Praca u osoby chorej na stwardnienie rozsiane

Zaproponowano mi stelle u osoby chorej na SM- podobno to pani po 40-stce. Stosunkowo młoda biorąc pod uwagę średni wiek naszych pacjentów. Mam już kilkuletnie doświadczenie w opiece, ale nie opiekowałam się jeszcze osobą z taką chorobą...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Choroby wieku starczego podopiecznych - aktualne tematy :

#1 2012-09-12 09:08:38

orchidea
New member
Zarejestrowany: 2012-09-12
Posty: 1

Praca u osoby chorej na stwardnienie rozsiane

Zaproponowano mi stelle u osoby chorej na SM- podobno to pani po 40-stce. Stosunkowo młoda biorąc pod uwagę średni wiek naszych pacjentów. Mam już kilkuletnie doświadczenie w opiece, ale nie opiekowałam się jeszcze osobą z taką chorobą. Przeczytałam trochę w internecie na ten temat i praktycznie wszędzie piszą o zapaleniu nerwów, problemach ze wzrokiem, przykurczach. Do tego dochodzi podobno oczopląs, nietrzymanie moczu itd. No i niby wszystko ok, ale to dla mnie sama teoria- nie mam pojęcia jak będzie to tak naprawde wyglądać, gdy juz będę na miejscu przy tej chorej. Czytałam też, że przy SM występują tzw. rzuty i remisje, czyli że objawy chorobby nagle pojawiają się i ustępują. Byłabym Wam bardzo wdzieczna, gdybyście podpowiedziały mi coś na temat opieki nad pacjentami z SM, bo pewnie niejedna z Was się z tym już spotkała. Pozdrawiam

Offline

 

#2 2012-09-12 12:51:08

pigwa
Member
Zarejestrowany: 2012-04-24
Posty: 216

Re: Praca u osoby chorej na stwardnienie rozsiane

Cześć orchidea.Ja miałam w swojej karierze krótki epizod z taką chorobą-i też była to osoba stosunkowo młoda-w okolicach 50.Pani miała przykurcz nogi,siedziała tylko w wózku-oprócz bólu nie miała żadnych problemów z nietrzymaniem moczu czy jakichkolwiek innych.Teoria mówi o wszystkim co jest możliwe-ale co zastaniesz-tego nie wiesz.Zwracam ci uwagę na jeden aspekt-nie wiem w jakim wieku jesteś i czy ta pani ma męża-u mnie to było problemem niestety.Mąż mojej pacjentki przebywał w pokoju obok mojego i o ile przez pierwszy miesiąc pani była zachwycona tym,jak łatwo i szybko się zaaklimatyzowałam i dobrze sobie radzę-tak już po miesiącu zazdrość ją zagryzła-i wymieniono mnie na inną-tamtą już po 2 tygodniach też wymieniono-nie wiem,może starszej szukali?
Miałam też w pracy szefa-młody chłopak-i nagle na to zachorował-błyskawicznie się zawinął-po roku już go nie było-tak szybko postępowała u niego ta choroba.

Offline

 

#3 2012-09-13 17:23:04

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 322

Re: Praca u osoby chorej na stwardnienie rozsiane

orchidea, ja miałam pacjentkę z MS............u nich jest odwrotnie niz u nas.........SM......... ja miałam 43 latke, w stanie zaawansowanym z spastyk i była to cudowna osoba , najmilej ją wsponinam ze wszystkich.........
1. było nas 2 osoby, bo jedna nie da rady dżwigac mimo że dziewczyna ważyła 47 kg.bo to nie  chory co ci się podda, to są przykurcze nóg i rąk i ich nie wyprostuje i nie ubierzesz tak zwyczajnie jak innego chorego..........
2. podstawa to rehabilitacja, na ktora trzeba ją wozić, a może przyjadą panie do domu
Polecam  ci
zanim  ona wstanie najpier owoce,,,,,,,,,,nie pamiętam jakie /pamietam że były banany/ nie wiadomo czy sama je.........myślę że nie ale kto wie????????/
potem gimnastyka kończyn i gimnastyka z piłką ........ w łożku..............wiesz co dużo by pisać........... dowiedz się najpierw w jakim jest stanie................. ważne czy chodzi mówi i jak silne ma skurcze=spastyk.....ktore nie pozwalają jej nawet otworzyć samej listu...a potem ci coś podpowiemy,
Acha , zapytaj czy ma terapełtów i jakich, bo od tego zależy twoj czas na cokolwiek.
Słyszałam że ci ludzie są wspaniali , weseli i kochani...........moja Jenifer jeździła z nami na dysko............. zakupy, do miasta.........
rewelka, takiej ci życze

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Legalna praca w niemczech - a zdolność kredytowa w Polsce - Czy polskie banki robią problemy dla osób które legalnie są zatrudnione w Niemczech a chcą zaciągnąć kredyt w Polsce?

Praca live in Anglia - Cześć pracuję dla korporacji agencji opiekunek w Anglii. Ponieważ firma za każdą poleconą osobę daje kasę chętnie pomogę w dostaniu pracy w tej firmie...

praca niemcy -szwajcaria - witam czy wie ktos moze o jakiejs ofercie pracy jako opiekunka z jezykiem wloskim,niemiecki jest slaby a poytrzebuje pilnie pracy moze ktos ma jakies namiary...

Poszukuję osoby na zastępstwo za mnie w opiece w Niemczech - Zauważyłam, ze na forum piszecie czasem ,że np. potrzeba kogoś na zastępstwo albo szukacie kogoś kto chciałby was zastąpić na jakiś czas na waszym miejscu pracy w opiece...

moja pierwsza praca - wyjechałam z interkadrą na wymianę, podróż zorganizowana dobrze pomijając fakt, że po przyjeździe na końcową stację, pomimo zapewnień pań z interkadry, nikt na mnie nie czekał, ale koniec języka za przewodnika, dojechałam do właściwego miejsca odległego ok 30km bez problemu, praca jak praca, chociaż trochę irytowała mnie arogancja rodziny, uważam, że nasza praca zasługuje na chociaż trochę szacunku, wypłata na czas, chociaż stawka żenująca, zastępowałam kobietę, chyba zza wschodniej granicy, mówiła po polsku dobrze, ale miała mocny wschodni akcent, po niemiecku znała parę zwrotów i wyrazów i to wszystko, ale była tu już ponad dwa lata, zastanawiałam się jak ona tą robotę złapała skoro wszędzie wymagają znajomości języka, starałam się, uważam że poradziłam sobie jak na pierwszy wyjazd bardzo dobrze, dziadek odżył, poprawił się, zaczął chodzić o lasce, bez balkonika, śpiewał, stał się bardziej kontaktowy, polubiłam go, nie sprawiał problemów, syn przyjechał w sumie 2 razy, wyjadł co ugotowałam, poprosił o przepis, zabrał świeżo upieczonego placka, zostawił pieniądze i tyle go widziałam, miałam na m-c 200 euro, to spoko wystarcza, niemiluchem w tej sytuacji okazał się zięć dziadka, taki ubermensch co to mu się ganze welt należy, na utrzymaniu żony, facet po 50-tce, którego utrzymuje żona, porażka, pani po powrocie była bardzo poirytowana, że nie dzwoniłam do firmy, nie jęczałam że źle, ciężko i nie do wytrzymania, bo jak powiedziała, trzeba łapać punkty, nie było na co narzekać, ona siedzi tam jak u Pana Boga za piecem, jakiś czas po przyjeździe dowiedziałam się, że coś tam na mnie nawymyślała, w trakcie nie było skarg, dopiero później, zostałam wyeliminowana na dzień dobry, a wcale nie chciałam być dla niej konkurencją, zresztą z takim niemieckim ciężko byłoby jej znaleźć nową pracę, siedzę 2-gi m-c w domu, zakuwam język, firma mnie ignoruje, pieniądze zainwestowałam w remont mieszkania matki, za chwilę zostanę bez środków do życia, nie tego się spodziewałam, jestem bardzo zawiedziona i rozgoryczona, może ktoś mi doradzi jakąś firmę, gdzie można pracować bez focha, pozdrawiam opiekunki i opiekunów, zwłaszcza świeżynki

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności