Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

[quote=jakniew]Na jednej z moich Stelli miałam babcię z demencją, która uwielbiała godzinami siedzenie przed telewizorem i to najlepiej do północy. Przerw na wyjście nie miałam, mogłam jedynie oderwać się od babki na 2 godz...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Choroby wieku starczego podopiecznych - aktualne tematy :

#131 2013-05-19 21:26:50

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

jakniew napisał:

Na jednej z moich Stelli miałam babcię z demencją, która uwielbiała godzinami siedzenie przed telewizorem i to najlepiej do północy. Przerw na wyjście nie miałam, mogłam jedynie oderwać się od babki na 2 godz. do swojego pokoju, ale często i gęsto przeszkadzał mi wrzeszcząc, kiedy zejdę bo : ich allein bin. Jak nie zeszłam, gramoliła się na piętro do mojego pokoju. Na dodatek nie ruszyłam się sprzed telewizora nie wcześniej jak o 22:30, potem prawie godzinę trwało za nim po ceremonii wieczornej toalety i układania jej ubrań, co sama czyniła ( wyglądało to tak: na łóżku w którym wcześniej spał dziadek, układała swój pulover, na krześle obok łóżka rozwieszała spodnie, na stoliku obok łóżka układała swoje majtki i biustonosz, który musiał leżeć rozciągnięty a miseczki uwypuklone, na małym krzesełku rozkładała skarpetki, na większym podkoszulek. Po miesiącu miałam dość wybierania się babki do snu, bo za nim ona się położyła, to następnie ja kładłam się po północy. Kombinowałam więc, jaki sposób znaleźć na babkę, aby poszła wcześniej spać. No i wymyśliłam, że zacznę przestawiać zegary w pomieszczeniach, które przed pójściem spać odwiedzała i miała hyzia na tle zegarów. No więc, gdy po kolacji ok. 19-tej szła do toalety, to ja w te pędy do zegarów i dawaj z godz. 19-tej robiłam 23-cią. Babcia wracała z toalety, spoglądała na zegar i widząc, że jest już 23-cia mówiła: " o już 11-ta w nocy, jak ten czas leci", a ja oczywiście w międzyczasie telewizor też wyłączałam. No i tym sposobem robiłam sobie spokojny wieczór. jak babka już zasnęła wskazówki zegarów wracały na swoje miejsce ( za moją przyczyną oczywiście:). I tak przez 3 m-ce:)

Ja pitolę! Na taki pomysł to chyba , a nawet na pewno bym nie wpadła!

Moje gratulacje za przedsiębiorczość!  Masz ode mnie Nobla w dziedzinie wynalazków! big_smile

Kiedyś miałam babcię co ją rodzina o 22-ej odwiedzała i zaczynali z babcią wino pić. To rodzinkę przepędziłam w ten sposób, że powiedziałam im, ze jeśli ktokolwiek przyjdzie do babci po 9-tej wieczorem to kładzie ją spać, bo ja potrzebuję czasu na umycie, a od 22-giej muszą mi płacić dodatkowo za godziny nocne.  Pomogło.

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-05-19 21:32:16)

Offline

 

#132 2013-05-19 21:43:53

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

jakniew napisał:

Na jednej z moich Stelli miałam babcię z demencją, która uwielbiała godzinami siedzenie przed telewizorem i to najlepiej do północy. Przerw na wyjście nie miałam, mogłam jedynie oderwać się od babki na 2 godz. do swojego pokoju, ale często i gęsto przeszkadzał mi wrzeszcząc, kiedy zejdę bo : ich allein bin. Jak nie zeszłam, gramoliła się na piętro do mojego pokoju. Na dodatek nie ruszyłam się sprzed telewizora nie wcześniej jak o 22:30, potem prawie godzinę trwało za nim po ceremonii wieczornej toalety i układania jej ubrań, co sama czyniła ( wyglądało to tak: na łóżku w którym wcześniej spał dziadek, układała swój pulover, na krześle obok łóżka rozwieszała spodnie, na stoliku obok łóżka układała swoje majtki i biustonosz, który musiał leżeć rozciągnięty a miseczki uwypuklone, na małym krzesełku rozkładała skarpetki, na większym podkoszulek. Po miesiącu miałam dość wybierania się babki do snu, bo za nim ona się położyła, to następnie ja kładłam się po północy. Kombinowałam więc, jaki sposób znaleźć na babkę, aby poszła wcześniej spać. No i wymyśliłam, że zacznę przestawiać zegary w pomieszczeniach, które przed pójściem spać odwiedzała i miała hyzia na tle zegarów. No więc, gdy po kolacji ok. 19-tej szła do toalety, to ja w te pędy do zegarów i dawaj z godz. 19-tej robiłam 23-cią. Babcia wracała z toalety, spoglądała na zegar i widząc, że jest już 23-cia mówiła: " o już 11-ta w nocy, jak ten czas leci", a ja oczywiście w międzyczasie telewizor też wyłączałam. No i tym sposobem robiłam sobie spokojny wieczór. jak babka już zasnęła wskazówki zegarów wracały na swoje miejsce ( za moją przyczyną oczywiście:). I tak przez 3 m-ce:)

Robilam przy jednej hexie to samo tylko w zaleznosci "od potrzeb" na mitagpause do przodu a w niedziele do tylu zeby dluzej pospac. smilesmilesmile  Trza se radzic prawda Jakniew.Potrzeba jest matka wynalazkow.

Offline

 

#133 2013-05-19 21:49:29

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Ej dziewczyny, podsuńcie jeszcze parę takich przydatnych trików/wynalazków big_smile big_smile
Naprawdę, co doświadczenie to doświadczenie smile Jeszcze długo muszę się uczyć...

Offline

 

#134 2013-05-19 21:56:52

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Moja babcia ma zegarek na ręce i choć nie potrafi nazwać godziny to po położenu wskazówek wie że jest czas na obiad, kolację lub kawę. I nie ma odchyleń od normy. Dlatego próbóję wprowadzić godz. 21 jako porę spania. Nie będzie łatwo, tym bardziej że we wtorek wyjeżdżam, nie będę się widzieć ze zmienniczką ( pomysł rodziny) i nie wiem na ile jest skłonna do współpracy. Tymczasem przyzwyczaiła się babcia do tego że najpierw ja zakładam piżamę a potem ona powinna się dać przebrać. U "demenciaków" ważna jest reguła i fajnie jest jak opiekunki w tym temacie się dogadują. I konsekwencja. Mimo protestów wprowadzamy nowe zasady aż do skutku. W końcu zwycięża przyzwyczajenie. Nawet jak babci coś odpuszczam to podkreślam że tylko dzisiaj i konsekwentnie jutro nie popuszczę. Do innej opornej podopiecznej mówiłam "dobrze, ale wrócę za pięć minut i zrobimy..... ona wiedziała że nie popuszczę i po tygodniu przestała się buntować. To że radzimy sobie różnymi sposobami to nie jest przecież ze szkodą dla podopiecznych ale z korzyścią dla nas.

Offline

 

#135 2013-05-19 22:20:17

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

jogi45 napisał:

Moja babcia ma zegarek na ręce i choć nie potrafi nazwać godziny to po położenu wskazówek wie że jest czas na obiad, kolację lub kawę. I nie ma odchyleń od normy. Dlatego próbóję wprowadzić godz. 21 jako porę spania. Nie będzie łatwo, tym bardziej że we wtorek wyjeżdżam, nie będę się widzieć ze zmienniczką ( pomysł rodziny) i nie wiem na ile jest skłonna do współpracy. Tymczasem przyzwyczaiła się babcia do tego że najpierw ja zakładam piżamę a potem ona powinna się dać przebrać. U "demenciaków" ważna jest reguła i fajnie jest jak opiekunki w tym temacie się dogadują. I konsekwencja. Mimo protestów wprowadzamy nowe zasady aż do skutku. W końcu zwycięża przyzwyczajenie. Nawet jak babci coś odpuszczam to podkreślam że tylko dzisiaj i konsekwentnie jutro nie popuszczę. Do innej opornej podopiecznej mówiłam "dobrze, ale wrócę za pięć minut i zrobimy..... ona wiedziała że nie popuszczę i po tygodniu przestała się buntować. To że radzimy sobie różnymi sposobami to nie jest przecież ze szkodą dla podopiecznych ale z korzyścią dla nas.

Ja mam teraz fajna podopieczna ktora zyje od 70 lat w zgodzie z natura i mowi ze dzieki temu jeszcze pozyje,ma 91 latChleb do sklepu ze .Wszystko co nas otacza ma AURE albo dobra albo zla.Mieszkanie przed kupnem bylo sprawdzone na okolicznosc zyl wodnych. Chodzi wszedzie a zwlaszca do jedzienia z tzw."Keta" taki dziwny splot polaczonych ze soba koleczech z kulkami w srodku i sprawdza co jej podam do jedzenia (absolutnie zadnej wierzowny pod zadna postacia) jak zawieszona na receketa kolysze sie w jej strone to zje jak od niej lub kolysze sie na boki to nie ruszy tylko co ja moge w ostatniej chwili przygotowac budyn albo suchary z ciemnej maki (7 euro za paczuszke),albo od razu deser np. budyn a i przy nim keta roznie reaguje.Ona naprawde reaguje.Zadnych wypiekow gdzie jek proszek do pieczenia. chleb raz w miesiacu na specjalne zamowienie dostarczany.Je miod, maslo i mus jablkowy,omlet,indyka musi przytyc wiec ja czasami oszukuje kladac jakis kawalek lachsschinken na ten zdrowy chleb i przykryje pomidorem i rzadkiewka.No i wiecie co juz nie probuje bo po takich chockach ona sie zle czuje. Autentycznie i ta keta pracuje albo od niej albo na boki.Od jutra jaj na miekko i budyn w szesciu smakach.Musi przytyc.

Offline

 

#136 2013-05-19 22:25:51

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

jakniew napisał:

.......... No i wymyśliłam, że zacznę przestawiać zegary w pomieszczeniach, które przed pójściem spać odwiedzała i miała hyzia na tle zegarów. No więc, gdy po kolacji ok. 19-tej szła do toalety, to ja w te pędy do zegarów i dawaj z godz. 19-tej robiłam 23-cią. .....

SUPER POMYSŁ!!! - sam nie wiem, czy też bym na to wpadł ..... wink  Ale "potrzeba matką wynalazków" - w sumie na Stelli czas na myślenie mamy! wink - rozsądek wskazuje, by myśleć o ułatwianiu sobie pracy! wink
Moim najlepszym pomysłem było używanie laptopa przy siedzeniu z dziadkiem przy TV - on zadowolony że cały czas jestem z nim, w każdej chwili jestem "dyspozycyjny", a jak nie interesuje mnie to co dziadka, to patrzę w inny ekran... wink

Ostatnio edytowany przez ST (2013-05-19 22:50:15)

Offline

 

#137 2013-05-19 22:28:12

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

amelia napisał:

jakniew napisał:

Na jednej z moich Stelli miałam babcię z demencją, która uwielbiała godzinami siedzenie przed telewizorem i to najlepiej do północy. Przerw na wyjście nie miałam, mogłam jedynie oderwać się od babki na 2 godz. do swojego pokoju, ale często i gęsto przeszkadzał mi wrzeszcząc, kiedy zejdę bo : ich allein bin. Jak nie zeszłam, gramoliła się na piętro do mojego pokoju. Na dodatek nie ruszyłam się sprzed telewizora nie wcześniej jak o 22:30, potem prawie godzinę trwało za nim po ceremonii wieczornej toalety i układania jej ubrań, co sama czyniła ( wyglądało to tak: na łóżku w którym wcześniej spał dziadek, układała swój pulover, na krześle obok łóżka rozwieszała spodnie, na stoliku obok łóżka układała swoje majtki i biustonosz, który musiał leżeć rozciągnięty a miseczki uwypuklone, na małym krzesełku rozkładała skarpetki, na większym podkoszulek. Po miesiącu miałam dość wybierania się babki do snu, bo za nim ona się położyła, to następnie ja kładłam się po północy. Kombinowałam więc, jaki sposób znaleźć na babkę, aby poszła wcześniej spać. No i wymyśliłam, że zacznę przestawiać zegary w pomieszczeniach, które przed pójściem spać odwiedzała i miała hyzia na tle zegarów. No więc, gdy po kolacji ok. 19-tej szła do toalety, to ja w te pędy do zegarów i dawaj z godz. 19-tej robiłam 23-cią. Babcia wracała z toalety, spoglądała na zegar i widząc, że jest już 23-cia mówiła: " o już 11-ta w nocy, jak ten czas leci", a ja oczywiście w międzyczasie telewizor też wyłączałam. No i tym sposobem robiłam sobie spokojny wieczór. jak babka już zasnęła wskazówki zegarów wracały na swoje miejsce ( za moją przyczyną oczywiście:). I tak przez 3 m-ce:)

Ja pitolę! Na taki pomysł to chyba , a nawet na pewno bym nie wpadła!

Moje gratulacje za przedsiębiorczość!  Masz ode mnie Nobla w dziedzinie wynalazków! big_smile

Kiedyś miałam babcię co ją rodzina o 22-ej odwiedzała i zaczynali z babcią wino pić. To rodzinkę przepędziłam w ten sposób, że powiedziałam im, ze jeśli ktokolwiek przyjdzie do babci po 9-tej wieczorem to kładzie ją spać, bo ja potrzebuję czasu na umycie, a od 22-giej muszą mi płacić dodatkowo za godziny nocne.  Pomogło.

Dziękuję za uznanie:)smile. Ten patent przejęła ode mnie moja zmienniczka. No, a Ty też konkretnie dyplomatycznie przez pryzmat finansów załatwiłaś te prawie nocne "bezuchy"smilesmile

Offline

 

#138 2013-05-19 22:29:44

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ahha napisał:

jakniew napisał:

Na jednej z moich Stelli miałam babcię z demencją, która uwielbiała godzinami siedzenie przed telewizorem i to najlepiej do północy. Przerw na wyjście nie miałam, mogłam jedynie oderwać się od babki na 2 godz. do swojego pokoju, ale często i gęsto przeszkadzał mi wrzeszcząc, kiedy zejdę bo : ich allein bin. Jak nie zeszłam, gramoliła się na piętro do mojego pokoju. Na dodatek nie ruszyłam się sprzed telewizora nie wcześniej jak o 22:30, potem prawie godzinę trwało za nim po ceremonii wieczornej toalety i układania jej ubrań, co sama czyniła ( wyglądało to tak: na łóżku w którym wcześniej spał dziadek, układała swój pulover, na krześle obok łóżka rozwieszała spodnie, na stoliku obok łóżka układała swoje majtki i biustonosz, który musiał leżeć rozciągnięty a miseczki uwypuklone, na małym krzesełku rozkładała skarpetki, na większym podkoszulek. Po miesiącu miałam dość wybierania się babki do snu, bo za nim ona się położyła, to następnie ja kładłam się po północy. Kombinowałam więc, jaki sposób znaleźć na babkę, aby poszła wcześniej spać. No i wymyśliłam, że zacznę przestawiać zegary w pomieszczeniach, które przed pójściem spać odwiedzała i miała hyzia na tle zegarów. No więc, gdy po kolacji ok. 19-tej szła do toalety, to ja w te pędy do zegarów i dawaj z godz. 19-tej robiłam 23-cią. Babcia wracała z toalety, spoglądała na zegar i widząc, że jest już 23-cia mówiła: " o już 11-ta w nocy, jak ten czas leci", a ja oczywiście w międzyczasie telewizor też wyłączałam. No i tym sposobem robiłam sobie spokojny wieczór. jak babka już zasnęła wskazówki zegarów wracały na swoje miejsce ( za moją przyczyną oczywiście:). I tak przez 3 m-ce:)

Robilam przy jednej hexie to samo tylko w zaleznosci "od potrzeb" na mitagpause do przodu a w niedziele do tylu zeby dluzej pospac. smilesmilesmile  Trza se radzic prawda Jakniew.Potrzeba jest matka wynalazkow.

No i jak widać, my Polacy mamy we krwi przedsiębiorczość i pomysłowość by nie dać się wykorzystać:)smile

Offline

 

#139 2013-05-19 22:41:39

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

jakniew napisał:

.......... No i wymyśliłam, że zacznę przestawiać zegary w pomieszczeniach, które przed pójściem spać odwiedzała i miała hyzia na tle zegarów. No więc, gdy po kolacji ok. 19-tej szła do toalety, to ja w te pędy do zegarów i dawaj z godz. 19-tej robiłam 23-cią. .....

SUPER POMYSŁ!!! - sam nie wiem, czy też bym na to wpadł ..... wink  Ale "potrzeba matką wynalazków" - w sumie na Stelli czas na myślenie mamy! wink - rozsądek wskazuje, by myśleć o ułatwianiu sobie pracy! wink

No wiesz ST, to sytuacje nas zmuszają do wymyślenia czegoś, co podopiecznym nie zaszkodzi, a nam wychodzi na korzyść ( chyba tak ewal napisała?). Na tej Stelli od kiedy pojawiła się babka ( druga osoba podopieczna ), też musiałam zrobić mały wybieg: babcia kiedy została położona do swojego łóżka, życzyła sobie abym siedziała jeszcze przy niej i oglądała z nią telewizję. " No jeszcze czego, myślę sobie. Nie dość że najpóźniej wstaję codziennie o 6-tej a bywają też dni, że babka zrobi mi pobudkę wcześniej , mam pracę kończyć o 22-giej? Tak więc powiedziałam babce, że to nie koniec mojej pracy bo muszę jeszcze dziadka nakarmić i przygotować do spania. Ponieważ babka całkowicie kumata i bardzo inteligentna osoba, więc na dowód tego następnego dnia ( co nie co teatralnie ) w jej obecności zaczęłam ceremoniał przygotowywania dziadka do snu ( noooo przesadnie dokładnie smile. Babka stwierdziła, że mam z dziadkiem na prawdę bardzo dużo pracy i już więcej nie wspomniała o asystowaniu jej przy telewizorze. Mało tego, nawet nie kazała mi włączać, postanowiła od razu zasypiać. Tak więc od 19-tej dziadki śpią:)

Offline

 

#140 2013-05-19 22:58:26

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Widzę że ja to jednak mam dobrze.... mi to właściwie obojętne, czy dziadek siedzi do 21.30 czy do prawie 23.00 (teraz jest 22.50 a dopiero co go odprowadziłem do łóżka...).  Dla mnie to prawie żadna różnica - robie to samo, tylko albo na dole (dziadek obok, duży TV, ja z laptopem) albo na górze (bez dziadka, mniejszy ale też płaski TV + laptop)..... nie muszę nic wymyślać wink

Offline

 

#141 2013-05-20 00:19:36

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Powiem Wam jak poradziła sobie z nocnym wstawaniem ze "Stuhlgang".

Babcia nie chciał wieczorem siadać na muszlę ,  bo mówiła że jej się jeszcze nie chce a następnie  kazała się kłaść do łóżeczka a o 2-giej w nocy wołała dzwoneczkiem i mówiła "ich muss".

No więc moja koleżanka wprowadziła taki rytuał, że pół godziny po kolacji wiozła babcię na  wózeczku do ubikacji i mówiła, że jak pupa poczuje klozet to jej się zachce. Na początek babcia siedziała z 20 minut zanim  jej pupa poczuła klozet. Za drugim i trzecim i piątym razem  babcia już się nie broniła tylko posłusznie wykonywała potrzeby fizjologiczne w 2-5 minut. Następnie przed snem jej codziennie przypominała, że czerwony guziczek w zegarku , może używać tylko wówczas jak będzie miała 40 stopni gorączki, albo jak bandyta wejdzie do mieszkania, lub w razie pożaru.
Siku nie musi robić bo ma cewnik a "Gross" zrobiła przed chwilą. I  w ten sposób babcia przesypiała spokojnie nocki.

Offline

 

#142 2013-05-20 07:06:11

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

Widzę że ja to jednak mam dobrze.... mi to właściwie obojętne, czy dziadek siedzi do 21.30 czy do prawie 23.00 (teraz jest 22.50 a dopiero co go odprowadziłem do łóżka...).  Dla mnie to prawie żadna różnica - robie to samo, tylko albo na dole (dziadek obok, duży TV, ja z laptopem) albo na górze (bez dziadka, mniejszy ale też płaski TV + laptop)..... nie muszę nic wymyślać wink

ST, o której rano musisz codziennie wstawać?

Offline

 

#143 2013-05-20 07:12:58

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

amelia napisał:

Powiem Wam jak poradziła sobie z nocnym wstawaniem ze "Stuhlgang".

Babcia nie chciał wieczorem siadać na muszlę ,  bo mówiła że jej się jeszcze nie chce a następnie  kazała się kłaść do łóżeczka a o 2-giej w nocy wołała dzwoneczkiem i mówiła "ich muss".

No więc moja koleżanka wprowadziła taki rytuał, że pół godziny po kolacji wiozła babcię na  wózeczku do ubikacji i mówiła, że jak pupa poczuje klozet to jej się zachce. Na początek babcia siedziała z 20 minut zanim  jej pupa poczuła klozet. Za drugim i trzecim i piątym razem  babcia już się nie broniła tylko posłusznie wykonywała potrzeby fizjologiczne w 2-5 minut. Następnie przed snem jej codziennie przypominała, że czerwony guziczek w zegarku , może używać tylko wówczas jak będzie miała 40 stopni gorączki, albo jak bandyta wejdzie do mieszkania, lub w razie pożaru.
Siku nie musi robić bo ma cewnik a "Gross" zrobiła przed chwilą. I  w ten sposób babcia przesypiała spokojnie nocki.

Dobrze, że perswazja i tłumaczenia koleżanki docierały do babci i to zapamiętywała. Gorzej, kiedy nic nie dociera do osoby "demencyjnej", a o zapamiętywaniu nie ma nawet mowy. Ileż to razy " moja babcia od zegarów" potrafiła w nocy mnie wołać i to kilka razy,  aby zapytać czy jej bułka, marmolada i kawa" czekają na nią w kuchni. Na początku, kiedy jej nie rozszyfrowałam dokładnie wstawałam, ale później przestałam reagować na jej wołanie. Fakt, że najpierw przez szparę w drzwiach patrzyłam czy coś złego się u niej nie dzieje, lecz nie pokazywałam się jej. Po 2 tygodniach, kiedy dotarło wreszcie do babki, że nie ma kogo pytać o jadło na śniadanie, przestała w nocy budzić.

Offline

 

#144 2013-05-20 07:34:09

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

jakniew napisał:

amelia napisał:

Powiem Wam jak poradziła sobie z nocnym wstawaniem ze "Stuhlgang".

Babcia nie chciał wieczorem siadać na muszlę ,  bo mówiła że jej się jeszcze nie chce a następnie  kazała się kłaść do łóżeczka a o 2-giej w nocy wołała dzwoneczkiem i mówiła "ich muss".

No więc moja koleżanka wprowadziła taki rytuał, że pół godziny po kolacji wiozła babcię na  wózeczku do ubikacji i mówiła, że jak pupa poczuje klozet to jej się zachce. Na początek babcia siedziała z 20 minut zanim  jej pupa poczuła klozet. Za drugim i trzecim i piątym razem  babcia już się nie broniła tylko posłusznie wykonywała potrzeby fizjologiczne w 2-5 minut. Następnie przed snem jej codziennie przypominała, że czerwony guziczek w zegarku , może używać tylko wówczas jak będzie miała 40 stopni gorączki, albo jak bandyta wejdzie do mieszkania, lub w razie pożaru.
Siku nie musi robić bo ma cewnik a "Gross" zrobiła przed chwilą. I  w ten sposób babcia przesypiała spokojnie nocki.

Dobrze, że perswazja i tłumaczenia koleżanki docierały do babci i to zapamiętywała. Gorzej, kiedy nic nie dociera do osoby "demencyjnej", a o zapamiętywaniu nie ma nawet mowy. Ileż to razy " moja babcia od zegarów" potrafiła w nocy mnie wołać i to kilka razy,  aby zapytać czy jej bułka, marmolada i kawa" czekają na nią w kuchni. Na początku, kiedy jej nie rozszyfrowałam dokładnie wstawałam, ale później przestałam reagować na jej wołanie. Fakt, że najpierw przez szparę w drzwiach patrzyłam czy coś złego się u niej nie dzieje, lecz nie pokazywałam się jej. Po 2 tygodniach, kiedy dotarło wreszcie do babki, że nie ma kogo pytać o jadło na śniadanie, przestała w nocy budzić.

Tak. Masz rację. Każdy przypadek jest inny i trzeba szukać indywidualnych rozwiązań.

I to od naszej  twórczej wyobraźni zależy jak sobie radzić w różnych przypadkach.

Offline

 

#145 2013-05-20 15:13:44

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

jakniew napisał:

ST, o której rano musisz codziennie wstawać?

Zegarek (+ radio dla pewności) włączają się o 6.25 i schodzę prosto na dół (6.30).  O 7.30 jest "po wszystkim" (mało absorborbująca toaleta, takoweż śniadanie i dziadek do łóżka). Przynoszę gazetę i idę na górę - do 9.00 leżę ucząc się niemieckich słówek lub (dość często) też dosypiam wink Potem prysznic i .....witaj nowy dniu wink  Mittagessen ma być o 11.00 więc zaczynam go robić 10.00-10.15 (w zalezności od stopnia skomplikowania potrawy) - dziadek w tym czasie czyta gazetę wink

Ostatnio edytowany przez ST (2013-05-20 15:18:13)

Offline

 

#146 2013-05-20 15:27:30

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

jakniew napisał:

........... najpierw przez szparę w drzwiach patrzyłam czy coś złego się u niej nie dzieje, lecz nie pokazywałam się jej. Po 2 tygodniach, kiedy dotarło wreszcie do babki, że nie ma kogo pytać o jadło na śniadanie, przestała w nocy budzić.

KOLEJNA DOBRA RADA! smile - oby jak najwięcej takich różnych SPOSOBÓW.  Każda Stella inna, każdy Podopieczny na co innego reaguje albo ..... nie-reaguje sad  Im więcej takich rad nazbieramy, tym większe prawdopodobieństwo, że nie przypłacimy zdrowiem "kolejnego zesłania" smile smile

Offline

 

#147 2013-05-20 15:52:48

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Hej,


mnie jak babcia na początku wołała, tak około 22 godz, bo chciało się jej do łazienki ( a trzeba ją było przenosić z łóżka na Rollstuhli i z powrotem) - szłam posłusznie i wykonywałam polecenie.
Po trzech dniach/nocach , po których to nie mogłam zasnąć, bo o 22 to ja śpię jak suseł ( ja w ogóle zasypiam, jak tylko popatrzę na poduszkę, hi, hi, hi... )- powiedziałam, że przykro mi, jak nie usłyszę jej wołania, bo mam straszne kłopoty z moją bezsennością i muszę brać tabletki , po których śpię twardo i mocno.
Dwie pierwsze noce wołała - nie reagowałam. Rano pampers był czysty. Wołanie ustało...
Dobre było to, że babcia szła wcześniej do łóżka, bo tak jej było wygodnie oglądać telewizje, którą sama sobie wyłączała.
To była druga babcia.
U pierwszej wywalczyłam tabletki na sen - lekarz powiedział, że są one na wzmocnienie serca. Babcia była niesamowicie podejrzliwa i strasznie chciała żyć. Ja chciałam mieć spokojne noce...

Ostatnio edytowany przez ANTONIA*** (2013-05-20 15:54:08)

Offline

 

#148 2013-05-20 16:17:51

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

jakniew napisał:

ST, o której rano musisz codziennie wstawać?

Zegarek (+ radio dla pewności) włączają się o 6.25 i schodzę prosto na dół (6.30).  O 7.30 jest "po wszystkim" (mało absorborbująca toaleta, takoweż śniadanie i dziadek do łóżka). Przynoszę gazetę i idę na górę - do 9.00 leżę ucząc się niemieckich słówek lub (dość często) też dosypiam wink Potem prysznic i .....witaj nowy dniu wink  Mittagessen ma być o 11.00 więc zaczynam go robić 10.00-10.15 (w zalezności od stopnia skomplikowania potrawy) - dziadek w tym czasie czyta gazetę wink

********* Dom starców Niemcy ***********

Früh Dienst / Poranna zmiana okolo 25 podopiecznych

6:45. - 7:00 Übergabe (raport ?!) z tego co sie wczoraj wydarzylo i podczas nocnej zmiany, kto chory kto w szpitalu,do jakich lekarzy trzeba zadzwonić,jaki podopieczny musi do jakiego lekarza jechać,jakie lekarstwa zamówić..itd

7:00-7:45 trzeba zacząć podopiecznych myć, ubrac,czy w łóżku lezacych zmienić pozycje.

7:45-8:00 trzeba przygotować tabletki i rozdac tabletki ktore nalezy brac przed posilkiem.Mierzenie cukru i podanie insuliny.
8:00-8:30 mycie ubieranie.
8:30-8:45 pomoc przy śniadaniu,karmienie podopiecznych
8:45-9:00 przygotowanie kropli,tabletek
9:00-9:15 rozdawanie tabletek ,do tego trzeba uważać czy je wezna czy chcą je zachować na później,a niekiedy jedna chce innej oddać para swoich tabletek bo podopieczna X ma tylko 3 tablety a podopieczna Y 8 sztuk
9:15-10:00 biuro ,dzwonienie do lekarzy ,załatwianie recept,pytanie się w aptece kiedy je przywiozą ,dzwonienie do dzieci podopiecznych z pytaniem czy nie Moga z matka/ojcem do lekarza jechać,biuro obdzwonic, i dziesiątki innych ważnych i mniej ważnych telefonów.
10:00-11:00 mycie pozostałych podopiecznych,pozostających w łóżku,zmiana opatrunków,oczywiście międzyczasie bieganie do telefonu,podopieczni muszą na toaletę
11:00-11:30 dzwonienie do lekarzy którzy zapomnieli odzwonic ,chwila czasu na wpisy w dokumentacje,biurowa robota
11:30-11:45 tabletki i krople rozdać przed posiłkiem,insulina...
11:45-12:00 podobiecznych z pokoji poinformować ze jest obiad,ci co są na wózku,przyprowadzić do stolu..
12:00-12:20 pomoc w spożywaniu posiłku
12:20-12-40  rozdanie lekarstw
12:40-13-30 podopieczni muszą na toaletę,część chce się położyć ,cie co leżą w łóżku,trzeba pozycje zmienić ,pampers zmienic
13:30-14:00 trzeba cały dzień udokumentować na papierze,co się wydarzyło,co trzeba zalatwic itd
14:00-14:15 raport dla drugiej zmiany
14:15 teoretycznie można iść do domu

Oczywiście jest to przykładowy dzień bez Notfälle, przyjda dzieci podopiecznych na rozmowe,szef,lekarz domowy ,ktos z biura...itd..dla nich tez trzeba czas znalesc.

Offline

 

#149 2013-05-20 16:45:39

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Doprawdy, Pfleger, nie wiem czy Ci współczuć, czy podziwiać.
Kiedyś było mi dane mieć kontakt ( przez calutki tydzień ) z jedną pielęgniarką z Pflegedienst, która pracowała w Altenheimie. Zapytałam o Ablauf ...
Sprawę tabletek na Twojej stacji/odddziele można ułatwić: albo współpracujecie z Nachtschicht i Was wspomaga, albo robi to Spätdienst.
Nie można ? Wszystko można...byle z cicha i  z ostrożna.  Kochany, ona opowiedziała mi o rzeczach...
Leki zamawia się tylko raz w tygodniu ( czasami raz na dwa ) albo nach Bedarf.

Tyle wiem od niej. Dom starców , w którym pracowała cieszył się doskonałą opinią.
Alles ist Organisationsache!

Ps. A czemu dokumentujecie wszystko na papierze ? Od czego jest komputer ?

Offline

 

#150 2013-05-20 17:03:42

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ANTONIA*** napisał:

Ps. A czemu dokumentujecie wszystko na papierze ? Od czego jest komputer ?

Część rzeczy jest w komputerze ,ale 80% na papierze.Dlaczego ?wystarczy ze pacjent dostanie zawał,wylew..itd,przyjedzie pogotowie i lekarz będzie chciał mieć diagnozy,plan lekarstw jakie bierze pacjent itp..a tu komputer się zawiesił czy drukarka nie dziala, człowiek by stal z pustymi rękami nad podopiecznym.

Offline

 

#151 2013-05-20 17:13:24

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ANTONIA*** napisał:

Doprawdy, Pfleger, nie wiem czy Ci współczuć, czy podziwiać.
Kiedyś było mi dane mieć kontakt ( przez calutki tydzień ) z jedną pielęgniarką z Pflegedienst, która pracowała w Altenheimie. Zapytałam o Ablauf ...
Sprawę tabletek na Twojej stacji/odddziele można ułatwić: albo współpracujecie z Nachtschicht i Was wspomaga, albo robi to Spätdienst.
Nie można ?  ?

Tabletki są gotowe ,musisz tylko co niektóre z opakowania wsiąść, krople nie możesz wczesniej niż 30-45 minut przed podaniem przygotowac,co niektórzy pacjenci maja kłopoty z przełykiem,musisz skruszyc,rozpuścić,BTM musisz z sejfu pobrać ,w książce odhaczyc,podpisać w przypartku kropli odliczyc ile miligramów się wzięło itd.

Co do zamawiania lekarstw to zawsze są jakieś co trzeba zamówić,a to lekarz zwiększył dozę i trzeba prosić się o nowa receptę,czy nowy materiał na opatrunki zamówić,czy nowa receptę na Krankengymnastik,NACL sie skonczylo,ktos jest porzeziebiony potrzebuje antybiotykum,do tego kasa chorych itd..itd...

Offline

 

#152 2013-05-20 19:22:20

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Pfleger,

przeanalizowałam Twój post parę razy - bardzo dokładnie. Nie znalazłam nawet 10 minut dla Bewohner - tylko dla niego. Ot, tak sobie: przysiąść, zapytać o samopoczucie czy wczorajszą wizytę, czy o jakąś drobnostkę. A może wyjechać wózkiem na spacer przy pięknej pogodzie: na lody np.
Poczytać razem gazetę... Co to za Heim, że robi się "raporty" , jakby za chwileczkę miało wpaść MDK, a der Mensch bleibt auf der Strecke ????

Offline

 

#153 2013-05-20 19:46:37

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ANTONIA*** napisał:

Pfleger,

przeanalizowałam Twój post parę razy - bardzo dokładnie. Nie znalazłam nawet 10 minut dla Bewohner - tylko dla niego. Ot, tak sobie: przysiąść, zapytać o samopoczucie czy wczorajszą wizytę, czy o jakąś drobnostkę. A może wyjechać wózkiem na spacer przy pięknej pogodzie: na lody np.
Poczytać razem gazetę... Co to za Heim, że robi się "raporty" , jakby za chwileczkę miało wpaść MDK, a der Mensch bleibt auf der Strecke ????

Trzeba troche zwischendurch miedzy jedna i druga czynniscia.
Opisalem czynność jakie robi Altenpfleger (po 3 letniej szkole) są jeszcze inne osoby na zmianie.Którzy poświęcają czas dla podopiecznych.
Sa jeszcze pracownicy socjalni,praktykaci,czy helfry..którzy zajmują się pacjentami.
Raport - Übergabe nie wiem jak to przetłumaczyć.
Jako Altenpfleger po trzy letniej  szkole ma się odpowiedzialność za stacje,jak wparuje na stacje MDK na kontrole  to pierwsze co robią to grzebia w dokumentacji,i to "ty" za to odpowiadasz jak są  jakieś błędy.

Ostatnio edytowany przez pfleger (2013-05-20 19:47:44)

Offline

 

#154 2013-05-20 19:58:26

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

No to odetchnęłam...
Podoba mi się w Niemchech, że istnieją Ausbildungi/Umschulungi , gdzie można zdobyć zawód Altenflegerin. Szkoda, że nie ma tego w Polsce.
słyszałam, że długie lata była to profesja troszeczkę pogardzana, ale od kiedy zrównano ją prawie z zawodem Krankenschwester - masę pielęgniarek pracuje , zamiast w szpitalu, w Heimach.

Offline

 

#155 2013-05-20 19:58:49

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

jakniew napisał:

ST, o której rano musisz codziennie wstawać?

Zegarek (+ radio dla pewności) włączają się o 6.25 i schodzę prosto na dół (6.30).  O 7.30 jest "po wszystkim" (mało absorborbująca toaleta, takoweż śniadanie i dziadek do łóżka). Przynoszę gazetę i idę na górę - do 9.00 leżę ucząc się niemieckich słówek lub (dość często) też dosypiam wink Potem prysznic i .....witaj nowy dniu wink  Mittagessen ma być o 11.00 więc zaczynam go robić 10.00-10.15 (w zalezności od stopnia skomplikowania potrawy) - dziadek w tym czasie czyta gazetę wink

i

Pozazdrościć możliwości poleżenia sobie do 9-tej. U mnie dzień jest bardzo bogaty w zajęcia i co tu ukrywać wyczerpujący.

Codziennie między 5 a 5:30 babcia woła, że chce do toalety. Jesli jest to 5 rano, to jeszcze się położę, ale o spaniu nie ma mowy. O 6 wstaję , a jeśli babka zrobi o 5:30 mi pobudkę to już nie ma sensu aby się po raz drugi położyć. 6:15 zaczynam toaletę dziadka, a nie jest to łatwe. Najpierw zaczynam od pampersów, mycie dolnej części ciała w łóżku, założenie czystego pampersa. Potem przesadzam dziadka na krzesło ( dziadek 85 kg 180 wzrostu ) i myję górną część ciała, jego protezę, on płucze usta. ubieranie czystej piżamy. Codziennie, poneiważ w nocy ma tendecję do rozbierania się, więc też codziennie muszę zmieniać pościel w łóżku bo wiadomo co narobił. Zabiera mi to ok 40 - 50 min. Kładę dziadka do łóżka i ok 7-mej przychodzi Pflege tylko po to, aby założyć mu gumowe pończochy i raz w tygodniu przygotować tabletki. Po mordędze z dziadkiem, nabieram oddechu przy małej filiżance kawy. Godz. 7:30 przygotowuję śniadanie dla dziadka, następnie go karmię ( sam nie je ), trwa to do 8-mej. Potem przygotowuję śniadanie dla babki i siebie. Godz. 8-ma wstaje babka i następuje jej toaleta ( babka wstaje wyłącznie przy mojej pomocy ), codziennie gruntowne mycie jej.  9:00 śniadanie przy stole razem z babką. Dopilnowanie aby babka spożyła wszystkie tabletki. trwa to całą godzinę, czyli do 10-tej. Potem babkę sadzam w fotelu, ona czyta gazetę, a ja sprzątam po śniadaniu, nastawiam pralkę i idę dziadkowi podać jakiś owoc. 10:30 robienie obiadu. 12:00 obiad, zjadam szybciej od babki by następnie nakarmić dziadka, więc "obiadowanie" trwa do 13:30, potem sprzątanie po obiedzie i wyjście po bieżące zakupy. Z tym, że w dni powszednie 2 razy mam wolne 7 godzin więc odpada mi przygotowanie obiadu, tak samo w niedzielę. O 18-tej kolacja, mycie dziadka, zmiana pampersa, potem toaleta babki o godz. 19-tej. Sprzatanie po kolacji i o 20-tej wolne, czyli padanie na pysk.smile.

Offline

 

#156 2013-05-20 20:13:50

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

jakniew napisał:

ST napisał:

jakniew napisał:

ST, o której rano musisz codziennie wstawać?

Zegarek (+ radio dla pewności) włączają się o 6.25 i schodzę prosto na dół (6.30).  O 7.30 jest "po wszystkim" (mało absorborbująca toaleta, takoweż śniadanie i dziadek do łóżka). Przynoszę gazetę i idę na górę - do 9.00 leżę ucząc się niemieckich słówek lub (dość często) też dosypiam wink Potem prysznic i .....witaj nowy dniu wink  Mittagessen ma być o 11.00 więc zaczynam go robić 10.00-10.15 (w zalezności od stopnia skomplikowania potrawy) - dziadek w tym czasie czyta gazetę wink

i

Pozazdrościć możliwości poleżenia sobie do 9-tej. U mnie dzień jest bardzo bogaty w zajęcia i co tu ukrywać wyczerpujący.

Codziennie między 5 a 5:30 babcia woła, że chce do toalety. Jesli jest to 5 rano, to jeszcze się położę, ale o spaniu nie ma mowy. O 6 wstaję , a jeśli babka zrobi o 5:30 mi pobudkę to już nie ma sensu aby się po raz drugi położyć. 6:15 zaczynam toaletę dziadka, a nie jest to łatwe. Najpierw zaczynam od pampersów, mycie dolnej części ciała w łóżku, założenie czystego pampersa. Potem przesadzam dziadka na krzesło ( dziadek 85 kg 180 wzrostu ) i myję górną część ciała, jego protezę, on płucze usta. ubieranie czystej piżamy. Codziennie, poneiważ w nocy ma tendecję do rozbierania się, więc też codziennie muszę zmieniać pościel w łóżku bo wiadomo co narobił. Zabiera mi to ok 40 - 50 min. Kładę dziadka do łóżka i ok 7-mej przychodzi Pflege tylko po to, aby założyć mu gumowe pończochy i raz w tygodniu przygotować tabletki. Po mordędze z dziadkiem, nabieram oddechu przy małej filiżance kawy. Godz. 7:30 przygotowuję śniadanie dla dziadka, następnie go karmię ( sam nie je ), trwa to do 8-mej. Potem przygotowuję śniadanie dla babki i siebie. Godz. 8-ma wstaje babka i następuje jej toaleta ( babka wstaje wyłącznie przy mojej pomocy ), codziennie gruntowne mycie jej.  9:00 śniadanie przy stole razem z babką. Dopilnowanie aby babka spożyła wszystkie tabletki. trwa to całą godzinę, czyli do 10-tej. Potem babkę sadzam w fotelu, ona czyta gazetę, a ja sprzątam po śniadaniu, nastawiam pralkę i idę dziadkowi podać jakiś owoc. 10:30 robienie obiadu. 12:00 obiad, zjadam szybciej od babki by następnie nakarmić dziadka, więc "obiadowanie" trwa do 13:30, potem sprzątanie po obiedzie i wyjście po bieżące zakupy. Z tym, że w dni powszednie 2 razy mam wolne 7 godzin więc odpada mi przygotowanie obiadu, tak samo w niedzielę. O 18-tej kolacja, mycie dziadka, zmiana pampersa, potem toaleta babki o godz. 19-tej. Sprzatanie po kolacji i o 20-tej wolne, czyli padanie na pysk.smile.

O matko i corko Jakniew podziwiam toz to kolchoz,oprocz tego wolnego to Ty na pelnych obrotach ciagle.Wiesz to ja Cie podziwiam kiedy Ty masz czas na odnajdywanie tych roznych artykulow ktore tak fajnie tu umieszczasz.Musisz byc doswiadczona opiekunka 2 osoby do plelegnacji i calej reszty.Tak sadze.

Offline

 

#157 2013-05-20 20:21:52

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ahha, ostatnio, jak doszła mi druga osoba to nic nie zamieszczam, nie mam na to czasu. Jak mam wolne to wychodzę, bo kilka razy, przy złej pogodzie gdy wcześniej wróciłam, jedna z córek natychmiast luzowała swoje zastępstwo za mnie w moim czasie wolnym: a to pomóc dziadka zaprowadzić do ubikacji, a to mama coś chce itp. aż w końcu po angielsku ulatniała się. Wreszcie jej powiedziałam pewnego takiego dnia: " jest jeszcze mój czas wolny! chcę resztę spędzić spokojnie w swoim pokoju". Nic nie dociera do niej. Teraz nie wracam ani minuty wcześniej. Nie wyobrażam sobie jak to będzie wyglądało jesienią czy zimą. Jak się nie dostosuje do mojego wolnego czasu, powiadomię firmę i pożegnam się tutaj ze wszystkimi.

Offline

 

#158 2013-05-20 20:48:58

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

jakniew napisał:

ahha, ostatnio, jak doszła mi druga osoba to nic nie zamieszczam, nie mam na to czasu. Jak mam wolne to wychodzę, bo kilka razy, przy złej pogodzie gdy wcześniej wróciłam, jedna z córek natychmiast luzowała swoje zastępstwo za mnie w moim czasie wolnym: a to pomóc dziadka zaprowadzić do ubikacji, a to mama coś chce itp. aż w końcu po angielsku ulatniała się. Wreszcie jej powiedziałam pewnego takiego dnia: " jest jeszcze mój czas wolny! chcę resztę spędzić spokojnie w swoim pokoju". Nic nie dociera do niej. Teraz nie wracam ani minuty wcześniej. Nie wyobrażam sobie jak to będzie wyglądało jesienią czy zimą. Jak się nie dostosuje do mojego wolnego czasu, powiadomię firmę i pożegnam się tutaj ze wszystkimi.

no jakniew zamierzasz tam zimowac??? to z ciebie lepszy maratonczyk ode mnie heheh          :-))))

Offline

 

#159 2013-05-20 20:50:22

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

jakniew napisał:

ahha, ostatnio, jak doszła mi druga osoba to nic nie zamieszczam, nie mam na to czasu. Jak mam wolne to wychodzę, bo kilka razy, przy złej pogodzie gdy wcześniej wróciłam, jedna z córek natychmiast luzowała swoje zastępstwo za mnie w moim czasie wolnym: a to pomóc dziadka zaprowadzić do ubikacji, a to mama coś chce itp. aż w końcu po angielsku ulatniała się. Wreszcie jej powiedziałam pewnego takiego dnia: " jest jeszcze mój czas wolny! chcę resztę spędzić spokojnie w swoim pokoju". Nic nie dociera do niej. Teraz nie wracam ani minuty wcześniej. Nie wyobrażam sobie jak to będzie wyglądało jesienią czy zimą. Jak się nie dostosuje do mojego wolnego czasu, powiadomię firmę i pożegnam się tutaj ze wszystkimi.

Czy myslisz moze o zmianie na cos lzejszego?Nie moge Ci wyslac meila,ale znajoma szuka zastepstwa w sierpniu.jej skype jolanta2668

Offline

 

#160 2013-05-20 20:57:02

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

jakniew---chyle czoła nisko,za tą Twoją mordęgę.Ja nie chciałabym mieć nigdy przenigdy dwoje w takim stanie.Ciekawe czy masz płacone na równomiernie do obowiązków.Powinnas mieć 2 tys euro na rękę.
ja mam dziadzię,co sam koło siebie wszytstko zrobi.sam załatwia sprawy urzędowe, itp.a ma 90-tkę..I nie wyobrażam sobie gdybym trafiła teraz po takich wczasach tu na taką stellę  jak Twoja.

Offline

 

#161 2013-05-20 21:05:52

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

iza46 napisał:

jakniew napisał:

ahha, ostatnio, jak doszła mi druga osoba to nic nie zamieszczam, nie mam na to czasu. Jak mam wolne to wychodzę, bo kilka razy, przy złej pogodzie gdy wcześniej wróciłam, jedna z córek natychmiast luzowała swoje zastępstwo za mnie w moim czasie wolnym: a to pomóc dziadka zaprowadzić do ubikacji, a to mama coś chce itp. aż w końcu po angielsku ulatniała się. Wreszcie jej powiedziałam pewnego takiego dnia: " jest jeszcze mój czas wolny! chcę resztę spędzić spokojnie w swoim pokoju". Nic nie dociera do niej. Teraz nie wracam ani minuty wcześniej. Nie wyobrażam sobie jak to będzie wyglądało jesienią czy zimą. Jak się nie dostosuje do mojego wolnego czasu, powiadomię firmę i pożegnam się tutaj ze wszystkimi.

Czy myslisz moze o zmianie na cos lzejszego?Nie moge Ci wyslac meila,ale znajoma szuka zastepstwa w sierpniu.jej skype jolanta2668

Dziękuję Ci izo46, ale w sierpniu muszę być w domu z powodu bardzo ważnych okoliczności. Bardzo chętnie skorzystałabym. Niestety:(.

Offline

 

#162 2013-05-20 21:17:37

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

krysta63 napisał:

jakniew---chyle czoła nisko,za tą Twoją mordęgę.Ja nie chciałabym mieć nigdy przenigdy dwoje w takim stanie.Ciekawe czy masz płacone na równomiernie do obowiązków.Powinnas mieć 2 tys euro na rękę.
ja mam dziadzię,co sam koło siebie wszytstko zrobi.sam załatwia sprawy urzędowe, itp.a ma 90-tkę..I nie wyobrażam sobie gdybym trafiła teraz po takich wczasach tu na taką stellę  jak Twoja.

och Krysta63, znasz jakąś firmę, która za dwoje niemobilnych osób zapłaciłaby 2 tys, euro? I tak wywalczyłam więcej niż mi proponowano. Najpierw był wyjazd tylko do dziadka, babcia miała być długo w szpitalu, ale to długo trwało jedynie 3 tygodnie po moim przybyciu. Jakie miałam z dziadkiem problemy to już tutaj na forum opisywałam. Poza tym nie musiałam się zgodzie na bycie z dwojgiem, ale postanowiłam zostać.
Obowiązków dużo, ale jedno sobie chwalę że staruszkowie nie są upierdliwi. Z pewnością jest to dla mnie pierwsze i ostatnie miejsce pracy gdzie jest dwoje staruszków. Więcej się na taką ofertę nie zgodzę. Póki zbliża się coraz cieplejsza pora roku, dam radę. Ale nad pobytem zimą wątpię czy się zgodzę.

Offline

 

#163 2013-05-20 21:47:44

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Podziwiam Ciebie Jakniew,Bozeee taka sztella i jedna  osoba do obslugi!!!!To wstawanie o 5 tej rano i harowka z mala przerwa do 20 tej mnie by zalatwilo po paru dniach.Moja babulenka spi od 18.30 do ok 8 ej rano,zagladam do niej i daje pic /pije przez slomke /3 razy mam ja w Tagespflege po 8 godzin,czas wowczas calkowicie wolny.Coprawda nie ma Pflegediensu ,lecz wtedy to juz nie mialabym co robic,gdyz babcia ma swoj swiat i nie gram z nia w szachy itd .Pilnuje pory posilkow,toaleta,spacery ,troche gimnastyki/po przeszkoleniu/.Az mi chce wracac do tej mojej babuni.Dodam od siebie,iz firmy wysylajace pomoce domowe do ciezko chorych ,gdzie nie ma pomocy Pflegediensu powinny zostac ukarane.Ale to chyba moje pobozne zyczenie.

Ostatnio edytowany przez urszula47 (2013-05-20 22:43:03)

Offline

 

#164 2013-05-20 21:50:09

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

jakniew--niestety nie znam takowej firmy,co zabuli opiekunce 2 tysiaki eurasów.Ale i tak cie podziwiam.Ja maiłam 3 razy dwoje,ale nie aż tak uciążliwych jak Twoje przypadki.Zawsze byłam do jednego z nich.A najlepszy przypadek trafił mi sie w  Hamburgu,gdzie miałam dziadka 83 latka + piękna demencja a jego żona miała 36.Niezła laska z niej była.Dziadka wzięła za męża rzecz jasna dla kasy.Ona była dla mnie serdeczna.Ale dziadkowa demencja już nie.

Offline

 

#165 2013-05-20 22:16:48

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

i to Pflege przychodzi aby załozyc pończochy i tabletki posegregować--no śmiechu warte.a tu nasza koleżanka sama  musi wszystko obskoczyć.NIEWIARYGODNE.
Oby mnie taka stella nigdy nie spotkała.

Offline

 

#166 2013-05-20 22:45:40

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

krysta63 napisał:

i to Pflege przychodzi aby załozyc pończochy i tabletki posegregować--no śmiechu warte.a tu nasza koleżanka sama  musi wszystko obskoczyć.NIEWIARYGODNE.
Oby mnie taka stella nigdy nie spotkała.

No niestety takie życie, choć nikogo by nie dziwilo na budowie, jak inżynier pokaże gdzie robotnicy maja kopać, i oni kopia ,a on siedzi w baraku i pije kawę.
Wszystko zależy od wyksztalcenia,stanowiska czy znajomości języka.

Offline

 

#167 2013-05-20 22:59:15

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

pfleger napisał:

krysta63 napisał:

i to Pflege przychodzi aby załozyc pończochy i tabletki posegregować--no śmiechu warte.a tu nasza koleżanka sama  musi wszystko obskoczyć.NIEWIARYGODNE.
Oby mnie taka stella nigdy nie spotkała.

No niestety takie życie, choć nikogo by nie dziwilo na budowie, jak inżynier pokaże gdzie robotnicy maja kopać, i oni kopia ,a on siedzi w baraku i pije kawę.
Wszystko zależy od wyksztalcenia,stanowiska czy znajomości języka.

Dodam,ze w najwiekszej mierze zalezy od FIRMY,w ktorej sie pracuje.Tu obowiazuje inne reguly ''gry'',gra jest o duze zyski agencji kosztem czlowieka.Mam juz wiele lat za soba w tej pracy i widze jak kobiety znajace jezyk musza czasem 'tyrac'',bo liczyly na ludzkie traktowanie a tu... p.s..tak pisze od siebie .Dobrej nocy Wszystkim!!

Ostatnio edytowany przez urszula47 (2013-05-20 22:59:57)

Offline

 

#168 2013-05-21 07:36:02

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

krysta63 napisał:

i to Pflege przychodzi aby załozyc pończochy i tabletki posegregować--no śmiechu warte.a tu nasza koleżanka sama  musi wszystko obskoczyć.NIEWIARYGODNE.
Oby mnie taka stella nigdy nie spotkała.

Krysta63 opisałam jak wygląda u mnie dzień pracy przy dwojga chorych staruszkach, częściowo ku przestrodze dla innych opiekunek aby się dobrze zastanowiły za nim zdecydują się na taką stellę. W tej sytuacji praca opiekunki NIGDY! przez żadną firmę nie jest należycie wynagrodzona. Osoba o słabej psychice będzie w stanie wytrzymać góra 6 tygodni i moim zdaniem w tym miejscu nie powinno się nawet proponować dłuższego pobytu. Tam gdzie jest małżeństwo z jedną osobą chorą w ogromnej większości i tak się obsługuje dwie osoby: posiłki, sprzątanie, pranie, prasowanie, zakupy też w większej ilości trzeba zrobić. Ileż to moich koleżanek pisało i mówiło do mnie, że sprawny małżonek pomimo iż nie jest on wliczony finansowo pod opiekę jest wobec opiekunki roszczeniowy. Ostatnio jedna z koleżanek dzwoniła do mnie wkurzona na męża swojej podopiecznej. Poszła na przerwę, a po powrocie dziadek na nią wrzeszczy że on jest głodny, bo ona przed wyjściem powinna mu przygotować kolację. Koleżanka mu też ostro odpowiedziała, że nie jest zatrudniona do obsługiwania go, a jedzenie jest w lodówce i niech sam sobie przyrządza . Postawiła się ostro, ale co wewnątrz siebie przeżyła, to przeżyła.
Dzisiaj ranek miałam znowu bogaty w zajęcia: dziadka zastałam całkowicie rozebranego w łóżku, łóżko i wszystko tam się znajdujące obsikane. Wiadomo ile roboty. Zastanawia mnie to, że normalnie on nie jest zdolny do rozebrania się i ubrania. Ale skąd bierze się w nim tyle siły, aby w nocy czy bardzo wczesnym ranem ( w godz. ok 3-ciej ) samemu ze wszystkiego się rozebrać? Zdjąć pampers który mam mocno przytwierdzony i na to nałożone jeszcze majtki pampersowe? 
Taka stella nas nie spotka, jeśli od razu nie wyrazimy na nią zgody. Jak pisałam, więcej takiej pracy się nie podejmę w szczególności że zapłata nie jest adekwatna do ilości pracy.

Offline

 

#169 2013-05-21 08:00:44

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

A ja tak czytając Wasze przygody z różnymi przypadkami i firmami, dochodzę do jednego wniosku: prawie zawsze, jeśli któraś z nas zatrudnia się w nowej dla siebie firmie to dostaje bardzo ciężki, o ile nie najcięższy przypadek.
Nie wiem, w jakim celu firmy stosują taką politykę, bo ja uważam, że aby opiekunka została z daną firmą i dla niej pracowała, powinno się jej dać na początek współpracy łatwiejszy przypadek. Wtedy dziewczyna byłaby zadowolona, pewnie poleciłaby firmę dalej i trzymałaby się jej, bo zarobki porównywalne w każdej.

To pewnie spotkało Ciebie teraz Jakniew, tak samo miał ST na pierwszej Stelli i pewnie jeszcze wiele innych dziewczyn.

Offline

 

#170 2013-05-21 09:42:47

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

A ja tak czytając Wasze przygody z różnymi przypadkami i firmami, dochodzę do jednego wniosku: prawie zawsze, jeśli któraś z nas zatrudnia się w nowej dla siebie firmie to dostaje bardzo ciężki, o ile nie najcięższy przypadek.
Nie wiem, w jakim celu firmy stosują taką politykę, bo ja uważam, że aby opiekunka została z daną firmą i dla niej pracowała, powinno się jej dać na początek współpracy łatwiejszy przypadek. Wtedy dziewczyna byłaby zadowolona, pewnie poleciłaby firmę dalej i trzymałaby się jej, bo zarobki porównywalne w każdej.

To pewnie spotkało Ciebie teraz Jakniew, tak samo miał ST na pierwszej Stelli i pewnie jeszcze wiele innych dziewczyn.

Zgodzę się z Tobą Ewka  smile , tak Cie nazwałam, bo uważam, ze jesteś "równą" dziewczyną , zresztą jak wiele innych koleżanek i kolegów na tym forum.

Przychodzi mi do głowy odpowiedź , na pytanie, dlaczego agencje tak robią. A no chyba po części dlatego, że jak kogoś poznają to chcą aby pozostał z nimi, a po drugie są, że tak powiem "zaznajomione" i przydzielają właśnie takie prace "po znajomości" lub w nagrodę za "dobre sprawowanie".
To jest taki mój wniosek, choć nie wiem czy całkiem zgodny z rzeczywistością.

Offline

 

#171 2013-05-21 16:43:52

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

amelia napisał:

.....Przychodzi mi do głowy odpowiedź , na pytanie, dlaczego agencje tak robią. A no chyba po części dlatego, że jak kogoś poznają to chcą aby pozostał z nimi, a po drugie są, że tak powiem "zaznajomione" i przydzielają właśnie takie prace "po znajomości" lub w nagrodę za "dobre sprawowanie".
To jest taki mój wniosek, choć nie wiem czy całkiem zgodny z rzeczywistością.

No to tym bardziej, jeśli chcą aby opiekunka pozostała z nimi, nie powinni od razu zniechęcać ciężkim jeśli nie najcięższym przypadkiem. Ja już wielokrotnie to podkreślałam, że w ocenie firmy wg mnie, najbardziej bierze się pod uwagę stopień trudności Stelli. Firmy płacą porównywalnie i zatrudniają na podobnych zasadach, ale jak się trafi na dobrą Stellę, w sensie, że Cię szanują, respektują Twoje prawa, nie głodzą big_smile (jak tą Twoją koleżankę), to jestem przekonana, że taką firmę poleci się dalej innym opiekunkom.

A jeśli chodzi o te "zaznajomione" i "po znajomości" smile smile to oczywiście, że masz rację. Ze swojego doświadczenia powiem tylko, że w mieście, gdzie pracowałam była dziewczyna z mojej firmy i ona od razu mi powiedziała, że jeśli firma zaproponowałaby jej tą "moją babcię" to z miejsca by odmówiła, bo za długo jest już w firmie, żeby się użerać w takim miejscu, jak ja trafiłam.

amelia napisał:

Zgodzę się z Tobą Ewka  smile , tak Cie nazwałam, bo uważam, ze jesteś "równą" dziewczyną , zresztą jak wiele innych koleżanek i kolegów na tym forum.

Możesz mnie tak nazywać, nie mam nic przeciwko temu smile Natomiast za nazwanie mnie "Ewunia" lojalnie ostrzegam: drapię, gryzę i szczypię big_smile big_smile big_smile Tak mi z dzieciństwa zostało big_smile

Offline

 

#172 2013-05-21 19:15:58

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Ależ był wczoraj "Twórczy Wieczór"!  - tyyyyyyle wpisów, że muszę zastosować skróconą formę "cytowania" wink …. a więc po kolei:

P F L E G E R : "……..25podopiecznych,….. 8:00-8:30 mycie ubieranie. 8:30-8:45 pomoc przy śniadaniu,karmienie podopiecznych…."

Nam- prywatnym (pojedynczym) opiekunom niejednokrotnie mycie jednego! podopiecznego zajmuje więcej niż 30min, tak samo karmienie….  Ilu was jest do tych 25-u podopiecznych???

    "……nikogo by nie dziwilo na budowie, jak inżynier pokaże gdzie robotnicy maja kopać, i oni kopia ,a on siedzi w baraku i pije kawę…..."

Oj zapomniał Ty, zapomniał jak polskie budowy wyglądają…. Gdyby inżynier zrobił tak jak piszesz, to robotnicy siedzieli by i pili piwo, a dyrektor odpowiadał by za niewykonaną robotę….. ;(  (chyba że firma prywatna i wszyscy na akordzie - wtedy inżynier "zapieprza" wraz z robotnikami….wink )


J A K N I E W :  "U mnie dzień jest bardzo bogaty w zajęcia……… codziennie muszę zmieniać pościel w łóżku bo wiadomo
                         co narobił. …….. przychodzi Pflege tylko po to, aby założyć mu gumowe pończochy ……  "

Jakbym czytał pamiętnik ze swojej pierwszej Stelli… wink  Tyle tylko, że babkę należało budzić o 9.00 (a więc przygot. śniadania wcześniej) i niczym nie zmącony czas wolny 14.00-16.00 i 20.00-rana wink - a to jednak (przyznaję) spora różnica!
    Nie wiem czemu nie zrobisz 2-óch rzeczy:
1- mocne majtki-boxerki założone na pampersa (jeśli z rozporkiem to do tyłu)  ściągnął bym jakimś miękkim paskiem i zawiązał (zapiął) nad pośladkami (w razie potrzeby nawet przyszył bym do tych boxerek)
2- wszystko co trzeba rano zrobić z Dziadkiem zostawił bym na godz.7.00 by Pflegendienst  nie przychodził na darmo!



K R Y S T A 6 3 :  "miałam dziadka 83 latka + piękna demencja a jego żona miała 36.Niezła laska z niej była….."

Jest jeszcze ta Stella??? wink



A M E L I A :   "dlaczego agencje tak robią. A no chyba po części dlatego, że jak kogoś poznają to chcą aby pozostał z nimi, a po drugie
                     są, że tak powiem "zaznajomione" i przydzielają właśnie takie prace "po znajomości" lub w nagrodę za "dobre sprawowanie".

Mnie też takie wytłumaczenie przyszło na myśl, ale gdybym to ja był właścicielem firmy, to dla własnego dobra! (dla renomy mojej firmy) nigdy bym nie posyłał w ciężkie miejsce niesprawdzonego pracownika! - przecież to wprost uderza w firmę! i jest to najprostsza droga do kłopotów dla właściciela firmy!! sad

   A co do MNIE: nie jestem tu dobrym przykładem….. Ja koniecznie chcąc zacząć, aplikowałem do więcej niż 20-tu firm.!  Czekałem na jakikolwiek odzew od kogokolwiek wink Gdyby nie okres Świąt-Noworocz. (zastępstwo) mogło by nie być wesoło, bo i język i doświadczenie pozostawiały wieeeeeeele do życzenia ;(  Dla mnie pierwszy wyjazd nie był dla zarobku czy trafienia w dobre miejsce, ale punktem wyjściowym,  i najważniejsze dla mnie było sprawdzenie się w tym zupełnie dla mnie nowym zawodzie wink  Dlatego wręcz chciałem jechać w ciężkie miejsce, by potem móc jechać "wszędzie" wink - i to po prostu "samo" się spełniło wink



EWAL8 :  "…. za nazwanie mnie "Ewunia" lojalnie ostrzegam: drapię, gryzę i szczypię ……."

ciekawe….. Znałem dwie Ewy które miały "dokładnie odwrotnie" wink

Offline

 

#173 2013-05-21 20:16:37

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

ciekawe….. Znałem dwie Ewy które miały "dokładnie odwrotnie" wink

Ale za Twoimi znajomymi Ewami  nikt w dzieciństwie pewnie nie wołał "Ewunia - d..unia" big_smile big_smile tongue

Offline

 

#174 2013-05-22 07:16:27

MagdaM
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 76

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

krysta63 napisał:

i to Pflege przychodzi aby załozyc pończochy i tabletki posegregować--no śmiechu warte.a tu nasza koleżanka sama  musi wszystko obskoczyć.NIEWIARYGODNE.
Oby mnie taka stella nigdy nie spotkała.

Cześć Dziewczynki i Chłopaki:)
Co jest z tymi uciskowymi pończochami? Jest jakaś trudność, a jeśli jest, to jak sobie radzić?
Jak dobrze pójdzie, to będę musiała się z tym zmierzyć:)

Offline

 

#175 2013-05-22 08:29:24

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

MagdaM napisał:

krysta63 napisał:

i to Pflege przychodzi aby załozyc pończochy i tabletki posegregować--no śmiechu warte.a tu nasza koleżanka sama  musi wszystko obskoczyć.NIEWIARYGODNE.
Oby mnie taka stella nigdy nie spotkała.

Cześć Dziewczynki i Chłopaki:)
Co jest z tymi uciskowymi pończochami? Jest jakaś trudność, a jeśli jest, to jak sobie radzić?
Jak dobrze pójdzie, to będę musiała się z tym zmierzyć:)

Witaj MagdaM. W jednym z tematów poruszaliśmy sprawę zakładania pończoch uciskowych. Do mnie jak wyżej przeczytałaś zapewne, przychodzą zakładać je Pflegerinki, nam nie wolno ich zakładać, tak jak przygotowywać tabletki i inne czynności medyczne. Zakładać to wolno nam jedynie części garderoby.

Offline

 

#176 2013-05-22 08:38:55

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Witajcie!

Ja zakładałam sama: początek był torturą i dla babci,i dla mnie, ale z czasem szło całkiem, całkiem...
Magdo miła, owe pończochy/podkolanówki są bardzo ciasne ( mają zapobiegać trombozie ) i trzeba znać technikę ich zakładania. Kiedy mi ją pokazano - tortury się skończyły. Chętnie się bym z Tobą podzieliła doświadczeniem, bo metoda jest prosta i skuteczna ( w szpitalu nie znają jej i co poniektórym paniom z Pflegedienstu jest również obca ), tylko jak to zrobić na forum ? Musimy coś wymyślić. A tak naprawdę poczekajmy na odzew Barbary i Pflegera - to fachowcy...Zobaczymy !

Pozdrawiam.

A może rodzina zatrudni Pflegedienst - masz wówczas problem rozwiązany.

Ostatnio edytowany przez ANTONIA*** (2013-05-22 08:43:58)

Offline

 

#177 2013-05-22 08:40:53

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

ST napisał:

ciekawe….. Znałem dwie Ewy które miały "dokładnie odwrotnie" wink

Ale za Twoimi znajomymi Ewami  nikt w dzieciństwie pewnie nie wołał "Ewunia - d..unia" big_smile big_smile tongue

Hmm ja znam tylko "Ewa spadla z drzewa na kamyczki,polamala sobie cy...." wink

Offline

 

#178 2013-05-22 08:56:52

MagdaM
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 76

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ANTONIA*** napisał:

Witajcie!

Ja zakładałam sama: początek był torturą i dla babci,i dla mnie, ale z czasem szło całkiem, całkiem...
Magdo miła, owe pończochy/podkolanówki są bardzo ciasne ( mają zapobiegać trombozie ) i trzeba znać technikę ich zakładania. Kiedy mi ją pokazano - tortury się skończyły. Chętnie się bym z Tobą podzieliła doświadczeniem, bo metoda jest prosta i skuteczna ( w szpitalu nie znają jej i co poniektórym paniom z Pflegedienstu jest również obca ), tylko jak to zrobić na forum ? Musimy coś wymyślić. A tak naprawdę poczekajmy na odzew Barbary i Pflegera - to fachowcy...Zobaczymy !

Pozdrawiam.

A może rodzina zatrudni Pflegedienst - masz wówczas problem rozwiązany.

Dziękuję Antoniono:), a Ty mi Jakniew nie pomagasz-opiekunka, którą zmienię to robi, więc trudno,żebym ja na dzień dobry zaczęła się mądrzyć;)

Offline

 

#179 2013-05-22 09:11:48

MagdaM
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 76

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Pfleger,
bądź człowiekiem:), podpowiedz jakieś myki z tymi pończochami, uciskowymi rzecz jasna, bo z innymi daję sobie świetnie sama radę;)

Offline

 

#180 2013-05-22 09:24:48

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ja tez zakładam mojemu dziadkowi  takie kolanówki i robie to szybko i sprawnie.Gdy są całkiem nowe to jest wtedy lekki problem,bo ciężko się zakłada,ale po kilku praniach ręcznych oczywiście lekko sie jakby rozciągają.Naprawdę się dziwię,ze potrzeba do tego służby z Pflege.

Offline

 

#181 2013-05-22 09:35:05

MagdaM
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 76

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

krysta63 napisał:

ja tez zakładam mojemu dziadkowi  takie kolanówki i robie to szybko i sprawnie.Gdy są całkiem nowe to jest wtedy lekki problem,bo ciężko się zakłada,ale po kilku praniach ręcznych oczywiście lekko sie jakby rozciągają.Naprawdę się dziwię,ze potrzeba do tego służby z Pflege.

Masz jakiś sposób, żeby np. nie uszczypnąć? wink
Zrolować najpierw czy co?????

Offline

 

#182 2013-05-22 10:05:37

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

MagdaM napisał:

Pfleger,
bądź człowiekiem:), podpowiedz jakieś myki z tymi pończochami, uciskowymi rzecz jasna, bo z innymi daję sobie świetnie sama radę;)

Najlepiej zakładać jak pacjent leży w łóżku a jeszcze lepiej jak nogi trochę wyżej leżą ( dwie podozki pod piety) tak przez 10 minut.Nogi są minimalnie mniej napuchniete i lepiej się ponczochy zaklada .

Co do techniki zakładania  to chyba każdy ma swoja "najlepsza"
Ja zakladam niczym skarpete, zrolowac ponczoche,dwoma ruchami założyć do kostki,wyrównać fałdy, czy na piecie dobrze leży ,a potem zakładać w gore co 10-15 cm i eliminować nierówności żeby pończochy były bez fałd.

Offline

 

#183 2013-05-22 10:10:55

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Madzia, spokojnie, dasz radę!
Ja też zakładałam te pończoszki, choć nie powinnam, ale wtedy nie wiedziałam tego.
Sposób pokazała mi zmienniczka. W żadnym wypadku nie rolowałam, choć próbowałam, ale nie wychodziło.
No jak Ci to wytłumaczyć??.. Bierzesz taką luźną pończoszkę i naciągasz na stopę dokąd się da, potem tylko podciągasz po kawałeczku i wygładzasz, jeśli są fałdki. A tak w ogóle, to najbardziej powinien Ci to zobrazować sposób zakładania prezerwatywy (tylko się nie śmiać proszę big_smile ), tylko, że pończoszka jest rozwinięta. Poradzisz sobie na pewno. Poproś zresztą zmienniczkę, żeby Ci pokazała. Trzymam kciuki za Ciebie!

Offline

 

#184 2013-05-22 10:15:38

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

pfleger napisał:

Hmm ja znam tylko "Ewa spadla z drzewa na kamyczki,polamala sobie cy...." wink

Jeśli już to potłukła.... Ten wierszyk mnie też w dzieciństwie prześladował, ale tym razem ze strony trochę bardziej dorosłych.
Boże, jak ja wtedy nienawidziłam swojego imienia.......  a teraz je doceniam, bo jeśli mam złożyć podpis, to mieszczę się w każdej rubryce. Nazwisko też mam stosunkowo krótkie, więc nie mam problemu, że mi miejsca braknie. Aaa, i po niemiecku bardzo ładnie brzmi wink Natomiast, zastanawiam się, jak sobie Niemcy z Twoim radzą... wink

Offline

 

#185 2013-05-22 10:38:16

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

Madzia, spokojnie, dasz radę!
Ja też zakładałam te pończoszki, choć nie powinnam, ale wtedy nie wiedziałam tego.
Sposób pokazała mi zmienniczka. W żadnym wypadku nie rolowałam, choć próbowałam, ale nie wychodziło.
No jak Ci to wytłumaczyć??.. Bierzesz taką luźną pończoszkę i naciągasz na stopę dokąd się da, potem tylko podciągasz po kawałeczku i wygładzasz, jeśli są fałdki. A tak w ogóle, to najbardziej powinien Ci to zobrazować sposób zakładania prezerwatywy (tylko się nie śmiać proszę big_smile ), tylko, że pończoszka jest rozwinięta. Poradzisz sobie na pewno. Poproś zresztą zmienniczkę, żeby Ci pokazała. Trzymam kciuki za Ciebie!

Coś mi się tu nie podoba Twoje porównanie do zakładania prezerwatywy, gdyż nie wyobrażam sobie nakładania rozwiniętej prezerwatywy. (no chyba, ze nie poznałam jeszcze wszystkich technik) smile

Offline

 

#186 2013-05-22 10:47:04

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

MagdaM napisał:

ANTONIA*** napisał:

Witajcie!

Ja zakładałam sama: początek był torturą i dla babci,i dla mnie, ale z czasem szło całkiem, całkiem...
Magdo miła, owe pończochy/podkolanówki są bardzo ciasne ( mają zapobiegać trombozie ) i trzeba znać technikę ich zakładania. Kiedy mi ją pokazano - tortury się skończyły. Chętnie się bym z Tobą podzieliła doświadczeniem, bo metoda jest prosta i skuteczna ( w szpitalu nie znają jej i co poniektórym paniom z Pflegedienstu jest również obca ), tylko jak to zrobić na forum ? Musimy coś wymyślić. A tak naprawdę poczekajmy na odzew Barbary i Pflegera - to fachowcy...Zobaczymy !

Pozdrawiam.

A może rodzina zatrudni Pflegedienst - masz wówczas problem rozwiązany.

Dziękuję Antoniono:), a Ty mi Jakniew nie pomagasz-opiekunka, którą zmienię to robi, więc trudno,żebym ja na dzień dobry zaczęła się mądrzyć;)

Jakniew napisala o swojej sztelli baardzo ciezkiej ,wyrecza Pflegediensy i nie boi sie tej pracy,uklon dla niej!A te nieszczesne uciskowe rajstopy POWINNY zakladac osoby z tzw ''papierami''czyli one ODPOWIADAJA ZA ICH ZALOZENIE I KONSEKWENCJE a moga byc oplakane skutki typu oderwania sie skrzepu z zylaka i zatoru plucnego,prawo niemieckie jest jasne i klarowne.Sory,ja nie patrzylam na zmienniczke ,ktora oprozniala sparalizowanej osobie jelito grube przy pomocy wazeliny,lub o zgrozo strzykawki/bez igly/z mydlinami!!!!!Mozesz spokojnie wytlumaczyc,ze za darmo zaklada ponczochy uciskowe Pflegediens .W tej pracy nalezy byc ostroznym,to ludzie chorzy i wymagaja fachowej opieki !!!!!!

Offline

 

#187 2013-05-22 11:04:03

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

amelia napisał:

Coś mi się tu nie podoba Twoje porównanie do zakładania prezerwatywy, gdyż nie wyobrażam sobie nakładania rozwiniętej prezerwatywy. (no chyba, ze nie poznałam jeszcze wszystkich technik) smile

Masz rację Amelia, ja też nie mam praktyki w nakładaniu rozwiniętej wink, ale przyznasz, że sposób nieco podobny: naciągnąć i wygładzić. wink 
Ja próbowałam rolować tą pończochę, tak jak to robi Pfleger, ale potem mi się wszytko fałdowało:(
Poza tym Urszula też ma rację, tylko jak dziewczyna, która jedzie po raz pierwszy poradzi sobie od razu z dyktowaniem tzw. warunków? Wydaje mi się, że najpierw jednak będzie zakładała te pończochy a w międzyczasie może "urabiać" rodzinę, żeby zamówić Pflegedienst.

Offline

 

#188 2013-05-22 11:29:46

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Urszula,
troszkę przesadzasz z tymi "papierami". W szpitalu do zakładanie Kompressionpodkolanówek wysyła się praktykantki albo uczennice .

Magdo,

Do wygładzanie i nieszczypania można założyć rękawiczki gumowe - skutkuje.
Ja odwracałam zawsze podkolanówkę na lewą stronę, marszczyłam ( nie rolowałam - to chyba musi boleć...Rolowanie, faktycznie się z prezerwatywą kojarzy ), wkładałam trzy palce każdej ręki do środka skarpety, aż do czubka i naciągałam na stopę (tą lewą stroną ) : szybko i zdecydowanie. Nałożona , była już na prawej stronie.
Trudne do wytłumaczenia, ale strasznie łatwe w wykonaniu. Przykro mi, że taka niemota ze mnie, jeżeli chodzi o dawanie wskazówek. I pomyśleć, że mój polonista mówił, że mam "lekkie pióro".
Babcia mawiała za każdym razem: Schnell und schmerzlos.
Naturalnie, że zakładanie należy wykonać w pozycji leżącej Pfleger ma rację, ale te poduszki pod pod piętami chyba by mnie denerwowały.

Powodzenia !

Zrozumiem, jeżeli ktoś nie zrozumiał mojej metody.

Ostatnio edytowany przez ANTONIA*** (2013-05-22 14:23:01)

Offline

 

#189 2013-05-22 11:31:35

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

amelia napisał:

Coś mi się tu nie podoba Twoje porównanie do zakładania prezerwatywy, gdyż nie wyobrażam sobie nakładania rozwiniętej prezerwatywy. (no chyba, ze nie poznałam jeszcze wszystkich technik) smile

Masz rację Amelia, ja też nie mam praktyki w nakładaniu rozwiniętej wink, ale przyznasz, że sposób nieco podobny: naciągnąć i wygładzić. wink 
Ja próbowałam rolować tą pończochę, tak jak to robi Pfleger, ale potem mi się wszytko fałdowało:(
Poza tym Urszula też ma rację, tylko jak dziewczyna, która jedzie po raz pierwszy poradzi sobie od razu z dyktowaniem tzw. warunków? Wydaje mi się, że najpierw jednak będzie zakładała te pończochy a w międzyczasie może "urabiać" rodzinę, żeby zamówić Pflegedienst.

No teraz już się z Tobą w pełni zgadzam smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-05-22 11:47:29)

Offline

 

#190 2013-05-22 11:46:57

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ANTONIA*** napisał:

Urszula,
troszkę przesadzasz z tymi "papierami". W szpitalu do zakładanie Kompressionpodkolanówek wysyła się praktykantki albo uczennice .

Magdo,

Do wygładzanie i nieszczypania można założyć rękawiczki gumowe - skutkuje.
Ja odwracałam zawsze podkolanówkę na lewą stronę, marszczyłam ( nie rolowałam - to chyba musi boleć...Rolowanie, faktycznie się z prezerwatywą kojarzy ), wkładałam trzy pace do środka skarpety, aż do czubka i naciągałam na stopę (tą lewą stroną ) : szybko i zdecydowanie. Nałożona , była już na prawej stronie.
Trudne do wytłumaczenia, ale strasznie łatwe w wykonaniu. Przykro mi, że taka niemota ze mnie, jeżeli chodzi o dawanie wskazówek. I pomyśleć, że mój polonista mówił, że mam "lekkie pióro".
Babcia mawiała zakażdym razem: Schnell und schmerzlos.
Naturalnie, że zakładanie należy wykonać w pozycji leżącej Pfleger ma rację, ale te poduszki pod pod piętami chyba by mnie denerwowały.

Powodzenia !

Zruzumiem, jeżeli ktoś nie zrozumiał mojej metody.

Antonia ,moze i przesadzam lecz jestem Haushaltshilfe i trzymam sie pewnych zasad.Dwa razy zrezygnowalam z pracy gdy wlasnie kazano mi to robic,do tego rehabilitacje i zadnej pomocy ze strony Krankenkasse ,no nie jestem wrogiem ani Twoim ani Ewy.Ma racje,niech pokaze ze to nie latwe i zrozumieja moze iz nie wszystko musi tania sluzba/nie przesadzam/musi wykonac.Powodzenia MagdaM!

Ostatnio edytowany przez urszula47 (2013-05-22 13:20:32)

Offline

 

#191 2013-05-22 11:50:10

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

urszula47 napisał:

MagdaM napisał:

ANTONIA*** napisał:

Witajcie!

Ja zakładałam sama: początek był torturą i dla babci,i dla mnie, ale z czasem szło całkiem, całkiem...
Magdo miła, owe pończochy/podkolanówki są bardzo ciasne ( mają zapobiegać trombozie ) i trzeba znać technikę ich zakładania. Kiedy mi ją pokazano - tortury się skończyły. Chętnie się bym z Tobą podzieliła doświadczeniem, bo metoda jest prosta i skuteczna ( w szpitalu nie znają jej i co poniektórym paniom z Pflegedienstu jest również obca ), tylko jak to zrobić na forum ? Musimy coś wymyślić. A tak naprawdę poczekajmy na odzew Barbary i Pflegera - to fachowcy...Zobaczymy !

Pozdrawiam.

A może rodzina zatrudni Pflegedienst - masz wówczas problem rozwiązany.

Dziękuję Antoniono:), a Ty mi Jakniew nie pomagasz-opiekunka, którą zmienię to robi, więc trudno,żebym ja na dzień dobry zaczęła się mądrzyć;)

Jakniew napisala o swojej sztelli baardzo ciezkiej ,wyrecza Pflegediensy i nie boi sie tej pracy,uklon dla niej!A te nieszczesne uciskowe rajstopy POWINNY zakladac osoby z tzw ''papierami''czyli one ODPOWIADAJA ZA ICH ZALOZENIE I KONSEKWENCJE a moga byc oplakane skutki typu oderwania sie skrzepu z zylaka i zatoru plucnego,prawo niemieckie jest jasne i klarowne.Sory,ja nie patrzylam na zmienniczke ,ktora oprozniala sparalizowanej osobie jelito grube przy pomocy wazeliny,lub o zgrozo strzykawki/bez igly/z mydlinami!!!!!Mozesz spokojnie wytlumaczyc,ze za darmo zaklada ponczochy uciskowe Pflegediens .W tej pracy nalezy byc ostroznym,to ludzie chorzy i wymagaja fachowej opieki !!!!!!

Nie bez powodu ten obowiązek nie scedowała na mnie rodzina, bowiem sam lekarz zalecił aby zakładali te pończochy przygotowane do tego służby. Wczoraj zapytałam o to Pflege i powiedziała mi , że ta czynność należy do nich. Mało tego, ale jeśli zajmują się kąpielą podopiecznych do ich obowiązków należy także uporządkowanie ich łóżek włącznie ze zmianą pościeli. W moim przypadku, tego zlecenia nie otrzymały, ponieważ ja zajmuję się higieną podopiecznych.

Ostatnio edytowany przez jakniew (2013-05-22 14:56:44)

Offline

 

#192 2013-05-22 11:53:43

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Urszula,

jakim wrogiem, coś Ty ! Było mi leżeć tydzień czasu w niemieckim szpitalu ( na ginekologii ), to się troszkę napatrzyłam. I tak, mniej więcej, wiem, że realia wyglądają inaczej, niż byśmy sobie to ( my Polki ) życzyły, oczekiwały , czy wyobrażały.
Miłego dnia Ci życzę...

PS. Muszę jeszcze dodać, że te wszystkie Pflegemaßnamen, przy babci,  wykonywałam chętnie .

Offline

 

#193 2013-05-22 12:58:57

MagdaM
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 76

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Wszystkim baaardzo dziękuję, tym paniom, które przestrzegają również:)
Wieczorem przeanalizuję na spokojnie:)))

Offline

 

#194 2013-05-22 15:18:56

poziomka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-12
Posty: 316

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Magdo M.
   Kiedyś już komuś  podrzucałam instruktaż z filmem  jak fachowo takie pończochy zakładać,ale nie mogę tego znaleźć.
Porzucam zatem inny , może się przyda?     Ja u swojego podopiecznego korzystałam z takich nakładek antypoślizgowych
jak na przedostatnim prezentowanym  filmiku, tylko krótszych , do połowy stopy. Bardzo pomocne. Jeśli zakłada takie pończochy opiekunka,
powinna wcześniej  przejść fachowy instruktaż. I tak jak jak pisze pfleger zakłada się je rano,  w łóżku, zakładanie ich na opuszczone nogi jest
błędne, powoduje zaleganie krwi  w kończynach dolnych, utrudnia jej przepływ, co grozi poważnymi komplikacjami !

http://www.eskulap.bydgoszcz.pl/podkola … iskowe.htm

A tu krótki opis i rysunki zakładania i ściągania takich pończoch,uparcie powtarzam, że noga powinna być wyżej np. na krześle  w momencie jej zakładania.   

    http://www.medi-polska.pl/uploads/media … C3%B3w.pdf



Pozdrawiam serdecznie

Offline

 

#195 2013-05-22 16:29:49

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

U C I S K O W E     P O Ń C Z O C H Y   >>>>>>
aż się ucieszyłem, że ja -prawie żółtodziób w sprawach bardiej skomplikowanej opieki - mogę tu "zabłysnąć" wink wink wink ....
otóż:..... na pierwszej mojej Stelli miałem właśnie TO! (między innymi) - zakładanie takich elastycznych pończoch bezwładnej, tęgiej i nakremowanej babci....  Pokazał mi to zmiennik i po paru razach nie sprawiało mi to kłopotu (poza użyciem znacznej siły w rękach).
PODSTAWOWA SPRAWA! - do tego używa sie trójkątnej "chusty-koperty" (ale NIE "antypoślizgowej" TYLKO właśnie "poślizgowej"!!!)  Jest to uszyte z bardzo sliskiego, cienkiego i mocnego materiału (jedwab?)  Wkłada sie w to nogę Podopiecznej (oczywiście na leżąco) i sięga to ponad kostkę. Na to naciąga się pończochę (bez rolowania, dobrze jest pomarszczyć). Pończocha przesuwa się po tym bez trudu.
Aby naciągnąć pończochę wyżej, najlepiej założyć latexowe, jednorazowe rękawiczki (tego mój poprzednik nie robił - sam do tego doszedłem i b.b.pomagało!)
Na koniec wyciąga się tą chustę już bez problemu (bo te pończochy nie mają stóp).
PS- mam nadzieję, że nie ma takiego czegoś jak "elastyczne podkolanówki ze stopami" - bo wtedy to chyba trzeba by było jak dętkę rowerową: umyć nogę, całkowicie wysuszyć i natrzeć pudrem/talkiem ... inaczej sobie nie wyobrażam, ale pewnie dla wysuszonej starej skóry było by to nie do przyjęcia... ;(

Offline

 

#196 2013-05-22 16:37:58

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

PS- mam nadzieję, że nie ma takiego czegoś jak "elastyczne podkolanówki ze stopami" - bo wtedy to chyba trzeba by było jak dętkę rowerową: umyć nogę, całkowicie wysuszyć i natrzeć pudrem/talkiem ... inaczej sobie nie wyobrażam, ale pewnie dla wysuszonej starej skóry było by to nie do przyjęcia... ;(

ST właśnie takie podkolanówki zakładają dziadkowi od kiedy "rozsypały" się jego pończochy które także miały stopy. Obserwowałam, jak je zakładają. otóż odwracają na lewą stronę i zakładają na palce stóp a potem przekładają część górną. Trudno to opisać, ale widzę że łatwo żadnej to zakładanie nie przychodzi. Same Pflegerinki się dziwią, dlaczego dziadkowi trzeba zakładać to "urządzenie", kiedy on nie chodzi a nogi mu nie puchną.

Offline

 

#197 2013-05-22 17:00:36

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

jakniew napisał:

..........ST właśnie takie podkolanówki zakładają dziadkowi od kiedy "rozsypały" się jego pończochy które także miały stopy......

No cóż... poddaję się sad  - skoro nie można użyć chusty poślizgowej (bo nie ma jej potem jak wyciągnąć), to na razie nie wiem, co bym wymyślił..... ;(

Offline

 

#198 2013-05-22 17:02:50

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

a ja miałam takie rajstopy uciskowe,po operacji żylaków.Przez 3 miesiące  musiałam nosic.Zakładanie ze stopami to na początku ciężko mi szło,ale potem sie wprawiłam.Niezle mi uciskały nogi.

Offline

 

#199 2013-05-22 20:16:09

MagdaM
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 76

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

JESTEŚCIE NIEOCENIENI:)))
Dziękuję:)))))))
Na 99% wyjadę 27czerwca, kurczeee;)

Offline

 

#200 2013-05-22 20:22:22

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Madziu, trzymam kciuki!!! Dasz radę!
Ja też się powoli zaczynam rozglądać za stellą i też od lipca startuję po raz drugi.

Offline

 

#201 2013-05-22 20:36:58

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

...Ja też się powoli zaczynam rozglądać za stellą i też od lipca startuję po raz drugi.

To Ty dopiero po pierwszej Stelli? i na dodatek w domciu???

Offline

 

#202 2013-05-22 21:39:32

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

ewal8 napisał:

...Ja też się powoli zaczynam rozglądać za stellą i też od lipca startuję po raz drugi.

To Ty dopiero po pierwszej Stelli? i na dodatek w domciu???

Oj ST, mocno Ty nie w temacie smile Przypadek mojej osoby na tym forum został przewałkowany w niektórych wątkach wszerz i wzdłuż big_smile big_smile, ale cieszę się, że jednak nie wszyscy czytali... bo naprawdę niczym nie zasłużyłam sobie na aż tak wielką uwagę, którą mi niedawno poświęcono... wink

Offline

 

#203 2013-05-22 21:47:33

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

ST napisał:

ewal8 napisał:

...Ja też się powoli zaczynam rozglądać za stellą i też od lipca startuję po raz drugi.

To Ty dopiero po pierwszej Stelli? i na dodatek w domciu???

Oj ST, mocno Ty nie w temacie smile Przypadek mojej osoby na tym forum został przewałkowany w niektórych wątkach wszerz i wzdłuż big_smile big_smile, ale cieszę się, że jednak nie wszyscy czytali... bo naprawdę niczym nie zasłużyłam sobie na aż tak wielką uwagę, którą mi niedawno poświęcono... wink

Ewo, nasz ST stał się "starym wygą" i nie długo to nas wszystkich nie będzie rozpoznawał. tongue .

Offline

 

#204 2013-05-22 22:19:21

poziomka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-12
Posty: 316

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST

Za czujność Cię  szanuję, bo nie może być błędnej informacji .  Dla mnie wszystkie osoby tu potrafią czymś zabłysnąć  mając w różnych sprawach  bezcenne doświadczenie i nadal od każdej czegoś się  uczę.

Ale do rzeczy, masz rację , chodziło o rodzaj " stopki,' ułatwiającej poślizg,  / a nie antypośilzgową jak napisałam/, przy nakładaniu podkolanówki z
otworem na palce, a nie pończochy.

Te "stopki", które miał mój podopieczny  były firmowe, konkretnie z jedwabiu.  Rajstopy  uciskowe i pończochy też są,  ale nie  o nie  tym razem chodziło,
takie stosuje teraz moja ciocia, może też stąd moje przejęzyczenie?       Ale to nie zmienia faktu , że napisałam w poprzednim poście ŹLE ,
  przepraszam wszystkich.

Ostatnio edytowany przez poziomka (2013-05-22 23:32:46)

Offline

 

#205 2013-05-23 15:25:50

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

.......przewałkowany w niektórych wątkach wszerz i wzdłuż big_smile big_smile, ale cieszę się, że jednak nie wszyscy czytali........

Po mojej całożyciowej działalności zawodowej (teraz czuję się jak na emeryturze wink ) uważam, że teraz to mam duuuuuuużo czasu - choćby po możliwosci codziennego wchodzenia na forum wink wink wink - ale doprawdy musiał bym chyba pilnować umarłego, żeby jeszcze więcej czasu temu poświęcać i czytać wszystko! (a co dopiero jeszcze inne podobno istniejące fora...... wink )

Offline

 

#206 2013-05-23 15:36:24

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

................. ale doprawdy musiał bym chyba pilnować umarłego, żeby jeszcze więcej czasu temu poświęcać i czytać wszystko! ..........................

Toteż napisałam, że bardzo się cieszę, że są osoby, które nie czytały mojej "ekscytującej tudzież urzekającej" wink historii big_smile big_smile big_smile, jak również  podobno nietrafnych wyborów życiowych oraz mojej próby obrony i uzmysłowienia pewnych realiów i faktów.

Offline

 

#207 2013-05-23 15:41:51

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

amelia napisał:

...................... i nie długo to nas wszystkich nie będzie rozpoznawał. tongue .

Ależ Ci się udało! - całe życie mnie to prześladuje: zawsze miałem kłopot w rozpoznawaniu ludzi ;(  Może to dla niektórych śmieszne, ale dla mnie to był kłopot, tym bardziej że wiele lat pracowałem jako PH i swoich klientów powinienem z daleka rozpoznawać i kojarzyć.... a dla mnie kobieta (lub aktorka na filmie) w innym uczesaniu i ubraniu to już zupełnie inna osoba... ;(  (to mi zawsze przeszkadzało w oglądaniu kryminałów - nie mogłem się połapać co/kto/kogo/ten-czy-nie ten.... ;( )
PS- ale było przyjemnie, gdy żona przefarbowała lub obcięła włosy..... wink

Offline

 

#208 2013-05-23 15:46:15

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

............są osoby, które nie czytały mojej "ekscytującej tudzież urzekającej" wink historii big_smile big_smile big_smile, jak również  podobno nietrafnych wyborów życiowych oraz mojej próby obrony i uzmysłowienia pewnych realiów i faktów.

No toś mnie teraz zaciekawiła!!! - potrafiła bys sie teraz na miom miejscu tym nie zainteresować??? wink

Offline

 

#209 2013-05-23 16:20:31

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Wiesz, nie chce roztrząsać tematu, ale naprawdę szkoda prądu big_smile big_smile big_smile To już Twoja historia i motywy wyboru tej pracy są o wiele ciekawsze... Możesz poczytać jak znajdziesz, ale żebyś się nie rozczarował...
Żeby nie było, że nie ostrzegałam...

Offline

 

#210 2013-05-23 18:16:06

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

amelia napisał:

...................... i nie długo to nas wszystkich nie będzie rozpoznawał. tongue .

Ależ Ci się udało! - całe życie mnie to prześladuje: zawsze miałem kłopot w rozpoznawaniu ludzi ;(  Może to dla niektórych śmieszne, ale dla mnie to był kłopot, tym bardziej że wiele lat pracowałem jako PH i swoich klientów powinienem z daleka rozpoznawać i kojarzyć.... a dla mnie kobieta (lub aktorka na filmie) w innym uczesaniu i ubraniu to już zupełnie inna osoba... ;(  (to mi zawsze przeszkadzało w oglądaniu kryminałów - nie mogłem się połapać co/kto/kogo/ten-czy-nie ten.... ;( )
PS- ale było przyjemnie, gdy żona przefarbowała lub obcięła włosy..... wink

W tej branży, to chyba lepsza jestem od Ciebie.

Idę z mężem po mieście i  w pewnej chwili mąż pozdrawia jakąś Panią, Po chwili pytam kto to był? -no nie wiesz z tobą na porodówce leżała.  ( 25 lat wcześniej big_smile).

Albo : ktoś puka do drzwi . Otwieram. Fajna Pani mówi:
- przyniosłam wam ryby.
-To fajnie, zaraz zapłacę.
- nie nie trzeba, pani mąż  zrobił jakąś przysługę ( podwoził go autem na dworzec), no i mój mąż nałapał wam za to   świeżych rybek.
-A jak się Pani nazywa ?
- Kowalska, mieszkamy piętro wyżej. ( Bogu dzięki już trzy lata big_smile).
Teraz już się przyjaźnimy, bo to było dawno.

Albo mąż mnie trąca w bok i mówi do ucha: ukłoń się, to znajoma.
no to ja szybko: aaa dzień dobry!
a potem pytam kto to był?

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-05-23 18:16:53)

Offline

 

#211 2013-05-23 21:24:59

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Amelia, więcej ludzi tak ma smile. Kiedyś zabrałam się z sąsiadami na zakupy do miasta. Z naprzeciwka jedzie auto i kierowca mruga światłami. Mówię do sąsiada, który dość szybko jechał: "uważaj, bo chyba łapanka stoi". Skąd wiesz? - pyta sąsiad. No jak to skąd! Przecież facet jadący z naprzeciwka mrugał światłami. Sąsiad jak nie ryknie śmiechem - No wiesz? Nie poznałaś własnego syna w samochodzie? Przecież on zamrugał do mnie na powitanie!!!! Ale plama!!!!

Offline

 

#212 2013-05-24 11:37:24

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Dziewczyny, ja to myślałam, że taka przypadłość to w większości facetów dotyczy big_smile big_smile
Przypadek, który ST opisał z tymi aktorkami, to tak jakbym słyszała mojego małżonka big_smile
Dla niego większość  długowłosych brunetek aktorek to jedna i ta sama, a żeby było śmieszniej - to ta sama co główną rolę w "Rodzinie Adamsów" grała big_smile
Kiedy oglądamy wspólnie jakiś familijny film i mąż zaczyna: "Ta aktorka...." to syn kończy: "Tak, wiemy w Adamsach grała.. " "big_smile

Ja tam nie mam takich problemów. Mam pamięć fotograficzną do twarzy.

Ostatnio edytowany przez ewal8 (2013-05-24 11:38:56)

Offline

 

#213 2013-05-24 13:00:08

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Ja mam problem z zapamietywaniem imion i nazwisk a wszczegolnosci przychodzi mi to trudno gdy je tylko slysze i nie widze w formie pisanej.

Twarze rozpoznaje chyba zawsze bez znaczenia jak bardzo sie ktos zmienil lub ile lat uplynelo

Offline

 

#214 2013-05-24 15:57:20

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

amelia napisał:

........W tej branży, to chyba lepsza jestem od Ciebie...............

ALE FAJNIE! wink - a myślałem że to tylko mnie dotknęło.... wink

Offline

 

#215 2013-05-24 16:16:38

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Barbara45 napisał:

Ja mam problem z zapamietywaniem imion i nazwisk a wszczegolnosci przychodzi mi to trudno gdy je tylko slysze i nie widze w formie pisanej.

Twarze rozpoznaje chyba zawsze bez znaczenia jak bardzo sie ktos zmienil lub ile lat uplynelo

Czyli Basia jesteś wzrokowcem jak większość z nas... i słowo słyszane nie trafia do Ciebie tak jak pisane smile

Co do zapamiętywania, to opowiem Wam, czego to już niektórzy nie wymyślą, żeby zarobić. W szkole mojego syna pojawiła się oferta zewnętrznego kursu tzw. mnemotechnik. Pan,  aby zachęcić dzieci do wzięcia w kursie udziału (oczywiście odpłatnie)  podał im kilka szybkich sposobów na zapamiętywanie. I teraz zagadka dla Was: dwa bałwanki siedziały na krześle i przysiadł się do nich trzeci - kto zgadnie o co chodzi??? big_smile

Tylko nie szukajcie odpowiedzi w internecie... wink Sami pomyślcie wink

Offline

 

#216 2013-05-24 17:27:53

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Szukałam ( nie jestem ciekawa, skąd - lubię tylko dużo wiedzieć ) i nie znalazłam.
Myślałam też i nic nie wymyśliłam.
Ewo, a do kiedy mamy termin na odpowiedź ?

Offline

 

#217 2013-05-24 18:32:00

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ANTONIA*** napisał:

Ewo, a do kiedy mamy termin na odpowiedź ?

Antonia, do skutku smile

Offline

 

#218 2013-05-24 19:10:21

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

"Bałwanki" to rodzaj nijaki, więc im obojętne, czy w parze, czy w trójkącie wink

Offline

 

#219 2013-05-24 19:26:08

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Podpowiem: liczba...
Chyba to już proste teraz smile

Offline

 

#220 2013-05-24 19:54:35

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

Podpowiem: liczba...
Chyba to już proste teraz smile

Bałwanki raczej nie siedzą na krzesłach:)

Offline

 

#221 2013-05-24 20:33:05

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

jakniew napisał:

ewal8 napisał:

Podpowiem: liczba...
Chyba to już proste teraz smile

Bałwanki raczej nie siedzą na krzesłach:)

czy to liczba 24?????????????????

Offline

 

#222 2013-05-24 21:01:14

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

swistak napisał:

czy to liczba 24?????????????????

Pudło!!! Ta liczba ma być czterocyfrowa smile
Jak teraz nikt nie trafi, to już powiem o co chodzi. smile

Offline

 

#223 2013-05-24 21:09:46

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

swistak napisał:

czy to liczba 24?????????????????

Pudło!!! Ta liczba ma być czterocyfrowa smile
Jak teraz nikt nie trafi, to już powiem o co chodzi. smile

16 4  8      :-))))

Ostatnio edytowany przez swistak (2013-05-24 21:13:04)

Offline

 

#224 2013-05-24 21:16:04

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

swistak napisał:

ewal8 napisał:

swistak napisał:

czy to liczba 24?????????????????

Pudło!!! Ta liczba ma być czterocyfrowa smile
Jak teraz nikt nie trafi, to już powiem o co chodzi. smile

16 4  8      :-))))

Świstak, oszukujesz!!! big_smile big_smile tongue Przed chwilą podałaś inną liczbę big_smile tongue

Offline

 

#225 2013-05-24 21:18:31

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

swistak napisał:

ewal8 napisał:


Pudło!!! Ta liczba ma być czterocyfrowa smile
Jak teraz nikt nie trafi, to już powiem o co chodzi. smile

16 4  8      :-))))

Świstak, oszukujesz!!! big_smile big_smile tongue Przed chwilą podałaś inną liczbę big_smile tongue

ale teraz podalam prawdziwa  heheheh     :-))))    moze byc jeszcze 8848

Offline

 

#226 2013-05-24 21:20:01

pigwa
Member
Zarejestrowany: 2012-04-24
Posty: 223

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Jeżeli dwa bałwanki(czyli dwie 8 )siedziały na krześle(czyli 4) i dosiadł sie do nich trzeci bałwanek-to chodzi o 8848.
Ten myk z bałwankami i krzesłem wykorzystuję do zapamietania kodu.

Offline

 

#227 2013-05-24 21:20:50

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

swistak napisał:

ewal8 napisał:

swistak napisał:


16 4  8      :-))))

Świstak, oszukujesz!!! big_smile big_smile tongue Przed chwilą podałaś inną liczbę big_smile tongue

ale teraz podalam prawdziwa  heheheh     :-))))    moze byc jeszcze 8848

Kochana, dopiero teraz trafiłaś big_smile Tak, chodzi o 8848 - to była połowa zagadki. A teraz druga połowa: do czego odnosi się ta liczba? smile

Offline

 

#228 2013-05-24 21:24:03

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

swistak napisał:

ewal8 napisał:

Świstak, oszukujesz!!! big_smile big_smile tongue Przed chwilą podałaś inną liczbę big_smile tongue

ale teraz podalam prawdziwa  heheheh     :-))))    moze byc jeszcze 8848

Kochana, dopiero teraz trafiłaś big_smile Tak, chodzi o 8848 - to była połowa zagadki. A teraz druga połowa: do czego odnosi się ta liczba? smile

ale konkretnie obrazkowo????


   jak dla mnie to odnosi sie do tego w czym pytanie

Ostatnio edytowany przez swistak (2013-05-24 21:26:46)

Offline

 

#229 2013-05-24 21:27:32

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

swistak napisał:

ale konkretnie obrazkowo????

Nie obrazkowo. Chodzi o pewną wielkość. Co to za liczba i do czego się odnosi?
Strasznie rozwlekła się ta moja zagadka smile, ale w następnym poście wyjaśnię już na 100% o co chodzi.

Offline

 

#230 2013-05-24 21:39:25

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

swistak napisał:

ale konkretnie obrazkowo????

Nie obrazkowo. Chodzi o pewną wielkość. Co to za liczba i do czego się odnosi?
Strasznie rozwlekła się ta moja zagadka smile, ale w następnym poście wyjaśnię już na 100% o co chodzi.

dla mnie sa to skojarzenia i latwe do zapamietania .....  8 w twoim pytaniu to balwanek 4 to krzeslo naktorym siedzi

       i to wszystko     :-))))


    jesli masz cos wiecej to powiedz znam jeszcze 7 i 2 co najlatwiej zapamietalam

Offline

 

#231 2013-05-24 21:51:09

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

Co do zapamiętywania, to opowiem Wam, czego to już niektórzy nie wymyślą, żeby zarobić. W szkole mojego syna pojawiła się oferta zewnętrznego kursu tzw. mnemotechnik. Pan,  aby zachęcić dzieci do wzięcia w kursie udziału (oczywiście odpłatnie)  podał im kilka szybkich sposobów na zapamiętywanie. I teraz zagadka dla Was: dwa bałwanki siedziały na krześle i przysiadł się do nich trzeci - kto zgadnie o co chodzi??? big_smile

Tak jak już wyżej napisałam: była to zagadka na zapamiętywanie, którą pan od w/w kursu zadał w szkole mojego syna.
Świstak i Pigwa rozszyfrowały zagadkę. Liczba 8848 to wysokość Mont Everestu (choć niektóre źródła podają, że szczyt est 2 metry wyższy).
Powyższą historyjką z bałwankami pan chciał dzieciom pokazać, jak zapamiętywać za pomocą takich opowiastek daty, wielkości, itp., no a przy tym głównym celem pana był zarobek big_smile

Może to i fajne - w przypadku jednej daty bądź wielkości, ale mi się od razu nasunął wniosek: jak ja bym miała zapamiętywać takie bzdety do każdej daty czy wielkości,  to ja bym chyba  ześwirowała big_smile big_smile

Offline

 

#232 2013-05-24 22:05:41

pigwa
Member
Zarejestrowany: 2012-04-24
Posty: 223

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Ewal,bo te bałwanki na krzesełkach masz sobie w wyobrażni widzieć na tej własnie górze i wtedy nigdy nie zapomnisz jaką ona ma wysokość-na tym polega to obrazowe zapamietywanie.
A gdyby ktoś chciał wiecej to na tej stronie można sobie popatrzyć-jest tam i zapamietywanie i szybkie czytanie i parę innych rzeczy-można to sciagać bez problemu.

http://www.arpegio.pl/ebooki.htm

Offline

 

#233 2013-05-25 08:51:29

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

pigwa napisał:

Ewal,bo te bałwanki na krzesełkach masz sobie w wyobrażni widzieć na tej własnie górze i wtedy nigdy nie zapomnisz jaką ona ma wysokość-na tym polega to obrazowe zapamietywanie.
..........

http://www.arpegio.pl/ebooki.htm

Pigwa, ja mam bardzo dużą wyobraźnię, ale nie aż tak, żebym była w stanie wyobrazić sobie wszystkie takie opowiastki do każdej daty, wielkości czy jakiejś tam innej definicji. Wiem, ze skojarzenia są bardzo ważne w nauce. Na takiej zasadzie się sama uczyłam, ale wybacz... historyjki tego typu, to jednak wg mnie na dłuższą metę nie bardzo się sprawdzą.
Podam dalsze przykłady:
1410 - świeca leżała za krzesłem, na którym usiadł rycerz (1 - świeca, 4 krzesło, 10-rycerz, tzn. 1 miecz, 0 tarcza) - macie aż taką fantazję, żeby to sobie wyobrazić? big_smile big_smile

Albo: Mama dała Celinie bańkę na mleko. Wow! - pierwsze litery oznaczają nazwy przypadków w deklinacji.

I tak do każdej definicji, daty, wielkości, wzoru czy faktu taka historyjka i świrdum dyrdum murowane big_smile, a jeszcze oprócz tego trzeba opanować wszystkie te rzeczy w oryginalnym brzmieniu i znaczeniu.

Dobre ćwiczenia na demencję.... chyba...

Offline

 

#234 2013-05-25 09:20:23

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

Dobre ćwiczenia na demencję.... chyba...

to dobry pomysl z cwiczeniami na pamiec dla naszych podopiecznych ale nie dla wszystkich

  ja mojej babce przedstawilam to w obrazkach i wiesz co ona na to 8848????? pyta mnie dodac czy mnozyc???---zwatpilam

  ale mowie sobie a co tam zobaczymy mowie dodac a ona 100 heheheh cos tam mysli glowa ale nie do konca


  lepiej jej wychodzi imie nazwisko adres ale nr telefonu niestety juz troche za duzo......


    milego weekendu   :-)))

Ostatnio edytowany przez swistak (2013-05-25 09:20:45)

Offline

 

#235 2013-05-25 10:22:45

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Ani dla mnie, ani dla naszych podopiecznych. Ja - umysł na wskroś humanistyczny - nie kapuję tych matematycznych zawiłości, mimo jeszcze nie zaśniedziałej wyobraźni. Ale, o dziwo , 8848 będzie mi się teraz kojarzylo z Mont Everestem.
Co do babć: żadna nie wiedziała ile ma lat ( podawały różne liczby ), ale wszystkie  doskonale pamiętały daty swoich urodzin.


Miłego dnia wszystkim dziewczętom i chłopcom ...

Ostatnio edytowany przez ANTONIA*** (2013-05-25 10:24:20)

Offline

 

#236 2013-05-25 10:48:08

pigwa
Member
Zarejestrowany: 2012-04-24
Posty: 223

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Ja się z Wami zgadzam.Dla mnie też to jest nieco za trudne-po co wymyślać historyjką w celu zapamietania liczby czy czegoś innego.Ale może mój sceptycyzm wynika z niewiedzy,bo jednak to funkcjonuje.Są ludzie,radzący sobie wysmienicie z takim zapamietywaniem.Ale to trening czyni mistrza.Ja z gatunku leniwców jestem.

Offline

 

#237 2013-05-25 15:33:42

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Watek dotyczy pomocy przez doświadczone Koleżanki - Opiekunki....  Nie wiem, czy założycielowi tegoż chodziło o pomoc również w rozwiązywaniu zagadek, ale pomoc była wydatna wink
A jeśli już tak to zostało "przewałkowane", to i ja coś dorzucę: takie kojarzenie jest polecane przy nauce (wkuwaniu) słówek.  Sam to mimowolnie stosowałem (zanim się dowiedziałem, że tak się to nazywa), ale jedynie do niektórych, b.trudnych dla mnie do zapamiętania "słówek". Nie wyobrażam sobie stosowania tego do wszystkiego! - na 1 kartce mam ok. 40 słówek, takich kartek przez ostatnie 4 mce zapisałem 38.... chyba bym bzika dostał, zanim bym wymyślił 1500 skojarzeń! i jeszcze chciał to wszystko spamiętać.... ;( ;( ;(

Offline

 

#238 2013-05-25 18:35:45

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

Watek dotyczy pomocy przez doświadczone Koleżanki - Opiekunki....  Nie wiem, czy założycielowi tegoż chodziło o pomoc również w rozwiązywaniu zagadek, ale pomoc była wydatna wink .............

ST, zrozumiałam tę subtelną aluzję wink
Melduję posłusznie, że więcej nie będę zaśmiecać wątków zboczonymi z toru wpisami i obiecuję znaczącą poprawę big_smile big_smile
A jak mi się nie uda, to proszę o wyraźny sygnał i opiernicz big_smile, bo ja jestem z tych, co jak zacznę mówić, to zanim skończę, zapominam, co chciałam powiedzieć.
Kurka, nie wiem czy mi się demencja nie zaczyna smile smile Więc summa summarum, jednak w dobrym wątku wpis umieściłam, wszak to o niej wątek...

Offline

 

#239 2013-05-25 18:43:23

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

ST napisał:

Watek dotyczy pomocy przez doświadczone Koleżanki - Opiekunki....  Nie wiem, czy założycielowi tegoż chodziło o pomoc również w rozwiązywaniu zagadek, ale pomoc była wydatna wink .............

ST, zrozumiałam tę subtelną aluzję wink
Melduję posłusznie, że więcej nie będę zaśmiecać wątków zboczonymi z toru wpisami i obiecuję znaczącą poprawę big_smile big_smile
A jak mi się nie uda, to proszę o wyraźny sygnał i opiernicz big_smile, bo ja jestem z tych, co jak zacznę mówić, to zanim skończę, zapominam, co chciałam powiedzieć.
Kurka, nie wiem czy mi się demencja nie zaczyna smile smile Więc summa summarum, jednak w dobrym wątku wpis umieściłam, wszak to o niej wątek...

big_smile

Offline

 

#240 2013-05-27 10:07:52

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Z pilnowaniem porządku to "ruda" bije mnie "na głowę" wink - ale trochę popilnować też mogę smile

Offline

 

#241 2013-07-08 16:25:31

Monika42
Member
Zarejestrowany: 2013-07-08
Posty: 32

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Współczuję Ci ''Lalamakota''Ale ja miałam podobnie tylko ze z babcia.Wyjeżdzałam z firmą  z Lublina i na umowie było wszystko ładnie pięknie ,nikt nawet nie wspomniał ze do babci trzeba wstawac w nocy a na miejscu sie okazało ze przez 3 miesiące jechałam rano na miodzie lub serku topionym bo nic innego mi nie kupili.Naleśnikow do końca zycia mam dosyć a przez 3 miechy nie przespałam jednej całej nocy.Nie narzekam wytrzymałam ale każda firma jest taka sama.Moja poprzednia zarabiała na mnie 1750Emiesiecznie ja dostawałam 1000 E a jak poprosiłam o podwyżkę usłyszałam ze niestety nie moge dostać i o jedzenie powinnam sie dopominać sama(na marginesie powiem ze nie jestem sierotką i oczywiscie ze kilka razy próbowałam o coś poprosić ale słyszałam ze to b,duzo kosztuje ,po moich obliczeniach na nasze wyżywienie miesiecznie szło około 150 E )panie z firmy nawet nie ingerowaływ to.Ok wytrzymałam ale z tamta firmą nie współpracuje.
Co do objawów o których piszesz ,jeśli dziadek jest tak nadpobudliwy,bardzo możliwe jest ze to powodują tez leki.Ja jestem obecnie na konczącym sie kontrakcie i ...no cóz tez musze powiedziec ze tez na tym miejscu jestem po raz pierwszy.Informacje jakie dostałam były prawie takie jakie zastałam warunki ale jak to w życiu wszystko sie zmienia.Mój podopieczny miał tez cewnik ,który sam sobie usunął w nocy ,przesypiał całe dnie a potem dostał zapalenia pecherza i leki no i sie zaczeło.Przez prawiedwa tygodnie dzidziuś prawie wogole nie spał był bardzo nadpobudliwy ,az trzeba było wezwać lekarza który dał mu lek uspokajający i skonczył sie tez antybiotyk który brał podopieczny i skonczyły sie wyczyny.Także no cóż firma nie jest idealna i wszedzie sie zdarzają pomyłki ale powinnas lepiej pogadac z lekarzem prowadzącym bo to moze byc przyczyna leków jak i demencji ,jeśli podopieczny był nadpobudliwy wczesniej przy tej chorobie bedzie tez agresywny.No cóz najlepszym wyjsciem byłoby szpital lub heim,ale to zalezy od rodziny i lekarza a nie od nas,my tu mamy mało co do powiedzenia niestety.Chociaz ja przyznam ze  córka mojego podopiecznego słucha co mówie i stosuje sie do moich wskazówek.Trzymam za ciebie kciuki i serdecznie pozdrawiam

Offline

 

#242 2013-07-08 16:47:07

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Moniko42 dobrze ,ze opisalas swoje zle doswiadczenia z jakas firma.Ale zlituj sie,dlaczego nie wyjechalas gdy warunki byly zle,nawet jesc nie bylo co!!!!Nocne wstawanie przez 2 tygodnie i pozniej tez?Czy Ty jestes powazna?A jak sie czulas niedozywiona i niewyspana?Horror,a nie sztella.NIE MA PRACY CALODOBOWEJ W EUROPIE!!!!!TO KARALNE!!!ZNIKNA TE WSPANIALE AGENCJE24 I ZROZUMIESZ WOWCZAS ZE PRACOWALAS ZA DARMO.

Offline

 

#243 2013-07-08 17:29:57

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Do Monika42,zwroc uwage ze odpowiadasz na post z kwietnia.Chyba nie interesuje Cie specjalnie watek?A juz jak piszesz,iz nie zalezy NIC od nas tylko rodzin i lekarzy ,to nie przyznam Ci racji,niestety.Zastraszony pracownik to zly pracownik,zapamietaj.Leki mozna ustawic jezeli chce sie opiekowac rodzina chorym w jego domu.Sa kliniki psychatryczne darmowe.Ale najlepiej uprawiac "spycholandie"i przemaglowac polke przy ciezkiej demencji.Uwierz,ze TY mozesz WIELE /poprawka/ Juz nie wierze ,ze dalas sobie rade,aby  wyjsc bez szwanku po takiej 3 miesiecznej sztelli.Moze opisz to?Kto zaplacil za leczenie twojego nadwatlonego zdrowia?Firma?

Ostatnio edytowany przez urszula47 (2013-07-08 19:19:22)

Offline

 

#244 2013-07-08 18:01:48

Monika42
Member
Zarejestrowany: 2013-07-08
Posty: 32

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Masz  racje urszula47 że lepiej zepchnąc na kogoś odpowiedzialność.Nie za bardzo pojełam o co ci chodzi z moimi 3 miesiącami o co pytasz konkretnie .Masz rację uważniej zacznę czytać posty.pozdrawiam

Offline

 

#245 2013-07-08 19:12:23

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Monika42 napisał:

Masz  racje urszula47 że lepiej zepchnąc na kogoś odpowiedzialność.Nie za bardzo pojełam o co ci chodzi z moimi 3 miesiącami o co pytasz konkretnie .Masz rację uważniej zacznę czytać posty.pozdrawiam

Juz odpowiadam:)cytat twojego swiezutkiego posta " 3 miechy nie przespałam jednej całej nocy.Nie narzekam wytrzymałam ale każda firma jest taka sama.Moja poprzednia zarabiała na mnie 1750Emiesiecznie ja dostawałam 1000 E a jak poprosiłam o podwyżkę usłyszałam ze niestety nie moge dostać i o jedzenie powinnam sie dopominać sama(na marginesie powiem ze nie jestem sierotką i oczywiscie ze kilka razy próbowałam o coś poprosić ale słyszałam ze to b,duzo kosztuje ,po moich obliczeniach na nasze wyżywienie miesiecznie szło około 150 E )panie z firmy nawet nie ingerowaływ to."Piszesz 3 miechy to trzy miechy:)Napisz innym jak wracalas do normalnosci,czy warto bylo?

Offline

 

#246 2013-07-09 16:55:34

Monika42
Member
Zarejestrowany: 2013-07-08
Posty: 32

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Przyznam urszulo47 że nie wiem o co Ci chodzi ,fakt ławo nie miałam ale do wszystkiego idzie sie przyzywczaić.Nie obrażając tu nikogo nie wiedziałam że tej pracy jeżdżą księżniczki.No cóż nie miałam lekkiego życia i coś takiego jak opisałam swoją pierwszą stellę nie było nic dziwnego ,mój były mąż zgotował mi większe piekło i przeżyłam .Kosztowało mnie to 3 lata terapii ale sie opłaciło wyszłam z depresji i żyje.Wiem że w polsce wiele kobiet ma gorzej ode mnie , nie mają odwagi odejść od alkoholika-sadysty.I wiem jedno moje doswiadczenia życiowe sprawiają ze nie łatwo mnie pokonać ,bywa cieżko ale każdy dzien mija i następuje nowy.Pamietaj urszulo47 co nas nie zabije to na wzmocni.Jeśli chcesz wiecej o mnie wiedziec mój meil jest na stronie.Pozdrawiam serdecznie ,jutro tez bedzie słonko;-)

Offline

 

#247 2013-07-09 17:18:37

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Monika42 napisał:

Przyznam urszulo47 że nie wiem o co Ci chodzi ,fakt ławo nie miałam ale do wszystkiego idzie sie przyzywczaić.Nie obrażając tu nikogo nie wiedziałam że tej pracy jeżdżą księżniczki.No cóż nie miałam lekkiego życia i coś takiego jak opisałam swoją pierwszą stellę nie było nic dziwnego ,mój były mąż zgotował mi większe piekło i przeżyłam .Kosztowało mnie to 3 lata terapii ale sie opłaciło wyszłam z depresji i żyje.Wiem że w polsce wiele kobiet ma gorzej ode mnie , nie mają odwagi odejść od alkoholika-sadysty.I wiem jedno moje doswiadczenia życiowe sprawiają ze nie łatwo mnie pokonać ,bywa cieżko ale każdy dzien mija i następuje nowy.Pamietaj urszulo47 co nas nie zabije to na wzmocni.Jeśli chcesz wiecej o mnie wiedziec mój meil jest na stronie.Pozdrawiam serdecznie ,jutro tez bedzie słonko;-)

Moniko42 mysle,ze w przyszlosci juz nie bedziesz nic MUSIEC :)Mnie tez zycie nie rozpieszczalo,ale staralam sie zawsze  polepszac warunki z dnia na dzien.szkoda,ze firmy tak wykorzystuja swoich pracownikow.Te 150 euro to pol naszego wyzywienia z dziadkiem /obiady ma w Tagespflege 3 razy w tygodniu plus napoje ,sniadania i podwieczorki/.Ten rynek tak baaardzo sie zepsul przez 24 agencje!!!!trzymam kciuki,abys znalazla DOBRA i odpowiednio oplacana prace.Jest tych agencji troche,a moze po sasiedzku ktos bedzie szukal opiekunki?wiele kobiet odeszlo z agencji i maja sie o wiele lepiej.

Offline

 

#248 2013-07-09 20:44:19

Monika42
Member
Zarejestrowany: 2013-07-08
Posty: 32

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Droga urszulo47,juz już dziś nic nie muszę ,ja chcę.Chcę pracować,chcę się cieszyć życiem ,chcę spełniać swoje marzenia.Dużo pracy włożyłam w to zeby jak to mówią''być normalną''.Przykro się czyta o tych ''babciach lub dziadkach terrorystach'' ale uwierz mi jak źle trafi to najbliższa Ci osoba może zgotować piekło.Na wiele rzeczy jestem uoodporniona ,ale też wiem ile uczuć we mnie umarło bez powrotnie.I wiele jest w tym prawdy że w tej pracy uczucia trzeba odłożyć na bok a pracować jak robot bez emocji i uczuć.Widzisz podczas mojej pierwszej stelli było cięzko i babcia też próbowała mnie terroryzować ,pokazywać pazurki .I córka mi nie jedno opowiadał jak babcia potrafi ale ja sobie ją po prostu wychowałam .Nie pozowliłam sobie na pewne rzeczy i nie obchodziło mnie czy firma za to oberwie czy nie,najważniejsze było dogadanie sie z babcią.Nie raz były gorące dyskusje na różne tematy ,ale babcia do dzis mnie pamieta,dzwoni do mnie i wie ile pracy złożyłam zeby jej było lepiej.Od dwóch dni czytam wiele postów i dochodze do wniosku że wiele osób po prostu sobie na to pozwala.Teraz mam dziadka z demencją i tez bywa ciezko bo jak dziadek sobie cos wbije do głowy to pomagają tylko kropelki uspokajające i sen,ale i dziadek i rodzina juz sie martwi co zrobią jak ja wyjadę.Umowa mi sie konczy za 6 dni i przyjeżdza zmiana i mam nadzieje ze bedzie równie zadowolona jak ja.Widzisz ja sie nie skarżę bo juz sie nauczyłam że mało kto rozumie jeśli sam nie przeżył czegoś.Ja np.wiem co znaczy depresja ,odczułam ja na własnej skórze i wiesz na pewno ze tej choroby sie nie wyleczy ,mozną ja zaleczyć ale moze wrócic,i rozumiem ludzi którzy chorują psychicznie ,to jest straszne.Gdy ciało jest  zdrowe a umysł do niczgo.Zebyś nie odebrała tego prosze jako obrony 'babć terrorystek ''bo  na to mam inny pogląd.To są niemcy,a wiele z tych pseudo babć pamieta jaki dobry był hitler ile zrobił dla kraju ,i co potem robli polacy i inni wyzwoliciele,i teraz na nas próbują cie mścic.taka jest moja teoria .No cóż ten kraj nigdy nas nie kochał ,tak samo jak my ich i to widac nawet teraz.Mam jednak nadzieje że większość kolezanek trafi na miłe,kochane staruszki tego wszystkim życzę

Offline

 

#249 2013-07-09 22:10:45

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Moniko42 ,ciesze sie ze jest juz coraz lepiej w Twojej pracy!!!Zaciskac zeby czasem trzeba i nikt kto nie pracuje w tym systemie nie zrozumie tego.Pewnie babci terrorystce glupio jest ?Agencji mysle ,ze odwrotnie?stawka zywieniowa tylko dla pomocy domowej /wedlug prawa niemieckiego/to ok 250 eur miesiecznie,nikt z nas z pewnoscia tego nie ma.Pocieszajace jest to ,ze opiekunki z innych krajow z tzw Bloku Wschodniego tez tak sa traktowane,ot bisnes.

Offline

 

#250 2013-07-10 11:05:31

malgosia
New member
Zarejestrowany: 2013-07-09
Posty: 2

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Jesli masz w sobie zbyt duzo empatii daj sobie spokoj z opieka nad osobami chorymi na Alzhaimer!!!!!

Offline

 

#251 2013-07-10 22:19:04

Monika42
Member
Zarejestrowany: 2013-07-08
Posty: 32

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

HEj małgosia,wiem że sa choroby z którymi nie dam rady pracować ,ale dziekuje za radę na pewno wezmę sobie do serca.Empatię mam bardzo rozwinietą i dlatego nie biorę wszystkiego jak leci ,tylko tez stawiam wymagania.Ale dziekuję z całego serduszka ,pozdrawiam

Offline

 

#252 2013-08-14 11:36:54

Anna66
New member
Zarejestrowany: 2013-08-14
Posty: 5

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Mojej Geri wielokrotnie zmieniano leki by mogła spać. Na początku było to straszne... bo była jeszcze bardziej rozdrażniona, pobudzona i dostawała okropnej biegunki... ale w końcu po 2 miesiącach zmagań i snu pobieżnego, się udało i teraz tylko czasem budzi mnie na siku ( o ile poczuje) smile  Demencja jest bardzo ciężka zwłaszcza zaawansowana... długo musiałam się trudzić, by mnie moja podopieczna zaakceptowała i pozwoliła sobie pomagać. Najbardziej trzeba się niestety uzbroić w cierpliwość... i walczyć o czas wolny z rodziną. Ja jak miałam braki snu dzwoniłam do córki i mówiłam, że dłużej tak nie mogę bo dni są wyczerpujące, w ciągłej gonitwie i pilnowaniu, i muszę mieć energię by się nią dobrze zajmować.  Udało mi się wynegocjować 3-4 godziny dziennie , gdzie rodzina zabiera podopieczną do siebie, na spacery a ja mam czas dla siebie:)) Choć to i tak nie wiele, Nie każdy zasypia na zawołanie. Przychodzi pielęgniarka więc też mam chwilę oddechu. No i po zmianie leków moja babcia śpi 5-6 godzin w nocy!

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Jakiego rodzaju pomoc potrzebna jest osobom starszym? - Przygotowanie śniadania z herbatą, kontrola przyjmowanych lekarstw, w międzyczasie trzeba jeszcze przygotować kolejny posiłek, poodkurzać, pomóc wstać z łóżka podopiecznemu i zrobić zakupy - to rzeczywistość pracy niejednej opiekunki realizującej powierzoną opiekę w sposób długoterminowy czy też dorywczo...

pomoc w zalezieniu agencji - Witajcie Czy znacie jakieś agencje gdzie proponują umowę o pracę? Bo jak na chwilę obecną znalazłam agencje która się odezwała do mnie Favoris czy ktoś może polecić tę firmę...

Pomoc domowa w Krakowie - Witam, chciałabym podjąć pracę jako pomoc domowa. Jestem z okolic Krakowa i do tej pory pracowałam w prywatnych domach...

Bardzo proszę o Waszą pomoc. - Cześć, mam na imię Jakub. Założyłem tutaj konto i pisze tę wiadomość, bo mam nadzieję, że ktokolwiek mi pomoże...

Badanie, proszę o pomoc - Witam Państwa serdecznie. Obecnie piszę pracę magisterską nt. karier zawodowych kobiet migrujących zarobkowo na przykładzie opiekunek osób starszych...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies