Oszczędność naszych podopiecznych!

Wątek zakładam dla opisywania extremalnych przypadków oszczędności, które albo nawet nie przyszły by normalnie do głowy, albo są opowiadane jako wymyślone kawały...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#1 2013-03-03 21:08:09

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Oszczędność naszych podopiecznych!

Wątek zakładam dla opisywania extremalnych przypadków oszczędności, które albo nawet nie przyszły by normalnie do głowy, albo są opowiadane jako wymyślone kawały... Mamy tu bowiem do czynienia jednocześnie z "niemiecką" oszczędnością i oszczędnością cechującą osoby starsze. (Może np. komuś kazano suszyć pampersy?...)
  "Mój Dziadzio" też należy do takich b.b.oszczędnych....  Ostatnio doświadczyłem co oznacza pojęcie: "łamać się chlebem".  Córka dziadzia kupiła mu trochę przedwcześnie (bo już po tygodniu) kolejny "jego" chleb.  Oczywiście chyba bym wyleciał z pracy, gdybym wyrzucuł końcówkę starego... postanowiłem więc pomóc Dziadziowi i dojeść tą resztkę.  Okazała się tak twarda (dziadzio je ciemny, ciężki chleb), że bałem się ukroić go maszynką, bo albo złamała by się tarcza, albo zatarł silnik ;(  Nie wiem, jak on to je! - ja to łamałem po kawałku i rozmaczałem herbatą w ustach, by nie stracić zębów...

Offline

 

#2 2013-03-03 21:19:44

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Babcia (podopieczna mojej koleżanki) trzymała w sieni wodę w której gotowały się pyzy, aby po dwóch dniach ugotować na niej (no na tej wodzie) zupę.

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-03-03 21:20:52)

Offline

 

#3 2013-03-03 23:32:18

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

amelia napisał:

...... trzymała w sieni wodę w której gotowały się pyzy, aby po dwóch dniach ugotować na niej (no na tej wodzie) zupę.

Dobre! - kto da więcej? wink

Offline

 

#4 2013-03-04 10:05:59

kulka129
Member
Zarejestrowany: 2012-02-24
Posty: 38

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

T o ja wam napiszę moje przeżycia z innej pracy
W tamtym roku byłam trzy razy po dwa miesiące w De w pracy ale jako pomoc kuchenna i pracowałam u takiego ''sknerusa niemca ''że se nawet nie wyobrażacie
A więc  była to duża restauracja ,ludzi mnóstwo
Czasami się zastanawiałam że jak by oni wiedzieli że jedzą jeden po drugim to nie wiem czy byli by zadowoleni
Zbierałam ,wszystko kartofle masełko sos ,jajka po prostu wszystko to się nazywa oszczędność ,przez dwa miesiące nie jadłam ziemniaków bo wiedziałam ze wróciły ze stołu ,jedyne co tam jadłam to ryby ,bo zawsze były na świeżo smażone ,książkę by mozna było napisać ale przeżyłam
A gościu sam żadnej rodziny typu zona dzieci ,kasy foll i to się nazywa oszczędność

Offline

 

#5 2013-03-04 15:13:39

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

kulka129 napisał:

T o ja wam napiszę moje przeżycia z innej pracy
W tamtym roku byłam trzy razy po dwa miesiące w De w pracy ale jako pomoc kuchenna i pracowałam u takiego ''sknerusa niemca ''że se nawet nie wyobrażacie
A więc  była to duża restauracja ,ludzi mnóstwo
Czasami się zastanawiałam że jak by oni wiedzieli że jedzą jeden po drugim to nie wiem czy byli by zadowoleni
Zbierałam ,wszystko kartofle masełko sos ,jajka po prostu wszystko to się nazywa oszczędność ,przez dwa miesiące nie jadłam ziemniaków bo wiedziałam ze wróciły ze stołu ,jedyne co tam jadłam to ryby ,bo zawsze były na świeżo smażone ,książkę by mozna było napisać ale przeżyłam
A gościu sam żadnej rodziny typu zona dzieci ,kasy foll i to się nazywa oszczędność

To już chytrość, a nie oszczędność.

Offline

 

#6 2013-03-04 15:23:01

kulka129
Member
Zarejestrowany: 2012-02-24
Posty: 38

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

zgadzam się nie wspomnę ,że w  pokoju i łazience miałam tak zimno że na pauzie nie wychodziłam z pod ''kołdry''
bo hajcung był komputerowo włanczany co 2 godz na pół godz

Offline

 

#7 2013-03-04 17:06:52

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

kulka129 napisał:

zgadzam się nie wspomnę ,że w  pokoju i łazience miałam tak zimno że na pauzie nie wychodziłam z pod ''kołdry''
bo hajcung był komputerowo włanczany co 2 godz na pół godz

To ostrzezenie,zeby stolowac sie w domu:)A na serio,czy z talerzy tez zbieralas niedojedzone porcje?czy z polmiskow?Ale,tak czy siak to obrzydliwe !!!A niedawno byla afera z niby ogorkami z Hiszpanii,okazalo sie ze to w Niemczech pojawila sie bakteria okreznicy.

Offline

 

#8 2013-03-04 18:58:58

kulka129
Member
Zarejestrowany: 2012-02-24
Posty: 38

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Zdarzało się i z talerzy jak było coś do obkrojenia np.na zupę albo już widać było ze brak kartofli
raz były urodziny jakiegoś dziecka ,no i wiadomo jak to dzieci wszystko wybebłane razem ,na drugi dzień była zupa krem wszystko poszło
stwierdziłam że niemcy wszystko zjedzą naprawdę

Offline

 

#9 2013-03-04 20:10:54

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Dla POSZERZENIA wątku proponuję opis praktycznych, sprawdzonych rad, jak radzić sobie z takimi "oszczędnościami".
  Jeśli o mnie chodzi, to dla "mojego" dziadzia wszystko jest "po co".  Po co zmieniać pościel, prać ręczniki itp - trzeba oszczędzać Gelde... Nieprasowanie pościeli jest mi akurat na rękę, ale z niezmienianiem frotki do podcierania d.py to juz nie bardzo chciałem sie godzić.  Problem rozwiązałem łatwo - zmieniając szmatkę biorę nową taką samą i MOCZĘ JĄ w wodzie... Bardzo dokładny Dziadzio nie jest w stanie się zorientować.... wink

Offline

 

#10 2013-03-07 09:06:16

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

brawo ST..........tak właśnie należy robić. Załatwić sknery ich bronią.

Offline

 

#11 2013-03-07 21:59:02

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

A.... jeszcze przypomniało mi się... jak to nawet sasiedzi wtrącają się w "oszczędzanie":  Otóż "mój" dziadzio nie nie jest w stanie wychodzić na piętro, gdzie ja mam pokój.  Podczas prasowania było mi za gorąco, więc uchyliłem okno.  Po pewnym czasie dziadzio miał telefon od sąsiadów z pytaniem, czy zdaje sobie sprawę z tego, że jego Opiekun marnuje cenne ciepło....wink  Na szczęście nie musiałem nic wymyślać, tylko przypomniałem dziadziowi co robię i dlaczego uchyliłem sobie okno... wink

Offline

 

#12 2013-03-07 22:32:29

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

A.... jeszcze przypomniało mi się... jak to nawet sasiedzi wtrącają się w "oszczędzanie":  Otóż "mój" dziadzio nie nie jest w stanie wychodzić na piętro, gdzie ja mam pokój.  Podczas prasowania było mi za gorąco, więc uchyliłem okno.  Po pewnym czasie dziadzio miał telefon od sąsiadów z pytaniem, czy zdaje sobie sprawę z tego, że jego Opiekun marnuje cenne ciepło....wink  Na szczęście nie musiałem nic wymyślać, tylko przypomniałem dziadziowi co robię i dlaczego uchyliłem sobie okno... wink

Już sama zdążyłam się przekonać, że nie my nie powinniśmy narzekać na naszych sąsiadów. W Niemczech niby ich nie widać, ale interesują się co dzieje się na sąsiada podwórku, a robią to kuchnia cholernie dyskretnie:).

Offline

 

#13 2013-03-07 22:44:11

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

A.... jeszcze przypomniało mi się... jak to nawet sasiedzi wtrącają się w "oszczędzanie":  Otóż "mój" dziadzio nie nie jest w stanie wychodzić na piętro, gdzie ja mam pokój.  Podczas prasowania było mi za gorąco, więc uchyliłem okno.  Po pewnym czasie dziadzio miał telefon od sąsiadów z pytaniem, czy zdaje sobie sprawę z tego, że jego Opiekun marnuje cenne ciepło....wink  Na szczęście nie musiałem nic wymyślać, tylko przypomniałem dziadziowi co robię i dlaczego uchyliłem sobie okno... wink

Powiedz mi kolego w jakiej czesci Niemiec pracujesz?Moze w Szwabii?

Offline

 

#14 2013-03-08 20:39:09

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Za obydwoma razami trafiły mi się okolice Hannoveru, tyle że za pierwszym razem na pn-wsch, a teraz po przeciwnej stronie... i jeśli "Bóg da" to szybko się z tąd nie ruszę wink

Offline

 

#15 2013-03-11 20:38:58

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

iza46 napisał:

kulka129 napisał:

zgadzam się nie wspomnę ,że w  pokoju i łazience miałam tak zimno że na pauzie nie wychodziłam z pod ''kołdry''
bo hajcung był komputerowo włanczany co 2 godz na pół godz

To ostrzezenie,zeby stolowac sie w domu:)A na serio,czy z talerzy tez zbieralas niedojedzone porcje?czy z polmiskow?Ale,tak czy siak to obrzydliwe !!!A niedawno byla afera z niby ogorkami z Hiszpanii,okazalo sie ze to w Niemczech pojawila sie bakteria okreznicy.

Ta bakteria byla sprowadzona z Egiptu do niemiec w kielkach. Potem byla afera z truskawkami w ktorych tez byly bakterie tym razem sprowadzone z chin.

Offline

 

#16 2013-03-12 07:25:53

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Barbara45 napisała:"Ta bakteria byla sprowadzona z Egiptu do niemiec w kielkach. Potem byla afera z truskawkami w ktorych tez byly bakterie tym razem sprowadzone z chin."

Co za ulga, że bakterie nie pochodziły z niemieckiego g...a big_smile!

Offline

 

#17 2013-03-12 11:07:09

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ruda napisał:

Barbara45 napisała:"Ta bakteria byla sprowadzona z Egiptu do niemiec w kielkach. Potem byla afera z truskawkami w ktorych tez byly bakterie tym razem sprowadzone z chin."

Co za ulga, że bakterie nie pochodziły z niemieckiego g...a big_smile!

Jak widać, wszelkiego rodzaju bakterie ujawniające się w Niemczech są zawsze według nich z importu. O czym to świadczy? Niemcy swoją całą gospodarkę opierają na imporcie pracowników i dobór materialnych:). Są od tego zależni?????

Offline

 

#18 2013-03-12 12:15:25

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

jakniew napisał:

ruda napisał:

Barbara45 napisała:"Ta bakteria byla sprowadzona z Egiptu do niemiec w kielkach. Potem byla afera z truskawkami w ktorych tez byly bakterie tym razem sprowadzone z chin."

Co za ulga, że bakterie nie pochodziły z niemieckiego g...a big_smile!

Jak widać, wszelkiego rodzaju bakterie ujawniające się w Niemczech są zawsze według nich z importu. O czym to świadczy? Niemcy swoją całą gospodarkę opierają na imporcie pracowników i dobór materialnych:). Są od tego zależni?????

A skad  mieli by na to pieniadze ? Jezeli by wszystko kupowali zzagranicom ?     http://www.dw.de/analitycy-si%C4%99-pom … a-16291630 Niemcy eksportuja wiecej niz kupuja zza granica.    Co do artykulow spozywczych i ich jakosci to tez mozna pare rzeczy w Polsce znalesc  http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-p … nId,607699 http://biznes.newsweek.pl/sol-drogowa-w … 8,1,1.html itd

Offline

 

#19 2013-03-12 14:06:36

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

pfleger napisał:

jakniew napisał:

ruda napisał:

Barbara45 napisała:"Ta bakteria byla sprowadzona z Egiptu do niemiec w kielkach. Potem byla afera z truskawkami w ktorych tez byly bakterie tym razem sprowadzone z chin."

Co za ulga, że bakterie nie pochodziły z niemieckiego g...a big_smile!

Jak widać, wszelkiego rodzaju bakterie ujawniające się w Niemczech są zawsze według nich z importu. O czym to świadczy? Niemcy swoją całą gospodarkę opierają na imporcie pracowników i dobór materialnych:). Są od tego zależni?????

A skad  mieli by na to pieniadze ? Jezeli by wszystko kupowali zzagranicom ?     http://www.dw.de/analitycy-si%C4%99-pom … a-16291630 Niemcy eksportuja wiecej niz kupuja zza granica.    Co do artykulow spozywczych i ich jakosci to tez mozna pare rzeczy w Polsce znalesc  http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-p … nId,607699 http://biznes.newsweek.pl/sol-drogowa-w … 8,1,1.html itd

Oj pfleger, napisałam to jako żart, ale przyznasz że pracowników z importu coraz więcej do nich przybywa:).

Offline

 

#20 2013-03-12 15:46:27

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

do pfleger;

Co chcesz przez to powiedzieć? Że Polska to be, a szwabia to cacy??

Kiedyś Pietrzak śpiewał "dla jednych to piekło, dla innych to raj, a dla mnie, to mój kraj".

Nie mówię, że w Polsce jest dobrze, ale nie tobie o tym mówić!

My wszyscy narzekamy na nasz los i nasz kraj, a ty się wyśmiewasz zarówno z naszego kraju jak i z nas i tym się

różnimy.

Zgermanizowałeś się dokładnie i zatraciłeś godność  !!!

Już po raz enty ci mówię , zmień forum i nie cwaniakuj. To forum jest po to byśmy poczuli się lepiej, byśmy sobie

pomagali.

Powiedziałabym ci dokładniej, ale znów ci ręce opadną!!! "Mały człowieczku".

Offline

 

#21 2013-03-12 16:44:12

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

amelia napisał:

do pfleger;

Co chcesz przez to powiedzieć? Że Polska to be, a szwabia to cacy??

Kiedyś Pietrzak śpiewał "dla jednych to piekło, dla innych to raj, a dla mnie, to mój kraj".

Nie mówię, że w Polsce jest dobrze, ale nie tobie o tym mówić!

My wszyscy narzekamy na nasz los i nasz kraj, a ty się wyśmiewasz zarówno z naszego kraju jak i z nas i tym się

różnimy.

Zgermanizowałeś się dokładnie i zatraciłeś godność  !!!

Już po raz enty ci mówię , zmień forum i nie cwaniakuj. To forum jest po to byśmy poczuli się lepiej, byśmy sobie

pomagali.

Powiedziałabym ci dokładniej, ale znów ci ręce opadną!!! "Mały człowieczku".

Nie dyskutuje z Pania.Nie ma sensu odpowiadac Pani na Pani teorie.I po raz kolejny prosze mi nie wmawiac rzeczy ktore tu nie napisalem.Zycze powodzenia w zyciu.

Offline

 

#22 2013-03-12 18:26:49

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

No cóż, wklejone przez pflegera linki nijak się mają do tematu.

Offline

 

#23 2013-03-12 18:38:19

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

jakniew napisał:

No cóż, wklejone przez pflegera linki nijak się mają do tematu.

Za to twoj komentarz z godziny 11:07 calkowicie.

Offline

 

#24 2013-03-12 18:53:30

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

jakniew napisał:

No cóż, wklejone przez pflegera linki nijak się mają do tematu.

Nie atakujcie Pflegera kobiety,musze napisac to.Kazdy tu na forum cos wnosi w rozny sposob.A rece opadaja jak czytam o tych stlamszonych przez rodziny i durne agencje Polkach.Czy to juz choroba,ze rodaczki sa takie zdolowane i bez poczucia wlasnej wartosci.Obojetnie,czy to pomoc domowa,czy nie .Godza sie na podle warunki a pozniej prosza tu o pomoc ,bo nie moga wywalczyc podwyzki,czy zaplaty za podroz lub czasu wolnego.Pfleger moze i "brutalny" ale realia niemieckie zna i niech pisze!!!!KAZDY TU WAZNY JEST DLA MNIE.

Offline

 

#25 2013-03-12 19:14:12

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

amelia napisał:

do pfleger;

Co chcesz przez to powiedzieć? Że Polska to be, a szwabia to cacy??

Kiedyś Pietrzak śpiewał "dla jednych to piekło, dla innych to raj, a dla mnie, to mój kraj".

Nie mówię, że w Polsce jest dobrze, ale nie tobie o tym mówić!

My wszyscy narzekamy na nasz los i nasz kraj, a ty się wyśmiewasz zarówno z naszego kraju jak i z nas i tym się

różnimy.

Zgermanizowałeś się dokładnie i zatraciłeś godność  !!!

Już po raz enty ci mówię , zmień forum i nie cwaniakuj. To forum jest po to byśmy poczuli się lepiej, byśmy sobie

pomagali.

Powiedziałabym ci dokładniej, ale znów ci ręce opadną!!! "Mały człowieczku".

Amelio to JA pisalam i pytalam ST czy pracuje w Szwabii nie wyczytalam w zadnym wpisie Pflegera aby pisal ze Polska jest be,a Szwabia cacy.Czemu tyle zlego? A tak wogole to czemu ma zmienic forum -kazdemu wolno kochac to milosci slodkie prawo -jak w przedwojennej piosence.Jemu rowniez.Mysle ze nie stane sie wrogiem jestem obiektywna.

Offline

 

#26 2013-03-12 20:49:29

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Nie , nie będziesz moim wrogiem ahha.  Masz prawo do wyrażania swoich opinii w końcu nie jesteśmy tacy sami i dobrze że się różnimy, bo byłoby bardzo nudno.

Ja tylko powiem dlaczego pozwoliłam sobie na taką opinię . Otwierałaś te linki, które w swoim poście ten człowiek umieścił? W jakim celu?
Nie chce mi się szukać i cytować jego wypowiedzi w których obraża opiekunki.
Ogólnie mówiąc krytykuje, obraża wszystko co polskie a słodzi "sąsiadom". Wymądrza się, wyśmiewa a nie pomaga.
Wyraziłam swoje zdanie , ale jeśli masz inne zdanie na ten temat , to też Ci wolno. Wolno Ci też mnie skrytykować i wcale, ale to wcale się nie obrażam.

Pozdrawiam Cię ciepło mimo mrozu za oknem.

Offline

 

#27 2013-03-12 20:55:13

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Oj, i z żartu zrobiła się wielka draka o nic smile

Niektórzy kierują się mottem: nie Niemcy mi wrogiem tylko ich euro przyjacielem smile Tylko, żeby która znowu focha nie strzeliła i się nie obraziła.

A tak na poważnie to dziewczyny wyluzujcie. Nie widzę, żeby tu pfleger ani cwaniakował ani zanadto się  wymądrzał. A co do wpisu, który tak zirytował niektóre z nas, to poniekąd ma rację.
No Amelia sama przyznaj: czy u nas jest takie wszystko cacy? NIE! Co chwila jakaś afera na jaw wychodzi. Więc nie szukajmy złego u sąsiada, sami nie będąc w porządku  smile

Offline

 

#28 2013-03-12 21:10:49

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ewal8 napisał:

Oj, i z żartu zrobiła się wielka draka o nic smile

Niektórzy kierują się mottem: nie Niemcy mi wrogiem tylko ich euro przyjacielem smile Tylko, żeby która znowu focha nie strzeliła i się nie obraziła.

A tak na poważnie to dziewczyny wyluzujcie. Nie widzę, żeby tu pfleger ani cwaniakował ani zanadto się  wymądrzał. A co do wpisu, który tak zirytował niektóre z nas, to poniekąd ma rację.
No Amelia sama przyznaj: czy u nas jest takie wszystko cacy? NIE! Co chwila jakaś afera na jaw wychodzi. Więc nie szukajmy złego u sąsiada, sami nie będąc w porządku  smile

I tak trzymac.Zycie nam doklada co niemiara na plecy My nie musiamy.Dzieki ewal8.Na luz trzeba wrzuciac i tyle ja wrzucam.

Offline

 

#29 2013-03-12 21:24:48

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

amelia napisał:

Nie , nie będziesz moim wrogiem ahha.  Masz prawo do wyrażania swoich opinii w końcu nie jesteśmy tacy sami i dobrze że się różnimy, bo byłoby bardzo nudno.

Ja tylko powiem dlaczego pozwoliłam sobie na taką opinię . Otwierałaś te linki, które w swoim poście ten człowiek umieścił? W jakim celu?
Nie chce mi się szukać i cytować jego wypowiedzi w których obraża opiekunki.
Ogólnie mówiąc krytykuje, obraża wszystko co polskie a słodzi "sąsiadom". Wymądrza się, wyśmiewa a nie pomaga.
Wyraziłam swoje zdanie , ale jeśli masz inne zdanie na ten temat , to też Ci wolno. Wolno Ci też mnie skrytykować i wcale, ale to wcale się nie obrażam.

Pozdrawiam Cię ciepło mimo mrozu za oknem.

No to pokaz gdzie kogos obrazam i wysmiewa.Ale znajac Pani odpowiedzi ,rzuci Pani jakims malo smiesznym haselkiem ze szkolnego podworka.Pozdrawiam i czekam na fragmenty  z moich wypowiedzi gdzie kogos obrazam.Man nadzieje ze poprze Pani tym razem swoje wypowiedzi argumentami,cytatmi.

Ostatnio edytowany przez pfleger (2013-03-12 21:31:20)

Offline

 

#30 2013-03-13 23:10:02

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Wracając do tematu..... wink  - za tydzień minie mi 2gi miesiąc pracy w obecnym miejscu, a ciagle odkrywam "nowe kwiatki" po moich dwóch poprzedniczkach. I zastanawiam się, kto tu bardziej wprowadzał kuriozalne oszczędnosci - "mój" dziadek, czy moje poprzeniczki...  Co chwilę natykam sie na zbiory umytych, posegregowanych jednorazowych tacek (np, po mielonym miesie), jednorazowych miseczek (po np. "matijasach" - to takie śledzie), jakichć przedatowanych dawno resztek np. przypraw starannie obwiazanych gumka, pomytych używanych wcześniej plastikowych woreczkach, popakowanych w woreczki i zakręconych gumka koreczkach, korkach, kapselkach....., zabrudzonych od wielokrotnego uzywania jednorazowych rękawiczek, pociętych na szmaty starych podkoszulkach i prześcieradłach,  gazetach przykrywających kuchenne szafki (od góry)......itp!  A w piwnicy.... słoiki, kubeczki, zakrętki, woreczki.... jak na jakiejś zapadłej wsi kilkadziesiąt lat temu!!! a nie w domu, w willowej dzielnicy u bogatego Niemca!
No i tak się zastanawiam... komu przypisać te absurdalne "oszczędności"?  Może i "mój" dziadek maczał częściowo w tym palce, ale nie przypisuję mu więcej jak 10-20%  w tym udziału.... wink

Offline

 

#31 2013-03-13 23:36:15

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

Wracając do tematu..... wink  - za tydzień minie mi 2gi miesiąc pracy w obecnym miejscu, a ciagle odkrywam "nowe kwiatki" po moich dwóch poprzedniczkach. I zastanawiam się, kto tu bardziej wprowadzał kuriozalne oszczędnosci - "mój" dziadek, czy moje poprzeniczki...  Co chwilę natykam sie na zbiory umytych, posegregowanych jednorazowych tacek (np, po mielonym miesie), jednorazowych miseczek (po np. "matijasach" - to takie śledzie), jakichć przedatowanych dawno resztek np. przypraw starannie obwiazanych gumka, pomytych używanych wcześniej plastikowych woreczkach, popakowanych w woreczki i zakręconych gumka koreczkach, korkach, kapselkach....., zabrudzonych od wielokrotnego uzywania jednorazowych rękawiczek, pociętych na szmaty starych podkoszulkach i prześcieradłach,  gazetach przykrywających kuchenne szafki (od góry)......itp!  A w piwnicy.... słoiki, kubeczki, zakrętki, woreczki.... jak na jakiejś zapadłej wsi kilkadziesiąt lat temu!!! a nie w domu, w willowej dzielnicy u bogatego Niemca!
No i tak się zastanawiam... komu przypisać te absurdalne "oszczędności"?  Może i "mój" dziadek maczał częściowo w tym palce, ale nie przypisuję mu więcej jak 10-20%  w tym udziału.... wink

No to wiesz jak dorobil sie domu w Willowej dzielnicy:Oszczędnością!!  wink

Offline

 

#32 2013-03-14 00:12:56

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

Wracając do tematu..... wink  - za tydzień minie mi 2gi miesiąc pracy w obecnym miejscu, a ciagle odkrywam "nowe kwiatki" po moich dwóch poprzedniczkach. I zastanawiam się, kto tu bardziej wprowadzał kuriozalne oszczędnosci - "mój" dziadek, czy moje poprzeniczki...  Co chwilę natykam sie na zbiory umytych, posegregowanych jednorazowych tacek (np, po mielonym miesie), jednorazowych miseczek (po np. "matijasach" - to takie śledzie), jakichć przedatowanych dawno resztek np. przypraw starannie obwiazanych gumka, pomytych używanych wcześniej plastikowych woreczkach, popakowanych w woreczki i zakręconych gumka koreczkach, korkach, kapselkach....., zabrudzonych od wielokrotnego uzywania jednorazowych rękawiczek, pociętych na szmaty starych podkoszulkach i prześcieradłach,  gazetach przykrywających kuchenne szafki (od góry)......itp!  A w piwnicy.... słoiki, kubeczki, zakrętki, woreczki.... jak na jakiejś zapadłej wsi kilkadziesiąt lat temu!!! a nie w domu, w willowej dzielnicy u bogatego Niemca!
No i tak się zastanawiam... komu przypisać te absurdalne "oszczędności"?  Może i "mój" dziadek maczał częściowo w tym palce, ale nie przypisuję mu więcej jak 10-20%  w tym udziału.... wink

ST, odpowiem Ci krótko, to atawizm po komunizmie kiedy u nas takich rzeczy nie było, a jak towar trafił z zagranicy w kolorowych plastikowych pojemnikach, to się je myło i używało do czegoś innego. Szmat i szmatek do mycia, ścierania też nie było, więc się cięło starą zużytą garderobę. Tak więc niektórym paniom to zostało s i ę. Osobiście nie znoszę takiego zbieractwa i też trafiałam w miejsca gdzie obfitował podobny "spadek". Wiem także, że niektóre gospodynie w swoich domkach nakrywają górne szafki papierami, aby nie trzeba było zmywać tłustego, kuchennego kurzu co mnie zdziwiło, a inne osoby zdziwiło, że ja takich wynalazków nie stosuję. Jak widzisz, co dom to obyczaj a to się przenosi nawet na "domy pracy".

Offline

 

#33 2013-03-14 10:58:46

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Oj te gazety na kuchennych szafkach.... Moja matka tez tak miala zamiast raz w miesiacu lub czesciej wytrzec kuchenne meble tak by sie brud do tluszczu kuchennego nie przylejal, obkladala szafki gazeta ktore byly zmieniane moze raz na pol roku albo i zadziej. Ja w swojej kuchni meble tak zaplanowalam ze w zasadzie wiekszosc szafek i mebli w kuchni moge bez problemu w kilka minut powycierac bez wspinania sie po drabinie. Jak sie na biezaco sprzata to sie zaden tluszcz na meblach nie ma prawa " w centymetrowych warstwach " odkladac.

Co do pojemnikow po wszelakich produktach spozywczych to znajdowalam takowe w zamrazarce u niemcow. Byly one stosowane niestety przez poprzedniczki choc odpowiednio do tego celu przeznaczonych pojemnikow prozniowych w domu nie brakowalo. Ba nawet byly specjalne folje ktore mozna bylo hermetycznie zaklejic i te rowniez nie byly uzywane. Jakies zupy, sosy, ugotowane mieso , szynke lub salami pozawijane w zwykla folie lub w jakis pojemnikach po jogurtach czy folie aluminiowa znajdowalam w zamrazarkach.

Offline

 

#34 2013-03-14 12:29:58

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Co do tych tacek czy plastikowych opakowaniach, to mozna znalezsc w wielu niemieckich domach, umyte w woreczkach.Dlaczego?.W Niemczech takie odpatki nie wyrzuca sie z normalnymi smieciami,tylko wystawia sie przed dom w zoltych workach, przewaznie co 3-4 tygodnie.Wiec na pierwszy rzut oka mozna stwierdzic ze skapcy niesamowici skoro w kuchni trzymaja takie rzeczy.Co nie znaczy ze sa skapcy jak wrzedzie.Co innego z jedzeniem jezeli ktos nie wyrzuca, w mlodosci przez wojne przezyl glod, to potem na starosc wielu to zostaje, takie oszczedzanie.

Offline

 

#35 2013-03-14 23:16:22

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Tak..... ja też myśle, że to pozostałość z czasów socjalistycznych, kiedy to rządził Gomółka, niczego nie było, na stacjonarny tel czekało się kilkanaście lat (moi rodzice 13lat), kolorowe tv dopiero miały się pojawić, a handy, laptopy i internet to nawet w literaturze SF nie wystepowały... wink  No więc jeśli takie "dinozaury" wyjeżdżają z Polski w Świat, to jak tu sie potem dziwić, że na widok polskiego Opiekuna Niemcy biegną na strych, by już na wstępie okazać mu sympatię i obdarować starymi, niepotrzebnymi rzeczami ... wink

Offline

 

#36 2013-03-15 09:31:08

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

hmmmmmmmmmm kto nie myje często NA meblach kuchennych to jemu bez różnicy ile na nich jest tłuszczu!!!!!!!!! Ja też używam papierów na meblach żeby wymienić  je 1 raz na miesiąc!!!!!!!!  Przy wymianie  papieru nie ma pracy, a szorowanie mebli to koszmar!!!!!!!!!
Polecem ta metodę .jest świetna!!!!!!!!!!!!!1 big_smile

Offline

 

#37 2013-03-15 12:26:00

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

KRYSIA5555 napisał:

hmmmmmmmmmm kto nie myje często NA meblach kuchennych to jemu bez różnicy ile na nich jest tłuszczu!!!!!!!!! Ja też używam papierów na meblach żeby wymienić  je 1 raz na miesiąc!!!!!!!!  Przy wymianie  papieru nie ma pracy, a szorowanie mebli to koszmar!!!!!!!!!
Polecem ta metodę .jest świetna!!!!!!!!!!!!!1 big_smile

Ja wycieram meble w kuchni raz w tygodniu bez papierow.

Offline

 

#38 2013-03-15 13:27:01

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

Tak..... ja też myśle, że to pozostałość z czasów socjalistycznych, kiedy to rządził Gomółka, niczego nie było, na stacjonarny tel czekało się kilkanaście lat (moi rodzice 13lat), kolorowe tv dopiero miały się pojawić, a handy, laptopy i internet to nawet w literaturze SF nie wystepowały... wink  No więc jeśli takie "dinozaury" wyjeżdżają z Polski w Świat, to jak tu sie potem dziwić, że na widok polskiego Opiekuna Niemcy biegną na strych, by już na wstępie okazać mu sympatię i obdarować starymi, niepotrzebnymi rzeczami ... wink

To znaczy, ze meble masz oklejone papierem? Nie słyszałam dotąd o takim sposobie big_smile

Offline

 

#39 2013-03-15 19:40:24

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

haaaaaaaaaaaaaaaaaaa Simonko kochanie.................nie, nie mam oklejonych mebli papierem tylko na górze wiszących szafek leżą papiery!!!!!!!!!! b. ładne, szare, których nie widac z dołu, a super spełniają swoją funkcje!!!!!!!!!!
A Basie podziwiam że mimo zapracowania ma czas na takie szorowanko!!!!!!!!!!!! Ale każdy lubi cos innego!!!!!!!!!

Ostatnio edytowany przez KRYSIA5555 (2013-03-15 19:42:08)

Offline

 

#40 2013-03-15 19:52:47

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

A..... to zmienia postać rzeczy i uwazam, ze pomysł bardzo dobry, bo faktycznie tam sie zbiera fuj...fuj...fuj......




KRYSIA5555 napisał:

haaaaaaaaaaaaaaaaaaa Simonko kochanie.................nie, nie mam oklejonych mebli papierem tylko na górze wiszących szafek leżą papiery!!!!!!!!!! b. ładne, szare, których nie widac z dołu, a super spełniają swoją funkcje!!!!!!!!!!
A Basie podziwiam że mimo zapracowania ma czas na takie szorowanko!!!!!!!!!!!! Ale każdy lubi cos innego!!!!!!!!!

Offline

 

#41 2013-03-15 21:27:17

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

KRYSIA5555 napisał:

haaaaaaaaaaaaaaaaaaa Simonko kochanie.................nie, nie mam oklejonych mebli papierem tylko na górze wiszących szafek leżą papiery!!!!!!!!!! b. ładne, szare, których nie widac z dołu, a super spełniają swoją funkcje!!!!!!!!!!
A Basie podziwiam że mimo zapracowania ma czas na takie szorowanko!!!!!!!!!!!! Ale każdy lubi cos innego!!!!!!!!!

Ja niczego nie szoruje po prostu mam otwarta na jadalnie kuchnie tak urzadzona ze mam tylko dwie niezaduze wiszace szafki a reszta mebli w kuchni na wysokosci 160cm i blat kuchenny oraz jak najmniej dekoracji i wszelakich ozdubek, kubeczkow, dzbaneczkow itp. na ktorych zbiera sie brud. Wytarcie gornej powierzchni mebli zajmuje doslownie kilka minut bez szorowania.

Offline

 

#42 2013-03-15 22:33:54

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

KRYSIA5555 napisał:

Ja też używam papierów na meblach żeby wymienić  je 1 raz na miesiąc!!!!!!!!  Przy wymianie  papieru nie ma pracy, a szorowanie mebli to koszmar!!!!!!!!!
Polecem ta metodę .jest świetna!!!!!!!!!!!!!1 big_smile

Niestety nie tak do końca....;(  Papiery które pozdejmowałem nie zabezpieczyły dokładnie boków, natomiast krawędzie drzwiczek i tak były poza papierami (inaczej papiery-gazety musiały by wystawać i zaczepiać o drzwiczki przy każdym otwieraniu).  Krawędzie drzwiczek lepiły się więc od brudnego starego tłuszczu i ledwo je domyłem... ;(

Offline

 

#43 2013-03-15 22:40:56

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

simona1961 napisał:

....To znaczy, ze meble masz oklejone papierem? Nie słyszałam dotąd o takim sposobie big_smile

...stare gazety były poukładane na kuchennych, wiszących szafkach (niewiele pod sufitem), by zamiast raz na jakiś czas je przetrzeć (te szafki), to wymieniać gazety (przypuszczam że 2x/rok)

Offline

 

#44 2013-03-15 22:46:32

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

No i jeszcze co do tych papierów i innych absurdalnych oszczędności...  w sumie to by mi "wisiało" co moje poprzedniczki robiły, ale uderza to teraz we mnie - bo "dziadek" się dopytuje, czy aby nie zapomniałem poukładać nowych papierów ;(

Offline

 

#45 2013-03-15 23:11:11

pandora56
New member
Zarejestrowany: 2013-02-20
Posty: 4

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Witajcie ,czytam was od pewnego czasu i porownuje ze zmienniczka co tu jest od 6 lat na zmiany ,to znaczy uciekaly inne od babki a ona trwala dalej ,wiele do zyczenia jej "kolezenstwo " z corka matki ale od 6 lat nocki jak upior z luwru ,powinno nie byc mnie tu od roku ale tym razem wywalczylam od corki tabletki na spanie ,ma 91 lat i zyczylabym sobie takiego zdrowia jak ona ,ale co wy na to jak telefonicznie mowie co i jak i pytam a odpowiedz dostaje "uciekaly bo wyzej sraly jak dupe mialy " nie wiem czy mam sie smiac czy tez plakac jak alzheimer ganial po pokojach ,walil piesciami w drzwi wejsciowe (szkoda sasiadow ) krzyczal ,zapalal swiatla a ty wyskakiwalas jak z procy i w dodatku od rana do nocy spiewaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.......pozdrawiam wszystkich serdecznie ,nie robcie z siebie malych ludzi przed nimi i nie wlazcie im w tylek ..niech to nam spadnie wreszcie z glowy bo kasa przeslania oczy .....

Offline

 

#46 2013-03-15 23:21:01

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

No i jeszcze co do tych papierów i innych absurdalnych oszczędności...  w sumie to by mi "wisiało" co moje poprzedniczki robiły, ale uderza to teraz we mnie - bo "dziadek" się dopytuje, czy aby nie zapomniałem poukładać nowych papierów ;(

Hahaha, no to pozostał Ci "spadek" i popatrz jak dziadek nawykł do papierowych serwetek na szafkach. Nie uznaję takich wynalazków, nie uważam też że daje to jakieś ułatwienie. Kurz leżący na papierze roznosi się po kuchni, papier przyjmuje kuchenne zapachy, jakiż to problem przynajmniej raz na tydzień powycierać szafki ? Jaka w tym oszczędność? ST popieram Ciebie:).

Offline

 

#47 2013-03-16 23:14:29

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

pandora56 napisał:

Witajcie ,czytam was od pewnego czasu i porownuje ze zmienniczka co tu jest od 6 lat na zmiany ,to znaczy uciekaly inne od babki a ona trwala dalej ,wiele do zyczenia jej "kolezenstwo " z corka matki ale od 6 lat nocki jak upior z luwru ,powinno nie byc mnie tu od roku ale tym razem wywalczylam od corki tabletki na spanie ,ma 91 lat i zyczylabym sobie takiego zdrowia jak ona ,ale co wy na to jak telefonicznie mowie co i jak i pytam a odpowiedz dostaje "uciekaly bo wyzej sraly jak dupe mialy " nie wiem czy mam sie smiac czy tez plakac jak alzheimer ganial po pokojach ,walil piesciami w drzwi wejsciowe (szkoda sasiadow ) krzyczal ,zapalal swiatla a ty wyskakiwalas jak z procy i w dodatku od rana do nocy spiewaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.......pozdrawiam wszystkich serdecznie ,nie robcie z siebie malych ludzi przed nimi i nie wlazcie im w tylek ..niech to nam spadnie wreszcie z glowy bo kasa przeslania oczy .....

Kochaniutka... napisz jeszcze raz, co chciałaś przekazać, bo może prócz mnie jeszcze ktoś nie pokumał, a chyba to coś ciekawego.....  ;(

Ostatnio edytowany przez ST (2013-03-16 23:16:16)

Offline

 

#48 2013-03-16 23:20:39

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST -  I JA TEŻ TAKA SAMA NIEKUMATA:)smilesmile

Offline

 

#49 2013-03-17 12:05:32

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Pomiędzy wszystkimi wierszami pandora chyba opisała swoje Stelle, ujmując w wierszu pierwszym, że ona podołała przetrzymać u babki od której uciekały opiekunki, tylko nie do końca pojmuję, kto posumował te "ucieczki", że "wyżej ..... itd." Podopieczna? Rodzina podopiecznej? Firma? Niestety pandora ale z Twojego wpisu wyziera chaos z którego nic nie kumamy.

Offline

 

#50 2013-03-17 18:27:18

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Powiedziałabym, że ten post to nie chaos, a bełkot, ale ok, jesteśmy miłe i wyrozumiałe przecież smile.

Offline

 

#51 2013-03-17 18:33:19

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

No cóż, póki Pandora nie wyjaśni "co poeta miał na myśli" możemy jedynie zgadywać, a po wyjaśnieniach Pandory zobaczymy, kto był najbliższy prawdy wink - może nawet jakaś bukmacherka? wink

Offline

 

#52 2013-03-17 19:25:26

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

No cóż, póki Pandora nie wyjaśni "co poeta miał na myśli" możemy jedynie zgadywać, a po wyjaśnieniach Pandory zobaczymy, kto był najbliższy prawdy wink - może nawet jakaś bukmacherka? wink

ST, Twoja propozycja jest ciekawa:)

Offline

 

#53 2013-03-17 19:35:40

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Moja interpretacja tekstu wink..
Autorka jest od roku u 91 letniej babci co ma "konske zdrowie" ale Alzheimer.Zmienniczka byla /jest tam od 6 lat ,mysli ze jest dobra kolezanka corki.Pytalam sie czemu poprzedniczki rezygnowaly ,uslyszala w sluchawce ze Mialy duze wymagania.Jak przyjecha to babcia w nocy nie spala i w nocy byla aktywna, glosna ,autorka zaproponowala zeby babcia dostala od lekarza tabletki na sen.

Ma ktos inna interpretacje ?wink

Offline

 

#54 2013-03-17 20:24:25

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

pfleger napisał:

Moja interpretacja tekstu wink..
Autorka jest od roku u 91 letniej babci co ma "konske zdrowie" ale Alzheimer.Zmienniczka byla /jest tam od 6 lat ,mysli ze jest dobra kolezanka corki.Pytalam sie czemu poprzedniczki rezygnowaly ,uslyszala w sluchawce ze Mialy duze wymagania.Jak przyjecha to babcia w nocy nie spala i w nocy byla aktywna, glosna ,autorka zaproponowala zeby babcia dostala od lekarza tabletki na sen.

Ma ktos inna interpretacje ?wink

Interpretacja dobra, ale na końcu napisała, żeby kasa nie przesłaniała nam oczy. Skoro jej poprzedniczki uciekały od babci z końskim zdrowiem i nie mogły znieść jej nocnego śpiewania tudzież walenia do drzwi sąsiadów to chyba kasa nie przesłoniła ich oczu, nawet za cenę załatwienia tabletek nasennych.

Offline

 

#55 2013-03-18 00:13:25

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

A oto moja interpretacja (po dokładnym wgłębieniu się w tekst):
Jesteśmy (My = Forumowicze) porównywani ze zmienniczkami, ale one pouciekały, a my zostaliśmy!  Ostatnia zmienniczka koleżankowała się kiedyś z córką matki (z reguły córki mają jakąś matkę - mój przypis), ale od 6-ciu lat woli Upiora z Luwru.
Autorki nie powinno być w pracy już od roku, ale ta córka, która ma 91lat, dała jej tableti i śpi zamiast wracać do PL.  Śni jej się, że telefonując ucieka przed Alzheimerem, który wali pięściami po drzwiach sąsiadów i żeby mu uciec, wystrzeliwuje się z procy, a przy tym cały dzień śpiewa.
Całość kończy się "Odezwą do Narodu" ! ............... tak, pewnie o to chodziło wink

Offline

 

#56 2013-03-18 00:22:43

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST,a poza tym wszyscy zdrowi big_smile?

Interpretacja super, a "Odezwa do narodu" zasługuje na owację na stojąco wink.
Się już może nie wgłębiaj, co big_smile?

Dobranoc smile

Offline

 

#57 2013-03-18 01:03:32

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

A oto moja interpretacja (po dokładnym wgłębieniu się w tekst):
Jesteśmy (My = Forumowicze) porównywani ze zmienniczkami, ale one pouciekały, a my zostaliśmy!  Ostatnia zmienniczka koleżankowała się kiedyś z córką matki (z reguły córki mają jakąś matkę - mój przypis), ale od 6-ciu lat woli Upiora z Luwru.
Autorki nie powinno być w pracy już od roku, ale ta córka, która ma 91lat, dała jej tableti i śpi zamiast wracać do PL.  Śni jej się, że telefonując ucieka przed Alzheimerem, który wali pięściami po drzwiach sąsiadów i żeby mu uciec, wystrzeliwuje się z procy, a przy tym cały dzień śpiewa.
Całość kończy się "Odezwą do Narodu" ! ............... tak, pewnie o to chodziło wink

ST, ale super opowieść!!! Naśmiałam się czytając Twoją interpretację. Bez tabletek nasennych, bez towarzystwa Alzheimera walącego do drzwi, wystrzeliwuję się teraz do łóżka:)smilesmile z Odezwą do Narodu. Dobranooooccc!!!

Ostatnio edytowany przez jakniew (2013-03-18 08:57:58)

Offline

 

#58 2013-03-18 23:20:04

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Dzieki za uznanie wink - może Pandora56 znów coś napisze... jak ja znacie, to ją poproście o kolejny wpis... a ja przetłumaczę  wink

Offline

 

#59 2013-03-19 09:43:29

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

wracam do tematu ....ja nigdy nie trafiłam na chytrą podopieczną .Jeżeli byli  nawet oszczędni, to ja miałam wszystko!!
Nawet dostawałam na wolny dzień "kieszonkowe"../20,  lub 10 EUR/......majątek!!! Ale na  opłatę parkingową wystarczyło!!

Ostatnio edytowany przez KRYSIA5555 (2013-03-21 11:59:43)

Offline

 

#60 2013-03-19 15:48:22

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Do poczytania, artykuł o oszczędności Niemców:). Proszę nie mylić oszczędności z chytrością:)

http://www.dw.de/z-w%C4%99%C5%BCem-w-kieszeni/a-5842207

Offline

 

#61 2013-03-19 16:05:42

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

jakniew napisał:

Do poczytania, artykuł o oszczędności Niemców:). Proszę nie mylić oszczędności z chytrością:)

http://www.dw.de/z-w%C4%99%C5%BCem-w-kieszeni/a-5842207

W Aldi czy Lidl jakosc bardzo dobra,a wiele produktow w tych marketach produkuja znane Firmy,tylko ze nazwe produktu daja inna i sa tansze.

Offline

 

#62 2013-03-19 16:22:28

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Sama robie zakupy główniew Aldi,czasem w Edece.Tu tak jak i u nas wszystko drozeje niezauwazalnie i tak samo jak u nas Niemcy robią zakupy w dyskontach.Oszczędzaja wszędzie i na wszystkim,różnica jest taka ,że oni są też nauczeni odkładać pieniądze  a Polacy wciąz jeszcze i bardzo powoli sie tego uczą,ci którzy maja co odłożyć rzecz jasna..........................

Offline

 

#63 2013-03-19 23:24:14

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

pfleger napisał:

...... wiele produktow w tych marketach produkuja znane Firmy,tylko ze nazwe produktu daja inna i sa tansze.

Jak w "Biedronce".... wink

Offline

 

#64 2013-03-19 23:30:01

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

kasia63 napisał:

........ci którzy maja co odłożyć rzecz jasna........

....niestety, ostatnie 2 lata mordowałem się ze sprzedażą produktów finansowych (ubezpieczenia, oszczędzanie, inwestowanie) i stwierdzam, że takich osób w Polsce to już ze świecą się nie znjdzie.... ;(  (ci co mają, to sami dawno wiedzą co zrobić ze swoimi pieniędzmi)

Offline

 

#65 2013-03-19 23:38:43

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

....a co do tematu, to z "mojej łączki":  moje poprzedniczki cięły na kawałki wszelkie papiery, które nie były w całości zapisane - pisma, listy, reklamy (to rzadko, bo całe kolorowe), a szczególnie koperty (cała tylna str biała!- jakież to pole do oszczędności!).  Karteczki te były układane na parapecie i tam się wszystko zapisywało.  Jak dziadek zobaczył że wyrzucam zużytą kopertę, to pokazałem mu zgrabny notesik, który kupiłem za 54centy w markecie.  Nic nie powiedział, więc sadzę, że to nie był jego wymóg, ale poprzedniczki chciały mu się podlizać wink

Offline

 

#66 2013-03-21 12:12:07

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

przeczytałam wszystkie posty na temat oszczędności Niemców!!!!!! Wiecie co może my zamiast się obrażać  powinnyśmy przejąć niektóre rozwiązania  czy metody oszczędzania. Kiedyś moj podopieczny powiedział mi że" jak idę na zakupy to mam brać ze sobą torby 2 szt, takie lodówki ze specjalnej folii i 2 szt normalne reklamówki...", ja byłam zdziwiona, pytam po co? A dziadek mi mówi że on mi wyliczy ile miesięcznie wydaję na reklamówki!!!!!!!!!! On nie był złośliwy, ani wredny, mówił normalnie spokojnie bez wyrzutów itd........ Mówię ok,,,,,,twoja kasa twoje zasady!!!!!!!!!! nie pamiętam ile wtedy wyszło wyliczenie miesięczne czy roczne, ale wiem że byłam zaskoczona formą podejścia do tego co chciał osiągnąć!!!!!!!!!
Znam Polakom którym " się nie przelewa" ale cały dzień mają właczone światło w przedpokoju bo" nie będą ślepnąć", ale biedni są starsznie , ale na luksus ogromnych opłat za prąd ich stać, a więc  niektóra oszczędność Niemców może być dla nas przykładem!!!!!!!!!!!
wystarczy zadać sobie trud i policzyć ile zaoszczędzimy i co za to możemy sobie kupić!!!!!!!

Ostatnio edytowany przez KRYSIA5555 (2013-03-23 12:01:00)

Offline

 

#67 2013-03-21 12:32:07

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

KRYSIA5555 napisał:

przeczytałam wszystkie posty na temat oszczędności Niemców!!!!!! Wiecie co może my zamiast się obrażać  powinnyśmy przejąć niektóre rozwiązania  czy metody oszczędzania. Kiedyś moj podopieczny powiedział mi że" jak idę na zakupy to mam btrać ze sobą torby 2 szt, takie lodówki ze specjalnej folii i 2 szt normalne reklamówki...", ja byłam zdziwiona, pytam po co? A dziadek mi mówi że on mi wyliczy ile miesięcznie wydaję na reklamówki!!!!!!!!!! On nie był złośliwy, ani wredny, mówił normalnie spokojnie bez wyrzutów itd........ Mówię ok,,,,,,twoja kasa twoje zasady!!!!!!!!!! nie pamiętam ile wtedy wyszło wyliczenie miesięczne czy roczne, ale wiem że byłam zaskoczona formą podejścia do tego co chciał osiągnąć!!!!!!!!!
Znam Polakom którym " się nie przelewa" ale cały dzień mają właczone światło w przedpokoju bo" nie będą ślepnąć", ale biedni są starsznie , ale na luksus ogromnych opłat za prąd ich stać, a więc  niektóra oszczędność Niemców może być dla nas przykładem!!!!!!!!!!!
wystarczy zadać sobie trud i policzyć ile zaoszczędzimy i co za to możemy sobie kupić!!!!!!!

Co do tych platnych lub nie reklamowek musze napisac ,ze odkad pracuje w Niemczech stosuje "szmacianki"i w Polsce tez,takie z dluugimi uszami .Zarzucam na ramie i nie czuje ciezaru torby.Tzw",Muellbeutle " kupuje do koszy na smieci, do zuzytych pampersow,plastikow/jak niema zoltych  bezplatnych workow/.Krysiu jak musisz nosic lub rowerem wozisz zakupy kup 1 raz duza bawelniana torbe /ja mam z C&A za 1.50 euro/praktyczne do torebki i ekologiczne:)

Offline

 

#68 2013-03-21 20:44:02

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Tez uzywam tych bawelnianych toreb na zakupy. Nie urywaja sie tak jak plastikowe i zawsze mozna je wyprac. Z reguly mam w torebce lub plecaku jedna taka szara na zakupy na wszelki wypadek jak bym po drodze do domu cos kupila. Jak w piekarni proponuja mi foliowa reklamowke to odmawiam i wyciagam swoja bawelniana.

Jest kika latwych i powszechnie stosowanych sposobow na oszczedzanie ktore nie sa sknerstwem.

Nakladki na prysznice i krany zmniejszaja zuzycie wody choc ma sie wrazenie ze pod prysznicem leci tyle samo wody co lecialo a to tylko powietrze.

Energooszczedne lampy LED sa w tej chwili wszedzie juz dostepne i nawet zarowki LED do lamp Halogenowych. Roznica zuzytej energi elektrycznej jest ogromna, swiatlo ma co prawda zimny odcien ale swieci jasno i zapala sie od razu bez "rozgrzewania" jak przy niektorych zarowkach energooszczednych. Kupilam chyba 2 lub 3 miesiecy temu w ALDI duza stojaca almpe LED za 49 euro. Oswietla pokoj lepiej niz caly zyrandol z 4 zarowkami po 40 watt kazda a ta jedna lampa zuzywa ok 12 watt i swieci mocniej niz te 4. Roznica kolosalna.

DO tego przedluzacze do pradu z wylacznikiem tak by uzadzenia ktorych sie nie uzywa nie byly caly czas na STAND BY bo nawet jak sa wylaczone a wtyczka w gniazdku to pobieraja energie caly czas. Sprawdzalam sama w domu z takim miernikiem tez kupionym w ALDI. Przedewszystkim telewizor caly czas cianie prod, DVD itp.

Offline

 

#69 2013-03-23 12:07:01

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

tak Basiu masz rację z tymi  przedłużaczami na wyłączniki!!!!!!!!! Jak ma się 2-3 telewizory nowej generacji w każdym pokoju inny i większy to oszczędność jest ogromna, samej mnie to zdziwiło!!!!!!!! Te nasze piękne telewizorki ciągną prąd i walą po oczach światłem, ale są piękne i płacimy za luksus  jakości oglądania.!!!!!!!!!!!

Offline

 

#70 2013-03-23 13:51:28

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Link przydatny wszystkim oszczędzającym smile:

http://www.swm.de/privatkunden/kundense … rater.html

Offline

 

#71 2013-03-23 14:16:08

alicja1973
Member
Zarejestrowany: 2013-03-13
Posty: 24

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Hej!
A ja napisze coś odwrotnego.
Ja  jestem oszczędna , zwracam uwagę na co wydaje i jak żyję .
Lubię oszczędzać i nie lubię jak coś się marnuje.
A tu psikus trafiłam do takie rodziny Niemieckiej że tu się nie oszczędza .
Na początku na wszystko zwracała uwagę , czy to prąd, czy to woda, czy to zakupy,
A tu rodzinka nie oszczędna mi się trafiła.
Zgaszam wszędzie światło , a dziadek z powrotem i tłumaczy mi że nie gasić bo mu ciemno.
Na początku to mi było jakoś dziwnie ale teraz to mi obojętne.
Fajna rodzinka ale mało oszczędna.
Pozdrawiam

Offline

 

#72 2013-03-23 16:23:56

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

alicja1973 napisał:

Hej!
A ja napisze coś odwrotnego.
Ja  jestem oszczędna , zwracam uwagę na co wydaje i jak żyję .
Lubię oszczędzać i nie lubię jak coś się marnuje.
A tu psikus trafiłam do takie rodziny Niemieckiej że tu się nie oszczędza .
Na początku na wszystko zwracała uwagę , czy to prąd, czy to woda, czy to zakupy,
A tu rodzinka nie oszczędna mi się trafiła.
Zgaszam wszędzie światło , a dziadek z powrotem i tłumaczy mi że nie gasić bo mu ciemno.
Na początku to mi było jakoś dziwnie ale teraz to mi obojętne.
Fajna rodzinka ale mało oszczędna.
Pozdrawiam

Fajnie fajnie,jezeli ich stac to czemu nie,co innego jak sie dostanie rachunek ktory zwala z nog. smile

Offline

 

#73 2013-03-23 21:57:00

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Ja oczywiście popieram tą normalną, ograniczajacą straty oszczędność!.   Tego Polacy powinni się uczyć! (sam wiem po mojej rodzinie - grzanie się pod prysznicem, włączanie pralki z 2oma rzeczami na dnie, zostawianie w gniazdkach zasilaczy, niegaszenie świateł...!)
  Ja na pierwszej Stelli miałem normalnie oszczędnych Niemców, ale obecnie spotkałem się z absurdami.  "Mój" dziadek nie jest biedny (super willa jak na czasy w których była budowana itp), ale to co ja tutaj opisuje, to szczera prawda... a jeszcze mi parę spraw do opisania pozostało....  Dziś kolejna z cyklu "lepiej zjeść i odchorować, niżby miało się zmarnować":
  Dziadek namiętnie chrupie ryżowe wafle, które się kruszą.  Często wskazuje mi palcem (siedzi na Rollstuhl) żeby podnieść z ziemii jakiś okruch.  Ku mojemu zdumieniu (na początku, bo teraz to już dla mnie codzienność) zjada te okruchy....  Mnie "dawno w Polsce" rodzice uczyli, że jeśli nawet łyżka spadnie na podłogę, to się bierze nowa, a tamtą do mycia....

Offline

 

#74 2013-03-23 22:16:58

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Barbara45 napisał:

......Energooszczedne lampy LED sa w tej chwili wszedzie juz dostepne i nawet zarowki LED do lamp Halogenowych. Roznica zuzytej energi elektrycznej jest ogromna,.......... .

LEDy są rzeczywiście super (w PL oświetliłem sobie nimi ogród) i założyłem w paru miejscach w domu.  Mają jednak ogromną wadę - są bardzo drogie sad  Te najtańsze świecą jak przysłowiowe "ogarki", więc trzeba kupować te jeszcze droższe. No i czasami zakup zwróci się dopiero po paru latach, a czasami w ogóle - jak wypadnie z ręki i się rozbije ;(
  Natomiast zużycie prądu do oświetlenia ma się nijak do wszystkiego co grzeje!  Żarówka to przeciętnie 60W, natomiast 1 płyta kuchenki eltr, suszarka do włosów, jakikolwiek grzejnik (bojler) nie mówiąc o piekarniku, to TYSIĄCE Watt!! (1000W - 3000 W) - czyli gotując 1 zupę przez godzinę to tak, jakbyśmy przez godzine świecili 20 lamp!!! (czyli wszystkie światła w domu i u sąsiada)!

Offline

 

#75 2013-03-23 22:29:45

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Tylko  wjednym niemieckim domu zetknęłam się z kuchenka gazowa -wszędzie elektryczne i wcale nie te najoszczedniejsze i najnowszej generacji,njczesciej stare -4 plyty grzewcze.gdzie tu oszczednosc?

Offline

 

#76 2013-03-23 22:56:56

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

Ja oczywiście popieram tą normalną, ograniczajacą straty oszczędność!.   Tego Polacy powinni się uczyć! (sam wiem po mojej rodzinie - grzanie się pod prysznicem, włączanie pralki z 2oma rzeczami na dnie, zostawianie w gniazdkach zasilaczy, niegaszenie świateł...!)
  Ja na pierwszej Stelli miałem normalnie oszczędnych Niemców, ale obecnie spotkałem się z absurdami.  "Mój" dziadek nie jest biedny (super willa jak na czasy w których była budowana itp), ale to co ja tutaj opisuje, to szczera prawda... a jeszcze mi parę spraw do opisania pozostało....  Dziś kolejna z cyklu "lepiej zjeść i odchorować, niżby miało się zmarnować":
  Dziadek namiętnie chrupie ryżowe wafle, które się kruszą.  Często wskazuje mi palcem (siedzi na Rollstuhl) żeby podnieść z ziemii jakiś okruch.  Ku mojemu zdumieniu (na początku, bo teraz to już dla mnie codzienność) zjada te okruchy....  Mnie "dawno w Polsce" rodzice uczyli, że jeśli nawet łyżka spadnie na podłogę, to się bierze nowa, a tamtą do mycia....

Nie tylko Niemcy bywają tacy:) odnośnie "lepiej zjeść i odchorować, niżby miało się zmarnować", w kilku domach z tak naiwną oszczędnością  spotykam się w moim regionie ( poniemieckim ) , zbieractwo niepotrzebnych rzeczy, okrajanie podgniłych i to porządnie jabłek których i tak całe ich mnóstwo zimuje, ale "te dobre mają leżeć, trzeba jeść te nadgniłe", no i tak przez całą zimę jadają zgniłki. Mnie nie zadziwi żadna niemiecka oszczędność , bo stykam się z czymś takim na co dzień.

Offline

 

#77 2013-03-24 00:30:37

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

jakniew napisał:

ST napisał:

Ja oczywiście popieram tą normalną, ograniczajacą straty oszczędność!.   Tego Polacy powinni się uczyć! (sam wiem po mojej rodzinie - grzanie się pod prysznicem, włączanie pralki z 2oma rzeczami na dnie, zostawianie w gniazdkach zasilaczy, niegaszenie świateł...!)
  Ja na pierwszej Stelli miałem normalnie oszczędnych Niemców, ale obecnie spotkałem się z absurdami.  "Mój" dziadek nie jest biedny (super willa jak na czasy w których była budowana itp), ale to co ja tutaj opisuje, to szczera prawda... a jeszcze mi parę spraw do opisania pozostało....  Dziś kolejna z cyklu "lepiej zjeść i odchorować, niżby miało się zmarnować":
  Dziadek namiętnie chrupie ryżowe wafle, które się kruszą.  Często wskazuje mi palcem (siedzi na Rollstuhl) żeby podnieść z ziemii jakiś okruch.  Ku mojemu zdumieniu (na początku, bo teraz to już dla mnie codzienność) zjada te okruchy....  Mnie "dawno w Polsce" rodzice uczyli, że jeśli nawet łyżka spadnie na podłogę, to się bierze nowa, a tamtą do mycia....

Nie tylko Niemcy bywają tacy:) odnośnie "lepiej zjeść i odchorować, niżby miało się zmarnować", w kilku domach z tak naiwną oszczędnością  spotykam się w moim regionie ( poniemieckim ) , zbieractwo niepotrzebnych rzeczy, okrajanie podgniłych i to porządnie jabłek których i tak całe ich mnóstwo zimuje, ale "te dobre mają leżeć, trzeba jeść te nadgniłe", no i tak przez całą zimę jadają zgniłki. Mnie nie zadziwi żadna niemiecka oszczędność , bo stykam się z czymś takim na co dzień.

Nie ma co porownywac oszczednosci w Polsce czy w Niemczech.W Niemczech bezrobotny zyje czasem lepiej niz nie jeden dobrze zarabiajacy (przynajmniej z jego widzenia Polak).Czesto niemcy jada samochodem wiele kilometrow zeby kupic cos w promocji i zaoszczedzic pare euro,zapominajac ile spala paliwa zeby tam dojechac.W Polsce to raczej ludzie oszczedzaja bo sa biedni lub boja sie biedy..lub maja pare kredytow na karku albo nie maja stalej umowy o prace.A jezeli sie czyta takie artykuly http://natemat.pl/54837,dziecko-zemdlal … yne-wywiad to czlowiek sobie uswiadami ze Polsce jest bieda ( z ta Niemiecka nie ma co porownywac) , ludzie faktycznie wieczorem mysla zanim zasna co kupic jutro do jedzenia zeby starczylo dla wszystkich...Takie glebsze przemyslenia nocna porom.

Offline

 

#78 2013-03-24 10:35:43

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

pfleger napisał:

jakniew napisał:

ST napisał:

Ja oczywiście popieram tą normalną, ograniczajacą straty oszczędność!.   Tego Polacy powinni się uczyć! (sam wiem po mojej rodzinie - grzanie się pod prysznicem, włączanie pralki z 2oma rzeczami na dnie, zostawianie w gniazdkach zasilaczy, niegaszenie świateł...!)
  Ja na pierwszej Stelli miałem normalnie oszczędnych Niemców, ale obecnie spotkałem się z absurdami.  "Mój" dziadek nie jest biedny (super willa jak na czasy w których była budowana itp), ale to co ja tutaj opisuje, to szczera prawda... a jeszcze mi parę spraw do opisania pozostało....  Dziś kolejna z cyklu "lepiej zjeść i odchorować, niżby miało się zmarnować":
  Dziadek namiętnie chrupie ryżowe wafle, które się kruszą.  Często wskazuje mi palcem (siedzi na Rollstuhl) żeby podnieść z ziemii jakiś okruch.  Ku mojemu zdumieniu (na początku, bo teraz to już dla mnie codzienność) zjada te okruchy....  Mnie "dawno w Polsce" rodzice uczyli, że jeśli nawet łyżka spadnie na podłogę, to się bierze nowa, a tamtą do mycia....

Nie tylko Niemcy bywają tacy:) odnośnie "lepiej zjeść i odchorować, niżby miało się zmarnować", w kilku domach z tak naiwną oszczędnością  spotykam się w moim regionie ( poniemieckim ) , zbieractwo niepotrzebnych rzeczy, okrajanie podgniłych i to porządnie jabłek których i tak całe ich mnóstwo zimuje, ale "te dobre mają leżeć, trzeba jeść te nadgniłe", no i tak przez całą zimę jadają zgniłki. Mnie nie zadziwi żadna niemiecka oszczędność , bo stykam się z czymś takim na co dzień.

Nie ma co porownywac oszczednosci w Polsce czy w Niemczech.W Niemczech bezrobotny zyje czasem lepiej niz nie jeden dobrze zarabiajacy (przynajmniej z jego widzenia Polak).Czesto niemcy jada samochodem wiele kilometrow zeby kupic cos w promocji i zaoszczedzic pare euro,zapominajac ile spala paliwa zeby tam dojechac.W Polsce to raczej ludzie oszczedzaja bo sa biedni lub boja sie biedy..lub maja pare kredytow na karku albo nie maja stalej umowy o prace.A jezeli sie czyta takie artykuly http://natemat.pl/54837,dziecko-zemdlal … yne-wywiad to czlowiek sobie uswiadami ze Polsce jest bieda ( z ta Niemiecka nie ma co porownywac) , ludzie faktycznie wieczorem mysla zanim zasna co kupic jutro do jedzenia zeby starczylo dla wszystkich...Takie glebsze przemyslenia nocna porom.

Zgadzam się, że biedni są zmuszeni do oszczędności by jakoś przeżyć, ale sytuacje którą opisałam powyżej nie dotyczy ludzi biednych ani bezrobotnych. To są przeważnie rolnicy, którzy mają owoców pod dostatkiem, gospodarki zaopatrzone po zęby w niezbędne maszyny dzięki dotacjom unijnym  jakie otrzymują, eleganckie domy, obok drugi agroturystyka  samochody tez dobrej marki. Nie zazdroszczę im tej pracy, ale przesadna oszczędność jest na miarę Niemca.

Offline

 

#79 2013-03-24 13:14:34

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

kasia63 napisał:

Tylko  wjednym niemieckim domu zetknęłam się z kuchenka gazowa -wszędzie elektryczne i wcale nie te najoszczedniejsze i najnowszej generacji,njczesciej stare -4 plyty grzewcze.gdzie tu oszczednosc?

Kasiu, pytałam Niemców (wielu, więc odpowiedź można uznać za wiarygodną), czemu nie używają kuchenek gazowych. Odpowiedź: boją się gazu. Że niebezpieczny, wybucha i ogólnie strach hmm.
Pytałam nie ze względu na oszczędność, bo mi nic do ich oszczędzania, a wtedy, gdy wkurzałam się podczas gotowania. Ustawić tę starą płytę tak, żeby tylko pyrkało jest praktycznie niemożliwe sad.

Offline

 

#80 2013-03-24 13:24:28

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

A o tym ruchu słyszeliście? :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Freeganizm
http://biznes.onet.pl/freeganizm-czyli- … news-detal
http://www.rp-online.de/panorama/deutsc … -1.2000797
Podopiecznych raczej nie dotyczy, ale warto wiedzieć, że jest coś takiego smile.

Offline

 

#81 2013-03-24 13:46:39

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

http://www.rp-online.de/panorama/deutsc … -1.2000797 - Ruda, artykuł tutaj kapitalny smile
U nas by to nie przeszło, u nas się sprzedawcy wyspecjalizowali w przebijaniu dat na produktach smile smile Polak potrafi...

Offline

 

#82 2013-03-24 15:28:22

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ewal8 napisał:

http://www.rp-online.de/panorama/deutsc … -1.2000797 - Ruda, artykuł tutaj kapitalny smile
U nas by to nie przeszło, u nas się sprzedawcy wyspecjalizowali w przebijaniu dat na produktach smile smile Polak potrafi...

Otóż to, nawet nie wiemy że też zaliczamy się do grona zjadających odpady:)

Ostatnio edytowany przez jakniew (2013-03-24 18:02:03)

Offline

 

#83 2013-03-24 18:36:12

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

jakniew napisał:

Otóż to, nawet nie wiemy że też zaliczamy się do grona zjadających odpady:)

Czasem to lepiej nie wiedzieć, co się zjada, bo by się człowiek załamał smile Afera goni aferę. Ostatnio gdzieś czytałam, że jakiś wielki  zakład mięsny dodawał padlinę do mięsa, z którego potem robiono kiełbasy. OHYDA!
Lepiej się przerzucić na wegetarianizm.

Offline

 

#84 2013-03-24 20:11:03

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ewal8 napisał:

jakniew napisał:

Otóż to, nawet nie wiemy że też zaliczamy się do grona zjadających odpady:)

Czasem to lepiej nie wiedzieć, co się zjada, bo by się człowiek załamał smile Afera goni aferę. Ostatnio gdzieś czytałam, że jakiś wielki  zakład mięsny dodawał padlinę do mięsa, z którego potem robiono kiełbasy. OHYDA!
Lepiej się przerzucić na wegetarianizm.

..ta wegetarianizm,warzywa i owoce z chin importuja,tylko czy ktos kontroluje czym oni pryskaja na polach ? http://www.wprost.pl/ar/385134/Chinski- … a-zdrowia/ itd

Offline

 

#85 2013-03-24 20:20:42

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

pfleger napisał:

ewal8 napisał:

jakniew napisał:

Otóż to, nawet nie wiemy że też zaliczamy się do grona zjadających odpady:)

Czasem to lepiej nie wiedzieć, co się zjada, bo by się człowiek załamał smile Afera goni aferę. Ostatnio gdzieś czytałam, że jakiś wielki  zakład mięsny dodawał padlinę do mięsa, z którego potem robiono kiełbasy. OHYDA!
Lepiej się przerzucić na wegetarianizm.

..ta wegetarianizm,warzywa i owoce z chin importuja,tylko czy ktos kontroluje czym oni pryskaja na polach ? http://www.wprost.pl/ar/385134/Chinski- … a-zdrowia/ itd

Otóż to:). Chyba jeśli ma się własny ogródek czy działkę. Tylko na jak długo starczy warzyw? Nie martwmy się na zapas, póki co wciąż jeszcze żyjemy:)

Offline

 

#86 2013-03-24 21:48:22

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

pfleger napisał:

..ta wegetarianizm,warzywa i owoce z chin importuja,tylko czy ktos kontroluje czym oni pryskaja na polach ? http://www.wprost.pl/ar/385134/Chinski- … a-zdrowia/ itd

Pfleger, tak z ciekawości zapytam - co ty lubisz jadać?  smile smile smile  Bo z tego co się zorientowałam, nie jesteś orędownikiem słodyczy smile, soli też nie używasz, bo może być ta drogowa smile , a teraz jeszcze warzywa negujesz smile (wiem, że masz na myśli chińskie i to popieram)
Ty chyba sie odchudzasz smile
Ja Ci powiem najlepsza dieta cud to dużo sexu i głód tongue tongue

Ps. Mam nadzieję, że się nie obraziłeś...

Ostatnio edytowany przez ewal8 (2013-03-24 22:26:41)

Offline

 

#87 2013-03-24 23:06:11

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

No to może teraz wymiana doświadczeń: jak radzić sobie gdy trafiamy na taką kuriozalną oszczędność....
Ja stosuje taką "mieszankę" - z jednej strony ostentacyjnie wyciskam dziadkowi resztki pasty z tubki (lub robię coś innego pożytecznego, co wywoła u dziadka zachwyt), a z drugiej strony bez pytania wyrzucam stare szmaty, jednorazowe lub uszkodzone rzeczy itp.  W razie odkrcia mojego "przestępstwa", okazuję zdziwienie, że to przecież normalne i "fur Gesund". W napiętej sytuacji obiecuję poprawę i że się to już nie powtórzy wink I tu uwaga!- nie mam pretensji do dziadka, tylko do siebie, że się dałem przyłapać ;( i mam nauczkę, że "przeciwnik" nie jest głupi i w przyszłości muszę być sprytniejszy wink - tak miałem gdy ośmieliłem sie wyrzucić stary, śmierdzący i brudny worek do katetera (mimo że w szafce leży 6 sztuk nowych do użycia).  Do tego jednak by móc sie "postawić" i ryzykować robiac potrzebne, ale "zakazane" rzeczy, zbieram wcześniej  "plusy" w oczach Podopiecznego i rodziny wink
  I drugie odkrycie - na stole stoi szklanka ze zużytymi torebkami z herbatą. Stoi po to, by dziadek widział jak ja oszczędnie zaparzam 2x herbatę z tej samej torebki. W rzeczywistości po zaparzeniu zużytą torebkę oczywiście wyrzucam, lub raz na jakiś czas zmieniam z tymi w szklance wink
  A może mi ktoś poradzi, jak zwrócić dziadkowi uwagę, by nie jadł okruchów z ziemii? (zjeść samemu i udawać straszny ból żołądka? wink )

Offline

 

#88 2013-03-25 00:07:14

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ewal8 napisał:

pfleger napisał:

..ta wegetarianizm,warzywa i owoce z chin importuja,tylko czy ktos kontroluje czym oni pryskaja na polach ? http://www.wprost.pl/ar/385134/Chinski- … a-zdrowia/ itd

Pfleger, tak z ciekawości zapytam - co ty lubisz jadać?  smile smile smile  Bo z tego co się zorientowałam, nie jesteś orędownikiem słodyczy smile, soli też nie używasz, bo może być ta drogowa smile , a teraz jeszcze warzywa negujesz smile (wiem, że masz na myśli chińskie i to popieram)
Ty chyba sie odchudzasz smile
Ja Ci powiem najlepsza dieta cud to dużo sexu i głód tongue tongue

Ps. Mam nadzieję, że się nie obraziłeś...

Nie neguje warzywa ,neguje teze ze Mieso =niezdrowe, chemia ,afery...a warzywka =super zrdowiutkie i super fajne. http://www.portalspozywczy.pl/owoce-war … 41157.html

Jadam prawie wszystko, tylko z umiarem.Nie jestem zwolennikiem opychania sie wszystkim , slodyczami tez, a potem biadolenia" ze jestem gruby ale to pewnie wina mojej przemiany materii"

Ostatnio edytowany przez pfleger (2013-03-25 00:08:09)

Offline

 

#89 2013-03-25 00:13:56

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

...
  A może mi ktoś poradzi, jak zwrócić dziadkowi uwagę, by nie jadł okruchów z ziemii? (zjeść samemu i udawać straszny ból żołądka? wink )

Kup mu psa, pies uprzedzi dziadka i szybciej wyje okruchy, a tak powaznie, niech je dalej okruchy jak lubi.Na pewno robi tak od wielu wielu lat...i zyje smile

Ostatnio edytowany przez pfleger (2013-03-25 00:14:52)

Offline

 

#90 2013-03-25 00:57:21

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

...... jak zwrócić dziadkowi uwagę, by nie jadł okruchów z ziemii? (zjeść samemu i udawać straszny ból żołądka? wink )

Kiedyś znałam dziadka 81 lat - emerytowany lekarz. Nie miał demencji. Zjadał okruchy z ziemi. Jak go zapytałam dlaczego to robi, to mi odpowiedział, że to dla zdrowia i  po to aby nie jadł za bardzo sterylnie. Od czasu do tak robi, bo wtedy organizm "uczy się"  obrony przed agresorem (bakteriami).

No więc może rzeczywiście nie zabraniaj mu (jak mówi pfleger).

Offline

 

#91 2013-03-25 07:31:52

alicja1973
Member
Zarejestrowany: 2013-03-13
Posty: 24

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

No to może teraz wymiana doświadczeń: jak radzić sobie gdy trafiamy na taką kuriozalną oszczędność....
Ja stosuje taką "mieszankę" - z jednej strony ostentacyjnie wyciskam dziadkowi resztki pasty z tubki (lub robię coś innego pożytecznego, co wywoła u dziadka zachwyt), a z drugiej strony bez pytania wyrzucam stare szmaty, jednorazowe lub uszkodzone rzeczy itp.  W razie odkrcia mojego "przestępstwa", okazuję zdziwienie, że to przecież normalne i "fur Gesund". W napiętej sytuacji obiecuję poprawę i że się to już nie powtórzy wink I tu uwaga!- nie mam pretensji do dziadka, tylko do siebie, że się dałem przyłapać ;( i mam nauczkę, że "przeciwnik" nie jest głupi i w przyszłości muszę być sprytniejszy wink - tak miałem gdy ośmieliłem sie wyrzucić stary, śmierdzący i brudny worek do katetera (mimo że w szafce leży 6 sztuk nowych do użycia).  Do tego jednak by móc sie "postawić" i ryzykować robiac potrzebne, ale "zakazane" rzeczy, zbieram wcześniej  "plusy" w oczach Podopiecznego i rodziny wink
  I drugie odkrycie - na stole stoi szklanka ze zużytymi torebkami z herbatą. Stoi po to, by dziadek widział jak ja oszczędnie zaparzam 2x herbatę z tej samej torebki. W rzeczywistości po zaparzeniu zużytą torebkę oczywiście wyrzucam, lub raz na jakiś czas zmieniam z tymi w szklance wink
  A może mi ktoś poradzi, jak zwrócić dziadkowi uwagę, by nie jadł okruchów z ziemii? (zjeść samemu i udawać straszny ból żołądka? wink )

Hej!
Co do twojego pytania o poradę , To myślę że starsi ludzie lubią trochę ponarzekać .
A szczególnie dziadkowie , chcą w ten sposób zwrócić na siebie uwagę,
No i jęczą z jakiegoś powodu , a to boli tu albo tu ,
A ty jak trochę się przejmiesz , oj dziadku co cię boli ojej ojej , a dziadek w skowronkach bo ktoś na niego zwrócił uwagę.
Ja mam mamę która zawsze na coś narzeka , a boli ją tu a tam .
Czasem to się zgubić można co i kiedy ją boli.
Ja tu się pytam o wątrobę . Jak mama się czuje , jak wątroba ,
A tu słyszę , Dziecko wątroba to mnie bolała w zeszłym tygodniu teraz to mnie nerki bolą . I jak tu się nie pogubić ???
Pozdrawiam

Offline

 

#92 2013-03-25 10:20:04

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Każdy człowiek ma jakieś przyzwyczajenia. Dziadek ST zjada okruchy z ziemi i faktycznie jak wspomnieli forumowicze, robił tak od zawsze i nie zaszkodziło mu, więc niech sobie pojada. Starsi ludzie rzeczywiście narzekają by m.in. zwrócić na siebie uwagę i oczekują zrozumienia i tkliwości od osób przebywających z nimi na co dzień, można to nazwać w pewnym sensie egocentryzmem, bo oni oczekują aby świat kręcił się wokół nich. Krótko mówiąc cofnęli się do poziomu małego dziecka. Metoda jaką stosuję, kiedy staruszkowie narzekają, że coś ich boli a zazwyczaj codziennie co innego natychmiast proponuję wezwanie lekarza, czy też wyjście do lekarza i jak o tym usłyszą, jakoś te bóle mijają. Poza tym, nie próbuję nawet zmieniać jakichkolwiek przyzwyczajeń tych starych ludzi jeśli nie zagraża im to zdrowiu i życiu. Wiemy jak ich to denerwuje, a nie po to z nimi jesteśmy. Obserwując kątem oka, udaję że pewnych ich poczynań nie widzę. Chciażby coś takiego jak oblizywanie łyżki, czy wylizywanie talerzy przy posiłkach. Bywa też tak, że stosuję jak ST pewne taktyki lecz na tyle dyskretnie aby podopieczni się nie zorientowali.

Offline

 

#93 2013-03-25 10:57:11

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

dokładnie tak samo robię - na zasadzie co oczy nie widza sercu nie żal:)po co i się i babcię denerwować - jak nie widzi to ja coś tam po swojemu a jak patrzy to jej metodą/potem poprawie:)/ i tak obie jesteśmy spokojne i zadowolone:)smilesmile

Offline

 

#94 2013-03-25 13:12:02

alicja1973
Member
Zarejestrowany: 2013-03-13
Posty: 24

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Hej!
Dokładnie tak jak piszecie tak jest,
Myślę że trzeba zawsze wyszukać jakiś sposób żeby wszyscy byli zadowoleni i my opiekunki i nasze babcie .
Pozdrawiam

Offline

 

#95 2013-03-25 21:52:50

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

amelia napisał:

.... to dla zdrowia i  po to aby nie jadł za bardzo sterylnie. Od czasu do tak robi, bo wtedy organizm "uczy się"  obrony przed agresorem (bakteriami).....

Dzięki! - faktycznie!!! - to jest wytłumaczenie (ciekawe tylko czy dziadek o tym wie ? wink )

Offline

 

#96 2013-03-25 22:01:39

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

alicja1973 napisał:

......szczególnie dziadkowie , chcą w ten sposób zwrócić na siebie uwagę,....

Faktycznie! - masz rację! - zauważyłem że dziadek chce coś ode mnie włśnie wtedy, gdy coś robię: jem, jestem w toalecie, siadam do gazety lub laptopa itp... Myślałem że chce mi pokazać "że to on jest tu ważniejszy"...

Offline

 

#97 2013-03-25 22:39:06

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Tak, Ci staruszkowie tak próbują, ale czasem trzeba im pokazać, że nie zawsze, nie wszystko, i nie od razu będą mieli.

Właśnie miałam sympatyczną babcię, która bardzo chciała robić porządki (oczywiscie moimi rękoma).
Wtedy gdy siadała na Rolstuhl , to zaglądała po kątach i znajdywała dla mnie zajęcie.
W miarę jej usługiwałam, ale jak było już za dużo zachcianek, to odpowiadałam.

Tak, zrobię to ale nie teraz, bo teraz mam zaplanowane przygotowanie obiadu. w przeciwnym razie , nie zdążę na czas.
albo

Te butelki (puste będą teraz tutaj stały, gdyż wyniosę je jak będę szła do piwnicy po ziemniaki.
albo

Sprzątanie mamy zaplanowane na jutro i wszystko będzie zrobione jutro. Dziś będę podlewać kwiatki, bo to jest ważniejsze.

Jak babcia się zorientowała, że to ja jej jestem potrzebna a nie ona mnie i że ja nie nie jestem do tego aby w kółko z miotłą tańcować, to przestała mi wydawać polecenia, czasem nawet pytała się czy może o coś zapytać.
Po prostu trzeba wypracować sobie szacunek i pozycję.
Starsi jak dzieci, często próbują na ile mogą sobie pozwolić.

...ale się rozgadałam, przecież Wy to wszystko wiecie......
Heja!

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-03-26 00:46:15)

Offline

 

#98 2013-03-25 22:51:24

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

jakniew napisał:

Starsi ludzie rzeczywiście narzekają by m.in. zwrócić na siebie uwagę i oczekują zrozumienia i tkliwości od osób przebywających z nimi na co dzień, można to nazwać w pewnym sensie egocentryzmem, bo oni oczekują aby świat kręcił się wokół nich. Krótko mówiąc cofnęli się do poziomu małego dziecka.

Jezeli nie maja Demenz to nie wiem dlaczego tak ogolnie ze cofaja do poziomu malego dzicka ? Czesto rozmawialem z osobami po 90 i nie mialem wrazenia ze rozmawiam z dziecmi, choc czesto rozmawialem z 30..40 latkami i mialem wrazenie ze rozmawiam u dziecmi.

Starsi ludzie narzekaja nie dla tego ze lubia narzekac, napewno czesc tak robi bez powodu, ale nie mozna zapomniec ze wszystko zaczyna u osob starszych szfankowac:stawy juz nie sa takie jak u 30 latka, skora jest mniej odporna na cieplo i zimno, sluch wzrok slabszy, miesnie slabsze...i wiadomo ze jezeli sa coraz slabsi to narzekaja, wiadomo ze nie wszyscy akceptuja taki stan milczac, chyba kazdy znas marudzi ze mu zle, co nawet tu mozna czesto poczytac

jakniew napisał:

Metoda jaką stosuję, kiedy staruszkowie narzekają, że coś ich boli a zazwyczaj codziennie co innego natychmiast proponuję wezwanie lekarza, czy też wyjście do lekarza i jak o tym usłyszą, jakoś te bóle mijają.

Ryzykowna metoda, duzo starszych ludzi boi sie wizyty u lekarza i przy faktycznych bolach czy atakach nie pisnia ani slowa..co moze sie roznie skonczyc..

Offline

 

#99 2013-03-25 23:03:21

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

pfleger napisał:

jakniew napisał:

Starsi ludzie rzeczywiście narzekają by m.in. zwrócić na siebie uwagę i oczekują zrozumienia i tkliwości od osób przebywających z nimi na co dzień, można to nazwać w pewnym sensie egocentryzmem, bo oni oczekują aby świat kręcił się wokół nich. Krótko mówiąc cofnęli się do poziomu małego dziecka.

Jezeli nie maja Demenz to nie wiem dlaczego tak ogolnie ze cofaja do poziomu malego dzicka ? Czesto rozmawialem z osobami po 90 i nie mialem wrazenia ze rozmawiam z dziecmi, choc czesto rozmawialem z 30..40 latkami i mialem wrazenie ze rozmawiam u dziecmi.

Starsi ludzie narzekaja nie dla tego ze lubia narzekac, napewno czesc tak robi bez powodu, ale nie mozna zapomniec ze wszystko zaczyna u osob starszych szfankowac:stawy juz nie sa takie jak u 30 latka, skora jest mniej odporna na cieplo i zimno, sluch wzrok slabszy, miesnie slabsze...i wiadomo ze jezeli sa coraz slabsi to narzekaja, wiadomo ze nie wszyscy akceptuja taki stan milczac, chyba kazdy znas marudzi ze mu zle, co nawet tu mozna czesto poczytac

jakniew napisał:

Metoda jaką stosuję, kiedy staruszkowie narzekają, że coś ich boli a zazwyczaj codziennie co innego natychmiast proponuję wezwanie lekarza, czy też wyjście do lekarza i jak o tym usłyszą, jakoś te bóle mijają.

Ryzykowna metoda, duzo starszych ludzi boi sie wizyty u lekarza i przy faktycznych bolach czy atakach nie pisnia ani slowa..co moze sie roznie skonczyc..

Pfleger, co do 30 czy 40-to latków a i powyżej tego wieku a którzy zrobili na Tobie wrażenie iż rozmawiasz z dziećmi to powiem Ci, że miałeś do czynienia z ludźmi niedojrzałymi i z zachwianą osobowością. Poza tym co innego ot tak sobie pogadać, a co innego przebywać przez kilkadziesiąt dni non stop ze staruszkami bo wówczas można zauważyć prawdziwe zachowania, oczywiście bywają wyjątki. Mylisz się, że przy faktycznych atakach bólu ze strachu przed lekarzem boi się pisnąć, że boli. Jeśli boli, to boli i sami poproszą o wizytę lekarza.

Ostatnio edytowany przez jakniew (2013-03-25 23:30:12)

Offline

 

#100 2013-03-25 23:31:00

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

jakniew napisał:

pfleger napisał:

jakniew napisał:

Starsi ludzie rzeczywiście narzekają by m.in. zwrócić na siebie uwagę i oczekują zrozumienia i tkliwości od osób przebywających z nimi na co dzień, można to nazwać w pewnym sensie egocentryzmem, bo oni oczekują aby świat kręcił się wokół nich. Krótko mówiąc cofnęli się do poziomu małego dziecka.

Jezeli nie maja Demenz to nie wiem dlaczego tak ogolnie ze cofaja do poziomu malego dzicka ? Czesto rozmawialem z osobami po 90 i nie mialem wrazenia ze rozmawiam z dziecmi, choc czesto rozmawialem z 30..40 latkami i mialem wrazenie ze rozmawiam u dziecmi.

Starsi ludzie narzekaja nie dla tego ze lubia narzekac, napewno czesc tak robi bez powodu, ale nie mozna zapomniec ze wszystko zaczyna u osob starszych szfankowac:stawy juz nie sa takie jak u 30 latka, skora jest mniej odporna na cieplo i zimno, sluch wzrok slabszy, miesnie slabsze...i wiadomo ze jezeli sa coraz slabsi to narzekaja, wiadomo ze nie wszyscy akceptuja taki stan milczac, chyba kazdy znas marudzi ze mu zle, co nawet tu mozna czesto poczytac

jakniew napisał:

Metoda jaką stosuję, kiedy staruszkowie narzekają, że coś ich boli a zazwyczaj codziennie co innego natychmiast proponuję wezwanie lekarza, czy też wyjście do lekarza i jak o tym usłyszą, jakoś te bóle mijają.

Ryzykowna metoda, duzo starszych ludzi boi sie wizyty u lekarza i przy faktycznych bolach czy atakach nie pisnia ani slowa..co moze sie roznie skonczyc..

Pfleger, co do 30 czy 40-to latków a i powyżej tego wieku a którzy zrobili na Tobie wrażenie iż rozmawiasz z dziećmi to powiem Ci, że miałeś do czynienia z ludźmi niedojrzałymi i z zachwianą osobowością. Poza tym co innego ot tak sobie pogadać, a co innego przebywać przez kilkadziesiąt dni non stop ze staruszkami bo wówczas można zauważyć prawdziwe zachowania, oczywiście bywają wyjątki. Mylisz się, że przy faktycznych atak ze strachu przed lekarzem boi się pisnąć, że boli. Jeśli boli, to boli i sami poproszą o wizytę lekarza.

Prostaka poznasz po 5 minutowej rozmowie.
Ile to juz mialem osob -babcia /dziadek podczas Schlaganfallu czy Darmverschluss i odpowiadali ze wszystko jest w porzadku .....

Offline

 

#101 2013-03-26 00:02:22

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Proponuję poczytać o otępieniu starczym - może to wyjaśni,dlaczego ludzie w podeszłym wieku cofają sie do poziomu dziecka.I naprawdę nie ma żadnego znaczenia to czy dana osoba jest prostakiem czy  inteligentnym uczonym.Zaś szufladkowanie ludzi to jest właśnie prostactwo....

Offline

 

#102 2013-03-26 00:32:14

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

kasia63 napisał:

Proponuję poczytać o otępieniu starczym - może to wyjaśni,dlaczego ludzie w podeszłym wieku cofają sie do poziomu dziecka.I naprawdę nie ma żadnego znaczenia to czy dana osoba jest prostakiem czy  inteligentnym uczonym.Zaś szufladkowanie ludzi to jest właśnie prostactwo....

Mieszasz dwa tematy,prostaki sa wsrod nas , czy maja 20....40..80 lat, ile procentowo ich jest w spoleczenstwie ? Tego nie wiem, ale  sa  i beda.I to bez wzgledu na to  jaki maja dyplom szkoly powieszony w domu na scianie.

Ale otepienie starcze nie maja wszyscy starsi ludzie.

Nie wiem do kogo kierujesz te haslo o "szufladkowaniu ludzi" ??

Ostatnio edytowany przez pfleger (2013-03-26 00:35:46)

Offline

 

#103 2013-03-26 07:19:18

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

pfleger napisał:

Ale otepienie starcze nie maja wszyscy starsi ludzie.

Pfleger, lubię czytać Twoje wpisy, ale staraj się pisać po polsku, ok big_smile?
Czasami aż boli, wierz mi smile.

Offline

 

#104 2013-03-26 07:44:23

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

pfleger napisał:

ruda napisał:

pfleger napisał:

Ale otepienie starcze nie maja wszyscy starsi ludzie.

Pfleger, lubię czytać Twoje wpisy, ale staraj się pisać po polsku, ok big_smile?
Czasami aż boli, wierz mi smile.

..Przyznaje sie bez bicia , jestem debilem wtornym jesli chodzi o j.polski.Pisze po polsku praktycznie tylko tu, w domu tez nie mowi sie u nas po polsku, nie mam polsatow ani tevauenow, od czasu do czasu w polskim necie czytam kto kogo nazwal chu#@/ czy jaka madroscia blysnal medrzec z Bilgoraju... tak sie poikladalo ze znam tylko Polakow ( 2-3 w sumie) ktorzy przyjechali do niemiec w latach 80 i mowia przewaznie po niemiecku.Po tylu latach obcowaniach z "obcymi" czlowiek staje sie zapomliwy jesli chodzi o jezyk.

Ostatnio edytowany przez pfleger (2013-03-26 07:50:23)

Offline

 

#105 2013-03-26 07:46:28

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

....

Ostatnio edytowany przez pfleger (2013-03-26 07:49:47)

Offline

 

#106 2013-03-26 09:43:57

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ot%C4%99pienie

lekturka..........................

Ostatnio edytowany przez kasia63 (2013-03-26 09:44:29)

Offline

 

#107 2013-03-26 10:30:41

alicja1973
Member
Zarejestrowany: 2013-03-13
Posty: 24

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Hej!
dziewczyny nie wytykajcie sobie błędów językowych czy ortograficznych.
To nie forum nauki j. polskiego .
Pozdrawia

Offline

 

#108 2013-03-26 12:11:13

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Z elektryczna kuchenka dlugo nie moglam sie zaprzyjaznic. Faktem jest ze te stare zuzywaja duzo energi ale nowe z indukcja jezeli ma sie odpowiednie garki do tego przeznaczone to juz zupelnie inna historia. Zuzycie pradu wcale nie jest tak wysokie. To samo dotyczy sie nowych pralek i lodowek. Poniewaz dopiero co zakonczylismy remont domu i mamy na dachu kolektory sloneczne na ciepla wode praktycznie wcale nie musimy urzywac pieca(gazowego) do ogrzewania wody i kaloryferow. Nawet zmywarka i pralka ma podlaczenie z ciepla woda z kolektorow tak ze zuzywa mniej pradu do grzania wody. Poza tym kominek tez jest podlaczony do zbiornika wodnego i ogrzewa wode. Jedyny minus tego jest taki ze w piwnicy i na poddaszu mamy pelno rurek i polaczen z woda itp.

Dodatkowo energetyczne ocieplenie scian zwenetrznych, dachu i nowe potrojnie przeszklone okna zmniejszaja nasze zuzycie energi. Minus tego jest niestety taki ze musielismy wbudowac instalacje zapewniajaca wymiane powietrza. Co prawda mozna by sie bylo bez tego obejsc ale wtedy trzeba regularnie minimum 3 razy dziennie wietrzyc wszystkie pomieszczenia w domu. A o to trudno jak nas caly dzien w domu nie ma.

Coraz wiecej domow w niemczech ma na dachach kolektory nie tylko na wode ale i na prad. U nas byla za mala powierzchnia by sie to oplacalo. Taka inwestycja jest co prawda droga ale miasto do niej doplaca a nadmiar produkowanego pradu mozna sprzedac i to za dobra cene. Tak ze wiele domow produkuje wiecej pradu niz go zuzywa. A jak ktos nie ma kasy na panele sloneczne moze wynajac swoj dach i w zaleznoscie od powierzchni kasowac pieniazki za wynajem dachu.

Offline

 

#109 2013-03-26 13:07:22

alicja1973
Member
Zarejestrowany: 2013-03-13
Posty: 24

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Hej!
Możesz napisać ile kosztują w Polsce te kolektory i gdzie można je kupić czy obejrzeć ?
Będę wdzięczna .
Pozdrawiam

Offline

 

#110 2013-03-26 13:27:58

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Barbara45 napisał:

Z elektryczna kuchenka dlugo nie moglam sie zaprzyjaznic. Faktem jest ze te stare zuzywaja duzo energi ale nowe z indukcja jezeli ma sie odpowiednie garki do tego przeznaczone to juz zupelnie inna historia. Zuzycie pradu wcale nie jest tak wysokie. To samo dotyczy sie nowych pralek i lodowek. Poniewaz dopiero co zakonczylismy remont domu i mamy na dachu kolektory sloneczne na ciepla wode praktycznie wcale nie musimy urzywac pieca(gazowego) do ogrzewania wody i kaloryferow. Nawet zmywarka i pralka ma podlaczenie z ciepla woda z kolektorow tak ze zuzywa mniej pradu do grzania wody. Poza tym kominek tez jest podlaczony do zbiornika wodnego i ogrzewa wode. Jedyny minus tego jest taki ze w piwnicy i na poddaszu mamy pelno rurek i polaczen z woda itp.

Dodatkowo energetyczne ocieplenie scian zwenetrznych, dachu i nowe potrojnie przeszklone okna zmniejszaja nasze zuzycie energi. Minus tego jest niestety taki ze musielismy wbudowac instalacje zapewniajaca wymiane powietrza. Co prawda mozna by sie bylo bez tego obejsc ale wtedy trzeba regularnie minimum 3 razy dziennie wietrzyc wszystkie pomieszczenia w domu. A o to trudno jak nas caly dzien w domu nie ma.

Coraz wiecej domow w niemczech ma na dachach kolektory nie tylko na wode ale i na prad. U nas byla za mala powierzchnia by sie to oplacalo. Taka inwestycja jest co prawda droga ale miasto do niej doplaca a nadmiar produkowanego pradu mozna sprzedac i to za dobra cene. Tak ze wiele domow produkuje wiecej pradu niz go zuzywa. A jak ktos nie ma kasy na panele sloneczne moze wynajac swoj dach i w zaleznoscie od powierzchni kasowac pieniazki za wynajem dachu.

Mogę też coś powiedzieć na temat korzystania z kolektorów słonecznych. Co prawda nie mam aż tylu połączeń co Ty, bo głównie na ogrzewanie ciepłej wody. Już od tej chwili, gdy tylko jest słoneczny dzień woda nagrzewa się do 50 stopni co w zupełności wystarcza. Załapałam się w swojej gminie na akcję dotacji unijnych, więc dopłata była nie wielka i porównując z zużyciem prądu jakie miała korzystając w okresie letnim z elektrycznego ogrzewania wody już dawno ten koszt mi się zwrócił. Z zarobionych w opiece pieniędzy moim pierwszym krokiem był też zakup kuchenki indukcyjnej wraz z garnkami, fantastyczna rzecz:). Korzystałam do tej pory z gazu butlowego i nie ukrywam, iż zawsze miałam stracha że może dojść do katastrofy. Bezpieczne na 100% to nie jest. Ileż to razy się czyta, że doszło w jakimś domu do wybuchu gazu. Teraz moje obawy zniknęły:).

Offline

 

#111 2013-03-26 13:30:57

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

alicja1973 napisał:

Hej!
Możesz napisać ile kosztują w Polsce te kolektory i gdzie można je kupić czy obejrzeć ?
Będę wdzięczna .
Pozdrawiam

Na tej stronie możesz zasięgnąć informacji. Jak wcześniej napisałam, najkorzystniejsze jest załapanie się na dotację unijną. Dopłata kosztowała mnie osobiście ok 2000 zł

http://www.ravisson.com/

Ostatnio edytowany przez jakniew (2013-03-26 13:31:19)

Offline

 

#112 2013-03-26 13:35:17

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Barbara45 napisał:

A jak ktos nie ma kasy na panele sloneczne moze wynajac swoj dach i w zaleznoscie od powierzchni kasowac pieniazki za wynajem dachu.

A jak wybuchnie pożar, to dokładać do ognia, co wink?
Nie wiem, czy coś się pod tym względem zmieniło, ale takie urządzenie na dachu uniemożliwia gaszenie wodą ewentualnego pożaru. Można używać tylko gaśnic proszkowych lub śniegowych hmm.
Myślę, że warto o tym wiedzieć, zanim zacznie się zbierać pieniądze na tę kosztowną przecież inwestycję smile.

Offline

 

#113 2013-03-26 13:47:13

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ruda napisał:

Barbara45 napisał:

A jak ktos nie ma kasy na panele sloneczne moze wynajac swoj dach i w zaleznoscie od powierzchni kasowac pieniazki za wynajem dachu.

A jak wybuchnie pożar, to dokładać do ognia, co wink?
Nie wiem, czy coś się pod tym względem zmieniło, ale takie urządzenie na dachu uniemożliwia gaszenie wodą ewentualnego pożaru. Można używać tylko gaśnic proszkowych lub śniegowych hmm.
Myślę, że warto o tym wiedzieć, zanim zacznie się zbierać pieniądze na tę kosztowną przecież inwestycję smile.

Oj ruda:) zaraz dopadły Ciebie ekstremalne czynniki. To nie tak wygląda, jak myślisz że ot, kiedy ktoś tylko chce od razu może te panele założyć. Najpierw zjawiają się odpowiedni ludzie, którzy sprawdzają czy można na takim domu zamontować panele. Także pod względem bezpieczeństwa. Nie wiem co do końca miałaś na myśli pisząc o pożarze dachu? Od paneli dach się nie zapali. Mój dom zakwalifikował się po wstępnych oględzinach, bo dach jest pokryty blachą, ale też bierze się pod uwagę kąt nasłonecznienia domu.

Offline

 

#114 2013-03-26 14:00:43

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

jakniew napisał:

ruda napisał:

Barbara45 napisał:

A jak ktos nie ma kasy na panele sloneczne moze wynajac swoj dach i w zaleznoscie od powierzchni kasowac pieniazki za wynajem dachu.

A jak wybuchnie pożar, to dokładać do ognia, co wink?
Nie wiem, czy coś się pod tym względem zmieniło, ale takie urządzenie na dachu uniemożliwia gaszenie wodą ewentualnego pożaru. Można używać tylko gaśnic proszkowych lub śniegowych hmm.
Myślę, że warto o tym wiedzieć, zanim zacznie się zbierać pieniądze na tę kosztowną przecież inwestycję smile.

Oj ruda:) zaraz dopadły Ciebie ekstremalne czynniki. To nie tak wygląda, jak myślisz że ot, kiedy ktoś tylko chce od razu może te panele założyć. Najpierw zjawiają się odpowiedni ludzie, którzy sprawdzają czy można na takim domu zamontować panele. Także pod względem bezpieczeństwa. Nie wiem co do końca miałaś na myśli pisząc o pożarze dachu? Od paneli dach się nie zapali. Mój dom zakwalifikował się po wstępnych oględzinach, bo dach jest pokryty blachą, ale też bierze się pod uwagę kąt nasłonecznienia domu.

Miałam na myśli pożar budynku.
Jakiś czas temu oglądałam regionalne, bawarskie wiadomości. Mówiono o pożarze zabudowań (dom+jakieś budynki gospodarcze), na których zainstalowane były kolektory. Przyjechała miejscowa straż pożarna i nie gasiła, bo nie mieli specjalistycznego sprzętu. Jak sprzęt dojechał, to ogień się dopalał. Tyle. Zdarzyć się może, prawda?
Mnie zasadniczo ani ziębi, ani grzeje co, kto i za ile zakłada sobie na dachu, czy gdzie indziej wink.

Offline

 

#115 2013-03-26 14:01:15

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Mieszkam na stale w niemczech i nie wiem ile kolektory na ciepla wode kosztuja w polsce. A ile kosztuja te produkujace prad.
W niemczech panele na ciepla wode 10m2 kostuje ok 7 tys euro z matazem i wszystkimi co potrzeba.

Tutaj nalezy rozroznic miedzy kolektorami do produkcji pradu a tymi na wode. W przypadku tych wodny nie ma wiekszych problemow z gaszeniem ewentualnego pozaru domu. Co innego w przypadku tych ktore maja za zadanie produkowac prad gdyby pozar wybuch w sloneczny dzien bo w momecie kontaktu wody z takim urzadzeniem ktore pracuje i produkuje prad dojdzie do przewodzenia tego pradu. Sa zabezpieczenia ktore maja za zadanie wylaczyc panele sloneczne w trakcie pozaru tak by nawet w sloneczny dzien nie produkowaly pradu.
Jaki pod panelami jest dach nie ma znaczenia bo panele sloneczne sa zakladane rowniez na domach calkowicie wybudowanych z drewna lub na stodolach czy innych pomieszczeniach gospodarczych jezeli kierunek dachu poludniowy sie zgadza. Bo nawet nachylenie dachu nie ma takiego znaczenian bo panele mozna ustawic na odpowiednim rusztowaniu bardziej pionowo jezeli jest to konieczne

Offline

 

#116 2013-03-26 19:47:54

fiameta@wp.pl
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 106

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Bardzo mnie rozweselila Twoja opowiesć o dzieleniu się chlebem-uśmialam się do łez.nie wiedzialam że tak jest.Ale dobrze wiedzieć.Pozdrawiam

Offline

 

#117 2013-03-26 22:39:04

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

fiameta@wp.pl napisał:

Bardzo mnie rozweselila Twoja opowiesć o dzieleniu się chlebem-uśmialam się do łez.nie wiedzialam że tak jest.Ale dobrze wiedzieć.Pozdrawiam

Jesli dobrze mysle rozsmieszyla Cie opowiesc ST o tym jak jego podopieczny zjada okruszki chleba ?jesli tak to napisz dlaczego?Ciekawa jestem Twojej opinii?

Offline

 

#118 2013-03-31 13:21:43

alicja1973
Member
Zarejestrowany: 2013-03-13
Posty: 24

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

hej!
jakniew  dziękuję za odp.
Pozdrawiam

Offline

 

#119 2013-03-31 14:57:06

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

alicja1973 napisał:

hej!
jakniew  dziękuję za odp.
Pozdrawiam

Też pozdrawiam Ciebie i życzę wesołych Świąt:)

Offline

 

#120 2013-04-01 23:34:58

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Ciekawe z tymi panelami... Dotąd myślałem, że to taki "pic-na-wode" - cos jak te solarne lampy ogrodowe... (ogród mam ładnie oświetlony LED-ami, ale dopiero jak te lampy przerobiłem!!!- założyłem lepsze-mocniejsze LEDy, a wszystko podłączyłem kablem z transformatorka na 12V).
  Jakoś trudno mi w to uwierzyć - w Kaliforni (lub tp) to może tak, ale w naszej strefie? Obecnej zimy nawet tu, w Niemczech widziałem, że nikt nie wychodzi na dach by zgarniać leżący na panelach śnieg... O 16.00 było już ciemno, widno zaczynało się robić o 9.00... Załóżmy że w pochmurny dzień też to działa, czy naprawdę przez zimę jest z tego pożytek? - jeśli Unia nam to zafunduje, a my dopłacimy symboliczne 2000PLN, to OK, niech sobie będzie.... ale nie sądzę, by w lecie zasiliło to klimatyzację???

Offline

 

#121 2013-04-01 23:43:47

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

Ciekawe z tymi panelami... Dotąd myślałem, że to taki "pic-na-wode" - cos jak te solarne lampy ogrodowe... (ogród mam ładnie oświetlony LED-ami, ale dopiero jak te lampy przerobiłem!!!- założyłem lepsze-mocniejsze LEDy, a wszystko podłączyłem kablem z transformatorka na 12V).
  Jakoś trudno mi w to uwierzyć - w Kaliforni (lub tp) to może tak, ale w naszej strefie? Obecnej zimy nawet tu, w Niemczech widziałem, że nikt nie wychodzi na dach by zgarniać leżący na panelach śnieg... O 16.00 było już ciemno, widno zaczynało się robić o 9.00... Załóżmy że w pochmurny dzień też to działa, czy naprawdę przez zimę jest z tego pożytek? - jeśli Unia nam to zafunduje, a my dopłacimy symboliczne 2000PLN, to OK, niech sobie będzie.... ale nie sądzę, by w lecie zasiliło to klimatyzację???

tylko to sa dwa rodzeaje paneli!!! jedne na wode i te sa tansze dofinansowane z uni.  W cieply sloneczny dzien masz z nich ciepla wode za friko i. Co innego sa solar kolektory na prad. Te sa znacznie drozsze ale wyprodukowany nadmiar pradu ( bo jak masz polowe dachu pokryta to masz zawsze nadmiar) mozesz w niemczech sprzedac a potem jak w pochmurny dzien nie masz produ to sobie dokupujesz normalnie z sieci tak ze na koniec roku jest sie na plusie z pradem.

Offline

 

#122 2013-04-02 19:47:44

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Barbara45 napisał:

... dwa rodzaje paneli!!! jedne na wode i te sa tansze ..... Co innego sa solar kolektory na prad. Te sa znacznie drozsze ale wyprodukowany nadmiar pradu .....

no... nigdy bym nie pomyślał, że uzupełnię swoją techniczną wiedzę z "Forum dla Opiekunek"! wink ale cuda się zdarzają... wink więc do rzeczy: czy te "na wodę" to po prostu cała masa drobnych rurek wypełnionych wodą które nagrzewa słońce?  Wiem że jak w upalny dzień pozostawi się wąż z wodą na ogrodzie, to później leje się z niego b.ciepła woda (oczywiście na początku).
  no i co do tych solarów... w zimie nadmiaru prądu nie ma się co spodziewać, więc o ogrzewaniu tym sposobem nie ma nawet co marzyć ;(  Ale czy w lecie, zakładając że będzie upał, wystarcza to do zasilania klimatyzacji i jeszcze na sprzedaż??? - naprawdę trudno mi w to uwierzyć!!!

Offline

 

#123 2013-04-02 21:44:03

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Z kolektorami na wode to wlasnie tak dziala ze woda a wlasciwie alkochol jest papowany do rurek i na dachu bezposrednio ogrzewana przez slonce. Powiem z doswiadczenia ze taka woda potrafi byc bardzo goraca i dzieku sloncu zarowno w zime jak i latem. Mieszkam na poludniu niemiec u nas wiosna jest i 15 stopni dzis bylo. Woda super nagrzana nie musialam wlaczac dodatkowo ogrzewania bo sie samo nagrzalo i to jak.

Co do tych na prad to ilosc uzyskanej energi zalezy od ilosci paneli i ich ustawienia pod odpowiednim katem oraz po odpowiedniej stronie budynku czyli poludniowej. Jezeli masz dach na stronie wschodniej i zachodniej to tez sie da ale efekt juz nie ten sam. Jezeli w poblizu rosna duze drzewa to tez bedzie mniej pradu. Ale generalnie latem w upalny dzien wyprodukujesz na tyle pradu ze ci na klimatyzacje starczy i na sprzedaz pewnie tez. Ale to zalezy od ilosci paneli musi byc ich juz powyzej 10 sztuk Z tym ze niemcy w upalny dzien zamykaja okna i spuszczaja zaluzje kiedy temperatura za oknem wzrasta. Dodatkowa izolacja scian zewnetrznych i dachu powoduje ze klimatyzacja nie jest potrzebna nawet w upalny dzien bo cieplo sloneczne nie dostaje sie do srodka budynku. A zima budynek ogrzewa sie ciepla woda z dachu a nie pradem. Jest to bardziej wydajne niz prad. Bo slonce bezposrednio ogrzewa wode i nie potrzeba do tego skomplikowanego systemu.

Offline

 

#124 2013-04-03 20:01:43

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Dzięki za wyjaśnienia! Nic dziwnego, że taka różnica w cenie - dużo cienkich rurek, owiniętych matową czarną papa, na pewno nagrzeje to co mają w środku, a jak ktoś umie majsterkować, to i sam by to zrobił (może np. ze starych chłodnic samochodowych?).  Oczywiście efekt może nie był by taki jak kupionych, ale za to za darmo wink  A co do solarów (baterie słoneczne) - może i faktycznie, tak to już jest technicznie rozwinięte, że np 20-30 m2 takich baterii wystarczy by uzyskać liczącą się ilość prądu wink

Offline

 

#125 2013-04-03 23:20:50

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Zycze powodzenia w majsterkowaniu!!!

Offline

 

#126 2013-04-08 20:41:18

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Barbara45 napisał:

Zycze powodzenia w majsterkowaniu!!!

Dzięki, w życiu rzeczywiście sporo "zmajsterkowałem", ale zostając Opiekunem Medycznym siłą rzeczy narzędzia marnują się w garażu.... ;(
  A w temacie radzenia sobie ze sknerstwem (z dzisiejszego dnia):
mój "oszczędny" dziadek czekał aż baterie w radiu zupełnie "padną".  Może nie było by w tym nic złego, gdyby nie to, że w takim stanie radio musiało być nastawiane na pełny regulator i głośniejsze od "Nachrichten" były niemiłosierne trzaski i szumy.  Nie chcąc wysłuchiwać tego dłużej, przełożyłem baterie na całkiem zużyte - szum i trzaski wzięły wówczas górę nad głosem spikera i dziadek sam sięgnął do szuflady po nowe, czekające od dawna baterie wink

Offline

 

#127 2013-04-11 21:43:29

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Pracowałąm kiedyś u babci która swoje rajstopki prała w potoku z apłotem, nawt zimą bo to za darmo. Jak u niej zamieszkałam to najpierw przejrzałam szafki z jedzeniem, razem z jej córką. Stwierdziłyśmy że praktycznie wszystko jest do wyrzucenia. Babcia słabo chodząca, z daleko posuniętym parkinsonem, więc wszystko niby na mojej głowie. Córka pojechała na zakupy a ja zabrałam się za porządki. Wszystko wylądowało w pojemniku naśmieci. Nie przyszło mi do głowy by to powysypywać z opakowań. Na drugi dzień rano zdziwiłam się bo WSZYSTKO było znów w szafkach a nowe zakupy w pudle pod stołem. Po kilku dniach, w nocy wysypałam wszystko z opakowań do wiader i zakopałam w ogrodzie. Na następny dzień babcia chciała żebym posadziła tam sałatę a ja się bałam że zobaczy te kilogramy zakopanej mąki, kaszki, przypraw. Jakoś się udało. Sałata rosła przez tydzień ale jak wylęgły się robaczki z zapasów spożywczych to zjadły sałatę w jeden dzień a oberwało się sąsiadce o niby ukradła tą sałatę. Babcia z powodu oszczędności nie miała ani zapasów ani sałaty

Offline

 

#128 2013-04-12 21:29:34

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Super! jogi45 smile - już zacząłem wątpić, czy ktoś opisze jeszcze jakaś śmieszną (lub tragiczną) historyjkę "oszczędnościową" wink

Offline

 

#129 2013-04-14 19:55:22

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

No to teraz w temacie "Oszczędności naszych Podopiecznych" mały teścik z mojej "Stelli":
Co byście odpowiedziały/li dziadkowi, który nie chce wymienić (lub przynajmniej wyczyścić) brudnego od moczu worka kateteru?  On mówi, że jedno z lekarstw które zażywa jest właśnie "przeciwbakteryjne" i nie potrzeba zachowywać czystości... ;(

Offline

 

#130 2013-04-14 21:20:24

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

No to teraz w temacie "Oszczędności naszych Podopiecznych" mały teścik z mojej "Stelli":
Co byście odpowiedziały/li dziadkowi, który nie chce wymienić (lub przynajmniej wyczyścić) brudnego od moczu worka kateteru?

Ze ma recht!Nigdy nigdy nigdy nie czyścić Urin beutel,Katheter system ,jest sterylnym systemem i dlatego nie należy czyścić worka.
Zależy jaka ma Katheter ,ale przeważnie wymienia się cały system Kathety co 4-6 tygodni.

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Jakie naturalne zioła dla podopiecznych? - Mam pytanie, niedawno zaczęłam opiekować się starszą panią. Spędzam z nią mnóstwo czasu a co za tym idzie mam mnóstwo obowiązków w jej domu...

Starczy głód - zjawisko nadmiernego podjadania u podopiecznych - [b]Wraz z wiekiem zauważyć można zmniejszenie szybkości procesów metabolicznych, a także coraz mniejszą aktywność fizyczną...

Jak zapobiegać przeziębieniom u podopiecznych? - Mamy jesień, pogoda niefajna, plucha, wiatr, niedługo przyjdzie zima, a co się z tym wiąże-przyjdą też przeziębienia...

Bezsenność u podopiecznych - Starzenie się człowieka, związane jest z mniejszym zapotrzebowaniem na sen. Młoda osoba do regeneracji organizmu potrzebuje około 8h, podczas gdy seniorowi wystarczy już 6 h snu...

Seksualność naszych pacjentów - jak sobie radzicie ? - Napiszę tu teraz o czymś o czym widzę żadna z was drogie kolezanki po fachu nie pisze a problem jest i jak sobie z nim poradzić sama juz nie wiem...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies