Oszczędność naszych podopiecznych!

[quote=ruda][quote=ST]A to ostatnie "osiągnięcie" mojego dziadka z dziedziny oszczędności: - chcąc się "podlizać", wycisnąłem dziadkowi resztki pasty z tubki...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#181 2013-05-02 18:26:49

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ruda napisał:

ST napisał:

A to ostatnie "osiągnięcie" mojego dziadka z dziedziny oszczędności:
- chcąc się "podlizać", wycisnąłem dziadkowi resztki pasty z tubki. Dziadek pobił moje osiągnięcie: przeciął tubkę nożyczkami i do tej pory wyskrobuje z niej resztki pasty... wink

Dla mnie to normalne, zawsze przecinam tubkę i "wybieram" z niej pastę. Tak samo robię z kremami. Przetnijcie jakąkolwiek tubkę raz i zobaczcie, ile "dobra" tam jeszcze zostało smile. Ponad 20 lat temu nauczyła mnie tego koleżanka i robię tak do dzisiaj niespecjalnie się nad tym zastanawiając.
Warunek jest oczywiście jeden: resztki pasty do użytku tylko przez jedną osobę wink.

Proszę, poczytajcie tutaj smile:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,20012,12 … ebow_.html

Tez tak robie  i tego nauczylam sie w Niemczech uwaam ze nie ma w tym nic zdroznego i jest to taki swoisty szacunek do wlasnej pracy i pieniedzy.W sklepach nie prosze i nie biore  zadnych "zrywek".

Offline

 

#182 2013-05-04 21:17:05

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ahha napisał:

.......uwaam ze nie ma w tym nic zdroznego i jest to taki swoisty szacunek do wlasnej pracy i pieniedzy......

Zgadzam się, nic złego w tym nie ma.... mnie to zaskoczyło, nigdy by mi to do głowy nie przyszło....... i pewnie dlatego pracuję teraz na Stelli bezterminowo, by podreperować finanse.... ;(

Offline

 

#183 2013-05-04 21:22:03

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

ahha napisał:

.......uwaam ze nie ma w tym nic zdroznego i jest to taki swoisty szacunek do wlasnej pracy i pieniedzy......

Zgadzam się, nic złego w tym nie ma.... mnie to zaskoczyło, nigdy by mi to do głowy nie przyszło....... i pewnie dlatego pracuję teraz na Stelli bezterminowo, by podreperować finanse.... ;(

- Jeśli byłeś trochę rozrzutny , to mam wątpliwości, czy aby na pewno pochodzisz skąd pochodzisz?   tongue

Offline

 

#184 2013-05-04 22:04:27

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Robie dokladnie tak samo z kazdym kosmetykiem w tubce,zakrywam płatkiem kosmetycznym ,zeby nie wysychało-używam tylko ja.A wczoraj kuzynka co w D mieszka ponad 10 lat .opowiadała jak oszczedza wode z kranu-odkręca ciepłą i podstawia jakies naczynko bo zanim ciepła doleci to tę zimna co idzie z rury wykorzystuje do podlewania kwiatów czy do mycia podłogi-robicie tak?Ja nie ale zacznę!

Offline

 

#185 2013-05-05 21:08:18

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

amelia napisał:

.........................- Jeśli byłeś trochę rozrzutny................

wink  - to nie rozrzutność, ale cały szereg złych okoliczności i moich kiepskich decyzji w dłuższym okresie czasu..... sad ... wyciskanie tubek, gaszenie świateł, dojadanie resztek itp nic by tu nie pomogło sad ....kropla w morzu!!!

Ostatnio edytowany przez ST (2013-05-05 21:09:47)

Offline

 

#186 2013-05-05 21:18:07

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

kasia63 napisał:

Robie dokladnie tak samo z kazdym kosmetykiem w tubce,zakrywam płatkiem kosmetycznym ,zeby nie wysychało-używam tylko ja.A wczoraj kuzynka co w D mieszka ponad 10 lat .opowiadała jak oszczedza wode z kranu-odkręca ciepłą i podstawia jakies naczynko bo zanim ciepła doleci to tę zimna co idzie z rury wykorzystuje do podlewania kwiatów czy do mycia podłogi-robicie tak?Ja nie ale zacznę!

Bez obrazy, ale sądzę że to "zabawa" dla osób nie mających nic innego do roboty... Na Stelli ze staruszkiem-Podopiecznym można sobie tak czas wypełniać, ale jeśli komuś do utrzymania rodziny brakuje pieniędzy, to nic to nie da - "kropla w morzu potrzeb".  Lepiej pomyśleć o "zebraniu się w kupę" i czas przeznaczyć na "chlebodajne" zajęcie wink

Offline

 

#187 2013-05-06 07:23:26

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

kasia63 napisał:

Robie dokladnie tak samo z kazdym kosmetykiem w tubce,zakrywam płatkiem kosmetycznym ,zeby nie wysychało-używam tylko ja.A wczoraj kuzynka co w D mieszka ponad 10 lat .opowiadała jak oszczedza wode z kranu-odkręca ciepłą i podstawia jakies naczynko bo zanim ciepła doleci to tę zimna co idzie z rury wykorzystuje do podlewania kwiatów czy do mycia podłogi-robicie tak?Ja nie ale zacznę!

Bez obrazy, ale sądzę że to "zabawa" dla osób nie mających nic innego do roboty... Na Stelli ze staruszkiem-Podopiecznym można sobie tak czas wypełniać, ale jeśli komuś do utrzymania rodziny brakuje pieniędzy, to nic to nie da - "kropla w morzu potrzeb".  Lepiej pomyśleć o "zebraniu się w kupę" i czas przeznaczyć na "chlebodajne" zajęcie wink

Masz dużo racji ST, "morze potrzeb" nie zaspokoi tych kropli oszczędności. Nie da się zauważyć zapełnienia trzosika w ekstremalnym oszczędzaniu. Chociażby w energii, próbowałam jak najbardziej oszczędzać na jej zużyciu, ale co raz to podwyżki cen i mimo oszczędności, żałowania sobie i tak z roku na rok więcej się płaci. Wreszcie się wkurzyłam i powiedziałam dość tego! Trzeba dorabiać a nie jak Syzyf pchać ten kamień na niewidoczny szczyt, bo w portfelu i tak mi nie przybywało.
No, a tubki to kiedyś przecinałam: z pastą do zębów, czy dobrym kremem ale za czasów komuny, kiedy dostałam takie Geschenki z zachodu, aby mi na jak najdłużej służyły:)smile

Offline

 

#188 2013-05-06 10:58:43

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST -  oszczędnosc 4 litrów wody za każdym razem jak puszczasz ciepła nie opłaca sie ?????Zobacz ile sie za wode płaci?????Akurat takie oszczędzanie jest uzasadnione-tak uważam.W Europie nie umiemy wody oszczędzać,niby o tym wiemy ale zawsze  "nie opłaca się".....a to błąd niestety bo zasoby wody pitnej nie sa niewyczerpane.My nie ,ale nasze wnuki moga juz dożyc czasów kiedy Europa będzie limitować zużycie  wody.Ciekawe ,że Niemcom się opłaca a nam nie -  każdy rodzaj oszczędzania ,chocby dla nas najbardziej abstrakcyjny........Tylko kto lepiej na tym wychodzi???

Ostatnio edytowany przez kasia63 (2013-05-06 11:00:16)

Offline

 

#189 2013-05-06 21:47:11

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Podałaś akurat przykład oszczędzania, który ma sens!  "Mój" dziadek ustawił pod rynnami dwie ogromne beczki na wodę z dachu - nie dość że ma ją za darmo, to jeszcze najlepszą jaka może być dla roślin !  TO akurat ma sens!  Ja u siebie w domu, jak go budowałem, zrobiłem "zamknięty" obieg ciepłej wody (w zaizolowanych rurach oczywiście). Dzięki temu, w ogóle! w ten sposób nie marnuję wody, bo po odkręceniu ciepłej, jest od razu ciepła (i nie trzeba czekać). 
  Ja pisałem o "oszczędnościach" b.męczących na co dzień, czasochłonnych, a prawie nic nie dających!  Jeśli samotny emeryt, majacy nadmiar czasu, zaoszczędzi sobie w ten sposób 20-30zł/mc, to może tą sumę dać wnukowi lub iść sobie na kawę.  Jeśli jednak rodzinie do utrzymania się brakuje 1500 lub więcej PLN (mi brakowało min 2500zł które uzupełniałem z oszczędności aż się nie wyczerpały), to 50-100 zł więcej/mniej na miesiąc nie robi żadnej różnicy..... sad

Offline

 

#190 2013-05-06 23:03:37

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST, mam wrażenie, że mówimy o kompletnie różnych rzeczach hmm.

Ktoś twierdził, że oszczędzanie wody, zużywanie do końca kosmetyków w tubce, czy niewyrzucanie jedzenia uratuje nasz budżet domowy?!?
Sens tego typu oszczędzania jest zupełnie inny i naiwnością (przez wrodzoną delikatność wink nie nazwę tego inaczej) jest wiara, że zaoszczędzi się w ten sposób kwoty rzędu 1500 zł.

Offline

 

#191 2013-05-06 23:37:20

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ruda napisał:

ST, mam wrażenie, że mówimy o kompletnie różnych rzeczach hmm.

Ktoś twierdził, że oszczędzanie wody, zużywanie do końca kosmetyków w tubce, czy niewyrzucanie jedzenia uratuje nasz budżet domowy?!?
Sens tego typu oszczędzania jest zupełnie inny i naiwnością (przez wrodzoną delikatność wink nie nazwę tego inaczej) jest wiara, że zaoszczędzi się w ten sposób kwoty rzędu 1500 zł.

To po czytaj trochę jedzenie: http://www.strefabiznesu.pomorska.pl/ar … n-zywnosci

Statystyczny Niemiec wyrzuca co roku jedzenie wartości 310 euro

Woda: http://nieruchomosci.pb.pl/2823132,9734 … ki-za-wode

W skali roku można niezłą sumę zaoszczędzić.

Offline

 

#192 2013-05-07 07:25:16

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Pfleger, odnosisz się do mojego posta, czy ST? Jeśli do mojego, to chyba również się nie rozumiemy hmm.
Może to ja piszę niezrozumiale, niech mnie ktoś, proszę, uświadomi, bo najwyraźniej mamy problem z komunikacją.

Ostatnio edytowany przez ruda (2013-05-07 07:25:43)

Offline

 

#193 2013-05-07 07:36:39

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Znacie to przysłowie....."oszczędzają bogaci, bo im się to opłaci" smile

Offline

 

#194 2013-05-07 09:36:38

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST - to 50-100 zł więcej/mniej na miesiąc nie robi żadnej różnicy.....  - Twoje słowa-odłóz te 100zł co miesiąc na kupke a po roku będzie ile?Wystarczy np na 32calowy TV.......jest sens?

Offline

 

#195 2013-05-07 12:39:01

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Właśnie. Miesięcznie tych 50/100 złotych się specjalnie nie poczuje, ale już w skali roku i owszem.

Offline

 

#196 2013-05-07 23:47:25

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

O tych moim zdaniem bezsensownych oszczędnościach pisałem na swoim przykładzie.  Miałem tak ciężką sytuację finansową, że w miesiącu brakowało mi do utrzymania rodziny ok 2500PLN (dwójka dorastających dzieci, żona która dopiero od niedawna zaczęła pierwszą w życiu pracę, konieczność codziennego transportu- bo dom na granicy miasta, ogrzewanie gazowe.....itd).  Gdybyśmy wszyscy siedzieli po ciemku, poubierani w kurtki i wychodzili z domu nad ranem by dojść do celu na piechotę ....itd, to myślę że może udało by się nam zaoszczędzić 500zł/mc  Co więc za różnica, czy co miesiąc rodzinie brakuje 2500PLN, czy "tylko" 2000PLN - przecież i tak wyłączą nieopłacony gaz i prąd, bank wejdzie na hipotekę, dzieci się pochorują..... 
  Zaoszczędzenie 50-100zł/mc ma sens jedynie wtedy, gdy żyje się "na styk" - bo jeśli ktoś jest bogatszy, to też mu będzie wygodniej zrezygnować z jakiegoś "luksusu" niż wygrzebywac resztki pasty, ograniczać się z kąpielą, dojadać stary chleb itp.

PS:  a'propos chleba: tutejszy-niemiecki chleb (zwykły, za 1.15€/1kg z Aldi) jest tak dobry, że można go jeść przez parę dni. W PL chleb kosztujący 5-6zł/1kg już po 3 dniach nie nadaje sie do jedzenia sad

Offline

 

#197 2013-05-08 00:11:39

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

Zaoszczędzenie 50-100zł/mc ma sens jedynie wtedy, gdy żyje się "na styk" - bo jeśli ktoś jest bogatszy, to też mu będzie wygodniej zrezygnować z jakiegoś "luksusu" niż wygrzebywac resztki pasty, ograniczać się z kąpielą, dojadać stary chleb itp.

(

Nie do końca, bo 50zl x 12 miesięcy to 600 zł.Nie koniecznie biedota oszczędza a ylity i bogaci nie dbają o kasę.
Tutaj w Niemczech przeważnie znajdziesz lodówki czy pralki z klasa użycia prądu A+ A++ ...Ludzie wydają więcej na zakup sprzetu bo po roku zaoszczedza na prądzie.

To nie chodzi o wyciskaniu całej pasty z tuby,chociasz jak byś kupił pastę do zębów a Pani na kasie wycisla z tuby 10% pasty(tej co nie zuzyjesz) to by ci pewnie cisnienie podskończyło ?!Czyż nie?

Co do jedzenia to wiadomo,ludziska kupują niekiedy jakby wojny się spodziewali,24 jogurtu w promocji bo taniej,po 10 dniach 5 się wyrzuca bo zielone w środku/po terminie itd.Przykłady można mnożyć.

Offline

 

#198 2013-05-08 00:25:43

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Bogatszy nie musi oszczędzać - po prostu kupuje lepszy sprzęt który jest tańszy w eksploatacji i jest mu (temu bogatszemu) jeszcze lepiej wink  Tak to niestety jest- "biednemu zawsze wiatr w oczy" sad
  Pamiętam jednak kuriozalne oszczędności bogatych z dawnych lat: kupowali astronomicznie drogie auta-diesle w Pewexie, by móc jezdzić na tanim (kupionym "na lewo") oleju napędowym.....  Kiedys to policzyłem - nawet po wieloletniej eksploatacji auta, nie pokrywało to zwiększonej ceny jego zakupu wink

Offline

 

#199 2013-05-08 00:49:44

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

O tych moim zdaniem bezsensownych oszczędnościach pisałem na swoim przykładzie.  Miałem tak ciężką sytuację finansową, że w miesiącu brakowało mi do utrzymania rodziny ok 2500PLN (dwójka dorastających dzieci, żona która dopiero od niedawna zaczęła pierwszą w życiu pracę, konieczność codziennego transportu- bo dom na granicy miasta, ogrzewanie gazowe.....itd).  Gdybyśmy wszyscy siedzieli po ciemku, poubierani w kurtki i wychodzili z domu nad ranem by dojść do celu na piechotę ....itd, to myślę że może udało by się nam zaoszczędzić 500zł/mc  Co więc za różnica, czy co miesiąc rodzinie brakuje 2500PLN, czy "tylko" 2000PLN - przecież i tak wyłączą nieopłacony gaz i prąd, bank wejdzie na hipotekę, dzieci się pochorują..... 
  Zaoszczędzenie 50-100zł/mc ma sens jedynie wtedy, gdy żyje się "na styk" - bo bogatego albo stać na wygodne życie bez oszczędzania, albo i tak będzie mu lepiej zrezygnować z jakiegoś "luksusu" niż wygrzebywac resztki pasty, ograniczać się z kąpielą, dojadać stary chleb itp.
  R e a s u m u j ą c :  jeśli ktos nie ma za co żyć, to drobne oszczędności nic nie pomoga sad  Jeśli ktoś bogaty - to tak jak wyżej.   Oszczędzanie oczywiscie jest celowe, ale musi miec sens! - albo w imię wyższych celów (ochrona przyrody, Ziemii itp), albo rachunek ekonomiczny wychodzi na plus - tzn: nie żal na traconego czasu, godzimy się na uciążliwości związane z oszczędnością a jednocześnie zaoszczędzone pieniądze stanowią wartość nie do pogardzenia.

PS:  a'propos chleba: tutejszy-niemiecki chleb (zwykły, za 1.15€/1kg z Aldi) jest tak dobry, że można go jeść przez parę dni. W PL chleb kosztujący 5-6zł/1kg już po 3 dniach nie nadaje sie do jedzenia sad

PS : przepraszam za powtórkę! - to była tylko "Edycja", ale ponieważ ten tekst był już cytowany, nie dało sie inaczej ;(

Ostatnio edytowany przez ST (2013-05-08 00:52:43)

Offline

 

#200 2013-05-08 16:39:29

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

CO do teg chleba z Aldkia: Czy zastanwiales sie co oni do tego chleba dodaja ze ten chleb nie plesnieje tak szybko jak chleb normalny i ze przez tydzien jest miekki?

Wiem ze jak ktos musi oszczedzac to kupuje tania zywnosc ale dopoki stac mnie na inny to sie tego z Aldika nie tkne. Niemcy juz nawet wymyslili chleb a wlsciwie substancje ktore do niego mozna dodac tak ze chleb przez 4 tygodnie nie plesnieje i jest nadal miekki. Niby te dodatki w malych ilosciach nie sa szkodliwe tak jak te ktore sa w chlebie z Aldkia. ALe nikt jeszcze niezbadal ich szkodliwosci jezeli sie przez lata takie dodatki w zywnosci spozywa.

Offline

 

#201 2013-05-08 18:43:26

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Barbara45 napisał:

CO do teg chleba z Aldkia: Czy zastanwiales sie co oni do tego chleba dodaja ze ten chleb nie plesnieje tak szybko jak chleb normalny i ze przez tydzien jest miekki?

Wiem ze jak ktos musi oszczedzac to kupuje tania zywnosc ..

Wychodzi  z blednego założenia Tanie=zle Drogie=Dobre.Juz nie raz Stiftung Warentest testowal tanie rzeczy i nie rzadko okazywaly sie lepsze niz  cos drogiego, ladnie opakowanego.

Prosze ,przykład kremu do twarzy,kto by powiedział ze taka jest kolejnosc

http://www.testeo.de/testbericht/lidl-l … 89850.html

Co do chleba z piekarni,trzeba być trochę naiwnym by wierzyć ze wszyscy piekarze z prywatnych piekarni trzymają się tradycyjnej receptury i nie uzywaja spulchniaczy czy środków konserwujących.
A wierz mi ,nie rozpoznasz jaki to chleb.

Offline

 

#202 2013-05-08 19:12:33

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Barbara45 napisał:

CO do teg chleba z Aldkia: Czy zastanwiales sie co oni do tego chleba dodaja ze ten chleb nie plesnieje tak szybko jak chleb normalny i ze przez tydzien jest miekki?.....

Dziadek jest oszczędny do przesady.  Poprzednie opiekunki chowały sie jak jadły!!!  Ja sobie wywalczyłem od samego początku zupełnie inne traktowanie, ale o inny chleb już się nie "stawiałem" wink

Offline

 

#203 2013-05-08 19:56:47

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

To tak na przyszlosc jak trafisz kiedys do innej rodziny gdzie nie beda tak skapic to kupuj lepiej w malej piekarni albo juz w ostatecznosci w jakies sieci piekarnianej ale nie z Aldikow itp. nawet jezeli ten chleb z Aldika jest dluzej swiezy.

Offline

 

#204 2013-05-19 10:09:38

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Sprawa chleba chyba "sama" się rozwiązała - dziadka chleb po 1,5tyg był tak twardy, że aby się szybciej zużywał, córka postanowiła (ja powiedziałem że mogę jeść dziadka chleb) że będzie jeden wspólny chleb wink
Dziś ndz- więc dziadek musiał poczekać aż zrobię jajecznicę. Szczypiorek przyniosłem z ogrodu wink ale ponieważ sam tego nie jem, nasypałem dziadkowi do miseczki, by sobie sam posypał ile chce.  Do głowy mi nie przyszło, że dziadek będzie oszczędzał również szczypiorek z ogrodu !!! Natomiast mój oszczędny dziadek uważał widocznie za swój obowiązek zużycia całej miseczki szczypiorku, więc jak już w jajecznicy było go tyle, że zmieniła kolor na zielony, to posypał sobie nim jeszcze chleb... wink - cała miseczka szczypiorku została zużyta wink wink wink

Offline

 

#205 2013-05-19 12:33:28

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

Sprawa chleba chyba "sama" się rozwiązała - dziadka chleb po 1,5tyg był tak twardy, że aby się szybciej zużywał, córka postanowiła (ja powiedziałem że mogę jeść dziadka chleb) że będzie jeden wspólny chleb wink
Dziś ndz- więc dziadek musiał poczekać aż zrobię jajecznicę. Szczypiorek przyniosłem z ogrodu wink ale ponieważ sam tego nie jem, nasypałem dziadkowi do miseczki, by sobie sam posypał ile chce.  Do głowy mi nie przyszło, że dziadek będzie oszczędzał również szczypiorek z ogrodu !!! Natomiast mój oszczędny dziadek uważał widocznie za swój obowiązek zużycia całej miseczki szczypiorku, więc jak już w jajecznicy było go tyle, że zmieniła kolor na zielony, to posypał sobie nim jeszcze chleb... wink - cała miseczka szczypiorku została zużyta wink wink wink

ja robie zakupy 1x w tygodniu kupuje paczkowany krojony chleb na caly tydzien wrzucam wszystko do zamrazarki a wieczorem jak mi brakuje wyciagam po 1 opakowaniu na nastepny dzien----i w ten sposob wciaz mam swiezy chlebek


a chleb ze szczypiorkiem uwielbiam a jeszcze pod to pomidorek mniaaaaammmmmm---twoj dziadek wie co dobre i zdrowe choc zapach nie szczegolny jak to po cebuli ale kto w dziadka  bedzie obwachiwal???


              :-))))

Offline

 

#206 2013-05-19 14:28:41

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

Dziś ndz- więc dziadek musiał poczekać aż zrobię jajecznicę. Szczypiorek przyniosłem z ogrodu wink ale ponieważ sam tego nie jem, nasypałem dziadkowi do miseczki, by sobie sam posypał ile chce.  Do głowy mi nie przyszło, że dziadek będzie oszczędzał również szczypiorek z ogrodu !!! Natomiast mój oszczędny dziadek uważał widocznie za swój obowiązek zużycia całej miseczki szczypiorku, więc jak już w jajecznicy było go tyle, że zmieniła kolor na zielony, to posypał sobie nim jeszcze chleb... wink - cała miseczka szczypiorku została zużyta wink wink wink

Alleluja, ST przyniósł szczypiorek z ogrodu big_smile! wink

ST, może na początek przestań się dziwić, że ludzie "mają" inaczej niż Ty wink? Może po prostu Twój dziadek lubi szczypiorek i tyle ? Ja na ten przykład uwielbiam zieleninę i pewnie dla Ciebie również byłabym oszczędnościowo-jedzeniowym ewenementem smile.

Offline

 

#207 2013-05-19 15:16:34

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ruda napisał:

ST napisał:

Dziś ndz- więc dziadek musiał poczekać aż zrobię jajecznicę. Szczypiorek przyniosłem z ogrodu wink ale ponieważ sam tego nie jem, nasypałem dziadkowi do miseczki, by sobie sam posypał ile chce.  Do głowy mi nie przyszło, że dziadek będzie oszczędzał również szczypiorek z ogrodu !!! Natomiast mój oszczędny dziadek uważał widocznie za swój obowiązek zużycia całej miseczki szczypiorku, więc jak już w jajecznicy było go tyle, że zmieniła kolor na zielony, to posypał sobie nim jeszcze chleb... wink - cała miseczka szczypiorku została zużyta wink wink wink

Alleluja, ST przyniósł szczypiorek z ogrodu big_smile! wink

ST, może na początek przestań się dziwić, że ludzie "mają" inaczej niż Ty wink? Może po prostu Twój dziadek lubi szczypiorek i tyle ? Ja na ten przykład uwielbiam zieleninę i pewnie dla Ciebie również byłabym oszczędnościowo-jedzeniowym ewenementem smile.

ST       a ja jeszcze podpowiem  ze jajecznica jest w niektorych czesciach Niemiec daniem obiadowymi to podawanymz ziemniaczkami (uf) i ze szczypiorek i pietruszka to ziolo (czesci zielone oczywiscie), i ze ten gruby szczypior to nie szypior a cebula. Smacznego.

Offline

 

#208 2013-05-19 19:22:51

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

swistak napisał:

ja robie zakupy 1x w tygodniu kupuje paczkowany krojony chleb na caly tydzien wrzucam wszystko do zamrazarki a wieczorem jak mi brakuje wyciagam po 1 opakowaniu na nastepny dzien----i w ten sposob wciaz mam swiezy chlebek

Ja tak miałem poprzednio (tylko nie ja, a rodzina robiła całotygodniowe zapasy.  Tutaj mam tylko mały zamrażalnik w lodówce, ręczne zmywanie naczyń i nawet nie ma okapu nad kuchenką.... a dom w willowej dzielnicy i budowany jak na ówczesne czasy w najlepszej technice (super stolarka, marmury, armatura.....). Dziadek widocznie oszczędzał na tym, co go nie interesowało...... wink

swistak napisał:

........ dziadek wie co dobre i zdrowe choc zapach nie szczegolny jak to po cebuli ale kto w dziadka  bedzie obwachiwal???  :-))))

fajnie napisane wink  Ja od b.dawna nie jem owoców, warzyw itp  Leczę się tylko chemicznie - żadne naturalne leki na mnie nie działają, a jakoś jeszcze w nocy nie świecę, jak na swój wiek nie tylko młodo wyglądam, ale jestem w pełni sprawny fizycznie itp...  Nie wiem, czy to nie "bujda" z tym "zdrowym odżywianiem się".  Jak zrobiłem dla dziadka sałatkę (córka musiała mi pokazać jak się to robi wink ) i sam zjadłem małą miseczkę, to aż do północy miałem boleści żołądka sad

Offline

 

#209 2013-05-19 19:32:04

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ruda napisał:

....ST, może na początek przestań się dziwić, że ludzie "mają" inaczej niż Ty wink? Może po prostu Twój dziadek lubi szczypiorek i tyle ? Ja na ten przykład uwielbiam zieleninę i pewnie dla Ciebie również byłabym oszczędnościowo-jedzeniowym ewenementem smile.

Ja piszę prawdę!!! - nic nie przesadzam!!! - jestem tolerancyjny - nie odmawiam nikomu prawa do rozsmakowywania się w "zieleninie" wink  Chodziło mi o to, że tylko z kuriozalnej wręcz oszczędności (temat wątku!) dziadek zjadł tyle samo szczypiorku co jajecznicy - miseczka ze szczypiorkiem była identyczna jak ta z jajecznicą i napełniona do tej samej wysokości wink

Offline

 

#210 2013-05-19 19:35:22

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ahha napisał:

...........a ja jeszcze podpowiem  ze jajecznica jest w niektorych czesciach Niemiec daniem obiadowymi to podawanym z ziemniaczkami (uf) i ze szczypiorek i pietruszka to ziolo (czesci zielone oczywiscie), i ze ten gruby szczypior to nie szypior a cebula. Smacznego.

Dzięki! za potwierdzenie moich przypuszczeń - dziadek myślał, że jajecznicę będę mu robił na "Mittagessen" a córka zapowiedziała że nauczy mnie "jak się robi jajecznicę po niemiecku" - podobno z mlekiem.... ale to nie ten wątek wink

Offline

 

#211 2013-05-19 19:38:54

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST trzymaj się tego miejsca "ręcami" i nogami bo gdzie indziej trzeba gotować świerze warzywa, robić surówki, sałaty i sałatki, wyciskać świerze soki z owoców i zdrowo (się też) żywić. Pozazdrościć takiego dziadka. Dwie osoby mogą się obyć bez zmywarki, tym bardziej jak żywią się puszkami i przygotowanie obiadu trwa 10 minut. Najważniejsze że dziadek zadowolony, córka ugodowa i co jeszcze ważniejsze TY jesteś zadowolony. Można by powiedzieć "trafiło się ślepej kurze ziarnko". No wiem że się za to ostatnie zdanie nie obrazisz ( ? ) smile

Offline

 

#212 2013-05-19 19:50:47

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

ahha napisał:

...........a ja jeszcze podpowiem  ze jajecznica jest w niektorych czesciach Niemiec daniem obiadowymi to podawanym z ziemniaczkami (uf) i ze szczypiorek i pietruszka to ziolo (czesci zielone oczywiscie), i ze ten gruby szczypior to nie szypior a cebula. Smacznego.

Dzięki! za potwierdzenie moich przypuszczeń - dziadek myślał, że jajecznicę będę mu robił na "Mittagessen" a córka zapowiedziała że nauczy mnie "jak się robi jajecznicę po niemiecku" - podobno z mlekiem.... ale to nie ten wątek wink

.............  i tutaj odzywa sie oszczednosc niemiecka------jajecznice na mleku robisz aby bylo jej po prostu wiecej heheh 1 jajko i mleko i masz dla calej rodziny hehehe    :-))))

Offline

 

#213 2013-05-19 19:51:14

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Jasne, obrażalski nie jestem wink  Ale g/woli prawdy, to z puszek tylko ja jem (do chleba) i to nie zawsze.  Mięso smażę lub pieke, do tego ziemniaki, ryż lub kasza i "Frost Gemusse" z wrzątku.... Umiem Gotować !!! smile smile smile
PS- to nie ten wątek, ale jeszcze uzupełnię ("ruda" - wybacz!), że jak nie mięso, to naleśniki albo dziadek spagetti (ze słoika) a ja omlet (na początku zapowiedziałem, że "nudeln-u" ja nie jem! wink )

Offline

 

#214 2013-05-19 19:53:08

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

swistak napisał:

.............  i tutaj odzywa sie oszczednosc niemiecka------jajecznice na mleku robisz aby bylo jej po prostu wiecej heheh 1 jajko i mleko i masz dla calej rodziny hehehe    :-))))

Dobra jesteś! - rozszyfrowałaś mojego dziadka "na odległość"! .... a ja "kulinarny-laik" myślałem że to "ichniejszy" przysmak.... wink wink wink

Offline

 

#215 2013-05-19 20:07:11

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

swistak napisał:

.............  i tutaj odzywa sie oszczednosc niemiecka------jajecznice na mleku robisz aby bylo jej po prostu wiecej heheh 1 jajko i mleko i masz dla calej rodziny hehehe    :-))))

Ale że czemu niemiecka oszczędność wink Ja zawsze do jajecznicy dodaję odrobinę mleka, nawet jak robię z kilku jajek, do tego jeszcze pokrojony pomidorek, wcześniej podduszona cebulka i bekon - jeśli dla męża.
Natomiast nigdy nie słyszałam tego, o czym ahha pisała, że do jajecznicy ziemniaki i danie obiadowe gotowe smile

Dobra, to faktycznie nie ten wątek big_smile, więc więcej się nie rozpisuję.

Offline

 

#216 2013-05-19 20:10:55

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ewal8 napisał:

...... do jajecznicy dodaję odrobinę mleka, .........

Córka coś mówiła o KUBKU mleka..... wink

Offline

 

#217 2013-05-19 23:00:38

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST, może do popicia wink?

Odrobina mleka dodana do jajecznicy nadaje jej puszystości, polecam smile.

Offline

 

#218 2013-05-20 09:29:47

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

ewal8 napisał:

...... do jajecznicy dodaję odrobinę mleka, .........

Córka coś mówiła o KUBKU mleka..... wink

a nie mowilam????--kubek mleka heheh i 1 jajko        :-))))

   ST pociesze cie ze ja tez chemicznie sobie pomagam i na razie jest ok--odpukac nie swiece     :-))))

Offline

 

#219 2013-05-20 12:17:52

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

W jednej rodzinie ( nie mogę napisać w jakiej wink ) oszczędza się na maxa! Koleżanka mówi, ze to nie oszczędność a skąpstwo. Pani się odchudza wink przy stole  sucharkami a w pokoju jak jest sama dojada lodami, ciasteczkami,deserkami, czekoladkami i popija  alkoholizowanymi napojami. W nocy wyjada z lodówki co możliwe. Jej lodówka, jej jedzenie, jej odchudzanie jej obyczaje. Ma do tego prawo. Tylko, że daje do zrozumienia, że opiekunka powinna jadać tylko to, co jest przy stole. Mięsko bardzo skromnie i tylko raz w tygodniu, a jeśli opiekunka ma wychodne w dniu mięsnym. to nie ma mięska przez 2 tygodnie. Jogurtu nie można tam kupować bo jest nie zdrowy;) i za drogi, więc dziewczyna kupuje za własne pieniądze, bo po prostu lubi, a skoro nie jada ciasteczek lodów i deserków, więc musi coś mieć na podwieczorek.  Środki do dezynfekcji wspólnej toalety opiekunka kupiła sama, gdyż nie mogła się doprosić. Proszek do prania musi być najtańszy, no więc też sobie kupiła sama gdyż nie toleruje właśnie takiego jaki tam się używa. Żadnych zakupów opiekunka nie może kupić sama. Wszystko musi być kupowane przez panią domu. Sprawę zgłosiła do firmy. Ciekawa jestem jak się to skończy.

Offline

 

#220 2013-05-20 14:59:10

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

amelia napisał:

W jednej rodzinie ..........................

Właśnie o takich wpisach myślałem zakładając ten wątek..... ;( - a CEL? - byśmy teraz WSZYSCY WSPÓLNIE zastanowili się, co w takim wypadku robić?  Jak sobie radzić???...

Offline

 

#221 2013-05-20 20:17:20

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

amelia napisał:

W jednej rodzinie ..........

Amelia, biedna ta Twoja koleżanka wink Ciekawa jestem, jak firma zareaguje. Przecież wyżywienie jest zagwarantowane w umowie, i nie chodzi tu o jakieś frykasy i marcepany, ale normalne jedzenie, po którym człowiek ma siłę do pracy. Jak ona sama musi sobie sponsorować żarełko, żeby nie paść wycieńczona, to znacznie obniży jej zarobek. I jeszcze te środki do dezynfekcji i proszek do prania,  żeby opiekunka sama kupowała - no to już przesada.

Offline

 

#222 2013-05-21 19:53:56

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ewal8 napisał:

...... Przecież wyżywienie jest zagwarantowane w umowie .......

Ciężko się trzymać tematów wątków.... (ruda!, jak Ty to robisz?wink) - to co napiszę, powinno być w "Nasze Umowy".... sad

...... muszę Cię zmartwić.... niczego nie można być pewnym sad  W mojej umowie stoi "jak byk" że wyżywienia zleceniodawca nie gwarantuje i dlatego wypłaca diety delegacyjne (czyli wynagrodzenie za opieke wink ) .... a to że mam pełne utrzymanie, to pewnie jest zagwarantowane w umowie rodziny z pośredniczącą niemiecką firmą, która ma sie nijak do umowy polskiej firmy ze mną........ CYRK NA KÓŁKACH !!! wink wink wink

Offline

 

#223 2013-05-21 20:09:20

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST, Ty wiesz, że masz rację?? smile Kurka, zerknęłam do mojej umowy, a tam wcale ani słowa nie ma o wyżywieniu. Nawet nie stoi  "jak byk" że wyżywienia pracodawca nie gwarantuje. No popatrz, jak te umowy są skonstruowane na wariackich papierach..., ale sam przyznasz, że kupowanie podstawowego pożywienia przez opiekunkę to jednak Übertreibung, że o proszku nie wspomnę... smile

Ostatnio edytowany przez ewal8 (2013-05-21 20:10:53)

Offline

 

#224 2013-05-22 17:09:22

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Jasne!- przypuszczalnie wszyscy przed wyjazdem otrzymujemy zapewnienie, że pełne utrzymanie należy sie nam jak "psu buda" - i tak jest w praktyce (w przeważającej części przypadków) wink - a sama widzisz, jak sie to ma do zapisów w Umowach! wink  -  "pół biedy" gdy działa to na naszą korzyść - tak jak w tym przypadku", ale w innych przypadkach.....>.....>...... Dlatego założyłem wątek "Nasze Umowy".... wink wink wink

Offline

 

#225 2013-05-22 19:41:42

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Ja cos Wam na temat oszczednosci opowiem moze spodkaliscie sie z tym; to ze w niektorych domach zbiera sie egz.kolorowych tygodnikow typu Goldener Blat zeby je potem jakiejs mniej zamoznej tante albo sasiadce przekazac niech se bidula poczyta, ale czy spodkaliscie sie z czyms takim zeby codziena gazeta krazyla po klatce schodowej i to u zamoznych osob?Przynosze codziennie gazete po przeczytaniu zanosze pod drzwi sasaiadki,ona z koleji luknie i  zanosi nastepnej i tak do ostatnich drzwi na najnizszym poziomie.Potem do blau tone i od rana historia sie powtarza i sasiadzi dzwonia do siebie i zywa dyskusja o zamieszczonych nekrologach.Gazeta kosztuje 1,50 e no to miesiecznie  to m-c 45 e w kieszeni ma kazdy bo kolejka solidarna.Od bogatych tezmozna sie nauczyc oszczednosci.

Offline

 

#226 2013-05-22 21:51:11

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ahha napisał:

Ja cos Wam na temat oszczednosci opowiem moze spodkaliscie sie z tym; to ze w niektorych domach zbiera sie egz.kolorowych tygodnikow typu Goldener Blat zeby je potem jakiejs mniej zamoznej tante albo sasiadce przekazac niech se bidula poczyta, ale czy spodkaliscie sie z czyms takim zeby codziena gazeta krazyla po klatce schodowej i to u zamoznych osob?Przynosze codziennie gazete po przeczytaniu zanosze pod drzwi sasaiadki,ona z koleji luknie i  zanosi nastepnej i tak do ostatnich drzwi na najnizszym poziomie.Potem do blau tone i od rana historia sie powtarza i sasiadzi dzwonia do siebie i zywa dyskusja o zamieszczonych nekrologach.Gazeta kosztuje 1,50 e no to miesiecznie  to m-c 45 e w kieszeni ma kazdy bo kolejka solidarna.Od bogatych tezmozna sie nauczyc oszczednosci.

Dlatego są bogaci:)smilesmilesmile. Wiesz, że mnie się podoba ta metoda z gazetą? Fajne jest to, że sąsiedzi są w tym bardzo solidarni:). tego brakuje w naszych sąsiedztwach.

Offline

 

#227 2013-05-22 22:12:40

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

jakniew napisał:

ahha napisał:

Ja cos Wam na temat oszczednosci opowiem moze spodkaliscie sie z tym; to ze w niektorych domach zbiera sie egz.kolorowych tygodnikow typu Goldener Blat zeby je potem jakiejs mniej zamoznej tante albo sasiadce przekazac niech se bidula poczyta, ale czy spodkaliscie sie z czyms takim zeby codziena gazeta krazyla po klatce schodowej i to u zamoznych osob?Przynosze codziennie gazete po przeczytaniu zanosze pod drzwi sasaiadki,ona z koleji luknie i  zanosi nastepnej i tak do ostatnich drzwi na najnizszym poziomie.Potem do blau tone i od rana historia sie powtarza i sasiadzi dzwonia do siebie i zywa dyskusja o zamieszczonych nekrologach.Gazeta kosztuje 1,50 e no to miesiecznie  to m-c 45 e w kieszeni ma kazdy bo kolejka solidarna.Od bogatych tezmozna sie nauczyc oszczednosci.

Dlatego są bogaci:)smilesmilesmile. Wiesz, że mnie się podoba ta metoda z gazetą? Fajne jest to, że sąsiedzi są w tym bardzo solidarni:). tego brakuje w naszych sąsiedztwach.

Masz racje Jakniew mnie sie tez podoba i to bardzo smilesmilesmile,kiedys tutaj dziewczyna (chyba Krysyna) pisala jak fajnie jej podopieczny wytlumaczyl jak zaoszczedzic na reklamowkach odnoszac to "w skali roku"Do mnie to przemawia a patrzac na ten gazetowy wydatek tez sie w skali roku zrobi ladna sumka. kurcze ale jak to przeflancowac do siebie to niebardzo wiem bo jeden czyta Nasz Dziennik (od Ojca Dyrektora) a drugi Nie Urbanowe a ja sama Wyborcza. Zaproponuje chyba swiatopogladowa wymiane i tez troche przyszparuje hi,hi,hi smilesmile:)Milego wieczoru wszystkim.

Offline

 

#228 2013-05-23 15:54:46

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Ja też zanoszę "dziadkową" gazetę sąsiadce, ale to "bidula", wynajmuje mieszkanie (pokój?) u sąsiada i ma takie auto, że nawat w PL wstyd by było takim jezdzić....  Dziadek chyba oddaje jej tą przeczytana gazetę za darmo, a ona i tak wraca z pracy grubo po południu, więc ma "jak znalazł" wink

Offline

 

#229 2013-06-19 19:02:17

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

U P A Ł Y !!!  - piszę to pod tym wątkiem, gdyż czuje, że "oszczędzanie" ma tu "dużo do powiedzenia" wink
Otóż tak jak przewidywałem, na moim poddaszu nie da się wytrzymać sad -na szczęście poza spaniem wszystko "swoje" mogę robić przy dziadku i przy okazji sprawować nad nim opiekę smile (na dziadka poziomie jest chłodniej).  Znając oszczędność mojego dziadka, nawet nie pytałem o żaden klimatyzator, ale myślałem że jakiś wiatrak to się już znajdzie.... Nic takiego: wiatraka żadnego.  Radzę sobie w ten sposób, że zamykam okna od południowej, najbardziej nagrzanej strony, otwieram drzwi do piwnicy (skąd wchodzi trochę chłodu, choć "pod górę" to mu -temu chłodowi- ciężko) i najważniejsze! - do laptopa podłączam wiatraczek USB skierowany na twarz - jest jako-tako smile  A jak u Was???

Offline

 

#230 2013-06-19 19:17:05

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

U P A Ł Y !!!  - piszę to pod tym wątkiem, gdyż czuje, że "oszczędzanie" ma tu "dużo do powiedzenia" wink
Otóż tak jak przewidywałem, na moim poddaszu nie da się wytrzymać sad -na szczęście poza spaniem wszystko "swoje" mogę robić przy dziadku i przy okazji sprawować nad nim opiekę smile (na dziadka poziomie jest chłodniej).  Znając oszczędność mojego dziadka, nawet nie pytałem o żaden klimatyzator, ale myślałem że jakiś wiatrak to się już znajdzie.... Nic takiego: wiatraka żadnego.  Radzę sobie w ten sposób, że zamykam okna od południowej, najbardziej nagrzanej strony, otwieram drzwi do piwnicy (skąd wchodzi trochę chłodu, choć "pod górę" to mu -temu chłodowi- ciężko) i najważniejsze! - do laptopa podłączam wiatraczek USB skierowany na twarz - jest jako-tako smile  A jak u Was???

Byl basen ,zimne piwko i podziwianie przyrody wink

Offline

 

#231 2013-06-19 19:21:56

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

U P A Ł Y !!!  - piszę to pod tym wątkiem, gdyż czuje, że "oszczędzanie" ma tu "dużo do powiedzenia" wink
Otóż tak jak przewidywałem, na moim poddaszu nie da się wytrzymać sad -na szczęście poza spaniem wszystko "swoje" mogę robić przy dziadku i przy okazji sprawować nad nim opiekę smile (na dziadka poziomie jest chłodniej).  Znając oszczędność mojego dziadka, nawet nie pytałem o żaden klimatyzator, ale myślałem że jakiś wiatrak to się już znajdzie.... Nic takiego: wiatraka żadnego.  Radzę sobie w ten sposób, że zamykam okna od południowej, najbardziej nagrzanej strony, otwieram drzwi do piwnicy (skąd wchodzi trochę chłodu, choć "pod górę" to mu -temu chłodowi- ciężko) i najważniejsze! - do laptopa podłączam wiatraczek USB skierowany na twarz - jest jako-tako smile  A jak u Was???

UPALY !!!! miasteczko w ktorym pracuje lezy w takiej gorskiej niecce normalnie nie ma czym oddychac (porownalam to dzis do dna w garnku ) obok jest krankenhaus karetki bez ustanku kursuja.Takie kurcze skrajnosci albo zimno ,leje i wieje, albo jak za roznie.Ale jest plus tych temperatur moja podopieczna bez oporow dala sie dzisiaj wykapac i tak sie bidula przy tam zmeczyla ze spi od godziny jak aniolek smilesmilesmile No i luzik. ST a klima jest i owszem jak przeciag zrobie  kiedy troche dmucha.

Offline

 

#232 2013-06-19 19:43:20

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

UPAŁY!!!

Ogród synowej mojej babci. Ona ma ogród, a ja taras - saunę. Córka, zołza jedna, powiedziała, że żadna z poprzednich opiekunek nie potrzebowała ani parasola, ani markizy, więc na te jeszcze cztery "moje" tygodnie nie dostanę.
Dobrze, że sfinansowała siatki na okna, bo również nie było. Założył je sąsiad - za darmo, bo podejrzewam, że gdyby musiała płacić, nie byłoby ich do dziś.
Babcia wymaga opieki od czterech lat, opiekunek było trzy i żadna się nie upomniała...Może kochają temperaturę powyżej 40 stopni - ja nie.
Jutro mąż przyjaciółki przyniesie mi ich stary parasol grodowy. Chyba mam prawo do odrobiny cienia, nie ?

Offline

 

#233 2013-06-19 20:05:34

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Na północy Niemiec jest gorąco, ale nie aż tak straszne upały jak na południu czy w centrum. Niczego chłodzącego tutaj nie ma, pozostaje mi branie w ciągu dnia bardzo chłodnego prysznica, na szczęście dziadkowie nie są skąpi, aczkolwiek nie są też zamożni, mieszkanko w bloku. Teraz wieje przyjemny wiatr, drzwi na balkon szeroko otwarte, a przez noc okno.

Offline

 

#234 2013-06-19 20:18:55

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST, w Rossmannie widziałam wiatraczki po niecałe 10 euro. Namów dziadka, albo kup za swoje. Biorąc pod uwagę, że jest dopiero po połowie czerwca, to na pewno się jeszcze Ci się przyda wink.

Offline

 

#235 2013-06-20 13:20:23

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

..U mnie tez gorąco, aż mi muchy popadały z tego żaru:)...babcia pić nie chce, ale ja uparta jak osioł i ugotowałam Jej kompotu z truskawek no i jakoś wystudzony powolutku pije. Taras też mam od południowej strony, ale jest ogromny parasol, więc rozkładam, ale już nie siedzę, bo na patelni to ja siedzieć nie potrafię hihi, no może wieczorkiem troszkę......ufff już się chmurzy to może oczyści to powietrze burza jakaś? ....damy radę no nie;)

Ostatnio edytowany przez Dorcia2 (2013-06-20 13:20:59)

Offline

 

#236 2013-06-20 14:10:32

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Dorcia2 napisał:

..U mnie tez gorąco, aż mi muchy popadały z tego żaru:)...babcia pić nie chce, ale ja uparta jak osioł i ugotowałam Jej kompotu z truskawek no i jakoś wystudzony powolutku pije. Taras też mam od południowej strony, ale jest ogromny parasol, więc rozkładam, ale już nie siedzę, bo na patelni to ja siedzieć nie potrafię hihi, no może wieczorkiem troszkę......ufff już się chmurzy to może oczyści to powietrze burza jakaś? ....damy radę no nie;)

U mnie w nocy była burza, ale co z tego kiedy dzisiaj jest jeszcze bardziej gorąco niż wczoraj. Tak nam oto odpłaca się długo zimna wiosna.

Offline

 

#237 2013-06-20 14:25:05

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

jakniew napisał:

U mnie w nocy była burza, ale co z tego kiedy dzisiaj jest jeszcze bardziej gorąco niż wczoraj. Tak nam oto odpłaca się długo zimna wiosna.

U nas przedwczoraj przeszła w nocy ogromna burza, nawet bym powiedziała, że huragan to był. Niedaleko od mojego domu był taki niewielki zagajnik, to większość drzew z korzeniami wiatr wyrwał. A z niektórych domów dachy pościągał. A od wczoraj upały nie do zniesienia. Nawet dach na niedawno wybudowanym basenie zapalił się od tych upałów. I teraz mamy basen otwarty smile Choć wcale to nie śmieszne, bo budowa tego basenu pochłonęła 11 milionów złotych i tylko 3 lata basen działał.

Offline

 

#238 2013-06-20 14:52:12

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ewal8 napisał:

U nas przedwczoraj przeszła w nocy ogromna burza, nawet bym powiedziała, że huragan to był. Niedaleko od mojego domu był taki niewielki zagajnik, to większość drzew z korzeniami wiatr wyrwał. A z niektórych domów dachy pościągał.

Zawsze w taka pogodę wystawiam przed dom stare meble ,stary sprzęt RTV...za wieje zdmuchnie i wszystko jest weg wink

Offline

 

#239 2013-06-20 15:27:52

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ewal8 napisał:

jakniew napisał:

U mnie w nocy była burza, ale co z tego kiedy dzisiaj jest jeszcze bardziej gorąco niż wczoraj. Tak nam oto odpłaca się długo zimna wiosna.

U nas przedwczoraj przeszła w nocy ogromna burza, nawet bym powiedziała, że huragan to był. Niedaleko od mojego domu był taki niewielki zagajnik, to większość drzew z korzeniami wiatr wyrwał. A z niektórych domów dachy pościągał. A od wczoraj upały nie do zniesienia. Nawet dach na niedawno wybudowanym basenie zapalił się od tych upałów. I teraz mamy basen otwarty smile Choć wcale to nie śmieszne, bo budowa tego basenu pochłonęła 11 milionów złotych i tylko 3 lata basen działał.

Oj,  projektanci budowlani coś przegapili i nie przewidzieli odpowiedniego materiału na pokrycie dachu.

Offline

 

#240 2013-06-20 15:51:50

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Mój dziadek dopiero dziś pozwolił sobie zdjąć do południowego spania ciepłą bluzę.... Ramo po upalnej nocy przespanej przez niego w podkoszulku + bluzie + swetrze i grubych dresowych spodniach z równie grubymi skarpetkami, oraz oczywiście zamkniętym oknie i przykryty "po uszy", wszystko było przepocone, ale do prania nie pozwolił tego "oddelegować"...  Czy Wasi Podopieczni też się tak boją chłodu???
   A swoją drogą dziadek się złości, jak mu przypominam, że podczas zimy spał dokładnie! tak samo ubrany, ale z zakręconym grzejnikiem (dla oszczędności!!!) w pokoju o temp. ok 15st.... I mało tego.... przebierał się w takiej! temperaturze i jakoś nie zamarzał....
   Mnie się wydaje, że to kwestia psychiki: w zimie Senior nastawia się że "trzeba oszczędzać", a w lecie "na wszelki wypadek pilnować ciepła".... A bodźce wysyłane przez "wiekowe" już ciało są tak słabe, że Senior ich nie odczuwa.... A może macie inne wytłumaczenie???

Offline

 

#241 2013-06-20 16:48:54

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST,

popytaj dziadka, czy nie był w 1944 pod Leningradem. Może to pozostałości po owych rosyjskich zimach.
Coś mu się w głowie odblokowało i ciągle mu zimno.

U mnie burza goni burzę. Duchota niemiłosierna.

Offline

 

#242 2013-06-20 17:53:50

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

..... po upalnej nocy przespanej przez niego w podkoszulku + bluzie + swetrze i grubych dresowych spodniach z równie grubymi skarpetkami, oraz oczywiście zamkniętym oknie i przykryty "po uszy", wszystko było przepocone, .........

UWAGA! - oto najnowsza wiadomość w w/w temacie:  przed chwilą, przy przebieraniu dziadka do spania, znów mu zaproponowałem, by na czas letni do spania zrezygnował przynajmniej z podkoszulka.  Wiecie co mi odpowiedział??? Ja bym tego nie wymyślił!!! - powiedział że to mu potrzebne do tego, by pot miał gdzie wchodzić! wink wink wink

Offline

 

#243 2013-06-20 19:09:51

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

ST napisał:

..... po upalnej nocy przespanej przez niego w podkoszulku + bluzie + swetrze i grubych dresowych spodniach z równie grubymi skarpetkami, oraz oczywiście zamkniętym oknie i przykryty "po uszy", wszystko było przepocone, .........

UWAGA! - oto najnowsza wiadomość w w/w temacie:  przed chwilą, przy przebieraniu dziadka do spania, znów mu zaproponowałem, by na czas letni do spania zrezygnował przynajmniej z podkoszulka.  Wiecie co mi odpowiedział??? Ja bym tego nie wymyślił!!! - powiedział że to mu potrzebne do tego, by pot miał gdzie wchodzić! wink wink wink

Hahahaha!!! A to masz sprytnego dziadunia! Moi staruszkowie śpią pod grubymi pierzynami i co najciekawsze nie w tym domu lżejszej kołdry. Gdy pytam, czy nie jest za gorąco ( babci, bo dziadek słabo kontaktowy )), odpowiedź brzmi: " nie jest za gorąco. A ja to bym najchętniej i skórę zdjęła z siebie. Na szczęście śpią przy uchylonych oknach.

Anotnia i u mnie grzmi i leje! Chłodu nie ma.

Offline

 

#244 2013-06-20 20:16:28

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

big_smile big_smile O, i ja pamiętam, jak mój świętej pamięci dziadek prawdziwy spał pod taką pierzyną, że się nie dał rady pod nią obrócić. Tak ciężka była. A jak przyszła pora zmieniania pościeli zawsze potrzebne były dwie osoby do roboty. Moja babcia zawsze powtarzała, że dziadek ma "kotną" pierzynę, cokolwiek by to znaczyło wink wink

A tak naprawdę, to starsi ludzie chyba nie odczuwają tak upału jak my, mniej się pocą i słabsze krążenie pewnie mają, przez to bardziej są wrażliwi na chłód. Przynajmniej mi się tak wydaje. smile

Offline

 

#245 2013-06-20 20:32:49

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Moja obecna babcia ( malutka jak laleczka i z każdym dniem mniejsza ) leży w łóżku w cieniutkiej koszulce, przykryta tylko poszewką od kołdry... Przebieram ją co trzy godziny, bo poci się niemiłosiernie.
Nie mogę sobie przypomnieć, czy któraś z moich babć spała kiedykolwiek pod pierzyną - chyba wszystkie miały kołdry.
Osobiście , lubię pierzyny i w domu posiadam takową.

Jakniew, nie uwierzysz, ale u mnie, o tej porze, ni stąd ni zowąd wyszło słońce i ( jak powiedziałby wnuk mojej znajomej ) wali w dekiel jak cholera.

Offline

 

#246 2013-06-20 20:42:25

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Uspokoiło się ponad godzinę temu, ale słonko już nie wyszło. Oby jutro nie padało, bo tak mi chmurnie wygląda, a ja mam wychodne.

Moich dziadków pierzyny są właśnie takie "kotne" cięzkie jak cholerka. Dziadkowi muszę zmieniac pościel nawet 3 razy w tygodniu, a ręce mnie bolą od tego. zawsze klnę sobie pod nosem gdy to robię, aby mi ulżyło co nie co w tej robocie.

Offline

 

#247 2013-06-20 21:30:51

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

jakniew napisał:

Uspokoiło się ponad godzinę temu, ale słonko już nie wyszło. Oby jutro nie padało, bo tak mi chmurnie wygląda, a ja mam wychodne.

Czyli jestes gdzies na lini Hamburg- Hannover- Frankfurt ?

Offline

 

#248 2013-06-21 07:35:04

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

pfleger napisał:

jakniew napisał:

Uspokoiło się ponad godzinę temu, ale słonko już nie wyszło. Oby jutro nie padało, bo tak mi chmurnie wygląda, a ja mam wychodne.

Czyli jestes gdzies na lini Hamburg- Hannover- Frankfurt ?

W Hamburgu

Offline

 

#249 2013-06-21 08:51:02

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

....a mój oszczędny sąsiad podlewał wczoraj wieczorem trawę deszczówką, a w nocy około 23 godz było oberwanie chmury i waliły pioruny, że ho ho, a je ze strachu kołdrę na głowę i poszłam spać smile.....jakby lżejsze powietrze z ranka, ale tylko trochę....uf

Offline

 

#250 2013-06-21 10:04:21

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Ja po wczorajszej burzy przy pomocy przeciągów ochłodziłem cały dom (oczywiście poza miejscem przebywania dziadka;). 
  Mój dziadek jest OSZCZĘDNY (zgodnie z tematem wątku;)), więc przepoconą pościel się suszy, a nie zmienia! smile  (zmiana 1x/mc) >> Cudze oszczędności też mają swoje dobre strony ! big_smile

Offline

 

#251 2013-06-21 10:44:33

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST, babcia u której byłam w tamtym roku miała zaznaczoną w kalendarzu zmianę pościeli co 6 tygodni big_smile

Offline

 

#252 2013-06-21 10:46:27

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ewal8 napisał:

ST, babcia u której byłam w tamtym roku miała zaznaczoną w kalendarzu zmianę pościeli co 6 tygodni big_smile

Co 6 tygodni!?!Ci Niemcy nie maja co z pieniędzmi robić. :
wink

Offline

 

#253 2013-06-21 11:01:49

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 799

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Piszecie o oszczędzaniu seniorów a jak zachowuje się młode pokolenie, mam na myśli pracujących Niemców. Też są sknerusami?

Offline

 

#254 2013-06-21 11:22:38

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

pfleger napisał:

ewal8 napisał:

ST, babcia u której byłam w tamtym roku miała zaznaczoną w kalendarzu zmianę pościeli co 6 tygodni big_smile

Co 6 tygodni!?!Ci Niemcy nie maja co z pieniędzmi robić. :
wink

Ej Pfleger! Czy Ty sobie ze mnie kpisz, że ja się dziwię z tymi 6 tygodniami? Czy Ty jeszcze rzadziej z racji oszczędności zmianę pościeli "popełniasz"? wink big_smile

Offline

 

#255 2013-06-21 12:20:58

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ewal8 napisał:

pfleger napisał:

ewal8 napisał:

ST, babcia u której byłam w tamtym roku miała zaznaczoną w kalendarzu zmianę pościeli co 6 tygodni big_smile

Co 6 tygodni!?!Ci Niemcy nie maja co z pieniędzmi robić. :
wink

Ej Pfleger! Czy Ty sobie ze mnie kpisz, że ja się dziwię z tymi 6 tygodniami? Czy Ty jeszcze rzadziej z racji oszczędności zmianę pościeli "popełniasz"? wink big_smile

Obracam na lewa stronę i uzywam dalej wink
Kpic z ciebie ?!?!! Nigdy!!!! smile smile

Offline

 

#256 2013-06-21 12:43:07

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Tosia napisał:

Piszecie o oszczędzaniu seniorów a jak zachowuje się młode pokolenie, mam na myśli pracujących Niemców. Też są sknerusami?

Wielu młodych Niemców zyje ponad stan,czytaj dlugi.Ogolnie uzywaja zycia.

Offline

 

#257 2013-06-21 14:44:24

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

pfleger napisał:

Obracam na lewa stronę i uzywam dalej wink
(..)

Miałam o coś zapytać jeszcze, ale przemilczę to złotą kropką... wink Czasem lepiej dużo nie wiedzieć wink

Offline

 

#258 2013-06-21 15:00:57

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

No to omówiliśmy zmianę pościeli smile - a jak z resztą garderoby? 
  U mnie: nad tym co powyżej pasa panuję, bo jest to zmieniane na noc.  Od pasa w dół - tylko w 2 przypadkach:
1) podczas "Heute Dusche haben" 1x/tydz  (najczęściej dlatego, że nast. dnia jest wizyta u lekarza i nie powinno się śmierdzieć)
2) gdy się zdarzy zagięcie "szlaucha" od Kathetera i dziadkowi mokro...
Ta oszczędność już nie tak do końca mi odpowiada, bo podciąganie dziadkowi w/w garderoby w 5tym lub 6tym dniu po zmianie wymaga wstrzymywania oddechu ;(  ..ale nie ma złego, co by na dobre nie wyszło: pranie i prasowanie to dla mnie "pikuś": 1x/tydz wink

Offline

 

#259 2013-06-21 16:27:07

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ewal8 napisał:

pfleger napisał:

Obracam na lewa stronę i uzywam dalej wink
(..)

Miałam o coś zapytać jeszcze, ale przemilczę to złotą kropką... wink Czasem lepiej dużo nie wiedzieć wink

Odpowiem.Nie noszę wink

Ostatnio edytowany przez pfleger (2013-06-21 16:27:00)

Offline

 

#260 2013-06-21 18:39:31

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Masz racje Jakniew mnie sie tez podoba i to bardzo ,kiedys tutaj dziewczyna (chyba Krysyna) pisala jak fajnie jej podopieczny wytlumaczyl jak zaoszczedzic na reklamowkach odnoszac to "w skali roku"Do mnie to przemawia a patrzac na ten gazetowy wydatek tez sie w skali roku zrobi ladna sumka. kurcze ale jak to przeflancowac do siebie to niebardzo wiem bo jeden czyta Nasz Dziennik (od Ojca Dyrektora) a drugi Nie Urbanowe a ja sama Wyborcza. Zaproponuje chyba swiatopogladowa wymiane i tez troche przyszparuje hi,hi,hi :)Milego wieczoru wszystkim.

Ahha dzięki za to że pamiętałaś, o mojej opowiastce.  Tak to ja.......OTa historia  na mnie  zrobiła ogromne wrażenie!!!!
Co do gazet kolorowych i sposobu wybrnięcia z tego żeby otrzymać też tą ulubiona gazete jest tak :
Np. 10 osób umawia się że będzie kupować.10 różnych gazet w/g upodobań.......... po przeczytaniu każdy daje swoją gazetę następnemu w/g prostych reguł i zasad. Tak robią Niemcy.................tzn każdy z nich wydaje 1 raz w tygodniu jakąś kasę na gazetkę kolorową!!!
Jak te wszystkie osoby przeczytały to ostatnia osoba  przekazuje je dalej np, do swoich  znajomych, jeżeli ich nie ma to zostawia gazety na schodach przy wejsciu do budynku mieszkalnego. Jeżeli znają osobę biedną, samotną to potrafią wybrać z kubła na papier i zawieść ładnym wozem. W Koblenz widziałam jak na miejskich kubłach z papierem leżały najdroższe  gazety i jak ludzie je zabierali i przywozili inne i tez kładli na kubeł na górę......
W Koblenz są miasta prawie wyludnione, domy puste niszczeją i nikt ich nie chce  ich kupić, nawet za bezcen!!!!
Ahha łatwo twój pomysł zrealizowac jak znajdziesz solidne osoby!!!!!!!!!!!!!  U nas w PL...........prędzej cię zniszczą z zazdrości niż pomogą, ale może i my kiedyś nauczymy się że zazdrość rujnuje, ciało i duszę!!!

Offline

 

#261 2013-06-21 20:59:31

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

KRYSIA5555 napisał:

.....Np. 10 osób umawia się że będzie kupować.10 różnych gazet w/g upodobań.......... po przeczytaniu każdy daje swoją gazetę następnemu w/g prostych reguł i zasad.....

Każdy kij ma dwa końce.... Jest to najprostsza droga do zrujnowania jakiegoś fajnego wydawnictwa... i wtedy już nikt nie przeczyta ulubionej lektury, bo drukarnia poszła pod młotek a pracownicy na bruk.... chyba że aby utrzymać produkcję (druk) zostanie podniesiona cena takiego czasopisma, co prowadzi do punktu wyjścia...  Prawa rynku są nieubłagane.... sad

Offline

 

#262 2013-06-21 21:27:43

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

KRYSIA5555 napisał:

.....Np. 10 osób umawia się że będzie kupować.10 różnych gazet w/g upodobań.......... po przeczytaniu każdy daje swoją gazetę następnemu w/g prostych reguł i zasad.....

Każdy kij ma dwa końce.... Jest to najprostsza droga do zrujnowania jakiegoś fajnego wydawnictwa... i wtedy już nikt nie przeczyta ulubionej lektury, bo drukarnia poszła pod młotek a pracownicy na bruk.... chyba że aby utrzymać produkcję (druk) zostanie podniesiona cena takiego czasopisma, co prowadzi do punktu wyjścia...  Prawa rynku są nieubłagane.... sad

Moze i tak ST ale myslisz ze popyt na gazety wzroslby ? Watpie aby te 10 osob kupilo sobie 10 gazet na wlasny uzytek.Ja sama pozwalam sobie na kupno Angory raz w tygodniu nastepnym razem kupuje zaprzyjazniona rodzina i sie wymieniamy.
Wracajac do oszczednosci naszych podopiecznych w domciu w ktorym pracuje szacowna starsza Pani gromadzi od "nach dem krieg" ciuchy  i ksiazki. Ksiazki rozumiem i podzielam ale ciuchy? niektore fajne (lata 50 i 60) podjedzone duchem czasu kiecki z krempliny, smieszne zakiety,spodnice-szafy sie nie domykaja a ona jak ma wspominkowy dzien to mi opowiada to mialam wtedy a wtedy.I wszystko moze sie przy


dac bo jak mowi -kurczy sie nieco  a qualitat ist o ho ho. A najczesciej wystarcza jej cieply dres i luzne wygodne bluzki.
Ale kapelusze z lat 50 sa boskie.
   
   Krysiu masz calkowita racje w Polsce zawisc oto ze ktos ma lepiej i zadowolenie ze ktos ma gorzej jest na porzadku dziennym.Popatrzec wystaczy na wrony i papugi parapetowe jak cieplo.Podusia pod rece i "obcinka" ta schudla ta przytyla,a tamta dzieci zle wychowala i ple,ple, a potem do kosciolka na majowe.Bogaty   rzadko ktory bawi sie w filantropie no chyba ze moze sobie te pomoc od podatku odpisac.
    Prawde powiedziala wspaniala Krystyna Sienkiewicz kwestujac na Powazkach - im drozsze futro idzie tym datek jest mniejszy.Ot i cala prawda.

Ostatnio edytowany przez ahha (2013-06-21 21:48:45)

Offline

 

#263 2013-06-21 22:03:11

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ahha napisał:

ST napisał:

KRYSIA5555 napisał:

.....Np. 10 osób umawia się że będzie kupować.10 różnych gazet w/g upodobań.......... po przeczytaniu każdy daje swoją gazetę następnemu w/g prostych reguł i zasad.....

Każdy kij ma dwa końce.... Jest to najprostsza droga do zrujnowania jakiegoś fajnego wydawnictwa... i wtedy już nikt nie przeczyta ulubionej lektury, bo drukarnia poszła pod młotek a pracownicy na bruk.... chyba że aby utrzymać produkcję (druk) zostanie podniesiona cena takiego czasopisma, co prowadzi do punktu wyjścia...  Prawa rynku są nieubłagane.... sad

Moze i tak ST ale myslisz ze popyt na gazety wzroslby ? Watpie aby te 10 osob kupilo sobie 10 gazet na wlasny uzytek.Ja sama pozwalam sobie na kupno Angory raz w tygodniu nastepnym razem kupuje zaprzyjazniona rodzina i sie wymieniamy.
Wracajac do oszczednosci naszych podopiecznych w domciu w ktorym pracuje szacowna starsza Pani gromadzi od "nach dem krieg" ciuchy  i ksiazki. Ksiazki rozumiem i podzielam ale ciuchy? niektore fajne (lata 50 i 60) podjedzone duchem czasu kiecki z krempliny, smieszne zakiety,spodnice-szafy sie nie domykaja a ona jak ma wspominkowy dzien to mi opowiada to mialam wtedy a wtedy.I wszystko moze sie przy


dac bo jak mowi -kurczy sie nieco  a qualitat ist o ho ho. A najczesciej wystarcza jej cieply dres i luzne wygodne bluzki.
Ale kapelusze z lat 50 sa boskie.
   
   Krysiu masz calkowita racje w Polsce zawisc oto ze ktos ma lepiej i zadowolenie ze ktos ma gorzej jest na porzadku dziennym.Popatrzec wystaczy na wrony i papugi parapetowe jak cieplo.Podusia pod rece i "obcinka" ta schudla ta przytyla,a tamta dzieci zle wychowala i ple,ple, a potem do kosciolka na majowe.Bogaty   rzadko ktory bawi sie w filantropie no chyba ze moze sobie te pomoc od podatku odpisac.
    Prawde powiedziala wspaniala Krystyna Sienkiewicz kwestujac na Powazkach - im drozsze futro idzie tym datek jest mniejszy.Ot i cala prawda.

Ahha, kolekcjonowanie ciuchów przez babcie to coś niespotykanego, ale musi to być fajne i ciekawe. popatrzeć czy dotknąć coś, co jest już historią. Takie oryginały powinny zasilić kolekcję jakiegoś studia filmowego:). Myślę, że babcia je trzyma by powspominać sobie młode lata i to dzięki tej kolekcji namacalnie:).

Co do zawiści i zazdrości to właśnie jedna z najgorszych cech narodowych. Otrzeć się o to można na każdym kroku, a jakże często bywa że i w rodzinie. Co do mnie, uodporniłam się na takie postępowanie ludzi i chodzę swoimi ścieżkami.

Offline

 

#264 2013-06-21 23:27:04

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

KRYSIA5555 napisał:

.....Np. 10 osób umawia się że będzie kupować.10 różnych gazet w/g upodobań.......... po przeczytaniu każdy daje swoją gazetę następnemu w/g prostych reguł i zasad.....

Każdy kij ma dwa końce.... Jest to najprostsza droga do zrujnowania jakiegoś fajnego wydawnictwa... i wtedy już nikt nie przeczyta ulubionej lektury, bo drukarnia poszła pod młotek a pracownicy na bruk.... chyba że aby utrzymać produkcję (druk) zostanie podniesiona cena takiego czasopisma, co prowadzi do punktu wyjścia...  Prawa rynku są nieubłagane.... sad

Kocham ekonomiczne rozważania ST, szczególnie przed snem wink.

A to znasz?:

http://www.leserkreis.de/

Offline

 

#265 2013-06-22 10:18:01

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ruda napisał:

ST napisał:

KRYSIA5555 napisał:

.....Np. 10 osób umawia się że będzie kupować.10 różnych gazet w/g upodobań.......... po przeczytaniu każdy daje swoją gazetę następnemu w/g prostych reguł i zasad.....

Każdy kij ma dwa końce.... Jest to najprostsza droga do zrujnowania jakiegoś fajnego wydawnictwa... i wtedy już nikt nie przeczyta ulubionej lektury, bo drukarnia poszła pod młotek a pracownicy na bruk.... chyba że aby utrzymać produkcję (druk) zostanie podniesiona cena takiego czasopisma, co prowadzi do punktu wyjścia...  Prawa rynku są nieubłagane.... sad

Kocham ekonomiczne rozważania ST, szczególnie przed snem wink.

A to znasz?:

http://www.leserkreis.de/

gazety sie w Niemczech  powoli kupuje w necie.Juz pierwsze duze gazety co oferuja w necie pare darmowych artykułów a reszta platne.Chyba bedzie to taki trend.
Juz teraz mozesz rano kupic za pomoca smartphonu czy tabletu swieze wydanie gazety bez porannego wychodzenia z domu.

Offline

 

#266 2013-06-22 17:09:43

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

pfleger napisał:

.....Juz teraz mozesz rano kupic za pomoca smartphonu czy tabletu swieze wydanie gazety bez porannego wychodzenia z domu.

poranne gazety zanikną tak jak poranne mleko przed drzwiami i pisanie papierowych listów... "łezka się w oku kręci".....

Offline

 

#267 2013-06-22 17:33:54

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ruda napisał:

....Kocham ekonomiczne rozważania ST, szczególnie przed snem wink....

Zawsze bardziej ciekawiło mnie "szersze spojrzenie na temat" niż powierzchowne przytakiwanie.... wink  Zasada:  "nie ma złego, co by na dobre nie wyszło" sprawdza się z żelazną konsekwencją!  Pamietam jak ze zdziwieniem musiałem uznać argumenty przemawiające za pozytywnym działaniem wojny (nie pamiętam dokładnie, ale chodziło o stymulowanie rozwoju gospodarczego) a także wielkich pożarów (odnowienie przyrody).  Zaznaczam że nie pamiętam tego dokładnie, więc nie podejmuję się tego bronić.
A co do gazetowych oszczędności, to przypomniała mi się inicjatywa młodych ludzi dotycząca przekazywania sobie biletów MPK.  Polegało to na tym, że pasażer wysiadając z tramwaju/autobusu wkładał bilet do ręki jakiemuś wsiadającemu.... Jakaż wspaniała oszczędność! prawda? - tylko że licząc budżet na kolejny rok, MPK znowu musiało podnieść ceny biletów.....;(  Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia wink

Offline

 

#268 2013-06-22 17:45:11

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

ruda napisał:

....Kocham ekonomiczne rozważania ST, szczególnie przed snem wink....

Zawsze bardziej ciekawiło mnie "szersze spojrzenie na temat" niż powierzchowne przytakiwanie.... wink  Zasada:  "nie ma złego, co by na dobre nie wyszło" sprawdza się z żelazną konsekwencją!  Pamietam jak ze zdziwieniem musiałem uznać argumenty przemawiające za pozytywnym działaniem wojny (nie pamiętam dokładnie, ale chodziło o stymulowanie rozwoju gospodarczego) a także wielkich pożarów (odnowienie przyrody).  Zaznaczam że nie pamiętam tego dokładnie, więc nie podejmuję się tego bronić.
A co do gazetowych oszczędności, to przypomniała mi się inicjatywa młodych ludzi dotycząca przekazywania sobie biletów MPK.  Polegało to na tym, że pasażer wysiadając z tramwaju/autobusu wkładał bilet do ręki jakiemuś wsiadającemu.... Jakaż wspaniała oszczędność! prawda? - tylko że licząc budżet na kolejny rok, MPK znowu musiało podnieść ceny biletów.....;(  Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia wink

Co do biletów ST, to i ja mam tutaj oszczędność. W dniu, kiedy mam wychodne z odległej dzielnicy przyjeżdża córka dziadków, która kupuje Tages fahrkarte, potem mnie ją przekazuje dzięki czemu przez 6 godzin mam mozliwość pozwiedzania sobie coraz to innych dzielnic miasta. Kiedy wracam, oddaję córce bilet na który ona wraca do domu. Czyż to nie fajna sprawa?

Offline

 

#269 2013-06-22 17:59:43

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

Zdarzylo mi sie kilka razy,ze jadac do szpitala /w odwiedziny/obca osoba zaproponowala mi zebym "na jej bilecie "jechala,mowili"po co kupowac ?oni mieli miesieczne bilety.Albo jadac z walizka do dworca rowniez starszy pan powiedzial,ze ma Wochenrndeticket i skorzystalam z bezplatnego przejazdu .Nawet dzwiganie przeze mnie  po schodach walizki sklonilo obcych do pomocy/w Szczecinie ,Lubece/nie naszych rodakow,lecz niemcow.Czasem mam wrazenie,ze nasi rodacy sa  zobojetniali na wszystko.Nie tesknie za moimi sasiadami ,bo gdy bylam w ciezkiej sytuacji z dzieckiem,nikt nie podal reki.Teraz juz mi to obojetne zupelnie,ale zadra pozostala.

Offline

 

#270 2013-06-22 18:04:45

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Oszczędność naszych podopiecznych!

ST napisał:

ruda napisał:

....Kocham ekonomiczne rozważania ST, szczególnie przed snem wink....

Zawsze bardziej ciekawiło mnie "szersze spojrzenie na temat" niż powierzchowne przytakiwanie.... wink  Zasada:  "nie ma złego, co by na dobre nie wyszło" sprawdza się z żelazną konsekwencją!  Pamietam jak ze zdziwieniem musiałem uznać argumenty przemawiające za pozytywnym działaniem wojny (nie pamiętam dokładnie, ale chodziło o stymulowanie rozwoju gospodarczego) a także wielkich pożarów (odnowienie przyrody).  Zaznaczam że nie pamiętam tego dokładnie, więc nie podejmuję się tego bronić.
A co do gazetowych oszczędności, to przypomniała mi się inicjatywa młodych ludzi dotycząca przekazywania sobie biletów MPK.  Polegało to na tym, że pasażer wysiadając z tramwaju/autobusu wkładał bilet do ręki jakiemuś wsiadającemu.... Jakaż wspaniała oszczędność! prawda? - tylko że licząc budżet na kolejny rok, MPK znowu musiało podnieść ceny biletów.....;(  Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia wink

Co do biletów, w niemczech przynajmniej w NRW.Jezeli masz miesieczny bilet to od piatku od 19 godziny do niedzieli do 24 godziny mozesz praktycznie  po calym landzie jezdzic (pociag ,bus,metro,tranwaje) i do trgo mozesz wzsiasc jedna osobe za darmo.
Widziałem taki plakat ,jezeli ktos ma taki czerwony znaczek w klapie to znaczy ze chetnie bedzie jechal z kims jako "darmowy" pasażer. Czyli spokojnie taka osobe mozna zagadac i sie spytac czy nie chce sie zabrac na twoim bilecie.


Co do biletow i ich przekazywaniu,jezeli jest wazny to moge robic z nim co chce.I tak jest wazny czasowo.
Nie wiem czy to powód na podwyzke cen biletów.

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Jakie naturalne zioła dla podopiecznych? - Mam pytanie, niedawno zaczęłam opiekować się starszą panią. Spędzam z nią mnóstwo czasu a co za tym idzie mam mnóstwo obowiązków w jej domu...

Starczy głód - zjawisko nadmiernego podjadania u podopiecznych - [b]Wraz z wiekiem zauważyć można zmniejszenie szybkości procesów metabolicznych, a także coraz mniejszą aktywność fizyczną...

Jak zapobiegać przeziębieniom u podopiecznych? - Mamy jesień, pogoda niefajna, plucha, wiatr, niedługo przyjdzie zima, a co się z tym wiąże-przyjdą też przeziębienia...

Bezsenność u podopiecznych - Starzenie się człowieka, związane jest z mniejszym zapotrzebowaniem na sen. Młoda osoba do regeneracji organizmu potrzebuje około 8h, podczas gdy seniorowi wystarczy już 6 h snu...

Seksualność naszych pacjentów - jak sobie radzicie ? - Napiszę tu teraz o czymś o czym widzę żadna z was drogie kolezanki po fachu nie pisze a problem jest i jak sobie z nim poradzić sama juz nie wiem...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies