Jak się NIE DAĆ !!!

[quote=rozeta19][quote=kryspinka][quote=rozeta19]JAK SIĘ NIE DAĆ?? To dobre pytanie. Mam problem z swoją PDP. Kiedy mam 2 h przerwy tłumaczę jej, że mam teraz czas wolny, ona tego nie rozumie ( JAKI CZAS WOLNY? TY MASZ CAŁY CZAS WOLNE) Muszę mówić jej, że idę teraz spać, wtedy zgadza się na to...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#131 2014-04-26 20:59:00

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

rozeta19 napisał:

kryspinka napisał:

rozeta19 napisał:

JAK SIĘ NIE DAĆ?? To dobre pytanie.
Mam problem z swoją PDP. Kiedy mam 2 h przerwy tłumaczę jej, że mam teraz czas wolny, ona tego nie rozumie ( JAKI CZAS WOLNY? TY MASZ CAŁY CZAS WOLNE) Muszę mówić jej, że idę teraz spać, wtedy zgadza się na to. PDP nie śpi w dzień jedynie leży przez pół godziny po obiedzie, później zaczynają się wędrówki po mieszkaniu tam i z powrotem. Do tego dochodzą komentarze mamrotane do siebie (NIE WYTRZYMAM), otwieranie drzwi do mojego pokoju sprawdzanie czy na pewno śpię?  Często dzwoni też do syna lub innych członków rodziny z pretensjami, że jest sama. Nikt jej nie pomaga. Ciężko jest to wszystko znieść i być dalej uprzejmym. Czasami nie potrafię być  super miła, jestem człowiekiem i takie zachowanie ma wpływ na moje samopoczucie. Dzisiaj np. siedziałyśmy razem w ogrodzie PDP cały czas mówiła, nagle zapadła cisza PDP wstała i stwierdziła, że idzie na spacer sama.  Ubrałam buty i bez słowa ruszyłam za PDP trzymając się 2 kroki za nią by sprawdzić co zrobi. Wyszła przed dom i spotkała sąsiada. Nie widząc, że stoję tuż za nią wypaliła (Siedziałam w ogrodzie z taką jedną, ale ze mną nie rozmawia więc stwierdziłam, że pójdę na spacer.). Wiem, że PDP mnie nie lubi. Najgorsze jest to, że ja też pomimo tego, że staram się panować nad swoimi emocjami czasem nie wytrzymuje i nie jestem dla niej taka miła jak powinnam być. Zdaje sobie sprawę, że jest stara, ma swoje humory a jednak czasem moja irytacja bierze górę nad rozsądkiem.sad

sorry ale widac miałas pecha cos jak ja .przyjezdza paniusia tutaj głupa rznie cały dzień ja po 2 godz miałam straszna migrene gęba jej sie nie zamykała a szczęki to ma chyba na takich specjalnych zawiasach co wiecznie w usmiechu trwają.każda nastepna jest be bo nie potrafi tak cały czas nawijać .wiesz co miej to gdzieś i już tego nie zmienisz nie każdy będzie Cię lubił i Ty tez nie musisz.babuni sie widac nudzi jak wejdziesz znowu w temat to coś znowu jej sie nie spodoba daj sobie siana.wytrwaj do końca i spadaj.

Wydaje mi się, że babcia nie potrafi zaakceptować faktu, że ma teraz inną opiekunkę i przez to mnie nie lubi. Wcześniej przychodziły do niej Kaśka i Dana;) na 2-3h i to wszystko. Babcia cały czas wspomina czasy kiedy miała te opiekunki jakie były dla niej dobre. Może przez skupianie się na przeszłości nie widzi mojej pracy i tego, że jestem tu dla niej przez cały czas. Moja relacja z PDP jest na najwyższym poziomie skomplikowanie;). Masz racje nie będe się przejmować zostało 21 dni i zmykam do domku:)

Nie bierz sobie tak bardzo tego do serca. Gwarantuję Ci, że jak wyjedziesz to babcia będzie Cię wychwalać do następnej opiekunki, a ta tez będzie miała podobne odczucia jak Ty. Starsi ludzie bardzo źle znoszą wszelkie zmiany, a juz zmiany opiekunek znosza fatalnie.

Offline

 

#132 2014-04-26 21:45:55

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
moja Babcia przed kilkoma dniami doszla do wniosku ,ze za to ze jestem taki mily bedzie mnie calowac na dobranoc...
i teraz nie wiem co mam zrobic,zacisnac zeby czy zjechac do Polski??

Jak zaciśniesz zęby, to przynajmniej będzie "bez języczka" big_smile

Offline

 

#133 2014-04-26 21:57:57

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
moja Babcia przed kilkoma dniami doszla do wniosku ,ze za to ze jestem taki mily bedzie mnie calowac na dobranoc...
i teraz nie wiem co mam zrobic,zacisnac zeby czy zjechac do Polski??

Jak zaciśniesz zęby, to przynajmniej będzie "bez języczka" big_smile

big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#134 2014-04-26 22:08:16

tersa36
Member
Zarejestrowany: 2014-01-09
Posty: 281

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

rozeta19 napisał:

tersa36 napisał:

ST napisał:


Sama piszesz że "PDP Cię nie lubi"...  nie naprawisz już tego! sad  Gdzieś na samym początku coś było "nie tak", musiałaś coś powiedzieć, co zostało źle zrozumiane (lub Ty źle powiedziałaś), coś niechcący źle zrobiłaś itp...  Jeśli uda Ci się to "coś" wyłapać, to będziesz na przyszłość wiedzieć, na co uważać wink
Rada żeby się nie przejmować i puszczać wszystko "mimo uszu" jest jak najbardziej DOBRA.  Wmów sobie, że to chora osoba i niech sobie mówi (mruczy pod nosem) co chce wink  Reaguj jedynie na wyraźne, skierowane bezpośrednio do Ciebie wypowiedzi!
A problem czasu wolnego jest typowy - Niemcom się wydaje, że skoro przez parę godz. dziennie nic nie robimy i jesteśmy "tylko" do dyspozycji, to mamy wystarczająco wolnego czasu... ;(  Jeśli do nich nie dociera, że bycie w dyspozycji to właśnie nasza praca za którą płacą, to NAJLEPSZA RADA: przyzwyczaić PDP, że w czasie wolnym nas NIE MA! - czyli nawet gdy deszcz pada. nbierzemy parasol i WYCHODZIMY z domu (wracamy dopiero na koniec naszego wolnego!).  Nasze zdrowie fizyczne na pewno na tym zyska! smile a po pewnym czasie PDP przyzwyczai się, że skoro mamy wolne od pracy, to znaczy że nas w tej pracy nie ma !!! smile

rozeta19, miałam strasznego stresa jak przyjechałam do mojej babci notabene pierwszej stelli, ograniczony język niemiecki i mimo że jestem osobą bardzo kontaktową to strasznie się wszystkim przejmuje i bardzo brałam do siebie, że babcia do mnie mówi ja nie wiele rozumiałam a ona troszeczkę z kpiną kiwała głową i mówiła ,,NO JO'' coś takiego zaraz mnie dołowało, ale po pewnym czasie wbiłam sobie do głowy takie myślenie-,,ma kobita wokół siebie 4 córki na emeryturach, mnóstwo wnuków, a jednak potrzebowali kogoś do babci bo Oni nie mają dla niej czasu, więc tu jestem i widzę wdzięczność od córek, chociażby dlatego, że mogą jeżdżić na urlopy i nie muszą siedzieć z matką, która zapomniała gdzie jest łazienka w swoim domu. Więc przy następnym niezadowoleniu babci ( co rzadko się zdarzało ) pomyślałam, ma kobita sucho i czysto przy tyłku, najedzona, uczesana, deserki i spacerki więc kiwaj sobie tą głową bo byś siedziała zupełnie jak palec, A życie pokazało, pojechałam na dwa dni do domu, wracam do babci i ledwo przekroczyłam próg, słyszę Halooo i Halooo z łazienki, wbiegam w te pędy a moja babcia wpadła do wanny i wyjść z niej nie mogła, cała mokra bo z kranu kapało i musiała tam dosyć leżeć bo miała ciało czerwone, pomogłam jej wyjść i rozpłakałyśmy się obie, a Ona do mnie wtedy mówi-,,wołałam moje dzieci ale nie przyszły, Ciebie też wołałam, ale nie słyszałaś'', dodam, że był to poniedziałek wielkanocny i rodzina mieszka parę kroków od niej. Zmierzam do tego, że ja też siedzę z babką za dużo nie rozmawiamy, ale dzięki mnie ma bezpieczeństwo, więc jak ta Twoja sobie gada i okazuje niezadowolenie to powiedz jej, co by było gdyby Ciebie tam nie było, a jak to nie dociera to ,,włącz'' takie myślenie-MAM TO GDZIEŚ ŻE GADA SAME NEGATYWY O MNIE, JA SUMIENIE MAM CZYSTE< CHOCIAŻBY DLATEGO< ŻE NIE JEST SAMA. Powodzenie i nie przejmuj się, a będzie dużo lepiej

Masz racje najważniejsze to robić swoje i wiedzieć, że robi się to dobrze. Wypadek Twojej PDP w łazience to potwierdza. Co by było gdyby Cie nie było? Mogłaby czekać na pomoc jeszcze wiele godzin. Ja wcześniej miałam fantastycznego PDP byliśmy przyjaciółmi, świetnie się dogadywaliśmy. Nie sądziłam, że mogę zaprzyjaźnić się z kimś tak bardzo pomimo ogromnej różnicy wieku. Niestety tutaj sytuacja z PDP jest zupełnie inna:/

oczywiście że tak jest, rozetko byle do końca umowy, a potem wracać nie musisz, ale nie możesz też się kobiecie dać złamać psychicznie,bo co!! bo Tobie płaci, a w duuupi... to mniej, to ona jest na Twojej łasce. Ja swojej ostatnio powiedziałam-,,jak taka jesteś to ja jadę do domu, bo Ty mnie nie słuchasz i nie potrzebujesz, a Twoje córki nie mają, więc możesz być sama i ro bić co chcesz'' to zaczęła płakać i prośić bym została, dodam że moja babcia mimo 96 lat jest kontaktowa z początkującą demencją, przypadki są różne, ale i różne sposoby, dawaj znać co i jak, trzymaj się i nie przejmuj

Offline

 

#135 2014-04-26 23:31:40

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ewal8 napisał:

......Jeden chce dziadkowi zdrową nogę i jądra obcinać. big_smile  Drugi .......

Kochaniutka, nie doczytałaś...  Gdyby dziadek miał zdrową nogę, to nawet na myśl by mi to nie przyszło!  Ta pozostała noga była operowana (by-passy), leczona na wszelkie sposoby, ale nic to nie dało ;(  Żeby całkiem nie obumarła, wyczynia się z nią więcej ceregieli niż z całym dziadkiem.  Dziadek nawet nią nie rusza (nie ma mowy, by kiedykolwiek na niej stanął), więc nie tylko nie jest mu już do niczego nie potrzebna, ale przysparza kłopotów i bólu... sad

Offline

 

#136 2014-04-27 08:40:47

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

ewal8 napisał:

......Jeden chce dziadkowi zdrową nogę i jądra obcinać. big_smile  Drugi .......

Kochaniutka, nie doczytałaś...  Gdyby dziadek miał zdrową nogę, to nawet na myśl by mi to nie przyszło!  Ta pozostała noga była operowana (by-passy), leczona na wszelkie sposoby, ale nic to nie dało ;(  Żeby całkiem nie obumarła, wyczynia się z nią więcej ceregieli niż z całym dziadkiem.  Dziadek nawet nią nie rusza (nie ma mowy, by kiedykolwiek na niej stanął), więc nie tylko nie jest mu już do niczego nie potrzebna, ale przysparza kłopotów i bólu... sad

Ależ kochaniutki, gdyby pozbywać się wszystkich części ciała, które po pierwsze primo: sprawiają nam ból, po drugie primo: są nam już do niczego niepotrzebne… - może nie będę rozwijać dalej mojej myśli, bo w tym momencie akurat różne skojarzenia przychodzą mi do głowy wink big_smile

W każdym bądź razie prowokacja udała Ci się na bank, niektórym niepotrzebnie ciśnienie skoczyło, bo przecież kto Cię zna, doskonale wie, że wątki rzucane przez Ciebie w eter, z reguły są mocno ubarwione i podkręcone, a celem ich jest wywołanie kontrowersyjnej dyskusji tylko.

Zastanawiam się jedynie, dlaczego tutaj nie podejmujesz tak wyzywających tematów? smile

Offline

 

#137 2014-04-27 09:56:40

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

rozeta19 napisał:

kryspinka napisał:

rozeta19 napisał:

JAK SIĘ NIE DAĆ?? To dobre pytanie.
Mam problem z swoją PDP. Kiedy mam 2 h przerwy tłumaczę jej, że mam teraz czas wolny, ona tego nie rozumie ( JAKI CZAS WOLNY? TY MASZ CAŁY CZAS WOLNE) Muszę mówić jej, że idę teraz spać, wtedy zgadza się na to. PDP nie śpi w dzień jedynie leży przez pół godziny po obiedzie, później zaczynają się wędrówki po mieszkaniu tam i z powrotem. Do tego dochodzą komentarze mamrotane do siebie (NIE WYTRZYMAM), otwieranie drzwi do mojego pokoju sprawdzanie czy na pewno śpię?  Często dzwoni też do syna lub innych członków rodziny z pretensjami, że jest sama. Nikt jej nie pomaga. Ciężko jest to wszystko znieść i być dalej uprzejmym. Czasami nie potrafię być  super miła, jestem człowiekiem i takie zachowanie ma wpływ na moje samopoczucie. Dzisiaj np. siedziałyśmy razem w ogrodzie PDP cały czas mówiła, nagle zapadła cisza PDP wstała i stwierdziła, że idzie na spacer sama.  Ubrałam buty i bez słowa ruszyłam za PDP trzymając się 2 kroki za nią by sprawdzić co zrobi. Wyszła przed dom i spotkała sąsiada. Nie widząc, że stoję tuż za nią wypaliła (Siedziałam w ogrodzie z taką jedną, ale ze mną nie rozmawia więc stwierdziłam, że pójdę na spacer.). Wiem, że PDP mnie nie lubi. Najgorsze jest to, że ja też pomimo tego, że staram się panować nad swoimi emocjami czasem nie wytrzymuje i nie jestem dla niej taka miła jak powinnam być. Zdaje sobie sprawę, że jest stara, ma swoje humory a jednak czasem moja irytacja bierze górę nad rozsądkiem.sad

sorry ale widac miałas pecha cos jak ja .przyjezdza paniusia tutaj głupa rznie cały dzień ja po 2 godz miałam straszna migrene gęba jej sie nie zamykała a szczęki to ma chyba na takich specjalnych zawiasach co wiecznie w usmiechu trwają.każda nastepna jest be bo nie potrafi tak cały czas nawijać .wiesz co miej to gdzieś i już tego nie zmienisz nie każdy będzie Cię lubił i Ty tez nie musisz.babuni sie widac nudzi jak wejdziesz znowu w temat to coś znowu jej sie nie spodoba daj sobie siana.wytrwaj do końca i spadaj.

Wydaje mi się, że babcia nie potrafi zaakceptować faktu, że ma teraz inną opiekunkę i przez to mnie nie lubi. Wcześniej przychodziły do niej Kaśka i Dana;) na 2-3h i to wszystko. Babcia cały czas wspomina czasy kiedy miała te opiekunki jakie były dla niej dobre. Może przez skupianie się na przeszłości nie widzi mojej pracy i tego, że jestem tu dla niej przez cały czas. Moja relacja z PDP jest na najwyższym poziomie skomplikowanie;). Masz racje nie będe się przejmować zostało 21 dni i zmykam do domku:)

no tak jak ktos przychodzi na 2-3 godz to ma co opowiadac a my jak siedzimy z nimi 24 godz to ja nie rozumiem o czym do cholery można mlec ozorem cały dzień ,ja tez tak nie potrafię i nie będe robić a od usmiechu to mnie szczęka boli po 5 min w końcu to wszystko jest wymuszone nie spontaniczne i z czego tu sie wiecznie cieszyć.

Offline

 

#138 2014-04-27 23:09:00

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ewal8 napisał:

... może nie będę rozwijać dalej mojej myśli, bo w tym momencie akurat różne skojarzenia przychodzą mi do głowy wink big_smile

No to masz bujną wyobraźnię! zazdroszczę! wink  - ja nie potrafię wymyśleć żadnego pozytywnego powodu na męczenie się z czymś, co mi sprawia kłopot, do niczego nie jest i nie będzie już nigdy potrzebne, a na dodatek jeszcze boli.... sad

ewal8 napisał:

Zastanawiam się jedynie, dlaczego tutaj nie podejmujesz tak wyzywających tematów? smile

Stanowisko zobowiązuje big_smile - wolę najpierw sprawdzić niestandardowe rzeczy wink

Offline

 

#139 2014-04-28 13:42:15

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

big_smile big_smile
St, chłopie, zazdrościć to ja mogę Tobie  tej wybujałej fantazji. Ja jestem człowiekiem twardo stąpającym po ziemi i między moją wyobraźnią a Twoją jest co najmniej kilka lat świetlnych różnicy:D big_smile
W najśmielszych snach nie przyszłyby mi pomysły, jakie Tobie na jawie przychodzą, a wiedz, że sny mam takie, że strach się bać big_smile big_smile

Offline

 

#140 2014-04-28 15:10:32

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ewal8 napisał:

big_smile big_smile
St, chłopie, zazdrościć to ja mogę Tobie  tej wybujałej fantazji. Ja jestem człowiekiem twardo stąpającym po ziemi i między moją wyobraźnią a Twoją jest co najmniej kilka lat świetlnych różnicy:D big_smile
W najśmielszych snach nie przyszłyby mi pomysły, jakie Tobie na jawie przychodzą, a wiedz, że sny mam takie, że strach się bać big_smile big_smile

Ja wysiadam i zakładam sobie prywatnego bana na posty naszego pupilka ST! big_smile big_smile : D Tylko czy dam radę??? big_smile big_smile big_smile big_smile, toć jam dość temperamentna jest big_smile big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#141 2014-04-28 15:26:14

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

simona1961 napisał:

ewal8 napisał:

big_smile big_smile
St, chłopie, zazdrościć to ja mogę Tobie  tej wybujałej fantazji. Ja jestem człowiekiem twardo stąpającym po ziemi i między moją wyobraźnią a Twoją jest co najmniej kilka lat świetlnych różnicy:D big_smile
W najśmielszych snach nie przyszłyby mi pomysły, jakie Tobie na jawie przychodzą, a wiedz, że sny mam takie, że strach się bać big_smile big_smile

Ja wysiadam i zakładam sobie prywatnego bana na posty naszego pupilka ST! big_smile big_smile : D Tylko czy dam radę??? big_smile big_smile big_smile big_smile, toć jam dość temperamentna jest big_smile big_smile big_smile big_smile

Simona, nie "banuj", tylko bierz wszystko na wesoło. big_smile Toć przecież wiesz, że On robi "śmichy", a Tobie wcale nie brakuje poczucia humoru.
big_smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-04-28 15:27:13)

Offline

 

#142 2014-04-28 19:31:18

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Nie dajcie się, nie dajcie! - czytajcie wszystko co piszę! big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#143 2014-04-28 19:43:17

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

Nie dajcie się, nie dajcie! - czytajcie wszystko co piszę! big_smile big_smile big_smile

Nie dajemy się ST, nie dajemy. Ty się szykuj chłopie na wielkie spotkanie na szczycie, albowiem w ostatnich dniach czerwca wybieram się do Monachium z wizytą towarzyską i nie wyobrazam sobie, abyśmy mieli się nie spotkać wespół w zespół z naszą kochaną Rudą i może jeszcze z innymi kolezankami. Ja tez już zaczęłam się opalać, wszak nie ma nic gorszego jak blada twarz big_smile big_smile big_smile w lecie big_smile big_smile big_smile Ty będziesz wisienką na towarzyskim torcie big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#144 2014-04-28 20:35:41

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Nie strasz chłopa zawczasu, bo spęka i ze świecą go w tym Monachium nie znajdziecie big_smile big_smile big_smile
Ale jaja: ST – samiec alfa big_smile big_smile i grono wielbicielek big_smile big_smile I to wszystko na szczycie w Monachium big_smile
Oj będzie się działo… big_smile

Offline

 

#145 2014-04-28 21:06:43

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ewal8 napisał:

Nie strasz chłopa zawczasu, bo spęka i ze świecą go w tym Monachium nie znajdziecie big_smile big_smile big_smile
Ale jaja: ST – samiec alfa big_smile big_smile i grono wielbicielek big_smile big_smile I to wszystko na szczycie w Monachium big_smile
Oj będzie się działo… big_smile

Nie wydaje mi się, żeby ST pękał, nie on !!!! Tak czy tak, doczekać się nie mogę big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#146 2014-04-29 09:40:36

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

tak tak nie pęknie ale....krowa która duzo ryczy mało mleka daje może da jednak nogę

Offline

 

#147 2014-04-29 14:58:49

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Obawiam się, że mimo najszczerszych chęci (jak możecie wątpić w odwagę Prezesa??? big_smile ) będzie ciężko.... bo:
- przerwę w pracy (żaden urlop!) mam już od dawna zgłoszoną od połowy czerwca do połowy lipca.  Co prawda dziś rano wydawało mi się (patrz wątek "Ach, co za dzień") że wszystkie moje plany się poprzestawiają, ale tym bardziej nie było by mnie w Monachium.... ;(
- babka "rudej" już od paru m-cy żegna się z tym Światem, więc w końcu może się zdecydować i "rudej" też nie będzie... ;(
PS: Z trudem, ale nauczyłem się w końcu opanowywać syndrom "dnia świstaka" i umiem znajdować sobie przynajmniej w miarę ciekawe zajecia, by być zadowolonym z tego, co się ma smile  Co bym jednak nie-robił i gdzie bym nie był, to zawsze chętnie się spotkam smile

Offline

 

#148 2014-04-29 16:05:12

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

Obawiam się, że mimo najszczerszych chęci (jak możecie wątpić w odwagę Prezesa??? big_smile ) będzie ciężko.... bo:
- przerwę w pracy (żaden urlop!) mam już od dawna zgłoszoną od połowy czerwca do połowy lipca.  Co prawda dziś rano wydawało mi się (patrz wątek "Ach, co za dzień") że wszystkie moje plany się poprzestawiają, ale tym bardziej nie było by mnie w Monachium.... ;(
- babka "rudej" już od paru m-cy żegna się z tym Światem, więc w końcu może się zdecydować i "rudej" też nie będzie... ;(
PS: Z trudem, ale nauczyłem się w końcu opanowywać syndrom "dnia świstaka" i umiem znajdować sobie przynajmniej w miarę ciekawe zajecia, by być zadowolonym z tego, co się ma smile  Co bym jednak nie-robił i gdzie bym nie był, to zawsze chętnie się spotkam smile

No cóż, udam się więc do Krakowa big_smile big_smile big_smile, w którym ostatni raz byłam 40 lat temu, nie licząc podrózy z krakowskiego lotniska 3 lata temu.
Myslę, że Rudej babka nie zrobi nam afrontu i jeszcze trochę poczeka z odejściem z tego świata. Co do ,, dnia świstaka,, to przyznaję Ci rację, trzeba to opanowac, a najlepszym narzędziem do tego jest po prostu wyjscie z domu na te 2 godziny, chocby się paliło i waliło. Ja po trzech latach własnie to skonstatowałam, choć wczesniej cięzko mi było dooopę ruszyć, bo przecież ciągle te same miejsca, te same sklepy, te same krajobrazy.......

Offline

 

#149 2014-04-29 18:24:32

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

No nie, żadnych wątpliwości, niech nikt w odwagę nie wątpi big_smile!
ST przeżył spotkania ze mną w Krakowie (w domku bywam bardzo nieznośna big_smile), a i w Monachium daje świetnie radę i nawet pozwala się wyciągać na moje dziwne imprezki (za to szacun i :*), więc pozostaje tylko żałować, że urlop zaplanował w niedogodnym towarzysko czasie.. ;(

Moja babka też na razie daje radę smile. Zresztą, przy mojej opiece wink, wiecie sami big_smile.

Offline

 

#150 2014-04-29 18:34:44

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ruda napisał:

No nie, żadnych wątpliwości, niech nikt w odwagę nie wątpi big_smile!
ST przeżył spotkania ze mną w Krakowie (w domku bywam bardzo nieznośna big_smile), a i w Monachium daje świetnie radę i nawet pozwala się wyciągać na moje dziwne imprezki (za to szacun i :*), więc pozostaje tylko żałować, że urlop zaplanował w niedogodnym towarzysko czasie.. ;(

Moja babka też na razie daje radę smile. Zresztą, przy mojej opiece wink, wiecie sami big_smile.

big_smile big_smile big_smile  jak trzeba będzie to do Nowego Jorku pojadę, a zrealizuję swoje marzenie, żeby spotkać w swiecie realnym tak zacne osoby jak Ruda i ST

Offline

 

#151 2014-04-29 20:38:45

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

simona1961 napisał:

.... jak trzeba będzie to do Nowego Jorku pojadę, a zrealizuję swoje marzenie, żeby spotkać w swiecie realnym tak zacne osoby jak Ruda i ST

big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#152 2014-04-29 21:36:12

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

To w Ameryce też potrzeba polskich opiekunów   big_smile i big_smile    ???

Ostatnio edytowany przez jolki (2014-04-29 21:36:36)

Offline

 

#153 2014-04-30 07:18:52

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ruda napisał:

(...) nawet pozwala się wyciągać na moje dziwne imprezki (za to szacun i :*) (...)

Ruda, tylko nie mów, że nauczyłaś ST tańczyć salsę??

St, chapea bas! za akcję z łazienką. smile

Offline

 

#154 2014-04-30 15:43:56

antychania2013
Member
Zarejestrowany: 2013-12-22
Posty: 13

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Witam wszystkich,poczytalam i troche jestem skolowana moj podopieczny jest osoba bardzo pogodna i dobra,ale nie w tym rzecz .Chodzi o to ze zachorowal i juz od tygodnia lezy w lozku,nie ma apetytu,kaszle i ogolnie jest oslabiony.Zadzwonilam do jego corki w ubiegly czwartek i poinformowalam ja o jego chorobie,przyjechala w sobote pokrecila sie godzinke stwierdzila ze ojciec nie chce lekarza,polezy w lozku.bedzie pil soczki i wszystko wroci do normy.Nietety od poniedzialku pojawil sie nowy problem"biegunka"oczywiscie nie wiem czy musialam to robic ,ale ze wzgledu na wydarzenia pomagalam nie co ja pisze mylam go bo wiadomo taka choroba paskudna.Tak jest od poniedzialku.Dzis biegunka sie uspokoila,ale pomoc przy zmianie bielizny wiadomo jest.Jak wczoraj zadzwonilam do koordynatorki w Niemczech bo martwie sie ze juz tak dlugo trwa choroba,to kazala mi poprosic go zeby wezwac lekarza,bo ja sie o niego martwie na co dziadzius stanowczo odmowil twierdzac ze go nic nie boli.Nie wiem czy dobrze zrobilam ale nie powiedzialam jej o biegunce dziadka jakos tak z nerwow zapomnialam.Teraz czekam do piatku jak bedzie mam dac znac tej koordynatorce czy jest poprawa.Moja zmienniczka stwierdzila ze dziadziusiowi chyba chodzi o kase i dlatego nie chce lekarza,podobno to drogo kosztuje.A corka jak zajrzala w sobote to do tej pory zadnego telefonu,co za znieczulica.A ja siedze tu samiutenka jak palec i nie mam do kogo geby otworzyc,wracam 10maja ale przez te dni chyba mnie ta cala sytuacja wykonczy.Dodam ze jestem tu drugi raz i dostalam od dziadeczka umowe co nalezy do moich obowiazkow i nic tam nie ma na temat pomocy w czasie nieprzewidzianych chorob takich jak on mial,gdzie potrzeba umyc i przebrac go,nie mowiac o tym ze wiadomo ze taka specyficzna choroba udzielila sie i mnie -zero jedzenia.Przepraszam za to ze zawracam wam kochani glowe ale nie wiem co dalej robic i czuje sie jak zbity pies i chyba potrzebuje rady i dobrego slowa od was,

Offline

 

#155 2014-04-30 16:51:22

tersa36
Member
Zarejestrowany: 2014-01-09
Posty: 281

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

nie znoszę takich sytuacji gdzie same głowimy się co robić, ale co to znaczy że lekarz kosztuje ? a córka wariatka, koszmar. Głowa do góry za dwa tyg. odsapniesz, a dziadek może reagować tak na słońce jeśli korzystał z niego w nadmiarze, osoby starsze tak mają, mój tata siedział godz, na słońcu bo lubił ciepełko, a potem poparzenie skóry, wymioty i biegunka i nie dało się przekonać że ma nie siedzieć tyle na słońcu, ale był zaawansowany Alzcheimer

Offline

 

#156 2014-04-30 16:52:48

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

antychania2013 napisał:

Witam wszystkich,poczytalam i troche jestem skolowana moj podopieczny jest osoba bardzo pogodna i dobra,ale nie w tym rzecz .Chodzi o to ze zachorowal i juz od tygodnia lezy w lozku,nie ma apetytu,kaszle i ogolnie jest oslabiony.Zadzwonilam do jego corki w ubiegly czwartek i poinformowalam ja o jego chorobie,przyjechala w sobote pokrecila sie godzinke stwierdzila ze ojciec nie chce lekarza,polezy w lozku.bedzie pil soczki i wszystko wroci do normy.Nietety od poniedzialku pojawil sie nowy problem"biegunka"oczywiscie nie wiem czy musialam to robic ,ale ze wzgledu na wydarzenia pomagalam nie co ja pisze mylam go bo wiadomo taka choroba paskudna.Tak jest od poniedzialku.Dzis biegunka sie uspokoila,ale pomoc przy zmianie bielizny wiadomo jest.Jak wczoraj zadzwonilam do koordynatorki w Niemczech bo martwie sie ze juz tak dlugo trwa choroba,to kazala mi poprosic go zeby wezwac lekarza,bo ja sie o niego martwie na co dziadzius stanowczo odmowil twierdzac ze go nic nie boli.Nie wiem czy dobrze zrobilam ale nie powiedzialam jej o biegunce dziadka jakos tak z nerwow zapomnialam.Teraz czekam do piatku jak bedzie mam dac znac tej koordynatorce czy jest poprawa.Moja zmienniczka stwierdzila ze dziadziusiowi chyba chodzi o kase i dlatego nie chce lekarza,podobno to drogo kosztuje.A corka jak zajrzala w sobote to do tej pory zadnego telefonu,co za znieczulica.A ja siedze tu samiutenka jak palec i nie mam do kogo geby otworzyc,wracam 10maja ale przez te dni chyba mnie ta cala sytuacja wykonczy.Dodam ze jestem tu drugi raz i dostalam od dziadeczka umowe co nalezy do moich obowiazkow i nic tam nie ma na temat pomocy w czasie nieprzewidzianych chorob takich jak on mial,gdzie potrzeba umyc i przebrac go,nie mowiac o tym ze wiadomo ze taka specyficzna choroba udzielila sie i mnie -zero jedzenia.Przepraszam za to ze zawracam wam kochani glowe ale nie wiem co dalej robic i czuje sie jak zbity pies i chyba potrzebuje rady i dobrego slowa od was,

Moze napisz co z jego apetytem i jakie soczki mu dawalas?Polecam przy biegunce Karoten saft,bananowy,sok z czarnej porzeczki,a takze lekkostrawne zupki na miesie chudym n p filet z kurczaka,wolowinka,bulion wolowy.Kuruj go dzien,dwa a jak nic nie bedzie z tego to dzwon do corki i powiedz ze dzwonisz na Notfall 112,skutkuje zawsze:)

Offline

 

#157 2014-04-30 16:55:21

mama5536
Member
Zarejestrowany: 2013-07-18
Posty: 149

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Wiesz wydaje mi się że powinnas miec numer do  domowego  lekarza . Ja tak mialam  jak sama byłam  w domu  z babcią , no i nie będzie to czasem jakaś  jelitówka?  Myj dokładnie ręce po jego przebieraniu i dezynfekuj  no a z tym musisz się liczyc ze raz jest latwo raz jest ciężej  z naszymi podopiecznymi, dasz radę dziewczyno , zwlaszcza że masz  z górki . Ja ostatnio też z babcią i psem nawet mieliśmy problemy żołądkowe , cały tydzien  mnie męczyło   głowa do góry wink

Offline

 

#158 2014-04-30 22:08:17

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ewal8 napisał:

.....St, chapea bas! za akcję z łazienką. smile

W Wikipedii nie było, ale przez google znalazłem smile - dzięki!   tak przeczuwałem, że mnie nie obrażasz big_smile big_smile big_smile
   A tak do kontynuacji tematu - stosunki z dziadkiem nadal utrzymują się na tak przyjaznym poziomie, że aż zaryzykuję stwierdzenie, że być może czasami takie spięcie jest potrzebne.... jak w dobrym małżeństwie: po zakończeniu awantury większa miłość niż przed big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#159 2014-04-30 22:29:17

tersa36
Member
Zarejestrowany: 2014-01-09
Posty: 281

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

ewal8 napisał:

.....St, chapea bas! za akcję z łazienką. smile

W Wikipedii nie było, ale przez google znalazłem smile - dzięki!   tak przeczuwałem, że mnie nie obrażasz big_smile big_smile big_smile
   A tak do kontynuacji tematu - stosunki z dziadkiem nadal utrzymują się na tak przyjaznym poziomie, że aż zaryzykuję stwierdzenie, że być może czasami takie spięcie jest potrzebne.... jak w dobrym małżeństwie: po zakończeniu awantury większa miłość niż przed big_smile big_smile big_smile

ST nie chcę się mądrzyć ale chapea bas, żeby Prezes nie wiedział że to ukłony, tudzież wurazy szacunku lub wyrażanie zachwytu, oj Prezes Prezes, chyba nagana mała się należy

Offline

 

#160 2014-04-30 22:48:29

antychania2013
Member
Zarejestrowany: 2013-12-22
Posty: 13

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

kochani bardzo wam dziekuje za dobre rady na pewno je wykorzystam,wiem ze mam juz z gorki ale akurat tak pod koniec mnie jakas chandra zlapala.Pozdrawiam wszystkich opiekunow i opiekunki,bede tu zagladac bo dobrych porad nigdy za wiele,zycze wam dobrej pracy bez przykrych niespodzianek,naprawde dobre slowo dziala lepiej niz wszelkie lekarstwo,WIELKIE DZIEKI !!!!!

Offline

 

#161 2014-04-30 22:52:25

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

antychania2013 napisał:

Witam wszystkich,poczytalam i troche jestem skolowana moj podopieczny jest osoba bardzo pogodna i dobra,ale nie w tym rzecz .Chodzi o to ze zachorowal i juz od tygodnia lezy w lozku,nie ma apetytu,kaszle i ogolnie jest oslabiony.Zadzwonilam do jego corki w ubiegly czwartek i poinformowalam ja o jego chorobie,przyjechala w sobote pokrecila sie godzinke stwierdzila ze ojciec nie chce lekarza,polezy w lozku.bedzie pil soczki i wszystko wroci do normy.Nietety od poniedzialku pojawil sie nowy problem"biegunka"oczywiscie nie wiem czy musialam to robic ,ale ze wzgledu na wydarzenia pomagalam nie co ja pisze mylam go bo wiadomo taka choroba paskudna.Tak jest od poniedzialku.Dzis biegunka sie uspokoila,ale pomoc przy zmianie bielizny wiadomo jest.Jak wczoraj zadzwonilam do koordynatorki w Niemczech bo martwie sie ze juz tak dlugo trwa choroba,to kazala mi poprosic go zeby wezwac lekarza,bo ja sie o niego martwie na co dziadzius stanowczo odmowil twierdzac ze go nic nie boli.Nie wiem czy dobrze zrobilam ale nie powiedzialam jej o biegunce dziadka jakos tak z nerwow zapomnialam.Teraz czekam do piatku jak bedzie mam dac znac tej koordynatorce czy jest poprawa.Moja zmienniczka stwierdzila ze dziadziusiowi chyba chodzi o kase i dlatego nie chce lekarza,podobno to drogo kosztuje.A corka jak zajrzala w sobote to do tej pory zadnego telefonu,co za znieczulica.A ja siedze tu samiutenka jak palec i nie mam do kogo geby otworzyc,wracam 10maja ale przez te dni chyba mnie ta cala sytuacja wykonczy.Dodam ze jestem tu drugi raz i dostalam od dziadeczka umowe co nalezy do moich obowiazkow i nic tam nie ma na temat pomocy w czasie nieprzewidzianych chorob takich jak on mial,gdzie potrzeba umyc i przebrac go,nie mowiac o tym ze wiadomo ze taka specyficzna choroba udzielila sie i mnie -zero jedzenia.Przepraszam za to ze zawracam wam kochani glowe ale nie wiem co dalej robic i czuje sie jak zbity pies i chyba potrzebuje rady i dobrego slowa od was,

Nie martw się. Sraczka minie. A może już minęła. Najważniejsze żeby dużo pił, bo się może odwodnić. Zrób dziadziowi ze 2 razy dziennie herbatkę ze świeżego imbiru. Ziemniaki świeżo gotowane a także siemię lniane, bardzo dobrze działają na  śluzówkę przewodu pokarmowego.

Offline

 

#162 2014-04-30 23:08:17

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

antychania2013 napisał:

...1.... pojawil sie nowy problem"biegunka"oczywiscie nie wiem czy musialam to robic ,ale ze wzgledu na wydarzenia pomagalam nie co ja pisze mylam go bo wiadomo taka choroba paskudna.Tak jest od poniedzialku......
....2......Moja zmienniczka stwierdzila ze dziadziusiowi chyba chodzi o kase i dlatego nie chce lekarza,podobno to drogo kosztuje.A corka jak zajrzala w sobote to do tej pory zadnego telefonu,co za znieczulica.A ja siedze tu samiutenka jak palec i nie mam do kogo geby otworzyc,.......
...3.... dostalam od dziadeczka umowe co nalezy do moich obowiazkow i nic tam nie ma na temat pomocy w czasie nieprzewidzianych chorob takich jak on mial,gdzie potrzeba umyc i przebrac go,........,

ad 1+3  W tym wypadku nie możesz mieć o to pretensji! - to są właśnie nasze obowiązki! Niestety! najmniej przyjemne a jednocześnie podstawowe sad  Za to masz płacone, jeśli chcesz pracować w opiece, to niestety musisz się do tego przyzwyczaić sad
ad 2  To już normalne nie jest.  Nie sądzę, by wezwanie lekarza do ubezpieczonego chorego było płatne, a przede wszystkim nie można w takich wypadkach myśleć o opłatach (oczywiście nie dotyczy to Ciebie, ale na Tobie się to odbija).  Spytaj koordynatorki, czy przypadkiem nie masz obowiązku wezwać lekarza wg własnego uznania? (bez pytania się dziadka). 
Co do córki - niestety w naszej pracy możemy trafić również na takie rodziny, które tylko czekają, by seniora jak najszybciej pożegnać.... sad  To również nie Twój problem - możesz sobie myśleć o córce co chcesz, ale na nic to nie ma wpływu ;(
Reasumując - taka nasza praca, podjęłaś się jej, więc DASZ RADĘ!, nie jest to nic nietypowego, lub niezgodnego z charakterem naszej pracy.  Wytrzymasz, zdasz egzamin, kolejna praca może będzie łatwiejsza smile  Ja w poprzednim miejscu przedostatnią noc spędziłem sam na sam ze zwłokami dziadka...

Offline

 

#163 2014-04-30 23:13:45

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

tersa36 napisał:

.... ale chapea bas, żeby Prezes nie wiedział że to ukłony, tudzież wurazy szacunku lub wyrażanie zachwytu, oj Prezes Prezes, chyba nagana mała się należy

Tak to jest się do czegoś przyznać sad sad sad

Offline

 

#164 2014-05-01 09:15:46

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

antychania2013 napisał:

Witam wszystkich,poczytalam i troche jestem skolowana moj podopieczny jest osoba bardzo pogodna i dobra,ale nie w tym rzecz .Chodzi o to ze zachorowal i juz od tygodnia lezy w lozku,nie ma apetytu,kaszle i ogolnie jest oslabiony.Zadzwonilam do jego corki w ubiegly czwartek i poinformowalam ja o jego chorobie,przyjechala w sobote pokrecila sie godzinke stwierdzila ze ojciec nie chce lekarza,polezy w lozku.bedzie pil soczki i wszystko wroci do normy.Nietety od poniedzialku pojawil sie nowy problem"biegunka"oczywiscie nie wiem czy musialam to robic ,ale ze wzgledu na wydarzenia pomagalam nie co ja pisze mylam go bo wiadomo taka choroba paskudna.Tak jest od poniedzialku.Dzis biegunka sie uspokoila,ale pomoc przy zmianie bielizny wiadomo jest.Jak wczoraj zadzwonilam do koordynatorki w Niemczech bo martwie sie ze juz tak dlugo trwa choroba,to kazala mi poprosic go zeby wezwac lekarza,bo ja sie o niego martwie na co dziadzius stanowczo odmowil twierdzac ze go nic nie boli.Nie wiem czy dobrze zrobilam ale nie powiedzialam jej o biegunce dziadka jakos tak z nerwow zapomnialam.Teraz czekam do piatku jak bedzie mam dac znac tej koordynatorce czy jest poprawa.Moja zmienniczka stwierdzila ze dziadziusiowi chyba chodzi o kase i dlatego nie chce lekarza,podobno to drogo kosztuje.A corka jak zajrzala w sobote to do tej pory zadnego telefonu,co za znieczulica.A ja siedze tu samiutenka jak palec i nie mam do kogo geby otworzyc,wracam 10maja ale przez te dni chyba mnie ta cala sytuacja wykonczy.Dodam ze jestem tu drugi raz i dostalam od dziadeczka umowe co nalezy do moich obowiazkow i nic tam nie ma na temat pomocy w czasie nieprzewidzianych chorob takich jak on mial,gdzie potrzeba umyc i przebrac go,nie mowiac o tym ze wiadomo ze taka specyficzna choroba udzielila sie i mnie -zero jedzenia.Przepraszam za to ze zawracam wam kochani glowe ale nie wiem co dalej robic i czuje sie jak zbity pies i chyba potrzebuje rady i dobrego slowa od was,

Dziewczyno nie czekaj ,przeciez ten dziadzia jak piszesz jest chory,kaszle ,jest slaby,nie wstaje z lozka,Jak sie nie je przez tydzien to bedzie biegunka .Nie chce wyrokowac,ale szybko sie nie wygrzebie jezeli Ty mu nie pomozesz,Jezeli dzis stan jego zdrowia nie ulegl poprawie dzwon do corki,kordynatorki i powiedz,ze jest zle!!Jak juz widac iz dobrzeje,karm go tym co lubi /apetyt moze wrocil?/duzo podawaj plynow >ciepla herbatka mietowa,w aptece sa suszone jagody na wage to mu kup lub kompot z jagod/,bulion wolowy tez wzmacnia.No ja tak bym rbila.Moja rodzinka taka sama tylko jak hukne to udaja zmartwionych(,och moj tatus biedny).Musze sie mocno zastanowic nad sensem dalszej pracy w tej "popapranej"rodzince.Wiec nie dziw sie ,ze u Ciebie tez brak reakcji.NAJWAZNIEJSZE ABYS ZAREAGOWALA I NIE BALA SIE KOBIETO!

Offline

 

#165 2014-05-01 10:43:26

tersa36
Member
Zarejestrowany: 2014-01-09
Posty: 281

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

tersa36 napisał:

.... ale chapea bas, żeby Prezes nie wiedział że to ukłony, tudzież wurazy szacunku lub wyrażanie zachwytu, oj Prezes Prezes, chyba nagana mała się należy

Tak to jest się do czegoś przyznać sad sad sad

ok ST zrobiłeś karną minkę i już zapominam że Prezes nie wiedział, ale wszak masz nas, swoich podopiecznych abyś sam nie musiał wszystkiego wiedzieć hi hi hi

Offline

 

#166 2014-05-01 13:12:09

antychania2013
Member
Zarejestrowany: 2013-12-22
Posty: 13

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

kochani dzieki za rady,dzis dzwonilam do jego corki juz chyba ze czery razy niestety nikt nie odbiera,wkurza mnie to na maksa,a z koordynatorka rozmawialam i jestem umowiona na jutro na rozmowe czy dziadziusiowi lepiej.Ja juz dawno bym zadzwonila na 112 ale chwilke czekam co do moich obowiazkow to do nikogo nie mam pretensji raz lepiej ,raz gorzej.Dla mnie najwazniejsze dobro PDP;ALE ON TEZ UPARTY JAK OSIOL;NIE I NIE chyba sie smierci nie boi.Bede dalej probowala dzwonic do corki ale od zmienniczki wiem ze ona tak po trzech dniach dopiero ma jakas reakcje,teraz gotuje zupke dla PDP i jak zje no to moze ruszymy ku dobremu,a jak nie to jutro dzialam.ON taki niby slaby ale jak mowie ze dzwonie na 112 to od razu zrywniejszy sie robi,tylko ta biegunka mnie martwi niby nie caly czas jest ale jednak,on duzo pije sokow,wody i wogole,musze jakos sie trzymac chociaz czasami same rece opadaja z bezsilnosci

Offline

 

#167 2014-05-01 14:39:09

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

antychania2013 napisał:

kochani dzieki za rady,dzis dzwonilam do jego corki juz chyba ze czery razy niestety nikt nie odbiera,wkurza mnie to na maksa,a z koordynatorka rozmawialam i jestem umowiona na jutro na rozmowe czy dziadziusiowi lepiej.Ja juz dawno bym zadzwonila na 112 ale chwilke czekam co do moich obowiazkow to do nikogo nie mam pretensji raz lepiej ,raz gorzej.Dla mnie najwazniejsze dobro PDP;ALE ON TEZ UPARTY JAK OSIOL;NIE I NIE chyba sie smierci nie boi.Bede dalej probowala dzwonic do corki ale od zmienniczki wiem ze ona tak po trzech dniach dopiero ma jakas reakcje,teraz gotuje zupke dla PDP i jak zje no to moze ruszymy ku dobremu,a jak nie to jutro dzialam.ON taki niby slaby ale jak mowie ze dzwonie na 112 to od razu zrywniejszy sie robi,tylko ta biegunka mnie martwi niby nie caly czas jest ale jednak,on duzo pije sokow,wody i wogole,musze jakos sie trzymac chociaz czasami same rece opadaja z bezsilnosci

Trzymaj się. Niestety często rodzina chce mieć staruszków z głowy i nie chcą sobie nimi zawracać głowy. Nie interesuje ich czy są chorzy, co się dzieje...
Na wcześniejszej stelli - mojej pierwszej, jak coś było nie tak to dzwoniłam do córek, pytałam, konsultowałam. Okazało się, że nie były z tego zadowolone, chciały mieć spokój. Mój zmiennik praktycznie nie miał z nimi kontaktu. Jak dziadek zasłabł, nie mógł się do nich dodzwonić, więc zadzwonił na 112, potem w szpitalu tylko raz jedna z nich (ma trzy córki) była  zobaczyć co i jak, i tyle, całą resztą opiekun się zajmował.

Tu gdzie teraz jestem, pomimo mało ciepłych relacji - raz mi powiedziano jak wyglądały relacje między pdp a jej dziećmi, jak coś się dzieje jest reakcja, od razu lekarz, teraz szpital. Przynajmniej od tej strony, wiem, że nie jestem sama.
Mam podany telefon do lekarza i jeśli jest konieczność mam dzwonić.

No ale każda rodzina jest inna...

Offline

 

#168 2014-05-01 15:51:55

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Antychanio,

WSZYSTKIE moje babcie-podopieczne miały w apteczkach

IMODIUM&reg; akut lingual Schmelztabletten .

Bez popijania, bez roblemu kładzie się toto na język  - jest rozpuszczalne. Skutek prawie natychmiastowy- dolegliwość mija już po paru godzinach. Recepty nie potrzebujesz. Zadzwoń jutro z rana do dziadkowej  apteki i niech ci dostarczą.
Z sokami byłabym ostrożna, bo niektóre podrażniają jelita. Nie uwierzysz, ale córka mojej przyjaciółki leczy swoje , od czasu do czasu, biegunki coca-colą i słonymi paluszkami. Ponoć pomaga...

Pozdrawiam...

Offline

 

#169 2014-05-01 17:36:55

GarśćWiatru
Zbanowany
Zarejestrowany: 2014-04-16
Posty: 86

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ANTONIA*** napisał:

Antychanio,

WSZYSTKIE moje babcie-podopieczne miały w apteczkach

IMODIUM&reg; akut lingual Schmelztabletten .

Bez popijania, bez roblemu kładzie się toto na język  - jest rozpuszczalne. Skutek prawie natychmiastowy- dolegliwość mija już po paru godzinach. Recepty nie potrzebujesz. Zadzwoń jutro z rana do dziadkowej  apteki i niech ci dostarczą.
Z sokami byłabym ostrożna, bo niektóre podrażniają jelita. Nie uwierzysz, ale córka mojej przyjaciółki leczy swoje , od czasu do czasu, biegunki coca-colą i słonymi paluszkami. Ponoć pomaga...

Pozdrawiam...

big_smile big_smile big_smile  Antonio, jak można leczyć biegunkę coca-colą? Większej bzdury już dawno nie czytałam  big_smile big_smile big_smile . Czy wiesz,że przy biegunce unikamy: cukru, świeżego mleka, świeżych soków, niektórych warzyw i owoców ( jest jeszcze wiele innych produktów ale te to raczej podstawa ) . Na pewno też powstrzymujemy się od picia coca- coli z prostej, podstawowej przyczyny. Zawartość cukru w tym napoju jest BARDZO ALE TO BARDZO WYSOKA , nie na darmo diabetycy omijają ja szerokim łukiem.
Proszę, zanim powtórzysz takie " mundre rady" zastanów się wcześniej bo nie wszystko co zasłyszane to jest prawdziwe, często możemy w ten sposób zaszkodzić innym.

Prywatnie nic nie mam do coli, nawet lubię jej smak w połączeniu z .... wink  ale niestety tez muszę ją omijać szerokim łukiem  big_smile

Offline

 

#170 2014-05-01 18:31:53

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

A gdzież to ja radziłam, aby leczono dziadka coca-colą i słonymi paluszkami ?
Poleciłam Imodium...

Offline

 

#171 2014-05-01 19:11:41

GarśćWiatru
Zbanowany
Zarejestrowany: 2014-04-16
Posty: 86

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ANTONIA*** napisał:

A gdzież to ja radziłam, aby leczono dziadka coca-colą i słonymi paluszkami ?
Poleciłam Imodium...

Antonio, dwie pozycje wyżej napisałaś między innymi, cytuję ..." Nie uwierzysz, ale córka mojej przyjaciółki leczy swoje , od czasu do czasu, biegunki coca-colą i słonymi paluszkami. Ponoć pomaga..."

Te ostatnie dwa wyrazy, cytuję :.."Ponoć pomaga" jest wyraźnym zachęceniem do spróbowania !!! Tak to się odczytuje. sad  A ja uważam ,że takich bzdur nie powinno się tutaj pisać. Nie każda z nas ma doświadczenie, nie każda posiada duży zasób wiedzy w tym temacie, są też początkujące opiekunki i któraś ( któryś opiekun) może spróbować . Może pomyśleć :  no tak skoro ponoć pomaga i jeszcze o tym pisze opiekunka to i ja spróbuję. sad

Jeżeli chodzi o mnie to odradzam leczenia biegunki coca-colą !!!

Ostatnio edytowany przez GarśćWiatru (2014-05-01 19:14:00)

Offline

 

#172 2014-05-01 19:22:30

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 415

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Mój mąż miał jelitówkę /a może to była biegunka/, poszłam do apteki, poprosiłam panią aby dał mi coś na jelitówkę i ona powiedziała, że pomaga coca-cola.
Lekarstwa też sprzedała.

Offline

 

#173 2014-05-01 19:53:27

mama5536
Member
Zarejestrowany: 2013-07-18
Posty: 149

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

No cóz  Garść wiatru  po przeczytaniu twojego postu  mam  mieszane uczucia   bo ja wlaśnie  tak  leczyłam się przez ostatni tydzień  coca colą. Nic mi nie pomagało  więc  chlalam  ją co dziennie mimo że jej  nie lubię ,ulga na żoładku no i po paru dniach po sprawie  . Moja pdp dalej narzeka że ją boli  zoładek więc od dziś też daję to nie trucizna  .   Proszę uwierz  już przetestowalam nie raz  nawet  słynna orzechówka  nie  pomagała wink

Offline

 

#174 2014-05-01 20:22:37

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

mama5536 napisał:

No cóz  Garść wiatru  po przeczytaniu twojego postu  mam  mieszane uczucia   bo ja wlaśnie  tak  leczyłam się przez ostatni tydzień  coca colą. Nic mi nie pomagało  więc  chlalam  ją co dziennie mimo że jej  nie lubię ,ulga na żoładku no i po paru dniach po sprawie  . Moja pdp dalej narzeka że ją boli  zoładek więc od dziś też daję to nie trucizna  .   Proszę uwierz  już przetestowalam nie raz  nawet  słynna orzechówka  nie  pomagała wink

Kuzyn, gdy chorowała na nowotwór i był po chemii pił pepsi (inni colę), oczyszcza organizm, żołądek... jak by nie było "odrdzewiacz".
Ja o coli słyszałam i stosowałam, jak mi coś "siadło" na żołądku i zbierało na... Pomaga.

Tak na marginesie, zanim cola stała się colą w naszym rozumieniu, powstała jako lekarstwo i była sprzedawana w aptekach... jak ktoś bardziej dociekliwy, to niech sobie poszuka.

Z racji jakichś tam składników oczyszcza po prostu jelita i żołądek ze zbędnych składników, co tam organizmowi przeszkadza wink.
Owszem, co innego stosować na sobie, a co innego na podopiecznym, ale z drugiej strony, co zaszkodzi? ( na pewno uwaga na cukrzyków smile
Jeżeli, pdp nie ma diety i konkretnych przeciwwskazań?

Offline

 

#175 2014-05-01 20:45:57

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Coca Cola lub Pepsi to doskonaly odrdzewiacz jak Renatka napisala,fachowcy tak czyszcza zardzewiale czesci metalowe .Pracowalam w sklepie budowlanym proponujac WD40 ,smiali sie ze wola Cole:)ciekawe czy orzeszki kola pomagaja w biegunce czy to Koka bez kokainy tak dziala?Marchwianka z pewnoscia skuteczna i nieszkodliwa smileA wracajac do teg dziadka uwazam,ze tydzien choroby i lezenie w lozku to maksimum .W szpitalu na 3 dzien z zapaleniem pluc trzeba bylo chodzic i nie lezec!!!!!a mialam goraczke wczesniej przez tydzien i slaba jak mimoza bylam.Dlatego akcja z lekarzem tu jest WYMAGANA!

Offline

 

#176 2014-05-01 20:49:50

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Zawsze swoje dzieci, od maleńkiego, leczyłam coca-colą, gdy miały dolegliwości żołądkowo-jelitowe.  Mnie też pomaga. A dla diabetyków pewnie dobra byłaby cola licht, bez cukru. smile  smile

Offline

 

#177 2014-05-01 20:54:30

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Też mam z kolą pewne doświadczenia. Na co dzień nie pijam , Kupuję na drogę jak ja w daleką trasę , coby nie zasnąć za kierownicą. Jak do tej pory pory szklaneczka , czy dwie w drodze nie zaszkodziły, jednak pewnego razu wypiłam litrową butelkę w ciągu czterech godzin. Myślałam, że nie dojadę do domu. Ból w żołądku, pieczenie w  przełyku. No więc myślę, że "co za dużo , to i świnia nie chce".big_smile
Słyszałam że szklaneczkę coli zalecają lekarze czasem nawet dzieciakom, jak coś "stoi" na żołądku.
Ja doradzałabym ostrożność i umiar.
Może podrażniać śluzówkę żołądka.  (Szczególnie trzeba uważać w przypadku wrzodów żołądka).

Offline

 

#178 2014-05-01 20:56:38

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

jolki napisał:

Zawsze swoje dzieci, od maleńkiego, leczyłam coca-colą, gdy miały dolegliwości żołądkowo-jelitowe.  Mnie też pomaga. A dla diabetyków pewnie dobra byłaby cola licht, bez cukru. smile  smile

Jestem diabetykiem. Nie polecam żadnych produktów "licht". Aspartam i inne słodziki bardzo szkodzą na wątrobę.

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-05-01 20:57:28)

Offline

 

#179 2014-05-01 22:14:02

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

GarśćWiatru napisał:

ANTONIA*** napisał:

A gdzież to ja radziłam, aby leczono dziadka coca-colą i słonymi paluszkami ?
Poleciłam Imodium...

Antonio, dwie pozycje wyżej napisałaś między innymi, cytuję ..." Nie uwierzysz, ale córka mojej przyjaciółki leczy swoje , od czasu do czasu, biegunki coca-colą i słonymi paluszkami. Ponoć pomaga..."

Te ostatnie dwa wyrazy, cytuję :.."Ponoć pomaga" jest wyraźnym zachęceniem do spróbowania !!! Tak to się odczytuje. sad  A ja uważam ,że takich bzdur nie powinno się tutaj pisać. Nie każda z nas ma doświadczenie, nie każda posiada duży zasób wiedzy w tym temacie, są też początkujące opiekunki i któraś ( któryś opiekun) może spróbować . Może pomyśleć :  no tak skoro ponoć pomaga i jeszcze o tym pisze opiekunka to i ja spróbuję. sad

Jeżeli chodzi o mnie to odradzam leczenia biegunki coca-colą !!!

Myślę, że nawet początkująca opiekunka powinna mieć mózg i robić z niego, przynajmniej od czasu do czasu, użytek.
Wg mnie Antonia podała informację o coli i paluszkach jako ciekawostkę. Ja wyraźnie słyszę w "Ponoć pomaga" wątpliwość i zawieszenie głosu. Ty nie?


Dorabianie wielkiej ideologii do pisania na forum trąci lekką schizą. Niedługo zaczniemy się zastanawiać, co napisać, aby zostało to właściwie zrozumiane przez osoby z innym postrzeganiem świata.
Prawie jak jak na dziwnych filmikach i reklamach w tivi. Nie skacz z dachu z papierowymi skrzydłami, albo nie spaceruj po suficie, bo na pewno zrobisz sobie krzywdę. Litości!

Offline

 

#180 2014-05-02 01:12:52

GarśćWiatru
Zbanowany
Zarejestrowany: 2014-04-16
Posty: 86

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Mówimy o biegunce, prawda? Wytłumaczę to, tak prostym, zrozumiałym językiem :)Tak w skrócie.
No więc takie produkty jak cukier , mleko świeże , soki owocowe ,surowe warzywa,  itd...przechodzą bardzo szybki proces fermentacji w jelitach. Jeżeli pod spodem w tych jelitach znajdują się spożyte  produkty o wolniejszym procesie fermentacji to wytwarzają się gazy fermentacyjne w górnych częściach jelita, które w wyniku stopniowego braku miejsca w jelitach naciskają  na dolne części jelita z jeszcze nie przerobionym pokarmem i wytwarza się ciśnienie w skutek czego następuje szybkie wypróżnianie . ( gdyby jednak  nie nastąpiło szybkie wypróżnienie to zaczynamy odczuwać uczucie ciężkości w okolicach brzucha, burczenie,bóle, ucisk,  zbieranie się na wymioty itp.. ) Proces metabolizmu nie przebiega prawidłowo ,  kał jest wodnisty co nie jest rzeczą normalna przy wypróżnianiu. Dlatego też  jeżeli już doszło do biegunki z różnych wcześniejszych jakiś tam przyczyn to staramy się podawać  tak ułożony zestaw pokarmów aby  nie potęgować zaistniałego już problemu. Dlatego na okres 2-3 dni możemy właśnie odstawić te produkty o których wspomniałam. Co do coli , to jak wspomniałam w składzie ma bardzo dużo , ogromnie dużo cukru. I dlatego przy wytwarzaniu coca-coli dodawany jest specjalny półprodukt   , który ma powodować neutralizacje naszych odczuć smakowych. Bez tego składnika , nie szło by pić tego napoju. Cola to cukier a cukier to przyśpieszona fermentacja a właśnie tego już nie chcemy mając biegunkę.

mala ciekawostka o coli:
Po wypiciu puszki Coca-Coli w naszym organizmie stężenie cukru wzrasta tak, jak byśmy zjedli 10 łyżeczek cukru na raz. Normalnie po takiej dawce cukru człowiek wymiotuje. Dlaczego więc nie wymiotujemy po Coli?
10 łyżeczek - mniej więcej tyle wynosi nasze dobowe zapotrzebowanie na cukier. Mniej więcej taką dawkę przyjmujemy pijąc puszkę Coca-Coli. Nie wymiotujemy, ponieważ w Coli słodki smak cukru jest sprytnie maskowany przez kwas fosforowy. To także dzięki niemu Cola ma właściwości odrdzewiające. Substancja jest wykorzystywana także do produkcji środków do odkamieniania armatury czy odrdzewiania stali.

ciekawy link:
http://natemat.pl/12321,70-kostek-cukru … ozny-nalog

Jak już powiedziałam wcześniej ,  ja lubię smak coli ale ze też jestem diabetykiem jak Amelia  to sięgam po nią bardzo rzadko ( raz na ruski miesiąc  wink ) a na co dzień omijam szerokim łukiem.

Cola to kofeina i cukier a cukier to też energia i może dlatego Amelio mała ilość coli na podróż dodaje ci "power" a jak wypiłaś raz za dużo to skutek taki był jaki był, nieprzyjemny sad . Amelio, proszę uważaj na siebie  w drodze, z cukrzycą różnie bywa.

Ostatnio edytowany przez GarśćWiatru (2014-05-02 03:31:35)

Offline

 

#181 2014-05-02 08:22:39

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ruda napisał:

GarśćWiatru napisał:

ANTONIA*** napisał:

A gdzież to ja radziłam, aby leczono dziadka coca-colą i słonymi paluszkami ?
Poleciłam Imodium...

Antonio, dwie pozycje wyżej napisałaś między innymi, cytuję ..." Nie uwierzysz, ale córka mojej przyjaciółki leczy swoje , od czasu do czasu, biegunki coca-colą i słonymi paluszkami. Ponoć pomaga..."

Te ostatnie dwa wyrazy, cytuję :.."Ponoć pomaga" jest wyraźnym zachęceniem do spróbowania !!! Tak to się odczytuje. sad  A ja uważam ,że takich bzdur nie powinno się tutaj pisać. Nie każda z nas ma doświadczenie, nie każda posiada duży zasób wiedzy w tym temacie, są też początkujące opiekunki i któraś ( któryś opiekun) może spróbować . Może pomyśleć :  no tak skoro ponoć pomaga i jeszcze o tym pisze opiekunka to i ja spróbuję. sad

Jeżeli chodzi o mnie to odradzam leczenia biegunki coca-colą !!!

Myślę, że nawet początkująca opiekunka powinna mieć mózg i robić z niego, przynajmniej od czasu do czasu, użytek.
Wg mnie Antonia podała informację o coli i paluszkach jako ciekawostkę. Ja wyraźnie słyszę w "Ponoć pomaga" wątpliwość i zawieszenie głosu. Ty nie?


Dorabianie wielkiej ideologii do pisania na forum trąci lekką schizą. Niedługo zaczniemy się zastanawiać, co napisać, aby zostało to właściwie zrozumiane przez osoby z innym postrzeganiem świata.
Prawie jak jak na dziwnych filmikach i reklamach w tivi. Nie skacz z dachu z papierowymi skrzydłami, albo nie spaceruj po suficie, bo na pewno zrobisz sobie krzywdę. Litości!

a ja leczę  coca cola  kaca na drugi dzień nie uwierzycie wszytko mi wyrzuci z żołądka ale cola zostaje i co więcej po 15 min czuje niewyobrażalną ulgę.za to moja babunia wypija tutaj niewyobrażalne ilości coli niczego więcej nie wypija od kilkudziesięciu lat i zdrowa fizycznie jak byk.

Ostatnio edytowany przez kryspinka (2014-05-02 08:22:58)

Offline

 

#182 2014-05-02 09:14:59

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Ruda ( jak zwykle niezawodna) - dziękuję...

Offline

 

#183 2014-05-02 15:22:05

antychania2013
Member
Zarejestrowany: 2013-12-22
Posty: 13

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

KOCHANI pisze co u mnie no wiec wczoraj do corki sie nie dodzwonilam,choc probowalam wielokrotnie.Dzis zadzwonilam do koordynatorki opowiedzialam jak wyglada sprawa,ta zadzwonila do corki a ona wezwala lekarza.Obadal, posluchal i dal leki juz bylam w aptece i wykupilam.Biegunki na razie nie ma,ale sika na lozko,bo z kaszlu troche popuszcza,o pampersach nie ma mowy.Jak go prowadze do lazienki to cala droge znaczy.Dzis jak wstalam i poszlam do niego to byl usikany po same pachy,wszastko do przebrania,o umyciu sie w wannie tez nie chce sluchac,tyle co go podczas wizyty w ubikacji zdaze ogarnoc to jeszcze da sobie zrobic,ale o dluzszym myciu nie ma mowy mowi ze musi lezec bo jest slaby.Lekarz  dal jakis lek od apetytu ,od kaszlu,i na wzmocnienie.Tylko jak czlowiek ma miec sile jak tylko lezy,pytalam co zje bo mowil cos o bulionie,wiec przygotowalam ,upieklam takze malutki kawalek lososia,toszke puree ziemniaczanego i gotowana marchewke.Ale on nie je tylko tak sobie powiedzmy ze spi ,chociaz moze nie do konca bo jak go rusze to otwiera oczy,poza tym cos ciagle gada.No i znowu nie wiem co dalej bedzie,jak nie bedzie jadl,mam wrazenie ze znowu go biegunka dopadnie ,bo jakos tak dziwnie czuc wokol niego.Trudno sie z nim rozmawia nie reaguje na moje prosby,placzki,grozby,zyje wlasnym zyciem i tym co tam sobie w glowie poukladal,ciezka sprawa z nim.A TYCH TABLETEK ktore radzilyscie poszukac no to nie ma,bo szukalam juz wszedzie.OGOLNIE ZALAMKA ,musze przedyskutowac z nim temat pampersow ale juz wiem jak on do tego bedzie podchodzil,pomogla mi tu moja kochana Amelio za co jestem jej wdzieczna bardzo,kochani piszcie co wy na to,super jest poczytac opinie innych osob,ktore rzeczywiscie wiedza co pisza ,a za kazda opinie bede wdzieczna.

Ostatnio edytowany przez antychania2013 (2014-05-02 15:27:04)

Offline

 

#184 2014-05-02 15:41:44

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

antychania2013 napisał:

KOCHANI pisze co u mnie no wiec wczoraj do corki sie nie dodzwonilam,choc probowalam wielokrotnie.Dzis zadzwonilam do koordynatorki opowiedzialam jak wyglada sprawa,ta zadzwonila do corki a ona wezwala lekarza.Obadal, posluchal i dal leki juz bylam w aptece i wykupilam.Biegunki na razie nie ma,ale sika na lozko,bo z kaszlu troche popuszcza,o pampersach nie ma mowy.Jak go prowadze do lazienki to cala droge znaczy.Dzis jak wstalam i poszlam do niego to byl usikany po same pachy,wszastko do przebrania,o umyciu sie w wannie tez nie chce sluchac,tyle co go podczas wizyty w ubikacji zdaze ogarnoc to jeszcze da sobie zrobic,ale o dluzszym myciu nie ma mowy mowi ze musi lezec bo jest slaby.Lekarz  dal jakis lek od apetytu ,od kaszlu,i na wzmocnienie.Tylko jak czlowiek ma miec sile jak tylko lezy,pytalam co zje bo mowil cos o bulionie,wiec przygotowalam ,upieklam takze malutki kawalek lososia,toszke puree ziemniaczanego i gotowana marchewke.Ale on nie je tylko tak sobie powiedzmy ze spi ,chociaz moze nie do konca bo jak go rusze to otwiera oczy,poza tym cos ciagle gada.No i znowu nie wiem co dalej bedzie,jak nie bedzie jadl,mam wrazenie ze znowu go biegunka dopadnie ,bo jakos tak dziwnie czuc wokol niego.Trudno sie z nim rozmawia nie reaguje na moje prosby,placzki,grozby,zyje wlasnym zyciem i tym co tam sobie w glowie poukladal,ciezka sprawa z nim.A TYCH TABLETEK ktore radzilyscie poszukac no to nie ma,bo szukalam juz wszedzie.OGOLNIE ZALAMKA ,musze przedyskutowac z nim temat pampersow ale juz wiem jak on do tego bedzie podchodzil,pomogla mi tu moja kochana Amelio za co jestem jej wdzieczna bardzo,kochani piszcie co wy na to,super jest poczytac opinie innych osob,ktore rzeczywiscie wiedza co pisza ,a za kazda opinie bede wdzieczna.

Jak nie ma apetytu i siusia do lozka tzn pogorszylo sie chyba?Podawaj ten bulion z kawalkami mieska jak sie da?Mysle,ze najlepszym rozwiazaniem jest szpital lub pomoc Pflegediensu/coreczka chyba lekcewazy Cie totalnie,wiec nie liczylabym na to /.Taka praca nasza ,niby chca tania opiekunke ale maja jej prosby za nic:(

Offline

 

#185 2014-05-02 16:10:52

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

antychania2013 napisał:

KOCHANI pisze co u mnie no wiec wczoraj do corki sie nie dodzwonilam,choc probowalam wielokrotnie.Dzis zadzwonilam do koordynatorki opowiedzialam jak wyglada sprawa,ta zadzwonila do corki a ona wezwala lekarza.Obadal, posluchal i dal leki juz bylam w aptece i wykupilam.Biegunki na razie nie ma,ale sika na lozko,bo z kaszlu troche popuszcza,o pampersach nie ma mowy.Jak go prowadze do lazienki to cala droge znaczy.Dzis jak wstalam i poszlam do niego to byl usikany po same pachy,wszastko do przebrania,o umyciu sie w wannie tez nie chce sluchac,tyle co go podczas wizyty w ubikacji zdaze ogarnoc to jeszcze da sobie zrobic,ale o dluzszym myciu nie ma mowy mowi ze musi lezec bo jest slaby.Lekarz  dal jakis lek od apetytu ,od kaszlu,i na wzmocnienie.Tylko jak czlowiek ma miec sile jak tylko lezy,pytalam co zje bo mowil cos o bulionie,wiec przygotowalam ,upieklam takze malutki kawalek lososia,toszke puree ziemniaczanego i gotowana marchewke.Ale on nie je tylko tak sobie powiedzmy ze spi ,chociaz moze nie do konca bo jak go rusze to otwiera oczy,poza tym cos ciagle gada.No i znowu nie wiem co dalej bedzie,jak nie bedzie jadl,mam wrazenie ze znowu go biegunka dopadnie ,bo jakos tak dziwnie czuc wokol niego.Trudno sie z nim rozmawia nie reaguje na moje prosby,placzki,grozby,zyje wlasnym zyciem i tym co tam sobie w glowie poukladal,ciezka sprawa z nim.A TYCH TABLETEK ktore radzilyscie poszukac no to nie ma,bo szukalam juz wszedzie.OGOLNIE ZALAMKA ,musze przedyskutowac z nim temat pampersow ale juz wiem jak on do tego bedzie podchodzil,pomogla mi tu moja kochana Amelio za co jestem jej wdzieczna bardzo,kochani piszcie co wy na to,super jest poczytac opinie innych osob,ktore rzeczywiscie wiedza co pisza ,a za kazda opinie bede wdzieczna.

Nie chcę Ciebie straszyć ,ale ten dziwny zapach zwiastuje chyba powolne odejście .Miałam babcię i tydzień przed śmiercią ,też taki dziwny zapach był wokoło niej . sad

Ostatnio edytowany przez DanusiaS (2014-05-02 16:11:22)

Offline

 

#186 2014-05-02 16:39:58

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Danusiu, właśnie o tym myślałam. sad

Aniu, musisz się przygotować na wszystko. Pamiętaj, że kto się urodził, musi też odejść. Pilnuj dziadzia, ale uczucia i zdrowie, zostaw dla Twojej własnej rodziny.

... ciągle ktoś odchodzi i ciągle ktoś się rodzi........ ot, taki jest nasz żywot.......

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-05-02 16:43:13)

Offline

 

#187 2014-05-02 18:44:05

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

antychania2013 napisał:

KOCHANI pisze co u mnie no wiec wczoraj do corki sie nie dodzwonilam,choc probowalam wielokrotnie.Dzis zadzwonilam do koordynatorki opowiedzialam jak wyglada sprawa,ta zadzwonila do corki a ona wezwala lekarza.Obadal, posluchal i dal leki juz bylam w aptece i wykupilam.Biegunki na razie nie ma,ale sika na lozko,bo z kaszlu troche popuszcza,o pampersach nie ma mowy.Jak go prowadze do lazienki to cala droge znaczy.Dzis jak wstalam i poszlam do niego to byl usikany po same pachy,wszastko do przebrania,o umyciu sie w wannie tez nie chce sluchac,tyle co go podczas wizyty w ubikacji zdaze ogarnoc to jeszcze da sobie zrobic,ale o dluzszym myciu nie ma mowy mowi ze musi lezec bo jest slaby.Lekarz  dal jakis lek od apetytu ,od kaszlu,i na wzmocnienie.Tylko jak czlowiek ma miec sile jak tylko lezy,pytalam co zje bo mowil cos o bulionie,wiec przygotowalam ,upieklam takze malutki kawalek lososia,toszke puree ziemniaczanego i gotowana marchewke.Ale on nie je tylko tak sobie powiedzmy ze spi ,chociaz moze nie do konca bo jak go rusze to otwiera oczy,poza tym cos ciagle gada.No i znowu nie wiem co dalej bedzie,jak nie bedzie jadl,mam wrazenie ze znowu go biegunka dopadnie ,bo jakos tak dziwnie czuc wokol niego.Trudno sie z nim rozmawia nie reaguje na moje prosby,placzki,grozby,zyje wlasnym zyciem i tym co tam sobie w glowie poukladal,ciezka sprawa z nim.A TYCH TABLETEK ktore radzilyscie poszukac no to nie ma,bo szukalam juz wszedzie.OGOLNIE ZALAMKA ,musze przedyskutowac z nim temat pampersow ale juz wiem jak on do tego bedzie podchodzil,pomogla mi tu moja kochana Amelio za co jestem jej wdzieczna bardzo,kochani piszcie co wy na to,super jest poczytac opinie innych osob,ktore rzeczywiscie wiedza co pisza ,a za kazda opinie bede wdzieczna.

Z Twojego postu trudno się zorientować w jakim stanie jest dziadek. Rozumiem, że jesteś zdenerwowana i ,co chyba najgorsze, zostawiona tak naprawdę sama sobie. Współczuję.
Biegunka z niejedzenia raczej go nie dopadnie, ale będzie coraz słabszy. Pije coś? Ile wypija w ciągu doby? Pilnuj picia, bo to ważniejsze niż jedzenie.
Jaki ten lekarz, który był? Zainteresowany, czy olewus? Wiesz, jakie ubezpieczenie ma dziadek? Czy w ogóle jakieś ma?
Jeśli lekarz jest w porządku, to powiedz, że dziadek od paru dni nie je i nie pije, albo pije za mało i poproś o zlecenie na kroplówki dowadniające i o przepisanie tego:
https://www.fresenius-kabi.de/fresubin_ … _drink.htm
Moja babka od początku lutego na tym jedzie i żyje. Codziennie 2, 3 buteleczki po 200 ml + kroplówki i będzie ok. Jak poczuje się silniejszy, może przyjdzie mu ochota na bardziej konkretne jedzenie. Fresubin w smaku jest ok, ale można trochę dosłodzić, wtedy smakuje jak koktajl mleczny.
Jeśli dziadek jest kontaktowy to koniecznie przekonaj go do pieluch. Nie może lać po prostu w łóżko, powinien sam to zrozumieć.

I najważniejsze: Pflegedienst!

Offline

 

#188 2014-05-02 22:34:55

antychania2013
Member
Zarejestrowany: 2013-12-22
Posty: 13

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Kochani dzis karetka zabrala PDP do szpitala ,mial wysoka goraczke i nic nie pil ani nie jadl.Zagladalam do niego i sprawdzalam czy nie zalal lozka,jak zobaczylam ze caly mokry to bez pytania szybko go umylam ,sama zalozylam pampersa bo stwierdzilam ze on sam na kazde moje prosby i grosby bedzie mowil nie.Potem zadzwonilam do corki bo on juz dzis od wizyty lekarza nic nie pil ani nie jadl i wogole denerwowal sie jak go przebieralam,mial dreszcze,i zupelnie taki wycofany.Zapytalam corke telefonicznie czy ja mam dzwonic na 112 czy ona to zrobi,Corka kazala mi dzwonic ,tak zrobilam ,Przyjechali i zabrali go nie wiem co bedzie dalej,na razie na trzy dni,a potem zobaczymy.Jutro mam z nia jechac do szpitala .Mam nadzieje ze wykaraska sie z tego ,bo to fajny dziadzius,ale temperatura naprawde byla bardzo wysoka,jaszcze troche to bylo by zle.Nie moge pominac tutaj faktu ze bardzo ,ale to bardzo pomogla mi AMELIA,za co chyle glowe i samej bylo by mi duzo trudniej.DZIEKUJE ZA TO NAPRAWDE Z CALEGO SERCA;bo jest dla mnie zupelnie obca osoba ,poznana na forum ale nigdy mnie nie zawiodla, moze bede miala szanse sie odwdzieczyc .Dis jestem padnieta ,pomodle sie i ide spac jak wogole zasne ,kochani dziekuje wam rowniez za wsparcie i rady.

Offline

 

#189 2014-05-03 01:24:34

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

antychania2013 napisał:

Kochani dzis karetka zabrala PDP do szpitala ,mial wysoka goraczke i nic nie pil ani nie jadl.Zagladalam do niego i sprawdzalam czy nie zalal lozka,jak zobaczylam ze caly mokry to bez pytania szybko go umylam ,sama zalozylam pampersa bo stwierdzilam ze on sam na kazde moje prosby i grosby bedzie mowil nie.Potem zadzwonilam do corki bo on juz dzis od wizyty lekarza nic nie pil ani nie jadl i wogole denerwowal sie jak go przebieralam,mial dreszcze,i zupelnie taki wycofany.Zapytalam corke telefonicznie czy ja mam dzwonic na 112 czy ona to zrobi,Corka kazala mi dzwonic ,tak zrobilam ,Przyjechali i zabrali go nie wiem co bedzie dalej,na razie na trzy dni,a potem zobaczymy.Jutro mam z nia jechac do szpitala .Mam nadzieje ze wykaraska sie z tego ,bo to fajny dziadzius,ale temperatura naprawde byla bardzo wysoka,jaszcze troche to bylo by zle.Nie moge pominac tutaj faktu ze bardzo ,ale to bardzo pomogla mi AMELIA,za co chyle glowe i samej bylo by mi duzo trudniej.DZIEKUJE ZA TO NAPRAWDE Z CALEGO SERCA;bo jest dla mnie zupelnie obca osoba ,poznana na forum ale nigdy mnie nie zawiodla, moze bede miala szanse sie odwdzieczyc .Dis jestem padnieta ,pomodle sie i ide spac jak wogole zasne ,kochani dziekuje wam rowniez za wsparcie i rady.

Aniu! To Ty byłaś dzielna i najbardziej pomogłaś sobie sama. big_smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-05-03 01:24:53)

Offline

 

#190 2014-05-03 19:05:29

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

ewal8 napisał:

.....St, chapea bas! za akcję z łazienką. smile

W Wikipedii nie było, ale przez google znalazłem smile - dzięki!   tak przeczuwałem, że mnie nie obrażasz big_smile big_smile big_smile
   A tak do kontynuacji tematu - stosunki z dziadkiem nadal utrzymują się na tak przyjaznym poziomie, że aż zaryzykuję stwierdzenie, że być może czasami takie spięcie jest potrzebne.... jak w dobrym małżeństwie: po zakończeniu awantury większa miłość niż przed big_smile big_smile big_smile

big_smile big_smile big_smile
St, cieszę się, że ja bez takiej wyobraźni jak TY, jednak czymś Cię zaskoczyłam big_smile, że aż dopiero wujek google pomógł big_smile
Co do kontynuacji tematu: a może to cisza przed burzą? wink big_smile

Ostatnio edytowany przez ewal8 (2014-05-03 19:25:11)

Offline

 

#191 2014-05-03 23:40:16

Paulaaa
New member
Zarejestrowany: 2014-05-03
Posty: 6

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Witam!!!
Wyjechałam do pracy jako opiekunka przez firmę. Drugi i ostatni raz!! Wyjazd był bardzo szybki odbył sie w ciągu 3 dni.... No ale niestety po ciągło to
za sobą dużo minusów... Przed wyjazdem okazało się że to jednak wyjadę przez inna firmę niż do, której się zgłosiłam.Przesłali mi drogą e-mailową rzekomą umowę zlecenie oraz inne dokumenty. Podpisałam i wysłałam pocztą tak jak chcieli w ten sam dzień wyjazdu.... Koszmar i błąd życiowy jaki do tej pory przeżyłam!!.. Za Trzy dni mijają 2 miesiące jak tu pracuje i nie mam ani umowy ani Ubezpieczenia!! Rzekomo 3 razy wysłali począ i trzy razy nie doszło nic!Już nie wspomnę , że zostałam oszukana z kasa.... Wysłałam Wypowiedzenie tejże rzekomej umowy to po dwóch tygodniach zadzwonili - Czy to aktualne?! Na dzień dzisiejszy zostałam razem z rodzina zrobiona w czarno....

Offline

 

#192 2014-05-04 09:51:40

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Witam!
No no a co to za firma mozesz podac nazwe chyba powinnysmy wiedziec ,zeby nie wpasc tak jak ty.
I wspolczuje narazie nie trafilam na taka.

Offline

 

#193 2014-05-04 13:22:03

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

czyli jakaś firma "krzak"

Offline

 

#194 2014-05-04 15:26:59

Paulaaa
New member
Zarejestrowany: 2014-05-03
Posty: 6

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ALEX52 napisał:

Witam!
No no a co to za firma mozesz podac nazwe chyba powinnysmy wiedziec ,zeby nie wpasc tak jak ty.
I wspolczuje narazie nie trafilam na taka.

Nie chce na forum wypowiadać  nazwy tej lipnej firmy , jak coś to mogę na e-maila.... Rodzina zaproponowała żebym pracowała nich dalej ale prywatnie ... z zameldowaniem i wszystkimi opłatami... Tylko nie wiem czy ja tak mogę od razu.. sad

Offline

 

#195 2014-05-04 15:55:48

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Paulaaa napisał:

ALEX52 napisał:

Witam!
No no a co to za firma mozesz podac nazwe chyba powinnysmy wiedziec ,zeby nie wpasc tak jak ty.
I wspolczuje narazie nie trafilam na taka.

Nie chce na forum wypowiadać  nazwy tej lipnej firmy , jak coś to mogę na e-maila.... Rodzina zaproponowała żebym pracowała nich dalej ale prywatnie ... z zameldowaniem i wszystkimi opłatami... Tylko nie wiem czy ja tak mogę od razu.. sad

Jak nie miałaś umowy, to możesz bez skrupułów przejąć rodzinę i bez żadnych konsekwencji.

Offline

 

#196 2014-05-04 16:23:28

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

W każdym innym przypadku również wink.

Offline

 

#197 2014-05-04 16:36:11

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ruda napisał:

W każdym innym przypadku również wink.

Tutaj  nie przyznała  bym Ci racji. W umowach jest często zakaz przejmowania podopiecznych pod groźbą kary finansowej. Można odpowiadać przed sądem.

Offline

 

#198 2014-05-04 16:57:03

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

To się zgadza. Problem jaki widzę, to to, że umowa została podpisana i odesłana. Ale też zostało napisane wypowiedzenie umowy.
To zależy jak wygląda sprawa umowy między rodziną a ich firmą. Jeżeli oni mają coś namieszane i nie jasne, jest szansa to załatwić.

Offline

 

#199 2014-05-04 17:21:26

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

amelia napisał:

ruda napisał:

W każdym innym przypadku również wink.

Tutaj  nie przyznała  bym Ci racji. W umowach jest często zakaz przejmowania podopiecznych pod groźbą kary finansowej. Można odpowiadać przed sądem.

Nie Amelio, te wszystko zapisy o karach, to mozna między bajki włożyć. Wystarczy, że adwokat rodziny u której kolezanka pracuje, wystosuje pismo, o nieodtrzymaniu umowy ze strony firmy i firma zatrzesie gaciami. Poza tym, jesli umowa z ta dziwną firmą została zawarta przez jednego członka rodziny, to opiekunkę w tej sytuacji może zatrudnić inny członek rodziny, bądź sam podopieczny. Nie słyszałam nigdy, aby jakaś firma pozwała rodzinę niemiecką, bądź opiekunkę. Poza tym nalezy pamiętac, że prawie wszystkie firmy mają swoje za uszami. Zaniżone składki na ZUS to już standard , brak druku A1, brak karty EKUZ czy w przypadku kolezanki brak umowy. Poza tym nie ma takiego prawa, które zabroniłoby pracować przez kilka lat u tej samej rodziny juz poza firmą. W tym wypadku mozna pozwac firmę o utracone dochody w związku z niemoznością pracy w danym miejscu, mimo , że rodzina sobie życzy właśnie tę opiekunkę. Kij ma zawsze dwa końce, a nie sądzę , żeby jakaś firemka poszła na wojnę zatrudniając opiekunke na 1/8 etatu, płacąc grosze na ZUS i groszowe podatki. W przypadku kolezanki, która nie dostała umowy, wystarczy, że firma nie będzie mogła sie okazać potwierdzeniem jej wysłania i to już jest potęzny argument do zerwania umowy! Natomiast jesli chodzi o tak zwany zapis o nieuczciwej konkurencji to ma to zastosowanie tylko wtedy, kiedy osoba zatrudniona jest na wyższym szczeblu w firmie i zna strategiczne sprawy firmy, a nastepnie ujawnia je innej firmie. Prosto mówiąc na przykład  kierownik rekrutacji sprzedaje innej firmie dane podopiecznych i ta inna firma podpisuje umowę z rodziną niemiecką. JA na miejscu kolezanki nawet sekundy nie zastanawiałabym się nad propozycją rodziny. NAlezy jednakże pamiętac, że w takiej sytuacji do nas będzie należało zapewnienie zastępstwa dla siebie, a to juz nie jest takie łatwe, ale nie niemozliwe. Przykład naszej Rudej, która to z tego forum wzieła zmienniczkę i po tygodniu musiała przerwać urlop mówi sam za siebie. Jednakże wcale oczywiscie tak być nie musi.

Offline

 

#200 2014-05-04 17:44:17

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

simona1961 napisał:

amelia napisał:

ruda napisał:

W każdym innym przypadku również wink.

Tutaj  nie przyznała  bym Ci racji. W umowach jest często zakaz przejmowania podopiecznych pod groźbą kary finansowej. Można odpowiadać przed sądem.

Nie Amelio, te wszystko zapisy o karach, to mozna między bajki włożyć. Wystarczy, że adwokat rodziny u której kolezanka pracuje, wystosuje pismo, o nieodtrzymaniu umowy ze strony firmy i firma zatrzesie gaciami. Poza tym, jesli umowa z ta dziwną firmą została zawarta przez jednego członka rodziny, to opiekunkę w tej sytuacji może zatrudnić inny członek rodziny, bądź sam podopieczny. Nie słyszałam nigdy, aby jakaś firma pozwała rodzinę niemiecką, bądź opiekunkę. Poza tym nalezy pamiętac, że prawie wszystkie firmy mają swoje za uszami. Zaniżone składki na ZUS to już standard , brak druku A1, brak karty EKUZ czy w przypadku kolezanki brak umowy. Poza tym nie ma takiego prawa, które zabroniłoby pracować przez kilka lat u tej samej rodziny juz poza firmą. W tym wypadku mozna pozwac firmę o utracone dochody w związku z niemoznością pracy w danym miejscu, mimo , że rodzina sobie życzy właśnie tę opiekunkę. Kij ma zawsze dwa końce, a nie sądzę , żeby jakaś firemka poszła na wojnę zatrudniając opiekunke na 1/8 etatu, płacąc grosze na ZUS i groszowe podatki. W przypadku kolezanki, która nie dostała umowy, wystarczy, że firma nie będzie mogła sie okazać potwierdzeniem jej wysłania i to już jest potęzny argument do zerwania umowy! Natomiast jesli chodzi o tak zwany zapis o nieuczciwej konkurencji to ma to zastosowanie tylko wtedy, kiedy osoba zatrudniona jest na wyższym szczeblu w firmie i zna strategiczne sprawy firmy, a nastepnie ujawnia je innej firmie. Prosto mówiąc na przykład  kierownik rekrutacji sprzedaje innej firmie dane podopiecznych i ta inna firma podpisuje umowę z rodziną niemiecką. JA na miejscu kolezanki nawet sekundy nie zastanawiałabym się nad propozycją rodziny. NAlezy jednakże pamiętac, że w takiej sytuacji do nas będzie należało zapewnienie zastępstwa dla siebie, a to juz nie jest takie łatwe, ale nie niemozliwe. Przykład naszej Rudej, która to z tego forum wzieła zmienniczkę i po tygodniu musiała przerwać urlop mówi sam za siebie. Jednakże wcale oczywiscie tak być nie musi.

Simono, inną sprawą jest gdy firma  boi się reagować , bo sama nie przestrzega prawa a inną sprawą jest przestrzeganie zapisów w umowach.

Ja bym nie ryzykowała łamać przepisy umowy. Raczej nie podpisuję takich umów.
Mam w rodzinie prawnika i znam te sprawy. Zanim my wygramy przed sądem, to się wykosztujemy i stracimy zdrowie. Ja staram się przestrzegać warunki umowy i nigdy nie liczę na to, że mi się uda. Po prostu nie mam ochoty walczyć przed wymiarem "niesprawiedliwości".

Co do sprawy naszej naszej koleżanki też się wypowiedziałam , żeby nie zastanawiała się gdyż tam praktycznie umowa nie istnieje.

A tak na marginesie dodam, że przy podpisywaniu umowy stosuję ważną zasadę:

ZAWSZE PODPISUJĘ UMOWĘ JUŻ PODPISANĄ PRZEZ FIRMĘ (nigdy nie podpisuję jako pierwsza) I JEDEN EGZEMPLARZ ZOSTAWIAM SOBIE.

Często firmy przysyłają nam umowę do podpisania, potem nam każą odesłać oba egzemplarze mówiąc że nam doślą i wtedy zazwyczaj musimy wyjechać i zostajemy bez umowy.

Offline

 

#201 2014-05-04 18:24:15

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Amelio, o ile w niektórych aspektach Twojego postu musze się zgodzić, o tyle w niektórych absolutnie nie. W Polsce jest tylko kilka, może 4, może 5 firm, które legalnie, płacąc składki jak nalezy i podpisując umowę o pracę , działają legalnie. Ta całe reszta to o dooope potłuc i tak na prawdę nic nie mogą zrobić w takiej sytuacji. Liczą po prostu na niewiedzę opiekunek i strach przed wyimaginowanymi karami, oraz strach dziewczyn. Każdy sam najlepiej wie jaką ma umowę, jakie składki firma płaci i jesli coś jest nie tak, a najczęsciej tak własnie jest to na prawdę nie ma się czego obawiac!

Offline

 

#202 2014-05-04 19:17:55

Paulaaa
New member
Zarejestrowany: 2014-05-03
Posty: 6

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

renia1311 napisał:

To się zgadza. Problem jaki widzę, to to, że umowa została podpisana i odesłana. Ale też zostało napisane wypowiedzenie umowy.
To zależy jak wygląda sprawa umowy między rodziną a ich firmą. Jeżeli oni mają coś namieszane i nie jasne, jest szansa to załatwić.

Rodzina jest w Takiej samej sytuacji jak ja... Jak by Malo tego bylo przysłali rachunek do zapłaty  przelew . Na konto. Ale dane byly jakby z innej rodziny.. Pan, wynajął prawnika żeby zamknac współpracę z tym czym bo na miano "Rzetelnej Firmy " nie ma mowy.. Ciekawe co z tego wyjdzie.... Aż sie boje Tyle stresu co ja mam to cos okropnego! Nie życzę wam tego Drogie Panie, Panowie.

Offline

 

#203 2014-05-04 19:26:26

Paulaaa
New member
Zarejestrowany: 2014-05-03
Posty: 6

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

amelia napisał:

simona1961 napisał:

amelia napisał:


Tutaj  nie przyznała  bym Ci racji. W umowach jest często zakaz przejmowania podopiecznych pod groźbą kary finansowej. Można odpowiadać przed sądem.

Nie Amelio, te wszystko zapisy o karach, to mozna między bajki włożyć. Wystarczy, że adwokat rodziny u której kolezanka pracuje, wystosuje pismo, o nieodtrzymaniu umowy ze strony firmy i firma zatrzesie gaciami. Poza tym, jesli umowa z ta dziwną firmą została zawarta przez jednego członka rodziny, to opiekunkę w tej sytuacji może zatrudnić inny członek rodziny, bądź sam podopieczny. Nie słyszałam nigdy, aby jakaś firma pozwała rodzinę niemiecką, bądź opiekunkę. Poza tym nalezy pamiętac, że prawie wszystkie firmy mają swoje za uszami. Zaniżone składki na ZUS to już standard , brak druku A1, brak karty EKUZ czy w przypadku kolezanki brak umowy. Poza tym nie ma takiego prawa, które zabroniłoby pracować przez kilka lat u tej samej rodziny juz poza firmą. W tym wypadku mozna pozwac firmę o utracone dochody w związku z niemoznością pracy w danym miejscu, mimo , że rodzina sobie życzy właśnie tę opiekunkę. Kij ma zawsze dwa końce, a nie sądzę , żeby jakaś firemka poszła na wojnę zatrudniając opiekunke na 1/8 etatu, płacąc grosze na ZUS i groszowe podatki. W przypadku kolezanki, która nie dostała umowy, wystarczy, że firma nie będzie mogła sie okazać potwierdzeniem jej wysłania i to już jest potęzny argument do zerwania umowy! Natomiast jesli chodzi o tak zwany zapis o nieuczciwej konkurencji to ma to zastosowanie tylko wtedy, kiedy osoba zatrudniona jest na wyższym szczeblu w firmie i zna strategiczne sprawy firmy, a nastepnie ujawnia je innej firmie. Prosto mówiąc na przykład  kierownik rekrutacji sprzedaje innej firmie dane podopiecznych i ta inna firma podpisuje umowę z rodziną niemiecką. JA na miejscu kolezanki nawet sekundy nie zastanawiałabym się nad propozycją rodziny. NAlezy jednakże pamiętac, że w takiej sytuacji do nas będzie należało zapewnienie zastępstwa dla siebie, a to juz nie jest takie łatwe, ale nie niemozliwe. Przykład naszej Rudej, która to z tego forum wzieła zmienniczkę i po tygodniu musiała przerwać urlop mówi sam za siebie. Jednakże wcale oczywiscie tak być nie musi.

Simono, inną sprawą jest gdy firma  boi się reagować , bo sama nie przestrzega prawa a inną sprawą jest przestrzeganie zapisów w umowach.

Ja bym nie ryzykowała łamać przepisy umowy. Raczej nie podpisuję takich umów.
Mam w rodzinie prawnika i znam te sprawy. Zanim my wygramy przed sądem, to się wykosztujemy i stracimy zdrowie. Ja staram się przestrzegać warunki umowy i nigdy nie liczę na to, że mi się uda. Po prostu nie mam ochoty walczyć przed wymiarem "niesprawiedliwości".

Co do sprawy naszej naszej koleżanki też się wypowiedziałam , żeby nie zastanawiała się gdyż tam praktycznie umowa nie istnieje.

A tak na marginesie dodam, że przy podpisywaniu umowy stosuję ważną zasadę:

ZAWSZE PODPISUJĘ UMOWĘ JUŻ PODPISANĄ PRZEZ FIRMĘ (nigdy nie podpisuję jako pierwsza) I JEDEN EGZEMPLARZ ZOSTAWIAM SOBIE.

Często firmy przysyłają nam umowę do podpisania, potem nam każą odesłać oba egzemplarze mówiąc że nam doślą i wtedy zazwyczaj musimy wyjechać i zostajemy bez umowy.

Ja wlasnie dostalam ta śmieszna umowę bez żadnego podpisu! I w jednym egzemplarzu... Jednym slowem deplam w bagno po uszy😞😞

Offline

 

#204 2014-05-04 19:29:15

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Paulaaa napisał:

renia1311 napisał:

To się zgadza. Problem jaki widzę, to to, że umowa została podpisana i odesłana. Ale też zostało napisane wypowiedzenie umowy.
To zależy jak wygląda sprawa umowy między rodziną a ich firmą. Jeżeli oni mają coś namieszane i nie jasne, jest szansa to załatwić.

Rodzina jest w Takiej samej sytuacji jak ja... Jak by Malo tego bylo przysłali rachunek do zapłaty  przelew . Na konto. Ale dane byly jakby z innej rodziny.. Pan, wynajął prawnika żeby zamknac współpracę z tym czym bo na miano "Rzetelnej Firmy " nie ma mowy.. Ciekawe co z tego wyjdzie.... Aż sie boje Tyle stresu co ja mam to cos okropnego! Nie życzę wam tego Drogie Panie, Panowie.

Jeżeli rodzina wzięła sprawę w swoje ręce i mają prawnika, jest szansa... ze słyszenia wiem, że niektóre opiekunki rozwiązują umowy ze swoimi firmami i potem pracują u rodziny, u której były, ale nie znam tego z własnej praktyki. Jeżeli masz możliwość dopytać kogoś jak to wygląda od Twojej strony, dopytaj, oczywiście chodzi o stronę prawną. Bo jak by nie było firma ma papier podpisany przez Ciebie, a Ty nie masz żadnego...

Zorientuj się prywatnie co to za firma, na ile możesz się zorientować, na forum jest też gdzieś kontakt do kobiety z Niemiec, która udziela pomocy opiekunką, myślę, że może też dać tobie odpowiedź na Twoje pytania. Najważniejsze to czy grożą Ci jakieś sankcje, jeżeli firma nie wywiązała się z umowy...
druga strona, to firma ma papier, w którym Ty się zobowiązujesz do pracy, ale Ty nie masz dokumentu na to do czego firma się zobowiązała.

Poszukaj w wątkach dotyczących pomocy, tam są dane, nr tel. do tej kobiety. Urszula to podawała z tego co pamiętam...

Trzymaj się!!! W tym wszystkim jest ważne, że rodzina jest ok.
Od pozytywnej strony patrząc, to nie jesteś w tym sama, tylko z nimi... i oni Cię nie wywalają, jak nie raz się zdarza, ale chcą zatrudnić

Ostatnio edytowany przez renia1311 (2014-05-04 19:35:24)

Offline

 

#205 2014-05-04 19:33:11

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

simona1961 napisał:

Amelio, o ile w niektórych aspektach Twojego postu musze się zgodzić, o tyle w niektórych absolutnie nie. W Polsce jest tylko kilka, może 4, może 5 firm, które legalnie, płacąc składki jak nalezy i podpisując umowę o pracę , działają legalnie. Ta całe reszta to o dooope potłuc i tak na prawdę nic nie mogą zrobić w takiej sytuacji. Liczą po prostu na niewiedzę opiekunek i strach przed wyimaginowanymi karami, oraz strach dziewczyn. Każdy sam najlepiej wie jaką ma umowę, jakie składki firma płaci i jesli coś jest nie tak, a najczęsciej tak własnie jest to na prawdę nie ma się czego obawiac!

Prowokujesz mnie ? big_smile

To, że z legalnością firm jest tak jak napisałaś, nie znaczy, że my-opiekunki mamy nie trzymać się litery prawa. Choćby było ono głupie lub nie respektowane. To zawsze wzbudza moją niepewność a ja tego nie lubię.
I jeszcze jedno . Najczęściej- nie znaczy zawsze.

Ja należę do ludzi, którzy lubią być zabezpieczeni, nie lubię niepewności i nie liczę na to że mi się coś uda,
bo  "a nóż widelec" może się nie udać.

Pomimo, że w praktyce może tak być jak to opisujesz, to nie będę namawiać do takich działań, które nie są zgodne z literą prawa.
.... ale się naprodukowałam (z jedną zdrową ręką). smile


To są namiary do prawnika w Berlinie:
004930 / 21 240 145 lub mailowo: beratung-eu@dgb.de

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-05-04 19:43:24)

Offline

 

#206 2014-05-04 19:39:11

Paulaaa
New member
Zarejestrowany: 2014-05-03
Posty: 6

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

renia1311 napisał:

Paulaaa napisał:

renia1311 napisał:

To się zgadza. Problem jaki widzę, to to, że umowa została podpisana i odesłana. Ale też zostało napisane wypowiedzenie umowy.
To zależy jak wygląda sprawa umowy między rodziną a ich firmą. Jeżeli oni mają coś namieszane i nie jasne, jest szansa to załatwić.

Rodzina jest w Takiej samej sytuacji jak ja... Jak by Malo tego bylo przysłali rachunek do zapłaty  przelew . Na konto. Ale dane byly jakby z innej rodziny.. Pan, wynajął prawnika żeby zamknac współpracę z tym czym bo na miano "Rzetelnej Firmy " nie ma mowy.. Ciekawe co z tego wyjdzie.... Aż sie boje Tyle stresu co ja mam to cos okropnego! Nie życzę wam tego Drogie Panie, Panowie.

Jeżeli rodzina wzięła sprawę w swoje ręce i mają prawnika, jest szansa... ze słyszenia wiem, że niektóre opiekunki rozwiązują umowy ze swoimi firmami i potem pracują u rodziny, u której były, ale nie znam tego z własnej praktyki. Jeżeli masz możliwość dopytać kogoś jak to wygląda od Twojej strony, dopytaj, oczywiście chodzi o stronę prawną. Bo jak by nie było firma ma papier podpisany przez Ciebie, a Ty nie masz żadnego...

Jutro ciężki dzien mam nadzieje ze po rozmowie z prawnikiem wszystko sie wyklaruje! mam  taki rozgarniasz w głowie... Nie mam pojęcia co mam o tym myśleć i co zrobić na dzień dzisiejszy totalny Mętlik 😞

Offline

 

#207 2014-05-04 19:53:12

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Paula, to Ci się może przydać.

http://praca.wp.pl/title,Bezplatne-punk … omosc.html


Trzymaj się. Wszystko dobrze się skończy. Takie mam przeczucie.

Offline

 

#208 2014-05-04 20:09:16

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

amelia napisał:

simona1961 napisał:

Amelio, o ile w niektórych aspektach Twojego postu musze się zgodzić, o tyle w niektórych absolutnie nie. W Polsce jest tylko kilka, może 4, może 5 firm, które legalnie, płacąc składki jak nalezy i podpisując umowę o pracę , działają legalnie. Ta całe reszta to o dooope potłuc i tak na prawdę nic nie mogą zrobić w takiej sytuacji. Liczą po prostu na niewiedzę opiekunek i strach przed wyimaginowanymi karami, oraz strach dziewczyn. Każdy sam najlepiej wie jaką ma umowę, jakie składki firma płaci i jesli coś jest nie tak, a najczęsciej tak własnie jest to na prawdę nie ma się czego obawiac!

Prowokujesz mnie ? big_smile

To, że z legalnością firm jest tak jak napisałaś, nie znaczy, że my-opiekunki mamy nie trzymać się litery prawa. Choćby było ono głupie lub nie respektowane. To zawsze wzbudza moją niepewność a ja tego nie lubię.
I jeszcze jedno . Najczęściej- nie znaczy zawsze.

Ja należę do ludzi, którzy lubią być zabezpieczeni, nie lubię niepewności i nie liczę na to że mi się coś uda,
bo  "a nóż widelec" może się nie udać.

Pomimo, że w praktyce może tak być jak to opisujesz, to nie będę namawiać do takich działań, które nie są zgodne z literą prawa.
.... ale się naprodukowałam (z jedną zdrową ręką). smile


To są namiary do prawnika w Berlinie:
004930 / 21 240 145 lub mailowo: beratung-eu@dgb.de

Absolutnie Cię nie prowokuję big_smile
Ja po prostu jestem uodporniona na wszelkie zagwozdki w sensie zapisów w umowie i róznych innych. Po prostu doświadczenie zyciowe big_smile big_smile big_smile i spuścizna po byłym męzu big_smile big_smile big_smile Nie jestem aż taką kaskaderką, żeby walczyć z prawem, jesli ono ma rację bytu w konkretnej sytuacji. Natomiast coś niecoś wiem o przepisach w sensie prawa cywilnego i o  różnych możliwościach obejścia pewnych spraw, bo to po prostu moje hobby big_smile big_smile big_smile  i nie ma to nic wspólnego z oszustwem, no chyba ze ze strony firm pośredniczących. big_smile big_smile big_smile Nie od dzis przecież wiadomo, że nasze przepisy podlegają dowolnej interpretacji big_smile big_smile big_smile big_smile, a ile jest wyjątków to juz nie wspomnę big_smile big_smile big_smile big_smile Tak czy tak, w kontaktach z firmami nalezy wykazać daleko idącą ostrożność , czytać umowy , a także zabezpieczyć się na ewentualność wszelaką , na przykład skserować sobie formularz o odbytym szkoleniu BHP, które nigdy nie miało miejsca, a które trzeba podpisać( dołączona karteczka z wytycznymi big_smile) i mnóstwo innych sytuacji, które w momencie róznicy zdan z firmą, mogą nam bardzo pomóc! Ja na szczęscie pracowałam z dobrą firmą ( niestety mało płacili ) , ale i tak mam wszystkie ksera , włącznie z dowodami doręczenia umów, karty EKUZ, jak juz bylam w Niemczech i takie tam inne. Zasada ograniczonego zaufania to priorytet wchodząc we współpracę z firmami, z rodzinami niemieckimi zresztą też. Jak się parę razy dostanie solidnie po doooopie, to rozum od razu wraca na własciwą pozycję big_smile big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#209 2014-05-04 20:23:33

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

amelia napisał:

Paula, to Ci się może przydać.

http://praca.wp.pl/title,Bezplatne-punk … omosc.html


Trzymaj się. Wszystko dobrze się skończy. Takie mam przeczucie.

smile A jednak przeczucie wink

Też jestem tego zdania smile.

Offline

 

#210 2014-05-04 22:57:40

GarśćWiatru
Zbanowany
Zarejestrowany: 2014-04-16
Posty: 86

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

simona1961 napisał:

amelia napisał:

simona1961 napisał:

Amelio, o ile w niektórych aspektach Twojego postu musze się zgodzić, o tyle w niektórych absolutnie nie. W Polsce jest tylko kilka, może 4, może 5 firm, które legalnie, płacąc składki jak nalezy i podpisując umowę o pracę , działają legalnie. Ta całe reszta to o dooope potłuc i tak na prawdę nic nie mogą zrobić w takiej sytuacji. Liczą po prostu na niewiedzę opiekunek i strach przed wyimaginowanymi karami, oraz strach dziewczyn. Każdy sam najlepiej wie jaką ma umowę, jakie składki firma płaci i jesli coś jest nie tak, a najczęsciej tak własnie jest to na prawdę nie ma się czego obawiac!

Prowokujesz mnie ? big_smile

To, że z legalnością firm jest tak jak napisałaś, nie znaczy, że my-opiekunki mamy nie trzymać się litery prawa. Choćby było ono głupie lub nie respektowane. To zawsze wzbudza moją niepewność a ja tego nie lubię.
I jeszcze jedno . Najczęściej- nie znaczy zawsze.

Ja należę do ludzi, którzy lubią być zabezpieczeni, nie lubię niepewności i nie liczę na to że mi się coś uda,
bo  "a nóż widelec" może się nie udać.

Pomimo, że w praktyce może tak być jak to opisujesz, to nie będę namawiać do takich działań, które nie są zgodne z literą prawa.
.... ale się naprodukowałam (z jedną zdrową ręką). smile


To są namiary do prawnika w Berlinie:
004930 / 21 240 145 lub mailowo: beratung-eu@dgb.de

Absolutnie Cię nie prowokuję big_smile
Ja po prostu jestem uodporniona na wszelkie zagwozdki w sensie zapisów w umowie i róznych innych. Po prostu doświadczenie zyciowe big_smile big_smile big_smile i spuścizna po byłym męzu big_smile big_smile big_smile Nie jestem aż taką kaskaderką, żeby walczyć z prawem, jesli ono ma rację bytu w konkretnej sytuacji. Natomiast coś niecoś wiem o przepisach w sensie prawa cywilnego i o  różnych możliwościach obejścia pewnych spraw, bo to po prostu moje hobby big_smile big_smile big_smile  i nie ma to nic wspólnego z oszustwem, no chyba ze ze strony firm pośredniczących. big_smile big_smile big_smile Nie od dzis przecież wiadomo, że nasze przepisy podlegają dowolnej interpretacji big_smile big_smile big_smile big_smile, a ile jest wyjątków to juz nie wspomnę big_smile big_smile big_smile big_smile Tak czy tak, w kontaktach z firmami nalezy wykazać daleko idącą ostrożność , czytać umowy , a także zabezpieczyć się na ewentualność wszelaką , na przykład skserować sobie formularz o odbytym szkoleniu BHP, które nigdy nie miało miejsca, a które trzeba podpisać( dołączona karteczka z wytycznymi big_smile) i mnóstwo innych sytuacji, które w momencie róznicy zdan z firmą, mogą nam bardzo pomóc! Ja na szczęscie pracowałam z dobrą firmą ( niestety mało płacili ) , ale i tak mam wszystkie ksera , włącznie z dowodami doręczenia umów, karty EKUZ, jak juz bylam w Niemczech i takie tam inne. Zasada ograniczonego zaufania to priorytet wchodząc we współpracę z firmami, z rodzinami niemieckimi zresztą też. Jak się parę razy dostanie solidnie po doooopie, to rozum od razu wraca na własciwą pozycję big_smile big_smile big_smile big_smile

Podoba mi się twoje podejście Simono do sprawy umów i traktowania odpowiednio firmy. Też tak postępuję . Wszystko dokumentuję i nawet nagrywam własne rozmowy , oni nagrywają to i ja  mogę big_smile  a później mam dowód. Nas się sprawdza z każdej strony , nie dostajemy kredytu zaufania, umowy są naszpikowane karami ale tylko dla nas. Zauważcie ,że nie ma żadnych kar dla firmy w umowie. Nawet gdyby się spóźnili z wypłata to starają się nie płacić odsetek, a dlaczego nie ma umownej kary za takie niedopatrzenie np. firma płaci karę w wysokości 3000zł, albo gdy oszuka z informacją o PDP, kara 5000zł  big_smile big_smile

Offline

 

#211 2014-05-05 10:34:12

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

marzenie ścietej głowy nigdy takich kar dla firm nie będzie bo same sobie te kary wymyslają oczywiście tylko dla nas.jak zawsze jestesmy na straconej pozycji

Offline

 

#212 2014-05-06 21:59:57

antychania2013
Member
Zarejestrowany: 2013-12-22
Posty: 13

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

kochni przepraszam ze sie nie odzywalam ale tak jakos nie zawsze moglam .Moj dziadzius jest jeszcze w szpitalu,jezdze do niego codziennie,w sobote i w niedziele bylam z jego corka w szpitalu,a wczoraj i dzis rowerkiem.Ale juz mu troche lepiej,zaczyna siadac na lozku,ja mu gotuje zupki i zawoze,a to gazetki swieze,a to owoca jakiegos no i moze bedzie coraz lepiej.Daja mu jakis antybiotyk.Ja juz w sobote jade do domu,nie wiem czy do tej pory go wypuszcza ale moze tak .Jutro jedzie go odwiedzic corka to moze czegos wiecej sie dowie:Rower dla mnie to super,tylko tak dzien w dzien to nogi bola a do tego miasteczka jest jakies 6 km,ale daje rade.Jutro mam zamiar zrobic mu cos tresciwszego,jakiegos pulpecika ,ziemniaczki i buraczki,on to bardzo lubi.Ciesze sie ze juz wracam do domu ,bo bardzo sie steskinilam za rodzina ,jestem tu juz 2 miesiace prawie.Jesli ktos jest blisko mnie czyli Elchingen albo Langenau to prosze sie odezwac,choc moze teraz to za pozno ale mam fajna zmienniczke ktora tez chetnie spotkala by sie na pogaduchy.Pozdrawiam was kochani i dam znac jak dziadzius,do piatku bede tu jeszcze zagladac,a potem tez ,pa

Offline

 

#213 2014-05-07 08:53:04

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Fajnie, że dajesz radę. Może to i dobrze, że jest jak jest. Możesz pojeździć rowerkiem, zwiedzić okolicę. Dziadziś pewnie cieszy się, że mu dogadzasz. Lubił Cię już przedtem, a teraz, to już pewnie na full .....

Może też dla niego będzie nauczką, że jak coś mu dolega, to powinien dać sobie pomóc, bo się może źle skończyć?

Ważne, że uratowałaś dziadzia a także ze niedługo będziesz wśród swoich. smile

Offline

 

#214 2014-05-07 20:43:34

Paulaaa
New member
Zarejestrowany: 2014-05-03
Posty: 6

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Dzwonilam do prawniczki powiedzialam jaka jest sytuacja ... Wiec sprawa wygląda tak ze jestem tu na czarno... Nie mam żadnych obowiązków wobec firmy a o kase za przepracowany miesiąc. Mogę wymagać od rodziny a jeżeli rodzina mi nie wypłaci to upominać sie do Firmy.. W Najgorszym przypadku sprawa w Sądzie pomiędzy firma a rodziną...

Offline

 

#215 2014-05-07 21:13:48

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Paulaaa napisał:

Dzwonilam do prawniczki powiedzialam jaka jest sytuacja ... Wiec sprawa wygląda tak ze jestem tu na czarno... Nie mam żadnych obowiązków wobec firmy a o kase za przepracowany miesiąc. Mogę wymagać od rodziny a jeżeli rodzina mi nie wypłaci to upominać sie do Firmy.. W Najgorszym przypadku sprawa w Sądzie pomiędzy firma a rodziną...

No to współczuję. Dużo zależy, czy rodzina zapłaciła już firmie, jeśli tak... no to może być ciężko...
W każdym razie, jeżeli rodzina Ci odpowiada możesz u nich zostać legalnie... taki pozytywny aspekt tego wszystkiego...

Życzę Ci, żeby wyjaśniło się z pieniędzmi.

Offline

 

#216 2014-05-09 19:26:19

antychania2013
Member
Zarejestrowany: 2013-12-22
Posty: 13

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

kochani juto jade do domciu ,juz nie moge sie doczekac.Dziekuje za wsparcie ,ktore od was otrzymalam .Zycze wam wytrwalosci i samych dobrych dni.Bede tu zagladac na pewno i czytac forum,pa!!!!!A tobie AMELIO dziekuje za wszystko co dla mnie zrobilas,jestes naprawde super kobitka!!!!

Offline

 

#217 2014-05-09 19:58:01

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

antychania2013 napisał:

kochani juto jade do domciu ,juz nie moge sie doczekac.Dziekuje za wsparcie ,ktore od was otrzymalam .Zycze wam wytrwalosci i samych dobrych dni.Bede tu zagladac na pewno i czytac forum,pa!!!!!A tobie AMELIO dziekuje za wszystko co dla mnie zrobilas,jestes naprawde super kobitka!!!!

Powodzonka smile ja jeszcze do 7 czerwca

Offline

 

#218 2014-05-09 21:03:45

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

antychania2013 napisał:

kochani juto jade do domciu ,juz nie moge sie doczekac.Dziekuje za wsparcie ,ktore od was otrzymalam .Zycze wam wytrwalosci i samych dobrych dni.Bede tu zagladac na pewno i czytac forum,pa!!!!!A tobie AMELIO dziekuje za wszystko co dla mnie zrobilas,jestes naprawde super kobitka!!!!

Aniu, nic nie było nadzwyczajnego, ot po prostu takie jest życie . Dzięki za dobre słowo. Życzę Ci ciepełka w domowym ognisku. Zasłużyłaś na to!
Szczęśliwej drogi i do następnego turnusu!

Offline

 

#219 2014-05-09 21:39:22

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

antychania2013 napisał:

kochani juto jade do domciu ,juz nie moge sie doczekac.......!!!!

NIE DAJ SIĘ!!! tej wyjazdowej gorączce!!! Zostań jeszcze z miesiąc!!!  big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#220 2014-05-10 14:10:48

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

antychania2013 napisał:

kochani juto jade do domciu ,juz nie moge sie doczekac.......!!!!

NIE DAJ SIĘ!!! tej wyjazdowej gorączce!!! Zostań jeszcze z miesiąc!!!  big_smile big_smile big_smile

Gdzie się spieszysz tongue big_smile

Spokojnej podróży!

Offline

 

#221 2014-06-10 23:59:35

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

W temacie "JAK SIĘ NIE DAĆ" warto też zastanowić się, co chcą osiągnąć PDPni-tyrani.  Odpowiedź na to pytanie dostarczył mi dzisiejszy dzień.  Przyszła kobieta z Haushilfe.  Mimo święta miała być również wczoraj, ale nie była.  Dziadek się spytał, czemu nie przyszła?  Nie zrozumiałem wszystkiego (czy powiadamiała agencję, czy nie), ale do dziadka nie dzwoniła, bo nie znała jego tel.  Powód był następujący: ma 4-o letniego synka. Ugryzła go pszczoła, a on jest alergiczny. Spuchła mu cała noga, dostał wysokiej goraczki - dlatego nie przyszła (mąż w pracy, a ona musiała się zająć dzieckiem zamiast odwieść go do przedszkola).  Na to dziadek zrobił jej b.nieprzyjemną awanturę.  Jego zdaniem albo dziecko, albo praca. Skoro chce zarabioać pieniądze, to jej zasr...ym obowiązkiem był przyjść...  Ona cos się tam tłumaczyła, ale nie tak, by sie postawić.  No a jaki był skutek??? - kobieta pracowała 3x szybciej niż zwykle i zrobiła 3x więcej roboty niż zwykle (przed godziną odkryłem poukładane rzeczy w szufladzie, których nigdy nikt nie układał)....  I to właśnie chcą osiągnąć "tyrani"  (przy okazji: kobieta po cichu mówiła mi, że w Haushilfe nie ma chętnych do przychodzenia do mojego dziadka ;( ).
  A jak ja sobie z tym radzę? - tak jak już kiedyś pisałem: totalnie "wisi" mi dziadkowy charakter.  Wiem, że jak mu coś nie odpowiada (on jest najważniejszy, on ma wszystkim dyrygować i wszystko ma być tak, jak on chce) to jest b.niemiły.  Pomaga mi w tym niepełna znajomość języka (nieźle mówię, ale kiepsko rozumiem)- to co nie rozumiem, to nawet nie staram się zrozumieć, a to co rozumiem, ale mi nie na rękę, to udaję że nie rozumiem.  Oczywiście dziadek wkurza się jeszcze bardziej, a ja ze stoickim spokojem mówie swoje (to co umiem powiedzieć big_smile ).  Najwyżej zadzwoni do agencji na skargę... ale jeszcze nigdy nie zadzwonił big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#222 2014-06-11 16:28:43

beata1970
Member
Zarejestrowany: 2014-05-27
Posty: 133

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Jak przyjechałam na nową stelle dziadek chciał zwolnić ogrodnika powiedziałam mu spokojnie że nie będę pracować w ogrodzie to strzelił mi fochem-odczekałam parę dni i znowu temat ogródka to mu powiedziałam znowu że nie będę robić w ogrodzie i wytłumaczyłam mu różnicę między pracą opiekunki a ogrodnika znowu foch:) Za jakiś czas powrót do tematu zadzwoniłam do firmy żeby mi w końcu powiedzieli czy mam robić w tym ogrodzie czy nie -koordynatorka kategorycznie mi zabroniła .Przy obiedzie znowu pytanie dziadka dlaczego nie chcę iść do ogrodu -nie lubię kwiatów czy co?to zapytałam się go czy jak się skaleczę albo coś mnie ugryzie to pokryje koszty leczenia bo moje ubezpieczenie tego nie obejmuje Dziadek się zdziwił-nawet bardzo ale efekt jest -od tamtej pory mam święty spokój a ogrodnik pracę

Offline

 

#223 2014-06-11 20:04:32

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

A ja też się nie dam.....

Parę dni temu moich państwa odwiedziła córka i siedziała do 22.40.
O 22-giej jak zwykle poszłam dziadzia ułożyć do snu  a on w tym czasie wychodzi z toalety i mówi że nie idzie spać bo przecież ma gości.
Ja mu na to, ok. to ja idę spać.  Dobrze , odpowiedział ale po chwili dorzucił, że jak będzie trzeba to mnie obudzi. Udałam że tego już nie słyszałam.

( No nie jego doczekanie - pomyślałam)
W tym dniu już wcześniej dobrowolnie zrezygnowałam ze swojego wolnego , robiąc za moją panią zakupy gdyż była trochę chora.

Zaznaczam że pani jest w moim wieku i nie opiekuję się nią.

No więc wracając do tej 22-giej poszłam spać . Zamknęłam drzwi, umyłam się i do łóżeczka. Oczywiście nie mogłam zasnąć , z niepewności czy aby nie będzie jakiejś awantury.
Jak się moi państwo ugościli, to słyszałam lekki dzwoneczek.
Nie zareagowałam. Udawałam, że śpię. Jeszcze z godzinę nie mogłam spać bo słyszałam jak się u góry "tłumili".

Myślałam, że rano będzie jakaś jakaś dyskusja. NIE! Nic nie było. Cicho sza. Wszyscy przeszli nad tym do porządku dziennego jak gdyby nigdy nic.

Zaznaczam, że na początku mojej pracy zaznaczyłam, że jak państwo chcą po 22-iej przyjmować gości , to o 22-giej idę spać.

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-06-11 20:05:56)

Offline

 

#224 2014-06-11 22:43:20

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Tak! - PLAN dnia (tygodnia) to PODSTAWA!  -  KONIECZNIE trzeba to zrobić zaraz na POCZĄTKU a potem trzymać się tego!!!

Offline

 

#225 2014-06-11 22:49:31

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

Tak! - PLAN dnia (tygodnia) to PODSTAWA!  -  KONIECZNIE trzeba to zrobić zaraz na POCZĄTKU a potem trzymać się tego!!!

Jawohl!  Przyznam, że nie zawsze się tak da, ale w większości wypadków -  nie ma wypadków. big_smile

Offline

 

#226 2014-06-12 00:43:18

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Ja to nie wiem jak się nie dać, dziadki chodzą spać o 23 30, jutro babcię ułożę do snu o 22 00 i koniec bo przecież świra można dostać, nie mam czasu na nic, okropne miejsce, ale na szczęście jeszcze 11 dni to chyba dam radę , córka skarży się, że mieli już czternastu opiekunów teraz wiem dlaczego, nie ma czasu zjeść, umyć się bo babcia lata do kibla co chwila, nie lata właściwie tylko drepcze z balkonikiem, i to trwa wieki w jedną stronę i wieki spowrotem, mam naprawdę dość i jeszcze w nocy wstaje, tylko 3 razy w tygodniu przychodzi nocny opiekun, a cztery noce zasuwaj, nie zawsze się budzi, ale często i sama nie może wstać - nie wiem jak się nie dać, przerwy są tylko  ok, bo niby się spóźniają, ale zawsze w sumie przerwy trwają dłużej niż 2 godziny.  Aby do 23 czerwca!

Offline

 

#227 2014-06-12 18:48:58

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

No cóż.... nie zawsze da się "nie dać"... sad  Jeśli PDP (lub co gorsze para PDP-nych) wymaga ciągłej opieki i na dodatek zgodziliśmy się na pracę w nocy ..... to jedynie dotrwać do końca tych 2mcy i absolutnie tam już nie wracać i ..... mieć nauczkę na przyszłość - żeby dokładnie sprawdzić na co się decydujemy!  Jeśli jedziemy do 2 PDP (zawsze któreś będzie coś chciało) i godzimy się na nocną pracę, to chyba nie trudno sobie wyobrazić, co  nas czeka.... sad   UWAGA: chyba zawsze musimy zgodzić się na bycie do dyspozycji w nocy w razie jakiegoś wypadku (Notfall) skutkującego wezwaniem pogotowia, Policji lub tp.  Ale nie dotyczy to zwykłych czynności fizjologicznych! - jeśli takie są, to po prostu nie bierzemy takiego zlecenia!!!  (albo zgłaszamy sugestię typu: "ok, mogę tam jechać, ale pod warunkiem, że będzie wcześniej założony Katheter")

Offline

 

#228 2014-06-12 21:02:01

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

No cóż.... nie zawsze da się "nie dać"... sad  Jeśli PDP (lub co gorsze para PDP-nych) wymaga ciągłej opieki i na dodatek zgodziliśmy się na pracę w nocy ..... to jedynie dotrwać do końca tych 2mcy i absolutnie tam już nie wracać i ..... mieć nauczkę na przyszłość - żeby dokładnie sprawdzić na co się decydujemy!  Jeśli jedziemy do 2 PDP (zawsze któreś będzie coś chciało) i godzimy się na nocną pracę, to chyba nie trudno sobie wyobrazić, co  nas czeka.... sad   UWAGA: chyba zawsze musimy zgodzić się na bycie do dyspozycji w nocy w razie jakiegoś wypadku (Notfall) skutkującego wezwaniem pogotowia, Policji lub tp.  Ale nie dotyczy to zwykłych czynności fizjologicznych! - jeśli takie są, to po prostu nie bierzemy takiego zlecenia!!!  (albo zgłaszamy sugestię typu: "ok, mogę tam jechać, ale pod warunkiem, że będzie wcześniej założony Katheter")

a jestes pewny, że ci prawdę powiedzą przed wyjazdem- nawet jak to powiedzą sporadycznie a w praniu wyjdzie coś innego.
Najlepiej jak opis PDP będzie na piśmie i w razie ekstremalnych sytuacje można wcześniej zjechać

Offline

 

#229 2014-06-12 21:11:54

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

copyfield napisał:

ST napisał:

No cóż.... nie zawsze da się "nie dać"... sad  Jeśli PDP (lub co gorsze para PDP-nych) wymaga ciągłej opieki i na dodatek zgodziliśmy się na pracę w nocy ..... to jedynie dotrwać do końca tych 2mcy i absolutnie tam już nie wracać i ..... mieć nauczkę na przyszłość - żeby dokładnie sprawdzić na co się decydujemy!  Jeśli jedziemy do 2 PDP (zawsze któreś będzie coś chciało) i godzimy się na nocną pracę, to chyba nie trudno sobie wyobrazić, co  nas czeka.... sad   UWAGA: chyba zawsze musimy zgodzić się na bycie do dyspozycji w nocy w razie jakiegoś wypadku (Notfall) skutkującego wezwaniem pogotowia, Policji lub tp.  Ale nie dotyczy to zwykłych czynności fizjologicznych! - jeśli takie są, to po prostu nie bierzemy takiego zlecenia!!!  (albo zgłaszamy sugestię typu: "ok, mogę tam jechać, ale pod warunkiem, że będzie wcześniej założony Katheter")

a jestes pewny, że ci prawdę powiedzą przed wyjazdem- nawet jak to powiedzą sporadycznie a w praniu wyjdzie coś innego.
Najlepiej jak opis PDP będzie na piśmie i w razie ekstremalnych sytuacje można wcześniej zjechać

Prezes ST umie tylko doradzac ,a przeciez jego dziadek tez go terroryzuje i nierazmusi mu ulec dla swietego spokoju,oj oj mezczyzni.

Offline

 

#230 2014-06-12 21:41:52

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Słuchajcie. Trzeba żądać Fragebogen rodziny niemieckiej.
Ja wiem, że mówią, że to tajemnica. Jeśli tak mówią, to trzba im powiedzieć niech zakryją dane o pacjencie pozostawiając tylko miejscowość , wiek itp . (bez nazwiska i adresu).
Jeśli dalej nie chcą nam udostępnić , to Scheisse, nie firma. Trzeba takim podziękować, bo wiadomo z góry ze kombinują.

Mamy wówczas papier, który jest dokumentem rozstrzygającym w przypadku jeśli coś nie gra ( jeśli podali nieprawdę).
To ma być oryginalny Fragebogen a nie jakiś tam tekst na pół strony. Ma być wyczerpujący opis pdp i warunków mieszkaniowych.
Koniecznie skontaktować się z poprzedniczką. I to nie my dzwonimy, tylko ona z rodziny telefonu.
Tutaj jest gdzieś 10 przykazań dla opiekunki. Nie chce mi się tego powtarzać.

No chyba że komuś jest "egal" gdzie pojedzie i co będzie robił.

Jak mnie zmieniała zmienniczka i nie żądała kontaktu ze mną , to z góry miałam o niej wyrobione zdanie. Ale "jej cyrk i jej małpy". Niech potem nie narzeka, że nie wiedziała co jest grane.

Zmienniczki też bywają różne i nie chcą z różnych względów powiedzieć prawdy, ale taką wtedy bym "ukatrupiła"  smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-06-12 21:43:15)

Offline

 

#231 2014-06-12 21:42:29

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ALEX52 napisał:

copyfield napisał:

ST napisał:

No cóż.... nie zawsze da się "nie dać"... sad  Jeśli PDP (lub co gorsze para PDP-nych) wymaga ciągłej opieki i na dodatek zgodziliśmy się na pracę w nocy ..... to jedynie dotrwać do końca tych 2mcy i absolutnie tam już nie wracać i ..... mieć nauczkę na przyszłość - żeby dokładnie sprawdzić na co się decydujemy!  Jeśli jedziemy do 2 PDP (zawsze któreś będzie coś chciało) i godzimy się na nocną pracę, to chyba nie trudno sobie wyobrazić, co  nas czeka.... sad   UWAGA: chyba zawsze musimy zgodzić się na bycie do dyspozycji w nocy w razie jakiegoś wypadku (Notfall) skutkującego wezwaniem pogotowia, Policji lub tp.  Ale nie dotyczy to zwykłych czynności fizjologicznych! - jeśli takie są, to po prostu nie bierzemy takiego zlecenia!!!  (albo zgłaszamy sugestię typu: "ok, mogę tam jechać, ale pod warunkiem, że będzie wcześniej założony Katheter")

a jestes pewny, że ci prawdę powiedzą przed wyjazdem- nawet jak to powiedzą sporadycznie a w praniu wyjdzie coś innego.
Najlepiej jak opis PDP będzie na piśmie i w razie ekstremalnych sytuacje można wcześniej zjechać

Prezes ST umie tylko doradzac ,a przeciez jego dziadek tez go terroryzuje i nierazmusi mu ulec dla swietego spokoju,oj oj mezczyzni.

big_smile
Ale przecież ST jest z tym wewnętrznie pogodzony, nie buntuje się na tą sytuację, zresztą, sory, ale po tym jak pisze ST, jak wygląda praca na jego stelli, to nie przesadzajmy. Co innego, gdyby dziadek go gonił od okna do okna bo są jakieś plamki i kurz... To co ST chciał wynegocjować, dostał, więc...
Charakter pdp, rzecz względna... widocznie w tym przypadku trafił swój na swego tongue

Offline

 

#232 2014-06-12 21:44:38

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

renia1311 napisał:

ALEX52 napisał:

copyfield napisał:


a jestes pewny, że ci prawdę powiedzą przed wyjazdem- nawet jak to powiedzą sporadycznie a w praniu wyjdzie coś innego.
Najlepiej jak opis PDP będzie na piśmie i w razie ekstremalnych sytuacje można wcześniej zjechać

Prezes ST umie tylko doradzac ,a przeciez jego dziadek tez go terroryzuje i nierazmusi mu ulec dla swietego spokoju,oj oj mezczyzni.

big_smile
Ale przecież ST jest z tym wewnętrznie pogodzony, nie buntuje się na tą sytuację, zresztą, sory, ale po tym jak pisze ST, jak wygląda praca na jego stelli, to nie przesadzajmy. Co innego, gdyby dziadek go gonił od okna do okna bo są jakieś plamki i kurz... To co ST chciał wynegocjować, dostał, więc...
Charakter pdp, rzecz względna... widocznie w tym przypadku trafił swój na swego tongue

lol

Offline

 

#233 2014-06-12 21:50:40

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 415

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Ja myślę, że nas wszyscy po trochu oszukują, często nie mówiąc całej prawdy jaki jest stan podopiecznego i ile i jakiej pomocy wymaga.
Rodziny /dzieci/ mało zajmują się rodzicami i często nie wszystko wiedzą, a po za tym myślę, że pewne rzeczy ukrywają, albo powiedzą np. w nocy czasem trzeba wstać, ale sporadycznie a potem okazuje się, że każdej nocy i to może nie raz. Gdyby powiedzieli całą prawdę to pewnie agencja zażądałaby większych pieniędzy.
Agencie jak mają problem ze znalezieniem opiekunki to też próbują wszystko "wygładzić" i w końcu nasze zmienniczki czasem też opowiadają tylko to co jest dobre, żeby ktoś przyjechał.
Czasem stan podopiecznego w między czasie ulegnie zmianie.
Po przyjeżdzie sami dowiadujemy się na miejscu jak rzeczywiście jest, a jest różnie.

Offline

 

#234 2014-06-13 12:34:43

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

renia1311 napisał:

....Ale przecież ST jest z tym wewnętrznie pogodzony, nie buntuje się na tą sytuację, zresztą, sory, ale po tym jak pisze ST, jak wygląda praca na jego stelli, to nie przesadzajmy. Co innego, gdyby dziadek go gonił od okna do okna bo są jakieś plamki i kurz... To co ST chciał wynegocjować, dostał, więc... Charakter pdp, rzecz względna... widocznie w tym przypadku trafił swój na swego tongue

Dokładnie tak!.  Ja patrzę żeby nie tylko należycie wykonać swój obowiązek, ale tak samo priorytetowo traktuje własne dobro.
  Przykład: by myć siedzącego na brzegu łóżka dziadka, podnoszę łóżko na odpowiednią wysokość.  Dziadek wówczas traci podparcie pod nogą (wisi mu w powietrzu).  Jak mi zarzucił, że mu niewygodnie, to pod stopę podłożyłem mu kartonowe pudełko.  Dziadek był zły, że myślę jedynie o tym, by mi było dobrze - więc dosadnie wytłumaczyłem mu, że oczywiście TAK!, bo jeśli mi będzie wygodnie, to lepiej go umyje (mając odpowiednie/dobre warunki do pracy, praca jest dobrze/odpowiednio wykonana).
  A pozostałe rzeczy.... tak jak wielokrotnie opisywałem: za coś przecież pieniądze biorę, więc nie mogę mieć jedynie wolnego-wolnego, wolnego-dyspozycyjnego i spokojnych nocy !!! big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#235 2014-06-13 18:34:59

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

renia1311 napisał:

....Ale przecież ST jest z tym wewnętrznie pogodzony, nie buntuje się na tą sytuację, zresztą, sory, ale po tym jak pisze ST, jak wygląda praca na jego stelli, to nie przesadzajmy. Co innego, gdyby dziadek go gonił od okna do okna bo są jakieś plamki i kurz... To co ST chciał wynegocjować, dostał, więc... Charakter pdp, rzecz względna... widocznie w tym przypadku trafił swój na swego tongue

Dokładnie tak!.  Ja patrzę żeby nie tylko należycie wykonać swój obowiązek, ale tak samo priorytetowo traktuje własne dobro.
  Przykład: by myć siedzącego na brzegu łóżka dziadka, podnoszę łóżko na odpowiednią wysokość.  Dziadek wówczas traci podparcie pod nogą (wisi mu w powietrzu).  Jak mi zarzucił, że mu niewygodnie, to pod stopę podłożyłem mu kartonowe pudełko.  Dziadek był zły, że myślę jedynie o tym, by mi było dobrze - więc dosadnie wytłumaczyłem mu, że oczywiście TAK!, bo jeśli mi będzie wygodnie, to lepiej go umyje (mając odpowiednie/dobre warunki do pracy, praca jest dobrze/odpowiednio wykonana).
  A pozostałe rzeczy.... tak jak wielokrotnie opisywałem: za coś przecież pieniądze biorę, więc nie mogę mieć jedynie wolnego-wolnego, wolnego-dyspozycyjnego i spokojnych nocy !!! big_smile big_smile big_smile

No comment

Offline

 

#236 2014-08-02 11:07:55

ilona.widawska
Member
Zarejestrowany: 2014-02-09
Posty: 18

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Ja jestem tu zupełnie nowa i wszystkich witam serdecznie ale forum czytam już od dłuższego czasu. Pierwsze wyjazdy to czlowiek zielony jak listek na drzewie. Dopiero kiedy spotka sie osobę , ktora ma większe doswiadczenie i coś wyjaśni to można z wielu porad skorzystać, a niektore rzeczy to podstawa, o których firma też ci nie powie. Ja po trzech tygodniach walki z babcią, która miała być serdeczna, ciepła i miła na miejscu okazała się wcielonym diabłem, ktora nas Polki ma za kompletne zera. Po trzech tygodniach miałam dosyć jej halo i komm sznell. Żadne proszę ani dziękuje. W nocy rodzina musiała wreszcie sama wstawać do babci i ja mialam ubaw, bo dała im nieżle popalić. Ja po miesiącu zjechałam chociaż rodzina prosiła abym została, powiedziałam nie bo dla mnie to sprawa honorowa. Moja następczyni była mi bardzo wdzięczna za moje spostrzeżenia i rady, na jej wrzaski nie reagowała i następny miesiąc przeżyla. Ale firma dalej nie w porządku, bo znowu przedstawili babcię anioła. Czy jest jakiś sposób, aby zmusić firmy do pisania prawdy na temat podopiecznego, bo ja naiwna myślałam, że jak powiem jak sytuacja faktycznie wyglada, to zmienniczka dostanie faktyczny stan rzeczy.Myślę, że chodzi tylko o pieniądze i z takim opisem to żadna by się tej opieki nie podjęła. A tak jedna trochę wytrzyma, przyjedzie następna a firma ma pieniądze w kieszeni. Poza tym nie wiem dlaczego firma nie próbuje zmienić stanu faktycznego na lepszy dla nas  opiekunek.

Offline

 

#237 2014-08-02 11:31:45

myszkamiki
Member
Zarejestrowany: 2013-08-04
Posty: 145

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ilona.widawska napisał:

Ja jestem tu zupełnie nowa i wszystkich witam serdecznie ale forum czytam już od dłuższego czasu. Pierwsze wyjazdy to czlowiek zielony jak listek na drzewie. Dopiero kiedy spotka sie osobę , ktora ma większe doswiadczenie i coś wyjaśni to można z wielu porad skorzystać, a niektore rzeczy to podstawa, o których firma też ci nie powie. Ja po trzech tygodniach walki z babcią, która miała być serdeczna, ciepła i miła na miejscu okazała się wcielonym diabłem, ktora nas Polki ma za kompletne zera. Po trzech tygodniach miałam dosyć jej halo i komm sznell. Żadne proszę ani dziękuje. W nocy rodzina musiała wreszcie sama wstawać do babci i ja mialam ubaw, bo dała im nieżle popalić. Ja po miesiącu zjechałam chociaż rodzina prosiła abym została, powiedziałam nie bo dla mnie to sprawa honorowa. Moja następczyni była mi bardzo wdzięczna za moje spostrzeżenia i rady, na jej wrzaski nie reagowała i następny miesiąc przeżyla. Ale firma dalej nie w porządku, bo znowu przedstawili babcię anioła. Czy jest jakiś sposób, aby zmusić firmy do pisania prawdy na temat podopiecznego, bo ja naiwna myślałam, że jak powiem jak sytuacja faktycznie wyglada, to zmienniczka dostanie faktyczny stan rzeczy.Myślę, że chodzi tylko o pieniądze i z takim opisem to żadna by się tej opieki nie podjęła. A tak jedna trochę wytrzyma, przyjedzie następna a firma ma pieniądze w kieszeni. Poza tym nie wiem dlaczego firma nie próbuje zmienić stanu faktycznego na lepszy dla nas  opiekunek.

1. Kasa
2.Kasa
3.Kasa
4....1918181818 Kasa

Offline

 

#238 2014-08-02 21:32:02

agama
Member
Zarejestrowany: 2013-07-14
Posty: 210

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

1. Kasa
2.Kasa
3.Kasa
4....1918181818 Kasa

+++smile))

Offline

 

#239 2014-08-03 16:08:20

ilona.widawska
Member
Zarejestrowany: 2014-02-09
Posty: 18

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Jest problem. Wróciłam ze spaceru a babcia pyta gdzie duża butelka wódki, co dostała od poprzedniej opiekunki. Ja nie wzięłam, gdybym wypiła, to wpadłam a ja Bogu ducha winna. Może zapomniała gdzie wsadziła. Powiedzieć córce, jak przyjedzie. Nie mam pojęcia co robić, siedzi obrażona i spogląda z boku jak na zlodzieja. Radżcie !!!

Offline

 

#240 2014-08-03 16:27:04

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ilona.widawska napisał:

Jest problem. Wróciłam ze spaceru a babcia pyta gdzie duża butelka wódki, co dostała od poprzedniej opiekunki. Ja nie wzięłam, gdybym wypiła, to wpadłam a ja Bogu ducha winna. Może zapomniała gdzie wsadziła. Powiedzieć córce, jak przyjedzie. Nie mam pojęcia co robić, siedzi obrażona i spogląda z boku jak na zlodzieja. Radżcie !!!

Nic nie zrobisz, mozesz pomóc szukać i tyle. Czyli pdp ma demecje?
To tak jak ze zgubieniem kluczy, albo pieniędzy.

Offline

 

#241 2014-08-03 17:22:16

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ilona.widawska napisał:

Jest problem. Wróciłam ze spaceru a babcia pyta gdzie duża butelka wódki, co dostała od poprzedniej opiekunki. Ja nie wzięłam, gdybym wypiła, to wpadłam a ja Bogu ducha winna. Może zapomniała gdzie wsadziła. Powiedzieć córce, jak przyjedzie. Nie mam pojęcia co robić, siedzi obrażona i spogląda z boku jak na zlodzieja. Radżcie !!!

A byla wczesniej?Moze zmienniczka po tym turnusie wziela ja ze soba?:)Da nastepnej smile

Offline

 

#242 2014-08-03 20:05:21

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Przejmować się JEDYNIE tym, czym mamy obowiązek (co jest uzgodnione, zgodnie z umową - zakres obowiązków).  Nie sądzę, by w twojej umowie był punkt: "pomoc pdp w szukaniu jej rzeczy" - a więc to NIE twój problem!!!  Albo się tym w ogóle nie przejmuj, albo właśnie tak jej odpowiedz: "Nic na ten temat nie wiem, nie widziałam tego. Nie mam żadnego obowiązku szukać pani rzeczy".

Offline

 

#243 2014-08-03 20:19:35

ilona.widawska
Member
Zarejestrowany: 2014-02-09
Posty: 18

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Córka przyjechała mówię, że powinna być wódka. Ona nic nie wie. Babcia twierdzi, że o nic nie pytała. Ale cyrk !!!! Chyba wrzucę na luz i przyjmę poprawkę na babcię, że pamięć już szwankuje. Córka machnęła ręką i poszła. Ale niech wie, ze nic nie wzięłam.

Offline

 

#244 2014-08-06 10:55:09

ilona.widawska
Member
Zarejestrowany: 2014-02-09
Posty: 18

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Nie jest żle, ale babcia podejrzliwa nie pozwala chodzić na zakupy. Dzisiaj widzę, ze braknie chleba na jutro na tosty , to mówię, że pójdę do sklepu sama i kupię chleb i ser. Powiedziałam, że nie jestem złodziejką, przyniosę resztę i rachunek. Babcia się uśmiała, ale dała pieniądze. Pierwsze koty za płoty, jak to się mówi. Duże zakupy robi córka i wtedy kupuję co chce. Tak pisz,e, bo jestem sama na razie nie mam tu nikogo. Jest gdzieś niedaleko jakaś Polka ma przyjść mnie odwiedzić i to na razie tyle. Pozdrawiam.

Offline

 

#245 2014-08-06 14:27:40

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

A ja u siebie już widzę pierwsze pozytywne symptomy związane z ustalonym terminem zakończenia tego zlecenia.  Do tej pory, tak jak również wszystkim radziłem, niczym się specjalnie nie przejmowałem.  Teraz jak wiem, że popracuję tu jeszcze tylko 5tyg, to już wszystko mi wisi wink  Robię jak automat to, co do mnie należy i przejmuję się jedynie tym, jak najlepiej zagospodarować moje wolne-dyspozycyjne wink  Całkiem mi z tym dobrze, polecam wink

Offline

 

#246 2014-08-06 14:44:22

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

A ja u siebie już widzę pierwsze pozytywne symptomy związane z ustalonym terminem zakończenia tego zlecenia.  Do tej pory, tak jak również wszystkim radziłem, niczym się specjalnie nie przejmowałem.  Teraz jak wiem, że popracuję tu jeszcze tylko 5tyg, to już wszystko mi wisi wink  Robię jak automat to, co do mnie należy i przejmuję się jedynie tym, jak najlepiej zagospodarować moje wolne-dyspozycyjne wink  Całkiem mi z tym dobrze, polecam wink

I może to jest jeden z plusów mojej obecnej pracy na tej stelli, mam więcej "wolnego - dyspozycyjnego" big_smile.
Trzeba szukać pozytywów. To jeden z nich... Hmm, żeby tylko chciało mi się go poświęcić na naukę języka, ale jakoś idzie mi to jak po grudzie tongue

Offline

 

#247 2014-08-06 18:52:10

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

A ja u siebie już widzę pierwsze pozytywne symptomy związane z ustalonym terminem zakończenia tego zlecenia.  Do tej pory, tak jak również wszystkim radziłem, niczym się specjalnie nie przejmowałem.  Teraz jak wiem, że popracuję tu jeszcze tylko 5tyg, to już wszystko mi wisi wink  Robię jak automat to, co do mnie należy i przejmuję się jedynie tym, jak najlepiej zagospodarować moje wolne-dyspozycyjne wink  Całkiem mi z tym dobrze, polecam wink

A myślałem, że zawsze robisz jak automat smilesmile
Bo jak tak robię. Przecież nie będę się zastanawiał co tu nowego wymyślać, bo wiem po co jestem - do jakiego kraju wracam i znam swoje perspektywy. czyli reasumując jestem dla kasy bo w moim ukochanym PL nie ma pracy.....dla ludzi nieważne z jakim wykształceniem

Offline

 

#248 2014-08-06 19:04:32

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

A ja u siebie już widzę pierwsze pozytywne symptomy związane z ustalonym terminem zakończenia tego zlecenia.  Do tej pory, tak jak również wszystkim radziłem, niczym się specjalnie nie przejmowałem.  Teraz jak wiem, że popracuję tu jeszcze tylko 5tyg, to już wszystko mi wisi wink  Robię jak automat to, co do mnie należy i przejmuję się jedynie tym, jak najlepiej zagospodarować moje wolne-dyspozycyjne wink  Całkiem mi z tym dobrze, polecam wink

I bardzo dobrze ST, tak trzymaj. Mogę się załozyć, że jak przyjedzie sługus lizus ( mistrzostwa juz sie skonczyły ) i bedzie musiał z dziadkiem siedziec długo w noc, to predko mu przejdzie, czego oczywiscie serdecznie zycze, a najbardziej dziadkowi . Przebudzenie moze być bolesne big_smile big_smile: D: D

Offline

 

#249 2014-08-06 19:25:09

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

copyfield napisał:

ST napisał:

A ja u siebie już widzę pierwsze pozytywne symptomy związane z ustalonym terminem zakończenia tego zlecenia.  Do tej pory, tak jak również wszystkim radziłem, niczym się specjalnie nie przejmowałem.  Teraz jak wiem, że popracuję tu jeszcze tylko 5tyg, to już wszystko mi wisi wink  Robię jak automat to, co do mnie należy i przejmuję się jedynie tym, jak najlepiej zagospodarować moje wolne-dyspozycyjne wink  Całkiem mi z tym dobrze, polecam wink

A myślałem, że zawsze robisz jak automat smilesmile
Bo jak tak robię. Przecież nie będę się zastanawiał co tu nowego wymyślać, bo wiem po co jestem - do jakiego kraju wracam i znam swoje perspektywy. czyli reasumując jestem dla kasy bo w moim ukochanym PL nie ma pracy.....dla ludzi nieważne z jakim wykształceniem

Polka, która tu mieszka od 20 lat, nie może zrozumieć, że nie można znaleźć pracy w Pl.
Będąc ostatnio w kraju, bo musiała załatwiać nowy dowód (i tak nie załatwiła, bo pomimo wcześniejszych informacji, jakie musi mieć dokumenty, trafiła na urzędnika, który chciał inne..smile ), była zaskoczona cenami i ile wydała będąc raptem tydzień...
Co jakiś czas pyta czy próbowałam coś znaleźć w zawodzie i nie może zrozumieć że to nie jest Polska sprzed 20 lat, gdzie po maturze można było dostać pracę, co dopiero po studiach... a nawet jeśli znalazłabym w końcu, to po pierwsze nie dostanę połowy tego co tu, i będę musiała nieźle zapie..ać, żeby utrzymać pracę, czyli podlizywać się komuś kto będzie stał nade mną, a nie mam na to ochoty...

Offline

 

#250 2014-08-06 20:43:52

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

A ja z innej beczki, a nie wiem gdzie to napisać. Podesłała mi córcia linka do ipli i innych takich, gdzie (w Polsce)można za darmo filmy oglądać legalnie, starsze seriale itd. Nie wiem jak to się ma do Dojczlandii. Tu mam stałe łącze (rodzina założyła) i mogłabym zabić czas, ale się trochę "bojam". Macie jakieś doświadczenie w  tym temacie? To się nawet trochę wpisuje w "Jak się nie dać". Jestem tu od tygodnia, pierwszy raz mam aż tyle czasu no i internet. Moja podopieczna dużo śpi, a wstaje na posiłki i obowiązkowo dwa razy dziennie spacer lub przejażdżka autem. Sama pilnuje żebym nie zapomniała, poza tym drzemie,albo przebywa w swoim świecie.Jeżeli ktoś coś doradzi będę wdzięczna, ja taka mało techniczna jestem. Pozdrawiam z okolic Dorttmund Ania

Offline

 

#251 2014-08-06 20:59:20

bwiolka
Member
Zarejestrowany: 2013-05-25
Posty: 11

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Witaj. Moge ci polecic strone  serialenet.pl tu mozesz ogladac bez rejestracji. a na scs.pl i alekino.tv musisz sie rejestrowac ale jest to bezplatne i nieezbyt skomplikowane. Jednak przy duzym obciazeniu szczegolnie w weekendy moga troche sie zawieszac. Milego ogladania

Offline

 

#252 2014-08-06 21:13:37

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

bwiolka napisał:

Witaj. Moge ci polecic strone  serialenet.pl tu mozesz ogladac bez rejestracji. a na scs.pl i alekino.tv musisz sie rejestrowac ale jest to bezplatne i nieezbyt skomplikowane. Jednak przy duzym obciazeniu szczegolnie w weekendy moga troche sie zawieszac. Milego ogladania

Dziękuję. Wcześniej nie miałam ani czasu, ani internetu. Teraz takie trochę dziwne wakacje. Uczymy się siebie, ale jeżeli dalej tak będzie to czasu będę miała za dużo. Mam książki, szydełko, materiały do nauki i w planie 2 miesiące tu, ale rodzina mocno namawia żebym została duuużo dłużej. Jestem dopiero czwarty raz, boję się zbyt długiej rozłąki, ale jeżeli pojadę do domu to raczej tu już miejsca nie będzie. Roboty tyle co kot napłakał, samochód,jak do teraz żadnych problemów z kasą, a Podopieczna niezbyt absorbująca. Trzeba być i dawać poczucie bezpieczeństwa. Dlatego próbuję jakoś się przymierzyć do zagospodarowania nadwyżek czasowych.
Miłej i spokojnej nocki życzę

Offline

 

#253 2014-08-06 21:44:15

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

A ja u siebie już widzę pierwsze pozytywne symptomy związane z ustalonym terminem zakończenia tego zlecenia.  Do tej pory, tak jak również wszystkim radziłem, niczym się specjalnie nie przejmowałem.  Teraz jak wiem, że popracuję tu jeszcze tylko 5tyg, to już wszystko mi wisi wink  Robię jak automat to, co do mnie należy i przejmuję się jedynie tym, jak najlepiej zagospodarować moje wolne-dyspozycyjne wink  Całkiem mi z tym dobrze, polecam wink

Dobrze, że szybko wyjaśniłeś tę sytuację. To jest praca i tylko praca! Z całym szacunkiem dla PDP i nas samych, zgodnie z umową wykonujemy mechaniczne czynności, bo takich jest większość w tej pracy. I ciągle trzeba być gotowym na zmiany! Miłych 5 tygodni!

Offline

 

#254 2014-08-06 21:57:54

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ania1968 napisał:

A ja z innej beczki, a nie wiem gdzie to napisać. Podesłała mi córcia linka do ipli i innych takich, gdzie (w Polsce)można za darmo filmy oglądać legalnie, starsze seriale itd. Nie wiem jak to się ma do Dojczlandii. Tu mam stałe łącze (rodzina założyła) i mogłabym zabić czas, ale się trochę "bojam". Macie jakieś doświadczenie w  tym temacie? To się nawet trochę wpisuje w "Jak się nie dać". Jestem tu od tygodnia, pierwszy raz mam aż tyle czasu no i internet. Moja podopieczna dużo śpi, a wstaje na posiłki i obowiązkowo dwa razy dziennie spacer lub przejażdżka autem. Sama pilnuje żebym nie zapomniała, poza tym drzemie,albo przebywa w swoim świecie.Jeżeli ktoś coś doradzi będę wdzięczna, ja taka mało techniczna jestem. Pozdrawiam z okolic Dorttmund Ania

Będac w DE od kilku lat oglądam veeb.tv (wykupuje abonament za 19,90 za miesiąc )i Iple ( również abonament) bez zadnego problemu. Oczywiscie abonamentu nie trzeba kupować, ale wtedy na weeb są ograniczenia a na ipli nie ma premier.

Offline

 

#255 2014-08-07 07:11:45

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ania1968 napisał:

A ja z innej beczki, a nie wiem gdzie to napisać. Podesłała mi córcia linka do ipli i innych takich, gdzie (w Polsce)można za darmo filmy oglądać legalnie, starsze seriale itd. Nie wiem jak to się ma do Dojczlandii. Tu mam stałe łącze (rodzina założyła) i mogłabym zabić czas, ale się trochę "bojam". Macie jakieś doświadczenie w  tym temacie? To się nawet trochę wpisuje w "Jak się nie dać". Jestem tu od tygodnia, pierwszy raz mam aż tyle czasu no i internet. Moja podopieczna dużo śpi, a wstaje na posiłki i obowiązkowo dwa razy dziennie spacer lub przejażdżka autem. Sama pilnuje żebym nie zapomniała, poza tym drzemie,albo przebywa w swoim świecie.Jeżeli ktoś coś doradzi będę wdzięczna, ja taka mało techniczna jestem. Pozdrawiam z okolic Dorttmund Ania

Ja oglądam (jak mam czas) to
http://weeb.tv/channels
Bez logowania i wykupienia żądnego pakietu a mam słabe łącze 2mb
odbiór idealny czasami jak jest tłok - to trudniej wejść na dany kanał ale masz polski program na żywo i całkiem legal.....a seriale to tylko na IPLA

Offline

 

#256 2014-08-07 10:46:48

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Ja też korzystam z Ipli, raczej wykupuję abonament, ale nie zawsze, "iitv" - z abonamentem. Ale sprawdzę sobie veeb.tv.
Na Ipli, pare razy miałam info, że nie mam dostępu do jakiego serialu, na terenie DE, ale może nie miałam wtedy abonamentu, nie pamiętam dokładnie.

Offline

 

#257 2014-08-07 14:06:49

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ilona.widawska napisał:

Ja jestem tu zupełnie nowa i wszystkich witam serdecznie ale forum czytam już od dłuższego czasu. Pierwsze wyjazdy to czlowiek zielony jak listek na drzewie. Dopiero kiedy spotka sie osobę , ktora ma większe doswiadczenie i coś wyjaśni to można z wielu porad skorzystać, a niektore rzeczy to podstawa, o których firma też ci nie powie. Ja po trzech tygodniach walki z babcią, która miała być serdeczna, ciepła i miła na miejscu okazała się wcielonym diabłem, ktora nas Polki ma za kompletne zera. Po trzech tygodniach miałam dosyć jej halo i komm sznell. Żadne proszę ani dziękuje. W nocy rodzina musiała wreszcie sama wstawać do babci i ja mialam ubaw, bo dała im nieżle popalić. Ja po miesiącu zjechałam chociaż rodzina prosiła abym została, powiedziałam nie bo dla mnie to sprawa honorowa. Moja następczyni była mi bardzo wdzięczna za moje spostrzeżenia i rady, na jej wrzaski nie reagowała i następny miesiąc przeżyla. Ale firma dalej nie w porządku, bo znowu przedstawili babcię anioła. Czy jest jakiś sposób, aby zmusić firmy do pisania prawdy na temat podopiecznego, bo ja naiwna myślałam, że jak powiem jak sytuacja faktycznie wyglada, to zmienniczka dostanie faktyczny stan rzeczy.Myślę, że chodzi tylko o pieniądze i z takim opisem to żadna by się tej opieki nie podjęła. A tak jedna trochę wytrzyma, przyjedzie następna a firma ma pieniądze w kieszeni. Poza tym nie wiem dlaczego firma nie próbuje zmienić stanu faktycznego na lepszy dla nas  opiekunek.

Witam. Doszłam do takich samych wniosków. Agencja jest swego rodzaju komisem. Kojarzy "kupujących i sprzedających". Jak z Podopiecznego zrobi anioła, a z Opiekunki robota 24h z płynnym niemieckim to jest większa szansa na sukces i pieniądze. Tu troszkę podpudruje, tam wybieli i jest gut. Nie mam zbyt dużego doświadczenia (jestem czwarty raz przez agencję), ale uważam, że w tej pracy jak nigdzie indziej sprawdza się powiedzenie "umiesz liczyć, licz na siebie", a im lepszy język tym lepiej dla nas. Ja się porozumiewam "kali jeść, kali pić +". Staram się mówić gramatycznie, ale jak "brakuje amunicji" to nie mam oporów przed mówieniem, tak żeby tylko się dogadać. Od razu zostałam wrzucona na głęboką wodę, dwa razy wszystko przez telefon, trzeci raz Hexa o złotym sercu, a teraz jestem "hausmenager". Rodzina daje kasę, odwiedza, ale całością muszę zajmować się sama. W pewnym sensie mi to odpowiada, a mąż zachodzi się ze śmiechu,że dopiero w Niemczech byłam w stacji obsługi z samochodem. Przez 25 lat małżeństwa mi się nie zdarzało. Całe  życie się człowiek uczy. Pozdrawiam

Offline

 

#258 2014-08-07 14:36:22

dogoman
New member
Zarejestrowany: 2014-08-07
Posty: 1

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Jeżeli jestem opiekunkom zboczonego dziada co mogę zrobić? zrezygnować z pracy czy olewać jego zachowanie.

Offline

 

#259 2014-08-07 15:35:38

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

dogoman napisał:

Jeżeli jestem opiekunkom zboczonego dziada co mogę zrobić? zrezygnować z pracy czy olewać jego zachowanie.

Jak nie przyjmuje do wiadomości odmowy, tylko dalej swoje, to zrezygnować...

Offline

 

#260 2014-08-07 18:54:04

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

dogoman napisał:

Jeżeli jestem opiekunkom zboczonego dziada co mogę zrobić? zrezygnować z pracy czy olewać jego zachowanie.

Zboczonego to znaczy jakiego ???? Bo jak się "dobiera" do ciebie to jest napastowanie raczej nie zboczenie. Oczywiście jest naganne.
Ja miałem zboka bo oglądał i zbierał dziecinną pornografię - jak powiedziałem to w PR24 - to olali - zmienili mi stelle

Offline

 

Reklama

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies