Moje SNY na Stelli

?eto - myślę sobie, że sny można różnie interpretować, nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałam i nie wiem czy warto. To moje chodzenie po wielkim domu ja traktuję jako poszukiwanie czegoś, jest jeszcze tyle pokoi do odkrycia, tyle zakamarków do przejrzenia...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#91 2016-01-15 14:48:32

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1401

Re: Moje SNY na Stelli

?eto - myślę sobie, że sny można różnie interpretować, nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałam i nie wiem czy warto.
To moje chodzenie po wielkim domu ja traktuję jako poszukiwanie czegoś, jest jeszcze tyle pokoi do odkrycia, tyle zakamarków do przejrzenia. Dlatego nigdy z tych domów nie wychodzę, bo jeszcze nie wszystko odkryłam.
Ja w ogóle uwielbiam chodzić po ruinach, ogromnych starych zamczyskach, ciemnych piwnicach. Gdziekolwiek byłam w PL czy za granicą i były w pobliżu jakieś ruiny zawsze tam szłam.
Dom rodzinny mojej babci to było ciekawe miejsce, stara wielka kamienica, bez kanalizacji, ciotka brudy wylewała na ulicę, do ścieków. Tam był strych, gdzie kiedyś były pokoje, uwielbiałam tam chodzić, już jako mała dziewczynka, nigdy się nie bałam, byłam raczej zafascynowana starymi obdartymi tapetami, pajęczynami, zepsutymi sprzętami. To było inspirujące.
Miałam szczęście mieszkać kiedyś w ogromnym hotelu, który był zamknięty. Czynnych było tylko kilka pokoi, ale nie dla gości, dla obsługi. Wieczorem cały budynek pustoszał, pracownicy szli do domu, był stróż nocny. Wyobraźcie sobie ogromny hotel, kilka pięter, przepastne piwnice, poddasze.  I ja sobie tam chodziłam i oglądałam, jak w horrorze. Fajne to było.

Ostatnio edytowany przez Dalia (2016-01-15 14:51:38)

Offline

 

#92 2016-01-15 18:51:26

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 804

Re: Moje SNY na Stelli

W przeszłości męczył mnie sen, który powtarzał się co jakiś czas.
Siedzę na dużej sali gimnastycznej. Jest egzamin maturalny. Ja panikuję, bo pozostało mało czasu do końca pracy. Egzamin jest z matematyki. Nie wiem jak zrobić zadanie. Rozglądam się. Nikt nie może mi pomóc. Każdy jest zajęty swoją pracą. Dyrektor stoi i patrzy aby nikt nie ściągał. Paraliżuje mnie strach. Po czym we śnie uświadamiam sobie, że przecież maturę zdałam dawno temu.
Myślę, że sny mają znaczenie. Wiem, kiedy oznaczają przyszłe trudności, a kiedy pomyślność.

Offline

 

#93 2016-01-15 18:56:03

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 804

Re: Moje SNY na Stelli

Na jawie pod Warszawą sypie śnieg. Piękna pierzyna dokoła. Pozdrawiam wszystkie opiekunki.

Offline

 

#94 2016-01-15 19:27:54

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Moje SNY na Stelli

Tosia napisał:

W przeszłości męczył mnie sen, który powtarzał się co jakiś czas.
Siedzę na dużej sali gimnastycznej. Jest egzamin maturalny. Ja panikuję, bo pozostało mało czasu do końca pracy. Egzamin jest z matematyki. Nie wiem jak zrobić zadanie. Rozglądam się. Nikt nie może mi pomóc. Każdy jest zajęty swoją pracą. Dyrektor stoi i patrzy aby nikt nie ściągał. Paraliżuje mnie strach. Po czym we śnie uświadamiam sobie, że przecież maturę zdałam dawno temu.
Myślę, że sny mają znaczenie. Wiem, kiedy oznaczają przyszłe trudności, a kiedy pomyślność.

Ja Tosiu , tez uważam, że moje sny mają znaczenie.
Przekonałam się już nie jeden raz.
I nie boję się kiedy oznaczają przyszłe trudności tylko próbuję być uważniejsza.
Kiedyś jak byłam młoda nie przywiązywałam do nich wagi.
Dopiero splot pewnych wydarzeń sprawił, że zmieniłam podejście czego nie żałuję.
Pozdrawiam:)

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-01-15 19:30:17)

Offline

 

#95 2016-01-28 09:33:32

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Moje SNY na Stelli

Bozycku!
Jakie koszmary śnią mi się tym razem na sthelli.
Dzisiaj miałam ociętą nogę prawą na wys. prawie miednicy, która przyłożona spowrotem na miejsce cudownie błyskawicznie przyrosła mi i dalej funkcjonowałam. Byłlam na mojej poprzedniej sthelli u Ditera.
Na dodatek zjawłla się moja siostra z córką.
Panowałał straszliwy rozgardziasz uffff.
A kilkanaście dni temu z kolei  śniłam, że po raz kolejny zmienialam mieszkanie.
W tych snach zawsze pojawia mi się Mama.
Trafiłam do jakiegoś mieszkania w nowym budownictwie , ktore było połączeniem 2 mieszkań i niby bylo dla mnie.
Raptem pojawia się tłum ludzi, którzy też tu mieszkają, nawet koleżanka Czesia, z którą pracowałam30 lat temu.Mama gdzieś znika, ja sie tlucze po tym mieszkaniu i tłumacze, że to jakieś nieporozumienie.
W  końcu biorę za tel. i próbuję dzwonic na policję , ale nie znam numeru i tel nie funkjonuje.
Podchodzę do okna wychylam sie i próbuje wołać policję, ale nie moge wydobyć głosu.Zrezygnowana i bezsilna budzę się
Ten drugi sen to na bank mimo swej niepozytywności dobry zwiastun. Ten wątek śni mi się systematycznie i juz wiem co mniej więcej zwiastuje,
Ale ten pierwszu , to zupelna nowość, chociaż ta noga błyskawicznie zrastająca się to myślę , że tez  pozytyw.
W sumie wszystko skonczyło się dobrze w tym śnie, tylko wcześniej było takie zamieszanie!

Ufufuf......smile

Offline

 

#96 2016-02-04 19:17:20

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Moje SNY na Stelli

wiecie z przedwczoraj na wczoraj śnilam , że ukradłam samochód marki BMW  X5.
Jak ja sobie nim jeździłam ojejku , a przecież nie mam prawa jazdy i nie umiem prowadzić samochodu.
Ale jak widać w snach robimy rożne rzeczy.
No więc jeżdzę sobie rozparta w fotelu wokół basenu w moim ukochanym miescie. nadciąga zmrok. zaparkowalam i poszłam cos poszukać, sprawdzić. wracam nie ma auta hmm , chyba to nie to miejsce, zapomnialam gdzie zaparkowalam.
Szuka, szukam i w koncu widzę jakiś samochod aprzy nim jest moj lakarz , który kiedyś b. mi pomógł. Podchodze bliżej, on sręca głowę i cos do kogoś gada i klania mi się glową. Ja cichutko odpowiadam i bezszelestnie go mijam zastanawiając się czy on poderzewa mnie i wie, że to ja buchnęłam mu samochód.
Nie dowiedzialam się, bo sen się skończył.
ten moj doktorek rzeczywiście ma taką BMWczarną.
Przebudziwszy się uśmiechnęlam się na myśl  o tym snie.

Offline

 

#97 2016-02-04 21:35:39

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Moje SNY na Stelli

?eto jak ja Ci zazdroszcze tych snow i piora .Buziak wielki! http://pu.i.wp.pl/k,NDMyNzEzMTIsNDUwNjUxMDg=,f,diddl25.gif

Offline

 

#98 2016-02-05 21:02:56

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Moje SNY na Stelli

Izo. Dzięki.
Ja lubię sobie popisać, to mi zastępuje rozmowy z ludźmi,
których mi tak tutaj w DE w czasie pracy brakuje. smile

Offline

 

#99 2016-06-02 18:09:25

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Moje SNY na Stelli

Pozdrawiam.
ostatnia moja praca w De to był horror i na mojej horrorowej liście Nr.1.
Byłam tam równośko 4 tygodnie. Zasypiałam ze stoperami w uszach i po tabletce nasennej.Śnilo mi się ?
Może i tak , ale ja po przebudzeniu komplenie nic nie pamiętalam, czyli nic mi sie nie śnilo.
Jestem w domu 13sty dzień i hura od dwóch dni śnię!!!!
Śnie barwnie i pełnią treści.
Cieszę sie z tego obrotu sytuacji i odbieram to , jako sygnal powrotu do zdrowia.
Jak dobrze jest znowu śnić!
Pozdrawiam lol

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Pieluchy Stelli - Hejka. Jak radzicie sobie z ze Stellą która siedzi w pieluchach ?

Ostatnie chwile przed wyjazdem ze Stelli - Kuferki spakowane, jeszcze trochę zajęć przy staruszkach, takich jak zwykle. Oczekiwanie na przyjazd zmienniczki...

Moje wątpliwości - Witam. Jestem tu nowy i mam 25 lat. Do tej pory pracowałem i pracuję nadal w Polsce w domu kultury w małym miasteczku, gdzie moja praca polega przede wszystkim na organizowaniu czasu wolnego dla młodzieży i dzieci...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies