Opiekunki UK

[quote=Dalia]Miałam zacząć zupełnie inaczej, ale nagadałyście mi na forum, że 350 to mało więc szukałam dalej. Nie chciałam selfemployment a to trochę ogranicza...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Poradnik dla Opiekunki - aktualne tematy :

#91 2014-05-19 14:20:24

lukrecja
Member
Zarejestrowany: 2014-01-30
Posty: 31

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Miałam zacząć zupełnie inaczej, ale nagadałyście mi na forum, że 350 to mało więc szukałam dalej. Nie chciałam selfemployment a to trochę ogranicza. Jestem tu w HelpingHands. Na razie nie mogę powiedzieć nic złego, kwatera taka sobie, ale to hostel przecież nie oczekiwałam super warunków. To co jest problemem dla mnie to że nadal nie wiem kiedy mogę zacząć pracę, referencje sprawdzone, ale czekam na
CRB. Nie dadzą mi pracy bez tego i tu zaczynają się koszty, ale postanowiłam sobie, że tydzień czasu im dam jak już tu przyjechałam, to chcę poczekać, rozumiem, że to chwilę trwa, oni sprawdzają wszystko, czytają, gdybym jeździła samochodem miałabym większe możliwości.
We wtorek mają dzwonić i dać mi znać czy mają prace i mam czekać czy jadę do Polski i czekam tam.
Jestem zaskoczona, że jestem jedyną Polką i całe mnóstwo tu Angielek, które albo wracają z Hiszpanii albo chcą pracować jako hourly carers.
Chciałabym dostać pracę i w  końcu coś zarobić.

Dalia i jak Ci się wiedzie w tym UK?? odezwij się  zarobiłaś coś w końcu??  trafiłaś w dobre miejsce?? Pzd

Offline

 

#92 2014-05-20 14:00:44

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

Na razie ok, moje papiery są w porządku, więc tylko czekam kiedy będę mogła zacząć pracę, może nawet jutro. Dam znać, jeśli będę miała internet, tego się boję najbardziej, że nie będzie internetu przez parę tygodni - to będzie koszmar, ale nie chcę zamartwiać się na zapas.

Offline

 

#93 2014-05-21 11:53:57

lukrecja
Member
Zarejestrowany: 2014-01-30
Posty: 31

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Na razie ok, moje papiery są w porządku, więc tylko czekam kiedy będę mogła zacząć pracę, może nawet jutro. Dam znać, jeśli będę miała internet, tego się boję najbardziej, że nie będzie internetu przez parę tygodni - to będzie koszmar, ale nie chcę zamartwiać się na zapas.

Dalia to nie dostałaś odrazu pracy, tylko musisz czekać??? nie wyobrażam sobie siedzieć za przeproszeniem wkurwiona i czekać na pracę, kiedyś tak czekałam na pracę właśnie na opieki siedząc na stancji w obcym państwie aż jakaś Agencja łaskawie do mnie zadzwoni jak zadzwonili pracowałam już w innym miejscu, to było dawno temu ale wiem jaki to stres tak czekać na pracę aż Agencja zadzwoni myślałam Dalia że Ty jedziesz na miejsce i od razu podejmujesz pracę....nie wiem takie czekanie musi być bardzo stresujące napisz co to za praca i jak dajesz sobie radę??? Pzd

Offline

 

#94 2014-05-30 22:12:41

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

Coś tu u nas słaba aktywność, u "Niemców" dużo lepiej, miałam dziś długą przerwę i po załatwieniu spraw w banku poszłam do tesco tak sobie popatrzeć co mają, i wiecie co, to wszystko mnie wkurza strasznie, że my w takim gównianym kraju żyjemy, doją obywateli z każdej strony, grzebią w naszych kieszeniach jak się da. Przed wyjazdem w ostatni dzień poleciałam do sklepu. bo stwierdziłam, że piżamę potrzebuję i kupiłam za 80 zł i to była przecena, bo tak w ogóle to 100 lub 120, gówniana piżama tyle kosztuje. A tu w tym tesco patrzę 10f   8f za piżamę, popatrzyłam na te ciuchy i pomyślałam sobie, że następnym razem wezmę pustą walizkę i kupię ciuchy tutaj. No powiedzcie mi jak to możliwe, że oni mają taniej,  a zarabiają trzy cztery razy więcej od nas, mówię o tych przeciętnych pensjach. No po prostu mnie aż trzęsie.
Przecież w tej Polsce to jaja jakieś są, nic tylko wziąć granat i rozwalić ten cholerny sejm.

Offline

 

#95 2014-05-30 22:38:48

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Coś tu u nas słaba aktywność, u "Niemców" dużo lepiej, miałam dziś długą przerwę i po załatwieniu spraw w banku poszłam do tesco tak sobie popatrzeć co mają, i wiecie co, to wszystko mnie wkurza strasznie, że my w takim gównianym kraju żyjemy, doją obywateli z każdej strony, grzebią w naszych kieszeniach jak się da. Przed wyjazdem w ostatni dzień poleciałam do sklepu. bo stwierdziłam, że piżamę potrzebuję i kupiłam za 80 zł i to była przecena, bo tak w ogóle to 100 lub 120, gówniana piżama tyle kosztuje. A tu w tym tesco patrzę 10f   8f za piżamę, popatrzyłam na te ciuchy i pomyślałam sobie, że następnym razem wezmę pustą walizkę i kupię ciuchy tutaj. No powiedzcie mi jak to możliwe, że oni mają taniej,  a zarabiają trzy cztery razy więcej od nas, mówię o tych przeciętnych pensjach. No po prostu mnie aż trzęsie.
Przecież w tej Polsce to jaja jakieś są, nic tylko wziąć granat i rozwalić ten cholerny sejm.

...raczej ludzi, wybierają takich rządzących.......

Offline

 

#96 2014-05-30 22:55:27

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Opiekunki UK

amelia napisał:

Dalia napisał:

Coś tu u nas słaba aktywność, u "Niemców" dużo lepiej, miałam dziś długą przerwę i po załatwieniu spraw w banku poszłam do tesco tak sobie popatrzeć co mają, i wiecie co, to wszystko mnie wkurza strasznie, że my w takim gównianym kraju żyjemy, doją obywateli z każdej strony, grzebią w naszych kieszeniach jak się da. Przed wyjazdem w ostatni dzień poleciałam do sklepu. bo stwierdziłam, że piżamę potrzebuję i kupiłam za 80 zł i to była przecena, bo tak w ogóle to 100 lub 120, gówniana piżama tyle kosztuje. A tu w tym tesco patrzę 10f   8f za piżamę, popatrzyłam na te ciuchy i pomyślałam sobie, że następnym razem wezmę pustą walizkę i kupię ciuchy tutaj. No powiedzcie mi jak to możliwe, że oni mają taniej,  a zarabiają trzy cztery razy więcej od nas, mówię o tych przeciętnych pensjach. No po prostu mnie aż trzęsie.
Przecież w tej Polsce to jaja jakieś są, nic tylko wziąć granat i rozwalić ten cholerny sejm.

...raczej ludzi, wybierają takich rządzących.......

Niemcy pozdrawiają Anglię tongue

Offline

 

#97 2014-05-30 22:59:34

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 402

Re: Opiekunki UK

amelia napisał:

Dalia napisał:

Coś tu u nas słaba aktywność, u "Niemców" dużo lepiej, miałam dziś długą przerwę i po załatwieniu spraw w banku poszłam do tesco tak sobie popatrzeć co mają, i wiecie co, to wszystko mnie wkurza strasznie, że my w takim gównianym kraju żyjemy, doją obywateli z każdej strony, grzebią w naszych kieszeniach jak się da. Przed wyjazdem w ostatni dzień poleciałam do sklepu. bo stwierdziłam, że piżamę potrzebuję i kupiłam za 80 zł i to była przecena, bo tak w ogóle to 100 lub 120, gówniana piżama tyle kosztuje. A tu w tym tesco patrzę 10f   8f za piżamę, popatrzyłam na te ciuchy i pomyślałam sobie, że następnym razem wezmę pustą walizkę i kupię ciuchy tutaj. No powiedzcie mi jak to możliwe, że oni mają taniej,  a zarabiają trzy cztery razy więcej od nas, mówię o tych przeciętnych pensjach. No po prostu mnie aż trzęsie.
Przecież w tej Polsce to jaja jakieś są, nic tylko wziąć granat i rozwalić ten cholerny sejm.

...raczej ludzi, wybierają takich rządzących.......

W Polsce obojętnie kogo się wybierze to i tak jest tak samo beznadziejnie. Ręce opadają, nie ma kogo wybrać.

Offline

 

#98 2014-05-30 23:02:38

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

Tak Amelia ludzie wybierają, ale do diabła jak dla mnie to od lat nie ma żadnego wyboru, przecież oni wszyscy z jednej beczki są , więc jak by tak rozwalić i zacząć od początku.
Cały problem w tym że u nas każdy myśli o własnej dupie, a nie o kraju, o tym żeby coś poprawić, żeby coś dla ludzi zrobić - oni wszyscy robią dla siebie i w tym tkwi problem.
Wzajemnie Danusia smile

Offline

 

#99 2014-05-31 13:19:43

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 402

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Tak Amelia ludzie wybierają, ale do diabła jak dla mnie to od lat nie ma żadnego wyboru, przecież oni wszyscy z jednej beczki są , więc jak by tak rozwalić i zacząć od początku.
Cały problem w tym że u nas każdy myśli o własnej dupie, a nie o kraju, o tym żeby coś poprawić, żeby coś dla ludzi zrobić - oni wszyscy robią dla siebie i w tym tkwi problem.
Wzajemnie Danusia smile

To jest nasza cecha narodowa, jak jest spokojnie, to każdy myśli o własnej d...e, jak kraj dotknie nieszczęście to wtedy wszyscy się jednoczymy.

Offline

 

#100 2014-05-31 16:05:57

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1452

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Coś tu u nas słaba aktywność, u "Niemców" dużo lepiej, miałam dziś długą przerwę i po załatwieniu spraw w banku poszłam do tesco tak sobie popatrzeć co mają, i wiecie co, to wszystko mnie wkurza strasznie, że my w takim gównianym kraju żyjemy, doją obywateli z każdej strony, grzebią w naszych kieszeniach jak się da. Przed wyjazdem w ostatni dzień poleciałam do sklepu. bo stwierdziłam, że piżamę potrzebuję i kupiłam za 80 zł i to była przecena, bo tak w ogóle to 100 lub 120, gówniana piżama tyle kosztuje. A tu w tym tesco patrzę 10f   8f za piżamę, popatrzyłam na te ciuchy i pomyślałam sobie, że następnym razem wezmę pustą walizkę i kupię ciuchy tutaj. No powiedzcie mi jak to możliwe, że oni mają taniej,  a zarabiają trzy cztery razy więcej od nas, mówię o tych przeciętnych pensjach. No po prostu mnie aż trzęsie.
Przecież w tej Polsce to jaja jakieś są, nic tylko wziąć granat i rozwalić ten cholerny sejm.

A to faktycznie jest wkurzające i denerwujące. Po prostu jesteśmy tzw. neokoloniami zachodniej Europy. Wciskają nam swoje towary za ceny o wiele wyższe niż u siebie mają.

Jak w ubiegłym roku byłam na wycieczce w Londynie, to tez doznałam megaszoku!!! Musiałam sobie sprawić walizkę do luku bagażowego, o odpowiednich wymiarach, żeby nie płacić za nadbagaż. Szukałam takiej małej podręcznej walizeczki w rozsądnej cenie i jedyną taką znalazłam w Pepco. Kosztowała 70 zeta. O jakości i zapachu pisać szkoda, bo to made in China oczywiście, ale nie miałam innego wyjścia i kupić musiałam. To znaczy wyjście miałam, tylko o nim nie wiedziałam big_smile big_smile Po przylocie do Londynu człowiek nie byłby sobą, jakby na zakupy się nie udał. I co? I szlag mnie mało nie trafił, bo firmową wypasioną walizkę Dunlop na bagaż podręczny można było kupić za max 10 funtów. Rozbieżność w cenie niby niewielka, ale jakość nieporównywalna. Trzeba mi było w worek foliowy spakować bagaż podręczny i na miejscu kupić sobie uczciwą walizkę. big_smile big_smile
Kolejny raz podkreślam,  że podróże kształcą big_smile

Offline

 

#101 2014-06-06 23:40:43

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

W ogóle się nie odzywacie, dziewczyny z Anglii, gdzie Orchid, gdzie Yagga?
Ja w poniedziałek kończę, i wracam do firmy tam mam nocleg za darmo i od wtorku do babci ze starym labradorem mam nadzieję ,że będzie ok, bardzo lubię psy. I chcę wrócić koło 25 czerwca. Tu gdzie jestem nie jest łatwo, bo babcia sama nic nie zrobi, trzeba jej pomagać, przychodzi rano i wieczorem pomoc.
Niby niewiele muszę, bo nie muszę sprzątać -jest sprzątaczka, nie muszę prać - sprzątaczka pierze, nie muszę robić zakupów - córka robi, nie muszę zmywać - jest zmywarka niby super, ale ciężko jest.
Mogłabym tu znowu przyjechać na cały sierpień ale nie dam rady, dwa tygodnie ok, ale miesiąc to trochę za długo.
Piękna pogoda teraz tu w Anglii, powiem wam, że uwielbiam te ich charity shops - ile tam fajnych starych rupieci, za grosze dosłownie, dziś kupiłam dwie drewniane kaczki, po 2,5 zł każda, urocze są - kupiłam już wcześniej co innego i książki, bo darmo dają, ale przecież muszę to ze sobą wszędzie targać, więc niestety chyba na tym skończę.  W Niemczech też mają flomarki i tam tez tak tanio? Niektóre rzeczy badziewiaste, ale inne naprawdę śliczne, ale jak tu przewieźć talerze czy wazony, chyba, że bym wracała autobusem, sprawa do przemyślenia.
Odezwijcie się co tam u was.

Offline

 

#102 2014-06-12 17:42:58

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Cześć, Orchid pojechała do Polskii i smaży kiełbasy na działce smile
Ja siedzę teraz w UK do konca lipca i zarabiam, bo dziecko chciałoby zobaczyć Londyn, więc wpadniemy podczas mojego wolnego w sierpniu - znowu Stansted haha smile
Nad polskie morze też chcę skoczyć, a w ogóle wzięłam 5 tygodni wolnego, a co smile
Dlatego lubię self-employed, bo dzwonię i mówię, że jadę do domu na tyle i tyle i koniec, system mnie "odhacza" jako niedostępną. 
Dalia, wyślij paczkę kurierem - do 30 kilo kosztuje jakies 15 funtow smile
Ja już nawet bagaż będę wysyłać kurierem, tyllko trzeba spakować się wcześniej i potem poczekac - paczka idzie jakieś 3-5 dni roboczych. Ale jaka oszczędność smile
Ryanair zwariował, bo za 15 kilowy bagaż chcieli 30 funtów w jedną stronę, powiedziałam NIE i tym razme udało mi się spakowac do podręcznego - bo lato.
Kiedy będę jechała jesienią to na pewno wyślę walizkę kurierem. Trzeba tylko pamiętać, żeby nie wysyłać wódki ani papierosów, bo nie wolno  smile
Ale wódkę można kupic w UK tez smile
Raz juz wysyłałam, masę bluzek, ciuchów, słodyczy dla syna, paczka miała 12 kilo, a ile radochy było.
Jak Ci sie pracuje, dlaczego babcia cięzka? Jak jest sprzataczka to luzik smile
Pozdrawiam smile

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2014-06-12 17:44:57)

Offline

 

#103 2014-06-12 18:24:51

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

Cześć Yagga,
niestety nie mam babci z labradorem tylko babcię z dziadkiem sad  , babcia często do kibla musi i idzie wieki z balkonikiem i potem spowrotem,
dziadek w zasadzie samodzielny tylko jedzenie chce, syfy jakieś je, o których nie mam pojęcia jak je robić, on mi mówi oczywiście, ale nigdy nie jestem pewna czy dobrze, ale córka mówiła, że ok. Dzisiaj robiłam sweet potato on takie coś na śniadanie je, bałam się że sknocę, ale się udało i ja też spróbowałam, nawet dobre to było. Najbardziej nie lubię tego żarcia robić, bo nie wiem co to jest.
Zostaję tu do 23 czerwca i jade do domu, jak długo będę w domu nie wiem. bo w sumie to jest tak, że powiem kiedy wracam i jest ok, wtedy szukają mi placement. Tu mi się nie podoba, ale dam radę jeszcze 10 dni, Boże tak liczę te dni, one uciekają i życie ucieka z nimi. Ale potem trochę wakacji ile jeszcze nie wiem. Nie chcę córki zostawiać samej na wakacje, zobaczymy. Pomysł z paczka bardzo dobry, ale ja kurcze kupiłam pojemniki, które mogę się stłuc więc muszę mieć je ze sobą.
Dzięki jeszcze raz że mi wybiłyście z głowy te 350f za tydzień, chyba bym się wściekła jak bym tam pojechała - tu mam zdecydowanie więcej.

Offline

 

#104 2014-06-13 10:39:04

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Oj, cos się stało z postami... albo zgubiłam....przeczytałam, ze masz dziadka i babcię i babcia strasznie powolna, a dziadek je sweet potato na śniadanie....
Nie wiem czy to było tutaj....

Offline

 

#105 2014-06-13 15:11:38

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

Tak to było tutaj, a teraz mam inny problem, sprawdziłam konto i za dużo mi dali, dobre co? smile)
Teraz tak sobie myślę że może to już są dodane te dni które ja tu jestem u powolnej babci, najgorsze że nie jestem pewna jak przesłać pieniądze do Polski, Yagga może wiesz, który tam guzik przycisnąć na rachunku online? Tzn. jak to się tam nazywa, manager mi tłumaczył, ale był taki młody i przystojny, że chyba nie uważałam.

Offline

 

#106 2014-06-13 15:18:51

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Tak to było tutaj, a teraz mam inny problem, sprawdziłam konto i za dużo mi dali, dobre co? smile)
Teraz tak sobie myślę że może to już są dodane te dni które ja tu jestem u powolnej babci, najgorsze że nie jestem pewna jak przesłać pieniądze do Polski, Yagga może wiesz, który tam guzik przycisnąć na rachunku online? Tzn. jak to się tam nazywa, manager mi tłumaczył, ale był taki młody i przystojny, że chyba nie uważałam.

W maju były święta może Ci za święta coś dali?

Offline

 

#107 2014-06-13 18:41:37

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

w maju byly faktycznie Bank Holiday i wtedy moja firma placi podwojnie więc spytaj agencji. Jesli się pomylili to i tak się kapną i trzeba będzie oddać.
Niestety przelewy z UK do Polski to nie taka prosta sprawa- za kazdy przelew sie płaci około 20 funtów. Ja wysyłam pienądze przez Skrill.
To ksztuje okolo 2.99 funta niezależnie od kwoty. Trzeba zalożyć sobie konto na Skrill, to trwa trochę bo potem musisz uwierzytelnic rachunek bankowy, czyli podajesz dane rachunku w UK< oni to sprawdzaja (ok 5 dni) i dostajesz kod. Jak go wprowadzisz tomozesz przelewac.
Wygląda to tak: zasliasz konto w Skrill jakas kwota z rachunku w UK. Potem musisz miec te maszynke, ktora tutaj daja w bankach, taka ktora generuje PIN. Barclays to ma, nie wiem czy to ma LLoyds. Jak zasilisz konto w Skrill to robisz polecenie wypłaty na konto w Polsce o od 2-4 dni kasa jest na koncie przeliczona według kursu z danego dnia. Jedyna opłata to te 2.99.
Ja nie wysyłąm duzo, po 100-200 funtów, na poczatek załóż konto i powoli sie zorientujesz.
Jeśli nie masz zaufania to spytaj w swoim banku w UK ile kasy kosztuje przelew no i zapłac te 20, nie wiem ile teraz to kosztuje. Chyba LLoyds ma taniej, ale przelewy z Barclays do LLoyds tez kosztuja 20 ...

Acha jeszcze ludzie wysylaja przez Western Union, ale ktoś musi iśc na poczte pobrać pieniądze osobiście. Nie wiem jak to działa, bo jestem leniwa i do mnie Skrill przemówił, wszystko robie z domu smile

https://www.skrill.com/en/

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2014-06-13 18:43:47)

Offline

 

#108 2014-06-13 19:48:41

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Opiekunki UK

Yagga66 napisał:

w maju byly faktycznie Bank Holiday i wtedy moja firma placi podwojnie więc spytaj agencji. Jesli się pomylili to i tak się kapną i trzeba będzie oddać.
Niestety przelewy z UK do Polski to nie taka prosta sprawa- za kazdy przelew sie płaci około 20 funtów. Ja wysyłam pienądze przez Skrill.
To ksztuje okolo 2.99 funta niezależnie od kwoty. Trzeba zalożyć sobie konto na Skrill, to trwa trochę bo potem musisz uwierzytelnic rachunek bankowy, czyli podajesz dane rachunku w UK< oni to sprawdzaja (ok 5 dni) i dostajesz kod. Jak go wprowadzisz tomozesz przelewac.
Wygląda to tak: zasliasz konto w Skrill jakas kwota z rachunku w UK. Potem musisz miec te maszynke, ktora tutaj daja w bankach, taka ktora generuje PIN. Barclays to ma, nie wiem czy to ma LLoyds. Jak zasilisz konto w Skrill to robisz polecenie wypłaty na konto w Polsce o od 2-4 dni kasa jest na koncie przeliczona według kursu z danego dnia. Jedyna opłata to te 2.99.
Ja nie wysyłąm duzo, po 100-200 funtów, na poczatek załóż konto i powoli sie zorientujesz.
Jeśli nie masz zaufania to spytaj w swoim banku w UK ile kasy kosztuje przelew no i zapłac te 20, nie wiem ile teraz to kosztuje. Chyba LLoyds ma taniej, ale przelewy z Barclays do LLoyds tez kosztuja 20 ...

Acha jeszcze ludzie wysylaja przez Western Union, ale ktoś musi iśc na poczte pobrać pieniądze osobiście. Nie wiem jak to działa, bo jestem leniwa i do mnie Skrill przemówił, wszystko robie z domu smile

https://www.skrill.com/en/

Nie lepiej przez Western Union pieniadze sa w polsce za 15min dostajesz numer przesylasz go sms do tego co ma odebrac a w polsce nie na poczcie tylko duzo bankow obsluguje Western Union wysylalam duzo razy jak jeszcze robilam na czarno.

Offline

 

#109 2014-06-13 21:09:32

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

Ja mam konto w Lloyds i ten młody i przystojny manager powiedział mi, że do 5000f kosztuje przelew zagraniczny 5f, więc można przelać raz wszystko i tyle. A święta były fakt, bo wybrałam sie do biblioteki i była zamknięta, u mnie też płacą więcej za święta, ja tak znowuto sie nie martwię że mi dali więcej niż przypuszczałam, ale muszę się dowiedzieć za jaki okres w ogóle są te pieniądze i może sie okaże że to za mało. sad

Offline

 

#110 2014-06-13 23:27:06

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

http://dzieci.pl/kat,1033939,title,9-la … omosc.html

Prośba do dziewczyn anglojęzycznych.  Możecie trochę przetłumaczyć?

Offline

 

#111 2014-06-13 23:49:51

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Opiekunki UK

amelia napisał:

http://dzieci.pl/kat,1033939,title,9-latek-wprawil-wszystkich-w-oslupienie,wid,16670303,wiadomosc.html

Prośba do dziewczyn anglojęzycznych.  Możecie trochę przetłumaczyć?

Amelio komputer ci nie tlumaczy bo mi tak.

Offline

 

#112 2014-06-14 00:14:32

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

ALEX52 napisał:

amelia napisał:

http://dzieci.pl/kat,1033939,title,9-latek-wprawil-wszystkich-w-oslupienie,wid,16670303,wiadomosc.html

Prośba do dziewczyn anglojęzycznych.  Możecie trochę przetłumaczyć?

Amelio komputer ci nie tlumaczy bo mi tak.

Co Ci tłumaczy ? wideo?

Offline

 

#113 2014-06-14 10:29:26

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Opiekunki UK

amelia napisał:

ALEX52 napisał:

amelia napisał:

http://dzieci.pl/kat,1033939,title,9-latek-wprawil-wszystkich-w-oslupienie,wid,16670303,wiadomosc.html

Prośba do dziewczyn anglojęzycznych.  Możecie trochę przetłumaczyć?

Amelio komputer ci nie tlumaczy bo mi tak.

Co Ci tłumaczy ? wideo?

Sory zle cie zrozumialam.

Offline

 

#114 2014-06-14 10:44:38

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

chętnie, ale korzystam z neta od dziadka i on ma limity, więc nie chcę otwierac filmików bo to zżera.... weźcie, tam przetłumaczcie dla amelii, no ej tam halooo

Offline

 

#115 2014-06-20 21:12:47

orchid
Member
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 44

Re: Opiekunki UK

uważajcie z tymi przelewami.
W Barclays tez sie chwalili ze tylko 10 czy tam 15f za przelew. Tylko że za przelew w euro! Jakby mi mieli przeliczyć w uk funty na euro a potem w polsce euro na funty (a moze euro -> złoty -> funty kto tam wie) to bym na tym majątek straciła.
Ostatecznie przelew bez przeliczania, czyli w funtach kosztował 25f a pani z okienka była zdziwiona że mamy w PL konta walutowe. Aż kierownika wzywała aby pytać czy aby na pewno można do europy przesłać kasę w innej walucie niz euro.
Ja woże kasę w kieszeni wink prowizja 0 f hehe. Raz tylko zrobilam przelew bo  mi sie sporo nazbieralo to strach było 3-4 miesięczny urobek w torebce trzymać.

Faktycznie zaniedbałam forum hmm

Offline

 

#116 2014-06-21 10:58:35

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Jak dla mnie Skrill wychodzi najtaniej, kase mam w mbanku po 3-4 dniach roboczych, przelewam na złotówkowe, przelicznik według kursu w danym dniu, opłata za przelew to 2.99 funta, niezależnie od kwoty. najlepiej przelewać niewielkie, na wszelki wyp. smile

Offline

 

#117 2014-06-22 22:43:52

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

Fakt mogłam po prostu wypłacić i wziąć gotówkę ale tu taka dziura gdzie jestem, że banku nie ma. Może jutro gdzieś w drodze jakiegoś Lloyda znajdę. Jutro wracam, normalnie już nie mogę wytrzymać, muszę dotrwać jutro do 13, przychodzi zmienniczka,  nie wiem jak ja dam radę.
Jeszcze noc przede mną a babcia normalnie upierdliwa jak jasna cholera, budzi się i siku chce zamiast robić w pieluchę, mam już szczerze dość tej babci, dobrze że jutro się żegnam.
Wiecie co ja kupiłam - konia shire, porcelanową figurkę, dość dużą, jest piękny i mam zamiar dowieść go w jednym kawałku do domu. Zwariowałam chyba, ale nie mogłam się oprzeć.
Jezu jutro o tej godzinie będę w samolocie, a potem tylko spać i spać - jestem nieprzytomna ze zmęczenia a może z wrażenia, że już wracam.

Offline

 

#118 2014-06-25 15:14:06

orchid
Member
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 44

Re: Opiekunki UK

Udanego urlopu i do tej babki juz nie wracaj skoro tak cie męczy :*
jak bedziesz wyciagac kase z bankomatu to pamietaj ze w uk wiekszosc bankow pozwala wziąć tylko 300f dziennie

Offline

 

#119 2014-06-25 17:26:24

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

Do babki nie wrócę, bo ciężko tam było z nocami naprawdę , przeciętnie to 2, 3 razy każdej nocy się budziła, więc 2 tyg. to ok, ale dłużej to naprawdę ciężko i do tego jeszcze dziadek był, ale w sumie będę wspominać miło, bo dziadek jadał takie specjały, że trochę się podszkoliłam w angielskiej kuchni, jeśli taka w ogóle istnieje.
A mój piękny shire dojechał w całości i stoi na szafce. Wszystkim się podoba, jadę znowu gdzieś pod koniec lipca - i powiem wam, że spodobała mi się ta praca.

Offline

 

#120 2014-06-27 13:06:49

orchid
Member
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 44

Re: Opiekunki UK

czyli 4 tyg wolnego smile to w sam raz.
Z tym lubieniem pracy to moze ci sie jeszcze zmienic. Ja z każdym wyjazdem lubię ją coraz mniej i coraz mniej mam cierpliwości nawet do "bezproblemowych" klientów. Teraz jestem u babbi która jest aktywna tylko 6,5 godziny w ciągu doby - odejmując posiłki to pewnie wyjdzie z 4,5 - 5 godzin dziennie. Ale w tym czasie potrafi mnie wykonczyć, Ona jest attention-seeking  i potwornie niecierpliwa. Nawet przy hoistowaniu krzyczy ze za wolno sie podnosi. Pop-in carerki czasem nie wytrzymują i puszczają im nerwy a są tu po  około 15 minut jak trzeba coś przy niej zrobic.
Ale to i tak jest dobra klientka, bo rodzina często przyjeżdża z nia posiedzieć, wiec mam więcej wolnego - nawet cały dzień czasem (bez czasu kolacji), kasa przyzwoita i idzie spać o 19.30 więc wieczór mam dla siebie.
Jeszcze niecałe 2 tyg i do domku na 5-6 tyg big_smile W lecie za drogie bilety zeby często latać wink

Offline

 

#121 2014-06-30 16:47:08

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

Wiecie ci za jaja, nie mogę przelać pieniędzy z Anglii do Polski, z bólem udało mi się recipienta zrobić na koncie, ale teraz oni chcą password z czytnika karty, a ja go nie mam. Wkurzyłam się, bo przecież będąc w banku powiedziałam, że ja nie mieszkam w UK i będę przelewać z Polski no i kicha zupełna, może któraś z was miała coś takiego? I wie co zrobić? Pewnie zostanie mi czekać aż znowu pojadę. Zła jestem, ale  nic nie poradzę. Następnym razem idę do banku i wszystko pobiorę i z gotówką będę jechać, niby jest internet i wszystko można, a zawsze coś nie tak.

Offline

 

#122 2014-06-30 17:16:59

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Wiecie ci za jaja, nie mogę przelać pieniędzy z Anglii do Polski, z bólem udało mi się recipienta zrobić na koncie, ale teraz oni chcą password z czytnika karty, a ja go nie mam. Wkurzyłam się, bo przecież będąc w banku powiedziałam, że ja nie mieszkam w UK i będę przelewać z Polski no i kicha zupełna, może któraś z was miała coś takiego? I wie co zrobić? Pewnie zostanie mi czekać aż znowu pojadę. Zła jestem, ale  nic nie poradzę. Następnym razem idę do banku i wszystko pobiorę i z gotówką będę jechać, niby jest internet i wszystko można, a zawsze coś nie tak.

Z tego co zrozumialam to chcesz przelac bedac w Polsce pieniadze z konta w Anglli tzw onlinebanking.Mam takie cos w Sparkasse w Niemczech i robie tez w bedac w Polsce przelew Sepa na eurokonto polskie.Powinnas dostac taka maszynke tzw token lub miec opcje z sms z banku.Moze nie masz tego po prostu?

Offline

 

#123 2014-07-01 12:51:55

orchid
Member
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 44

Re: Opiekunki UK

tak, musisz miec taka maszynke/kalkulatorek. Chyba ze robisz przelew w oddziale to tego nie potrzebujesz.

Offline

 

#124 2014-07-03 01:04:43

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

ja woże gotówkę albo używam Skrill, nie robie przelewów
Właśnie jestem po update training i sie nasłuchałam .... byłam w pokoju z Nowozelandką, która ma bookingi do końca roku ustalone, tylko regularnych klientów oraz zarabia 600f natydzień. To raz.
Dwa to, że kilka osob opowiedziało mi podobna historie, że mieli bookingi do klienta prawie ustalone (Polacy i jedna  z Zambii) i nagle CC wszystko odwołali i wsadzili im nowego carera (nativa) na 3 miesiące bookingu.
Koleżance zmienili stałę bookingi bez pytania, i zrobili przerwy i tuła się po hostelach, bo ma nagle przerwę tygodniową i nie ma gdzie mieszkac...
Ja osobiście ledwo ciągnę z CC już, bo mam co tydzień nowego klienta i tylko wypełniam im dziury jak stały carer idzie na wolne.
CC słodko mówią, że tak, szukają kogos regularnego, ale w tym samym czasie wsadzaja mnie do klienta, ktory wcale nie szuka regularnego carera ale ma swojego.
Jestem juz tak zmeczona, bo nowy klient to zawsze jest podwojny stres a do tego co tydzień ktoś nowy to zwariowac można. Ja tak od roku pracuje, a najdłuższe bookingi mam na 3-4 tygodnie do moich dziadków, ale też nieregularnie bardzo.

Offline

 

#125 2014-07-03 13:32:32

orchid
Member
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 44

Re: Opiekunki UK

Mnie tez CC skasowali bookingi z jedną z moich stałych klientek. Druga rodzina jest bardzo za mną ale ciężko powiedzieć jak to będzie. Córka babci jest typem wojowniczym więc może mnie tu będą wsadzać mimo wszystko. Np. ostatnio zadzwonila ich ochrzanic bo dali mnie na tydzien potem nowa babke na tydzien i jeszcze inna nowa na tydzien. Córka zapytała gdzie pracuje później. Jak okazało się że nigdzie to narobila rabanu, tamtym dwóm odwolali booking a ja siedze tutaj.
No i niby miałam wszystko do świąt ustalone a teraz wychodzi an to że nie mam nic.
A co ciekawe.... nie powiedzieli mi ze odwołali bookingi! tylko napisali e-mail czy nadal jestem dostepna w terminach x-y. Wywaliłam oczy bo przeciez mialam booking na sierpień i nasmarowałam e-mail z pytaniem o co chodzi bo przeciez mialam miec jeden booking u tej babki odwolany a nie wszystkie.
600 na tydzień? co to za klient? skoro tyle płaci w CC to ciekawe ile musiałby zapłacić w innej agencji?

Offline

 

#126 2014-07-03 14:09:00

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

Ja to wam powiem, że tu w HH to samo, np. dzwonią, że babcia z labradorem na 2 tyg. no to jadę, a jak jestem na dworcu to do mnie dzwonią i mówią, że mają emergency i czy pojadę, dla mnie najważniejsze było do kiedy i jak zagadali, ze do 23 czerwca to się zgodziłam nie wiedząc właściwie gdzie jadę, dopiero w samochodzie poczytałam o kliencie.
Jedyne co tu dobre, to zwracają za podróż całość, a  nie tak jak Yagga pisałaś do 40f, ja zapłaciłam 69f i tyle mi oddali, a do dwóch klientów wiózł mnie kierowca firmowy, więc w ogóle fajnie, bo z tymi torbami nie musiałam się targać.
Ja mogłam jechać do mojego pierwszego klienta na miesiąc w sierpniu, ale ja nie chciałam tam miesiąc siedzieć, niby fajnie, ale mnie stresowało to, że ja babci sama nie mogłam ruszyć, tzn., że jak się zsunęła w fotelu, to musiała tak siedzieć i jeszcze żal mi dziadka było, bo ona albo cichutka jak myszka i cały dzień ani słowa, albo wołała pół dnia, i biedny dziadek wykończony był i wsiadał w swojego landrovera i gdzieś jechał chociaż na chwilę, a córka upierała się, ze chce żeby mama siedziała na dole cały dzień. I do tego babcia tylko papki jadła, zblendowane znaczy się, i zawsze rano się bałam, czy ona nie udławi się tymi tabletkami bo je przyjmowała na leżąco, za mało mam doświadczenia, żeby się z wami równać, ale myślę, że jak masz 2 tyg. to da się wytrzymać najgorszy placement a jak miesiąc to już nie da rady.
Ale fakt, zmieniali mi kilkakrotnie klienta, więc nie wiem na czym to polega i jak w sumie oni szukają, może po prostu dzwonią po carerach i w końcu któryś się zgadza i tak to wygląda. Przecież ja będąc na tym dworcu mogłam powiedzieć dziękuję,  nie chcę i musieliby szukać kogoś nowego.
Zobaczę jak będzie teraz jak pojadę w lipcu, chce jechać 29 lipca bo córka jedzie na obóz, a potem siostra ją zabierze do siebie.

Offline

 

#127 2014-07-04 11:31:29

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

orchid, dokladnie to co mówisz, ludzie mysleli, że mają bookingi i nagle telefon i pytanie czy są dostępni w tym i tym terminie a wtedy mieli booking niby mieć...

Offline

 

#128 2014-07-04 18:39:50

orchid
Member
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 44

Re: Opiekunki UK

zastanawiam sie czy te masowe kasowania bookingów mają coś wspólnego z latem... Masowy napływ nowych opiekunek -zwlaszcza nauczycielek dorabiających w wakacje - którym trzeba zapewnić prace przez 12 tyg (pakiet początkowy). Albo twoim ulubionym babkom z rpa w zimie za zimno w Uk to pracują latem wink

W środę do domku big_smile Matko ale ceny biletów samolotowych wysoko stoją teraz! Jestem w szoku. Jesienią można kupić bilet  z tygodniowym wyprzedzeniem za 30f a teraz po 160f i to z 3 tygodniowym wyprzedzeniem! Dobrze ze swój już dawno kupiłam nie byl najtańszy ale przynajmniej się na niego nie zrujnowałam wink

Ostatnio edytowany przez orchid (2014-07-04 18:42:50)

Offline

 

#129 2014-07-11 09:34:53

pomagajka33
Member
Zarejestrowany: 2014-07-11
Posty: 11

Re: Opiekunki UK

Chciałabym wiedzieć jak prezentują się zarobki jeśli chodzi o wyspy w porównaniu do Niemiec czy Szwajcarii. Od razu przepraszam, jeśli temat się powtórzył. smile

Offline

 

#130 2014-07-15 20:21:36

lukrecja
Member
Zarejestrowany: 2014-01-30
Posty: 31

Re: Opiekunki UK

W Anglii są zarobki na opiekach większe niż w Niemczech, przynajmniej tak wynika z tego co pisze w ogłoszeniach Agencji chyba że ktoś jest lepiej poinformowany i udzieli Ci bardziej wiarygodnej odpowiedzi.

Ostatnio edytowany przez lukrecja (2014-07-15 20:22:17)

Offline

 

#131 2014-07-17 16:06:07

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Bookingi w Christies naprawdę przechodzą wszystko. Ja jestem ganiana tydzień po tygodniu do nowego klienta. Teraz jestem u dziadka, któremu pękło biodro i CC nic mi nie powiedzieli  - dziadek wyszedl ze szpitala tydzien temu, przyjeżdżam a tutaj zero sprzetu, wózek nie pasuje do standa, opiekunka czarna pewnie z Africa targa dziadka niemal na wlasnych plecach razem z pielegniarka. Kurcze, odmowilam targania i dziadek teraz siedzi na wózku zamiast na kanapie, bo ja robie tylko tyle ile daje rade, bez dzwigania.
Odnosze wrażenie, że CC dają bookingi jak jakąś nagrodę, ja wciąz mam puste tygodnie w jesieni, mimo, ze podobno bookuja juz styczeń...
Ja się przenosze do innej firmy, jak mi przypasuje, to napiszę wam jak jest. Podobno chca mi dać stałęgo klienta od razu i moge ustalić jak chce pracować.
Może wreszcie będę miała rower....

Offline

 

#132 2014-07-18 09:58:00

orchid
Member
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 44

Re: Opiekunki UK

Mam wrazenie yagga ze jak nie ugadasz się z rodziną to stałego klienta nie uświadczysz.
Mnie ostatnio chcieli zaproponować młodą babkę z 3 chorobami o bardzo wymyślnych nazwach . Ogolnie mówiąc stawy wyginają jej się we wszystkie strony i się blokują np czasem noga wędruje nawet za glowe. Obecnie noga/nogi są zajęte pod pupą. Mloda to oczywiście chce jeździć na pierdyliard zajęć. Jak sobie wyobrazilam ubieranie i wsadzanie na wózek tak powyginanej osoby to mnie oslabilo. No ale taka praca. Wkurzylam sie jak okazalo sie ze babka jeżdzi na basen i trzeba z nią pływać. Bardzo dobitnie powiedziałam na poczatku przacy z cc ze o żadnym pływaniu nie ma mowy! W dodatku jest piesek taki do kolan (dla mnie duży - mowilam w cc ze sie boje) piesek jest "bouncy" i trzeba go wyprowadzac, kąpać, szczotkować itd... 
Zrobilam facepalm i odmowilam.

Ostatnio edytowany przez orchid (2014-07-18 09:58:35)

Offline

 

#133 2014-07-19 00:25:30

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

W CC na pewno nie, mój dziadek wymaga dźwigania, CC w zaparte idzie, przez telefon mi gadaja ze ma byc "bed care", a rodzina każe go na wozek sadzać.
Jest tutaj nursa która dźwiga i mam jej pomagać. Cały cyrk jest.
Ja idę teraz do innej firmy, gdzie mam być employed, notabene, może będe miała stałego klienta w Saxmundham hahhaa, to na kawe wpadnę do CC smile
Płacą tylke samo, tylko dają stałych klientów i mówisz jak Ci pasuje pracować - znaczy ile tygodni on, a ile offa chcesz, plus holiday pay.
Mi się wydaje, że CC jest dobre jak sie chce zarobic trochę kasy, nie ma się kredytów ani długów, ani spłat żadnych.
Ja na razie potrzebuję stałej pracy i stałych bookingów, a z CC to jak widac nie wychodzi, rzucają ochłapy i tyle.
Pierdziele ich.

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2014-07-19 00:27:32)

Offline

 

#134 2014-07-20 01:34:40

lukrecja
Member
Zarejestrowany: 2014-01-30
Posty: 31

Re: Opiekunki UK

Yagga66 a co to za firma gdzie się przenosisz?? oczywiście jeśli chcesz podać nazwę.smile

Offline

 

#135 2014-07-21 16:06:47

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Firma to Mears, aplikowałam sama przez neta, ale odzew miałam zerowy.
To duża firma, która sie niedawno pokawałkowała i akurat rozmawiałam z managerkami mającymi pod sobą Sussex i Suffolk.
Mnie wciągnęła do nich koleżanka, która odchodzi.
Jestem już po interview, zakwalifikowałam się, po wakacjach będę  miała training. Na razie nie jestem w stanie nic więcej powiedzieć, ani zarekomendować tej firmy, póki nie będę miała klienta od nich i nie popracuje trochę.
Widzę, żę praca jako self-employed nie ejst najlepsza, ze względu na to, że agencja działa jedynie jako pośrednik między rodziną a opiekunem, w razie jakichkolwiek problemów każa mi się zwracać do rodziny, w zasadzie umywają ręce.
Ja mam obecnie do opieki dziadka, u którego byłam w kwietniu, dziadek był wtedy mobilny, bardzo słabo chodził, ale chodził z walkerem.
Codziennie jeździliśmy sobie na lunch do restauracji, szedł spać koło 19stej, słuchał radia do 21wszej i potem spał słodko do 9tej rano.
Obecnie, okazało się, że dziadek jest po upadku, ma uszkodzone biodro - CC nie wspomnieli mi ANI SŁOWEM o tym.
Weszłam do domu i zastałam sytuację typu - dziadek niemobilny, stand do stawiania go do pionu dziwaczny, kólka nie sa rozsuwane i w efekcie nie można go wsunąc pod komodę (dziadek utrzymuje pozycję stojąca przez około pół minuty).
Stawianie go wygląda tak, że targamy go pod pachy do góry - dziadek ciężki jak cholera.
Córka się uparła, żeby go wywlekać z tego łózka i sadzać na wozek i wozić do pokoju, tak jak dawniej. Jedynie nie jeździmy autem już. Dziadek jest słaby, chwieje się na nogach.
ja przyjechałam dosłownie 3 dni po tym jak on wyszedł ze szpitala - CC wiedzieli dobrze, ze był w szpitalu i co się z nim działo - wiedzieli o biodrze.
Na moje uwagi, że nie można przecież kogos targać pod pachy i że ja nie mam siły tego robić odpowiedzieli jedynie jak automat z filmów sci-fi:  "don't do antyhing that may put yourself and the client at risk" i tyle, jakby sie nagrali i puszczali mi tę taśme w kółko.
Acha i jeszcze "we recommend bed care" - na co córka się nie godzi, ale z nią NIKT nie rozmawiał, jedynie ze mną gadają i bawimy sie w głuchy telefon.
Nauczona doświadczeniem z babcia Kupą wiem, że oni sa w takim razie kryci, bo powiedzieli, że mam nie dźwigać.
Natomiast jak się coś stanie to będzie na mnie, córka wymusza sadzanie i stawianie go do pionu. Jedyne co CC mówią, to porozmawiaj z córką, bo to jest prywatny klient, a nie klient z CC (właśnie praca jako self-employed) - a z córką się nie da gadać, bo przeciez ona wie lepiej.
Z początku była tutaj pielęgniarka około 10 godzin dziennie, ale po 3 dniach pielęgniarce strzelił kręgosłup - mi nie, bo ja cwana ustawiałam się zawsze po tej stronie dziadka, która nie jest sparaliżowana i on się na tej ręce podciągał, a nursa ze swojej strony dźwigala.
Potem zostałam sama z rodzina, córką plus wnuczką (akurat na weekend- biuro CC nieczynne, bo wolne a przy telefonie na emegrency siedzi jakas kobieta, na słuch chyba czyjas babcia, co ja posadzili na weekend, żeby odbierała telefony).
Na jutro córka zamówiła jakiś sprzęt, nie wiem jaki, do stawiania dziadka.
Nie wiem czy tego sprzętu mogę używać czy nie, bo znowu, jak sie coś stanie to będzie na mnie, bo nie miałam trainingu.
Sprzęt córka kupiła sobie w internecie, bez konsultacji z jakimkolwiek specjalistą.
CC na dużym luzie robią risk assesment w tą środę, w którą ja wyjeżdżam, bo klient jest przecież na tydzien tylko. No, po co wcześniej, nieprawdaż?
W środę rano będziemy więc mieć changeover - zmianę a osoby biorące udział w przdstawieniu będą to; assesorka z Christiess, dziadek, córka, wnuczka oraz JA.
Szlag mnie trafia już na Christies.
Wszystko to wydaje się być bardzo śmieszne, dopóki się coś nie stanie i nie zacznie się szukanie winnego, a kto tym winnym bedzie?

Dlatego zdecydowałam się zmienic rodzaj zatrudnienia, na "employed", wiem, że bookingi sa dłuższe, ale jest też większe bezpieczeństwo i firmy bardziej przestrzegają zasad bezpieczeństwa, bo biora jaką taką odpowiedzialnośc za szkolenia opiekunów. Do tego dochodzi extra payment za holidays - dodatkowa kasa za 28 dni wakacji w roku.
Koniec też z tygodniowymi bookingami, takimi jak ten właśnie, których mam serdecznie dosyć.
To się nazywa "łapanka" yikes i yikes
Christies jest dobre dla kogos kto chce sobie dorobic, mieć na waciki, a nie dla kogoś kto ma kredyt, lub spłaca cokolwiek innego, bo bookingi sa nieregularne i nie mozna nic sobie zaplanować.
Ja wciąż szukam dobrego miejsca gdzie mogłabym zakotwiczyć na dłużej, ustalic sobie plan pracy i wolnego na co najmniej pół roku z wyprzedzeniem.
Z Christies zapomnijcie o jakiejkolwiek regularności pracy i rzetelności informacji, o docenieniu za pracę, tutaj nie ma co się starać, bo i tak na dobre, stałe miejsca  wsadzają swoich (czytaj - native speakers).
Jedynie jak się ma szczęście i uda sie dogadać z klientem, to można posiedzieć dłużej  to sie zdarza w Christies owszem - ale nie mnie, niestety, ja wszystko muszę sama wyszarpać pazurami od życia.   
Wiele dziewczyn pracuje jak ja, rzucane na zastępstwa dla regularnych carerów  tydzien w tydzien gdzie indziej.
Najnowszym "hitem" (czy ja kiedyś przestane pisać o hitach) jest moje ostatnie doświadczenie z CC: miałam tydzień pusty, bez bookingu, po tym jak odmówillam pracy ze świerzbem.
Zamieszkałam w południowym Londynie u znajomych.
Cały czas czekałam na jakiś telefon z CC, nawet prace na pare dni, nie ma, nie dzwonią.
W poniedziałek zaczęłam z nudów, ze śpiewem na ustach robić znajomym pierogi (zaznaczam, ze nie byłam na żadnym stand-by ani nic takiego), i nagle około 11 rano CC dzwonią, ze mają klientkę ---- od poniedziałku do środy --- łaskawcy smile
Klientka jest, notabene, w CAMBRIDGE, jak cudownie.
Z rękami w mące i opadniętą szczęką odmówiłam łaskawcom.
Nie polecam juz CC, chyba, że studentkom chcącym dorobić na nowe autko.

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2014-07-21 16:19:39)

Offline

 

#136 2014-07-21 19:43:05

alive
Member
Zarejestrowany: 2014-03-25
Posty: 20

Re: Opiekunki UK

Yagga - na employed jako live in masz 39 dni płatnego urlopu:)

Offline

 

#137 2014-07-21 23:27:37

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

Ja nie chciałam pracować na self-employment, bo myślę, że jak się pracuje dla firmy to zawsze jest jakieś wsparcie. Kiedy przyjechałam na moje pierwsze miejsce, była tam opiekunka, której nie chciała rodzina, jednym z powodów było to, że córka twierdziła, że matka jest cały czas w łóżku i nie schodzi na dół, opiekunka mówiła mi, że babcia na początku dawała radę i schodziły na dół, ale potem osłabła i ona powiedziała, że nie będzie jej sama nosić bo to niemożliwe, przyszła managerka i poparła opiekunkę, znaleźli jej inne miejsce a przysłali mnie. Ale do mnie już  przychodziły pomagać codziennie rano i wieczorem opiekunki, babcie umyć, ubrać i przetransportować na dół i to była zasługa tamtej opiekunki i firmy, przemówili rodzinie do rozumu, że jedna osoba nie podoła.
Odnosiłam wrażenie, że w razie czego mam pomoc od firmy, na szkoleniu dużo mówiono o tym, że jak czegoś nie wiesz lub nie jesteś pewna to nie rób - dzwoń do managerki. Nie wiem czy to tak perfekcyjnie działa w rzeczywistości, to pewnie okaże się w praniu.
Ale podoba mi się to np, że jak ja teraz jadę 29 lipca a pracę mam od 1 sierpnia, to mnie zakwaterują w swoim hostelu i jestem tam za darmo, oddają mi koszty podróży do klienta w całości. Ale powiem ci Yagga, że praca też jest różna tzn., bywają zlecenia nawet na 2 czy 3 dni np ja mam takie, bo mąż wyjeżdża i nie może się zająć żoną, więc nie jest pewne, że będziesz miała długie zlecenia, na długie masz chyba szansę jak będziesz permanent carer.

Offline

 

#138 2014-07-22 09:48:38

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Dzięki, ja właśnie aplikowałam na permanent carer w Mears ... na pewno napisze co i jak.
Wszystko się rozegra po wakacjach, bo teraz mam jeszcze tydzien u nowej klientki, jak zwykle, a potem 5 tygodni wakacji w Polsce wink
Wracamw sierpniu to mam od razu moich regularnych klientow, dziadkow gdzie jest luz mentalny i niewiele robie, potem krótka przerwa, pewnie tygodniówki z CC no i juz szkolenie w Mears.
Dzieki i bede w kontakcie
wink

Offline

 

#139 2014-07-23 13:30:39

Joanka
Member
Zarejestrowany: 2014-05-13
Posty: 24

Re: Opiekunki UK

Witajcie Kobietki, czy jest jakaś dziewczyna z 3city, która chciałaby jechać do pracy na Wyspy? Chce zmienić De na Uk, ale myślałam o domu opieki, a nie live-in - we dwie byłoby raźniej, na początek przynajmniej smile) Piszcie proszę smile)

Offline

 

#140 2014-07-23 19:22:12

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Opiekunki UK

Joanka napisał:

Witajcie Kobietki, czy jest jakaś dziewczyna z 3city, która chciałaby jechać do pracy na Wyspy? Chce zmienić De na Uk, ale myślałam o domu opieki, a nie live-in - we dwie byłoby raźniej, na początek przynajmniej smile) Piszcie proszę smile)

Witam cie co tam u ciebie slychac ,ja juz zpowrotem w DE wolne sie skonczylo ,jestes jeszcze u tej babci kolo Hagen ,myslalam ze tam wrocisz a ty co chcesz jechac do pracy na Wyspy napisze ci na priv numer tel gdzie teraz jestem .Pozdrawiam pa.

Offline

 

#141 2014-07-23 19:53:17

Joanka
Member
Zarejestrowany: 2014-05-13
Posty: 24

Re: Opiekunki UK

Witaj:))jak miło, ze się odezwałaś - a właśnie tak sobie wymyśliłam, że może tam spróbować, ale w domu opieki, chociaż ...live-in tez może być - tam się "trochę"inaczej zarabia, a z drugiej strony, szkoda stracić taką dobrą stelle:))ale...pisz koniecznie - będę dzwonić:)

Offline

 

#142 2014-08-01 21:49:24

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

No i jestem znowu w UK, dziś dotarłam na nowy placement, daleko jak diabli. Jestem tu tylko na 4 dni, ale mogłabym przyjechać znowu na dłużej od 22 sierpnia, zobaczę jak będzie. Mam do czynienia z hoistem pierwszy raz i w sumie się cieszę, że to poznam. Do pomocy do wszystkich transferów przychodzą carerki i co więcej na noc, codziennie przychodzi carerka, więc ja mogę spać.
na razie ok, kobieta w moim wieku z SM. Porozmawiałam z nią wygląda na miłą. Jutro przejdę się po okolicy, zobaczę gdzie jestem.
A jak tobie Yagga się powodzi - jesteś na urlopie? Ja na urlop na koniec sierpnia, córka na obozie jeździeckim,  wiem że robi to co lubi więc jestem spokojna i zamierza jechać na jeszcze jeden turnus, więc pewnie zostanę do 31 sierpnia.

Offline

 

#143 2014-08-06 23:02:05

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Hejka, ja podobnie, wciąz podróżuję, tylko nie bardzo jak mam zwiedzać, skoro wolnego jak na lekarstwo.
Śmieszą mnie pytania nieraz w kwestionariuszach z CC "a jakie było najciekawsze miasto, które widziałaś?"- miasto? chyba kurna przez okno z pokoju od klienta.
Ostatni mój booking był koło Southampton i CC napisali w confirmation ze jest czas wolny, a jak przyjechałam na miejsce, to się okazało, że nie ma wolnego, to posiedziałam w ogrodku i przed tv. Guzik zobaczyłam i tyle.
"Zobacza" się jak się jedzie na wakacje, i się zwiedza spokojnie, a nie z wywieszonym językiem biegnie w 2 godziny wolnego ( o ile się je ma) do sklepu po chleb i z powrotem. Do sklepu np jest 20-30 min na nogach, to co mozna zobaczyc? Sainsbury's od środka, dobrze, że staff uprzejmy, i pokazuje gdzie co stoi, bo nieraz czasu nie byłoby, zeby sobie zakupy zrobić - w każdym sklepie wszystko stoi gdzie indziej i np 15 min szukam dżemu.
Potem bieg z powrotem - wolne kuzde.
Teraz nareszcie jestem na wakacjach i siedze sobie nad morzem w Pobierowie smile
Niestety, jeszcze nie zaczęłam się relaksować, nerwy mi jeszcze nie puściły.
W pierwszy poranek, kiedy ledwo co się obudziłam to pamiętam moja pierwsza myślą było "O, cholera, zapomniałam się zapytać, o której tutaj trzeba wstawać". ;/

Offline

 

#144 2014-08-07 14:29:02

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

To fakt, problem z tym zwiedzaniem , ja głównie zwiedzam dworce, ostatnio pultałam się londyńskim metrem, z torbą, a jakże, jak mi było smutno kiedy wysiadałam na Baker Street i nie mogłam zajrzeć do Sherlocka. W Canterbury miałam szczęście, bo na piechotę do centrum jakieś 15 min i w niedzielę wolny wstęp był do katedry, więc chociaż to mi się trafiło.
A teraz też jestem Southampton, myślałam, ale fajnie portowe miasto, pójdę nad morze, a tu dupa, zostałam uświadomiona, że do portu to 40 min autobusem, raczej nie dam rady. Carerka, którą zmieniałam, mówiła, że pojechała, nie wiedziała, że to tak daleko, miała 10 min na zrobienie paru zdjęć i z wywieszonym ozorem pędem do autobusu i spowrotem do babci.
Ale powiem ci, że zakupy dla babci robię osobno tzn., nie w czasie przerwy, np. dziś byłam rano, dałam babci śniadanie i poszłam, a przerwę będę miała teraz o 14.00.

Offline

 

#145 2014-08-08 09:22:20

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Dalia, no to może powiedzieć, że byłaś w LOndynie smile
Właśnie tak wygląda to zwiedzanie kurka ....
Dobrze, że te zakupy przynajmniej robisz osobno, znaczy ludzki klient smile
Powodzenia i mimo wszystko zwiedzenia czegoś życzę smile

Offline

 

#146 2014-08-10 13:35:43

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

Nudno tu strasznie, pierwszy raz mam takie miejsce, że w sumie nie ma za dużo do roboty, najgorsze, że to taka dziura jest i nie ma sklepów, fajnie by było przed wyjazdem gdzieś skoczyć, i coś kupić, ale nie wiem czy mi się uda, bo syn przychodzi raz na dwa tygodnie, dać pieniądze, więc nawet nie ma kogo spytać. Idę pooglądać telewizję, potem lunch, potem przerwa, potem kawa, potem obiad, trochę z babcią pogadam i tyle mojej pracy.

Offline

 

#147 2014-08-10 23:01:09

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

Yagga a czy ty nigdy nie myślałaś o tym, żeby tu w UK zamieszkać? Zabrać dziecko z tego polskiego grajdoła i dać mu lepszą przyszłość?
Dzisiaj jak byłam na spacerze naszła mnie taka myśl. Tutaj wszystko wydaje się łatwiejsze. Ty dłużej jeździsz - nie zastanawiałaś się nad tym?
Nawet na najgorszej pensji, czyli takiej jaką dostaniesz w care home można by normalnie żyć nie szarpiąc się cały czas, a może i w szkole by się coś znalazło, wiesz, że oni tu mają coś takiego jak teacher assistant.
Bo w Polsce nic dla mnie nie ma, w Polsce jestem stara, a tu nie czuję tego, wręcz przeciwnie - i pytanie najważniejsze czy Polska może coś zaoferować moim dzieciom?
Tak mnie dzisiaj naszło.

Offline

 

#148 2014-08-16 06:08:25

Izzy
Member
Zarejestrowany: 2014-08-16
Posty: 19

Re: Opiekunki UK

Witam jako nowa na forum.Bardzo mi sie tu podoba bo wreszcie znalazlam wypowiedzi szczere, mowiace o odczuciach , plusach i minusach takiej pracy oraz problemach.a nie cukrowanie w stylu"jade do uk jako live in carer bo chce pomagac ludziom"Az gesiej skory dostaje jak czytam cos takiego.Chcialabym sie podzielic swoimi doswiadczeniami i zapytac co Wy na to.
Mieszkam i pracuje w uk od ok siedmiu lat .Pracuje w residential home i nie moge powiedziec ze jest tu ciezko bo tylko 12 podopiecznych.Od dwoch lat pracuje tylko na noce bo jest wiecej spokoju i jak wszyscy spia to siedze w fotelu i buszuje po forach.Niestety tez juz sie wypalam.Chce zaoszczedzic wiec pracuje po 5 zmian w tygodniu.Jak mam ten 5-cio dniowy ciag to tez zero zycia prywatnego bo tylko dojazd do domu, prysznic, sniadanie i do lozka.Uwielbiam slonce a siedze po nocach jak wampir a gdy slonce wstaje ja musze zaslaniac zaslony i isc spac .Wstaje ok 17-ej, chwila prze tv i do roboty.Jak mam dwa dni wolnego (to znaczy dwie noce) to nie moge sie przestawic i nie moge normalnie w dzien funkcjonowac.Mam czas tylko zeby zakupy na nastepny tydzien zrobic i nagotowac jedzenia bo pozniej nie ma kiedy.O rozrywkach nie ma mowy.Do tego wynajmuje tylko pokoj ze wspolna lazienka i kuchnia.Zeby sie do niej dostac trzeba polowac.W dodatku na parterze mieszkaja rumuni ktorych mam powuzej uszu.
Powiedzcie mi prosze, jaka jest jakosc mojego zas....zycia bo wg mnie zadna.A za ten zapchlony pokoj place jak za zloto.Musze utrzymac samochod bo inacze do pracy sie nie dostane.Pomime ze tyle zaiwaniam poswiecajac czas w ktory moglabym zrobic cos dla siebie np.pojsc na silownie, nie jestem w stanie odlozyc jakichs konkretnych pieniedzy a i kredyty ciagle wisza ktore nie na wczasy na Hawajach wzielam.Jezdze na urlop do domu 2 razy w roku na 2-3 tygodnie co mi nie wystarcza.Tak jak ktoras z Was pisala ani wystroic ani umalowac sie juz nie chce bo dla kogo.A nie jestem juz mloda, corki dwie dorosle i mam swiadomosc ze marnuje reszte mojego zycia i nie wiem w imie czego no ale w Polsce pracy nie dostane wiec z czego zyc.Tez sie rozpisalam ale nawet pozalic sie komu nie mam a nie jest mi z tym dobrze.I tak jak tez gdzies tu przeczytalam , dopiero teraz doceniam swoj kraj i tesknie za nim, za poczuciem ze jestem u siebie i wsrod swoich.
No i do czego zmierza w tym przydlugim wstepie:-)
Otóż mysle bardzo powaznie o zmianie pracy na live in bo skoro moje zycie tu jest zadne, zyje tylko od urlopu do urlopu i musze jeszcze za to tyle placic to tak sobie kombinuje ze live in byloby w moim przypadku dobrym rozwiazaniem no ale chcialabym i boje sie -jak to mowia.
Wiem ze decyzje musze podjac sama ale czasami  ktos z boku moze obiektywniej na to spojrzec i wyrazic opinie o ktora bardzo prosze.

Offline

 

#149 2014-08-16 06:46:41

Izzy
Member
Zarejestrowany: 2014-08-16
Posty: 19

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Tak to było tutaj, a teraz mam inny problem, sprawdziłam konto i za dużo mi dali, dobre co? smile)
Teraz tak sobie myślę że może to już są dodane te dni które ja tu jestem u powolnej babci, najgorsze że nie jestem pewna jak przesłać pieniądze do Polski, Yagga może wiesz, który tam guzik przycisnąć na rachunku online? Tzn. jak to się tam nazywa, manager mi tłumaczył, ale był taki młody i przystojny, że chyba nie uważałam.

Bardzo latwo robi sie przelewy przez firme Sami Swoi.Znajdziesz namiary w internecie, wszystko moznazalatwic przez ttelefon.Przelew za 2.99 funta jest na koncie polskiego banku w ciagu trzech dni a przelicznik ostatnio mieli lepszy niz kantor mi oferowal.Jak juz sie u nich zarejestrujesz to tylko zadzwonic wystarczy i gotowe .Ja tak przelewam systematycznie i nigdy problemow nie bylo.A jak chcesz komus wyslac to ta osoba nawet w ciagu dwoch godzin w bankomacie moze wybrac , tylko ze to troche drozsze.

Offline

 

#150 2014-08-16 12:17:24

Sonia2012
Member
Zarejestrowany: 2013-12-18
Posty: 102

Re: Opiekunki UK

Witaj Izzy, myślę, że rozumiem Twój dylemat dość dobrze.
Ja doświadczyłam pracy jako opiekunka mobilna w uk, teraz będę pracować jako live in.

I powiem Ci tak, to są trudne decyzje.
Live in jak dla mnie to "zawsze w rozkroku" trochę tu trochę tam.Tak to widzę z zewn.
Zastanawiam się czy nie lepiej dla Ciebie jednak szukać czegoś innego tam, czytaj w uk.
Pytanie czy dom będziesz miała w uk, czy będziesz wracała do kraju?

Pytasz o jakość swojego życia, ja widzę ogromne doświadczenie u Ciebie , 7 lat , pozazdrościć w tym dobrym znaczenu tego słowa. To jest kapitał na którym możesz dalej budować. Widzisz to?

Piszesz o tęsknocie za krajem, wierz mi, że jak nie masz co do garnka włożyć...przechodzi Ci szybko tęsknota i myślisz jak najprędzej pojechać tam gdzie będzie praca. A tu w PL perspektyw nie ma, NIE MA!!!. Chyba , ze masz znajomości, układy itp.

Wróciłam do kraju po pracy jako driver opiekunka w uk, załapałam się na parę miesięcy w pl za najniższą- i co i znowu "ciągnę kołdrę która za mała". I znowu zadaje sobie pytanie co mam opłacić , a co musi poczekać a ile na jedzenie zostawić...i nie wiążesz końca z końcem za cholerę.

Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2014-08-16 17:38:59)

Offline

 

#151 2014-08-16 14:20:17

tersa36
Member
Zarejestrowany: 2014-01-09
Posty: 281

Re: Opiekunki UK

Izzy napisał:

Witam jako nowa na forum.Bardzo mi sie tu podoba bo wreszcie znalazlam wypowiedzi szczere, mowiace o odczuciach , plusach i minusach takiej pracy oraz problemach.a nie cukrowanie w stylu"jade do uk jako live in carer bo chce pomagac ludziom"Az gesiej skory dostaje jak czytam cos takiego.Chcialabym sie podzielic swoimi doswiadczeniami i zapytac co Wy na to.
Mieszkam i pracuje w uk od ok siedmiu lat .Pracuje w residential home i nie moge powiedziec ze jest tu ciezko bo tylko 12 podopiecznych.Od dwoch lat pracuje tylko na noce bo jest wiecej spokoju i jak wszyscy spia to siedze w fotelu i buszuje po forach.Niestety tez juz sie wypalam.Chce zaoszczedzic wiec pracuje po 5 zmian w tygodniu.Jak mam ten 5-cio dniowy ciag to tez zero zycia prywatnego bo tylko dojazd do domu, prysznic, sniadanie i do lozka.Uwielbiam slonce a siedze po nocach jak wampir a gdy slonce wstaje ja musze zaslaniac zaslony i isc spac .Wstaje ok 17-ej, chwila prze tv i do roboty.Jak mam dwa dni wolnego (to znaczy dwie noce) to nie moge sie przestawic i nie moge normalnie w dzien funkcjonowac.Mam czas tylko zeby zakupy na nastepny tydzien zrobic i nagotowac jedzenia bo pozniej nie ma kiedy.O rozrywkach nie ma mowy.Do tego wynajmuje tylko pokoj ze wspolna lazienka i kuchnia.Zeby sie do niej dostac trzeba polowac.W dodatku na parterze mieszkaja rumuni ktorych mam powuzej uszu.
Powiedzcie mi prosze, jaka jest jakosc mojego zas....zycia bo wg mnie zadna.A za ten zapchlony pokoj place jak za zloto.Musze utrzymac samochod bo inacze do pracy sie nie dostane.Pomime ze tyle zaiwaniam poswiecajac czas w ktory moglabym zrobic cos dla siebie np.pojsc na silownie, nie jestem w stanie odlozyc jakichs konkretnych pieniedzy a i kredyty ciagle wisza ktore nie na wczasy na Hawajach wzielam.Jezdze na urlop do domu 2 razy w roku na 2-3 tygodnie co mi nie wystarcza.Tak jak ktoras z Was pisala ani wystroic ani umalowac sie juz nie chce bo dla kogo.A nie jestem juz mloda, corki dwie dorosle i mam swiadomosc ze marnuje reszte mojego zycia i nie wiem w imie czego no ale w Polsce pracy nie dostane wiec z czego zyc.Tez sie rozpisalam ale nawet pozalic sie komu nie mam a nie jest mi z tym dobrze.I tak jak tez gdzies tu przeczytalam , dopiero teraz doceniam swoj kraj i tesknie za nim, za poczuciem ze jestem u siebie i wsrod swoich.
No i do czego zmierza w tym przydlugim wstepie:-)
Otóż mysle bardzo powaznie o zmianie pracy na live in bo skoro moje zycie tu jest zadne, zyje tylko od urlopu do urlopu i musze jeszcze za to tyle placic to tak sobie kombinuje ze live in byloby w moim przypadku dobrym rozwiazaniem no ale chcialabym i boje sie -jak to mowia.
Wiem ze decyzje musze podjac sama ale czasami  ktos z boku moze obiektywniej na to spojrzec i wyrazic opinie o ktora bardzo prosze.

Izzy zrozumiałe Twoje odczucia i po jakimś czasie wszystkie je mamy, jedni szybciej inni póżniej, ale przychodzą. Zaczynamy przemyślenia o sobie, naszym sensem w pracy na wyjazdach i co zrobić dalej z sobą bo czas biegnie. Prawda że niektórym przechodzi jak pomyśli, że w Polsce do garnka nie miał co włożyć i dalej ciągną do następnej mikro deprechy. Postanowienie powrotu zawsze będzie się włączać, a czy wracać już czas to zależy od indywidualnych przypadków tzn w jakim rejonie żyjesz, jak tam z jakąkolwiek pracą, jakie opłaty za mieszkanie, czy jest kredyt, wtedy można podjąć decyzję. Sama przechodzę to teraz i to bardzo i tak jak dziewczyny mówiły, nie można a nawet nie da się żyć w rozkroku, trzeba coś w końcu postanowić. Izzy a może wróć a jak będzie coś nie tak to możesz znowu wyjechać. Trzymaj sie i powodzenia

Offline

 

#152 2014-08-16 22:17:36

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

Izzy, przecież sama tak wybrałaś, kto ci każe pracować na noc, pracuj w dzień jak człowiek. Nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi, jeśli ci nie pasuje to zmień - mówisz że masz dorosłe córki - więc odpada zmartwienie o małe dzieci.
Może live-in lepsze jeśli chcesz więcej czasu spędzać w Polsce, bo możesz częściej brać wolne.
Powiem wam wszystkim, że nie rozumiem jak można tęsknić za krajem, który się na mnie wypiął, w którym po 19 latach pracy nie nabyłam praw emerytalnych, w którym pensja ledwo starcza na opłacenie rachunków i to nie zawsze - za czym tu do cholery tęsknić??????
Tęsknić można za ludźmi, psem czy miejscem i tę tęsknotę znam - myślę, że tu w UK życie jest prostsze i nie ma tej ciągłej szarpaniny.
Oczywiście live-in to specyficzna praca - bo pracując teraz np. przez miesiąc mogę nie wydać ani grosza a ty Izzy musisz się utrzymać, więc może spróbuj live-in.

Offline

 

#153 2014-08-16 22:52:03

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Opiekunki UK

Witaj Izzy;-), tutaj na forum możesz i powinnaś wyżalić się. To o czym piszesz, to są koszty pracy na emigracji, dla większości psychicznie trudne do zniesienia. Może zmiana pracy jest Ci potrzebna, tym bardziej, że ta obecna stała się trochę uciążliwa a może w ogóle jakaś zmiana w życiu: pracy lub mieszkania, najlepiej jednego i drugiego?

Uważam, że jesteś niezwykłą, silną kobietą, bo tylko taka kobieta może wytrzymać tyle lat za granicą. Wybrałaś życie daleko od kraju, ale tak naprawdę tam znalazłaś pracę i możesz w miarę normalnie (finansowo) funkcjonować. Życzę Ci wszystkiego, co najlepsze.

Offline

 

#154 2014-08-16 23:03:11

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Opiekunki UK

Franciszka napisał:

Witaj Izzy;-), tutaj na forum możesz i powinnaś wyżalić się. To o czym piszesz, to są koszty pracy na emigracji, dla większości psychicznie trudne do zniesienia. Może zmiana pracy jest Ci potrzebna, tym bardziej, że ta obecna stała się trochę uciążliwa a może w ogóle jakaś zmiana w życiu: pracy lub mieszkania, najlepiej jednego i drugiego?

Uważam, że jesteś niezwykłą, silną kobietą, bo tylko taka kobieta może wytrzymać tyle lat za granicą. Wybrałaś życie daleko od kraju, ale tak naprawdę tam znalazłaś pracę i możesz w miarę normalnie (finansowo) funkcjonować. Życzę Ci wszystkiego, co najlepsze.

Mila Franciszko smile przepraszam za ciekawosc jaki Ci sie pracuje w DE ? dlugo juz pracujesz ?Pozdrawiam smile

Offline

 

#155 2014-08-17 11:10:05

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Opiekunki UK

Miła ahha, podobnie jak inne opiekunki mam różne doświadczenia z pracy w DE. Podopieczni są różni, mniej lub bardziej ciężko chorzy, często ich charakter jest bardziej uciążliwy;-( niż dolegliwości chorobowe. Pracowałam u 92-letniej PDP, która była samodzielna i moim obowiązkiem było tylko przygotowywanie posiłków, utrzymanie czystości w domu i zakupy. Ta Pani pracowała najchętniej w ogrodzie a     z charakteru była sadystką, przy czym codziennie modliła się przed każdym posiłkiem a w niedzielę jeździła na mszę do kościoła;-).

W otoczeniu PDP ważna dla mnie jest też jej/jego Rodzina z którą staram się mieć dobry kontakt i zazwyczaj tak jest. I tak już 2 lata pracuję i uważam, że zachowuję do niej "zdrowy dystans". Wspieram PDP fizycznie i psychicznie, ale to jest nadal praca z zakresem określonych obowiązków za określone w umowie wynagrodzenie. I tego się trzymam! Wykonuję je zgodnie z moim planem, stworzonym przy współpracy z PDP i/lub z jego Rodziną. W miejscu pracy zawsze staram się budować harmonijną atmosferę;-). Pozdrawiam!

Offline

 

#156 2014-08-20 01:25:17

Izzy
Member
Zarejestrowany: 2014-08-16
Posty: 19

Re: Opiekunki UK

Sonia2012 napisał:

Witaj Izzy, myślę, że rozumiem Twój dylemat dość dobrze.
Ja doświadczyłam pracy jako opiekunka mobilna w uk, teraz będę pracować jako live in.

I powiem Ci tak, to są trudne decyzje.
Live in jak dla mnie to "zawsze w rozkroku" trochę tu trochę tam.Tak to widzę z zewn.
Zastanawiam się czy nie lepiej dla Ciebie jednak szukać czegoś innego tam, czytaj w uk.
Pytanie czy dom będziesz miała w uk, czy będziesz wracała do kraju?

Pytasz o jakość swojego życia, ja widzę ogromne doświadczenie u Ciebie , 7 lat , pozazdrościć w tym dobrym znaczenu tego słowa. To jest kapitał na którym możesz dalej budować. Widzisz to?

Piszesz o tęsknocie za krajem, wierz mi, że jak nie masz co do garnka włożyć...przechodzi Ci szybko tęsknota i myślisz jak najprędzej pojechać tam gdzie będzie praca. A tu w PL perspektyw nie ma, NIE MA!!!. Chyba , ze masz znajomości, układy itp.

Wróciłam do kraju po pracy jako driver opiekunka w uk, załapałam się na parę miesięcy w pl za najniższą- i co i znowu "ciągnę kołdrę która za mała". I znowu zadaje sobie pytanie co mam opłacić , a co musi poczekać a ile na jedzenie zostawić...i nie wiążesz końca z końcem za cholerę.

Dziekuje za mile slowa i zrozumienie.Zdaje sobie sprawe z tego ze w kraju nie mam perspektyw bo nie mam szans na prace i nie licze na to ze cos sie zmieni.Moze kiedys ale to juz pewnie dla nastepnych pokolen.Ja jednak nie zbuduje swojego domu tutaj.Tu czuje sie samotnie o obco i wydaje mi sie, ze bycie w rozkroku tak jak piszesz byloby by dla mnie czyms lepszym niz bycie tylko tu.Mysle,ze mozliwosc czestych wizyt w Polsce  bardzo pomoglaby mi psychicznie lepiej znosic pobyty tutaj.Uwierz mi, gdy wracam po urlopie i mam w perspektywie kilka miesiecy tu to od razu popadam w depresje a potem to juz tylko odliczam tygodnie, dni do nastepnego urlopu.

Offline

 

#157 2014-08-20 01:44:09

Izzy
Member
Zarejestrowany: 2014-08-16
Posty: 19

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Izzy, przecież sama tak wybrałaś, kto ci każe pracować na noc, pracuj w dzień jak człowiek. Nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi, jeśli ci nie pasuje to zmień - mówisz że masz dorosłe córki - więc odpada zmartwienie o małe dzieci.
Może live-in lepsze jeśli chcesz więcej czasu spędzać w Polsce, bo możesz częściej brać wolne.
Powiem wam wszystkim, że nie rozumiem jak można tęsknić za krajem, który się na mnie wypiął, w którym po 19 latach pracy nie nabyłam praw emerytalnych, w którym pensja ledwo starcza na opłacenie rachunków i to nie zawsze - za czym tu do cholery tęsknić??????
Tęsknić można za ludźmi, psem czy miejscem i tę tęsknotę znam - myślę, że tu w UK życie jest prostsze i nie ma tej ciągłej szarpaniny.
Oczywiście live-in to specyficzna praca - bo pracując teraz np. przez miesiąc mogę nie wydać ani grosza a ty Izzy musisz się utrzymać, więc może spróbuj live-in.

Prace na noc wybralam wlasnie ze wzgledow finansowych.Pracujac na dziennej zmianie nie dalabym rady fizycznie ani psychicznie  wyrobic 60 godzin tygodniowo a w nocy jest spokojniej i  mimo ze placa tak samo ale nadgodzinami moge nadrobiGdybym pracowala podsawowa liczbe godzin to zarobila bym na oplaty i jedzenie i to wszystko.Ktos moze powiedziec ze to i tak duzo.Tak, gdybym zyla w Polsce, w swoim wlasnym domu to zarabiajac na rachunki i zycie bylabym zadowolona.Ale tu zyje jak szczur w klatce i moge to wytrzymac tylko wtedy gdy bede w stanie zaoszczedzic jakies pieniadze.Mimo wszystko jednak te oszczednosci nie sa zbyt duze,(i zawsze cos wypadnie co te skromne oszczedn8sci pochlonie a zyje oszczednie) dlatego mysle o pracy jako live in carer, zeby wiecej zaoszczedzic no i czesciej jezdzic do domu.No i mysle wlasnie tak jak mi radzisz, ze takie rozwiazanie byloby dla mnie lepsze.Problem tylko w tym ze jak bylam mlodsza to mialam wiecej odwagi a teraz boje sie ryzykowac, boje sie czy sobie poradze w takiej pracy bedac skazana sama na siebie .Szukam wiec informacji i rad zeby miec jak najlepszy obraz takiego stylu zycia.

Offline

 

#158 2014-08-20 01:52:37

Izzy
Member
Zarejestrowany: 2014-08-16
Posty: 19

Re: Opiekunki UK

Franciszka napisał:

Witaj Izzy;-), tutaj na forum możesz i powinnaś wyżalić się. To o czym piszesz, to są koszty pracy na emigracji, dla większości psychicznie trudne do zniesienia. Może zmiana pracy jest Ci potrzebna, tym bardziej, że ta obecna stała się trochę uciążliwa a może w ogóle jakaś zmiana w życiu: pracy lub mieszkania, najlepiej jednego i drugiego?

Uważam, że jesteś niezwykłą, silną kobietą, bo tylko taka kobieta może wytrzymać tyle lat za granicą. Wybrałaś życie daleko od kraju, ale tak naprawdę tam znalazłaś pracę i możesz w miarę normalnie (finansowo) funkcjonować. Życzę Ci wszystkiego, co najlepsze.

Doskonale mnie zrozumialas i wdzieczna Ci jestem za to i za tak pokrzepiajace slowa.
To prawda , ze wiele lat w tym samym miejscu  to juz wystarczajacy powod do zmiany.
A tak ogolnie to super, ze moge z wami sie kontaktowac i dzieki temu nie czuje sie juz taka osamotniona bo mam swiadomosc , ze jest nas tu wiele, z tymi samymi rozterkami, problemami i tesknotami.

Offline

 

#159 2014-08-20 08:15:10

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Opiekunki UK

Izzy napisał:

Franciszka napisał:

Witaj Izzy;-), tutaj na forum możesz i powinnaś wyżalić się. To o czym piszesz, to są koszty pracy na emigracji, dla większości psychicznie trudne do zniesienia. Może zmiana pracy jest Ci potrzebna, tym bardziej, że ta obecna stała się trochę uciążliwa a może w ogóle jakaś zmiana w życiu: pracy lub mieszkania, najlepiej jednego i drugiego?

Uważam, że jesteś niezwykłą, silną kobietą, bo tylko taka kobieta może wytrzymać tyle lat za granicą. Wybrałaś życie daleko od kraju, ale tak naprawdę tam znalazłaś pracę i możesz w miarę normalnie (finansowo) funkcjonować. Życzę Ci wszystkiego, co najlepsze.

Doskonale mnie zrozumialas i wdzieczna Ci jestem za to i za tak pokrzepiajace slowa.
To prawda , ze wiele lat w tym samym miejscu  to juz wystarczajacy powod do zmiany.
A tak ogolnie to super, ze moge z wami sie kontaktowac i dzieki temu nie czuje sie juz taka osamotniona bo mam swiadomosc , ze jest nas tu wiele, z tymi samymi rozterkami, problemami i tesknotami.

Napisalam Ci na meila moze sie przydac pare szczegolow:)

Offline

 

#160 2014-08-20 20:43:15

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

Izzy coś ci powiem, ja mam 51 lat więc młodość za mną. Postanowiłam jechać do Anglii, bo w Polsce nie ma dla mnie żadnych perspektyw.
Mam znajomą, która jeździ do Niemiec jako opiekunka,  ze względu na język zaczęłam szukać pracy w UK. Nigdy nie pracowałam jako opiekunka, doświadczenia nie miałam żadnego. Bałam się nie ze względu że sobie nie poradzę, mam córkę 13 lat i nie za bardzo ufam mężowi i tego się bałam najbardziej. Wyjechać na parę tygodni i zostawić ją. Ale pojechałam, świat się nie zawalił, wszyscy przeżyli ja też.
Rozumiem twój strach, bo im człowiek starszy tym ma większe opory, ktoś tu mądrze napisał, tym ma większy bagaż i dlatego tak trudno.
Ale ty będąc w UK już od jakiegoś czasu i pracując w zawodzie nie masz się czego obawiać.
Moja rada jest taka, nie decyduj się na prace self-employment jeśli masz obawy, zatrudnij się normalnie w firmie, bo wtedy masz wsparcie, możesz się zwrócić do managerki, masz do kogo zadzwonić i się dopytać. A spróbować warto - możesz zacząć nie jako permanent carer bo wtedy pracujesz dłużej i w jednym miejscu, zacznij na zastępstwa tak jak ja, wtedy masz krótkie bookingi, dużo jeżdżenia ale jeśli trafisz w trudne miejsce to 2 tyg. da się zawsze przetrwać.
Firm w Uk jest mnóstwo - przejrzyj internet i pisz, wysyłaj CV - oni szybko odpisują.
I nie ma czego się bać,  ty masz doświadczenie, a ja w maju tego roku przyjechałam do UK pierwszy raz w życiu.

Offline

 

#161 2014-08-24 23:21:35

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Dalia, co do pozostania w UK to ja sie poważnie zastanawiam, mimo tego, że Polska się na mnie "wypięła", to tylko tutaj czuje się naprawdę u siebie. Nikt nie zadaje mi pytań "skąd jesteś" na samym wstępie, i nie muszę oglądać krzywego uśmiechu, kiedy odpowiem, że z Polski. Ja ten uśmieszek już rozpoznaję i te ich wypytywania, kiedy wracam do siebie, czy tutaj mieszkam albo tylko pracuję. Niestety, propaganda działa, i mimo, że otwarcie się z dyskryminacją nie spotkałam, to czuję już ją.
Druga sprawa, to boje się wzrastającej liczby muzułmanów, za 10-20 lat będzie ich tutaj naprawdę dużo. Większość ludności muzułmańskiej i czarnej nie pracuje i siedzi na zasiłkach, nie chcę żeby moje dziecko na nich pracowało.
POza tym, pracując na etacie zarobię może 1000 -1500 funtów, a to starczy tylko na przeżycie, raczej oszczędne. Raj to nie jest. Wiem, ze w Polsce jeszcze gorzej, ale bywając na wolnym we własnm mieście czuję się bezpiecznie, wśród swoich, sentymentalna jestem....
No i pogoda, lubie kiedy jets jesień i drzewa żółkną, kiedy spadnie pierwszy śnieg, kiedy potem wyrastają przebiśniegi spod śniegu.... w UK tego wszystkiego nie ma ... ech...

Offline

 

#162 2014-08-25 08:54:14

kto pyta...
Member
Zarejestrowany: 2014-05-25
Posty: 32

Re: Opiekunki UK

Izzy-wysłałam Ci wiadomość.

Offline

 

#163 2014-08-25 13:04:59

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1372

Re: Opiekunki UK

Yagga sentymentalna jesteś, ale ja mam to samo, mam domek nad jeziorem, na Kaszubach, pięknie tam jest, a szczególnie jesienią właśnie - kiedy drzewa są takie kolorowe. Ja byłabym naprawdę szczęśliwa, gdybym mogła tam sobie mieszkać i od czasu do czasu jechać do UK zarobić na życie. Zastanawiam się tylko czy jednak dla dziecka przyszłość w Anglii nie byłaby lepsza niż w Polsce? Czy córka nie miałby więcej możliwości, czy nie byłoby jej łatwiej? Nie wiem.
Ale masz absolutną rację, tam zawsze będziemy obcy, no i ci muzułmanie - to fakt trochę mnie przeraża ich ilość - jak jesteś gdzieś na wsi to tego nie widać, ale wystarczy pojechać do większego miasta, a wszędzie ich pełno.
Może to i racja, że lepiej zarabiać tu, a wydawać w Polsce. Na razie ta praca mi pasuje, więc będę jeździć.
Dzisiaj pierwszy jesienny dzień w Anglii, ciemno, zimno i pada - za dwa dni wracam do domu.

Offline

 

#164 2014-08-25 18:28:27

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Dalia, na maila piszmy smile
Mam parę pytań smile
Oj, a ja właśnie za tydzień wyjeżdżam do UK, do moich dziadków na miesiąc, tyle dobrze, że to znajome dziadki już są i nawet lubię tam pracować.
Pozdrawiam, w POlsce jesień, na zmianę słońce i deszcz, ale jest pięknie smile

Offline

 

#165 2014-08-25 18:35:55

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Zwracam się z uprzejma prośbą o niewysłanie mi maili odnośnie tego co robić w życiu, gdzie lepiej, do De czy do UK.
Jesli kogos ineteresuje praca w UK, to prosze poczytać moje posty, naprawdę nie jestem kompetentna w doradzaniu komukolwiek co ma robić w życiu i gdzie mieszkac i pracować.
Sama byłabym szczęsliwa, gdyby ktoś mi poradził co dalej mam robic ze swoim zyciem, ale niestety muszę walczyć sama - i to wam kochane doradzam.
Szukajcie na necie, czytajcie artykuły, komentarze, pytajcie dr. Google - a najlepiej same zróbcie krok w tą strone, która wam najbardziej idpowiada, a reszta się pomału ułoży, byle zdrowie dopisywało.
Pozdrawiam wszystkie odważne kobiety pracujące jako opiekunki starszych i niepełnosprawnych.
smile

Offline

 

#166 2014-09-02 19:20:31

ulamarija
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 46

Re: Opiekunki UK

Witajcie dziewczyny

Załatwiłam wszystkie dokumenty,bilet kupiony i 21 wrz.jadę do Anglii na szkolenie.
Wiele się dowiedziałam o pracy opiekunki,załatwieniu formalności z wyjazdem itd
Dziękuję wszystkim za tę kopalnię wiedzy.

Soniu 2012 czy jesteś już po treningu?odezwij się.

Pozdrawiam wszystkie panie.

Offline

 

#167 2014-09-02 20:26:56

Sonia2012
Member
Zarejestrowany: 2013-12-18
Posty: 102

Re: Opiekunki UK

gratuluję
jeszcze przed smile

do jakiej firmy startujesz ostatecznie?

Offline

 

#168 2014-09-02 20:28:05

anastazjam3
New member
Zarejestrowany: 2014-09-01
Posty: 1

Re: Opiekunki UK

Dziewczyny!!! piszę bo tak z nudów weszłam na to forum smile jestem 5 tyg. w UK zaczełam pracę w Care By Use, jeśli coś mogę powiedzieć to bardzo odradzam tą agencję, fakt, przyjmują ze słabym angielskim, a ja muszę się poduczyć zanim  stąd zwieję, ale poza tym traktują tu polki jak tanią siłę roboczą, od razu nam powiedzieli że nie mamy tu żadnych praw, jesteśmy u nich i dla nich, nie mamy prawa do życia prywatnego, nie wolno nam zachorować, kazali też podpisywać papiery, których nie powinnyśmy tak naprawdę podpisywać, bo to oznacza wzięcie na siebie całkowitej odpowiedzialności za wszystko co się może stać pacjentowi. Ponieważ ja jestem dość krnąbrna i nie lubię być poniżana miałam spore problemy z menedżerką, która wciąż mi powtarzała, że nie lubi jak ktoś się jej sprzeciwia w czymkolwiek smile chyba nie wywaliła mnie tylko dlatego,  że mam kilka lat doświadczenia w pracy w hospicjum w Polsce i dobre referencje jeszcze z kilku miejsc, bo jestem psychologie i trochę w podobnych robotach siedziałam .Jakkolwiek, pomyślałam,  że jeśli ktoś chciałby coś wiedzieć, bo zastanawia się nad agencją,to care by use odradzam, no chyba, że jak ja ktoś chce podszkolić angielski żeby szukać lepszej agencji, to można jakoś przetrwać smile i w ogóle doradzam mega asertywność
w tej pracy, pamiętajcie, że to są korporacje, oni na nas zarabiają ( np. w care by use dostajesz 400 funtów tyg. brutto, a oni dostają na ciebie 1000 tyg), warto negocjować twardo żeby nie weszli wam na głowę , wszystkim życzę powodzenia smile pozdrawiam

Offline

 

#169 2014-09-02 20:46:23

Sonia2012
Member
Zarejestrowany: 2013-12-18
Posty: 102

Re: Opiekunki UK

cenna wiedza:)
dziekujemy

pracujesz jako live in?

Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2014-09-02 20:49:27)

Offline

 

#170 2014-09-03 11:43:22

ulamarija
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 46

Re: Opiekunki UK

Soniu,jade wlasnie do Helping Hands,myslalam ze jestes juz po.


Anastazjam

Dobrze,ze piszesz o Care by us,ja wlasnie sobie myslalam ze jak mi sie w HH nie uda to wyjade do Care by us-tam podobno wszystkich przyjmuja.
Wtakim razie pani -posredniczka-w Polsce klamala.Powiedziala mi,ze firma zatrudnia na umowe,nie na selfa,ze bardzo ida nz reke jesli chodzi o-work patterns i wogole same ochy,a to takie buty.Dobrze wiedziec.

Trzymaj sie i wiej z tamtad jak najszybciej.

Pozdrawiam.

Offline

 

#171 2014-09-03 13:02:49

Sonia2012
Member
Zarejestrowany: 2013-12-18
Posty: 102

Re: Opiekunki UK

ulamarija, czyli będziemy z dużym prawdopodobieństwem koleżankami z pracy wink
A co z ta drugą firmą o której pisałaś, że tam ciężko się dostać, miałaś mieć rozmowę kwalifikacyjna przez skypa ?
Ja właśnie walizę wyciągnęłam z szafy smile

No właśnie to, że wszystkich przyjmują żle świadczy o firmie. Rekrutacja powinna byc nie tylko z nazwy.
Przerabiałam to na własnej skórze jak musiałam z alkoholiczką jako drugą carerką pracować. Masakra.Oczywiście zareagowałam ostro i rozwiązałam sprawę, ale ile mnie to zdrowia kosztowało to tylko ja wiem.

Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2014-09-03 13:12:56)

Offline

 

#172 2014-09-03 14:20:15

alive
Member
Zarejestrowany: 2014-03-25
Posty: 20

Re: Opiekunki UK

Aż musiałam się zalogować aby stanąć w obronie Care By Us (chociaż nie płacą mi za to;)) Firma faktycznie zatrudnia osoby ze słabszą znajomością języka, ale to chyba dobrze dla takich jak ja:). Po drugie zatrudniają na umowę o pracę, nie "self', co wiąże się z wszystkimi tego plusami np. 39 dni urlopu w przypadku live-in, po trzecie są w miarę elastyczni jeśli chodzi o czas - ja jako live-in powiedziałam w jakim systemie chcę pracować tzn. ile tygodni pracuję, a ile wolnego i oni się dostosowali. Jeżeli chodzi o chorowanie to faktycznie padło stwierdzenie na szkoleniu, żeby nie chorować, ale nie dotyczyło to tylko Polek, na moim szkoleniu byłyśmy tylko 2 Polki, reszta Angielki i stwierdzenie było skierowane do wszystkich, nie tylko do nas:) Jak ktoś zachoruje to oczywiście z pracy nie wywalają, ja przynajmniej nic na ten temat nie wiem. Tak więc stwierdzenie o polskich wyrobnikach wiążę raczej z polskimi kompleksami, z tego układu wszyscy są zadowoleni - my bo mamy pracę z b. dobrymi jak na polskie warunki zarobkami, oni bo mają faktycznie tanich pracowników.

Offline

 

#173 2014-09-03 15:12:30

ulamarija
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 46

Re: Opiekunki UK

Soniu, mam nadzieje.
A jesli chodzi o DGCG to pani zadzwonila do mnie dopiero wczoraj,przez 10 dni nikt sie nie odezwal,wiec pomyslalam ze zrezygnowali ze mnie i powiedzialam ze szkoda ale juz jestem zabukowana w innej firmie na szkolenie. Po 10 minutach przyslala mi email z przeprosinami ze mnie pominela.Ale ja juz nic nie chce zmieniac HH to tez bardzo dobra firma.


Witaj Alive

No to bardzo dobrze ze Care by us nie jest takie zle.Ile ludzi tyle opini.
Troche sie zdziwilam,bo opinie w necie sa podzielone ale wiecej jest dobrych.
Niektorzy wszystko biora do siebie,a moze problem tkwi w slabej znajomosci jezyka. Nie rozumieja wszystkiego  na szkoleniu.

Jak to trzeba uwazac zeby nie zrobic komus krzywdy glupim postem.

Pozdrawiam cieplutko.

Offline

 

#174 2014-09-09 18:30:37

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Hej dziewczyny z UK, odezwijcie się, jak tam training z Helping Hands?
Pracujecie już?
Ja też się zasnatawiam nad tą firmą, moje Christeis mi już nie odpowiada, bookingi dają jak z łaski, dwa tyg przerwy, jeden tydzień bookingu, potem znowu i tak w kółko. Czekam na training z Mears, po nim mam jeszcze dziadków na miesiąc, dzięki Bogu, bo podreperuję finanse i się okaże. O ile Mears nie będzie miało dla mnie stałego klienta, to spróbuję od Nowego Roku uderzyć do Helping Hands raz jeszcze. Rok temu miałam z nimi rozmowę przez Skype ale potem się nie odezwali do mnie, więc może mnie nie zakwalifikowali. Być może teraz, po rocznej pracy jako opiekunka udałoby mi się do nich wskoczyc bo widzę, że firma chyba w porządku jest i jest praca.
Chciałabym jakoś dobrze trafić, na razie poza moimi dziadkami nie mam nikogo stałego.
W CC zostałam juz pobita przez klientkę, kazano mi dżwigać klienta na własnych plecach, byłam 24 h zostawiona bez jedzenia (picie było smile), zaproponowano mi świerzba, dźwiganie tetraplegiczki ręcznie, bo hoista nie lubi, pracowałąm tydzień śpiąc wyłacznie po 5-6 godzin, bez żadnego wolnego w ciągu dnia - siedzenie ze złośliwą babą non stop.... to chyba nie wiem co gorszego jeszcze, teraz to już moge wyłacznie lepiej trafiać ...
Pozdrawiam

Offline

 

#175 2014-09-16 15:45:26

ulamarija
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 46

Re: Opiekunki UK

Ja zaczynam szkolenie od poniedzialku,a prace chcialabym zaczac pod koniec pazdziernika.Zobaczymy jak bedzie.

A Sonia sie nie odzywa,ja tez jestem ciekawa jak jej idzie,bo jesli sie nie myle to teraz wlasnie ma training.

Atobie YAGGA to sie dziwie,ze tak dlugo meczysz sie w tym zakichanym CC.Ja znam twoja historie z forum,fajnie sie czyta twoje posty,ale przypadki,ktore opisujesz to horror jakis jest.Powinnas dawno im podziekowac no chyba,ze masz taka dluga umowe .Dobrze,ze wreszcie konczysz z CC.Jestem pewna,ze z twoim doswiadczeniem prace znajdziesz szybko zwlaszcza teraz kiedy ogloszen jest mnostwo.

Zycze powodzenia.

Offline

 

#176 2014-09-16 20:37:02

Sonia2012
Member
Zarejestrowany: 2013-12-18
Posty: 102

Re: Opiekunki UK

Hello,
Pracuje dla hh. Jestem
W srodkowej anglii
Mam pacjentaSzkota,slodziak z parkinsonem.
Szkodzka flaga w sypialni i miecz wielki na szkockiej kracie... no i wszyscy tu zyja info czy szkocja sie oddzieli od uk or not.
Mialam accident drugiego dnia pracy, na spacerze moj szkot nie chcial wracac ...mam go na wheelchair,wlancza mi hamulce i nie ma mowy zeby chcial dalej jechac...tlumaczenie moje na nic,cale szczescie mialam tel do corki...no i w trakcie mojego tlumaczenia szkotowi ciapnal mnie w twarz...poinformowalam corke, corka mnie przeprosila i wyobrazdzie sobie to ona zadzwonila do biura.
biuro dzwoni do mnie. Jak sie czuje, czy ok...typowe ble,bla angielskie...ni i pytaja o accident...opisalam.od razu pytanie...co zamierzam, czy zostane dluzej, czy kontynuuje prace w tym miejscu...no to o i zadzwonia jutro zeby sprawdzic jak sie sprawy maja...

Jestem pod wrazeniem dzialania firmy...naprawde maja u mnie plusa.dzisiaj Szkot mnie przepraszal.
Ja rozumiem jego flustracje, nie ma demencji, jest trudnosc w mowie,ale to nie upowaznia go do wszystkiego. No i dzisiaj robilam haggisa...

Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2014-09-17 08:01:24)

Offline

 

#177 2014-09-17 16:55:56

orchid
Member
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 44

Re: Opiekunki UK

Hej kobietki, chciałam się z wami pożegnać. Dostałam pracę w Polsce i już nie wracam do UK. Dziekuję za wspacie, pomoc, udzielanie info :* Przygoda z UK się skończyła i pora na nowe wyzwania smile Trzymajcie się cieplutko i niech wam sie wszystko ułoży po waszej myśli :*

Offline

 

#178 2014-09-17 16:59:51

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1676

Re: Opiekunki UK

orchid napisał:

Hej kobietki, chciałam się z wami pożegnać. Dostałam pracę w Polsce i już nie wracam do UK. Dziekuję za wspacie, pomoc, udzielanie info :* Przygoda z UK się skończyła i pora na nowe wyzwania smile Trzymajcie się cieplutko i niech wam sie wszystko ułoży po waszej myśli :*

Gratulacje i powodzenia życzę ! big_smile

Offline

 

#179 2014-09-17 18:17:24

ulamarija
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 46

Re: Opiekunki UK

Powodzenia  ORCHID .


SONIU  ja myslalam,ze ty sie dopiero szkolisz ,a tu prosze spacerujesz juz sobie ze Szotem.
Szybko dostalas placement,fajnie, tylko nie daj sie,jeden policzek wystarczy.A firma rzeczywiscie sie dobrze zachowala,nie tak jak w CC u Yaggi.



'
lBedziesz pracowac u stalego klienta,czy na zasepstwa.Aha,czy haggis ci smakowal¿

Offline

 

#180 2014-09-17 20:01:12

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Opiekunki UK

Sonia, zszokowana przeczytałam Twój wpis.
Jak on śmiał Cię tknąć?
Nieważne czy człowiek jest chory czy zdrowy, on w tym kraju nie ma prawa Cie uderzyć.
Wydaje mi się, że jesli się zgodzisz zostać i przyjmiesz przeprosiny, on uderzy Cie znowu, wyglada na to, że stosował przemoc w życiu rodzinnym.
Normalny człowiek nie ośmieli sie podnieść ręki na drugiego człowieka.
Tym bardziej, że dziadek nie ma demencji - w demencji takie rzeczy sie zdarzają, bo ludziom wydaje się, że ich ktoś atakuje i sie bronią, ale wtedy podaje sie im leki wyciszajace.
Bicie opiekunki, uderzenie, nie ma prawa mieć miejsca, tym bardziej,ze jak zrozumiałam, uderzył Cię na ulicy w miejscu publicznym.
Po pierwsze, jesli zostaniesz wyjdzie na to, że Polki pozwalają się bić. Po drugie, według mnie na tym sie nie skończy.
Tutaj w ogóle zaraz mozna krzyczeć o odszkodowanie, ja bym chyba krzyczała, że mam mroczki przed oczami, w głowie mi się kręci itp.
Miałabys szanse nieźle im dokopać, tej rodzince.
Mi się to nigdy nie zdarzyło, nawet babka Kupa lekko mnie trąciła i raz posiniaczyła mi rękę, ale dlatego, że mnie tak mocna trzymała. Uciekłam po 5 dniach, bo się jej bałam.
Ja bym sie teraz bała tego człowieka, on Cię może walnąć w jak najmniej spodziewanym momencie. Kurcze, jak takie coś może miec miejsce?

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Blog opiekunki osób starszych,autorki książki Perły rzucone przed damy - http://kasiaperla.blogspot.com Zapraszam.

Nowy praktyczny blog o pracy opiekunki w Niemczech - Witam, tym razem ja zapraszam na mój blog o pracy jako opiekunka osób starszych i asystent osoby niepełnosprawnej w Niemczech http://nieocenioneopiekunki...

Obowiązki opiekunki - Kiedyś wyczytałam jakie obowiazki należa do opiekunki ale nie mogę teraz tego znależć. Gdyby ktoś z was mógłby mi pomóc to byłabym wdzieczna.

Opiekunki Osób Starszych- Berlin i okolice ! - Jestem tu od tygodnia i poszukuje bratniej duszy , jestem we wschodnim Berlinie, kto w poblizu, niech sie odezwie, przyjemniej z kims kawe wypic, jak ma sie wolne, jestem zmotoryzowana, wiec moge podjechac gdzies w inny rejon , pozdrawiam Dorota

Opiekunki - Witam serdecznie opiekunki i opiekunów osób starszych mam na mię Basia jestem po 50 opiekuje się miłą panią w wieku 84 lat z lekką demencją i mieszkamy w małej wiosce jest mi smutno bo mam daleko do wszystkich sklepów i nie mam z kim porozmawiać.

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies