Moja "Stella"

Znów trochę o mojej Stelli. Miałam mieć skrócony pobyt ( na moją prośbę). Tak się stało, że moja Pani ma trochę kłopotów. Sama jest chora i męża też zaraziła , dziś skruszona przyszła pytać czy mogę jeszcze trochę zostać...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#361 2013-06-06 12:00:52

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

Znów trochę o mojej Stelli.
Miałam mieć skrócony pobyt ( na moją prośbę). Tak się stało, że moja Pani ma trochę kłopotów. Sama jest chora i męża też zaraziła , dziś skruszona przyszła pytać czy mogę jeszcze trochę zostać. (miałam jechać 9 a ona chce 14). Oczywiście zgodziłam się. Teraz jest "do rany przyłóż". Wcześniej mnie podpytywała o moje życie prywatne i sytuację w Polsce. Oczywiście nie muszę jej się tłumaczyć ale jej powiedziałam, że mam bardzo dobre warunki, dzieci mają dobrze płatne prace i  swoje firmy wnuki uczą się na szóstkach i w ogóle nie muszę pracować. A że pracuję to tylko dlatego że lubię to robić i w tym się spełniam. ( trochę na wyrost jej naopowiadałam).

No pomyślała chyba, że moja praca tutaj to nie "wyrok" i nie tak łatwo jej będzie mną pomiatać.
Dziś nawet kazała mi poleżeć przed obiadem i załatwić swoje sprawy , bo ona ma dziadzia na oku. smile .

Myślę sobie " a widzisz kobieto, że nie ze mną takie numery?" Nawet zapytała pierwszy raz co mi kupić do jedzenia i jakie mięso ja lubię.

Tylko po co te nerwy były? tylko po to aby do niej dotarło że jestem człowiekiem?

Offline

 

#362 2013-06-06 13:03:17

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Znów trochę o mojej Stelli.
Miałam mieć skrócony pobyt ( na moją prośbę). Tak się stało, że moja Pani ma trochę kłopotów. Sama jest chora i męża też zaraziła , dziś skruszona przyszła pytać czy mogę jeszcze trochę zostać. (miałam jechać 9 a ona chce 14). Oczywiście zgodziłam się. Teraz jest "do rany przyłóż". Wcześniej mnie podpytywała o moje życie prywatne i sytuację w Polsce. Oczywiście nie muszę jej się tłumaczyć ale jej powiedziałam, że mam bardzo dobre warunki, dzieci mają dobrze płatne prace i  swoje firmy wnuki uczą się na szóstkach i w ogóle nie muszę pracować. A że pracuję to tylko dlatego że lubię to robić i w tym się spełniam. ( trochę na wyrost jej naopowiadałam).

No pomyślała chyba, że moja praca tutaj to nie "wyrok" i nie tak łatwo jej będzie mną pomiatać.
Dziś nawet kazała mi poleżeć przed obiadem i załatwić swoje sprawy , bo ona ma dziadzia na oku. smile .

Myślę sobie " a widzisz kobieto, że nie ze mną takie numery?" Nawet zapytała pierwszy raz co mi kupić do jedzenia i jakie mięso ja lubię.

Tylko po co te nerwy były? tylko po to aby do niej dotarło że jestem człowiekiem?

Bo teraz jesteś jej bardzo potrzebna, to po pierwsze. Po drugie dobrze zrobiłaś, że swoją prywatną sytuację opisałaś jej taką, jaką masz więc wie że nie jesteś spod ogona wyrzucona i nie przyjeżdżasz wyłącznie z biedy do tej pracy. To podniosło Twój prestiż w jej oczach, a tym samym i Ty sama. Tak więc wie, że w każdej chwili jesteś gotowa spakować walizki i opuścić to miejsce bo jak podkreśliłaś " jeździsz to tej pracy dlatego, że się w niej spełniasz". To się nazywa, zadbanie o szacunek dla siebie:)smile. Brawo ! I cieszę się, że doszło do takiej sytuacji w której jesteś górą!smilesmile

Offline

 

#363 2013-06-06 13:29:06

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Znów trochę o mojej Stelli.
Miałam mieć skrócony pobyt ( na moją prośbę). Tak się stało, że moja Pani ma trochę kłopotów. Sama jest chora i męża też zaraziła , dziś skruszona przyszła pytać czy mogę jeszcze trochę zostać. (miałam jechać 9 a ona chce 14). Oczywiście zgodziłam się. Teraz jest "do rany przyłóż". Wcześniej mnie podpytywała o moje życie prywatne i sytuację w Polsce. Oczywiście nie muszę jej się tłumaczyć ale jej powiedziałam, że mam bardzo dobre warunki, dzieci mają dobrze płatne prace i  swoje firmy wnuki uczą się na szóstkach i w ogóle nie muszę pracować. A że pracuję to tylko dlatego że lubię to robić i w tym się spełniam.

Trzeba bylo isc na calosc"Maz jest prezesem w Banku a mnie sie podoba mieszkac w obcym kraju z osoba  ktora jest chora psychicznie(babcia/dziadek),no a jak trzeba pampersy zmieniac to juz super sprawa"wink
To by sie Niemka zdziwila,ale by strzelila rybke wink

Offline

 

#364 2013-06-06 14:09:04

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 804

Re: Moja "Stella"

,,Trzeba bylo isc na calosc"Maz jest prezesem w Banku a mnie sie podoba mieszkac w obcym kraju z osoba  ktora jest chora psychicznie(babcia/dziadek),no a jak trzeba pampersy zmieniac to juz super sprawa"
To by sie Niemka zdziwila,ale by strzelila rybke "

Pfleger rozkręcasz się gagatku.

Offline

 

#365 2013-06-06 14:58:43

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

Tosia napisał:

,,Trzeba bylo isc na calosc"Maz jest prezesem w Banku a mnie sie podoba mieszkac w obcym kraju z osoba  ktora jest chora psychicznie(babcia/dziadek),no a jak trzeba pampersy zmieniac to juz super sprawa"
To by sie Niemka zdziwila,ale by strzelila rybke "

Pfleger rozkręcasz się gagatku.

No wlasnie nie wierze ze Niemcy nie wiedza dlaczego u nich pracujemy,wiedza doskonale i  potrwafia to wykorzystac do cna.Wiedza rowniez ze nie robimy tego w ramach przyjazni polsko-noemieckiej ani  z marzen o takiej wlasnie pracy.Znaja doskonale nasza (Polska) sytuacje ekonomiczna i to ile euro Polak zarabia m-cznie.I pod wlos tez potrafia poglaskac.Oby Amelia an izadne z nas nie musiala pracowac w poczuciu czyjegos widzimisie. Moimzdaniem to hexsa nadokladke skapa, a pewnie bogata. Ale Amelio mialas poprzedniczke rozmawialas z nia przed wyjazdem,rozmawialas tez zrodzina nic nie znamionowalo czegos takiego? ST dobrze napisal sprawdzone, obgadane,dodzwonione i takie cos? Cholewla to chyba lepiej schwartz pracowac z kims zaufanym.

Offline

 

#366 2013-06-06 15:04:53

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Znów trochę o mojej Stelli.
Miałam mieć skrócony pobyt ( na moją prośbę). Tak się stało, że moja Pani ma trochę kłopotów. Sama jest chora i męża też zaraziła , dziś skruszona przyszła pytać czy mogę jeszcze trochę zostać. (miałam jechać 9 a ona chce 14). Oczywiście zgodziłam się. Teraz jest "do rany przyłóż". Wcześniej mnie podpytywała o moje życie prywatne i sytuację w Polsce. Oczywiście nie muszę jej się tłumaczyć ale jej powiedziałam, że mam bardzo dobre warunki, dzieci mają dobrze płatne prace i  swoje firmy wnuki uczą się na szóstkach i w ogóle nie muszę pracować. A że pracuję to tylko dlatego że lubię to robić i w tym się spełniam. ( trochę na wyrost jej naopowiadałam).

No pomyślała chyba, że moja praca tutaj to nie "wyrok" i nie tak łatwo jej będzie mną pomiatać.
Dziś nawet kazała mi poleżeć przed obiadem i załatwić swoje sprawy , bo ona ma dziadzia na oku. smile .

Myślę sobie " a widzisz kobieto, że nie ze mną takie numery?" Nawet zapytała pierwszy raz co mi kupić do jedzenia i jakie mięso ja lubię.

Tylko po co te nerwy były? tylko po to aby do niej dotarło że jestem człowiekiem?

No widzisz Amelia? big_smile Wszystko obróciło się na Twoją korzyść. Jest to kolejny dowód na to, że trzeba się szanować to i nas uszanują. Jak zostaniesz do 14 to może babinka poprosi Cię, żebyś została do końca kontraktu?

Moja podopieczna też mnie podpytywała, dlaczego ja z moim zawodem chcę wykonywać taką pracę. Więc jej odpowiedziałam, że jest to dla mnie okazja udoskonalić jeszcze bardziej swój język a pieniądze to przy okazji smile czyli połączenie pożytecznego z przyjemnym (i pieniądze mam tu oczywiście na myśli wink )
Baba tak sobie do serca wzięła moje argumenty, że przestała do mnie dialektem mówić smile
Trzymam Amelia kciuki! Teraz już tylko może być z górki smile

Offline

 

#367 2013-06-06 16:04:19

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

G R A T U L A C J E !!! "amelia" smile smile smile

Offline

 

#368 2013-06-06 16:49:35

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

G R A T U L A C J E !!! "amelia" smile smile smile

big_smile tak naprawdę to nie zależy mi aż tak bardzo aby zostać do końca kontraktu. "Mondruję" się sie właśnie dlatego.

U mnie w ogródku są już truskawki - podjadła bym sobie takich swoich. big_smile

Ale Wam powiem jeszcze jeden "numer".

Otóż pojechałam do kościoła w Boże Ciało na mszę wieczorną na powietrzu. Auto zaparkowałam na "Sonderparkingu"(dla inwalidów). Zapomniałam wyłożyć kartę dla inwalidów (polską).

Msza trwała długo więc zrezygnowałam z modlitw końcowych aby się nie przeziębić (było chłodno). Nie byłam odpowiednio ubrana. Przychodzę do auta , a tu już dwie lawety ładują auta obok mnie a u mnie za wycieraczką kartka czerwona , co oznacza że moje też miało być zaraz odholowane. Zabrałam więc auto z tą kartką w "w nogi".

Dziś poszłam do "Ordnugsamtu" , udałam "głupa", pokazałam kartę inwalidzką i powiedziałam że się na bok zsunęła. Udało się ! big_smile Anulowali mi "Strafę". Taki biznes za sam mandat to 15 ojro, ale jak by mi odholowali, to ponad 200, i 16 km z "buta" marszu albo taxi!
Ech! mam ja tutaj urozmaicone życie! tongue

Offline

 

#369 2013-06-06 20:18:05

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

.... Taki biznes za sam mandat to 15 ojro, ale jak by mi odholowali, to ponad 200, i 16 km z "buta" marszu albo taxi! ....

Znam ten ból.... sad  W USA myślałem że znalazłem świetne miejsce na dłuższe zostawienie auta - olbrzymi, prawie pusty parking (bo sobota) przed marketem.  W PL - "spoko", tam..... jazda nieznanymi autobusami na koniec miasta i odbiór "zguby" za 300$ sad

Offline

 

#370 2013-06-07 19:06:57

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

Proszę o Pomoc w sprawie  I N T E R N E T U   -
mam "stick" z Lidla (15€/mc), ale ma on dzienne ograniczenie sad   Mogli by mi tu kupić inny stick bez ograniczenia, ale podobno musi się wtedy zamówić abonament na całe 2 lata.  Czy to prawda? - Czy nie ma internetu bez ograniczeń opłacanego co miesiąc ???

Offline

 

#371 2013-06-07 19:27:35

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

Proszę o Pomoc w sprawie  I N T E R N E T U   -
mam "stick" z Lidla (15€/mc), ale ma on dzienne ograniczenie sad   Mogli by mi tu kupić inny stick bez ograniczenia, ale podobno musi się wtedy zamówić abonament na całe 2 lata.  Czy to prawda? - Czy nie ma internetu bez ograniczeń opłacanego co miesiąc ???

st sticka masz za 30e natomiast doladowania na miesiac masz za 15e- jak bedziesz duzo gadal na skypie i otwieral jakies strony z foto-muzycznymi to ci spowolnieje w dniu i napisza ze dzienny limit masz na granicy a to w rezultacie pod koniec miesiaca jest klapa bo nie uciagniesz
nie mozesz miec otwartego lapka caly dzien tylko jak cos robisz,  po pracy-zamykaj-wylaczaj go.
Prawdopodobnie mozna kupic wyzsze zasilenie w lidlu - ale to musisz przy kasie spytac wtedy jak wieceje zaplacisz wiecej surfujesz

ps

                 ja tez mam z lidla sticka za 30e i doladowania za 15e na miesiac----ale darowanemu koniowi nie zaglada sie w zeby hehheh

Offline

 

#372 2013-06-07 19:32:59

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Dziś poszłam do "Ordnugsamtu" , udałam "głupa", pokazałam kartę inwalidzką i powiedziałam że się na bok zsunęła. Udało się ! big_smile Anulowali mi "Strafę". Taki biznes za sam mandat to 15 ojro, ale jak by mi odholowali, to ponad 200, i 16 km z "buta" marszu albo taxi!
Ech! mam ja tutaj urozmaicone życie! tongue

a nie mowilam ze ty w czepku urodzona          :-))))   


    z takimi wesolymi i troche mniej przygodami bym ksiazke pisala---- oj byloby co pisac prawda amelio?

Offline

 

#373 2013-06-07 20:16:06

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

amelia napisał:

Dziś poszłam do "Ordnugsamtu" , udałam "głupa", pokazałam kartę inwalidzką i powiedziałam że się na bok zsunęła. Udało się ! big_smile Anulowali mi "Strafę". Taki biznes za sam mandat to 15 ojro, ale jak by mi odholowali, to ponad 200, i 16 km z "buta" marszu albo taxi!
Ech! mam ja tutaj urozmaicone życie! tongue

a nie mowilam ze ty w czepku urodzona          :-))))   


    z takimi wesolymi i troche mniej przygodami bym ksiazke pisala---- oj byloby co pisac prawda amelio?

... hehe.... może zmienię profesję...?

Offline

 

#374 2013-06-07 20:17:31

Gabi55
Member
Zarejestrowany: 2012-08-10
Posty: 162

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

Proszę o Pomoc w sprawie  I N T E R N E T U   -
mam "stick" z Lidla (15€/mc), ale ma on dzienne ograniczenie sad   Mogli by mi tu kupić inny stick bez ograniczenia, ale podobno musi się wtedy zamówić abonament na całe 2 lata.  Czy to prawda? - Czy nie ma internetu bez ograniczeń opłacanego co miesiąc ???

Lidl za 15e/mc (taryfa XL) ma ograniczenie mczne: 5GB, dobowo 500MB
Na normalne serfowanie po internecie wystarcza spokojnie. Problem jest jak ktoś ogląda filmy, TV, dużo rozmawia przez Skypa.
W Lidlu nie ma żadnego abonamentu na 2 lata (może to chodziło o założenie stacjonarnego internetu -DSL)

Z innych najwydajniejszych Prepaid o podobnej cenie jest Aldi -tam najprawdopodobniej jest tylko ograniczenie miesięczne 5GB, ale jeśli duzo oglądasz, to sobie po 2-3 tygodniach zaablokujesz (wyczepiesz limit mczny).

Tu masz przegląd różnych prepaid
http://www.prepaid-wiki.de/index.php5/Internet-Pakete

Offline

 

#375 2013-06-08 16:18:05

Maksik
Member
Zarejestrowany: 2013-06-06
Posty: 25

Re: Moja "Stella"

Fajny ten przegląd,ale brakuje w nim T-mobile,niska cena za surfstick i  i dobrze funkcjonuje;.Tu jest link
http://www.t-mobile.de/xtradata

Offline

 

#376 2013-06-08 17:17:53

Gabi55
Member
Zarejestrowany: 2012-08-10
Posty: 162

Re: Moja "Stella"

Maksik napisał:

Fajny ten przegląd,ale brakuje w nim T-mobile,niska cena za surfstick i  i dobrze funkcjonuje;.Tu jest link
http://www.t-mobile.de/xtradata

Masz racje, że brakuje. To są 3 nowe taryfy smile
Ale czy sprawdziłeś wszystkie dane techniczne -gł. limit miesięczny?
Wcale się nie dziwię, że go nie podają na swojej stronie .......pogrzebałam w internecie i znalazłam: całe 500 MB na miesiąc!!!
http://www.chip.de/news/Telekom-Xtra-Da … 03607.html

zyli 10 razy mniej niż ma Aldi, Lidl (ma tyle w limicie dziennym).
Dla mnie jest to jedna z najmniej opłacalnych taryf .....

Ma swoje zalety: tani Stick i wszędzie funkcjonuje (bo to przecież Telekom) ....ale tylko do wykorzystania limitu - póżniej się zawiesza.

Z "laptopowych" Prepaid nie do pobicia pod wzgledem pakietu/ceny na miesiąc są:
1) Aldi
2) Lidl (chociaż ma dodatkowy limit dzienny).
Niestety w niektórych miejscach (nielicznych, ale są takie) mają słabe pokrycie siecią.

Tu masz opinię na  temat "T-Mobile Xtra L"  fachowego czasopisma niemieckiego:
"CHIP Online meint:
.... Hier müssten Sie zur Flat L für 15 Euro im Monat greifen, die mit 500 MByte Highspeed-Datenvolumen schlicht zu teuer ist. Für den gleichen Preis erhalten Sie bei der Konkurrenz Tarife mit bis zu 5 GByte Highspeed-Internet...."

A to opinia o pakietach Prepaid z 5GB/30 dni:
"CHIP Online meint:
Mit diesen drei Tarifen können Sie wenig falsch machen. Besonders der Aldi-Tarif namens Internet-Flatrate XL gefällt unsfür 14,99 Euro monatlich."

http://www.chip.de/news/Laenger-Surfen- … 64724.html

(nie wiem dlaczego nie wzięto pod uwagę Lidl-a (też 5GB) ....moze ze względu na to ograniczenie dobowe.

Ostatnio edytowany przez Gabi55 (2013-06-08 17:23:41)

Offline

 

#377 2013-06-08 18:05:51

Maksik
Member
Zarejestrowany: 2013-06-06
Posty: 25

Re: Moja "Stella"

dzieki,kupowalam go dla syna ,teraz jestem na stalym łączu,ale wczesniej używałam o2 L-pack.Wprawdzie za 25 eu ale byłam zadowolona.Nawet na skypie dlugo gadalam,a potem creszta miesiaca była powolna ale 30 dni zawsze jakos sie dalo surfowac smile
Ale nie ma to jak stałe łącze,teraz rodzina zainstalowała extra dla mnie (no i następnych dziewczyn)tak, ze jest ok.
Chociaż fakt,że w firmie jak mi oferte dawali to zaraz pytalam o internet.I widocznie musieli rodzinie powiedziec ze powinnien byc internet ,bo jak przyjechałam,to juz był zamówiony router i podłączenie smile a po trzech dniach wszystko hulało

Offline

 

#378 2013-06-08 19:02:37

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

D Z I Ę K U J Ę   Wszystkim !!!   - chodziło mi głównie o sprawdzenie, czy rzeczywiście są z tym kłopoty, czy chcą na mnie oszczędzać wink
    W sumie do tej pory wystarcza mi całkowicie to co mam, ale ponieważ mogę tu jeszcze dłuuuuugo pracować, myślałem o oglądaniu PL-TV przez internet - bo te 4-y polskie programy dostępne w TV są dla mnie nie do przyjęcia sad  - z tego powodu siedzę z dziadkiem przy niemieckiej TV ciągle mając nadzieję, że kiedyś będę rozumiał, co tam mówią... wink

Offline

 

#379 2013-06-08 19:29:33

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

D Z I Ę K U J Ę   Wszystkim !!!   - chodziło mi głównie o sprawdzenie, czy rzeczywiście są z tym kłopoty, czy chcą na mnie oszczędzać wink
    W sumie do tej pory wystarcza mi całkowicie to co mam, ale ponieważ mogę tu jeszcze dłuuuuugo pracować, myślałem o oglądaniu PL-TV przez internet - bo te 4-y polskie programy dostępne w TV są dla mnie nie do przyjęcia sad  - z tego powodu siedzę z dziadkiem przy niemieckiej TV ciągle mając nadzieję, że kiedyś będę rozumiał, co tam mówią... wink

Zawsze sobie mozesz Telewizje Trwam poogladagu tez jest w zasieg oni maja swietny sygnal smilesmile: A tak powaznie to moze popros rodzine o podlaczenie stalego lacza, powiedz im ze duzo zaoszczedza ( bo tak jest) i ze wszyscy beda zadowoleni.To naprawde nie trwa dlugo i nie jest to powalajacy na kolana koszt.

Ostatnio edytowany przez ahha (2013-06-08 19:33:40)

Offline

 

#380 2013-06-09 20:26:28

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Offline

 

#381 2013-06-09 22:57:41

Maksik
Member
Zarejestrowany: 2013-06-06
Posty: 25

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

http://www.youtube.com/watch?v=8f-f7yqgvAw

Dobre,ale w koncu to funkcjonuje juz lata cale i teraz sie obudzili ze to "wyzysk"?

Offline

 

#382 2013-06-10 08:20:19

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Witajcie !


Od tygodnia jestem na zastępstwie u babci zniewolonej przez Parkinsona, nie wstającej i pojmującej świat i ludzi coraz mniej. Pzypadek należący do pflegeleicht. Rano przychodzi Pflegedienst i robi swoje. Reszta należy do mnie. O Pflegedienst napiszę za parę dni, bo jestem w trakcie "popełniania" pewnego eksperymentu dotyczącego postępowania miłch siostrzyczek.
Chodzi mi o rzecz, która była tematem  dyskusji w czasie mojego spotkania z córką babci. Mieszka daleko, przyjeżdża raz na dwa tygodnie i jest dość miłą osobą, ale nie mój Fall.
Otóż stwierdziła, że jestem pierwszą opiekunką, która zwraca się do jej mamy per pani. Wszystkie poprzednie mówiły jej na ty. Nie podobało się to ani babci, ani córce, ale nie mówiły nic. Babcia , podobno, lekko cierpiała z tego powodu, bo całe życie uchodziła za osobę traktującą innych nieco z góry, a tu przychodzi jedna z drugą, zupełnie obce osoby i "tykają" ją  bez pytania czy mogą.
Ja , osobiście, nie wyobrażam sobie mówienia do babć/dziadków ,  tak z marszu, używania innej formy zwracania się , jak pani/pan.
Jak to jest u Was ?
Być może, że do do zdementowanych starszych ludzi mówienie po imieniu funkcjonuje bardziej, niż oficjalne  - pani/pan .
Jak wiecie, jestem 60plus i jeżeli zdarzy się Wam do mnie trafić, możecie spokojnie mnie "tykać".

Offline

 

#383 2013-06-10 09:28:48

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Moja "Stella"

Antonio na moich stellach już na wjeździe rodziny mówiły jak mam się zwracać do podopiecznej lub podopiecznego. Trochę mi było głupio powiedzieć Oma ale przyzwyczaiłam się. Na ostatniej stelli rodzina mówiła do podopiecznej zdrabniając imię a ja i poprzedniczka mówiłyśmy po imieniu bez zdrobnień. Babcia naszych imion nie pamiętała więc byłyśmy "die Kleine".
Oczywiście jeśli rodzina w chwili przedstawiania podopiecznej nie powie jak mam się zwracać to sama zapytam i chętnie będę się zwracać przez "duże Sie" ale nie chciałabym by taka atmosfera pańskości panowała na codzień. Co innego szacunek a co innego wyniosłość. Lubię się czuć swobodnie w pracy a starszych ludzi traktuję z takim samym szacunkiem jak własnych rodziców. Zawsze chcę im zapewnić bezpieczeństwo fizycznie i psychiczne.

Offline

 

#384 2013-06-10 10:11:23

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

Witajcie !


Od tygodnia jestem na zastępstwie u babci zniewolonej przez Parkinsona, nie wstającej i pojmującej świat i ludzi coraz mniej. Pzypadek należący do pflegeleicht. Rano przychodzi Pflegedienst i robi swoje. Reszta należy do mnie. O Pflegedienst napiszę za parę dni, bo jestem w trakcie "popełniania" pewnego eksperymentu dotyczącego postępowania miłch siostrzyczek.
Chodzi mi o rzecz, która była tematem  dyskusji w czasie mojego spotkania z córką babci. Mieszka daleko, przyjeżdża raz na dwa tygodnie i jest dość miłą osobą, ale nie mój Fall.
Otóż stwierdziła, że jestem pierwszą opiekunką, która zwraca się do jej mamy per pani. Wszystkie poprzednie mówiły jej na ty. Nie podobało się to ani babci, ani córce, ale nie mówiły nic. Babcia , podobno, lekko cierpiała z tego powodu, bo całe życie uchodziła za osobę traktującą innych nieco z góry, a tu przychodzi jedna z drugą, zupełnie obce osoby i "tykają" ją  bez pytania czy mogą.
Ja , osobiście, nie wyobrażam sobie mówienia do babć/dziadków ,  tak z marszu, używania innej formy zwracania się , jak pani/pan.
Jak to jest u Was ?
Być może, że do do zdementowanych starszych ludzi mówienie po imieniu funkcjonuje bardziej, niż oficjalne  - pani/pan .
Jak wiecie, jestem 60plus i jeżeli zdarzy się Wam do mnie trafić, możecie spokojnie mnie "tykać".

wszystko wg zyczen.....wydaje mi sie ze na poczatku trzeba to ustalic --to wazne starsi ludzie nie zawsze akceptuja taka forme

  moja babka prosila aby zwracac sie do niej po imieniu bo i ona do mnie tak sie bedzie zwracala a ja to akceptuje

Offline

 

#385 2013-06-10 11:42:01

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

.Najlepiej zacząć z  "Sie"  jeżeli babcia czy rodzina sobie zarzyczy czy za proponuje przejście na "du".
Tak samo jak w robocie ,do szefa per "Sie" i on sam powinnien zaproponować przejście na "du" albo po imieniu.

Offline

 

#386 2013-06-10 12:38:23

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

Witajcie !


Od tygodnia jestem na zastępstwie u babci zniewolonej przez Parkinsona, nie wstającej i pojmującej świat i ludzi coraz mniej. Pzypadek należący do pflegeleicht. Rano przychodzi Pflegedienst i robi swoje. Reszta należy do mnie. O Pflegedienst napiszę za parę dni, bo jestem w trakcie "popełniania" pewnego eksperymentu dotyczącego postępowania miłch siostrzyczek.
Chodzi mi o rzecz, która była tematem  dyskusji w czasie mojego spotkania z córką babci. Mieszka daleko, przyjeżdża raz na dwa tygodnie i jest dość miłą osobą, ale nie mój Fall.
Otóż stwierdziła, że jestem pierwszą opiekunką, która zwraca się do jej mamy per pani. Wszystkie poprzednie mówiły jej na ty. Nie podobało się to ani babci, ani córce, ale nie mówiły nic. Babcia , podobno, lekko cierpiała z tego powodu, bo całe życie uchodziła za osobę traktującą innych nieco z góry, a tu przychodzi jedna z drugą, zupełnie obce osoby i "tykają" ją  bez pytania czy mogą.
Ja , osobiście, nie wyobrażam sobie mówienia do babć/dziadków ,  tak z marszu, używania innej formy zwracania się , jak pani/pan.
Jak to jest u Was ?
Być może, że do do zdementowanych starszych ludzi mówienie po imieniu funkcjonuje bardziej, niż oficjalne  - pani/pan .
Jak wiecie, jestem 60plus i jeżeli zdarzy się Wam do mnie trafić, możecie spokojnie mnie "tykać".

Czesc Antonia mnie tez mozna "tykac" ale do swoich podopiecznych zawsze zwracam sie per Pani.Wiem ze dziewczyny mowia na ty ale mi jakos nie tak.Pamietam taka sytuacje zmienialam mloda 20-stke ktora mowila do bardzo inteligentnej i "kumatej "Starszej o 70 lat Pani -du i widzialam jak tej Pani bylo przykro, a mi wstyd. Nie mowie natomiast o podopiecznej ani o swoim 'placodawcy" moja pani ani tez moj pan. No ale kazdy robi jak uwaza .

Ostatnio edytowany przez ahha (2013-06-10 12:40:04)

Offline

 

#387 2013-06-10 15:46:27

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

hej dziewczeta i chlopczeta  :-))))   zegnam sie z wami moze na miesiac a moze na dwa za chwile spakuje swojego lapka i w droge

   bylo mi tu milo, przyjemnie, serdecznie ---jak w dobrej duzej rodzinie-----i powiem jeszcze cos....wroce tu niebawem


              do milego zobaczyska  :-))))

Offline

 

#388 2013-06-10 16:32:24

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Moja "Stella"

no to szerokiej drogi do domu swistakowa.Mnie ostało się 17 dni,ale nie jade  prosto nach Polen,tylko nach Italien,razem z córką,która tu przyjedzie kilka dni przed.Robimy sobie mały objazd regionalnymi zugami.Po drodze będziemy wysiadac i zwiedzać.I tak aż do Wenecji.

Offline

 

#389 2013-06-10 16:38:14

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

hej dziewczeta i chlopczeta  :-))))   zegnam sie z wami moze na miesiac a moze na dwa za chwile spakuje swojego lapka i w droge

   bylo mi tu milo, przyjemnie, serdecznie ---jak w dobrej duzej rodzinie-----i powiem jeszcze cos....wroce tu niebawem


              do milego zobaczyska  :-))))

Wszystkiego dobrego świtaczku:)

Offline

 

#390 2013-06-10 16:44:18

Maksik
Member
Zarejestrowany: 2013-06-06
Posty: 25

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

Witajcie !


Od tygodnia jestem na zastępstwie u babci zniewolonej przez Parkinsona, nie wstającej i pojmującej świat i ludzi coraz mniej. Pzypadek należący do pflegeleicht. Rano przychodzi Pflegedienst i robi swoje. Reszta należy do mnie. O Pflegedienst napiszę za parę dni, bo jestem w trakcie "popełniania" pewnego eksperymentu dotyczącego postępowania miłch siostrzyczek.
Chodzi mi o rzecz, która była tematem  dyskusji w czasie mojego spotkania z córką babci. Mieszka daleko, przyjeżdża raz na dwa tygodnie i jest dość miłą osobą, ale nie mój Fall.
Otóż stwierdziła, że jestem pierwszą opiekunką, która zwraca się do jej mamy per pani. Wszystkie poprzednie mówiły jej na ty. Nie podobało się to ani babci, ani córce, ale nie mówiły nic. Babcia , podobno, lekko cierpiała z tego powodu, bo całe życie uchodziła za osobę traktującą innych nieco z góry, a tu przychodzi jedna z drugą, zupełnie obce osoby i "tykają" ją  bez pytania czy mogą.
Ja , osobiście, nie wyobrażam sobie mówienia do babć/dziadków ,  tak z marszu, używania innej formy zwracania się , jak pani/pan.
Jak to jest u Was ?
Być może, że do do zdementowanych starszych ludzi mówienie po imieniu funkcjonuje bardziej, niż oficjalne  - pani/pan .
Jak wiecie, jestem 60plus i jeżeli zdarzy się Wam do mnie trafić, możecie spokojnie mnie "tykać".

Ja myslę ze  najlepsza forma zwracania sie do tych starszych ludzi jest Sie,jakby nie bylo,
najczesciej sa w wieku co najmniej naszych rodzicow smile no chyba ze wyraznie sobie zazycza zeby ich tykac smile
Ja osobiscie wole jak podopieczny mowi mi po imieniu a ja do niej czy niego Pan/i.
Znam przypadaek ze dziadek do wszystkich opiekunek mowi mama,choc kumaty dosc jeszcze jest,ale imion nie pamieta.
Na jednej stelli wszystkie blysmy Maria bo tak miala na imie pierwsza opiekunka i babcia nie miala checi zapamietywac innego imienia.No róznie to bywa.
Swistaku spokojnej przerwy ci zycze:) ojoj jak bym chetnie juz zjechala,a tu jeszcze 34 dni  sad

Offline

 

#391 2013-06-10 16:49:49

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Moja "Stella"

haha byłam tez na jednej stelli co dziadek mówił do mnie i do swojej(młodszej o 50 lat ) żony-- mama.W Hamburgu to było,dziadzia oczywiście z  demencja.
Jedna moja babcia jak się juz do mnie przekonała to każała się nazywać Tante Hedi.

Offline

 

#392 2013-06-10 17:14:45

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Wspaniałego wypoczynku, świstaczku !


Do miłego...

Offline

 

#393 2013-06-10 17:43:24

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

hej dziewczeta i chlopczeta  :-))))   zegnam sie z wami moze na miesiac a moze na dwa za chwile spakuje swojego lapka i w droge

   bylo mi tu milo, przyjemnie, serdecznie ---jak w dobrej duzej rodzinie-----i powiem jeszcze cos....wroce tu niebawem


              do milego zobaczyska  :-))))

Swistaku jedz szczesliwie do domciu ,odpoczywaj i uzywaj "normalnego zycia" nalezy Ci sie jak "psu kosc" po takim dlugim pobycie.Najlepszego i odezwij sie czasem.

Offline

 

#394 2013-06-10 19:03:18

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

krysta63 napisał:

haha byłam tez na jednej stelli co dziadek mówił do mnie i do swojej(młodszej o 50 lat ) żony-- mama.

Często sie z tym spotkałem że mąż mówił do żony: Mutter.I nie ma to tylko cos wspólnego z  demenz.W sumie w Polsce tez można spotkać się ze ktoś powie do zony np "Matka !Dzieci płaczą!!"

Ostatnio edytowany przez pfleger (2013-06-10 19:04:20)

Offline

 

#395 2013-06-10 19:34:53

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

krysta63 napisał:

haha byłam tez na jednej stelli co dziadek mówił do mnie i do swojej(młodszej o 50 lat ) żony-- mama.

Często sie z tym spotkałem że mąż mówił do żony: Mutter.I nie ma to tylko cos wspólnego z  demenz.W sumie w Polsce tez można spotkać się ze ktoś powie do zony np "Matka !Dzieci płaczą!!"

Ja! Genau pfleger.smile

Offline

 

#396 2013-06-10 19:53:49

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

hej dziewczeta i chlopczeta  :-))))   zegnam sie z wami moze na miesiac a moze na dwa za chwile spakuje swojego lapka i w droge

   bylo mi tu milo, przyjemnie, serdecznie ---jak w dobrej duzej rodzinie-----i powiem jeszcze cos....wroce tu niebawem
              do milego zobaczyska  :-))))

Świstak, miłego wypoczynku!!!
Wykorzystaj urlop maksymalnie.
Tylko nie siedź bezczynnie i przypadkiem nie zawijaj w te sreberka, jak to świstaki w zwyczaju mają big_smile big_smile
Ściskam mocno i pozdrawiam!!!

Offline

 

#397 2013-06-10 20:38:51

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

hej dziewczeta i chlopczeta  :-))))   zegnam sie z wami moze na miesiac a moze na dwa za chwile spakuje swojego lapka i w droge

   bylo mi tu milo, przyjemnie, serdecznie ---jak w dobrej duzej rodzinie-----i powiem jeszcze cos....wroce tu niebawem


              do milego zobaczyska  :-))))

Trzymaj się cieplutko świstaczku! 

http://www.youtube.com/watch?v=fX_rpjz2o5w  - szczęśliwej drogi!
http://www.youtube.com/watch?v=wO-RmPe6b7k - lato, lato, lato czeka!

Offline

 

#398 2013-06-11 12:49:55

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

dzieki wszystkim za mile slowa ....jestem juz na swoich starych smieciach w domu---jakos mi tu wszystko obce na razie jest
   nawet moj men jakos mi nie pasuje jakis taki inny  (heheh)

    amelia wiesz poryczalam sie sluchajac   :-((((

   a tak ok przegladne troche co nowego od wczoraj i nadal tutaj bede z wami


      milego dzionka dla wszystkich  :-))))

Offline

 

#399 2013-06-11 15:15:53

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

dzieki wszystkim za mile slowa ....jestem juz na swoich starych smieciach w domu---jakos mi tu wszystko obce na razie jest
   nawet moj men jakos mi nie pasuje jakis taki inny  (heheh)

    amelia wiesz poryczalam sie sluchajac   :-((((

   a tak ok przegladne troche co nowego od wczoraj i nadal tutaj bede z wami


      milego dzionka dla wszystkich  :-))))

Odpoczywaj świstaczku i przytul się do Mena, na pewno na Ciebie czekał. :*

Offline

 

#400 2013-06-11 19:23:23

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Odpoczywaj świstaczku i przytul się do Mena, na pewno na Ciebie czekał. :*

wlasnie go sprawdzalam po przyjezdzie ---zanurzylam w glebokiej wannie heheheh.....jaki wynik?????--nie powiem   :-))))

Offline

 

#401 2013-06-11 19:52:38

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

amelia napisał:

Odpoczywaj świstaczku i przytul się do Mena, na pewno na Ciebie czekał. :*

wlasnie go sprawdzalam po przyjezdzie ---zanurzylam w glebokiej wannie heheheh.....jaki wynik?????--nie powiem   :-))))

Oj ,oj to sie nazywa dobrze zaczac:)smilesmilea jeszcze lepiej skonczyc hi,hi.Ale dobrze ze luzik tak trzymaj.
Nie widzialas po drodze gdzies naszego Rodzynka cus zamilkl i nic o oszczednym dziadku nie opowiada.ST zamkneli Ci w komoce internet na klodke?smilesmile:)Czy nie chca doladowac?

Ostatnio edytowany przez ahha (2013-06-11 19:54:28)

Offline

 

#402 2013-06-11 20:41:51

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

amelia napisał:

Odpoczywaj świstaczku i przytul się do Mena, na pewno na Ciebie czekał. :*

wlasnie go sprawdzalam po przyjezdzie ---zanurzylam w glebokiej wannie heheheh.....jaki wynik?????--nie powiem   :-))))

cool   ...i tak trzymaj!.... tylko nie cały czas w wodzie..... smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-06-11 20:50:07)

Offline

 

#403 2013-06-11 22:13:47

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ahha napisał:

.....popros rodzine o podlaczenie stalego lacza, powiedz im ze duzo zaoszczedza ( bo tak jest) i ze wszyscy beda zadowoleni.To naprawde nie trwa dlugo i nie jest to powalajacy na kolana koszt.

Problem taki, że tu nie ma "rodziny"....  Jest tylko "dziadek" który w życiu z internetu nie korzystał.... ;(

Offline

 

#404 2013-06-11 22:42:55

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

.......Ja , osobiście, nie wyobrażam sobie mówienia do babć/dziadków ,  tak z marszu, używania innej formy zwracania się , jak pani/pan. Jak to jest u Was ? ".

Na pierwszej Stelli poprzednik przekazał mi, że do babci mówi się "Oma" albo per "ty". Do domowników per "ty" i tak mówiłem.  Dopiero przed wyjazdem, od drugiego zmiennika (byłem na zastępstwie) dowiedziałem się, że nie wolno było "Oma" tylko "Frau Marga"....
  Obecnie już na samym początku, przy powitaniu, poprawiono mnie, żebym nie mówił "Się" tylko "Du" do wszystkich którzy się nawiną wink

Offline

 

#405 2013-06-11 22:47:42

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

hej dziewczeta i chlopczeta  :-))))   zegnam sie z wami moze na miesiac a moze na dwa za chwile spakuje swojego lapka i w droge   bylo mi tu milo, przyjemnie, serdecznie ---jak w dobrej duzej rodzinie-----i powiem jeszcze cos....wroce tu niebawem   do milego zobaczyska  :-))))

No to szerokiej drogi lub wygodnego miejsca w autokarze smile  .... A z domu nie możesz pisać?  Nie będzie Cię ciekawiło "co u nas"????

Offline

 

#406 2013-06-11 22:54:11

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ahha napisał:

......Nie widzialas po drodze gdzies naszego Rodzynka cus zamilkl i nic o oszczednym dziadku nie opowiada.ST zamkneli Ci w komoce internet na klodke?smilesmile:)Czy nie chca doladowac?

Ależ to Wielka Siła to "przyzwyczajenie"! - przez weekend jakoś mi tak zeszło.... bez Forum i już taka tęsknota.... wink wink wink

Offline

 

#407 2013-06-15 02:03:55

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

Jestem już od 3 godzin w domku!
Jazda była  "nie zła" . 3 godziny stałam w korku na prom w Świnoujściu! sad  Nigdy więcej promem ! Chciałam zaoszczędzić 90 km.

Ale moja Pani ( ta zołza) przemówiła ludzkim głosem! Słuchajcie ! powiedziała ze  szkoda że tak się stało że mój wyjazd nastąpił przedwcześnie, ale bardzo by chciała żebym do niej wróciła. Dała mi b.dobre referencje i 20 ojro w kopercie z kartką i podziękowaniem za dobrą pracę i Życzeniami dobrego wypoczynku.
No oczywiście powiedziałam, że wszystko jest możliwe ale już "knuję" plan wink . Teraz to moja " gnedige Frau" dostanie listę warunków do spełnienia i będzie musiała je spełnić , a jak nie - to bez łaski, niech sobie "paniusia" radzi sama, albo szuka "pokorniejszych" ode mnie.
Takich które dadzą się wykarmić za centy , nie będą używały środków dezynfekcyjnych. Paniusia stwierdziła, że przez 4 lata żadna opiekunka nie domagała się środków dezynfekcyjnych do toalety, którą używa wspólnie z innymi domownikami i gośćmi. ( No ja jestem jakiś dziwoląg i nie potrafię siadać na wspólnej i nie zdezynfekowanej toalecie)!

Taka ciekawostka : jak poprosiłam paniusię o referencje, powiedziałam, żeby napisała prawdę , tak jak to ona odczuwa. Jeśli uważa, że coś było pozytywnego to niech napisze pozytywnie a jeśli jej się coś nie podobało, to proszę niech też napisze wszystko szczerze, bo to pomoże następnym rodzinom przy wyborze właściwej opiekunki. No więc Paniusia stwierdziła, że nic nie było złego , wszystko było "sehr gut".

Tak sobie myślę " doszła paniusia do głowy po rozum" . Wiem, że zrozumiała ze popełniła błąd a nawet kilka błędów , nawet się do tego przyznała , ale słowo "przepraszam" nie przeszło przez paniusi gardełko! Dlatego teraz się dowie, ze opiekunka ma też prawa a nie tylko obowiązki. Przez 4 lata tylko jedna była dwa razy , ale żadna jej  nie powiedziała w oczy prawdy. Przypuszczam, że to kwestia języka i braku poczucia wartości.

Pozdrawiam Was z mojego "gniazdka"  w którym zastałam piękny bukiet  piwonii  i michę truskawek z naszego ogrodu a także ruskie, uwielbiane przeze mnie pierogi, które u nas robi pewna Pani i sprzedaje po 50 gr za sztukę !

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-06-15 02:08:12)

Offline

 

#408 2013-06-15 06:43:10

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

No to przemiłego pobytu w domu wśród bliskich Ci i życzliwych ludzi, Amelio...

Offline

 

#409 2013-06-15 09:38:55

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Moja "Stella"

...Amelia wypoczywaj i odpoczywaj, a tak na marginesie to Ci tych pierogów zazdroszczę:)............no i tych truskawek z własnego ogrodu:)

Offline

 

#410 2013-06-15 15:14:01

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

No to "amelio" smacznych truskawek i miłych wakacji w PL smile -należą Ci się wink  Gdyby większość opiekunek robiła tak jak Ty, ta praca w wielu wypadkach inaczej by wyglądała i inaczej by była postrzegana smile

Offline

 

#411 2013-06-15 21:29:55

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

Dzięki Wam za pozdrowionka i życzenia wakacyjne. Zaczęły się trochę "smarkato", bo chyba od paniusi zaraziłam się katarem.

Może dziś będę się kurować  naleweczką z pigwy. Już końcówka ale może mi pomoże przegonić ten katar.

Offline

 

#412 2013-06-16 03:10:44

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

No to "amelio" smacznych truskawek i miłych wakacji w PL smile -należą Ci się wink  Gdyby większość opiekunek robiła tak jak Ty, ta praca w wielu wypadkach inaczej by wyglądała i inaczej by była postrzegana smile

Mili forumowicze, kazdy z nas mógłby tak zrobic jak nasza Amelia, ale....... Amelia ma parę asów w rękawie. Po pierwsze znajomosć języka, po drugie czynne prawo jazdy, po trzecie poczucie własnej wartości, więc..........???? Moja kolezanka szuka zmienniczki z dobrym komunikatywnym niemieckim , warunki doskonałe, wynagrodzenie również i co????? nikt się nie odezwał. Więc prosze wytłumaczcie mi jak to jest? Jak to jest możliwe, że osoba, która 5 miesięcy jest w Niemczech nie podszkoliła języka niemieckiego???? Bo jej sie nie chce, bo nie jej nie zalezy, czy o co chodzi???? Jak to jest mozliwe, że piszą osoby uciemięzone przez firmy, zarabiajace 900 euro, ale języka uczyc sie nie chcą, a chciałayby zarabiać 1500???? Może ja jestem z innej bajki, ale , najpierw nauczmy się porozumiewac w języku niemieckim, ogarniajmy opiekę nad osobą starszą w kontekscie kontaktów z lekarzem, dentystą, aptekarzem itd.... a potem miejmy roszczenia finansowe i nie tylko. Dlaczego Amelie stac na skrócenie kontraktu, a dlatego, ze ona ogarnia znakomicie te tematy i nikt nie będzie z niej popychadła robił. Ceni się, ale ma do tego predyspozycje i umiejętnosci.

Offline

 

#413 2013-06-16 07:40:44

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

simona1961 napisał:

ST napisał:

No to "amelio" smacznych truskawek i miłych wakacji w PL smile -należą Ci się wink  Gdyby większość opiekunek robiła tak jak Ty, ta praca w wielu wypadkach inaczej by wyglądała i inaczej by była postrzegana smile

Mili forumowicze, kazdy z nas mógłby tak zrobic jak nasza Amelia, ale....... Amelia ma parę asów w rękawie. Po pierwsze znajomosć języka, po drugie czynne prawo jazdy, po trzecie poczucie własnej wartości, więc..........???? Moja kolezanka szuka zmienniczki z dobrym komunikatywnym niemieckim , warunki doskonałe, wynagrodzenie również i co????? nikt się nie odezwał. Więc prosze wytłumaczcie mi jak to jest? Jak to jest możliwe, że osoba, która 5 miesięcy jest w Niemczech nie podszkoliła języka niemieckiego???? Bo jej sie nie chce, bo nie jej nie zalezy, czy o co chodzi????
.

ST nie bierz sobie  tego do serca wink



  .

simona1961 napisał:

Jak to jest mozliwe, że piszą osoby uciemięzone przez firmy, zarabiajace 900 euro, ale języka uczyc sie nie chcą, a chciałayby zarabiać 1500???? Może ja jestem z innej bajki, ale , najpierw nauczmy się porozumiewac w języku niemieckim, ogarniajmy opiekę nad osobą starszą w kontekscie kontaktów z lekarzem, dentystą, aptekarzem itd.... a potem miejmy roszczenia finansowe i nie tylko. Dlaczego Amelie stac na skrócenie kontraktu.....

Moze tez dla tego ze nie potrzebuje az tak pieniędzy,czytaj jak ktos jedynym zywicielem rodziny albo ma dlugi to trzyma stelle rekoma i nogami.

Offline

 

#414 2013-06-16 08:00:37

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

simona1961 napisał:

ST napisał:

No to "amelio" smacznych truskawek i miłych wakacji w PL smile -należą Ci się wink  Gdyby większość opiekunek robiła tak jak Ty, ta praca w wielu wypadkach inaczej by wyglądała i inaczej by była postrzegana smile

Mili forumowicze, kazdy z nas mógłby tak zrobic jak nasza Amelia, ale....... Amelia ma parę asów w rękawie. Po pierwsze znajomosć języka, po drugie czynne prawo jazdy, po trzecie poczucie własnej wartości, więc..........???? Moja kolezanka szuka zmienniczki z dobrym komunikatywnym niemieckim , warunki doskonałe, wynagrodzenie również i co????? nikt się nie odezwał. Więc prosze wytłumaczcie mi jak to jest? Jak to jest możliwe, że osoba, która 5 miesięcy jest w Niemczech nie podszkoliła języka niemieckiego???? Bo jej sie nie chce, bo nie jej nie zalezy, czy o co chodzi???? Jak to jest mozliwe, że piszą osoby uciemięzone przez firmy, zarabiajace 900 euro, ale języka uczyc sie nie chcą, a chciałayby zarabiać 1500???? Może ja jestem z innej bajki, ale , najpierw nauczmy się porozumiewac w języku niemieckim, ogarniajmy opiekę nad osobą starszą w kontekscie kontaktów z lekarzem, dentystą, aptekarzem itd.... a potem miejmy roszczenia finansowe i nie tylko. Dlaczego Amelie stac na skrócenie kontraktu, a dlatego, ze ona ogarnia znakomicie te tematy i nikt nie będzie z niej popychadła robił. Ceni się, ale ma do tego predyspozycje i umiejętnosci.

Masz rację Simono. I dodam ze nie mam już dzieci na utrzymaniu a przez to nie jestem w sytuacji podbramkowej, jeżeli chodzi o finanse.

No i trzeba też mieć trochę odwagi i tupetu. Taki mały przykład. Ja paniusi przy wymianie zdań powiedziałam, że w jej domu czuje się jak uczennica, karcona przez profesorkę i to jeszcze  bezpodstawnie.(ona jest nauczycielką) A to nie jest ani miłe ani budujące i ja sobie tego nie życzę.

A co na to moja zmienniczka? ano podziwia mnie że tak powiedziałam, sama umie to powiedzieć po niemiecku ale nigdy by  nie miała odwagi to powiedzieć. Wydaje jej się, że tak nie wolno, że ładnie, nie godnie. No więc pytam się gdzie godność i poszanowanie że strony pańci.
Ano pańci wolno a nam nie bardzo pasuje upomnieć się o nasze podstawowe prawa, lepiej cierpieć, lepiej dostać bzika, lepiej zagryźć zęby?

Pozdrawiam moją zmienniczkę! (czasem czyta to forum ), to fajna dziewczyna . Tylko brak jej pewnych cech do samoobrony. No cóż? jesteśmy różni!
Już rozmawiałam z moją zmienniczką. Cieszę się, że pańcia chyba ją zaczęła też bardziej doceniać i jest dla niej o wiele milsza niż poprzednio.
Może odrobiła lekcje z etyki?

Offline

 

#415 2013-06-16 08:13:48

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Moja "Stella"

pfleger---tu się całkowicie z Tobą zgadzam.Jeśli ktoś nie ma głodnych dzieci w domu,komornika na karku,długów na prawo i lewo,to może postąpić jak Amelia i zjechać sobie wcześniej.Taka niestety zatroskana opiekunka co ma na głowie same kłopoty to jej pewnie także język nie wchodzi do głowy.I to się nie zmieni nigdy,przenigdy.Zawsze będą kobiety,które wyjadą  za 900 e jak i za 750e beż znajomości języka.

Tak sobie myśle,ze gdyby w szkole nas uczono zamiast ruskiego(ja np 8 lat) niemieckiego,to większa część kobiet ok 50 -tki znałaby przynajmnie podstawy,a na wyjeżdzie przypomniałaby sobie.

Offline

 

#416 2013-06-16 08:37:49

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Moja "Stella"

krysta63 napisał:

pfleger---tu się całkowicie z Tobą zgadzam.Jeśli ktoś nie ma głodnych dzieci w domu,komornika na karku,długów na prawo i lewo,to może postąpić jak Amelia i zjechać sobie wcześniej.Taka niestety zatroskana opiekunka co ma na głowie same kłopoty to jej pewnie także język nie wchodzi do głowy.I to się nie zmieni nigdy,przenigdy.Zawsze będą kobiety,które wyjadą  za 900 e jak i za 750e beż znajomości języka.

Tak sobie myśle,ze gdyby w szkole nas uczono zamiast ruskiego(ja np 8 lat) niemieckiego,to większa część kobiet ok 50 -tki znałaby przynajmnie podstawy,a na wyjeżdzie przypomniałaby sobie.

"Robię" w tym fachu tylko 7 lat. Mówię nie długo, bo znam lepsze staże. Wkurzała mnie zawsze np. Promedica - mówiąc, że zarobki uzależnione są od języka. Muszę wziąść w obronę te osoby które mają "trudności" - zawsze tłumaczyłem Pani z Promedyki, że osoby słabo znające język mają o wiele trudniejm powinni być lepeij wynagradzane. Co to za różnica czy zna się perfekt czy komunikativ?????. Robota jest ta sama - jakbym znał perfekt nie robiłbym przy pampersach - to chyba jasne.
Nie znam firmy, która pobierałaby od rodziny mniej niż 2 tys. Euro (spytajciew się podopiecznych ile płacą) ONI tzn firma mówi, że EKUZ...itp ??? Duperele, kartę takową wyrabiasz samemu w Polsce za darmo. - te ponad 1tys Euro zabieraj dla siebie na opłacanie biur...etc
Nie podejmę obecnie roboty za mniej niż 1300 E - nie ukrywam miałem stawki już 1800E (Bawaria)
Obecnie mam Gewerbe - Problemem jest czas wolny dla NAS Opiekunów i Pań opiekunek. Jak zadałem pytanie prawnikowi niemieckiemu, co się stanie przy ew. wypadku na Stelli - pierwsza odpowiedź jego co robił w tym czasie OPIEKUN gdzie BYŁ. (dawniej stosowano karte pracy)
zrozumcie, że niewyspany przepracowany opiekun - może popelniać tragiczne błędy - FIRMY nasze tłumaczą, że 24h to oznacza że przebywamy tam tyle czasu - nigdy nie powiedzą wprost, że musimy tyle PRACOWAĆ - zawsze się obronią.
Moim argumentem na "wykłocenie" się 8h dnia pracy jest stwierdzenie - proszę zatrudnić niemca na moje miejscu -byłem przy kilku rozmowach z przedtsawicielami firm niemieckich. Mogą zatrudnić op. niemieckiego z ogłoszenia o stawkach i warunkach nawet nie próbuję pisać.
Walczcie o swoje -zarówno w ywnagrodzeniu jak i ustalenia czasu wolnego

Offline

 

#417 2013-06-16 09:32:32

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 804

Re: Moja "Stella"

Nie wyjeżdżałam jeszcze, ale zgadzam się z Tobą. W innym wątku podkreślałam to, że komunikatywna znajomość języka nie utrudni mi opieki nad seniorem.Nie uważam się za gorszą kategorię. Więc i płaca powinna być adekwatna. W takim duchu rozmawiam z firmami. I co ważne firmy oferują mi od 1000, a raz zdarzyło się 13000- nie mogłam wyjechać, bo to był wyjazd na już.

Ostatnio edytowany przez Tosia (2013-06-17 08:05:25)

Offline

 

#418 2013-06-16 10:11:03

Maksik
Member
Zarejestrowany: 2013-06-06
Posty: 25

Re: Moja "Stella"

Miłego pobytu wdomu Amelio smile
Przeczytałam wszystkie posty i muszę powiedzieć że w/g mnie każdy ma trochę racji.
Kiedy wyjeżdzałam ponad 10 lat temu na pierwsza stelle nie znałam języka,moje doswiadczenie w jakiejkolwiek opiece było zerowe, bo oferta i wyjazd były tak niespodziewane i szybkie ze nawet nie za wiele mialam czasu na zastanowienie sie ,jak to wogóle będzie.Sytuacje mialam gorzej niz podbramkowa,nieletnie jeszcze dzieci w domu,długów więcej jak włosów,komornika na karku i gotowe pismo o eksmisji.Po prostu masakra.
Miałam to "szczescie" ze wlasciwie zero kontaktow z jezykiem polskim,do domu moglam zadzwonic raz na tydzien jakies 20 minut.I od czasu do czasu telefoniczna rozmowa z osobą(tez opiekunka) ktora mi prace zalatwila. Ale to był naprawdę plus,teraz to moge stwierdzic. Moja babcia miała silną demencję i po prostu nie przyjmowała do wiadomości. ze ja nie wiem co ona mówi (a mówiła 15 godzin na dobę smile.Oczekiwała odpowiedzi na te same wciąż zadawane pytania.szkoła po prostu doskonała smile Cały dzień słownik w ręku ,a wieczorem, w łóżku różne książeczki, słowniki, gramatyki  itd. Po dwóch miesiącach komunikacja była niezła,miałam co prawda głowę jak balon, psychiczne zmęczenie potworne, ale się zaparłam i już.
Córka babci należała do tych heksowatych. Byłam jedyną, ktora wytrzymała więcej niż jedna zmianę. Potem dowiedziałam sie od tej która mi to załatwiła, że dziewczyny (znałyśmy się wtedy wszystkie) robiły zakłady ile wytrzymam z córką,bo babcia była ok. Trzy i pół roku to trwało, kiedy powiedziałam,że czarka się przelała i więcej nie wracam,niech sobie córka radzi sama (choć muszę powiedzieć,że choć była jędzą ,to nigdy nie pozwoliła sobie potraktować mnie w jakiś poniżający sposób, po prostu w każdy sposób pokazywała, że to ona jest szefem a my "tylko" pracownikami.)
Kiedy oznajmiłam że następnego przyjazdu nie będzie, to cztery ostatnie dni usiłowała mi dokuczyć jak tylko to było możliwe. Z całkowitym spokojem tego wysłuchiwałam i z całkowitym spokojem powiedziałam jej co myślę o jej sposobie bycia i dlaczego ma tak jak ma. Trochę ją zamurowało.
Potem byłam na następnej steli która była całkowitym przeciwieństwem tej pierwszej. Żona dziadka była bardzo wdzięczna, okazywała mi to na każdym kroku.Niestety tylko dwa razy tam byłam, bo dziadek zmarł .I muszę przyznać,,ze od tamtego czasu,na każdej stelli jakiej byłam (a teraz jestem na ósmej mojej stelli)   spotykałam się z szacunkiem i docenieniem mojej pracy,nie wiem,może takie szczęście mam..Wtedy rozpoczęłam współpracę z firma, z która pracuję do dzisiaj.
Mam charakter podobny do Amelii,darzę szacunkiem starszych ludz, cieszę się że mam dobrą ,chociaż ciężką pracę ,ale wiem,że na pewno nie pozwolę soba pomiatać. I nie dlatego, że mam"   dobre asy w rękawie ".-dobrą znajomość języka,doświadczenie i prawo jazdy.
To ważne, ale naprawdę trzeba w sobie wypracować poczucie wartości. Nie być w żadnym wypadku zarozumiałym,co to nie ja ,opiekunka, ale po prostu zdać sobie sprawę, że nikt nikomu nie robi łaski, Ani my pracując z poświęceniem dla nich, ani oni płacąc nam za to. Wzajemny układ z szacunkiem z obu stron. Niestety wielu ludzi ma coś takiego,że jak im się ktoś "podkłada" nie ządając poszanowania, to wykorzystują to i zachowują sie jak panowie i władcy. Ale też kiedy im się powie stanowczo, że nie tędy droga, potrafią sie zmienic.
Tak więc dziewczyny i chłopaki, uwierzcie w siebie, swoją wartość i grzecznie dawajcie do zrozumienia czego oczekujecie.W większości wypadków to zadziała.
A języka się uczcie naprawdę, bo warto, tylko trzeba sie uprzeć i i ciągle dalej iść, nie przestając na tym"co umiem,to wystarczy" smile

Offline

 

#419 2013-06-16 10:17:27

Maksik
Member
Zarejestrowany: 2013-06-06
Posty: 25

Re: Moja "Stella"

I jeszcze jedno smile z mojego doświadczenia samodzielnej nauki języka. Wspaniałą pomocą do nauki są książki dla dzieci,komiksy dla dzieci i bajki. Język bardzo prosty,bo dla dzieci. Naprawdę można się szybko i wiele nauczyć.
Już bardzo dobrze po czterdziestce, pierwszy raz w życiu przeczytałam  "Pippi Langstrumpf"  świetna zabawa przy nauce, naprawdę polecam książki dla dzieci

Offline

 

#420 2013-06-16 12:58:05

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

Maksik napisał:

Miłego pobytu wdomu Amelio smile
Przeczytałam wszystkie posty i muszę powiedzieć że w/g mnie każdy ma trochę racji.
Kiedy wyjeżdzałam ponad 10 lat temu na pierwsza stelle nie znałam języka,moje doswiadczenie w jakiejkolwiek opiece było zerowe, bo oferta i wyjazd były tak niespodziewane i szybkie ze nawet nie za wiele mialam czasu na zastanowienie sie ,jak to wogóle będzie.Sytuacje mialam gorzej niz podbramkowa,nieletnie jeszcze dzieci w domu,długów więcej jak włosów,komornika na karku i gotowe pismo o eksmisji.Po prostu masakra.
Miałam to "szczescie" ze wlasciwie zero kontaktow z jezykiem polskim,do domu moglam zadzwonic raz na tydzien jakies 20 minut.I od czasu do czasu telefoniczna rozmowa z osobą(tez opiekunka) ktora mi prace zalatwila. Ale to był naprawdę plus,teraz to moge stwierdzic. Moja babcia miała silną demencję i po prostu nie przyjmowała do wiadomości. ze ja nie wiem co ona mówi (a mówiła 15 godzin na dobę smile.Oczekiwała odpowiedzi na te same wciąż zadawane pytania.szkoła po prostu doskonała smile Cały dzień słownik w ręku ,a wieczorem, w łóżku różne książeczki, słowniki, gramatyki  itd. Po dwóch miesiącach komunikacja była niezła,miałam co prawda głowę jak balon, psychiczne zmęczenie potworne, ale się zaparłam i już.
Córka babci należała do tych heksowatych. Byłam jedyną, ktora wytrzymała więcej niż jedna zmianę. Potem dowiedziałam sie od tej która mi to załatwiła, że dziewczyny (znałyśmy się wtedy wszystkie) robiły zakłady ile wytrzymam z córką,bo babcia była ok. Trzy i pół roku to trwało, kiedy powiedziałam,że czarka się przelała i więcej nie wracam,niech sobie córka radzi sama (choć muszę powiedzieć,że choć była jędzą ,to nigdy nie pozwoliła sobie potraktować mnie w jakiś poniżający sposób, po prostu w każdy sposób pokazywała, że to ona jest szefem a my "tylko" pracownikami.)
Kiedy oznajmiłam że następnego przyjazdu nie będzie, to cztery ostatnie dni usiłowała mi dokuczyć jak tylko to było możliwe. Z całkowitym spokojem tego wysłuchiwałam i z całkowitym spokojem powiedziałam jej co myślę o jej sposobie bycia i dlaczego ma tak jak ma. Trochę ją zamurowało.
Potem byłam na następnej steli która była całkowitym przeciwieństwem tej pierwszej. Żona dziadka była bardzo wdzięczna, okazywała mi to na każdym kroku.Niestety tylko dwa razy tam byłam, bo dziadek zmarł .I muszę przyznać,,ze od tamtego czasu,na każdej stelli jakiej byłam (a teraz jestem na ósmej mojej stelli)   spotykałam się z szacunkiem i docenieniem mojej pracy,nie wiem,może takie szczęście mam..Wtedy rozpoczęłam współpracę z firma, z która pracuję do dzisiaj.
Mam charakter podobny do Amelii,darzę szacunkiem starszych ludz, cieszę się że mam dobrą ,chociaż ciężką pracę ,ale wiem,że na pewno nie pozwolę soba pomiatać. I nie dlatego, że mam"   dobre asy w rękawie ".-dobrą znajomość języka,doświadczenie i prawo jazdy.
To ważne, ale naprawdę trzeba w sobie wypracować poczucie wartości. Nie być w żadnym wypadku zarozumiałym,co to nie ja ,opiekunka, ale po prostu zdać sobie sprawę, że nikt nikomu nie robi łaski, Ani my pracując z poświęceniem dla nich, ani oni płacąc nam za to. Wzajemny układ z szacunkiem z obu stron. Niestety wielu ludzi ma coś takiego,że jak im się ktoś "podkłada" nie ządając poszanowania, to wykorzystują to i zachowują sie jak panowie i władcy. Ale też kiedy im się powie stanowczo, że nie tędy droga, potrafią sie zmienic.
Tak więc dziewczyny i chłopaki, uwierzcie w siebie, swoją wartość i grzecznie dawajcie do zrozumienia czego oczekujecie.W większości wypadków to zadziała.
A języka się uczcie naprawdę, bo warto, tylko trzeba sie uprzeć i i ciągle dalej iść, nie przestając na tym"co umiem,to wystarczy" smile

No wlasnie Madrego warto posluchac -Pawlak tak mowil do Kargula ( poczytac tez).Asem w rekawie dla mnie, jest Poczucie wlasnej wartosci,szacunek dla samej siebie,do podopiecznej/go zaraz po mnie,a rodzina podopiecznego jest troche na dalszym planie, serce do pracy  Nie musimy byc ja ta perfekcyjna pani domu.Zaraz i juz.

Offline

 

#421 2013-06-16 13:24:24

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

Dzięki, ze jesteście! Dzięki Maksik.  Teraz  już wyluzowałam, ale tam nie było mi też łatwo trzymać nerwy na wodzy, tym bardziej że dziadziuś -totalna demencja. To powtarzanie (sto razy na godzinę  to samo i w kółko) dziadziusiowi i tłumaczenie i bycie z nim i  wymaga przecież wysiłku i koncentracji  a tu taka paniusia jeszcze okazuje swoje frustracje i  humorki .(dobrze ze nie miała rogów, bo by bodła).

Nie wiem czy jeszcze zdecyduję się do opieki, podczas gdy w domu byli by  inni domownicy?

Offline

 

#422 2013-06-16 14:32:30

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Moja "Stella"

copyfield napisał:

"Robię" w tym fachu tylko 7 lat. Mówię nie długo, bo znam lepsze staże. Wkurzała mnie zawsze np. Promedica - mówiąc, że zarobki uzależnione są od języka. Muszę wziąść w obronę te osoby które mają "trudności" - zawsze tłumaczyłem Pani z Promedyki, że osoby słabo znające język mają o wiele trudniejm powinni być lepeij wynagradzane. Co to za różnica czy zna się perfekt czy komunikativ?????. Robota jest ta sama - jakbym znał perfekt nie robiłbym przy pampersach - to chyba jasne.

W tym jednym drogi copyfield się z Tobą nie zgodzę. Dokładnie w stwierdzeniu, że jakbyś "znał język perfekt, to nie robiłbyś przy pampersach".

Niestety, jak już wielokrotnie na tym forum zostało powiedziane, sytuacja w kraju jest jaka jest. Od wielu lat rynek pracy zżera postępująca degrengolada i młodym ludziom trudno znaleźć jest pracę nawet za minimalną krajową. Nawet ludzie znający język perfekt mają problem ze znalezieniem pracy.

Na sąsiednim forum możecie sobie zobaczyć, ile młodych dziewczyn z wyższym wykształceniem, niejednokrotnie po filologii germańskiej, wykonuje właśnie pracę "przy pampersach" - jak to określiłeś.
I uważam, że są one godne podziwu, bo nie biadolą, nie wstydzą się pracy poniżej kwalifikacji, tylko wykorzystują okazję i same zarabiają na siebie, a nie  siedzą na garnuszku u rodziców.

Sama jak zalogowałam się na tym sąsiednim forum, bez mała doznałam szoku, ile młodych dziewczyn zaraz po studiach albo minimalnym okresie czasu pracy w PL, rusza do Eldorado za chlebem właśnie w charakterze opiekunek.

Z pozostałymi Twoimi przemyśleniami jak najbardziej się zgadzam.
Jest tu też wiele dziewczyn, które powinny prowadzić zajęcia z asertywności i uczyć "świeżynki", jak należy walczyć o szacunek dla siebie. I widzę, że tych osób w ostatnim czasie przybywa coraz więcej.
I tak trzymać!

Offline

 

#423 2013-06-16 16:30:45

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Moja "Stella"

oj co za czasy kolezanki---niedługo połowa polskich kobiet w wieku produkcyjnym będzie  w opiece w DE i nie tylko tam.Do czego to podobne??
W PL zostaną damy na wysokich stołkach,matki karmiące(zaraz po odstawieniu od piersi także wyjadą)emerytki i rencistki,co same potrzebują opieki.
a nasz rząd jest ślepy i tego nie widzi.Z tych tysięcy opiekunek,gdyby był odprowadzany ZUS i inne składki od faktycznych zarobków,to zauważcie ile Państwo polskie by na tym zyskało.A tak zyskają i bogacą się firmy.Prym wiedzie PR24.
Dzięki naszym wyjazdom interes kręci się także u przewożnika--typu Sindbad--najpopularniejszy. I inne małe busy zarabiają na naszych wyjazdach.
wybaczcie mój sarkazm.Co sie dzieje z  naszym krajem?

Offline

 

#424 2013-06-16 16:50:17

Maksik
Member
Zarejestrowany: 2013-06-06
Posty: 25

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Dzięki, ze jesteście! Dzięki Maksik.  Teraz  już wyluzowałam, ale tam nie było mi też łatwo trzymać nerwy na wodzy, tym bardziej że dziadziuś -totalna demencja. To powtarzanie (sto razy na godzinę  to samo i w kółko) dziadziusiowi i tłumaczenie i bycie z nim i  wymaga przecież wysiłku i koncentracji  a tu taka paniusia jeszcze okazuje swoje frustracje i  humorki .(dobrze ze nie miała rogów, bo by bodła).
Nie wiem czy jeszcze zdecyduję się do opieki, podczas gdy w domu byli by  inni domownicy?

Ja tez przed tym wyjazdem teraz ,amelio, zastanawiałam się czy jechać do dziadka na zlecenie zony smile Gdzies juz napisałam,ze dla mnie dwie kobiety w kuchni to o jedna za duzo. smile  Byłam przyzwyczajona na szteli do własnej organizacji i porządku.
Ale wiesz co? trafiłam tak dobrze, ze obecnosc babci,chociaz czasmi meczaca , ze wzgledu na to,  ze musze zawsze pamietac o jej nawykach,czyli co,kiedy i gdzie  to zaowocowalo wieksza iloscia wolnego czasu,babcia bardzo sie przejmuje zebym sie nie przemeczyla, i spedza z dziadkiem wolny czas,naprawde bardzo mila kobieta smile czasami mozna dobrze trafic smile
no ale na dwoje babka wróżyła smile

Offline

 

#425 2013-06-16 17:27:14

Adela100
Member
Zarejestrowany: 2013-06-02
Posty: 40

Re: Moja "Stella"

Krysta63 !

Bez przesady z tymi polskimi rencistkami i emerytkami. Tutaj u nas , w Niemczech, pracuje sie do 65 roku, w Polsce do krotko po 50. Czyli panie sa o 15 lat mlodsze niz my tutaj. Kiedy rzad polski chcial wprowadzic te sama przepisy , ktore sa w calej prawie Europie, to odezwaly sie bunty i protesty. Spotykam Polki - rencistki i emerytki, ktore maja jakies dziwne renty przed 50. Tutaj , to nie do pomyslenia, a jezeli, to naprawde musi byc ktos powaznie chory. Jezeli PIS dojdzie do wladzy, to bedziecie mialy raj na ziemi
- czego Wam zycze.
Oby tylko przez jego polityke,nie skonczyly sie Wasze wyjazdy do Niemiec.

Offline

 

#426 2013-06-16 18:22:37

Maksik
Member
Zarejestrowany: 2013-06-06
Posty: 25

Re: Moja "Stella"

Adela100 napisał:

Krysta63 !

Bez przesady z tymi polskimi rencistkami i emerytkami. Tutaj u nas , w Niemczech, pracuje sie do 65 roku, w Polsce do krotko po 50. Czyli panie sa o 15 lat mlodsze niz my tutaj. Kiedy rzad polski chcial wprowadzic te sama przepisy , ktore sa w calej prawie Europie, to odezwaly sie bunty i protesty. Spotykam Polki - rencistki i emerytki, ktore maja jakies dziwne renty przed 50. Tutaj , to nie do pomyslenia, a jezeli, to naprawde musi byc ktos powaznie chory. Jezeli PIS dojdzie do wladzy, to bedziecie mialy raj na ziemi
- czego Wam zycze.
Oby tylko przez jego polityke,nie skonczyly sie Wasze wyjazdy do Niemiec.

Adela,a skąd ty wytrzasnęłas taką informację,że w Polsce to tylko krótko po pięćdziesiące i już emerytura czy coś innego?
Fakt,że za komuny  było masę rencistów ktorzy na rencie być nie powinni,tylko pracować, ale to już odległa przeszłość,i renty mają raczej ci ,co je mieć powinni.A nawet ci co powinni tez nie zawsze maja.
W Niemczech rzeczywiście pracowałyście do emerytury trochę dłużej niż my bo o całe trzy lata,ale teraz to nam wydłuzyli bardziej niż Wam bo kobiety do 67 w Niemczech nie mają.
Mnie jest bliżej do sześcdziesiatki niż pięcdziesiątki i tez bede do 62 pracowac.Te młodsze ode mnie dlużej.
Jak kobiety po pięćdziesiątce w Polsce nie pracują to raczej  nie dlatego że im ktoś emeryturkę dał,tylko dlatego że nikt ich do pracy nie przyjmie bo za "stare".Pewnie ze sa takie ktore spotykasz i mają renty,tylko może nie tyle dziwne,tylko tak żałośnie niskie,ze pomimo renty chorobowej chcą dorobić bo z czegoś trzeba żyć, Jak byś miała zharatane zdrowie i 500 zł.renty tez bys dorabiała.
Tutaj u Was w Niemczech może ktos potrafi za 120 euro przezyc łącznie z opłatami.ale my Polki jakos nie umiemy ,może jakieś rozkapryszone jestesmy i dlatego pracujemy w Niemczech.Nigdy renty nie miałam,do emerytury jeszcze pare lat i czy mi sie to podoba czy nie pracowac musze.Gdybym w Polsce dostała pracę  to nie pchałabym sie do Was.

Offline

 

#427 2013-06-16 18:26:14

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

....ST nie bierz sobie  tego do serca wink.....

Nie ma sprawy!wink -ja nie pisałem o sobie!  Zarabiam 900€ na własne życzenie - po prostu za to co tu robię (a raczej nie robię wink) nie mogę dostawać więcej i zarówno firma jaki i dziadek (w pełni sprawny umysłowo) jak i jego córka doskonale o tym wiedzą.  W PL za takie warunki jakie mam tutaj, to JA! sam kiedyś płaciłem: jak byłem na agroturystycznych wczasach z córką! wink (córka wymagała mniej-więcej takiego samego nakładu pracy ode mnie co obecnie dziadek wink).  Na poprzedniej Stelli (mojej pierwszej - zastępstwo) miałem 1200€ (bez ZUSu itp.) ale skoro muszę pracować "długodystansowo", wolę zarabiać mniej, ale mieć "Voll Erholung" smile 
Wiem także, że teraz nie miał bym problemów z wyjazdem - jako były wolontariusz i po paromiesięcznej pracy w Niemczech (dobra opinia, foto) mogę spokojnie pochwalić się umiejętnością sprawowania wszelkich czynności opiekuńczych. Samochodem jeździłem "od zawsze" a mój j.niemiecki przez otoczenie odbierany jest jako dobry/b.dobry wink  Jedynie JA sam nie jestem zadowolony z tego, że choć się uczę, to nie rozumiem TV (choć oczywiście z kontekstu i obrazu domyślam się o co chodzi) i Niemców którzy mówią o sprawach innych niż związane ze sprawowaniem opieki (słownictwo do opieki mam już "obkute").  No i jestem prawie "bezkonkurencyjny" wink - zdrowych, silnych, starszych mężczyzn do opieki, znających j.niemiecki to prawie nie ma wink
A co do "asertywności" - to również wręcz odwrotnie - to ja tutaj wprowadziłem "nowe porządki".  Poprzednie opiekunki chowały się z jedzeniem (dziadek im wyliczał), myły siedząc w zakorkowanym brodziku (żeby oszczędzać wodę z prysznica), listę zakupów pisały na skrawkach papieru odzyskanych z pociętych kopert itp.... Ja po niedługim czasie przytyłem parę kg i musiałem zacząć się pilnować z jedzeniem - ale była to moja! decyzja smile.

Offline

 

#428 2013-06-16 18:31:28

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

Maksik napisał:

.................Gdybym w Polsce dostała pracę  to nie pchałabym sie do Was.

Postąpiłaś b.dobrze.  Patriotycznym obowiązkiem dobrego Polaka jest PRACOWAĆ ZA GRANICĄ a nie zabierać pracę innym, którzy nie mogą (z różnych względów) wyjechać z PL ! smile

Offline

 

#429 2013-06-16 18:32:38

Maksik
Member
Zarejestrowany: 2013-06-06
Posty: 25

Re: Moja "Stella"

smile smile smile zawsze byłam patriotką

Offline

 

#430 2013-06-16 19:15:47

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

krysta63 napisał:

oj co za czasy kolezanki---niedługo połowa polskich kobiet w wieku produkcyjnym będzie  w opiece w DE i nie tylko tam.Do czego to podobne??
W PL zostaną damy na wysokich stołkach,matki karmiące(zaraz po odstawieniu od piersi także wyjadą)emerytki i rencistki,co same potrzebują opieki.
a nasz rząd jest ślepy i tego nie widzi.Z tych tysięcy opiekunek,gdyby był odprowadzany ZUS i inne składki od faktycznych zarobków,to zauważcie ile Państwo polskie by na tym zyskało.A tak zyskają i bogacą się firmy.Prym wiedzie PR24.
Dzięki naszym wyjazdom interes kręci się także u przewożnika--typu Sindbad--najpopularniejszy. I inne małe busy zarabiają na naszych wyjazdach.
wybaczcie mój sarkazm.Co sie dzieje z  naszym krajem?

Naszego kraju już nie ma. Nawet granic już nie ma. Wczoraj rozmawiałam z młodym chłopakiem po studiach, który od  kilku lat mieszka i pracuje w Anglii jako barman. Ze łzami w oczach mówił, że ani on ani jego koledzy nie mają do czego wracać. Tam ojczyzna gdzie chleb- powiedział.

Offline

 

#431 2013-06-16 20:31:58

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

Postąpiłaś b.dobrze.  Patriotycznym obowiązkiem dobrego Polaka jest PRACOWAĆ ZA GRANICĄ a nie zabierać pracę innym, którzy nie mogą (z różnych względów) wyjechać z PL ! smile

Co Ci powiem to Ci powiem, ale Ci powiem: Twoja definicja patriotyzmu jak dla mnie to bomba!!!
Powinieneś nagrodę Nobla za nią dostać, nie wiem w jakiej dziedzinie, ale jak takiej nie ma, to powinni ją stworzyć specjalnie dla Ciebie! smile

amelia napisał:

Naszego kraju już nie ma. Nawet granic już nie ma. Wczoraj rozmawiałam z młodym chłopakiem po studiach, który od  kilku lat mieszka i pracuje w Anglii jako barman. Ze łzami w oczach mówił, że ani on ani jego koledzy nie mają do czego wracać. Tam ojczyzna gdzie chleb- powiedział.

No niestety, tak się losy naszego kraju potoczyły, że bezkrwawo i bez wojen w zasadzie nie istniejemy już.
I chłopak, choć młody i pewnie bez dużego bagażu doświadczeń, ma całkowitą rację.

Offline

 

#432 2013-06-16 20:54:43

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Moja "Stella"

wow to ci dopiero nowina,nie wiedziałam,że w Polsce kobiety pracuję do  krótko po  50-tce.a kiedy takie  wspaniale wieści ogłosili w PL? jestem w DE od 7 tyg,więc podczas mojej nieobecności to musieli wprowadzić.Czyli ja już naprawdę niedługo przejde na emereturę.
a tak na poważnie.Naszego kraju --jak pisze Amelia już nie ma.



Adela100 napisał:

Krysta63 !

Bez przesady z tymi polskimi rencistkami i emerytkami. Tutaj u nas , w Niemczech, pracuje sie do 65 roku, w Polsce do krotko po 50. Czyli panie sa o 15 lat mlodsze niz my tutaj. Kiedy rzad polski chcial wprowadzic te sama przepisy , ktore sa w calej prawie Europie, to odezwaly sie bunty i protesty. Spotykam Polki - rencistki i emerytki, ktore maja jakies dziwne renty przed 50. Tutaj , to nie do pomyslenia, a jezeli, to naprawde musi byc ktos powaznie chory. Jezeli PIS dojdzie do wladzy, to bedziecie mialy raj na ziemi
- czego Wam zycze.
Oby tylko przez jego polityke,nie skonczyly sie Wasze wyjazdy do Niemiec.

Offline

 

#433 2013-06-16 21:51:06

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

Adela100 napisał:

Krysta63 !

Bez przesady z tymi polskimi rencistkami i emerytkami. Tutaj u nas , w Niemczech, pracuje sie do 65 roku, w Polsce do krotko po 50. Czyli panie sa o 15 lat mlodsze niz my tutaj. Kiedy rzad polski chcial wprowadzic te sama przepisy , ktore sa w calej prawie Europie, to odezwaly sie bunty i protesty. Spotykam Polki - rencistki i emerytki, ktore maja jakies dziwne renty przed 50. Tutaj , to nie do pomyslenia, a jezeli, to naprawde musi byc ktos powaznie chory. Jezeli PIS dojdzie do wladzy, to bedziecie mialy raj na ziemi
- czego Wam zycze.
Oby tylko przez jego polityke,nie skonczyly sie Wasze wyjazdy do Niemiec.

No pani Adelo pojechala Pani pa bandzie Nam wyjazdy sie nie skoncza a wam?

Offline

 

#434 2013-06-16 23:22:03

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

krysta63 napisał:

wow to ci dopiero nowina,nie wiedziałam,że w Polsce kobiety pracuję do  krótko po  50-tce.a kiedy takie  wspaniale wieści ogłosili w PL? jestem w DE od 7 tyg,więc podczas mojej nieobecności to musieli wprowadzić.Czyli ja już naprawdę niedługo przejde na emereturę.
a tak na poważnie.Naszego kraju --jak pisze Amelia już nie ma.

http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,116 … ?pelna=tak  pare lat temu przecietna Polka szla na emeryture w wieku 56 lat.

Offline

 

#435 2013-06-16 23:35:01

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

No, nie wiem. Jedni młodzi sobie radzą , inni nie. Tak samo ludzie w bardziej "słusznym" wieku wink.
Mój bratanek przez parę lat doskonale radził sobie w Anglii, ale się zakochał, wrócił do Polski, ożenił, znalazł pracę, kupili mieszkanie i nie mają zamiaru wyjeżdżać z Polski.
Może nie generalizujmy, ok?

Nie wiem, czy Panie, Panowie zauważyli, że mamy kryzys wink? Nie tylko Polacy wyjeżdżają, emigrują, szukają swojego miejsca na ziemi, jakkolwiek to zwać.
My chyba i tak mamy lepiej, bo jesteśmy do tego (jako naród) przyzwyczajeni. Inne nacje mentalnie nie są taki mobilni jak Polacy, a też życie kopie ich w doopę i zmusza do ekstremalnych zmian. Nie, nie współczuję, bo akurat to uczucie mam na wyczerpaniu, ale jest jak jest i trzeba się w tym świecie znaleźć. Nie obrażać się na życie, bo to nic nie da. Taka postawa tylko generuje frustrację i złość, a to zdecydowanie nie są pożądane emocje. Ani tu, ani tam.

ST, sorry, ale znowu piszesz dziwne rzeczy. To się mi w głowie nie mieści:
cytat:"za to co tu robię (a raczej nie robię ) nie mogę dostawać więcej i zarówno firma jaki i dziadek (w pełni sprawny umysłowo) jak i jego córka doskonale o tym wiedzą.  W PL za takie warunki jakie mam tutaj, to JA! sam kiedyś płaciłem: jak byłem na agroturystycznych wczasach z córką!  (córka wymagała mniej-więcej takiego samego nakładu pracy ode mnie co obecnie dziadek ).  Na poprzedniej Stelli (mojej pierwszej - zastępstwo) miałem 1200€ (bez ZUSu itp.) ale skoro muszę pracować "długodystansowo", wolę zarabiać mniej, ale mieć "Voll Erholung"koniec cytatu.
Ręce i nogi się uginają po prostu, ale to Twój lajf i Twój wybór. Szkoda tylko, że robisz "krecią robotę" dla innych i wygląda na to, że w ogóle nie zdajesz sobie z tego sprawy. Dla mnie kosmos, ale nie chcę, przez wrodzoną (ha, ha) delikatność, nazywać tego inaczej. Porażka!

Offline

 

#436 2013-06-16 23:36:11

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

Adela100 napisał:

.. Jezeli PIS dojdzie do wladzy, to bedziecie mialy raj na ziemi
- czego Wam zycze.
Oby tylko przez jego polityke,nie skonczyly sie Wasze wyjazdy do Niemiec.

Pewnie kolezanki z Polski sa wdzięczne za slowa troski.

Tylko za Pisu w Polsce Boze Narodzenie bedzie dalej swietem Panstwowym a w Niemczech za  pare lat to juz nie koniecznie ,moze bedzie Pani miala Ramadan jako dzien wolny od pracy?!Albo jezyk Turecki jako drugi urzedowy.?

Offline

 

#437 2013-06-17 00:15:14

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Mają to, co chcieli wink.

Pfleger, nie łącz, proszę, obchodzenia jakichkolwiek świąt z rządami jakiejś partii. Jeśli myślisz tak, jak piszesz, to może lepiej głosuj w De hmm. Skoro tu mieszkasz i nie masz zamiaru wracać do Polski to walcz, żeby Niemcy były Niemcami big_smile.

Offline

 

#438 2013-06-17 00:31:25

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

Mają to, co chcieli wink.

Pfleger, nie łącz, proszę, obchodzenia jakichkolwiek świąt z rządami jakiejś partii.

Tego akurat nie zrozumialem

ruda napisał:

Jeśli myślisz tak, jak piszesz, to może lepiej głosuj w De hmm.

To znaczy jak?

ruda napisał:

Skoro tu mieszkasz i nie masz zamiaru wracać do Polski to walcz, żeby Niemcy były Niemcami big_smile.

Glosowac to ja moge  i to w Polskich i Niemieckich wyborach i to wszystko w Niemczech,taki luxus mam;)

Offline

 

#439 2013-06-17 01:15:05

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Czy ja piszę "inaczej", czy ludzie mają problem z czytaniem ze zrozumieniem wink?

Ad.1."Tylko za Pisu w Polsce Boze Narodzenie bedzie dalej swietem Panstwowym". by Pfleger

Ad.2. jak chcesz smile. Odniosłam się do tego: "w Niemczech za  pare lat to juz nie koniecznie ,moze bedzie Pani miala Ramadan jako dzien wolny od pracy?!Albo jezyk Turecki jako drugi urzedowy.?" by Pfleger

Ad.3.Tak myślałam, dlatego sugeruję, żebyś ograniczył się do Niemiec.
Nie rób nam krzywdy wink.

Offline

 

#440 2013-06-17 01:55:28

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

Ad.3.Tak myślałam, dlatego sugeruję, żebyś ograniczył się do Niemiec.
Nie rób nam krzywdy wink.

Nam?!

Offline

 

#441 2013-06-17 07:56:36

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

No i biednej Adeli się dostało, chociaż chyba nie całkiem słusznie.
Myślę, że swoje informacje opiera na relacjach polskich opiekunek, które ( sama tego doświadczyłam ) opowiadają niestworzone, czasami z palca wyssane, historie. Niemieckie media ( zależy jaka gazeta - niektóre bywają bardzo, bardzo stronnicze ) są również, pewnikiem, jej źródłem wiadomości dotyczącym życia w Polsce i dlatego nie jest na bieżąco.
Co do PISU i prezesa: w Niemczech "cieszy" się ta partia bardzo złą opinią i jeżeli dojdzie do władzy , to kto wie...Jeżeli zieje się taką nienawiścią do wszystkiego co niemieckie, to dlaczego rząd niemiecki ma iść na rękę obywatelom wroga politycznego ? Ale to takie moje babskie refleksjie - polityka nie była nigdy moją mocną stroną.
Ja przeszłam na emeryturę w wieku 55 lat. Ale to inna historia.

Dziewczyny, nie złośćmy się, bo i po co ?
Ja mam tutaj przepiękną pogodę, cudowny , ogromny taras bez markizy, niestety. Słońce operuje mi calutki dzień i gdybym była miłośniczką sauny, to mogłabym używać jej cały dzień. Chyba kupię jakiś parasol. Córka , tak jak pisałam, nie jest moim Fallem, ale mam synową babci ( chyba zostałyśmy przyjaciółkami ) i coś tam zorganizujemy.

Pozdrawiam ..

Offline

 

#442 2013-06-17 20:39:43

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

.....ST, sorry, ale znowu piszesz dziwne rzeczy. .......... Szkoda tylko, że robisz "krecią robotę" dla innych i wygląda na to, że w ogóle nie zdajesz sobie z tego sprawy. Dla mnie kosmos, ale nie chcę, przez wrodzoną (ha, ha) delikatność, nazywać tego inaczej. Porażka!

Masz rację- wytłumacz mi bo nie mam pojęcia o co Ci chodzi???  Po prostu trafiłem w miejsce nie wymagające prawie żadnej pracy i jestem z tego zadowolony, czemu daję wyraz w swoich opisach.  Mam płacone wynagrodzenie co prawda mniejsze niż na innych Stellach, ale za dyspozycyjność!, bo pracy tutaj prawie nie mam wink  Ten wątek założyłem WŁAŚNIE PO TO, by porównać różne warunki pracy na różnych Stellach.  Wiem z opisów, że różnice w tym temacie mogą być astronomiczne! - niektórzy mają podobnie do mnie, a inni tyrają "z wywieszonym językiem" nawet po nocach.   -   CZEMU? o tym nie pisać??? A może w/g Ciebie należy jedynie narzekać i prawo do opisu warunków przyznajesz tylko tym, co trafili źle lub jeszcze gorzej???

Offline

 

#443 2013-06-17 22:23:31

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

ST,

ja za prawie nic nierobienie ,na mojej teraźniejszej Stelli ,otrzymuję 1000 euro. Pierwszy raz w mojej karierze opiekunki, bo zawsze miałam "na rękę" 1200. Dziewczyna, którą zastępuję jest bardzo z tej sumy zadowolona. Dom prowadzi, praktycznie, synowa, kóra zajmuje parter. My mieszkamy z babcią na pierwszym piętrze. Córka daje mi 50 euro na tydzień na moje i babci potrzeby.. . Synowa zabiera 35 , zostawia mi 15 - należą tylko i wyłącznie do mojej dyspozycji ( kupuję sobie kwiaty, czekoladę z chili i polską gazetę ) - zostaje mi 9,50 euro x 6 tygodni = kieszonkowe dla mojej wnuczki.
W domu nie robię nic, oprócz przygotowania śniadania i kolacji dla babci, i karmienia jej. Rano przychodzi Pflegedienst, babcia ma DK, leży w łóżku więc odpada transfer. Do mnie należy pranie, prasowanie ( nie cierpię tego, ale cóż...), zmiana pościeli i zakupy dwa razy w tygodniu na targu ( synowa jest po bardzo poważnym wypadku samochodowym: chodzenie po mieście sprawia jej ogromne trudności, więc przemieszcza się samochodem, ale w dni targowe jest kłopot z parkowaniem ). A ja uwielbiam chodzić na targ... Poznałam bardzo sympatyczną Polkę, która chodzi na okrągło głodna, bo jedzenie jest wydzielane przez żonę podopiecznego. A ja mam pełną lodówkę dostępną o każdej porze dnia i nocy.
I masę czasu wolnego, bo jak twierdzi synowa:
- Możesz iść i wracać kiedy chcesz, przecież nie ucieknie.
Nie wykorzystuję tego dosłownie: od 12,30 do 15,30 robię sobie przerwę. Wieczorem jestem wolna od 19 do 7 rano.

Ruda, błagam, nie krytykuj ! Jestem zadowolona. Mogę stawiać warunki, a jakże: doskonały niemiecki, 5-letnie doświadczenie w opiece przeróżnych ( w tym ciężkich )przypadków , ale po co ?  Jest jak jest...

Offline

 

#444 2013-06-17 22:37:31

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Moja "Stella"

antonia--czegoś tu nie rozumiem--córka daje ci 50 e a synowa z tego zabiera 35?? dlaczego.

Offline

 

#445 2013-06-17 23:55:22

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Moja "Stella"

Praca w opiece niestety nie jest taka lekka i wszedzie cos trzeba robic.Nawet jak twierdzimy ze jest to super "sztela"to zawsze jakis minusik sie znajdzie.A to np.brak internetu,ograniczony dostep do telefonu,nieduze pieniadze na wyzywienie itd.Ja najbardziej bylam zadowolona z pracy gdzie mialam samodzielne mieszkanie i dokladnie okreslony rytm pracy/czasem meczy to/.Jednak podopieczny byl samodzielny ,zwiedzalismy okolice ,co tydzien mial rehabilitacje na basenie,wiec i ja korzystalam z tych termalnych zrodel.Zarobek byl nienajgorszy bo 1100eur plus kieszonkowe 60 eur /tylko dla mnie/.Teraz mam babcie z demencja i tez tu sa "plusy",mam ja 3 razy w tygodniu w Tagespflege ,spi od 18.30 /wlasciwie sobie lezy i relaksuje sie/do rana ,z jedzeniem nie ma problemow.Mieszkamy same i nikt sie nie wtraca/przyznam,ze na poczatku bylo ciezko "ustawic"prace,nawet Fusspflege nie bylo/.Malymi kroczkami osiagnelam cel i potwierdzam:Dobra znajomosc jezyka i doswiadczenie moga wiele uczynic.

Offline

 

#446 2013-06-18 07:31:21

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Krysta,

córka przyjeżdża raz na dwa tygodnie. Zaopatruje nas wszystkie w wodę mineralną, kawę, mleko jest dostarczane co dwa dni "ze wsi", jajka i mięso również. Kupuje środki czystości i artykuły kometyczne.   Wszystko to idzie z jej kasy.  Ja mam kupować dla mnie i babci pieczywo, owoce ,świeże warzywa i  wędlinę. I gotować dla niej obiady - babcia je jak ptaszek. Synowa uznała, że prowadzenie gospodarstwa tylko dla niej samej ( w wypadku straciła męża ) mija się z celem i prowadzi dom dla nas wszystkich. Jest wspaniałą osobą, bardzo gościnną i hojną. I żeby nie było, że się ją wykorzystuje finansowo - bierze owe 35 euro i robi wszystkie zakupy. I to jakie ! Mnie taki układ odpowiada, absolutnie.

Miłego dnia wszystkim... U mnie będzie dzisiaj 36 stopni.

Offline

 

#447 2013-06-18 08:11:27

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Moja "Stella"

Antonia--u mnie na Bayer także 36 st,będzie.A jeszcze niedawno było tylko +5.
Jak miło jak się ma taką cudowną obcą osobę z rodziny jak Ty masz.Ja zazwyczaj trafiałam na podopiecznych samotnych,bez dzieci.Zresztą ja nie biorę podopiecznych,co mieszkają w jednym domu z córką,synem,itd.Jakoś nie mam przekonania.Boje się ,ze będą się bardzo wtrącac.Czego ja nie znoszę.Oczywiście trafiają się osoby takie jak Twoja opisana synowa.
Teraz także mam podopiecznego,który pochodzi zza oceanu i tam ma całą,a raczej resztę swojej żyjącej rodziny.tu jest sam,za mną i zmienniczką.Nawet jego stary pies tydzien temu odszedł.

Offline

 

#448 2013-06-18 10:07:54

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

...........W domu nie robię nic, oprócz przygotowania śniadania i kolacji dla babci................

No właśnie - miło poczytać, jak może być przyjemnie w tej pracy!  U mnie dziś też piękna pogoda smile Przygotowanie Mittagessen dla "naszej dwójki": 30min, 15min jedzenie, 5min spacer po tarasie i 12.30 dziadek do łóżka a ja rowerem za las z kocykiem na słoneczko smile  A dlaczego "za las" a nie bliżej? - celowo! 25min marszu pod górę z rowerem "fur Gesund".  A jaki przyjemny potem zjazd z powrotem po chłodnym lesie....smile polecam wink
Naprawdę! - walczmy ze stereotypem "Narzekającego Wiecznie Polaka"!!!  - mamy złą Stelle: też o tym napiszmy!- ale nie po to by narzekać, ale przestrzec innych, czego się wystrzegać!!! smile

Offline

 

#449 2013-06-18 10:18:57

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

ANTONIA*** napisał:

...........W domu nie robię nic, oprócz przygotowania śniadania i kolacji dla babci................

No właśnie - miło poczytać, jak może być przyjemnie w tej pracy!  U mnie dziś też piękna pogoda smile Przygotowanie Mittagessen dla "naszej dwójki": 30min, 15min jedzenie, 5min spacer po tarasie i 12.30 dziadek do łóżka a ja rowerem za las z kocykiem na słoneczko smile  A dlaczego "za las" a nie bliżej? - celowo! 25min marszu pod górę z rowerem "fur Gesund".  A jaki przyjemny potem zjazd z powrotem po chłodnym lesie....smile polecam wink
Naprawdę! - walczmy ze stereotypem "Narzekającego Wiecznie Polaka"!!!  - mamy złą Stelle: też o tym napiszmy!- ale nie po to by narzekać, ale przestrzec innych, czego się wystrzegać!!! smile

Nie tylko się wystrzegać ST, bywa też i tak że nie można przewidzieć na jaką trafimy. Jeśli o mnie chodzi, jeśli trafi mi się stella zła, to zamiast narzekać po prostu jak najprędzej z takiej stelli wyjadę. Nie jestem masochistką:)smile

Offline

 

#450 2013-06-18 13:11:42

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Antonia, wiesz mi się już pisać nie chce, a co dopiero krytykować. Zasadniczo mi wisi, ile kto zarabia, co robi i czy jest zadowolony. Możecie nawet za wikt i opierunek pracować, bo przecież nic nie robicie, tylko miło spędzacie czas z podopiecznymi. Z mojej strony luz big_smile.

Dziwią mnie tylko, w kontekście tego ogólnego zadowolenia i powszechnej szczęśliwości z wypłaty 900-1000 euro, dość powszechne utyskiwania na agencje. Że umowy nie takie, że składki śmieszne, że tajemnica i podpisywanie w ciemno, co poniektórzy nawet ośmielają się mówić, że 1000 euro to mało za naszą pracę.. Naprawdę, co za niewdzięcznicy big_smile!

Pisząc o "kreciej robocie" nie miałam na myśli tego, że jest obowiązek narzekania i opisywania tylko niefajnych miejsc pracy. Myślę tak, jak napisała Jakniew: nie pasuje, to zwijam swoje zabawki i tyle mnie widzą. Z tym, że oprócz nowego miejsca, chciałabym za tę nową pracę mieć jakieś sensowne wynagrodzenie, a dla mnie, sorry, 900 euro jest w ogóle nie do przyjęcia.

"Krecia robota" to dla mnie psucie rynku. Jeśli pani z agencji czyta przy porannej kawie, jak szczęśliwi są ludzie mogący zarabiać 900 euro i piszący, że to i tak dużo, bo w zasadzie to oni cały dzień się obijają, to jak myślicie, co sobie pomyśli? Pewnie to, co ja, ale co tam, kto by się tym przejmował? Entuzjaści i altruiści na pewno nie big_smile.

Miłego popołudnia smile.

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

pierwsza stella i porażka - Witam serdecznie Wszystkich opiekunów i opiekunki. Nazywam sie Weronika i dopiero zaczynam przygodę w tym zawodzie...

moja opinia o gkt serwis opiekunki - U mnie w rodzinie też się jeździ do pracy z GKT. Nie słyszałam o żadnych przekrętach czy że pracuje się ponad miarę...

moja pierwsza praca - wyjechałam z interkadrą na wymianę, podróż zorganizowana dobrze pomijając fakt, że po przyjeździe na końcową stację, pomimo zapewnień pań z interkadry, nikt na mnie nie czekał, ale koniec języka za przewodnika, dojechałam do właściwego miejsca odległego ok 30km bez problemu, praca jak praca, chociaż trochę irytowała mnie arogancja rodziny, uważam, że nasza praca zasługuje na chociaż trochę szacunku, wypłata na czas, chociaż stawka żenująca, zastępowałam kobietę, chyba zza wschodniej granicy, mówiła po polsku dobrze, ale miała mocny wschodni akcent, po niemiecku znała parę zwrotów i wyrazów i to wszystko, ale była tu już ponad dwa lata, zastanawiałam się jak ona tą robotę złapała skoro wszędzie wymagają znajomości języka, starałam się, uważam że poradziłam sobie jak na pierwszy wyjazd bardzo dobrze, dziadek odżył, poprawił się, zaczął chodzić o lasce, bez balkonika, śpiewał, stał się bardziej kontaktowy, polubiłam go, nie sprawiał problemów, syn przyjechał w sumie 2 razy, wyjadł co ugotowałam, poprosił o przepis, zabrał świeżo upieczonego placka, zostawił pieniądze i tyle go widziałam, miałam na m-c 200 euro, to spoko wystarcza, niemiluchem w tej sytuacji okazał się zięć dziadka, taki ubermensch co to mu się ganze welt należy, na utrzymaniu żony, facet po 50-tce, którego utrzymuje żona, porażka, pani po powrocie była bardzo poirytowana, że nie dzwoniłam do firmy, nie jęczałam że źle, ciężko i nie do wytrzymania, bo jak powiedziała, trzeba łapać punkty, nie było na co narzekać, ona siedzi tam jak u Pana Boga za piecem, jakiś czas po przyjeździe dowiedziałam się, że coś tam na mnie nawymyślała, w trakcie nie było skarg, dopiero później, zostałam wyeliminowana na dzień dobry, a wcale nie chciałam być dla niej konkurencją, zresztą z takim niemieckim ciężko byłoby jej znaleźć nową pracę, siedzę 2-gi m-c w domu, zakuwam język, firma mnie ignoruje, pieniądze zainwestowałam w remont mieszkania matki, za chwilę zostanę bez środków do życia, nie tego się spodziewałam, jestem bardzo zawiedziona i rozgoryczona, może ktoś mi doradzi jakąś firmę, gdzie można pracować bez focha, pozdrawiam opiekunki i opiekunów, zwłaszcza świeżynki

moja opinia o helper24 opiekunki - Wszystko wygląda w porządku, dostałam do podpisu umowę o pracę (taką samą w każdej polskiej firmie), stawka też mnie satysfakcjonuje...

Moja podopieczna ucieka z domu - Mam mały problem z moją podopieczną. Oprócz różnych dolegliwości z racji wieku, cierpi na Alzheimera i to dość zaawansowanego...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies