Moja "Stella"

[quote=ewal8]Kurdę, nie wiem dlaczego, ale jeśli zjawia się "żółtodziób" do jakiejś nawet w miarę dobrej firmy, to zawsze mu dają najgorszy przypadek - jeśli nie fizycznie to psychicznie :/ ST, mnie też to spotkało...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#271 2013-05-19 09:22:14

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ewal8 napisał:

Kurdę, nie wiem dlaczego, ale jeśli zjawia się "żółtodziób" do jakiejś nawet w miarę dobrej firmy, to zawsze mu dają najgorszy przypadek - jeśli nie fizycznie to psychicznie hmm
ST, mnie też to spotkało. Zielona jak trawa na wiosnę dostałam w tamtym roku ofertę do babci, od której, jak się później dowiedziałam uciekło 11 opiekunek w przeciągu dwóch lat. Po mnie było jeszcze kilka i nikt nie chce na stałe zostać na tej Stelli. 
ST ma rację - nic ponad swoje siły, bo szkoda zdrowia.

Ahha, ja myślę, że nie ma tego złego,  co by na dobre nie wyszło. Nie ta Stella to inna. Na pewno sobie poradzisz, choć muszę przyznać, że zmienniczka zachowuje się nieodpowiedzialnie, a i rodzina nie lepsza.

ewal8 napisz jaka to babcia w jakim miescie-okolicy...jakies "znaki szczegolne"-----wiesz zeby tam nie trafic przypadkowo (heheh)

                    :-))))

Offline

 

#272 2013-05-19 10:19:58

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ewal8 - napisz!, napisz! - dla orientacji, jak może być źle!!! wink

Offline

 

#273 2013-05-19 15:11:51

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Moja "Stella"

Świstak i ST, a co tu się rozpisywać big_smile big_smile big_smile
Babcia była twardą przeciwniczką. Przed wyjazdem wiedziałam od firmy, ze ma ciężki charakter, ale nie wiedziałam, że tyle dziewczyn od niej uciekło. Przez pierwsze dwa tygodnie zjechałam z wagi 6 kilo big_smile, co akurat na źle mi nie wyszło wink (nie żebym była jakaś mocno zbudowana, ale kilka kilo mniej zawsze lepiej wpływa na samopoczucie wink ).  Dla mnie babcia była nawet całkiem miła, oprócz kilku drobnych scysji, gdzie np. policzyła mi w szufladzie łyżeczki - brakowało dwóch z sześciu i babcia stwierdziła, że musiałam je do śmieci wyrzucić big_smile big_smile Dobrze, że mnie o kradzież nie posądziła, co w stosunku do którejś tam wcześniejszej dziewczyny miało miejsce, tylko chodziło o inne rzeczy. Na szczęście nieszczęsne łyżeczki znalazły się w pokoju babci w nocnej szafce...  Babcia umiejętności aktorskie w dziedzinie komedii opanowane miała do perfekcji. W jednym momencie śmiała się, żartowała, a wystarczyło, że pojawił się wnuczek z żoną, to od razu zmieniała się nie do poznania. Problem potrafiła zrobić z wszystkiego.  No jednym słowem mocno upierdliwa była,  ale z tego co czytam to niektórzy jeszcze gorzej trafiają.

Tak z perspektywy czasu, jakbym miała pojechać do niej jeszcze raz, to pewnie bym się zdecydowała, tylko teraz całkowicie inaczej rozgrywałabym z nią wszelakie batalie. Cóż, człowiek uczy się na błędach. smile

Offline

 

#274 2013-05-19 19:43:00

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

Pojechałaś "zielona" na pierwszą Stellę, ale za dobrze znałaś język! ;(  Gdybym to ja tam trafił, nic bym sobie z tego nie robił, bo nie miałbym pojęcia, co ona wygaduje.... wink  ..... a gdybym pojechał teraz, to jako "stary wyga" wink chodził bym po domu ze słuchawkami z jakąś fajną muzyka na uszach wink

Offline

 

#275 2013-05-19 19:59:04

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

Pojechałaś "zielona" na pierwszą Stellę, ale za dobrze znałaś język!

No widzisz, jedni mają problem, bo za słabo znają język, inni bo za dobrze smile , ale nigdy bym nie przypuszczała, że dobra znajomość języka w tej branży to przeszkoda big_smile big_smile
Jednak, cokolwiek by nie powiedzieć, masz rację: trza rżnąć głupa w niektórych momentach i nic sobie z tego nie robić.
Tak jak pisałam, teraz byłabym mądrzejsza... a nawet Ci powiem, że chciałabym wrócić do tej babci, żeby się przekonać, kto psychicznie silniejszy big_smile

Offline

 

#276 2013-05-19 20:08:25

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ewal8 napisał:

a nawet Ci powiem, że chciałabym wrócić do tej babci, żeby się przekonać, kto psychicznie silniejszy big_smile

Dzielna Dziewczynka !!! - tak trzymaj !!! smile smile smile

Offline

 

#277 2013-05-20 15:50:38

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

Podczas dzisiejszego spaceru (nawe w deszczu, z parasolem, ale wyjść muszę!) zastanawiałem się, dlaczego mam do tej pracy trochę inne podejście niz (jak wynika z wpisów do Forum) wiele Opiekunek godzących się na ponizające traktowanie i wyniszczające zdrowie warunki pracy sad  Chyba znalazłem odpowiedź: ja swoje doświadczenie zdobywałem w DPS (320 łóżek schorowanych starych ludzi) - bardziej Szpital niż "Dom..."
Tam Podopieczni nie tylko NIE RZĄDZILI , ale właściwie "nic nie mieli do powiedzenia"....
   Mój dziadek płaci za to, by nie miec takich warunków na starość! - i ja to rozumiem, ale (na przykład) "postawiłem" się, gdy dziadek chciał miec podwieczorek "na zawołanie" - gdy przyjdzie mu ochota....  Bardzo mu się to nie podobało, ale wydrukowałem kartkę z harmonogramem dnia i ściśle się tego trzymam wink a dziadek...... liczy się ze mna, nie traktuje jak "sprzątacza" i jestesmy w b.dobrej "komitywie" smile

Offline

 

#278 2013-05-20 16:09:01

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

To czy się jest traktowanym jak człowiek, a nie jak,np."sprzątacz" zależy od rodziny: jak podopieczny/a
i jej/go rodzina są ludźmi na poziomie, to i my jesteśmy traktowani z kulturą i szacunkiem.
Raz jedyny, pierwszy i ostatni, trafiłam na prostactwo i nie zabawiłam tam długo, bo zaledwie parę dni.

Tak się zastanawiam dlaczego trzymacie się TYLKO polskich firm ? Może by było dobrze "kopnąć" się do niemieckich. Mam wrażenie, że są bardziej solidne. Ale to tylko wrażenie...Mogę się mylić.
Jak tak sobie surfuję po internecie "natykam "się na różne, w których można się również porozumieć po polsku.

Offline

 

#279 2013-05-20 19:54:21

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

Jak tak sobie surfuję po internecie "natykam "się na różne, w których można się również porozumieć po polsku.

antonia----napisz jakies namiary na te niemieckie jak mozesz ok????

Offline

 

#280 2013-05-20 20:02:37

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Namiarów to ja nie mam, tylko kiedyś wybiłam na googlu hasło:


polnische pflegekräfte - legale 24 std. pflegekraft


i wyskoczyło parę propozycji. Spróbować nie kosztuje, przecież. Powodzenia !

Offline

 

#281 2013-05-20 20:05:20

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

Podczas dzisiejszego spaceru (nawe w deszczu, z parasolem, ale wyjść muszę!) zastanawiałem się, dlaczego mam do tej pracy trochę inne podejście niz (jak wynika z wpisów do Forum) wiele Opiekunek godzących się na ponizające traktowanie i wyniszczające zdrowie warunki pracy sad  Chyba znalazłem odpowiedź: ja swoje doświadczenie zdobywałem w DPS (320 łóżek schorowanych starych ludzi) - bardziej Szpital niż "Dom..."
Tam Podopieczni nie tylko NIE RZĄDZILI , ale właściwie "nic nie mieli do powiedzenia"....
   Mój dziadek płaci za to, by nie miec takich warunków na starość! - i ja to rozumiem, ale (na przykład) "postawiłem" się, gdy dziadek chciał miec podwieczorek "na zawołanie" - gdy przyjdzie mu ochota....  Bardzo mu się to nie podobało, ale wydrukowałem kartkę z harmonogramem dnia i ściśle się tego trzymam wink a dziadek...... liczy się ze mna, nie traktuje jak "sprzątacza" i jestesmy w b.dobrej "komitywie" smile

Wiesz, a mi się wydaje, że tu całkiem w czym innym tkwi problem. Doświadczenie w DPS swoją drogą, ale ja mam wrażenie, że tutaj płeć odgrywa też znaczącą rolę. Jeszcze nigdy nie spotkałam na żadnym forum faceta opiekuna, który nie poradziłby sobie na jakiejś Stelli. Nie wiem, może Wy faceci macie u starszych babć i dziadków jakieś fory wink  Na pewno jednak w kwestii sprzątania i gotowania traktowani jesteście bardziej ulgowo i stawiane są Wam mniejsze wymagania wink
Niemniej jednak kobietek z jajami, mocnym charakterem i dobrze sobie radzących też nie brakuje smile

Offline

 

#282 2013-05-20 20:54:51

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

Namiarów to ja nie mam, tylko kiedyś wybiłam na googlu hasło:


polnische pflegekräfte - legale 24 std. pflegekraft


i wyskoczyło parę propozycji. Spróbować nie kosztuje, przecież. Powodzenia !

dzieki -jasne damy rade   :-))))

Offline

 

#283 2013-05-21 19:38:33

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

.....Tak się zastanawiam dlaczego trzymacie się TYLKO polskich firm ? Może by było dobrze "kopnąć" się do niemieckich. Mam wrażenie, że są bardziej solidne. Ale to tylko wrażenie...Mogę się mylić.
Jak tak sobie surfuję po internecie "natykam "się na różne, w których można się również porozumieć po polsku.

Ja mam przy sobie zawsze mały aparat (komórką nie lubię fotografować) i w "moim" niewielkim miasteczku sfotografowałem już parę aut "Pflegendien-stu" i dwie siedziby (oczywiście na każdym foto jest tel i str internetowa) wink  W "mojej" niemieckiej firmie (jestem zatrudniony przez polską firme, która ma zlecenie od niemieckiej, do której zgłosili zapotrzebowanie Niemcy wink ) też mam kontakt do osoby - Polki.  Z bezpośrednim dotarciem do takiej firmy to żaden kłopot wink  Problem widzę gdzie indziej! - Napisz proszę w jaki sposób można by tak pracować, bo coś mi się zdaje, że trzeba by mieć własną dział.gosp. a może nawet "gewerbe"??? (czyli dził.gosp. w Niemczech)

Offline

 

#284 2013-05-21 19:44:40

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ewal8 napisał:

...........tutaj płeć odgrywa też znaczącą rolę. Jeszcze nigdy nie spotkałam na żadnym forum faceta opiekuna, który nie poradziłby sobie na jakiejś Stelli. Nie wiem, może Wy faceci macie u starszych babć i dziadków jakieś fory wink  Na pewno jednak w kwestii sprzątania i gotowania traktowani jesteście bardziej ulgowo i stawiane są Wam mniejsze wymagania ....

Masz rację, zgadzam się z Toba! smile - myślę że jest tak dlatego, że faceci są przyzwyczajeni do narzucania swojej woli kobietom, seniorom, dzieciom...... Nawet domowy pies najczęściej czuje respekt przed "panem domu".... wink ..... Chyba że facet trafi tak, jak w tym dowcipie "polski western" który umiesciłem w wątku "na wesoło"...... wink wink wink

Offline

 

#285 2013-05-21 20:03:44

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

ST,

ja nie miałam na myśli niemieckich Pflegedienstów kursujących po mieście czy wsi. Myślałam o niemieckich firmach, które ogłaszają się w internecie - taka , chyba, konkurencja dla polskich.
One pośredniczą w zatrudnianiu polskich opiekunek dla babć/dziadków w domu - na wzór naszych firm.

Offline

 

#286 2013-05-21 20:06:17

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Ha, ha, pocieszaj się ST, pocieszaj big_smile!

To tylko stereotypy i fakt, że "normalnym" ludziom wykonywanie takiej pracy przez mężczyznę trochę nie mieści się w głowie. Mnie zresztą też, ale ja od dawna mam problemy z "normalnością", więc luz big_smile.

Tak, wiem, że jest taki trend i panowie też pracują w branży opiekuńczej, ale umówmy się: nie jest to standard i w standardzie jeszcze długo mieścić się nie będzie. Czym innym jest praca w domu opieki "od do", pielęgnacja, podawanie posiłków, leków, itd, i powrót do prywatnego życia, a czym innym gosposiowanie 24 godziny na dobę, bo to jest nasza praca, czy niektórym się to podoba, czy nie smile.

Takie luźne pytanie, bo nie mogę się oprzeć wink. ST, Twoja żona i dzieci mówią znajomym i koleżeństwu czym zajmujesz się w Niemczech, czy jest jakaś "wersja oficjalna" wink? Ale szczerze big_smile!

Offline

 

#287 2013-05-21 20:18:53

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Moja "Stella"

W polsce to moze mezczyznie nie przystoi praca w opiece i jest to powod do wstydu choc moim zdaniem wstyd to krasc a nie praca w opiece. Jezeli moj maz/partner pracowal by za granica jako opiekun a nie siedzial w polsce na bezrobociu w domu przed telewizorem z dlugami czy butelka w rece bylabym z niego dumna i nie potrzbowalabym oficjalnej i nieoficjalnej wersji dla znajomych i sasiadow co robi moj maz i jak zarabia na utrzymanie dzieci.

W niemczech to calkowicie normalne ze faceci pracuja jako pielegniarze zarowno w szpitalach jak i domach opieki oraz pflegedinstach. U mnie w klasie na 22 osoby jest 6 chlopakow i sa oni naprawde dobrzy w tym co robia. Niejednokrotnie lepsi niz dziewczyny.

Offline

 

#288 2013-05-21 20:45:04

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Chyba mnie Barbaro nie zrozumiałaś do końca smile.
Stereotyp w wydaniu ST to to(cytat) :"- myślę że jest tak dlatego, że faceci są przyzwyczajeni do narzucania swojej woli kobietom, seniorom, dzieciom...... Nawet domowy pies najczęściej czuje respekt przed "panem domu"....  ..."
i to wydaje mi się śmieszne.

Ja, na ten przykład, nie chciałabym, żeby mój facet był gosposią, ale ponieważ nie mam faceta, więc może to jest to jakieś wytłumaczenie wink.
I nie wyobrażam sobie również swojego faceta na bezrobociu (stałym) lub z butelką w ręku przed tv. Kwestia wyobraźni lub wyborów.

Co do reszty, teraz cytuję samą siebie: "Czym innym jest praca w domu opieki "od do", pielęgnacja, podawanie posiłków, leków, itd, i powrót do prywatnego życia, a czym innym gosposiowanie 24 godziny na dobę, bo to jest nasza praca, czy niektórym się to podoba, czy nie ." Rozumiesz o co mi chodzi? Nie wiem, czy w tym, czy w innym wątku dziewczyny pytały Ciebie i Pflegera, dlaczego uciekliście ze "złotej klatki" pt. opieka 24-godzinna. Nie pisałam o pracy pielęgniarza, a o pracy jako "Haushalthilfe" 24/h.

Offline

 

#289 2013-05-21 21:04:05

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Moja "Stella"

Mnie by nie przeszkadalo jezeli facet pracowalby nawet jako opiekunka 24h w niemczech. Bo znam wielu takich co to hojracy wielcy i prawdziwi mezczyzni ale tylko w gadce. A jak przychodzi co do czego to same wiecie jak to jest ....
To ze facet dba o dom i nie wazne czy swoj czy podopiecznego nie jest w moich oczach uwlaczajace. TO jedynie sterotyp ze to kobieta do grakow i sprzatania a mezczyzna do zadani wyzszych jest przeznaczony i jemu nie przystoji kuchcenie itp.

A nieby dlaczego nie? Dlaczego gosposiowanie i opieka nad chorym to zadanie tylko dla kobiety? A facet nie moze? Przeciez panowie tu na form udowodnili ze moga i portafia i ja im z calego serca zycze powodzenia w dalszej pracy.

Moj obecny facet zajmowal sie przez ponad 7 lat swoja matka z czego w ostatnich latach jej zycia potrzebowal opiekunki bo sam pracowal i nie nie dawal rady 24 godziny na dobe sie zajac matka i praca. ALe w domu potrafil zrobic wszystko i nim zatrudnil opiekunke to sprzatal wszystko sam, robil pranie i gotowal. A co najwazniejsze zajmowal sie swoja matka i nie bylo mu rzecza pomoc matce w skorzystaniu z toalety a na puzniejszym etapie zmienic jej pampersa badz nakarmic. Co prawda na sprzatanie wlasnego mieszkania juz mu wiele czasu nie zostawalo ale wazniejsze bylo dla niego ze mama ma posprzatane i niczego jej nie brakuje.

Offline

 

#290 2013-05-21 21:25:28

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Ja też im życzę powodzenia i fajnie, że łamią stereotypy, ale powinni je łamać też w swojej głowie, nie tylko w pracy. W pracy mają łatwiej niż kobiety  i są traktowani inaczej, to raczej nie budzi niczyjej wątpliwości. Ewal napisała: "Na pewno jednak w kwestii sprzątania i gotowania traktowani jesteście bardziej ulgowo i stawiane są Wam mniejsze wymagania", a wg ST " faceci są przyzwyczajeni do narzucania swojej woli kobietom, seniorom, dzieciom..". Fajne, nie wink? Taaa, chyba feministka ze mnie wychodzi smile.

Barbaro, zgadzam się, że "TO jedynie sterotyp ze to kobieta do grakow i sprzatania a mezczyzna do zadani wyzszych jest przeznaczony i jemu nie przystoji kuchcenie itp.", ale moja wypowiedź dotyczyła zupełnie czego innego. Opieka nad matką to też zupełnie inna bajka. Nie rozumiemy się, niestety sad.

Offline

 

#291 2013-05-21 21:32:17

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

A to, że nie chciałabym, żeby mój facet był "Haushalthilfe" podtrzymuję smile. Chyba mogę, nie wink?

Offline

 

#292 2013-05-21 21:42:10

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

Ja też im życzę powodzenia i fajnie, że łamią stereotypy, ale powinni je łamać też w swojej głowie, nie tylko w pracy. W pracy mają łatwiej niż kobiety  i są traktowani inaczej, to raczej nie budzi niczyjej wątpliwości. Ewal napisała: "Na pewno jednak w kwestii sprzątania i gotowania traktowani jesteście bardziej ulgowo i stawiane są Wam mniejsze wymagania", a wg ST " faceci są przyzwyczajeni do narzucania swojej woli kobietom, seniorom, dzieciom..". Fajne, nie wink? Taaa, chyba feministka ze mnie wychodzi smile.

Barbaro, zgadzam się, że "TO jedynie sterotyp ze to kobieta do grakow i sprzatania a mezczyzna do zadani wyzszych jest przeznaczony i jemu nie przystoji kuchcenie itp.", ale moja wypowiedź dotyczyła zupełnie czego innego. Opieka nad matką to też zupełnie inna bajka. Nie rozumiemy się, niestety sad.

Zobaczycie dziewczyny jeszcze toche a nasz kolega ST bedzie niczym W.Pokora z filmu Poszukiwany-Poszukiwana.Nabierze doswiadczenia i bedzie mial 'wziecie' czego mu serdecznie zycze.

Offline

 

#293 2013-05-21 22:02:26

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

A to, że nie chciałabym, żeby mój facet był "Haushalthilfe" podtrzymuję smile. Chyba mogę, nie wink?

Oczywiscie ze masz do tego prawo i wcale cie za to nie potepiam bron boze!!!  Kazdy z nas jest inny i ma swoje zdanie i poglady.

Moj facet powtarza ze jak bym np. urodzila dziecko to on byl by nawet w stanie zostawic prace by sie zajac dzieckiem i domem. Problem polega na tym ze ja nawet po ukonczeniu szkoly i na pelnym etacie nie zarbie nawet 1/4 tego co on zarabia. Generalnie taka sytuacja by mi pasowala gdyby nie finanse...

Offline

 

#294 2013-05-21 22:19:04

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ewal8 napisał:

ST napisał:

Podczas dzisiejszego spaceru (nawe w deszczu, z parasolem, ale wyjść muszę!) zastanawiałem się, dlaczego mam do tej pracy trochę inne podejście niz (jak wynika z wpisów do Forum) wiele Opiekunek godzących się na ponizające traktowanie i wyniszczające zdrowie warunki pracy sad  Chyba znalazłem odpowiedź: ja swoje doświadczenie zdobywałem w DPS (320 łóżek schorowanych starych ludzi) - bardziej Szpital niż "Dom..."
Tam Podopieczni nie tylko NIE RZĄDZILI , ale właściwie "nic nie mieli do powiedzenia"....
   Mój dziadek płaci za to, by nie miec takich warunków na starość! - i ja to rozumiem, ale (na przykład) "postawiłem" się, gdy dziadek chciał miec podwieczorek "na zawołanie" - gdy przyjdzie mu ochota....  Bardzo mu się to nie podobało, ale wydrukowałem kartkę z harmonogramem dnia i ściśle się tego trzymam wink a dziadek...... liczy się ze mna, nie traktuje jak "sprzątacza" i jestesmy w b.dobrej "komitywie" smile

Wiesz, a mi się wydaje, że tu całkiem w czym innym tkwi problem. Doświadczenie w DPS swoją drogą, ale ja mam wrażenie, że tutaj płeć odgrywa też znaczącą rolę. Jeszcze nigdy nie spotkałam na żadnym forum faceta opiekuna, który nie poradziłby sobie na jakiejś Stelli. Nie wiem, może Wy faceci macie u starszych babć i dziadków jakieś fory wink  Na pewno jednak w kwestii sprzątania i gotowania traktowani jesteście bardziej ulgowo i stawiane są Wam mniejsze wymagania wink
Niemniej jednak kobietek z jajami, mocnym charakterem i dobrze sobie radzących też nie brakuje smile

Trzeba troche innaczej na to patrzec,jakie osoby potrzebują pomocy,roczniki 1920-1930.Osoby żyjące w tych czasach miały inny system wartość niż dzisiaj,rodziny były inne.Ojciec ( mężczyzna w rodzinie )był niczym kapitan na statku,pierwszy po Bogu ,to on zarabial i decydował w rodzinie,kobiety miały malo do powiedzenia.Maz musial sie zgidzic jezeli zona chciala isc do pracy,musial papierek podpisac do urzedu itd.Może dlatego faceci w opiece maja trochę łatwiej jeśli chodzi o przekonywanie podopiecznych,czy słuchaniu rad.

Za 20-30 lat będą potrzebywały pomocy osobę dorastające w latach 60-70 ,juz z innym nastawieniem do życia inne były rodziny inne obyczaje.Juz tak łatwo nie będzie wink

Offline

 

#295 2013-05-21 22:21:50

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

Barbara45 napisał:

ruda napisał:

A to, że nie chciałabym, żeby mój facet był "Haushalthilfe" podtrzymuję smile. Chyba mogę, nie wink?

Oczywiscie ze masz do tego prawo i wcale cie za to nie potepiam bron boze!!!  Kazdy z nas jest inny i ma swoje zdanie i poglady.

Moj facet powtarza ze jak bym np. urodzila dziecko to on byl by nawet w stanie zostawic prace by sie zajac dzieckiem i domem. Problem polega na tym ze ja nawet po ukonczeniu szkoly i na pelnym etacie nie zarbie nawet 1/4 tego co on zarabia. Generalnie taka sytuacja by mi pasowala gdyby nie finanse...

Hmmm  1/4 co on.. Hm mm ,nieźle zarabia wink

Ps.Zmien Steuerklasse i to on bedzie cie prosił o kieszonkowe "na piwo" wink

Offline

 

#296 2013-05-22 16:55:30

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

W sumie to naprawdę! nie wiem, co żona i dzieci mówią o mojej pracy....  W Polsce JEST B.ZŁE! podejście do tej pracy, a wykonywanie jej przez mężczyznę tym bardziej! sad.... Już to kiedyś pisałem na początku mojej pracy: dla wielu osób w Polsce opieka nad starszym człowiekiem to zajęcie gorsze niż funkcja "babci klozetowej".... NIESTETY !  (rozumowanie proste jak "konstrukcja cepa": "babcia klozetowa" nikomu nie musi d..y wycierać.... sad ) Podobnie w Polsce nikt się nie zastanawia, że "Pan Hydraulki" (właściciel Swojej Firmy!) w rzeczywistości musi grzebać w cudzych gó..ach przetykając zatkane rury w piwnicy...  My tego nie zmienimy.... nie za naszego życia.....  > i dlatego mojej rodzinie i wszystkim znajomym mówię (zgodnie z prawda) że jestem "Opiekunem Medycznym do zagranicznych zleceń"...... Trzeba sobie jakos radzić wink wink wink

Offline

 

#297 2013-05-22 20:31:44

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

ST, ja nie miałam na myśli niemieckich Pflegedienstów kursujących po mieście czy wsi. Myślałam o niemieckich firmach, które ogłaszają się w internecie ....

Oczywiscie! - z tym NIE MA PROBLEMU! -wystarczy trochę posiedzieć "na internecie" wink  NAPISZ proszę (bo z tym! jest problem!) - jak odbywa się takie zatrudnienie w niemieckiej firmie? - jakie sa wymagania? co trzeba spełnić? (poza oczywiście tym co wiemy: komunikatywnym językiem i doświadczeniem w opiece)

Offline

 

#298 2013-05-22 20:42:30

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

i dlatego mojej rodzinie i wszystkim znajomym mówię (zgodnie z prawda) że jestem "Opiekunem Medycznym do zagranicznych zleceń"...... Trzeba sobie jakos radzić wink wink wink

Mow ze pracujesz w branzy medycznej na terenie Europy ,w krajach niemieckojezycznych. Brzmi jeszcze bardziej cool wink

Bedac paaare lat temu w PL spotkalem paru znajomych,ktorzy pytali co porabiam gdzie pracuje.Nie mialem problemu mowic co robie,bez upiekszania.Czesto pojawialo sie na ich twarzach politiwanie....do momentu kiedy im odpowiedziałem ile zarabiam i jak duze mieszkanie moge utrzymac.Nie wszyscy byli zachwyceni,wszak studiowali i przy duzym szcesciem podlapali roboty za biurkiem po 2000 zl z "ogonkiem"..a za to wiadomo rata 1000 zl na kredyt za 50m mieszkanie a reszta pieniedzy ...nazwijmy to do "zycia".
Wiec nie ma sie czego wstydzic..bo czego?

Offline

 

#299 2013-05-22 20:46:32

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

ANTONIA*** napisał:

ST, ja nie miałam na myśli niemieckich Pflegedienstów kursujących po mieście czy wsi. Myślałam o niemieckich firmach, które ogłaszają się w internecie ....

Oczywiscie! - z tym NIE MA PROBLEMU! -wystarczy trochę posiedzieć "na internecie" wink  NAPISZ proszę (bo z tym! jest problem!) - jak odbywa się takie zatrudnienie w niemieckiej firmie? - jakie sa wymagania? co trzeba spełnić? (poza oczywiście tym co wiemy: komunikatywnym językiem i doświadczeniem w opiece)

Nie jest tak,ze te niemieckie firmy wspolpracuja z polskimi firmami.Chodzi mi o to zeby opiekunka miala polska umowe i delegacja itd.Dla opiekunek w De jest placa minimalna kolo 8-9€.

Offline

 

#300 2013-05-22 20:52:24

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

..........Wiec nie ma sie czego wstydzic..bo czego?...........

Ja sie nie wstydzę, tylko dopasowywuje nazwę do polskiej mentalności wink
A jakby to :   ...."ze pracujesz w branzy medycznej na terenie Europy ,w krajach niemieckojezycznych".....  brzmiało jednym słowem po niemiecku? - tak żeby np. umiescic przed nazwiskiem na wizytówce? wink wink wink

Ostatnio edytowany przez ST (2013-05-22 20:59:13)

Offline

 

#301 2013-05-22 20:57:44

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

......Chodzi mi o to zeby opiekunka miala polska umowe i delegacja itd.Dla opiekunek w De jest placa minimalna kolo 8-9€.

Sorry, ale nie bardzo rozumiem.... - w/g Ciebie niemieckie firmy zatrudnią opiekunke dopiero wtedy, gdy będzie zatrudniona w polskiej firmie???

Offline

 

#302 2013-05-22 21:48:55

pigwa
Member
Zarejestrowany: 2012-04-24
Posty: 223

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

ANTONIA*** napisał:

ST, ja nie miałam na myśli niemieckich Pflegedienstów kursujących po mieście czy wsi. Myślałam o niemieckich firmach, które ogłaszają się w internecie ....

Oczywiscie! - z tym NIE MA PROBLEMU! -wystarczy trochę posiedzieć "na internecie" wink  NAPISZ proszę (bo z tym! jest problem!) - jak odbywa się takie zatrudnienie w niemieckiej firmie? - jakie sa wymagania? co trzeba spełnić? (poza oczywiście tym co wiemy: komunikatywnym językiem i doświadczeniem w opiece)

Nie wiem,jak jest we wszystkich niemieckich agencjach,zatrudniajacych opiekunki,ale w "mojej" musiałam dostarczyć ksero dowodu osobistego,ubezpieczenia,świadectwa o niekaralności,niemieckiej Gewerbe oraz niemieckiego numeru podatkowego.Do tego oczywiście zdjęcie i przebieg dotychczasowej pracy,referencje.No i miałam osobę wprowadzającą mnie,czyli załapałam się z tzw.polecenia.
Dodam jednak,że "moja"agencja współpracuje z polskimi agencjami-nie wiem,z którymi,bo przyjeżdżają na zastępstwo panie za pośrednictwem naszych agencji.Nie wiem,ile zarabiają,bo w mojej umowie jest napisane,że nie wolno mi na temat zarobków rozmawiać,więc nie pytam o to nikogo i sama też nie mówię na ten temat.Jest to dla mnie zawsze dziwne trochę,bo panie te nawet same nie zamawiają sobie transportu,wszystko to robi za nie firma i firma narzuca przewożnika.

Offline

 

#303 2013-05-22 21:58:40

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

pfleger napisał:

......Chodzi mi o to zeby opiekunka miala polska umowe i delegacja itd.Dla opiekunek w De jest placa minimalna kolo 8-9€.

Sorry, ale nie bardzo rozumiem.... - w/g Ciebie niemieckie firmy zatrudnią opiekunke dopiero wtedy, gdy będzie zatrudniona w polskiej firmie???

Nie wiem co w takiej niemieckiej umowie stoi w punkcie: czas pracy,stanowisko,zadania do wykonania...itd

Offline

 

#304 2013-05-23 16:06:59

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

DZIEKI! - o to mi właśnie chodziło :

pigwa napisał:

... musiałam dostarczyć ksero dowodu osobistego,ubezpieczenia,świadectwa o niekaralności,niemieckiej Gewerbe oraz niemieckiego numeru podatkowego.Do tego oczywiście zdjęcie i przebieg dotychczasowej pracy,referencje.No i miałam osobę wprowadzającą mnie,czyli załapałam się z tzw.polecenia...........

czyli -pomijając drobiazgi- chcąc pracować przez niemiecką firmę MUSIMY :
1)- mieć otwartą (opłaconą!, działającą!) działalność gosp. w Niemczech (Gewerbe), dzięki czemu będziemy mieć również:
2)- ubezpieczenie
3)- niemiecki NIP.....
....a do tego wszystkiego udokumentowany przebieg pracy, referencje......  B E Z   S Z A N S !!!  dla Polaka który stracił pracę w Polsce, chce się przebranżowić i pierwszy raz wyjechać... sad sad sad

Offline

 

#305 2013-05-23 17:57:46

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Do ST...

Nie odpowiem Ci, jak odbywa się zatrudnienie w jakkiekolwiek firmie, bo ja pracuję na "czarno".
Widuję czasami ogłoszenia w internecie, więc napisałam.
Parę lat temu spotkałam w aptece Polkę, która nie zrozumiała co do niej mówiono, więc pomogłam.
Parę razy spotkałyśmy się ( była również nielegalnie ) i zwierzyła mi się, że potrzebuje jakiejś firmy, bo chce , aby lata w Niemczech liczyły się do emerytury, aby była ubezpieczona i coś tam jeszcze.
Miała namiar na firmę nijakiej Doroty Weindl: chciała zatelefonować, ale obawiała się, czy jej niemczyzna jest na tyle mocna, aby wszystko zrozumieć. Poprosiła mnie. Imię Dorota   napisane było  czysto po polsku ( p niemiecku byłoby Dorothe/a ) i umówiłyśmy się, że jeżeli się nie porozumie - wkraczam do akcji ja. Miałam rację - firmę prowadzi Polka.
Dzisiaj wystukałam w google ( extra dla ciebie ) i nadal istnieje.

Spróbuj, ot tak, z czystej ciekawości.
Niech nikt, proszę,  mnie nie posądza, że werbuję.

Ostatnio edytowany przez ANTONIA*** (2013-05-23 17:59:33)

Offline

 

#306 2013-05-23 18:40:59

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

Do ST...

Nie odpowiem Ci, jak odbywa się zatrudnienie w jakkiekolwiek firmie, bo ja pracuję na "czarno".
Widuję czasami ogłoszenia w internecie, więc napisałam.
Parę lat temu spotkałam w aptece Polkę, która nie zrozumiała co do niej mówiono, więc pomogłam.
Parę razy spotkałyśmy się ( była również nielegalnie ) i zwierzyła mi się, że potrzebuje jakiejś firmy, bo chce , aby lata w Niemczech liczyły się do emerytury, aby była ubezpieczona i coś tam jeszcze.
Miała namiar na firmę nijakiej Doroty Weindl: chciała zatelefonować, ale obawiała się, czy jej niemczyzna jest na tyle mocna, aby wszystko zrozumieć. Poprosiła mnie. Imię Dorota   napisane było  czysto po polsku ( p niemiecku byłoby Dorothe/a ) i umówiłyśmy się, że jeżeli się nie porozumie - wkraczam do akcji ja. Miałam rację - firmę prowadzi Polka.
Dzisiaj wystukałam w google ( extra dla ciebie ) i nadal istnieje.

Spróbuj, ot tak, z czystej ciekawości.
Niech nikt, proszę,  mnie nie posądza, że werbuję.

Antonio wprawdzie nie do mnie adresowany byl ten post ale mysle ze bylo napisane na forum wiec jest jawne.Poszperalam troche i z tego co przeczytalam toduza firma ale tam jest mowa o wykwlaifikowanych w kierunku medycznym osobach i z tego co rozumiem trzeba miec dzialalnosc ? chyba polska?

Offline

 

#307 2013-05-23 19:26:10

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Wczytałam się głębiej w tę Dorotę Weindl. I skopiowałam:

Erfahrung und Menschlichkeit sind da sicher Pluspunkte, die für einen Anbieter von 24 Stunden Pflege sprechen. Eine Anbieterin davon ist Dorota Weindl vom Pflege-Institut.de aus Pocking. Das bundes- und europaweit erfolgreiche Unternehmen vermittelt seit 2004 Haushaltshilfen, Pflegehilfen, Krankenschwestern und Altenpflegerinnen aus Polen. "Eine menschliche, bezahlbare und gesetzeskonforme 24 Stunden Pflege anbieten zu können, das sehe ich als unsere wichtige Aufgabe an", so Dorota Weindl.

Ktoś ją chwali, jak czytam i pisze o Haushaltshilfen, Pflegehilfen, Krankenschwestern i Altenpflegerinen z Polski. Skąd ten ktoś te ostatnie "wytrzasnął" pojęcia nie mam, bo w Polsce takiego zawodu nie ma. Szkoda. O działalności również ani słowa.
Skora kobieta poleca, to musi skądś ludzi brać. Ja mówię zawsze, że pytać nie kosztuje.

Dziewczyny, ja jeszcze raz proszę, abyście mnie nie uznały za kogoś kto werbuje.

Offline

 

#308 2013-05-24 09:13:09

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Moja "Stella"

W polsce sa pielegniarki geriatryczne (Altenpflegerin) ktora sie zostaje po ukonczeniu dodatkowego szkolenia. Najpierw konczy sie pielegniarstwo a potem mozna zrobic specjalizacje geriatryczna.

Offline

 

#309 2013-05-24 09:20:44

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

A to ciekawe, Barbaro...

Mogłabyś coś więcej n ten temat napisać - w internecie niewiele znalazłam. Ile trwa, kto to finansuje, czy jest to coś w rodzaju studium stacjonarnego czy zaocznego. Jeśli znajdziesz czas, naturalnie.

Lecę szukać dalej...

Ostatnio edytowany przez ANTONIA*** (2013-05-24 09:23:37)

Offline

 

#310 2013-05-24 09:27:49

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Ha, znalazłam więcej. No cóż, budujące to nie jest: w Niemczech Ausbildung trwa dwa lata plus Anerkennungsjahr ( czyli trzy, jakby ), a u nas parę godzin.
Ale chwała komuś tam, kto w ogóle o tym pomyślał.

Offline

 

#311 2013-05-24 09:30:42

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Moja "Stella"

Barbara45 napisał:

W polsce sa pielegniarki geriatryczne (Altenpflegerin) ktora sie zostaje po ukonczeniu dodatkowego szkolenia. Najpierw konczy sie pielegniarstwo a potem mozna zrobic specjalizacje geriatryczna.

Barbaro45 - w PL pielęgniarki robią specjalizację z wielu dziedzin medycyny/geriatria,kardiologia,radioterapia/ale niestety z niczym się to nie wiąże,tzn .po zrobieniu takiej specjalizacji ( robi się ją najczęściej na terenie szpitala w którym sie pracuje lub innym wyznaczonym przez Izbę Pielęgniarską w godzinach swojej pracy)-po ukończeniu,3-6mcy,ma się jedynie papierek w kadrach dodatkowy,żadnej podwyzki czy awansu z tego tytułu.Ewentualny pożytek z takiej specjalizacji jest wtedy kiedy pielegniarka zmiania pracę i np.chce pracowac w oddz.kardiologicznym ,wtedy specjalizacja daje większe szanse ,że się dostanie.I nie ma w PL podziału na pielęgniarki zwykłe czy np geriatryczne.Jedyny podział jaki jest to na pielegniarki i położne.Za zrobienie takiej specjalizacji zazwyczaj się nie płaci ale za tzw materiały szkoleniowe już tak.

Ostatnio edytowany przez kasia63 (2013-05-24 09:32:10)

Offline

 

#312 2013-05-24 09:39:55

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Kasiu,

ładnie to wytłumaczyłaś. Córka mojej sąsiadki jest właśnie na etapie życia -

"co ja będę w przyszłości robiła ? "...

Podpowiadamy jej ( jej mama i znajome mamy ) różne takie ciekawostki i nowości z pełną świadomością, że i tak wybierze to co ona będzie chciała, a nie my.

Pozdrawiam.

Offline

 

#313 2013-05-24 09:54:36

Gabi55
Member
Zarejestrowany: 2012-08-10
Posty: 162

Re: Moja "Stella"

Wezłam z ciekawości na stronę p. Doroty Weindl. Sama podaje wyraźnie, że ani niemiecka rodzina, ani ona nie zatrudnia opiekunek! Są one zatrudnione, ubezpieczone i opodatkowane w polskiej firmie i delegowane do DE!
Czyli to typowy niemiecki pośrednik-koordynator.
http://www.pflege-institut.de/html/24-s … reise.html

Na gł. stronie oferuje tylko 1350 e za Pflegehilfe na miesiąc. W tym wszystko: zarobek opiekunki, ubezpieczenia, podatki, zarobek 2 agencji (polskiej i niemieckiej) .....co tu dziwić się, że potem opiekunka pracuje za 700e.

Offline

 

#314 2013-05-24 10:45:53

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

Ha, znalazłam więcej. No cóż, budujące to nie jest: w Niemczech Ausbildung trwa dwa lata plus Anerkennungsjahr ( czyli trzy, jakby ), a u nas parę godzin.
Ale chwała komuś tam, kto w ogóle o tym pomyślał.

W Niemczech trwa 3 lata, nie ma Anerkennungsjahr.

Offline

 

#315 2013-05-24 11:05:42

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Moja "Stella"

W niemczech Ausbildung obojetnie czy Krankenpflege, Kinderkrankenpflege lub Altenpflege trwa trzy lata. Po czym mozna dale uzupelnic wyksztalcenie np. Robiac 2 lata Weiterbildung ktory oplaca pracodawca. Po ktorym mozna pracowac jako Anastesiepflege, Intensivkrankenpflege, OP-pflege czyli OTA( Operation Technische Asistentin) oder in Sterelisation. Takie dodatkowe wyksztalcenie wiaze sie z prawem do pracy na odzialach intensywnej terapi, sali operacyjnej opieki anastezyjnej itp. Oraz wyzszym wynagrodzeniem. I tu roznica w wynagrodzeniu jest odczowalna.

Poza tym mozna zrobic 600 godzinny weiterbildung jako Praxisanleiter. Ma sie wtedy pod opieka uczniow szkoly pielegniarskiej. Wynagrodzenie wzrasta jednak jedynie ok 100 brutto.

Mozliwe sa kierunki studiow( czesnego nie ma- studia od niedawna sa bezplatne w systemie dziennym) Pflegemanagment, Pflegewissenschaft, Pflegepedagogik itd. Tutaj awans jest juz duzy i jak sie ma troche szczescia i rozumu mozna zostac nie tylko odzdialowa ale i Pflegedirektor lub pracowac dla firmy produkujacych wszelakie urzadzenia potrzebne w opiece, protezy i bog wie co jeszcze.

Offline

 

#316 2013-05-24 11:07:23

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

ANTONIA*** napisał:

Ha, znalazłam więcej. No cóż, budujące to nie jest: w Niemczech Ausbildung trwa dwa lata plus Anerkennungsjahr ( czyli trzy, jakby ), a u nas parę godzin.
Ale chwała komuś tam, kto w ogóle o tym pomyślał.

W Niemczech trwa 3 lata, nie ma Anerkennungsjahr.

W polsce nie ma zadnego Ausbildungu tylko sa studia pielegniarskie i na licencjat potrzebne sa 3 lata a nie kilkugodzinny kurs!!!!

Offline

 

#317 2013-05-24 12:15:27

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Barbaro,

te parę godzin ( bo chyba na godziny należy liczyć, a nie lata - zresztą pięknie opisała to Kasia ) dotyczyło owego szkolenia, nie studiów pielęgniarskich. Niezręcznie się wyraziłam, przepraszam...
Matko kochana, ale zmądrzałam!

Moje babcie mówiły zawsze:
Man ist so alt wie eine Kuh,  man lernt immer noch da zu.

Gabi,

czyli jest to jeszcze jedna firma z tych, co to żerują na Polkach.Hańba !

Offline

 

#318 2013-05-24 16:10:50

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

.......Dziewczyny, ja jeszcze raz proszę, abyście mnie nie uznały za kogoś kto werbuje.

Co prawda do "dziewczyny" to raczej spoooro mi brakuje (....już nie ten wiek wink ) , ale do głowy by mi nie przyszło posądzać kogoś, kto dla dobra ogółu znalazł coś w internecie i zwraca na to uwagę wink

A co do sedna sprawy - znalezienie niemieckiej firmy, która robi wszystko by się rozreklamować, naprawdę nie jest problemem.  Problemem jest pospełnianie wszystkich warunków, wymagań, kruczków prawnych a w końcu opłacalności całego przedsięwzięcia = zatrudnienia się w niemieckiej firmie ;(

Offline

 

#319 2013-05-24 17:35:28

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

ST,

jak mogłam popełnić taki błąd! Wybaczysz, chyba, Chłopcze drogi...
Lubisz naleśniki ? Farsz przeróżniasty: do wyboru i koloru. Podrzucam Ci kilka - nic to, że wirtualnie.

Offline

 

#320 2013-05-24 19:06:38

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

....Lubisz naleśniki ? Farsz przeróżniasty: do wyboru i koloru. Podrzucam Ci kilka - nic to, że wirtualnie.

Dzięki, naleśniki to była jedna z nielicznych potraw które umiałem "ugotować"wink - zanim zacząłem tą pracę.... W moim wykonaniu smaruje się je dżemem.... (dziadek nie lubi Nutelli), "ugotowanie" farszu pozostawiam bardziej wtajemniczonym wink

Offline

 

#321 2013-05-24 19:10:56

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Farsz jest robiony według gustów mojej rodzinki:
- wnuczka z nutellą ( twierdzi, że raz w tygodniu może zgrzeszyć)
- córka i ja z twarożkiem utartym z żółtkiem i wanilią
- zięć z musem jabłkowym

Łatwizna? Łatwizna...

Offline

 

#322 2013-05-24 19:13:17

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

Że też ja nie pomyślałem, że Nutella to przecież Farsz ! wink  Nawet nie wiedziałem, że ze mnie taki wyrafinowany kucharz wink

Offline

 

#323 2013-05-24 19:20:00

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Ty sobie, Chłopcze ze mnie kpisz !!! No dobra - smarowidło.

Offline

 

#324 2013-05-25 15:46:05

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

Ty sobie, Chłopcze ze mnie kpisz !!! No dobra - smarowidło.

Jakżeż bym śmiał? Absolutnie! - a dziadek dostaje 1x/tydz Pfannkuchen "mit Marmalade" , mam ważniejsze słówka do nauki niż "farsz" i "smarowidło" wink

Offline

 

#325 2013-05-27 11:24:59

misia59
Member
Zarejestrowany: 2013-04-12
Posty: 37

Re: Moja "Stella"

Moja stella dobiega konca. Musze powiedziec ze te 2 miesiace bardzo szybko mi zleciały i praca z takim podopiecznym to naprawde
     przyjemnosc, zadnej agresji,konfliktow, nieporozumień.
     Za 4 dni bede w domu i przyznam sie szczerze bede sie nudzic jak juz wszystko ogarne,pozałatwiam moze zafunduje sobie jakis
     wyjazd,relaks,gdzies gdzie bedzie pogoda nie taka jak tutaj.
     W duzej czesci jestem spakowana pozostaly drobiazgi, musze jeszcze ogarnac dom w sensie prania zeby nic nie pozostawic
     zmienniczce (ona tez wszystko super czyste zostawila),zrobic jakies nieduze zakupy zeby na pierwsze dni zmienniczki nic nie
     zabrakło.

     Stella 2 miesięczna nie byla dla mnie akurat osoby stawiającej piewsze kroki w tej tzw branzy trudnym wyzwaniem, życze wszystkim
     takich miejsc, gdzie człowiek wykonuje swoja prace bezstresowo.
     Dzieki temu forum poznałam duzo wspaniałych kolezanek,ich problemów,skorzystałam też z dobrych rad  za co wszystkim dziekuje
     Mam nadzieje zagladac tutaj w wolnym czasie i dopisac sie----nie bede za 2 miesiace juz nowicjuszka,mam nadzieje wrócić w to
     samo miejsce

    Pozdrawiam wszystkich i zycze naj najlepszego

    michalina

Offline

 

#326 2013-05-27 15:40:53

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

misia59 napisał:

Moja stella dobiega konca. Musze powiedziec ze te 2 miesiace bardzo szybko mi zleciały i praca z takim podopiecznym to naprawde
     przyjemnosc, zadnej agresji,konfliktow, nieporozumień.
     Za 4 dni bede w domu i przyznam sie szczerze bede sie nudzic jak juz wszystko ogarne,pozałatwiam moze zafunduje sobie jakis
     wyjazd,relaks,gdzies gdzie bedzie pogoda nie taka jak tutaj.
     W duzej czesci jestem spakowana pozostaly drobiazgi, musze jeszcze ogarnac dom w sensie prania zeby nic nie pozostawic
     zmienniczce (ona tez wszystko super czyste zostawila),zrobic jakies nieduze zakupy zeby na pierwsze dni zmienniczki nic nie
     zabrakło.

     Stella 2 miesięczna nie byla dla mnie akurat osoby stawiającej piewsze kroki w tej tzw branzy trudnym wyzwaniem, życze wszystkim
     takich miejsc, gdzie człowiek wykonuje swoja prace bezstresowo.
     Dzieki temu forum poznałam duzo wspaniałych kolezanek,ich problemów,skorzystałam też z dobrych rad  za co wszystkim dziekuje
     Mam nadzieje zagladac tutaj w wolnym czasie i dopisac sie----nie bede za 2 miesiace juz nowicjuszka,mam nadzieje wrócić w to
     samo miejsce

    Pozdrawiam wszystkich i zycze naj najlepszego

    michalina

No to wypoczywaj i nie zapominaj o nas!  Pozdrowionka!

Offline

 

#327 2013-05-28 21:53:44

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

misia59 napisał:

Moja stella dobiega konca. ..........,mam nadzieje wrócić w to samo miejsce.......

JAK TO ??? - nie wiesz czy wrócisz?  Byłaś (jesteś) zadowolona, chciała byś wrócić - dlaczego nie wiesz czy wrócisz?  Nie zapytałaś po prostu?????

Offline

 

#328 2013-05-29 09:40:27

misia59
Member
Zarejestrowany: 2013-04-12
Posty: 37

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

misia59 napisał:

Moja stella dobiega konca. ..........,mam nadzieje wrócić w to samo miejsce.......

JAK TO ??? - nie wiesz czy wrócisz?  Byłaś (jesteś) zadowolona, chciała byś wrócić - dlaczego nie wiesz czy wrócisz?  Nie zapytałaś po prostu?????

ST --miły jestś, jestem bardzo zadowolona i chcę wrócic, ja wiem, że wróce-mam to miejsce zaklepane przez rodzine i agencje ale wiadomo co może sie wydarzyć? nikt z nas nie zna dnia ani godziny--to miałam na mysli.......   

Teraz 2 miesiace w domu choć agencja mi proponuje po 2 tygodniach odpoczynku wyjazd ale ja wole zaczekać na " stare miejsce"  bo to juz sprawdzone i jak długo można bedzie tam jeżdzić pojade z przyjemnoscią

  pozdrawiam wszystkich, bede zagladać tutaj bo to miłe i przyjazne miejsce dla wszystkich, to jakby w dobrej wieloosobowej rodzinie życie toczy sie róznymi torami o róznych porach,w róznych miejscach,jedni są zadowoleni inni mniej, jedni ze spokojem spotykaja sie inni bardziej emocjonalnie  ale wszyscy sa rodzina - i to jest mile a male spiecia???---jak to w kazdej rodzinie

Offline

 

#329 2013-05-29 17:31:55

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

misia59 napisał:

ST --miły jestś, jestem bardzo zadowolona i chcę wrócic, ja wiem, że wróce-mam to miejsce zaklepane przez rodzine i agencje ale wiadomo co może sie wydarzyć? nikt z nas nie zna dnia ani godziny--to miałam na mysli.......   
Teraz 2 miesiace w domu choć agencja mi proponuje po 2 tygodniach odpoczynku wyjazd ale ja wole zaczekać na " stare miejsce"  bo to juz sprawdzone i jak długo można bedzie tam jeżdzić pojade z przyjemnoscią

A...... to teraz rozumiem smile  - dobrze robisz czekając! inaczej pewnie by Ci przepadło....;(   Jeśli tylko "przeżyjesz finansowo" do kolejnego wyjazdu to super! - ode mnie też Wszystkiego Najlepszego smile

Offline

 

#330 2013-05-29 19:19:31

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

misia59 napisał:

ST napisał:

misia59 napisał:

Moja stella dobiega konca. ..........,mam nadzieje wrócić w to samo miejsce.......

JAK TO ??? - nie wiesz czy wrócisz?  Byłaś (jesteś) zadowolona, chciała byś wrócić - dlaczego nie wiesz czy wrócisz?  Nie zapytałaś po prostu?????

ST --miły jestś, jestem bardzo zadowolona i chcę wrócic, ja wiem, że wróce-mam to miejsce zaklepane przez rodzine i agencje ale wiadomo co może sie wydarzyć? nikt z nas nie zna dnia ani godziny--to miałam na mysli.......   

Teraz 2 miesiace w domu choć agencja mi proponuje po 2 tygodniach odpoczynku wyjazd ale ja wole zaczekać na " stare miejsce"  bo to juz sprawdzone i jak długo można bedzie tam jeżdzić pojade z przyjemnoscią

  pozdrawiam wszystkich, bede zagladać tutaj bo to miłe i przyjazne miejsce dla wszystkich, to jakby w dobrej wieloosobowej rodzinie życie toczy sie róznymi torami o róznych porach,w róznych miejscach,jedni są zadowoleni inni mniej, jedni ze spokojem spotykaja sie inni bardziej emocjonalnie  ale wszyscy sa rodzina - i to jest mile a male spiecia???---jak to w kazdej rodzinie

masz racje mila Misiu (Michalino) nikt z nas nie zna dnia ani godziny.Wlasnie zostalam "wysadzona" z miejsca przez pokorna zmienniczke ktorej sama zalatwilam prace.I jeszcze murem za nia stalam .Widzisz  samo zycie. Zycze Ci zeby Cie to nigdy nie spodkalo.Ja mam nauczke ze najpierw powinnam myslec o sobie.Tyle i az tyle.

Offline

 

#331 2013-05-29 21:07:47

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

misia59 napisał:

pozdrawiam wszystkich, bede zagladać tutaj bo to miłe i przyjazne miejsce dla wszystkich, to jakby w dobrej wieloosobowej rodzinie życie toczy sie róznymi torami o róznych porach,w róznych miejscach,jedni są zadowoleni inni mniej, jedni ze spokojem spotykaja sie inni bardziej emocjonalnie  ale wszyscy sa rodzina - i to jest mile a male spiecia???---jak to w kazdej rodzinie

misiu............ a to akurat prawda co piszesz  roznie z ta rodzina bywa....z niektorymi to najlepiej na zdjeciu hehehhe


  milego pobytu w pieleszach domowych...odzywaj sie czasami  :-))))

Offline

 

#332 2013-06-02 09:18:06

misia59
Member
Zarejestrowany: 2013-04-12
Posty: 37

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

misia59 napisał:

pozdrawiam wszystkich, bede zagladać tutaj bo to miłe i przyjazne miejsce dla wszystkich, to jakby w dobrej wieloosobowej rodzinie życie toczy sie róznymi torami o róznych porach,w róznych miejscach,jedni są zadowoleni inni mniej, jedni ze spokojem spotykaja sie inni bardziej emocjonalnie  ale wszyscy sa rodzina - i to jest mile a male spiecia???---jak to w kazdej rodzinie

misiu............ a to akurat prawda co piszesz  roznie z ta rodzina bywa....z niektorymi to najlepiej na zdjeciu hehehhe


  milego pobytu w pieleszach domowych...odzywaj sie czasami  :-))))

dziekuje swistaczku jestem juz w domu ale powiem Ci, że nie moge sobie znalezc miejsca. Jakos tak pusto mało obowiazków i mimo że
mam kilku znajomych i koleżanki i nadrabiam troszke towarzysko to wracam na to forum i czytam aby nie miec zaległości

  pozdrawiam wszystkich michalina

Offline

 

#333 2013-06-03 13:16:48

monika35
Member
Zarejestrowany: 2013-05-14
Posty: 23

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

To czy się jest traktowanym jak człowiek, a nie jak,np."sprzątacz" zależy od rodziny: jak podopieczny/a
i jej/go rodzina są ludźmi na poziomie, to i my jesteśmy traktowani z kulturą i szacunkiem.
Raz jedyny, pierwszy i ostatni, trafiłam na prostactwo i nie zabawiłam tam długo, bo zaledwie parę dni.

Tak się zastanawiam dlaczego trzymacie się TYLKO polskich firm ? Może by było dobrze "kopnąć" się do niemieckich. Mam wrażenie, że są bardziej solidne. Ale to tylko wrażenie...Mogę się mylić.
Jak tak sobie surfuję po internecie "natykam "się na różne, w których można się również porozumieć po polsku.

Ja wolę wyjeżdżać z polskich firm,byłam w pracy z niemieckiej firmy hausengel.Firma jakich wiele,zakładają działalność gospodarczą i wszystko prowadzą,zarobki też nie są oszałamiające ja zarabiałam 11ooe.Oczywiście wszelkie składki trzeba opłacać sobie samemu.tylko raz wyjechałam z tej firmy,ponieważ na następne zlecenie nie miałam szans w najbliższym czasie,powiedziano mi,że nie ma ofert ze słabszą znajomością niemieckiego.No i w tej chwili jestem w innej firmie polskiej,ale niestety zupełnie mi to nie odpowiada i po skończonym zleceniu [jeśli oczywiście dotrwam do końca zlecenia,ponieważ jestem u wrednej babci]będę szukać innej firmy.Może to dziwne ale marzę o znalezienu solidnej firmy[ponoć takie są]i jakiejś miłej[no w miarę miłej]rodziny czy mam szansę?Pozdróweczki.

Offline

 

#334 2013-06-03 14:05:06

poziomka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-12
Posty: 316

Re: Moja "Stella"

Do ahha !

Przykre to chamskie zachowanie Twojej zmienniczki ,doświadczyłam czegoś podobnego..
Ale uwierz mi , znajdziesz dobre miejsce pracy, wierzę w to, a ta osoba wcześniej czy później dostanie za swoje w d ...
A może akurat jest to miejsce objęte aktualną powodzią i można by to uznać za Twój szczęśliwy traf, że tam nie pojechałaś?
Jesteś mądra i przedsiębiorcza,głowa do góry,powodzenia!

Offline

 

#335 2013-06-03 21:15:36

ajula
Member
Zarejestrowany: 2013-02-21
Posty: 18

Re: Moja "Stella"

poziomka napisał:

Do ahha !
A może akurat jest to miejsce objęte aktualną powodzią i można by to uznać za Twój szczęśliwy traf, że tam nie pojechałaś?

He,he dobre   smile

Offline

 

#336 2013-06-04 13:24:31

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

Moja  Stella kończy się przed terminem. Zostało mi jeszcze 5 dni. Wypowiedziałam pracę. Nie będę pisać o szczegółach. Firma mnie rozumie , ale nie mogli nic zmienić. Tak czasem bywa. wink .

Offline

 

#337 2013-06-04 16:01:29

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Moja  Stella kończy się przed terminem. Zostało mi jeszcze 5 dni. Wypowiedziałam pracę. Nie będę pisać o szczegółach. Firma mnie rozumie , ale nie mogli nic zmienić. Tak czasem bywa. wink .

Liczyli na multirobota pewnie?Ale sie przeliczyli:)brawo!!!!Trafi sie lepsze miejsce bez madralinskich wkolo'

Offline

 

#338 2013-06-04 16:21:21

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Moja  Stella kończy się przed terminem. Zostało mi jeszcze 5 dni. Wypowiedziałam pracę. Nie będę pisać o szczegółach. Firma mnie rozumie , ale nie mogli nic zmienić. Tak czasem bywa. wink .

hmmmm...a tak sie ciekawie zapowiadalo no coz.....powodzenia na przyszlosc   :-))))


   moja stella tez konczy sie za chwile ale ja sie troche zasiedzialam dluzej od ciebie pol roku jak tu ktos napisal dlugodystansowiec ze mnie co????

   zycze kazdemu takiej stelli jak moja czy ST ja za miesiac jak dobrze pojdzie wracam w to samo miejsce --urlop...po prostu urlop tylko troche
   w innym miejscu :-))))

Offline

 

#339 2013-06-04 16:34:42

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

iza46 napisał:

amelia napisał:

Moja  Stella kończy się przed terminem. Zostało mi jeszcze 5 dni. Wypowiedziałam pracę. Nie będę pisać o szczegółach. Firma mnie rozumie , ale nie mogli nic zmienić. Tak czasem bywa. wink .

Liczyli na multirobota pewnie?Ale sie przeliczyli:)brawo!!!!Trafi sie lepsze miejsce bez madralinskich wkolo'

Ty Iza dobrze wiesz o co biega i co w trawie piszczy.

Do swistak:

To rzeczywiście długodystansowiec z Ciebie.  Miłego wypoczynku!

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-06-04 16:36:12)

Offline

 

#340 2013-06-04 16:42:06

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Moja  Stella kończy się przed terminem. Zostało mi jeszcze 5 dni. Wypowiedziałam pracę. Nie będę pisać o szczegółach. Firma mnie rozumie , ale nie mogli nic zmienić. Tak czasem bywa. wink .

Amelia są ludzie i ludziska smile Czasem mimo szczerych chęci z niektórymi nie da się wytrzymać i choćby na głowie człowiek stawał i tak nie dogodzi.
Nie ma co na siłę trwać w nieprzyjaznym miejscu i zdrowie sobie szargać. Nie martw się, następnym razem będzie lepiej smile Trzymam kciuki!

Cieszę się również, ze firma wykazała się zrozumieniem dla zaistniałej sytuacji a pewnych rzeczy po prostu nie da się przeskoczyć.

Ostatnio edytowany przez ewal8 (2013-06-04 16:47:25)

Offline

 

#341 2013-06-04 16:46:16

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

ewal8 napisał:

amelia napisał:

Moja  Stella kończy się przed terminem. Zostało mi jeszcze 5 dni. Wypowiedziałam pracę. Nie będę pisać o szczegółach. Firma mnie rozumie , ale nie mogli nic zmienić. Tak czasem bywa. wink .

Amelia są ludzie i ludziska smile Czasem mimo szczerych chęci z niektórymi nie da się wytrzymać i choćby na głowie człowiek stawał i tak nie dogodzi.
Nie ma co na siłę trwać w nieprzyjaznym miejscu i zdrowie sobie szargać. Nie martw się, następnym razem będzie lepiej smile Trzymam kciuki!

Dzięki Ewka! za słowa otuchy. Nie martwię się bardzo, a mój mąż i dzieciaki to cali w skowronkach.

Offline

 

#342 2013-06-04 17:25:28

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

amelia napisał:

Moja  Stella kończy się przed terminem. Zostało mi jeszcze 5 dni. Wypowiedziałam pracę. Nie będę pisać o szczegółach. Firma mnie rozumie , ale nie mogli nic zmienić. Tak czasem bywa. wink .

hmmmm...a tak sie ciekawie zapowiadalo no coz.....powodzenia na przyszlosc   :-))))


   moja stella tez konczy sie za chwile ale ja sie troche zasiedzialam dluzej od ciebie pol roku jak tu ktos napisal dlugodystansowiec ze mnie co????

   zycze kazdemu takiej stelli jak moja czy ST ja za miesiac jak dobrze pojdzie wracam w to samo miejsce --urlop...po prostu urlop tylko troche
   w innym miejscu :-))))

No Swistaku to odpoczywaj szybko w tym innym miejscu wracaj do nas wypoczeta, pelna zapalu i popatrz madrzejsza o nowe doswiadczenia -prawda? Wszystkiego dobrego i odezwij sie czasem.Podziwiam Cie za te dlugodystansowosc.

Offline

 

#343 2013-06-04 18:03:45

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Moja  Stella kończy się przed terminem. Zostało mi jeszcze 5 dni. Wypowiedziałam pracę. Nie będę pisać o szczegółach. Firma mnie rozumie , ale nie mogli nic zmienić. Tak czasem bywa. wink .

Nooooo nieeeeee! - po przebraniu wielu ofert, wyszukaniu odpowiedniej firmy, ZADZWONIENIU! na miejsce i dowiedzeniu się wszystkiego.... TAKIE??? rzeczy!  -  to już nam   N I C  !!!  nie pozostaje, jak tylko jeździć "w ciemno"..... - kolejny raz "praca Opiekunki" mnie zaskoczyła!!! - to HAZARD! - jak w kasynie.....  uda się / nie uda się.   I ŻADNYCH możliwości zwiększenia prawdopodobieństwa dobrego wyjazdu! sad sad sad

Offline

 

#344 2013-06-04 18:20:01

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Moja  Stella kończy się przed terminem. Zostało mi jeszcze 5 dni. Wypowiedziałam pracę. Nie będę pisać o szczegółach. Firma mnie rozumie , ale nie mogli nic zmienić. Tak czasem bywa. wink .

No szkoda Ameilo bardzo tyle wysilku wlozylas zeby wszystko ze tak powiem gralo a tu takie cos! cos mi sie widzi ze zle jest jak jest o jedna osobe za duzo? I ta osoba jest jak strusie jajo w kaczej du..ie czyli nie do zniesienia.Ale bedzie dobrze zawsze mowie ze zle juz bylo teraz moze byc tylko lepiej.

Offline

 

#345 2013-06-04 20:35:31

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

a mój mąż i dzieciaki to cali w skowronkach.

dzieki amelia i wcale sie rodzince nie dziwie pozdrawiam i wierze w twoj dobrze trafiony nastepny raz    :-))))

Offline

 

#346 2013-06-04 20:41:16

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ahha napisał:

No Swistaku to odpoczywaj szybko w tym innym miejscu wracaj do nas wypoczeta, pelna zapalu i popatrz madrzejsza o nowe doswiadczenia -prawda? Wszystkiego dobrego i odezwij sie czasem.Podziwiam Cie za te dlugodystansowosc.

dzieki za dobre slowo, wiesz sama sie podziwiam ale taka byla potrzeba chwilowa ten nastepny raz bedzie calkiem przyzwoity 2-3 miesiace gora

      bede tu z wami zawsze a moze i wiecej bo co tu duzo mowic----fajni z was ludziska ale ale jeszcze troche musze popracowac do 10go


     :-))))

Offline

 

#347 2013-06-04 20:44:11

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

to HAZARD! - jak w kasynie.....  uda się / nie uda się.   I ŻADNYCH możliwości zwiększenia prawdopodobieństwa dobrego wyjazdu! sad sad sad

st masz racje to jak los na loterii masz te wygrana albo tez jej nie masz 

                       hmmmm.... a szkoda bo amelia miejsce miala super i sam dziadek wydawal sie byc "na oko" sympatyczny

Offline

 

#348 2013-06-04 21:07:37

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

...st masz racje to jak los na loterii masz te wygrana albo tez jej nie masz  ........

Dlatego uważam, że jak się ma dobrą Stellę, to się trzeba jej trzymać..... i ja tak robię wink

Offline

 

#349 2013-06-04 21:38:02

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

Dzięki! dzięki! dzięki! cała moja kochana ferajno! Z Wami to nawet przedwczesny zjazd do domu jest radosny.

Micha mi się do Was śmieje!  Aż sobie zaśpiewałam "jutro będzie lepiej" !

Offline

 

#350 2013-06-04 22:41:47

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Nie jestem specjalnie na bieżąco, ale chodzi o to, że babka zalazła Amelii za skórę?
Amelio, dlatego zrezygnowałaś?

Dziś rozmawiałam z Niemcem, który szuka opiekunki. Ojciec w łóżku, matka na chodzie. Jak się zdecydują (po naradzie rodzinnej), to będzie nowe miejsce pracy. Facet miał dużo pytań, wydawał się bardzo sensowny.
W trakcie rozmowy powiedziałam mu, że zazwyczaj problemem nie jest "Pflegefall" (tego się obawiał) , a druga osoba w domu, tzn. pani domu, która nie może pogodzić się ze zmianami, jakie zachodzą, z obcą kobietą w domu i tym, że ona przestaje być centrum świata (czytaj: domowego, niemieckiego ogniska wink).

Uwaga na marginesie wink.

Offline

 

#351 2013-06-04 23:16:43

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

swistak napisał:

...st masz racje to jak los na loterii masz te wygrana albo tez jej nie masz  ........

Dlatego uważam, że jak się ma dobrą Stellę, to się trzeba jej trzymać..... i ja tak robię wink

Tylko zawsze cie moze zmiennik.." wygrysc" wink

Offline

 

#352 2013-06-04 23:43:44

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Osobiście średnio wierzę, ale nigdy nie bawiłam się z agencjami, więc upierać się nie będę wink.

Moja (niestety) długoletnia "kariera" opiekunki, tudzież "Haushalthilfe, dowodzi, że dobrego wygryźć (będę się upierała, że ta wersja jest ortograficznie poprawna) nie jest łatwo smile.

Strachy na Lachy big_smile.

Offline

 

#353 2013-06-05 00:00:34

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

Osobiście średnio wierzę, ale nigdy nie bawiłam się z agencjami, więc upierać się nie będę wink.

Moja (niestety) długoletnia "kariera" opiekunki, tudzież "Haushalthilfe, dowodzi, że dobrego wygryźć (będę się upierała, że ta wersja jest ortograficznie poprawna) nie jest łatwo smile.

Strachy na Lachy big_smile.

Chodzi bardziej mi o przypadek jezeli robisz to co do ciebie nalezy a zmiennik:myje ,gotuje,pierze rzeczy synowej zajmuje sie ogrodkiem,na zakupy chodzi ,ceruje skarpetki,wymieni olej w samochodzie synowi czy odda nerke babci ,jezeli tak bedzie w potrzebie;)

Offline

 

#354 2013-06-05 00:21:23

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Nerka mnie zachwyciła, kocham Cię za ten wpis big_smile! :*

Nie, wiem, o co chodzi, ale ja mam inaczej. Zawsze miałam, pewnie dlatego, że nie pracowałam przez agencje hmm. Nie musiałam się spinać i nigdy mi się doopa nie marszczyła ze strachu, że mnie ktoś wygryzie. Miejsce zawsze było moje, zmienniczki szukałam sama i nikt się nie wpychał przed szereg wink.

Teraz zmienniczka wpada na 4-5, w porywach 6 tygodni i wszystko bardzo ładnie funkcjonuje, zawsze tak było smile.

Ja np. dobrze gotuję, zmienniczka średnio, ale za to radzi sobie całkiem nieźle z maszyną do szycia, która jest "na stanie". Więc ona coś tam przeszyje, skróci, żadne cuda, ale jest ok. Nie ma fajerwerków w kuchni, ale powalczy z maszyną do szycia wink. Mam jej tego zabraniać, dlatego, że ja nie szyję?! Dla mnie bez sensu.

Offline

 

#355 2013-06-05 07:25:02

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

Nie jestem specjalnie na bieżąco, ale chodzi o to, że babka zalazła Amelii za skórę?
Amelio, dlatego zrezygnowałaś?

Dziś rozmawiałam z Niemcem, który szuka opiekunki. Ojciec w łóżku, matka na chodzie. Jak się zdecydują (po naradzie rodzinnej), to będzie nowe miejsce pracy. Facet miał dużo pytań, wydawał się bardzo sensowny.
W trakcie rozmowy powiedziałam mu, że zazwyczaj problemem nie jest "Pflegefall" (tego się obawiał) , a druga osoba w domu, tzn. pani domu, która nie może pogodzić się ze zmianami, jakie zachodzą, z obcą kobietą w domu i tym, że ona przestaje być centrum świata (czytaj: domowego, niemieckiego ogniska wink).

Uwaga na marginesie wink.

Tak masz rację. A w jakiej miejscowości jest ten  Niemiec co szuka opiekunki?

Offline

 

#356 2013-06-05 07:35:41

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

ST napisał:

swistak napisał:

...st masz racje to jak los na loterii masz te wygrana albo tez jej nie masz  ........

Dlatego uważam, że jak się ma dobrą Stellę, to się trzeba jej trzymać..... i ja tak robię wink

Tylko zawsze cie moze zmiennik.." wygrysc" wink

pfleger  noooo zawsze moze wygryzc jest taka ewentualnosc  i ruda jest w tej dobrej sytuacji ze sama sobie sternikiem okretem...............ryzyk-fizyk  jak to ktos kiedys trafnie okreslil w przypadkach zatrudnienia przez agencje

               a z ta nerka to --bomba!!    :-))))

Offline

 

#357 2013-06-05 08:31:12

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

ruda napisał:

Osobiście średnio wierzę, ale nigdy nie bawiłam się z agencjami, więc upierać się nie będę wink.

Moja (niestety) długoletnia "kariera" opiekunki, tudzież "Haushalthilfe, dowodzi, że dobrego wygryźć (będę się upierała, że ta wersja jest ortograficznie poprawna) nie jest łatwo smile.

Strachy na Lachy big_smile.

Chodzi bardziej mi o przypadek jezeli robisz to co do ciebie nalezy a zmiennik:myje ,gotuje,pierze rzeczy synowej zajmuje sie ogrodkiem,na zakupy chodzi ,ceruje skarpetki,wymieni olej w samochodzie synowi czy odda nerke babci ,jezeli tak bedzie w potrzebie;)

Brawo Pfleger! Jesteś w temacie. big_smile

Offline

 

#358 2013-06-05 12:37:55

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Amelio, w Monachium, ale to jeszcze nic pewnego. Jutro ma się odbyć narada rodzinna i ma mi dać znać, na co się zdecydowali.

Offline

 

#359 2013-06-05 17:13:53

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

.....Tylko zawsze cie moze zmiennik.." wygrysc" wink

Z tą Stellą mam tak dobrze, że nie muszę się obawiać żadnej konkurencji - odkąd dziadek zaczął się przewracać i zapragnął "mocnego męskiego ramienia", obie zmienniczki musiały sobie poszukać czegoś innego.... wink

Offline

 

#360 2013-06-05 18:53:33

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

pfleger napisał:

.....Tylko zawsze cie moze zmiennik.." wygrysc" wink

Z tą Stellą mam tak dobrze, że nie muszę się obawiać żadnej konkurencji - odkąd dziadek zaczął się przewracać i zapragnął "mocnego męskiego ramienia", obie zmienniczki musiały sobie poszukać czegoś innego.... wink

czyli pfleger  trafil w 10-tke ---ty wygryzles po prostu swoje zmienniczki  jakby tego nie nazwac              :-))))

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

pierwsza stella i porażka - Witam serdecznie Wszystkich opiekunów i opiekunki. Nazywam sie Weronika i dopiero zaczynam przygodę w tym zawodzie...

moja opinia o gkt serwis opiekunki - U mnie w rodzinie też się jeździ do pracy z GKT. Nie słyszałam o żadnych przekrętach czy że pracuje się ponad miarę...

moja pierwsza praca - wyjechałam z interkadrą na wymianę, podróż zorganizowana dobrze pomijając fakt, że po przyjeździe na końcową stację, pomimo zapewnień pań z interkadry, nikt na mnie nie czekał, ale koniec języka za przewodnika, dojechałam do właściwego miejsca odległego ok 30km bez problemu, praca jak praca, chociaż trochę irytowała mnie arogancja rodziny, uważam, że nasza praca zasługuje na chociaż trochę szacunku, wypłata na czas, chociaż stawka żenująca, zastępowałam kobietę, chyba zza wschodniej granicy, mówiła po polsku dobrze, ale miała mocny wschodni akcent, po niemiecku znała parę zwrotów i wyrazów i to wszystko, ale była tu już ponad dwa lata, zastanawiałam się jak ona tą robotę złapała skoro wszędzie wymagają znajomości języka, starałam się, uważam że poradziłam sobie jak na pierwszy wyjazd bardzo dobrze, dziadek odżył, poprawił się, zaczął chodzić o lasce, bez balkonika, śpiewał, stał się bardziej kontaktowy, polubiłam go, nie sprawiał problemów, syn przyjechał w sumie 2 razy, wyjadł co ugotowałam, poprosił o przepis, zabrał świeżo upieczonego placka, zostawił pieniądze i tyle go widziałam, miałam na m-c 200 euro, to spoko wystarcza, niemiluchem w tej sytuacji okazał się zięć dziadka, taki ubermensch co to mu się ganze welt należy, na utrzymaniu żony, facet po 50-tce, którego utrzymuje żona, porażka, pani po powrocie była bardzo poirytowana, że nie dzwoniłam do firmy, nie jęczałam że źle, ciężko i nie do wytrzymania, bo jak powiedziała, trzeba łapać punkty, nie było na co narzekać, ona siedzi tam jak u Pana Boga za piecem, jakiś czas po przyjeździe dowiedziałam się, że coś tam na mnie nawymyślała, w trakcie nie było skarg, dopiero później, zostałam wyeliminowana na dzień dobry, a wcale nie chciałam być dla niej konkurencją, zresztą z takim niemieckim ciężko byłoby jej znaleźć nową pracę, siedzę 2-gi m-c w domu, zakuwam język, firma mnie ignoruje, pieniądze zainwestowałam w remont mieszkania matki, za chwilę zostanę bez środków do życia, nie tego się spodziewałam, jestem bardzo zawiedziona i rozgoryczona, może ktoś mi doradzi jakąś firmę, gdzie można pracować bez focha, pozdrawiam opiekunki i opiekunów, zwłaszcza świeżynki

moja opinia o helper24 opiekunki - Wszystko wygląda w porządku, dostałam do podpisu umowę o pracę (taką samą w każdej polskiej firmie), stawka też mnie satysfakcjonuje...

Moja podopieczna ucieka z domu - Mam mały problem z moją podopieczną. Oprócz różnych dolegliwości z racji wieku, cierpi na Alzheimera i to dość zaawansowanego...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies