Opiekunki UK

[quote=Yagga66]Ty, masz rację z tym kombinowaniem. Tak myslimy, ale chyba dlatego, ze system to na nas wymusił. Kto nie kombinuje ten nie ma. Ale pozytywy sa takie, ze jestesmy bardzo zaradni, nie wpadamy w popłoch jak jest trudna sytuacja, a ja tutaj widziałam stare baby histeryzujace jak dwulatki, bo plama była na obrusie, to po prostu trudno było mi sie pohamowac, zeby nie trzepnać dla uspokojenia...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Poradnik dla Opiekunki - aktualne tematy :

#521 2015-02-15 21:14:35

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Opiekunki UK

Yagga66 napisał:

Ty, masz rację z tym kombinowaniem. Tak myslimy, ale chyba dlatego, ze system to na nas wymusił. Kto nie kombinuje ten nie ma.
Ale pozytywy sa takie, ze jestesmy bardzo zaradni, nie wpadamy w popłoch jak jest trudna sytuacja, a ja tutaj widziałam stare baby histeryzujace jak dwulatki, bo plama była na obrusie, to po prostu trudno było mi sie pohamowac, zeby nie trzepnać dla uspokojenia... Jestesmy inni i tacy pozostaniemy, taka jest prawda, ale zycjemy teraz w Europie i my i oni musimy nauczyc się z naszą innościa zyć. To nie jest do końca prawda, ze my tylko musimy sie dostosowac do Anglików, oni tez powinni wziąc pod uwage róznice kulturowe, bo sami otworzyli granice i nas tutaj zaprosili, Skoro potrafią wycofać wieprzowine ze szkół, zeby nie urazic muzułmańskich dzieci, to do cholery, niech tez wezmą pod uwagę inne nacje zamieszkujace wyspę. Bo jak raz tutaj przyjechaliśmy i pracujemy, to juz nie wyjedziemy tak szybko, nawet jak opuszczą Unię. Oni sa chyba mitomanami myślac, ze wyjda z UE i nagle wszyscy cudzoziemcy stąd wyjadą.... to kolejny idiotyzm tak myslec.
Ja pisząc swoją ksiązkę, zamierzam ja od razu przekładać na angielski i tez ja tutaj puszczę na rynek, wszystko tak jak piszę, swobodnie, bez ogródek i ciekawe co bedzie....
Co do serwetek, nie mam mozliwosci tutaj wprowadzic zmian, bo jestem praktycznie zamknieta, nie mogę wyjśc do sklepu, a nawet jakby, to tutaj żadnego nie ma. Córka o tym doskonale wie, ona tez robi mi zakupy, wiec po co serwetki skoro tatus ma, a jak sa plamy z zupy marchewkowej, to kupiła mi takie specjalne mydło, którym trzeba trzeć każde cholerstwo, namaczać i przeprac w rękach...
A ja wypierdzielam pół butelki Bleacha, przynajmniej sie teraz na coś przydaje, więc wylewam to do miski, wrzucam serwetki tak jak dziadek je popaprze, nawet nie płuczę. Jak poleżą 24 godz w bleachu, to sa śnieznobiałe, potem do pralki i juz.
Moja kumpela to miała z serwetkami tak: baba tez uzywała wyłacznie białych, potrafiła patrząc się prosto w oczy kumpeli wytrzeć dokładnie usta po sosie, a potem serwetke wykręcić i wepchnąc w talerz z resztkami sosu, mówiąc: "Na jutro ma to być białe".
Nie wiem, mozę to kwestia tego, ze ja i kumpela pracujemy dla prywatnych klientów, może dlatego sa to tak zepsuci ludzie, bo oni pamiętaja jeszcze czasy słuzby i oczekuja od nas nieustannego: "Tak, psze pani", a my, Polacy jesteśmy bardzo dumni i do słuzących nam daleko. Stąd te konflikty chyba.

Yagga ja w tej pracy nauczyłam się jednego. Trzeba tak robić żeby się zbytnio nie narobić. Przy Pdp jest wystarczająco dużo pracy żeby jeszcze pucować resztę ponad miarę. Z serwetkami dobry patent, ręczniki bez prasowania na spód stosu, podłoga raz na jakiś czas całość, a codziennie tylko plamy itd. A z naszej zaradności jestem dumna. Niemiec bez fachowca jest jak dziecko we mgle, a u nas większość facetów, przynajmniej tych których ja znam, potrafi w domu zrobić prawie wszystko.

Co do traktowania nas jak służące to ja mam inną teorię. Kobieta spełniona, szczęśliwa, szanowana przez rodzinę nigdy nie upokorzy innej kobiety tylko dla samego upokorzenia. Kobiety bite, upokarzane, nieszczęśliwe wyżywają się na innych kobietach. No jeszcze nuworyszki trochę się wymykają tej teorii, ale to inna bajka. Gdzieś słyszałam, że frak dobrze leży dopiero w trzecim pokoleniu. Pozdrawiam.

Offline

 

#522 2015-02-15 22:05:48

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Moze to i racja z tym samozatrudnieniem, ze uwazaja, ze jak cie prywatnie zatrudniaja to robisz to co ci kaza, bo u mnie to jest tak, ze np te przerwy, to jest nowe miejsce od 7 stycznia dopiero, potem ta cala sytuacja z choroba dziadka, wiec przerwy byly nie zalatwione, bo syn czekal az ojciec wyjdzie ze szpitala i wszystko  bedzie jak dawniej, ale w drugim tygodniu to juz pisalam do dwoch babek w HH, ktore znaja sytuacje i odpisaly mi ze syn wlasnie bedzie rozmawial z social services, nie wiem co to, i oni mu uswiadamia, ze opiekunka ma 2 godziny przerwy i od srody juz beda normalnie przerwy.
Ja jeszcze nigdy nie mialam problemow z przerwami, przerwa rzecz swieta. I nie spotkalam sie ze zlym traktowaniem, zeby ktos mnie ponizal, tylko ja olewam to co inni mysla, to jest prawda, stary juz mial o to do mnie pretensje wiele razy, ze robie cos tak a nie inaczej nie myslac 'co ludzie powiedza' robie tak jak uwazam i jedno czego nie znosze to jak ktos mnie traktuje niesprawiedliwie, wtedy ide i mowie, co mysle. Pamietam taka sytuacje ze szkoly, dyrektorka mnie zaczepila na przerwie i mowi, ze widziala moja grupe jak wychodzila wczesniej ze szkoly, i ze tak nie wolno robic, nie mam prawa zwalniac uczniow. Zglupialam, a potem okazalo sie, ze to facet od francuskiego zwolnil swoja grupe, nie omieszkalam pojsc do pani dyrektor i jej o tym powiedziec, przeprosila mnie. Wiec ja siedze cicho i robie swoje, i olewam, co Anglicy, Francuzi czy Niemcy o mnie mysla, i wymagam tylko szacunku dla mojej osoby tak jak ja szanuje swoich pdp. I na razie jest ok, nikt mi za skore nie zalazl.
A ania 1968 ma racje, ja tez tak robie, i nie chodzi o to ze zle wykonuje swoja prace, po prostu czasami wymagania sa idiotyczne, jak to prasowanie majtek, albo babka tutaj, opiekunka mi mowi, ze zawala noce, bo babka nie moze wstac z lozka sama, pierwszej nocy slyszalam ja jak stekala i jeczala, ale zawolala  raz bardzo cicho, powiedzialam sobie, ze jak zawola trzeci to pojde, nie wolala wiecej. Rano ide i patrze czy wstanie, a ona wstaje bez zadnego problemu, poprostu siada, wstaje i idzie do ubikacji, wiec nie ma w ogole powodu zeby do niej w nocy chodzic, bylam u niej dwa razy przez te 2 tygodnie, bo ja bolaly plecy i wtedy rzeczywiscie bylo jej trudno wstac. Jak uwazacie, czy jestem potworem, ze nie latam do jej pokoju na kazde stekniecie? Poznalam juz ja troche i wiem, co moze a co nie - na szkoleniu w kolko powtarzaja, don`t speak for your customer, don`t do things for them, give them as much independence as possible, i w sumie to jest sensowne podejscie, bo po co ta cala kolomyja z live in, chyba wlasnie po to zeby pdp byli samodzielni na tyle na ile moga.

Offline

 

#523 2015-02-15 23:06:20

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Z tym wstawaniem po nocy racja, raz słyszałam, ze opiekunka taka była przejeta, ze sama nie spała i non stop biegała do klientki w nocy, żeby sprawdzić czy wszystko ok, i ja budziła od tego i klientka sie skarzyła, ze jej opiekunka spać nie daje. Jezu, sorry ale niektóre baby - opieunki to sa posrane ze szczęscia chyba, że za funty pracuja i niemal by gryzły za pdp, byle go uszczęsliiwić. Nadgorliwośc jest  gorsza od faszyzmu.
Z tymi klientami racja, może jak masz tych właśnie z socjala, co to socjal za nich płaci, to sa inni ludzie, tacy co pracowali całe zycie za nieduża pensje i nie stac ich na prywatna opieke i nie wywyższają się. Ja mam samych prywatnych, taka mniej więcej upper-middle class, to ci najgorsi, bo im sie wydaje, że są wyższą klasą, rasa panów kurde.
Niby sa mili, ale lekceważąco mnie traktuja, jak się coś stanie to zaraz podniesiony ton i "przecież jesteś opiekunka, czego Cie uczyli na trainigu?".
Może powinnam raz jeszcze zmienić agencję... cholera.
Jutro poniedziałek i czekam na reakcję Christies na moją oficjalnie napisaną skargę na pannicę z RPA, bo pomyliła się jeszcze w lekach, podpisała dokumenty do przodu, że podała leki wieczorne, a juz jej nie było, więc podpisała bezmyslnie. Ciekawe co zrobią, bo CC są przeczuleni na punkcie leków i błędów w MAR Sheet.
Dalia, jak jest rozwiązana sprawa leków w HH?
Co wypisujecie, jakie macie procedury?

Offline

 

#524 2015-02-16 09:00:28

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Opiekunki UK

ania1968 napisał:

Co do traktowania nas jak służące to ja mam inną teorię. Kobieta spełniona, szczęśliwa, szanowana przez rodzinę nigdy nie upokorzy innej kobiety tylko dla samego upokorzenia. Kobiety bite, upokarzane, nieszczęśliwe wyżywają się na innych kobietach. No jeszcze nuworyszki trochę się wymykają tej teorii, ale to inna bajka. Gdzieś słyszałam, że frak dobrze leży dopiero w trzecim pokoleniu. Pozdrawiam.

Moim zdaniem odreagowywanie swoich upokorzeń i frustracji dotyczy wszystkich ludzi, zarówno kobiet jak  i mężczyzn, przy czym kobiety znane są ze swojego wyjątkowego okrucieństwa. Co do fraka, to na ogół leży najlepiej na tym, kto się w nim urodził;-).

Offline

 

#525 2015-02-16 11:32:06

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Franciszka jak zwykle madrze piszesz i jak zwykle masz racje. smile
W HH mamy MARsheet i tma po prostu piszesz, co i kiedy podane, jesli sa jakies leki nie przepisane przez lekarza np. wszechobecny w angielskich domach paracetamol, to jest stez strona na wpisanie, ze sie podalo i dlaczego. I to wszystko, ja wpisuje zawsze po podaniu, zreszta chyba kazdy tak robi. Nie ma wielkiej roboty z lekami. Czasem jest tak, ze to opiekunka zamawia leki, ja np. tak mam tu, wiec dzwonie do apteki i przywoza, a czasami robi to rodzina.

Offline

 

#526 2015-02-16 12:41:09

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Opiekunki UK

Dalia, nawzajem smile , jestem pełna podziwu i uznania dla Ciebie i Yaggi. Opisując własną pracę na wyspach pokazujecie całkiem inny świat. Mimo tego, że UK należy do krajów Europy (Północnej!), praca opiekunek z Polski wykonywana dla rodzin brytyjskiego, specyficznego społeczeństwa klasowego, do tego w warunkach zabójczego (dla nas!) klimatu oraz mdłego, ciężkiego i nieapetycznego jedzenia jest niemałym "wyzwaniem" sad .

Offline

 

#527 2015-02-16 22:52:10

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Wszystkie dowcipy o angielskiej pogodzie to nieprawda, tak wynika z moich doswiadczen. W zeszlym roku od maja do sierpnia byly hiszpanskie upaly, w pazdzierniku na halloween 20 stopni, teraz ok 6-8 stopni, klimat tutaj jest zdecydowanie lagodniejszy niz w Polsce. Fakt ze zeszloroczne lato bylo upalne w calej Europie.
A jesli chodzi o jedzenie, to ja jestem beznadziejna, bo mi wszystko jedno co jem, jem zeby zyc, a nie odwrotnie i najchetniej lykalabym tabletki jak kosmonauci, ludzie za duzo czasu poswiecaja jedzeniu.
Wiec jakos na wyspach daje rade, jak na razie. smile

Offline

 

#528 2015-02-17 09:13:39

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Opiekunki UK

To bardzo dobrze, że tak się aklimatyzowałaś i wnioskuję, że nie pracujesz w opiece na terenie Szkocji.

Offline

 

#529 2015-02-17 13:17:16

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Według mnie pogoda jest fatalna, przede wszystkim zimno, które przy wilgoci odczuwa się bardziej. Wilgoć, wilgoć i wilgoć...
Niestabilna pogoda doprowadza do szału, wczoraj lało non stop, dzis słonce i sucho, za to dość chłodno.
Noce zimne, wilgotne. Brakuje mi stabilnego klimatu, zima to zima, jesnien to jesien, a tu nawet liście z drzew nie lecą, kilka tam spadnie i tyle.
Co do jedzenia, nie narzekam, bo głodna nie chodzę, ale brakuje mi jak kiedys pisałam czegos na śniadanie, juz mi nie wszystko jedno, co jem, chce jeść dobre rzeczy, a nie wrzucac w siebie byle co, co tam "dobra pani" da tongue, chcę jakieś serki do smarowania, biały ser, smaczne wędliny a nie tylko w  kółko tego tosta z dżemem, albo płatki. Dalia, za któtko tu jesteś, zbyt nieregularnie, masz długie przerwy w Polsce, masz czas odreagować, powkurzac się na Polskę, więc wypad do UK jawi się jako miła, egzotyczna odmiana.
Posiedź tutaj po 6-10 tygodni z 2tygodniami przerwy w Polsce...

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-02-17 13:19:37)

Offline

 

#530 2015-02-17 13:30:14

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Yagga ja z toba zaraz nie wytrzymam, wilgoc to ja mam na codzien, bo mieszkam w Gdyni, 10 minut na piechote od morza, i dlatego jest czesto tak przerazliwie zimno, bo wilgoc powoduje, ze odczuwamy, ze jest zimniej niz w rzeczywistosci, wiec wilgoci mam pod dostatkiem odkad zyje, bo urodzilam sie w Gdansku, a w Gdyni mieszkam od 20 paru lat. Nad moim jeziorem tez wilgoc, bo domek nad samiutkim jeziorem. Wilgoc jest ohydna, zgadzam sie. Jak pracowalam w Sztokholmie, to inni Polacy wciaz narzekali na wiatr, byli z poludnia Polski, ja nawet nie zauwazylam wiatru,  bo mieszkam nad morzem i dziwnie sie czuje jak nie wieje.
Ja moze za krotko jestem, ale ty przestan marudzic - wiecej optymizmu, dzisiaj w Bristol przepieknie, slonce i blekitne niebo.
I tak cie lubie Yagga. big_smile

Offline

 

#531 2015-02-17 14:39:39

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Hehe, no dobra, zgadzam się hehe smile
Fakt, ze na południu Polski pogoda inna, ja lubie wiatr i morskie powietrze, latem nad naszym morzem.
A na Slasku mamy nieco stabilniej, sucho, nie wieje, więc Anglie odczuwam w kościach, no ale jakos ciągne wink
Głodna tez nie jestem a że se tam pomarudzę o serkach chwilę... tongue zmęczona jestem
Aaaa, przypomniało mi się, zamierzam jeszcze robic świeczki, jak zrobie, to wstawie zdjęcia, już zamowiłam rózne takie i w najbliższy weekend zamierzam ruszyć na całego.
PS. Ksiązki nie zaniedbuję, bloga lekko, ale postaram się wkleić posta wink
Pozdrawiam w OSTATNI DZIEN W UK-eju HURRAAA smile

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-02-17 14:40:06)

Offline

 

#532 2015-02-17 22:34:37

Izzy
Member
Zarejestrowany: 2014-08-16
Posty: 19

Re: Opiekunki UK

Czytajac posty na tym forum natknelam sie na wiele uwag dotyczacych pomyslow na mniejsze lub wieksze biznesiki.Wiem ze w Polsce trudno ale taka perspektywa kusi mnie od dawna.Moze by w przyszlosci, nawet na emeryturze zajac sie jakims mydlem czy powidlem zeby dorobic.Mi marzy sie jakis pachnacy biznesik (produkcja modelek, ziola, swieczki...)Byloby to miłą odmiana w porownaniu z tym co musimy tu robic teraz.
Moze warto by rozwinac ten temat.Co o tym sądzicie?

Offline

 

#533 2015-02-17 23:33:03

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Opiekunki UK

Yagga66 napisał:

Hehe, no dobra, zgadzam się hehe smile
Fakt, ze na południu Polski pogoda inna, ja lubie wiatr i morskie powietrze, latem nad naszym morzem.
A na Slasku mamy nieco stabilniej, sucho, nie wieje, więc Anglie odczuwam w kościach, no ale jakos ciągne wink
Głodna tez nie jestem a że se tam pomarudzę o serkach chwilę... tongue zmęczona jestem
Aaaa, przypomniało mi się, zamierzam jeszcze robic świeczki, jak zrobie, to wstawie zdjęcia, już zamowiłam rózne takie i w najbliższy weekend zamierzam ruszyć na całego.
PS. Ksiązki nie zaniedbuję, bloga lekko, ale postaram się wkleić posta wink
Pozdrawiam w OSTATNI DZIEN W UK-eju HURRAAA smile

Teraz tylko laaaba lol i kapiel w swietle swieczek moze? osobiscie nie znam tego ale lubie wylegiwac sie w wannie http://1.bp.blogspot.com/-Oj0LIiabd2c/T6zdgM_9SPI/AAAAAAAACmk/HGHCFIcPzq4/s1600/swiece_nad_woda005.gif

Offline

 

#534 2015-02-18 20:36:14

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Izzy napisał:

Czytajac posty na tym forum natknelam sie na wiele uwag dotyczacych pomyslow na mniejsze lub wieksze biznesiki.Wiem ze w Polsce trudno ale taka perspektywa kusi mnie od dawna.Moze by w przyszlosci, nawet na emeryturze zajac sie jakims mydlem czy powidlem zeby dorobic.Mi marzy sie jakis pachnacy biznesik (produkcja modelek, ziola, swieczki...)Byloby to miłą odmiana w porownaniu z tym co musimy tu robic teraz.
Moze warto by rozwinac ten temat.Co o tym sądzicie?

Izzy, a ja się zachwyciłam i postanowiałm może nie skopiować pomysły tej pani, ale spróbowac samej zaaranżowac kompozycje kwiatowe na/w  świecach.
Jutro jade do Polski i zamierzam działać w świecach i nie tylko... kwiaty suszone tez mam
Inne pomysły również.

Zobaczcie jakie piękne, myśle, ze w Anglii byłby na to zbyt, w Nimeczech zreszta też.
Nie będę kopiowała jej technikki, zreszta jej nie znam, świece robie od jakiegoś czasu, znam proporcje grubości knota do przekroju świecy, to sie musi palić
I... zobaczymy co mi wyjdzie, doczekac się nie mogę, a na razie podziwiajcie, uważam, że jej świece sa przepiękne.
Koszt jednakże wielki, taka duża swieca kosztuje 160zł, a mała 130 zł , więc watpię, że w POlsce ktoś spali 160 zeta. Ale 30-40 funtów w UK .... :0)

www.swieceosobiste.pl

albo tutaj

https://www.google.co.uk/search?q=swiec … d=0CCsQsAQ

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-02-18 20:37:38)

Offline

 

#535 2015-02-18 21:38:02

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Opiekunki UK

NO Dziewczyny!
I zrobiło się bajkowo!

Offline

 

#536 2015-02-18 22:11:30

Izzy
Member
Zarejestrowany: 2014-08-16
Posty: 19

Re: Opiekunki UK

Yagga, mysle, ze wlasnie tak trzeba.Tu sobie spokojnie pracowac zeby zarobic na zycie a z boku zaczac budowac jakis fajny biznesik , ktory da satysfakcje no i w przyszlosci jakies pieniadze.
Nie dziwie sie ze te swiece tyle kosztuja, to przecież arcydziela.Nigdy czegos takiego nie widzialam i nie spodziewalam sie ze z wosku czy parafiny mozna zrobic cos tak pieknego.
Zycze powodzenia w twoich przedsięwzięciach. Ja jestem dopiero na etapie intensywnych poszukiwan pomyslu.

Offline

 

#537 2015-02-19 19:50:51

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Przepiękne te świece, chyba by mi było żal ich palić. tongue
A ja już w domu, pierwszy raz siedziałam całą noc na lotnisku, po prostu bałam się, że nie zdążę z Bristol do Luton na lot o 20.00 wieczorem, i kupiłam na rano na 19 lutego. Przyjechałam na lotnisko około 22.00,  a lot o ósmej, więc miałam duuuuuuużo czasu. Wypiłam parę kaw, zjadłam kanapki i sałatkę, posłuchałam muzyki, poczytałam i jakoś minęło. Lotnisko zasnęło około 23.00, ludzie poznajdowali sobie możliwe najwygodniejsze miejsca i tak sobie drzemali, spacerowali od czasu do czasu, żeby rozprostować kości, i znowu siadali i tak do 3.00,  około trzeciej lotnisko zaczęło się budzić, coraz więcej ludzi, pracowników,  otworzyli check in, a o czwartej to już ruch jak na rynku w dzień targowy. No i o 11.30 byłam w Gdańsku.
Mam niby zaklepane miejsce od 1 marca, ale zmienniczka mi napisała, że babka znowu nie śpi, i jest naprawdę ciężko, więc jutro zadzwonię do biura i może to miejsce odwołam, nie wiem jak dla was, ale dla mnie spanie najważniejsze, oczywiście, że może się zdarzyć, zła noc, ale nie codziennie.



,

Offline

 

#538 2015-02-20 01:10:40

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Haha, dobry prezent - waciki smile
Ja też juz w domu, dzis przyleciałam. Ja się juz tyle razy "wyspałam" na Stansted,że dziękuję, cały następny dzień jestem jak połamana, krzesłą twarde, nie ma się jak ułozyć, a najgorsze, że wielu facetów rozkłada się na 4 miejscach i udaja że śpią. Potem przychodza ludzie z dziećmi, facetów boja się ruszyć, więc spychają kogo popadnie, zazwyczaj mnie, bo mi głupio leżeć na kilku krzesełkach, jak dziecko stoi, albo matka je sadza na gazecie na ziemi (bywało i tak), no więc się usuwam, ale to wymaga niestety przybrania pozycji wertykalnej....
Dalia, brak snu wykończy Cię i zrabie Ci zdrowie totalnie, tym bardziej, że w dzień nie bardzo masz jak odespać. Ja kiedyś czytałam prawo pracy w UK i ten zapis mówiący o (rule out of 48 hour in a week), który pewnie podpisałaś. Poczytałam,ze jesli po podpisaniu, masz pracę nocną, to tak czy siak, masz prawo do co najmniej 7 godzinnego snu w dzień.
Natomiast oczekiwanie, ze carer nie będzie spał w nocy i jeszcze ma w dzien biegac za babką, to szczyt. babka powinna niestety miec nocnego carera ....
W CC sa takie sytuacje, ale ja nie biorę tych ludzi, w ogóle nikt ich nie bierze. Albo, jesli wystapi taka okolicznośc nagle u jakiegoś pdp, to się dogadujemy z rodziną na temat opiekunki nocnej, ewentualnie właśnie rezygujemy. Prędzej czy później, rodzina widzi, ze jest problem ze znalezieniem opieki na 24h i rozdziela opiekunki na nocną i dzienną.
A w Mears jest podstawowa zasada, że carer ma mieć 8 godzin nieprzerwanego snu, i babka miała na noc taki guzik, który w razie emergency, ale takiego naprawde emergency, (nie "tutaj mucha lata, czy możesz ją zabić", albo "przeczytaj mi esemesa") mogła nacisnąc i łaczyła się z nocnym dyżurem opiekunek nocnych w innej agencji.
Za wszystko płacił socjal, bo babka nie była majętna. Ja sobie szłam do łóżka ze świadomością, że od 22-7 rano babki nie zobaczę, nawet choćby konała..., bo wtedy musiałaby wezwać tamte inne opiekunki...
Sory, ale nawet w obozie koncentracyjnym ludzie mieli przerwę na sen, no więc bez jaj. Takim argumentem jakbyś im przywaliła, ciekawe co by powiedzieli ?
Hm, tym bardziej, ze to Anglicy, zaraz za Hiszpanami, jako pierwsi zastosowali obozy koncentracyjne w RPA....

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-02-20 01:17:05)

Offline

 

#539 2015-02-20 16:24:20

teresik
Member
Zarejestrowany: 2013-03-21
Posty: 111

Re: Opiekunki UK

witam  witam.. was moje słoneczka...steskniłam się za wami!!!  moje dzielne kobietk ismile  smile  smile      co tam dobrego słychować na forum smile     ja jeszcze w domku..(odopeczełam..     ale nie mogłam dojść do siebie.......przemyślałam   to i owo     i jednak teski mi się za pracą)..moja zmieniczka jest u tej rodziny  i już ma straszne dosc!!!ale oni jednak chca zebym wróciła.........po świetach   ale ja coś szukam innego...........szukam  szukam...i  zadzwoniono do mnie z firmy..Pośrednictwo pracy tymczasowej seniores servis  Mieczyslaw Jechanowski....nigdzie nie moge znalesc  cos o tej firmie  czy ktos o niej slyszał.....gdzie bym mogła o to popytać na forum     pozdrowionka:)  miłego dzionka smile

Offline

 

#540 2015-02-24 12:58:57

lukrecja
Member
Zarejestrowany: 2014-01-30
Posty: 31

Re: Opiekunki UK

Hej dziewczyny kiedyś pisałam z Wami nie wiem czy mnie pamiętacie?smile wtedy rozważałam czy jechać do pracy jako opiekunka do Niemiec czy Anglii moja znajomość niemieckiego to poziom podstawowy,czyli podstawowe zwroty niemieckie a język angielski: poziom B2 a  nawet ostatnio trochę mi się poprawił i w "porywach" C1. Wybrałam Niemcy z minimalną znajomością niemieckiego i chcę przestrzec przed takim wyborem , gdyż miałam szczęście trafiłam na bardzo fajnych ludzi którzy umieli angielski tzn młodsze pokolenie Niemców i udało mi się przepracować pewien okres czasu jednak brak znajomości języka odczuwałam na każdym kroku, chciałam porozmawiać sobie z podopiecznymi tak jak rozmawiam po angielsku lecz ciąglą barierą była minimalna znajomość niemieckiego. Teraz chcę jechać do kraju gdzie jest język angielski czyli Anglii w związku z powyższym "buszuje" w Internecie w poszukiwaniu Agencji widzę że Yagga66 pracuje przez Christies Care jedno co mnie wstrzymuje przed aplikowaniem do tej Agencji jest samozatrudnienie, trochę się obawiam czy bym sobie poradziła. Może znacie dziewczynki jakieś w miarę godne zaufania Agencje?? wiem, że jest Helping Hands, Cekal Ontos może coś jeszcze umknęło mojej uwadze? nawet zauważyłam iż Promedica24 weszła na rynek angielski ale naczytałam się na forach tylu złych opinii na jej temat iż boję się do nich aplikować żeby nie wpaść na "minę" jeśli macie jakieś propozycje innych Agencji będzie mi miło, mój angielski to w mowie raczej B2. Pzd.

Offline

 

#541 2015-02-24 22:49:09

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

No i jadę znowu, w niedzielę, w końcu się do mnie odezwali, ja już miałam dawno zaklepaną babkę zombi, ale ostatnio babka nie spała i zaczęłam się zastanawiać czy jechać czy może wszystko odwołać, ale zmienniczka mi napisała, że nie jest tak źle (cokolwiek by to nie znaczyło) więc się zdecydowałam skrócić pobyt do 3 tygodni. O tyle dobrze, że pierwszy raz wiem dokąd jadę, to nawet dość miłe jest, miejsce fajne, bo niedaleko mam do miasta autobusem, no i przerwy są fajne, bo trzy dni pod rząd 4-5 godzin przerwy, naprawdę można przez chwilę zapomnieć o pracy. Trzy tygodnie szybko miną, a potem wracam i na koncert Bryana Adamsa. smile
A potem to już dłużej posiedzę w domu.

Offline

 

#542 2015-02-24 23:00:23

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Opiekunki UK

teresik napisał:

witam  witam.. was moje słoneczka...steskniłam się za wami!!!  moje dzielne kobietk ismile  smile  smile      co tam dobrego słychować na forum smile     ja jeszcze w domku..(odopeczełam..     ale nie mogłam dojść do siebie.......przemyślałam   to i owo     i jednak teski mi się za pracą)..moja zmieniczka jest u tej rodziny  i już ma straszne dosc!!!ale oni jednak chca zebym wróciła.........po świetach   ale ja coś szukam innego...........szukam  szukam...i  zadzwoniono do mnie z firmy..Pośrednictwo pracy tymczasowej seniores servis  Mieczyslaw Jechanowski....nigdzie nie moge znalesc  cos o tej firmie  czy ktos o niej slyszał.....gdzie bym mogła o to popytać na forum     pozdrowionka:)  miłego dzionka smile

Witaj Teresik smile Wiesz apropos tej firmy wbij  w google nazwe i imie nazwisko a wyskoczy pare stron roznych firm ,pousuwano juz jego nazwisko jak otworzysz a to znaczy,ze ktos mu pousuwal ale nie do konca :)uwazaj.Wykaz firm masz http://www.mypolonia.pl/index.php/pl/pr … eka-niemcy  bier telefon ,kompa  i do dziela.Teraz mozesz przebierac jak w ulegalkach.

Offline

 

#543 2015-02-24 23:17:52

teresik
Member
Zarejestrowany: 2013-03-21
Posty: 111

Re: Opiekunki UK

dzieki  iza46.....włśnie   szukam duzo....z tej firmy co pisałam...chyba nie pojade  nic o nich   nigdzie   nie znalzłam sad ..ale szukam  coś dalej    dzięki za stronke pomocna big_smile

Offline

 

#544 2015-02-25 10:30:26

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

lukrecja napisał:

Hej dziewczyny kiedyś pisałam z Wami nie wiem czy mnie pamiętacie?smile wtedy rozważałam czy jechać do pracy jako opiekunka do Niemiec czy Anglii moja znajomość niemieckiego to poziom podstawowy,czyli podstawowe zwroty niemieckie a język angielski: poziom B2 a  nawet ostatnio trochę mi się poprawił i w "porywach" C1. Wybrałam Niemcy z minimalną znajomością niemieckiego i chcę przestrzec przed takim wyborem , gdyż miałam szczęście trafiłam na bardzo fajnych ludzi którzy umieli angielski tzn młodsze pokolenie Niemców i udało mi się przepracować pewien okres czasu jednak brak znajomości języka odczuwałam na każdym kroku, chciałam porozmawiać sobie z podopiecznymi tak jak rozmawiam po angielsku lecz ciąglą barierą była minimalna znajomość niemieckiego. Teraz chcę jechać do kraju gdzie jest język angielski czyli Anglii w związku z powyższym "buszuje" w Internecie w poszukiwaniu Agencji widzę że Yagga66 pracuje przez Christies Care jedno co mnie wstrzymuje przed aplikowaniem do tej Agencji jest samozatrudnienie, trochę się obawiam czy bym sobie poradziła. Może znacie dziewczynki jakieś w miarę godne zaufania Agencje?? wiem, że jest Helping Hands, Cekal Ontos może coś jeszcze umknęło mojej uwadze? nawet zauważyłam iż Promedica24 weszła na rynek angielski ale naczytałam się na forach tylu złych opinii na jej temat iż boję się do nich aplikować żeby nie wpaść na "minę" jeśli macie jakieś propozycje innych Agencji będzie mi miło, mój angielski to w mowie raczej B2. Pzd.

Lukrecja, na samym początku aplikowałam jeszcze do Melody Care, babka wydzwaniała za mną, oni organizuja prace na zasadzie że sie jedzie do tej samej osoby czyli masz raczej jednego pdp i pracujesz na zmiany z druga osoba - np 3 tyg on 3 tyg off i sie wymieniacie. Oni placili więcej niz inne agencje i bylo 3 godz wolnego w dzien, wiecej nie wiem. Wpisz ich w google. Pozdr.
A samo zatrudnienie mi pasuje bardziej, bo kasa na koncie jest co środe, w innych agencjach czekasz miesiac na wypłatę, jesli pracujesz tylko 2 tyg to w CC kase masz od razu.
W Christies możesz także odmówic klienta bez większych konsekwencji, mozesz poprosić o zmiane i zmiana bedzie zaraz na drugi dzień rano. No, sa plusy.
A minusy te same co wszedzie, puszczaja na minę jak moga...

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-02-25 10:31:53)

Offline

 

#545 2015-02-26 20:07:16

lukrecja
Member
Zarejestrowany: 2014-01-30
Posty: 31

Re: Opiekunki UK

Dziękuję Yagga66 za odpowiedź:) a ta agencja Melody Care to podejrzewam, że rozmowę kwalifikacyjną przeprowadza Angielka?? bo raczej wolałabym na początku przy angielskim z poziomem B2 żeby to była jednak Polka:) nie jestem tak jak Ty Yagga66 po Anglistyce:)

Offline

 

#546 2015-02-26 22:37:10

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

lukrecja, obawiam się, że w każdej agencji będą Angielki, chyba, że trafisz na agencję z polskim pośrednikiem. Z Christies Care dzwoniła do mnie Polka, ale mówiła po angielsku, dużo już pisałyśmy nt. poziomu języka, język to podstawa w Anglii. W Niemczech jest inaczej, przyjmują z podstawowym niemieckim, w Anglii nie masz szans z podstawowym angielskim. Ale próbuj, zawsze możesz mieć szczęście. smile

Offline

 

#547 2015-02-26 23:22:49

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

W Melody Care najpierw sie robi test kilkustronicowy taki jakby psychologiczny, potem pisali do mnie maile i chyba dzwonili z UK. Mała szansa że się trafi na Polkę, próbuj jednak mimo wszystko, bo może akurat pogadasz z kims, kto mówi w miarę wyraźnie i oceni Cię pozytywnie w kwestii językowej smile

Offline

 

#548 2015-02-27 19:08:02

lukrecja
Member
Zarejestrowany: 2014-01-30
Posty: 31

Re: Opiekunki UK

Hej, dziękuję za odpowiedź:) nie mam tylko podstawowego angielskiego, jestem po studiach gdzie przez pięć lat na wykładach rozmawialiśmy w języku angielskim, tylko wolałabym żeby nie egzaminowała mnie Angielka tylko Polka:) jakoś tak lepiej bym się czuła. Na studiach byłam egzaminowana przez Anglistów takich jakim Ty jesteś Yagga66 i Dalia:) co prawda już trochę lat minęło ale wszystko pamiętam:) Naprawdę żeby zostać opiekunką trzeba być po Anglistyce? czy na tą pracę przez Agencje mają tylko szanse poligloci? No  trochę mnie to zaskuje, oczywiście spróbuję może będę miała szczęście i uda mi się przejść egzamin:) a jakie przeważnie są zadawane pytania? oczywiście tak mniej więcej, na jakie zagadnienia się przygotować, oczywiście jeśli odpowiecie będzie mi miło. Pzd

Offline

 

#549 2015-02-27 20:05:25

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

lukrecja, coś ci poradzę, pooglądaj sobie telewizję po angielsku, BBC np. jeśli masz, osłuchaj się trochę, zobacz jak sobie radzisz. Powiem ci tak,   pewnie, że nie zawsze  rozumiem każde słowo, to normalne, na telewizji muszę się skupić, żeby rozumieć wszystko, wciąż się pojawiają nowe słowa, to nic dziwnego,  myślę, że jeśli się nie mieszka w danym kraju, to nigdy się nie mówi biegle. Zawsze można prosić o powtórzenie, poza tym jeśli nie spróbujesz, to nigdy się nie dowiesz czy dasz radę, ale nie łudź się, że trafisz na Polkę, to nie ma sensu. Pytania są podobne wszędzie, powiedz coś o sobie, dlaczego postanowiłaś pracować jako opiekunka, czy umiesz zająć się domem, czy masz doświadczenie w opiece, co pdp może zyskać jeśli ty się nim zajmiesz, dlaczego uważasz, że live-in to dobra opcja. Nie pękaj, próbuj smile

Offline

 

#550 2015-02-27 21:33:00

alive
Member
Zarejestrowany: 2014-03-25
Posty: 20

Re: Opiekunki UK

lukrecja napisał:

Hej, dziękuję za odpowiedź:) nie mam tylko podstawowego angielskiego, jestem po studiach gdzie przez pięć lat na wykładach rozmawialiśmy w języku angielskim, tylko wolałabym żeby nie egzaminowała mnie Angielka tylko Polka:) jakoś tak lepiej bym się czuła. Na studiach byłam egzaminowana przez Anglistów takich jakim Ty jesteś Yagga66 i Dalia:) co prawda już trochę lat minęło ale wszystko pamiętam:) Naprawdę żeby zostać opiekunką trzeba być po Anglistyce? czy na tą pracę przez Agencje mają tylko szanse poligloci? No  trochę mnie to zaskuje, oczywiście spróbuję może będę miała szczęście i uda mi się przejść egzamin:) a jakie przeważnie są zadawane pytania? oczywiście tak mniej więcej, na jakie zagadnienia się przygotować, oczywiście jeśli odpowiecie będzie mi miło. Pzd

Lukrecjo - ja ze swojej strony mogę Ci polecić Care By Us, to firma dla której pracowałam. W momencie zatrudniania mój język można było określić jako komunikatywny i oni takich biorą bez problemu. Dodam, że sobie poradziłam, po roku  jest zdecydowanie lepiej jeżeli chodzi o język. pozdrawiam

Offline

 

#551 2015-03-01 16:18:02

lukrecja
Member
Zarejestrowany: 2014-01-30
Posty: 31

Re: Opiekunki UK

Hejka, dziękuje Wam wszystkim za rady:) to jest bardzo pomocne, gdy dopiero się nowicjusze tacy jak ja rozglądają za agencją, gdzie aplikować:) tak, Dalia słucham od wczoraj muzyki angielskiej i wiadomości, czuje że dam radę dostać się do Anglii, jednak na tych moich studiach dali nam niezły "wycisk" z angielskim za co jestem im bardzo wdzięczna:) słyszałam o Care by Us, spróbuję szczęścia  i jak już się dostanę do Anglii będę się z Wami dzielić wrażeniami:) Znam pracę opiekunki gdyż teraz pracując w Niemczech zostałam nieźle przeszkolona przez Niemców:) no nic dziewczynki, lubię Was czytać, czasami jak pracuje Was podczytuje co piszecie na forum. Pzd

Offline

 

#552 2015-03-04 16:51:44

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Hejka, ja pozdrawiam juz z UK, przyjechałam dziś do dziadków, okazało sie, ze babka sra w pampersa jednak na stałe już, w ogóle nie kontroluje niczego.
Mam pytanie - czy dobrze jest podawać środek na rozwolnienie? Za przeproszeniem to gówno jest tak cięzkie do wytarcia... ona się nie chce myć, tylko szmatkami ja wycierac, ogólnie jestem podłamana. Jak ją myć?
Poradźcie coś.
Poza tym w UK jest najazd bab z RPA, dziś gadałam z jedną, ponad 4 mln białych chce wyjechac z RPA, połowa cisnie do UK pracowac jako opiekunowie.
W Christies jest taka masa opiekunów teraz, ze pracy jak na lekarstwo, więc takie wycieranie gówna jest rozdrapywane natychmiast.
Załamka... 
Dalia, jak w UK? Dajesz radę?

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-03-04 16:52:04)

Offline

 

#553 2015-03-04 16:53:47

lukrecja
Member
Zarejestrowany: 2014-01-30
Posty: 31

Re: Opiekunki UK

Hej natomiast ja mam do Was pytanie ile zarabiacie tygodniowo?? bo dziś miałam ofertę ale coś wydaje mi się że mało.

Offline

 

#554 2015-03-04 20:05:12

Zbigniew 22
New member
Zarejestrowany: 2015-03-04
Posty: 1

Re: Opiekunki UK

Szukam pracy jako opiekun,proszę o kontakt.

Offline

 

#555 2015-03-04 20:13:22

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Zbigniew22 bardzo śmieszne hmm pomyliłeś forum z agencją pracy?

Offline

 

#556 2015-03-04 20:14:32

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Lukrecja, na rękę w CC miałam minimum 430f na tydz,a teraz mam 455. To jest nie za dużo, są oferty powyżej, Dalia ma chyba 475, więc od 450 w górę powinno się brac, bo pracy zawsze jest dużo. To wszystko jest netto.

Offline

 

#557 2015-03-04 20:20:15

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Żyję, dzisiaj byłam załatwić internet i oczywiście weszłam do Primarka, no i oczywiście coś musiałam kupić. smile Jutro siedzę bez przerwy, a w piątek i sobotę mam długie przerwy. Babka dziś rozrabiała w nocy, mam nadzieję, że jutro pośpi, z nią nic nie wiadomo, jest nieprzewidywalna, potrafi przespać całą noc, albo budzi się 5 razy. Ale ja wiedziałam jadąc tu i zdecydowałam się, bo muszę być w domu na  27 marca, i gdybym  zrezygnowała to nie wiem czy by mi coś znaleźli, a jechać znowu na dwa tygodnie to tez bez sensu, więc mam nadzieję, że dożyję do 24 marca.
Nie wiem co ci poradzić Yagga na to mycie, ja lubię wet wipes, ale fakt one małe są, ale coś ci powiem, floor wipes są wielkie, może spróbuj big_smile

Offline

 

#558 2015-03-04 21:09:57

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

spoko, znalazłam stronkę ze sprzętem, padami, wipes takimi wielkimi do mycia tyłka u starych ludzi, więc zrobiłam liste i kazałam sobie zamówić, na piatek powinno byc więc sprzęt będzie. Jakbyś coś chciała to tutaj jest, bo Twojej się na pewno niebawem tez przyda, prędzej czy później demencja się robi incontinent, niestety

http://www.ageukincontinence.co.uk/

Offline

 

#559 2015-03-04 23:06:38

lukrecja
Member
Zarejestrowany: 2014-01-30
Posty: 31

Re: Opiekunki UK

Yagga66 napisał:

Lukrecja, na rękę w CC miałam minimum 430f na tydz,a teraz mam 455. To jest nie za dużo, są oferty powyżej, Dalia ma chyba 475, więc od 450 w górę powinno się brac, bo pracy zawsze jest dużo. To wszystko jest netto.

Hejka, dzięki za szybką odpowiedź jedna agencja nie napiszę jej nazwy, zaproponowała mi 250f na tydz czyli 1000f miesięcznie i coś mi się wydało że to za mało, bo czytam Wasze forum i wiem że takich stawek nikt nigdy tu nie wymieniał. Spróbuje dalej szukać może znacie jeszcze jakieś agencje godne polecenia??  Pozdrawiam

Offline

 

#560 2015-03-05 10:36:21

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

a czemu nie napiszesz nazwy?
Czy to Promedica? Oni weszli na rynek angielski wlasnie z takimi stawkami. Nie brać tego, agencji jest od groma, jest tego setki.
Na blogu wkleiłam listę agencji oraz krótki opis czy jest duża czy mała i gdzie mniej więcej jest.
Teraz tylko na google siadac i klepac, oraz dzwonic, na pewno znajdziesz cos za normalna stawkę.

Acha, koncentruj się na tych LARGE, znaczy że mają dużo klientów i duzo carerów i większe doświadczenie. Poza tym duża agencja jest bardziej zorganizowana, płaca na czas, bo nie chca stracic reputacji,a te małe to takie kichy sa bardziej. Lista jest alfabetycznie, według hrabstw. 

Słyszałam tylko o Active Assistance, że fatalni, nie płacą w terminie, więc unikac, wspomniana wyżej Promedica także nie jest godna zainteresowania.

Pełna lista agencji jest udostępniona na moim blogu, zapraszam do lektury smile

www.goldencage.blog.pl

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-03-05 12:10:36)

Offline

 

#561 2015-03-05 17:47:53

kasiamania82
New member
Zarejestrowany: 2014-12-23
Posty: 3

Re: Opiekunki UK

Nie polecam firmy Care by us to jest moloch który stracił już styczność z ludźmi w sensie nie traktują już osób jak ludzi ale jak numerki. Ja już wypowiadałam się chyba na ten temat że np, Ontos czy Cekal to też wporządku firmy natomiast Care by us to już masówka czyli jak się nie podoba to wylot bo mamy tyle że jak nie ty to inna... takie jest moje zdanie tylko

Offline

 

#562 2015-03-06 14:20:40

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Ale tu dziś piękna pogoda, wiosna, słońce i tak ciepło, znowu mam za ciepłe ciuchy, chociaż nie wzięłam czapki ani ciepłego swetra. Jestem nie daleko Londynu. Babka dziś spała całą noc, więc życie jest piękne, ale słabnie w oczach, chyba przerzucimy się niedługo na wózek zamiast balkonika, jeszcze 18 dni, dłuży mi się tym razem, jestem dopiero 5 dni a wydaje mi się, że mieszkam tu od wieków, może dlatego, że jestem drugi raz i wszystko znam.

Offline

 

#563 2015-03-06 20:24:53

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Tak sobie dziś siedzę i układam puzzle za babką i tak myślę, co ja tu robię, moja córka właśnie wraca ze szkoły, a ja tu siedzę z jakąś obcą babką i układam kretyńską układankę. I jak coś takiego mnie męczy to wiecie co robię? Biorę kalkulator i liczę ile zarobię, mnożę, dzielę, przeliczam na złotówki - wy też tak macie? Bo dla mnie to najlepsza rzecz  w tej pracy. smile

Ostatnio edytowany przez Dalia (2015-03-06 20:25:15)

Offline

 

#564 2015-03-06 20:47:21

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Tak sobie dziś siedzę i układam puzzle za babką i tak myślę, co ja tu robię, moja córka właśnie wraca ze szkoły, a ja tu siedzę z jakąś obcą babką i układam kretyńską układankę. I jak coś takiego mnie męczy to wiecie co robię? Biorę kalkulator i liczę ile zarobię, mnożę, dzielę, przeliczam na złotówki - wy też tak macie? Bo dla mnie to najlepsza rzecz  w tej pracy. smile

Od jutra bede to samo robic lol no moze po kilku dniach oswajania sie z nowa praca .Tylk,ze ja euraki przeliczac bede smile oby ich nazbierac jak najwiecej. http://www.bb-fan.pl/wp-content/uploads/2012/10/pieniadze5.gif

Offline

 

#565 2015-03-06 21:09:47

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Jak wstawiacie obrazki, ja umiałam, ale teraz nie działa, robię tak :
1. pokaż obrazek
2. kopiuj adres URL
3. [
4. wklej
5./
6.]
i nie działa dlaczego?????

Offline

 

#566 2015-03-06 21:14:09

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Opiekunki UK

wybieram obrazek,kopiuje adres obrazka,potem[img]adres obrazka[/img]  Simonka mnie nauczyla :)viele dank

Offline

 

#567 2015-03-06 22:38:53

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: Opiekunki UK

urszula47 napisał:

Dalia napisał:

Tak sobie dziś siedzę i układam puzzle za babką i tak myślę, co ja tu robię, moja córka właśnie wraca ze szkoły, a ja tu siedzę z jakąś obcą babką i układam kretyńską układankę. I jak coś takiego mnie męczy to wiecie co robię? Biorę kalkulator i liczę ile zarobię, mnożę, dzielę, przeliczam na złotówki - wy też tak macie? Bo dla mnie to najlepsza rzecz  w tej pracy. smile

Od jutra bede to samo robic lol no moze po kilku dniach oswajania sie z nowa praca .Tylk,ze ja euraki przeliczac bede smile oby ich nazbierac jak najwiecej. http://www.bb-fan.pl/wp-content/uploads … iadze5.gif

Dalia, ja tak samo robię!
Dokładnie tak wyglądam, jak na załączonym obrazku Urszuli!

Offline

 

#568 2015-03-06 22:58:00

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

http://www.kantorinternetowymax.pl/jpg/funt-brytyjski-banknoty.jpg
big_smile

Offline

 

#569 2015-03-07 00:24:14

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Hehe, dobre...
Na mnie kasa działa, ale nie aż tak... Nie rekompensuje mi tej pracy, bo co z tego, że zarobię, wydam na tzw "schabowe" i pobędę w Polsce 2-3 tygodnie, a większośc życia ucieka mi tutaj, musiałabym zarobić miliony, żeby się tak cieszyć.
Zycie w opiece jest jak chodzenie w kisielu, na dnie oceanu. Im wyżej, tym woda jest czystsza, rzadsza, ale tutaj jest gęsto, powoli, ciężko. Źle jest tutaj, serce nie umie się przyzwyczaić, chce do domu, do swoich. Ale na dnie leżą pieniążki i kuszą. Widząc migoczące monety skaczemy na dno.
A nogi więzną, i trudno sie odbić, kisiel wciąga i zapominamy powoli, że gdzie indziej tez są pieniążki, trzeba szukać, próbować, podjąć ogromny wysiłek. Ale takie jest życie, niełatwe, niesprawiedliwe, jednym rzuca wór pieniążków pod nogi, inni muszą pazurami (nie czerwonymi, to na pewno) wydrapać swoje schodki w górę.
Żeby nie utonąć w kisielu.

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-03-07 18:48:14)

Offline

 

#570 2015-03-07 07:54:43

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Opiekunki UK

Mnie ta muzyczka sie nie podoba ,ale to moj marny gust. A Twoje rysunki boskie sa jak zawsze .Do tych portretow moze jakas muzyka tego typu? https://www.youtube.com/watch?v=CcsUYu0PVxY

Offline

 

#571 2015-03-07 10:50:36

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Iza, dzięki, napisałam Ci maila smile

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-03-07 10:59:06)

Offline

 

#572 2015-03-07 20:57:25

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Yagga znowu dołujesz, hmm  nie będę znowu pisać, że próbowałam różnych rzeczy w Polsce, i może by nawet coś wyszło, ale lata by minęły zanim zaczęłabym zarabiać porządnie, jeśli w ogóle, przecież najniższy ZUS to teraz chyba ok 1000 zł miesięcznie, to ile trzeba zarobić, żeby z tego wyżyć, nie zaczynaj znowu. Ja myślę o sobie inaczej, poradziłam sobie, zarabiam pieniądze i w dupie mam moje dyplomy. Nie jestem obrażalską księżniczką i wiem jedno te pieniądze, które teraz zarabiam, dadzą mi możliwość uniezależnienia się i to jest dla mnie bardzo ważne, bo życie z moim starym to już zamknięty rozdział, muszę sobie radzić sama i oprócz schabowych można je wydać na co innego.
Potrzeba ci chyba w pobliżu kogoś, kto myśli trochę inaczej niż ty i jest trochę bardziej optymistycznie nastawiony. Musimy się spotkać, może latem się uda? smile
Ja dzisiaj byłam nad rzeką, było tak pięknie, wiosennie, bardzo ciepło, nie potrafiłabym się dołować przy takiej pogodzie, a wierz mi mam na głowie straszny syf związany z rozwodem i obawiam się, że stary będzie mieszał. Jak o tym pomyślę mam dość i nie wiem co robić, ale nie dam się, postanowiłam i dobrnę do końca, takiego końca, który będzie dla mnie najlepszy.

http://pobierak.jeja.pl/images/a/f/2/44795_tylko-spokoj-cie-uratuje.jpg

Offline

 

#573 2015-03-07 22:27:10

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Opiekunki UK

Pozdrawiam.
Ja myślalam ,że tylko ja mam takie jazdy.
Ale motywuję się podobnie , jak Ty Dalio.
I pomaga .
Na parę tygodni.I znowu  wraca jazda i znowu mija jazda i tak trwa już 9 lat.
Ja to nazwałam syndrom opiekunki.
W ciągu tych 9ciu lat zrobiłam 9 miesięcy przerwy i próbowalam coś w Polsce robić. Byla też dzialalność gospodarcza.
No i po 9ciu  powróciłam do opieki.
Bo w Polsce też mialam syndrom na tle  braku pieniędzy.
Robię wszystko , by przejśc przez to wszystko , jak najmniej boleśnie.
Myślę ,że udaje mi się to.
Ale to jest bezustanna praca nad sobą i ze sobą. pa.Pa.
P.S.
Teraz wiem dlaczego zawaliłam studia na 4 semestrze.

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2015-03-07 22:59:31)

Offline

 

#574 2015-03-07 22:57:19

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Opiekunki UK

Yaggo
Ja to powtarzam  sobie  w takich razach;nie myślę, nie myślę nie myślę
Najpierw to nie działało , ale po jakimś czasie...poszło, zaskoczylo i działa.
Przez te wszystkie lata ciągle szukam metod na  rozbrojenie tych    moich godzinek.
Nie zraża mnie , że one ciągle wracają , bo mam swoje metody na ich przeżycie.
Staram się nie myśleć ile razy juz to przeżywałam i nie myślę ile razy jeszcze to przeżywać będę.
A jak już jest ten nasz syndrom to czekam cierpliwie nie rozdzierając szat na ten moment kiedy odejdzie w siną dal.
Bo odchodzi.
Kończę już.  Życzę ukojenia Duszy.
http://cronachemaceratesi.cmcomunicaziones.netdna-cdn.com/wp-content/uploads/2012/09/camerino_dall_alto.jpg
Na tym ryneczku w camerino bylam i pyszne wloskie lody trawiłam.

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2015-03-07 23:12:21)

Offline

 

#575 2015-03-07 23:12:01

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Pozdrawiam eto, ja nawet wymyśliłam hotel dla psów, stary oczywiście pukał się w czoło, ale ja nie należę do tych co to się łatwo poddają, dałam ogłoszenie u pana w sklepie zoologicznym, u którego robię zakupy i u weterynarza do którego chodzę i wyobraźcie sobie, że moim pierwszym pensjonariuszem był chichuachua, jaki był słodki, córka się w nim zakochała, facet dał mi go jeszcze raz i zabrałyśmy go nad  jezioro, właściciel się zgodził, strasznie fajny pies, i miałam jeszcze kilku chętnych, nawet coś niecoś zarobiłam i miałam przyjemność, bo ja strasznym zwierzolubem jestem. Ale potem zaczęłam wyjeżdżać i odmówiłam parę razy i się skończyło - taki hotel dla psów to bym chciała prowadzić, albo mam jeszcze inne marzenie, które kto wie, może jak będę starszą panią się spełni. Chciałabym przygarnąć parę zwierzaków ze złą przeszłością, takich rozbitków, których uratowali dobrzy ludzie i prowadzić coś w rodzaju farmy edukacyjnej dla dzieciaków, żeby  dzieciaki na własne oczy widziały jak wygląda krowa czy świnia, jakie ma potrzeby i jak się nią zająć. Widziałam kiedyś świetny program o takiej farmie w Stanach, gdzie gospodarze mieli wyłącznie zwierzęta uratowane przed rzeźnią czy maltretowane przez ludzi i na tej farmie przyjmowali młodzież z trudnych rodzin, takie dzieciaki, z którymi nikt już sobie nie radził i to było coś w rodzaju terapii. Zajmowali się takimi samymi niechcianymi zwierzakami jak oni. Bardzo mi się ten pomysł podoba. Kto wie, teren nad jeziorem mam, a chętnych do pracy ze zwierzętami jest wielu - może nie taka specjalistyczna farma, ale edukacyjna jak najbardziej.

http://www.tvr24.pl//files/33ac3dacbc2154f83765e14adc9f1e38/kiwiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii_swinia.jpg

Offline

 

#576 2015-03-07 23:26:23

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Opiekunki UK

Dalio
Ja też z myślalam o  hotelu dla  kotow. To ma przyszlość . W Polsce są bogaci ludzie tylko oni nie chcą niestety uczciwie placić, tez chcileli by najlepiej za grosz, żeby i m ...
Tak samo jest podaż na sprzątanie  i znowu ten sam syndrom.
Zakichani nowobogatcy, ale jak zapłacic trzeba to problem. Rozumiesz jeszcze z ta naszą polska  mentalnością jest różnie.
I znalazlo by sie jeszcze parę pomysłów . Np. śmieci  przeciez to kopalnia pieniędzy , ktora będzie się ciągle rozwijać , bo  śmieciów ciągle coraz więcej, więc utylizacja itd itp... sortowanie ..
Nawet sklep zoologiczny  po 20dkg karmy  i kręci się. .Problemem sa koszty, szczególnie za najem ewentualnego lokalu. To zjada dużą kasę.
Popatrz tylko Dalio ile powstalo nowych zakladów fryzjerskich i  wszystkie funkcjonują. A więc usługi, uslugi.
Ale oczywiście trzeba dużo samozaparcia i cierpliwości.
Oj to rozlegly temat i ciekawy.Bywaj.
P.S.
A na farmie krowiej bylam wlaśnie w Anglii, bo bratanicy córka byla zaproszona na imieniny przez koleżanke z klasy
Pojechałysmy wszystkie 4 kobitki , polaziłyśmy , pjeżdziL yśmy trakturem na przyczepie, ktora bylła z Laweczkami i daszkiem, był basen z pileczkami  punkty z jedzonkiem ...i tak zeszlo nam 4 godziny. Moze kiedys wkleje zdjecia.
To byl taki legolandd troche w plenerze, troche w ze zwierzakami i  troche makdonaldowo na koniec.
http://www.matchfishing.it/wp-content/uploads/2012/08/calendario2011-8801.jpg
tutaj tez  łazilam i pracowalam .

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2015-03-07 23:40:33)

Offline

 

#577 2015-03-07 23:48:30

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

smile Ale ładne zdjęcia smile
No dobra, dobra, wiem, wiem...
Ale i tak szukam wyjścia, kopię tunele itp ....
Wyrwac się....
Dalia, bedzie mącił, to się zaczyna przy rozwodzie i potem. Kasa jest ważna, nalezy zarabiać, zwłaszcza jak sie jest samej, niestety.
Czasem zazdroszczę tym żonom, co to mają te czerwone pazury i wszystko poukładane...
Ale też myslę sobie, że jak taki mąż taką zostawi dla młodszej, a zona po 50tce i ani be ani me w obcym języku, pracy zero, dom na męża, to co ona zrobi?
... hm

A spotkac się należy absolutnie smile Umówimy się jakoś smile

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-03-07 23:49:18)

Offline

 

#578 2015-03-08 00:01:40

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Koleżanka mi opowiadała właśnie taką sytuację, stary zostawił żonę dla młodszej, wszystko na niego, ona nigdy nie pracowała, mówiąc po prostu bez niego jest nikim, nie istnieje i to jest dopiero dramat, ale mi takich kobiet nie żal, bo jak kurde można całe życie siedzieć w domu i tylko brać, przecież ja bym chyba uschła. I tylko sprzątać i gotować i chodzić do sklepu kupować markowe ciuchy, i odwiedzać kosmetyczkę i fryzjera  - Boże co za żałosne życie.

Offline

 

#579 2015-03-08 00:11:20

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 1307

Re: Opiekunki UK

No właśnie i dla tego,  ja uważam ,że kobieta swoją portmonetkę powinna mieć big_smile big_smile

Offline

 

#580 2015-03-08 00:17:05

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Opiekunki UK

Ja też zawsze powtarzam , że nie pokazuje się całej tylko pół.
O!
Portmonetki naturalnie

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2015-03-08 00:19:23)

Offline

 

#581 2015-03-08 09:31:23

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Opiekunki UK

Yagga66 napisał:

smile Ale ładne zdjęcia smile

Ale też myslę sobie, że jak taki mąż taką zostawi dla młodszej, a zona po 50tce i ani be ani me w obcym języku, pracy zero, dom na męża, to co ona zrobi?
... hm

A spotkac się należy absolutnie smile Umówimy się jakoś smile

Yaago Droga to proste .Takie  żony nie dają rozwodu i to jest ich najsłodsza zemsta.
Nie chcesz mnie?
Jej też nie będziesz miał.hahahha...

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2015-03-08 09:33:05)

Offline

 

#582 2015-03-08 10:46:59

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Opiekunki UK

Też mam oddzielne konto i myślę co dalej.  Pomyślałam o mini opiece w weekendy dla 3-6 latków. Widzę dużą szansę w zorganizowaniu czasu wolnego dla dzieci z autyzmem, znam się na tym, a takiej działalności u nas nie ma. Dobrze, że dzielicie się swoimi pomysłami może ktoś skorzysta i pójdzie na swoje.

Offline

 

#583 2015-03-08 11:46:36

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Z tego co wiem, taka zona wtedy bierze alimenty na siebie i też ma za co żyć. Albo faktycznie nie daje rozwodu i figa z makiem smile Tyle, że mąż mąz może jej urzadzić takie piekło, że szok.

Tosia, chyba z dziećmi łatwiej, znaczy może nie łatwiej, ale bardziej optymistycznie, bo uczą się, robią postępy, rozwijają. Dynamika, młodość i widzisz efekty pracy, nawet niewielkie, ale zauważasz. No i dzieci są ładne, gładkie buzie, uśmiechy. Po paru latach widzisz swój wkład w rozwój takiego człowieka i jesteś z siebie dumna. To jest piękne. Kocham młodzież.

Tego mi najbardziej brakuje w pracy ze starymi. Zastój, zero rozwoju, cofanie się, taka jakby negacja życia - kisiel. Stare, zużyte skorupy reproduktorów, bez perspektyw....

Offline

 

#584 2015-03-08 11:57:41

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Opiekunki UK

Hahahahah.
A ,co do tych rozwodów nie ma idealnych rozwiązań. Zawsze jest to na zasadzie mniejszego zła tak mi się wydaje czasami.
Miłej Niedzieli .

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2015-03-08 12:00:00)

Offline

 

#585 2015-03-08 12:56:27

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

na 8 marca , który dla mnie zacząl się od wycierania gówna spod babki
dla wszystkich babek na forum smile (nie tych starych, ale tych co wciąż mają marzenia smile)

http://i61.tinypic.com/2q99e9g.jpg

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-03-08 12:57:10)

Offline

 

#586 2015-03-08 15:27:45

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Piękne róże Yagga dzięki, ale dzień kobiet kojarzy mi się trochę z dniem dobroci dla zwierząt big_smile

http://komixxy.pl/uimages/201207/1341230474_by_Andzia_xdd_500.jpg

Ostatnio edytowany przez Dalia (2015-03-08 15:28:16)

Offline

 

#587 2015-03-08 17:26:17

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Opiekunki UK

Dalio.
Póki pamiętam.
Tu w de podpatrzyłam , jak młoda dziewczyna , kobieta jeżdzi busikiem wyposażonym w urządzenie do strzyzenia psow i zarabia.
No tak myśle, ze zarabia.
A drugie to panie pedikurzystki samochodzikiem i z walizeczka i działają.
Zapotrzebowanie w pl na pewno jest, tylko ta wypłacalność.
Chociaz najwięcej pracy to wypracowanie sobie rynku i znalezienie stałych klientów i powinno sie kręcic.
No sama nie wiem.
Moze cos już podpatrzyłas w Angli?

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2015-03-08 17:27:51)

Offline

 

#588 2015-03-08 20:27:11

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Dalia, a mi sie nie kojarzy z jakąs szczególna dobrocią, no i do zwierząt sie nie zaliczam, bo kwiaty sa przyjemne, a porównanie do zwierzęcia nie bardzo.
Jak dla mnie jest to sympatyczny dzień, a raczej byłby, gdyby nie gówna.
Dzieki więc tym przez których poczułam sie dziś miło, a nie tylko jak pani od kupy smile

"Dzień Kobiet – coroczne święto obchodzone 8 marca jako wyraz szacunku dla ofiar walki o równouprawnienie kobiet. Ustanowione zostało w 1910 roku. Dzień Kobiet w Polsce był obchodzony na szeroką skalę do 1993 roku[1]....Za pierwowzór Dnia Kobiet przyjąć można obchodzone w starożytnym Rzymie Matronalia. Było to święto przypadające na pierwszy tydzień marca, związane z początkiem nowego roku, macierzyństwem i płodnością. Z okazji tego święta mężowie obdarowywali swoje żony prezentami i spełniali ich życzenia[2]."

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_Kobiet

a proszę jeszcze  big_smile


http://i60.tinypic.com/r20o4j.jpg

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-03-08 21:17:54)

Offline

 

#589 2015-03-08 21:30:38

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Yagga tym razem chyba ty nie chwyciłaś mojego dowcipu, to ja ci tak kawę na ławę, po prostu dla mnie to taki dzień - dziś kochajmy kobiety, zwierzęta, matki a jutro róbta, co chceta. Tak mi się kojarzy, nie lubię tych wszystkich ustawowych czyli narzuconych świąt, ale kwiaty zawsze chętnie przyjmę.

A oto dalie ode mnie big_smile

http://www.bbfiori.com/fiori_vari/Dalie_arancio.jpg

Offline

 

#590 2015-03-09 01:43:56

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

To wreszcie wiem jak wyglądają Dalie big_smile
Dzięki smile
A ja tam lubię ustawowe, te, które mi pasują. Tłusty czwartek też jest fajny smile
Dobranoc... wink

Offline

 

#591 2015-03-09 14:37:06

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Opiekunki UK

Kobietki kochane przepraszam, że tutaj o tym piszę, ale jest Was tu więcej i może ktoś mi szybko odpisze, a mianowicie do dziadka przyjeżdżają mierzyć cukier i podają mu 3 razy dziennie insulinę od dzisiaj, bo ja się nie zgodziłam tego robić i zapytałam pielęgniarza, jak dziadek ma być przygotowany? przed posiłkiem, czy po posiłku, ale ten wyniosły człowiek coś odburkną  pod nosem i tyle wiem co nic:( może wiecie co kobietki? czy dać dziadkowi jeść przed przyjazdem tego pielęgniarza, czy poczekać, aż zbada poziom cukru?

Offline

 

#592 2015-03-09 14:47:47

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Opiekunki UK

Dorcia2 napisał:

Kobietki kochane przepraszam, że tutaj o tym piszę, ale jest Was tu więcej i może ktoś mi szybko odpisze, a mianowicie do dziadka przyjeżdżają mierzyć cukier i podają mu 3 razy dziennie insulinę od dzisiaj, bo ja się nie zgodziłam tego robić i zapytałam pielęgniarza, jak dziadek ma być przygotowany? przed posiłkiem, czy po posiłku, ale ten wyniosły człowiek coś odburkną  pod nosem i tyle wiem co nic:( może wiecie co kobietki? czy dać dziadkowi jeść przed przyjazdem tego pielęgniarza, czy poczekać, aż zbada poziom cukru?

Zadzwn do rodziny i niech Ci powiedza kedy dac dziadkwi jesc .A Pflegedienst niech sie w tylek pocaluje,to ich obowiazek i maja widac focha.Poskarz sie,ze sa unfreudlich .Ja tak wczoraj zrobilam i zmienniczki tez.

Offline

 

#593 2015-03-09 16:09:58

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Babka ledwo łazi, słaba jak liść na wietrze, a córka uparcie babkę do day centre, ona i tak nic z tego nie kuma, nie ma pojęcia co się wokół niej dziej, gimnastyka to porażka, machnie parę razy ręka i nogą, ale po prostu nie ma siły, z nikim nie gada, nie socjalizuje się, bingo i karty kuma i to wszystko. Dzisiaj wzięłam ją w wózku, bo stwierdziłam, że nie będę się denerwować cały czas i czekać aż się przewróci. Wczoraj się przewróciła, zadzwoniłam po córkę i mi pomogła, bo ona mieszka za rogiem, nic się nie stało, ale babka chwiejna jak cholera.
Te rodziny to albo olewają, albo nie widzą, że rodzic jest stary, córka babki mówi, że mama niedługo będzie znowu chodziła z laską, ona niedługo to w ogóle nie będzie chodziła i nie ma na to rady, ona ma 96 lat, dlaczego rodziny tego nie rozumieją i załatwiają jakieś bezsensowne rozrywki dla babki, która ma tak zaawansowaną demencję, że jest jej absolutnie wszystko jedno gdzie przebywa i co robi. Obie córki wyjeżdżają na wczasy, nie będzie ich przez 10 dni, dla mnie tylko 5, bo przyjeżdża zmienniczka - i pytam co jak się przewróci, mam wzywać karetkę? Nie, "zadzwoń do sąsiadów", a jak się przewróci w nocy, "to mamy dmuchany materac i połóż ją na tym materacu na podłodze", no po prostu jaja. Nie wiem czy śmiać się czy płakać. Mam nadzieję, że się nie przewróci, bo łażę za nią wszędzie jak cień. Strasznie się posunęła od listopada, kiedy tu byłam ostatnio. Boże jeszcze dwa tygodnie. Straaaaaasznie dłuuuuuugo. hmm

Offline

 

#594 2015-03-09 18:20:40

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Dalia, jak idzie do Day Centre to masz wolne tak? No to niech tam idzie, albo ją zawieź.
Ja bym ją wiozła na tym wózku, bo jak upadnie i sobie złamie np biodro, to będziesz miała bal z wycieraniem kup spod babki i kulaniem jej po łózku, żeby nie dostała odleżyn.

Jak się przewróci, zadzwoń do HH od razu żebyś była kryta. Nie wiem jaką macie procedure dźwigania z podłogi, bo w CC się nie podnosi pdp NIGDY. Dzwoni się do rodziny, na 111 oraz do agencji. Spytaj w HH i postępuj według tego, żebys była kryta.

Babka ma demencje i 96 lat? Życie przezyła, opiekujesz się nią jak możesz i tyle, nie przejmuj się, ona swoje ciastko juz zjadła.
Pewnie niedługo bedzie miała "bed-care" i spokojnie sobie umrze, módl się żeby nie zaczęła srac pod sebie, jak ta moja.
Moja ma dopiero 86 lat, to jeszcze ze 4 lata posra. Mam nadzieję, że to nie potrwa długo, bo bardzo nie lubię wycierać kleistej kupy.

Rodzina się nie przejmuje tak tutaj jest, więc Ty tym bardziej sie nie przejmuj, bo to nic nie da i nikt Ci wdzięczny nie będzie. Przejmuj się sobą i swoim życiem, walcz o wolne i przespane nocki. A angielscy pdp maja taka opiekę, o jakiej my możemy tylko pomarzyć.
Dystans przede wszystkim.

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-03-09 18:21:46)

Offline

 

#595 2015-03-09 18:41:35

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Opiekunki UK

Dziewczynki kochane ja już nie wiem nic, bo dziadek non stop je, On jest cały czas głodny i cały czas mi zagląda do lodówki, a jak nie ma nic do jedzenia na kuchence, to sam sobie gotuje zupę z byle czego, mimo, że ja obiad ugotowałam, no to mu dzisiaj  jeszcze nagotowałam rosołu i udko uskubałam do tego rosołu i wrzuciłam ugotowany makaron, dziadek jest w niebie bo może jeść bez końca, a niech je, bo oszaleje chyba, a te pielęgniarki to niech je diabeł porwie, nic nie pytam nic  nie mówię, ma mały posiłek przed zastrzykiem bo by mnie chyba z głodu udusił, a tak troszkę mu dam, a One robią swoje, a potem je resztę, no bo inaczej się nie da:( a widziała dzisiaj rodzinka ile dziadek je to pojechali i dokupili  mi tyle żarcia,że ja nie wiem co z tym mam zrobić ......a tak na koniec kochane moje panie to ja Wam coś powiem,że ja wolę osoby całkowicie leżące, bo zrobię, co mam zrobić i nikt mi brudnymi rękami nie dotyka jedzenia, a tego ja nienawidzę. Osobę leżącą umyję, nakarmię i obrócę  tyle razy ile trzeba i nie lata mi goła i gównem obsmarowana po chałupie, albo jeszcze gorzej, więc ja jestem za leżącymi..a te demencyjne to masakra jakaś.....no to się poskarżyłam;)

Offline

 

#596 2015-03-09 18:55:16

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Dorcia2 napisał:

Dziewczynki kochane ja już nie wiem nic, bo dziadek non stop je, On jest cały czas głodny i cały czas mi zagląda do lodówki, a jak nie ma nic do jedzenia na kuchence, to sam sobie gotuje zupę z byle czego, mimo, że ja obiad ugotowałam, no to mu dzisiaj  jeszcze nagotowałam rosołu i udko uskubałam do tego rosołu i wrzuciłam ugotowany makaron, dziadek jest w niebie bo może jeść bez końca, a niech je, bo oszaleje chyba, a te pielęgniarki to niech je diabeł porwie, nic nie pytam nic  nie mówię, ma mały posiłek przed zastrzykiem bo by mnie chyba z głodu udusił, a tak troszkę mu dam, a One robią swoje, a potem je resztę, no bo inaczej się nie da:( a widziała dzisiaj rodzinka ile dziadek je to pojechali i dokupili  mi tyle żarcia,że ja nie wiem co z tym mam zrobić ......a tak na koniec kochane moje panie to ja Wam coś powiem,że ja wolę osoby całkowicie leżące, bo zrobię, co mam zrobić i nikt mi brudnymi rękami nie dotyka jedzenia, a tego ja nienawidzę. Osobę leżącą umyję, nakarmię i obrócę  tyle razy ile trzeba i nie lata mi goła i gównem obsmarowana po chałupie, albo jeszcze gorzej, więc ja jestem za leżącymi..a te demencyjne to masakra jakaś.....no to się poskarżyłam;)

Dorcia, przypuszczam, że dziadek, dostaje za dużą dawkę insuliny. Jednym z powodów napadowego głodu jest spadek poziomu cukru we krwi.
Jednak Ty sama tego problemu nie załatwisz. Nie jesteś lekarzem ani decydentem. To może być też problem złożony. ( może Alzheimer albo inna choroba psychiczna).

Niestety, lekarze czy rodzina też nie są skorzy do zbadania problemu. Takie badania powinny być wykonane w szpitalu.
Póki co , dobrze robisz . Daj mu jeść. A co mu pozostało? Z dawnych przyjemności , tylko jedzenie. Trzymanie dziadzia o głodzie będzie powodowało u niego frustrację , bezsenność a nawet agresję.

Ostatnio edytowany przez amelia (2015-03-09 18:56:08)

Offline

 

#597 2015-03-09 19:25:00

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Opiekunki UK

amelia napisał:

Dorcia2 napisał:

Dziewczynki kochane ja już nie wiem nic, bo dziadek non stop je, On jest cały czas głodny i cały czas mi zagląda do lodówki, a jak nie ma nic do jedzenia na kuchence, to sam sobie gotuje zupę z byle czego, mimo, że ja obiad ugotowałam, no to mu dzisiaj  jeszcze nagotowałam rosołu i udko uskubałam do tego rosołu i wrzuciłam ugotowany makaron, dziadek jest w niebie bo może jeść bez końca, a niech je, bo oszaleje chyba, a te pielęgniarki to niech je diabeł porwie, nic nie pytam nic  nie mówię, ma mały posiłek przed zastrzykiem bo by mnie chyba z głodu udusił, a tak troszkę mu dam, a One robią swoje, a potem je resztę, no bo inaczej się nie da:( a widziała dzisiaj rodzinka ile dziadek je to pojechali i dokupili  mi tyle żarcia,że ja nie wiem co z tym mam zrobić ......a tak na koniec kochane moje panie to ja Wam coś powiem,że ja wolę osoby całkowicie leżące, bo zrobię, co mam zrobić i nikt mi brudnymi rękami nie dotyka jedzenia, a tego ja nienawidzę. Osobę leżącą umyję, nakarmię i obrócę  tyle razy ile trzeba i nie lata mi goła i gównem obsmarowana po chałupie, albo jeszcze gorzej, więc ja jestem za leżącymi..a te demencyjne to masakra jakaś.....no to się poskarżyłam;)

Dorcia, przypuszczam, że dziadek, dostaje za dużą dawkę insuliny. Jednym z powodów napadowego głodu jest spadek poziomu cukru we krwi.
Jednak Ty sama tego problemu nie załatwisz. Nie jesteś lekarzem ani decydentem. To może być też problem złożony. ( może Alzheimer albo inna choroba psychiczna).

Niestety, lekarze czy rodzina też nie są skorzy do zbadania problemu. Takie badania powinny być wykonane w szpitalu.
Póki co , dobrze robisz . Daj mu jeść. A co mu pozostało? Z dawnych przyjemności , tylko jedzenie. Trzymanie dziadzia o głodzie będzie powodowało u niego frustrację , bezsenność a nawet agresję.

Amelko dobrze piszesz, ja to zauważyłam, że dziadek jest bardziej nerwowy jak jest głodny i sfustrowany i nie śpi po nocach, oj wszystko co napisałaś jest prawdą, a stało się to tak nagle jak dziadek wrócił ze szpitala, ja dokładnie nie znam choroby dziadka, bo jestem tu pierwszy raz, ale wiem, że ma demencję i nie wiem czy jeszcze wrócę, bo nie przespane noce mnie bardzo męczą i dla tego dzisiaj rodzina przywiozła lekarza żeby go zbadał i lekarz dał dziadkowi leki na uspokojenie po pół tab. 3 razy dziennie, może w końcu się wyciszy i uspokoi, a tym czasem słyszę jak dziadek podjada sobie tą zupkę co mu nagotowałam, a niech mu na zdrowie wyjdzie smile

Offline

 

#598 2015-03-09 23:09:21

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Na mnie znowu przez tę moją babkę spadł cień, zapomniałam jak tu było, zapomniałam, że ona nie ma pojęcia, co robi, po co robi i gdzie robi. Jakie to jest potworne. Ja nie chcę tak skończyć, chcę umrzeć  w odpowiednim momencie, zanim mój mózg wysiądzie. Wiem, że już o tym pisałyśmy, ale to mnie przeraża. To miejsce robi się niebezpieczne, bo babka nie ma bladego pojęcia, że nie może wstać sama i nie może iść bez balkonika i beze mnie, ona po prostu stara się wstawać i chce lecieć "put the fire on" świra można dostać z tym tekstem, jak chcę iść siku na górę, to muszę włączyć ten zasrany kominek, bo mogę być pewna, że babka jak spojrzy to zaraz ruszy "put the fire on"
Ktoś tu kiedyś napisał, że podopieczny to albo sprawny, że nie musimy się nad nim trząść, że się zaraz przewróci, albo niesprawny i wtedy nie ma strachu, bo sam nie wstanie. A babka tu jeszcze da radę sama wstać i sama iść, ale trzeba cały czas z nią być i to mnie wykańcza, co chwilę z kuchni wyskakuję patrzeć, co robi. Ona potrafi posiedzieć nawet dwie godziny i robi na drutach, ale potrafi też co chwilę coś wymyślać, np. chce wpuścić kota, który od roku nie żyje, a ja jej przytakuję i mówię: nie martw się wpuszczę kota jak ty pójdziesz spać. Dom wariatów po prostu, rzuca mi się na mózg tym razem, mam tylko nadzieję, że demencja nie jest zaraźliwa, bo wsiądę nie do tego samolotu. hmm

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/29986/kaftan_bezpieczenstwa_jup600.jpeg

Offline

 

#599 2015-03-09 23:33:26

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Dorcia2 napisał:

Amelko dobrze piszesz, ja to zauważyłam, że dziadek jest bardziej nerwowy jak jest głodny i sfustrowany i nie śpi po nocach, oj wszystko co napisałaś jest prawdą, a stało się to tak nagle jak dziadek wrócił ze szpitala, ja dokładnie nie znam choroby dziadka, bo jestem tu pierwszy raz, ale wiem, że ma demencję i nie wiem czy jeszcze wrócę, bo nie przespane noce mnie bardzo męczą i dla tego dzisiaj rodzina przywiozła lekarza żeby go zbadał i lekarz dał dziadkowi leki na uspokojenie po pół tab. 3 razy dziennie, może w końcu się wyciszy i uspokoi, a tym czasem słyszę jak dziadek podjada sobie tą zupkę co mu nagotowałam, a niech mu na zdrowie wyjdzie smile

https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSFI9H8GJnctHovOCcV2nY-y1lqSG9Y6OHqL6xzRLZZDH4gqMfTT-vESg

Offline

 

#600 2015-03-09 23:40:15

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Na mnie znowu przez tę moją babkę spadł cień, zapomniałam jak tu było, zapomniałam, że ona nie ma pojęcia, co robi, po co robi i gdzie robi. Jakie to jest potworne. Ja nie chcę tak skończyć, chcę umrzeć  w odpowiednim momencie, zanim mój mózg wysiądzie. Wiem, że już o tym pisałyśmy, ale to mnie przeraża. To miejsce robi się niebezpieczne, bo babka nie ma bladego pojęcia, że nie może wstać sama i nie może iść bez balkonika i beze mnie, ona po prostu stara się wstawać i chce lecieć "put the fire on" świra można dostać z tym tekstem, jak chcę iść siku na górę, to muszę włączyć ten zasrany kominek, bo mogę być pewna, że babka jak spojrzy to zaraz ruszy "put the fire on"
Ktoś tu kiedyś napisał, że podopieczny to albo sprawny, że nie musimy się nad nim trząść, że się zaraz przewróci, albo niesprawny i wtedy nie ma strachu, bo sam nie wstanie. A babka tu jeszcze da radę sama wstać i sama iść, ale trzeba cały czas z nią być i to mnie wykańcza, co chwilę z kuchni wyskakuję patrzeć, co robi. Ona potrafi posiedzieć nawet dwie godziny i robi na drutach, ale potrafi też co chwilę coś wymyślać, np. chce wpuścić kota, który od roku nie żyje, a ja jej przytakuję i mówię: nie martw się wpuszczę kota jak ty pójdziesz spać. Dom wariatów po prostu, rzuca mi się na mózg tym razem, mam tylko nadzieję, że demencja nie jest zaraźliwa, bo wsiądę nie do tego samolotu. hmm

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/29986/kaftan_be … up600.jpeg

Też się obawiam, że Ci padnie na mózg. To jest poważna sprawa. A nie możesz zrezygnować z tej pracy?
U Was na wyspach są chyba inne zasady? Nie znam się na tym . Jednak z Twojego opisu wynika, że już zaczynają Ci się "styki przegrzewać".
Nie daj się !
Zastanów się czy warto się tak poświęcać. To nie będzie bez wpływu na Twoje zdrowie...... och!
Życzę Ci mądrych decyzji.

Offline

 

#601 2015-03-09 23:55:48

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Amelia tak źle jeszcze ze mną nie jest, nie załamuj mnie, wiem kim jestem, wiem gdzie jestem i wiem, co robię, na pytanie po co to robię musiałabym się zastanowić. Mam dwa tygodnie, no do diabła dam radę, bo mam długie 4-5 godzinne przerwy 3 razy w tygodniu.

Offline

 

#602 2015-03-10 12:15:16

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Opiekunki UK

Dalia ja też ma ciężko i to bardzo, noce nie przespane, a dzisiaj dziadek chciał mnie uderzyć, jak do końca tygodnia nie zmienią mu tabletek, rzucam to w pizdu i wracam do domu, bo tak dłużej być nie może, a te co lekarz wczoraj przepisał to nawet na muchę nie podziałały by sad.......jak macie namiary na osobę leżącą całkowicie i nikt takimi nie chce się opiekować, to bardzo proszę dajcie mi  namiary na taką osobę, ja mogę zmieniać się ze zmienniczką przy takiej całkowicie leżącej, bez dźwigania na wózek, już mam serdecznie dość demencyjnych staruszków, na prawdę dość sad a ja nie jestem osobą konfliktową na pewno mnie któraś zmienniczka polubi wink

Offline

 

#603 2015-03-10 12:32:25

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Amelia tak źle jeszcze ze mną nie jest, nie załamuj mnie, wiem kim jestem, wiem gdzie jestem i wiem, co robię, na pytanie po co to robię musiałabym się zastanowić. Mam dwa tygodnie, no do diabła dam radę, bo mam długie 4-5 godzinne przerwy 3 razy w tygodniu.

https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ2mfTyLhyxDILugNmBEIR9jDGGI-QhBZuvx5yzSDXItjNSEgmP

Offline

 

#604 2015-03-10 12:41:55

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Opiekunki UK

amelia napisał:

Dalia napisał:

Amelia tak źle jeszcze ze mną nie jest, nie załamuj mnie, wiem kim jestem, wiem gdzie jestem i wiem, co robię, na pytanie po co to robię musiałabym się zastanowić. Mam dwa tygodnie, no do diabła dam radę, bo mam długie 4-5 godzinne przerwy 3 razy w tygodniu.

https://encrypted-tbn1.gstatic.com/imag … XItjNSEgmP

Ooo mateńko, ja tak wyglądam jak na tym obrazku to fajne zwierzątko hihi

Offline

 

#605 2015-03-10 12:42:04

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Amelia tak źle jeszcze ze mną nie jest, nie załamuj mnie, wiem kim jestem, wiem gdzie jestem i wiem, co robię, na pytanie po co to robię musiałabym się zastanowić. Mam dwa tygodnie, no do diabła dam radę, bo mam długie 4-5 godzinne przerwy 3 razy w tygodniu.

https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRNA90mDaqErbA7JxKt7qpv8fR6SEZ5QsWa3L7lmgpYx0GSansQ

Offline

 

#606 2015-03-10 13:34:22

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Ja chyba właśnie tak robię, jak w tej twojej rymowance Amelia.
Tu nie jest tak źle, są dni lepsze i gorsze po prostu, ale Dorcia to fakt, lepszy leżący pdp, bo nigdzie nie pójdzie i się nie przewróci. Na początku to najbardziej bałam się zmian pieluch i takich tam, a teraz wiem, że to pikuś. Córka była dziś u lekarza i babka będzie dostawała dwie tabletki na sen, więc będzie jeszcze lepiej. A po za tym znowu piękna pogoda dziś, więc od razu żyć się chce i jutro długa przerwa. smile

Offline

 

#607 2015-03-10 13:40:06

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Ja chyba właśnie tak robię, jak w tej twojej rymowance Amelia.
Tu nie jest tak źle, są dni lepsze i gorsze po prostu, ale Dorcia to fakt, lepszy leżący pdp, bo nigdzie nie pójdzie i się nie przewróci. Na początku to najbardziej bałam się zmian pieluch i takich tam, a teraz wiem, że to pikuś. Córka była dziś u lekarza i babka będzie dostawała dwie tabletki na sen, więc będzie jeszcze lepiej. A po za tym znowu piękna pogoda dziś, więc od razu żyć się chce i jutro długa przerwa. smile

Dalia a mój dziadek dostał wczoraj tabletki, ale tylko po pół i może dlatego na niego nie działają? ale on nie śpi ani w dzień, ani w nocy, ja piernicze ile można nie spać co? i to w tym wieku? ja nie mam pauz wcale sad i dlatego mi się rzuca na mózg już sad wyjęłam walizkę i pakuje się powoli...

Offline

 

#608 2015-03-10 13:56:31

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Jeśli możesz odejść to zrób tak, chociaż coś ci powiem, te wszystkie tabletki, nasenne i uspokajające zanim zaczną dobrze działać potrzebuja czasu, rzadko kiedy działają tak natychmiast. Oczywiście można kogoś uśpić, ale nie o to chodzi. U mnie nie jest tak źle, babka nie śpi całej nocy, ale zazwyczaj ok 5 godzin śpi, czasami zdarza się kiepska noc, ale taka do tej pory była jedna, a jestem tu od 1 marca. Wydaje mi się, że córka chciałaby, żeby wróciła, a ja jej powiedziałam, że jak babka będzie spać to mogę wrócić. Ale mnie dołują dni, bo muszę w zasadzie cały czas babkę mieć na oku. Ale mam fajne przerwy i miejsce tu jest fajne, niedaleko do paru miast, ok 15 minut autobusem no i Londyn blisko, mam szanse pojechać i połazić po mieście. Musisz mieć przerwy Dorcia, bo zwariujesz.

Offline

 

#609 2015-03-10 13:57:02

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Ja chyba właśnie tak robię, jak w tej twojej rymowance Amelia.
Tu nie jest tak źle, są dni lepsze i gorsze po prostu, ale Dorcia to fakt, lepszy leżący pdp, bo nigdzie nie pójdzie i się nie przewróci. Na początku to najbardziej bałam się zmian pieluch i takich tam, a teraz wiem, że to pikuś. Córka była dziś u lekarza i babka będzie dostawała dwie tabletki na sen, więc będzie jeszcze lepiej. A po za tym znowu piękna pogoda dziś, więc od razu żyć się chce i jutro długa przerwa. smile

Dalia, ja też mam babkę demencyjną, ale na szczęscie dziadek jej pilnuje więc mi odpada cały dzień z nią.
Rano tylko ją ubieram i zwożę na dól, zjadają lunch o 13:00 i do widzenia, widzimy się wieczorem o 19:30. Tylko te gówna takie wielkie...
Zamierzasz wracać do babki?

Dorcia jak chcesz opis leżącego, to poczytaj mój blog i wpisy o Kiełbasie, Czasem leżący np z MS jest tak upierdliwy, ze non stop Cię gania i każe wszystko sobie podawac.
Podobno Kiełbasa nie ma zbyt wielu osób chętnych do opiekowania się nim. I w CC nie wiedzą dlaczego, bo kilka razy dzwonili do mnie pytać jak oceniam mój pobyt tam.
Uderz do Christies, jak jestes poniżej 40 stki to Kiełbasa chętnie Cię zatrudni, może dywan jeszcze potrzebuje wyprać lub fugi skrobać...

Tutaj nie ma lepszych "stelli", bozencina miała świętą rację, najlepszy to byłby chyba mol ksiązkowy, co lubi sam siedzieć i sobie czyta, jest sprawny tylko się boi sam mieszkać - kumpela takiego miała, podawała mu posiłki (gotowce big_smile), on sobie siedział w bibliotece a ona na necie. Noce przespane, plaża niedaleko.

Ja też taka jestem, lubie sobie siedzieć sama i robić swoje rzeczy, albo po prostu patrzeć na drzewa. Będę idealną pdp smile

Takich wam życzę, szukajmy smile

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-03-10 13:58:59)

Offline

 

#610 2015-03-10 14:05:48

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Dorcia2 napisał:

amelia napisał:

Dalia napisał:

Amelia tak źle jeszcze ze mną nie jest, nie załamuj mnie, wiem kim jestem, wiem gdzie jestem i wiem, co robię, na pytanie po co to robię musiałabym się zastanowić. Mam dwa tygodnie, no do diabła dam radę, bo mam długie 4-5 godzinne przerwy 3 razy w tygodniu.

https://encrypted-tbn1.gstatic.com/imag … XItjNSEgmP

Ooo mateńko, ja tak wyglądam jak na tym obrazku to fajne zwierzątko hihi

No cio Ty! Dostałaś wytrzeszczu oczu???? lol

Nie myśl, że Cię sfotografowałam? Po prostu podpatrzyłam to zwierzątko, które myślę, że warto naśladować smile (pod względem trzymanki)

Offline

 

#611 2015-03-10 14:54:55

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Opiekunki UK

amelia napisał:

Dorcia2 napisał:

Ooo mateńko, ja tak wyglądam jak na tym obrazku to fajne zwierzątko hihi

No cio Ty! Dostałaś wytrzeszczu oczu???? lol

Nie myśl, że Cię sfotografowałam? Po prostu podpatrzyłam to zwierzątko, które myślę, że warto naśladować smile (pod względem trzymanki)

Amelka nie nie dostałam, ale jak dziadek zamachnął się dzisiaj na mnie to tak wyglądałam jak to zwierzątko sad

Offline

 

#612 2015-03-10 17:01:39

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Dorcia2 napisał:

amelia napisał:

Dorcia2 napisał:


Ooo mateńko, ja tak wyglądam jak na tym obrazku to fajne zwierzątko hihi

No cio Ty! Dostałaś wytrzeszczu oczu???? lol

Nie myśl, że Cię sfotografowałam? Po prostu podpatrzyłam to zwierzątko, które myślę, że warto naśladować smile (pod względem trzymanki)

Amelka nie nie dostałam, ale jak dziadek zamachnął się dzisiaj na mnie to tak wyglądałam jak to zwierzątko sad

http://czujesz.to/pdata/t/fb-16880.jpg

Offline

 

#613 2015-03-10 18:26:13

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Opiekunki UK

amelia napisał:

Dorcia2 napisał:

amelia napisał:


No cio Ty! Dostałaś wytrzeszczu oczu???? lol

Nie myśl, że Cię sfotografowałam? Po prostu podpatrzyłam to zwierzątko, które myślę, że warto naśladować smile (pod względem trzymanki)

Amelka nie nie dostałam, ale jak dziadek zamachnął się dzisiaj na mnie to tak wyglądałam jak to zwierzątko sad

http://czujesz.to/pdata/t/fb-16880.jpg

Ooooo jak mi potrzeba takiej czułości, Amelko tul tą moją mordkę, aż mi się dobrze zrobi wink hihi

Yagga66 a o jakim blogu piszesz, bo mi nic nie wiadomo i o jakiej kiełbasie??? poczytam, ale daj namiary, bo chyba się rozpędzę i walne w ścianę, jak dziadek dzisiaj nadal piesze wycieczki sobie będzie robił i rozbierał się od pasa w dół....masakra..jak mi się rozbierze, to ja też się rozbiorę i ciekawe co zrobi ten dziadzina hihi

Offline

 

#614 2015-03-10 18:36:35

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Dorcia2 napisał:

amelia napisał:

Dorcia2 napisał:


Amelka nie nie dostałam, ale jak dziadek zamachnął się dzisiaj na mnie to tak wyglądałam jak to zwierzątko sad

http://czujesz.to/pdata/t/fb-16880.jpg

Ooooo jak mi potrzeba takiej czułości, Amelko tul tą moją mordkę, aż mi się dobrze zrobi wink hihi

Yagga66 a o jakim blogu piszesz, bo mi nic nie wiadomo i o jakiej kiełbasie??? poczytam, ale daj namiary, bo chyba się rozpędzę i walne w ścianę, jak dziadek dzisiaj nadal piesze wycieczki sobie będzie robił i rozbierał się od pasa w dół....masakra..jak mi się rozbierze, to ja też się rozbiorę i ciekawe co zrobi ten dziadzina hihi

Dorcia - www.goldencage.blog.pl

Offline

 

#615 2015-03-10 18:59:00

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Opiekunki UK

Yagga66 napisał:

Dorcia2 napisał:

Ooooo jak mi potrzeba takiej czułości, Amelko tul tą moją mordkę, aż mi się dobrze zrobi wink hihi

Yagga66 a o jakim blogu piszesz, bo mi nic nie wiadomo i o jakiej kiełbasie??? poczytam, ale daj namiary, bo chyba się rozpędzę i walne w ścianę, jak dziadek dzisiaj nadal piesze wycieczki sobie będzie robił i rozbierał się od pasa w dół....masakra..jak mi się rozbierze, to ja też się rozbiorę i ciekawe co zrobi ten dziadzina hihi

Dorcia - www.goldencage.blog.pl

Poczytam jak wrócę do domu, bo w tej chwili to mam tak powolny internet, że zaraz mnie trafi piorun jasny brrr

Offline

 

#616 2015-03-10 19:42:20

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Nie ma sprawy, po prawej sa Kategorie i tam jest Lord the Sausage, czyli pan Kiełbasa...

Ja do domu dopiero 19 kwietnia, ale to zleci... ;/

Offline

 

#617 2015-03-10 19:47:27

Samarytanka56
Member
Zarejestrowany: 2014-08-19
Posty: 49

Re: Opiekunki UK

Wiadomość z mojego rodzinnego podwórka. Miałam chorego na Alzheimera kogoś bliskiego. Jeśli powiem ,że sen tej osobie przez długi czas zajmował w czasie doby godzinę  ,nie pomyliłam się, godzinę. Reszta pozornego snu polegała na zamykaniu oczu . W Polsce stara lekarka zastępująca lekarza prowadzącego stwierdziła ,że skoro stary  z demencją to trzeba go wyłączyć całkowicie z życia,zapisała
krople Haloperidol  /wyjątkowe draństwo /podałam ale nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Zmęczona do granic wytrzymałości pewnego razu
gotowa byłam sama zaaplikować sobie te krople ,żeby choć na chwilę zasnąć ,zapomnieć ,uciec od problemu .Zachowując resztki zdrowego
rozsądku poprosiłam o pomoc zaufaną osobę ,która podarowała mi godzinę wolności .Wybiegłam przed siebie byle dalej  ,najdalej jak się da.
Wróciłam bo wiedziałam ,że on  na mnie czeka, mój Tata .Przegrałam z jego chorobą ,która go bardzo,  bardzo  zmieniła. Patrzyłam jak ucieka z jego głowy wszystko .Chwilami był w swoich zachowaniach  tak odległy od mojego kochanego Taty ,że prosiłam boga ,żeby go zabrał a mnie uchronił od takiej starości.
Teraz opiekuję się osobą również z Alzheimerem tyle ,że jej  wersja jest spokojna. Nie ma w niej agresji mojego taty, u niej przebieg choroby jest inny .Wiem ,że trzeba szukać ratunku dla siebie odcinając się od chorego w dowolny sposób. Taki wentyl bezpieczeństwa  każda z nas  musi
dla siebie poszukać. Nie wyjeżdżam na długo , właśnie dlatego ,żeby siebie ratować  ,teraz jestem 5 tydzień ,najdłuższy tydzień mojego życia.
Za chwilę jadę do domu do mojego domu ,który mimo wielu kłopotów i problemów jest moim najlepszym azylem.
Pozdrawiam

Offline

 

#618 2015-03-10 20:36:53

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

A o mnie rodziny się biją, jestem niezastąpiona, tutaj mnie chcą i w Bristol mnie chcą, najlepszym placemencie jak dotąd. Tylko nie wiem, co się dzieje z Murzynką, bo ona tam po mnie przyjechała i miała być do 12 maja czyżby babka okazała się rasistką?

Offline

 

#619 2015-03-10 21:18:59

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Samarytanka56 napisał:

Wiadomość z mojego rodzinnego podwórka. Miałam chorego na Alzheimera kogoś bliskiego. Jeśli powiem ,że sen tej osobie przez długi czas zajmował w czasie doby godzinę  ,nie pomyliłam się, godzinę. Reszta pozornego snu polegała na zamykaniu oczu . W Polsce stara lekarka zastępująca lekarza prowadzącego stwierdziła ,że skoro stary  z demencją to trzeba go wyłączyć całkowicie z życia,zapisała
krople Haloperidol  /wyjątkowe draństwo /podałam ale nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Zmęczona do granic wytrzymałości pewnego razu
gotowa byłam sama zaaplikować sobie te krople ,żeby choć na chwilę zasnąć ,zapomnieć ,uciec od problemu .Zachowując resztki zdrowego
rozsądku poprosiłam o pomoc zaufaną osobę ,która podarowała mi godzinę wolności .Wybiegłam przed siebie byle dalej  ,najdalej jak się da.
Wróciłam bo wiedziałam ,że on  na mnie czeka, mój Tata .Przegrałam z jego chorobą ,która go bardzo,  bardzo  zmieniła. Patrzyłam jak ucieka z jego głowy wszystko .Chwilami był w swoich zachowaniach  tak odległy od mojego kochanego Taty ,że prosiłam boga ,żeby go zabrał a mnie uchronił od takiej starości.
Teraz opiekuję się osobą również z Alzheimerem tyle ,że jej  wersja jest spokojna. Nie ma w niej agresji mojego taty, u niej przebieg choroby jest inny .Wiem ,że trzeba szukać ratunku dla siebie odcinając się od chorego w dowolny sposób. Taki wentyl bezpieczeństwa  każda z nas  musi
dla siebie poszukać. Nie wyjeżdżam na długo , właśnie dlatego ,żeby siebie ratować  ,teraz jestem 5 tydzień ,najdłuższy tydzień mojego życia.
Za chwilę jadę do domu do mojego domu ,który mimo wielu kłopotów i problemów jest moim najlepszym azylem.
Pozdrawiam

Mając w domu bliską osobę, starą i chorą z agresywnym alzheimerem, cierpimy bardziej niż sam chory. To wielkie i trudne doświadczenie. Bardzo Ci współczuję. Znam to z autopsji. Chory, jak mówisz nie przypomina osoby z przed choroby.
Cierpienie  jest tym większe im bardziej kochaliśmy tą osobę. W takich przypadkach wybawieniem dla wszystkich jest śmierć.

              Poruszyłaś bardzo ważną kwestię- "że trzeba szukać ratunku dla siebie odcinając się od chorego w dowolny sposób. Taki wentyl bezpieczeństwa  każda z nas  musi dla siebie poszukać".
               To bardzo ważna sprawa. Moja przyjaciółka nie chciała w uwierzyć. Poświęciła się swojemu mężowi bez reszty, uważając, że da radę, że nie potrzebuje pomocy, że tylko ona zaopiekuje się najlepiej ........i po czterech miesiącach znalazła się w psychiatryku!

Offline

 

#620 2015-03-10 21:42:50

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Opiekunki UK

Samarytanka56 napisał:

Wiadomość z mojego rodzinnego podwórka. Miałam chorego na Alzheimera kogoś bliskiego. Jeśli powiem ,że sen tej osobie przez długi czas zajmował w czasie doby godzinę  ,nie pomyliłam się, godzinę. Reszta pozornego snu polegała na zamykaniu oczu . W Polsce stara lekarka zastępująca lekarza prowadzącego stwierdziła ,że skoro stary  z demencją to trzeba go wyłączyć całkowicie z życia,zapisała
krople Haloperidol  /wyjątkowe draństwo /podałam ale nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Zmęczona do granic wytrzymałości pewnego razu
gotowa byłam sama zaaplikować sobie te krople ,żeby choć na chwilę zasnąć ,zapomnieć ,uciec od problemu .Zachowując resztki zdrowego
rozsądku poprosiłam o pomoc zaufaną osobę ,która podarowała mi godzinę wolności .Wybiegłam przed siebie byle dalej  ,najdalej jak się da.
Wróciłam bo wiedziałam ,że on  na mnie czeka, mój Tata .Przegrałam z jego chorobą ,która go bardzo,  bardzo  zmieniła. Patrzyłam jak ucieka z jego głowy wszystko .Chwilami był w swoich zachowaniach  tak odległy od mojego kochanego Taty ,że prosiłam boga ,żeby go zabrał a mnie uchronił od takiej starości.
Teraz opiekuję się osobą również z Alzheimerem tyle ,że jej  wersja jest spokojna. Nie ma w niej agresji mojego taty, u niej przebieg choroby jest inny .Wiem ,że trzeba szukać ratunku dla siebie odcinając się od chorego w dowolny sposób. Taki wentyl bezpieczeństwa  każda z nas  musi
dla siebie poszukać. Nie wyjeżdżam na długo , właśnie dlatego ,żeby siebie ratować  ,teraz jestem 5 tydzień ,najdłuższy tydzień mojego życia.
Za chwilę jadę do domu do mojego domu ,który mimo wielu kłopotów i problemów jest moim najlepszym azylem.
Pozdrawiam

Haloperidol nie dziala nasennie lecz wycisza troche,powoduje duzo skutkow ubocznych niestety.Opiekowalam sie teraz 3 lata taka osoba i nie chce juz brac na barki za duzej odpowiedzialnosci .Radze tak samo innym,bo nie ma takich pieniedzy po prostu.

Offline

 

#621 2015-03-10 22:05:23

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

urszula47 napisał:

Samarytanka56 napisał:

Wiadomość z mojego rodzinnego podwórka. Miałam chorego na Alzheimera kogoś bliskiego. Jeśli powiem ,że sen tej osobie przez długi czas zajmował w czasie doby godzinę  ,nie pomyliłam się, godzinę. Reszta pozornego snu polegała na zamykaniu oczu . W Polsce stara lekarka zastępująca lekarza prowadzącego stwierdziła ,że skoro stary  z demencją to trzeba go wyłączyć całkowicie z życia,zapisała
krople Haloperidol  /wyjątkowe draństwo /podałam ale nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Zmęczona do granic wytrzymałości pewnego razu
gotowa byłam sama zaaplikować sobie te krople ,żeby choć na chwilę zasnąć ,zapomnieć ,uciec od problemu .Zachowując resztki zdrowego
rozsądku poprosiłam o pomoc zaufaną osobę ,która podarowała mi godzinę wolności .Wybiegłam przed siebie byle dalej  ,najdalej jak się da.
Wróciłam bo wiedziałam ,że on  na mnie czeka, mój Tata .Przegrałam z jego chorobą ,która go bardzo,  bardzo  zmieniła. Patrzyłam jak ucieka z jego głowy wszystko .Chwilami był w swoich zachowaniach  tak odległy od mojego kochanego Taty ,że prosiłam boga ,żeby go zabrał a mnie uchronił od takiej starości.
Teraz opiekuję się osobą również z Alzheimerem tyle ,że jej  wersja jest spokojna. Nie ma w niej agresji mojego taty, u niej przebieg choroby jest inny .Wiem ,że trzeba szukać ratunku dla siebie odcinając się od chorego w dowolny sposób. Taki wentyl bezpieczeństwa  każda z nas  musi
dla siebie poszukać. Nie wyjeżdżam na długo , właśnie dlatego ,żeby siebie ratować  ,teraz jestem 5 tydzień ,najdłuższy tydzień mojego życia.
Za chwilę jadę do domu do mojego domu ,który mimo wielu kłopotów i problemów jest moim najlepszym azylem.
Pozdrawiam

Haloperidol nie dziala nasennie lecz wycisza troche,powoduje duzo skutkow ubocznych niestety.Opiekowalam sie teraz 3 lata taka osoba i nie chce juz brac na barki za duzej odpowiedzialnosci .Radze tak samo innym,bo nie ma takich pieniedzy po prostu.

Podziwiam Cię Ula ! 3 lata? To długo. Dobrze, że już masz to za sobą. Ja też nie podejmuję się opieki przy tak trudnym pdp. Moim zdaniem tacy ludzie powinni być na oddziałach specjalistycznych.

Offline

 

#622 2015-03-10 22:37:36

Izzy
Member
Zarejestrowany: 2014-08-16
Posty: 19

Re: Opiekunki UK

Oj kobitki, przerazacie mnie tymi historiami.Czytam o waszych przygodach codziennie i czekam na swoja kolej.W poniedzialek zaczynam kurs ale wypowiedenia w obecnej firmie jeszcze nie dalam .Drecza mnie koszmary senne i ciagle zastanawiam sie czy aby napewno dobrze robie, czy wytrzymam.Jesli macie jakies pozytywy to napiszcie chyba ze ich w tej pracy nie ma poza oczywiscie liczeniem mamony, ktora jest niestety sednem sprawy i to dla niej podejmujemy to poswiecenie.
Pozdrawiam i zycze wytrwalosci wam i sobie tez przy okazji.

Offline

 

#623 2015-03-10 22:48:56

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Izzy są pozytywy, np. dzisiaj w dzień babka spała 3 godziny, od jutra testujemy 2 tabletki nasenne (do tej pory była jedna), a dziś biuro do mnie napisało, że mam wracać do Bristol, bo babka ma personality clash z opiekunką, a to było najlepsze miejsce jakie do tej pory miałam, przespane noce, babka do rany przyłóż, no rewelacja po prostu i bardzo chciałam tam wrócić - no i masz - pytają kiedy mogę przyjechać.
Zastanawiam się jak można mieć niezgodność charakterów z taką easygoing babką jak tamta, może Murzynka(opiekunka) była za głośna, albo za dużo gadała - bo babka bardzo cichutka, delikatna i spokojna, najbardziej lubiła siedzieć w fotelu i drzemać. A ja też spokojna jestem i lubię ciszę.

Offline

 

#624 2015-03-10 22:54:25

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Izzy napisał:

Oj kobitki, przerazacie mnie tymi historiami.Czytam o waszych przygodach codziennie i czekam na swoja kolej.W poniedzialek zaczynam kurs ale wypowiedenia w obecnej firmie jeszcze nie dalam .Drecza mnie koszmary senne i ciagle zastanawiam sie czy aby napewno dobrze robie, czy wytrzymam.Jesli macie jakies pozytywy to napiszcie chyba ze ich w tej pracy nie ma poza oczywiscie liczeniem mamony, ktora jest niestety sednem sprawy i to dla niej podejmujemy to poswiecenie.
Pozdrawiam i zycze wytrwalosci wam i sobie tez przy okazji.

Hehehe,  bingo. Kasa to jedyny plus. Ale wyluzuj, bo osiwiejesz za nim wyjedziesz. Nikt Ci głowy nie urwie ani  Cię nie zabije! Jak chodzisz na kurs, to wiele się dowiesz. Potem będzie Ci łatwiej.  Głowa do góry! Dasz radę!
Wybierz tylko firmę i dobrze przeanalizuj umowę zanim ją podpiszesz. W razie wątpliwości masz nasze forum. smile
Powodzenia!

Offline

 

#625 2015-03-10 22:55:52

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

amelia napisał:

Izzy napisał:

Oj kobitki, przerazacie mnie tymi historiami.Czytam o waszych przygodach codziennie i czekam na swoja kolej.W poniedzialek zaczynam kurs ale wypowiedenia w obecnej firmie jeszcze nie dalam .Drecza mnie koszmary senne i ciagle zastanawiam sie czy aby napewno dobrze robie, czy wytrzymam.Jesli macie jakies pozytywy to napiszcie chyba ze ich w tej pracy nie ma poza oczywiscie liczeniem mamony, ktora jest niestety sednem sprawy i to dla niej podejmujemy to poswiecenie.
Pozdrawiam i zycze wytrwalosci wam i sobie tez przy okazji.

Hehehe,  bingo. Kasa to jedyny plus. Ale wyluzuj, bo osiwiejesz zanim wyjedziesz. Nikt Ci głowy nie urwie ani  Cię nie zabije! Jak chodzisz na kurs, to wiele się dowiesz. Potem będzie Ci łatwiej.  Głowa do góry! Dasz radę!
Wybierz tylko firmę i dobrze przeanalizuj umowę zanim ją podpiszesz. W razie wątpliwości masz nasze forum. smile
Powodzenia!

Offline

 

#626 2015-03-10 23:17:14

Samarytanka56
Member
Zarejestrowany: 2014-08-19
Posty: 49

Re: Opiekunki UK

urszula47 napisał:

Samarytanka56 napisał:

Wiadomość z mojego rodzinnego podwórka. Miałam chorego na Alzheimera kogoś bliskiego. Jeśli powiem ,że sen tej osobie przez długi czas zajmował w czasie doby godzinę  ,nie pomyliłam się, godzinę. Reszta pozornego snu polegała na zamykaniu oczu . W Polsce stara lekarka zastępująca lekarza prowadzącego stwierdziła ,że skoro stary  z demencją to trzeba go wyłączyć całkowicie z życia,zapisała
krople Haloperidol  /wyjątkowe draństwo /podałam ale nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Zmęczona do granic wytrzymałości pewnego razu
gotowa byłam sama zaaplikować sobie te krople ,żeby choć na chwilę zasnąć ,zapomnieć ,uciec od problemu .Zachowując resztki zdrowego
rozsądku poprosiłam o pomoc zaufaną osobę ,która podarowała mi godzinę wolności .Wybiegłam przed siebie byle dalej  ,najdalej jak się da.
Wróciłam bo wiedziałam ,że on  na mnie czeka, mój Tata .Przegrałam z jego chorobą ,która go bardzo,  bardzo  zmieniła. Patrzyłam jak ucieka z jego głowy wszystko .Chwilami był w swoich zachowaniach  tak odległy od mojego kochanego Taty ,że prosiłam boga ,żeby go zabrał a mnie uchronił od takiej starości.
Teraz opiekuję się osobą również z Alzheimerem tyle ,że jej  wersja jest spokojna. Nie ma w niej agresji mojego taty, u niej przebieg choroby jest inny .Wiem ,że trzeba szukać ratunku dla siebie odcinając się od chorego w dowolny sposób. Taki wentyl bezpieczeństwa  każda z nas  musi
dla siebie poszukać. Nie wyjeżdżam na długo , właśnie dlatego ,żeby siebie ratować  ,teraz jestem 5 tydzień ,najdłuższy tydzień mojego życia.
Za chwilę jadę do domu do mojego domu ,który mimo wielu kłopotów i problemów jest moim najlepszym azylem.
Pozdrawiam

Haloperidol nie dziala nasennie lecz wycisza troche,powoduje duzo skutkow ubocznych niestety.Opiekowalam sie teraz 3 lata taka osoba i nie chce juz brac na barki za duzej odpowiedzialnosci .Radze tak samo innym,bo nie ma takich pieniedzy po prostu.

Wiem, że nie działa nasennie , lekarka z przychodni uważała ,że wyciszając go uzyskamy w końcu sen. Takie było jej założenie. Krople szybko po konsultacji z innym lekarzem odstawiłam.

Offline

 

#627 2015-03-10 23:41:09

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Opiekunki UK

Samarytanka56 napisał:

urszula47 napisał:

Samarytanka56 napisał:

Wiadomość z mojego rodzinnego podwórka. Miałam chorego na Alzheimera kogoś bliskiego. Jeśli powiem ,że sen tej osobie przez długi czas zajmował w czasie doby godzinę  ,nie pomyliłam się, godzinę. Reszta pozornego snu polegała na zamykaniu oczu . W Polsce stara lekarka zastępująca lekarza prowadzącego stwierdziła ,że skoro stary  z demencją to trzeba go wyłączyć całkowicie z życia,zapisała
krople Haloperidol  /wyjątkowe draństwo /podałam ale nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Zmęczona do granic wytrzymałości pewnego razu
gotowa byłam sama zaaplikować sobie te krople ,żeby choć na chwilę zasnąć ,zapomnieć ,uciec od problemu .Zachowując resztki zdrowego
rozsądku poprosiłam o pomoc zaufaną osobę ,która podarowała mi godzinę wolności .Wybiegłam przed siebie byle dalej  ,najdalej jak się da.
Wróciłam bo wiedziałam ,że on  na mnie czeka, mój Tata .Przegrałam z jego chorobą ,która go bardzo,  bardzo  zmieniła. Patrzyłam jak ucieka z jego głowy wszystko .Chwilami był w swoich zachowaniach  tak odległy od mojego kochanego Taty ,że prosiłam boga ,żeby go zabrał a mnie uchronił od takiej starości.
Teraz opiekuję się osobą również z Alzheimerem tyle ,że jej  wersja jest spokojna. Nie ma w niej agresji mojego taty, u niej przebieg choroby jest inny .Wiem ,że trzeba szukać ratunku dla siebie odcinając się od chorego w dowolny sposób. Taki wentyl bezpieczeństwa  każda z nas  musi
dla siebie poszukać. Nie wyjeżdżam na długo , właśnie dlatego ,żeby siebie ratować  ,teraz jestem 5 tydzień ,najdłuższy tydzień mojego życia.
Za chwilę jadę do domu do mojego domu ,który mimo wielu kłopotów i problemów jest moim najlepszym azylem.
Pozdrawiam

Haloperidol nie dziala nasennie lecz wycisza troche,powoduje duzo skutkow ubocznych niestety.Opiekowalam sie teraz 3 lata taka osoba i nie chce juz brac na barki za duzej odpowiedzialnosci .Radze tak samo innym,bo nie ma takich pieniedzy po prostu.

Wiem, że nie działa nasennie , lekarka z przychodni uważała ,że wyciszając go uzyskamy w końcu sen. Takie było jej założenie. Krople szybko po konsultacji z innym lekarzem odstawiłam.

Moj dziadek chorowal na Alzheimera ale lagodnego,byl innym czlowiekiem to fakt.Ciocia sie zajmowala nim,ciagle zmiany lekow podtrzymujace pamiec i uspokajajace rowniez.Ale nawet ta lagodna "wesja"tej choroby jest ciezkim przejsciem dla rodziny i opiekunki.Teraz mam pdp tez niby z parkinsonem i lekka cukrzyca i uwierz,ze ciezko jest to ogarnac.A to umywalka zafajdana.a to potem szukanie kto to zrobil itp.oczywiscie nie ona smile co do minuty kawa i wycieranie zlewu do such itd.ech ,porabane to wszystko i tyle.Siedze ile sie da z daleka od niej,albo wybywam z chalpy.

Ostatnio edytowany przez urszula47 (2015-03-10 23:47:41)

Offline

 

#628 2015-03-11 00:03:26

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Izzy są pozytywy, np. dzisiaj w dzień babka spała 3 godziny, od jutra testujemy 2 tabletki nasenne (do tej pory była jedna), a dziś biuro do mnie napisało, że mam wracać do Bristol, bo babka ma personality clash z opiekunką, a to było najlepsze miejsce jakie do tej pory miałam, przespane noce, babka do rany przyłóż, no rewelacja po prostu i bardzo chciałam tam wrócić - no i masz - pytają kiedy mogę przyjechać.
Zastanawiam się jak można mieć niezgodność charakterów z taką easygoing babką jak tamta, może Murzynka(opiekunka) była za głośna, albo za dużo gadała - bo babka bardzo cichutka, delikatna i spokojna, najbardziej lubiła siedzieć w fotelu i drzemać. A ja też spokojna jestem i lubię ciszę.

Dalia !!! Jedź !!! Cud !!!
Jesu ja bym się pakowała jutro, taka klientka to skarb.
A przy 3 godzinach snu na dobę to bym nie funkcjonowała.
Jak mam mniej niz 9 jestem ledwo żywa i przemęczona...

Offline

 

#629 2015-03-11 09:35:23

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Opiekunki UK

Dorcia2 napisał:

Dalia napisał:

Ja chyba właśnie tak robię, jak w tej twojej rymowance Amelia.
Tu nie jest tak źle, są dni lepsze i gorsze po prostu, ale Dorcia to fakt, lepszy leżący pdp, bo nigdzie nie pójdzie i się nie przewróci. Na początku to najbardziej bałam się zmian pieluch i takich tam, a teraz wiem, że to pikuś. Córka była dziś u lekarza i babka będzie dostawała dwie tabletki na sen, więc będzie jeszcze lepiej. A po za tym znowu piękna pogoda dziś, więc od razu żyć się chce i jutro długa przerwa. smile

Dalia a mój dziadek dostał wczoraj tabletki, ale tylko po pół i może dlatego na niego nie działają? ale on nie śpi ani w dzień, ani w nocy, ja piernicze ile można nie spać co? i to w tym wieku? ja nie mam pauz wcale sad i dlatego mi się rzuca na mózg już sad wyjęłam walizkę i pakuje się powoli...

Jezeli cala dobe jest aktywny i nie spi,to nie ma innego wyjscia niz wyregulowac to.Mialam znajoma,ktora tez zostala "obdarowana"takim pdp i.....po dwoch dobach zazadala wizyty u neurologa .Okazalo sie ze tabletki na wyciszenie byly i nasenne tez u coreczki plus Medikamenteplan .Na Twoim miejscu zawalczylabym o zwiekszenie dawek lekow na noc i ewentualnie w dzien.Jezeli nie da sie /choroby serca itp/to zrezygnuj dziewczyno.Zauwazylam jedno pracujac na godziny tutaj,ze Polki sa nadgorliwe i wystraszone .Litwinki,Wegierki stawiaj sprawe jasno ,ze nie maja wyksztalcenia do opieki nad psychicznie chorym i kropka.Jak te rezygnuja to rodziny szukaj ...Polek!!!!!!!!!!!!!!

Offline

 

#630 2015-03-11 12:27:02

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

W UK najgorliwsze i najbardziej wystraszone sa RPA -nki (tak się pisze???). One potrafią nie sypiac w nocy, tyrać cały dzień i np jeszcze nie brać żadnej godziny wolnej. To pierwsza grupa. Acha i robia absolutnie wszystko bez szemrania. Większość, rzecz jasna, spotkałam tylko kilka (na palcach jednej ręki można policzyć) normalnych.
Jedna na szkoleniu móiwła, że dostaje bardzo mało pracy, ale nie bierze ludzi budzących ją w nocy, to grupa wron z RPA ją wyśmiała "jak możesz nie brać nocek, hahhaa, a z mężem to też masz interrupted nights, to co się dziwisz, że pracy nie masz"... no więc z taką postawą są bezkonkurencyjne.

Więc jak potem przychodzi Polka i cos mówi, to wychodzi na to, że jesteśmy bezczelne, i nie dostajemy bookingów, bo RPAnek jest zatrzęsienie na nasze miejsce.

Murzynki są też spoko, Filipinki, bo one sa bardzo bezpośrednie. Natomiast cała ta grupa z RPA bruździ strasznie.

Może w HH nie ma tylu z RPA, aczkolwiek w Christies i nawet w  Mears spotkałam, one są mylone z Brytyjkami, ale Brytyjek jest ułamek procenta. One po prostu nie biorą tej pracy, czasem bardzo młode dziewczyny, które zbieraja punkty, żeby sie dostac na pielęgniarstwo.

Polki spotkane przeze mnie w CC były, przyznam się, podobne, wystraszone żeby nie stracić kasy: "dziękuj, że praca jest, a nie robisz awantury", "zarobić dają, a w Polsce pracy nie ma"  albo słynne: "wolę w UK gówna wycierać, niż w Polsce pracowac za 1500" itp.

Ja , poza orchid, która notabene strzeliła opieką, nie spotkałam normalnej Polki, która by żądała godziwych warunków pracy w UK, choćby przespanych nocek. Może dlatego, że te zarobki sa tak dobre, za tydzień wycierania gówien mamy nieraz 2.500 więc to cała miesięczna polska pensja. W Niemczech tez zarobek nie jest aż tak duży, więc opiekunki maja swoje zdanie a Niemiec wie, że Polki sa lepsze od innych i Niemcowi zalezy na konkretnej osobie. W UK przy tylu chętnych, nie ma wybierania opiekunek, to my walczymy o klienta, nie klient o nas.

Polki w UK mają kredyty, problemy w domu, więc nie ma opcji, żeby któraś zaczęła żądać godziwych warunków, bo na jej miejsce stoi kolejka chętnych, które wezmą z pocałowaniem w rękę... to co sie dziwić ... zbieranie peniędzy w kisielu.

Mi się zaraz przypominaja opowieści wojenne, jak Niemcy rzucali głodnym, zydowskim dzieciom skóry od chleba, a one walczyły między soba, o te skórki, a Niemcy się śmiali.
Taka jakaś alegoria jakby...

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-03-11 12:33:59)

Offline

 

#631 2015-03-11 15:07:55

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Yagga ty chyba z kolei za dużo śpisz, bo gadasz jak pijany zając, babka W  DZIEŃ spała 3 godziny, więc miałam 3 godz spokoju, o to mi chodziło, w nocy swoje śpi, a dzisiaj dajemy 2 tabletki i zobaczymy czy babki nie zabijemy, mówię my, bo córka tez w tym uczestniczy, ona się stara, bo by chciała, żeby i matka i opiekunka miały dobrze, na to nie mogę narzekać, przychodzą z siostrą, siedzą z matką, ja mam wolne, dają mi cały dzień wolnego w przyszłym tygodniu, naprawdę córka się stara. Nie mogę jechać do Bristol natychmiast, bo po pierwsze tu mam do 24 marca, a po drugie muszę być w domu na 28 marca, bo idę na Bryana Adamsa z córką. Ale wpadłam na inny pomysł, dogadam się z Rosjanką i może uda się wziąć Bristol na zmianę byłoby super, bo z Rosjanką się dobrze dogadujemy, dwie słowiańskie dusze. smile
Wszystko zależy od tego czy babka w Bristol wytrzyma z Murzynką jeszcze dwa tygodnie.
W HH patrzą na to co rodzina chce, i tutaj syn pytał o mnie, bo ja mu mówiłam, że chętnie wrócę i dlatego zaraz do mnie dzwonili.
Wiadomo, że Rosja to dziki kraj, ale ciekawa jestem czy wiecie, że nie można mieć obywatelstwa rosyjskiego jeśli ma się jednocześnie np. łotewskie czy estońskie, nie wiem czy dotyczy to wszystkich byłych republik radzieckich (obawiam się, że tak). Moja Rosjanka, urodzona w Rosji nie może mieć rosyjskiego obywatelstwa, bo ma łotewskie, tak Rosja traktuje własnych obywateli, skandal.

Offline

 

#632 2015-03-11 17:25:21

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

A to nie doczytałam, że w dzień, myslałam, ze w nocy.

To dobrze trafiłas w takim razie, a nie myślałaś, zeby w ramach rozrywki zmieniac, raz jedna babcia a raz druga? ja tak lubię najbardziej, najchętniej bym pracowała 3 tyg u jednego, 3 tyg u drugiego i 3 tyg wolnego. Ale w CC w życiu Warszawy nie dadzą Ci bookingów tak jakbys chciała.

Powiem Ci, że coraz bardziej przychylnym okiem "paczam" na HH.

W CC w ogóle się nie szanuje opiekunów, szarga się nas masakrycznie, nawet jak klient Cię chce, to tak nakombinują i nakłamią, że jesteś zajęta, że dopiero klient musi robic awanturę i grozić zmianą agencji. Wiadomo jak Anglicy sa skłonni do robienia awantur i walki o opiekunkę.
Osobiście kiedyś tak miałam, miałam fajną pdp, woziłam ją autem wszędzie i chciałam tam wracać, ona też chciała żebym wróciła.
Przy mnie zadzowniła do bookungów i przy mnie powiedziano jej, ze jestem zajęta, a nie byłam. Babcia była z tych co nie walczą, a ja za świeża, zeby skonfrontowac się z kłamczucha w booking dept.

Nie ceni się naszej pracy, starasz się, jesteś miła, masz booking 3 tygodniowy, masz nadzieje wrócić, a tu na Twoje miejsce przysyłają heterę z RPA na 6 tygodni (bo ma kredyt i koleżankę w bookingach).
Dlatego po prawie 2 latach z nimi, nie polecam ich, no może na początek, zeby szybko zarobić i podreperowac budżet.

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-03-11 17:27:45)

Offline

 

#633 2015-03-11 21:13:16

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Yagga jak myślisz czy ja około 23.00 w nocy będę mogła kupić bilet na London Victoria, czy coś tam będzie otwarte o tej porze? Albo pociąg, albo nationalexpress - wszystko mi jedno. Bo już sobie wszystko posprawdzałam, np nationalexpress do Luton jeździ w prawie całą noc, ale czy będzie jakaś kasa? Oto jest pytanie.

Offline

 

#634 2015-03-11 23:41:58

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Kup online i odbierz w ticket machine, albo awaryjnie poczta plus 6 funtów, sprawdz na greater anglia czy sa polaczenia i National express tez stronke ma.

Na busa bilet mozesz bilet kupic u kierowcy, albo online i wydrukowac albo na strone national express jest opcja na sms, wysylaja Ci sms i pokazujesz kierowcy numer - wszystko mozesz kupic duzo wczesniej.

Na Victoria i na lotniska jezdza, ale jest tam jakas przerwa chyba od polnocy do 3 rano, a o ktorej masz samolot? Z Luton?

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-03-11 23:45:24)

Offline

 

#635 2015-03-13 15:49:36

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Jutro będzie piękny dzień, mam cały wolny big_smile jadę do Londynu, w końcu zobaczę coś poza stacjami metra i dworcami. Zaraz zajrzę na mapkę i zorganizuję sobie wycieczkę. Cieszę się bardzo.

http://hobbyboden.dk/images/print-hiphiphurra.jpg

Offline

 

#636 2015-03-13 17:53:01

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Powinnaś mieć piękny dzień smile Słoneczko ma być smile
A na święta jesteś w Polsce? Ja będę w Londynie bo nie mam bookingu i będę znajomym domu pilnowac, kurcze mogłybyśmy się spotkac ...
Znam fajne miejsca na kawę w Londku ...
Jakbyś miała czas jedź na stację Charing Cross, albo do Embankment linia District, stamtąd piechotka do Leicester Square przez plac Nelsona (National Gallery tam jest) i już niedaleko do Chinatown. Tam jest mase chińskich knajp, bufetów, jesz ile chcesz za 6-7 futntów, fajny lunch.
Albo polecam Camden Town, wyjątkowe miejsce - linia Northern, Camden jest takie no... specyficzne, koniecznie na Camden Market idź, niesamowite... wink

Mnie dziś dziadek zdrzaźnil, tak że zaraz muszę chyba coś na uspokojenie wziąć.
Babka ma fryzjera akurat w czasie mojego wolnego  (14-16).
Mowiłam że ide na długi spacer, więc on do mnie, spoko, sam sobie da radę., ale że jestem uprzejma, pomogłam mu w jedną stronę, zawiozłam babkę wóżkiem do auta i pomagałam wsadzić, z własnuej i nieprzymuszonej woli.
Potem poszłam na pola, no bo tutaj nie ma gdzie iść. Po chwili stwierdziłąm, ze jednak wracam, bo zimno a mi zatoki strasznie dokuczaja, głowa bolała więc myślę" "położe się na pól godzinki, do 16:00. '
Było około 15:15, ledwo zaczęłam się kłaść a słyszę ten drań ryczy klaksonem pod domem, że przyjechali z babką od fryzjera i mam zejśc.
Widział moją kurtkę i buty i założył, że jak jestem w domu to mnie wykorzysta.
To jest według mnie po prostu mega chamskie.
Właśnie w takich chwilach człowiek nie może zrobić awantury (jesu, uwielbiam), no bo co potem z pracą i kasą?
Powiedziałam mu swoje, że ja mam wolne, o ile pamięta i to znaczy, że nie pracuję mimo, ze jestem w domu. No ale drzemke szlag trafił, a te cholerne zatoki naprawdę mi dokuczaja, wrzody zresztą też, w takich sytuacjach zaczynam je czuć.
Przez łykanie takich sytuacji niestety wszystko potem wychodzi.

Dziadek przeprosił, no i pomogłam ta babke wytargać, mimo że miałam na końcu języka, że cwany być nie musi, wykorzystał mnie a potem przeprasza.
Wychodzi na to, że będę siedzieć w pubie we wiosce z kawą przez 2 godz.... albo dostanie rachunek za niewykorzystane godziny wolne, hm ...

Dalia jak jest w HH z wolnym? Czy masz ustawione tygodniowo albo dziennie i czy kiedykolwiek ktos właśnie próbował w ten sposób skracać Ci wolne?
U dziadków jest non stop gra, zabawa, dziadek ustawia sobie spotkania, lekarzy, wyjscia non stop w moim wolnym czasie, własnie miedzy 14-16, szlag mnie juz trafia, nie, chyba jasna cholera. Non stop walka, wiecznie mu się wydaje, że się uda, kradnie mi po 15, 20 minut i wiecznie jestem zdenerowana.
W Christies nie ma szans gadać z agencja o takich sprawach, bo oni wtedy się zasłaniają, tym, ze to klient prywatny i mamy sie same dogadywać z klientem.
A jak juz wspomniałam wcześniej, zaraz po mnie przyjedzie jakaś Margareta, która powie: "ale ja nie muszę miec tyle wolnego, nie szkodzi".

To jak walka z wiatrakami, czasem mi sie wydaje, że w Niemczech jest to wszystko lepiej ustawione.

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-03-13 18:19:41)

Offline

 

#637 2015-03-13 21:17:25

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Tak sobie usiłuję przypomnieć jak to z przerwami było i jak dotąd nigdy nie miałam problemów, zawsze było 14 godzin tygodniowo, różnie rozłożone, albo 2 codziennie, albo czasami np dwa dni 4 godz i wtedy 2 bez przerwy a pozostałe 2 godz, albo jak tutaj,  w dni kiedy babka idzie do day centre beze mnie. W Bristol nie było przerw i jeszcze zakupy do zrobienia, ale to było zupełnie nowe miejsce, tylko, że jak ja przyjechałam to miałam znowu szczęście, bo po śmierci dziadka rodzina co chwilę przyjeżdżała i miałam wolne, a teraz o ile wiem przerwy już są i napisali mi, że jak mi nie pasuje bo są nieregularne to będą przychodzić hourly carers. Napisałam do biura, że jak nic innego nie wymyślą to przyjadę wcześniej na koniec marca i nie wezmę wolnego trudno przyjadę do domu na koncert i pojadę z powrotem, nie chcę stracić tego miejsca.
Nadal się zastanawiam, co się mogło stać, że opiekunka doesn`t get on z babką, ja po prostu nie spotkałam spokojniejszej klientki jak ona, do rany przyłóż po prostu.

Offline

 

#638 2015-03-13 22:42:50

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Dalia, nie ma spokojnych klientów, coś musiała nawyrabiac, nie wierze, że to tylko opiekunka nawaliła, wina sie rozkłada. Może jak pobędziesz tam dłużej, to sie dowiesz.

Mnie dziadek tak irytuje, ze głowa boli. Nie dość, że głupio chichocze co chwilę, takim durnym śmieszkiem, to jeszcze np. siedzi w pokoju, jak babkę rozbieram wieczorem, w kącie, ja się mocuje z nią, żeby jej koszulę nałożyć a ten powtarza w kólko" "good, good, good" i do tego ten chichot.
Wciąż powtarza to samo, wchodzi do kuchni: "good, good, good", chichot, i od nowa.

Offline

 

#639 2015-03-13 23:22:06

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Może dziadkowi się na mózg rzuciło, przebywa cały czas z demencyjną babką to nic dziwnego.
Ja w Southampton miałam babkę spokojną, nic nie robiła, 3 tygodnie przeleżała w łóżku, bo jej się wstać nie chciało, super tam było, miałam kupę czasu na internet i oglądanie telewizji, no i noce wszystkie przespane, a babka śniadanie jadła o 9.00.

Offline

 

#640 2015-03-14 23:37:57

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Ale się nałaziłam, powiedziałam córce, że jutro sama będę potrzebowała balkonika, bo nogi mnie bolą. Ale było pięknie, jak wysiadłam na dworcu London Waterloo przywitał mnie niemożliwy wręcz tłum ludzi, ledwo przejść można, olbrzymi dworzec ( a byłam już na paru wielkich dworcach np. Manchester Piccadily) i pociągi dosłownie co chwilę, w Polsce nie ma takich wielkich dworców.  Mój syn się zachwycał dworcem w Berlinie, mówił, że dech zapiera. Dworce kolejowe to w ogóle fascynujące miejsca, uwielbiam siedzieć na dworcu, one są zawsze w ruchu, nigdy nie śpią, te tłumy ludzi spieszących w różnych kierunkach, pociągi przyjeżdżające i wyruszające, ten hałas i zgiełk, megafony, na dworcu czuję, że żyję. Uwielbiałam chodzić w tunelu pod dworcem w Gdańsku, czego tam nie było, sklepiki, stoiska, stare babcie z kwiatami, żebracy, pijaczkowie - to jest prawdziwe życie. Teraz unowocześnili, pozamykali stragany, odnowili, muszę się przejechać i zobaczyć co się zmieniło.
Nie miałam już siły iść do City, a chciałam zobaczyć z bliska te wieżowce, które znad Tamizy prezentują się imponująco. Następnym razem smile
Przypomniał mi się taki cudowny film: "Into the Wild" z przepięknymi piosenkami Eddiego Veddera (wokalista Pearl Jam), jest to absolutne must see jeśli ktoś jeszcze nie widział. I tam główny bohater, samotnik, stwierdził, że szczęście ma sens tylko wtedy, kiedy się je z kimś dzieli, i ja spacerując po Londynie się zastanawiałam czy byłabym szczęśliwsza gdybym nie była tam sama? I właściwie nie wiem, jak myślicie? Ja pamiętam jak byłam w Petrze, w Jordanii, niesamowite miejsce, to jakiś facet powiedział, że wydaje pieniądze na podróże, bo to jest coś czego mu nikt nie zabierze, że jeśli coś zobaczy to jest jego i zawsze będzie miał w pamięci to wszystko, co widział. I ja chyba tak myślę jak on, i czy muszę się z kimś dzielić moimi wrażeniami? Nie wiem.

http://www.quotesvalley.com/images/47/happiness-is-only-real-when-shared.jpg

Offline

 

#641 2015-03-15 11:50:37

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

smile NO to pięknie było smile
Czy ja wiem z tym dzieleniem? Ja lubie chodzic sama po obcym mieście, idę gdzie chcę, nikt mi nie chrzani nad uchem, nie zanudza, nie mądrzy sie, nie snuje wywodów.
Jest niewiele osób na tym swiecie, z którymi bym chętnie spedziła dzień.
Wydaje mi się, że to musi byc ktoś bliski, dobrze znany, w towarzystwie którego czujesz sie sobą, możesz się rozprostowac jak kartka papieru, otworzyć, bez leku że Cię nagle zaatakuje albo zacznie pouczać. Ktoś z kim się dobrze milczy...
Więc z tym dzieleniem nie do końca, trzeba dzielić z przyjacielem. A przyjaciel to druga połówka, tak samo ciężka do znalezienia jak prawdziwa miłość. To jest luksus, jak wygrana w Totka, nie każdemu się trafia.
Chyba Robin Wiliams wysnuł myśl, ze lepiej być samemu niż z ludźmi wśród których czujesz się samotnie.
Ja bardzo często wdaję się w rozmowy z przypadkowo spotkanymi osobami, w Londynie jest ku temu sposobność
Dawno temu byłam w Bognor Regis, to taka nadmorska miejscowośc, na molo siedział stary rybak i łowił coś na wędkę. Zagadał mnie i tak sobie siedzieliśmy majtając nogami, poczęstował mnie kanapką, potem wódeczką i było bardzo miło. Nie przeszkadzało mi, ze jest obdarty, był miły. Albo rysując portrety w Irlandii zagadał mnie bezdomny o portret i narysowałam go, oczwiście gratis. W trakcie rysowania poznałam cała historię jego rodziny, a potem byliśmy kolegami, zawsze szarmancko się mi kłaniał kiedy zajmowałam miejsce na ulicy do rysowania.
Suma sumarum, wole sama wybrac rozmówcę, niż targac ze soba cały Boży dzień jakąś koleżanke cierpiącą na sraczkę słowną...

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-03-15 11:51:19)

Offline

 

#642 2015-03-15 12:18:46

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Opiekunki UK

Polubiłam podróże z moją córką. Wie, kiedy mówić a kiedy milczeć. Towarzystwo osób mądrych jest zawsze w cenie. Ostatnio wytropiła podróż do Karlskrone, spędzimy tam cały dzień. W UK, żałuję, jeszcze nie byłam.

Offline

 

#643 2015-03-15 14:39:33

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Opiekunki UK

http://img.webme.com/pic/j/jezykownia/london-eye-picture.jpg
No widzisz Dalio , dobrze , że włożyłaś wygodne buty.
Wierzę Ci , że bylo fajnie.
Nawet współodczuwam to, bo też tam byłam i upojne klimaty wdychałam całą sobą.
Ja też nie doszlam do mostu Tałeri do tych wieżowców.
Ale na bulwarze tyle się działo , co krok jakieś występy i kuglarze, a to Dzień kultury malezyjskiej, a to subbwey. Teraz dopiero podpatrzyłam jak blisko byłam tego wspaniałego Dworca.
Ja byłam z rodziną, ale w pewnym momencie tak , żeśmy się rozleźli każdy w jakis inny zakamarek.
Ale nie było paniki, bo tam właściwie nie można sie zgubić.
W odpowiednim czasie szybko się nawzajem odnaleźliśmy.
Na diabelski mlyn sie nie zdecydowalam , bo to 30 funtow , ale następnym razem na pewno.
To bylo do poludnia.
A po południu poszliśmy pod Pałac Królewski na drugą stronę Tamizyi powrót. Było bardzo bardzo miło.
POzdrawiam. Może kiedyś pokażę zdjęcia z tego pobytu szczególnie to ztym żolnierzem w czerwonym fraku i wysokiej puchatej czarnej czapce .

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2015-03-15 15:01:45)

Offline

 

#644 2015-03-15 15:51:37

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

eto, ja doszłam do Tower Bridge, to była godzina drogi od London Eye szybkim tempem, ale nie poszłam już między te wieżowce, chociaż widok przepiękny, ciekawe jak wygląda Nowy York albo Toronto, musi być breathtaking. (zapierający dech w piersiach - to dla niewtajemniczonych:)
Yagga, tzn, że ze mną wszystko w porządku, bo ja też lubię podziwiać w samotności i też nie obawiam się obcych ludzi. Pamiętam jak byłam w Hamburgu ze starym i z synem i w parku jakaś Niemka do mnie zagadała, ja byłam pod wrażeniem, że ją zrozumiałam i jeszcze jej odpowiedziałam moim łamanym niemieckim, a mój stary to był załamany i mówi po co ja gadam z jakąś obdarta kobietą, a ja nawet nie zauważyłam, że ona była obdarta, jak to nazwał.
Powiedziałam córce, że muszę powtórzyć tę wycieczkę, a żeby to zrobić muszę wrócić do jej mamy, bardzo się ucieszyła, czy wrócę zobaczę, dzisiejsza noc np. była super. smile

Offline

 

#645 2015-03-15 21:25:47

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Opiekunki UK

Dalio
Jak się nie rozmyślę to będę w Sloułcz (Piszę fonetycznie , bo ni w ząb nie znam angielskiego) na komuni  w maju 16go.
Może sie spotkamy?
Przecież wszystko jest możliwe tylko chcieć.
Spróbuj wybrać się do Windsoru.
Zwiedzałam to zamczysko.
Robi wrażenie.
Jak  pracowałam we Wloszech zobaczylam mnóstwo z rodziną i sama , bo zawsze we wtorki miałam wolne.
Tu w Niemczech zobaczyłam Niemcy tylko, jak pracowałam w Oberhausen.
Co dziennie na przerwe dzieci  mojego dziatka zabierały  mnie na wycieczki po okolicy i pokazywali ciekawe rzeczy.
Zreśztą zięć pdp byl wlascicielem  biura turystycznego i znal sie .
Zatem mialam full-serwis.

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2015-03-15 21:37:56)

Offline

 

#646 2015-03-15 21:45:26

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

W maju planuję być w Anglii ale nie wiem gdzie będę. Fajnie jest jak oprócz pracy mamy szansę coś zobaczyć. Ja miałam trochę szczęścia, byłam np. w zamku Windsor, jesienią, właśnie jak byłam  tu u babki. Mnie nikt nie woził, ale córka babki mi powiedziała, że mogę się wybrać do Windsor, bo to niedaleko, piękny zamek i miejscowość ładna, jak większość zresztą tych małych miast w Anglii. To masz jakąś rodzinę w Anglii?
Ja kurczę nikogo za granicą nie mam, pechowo jakoś w tej moje rodzinie, nie mam kogo odwiedzać. Kto wie może się spotkamy jak nie w Anglii to w Niemczech, albo w Paryżu smile

Offline

 

#647 2015-03-16 10:37:06

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Byłam z synem na London Eye, na tym młynie, mozna kupić bilety przez neta, na 4 atrakcje za 100f na dwie osoby.

http://www.thedungeons.com/london/en/

W tym jest London Eye, London Dungeon, Aquarium i Madame Tussauds. Synowi się podobało, potem zwiedzalismy jeszcze Tower za kasę i reszta juz za darmo - Briitish Museum i National Gallery - mnie nie zachwyciło, poza zagranicznymi malarzami plus Turner Brytyjczyk wart obejrzenia, jako inicjator koloru i ekspresji, Millais może no i Bacon.

Angielskie malarstwo zatrzymało się na realiźmie, wyżej wspomniani próbowali czegoś innego, ale poza nimi większość mazała krowy na polu farbkami w kolorze ziemi.
Dopiero sztuka wpółczesna lekko drgnęła.

A co do samotnych wędrówek, to przypomniała mi się powieść http://lubimyczytac.pl/ksiazka/33919/se … ny-mysliwy
Niesamowite, że dziewczyna napisała to w wieku 21 lat...

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-03-16 10:41:25)

Offline

 

#648 2015-03-16 15:57:50

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

100f to atrakcyjna cena za 2 osoby, dobrze wiedzieć. Moja córka ma szkolną wycieczkę do Londynu, w czerwcu, już się nie może doczekać.
A do mnie znowu się szczęście uśmiechnęło, ja to chyba mało tego szczęścia miałam w życiu i teraz nadrabiam, oby nie za późno. wink
Rosjanka mi odpisała, że rodzina i biuro się zgadza na naszą współpracę z babką w Bristol, więc ona jedzie teraz, a ja zmieniam ją pod koniec kwietnia, naprawdę się cieszę, chociaż coś tam się musiało wydarzyć, że chcą zmienić opiekunkę, ale ja wolę myśleć, że babka jest rasistką po prostu i tyle. big_smile

Offline

 

#649 2015-03-16 17:57:12

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Hejka, no to dobrze, że się układa... ja niestety wciąz nie moge pracowac tak jak chcę, czyli 6/2 lub 5/3 i mam juz tego serdecznie dosyc. Widze, że w HH idą na rękę opiekunom, w Christies w życiu takie numery by nie przeszły...
Na razie siedze przez święta sama w Londynie, dzięki durnej polityce Christies. Potem mam jeden tydzien bookingu u dziadka i w życiu nie wezmę tak idiotycznych zmian.
Wciąz miałam nadzieję, żę CC wypełnia mi tygodniowe luki, ale oni tego nie robia.
To stardart podobno. Jesli ich zostawię, to tylko dlatego.
Na razie wciąz szkoda mi zmieniać agencję i zostawić dziadków, bo tyle spokoju i ciszy to wątpię, że znajdę u kogokolwiek. Na razie więc wynika, że będę pracowała 4/4.
Postaram się w wolnym czasie rozkręcić biznes może te przerwy wyjdą mi na na dobre?

Offline

 

#650 2015-03-19 18:04:06

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Jesus dziewczyny zaraz oszaleję, mam dość układanek, córka kupiła babce takie dla dzieci i ona sama w sumie układa, ale ja siedzę obok i już nie mogę. hmm ratuuuunkuuuu! Cały dzień z babką, za babką podążam drobnym kroczkiem jak cień, absolutnie wszędzie, trochę spokoju będzie jak w końcu usiądzie na sofie i włączymy tv no i oczywiście ten zasrany kominek. Kominek to jej obsesja, nie przestanie dopóki nie zostanie włączony, córka prosiła, żeby nie włączać jak działa ogrzewanie, ale wierzcie mi mam to w dupie, bo babka siedzi na przeciwko kominka, zerka na niego i wciąż to samo:  WHY DON`T WE PUT THE FIRE ON to zdanie będzie mnie prześladowało do śmierci. I zaraz nastąpi ta chwila, zaraz udamy się do salonu na tv i włączymy kominek. Babce zostały cztery kawałki układanki, potem natychmiast musi ją spakować i włożyć do pudełka i wtedy spokój. Czekają mnie jeszcze dwa takie dni, bo córki wyjechały i tak to zawsze ktoś wpadł chociaż na godzinę i mogłam babkę opuścić na trochę, sobota i niedziela. No i wiecie co robię, liczę pieniądze i to mnie trzyma przy zdrowych zmysłach, bo jaki do diabła byłby inny powód , żebym musiała to znosić?????

Ostatnio edytowany przez Dalia (2015-03-19 18:30:01)

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

praca opiekunki - Dzień dobry. Chciałabym serdecznie polecić wyjazdy na zlecenie za pośrednictwem agencji Opieka Portus...

Zmiana opiekunki w Niemczech - Witajcie. Zbliżają się wakacje. Mam pytanie, czy któraś z opiekunek planuje wakacje? Mogłabym zmienić kogoś na 1 miesiąc, 5 tyg...

Praca opiekunki Niemcy ( cały kraj) - Witam serdecznie Poszukuje opiekunek do osób starszych ,do pracy na terenie całych Niemiec . Poniżej szczegóły oferty ...

Praca opiekunki w Niemczech - Jest tu jakaś kobieta, która była w Niemczech i pracowała jako opiekunka? Potrzebuje na szybko dorobić i oczywiście w Polsce nie jest to możliwe, żeby jakąś sensowną pracę znaleźć więc tak myślę o wyjeździe, ale może właśnie zamiast pracy na jakichś farmach, w sadach czy na polu taka forma opiekunki by mi odpowiadała...

Walizka opiekunki, czyli... Hilfe! - Decyzja zapadła. Umowa podpisana. Jadę! Mój pierwszy raz! Czas zacząć się pakować i ... problem. Co ja właściwie powinnam ze sobą zabrać, oprócz rzeczy oczywistych, czyli generalnie to co w odwiedziny do "babci Geni" + słownik...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies