POZYTYWNE myślenie :)

Ale do firmy wysłałam zdjęcie najładniejsze jakie miałam,skromne :) i

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#131 2013-11-30 22:08:07

barbababa
Member
Zarejestrowany: 2013-09-12
Posty: 104

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Ale do firmy wysłałam zdjęcie najładniejsze jakie miałam,skromne smile i

Offline

 

#132 2013-11-30 22:16:41

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Ja wiem jedno, zdjęcie nie może być imprezowe, nie może być wakacyjne. Inna sprawa, że jesli nie mamy specjalnie wyboru, to rekruter powinien jakoś podrasowac niewyględne zdjęcie  big_smile  Programy do obróbki zdjęc dają niesamowite mozliwosci i nie chodzi tutaj o fotoshopa, który odejmie nam lat lub zmarszczek, ale o to , zeby zdjęcie było miłe do oglądania.

Offline

 

#133 2013-11-30 22:19:14

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: POZYTYWNE myślenie :)

agama napisał:

To może od razu dołączajmy zdjęcie, które zrobi nam uprzejmy przechodzień niemiecki.Na zdjęciu rozpromieniona babcia
(dziadzio) na wózku,który pcha równie rozpromieniona(z wysiłku) opiekunka.Najlepiej w terenie górzystym i z tabliczką miasta(miejscowości) nad głowami.Nigdy nie wysłałam i nie wyślę innego zdjęcia jak dowodowe.

Bardzo dobry pomysł, zdjęcie dowodowe jest najbardziej wiarygodne. Byle by to nie było paszportowe, bo tutaj to porazka na całej linii big_smile big_smile big_smile
Musielibyście widzieć jak słuzby graniczne przyglądają mi się z niedowierzaniem porównując oryginał do zdjęcia w paszporcie big_smile big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#134 2013-11-30 22:34:00

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Fajne porownanie zdjec portretowych bez makijazu i bez dobrej fryzury http://thechive.com/2013/08/07/makeup-i … 42-photos/ w niemczech jezeli ktos stara sie o stelle to czesto inwestuje w styliste i fotografa pare set euro.Po otrzymaniu stelli inwestycja sie zwraca, a konkurencja na rynku pracy duza.

Offline

 

#135 2013-11-30 22:50:34

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Powiedziałabym raczej bez fotoshopa i z fotoshopem smile.

Offline

 

#136 2013-11-30 22:58:30

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: POZYTYWNE myślenie :)

ruda napisał:

Powiedziałabym raczej bez fotoshopa i z fotoshopem smile.

Ale....że o co Tobie się rozchodzi ? big_smile big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#137 2013-11-30 23:17:32

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: POZYTYWNE myślenie :)

A Ty coś dzisiaj ciężko łapiesz, koleżanko Simono big_smile!

Chodzi mi o zdjęcia w linku podanym przez Pflegera. Śmiem twierdzić, że to nie zasługa fryzjera i makijażysty, a speca od fotoshopa smile.

P.S. Jakby ktoś chciał sobie w ten prosty sposób poprawić urodę, to mam dobre namiary big_smile.

Offline

 

#138 2013-11-30 23:22:39

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: POZYTYWNE myślenie :)

ruda napisał:

A Ty coś dzisiaj ciężko łapiesz, koleżanko Simono big_smile!

Chodzi mi o zdjęcia w linku podanym przez Pflegera. Śmiem twierdzić, że to nie zasługa fryzjera i makijażysty, a speca od fotoshopa smile.

P.S. Jakby ktoś chciał sobie w ten prosty sposób poprawić urodę, to mam dobre namiary big_smile.

A gdzie ten link, bo nie ogarniam sad

Offline

 

#139 2013-11-30 23:28:18

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: POZYTYWNE myślenie :)

No, widzę big_smile! Tu:

pfleger napisał:

Fajne porownanie zdjec portretowych bez makijazu i bez dobrej fryzury http://thechive.com/2013/08/07/makeup-i … 42-photos/ w niemczech jezeli ktos stara sie o stelle to czesto inwestuje w styliste i fotografa pare set euro.Po otrzymaniu stelli inwestycja sie zwraca, a konkurencja na rynku pracy duza.

Offline

 

#140 2013-11-30 23:37:02

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: POZYTYWNE myślenie :)

simona1961 napisał:

ruda napisał:

A Ty coś dzisiaj ciężko łapiesz, koleżanko Simono big_smile!

Chodzi mi o zdjęcia w linku podanym przez Pflegera. Śmiem twierdzić, że to nie zasługa fryzjera i makijażysty, a speca od fotoshopa smile.

P.S. Jakby ktoś chciał sobie w ten prosty sposób poprawić urodę, to mam dobre namiary big_smile.

A gdzie ten link, bo nie ogarniam sad

Ukryty!
Prawda jest taka taka ze wiele kobiet myśl ze umie sie malować i do tego dobrze gotowac big_smile
u nas w pracy jedna skorzystała z usług wizażysty , makijaż + fryzura + ciuchy, na slubie corki chciała dobrze wyglądać. Przed weselem wpadla na odział powiedziec "Hallo" wygląda super każdy dwa razy patrzyl czy to ona.

Offline

 

#141 2013-11-30 23:37:56

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Może ja się nie znam, a nawet na pewno się nie znam, ale dla mnie to w większości nie fotoshop tylko dobry makijaż big_smile big_smile big_smile: a ten jak wiadomo czyni cuda big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#142 2013-11-30 23:48:12

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: POZYTYWNE myślenie :)

simona1961 napisał:

Może ja się nie znam, a nawet na pewno się nie znam, ale dla mnie to w większości nie fotoshop tylko dobry makijaż big_smile big_smile big_smile: a ten jak wiadomo czyni cuda big_smile big_smile big_smile

Richtig! !

Offline

 

#143 2013-11-30 23:50:56

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: POZYTYWNE myślenie :)

simona1961 napisał:

Może ja się nie znam, a nawet na pewno się nie znam, ale dla mnie to w większości nie fotoshop tylko dobry makijaż big_smile big_smile big_smile: a ten jak wiadomo czyni cuda big_smile big_smile big_smile

Wiara podobno też czyni cuda big_smile.

Offline

 

#144 2013-11-30 23:54:20

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: POZYTYWNE myślenie :)

pfleger napisał:

simona1961 napisał:

Może ja się nie znam, a nawet na pewno się nie znam, ale dla mnie to w większości nie fotoshop tylko dobry makijaż big_smile big_smile big_smile: a ten jak wiadomo czyni cuda big_smile big_smile big_smile

Richtig! !

Fakt, ale żaden makijaż nie pomoże bez wsparcia w postaci efektownych ciuchów big_smile big_smile big_smile i oczywiscie dopasowanych do figury urody i wieku.
Dzidzi piernik mówię stanowczo NIE !!!!!!!

Offline

 

#145 2013-11-30 23:55:35

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: POZYTYWNE myślenie :)

simona1961 napisał:

pfleger napisał:

simona1961 napisał:

Może ja się nie znam, a nawet na pewno się nie znam, ale dla mnie to w większości nie fotoshop tylko dobry makijaż big_smile big_smile big_smile: a ten jak wiadomo czyni cuda big_smile big_smile big_smile

Richtig! !

Fakt, ale żaden makijaż nie pomoże bez wsparcia w postaci efektownych ciuchów big_smile big_smile big_smile i oczywiscie dopasowanych do figury urody i wieku.
Dzidzi piernik mówię stanowczo NIE !!!!!!!

No i niezbędny jest ten....błysk w oku:D big_smile big_smile Bez tego się nie obejdzie big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#146 2013-12-01 12:08:53

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Może trzeba pomyśleć nad uzupełnieniem polskich przysłów???:
do "Każda potwora znajdzie swego amatora"  dołożyć  "Każda potwora znajdzie swego stylistę"  big_smile

PS: a przy moim wrodzonym utrudnieniu do rozpoznawania twarzy, to na te 42kpl może rozpoznałbym 5 ;(

..... i jeszcze kolejne:
"Nie ma brzydkich kobiet, czasami jest tylko za mało alkoholu"  dokładamy:   "Nie ma brzydkich kobiet, tylko stylista wychlał alkohol"  big_smile

Ostatnio edytowany przez ST (2013-12-01 19:36:37)

Offline

 

#147 2013-12-01 13:44:40

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Nie każdej dziewczynie obróbka na dobre wyszła. Kilka lepiej wyglądało przed odmianą. Takie mam odczucie. Najgorsze jest w tym to, że po zabiegach najróżniejszych przybywa kolejnych pań typu: Siwiec, Herbuś, Jolie, Anderson. Zabijana jest naturalność i indywidualność.

Offline

 

#148 2013-12-01 19:32:45

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: POZYTYWNE myślenie :)

pfleger napisał:

simona1961 napisał:

Może ja się nie znam, a nawet na pewno się nie znam, ale dla mnie to w większości nie fotoshop tylko dobry makijaż big_smile big_smile big_smile: a ten jak wiadomo czyni cuda big_smile big_smile big_smile

Richtig! !

......a jednak "ruda" miała rację ;(    Mój syn (przyszły informatyk) przysłał mi jak się to robi:
http://www.youtube.com/watch?v=owQhZ2_jrm4

Offline

 

#149 2013-12-01 19:51:24

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Ja zawsze mam rację  big_smile big_smile wink.

Moja córka się tym zajmuje i robi to też na zamówienie za kasę, więc wiem smile.

Offline

 

#150 2013-12-01 20:09:15

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: POZYTYWNE myślenie :)

ruda napisał:

Ja zawsze mam rację  big_smile big_smile wink.   ....

.... napisałem,  zaryzykowałem - myślałem że może nie pękniesz, ale teraz to już nie wiem, czy aby dobrze zrobiłem.... big_smile wink

Offline

 

#151 2013-12-01 20:39:05

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Nie pękam tak łatwo, raczej twarda ze mnie sztuka big_smile.

Offline

 

#152 2013-12-02 12:13:22

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: POZYTYWNE myślenie :)

No to chwała Bogu, bo już się bałem, że nie będzie się miał kto ze mną sprzeczać! wink 
PS: a skoro tak dobrze potrafisz sobie poradzić z rozpierającą Cię pychą, to może kiedyś znów Ci zasunę jakąś pochwałę.... big_smile

Offline

 

#153 2013-12-02 13:34:49

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: POZYTYWNE myślenie :)

ST napisał:

No to chwała Bogu, bo już się bałem, że nie będzie się miał kto ze mną sprzeczać! wink 
PS: a skoro tak dobrze potrafisz sobie poradzić z rozpierającą Cię pychą, to może kiedyś znów Ci zasunę jakąś pochwałę.... big_smile

ST, pycha to zdecydowanie nie jest właściwe słowo. Nie jestem wyniosła, ani nie traktuję innych z pogardą, czy lekceważeniem. Jest to raczej zdrowa pewność siebie i wyrażanych opinii smile.
Jak to leciało? "Jak mówię to mówię, a jak mówię to wiem" big_smile.

A tak nawiasem mówiąc, to kiedy przewidujesz urlop? Cały czas myślę o tym piwie na rynku wink.

Offline

 

#154 2013-12-02 22:29:32

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: POZYTYWNE myślenie :)

ruda napisał:

.....ST, pycha to zdecydowanie nie jest właściwe słowo. Nie jestem wyniosła, ani nie traktuję innych z pogardą, czy lekceważeniem. ............. A tak nawiasem mówiąc, to kiedy przewidujesz urlop? Cały czas myślę o tym piwie na rynku wink.

Faktycznie, wycofuję się z tej "pychy".  Powiedzmy więc, że musisz walczyć z rozpierającym Cię zadowoleniem, by nie pokazać po sobie, jaka jesteś uszczęśliwiona z przyznanej Ci racji wink
   A co do urlopu, to właśnie niedawno policzyłem, że z 1mca pracy jestem w stanie odłożyć max 1000PLN.  Zaczynając tą pracę miałem: długi + debet na koncie + niezapłacone rachunki ;  w sumie kilkanaście tys PLN, czyli by wyjść "na 0" muszę jeszcze parę mcy popracować.  Aby zrobić sobie 1mc wolnego, muszę mieć min 3000PLN, by go móc przeżyć, czyli.... kolejne 3 mce pracy.... może więc zdążę przed kolejnymi Świętami... (Bożonarodzeniowymi!!!) wink wink wink

Offline

 

#155 2013-12-13 15:38:10

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Odgrzebuje troche wątek.
Dzis bylem na odziale onkologicznym, odwiedzic znajomego(43 lata).Wlasciwie gosc ma raka ..wszedzie.  Chemotherapia goni Chemoterapie. Bóle wszedzie , oddech niczym maratonczyl na mecie.Wyprawa na toalete, jakies 8 metrow trwa dobre 5 minut , dwa kroki i przerwa. .dwa kroki i przerwa.Ogolnie dla niego nie wyglada  za dobrze.Pogadalismy godzinke potem byl zmeczony chcial spać. Gdy przyszlem do domu poszlem umyc rece popatrzylem w lustro i..Bumm nagle patrzac w lustro poczułem taki..hmm wstydu i zakłopotania.Czlowiek swoje problemy pompuje do niewiadomo jak wielkich gdy inni za rogiem dziennie walczą o kazdy dzień.Naprawde czlowiek nie ceni to co ma, wiem kazdy ma swoj krzyż do noszenia..ale naprawde inni maja taki  krzyż że kazdy krok dla nich to zdobycie Mount Everest.

Sorry ze taki wpis w dziale optymistyczne myslenie, ale chcialem tu swoje przemyslenia na goraco napisac.

Offline

 

#156 2013-12-13 16:39:15

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: POZYTYWNE myślenie :)

pfleger napisał:

Odgrzebuje troche wątek.
Dzis bylem na odziale onkologicznym, odwiedzic znajomego(43 lata).Wlasciwie gosc ma raka ..wszedzie.  Chemotherapia goni Chemoterapie. Bóle wszedzie , oddech niczym maratonczyl na mecie.Wyprawa na toalete, jakies 8 metrow trwa dobre 5 minut , dwa kroki i przerwa. .dwa kroki i przerwa.Ogolnie dla niego nie wyglada  za dobrze.Pogadalismy godzinke potem byl zmeczony chcial spać. Gdy przyszlem do domu poszlem umyc rece popatrzylem w lustro i..Bumm nagle patrzac w lustro poczułem taki..hmm wstydu i zakłopotania.Czlowiek swoje problemy pompuje do niewiadomo jak wielkich gdy inni za rogiem dziennie walczą o kazdy dzień.Naprawde czlowiek nie ceni to co ma, wiem kazdy ma swoj krzyż do noszenia..ale naprawde inni maja taki  krzyż że kazdy krok dla nich to zdobycie Mount Everest.

Sorry ze taki wpis w dziale optymistyczne myslenie, ale chcialem tu swoje przemyslenia na goraco napisac.

Wlasnie tak czasem obserwuje ten ped za kasa i wyscig szczurow i wowczas mysle podobnie.Wystarczy jak popatrze na mojego podopiecznego/totalnie odleciana ,bezustannie rusza tulowiem ,twarza/uciekaja zmienniczki i chyba ja tez musze zrezygnowac.A wiesz z jakiego powodu?ZNIECZULICY DZIECI DZIADKA!ONI NAWET GO NIE ODWIEDZA,RZUCA PIENIADZE NA JEDZENIE I TO WSZYSTKO!

Offline

 

#157 2013-12-13 17:04:14

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Wiesz, Pfleger - chyba Cię jednak lubię.. Mimo wszystko..

Offline

 

#158 2013-12-13 18:45:50

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: POZYTYWNE myślenie :)

pfleger napisał:

Odgrzebuje troche wątek.
Dzis bylem na odziale onkologicznym, odwiedzic znajomego(43 lata).Wlasciwie gosc ma raka ..wszedzie.  Chemotherapia goni Chemoterapie. Bóle wszedzie , oddech niczym maratonczyl na mecie.Wyprawa na toalete, jakies 8 metrow trwa dobre 5 minut , dwa kroki i przerwa. .dwa kroki i przerwa.Ogolnie dla niego nie wyglada  za dobrze.Pogadalismy godzinke potem byl zmeczony chcial spać. Gdy przyszlem do domu poszlem umyc rece popatrzylem w lustro i..Bumm nagle patrzac w lustro poczułem taki..hmm wstydu i zakłopotania.Czlowiek swoje problemy pompuje do niewiadomo jak wielkich gdy inni za rogiem dziennie walczą o kazdy dzień.Naprawde czlowiek nie ceni to co ma, wiem kazdy ma swoj krzyż do noszenia..ale naprawde inni maja taki  krzyż że kazdy krok dla nich to zdobycie Mount Everest.

Sorry ze taki wpis w dziale optymistyczne myslenie, ale chcialem tu swoje przemyslenia na goraco napisac.

No właśnie. Czasem wystarczy zobaczyć ludzką biedę i nasze kłopoty stają się mniejsze.

Kiedyś moja córka (jeszcze w liceum) była w teatrze i tam spotkała grupę ludzi niepełnosprawnych (inwalidów na wózkach o kulach). Ci ludzie wyglądali na  bardzo szczęśliwych. Niektórzy z nich byli bez obu nóg inni bez rąk czy ręki , mieli uśmiech na twarzy, przytulali się, głaskali, żartowali....  Moje dziecko po przyjściu do domu stwierdziło, że już nigdy nie będzie narzekać i że dopiero teraz wie jakie kłopoty mają  ludzie, a potrafią innym dawać szczęście.
Powiedziała wówczas" Mamuś, przypomnij mi tą sytuację jak kiedyś będę miała doła......"
..... a myślałam, że Ty taki twardziel .....

Offline

 

#159 2013-12-13 20:43:42

Donna
Member
Zarejestrowany: 2013-11-07
Posty: 66

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Mamy chyba wszyscy podobna wrazliwosc .Milo sie Was czyta. smile

Offline

 

#160 2013-12-13 22:04:42

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Donna napisał:

Mamy chyba wszyscy podobna wrazliwosc .Milo sie Was czyta. smile

Zakładam, że ludzie o małej wrażliwości na innych nie decydują się na pracę w opiece wink.

Offline

 

#161 2013-12-13 22:48:19

barbababa
Member
Zarejestrowany: 2013-09-12
Posty: 104

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Podpisuję się pod tym smile trzeba się cieszyć z każdego dnia , dopiero wtedy się zatrzymujemy  jak dotknie nas tragedia lub choroba i   problemy dnia codziennego wydają się niczym.Ja też dość długo jeżdziłam na onkologie do Taty i patrzyłam jak Ci ludzie chcą żyć i sami się oszukują,że będzie dobrze.Ciesze się każdym dniem, wiadomo są małe i duże problemy ale zawsze stawia mnie do piony obraz szpitala i twarz mojej bratowej, która stoi nad trumną swojej 28 letniej córki. Przepraszam ale musiałam to napisać.pozdrawiam i życzę spokojnej nocki i słonecznego poranka.

Offline

 

#162 2013-12-14 08:24:04

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Bo teraz tylko liczy się to co mozna ludziom pokazać czego sie dorobilismy i nie myslcie sobie że takie tragedie ludzi zmieniaja -chodzi mi tu o najbliższe otoczenie to jest czasem zastanowienie sie nie chwile jak jest po wszystkim szybko zapominają i robia dalej swoje .znam kilka takich  ,chwila pokory wobec życia i za jakis czas dalej zabawa na całego.bardzo szybko zapominamy i pedzimy dalej

Offline

 

#163 2013-12-14 09:01:10

barbababa
Member
Zarejestrowany: 2013-09-12
Posty: 104

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Witam, do Kryspina uwierz mi , ale ja się zatrzymałam i inaczej myślę. Nie wiem może to z wiekiem przychodzi a już nie jestem młoda, że człowiek bardziej   liczy upływające dni i uciekający czas.Warto więc cieszyć się z małych rzeczy, choć czasami życie daje nam popalić.Pozdrawiam wszystkich i odliczam dni do domku 20. smile

Offline

 

#164 2013-12-14 11:00:47

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: POZYTYWNE myślenie :)

amelia napisał:

.......... ludzi niepełnosprawnych (inwalidów na wózkach o kulach). Ci ludzie wyglądali na  bardzo szczęśliwych. Niektórzy z nich byli bez obu nóg inni bez rąk czy ręki , mieli uśmiech na twarzy, przytulali się, głaskali, żartowali....

Wiele jest takich przykładów i też się zastanawiałem dlaczego tak jest? jak to możliwe? Do tej pory nie miałem wytłumaczenia, ale teraz udało mi się wymyśleć - przynajmniej częściowo wink Otóż:
Dowiedzione jest, że człowiek (niemowlę) rodzi się szczęśliwe i pełne życia.  W obojętne jakich warunkach (np. kraje 3-go Świata) małe dzieci są radosne i uśmiechnięte.  Dopiero w trakcie dorastania otoczenie (głównie rodzice, później różni wychowawcy, warunki, przełożeni itp.) naginają odpowiednio psychikę, by pasowała do życia w cywilizacji.  I tak spontaniczność, radość życia, poczucie szczęścia zostaje całkowicie stłamszona.  Czasami na "stare lata" ktoś się przebudzi i siłą własnej woli usiłuje to odkręcić, ale to nieliczni.  Natomiast kalekie dzieci są zostawione w spokoju! - nikt ich do niczego nie zmusza, nikt nie "kształtuje" ich psychiki, nikt nie wymaga od nich dopasowywania się to "twardego życia"..... i ich psychika zostaje taka, z jaką przyszli na Świat - radośni i pełni chęci do życia....  wink
Jeśli jednak kalectwo zostało nabyte później, w wyniku wypadku czy choroby, to najczęściej kończy się to całkowitym załamaniem i brakiem chęci do dalszego życia.
Natomiast nie znajduję wytłumaczenia, skąd potrafią czerpać siłę ci nieliczni, którzy w trakcie normalnego życia zostali inwalidami i nie stracili chęci do życia.  (jedyne co mi przychodzi do głowy, to że "wyjątek potwierdza regułę")

Offline

 

#165 2013-12-14 19:50:57

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 415

Re: POZYTYWNE myślenie :)

"Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie"  Eliza Orzeszkowa

Offline

 

#166 2013-12-14 20:29:45

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: POZYTYWNE myślenie :)

ST napisał:

amelia napisał:

.......... ludzi niepełnosprawnych (inwalidów na wózkach o kulach). Ci ludzie wyglądali na  bardzo szczęśliwych. Niektórzy z nich byli bez obu nóg inni bez rąk czy ręki , mieli uśmiech na twarzy, przytulali się, głaskali, żartowali....

Wiele jest takich przykładów i też się zastanawiałem dlaczego tak jest? jak to możliwe? Do tej pory nie miałem wytłumaczenia, ale teraz udało mi się wymyśleć - przynajmniej częściowo wink Otóż:
Dowiedzione jest, że człowiek (niemowlę) rodzi się szczęśliwe i pełne życia.  W obojętne jakich warunkach (np. kraje 3-go Świata) małe dzieci są radosne i uśmiechnięte.  Dopiero w trakcie dorastania otoczenie (głównie rodzice, później różni wychowawcy, warunki, przełożeni itp.) naginają odpowiednio psychikę, by pasowała do życia w cywilizacji.  I tak spontaniczność, radość życia, poczucie szczęścia zostaje całkowicie stłamszona.  Czasami na "stare lata" ktoś się przebudzi i siłą własnej woli usiłuje to odkręcić, ale to nieliczni.  Natomiast kalekie dzieci są zostawione w spokoju! - nikt ich do niczego nie zmusza, nikt nie "kształtuje" ich psychiki, nikt nie wymaga od nich dopasowywania się to "twardego życia"..... i ich psychika zostaje taka, z jaką przyszli na Świat - radośni i pełni chęci do życia....  wink
Jeśli jednak kalectwo zostało nabyte później, w wyniku wypadku czy choroby, to najczęściej kończy się to całkowitym załamaniem i brakiem chęci do dalszego życia.
Natomiast nie znajduję wytłumaczenia, skąd potrafią czerpać siłę ci nieliczni, którzy w trakcie normalnego życia zostali inwalidami i nie stracili chęci do życia.  (jedyne co mi przychodzi do głowy, to że "wyjątek potwierdza regułę")

Sorry ale kalekie dzieci sa dosyć mocno kształtowane przez inne dzieci.Dzieci potrafią byc czasami dosyc szczere i brutalne w osadzaniu innych.Ogolna odmiennosc fizycznosc w kazdym wieku jest wytykana palcami czy to przez malych jak i duzych.
Zawsze mi cisnienie rosnie jak jakis aktor czy aktorka umrze , bądź inna medialna postac a potem czytam/slucham "O szkoda taka ładna dziewczyna umarła ..o  taki przystojniak umarl ble ble"
A jakby byla brzydka i z super nadwagą to nie szkoda??

Ostatnio edytowany przez pfleger (2013-12-14 20:31:36)

Offline

 

#167 2013-12-14 21:05:47

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: POZYTYWNE myślenie :)

pfleger napisał:

Sorry ale kalekie dzieci sa dosyć mocno kształtowane przez inne dzieci.Dzieci potrafią byc czasami dosyc szczere i brutalne w osadzaniu innych.Ogolna odmiennosc fizycznosc w kazdym wieku jest wytykana palcami czy to przez malych jak i duzych.
Zawsze mi cisnienie rosnie jak jakis aktor czy aktorka umrze , bądź inna medialna postac a potem czytam/slucham "O szkoda taka ładna dziewczyna umarła ..o  taki przystojniak umarl ble ble"
A jakby byla brzydka i z super nadwagą to nie szkoda??

Całkowicie się z Tobą zgadzam.

Offline

 

#168 2013-12-15 12:49:29

becia82000
Member
Zarejestrowany: 2013-11-11
Posty: 20

Re: POZYTYWNE myślenie :)

renia1311 napisał:

Donna napisał:

Mamy chyba wszyscy podobna wrazliwosc .Milo sie Was czyta. smile

Zakładam, że ludzie o małej wrażliwości na innych nie decydują się na pracę w opiece wink.

Jeśli można właczę się do dyskusji-renia1311-to żle zakładasz-miałam bardzo dobrą sztele byłam tam prawie pół roku z babcią wiadomo różnie ale można było wytrzymać przyjechała zmienniczka na 6 tygodni i co???KATASTROFA-pomijam to że zostawiła mi syf totalny ale moja babcia która wcześniej siedziała ileś tam godzin na wózku ciągle leży w łózku - pielęgniarki mi opowiadały co ta pani robiła- to wniosek tylko jeden komputer-komputer i jeszcze raz komputer.Babcia jak zrobiła kupę w pieluchę to opiekunka chodziła owinięta szalikiem żeby za bardzo jej nie smierdziało i dopiero pielęgniarka która przyszła wieczorem "skrobała"tyłek babci.Ale było minęło sad tak że reniu niestety i opiekunki są wyrafinowane Ale teraz jestem na nowej szteli i jest "wesoło"i za tydzień jadę judo domu:)smilesmile

Offline

 

#169 2013-12-15 14:09:20

Elizabeth68
Member
Zarejestrowany: 2013-10-17
Posty: 1353

Re: POZYTYWNE myślenie :)

becia82000 napisał:

renia1311 napisał:

Donna napisał:

Mamy chyba wszyscy podobna wrazliwosc .Milo sie Was czyta. smile

Zakładam, że ludzie o małej wrażliwości na innych nie decydują się na pracę w opiece wink.

Jeśli można właczę się do dyskusji-renia1311-to żle zakładasz-miałam bardzo dobrą sztele byłam tam prawie pół roku z babcią wiadomo różnie ale można było wytrzymać przyjechała zmienniczka na 6 tygodni i co???KATASTROFA-pomijam to że zostawiła mi syf totalny ale moja babcia która wcześniej siedziała ileś tam godzin na wózku ciągle leży w łózku - pielęgniarki mi opowiadały co ta pani robiła- to wniosek tylko jeden komputer-komputer i jeszcze raz komputer.Babcia jak zrobiła kupę w pieluchę to opiekunka chodziła owinięta szalikiem żeby za bardzo jej nie smierdziało i dopiero pielęgniarka która przyszła wieczorem "skrobała"tyłek babci.Ale było minęło sad tak że reniu niestety i opiekunki są wyrafinowane Ale teraz jestem na nowej szteli i jest "wesoło"i za tydzień jadę judo domu:)smilesmile

tak sie odniose do tej malej wrazliwosci;) za duza tez nie dobra haha
gdyby byla praca w Polsce, godnie oplacana, nie zaleznie juz od fachu to nie byloby tyle opiekunek i opiekunow;)taki czas, ze do tej pracy potrzeba ludzi...w Polsce tez, ale oszczednosci nie pozwalaja zatrudnic wiecej w Domach Starosci, na prywatna opieke tez malo kogo stac...
Ja jestem na etapie cwiczenia ciepliwosci;) wybaczania i zrozumienia...jak ja bywam marudna, to taka babcia moze byc 10 razy wiecej hehe gorzej jak cos nie ma sensu, trudniej to zaakceptowac, ale trzeba probowac...
mozna zmieniac siebie a nie innych...moze poprzez zmiany w sobie inni tez zlagodnieja...czego nie mozna zmienic, trzeba zaakceptowac...sa oczywiscie pewne granice:)

Pozdrawiam
Elizabeth

Ostatnio edytowany przez Elizabeth68 (2013-12-15 14:10:05)

Offline

 

#170 2013-12-15 21:32:53

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: POZYTYWNE myślenie :)

pfleger napisał:

...Sorry ale kalekie dzieci sa dosyć mocno kształtowane przez inne dzieci.Dzieci potrafią byc czasami dosyc szczere i brutalne w osadzaniu innych.Ogolna odmiennosc fizycznosc w kazdym wieku jest wytykana palcami czy to przez malych jak i duzych.....

Zgadza się, - powiem nawet więcej: to środowisko dzieci -kolegów/koleżanek jest niesłychanie brutalne. Dorośli w tym wzgledze mają jakieś hamulce, dzieci prawie żadnych... sad   
Ja pisałem o polskich realiach - kalekie dzieci są odizolowane od pełnosprawnych. Nie znam przypadku, by w zwykłej szkole, w zwykłej klasie, było choć jedno dziecko na wózku, lub choćby poruszające się o kulach....

Elizabeth68 napisał:

..Ja jestem na etapie cwiczenia ciepliwosci;) wybaczania i zrozumienia...jak ja bywam marudna, to taka babcia moze byc 10 razy wiecej hehe gorzej jak cos nie ma sensu, trudniej to zaakceptowac, ale trzeba probowac...
mozna zmieniac siebie a nie innych...moze poprzez zmiany w sobie inni tez zlagodnieja...czego nie mozna zmienic, trzeba zaakceptowac...sa oczywiscie pewne granice:)

Święta racja! - otoczenia się nie zmieni, a kto będzie próbował, drogo za to zapłaci... sad  Nie jest jednak tak źle - mamy aż 3 drogi do wyboru:
1- dostosować się do otoczenia (jak się nie ma co się lubi...)
2- nie zwracać uwagi na otoczenie
3- zmienić otoczenie (tzn opuścić go)

Offline

 

#171 2013-12-15 23:28:04

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: POZYTYWNE myślenie :)

ST napisał:

Święta racja! - otoczenia się nie zmieni, a kto będzie próbował, drogo za to zapłaci... sad  Nie jest jednak tak źle - mamy aż 3 drogi do wyboru:
1- dostosować się do otoczenia (jak się nie ma co się lubi...)
2- nie zwracać uwagi na otoczenie
3- zmienić otoczenie (tzn opuścić go)

big_smile poste? proste! (jak drut)

Offline

 

#172 2013-12-16 02:38:25

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: POZYTYWNE myślenie :)

amelia napisał:

ST napisał:

Święta racja! - otoczenia się nie zmieni, a kto będzie próbował, drogo za to zapłaci... sad  Nie jest jednak tak źle - mamy aż 3 drogi do wyboru:
1- dostosować się do otoczenia (jak się nie ma co się lubi...)
2- nie zwracać uwagi na otoczenie
3- zmienić otoczenie (tzn opuścić go)

big_smile poste? proste! (jak drut)

przyklad :sasiad od 22 godziny zawsze w środę odkreca na caly regulator muzyke, co robisz ?
Jak w punkcie pierwszym,czyli tez odkrecasz swoja muze na maxa?
A moze jak w punkcie drugim, udajesz ze nic nie słyszysz?
Albo jednak punkt trzeci zawsze w środy od 22 godziny wieczorem wychodzisz na dlugogodzinne spacery by nie sluchac muzyki sasiada?

Offline

 

#173 2013-12-16 07:13:52

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: POZYTYWNE myślenie :)

pfleger
A nie prościej słuchawki na uszy? big_smile

Offline

 

#174 2013-12-18 21:13:13

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: POZYTYWNE myślenie :)

pfleger napisał:

przyklad :sasiad od 22 godziny zawsze w środę odkreca na caly regulator muzyke, co robisz ?
Jak w punkcie pierwszym,czyli tez odkrecasz swoja muze na maxa?
A moze jak w punkcie drugim, udajesz ze nic nie słyszysz?
Albo jednak punkt trzeci zawsze w środy od 22 godziny wieczorem wychodzisz na dlugogodzinne spacery by nie sluchac muzyki sasiada?

Faktycznie- na "pierwszy rzut oka" wszystkie 3 pkty zawodzą, bo.... błąd jest we wcześniejszym założeniu:
To SĄSIAD! jest nieprzystosowany do otoczenia i trzeba go "naprostować"! wink
  Rozwijając temat: każde otoczenie rządzi się swoimi prawami i ma swoje reguły.  Sąsiad jako element tego otoczenia, musi się mu podporządkować, więc "temperując" sąsiada nie zmieniamy otoczenia, tylko przywracamy porządek wink

Offline

 

#175 2013-12-24 13:35:59

Donna
Member
Zarejestrowany: 2013-11-07
Posty: 66

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Musze pisac w tym watku,bo pozytywne myslenie jest mi teraz potrzebne. Moja Frau trafila do szpitala. Pojechala wczoraj z synem do banku cos tam podpisac i juz nie wrocila. Ona nie cierpi opuszczac domu i stres, nerwy i pewnie pogoda sprawily, ze serce zaczelo jej walic, jak szalone:( Zostalam sama na swieta. A takie mialysmy plany...sad Dzisiaj przyjechal syn z zyczeniami i pieknym prezentem i powiedzial,ze nie jest za dobrze, bo nie wiedza co sie dzieje. Czas pokaze.sad Dzisiaj uprosilam ze chcialabym zostac w domu . Caly dzien na skype z moimi bliskimi smile Jutro zgodzilam sie jechac do nich na pare godzin. Sama sie sobie dziwie, jak szybko sie przyzwyczailam do mojej Marii i wspolczuje jej - swieta w szpitalu.sad Chetnie pojechalabym do domu. Zeby sie pocieszyc ide zjesc cos czekoladowego.

Offline

 

#176 2013-12-24 19:17:38

archeo
Member
Zarejestrowany: 2013-01-28
Posty: 52

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Donna napisał:

Musze pisac w tym watku,bo pozytywne myslenie jest mi teraz potrzebne. Moja Frau trafila do szpitala. Pojechala wczoraj z synem do banku cos tam podpisac i juz nie wrocila. Ona nie cierpi opuszczac domu i stres, nerwy i pewnie pogoda sprawily, ze serce zaczelo jej walic, jak szalone:( Zostalam sama na swieta. A takie mialysmy plany...sad Dzisiaj przyjechal syn z zyczeniami i pieknym prezentem i powiedzial,ze nie jest za dobrze, bo nie wiedza co sie dzieje. Czas pokaze.sad Dzisiaj uprosilam ze chcialabym zostac w domu . Caly dzien na skype z moimi bliskimi smile Jutro zgodzilam sie jechac do nich na pare godzin. Sama sie sobie dziwie, jak szybko sie przyzwyczailam do mojej Marii i wspolczuje jej - swieta w szpitalu.sad Chetnie pojechalabym do domu. Zeby sie pocieszyc ide zjesc cos czekoladowego.

Trzymaj się , może z Twoją podopieczną nie jest tak źle jakby się wydawało. Starsi ludzie / 80,90 latkowie / to stary zahartowany materiał a ,że czasem coś się wydarzy... No cóż szkoda tylko , że w takim momencie sad Pomyśl sobie o czymś przyjemnym , o czymś wesołym co Ci się np. przydarzyło, może troszkę lepiej Ci się zrobi. Będzie dobrze. Pozdrawiam Cię.

Offline

 

#177 2013-12-25 18:27:47

Donna
Member
Zarejestrowany: 2013-11-07
Posty: 66

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Dzieki @archeo , moja Frau ma dopiero 74 lata i w sumie prawie wszystko chore. Ale coz serce sie ustabilizowalo i okazalo sie, ze ma noge w kolanie zlamana. Dzisiaj wysiedzialam sie u niej w szpitalu. Na moj widok bardzo sie ucieszyla i w kolko tylko zostan, czekaj na mnie. Rodzina chce zebym zostala. Ja nie wiem co robic ( to moja pierwsza  stella). To wszystko potrwa z 2 tygodnie. W piatek operacja i jakas musi byc rehabilitacja tez przeciez. Pojecia nie mam. Powiedzcie cos moi drodzy. Mieliscie na pewno takie przypadki. Choroby, szpitale na pewno wszystko przerabialyscie. Moi w domu sie smieja ze mnie, ze gdzie mnie nie poslac to zaraz cos sie musi dziac. Nie moze byc normalnie 2 miesiace i do domu. Pozdro.

Offline

 

#178 2013-12-26 08:21:30

kakadu
Member
Zarejestrowany: 2013-05-31
Posty: 180

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Witaj Donna.
Gzie widzisz problem?Jeśli rodzina życzy sobie,żebyś została,to masz fajnie.Zazwyczaj dostaje się w takich przypadkach kasę na życie.Codziennie będziesz jeździła do swojej podopiecznej do szpitala,dopilnujesz,żeby zjadła obiad,pogadasz chwilę,pomożesz podając nocnik,czy prowadząc do toalety(o ile możliwe to będzie),ew. umyjesz,czyli tak,jak się zwykle pomaga ludziom w szpitalu.Może coś ekstra do jedzenia kupisz/przyniesiesz.Mozesz sobie w domu posprzątać (z nudów),możesz zwiedzać okolicę,po sklepach połazić.
Po prostu zmienią się nieco twoje obowiązki i tyle.
A jeśli do szpitala za daleko,albo nie każą ci tam jeżdzić,to jeszcze lepiej dla ciebie.Pozdrawiam.

Offline

 

#179 2013-12-26 09:14:01

Donna
Member
Zarejestrowany: 2013-11-07
Posty: 66

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Dzieki @kakadu !! Gdzie widze problem? Jestem pierwszy raz i wszedzie go  widze big_smile big_smilebig_smile Pozyjemy i zobaczymy co sie bedzie dzialo. Rodzina narobila takiej paniki, ze sama zglupialam. Pozdrawiam.

Offline

 

#180 2013-12-26 09:28:47

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Donna napisał:

Dzieki @kakadu !! Gdzie widze problem? Jestem pierwszy raz i wszedzie go  widze big_smile big_smilebig_smile Pozyjemy i zobaczymy co sie bedzie dzialo. Rodzina narobila takiej paniki, ze sama zglupialam. Pozdrawiam.

przyjmij sytuację na spokojnie co rodzinna zdecyduje tak rób i już ,ja miałam raz taka babcię co na niz czekałam 5 tygodni zwiedziłam wszystko w mieście włącznie z zoo

Offline

 

#181 2013-12-26 09:34:22

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Będziesz potrzebna, po wyjściu babci ze szpitala. Miałam podobnie jak moja podopieczna trafiła do szpitala. Córka dała mi wolne. Korzystaj z wolnego. Odwiedź sklepy np. dm możesz kupić sobie dobre szampony bez silikonu(niedrogie) Inne kosmetyki też. Oglądaj tv, wiadomości i ucz się języka. Głowa do góry.

Offline

 

#182 2013-12-26 09:46:25

kakadu
Member
Zarejestrowany: 2013-05-31
Posty: 180

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Nie ma wielkiego znaczenia,czy jest to pierwszy czy dziesiąty raz.Wszystko zależy od twojego charakteru.Jak będziesz się bała,to i za dziesiątym czy setnym razem,nie powalczysz o swoje.
Dla mnie pobyt w szpitalu podopiecznego,to taki mały "urlop "w pracy.Do szpitala pojechać trzeba,ale reszta czasu jest moja.I jeszcze za to płacą.I nigdy nie pytam,czy mam wracać do domu-czekam na decyzję rodziny.A każdy dzień jest płatny.
Cyniczne?,możliwe,ale ja nie jestem tutaj w celach charytatywnych a  zarobkowych.
Donna,nie dorabiaj do tej pracy żadnych teorii o spełnianiu się,pomaganiu,kochaniu podopiecznych.Jesteś tam,bo potrzebna ci kasa.Gdybyś mogła tyle zarobić nie zostawiając domu i rodziny,to nie wyjechałabyś nigdy.Zawsze wykonuj swoje obowiązki dobrze,ale nie kosztem swojego samopoczucia,zdrowia.Czasami trzeba rozmawiać,czasami trzeba podnieść głos,czasami trzeba zagrozić zjazdem do domu,nic za wszelka cenę.Chyba,że jesteś tyem sado-maso,co to zniesie wszystko z uśmiechem.Podopiecznemu ma być dobrze,ale tobie też.Zawsze.
A jak nie ten/ta podopieczny/na,to będzie inny/inna.Pewnie,ze przyzwyczajamy się do miejsca i podopiecznego,szczególnie,jak jest dobra płaca i obowiązki niezbyt męczące.I wracamy chętnie,i życzymy wielu lat życia.Ale jak jest żle,to odchodzimy.Jak nam się znudzi,odchodzimy.
Niczego się nie bój,każde zdarzenie wykorzystuj na swoją korzyść(o ile się da).I zarabiaj.
Niezamierzenie mały poradnik mi wyszedł.Pozdro.

Offline

 

#183 2013-12-26 13:33:44

Donna
Member
Zarejestrowany: 2013-11-07
Posty: 66

Re: POZYTYWNE myślenie :)

kakadu napisał:

Nie ma wielkiego znaczenia,czy jest to pierwszy czy dziesiąty raz.Wszystko zależy od twojego charakteru.Jak będziesz się bała,to i za dziesiątym czy setnym razem,nie powalczysz o swoje.
Dla mnie pobyt w szpitalu podopiecznego,to taki mały "urlop "w pracy.Do szpitala pojechać trzeba,ale reszta czasu jest moja.I jeszcze za to płacą.I nigdy nie pytam,czy mam wracać do domu-czekam na decyzję rodziny.A każdy dzień jest płatny.
Cyniczne?,możliwe,ale ja nie jestem tutaj w celach charytatywnych a  zarobkowych.
Donna,nie dorabiaj do tej pracy żadnych teorii o spełnianiu się,pomaganiu,kochaniu podopiecznych.Jesteś tam,bo potrzebna ci kasa.Gdybyś mogła tyle zarobić nie zostawiając domu i rodziny,to nie wyjechałabyś nigdy.Zawsze wykonuj swoje obowiązki dobrze,ale nie kosztem swojego samopoczucia,zdrowia.Czasami trzeba rozmawiać,czasami trzeba podnieść głos,czasami trzeba zagrozić zjazdem do domu,nic za wszelka cenę.Chyba,że jesteś tyem sado-maso,co to zniesie wszystko z uśmiechem.Podopiecznemu ma być dobrze,ale tobie też.Zawsze.
A jak nie ten/ta podopieczny/na,to będzie inny/inna.Pewnie,ze przyzwyczajamy się do miejsca i podopiecznego,szczególnie,jak jest dobra płaca i obowiązki niezbyt męczące.I wracamy chętnie,i życzymy wielu lat życia.Ale jak jest żle,to odchodzimy.Jak nam się znudzi,odchodzimy.
Niczego się nie bój,każde zdarzenie wykorzystuj na swoją korzyść(o ile się da).I zarabiaj.
Niezamierzenie mały poradnik mi wyszedł.Pozdro.

big_smile @kakadu Tego mi trzeba bylo.Postawilas mnie troche do pionu. Dziewczyny jestescie super z tymi radami i poradami. Duza buzka dla Was.big_smile          Dobrze, ze jest to forum i fajni ludzie tutaj:D Pozdrawiam.

Offline

 

#184 2013-12-26 23:02:14

malutka23
New member
Zarejestrowany: 2013-12-26
Posty: 4

Re: POZYTYWNE myślenie :)

witajcie jest Gosia z Lublina  jestem na forum nowa, bardzo serdecznie was pozdrawiam.witajcie Małgosia z tej strony chciałabym wam opisać moje doświadczenie z wyjazdu do Heidelberg do Pana Profesora
Ofertę na wyjazd znalazłam na portalu Poloniusz.pl.Wszystko szło bardzo dobrze więc nie podejrzewałam nic złego.Odezwała się do mnie Pani,która umieściła to ogłoszenie.Powiedziała że są rodziną niemiecko polską i nie potrzebuje dobrej znajomości niemieckiego.Oczywiście przesłałam jej wszystkie swoje dane i referencje.Pani oddzwoniła do mnie .Ustaliłyśmy wyjazd,wynagrodzenie,wolne godziny.Wysłała mi pieniądze na podróż.Oczywiście ja Pani nie sprawdziłam,nie przyszło mi do głowy poprosić o kontakt do ostatniej opiekunki.Wyjechałam 16.12.2013 Sindbadem do Heidelbergu.Kiedy przyjechała do ich domu.Pani była bardzo miła.Powiedziała ze nawet zrobiła zakupy pod moim kątem.Po odpoczęciu zaczęłam pracę. I tu od razu na początek niespodzianka.Mam używać do mycia środki,które Pani daje,Nie wolno mi używać nic do mycia swojego,ani kremów i kosmetyków,bo jej mąż jest alergikiem i nie może być żadnych zapachów.Swoich ubrań nie mogę nosić bo pachną,Więc dała mi ubrania używane,które mam nosić.Myślałam ze może faktycznie tak jest,więc powiedziałam że owszem ale poproszę nowe ubrania,bo w starych nie będę chodziła.No i wtedy się zaczęło.Pani nie była zadowolona ze nie jestem w stanie się podporządkować,zaczęła mnie traktować jak przygłupa powtarzając cały czas jak mam robić,jaka jestem nie udolna,jak nie umiem podstawowych czynności,że nie jestem w stanie po dwóch dniach zapamiętać, gdzie coś stoi.Niczego nie jestem nauczona i wszystko co robię jest źle.Jak poprosiłam Panią ,aby mnie tak ciągle nie krytykowała powiedziała, że tu nie ma miejsca na fobie,a jak mam fobie to trzeba się leczyć psychiatrycznie.Z dnia nadzień było coraz gorzej zaczęła mnie męczyć psychicznie moją nieudolnością,do tego stopnia że nie mogłam niczego zrobić spokojnie bo stała obok i śmiejąc się wytykała wszystko co nie robiłam tak jak mówi.Po dwóch dniach stwierdziła że skoro nie chcę się wszystkiemu podporządkować,to nie widzi współpracy.Kiedy poszłam na zakupy i wróciłam zrobiła mi awanturę że w pokoju mam rzeczy,które zabroniła i mam dać jej do depozytu.Kiedy weszłam do swojego pokoju gdzie spałam,wszystko zostało przewertowane dokładnie.Spytałam się dlaczego grzebała w moich rzeczach i ze nie będę niczego oddawała do depozytu.Wtedy dostała furii ,to było przed wigilią.W Wigilię jak wszystko zrobiłam, powiedziała,że nie chce już mojej pracy i o godz 22 mam jechać na dworzec i wyjechać do Polski.Jak nie wyraziłam zgody na podróż w nocy w Wigilię,wezwała jakąś swoją niemiecką znajomą,która zaczęła mną szarpać i wypychać z domu.Na koniec tej historii wezwały obie policję i niestety Wigilię spędziłam na dworcu a resztę dni świątecznych w podróży.Piszę o tym dlatego że jakby ktoś chciał pojechać  do pracy do Pana Profesora do Heidelbergu to żeby wiedział o tym co mnie spotkało.Potem dopiero się dowiedziałam w podróży że ta Pani nie jedną opiekunkę usunęła w taki sposób ze swojego domu.Pani po-prostu jest psychicznie chora i sprowadza do siebie osoby,które potem wyrzuca za pomocą policji mówiąc ,że pracuje ta osoba na czarno i nie może od niej niczego żądać

Offline

 

#185 2013-12-27 09:33:50

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: POZYTYWNE myślenie :)

no historia jak z horroru musiałas ładnie ja przezyc i dlatego boje sie komus wierzyc na słowo i ryzykowac .juz lepiej jezdzic z agencja zreszta jak na razie nie narzekam na nią.przynajmniej wiem na czym stoje i nie musze glodowac jak moja koleżanka ,która pracuje na czarno .sa stelle gdzie naprawdę ludzie są niewolnikami a i tak siedza wierząc że będzie lepiej ale to nie jest prawda

Offline

 

#186 2013-12-27 10:23:46

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: POZYTYWNE myślenie :)

kryspinka napisał:

no historia jak z horroru musiałas ładnie ja przezyc i dlatego boje sie komus wierzyc na słowo i ryzykowac .juz lepiej jezdzic z agencja zreszta jak na razie nie narzekam na nią.przynajmniej wiem na czym stoje i nie musze glodowac jak moja koleżanka ,która pracuje na czarno .sa stelle gdzie naprawdę ludzie są niewolnikami a i tak siedza wierząc że będzie lepiej ale to nie jest prawda

Dokładnie.

Offline

 

#187 2013-12-27 11:08:15

Donna
Member
Zarejestrowany: 2013-11-07
Posty: 66

Re: POZYTYWNE myślenie :)

malutka23 napisał:

witajcie jest Gosia z Lublina  jestem na forum nowa, bardzo serdecznie was pozdrawiam.witajcie Małgosia z tej strony chciałabym wam opisać moje doświadczenie z wyjazdu do Heidelberg do Pana Profesora
Ofertę na wyjazd znalazłam na portalu Poloniusz.pl.Wszystko szło bardzo dobrze więc nie podejrzewałam nic złego.Odezwała się do mnie Pani,która umieściła to ogłoszenie.Powiedziała że są rodziną niemiecko polską i nie potrzebuje dobrej znajomości niemieckiego.Oczywiście przesłałam jej wszystkie swoje dane i referencje.Pani oddzwoniła do mnie .Ustaliłyśmy wyjazd,wynagrodzenie,wolne godziny.Wysłała mi pieniądze na podróż.Oczywiście ja Pani nie sprawdziłam,nie przyszło mi do głowy poprosić o kontakt do ostatniej opiekunki.Wyjechałam 16.12.2013 Sindbadem do Heidelbergu.Kiedy przyjechała do ich domu.Pani była bardzo miła.Powiedziała ze nawet zrobiła zakupy pod moim kątem.Po odpoczęciu zaczęłam pracę. I tu od razu na początek niespodzianka.Mam używać do mycia środki,które Pani daje,Nie wolno mi używać nic do mycia swojego,ani kremów i kosmetyków,bo jej mąż jest alergikiem i nie może być żadnych zapachów.Swoich ubrań nie mogę nosić bo pachną,Więc dała mi ubrania używane,które mam nosić.Myślałam ze może faktycznie tak jest,więc powiedziałam że owszem ale poproszę nowe ubrania,bo w starych nie będę chodziła.No i wtedy się zaczęło.Pani nie była zadowolona ze nie jestem w stanie się podporządkować,zaczęła mnie traktować jak przygłupa powtarzając cały czas jak mam robić,jaka jestem nie udolna,jak nie umiem podstawowych czynności,że nie jestem w stanie po dwóch dniach zapamiętać, gdzie coś stoi.Niczego nie jestem nauczona i wszystko co robię jest źle.Jak poprosiłam Panią ,aby mnie tak ciągle nie krytykowała powiedziała, że tu nie ma miejsca na fobie,a jak mam fobie to trzeba się leczyć psychiatrycznie.Z dnia nadzień było coraz gorzej zaczęła mnie męczyć psychicznie moją nieudolnością,do tego stopnia że nie mogłam niczego zrobić spokojnie bo stała obok i śmiejąc się wytykała wszystko co nie robiłam tak jak mówi.Po dwóch dniach stwierdziła że skoro nie chcę się wszystkiemu podporządkować,to nie widzi współpracy.Kiedy poszłam na zakupy i wróciłam zrobiła mi awanturę że w pokoju mam rzeczy,które zabroniła i mam dać jej do depozytu.Kiedy weszłam do swojego pokoju gdzie spałam,wszystko zostało przewertowane dokładnie.Spytałam się dlaczego grzebała w moich rzeczach i ze nie będę niczego oddawała do depozytu.Wtedy dostała furii ,to było przed wigilią.W Wigilię jak wszystko zrobiłam, powiedziała,że nie chce już mojej pracy i o godz 22 mam jechać na dworzec i wyjechać do Polski.Jak nie wyraziłam zgody na podróż w nocy w Wigilię,wezwała jakąś swoją niemiecką znajomą,która zaczęła mną szarpać i wypychać z domu.Na koniec tej historii wezwały obie policję i niestety Wigilię spędziłam na dworcu a resztę dni świątecznych w podróży.Piszę o tym dlatego że jakby ktoś chciał pojechać  do pracy do Pana Profesora do Heidelbergu to żeby wiedział o tym co mnie spotkało.Potem dopiero się dowiedziałam w podróży że ta Pani nie jedną opiekunkę usunęła w taki sposób ze swojego domu.Pani po-prostu jest psychicznie chora i sprowadza do siebie osoby,które potem wyrzuca za pomocą policji mówiąc ,że pracuje ta osoba na czarno i nie może od niej niczego żądać

Troche to napisane bez skladu i ladu.sad Az sie wierzyc nie chce.

Offline

 

#188 2013-12-27 11:36:53

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Chyba Gosia sama ma jakies problemy?Nawet znam jedna taka z Lublina:)Oj narobila komus "bigosu".

Offline

 

#189 2013-12-27 19:55:06

mar
Member
Zarejestrowany: 2013-12-03
Posty: 37

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Rzeczywiście "niesamowita" historia. Jeżeli tak było, to ta pani musiała mieć chyba faktycznie jakieś problemy psychiczne hmm Przykre, że policja nie pomogła.

Offline

 

#190 2013-12-27 19:56:35

mar
Member
Zarejestrowany: 2013-12-03
Posty: 37

Re: POZYTYWNE myślenie :)

no bo skoro to już niby nie pierwszy raz, to policja powinna chyba jakoś zareagować i pomóc opiekunce?

Offline

 

#191 2013-12-28 08:14:25

kakadu
Member
Zarejestrowany: 2013-05-31
Posty: 180

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Żdanych wiadomości nie mamy od złożyciela tego wątku,naszego ST.
Czyżbyś odstawił komputer,bo czas zapełniony masz witaniem się z najbliższymi?A może tak gorączkowo szukasz następnej pracy?
Jakby nie było,zakładam,że pozytywne myślenie nadal cie nie opuściło.Napisz,co słychać?

Ponieważ malutka 23 zamieściła swoja historię w 2 wątkach,trudno się porozumieć.
Już przeprosiłam w innym watku za swoje posądzenie o żart,jednak nadal w ową historię nie wierzę.
Pisze ona.że nie kontaktowała się z poprzednią opiekunką-a to zazwyczaj jest norma.
Nie pisze od jakiego czasu pracuje w tym zawodzie,nie znamy więc jej doświadczenia.Zakładam,że jest nowa w zawodzie,stąd to niedopatrzenie.
Przysłano jej pieniądze na podróż-jakoś trudno mi w to uwierzyć,żeby obca osoba wysyłała pieniądze,nie majac gwarancji,że opiekunka przyjedzie.No i ten trud,żeby udać się na pocztę...Ewenement.
Dała ci do noszenia rzeczy używane,jak rozumiem,bez obcego zapachu.To może trzeba było zaproponować,ze szybko wypierzesz wszystkie swoje ciuchy w jej bezwonnych środkach piorących?Chyba to lepsze wyjście od kupowanie nowych?
Jakie rzeczy musiałaś oddać do depozytu?Czyżby nie wolno ci było rozpakować torby?Bo przecież wszystko co miałaś ze sobą było zabronione,prawda.Czyli cały bagaż w depozyt,ale dopiero po kilku dniach?Dziwne to bardzo.Takiego czegos spodziewałabym się zaraz po przyjeżdzie,i wtedy od razu odwrót do domu z twojej strony.
Akcja z sąsiadka po 22?Nieco póżna pora.Niemcy przestrzegają czasu odpoczynku i jakos trudno mi uwierzyć,że nocą dzwoni się do kogoś,sciąga go w celu wszczynania awantur.
Wezwano policję,jak piszesz.Ale nie piszesz nic o reakcji policji,a wiem,że dla Polaków potrafią być nieprzyjemni.No,ale skoro nie miałaś nieprzyjemności z ich strony,to zapewne umiesz się swobodnie porozumiewać w jez.niemieckim.Nieważne zresztą,jednak incydent z policja jest zastanawiający i nie piszesz,co policja stwierdziła,co zrobiła.
No i kwiatek w tej historii-w podróży dowiedziałaś się,że to osoba chora psychicznie,że nie byłaś pierwszą,w ten sposób potraktowana opiekunką.A od kogo się tego dowiedziałaś?Od towarzyszki podróży?
Poza tym nawet słowem nie wspominasz o finansach.Skoro na przyjazd przysłano ci pieniądze,to skad miałaś je na powrót?Czyżby pani ta zapłaciła ci za te kilka przepracowanych dni,pomimo,ze wszystko robiłaś żle i zostałaś wyrzucona w asyście policji?W całym tym zamieszaniu pani ta znalazła czas na rozliczenie się z toba?Zawiesiła swoje emocje na kołku?No bo przecież twój wyjazd był dość spontaniczny,że tak powiem,nie spokojnie zaplanowany.
Takie(między innymi) wątpliwości rodza mój sceptycyzm.
No i nie zajaknęłas się nawet,że czytasz to forum,ze dopiero teraz się rejestrujesz,bo chesz opisać,co cie spotkało.Mało tego,godzine wcześniej zapowiadasz,ze to zrobisz,potem umieszczasz to w 2 watkach,a na koniec komentujesz jednym zdaniem,że to wydarzyło się rzeczywiście.
Przepraszam,za przydługi tekst.Takie mam wątpliwości i postanowiłam je uzasadnić.

Offline

 

#192 2013-12-28 10:34:19

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Słuchajcie! A jaki cel miałaby malutka opisując nieprawdziwą historię?

Offline

 

#193 2013-12-28 12:48:58

kakadu
Member
Zarejestrowany: 2013-05-31
Posty: 180

Re: POZYTYWNE myślenie :)

A jaki cel ma przysłowiowe wkładanie kija w mrowisko?
Zakpić,zasiać ferment,poczytać nasze uwagi,pośmiac się z naszej łatwowierności,zabawić się z nudów,rozbujać swoja wyobrażnię,no nie wiem.Jako cel jest to samo w sobie co najmniej niepoważne.Teorii spiskowych można namnożyć więcej.A może za chwilę wyskoczy jakaś agencja,reklamując swoja bezpieczna pracę.Kto wie.
Ja stawiam na nudę.Ostatnio na forum cisza,mało(stosunkowo) wpisów,więc miała nadzieję,że rozrusza towarzystwo swoją historią.Żeby tylko cos się działo.Moze przedtem wychyliła ze dwa kielonki i  postanowiła się zabawić.
Ja w to nie wierzę.Podobnie jak nie wierzę,że córka opiekunki rejestruje się na forum,żeby w imieniu mamy zachwalać jakąś firmę i służyć informacjami.Doprawdy naiwność ludzka jest wielka,ale młoda dziewczyna czytająca nasze forum w imieniu mamusi nie mieści się w moim światopoglądzie(że się nieco satyrycznie wyrażę).Moje dziecię uważałoby to za nudę największą,wyśmiałoby mnie i dało dostep do kompa na chwilę,bo na takie głupoty czasu szkoda.

Offline

 

#194 2013-12-28 13:00:52

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: POZYTYWNE myślenie :)

kakadu napisał:

A jaki cel ma przysłowiowe wkładanie kija w mrowisko?
Zakpić,zasiać ferment,poczytać nasze uwagi,pośmiac się z naszej łatwowierności,zabawić się z nudów,rozbujać swoja wyobrażnię,no nie wiem.Jako cel jest to samo w sobie co najmniej niepoważne.Teorii spiskowych można namnożyć więcej.A może za chwilę wyskoczy jakaś agencja,reklamując swoja bezpieczna pracę.Kto wie.
Ja stawiam na nudę.Ostatnio na forum cisza,mało(stosunkowo) wpisów,więc miała nadzieję,że rozrusza towarzystwo swoją historią.Żeby tylko cos się działo.Moze przedtem wychyliła ze dwa kielonki i  postanowiła się zabawić.
Ja w to nie wierzę.Podobnie jak nie wierzę,że córka opiekunki rejestruje się na forum,żeby w imieniu mamy zachwalać jakąś firmę i służyć informacjami.Doprawdy naiwność ludzka jest wielka,ale młoda dziewczyna czytająca nasze forum w imieniu mamusi nie mieści się w moim światopoglądzie(że się nieco satyrycznie wyrażę).Moje dziecię uważałoby to za nudę największą,wyśmiałoby mnie i dało dostep do kompa na chwilę,bo na takie głupoty czasu szkoda.

Masz w zupelnosci racje,za duzo w tej opowiesci nielogicznych wydarzen.Osoba zbulwersowana raczej nie pisze o niecnym pracodawcy "Pan"czy "Pani",niby zostala oszukana ale poklony nadal bije /przeciez z duzej litery w tym kontekscie sie nie pisze,uzywam duzych liter zwracajac sie bezposrednio/.Jezeli to ta osoba,ktora mojej dobrej przyjaciolce narobila smrodu niech ma za swoje:)Prawie usmiercila lekami dziadka:(Moze sie myle?

Offline

 

#195 2013-12-28 17:15:44

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: POZYTYWNE myślenie :)

malutka23 napisał:

witajcie jest Gosia z Lublina  jestem na forum nowa, bardzo serdecznie was pozdrawiam.witajcie Małgosia z tej strony chciałabym wam opisać moje doświadczenie z wyjazdu do Heidelberg do Pana Profesora
Ofertę na wyjazd znalazłam na portalu Poloniusz.pl.Wszystko szło bardzo dobrze więc nie podejrzewałam nic złego.Odezwała się do mnie Pani,która umieściła to ogłoszenie.Powiedziała że są rodziną niemiecko polską i nie potrzebuje dobrej znajomości niemieckiego.Oczywiście przesłałam jej wszystkie swoje dane i referencje.Pani oddzwoniła do mnie .Ustaliłyśmy wyjazd,wynagrodzenie,wolne godziny.Wysłała mi pieniądze na podróż.Oczywiście ja Pani nie sprawdziłam,nie przyszło mi do głowy poprosić o kontakt do ostatniej opiekunki.Wyjechałam 16.12.2013 Sindbadem do Heidelbergu.Kiedy przyjechała do ich domu.Pani była bardzo miła.Powiedziała ze nawet zrobiła zakupy pod moim kątem.Po odpoczęciu zaczęłam pracę. I tu od razu na początek niespodzianka.Mam używać do mycia środki,które Pani daje,Nie wolno mi używać nic do mycia swojego,ani kremów i kosmetyków,bo jej mąż jest alergikiem i nie może być żadnych zapachów.Swoich ubrań nie mogę nosić bo pachną,Więc dała mi ubrania używane,które mam nosić.Myślałam ze może faktycznie tak jest,więc powiedziałam że owszem ale poproszę nowe ubrania,bo w starych nie będę chodziła.No i wtedy się zaczęło.Pani nie była zadowolona ze nie jestem w stanie się podporządkować,zaczęła mnie traktować jak przygłupa powtarzając cały czas jak mam robić,jaka jestem nie udolna,jak nie umiem podstawowych czynności,że nie jestem w stanie po dwóch dniach zapamiętać, gdzie coś stoi.Niczego nie jestem nauczona i wszystko co robię jest źle.Jak poprosiłam Panią ,aby mnie tak ciągle nie krytykowała powiedziała, że tu nie ma miejsca na fobie,a jak mam fobie to trzeba się leczyć psychiatrycznie.Z dnia nadzień było coraz gorzej zaczęła mnie męczyć psychicznie moją nieudolnością,do tego stopnia że nie mogłam niczego zrobić spokojnie bo stała obok i śmiejąc się wytykała wszystko co nie robiłam tak jak mówi.Po dwóch dniach stwierdziła że skoro nie chcę się wszystkiemu podporządkować,to nie widzi współpracy.Kiedy poszłam na zakupy i wróciłam zrobiła mi awanturę że w pokoju mam rzeczy,które zabroniła i mam dać jej do depozytu.Kiedy weszłam do swojego pokoju gdzie spałam,wszystko zostało przewertowane dokładnie.Spytałam się dlaczego grzebała w moich rzeczach i ze nie będę niczego oddawała do depozytu.Wtedy dostała furii ,to było przed wigilią.W Wigilię jak wszystko zrobiłam, powiedziała,że nie chce już mojej pracy i o godz 22 mam jechać na dworzec i wyjechać do Polski.Jak nie wyraziłam zgody na podróż w nocy w Wigilię,wezwała jakąś swoją niemiecką znajomą,która zaczęła mną szarpać i wypychać z domu.Na koniec tej historii wezwały obie policję i niestety Wigilię spędziłam na dworcu a resztę dni świątecznych w podróży.Piszę o tym dlatego że jakby ktoś chciał pojechać  do pracy do Pana Profesora do Heidelbergu to żeby wiedział o tym co mnie spotkało.Potem dopiero się dowiedziałam w podróży że ta Pani nie jedną opiekunkę usunęła w taki sposób ze swojego domu.Pani po-prostu jest psychicznie chora i sprowadza do siebie osoby,które potem wyrzuca za pomocą policji mówiąc ,że pracuje ta osoba na czarno i nie może od niej niczego żądać

Bzdury.

Offline

 

#196 2013-12-29 08:15:28

ela5
New member
Od: lublin
Zarejestrowany: 2013-09-10
Posty: 8

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Witam moja praca w DE też zaczęła się z powodów finansowych pracowalam w Polsce jako opiekunka ale wiadomo jak u nas płacą za opieke dlatego postanowilam wyjechać do Niemiec .Jestem na 3 miejscu dwa pierwsze były spokojne a to trzecie straszne babka mnie wyzywa ,próbuje bić ,musze po kilka razy wstawać w nocy ale ,że jestem przez firmę muszę wytrzymać jeszcze 3 dni a bylam tutaj 3 tygodnie ,gdzie inne opiekunki były góra dwa. A teraz babka wiedząc ,że wyjeżdżam prosi żebym została ona już nie będzie ale nic z tego nie mam gwarancji że nie zacznie od nowa tym bardziej że jest to osoba chora psychicznie . Bardzo bym chciała miec wreszcie jakąś stałą sztelę nawet na czarno ubezpieczenie mam ,jestem na wczesniejszej emeryturze nawet na zastepstwo.,ale niestety chyba jeszcze jestem tutaj za krótko i nie mam kontaktów gdyby ktos potrzebował na stałe sminniczki jestem do dyspozycji, pracowałam już jako zmienniczka i było wszytko okey ale pani którą zastępowałam pracuje tutaj po 5 lub 6 miesiecy i co taki czas potrzebuje zastepstwa.Pozdrawiam

Offline

 

#197 2013-12-29 09:07:16

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: POZYTYWNE myślenie :)

ela5 napisał:

Witam moja praca w DE też zaczęła się z powodów finansowych pracowalam w Polsce jako opiekunka ale wiadomo jak u nas płacą za opieke dlatego postanowilam wyjechać do Niemiec .Jestem na 3 miejscu dwa pierwsze były spokojne a to trzecie straszne babka mnie wyzywa ,próbuje bić ,musze po kilka razy wstawać w nocy ale ,że jestem przez firmę muszę wytrzymać jeszcze 3 dni a bylam tutaj 3 tygodnie ,gdzie inne opiekunki były góra dwa. A teraz babka wiedząc ,że wyjeżdżam prosi żebym została ona już nie będzie ale nic z tego nie mam gwarancji że nie zacznie od nowa tym bardziej że jest to osoba chora psychicznie . Bardzo bym chciała miec wreszcie jakąś stałą sztelę nawet na czarno ubezpieczenie mam ,jestem na wczesniejszej emeryturze nawet na zastepstwo.,ale niestety chyba jeszcze jestem tutaj za krótko i nie mam kontaktów gdyby ktos potrzebował na stałe sminniczki jestem do dyspozycji, pracowałam już jako zmienniczka i było wszytko okey ale pani którą zastępowałam pracuje tutaj po 5 lub 6 miesiecy i co taki czas potrzebuje zastepstwa.Pozdrawiam

nie przejmuj sie nie jestes sama z takimi stelami ja własnie taka dostałam. małymi kroczkami babunie oduczyłam bicia i wyzwisk wiadomo zdarza jej się jeszcze od czasu do czasu ostatnio zwyzywała pielegniarke ,ale co zrobic tu jakos wiecej mozna zobaczyc tych chorób psychicznych jak u nas a może sie mylę .

Offline

 

#198 2013-12-29 10:08:58

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: POZYTYWNE myślenie :)

kryspinka
Polacy żyją krócej, więc chorób psychicznych w zaawansowanym stadium u naszych seniorów  widać mniej.

Offline

 

#199 2013-12-29 10:15:07

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: POZYTYWNE myślenie :)

kakadu napisał:

Żdanych wiadomości nie mamy od złożyciela tego wątku,naszego ST.
Czyżbyś odstawił komputer,bo czas zapełniony masz witaniem się z najbliższymi?A może tak gorączkowo szukasz następnej pracy?
Jakby nie było,zakładam,że pozytywne myślenie nadal cie nie opuściło.Napisz,co słychać?

Ponieważ malutka 23 zamieściła swoja historię w 2 wątkach,trudno się porozumieć.
Już przeprosiłam w innym watku za swoje posądzenie o żart,jednak nadal w ową historię nie wierzę.
Pisze ona.że nie kontaktowała się z poprzednią opiekunką-a to zazwyczaj jest norma.
Nie pisze od jakiego czasu pracuje w tym zawodzie,nie znamy więc jej doświadczenia.Zakładam,że jest nowa w zawodzie,stąd to niedopatrzenie.
Przysłano jej pieniądze na podróż-jakoś trudno mi w to uwierzyć,żeby obca osoba wysyłała pieniądze,nie majac gwarancji,że opiekunka przyjedzie.No i ten trud,żeby udać się na pocztę...Ewenement.
Dała ci do noszenia rzeczy używane,jak rozumiem,bez obcego zapachu.To może trzeba było zaproponować,ze szybko wypierzesz wszystkie swoje ciuchy w jej bezwonnych środkach piorących?Chyba to lepsze wyjście od kupowanie nowych?
Jakie rzeczy musiałaś oddać do depozytu?Czyżby nie wolno ci było rozpakować torby?Bo przecież wszystko co miałaś ze sobą było zabronione,prawda.Czyli cały bagaż w depozyt,ale dopiero po kilku dniach?Dziwne to bardzo.Takiego czegos spodziewałabym się zaraz po przyjeżdzie,i wtedy od razu odwrót do domu z twojej strony.
Akcja z sąsiadka po 22?Nieco póżna pora.Niemcy przestrzegają czasu odpoczynku i jakos trudno mi uwierzyć,że nocą dzwoni się do kogoś,sciąga go w celu wszczynania awantur.
Wezwano policję,jak piszesz.Ale nie piszesz nic o reakcji policji,a wiem,że dla Polaków potrafią być nieprzyjemni.No,ale skoro nie miałaś nieprzyjemności z ich strony,to zapewne umiesz się swobodnie porozumiewać w jez.niemieckim.Nieważne zresztą,jednak incydent z policja jest zastanawiający i nie piszesz,co policja stwierdziła,co zrobiła.
No i kwiatek w tej historii-w podróży dowiedziałaś się,że to osoba chora psychicznie,że nie byłaś pierwszą,w ten sposób potraktowana opiekunką.A od kogo się tego dowiedziałaś?Od towarzyszki podróży?
Poza tym nawet słowem nie wspominasz o finansach.Skoro na przyjazd przysłano ci pieniądze,to skad miałaś je na powrót?Czyżby pani ta zapłaciła ci za te kilka przepracowanych dni,pomimo,ze wszystko robiłaś żle i zostałaś wyrzucona w asyście policji?W całym tym zamieszaniu pani ta znalazła czas na rozliczenie się z toba?Zawiesiła swoje emocje na kołku?No bo przecież twój wyjazd był dość spontaniczny,że tak powiem,nie spokojnie zaplanowany.
Takie(między innymi) wątpliwości rodza mój sceptycyzm.
No i nie zajaknęłas się nawet,że czytasz to forum,ze dopiero teraz się rejestrujesz,bo chesz opisać,co cie spotkało.Mało tego,godzine wcześniej zapowiadasz,ze to zrobisz,potem umieszczasz to w 2 watkach,a na koniec komentujesz jednym zdaniem,że to wydarzyło się rzeczywiście.
Przepraszam,za przydługi tekst.Takie mam wątpliwości i postanowiłam je uzasadnić.

Tylko czy można założyć, że osoba psychicznie chora będzie się trzymać standardów niemieckich zachowań? I robić wszystko wg naszej logicznej kolejności?
No co najwyżej zastanawiająca reakcja policji, ale z drugiej strony, Niemcy kontra Polka, a nie wiadomo ile dokładnie wcześniej było takich sytuacji...

Offline

 

#200 2013-12-29 11:29:53

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: POZYTYWNE myślenie :)

malutka23 napisał:

witajcie jest Gosia z Lublina  jestem na forum nowa, bardzo serdecznie was pozdrawiam.witajcie Małgosia z tej strony chciałabym wam opisać moje doświadczenie z wyjazdu do Heidelberg do Pana Profesora
Ofertę na wyjazd znalazłam na portalu Poloniusz.pl.Wszystko szło bardzo dobrze więc nie podejrzewałam nic złego.Odezwała się do mnie Pani,która umieściła to ogłoszenie.Powiedziała że są rodziną niemiecko polską i nie potrzebuje dobrej znajomości niemieckiego.Oczywiście przesłałam jej wszystkie swoje dane i referencje.Pani oddzwoniła do mnie .Ustaliłyśmy wyjazd,wynagrodzenie,wolne godziny.Wysłała mi pieniądze na podróż.Oczywiście ja Pani nie sprawdziłam,nie przyszło mi do głowy poprosić o kontakt do ostatniej opiekunki.Wyjechałam 16.12.2013 Sindbadem do Heidelbergu.Kiedy przyjechała do ich domu.Pani była bardzo miła.Powiedziała ze nawet zrobiła zakupy pod moim kątem.Po odpoczęciu zaczęłam pracę. I tu od razu na początek niespodzianka.Mam używać do mycia środki,które Pani daje,Nie wolno mi używać nic do mycia swojego,ani kremów i kosmetyków,bo jej mąż jest alergikiem i nie może być żadnych zapachów.Swoich ubrań nie mogę nosić bo pachną,Więc dała mi ubrania używane,które mam nosić.Myślałam ze może faktycznie tak jest,więc powiedziałam że owszem ale poproszę nowe ubrania,bo w starych nie będę chodziła.No i wtedy się zaczęło.Pani nie była zadowolona ze nie jestem w stanie się podporządkować,zaczęła mnie traktować jak przygłupa powtarzając cały czas jak mam robić,jaka jestem nie udolna,jak nie umiem podstawowych czynności,że nie jestem w stanie po dwóch dniach zapamiętać, gdzie coś stoi.Niczego nie jestem nauczona i wszystko co robię jest źle.Jak poprosiłam Panią ,aby mnie tak ciągle nie krytykowała powiedziała, że tu nie ma miejsca na fobie,a jak mam fobie to trzeba się leczyć psychiatrycznie.Z dnia nadzień było coraz gorzej zaczęła mnie męczyć psychicznie moją nieudolnością,do tego stopnia że nie mogłam niczego zrobić spokojnie bo stała obok i śmiejąc się wytykała wszystko co nie robiłam tak jak mówi.Po dwóch dniach stwierdziła że skoro nie chcę się wszystkiemu podporządkować,to nie widzi współpracy.Kiedy poszłam na zakupy i wróciłam zrobiła mi awanturę że w pokoju mam rzeczy,które zabroniła i mam dać jej do depozytu.Kiedy weszłam do swojego pokoju gdzie spałam,wszystko zostało przewertowane dokładnie.Spytałam się dlaczego grzebała w moich rzeczach i ze nie będę niczego oddawała do depozytu.Wtedy dostała furii ,to było przed wigilią.W Wigilię jak wszystko zrobiłam, powiedziała,że nie chce już mojej pracy i o godz 22 mam jechać na dworzec i wyjechać do Polski.Jak nie wyraziłam zgody na podróż w nocy w Wigilię,wezwała jakąś swoją niemiecką znajomą,która zaczęła mną szarpać i wypychać z domu.Na koniec tej historii wezwały obie policję i niestety Wigilię spędziłam na dworcu a resztę dni świątecznych w podróży.Piszę o tym dlatego że jakby ktoś chciał pojechać  do pracy do Pana Profesora do Heidelbergu to żeby wiedział o tym co mnie spotkało.Potem dopiero się dowiedziałam w podróży że ta Pani nie jedną opiekunkę usunęła w taki sposób ze swojego domu.Pani po-prostu jest psychicznie chora i sprowadza do siebie osoby,które potem wyrzuca za pomocą policji mówiąc ,że pracuje ta osoba na czarno i nie może od niej niczego żądać

Czesto osoby korzystajace z oferty u tzw polsko-niemieckich rodzin wychodza na tym "jak Zablocki na mydle".Polacy zniemczeni to chyba najgorsza opcja :(Niiedosc iz malo placa to wymagania maja z kosmosu i raczej nie zdarza sie aby rodaczke zatrudnili legalnie.Dlatego dziwie sie Tobie,ze wybralas taka oferte i pojechalas w ciemno.Z przyjazdem policji to chyba calkowicie wymyslona bajka.Trzymajac kogos nielegalnie bez meldunku raczej samemu sie naraza na kontrole przez Zollamt.Podaj adres instytucjom w Niemczech /watek na tym forum"zgloszenie do Zollamt.."moze zainteresuja sie ta rodzina,jak to prawda?Poczytaj spisz telefony a nie ryzykuj znowu.Rynek pracy jest otwarty i wiele firm juz placi ubezpieczenie niemieckie i daje tez takowe umowy!Prawo obowiazuje w dwie strony!Czego bac sie ?Trzeba tylko myslec zawczasu.

Offline

 

#201 2013-12-29 11:51:27

kakadu
Member
Zarejestrowany: 2013-05-31
Posty: 180

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Stop.Jej właśnie o to chodziło.Nie zauważyłyście,ze malutka 23 milczy???

Offline

 

#202 2014-03-25 00:14:29

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: POZYTYWNE myślenie :)

kakadu napisał:

Stop.Jej właśnie o to chodziło.Nie zauważyłyście,ze malutka 23 milczy???

Raczej się mylisz się. Mam kontakt telefoniczny z malutką. Ma powody aby milczeć a jej historia jest prawdziwa na 99,99% .

Offline

 

#203 2014-03-27 19:28:54

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: POZYTYWNE myślenie :)

amelia napisał:

..... Ma powody aby milczeć......

?????????????? no toś mnie przestraszyła! sad  Co grozi za wpisy na forum?????????

Offline

 

#204 2014-04-06 21:57:03

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Cieszę się, że Pozytywne Myślenie (PM) ma wielu zwolenników ! smile  Do tego grona muszę zaliczyć również "mojego dziadka", który "pobił na głowę" nie tylko wszystkich malkontentów, umiarkowanych wyznawców PM, ale i założyciela tego wątku - czyli mnie samego! wink  Otóż wyobraźcie sobie mojego dziadka: od dawna na wózku inwalidzkim, otyły, samodzielnie nie jest w stanie nawet usiąść, ma tylko jedną nogę która wymaga ciągłych zabiegów, ma zanik mięśni (ledwo rusza rękami), często ma jakieś bóle itp.  Ja w takim stanie myślał bym o eutanazji i kalkulował karę, jaka po śmierci spotka mnie za ten czyn, a mój dziadek.... uczy się językja chińskiego!!! (przychodzi rodowita Chinka, oraz w inny dzień znajomi na chińską konwersację) i jakby tego było mało, uczy się śpiewać!!! (przychodzi specjalna nauczycielka do nauki śpiewu) .....  Dla mnie to oczywiście SUPER!- dziadek ma lepszy humor, brak czarnych myśli, a więc nie tylko przyjemniej mi się u niego mieszka, ale i są uzasadnione perspektywy mojego dłuuuuugiego pobytu w Monachium big_smile big_smile big_smile  Tak więc PM jednych wpływa na innych... big_smile

Offline

 

#205 2014-04-06 22:24:48

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: POZYTYWNE myślenie :)

ST napisał:

amelia napisał:

..... Ma powody aby milczeć......

?????????????? no toś mnie przestraszyła! sad  Co grozi za wpisy na forum?????????

?????? a skąd te czarne myśli?    big_smile

Offline

 

#206 2014-04-06 23:39:17

pietre
Member
Zarejestrowany: 2012-12-12
Posty: 119

Re: POZYTYWNE myślenie :)

To skoro już został poruszony temat życia wiecznego, to jak u Was ma się z chodzeniem do kościoła z podopiecznymi? W końcu są już bliżej niż dalej

Offline

 

#207 2014-04-07 11:11:39

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: POZYTYWNE myślenie :)

pietre napisał:

To skoro już został poruszony temat życia wiecznego, to jak u Was ma się z chodzeniem do kościoła z podopiecznymi? W końcu są już bliżej niż dalej

Moje dziadkowie są bardzo religijni,ale nie wychodzą,wiec kościół,że tak powiem,przychodzi do domu,w postaci comiesiecznej  i przedświątecznej komunii,coniedzielnej mszy w TV,codziennej modlitwy razem,trzymając się za ręce...A,i jeszcze obowiązkowo przed obiadem,już przy stole.

Offline

 

#208 2014-04-07 16:40:00

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: POZYTYWNE myślenie :)

larysazajcew@gmail.com napisał:

pietre napisał:

To skoro już został poruszony temat życia wiecznego, to jak u Was ma się z chodzeniem do kościoła z podopiecznymi? W końcu są już bliżej niż dalej

Moje dziadkowie są bardzo religijni,ale nie wychodzą,wiec kościół,że tak powiem,przychodzi do domu,w postaci comiesiecznej  i przedświątecznej komunii,coniedzielnej mszy w TV,codziennej modlitwy razem,trzymając się za ręce...A,i jeszcze obowiązkowo przed obiadem,już przy stole.

Moja babuszka z domu już nie wychodzi,jest ewangeliczką ,nie widziałam nigdy ,żeby sie modliła ,ale w rocznice urodzin swoich niezyjącychrodziców i męża zapala duża świece rano i pali się ona cały dzien-gasi jak idzie spać.Pytałam koleżanek,które mają wychodzące z domu podopieczne-żadna do kościoła nie chodzi.

Offline

 

#209 2014-04-07 19:05:18

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: POZYTYWNE myślenie :)

kasia63 napisał:

larysazajcew@gmail.com napisał:

pietre napisał:

To skoro już został poruszony temat życia wiecznego, to jak u Was ma się z chodzeniem do kościoła z podopiecznymi? W końcu są już bliżej niż dalej

Moje dziadkowie są bardzo religijni,ale nie wychodzą,wiec kościół,że tak powiem,przychodzi do domu,w postaci comiesiecznej  i przedświątecznej komunii,coniedzielnej mszy w TV,codziennej modlitwy razem,trzymając się za ręce...A,i jeszcze obowiązkowo przed obiadem,już przy stole.

Moja babuszka z domu już nie wychodzi,jest ewangeliczką ,nie widziałam nigdy ,żeby sie modliła ,ale w rocznice urodzin swoich niezyjącychrodziców i męża zapala duża świece rano i pali się ona cały dzien-gasi jak idzie spać.Pytałam koleżanek,które mają wychodzące z domu podopieczne-żadna do kościoła nie chodzi.

A ja z moim dziadziem co niedziela do kościoła idziemy. A jak u nas we wsi nie ma mszy, to jedziemy do miasta. Czasami , od wielkiego święta, przyjmuje nawet komunie. Tu ludzie chodzą do kościoła jak sobie chcą. Nikt się nie spowiada. Ale do komunii wszyscy lecą. W ławce zazwyczaj zostaję tylko ja i dziadek, jak te największe grzeszniki z całej wsi. Trochę to dziwne, bo w końcu ta sama religia.

Offline

 

#210 2014-04-07 22:40:29

pietre
Member
Zarejestrowany: 2012-12-12
Posty: 119

Re: POZYTYWNE myślenie :)

W Ewangelickim jest spowiedź powszechna, więc do konfesjonałów nie chodzą. U nas, takie coś jest możliwe tylko w przypadku zagrożenia życia, np. wojny. Przypomnę tylko, że nam jako katolikom nie wolno przyjmować Komunii Św. w Kościele Ewangelickim smile

Ostatnio edytowany przez pietre (2014-04-07 22:47:55)

Offline

 

#211 2014-04-07 22:51:11

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: POZYTYWNE myślenie :)

pietre napisał:

W Ewangelickim jest spowiedź powszechna, więc do konfesjonałów nie chodzą. U nas, takie coś jest możliwe tylko w przypadku zagrożenia życia, np. wojny. Przypomnę tylko, że nam jako katolikom nie wolno przyjmować Komunii Św. w Kościele Ewangelickim smile

Wiem, że  Katolicy mogą przyjmować Komunię w Kościele Greko-Katolickim.

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-04-07 22:52:47)

Offline

 

#212 2014-04-08 10:33:53

zuza
Member
Zarejestrowany: 2013-12-15
Posty: 65

Re: POZYTYWNE myślenie :)

jakniew napisał:

Zdecydowałyśmy się z różnych powodów dla zarobku!!!! Nie z marzeń o takiej pracy:)

i tu się zgadzam z jakniew nie znam nikogo kto by spelnial swoje marzenia w tej pracy niech się chociaż jedna osoba odezwie ze nie mamy racji

  moje pozytywne myslenie zaczelo dzialac od momentu jak koleżanki pracujące podobnie jak ja podbudowaly moje czarne myśli o strachu zatrudnienia na czarno

st --wiesz już się nie boje spie spokojniej i mowie sobie jutro będzie lepszy dzień big_smile

Offline

 

#213 2014-04-08 13:35:58

Anna1
New member
Zarejestrowany: 2014-03-13
Posty: 6

Re: POZYTYWNE myślenie :)

renia1311 napisał:

Zdarza mi się wstawać w nocy, albo nad ranem do podopiecznej. Parę dni temu na dobranoc, powiedziałam, że śpimy do rana, no więc rano miałam pobudkę (mam elektryczną nianię), ok. 5.00, gdy zeszłam babcia przywitałam mnie z miłym uśmiechem "Gut Morgen smile".
Nawet jak jestem wtedy nie dospana nie mam siły stroić focha po takim uśmiechu. smile
Z innych pozytywów: babcia nie marudzi, jest wdzięczna za wszystko co się dla niej robi i cieszy się, że jeżdżę jej Mercedesem smile.

I ja chciałabym wspomnieć, że na  pierwszym wyjeździe opiekowałam się babcią, która również była
mi wdzięczna za wszystko. I za każdą czynność zawsze mi dziękowała.
A jak ją kładłam wieczorem spać i otulałam jak dziecko, to też mi odpowiadała <dobranoc> i zawsze <dziękuję bardzo>. A przy tym uśmiechała się naprawdę szczerze. Czułam, że jest zadowolona.
Zresztą mówiła o tym. I przypadek: też miała Mercedesa i jeździłyśmy razem wszędzie, gdzie miała ochotę. Pierwsxy raz wyjechałam na miesiąc, a zostałam dwa miesiące, bo wszyscy byli zadowoleni.

Offline

 

#214 2014-04-08 16:21:04

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Pozytywnie należy myśleć w każdej sytuacji! - wczoraj skaleczyłem się w palec i... od razu zacząłem myśleć pozytywnie: "co może być z tego dobrego"???  I wcale długo nie myślałem - wziąłem dziadka cukromierz i zbadałem sobie poziom cukru big_smile  - wynik był dobry big_smile

Offline

 

#215 2014-04-08 18:08:40

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: POZYTYWNE myślenie :)

ST napisał:

Pozytywnie należy myśleć w każdej sytuacji! - wczoraj skaleczyłem się w palec i... od razu zacząłem myśleć pozytywnie: "co może być z tego dobrego"???  I wcale długo nie myślałem - wziąłem dziadka cukromierz i zbadałem sobie poziom cukru big_smile  - wynik był dobry big_smile

Pozostaje Ci jeszcze namówić dziadka do kupienia pulsooksymetru (chyba tak to się nazywa) do mierzenia poziomu saturacji - zakładasz na palec i widzisz w procntach - stan natlenienia organizmu.
Teraz jestem w PL a tu ni tego brakuje:)

Offline

 

#216 2014-04-08 19:14:15

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Dzis postawilam na"jedna karte"i upomnialam sie o podwyzke :)Co bedzie to bedzie ,ale pozytywne myslenie jest potrzebne.I tak jak ST filozofuje sobie:Jak wylece,to znajde cos lepszego.A jak ja dostane to znaczy,ze warto bylo powalczyc.

Offline

 

#217 2014-04-08 20:49:06

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: POZYTYWNE myślenie :)

urszula47 napisał:

Dzis postawilam na"jedna karte"i upomnialam sie o podwyzke :)Co bedzie to bedzie...

Na wszelki wypadek zajrzy do wątku :czym jezdzicie z Polski i z Niemiec wink

Offline

 

#218 2014-04-08 21:38:23

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: POZYTYWNE myślenie :)

pfleger napisał:

urszula47 napisał:

Dzis postawilam na"jedna karte"i upomnialam sie o podwyzke :)Co bedzie to bedzie...

Na wszelki wypadek zajrzy do wątku :czym jezdzicie z Polski i z Niemiec wink

Mam ten luksus ,ze zatrzymam sie u swojej rodziny w Niemczech i juz mam "na oku"zastepstwo .

Offline

 

#219 2014-04-08 21:58:01

anulka andzia
Member
Zarejestrowany: 2014-03-16
Posty: 34

Re: POZYTYWNE myślenie :)

I to jest właśnie to pozytywne myślenie i nastawienie do życia....Super Urszula .....P.S.a za te słowa do mnie sie nie gniewam....Długo by mówić ,ale może źle to opisałam i wyszło ,że słaniałam się na nogach ze zmęczenia ,ale i tak byłam szczęśliwa....Nie tak ...Rodzina po ok ,tyg wprowadziła radykalne zmiany....dla mnie na plus....

Offline

 

#220 2014-04-09 00:59:22

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: POZYTYWNE myślenie :)

urszula47 napisał:

pfleger napisał:

urszula47 napisał:

Dzis postawilam na"jedna karte"i upomnialam sie o podwyzke :)Co bedzie to bedzie...

Na wszelki wypadek zajrzy do wątku :czym jezdzicie z Polski i z Niemiec wink

Mam ten luksus ,ze zatrzymam sie u swojej rodziny w Niemczech i juz mam "na oku"zastepstwo .

No i co to w końcu ma być? - Pozytywne Myślenie, czy asekuranctwo? big_smile

Offline

 

#221 2014-04-09 14:43:47

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: POZYTYWNE myślenie :)

asekuranctwo jest właśnie przejawem pozytywu:)

Offline

 

#222 2014-04-10 21:17:08

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: POZYTYWNE myślenie :)

ST napisał:

urszula47 napisał:

pfleger napisał:


Na wszelki wypadek zajrzy do wątku :czym jezdzicie z Polski i z Niemiec wink

Mam ten luksus ,ze zatrzymam sie u swojej rodziny w Niemczech i juz mam "na oku"zastepstwo .

No i co to w końcu ma być? - Pozytywne Myślenie, czy asekuranctwo? big_smile

Moze za malo "ugralam",ale ruszylo troche rodzinke ze nagle pierwsza opiekunka /wszystkie byly beeeeeeeeeee/odwazyla sie poskarzyc i podniosla glos .Plus,ze 100eur za swieta i ciaglosc ubezpieczenia niemieckiego.Szukam jednak dalej,bo z dzieciecymi zagrywkami i egoizmem nie bede walczyc .

Offline

 

#223 2014-09-26 11:37:45

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Nie wiedziałam  gdzie umieścić ten link. Myślę że tutaj będzie mu najlepiej.

Na pewno wielu zna tego gościa. Ja nie mogę wyjść z podziwu dla Niego:
http://www.youtube.com/watch?feature=pl … X5JfQgQcOU

Offline

 

#224 2014-09-26 12:49:02

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: POZYTYWNE myślenie :)

amelia napisał:

Nie wiedziałam  gdzie umieścić ten link. Myślę że tutaj będzie mu najlepiej.

Na pewno wielu zna tego gościa. Ja nie mogę wyjść z podziwu dla Niego:
http://www.youtube.com/watch?feature=pl … X5JfQgQcOU

http://i2.wp.com/www.pure-t.ru/wp-conte … -Son11.jpg

Offline

 

#225 2014-09-26 12:50:33

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: POZYTYWNE myślenie :)

larysazajcew@gmail.com napisał:

amelia napisał:

Nie wiedziałam  gdzie umieścić ten link. Myślę że tutaj będzie mu najlepiej.

Na pewno wielu zna tego gościa. Ja nie mogę wyjść z podziwu dla Niego:
http://www.youtube.com/watch?feature=pl … X5JfQgQcOU

http://i2.wp.com/www.pure-t.ru/wp-conte … -Son11.jpg

Jak się chce, można wszystko!
Wielki szacun dla GOŚCIA

Offline

 

#226 2014-09-27 19:16:40

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: POZYTYWNE myślenie :)

https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/10712858_791784474193718_9198974762036684627_n.jpg?oh=cd737e8f77ecef884979b2b6cfabf4b0&amp;oe=54C77ABC&amp;__gda__=1422335236_233ed55a09f6e3c10a46efaf70aa23ab

Offline

 

#227 2014-09-27 22:55:35

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: POZYTYWNE myślenie :)

amelia napisał:

Nie wiedziałam  gdzie umieścić ten link. Myślę że tutaj będzie mu najlepiej.

Na pewno wielu zna tego gościa. Ja nie mogę wyjść z podziwu dla Niego:
http://www.youtube.com/watch?feature=pl … X5JfQgQcOU

A tutaj jest jeszcze film z tym Gościem:        http://www.youtube.com/watch?v=9Mj41G23-v0

Offline

 

#228 2014-09-28 11:05:04

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: POZYTYWNE myślenie :)

amelia napisał:

amelia napisał:

Nie wiedziałam  gdzie umieścić ten link. Myślę że tutaj będzie mu najlepiej.

Na pewno wielu zna tego gościa. Ja nie mogę wyjść z podziwu dla Niego:
http://www.youtube.com/watch?feature=pl … X5JfQgQcOU

A tutaj jest jeszcze film z tym Gościem:        http://www.youtube.com/watch?v=9Mj41G23-v0

Czytałam książkę, która on napisał. Nick moze być wzorem dla nas często narzekających, gdy coś się nie powiedzie. A książka przydała mi się, gdy przechodziłam rehabilitację po wypadku...było ciężko, ale nie czułam, że nie mam wyjścia, po prostu zacisnęłam zęby i wzięłam się do ćwiczeń ... wink

Offline

 

#229 2014-11-02 17:01:26

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: POZYTYWNE myślenie :)

https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/v/t1.0-9/p526x296/1960022_1553317994898183_7743643742172096739_n.jpg?oh=60f667a1aaab4714fe2112fa5fa9dfdc&amp;oe=54EA8D8D&amp;__gda__=1423725245_e20d4954b5304f86037f99825b885dc7

Offline

 

#230 2014-11-02 22:35:47

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Do pełni radości brakuje rozwalenia frontowej ściany big_smile big_smile

Offline

 

#231 2014-12-18 22:57:42

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: POZYTYWNE myślenie :)

To pomoze z pewnoscia na dobre samopoczucie http://content2.itaka.pl/cms/img/u/kraj/1/gran_canaria_55.jpg kawa z synusiem juz wypita smile i piesek wyglaskany tez a w styczniu plazowanie.Stare kosci juz odzywaja sie i trza sie kurowac.

Offline

 

#232 2014-12-18 23:52:15

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: POZYTYWNE myślenie :)

urszula47 napisał:

To pomoze z pewnoscia na dobre samopoczucie http://content2.itaka.pl/cms/img/u/kraj … ria_55.jpg kawa z synusiem juz wypita smile i piesek wyglaskany tez a w styczniu plazowanie.Stare kosci juz odzywaja sie i trza sie kurowac.

Zięć (to prawie jak syn) chce mi wykupić wczasy nad morzem, na dwa turnusy bo w moim wieku już trzeba sie przyzwyczajać do piachu smile Wniosek w typie "pozytywne myślenie"? mam dobrego zięcia. smile

Offline

 

#233 2014-12-19 07:12:41

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: POZYTYWNE myślenie :)

urszula47 napisał:

To pomoze z pewnoscia na dobre samopoczucie http://content2.itaka.pl/cms/img/u/kraj … ria_55.jpg kawa z synusiem juz wypita smile i piesek wyglaskany tez a w styczniu plazowanie.Stare kosci juz odzywaja sie i trza sie kurowac.

Pomogło i to bardzo;-) To miło, że znalazłaś chwilę czasu i "wpadłaś" na forum;-). Zasłużone plażowanie niech Ci służy, wypoczywaj i korzystaj z życia!, Pozdrawiam;-)

Offline

 

#234 2014-12-19 07:31:03

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: POZYTYWNE myślenie :)

jogi45 napisał:

urszula47 napisał:

To pomoze z pewnoscia na dobre samopoczucie http://content2.itaka.pl/cms/img/u/kraj … ria_55.jpg kawa z synusiem juz wypita smile i piesek wyglaskany tez a w styczniu plazowanie.Stare kosci juz odzywaja sie i trza sie kurowac.

Zięć (to prawie jak syn) chce mi wykupić wczasy nad morzem, na dwa turnusy bo w moim wieku już trzeba sie przyzwyczajać do piachu smile Wniosek w typie "pozytywne myślenie"? mam dobrego zięcia. smile

Pozytywne myślenie zostało zbadane dokładnie kilka lat temu przez amerykańskich naukowców, wg pani Joanny Wood, pozytywne nastawienie u osób z niskim poczuciem własnej wartości działa negatywnie na ich nastrój, ponieważ wywołuje konflikt z ich własnym postrzeganiem samych siebie. 

Pozytywne myślenie owszem działa w sposób "pozytywny" - ale tylko u osób z wysokim poczuciem własnej wartości, a osobom z niskim poczuciem własnej wartości - wręcz szkodzi.

Offline

 

#235 2014-12-19 08:59:08

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: POZYTYWNE myślenie :)

bo trzeba umiec z kazdej sytuacji wyciagnąć cos pozytywnego.ja mam ten problem zawsze że w nocy jak zacznę myslec o nieprzyjemnych rzeczach to wiem że noc z glowy ,staram sie wtedy wyczyścic umysł żeby nie myślec o niczym i nie przejmowac się zbytnio rzeczami na które nie mamy żadnego wpływu taka widać karma.

Offline

 

#236 2014-12-19 20:28:55

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Żeby poprawić poczucie własnej wartości trzeba osiągnąć choć jeden sukces a najpierw postawić sobie cel możliwy do osiągnięcia. Piszę to z własnego doświadczenia. Najpierw był cel, potem długie kalkulowanie jak go osiągnąć i plan który sobie napisałam. Dosłownie napisałam, rozpisałam na cele mniejsze i po osiągnięciu pierwszego małego celu moje poczycie własnej wartości bardzo wzrosło. Teraz pozytywne myślenie pomaga mi w realizacji następnych celów a jak mnie dopada chandra to patrzę wstecz i widzę ile już za mną.Muszę się jeszcze nauczyć znajdować w ciężkich chwilach coś pozytywnego.  Dzięki przykładom ST nauka idzie mi szybciej.

Offline

 

#237 2014-12-19 21:02:00

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Franciszka napisał:

Pozytywne myślenie owszem działa w sposób "pozytywny" - ale tylko u osób z wysokim poczuciem własnej wartości, a osobom z niskim poczuciem własnej wartości - wręcz szkodzi.

Pozytywne myślenie rozumiane jako oczekiwanie świetnych wyników, pomyślnych zbiegów okoliczności i znajdowanie samych pozytywów w tym, co się robi jest nawet niebezpieczne. Bo najpierw trzeba się samemu przyznać do tego, że popełniło się jakiś błąd, a dopiero później można z tego wyciągnąć wnioski. A więc: "to i to było złym posunięciem, albo to i to należało zrobić, ale nie chciało mi się, zlekceważyłem coś itd." Dopiero następnym krokiem może być przyznanie, że z tej całej sytuacji mogę coś dobrego znaleźć, przede wszystkim naukę na przyszłość.
Dalej: jeśli idzie o przyszłość, plany etc., trzeba niestety stanąć w prawdzie wobec siebie i sytuacji. Nie wszystko ma szansę się udać, pójść po naszej myśli. Trzeba planować i kalkulować, przygotowywać się...
Pozytywne myślenie dalekie jest od życzeniowego myślenia. Nic nie musi się nam udać, tylko dlatego, że tego pragniemy. Nie można mylić pozytywnego myślenia z lekkomyślnością: "będzie dobrze, bo ja tak chcę"

Pozytywne myślenie to czasem wiele pracy do zrobienia: uczę się niemieckiego, bo chcę otrzymać pracę w tym kraju, szukam dobrej agencji, bo chcę mieć szansę na lepszą pracę, lepsze warunki. Pozytywne myślenie włączamy dopiero, gdy skończymy myślenie.

Offline

 

#238 2014-12-19 21:15:15

Elizabeth68
Member
Zarejestrowany: 2013-10-17
Posty: 1353

Re: POZYTYWNE myślenie :)

arielka napisał:

Franciszka napisał:

Pozytywne myślenie owszem działa w sposób "pozytywny" - ale tylko u osób z wysokim poczuciem własnej wartości, a osobom z niskim poczuciem własnej wartości - wręcz szkodzi.

Pozytywne myślenie rozumiane jako oczekiwanie świetnych wyników, pomyślnych zbiegów okoliczności i znajdowanie samych pozytywów w tym, co się robi jest nawet niebezpieczne. Bo najpierw trzeba się samemu przyznać do tego, że popełniło się jakiś błąd, a dopiero później można z tego wyciągnąć wnioski. A więc: "to i to było złym posunięciem, albo to i to należało zrobić, ale nie chciało mi się, zlekceważyłem coś itd." Dopiero następnym krokiem może być przyznanie, że z tej całej sytuacji mogę coś dobrego znaleźć, przede wszystkim naukę na przyszłość.
Dalej: jeśli idzie o przyszłość, plany etc., trzeba niestety stanąć w prawdzie wobec siebie i sytuacji. Nie wszystko ma szansę się udać, pójść po naszej myśli. Trzeba planować i kalkulować, przygotowywać się...
Pozytywne myślenie dalekie jest od życzeniowego myślenia. Nic nie musi się nam udać, tylko dlatego, że tego pragniemy. Nie można mylić pozytywnego myślenia z lekkomyślnością: "będzie dobrze, bo ja tak chcę"

Pozytywne myślenie to czasem wiele pracy do zrobienia: uczę się niemieckiego, bo chcę otrzymać pracę w tym kraju, szukam dobrej agencji, bo chcę mieć szansę na lepszą pracę, lepsze warunki. Pozytywne myślenie włączamy dopiero, gdy skończymy myślenie.

Pozytywizm realistyczny
ZAWSZE MOZE BYC GORZEJ;)

Offline

 

#239 2014-12-19 21:20:17

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Elizabeth68 napisał:

Pozytywizm realistyczny
ZAWSZE MOZE BYC GORZEJ;)

...albo JEST NAJLEPIEJ, JAK BY MOGŁO BYĆ W TEJ SYTUACJI wink

Offline

 

#240 2014-12-19 21:23:52

Elizabeth68
Member
Zarejestrowany: 2013-10-17
Posty: 1353

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Pesymista widzi ciemny tunel.
Optymista widzi światełko w tunelu.
Realista widzi światło pociągu.
A maszynista widzi trzech debili na torach.

hehe

"Op­ty­mizm da­je nadzieję a pe­symizm przy­goto­wuje nas na złe. A więc, aby w szczęściu żyć to mu­simy oba zrównoważyć. "

Free_thinker

Offline

 

#241 2014-12-19 23:24:22

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Mówi się "szczęściu trzeba pomóc" albo "nie wystarczy chcieć" więc nie wystarczy też myśleć pozytywnie. Trzeba przede wszystkim stąpać po ziemi a w trudnych sytuacjach i w chwilach zwątpienia nie dać się ponieść emocjom, nie nakręcać się, wyjść z koła czarnych myśli, oderwać się choć na jakiś czas od problemów by wrócić "do siebie" z nową energią.  Tak rozumiem pozytywne myślenie.

Offline

 

#242 2014-12-19 23:37:03

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: POZYTYWNE myślenie :)

jogi45 napisał:

Mówi się "szczęściu trzeba pomóc" albo "nie wystarczy chcieć" więc nie wystarczy też myśleć pozytywnie. Trzeba przede wszystkim stąpać po ziemi a w trudnych sytuacjach i w chwilach zwątpienia nie dać się ponieść emocjom, nie nakręcać się, wyjść z koła czarnych myśli, oderwać się choć na jakiś czas od problemów by wrócić "do siebie" z nową energią.  Tak rozumiem pozytywne myślenie.

Och Jogi jakbym chciala UMIEC w chwilach zwatpienia -nie dac sie, nie nakrecac sie, wyjsc z kola, oderwac sie od problemow....... Trudne to bo to jakby stanac obok  siebie i z soba polemizowac albo sie sobie przygladac. Czyli 2 w 1. :)lecz probowac nalezy , a noż sie uda.

Offline

 

#243 2014-12-20 09:33:59

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Ważne, aby w chwilach trudnych mieć obok siebie choć jedną życzliwą osobę.

Offline

 

#244 2014-12-20 10:33:36

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Tosia napisał:

Ważne, aby w chwilach trudnych mieć obok siebie choć jedną życzliwą osobę.

smile nic dodać, nic ująć.

Offline

 

#245 2014-12-20 13:25:38

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 1307

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Elizabeth68 napisał:

Pesymista widzi ciemny tunel.
Optymista widzi światełko w tunelu.
Realista widzi światło pociągu.
A maszynista widzi trzech debili na torach.

hehe

"Op­ty­mizm da­je nadzieję a pe­symizm przy­goto­wuje nas na złe. A więc, aby w szczęściu żyć to mu­simy oba zrównoważyć. "

Free_thinker

Elizabeth jesteś wielka!
Ot i cała kwintesencja !  Zawarta  tylko w dwóch zdaniach big_smile big_smile
Pa:)

Offline

 

#246 2014-12-20 13:59:59

Elizabeth68
Member
Zarejestrowany: 2013-10-17
Posty: 1353

Re: POZYTYWNE myślenie :)

bozencina50 napisał:

Elizabeth68 napisał:

Pesymista widzi ciemny tunel.
Optymista widzi światełko w tunelu.
Realista widzi światło pociągu.
A maszynista widzi trzech debili na torach.

hehe

"Op­ty­mizm da­je nadzieję a pe­symizm przy­goto­wuje nas na złe. A więc, aby w szczęściu żyć to mu­simy oba zrównoważyć. "

Free_thinker

Elizabeth jesteś wielka!
Ot i cała kwintesencja !  Zawarta  tylko w dwóch zdaniach big_smile big_smile
Pa:)

yy yyy mam tylko 167 wink

Offline

 

#247 2014-12-20 17:35:09

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: POZYTYWNE myślenie :)

ania1968 napisał:

Tosia napisał:

Ważne, aby w chwilach trudnych mieć obok siebie choć jedną życzliwą osobę.

smile nic dodać, nic ująć.

A jak brakuje przyjaciela to jest Nasze Forum.  Ja też się tu czasem skarżę. Wtedy pokazujecie mi że nie jest tak źle, dostaję kopa na zapęd i do roboty. A "prywatne" problemy rozwiązuję przed lustrem, rozmawiam sama z soba, staję obok siebie i jakoś daję radę.  Pamiętacie pierwszą część Shreka? tam osioł i Shrek rozwiązują wszystkie problemy a dialogi z tego filmu są bardzo mądre. Miałam w liceum kolegę na którego mówiliśmy "przysłowia są mądrością narodu" bo na wszystkie tematy miał w zanadrzu mądre przysłowia. Wtedy się z niego nabijaliśmy ale chłopak radził sobie w każdej sytuacji dzięki tym mądrościom.

Offline

 

#248 2014-12-21 16:26:21

gosik36
Member
Zarejestrowany: 2014-10-07
Posty: 22

Re: POZYTYWNE myślenie :)

No niestety tak to już jest że po dłuższym czasie każdy chociaż trochę załapuje doła  to jest taka huśtawka nastrojowa raz z górki raz pod górkę ja znalazłam sobie taki sposób który trochę pomaga w pozbyciu się depresji postarałam się o takie urządzonko sportowe jak stepper codziennie robię spacerem na stepperze mobilizuje przy tym trochę moją podopieczną to nic ze słabo to jej wychodzi ale chociaż trochę ruchu na siedząco jej się też przyda więc razem ćwiczymy i jeszcze do tego trochę brzuszków mówią że wysiłek fizyczny rozładowuje stres i depresję więc polecam  spróbować i myśleć pozytywnie pozdrawiam

Offline

 

#249 2015-07-17 20:14:33

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Kochani!
Stała się wspaniała rzecz.
W ciągu zaledwie sześciu dni Polacy zebrali ponad 6 milionów złotych na leczenie 2,5letniego Kajtka  w USA.
Jestem wzruszona i znowu wierzę w ludzi.

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2015-07-17 20:25:29)

Offline

 

#250 2015-07-17 21:16:39

Elizabeth68
Member
Zarejestrowany: 2013-10-17
Posty: 1353

Re: POZYTYWNE myślenie :)

..?eto napisał:

Kochani!
Stała się wspaniała rzecz.
W ciągu zaledwie sześciu dni Polacy zebrali ponad 6 milionów złotych na leczenie 2,5letniego Kajtka  w USA.
Jestem wzruszona i znowu wierzę w ludzi.

no, endlich:)

Offline

 

#251 2015-11-30 15:02:38

tyluniaxx
Member
Od: Dąbrowa Górnicza
Zarejestrowany: 2015-10-16
Posty: 35

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Jeśli chodzi o tego typu rzeczy, to Polacy bardzo szybko się mobilizują, a efekty tego są rewelacyjne!
Czasami nawet na tego typu sprzęty- http://sklep-muzyczny.com.pl/p/878/4010 … menty.html nie brakuje spąnsorów :-)

Offline

 

#252 2015-11-30 20:07:31

Basia77
Member
Zarejestrowany: 2013-08-17
Posty: 165

Re: POZYTYWNE myślenie :)

malutka23 napisał:

witajcie jest Gosia z Lublina  jestem na forum nowa, bardzo serdecznie was pozdrawiam.witajcie Małgosia z tej strony chciałabym wam opisać moje doświadczenie z wyjazdu do Heidelberg do Pana Profesora
Ofertę na wyjazd znalazłam na portalu Poloniusz.pl.Wszystko szło bardzo dobrze więc nie podejrzewałam nic złego.Odezwała się do mnie Pani,która umieściła to ogłoszenie.Powiedziała że są rodziną niemiecko polską i nie potrzebuje dobrej znajomości niemieckiego.Oczywiście przesłałam jej wszystkie swoje dane i referencje.Pani oddzwoniła do mnie .Ustaliłyśmy wyjazd,wynagrodzenie,wolne godziny.Wysłała mi pieniądze na podróż.Oczywiście ja Pani nie sprawdziłam,nie przyszło mi do głowy poprosić o kontakt do ostatniej opiekunki.Wyjechałam 16.12.2013 Sindbadem do Heidelbergu.Kiedy przyjechała do ich domu.Pani była bardzo miła.Powiedziała ze nawet zrobiła zakupy pod moim kątem.Po odpoczęciu zaczęłam pracę. I tu od razu na początek niespodzianka.Mam używać do mycia środki,które Pani daje,Nie wolno mi używać nic do mycia swojego,ani kremów i kosmetyków,bo jej mąż jest alergikiem i nie może być żadnych zapachów.Swoich ubrań nie mogę nosić bo pachną,Więc dała mi ubrania używane,które mam nosić.Myślałam ze może faktycznie tak jest,więc powiedziałam że owszem ale poproszę nowe ubrania,bo w starych nie będę chodziła.No i wtedy się zaczęło.Pani nie była zadowolona ze nie jestem w stanie się podporządkować,zaczęła mnie traktować jak przygłupa powtarzając cały czas jak mam robić,jaka jestem nie udolna,jak nie umiem podstawowych czynności,że nie jestem w stanie po dwóch dniach zapamiętać, gdzie coś stoi.Niczego nie jestem nauczona i wszystko co robię jest źle.Jak poprosiłam Panią ,aby mnie tak ciągle nie krytykowała powiedziała, że tu nie ma miejsca na fobie,a jak mam fobie to trzeba się leczyć psychiatrycznie.Z dnia nadzień było coraz gorzej zaczęła mnie męczyć psychicznie moją nieudolnością,do tego stopnia że nie mogłam niczego zrobić spokojnie bo stała obok i śmiejąc się wytykała wszystko co nie robiłam tak jak mówi.Po dwóch dniach stwierdziła że skoro nie chcę się wszystkiemu podporządkować,to nie widzi współpracy.Kiedy poszłam na zakupy i wróciłam zrobiła mi awanturę że w pokoju mam rzeczy,które zabroniła i mam dać jej do depozytu.Kiedy weszłam do swojego pokoju gdzie spałam,wszystko zostało przewertowane dokładnie.Spytałam się dlaczego grzebała w moich rzeczach i ze nie będę niczego oddawała do depozytu.Wtedy dostała furii ,to było przed wigilią.W Wigilię jak wszystko zrobiłam, powiedziała,że nie chce już mojej pracy i o godz 22 mam jechać na dworzec i wyjechać do Polski.Jak nie wyraziłam zgody na podróż w nocy w Wigilię,wezwała jakąś swoją niemiecką znajomą,która zaczęła mną szarpać i wypychać z domu.Na koniec tej historii wezwały obie policję i niestety Wigilię spędziłam na dworcu a resztę dni świątecznych w podróży.Piszę o tym dlatego że jakby ktoś chciał pojechać  do pracy do Pana Profesora do Heidelbergu to żeby wiedział o tym co mnie spotkało.Potem dopiero się dowiedziałam w podróży że ta Pani nie jedną opiekunkę usunęła w taki sposób ze swojego domu.Pani po-prostu jest psychicznie chora i sprowadza do siebie osoby,które potem wyrzuca za pomocą policji mówiąc ,że pracuje ta osoba na czarno i nie może od niej niczego żądać

malutka23
Przypadkiem przeczytałam Twój post dopiero po dwóch latach smile
Może Ty przeczytasz to co teraz napiszę.
Ja też miałam jechac do tego profesora do Heidelbergu , już było prawie wszystko zapięte na ostatni guzik , praca była na czarno .
Pani wydawała się miła i rzeczowa i o kosmetykach tez coś mówiła - że dostanę nowe bo mąż jest alergikiem itp
Nie pamiętam o co dokładnie poszło ,ale  wiem ,że o tygodniówkę .
Jak zaczęłam się dowiadywać dokładnie o pieniążki to Pani nagle stwierdziła,że nie jestem godna zaufania i ,że już nie chce żebym przyjeżdżała.
Z twoich opowiadań Dziękuję teraz Bogu za to, że nie pojechałam .

Offline

 

#253 2015-11-30 20:13:24

merynoska
Member
Zarejestrowany: 2015-11-26
Posty: 39

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Jaki ten świat mały!

Offline

 

#254 2020-01-31 11:11:11

cherrie
Member
Zarejestrowany: 2020-01-20
Posty: 50

Re: POZYTYWNE myślenie :)

Jakie utwory muzyczne lubicie?

Macie swoich ulubionych wykonawców?

Offline

 

#255 2020-01-31 12:13:00

zaroma
Member
Zarejestrowany: 2019-11-06
Posty: 49

Re: POZYTYWNE myślenie :)

W ostatnim czasie słucham

Kanye West
Chris Brown
Green Day
Happy Sad
My Chemical Romance
Fall Out Boy

Z polskich wykonawców lubie dwie dziewczyny. Mianowicie Mele Koteluk oraz Darie Zawiałów. Na koncercie tej pierwszej byłam rok temu, bardzo mi się podobała i musze przyznać, ze brzmi nawet lepiej na żywo niż na płytach. Na koncert tej drugiej chcialabym wybrać się w tym roku,

Czekam aż wyjdzie informacja o trasie koncertowej. https://www.ticketmaster.pl/festiwale/w … 101/events

Ostatnio edytowany przez zaroma (2020-02-04 08:26:04)

Offline

 

#256 2020-02-04 21:24:20

paniusiabogusia01
Member
Zarejestrowany: 2017-11-15
Posty: 265

Re: POZYTYWNE myślenie :)

cherrie napisał:

Jakie utwory muzyczne lubicie?

Macie swoich ulubionych wykonawców?

Bardzo lubię zespół Nickelback, a z wokalistów Eda Sheerana.

Offline

 

Reklama

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies