Jak się NIE DAĆ !!!

No właśnie dlatego nie chcę dziadków do opieki bo są różni. Kiedyś jak wracałam do domu autobusem to jedna opiekunka mi opowiadała, że sama uciekła nie oglądając się na firmę, bo dziadek spał na dole ona na górze i cały czas nocami walił laską w sufit i inie dał spać...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#261 2014-08-08 09:49:27

ilona.widawska
Member
Zarejestrowany: 2014-02-09
Posty: 18

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

No właśnie dlatego nie chcę dziadków do opieki bo są różni. Kiedyś jak wracałam do domu autobusem to jedna opiekunka mi opowiadała, że sama uciekła nie oglądając się na firmę, bo dziadek spał na dole ona na górze i cały czas nocami walił laską w sufit i inie dał spać. Poza tym kazał sobie "robi laskę" i  mowił jesteś od tego. Włos na głowie staje !!!

Offline

 

#262 2014-08-08 10:39:18

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ilona.widawska napisał:

No właśnie dlatego nie chcę dziadków do opieki bo są różni. Kiedyś jak wracałam do domu autobusem to jedna opiekunka mi opowiadała, że sama uciekła nie oglądając się na firmę, bo dziadek spał na dole ona na górze i cały czas nocami walił laską w sufit i inie dał spać. Poza tym kazał sobie "robi laskę" i  mowił jesteś od tego. Włos na głowie staje !!!

Ach te autobusowe opowieści… wink
Jeszcze powiedz, że ta opiekunka po takim tekście spuściła uszy po sobie, spiekła raka, spakowała się i dała nogę?  Bez żadnej adekwatnej reakcji do sytuacji? Ja wiem, ze wszystko od charakteru zależy, ale ostra i stanowcza reakcja ukróca tego typu zachowania. Taki zbok jest górą tylko wtedy, gdy czuje, ze ma przewagę nad Tobą.  Ale jak poczuje, że to Ty jesteś górą, to już taki chojrak nie jest.

Offline

 

#263 2014-08-08 11:37:51

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ilona.widawska napisał:

No właśnie dlatego nie chcę dziadków do opieki bo są różni. Kiedyś jak wracałam do domu autobusem to jedna opiekunka mi opowiadała, że sama uciekła nie oglądając się na firmę, bo dziadek spał na dole ona na górze i cały czas nocami walił laską w sufit i inie dał spać. Poza tym kazał sobie "robi laskę" i  mowił jesteś od tego. Włos na głowie staje !!!

...niektóre opiekunki mają fantazję tzw. "autobusową" lub "busową";-)

Offline

 

#264 2014-08-08 12:26:22

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Może i to była fantazja, ale takich przypadków jest b.dużo.  Wynikają one z tego samego, co robienie z siebie służącej, popychadła, ludzkiego niewolnika itp.   Na pierwszym miejscu wymienił bym totalne zdesperowanie - przy tej sytuacji, jaka jest w PL, wiele osób które cudem załapały się na pracę opiekuna/ki ma w kraj niepopłacone rachunki, kredyty, komormika i małoletnie dzieci do tego.  Takie osoby zrobią wszystko, by ratować swoją sytuację i ja niestety je rozumiem.  Na drugim miejscu jest brak znajomości przepisów (praw i obowiązków).  Ale jest to daaaaaaleko w tyle, za pierwszą przyczyną - desperatowi zależy jedynie na utrzymaniu możliwości zarobienia pieniędzy, a wszystko inne już go nie obchodzi.  Nawet gdyby wiedział, że czegoś nie musi robić, to i tak woli to robic, niż ryzykować że nie spodoba się chlebodawcy i ten (ta) go odeśle.... sad

Offline

 

#265 2014-08-08 12:41:43

ilona.widawska
Member
Zarejestrowany: 2014-02-09
Posty: 18

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Też się zgadzam. nie każdy potrafi być w życiu tak zaradny i stanowczy. Zanim człowiek nabierze pewności siebie i próbuje wybrnąć z każdej sytuacji to musi mieć za sobą trochę praktyki. Będąc na przedostatnim wyjeżdzie spotkałam bardzo miłą Polkę , ktora mi uświadomiła jedno , że w Niemczech jest tyle ludzi potrzebujących pomocy ze nie ma się co zastanawiać, jak nie ta rodzina to inna. Dlatego w tej chwili zachowuję się normalnie, dobrze się czuję i nie muszę na siłę nikomu się podobać , ale widzę że babcia zadowolona , rodzina też i na razie jest dobrze. A wracając do przedstawionego przeze wątku też nie wiem jak bym się zachowala w takiej sytuacji. Można powiedzieć stanowczo nie ! ale co jak dziadek jest niereformowalny ? A tak trochę na wesolo, może uważa że wertrag ma pakiecie świadczenie wszystkich usług ?

Offline

 

#266 2014-08-08 14:03:56

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Ja przyjechałam zarabiać na.........,a nie spłacać długi, ale desperacji nie rozumiem. Pierwszą propozycję wyjazdu (tylko język komunikatywny +, doświadczenie tylko "rodzinne") dostałam przed! podpisaniem umowy, po teście telefonicznym i uzgodnionym terminie podpisania. W momencie podpisywania umowy miałam już akceptację rodziny. Co prawda ekstra liga to nie była(żadna opiekunka nie chciała tam wracać, Babcia fajna ale rodzina taka sobie), ale liczy się fakt. Od razu widać było, że pracy nie brakuje i jak nie ta to inna. Jak zjeżdżam do Polski, dzwonię kiedy chcę wyjechać i propozycji nie brakuje. Raz lepsze, raz gorsze ale są.Nie trafiłam jeszcze na "stałe" miejsce, jak nie oddadzą PDP do domu opieki, to ja nie chcę wracać i koło się zamyka. Nie skończyłam jeszcze roczku, to wszystko przede mną. Wiem jednak, że trzeba się szanować i nie chodzi mi o to, że np. nie sprzątam. Sprzątam i to dokładnie, czasem nawet zastarzały brud(wokół siebie, nie strychy i piwnice), bo mam alergię na kurz, lubię czystość, a sprzątanie mnie odstresowuje. W pierwszym miejscu byłam 1! opiekunką,która dostawała kasę na życie regularnie,a przede mną były stare wyjadaczki. Tyle że były wg zasady 2 miesiące wytrzymam, a to źle. Ja jestem zdania,że ja wykonuję swoją pracę dobrze, darzę szacunkiem PDP i rodzinę i tego samego wymagam wobec mnie. Jeżeli pozwolimy sobą pomiatać to będą to robili. Nie ma znaczenia czy jest to molestowanie czy brak jedzenia albo praca na rzecz całej rodziny. Aha i nigdy nie udaję biedniejszej niż jestem, zarabiam na LEPSZE życie, a nie walczę z głodem.

Offline

 

#267 2014-08-08 14:14:24

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

Może i to była fantazja, ale takich przypadków jest b.dużo.  Wynikają one z tego samego, co robienie z siebie służącej, popychadła, ludzkiego niewolnika itp.   Na pierwszym miejscu wymienił bym totalne zdesperowanie - przy tej sytuacji, jaka jest w PL, wiele osób które cudem załapały się na pracę opiekuna/ki ma w kraj niepopłacone rachunki, kredyty, komormika i małoletnie dzieci do tego.  Takie osoby zrobią wszystko, by ratować swoją sytuację i ja niestety je rozumiem.  Na drugim miejscu jest brak znajomości przepisów (praw i obowiązków).  Ale jest to daaaaaaleko w tyle, za pierwszą przyczyną - desperatowi zależy jedynie na utrzymaniu możliwości zarobienia pieniędzy, a wszystko inne już go nie obchodzi.  Nawet gdyby wiedział, że czegoś nie musi robić, to i tak woli to robic, niż ryzykować że nie spodoba się chlebodawcy i ten (ta) go odeśle.... sad

ST, no toś teraz pojechał po bandzie wink Już nie przesadzaj, ze „robienie laski” jakiemuś staremu zbokowi wynika z desperacji, małoletnich dzieci czy komornika na karku. Jeśli któraś się na to godzi – jej sprawa, ale na takie zachowanie mam jedno określenie – kurestwo po prostu. I wiem, że jest masa przypadków, gdzie dziewczyny mają podbramkową sytuację finansową w PL, ale w życiu nie zgodziłyby się na takie usługi. Od tego jest inny „serwis” big_smile
Skoro takie są Twoje przemyślenia, to przyznaj się bez bicia, czy jeśli trafiłbyś do zboczonej babci, która żądałaby „pewnych” dodatkowych usług, przystałbyś na taki układ??? big_smile big_smile

Ostatnio edytowany przez ewal8 (2014-08-08 14:15:42)

Offline

 

#268 2014-08-08 14:35:04

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ilona.widawska napisał:

Też się zgadzam. nie każdy potrafi być w życiu tak zaradny i stanowczy. Zanim człowiek nabierze pewności siebie i próbuje wybrnąć z każdej sytuacji to musi mieć za sobą trochę praktyki. Będąc na przedostatnim wyjeżdzie spotkałam bardzo miłą Polkę , ktora mi uświadomiła jedno , że w Niemczech jest tyle ludzi potrzebujących pomocy ze nie ma się co zastanawiać, jak nie ta rodzina to inna. Dlatego w tej chwili zachowuję się normalnie, dobrze się czuję i nie muszę na siłę nikomu się podobać , ale widzę że babcia zadowolona , rodzina też i na razie jest dobrze. A wracając do przedstawionego przeze wątku też nie wiem jak bym się zachowala w takiej sytuacji. Można powiedzieć stanowczo nie ! ale co jak dziadek jest niereformowalny ? A tak trochę na wesolo, może uważa że wertrag ma pakiecie świadczenie wszystkich usług ?

W takiej sytuacji na słowa starszego Pana zareagowałabym śmiechem i dodała, że jeżeli jest zainteresowany takimi usługami, to powinien zadzwonić do całkowicie innej agencji. Dodałabym, że porozmawiam o tym z jego rodziną, czy opiekunami, może oni  potrafią rozwiązać jego problem. Takie zdarzenie należy upublicznić i nie bać się mówić o tym, nawet jeśli jest to ze strony dziadka tylko tzw. głupie gadanie!!!

A tak na serio, masz rację, dużo łatwiej jest starszym panom szokować swoimi słowami czy zachowaniem kobietę młodą niż kobietę dojrzałą. Moim zdaniem trzeba mieć poczucie własnej wartości i to jest całkowicie niezależne od wielkości posiadanego majątku. Twoja godność jest Twoim prawem przyrodzonym i jest nienaruszalna. Musi być szanowana i chroniona, przede wszystkim przez Ciebie samą. Jeżeli byłabyś w bardzo trudnej sytuacji materialnej i za wszelka cenę chciałabyś utrzymać miejsce pracy, jak sugeruje ST, to skrzywdziłabyś siebie, zgadzając się (czy przemilczając!!!) takie traktowanie. Na szczęście jest tak, jak mówiła "miła Polka": rodzin potrzebujących opiekunek w Niemczech jest bardzo dużo, dlatego uważam, że na wojny domowe z podopiecznymi czy ich rodzinami po prostu...."szkoda czasu i atłasu";-)

Offline

 

#269 2014-08-08 16:15:11

ilona.widawska
Member
Zarejestrowany: 2014-02-09
Posty: 18

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Nic dodać nic ująć . Pamiętajmy że jesteśmy ludżmi i mamy sowją godność. Będziemy się szanować to inni też bedą nas szanować. Myślę, że tak powinno być. Pozdrawiam.

Offline

 

#270 2014-08-08 17:19:22

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ewal8 napisał:

ST napisał:

Może i to była fantazja, ale takich przypadków jest b.dużo.  Wynikają one z tego samego, co robienie z siebie służącej, popychadła, ludzkiego niewolnika itp.   Na pierwszym miejscu wymienił bym totalne zdesperowanie - przy tej sytuacji, jaka jest w PL, wiele osób które cudem załapały się na pracę opiekuna/ki ma w kraj niepopłacone rachunki, kredyty, komormika i małoletnie dzieci do tego.  Takie osoby zrobią wszystko, by ratować swoją sytuację i ja niestety je rozumiem.  Na drugim miejscu jest brak znajomości przepisów (praw i obowiązków).  Ale jest to daaaaaaleko w tyle, za pierwszą przyczyną - desperatowi zależy jedynie na utrzymaniu możliwości zarobienia pieniędzy, a wszystko inne już go nie obchodzi.  Nawet gdyby wiedział, że czegoś nie musi robić, to i tak woli to robic, niż ryzykować że nie spodoba się chlebodawcy i ten (ta) go odeśle.... sad

ST, no toś teraz pojechał po bandzie wink Już nie przesadzaj, ze „robienie laski” jakiemuś staremu zbokowi wynika z desperacji, małoletnich dzieci czy komornika na karku. Jeśli któraś się na to godzi – jej sprawa, ale na takie zachowanie mam jedno określenie – kurestwo po prostu. I wiem, że jest masa przypadków, gdzie dziewczyny mają podbramkową sytuację finansową w PL, ale w życiu nie zgodziłyby się na takie usługi. Od tego jest inny „serwis” big_smile
Skoro takie są Twoje przemyślenia, to przyznaj się bez bicia, czy jeśli trafiłbyś do zboczonej babci, która żądałaby „pewnych” dodatkowych usług, przystałbyś na taki układ??? big_smile big_smile

No wlasnie ST jestes teraz w desperackiej sytuacji bo dziadek woli slugusa,jak bys dostal jakas prace u babci co zarzada dodatkowych uslug i zapewni ci prace przez rok bez przerwy jak ty chcesz,to zgodzisz sie na propozycje babci.Latwo kogos oceniac .

Offline

 

#271 2014-08-08 18:13:48

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ALEX52 napisał:

ewal8 napisał:

ST napisał:

Może i to była fantazja, ale takich przypadków jest b.dużo.  Wynikają one z tego samego, co robienie z siebie służącej, popychadła, ludzkiego niewolnika itp.   Na pierwszym miejscu wymienił bym totalne zdesperowanie - przy tej sytuacji, jaka jest w PL, wiele osób które cudem załapały się na pracę opiekuna/ki ma w kraj niepopłacone rachunki, kredyty, komormika i małoletnie dzieci do tego.  Takie osoby zrobią wszystko, by ratować swoją sytuację i ja niestety je rozumiem.  Na drugim miejscu jest brak znajomości przepisów (praw i obowiązków).  Ale jest to daaaaaaleko w tyle, za pierwszą przyczyną - desperatowi zależy jedynie na utrzymaniu możliwości zarobienia pieniędzy, a wszystko inne już go nie obchodzi.  Nawet gdyby wiedział, że czegoś nie musi robić, to i tak woli to robic, niż ryzykować że nie spodoba się chlebodawcy i ten (ta) go odeśle.... sad

ST, no toś teraz pojechał po bandzie wink Już nie przesadzaj, ze „robienie laski” jakiemuś staremu zbokowi wynika z desperacji, małoletnich dzieci czy komornika na karku. Jeśli któraś się na to godzi – jej sprawa, ale na takie zachowanie mam jedno określenie – kurestwo po prostu. I wiem, że jest masa przypadków, gdzie dziewczyny mają podbramkową sytuację finansową w PL, ale w życiu nie zgodziłyby się na takie usługi. Od tego jest inny „serwis” big_smile
Skoro takie są Twoje przemyślenia, to przyznaj się bez bicia, czy jeśli trafiłbyś do zboczonej babci, która żądałaby „pewnych” dodatkowych usług, przystałbyś na taki układ??? big_smile big_smile

No wlasnie ST jestes teraz w desperackiej sytuacji bo dziadek woli slugusa,jak bys dostal jakas prace u babci co zarzada dodatkowych uslug i zapewni ci prace przez rok bez przerwy jak ty chcesz,to zgodzisz sie na propozycje babci.Latwo kogos oceniac .

Ha-ha,a już na pewno zrobienie ,,laski" nie wynika z nieznajomości przepisów prawnych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ST ,ogarnij się chłopie..

Offline

 

#272 2014-08-08 18:33:07

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

larysazajcew@gmail.com napisał:

ALEX52 napisał:

ewal8 napisał:

ST, no toś teraz pojechał po bandzie wink Już nie przesadzaj, ze „robienie laski” jakiemuś staremu zbokowi wynika z desperacji, małoletnich dzieci czy komornika na karku. Jeśli któraś się na to godzi – jej sprawa, ale na takie zachowanie mam jedno określenie – kurestwo po prostu. I wiem, że jest masa przypadków, gdzie dziewczyny mają podbramkową sytuację finansową w PL, ale w życiu nie zgodziłyby się na takie usługi. Od tego jest inny „serwis” big_smile
Skoro takie są Twoje przemyślenia, to przyznaj się bez bicia, czy jeśli trafiłbyś do zboczonej babci, która żądałaby „pewnych” dodatkowych usług, przystałbyś na taki układ??? big_smile big_smile

No wlasnie ST jestes teraz w desperackiej sytuacji bo dziadek woli slugusa,jak bys dostal jakas prace u babci co zarzada dodatkowych uslug i zapewni ci prace przez rok bez przerwy jak ty chcesz,to zgodzisz sie na propozycje babci.Latwo kogos oceniac .

Ha-ha,a już na pewno zrobienie ,,laski" nie wynika z nieznajomości przepisów prawnych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ST ,ogarnij się chłopie..

big_smile big_smile big_smile
To się Laryso uśmiałam big_smile big_smile
Teraz wypadałoby założyć wątek: "Laska" podopiecznego a prawo niemieckie via Desperacja opiekuna via Dodatkowe "usługi" świadczone na rzecz podopiecznego

I będziemy dywagować, jak można dorobić sobie w czasie wolnym...big_smile big_smile

Offline

 

#273 2014-08-08 18:51:03

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ewal8 napisał:

larysazajcew@gmail.com napisał:

ALEX52 napisał:


No wlasnie ST jestes teraz w desperackiej sytuacji bo dziadek woli slugusa,jak bys dostal jakas prace u babci co zarzada dodatkowych uslug i zapewni ci prace przez rok bez przerwy jak ty chcesz,to zgodzisz sie na propozycje babci.Latwo kogos oceniac .

Ha-ha,a już na pewno zrobienie ,,laski" nie wynika z nieznajomości przepisów prawnych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ST ,ogarnij się chłopie..

big_smile big_smile big_smile
To się Laryso uśmiałam big_smile big_smile
Teraz wypadałoby założyć wątek: "Laska" podopiecznego a prawo niemieckie via Desperacja opiekuna via Dodatkowe "usługi" świadczone na rzecz podopiecznego

I będziemy dywagować, jak można dorobić sobie w czasie wolnym...big_smile big_smile

Tu nie chodzi o "dodatkowe usługi", to w ramach kontraktu:D

Offline

 

#274 2014-08-08 19:18:29

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ilona.widawska napisał:

Nic dodać nic ująć . Pamiętajmy że jesteśmy ludżmi i mamy sowją godność. Będziemy się szanować to inni też bedą nas szanować. Myślę, że tak powinno być. Pozdrawiam.

I ja również pozdrawiam;-)

Offline

 

#275 2014-08-08 19:45:21

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Taa..,,Z,,laską '' na łasce u PDP", ,,Opiekunka z ,,laski "bożej ", ,,Robić czy nie robić-oto jest pytanie?"....i jeszcze wiele interesujących wątków..

Offline

 

#276 2014-08-10 17:33:16

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

No cóż, ja już nie jestem świeżo upieczonym opiekunem i na szczęście nie mam już tak dramatycznej sytuacji jak wówczas, gdy startowałem do pierwszego wyjazdu.  Dlatego takie propozycje ze strony jakiejś babci najwyżej urozmaiciły by mi monotonię pracy big_smile big_smile big_smile
  Podchodzę tak jak sugerujecie - zdroworozsądkowo: tej pracy jest "od groma", jak nie ten PDP, to inny.  Jak nie trafią się dobre warunki, to za dwa miesiące kolejna próba wink  itp.   To co jednak przeżyłem 2lata temu, nie zapomnę do końca życia.  Gdyby nie załapanie się na świąteczne zastępstwo właściwie bez żadnych kwalifikacji z niekomunikatywnym językiem, to nawet wolę sobie nie wyobrażać, co stało by się ze mną i moją rodziną sad  Dlatego wiem, że jest b.dużo nieszczęśliwych sytuacji, w których dla ratowania się, robi się różne rzeczy...  Aby przybliżyć temat tym osobom, którym nigdy nie było naprawdę tragicznie, wystarczy parę przykładów.  Znana jest katastrofa samolotu, którego pasażerowie (cywilizowani mieszkańcy dużych miast) przeżyli wielotygodniowe poszukiwania jedząc ludzkie mięso zmarłych współpasażerów. Filmów, w których matka zajmuje się nierządem dla ratowania sytuacji własnego dziecka, też nakręcono niemało, przy czym zawsze w pozytywnym świetle dla tego rodzaju działania. Takie tragiczne sytuacje były, są i będą - mam na myśli sytuacje, w których NIE mamy żadnego wyboru, bo jesteśmy zmuszeni zdecydować się na ZŁO, by uniknąć WIĘKSZEGO zła sad 
  Oczywiście praca opiekuna/ki to żadna tragedia!!! - nie zrozumcie mnie źle!  Chodzi mi o wcześniejszą sytuację, jaka być może kogoś dotknęła i ZALICZENIE pierwszej opieki-wyjazdu jest dla takiej osoby BYĆ-ALBO-NIE-BYĆ.  I jeśli niezaspokojony dziadek nie tylko nie da pozytywnej opinii (WARUNKUJĄCEJ dalszą pracę), ale wręcz wyrzuci taką osobę, skarżąc się przy tym do agencji (oczywiście kłamiąc), to stanie się jakaś tragedia (dla uniknięcia której muszą!!! być pieniądze).  I to miałem na myśli!
  A dla ilustracji, że takie rzeczy się dzieją (choć może nie z tego powodu), podaję link z opisem sytuacji, na jaką trafiła jedna z opiekunek: po przyjeździe do dziadka-zboczeńca okazało się, że OBYDWIE poprzednio pracujące opiekunki (w jakiś sposób przymuszone do tego), zaspakajały go seksualnie : wypowiedzi "MeryKy" od 6.kw.2014 22.44 >>  http://www.opiekunki24.pl/forum/temat/z … 78/page/83

Offline

 

#277 2014-08-10 18:31:03

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

No cóż, ja już nie jestem świeżo upieczonym opiekunem i na szczęście nie mam już tak dramatycznej sytuacji jak wówczas, gdy startowałem do pierwszego wyjazdu.  Dlatego takie propozycje ze strony jakiejś babci najwyżej urozmaiciły by mi monotonię pracy big_smile big_smile big_smile
  Podchodzę tak jak sugerujecie - zdroworozsądkowo: tej pracy jest "od groma", jak nie ten PDP, to inny.  Jak nie trafią się dobre warunki, to za dwa miesiące kolejna próba wink  itp.   To co jednak przeżyłem 2lata temu, nie zapomnę do końca życia.  Gdyby nie załapanie się na świąteczne zastępstwo właściwie bez żadnych kwalifikacji z niekomunikatywnym językiem, to nawet wolę sobie nie wyobrażać, co stało by się ze mną i moją rodziną sad  Dlatego wiem, że jest b.dużo nieszczęśliwych sytuacji, w których dla ratowania się, robi się różne rzeczy...  Aby przybliżyć temat tym osobom, którym nigdy nie było naprawdę tragicznie, wystarczy parę przykładów.  Znana jest katastrofa samolotu, którego pasażerowie (cywilizowani mieszkańcy dużych miast) przeżyli wielotygodniowe poszukiwania jedząc ludzkie mięso zmarłych współpasażerów. Filmów, w których matka zajmuje się nierządem dla ratowania sytuacji własnego dziecka, też nakręcono niemało, przy czym zawsze w pozytywnym świetle dla tego rodzaju działania. Takie tragiczne sytuacje były, są i będą - mam na myśli sytuacje, w których NIE mamy żadnego wyboru, bo jesteśmy zmuszeni zdecydować się na ZŁO, by uniknąć WIĘKSZEGO zła sad 
  Oczywiście praca opiekuna/ki to żadna tragedia!!! - nie zrozumcie mnie źle!  Chodzi mi o wcześniejszą sytuację, jaka być może kogoś dotknęła i ZALICZENIE pierwszej opieki-wyjazdu jest dla takiej osoby BYĆ-ALBO-NIE-BYĆ.  I jeśli niezaspokojony dziadek nie tylko nie da pozytywnej opinii (WARUNKUJĄCEJ dalszą pracę), ale wręcz wyrzuci taką osobę, skarżąc się przy tym do agencji (oczywiście kłamiąc), to stanie się jakaś tragedia (dla uniknięcia której muszą!!! być pieniądze).  I to miałem na myśli!
  A dla ilustracji, że takie rzeczy się dzieją (choć może nie z tego powodu), podaję link z opisem sytuacji, na jaką trafiła jedna z opiekunek: po przyjeździe do dziadka-zboczeńca okazało się, że OBYDWIE poprzednio pracujące opiekunki (w jakiś sposób przymuszone do tego), zaspakajały go seksualnie : wypowiedzi "MeryKy" od 6.kw.2014 22.44 >>  http://www.opiekunki24.pl/forum/temat/z … 78/page/83

W dalszym ciągu uważam,że przesadzasz.Żadna ,,nieszczęśliwa"lub ,,tragiczna" sytuacja nie zmusiła by mnie osobiście do zrobienia ww ,,przysługi" ,a ni na starcie,a ni teraz,kropka.

Offline

 

#278 2014-08-10 18:49:00

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

larysazajcew@gmail.com napisał:

ST napisał:

No cóż, ja już nie jestem świeżo upieczonym opiekunem i na szczęście nie mam już tak dramatycznej sytuacji jak wówczas, gdy startowałem do pierwszego wyjazdu.  Dlatego takie propozycje ze strony jakiejś babci najwyżej urozmaiciły by mi monotonię pracy big_smile big_smile big_smile
  Podchodzę tak jak sugerujecie - zdroworozsądkowo: tej pracy jest "od groma", jak nie ten PDP, to inny.  Jak nie trafią się dobre warunki, to za dwa miesiące kolejna próba wink  itp.   To co jednak przeżyłem 2lata temu, nie zapomnę do końca życia.  Gdyby nie załapanie się na świąteczne zastępstwo właściwie bez żadnych kwalifikacji z niekomunikatywnym językiem, to nawet wolę sobie nie wyobrażać, co stało by się ze mną i moją rodziną sad  Dlatego wiem, że jest b.dużo nieszczęśliwych sytuacji, w których dla ratowania się, robi się różne rzeczy...  Aby przybliżyć temat tym osobom, którym nigdy nie było naprawdę tragicznie, wystarczy parę przykładów.  Znana jest katastrofa samolotu, którego pasażerowie (cywilizowani mieszkańcy dużych miast) przeżyli wielotygodniowe poszukiwania jedząc ludzkie mięso zmarłych współpasażerów. Filmów, w których matka zajmuje się nierządem dla ratowania sytuacji własnego dziecka, też nakręcono niemało, przy czym zawsze w pozytywnym świetle dla tego rodzaju działania. Takie tragiczne sytuacje były, są i będą - mam na myśli sytuacje, w których NIE mamy żadnego wyboru, bo jesteśmy zmuszeni zdecydować się na ZŁO, by uniknąć WIĘKSZEGO zła sad 
  Oczywiście praca opiekuna/ki to żadna tragedia!!! - nie zrozumcie mnie źle!  Chodzi mi o wcześniejszą sytuację, jaka być może kogoś dotknęła i ZALICZENIE pierwszej opieki-wyjazdu jest dla takiej osoby BYĆ-ALBO-NIE-BYĆ.  I jeśli niezaspokojony dziadek nie tylko nie da pozytywnej opinii (WARUNKUJĄCEJ dalszą pracę), ale wręcz wyrzuci taką osobę, skarżąc się przy tym do agencji (oczywiście kłamiąc), to stanie się jakaś tragedia (dla uniknięcia której muszą!!! być pieniądze).  I to miałem na myśli!
  A dla ilustracji, że takie rzeczy się dzieją (choć może nie z tego powodu), podaję link z opisem sytuacji, na jaką trafiła jedna z opiekunek: po przyjeździe do dziadka-zboczeńca okazało się, że OBYDWIE poprzednio pracujące opiekunki (w jakiś sposób przymuszone do tego), zaspakajały go seksualnie : wypowiedzi "MeryKy" od 6.kw.2014 22.44 >>  http://www.opiekunki24.pl/forum/temat/z … 78/page/83

W dalszym ciągu uważam,że przesadzasz.Żadna ,,nieszczęśliwa"lub ,,tragiczna" sytuacja nie zmusiła by mnie osobiście do zrobienia ww ,,przysługi" ,a ni na starcie,a ni teraz,kropka.

ST nie porownoj katastrofy samolotu gdzie ludzie za wszelka cene starali sie przrzyc ,do tego zeby opiekunka musiala zaspokajac potrzeby starego zboczonego dziadka ,to nie jest argument zeby przezyc bo jak nie ta to inna praca,zgadzam sie z larysa przezadzasz.

Offline

 

#279 2014-08-10 18:50:39

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

larysazajcew@gmail.com napisał:

ST napisał:

No cóż, ja już nie jestem świeżo upieczonym opiekunem i na szczęście nie mam już tak dramatycznej sytuacji jak wówczas, gdy startowałem do pierwszego wyjazdu.  Dlatego takie propozycje ze strony jakiejś babci najwyżej urozmaiciły by mi monotonię pracy big_smile big_smile big_smile
  Podchodzę tak jak sugerujecie - zdroworozsądkowo: tej pracy jest "od groma", jak nie ten PDP, to inny.  Jak nie trafią się dobre warunki, to za dwa miesiące kolejna próba wink  itp.   To co jednak przeżyłem 2lata temu, nie zapomnę do końca życia.  Gdyby nie załapanie się na świąteczne zastępstwo właściwie bez żadnych kwalifikacji z niekomunikatywnym językiem, to nawet wolę sobie nie wyobrażać, co stało by się ze mną i moją rodziną sad  Dlatego wiem, że jest b.dużo nieszczęśliwych sytuacji, w których dla ratowania się, robi się różne rzeczy...  Aby przybliżyć temat tym osobom, którym nigdy nie było naprawdę tragicznie, wystarczy parę przykładów.  Znana jest katastrofa samolotu, którego pasażerowie (cywilizowani mieszkańcy dużych miast) przeżyli wielotygodniowe poszukiwania jedząc ludzkie mięso zmarłych współpasażerów. Filmów, w których matka zajmuje się nierządem dla ratowania sytuacji własnego dziecka, też nakręcono niemało, przy czym zawsze w pozytywnym świetle dla tego rodzaju działania. Takie tragiczne sytuacje były, są i będą - mam na myśli sytuacje, w których NIE mamy żadnego wyboru, bo jesteśmy zmuszeni zdecydować się na ZŁO, by uniknąć WIĘKSZEGO zła sad 
  Oczywiście praca opiekuna/ki to żadna tragedia!!! - nie zrozumcie mnie źle!  Chodzi mi o wcześniejszą sytuację, jaka być może kogoś dotknęła i ZALICZENIE pierwszej opieki-wyjazdu jest dla takiej osoby BYĆ-ALBO-NIE-BYĆ.  I jeśli niezaspokojony dziadek nie tylko nie da pozytywnej opinii (WARUNKUJĄCEJ dalszą pracę), ale wręcz wyrzuci taką osobę, skarżąc się przy tym do agencji (oczywiście kłamiąc), to stanie się jakaś tragedia (dla uniknięcia której muszą!!! być pieniądze).  I to miałem na myśli!
  A dla ilustracji, że takie rzeczy się dzieją (choć może nie z tego powodu), podaję link z opisem sytuacji, na jaką trafiła jedna z opiekunek: po przyjeździe do dziadka-zboczeńca okazało się, że OBYDWIE poprzednio pracujące opiekunki (w jakiś sposób przymuszone do tego), zaspakajały go seksualnie : wypowiedzi "MeryKy" od 6.kw.2014 22.44 >>  http://www.opiekunki24.pl/forum/temat/z … 78/page/83

W dalszym ciągu uważam,że przesadzasz.Żadna ,,nieszczęśliwa"lub ,,tragiczna" sytuacja nie zmusiła by mnie osobiście do zrobienia ww ,,przysługi" ,a ni na starcie,a ni teraz,kropka.

Też uważam, że to przesada. Mieszkam w zagłębiu bezrobocia, nigdy nie byłam w aż tak podbramkowej sytuacji, ale są pewne granice nie do przekroczenia. A filmy i literatura dotyczą raczej wojny, rewolucji itp. Nigdy nie musiałam korzystać z pomocy państwa czy unii, ale w moim miasteczku są ludzie, którzy pracą się nie hańbią, a żyją. Sama poznałam wiele pań dla których opieka była ostatnią deską ratunku (komornik, spłata eksmałżonka,leczenie), ale nie sądzę żeby się decydowały na tego rodzaju działania. Jest rodzina, koordynator, policja itd. Szanujmy się to i nas będą szanować! Ja tu się produkuję, a to być może tylko "kij w mrowisko" żeby ożywić wątek.smilesmile

Offline

 

#280 2014-08-10 19:13:34

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Z takim czyms jak "podrywanie"opiekunki przez dziadkow spotykalam sie ,lecz wystarczy stanowczo powiedziec dziadziowi ze sie jest opiekunka i pracuje za nedzne pieniadze.Oni wiedza,iz zadna rodaczka nie podjelaby sie takiej ciezkiej pracy.Agencje nawet probuja na wyczucie znajdywac takie panie.Nie do pomyslenia jest zgadzanie sie na bycie tanim serwisem do wszystkiego!Sa takie jednak baby,ktore chetnie i za pare drobiazgow swiadcza takie uslugi,ba probuja rozbijac malzenstwa.

Offline

 

#281 2014-08-10 19:36:59

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

No cóż, ja już nie jestem świeżo upieczonym opiekunem i na szczęście nie mam już tak dramatycznej sytuacji jak wówczas, gdy startowałem do pierwszego wyjazdu.  Dlatego takie propozycje ze strony jakiejś babci najwyżej urozmaiciły by mi monotonię pracy big_smile big_smile big_smile
  Podchodzę tak jak sugerujecie - zdroworozsądkowo: tej pracy jest "od groma", jak nie ten PDP, to inny.  Jak nie trafią się dobre warunki, to za dwa miesiące kolejna próba wink  itp.   To co jednak przeżyłem 2lata temu, nie zapomnę do końca życia.  Gdyby nie załapanie się na świąteczne zastępstwo właściwie bez żadnych kwalifikacji z niekomunikatywnym językiem, to nawet wolę sobie nie wyobrażać, co stało by się ze mną i moją rodziną sad  Dlatego wiem, że jest b.dużo nieszczęśliwych sytuacji, w których dla ratowania się, robi się różne rzeczy...  Aby przybliżyć temat tym osobom, którym nigdy nie było naprawdę tragicznie, wystarczy parę przykładów.  Znana jest katastrofa samolotu, którego pasażerowie (cywilizowani mieszkańcy dużych miast) przeżyli wielotygodniowe poszukiwania jedząc ludzkie mięso zmarłych współpasażerów. Filmów, w których matka zajmuje się nierządem dla ratowania sytuacji własnego dziecka, też nakręcono niemało, przy czym zawsze w pozytywnym świetle dla tego rodzaju działania. Takie tragiczne sytuacje były, są i będą - mam na myśli sytuacje, w których NIE mamy żadnego wyboru, bo jesteśmy zmuszeni zdecydować się na ZŁO, by uniknąć WIĘKSZEGO zła sad 
  Oczywiście praca opiekuna/ki to żadna tragedia!!! - nie zrozumcie mnie źle!  Chodzi mi o wcześniejszą sytuację, jaka być może kogoś dotknęła i ZALICZENIE pierwszej opieki-wyjazdu jest dla takiej osoby BYĆ-ALBO-NIE-BYĆ.  I jeśli niezaspokojony dziadek nie tylko nie da pozytywnej opinii (WARUNKUJĄCEJ dalszą pracę), ale wręcz wyrzuci taką osobę, skarżąc się przy tym do agencji (oczywiście kłamiąc), to stanie się jakaś tragedia (dla uniknięcia której muszą!!! być pieniądze).  I to miałem na myśli!
  A dla ilustracji, że takie rzeczy się dzieją (choć może nie z tego powodu), podaję link z opisem sytuacji, na jaką trafiła jedna z opiekunek: po przyjeździe do dziadka-zboczeńca okazało się, że OBYDWIE poprzednio pracujące opiekunki (w jakiś sposób przymuszone do tego), zaspakajały go seksualnie : wypowiedzi "MeryKy" od 6.kw.2014 22.44 >>  http://www.opiekunki24.pl/forum/temat/z … 78/page/83

ST, z całym szacunkiem, ale pieprzysz jak potłuczony big_smile.
Wiem, że w Monachium dziś był upał, więc uważaj na siebie i nie zapominaj o nakryciu głowy smile.

Offline

 

#282 2014-08-10 20:41:34

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

iza46 napisał:

Z takim czyms jak "podrywanie"opiekunki przez dziadkow spotykalam sie ,lecz wystarczy stanowczo powiedziec dziadziowi ze sie jest opiekunka i pracuje za nedzne pieniadze.Oni wiedza,iz zadna rodaczka nie podjelaby sie takiej ciezkiej pracy.Agencje nawet probuja na wyczucie znajdywac takie panie.Nie do pomyslenia jest zgadzanie sie na bycie tanim serwisem do wszystkiego!Sa takie jednak baby,ktore chetnie i za pare drobiazgow swiadcza takie uslugi,ba probuja rozbijac malzenstwa.

Tylul watku " Jak sie nie dac"- pasuje mi do tego ogloszenia, moze to oferta dla Opiekuna do PRZYSTOJNYCH  braci zakonnikow  ST co ty na to big_smile wszak dyskusja co lepsze zlo czy gorsze zlo?smile cytuje tez Ize napisala ze adencje probuja na wyczucie znajdowac takie panie a ta agencja chyba pana? za smieszne pieniadze ,ciezkie schorzenia i wymagania.Myslicie ze znjdaOPIEKUNA do Braci Zakonnych Klasztor Haidelberg do 1.200€



Treść:
Poszukujemy OPIEKUNA Dla naszego niemieckiego klienta poszukujemy osoby na stanowisko: Opiekun os. starszych z komunikatywnym /dobrym Miejsce pracy: Niemcy, Haidelberg od 1.000 do 1.200Euro Rozpoczęcie pracy: do ustalenia Opieka nad 3 Braćmi Zakonnymi w Klasztorze (Pflegestufe II i III, inkontynecja, alzheimer, parkinson, demencja, problemy z sercem, wszyscy jeszcze chodzący i bardzo przystępni, bez hauswirtschaftliche Versorgung). Chodzi o czysto pielegnacyjne prace i podawanie posiłków. Moze tez cos podobnego do stanowiska asystenta/salowego w szpitalu. Miejsce Heidelberg. Poczatek do uzgodnienia, w miare szybko. Prosze o profile. Tu wazne jest, aby osoba przede wszystkim pasowala do tego miejsca, religijna, idealnie aby była niepaląca. Stawka ostateczna w zaleznosci od języka podstawowy/komunikatywny/dobry od 1.000€ do 1.200Euro zainteresowane osoby są proszone o przesłanie CV ze zdjęciem na adres mailowy: rekrutacja”twojaopieka24.pl Uprzejmie informujemy, że skontaktujemy się z wybranymi osobami. WYMAGANIA: mężczyzna w średnim wieku dobra znajomość języka niemieckiego doświadczenie w opiece nad osobami starszymi z demecją predyspozycje do współpracy z osobą w podeszłym wieku brak nałogu papierosowego OFERUJEMY: Legalne zatrudnienie przez polską agencje zatrudnienia Atrakcyjne miesięczne wynagrodzenie uzależnione od znajomości języka i kwalifikacji bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie ubezpieczenie na terenie Polski i Niemiec (druk A1, karta EKUS) wypłatę wynagrodzenia do 15 . każdego miesiąca w EUR lub PLN stałą opiekę koordynatora i możliwość ciągłego kontaktu z firmą podczas pobytu w Niemczech indywidualne podejście do potrzeb i oczekiwań kandydatów Prosimy o aplikowanie wyłącznie osób znających język niemiecki. Posiadamy też inne zlecenia dla opiekunek. Prosimy o kontakt. Prosimy o dopisanie następującej klauzuli: " Oświadczam, że wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w mojej ofercie pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z ustawą z 27.08.1997r. Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 923 ze zm.)."
Odpowiedz
No cos takiego (nie mysle o braciszkach przystojnych zreszta big_smile) nikkt nie powinien sie godzic czy to chlopak czy dziewczyna smile

Ostatnio edytowany przez ahha (2014-08-10 20:47:08)

Offline

 

#283 2014-08-10 21:37:16

GarśćWiatru
Zbanowany
Zarejestrowany: 2014-04-16
Posty: 86

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

No cóż, ja już nie jestem świeżo upieczonym opiekunem i na szczęście nie mam już tak dramatycznej sytuacji jak wówczas, gdy startowałem do pierwszego wyjazdu.  Dlatego takie propozycje ze strony jakiejś babci najwyżej urozmaiciły by mi monotonię pracy big_smile big_smile big_smile
  Podchodzę tak jak sugerujecie - zdroworozsądkowo: tej pracy jest "od groma", jak nie ten PDP, to inny.  Jak nie trafią się dobre warunki, to za dwa miesiące kolejna próba wink  itp.   To co jednak przeżyłem 2lata temu, nie zapomnę do końca życia.  Gdyby nie załapanie się na świąteczne zastępstwo właściwie bez żadnych kwalifikacji z niekomunikatywnym językiem, to nawet wolę sobie nie wyobrażać, co stało by się ze mną i moją rodziną sad  Dlatego wiem, że jest b.dużo nieszczęśliwych sytuacji, w których dla ratowania się, robi się różne rzeczy...  Aby przybliżyć temat tym osobom, którym nigdy nie było naprawdę tragicznie, wystarczy parę przykładów.  Znana jest katastrofa samolotu, którego pasażerowie (cywilizowani mieszkańcy dużych miast) przeżyli wielotygodniowe poszukiwania jedząc ludzkie mięso zmarłych współpasażerów. Filmów, w których matka zajmuje się nierządem dla ratowania sytuacji własnego dziecka, też nakręcono niemało, przy czym zawsze w pozytywnym świetle dla tego rodzaju działania. Takie tragiczne sytuacje były, są i będą - mam na myśli sytuacje, w których NIE mamy żadnego wyboru, bo jesteśmy zmuszeni zdecydować się na ZŁO, by uniknąć WIĘKSZEGO zła sad 
  Oczywiście praca opiekuna/ki to żadna tragedia!!! - nie zrozumcie mnie źle!  Chodzi mi o wcześniejszą sytuację, jaka być może kogoś dotknęła i ZALICZENIE pierwszej opieki-wyjazdu jest dla takiej osoby BYĆ-ALBO-NIE-BYĆ.  I jeśli niezaspokojony dziadek nie tylko nie da pozytywnej opinii (WARUNKUJĄCEJ dalszą pracę), ale wręcz wyrzuci taką osobę, skarżąc się przy tym do agencji (oczywiście kłamiąc), to stanie się jakaś tragedia (dla uniknięcia której muszą!!! być pieniądze).  I to miałem na myśli!
  A dla ilustracji, że takie rzeczy się dzieją (choć może nie z tego powodu), podaję link z opisem sytuacji, na jaką trafiła jedna z opiekunek: po przyjeździe do dziadka-zboczeńca okazało się, że OBYDWIE poprzednio pracujące opiekunki (w jakiś sposób przymuszone do tego), zaspakajały go seksualnie : wypowiedzi "MeryKy" od 6.kw.2014 22.44 >>  http://www.opiekunki24.pl/forum/temat/z … 78/page/83

ST pieprzysz niestety głupoty !!!.
Proponuję ci abyś walnął "minetę" 90-letniej staruszce , która dla twojej osłody popuszcza dodatkowo regularnie mocz . Oszczędzę ci poważniejszych wypróżnień big_smile. Przyjemnej zabawy z 90-latką. A później opisz jak to jest, jak się poczułeś i czy ludzką rzeczą jest takie zachowanie dla ratowania kontraktu.
Powiem tak, jeżeli jeden wyjazd nie wypali to będzie następny, może za mniejsze pieniądze, może trudniejszy pacjent ale opiekunka zachowa swoją godność.  Są też wyjazdy na zbiory, do rolników etc..... Nie zawsze trzeba się ratować pracą opiekunki osób starszych. Trzeba tylko chcieć, a te opiekunki  co się podkładają dziadkom to są zwykłe "KUR...WY" ,  robiące dodatkowe usługi za dodatkowe pieniądze, bo tak im jest wygodnie !!! Każda normalna inna opiekunka zgłosi takie zachowanie, rodzinie, firmie a jeżeli trzeba to i na policji, może nagrać propozycje tel, może poprosić aby ktoś posłuchał takiej oferty przez skype, może wiele zrobić aby się bronić przed poniżaniem !!!!

Offline

 

#284 2014-08-10 21:49:21

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

GarśćWiatru napisał:

ST napisał:

ST pieprzysz niestety głupoty !!!.
Proponuję ci abyś walnął "minetę" 90-letniej staruszce , która dla twojej osłody popuszcza dodatkowo regularnie mocz . Oszczędzę ci poważniejszych wypróżnień big_smile. Przyjemnej zabawy z 90-latką. A później opisz jak to jest, jak się poczułeś i czy ludzką rzeczą jest takie zachowanie dla ratowania kontraktu.
Powiem tak, jeżeli jeden wyjazd nie wypali to będzie następny, może za mniejsze pieniądze, może trudniejszy pacjent ale opiekunka zachowa swoją godność.  Są też wyjazdy na zbiory, do rolników etc..... Nie zawsze trzeba się ratować pracą opiekunki osób starszych. Trzeba tylko chcieć, a te opiekunki  co się podkładają dziadkom to są zwykłe "KUR...WY" ,  robiące dodatkowe usługi za dodatkowe pieniądze, bo tak im jest wygodnie !!! Każda normalna inna opiekunka zgłosi takie zachowanie, rodzinie, firmie a jeżeli trzeba to i na policji, może nagrać propozycje tel, może poprosić aby ktoś posłuchał takiej oferty przez skype, może wiele zrobić aby się bronić przed poniżaniem !!!!

Co za słownictwo?

.... bleeeee.......

Offline

 

#285 2014-08-10 22:02:47

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

amelia napisał:

GarśćWiatru napisał:

ST napisał:

ST pieprzysz niestety głupoty !!!.
Proponuję ci abyś walnął "minetę" 90-letniej staruszce , która dla twojej osłody popuszcza dodatkowo regularnie mocz . Oszczędzę ci poważniejszych wypróżnień big_smile. Przyjemnej zabawy z 90-latką. A później opisz jak to jest, jak się poczułeś i czy ludzką rzeczą jest takie zachowanie dla ratowania kontraktu.
Powiem tak, jeżeli jeden wyjazd nie wypali to będzie następny, może za mniejsze pieniądze, może trudniejszy pacjent ale opiekunka zachowa swoją godność.  Są też wyjazdy na zbiory, do rolników etc..... Nie zawsze trzeba się ratować pracą opiekunki osób starszych. Trzeba tylko chcieć, a te opiekunki  co się podkładają dziadkom to są zwykłe "KUR...WY" ,  robiące dodatkowe usługi za dodatkowe pieniądze, bo tak im jest wygodnie !!! Każda normalna inna opiekunka zgłosi takie zachowanie, rodzinie, firmie a jeżeli trzeba to i na policji, może nagrać propozycje tel, może poprosić aby ktoś posłuchał takiej oferty przez skype, może wiele zrobić aby się bronić przed poniżaniem !!!!

Co za słownictwo?

.... bleeeee.......

Ooo, Amelio, a które słowo konkretnie zaburza Twoje poczucie przyzwoitości?
Pewnie jakby pogrzebać na forum okazałabyś się wcale nie gorsza big_smile.

Można by się spierać o różne rzeczy (ja na ten przykład nie nazywam innych kobiet kurw..i niezależnie od wykonywanej pracy wink) i fragment o nagrywaniu też mi się nie podoba, ale meritum bardzo ok smile.

Offline

 

#286 2014-08-10 22:06:18

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ruda napisał:

amelia napisał:

GarśćWiatru napisał:

ST pieprzysz niestety głupoty !!!.
Proponuję ci abyś walnął "minetę" 90-letniej staruszce , która dla twojej osłody popuszcza dodatkowo regularnie mocz . Oszczędzę ci poważniejszych wypróżnień big_smile. Przyjemnej zabawy z 90-latką. A później opisz jak to jest, jak się poczułeś i czy ludzką rzeczą jest takie zachowanie dla ratowania kontraktu.
Powiem tak, jeżeli jeden wyjazd nie wypali to będzie następny, może za mniejsze pieniądze, może trudniejszy pacjent ale opiekunka zachowa swoją godność.  Są też wyjazdy na zbiory, do rolników etc..... Nie zawsze trzeba się ratować pracą opiekunki osób starszych. Trzeba tylko chcieć, a te opiekunki  co się podkładają dziadkom to są zwykłe "KUR...WY" ,  robiące dodatkowe usługi za dodatkowe pieniądze, bo tak im jest wygodnie !!! Każda normalna inna opiekunka zgłosi takie zachowanie, rodzinie, firmie a jeżeli trzeba to i na policji, może nagrać propozycje tel, może poprosić aby ktoś posłuchał takiej oferty przez skype, może wiele zrobić aby się bronić przed poniżaniem !!!!

Co za słownictwo?

.... bleeeee.......

Ooo, Amelio, a które słowo konkretnie zaburza Twoje poczucie przyzwoitości?
Pewnie jakby pogrzebać na forum okazałabyś się wcale nie gorsza big_smile.

Można by się spierać o różne rzeczy (ja na ten przykład nie nazywam innych kobiet kurw..i niezależnie od wykonywanej pracy wink) i fragment o nagrywaniu też mi się nie podoba, ale meritum bardzo ok smile.

Ruda, "nie wyciągaj szyję jak do ciebie nie piję". Nie zauważyłaś, że nie mam ochoty na konwersacje z Tobą?

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-08-10 22:14:01)

Offline

 

#287 2014-08-10 22:19:35

GarśćWiatru
Zbanowany
Zarejestrowany: 2014-04-16
Posty: 86

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ruda napisał:

amelia napisał:

GarśćWiatru napisał:


ST pieprzysz niestety głupoty !!!.
Proponuję ci abyś walnął "minetę" 90-letniej staruszce , która dla twojej osłody popuszcza dodatkowo regularnie mocz . Oszczędzę ci poważniejszych wypróżnień big_smile. Przyjemnej zabawy z 90-latką. A później opisz jak to jest, jak się poczułeś i czy ludzką rzeczą jest takie zachowanie dla ratowania kontraktu.
Powiem tak, jeżeli jeden wyjazd nie wypali to będzie następny, może za mniejsze pieniądze, może trudniejszy pacjent ale opiekunka zachowa swoją godność.  Są też wyjazdy na zbiory, do rolników etc..... Nie zawsze trzeba się ratować pracą opiekunki osób starszych. Trzeba tylko chcieć, a te opiekunki  co się podkładają dziadkom to są zwykłe "KUR...WY" ,  robiące dodatkowe usługi za dodatkowe pieniądze, bo tak im jest wygodnie !!! Każda normalna inna opiekunka zgłosi takie zachowanie, rodzinie, firmie a jeżeli trzeba to i na policji, może nagrać propozycje tel, może poprosić aby ktoś posłuchał takiej oferty przez skype, może wiele zrobić aby się bronić przed poniżaniem !!!!

Co za słownictwo?

.... bleeeee.......

Ooo, Amelio, a które słowo konkretnie zaburza Twoje poczucie przyzwoitości?
Pewnie jakby pogrzebać na forum okazałabyś się wcale nie gorsza big_smile.

Można by się spierać o różne rzeczy (ja na ten przykład nie nazywam innych kobiet kurw..i niezależnie od wykonywanej pracy wink) i fragment o nagrywaniu też mi się nie podoba, ale meritum bardzo ok smile.

Dla jasności wypowiedzi dodam ,że :
- nic nie mam przeciwko typowej prostytucji tzn. jeżeli kobieta wybrała sobie taki zawód, robi to dobrowolnie i świadomie w odpowiednim np. czasie, miejscu to uważam ,że to jest jej sprawa... jeżeli to jest jej sposób na życie to mnie nic do tego i nigdy jej nie nazwę KURW...  dlatego ,że dla MNIE ZAWSZE BĘDZIE PROSTYTUTKĄ ...a to są 2 różne pojęcia smile
- a opiekunka osób starszych , która świadczy dodatkowe sexualne usługi dla swojego PDP za dodatkowe pieniądze jest zwykłą KURW.. (pomyliła zawody - powinna pracować jako prostytutka i wszystko byłoby OK )  i na dodatek szkodzi wizerunkowi innych , normalnych opiekunek

Nie jestem pruderyjna, zacofana/ daleko mi do tego  i dlatego niektóre rzeczy czasami należy nazwać wprost , bo "ogólniki" czasami do niektórych nie docierają.

Ruda
Co do Amelii, to rzeczywiście na tym forum znalazłoby się wiele jej gorszących wypowiedzi.  Może mój nik nie jest stary  z wieloma wpisami ale na forum jestem od bardzo dawna  wink  albo i jeszcze dłużej big_smile

Offline

 

#288 2014-08-10 22:57:06

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

GarśćWiatru napisał:

ruda napisał:

amelia napisał:


Co za słownictwo?

.... bleeeee.......

Ooo, Amelio, a które słowo konkretnie zaburza Twoje poczucie przyzwoitości?
Pewnie jakby pogrzebać na forum okazałabyś się wcale nie gorsza big_smile.

Można by się spierać o różne rzeczy (ja na ten przykład nie nazywam innych kobiet kurw..i niezależnie od wykonywanej pracy wink) i fragment o nagrywaniu też mi się nie podoba, ale meritum bardzo ok smile.

Dla jasności wypowiedzi dodam ,że :
- nic nie mam przeciwko typowej prostytucji tzn. jeżeli kobieta wybrała sobie taki zawód, robi to dobrowolnie i świadomie w odpowiednim np. czasie, miejscu to uważam ,że to jest jej sprawa... jeżeli to jest jej sposób na życie to mnie nic do tego i nigdy jej nie nazwę KURW...  dlatego ,że dla MNIE ZAWSZE BĘDZIE PROSTYTUTKĄ ...a to są 2 różne pojęcia smile
- a opiekunka osób starszych , która świadczy dodatkowe sexualne usługi dla swojego PDP za dodatkowe pieniądze jest zwykłą KURW.. (pomyliła zawody - powinna pracować jako prostytutka i wszystko byłoby OK )  i na dodatek szkodzi wizerunkowi innych , normalnych opiekunek

Nie jestem pruderyjna, zacofana/ daleko mi do tego  i dlatego niektóre rzeczy czasami należy nazwać wprost , bo "ogólniki" czasami do niektórych nie docierają.

Ruda
Co do Amelii, to rzeczywiście na tym forum znalazłoby się wiele jej gorszących wypowiedzi.  Może mój nik nie jest stary  z wieloma wpisami ale na forum jestem od bardzo dawna  wink  albo i jeszcze dłużej big_smile

........lol

Offline

 

#289 2014-08-11 00:12:03

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

amelia napisał:

ruda napisał:

amelia napisał:


Co za słownictwo?

.... bleeeee.......

Ooo, Amelio, a które słowo konkretnie zaburza Twoje poczucie przyzwoitości?
Pewnie jakby pogrzebać na forum okazałabyś się wcale nie gorsza big_smile.

Można by się spierać o różne rzeczy (ja na ten przykład nie nazywam innych kobiet kurw..i niezależnie od wykonywanej pracy wink) i fragment o nagrywaniu też mi się nie podoba, ale meritum bardzo ok smile.

Ruda, "nie wyciągaj szyję jak do ciebie nie piję". Nie zauważyłaś, że nie mam ochoty na konwersacje z Tobą?

Rozumiem, że te ludowe mądrości to ciąg dalszy Twoich forumowych ukulturalnień big_smile?
Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy smile!

Offline

 

#290 2014-08-11 08:46:17

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Amelio, przy całym szacunku, ale zupełnie nie rozumiem oburzenia.

Uważam, że wreszcie ktoś dobitnie nazwał rzecz po imieniu i wcale nie użył jakiegoś nad wyraz gorszącego słownictwa. Przynajmniej ja nie widzę w tym nic niestosownego.

Ty uważasz inaczej i jak najbardziej masz ku temu prawo, jednakże uważam, ze zarówno GarśćWiatru jak i Ruda również takie prawo posiadają.

Więc nie ma co pałać oburzeniem świętym, tylko tak z dystansu ocenić ostatnie pomysły naszego forumowego ulubieńca ST big_smile i oczywiście traktować je z przymrużeniem oka, wszak nie od dziś wiadomo, że kto jak kto, ale nasz ST potrafi dyskusję podkręcić, wywołując niejednokrotnie burzę w szklance wody wink

Offline

 

#291 2014-08-11 11:01:04

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ewal8 napisał:

Amelio, przy całym szacunku, ale zupełnie nie rozumiem oburzenia.

Uważam, że wreszcie ktoś dobitnie nazwał rzecz po imieniu i wcale nie użył jakiegoś nad wyraz gorszącego słownictwa. Przynajmniej ja nie widzę w tym nic niestosownego.

Ty uważasz inaczej i jak najbardziej masz ku temu prawo, jednakże uważam, ze zarówno GarśćWiatru jak i Ruda również takie prawo posiadają.

Więc nie ma co pałać oburzeniem świętym, tylko tak z dystansu ocenić ostatnie pomysły naszego forumowego ulubieńca ST big_smile i oczywiście traktować je z przymrużeniem oka, wszak nie od dziś wiadomo, że kto jak kto, ale nasz ST potrafi dyskusję podkręcić, wywołując niejednokrotnie burzę w szklance wody wink

Każdy ma prawo do swojego punktu widzenia.

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-08-26 20:25:42)

Offline

 

#292 2014-08-11 12:25:24

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ewal8 napisał:

Amelio, przy całym szacunku, ale zupełnie nie rozumiem oburzenia.

Uważam, że wreszcie ktoś dobitnie nazwał rzecz po imieniu i wcale nie użył jakiegoś nad wyraz gorszącego słownictwa. Przynajmniej ja nie widzę w tym nic niestosownego.

Ty uważasz inaczej i jak najbardziej masz ku temu prawo, jednakże uważam, ze zarówno GarśćWiatru jak i Ruda również takie prawo posiadają.

Więc nie ma co pałać oburzeniem świętym, tylko tak z dystansu ocenić ostatnie pomysły naszego forumowego ulubieńca ST big_smile i oczywiście traktować je z przymrużeniem oka, wszak nie od dziś wiadomo, że kto jak kto, ale nasz ST potrafi dyskusję podkręcić, wywołując niejednokrotnie burzę w szklance wody wink

Zgadzam się z Amelią całkowicie. Jest tak prosta zasada: Jeżeli nie wiesz jak się zachować, to zachowaj się przyzwoicie! Tu warto dodać, jeżeli nie rozumiesz, to przeczytaj jeszcze raz wpis Garści Wiatru i wpis dotyczący insynuacji Rudej skierowanego do Amelii! Nazwać rzecz dobitnie, to nie znaczy wypowiedzieć się wulgarnie, szczególnie na temat intymny, dodatkowo włączając do tego 90-letnią kobietę??!! To jest prymitywne i wstrętne a takie opisy może zawierać jej prywatna korespondencja a nie wpis na publicznym FORUM!!! Ponadto zostały złamane zasady etyki opiekunki i to jest ich...prawo?!!

Offline

 

#293 2014-08-11 12:39:02

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Franciszka napisał:

ewal8 napisał:

Amelio, przy całym szacunku, ale zupełnie nie rozumiem oburzenia.

Uważam, że wreszcie ktoś dobitnie nazwał rzecz po imieniu i wcale nie użył jakiegoś nad wyraz gorszącego słownictwa. Przynajmniej ja nie widzę w tym nic niestosownego.

Ty uważasz inaczej i jak najbardziej masz ku temu prawo, jednakże uważam, ze zarówno GarśćWiatru jak i Ruda również takie prawo posiadają.

Więc nie ma co pałać oburzeniem świętym, tylko tak z dystansu ocenić ostatnie pomysły naszego forumowego ulubieńca ST big_smile i oczywiście traktować je z przymrużeniem oka, wszak nie od dziś wiadomo, że kto jak kto, ale nasz ST potrafi dyskusję podkręcić, wywołując niejednokrotnie burzę w szklance wody wink

Zgadzam się z Amelią całkowicie. Jest tak prosta zasada: Jeżeli nie wiesz jak się zachować, to zachowaj się przyzwoicie! Tu warto dodać, jeżeli nie rozumiesz, to przeczytaj jeszcze raz wpis Garści Wiatru i wpis dotyczący insynuacji Rudej skierowanego do Amelii! Nazwać rzecz dobitnie, to nie znaczy wypowiedzieć się wulgarnie, szczególnie na temat intymny, dodatkowo włączając do tego 90-letnią kobietę??!! To jest prymitywne i wstrętne a takie opisy może zawierać jej prywatna korespondencja a nie wpis na publicznym FORUM!!! Ponadto zostały złamane zasady etyki opiekunki i to jest ich...prawo?!!

Miła Franciszko – partycypować w konwersacji, której celem jest tylko i wyłącznie podkręcenie temperatury na forum i ubaw co niektórych po pachy, nie zamierzam. Świętym oburzeniem na wpis Rudej czy Garści Wiatru pałać też nie będę. Czytać ze zrozumieniem doskonale potrafię, wyciągać wnioski podobnie.

Natomiast jednego nie jestem w stanie zrozumieć: jedni mają prawo do swojego zdania, a inni już nie????  wink

Offline

 

#294 2014-08-11 14:58:58

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Ps....Taka demokracja jak w Rzeczpospolitej Polskiej :)albo na Kubie big_smilebig_smilebig_smile,ale milo.

Offline

 

#295 2014-08-11 16:05:10

ariana123
Member
Zarejestrowany: 2013-05-23
Posty: 83

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Wiem,ze to niewygodne myslenie, ale istnieje sporo opiekunek, ktore w ten sposob "dzialaja".
Jedne, zeby nie stracic Stelli inne....bo tak!  I jeszcze potrafia chwalic sie tym w autobusie czy busie jakie to one zaradne.Pracuje ponad 10 lat,niejedno widzialam i slyszalam.
Nie ma co palac "swietym oburzeniem" i udawac, ze to przypadki odosobnione,rzadkie.
Niestety nie!

Offline

 

#296 2014-08-11 16:41:55

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ewal8 napisał:

Franciszka napisał:

ewal8 napisał:

Amelio, przy całym szacunku, ale zupełnie nie rozumiem oburzenia.

Uważam, że wreszcie ktoś dobitnie nazwał rzecz po imieniu i wcale nie użył jakiegoś nad wyraz gorszącego słownictwa. Przynajmniej ja nie widzę w tym nic niestosownego.

Ty uważasz inaczej i jak najbardziej masz ku temu prawo, jednakże uważam, ze zarówno GarśćWiatru jak i Ruda również takie prawo posiadają.

Więc nie ma co pałać oburzeniem świętym, tylko tak z dystansu ocenić ostatnie pomysły naszego forumowego ulubieńca ST big_smile i oczywiście traktować je z przymrużeniem oka, wszak nie od dziś wiadomo, że kto jak kto, ale nasz ST potrafi dyskusję podkręcić, wywołując niejednokrotnie burzę w szklance wody wink

Zgadzam się z Amelią całkowicie. Jest tak prosta zasada: Jeżeli nie wiesz jak się zachować, to zachowaj się przyzwoicie! Tu warto dodać, jeżeli nie rozumiesz, to przeczytaj jeszcze raz wpis Garści Wiatru i wpis dotyczący insynuacji Rudej skierowanego do Amelii! Nazwać rzecz dobitnie, to nie znaczy wypowiedzieć się wulgarnie, szczególnie na temat intymny, dodatkowo włączając do tego 90-letnią kobietę??!! To jest prymitywne i wstrętne a takie opisy może zawierać jej prywatna korespondencja a nie wpis na publicznym FORUM!!! Ponadto zostały złamane zasady etyki opiekunki i to jest ich...prawo?!!

Miła Franciszko – partycypować w konwersacji, której celem jest tylko i wyłącznie podkręcenie temperatury na forum i ubaw co niektórych po pachy, nie zamierzam. Świętym oburzeniem na wpis Rudej czy Garści Wiatru pałać też nie będę. Czytać ze zrozumieniem doskonale potrafię, wyciągać wnioski podobnie.

Natomiast jednego nie jestem w stanie zrozumieć: jedni mają prawo do swojego zdania, a inni już nie????  wink

Miła ewal8, nie chciałam Ciebie urazić i przepraszam, jeśli to tak odebrałaś. Swoboda wypowiedzi jest jednym z fundamentów społeczeństwa demokratycznego, warunkiem jego rozwoju i samorealizacji. Istotne jest to, że forma ekspresji, która umożliwiła uzewnętrznienie i eksponowanie na forum własnego stanowiska -w odpowiedzi na posty ST- jest obsceniczna i wulgarna. Zarówno forma jak i treść postu  jest dla mnie nie do zaakceptowania. I to nie jest kwestia własnego zdania, tylko kwestia kultury słowa i etyki.

Offline

 

#297 2014-08-11 19:42:51

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Dziękuję Franciszko za wsparcie. Proszę nie wdawaj w dyskusję "z wiatrakami". Oberwało się nam  za 4 słowa  niewiele znaczące i nie wyrażenie zgody na publiczne pyskówki . sad 

Nie mam czasu i ochoty na drążenie tematu. Odpuść i Ty. Co niektórzy muszą sobie ulżyć w tej trudnej i stresującej pracy. Pozwólmy im na to. wink

Offline

 

#298 2014-08-11 19:50:32

ilona.widawska
Member
Zarejestrowany: 2014-02-09
Posty: 18

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

No i się narobiło. Ile ludzi tyle zdań i każdy ma prawo do swojego poglądu.Ja z innej beczki . Mam doła i nic nie może poprawić mi nastroju. Może to ta pogoda, zimno, niebo zachmurzone. Znowu w nocy będę płakać w poduszkę. A może macie swoje sposoby na przetrwanie na wygnaniu. Będę wdzięczna za wszystkie rady. Życzę wszystkim spokojnej i spanej nocy !!!

Offline

 

#299 2014-08-11 20:04:15

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ilona.widawska napisał:

No i się narobiło. Ile ludzi tyle zdań i każdy ma prawo do swojego poglądu.Ja z innej beczki . Mam doła i nic nie może poprawić mi nastroju. Może to ta pogoda, zimno, niebo zachmurzone. Znowu w nocy będę płakać w poduszkę. A może macie swoje sposoby na przetrwanie na wygnaniu. Będę wdzięczna za wszystkie rady. Życzę wszystkim spokojnej i spanej nocy !!!

Jedyne co moze pomóc pokonać doła na wygnaniu, to perspektywa powrotu do kraju ze sporą gotówką w portfelu i wizja zakupów, egzotycznej podróży, remontu mieszkania i co tam jeszcze bedzie potrzebne. Pomysl jaka niezalezność dadzą Ci zarobione na wygnaniu pieniądze, a zobaczysz, że szybko z dołka wyskoczysz, czego oczywiście serdecznie życzę. smile Codziennie licz ile już zarobilas i ile jeszcze zarobisz. Zobaczysz, że pomoże, mnie pomaga zawsze.

Offline

 

#300 2014-08-11 20:21:02

tersa36
Member
Zarejestrowany: 2014-01-09
Posty: 281

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ilona.widawska napisał:

No i się narobiło. Ile ludzi tyle zdań i każdy ma prawo do swojego poglądu.Ja z innej beczki . Mam doła i nic nie może poprawić mi nastroju. Może to ta pogoda, zimno, niebo zachmurzone. Znowu w nocy będę płakać w poduszkę. A może macie swoje sposoby na przetrwanie na wygnaniu. Będę wdzięczna za wszystkie rady. Życzę wszystkim spokojnej i spanej nocy !!!

pocieszę Cię że mam tak samo, jestem na jednej stelli 7 miesięcy i choć jest napewno lepiej niż na początku to i tak płaczę codziennie a teraz to już wogóle coś złego  mnie dopadło, trzymaj się

Offline

 

#301 2014-08-11 20:32:24

ilona.widawska
Member
Zarejestrowany: 2014-02-09
Posty: 18

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Dzięki za słowa pociechy, ale wydatki dosyć przyziemne. Trzeba pomóc dwóm studentom. Dobrze się uczą,dobre chlopaki i czegóż wymagać w tych czasach od nich. Pamiętają o matce , jak mogą tak sobie dorabiają. Po tylu latach życia z alkoholikiem mam wyrzuty sumienia ,że ponad 22 lata kazałam im słuchać tych awantur. Zawsze myślałam, ma rodzinę doceni, zmieni się . ale to nieprawda. Jedyna maksyma prawdziwa od wieków, że milość jest ślepa. Dzieci zawsze dobrze się uczyły, zawsze grzeczne, myślałam jakoś to będzie. Z wódką i tanią "siarą" nie wygrasz. Mam spokój ale dokucza mi samotność. Nie można żyć życiem dzieci , pójdą w świat i mają prawo do własnego życia. Tak mnie coś naszło, bo przykro człowiekowi, kiedy przeżył z kimś ponad 20 lat i nagle zdał sobie sprawę , że był nikim dla tego drugiego. Zazdroszczę Niemcom, że w starszym wieku tak potrafią się szanować i wspierać, oczywiście jeśli zdrowie im na to pozwala.Też bym tak chciała mieć kogoś przy boku i nie być tak samotnym. Człowiek nie potrafi żyć własnym życiem bo praktycznie to go nie ma. Uświadomił mi to mój starszy syn, kiedy rozmawiałam z nim na skajpie. Zawsze dla dzieci, bo rodzina. Teraz chłopaki na studiach w akademiku a człowiek sam w dużej chałupie. Wiem, że powinnam też zająć się własnym życiem, ale jeszcze nie potrafię. Samotnośc to też nic dobrego. Tak mnie naszło i sobie piszę. Nie chciałam nikogo wprowadzić w zły nastrój ani wywołać złych wspomnień , ale co w sercu to na papierze. Może mi ulży. Pozdrawiam .

Offline

 

#302 2014-08-11 20:36:39

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Pisz Ilonko, pisz. Dobrze jest wyrzucić z siebie żale i problemy. Na pewno jestes jeszcze dość młoda, skoro masz synów studentów więc na pewno kogos spotkasz, kto odmieni monotonne zycie. Wystarczy tylko chcieć i być na to gotowym. Poza tym popatrz, gdyby nie Twoja praca w Niemczech , na pewno byłoby Wam ciężko sie utrzymać, opłacic akademik, dać na utrzymanie synom. Ja też miewam czasami takie chwile, kiedy mam dość wszystkiego, ale to trwa na prawdę krótko, bo życie jest cudem i trzeba nauczyć się z niego korzystać w przyjemny sposób. Głowa do góry!

Offline

 

#303 2014-08-11 21:05:51

ilona.widawska
Member
Zarejestrowany: 2014-02-09
Posty: 18

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Dzięki kobitki za miłe słowa, macie rację głowa do góry, pierś do przodu i trzeba brać jak to mówią byka za rogi !!! Jutro też jest dzień , miejmy nadzieję , że lepszy. Pozdrawiam ciepło !!!

Offline

 

#304 2014-08-11 21:47:31

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ilona.widawska napisał:

Dzięki za słowa pociechy, ale wydatki dosyć przyziemne. Trzeba pomóc dwóm studentom. Dobrze się uczą,dobre chlopaki i czegóż wymagać w tych czasach od nich. Pamiętają o matce , jak mogą tak sobie dorabiają. Po tylu latach życia z alkoholikiem mam wyrzuty sumienia ,że ponad 22 lata kazałam im słuchać tych awantur. Zawsze myślałam, ma rodzinę doceni, zmieni się . ale to nieprawda. Jedyna maksyma prawdziwa od wieków, że milość jest ślepa. Dzieci zawsze dobrze się uczyły, zawsze grzeczne, myślałam jakoś to będzie. Z wódką i tanią "siarą" nie wygrasz. Mam spokój ale dokucza mi samotność. Nie można żyć życiem dzieci , pójdą w świat i mają prawo do własnego życia. Tak mnie coś naszło, bo przykro człowiekowi, kiedy przeżył z kimś ponad 20 lat i nagle zdał sobie sprawę , że był nikim dla tego drugiego. Zazdroszczę Niemcom, że w starszym wieku tak potrafią się szanować i wspierać, oczywiście jeśli zdrowie im na to pozwala.Też bym tak chciała mieć kogoś przy boku i nie być tak samotnym. Człowiek nie potrafi żyć własnym życiem bo praktycznie to go nie ma. Uświadomił mi to mój starszy syn, kiedy rozmawiałam z nim na skajpie. Zawsze dla dzieci, bo rodzina. Teraz chłopaki na studiach w akademiku a człowiek sam w dużej chałupie. Wiem, że powinnam też zająć się własnym życiem, ale jeszcze nie potrafię. Samotnośc to też nic dobrego. Tak mnie naszło i sobie piszę. Nie chciałam nikogo wprowadzić w zły nastrój ani wywołać złych wspomnień , ale co w sercu to na papierze. Może mi ulży. Pozdrawiam .

Trzymaj się ciepło! Czasem tak jest, że jest gorszy dzień, albo dni. Jak by nie było to forum jest po to żeby się wspierać! Przynajmniej tutaj każda(y) wie o co biega, bo sam albo przeżywa, albo przeszedł przez podobne trudności!

Offline

 

#305 2014-08-11 22:12:25

myszkamiki
Member
Zarejestrowany: 2013-08-04
Posty: 145

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ilona.widawska napisał:

Dzięki za słowa pociechy, ale wydatki dosyć przyziemne. Trzeba pomóc dwóm studentom. Dobrze się uczą,dobre chlopaki i czegóż wymagać w tych czasach od nich. Pamiętają o matce , jak mogą tak sobie dorabiają. Po tylu latach życia z alkoholikiem mam wyrzuty sumienia ,że ponad 22 lata kazałam im słuchać tych awantur. Zawsze myślałam, ma rodzinę doceni, zmieni się . ale to nieprawda. Jedyna maksyma prawdziwa od wieków, że milość jest ślepa. Dzieci zawsze dobrze się uczyły, zawsze grzeczne, myślałam jakoś to będzie. Z wódką i tanią "siarą" nie wygrasz. Mam spokój ale dokucza mi samotność. Nie można żyć życiem dzieci , pójdą w świat i mają prawo do własnego życia. Tak mnie coś naszło, bo przykro człowiekowi, kiedy przeżył z kimś ponad 20 lat i nagle zdał sobie sprawę , że był nikim dla tego drugiego. Zazdroszczę Niemcom, że w starszym wieku tak potrafią się szanować i wspierać, oczywiście jeśli zdrowie im na to pozwala.Też bym tak chciała mieć kogoś przy boku i nie być tak samotnym. Człowiek nie potrafi żyć własnym życiem bo praktycznie to go nie ma. Uświadomił mi to mój starszy syn, kiedy rozmawiałam z nim na skajpie. Zawsze dla dzieci, bo rodzina. Teraz chłopaki na studiach w akademiku a człowiek sam w dużej chałupie. Wiem, że powinnam też zająć się własnym życiem, ale jeszcze nie potrafię. Samotnośc to też nic dobrego. Tak mnie naszło i sobie piszę. Nie chciałam nikogo wprowadzić w zły nastrój ani wywołać złych wspomnień , ale co w sercu to na papierze. Może mi ulży. Pozdrawiam .

Pomysl jak jest fajnie kiedy idziesz spac i nie boisz sie ze ktos przyjdzie napity, zrobi awanture...
Pomysl ile upokorzen musialas przejsc.
Pomysl jak teraz jest fajnie bo wreszcie nie musisz sie bac.
Pomysl ze wreszcie dla ciebie swieci słonce...
Pomysl ze zycie jest piekne i niekoniecznie we dwoje...
Naucz się życ sama. Znajdz hobby, zapisz sie na areobik...
Och, gdybys wiedziała ile nas jest tutaj na tym forum!!!

Offline

 

#306 2014-08-12 07:18:07

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

myszkamiki napisał:

ilona.widawska napisał:

Dzięki za słowa pociechy, ale wydatki dosyć przyziemne. Trzeba pomóc dwóm studentom. Dobrze się uczą,dobre chlopaki i czegóż wymagać w tych czasach od nich. Pamiętają o matce , jak mogą tak sobie dorabiają. Po tylu latach życia z alkoholikiem mam wyrzuty sumienia ,że ponad 22 lata kazałam im słuchać tych awantur. Zawsze myślałam, ma rodzinę doceni, zmieni się . ale to nieprawda. Jedyna maksyma prawdziwa od wieków, że milość jest ślepa. Dzieci zawsze dobrze się uczyły, zawsze grzeczne, myślałam jakoś to będzie. Z wódką i tanią "siarą" nie wygrasz. Mam spokój ale dokucza mi samotność. Nie można żyć życiem dzieci , pójdą w świat i mają prawo do własnego życia. Tak mnie coś naszło, bo przykro człowiekowi, kiedy przeżył z kimś ponad 20 lat i nagle zdał sobie sprawę , że był nikim dla tego drugiego. Zazdroszczę Niemcom, że w starszym wieku tak potrafią się szanować i wspierać, oczywiście jeśli zdrowie im na to pozwala.Też bym tak chciała mieć kogoś przy boku i nie być tak samotnym. Człowiek nie potrafi żyć własnym życiem bo praktycznie to go nie ma. Uświadomił mi to mój starszy syn, kiedy rozmawiałam z nim na skajpie. Zawsze dla dzieci, bo rodzina. Teraz chłopaki na studiach w akademiku a człowiek sam w dużej chałupie. Wiem, że powinnam też zająć się własnym życiem, ale jeszcze nie potrafię. Samotnośc to też nic dobrego. Tak mnie naszło i sobie piszę. Nie chciałam nikogo wprowadzić w zły nastrój ani wywołać złych wspomnień , ale co w sercu to na papierze. Może mi ulży. Pozdrawiam .

Pomysl jak jest fajnie kiedy idziesz spac i nie boisz sie ze ktos przyjdzie napity, zrobi awanture...
Pomysl ile upokorzen musialas przejsc.
Pomysl jak teraz jest fajnie bo wreszcie nie musisz sie bac.
Pomysl ze wreszcie dla ciebie swieci słonce...
Pomysl ze zycie jest piekne i niekoniecznie we dwoje...
Naucz się życ sama. Znajdz hobby, zapisz sie na areobik...
Och, gdybys wiedziała ile nas jest tutaj na tym forum!!!

Pomyśl CO DOBREGO zrobiłaś dla swoich dzieci. Moja mama do dzisiaj trwa w takim związku, a ja mam prawie 50 lat. To jest ciężki bagaż i chwała Ci za to, że nie każesz go dźwigać swoim dzieciom. Głowa do góry, tu każda siedzi po coś, jedna spełnia marzenia inna spłaca długi, a jeszcze inna pomaga dzieciom. Łapiemy doły, ale idziemy do przodu, trzymaj się

Offline

 

#307 2014-08-12 09:16:28

ilona.widawska
Member
Zarejestrowany: 2014-02-09
Posty: 18

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Jesteście wielkie !!!

Offline

 

#308 2014-08-12 10:27:11

myszkamiki
Member
Zarejestrowany: 2013-08-04
Posty: 145

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ilona.widawska napisał:

Jesteście wielkie !!!

TY TEŻ!!!

Offline

 

#309 2014-08-12 14:38:49

ilona.widawska
Member
Zarejestrowany: 2014-02-09
Posty: 18

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Kochane Koleżanki ! Jak to jest z tą telewizją iplta tv. Można ogladać za darmo bez ograniczeń czy każą za to płacić. Ściągnęłam sobie ale do tej pory oglądałam weeb channels czy coś takiego i nie wiem jak to ipla funkcjonuje. Napiszcie !!!

Offline

 

#310 2014-08-12 17:26:08

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ilona.widawska napisał:

Kochane Koleżanki ! Jak to jest z tą telewizją iplta tv. Można ogladać za darmo bez ograniczeń czy każą za to płacić. Ściągnęłam sobie ale do tej pory oglądałam weeb channels czy coś takiego i nie wiem jak to ipla funkcjonuje. Napiszcie !!!

Starsze odcinki można oglądać za darmo, mogą być przed filmem reklamy. Nie możesz oglądać najnowszych odcinków.
Nie uruchomiło ci się nic? No i trzeba się zalogować. smile Ostatnio oglądałam "Na krawędzi" bez problemu, dopiero przy najnowszym odcinku miałam info, że muszę zapłacić.

Offline

 

#311 2014-08-12 17:36:08

ilona.widawska
Member
Zarejestrowany: 2014-02-09
Posty: 18

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Zalogowałam się i mogę oglądać ale koleżanka powiedziała, że póżniej mogę dostać duży rachunek do zapłaty dlatego pytam jak to się kształtuje bo podobno to są horendalne rachunki. A najpierw lecą reklamy pisze , że do trzech minut próbowałam to wyłączyć ale się nie da nawet tu. Trzeba oglądać, no chyba że ja nie umiem tego wyłączyć ale kliknęłam na napis wyłącz reklamy i nic. Bo ja w dziedzinie "oblatania" na komputerze raczej mniej niż więcej.Czyli jakieś starsze filmy można oglądać , to dobrze. Wielkie dzięki !!!

Offline

 

#312 2014-08-12 17:40:41

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ilona.widawska napisał:

Zalogowałam się i mogę oglądać ale koleżanka powiedziała, że póżniej mogę dostać duży rachunek do zapłaty dlatego pytam jak to się kształtuje bo podobno to są horendalne rachunki. A najpierw lecą reklamy pisze , że do trzech minut próbowałam to wyłączyć ale się nie da nawet tu. Trzeba oglądać, no chyba że ja nie umiem tego wyłączyć ale kliknęłam na napis wyłącz reklamy i nic. Bo ja w dziedzinie "oblatania" na komputerze raczej mniej niż więcej.Czyli jakieś starsze filmy można oglądać , to dobrze. Wielkie dzięki !!!

Nie wiem o jakich rachunkach ona mówi, bo ja nie raz oglądałam za free i nie miałam żadnych rachunków do zapłaty. Teraz opłaciłam abonament 49 zł na 3 msc. bo jestem na bieżąco z ulubionymi serialami. Jeżeli trzeba  by płacić, to nie mogłabyś oglądać! Moja kuzynka w Stanach ogląda to co jest dostępne bez płacenia, na Ipli, nie chce jej się płacić i tego nie robi.

Offline

 

#313 2014-08-12 18:29:40

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ilona.widawska napisał:

Zalogowałam się i mogę oglądać ale koleżanka powiedziała, że póżniej mogę dostać duży rachunek do zapłaty dlatego pytam jak to się kształtuje bo podobno to są horendalne rachunki. A najpierw lecą reklamy pisze , że do trzech minut próbowałam to wyłączyć ale się nie da nawet tu. Trzeba oglądać, no chyba że ja nie umiem tego wyłączyć ale kliknęłam na napis wyłącz reklamy i nic. Bo ja w dziedzinie "oblatania" na komputerze raczej mniej niż więcej.Czyli jakieś starsze filmy można oglądać , to dobrze. Wielkie dzięki !!!

Jedna sprawa - Jak jesteś niezalogowana i uda ci się wejść to oglądasz za darmochę. Jak masz kasę możesz płacić ale czy warto ????. Rachuneczki ???? Chyba koleżance chodziło o ściąganie - pobieranie plików na dysk. DE mają na tym punkcie pierdolca - prawa autorskie i inne bzdety - dla spokoju lepiej tego nie robić tzn. nagrywać filmów na dysk kompa

Offline

 

#314 2014-08-12 19:01:19

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

A co powiecie o www.twoje-seriale.tv ? Mnie się wydaje, że te rachunki to za ściąganie na programach do ściągania, a nie oglądanie w internecie. Z resztą to co jest płatne to jest płatne przed, a nie po. Nigdzie nie podaję numeru telefonu ani adresu naziemnego. Wiem IP to też adres.

Offline

 

#315 2014-08-12 19:11:47

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Zazadroszcze tym co maja stale lacze bo moj Aldi ma tylko 5 GB i wtedy da sie cos poogladac.Juz kiedys podawalam ale jeszcze raz wkleje http://www.kinofabryka.pl/bosoprzezswiat/wanilia.php  wieczorkiem lubie sobie popatrzec na troszke inny swiat.Albo jakis film http://zalukaj.tv/  jak konczy sie limit trzeba rozlaczyc sie /modem/i dalej patrzec mozna,albo tu http://weeb.tv/channels  .Na youtube tez duzo mozna zobaczyc.

Offline

 

#316 2014-08-12 19:27:02

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

tersa36 napisał:

pocieszę Cię że mam tak samo, jestem na jednej stelli 7 miesięcy i choć jest napewno lepiej niż na początku to i tak płaczę codziennie a teraz to już wogóle coś złego  mnie dopadło....

Myślenie o końcu nielubianej pracy, odhaczanie kolejnych dni z kalenadrza, liczenia zarabianych pieniędzy, myśl o ich wydawaniu, o powrocie do domu, do rodziny itp. na pewno jest niezłą metodą.  Życie nadzieją na lepsze, jest na pewno lepsze od pogrążenia się w depresji i braku czegokolwiek pozytywnego w perspektywie.  Ma jednak zasadniczą wadę: przekreśla nasze obecne życie, spisuje na straty część naszego życia! sad
  Dlatego wydające się głupie (na pierwszy rzut oka) powiedzenie "Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma" jest w rzeczywistości o weeeele głębsze!   Chodzi o znalezienie jakichkolwiek pozytywów w OBECNEJ sytuacji, kurczowe uczepienie się ich i rozdmuchiwanie do jak największych rozmiarów.  Im cięższa sytuacja, tym oczywiście trudniej doszukać się takich choćby mini-przyjemności, ale tak trzeba smile
  Przypomina mi się przeczytana kiedyś przykładowa rada psychologa dla osoby która NIE lubi myć naczyń, ale MUSI to robić.  Psycholog (zgodnie z w/w teorią) radził w takiej sytuacji znaleźć najmniejszą choćby przyjemność z tej czynności. Uznał, że może nią być miłe uczucie łagodnego opływania ciepłej wody po rękach. Radził więc skoncentrować się na tej drobnej przyjemności i... powinno zadziałać wink  Uważam że to ma sens i przekładając to na naszą pracę właśnie tak radzę: uczepić się tych choćby najdrobniejszych przyjemności które mamy TU i TERAZ i starać się je wyolbrzymić jak tylko się da smile

Offline

 

#317 2014-08-12 19:35:19

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

tersa36 napisał:

pocieszę Cię że mam tak samo, jestem na jednej stelli 7 miesięcy i choć jest napewno lepiej niż na początku to i tak płaczę codziennie a teraz to już wogóle coś złego  mnie dopadło....

Myślenie o końcu nielubianej pracy, odhaczanie kolejnych dni z kalenadrza, liczenia zarabianych pieniędzy, myśl o ich wydawaniu, o powrocie do domu, do rodziny itp. na pewno jest niezłą metodą.  Życie nadzieją na lepsze, jest na pewno lepsze od pogrążenia się w depresji i braku czegokolwiek pozytywnego w perspektywie.  Ma jednak zasadniczą wadę: przekreśla nasze obecne życie, spisuje na straty część naszego życia! sad
  Dlatego wydające się głupie (na pierwszy rzut oka) powiedzenie "Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma" jest w rzeczywistości o weeeele głębsze!   Chodzi o znalezienie jakichkolwiek pozytywów w OBECNEJ sytuacji, kurczowe uczepienie się ich i rozdmuchiwanie do jak największych rozmiarów.  Im cięższa sytuacja, tym oczywiście trudniej doszukać się takich choćby mini-przyjemności, ale tak trzeba smile
  Przypomina mi się przeczytana kiedyś przykładowa rada psychologa dla osoby która NIE lubi myć naczyń, ale MUSI to robić.  Psycholog (zgodnie z w/w teorią) radził w takiej sytuacji znaleźć najmniejszą choćby przyjemność z tej czynności. Uznał, że może nią być miłe uczucie łagodnego opływania ciepłej wody po rękach. Radził więc skoncentrować się na tej drobnej przyjemności i... powinno zadziałać wink  Uważam że to ma sens i przekładając to na naszą pracę właśnie tak radzę: uczepić się tych choćby najdrobniejszych przyjemności które mamy TU i TERAZ i starać się je wyolbrzymić jak tylko się da smile

ST masz rację jednak jest to niezwykle trudne. Żyjąc przyszłością czyli czekaniem na powrót do domu traci się chwilę obecną. Nie cieszysz się z teraźniejszości tylko sprowadzasz ją do okresu przeczekania. Niestety ciężko dostrzegać plusy teraźniejszości kiedy jest się u podopiecznego, z dala od rodziny... Ja zawsze stosowałam metodę ,, przeczekania'', teraz kiedy wyjadę postaram się bardziej cieszyć z chwili.

Offline

 

#318 2014-08-12 19:38:47

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

Przypomina mi się przeczytana kiedyś przykładowa rada psychologa dla osoby która NIE lubi myć naczyń, ale MUSI to robić.  Psycholog (zgodnie z w/w teorią) radził w takiej sytuacji znaleźć najmniejszą choćby przyjemność z tej czynności. Uznał, że może nią być miłe uczucie łagodnego opływania ciepłej wody po rękach. Radził więc skoncentrować się na tej drobnej przyjemności i... powinno zadziałać wink  Uważam że to ma sens i przekładając to na naszą pracę właśnie tak radzę: uczepić się tych choćby najdrobniejszych przyjemności które mamy TU i TERAZ i starać się je wyolbrzymić jak tylko się da smile

Coś w tym jest, bo inaczej można się zamęczyć. Jednak ST, czasem uda ci się trafić w sedno tongue

Hmmm chociaż, przeczytawszy powyższy tekst... mnie jest łatwiej dostrzegać pozytywy bycia tutaj, bo nie zostawiłam bliskiej rodziny (dzieci, mąż,). Z drugiej strony jedna z opiekunek mająca rodzinę, twierdziła, że można tu trochę odpocząć od zabiegania jakie jest w PL. A to z kolei zależy na jaką stellę się trafi i podopiecznego. Niestety. Więc wiedząc jaką stellę ja mam, jaką ST - na pdst. jego postów, twierdzę, że jest nam łatwiej znaleźć pozytywy.

Ostatnio edytowany przez renia1311 (2014-08-12 19:46:54)

Offline

 

#319 2014-08-12 19:47:01

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

GarśćWiatru napisał:

...... czy ludzką rzeczą jest takie zachowanie dla ratowania kontraktu......

Dla ratowania kontraktu (jak nie ten, to następny, u innego PDP, z inną firmą itd.) - to oczywiście że nie!!!  Przy takim spłyceniu tematu, to każde nieodpowiednie zachowanie będzie złe.  Ja WYMYŚLIŁEM hipotetyczną sytuację, gdy w wyniku utraty pracy Opiekun nie dostaje pieniędzy, nie dostaje kolejnego zlecenia, a jego rodzinę dotyka ogromna tragedia, bo zabrakło pieniędzy na jej zażegnanie sad
  I nie czepiajcie się, że to całkowicie wyssane z palca wymysły - ja na pierwszym swoim wyjeździe (na zastępstwo) bez zastanawiania się mył bym okna (choć była zima), sprzątał bym piwnice, prał gacie wszystkich domowników a nawet orał zamarznięte pole, gdyby mi to kazali robić.  I zamiast myśleć o poskarżeniu się na swoją niedolę, patrzył bym jedynie, czy moim chlebodawcom podoba się to co robię i czy na pewno zarobię pieniądze, które uratują byt mojej rodziny...  Pieniądze na ratowanie tragicznej sytuacji musiałem mieć JUŻ, a żadna firma nie chciała ze mną rozmawiać (brak kwalifikacji, brak języka, nieuregulowane stosunki pracownicze).  Skorzystałem z jednej jedynej oferty (nikt inny ani wcześniej, ani później nie zadzwonił) prywatnego pośrednika, który kazał mi wykupić ubezpieczenie turystyczne w Warcie i którego na oczy nie widziałem... Nawet nie byłem pewny, czy dostanę pieniądze, ale przyszły.... wink

Offline

 

#320 2014-08-12 20:00:26

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

copyfield napisał:

ilona.widawska napisał:

Zalogowałam się i mogę oglądać ale koleżanka powiedziała, że póżniej mogę dostać duży rachunek do zapłaty dlatego pytam jak to się kształtuje bo podobno to są horendalne rachunki. A najpierw lecą reklamy pisze , że do trzech minut próbowałam to wyłączyć ale się nie da nawet tu. Trzeba oglądać, no chyba że ja nie umiem tego wyłączyć ale kliknęłam na napis wyłącz reklamy i nic. Bo ja w dziedzinie "oblatania" na komputerze raczej mniej niż więcej.Czyli jakieś starsze filmy można oglądać , to dobrze. Wielkie dzięki !!!

Jedna sprawa - Jak jesteś niezalogowana i uda ci się wejść to oglądasz za darmochę. Jak masz kasę możesz płacić ale czy warto ????. Rachuneczki ???? Chyba koleżance chodziło o ściąganie - pobieranie plików na dysk. DE mają na tym punkcie pierdolca - prawa autorskie i inne bzdety - dla spokoju lepiej tego nie robić tzn. nagrywać filmów na dysk kompa

To podpowiedzcie jak jest z ogladaniem Ipli czy innych stron z filmami (nie nowosci) jak sie ma internet ze sticka? Ciagnie kase?smile

Offline

 

#321 2014-08-12 20:07:10

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

GarśćWiatru napisał:

...... czy ludzką rzeczą jest takie zachowanie dla ratowania kontraktu......

Dla ratowania kontraktu (jak nie ten, to następny, u innego PDP, z inną firmą itd.) - to oczywiście że nie!!!  Przy takim spłyceniu tematu, to każde nieodpowiednie zachowanie będzie złe.  Ja WYMYŚLIŁEM hipotetyczną sytuację, gdy w wyniku utraty pracy Opiekun nie dostaje pieniędzy, nie dostaje kolejnego zlecenia, a jego rodzinę dotyka ogromna tragedia, bo zabrakło pieniędzy na jej zażegnanie sad
  I nie czepiajcie się, że to całkowicie wyssane z palca wymysły - ja na pierwszym swoim wyjeździe (na zastępstwo) bez zastanawiania się mył bym okna (choć była zima), sprzątał bym piwnice, prał gacie wszystkich domowników a nawet orał zamarznięte pole, gdyby mi to kazali robić.  I zamiast myśleć o poskarżeniu się na swoją niedolę, patrzył bym jedynie, czy moim chlebodawcom podoba się to co robię i czy na pewno zarobię pieniądze, które uratują byt mojej rodziny...  Pieniądze na ratowanie tragicznej sytuacji musiałem mieć JUŻ, a żadna firma nie chciała ze mną rozmawiać (brak kwalifikacji, brak języka, nieuregulowane stosunki pracownicze).  Skorzystałem z jednej jedynej oferty (nikt inny ani wcześniej, ani później nie zadzwonił) prywatnego pośrednika, który kazał mi wykupić ubezpieczenie turystyczne w Warcie i którego na oczy nie widziałem... Nawet nie byłem pewny, czy dostanę pieniądze, ale przyszły.... wink

Teraz to odwracasz kota ogonem. Nie chodzi o mycie okien (ja myję bez żadnego poczucia krzywdy, lubię czyste), sprzątanie piwnicy sama zaproponowałam jednej podopiecznej, bo chciałam chociaż pół godziny być bez niej(nie zgodziła się), pranie dla całej rodziny trochę za dużo, ale też można oko przymknąć jak się musi. Cała afera na Forum rozpoczęła się od wymagania przez PDP usług innej natury:), a to sam przyznasz zupełnie co innego. Tu gdzie teraz jestem też musiałam (chciałam???) iść na pewne kompromisy, ale miejsce ok, kasa jest, samochód do dyspozycji, a PDP sama z siebie mnie nie potrzebuje, więc się zgodziłam. Swoje obowiązki wykonuję najlepiej jak umiem, a na pewne niedogodności przymykam oko. Byłam w gorszych miejscach i doceniam to co mam. Pozdrawiam ciepło

Offline

 

#322 2014-08-12 20:31:31

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ania1968 napisał:

....Teraz to odwracasz kota ogonem. Nie chodzi o mycie okien ......

OK, niech się coś dzieje wink rozwińmy nasze rozważania...
  Był kiedyś b.znany film "Niemoralna propozycja", już może stanowić temat do dyskusji, ale wymyślmy mniej skomplikowany przykład:  matka dostaje "niemoralną propozycję" od bogatego faceta.  Te pieniądze uratują jej ciężko chore dziecko.  Jeśli się nie zgodzi, znikąd pieniędzy nie zdobędzie (to jest założenie, nie do dyskusji) i dziecko umrze.  Czy w takiej sytuacji (kosztem życia dziecka) kobieta (matka) ma nadal trzymać się zasad moralnych?

Offline

 

#323 2014-08-12 20:52:24

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ahha napisał:

copyfield napisał:

ilona.widawska napisał:

Zalogowałam się i mogę oglądać ale koleżanka powiedziała, że póżniej mogę dostać duży rachunek do zapłaty dlatego pytam jak to się kształtuje bo podobno to są horendalne rachunki. A najpierw lecą reklamy pisze , że do trzech minut próbowałam to wyłączyć ale się nie da nawet tu. Trzeba oglądać, no chyba że ja nie umiem tego wyłączyć ale kliknęłam na napis wyłącz reklamy i nic. Bo ja w dziedzinie "oblatania" na komputerze raczej mniej niż więcej.Czyli jakieś starsze filmy można oglądać , to dobrze. Wielkie dzięki !!!

Jedna sprawa - Jak jesteś niezalogowana i uda ci się wejść to oglądasz za darmochę. Jak masz kasę możesz płacić ale czy warto ????. Rachuneczki ???? Chyba koleżance chodziło o ściąganie - pobieranie plików na dysk. DE mają na tym punkcie pierdolca - prawa autorskie i inne bzdety - dla spokoju lepiej tego nie robić tzn. nagrywać filmów na dysk kompa

To podpowiedzcie jak jest z ogladaniem Ipli czy innych stron z filmami (nie nowosci) jak sie ma internet ze sticka? Ciagnie kase?smile

Te wszystkie strony sa za darmo,jak sie chce miec bez limitu to wowczas najpierw trzeba zaplacic czy smsa wyslac a potem normalnie sie oglada.Ja tez na staly laczu w Niemczech sciagam programem na androida /tablet/wszystko co sie da z youtube ,,program sie nazywa Tube Mate.Nie jest to  karalne,a kary sa za sciaganie tzw torrentami .Moj znajomy placi teraz oj boli.....za durny plik 700eur,chcial probe zrobic:)

Offline

 

#324 2014-08-12 21:00:11

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

urszula47 napisał:

ahha napisał:

copyfield napisał:

Jedna sprawa - Jak jesteś niezalogowana i uda ci się wejść to oglądasz za darmochę. Jak masz kasę możesz płacić ale czy warto ????. Rachuneczki ???? Chyba koleżance chodziło o ściąganie - pobieranie plików na dysk. DE mają na tym punkcie pierdolca - prawa autorskie i inne bzdety - dla spokoju lepiej tego nie robić tzn. nagrywać filmów na dysk kompa

To podpowiedzcie jak jest z ogladaniem Ipli czy innych stron z filmami (nie nowosci) jak sie ma internet ze sticka? Ciagnie kase?smile

Te wszystkie strony sa za darmo,jak sie chce miec bez limitu to wowczas najpierw trzeba zaplacic czy smsa wyslac a potem normalnie sie oglada.Ja tez na staly laczu w Niemczech sciagam programem na androida /tablet/wszystko co sie da z youtube ,,program sie nazywa Tube Mate.Nie jest to  karalne,a kary sa za sciaganie tzw torrentami .Moj znajomy placi teraz oj boli.....za durny plik 700eur,chcial probe zrobic:)

Dzieki  Urszula smile

Ostatnio edytowany przez ahha (2014-08-12 21:00:48)

Offline

 

#325 2014-08-12 21:18:50

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

ania1968 napisał:

....Teraz to odwracasz kota ogonem. Nie chodzi o mycie okien ......

OK, niech się coś dzieje wink rozwińmy nasze rozważania...
  Był kiedyś b.znany film "Niemoralna propozycja", już może stanowić temat do dyskusji, ale wymyślmy mniej skomplikowany przykład:  matka dostaje "niemoralną propozycję" od bogatego faceta.  Te pieniądze uratują jej ciężko chore dziecko.  Jeśli się nie zgodzi, znikąd pieniędzy nie zdobędzie (to jest założenie, nie do dyskusji) i dziecko umrze.  Czy w takiej sytuacji (kosztem życia dziecka) kobieta (matka) ma nadal trzymać się zasad moralnych?

ST tobie chyba sie udziela juz od dziadka i na glowke pada ,dajesz takie glupie przyklady ,daj na luz i skoncz ten temat .

Offline

 

#326 2014-08-12 21:21:04

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Franciszka napisał:

Miła ewal8, nie chciałam Ciebie urazić i przepraszam, jeśli to tak odebrałaś. Swoboda wypowiedzi jest jednym z fundamentów społeczeństwa demokratycznego, warunkiem jego rozwoju i samorealizacji. Istotne jest to, że forma ekspresji, która umożliwiła uzewnętrznienie i eksponowanie na forum własnego stanowiska -w odpowiedzi na posty ST- jest obsceniczna i wulgarna. Zarówno forma jak i treść postu  jest dla mnie nie do zaakceptowania. I to nie jest kwestia własnego zdania, tylko kwestia kultury słowa i etyki.

Franciszko, absolutnie mnie ani nie obraziłaś ani nie uraziłaś, bo i kopii nie ma o co kruszyć. Lubię rzeczowe i konkretne argumentowanie, które jestem w stanie zrozumieć, choć niekoniecznie muszę się zgodzić się z nim. Po prostu mamy inny próg tolerancji, dotyczący ewentualnych wulgarnych czy obraźliwych tekstów. Na pewno mam mniejsze zarówno opiekunkowe jak i życiowe doświadczenie  niż Ty czy Amelia, ale uwierz mi: niejedno w życiu widziałam, a tym bardziej słyszałam i akurat post, o który toczy się ta niezłomna walka, nie zrobił na mnie piorunującego wrażenia w sensie pejoratywnego znaczenia.

W tym temacie ode mnie już naprawdę AMEN wink

Offline

 

#327 2014-08-13 06:45:10

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Do ALEX ( i innych...),

przykłady, które podaje ST ( szczególnie ostatni) nie jest taki głupi. Jeżdżę dość często do Polanicy Zdroju . Nie wiem, czy wiecie , ale znajduje się tam szpital , gdzie przeprowadza się przeróżnego rodzaju operacje plastyczne. Nie tylko przydługiego nosa, czy odstających uszu.

Zatrzymuję się zawsze u sióstr Jadwiżanek ( tanio, czysto, cicho...): poznałam tam panią, która od lat przyjeżdża tu ze swoją córeczką dwa razy w roku ( dziewczynka urodziła się ze zniekształceniem kości twarzy/głowy - wygląda to podobnie bardzo nieładnie i wpływa na jakość życia dziecka, które rośnie i chciałoby wyjść między ludzi/rówieśników. Jest samotną matką, wydaje masę pieniędzy ( fundusz zdrowotny nawala, jak zwykle...) i gdyby nie pomoc dziadków, nie wiedziałaby co robić. Dziadkowie wychowują malutką, a ona pracuje w Niemczech jako opiekunka.
W domu jest babcia i jej syn - samotny. Rodzina bardzo porządna i czuje się tam dobrze.
Kiedyś zwierzyła się ze swoich kłopotów z córeczką. Po paru tygodniach syn zaproponował wsparcie finansowe, ale za współżycie z nią. Chciała natychmiast pakować walizki i wyjeżdżać. Przeprosił, nie nalegał - została.
Po jakimś czasie dostała telefon z domu i bardzo płakała. Syn babci przyszedł do jej pokoju, zaczął ją pocieszać i sama nie wie jak, ale stało się...
Nie kocha go, czuje się fatalnie ( tzn. on jest czuły i delikatny) , ale ona pogardza sobą i emocjonalnie jest , jak się wyraziła, strasznie rozmiotana.
Ale może pomóc córeczce...

Chyba ją rozumiem. W każdym razie , nie potępiam.

Offline

 

#328 2014-08-13 09:00:46

funia
Member
Zarejestrowany: 2013-04-29
Posty: 33

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ANTONIA*** napisał:

Do ALEX ( i innych...),

przykłady, które podaje ST ( szczególnie ostatni) nie jest taki głupi. Jeżdżę dość często do Polanicy Zdroju . Nie wiem, czy wiecie , ale znajduje się tam szpital , gdzie przeprowadza się przeróżnego rodzaju operacje plastyczne. Nie tylko przydługiego nosa, czy odstających uszu.

Zatrzymuję się zawsze u sióstr Jadwiżanek ( tanio, czysto, cicho...): poznałam tam panią, która od lat przyjeżdża tu ze swoją córeczką dwa razy w roku ( dziewczynka urodziła się ze zniekształceniem kości twarzy/głowy - wygląda to podobnie bardzo nieładnie i wpływa na jakość życia dziecka, które rośnie i chciałoby wyjść między ludzi/rówieśników. Jest samotną matką, wydaje masę pieniędzy ( fundusz zdrowotny nawala, jak zwykle...) i gdyby nie pomoc dziadków, nie wiedziałaby co robić. Dziadkowie wychowują malutką, a ona pracuje w Niemczech jako opiekunka.
W domu jest babcia i jej syn - samotny. Rodzina bardzo porządna i czuje się tam dobrze.
Kiedyś zwierzyła się ze swoich kłopotów z córeczką. Po paru tygodniach syn zaproponował wsparcie finansowe, ale za współżycie z nią. Chciała natychmiast pakować walizki i wyjeżdżać. Przeprosił, nie nalegał - została.
Po jakimś czasie dostała telefon z domu i bardzo płakała. Syn babci przyszedł do jej pokoju, zaczął ją pocieszać i sama nie wie jak, ale stało się...
Nie kocha go, czuje się fatalnie ( tzn. on jest czuły i delikatny) , ale ona pogardza sobą i emocjonalnie jest , jak się wyraziła, strasznie rozmiotana.
Ale może pomóc córeczce...

Chyba ją rozumiem. W każdym razie , nie potępiam.

Antonia ok nie potępiasz ale facet jak to facet wykorzystal jej slabosc, ból, żal a ona.... jednak tak naprawdę nie wzbraniala się za bardzo--ja tez nie potępiam jej,sa oboje samotni nikt nikomu nie robi krzywdy

ale wiesz to  o co się przez dluzszy czas taka dyskusja zawzieta rozgrywa to chyba nie powiesz ze przytakniesz i powiesz, ze rozumiesz bo ja nadal nie i choć nie powinno się już wracac do tego tematu to powiem wręcz rówzniez wulgarnie, ze nie wyobrażam sobie w swojej pracy opiekunki, gdzie uważam tylko to jako swoja prace (bez żadnych podtekstów) przy starym podopiecznym który ledwo kupy się trzyma bo sam nie potrafi kolo siebie nic zrobić ---po to przecież mnie zatrudnila rodzina -jeszcze robic mu przyjemności jego starej, sflaczałej, obwisłej fujarce bo jemu demencja zatrzymala czas i mu się wydaje, ze nadal jest młody a opiekunka "do wszystkiego"

nadal nie potępiasz?

Offline

 

#329 2014-08-13 09:04:05

funia
Member
Zarejestrowany: 2013-04-29
Posty: 33

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ANTONIA*** napisał:

Do ALEX ( i innych...),

przykłady, które podaje ST ( szczególnie ostatni) nie jest taki głupi. Jeżdżę dość często do Polanicy Zdroju . Nie wiem, czy wiecie , ale znajduje się tam szpital , gdzie przeprowadza się przeróżnego rodzaju operacje plastyczne. Nie tylko przydługiego nosa, czy odstających uszu.

Zatrzymuję się zawsze u sióstr Jadwiżanek ( tanio, czysto, cicho...): poznałam tam panią, która od lat przyjeżdża tu ze swoją córeczką dwa razy w roku ( dziewczynka urodziła się ze zniekształceniem kości twarzy/głowy - wygląda to podobnie bardzo nieładnie i wpływa na jakość życia dziecka, które rośnie i chciałoby wyjść między ludzi/rówieśników. Jest samotną matką, wydaje masę pieniędzy ( fundusz zdrowotny nawala, jak zwykle...) i gdyby nie pomoc dziadków, nie wiedziałaby co robić. Dziadkowie wychowują malutką, a ona pracuje w Niemczech jako opiekunka.
W domu jest babcia i jej syn - samotny. Rodzina bardzo porządna i czuje się tam dobrze.
Kiedyś zwierzyła się ze swoich kłopotów z córeczką. Po paru tygodniach syn zaproponował wsparcie finansowe, ale za współżycie z nią. Chciała natychmiast pakować walizki i wyjeżdżać. Przeprosił, nie nalegał - została.
Po jakimś czasie dostała telefon z domu i bardzo płakała. Syn babci przyszedł do jej pokoju, zaczął ją pocieszać i sama nie wie jak, ale stało się...
Nie kocha go, czuje się fatalnie ( tzn. on jest czuły i delikatny) , ale ona pogardza sobą i emocjonalnie jest , jak się wyraziła, strasznie rozmiotana.
Ale może pomóc córeczce...

Chyba ją rozumiem. W każdym razie , nie potępiam.

Antonia ok nie potępiasz ale facet jak to facet wykorzystal jej slabosc, ból, żal a ona.... jednak tak naprawdę nie wzbraniala się za bardzo--ja tez nie potępiam jej,sa oboje samotni nikt nikomu nie robi krzywdy

ale wiesz to  o co się przez dluzszy czas taka dyskusja zawzieta rozgrywa to chyba nie powiesz ze przytakniesz i powiesz, ze rozumiesz bo ja nadal nie i choć nie powinno się już wracac do tego tematu to powiem wręcz rówzniez wulgarnie, ze nie wyobrażam sobie w swojej pracy opiekunki, gdzie uważam tylko to jako swoja prace (bez żadnych podtekstów) przy starym podopiecznym który ledwo kupy się trzyma bo sam nie potrafi kolo siebie nic zrobić ---po to przecież mnie zatrudnila rodzina -jeszcze robic mu przyjemności jego starej, sflaczałej, obwisłej fujarce bo jemu demencja zatrzymala czas i mu się wydaje, ze nadal jest młody a opiekunka "do wszystkiego"

nadal nie potępiasz?


pozatym St bardzo lubie tutaj na  forum i wcale nie mysle, ze miał zle intencje po prostu zle od początku został zrozumiany albo jak to St chciał rozruszać towarzystwo forumowe smile

Offline

 

#330 2014-08-13 09:18:38

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Nasuwa mi się tylko jedno słowo :
- obrzydliwość !!!

I pytanie:
-współczuć czy podziwiać !!!

Potępiać? No nie wiem..
Kiedyś byłam świadkiem   manifestacji kobiet: chodziło o pewne zmiany paragrafu 219 , tzn. pozwolenia na przerywanie ciąży. Manifestacja miała "tytuł" :

-Mein Körper gehört mir !
Bardzo mi się to hasło spodobało.
I chociaż poczynania owych pań nijak się mają do przerywania ciąży -ale
  to ich ciało i i niech decydują same, co z nim robią.

Pozdrawiam...

Ostatnio edytowany przez ANTONIA*** (2014-08-13 11:20:58)

Offline

 

#331 2014-08-13 10:03:27

ilona.widawska
Member
Zarejestrowany: 2014-02-09
Posty: 18

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Może nie mam zbyt wielkiego doświadczenia życiowego, bo to jeden mąż i dzieci. Ale moja babcia, kiedy była jeszcze zdrowa, zawsze mi mówiła, "dziecko żyj tak aby inni przez ciebie nie płakali" . Ile osób tyle sytuacji życiowych i wiele osób postawionych "pod ścianą" , które muszą wybrać mniejsze zło. Nigdy nie mów "nigdy" bo życie jest nieprzewidywalne i nie wiadomo jakiego wyboru przyjdzie nam dokonać. Ja moim chłopakom wpajam zrozumienie słowa "odpowiedzialność" nie tylko za siebie ale również tych ci najblizszych. Nie wiem czy mi się uda , ale może będą z tego w życiu jakieś efekty. Ja sama nie wiem jakiego dokonałabym wyboru w przypadku "mniejszego zła" . Łatwo rozmawiać "hipotetycznie" a życie niesie swoje realia i sytuacje , w których musimy dokonywać różnych wyborów. Życzę sobie oraz wszystkim będącym na tym forum, abyśmy nigdy nie musieli dokonywać trudnych wybrów życiowych. Parę lat temu, gdyby ktoś mi powiedział, że pojadę do Niemiec do pracy jako opiekunka, to bym się w głowę popukała i powiedziała "idiota bredzi" .To tyle !  Pozdrawiam.

Offline

 

#332 2014-08-13 10:36:08

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ilona.widawska napisał:

.... moja babcia, kiedy była jeszcze zdrowa, zawsze mi mówiła, "dziecko żyj tak aby inni przez ciebie nie płakali".....

Słyszałem też inną maxymę: "Żyj tak, aby było miło wspominać, a wstyd opowiadać..." big_smile   Ale to tak na marginesie. 
   A co do właściwego tematu: "Trzymania się zasad za wszelką cenę".    Inny poruszający przykład:
Matka jest Świadkiem Jehowy (ci ludzie trzymają się wytycznych swojej wiary, co o wielu katolikach powiedzieć się nie da).  No i zdarza się wypadek, dziecko wymaga transfuzji krwi, bo inaczej umrze.  Matka w imię zasad zabrania wykonania zabiegu.  Woli zgodzić się na śmierć swojego dziecka, niż złamać swoje zasady.... 
  PS: nie był bym sobą, gdybym przynajmniej nie spróbował popatrzeć na to z innej strony.  Może ich wiara koncentruje się na życiu duchowym a nie cielesnym do tego stopnia, że lepiej zniszczyć życie cielesne, niż zaszkodzić życiu duchowemu?  - pewnie tak jest.  No i jak tu jednoznacznie krytykować matkę skazującą na śmierć swoje dziecko....?

Offline

 

#333 2014-08-13 12:43:20

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

funia napisał:

ANTONIA*** napisał:

Do ALEX ( i innych...),

przykłady, które podaje ST ( szczególnie ostatni) nie jest taki głupi. Jeżdżę dość często do Polanicy Zdroju . Nie wiem, czy wiecie , ale znajduje się tam szpital , gdzie przeprowadza się przeróżnego rodzaju operacje plastyczne. Nie tylko przydługiego nosa, czy odstających uszu.

Zatrzymuję się zawsze u sióstr Jadwiżanek ( tanio, czysto, cicho...): poznałam tam panią, która od lat przyjeżdża tu ze swoją córeczką dwa razy w roku ( dziewczynka urodziła się ze zniekształceniem kości twarzy/głowy - wygląda to podobnie bardzo nieładnie i wpływa na jakość życia dziecka, które rośnie i chciałoby wyjść między ludzi/rówieśników. Jest samotną matką, wydaje masę pieniędzy ( fundusz zdrowotny nawala, jak zwykle...) i gdyby nie pomoc dziadków, nie wiedziałaby co robić. Dziadkowie wychowują malutką, a ona pracuje w Niemczech jako opiekunka.
W domu jest babcia i jej syn - samotny. Rodzina bardzo porządna i czuje się tam dobrze.
Kiedyś zwierzyła się ze swoich kłopotów z córeczką. Po paru tygodniach syn zaproponował wsparcie finansowe, ale za współżycie z nią. Chciała natychmiast pakować walizki i wyjeżdżać. Przeprosił, nie nalegał - została.
Po jakimś czasie dostała telefon z domu i bardzo płakała. Syn babci przyszedł do jej pokoju, zaczął ją pocieszać i sama nie wie jak, ale stało się...
Nie kocha go, czuje się fatalnie ( tzn. on jest czuły i delikatny) , ale ona pogardza sobą i emocjonalnie jest , jak się wyraziła, strasznie rozmiotana.
Ale może pomóc córeczce...

Chyba ją rozumiem. W każdym razie , nie potępiam.

Antonia ok nie potępiasz ale facet jak to facet wykorzystal jej slabosc, ból, żal a ona.... jednak tak naprawdę nie wzbraniala się za bardzo--ja tez nie potępiam jej,sa oboje samotni nikt nikomu nie robi krzywdy

ale wiesz to  o co się przez dluzszy czas taka dyskusja zawzieta rozgrywa to chyba nie powiesz ze przytakniesz i powiesz, ze rozumiesz bo ja nadal nie i choć nie powinno się już wracac do tego tematu to powiem wręcz rówzniez wulgarnie, ze nie wyobrażam sobie w swojej pracy opiekunki, gdzie uważam tylko to jako swoja prace (bez żadnych podtekstów) przy starym podopiecznym który ledwo kupy się trzyma bo sam nie potrafi kolo siebie nic zrobić ---po to przecież mnie zatrudnila rodzina -jeszcze robic mu przyjemności jego starej, sflaczałej, obwisłej fujarce bo jemu demencja zatrzymala czas i mu się wydaje, ze nadal jest młody a opiekunka "do wszystkiego"

nadal nie potępiasz?


pozatym St bardzo lubie tutaj na  forum i wcale nie mysle, ze miał zle intencje po prostu zle od początku został zrozumiany albo jak to St chciał rozruszać towarzystwo forumowe smile

Ostatnio edytowany przez ALEX52 (2014-08-13 12:49:31)

Offline

 

#334 2014-08-13 12:54:05

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ALEX52 napisał:

funia napisał:

ANTONIA*** napisał:

Do ALEX ( i innych...),

przykłady, które podaje ST ( szczególnie ostatni) nie jest taki głupi. Jeżdżę dość często do Polanicy Zdroju . Nie wiem, czy wiecie , ale znajduje się tam szpital , gdzie przeprowadza się przeróżnego rodzaju operacje plastyczne. Nie tylko przydługiego nosa, czy odstających uszu.

Zatrzymuję się zawsze u sióstr Jadwiżanek ( tanio, czysto, cicho...): poznałam tam panią, która od lat przyjeżdża tu ze swoją córeczką dwa razy w roku ( dziewczynka urodziła się ze zniekształceniem kości twarzy/głowy - wygląda to podobnie bardzo nieładnie i wpływa na jakość życia dziecka, które rośnie i chciałoby wyjść między ludzi/rówieśników. Jest samotną matką, wydaje masę pieniędzy ( fundusz zdrowotny nawala, jak zwykle...) i gdyby nie pomoc dziadków, nie wiedziałaby co robić. Dziadkowie wychowują malutką, a ona pracuje w Niemczech jako opiekunka.
W domu jest babcia i jej syn - samotny. Rodzina bardzo porządna i czuje się tam dobrze.
Kiedyś zwierzyła się ze swoich kłopotów z córeczką. Po paru tygodniach syn zaproponował wsparcie finansowe, ale za współżycie z nią. Chciała natychmiast pakować walizki i wyjeżdżać. Przeprosił, nie nalegał - została.
Po jakimś czasie dostała telefon z domu i bardzo płakała. Syn babci przyszedł do jej pokoju, zaczął ją pocieszać i sama nie wie jak, ale stało się...
Nie kocha go, czuje się fatalnie ( tzn. on jest czuły i delikatny) , ale ona pogardza sobą i emocjonalnie jest , jak się wyraziła, strasznie rozmiotana.
Ale może pomóc córeczce...

Chyba ją rozumiem. W każdym razie , nie potępiam.

Antonia ok nie potępiasz ale facet jak to facet wykorzystal jej slabosc, ból, żal a ona.... jednak tak naprawdę nie wzbraniala się za bardzo--ja tez nie potępiam jej,sa oboje samotni nikt nikomu nie robi krzywdy

ale wiesz to  o co się przez dluzszy czas taka dyskusja zawzieta rozgrywa to chyba nie powiesz ze przytakniesz i powiesz, ze rozumiesz bo ja nadal nie i choć nie powinno się już wracac do tego tematu to powiem wręcz rówzniez wulgarnie, ze nie wyobrażam sobie w swojej pracy opiekunki, gdzie uważam tylko to jako swoja prace (bez żadnych podtekstów) przy starym podopiecznym który ledwo kupy się trzyma bo sam nie potrafi kolo siebie nic zrobić ---po to przecież mnie zatrudnila rodzina -jeszcze robic mu przyjemności jego starej, sflaczałej, obwisłej fujarce bo jemu demencja zatrzymala czas i mu się wydaje, ze nadal jest młody a opiekunka "do wszystkiego"

nadal nie potępiasz?


pozatym St bardzo lubie tutaj na  forum i wcale nie mysle, ze miał zle intencje po prostu zle od początku został zrozumiany albo jak to St chciał rozruszać towarzystwo forumowe smile

To jest calkiem inna sytuacja ANTONINO,ta kobieta nie robila przyjemnosci pdp,tylko ulegla jego synowi jak piszesz,tylko jestem ciekawa czy jej sie to oplacalo,czy dostala wystarczajaca pomoc dla dziecka.Ja tez jej nie potepiam.

Offline

 

#335 2014-08-13 13:12:06

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

;yt"To jest calkiem inna sytuacja ANTONINO,ta kobieta nie robila przyjemnosci pdp,tylko ulegla jego synowi jak piszesz,tylko jestem ciekawa czy jej sie to oplacalo,czy dostala wystarczajaca.."A jak to roznica Alex czy syn wspolzyje czy dziadek ?Robi to dla swojej przyjemnosci i traktuje te kobiete jak tania dzi...ke .Moja kuzynka tez wychowuje niepelnosprawne dziecko,zorganizowano fundusze z fundacji .Dreptala za pomoca po roznych instytucjach.Dalo sie zrefundowac operacje.Nie wyobrazam sobie siebie w takiej roli i juz.Sama sobie wybrala wygodniejsza opcje i czuje sie z tym zle.Skutki moga byc katastrofalne.

Offline

 

#336 2014-08-13 13:25:45

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Urszula,

różnica jest szalona: syn jest młody  i chyba darzy ją uczuciem ( coś tam przebąkiwał nawet o przyszłości  - tak twierdziła ona  - narazie niezaangażowana, ale kto wie...), a dziadek ? Tfuj ! Jedna obrzydliwość ! I czy w ogóle jeszcze może ???

Offline

 

#337 2014-08-13 13:26:59

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Dyskusja ewoluuje, zbacza, ale cały czas się kręci wokół "d... Maryni". Już pisałam, nigdy nie  musiałam i obym nie musiała stawać przed takimi wyborami. Wiem, że życie nie jest czarno białe, ale w większości to my decydujemy o tym co robimy. Staram się tak żyć żeby się za siebie nie wstydzić, ale nie oceniam i nie potępiam. Każdy rozliczy się ze swojego życia i jeżeli o mnie idzie to jest mój ostatni wpis w temacie. To powiedziałam ja ania.

Offline

 

#338 2014-08-13 13:30:11

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

Słyszałem też inną maxymę: "Żyj tak, aby było miło wspominać, a wstyd opowiadać..." big_smile   Ale to tak na marginesie. 
   A co do właściwego tematu: "Trzymania się zasad za wszelką cenę".    Inny poruszający przykład:
Matka jest Świadkiem Jehowy (ci ludzie trzymają się wytycznych swojej wiary, co o wielu katolikach powiedzieć się nie da).  No i zdarza się wypadek, dziecko wymaga transfuzji krwi, bo inaczej umrze.  Matka w imię zasad zabrania wykonania zabiegu.  Woli zgodzić się na śmierć swojego dziecka, niż złamać swoje zasady.... 
  PS: nie był bym sobą, gdybym przynajmniej nie spróbował popatrzeć na to z innej strony.  Może ich wiara koncentruje się na życiu duchowym a nie cielesnym do tego stopnia, że lepiej zniszczyć życie cielesne, niż zaszkodzić życiu duchowemu?  - pewnie tak jest.  No i jak tu jednoznacznie krytykować matkę skazującą na śmierć swoje dziecko....?

ST, sytuacja, którą opisujesz, mimo, że bardzo forumowo nośna wink, nie może mieć miejsca. W Polsce w takim przypadku natychmiast odbierane są prawa rodzicielskie i podejmowane czynności zmierzające do uratowania dziecku życia. Rodzice natomiast mogą być pociągnięci do odpowiedzialności karnej za narażenie utraty życia lub zdrowia.
Matce, jako kobiecie dorosłej, nikt nie odmawia prawa do decydowania o swoim życiu, ale o życiu dziecka (osoby niepełnoletniej) w takiej sytuacji decydować nie może.
Dla ciekawych tematu:
http://www.prawoimedycyna.pl/index.php? … a4feeee0ec

Offline

 

#339 2014-08-13 22:09:34

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ruda napisał:

ST napisał:

Słyszałem też inną maxymę: "Żyj tak, aby było miło wspominać, a wstyd opowiadać..." big_smile   Ale to tak na marginesie. 
   A co do właściwego tematu: "Trzymania się zasad za wszelką cenę".    Inny poruszający przykład:
Matka jest Świadkiem Jehowy (ci ludzie trzymają się wytycznych swojej wiary, co o wielu katolikach powiedzieć się nie da).  No i zdarza się wypadek, dziecko wymaga transfuzji krwi, bo inaczej umrze.  Matka w imię zasad zabrania wykonania zabiegu.  Woli zgodzić się na śmierć swojego dziecka, niż złamać swoje zasady.... 
  PS: nie był bym sobą, gdybym przynajmniej nie spróbował popatrzeć na to z innej strony.  Może ich wiara koncentruje się na życiu duchowym a nie cielesnym do tego stopnia, że lepiej zniszczyć życie cielesne, niż zaszkodzić życiu duchowemu?  - pewnie tak jest.  No i jak tu jednoznacznie krytykować matkę skazującą na śmierć swoje dziecko....?

ST, sytuacja, którą opisujesz, mimo, że bardzo forumowo nośna wink, nie może mieć miejsca. W Polsce w takim przypadku natychmiast odbierane są prawa rodzicielskie i podejmowane czynności zmierzające do uratowania dziecku życia. Rodzice natomiast mogą być pociągnięci do odpowiedzialności karnej za narażenie utraty życia lub zdrowia.
Matce, jako kobiecie dorosłej, nikt nie odmawia prawa do decydowania o swoim życiu, ale o życiu dziecka (osoby niepełnoletniej) w takiej sytuacji decydować nie może.
Dla ciekawych tematu:
http://www.prawoimedycyna.pl/index.php? … a4feeee0ec

Niekoniecznie,wyjątkowo w Polsce dochodzi do odbierania dzieci z w/w powodu a oto fakty:"Rodzice ośmioletniej Sary, która trafiła do szpitala po pożarze mieszkania, nie zgodzili się na transfuzję. Zabrania im tego religia. Dziecko w stanie krytycznym leży w szpitalu. W Wołczynie na Opolszczyźnie pochowano osiemnastoletnią Magdę, ofiarę wypadku. Miała szansę na przeżycie lecz nie zgodziła się na transfuzję krwi, bo była Świadkiem Jehowy. Lekarze i sądy wciąż nie wiedzą, jak postępować z chorymi sprzeciwiającymi się transfuzji http://www.brooklyn.org.pl/kulisyart.htm
"...Władze szpitala nie chcą komentować całej sytuacji i unikają kontaktu z mediami. To trudna sytuacja dla lekarzy, którzy tak naprawdę mają związane ręce w przypadku braku zgody na transfuzję. Jeśli bowiem złamali by wolę pacjenta, mogliby stanąć przed sądem. Świadkowie Jehowy noszą oświadczenie woli zawsze, bo w każdej spodziewają się Armagedonu..."  http://natemat.pl/95675,ofiara-nozownik … eczennikow
"- Często pojawiają się w naszym szpitalu takie przypadki. Średnio jedno, dwoje dzieci pochodzi z rodzin, które są Świadkami Jehowy - powiedział nam chirurg z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, który zastrzega sobie anonimowość. - Jeżeli stan dziecka nie wymaga bezwzględnego przetoczenia krwi, staramy się uszanować ich wolę. Jeżeli jednak musimy to zrobić, korzystamy z możliwości zawieszenia przez prokuratora praw rodzicielskich na okres operacji.

Sprawa sądowa w takich przypadkach odbywa się w trybie pilnym. Jej wynik jest przywożony do szpitala np. karetką lub przekazywany faksem.

- Czasem dzwonią do nas z sądu, że wszystkie dokumenty są prawie gotowe i wtedy przystępujemy do transfuzji - dodaje chirurg. - Żeby nie było żadnych kłopotów w większości przypadków nie informujemy rodziców o postanowieniu sądu. Zdarza się jednak, że lekarze szanując wolę rodziców traktują orzeczenie sądu wyłącznie jako zabezpieczenie. Starają się nie doprowadzić do transfuzji. Pod koniec grudnia sytuacja taka zdarzyła się w Centrum Zdrowia Dziecka. Trafił tam z Białej Podlaskiej noworodek z wadą wrodzoną przepony. Rezygnacja z operacji oznaczała dla niego śmierć. Profilaktycznie zawieszono prawa rodzicielskie.

- Staraliśmy się tak operować, by utracić jak najmniej krwi - dodaje chirurg. - Operacje przez to była dłuższa i bardziej męcząca, ale udało się obejść bez transfuzji.

- Rodzice bardzo skrupulatnie pilnują swoich dzieci, żeby przypadkiem bez ich wiedzy nie przetoczono im krwi - dodaje anonimowy chirurg.

- Wyznaczają sobie dyżury. W przypadku noworodka cały czas pilnował i patrzył nam na ręce ojciec ...." http://watchtower.org.pl/krew_swiadkow.php

Tak na marginesie,kiedyś interesował mnie ten temat . Nie słyszałam aby odebrano prawo do wychowywania dzieci ... poza tym problem jest o wiele bardziej złożony...

Ostatnio edytowany przez krystynka (2014-08-13 22:11:43)

Offline

 

#340 2014-08-13 22:50:44

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Prawa rodzicielskie odbierane są czasowo, w zalinkowanym artykule było to zaznaczone. Nie ma potrzeby odbierania rodzicom praw na zawsze, bo niby dlaczego? Ludzie wierzą w różne dziwne rzeczy, wychowują w zgodzie z własną wiarą swoje dzieci i nikt im tego nie zabroni.
Twój post potwierdza to, co napisałam. Sprawy są trudne, bo trzeba działać szybko, ale jest to powszechnie praktykowane w tym przypadku (świadkowie Jehowy) i skuteczne.
Osiemnastoletnia Magda, o której pisałaś, była pełnoletnia, więc decydowała sama o sobie.

Offline

 

#341 2014-08-14 20:58:04

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Moim zdaniem sprawę "Trzymania się zasad" powinno się sprowadzić do jednej, jedynej, podstawowej kwestii: czy trzymając się (lub nie) swoich zasad wyrządzamy komuś krzywdę, czy nie.  No i oczywiście jeśli nikt na tym nie cierpi, to podstawowe zasady TOLERANCJI powinny absolutnie nakazywać przejście nad tym do porządku dziennego.  Jeśli natomiast komuś wyrządza się tym krzywdę, to nie tylko nie powinno być na to społecznego przyzwolenia, ale powinno być to z całą surowością zwalczane - łącznie z ingerencją międzynarodową! - może dziwnie to brzmi, ale mam tu na myśli np. nieludzki i barbarzyński zwyczaj obrzezania małych dziewczynek (walczy z tym jedna z Top Modelek, a jak to wygląda, było gdzieś po polsku opisywane)

Offline

 

#342 2014-08-23 19:28:33

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST gdzieś Ty?????????

Offline

 

#343 2014-08-23 20:51:06

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ania1968 napisał:

ST gdzieś Ty?????????

No cóż.... bez fałszywej skromności muszę stwierdzić, że mój wpis podsumowujący jakże zażartą dyskusję był tak celny, że nikt nic już nie miał do dodania i zamknął temat  wink

Offline

 

#344 2014-08-23 20:57:32

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

ania1968 napisał:

ST gdzieś Ty?????????

No cóż.... bez fałszywej skromności muszę stwierdzić, że mój wpis podsumowujący jakże zażartą dyskusję był tak celny, że nikt nic już nie miał do dodania i zamknął temat  wink

a

Ja nie w kontekście tej dyskusji, ale tak ogólnie się zmartwiłam. Najpierw wpis co 15 minut, a teraz cisza. Swoją drogą co słychać???????

Offline

 

#345 2014-08-23 23:11:34

agama
Member
Zarejestrowany: 2013-07-14
Posty: 210

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ewal8 napisał:

Amelio, przy całym szacunku, ale zupełnie nie rozumiem oburzenia.

Uważam, że wreszcie ktoś dobitnie nazwał rzecz po imieniu i wcale nie użył jakiegoś nad wyraz gorszącego słownictwa. Przynajmniej ja nie widzę w tym nic niestosownego.

Ty uważasz inaczej i jak najbardziej masz ku temu prawo, jednakże uważam, ze zarówno GarśćWiatru jak i Ruda również takie prawo posiadają.

Więc nie ma co pałać oburzeniem świętym, tylko tak z dystansu ocenić ostatnie pomysły naszego forumowego ulubieńca ST big_smile i oczywiście traktować je z przymrużeniem oka, wszak nie od dziś wiadomo, że kto jak kto, ale nasz ST potrafi dyskusję podkręcić, wywołując niejednokrotnie burzę w szklance wody wink

+++smile

Offline

 

#346 2014-08-24 22:36:03

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ania1968 napisał:

........ Swoją drogą co słychać???????

... Ano, "nie daję się" wink  Dziadek zrozumiał, że ze mną nie wygra, że nie zrezygnuję z tego, co mi się należy i.... oboje spokojnie czekamy: on na "sługusa", a ja na koniec kontraktu wink  (oboje mamy jeszcze 3tyg wink ).

Offline

 

#347 2014-08-25 09:51:54

ilona.widawska
Member
Zarejestrowany: 2014-02-09
Posty: 18

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Witam serdecznie wszystkich przy poniedziałku !!! Mam problem. Dostałam na pocztę wiadomość tutaj z Niemiec od prywatnego użytkownika i wypadałoby odpisać i po prostu podziękować. Jak napisałam i kliknęłam to wyświetliła się informacja że wiadomość jest przesyłana a po chwili na pocztę dostałam wiadomość że są trudności z przekazaniem wiadomości. Z góry mówię że adres musi być prawidłowy bo po prostu go skopiowałam.

Offline

 

#348 2014-08-25 09:53:06

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

ania1968 napisał:

........ Swoją drogą co słychać???????

... Ano, "nie daję się" wink  Dziadek zrozumiał, że ze mną nie wygra, że nie zrezygnuję z tego, co mi się należy i.... oboje spokojnie czekamy: on na "sługusa", a ja na koniec kontraktu wink  (oboje mamy jeszcze 3tyg wink ).

Oboje?!! Raczej obydwaj-liczebnik odpowiadający liczbie 2, stosowany w stosunku do dwóch osób jednakowej płci, a także dwóch zwierząt lub przedmiotów tego samego typu; oba; jeden i drugi,SJP

Offline

 

#349 2014-08-25 10:13:31

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Franciszka napisał:

ST napisał:

ania1968 napisał:

........ Swoją drogą co słychać???????

... Ano, "nie daję się" wink  Dziadek zrozumiał, że ze mną nie wygra, że nie zrezygnuję z tego, co mi się należy i.... oboje spokojnie czekamy: on na "sługusa", a ja na koniec kontraktu wink  (oboje mamy jeszcze 3tyg wink ).

Oboje?!! Raczej obydwaj-liczebnik odpowiadający liczbie 2, stosowany w stosunku do dwóch osób jednakowej płci, a także dwóch zwierząt lub przedmiotów tego samego typu; oba; jeden i drugi,SJP

Oooo, fajnie!  Dobrze, że pilnujesz porządku "językowego". Też czasem robię "babole" więc odświeżenie wiadomości o naszym języku nie zaszkodzi  smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-08-25 10:14:09)

Offline

 

#350 2014-08-25 10:18:30

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Franciszka napisał:

ST napisał:

ania1968 napisał:

........ Swoją drogą co słychać???????

... Ano, "nie daję się" wink  Dziadek zrozumiał, że ze mną nie wygra, że nie zrezygnuję z tego, co mi się należy i.... oboje spokojnie czekamy: on na "sługusa", a ja na koniec kontraktu wink  (oboje mamy jeszcze 3tyg wink ).

Oboje?!! Raczej obydwaj-liczebnik odpowiadający liczbie 2, stosowany w stosunku do dwóch osób jednakowej płci, a także dwóch zwierząt lub przedmiotów tego samego typu; oba; jeden i drugi,SJP

A mówiłam, że poloniści niech nie czytają smile, czasami w ferworze dyskusji coś tam "nie po polskiemu" się napisze. Pozdrawiam.

Offline

 

#351 2014-08-25 11:19:58

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Franciszka napisał:

ST napisał:

ania1968 napisał:

........ Swoją drogą co słychać???????

... Ano, "nie daję się" wink  Dziadek zrozumiał, że ze mną nie wygra, że nie zrezygnuję z tego, co mi się należy i.... oboje spokojnie czekamy: on na "sługusa", a ja na koniec kontraktu wink  (oboje mamy jeszcze 3tyg wink ).

Oboje?!! Raczej obydwaj-liczebnik odpowiadający liczbie 2, stosowany w stosunku do dwóch osób jednakowej płci, a także dwóch zwierząt lub przedmiotów tego samego typu; oba; jeden i drugi,SJP

Znalazlam to"Liczebnik używany w odniesieniu do dwóch osób a. rzeczy wtedy, gdy to jedyne takie osoby a. rzeczy. Ma dwie oboczne formy, które mogą być stosowane wymiennie (są równoznaczne), a ich postać zależy od rodzaju gramatycznego połączonego z nimi rzeczownika:
• rzeczowniki męskonieżywotne – oba/ obydwa: oba/ obydwa stoły; oba/ obydwa komputery; oba/ obydwa aparaty;
• rzeczowniki męskożywotne – oba/ obydwa: oba/ obydwa koziołki poznańskie; oba/ obydwa króliki;
• rzeczowniki męskoosobowe – obaj/ obydwaj: obaj/ obydwaj chłopcy; obaj/ obydwaj studenci;
• rzeczowniki rodzaju nijakiego – oba/ obydwa: oba/ obydwa okna; oba/ obydwa zwierzęta;
• rzeczowniki rodzaju żeńskiego – obie/ obydwie: obie/ obydwie koleżanki; obie/ obydwie dziewczynki.
Odmiana
Odmiana poszczególnych form:
• oba/ obydwa: D, C, Msc obu/ obydwu, B oba, obydwa, N oboma/ obu i obydwoma/ obydwu, W oba/ obydwa!;
• obaj/ obydwaj: D, C, Msc, B obu/ obydwu, obydwóch, N oboma/ obu i obydwoma/ obydwu, W obaj/ obydwaj!;
• obie/ obydwie: D, C, Msc obu/ obydwu, B obie/ obydwie, N obiema/ obydwiema, W obie/ obydwie!" Moze byc tez "obaj",ale ja tez bym napisala oboje lol na 100procent.

Ostatnio edytowany przez urszula47 (2014-08-25 11:20:18)

Offline

 

#352 2014-08-25 14:43:25

tersa36
Member
Zarejestrowany: 2014-01-09
Posty: 281

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

matko, właśnie sobie zdałam sprawę, że umię wiele rzeczy na pamięć bo wiedziałam jak jest poprawnie, ale zasady za Chiny nie pamiętałam i pewnie nie zwróciłabym uwagi na niepoprawność gdyby nie Franciszka a tak chociaż mam nad czym myśleć dzisiaj.

Offline

 

#353 2014-08-25 14:56:11

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

tersa36 napisał:

matko, właśnie sobie zdałam sprawę, że umię wiele rzeczy na pamięć bo wiedziałam jak jest poprawnie, ale zasady za Chiny nie pamiętałam i pewnie nie zwróciłabym uwagi na niepoprawność gdyby nie Franciszka a tak chociaż mam nad czym myśleć dzisiaj.

big_smile.

Offline

 

#354 2014-08-25 17:50:33

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

tersa36 napisał:

matko, właśnie sobie zdałam sprawę, że umię wiele rzeczy na pamięć bo wiedziałam jak jest poprawnie, ale zasady za Chiny nie pamiętałam i pewnie nie zwróciłabym uwagi na niepoprawność gdyby nie Franciszka a tak chociaż mam nad czym myśleć dzisiaj.

Tereniu, chyba "umiem" a nie "umię". big_smile   

Mam nadzieję , że się nie pogniewasz? Mnie też możecie poprawiać:D  ...pozwalam big_smile

Offline

 

#355 2014-08-25 22:12:43

beata1970
Member
Zarejestrowany: 2014-05-27
Posty: 133

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

urszula47 napisał:

Franciszka napisał:

ST napisał:


... Ano, "nie daję się" wink  Dziadek zrozumiał, że ze mną nie wygra, że nie zrezygnuję z tego, co mi się należy i.... oboje spokojnie czekamy: on na "sługusa", a ja na koniec kontraktu wink  (oboje mamy jeszcze 3tyg wink ).

Oboje?!! Raczej obydwaj-liczebnik odpowiadający liczbie 2, stosowany w stosunku do dwóch osób jednakowej płci, a także dwóch zwierząt lub przedmiotów tego samego typu; oba; jeden i drugi,SJP

Znalazlam to"Liczebnik używany w odniesieniu do dwóch osób a. rzeczy wtedy, gdy to jedyne takie osoby a. rzeczy. Ma dwie oboczne formy, które mogą być stosowane wymiennie (są równoznaczne), a ich postać zależy od rodzaju gramatycznego połączonego z nimi rzeczownika:
• rzeczowniki męskonieżywotne – oba/ obydwa: oba/ obydwa stoły; oba/ obydwa komputery; oba/ obydwa aparaty;
• rzeczowniki męskożywotne – oba/ obydwa: oba/ obydwa koziołki poznańskie; oba/ obydwa króliki;
• rzeczowniki męskoosobowe – obaj/ obydwaj: obaj/ obydwaj chłopcy; obaj/ obydwaj studenci;
• rzeczowniki rodzaju nijakiego – oba/ obydwa: oba/ obydwa okna; oba/ obydwa zwierzęta;
• rzeczowniki rodzaju żeńskiego – obie/ obydwie: obie/ obydwie koleżanki; obie/ obydwie dziewczynki.
Odmiana
Odmiana poszczególnych form:
• oba/ obydwa: D, C, Msc obu/ obydwu, B oba, obydwa, N oboma/ obu i obydwoma/ obydwu, W oba/ obydwa!;
• obaj/ obydwaj: D, C, Msc, B obu/ obydwu, obydwóch, N oboma/ obu i obydwoma/ obydwu, W obaj/ obydwaj!;
• obie/ obydwie: D, C, Msc obu/ obydwu, B obie/ obydwie, N obiema/ obydwiema, W obie/ obydwie!" Moze byc tez "obaj",ale ja tez bym napisala oboje lol na 100procent.

No proszę i przy okazji można ojczysty język podszkolić

Offline

 

#356 2014-08-25 22:27:04

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ilona.widawska napisał:

Witam serdecznie wszystkich przy poniedziałku !!! Mam problem. Dostałam na pocztę wiadomość tutaj z Niemiec od prywatnego użytkownika i wypadałoby odpisać i po prostu podziękować. Jak napisałam i kliknęłam to wyświetliła się informacja że wiadomość jest przesyłana a po chwili na pocztę dostałam wiadomość że są trudności z przekazaniem wiadomości. Z góry mówię że adres musi być prawidłowy bo po prostu go skopiowałam.

NIE DAJ SIĘ (zgodnie z tematem wątku)! - próbuj dalej big_smile

Offline

 

#357 2014-08-25 23:12:31

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

urszula47 napisał:

..............
• rzeczowniki męskonieżywotne – oba/ obydwa: oba/ obydwa stoły; oba/ obydwa komputery; oba/ obydwa aparaty;
• rzeczowniki męskożywotne – oba/ obydwa: oba/ obydwa koziołki poznańskie; oba/ obydwa króliki;
• rzeczowniki męskoosobowe – obaj/ obydwaj: obaj/ obydwaj chłopcy; obaj/ obydwaj studenci;
• rzeczowniki rodzaju nijakiego – oba/ obydwa: oba/ obydwa okna; oba/ obydwa zwierzęta;
• rzeczowniki rodzaju żeńskiego – obie/ obydwie: obie/ obydwie koleżanki; obie/ obydwie dziewczynki.
Odmiana
Odmiana poszczególnych form:
• oba/ obydwa: D, C, Msc obu/ obydwu, B oba, obydwa, N oboma/ obu i obydwoma/ obydwu, W oba/ obydwa!;
• obaj/ obydwaj: D, C, Msc, B obu/ obydwu, obydwóch, N oboma/ obu i obydwoma/ obydwu, W obaj/ obydwaj!;
• obie/ obydwie: D, C, Msc obu/ obydwu, B obie/ obydwie, N obiema/ obydwiema, W obie/ obydwie!" Moze byc tez "obaj",................

Mam wykształcenie techniczne i nawet nie przypuszczałem, że aż tak się można nad jednym wyrazem rozwodzić wink
Reasumując: .... ja z dziadkiem..... >> "oboje" nie może być, ale "obydwaj" i "obaj" to już OK smile  A co z "OBYDWOJE" (nie znalazłem tego w powyższym spisie) ???  A może jeszcze coś się nada? wink

Offline

 

#358 2014-08-25 23:23:07

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

urszula47 napisał:

..............
• rzeczowniki męskonieżywotne – oba/ obydwa: oba/ obydwa stoły; oba/ obydwa komputery; oba/ obydwa aparaty;
• rzeczowniki męskożywotne – oba/ obydwa: oba/ obydwa koziołki poznańskie; oba/ obydwa króliki;
• rzeczowniki męskoosobowe – obaj/ obydwaj: obaj/ obydwaj chłopcy; obaj/ obydwaj studenci;
• rzeczowniki rodzaju nijakiego – oba/ obydwa: oba/ obydwa okna; oba/ obydwa zwierzęta;
• rzeczowniki rodzaju żeńskiego – obie/ obydwie: obie/ obydwie koleżanki; obie/ obydwie dziewczynki.
Odmiana
Odmiana poszczególnych form:
• oba/ obydwa: D, C, Msc obu/ obydwu, B oba, obydwa, N oboma/ obu i obydwoma/ obydwu, W oba/ obydwa!;
• obaj/ obydwaj: D, C, Msc, B obu/ obydwu, obydwóch, N oboma/ obu i obydwoma/ obydwu, W obaj/ obydwaj!;
• obie/ obydwie: D, C, Msc obu/ obydwu, B obie/ obydwie, N obiema/ obydwiema, W obie/ obydwie!" Moze byc tez "obaj",................

Mam wykształcenie techniczne i nawet nie przypuszczałem, że aż tak się można nad jednym wyrazem rozwodzić wink
Reasumując: .... ja z dziadkiem..... >> "oboje" nie może być, ale "obydwaj" i "obaj" to już OK smile  A co z "OBYDWOJE" (nie znalazłem tego w powyższym spisie) ???  A może jeszcze coś się nada? wink

....a obydwoje , to chyba "ona z onym".....

Offline

 

#359 2014-08-26 10:03:33

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

amelia napisał:

ST napisał:

urszula47 napisał:

..............
• rzeczowniki męskonieżywotne – oba/ obydwa: oba/ obydwa stoły; oba/ obydwa komputery; oba/ obydwa aparaty;
• rzeczowniki męskożywotne – oba/ obydwa: oba/ obydwa koziołki poznańskie; oba/ obydwa króliki;
• rzeczowniki męskoosobowe – obaj/ obydwaj: obaj/ obydwaj chłopcy; obaj/ obydwaj studenci;
• rzeczowniki rodzaju nijakiego – oba/ obydwa: oba/ obydwa okna; oba/ obydwa zwierzęta;
• rzeczowniki rodzaju żeńskiego – obie/ obydwie: obie/ obydwie koleżanki; obie/ obydwie dziewczynki.
Odmiana
Odmiana poszczególnych form:
• oba/ obydwa: D, C, Msc obu/ obydwu, B oba, obydwa, N oboma/ obu i obydwoma/ obydwu, W oba/ obydwa!;
• obaj/ obydwaj: D, C, Msc, B obu/ obydwu, obydwóch, N oboma/ obu i obydwoma/ obydwu, W obaj/ obydwaj!;
• obie/ obydwie: D, C, Msc obu/ obydwu, B obie/ obydwie, N obiema/ obydwiema, W obie/ obydwie!" Moze byc tez "obaj",................

Mam wykształcenie techniczne i nawet nie przypuszczałem, że aż tak się można nad jednym wyrazem rozwodzić wink
Reasumując: .... ja z dziadkiem..... >> "oboje" nie może być, ale "obydwaj" i "obaj" to już OK smile  A co z "OBYDWOJE" (nie znalazłem tego w powyższym spisie) ???  A może jeszcze coś się nada? wink

....a obydwoje , to chyba "ona z onym".....

Witaj amelio w nowej,pięknej szacie;-). Jest dokładnie tak jak piszesz: obydwoje, liczebnik zbiorowy używany WYŁĄCZNIE w odniesieniu do osób różnej płci i do dzieci, odpowiadający liczebnikowi obaj; oboje,SJP

Offline

 

#360 2014-08-26 10:12:05

ilona.widawska
Member
Zarejestrowany: 2014-02-09
Posty: 18

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Viele danke , ale nic mi z tego nie wychodzi. Jak zjadę we wrześniu na krótką przerwę ,to spytam znajomego informatyka, bo rodzina mnie chce i za 2 tygodnie wracam z powrotem, w tym czasie rodzina sama zorganizuje opiekę nad babcią. Babcia fajna i sympatyczna, rodzina też to nie ma co szukać gdzie indziej. Pracy nie ma dużo to chyba warto zatrzymać tę pracę. Gdyby nie to forum to bym chyba nie przetrwała, bo ja to rasowa matka Polka i trudno klepki w głowie poprzestawiać , a gdzie tam dopiero myśleć o sobie i własnym życiu. Ale wiem, ŻE TRZEBA ZACZĄĆ TEZ O SOBIE MYŚLEĆ !!! Moje chłopaki też mi to mówią. Pogoda dzisiaj bardziej póżna jesień niż lato, babcia drzemie w fotelu i chyba zejdzie jej do południa. Dobrze że mam koleżankę, która też tu przyjechała do opieki. Ona nie pierwszy raz to mi dużo rzeczy pokaże. Spotykamy się codziennie po południu to czas prędzej leci. Pozdrawiam wszystkich !!!

Offline

 

#361 2014-08-26 10:45:36

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Franciszka napisał:

Witaj amelio w nowej,pięknej szacie;-).

Hejka,
ubrałam się w nowe "ciuszki" big_smile, bo jutro jadę "do mojego" dziadka i pięknej Kilonii.

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-08-26 10:46:36)

Offline

 

#362 2014-09-30 21:46:39

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Wydawało mi się, że trafiłem w tak spokojne i przyjazne miejsce, że już z niczym żadnych problemów nie będzie, a jednak... 
W domu jest jeszcze drugi pacjent (ojciec mojego pacjenta) do którego przychodzi niemiecka opieka i  oczywiście na początku było zaznaczone, że ten drugi pacjent w żaden sposób mnie nie dotyczy. A jednak....
Dotychczasowy opiekun mówił mi, że gratisowo wrzucał do pralki wszystko co do prania (czyli od dwóch pacjentów), ale za to nie prasował.  Gdy ja tak zrobiłem, dowiedziałem się, że jest wymaganie, bym nie tylko wszystko prał, ale i prasował i układał! (a od tamtego jest 2x więcej rzeczy niż od mojego).   A więc znów musiałem się "nie dać"! wink .... Skoro tak, to kategorycznie odmówiłem zajmowania się rzeczami drugiego pacjenta w jakimkolwiek zakresie.  Wyszło na jaw, że oszczędni (jak zwykle) Niemcy, wymyślili sobie oszczędność moim kosztem.  Otóż- umówili się z niemiecką opieką, że będą korzystać z ich fachowej pomocy (np. przy opatrywaniu odleżyny, lekach itp) w zamian za to, że niefachowa polska opieka będzie ich opierać! wink 
Znów postąpiłem jak poprzednio - podparłem się moim pracodawcą, czyli firmą która jest moim szefem i powiedziałem, że niech sprawę załatwiają z nimi, bo ja robię (i będę robił) tylko to, co mam zlecone przez moją firmę i zapisane w kontrakcie. I niech dzwonią do firmy! wink
Trochę mnie to oczywiście nerwów kosztowało, ale ponieważ dowiedziałem się, że przedłużania obecnego kontraktu nie mogę się spodziewać, więc nawet na pogorszeniu się stosunków mi już tak nie zależało.
Przy okazji wyszło czarno na białym - jak się chce mieć dobre stosunki, to trzeba sobie dać wejść na głowę... ;(
Natomiast trochę zaskakujący był dla mnie efekt - nie tylko nie odczułem pogorszenia się stosunków (nadal grzecznie się do mnie odnoszą), ale wręcz wydawało mi się, że wręcz wzbudziłem ich respekt.
No i słowa uznania dla mojej nowej firmy - jak zadzwoniłem i przedstawiłem sytuację, to stanowczo potwierdzili, że żadne prace dotyczące tamtego pacjenta nie są w zakresie moich powinności! smile

Offline

 

#363 2014-09-30 21:50:59

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

PS do powyższego wpisu:  ciekaw jestem, czy te reklamy to z mojego zawirusowanego laptopa, czy radosna działalność niniejszego forum.... ;(

Offline

 

#364 2014-09-30 21:54:06

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Chociaż tyle, że firma cię poparła, a nie ściemniała, że "to nie wiele przecież, skoro i tak pierzesz i prasujesz dla jednej osoby". A poprzednik nie prasował? (jak się domyślam, nie, tylko próbowano z tobą?)
Chyba jednak Niemcy mają większy szacunek dla osób umiejących stawiać granice i szanujących siebie.

Cóż, wiesz przynajmniej jak firma podchodzi do swoich pracowników smile. Jakiś plus z tej sytuacji, warto z firmą dalej współpracować, czy też nie tongue

Offline

 

#365 2014-10-01 21:11:31

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Tak, z tego co zaszło wczoraj upewniłem się, że w przytłaczającej większości przypadków niewolnicze i niegodne warunki zawdzięczają opiekunki/owie samym sobie!!!!!!!  Przecież firmie jest obojętne, jak praktycznie przebiega praca na miejscu! Dla nich najważniejsze jest, by NIE BYŁO KŁOPOTÓW, by NIE BYŁO żadnych telefonów, i żeby BEZ KŁOPOTÓW zleceniodawca zapłacił uzgodnione wynagrodzenie.  I jeśli opiekun/ka dokona tego poprzez poświęcenie się, danie sobą pomiatać i danie sobie wejść na głowę poprzez wykonywanie wszystkiego co się Niemcom zachce (albo jeszcze więcej, byle by sie przypodobać), to trudno, by firma była temu przeciwna. Przecież to co dla nich najważniejsze, zostało spełnione.  Głupi by byli, by ingerować w to, co im odpowiada! big_smile
  A dzisiejszy dzień UPEWNIŁ mnie w tym przekonaniu! - W domu nastąpiła prawie rewolucja! - niemiecka opieka znosi swoje rzeczy do pralni i układa osobno!  Mało tego - oni się zmieniają co 12h i przy przekazywaniu zmiany schodzą do piwnicy i pokazują temu co przyszedł na dyżur jak wyglądają "nowe porządki" big_smile  I na dodatek zaczęli mnie traktować z jeszcze większym szacunkiem - jak bym to ja był panem domu wink - pytają się, czy zgasić - czy zostawic dla mnie światło, oddają mi pilota do TV (a wiadomo: "kto ma pilota, ten ma władzę!" big_smile ) - aż mi głupio (przecież nie wiedzą, że trafili na "prezesa" big_smile big_smile big_smile )
  Wygląda na to, że moim powołaniem jest sprowadzanie na właściwe tory stosunków Zleceniodawca - Opiekun panujących na Stellach big_smile ....  szkoda tylko, że moje możliwości to jak kropla w morzu potrzeb i nawet to wszystko co tu opisuję, dotrze najwyżej do nielicznych sad

Offline

 

#366 2014-10-01 21:17:14

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

Tak, z tego co zaszło wczoraj upewniłem się, że w przytłaczającej większości przypadków niewolnicze i niegodne warunki zawdzięczają opiekunki/owie samym sobie!!!!!!!  Przecież firmie jest obojętne, jak praktycznie przebiega praca na miejscu! Dla nich najważniejsze jest, by NIE BYŁO KŁOPOTÓW, by NIE BYŁO żadnych telefonów, i żeby BEZ KŁOPOTÓW zleceniodawca zapłacił uzgodnione wynagrodzenie.  I jeśli opiekun/ka dokona tego poprzez poświęcenie się, danie sobą pomiatać i danie sobie wejść na głowę poprzez wykonywanie wszystkiego co się Niemcom zachce (albo jeszcze więcej, byle by sie przypodobać), to trudno, by firma była temu przeciwna. Przecież to co dla nich najważniejsze, zostało spełnione.  Głupi by byli, by ingerować w to, co im odpowiada! big_smile
  A dzisiejszy dzień UPEWNIŁ mnie w tym przekonaniu! - W domu nastąpiła prawie rewolucja! - niemiecka opieka znosi swoje rzeczy do pralni i układa osobno!  Mało tego - oni się zmieniają co 12h i przy przekazywaniu zmiany schodzą do piwnicy i pokazują temu co przyszedł na dyżur jak wyglądają "nowe porządki" big_smile  I na dodatek zaczęli mnie traktować z jeszcze większym szacunkiem - jak bym to ja był panem domu wink - pytają się, czy zgasić - czy zostawic dla mnie światło, oddają mi pilota do TV (a wiadomo: "kto ma pilota, ten ma władzę!" big_smile ) - aż mi głupio (przecież nie wiedzą, że trafili na "prezesa" big_smile big_smile big_smile )
  Wygląda na to, że moim powołaniem jest sprowadzanie na właściwe tory stosunków Zleceniodawca - Opiekun panujących na Stellach big_smile ....  szkoda tylko, że moje możliwości to jak kropla w morzu potrzeb i nawet to wszystko co tu opisuję, dotrze najwyżej do nielicznych sad

http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ_tWaT1yIJnYW1nWmEeVwgMN6GuZEKtNbYBk7EJ6Lp1eVIpFjOyHGLACw

i powiedz, tak Cię uczyłam ? big_smile

Offline

 

#367 2014-10-01 21:21:10

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST, Ameryki to Ty nie odkryłeś big_smile big_smile big_smile Każdy , nawet  średnio inteligentny człowiek wie, że tak nas traktują jak sobie pozwalamy big_smile big_smile big_smile
Niestety, dla niektórych, słowa takie jak : asertywność, poczucie własnej godnosci to Science Fiction big_smile big_smile big_smile Dodaj do tego marny język, nóż na gardle i dramat gotowy.

Offline

 

#368 2014-10-01 21:28:44

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

amelia napisał:

ST napisał:

Tak, z tego co zaszło wczoraj upewniłem się, że w przytłaczającej większości przypadków niewolnicze i niegodne warunki zawdzięczają opiekunki/owie samym sobie!!!!!!!  Przecież firmie jest obojętne, jak praktycznie przebiega praca na miejscu! Dla nich najważniejsze jest, by NIE BYŁO KŁOPOTÓW, by NIE BYŁO żadnych telefonów, i żeby BEZ KŁOPOTÓW zleceniodawca zapłacił uzgodnione wynagrodzenie.  I jeśli opiekun/ka dokona tego poprzez poświęcenie się, danie sobą pomiatać i danie sobie wejść na głowę poprzez wykonywanie wszystkiego co się Niemcom zachce (albo jeszcze więcej, byle by sie przypodobać), to trudno, by firma była temu przeciwna. Przecież to co dla nich najważniejsze, zostało spełnione.  Głupi by byli, by ingerować w to, co im odpowiada! big_smile
  A dzisiejszy dzień UPEWNIŁ mnie w tym przekonaniu! - W domu nastąpiła prawie rewolucja! - niemiecka opieka znosi swoje rzeczy do pralni i układa osobno!  Mało tego - oni się zmieniają co 12h i przy przekazywaniu zmiany schodzą do piwnicy i pokazują temu co przyszedł na dyżur jak wyglądają "nowe porządki" big_smile  I na dodatek zaczęli mnie traktować z jeszcze większym szacunkiem - jak bym to ja był panem domu wink - pytają się, czy zgasić - czy zostawic dla mnie światło, oddają mi pilota do TV (a wiadomo: "kto ma pilota, ten ma władzę!" big_smile ) - aż mi głupio (przecież nie wiedzą, że trafili na "prezesa" big_smile big_smile big_smile )
  Wygląda na to, że moim powołaniem jest sprowadzanie na właściwe tory stosunków Zleceniodawca - Opiekun panujących na Stellach big_smile ....  szkoda tylko, że moje możliwości to jak kropla w morzu potrzeb i nawet to wszystko co tu opisuję, dotrze najwyżej do nielicznych sad

http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9 … FjOyHGLACw

i powiedz, tak Cię uczyłam ? big_smile

Aż miło się to czyta smile.

Myślę, że wiele z nas może to drobnymi kroczkami stosować. Dla wielu opiekunek, (myślę, że bardziej kobiety mają problem ze stawianiem granic), to przestawianie się z naszego "polskiego" patrzenia na pracodawcę, uświadomienie sobie, że Niemcy mają inną mentalność, inaczej podchodzą do obowiązków... to na początku jest trudne, ale warto...

Ja się nadal uczę smile i popełniam błędy, ale jeżeli cenimy siebie, warto... i nie wywalą nas z pracy tongue,. Jak nie ta stella to będzie inna!!! Nie dajmy się zwariować, ze ta to jest ta najlepsza, bo nie wiemy co nas czeka!  Jak pozwolimy sobie jeździć... cóż, to tak jak w małżeństwie (bo nasza praca to niemal jak małżeństwo - tyle, że bez miłości tongue ), jak żona podkłada się i we wszystkim dostosuje do męża, będzie po niej "jeździł".

No inną sytuacją jest totalne zawalenie obowiązków tongue, za które każda z nas odpowiada...
Przykre ale prawdziwe... Niestety odrobina psychologi w tym zawodzie jest potrzebna big_smile

Ostatnio edytowany przez renia1311 (2014-10-01 21:31:22)

Offline

 

#369 2014-10-01 22:07:09

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

renia1311 napisał:

myślę, że bardziej kobiety mają problem ze stawianiem granic

Niestety: dziewczynki swój wizerunek kobiety wysysają z mlekiem matki, która z kolei nauczyła się od swojej itd....
A u nas to zwykle wizerunek matki Polki, sami wiemy jaki sad
Kiedy dodamy do tego podświadome (czasem) poczucie niższości wobec tzw. Zachodu, to mamy opiekunki (nie tylko ten zawód), które wpływają na oczekiwania Niemców i ew. ich  żądania sad

Offline

 

#370 2014-10-01 22:10:01

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

oddają mi pilota do TV (a wiadomo: "kto ma pilota, ten ma władzę!" big_smile )

Totalny nokaut lol
Wskoczyłeś na najwyższe podium big_smile

Offline

 

#371 2014-10-02 14:53:15

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

simona1961 napisał:

.....1)Niestety, dla niektórych, słowa takie jak : asertywność, poczucie własnej godnosci to Science Fiction big_smile big_smile big_smile
2) Dodaj do tego marny język, nóż na gardle i dramat gotowy.

Otóż to!- jakkolwiek 2) można zrozumieć (żeby walczyć o swoje, a przynajmniej sie przeciwstawić to nie tylko trzeba to umieć  wyartykulowac ale i miec jakies oparcie), o tyle 1) nie ma usprawiedliwienia.

Offline

 

#372 2014-10-22 14:47:49

ariana123
Member
Zarejestrowany: 2013-05-23
Posty: 83

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Strasznie spodobała mi sie ta reklama.
Jako opiekunka-nie słyszeć utyskiwań podopiecznego/nej, krytyki,narzekania rodzinki-
słyszeć same komplementy,no cudo!
http://www.youtube.com/watch?v=4y6npuKXonE

Offline

 

#373 2014-10-28 22:01:36

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Już parę razy czytałem, że traktowanie opiekunki "po rodzinnemu" to tylko przykrywka i wychodzi szydło z worka, gdy tylko coś Niemcom nie zagra...  Opiekunka myśli, że "znalazła nową rodzinę", a to jedynie obłudne wykorzystywanie! sad  Odkryłem jak to w praktyce działa:
niemiecka rodzina na wstępie proponuje "rodzinną, familijną atmosferę".  Najczęściej dzieje się to wtedy, gdy na początku opiekunka chce ustalić jakieś ramy swojej pracy.  I o to właśnie Niemcom chodzi! - by NIE ustalać żadnego planu pracy, żadnego zakresu obowiązków - "żyjmy po rodzinnemu", każdy w rodzinie przecież wie, co i kiedy trzeba robic, niepotrzebne jakies sztywne plany itd., itp.  A po co to wszystko??? - łatwo się domyśleć! - by mieć służącą "do wszystkiego", najlepiej "na posyłki", w niczym nie ograniczonym czasie!  - Przecież właśnie tak jest "po rodzinnemu"! big_smile -każdy powinien zrobić wszystko co potrzebne i wtedy kiedy potrzebne dla dobra rodziny. Wyprowadzanie psa, sprzątanie strychu lub piwnicy, pranie wszystkim domownikom, przydomowe prace, a jak potrzeba to i zaoranie pola! big_smile - wszystko "po rodzinnemu" big_smile  A jak się w końcu nieśmiało przeciwstawimy (że pies to nie pacjent, że orania pola nie mamy w umowie itp.) tooooooo.... obraza majestatu! - no bo jak to? - miało być rodzinnie, a tu nie chcemy robic czegoś, co rodzinie potrzebne???? Jak to tak??? - i wtedy rozpadają się nasze różowe okularki, widzimy czarno na białym, że to nie nasza druga rodzina, tylko Zleceniodawcy, którzy myślą jedynie w jaki sposób uzyskać od nas zwiększoną ilość pracy... sad sad sad

Offline

 

#374 2014-10-28 22:18:53

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

..?eto napisał:

... Udawaj , że nie rozumiesz.
No to masz wesolo, że aż plakać się chce?
Trzymaj się przecież  nie jestes nowicjusz no nie?.Pa.

Dzięki za słowa otuchy, ale to nie dotyczyło mnie wink  Przy okazji to odkryłem, a resztę wywnioskowałem wink

Offline

 

#375 2014-10-28 22:42:21

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

Już parę razy czytałem, że traktowanie opiekunki "po rodzinnemu" to tylko przykrywka i wychodzi szydło z worka, gdy tylko coś Niemcom nie zagra...  Opiekunka myśli, że "znalazła nową rodzinę", a to jedynie obłudne wykorzystywanie! sad  Odkryłem jak to w praktyce działa:
niemiecka rodzina na wstępie proponuje "rodzinną, familijną atmosferę".  Najczęściej dzieje się to wtedy, gdy na początku opiekunka chce ustalić jakieś ramy swojej pracy.  I o to właśnie Niemcom chodzi! - by NIE ustalać żadnego planu pracy, żadnego zakresu obowiązków - "żyjmy po rodzinnemu", każdy w rodzinie przecież wie, co i kiedy trzeba robic, niepotrzebne jakies sztywne plany itd., itp.  A po co to wszystko??? - łatwo się domyśleć! - by mieć służącą "do wszystkiego", najlepiej "na posyłki", w niczym nie ograniczonym czasie!  - Przecież właśnie tak jest "po rodzinnemu"! big_smile -każdy powinien zrobić wszystko co potrzebne i wtedy kiedy potrzebne dla dobra rodziny. Wyprowadzanie psa, sprzątanie strychu lub piwnicy, pranie wszystkim domownikom, przydomowe prace, a jak potrzeba to i zaoranie pola! big_smile - wszystko "po rodzinnemu" big_smile  A jak się w końcu nieśmiało przeciwstawimy (że pies to nie pacjent, że orania pola nie mamy w umowie itp.) tooooooo.... obraza majestatu! - no bo jak to? - miało być rodzinnie, a tu nie chcemy robic czegoś, co rodzinie potrzebne???? Jak to tak??? - i wtedy rozpadają się nasze różowe okularki, widzimy czarno na białym, że to nie nasza druga rodzina, tylko Zleceniodawcy, którzy myślą jedynie w jaki sposób uzyskać od nas zwiększoną ilość pracy... sad sad sad

Muszę się podpisać obiema "ręcami". Ja nie pracuję długo, ale do podobnych wniosków doszłam. Dlatego nie szukam tu przyjaciół, ale przyjeżdżam wyłącznie do pracy. Nawet jeżeli jestem z rodziną "na ty" to zachowuję dystans pracodawca- pracobiorca.

Offline

 

#376 2014-10-29 22:32:18

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

I kolejna rzecz!- jak nas firma pyta: "czy nie przeszkadza nam pies", to w rzeczywistości wcale nie chodzi o to, co by się wydawało! sad  W rzeczywistości pytanie to znaczy: "czy godzimy się do naszych obowiązków dołączyć opiekę (w pełnym zakresie - spacery, specjalne karmienie, reagowanie na wszelkie potrzeby) nad zwierzakiem?.... ;(
Jeśli jesteśmy miłośnikiem zwierząt i wychodzenie na spacer nawet o dziwnych porach traktujemy jako przyjemne oderwanie się od pacjenta, to oczywiście możemy odpowiedzieć, że pies (lub większa ich ilość) nam nie przeszkadza smile  W innym przypadku trzeba stanowczo oznajmić, że co prawda nie mamy uczulenia na psa, będziemy tolerowali jego obecność, ale w żadnym zakresie nie będziemy się nim zajmować!   Uwaga!- umowa ustna (z firmą) ma taką samą moc prawną jak zapis pisemny i po przyjeździe na Stellę od razu trzeba to jasno zakomunikować wink

PS: chyba że "coś-za-coś"  np: ktos z domowników całkowicie wyręcza nas z jakichś nielubianych przez nas obowiązków, a my za to robimy coś z poza kontraktu wink  - nasza praca jak mało która wymaga elastyczności, ale musi być to zgodne z naszą wolą!

Ostatnio edytowany przez ST (2014-10-29 22:41:49)

Offline

 

#377 2014-10-30 11:25:42

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

I
PS: chyba że "coś-za-coś"  np: ktos z domowników całkowicie wyręcza nas z jakichś nielubianych przez nas obowiązków, a my za to robimy coś z poza kontraktu wink

I o to chodzi! Np.: pdp obiera warzywa a ja idę z psem na spacer albo go głaszczę przez stosowną ilość czasu (tyle ile trwa obieranie) big_smile

Offline

 

#378 2014-10-30 12:08:10

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

arielka napisał:

ST napisał:

I
PS: chyba że "coś-za-coś"  np: ktos z domowników całkowicie wyręcza nas z jakichś nielubianych przez nas obowiązków, a my za to robimy coś z poza kontraktu wink

I o to chodzi! Np.: pdp obiera warzywa a ja idę z psem na spacer albo go głaszczę przez stosowną ilość czasu (tyle ile trwa obieranie) big_smile

big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#379 2014-11-14 16:59:21

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

http://www.smiechowisko.net/upload/images/mowi_sie_trudno_2014-08-06_19-03-07.jpg

Pomyślałam wink, że tutaj psuje

Offline

 

#380 2014-11-14 19:12:52

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Pasuje,pasuje  i to jeszcze jak;-)

Offline

 

#381 2014-11-14 19:34:04

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Franciszka napisał:

Pasuje,pasuje  i to jeszcze jak;-)

Pasuje. Chociaż czasem brakuje tlenu, to płyniemy, a jakże!  I nawet jak się dobrze nie umie pływać , to nie wolno utonąć.
Nawet na bezdechu, ale aby do brzegu !

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-11-14 19:34:27)

Offline

 

#382 2014-11-14 20:45:48

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

amelia napisał:

Franciszka napisał:

Pasuje,pasuje  i to jeszcze jak;-)

Pasuje. Chociaż czasem brakuje tlenu, to płyniemy, a jakże!  I nawet jak się dobrze nie umie pływać , to nie wolno utonąć.
Nawet na bezdechu, ale aby do brzegu !

Ha,ha,ha, jednym słowem skazane;-) na...opiekę osób starszych!

Offline

 

#383 2014-11-14 20:47:14

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Franciszka napisał:

amelia napisał:

Franciszka napisał:

Pasuje,pasuje  i to jeszcze jak;-)

Pasuje. Chociaż czasem brakuje tlenu, to płyniemy, a jakże!  I nawet jak się dobrze nie umie pływać , to nie wolno utonąć.
Nawet na bezdechu, ale aby do brzegu !

Ha,ha,ha, jednym słowem skazane;-) na...opiekę osób starszych!

big_smile

Offline

 

#384 2014-11-14 20:51:13

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

amelia napisał:

I nawet jak się dobrze nie umie pływać , to nie wolno utonąć.

Tutaj robimy zaprawę na sucho poznając się różne style tongue

Klasyczny, czyli milusia żabka:

Ja, ja, natuerlich. Wirklich? Vielleicht Sie mich nicht gut verstanden haben? Hatte ich gesagt, dass ich kein gesundes Essen mag? Doch. Ich esse nur das, was gesund ist, besonders gern Apfelsaft tongue

Delfin:
Ich waere gern jede Nacht hundertmal austehen und heruntersteigen, aber meine Wadenmuskel sind schwach, da ich nur die Armmuskeln trainiert, so ueber das Rotkaeppchen erzaehle ich Ihnen morgen big_smile

Kraul, czyli nasz ulubiony styl dowolny wink :
Heute putze ich das Badezimmer! Oder? Ich tu es nicht. ....

Ostatnio edytowany przez arielka (2014-11-14 20:51:34)

Offline

 

#385 2014-11-14 21:03:14

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

arielka napisał:

amelia napisał:

I nawet jak się dobrze nie umie pływać , to nie wolno utonąć.

Tutaj robimy zaprawę na sucho poznając się różne style tongue

Klasyczny, czyli milusia żabka:

Ja, ja, natuerlich. Wirklich? Vielleicht Sie mich nicht gut verstanden haben? Hatte ich gesagt, dass ich kein gesundes Essen mag? Doch. Ich esse nur das, was gesund ist, besonders gern Apfelsaft tongue

Delfin:
Ich waere gern jede Nacht hundertmal austehen und heruntersteigen, aber meine Wadenmuskel sind schwach, da ich nur die Armmuskeln trainiert, so ueber das Rotkaeppchen erzaehle ich Ihnen morgen big_smile

Kraul, czyli nasz ulubiony styl dowolny wink :
Heute putze ich das Badezimmer! Oder? Ich tu es nicht. ....

Zaprawa zaprawą, a kiedy zamierzasz zacząć pływać? Ja się rzuciłam od razu na głęboką wodę, ale nie utonęłam i pływam coraz lepiej big_smile, chociaż każdy dzień potrafi zaskoczyć. Nie ma jak PDP z demencją big_smile. Pozdrawiam

Offline

 

#386 2014-11-14 21:54:49

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ania1968 napisał:

Zaprawa zaprawą, a kiedy zamierzasz zacząć pływać? Ja się rzuciłam od razu na głęboką wodę, ale nie utonęłam i pływam coraz lepiej big_smile, chociaż każdy dzień potrafi zaskoczyć. Nie ma jak PDP z demencją big_smile. Pozdrawiam

Złożę aplikację prze końcem roku, bo muszę zostać do 6-8 stycznia w Polsce. Zobaczymy jak nowe przepisy zmienią rynek pracy. A ja nie wyjadę "na czarno".
Pierwszą propozycję pracy dostałam niestety do 2 osób bez rodziny w pobliżu. Odrzuciłam. Potem długo nic, a później musiałam kogoś zastąpić w pracy. W końcu okazało się, że chętnie wyślą mnie na święta, ale ja niestety muszę pomagać w domu więc miałam czas tylko do 5 grudnia.
Aż mi się nie chce myśleć, co dalej wink
Pozdrowienia big_smile

Offline

 

#387 2014-11-14 22:09:17

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

arielka napisał:

ania1968 napisał:

Zaprawa zaprawą, a kiedy zamierzasz zacząć pływać? Ja się rzuciłam od razu na głęboką wodę, ale nie utonęłam i pływam coraz lepiej big_smile, chociaż każdy dzień potrafi zaskoczyć. Nie ma jak PDP z demencją big_smile. Pozdrawiam

Złożę aplikację prze końcem roku, bo muszę zostać do 6-8 stycznia w Polsce. Zobaczymy jak nowe przepisy zmienią rynek pracy. A ja nie wyjadę "na czarno".
Pierwszą propozycję pracy dostałam niestety do 2 osób bez rodziny w pobliżu. Odrzuciłam. Potem długo nic, a później musiałam kogoś zastąpić w pracy. W końcu okazało się, że chętnie wyślą mnie na święta, ale ja niestety muszę pomagać w domu więc miałam czas tylko do 5 grudnia.
Aż mi się nie chce myśleć, co dalej wink
Pozdrowienia big_smile

Powodzenia. Do dwóch osób też bym się bała, a co do tego czy rodzina blisko czy daleko to dla mnie już nie ma znaczenia. Czasami ta za ścianą jest dalej niż ta w innym kraju. Takie przemyślenia po roku pracy, trochę smutne ale cóż. Pozdrawiam.

Offline

 

#388 2014-11-14 22:25:07

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

arielka napisał:

ania1968 napisał:

Zaprawa zaprawą, a kiedy zamierzasz zacząć pływać? Ja się rzuciłam od razu na głęboką wodę, ale nie utonęłam i pływam coraz lepiej big_smile, chociaż każdy dzień potrafi zaskoczyć. Nie ma jak PDP z demencją big_smile. Pozdrawiam

Złożę aplikację prze końcem roku, bo muszę zostać do 6-8 stycznia w Polsce. Zobaczymy jak nowe przepisy zmienią rynek pracy. A ja nie wyjadę "na czarno".
Pierwszą propozycję pracy dostałam niestety do 2 osób bez rodziny w pobliżu. Odrzuciłam. Potem długo nic, a później musiałam kogoś zastąpić w pracy. W końcu okazało się, że chętnie wyślą mnie na święta, ale ja niestety muszę pomagać w domu więc miałam czas tylko do 5 grudnia.
Aż mi się nie chce myśleć, co dalej wink
Pozdrowienia big_smile

Szczerze watpie aby twoje "wyliczenia" doszly do skutku. Z reguly jest tak ze od stycznia przecz min.2  m-ce trudno cokolwiek sensownego znalezc. Jesli cos jest to tzw.ogony czyli miejsca  trudne albo slabo oplacane. Dlaczego? Opiekunki wjezdzaja do pracy na swoje miejsca po swiatecznym pobycie w Polsce.  Teraz jak ktos chce jest dobry czas jest wiele zastepstw,brak rak do pracy w nowych m-cach bo swieta za pasem. Pozniej jest o wiele trudniej czasem jakis rodzynek trafi ale jak agencja Cie nie zna to szanse mysle niewielkie.Co do zmany przepisow to nie wierze zeby polskie agencje nie wyszly z tego obronna reka cos wymysla a my watpie zebysmy yskaly. No chyba ze stricte prze niemiecka firme,albo caritas niemiecki.

Offline

 

#389 2014-11-14 23:05:12

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ahha, nie pocieszyłaś mnie...
Ale trudno, będzie co będzie wink
Myślę, że nic nie dzieje się bez przyczyny, a sens poznajemy czasem dłuższym czasie. Mam swoje plany, jednak jestem otwarta na to, co przyniesie czas smile
Moja wiara, wiara w Boga, pomaga mi w takich sytuacjach smile I zawsze, po czasie, okazuje się, że nawet trudności przynoszą coś dobrego.
Dobrej nocy smile

Offline

 

#390 2014-11-15 00:35:38

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

arielka napisał:

ahha, nie pocieszyłaś mnie...
Ale trudno, będzie co będzie wink
Myślę, że nic nie dzieje się bez przyczyny, a sens poznajemy czasem dłuższym czasie. Mam swoje plany, jednak jestem otwarta na to, co przyniesie czas smile
Moja wiara, wiara w Boga, pomaga mi w takich sytuacjach smile I zawsze, po czasie, okazuje się, że nawet trudności przynoszą coś dobrego.
Dobrej nocy smile

Podoba mi się Twoje podejście do życia.

Offline

 

Reklama

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies