Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

A teraz idę do roboty. Jakiej?....za.....nej. A wszystko przez tą moją uczciwośc . Zamiast dawać colę i paluszki slone zrobiłam wszystko , żeby wczyscić i uwolnić kristyn z wielotygodniowego ciężaru...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Poradnik dla Opiekunki - aktualne tematy :

#91 2016-02-11 09:58:33

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

A teraz idę do roboty.
Jakiej?....za.....nej.
A wszystko przez tą moją uczciwośc .
Zamiast dawać colę i paluszki slone zrobiłam wszystko , żeby wczyscić i uwolnić
kristyn z wielotygodniowego ciężaru.
I po co mi to?
Ale przecież to jest człowiek taki sam jak i ja.
smile

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-02-11 09:59:03)

Offline

 

#92 2016-02-11 10:13:37

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

barbara.b napisał:

... polska to kraj czarownic najwyraźniej. a jeszcze jak się jedna czarownica odezwie co reszta wtóruje, czy się zgadza czy nie zgadza. na szczęście są jeszcze jednostki, które się nie boją wyrazić własnego zdania na poruszane tematy.

Jako jednostka, która nie  boi się wyrazić własnego zdania, chciałam Ci Basiu powiedzieć, że i tak Cię lubię big_smile big_smile
A teraz biorę swoją miotełkę jako jedna z czarownic wtórujących i lecę upiec sobie rogaliki drożdżowe.
http://pu.i.wp.pl/k,NTY0OTM1MzMsODI3MTUw,f,lmation1.gif
O zgrozo, co to za opiekunka, co rogaliki piecze zamiast kupić sobie gotowe big_smile big_smile big_smile
Która z pozostałych czarownic wpadnie na świeżo pieczone rogaliki i kawkę??

Offline

 

#93 2016-02-11 10:23:05

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Bym wpadła z rozkoszą, niestety własnie zrobiłam przelot przez łazienkę i sypialnię. Teraz planuje nalot na gary .
Mam kalafiora i nie zawaham się go użyć big_smile

A z tymi rogalikami to rzeczywiscie przesadziłas.
Ja lubie takie małe rogaliki-paszteciki. smile

Offline

 

#94 2016-02-11 11:37:04

festynka
Member
Zarejestrowany: 2015-08-09
Posty: 715

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

ewal8 napisał:

barbara.b napisał:

... polska to kraj czarownic najwyraźniej. a jeszcze jak się jedna czarownica odezwie co reszta wtóruje, czy się zgadza czy nie zgadza. na szczęście są jeszcze jednostki, które się nie boją wyrazić własnego zdania na poruszane tematy.

Jako jednostka, która nie  boi się wyrazić własnego zdania, chciałam Ci Basiu powiedzieć, że i tak Cię lubię big_smile big_smile
A teraz biorę swoją miotełkę jako jedna z czarownic wtórujących i lecę upiec sobie rogaliki drożdżowe.
http://pu.i.wp.pl/k,NTY0OTM1MzMsODI3MTUw,f,lmation1.gif
O zgrozo, co to za opiekunka, co rogaliki piecze zamiast kupić sobie gotowe big_smile big_smile big_smile
Która z pozostałych czarownic wpadnie na świeżo pieczone rogaliki i kawkę??

Jakaś Ty ładniutka!
Dzisiaj się odchudzam-hahaha
pojem tylko trochę knedli z mięsem-sama zrobię .

Offline

 

#95 2016-02-11 11:53:37

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Ach Ewal rozumię Cię doskonale cyt:... "i lecę sobie upiec rogaliki".
A przy okazjii dostanie się podopiecznej.
I wszyscy są radośni, syci i szczęśliwi!
Ja zrobilam sobie dzisiaj placuszki z purre kartofele , co zostaly mi specjalnie od wczoraj.
Dodalam trochę soli, mąki, tkiego zagęszczacza zbożowego bio , dodalam jajo , szczyptę soli , wyrobilam i sru na palelę z maslem kokosowym.
Usmażylam też na kokosie cieniutkie talarki z kielubaski szynkowej, nalożyłam surówki z czerwonej kapusty , na malutki deser abfel mus dla kristyn i gotowe.
Co to za danie zapytacie?
Mi i Kristyn smakuje i to jest najważniejsze dla mnie.
Szybko i smacznie nie znaczy wymyślnie....chociaż właściwie to ja to wymyśliłam. big_smile
P.S.
Mały , ale istotny szczegół, dodałam też odrobine maselka przy smażeniu dla podniesienia walorów smakowych.

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-02-11 11:58:43)

Offline

 

#96 2016-02-11 11:58:52

festynka
Member
Zarejestrowany: 2015-08-09
Posty: 715

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

..?eto napisał:

Ach Ewal rozumię Cię doskonale cyt:... "i lecę sobie upiec rogaliki".
A przy okazjii dostanie się podopiecznej.
I wszyscy są radośni, syci i szczęśliwi!
Ja zrobilam sobie dzisiaj placuszki z purre kartofele , co zostaly mi specjalnie od wczoraj.
Dodalam trochę soli, mąki, tkiego zagęszczacza zbożowego bio , dodalam jajo , szczyptę soli , wyrobilam i sru na palelę z maslem kokosowym.
Usmażylam też na kokosie cieniutkie talarki z kielubaski szynkowej, nalożyłam surówki z czerwonej kapusty , na malutki deser abfel mus dla kristyn i gotowe.
Co to za danie zapytacie?
Mi i Kristyn smakuje i to jest najważniejsze dla mnie.
Szybko i smacznie nie znaczy wymyślnie....chociaż właściwie to ja to wymyśliłam. big_smile

?eto a może to ,,ratatuj?"
z niczego cos?
sama takie placuszki lubię z sosem grzybowym.
ale przyznam się ,że nigdy nie smażyłam na maśle kokosowym a kokos uwielbiam.

Offline

 

#97 2016-02-11 13:03:56

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

..?eto napisał:

Ach Ewal rozumię Cię doskonale cyt:... "i lecę sobie upiec rogaliki".
A przy okazjii dostanie się podopiecznej.
I wszyscy są radośni, syci i szczęśliwi!

Ty jedna ..?eto poznałaś się na mnie big_smile big_smile big_smile

Festynko, jak się dzisiaj odchudzasz, to wpadnij jutro - ja już bóla na słodkie zbyłam, więc na pewno coś zostanie big_smile


Eeee big_smile big_smile - mobilna - jaka przesada big_smile big_smile kobieta ma czasem takie dni, że sobie coś ubzdura i musi mieć big_smile big_smile No i właśnie dziś dopadł mnie ten dzień big_smile big_smile big_smile, ale jest już vorbei.
Ale mogę Ci obiecać poprawę - następnym razem jak mnie dopadnie, to sobie zrobię coś bardziej luksusowego big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#98 2016-02-11 13:11:55

nagietek
Member
Zarejestrowany: 2015-02-10
Posty: 199

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

ewal8 napisał:

Która z pozostałych czarownic wpadnie na świeżo pieczone rogaliki i kawkę??

ewal dawaj adres, teleportuje sie w 5 min big_smile

Offline

 

#99 2016-02-11 15:41:03

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

nagietek napisał:

ewal8 napisał:

Która z pozostałych czarownic wpadnie na świeżo pieczone rogaliki i kawkę??

ewal dawaj adres, teleportuje sie w 5 min big_smile

Ile by to problemów z podróżą rozwiązało, gdyby ktoś wreszcie machinę do teleportacji wymyślił big_smile big_smile
A tymczasem smacznego!!! smile

http://www.mojegotowanie.pl/var/self/storage/images/przepisy/sniadania/rogaliki_drozdzowe_pobudki/1084430-2-pol-PL/rogaliki_drozdzowe_pobudki_medium_recipe_watermark.jpg

Ps. Prawie jak moje, tylko moje jeszcze mielonymi orzechami posypane smile

Offline

 

#100 2016-02-11 15:48:21

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

krysia. a my to na pieniądzach śpimy. moja mama miała miesiąc temu zawał. chętnie bym została w polsce. w miarę możliwości ją odwiedzała, żeby chociaż głupie zakupy jej zrobić. ale trzeba pracować. moje rodzeństwo też musi pracować. mamę nie stać na bieżące wydatki z emerytury a co dopiero na opiekunkę. po zawale doszły jej lekarstwa. w sumie to jej emerytura starcza na lekarstwa i może na suchy chleb.  nie będę się użalała nad starymi niemcami, mającymi domy, nieruchomości, odłożone pieniądze na koncie i pracujących dzieci na warunkach o jakich my jedynie możemy pomarzyć- urlop chorobowy, urlop płatny, ubezpieczenie, pełne składki emerytalne, możliwość pobierania zasiłku jako oosoba bezrobotna w razie, gdy się straci pracę- zasiłku umożliwiającego normlany byt, gigantyczne odprawy w chwili redukcji etatów, fahrgeld, pieniądze za nadgodziny, za święta, za zmiany, za pracę w szkodliwych warunkach itp. itd. jeżdżą samochodami o wartości może 20 krotnej wartości mojego auta. jedna babcia codziennie ranno kąpiel relaksacyjna w piance, inna w szlafroczku mykała na basen w przybudówce. a ja się będę czaić, czy wydać na zakupy 20 euro mniej czy 20 euro więcej. kupuję według menu jakie ustalamy, potem coś do chleba, jakiegoś dobrego cukierka babci i dla mnie oczywiście też. są produkty, które kupuję najtańsze a są produkty, które kupuję lepsze. i wychodzi między 100 a 120 euro. nie silę się żeby tyle wyszło. jest to kwota, która zawsze jest zbliżona. wiadomo, że jak dwa miesiące będą dobiegały końca będzie tego mniej bo będę miała zapasy i będę chciała większość rzeczy zużyć, bo nie wiadomo, czy zmienniczka będzie korzystała z tych samych produktów. a jak córka cerowała dziadkowi spodnie to może wolała zacerować bo nauczona była oszczędności a niekoniecznie świadczy to o tym, że ich nie stać na spodnie. albo dziadka ulubione były i nie lubi chodzić na zakupy.
jakoś biednych niemców nie widziałam. fakt- dwa razy miałam skromne domki na zadupiu. ale babcia w szafce kremy do twarzy za 80 euro, balsamy tez najlepszych marek, gdy ja pozwalając sobie na balsam za 5 euro zastanawiam się, czy napewno muszę taki balsam kupować. a na lato jej dzieci jadą do domku swojego wczasowego we francji... hallo... jak niemiec jest naprawdę biedny to sam się zajmuje rodzicami. widziałam takie rodziny w sąsiedzctwie. raz byłam u babki, gdzie matką zajmował się syn, gdyż był na rencie. siedział z nią całymi dniami a na noc jechał do domu. po dwóch latach stwierdził, że nie ma już siły bo matka była taka męcząca chociaż fizycznie sprawna i wtedy chciał zatrudnić opiekunkę. bo to taniej niż dom starców.-  a my co ludzie ze stali, czy z ołowiu, że jego własna matka zajechała a my to zniesiemy, jeszcze gdy nas już w ogóle nie będzie szanowała i się z nami liczyła? dlatego nie ma się co pierniczyć z rodzinami i babkami. jesteśmy tak samo ludźmi jak oni i niemiec patrzy się do czego ma prawo i z czego ma korzystać i my jak najbardziej powinniśmy tez domagać się traktowania według prawa według którego oni są traktowani.

.

KRYSIA5555 napisał:

Dyskusja na temat kasy i stawek jest trudna bo zależy od  wielu czynników. Często co jemy decydują podopieczni, nie tylko ze względu na oszczędności, ale często z braku kasy. Nie możemy wszystkich traktować jednakowo, popatrzeć , poobserwować podopieczną i rodzinne i po prostu uczciwie porozmawiać. My jak nie zjemy czegoś tam przez miesiąc to nic nam nie będzie. Rodzinny są różne, miałam taką że dostawałam wszystko i nie oszczędzałam na niczym, dopóki nie zobaczyłam że córka zabiera mu jedyne spodnie do prania i je ceruje. Natychmiast zaczęłam oszczędzać i przykro mi było że taka świnia jestem. Ale miałam  tez innych ,super oszczędnych, wręcz chytrusów a po 3 tyg, okazało się milionerzy warci  wiele, wiele milinów. Wtedy trzeba otworzyć sknerusom oczy, nie przesadzać , ale i nie oszczędzać, Ja nie mam łatwo bo mówię prawdę w oczy. Znam tak dobrze niemiecki że mogę im zasugerować że jak maja taką straszną biedę to ja się spręże, Oni wiedzą że to kpina i wtedy reagują, nie zawsze pozytywnie, ale nie wolno milczeć, bo robicie krzywdę nie tylko sobie, ale i innym dziewczynom, wszystkie wpadają w ta samą pułapkę.
Popatrzmy na ludzi a nie przepisy, jesteśmy po to żeby pomóc a nie dobijać. Wierzcie mi widziałam wiele biednym, b, biednych Niemców, nie można wobec nich stosować umów i paragrafów, polecam szczerość i rozwagę,

Ostatnio edytowany przez barbara.b (2016-02-11 16:26:28)

Offline

 

#101 2016-02-11 16:01:57

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

krysia a tu to się zgodzę, że nie ma się szacunku ani do opiekunek ani do podopiecznych. wczoraj tutaj czytałam jak to opiekunki zabierają rzeczy do domu. dla mnie to jest kradzież. niech nawet za 50 euro żyją tygodniowo jak potrafią ale zawsze to pozostanie kradzieżą. może ja kosztuję rodzinę więcej 20 euro więcej o 50 euro, czy 70 ale nie kradnę. do tego wczoraj zadzwoniła opiekunka, która była tu na stelli zanim babka poszła do domu starców i opowiada jak to jeździła własnym autem- gdy ją spytałam, czy jeździła babki autem a jak swoim to jak to rozliczali. ona, ze swoim jeździła i nie rozliczała tego. matko boska!!!!! potem mówi, że za to pobrała sobie wszystko do domu- proszek i coś tam wymienia. zarabiać 1200 euro i kraść proszek? sorry. na pięć stelli miałam 3, gdzie byłam pierwszą opiekunką i faktycznie na jednej z tych co była opiekunka przede mną były pustki. chemia to tylko w buteleczkach na dnie, żadnych ściereczek, tabletki do zmywarki to symbolicznie faktycznie 2 były w pudełeczku. i zmienniczka mi opowiadała co to musze kupić bo się akurat skończyło. jak się kradnie i zostawia puste szafki to niestety potem drugiej osobie jest ciężko, żeby wyjść na zero i na zakupy zaczyna w kocu starczać jak już musi wyjeżdżać. a wszystko, żeby ukraśc chemi za 50 euro lub zaimponowac rodzinie, że się zakupy potrafi taniej zrobić? ja w domu mam jeden płyn na zlewie, jeden pod zlewem. kończy się tam na zlewie kupuję nowy i tak ze wszystkim. niemcy tez tak są nauczeni. a tu przyjeżdżasz po gospodarnej polce i symboliczne resztki, że niby coś jest a jednak nic nie ma.

KRYSIA5555 napisał:

eto, i reszta nieśmiałych!!!!!!!!!
Nie zawsze wynika to z odwagi, b. często z braku dobrej znajomości języka, Nikt nie lubi się narażać, a ja to robię, Jestem uczciwa, mówię co jest , że postaram się oszczędzać, ale tego nie robię kiedy ich na to  stać.
Jak mojej podopiecznej popsuł się Hajcung i cała rodzina się zebrała, kto zapłąci, to zaczełam po cichu oszczędzać. Nie na 100%, ale dlatego że b, często nam się nie chce nic robić, idziemy kupujemy G......... gotowe, zamiast zrobić samemu, jak w domu. Nie bądźmy wredne dla wszystkich, bo nie wszyscy na to zasługują. Jak ktoś mnie nie szanuje to wyjeżdżam i mówię dlaczego. Nasze kochane opiekunki to księżniczki, nie szanują nas zmienniczek a co dopiero podopiecznego, a przecież dzięki NIM żyją, a fe !!!!!!!
Zacznijmy krytykę od siebie!!!!!!!!!! Jedna z moich zmienniczek wyjechała, bo nie mogła rosołu co niedzielę gotować !!!!!!!!!! Liebe Goot !!!!!!!!!!!! Nie wiedziałam że od tego się umiera!!!!!

Offline

 

#102 2016-02-11 16:24:53

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

a przepraszam- drugie miejsce ze zmieniczką też było " zabawne" bo przyjeżdżała z torbą pełną jedzenie- przypraw, fiksów, pietruszki, słoików i nie wiem czego jeszcze bo poleciała z tą torbą szybko do pokoju. nie było ustalonej kwoty na zakupy, zmienniczka brała po 50 euro i jak nei miała upominała się o kolejne 50. dla mnei to żadna przyjemnośc sie upominać. powinna być jakaś kwota i człowiek ją dostaje i koniec a nie co 50 dzwonienie, żeby ktoś z kasą przyjechał. ona potrafiła 3 razy w tygodniu dzwonić. mnie to denerowało i czekałam aż ktoś zda sobie z tego sprawę, że pieniądze są potrzebne na zakupy. potem córka podopiecznej opowiadała, że zmienniczka to jedną torbę zawsze pełną jedzenia przywozi nie wiedzieć czemu- "przecież u nich w sklepie wszystko jest". może nawet czuła się z tym nieswojo, że ktoś uważa, że musi żarcie ze sobą przywozić. pierwsze tygodnie są na wyjaśnienie takich spraw. a jak się drugi raz przyjeżdża już nei ma tego problemu i jak wszystko jest dobrze ustawione to i nowa zmienniczka nie ma problemu. dla mnie zlecenia były najlepsze, gdy byłam pierwszą opiekunką.
a tutaj wczoraj wyszła kwestia auta. przede mną zmienniczka jezdziła własnym autem i babka za chiny nie chce udostępnić swojego. siostrzenica tłumaczy, że wszystkie inne jezdziły babkia autem a ta nie, że każda jeżdziła swoim i koniec. i walcz tu z wiatrakami. powiedziałam siostrzenicy, że będę robiła zakupy własnym autem bo nie mam siły na kilku godzinną lub kilkudniową dysksję, ale o wycieczkach do siostry, do fryzjera, czy że ją kiedyś do sklepu wezmę niech zapomni. niech sobie do domu wszystko zamawia. chciałam ja zawieść do siostry, namawiałam, żeby ustaliła jakiś dzień, żeby nie siedziała sama ale jak ona taka jest jej dupy w moim aucie nie będę woziła. a sprawę zwrotu kosztów za benzynę jeszcze poruszę.

Offline

 

#103 2016-02-11 16:28:56

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

barbara.b napisał:

krysia. a my to na pieniądzach śpimy. moja mama miała miesiąc temu zawał. chętnie bym została w polsce. w miarę możliwości ją odwiedzała, żeby chociaż głupie zakupy jej zrobić. ale trzeba pracować. moje rodzeństwo też musi pracować. mamę nie stać na bieżące wydatki z emerytury a co dopiero na opiekunkę. po zawale doszły jej lekarstwa. w sumie to jej emerytura starcza na lekarstwa i może na suchy chleb.  nie będę się użalała nad starymi niemcami, mającymi domy, nieruchomości, odłożone pieniądze na koncie i pracujących dzieci na warunkach o jakich my jedynie możemy pomarzyć- urlop chorobowy, urlop płatny, ubezpieczenie, pełne składki emerytalne, możliwość pobierania zasiłku jako oosoba bezrobotna w razie, gdy się straci pracę- zasiłku umożliwiającego normlany byt, gigantyczne odprawy w chwili redukcji etatów, fahrgeld, pieniądze za nadgodziny, za święta, za zmiany, za pracę w szkodliwych warunkach itp. itd. jeżdżą samochodami o wartości może 20 krotnej wartości mojego auta. jedna babcia codziennie ranno kąpiel relaksacyjna w piance, inna w szlafroczku mykała na basen w przybudówce. a ja się będę czaić, czy wydać na zakupy 20 euro mniej czy 20 euro więcej. kupuję według menu jakie ustalamy, potem coś do chleba, jakiegoś dobrego cukierka babci i dla mnie oczywiście też. są produkty, które kupuję najtańsze a są produkty, które kupuję lepsze. i wychodzi między 100 a 120 euro. nie silę się żeby tyle wyszło. jest to kwota, która zawsze jest zbliżona. wiadomo, że jak dwa miesiące będą dobiegały końca będzie tego mniej bo będę miała zapasy i będę chciała większość rzeczy zużyć, bo nie wiadomo, czy zmienniczka będzie korzystała z tych samych produktów. a jak córka cerowała dziadkowi spodnie to może wolała zacerować bo nauczona była oszczędności a niekoniecznie świadczy to o tym, że ich nie stać na spodnie. albo dziadka ulubione były i nie lubi chodzić na zakupy.
jakoś biednych niemców nie widziałam. fakt- dwa razy miałam skromne domki na zadupiu. ale babcia w szafce kremy do twarzy za 80 euro, balsamy tez najlepszych marek, gdy ja pozwalając sobie na balsam za 5 euro zastanawiam się, czy napewno muszę taki balsam kupować. a na lato jej dzieci jadą do domku swojego wczasowego we francji... hallo... jak niemiec jest naprawdę biedny to sam się zajmuje rodzicami. widziałam takie rodziny w sąsiedzctwie. raz byłam u babki, gdzie matką zajmował się syn, gdyż był na rencie. siedział z nią całymi dniami a na noc jechał do domu. po dwóch latach stwierdził, że nie ma już siły bo matka była taka męcząca chociaż fizycznie sprawna i wtedy chciał zatrudnić opiekunkę. bo to taniej niż dom starców. i jeszcze coś kombinował. zamówił mnie przez firmę a do mnie jak przyjechałam pierniczył, że on ze mną podpisze umowę a nei z firmą-  a my co ludzie ze stali, czy z ołowiu, że jego własna matka zajechała a my to zniesiemy, jeszcze gdy nas już w ogóle nie będzie szanowała i się z nami liczyła? dlatego nie ma się co pierniczyć z rodzinami i babkami. jesteśmy tak samo ludźmi jak oni i niemiec patrzy się do czego ma prawo i z czego ma korzystać i my jak najbardziej powinniśmy tez domagać się traktowania według prawa według którego oni są traktowani.

.

KRYSIA5555 napisał:

Dyskusja na temat kasy i stawek jest trudna bo zależy od  wielu czynników. Często co jemy decydują podopieczni, nie tylko ze względu na oszczędności, ale często z braku kasy. Nie możemy wszystkich traktować jednakowo, popatrzeć , poobserwować podopieczną i rodzinne i po prostu uczciwie porozmawiać. My jak nie zjemy czegoś tam przez miesiąc to nic nam nie będzie. Rodzinny są różne, miałam taką że dostawałam wszystko i nie oszczędzałam na niczym, dopóki nie zobaczyłam że córka zabiera mu jedyne spodnie do prania i je ceruje. Natychmiast zaczęłam oszczędzać i przykro mi było że taka świnia jestem. Ale miałam  tez innych ,super oszczędnych, wręcz chytrusów a po 3 tyg, okazało się milionerzy warci  wiele, wiele milinów. Wtedy trzeba otworzyć sknerusom oczy, nie przesadzać , ale i nie oszczędzać, Ja nie mam łatwo bo mówię prawdę w oczy. Znam tak dobrze niemiecki że mogę im zasugerować że jak maja taką straszną biedę to ja się spręże, Oni wiedzą że to kpina i wtedy reagują, nie zawsze pozytywnie, ale nie wolno milczeć, bo robicie krzywdę nie tylko sobie, ale i innym dziewczynom, wszystkie wpadają w ta samą pułapkę.
Popatrzmy na ludzi a nie przepisy, jesteśmy po to żeby pomóc a nie dobijać. Wierzcie mi widziałam wiele biednym, b, biednych Niemców, nie można wobec nich stosować umów i paragrafów, polecam szczerość i rozwagę,

Offline

 

#104 2016-02-11 18:42:42

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Wiesz , co barbara.p o tych gigantycznych odprawach , to słyszałam.
Na jakimś programie z dużego pakietu był jakiś filmik w którym wypowiadał się
zwolniony Niemiec w wieku między 30-40, pracował w jakiejś korporacji w średniej kadrze 
i likwidowali stanowiso.
Mówił, że dostał bodajże odprawę odpowiadającą pięcioletnim zarobkom wg aktualnej dobrej pensjii.
Byłam zdziwiona , acha to moja siostra kiedyś oglądala ten film dokumentalny.
Moówił , że po co będzie szukał pracy jak ma taką kasę.
No u nas też umią sobie wypłacać i robić grzeczności koleżeńskie.
Ale i u nas to trzeba mieć rzeczywiście intratną posadę , albo szerokie plecy , żeby wykręcić taki numer.
Specjalistami była Platforma Oszustów.
Ale to już inny temat.
A urlop chorobowy roczny to wiem , że mają nauczyciele.
Podejrzewam , że takie urlopy są także w resortach spraw wewnętrznych, w wojsku, w więziennictwie, w policjii
i td itp.
Mieliśmy wiele tych przywilejów kiedyś, ale chcieliśmy mieć lepiej, no i mamy lepiej , bo mniej o te przywileje.
Ech szkoda gadać...miałeś chamie złoty róg, miałeś chamie czapkę z piór.......został Ci się jeno sznur. smile

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-02-11 18:48:07)

Offline

 

#105 2016-02-11 19:24:55

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

w niemczech takie odprawy to stardard. masz umowę na czas nieokreślony z jakimś długim okresem wypowiedzenia to i tak im sie opłaca kasę wypłącić w dziesiątkach tysięcey euro lub setkach ( w zależności od stanowiska ) niż trzymać kilka lat. w polsce człowiek zwolniony i goły i wesoły łapie pierwszą lepszą pracę bo z czego ma żyć, żeby szukac dobrej pracy? niemcy wszystko mają pod nos podsuwane. całe życie bezpiecznie i bez biedy. nawet na starość. a mi z dobrym sercem użalamy się nad biednymi neimcami. która z nas będzie miała leki za darmo lub za 5 euro? moja mama za jdene lakarstwa na serce płąci 400 zł. emerytury 800. dochodzą jeszcze inne lekarstwa... a ja pracując dla tych dziadków przez najróżniejsze firmy będę miała 800 zł emerytury ? może nawet tego nie będę miała i będę nad babka płakał i się rozdrabniała. trzeba dbać o swoje zdrowie. a odżywianie jest najważniejsze.


..?eto napisał:

Wiesz , co barbara.p o tych gigantycznych odprawach , to słyszałam.
Na jakimś programie z dużego pakietu był jakiś filmik w którym wypowiadał się
zwolniony Niemiec w wieku między 30-40, pracował w jakiejś korporacji w średniej kadrze 
i likwidowali stanowiso.
Mówił, że dostał bodajże odprawę odpowiadającą pięcioletnim zarobkom wg aktualnej dobrej pensjii.
Byłam zdziwiona , acha to moja siostra kiedyś oglądala ten film dokumentalny.
Moówił , że po co będzie szukał pracy jak ma taką kasę.
No u nas też umią sobie wypłacać i robić grzeczności koleżeńskie.
Ale i u nas to trzeba mieć rzeczywiście intratną posadę , albo szerokie plecy , żeby wykręcić taki numer.
Specjalistami była Platforma Oszustów.
Ale to już inny temat.
A urlop chorobowy roczny to wiem , że mają nauczyciele.
Podejrzewam , że takie urlopy są także w resortach spraw wewnętrznych, w wojsku, w więziennictwie, w policjii
i td itp.
Mieliśmy wiele tych przywilejów kiedyś, ale chcieliśmy mieć lepiej, no i mamy lepiej , bo mniej o te przywileje.
Ech szkoda gadać...miałeś chamie złoty róg, miałeś chamie czapkę z piór.......został Ci się jeno sznur. smile

Offline

 

#106 2016-02-11 20:35:42

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Takie ogromne odprawy maja w koncernach typu Bayern, Mercedes i temu podobnych.
Sa to odprawy rekompensacyjne za przejscie na wcześniejszą emeryturę.

Ale mnie zastanawia inna kwestia.
Kogo to ile dana babka wydaje na krem czy fryzjera ? Kogo to za ile dziadki kupili samochód ?
Ci ludzie ciezko na to pracowali.
Nie rozumiem filozofii jaka się kierujecie .
Bo jak babke stać na krem za 80 to musi mi tez dać  ? Tylko dlatego że jest lepiej sytuowana ?

Idac tym tokiem myślenia klasyczny uchodżca powinien do was podejść zabrać samochód i kasę i powiedziec że jemu się należy bo on ma mniej .

Ostatnio edytowany przez mobilna (2016-02-11 20:42:07)

Offline

 

#107 2016-02-11 21:10:35

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

I tylko patrzeć, jak ktoś wyjedzie z tekstem, że oni nakradli ,w myśl powiedzenia , że pierwszy milion trzeba ukraść.
a nie uczciwie wypracowali i dlatego dzisiaj mają.
Nie piszę tego by podgrzać dyskusję, ale taki tok rozumowania ma wiele ludzi.
W związku z powyższym trzeba ich nie lubieć, nie mieć dla nich żadnego pozytywnego wytłumaczenia
i nie widzieć, że sprawa bogactwa w De jest oparta na większej ilości czynników a nie tylko na tym ktory  przytoczylam  powyżej.
I trzeba im przyznać, że rządzacy tym narodem umieli zadbać o naród , zorganizowac i wypracować ten dobrobyt.
Nie wziął się ten dobrobyt w De tylko  z kradzieży i z przysłowiowego kapelusza z wyczarowanym  króliczkiem.
Ja , jak na to wszystko patrzę to myślę i pytam dlaczego nasi politycy i władze tak nie potrafili chocby przez te ostatnie 25 lat? o!
smile
Szkoda, bo moglibyśmy mieć prawie tak , jak mają w DE hahahahh

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-02-11 21:13:08)

Offline

 

#108 2016-02-11 22:30:15

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

dlatego, że mnie zatrudnia i mam gwarantowany zakwaterowanie i wyżywienie. jak ją nie stać to niech mnie nie zatrudnia. proste.


mobilna napisał:

Takie ogromne odprawy maja w koncernach typu Bayern, Mercedes i temu podobnych.
Sa to odprawy rekompensacyjne za przejscie na wcześniejszą emeryturę.

Ale mnie zastanawia inna kwestia.
Kogo to ile dana babka wydaje na krem czy fryzjera ? Kogo to za ile dziadki kupili samochód ?
Ci ludzie ciezko na to pracowali.
Nie rozumiem filozofii jaka się kierujecie .
Bo jak babke stać na krem za 80 to musi mi tez dać  ? Tylko dlatego że jest lepiej sytuowana ?

Idac tym tokiem myślenia klasyczny uchodżca powinien do was podejść zabrać samochód i kasę i powiedziec że jemu się należy bo on ma mniej .

Offline

 

#109 2016-02-11 23:06:26

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

biedni niemcy musieli pracować na swoje pieniądze. nie ma to jak my- polacy. my urodziliśmy się z gotówką. wyciągamy ją to z ucha, to z dupy... więc jak niemiec ma na krem za 80 euro a nie ma 20 euro więcej na zakupy to jedziemy na pierożkach i na naleśnikach. po co nam przeliczenia mądrych ludzi ile człowiek potrzebuje na dzienne wyżywienie. wyliczenia są dla niemców a nie nas polaków. bo my to zaraz za małpami a niemcy to porządny naród. pracował całe życie, żeby polki ( często również emerytki ) pracowały u nich za skromne wyżywienie i dach nad głową. tv- a po co? internet- a po co? dostęp do auta- a po co ? niemiec autem jedzie na zakupy bo pracował a polka na nogach poleci i przytarga siaty. dziadek zaoszczędzi na beznynie to nie będzie musiał portek łatać. daj sobei spokój mobilna. bo myślałam mobilna, że ty kobieta jesteś z doświadczeniem i jakąś mądrość masz. zero szacunku do samego siebie. myślę, że największym zagrożeniem są opiekunki co pracowały jeszcze za czasów jak na czarno to był hicior. i pracują tak dalej bez praw, bez przywilejów, bez roszczeń....

Offline

 

#110 2016-02-11 23:13:46

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

niemcy się szanują. dlatego się dorobili.

Offline

 

#111 2016-02-12 07:52:17

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Masz barbaro rację.
Ja rownież życzę miłego dnia.


                                          mobilna , kobieta bez doswiadczenia , szacunku i pokory

Offline

 

#112 2016-02-12 09:26:07

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Basiu, czy Ty przyjmujesz do wiadomości fakt,  że ktoś może inaczej myśleć niż Ty i na wiele tematów mieć inne zdanie? Czy każdy inaczej myślący to dla Ciebie w skrócie frajer i idiota?

Mam nieodparte wrażenie, ze jesteś strasznie apodyktyczna, do tego nie wiesz co to sarkazm ani ironia, o poczuciu humoru nie wspomnę big_smile To tak ogólnie, a nie do zaistniałej wyżej sytuacji. Pozdrawiam Basiu i wrzuć czasem na luz big_smile

Offline

 

#113 2016-02-12 09:49:16

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

ewa. można mieć inne zdanie. tylko w tej sytuacji po co? nie spotkałam się z podopieczną, która by żałowała na zakupy. to że nam się wydaje, że ich nie stać wcale nie znaczy, że tak jest. oni często żyją skromnie jeśli chodzi o ciuchy, czy wystrój domu. kupują przedmioty dobrej jakości i dbają o nie latami. a odnośnie zakupów to pierwszy raz zawsze jadę z kimś z rodziny podopiecznej. nie biorę sama nic do koszyka tylko patrzę co oni kupują. potem staram się robić podobne zakupy. żeby babka żyła na podobnym standardzie jak wcześniej. w jednej rodzinie to jak syn zobaczył, że kupuję ryby spytał, czy jego mama je ryby bo zawsze bała się, że będą ości. powiedziałam, że kupuje bez ości albo jeszcze ości wyciągam przed smażeniem i je. to powiedział, że fajnie ale że w lidlu to nie są dobre ryby i on mi pokarze sklep, gdzie są świeże ryby. serce go nie bolało a cieszył się, że mama dobrą rybę zje. a niektórzy może z dobroci serca futterują babkę mięsem w kilogramach, którego ona sama w życiu by nie kupiła? nie wiem, może ja trafiam na inne rodziny. w pierwszej miałam mało kasy ale to dlatego, że sie nigdy nie odezwałam bo myślałam, że tak musi być. a babcia chodź stuknięta była to jak dostała coś lepszego od razu było widać, że się czuje jak dama a nie stary demencyjny człowiek z papka na talerzu.
wasza sprawa. jak się dobrze z tym czujecie. ja się dobrze czuję robiąc główne zakupy w aldim a dokupując lepsze produkty w rewe. myślę, że z wydatkami mieszczę się w normie.

Offline

 

#114 2016-02-12 09:55:00

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

człowiek musi czuć się coś wart ( zarówno podopieczna i opiekunka ) . a czy można się czuć coś wartym lecąc na samych rzezach z przeceny. trzeba to jakoś wyważyć. jedna rzecz z przeceny jest coś warta inna nie i czasami warto kupić coś z normalnej półki.

Offline

 

#115 2016-02-12 10:01:45

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 794

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Amen.

Offline

 

#116 2016-02-12 10:08:56

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Tosieńko, zrozumiałam aluzję, że pora kończyć big_smile big_smile, ale nie mogę się powstrzymać big_smile

Otóż Basiu, jeśli wyznacznikiem wartości człowieka jest jakość i ilość zjedzonego pokarmu, to gratuluję logiki big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#117 2016-02-12 10:31:35

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Zastanawiam sie co trzeba połozyć na talerzu by poczyc się jak dama ??? O_O

I nic mi do głowy nie przychodzi sad

Ostatnio edytowany przez mobilna (2016-02-12 10:33:05)

Offline

 

#118 2016-02-12 10:52:54

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Juz kiedyś pisałam , że damą sie po prostu jest i trzeba sie z tym urodzić.
A na talerzu najważniejsze jest jak przyrządzono i podano.
Dopiero co podano.
Ale niektórzy skupiają się na tym trzecim punkcie i to oznacza, ze na pewno nie mamy doczynienia z damą.big_smile
http://smak.pl/sites/smak.pl/files/imagecache/recipe_preview_450_282/przypalone_mieso.jpg

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-02-12 10:59:36)

Offline

 

#119 2016-02-12 11:20:59

marjanek42
Member
Od: Gdynia
Zarejestrowany: 2015-12-14
Posty: 67

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

A ja wam powiem koleżanki że jak by mi coś takiego na talerzu podali to bym się damą poczuła.

https://www.youtube.com/watch?v=wBUKogRQmhU

Ostatnio edytowany przez marjanek42 (2016-02-12 11:21:47)

Offline

 

#120 2016-02-12 11:42:39

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

marjanek42 napisał:

A ja wam powiem koleżanki że jak by mi coś takiego na talerzu podali to bym się damą poczuła.

https://www.youtube.com/watch?v=wBUKogRQmhU

Łał!!!!!!!!
Bomba........kaloryczna, ale , co tam już jestem damą, to najważniejsze.smile

Offline

 

#121 2016-02-12 11:59:43

felicja
Member
Zarejestrowany: 2012-12-11
Posty: 39

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Witam, ja zawsze trafiałam w miejsca, gdzie nie miałam określonej stawki tygodniowej, jak mi się kończyły pieniądze to zgłaszałam i dostawałam następne. Teraz muszę wyżywić samą siebie, bo podopieczna jest odżywiana przez sondę i wydaję na zakupy spożywcze tygodniowo jakieś 30-40 euro.

Offline

 

#122 2016-02-12 21:05:28

ava
Member
Zarejestrowany: 2014-07-09
Posty: 295

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

barbara.b napisał:

dlatego, że mnie zatrudnia i mam gwarantowany zakwaterowanie i wyżywienie. jak ją nie stać to niech mnie nie zatrudnia. proste.


mobilna napisał:

Takie ogromne odprawy maja w koncernach typu Bayern, Mercedes i temu podobnych.
Sa to odprawy rekompensacyjne za przejscie na wcześniejszą emeryturę.

Ale mnie zastanawia inna kwestia.
Kogo to ile dana babka wydaje na krem czy fryzjera ? Kogo to za ile dziadki kupili samochód ?
Ci ludzie ciezko na to pracowali.
Nie rozumiem filozofii jaka się kierujecie .
Bo jak babke stać na krem za 80 to musi mi tez dać  ? Tylko dlatego że jest lepiej sytuowana ?

Idac tym tokiem myślenia klasyczny uchodżca powinien do was podejść zabrać samochód i kasę i powiedziec że jemu się należy bo on ma mniej .

Dokładnie Barbara, jak Niemca nie stać na Ciebie to jeszcze Mobilna jest do wzięcia big_smile Ona ci siostra miłosierna jest.                                                                                                                  To nieszczęsne „darmowe wyżywienie” to nie żadna łaska, ale tak jak gdzieś piszesz, część naszego  ukrytego wynagrodzenia.                                                                                          Nie wiem jaką umowę ma nasza Bizneswoman, ale najwyraźniej jest na cudzym wikcie, bo pisze  „Bardzo łatwo i lekko wydaje się cudze pieniadze.”
Barbara poczytałam o możliwościach Twojej babki, dla mnie to typowe objawy kompulsywnego objadania się.                                                                                                                                     
Pewnie by po mnie  już śladu nie było w tym miejscu. Jasno bym siostrzenicy powiedziała o spuście babki. Domagała bym się, dodatkowej lodówki w miejscu niedostępnym dla babki. Agenturki też bym nie pytała ile na wyżywienie, ale opisała tak jak to na forum robisz, ile babka pożarła. Nie ma samochodu na zakupy? Jest taki wynalazek jak torba na kółkach, można się dla zdrowotności turlać w te i wewte big_smile W pracy jesteś big_smile
Jesteś tam 2 tygodnie i problem żarłoczności babki pod dywan zamiatasz? Oby nie zakończyło się to zarzutami, że wyjadasz tam Bóg wie jakie rarytasy, w Bóg wie jakich ilościach albo robisz zapasy do własnego domu. Takie sugestie już na forum wyczytałam sad

Offline

 

#123 2016-02-12 21:32:59

ava
Member
Zarejestrowany: 2014-07-09
Posty: 295

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

ewal8 napisał:

Basiu, czy Ty przyjmujesz do wiadomości fakt,  że ktoś może inaczej myśleć niż Ty i na wiele tematów mieć inne zdanie? Czy każdy inaczej myślący to dla Ciebie w skrócie frajer i idiota?

Mam nieodparte wrażenie, ze jesteś strasznie apodyktyczna, do tego nie wiesz co to sarkazm ani ironia, o poczuciu humoru nie wspomnę big_smile To tak ogólnie, a nie do zaistniałej wyżej sytuacji. Pozdrawiam Basiu i wrzuć czasem na luz big_smile

A ja nie ogólnie, ale w odniesieniu do popełnionych powyżej postów. Wydaje mi się, że wiem co to sarkazm, ironia, mam dystans do siebie i poczucie humoru. Dlaczego nie bawi mnie taki oto wpis ? „No ale jak się z pieniędzy podopiecznego zakupy do domu własnego robi, jak to wiele pań ma w zwyczaju, to się nie ma co dziwić, że budżet ledwo zipie    „ Nie bawi, bo odbieram to jako sugestię że Barbara magazynuje jakieś produkty, a zapasy sobie zabierze do własnego domu. Czyli co? Kradnie?

Na pytanie „Basiu, ja tak tylko z ciekawości zapytam: jak kupisz kilo schabu  i zrobisz z tego kotlety czy tam pieczeń – nieważne co -  to w jeden dzień jesteście w stanie to przerobić we dwie??? Do tego, dajmy na to,  całą główkę sałaty z dodatkami w postaci pomidorów, papryki itp. też??? No i oczywiście jeszcze ziemniaki?? – tu o ilość nie pytam, bo jak dwie siaty ziemniaków tygodniowo mało, to aż strach zapytać    ” odpowiem, babka sama poradzi sobie z tą nędzną kupką jedzenia, pomiędzy obiadem a kolacją. Pochłonie blaszkę ciasta i co tam jeszcze znajdzie w lodowce. Nawet nie babka, ale choroba która jej w głowie siedzi.
Dodam jeszcze, że dałam Wasze wpisy do poczytania pani etyk (i nie tylko etyk). Wyjaśniłam, że Ewa to pedagog. Poczytała, skwitowała jednym słowem, jakim nie napiszę sad Może powstanie jakaś praca na temat dam, albo polskich elit opiekuńczych w Niemczech. Pani etyk się doktoryzuje i trochę prac skrobnąć musi big_smile

Offline

 

#124 2016-02-12 21:47:00

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Ava ech nasza kolezanka potrafi byc gospodarna i pracuje jako dlugodystansowiec ,ale nie wszyscy tak potrafia .Zawsze mialam tendencje aby byc srednio pracowita ,ubrana,leniwa itd wiec mi to zostalo chyba? Luksusu nie lubie ale i skapstwa tez.Wkleje cytat z posta Mobilnej "Na zakupy dostaje ile chcę. Zamykam sie sumą 300 euro na miesiac.Są swieże owoce , warzywa, ryby i wiele rzeczy z polskiego asortymentu. Chemia tez sie w tym mieści.
Pampersy, jednorazowe szmatki i podkłady kupuje córka. Częsc jest z kasy chorych , a czesc trzeba dokupić.

Będąc na zleceniach zawsze dostosowywałam gotowanie do możliwości finansowych danego domu i nigdy nikt głodny nie był.
A była to kiedyś suma nawet 50 euro na dwójkę i dałam radę bez specjalnych kombinacji.

Nie wydzielam racji zywnościowych , a z tego co zostaje to i jeszcze trzecia osoba by się najadła.
W tym domu gdzie jestem makaronu i ryżu się nie podaje." nie umiem tak gospodarowac i nie chce,bo jestem pracownikiem najnizej oplacanym w Niemczech .Nawet babcie klozetowe maja wyzsze stawki godzinowe lol

Offline

 

#125 2016-02-12 21:59:04

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

ava napisał:

ewal8 napisał:

Basiu, czy Ty przyjmujesz do wiadomości fakt,  że ktoś może inaczej myśleć niż Ty i na wiele tematów mieć inne zdanie? Czy każdy inaczej myślący to dla Ciebie w skrócie frajer i idiota?

Mam nieodparte wrażenie, ze jesteś strasznie apodyktyczna, do tego nie wiesz co to sarkazm ani ironia, o poczuciu humoru nie wspomnę big_smile To tak ogólnie, a nie do zaistniałej wyżej sytuacji. Pozdrawiam Basiu i wrzuć czasem na luz big_smile

A ja nie ogólnie, ale w odniesieniu do popełnionych powyżej postów. Wydaje mi się, że wiem co to sarkazm, ironia, mam dystans do siebie i poczucie humoru. Dlaczego nie bawi mnie taki oto wpis ? „No ale jak się z pieniędzy podopiecznego zakupy do domu własnego robi, jak to wiele pań ma w zwyczaju, to się nie ma co dziwić, że budżet ledwo zipie    „ Nie bawi, bo odbieram to jako sugestię że Barbara magazynuje jakieś produkty, a zapasy sobie zabierze do własnego domu. Czyli co? Kradnie?

Na pytanie „Basiu, ja tak tylko z ciekawości zapytam: jak kupisz kilo schabu  i zrobisz z tego kotlety czy tam pieczeń – nieważne co -  to w jeden dzień jesteście w stanie to przerobić we dwie??? Do tego, dajmy na to,  całą główkę sałaty z dodatkami w postaci pomidorów, papryki itp. też??? No i oczywiście jeszcze ziemniaki?? – tu o ilość nie pytam, bo jak dwie siaty ziemniaków tygodniowo mało, to aż strach zapytać    ” odpowiem, babka sama poradzi sobie z tą nędzną kupką jedzenia, pomiędzy obiadem a kolacją. Pochłonie blaszkę ciasta i co tam jeszcze znajdzie w lodowce. Nawet nie babka, ale choroba która jej w głowie siedzi.
Dodam jeszcze, że dałam Wasze wpisy do poczytania pani etyk (i nie tylko etyk). Wyjaśniłam, że Ewa to pedagog. Poczytała, skwitowała jednym słowem, jakim nie napiszę sad Może powstanie jakaś praca na temat dam, albo polskich elit opiekuńczych w Niemczech. Pani etyk się doktoryzuje i trochę prac skrobnąć musi big_smile

Ava
Chyba troszkę przesadziłaś w  tym ostatnim fragmencie zaczynającym się od dodam...
I nie pominę tego milczeniem.
Bo w tym fragmencie szydzisz pośrednio ze mnie cyt: "..., albo polskich elit opiekuńczych....."
Rozumiem w tej sytuacji, że Ty nie jesteś opiekunką tylko się podpiełaś  na forum dla zabawy?
Wybacz jesteś  okrutna.
Jeśli tak zrobiłaś , jak napisałaś z tą panią etyk , to mogłaś sobie darować pisanie o tym.
Straciłam do Ciebie zaufanie i zawiodłam się na Tobie.
To przykre dla mnie , co napisałaś.
I nie odebrałam wpisu Ewal jako wpiski między wierszami, że barbara p to złodziejka.
Jeśli chcialaś wesprzeć i pomóc barbarze mogłaś to zrobić w innym stylu. sadi

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-02-12 22:03:50)

Offline

 

#126 2016-02-12 22:13:01

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Do Avy:

Och ależ ta Twoja pani etyk mnie rozszyfrowała. Marnuje się kobieta, czytając wypociny takiego pedagoga jak ja. Czuję się wręcz  zaszczycona, że poświęciła mi tyle czasu i jeszcze tak trafnie oceniła big_smile  Jestem pod mega wrażeniem. Gdyby potrzebowała dalszych moich przemyśleń – adres mailowy w profilu.

Avo – nic nie sugeruje – widocznie Twój instynkt zawiódł wink i niezbyt dokładnie czytasz lub nawet nadinterpretujesz. Ale to naprawdę nie mój problem. Cenię Barbarę za jej bezpośredniość, ale nie muszę się z nią zgadzać we wszystkich kwestiach. To tyle ode mnie w temacie.
Pozdrowienia dla Ciebie i pani etyk smile Możecie sobie dalej interpretować moje wpisy i dorabiać do mojej osoby ideologię big_smile big_smile To nawet interesujące jest smile

Ostatnio edytowany przez ewal8 (2016-02-12 22:14:02)

Offline

 

#127 2016-02-12 23:37:18

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

wiecie co, ?????jak czytam te posty to dochodzę do wniosku że albo bogate  opiekunki, albo biedne niemki stanęli na głowie, to jakiś świat absurdów. Biedna opiekunka przyjeżdża autem do bogatej babci, bo pracodawca powinien mieć dużo kasy a nie pracownik!!!!!!!! A TO OPIEKUNKA przyjeżdża autem, a babcia korzysta z tego auta i to jeszcze łaskę zrobi że  z nami naszym autem pojedzie. My biedne pracownice przywozimy nasze wypasione laptopy, a pracodawca daje internet z Tschibo za 14,95. Te bogate opiekunki kradną proszek , ręczniki, pościel, i co im w ręce wpadnie od biednych podopiecznych, Z tą chemia to jakiś absurd!!!!!!! Moja koleżanka pracowała w hotelu i kierowniczka kradła środki czystości a biedne panie sprzątające tez brały, ale mniej. Ja bym na to nigdy nie wpadła, ale macie racje, W każdej Steli brak wszystkiego jak przyjeżdżamy a szczególnie środków czystości, Zostają  za to prawie puste pudełka,.........Dzięki za podpowiedż, teraz przed wyjazdem kupie wszystko!!!!!!!Nie wpadła bym na to.
A wracając do tematu, to kto tu biedny a kto bogaty?

Ostatnio edytowany przez KRYSIA5555 (2016-02-12 23:38:36)

Offline

 

#128 2016-02-12 23:45:28

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

firmie mówiłam. siostrzenicy wspomniałam ale nie zareagowała. jeśli nadal tak będzie znowu poruszę temat. czekam jednak może wcześniej wyniesie się do góry. póki co śpi obok kuchni na parterze. jakby spała u góry by jej nie kusiło i może schodzić by się nie chciało. obiad jak gotuję na dwa razy i połowę odrazu odkładam do pojemnika i chowam do jakieś nieużywanej szafki, żeby przestygła i potem do zamrażalnika. . ciasto odrazu kroję na ćwiartki i też 3/ 4 do zamrażalnika i 1/ 4 na bieżąco. jak nie będzie nic gotowego do jedzenia albo mało to nie zje mrożonek :-)))
miło, że ktoś rozumie, że pieniądze na wyżywienie to część naszej pensji. z kasą to już w ogóle się nie mam co przejmować. dzisiaj okazało się, że babki kosmetyki i jej pierdoły i życzenia idą na inny rachunek.

ava napisał:

barbara.b napisał:

dlatego, że mnie zatrudnia i mam gwarantowany zakwaterowanie i wyżywienie. jak ją nie stać to niech mnie nie zatrudnia. proste.


mobilna napisał:

Takie ogromne odprawy maja w koncernach typu Bayern, Mercedes i temu podobnych.
Sa to odprawy rekompensacyjne za przejscie na wcześniejszą emeryturę.

Ale mnie zastanawia inna kwestia.
Kogo to ile dana babka wydaje na krem czy fryzjera ? Kogo to za ile dziadki kupili samochód ?
Ci ludzie ciezko na to pracowali.
Nie rozumiem filozofii jaka się kierujecie .
Bo jak babke stać na krem za 80 to musi mi tez dać  ? Tylko dlatego że jest lepiej sytuowana ?

Idac tym tokiem myślenia klasyczny uchodżca powinien do was podejść zabrać samochód i kasę i powiedziec że jemu się należy bo on ma mniej .

Dokładnie Barbara, jak Niemca nie stać na Ciebie to jeszcze Mobilna jest do wzięcia big_smile Ona ci siostra miłosierna jest.                                                                                                                  To nieszczęsne „darmowe wyżywienie” to nie żadna łaska, ale tak jak gdzieś piszesz, część naszego  ukrytego wynagrodzenia.                                                                                          Nie wiem jaką umowę ma nasza Bizneswoman, ale najwyraźniej jest na cudzym wikcie, bo pisze  „Bardzo łatwo i lekko wydaje się cudze pieniadze.”
Barbara poczytałam o możliwościach Twojej babki, dla mnie to typowe objawy kompulsywnego objadania się.                                                                                                                                     
Pewnie by po mnie  już śladu nie było w tym miejscu. Jasno bym siostrzenicy powiedziała o spuście babki. Domagała bym się, dodatkowej lodówki w miejscu niedostępnym dla babki. Agenturki też bym nie pytała ile na wyżywienie, ale opisała tak jak to na forum robisz, ile babka pożarła. Nie ma samochodu na zakupy? Jest taki wynalazek jak torba na kółkach, można się dla zdrowotności turlać w te i wewte big_smile W pracy jesteś big_smile
Jesteś tam 2 tygodnie i problem żarłoczności babki pod dywan zamiatasz? Oby nie zakończyło się to zarzutami, że wyjadasz tam Bóg wie jakie rarytasy, w Bóg wie jakich ilościach albo robisz zapasy do własnego domu. Takie sugestie już na forum wyczytałam sad

Offline

 

#129 2016-02-12 23:45:39

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Jak to kto ?
Ja jestem głupia , a one uczone.

I macie racje a ja pracę za godziwą kasę.

Ostatnio edytowany przez mobilna (2016-02-12 23:47:33)

Offline

 

#130 2016-02-13 00:54:50

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

mobilna napisał:

urszula47 napisał:

Ava ech nasza kolezanka potrafi byc gospodarna i pracuje jako dlugodystansowiec ,ale nie wszyscy tak potrafia .Zawsze mialam tendencje aby byc srednio pracowita ,ubrana,leniwa itd wiec mi to zostalo chyba? Luksusu nie lubie ale i skapstwa tez.Wkleje cytat z posta Mobilnej "Na zakupy dostaje ile chcę. Zamykam sie sumą 300 euro na miesiac.Są swieże owoce , warzywa, ryby i wiele rzeczy z polskiego asortymentu. Chemia tez sie w tym mieści.
Pampersy, jednorazowe szmatki i podkłady kupuje córka. Częsc jest z kasy chorych , a czesc trzeba dokupić.

Będąc na zleceniach zawsze dostosowywałam gotowanie do możliwości finansowych danego domu i nigdy nikt głodny nie był.
A była to kiedyś suma nawet 50 euro na dwójkę i dałam radę bez specjalnych kombinacji.

Nie wydzielam racji zywnościowych , a z tego co zostaje to i jeszcze trzecia osoba by się najadła.
W tym domu gdzie jestem makaronu i ryżu się nie podaje." nie umiem tak gospodarowac i nie chce,bo jestem pracownikiem najnizej oplacanym w Niemczech .Nawet babcie klozetowe maja wyzsze stawki godzinowe lol

Tak jestem długodystansowcem i w maju wywiozę jakies 10 tyś na czysto i zrealizuje swój plan. Boli cie to ?


10 lat w opiece , własny dom ,2 mieszkania , dzialki budowlane , 3 mercedesy , rezerwa na 3 lata bez zajęcia.
Taki ze mnie dziad .
Wychodne codziennie po 20.00 i facet na miejscu( cały czas ten sam ) .
Tyle.

Brawo Mobilna.
Gratuluję !
Wiesz czego chcesz i to masz.
A do tego, jak dla mnie jesteś szczera i uczciwa w swoich wpisach.
Masz prawo mieć cele i swój sposób na ich realizację i guzik innym do tego.
To, że racjonalnie gospodarzysz w Niemieckim domu nie jest niczym złym, bo w domu ,przy garach  się wszystko zaczyna.
Przejadamy niepotrzebnie masę pieniędzy po to , żeby je potemmm....
mam takie dziwne hobby obserwuję co, ludzie kupują.
Widzę , jak wiele zmienilo w zakupowych zakupach.
Polacy dochodzą w końcu do tego , że zakupy trzeba przemyślęć i zastanowić się trzeba czy coś jest nam rzeczywiscie potrzebne, czy musimy kupować takie ilosci i taki wachlarz asorymentowy.
Uczymy się .
Mnie prawdę mówiąc idzie to ciężko, ale wiem ile nieprzemyślanych zakupów dokonałam i ile pieniędzy po prostu potem wyniosłam
do konteneru z czerwonym krzyzem i tp. i zwyczajnie wyrzuciłam.
Nawet kiedyś to policzyłam te wyrzuczane wartości  i zlapałam się za głowę.
Mogł być dobry nowy samochód.
Ale nie mialam takiego celu.
Czlowiek całe życie czul się biedny i jakby na przeciwstawienie sie temu  dalej nieracjonalnie gospodarzyl i jeszcze naśmiewal się z tych oszczędnych i, dopiero, jak zobaczył do czego ci oszczędni doszli , to mu szczeny opadały.
I nijako ten sposób myślenia przenośimy na grunt naszej pracy w Niemczech.
Malo tego powierzone  piniądze chcemy  wydawać na wlasną modłę.
Na wlasmnnna modłę to możemy wydawać swoje zarobione pieniądze.
Nie twierdzę  niemcy jeżdzą po krawędzi skąpstwa, ale my jeździmy po krawędziach niegosspodarnosci i niepotrzebnej rozrzutności.
Do tego jeszcze nie umiemy negocjować w tej sferze,, a to jest sztuka i wymaga pomyślunku.
A w koncu negocjacje nawet wobec najlepszych użytych argumentow nie zawsze kończą się sukcesem.
No i wyżej jacka nie poskoczysz najwyżej możesz zjechac do domu.
Ale co to, to nie..., bo muszę zarobić.
Ta tocząca od trzech dni wydaje mi się bez sensu.
Przyjeżdzam, pracuję i wyjeżdzam do domu, a ze czasami się wkurzę , że mogło by być wiecej pieniędzy na zakupy
nie zajmuje mojej głowy, przecież ja zaraz wracam do domu.
A poza tym to wiem, że najczęściej się wkurzją ci ktorzy w domu nie cudują z jedzeniem nie przywiazują aż takiej wagi do jedzenia jak tu w De.
I tacy mają najwiecej do powiedzenia.
Ja ciągle dobrze pamiętam, w jak trudnej sytuacji byłam zanim zaczęłam jeździć do pracy w opiece
i nie zapominam o tym.
Ja nie chcę już w Pl pracować, nie za takie pieniądze i nie  w takich klimatach i z takim traktowaniemprzez ludzi w pracy.
Bo nietylko pracodawcy są nie ferr, ale często współpracownicy też sa nie do wytrzymania.
Moi wszyscy znajomi narzekają jak cięzko się teraz pracuje w  PL.
Nie wrociłam do tego i nie wrócę.
Wolę tutaj pracować z 70euro na zakupy na tydzien niż pracować w Pl.
Ciągle boję sie pracować w pl, po prostu boję i nnniieee chcę sluchac krzykaczy z  każdej strony
i niekonczącego się narzekania.
Tu mam ciszę i spokój.

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-02-13 01:17:00)

Offline

 

#131 2016-02-13 08:53:56

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

..?eto napisał:

Ava
Chyba troszkę przesadziłaś w  tym ostatnim fragmencie zaczynającym się od dodam...
I nie pominę tego milczeniem.
Bo w tym fragmencie szydzisz pośrednio ze mnie cyt: "..., albo polskich elit opiekuńczych....."
Rozumiem w tej sytuacji, że Ty nie jesteś opiekunką tylko się podpiełaś  na forum dla zabawy?
Wybacz jesteś  okrutna.
Jeśli tak zrobiłaś , jak napisałaś z tą panią etyk , to mogłaś sobie darować pisanie o tym.
Straciłam do Ciebie zaufanie i zawiodłam się na Tobie.
To przykre dla mnie , co napisałaś.
I nie odebrałam wpisu Ewal jako wpiski między wierszami, że barbara p to złodziejka.
Jeśli chcialaś wesprzeć i pomóc barbarze mogłaś to zrobić w innym stylu. sadi

…eto? kochana – nie zauważyłaś, że najłatwiej ocenia się kogoś, kogo się nie zna? Tutaj na forum jest to niestety ogromna bolączka. Czasem na po jednym wpisie pojawiają się daleko idące osądy.
Ty zostałaś tak osądzona, Mobilna i wiele,  wiele innych osób.
Zawsze podziwiam tych, którzy ferują  te wyroki. Ja nie jestem na tyle odważna, żeby po kilku wpisach, nie znając absolutnie osoby, nie wiedząc o niej nic, od razu oceniać. No ale widocznie muszę się jeszcze dużo nauczyć big_smile, choć w zasadzie nie jest mi to do życia potrzebne.
Jedynie taka mała dygresja przychodzi mi teraz do głowy – jeśli robi to ktoś, kto mianuje się etykiem – to albo ja czegoś nie rozumiem, albo poziom nauki tak pogalopował do przodu, że wystarczy kilka wpisów i diagnoza gotowa big_smile big_smile
Pozdrawiam wszystkich sobotnio i oby do przodu big_smile big_smile

Offline

 

#132 2016-02-13 08:58:06

ava
Member
Zarejestrowany: 2014-07-09
Posty: 295

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

mobilna napisał:

urszula47 napisał:

Ava ech nasza kolezanka potrafi byc gospodarna i pracuje jako dlugodystansowiec ,ale nie wszyscy tak potrafia .Zawsze mialam tendencje aby byc srednio pracowita ,ubrana,leniwa itd wiec mi to zostalo chyba? Luksusu nie lubie ale i skapstwa tez.Wkleje cytat z posta Mobilnej "Na zakupy dostaje ile chcę. Zamykam sie sumą 300 euro na miesiac.Są swieże owoce , warzywa, ryby i wiele rzeczy z polskiego asortymentu. Chemia tez sie w tym mieści.
Pampersy, jednorazowe szmatki i podkłady kupuje córka. Częsc jest z kasy chorych , a czesc trzeba dokupić.

Będąc na zleceniach zawsze dostosowywałam gotowanie do możliwości finansowych danego domu i nigdy nikt głodny nie był.
A była to kiedyś suma nawet 50 euro na dwójkę i dałam radę bez specjalnych kombinacji.

Nie wydzielam racji zywnościowych , a z tego co zostaje to i jeszcze trzecia osoba by się najadła.
W tym domu gdzie jestem makaronu i ryżu się nie podaje." nie umiem tak gospodarowac i nie chce,bo jestem pracownikiem najnizej oplacanym w Niemczech .Nawet babcie klozetowe maja wyzsze stawki godzinowe lol

Tak jestem długodystansowcem i w maju wywiozę jakies 10 tyś na czysto i zrealizuje swój plan. Boli cie to ?


10 lat w opiece , własny dom ,2 mieszkania , dzialki budowlane , 3 mercedesy , rezerwa na 3 lata bez zajęcia.
Taki ze mnie dziad .
Wychodne codziennie po 20.00 i facet na miejscu( cały czas ten sam ) .
Tyle.

I ty wyjezdżasz jak twoja mama jest w potrzebie ? Jest w szpitalu a ty tu ?
Najadłaś sie już i poczułas damą ?
Moja mama i mój tata maja wszystko co tylko dusza zapragnie.
I bodaj bym  miała kaszankę jeśc a nie kawior , albo dziadem być nie damą to moim bliskim nic nie zabraknie.
Taki mój dystans i ten sam dystans dzieli mnie i ciebe.

Ło Matko Bosko ja czytać nie potrafię ? big_smile  Wyczytałam, że Mobilna perła nad perłami, gospodarna jak mało która. Za 50 euro wyżywi 2 osoby i jeszcze trzecia głodna nie odejdzie big_smile Do tego chemia. O dwóch mamutach to nawet nie wspomnę, wiosna idzie, trawka się zieleni toć pewnie wyżyją big_smile

Urszula mi się jawiła jako leniwiec, bo po co niby ma ręce urabiać jak jest najniżej opłacanym pracownikiem w Niemczech, toć nawet babcie klozetowe mają wyższe stawki godzinowe iż ona big_smile (i ja)

No nie, czytać to ja umiem jednak big_smile To nasza Mobilna umęczona gospodarnością, długimi dystansami, liczeniem ojrasków, domów, mieszkań, działek i mercedesów wali na oślep. Urszuli, która to dopiero z wywczasów nad ciepłymi morzami powróciła i pewnie w domu przebywa, zarzuca że zostawiła matkę w szpitalu i obżera się  niemieckimi rarytasami i damę rżnie. Koniec świata. Co to te długie dystanse z człowiekiem robią, co robi ta gospodarność, te ojra, domy, mieszkania, działki i mercedesy o facecie do dyspozycji to nawet nie wspomnę sad  A może kawior jej zaszkodził? big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#133 2016-02-13 09:08:11

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

ava
Moze nie kładz na siłę mamy Urszuli do szpitala a Urszuli sie obżerać . Dasz radę ?
Nie jestem gospodarna i rozrzutna też nie. Potrafie puścic grosza i wodze fantazji jak mnie najdzie ochota.
Nie przeszkadza mi to jednak twardo stapać po ziemii.
Gdzie wyczytałaś ze jestem umęczona ? Niby czym ? Wszak siedzę przed telewizorem jak wiekszosc z nas.

Kawioru nie jadam z prostych względów, jest dostępny tylko na czarnym rynku i ciezko odróznić orginał od podróby, a ja aż takim smakoszem nie jestem by to rozpoznać.

Offline

 

#134 2016-02-13 09:18:40

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Pozdrawiam.
Jest takie powiedzenie:
Ten się śmieje , kto się śmieje ostatni.
I nie zawsze jest nim tem, kto się teraz śmieje. smile

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-02-13 09:20:00)

Offline

 

#135 2016-02-13 09:21:25

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

mobilna napisał:

urszula47 napisał:

Ava ech nasza kolezanka potrafi byc gospodarna i pracuje jako dlugodystansowiec ,ale nie wszyscy tak potrafia .Zawsze mialam tendencje aby byc srednio pracowita ,ubrana,leniwa itd wiec mi to zostalo chyba? Luksusu nie lubie ale i skapstwa tez.Wkleje cytat z posta Mobilnej "Na zakupy dostaje ile chcę. Zamykam sie sumą 300 euro na miesiac.Są swieże owoce , warzywa, ryby i wiele rzeczy z polskiego asortymentu. Chemia tez sie w tym mieści.
Pampersy, jednorazowe szmatki i podkłady kupuje córka. Częsc jest z kasy chorych , a czesc trzeba dokupić.

Będąc na zleceniach zawsze dostosowywałam gotowanie do możliwości finansowych danego domu i nigdy nikt głodny nie był.
A była to kiedyś suma nawet 50 euro na dwójkę i dałam radę bez specjalnych kombinacji.

Nie wydzielam racji zywnościowych , a z tego co zostaje to i jeszcze trzecia osoba by się najadła.
W tym domu gdzie jestem makaronu i ryżu się nie podaje." nie umiem tak gospodarowac i nie chce,bo jestem pracownikiem najnizej oplacanym w Niemczech .Nawet babcie klozetowe maja wyzsze stawki godzinowe lol

Tak jestem długodystansowcem i w maju wywiozę jakies 10 tyś na czysto i zrealizuje swój plan. Boli cie to ?


10 lat w opiece , własny dom ,2 mieszkania , dzialki budowlane , 3 mercedesy , rezerwa na 3 lata bez zajęcia.
Taki ze mnie dziad .
Wychodne codziennie po 20.00 i facet na miejscu( cały czas ten sam ) .
Tyle.

I ty wyjezdżasz jak twoja mama jest w potrzebie ? Jest w szpitalu a ty tu ?
Najadłaś sie już i poczułas damą ?
Moja mama i mój tata maja wszystko co tylko dusza zapragnie.
I bodaj bym  miała kaszankę jeśc a nie kawior , albo dziadem być nie damą to moim bliskim nic nie zabraknie.
Taki mój dystans i ten sam dystans dzieli mnie i ciebe.

Faktycznie dystans nas dzieli kolezanko ,bo moi rodzice maja sie gorzej zdrowotnie i wlasnie jestem u nich .Pracowalam tez w systemie 3 X 1 i dalam spokoj sobie ,gdyz sawazniejsze sprawy od kasy.Dzwonili niedawno,ze ktos szuka opiekunki ,niestety stawka niska i wyzywienie marne.Cos nerwy Cie poniosly i wymyslasz jakies choroby mojej mamy.A tak w ogole w planach mam wycieczke z rodzina syna na piekna wyspe Kos.Pozdrawiam z pieknego Krakowa ! la la la Krakowianka jedna miala chlopca z drewna a dziewczyne z wosku.... Iza46 wez uderz do mnie na kawusie hej!

Offline

 

#136 2016-02-13 09:25:04

ava
Member
Zarejestrowany: 2014-07-09
Posty: 295

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Eto cieszę się, ze poczułaś się dotknięta. Może zanim komuś zrobisz przykrość, pomyślisz. Inni też mają uczucia i godność.

Nie wiem gdzie wyczytałaś, że ja gdzieś pisałam big_smile Byłam w gronie gdzie była też psycholog. Wścibska jestem to odpytałam o żarłoczność babki Barbary. Poczytałyśmy posty o tym co babka pożera, przy okazji i inne, te „przyjazne” Barbarze big_smile

Kiedyś miałam okazję widzieć jak babka buszuje w lodówce. Każdy pakuneczek został odpakowany, obmacany, obśliniony, i nadgryziony, a łapy po wyjściu z toalety wody nie widziały sad Ja z takiej lodówki nic bym nie ruszyła. Nie zazdroszczę Barbarze, bo nawet  gar zanim dziewczyna zjadła, babka zdążyła obślinić. Mielonych nie zrobiła bo babka mięso w nocy wyjadła, zabrała się za naleśniki a tu serka niet. Mało komfortowa sytuacja. Napisała o problemie. Zrozumienia nie znalazła, a radości sprawiła co nie miara sad o mądrościach życiowych to nawet nie wspomnę.

Tak Eto, świetnie się bawię na forum, jazda po Barbarze ubawiła mnie po pachy sad Sąd nad Amelią swego czasu też sad a teraz napad na Urszulę sad Pażywiom uwidim co nam czas przyniesie big_smile



Ewa może i ja jestem mało rozgarnięta, nie umiem czytać i nadinterpretuję big_smile Ale te posty czytało jeszcze kilka nieczytatych osób, między innymi psycholog big_smile I wszyscy odebraliśmy je w ten sam sposób.

Nie pochlebiaj sobie, kto by sobie zawracał gitarę przemyśleniami pedagoga na służbie u Niemca big_smile Jesteś tylko jedną z tych „dobrych i pomocnych”. A pozdrowień  nie przekażę po tym co usłyszałam sad aż tak nierozgarnięta to nie jestem big_smile

Offline

 

#137 2016-02-13 09:29:01

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Urszulo doczytaj dokładnie kto twoją mame zrobił chorą ?
Nie byłam to ja .

Offline

 

#138 2016-02-13 09:42:18

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

ava napisał:

Ewa może i ja jestem mało rozgarnięta, nie umiem czytać i nadinterpretuję big_smile Ale te posty czytało jeszcze kilka nieczytatych osób, między innymi psycholog big_smile I wszyscy odebraliśmy je w ten sam sposób.

Nie pochlebiaj sobie, kto by sobie zawracał gitarę przemyśleniami pedagoga na służbie u Niemca big_smile Jesteś tylko jedną z tych „dobrych i pomocnych”. A pozdrowień  nie przekażę po tym co usłyszałam sad aż tak nierozgarnięta to nie jestem big_smile

Ależ mi się dostało smile Po prostu się wzruszyłam.
Kurczę,  nad marnym pedagogiem na służbie u Niemca aż takie konsylium się zebrało? big_smile big_smile – psycholog, etyk , opiekunka, może ktoś jeszcze…
Nikt mi do tej pory tak dużo uwagi nie poświęcił i to w tak szacownym gronie jak u Ciebie Avo.
No ale tematem doktoratu być, to dopiero nie lada wyzwanie big_smile – marny pedagog, który nim nigdy nie powinien być  (pewnie i inne epitety poleciały) – ot szacunek do drugiego człowieka.
Gratuluję Avo! Ty i Twoje koleżanki jesteście wielkie.

Pozdrawia głupi jak but z lewej nogi, marny na służbie u Niemca pedagog.

Ps. Pamiętasz kiedyś sąd na ...eto?, nad Garścią wiatru i kilkoma innymi? O sobie wspominać nie będę, no bo przecież kim ja jestem - nikim big_smile big_smile Wtedy Ci to nie przeszkadzało? Zadziwiające...

Ostatnio edytowany przez ewal8 (2016-02-13 09:45:27)

Offline

 

#139 2016-02-13 09:43:01

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

ava napisał:

Eto cieszę się, ze poczułaś się dotknięta. Może zanim komuś zrobisz przykrość, pomyślisz. Inni też mają uczucia i godność.

Nie wiem gdzie wyczytałaś, że ja gdzieś pisałam big_smile Byłam w gronie gdzie była też psycholog. Wścibska jestem to odpytałam o żarłoczność babki Barbary. Poczytałyśmy posty o tym co babka pożera, przy okazji i inne, te „przyjazne” Barbarze big_smile

Kiedyś miałam okazję widzieć jak babka buszuje w lodówce. Każdy pakuneczek został odpakowany, obmacany, obśliniony, i nadgryziony, a łapy po wyjściu z toalety wody nie widziały sad Ja z takiej lodówki nic bym nie ruszyła. Nie zazdroszczę Barbarze, bo nawet  gar zanim dziewczyna zjadła, babka zdążyła obślinić. Mielonych nie zrobiła bo babka mięso w nocy wyjadła, zabrała się za naleśniki a tu serka niet. Mało komfortowa sytuacja. Napisała o problemie. Zrozumienia nie znalazła, a radości sprawiła co nie miara sad o mądrościach życiowych to nawet nie wspomnę.

Tak Eto, świetnie się bawię na forum, jazda po Barbarze ubawiła mnie po pachy sad Sąd nad Amelią swego czasu też sad a teraz napad na Urszulę sad Pażywiom uwidim co nam czas przyniesie big_smile



Ewa może i ja jestem mało rozgarnięta, nie umiem czytać i nadinterpretuję big_smile Ale te posty czytało jeszcze kilka nieczytatych osób, między innymi psycholog big_smile I wszyscy odebraliśmy je w ten sam sposób.

Nie pochlebiaj sobie, kto by sobie zawracał gitarę przemyśleniami pedagoga na służbie u Niemca big_smile Jesteś tylko jedną z tych „dobrych i pomocnych”. A pozdrowień  nie przekażę po tym co usłyszałam sad aż tak nierozgarnięta to nie jestem big_smile

Tak jest Pani moderatorko.
Obiecuję zastanowię się i pomyślę. neutrali
Spocznij!
Cieszę się , że sprawiłam Ci  radość.
Zadowolona?
Ano pożyjemy , zobaczymy....

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-02-13 09:49:56)

Offline

 

#140 2016-02-13 09:46:59

ava
Member
Zarejestrowany: 2014-07-09
Posty: 295

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

mobilna napisał:

ava
Moze nie kładz na siłę mamy Urszuli do szpitala a Urszuli sie obżerać . Dasz radę ?
Nie jestem gospodarna i rozrzutna też nie. Potrafie puścic grosza i wodze fantazji jak mnie najdzie ochota.
Nie przeszkadza mi to jednak twardo stapać po ziemii.
Gdzie wyczytałaś ze jestem umęczona ? Niby czym ? Wszak siedzę przed telewizorem jak wiekszosc z nas.

Kawioru nie jadam z prostych względów, jest dostępny tylko na czarnym rynku i ciezko odróznić orginał od podróby, a ja aż takim smakoszem nie jestem by to rozpoznać.

Że co???? Tobie ten "kawior" naprawdę zaszkodził sad

Offline

 

#141 2016-02-13 09:48:48

jasminka
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 116

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Wiecie jak czytam to wszystko to tylko potwierdza się reguła że-''Polak Polakowi wilkiem...... sad

Offline

 

#142 2016-02-13 09:49:51

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Jeśli chcesz do moderacji to pomyliłaś adresy.
A teraz kopciuszek idzie popracować smile zostawiajac wszystkie milionerki i damy w znakomitym samopoczuciu smile

Miłego dnia smile

A ten kawior to dlugo trzeba gotować ?

big_smile

Offline

 

#143 2016-02-13 09:52:17

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

jasminka napisał:

Wiecie jak czytam to wszystko to tylko potwierdza się reguła że-''Polak Polakowi wilkiem...... sad

Swięta racja!
Tylko nie ja.smile
No i TY.smile

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-02-13 09:54:49)

Offline

 

#144 2016-02-13 09:55:37

festynka
Member
Zarejestrowany: 2015-08-09
Posty: 715

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

małe trzęsienie na forum
ale ja proponuje ten następny tydzień zacząc od zakupów i wydawać ile kto może i będzie git,,

Offline

 

#145 2016-02-13 10:02:18

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

jasminka napisał:

Wiecie jak czytam to wszystko to tylko potwierdza się reguła że-''Polak Polakowi wilkiem...... sad

Wlasnie ,a ja wiem ze nic nie wiem .Kto moja mame umiescil w szpitalu.ech..... Litwinki byly fajniejsze jako zmienniczki ,smutne to ale prawdziwe.Choc trafilam na dwie rodaczki majace zdrowe emocje .

Offline

 

#146 2016-02-13 10:04:51

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

mobilna napisał:

Urszulo doczytaj dokładnie kto twoją mame zrobił chorą ?
Nie byłam to ja .

Urszulo to co, napisala Mobilna to doczytyczyło barbary, ale tak to wyszlo pewnie z pośpiechu, że wyszło na Ciebie.
Takie cudńka wychodzą gdy ogarnia nas gorączka.
Trzymaj się Urszulo.
Co ja piszę.
Przecież Ty sie trzymasz i to b. dobrze.

Offline

 

#147 2016-02-13 10:06:18

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

ava napisał:

mobilna napisał:

ava
Moze nie kładz na siłę mamy Urszuli do szpitala a Urszuli sie obżerać . Dasz radę ?
Nie jestem gospodarna i rozrzutna też nie. Potrafie puścic grosza i wodze fantazji jak mnie najdzie ochota.
Nie przeszkadza mi to jednak twardo stapać po ziemii.
Gdzie wyczytałaś ze jestem umęczona ? Niby czym ? Wszak siedzę przed telewizorem jak wiekszosc z nas.

Kawioru nie jadam z prostych względów, jest dostępny tylko na czarnym rynku i ciezko odróznić orginał od podróby, a ja aż takim smakoszem nie jestem by to rozpoznać.

Że co???? Tobie ten "kawior" naprawdę zaszkodził sad

Ava !
Zaszkodził to Tobie ale brak kawioru.
Jeśli szukasz towarzystwa elit intelektualnych ,
to tutaj mozesz nie znależć.
Tutaj jest tylko elita opiekunkowa.
Więć?

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-02-13 10:11:52)

Offline

 

#148 2016-02-13 10:46:45

nagietek
Member
Zarejestrowany: 2015-02-10
Posty: 199

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

..?eto napisał:

Brawo Mobilna.
Gratuluję !
Wiesz czego chcesz i to masz.
A do tego, jak dla mnie jesteś szczera i uczciwa w swoich wpisach.
Masz prawo mieć cele i swój sposób na ich realizację i guzik innym do tego.
To, że racjonalnie gospodarzysz w Niemieckim domu nie jest niczym złym, bo w domu ,przy garach  się wszystko zaczyna.
Przejadamy niepotrzebnie masę pieniędzy po to , żeby je potemmm....
mam takie dziwne hobby obserwuję co, ludzie kupują.
Widzę , jak wiele zmienilo w zakupowych zakupach.
Polacy dochodzą w końcu do tego , że zakupy trzeba przemyślęć i zastanowić się trzeba czy coś jest nam rzeczywiscie potrzebne, czy musimy kupować takie ilosci i taki wachlarz asorymentowy.
Uczymy się .
Mnie prawdę mówiąc idzie to ciężko, ale wiem ile nieprzemyślanych zakupów dokonałam i ile pieniędzy po prostu potem wyniosłam
do konteneru z czerwonym krzyzem i tp. i zwyczajnie wyrzuciłam.
Nawet kiedyś to policzyłam te wyrzuczane wartości  i zlapałam się za głowę.
Mogł być dobry nowy samochód.
Ale nie mialam takiego celu.
Czlowiek całe życie czul się biedny i jakby na przeciwstawienie sie temu  dalej nieracjonalnie gospodarzyl i jeszcze naśmiewal się z tych oszczędnych i, dopiero, jak zobaczył do czego ci oszczędni doszli , to mu szczeny opadały.
I nijako ten sposób myślenia przenośimy na grunt naszej pracy w Niemczech.
Malo tego powierzone  piniądze chcemy  wydawać na wlasną modłę.
Na wlasmnnna modłę to możemy wydawać swoje zarobione pieniądze.
Nie twierdzę  niemcy jeżdzą po krawędzi skąpstwa, ale my jeździmy po krawędziach niegosspodarnosci i niepotrzebnej rozrzutności.
Do tego jeszcze nie umiemy negocjować w tej sferze,, a to jest sztuka i wymaga pomyślunku.
A w koncu negocjacje nawet wobec najlepszych użytych argumentow nie zawsze kończą się sukcesem.
No i wyżej jacka nie poskoczysz najwyżej możesz zjechac do domu.
Ale co to, to nie..., bo muszę zarobić.
Ta tocząca od trzech dni wydaje mi się bez sensu.
Przyjeżdzam, pracuję i wyjeżdzam do domu, a ze czasami się wkurzę , że mogło by być wiecej pieniędzy na zakupy
nie zajmuje mojej głowy, przecież ja zaraz wracam do domu.
A poza tym to wiem, że najczęściej się wkurzją ci ktorzy w domu nie cudują z jedzeniem nie przywiazują aż takiej wagi do jedzenia jak tu w De.
I tacy mają najwiecej do powiedzenia.
Ja ciągle dobrze pamiętam, w jak trudnej sytuacji byłam zanim zaczęłam jeździć do pracy w opiece
i nie zapominam o tym.
Ja nie chcę już w Pl pracować, nie za takie pieniądze i nie  w takich klimatach i z takim traktowaniemprzez ludzi w pracy.
Bo nietylko pracodawcy są nie ferr, ale często współpracownicy też sa nie do wytrzymania.
Moi wszyscy znajomi narzekają jak cięzko się teraz pracuje w  PL.
Nie wrociłam do tego i nie wrócę.
Wolę tutaj pracować z 70euro na zakupy na tydzien niż pracować w Pl.
Ciągle boję sie pracować w pl, po prostu boję i nnniieee chcę sluchac krzykaczy z  każdej strony
i niekonczącego się narzekania.
Tu mam ciszę i spokój.

amen:D

Offline

 

#149 2016-02-13 10:58:35

nagietek
Member
Zarejestrowany: 2015-02-10
Posty: 199

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

..?eto napisał:

jasminka napisał:

Wiecie jak czytam to wszystko to tylko potwierdza się reguła że-''Polak Polakowi wilkiem...... sad

Swięta racja!
Tylko nie ja.smile
No i TY.smile

w PL wilkiem, za granica tym bardziej    sad smutno mi jak o tym pomysle.
Nie wiem czy nas tak ta komuna skrzywila i wieloletnie wplywy rosyjskie. Czy juz w krwi to mamy sad

Offline

 

#150 2016-02-13 11:23:29

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

ava napisał:

ewal8 napisał:

Basiu, czy Ty przyjmujesz do wiadomości fakt,  że ktoś może inaczej myśleć niż Ty i na wiele tematów mieć inne zdanie? Czy każdy inaczej myślący to dla Ciebie w skrócie frajer i idiota?

Mam nieodparte wrażenie, ze jesteś strasznie apodyktyczna, do tego nie wiesz co to sarkazm ani ironia, o poczuciu humoru nie wspomnę big_smile To tak ogólnie, a nie do zaistniałej wyżej sytuacji. Pozdrawiam Basiu i wrzuć czasem na luz big_smile

A ja nie ogólnie, ale w odniesieniu do popełnionych powyżej postów. Wydaje mi się, że wiem co to sarkazm, ironia, mam dystans do siebie i poczucie humoru. Dlaczego nie bawi mnie taki oto wpis ? „No ale jak się z pieniędzy podopiecznego zakupy do domu własnego robi, jak to wiele pań ma w zwyczaju, to się nie ma co dziwić, że budżet ledwo zipie    „ Nie bawi, bo odbieram to jako sugestię że Barbara magazynuje jakieś produkty, a zapasy sobie zabierze do własnego domu. Czyli co? Kradnie?

Na pytanie „Basiu, ja tak tylko z ciekawości zapytam: jak kupisz kilo schabu  i zrobisz z tego kotlety czy tam pieczeń – nieważne co -  to w jeden dzień jesteście w stanie to przerobić we dwie??? Do tego, dajmy na to,  całą główkę sałaty z dodatkami w postaci pomidorów, papryki itp. też??? No i oczywiście jeszcze ziemniaki?? – tu o ilość nie pytam, bo jak dwie siaty ziemniaków tygodniowo mało, to aż strach zapytać    ” odpowiem, babka sama poradzi sobie z tą nędzną kupką jedzenia, pomiędzy obiadem a kolacją. Pochłonie blaszkę ciasta i co tam jeszcze znajdzie w lodowce. Nawet nie babka, ale choroba która jej w głowie siedzi.
Dodam jeszcze, że dałam Wasze wpisy do poczytania pani etyk (i nie tylko etyk). Wyjaśniłam, że Ewa to pedagog. Poczytała, skwitowała jednym słowem, jakim nie napiszę sad Może powstanie jakaś praca na temat dam, albo polskich elit opiekuńczych w Niemczech. Pani etyk się doktoryzuje i trochę prac skrobnąć musi big_smile

Avo, może Twoja zaprzyjaźniona pani etyk (i nie tylko etyk) powinna raczej poczytać posty Amelii, wystepującej jednoczesnie pod innym nickiem i prowadzącej korespondencję na forum, bywało  samej z sobą? Sądzę , że ta historia byłaby większą  inspiracją do pracy doktorskiej, o wiele większą.
Zapytaj się swojej pani etyk (i nie tylko etyk), skąd u Ciebie takie kompleksy, bo że je masz to widać jak na.......talerzu.
Czyżby z powodu słuzby u Niemca? No, o ile jesteś opiekunką, bo to nie jest wcale takie oczywiste.
Chyba, ze........kolejne wcielenie .......No tutaj, to faktycznie, pani etyk nie zdiagnozuje. Tutaj raczej psychiatra miałby pole do popisu.

Co do Ewyl8, to tak się składa, że znam ją osobiście, ponieważ od kilku lat jest moją zmienniczką. Pedagogiem jest doskonałym i czynnym w zawodzie, oraz uwielbianym przez uczniów. Ponadto jako człowiek, pozbawiona jest tych wszystkich obrzydliwych przywar zazdrości, złośliwości, jakie często dominują u niedowartościowanych osób. Zmienia mnie w ferie zimowe i wakacje, żeby sobie zarobić na ,,waciki" Służba u Niemca nie jest jej zródłem utrzymania i nie musi użerać się dla kromki chleba z dementywnymi starcami. Kazdemu życzę takiej PDP i takich warunków pracy,jakie my z Ewą mamy.
Ja rozumiem Avo, że ta praca źle działa na psychikę niektórych osób, ale żeby aż tak?
To było pytanie retoryczne, pani etyk z pewnoscią Ci wyjaśni co to znaczy. Bywaj zdrowa!

Offline

 

#151 2016-02-13 11:56:56

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Nie ma sie o co tak wyklocac.Przeciez kazda z nas ma nielekko w tej pracy .Urszulko bede w Pl chyba za dwa tygodnie ,wiec kawka jak najbardziej Szkoda,ze jedna z pan z forum  nie chciala sie ze mna spotkac kiedys ,moze jestem za bardzo wredna ? Obserwuje te wpisy ostatnie i wczesniejsze i mysle ze Ava pisze calkiem konkretnie od zawsze .Mnie nie zraza to iz jakas kolezanka pisze prace doktorska i korzysta z materialu umieszczonego na forach smile dodam,ze bylam tez zmienniczka Uli i wspominam ten czas bardzo milo .Dziewczyny piszcie juz pozytywnie troszke.Mobilna nie tylko kasa wazna przeciez ,dobrze ze masz kogos bliskiego ,ale prosze nie pisz ze Ulke to boli  chodzi o majatek oczywiscie .! Przeczytaj na spokojnie jej post i nie miej za zle ze pare osob uwaza iz 50 eur na tydzien to zalosna kwota .

Ostatnio edytowany przez iza46 (2016-02-13 12:00:20)

Offline

 

#152 2016-02-13 12:25:31

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Nigdzie nie napisalam że nie jest to kwota żałosna. Ale bywa że taka jest i nic sie na to nie poradzi.
Z całą pewnoscią rozwiązaniem nie jest natychmiastowa wojna z rodziną lub podopiecznymi.Czytają to forum równiez mniej doświadczone i naszym zadaniem jest zobrazowac że czasem bywa 200 na tydzień , a czasem 50 i zadna tragedia z tego nie wynika.
Natomiast za kiepską rade uważam traktowanie naszych pracodawców z pozycji" stac ich to niech płacą i nie ma co żałować Niemców"
To błędne postrzeganie .

Co Ulke boli ? Nie mam pojęcia , bo mnie to nie boli i nie skręca przy wyciągu z kont moich podopiecznych. To ich konta.
Ja u nich jestem pracownikiem i nie wyciagam reki po cudzy dobrobyt., ale uczę sie od nich jak zbudowac swój własny.

Wychowałam sie i żyłam w komunie . Nie przeszkadza mi to życ teraz i rozumiec że czasy sie zmieniły i trzeba się dostosować do obecnych czasów.

Offline

 

#153 2016-02-13 16:15:32

ava
Member
Zarejestrowany: 2014-07-09
Posty: 295

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Simono serdecznie dziękuję za troskę o moje zdrowie big_smile big_smile big_smile O moich ewentualnych kompleksach wynikających z ciężkiej służby u Niemca i przymusu zarobienia na suchą kromkę chleba (nie na waciki) porozmawiam z zaprzyjaźnioną psycholog big_smile  Gdyby ta uznała, że to ponad jej możliwości to znajdzie się jakiś psychiatra big_smile big_smile big_smile O zdrowie psychiczne dbać przecie trzeba big_smile big_smile big_smile  Etyk raczej w taki przypadku pomocy mi nie udzieli big_smile big_smile
big_smile

Przykrość Ci pewnie sprawię big_smile :big_smile big_smile ale ani Ewa ani Amelia tematem pracy doktorskiej nie będą big_smile big_smile big_smile  Jeżeli temat dojdzie do skutku to dotyczył raczej będzie zachowań. Może coś w okolicy człowiek człowiekowi wilkiem jest, a opiekunka opiekunce stadem wilków big_smile big_smile big_smile

Amelię polubiłam i mam wewnętrzne przekonanie, że została skrzywdzona. Jeżeli zechce wrócić na forum to serdecznie ją powitam.
Ani Eto ani Twoje sugestie o moim kolejnym wcieleniu nie przegonią mnie z tego forum big_smile big_smile big_smile Ataki stadne też mnie nie ruszają big_smile big_smile big_smile

Też zdrowia życzę, szczególnie tego psychicznego.

Offline

 

#154 2016-02-13 16:37:17

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

ava napisał:

Simono serdecznie dziękuję za troskę o moje zdrowie big_smile big_smile big_smile O moich ewentualnych kompleksach wynikających z ciężkiej służby u Niemca i przymusu zarobienia na suchą kromkę chleba (nie na waciki) porozmawiam z zaprzyjaźnioną psycholog big_smile  Gdyby ta uznała, że to ponad jej możliwości to znajdzie się jakiś psychiatra big_smile big_smile big_smile O zdrowie psychiczne dbać przecie trzeba big_smile big_smile big_smile  Etyk raczej w taki przypadku pomocy mi nie udzieli big_smile big_smile
big_smile

Przykrość Ci pewnie sprawię big_smile :big_smile big_smile ale ani Ewa ani Amelia tematem pracy doktorskiej nie będą big_smile big_smile big_smile  Jeżeli temat dojdzie do skutku to dotyczył raczej będzie zachowań. Może coś w okolicy człowiek człowiekowi wilkiem jest, a opiekunka opiekunce stadem wilków big_smile big_smile big_smile

Amelię polubiłam i mam wewnętrzne przekonanie, że została skrzywdzona. Jeżeli zechce wrócić na forum to serdecznie ją powitam.
Ani Eto ani Twoje sugestie o moim kolejnym wcieleniu nie przegonią mnie z tego forum big_smile big_smile big_smile Ataki stadne też mnie nie ruszają big_smile big_smile big_smile

Też zdrowia życzę, szczególnie tego psychicznego.

Tak miła Avo, zdrowie jest najwazniejsze, a szczególnie to psychiczne.
Co do Amelii to również bardzo ją lubiłam, do czasu, kiedy wyszło na jaw, że wystrychnęła nie tylko mnie na dudka. Taka osoba jak Amelia, lubiana , szanowana i ciesząca się dużym autorytetem na forum, pisząc jednocześnie pod innym nickiem, moim zdaniem zakpiła sobie z forumowiczów. No ale......., jesli ktoś uważa, że nic się nie stało, to ja absolutnie nie mam prawa ingerować w to.
Są osoby na tym forum, które piszą szczerze i nikogo nie udają, są tez takie, które wymyślają na swój temat niestworzone historie, włącznie z posiadnymi w wyobraźni fakultetami, doktoratami i profesurą. Jak się okazało, są tez takie, ktore piszą jednocześnie pod kilkoma nickami. To jest tylko wirtualna przestrzeń, ale ja uważam, że oczekując szacunku, należy ten szacunek również dawać.
Przypomnę może , że absolutnie nie jestem zainteresowana prywatnymi potyczkami Amelii i tej drugiej pani, której nicku nie pamiętam, no ale o tym pewnie wiesz, bo wielokrotnie to podkreślałam. Osobiście nigdy nie wywlekłabym prywatnych spraw między zmienniczkami na forum, a juz  z pewnoscią nie personalnie i być może Amelia została skrzywdzona, ale to juz są sprawy między dwoma zainteresowanymi paniami. Ja się uczepiłam tego kamuflażu i czepiać się będę zawsze wtedy, gdy okaże się, że jest  tutaj takich osób więcej, które występują pod kilkoma nickami i robią sobie z nas, brzydko mówiąc ,,jaja".

Co do Ewy, to sama ją pierwsza zaatakowałaś w brzydki sposób, więc chyba nie jesteś zdziwiona, że nastapiła reakcja z jej strony, podobnie jak i ze strony osób jej zyczliwych. To wszystko na ten temat.

Offline

 

#155 2016-02-13 16:52:52

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

moja mama wyszła z zawału i obecnie jest w ośrodku rehabilitacyjnym.
nie potrzebuje pomocy, ale chętnie bym przy niej była. nie wiadomo jak jeszcze długo pożyje. ma swoje lata. twoi rodzice wszystko mają. a widzisz, nie wszystko bo nie mają ciebie. mają twoje mercedesy i wille. masz faceta na miejscu. cóż burak ciągnie do buraka, bo mądry to on pewnie nie jest jak jest z taką kwoka jak ty. porucha sobie po 20 i czego mu więcej trzeba. potem idziesz do babki i ma święty spokój. jak ty masz takie aspiracje i ciebie to cieszy ..  za panienkę zapącił by 100 euro od godziny, więc jesteś przez miesiąc jak idziesz do niego co wieczór 3 tys. w plecy :-)))) 10 000 euro babka na ciebie wydała a ty w zamian zaoszczędziłaś jej zdrowiem i może swoim ( a może nie swoim bo na tyle " sprytna" jesteś, ze coś innego zajadałaś )  800 euro w tym okresie, w którym przepracowałaś na jedzeniu. to tak akurat będzie na cały urlop płatny. jeśli masz płatny. a jeśli nie masz płatnego to jesteś jakieś 2 tys. w plecy- 800 z tego co nie zjadłaś ty i babka i około 1000 tego co powinnaś dostać za urlop. pomyśl ile mogła byś mieć kasy a ty tylko te 10 tys. i jeszcze jedzenie skromne bo ci się wydaje, że jedzenie to wolna wola pracodawcy a nie obowiązek.

mobilna napisał:

urszula47 napisał:

Ava ech nasza kolezanka potrafi byc gospodarna i pracuje jako dlugodystansowiec ,ale nie wszyscy tak potrafia .Zawsze mialam tendencje aby byc srednio pracowita ,ubrana,leniwa itd wiec mi to zostalo chyba? Luksusu nie lubie ale i skapstwa tez.Wkleje cytat z posta Mobilnej "Na zakupy dostaje ile chcę. Zamykam sie sumą 300 euro na miesiac.Są swieże owoce , warzywa, ryby i wiele rzeczy z polskiego asortymentu. Chemia tez sie w tym mieści.
Pampersy, jednorazowe szmatki i podkłady kupuje córka. Częsc jest z kasy chorych , a czesc trzeba dokupić.

Będąc na zleceniach zawsze dostosowywałam gotowanie do możliwości finansowych danego domu i nigdy nikt głodny nie był.
A była to kiedyś suma nawet 50 euro na dwójkę i dałam radę bez specjalnych kombinacji.

Nie wydzielam racji zywnościowych , a z tego co zostaje to i jeszcze trzecia osoba by się najadła.
W tym domu gdzie jestem makaronu i ryżu się nie podaje." nie umiem tak gospodarowac i nie chce,bo jestem pracownikiem najnizej oplacanym w Niemczech .Nawet babcie klozetowe maja wyzsze stawki godzinowe lol

Tak jestem długodystansowcem i w maju wywiozę jakies 10 tyś na czysto i zrealizuje swój plan. Boli cie to ?


10 lat w opiece , własny dom ,2 mieszkania , dzialki budowlane , 3 mercedesy , rezerwa na 3 lata bez zajęcia.
Taki ze mnie dziad .
Wychodne codziennie po 20.00 i facet na miejscu( cały czas ten sam ) .
Tyle.

I ty wyjezdżasz jak twoja mama jest w potrzebie ? Jest w szpitalu a ty tu ?
Najadłaś sie już i poczułas damą ?
Moja mama i mój tata maja wszystko co tylko dusza zapragnie.
I bodaj bym  miała kaszankę jeśc a nie kawior , albo dziadem być nie damą to moim bliskim nic nie zabraknie.
Taki mój dystans i ten sam dystans dzieli mnie i ciebe.

Ostatnio edytowany przez barbara.b (2016-02-13 17:11:18)

Offline

 

#156 2016-02-13 16:57:36

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

ava napisał:

Simono serdecznie dziękuję za troskę o moje zdrowie big_smile big_smile big_smile O moich ewentualnych kompleksach wynikających z ciężkiej służby u Niemca i przymusu zarobienia na suchą kromkę chleba (nie na waciki) porozmawiam z zaprzyjaźnioną psycholog big_smile  Gdyby ta uznała, że to ponad jej możliwości to znajdzie się jakiś psychiatra big_smile big_smile big_smile O zdrowie psychiczne dbać przecie trzeba big_smile big_smile big_smile  Etyk raczej w taki przypadku pomocy mi nie udzieli big_smile big_smile
big_smile

Przykrość Ci pewnie sprawię big_smile :big_smile big_smile ale ani Ewa ani Amelia tematem pracy doktorskiej nie będą big_smile big_smile big_smile  Jeżeli temat dojdzie do skutku to dotyczył raczej będzie zachowań. Może coś w okolicy człowiek człowiekowi wilkiem jest, a opiekunka opiekunce stadem wilków big_smile big_smile big_smile

Amelię polubiłam i mam wewnętrzne przekonanie, że została skrzywdzona. Jeżeli zechce wrócić na forum to serdecznie ją powitam.
Ani Eto ani Twoje sugestie o moim kolejnym wcieleniu nie przegonią mnie z tego forum big_smile big_smile big_smile Ataki stadne też mnie nie ruszają big_smile big_smile big_smile

Też zdrowia życzę, szczególnie tego psychicznego.

Avo mnie Amelia nie przeszkadzała, chociaz miałyśmy swoje zatargi.
Szkoda , że się pogubiła w tym wszystkim co, robiła na forum.
Nie musiała odchodzić.
Sama dokonala takiego wyboru.
Wystarczyło, żeby była po prostu sobą.
Jęsli chodzi o Ciebie , to prawdopodobnie nie interesuję Cię , co myślę na Twój temat.
I bardzo dobrze, bo ja w ogóle nie myślę o Tobie.
Mam lepsze zajęcia niż zawracać sobie Tobą głowę.
Trzymaj mocno w garści swoją pychę, bo jak ja stracisz nie będziesz potrafila żyć bez niej.
A  czego Ci życzę?
Niczego.smile
I daruj sobie ripostę , bo nie obchodzi mnie , co o masz mi do napisania.
Tyle przeszłam w życiu i na tym forum i mnie nie złamało.
Nie ma na tym forum, bardziej gniewnej osoby niż Ty avo.
I nie konkretyzm jest w Twoich wypowiedziech lecz ogromny gniew.
Nie ineresuje mnie co o mnie myślisz i nie ma to dla mnie znaczenia.
A wiesz dlaczego?
Bo Ciebie tu nie ma bynajmniej dla mnie pani nikt.

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-02-13 17:37:45)

Offline

 

#157 2016-02-13 17:44:55

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

barbaro p jesteś obrzydliwa.
Czegos takiego to sie mimo wszystko po Tobie nie spodziewałam.
Jak ktoś nie wie , jak wydląda ludzkie dno, to proszę bardzo przeczytać ostatni powyższy post barbar.
Jja już nie mam watpliwości kim jest barbara p.

Offline

 

#158 2016-02-13 18:03:32

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 402

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

a było takie fajne forum i co się zrobiło, że jest tak obrzydliwie

Offline

 

#159 2016-02-13 18:24:00

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

barbara.b napisał:

moja mama wyszła z zawału i obecnie jest w ośrodku rehabilitacyjnym.
nie potrzebuje pomocy, ale chętnie bym przy niej była. nie wiadomo jak jeszcze długo pożyje. ma swoje lata. twoi rodzice wszystko mają. a widzisz, nie wszystko bo nie mają ciebie. mają twoje mercedesy i wille. masz faceta na miejscu. cóż burak ciągnie do buraka, bo mądry to on pewnie nie jest jak jest z taką kwoka jak ty. porucha sobie po 20 i czego mu więcej trzeba. potem idziesz do babki i ma święty spokój. jak ty masz takie aspiracje i ciebie to cieszy ..  za panienkę zapącił by 100 euro od godziny, więc jesteś przez miesiąc jak idziesz do niego co wieczór 3 tys. w plecy :-)))) 10 000 euro babka na ciebie wydała a ty w zamian zaoszczędziłaś jej zdrowiem i może swoim ( a może nie swoim bo na tyle " sprytna" jesteś, ze coś innego zajadałaś )  800 euro w tym okresie, w którym przepracowałaś na jedzeniu. to tak akurat będzie na cały urlop płatny. jeśli masz płatny. a jeśli nie masz płatnego to jesteś jakieś 2 tys. w plecy- 800 z tego co nie zjadłaś ty i babka i około 1000 tego co powinnaś dostać za urlop. pomyśl ile mogła byś mieć kasy a ty tylko te 10 tys. i jeszcze jedzenie skromne bo ci się wydaje, że jedzenie to wolna wola pracodawcy a nie obowiązek.

No cóż, od siebie dodam na koniec, że jestem niezmiernie ciekawa, jak szacowne konsylium etyczno-psychologiczno-opiekuńcze  oceni ostatni wpis koleżanki Barbary.  Szczyt elokwencji i sama kwintesencja kultury. Może tu jest dobry temat do doktoratu, a może nawet i habilitacji?

Offline

 

#160 2016-02-13 18:41:03

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

wyliczyłam tylko za co mobilna by kolejnego mercedesa miała. a ona przy jedzeniu drobne liczy. .. facet na miejscu- sorry ale mam wątpliwości, czy taki związek może być zdrowy. dziewczyna po 20 ma wolne. to jest związek? każdy ma jakiś swój interes. jak znam życie mobilna idzie odpocząć od babki, żeby wytrzymać z nią kolejny miesiąc a facetowi to na rękę. przecież się nie będzie bronił. za bardzo znam realia niemieckie, żeby zazdrościć mobilnej, że faceta ma na miejscu. i kończę tą dyskusję bo pospólstwo skrzeczy... niektórym wiedza szkodzi, niektórym nie pomoże a niektórzy pewnej wiedzy nawet nie dopuszczają do siebie. poddaję w wątpliwość istnienie takiego fora skoro tak proste sprawy i wiadomości jak kwota przysługująca nam na wyżywienie jako część naszego wynagrodzenia z "dobroci serca" dobrej polki jest nieistotna w tym wszystkim. jak już pisałam. trzeba mieć szacunek do samego siebie. tylko jest różnica między dobrocią serca a nieświadomością i głupotą.

Offline

 

#161 2016-02-13 18:49:07

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Psychicznie chorym należy odpuścic.

Żeby nie było spekulacji dodam iż nie opiekuje się babcia tylko dziadkiem i nie mieszkam z podopiecznym tylko w swoim mieszkaniu.Nie mam od czego odpoczywać , bo mój dzień pracy wynosi 9 godzin.
A ten facet z którym jestem, jest ze mną od lat i nie w celach o których tu wspomniano.
Ale każdy sądzi podług siebie.

Ostatnio edytowany przez mobilna (2016-02-13 19:22:30)

Offline

 

#162 2016-02-13 20:17:22

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

tak nieodnośnie tematu, który przerodził się wojnę- przypomniałam sobie o opiekunce, która znała opiekunkę, która miała romans z podopiecznym. miałyście takich skocznych dziadków, którzy wam się podobali? ;-))))

Offline

 

#163 2016-02-13 20:21:22

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

to gratuluję głębokiego związku. willi, mercedesa.... nie uprawiasz z tym traummanem seksu bo teraz to nie rozumiem czego się zapierasz :-))))

mobilna napisał:

Psychicznie chorym należy odpuścic.

Żeby nie było spekulacji dodam iż nie opiekuje się babcia tylko dziadkiem i nie mieszkam z podopiecznym tylko w swoim mieszkaniu.Nie mam od czego odpoczywać , bo mój dzień pracy wynosi 9 godzin.
A ten facet z którym jestem, jest ze mną od lat i nie w celach o których tu wspomniano.
Ale każdy sądzi podług siebie.

Offline

 

#164 2016-02-13 20:30:15

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

dawno dawno temu... za górami za lasami żyła sobie babinka z dziadziusiem. pewnego dnia babinka podupadła na zdrowiu. jej stan pogarszał się z dnia na dzień... wszyscy wyczekiwali już jej śmierci. kobiecie na łożu śmierci zachciało się bunga bunga ;-)))) dziadek spełnił swój małżeński obowiązek i zasnął. rano obudził go stukot garów w kuchni. wstaje, patrzy a tu kobiecina harcuje zdrowiuteńka po kuchni. odwraca się i mówi " wiesz co stachu, po tym wczorajszym bara bara to aż mi się zachciało żyć i patrz...". i tańcuje kobiecina po kuchni. chłop siada załamany na stołku, łapie się za głowę i biadoli. kobiecina zdziwiona i pyta " stachu, co ci jest? nie cieszysz sie?" - " cieszę się, cieszę i to bardzo ale jak bym wiedział, że mam taką moc to i tatusia bym uzdrowił, mamusie i wujka sławka... " ;-))))

Offline

 

#165 2016-02-13 20:32:13

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

mobilna napisał:

Nigdzie nie napisalam że nie jest to kwota żałosna. Ale bywa że taka jest i nic sie na to nie poradzi.
Z całą pewnoscią rozwiązaniem nie jest natychmiastowa wojna z rodziną lub podopiecznymi.Czytają to forum równiez mniej doświadczone i naszym zadaniem jest zobrazowac że czasem bywa 200 na tydzień , a czasem 50 i zadna tragedia z tego nie wynika.
Natomiast za kiepską rade uważam traktowanie naszych pracodawców z pozycji" stac ich to niech płacą i nie ma co żałować Niemców"
To błędne postrzeganie .

Co Ulke boli ? Nie mam pojęcia , bo mnie to nie boli i nie skręca przy wyciągu z kont moich podopiecznych. To ich konta.
Ja u nich jestem pracownikiem i nie wyciagam reki po cudzy dobrobyt., ale uczę sie od nich jak zbudowac swój własny.

Wychowałam sie i żyłam w komunie . Nie przeszkadza mi to życ teraz i rozumiec że czasy sie zmieniły i trzeba się dostosować do obecnych czasów.

Cos mobilna motasz sie i wymyslasz rzeczy niestworzone .Pisalam ,ze pracujesz wjako dlugodystansowiec a nie kazdy tak potrafi.mam moja zdrowa odpukac.Doprawdy nic mnie nie boli ,ale mam alergie jak ktos sie zaczyna interesowac tematami obocznymi,co ma piernik do wiatraka ? To faktycznie nawyki drobnomieszczanskie i takie to plytkie i zalosne.Dziewczyny i Barbara mnie tez oslabila tym wpisem .Kuzwa niech kazdy pilnuje swojej du...y .Ava ja juz nie nadazam.Chyba brakuje nowych twarzy na forum .Lece jutro na rynek pokarmic golabki smile

Offline

 

#166 2016-02-13 20:35:32

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

niech moc będzie z nami ;-))))

Offline

 

#167 2016-02-13 20:51:17

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

odnośnie mobilnej, dobrobyt rodzi dobrobyt. dzięki bidzie swoich podopiecznych tego swojego dobrobytu nie zbudowałaś lecz dzięki ich kasie.  chyba, że pracujesz charytatywnie a w wolnym czasie zbierasz niemieckie borówki i grzyby w lesie. tylko ty sobie krzykniesz 100 euro więcej w pensji a inna opiekunka wyda to 100 euro na wyżywienie swoje i dziadka. każdą sutuację można rożnie interpretować. i właśnie dlatego, że są tu opiekunki, które może pierwszy raz pojechały należy powiedzieć jaka kwota przypada na głowę na wyżywienie. być może siedzą sobie biedne, liczą eurosy i za nic nie mogą tego wystarczających zakupów zrobić. chodzą głodne, przeliczają na złotówki i tłumaczą sobie, że to tylko 6 tygodni. nikt nie każe wojny z rodziną prowadzić tylko ich uświadamiać.

i do urszuli- no cóż.... może i ciut kontrowersyjnie ale dyskusja ciągnie się i ciągnie i nic nowego nie wnosi. poza tym, że mobilna ma dom, 2 mieszkania, 3 mercedesy, dwoje rodziców, którzy jedzą kawior ale ona nie jada kawiory tylko kaszankę, bo trudno by jej było ocenić, czy taki kawior spod lady jest prawdziwy, czy to może mysie bobki, ma faceta, z którym nie uprawia seksu ( może to już nie te lata ) i co tu jeszcze dowiedzieliśmy się... że młodość mobilnej sięga komunizmu. jeszcze nie wiem, czy było wtedy jej dobrze, czy niedobrze ale jak się dowiem to będę bardzo wdzięczna. ja za czasów komunizmu tak odnośnie jedzenia to też dobrze jadłam- mojej nauczycielki mąż pracował w mleczarni to i masełko było i świeży biały ser. hmmm ja to tak od młodości zawsze czyimś kosztem... faktycznie z komunizmy mi to zostało. miałam wtedy 3 latka, może 3, 5 ale tak mi weszło w krew... ot i rozwiązanie całej tej zagadki. i mojej pazerności na dobrobyt pracowitych niemców. nauczę się budować mój dobrobyt od mobilnej. jak już dojdę do perfekcji za 50 euro wyzywię 2 osoby i pół świata. i na świecie zapanuje pokój i nie będzie głodu.

urszula47 napisał:

mobilna napisał:

Nigdzie nie napisalam że nie jest to kwota żałosna. Ale bywa że taka jest i nic sie na to nie poradzi.
Z całą pewnoscią rozwiązaniem nie jest natychmiastowa wojna z rodziną lub podopiecznymi.Czytają to forum równiez mniej doświadczone i naszym zadaniem jest zobrazowac że czasem bywa 200 na tydzień , a czasem 50 i zadna tragedia z tego nie wynika.
Natomiast za kiepską rade uważam traktowanie naszych pracodawców z pozycji" stac ich to niech płacą i nie ma co żałować Niemców"
To błędne postrzeganie .

Co Ulke boli ? Nie mam pojęcia , bo mnie to nie boli i nie skręca przy wyciągu z kont moich podopiecznych. To ich konta.
Ja u nich jestem pracownikiem i nie wyciagam reki po cudzy dobrobyt., ale uczę sie od nich jak zbudowac swój własny.

Wychowałam sie i żyłam w komunie . Nie przeszkadza mi to życ teraz i rozumiec że czasy sie zmieniły i trzeba się dostosować do obecnych czasów.

Cos mobilna motasz sie i wymyslasz rzeczy niestworzone .Pisalam ,ze pracujesz wjako dlugodystansowiec a nie kazdy tak potrafi.mam moja zdrowa odpukac.Doprawdy nic mnie nie boli ,ale mam alergie jak ktos sie zaczyna interesowac tematami obocznymi,co ma piernik do wiatraka ? To faktycznie nawyki drobnomieszczanskie i takie to plytkie i zalosne.Dziewczyny i Barbara mnie tez oslabila tym wpisem .Kuzwa niech kazdy pilnuje swojej du...y .Ava ja juz nie nadazam.Chyba brakuje nowych twarzy na forum .Lece jutro na rynek pokarmic golabki smile

Ostatnio edytowany przez barbara.b (2016-02-13 21:10:02)

Offline

 

#168 2016-02-13 21:08:44

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 840

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

simona1961 napisał:

ava napisał:

Simono serdecznie dziękuję za troskę o moje zdrowie big_smile big_smile big_smile O moich ewentualnych kompleksach wynikających z ciężkiej służby u Niemca i przymusu zarobienia na suchą kromkę chleba (nie na waciki) porozmawiam z zaprzyjaźnioną psycholog big_smile  Gdyby ta uznała, że to ponad jej możliwości to znajdzie się jakiś psychiatra big_smile big_smile big_smile O zdrowie psychiczne dbać przecie trzeba big_smile big_smile big_smile  Etyk raczej w taki przypadku pomocy mi nie udzieli big_smile big_smile
big_smile

Przykrość Ci pewnie sprawię big_smile :big_smile big_smile ale ani Ewa ani Amelia tematem pracy doktorskiej nie będą big_smile big_smile big_smile  Jeżeli temat dojdzie do skutku to dotyczył raczej będzie zachowań. Może coś w okolicy człowiek człowiekowi wilkiem jest, a opiekunka opiekunce stadem wilków big_smile big_smile big_smile

Amelię polubiłam i mam wewnętrzne przekonanie, że została skrzywdzona. Jeżeli zechce wrócić na forum to serdecznie ją powitam.
Ani Eto ani Twoje sugestie o moim kolejnym wcieleniu nie przegonią mnie z tego forum big_smile big_smile big_smile Ataki stadne też mnie nie ruszają big_smile big_smile big_smile

Też zdrowia życzę, szczególnie tego psychicznego.

Tak miła Avo, zdrowie jest najwazniejsze, a szczególnie to psychiczne.
Co do Amelii to również bardzo ją lubiłam, do czasu, kiedy wyszło na jaw, że wystrychnęła nie tylko mnie na dudka. Taka osoba jak Amelia, lubiana , szanowana i ciesząca się dużym autorytetem na forum, pisząc jednocześnie pod innym nickiem, moim zdaniem zakpiła sobie z forumowiczów. No ale......., jesli ktoś uważa, że nic się nie stało, to ja absolutnie nie mam prawa ingerować w to.
Są osoby na tym forum, które piszą szczerze i nikogo nie udają, są tez takie, które wymyślają na swój temat niestworzone historie, włącznie z posiadnymi w wyobraźni fakultetami, doktoratami i profesurą. Jak się okazało, są tez takie, ktore piszą jednocześnie pod kilkoma nickami. To jest tylko wirtualna przestrzeń, ale ja uważam, że oczekując szacunku, należy ten szacunek również dawać.
Przypomnę może , że absolutnie nie jestem zainteresowana prywatnymi potyczkami Amelii i tej drugiej pani, której nicku nie pamiętam, no ale o tym pewnie wiesz, bo wielokrotnie to podkreślałam. Osobiście nigdy nie wywlekłabym prywatnych spraw między zmienniczkami na forum, a juz  z pewnoscią nie personalnie i być może Amelia została skrzywdzona, ale to juz są sprawy między dwoma zainteresowanymi paniami. Ja się uczepiłam tego kamuflażu i czepiać się będę zawsze wtedy, gdy okaże się, że jest  tutaj takich osób więcej, które występują pod kilkoma nickami i robią sobie z nas, brzydko mówiąc ,,jaja".

Co do Ewy, to sama ją pierwsza zaatakowałaś w brzydki sposób, więc chyba nie jesteś zdziwiona, że nastapiła reakcja z jej strony, podobnie jak i ze strony osób jej zyczliwych. To wszystko na ten temat.

Bardzo ,ale to bardzo szkoda ,że nie mogę Ci dać plusika:)Poczytałam tak sobie tu i ówdzie i widzę,że zmierza ku targowisku to forum.A przechwalać się, domy,mieszkania,samochody ,cuda wianki....Żenujące nieco....Rzadko bywam na forum i jak widać straciłam niewiele:)
Opowiem historyjkę ,z życia wziętą:)
Poznałam kiedyś jedną panią opiekunkę,w latach już słusznie zaawansowaną,ze stażem w tej branży ponad 15-letnim,która przedstawiła mi się mówiąc:Cześć,jestem Y,jestem najbogatsza w całym X......Kopara mi opadła.....Minęło trochę czasu i co to się dowiaduje o "najbogatszej w całym X"Otóż swoje niemałe rzeczywiście oszczędności gromadziła ona od jakiegoś czasu w słynnym Amber...,który hucznie upadł.....I cóż...siedemdziesiątka minęła, a wciąż trzeba zapitalać w Opiekunkowie ,żeby straty niemałe odrobić.....

To taka mała dygresja apropos smilesmilesmile:)Majątek rzecz nabyta jak to mówią:)

Offline

 

#169 2016-02-14 07:28:27

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

urszula47 napisał:

mobilna napisał:

Nigdzie nie napisalam że nie jest to kwota żałosna. Ale bywa że taka jest i nic sie na to nie poradzi.
Z całą pewnoscią rozwiązaniem nie jest natychmiastowa wojna z rodziną lub podopiecznymi.Czytają to forum równiez mniej doświadczone i naszym zadaniem jest zobrazowac że czasem bywa 200 na tydzień , a czasem 50 i zadna tragedia z tego nie wynika.
Natomiast za kiepską rade uważam traktowanie naszych pracodawców z pozycji" stac ich to niech płacą i nie ma co żałować Niemców"
To błędne postrzeganie .

Co Ulke boli ? Nie mam pojęcia , bo mnie to nie boli i nie skręca przy wyciągu z kont moich podopiecznych. To ich konta.
Ja u nich jestem pracownikiem i nie wyciagam reki po cudzy dobrobyt., ale uczę sie od nich jak zbudowac swój własny.

Wychowałam sie i żyłam w komunie . Nie przeszkadza mi to życ teraz i rozumiec że czasy sie zmieniły i trzeba się dostosować do obecnych czasów.

Cos mobilna motasz sie i wymyslasz rzeczy niestworzone .Pisalam ,ze pracujesz wjako dlugodystansowiec a nie kazdy tak potrafi.mam moja zdrowa odpukac.Doprawdy nic mnie nie boli ,ale mam alergie jak ktos sie zaczyna interesowac tematami obocznymi,co ma piernik do wiatraka ? To faktycznie nawyki drobnomieszczanskie i takie to plytkie i zalosne.Dziewczyny i Barbara mnie tez oslabila tym wpisem .Kuzwa niech kazdy pilnuje swojej du...y .Ava ja juz nie nadazam.Chyba brakuje nowych twarzy na forum .Lece jutro na rynek pokarmic golabki smile

Nie muszę sie motać. Kiedyś już wspominałam że nie mieszkam z podopiecznym.
Dziewczyny tu wiedzą że opiekuje się dziadkiem i nie pracuję 24/24.

O zdrowiu mamy powiadom osobę która o niej wspomniała( znajdziesz jak przeczytasz dokładnie te 2 strony)
Wpisu pani b nie będę komentowac , bo nie muszę upadać na dno na jakim ona się znajduje.

Offline

 

#170 2016-02-14 11:00:11

ava
Member
Zarejestrowany: 2014-07-09
Posty: 295

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Oj Urszula, Mobilna zupełnie odjechała, i chyba nie zamierza się tłumaczyć za swoje wpisy.
„Adwokat” Mobilnej wyjaśnił, że post w którym zarzuciła Ci bóle o jej majątki w postaci domu, mieszkań, działek, mercedesów i pokaźnego konta, oraz wysłała Twoją mamę do szpitala był skierowany do Barbary nie do Ciebie. Mobilna była zdenerwowana i tak jakoś wyszło. Nie powinnaś się więc przejmować.  Boleć miało Barbarę, nie Ciebie. W związku z tym, że Mobilna była zdenerwowana i jakoś tak wyszło, odpowiedzialność za Twoje nieistniejące bóle  i wysłanie Twojej mamy do szpitala ponoszę ja.

Barbarze się przelało ( bo musiało) i  wyjaśniła, że jej mama przebywa w ośrodku rehabilitacyjnym. Pokazała „najbogatszej opiekunce”  w jaki sposób interesa prowadzić, żeby na kolejnego mercedesa zarobić.

Tak ja to widzę.

Ostatnio edytowany przez ava (2016-02-14 11:31:40)

Offline

 

#171 2016-02-14 11:14:42

ava
Member
Zarejestrowany: 2014-07-09
Posty: 295

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

..?eto napisał:

ava napisał:

Simono serdecznie dziękuję za troskę o moje zdrowie big_smile big_smile big_smile O moich ewentualnych kompleksach wynikających z ciężkiej służby u Niemca i przymusu zarobienia na suchą kromkę chleba (nie na waciki) porozmawiam z zaprzyjaźnioną psycholog big_smile  Gdyby ta uznała, że to ponad jej możliwości to znajdzie się jakiś psychiatra big_smile big_smile big_smile O zdrowie psychiczne dbać przecie trzeba big_smile big_smile big_smile  Etyk raczej w taki przypadku pomocy mi nie udzieli big_smile big_smile
big_smile

Przykrość Ci pewnie sprawię big_smile :big_smile big_smile ale ani Ewa ani Amelia tematem pracy doktorskiej nie będą big_smile big_smile big_smile  Jeżeli temat dojdzie do skutku to dotyczył raczej będzie zachowań. Może coś w okolicy człowiek człowiekowi wilkiem jest, a opiekunka opiekunce stadem wilków big_smile big_smile big_smile

Amelię polubiłam i mam wewnętrzne przekonanie, że została skrzywdzona. Jeżeli zechce wrócić na forum to serdecznie ją powitam.
Ani Eto ani Twoje sugestie o moim kolejnym wcieleniu nie przegonią mnie z tego forum big_smile big_smile big_smile Ataki stadne też mnie nie ruszają big_smile big_smile big_smile

Też zdrowia życzę, szczególnie tego psychicznego.

Avo mnie Amelia nie przeszkadzała, chociaz miałyśmy swoje zatargi.
Szkoda , że się pogubiła w tym wszystkim co, robiła na forum.
Nie musiała odchodzić.
Sama dokonala takiego wyboru.
Wystarczyło, żeby była po prostu sobą.
Jęsli chodzi o Ciebie , to prawdopodobnie nie interesuję Cię , co myślę na Twój temat.
I bardzo dobrze, bo ja w ogóle nie myślę o Tobie.
Mam lepsze zajęcia niż zawracać sobie Tobą głowę.
Trzymaj mocno w garści swoją pychę, bo jak ja stracisz nie będziesz potrafila żyć bez niej.
A  czego Ci życzę?
Niczego.smile
I daruj sobie ripostę , bo nie obchodzi mnie , co o masz mi do napisania.
Tyle przeszłam w życiu i na tym forum i mnie nie złamało.
Nie ma na tym forum, bardziej gniewnej osoby niż Ty avo.
I nie konkretyzm jest w Twoich wypowiedziech lecz ogromny gniew.
Nie ineresuje mnie co o mnie myślisz i nie ma to dla mnie znaczenia.
A wiesz dlaczego?
Bo Ciebie tu nie ma bynajmniej dla mnie pani nikt.

Cieszę się, że o mnie nie myślisz i tak jakoś bezmyślnie te posty piszesz big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#172 2016-02-14 11:16:42

ava
Member
Zarejestrowany: 2014-07-09
Posty: 295

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

ewal8 napisał:

barbara.b napisał:

moja mama wyszła z zawału i obecnie jest w ośrodku rehabilitacyjnym.
nie potrzebuje pomocy, ale chętnie bym przy niej była. nie wiadomo jak jeszcze długo pożyje. ma swoje lata. twoi rodzice wszystko mają. a widzisz, nie wszystko bo nie mają ciebie. mają twoje mercedesy i wille. masz faceta na miejscu. cóż burak ciągnie do buraka, bo mądry to on pewnie nie jest jak jest z taką kwoka jak ty. porucha sobie po 20 i czego mu więcej trzeba. potem idziesz do babki i ma święty spokój. jak ty masz takie aspiracje i ciebie to cieszy ..  za panienkę zapącił by 100 euro od godziny, więc jesteś przez miesiąc jak idziesz do niego co wieczór 3 tys. w plecy :-)))) 10 000 euro babka na ciebie wydała a ty w zamian zaoszczędziłaś jej zdrowiem i może swoim ( a może nie swoim bo na tyle " sprytna" jesteś, ze coś innego zajadałaś )  800 euro w tym okresie, w którym przepracowałaś na jedzeniu. to tak akurat będzie na cały urlop płatny. jeśli masz płatny. a jeśli nie masz płatnego to jesteś jakieś 2 tys. w plecy- 800 z tego co nie zjadłaś ty i babka i około 1000 tego co powinnaś dostać za urlop. pomyśl ile mogła byś mieć kasy a ty tylko te 10 tys. i jeszcze jedzenie skromne bo ci się wydaje, że jedzenie to wolna wola pracodawcy a nie obowiązek.

No cóż, od siebie dodam na koniec, że jestem niezmiernie ciekawa, jak szacowne konsylium etyczno-psychologiczno-opiekuńcze  oceni ostatni wpis koleżanki Barbary.  Szczyt elokwencji i sama kwintesencja kultury. Może tu jest dobry temat do doktoratu, a może nawet i habilitacji?

Szok? A dlaczego?  Dobry pedagog wie czym się takie „zabawy” kończą. Już nie lubisz Barbary za jej bezpośredniość? Zauważyłaś chociaż, że dowcip jej się wyostrzył?

Offline

 

#173 2016-02-14 11:18:14

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

ava napisał:

mobilna napisał:

urszula47 napisał:

Ava ech nasza kolezanka potrafi byc gospodarna i pracuje jako dlugodystansowiec ,ale nie wszyscy tak potrafia .Zawsze mialam tendencje aby byc srednio pracowita ,ubrana,leniwa itd wiec mi to zostalo chyba? Luksusu nie lubie ale i skapstwa tez.Wkleje cytat z posta Mobilnej "Na zakupy dostaje ile chcę. Zamykam sie sumą 300 euro na miesiac.Są swieże owoce , warzywa, ryby i wiele rzeczy z polskiego asortymentu. Chemia tez sie w tym mieści.
Pampersy, jednorazowe szmatki i podkłady kupuje córka. Częsc jest z kasy chorych , a czesc trzeba dokupić.

Będąc na zleceniach zawsze dostosowywałam gotowanie do możliwości finansowych danego domu i nigdy nikt głodny nie był.
A była to kiedyś suma nawet 50 euro na dwójkę i dałam radę bez specjalnych kombinacji.

Nie wydzielam racji zywnościowych , a z tego co zostaje to i jeszcze trzecia osoba by się najadła.
W tym domu gdzie jestem makaronu i ryżu się nie podaje." nie umiem tak gospodarowac i nie chce,bo jestem pracownikiem najnizej oplacanym w Niemczech .Nawet babcie klozetowe maja wyzsze stawki godzinowe lol

Tak jestem długodystansowcem i w maju wywiozę jakies 10 tyś na czysto i zrealizuje swój plan. Boli cie to ?


10 lat w opiece , własny dom ,2 mieszkania , dzialki budowlane , 3 mercedesy , rezerwa na 3 lata bez zajęcia.
Taki ze mnie dziad .
Wychodne codziennie po 20.00 i facet na miejscu( cały czas ten sam ) .
Tyle.

I ty wyjezdżasz jak twoja mama jest w potrzebie ? Jest w szpitalu a ty tu ?
Najadłaś sie już i poczułas damą ?
Moja mama i mój tata maja wszystko co tylko dusza zapragnie.
I bodaj bym  miała kaszankę jeśc a nie kawior , albo dziadem być nie damą to moim bliskim nic nie zabraknie.
Taki mój dystans i ten sam dystans dzieli mnie i ciebe.

Ło Matko Bosko ja czytać nie potrafię ? big_smile  Wyczytałam, że Mobilna perła nad perłami, gospodarna jak mało która. Za 50 euro wyżywi 2 osoby i jeszcze trzecia głodna nie odejdzie big_smile Do tego chemia. O dwóch mamutach to nawet nie wspomnę, wiosna idzie, trawka się zieleni toć pewnie wyżyją big_smile

Urszula mi się jawiła jako leniwiec, bo po co niby ma ręce urabiać jak jest najniżej opłacanym pracownikiem w Niemczech, toć nawet babcie klozetowe mają wyższe stawki godzinowe iż ona big_smile (i ja)

No nie, czytać to ja umiem jednak big_smile To nasza Mobilna umęczona gospodarnością, długimi dystansami, liczeniem ojrasków, domów, mieszkań, działek i mercedesów wali na oślep. Urszuli, która to dopiero z wywczasów nad ciepłymi morzami powróciła i pewnie w domu przebywa, zarzuca że zostawiła matkę w szpitalu i obżera się  niemieckimi rarytasami i damę rżnie. Koniec świata. Co to te długie dystanse z człowiekiem robią, co robi ta gospodarność, te ojra, domy, mieszkania, działki i mercedesy o facecie do dyspozycji to nawet nie wspomnę sad  A może kawior jej zaszkodził? big_smile big_smile big_smile

To post w którym ty avo wszystko pomieszałaś.

Offline

 

#174 2016-02-14 11:31:41

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

dziewczyny, po co te emocje????? Każdy ma prawo do własnego zdania, nawet jak nie jest szczere. Nie rozumiem tylko tego że prawie wszystkie opiekunki płaczą że mało dostają, be na chleb  suchy starczy , że firmy zabierają majątek, itd.
Dziewczyny, my wszystkie z PL,,,,,,,,,,, przestańcie, bo średnia płaca- przy przeciętnym wykształceniu to znaczy matura to 300-400 eur.......... jeszcze musicie czynsz i opłaty z tej kasy zrobić i jeść sobie kupić!!!!!!!!!!!
To praca tuaj 1100 -1200 na rękę to majątek !!!!!!!!!!!!! Przestańcie wymyślać . Rozłąka to cena za taka kasę, co do reszty warunków pracy, same musimy o to zadbać.

Offline

 

#175 2016-02-14 11:55:58

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

ava napisał:

Szok? A dlaczego?  Dobry pedagog wie czym się takie „zabawy” kończą. Już nie lubisz Barbary za jej bezpośredniość? Zauważyłaś chociaż, że dowcip jej się wyostrzył?

Avo skarbie, daruj sobie big_smile big_smile
Powinnaś wiedzieć, że tępego i nierozgarniętego pedagoga, takie występy nie wzruszają. big_smile big_smile
Gdyby mnie wzruszały, nie byłabym tym, kim jestem – czyli nikim w Twoim i Twoich przyjaciółek mniemaniu big_smile big_smile

Pozdrawiam przeserdecznie i jeśli sprawia Ci to przyjemność,  baw się dalej kosztem tych, którzy zamiast 100 euro tygodniowo wydają 90 big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#176 2016-02-14 12:12:53

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

http://literat.ug.edu.pl/ujejski/006.htm
Od zarazy,
od głodu,
od avy
     Wybaw mnie Panie!


Amen.smile

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-02-14 12:15:08)

Offline

 

#177 2016-02-14 16:22:24

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Barbaro.p ile musisz jeszcze pracowaćć do emertury?
Wspominałaś niedawno w jednym ze swoich postów , że robilaś maturę w De i zaczęłaś studiować w DE
Dlaczego nie zostalaś w De, bo rozumiem, że Ty mieszkałaś w De.
Pewnie nie moglaś się ze swoim temperamentem odnaleźć w DE?
Szkoda , bo mimo wszystko czekała by Cię tam myślę jednak lepsza przyszłość.
Z drugiej strony rozumiem , że nie zostałaś, bo coś Ci groziło.
Szkoda , że musialaś wracać do PL.

Offline

 

#178 2016-02-14 18:07:29

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

eto. widzę, że poziom twojej inteligencji i kultury nie pozwala ci przemilczeć braku mojej odpowiedzi na twoje pytanie i musiałaś je zadać ponownie. odwrotnie niż np. mobilna nie uważam, żebym musiała się komuś tłumaczyć, jak żyłam, gdzie żyłam, jak żyję obecnie i gdzie chcę żyć w dalekiej przyszłości. ale skoro widzę ciekawość twoja nie zna miary i pewnie i trzeci raz zadała byś to pytanie odpowiem ci na nie. otóż nie mieszkałam w niemczech. pojawia się kwestia tego co przez to rozumiesz...  po maturze w polsce zdawałam egzaminy na college dla obcokrajowców w niemczech. dostałam się. college trwał rok i był zakończony egzaminem- niemiecką maturą. po maturze studiowałam w niemczech. studia przerwałam. nie wiem co rozumiesz pod pojęciem, że mieszkałam w niemczech? otóż jako student "mieszkałam" w niemczech. wynajmowałam jak wiele studentów pokój w akademiku. na wakacje pracowałam aby móc się utrzymać cały rok. w semestrze wyprowadzałam psy. obecnie jak widzisz też "mieszkam" w niemczech. u babci. jak każda z nas. człowiek mieszka tam gdzie mieszka. raz tu raz gdzie indziej i nie wiem co to ma za znaczenie. natomiast jestem polką. w polsce są moje korzenie, do polski wracam i z polską wiążę moją przyszłość. dlaczego miała bym zostać w niemczech? każdy może zostać w niemczech jeśli chce. każdy mógł i może robić maturę w niemczech. dlaczego ty nie chcesz zostać w niemczech? możesz zrobić maturę jeśli chcesz. 
nie rozumiem twoich stwierdzeń- mieszkasz w polsce, musiałaś wracać do polski, tutaj taka przyszłość gdzie indziej inna... w dzisiejszych czasach to nie jest decyzja nieodwracalna, gdzie kto mieszka, gdzie kto żyje.  wiesz, ja znam ludzi którzy w niemczech na socjalu siedzą i ich rajcuje lub pracuję za 1200 netto i z tego muszą wszystko opłacić. czy to jest lepsza przyszłość? ja sobie kalkuluje i będąc sama w niemczech z tego 1200 nic by mi nie zostało po opłaceniu mieszkania, auta, oszczędnych zakupach a czy do polski bym tak sobie mogła jeżdzić? raczej też bym kilka razy musiała pomyśleć zanim bym pojechała do polski. to się wiąże z kosztami. i wszystko z tego jednego tysiąca?  znam również w polsce ludzi, którzy zarabiają 2000 euro netto. każdy jest kowalem swojego losu. ja idę sobie z różnych względów taką drogą jaką idę i tobie nic do tego. tak jak bym była jedyna osobą z językiem wśród opiekunek...  wiele z was ma lepsze wykształcenie i doświadczenie w zawodzie. a ja się wam dziwię, że wy robicie w opiece... bo jak bym miała doświadczenie w swoim zawodzie w polsce w życiu bym nie wyjechała z polski. ale czy ja komuś to wygarnęłam, że jest nauczycielką a sprząta babcine kupy? a ty kim jesteś z zawodu? nie miała byś lepszej przyszłości w polsce? to że znam język niemiecki znaczy , że mam tu siedzieć, zacisnąć zęby i brać prace przeznaczone dla obcokrajowców ku chwale i idei lepszej przyszłości? bo na pewno nie dla lepszego życia tu i teraz. opieka jest najlepszym rozwiązaniem jeśli ktoś potrzebuje gotówki na zbudowanie swojej przyszłości. mam inne marzenia niż nijakie życie w niemczech i na koniec niemiecka emerytura.
natomiast jeśli chodzi o twoje obawy odnośnie mojego temperamentu i jak go ludzie przyjmują- nie znasz mojego temperamentu. jestem szanowana przez niemców. zazwyczaj są mile zaskoczeni. cóż większość z nas dobrego świadectwa po sobie nie zostawia. nie muszę walczyć o kawałek chleba. widzą, że rozmawiają z dziewczyną na takim samym poziomie. daję dużo z siebie i dużo wymagam. w wiele miejsc, w których pracowałam wracałam kilkakrotnie i to nawet po latach bo pracodawcy dobrze mnie pamiętają. mam w miele miejsc furtki otwarte. pomimo, że czasami odeszłam z hukiem. nie pozwalam sobie na pewne rzeczy właśnie dlatego, że jestem w tym kraju obcokrajowcem i ludzie powinni się uczyć do nas szacunku. czasami, gdzie niemiec spuścił by głowę na kwint i przemilczał by moim zdaniem nam duma nie powinna na takie zachowanie pozwalać i powinniśmy się odezwać. właśnie dlatego, że jesteśmy polakami. żeby nie myśleli, że przyszliśmy z biedy i się ochłapami zadowolimy.nie wiem o co chodzi.- co mi groziło? koniec świata, czy mobilna ze swoim gachem zaatakowała by mnie zza żywopłotu? no tak masz rację. parę lat robiłam wszystko, żeby móc wrócić na studia i je skończyć. dlatego właśnie pracowałam w gastronomi, żeby się odbić finansowo po problemach zdrowotnych, które wiele moich planów mi popsuły. niestety w tej branży nie można wiele zarobić. i tak w ciągu tych kilku lat zobaczyłam jak przybywa polaków w niemczech i wtedy poczułam, że jestem polką i chcę wracać do polski i nie koniecznie chcę być utożsamiana z tą całą bandą, która tu przybyła i psuje rynek pracy. być może i dojrzałam i zrozumiałam gdzie są moje korzenie.


..?eto napisał:

Barbaro.p ile musisz jeszcze pracowaćć do emertury?
Wspominałaś niedawno w jednym ze swoich postów , że robilaś maturę w De i zaczęłaś studiować w DE
Dlaczego nie zostalaś w De, bo rozumiem, że Ty mieszkałaś w De.
Pewnie nie moglaś się ze swoim temperamentem odnaleźć w DE?
Szkoda , bo mimo wszystko czekała by Cię tam myślę jednak lepsza przyszłość.
Z drugiej strony rozumiem , że nie zostałaś, bo coś Ci groziło.
Szkoda , że musialaś wracać do PL.

Offline

 

#179 2016-02-14 18:31:48

aligator
Member
Zarejestrowany: 2016-02-03
Posty: 16

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

http://literat.ug.edu.pl/ujejski/011.htm

...?eto, wybacz, że raczę Cię naśladować w modlitwie, ale jak widać jedna to za mało. Jeśli efekty nadal będą mizerne pozostanie już tylko litania.

Dziewczyny, chyba zapomniałyście, że na tym forum są nowe osoby, są też takie, które Was czytają i coraz bardziej czują się zniesmaczone. Każda wymiana zdań jest jak najbardziej porządana, często wręcz oczyszcza niezdrową atmosferę, ale ta wydaje się nie mieć końca.
Bardzo dużo wyniosłam z Waszej dyskusji i chciałabym  jeszcze trochę z Wami pobyć ale zaczyna  się tu robić nazbyt swojsko, a przez moment wydawało mi się, że może być normalnie.

Przepraszam, że śmiałam się odezwać sad

Offline

 

#180 2016-02-14 19:32:44

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Ile gotówki na cotygodniowe zakupy?

Nie smuć sie Aliigatorku, będzie dobrze.
Poprostu jest na forum kilku wychowawców-strażników.
A myślałam, że jestem wolna tu na forum
Nigdzie nie mozna sie czuć wolnym i bezpiecznym , jak widać.
Przez chwilę to nawet pomyślalam , że jestem w kolonii karnej.
I weź tu zaufaj ludziom.
No takie życie, takie życie.....
Na szczęście ono się ciągle zmienia i przeobraża,
Więc wierzę że za chwilę bedzię znowu miło i normalnie,
aż do następnego razu. lol
Mamy tu na Forum kolegę , który by skomentowal tak mnie wiecej te sytuację:
wszystko tak ładnie sie zapowiadalo,
a wyszlo jak zawsze.
Pozrawiam Copy!
Pa.smile

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-02-14 20:13:24)

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Senior robi zakupy na wyprzedażach - Zakupy to dla niejednego Polaka przyjemność. Dotyczy to nie tylko realizowanych regularnie zakupów spożywczych, ale przede wszystkim artykułów poprawiających nastrój jak: odzież, obuwie, sprzęt elektroniczny i wiele innych ubarwiających nasze życie...

Zakupy dla podopiecznego i opiekunki - Jeszcze jedna kwestia - zakupy. Kto je robi rodzina czy my ? Czy mamy wpływ na to co będzie zakupione ? Czy chodzimy na zakupy same ? A może razem z rodziną ? Jaki mniej więcej budżet rodziny przeznaczają na cotygodniowe zakupy ? Czy to co dostajecie na zakupy od rodzin starcza wam czy nie ? Co najczęściej kupujecie ?

Zakupy ???? - Nigdzie nie znalazłam informacji może mój oczopląs informacyjny się powiększa :) Chciałabym się was spytać o kwestie dotyczącą robienia zakupów ...

Zakupy w sklepie - Witam serdecznie, poniżej przesyłam Wam kilka pojęć potrzebnych podczas wizyty w sklepie i podczas zakupów: artykuły spożywcze- Lebensmittel - lebensmitel cebula- Die Zwiebel - cwibel czekoladki- Die Pralinen - di pralinen gruszka- Die Birnen - di birnen indyk- Der Puten - der puten jabłko- Der Apfel - der apfel karton- Die Tüte - di tiute masło- Die Butter - di buter mięso- Das Fleisch - das flaisz mięso i wędliny- Fleisch und Wurstwaren - flaisz und wurstwaren mleko- Die Milch - di milś napój- Das Getränk - das getrenk opakowanie- Die Packung - di pakung owoce- Das Obst - das obst pomidory- Tomaten - tomaten promocja- Die Sonderangebot - das zonderangebot puszka- Die Dose - di doze ryba- Der Fisch - der fisz ryż- Der Reis - der rais sałata- Der Kopfsalat - der kopfzalat ser- Der Käse - der kejze słoik- Das Glas - das glas sok- Der Saft - der zaft sznycel- Der Schnitzel - der sznycel sztuka- Das Stück - das styk świeży- Frisch - frisz tłuszcz- Das Fett - das fet warzywa- Das Gemüse - das gemyze winogron- Die Trauben - di trauben woda- Das Wasser - das waser Udanych zakupów i nie wydajcie za dużo Euro ! ;)

Zakupy - Dzień dobry! Jednym z potrzebnych nam tematów są zakupy. Choć najczęściej robimy je w marketach, gdzie nie potrzeba o nic pytać, to myślę, że warto znać kilka wyrażeń, słówek...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies