polecacie heart? ja się nad nimi zstanawiam...

[quote=Ich][quote=barbara.b][quote=Ich]Nie polecam tej firmy, o ile to jest to samo co Herz24. Jeżeli będą jakiekolwiek problemy, w żaden sposób Ci nie pomogą...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Heart 24 - opinie o firmie - aktualne tematy :

#91 2016-10-16 22:55:35

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3387

Re: polecacie heart? ja się nad nimi zstanawiam...

Ich napisał:

barbara.b napisał:

Ich napisał:

Nie polecam tej firmy, o ile to jest to samo co Herz24. Jeżeli będą jakiekolwiek problemy, w żaden sposób Ci  nie pomogą. Ja musiałam wrócić po 7 dniach pracy ze względu na bardzo złe traktowanie przez rodzinę niemiecką. Nie zwrócono mi kosztów przejazdu. Musiałam sobie sama radzić z powrotem do Polski, bez dostępu do internetu, w zabitej dechami wsi. Dobrze, że zabezpieczyłam się i miałam wykupiony bilet powrotny. Nikogo nie interesowało, czy mam pieniądze na drogę powrotną. Ostrzegam, nie liczcie na żadną pomoc od pracowników tej agencji. Agencja podpisuje z rodziną niemiecką umowę, z której wynika, że obowiązuje nas 21 godzinny dzień pracy(3 godziny wolnego) i zakres obowiązków bez żadnego ograniczenia, wg widzimisię rodziny. W moim przypadku było to m.in. obrabianie ogrodu i porządkowanie grobów na cmentarzu. Krótko mówiąc makabra, niewolnictwo XXI wieku. Przeliczcie sobie, jaka to jest stawka za godzinę.

ja ywjeżdżałam z herz 24. przed wyjazdem sama rozmawiałam z rodziną i ustaliłam sobie jeden cały dzień wolny i 3 godziny dziennie przerwy. na moją prośbę firma zmieniła umowę ( zamiast od 2- 3 godzin napisano 3 oraz napisano, że jeśli dodatkowo ustalę sobie z rodziną dodatkowy czas wolny to mam do niego prawo ). miałam internet, tv. własny pokój i spokojną babcię. gdy stan podopiecznej bardzo sie pogorszył i znalazła się w szpitalu a potem z tego szpitala w nadal złym stanie już jako osoba niechodząca miała wrócić do domu firma szybko zareagowała i wysłała zmienniczkę. w piatek po południu dałam im znać, że podopieczną chcą przewieść do domu a w poniedziałek już była zmienniczka. babcie przywieziono dzień wcześniej wieczorem. jakoś tak to było. może pomyliłam dni :-)))) ale nikt mnie nie zmuszał do zostania na stelli. dla firmy było jasne, że nie zajmuję się tak ciężkimi przypadkami, rodzina tez była w porządku. trochę może zniesmaczona na kończy i niezadowolona no ale cóż. im się wydaje, że my opiekujemy się każdym aż do śmierci. a ja nie jestem pracownikiem hospicjum tylko opiekunką.

Wg relacji babci, płaciła ona firmie 750 euro miesięcznie, czyli defacto to płaciły opiekunki. Nie wiem, jakie faktyczne koszty ponosi firma i co ma za te pieniądze w zakresie obowiązków, ale u mnie nie dopilnowano 1) zakupu rękawiczek jednorazowych ,a myłam Toilettenwagen z odchodami 2) nie zaopatrzono mnie w rękawice gumowe do sprzątania i zmywania naczyń, a zmywarki nie bylo 3) nie zwrócono mi pieniędzy za przejazd 4) wymagano pracy poza zakresem podanym w umowie, wrzeszcząc, że nie przyjechałam tu leżeć
O tym wszystkim informowałam agencję, ale przez tydzień nic się nie zmieniło.  Nie wiem, jaki wpływ na rodzinę ma agencja, skoro nawet nie była w stanie wyegzekwować kupna rękawic. Ech, szkoda gadać... Pozdrawiam Was " pomoce domowe" bo tak jesteśmy nazwane w umowach, które dostaje rodzina. Nie żadne tam opiekunki

hmmm zwrot kosztów za podróż nie podlega dyskusji. natomiast jeśli chodzi o rękawiczki- tutaj jak przyjechałam też nie było rękawiczek a była przede mną tydzień inna opiekunka. powiedziałam, że potrzebuję rękawiczki bo dopóki ich nie będę miała to nie mogę ruszyć ze sprzątaniem. trzeciego czy czwartego dnia dostałam na rękawiczki i dopiero wtedy wzięłam się za sprzątanie. nie wiem jak myłaś ten toilettenwagen bez rękawiczek przez tydzień.. nie można wszystkich problemów zwalać na firmę. firma może udzielić ci wsparcia w twoich działaniach ale jeśli ty nie jesteś w stanie wymusić na rodzinie kupna rękawiczek to jak miała to zrobić firma? tym bardziej jeśli ty pokazałaś, że można bez. wybacz ale nie ruszyła bym kibla bez rękawiczek. mówisz, że nie masz narzędzi do pracy i tyle. wśród tysiąca problemów jakie można spotkać na stelli to jest najmniejszy problem i prosty do rozwiązania. tak mi się przynajmniej wydaje. raczej im zależy, żeby człowiek zasuwał więc jak się da do zrozumienia, że bez rękawiczek ani rusz... no ale może jeszcze nie trafiłam na tak dziwne stelle chociaż czasami wydaje mi się, że każde kolejne jest gorsze od poprzedniego... jak już pisałam- u mnie w razie problemów herz 24 zareagowała natychmiast, bez nacisków a nawet czułam się potwierdzona w tym co robię.

Offline

 

#92 2016-10-17 08:28:28

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: polecacie heart? ja się nad nimi zstanawiam...

Ich napisał:

barbara.b napisał:

Ich napisał:

Nie polecam tej firmy, o ile to jest to samo co Herz24. Jeżeli będą jakiekolwiek problemy, w żaden sposób Ci  nie pomogą. Ja musiałam wrócić po 7 dniach pracy ze względu na bardzo złe traktowanie przez rodzinę niemiecką. Nie zwrócono mi kosztów przejazdu. Musiałam sobie sama radzić z powrotem do Polski, bez dostępu do internetu, w zabitej dechami wsi. Dobrze, że zabezpieczyłam się i miałam wykupiony bilet powrotny. Nikogo nie interesowało, czy mam pieniądze na drogę powrotną. Ostrzegam, nie liczcie na żadną pomoc od pracowników tej agencji. Agencja podpisuje z rodziną niemiecką umowę, z której wynika, że obowiązuje nas 21 godzinny dzień pracy(3 godziny wolnego) i zakres obowiązków bez żadnego ograniczenia, wg widzimisię rodziny. W moim przypadku było to m.in. obrabianie ogrodu i porządkowanie grobów na cmentarzu. Krótko mówiąc makabra, niewolnictwo XXI wieku. Przeliczcie sobie, jaka to jest stawka za godzinę.

ja ywjeżdżałam z herz 24. przed wyjazdem sama rozmawiałam z rodziną i ustaliłam sobie jeden cały dzień wolny i 3 godziny dziennie przerwy. na moją prośbę firma zmieniła umowę ( zamiast od 2- 3 godzin napisano 3 oraz napisano, że jeśli dodatkowo ustalę sobie z rodziną dodatkowy czas wolny to mam do niego prawo ). miałam internet, tv. własny pokój i spokojną babcię. gdy stan podopiecznej bardzo sie pogorszył i znalazła się w szpitalu a potem z tego szpitala w nadal złym stanie już jako osoba niechodząca miała wrócić do domu firma szybko zareagowała i wysłała zmienniczkę. w piatek po południu dałam im znać, że podopieczną chcą przewieść do domu a w poniedziałek już była zmienniczka. babcie przywieziono dzień wcześniej wieczorem. jakoś tak to było. może pomyliłam dni :-)))) ale nikt mnie nie zmuszał do zostania na stelli. dla firmy było jasne, że nie zajmuję się tak ciężkimi przypadkami, rodzina tez była w porządku. trochę może zniesmaczona na kończy i niezadowolona no ale cóż. im się wydaje, że my opiekujemy się każdym aż do śmierci. a ja nie jestem pracownikiem hospicjum tylko opiekunką.

Wg relacji babci, płaciła ona firmie 750 euro miesięcznie, czyli defacto to płaciły opiekunki. Nie wiem, jakie faktyczne koszty ponosi firma i co ma za te pieniądze w zakresie obowiązków, ale u mnie nie dopilnowano 1) zakupu rękawiczek jednorazowych ,a myłam Toilettenwagen z odchodami 2) nie zaopatrzono mnie w rękawice gumowe do sprzątania i zmywania naczyń, a zmywarki nie bylo 3) nie zwrócono mi pieniędzy za przejazd 4) wymagano pracy poza zakresem podanym w umowie, wrzeszcząc, że nie przyjechałam tu leżeć
O tym wszystkim informowałam agencję, ale przez tydzień nic się nie zmieniło.  Nie wiem, jaki wpływ na rodzinę ma agencja, skoro nawet nie była w stanie wyegzekwować kupna rękawic. Ech, szkoda gadać... Pozdrawiam Was " pomoce domowe" bo tak jesteśmy nazwane w umowach, które dostaje rodzina. Nie żadne tam opiekunki

Opiekunka to slowo uzyte celowo i istnieje po to aby 1/.Zabawiac demencyjne osoby i mizernymi efektami .A dlaczego ?Poniewaz tzw Tagespflege czy ergoterapia lub usluga typu spacer to sa KOSZTY 2/Zakladac ponczochy uciskowe ,mierzyc poziom cukru czy nawet robic zastrzyki !!!!!!!!!! itd itp.I niestety czasem im sie udaje ten manewr .Opiekunka nie znajaca podstaw niemieckiego i nastawiona na chec niesienia pomocy plus mobilizacja finansowa bedzie to robic .Lecz do czasu ..... Rekawiczki jednorazowe to pierwsza rzecz ,ktora musze miec obojetnie gdzie jade! Ostatnio prawie kazda moja znajoma musiala zwracac rodzinie uwage aby KUPILI REKAWICE I PLYN DO DEZYNFEJCJI !!!!!!! Czyzby mialy pecha?mnie teraz miala spotkac dieta wegetarianska ,a ja mam anemie z niedoboru zelaza . Objasnilam im  jak krowie na rowie ze musze jesc mieso a jak nie to pale wrotki ,gdyz nie spotkalam sie z czyms takim przez 9lat tutaj .inie pierdoli...sie dziewczyny ,wypisac im od razu co jest nie tak ,bo AGENCJA TO TYLKO NAGANIACZ .

Offline

 

#93 2016-10-17 10:28:13

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: polecacie heart? ja się nad nimi zstanawiam...

do Urszuli 47, Ty masz w  sobie tyle nienawiści do pdp do firmy  z której żyjesz, że powinnaś się zastanowić czy cytuje ciebie ,, nie palić wrotek''' z tego zawodu !!!!W umowie jest punkt dotyczący naszego zdrowia. Jak jesteś chora, to zgłoś to firmie ona podejmie decyzje czy możesz w tym zawodzie pracować !!!!! Na dokładka jak nie stać cię na mięso w domu- nażreć się do woli, to Stela nie miejsce na wyżerkę.Są witaminy sztuczne można w ostateczności się nimi posiłkować, albo gotować 2-a obiady.  Do opieki  trzeba mieć empatię i zrozumienie że to ludzie chorzy i starzy i bezsilni, Są wredni ok, ale trzeba się z tym pogodzić i znaleźć spokój. Mi też czasami nerwy puszczały, ale wtedy się pali wrotki,jak nie ma wyjścia,  a na  nienawiścią nie zbudujesz NIC.
Jeszcze jedno, tyle osób narzeka na brak rękawiczek !!!!!! Mamy kasę na zakupy to kupmy, co za problem ???? W większości ich nie ma bo nasze pdp ich nie używają, jak dobrze poszukasz to znajdziesz jej w piwnicy, albo nieużywanej szufladzie, taka jest prawda !!!!!!!
Dzisiej przy genaralnych porządkach szuflad, znalazłam polską herbate w słoiku po polskich ogórkach. Zwykłą czarną herbatę, co te opiekunki jeszcze do tych Niemiec nie przywiozą??? Ludzie bez czarnej polskiej herbaty i mięcha, można 2 mies, wytrzymać i przeżyć. Koszmar !!!!!
Czy te nasze baby  aż takie prymitywy są ?????????

Ostatnio edytowany przez KRYSIA5555 (2016-10-17 10:37:08)

Offline

 

#94 2016-10-17 12:55:17

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3387

Re: polecacie heart? ja się nad nimi zstanawiam...

KRYSIA5555 napisał:

do Urszuli 47, Ty masz w  sobie tyle nienawiści do pdp do firmy  z której żyjesz, że powinnaś się zastanowić czy cytuje ciebie ,, nie palić wrotek''' z tego zawodu !!!!W umowie jest punkt dotyczący naszego zdrowia. Jak jesteś chora, to zgłoś to firmie ona podejmie decyzje czy możesz w tym zawodzie pracować !!!!! Na dokładka jak nie stać cię na mięso w domu- nażreć się do woli, to Stela nie miejsce na wyżerkę.Są witaminy sztuczne można w ostateczności się nimi posiłkować, albo gotować 2-a obiady.  Do opieki  trzeba mieć empatię i zrozumienie że to ludzie chorzy i starzy i bezsilni, Są wredni ok, ale trzeba się z tym pogodzić i znaleźć spokój. Mi też czasami nerwy puszczały, ale wtedy się pali wrotki,jak nie ma wyjścia,  a na  nienawiścią nie zbudujesz NIC.
Jeszcze jedno, tyle osób narzeka na brak rękawiczek !!!!!! Mamy kasę na zakupy to kupmy, co za problem ???? W większości ich nie ma bo nasze pdp ich nie używają, jak dobrze poszukasz to znajdziesz jej w piwnicy, albo nieużywanej szufladzie, taka jest prawda !!!!!!!
Dzisiej przy genaralnych porządkach szuflad, znalazłam polską herbate w słoiku po polskich ogórkach. Zwykłą czarną herbatę, co te opiekunki jeszcze do tych Niemiec nie przywiozą??? Ludzie bez czarnej polskiej herbaty i mięcha, można 2 mies, wytrzymać i przeżyć. Koszmar !!!!!
Czy te nasze baby  aż takie prymitywy są ?????????

oj krysia krysia dałaś czadu. prawie w całości się z tobą nie zgodzę. przypuszczam, że na stelli gdzie nie było tych rękawiczek opiekunka po prostu nie miała dostępu do pieniędzy. w innym wypadku przecież by sobie kupiła te rękawiczki. no ale fakt faktem, że powinnam była odmówić wykonywania prac wymagających używania rękawiczek jeśli rodzina na prośbę nie zareagowała.
co do chorób zawsze wpisuję swoje choroby: niedoczynność tarczycy, nadciśnienie, nieżyt żołądka. ostatnio przy alergiach pokarmowych nie wpisałam nic ale na przyszłość wpiszę pewne produkty. nie mam alergii ale mam nietolerancję pokarmową. po licznych doświadczeniach lepiej wszystko wpisać. do tego u mnei z mięsem jest odwrotnie- nie powinnam go za wiele jadać. z życia wiem, że z tym jedzeniem to różnie jest. piszesz o gotowaniu dwóch obiadów- jesteś pewna, że na każdej stelli jest taka możliwość? ja kiedyś nawet nei wpadła bym na pomysł, żeby gotowac dwa różne obiady widzac, ze jest problem z gotowaniem jednego. ale zdrowie już nie te i gotuję dwa obiady. mam jednak szczęście, że mam taka możliwość i to doceniam. wątpię, żeby na wszystkich stellach było to możliwe. wydaje mi się, że większość z opiekunek ma jakieś problemy zdrowotne. większość z opiekunek ma swoje lata, zapracowana a nasza praca też nie sprzyja naszemu zdrowiu. nie wiem jaka choroba mogła by przeszkadzać nam w wykonywaniu naszego zawodu. jeśli jakaś choroba nie pozwala na wykonywania prac domowych jak ugotowanie obiadu i przetarcie mopem podłogi to można się starać o rentę. a nawet mając rentę niekoniecznie jest się obłożnie chorym i w dalszym ciągu można prowadzić gospodarstwo dwóch osób. więc nie wiem o co się pieklisz. i z mojego doświadczenia empatia przeszkadza w tej pracy. no ale może ja mam inne zlecenia. przy trudnych zleceniach uczucia trzeba wyłączyć bo się nie da pracować. ja niestety nie potrafię. wywalczyłam swoje. można powiedzieć, że ustawiłam stelle, które za 2 tygodnie przestanie istnieć. powód do satysfakcji a ja się czuję jak jędza, która wkroczyła w życie babki i ja sterroryzowała. więc nie mów mi o empatii w tej pracy. bo mnie od tej empatii serce boli ( nie w przenośni tylko dosłownie ). bo taki stres sobie robię o uczucia babki.
no i powrócę do mojego ulubionego tematu- jedzenie. jak pracowałam przez med care u podopiecznej był taki segregator z dokumentami i na pierwszych stronach było napisane, że opiekunka ma prawo jeść to czego potrzebuje i co lubi i że podopieczny nie ma prawa zmuszać ją do jedzenia czegoś czego nie lubi i nie chce. jeden je mięso, jeden warzywa a jeden lubi na słodyczach. i każdy powinien bezstresowo móc spożywać takie posiłki. tym bardziej, że ma to udokumentowane wynikami a nie jest to żadne widzimisie.
u podopiecznej gotując tylko dla siebie wydaję 35 euro tygodniowo. mam wszystko. owoce, warzywa, mięsko, maślanki itp. itd. nawet orzechy, migdałki i ziarenka kupiłam za babki. dziwne bo gotując razem nie starczało mi 120 euro na dwie osoby i nigdy nie było co jeść. a to dlatego, że organizm jadł produkty, które mu nie służyły lub których nie potrzebował i dalej chciał jeść by zdobyć to czego potrzebuje. jak sobie pomyślę ile wędlin i serów kupowałam bo musiałam na śniadanie i na kolacje się najeść bo obiady mi wogóle nie słuzyły to jestem w szoku. dopiero teraz zdałam sobie z tego sprawę. i gotuję obiadek bez mięska. to samo jem na kolacje. smacznie. i jestem najedzona. za 35 euro tygodniowo.

Ostatnio edytowany przez barbara.b (2016-10-17 13:05:46)

Offline

 

#95 2016-10-17 13:04:10

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3387

Re: polecacie heart? ja się nad nimi zstanawiam...

urszula47 napisał:

Ich napisał:

barbara.b napisał:


ja ywjeżdżałam z herz 24. przed wyjazdem sama rozmawiałam z rodziną i ustaliłam sobie jeden cały dzień wolny i 3 godziny dziennie przerwy. na moją prośbę firma zmieniła umowę ( zamiast od 2- 3 godzin napisano 3 oraz napisano, że jeśli dodatkowo ustalę sobie z rodziną dodatkowy czas wolny to mam do niego prawo ). miałam internet, tv. własny pokój i spokojną babcię. gdy stan podopiecznej bardzo sie pogorszył i znalazła się w szpitalu a potem z tego szpitala w nadal złym stanie już jako osoba niechodząca miała wrócić do domu firma szybko zareagowała i wysłała zmienniczkę. w piatek po południu dałam im znać, że podopieczną chcą przewieść do domu a w poniedziałek już była zmienniczka. babcie przywieziono dzień wcześniej wieczorem. jakoś tak to było. może pomyliłam dni :-)))) ale nikt mnie nie zmuszał do zostania na stelli. dla firmy było jasne, że nie zajmuję się tak ciężkimi przypadkami, rodzina tez była w porządku. trochę może zniesmaczona na kończy i niezadowolona no ale cóż. im się wydaje, że my opiekujemy się każdym aż do śmierci. a ja nie jestem pracownikiem hospicjum tylko opiekunką.

Wg relacji babci, płaciła ona firmie 750 euro miesięcznie, czyli defacto to płaciły opiekunki. Nie wiem, jakie faktyczne koszty ponosi firma i co ma za te pieniądze w zakresie obowiązków, ale u mnie nie dopilnowano 1) zakupu rękawiczek jednorazowych ,a myłam Toilettenwagen z odchodami 2) nie zaopatrzono mnie w rękawice gumowe do sprzątania i zmywania naczyń, a zmywarki nie bylo 3) nie zwrócono mi pieniędzy za przejazd 4) wymagano pracy poza zakresem podanym w umowie, wrzeszcząc, że nie przyjechałam tu leżeć
O tym wszystkim informowałam agencję, ale przez tydzień nic się nie zmieniło.  Nie wiem, jaki wpływ na rodzinę ma agencja, skoro nawet nie była w stanie wyegzekwować kupna rękawic. Ech, szkoda gadać... Pozdrawiam Was " pomoce domowe" bo tak jesteśmy nazwane w umowach, które dostaje rodzina. Nie żadne tam opiekunki

Opiekunka to slowo uzyte celowo i istnieje po to aby 1/.Zabawiac demencyjne osoby i mizernymi efektami .A dlaczego ?Poniewaz tzw Tagespflege czy ergoterapia lub usluga typu spacer to sa KOSZTY 2/Zakladac ponczochy uciskowe ,mierzyc poziom cukru czy nawet robic zastrzyki !!!!!!!!!! itd itp.I niestety czasem im sie udaje ten manewr .Opiekunka nie znajaca podstaw niemieckiego i nastawiona na chec niesienia pomocy plus mobilizacja finansowa bedzie to robic .Lecz do czasu ..... Rekawiczki jednorazowe to pierwsza rzecz ,ktora musze miec obojetnie gdzie jade! Ostatnio prawie kazda moja znajoma musiala zwracac rodzinie uwage aby KUPILI REKAWICE I PLYN DO DEZYNFEJCJI !!!!!!! Czyzby mialy pecha?mnie teraz miala spotkac dieta wegetarianska ,a ja mam anemie z niedoboru zelaza . Objasnilam im  jak krowie na rowie ze musze jesc mieso a jak nie to pale wrotki ,gdyz nie spotkalam sie z czyms takim przez 9lat tutaj .inie pierdoli...sie dziewczyny ,wypisac im od razu co jest nie tak ,bo AGENCJA TO TYLKO NAGANIACZ .

urszula. z tym żelazem to niekoniecznie jest tak, że jesz za mało mięsa. zgadza się, że żelazo jest w mięsie ale jest jedno ale. żeby żelazo się dobrze wchłaniało musi być spożywane z witaminą c. możesz brać sobie sztuczna witaminę c w dawce nawet 1000. raczej większośc z nas ma jej niedobór. lub jeśli nie chcesz tableteczek to mięso jeść koniecznie w połączeniu albo z kiszonkami, albo z cytryną, albo z pietruszką, albo cebulką lub czosnkiem ( najlepiej świeże ). muszą być tego duże ilości aby dostarczyć odpowiednią dawkę witaminy c. w związku z tym kiszonki są chyba najlepsze. albo polecam napój - woda pietruszka i pół cytryny. tej pietruszki to spore ilości i to zmiksowane i wypić np. przed obiadem z mięskiem. kefir i maślanka tez mają pewnie witamine c. najlepiej korzystać ze wszystkiego i nie wpadać w jakieś jednostronne trzymanie się np. kiszonek. stosowac wszystko w zalezności od tego co sie bardziej lubi a co mniej.

Offline

 

#96 2016-10-17 13:39:57

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: polecacie heart? ja się nad nimi zstanawiam...

Wiem Basiu ,ze kiszonki sa wskazane .Chodzi tez o witamine K2 ktora reguluje przeplyw wapnia do zebow i kosci.O pietruszce nie slyszalam,dziekuje i bede miksowac smile Kupuje mieso mielone wolowe i tatar robie regularnie i buraki kisze jak sie uda je zdobyc.A tak poza tym to wyruszam niedlugo na sloneczna wyspe ,wiec tam tez podreperuje swoje zdrowko.

Offline

 

#97 2016-10-17 13:48:27

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: polecacie heart? ja się nad nimi zstanawiam...

basiu, ja tego nie pisałam do ciebie tylko do Urszuli 47. Ona jest taka wredna, tryska jadem, że dlatego ma źle, Ja dla ciebie bym utworzyła specjalny fundusz, żebyś podleczyła się w Niemcach, Jak trafisz na dobrą rodzinę to zapytaj o to. Ja całą młodość i dorosłe życie miałam wrzody na dwunastnicy. Nic nie mogłam jeść bo mnie zaraz po zjedzeniu bolało. Kiedyś przy jakiejś gatce powiedziałam to rodzinie, i co??????? Zaprowadzili mnie do pdp lekarza rodzinnego, on mi dał 21 tabletek, Zapytał tylko czy jestem 100% zdrowa, bo one są b.silne.
Po zużyciu tych tabletek, NIGDY, a NIGDY, nie miałam już problemów z dwunastnicą.
Przy kontrolnej gastroskopi raz na pare lat , pytam jak tam dwunastnica, NIC .... mówi lekarz, tylko blizny, zaleczona !~!! Może też tak coś u ciebie można zrobić??
U nas NIKT nie umiał, popytaj, masz ubezpieczenie.
Basiu rodzina pdp to w większości super ludzie, daj im tylko się poznać i polubić.

Ostatnio edytowany przez KRYSIA5555 (2016-10-17 13:50:47)

Offline

 

#98 2016-10-17 13:54:30

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1675

Re: polecacie heart? ja się nad nimi zstanawiam...

urszula47 napisał:

Wiem Basiu ,ze kiszonki sa wskazane .Chodzi tez o witamine K2 ktora reguluje przeplyw wapnia do zebow i kosci.O pietruszce nie slyszalam,dziekuje i bede miksowac smile Kupuje mieso mielone wolowe i tatar robie regularnie i buraki kisze jak sie uda je zdobyc.A tak poza tym to wyruszam niedlugo na sloneczna wyspe ,wiec tam tez podreperuje swoje zdrowko.

Jaka to wyspa Urszulo? Może ta sama na którą ja się wybieram?

Offline

 

#99 2016-10-17 15:53:57

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: polecacie heart? ja się nad nimi zstanawiam...

simona1961 napisał:

urszula47 napisał:

Wiem Basiu ,ze kiszonki sa wskazane .Chodzi tez o witamine K2 ktora reguluje przeplyw wapnia do zebow i kosci.O pietruszce nie slyszalam,dziekuje i bede miksowac smile Kupuje mieso mielone wolowe i tatar robie regularnie i buraki kisze jak sie uda je zdobyc.A tak poza tym to wyruszam niedlugo na sloneczna wyspe ,wiec tam tez podreperuje swoje zdrowko.

Jaka to wyspa Urszulo? Może ta sama na którą ja się wybieram?

Simonko troche slonaczna lol Majorka .W planach zimowych bedzie gdzies dalej kierunek Indie.Narazie obowiazki nie pozwalaja na dluzszy urlop.

Offline

 

#100 2016-10-17 17:19:59

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1675

Re: polecacie heart? ja się nad nimi zstanawiam...

urszula47 napisał:

simona1961 napisał:

urszula47 napisał:

Wiem Basiu ,ze kiszonki sa wskazane .Chodzi tez o witamine K2 ktora reguluje przeplyw wapnia do zebow i kosci.O pietruszce nie slyszalam,dziekuje i bede miksowac smile Kupuje mieso mielone wolowe i tatar robie regularnie i buraki kisze jak sie uda je zdobyc.A tak poza tym to wyruszam niedlugo na sloneczna wyspe ,wiec tam tez podreperuje swoje zdrowko.

Jaka to wyspa Urszulo? Może ta sama na którą ja się wybieram?

Simonko troche slonaczna lol Majorka .W planach zimowych bedzie gdzies dalej kierunek Indie.Narazie obowiazki nie pozwalaja na dluzszy urlop.

big_smile To moja będzie bardziej słoneczna, bo południe Teneryfy big_smile Dalszych planów zimowych brak, ale są obecnie naprawdę fajne propozycje z Rainbow Tour i ceny całkiem przystępne jesli chodzi o Indie.

Offline

 

#101 2016-10-17 17:28:33

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3387

Re: polecacie heart? ja się nad nimi zstanawiam...

KRYSIA5555 napisał:

basiu, ja tego nie pisałam do ciebie tylko do Urszuli 47. Ona jest taka wredna, tryska jadem, że dlatego ma źle, Ja dla ciebie bym utworzyła specjalny fundusz, żebyś podleczyła się w Niemcach, Jak trafisz na dobrą rodzinę to zapytaj o to. Ja całą młodość i dorosłe życie miałam wrzody na dwunastnicy. Nic nie mogłam jeść bo mnie zaraz po zjedzeniu bolało. Kiedyś przy jakiejś gatce powiedziałam to rodzinie, i co??????? Zaprowadzili mnie do pdp lekarza rodzinnego, on mi dał 21 tabletek, Zapytał tylko czy jestem 100% zdrowa, bo one są b.silne.
Po zużyciu tych tabletek, NIGDY, a NIGDY, nie miałam już problemów z dwunastnicą.
Przy kontrolnej gastroskopi raz na pare lat , pytam jak tam dwunastnica, NIC .... mówi lekarz, tylko blizny, zaleczona !~!! Może też tak coś u ciebie można zrobić??
U nas NIKT nie umiał, popytaj, masz ubezpieczenie.
Basiu rodzina pdp to w większości super ludzie, daj im tylko się poznać i polubić.

krysia. nieważne do kogo pisałaś. ma dziewczyna niedobór żelaza i chce coś z tym zrobić. podopieczna nie może stać jej na drodze ;-))))
a jeśli chodzi o rodziny podopiecznych to wierzę, że są to w większości spoko ludzie. ale mój żołądek i moja tarczyca to nie ich problem. a problem sam zniknie kiedy przestanę pracować w opiece :-))) wczoraj na mojej głowie odkryłam 2 siwe włosy. nie przyglądałam się, czy jest ich więcej ale te dwa dosłownie widać z daleka. długie, grube i siwe. tak więc stwierdziłam, że osiwiałam przez babkę. ja się do tej roboty nie nadaję. właśnie dlatego, że jestem za wrażliwa i mam za dużo empatii itd. a przy tym mam wiedzę i nie dam siebie w h.. robić. a jedno z drugim nie idzie w parze. bo jak człowiek powie co i jak to koniec z sympatia ze strony podopiecznej :-))))

Offline

 

#102 2016-10-17 17:31:50

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3387

Re: polecacie heart? ja się nad nimi zstanawiam...

urszula47 napisał:

Wiem Basiu ,ze kiszonki sa wskazane .Chodzi tez o witamine K2 ktora reguluje przeplyw wapnia do zebow i kosci.O pietruszce nie slyszalam,dziekuje i bede miksowac smile Kupuje mieso mielone wolowe i tatar robie regularnie i buraki kisze jak sie uda je zdobyc.A tak poza tym to wyruszam niedlugo na sloneczna wyspe ,wiec tam tez podreperuje swoje zdrowko.

z tą pietruszką i cytryną to ja zle napisałam, ale leżałam już pod kołderką i nie chciało mi się poprawiać. nie o witaminę c chodzi przy pietruszce tylko pietruszka ma żelazo. stąd ten napój z pietruszką i cytryną. masz żelazo i witamina c. powinnaś to pić codziennie. i na pęczki :-)))

Offline

 

#103 2016-10-17 17:39:22

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3387

Re: polecacie heart? ja się nad nimi zstanawiam...

najfajniej to by było jakby zamknęli granice albo zamknęli rynek pracy dla opiekunek. ale by był czad :-))))) my nie skakały byśmy sobie do gardeł a niemieckie dziadki.. no cóż :-))))) jakoś by sobie dziadki poradziły :-)))

Offline

 

#104 2016-10-17 18:10:53

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: polecacie heart? ja się nad nimi zstanawiam...

barbara.b napisał:

najfajniej to by było jakby zamknęli granice albo zamknęli rynek pracy dla opiekunek. ale by był czad :-))))) my nie skakały byśmy sobie do gardeł a niemieckie dziadki.. no cóż :-))))) jakoś by sobie dziadki poradziły :-)))

-----------------------------------------------
Poszli by basia do Altesheimu, a my nie miały gdzie dorobić i na co narzekać.
Do mnie gwiazdeczka dzwoniła parę razy i pytała czy jadłam i czy za nią tęsknie, bo ona tęskni,
No i co?? Kto tu mówi o wrednych podopiecznych? Na dokładkę poprosiła żebym nie głodowała.
Ona tak ma zawsze o wszystko prosi.
Ona mnie już poznała że niejadek, Zjadłam na kolacje 2 duże śliwki,  1 no kaki i 1 Milch Reis=waniljowy. Jak by tu była, to by mi to nie przeszło. Ona pilnuje żebym więcej jadła, hiiiiiii Kto tu kim się opiekuje?

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Czy ktoś coś słyszał o tych firmach lub współpracował z nimi - Witam czy ktoś zna te firmy lub słyszal o jakiej z tych firm. Proszę o pomoc - Global servis ,Majster med...

chciałem z nimi jechac ale nie odezwali sie do mnie - witam, najpierw chciałem z nimi jechac, tzn jak szukalem pierwszej pracy jako opiekun osób starszych...

Ktore firmy polecacie do wyjazdu za granice jako opiekunka?? - Witam serdecznie wszystkich jaka firma jest godna polecenia do wyjazdu nad opieka osoby starszej ?? Dziekuje za informacje

Jaką książkę kucharską polecacie? - Hej, tak mi dobrze doradzacie, że rzutem na taśmę zapytam jeszcze o porządną książkę kucharską. Taką z przepisami na codzienne, proste gotowanie, ale jednocześnie, żeby znalazło się tam trochę inspiracji i ciekawych przepisów...

PROWORK , ktors jezdzila z nimi? Warto? - Czasami sie tez tutaj oglaszali. Bardzo prosze o opinie!!!!!!

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies