Opiekunki UK

Dobre słuszne podejście :)

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Poradnik dla Opiekunki - aktualne tematy :

#391 2014-12-17 12:34:03

dianakurasz
New member
Zarejestrowany: 2014-12-17
Posty: 1

Re: Opiekunki UK

Dobre słuszne podejście smile

Offline

 

#392 2014-12-23 06:23:40

Izzy
Member
Zarejestrowany: 2014-08-16
Posty: 19

Re: Opiekunki UK

Okres przedswiateczny i widze ze forumowiczki zajete przygotowaniami nie zagladaja tu tak chetnie teraz.Jakby jednak ktoras z was sie nudzila to napiszcie jak jest z przyjmowaniem zlecen.Czytalam, ze czasami dostajecie zlecenie na kogos w ciezkim stanie to odmawiacie i czekacie na inne propozycje.Czy mozna sobie tak "bezkarnie "przebierac w podopiecznych bez negatywnych skutkow to znaczy braku ofert w przyszlosci z tego powodu?

Offline

 

#393 2014-12-23 14:04:22

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Opiekunki UK

Izzy napisał:

Okres przedswiateczny i widze ze forumowiczki zajete przygotowaniami nie zagladaja tu tak chetnie teraz.Jakby jednak ktoras z was sie nudzila to napiszcie jak jest z przyjmowaniem zlecen.Czytalam, ze czasami dostajecie zlecenie na kogos w ciezkim stanie to odmawiacie i czekacie na inne propozycje.Czy mozna sobie tak "bezkarnie "przebierac w podopiecznych bez negatywnych skutkow to znaczy braku ofert w przyszlosci z tego powodu?

Ty decydujesz jaka oferta ci odpowiada. Przecież nie podejmiesz się opieki nad kimś, z kim sobie nie dasz rady. Firmy reklamują się, że dopasowują ofertę do oczekiwań. Są osoby, które nie podejmą się opieki nad demencyjnymi, np ja, inni nie chcą osób leżących. Dla mnie to nie wielki problem, ale zależy od wagi pdp i czy przychodzi ktoś do pomocy. Większość (tak odbieram to na forum) woli osoby sprawne. Ale wtedy dochodzi problem typu, nie decydujesz o gotowaniu czy zakupach...
Są tak różne oferty, że nie ma większego problemu ze znalezieniem czegoś, co opiekunce odpowiada.

Offline

 

#394 2014-12-23 15:56:10

kasiamania82
New member
Zarejestrowany: 2014-12-23
Posty: 3

Re: Opiekunki UK

Czytałam poprzednie posty i muszę powiedzieć że firma ktora mi osobiście bardzo pomogła to firma Cekal.

Co do M&B to porazili mnie brakiem profesjonalizmu a Pan z którym rozmawiałam wydawał się jakby nie wiedział za dużo na temat oferty - była to opiekunka Live -in care.

Wkurzają mnie te pseudo firmy MB i jeszcze jakieś BW i jeszcze jakieś inne dziwne co tylko patrzą jak tu najszybciej się dorobić...

Co do Care by us to słyszalam że przerabiają tam ludzi jak w rzeźni - mają tyle kandydek że jak nie ty to inna i ludzie się godzą na te warunki

Offline

 

#395 2014-12-27 19:36:26

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Z ofertami to jest faktycznie tak, że możesz wybrać. Oczywiście myślę sobie, że trzeba mieć jakiś umiar w tym przebieraniu. HH przesyła krótki opis klienta, ja np dostałam w grudniu, ale nie chciałam mężczyzny, więc napisałam, że nie chcę. Przysłali mi babcię i wszystko fajnie, ale babcia lubi drives, więc znowu napisałam, że ja nie jestem kierowcą i czekam na odpowiedź. Kiedyś też odmówiłam, bo kobieta była hoistowana kilka razy dziennie i nie chciałam. Klientów jest mnóstwo, ale opiekunek też dużo, więc jakoś trzeba wyczuć, ale jak czujesz, że to nie dla ciebie to lepiej odmówić. Oni nie naciskają, wydaje się, że rozumieją, zawsze mówią, don`t worry, no problem. smile

Offline

 

#396 2014-12-31 00:57:44

Izzy
Member
Zarejestrowany: 2014-08-16
Posty: 19

Re: Opiekunki UK

Odnosnie tego przebierania w klientach tez mysle ze nie mozna przesadzac.Kiedys zarejestrowalam sie w agencji opiekunek zeby dorobic w wolnym czasie no i wlasnie kolezanki po fachu przestrzegaly mnie ze jesli odmawia sie zbyt czesto to agencja dzwoni coraz rzadziej az w koncu calkiem zapomina o takiej osobie.Dlatego obawiam sie ze w przypadku pracy live in moze byc podobnie, jezeli w kontrakcie nie ma gwarancji godzin , no ale napewno nie mozna bezwolnie godzic sie na wszystko.

Offline

 

#397 2015-01-06 23:29:19

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Co tam u was dziewczyny? Jak Yagga samopoczucie przed wyjazdem? Jutro chyba znowu do UK? Odezwij się jak ci tam. Ja chcę jechać na koniec stycznia, miałam już fajne miejsce, ale dla kierowcy, więc odpadam. sad Teraz  mi drugie zaproponowali, w sumie fajnie bo na 4 tygodnie, ale miałam pytania i na razie cisza. Od pierwszego marca mogłabym jechać do babci zombi, ale w końcu nie wiem jak to będzie, bo  nie chcę siedzieć w UK 9 tygodni bez przerwy.

Offline

 

#398 2015-01-11 11:35:08

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Cześć smile
Zrobiłam przerwę, moze dość długa, ale święta, pierogi i bigosy mnie pochłonęły. Wreszcie odpoczęłam troszkę, ta ostatnia babcia dała mi nieźle w kośc. Jak dla mnie, wole demencję od leżącej osoby. Kregosłup boli mnie do dziś jak sie pochylam za dużo.
Siedze sobie u dziadków 4 tygodnie, nie jest źle, mam czas na bloga i sport smile Tylko dość zimno jest, wieje paskudny wiatr ...
Do Polski jadę w drugiej połowie lutego, wciąz usiłuję znaleźć pracę na 6tyg on 2 off. Na razie w CC dali dziadków na 4 on/4 off, więc czekam na zapełnienie dwoch tygodni, tak żeby pracowac w miarę regularnie, ale to zajmuje masę czasu takie szukanie.
Do poprzedniej firmy nie chcę wracać, nawet się nie odezwali do mnie ... na wypłatę czekałam 5 tygodni zamiast obiecanych 4 i przyszła 30 grudnia, po świętach, masakra.
Przyzwyczaiłam się juz do wypłat co tydzień, wtedy serce rośnie bo i na koncie rośnie szybciutko smile
Pozdrawiam smile

Offline

 

#399 2015-01-11 12:36:58

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Opiekunki UK

Yagga66
Trzymaj się.

Offline

 

#400 2015-01-11 22:49:32

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

ano, ano, thx, wzajemnie wink

Offline

 

#401 2015-01-12 12:31:55

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Fajnie, że się odezwałaś, ja nadal czekam na miejsce, niby było,  ale nic nie jest potwierdzone,  a zanim nie kupię biletu to nie mam pewności, że jadę. Mam miejsce od 1 Marca ale do tego czasu też  chcę popracować. Yagga masz rację, nic tak nie motywuje jak pieniądze na koncie, lubię ten dzień. smile Ja zawsze pieniądze dostaję na czas, zwroty za bilety też, nie mogę narzekać.
Czyli firmę na "M" skreślamy, czy dobrze rozumiem? Zabrałam się za swoje sprawy, dziś odwiedziłam radcę prawnego - teraz się zacznie. hmm

Offline

 

#402 2015-01-12 19:00:53

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Nareszcie smile - ten radca prawny smile
Z tymi biletami racja, lepiej wiedzieć wcześniej, ceny zazwyczaj rosną mniej więcej tydzień przed wylotem...
Firma M mnie zaskoczyła, gdyż dziś miałam telefon z propozycja pracy od tej środy, no ale jestem zajęta, powiedzieli że będą dzwonić.
Czyli brakuje im ludzi mimo wszystko do tej pracy wciąz potrzeba opiekunów, nie ma co sie bać.

A i funcik ostatnio jakoś rosnie smile juz chyba kolo 5,50 co? big_smile big_smile big_smile

Ja na razie mam pracę do połowy lutego, tylko jeden tydzien wolny, obie agencje wiedzą, więc czekam. Jeśli nic nie znajde to posiedzę w UKi załatwię sobie rejestracje do lekarza i zrobie tydzien wolnego u znajomych w Londynie.

W UK pogoda paskudna, wieje i leje non stop, maja byc znowu silne wiatry i wichury, dobrze, że mam elektryczne prześcieradlo, bo dziadki na noc wyłączają ogrzewanie, a tutaj przez wilgoć zimno jakby bardziej dobiera się do kości... bbrrr....
polecam kupno kocyka, są w Argosie smile cena okolo 15f za malutki, ale taki wystarczy, bo bardzo ladnie grzeje, dziś całą noc miałam właczony...

http://www.argos.co.uk/static/Product/p … nformation

Na blogu jest cd Kielbasy wink zapraszam smile

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-01-12 19:03:26)

Offline

 

#403 2015-01-12 22:58:01

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Właśnie sprawdzałam bilety lotnicze, podrożało to chyba, świra można dostać, pensje stoją w miejscu a wszystko znowu drożeje, bilet na marzec w dwie strony ponad 800 zł - dużo wydaje mi się, przecież styczeń dopiero. Bilet na styczeń tańszy niż na marzec, nic nie kumam z tego. Co do pracy,  przysłali mi kolejną ofertę, racja Yagga, pracy mają od zarąbania, do wyboru do koloru. Tylko ja już bym chciała wiedzieć, że jadę, córka na obóz jeździecki jedzie na ferie i się uparłam, że wtedy chcę jechać, a potem do babki zombi.
W PL taka sama okrutna pogoda, wichury i deszcz, pies ze spaceru wraca ubabrany jak diabli, dzisiaj kopała w tym błocie, bo goldeny uwielbiają kopać i się brudzić, a z niej typowy golden. Jak się ubrudzi to dopiero jej się pysio śmieje. smile

Offline

 

#404 2015-01-13 13:47:54

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Ulamarija,
chciałam podać ci  firmy z UK, od których dostaję propozycje pracy, ale twojego maila nie ma na forum, jeśli jesteś zainteresowana, napisz na mojego maila. Pozdrawiam.

Offline

 

#405 2015-01-14 13:42:24

ulamarija
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 46

Re: Opiekunki UK

Dalio
Wysłałam Ci e-mail,dzięki.Pa.

Offline

 

#406 2015-01-19 20:57:54

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

No i kicha, nie mam placementu na teraz, kolejne miejsce is not going ahead, zła jestem, bo mogłam jechać jak mi dali, a nie marudzić - więcej marudzić nie będę. Jak nic nie dostanę na ferie, to biorę psa i jadę nad jezioro, bo córka jedzie na obóz, więc będę miała przymusowe wolne. Głupio to wszystko wyszło, bo chciałam jechać jak córki nie będzie, a może za bardzo się przejmuję, ona nie jest malutkim dzieckiem, ma 14 lat. No cóż, trudno się mówi i mailuje się dalej. hmm

Offline

 

#407 2015-01-23 01:41:47

Róża
Member
Zarejestrowany: 2014-11-28
Posty: 17

Re: Opiekunki UK

Witam was wszystkich serdecznie:) smile smile
Dalia czy ty tez mi możesz napisać firmy godne polecenia-bo zastanawiam się która powinnam wybrać jest ich trochę - a chciałam zrezygnować z pracy bo mam kontrakt i mieć prace jako opiekunka ale tak żeby faktycznie nie siedzieć pól roku w domu i doczekać się na jedno zlecenie.
Dalia ty wspomniałaś ze masz namiary -jeżeli możesz napisz mi na meila mojego i jak to wygląda z tym czekaniem na pracę .wiem ze tutaj na forum jest sporo info ale macie już jakieś doświadczenie -podpowiedzcie co wybrać aby mieć pracę i na jakich warunkach.

Offline

 

#408 2015-01-23 14:39:53

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Róża - wszystko na forum napisane, czytaj UK i ostrzeżenie HH z Anglii, takie dwa wątki. Jedyna firma jaką znam to HH, bo dla nich pracuję innych nie znam i nie mogę polecić. HH uważam, że jest w porządku i warto do nich startować. Wszystkie inne firmy po prostu znam tylko z internetu i nic na ich temat nie wiem, więc nie chcę ich polecać. Z Ulamariją to była trochę inna sprawa. smile
Róża, ja mam 50 lat i jeśli ja umiałam znaleźć pracę przez internet to znaczy, że każdy może - ja po prostu szperałam po necie, pisałam maile i rozmawiałam przez telefon, zdecydowałam się na HH nic o nich nie wiedząc, ale czego miałam się obawiać? Że mnie zamkną w obozie pracy? Że mnie sprzedadzą do burdelu? Przecież to niedorzeczne. Jeśli masz pytania o HH to pisz na mojego maila, o innych firmach nic ci nie powiem, bo nie wiem.

Offline

 

#409 2015-01-23 21:08:28

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Jesu, no to faktycznie. POwiem, ze w Christies jest zasada "no lifting", o której nam mówią na trainigu zawsze i zawsze można odmówić dźwigania. W życiu nikogo nie podnosiłam. A  w CC spotkałam chłopaka, kolege opiekuna, który też mi opowiadał, ze pracował z Active Assistance i to była porażka, wrócił do Christies z pocałowaniem w rekę ....

Offline

 

#410 2015-01-23 22:33:31

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Tak, z tym podnoszeniem to przegięcie, nam też na treningu mówili nie podnosić, jeśli klient doesn`t bear weight to znaczy, że nie da rady sam i nie wolno go ruszać. Jak klient leży w łóżku i łapiesz go za ręce i próbuje siąść, to musi sam siąść, tzn. nie wolno ciągnąć za ręce, wolno tylko trzymać. Raz miałam taką sytuację, że córka poskarżyła firmie, że opiekunka nie sprowadza matki na dół, a babcia po prostu osłabła i nie dawała rady, przyszła managerka i poparła opiekunkę, zmieniono ją, ale kiedy  przyszła zmiana, to już codziennie rano i wieczorem przychodziła pomoc i było ok. Na treningu wciąż powtarzali, że trzeba najpierw chronić siebie i pamiętać o kręgosłupie.

Offline

 

#411 2015-01-24 02:58:02

Róża
Member
Zarejestrowany: 2014-11-28
Posty: 17

Re: Opiekunki UK

Witam was dziewczyny:)
Dalia -dziękuje za odpowiedź smile
Właśnie do HH ma mnie polecić Sonia...ale tyle właśnie na forum się czyta ...nie tylko tutaj na waszym ...że jedna agencja lepsza lub gorsza od drugiej.Sam wiem ,ze dopóki nie spróbuje sama to też się nie przekonam.Jak to mówią do odważnych świat należy....najwyżej jak tam się nie dostane będę próbować do innych.Dobrze tez że wy tutaj jestescie to zawsze staram się wejść poczytać co tam u was ...jak dajecie radę ...jak już wystartuje to na pewno tez się z wami podzielę opiniami jak to u mnie i gdzie jestem.
Trzymajcie się i pa pa smile

Offline

 

#412 2015-01-24 10:15:20

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Róża, mi się wydaje, że te agencje to jeden kit, zależy gdzie trafisz, w każdej agencji możesz trafić super albo na beznadziejnego pdp, ludzie są różni, agencje zbierają zamówienia i wysyłaja tam opiekunki. HH jest ok, tak mi się wydaje, grunt żeby praca była, powodzenia wink

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-01-24 10:16:13)

Offline

 

#413 2015-01-24 22:50:17

Róża
Member
Zarejestrowany: 2014-11-28
Posty: 17

Re: Opiekunki UK

Dzięki bardzo smile na pewno zaryzykuję i zobaczę ...może mi się uda...najbardziej to eis boje tego angielskiego bo jak rozmawiam tutaj w Anglii z pakolami z innymi narodowościami lub z anglikiem co czysto mówi to spoko ...ale tak pozostali to bełkoczą ...ja mieszkam w Yorkshire i tu maja akcent chyba jak na Kaszubach albo typowy Ślązak....to dla obcokrajowca to kosmos.....najbardziej tego się boje.Nie wiem na ile ten język komunikatywny.rozmawiam niby swobodnie...ale mam jeszcze braki mam nadzieje ze do maja douczę się więcej.....tylko ten język jeszcze mnie trzyma i ten mójnurlop w fabryce ,który chce wykorzystać....a potem tylko .....los szczęścia....zobaczymy smile smile

Offline

 

#414 2015-01-25 09:20:50

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Opiekunki UK

Różo
Mnóstwo osób wyjeżdża do opieki. Jęczą, narzekają i wracają do pracy. Dasz i Ty radę. Ucz się i uwierz w siebie.

Offline

 

#415 2015-01-27 22:23:12

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Tosia, a jak twoje postanowienie noworoczne? Wkroczyłaś już na wojenną ścieżkę? Bo ja tak, chociaż to dopiero początek początku. hmm

Offline

 

#416 2015-01-28 10:09:16

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Opiekunki UK

Dalio
Wojny toczyć nie chcę, ale po dobroci się nie da rozstać. Pani adwokat doradziła mi poczekać z wnioskiem o rozwód do matury mojej córci. Dzieci muszą wystąpić o alimenty, bo nie łoży od dawna na ich utrzymanie. Mieszkanko moje ma tylko 42 m. Jest nowe. Łazienka i kuchnia już umeblowane. Dzisiaj idę oglądać szafy. Stopniowo będę przenosić rzeczy. Mieszkanie ma dogodną lokalizację, 5 minut do PKP i ważnej linii autobusowej. Dla dzieci ważne, bo pociągiem 40 min. i są w Warszawie. Nie musimy mieć samochodu. Potem na wcześniejszej emeryturze  chcę dorabiać w opiece. Bardzo żałuję, że tak późno dojrzałam do decyzji o rozstaniu z mężem. Wyrządziłam krzywdę dzieciom. Pozwoliłam na to, by wychowywały się w chorym domu. Tego nie da się odkręcić.

Offline

 

#417 2015-01-28 10:19:34

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Opiekunki UK

Tosia napisał:

Dalio
Wojny toczyć nie chcę, ale po dobroci się nie da rozstać. Pani adwokat doradziła mi poczekać z wnioskiem o rozwód do matury mojej córci. Dzieci muszą wystąpić o alimenty, bo nie łoży od dawna na ich utrzymanie. Mieszkanko moje ma tylko 42 m. Jest nowe. Łazienka i kuchnia już umeblowane. Dzisiaj idę oglądać szafy. Stopniowo będę przenosić rzeczy. Mieszkanie ma dogodną lokalizację, 5 minut do PKP i ważnej linii autobusowej. Dla dzieci ważne, bo pociągiem 40 min. i są w Warszawie. Nie musimy mieć samochodu. Potem na wcześniejszej emeryturze  chcę dorabiać w opiece. Bardzo żałuję, że tak późno dojrzałam do decyzji o rozstaniu z mężem. Wyrządziłam krzywdę dzieciom. Pozwoliłam na to, by wychowywały się w chorym domu. Tego nie da się odkręcić.

Lepiej późno niż wcale. Ja dobijam do 50, a moja mama do dziś nie umiała przerwać zaklętego kręgu. Od kilku lat to już nie moja sprawa, odcięłam się sama. Nie znam sytuacji, ale każdy moment jest dobry żeby przerwać związek, który krzywdzi nas i dzieci. Straconych lat nikt nie zwróci, ale te przed Wami będą lepsze. Chylę czoła przed Matką. Moja nie miała odwagi. Pozdrawiam.

Offline

 

#418 2015-01-28 11:41:58

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Tosia napisał:

Dalio
Wojny toczyć nie chcę, ale po dobroci się nie da rozstać. Pani adwokat doradziła mi poczekać z wnioskiem o rozwód do matury mojej córci. Dzieci muszą wystąpić o alimenty, bo nie łoży od dawna na ich utrzymanie. Mieszkanko moje ma tylko 42 m. Jest nowe. Łazienka i kuchnia już umeblowane. Dzisiaj idę oglądać szafy. Stopniowo będę przenosić rzeczy. Mieszkanie ma dogodną lokalizację, 5 minut do PKP i ważnej linii autobusowej. Dla dzieci ważne, bo pociągiem 40 min. i są w Warszawie. Nie musimy mieć samochodu. Potem na wcześniejszej emeryturze  chcę dorabiać w opiece. Bardzo żałuję, że tak późno dojrzałam do decyzji o rozstaniu z mężem. Wyrządziłam krzywdę dzieciom. Pozwoliłam na to, by wychowywały się w chorym domu. Tego nie da się odkręcić.

Nawet nie wiesz jak czuję ból Twoich dzieci i Twój. Miałam patologicznego ojca,  a mama i tak uczyła nas szacunku do Niego.
Nigdy nie powiedziałam mu tato, tylko tatuś. Zostawił rodzinę ale po dwóch wylewach i zawale stanął przed moimi drzwiami i zapytał "przyjmiesz mnie do domu czy mam iść do domu starców ?".
Zawsze myślałam, że Go wyrzucę z domu jak przyjdzie. Jednak coś mi "pękło". Opiekowałam się Nim jak małym dzieckiem 2 lata. Co ważne Mama nie miała mi tego za złe. Powiedziała , że jak mi będzie ciężko to mi pomoże, choć wkrótce po śmierci ojca zajmowałam się Nią do śmierci - 3 lata (alzheimer, cukrzyca, serce, stawy)
Ojciec , będąc u mnie codziennie płakał, dziękował i przepraszał.
Dziś nie żałuję. Mając 50 lat poznałam miłość ojcowską.

Życie jest bardzo skomplikowane ale krótkie. Nie ma na nie recepty. Trzeba Go po prostu starać się wykorzystać ile się da i dobrze jak się da.
Przesyłam Ci cieplutką przytulankę!

Offline

 

#419 2015-01-28 11:55:16

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 1307

Re: Opiekunki UK

Tosia ! Nie wyrzucaj sobie.Widocznie to  jeszcze nie byl  Twoj czas .Pewnie nie bylas dostatecznie silna i prawdopodobnie łudzilas sie ,ze cos sie zmieni....i takie tam ... jak to my kobitki.
I tak jak  Ania powiedziala ..lepiej pozno niz wcale..
Jak moge coś Ci doradzic to tylko to , zeby nie isc na zadne ugody.Jak on dzisiaj nie lozy na dzieci to tylko papier z sadu jest w stanie wyegzekwowac od niego  to co Tobie i dzieciom sie nalezy.
Moja przyjaciolka pracuje 30 lat w biurze komornika.Powiedziala mi kiedys - wiesz , ci faceci sa beznadziejni - jeszcze dziecko dobrze nie skonczy 18 lat lub nauki a juz przychodza zglaszaja ,ze obowiazek alimentacyjny ustapil .Bron Boze ,zeby dziecko dostalo ciut wiecej.
Ja poszlam na ugode z ex  mezem ( oszkapil mnie niemilosiernie) i  uzgodnilismy alimenty(  bez sadu )na corke 500 zl.Kiedy  przyszedl moment ,ze stracilam prace i zostalam bez srodkow do zycia .Wowczas poprosilam go by dozucil mi troche lub przejal utrzymanie corki .Powiedzial ,ze mowy nie ma! Radz sobie sama! Ja oczywiscie sobie poradzilam.Potem przyszedl moment ,ze on stracil pracę to powiedzial :  nie mam i nie dam ...gdybym mial to bym dał...

Powodzenia .Najwazniejsz ,ze masz swoje mieszkanie!
PS. Moj ex nie ma kontaktu z dziecmi i go nie szuka .Nawet z corka , ktora uwielbial  ponad zycie ( tak mowil i to wygladalo na prawde)
Moja sasiadka mowi ot i caly  ( tu zostaje wymienione jego nazwisko) :  co z oczu  to z mysli big_smile
przykre ale tacy sa faceci ...oczywiscie nie generalizuje ale niestety wyjatki tylko potwierdzaja regole wink

Offline

 

#420 2015-01-28 12:54:18

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Nie mogę czekać do matury mojej córki, ona jest dopiero w gimnazjum, ja też już się nad tym zastanawiałam, ale Boże mój to przecież jeszcze   4 lata, i tak długo zwlekam, zastanawiam się nad tym wszystkim, bo nawet jeśli się rozwiodę, to nie mam gdzie mieszkać a zostać z nim i nadal tkwić w tym toksycznym domu, to też beznadziejne. Nie wiem, czy podjęłam słuszną decyzję, ale myślę sobie, że najpierw rozwód a potem dalej, ja miałabym gdzie mieszkać, ale to za daleko od miasta, nie zabiorę córki na wieś skąd miałaby 70 km do szkoły, to idiotyzm, jest jeszcze inne wyjście, mogłabym się wynieść sama a dzieci zostałyby z nim, nie wiem,  po prostu nie wiem, ale muszę to przerwać, muszę coś zmienić. Na szczęście mój, jak na razie, łoży na dzieci i zostaje z nimi jak ja jestem w Anglii, chociaż coraz częściej zaczyna pytać, kto ma płacić. Siedzę teraz tu w tej mojej oazie, z psem i z kotami i mam czas myśleć, dobrze, że jesteście, zawsze mogę poczytać, co myślicie, u nas sprawa byłaby prosta, bo mamy duży dom, wystarczy go sprzedać i zamienić na dwa mieszkania, ale on nie chce o tym słyszeć.

Offline

 

#421 2015-01-28 13:23:27

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: Opiekunki UK

ania1968 napisał:

Tosia napisał:

Dalio
Wojny toczyć nie chcę, ale po dobroci się nie da rozstać. Pani adwokat doradziła mi poczekać z wnioskiem o rozwód do matury mojej córci. Dzieci muszą wystąpić o alimenty, bo nie łoży od dawna na ich utrzymanie. Mieszkanko moje ma tylko 42 m. Jest nowe. Łazienka i kuchnia już umeblowane. Dzisiaj idę oglądać szafy. Stopniowo będę przenosić rzeczy. Mieszkanie ma dogodną lokalizację, 5 minut do PKP i ważnej linii autobusowej. Dla dzieci ważne, bo pociągiem 40 min. i są w Warszawie. Nie musimy mieć samochodu. Potem na wcześniejszej emeryturze  chcę dorabiać w opiece. Bardzo żałuję, że tak późno dojrzałam do decyzji o rozstaniu z mężem. Wyrządziłam krzywdę dzieciom. Pozwoliłam na to, by wychowywały się w chorym domu. Tego nie da się odkręcić.

Lepiej późno niż wcale. Ja dobijam do 50, a moja mama do dziś nie umiała przerwać zaklętego kręgu. Od kilku lat to już nie moja sprawa, odcięłam się sama. Nie znam sytuacji, ale każdy moment jest dobry żeby przerwać związek, który krzywdzi nas i dzieci. Straconych lat nikt nie zwróci, ale te przed Wami będą lepsze. Chylę czoła przed Matką. Moja nie miała odwagi. Pozdrawiam.

Tosiu...Rozumiem,że dzieci już są pełnoletnie...Dopóki nie są to Ty występujesz o alimenty. Alimenty nie są związane z rozwodem. Możesz oczywiście wystąpić o nie na sprawie rozwodowej,nawet na siebie,jeśli masz trudną sytuację.
Masz mieszkanie,to duży plus...,dla Ciebie,dla dzieci...A rozwodem nie martw się na zapas,gorej jeśli chodzi o orzeczenie winy...Jak piszesz,że po dobroci się nie da to się nie da...Dobrze,że nie musisz z Nim mieszkać! Rozwód "nie zając, nie ucieknie",ważne,abyś odbudowała swoją psychikę a z tym czekaniem do matury córki,to domyślam się,że chodzi o to aby jej nie stresować? Uda się,na pewno będzie dobrze... Ja tak mówię! I...basta! smile
Aniu1968- słyszałaś o współuzależnieniu? Prawdopodobnie Twoja mama jest w takiej sytuacji... To wszystko nie jest proste i jak to Amelka mówi : "na życie nie ma recepty" Nam się wydaje tylko,że wiemy jak postąpiłybyśmy, zareagowały,etc...,ale stając "oko w oko" z problemem okazuje się czasem,że to fikcja.Nic nie jest takie proste...
bozencina50- takie energiczne babki jak Ty zawsze sobie radzą,muszą... Ty jesteś przykładem,że nigdy nie można się poddawać,przesyłasz tzw.dobre fluidy,dajesz nadzieję...Pozazdrościć,w dobrym tego słowa znaczeniu smile
Dalio,na pewno jest wyjście...Tylko trzeba wszystko przemyśleć.Dobrze,że podjęłaś decyzję,zdajesz sobie sprawę,że przedłużając tą "gehennę" robisz krzywdę sobie i dzieciom.
Im jest potrzebna zdrowa matka.Dbaj o siebie a będziesz mogła "góry przenosić". Nie ma spraw beznadziejnych,zawsze jest jakaś furtka i myślę,że Ty ją odnajdziesz,czego Tobie z całego serca życzę... Uwierz mi,że to co dziś jest niemożliwe jutro staje się możliwe. Kochana,już się "wyrwałaś"...już coś zmieniłaś a teraz "ciąg dalszy nastąpi..." Powodzenia! smile

Offline

 

#422 2015-01-28 13:58:49

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Opiekunki UK

Krystynka

Co można było na ten temat przeczytać przeczytałam. Próbowałam pomóc mojej mamie, ale ona nie chce pomocy, a "terapia jest dla wariatów, a nie zdrowych ludzi z porządnych rodzin". Dlatego szanuję te matki, które dla dobra dzieci gonią dziada, a nie utrzymują chory związek dla zasady "żeby pił, żeby bił, ale był". Nie zawsze chodzi o alkohol, ale mechanizm jest podobny w każdej patologii. Pozdrawiam.

Offline

 

#423 2015-01-28 14:04:55

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Opiekunki UK

Tosia napisał:

Dalio
Wojny toczyć nie chcę, ale po dobroci się nie da rozstać. Pani adwokat doradziła mi poczekać z wnioskiem o rozwód do matury mojej córci. Dzieci muszą wystąpić o alimenty, bo nie łoży od dawna na ich utrzymanie. Mieszkanko moje ma tylko 42 m. Jest nowe. Łazienka i kuchnia już umeblowane. Dzisiaj idę oglądać szafy. Stopniowo będę przenosić rzeczy. Mieszkanie ma dogodną lokalizację, 5 minut do PKP i ważnej linii autobusowej. Dla dzieci ważne, bo pociągiem 40 min. i są w Warszawie. Nie musimy mieć samochodu. Potem na wcześniejszej emeryturze  chcę dorabiać w opiece. Bardzo żałuję, że tak późno dojrzałam do decyzji o rozstaniu z mężem. Wyrządziłam krzywdę dzieciom. Pozwoliłam na to, by wychowywały się w chorym domu. Tego nie da się odkręcić.

Pani adwokat dobrze Ci radzi, matura jest stresująca a jeszcze bardziej przygotowanie do matury, bo taka jest presja w szkole. Masz ten komfort, że mieszkasz z dziećmi z dala od męża z którym życie stało się nie do zniesienia. Z całą pewnością nie wyrządziłaś krzywdy dzieciom, wręcz przeciwnie chciałaś żeby miały pełną rodzinę. Jestem przekonana, że Twoje dzieci docenią ten fakt w przyszłości. Myślę, że już teraz m.in. za to kochają Ciebie.

W chwili obecnej Twoje dzieci są przekonane, że zrobiłaś wszystko, żeby uratować rodzinę. Dom, który stworzyłaś i wychowywałaś dzieci nie był chory, dlatego, że miały i nadal mają Ciebie. "Choroba" dotknęła w tym domu męża i ojca, prawdopodobnie był pozbawiony odpowiedzialności i na tyle słaby, że nie poradził sobie z obowiązkami rodzinnymi. W momencie, kiedy uświadomi sobie kogo zaniedbał i w efekcie stracił, zrozumie, że poniósł klęskę.
Teraz Ty i dzieci jesteście razem, prawdopodobnie dzieci stoją za Tobą murem...z takiej sytuacji możesz czerpać wyłącznie energię do dalszego życia.

Offline

 

#424 2015-01-28 15:36:07

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: Opiekunki UK

ania1968 napisał:

Krystynka

Co można było na ten temat przeczytać przeczytałam. Próbowałam pomóc mojej mamie, ale ona nie chce pomocy, a "terapia jest dla wariatów, a nie zdrowych ludzi z porządnych rodzin". Dlatego szanuję te matki, które dla dobra dzieci gonią dziada, a nie utrzymują chory związek dla zasady "żeby pił, żeby bił, ale był". Nie zawsze chodzi o alkohol, ale mechanizm jest podobny w każdej patologii. Pozdrawiam.

Aniu...rozumiem jak najbardziej...Sama to przechodziłam... (o ironio,same "pokiereszowane" życiorysy w naszej pracy).
Znam wiele przykładów takiego współuzależnienia, chorych rodzin,każda z nich to inna historia i epilog bywa różny. Wiem jak to boli,kiedy ktoś nam bliski cierpi,ale czy zdaje sobie sprawę z tego?
Ot,chociażby przykład mojej koleżanki...Przez lata poniżana ,już "zobojętniała" na swój los z pięciorgiem dzieci ..nagle zmarł jej mąż i oprawca. Słowa jej matki :"..teraz zobaczysz:jaki był,taki był,ale ...był...!" Co oznaczało,że był jakiś mężczyzna a teraz sobie córka już nie poradzi.
A Ona?..Nabrała wiatru w żagle,uwierzyła w siebie...było trudno,ale teraz już jest dużo lepiej.Dzieci na "swoim"... Czasami potrzebny jest taki "cios",motor,aby coś zmienić..
Ale,ale... we wspomnieniach dzieci,ojciec pozostał jako "kochany tatuś",choć to Ona je przed jego ręką broniła i to dzięki jej staraniom,pracy ,miały co jeść... A Matka? No cóż,to  ta osoba,która zaciągnęła kredyty,aby dzieci miały wesela,to babcia ,na którą zawsze można liczyć,no i najważniejsze ...nie wyciąga do nich ręki ,sama sobie daje rade.
Przykre to jest,ale prawdziwe...
Kiedy zaś inna znajoma ( z wysokim wykształceniem,na dość wysokim stanowisku),poskarżyła się synowi,jak to ich ojciec za życia ją traktował a Ona tkwiła w tym toksycznym związku ze względu na dzieci...ten wzruszył tylko ramionami i stwierdził krótko: "mogłaś się rozwieść...kto Ci kazał?" ...

Także Aniu,nie opuszczaj mamy...

Offline

 

#425 2015-01-28 16:39:20

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Dalia, jak się rozwiedziesz, to na sprawie pierwsze pytanie będzie czy masz stałą prace w Polsce, zeby córka mogła zostać z Tobą.
Inaczej sądownie prawo opieki będzie miał ojciec, Ty wtedy będziesz miała obowiązek alimentacyjny. Ja tak mam niestey. Dla mnie jedyny ratunek to to, że dom jest na mnie, stary tam mieszka i trzyma go kasa jaka ewentualnie może ode mnie dostac na zasadzie mojej tzw "dobrej woli". Gdybym tego domu nie miała, to nie wiem.
Najlepiej się dogadac, bo najważniejsze jest, żeby córka była z Tobą, stary może Ci jazdy robić. Jak jest rozwód to się zaczyna batalia o dziecko.

Offline

 

#426 2015-01-28 18:29:15

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Yagga ja chciałabym się dogadać, ustalić wszystko od razu i napisać w pozwie, ale stary się zawziął, przestał racjonalnie myśleć i stąd to wszystko. Myślę tylko, że rozwód to byłby jakiś początek, córka za 4 lata skończy 18 lat, tylko cztery i aż cztery, zależy jak patrzeć.
Kroi mi się placement od 4 lutego, mam nadzieję, że jutro dostanę potwierdzenie.
Czytam tę książkę od ciebie, podoba mi się, a tu w lesie mam dużo czasu. smile Byłam na pięknych spacerach, porobiłam zdjęcia, koty mnie odwiedzają, fajnie jest, szkoda, że muszę myśleć o rozwodzie, ale jak się rozwiodę to zrobię wielki bal.

Offline

 

#427 2015-01-28 19:22:08

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Opiekunki UK

Moje dzieci są pełnoletnie, córka w maju ma maturę. Może do tego czasu wyniesiemy się z domu męża. Dzieci dopingują mnie, chcą mieszkać ze mną, z dala od ojca. Niestety przez wszystkie lata małżeństwa byłam upokarzana jest to nie do wybaczenia. Ile można słuchać ,,kiedy się wyprowadzasz"?  Nie mogę powiesić na ścianie ulubionej akwareli, bo ściana należy do pana. W domu nic nie mogę zmienić, nikogo zaprosić. . Nie mogę tak dłużej żyć. Wiem, że mój mąż nie zmieni się. Nie chcę mieć zmarnowanych kolejnych świąt, wigilii. I jeszcze jedno, dla mojego męża jestem bezimienna.

Offline

 

#428 2015-01-28 19:23:24

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

smile Bal koniecznie smile na mailu reszte napiszę smile

Offline

 

#429 2015-01-28 20:30:45

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Tosia napisał:

Moje dzieci są pełnoletnie, córka w maju ma maturę. Może do tego czasu wyniesiemy się z domu męża. Dzieci dopingują mnie, chcą mieszkać ze mną, z dala od ojca. Niestety przez wszystkie lata małżeństwa byłam upokarzana jest to nie do wybaczenia. Ile można słuchać ,,kiedy się wyprowadzasz"?  Nie mogę powiesić na ścianie ulubionej akwareli, bo ściana należy do pana. W domu nic nie mogę zmienić, nikogo zaprosić. . Nie mogę tak dłużej żyć. Wiem, że mój mąż nie zmieni się. Nie chcę mieć zmarnowanych kolejnych świąt, wigilii. I jeszcze jedno, dla mojego męża jestem bezimienna.

Tosiu,  zawiść , zazdrość , kompleksy, podłość tych którzy nie potrafią przegrywać z honorem. Brak poszanowania drugiej osoby, mania wyższości i złość na swoją niezaradność powoduje u ludzi spustoszenia w psychice.
Jeśli nie ma szans na partnerstwo, to masz rację, nie walcz! zejdź z drogi. Gorzej już było!
Życzę wytrwania, zdrowia i odrobinę szczęścia!!!!

Offline

 

#430 2015-01-28 21:24:23

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Tosia, trzymaj się. smile
Jak bym miała gdzie to bym się dawno wyniosła, i miałabym w nosie rozwód - tylko oświeciło mnie, że to co zarabiam w Anglii należy też do niego, dopóki się nie rozwiedziemy i przyznam, że trochę mnie to wkurzyło. Rzeczywiście masz nieciekawie, ale najważniejsze, że dzieci są po twojej stronie, reszta mniej ważna. Ja jak bym chciała to mogłabym coś w domu zmienić, on by mi nie zabronił, ale wiecie jak to jest jak nie ma zgody, nikomu się nic nie chce, żarówka się przepali - nie ma komu wymienić, klamka się zepsuje, nikogo to nie obchodzi, widać, że jest to dom którego nikt nie kocha, a ja mam to wszystko w dupie i z przyjemnością zamknę za sobą drzwi pewnego dnia i nigdy tam nie wrócę. Kiedyś tak sobie chodziłam po tym domu, patrzyłam i dotarło do mnie, że nie ma tam nic czego mogłabym żałować, mam dwa stare meble po babce i ciotce i grafiki babki - i to wszystko co ze sobą chcę zabrać, reszta mnie nie obchodzi.

Offline

 

#431 2015-01-28 22:40:08

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Amelia,
zastanowiło mnie to, co napisałaś, że nigdy nie mówiłaś tato tylko tatuś - bo mój mąż jak go poznałam, mówił tatuś i mamusia - mnie to tak śmieszyło, ale wtedy się nad tym nie zastanawiałam, czy to znaczy, że to tatuś miało jakieś głębsze dno? Że to była jakaś narzucona i wymuszona forma? Czy tak było u ciebie?

Offline

 

#432 2015-01-28 23:15:55

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Z tym domem to ciekawe, bo u mnie było na odwrót, dom mój, a też na ścianie w kuchni nie mogłam miec tablicy korkowej, do przypinania karteczek, bo mi notorycznie zdejmował, bo mu sie nie podobało, kolory ścian takie jakie on chce, meble jakie on chce, dopiero teraz zaczynam sobie wymyslac, co bym zmieniła.
A żeby żarówkę wymienić to musiałam niemal petycje pisac i musiało nabrac mocy urzędowej.
Jak kran ciekł, to ze 3 miesiące trwało zanim zaczął wymieniać, a wymienił akurat jak byłam po łokcie upaprana z obiadem, to ten mi zaczał mi wyjmowac wszystko z półki pod zlewem i stawiac na podłodze, i nic nie można powiedziec, bo on zaraz obraza - "przecież KRAN WYMIENIAM".
Jakbym zaczeła gadać ze czemu teraz to potrafiłby się obrazić, rzucic wszystko i zostawić rogrzebane, bo go "krytykuję".
Jak z jajkiem trzeba było, zawsze wszystko nie w porę... kurcze tyle mam lat, a jeszcze mi siedzi na chacie. No, ale juz niedługo może się wyprowadzi, hurra wink 

Opowiem wam HIT mojego pożycia: kilka lat temu poleciałam z synem do Irlandii na parę dni. LOt powrotny był o 7 rano z Dublina, wstaliśmy więc przed 5-tą. Byliśmy zmęczeni okropnie. Stary odebrał nas z lotniska, ja juz chciałam szybko do domu, do kibla, syn też wykończony.... patrzę a ten nas wiezie do sklepu (z tymi bagażami), parkuje przed mięsnym (sobota rano - kolejka po mięso) i mówi "acha bo w domu to nie ma za bardzo nic do jedzenia, to kup tam co tam uważasz".
No i kurna do kolejki po schab, dziecko jęczy, zmęczone, myślałam że go zabiję. Ten do mnie, "no ale o co chodzi, przeciez ja chciałem dobrze, żebys sobie sama kupiła co chcesz, bo jakbym ja kupił, to by było że zaraz coś źle kupiłem".
Pół życia sie zastanawiałam czy to może ja jestem nienormalna jakas czy co, czepiam się o jakieś pierdy....

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-01-28 23:19:12)

Offline

 

#433 2015-01-28 23:31:15

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Amelia,
zastanowiło mnie to, co napisałaś, że nigdy nie mówiłaś tato tylko tatuś - bo mój mąż jak go poznałam, mówił tatuś i mamusia - mnie to tak śmieszyło, ale wtedy się nad tym nie zastanawiałam, czy to znaczy, że to tatuś miało jakieś głębsze dno? Że to była jakaś narzucona i wymuszona forma? Czy tak było u ciebie?

Próbuję sobie przypomnieć i dochodzę do wniosku, że to było chyba takie dawniejsze staropolskie wychowanie.(oboje pochodzą z centralnej Polski) . Jak sobie przypominam to moi rodzice o swoich rodzicach też mówili tauś i mamusia.
My od dziecka byłyśmy uczone pierwszego słowa mamusia i tatuś, a potem już było normalne i nikt nie zastanawiał się dlaczego. Tak jak imię . Była Krysia , Kasia....

A co do szacunku do osoby ojca , przypomina mi się incydent , kiedy ojciec po wielkim pijaństwie skacowany prosił o picie.

Wtedy pijało się u nas  często kawę zbożową. Mama zrobiła ta kawę i zimną dawała mi do ręki tak zwaną kwartę (litrowy blaszany polewany kubek) z tym napojem i mówiła zanieś mu do pokoju ( bo leżał na kacu).
Ja buntowałam się, wiedząc co robił i powiedziałam , że mu nie zaniosę. Wtedy mama powiedziała takie znaczące słowa.
"To jest twój ojciec i ty tego nie zmienisz. Ja mogę się buntować i mieć zal ale ty nie powinnaś w te spory mieszać.
To nie wypada, tak będzie lepiej, trzeba rodziców szanować".
Myślę, że bała się aby ojciec nie wylewał swoich frustracji na dzieci. Wolała sama cierpieć.
Czasem zadawałam jej pytania dlaczego nie odeszła.
To były inne czasy, inne możliwości, inna świadomość....

Offline

 

#434 2015-01-28 23:39:28

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 1307

Re: Opiekunki UK

Boze Dalia Yagga  zkad ja to znam!
Kontakt sie urwie . wisi,listwa od podlogi - przyczepiona na styk.Lapie za klamke ,klamka zostaje w reku....moglabym mnozyc tych przykladow....Wszystko u mnie bylo przyklejone na "kropelkę"( klej).Mieszkalismy z eksem we wspolnym mieszkaniu .Nie musze chyba pisac co to bylo...dodam tylko ,ze doszlo do takiego momentu , ze mi juz jego oddech przeszkadzal....Nienawidzilam tego domu .Musialm sprzatac brudy po nim ( wspolna lazienka , kuchnia)Wszystkie srodki czystosci kupowalam ze swojej kieszeni .A jeszcze on potrafil mi zezrec co nieco .A zarl tak ,ze spokojnie moglabym opisac te scene w watku " najbardziej obrzydliwa rzecz...." Nie wspomne ,ze nagminnie podbieral mi olej ,cukier... brrr....koszmar! Dodam tylko ,ze nie jest alkoholikiem.Raczej bym go okreslila jako Piotrus Pan.

Ja poczatkowo ok 5 lat mialam separacje  i te nieszczesna ugode ustna 5 stow alimentow.Potem wzielam rozwod i podczas sprawy rozwodowej wspolnie przed sadem orzeklismy ,ze 6 tyg ja utrzymuje corke ( juz jezdzilam do DE ) a nastepne 6 on.Opieka nad corka przypadla mi pomimo ,ze nie mialam stalej pracy.To nawet sie sprawdzalo bo utrzymanie corki kosztowalo miesiecznie wiecej niz te jego ochlapy.Pod koniec jednak nie bo on znowu nie mial pracy i wlasciwie w 70% ja utrzymywalam ja..bo on nie ma i juz big_smile big_smile
Teraz corka jest w Angli i go splacam.Mieszkanie stoi puste..no nie do konca bo je wynajmuje ale po kosztach .W domu zostal kot mojej pociechy.I choc ja nie przepadam za kotami to kot opieke musi miec i basta!
Dalia Ty wiesz juz co masz zrobic !  Tylko dobrze to rozegraj ( trzymam kciuki)
P.S.Moj obecny facet jest super!! Dopiero teraz widze roznice i pukam sie w czolo az sie boje ,ze od tego pukania bede miala wklesle big_smile On tez mowi mamusia ,tatus..na siostre zdrobniale...Poczatkowo mnie to smieszylo.Pytam -przeciez ja tez kochalam moich rodzicow a mowie mama ,tato...co to jest? Nic-odpowiada -u nas tak bylo od zawsze...

Offline

 

#435 2015-01-29 09:06:53

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Amelia,
zastanowiło mnie to, co napisałaś, że nigdy nie mówiłaś tato tylko tatuś - bo mój mąż jak go poznałam, mówił tatuś i mamusia - mnie to tak śmieszyło, ale wtedy się nad tym nie zastanawiałam, czy to znaczy, że to tatuś miało jakieś głębsze dno? Że to była jakaś narzucona i wymuszona forma? Czy tak było u ciebie?

Na szczęście u nas tego nie wymagano, i mi by "tatuś" nie przeszedł przez usta. Co do wymagań, mieliśmy z bratem narzucone, i bratanek obecnie też, że mówiliśmy " dziadziuś" i "babcia". Babcia jest ok. ale nie mogliśmy w ogóle zwracać się do dziadka :dziadek. I jak parę razy mi się tak wyrwało, to był wykład, (na szczęście, albo nie) słowny... teraz też gdy jestem u rodziców, z którymi mieszka mój brat z żoną i synem, nie zwracam na to uwagi, i "dziadziuś" nie przechodzi mi zbyt gładko (bo to teraz mój ojciec), więc się na mnie dziwnie patrzą. wink
Więc u nas wymuszało się szacunek, ale nie potrafiono do niego wychować, dać dobrego przykładu.. ech... ile nas jest tyle pogmatwanych historii...

Offline

 

#436 2015-01-29 10:46:15

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Opiekunki UK

Dalio,
musisz zrobić wszystko po kolei, żeby nie dorabiać swojego męża. Przed rozwodem możesz złożyć wniosek o rozdzielność majątkową i też zachowasz swoje pieniądze. Podział majątku trwa bez ugody latami.
Z mieszkaniem udało mi się. Byliśmy u pani notariusz i ona powiedziała mojemu mężowi , że ona z mężem mają wszystko na spółkę. Jeśli żona nie ma pól domu, to mieszkanie powinno być żony i tego się trzymałam. W końcu zapisał mi swoją część(mój udział w zakupie 80% wartości). Mam jakiś manewr, mogę mieszkać w nim, czy wynajmować.

Offline

 

#437 2015-01-29 10:58:56

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Dalia  - Faktycznie rozdział majątkowy jest dobry, bo przynajmniej kaśe zachowasz, a tak to będziesz musiała ukrywać. Najlepiej się nie przyznawac ile masz, chować, trzymac na koncie w UK, zeby Ci nie wyszarpał. I powoli wszystko sobie organizować. Powodzenia, bedzie dobrze smile

bozenicna50 - zazdroszczę, że spotkałaś fajnego faceta, ja jak myślę o kolejnym związku to mi się niedobrze robi, znowu te skarpety na podłodze, brudy, sprzątanie po kimś, chyba już mi się nie chce ...

Offline

 

#438 2015-01-29 13:26:08

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Ja się już nie raz zastanawiałam nad tym szacunkiem, czy szacunek należy się komuś tylko za to, że jest stary, za to, że jest ojcem, matką, nauczycielem? Jak uważacie? Bo ja jednak uważam, że na szacunek trzeba zasłużyć, że nie mogę darzyć szacunkiem ojca, który bije, bądź matki, która pozwala na molestowanie własnego dziecka - tak nie można. Ja oczywiście mogę się zając tym chorym czy już starym ojcem, to moja sprawa, chociaż takiemu ojcu czy matce to kop w dupę się należy. Szacunek nie jest do nikogo przypisany, poznajemy człowieka i szanujemy go, za to jaki jest, a nie za to kim jest.
Takim parszywym rodzicom to przynajmniej należy powiedzieć jacy byli i jak krzywdzili, zanim umrą powinni wiedzieć - ja tak uważam. Na szczęście nie dotyczy to moich rodziców, ale rodzice męża to para zwykłych prymitywów dbających całe życie o własną dupę.

Offline

 

#439 2015-01-29 13:38:01

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Bożencina, ale się uśmiałam z twojego wpisu, aż mi się humor poprawił, z tym żarciem, to ja mojemu już nie raz mówiłam, za prysznic mi każesz płacić, a obiad który zrobię żresz! hmm I jego sposób jedzenia też się świetnie nadaje do naszego wątku, Jezusie te dźwięki, które on wydaje - nie wiem czy śmiać się czy płakać. smile
Ale kurczę jak to jest, że to ten sam facet, z którym mam dzieci, ktoś musiał coś przeoczyć, ale kiedy? Nie była to może żadna wielka miłość, ale wiele lat żyliśmy zgodnie, a teraz nie mogę na niego patrzeć. To jest strasznie smutne.

Offline

 

#440 2015-01-29 17:16:36

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Opiekunki UK

Masz rację Dalia, to jest bardzo smutne:-(. Trudno odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie bez względu na to do jakiego małżeństwa jest skierowane. Prawdopodobnie Twój mąż, jak wielu innych, przestał się po prostu starać o jakość Waszego życia. W związku nie wystarczy, żeby jedna strona starała się, to jest obowiązek obojga. Jeżeli druga strona stara się za dwoje, to taki związek prędzej, czy później rozpadnie się. Raczej żadna kobieta i żaden mężczyzna, którzy oczekują wzajemności w budowaniu własnej rodziny nie wytrzymają długo razem. A jak para z różnych powodów zmuszona jest nadal mieszkać w tym samym domu, mieszkaniu, wówczas o sprzeczki i kłótnie jest bardzo łatwo, w ten sposób każde z nich odreagowuje swoją sytuację, bo każdemu jest źle!

W przypadku kobiety sytuacja jest bardziej złożona, bo dochodzi macierzyństwo. Nie ma na świecie silniejszych więzów jak te, które łączą matkę z dzieckiem. Żona i matka cierpi podwójnie za siebie i za dzieci. Czasem się zdarza, że ojciec również jest silnie związany z dziećmi, ale niestety dosyć rzadko. Do tych obciążeń kobiety dochodzą często relacje z rodziną męża. Niestety, większość rodzin uważa, że on jest tak wspaniały, że jego partnerka powinna być wdzięczna losowi, że takie miała szczęście. Kto wie, może wcześniej były jakieś szanse na pogodzenie się, ale żadna ze stron nie dostrzegła ich w porę, bo manipulacje rodziny męża (lub innych "życzliwych") wszystko zniweczyły albo całkowicie przestali się ze sobą komunikować i każde z nich ubrało SWÓJ "PANCERZ", ŻEBY NIE DAĆ SIĘ WIĘCEJ RANIĆ. Wtedy zaczyna się...początek końca związku. Nie ma więzi, nie ma wspólnych celów, nie ma komunikacji, każdy patrzy w inną stronę a już największym dramatem jest, jak nie ma nawet wzajemnego SZACUNKU!

Gdy dzieci są starsze lub całkiem dorosłe, to nagromadzone przez lata niewypowiedziane "krzywdy" wzajemne, niewyjaśnione sprawy lub nie do końca wyjaśnione powodują, że związek w szybkim tempie wypala się ostatecznie. Nie można żyć z kimś mimo wszystko, nie ma powodu, żeby jedno jedyne życie poświęcić komuś, kto nie jest już zainteresowany wspólnym życiem. To przecież nie ma sensu a takie związki nie bez przyczyny nazywane są chorymi. To jest po prostu niezdrowe i prowadzi do wielu chorób nie tylko fizycznych, ale i psychicznych. Dzieci i tak w przyszłości powiedzą: Mamo (rzadziej Tato), dlaczego nie rozwiodłaś się, tylko żyłaś z TAKIM człowiekiem? Właśnie, DLACZEGO?! A dzieci, jak to często bywa, niestety, będą miały rację;-)

Offline

 

#441 2015-01-29 18:21:34

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Co do szacunku, to tez byłam całe życie przekonana, że należy szanować, bo matka, ojciec, bo ktoś stary itp. Takie przekonanie się u nas wpaja, ma na to wpływ przede wszystkim katolickie podejście, religia.

Po przeczytaniu książek Alice Miller, genialnej psycholożki, odkryłam, że to fałszywe teorie wbijane nam do głów na podstawie Biblii. Poczytajcie koniecznie.

Człowieka kocha się za to jaki jest, nie za to, że jest (poza własnym dzieckiem, ale to dlatego, ze dziecko utożsamiamy z kawałkiem siebie).
Poczytajcie te ksiązki, one zmieniają punkt widzenia smile

  http://lubimyczytac.pl/autor/12505/alice-miller

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-01-29 18:22:33)

Offline

 

#442 2015-01-30 00:19:07

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 1307

Re: Opiekunki UK

Yagga66 napisał:

bozenicna50 - zazdroszczę, że spotkałaś fajnego faceta, ja jak myślę o kolejnym związku to mi się niedobrze robi, znowu te skarpety na podłodze, brudy, sprzątanie po kimś, chyba już mi się nie chce ...

Yagga !! Nie ma idealnych facetow big_smile big_smile  ten jest pedantem  ha,ha...i do tego jak mowi moja corka ,  wali betony ( czytaj kazdy dowcip ,ktory opowiada to spali ) z drugiej strony mnie rozpieszcza i daje BEZPIECZENSTWO!
Postanowiłam sie z nim zestarzeć!!
Znamy sie ze szkoly sredniej .Zawsze sie lubielismy...ale wtedy on byl dla mnie za mlody , za malo szalony...
Exs  natomiast byl urczy .Niesamowicie dowcipny ,cudnie śpiewal, gral na gitarze i byl bardzo przystojny ( taka kopia Toma Cruise slusznego wzrosru , powyzej182 big_smile ) niestety bardzo krotko (utył big_smile i to baaardzo big_smile ... )
P.S. Wierzcie  mi !! majac ponad grubo 40 lat zakochalam sie w moim facecie( obecnym )  jak malolata.
Mialam wrazenie ,ze unosze sie 30 cm nad ziemią....i odkąd jego poznalam nosze ze soba szminke ...czerwoną!!

Ostatnio edytowany przez bozencina50 (2015-01-30 07:36:05)

Offline

 

#443 2015-01-30 09:30:24

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Opiekunki UK

Yagga66 napisał:

Co do szacunku, to tez byłam całe życie przekonana, że należy szanować, bo matka, ojciec, bo ktoś stary itp. Takie przekonanie się u nas wpaja, ma na to wpływ przede wszystkim katolickie podejście, religia.

Po przeczytaniu książek Alice Miller, genialnej psycholożki, odkryłam, że to fałszywe teorie wbijane nam do głów na podstawie Biblii. Poczytajcie koniecznie.

Człowieka kocha się za to jaki jest, nie za to, że jest (poza własnym dzieckiem, ale to dlatego, ze dziecko utożsamiamy z kawałkiem siebie).
Poczytajcie te ksiązki, one zmieniają punkt widzenia smile

  http://lubimyczytac.pl/autor/12505/alice-miller

Szacunek należy się każdemu człowiekowi i każdy z nas go oczekuje. W codziennych relacjach jest niezbędny, jeżeli ktoś go nie okazuje innym, nie powinien oczekiwać, że będzie szanowany. Takich osób po prostu unika się, bo nie można "zniżać się do ich poziomu". Nie naprawisz kogoś, kto nie otrzymał podstawowego wychowania a co najgorsze nie miał dobrych wzorów do naśladowania w swoim domu i nie wie czym jest prawo do życia w miłości, poszanowaniu godności i właściwego rozwoju fizycznego i psychicznego.

"Człowieka kocha się za to jaki jest, nie za to, że jest"...i nie za to, co dla nas robi, tylko za jego dobroć, bezinteresowność i szacunek.
Sam szacunek każdy rodzic wypracowuje latami w domu, wyłącznie poprzez swoja postawę: okazywanie miłości, szacunku, zainteresowania i bezwarunkowej akceptacji dziecka, które go naśladuje. Warto czasem również na rodziców popatrzeć jak na innych ludzi.

Myślę, że to nie jest kwestia religii, tylko błędnego przekonania, które w wielu rodzinach pokutuje do dzisiaj (!), że dzieci oprócz tego, że są po prostu głupie, są przede wszystkim własnością rodziców. Do tego dochodzi chęć dominacji, władzy rodzica, bezwzględnego podporządkowania własnym celom takim jak: dodatkowa siła robocza w gospodarce własnej lub w innych gospodarstwach, majątkach, stanowiły formę zabezpieczenia rodziców na starość. Dzisiaj również rodzice zakładają firmy z myślą o dzieciach, mają pomysł na ich życie (!), "robią wszystko dla dzieci", niektórzy budują domy... Vis a' Vis swojego. Szkoda tylko, że nie pytają swoich dzieci, co one na ten temat myślą i co je interesuje w życiu, jakie maja plany i co one chcą osiągnąć.


"Twoje dzieci nie są Twoimi dziećmi, one przychodzą przez Ciebie, ale nie z Ciebie, chociaż są z Tobą, ale nie należą do Ciebie. Ty dajesz im swoją miłość, ale nie swoje myśli, ponieważ one mają myśli własne. Możesz dać przytułek im ciałom, ale nie ich duszom, ponieważ domem ich dusz jest dzień jutrzejszy. Możesz strać się upodobnić do nich , ale nie próbuj ich zmuszać, aby były podobne do Ciebie , ponieważ życie nie pozostaje przy dniu wczorajszym".

Kahil Gilbran

Offline

 

#444 2015-01-30 09:44:01

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Opiekunki UK

Bozencina, czy Twój facet ma dzieci?

Offline

 

#445 2015-01-30 09:54:15

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 1307

Re: Opiekunki UK

Tosia napisał:

Bozencina, czy Twój facet ma dzieci?

Tak , ma corke ( 27 lat ) .I ona raczej za mna nie przepada ( on jest wdowcem) ..ale  w tym wszystkim nie chodzi stricte o mnie ..

Offline

 

#446 2015-01-30 11:03:30

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Opiekunki UK

Rozumiem.

Offline

 

#447 2015-01-30 11:45:05

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Czyli się nie mylę, myślicie tak jak ja, szacunek nie jest nam dany z góry, trzeba na niego zapracować.
A ja właśnie się dowiedziałam, że od 3 lutego mam placement, jadę do Bristol. Ale najpierw muszę się wydostać z lasu, zaraz dzwonię do syna, żeby po matkę przyjechał. smile

Offline

 

#448 2015-01-30 18:55:35

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Dalia, to fajnie, że Ci znaleźli, podoba mi sie w HH to, ze jak chcesz pracować, praca bedzie. Ja niestety znowu mam przymusowy tydzien wolnego, całe szczęście, że mam dobrych znajomych w LOndynie, do których mogę pojechać, bo mają ogromny dom i chętnie mnie przygarniaja. Ogólnie pracuje mi się dobrze w CC, pasują mi wypłaty co tydzień, możliwośc odliczenia masy rzeczy od podatku, ale te tygodniówki wolne sa okropne. NIe mając gdzie się zatrzymac, wzrastają koszty pobytu w UK (nocleg w CC 25 f w pokoju 2-os). Dlatego szczerze mówiąc nie poszłabym juz do CC. HH ma lepiej zorganizowane placements.
Waham się, co dalej, z jednej strony zablokowali mnie, dajac dziadków na zasadzie 4tyg pn/4 off. Zobaczę jak finansowo na tym wyjdę i do końca roku zostanę z nimi, w przyszłym jeśli (niestety) będę nadal zmuszona pracowac w opiece, spróbuję przenieśc się do HH.
bozenicina smile masz rację, jeśli jest nam z kims dobrze, mamy poczucie tego, że się dobrze rozumiemy, można sprzatać jego skarpety.
Ja tam wolałabym poznać kogos kto sprzata, sama mogę gotować - bardzo lubię, nawet pierogi zrobię smile

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-01-30 18:56:42)

Offline

 

#449 2015-01-30 19:10:43

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Yagga, ja nie mam wątpliwości, że jeszcze w przyszłym i w następnym roku będę jeździć, pewnie tak długo jak dam radę, a potem jak już będę bogata i dzieci same sobie będą radzić przeprowadzam się do lasu i jak ta czarownica będę tam mieszkała z psem i z kotami, i jeszcze kury mi się marzą, ze dwie, albo trzy, wystarczy, uratuję jakieś biedule z klatkowej fermy i będą sobie żyły ze mną długo i szczęśliwie,  z dala od coraz mniej dla mnie zrozumiałego świata, Boże żebym tylko w zdrowiu fizycznym i psychicznym doczekała tego raju to i ciebie zaproszę. smile

Offline

 

#450 2015-01-31 00:10:55

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

NO ja mam podobne plany, sadzic truskawki, porzeczki, psy niech biegają ...
To zrobimy tak, Ty mnie zaprosisz, a potem ja Ciebie smile

A chciałabym miec kiedyś albo własna kawiarnię z palarnią kawy plus ciasteczka, albo taki sklepik ze swiecami, mydełkami i róznymi kulkami pachnącymi - "U Baby Jagi" smile.

Troche bym brała świeczek z Yankee Candle, a trochę swoich bym produkowała.
W kawiarni to bym wieszała swoje prace, albo innych artystów i robiła bym takie różne wieczory artystyczne, spotkania, dyskusje, jakieś rękodzieło.
W sklepiku zresztą też wieczorki artystyczne byłyby fajne.
Taki mam plan, ale nie wiem czy w Polsce mi wypali, bo mnie ZUS, Skarbówka i Sanepid wykończa jak zechca... więc mysle, że moze w UK, albo w Niemczech?
Niemcy mi sie bardziej podobaja, tam tak czysto i pachnaco, spokojnie, ten ordnung smile, że świeczki i kulki mydlane jakoś tak na miejscu są big_smile
Byłąm kiedyś, raz na Bawarii, to było cudowne, wszystko tak uporządkowane, że UK to do piet Niemcom nie sięga.
I te ciasteczka, bułeczki pachnące, a kawa po prostu cudowna, pyszna.
W UK, ohydne, kwaśne rzygowiny, ze aż gębę wykrzywia...taka popłuczyna. Brakuje mi dobrej kawy tutaj, trudno to pić...

Odświeżam niemiecki tak troszeczkę, na wszelki wyp smile

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-01-31 00:14:57)

Offline

 

#451 2015-01-31 02:40:48

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Opiekunki UK

Yagga66 napisał:

NO ja mam podobne plany, sadzic truskawki, porzeczki, psy niech biegają ...
To zrobimy tak, Ty mnie zaprosisz, a potem ja Ciebie smile

A chciałabym miec kiedyś albo własna kawiarnię z palarnią kawy plus ciasteczka, albo taki sklepik ze swiecami, mydełkami i róznymi kulkami pachnącymi - "U Baby Jagi" smile.

Troche bym brała świeczek z Yankee Candle, a trochę swoich bym produkowała.
W kawiarni to bym wieszała swoje prace, albo innych artystów i robiła bym takie różne wieczory artystyczne, spotkania, dyskusje, jakieś rękodzieło.
W sklepiku zresztą też wieczorki artystyczne byłyby fajne.
Taki mam plan, ale nie wiem czy w Polsce mi wypali, bo mnie ZUS, Skarbówka i Sanepid wykończa jak zechca... więc mysle, że moze w UK, albo w Niemczech?
Niemcy mi sie bardziej podobaja, tam tak czysto i pachnaco, spokojnie, ten ordnung smile, że świeczki i kulki mydlane jakoś tak na miejscu są big_smile
Byłąm kiedyś, raz na Bawarii, to było cudowne, wszystko tak uporządkowane, że UK to do piet Niemcom nie sięga.
I te ciasteczka, bułeczki pachnące, a kawa po prostu cudowna, pyszna.
W UK, ohydne, kwaśne rzygowiny, ze aż gębę wykrzywia...taka popłuczyna. Brakuje mi dobrej kawy tutaj, trudno to pić...

Odświeżam niemiecki tak troszeczkę, na wszelki wyp smile

Na taki biznes w Niemczech to ze 100 000 euro trzeba miec na początek.

Offline

 

#452 2015-01-31 11:08:06

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Można frachising wziąć

Offline

 

#453 2015-01-31 18:44:36

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Pfleger nie dołuj ludzi, jak się chce to można i widać to na tym forum, bo my wszyscy to właśnie ci, którym się chce.
Bilet zakupiony, odprawa zrobiona, we wtorek o 12.00 lecę do Anglii, po południu będę na miejscu, dam znać jak mi się wiedzie. smile

Offline

 

#454 2015-01-31 19:27:21

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Pewnie, że można, sa kredyty dla firm, dotacje, gdyby biznesy otwierali tylko ci, którzy maja po 100 tys euro, to wokól stałyby same markety i banki.
Mnie takie coś nie dołuje, bo to głupie jest, wiele firm zaczyna od kilku osób i niewielkiego kapitału.
Dalia, trzymaj sie i napisz jak jest smile w UK zimno, weź ciepłe rzeczy koniecznie, wieje, snieg pada i ogólnie padaka....

Offline

 

#455 2015-01-31 20:39:03

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Pfleger nie dołuj ludzi, jak się chce to można i widać to na tym forum, bo my wszyscy to właśnie ci, którym się chce.
Bilet zakupiony, odprawa zrobiona, we wtorek o 12.00 lecę do Anglii, po południu będę na miejscu, dam znać jak mi się wiedzie. smile

to nie dolowanie to zycie.

Offline

 

#456 2015-01-31 20:40:42

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Opiekunki UK

Yagga66 napisał:

Pewnie, że można, sa kredyty dla firm, dotacje, gdyby biznesy otwierali tylko ci, którzy maja po 100 tys euro, to wokól stałyby same markety i banki.
Mnie takie coś nie dołuje, bo to głupie jest, wiele firm zaczyna od kilku osób i niewielkiego kapitału.
Dalia, trzymaj sie i napisz jak jest smile w UK zimno, weź ciepłe rzeczy koniecznie, wieje, snieg pada i ogólnie padaka....

Kredyty maja jedną  wade,trzeba je splacic.Spytaj tych co wzieli kredyty mieszkaniowe we frankach szwajcarskich.

Offline

 

#457 2015-01-31 21:22:03

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

plfeger, wyluzuj

Mam znajomych w Polsce, prowadza biznes, dostali dotacje z UP, z Unii i sie kręci, kredyty też spłacają, zawsze można w opiece dorobić, nie?
Życie na pewno nie rozpieszcza, ale nie można tak czarno patrzeć na świat, to już lepiej sie powiesić

Offline

 

#458 2015-01-31 22:23:33

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Pfleger daj żyć, przesyłam ci różowe okulary, żebyś zobaczył świat w lepszych barwach. smile

http://www.zohra.pl/images/0000002463_20311_4ff2c1d1aa483.jpg

Offline

 

#459 2015-01-31 23:37:31

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 1307

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Pfleger daj żyć, przesyłam ci różowe okulary, żebyś zobaczył świat w lepszych barwach. smile

http://www.zohra.pl/images/0000002463_2 … 1aa483.jpg

Noooo...i koniecznie postaw na seks.Nic tak nie nastawia optymistycznie (ach te endorfiny! ) jak udany... wink ( oj tam , oj tam... nie gniewaj sie to taki malutki żarcik )
I tak Cie lubimy big_smile Przecież wiesz ,ze jestes nam potrzebny smile

Offline

 

#460 2015-02-01 12:12:50

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Dalia, bozencina  - LIKE wink

Offline

 

#461 2015-02-01 14:08:03

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Opiekunki UK

bozencina50 napisał:

[
Noooo...i koniecznie postaw na seks.Nic tak nie nastawia optymistycznie (ach te endorfiny! ) jak udany... wink

Ale gdy nieudany (seks), to może go dobić... Więc Achtung tongue

Offline

 

#462 2015-02-01 22:20:01

osita123
New member
Zarejestrowany: 2015-02-01
Posty: 7

Re: Opiekunki UK

Hej dziewczyny, wybieram się niebawem do pracy w UK jako opiekunka. Rozważam dwie agencje : Helping Hands i The Good Care Group, mam pytanie odnośnie systemu, czy jest on z góry narzucony ( chodzi mi teraz o HH) czy mozna wybrac np 3 tygodnie pracy i 1 tydzien wolnego?
I jeszcze czy wolne też jest platne? Dziekuje za odpowiedz, pozdrawiam wszystkie opiekunki smile

Offline

 

#463 2015-02-01 22:27:15

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Cześć Osita - HH to bardzo elastyczna firma - ja nie mam stałych klientów, bo wtedy może łatwiej ustalić coś z góry, ja jeżdżę na zastępstwa przeważnie, ale po prostu jak do nich napiszę, że chcę pracować to szukają klienta, więc w sumie pracujesz jak chcesz.

Offline

 

#464 2015-02-01 22:29:20

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Dziewczyny jak się wkleja obrazek albo zdjęcie własne?

Osita jakby wolne było płatne to bym najechetniej pracowała u siebie na ogródku, a kasa szła by z UK, fajnie by było, nie?
W tej pracy jesli jestes zatrudniona dostajesz tylko ekwiwalent za urlop, przerwy miedzy bookingami nie sa płatne.
Pracę ustawiasz jak Ty chcesz, pracujesz jak Ci wygodnie, znaczy ile tygodni chcesz, tak jest z HH, tylko nie w Christies, Christies sami Ci narzucaja prae i wolne i dlatego coraz bardziej mnie wkurzaja. Stawki mniej wiecej te same, od 430 w gore, do 530.
The Good Care Group nie znam, warto byłoby sie przyjrzeć.

Offline

 

#465 2015-02-02 10:12:50

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Yagga , przejrzyj wątek: chętnie pogadam, tam Amelia bardzo pięknie mi wyjaśniła jak wkleić obrazek, jak nie dasz rady to ci napiszę.

Offline

 

#466 2015-02-02 11:08:30

osita123
New member
Zarejestrowany: 2015-02-01
Posty: 7

Re: Opiekunki UK

Dziekuje za odpowiedzie dzieczyny:)
Yagga, to są stawki na rękę czy brutto? I na jakiej zasadzie przyznają wynagrodzenie? Można z nimi negocjowac?
Dalia  odnośnie HH po jakim czasie od szkolenia zaczęłaś pracę? Czy może tak byc ze po treningu będę musiała wrócic do PL i czekac na telefon?

Przepraszam, że tak wypytuje o pieniądze, ale to będzie moja pierwsza taka praca i nie mam kogo zapytac.

Offline

 

#467 2015-02-02 11:12:00

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

W UK brutto, to netto, do 10 tys nie placisz podatku, stawek nie negocjujesz, pracy może nie być, szczególnie w CC, chyba ze wezmiesz "package" ale wtedy i tak tylko przez 12 tygodni. W HH to nie wiem, lepiej nieco to wygląda, ale pdp ciężsi, np w CC ani razu nie mialam zarwanych nocek - choć to nie regula, moze po prostu mialam szczescie

Offline

 

#468 2015-02-02 11:16:49

osita123
New member
Zarejestrowany: 2015-02-01
Posty: 7

Re: Opiekunki UK

A w HH musze byc self-employed?

Offline

 

#469 2015-02-02 11:43:07

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Yagga66 napisał:

Dziewczyny jak się wkleja obrazek albo zdjęcie własne?

Osita jakby wolne było płatne to bym najechetniej pracowała u siebie na ogródku, a kasa szła by z UK, fajnie by było, nie?
W tej pracy jesli jestes zatrudniona dostajesz tylko ekwiwalent za urlop, przerwy miedzy bookingami nie sa płatne.
Pracę ustawiasz jak Ty chcesz, pracujesz jak Ci wygodnie, znaczy ile tygodni chcesz, tak jest z HH, tylko nie w Christies, Christies sami Ci narzucaja prae i wolne i dlatego coraz bardziej mnie wkurzaja. Stawki mniej wiecej te same, od 430 w gore, do 530.
The Good Care Group nie znam, warto byłoby sie przyjrzeć.

Nie wiem. Nie słyszałam o takim sposobie. Ale chętnie bym się też dowiedziała .

A to poniżej skopiowałam z FB. Może to taki sposób na FB a potem dopiero na forum.

Ostatnio edytowany przez amelia (2015-02-02 11:50:28)

Offline

 

#470 2015-02-02 11:49:14

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/v/t1.0-9/10945599_325113424353941_59172373174300666_n.jpg?oh=71fb207c44bfd1778344cf15ca94a82f&oe=554F7FD9&__gda__=1431699416_50703585b642b94d114a6516f29f6ca9

Ostatnio edytowany przez amelia (2015-02-02 11:57:07)

Offline

 

#471 2015-02-02 14:51:06

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Opiekunki UK

Yagga66 napisał:

Dziewczyny jak się wkleja obrazek albo zdjęcie własne?
.

Yagga, podaję Ci sposób zamieszczania zdjęć własnych na forum, który już kiedyś podawałam:

1.    Zdjęcie/obrazek, który chcesz zamieścić musisz mieć na dysku twardym w dowolnym miejscu docelowym (moje obrazy, pulpit lub odrębnym folderze)
2.    Wchodzisz na stronę http://tinypic.com (strona do darmowego hostingu zdjęć, filmików itp.)
3.    Klikasz przeglądaj i wybierasz z  miejsca docelowego zdjęcie bądź obrazek, który chcesz zamieścić.
4.    W pozycji RESIZE możesz zmniejszyć rozmiar zdjęcia/obrazka.
5.    Wciskasz UPLOAD NOW! (musisz jeszcze przepisać hasło, które się pojawi i jeszcze raz wcisnąć UPLOAD NOW!
6.    Zdjęcie się po chwili załaduje.
7.    Następnie kopiujesz adres zdjęcia, które jest pod komunikatem: MG Code for Forums & Message Boards (druga bladożółta ramka od góry)
8.    Adres wklejasz na forum i zatwierdzasz posta.
9.    GOTOWE

Oczywiście tych stron do darmowego hostingu zdjęć jest od groma. Ja np. bardzo lubię tę stronę tinypic, dlatego ją polecam i nie jest to żadna reklama z mojej strony big_smile

Offline

 

#472 2015-02-02 15:09:08

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

http://i58.tinypic.com/20kwunk.jpg

Działa smile Dzięki:)

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-02-02 15:09:33)

Offline

 

#473 2015-02-02 19:09:46

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

A słowo stało się ciałem zgłosiłam bloga do konkursu,
Blog na temat gotowania będzie likwidowany, wpisy kulinarne będę wstawiała na blogu głownym www.goldencage.blog.pl

Wszytko będzie  ladnie poukładane w rubryce "Kategorie" po prawej stronie, pod licznikiem odwiedzin
smile

Offline

 

#474 2015-02-02 19:53:07

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Osita - jest taki wątek na forum Ostrzeżenie-Helping Hands  przeczytaj sobie, tam dużo informacji masz o HH. W HH pracujesz na umowę, nie wiem czy zatrudniają na selfemployment.
Tym razem biorę małą torbę, zmieściłam się bez problemu, jutro jadę do Bristol. Nie wiem czy będzie internet, ale najwyżej kupię, chyba, że będę na jakimś odludziu, już parę razy się cieszyłam, że jadę do wielkiego miasta, a potem okazywało się, że na  zadupiu tego miasta jestem, więc teraz się nie cieszę. ;/

Offline

 

#475 2015-02-02 21:29:23

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Tak, własnie tak jechałam do Cambridge smile
Rowerem do centrum pół godziny smile

Offline

 

#476 2015-02-03 13:44:53

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Dziewczyny hop, hop, zajrzyjcie na bloga i poradźcie, czy wrzucać tam przepisy kulinarne, na zasadzie "wszystko do jednego wora", czy rozdzielić jednak blogi na opisowy i kulinaria angielskie. Sama nie wiem jak to zorganizować najlepiej.
Blog zgłoszony do konkursu wink
Pozdrawiam big_smile

Offline

 

#477 2015-02-03 14:48:21

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Opiekunki UK

Yagga66 napisał:

Dziewczyny hop, hop, zajrzyjcie na bloga i poradźcie, czy wrzucać tam przepisy kulinarne, na zasadzie "wszystko do jednego wora", czy rozdzielić jednak blogi na opisowy i kulinaria angielskie. Sama nie wiem jak to zorganizować najlepiej.
Blog zgłoszony do konkursu wink
Pozdrawiam big_smile

Dobra decyzja o zgłoszeniu bloga do konkursu smile . Ja bym podzieliła na opisowy tak jak do tej pory o pielęgnacji i jego otoczeniu a drugi o nawykach żywieniowych angielskiego "pacjenta".

Offline

 

#478 2015-02-03 16:53:05

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Dzięki bardzo smile

Offline

 

#479 2015-02-03 17:02:39

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Franciszka napisał:

Yagga66 napisał:

Dziewczyny hop, hop, zajrzyjcie na bloga i poradźcie, czy wrzucać tam przepisy kulinarne, na zasadzie "wszystko do jednego wora", czy rozdzielić jednak blogi na opisowy i kulinaria angielskie. Sama nie wiem jak to zorganizować najlepiej.
Blog zgłoszony do konkursu wink
Pozdrawiam big_smile

Dobra decyzja o zgłoszeniu bloga do konkursu smile . Ja bym podzieliła na opisowy tak jak do tej pory o pielęgnacji i jego otoczeniu a drugi o nawykach żywieniowych angielskiego "pacjenta".

też jestem za rozdzieleniem....

Offline

 

#480 2015-02-04 01:43:07

Izzy
Member
Zarejestrowany: 2014-08-16
Posty: 19

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Osita - jest taki wątek na forum Ostrzeżenie-Helping Hands  przeczytaj sobie, tam dużo informacji masz o HH. W HH pracujesz na umowę, nie wiem czy zatrudniają na selfemployment.
Tym razem biorę małą torbę, zmieściłam się bez problemu, jutro jadę do Bristol. Nie wiem czy będzie internet, ale najwyżej kupię, chyba, że będę na jakimś odludziu, już parę razy się cieszyłam, że jadę do wielkiego miasta, a potem okazywało się, że na  zadupiu tego miasta jestem, więc teraz się nie cieszę. ;/

Jak to jest z tym internetem ktory kupujesz.Ja tez mam mobilny internet bez kontraktu ale musze z niego korzystać ciagle i pobieraja mi z konta co miesiac a gdybym chciala zrezygnowac to moge bez problemu ale trzeba zglosic miesiac wczesniej.Czy jest jakas taka mozliwosc zeby doladowac np tylko na miesiac?

Offline

 

#481 2015-02-04 12:23:43

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Jak co miesiąc to masz abonament, ja mam normalnie na kartę, doładowuję kiedy chcę, to się nazywa PAYG - Pay As You Go

Tak jest w UK, pewnie w Niemczech też jest taka możliwośc, ja mam dongla z Three wink

Offline

 

#482 2015-02-05 01:43:21

Izzy
Member
Zarejestrowany: 2014-08-16
Posty: 19

Re: Opiekunki UK

Yagga66 napisał:

Jak co miesiąc to masz abonament, ja mam normalnie na kartę, doładowuję kiedy chcę, to się nazywa PAYG - Pay As You Go

Tak jest w UK, pewnie w Niemczech też jest taka możliwośc, ja mam dongla z Three wink

Ja tez mam dongla z three ale kiedy to kupowalam a bylo to ok 3 lata temu , zaoferowano mi tylko taka mozliwosc i powiedziano ze to nie jest kontrakt bo zawsze moge zrezygnowac.Albo wtedy tego jeszcze nie bylo albo wcisneli mi oferte korzystniejsza dla nich.
Najwazniejsze, ze teraz wiem ze jest taka mozliwosc.A ile placi sie za miesieczne doladowanie i ile to MB?
A w Polsce tez cos takiego jest dostepne zebym mogla miec dostep do internetu sporadycznie np jak jestem na urlopie?

Offline

 

#483 2015-02-06 17:44:20

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Duzo mozna powiedziec o naszej pracy, ale nie to ze jest nudna, poczytalam wasze przygody na watku o obrzydliwosciach, rany boskie, dla mnie Monty Python, opiekunka nudzic sie nie moze, a to kupa wypadnie, a to szczeka wyladuje w talerzu, a to pdp umrze. Ja tez mam troche do powiedzenia, przyjechalam na miejsce 3 lutego po poludniu, przywitala mnie Slowaczka i opowiedziala o horrorach jakie jej sie tu trafily, ja (odpukac to mam jakies szczescie jak na razie, i niech tak zostanie) przyjezdzam jak juz jest po, obojetne czego to 'po' dotyczy. No wiec ja przyjechalam do opieki nad babcia, ktora jednak mieszka z mezem, i maz robil wszystko, ale przewrocil sie i poszedl do szpitala, byl juz w szpitalu od dwoch tygodni i opiekunka mi powiedziala, ze wygladal strasznie zle, wracal do domu 2 razy, potem znowu padl, ona wzywala pogotowie w sumie 3 razy, dziadek spi z babka w lozku, wiec mi mowila ze byla wykonczona, tydzien nie spala, bo albo jedno albo drugie, miejsce jakby tymczasowe, bo syn przekonany byl ze ojciec zaraz wybiegnie ze szpitala i bedzie jak dawniej, wiec syn firmie placi tygodniowo, firma nie wie co robic, postanowili w przyszlym tygodniu sprawe rozwiazac. ale sprawa sie rozwiazala sama, dziadek umarl rano 4 lutego. moj pierwszy dzien tutaj, pojechalam z babka do szpitala i spedzilam tam pol dnia, przyjechal syn itd. teraz chodza codziennie do szpitala, zobaczyc dziadka, wiec mam przerwy. ale dziadek zabral ze soba do grobu kod do internetu, nikt go nie zna. Syn pozwolil mi uzywac laptopa dziadka i dlatego nie ma polskich znakow.
kiedy pogrzeb nie wiem, najgorsze ze mam robic zakupy, a sklep do cholery 30 minut na nogach, ja nie wiem co to za kraj ta Anglia, w Polsce w najmniejszej dziurze masz sklep, a tu wielkie miasto, a sklepu nie ma.

Offline

 

#484 2015-02-06 19:20:14

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Hejka, no juz myślałam, że się zgubiłas. A kto jest pdp, babka?
Kurde no z tymi sklepami to fakt, w ogóle nie tylko ze sklepami, mnie dobija NOTORYCZNY brak zasięgu telefonicznego, nawet w Londynie miejscami nie mogę zadzwonić.

Ale zakupy robisz mam nadzieje nie w swoim czasie wolnym. W życiu zakupów nie robiłam nikomu, poza Kiełbasą, zawsze rodzina mi robiła, albo dostawalam auto.
A syn nie może autem przywieźć cięzkich rzeczy?

Kod do neta zazwyczaj jest z tyłu na Hubie, taka naklejona karteczka mała, popaczaj tam.

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-02-06 19:21:00)

Offline

 

#485 2015-02-08 10:20:23

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Ja wiem, ze kod moze byc na ruterze, ale nie ma, syn znalazl kod , ale i tak nie pasuje. Nie szkodzi, nie potrzebuje skypa, za kontaktem ze starym nie tesknie, a z corka kontakt na fejsie, z synem tez, po za tym mam telefon. ja jestem tu do 18 lutego, pewnie moglabym zostac dluzej, bo beda raczej potrzebowali opieki, ale nie chce bo od 1 marca mam miejsce u babki zombi na 4 tygodnie, wiec chce przerwe.
Glupio pisac, ale teraz jak nie ma dziadka, to jest spokojne i ciche miejsce, babka samodzielna i easygoing. Spi cala noc, opiekunka mi mowila, ze budzila ja, ale jak na razie spi, jeczy oczywisce, steka, ale przeciez nie lece do niej jak jeknie, bo nie ma po co. Problem z przerwami jest, teraz codziennie byla rodzina, wiec sobie spacerowalam po okolicy, ladnie tu bardzo jest, ale dzis nikogo nie bedzie, wiec przerwy nie ma. To wszystko przec te cala dziwna, tymczasowa sytuacje, ja tez teraz nie chce im dupy zawracac z przerwa, wiem ze moze powinnam, ale bede czlowiekiem (opiekunka tez czlowiek:) ) i dam im troche czasu. Zreszta biuro wie.
Babka idzie spac kolo 21.00 wczoraj ok 20.30 nawet,  i spi do 7 albo 8 potem idzie do kibla i wraca do lozka, wiec luz. nie wstaje przed 9.30.
Nie musze nastawiac budzika, na razie jest dobrze, oby tak do konca. I znowu sie zastanawiam kto decyduje o stawce, bo mam tu duzo wiecej niz u babki zombi a robota zadna. Fakt, ze nudy straszne, ale ja juz wole nudy niz rozrywki, bo rozrywki w tej pracy bywaja jak z horroru, wiec spokojna nuda, patrzenie w sciane lub w tv jest ok.

Offline

 

#486 2015-02-08 10:27:36

Gabi55
Member
Zarejestrowany: 2012-08-10
Posty: 162

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Ja wiem, ze kod moze byc na ruterze, ale nie ma, syn znalazl kod , ale i tak nie pasuje. Nie szkodzi, nie potrzebuje skypa, za kontaktem ze starym nie tesknie, a z corka kontakt na fejsie, z synem tez, po za tym mam telefon. ja jestem tu do 18 lutego, pewnie moglabym zostac dluzej, bo beda raczej potrzebowali opieki, ale nie chce bo od 1 marca mam miejsce u babki zombi na 4 tygodnie, wiec chce przerwe.
Glupio pisac, ale teraz jak nie ma dziadka, to jest spokojne i ciche miejsce, babka samodzielna i easygoing. Spi cala noc, opiekunka mi mowila, ze budzila ja, ale jak na razie spi, jeczy oczywisce, steka, ale przeciez nie lece do niej jak jeknie, bo nie ma po co. Problem z przerwami jest, teraz codziennie byla rodzina, wiec sobie spacerowalam po okolicy, ladnie tu bardzo jest, ale dzis nikogo nie bedzie, wiec przerwy nie ma. To wszystko przec te cala dziwna, tymczasowa sytuacje, ja tez teraz nie chce im dupy zawracac z przerwa, wiem ze moze powinnam, ale bede czlowiekiem (opiekunka tez czlowiek:) ) i dam im troche czasu. Zreszta biuro wie.
Babka idzie spac kolo 21.00 wczoraj ok 20.30 nawet,  i spi do 7 albo 8 potem idzie do kibla i wraca do lozka, wiec luz. nie wstaje przed 9.30.
Nie musze nastawiac budzika, na razie jest dobrze, oby tak do konca. I znowu sie zastanawiam kto decyduje o stawce, bo mam tu duzo wiecej niz u babki zombi a robota zadna. Fakt, ze nudy straszne, ale ja juz wole nudy niz rozrywki, bo rozrywki w tej pracy bywaja jak z horroru, wiec spokojna nuda, patrzenie w sciane lub w tv jest ok.

Dalia, jeśli działasz na dziadka lapku (który łączy się właśnie przez tę sieć) bez problemu możesz odczytać hasło sieci smile

Offline

 

#487 2015-02-08 14:31:24

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Gabi, moze i moge, ale nie wiem jak i nie wiem czy on jest teraz podlaczony do tej wlasnie sieci, ale to nie wazne, pogoda przepiekna, slonce i wyglada raczej na wiosne niz na poczatek lutego, szkoda, ze babka nie chce wyjsc na spacer. hmm

Offline

 

#488 2015-02-11 17:50:31

osita123
New member
Zarejestrowany: 2015-02-01
Posty: 7

Re: Opiekunki UK

Hej dziewczyny, mam pytanie odnosnie personal references bo chyba nie dokladnie zrozumiałam, moge podac kogokolwiek kto zna mnie dłuzej niż 3 lata?

Offline

 

#489 2015-02-11 21:32:22

kulka2000
New member
Zarejestrowany: 2015-02-11
Posty: 1

Re: Opiekunki UK

hej! Myślałam o pracy jako opiekunka w UK , Czy możecie polecić jakieś miejsca ,w których szukać ogłoszeń ? Czy taka praca się opłaca, jak to dokładnie wygląda, któraś z was ma większe doświadczenie ? Będę wdzięczna za info!

------------------------------------------------------------------
http://www.tyszkiewicz.pl/

Offline

 

#490 2015-02-11 22:23:54

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

kulka2000 napisał:

hej! Myślałam o pracy jako opiekunka w UK , Czy możecie polecić jakieś miejsca ,w których szukać ogłoszeń ? Czy taka praca się opłaca, jak to dokładnie wygląda, któraś z was ma większe doświadczenie ? Będę wdzięczna za info!

------------------------------------------------------------------
http://www.tyszkiewicz.pl/

Ja bym ci dała info jak możesz trafić do wszystkich diabłów.

Offline

 

#491 2015-02-11 22:42:31

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Bozencina, facet mial racje, bo to lenie i smierdziele sa, tylko, ze takie kraje jak Niemcy i Anglia im to umozliwiaja a nawet zachecaja ich do tego lenistwa i to dla mnie jest chore, bo jak Yaga napisala, ci emigranci to w wiekszosci zdrowi i mlodzi mezczyzni, zamiast sie wziac sie do roboty to siedza na garnuszku panstwa, a panstwo sie cieszy, ze pomaga i boi sie powiedziec co naprawde mysli bo to niepoprawne politycznie, ja to w sumie sie ciesze, ze w Polsce to jesli mamy nierobow to tylko naszych wlasnych.
Amelia, trzymaj tak dalej, ja juz pisalam, ze jak ja stara baba potrafilam znalezc prace w internecie to kazdy znajdzie, i tez mnie wkurzaja prosby: 'podajcie strone'-  poszukaj sobie do diabla, a na forum jest mnostwo informacji, tylko czasu troche trzeba poswiecic. Przepraszam za brak polskich znakow, ale pisze z laptopa niezyjacego dziadka.

Offline

 

#492 2015-02-12 10:31:48

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Opiekunki UK

bozencina50 napisał:

Yagga ! Czytajac Twojego bloga ( temat "świete krowy" ) przypomnialo mi sie jak moj syn opwiedzial taka historie.A mianowicie , moj syn pracuje z Irlandczykiem .Facet jest juz dobrze po 70 -tce i ciagle jest aktywny zawodowo.Poprostu , tytan pracy ( pracuja razem przy  rusztowaniach . Jak ktos zna temat , to moze sobie wyobrazic jaka to ciezka i odpowiedzialna praca) .Facet nigdy nie kozysta ze zwolnienia lekarskiego ,z zasilkow itd.. niecierpi tez emigrantow afrykanskiego pochodzenia ,ktorzy to nagminnie w/w  przywileje  wykorzystuja.Uwaza ich za leni ....
Pewnego razu po przeczytaniu jakiejs historii w gazecie , gdzie owi  emigranci uskarżaja sie na swoj los a mianowicie , jacy to oni biedni są ...a w ich ojczyznie panuje glod...
mowi do mojego syna-
Spojż  R  , jaki to ciemny i leniwy narod jest .Nic nie robia tylko  narzekaja na głód i  niesprawiedliwosc ...
Wiec my sie litujemy i pomagamy ... i ślemy im to ziarno , i ślemy... , i tlumaczymy ,ze nalezaloby to  ziarno posiać.
A oni dalej nie jarzą...   i od razu  to ziarno  wp....ą. ( zjadaja )

Też zgadzam się z tym Irlandczykiem. Słyszałam od misjonarza taką historię, pewnie zależy od plemienia, ale ogólnie Afrykańczycy mają to we krwi (lenistwo), że są w stanie się zadłużyć, żeby wystawić kilkudniowy pogrzeb i potem tą imprezę do końca życia spłacać... trochę się nasłuchałam o tym jak to jest, że Europejczycy budują, robią drogi itd, a oni się cieszą i uważają, że im się należy... Więc jak ktoś przyjeżdża do Europy i dostaje mieszkanie i kasę na jedzenie z socjalu, to żyć nie umierać tongue

Offline

 

#493 2015-02-12 13:55:35

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Mojita napisał:

Dziewczyny, mam do Was pytanie i ogromną prośbę o w miarę szybką odpowiedź smile
Chodzi o referencje z ostatniej pracy. Jak jechałam kiedyś przez polską firmę, to to był pic na wodę ale teraz uderzam bezpośrednio do brytyjskiej i nie wiem czy oni jakoś je sprawdzają? Bo mój ostatni szef nie mówi po angielsku.. Nie wiem też czy lepiej, żeby napisał po polsku i dam to do tłumacza przysięgłego, czy napisać mu po angielsku, a on to wydrukuje na firmówce i podpisze/podbije??

Weź po angielsku. Niemcy prawie wszyscy znają angielski. Nie wydawaj kasy na tłumacza.

Offline

 

#494 2015-02-12 16:50:31

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Mojita, u mnie byly dwie wersje, firma przyslala mi gotowe formularze do wypelnienia, ja je wypelnilam, dyrektor podpisal, ale mialam tez pisana opinie, te dalam do tlumaczenia tlumaczowi przysieglemu, ale mysle, ze sama tez moglam to przetlumaczyc i byloby ok, to co musisz przetlumaczyc u przysieglego to zaswiadczenie o niekaralnosci. Nie mart sie moi byli szefowie tez nie mowia po angielsku i nie wiem jak firma sprawdzila prawdziwosc tych referencji, ale prace mam, wiec wszystko bylo ok. smile

Offline

 

#495 2015-02-12 16:58:48

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

A tak w ogole to chcialam napisac, ze umieram z nudow, nie, absolutnie sie nie skarze, wole nudy niz budzenie po nocach, czy wynoszenie gowna. Babka jest easygoing, nic nie chce robic, siedzi na fotelu caly Bozy dzien, troche pogadamy, ale ile mozna gadac, ukladam puzzle, gotowania nie mam, bo babka jada gotowce, wiec moje gotowanie polega na wlozeniu do mikrofali, poczekaniu 8 minut, wlozeniu na talerz i pozmywaniu - i tyle mojej roboty. babka jest samodzielna, pomagam jej troche przy myciu, czasami przy ubieraniu jak jest cos trudnego, jak np. rajstopy. Sprzatanie nie ma, bo co ja moge tu sprzatac, jak my dwie jestesmy i niewiele brudzimy, pranie zrobilam, moge wyniesc smieci, to jest rozrywka, albo isc do garazu sprawdzic co jest w zamrazarce, w sumie to tu jest super. I jeszcze jak pomysle, ze zarabiam w tydzien moja nauczycielska, miesieczna pensje, to mi sie micha smieje, szkoda ze juz do domu jade w srode, ale mam nadzieje, ze tu wroce i bardzo chetnie znowu  sie ponudze. big_smile

Offline

 

#496 2015-02-12 20:52:14

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 1307

Re: Opiekunki UK

Dalia a dlaczego tak krotko jestes ? Takie macie zlecenia , czy jest to zwiazane z dziadkiem ,ktory niedawno umarł?
Dobrze ,ze sie nudzisz .Lepsze to od zapitalania.
Ja na mojej ostatniej Steli  3 tygodnie bylam tylko z dziadkiem i marudzilam ,ze monotonia mnie zabija , ze nuda , że niech juz babka wroci to bede miala co robić ( ja jestem troche ADHD ) ..no i wrocila...
..a  ja ...po dwoch tygodniach musialam zjechac do domu  .Nie dalam rady big_smile
Nie ma idealnych Stelli ale po moich ostatnich  doswiadczeniach zdecydowanie preferuje nude smile

Moja babka znowu zlamala biodro ( zmienniczka mnie poinformowala) .Tym razem niefortunnie usiadla.Teraz  jest w szpitalu .Mam nadzieje ,ze tym razem jej nie wypuszcza jak nie osiagnie "calkowitej"sprawnosci.
Chociaz ja jeszcze nie wiem czy tam wroce.
Mam ciagle otwarte drzwi w moim przedostatnim miejscu pracy.Tam babka mnie kochala wink .Ja zwialam bo oprocz tego ,ze to byla praca na czarno  to zbijala mnie monotonia...
Naczytalam sie forum i stwierdzilam ,ze praca na czarno to niegodziwosc...ale zaglebiajac sie dalej w to forum i " zobaczylam " ile zarabia sie przez agencje a do tego to ,ze ta legalnosc pracy to kolkwialnie ujmujac ,  pic na wode..
Cholera czlowiek ciagle stoi przed jakims wyborem...

P.S. A ja dzisiaj zżarlam dwa paczki ..znowu odchudzac zaczne sie od jutra big_smile big_smile

Offline

 

#497 2015-02-12 21:28:50

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Ja mam miejsce zaklepane od 1 marca do 27 marca i dlatego teraz wracam, bo chce miec przerwe, nie chce siedziec dwa miesiace bez przerwy, moglabym zostac i zostalabym, ale nie chce corki zostawiac na tak dlugo, wiecie jak to kobiety maja, cale zycie mysla o kims innym zamiast o sobie. Na emeryturze bede myslala wylacznie o sobie, i robila to co bede chciala, taki mam zamiar. smile
A ty Bozencina nie marudz i nie narzekaj na nude, ja tez sie nudze, ale lepsza nuda niz to co miala tu moja poprzedniczka z dziadkiem, widocznie to tak wszedzie jest, ze wypuszczaja do domu ludzi ktorzy powinni zostac w szpitalu, dziadek tez wracal dwa razy i jak go opiekunka zobaczyla po powrocie to byla zalamana, ze go do domu puscili no i miala racje, co do jego stanu, umarl. Wiem jedno teraz jak mialabym jechac do kogos kto jest w szpitalu to lepiej sie pozegnac, bo nigdy nie wiesz w jakim stanie gosc wroci, no i pary, to tez jest loteria, raz mialam pare gdzie dziadek rzeczywiscie nie wymagal zadnej pracy, rano kawa, lunch na ktory zawsze byl gotowiec, ktory dziadek sam kupowal i o 22.00 krople do oczu i to wszystko, ale zazwyczaj jednak jak jest para, to jest praca przy obojgu, a pieniadze niewiele wieksze, albo i wcale nie wieksze.

Offline

 

#498 2015-02-12 22:00:04

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Opiekunki UK

Dalio droga!
Ale długa  nuda wcześniej czy później też dobija tylko troszkę mniej boleśnie.
A tak poważnie to jednak wolę  nudę nie potrzeba rekowalescencji
Przekraczam próg busa i jestem znowu sobą.
Dobrancku życzę! Pa, pa całuskow 122.........

Offline

 

#499 2015-02-13 12:37:57

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Dzisiaj kupilam pyszne bulki z pestkami dyni, naprawde dobre, zeby ktos znowu nie gadal, ze Anglicy nie maja normalnego pieczywa, maja, a ze ludzie jedza tostowy to juz inna inszosc, ale pieczywo jest, tylko oczywiscie nie sa to bulki gdzie masz szesc i placisz 90 pensow tylko jest ich 4 i kosztuja 1f. kupilam tez cheese cake i bede sobie pic kawe, jesc sernik i ukladac puzzle, babka drzemie w fotelu, jak codzien. smile

Offline

 

#500 2015-02-13 15:11:49

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Lubie Anglików, sa uprzejmi, pomocni i bardzo cierpliwi, ale zabralam sie dzis za mycie wanny, tak z nudow w sumie, bo czysta byla i tak patrze sobie na te ich krany - tu i tak jest super, bo jest jeden kran, ale nie ma prysznica, no powiedzcie jak splukac te cholerna wanne, uzylam miski i nie wiem, czy oni po prostu nie myja wanny czy jej nie uzywaja, i tak sobie mysle, ze ten narod wydal tylu wspanialych naukowcow, wynalazcow, pisarzy, ludzi ktorzy pchneli swiat do przodu, a nikt nie wpadl zebi cos zrobic z tymi kranami.

Offline

 

#501 2015-02-13 17:05:39

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 1307

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Lubie Anglików, sa uprzejmi, pomocni i bardzo cierpliwi, ale zabralam sie dzis za mycie wanny, tak z nudow w sumie, bo czysta byla i tak patrze sobie na te ich krany - tu i tak jest super, bo jest jeden kran, ale nie ma prysznica, no powiedzcie jak splukac te cholerna wanne, uzylam miski i nie wiem, czy oni po prostu nie myja wanny czy jej nie uzywaja, i tak sobie mysle, ze ten narod wydal tylu wspanialych naukowcow, wynalazcow, pisarzy, ludzi ktorzy pchneli swiat do przodu, a nikt nie wpadl zebi cos zrobic z tymi kranami.

Dalia będziesz pierwsza !
ja za każdym razem jak przyjeżdżam z wizytą (dzieciaki nazywają to wizytacją ) do moich dzieci to zawsze mam  problem z tymi kranami w umywalce ha,ha...prysznic mają normalny .Pierwszy raz nawet mi się to podobało do momentu jak nie przyszło mi z tego przybytku korzystać .

Offline

 

#502 2015-02-13 21:57:16

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Hej wam smile Ja też tak miałam że bez prysznica, ale kupiłam takie plastikowe, koncówke taką nakładaną na oba krany i łącząca i się z tego robi prysznic, poszukaj gdzieś w marketach.
Ja mam oczywiście znowu afere, bez afery nie ma życia.
Otóz pierwszy raz w zyciu dostałam naprawdę poządnego wkur...a
Zmieniałam pannę (oczywiscie z RPA), lat 21. Panna pokazała mi pranie "mokre, nie zdążyło wyschnąć jeszcze"... ok, spojrzałam, trochę tego było, ale ok dałabym radę to wyprasować. Potem mi mówi, że ma jeszcze parę poszewek w pralce. Ok, myslę parę poszewek...
Jak pojechała, otwieram pralkę, a tam cała, kolejna hołda prania, 5 koszul dziadkowych, ze 3 pary spodni, dwa sweterki takie jakby dresowe, poszewki ... plus to co wisiało, co zobaczyłam. Dziadek ma taką wielką amerykańską pralkę gigant, na 15 kilo chyba.
Na oko, całe pranie z jej pobytu, właczyła na krótko przed moim wyjazdem i zostawiła mnie z robotą. Zapomniała może, ale umalowac się nie zapomniała, wychodząc.
Patrzę do zmywarki, a tam znowu cała hołda garów, wszystko brudne, nawalone z kilku dni.
Kuzwa ...
Na karcie leków podpisała leki do przodu, czyli podpisala, że podała już wieczorny lek.
Napisałam raport pierwszy raz w życiu, bo mysle sobie, "kasę wzięła" a ja mam za nia teraz zapierdzielać? Tym bardziej, że CC mi powiedzieli, że nie maja dla mnie pracy
(w tygodniu, który dostała pannica). Ja przesiedziałam bez roboty, pannica posiedziała z dziadkiem, zostawiła mi prasowanie wszystkiego i sobie pojechala.
No i własnie, wywaliłam to wszystko agencji, a ci do mnie: "Czy mamy porozmawiac z rodziną na ten temat?". Pytam po co z rodzina, skoro to nie rodzina ma prasować to wszystko tylko ja. Mają porozmawiac z opiekunka, żeby na przyszłość takich numerów nie robiła.
Na drugi dzień przyszła rodzina - w osobie córki, powiedziałam co i jak, a córka do mnie: "Oooo, ale ona taka była kochana, taka miła, tyle miała tutaj roboty, urwanie głowy". Rzeczywiście, tyle roboty z jednym cichutkim dziadkiem, który sobie grzecznie siedzi cały dzień na kanapie
I temat ucichł.
Czyli, Polko zapierdzielaj i prasuj po wyższej kaście, czyli paniach z RPA.
Dziś dzwonili z agencji z durnymi pytaniami typu: "A czy Ciebie ktoś sprawdza, Twoją pracę?". I druga rzecz, do której nie wiem jak się ustosunkowac, to nagle sie spytali czy mam umowę między mna a córką dziadka i jak podpiszę, to mam natychmiast im odesłać moja kopię.
Tutaj mam zgryz, w ogóle jakie mają prawo do mojej umowy, skoro jestem samozatrudniona i pracuję prywatnie?
Miał ktoś taką głupią sytuację? Tylko te z was, które pracowały jako self-employed tak jak ja.
Kuzde, ale ja mam ich juz dosyc, masakra.
Dalia, jeszcze Ci ta angielska "uprzejmość" bokiem wyjdzie, zobaczysz, to są podstępne, uśmiechające się słodko, żmije.

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-02-13 22:18:19)

Offline

 

#503 2015-02-13 22:30:50

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Opiekunki UK

Yagga66 napisał:

Hej wam smile Ja też tak miałam że bez prysznica, ale kupiłam takie plastikowe, koncówke taką nakładaną na oba krany i łącząca i się z tego robi prysznic, poszukaj gdzieś w marketach.
Ja mam oczywiście znowu afere, bez afery nie ma życia.
Otóz pierwszy raz w zyciu dostałam naprawdę poządnego wkur...a
Zmieniałam pannę (oczywiscie z RPA), lat 21. Panna pokazała mi pranie "mokre, nie zdążyło wyschnąć jeszcze"... ok, spojrzałam, trochę tego było, ale ok dałabym radę to wyprasować. Potem mi mówi, że ma jeszcze parę poszewek w pralce. Ok, myslę parę poszewek...
Jak pojechała, otwieram pralkę, a tam cała, kolejna hołda prania, 5 koszul dziadkowych, ze 3 pary spodni, dwa sweterki takie jakby dresowe, poszewki ... plus to co wisiało, co zobaczyłam. Dziadek ma taką wielką amerykańską pralkę gigant, na 15 kilo chyba.
Na oko, całe pranie z jej pobytu, właczyła na krótko przed moim wyjazdem i zostawiła mnie z robotą. Zapomniała może, ale umalowac się nie zapomniała, wychodząc.
Patrzę do zmywarki, a tam znowu cała hołda garów, wszystko brudne, nawalone z kilku dni.
Kuzwa ...
Na karcie leków podpisała leki do przodu, czyli podpisala, że podała już wieczorny lek.
Napisałam raport pierwszy raz w życiu, bo mysle sobie, "kasę wzięła" a ja mam za nia teraz zapierdzielać? Tym bardziej, że CC mi powiedzieli, że nie maja dla mnie pracy
(w tygodniu, który dostała pannica). Ja przesiedziałam bez roboty, pannica posiedziała z dziadkiem, zostawiła mi prasowanie wszystkiego i sobie pojechala.
No i własnie, wywaliłam to wszystko agencji, a ci do mnie: "Czy mamy porozmawiac z rodziną na ten temat?". Pytam po co z rodzina, skoro to nie rodzina ma prasować to wszystko tylko ja. Mają porozmawiac z opiekunka, żeby na przyszłość takich numerów nie robiła.
Na drugi dzień przyszła rodzina - w osobie córki, powiedziałam co i jak, a córka do mnie: "Oooo, ale ona taka była kochana, taka miła, tyle miała tutaj roboty, urwanie głowy". Rzeczywiście, tyle roboty z jednym cichutkim dziadkiem, który sobie grzecznie siedzi cały dzień na kanapie
I temat ucichł.
Czyli, Polko zapierdzielaj i prasuj po wyższej kaście, czyli paniach z RPA.
Dziś dzwonili z agencji z durnymi pytaniami typu: "A czy Ciebie ktoś sprawdza, Twoją pracę?". I druga rzecz, do której nie wiem jak się ustosunkowac, to nagle sie spytali czy mam umowę między mna a córką dziadka i jak podpiszę, to mam natychmiast im odesłać moja kopię.
Tutaj mam zgryz, w ogóle jakie mają prawo do mojej umowy, skoro jestem samozatrudniona i pracuję prywatnie?
Miał ktoś taką głupią sytuację? Tylko te z was, które pracowały jako self-employed tak jak ja.
Kuzde, ale ja mam ich juz dosyc, masakra.
Dalia, jeszcze Ci ta angielska "uprzejmość" bokiem wyjdzie, zobaczysz, to są podstępne, uśmiechające się słodko, żmije.

W DE tez jest podobnie,grunt to "dmuchac na zimne" i zachowac spokoj smile znam wiele fajnych i uczciwych opiekunek ale tych brudasow uprawiajacych spycholandie tez nie brakuje ,zero honoru i glupawy usmiech na gebie.Nie ciackac sie ,ale i nie unosic emocjami,szkoda zdrowia Yagga .Mysle,ze paniusie z agencji i tu zagladaja .Ten swiat zwariowal .Wole patrzec w niebo i marzyc http://pu.i.wp.pl/k,NjA2MzE5NzEsODk1Mjcx,f,gwiazda.gif

Offline

 

#504 2015-02-13 22:32:56

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Opiekunki UK

Jaggo.

proszę nie bierz tej calej sytuacji jaką opisałaś osobiscie.

Te kocmołuchy z RPA  takie są tzn w calej swej głupocie b. przebiegle.

To nie kwestia tego , że jesteś Polką i ,że to ty .Równie dobrze mogło się to przytrafić zypełnie komuś innemu.

Nie koduj takich swoich reakcjii. Wiem wiem dorze radzić.

To nie bylo nic osobistego. Puść to.

Przepraszam , może jestem zbyt nachalna ze swoimi radami.

Więc nie traktuj tego jako rady tylko wypowiedzi  blisko sześćdzieięcioletniej kobiety, która też sporo przeżyla,

Nie obrzydzaj sobie pracy , bo i tak z niej póki co nie zrezygnujesz i pamiętaj to tylko praca. Nie dawaj z siebie wszystkiego. Oszczędzaj swoje zdrowie psychiczne, bo musi Ci jeszcze bardzo dlugo służyć.
Masz przecież tyle planów i marzeń.

Offline

 

#505 2015-02-13 22:35:48

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Yagga moze cie troche pociesze, ja tez raz tak mialam. Po moim pierwszym placemencie, siedzialam na dworcu w Coventry i dzwonia do mnie czy zrobie emergency, a poniewaz termin mi odpowiadal, zgodzilam sie nic nie wiedzac o kliencie. Przyjechal po mnie kierowca i zawiozl. I od razu pierwsze zdziwienie, z domu wybiegla opiekunka i pyta kierowce czy ja zabierze - zglupialam, a gdzie 24 hour handover? ale kierowca jej nie wzial, wiec Jade, mloda Angielka, bardzo mloda,  pewnie jak ta twoja, przez 15 minut mnie wprowadzila i wyfrunela. Moja posciel wciaz byla mokra, chociaz przyjechalam kolo 17.00, pralka pelna ciuchow do wywieszenia, kosz pelen ciuchow do wyprania, zmywarka pelna naczyn umytych, zlewozmywak pelen naczyn nieumytych. Syf w domu, ze strach, stoliki na ktorych dziadki jedli chyba nigdy nie myte, wykladzina w kolorze glebokiego granatu upstrzona wszystkimi mozliwymi syfami gromadzonymi tygodniami i wiesz, co? Corka mi odpowiedziala tak samo, kiedy powiedzialam jej o tym, I wouldn`t expect Jade to behave like this big_smile I tez wyslalam informacje do mojej managerki o tej sytuacji, bo ledwo wpadlam do domu i od razu robota to nie jest w porzadku.
Acha zapomnialam jeszcze o zamrazarce Jade mnie poinformowala, ze wymaga ona natychmiastowego rozmrozenia i rzeczywisce, byla tak oblodzona, ze stracila wlasny ksztalt, a co za syf byl z tym rozmrazaniem, co chwile latalam ze szmata i z wiadrem wycierac podloge w garazu, zamrazarka wielka jak slon. Potem jak przychodzila nocna carerka to rozmawialysmy o tym, ze taki syf byl, a teraz ja mam taki porzadek i stwierdzilysmy, ze to dlatego, ze Jade tak mloda byla i w dupie wszystko miala i nic nie widziala po prostu, ona w ogole nie ruszala sie z domu, przerwy spedzala we wlasnym pokoju, a szczoteczka do zebow i kubek babki ubabrane pasta, z calego ostatniego miesiaca, ohyda po prostu.

Ostatnio edytowany przez Dalia (2015-02-13 22:41:07)

Offline

 

#506 2015-02-13 22:38:36

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

eto? madrze radzisz Yagga wszystko bierze zbyt osobiscie,
Yagga musiz miec dystans do tej pracy, bo zwariujesz!

Offline

 

#507 2015-02-13 22:47:24

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

No chyba faktycznie, ja zawsze taka byłam, wciąz myślę przeżywam, wszystko co sie tylko da...
Nawet sytuacja na Ukrainie spędza mi sen z powiek, bo zaraz może byc wojna.
Bardzo chciałabym się nie przejmować, ale nie umiem, to samo sie myśli ...
Miałam nadzieję, ze agencja jakos porozmawia z panną, a tu nic... nie wiem czy to oznacza, ze np można sobie byłoby pozwolić na pozostawienie takiego małego, malutkiego syfiszcza tu i tam po kątach? Hmmm
W sumie, gdybym nie przeżywała, to ja bym nie miała o czym pisac.... ja tak przeżywam i piszę, piszę ...
ale wasze rady bardzo mi są pomocne, taki plasterek na ranę, dziękuję... w niebo dzis nie da rady patrzeć, bo deszcz...

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-02-13 22:48:20)

Offline

 

#508 2015-02-13 23:07:30

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Opiekunki UK

Ja też przyjechałam po takiej młodej osobie, ale rodzina stanęła na wysokości zadania i wynajęła Putzfrau w dzień wymiany. Mnie został tylko pierdylion pralek prania, a w lodówce i spiżarce przeciąg.

Ja mieszkam na końcu świata i moje dzieci poszły na studia daleko od domu i musiały się nauczyć, że "samo się robi" się skończyło. Widocznie ta pannica nie miała takiego doświadczenia, albo była po prostu cwana.

Yagga daj jakiś odnośnik do bloga pod nickiem żeby było łatwiej wchodzić. Na innych forach widziałam takie cuś pod postem, chyba z automatu wchodziło. Pozdrawiam.

Offline

 

#509 2015-02-13 23:11:15

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Opiekunki UK

Yagga66 napisał:

No chyba faktycznie, ja zawsze taka byłam, wciąz myślę przeżywam, wszystko co sie tylko da...
Nawet sytuacja na Ukrainie spędza mi sen z powiek, bo zaraz może byc wojna.
Bardzo chciałabym się nie przejmować, ale nie umiem, to samo sie myśli ...
Miałam nadzieję, ze agencja jakos porozmawia z panną, a tu nic... nie wiem czy to oznacza, ze np można sobie byłoby pozwolić na pozostawienie takiego małego, malutkiego syfiszcza tu i tam po kątach? Hmmm
W sumie, gdybym nie przeżywała, to ja bym nie miała o czym pisac.... ja tak przeżywam i piszę, piszę ...
ale wasze rady bardzo mi są pomocne, taki plasterek na ranę, dziękuję... w niebo dzis nie da rady patrzeć, bo deszcz...

Jedziemy na tym samym wozku a moje zmienniczki tez nie lepsze byly.Wywieszone pranie na grzejnikach,za pralka upchniete brudy i aromat moczu w sypialni pdp oraz swiatlo w lodowce to mnie witalo nieraz.A ile pytan,pokazywania podczas przekazywania im pracy ,leb pekal mi .Tak mam juz dosc,ze jade po wyjezdzie obecnej opiekunki w nowe miejsce .Chyba chce sobie udowodnic,ze da sie bez tych ceregieli przejac obowiazki.Obym sie nie mylila lol

Offline

 

#510 2015-02-14 00:37:19

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Dla was, o nas wink

Ja się wcale nie skarżę,
To skarży się serce moje,
Ooo, ja twardo na ziemi stoję.
Mnie nic nie rusza, nie.

Ja się wcale nie trwożę,
To serce się moje łamie,
Ooo, i chce się poskarżyć mamie.
Mnie nic nie rusza, nie.

Ref:
Ja się dobrze bawię,
Mnie niczego nie jest brak,
Od serca swojego odcinam się.
U mnie każdy dzień niezmiennie, zawsze jest na "tak",
To tylko me serce wciąż krzyczy "nie".

Ja się tu nie rozklejam,
To moje serce wciąż pęka,
Ooo, ja nie wiem co znaczy udręka,
Mnie nic nie rusza, nie.

Ja nie pytam o drogę,
To moje serce wciąż błądzi,
Ooo, i chce moim życiem rządzić.
Mnie nic nie rusza, nie.

Ref:
Ja się dobrze bawię,
Mnie niczego nie jest brak,
Od serca swojego odcinam się.
U mnie każdy dzień niezmiennie, zawsze jest na "tak",
To tylko me serce wciąż krzyczy "nie".

Ja się dobrze bawię,
Mnie niczego nie jest brak,
Od serca swojego odcinam się.
U mnie każdy dzień niezmiennie, zawsze jest na "tak",
To tylko me serce wciąż krzyczy "nie".

Ja nie szukam miłości,
To serce ją samo znajduje,
Ooo, ja za taką miłość dziękuję.
Mnie nic nie rusza, nie.

A gdy miłość już przyjdzie,
To serce mi zaraz omdlewa,
Ooo, a gdy mnie się chce tańczyć i śpiewać.
Mnie nic nie rusza, nie.

Ref:
Ja się dobrze bawię,
Mnie niczego nie jest brak,
Od serca swojego odcinam się.
U mnie każdy dzień niezmiennie, zawsze jest na "tak",
To tylko me serce wciąż krzyczy "nie".

https://www.youtube.com/watch?v=dIaucDHRLRk

Offline

 

#511 2015-02-14 10:11:11

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Opiekunki UK

Yagga, ciekawa refleksja w piosence, dzięki za dobre słowo prawdziwa i wspaniała Babo z prawdziwym i wielkim sercem:)smilesmile

Offline

 

#512 2015-02-14 11:10:29

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Opiekunki UK

Franciszka napisał:

Yagga, ciekawa refleksja w piosence, dzięki za dobre słowo prawdziwa i wspaniała Babo z prawdziwym i wielkim sercem:)smilesmile

To niebezpieczne, odcinać się od serca i niebezpieczne również jest pozwolić mu rządzić wink

Offline

 

#513 2015-02-14 21:34:12

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Opiekunki UK

Czasem bywa tak, jak w piosence, wszystkim pokażę jaka jestem dzielna...;-)

Offline

 

#514 2015-02-14 22:20:50

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

No własnie, do mnie te słowa bardzo trafiły, własnie niedawno usłyszałam ten utwór, lubię Wyszkoni, jedna z niewielu, która wie, o czym spiewa....
To doskonała ilustracja do tej naszej pracy, łykamy łzy, tęsknimy, a mimo to pakujemy się i zaczynamy kolejny dzień z usmiechem, tylko to głupie serce czasem pęka.
Ale nie my, my nie pękamy nigdy smile

Dalia, z tymi bułkami to prawda, ale jak byłam w UK w latach 1992-1993 i mieszkałam tu przez ponad rok, to uwierz, w sklepach była tylko pokrojona czworokatna watolina koloru białego lub brązowawego. Te chleby i bułki sa nowością, Anglicy uczą się od nas jakie moga byc chleby, pojawił się tez tutaj Lidl i jego piekarnia. Piekarnie masowo naśladuja produkty, co nie znaczy, ze Anglik to kupi i zje. Przypatrz sie, kto to kupuje...
Ja osobiście w życiu Warszawy nie widziałam Anglika jedzacego bułkę lub chleb z ziarnami, tutaj nie ma kultury jedzenia chleba, na śniadanie zjada się płatki, owsiankę, tosta z watoliny z dżemem, na lunch czworokąty z watoliny przełożone czym tam wpadnie pod rękę, i tyle jedzenia, więc nie wiem kiedy ów Anglik miałby taka bułeczke dyniowa podjadać...
Co do kranów, tez się zgadzam, prezentuje to brak myslenia, cały świat sie z tego smieje, a Anglicy nie zdawali sobie sprawy, bo oni nie podrózuja i nie intergruja się z innymi kulturami, sa totalnymi ignorantami...
Ja się na codzień przekonuję, że oni nie myślą. Dziś daję córce dziadka listę zakupów, dziadek nie je mięsa, więc mówię, żeby mi kupiła FILETY Z KURCZAKA, chicken breast. Dostałam gotowe nuggetsy panierowane w paczce, ten ich tzw. crap, na których pisze "chicken breasts nuggets". I to kobieta, która jest księgową, ludzie, czyli musi myślec, kombinowac, rozwiązywac problemy...
Albo- dziadek po wylewach, udarach czy co tam ma, prawa połowa ciała sparaliżowana, lewa trochę się rusza, utrzymuje łyżkę mniej więcej żeby mniej więcej sam jeść. Niedowidzący... więc na obiad zupa pomidorowa.... leje po wszyskim, maca reką w tej zupie, papra, leci mu kącikiem ust, mało uszami tej zupy nie wypuszcza...
Jakie ma serwetki?
Białe, lniane....
Córka problemu nie widzi... no jest ona myśląca?

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-02-14 22:24:41)

Offline

 

#515 2015-02-15 10:27:48

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Yagga, to wlasnie napisalam, ze bulki sa, ale oni i tak jedza watoline, ale mnie nie bardzo obchodzi, co oni jedza, robie, co chca, ale ja mialam wielka przyjemnosc zjesc sobie taka bulke. Musisz zakupic reczniki jednorazowe, nie wszyscy je maja, to fakt, ale ty tam chyba tylko na krotko u dziadka?
Moja babka jeszcze w lozku, dawno sie tak nie wyspalam jak przez te ostatnie dwa tygodnie, i jeszcze dostaje za to naprawde niezle pieniadze. napisalam ci maila, jak mi tu jest, nie bede pisac na forum, bo dziewczyny by mi strasznie zazdroscily, zwlaszcza te ktore maj gorzej, kurcze, chyba wszystkie maja gorzej, serio.big_smile

Offline

 

#516 2015-02-15 10:35:26

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

napisalam ci maila, jak mi tu jest, nie bede pisac na forum, bo dziewczyny by mi strasznie zazdroscily, zwlaszcza te ktore maj gorzej, kurcze, chyba wszystkie maja gorzej, serio.big_smile

I tak Ci zazdroszczę tongue

Offline

 

#517 2015-02-15 13:04:18

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: Opiekunki UK

Ja "mam" podobnie jak Yagga wink
http://2.bp.blogspot.com/-YKnpqlAsCLk/TzlYjLdtHlI/AAAAAAAAAGw/sNPmtc3J5XY/s1600/568554.jpg

Offline

 

#518 2015-02-15 13:32:15

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Racja, takiej babki to tylko pozazdrościc, ciesz się i korzystaj, bo w zyciu raz na wozie, raz pod wozem. Ja miałam w życiu mnóstwo szczęscia, wiec teraz pewnie za to płace, bo musi byc równowaga. Dobrze, że trochę kasy jest na koncie, od teraz, do wakacji postanowiłam zarabiać tylko na siebie, nie spłacam juz nic staremu, mam plany artystyczne, może mi wyjda i moze nie będe musiała juz gówien wycierać, czego się bardzo boję u ostatniej babki, do której wracamw marcu.
Po wakacjach, jesli nadal gówna będa na horyzoncie, to zmieniam agencję, boję się, ale znowu muszę zaryzykować, może się uda jakies dobre miejsce trafić, bez tych gówien..
U obecnego dziadka tez nie mam za wiele roboty, do łóżka idzie juz o 19:30 i śpi do 8 rano, ale wolnego w ciągu dnia mi brak.
Dziś dziadek sie pochwalił, ze ma trzy fabryki, prawie miałam na koncu języka : "a opiekunce płacisz 450f i żalujesz zapłacić za brak przerw?".
Takie zgredy, na kasie siedzą a płaca gównianie, bo nie oszukujmy sie, to sa gówniane pieniądze za prace nieraz 24h na dobę. Przeciez to wychodzi niecałe 3 funty za godzinę...
Jedynie dlatego, ze nasze płace i tych z RPA sa tak niskie, to mają opiekę domową. Ale sytuacja na rynku moze się drastycznie zmienić, tego nigdy nie wiadomo, więc ciekawe co wtedy zrobią, jak im opiekunki przestaną przyjeżdżać, bo sie nie będzie opłacało pracować?
Chciałabym bardzo doczekać tej chwili i wyziajać się z satysfakcją i drwiacym smiechem jak to całe jaśniepaństwo nagle zacznie panikować....Boże, daj mi dożyć tej cudownej chwili....
Ja serio się zastanawiam nad pójściem na zasiłek w UK, tyle opojów siedzi i nic nie robi, kase maja, a ja mam tak zapierniczać? Posiedzę sobie, pomaluję troszkę i odpocznę...

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-02-15 13:35:36)

Offline

 

#519 2015-02-15 16:41:04

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Opiekunki UK

Nie mam co robic wiec bede pisac, Yagga oni tobie placa 450£ ale firmie drugie tyle i to jest przegiecie, bo podobno to jest fifty/fifty opiekunka polowe a druga polowa dla firmy, to nie fair, myslalam, ze opiekunka dostaje przynajmniej 80%, ale podobno 50% dostajemy. Tak mi ktos powiedzial, nie wiem czy to prawda. siedze tak tu i wciaz mysle sobie i trawie rozne sprawy i rozwazam i nie mam z kim podzielic sie moimi wnioskami wiec troche tu wam ponudze. Tak sie zastanawialam nad ta bezmyslnoscia, ze niektorzy nie moga wpasc na jakies proste rozwiazanie, jak np. papierowny recznik zamiast lnianych serwetek, ja mysle, ze to jest tak, ze jak czegos nie uzywasz to ci nie przeszkadza, a opiekunka przychodzi i widzi, ze jak postawi cos inaczej, to bedzie latwiej. To chyba jest tak, ze im kto mial trudniejsze i bardziej wymagajace zycie ten jest bardziej pomyslowy i zaradny, ale ja nie bardzo lubie te polska zaradnosc, bo w Polsce zaradnascia nazywa sie czesto zwykle oszukiwanie, kombinowanie i kretactwo. Komuna nauczyla ludzi kombinowac i niektorzy w oszukiwaniu nie widza nic zlego, wrecz przeciwnie sa dumni z tego. Niektorym rzucilo sie na mozg to kombinowanie. Maz siostrzenicy mojego starego, pracuje w Norwegii od roku, natomiast ona jest bezrobotna, bezdzietna i zamiast siedziec z nim w Norwegii i tam szukac pracy, ona siedzi tu, on tam i tak co chwile ktores jedzie. Pytam jej sie raz dlaczego, tam nie siedzi, a ona do mnie, ze to lepiej, ze tam nie pracuje, bo by musiala placic duzy  podatek, no rece i cycki mi opadly, wazniejsze jest kombinowanie z podatkiem niz ulozenie sobie zycia i bycie z mezem, przeciez on tam zarabia duze pieniadze, to jest Norwegia, gdzie w Oslo na rynku hamburger kosztuje 200 koron czyli 100 zl, no to musza niezle zarabiac, zeby sobie tego hamburgera kupic, a dla niej smiertelnie wazne jest comiesieczne podpisywanie w urzedzie pracy listy, bo ma ubezpieczenie w PL. No nie wiem, moze nie mam racji, ale oni sa mlodzi, swiat przed nimi, przez rok mogla juz sie uczyc jezyka, a ona siedzi tu i lata do urzedu co miesiac.

Offline

 

#520 2015-02-15 20:13:44

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Ty, masz rację z tym kombinowaniem. Tak myslimy, ale chyba dlatego, ze system to na nas wymusił. Kto nie kombinuje ten nie ma.
Ale pozytywy sa takie, ze jestesmy bardzo zaradni, nie wpadamy w popłoch jak jest trudna sytuacja, a ja tutaj widziałam stare baby histeryzujace jak dwulatki, bo plama była na obrusie, to po prostu trudno było mi sie pohamowac, zeby nie trzepnać dla uspokojenia... Jestesmy inni i tacy pozostaniemy, taka jest prawda, ale zycjemy teraz w Europie i my i oni musimy nauczyc się z naszą innościa zyć. To nie jest do końca prawda, ze my tylko musimy sie dostosowac do Anglików, oni tez powinni wziąc pod uwage róznice kulturowe, bo sami otworzyli granice i nas tutaj zaprosili, Skoro potrafią wycofać wieprzowine ze szkół, zeby nie urazic muzułmańskich dzieci, to do cholery, niech tez wezmą pod uwagę inne nacje zamieszkujace wyspę. Bo jak raz tutaj przyjechaliśmy i pracujemy, to juz nie wyjedziemy tak szybko, nawet jak opuszczą Unię. Oni sa chyba mitomanami myślac, ze wyjda z UE i nagle wszyscy cudzoziemcy stąd wyjadą.... to kolejny idiotyzm tak myslec.
Ja pisząc swoją ksiązkę, zamierzam ja od razu przekładać na angielski i tez ja tutaj puszczę na rynek, wszystko tak jak piszę, swobodnie, bez ogródek i ciekawe co bedzie....
Co do serwetek, nie mam mozliwosci tutaj wprowadzic zmian, bo jestem praktycznie zamknieta, nie mogę wyjśc do sklepu, a nawet jakby, to tutaj żadnego nie ma. Córka o tym doskonale wie, ona tez robi mi zakupy, wiec po co serwetki skoro tatus ma, a jak sa plamy z zupy marchewkowej, to kupiła mi takie specjalne mydło, którym trzeba trzeć każde cholerstwo, namaczać i przeprac w rękach...
A ja wypierdzielam pół butelki Bleacha, przynajmniej sie teraz na coś przydaje, więc wylewam to do miski, wrzucam serwetki tak jak dziadek je popaprze, nawet nie płuczę. Jak poleżą 24 godz w bleachu, to sa śnieznobiałe, potem do pralki i juz.
Moja kumpela to miała z serwetkami tak: baba tez uzywała wyłacznie białych, potrafiła patrząc się prosto w oczy kumpeli wytrzeć dokładnie usta po sosie, a potem serwetke wykręcić i wepchnąc w talerz z resztkami sosu, mówiąc: "Na jutro ma to być białe".
Nie wiem, mozę to kwestia tego, ze ja i kumpela pracujemy dla prywatnych klientów, może dlatego sa to tak zepsuci ludzie, bo oni pamiętaja jeszcze czasy słuzby i oczekuja od nas nieustannego: "Tak, psze pani", a my, Polacy jesteśmy bardzo dumni i do słuzących nam daleko. Stąd te konflikty chyba.

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-02-15 20:16:10)

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

praca opiekunki - Dzień dobry. Chciałabym serdecznie polecić wyjazdy na zlecenie za pośrednictwem agencji Opieka Portus...

Zmiana opiekunki w Niemczech - Witajcie. Zbliżają się wakacje. Mam pytanie, czy któraś z opiekunek planuje wakacje? Mogłabym zmienić kogoś na 1 miesiąc, 5 tyg...

Praca opiekunki Niemcy ( cały kraj) - Witam serdecznie Poszukuje opiekunek do osób starszych ,do pracy na terenie całych Niemiec . Poniżej szczegóły oferty ...

Praca opiekunki w Niemczech - Jest tu jakaś kobieta, która była w Niemczech i pracowała jako opiekunka? Potrzebuje na szybko dorobić i oczywiście w Polsce nie jest to możliwe, żeby jakąś sensowną pracę znaleźć więc tak myślę o wyjeździe, ale może właśnie zamiast pracy na jakichś farmach, w sadach czy na polu taka forma opiekunki by mi odpowiadała...

Walizka opiekunki, czyli... Hilfe! - Decyzja zapadła. Umowa podpisana. Jadę! Mój pierwszy raz! Czas zacząć się pakować i ... problem. Co ja właściwie powinnam ze sobą zabrać, oprócz rzeczy oczywistych, czyli generalnie to co w odwiedziny do "babci Geni" + słownik...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies