Współczesne formy niewolnictwa

dalia, nie przejmuj się. tutaj zdarza się, że ktoś wyciąga jakieś wnioski nie wiadomo skąd. ja np. piję może jedno piwo na pół roku a raczej pół piwa bo jedno dla mnei to zazwyczaj za dużo...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Praca opiekunki w Austrii, Szwajcarii, Włoszech i innych krajach UE - aktualne tematy :

#91 2016-05-11 15:02:37

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 2366

Re: Współczesne formy niewolnictwa

dalia, nie przejmuj się. tutaj zdarza się, że ktoś wyciąga jakieś wnioski nie wiadomo skąd. ja np. piję może jedno piwo na pół roku a raczej pół piwa bo jedno dla mnei to zazwyczaj za dużo. do tego jest to piwo smakowe 2, 5 % o ile się nie mylę. a wczoraj żeto stwierdziła, że jestem pijaczką :-)))) niektórych najlepiej ignorować. szkoda nerwów.

Dalia napisał:

Wysmarowałam piękny post i diabli go wzięli.
Ja nigdy nie pisałam, że nie lubię Polaków, widzę tylko, że mają wady - jak wszyscy zresztą.
Nigdy tez nie napisałam, że UK to cudowna wyspa, piszę tylko, że to przyjazny kraj i dobrze się tu czuję, prawdopodobnie dlatego, że po pierwsze nie mam bariery językowej a po drugie spędzam tu tylko 4 do 5 tygodni i się zmywam. Nie chcę tu mieszkać. Chcę mieszkać u siebie.
Dlatego jeżdżę w kółko. Jak głupek. Nie wiem jak długo jeszcze. Ale nie mam do czego wracać w PL. Jak o tym myślę to trochę się boję, bo jak rzucę opiekę to co mi zostanie? Iść do MOPSu po pomoc?

Offline

 

#92 2016-05-11 18:28:10

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1003

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Yagga66 napisał:

No i właśnie tutaj jest błąd systemu "jak rzucę opiekę, to co mi zostanie"?

Zostanie życie smile Prawdziwe big_smile

Yagga - my musimy się spotkać buzia w buzię, bo coś na forum się dogadać nie możemy. Z czegoś trzeba żyć,  panie 50+ w PL to jak Bożencina 50 słusznie stwierdziła wrzody na dupie naszej ojczyzny, więc ujmę to inaczej: albo Anglia albo polski MOPS.
Zarezerwuj sobie parę dni w sierpniu i wpadnij na Kaszuby, planuję siedzieć w PL calutki sierpień a nawet dłużej. smile

Offline

 

#93 2016-05-11 19:45:08

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 731

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Bozencina ma rację w Anglii można znaleźć pracę inna niż opieka, i powoli piąć się w górę niezależnie od wieku.
Co do tego szacunku dla sprzątaczek i opiekunek, to różnie bywa.
Inaczej też na pewno postrzegają Anglię ludzie młodzi, bez bagażu życiowego, bardziej otwarci, bez kotwic które ich ciagną.
Ja mam w Polsce dom, duży i wygodny, suchy. W UK standarty mieszkaniowe są fatalne, domy małe, ciasne, zagrzybiałe, z tymi oknami uchylającymi się na zewnatrz na 15cm. Mi to przeszkadza na przykład, nie wyobrażam sobie dać 100-200 tys funtów za zagrzybiałą norę. Ostatnio czytałam że w UK około 16% domów nie nadaje się do zamieszkania. Grzyba spotkac można w prawie każdej łazience.
NIe mając swojego domu to bym się cieszyłą gdybym mogła kupić sobie swój w UK, niezależnie od standardu.
Poza tym młodzi nie mają porównania z pracą w Polsce na fajnym stanowisku. Ja pracowałam jako nauczycielka kupę lat, w szkole państwowej i prywatnej i naprawdę ludzie się liczyli z moim zdaniem, miałam autorytet.
Wszystko zależy od tego kim byliśmy w "poprzednim życiu", dlatego jak wyjeżdżać to za młodu, wtedy mamy niewiele do porównywania.

Offline

 

#94 2016-05-11 22:48:17

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 833

Re: Współczesne formy niewolnictwa

No może z tym szacunkiem do sprzątaczek przesadziłam big_smile Bardziej mi chodziło o to ,że  nie wyraża się tego głośno tak jak to jest u nas . Kiedy moja córka chodziła do szkoły to nauczyciele często mówili "uczcie się bo będziecie ulice zamiatali"
Ja pracując w Berlinie nigdy nie doświadczyłam tego ,że jestem czymś gorszym.To samo pracując w opiece. Czułam się gorsza tylko dlatego bo nie znałam języka. Ha ha może dla tego nie doświadczyłam big_smile big_smile

Jeżeli chodzi o domy  w Anglii to masz racje .Są to przeważnie stare domy gdzie rury od kanalizy idą na zewnątrz big_smile
Niestety , cena ich w Londynie wynosi już ok 400 tys funtów i ciągle rośnie .Muszę powiedzieć ,że byłam w szoku jak coś takiego , za takie pieniądze zobaczyłam big_smile no i te ich sławne krany big_smile
Ja też miałam w Polsce dobrą pracę i cieszyłam się szacunkiem.Niestety w moim przypadku trwało to krótko.Bardzo szybko zaczęłam wyjeżdżać za chlebem i może dla tego jest mi łatwiej.

Offline

 

#95 2016-05-12 10:51:22

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1003

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Ja też coś dołożę o angielskich domach. Oglądam Homes under Hammer - program w tv. Ludzie kupują i remontują domy. Po tym programie widać, że wilgoć i grzyb w domach to normalka. Prowadzący są zdziwieni jak wilgoci nie ma. Są domy bez centralnego ogrzewania. To są normalne jaja. Rozumiem, że w Brazylii nie ma kaloryferów, ale w Anglii????
Tutaj w Bristol babka ma okna takie otwierane góra/dół. W zimie kiedy są największe różnice temperatur między wewnątrz/na zewnątrz na listwach zbiera się woda. Nie jest to jakieś tam parę kropelek, to woda, która kapie na parapety. Pierwsza rzecz rano to wzięcie szmaty i ścieranie parapetów, na których stoi woda. Jak tu przyjechałam to na suszarce w kantorku z bojlerem wisiały takie podłużne szmatki z froty, dość grube. Było ich sporo. Zastanawiałam się co to takiego, teraz już wiem. To szmaty które się kładzie na parapecie, żeby woda w nie wsiąkała. W życiu czegoś takiego nie widziałam.
Spędziłam dużo czasu w Szwecji swego czasu, przecież tam jest zimno i zawsze mi imponowały te ich drewniane domki. Niby takie to cieniutkie a w domach zawsze ciepło, żadnej wilgoci. Skandynawowie i Kanadyjczycy to podobno mistrzowie w budowaniu oszczędnych i ciepłych domów.

Ostatnio edytowany przez Dalia (2016-05-12 11:04:36)

Offline

 

#96 2016-05-13 13:09:34

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 833

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Wczoraj rozmawiałam ze znajomą .Jej mąż 45 + jest marynarzem .Agencja , dla której pracuje bardzo mało płaci ( ok 1400 euro /miesiąc).Postanowił więc zmienić agencję.Szukał, szukał i nie znalazł. Za stary!!!! I co ma robić? Nic innego nie umie robić .Całe życie był marynarzem.Jaki więc  ma wybór?Trzymać się tej firmy ,cieszyć się ,że ma pracę , zgadzać się  na bezsensowne polecenia......
Czy to nie jakiś absurd? W normalnych krajach liczy się doświadczenie oczywiście kwalifikacje i jak w przypadku tej pracy zdrowie a u nas wiek.

Z moim facetem pływał kapitan Niemiec .Nie dość ,że płacili mu po niemiecku to jeszcze pływał do 67 lat ( przynajmniej na tym statku ) na dodatek z cewnikiem w kieszeni.

Mój syn w Anglii zanim został szefem kuchni , po mimo swoich kwalifikacji  i umiejętnošci ( gotował znacznie lepiej jak jego szefowa)musiał czekać aż ona  pójdzie na emeryturę by móc zająć jej stanowisko.Tam,  ot tak , nie zwalnia się długoletnich pracowników.Jak pracujesz już na etat dla jakiejś firmy i jesteś dobry w tym co robisz,  to inwestują w ciebie a nie biorą kogoś z ulicy.

W jakiś pieprzonych czasach przyszło nam żyć .W młodości byliśmy za młodzi.Wszystkie dobre stanowiska były obsadzone przez stare wygi .Teraz po mimo wykształcenia , doświadczenia ZA STARZY!,
Ostatnio słuchałam w radio ,że ok 4 mil. Polaków w wieku produkcyjnym deklaruje wyjazd za chlebem sad

Offline

 

#97 2016-05-13 14:57:13

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1003

Re: Współczesne formy niewolnictwa

bozencina50 napisał:

W jakiś pieprzonych czasach przyszło nam żyć .W młodości byliśmy za młodzi.Wszystkie dobre stanowiska były obsadzone przez stare wygi .Teraz po mimo wykształcenia , doświadczenia ZA STARZY!,
Ostatnio słuchałam w radio ,że ok 4 mil. Polaków w wieku produkcyjnym deklaruje wyjazd za chlebem sad

Polska to jest kraj absurdów. Lata komuny to zrobiły, wybito inteligencję i mądrych ludzi i po wojnie rządziło buractwo i to wciąż widać. Niemcy i Rosjanie doskonale wiedzieli co robić - pozbyć się mądrych a dać władzę prymitywom. I tak to trwa do dziś. Na zmiany trzeba przynajmniej dwóch pokoleń. Musimy umrzeć my i nasze dzieci wtedy miejmy nadzieję, że nasze wnuki będą myśleć inaczej.
Będąc w Anglii zawsze czuję się młodziej niż w PL. Nie wiem z czego to wynika, oczywiście malkontenci stwierdzą, że jak pracuję z dziewięćdziesięciolatkami to nic dziwnego, że czuję się młodo. Ale to nie w tym rzecz, po prostu odnoszę wrażenie, że nikogo nie obchodzi ile mam lat, dopóki robię dobrze to co robię to nie ma żadnego znaczenia czy mam 25 czy 55.
45+ to młody facet przecież, to kogo oni chcą na tych statkach, licealistów?

Offline

 

#98 2016-05-13 16:26:07

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 833

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Dalia napisał:

45+ to młody facet przecież, to kogo oni chcą na tych statkach, licealistów?

Ha,ha.... dobre pytanie big_smile  Na dobre statki(dobrze płatne) przyjmują do 45 roku życia lub niżej , chyba ,że już na nim pływasz.
A następny absurd to to ,że Akademia Morska w Polsce  kształci oficerów a pod polską banderą pływają chyba tylko 2 statki.Cała reszta pływa dla obcych armatorów.

Ja też jak jestem w Niemczech to czuję się młodziej.Tutaj a zwłaszcza w moim rodzinnym miasteczku każdy patrzy na mnie jak na babkę .Dziwią się co ze mnie za babcia.Zamiast pilnować wnuków to ja fruwam po świecie i nie dość ,że na stare lata się rozwiodłam to jeszcze faceta sobie przygruchałam  big_smile
Nie pasuję do polskiego wizerunku matki i babci.

P.S. cyt " Niemcy i Rosjanie wiedzieli co robią...." i jeszcze wódki dali bo pijanym motłochem lepiej rządzić.

Ostatnio edytowany przez bozencina50 (2016-05-13 16:31:11)

Offline

 

#99 2016-05-14 09:34:37

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1376

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Nie wchodźcie na POLITYKE bo mnie krew zalewa.
Przydałby się program 50+.....tak jak 500 na każde dziecko - bo tu jest dopiero dyskryminacja

Offline

 

#100 2016-05-14 09:39:32

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 681

Re: Współczesne formy niewolnictwa

W Polsce na etacie nauczyciela odczuwam presję ze strony młodych. Jedna z nowych wprost pyta mnie ,, a pani nie powinna przejść na emeryturę?"Młodej uciekają dzieci z klasy podczas lekcji. Spokojnie odpowiedziałam, młoda koleżanko póki dzieci nie uciekają mi z klasy dotąd będę pracować. Tak naprawdę odchodzę w tym roku.  Od września mam propozycje pracy z 2 szkół na 1/2 etatu. Mam 50+ wiele rzeczy mogę robić. Myślę, że te 1/2 etatu to dobre rozwiązanie. W wakacje wyjadę do DE. Pozdrawiam Was cieplutko.

Offline

 

#101 2016-05-14 13:42:52

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 681

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Copy
Recepta dla 50+ mieć wyjście awaryjne. Ty masz wyjazdy do De, inni do GB.  Musimy sami sobie pomóc. Niestety państwo kształci przyszłych emigrantów. Mam nadzieję od zawsze, że kiedyś Polska będzie przyciągała wykwalifikowane kadry. Takie mam marzenie. Pozdrawiam

Offline

 

#102 2016-05-14 16:37:15

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1003

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Tosia napisał:

W Polsce na etacie nauczyciela odczuwam presję ze strony młodych. Jedna z nowych wprost pyta mnie ,, a pani nie powinna przejść na emeryturę?"Młodej uciekają dzieci z klasy podczas lekcji. Spokojnie odpowiedziałam, młoda koleżanko póki dzieci nie uciekają mi z klasy dotąd będę pracować. Tak naprawdę odchodzę w tym roku.  Od września mam propozycje pracy z 2 szkół na 1/2 etatu. Mam 50+ wiele rzeczy mogę robić. Myślę, że te 1/2 etatu to dobre rozwiązanie. W wakacje wyjadę do DE. Pozdrawiam Was cieplutko.

Tosia - to ty dopiero się ujawniasz, że też jesteś belfrem?wink
Przypomniał mi się taki dowcip o młodym i starym nauczycielu. Idą oboje korytarzem do klas, młody ma kupę książek ze sobą a stary tylko klucz, młody mówi: pan, panie profesorze tylko klucz niesie, pewnie pan ma to wszystko w głowie? Nie drogi kolego, ja mam to wszystko w dupie.
A tak serio to często młodzi sobie nie radzą w szkole, ale ja myślę, że to wynika z braku motywacji, oni przychodzą do szkoły, bo pokończyli studia, których wcale nie chcieli. Moja córka w podstawówce miała cudowną nauczycielkę wspomagającą. Młodziutka dziewczyna, ale jej się po prostu chciało. Praca w szkole tym się różni od pracy w biurze, że w biurze jak ci się już nie chce, to chowasz się za monitorem i coś tam udajesz, a w szkole nie da rady. Wchodzisz do klasy i musi ci się chcieć, musisz mieć pomysł. To fajna praca.

Offline

 

#103 2016-05-14 17:33:01

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1003

Re: Współczesne formy niewolnictwa

copyfield napisał:

Przydałby się program 50+.....tak jak 500 na każde dziecko - bo tu jest dopiero dyskryminacja

Niezły pomysł Copy, napisz do prezydenta. wink A tak w ogóle to zauważyłam pewną zależność. Jak tylko pojawiamy się w pracy wzrasta częstotliwość pojawiania się na forum. Mam rację Copy - jesteś znowu w pracy?

Offline

 

#104 2016-05-14 19:08:19

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 833

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Zielona_mila napisał:

Jak ja się ciesze,że nie jestem odosobniona, bo już myślalam,że tylko ja taka nienormalna jestem.
W pełni się z tobą zgadzam.
Oglądałam kiedyś w telewizji niemieckiej program, gdzie po śmierci jakiegoś znanego faceta, już nie pamiętam, kto to był, wypowiadała sie jego żona czy wieloletnia partnerka. Opowiadała o jego śmierci z uśmiechem na twarzy, tak jakby opowiadała o miłym spotkaniu z przyjaciółkami. Nie mówię, że miała szlochać, ale promienny uśmiech to chyba lekka przesada.
Patrzyłam osłupiała.  Mogłaby chociaż mieć neutralną, poważną twarz, ale nie, ten głupi, fałszywy i kompletnie nieodzwierciedlający sytuacji uśmieszek nie schodził z jej ust.


andrea napisał:

a ja nie lubię tych sztucznych uśmiechów
jak byłam pierwszy raz w pracy w Szwajcarii, to nie bardzo wiedziałam o co chodzi z tymi ciągłymi, głupimi uśmiechami i długo, długo nie mogłam się przyzwyczaić
teraz mam taką sytuację, że moja podopieczna umiera /ma policzony chyba już godziny/, a oni z tymi głupimi uśmiechami, żenada
lubię naturalne twarze, kiedy należy się uśmiechać to się uśmiechami, kiedy nie to nie

Oglądałam wypowiedż Artura Andrusa po śmierci Marii Czubaszek.Wspominał on zmarłą z uśmiechem na ustach . Mówił o niej ciepło.Wspominał jej niesamowite poczucie humoru i ogromny dystans do siebie.Bardzo mi się ten wywiad podobał.
Szoku doznałam kiedy weszłam w internet poczytać trochę więcej.Natknęłam się na komentarze internautów .To dopiero była żenada.Polecam.Poczytajcie sobie .Tam jest cały przęgląd naszego społeczeństwa yikes  Zero tolerancjii dla inności.A te obrzydliwe komentarze w dniu śmierci Marii Czubaszek......No niech to Niemiec poczyta dopiero zrobi oczy w słup.

Ostatnio edytowany przez bozencina50 (2016-05-14 19:13:16)

Offline

 

#105 2016-05-14 19:51:56

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 681

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Copy
Jestem belfrem. Ponieważ pracuję z dziećmi i młodzieżą z różnymi dysfunkcjami(ostatnio autyzm i asperger) należy mi się wcześniejsza emerytura wg starych zasad. Mogę być na emeryturze i nadal pracować w niepełnym wymiarze.  Jestem dobrą nauczycielką, stąd propozycje pracy na emeryturze. Dlaczego odchodzę? Coraz więcej papierów do wypełnienia, szkolenia, które muszę odbyć, a które nic mi nie dają. To wszystko skłania mnie do odejścia. Sił coraz mniej. Mój tydzień w szkole z pewnością ma ponad 40 godzin. Córka niedawno zapytała który zawód wybrałabym teraz. Ponownie byłaby to pedagogika, ale wczesnoszkolna. Jestem szczęściarą. Robiłam coś, co lubię i jeszcze mi za to płacili. Szykowałam się do pracy do DE. Pojadę podczas wakacji. Potrzebna jestem jeszcze dzieciom.

Offline

 

#106 2016-05-14 22:19:11

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1376

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Dalia napisał:

copyfield napisał:

Przydałby się program 50+.....tak jak 500 na każde dziecko - bo tu jest dopiero dyskryminacja

Niezły pomysł Copy, napisz do prezydenta. wink A tak w ogóle to zauważyłam pewną zależność. Jak tylko pojawiamy się w pracy wzrasta częstotliwość pojawiania się na forum. Mam rację Copy - jesteś znowu w pracy?

Wylatuje w środę z Gdańska - ale już jakby jestem smile
Nie żartuj do prezydenta pisałem ale Kaczyńskiego w 2008 chyba.... o dyskryminacji 50+ i wyobraź sobie, że otrzymałem odpowiedź, wymijajacą ale ma list z Kancelarii Prezydenta smile

Offline

 

#107 2016-05-14 22:20:28

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1376

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Tosia napisał:

Copy
Jestem belfrem. Ponieważ pracuję z dziećmi i młodzieżą z różnymi dysfunkcjami(ostatnio autyzm i asperger) należy mi się wcześniejsza emerytura wg starych zasad. Mogę być na emeryturze i nadal pracować w niepełnym wymiarze.  Jestem dobrą nauczycielką, stąd propozycje pracy na emeryturze. Dlaczego odchodzę? Coraz więcej papierów do wypełnienia, szkolenia, które muszę odbyć, a które nic mi nie dają. To wszystko skłania mnie do odejścia. Sił coraz mniej. Mój tydzień w szkole z pewnością ma ponad 40 godzin. Córka niedawno zapytała który zawód wybrałabym teraz. Ponownie byłaby to pedagogika, ale wczesnoszkolna. Jestem szczęściarą. Robiłam coś, co lubię i jeszcze mi za to płacili. Szykowałam się do pracy do DE. Pojadę podczas wakacji. Potrzebna jestem jeszcze dzieciom.

Mój zawód to Pedagogika Opiekuńcza smile  (UG Gdańsk 1980)

Offline

 

#108 2016-05-14 22:48:16

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1003

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Trochę pedagogów się uzbierało na naszym forum. Ja właściwie nie jestem z wykształcenia nauczycielką, tylko tak jakoś wyszło.
Powiem wam, że warto by się zebrać i założyć jakiś biznes. Pedagog, pedagog opiekuńczy, terapeuta pedagogiczny i jeszcze do tego moja mądra goldenka i moglibyśmy rzucić nasze babki i zabrać się za polskie dzieci. wink A no i jeszcze konioterapię mam w zanadrzu, bo córka moja to koniara. A tak serio to po to robiłam podyplomówkę z terapii pedagogicznej i dlatego kupiłam goldena retrievera.
Ale ja sama nie umiem się zabrać za interesy, musiałby mi ktoś kopa dać i pomóc, a uważam, że jest to pewna nisza na polskim rynku i byłoby zainteresowanie.

Offline

 

#109 2016-05-15 09:17:29

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 681

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Tak czułam,że Copy jest pedagogiem. Jeśli macie dużo lat do emerytury, to własny biznes jest dobrym rozwiązaniem. W mojej miejscowości powstają wciąż nowe poradnie z terapiami. Moja koleżanka ma około 50 lat, zakłada swój biznes. Dziewczyny zatrudniają się w prywatnych poradniach, łapią doświadczenie i rozkręcają własny biznes. Nasze dzieci miały dogoterapie przez 1 rok. Szczegółów nie znam, ale chodziło o koszty i zaprzestano tej terapii. Anglistki mają etaty w szkole, a resztę w szkołach językowych.
Copy mam kolegę, który ma 50+, zrobił licencjat z pedagogiki specjalnej. Zamierza być terapeutą. Przed nim magisterka i studia podyplomowe. Wszystko można jeśli się bardzo czegoś chce. Pozdrawiam

Offline

 

#110 2016-05-15 09:25:11

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1786

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Dalia napisał:

Trochę pedagogów się uzbierało na naszym forum. Ja właściwie nie jestem z wykształcenia nauczycielką, tylko tak jakoś wyszło.
Powiem wam, że warto by się zebrać i założyć jakiś biznes. Pedagog, pedagog opiekuńczy, terapeuta pedagogiczny i jeszcze do tego moja mądra goldenka i moglibyśmy rzucić nasze babki i zabrać się za polskie dzieci. wink A no i jeszcze konioterapię mam w zanadrzu, bo córka moja to koniara. A tak serio to po to robiłam podyplomówkę z terapii pedagogicznej i dlatego kupiłam goldena retrievera.
Ale ja sama nie umiem się zabrać za interesy, musiałby mi ktoś kopa dać i pomóc, a uważam, że jest to pewna nisza na polskim rynku i byłoby zainteresowanie.

Cześć Dalio!
Nie bój się złożyć działalność.
Dla zdrowotności załóż, że pierwszy rok może być deficytowy, na minusie.
Więc warto mieć drugie zajęcie , które zabezpieczy jakoś byt w tym okresie.
Myślę , że będzie rosło zapotrzebowanie na usługi około szkolne , pedagogiczne szczególnie dla dzieci w podstawówkach w klasach początkowych, które mają problem nawet z odrabianiem najprostszych prac domowych.
To skutki nowoczesnego chowania dzieci, którym daje się wszystko oprócz spokoju , uczuć w tym dobrym słlowa znaczeniu, i autentycznego zainteresowania.
Do tej pory dobrzy nauczyciele zawsze się wybronili i nie tracili posad.
Jednak w naszym kraju wszystko jest możliwe.
Przykład Tosia , która nawet na emeryturze dostaje propozycje dalszej współpracy.
W mojej rodzinie nauczyciele maja dobrą pozycję w pracy, bo są naprawdę dobrzy w tym , co robią.
Ostatnio , jak byłam u nich pytam Pawła ,jak ocenia film W-a 44.
Paweł jest nauczycielem historii.
Odpowiedział, że był z uczniami w kinie na tym filmie.
Pytam  jak oni zareagowali?
No, cóż, odpowiedział , jak film się skończył w kinie zalegała wymowna cisza, i wszyscy siedzieli jeszcze chwilkę kontestując obejrzany film.
Magda siostrzenica miała jedną Biznes mamę , która po prosiła prywatnie o pomoc dla syna przy odrabianiu lekcji (3 klasa), bo syn sobie nie radził.
Magda podjęła  naukę l na kolejnym specjalistycznym kierunku, żeby w razie czego podjąć inną działalność około szkoły, ma lokal na taką działalność drugie mieszkanie , które wynajmuje, a które w razie czego przeznaczy na takową działalność.
Zatem Dalia nie bój się, w końcu zawsze będziesz mogla zawiesić na 2 miesiące działalność i wyjechać do Uk , żeby wspomóc portfel.
Poza tym rozejrzyj się na stronie internetowej (są takie stronki z tematami do projektów) , gdzie są podane tematy na , które są dane, przyznane pieniążki z Unii europejskiej , napisz projekt i do przodu, konkurs , może wygrasz i do przodu....
Wiesz otwarcie swojego biznesu to działanie długofalowe, inaczej się raczej nie da bez własnego kapitału, chyba , że zrobisz  przyspieszony kurs fryzjerski i będziesz jeździć po szpitalach i do domów na zamówienie itd itp, rynek praca jest w PL tylko brakuje pieniędzy ....
Pozdrawiam
smile

Offline

 

#111 2016-05-15 11:33:48

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1003

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Właśnie zrobiłam drugą kawę, te angielskie kawy za słabe dla mnie. Ja lubię naszego poczciwego, zielonego Jacobsa. Byłam tu nawet w Liedlu, ale nie przyjrzałam się jakie kawy mają. hmm W angielskich sklepach kaw od zarąbania, kawa afrykańska, kolumbijska, brazylijska, kawa na rano, na popołudnie, na wieczór, na poniedziałek, na wtorek i takie tam bzdety. Raz po spędzeniu parunastu minut i przyglądaniu się etykietom kupiłam kawę, którą wysypałam, bo nie mogłam jej pić.
A teraz wracam do tematu - własny biznes.
Ja prowadziłam działalność gospodarczą przez parę lat, ale głównie po, żeby ogarnąć wszystkich moich pracodawców. Za dużo tego było i jak wystawiałam rachunki to miałam przynajmniej porządek i wiedziałam kto ile mi zapłacił. Ale zrezygnowałam z tego jak w końcu podjęłam pracę w szkole na etacie i w maksymalnie,  dwóch innych miejscach. Wtedy myślałam sobie, że wolę iść do kogoś, zrobić swoje i wrócić do domu i mieć spokój. Dlatego też nigdy nie udzielałam korepetycji w domu, bo mi się po prostu nie chciało. Wracam ze szkoły, z kursu czy z tłumaczenia i znowu to samo w domu. hmm
Teraz wciąż mi chodzi po głowie pomysł otwarcia jakiejś poradni. Gdybym tylko miała jakiegoś partnera to wzięłabym się za to na poważnie. Samej mi się po prostu nie chce. Często mnie nie ma, musiałby być ktoś kto to ogarnia jak ja jestem w UK. Przeglądam Internet (tu u babki mam dużo czasu). Sporo zrobiłam w tym kierunku, np. byłam z psem na egzaminie, który miałby ją uprawniać do pracy z dziećmi. Chociaż w Polsce nie ma instytucji, która miałaby prawo wydawać takie zezwolenia. To wszystko jest po prostu wzorowane na amerykańskich egzaminach. I ten papier w sumie nic nie znaczy, dobrze wygląda. Piękna legitymacja ze zdjęciem psa i jej pięknym imieniem rodowodowym - Venus z Bursztynowego Lasu. Czy to nie brzmi cudnie? wink Było to dla mnie ciekawe doświadczenie. Całość założyła babka, która zaczynała od niczego, lubiła psy i tak to się zaczęło. Teraz ma szkołę dla psów i dla właścicieli.
?eto - masz absolutną rację, wszystko można tylko trzeba chcieć i mieć nie tyle motywację, co pasję. Wtedy się uda. Pasję mam a motywacja rośnie za każdym razem kiedy wracam do babki, patrzę na nią i mam dość już w dniu przyjazdu.

Offline

 

#112 2016-05-15 22:03:27

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 833

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Tosia napisał:

Copy
Jestem belfrem. Ponieważ pracuję z dziećmi i młodzieżą z różnymi dysfunkcjami(ostatnio autyzm i asperger) należy mi się wcześniejsza emerytura wg starych zasad. Mogę być na emeryturze i nadal pracować w niepełnym wymiarze.  Jestem dobrą nauczycielką, stąd propozycje pracy na emeryturze. Dlaczego odchodzę? Coraz więcej papierów do wypełnienia, szkolenia, które muszę odbyć, a które nic mi nie dają. To wszystko skłania mnie do odejścia. Sił coraz mniej. Mój tydzień w szkole z pewnością ma ponad 40 godzin. Córka niedawno zapytała który zawód wybrałabym teraz. Ponownie byłaby to pedagogika, ale wczesnoszkolna. Jestem szczęściarą. Robiłam coś, co lubię i jeszcze mi za to płacili. Szykowałam się do pracy do DE. Pojadę podczas wakacji. Potrzebna jestem jeszcze dzieciom.

Tosia zazdroszczę smile Jak to wspaniale robić coś co się lubi i jeszcze za to płacą.
Ja swego czasu też chciałam być nauczycielem ale wych fiz.Kochałam sport.Chodziłam do klasy sportowej.Grałam w piłkè ręczną.Chciałam zdawać na AWF.Niestety w życiu często tak bywa ,że decydują przypadki i tak było u mnie.
Nauczyciel to ciężka praca.Jest to jeden z zawodów zaufania  społecznego i dlatego od was wymaga się więcej niż np od pracownika pracującego w fabryce.Ja w swoim życiu miałam różnych nauczycieli.Najbardziej pamiętam tych wrednych i tych wspaniałych.Takich jak mój nauczyciel wych fiz.i trener w jednej osobie.To on zaszczepił we mnie miłość do sportu.Tych nijakich nie pamiętam.
Teraz jak bym miała wybierać zawód wybrałabym położnictwo.Jak trzymam na rękach nowo narodzone dziecko to czuję  žycie.Ta maleńka istotka wzbudza we mnie tkliwość.Inaczej jest ze starymi ludźmi.Jak długo z nimi przebywam to umieram razem z nimi.Dlatego nie jeżdże dłużej jak 6 tygodni.

Offline

 

Reklama

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności