ah!! Co za dzień !

[quote=amelia][quote=krystynka][quote=amelia] Ból głowy: to zwykle pomaga picie małymi łykami chłodnej wody – w ciągu godziny wypij litr spacer i głębokie oddechy moczenie stóp w zimnej wodzie zimne odkłady na czoło i skronie akupresura aromaterapia napary ziołowe ciepła kąpiel masaż karku i ramion odpoczynek w zaciemnionym pokojusok brzoskwiniowy ponaga ...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Poznajmy się! - aktualne tematy :

#1621 2015-07-30 16:24:41

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: ah!! Co za dzień !

amelia napisał:

krystynka napisał:

amelia napisał:


Ból głowy: to zwykle pomaga

    picie małymi łykami chłodnej wody – w ciągu godziny wypij litr
    spacer i głębokie oddechy
    moczenie stóp w zimnej wodzie
    zimne odkłady na czoło i skronie
    akupresura
    aromaterapia
    napary ziołowe
    ciepła kąpiel
    masaż karku i ramion
    odpoczynek w zaciemnionym pokojusok brzoskwiniowy ponaga .

    lek przeciwbólowy bez recepty



http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/b … 36715.html

Dzięki Amelko!smile Migrena to moja przyjaciółka od wielu lat... Znamy się jak "łyse konie"... A te porady dobre,ale jak już  w domu będę wink

Verstanden! smile

Och Ty nasza Krytysnko! Migrena powiadasz!
Współczuję . To masz"przyjaciółkę" na całe życie.
Jechałam autokarem do pracy i jak zwykle siedziałam z przodu.
I słyszę ,jak kierowcy rozmawiają  o koledze, co ma sztraszne bóle głowy.
A przecież pracować musi no nie?
Więc leczy się i ostatnio lekarz zalecił mu pić( może to śmieszne , ale tonący brzytwy się chwyta) soki i napoje brzoskwiniowe.
teraz kierowca jeździ z transporterami tego napoju i mówi , że znacznie lepiej sie czuje.
Nie mam 100% pewnosci czy brzoskwiniowy czy anasowy.
Więc spróbuj pić oba.
Ananasowy jak nie pomoże na głowę to pomoże schudnąć.
Trzymkaj się.
P.S.
ponieważ wiem , że jesteś osobą owartą na np. dobre kosmetyki to polecam Ci firmy Diadermine LIFT+SOFORT-EFEKT. Są to kapsułsi z naturalnym kollagenem 7 szt i przeważnie są w promocji w dm lub Rossmanie 1, 49-1, 69 euro, na stoisku z kremami do twarzy. Stosuję je przewaznie raz w tygodniu wieczorem i po 20 minutach od polożenia nakladam normalnie dalej krem  na noc.
Chyba , że Twoja twarz nie ma tzw. problemów z grawitacją.  Są tez kremy do twarzy . Mnie te produkty bardzo odpowiadają. Kupuję w Niemczech , bo w Rossmanach w PL nie ma ich.
Pa.

Offline

 

#1622 2015-07-30 21:43:12

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: ah!! Co za dzień !

eto kochana ! Tak, to prawda...migrena to przyjaciółka na całe życie wink
I z tym piciem też prawda...Nie wiem czy z sokami,ja ratuję się wodą.
"Ananasowy jak nie pomoże na głowę to pomoże schudnąć"  Ja to  z "kości na ości " wink
http://us.cdn4.123rf.com/168nwm/dfstudios/dfstudios1208/dfstudios120800036/15013098-szkielet-si%C4%99-b%C3%B3l-g%C5%82owy-z-p%C5%82acenia-rachunk%C3%B3w.jpg

Offline

 

#1623 2015-07-30 21:50:59

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: ah!! Co za dzień !

"...ponieważ wiem , że jesteś osobą owartą na np. dobre kosmetyki to polecam Ci firmy Diadermine LIFT+SOFORT-EFEKT. Są to kapsułsi z naturalnym kollagenem 7 szt i przeważnie są w promocji w dm lub Rossmanie 1, 49-1, 69 euro, na stoisku z kremami do twarzy. Stosuję je przewaznie raz w tygodniu wieczorem i po 20 minutach od polożenia nakladam normalnie dalej krem  na noc.
Chyba , że Twoja twarz nie ma tzw. problemów z grawitacją.  Są tez kremy do twarzy . Mnie te produkty bardzo odpowiadają. Kupuję w Niemczech , bo w Rossmanach w PL nie ma ich..."
Czekaj no...chyba w Rossmanie promocję widziałam...To powiadasz,że w Polsce tego nie ma? I teraz mi dopiero to mówisz?! smile
To mówisz,że będę piękna po tych kapsułkach?  smile
Ostatnio kupiłam w Rossmanie perfumy MEXX po promocji... Tyle,że w Polsce też była promocja i te same można było znacznie taniej zakupić.sad

Offline

 

#1624 2015-07-30 22:33:10

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: ah!! Co za dzień !

krystynka napisał:

"...ponieważ wiem , że jesteś osobą owartą na np. dobre kosmetyki to polecam Ci firmy Diadermine LIFT+SOFORT-EFEKT. Są to kapsułsi z naturalnym kollagenem 7 szt i przeważnie są w promocji w dm lub Rossmanie 1, 49-1, 69 euro, na stoisku z kremami do twarzy. Stosuję je przewaznie raz w tygodniu wieczorem i po 20 minutach od polożenia nakladam normalnie dalej krem  na noc.
Chyba , że Twoja twarz nie ma tzw. problemów z grawitacją.  Są tez kremy do twarzy . Mnie te produkty bardzo odpowiadają. Kupuję w Niemczech , bo w Rossmanach w PL nie ma ich..."
Czekaj no...chyba w Rossmanie promocję widziałam...To powiadasz,że w Polsce tego nie ma? I teraz mi dopiero to mówisz?! smile
To mówisz,że będę piękna po tych kapsułkach?  smile
Ostatnio kupiłam w Rossmanie perfumy MEXX po promocji... Tyle,że w Polsce też była promocja i te same można było znacznie taniej zakupić.sad

I wiesz Krystynko wczoraj to ja jeszcze kupilam taki mały prysznic do instalowania w kranie umywalki w Rossmanie i deskę sitz WC z ta opadającą na 3/4 klapą . Wszystko za jedyne 25euro w ofercie specjalnej.
Tak w ogole to moj dziadzia wraca do siebie. Na ile wróci ,to się okaże. Mija tydzień jego pobytu w szpitalu. Tylko nie wiadomo co z chodzeniem, i tą demencja, na ile jeszcze sie cofnie. W każdym razie w sobotę , jak corka pojechala sama to powiedział , że się ze mną nie ożeni.
Myślalam , że umrę ze śmiechu.
Ale wczoraj , jak bylam u niego to juz nic nie powiedział, ale gadal jak najęty.To bylo dla niego nietypowe.
Ja go nie rozumię jak po zdrowemu gadal, a teraz to strach sie bać.
Zobaczymy.
Pa.
P.S.
To z tego stressu i żalu, że się ze mną nie ożeni tlukę w tę klwiatyrę i tłukę.

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2015-07-30 22:38:41)

Offline

 

#1625 2015-07-30 22:47:53

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: ah!! Co za dzień !

Rozumiem Cię eto wink Jednoczę się z Tobą w Twoim bólu i cierpieniu ... Ci faceci to jednak.... https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQtHScpTGOXos3VA9VxJL8DmgWDx7sPNMVqpuePWWxQZO7Nj7CvNQ

Offline

 

#1626 2015-07-31 00:11:22

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: ah!! Co za dzień !

Och ?eto musiałas się dziadkowi narazić. Czyli zaręczyny z Tobą zerwał paskudnik sad

Offline

 

#1627 2015-07-31 06:27:56

Arekjerzy
Member
Zarejestrowany: 2014-12-31
Posty: 148

Re: ah!! Co za dzień !

Pewnie pierścionek będziesz musiała oddać ( ten po babci) smile

Offline

 

#1628 2015-07-31 06:40:36

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: ah!! Co za dzień !

Arekjerzy napisał:

Pewnie pierścionek będziesz musiała oddać ( ten po babci) smile

Eto! Tylko nie pierścionek! Nie słuchaj Arka...pierścionek Ci się należy  wink

Offline

 

#1629 2015-07-31 06:50:52

Arekjerzy
Member
Zarejestrowany: 2014-12-31
Posty: 148

Re: ah!! Co za dzień !

krystynka napisał:

Arekjerzy napisał:

Pewnie pierścionek będziesz musiała oddać ( ten po babci) smile

Eto! Tylko nie pierścionek! Nie słuchaj Arka...pierścionek Ci się należy  wink

Należy się tylko wtedy jak już coś było smile.
Bo jak nie było to do zwrotu smile  bo cię o zagarnięcie podstępne mienia oskarży rodzina

Ostatnio edytowany przez Arekjerzy (2015-07-31 06:52:23)

Offline

 

#1630 2015-07-31 09:16:33

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: ah!! Co za dzień !

Arekjerzy napisał:

krystynka napisał:

Arekjerzy napisał:

Pewnie pierścionek będziesz musiała oddać ( ten po babci) smile

Eto! Tylko nie pierścionek! Nie słuchaj Arka...pierścionek Ci się należy  wink

Należy się tylko wtedy jak już coś było smile.
Bo jak nie było to do zwrotu smile  bo cię o zagarnięcie podstępne mienia oskarży rodzina

Wygląda na to, że ?eto wszystko straciła, bo już na wstępie dziadka ofertę matrymonialną wyśmiała. Starszy pan przeżywa głębokie upokorzenie: nie spodziewał się, że zostanie odrzucony sad . Do wyjaśnienia pozostaje...tajemnica pierścionka  smile .

Offline

 

#1631 2015-07-31 10:36:53

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: ah!! Co za dzień !

Franciszka napisał:

Arekjerzy napisał:

krystynka napisał:


Eto! Tylko nie pierścionek! Nie słuchaj Arka...pierścionek Ci się należy  wink

Należy się tylko wtedy jak już coś było smile.
Bo jak nie było to do zwrotu smile  bo cię o zagarnięcie podstępne mienia oskarży rodzina

Wygląda na to, że ?eto wszystko straciła, bo już na wstępie dziadka ofertę matrymonialną wyśmiała. Starszy pan przeżywa głębokie upokorzenie: nie spodziewał się, że zostanie odrzucony sad . Do wyjaśnienia pozostaje...tajemnica pierścionka  smile .

Czekamy co nam?eta powie jak w końcu wyszło z tym pierścionkiem big_smile.

Offline

 

#1632 2015-07-31 15:38:33

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: ah!! Co za dzień !

jakniew napisał:

Franciszka napisał:

Arekjerzy napisał:


Należy się tylko wtedy jak już coś było smile.
Bo jak nie było to do zwrotu smile  bo cię o zagarnięcie podstępne mienia oskarży rodzina

Wygląda na to, że ?eto wszystko straciła, bo już na wstępie dziadka ofertę matrymonialną wyśmiała. Starszy pan przeżywa głębokie upokorzenie: nie spodziewał się, że zostanie odrzucony sad . Do wyjaśnienia pozostaje...tajemnica pierścionka  smile .

Czekamy co nam?eta powie jak w końcu wyszło z tym pierścionkiem big_smile.

Zebym wiedziała , że dziadzia ma wobec mnie zamiary to bym sie może zastanowiła. Ale właściwie to nie miało szans , bo podono w niemczech , żeby nabyc prawo do emerytury współmażonka trzeba być ze soba 5 lat.
To by bylo za duże ryzyko i za długie.
Poza tym piernik nie wysyłał mi żadnych sygnałów.
Na piercionek bym nieliczyła  przy tych wszechobecnym skąpstwie, ale ta emeryturka . To by był interesik.
Najpierw musiałabym  jednak zmienić swój charakter.
Taka kasa, taka kasa ...przeszła koło nosa!

Offline

 

#1633 2015-07-31 16:42:08

Arekjerzy
Member
Zarejestrowany: 2014-12-31
Posty: 148

Re: ah!! Co za dzień !

Jak to nie wysyłał ci żadnych sygnałów??  Mylas go ? I nie było znaku sygnału semafora  że ....jest zainteresowany???
smile

Offline

 

#1634 2015-07-31 17:17:46

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1384

Re: ah!! Co za dzień !

No to ja wam opowiem o moim dzisiejszym dniu. Ten dzień zaczął się wczoraj około 24.00. Syn przyjechał po mnie na lotnisko, pomyłkowo wjechał na parking, gdzie trzeba płacić. Wychodzę, a on do mnie czy mam pieniądze, bo za parking trzeba zapłacić, nie, nie mam złotówek. Przyjechałeś bez grosza??? Przypomniało mi się, że gdzieś w torbie mam malutką portmonetkę i pewnie znajdzie się jakieś 5 zł, parking 4 zł, więc starczy. Kładę torbę na chodniku, otwieram i wyciągam: laptop, kosmetyczkę, koszulki, filmy, majtki, kubki  itd., kładę to wszystko na chodniku, ludzie chodzą, samochody jeżdżą, mimo późnej pory na lotnisku tłumy. Znalazłam 5 zł, wpakowałam wszystko do torby i idziemy do samochodu. Na rano na godz. 10.00 umówiłam się z fryzjerką. Okazało się w drodze do domu z lotniska, że syn wydał absolutnie wszystko, co do grosza, nie ma nic. Wkurzyłam się, na koncie mam około 150 zł. Pójdę do bankomatu rano. Poza fryzjerką umówiłam córkę na 9.00 rano dzisiaj na szczepienie, wychodzimy, pogoda niepewna, weźmiemy parasolkę, nie ma, zawsze była w szafie, ale nie ma,  OK, tylko spokojnie, damy radę, nie będzie padało. Po szczepieniu, zaczęło lać jak diabli, no to ja do bankomatu, koło przychodni, wezmę pieniądze, kupimy bilety, pojedziemy do banku, wpłacę funty, przewalutuję na złotówki, wezmę pieniądze i zdążę do fryzjera. Stoję w ulewnym deszczu, bez cholernej parasolki, i próbuję pobrać pieniądze, raz, drugi, trzeci, coś nie tak, bankomat nie działa. Co robimy? Wracamy do domu? Ale muszę iść do banku, deszcz leje, nie mam pieniędzy na autobus. Tylko spokojnie. Idziemy do banku w deszczu, na piechotę, około 20 minut. Jest bankomat, idę, wypłaciłam 50 zł, kupiłyśmy parasolkę w Rossmanie i idziemy do banku, chcę wejść, szarpię za klamkę, co jest do diabła? Zamknięte? Patrzę na zegarek, 9.40 bank otwierają o 10.00 - dobra, stoimy pod bankiem, w deszczu. O 10.00 wchodzę załatwiłam sprawę, wracamy. I to jeszcze nie koniec, poszłam do garażu, patrzę i oczom nie wierzę: samochód ma rozbity błotni, przecudnie posklejany srebrna taśmą. No szlag mnie trafił, syn mówi, że wjechał w słupek, i że naprawi, ale na razie nie ma za co. Kiedy wracałam ze sklepu, niosąc trzy siaty z zakupami, torebkę i parasolkę pomyślałam sobie, mój Boże jak cudownie było u babci Demencji, spokój, cisza, życie w zwolnionym tempie, zakupy przyjeżdżały do domu.....

Offline

 

#1635 2015-07-31 18:25:41

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1384

Re: ah!! Co za dzień !

Zapomniałam o czymś jeszcze. Fryzjerka przyszła, zrobiła mniej więcej to, co chciałam, mniej więcej.....
Spojrzałam w lustro i pomyślałam, że wyglądam jak własna matka, nie żeby mama źle wyglądała, nie w tym rzecz, ale była ode mnie około 30 lat starsza;)
Syn wchodzi do kuchni i mówi: ooo wyglądasz jak babcia Ewa.  big_smilebig_smilebig_smile

Offline

 

#1636 2015-07-31 18:35:55

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: ah!! Co za dzień !

Dalia napisał:

No to ja wam opowiem o moim dzisiejszym dniu. Ten dzień zaczął się wczoraj około 24.00. Syn przyjechał po mnie na lotnisko, pomyłkowo wjechał na parking, gdzie trzeba płacić. Wychodzę, a on do mnie czy mam pieniądze, bo za parking trzeba zapłacić, nie, nie mam złotówek. Przyjechałeś bez grosza??? Przypomniało mi się, że gdzieś w torbie mam malutką portmonetkę i pewnie znajdzie się jakieś 5 zł, parking 4 zł, więc starczy. Kładę torbę na chodniku, otwieram i wyciągam: laptop, kosmetyczkę, koszulki, filmy, majtki, kubki  itd., kładę to wszystko na chodniku, ludzie chodzą, samochody jeżdżą, mimo późnej pory na lotnisku tłumy. Znalazłam 5 zł, wpakowałam wszystko do torby i idziemy do samochodu. Na rano na godz. 10.00 umówiłam się z fryzjerką. Okazało się w drodze do domu z lotniska, że syn wydał absolutnie wszystko, co do grosza, nie ma nic. Wkurzyłam się, na koncie mam około 150 zł. Pójdę do bankomatu rano. Poza fryzjerką umówiłam córkę na 9.00 rano dzisiaj na szczepienie, wychodzimy, pogoda niepewna, weźmiemy parasolkę, nie ma, zawsze była w szafie, ale nie ma,  OK, tylko spokojnie, damy radę, nie będzie padało. Po szczepieniu, zaczęło lać jak diabli, no to ja do bankomatu, koło przychodni, wezmę pieniądze, kupimy bilety, pojedziemy do banku, wpłacę funty, przewalutuję na złotówki, wezmę pieniądze i zdążę do fryzjera. Stoję w ulewnym deszczu, bez cholernej parasolki, i próbuję pobrać pieniądze, raz, drugi, trzeci, coś nie tak, bankomat nie działa. Co robimy? Wracamy do domu? Ale muszę iść do banku, deszcz leje, nie mam pieniędzy na autobus. Tylko spokojnie. Idziemy do banku w deszczu, na piechotę, około 20 minut. Jest bankomat, idę, wypłaciłam 50 zł, kupiłyśmy parasolkę w Rossmanie i idziemy do banku, chcę wejść, szarpię za klamkę, co jest do diabła? Zamknięte? Patrzę na zegarek, 9.40 bank otwierają o 10.00 - dobra, stoimy pod bankiem, w deszczu. O 10.00 wchodzę załatwiłam sprawę, wracamy. I to jeszcze nie koniec, poszłam do garażu, patrzę i oczom nie wierzę: samochód ma rozbity błotni, przecudnie posklejany srebrna taśmą. No szlag mnie trafił, syn mówi, że wjechał w słupek, i że naprawi, ale na razie nie ma za co. Kiedy wracałam ze sklepu, niosąc trzy siaty z zakupami, torebkę i parasolkę pomyślałam sobie, mój Boże jak cudownie było u babci Demencji, spokój, cisza, życie w zwolnionym tempie, zakupy przyjeżdżały do domu.....

Och,Dalio!  Witamy w domu ! smile    Tak to jest...Mam podobnie,też familia czeka i też mam umówionego fryzjera wink
Same wydatki sad

Ostatnio edytowany przez krystynka (2015-07-31 18:36:59)

Offline

 

#1637 2015-07-31 18:39:56

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: ah!! Co za dzień !

Dalia napisał:

Zapomniałam o czymś jeszcze. Fryzjerka przyszła, zrobiła mniej więcej to, co chciałam, mniej więcej.....
Spojrzałam w lustro i pomyślałam, że wyglądam jak własna matka, nie żeby mama źle wyglądała, nie w tym rzecz, ale była ode mnie około 30 lat starsza;)
Syn wchodzi do kuchni i mówi: ooo wyglądasz jak babcia Ewa.  big_smilebig_smilebig_smile

A rozmawiałyśmy o fryzjerkach ? smile

Offline

 

#1638 2015-07-31 20:08:08

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: ah!! Co za dzień !

Dalia napisał:

Kiedy wracałam ze sklepu, niosąc trzy siaty z zakupami, torebkę i parasolkę pomyślałam sobie, mój Boże jak cudownie było u babci Demencji, spokój, cisza, życie w zwolnionym tempie, zakupy przyjeżdżały do domu.....

Sama widzisz, że tylko starsi ludzie żyją spokojnie i daleko od normalnego życia, mają czas zorganizowany wg grafiku...cała reszta świata żyje na wariackich papierach  smile .

Offline

 

#1639 2015-07-31 20:23:10

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: ah!! Co za dzień !

krystynka napisał:

Dalia napisał:

Zapomniałam o czymś jeszcze. Fryzjerka przyszła, zrobiła mniej więcej to, co chciałam, mniej więcej.....
Spojrzałam w lustro i pomyślałam, że wyglądam jak własna matka, nie żeby mama źle wyglądała, nie w tym rzecz, ale była ode mnie około 30 lat starsza;)
Syn wchodzi do kuchni i mówi: ooo wyglądasz jak babcia Ewa.  big_smilebig_smilebig_smile

A rozmawiałyśmy o fryzjerkach ? smile

Dalio!
Widzę , że nasz rodzimy chaos zbil Cię nieco z "tropu"
No i do tego ten cholerny deszcz.
Za dwa dni przypomnisz sobie polskie rodzime klimaty, wskoczysz we wlaściwy rytm(poloneza) i wtedy  będziesz dopiero naprawdę w domu.
Pa.

Offline

 

#1640 2015-08-01 09:34:00

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: ah!! Co za dzień !

Tak tu cicho o świcie!

Offline

 

#1641 2015-08-01 19:08:32

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: ah!! Co za dzień !

A ja mam nieodparte wrażenie,że większość z tego forum mieszka niedaleko mnie...
Otóż dziś wybrałam się specjalnie do Rossmana po polecone przez eto  kapsułki ,dzięki którym miałam odmłodnieć wink
I co? Ano,wykupione zostały ...co do jednej sztuki !!! Pytałam !
Były co prawda innej" maści", ale tych nikt nie polecał! smile
A tak mi zależało...

Offline

 

#1642 2015-08-01 19:28:20

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: ah!! Co za dzień !

krystynka napisał:

A ja mam nieodparte wrażenie,że większość z tego forum mieszka niedaleko mnie...
Otóż dziś wybrałam się specjalnie do Rossmana po polecone przez eto  kapsułki ,dzięki którym miałam odmłodnieć wink
I co? Ano,wykupione zostały ...co do jednej sztuki !!! Pytałam !
Były co prawda innej" maści", ale tych nikt nie polecał! smile
A tak mi zależało...

Nie martw się Krystynko . Będą w poniedziałek, dowiadywałam się.

Offline

 

#1643 2015-08-01 19:38:57

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: ah!! Co za dzień !

Dziewczyny, chłopaki!!!! Dojechałam szczęśliwie do domu, nareszcie!!!!!! Co najważniejsze, koleżanka która jest moim ponad rocznym pobycie u dziadka a jest teraz moją pierwszą zmienniczką jest zadowolona i dziadek wraz z rodziną też ją zaakceptowali . W domu haos, zmieniają piec centralnego, bałagan, a na rzęsach chodzę, bo od wczoraj nie spałam ( nocna jazda do domku ), ale jestem szczęśliwa że jestem w domu!!!!!!! Szkoda, że tylko miesiąc ale mam to zamiar zmienić od Nowego Roku i wyjeżdżać starym moim trybem.

Offline

 

#1644 2015-08-01 20:27:54

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: ah!! Co za dzień !

jakniew napisał:

Dziewczyny, chłopaki!!!! Dojechałam szczęśliwie do domu, nareszcie!!!!!! Co najważniejsze, koleżanka która jest moim ponad rocznym pobycie u dziadka a jest teraz moją pierwszą zmienniczką jest zadowolona i dziadek wraz z rodziną też ją zaakceptowali . W domu haos, zmieniają piec centralnego, bałagan, a na rzęsach chodzę, bo od wczoraj nie spałam ( nocna jazda do domku ), ale jestem szczęśliwa że jestem w domu!!!!!!! Szkoda, że tylko miesiąc ale mam to zamiar zmienić od Nowego Roku i wyjeżdżać starym moim trybem.

No to witaj w domu ! wink Odpoczywaj i trzymaj się! smile

Offline

 

#1645 2015-08-01 20:29:04

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: ah!! Co za dzień !

..?eto napisał:

krystynka napisał:

A ja mam nieodparte wrażenie,że większość z tego forum mieszka niedaleko mnie...
Otóż dziś wybrałam się specjalnie do Rossmana po polecone przez eto  kapsułki ,dzięki którym miałam odmłodnieć wink
I co? Ano,wykupione zostały ...co do jednej sztuki !!! Pytałam !
Były co prawda innej" maści", ale tych nikt nie polecał! smile
A tak mi zależało...

Nie martw się Krystynko . Będą w poniedziałek, dowiadywałam się.

Taaaa.... w poniedziałek ... I zanim zajadę to znów wykupią! smile

Offline

 

#1646 2015-08-01 20:39:31

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: ah!! Co za dzień !

Witam wszystkich po urlopie!
W domu,jak to w domu,na komputer nie ma czasu ale teraz przez 6 tygodni chętnie poczytam i popiszę smile Szkoda że nikt raczej nie przybył do Bielefeld.

Dalia- jak zwykle rozwalił mnie twój wpis. Dobrze,że nawet w domu odwiedzasz forum smile

Mój urlop też miał wiele wad i z przyjemnością zaczęłam dzisiaj pracę. Babcia sehr zufrieden, rowerek sprawdzony-znajome kąty objechane, nadal lubię swoją pracę!
W dodatku pogoda przepiękna a w domu lało od tygodnia. Syn PDP funduje obiad przez weekend więc gotowanie z głowy. Festyn niedaleko,chyba zaraz się wkręcę bo babcia śpi jak niemowlę. Ach, co za dzień! Chwilo trwaj 6 tygodni!!!

Offline

 

#1647 2015-08-01 20:48:23

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: ah!! Co za dzień !

ala4940 napisał:

Witam wszystkich po urlopie!
W domu,jak to w domu,na komputer nie ma czasu ale teraz przez 6 tygodni chętnie poczytam i popiszę smile Szkoda że nikt raczej nie przybył do Bielefeld.

Dalia- jak zwykle rozwalił mnie twój wpis. Dobrze,że nawet w domu odwiedzasz forum smile

Mój urlop też miał wiele wad i z przyjemnością zaczęłam dzisiaj pracę. Babcia sehr zufrieden, rowerek sprawdzony-znajome kąty objechane, nadal lubię swoją pracę!
W dodatku pogoda przepiękna a w domu lało od tygodnia. Syn PDP funduje obiad przez weekend więc gotowanie z głowy. Festyn niedaleko,chyba zaraz się wkręcę bo babcia śpi jak niemowlę. Ach, co za dzień! Chwilo trwaj 6 tygodni!!!

Gratulacje! Taka stella ...dobra stella... wink Pewnie i w Bielefeld są nasi wink

Offline

 

#1648 2015-08-01 20:52:22

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: ah!! Co za dzień !

jakniew napisał:

Dziewczyny, chłopaki!!!! Dojechałam szczęśliwie do domu, nareszcie!!!!!! Co najważniejsze, koleżanka która jest moim ponad rocznym pobycie u dziadka a jest teraz moją pierwszą zmienniczką jest zadowolona i dziadek wraz z rodziną też ją zaakceptowali . W domu haos, zmieniają piec centralnego, bałagan, a na rzęsach chodzę, bo od wczoraj nie spałam ( nocna jazda do domku ), ale jestem szczęśliwa że jestem w domu!!!!!!! Szkoda, że tylko miesiąc ale mam to zamiar zmienić od Nowego Roku i wyjeżdżać starym moim trybem.

Jakniew, udanego urlopu smile Co tam chaos, co tam bałagan, co tam nieprzespana noc - grunt, że się w domu jest.
Wypoczywaj, łap oddech i ciesz się tym miesiącem do sytości big_smile big_smile big_smile Ja wchodzę w ostatni zakręt, potem tylko jeszcze jedna prosta i chwilo trwaj pół roku.. big_smile

Offline

 

#1649 2015-08-01 21:54:27

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: ah!! Co za dzień !

Dzięki, dziewczyny, dzięki ewal8. Ewal8 masz rację, to mnie nie przeraża dam radę ze wszystkim. Nareszcie wyśpię w swoim łóżeczku smile. Najważniejsze, że znowu z rodzinką a i to, że moje chłopaki dbają o wszystko jak potrafią, zawsza mnie jakaś niespodzianka czeka, coś nowego zrobią czy ulepszą. Taaaaaaakkkk się cieszę !!!!!! Na stelli mojej jest super, pożegnanie z obfitościami prezentów i kopert z wkładką, ale mimo wszystko co dom, to dom.

Offline

 

#1650 2015-08-01 21:56:44

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: ah!! Co za dzień !

krystynka napisał:

..?eto napisał:

krystynka napisał:

A ja mam nieodparte wrażenie,że większość z tego forum mieszka niedaleko mnie...
Otóż dziś wybrałam się specjalnie do Rossmana po polecone przez eto  kapsułki ,dzięki którym miałam odmłodnieć wink
I co? Ano,wykupione zostały ...co do jednej sztuki !!! Pytałam !
Były co prawda innej" maści", ale tych nikt nie polecał! smile
A tak mi zależało...

Nie martw się Krystynko . Będą w poniedziałek, dowiadywałam się.

Taaaa.... w poniedziałek ... I zanim zajadę to znów wykupią! smile

Krystynko, ja ten cud widziałam w Kauflandzie w dziale kosmetycznym. Jak dla mnie, to najlepszym środkiem jest od wielu lat olejek arganowy i dodatkowo kapsułki ( są w dm ) z kwasem hialuronowym.

Offline

 

#1651 2015-08-01 22:41:53

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: ah!! Co za dzień !

Dziękuję jakniew za podpowiedź smile Mam olejek arganowy tylko...no właśnie... Ja to taki "słomiany ogień",trochę tego, trochę tamtego wink
Oj,i tak wiem,że młodość już za mną. Kiedyś mój śp.wujek mawiał :"nie pomoże puder róż,kiedy z gęby d..a już" wink
Na prezenty ani tym bardziej "wkładki" nie mam co liczyć, ale już niedługo i ja będę w domku,we własnym łóżeczku.
Jadę z "nowym" przewoźnikiem...Podobno dwóch kierowców...Zobaczymy...Tylko 3 dni jeszcze .

Offline

 

#1652 2015-08-01 23:01:38

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: ah!! Co za dzień !

Taka oto sytuacja sad
https://fbexternal-a.akamaihd.net/safe_image.php?d=AQAJenGCLIXjGqvr&w=487&h=255&url=http%3A%2F%2Fwww.temysli.pl%2Fdemot%2F0_0_0_833013914_middle.jpg&cfs=1&upscale=1

Offline

 

#1653 2015-08-01 23:31:18

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: ah!! Co za dzień !

Dokładnie tak, krystynko. Trzeba przede wszystkim umieć lubić ludzi takimi jakimi są: z wadami i zaletami. Zachowań niektórych nie musimy akceptować, każdy ma to swoje "COś", dlatego nie powinniśmy oceniać. Moja młodość już się dawno skończyła , ale nic to smile. Trzeba brać zycie jakim jest, korzystać z jego walorów nawet mając za sobą świetność młodości. Moja życiowa zasada jest taka: przeszłości zapomnieć się nie da, ale da się wspominać miłe chwile, a te niemiłe są również nieuniknione ale nie nalezy rozpamiętywać. Były, minęły. W naszym wieku, mamy też się z czego cieszyć i przed nami jest wciąz przyszłość.  Dbać o siebie dla siebie przede wszystkim, dlatego też w miarę swoich możliwości nie odmawiam sobie chociażby przyjemności korzystania z usług kosmetyczki, czy kupienia coś szałowego w drogerii smile. Pomoże, czy nie ale i tak cieszy smile

Offline

 

#1654 2015-08-02 10:18:43

Elka now.
Member
Zarejestrowany: 2014-03-09
Posty: 183

Re: ah!! Co za dzień !

Też się pod tym podpisuję i zgadzam . smile
Trzeba się cieszyć tym co się ma smile

Offline

 

#1655 2015-08-02 10:51:18

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: ah!! Co za dzień !

Też zwróciłam uwagę na tę myśl, Krystynko.
Staram się nigdy nikogo nie oceniać i stronię od ludzi którzy oceniają mnie. Takich głupców nie brakuje niestety sad
Niektórzy potrafią udawać przez bardzo długi czas, właśnie przekonałam się o tym boleśnie. Kiedy szukałam wsparcia i pomocy przytakiwali i niby rozumieli. Kiedy wreszcie zdecydowałam się coś z tym zrobić, rzucają kłody pod nogi. Trzeba być cholernie silnym żeby się nie poddać.
Dziękuję Bogu za tę pracę. Tu mam możliwość wyciszenia i oderwania od problemów.

Zgadzam się z jakniew- dbać o siebie dla siebie przede wszystkim smile Zacierać niemiłe chwile przyjemnościami i uśmiechem podbijać świat. Przekonałam się, że takie podejście przyciąga do nas wartościowych ludzi. Wtedy ci którzy nas zawiedli stają się zbędni.

Olejek arganowy jest też moim przyjacielem. Przywiozłam go sobie z Egiptu gdzie jest tani i skoncentrowany. To była podróż mego życia, wyczekiwana 40 lat! Teraz wiem że warto marzyć i dążyć do realizacji planów. W myśl: życie zaczyna się po 40, czerpię z niego pełnymi garściami smile

Offline

 

#1656 2015-08-02 12:31:16

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: ah!! Co za dzień !

ala4940 napisał:

Też zwróciłam uwagę na tę myśl, Krystynko.
Staram się nigdy nikogo nie oceniać i stronię od ludzi którzy oceniają mnie. Takich głupców nie brakuje niestety sad
Niektórzy potrafią udawać przez bardzo długi czas, właśnie przekonałam się o tym boleśnie. Kiedy szukałam wsparcia i pomocy przytakiwali i niby rozumieli. Kiedy wreszcie zdecydowałam się coś z tym zrobić, rzucają kłody pod nogi. Trzeba być cholernie silnym żeby się nie poddać.
Dziękuję Bogu za tę pracę. Tu mam możliwość wyciszenia i oderwania od problemów.

Zgadzam się z jakniew- dbać o siebie dla siebie przede wszystkim smile Zacierać niemiłe chwile przyjemnościami i uśmiechem podbijać świat. Przekonałam się, że takie podejście przyciąga do nas wartościowych ludzi. Wtedy ci którzy nas zawiedli stają się zbędni.

Olejek arganowy jest też moim przyjacielem. Przywiozłam go sobie z Egiptu gdzie jest tani i skoncentrowany. To była podróż mego życia, wyczekiwana 40 lat! Teraz wiem że warto marzyć i dążyć do realizacji planów. W myśl: życie zaczyna się po 40, czerpię z niego pełnymi garściami smile

Marzę także by któregoś wyjechać na podbój jakiego egzotycznego kraju. Jestem absurdalnie niepoprawna optymistką i wierzę, że spełnię to marzenie smile. Na razie cieszą mnie powroty z pracy do domku i możność modernizowania swojego domku. jeszcze trochę i będę u celu, a widząc namacalnie że mój wkład daje efekty tym bardziej nabieram sił do następnego wyjazdu.

Offline

 

#1657 2015-08-02 12:41:50

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: ah!! Co za dzień !

ala4940 napisał:

Też zwróciłam uwagę na tę myśl, Krystynko.
Staram się nigdy nikogo nie oceniać i stronię od ludzi którzy oceniają mnie. Takich głupców nie brakuje niestety sad
Niektórzy potrafią udawać przez bardzo długi czas, właśnie przekonałam się o tym boleśnie. Kiedy szukałam wsparcia i pomocy przytakiwali i niby rozumieli. Kiedy wreszcie zdecydowałam się coś z tym zrobić, rzucają kłody pod nogi. Trzeba być cholernie silnym żeby się nie poddać.
Dziękuję Bogu za tę pracę. Tu mam możliwość wyciszenia i oderwania od problemów.

Zgadzam się z jakniew- dbać o siebie dla siebie przede wszystkim smile Zacierać niemiłe chwile przyjemnościami i uśmiechem podbijać świat. Przekonałam się, że takie podejście przyciąga do nas wartościowych ludzi. Wtedy ci którzy nas zawiedli stają się zbędni.

Olejek arganowy jest też moim przyjacielem. Przywiozłam go sobie z Egiptu gdzie jest tani i skoncentrowany. To była podróż mego życia, wyczekiwana 40 lat! Teraz wiem że warto marzyć i dążyć do realizacji planów. W myśl: życie zaczyna się po 40, czerpię z niego pełnymi garściami smile

Krytynko, co sie stało taki przgnębiający wpis dałaś?
Wracaj z tamtej nieciekawej Krainy.
Oceniania nie da się wyelimować. To moje zdanie.
Pracuję z tym cały czas i nie da się.
Z  drugiej strony nie ocenianie sprawi , że będę bezbronna.
Każdemu zawierzyć, każdego wytlumaczyczyć?
Nie daję rady.
Mam prawo do obrony  dlatego oceniam.
Naiwniaczką dawno przestałam być.

Taaa.   mówi się , że prawdziwe  życie zaczyna się po czterdziestce.
I tak jest w istocie.
Dzieci odchowane z najgorszego,wnukow jeszcze nie ma, mąż, żona utawiona w związku, bagaż doświadzeń nie przeciążony negatywami, chęć do życia  duża seksualność też jeszcze  odpowiednia , mądrośc z jej korzytania też inna niż 20 lat wcześniej.
Hm, nic tylko używać po czterdzieśtce.
Wtedy  jesteśmy dojrzali w najsmacznieszcy i najpiękniejszy sposób.
Dla mnie to był najpiękniejszy okres w życiu.
Czasami słyszłam , jak kobiety śmiały się i mówily na siebie "ryczące czterdziestki"

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2015-08-02 12:42:32)

Offline

 

#1658 2015-08-02 14:15:10

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: ah!! Co za dzień !

Dzięki dziewczyny ! smile Jesteście niezastąpione...Zawsze można liczyć na wasze wsparcie. A to przygnębienie ,to po wczorajszym telefonie sad
Ja już na zawsze pozostanę głupia i naiwna wink Po prostu gubię się w tym,komu można zaufać.
Tu, na forum jesteśmy anonimowe,piszemy co nam na duszy leży. I widać jak na dłoni wrażliwość,empatię...To czego czasami nie okazujemy...Ciężko domyśleć się jest niektórym ludziom,że tak naprawdę łatwo nas złamać.Nauczyliśmy się grać w "tym teatrze" ...
Ale zaufanie,to podstawa... Jeszcze nie zdażyło mi się,abym kogoś zawiodła...Chyba,że nieświadomie...
Ech,szkoda słów...
A co do życia po czterdziestce...Jasne,że dopiero się zaczyna ! smile Ja też lepiej się czuję,kiedy coś ładnego założę,wytapetuje się wink A co tam!
No,może bez ekstrawagancji,bo ja babcia jestem wink
Kiedy sąsiadka spytała mnie o wiek,była zdziwiona,hi,hi.. Nie sadziła,myślała,że ja tuż po czterdziestce smile Przyszły potem obie,bo myślała,że się przesłyszała,albo ja tak słabo mówię po niemiecku... Spytały mnie o ilość i wiek dzieci i wielce zadziwione poszły" szprechając "do siebie.
Fakt,ze figurę zachowałam,ale to rodzinne....

Ostatnio edytowany przez krystynka (2015-08-02 14:25:03)

Offline

 

#1659 2015-08-02 15:29:12

squonk
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 366

Re: ah!! Co za dzień !

ala4940 napisał:

Olejek arganowy jest też moim przyjacielem. Przywiozłam go sobie z Egiptu gdzie jest tani i skoncentrowany. To była podróż mego życia, wyczekiwana 40 lat! Teraz wiem że warto marzyć i dążyć do realizacji planów. W myśl: życie zaczyna się po 40, czerpię z niego pełnymi garściami smile

Bardzo prawdopodobne, że skoro jest tani i z Egiptu, to nie jest to wcale olej arganowy. Prawdziwy olej arganowy jest produkowany tylko w jednej części Maroka, tam rosną arganowce, nigdzie indziej nie (chociaż są próby zakładania plantacji w innych rejonach). Przez to jest dość drogi, a że zrobił się popularny, to jego podróbki są bardzo częste, z reguły jest to oliwa albo olej migdałowy dodatkowo zabarwiany np papryką. Trzeba patrzeć na skład, w którym powinno być napisane (zgodnie z międzynarodowym nazewnictwem kosmetycznym INCI) Argania Spinosa (Kernel) Oil. Jeśli tego nie ma, albo ta nazwa jest gdzieś na dalekim miejscu, to albo wcale nie jest to olej arganowy, albo tego oleju jest tam w rzeczywistości bardzo mało.

Offline

 

#1660 2015-08-02 15:49:43

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: ah!! Co za dzień !

Moja dobra passa trwa. Właśnie wróciłyśmy z babcią z restauracji. Pełen brzuch, rozleniwienie, spokój. Babcia choć demencyjna kojarzy nazwę Rosenhof i chętnie drepcze do auta kiedy wyjeżdżamy. Stołują się tam od lat w weekendy i obsługa już kojarzy co chcą jeść. Bez trudu wpasowałam się w to miejsce bo wybieramy bufet i każdy ładuje na talerz co chce. Dwie, trzy godziny upływają przyjemnie. Dziś jedynym zmartwieniem była nieobecność kóz na pastwisku. Chyba za ciepło. Za to ludzi można było pooglądać. Babcia upaćkała się pomidorową, rozanieliła nad deserem czekoladowym i nawet dała posiedzieć bez zwykłego pytania kiedy jedziemy. Teraz odpoczywa w fotelu. Ja w ogrodzie słyszę dźwięki orkiestry dętej bo trzydniowy festyn trwa.
Komputer, potem dobra książka i nie tęsknię póki co za Polakami. Dobrze odpocząć od narzekania i zazdrości.

Krystynko, ja też często dostaję po dupie za swoją naiwność. To wada ludzi otwartych i życzliwych. Nie oglądam się jednak w tył. To co cię nie zabije, wzmocni na pewno smile

Offline

 

#1661 2015-08-02 15:55:41

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: ah!! Co za dzień !

squonk napisał:

ala4940 napisał:

Olejek arganowy jest też moim przyjacielem. Przywiozłam go sobie z Egiptu gdzie jest tani i skoncentrowany. To była podróż mego życia, wyczekiwana 40 lat! Teraz wiem że warto marzyć i dążyć do realizacji planów. W myśl: życie zaczyna się po 40, czerpię z niego pełnymi garściami smile

Bardzo prawdopodobne, że skoro jest tani i z Egiptu, to nie jest to wcale olej arganowy. Prawdziwy olej arganowy jest produkowany tylko w jednej części Maroka, tam rosną arganowce, nigdzie indziej nie (chociaż są próby zakładania plantacji w innych rejonach). Przez to jest dość drogi, a że zrobił się popularny, to jego podróbki są bardzo częste, z reguły jest to oliwa albo olej migdałowy dodatkowo zabarwiany np papryką. Trzeba patrzeć na skład, w którym powinno być napisane (zgodnie z międzynarodowym nazewnictwem kosmetycznym INCI) Argania Spinosa (Kernel) Oil. Jeśli tego nie ma, albo ta nazwa jest gdzieś na dalekim miejscu, to albo wcale nie jest to olej arganowy, albo tego oleju jest tam w rzeczywistości bardzo mało.

No nie psuj mojej radości sad Wszyscy z wycieczki go kupowali, inaczej może bym nie wiedziała że jest dobry. Mieli go w takich większych pojemnikach i rozlewali do małych w zależności ile kto chciał. Ostrzegali przed podróbkami na bazarach.

Offline

 

#1662 2015-08-02 15:56:28

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: ah!! Co za dzień !

ala4940 napisał:

Moja dobra passa trwa. Właśnie wróciłyśmy z babcią z restauracji. Pełen brzuch, rozleniwienie, spokój. Babcia choć demencyjna kojarzy nazwę Rosenhof i chętnie drepcze do auta kiedy wyjeżdżamy. Stołują się tam od lat w weekendy i obsługa już kojarzy co chcą jeść. Bez trudu wpasowałam się w to miejsce bo wybieramy bufet i każdy ładuje na talerz co chce. Dwie, trzy godziny upływają przyjemnie. Dziś jedynym zmartwieniem była nieobecność kóz na pastwisku. Chyba za ciepło. Za to ludzi można było pooglądać. Babcia upaćkała się pomidorową, rozanieliła nad deserem czekoladowym i nawet dała posiedzieć bez zwykłego pytania kiedy jedziemy. Teraz odpoczywa w fotelu. Ja w ogrodzie słyszę dźwięki orkiestry dętej bo trzydniowy festyn trwa.
Komputer, potem dobra książka i nie tęsknię póki co za Polakami. Dobrze odpocząć od narzekania i zazdrości.

Krystynko, ja też często dostaję po dupie za swoją naiwność. To wada ludzi otwartych i życzliwych. Nie oglądam się jednak w tył. To co cię nie zabije, wzmocni na pewno smile

Miło słyszeć takie opinie. A więc i w Niemczech można spotkać normalnych ludzi smile. No więc oby tak dalej!

Offline

 

#1663 2015-08-02 16:11:31

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: ah!! Co za dzień !

squonk napisał:

ala4940 napisał:

Olejek arganowy jest też moim przyjacielem. Przywiozłam go sobie z Egiptu gdzie jest tani i skoncentrowany. To była podróż mego życia, wyczekiwana 40 lat! Teraz wiem że warto marzyć i dążyć do realizacji planów. W myśl: życie zaczyna się po 40, czerpię z niego pełnymi garściami smile

Bardzo prawdopodobne, że skoro jest tani i z Egiptu, to nie jest to wcale olej arganowy. Prawdziwy olej arganowy jest produkowany tylko w jednej części Maroka, tam rosną arganowce, nigdzie indziej nie (chociaż są próby zakładania plantacji w innych rejonach). Przez to jest dość drogi, a że zrobił się popularny, to jego podróbki są bardzo częste, z reguły jest to oliwa albo olej migdałowy dodatkowo zabarwiany np papryką. Trzeba patrzeć na skład, w którym powinno być napisane (zgodnie z międzynarodowym nazewnictwem kosmetycznym INCI) Argania Spinosa (Kernel) Oil. Jeśli tego nie ma, albo ta nazwa jest gdzieś na dalekim miejscu, to albo wcale nie jest to olej arganowy, albo tego oleju jest tam w rzeczywistości bardzo mało.

Wybieram sie we wrzesniu tam https://www.oelmuehle-solling.de/index. … virtuemart  ,zaryzykuje i kupie tez arganowy .Ostatnio glosno o herbacie z czystka ,pilam strasznie cierpka i gorzka ,wiec zamowilam zywice Labdanum ktora ta roslina wydziela i rozpuscilam w spirytusie .Widac ja trunkowa jestem chyba lol bo pare kropelek wypijam dziennie .Czlowiek musi miec odrobine egoizmu zdrowego w sobie :)dbajmy o cialo tez .

Offline

 

#1664 2015-08-02 16:37:26

squonk
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 366

Re: ah!! Co za dzień !

ala4940 napisał:

No nie psuj mojej radości sad Wszyscy z wycieczki go kupowali, inaczej może bym nie wiedziała że jest dobry. Mieli go w takich większych pojemnikach i rozlewali do małych w zależności ile kto chciał. Ostrzegali przed podróbkami na bazarach.

Najważniejsze, że działa i jesteś zadowolona smile Nawet jeśli to nie jest czysty, prawdziwy argan. Zresztą jego popularność wynika właśnie z tego, że jest taki egzotyczny, a wiadomo, że jak coś jest słabo dostępne i popularne, to pojawiają się podróbki. Jakby ktoś chciał mieć pewność, że kupuje oryginalny olej arganowy, to musiałby się zaopatrywać u producentów, którzy mają certyfikat. No i nie liczyć np na to, że produkty sprzedawane w drogerii jako "olejek arganowy" zawierają sam, czysty olej, bo olejki są to z reguły mieszanki różnych składników. To dotyczy oczywiście polskich drogerii, niemieccy producenci nie mają wkurzającej maniery zdrabniania olejów do olejków. Co nie znaczy, że nie trzeba sprawdzać składów, z nich się można dużo dowiedzieć.

Offline

 

#1665 2015-08-02 19:08:11

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: ah!! Co za dzień !

ala4940 napisał:

Moja dobra passa trwa. Właśnie wróciłyśmy z babcią z restauracji. Pełen brzuch, rozleniwienie, spokój. Babcia choć demencyjna kojarzy nazwę Rosenhof i chętnie drepcze do auta kiedy wyjeżdżamy. Stołują się tam od lat w weekendy i obsługa już kojarzy co chcą jeść. Bez trudu wpasowałam się w to miejsce bo wybieramy bufet i każdy ładuje na talerz co chce. Dwie, trzy godziny upływają przyjemnie. Dziś jedynym zmartwieniem była nieobecność kóz na pastwisku. Chyba za ciepło. Za to ludzi można było pooglądać. Babcia upaćkała się pomidorową, rozanieliła nad deserem czekoladowym i nawet dała posiedzieć bez zwykłego pytania kiedy jedziemy. Teraz odpoczywa w fotelu. Ja w ogrodzie słyszę dźwięki orkiestry dętej bo trzydniowy festyn trwa.
Komputer, potem dobra książka i nie tęsknię póki co za Polakami. Dobrze odpocząć od narzekania i zazdrości.

Krystynko, ja też często dostaję po dupie za swoją naiwność. To wada ludzi otwartych i życzliwych. Nie oglądam się jednak w tył. To co cię nie zabije, wzmocni na pewno smile

https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTz_nB44Lx0JGFyM25tCSB7T5JEDHrqJWXl0zFpM6ftqrqKJl81

Offline

 

#1666 2015-08-02 19:19:45

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: ah!! Co za dzień !

squonk napisał:

ala4940 napisał:

No nie psuj mojej radości sad Wszyscy z wycieczki go kupowali, inaczej może bym nie wiedziała że jest dobry. Mieli go w takich większych pojemnikach i rozlewali do małych w zależności ile kto chciał. Ostrzegali przed podróbkami na bazarach.

Najważniejsze, że działa i jesteś zadowolona smile Nawet jeśli to nie jest czysty, prawdziwy argan. Zresztą jego popularność wynika właśnie z tego, że jest taki egzotyczny, a wiadomo, że jak coś jest słabo dostępne i popularne, to pojawiają się podróbki. Jakby ktoś chciał mieć pewność, że kupuje oryginalny olej arganowy, to musiałby się zaopatrywać u producentów, którzy mają certyfikat. No i nie liczyć np na to, że produkty sprzedawane w drogerii jako "olejek arganowy" zawierają sam, czysty olej, bo olejki są to z reguły mieszanki różnych składników. To dotyczy oczywiście polskich drogerii, niemieccy producenci nie mają wkurzającej maniery zdrabniania olejów do olejków. Co nie znaczy, że nie trzeba sprawdzać składów, z nich się można dużo dowiedzieć.

Ja tam jestem zadowolona. Na butelce mam  Kleopatrę i moje oblicze dorównuje jej w zupełności. Zresztą myślę że jak się uwierzy to i czysta woda zdrowia doda smile

Offline

 

#1667 2015-08-02 21:10:38

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: ah!! Co za dzień !

ala4940 napisał:

squonk napisał:

ala4940 napisał:

No nie psuj mojej radości sad Wszyscy z wycieczki go kupowali, inaczej może bym nie wiedziała że jest dobry. Mieli go w takich większych pojemnikach i rozlewali do małych w zależności ile kto chciał. Ostrzegali przed podróbkami na bazarach.

Najważniejsze, że działa i jesteś zadowolona smile Nawet jeśli to nie jest czysty, prawdziwy argan. Zresztą jego popularność wynika właśnie z tego, że jest taki egzotyczny, a wiadomo, że jak coś jest słabo dostępne i popularne, to pojawiają się podróbki. Jakby ktoś chciał mieć pewność, że kupuje oryginalny olej arganowy, to musiałby się zaopatrywać u producentów, którzy mają certyfikat. No i nie liczyć np na to, że produkty sprzedawane w drogerii jako "olejek arganowy" zawierają sam, czysty olej, bo olejki są to z reguły mieszanki różnych składników. To dotyczy oczywiście polskich drogerii, niemieccy producenci nie mają wkurzającej maniery zdrabniania olejów do olejków. Co nie znaczy, że nie trzeba sprawdzać składów, z nich się można dużo dowiedzieć.

Ja tam jestem zadowolona. Na butelce mam  Kleopatrę i moje oblicze dorównuje jej w zupełności. Zresztą myślę że jak się uwierzy to i czysta woda zdrowia doda smile

Wiara czyni cuda! smile I to prawda...

Offline

 

#1668 2015-08-02 21:39:38

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: ah!! Co za dzień !

Kurcze, kto polecał film Bezcenny dar? Uryczałam się jak diabli... Dawno nie oglądałam tak wzruszającego filmu. Bardzo mi się podobał ale nie byłam przygotowana na takie emocje. Chyba się starzeję wink

Offline

 

#1669 2015-08-02 21:46:50

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: ah!! Co za dzień !

ala4940 napisał:

Kurcze, kto polecał film Bezcenny dar? Uryczałam się jak diabli... Dawno nie oglądałam tak wzruszającego filmu. Bardzo mi się podobał ale nie byłam przygotowana na takie emocje. Chyba się starzeję wink

Tak. Bardzo dobry film.

Offline

 

#1670 2015-08-03 21:08:35

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: ah!! Co za dzień !

Mój "dziadzio",dziś umówił się na na kupno miodu...No i pojechał akurat jak wypadała moja przerwa sad  Trudno,myślę...resztę zakupów do domu zrobię potem...
Schodzę do piwnicy,chcę dosiąść swego rumaka i..... w tylnim kole flak! Co za czort?! Pytam o pompkę...dziadzio wygrzebał z rupieci taką nożna pompkę ,wyłuskałam z pudełka( tak,tak...w oryginalnym opakowaniu była jeszcze ) i biegnę aby nabić powietrza. I ...zonk... przewód w "nowej" pompce przełamany ! smile
Udało się w końcu znaleźć taka zwyczajną ... Udało się smile Tak dla bezpieczeństwa zabrałam "cudo" ze sobą...no i...po 10 min. Stop! Znów flak... za drugim razem skapitulowałam...żegnajcie cudowne kapsułki z Rossmana...na pieszo trochę za daleko.
I stoi mój rowerek,bez "czucia". smile
A tu zmienniczka przyjeżdża... i zakupy trza porobić... Peszek wink
Co prawda,pewnie wystarczy dętkę kupić,ale niech już Szef tym się zajmie...Upsss...Jeszcze nie wie,jutro się dowie... smile

Offline

 

#1671 2015-08-04 19:01:53

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: ah!! Co za dzień !

Co za dzień...Wczoraj tropikalne upały, dzisiaj pada. Babcia mi się do łóżka ciągle kładła aż dałam spokój i nawet mi się oko przymkło. To mi się raczej nie zdarza, chyba ciśnienie niskie. W przerwie wsiadłam na rower choć padało. Tak dla otrzeźwienia, zimno nie było. No trochę rzeczywiście się podniosłam.
Potem niespodzianka. Przyjechał protetyk z nową szczęką do przymiarki. Och, gdyby w Polsce tak do domu przyjeżdżali! Babcia grzeczniutko buźkę otworzyła dopiero jak jej aaaaaaaaaaaa! nad uchem wykrzyczałam. Dentysta miły, poprosił by mu latareczką poświecić. A co mi tam, pomogłam smile Tu popatrzył, tam przydusił i oznajmił że w poniedziałek już gotowe przywiezie. Dzięki ci Boże! Trzy miesiące bez dolnej szczęki odejdą w zapomnienie. Skończy się wieczne miksowanie i babcia w końcu coś przegryzie.
Tyle trwało pogodzenie się syna z tym że się zęby nie znajdą. Ta niemiecka oszczędność!

Offline

 

#1672 2015-08-04 21:25:27

chloe
Member
Zarejestrowany: 2015-05-11
Posty: 144

Re: ah!! Co za dzień !

ala4940 napisał:

Co za dzień...Wczoraj tropikalne upały, dzisiaj pada. Babcia mi się do łóżka ciągle kładła aż dałam spokój i nawet mi się oko przymkło. To mi się raczej nie zdarza, chyba ciśnienie niskie. W przerwie wsiadłam na rower choć padało. Tak dla otrzeźwienia, zimno nie było. No trochę rzeczywiście się podniosłam.
Potem niespodzianka. Przyjechał protetyk z nową szczęką do przymiarki. Och, gdyby w Polsce tak do domu przyjeżdżali! Babcia grzeczniutko buźkę otworzyła dopiero jak jej aaaaaaaaaaaa! nad uchem wykrzyczałam. Dentysta miły, poprosił by mu latareczką poświecić. A co mi tam, pomogłam smile Tu popatrzył, tam przydusił i oznajmił że w poniedziałek już gotowe przywiezie. Dzięki ci Boże! Trzy miesiące bez dolnej szczęki odejdą w zapomnienie. Skończy się wieczne miksowanie i babcia w końcu coś przegryzie.
Tyle trwało pogodzenie się syna z tym że się zęby nie znajdą. Ta niemiecka oszczędność!

Ale mnie rozbawiłaś, a w jaki sposób ona te zęby zgubiła?

Offline

 

#1673 2015-08-05 11:00:53

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: ah!! Co za dzień !

Babcia ma totalną demencję. Ciągle czegoś szukamy. Najczęściej są to dwie rzeczy: laska i zęby. Zawsze to jakieś urozmaicenie w tej nudnej pracy więc zazwyczaj mnie to bawi. Znam już prawie wszystkie jej skrytki i poszukiwania raczej nie trwają długo.
Dolna szczęka babci od dawna była luźna i trzeba było kilka razy dziennie mocować ją klejem do protez. Działało na krótko. Babcia wyciągała ją więc, zawijała w chusteczkę i chowała do kieszeni lub w rękaw. Syn wiedział o problemie ale raczej z oszczędności nie kwapił się do pomocy.  Aż pewnego dnia szczęka zginęła. Babcia pytana 100 razy wzruszała ramionami i z uśmiechem demonstrowała bezzębne dziąsła.
Szukaliśmy wszędzie. Syn długo nie dawał za wygraną i chociaż tego dnia babcia nie wychodziła on prawie ogród przekopał.
Myślę że mogły wpaść do toalety. To stary dom i porządna kanalizacja z grubymi rurami. Szczęka mała to i poszła z prądem smile
W sumie to dobrze że tak się stało. Syn wreszcie zabrał babcię do dentysty. Zwlekał bo może myślał że się nie opłaci. Babcia w listopadzie skończy 99 lat! Trzyma się jednak świetnie i myślę że jeszcze nie jedno zbroi wink

Offline

 

#1674 2015-08-05 17:40:41

chloe
Member
Zarejestrowany: 2015-05-11
Posty: 144

Re: ah!! Co za dzień !

ala4940 napisał:

Babcia ma totalną demencję. Ciągle czegoś szukamy. Najczęściej są to dwie rzeczy: laska i zęby. Zawsze to jakieś urozmaicenie w tej nudnej pracy więc zazwyczaj mnie to bawi. Znam już prawie wszystkie jej skrytki i poszukiwania raczej nie trwają długo.
Dolna szczęka babci od dawna była luźna i trzeba było kilka razy dziennie mocować ją klejem do protez. Działało na krótko. Babcia wyciągała ją więc, zawijała w chusteczkę i chowała do kieszeni lub w rękaw. Syn wiedział o problemie ale raczej z oszczędności nie kwapił się do pomocy.  Aż pewnego dnia szczęka zginęła. Babcia pytana 100 razy wzruszała ramionami i z uśmiechem demonstrowała bezzębne dziąsła.
Szukaliśmy wszędzie. Syn długo nie dawał za wygraną i chociaż tego dnia babcia nie wychodziła on prawie ogród przekopał.
Myślę że mogły wpaść do toalety. To stary dom i porządna kanalizacja z grubymi rurami. Szczęka mała to i poszła z prądem smile
W sumie to dobrze że tak się stało. Syn wreszcie zabrał babcię do dentysty. Zwlekał bo może myślał że się nie opłaci. Babcia w listopadzie skończy 99 lat! Trzyma się jednak świetnie i myślę że jeszcze nie jedno zbroi wink

Ala, przypomniało mi się jak jedno z moich dzieci, będąc oseskiem jednorocznym, zawędrowało do babcinej łazienki (babcia rodzona-smile) i wrzuciło do toalety zęby, które moczyły się w szklanecce. Na szczęcie babcia szybko zareagowała i zęby odzyskała. Ale ile opowiadania było - co by było gdyby było i ile kasy musiałaby wydać.....!!!!!!!

Offline

 

#1675 2015-08-05 19:16:20

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: ah!! Co za dzień !

chloe napisał:

ala4940 napisał:

Babcia ma totalną demencję. Ciągle czegoś szukamy. Najczęściej są to dwie rzeczy: laska i zęby. Zawsze to jakieś urozmaicenie w tej nudnej pracy więc zazwyczaj mnie to bawi. Znam już prawie wszystkie jej skrytki i poszukiwania raczej nie trwają długo.
Dolna szczęka babci od dawna była luźna i trzeba było kilka razy dziennie mocować ją klejem do protez. Działało na krótko. Babcia wyciągała ją więc, zawijała w chusteczkę i chowała do kieszeni lub w rękaw. Syn wiedział o problemie ale raczej z oszczędności nie kwapił się do pomocy.  Aż pewnego dnia szczęka zginęła. Babcia pytana 100 razy wzruszała ramionami i z uśmiechem demonstrowała bezzębne dziąsła.
Szukaliśmy wszędzie. Syn długo nie dawał za wygraną i chociaż tego dnia babcia nie wychodziła on prawie ogród przekopał.
Myślę że mogły wpaść do toalety. To stary dom i porządna kanalizacja z grubymi rurami. Szczęka mała to i poszła z prądem smile
W sumie to dobrze że tak się stało. Syn wreszcie zabrał babcię do dentysty. Zwlekał bo może myślał że się nie opłaci. Babcia w listopadzie skończy 99 lat! Trzyma się jednak świetnie i myślę że jeszcze nie jedno zbroi wink

Ala, przypomniało mi się jak jedno z moich dzieci, będąc oseskiem jednorocznym, zawędrowało do babcinej łazienki (babcia rodzona-smile) i wrzuciło do toalety zęby, które moczyły się w szklanecce. Na szczęcie babcia szybko zareagowała i zęby odzyskała. Ale ile opowiadania było - co by było gdyby było i ile kasy musiałaby wydać.....!!!!!!!

No tak, demencyjną babcię można porównać do małego dziecka. Pomysły czasami podobne smile

Offline

 

#1676 2015-08-05 22:36:34

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: ah!! Co za dzień !

Widzę , że koleżanki to jeszcze świeżynki w naszym fachu.
Tyle radości z pracy z demencją  hahaha .
Grunt to optymistyczne podejście do pracy.
Przestraszyły mnie  te porównania do dziecięcych zachowań.
Oby dzieci nie nabrały zachowań demencyjnych.
Aż mi  ciary przeszły po głowie , jak przczytalam to porównanie do dzieci brrrr.
Naruralnie to moje zdanie i odczucie. brrr
I zapewniam Was ich zachowania nie maja nic z zachowan dzieci. Dziecko sie uczy , rozwija,
a przy demencjii jest dokladnie odwrotnie.
Bardzo niestosowne moim zdaniem porównanie.
doznalam szoku ...ratujcie!

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2015-08-05 22:41:55)

Offline

 

#1677 2015-08-05 22:56:38

chloe
Member
Zarejestrowany: 2015-05-11
Posty: 144

Re: ah!! Co za dzień !

..?eto napisał:

Widzę , że koleżanki to jeszcze świeżynki w naszym fachu.
Tyle radości z pracy z demencją  hahaha .
Grunt to optymistyczne podejście zachować.
Przestraszyły mnie  te porównania do dziecięcych zachowań.
Oby dzieci nie nabrały zachowań demencyjnych.
Aż mi  ciary przeszły po głowie , jak przczytalam to porównanie do dzieci brrrr.
Naruralnie to moje zdanie i odczucie. brrr
I zapewniam Was ich zachowania nie maja nic z zachowan dzieci. Dziecko sie uczy , rozwija,
a przy demencjii jest dokladnie odwrotnie.
Bardzo niestosowne moim zdaniem porównanie.
doznalam szoku ...ratujcie!

Świeżynka to może taka nie jestem, już mi stuknęło naście lat pracy w tym fachu, to raczej mogę siebie nazwać tutaj "podlotkiem". A obserwując przez ten czas ludzi demencyjnych zawsze mam skojarzenia z dziećmi, a raczej z ich rozwojem. Całkiem dokładnie widziałam to na mojej pdp u której byłam przez 4 lata. Najpierw raz na jakiś czas coś tam się jej wymsknęło od rzeczy, potem po jakiś pobytach w szpitalu były rzuty choroby i zachowania jak u kilkulatka, potem powolne wracanie do pozycji leżącej, na samym końcu miałam noworodka karmionego dosłownie butelką. Nawet przybierała pozycję takiego dziecka. Czyli cofanie się w drugą stronę. Dreszcze mnie raczej nie przechodzą, jest jak jest. Wychowując dzieci człowiek ma tylko nadzieję - jutro będzie lepiej - zacznie sikać do nocnika, zacznie być samodzielne, pójdzie się pobawić z dziećmi. Niestety w pracy długotrwałej z osobą demencyjną( myślę, że z każdą chorobą), nadzieja powoli znika, bo zbliża się nieuniknione.

Offline

 

#1678 2015-08-05 23:12:24

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: ah!! Co za dzień !

chloe napisał:

..?eto napisał:

Widzę , że koleżanki to jeszcze świeżynki w naszym fachu.
Tyle radości z pracy z demencją  hahaha .
Grunt to optymistyczne podejście zachować.
Przestraszyły mnie  te porównania do dziecięcych zachowań.
Oby dzieci nie nabrały zachowań demencyjnych.
Aż mi  ciary przeszły po głowie , jak przczytalam to porównanie do dzieci brrrr.
Naruralnie to moje zdanie i odczucie. brrr
I zapewniam Was ich zachowania nie maja nic z zachowan dzieci. Dziecko sie uczy , rozwija,
a przy demencjii jest dokladnie odwrotnie.
Bardzo niestosowne moim zdaniem porównanie.
doznalam szoku ...ratujcie!

Świeżynka to może taka nie jestem, już mi stuknęło naście lat pracy w tym fachu, to raczej mogę siebie nazwać tutaj "podlotkiem". A obserwując przez ten czas ludzi demencyjnych zawsze mam skojarzenia z dziećmi, a raczej z ich rozwojem. Całkiem dokładnie widziałam to na mojej pdp u której byłam przez 4 lata. Najpierw raz na jakiś czas coś tam się jej wymsknęło od rzeczy, potem po jakiś pobytach w szpitalu były rzuty choroby i zachowania jak u kilkulatka, potem powolne wracanie do pozycji leżącej, na samym końcu miałam noworodka karmionego dosłownie butelką. Nawet przybierała pozycję takiego dziecka. Czyli cofanie się w drugą stronę. Dreszcze mnie raczej nie przechodzą, jest jak jest. Wychowując dzieci człowiek ma tylko nadzieję - jutro będzie lepiej - zacznie sikać do nocnika, zacznie być samodzielne, pójdzie się pobawić z dziećmi. Niestety w pracy długotrwałej z osobą demencyjną( myślę, że z każdą chorobą), nadzieja powoli znika, bo zbliża się nieuniknione.

Ładnie to opowiedziałaś.
Dziękuję.
Masz wielkie serce wypełnione jeszcze większą empatią.
Użycz mi jej trochę.
Ja  nie  umię tak spokojnie sobie tego tłumaczyć.
Ja się jeszcze buntuję i nie zgadzam.
A nie daj Boże pojawii się agresja u pdp.
Wysiadam i nie daję rady sobie z takim przypadkiem i zwykle wycofuję się z takiej sthelli.

Offline

 

#1679 2015-08-05 23:31:00

chloe
Member
Zarejestrowany: 2015-05-11
Posty: 144

Re: ah!! Co za dzień !

..?eto napisał:

chloe napisał:

..?eto napisał:

Widzę , że koleżanki to jeszcze świeżynki w naszym fachu.
Tyle radości z pracy z demencją  hahaha .
Grunt to optymistyczne podejście zachować.
Przestraszyły mnie  te porównania do dziecięcych zachowań.
Oby dzieci nie nabrały zachowań demencyjnych.
Aż mi  ciary przeszły po głowie , jak przczytalam to porównanie do dzieci brrrr.
Naruralnie to moje zdanie i odczucie. brrr
I zapewniam Was ich zachowania nie maja nic z zachowan dzieci. Dziecko sie uczy , rozwija,
a przy demencjii jest dokladnie odwrotnie.
Bardzo niestosowne moim zdaniem porównanie.
doznalam szoku ...ratujcie!

Świeżynka to może taka nie jestem, już mi stuknęło naście lat pracy w tym fachu, to raczej mogę siebie nazwać tutaj "podlotkiem". A obserwując przez ten czas ludzi demencyjnych zawsze mam skojarzenia z dziećmi, a raczej z ich rozwojem. Całkiem dokładnie widziałam to na mojej pdp u której byłam przez 4 lata. Najpierw raz na jakiś czas coś tam się jej wymsknęło od rzeczy, potem po jakiś pobytach w szpitalu były rzuty choroby i zachowania jak u kilkulatka, potem powolne wracanie do pozycji leżącej, na samym końcu miałam noworodka karmionego dosłownie butelką. Nawet przybierała pozycję takiego dziecka. Czyli cofanie się w drugą stronę. Dreszcze mnie raczej nie przechodzą, jest jak jest. Wychowując dzieci człowiek ma tylko nadzieję - jutro będzie lepiej - zacznie sikać do nocnika, zacznie być samodzielne, pójdzie się pobawić z dziećmi. Niestety w pracy długotrwałej z osobą demencyjną( myślę, że z każdą chorobą), nadzieja powoli znika, bo zbliża się nieuniknione.

Ładnie to opowiedziałaś.
Dziękuję.
Masz wielkie serce wypełnione jeszcze większą empatią.
Użycz mi jej trochę.
Ja  nie  umię tak spokojnie sobie tego tłumaczyć.
Ja się jeszcze buntuję i nie zgadzam.
A nie daj Boże pojawii się agresja u pdp.
Wysiadam i nie daję rady sobie z takim przypadkiem i zwykle wycofuję się z takiej sthelli.

ok, mam sporo empatii, ten przypadek, który opisałam to była pacjentka spokojna, nawet bardzo, dlatego mogłam to tak dobrze uchwycić. Z agresorami miałam już tez do czynienia, chociaż nikt mnie jeszcze nie uderzył -smile Setki razy wkurzam się, złoszczę, i muszę sobie sama tłumaczyć, że to choroba. Szczególnie jest mi ciężko, gdy to jest takie stadium demencji, że pacjent godzinami funkcjonuję jak normalny człowiek i nagle ma "odbicia". Jest mi ciężko ten moment uchwycić - czy to jest złośliwość, czy choroba? Znacznie łatwiej jest potem jak pacjent jest już prawie cały dzień "odlotowy" - wtedy jest wszystko jasne - tak musi być i koniec. A wycofywać się też wycofuje - i to raczej od tych normalnie myślących - nie mogę np. pracować z osobą, która się wynosi nad innych, która jest unmenschlich , wtedy mówię rodzinie, żeby poszukali sobie kogoś innego, bo ja tu nie chcę być, i żadne pieniądze nie są tego warte, żeby ktoś mnie źle traktował, tym bardziej, że pracy jest pod dostatkiem i to ja mogę wybrać -smile

Offline

 

#1680 2015-08-06 18:48:03

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: ah!! Co za dzień !

..?eto napisał:

Widzę , że koleżanki to jeszcze świeżynki w naszym fachu.
Tyle radości z pracy z demencją  hahaha .
Grunt to optymistyczne podejście do pracy.
Przestraszyły mnie  te porównania do dziecięcych zachowań.
Oby dzieci nie nabrały zachowań demencyjnych.
Aż mi  ciary przeszły po głowie , jak przczytalam to porównanie do dzieci brrrr.
Naruralnie to moje zdanie i odczucie. brrr
I zapewniam Was ich zachowania nie maja nic z zachowan dzieci. Dziecko sie uczy , rozwija,
a przy demencjii jest dokladnie odwrotnie.
Bardzo niestosowne moim zdaniem porównanie.
doznalam szoku ...ratujcie!

Nie wstydzę się że jeszcze niewiele wiem. To moja trzecia pacjentka. Pierwsza z tak silną demencją. Na razie mnie to bawi i oby jak najdłużej.
Dziwi mnie raczej twoje wzdryganie. Jako bardziej doświadczona pewnie już niejedno widziałaś i słyszałaś. Cóż więc żałować nam optymizmu?

Zapewniam, że jeśli trafię na gorszy przypadek lub mojej PDP się pogorszy nie omieszkam poprosić o radę.

Offline

 

#1681 2015-08-07 04:56:40

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: ah!! Co za dzień !

http://i53.tinypic.com/29uzl29.jpg

Offline

 

#1682 2015-08-07 11:14:26

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: ah!! Co za dzień !

krystynka, czy to normalna pora na wstawanie? i to na urlopie? ja to się pewnie na drugi bok przewracałam smile

Offline

 

#1683 2015-08-07 11:39:36

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: ah!! Co za dzień !

Cześć! Ale cię odmienił pobyt w tej ukochanej ojczyźnie.
Nie zla z Ciebie sex bombka!hahah
Oby na mnie powrót tak za działał.
Jak będę już po wszystkich zabiegach , lifftingach też Ci się pokażę Krytynko.
A teraz odpoczywaj. odpoczywa......j
Pa.

Offline

 

#1684 2015-08-11 22:23:16

festynka
Member
Zarejestrowany: 2015-08-09
Posty: 715

Re: ah!! Co za dzień !

Co??? 4:56 i już forum,,,Brawo!!!

Offline

 

#1685 2015-08-13 13:11:06

festynka
Member
Zarejestrowany: 2015-08-09
Posty: 715

Re: ah!! Co za dzień !

Czy u Was, też tak gorąco????
Przymusowe siedzenie w domu !!!Na zewnątrz nie do wytrzymania -Afryka!!! Pozdrawiam !!!

Offline

 

#1686 2015-08-13 13:23:51

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 794

Re: ah!! Co za dzień !

UFFF....

Offline

 

#1687 2015-08-13 16:03:51

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: ah!! Co za dzień !

Moze i dzis da sie zobaczyc Perseidy,ja widzialam o 4tej rano a gorac nie do opisania cool   zapowiadaja tu burze do niedzieli,oby sie sprawdzilo.

Offline

 

#1688 2015-08-13 16:21:18

festynka
Member
Zarejestrowany: 2015-08-09
Posty: 715

Re: ah!! Co za dzień !

urszula47 napisał:

Moze i dzis da sie zobaczyc Perseidy,ja widzialam o 4tej rano a gorac nie do opisania cool   zapowiadaja tu burze do niedzieli,oby sie sprawdzilo.

Urszula a co Ty robisz o 4 rano ? PDP Ciebie wzywa? No mają być burze i ostatnio były dwie niedaleko i to potężne, ale do mnie nie doszły.Ja też czekam na burze!!! ja nawet czekam na chmurki,,,normalnie kotlety można smażyć na słońcu!!!

Offline

 

#1689 2015-08-13 16:49:39

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: ah!! Co za dzień !

Cierpie na bezsennosc z powodu duchoty ,tak to bywa na poddaszu w klitce sad jeszcze dwa tygodnie z haczykiem ,nie ma to jak zima ,dni krotkie a kasata sama.

Offline

 

#1690 2015-08-13 17:25:31

festynka
Member
Zarejestrowany: 2015-08-09
Posty: 715

Re: ah!! Co za dzień !

urszula47 napisał:

Cierpie na bezsennosc z powodu duchoty ,tak to bywa na poddaszu w klitce sad jeszcze dwa tygodnie z haczykiem ,nie ma to jak zima ,dni krotkie a kasata sama.

Poddasze i klitka -wiem jak to się nagrzewa-masakra!!! To prawda -że zimą  dzień krótki i jakoś szybciej leci -też tak mam.Aby do kolacji i będzie dzień zaliczony . Ja mam jeszcze 2 dni i jak to się dłuży i jeszcze ten ukrop ,,,przeżyjemy ,,,

Offline

 

#1691 2015-11-26 17:24:31

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 402

Re: ah!! Co za dzień !

Ach, co za dzień
rano wkurzył mnie podopieczny, a dwie godziny jego wredna córka
teraz przyszła zabrać tatusia a na mnie się prawie nie spojrzała, obrażona czy co, a to ja powinnam być obrażona
ach najważniejsze to to, że rozmawiałam z moją mamą i u niej wszystko dobrze

Offline

 

#1692 2015-11-26 18:13:41

festynka
Member
Zarejestrowany: 2015-08-09
Posty: 715

Re: ah!! Co za dzień !

andrea napisał:

Ach, co za dzień
rano wkurzył mnie podopieczny, a dwie godziny jego wredna córka
teraz przyszła zabrać tatusia a na mnie się prawie nie spojrzała, obrażona czy co, a to ja powinnam być obrażona
ach najważniejsze to to, że rozmawiałam z moją mamą i u niej wszystko dobrze

W/g córuni to Ty tatusia zdenerwowałaś i córunia też się obraziła. Już mnie nic nie zdziwi u tych niemców.
A mamie dużo zdrówka.Trzymaj się.

Offline

 

#1693 2016-03-04 10:31:19

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: ah!! Co za dzień !

Cześć!
Ach, co za dzień!
Na dzień dobry zapomniałam wczoraj wieczorem wystawić pojemnik z najważniejszymi odpadami .Postawiłam go wpół drogi i tak go zastałam rano -pełny.
Ale już zaradziłam, bo znalazlam duże wory foliowe i jakoś to bedzię.
Zaspalam, bo wczoraj do późna w noc buszowałam w telefonie w celu odzyskania fejsa, który nieopacznie wcześniej wyinstalowałam.
Teraz rozkojarzona siedzę i piszę i czekam na wizytę lewatyryzarki.
Na obiad dziś gotwe danie lazaniia.
Chociaż robienie obiadu mnie ominie.
A potem to myślę, że wskoczę już w  tryby codziennej rutyny.
A poza tym proszę mi przesyłać na Koncert życzeń ładne pioseneczki, no powiedzmy, że mam dzisiaj taką zachciewajkę.
lol big_smile lol
.

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-03-04 10:36:10)

Offline

 

#1694 2016-03-04 10:38:22

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: ah!! Co za dzień !

?eto a taki skecz moze byc z piosenkami? https://www.youtube.com/watch?v=PLh-crvnXWY

Offline

 

#1695 2016-03-04 10:44:02

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: ah!! Co za dzień !

iza46 napisał:

?eto a taki skecz moze byc z piosenkami? https://www.youtube.com/watch?v=PLh-crvnXWY

Dzięki!
No jasne, że może być.
Co ja mówię , uwielbiam skecze Malickiego.
A to we mnie trafiłaś!
Ale siedzę , siedzę nie poległam...hahaha
Dzięki dzięki..... smile

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-03-04 10:45:24)

Offline

 

#1696 2016-03-04 11:38:38

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: ah!! Co za dzień !

..?eto napisał:

iza46 napisał:

?eto a taki skecz moze byc z piosenkami? https://www.youtube.com/watch?v=PLh-crvnXWY

Dzięki!
No jasne, że może być.
Co ja mówię , uwielbiam skecze Malickiego.
A to we mnie trafiłaś!
Ale siedzę , siedzę nie poległam...hahaha
Dzięki dzięki..... smile

Witam serdecznie ! smile Jestem w kraju,pogoda pod psem.Pada śnieg z deszczem...
Podglądam Was ,ale zanim napiszę to już nowe posty ...
A ja? Cóż mam pisać...Moja "stella" w Polsce bardzo różni się od tej niemieckiej. sad
?eto ! Dziś przeczytałam o Twoim bracie... Podobnie jak On potrzebuję porządnego kopa... wink
Kochana ?eto... smile dzięki za zainteresowanie na "Koncercie.... "
Ugrzęzłam w Polsce sad 
Szczerze to mam wątpliwości co do mego zdrowia ... psyche mi nieco siada wink
https://youtu.be/w6ZPQ_gOdQE
Ta piosenka odzwierciedla nieco mój stan...
Pozdrawiam równie serdecznie!

Ostatnio edytowany przez krystynka (2016-03-04 11:54:41)

Offline

 

#1697 2016-03-04 12:32:17

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: ah!! Co za dzień !

krystynka napisał:

..?eto napisał:

iza46 napisał:

?eto a taki skecz moze byc z piosenkami? https://www.youtube.com/watch?v=PLh-crvnXWY

Dzięki!
No jasne, że może być.
Co ja mówię , uwielbiam skecze Malickiego.
A to we mnie trafiłaś!
Ale siedzę , siedzę nie poległam...hahaha
Dzięki dzięki..... smile

Witam serdecznie ! smile Jestem w kraju,pogoda pod psem.Pada śnieg z deszczem...
Podglądam Was ,ale zanim napiszę to już nowe posty ...
A ja? Cóż mam pisać...Moja "stella" w Polsce bardzo różni się od tej niemieckiej. sad
?eto ! Dziś przeczytałam o Twoim bracie... Podobnie jak On potrzebuję porządnego kopa... wink
Kochana ?eto... smile dzięki za zainteresowanie na "Koncercie.... "
Ugrzęzłam w Polsce sad 
Szczerze to mam wątpliwości co do mego zdrowia ... psyche mi nieco siada wink
https://youtu.be/w6ZPQ_gOdQE
Ta piosenka odzwierciedla nieco mój stan...
Pozdrawiam równie serdecznie!

Kocana Krystynko, tylko bez paniki.
Taki kraj.
W de 100% ma deprecy, a Pl 75%, więc spoko.
Jednak szukaj jakiegos wspomożenia , może zapisz się do jakiegoś chóru, tam się wyśpiewasz , wykrzyczysz , przy okazji te wszystkie gule wyrzucisz , co sie dlawią, i zobaczysz będzie lepiej.
Z drugiej strony daj sobie trochę czasu na to "mazgajstwo", bo czasami trzeba sie troszke pomazgaić, byle nie za dlugo.
Pa, pozdrawiam serdecznie i czekam , że dolączysz donas w pracy. smile
Ale fajowa piosenka ,śłowa super, masz dobry smak, a przy tym bardzo nowe brzmienie ha!

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-03-04 12:35:19)

Offline

 

#1698 2016-03-04 15:25:27

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1384

Re: ah!! Co za dzień !

Witaj Krystynko, dawno cię nie było.
Wiosna idzie, może zagości w twojej głowie i będzie lepiej. Czasami tak mamy, wszystko jakoś idzie nie tak. Pozdrawiam cię serdecznie smile
                                                  Dla ciebie tulipany prosto z Amsterdamu
http://pliki.farmer.pl/i/03/24/04/032404_620.jpg

Offline

 

#1699 2016-04-08 16:48:58

Hilary
Member
Zarejestrowany: 2014-01-20
Posty: 24

Re: ah!! Co za dzień !

Na nasze ogródki w kraju musimy jeszcze poczekać smile

Offline

 

#1700 2018-03-02 23:27:50

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 1278

Re: ah!! Co za dzień !

Hejka !
Czekając dzisiaj do lekarza spotkałam mega  pozytywną kobietę. Już sama twarz budziła ogromne zaufanie. I ten uśmiech ...  Boże !  , jak ona się usmiechała , to czuć było wiosnę.
Gdzieś tam z rozmowy wynikło ,że pani miała 13 operacji.W tym 4 cięcia cesarskie. To wzbudziło moją ciekawość.W związku z tym ,że ja sama jestem po 3 cesarkach i wiem o tym , że każda nastęna jest zagrożeniem życia ( mało tego , moja 3 ciaża była pod stałą kontrolą )   , zapytałam ją czy się nie bała . Dla mnie 3 ciąża była mega przeżyciem i do dzisia  jest .
Chociaż jestem już stara menopauza , śni mi się , że jestem w ciąży  . Kiedy budzę się , oddycham z ulgą big_smile big_smile
Ale do rzeczy.
Pani powiedziała ,że coś w tym jest. Że jest wdzięczna przeznaczniu . Boże !  i ten uśmiech!!!

Dzisiaj żyje tylko jedno z jej dzieci.To ostatnie.
Pierwsze zmarło malutkie.Dwoje pozostałych w wieku 33 lat.

Chyba to były moje wielkanocne rekolekcje hmm

Offline

 

#1701 2018-03-03 07:49:05

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 794

Re: ah!! Co za dzień !

Wokół nas jest wielu pozytywnych ludzi. Tych niefajnych widać wyraźniej w codziennym życiu. W ubiegłym roku zgłosiła się do mnie mama chłopca, który nie chodził. Wyciągnęła go z wózka inwalidzkiego. Wozi syna na dodatkowe ćwiczenia.  Rozwijam go w pisaniu. Zrobił niesamowite postępy. Znalazła mnie mama, bo w szkole nie miał szans na naukę pisania. Miał duży nacisk na długopis, tak, że w kartce były dziury. Podziwiam mamę, bo jest mega pozytywną, radosną osobą. Nie narzeka, szuka nowych rozwiązań dla swojego dziecka. Powinna prowadzić grupę wsparcia dla doświadczonych przez los rodziców.  Pozdrawiam

Offline

 

#1702 2018-09-09 18:59:28

kubalibra
Member
Od: Gdansk
Zarejestrowany: 2016-11-07
Posty: 15

Re: ah!! Co za dzień !

...najwieksza moja radoscia, jest praca. Na poczatku pobytu w Niemczech opiekowalam sie starsza, zgryzliwa ale niekonfilktowa osoba. Rodzina za to byla straszna, codzienne sprawdzanie stanu zdrowia mamusi (ciagle zale i uwagi) . Corka nocne naloty robila, sprawdzala stan lodowki. Gdy poduczylam sie jezyka, wskoczylam do Pflegeheimu.  Niby okej ale fizycznie coraz ciezej bylo mi znosic dyzury, oszczedzac zaczeto na personelu i tak na rannej zmianie 10 lat temu, bylo do obslugi 8-10 osob, obecnie 12-14.

Zaczelam rozgladac sie za czyms latwiejszym, zeszlo mi na tym sporo czasu ale znalazlam, znalazlam malenki Pflegeheim z 4 osobami (mobilnymi).  Takich domow mamy kilka, Firma oprocz tego ma kilka Pflegerinek mobilnych (Pflegedienst), ktore w razie potrzeby sluza mi pomoca.

Pracuje ze mna pani, pomagajaca w sprzataniu, przygotowywaniu posilkow i praktykantka, ktora organizuje czas wolny i robi zakupy (co 3 m-ce sie zmieniaja).

Auto firmowe, ktore do prywatnych celow moge wykorzystywac. Dojazd do pracy (6 km) nie kosztuje mnie nic. Tak, tak chyba sie przechwalam ale naprawde mam czym.

Offline

 

#1703 2018-09-09 19:35:51

kubalibra
Member
Od: Gdansk
Zarejestrowany: 2016-11-07
Posty: 15

Re: ah!! Co za dzień !

kubalibra napisał:

...najwieksza moja radoscia, jest praca. Na poczatku pobytu w Niemczech opiekowalam sie starsza, zgryzliwa ale niekonfilktowa osoba. Rodzina za to byla straszna, codzienne sprawdzanie stanu zdrowia mamusi (ciagle zale i uwagi) . Corka nocne naloty robila, sprawdzala stan lodowki. Gdy poduczylam sie jezyka, wskoczylam do Pflegeheimu.  Niby okej ale fizycznie coraz ciezej bylo mi znosic dyzury, oszczedzac zaczeto na personelu i tak na rannej zmianie 10 lat temu, bylo do obslugi 8-10 osob, obecnie 12-14.

Zaczelam rozgladac sie za czyms latwiejszym, zeszlo mi na tym sporo czasu ale znalazlam, znalazlam malenki Pflegeheim z 4 osobami (mobilnymi).  Takich domow mamy kilka, Firma oprocz tego ma kilka Pflegerinek mobilnych (Pflegedienst), ktore w razie potrzeby sluza mi pomoca.

Pracuje ze mna pani, pomagajaca w sprzataniu, przygotowywaniu posilkow i praktykantka, ktora organizuje czas wolny i robi zakupy (co 3 m-ce sie zmieniaja).

Auto firmowe, ktore do prywatnych celow moge wykorzystywac. Dojazd do pracy (6 km) nie kosztuje mnie nic. Tak, tak chyba sie przechwalam ale naprawde mam czym.

Dlaczego moj wpis zostal przekierowany na ostatnia miejsce, dodalam go przed chwila, co jest grane?

Ostatnio edytowany przez kubalibra (2018-09-09 19:38:04)

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Jak ubieracie sie na co dzień? - Wolicie styl sportowy czy może ubieracie się w stylu eleganckim? Piszcie! :)

Rolety dzień noc - Czy któraś z Was jest posiadaczką rolet typu dzień noc? Jak się to u Was sprawdza?

Pozytywny dzień - Wpisujcie co wydarzyło się u Was dziś miłego i pozytywnego. Super jest dostrzec, że po mimo mnóstwa złych rzeczy jest jeszcze więcej tych dobrych...

10 marca Dzień Mężczyzny - [img]https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F3.bp.blogspot...

wolny dzień w tygodniu - Witam , czy często spotykacie się z wolnym dniem w tygodniu ? Oczywiście oprócz 2 godzin dziennie . Pracuję 2 lata i to moja pierwsza stella na której zaproponowano mi wolny dzień ...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies