Moja "Stella"

haha byłam tez na jednej stelli co dziadek mówił do mnie i do swojej(młodszej o 50 lat ) żony-- mama.W Hamburgu to było,dziadzia oczywiście z demencja...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#391 2013-06-10 16:49:49

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Moja "Stella"

haha byłam tez na jednej stelli co dziadek mówił do mnie i do swojej(młodszej o 50 lat ) żony-- mama.W Hamburgu to było,dziadzia oczywiście z  demencja.
Jedna moja babcia jak się juz do mnie przekonała to każała się nazywać Tante Hedi.

Offline

 

#392 2013-06-10 17:14:45

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Wspaniałego wypoczynku, świstaczku !


Do miłego...

Offline

 

#393 2013-06-10 17:43:24

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

hej dziewczeta i chlopczeta  :-))))   zegnam sie z wami moze na miesiac a moze na dwa za chwile spakuje swojego lapka i w droge

   bylo mi tu milo, przyjemnie, serdecznie ---jak w dobrej duzej rodzinie-----i powiem jeszcze cos....wroce tu niebawem


              do milego zobaczyska  :-))))

Swistaku jedz szczesliwie do domciu ,odpoczywaj i uzywaj "normalnego zycia" nalezy Ci sie jak "psu kosc" po takim dlugim pobycie.Najlepszego i odezwij sie czasem.

Offline

 

#394 2013-06-10 19:03:18

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

krysta63 napisał:

haha byłam tez na jednej stelli co dziadek mówił do mnie i do swojej(młodszej o 50 lat ) żony-- mama.

Często sie z tym spotkałem że mąż mówił do żony: Mutter.I nie ma to tylko cos wspólnego z  demenz.W sumie w Polsce tez można spotkać się ze ktoś powie do zony np "Matka !Dzieci płaczą!!"

Ostatnio edytowany przez pfleger (2013-06-10 19:04:20)

Offline

 

#395 2013-06-10 19:34:53

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

krysta63 napisał:

haha byłam tez na jednej stelli co dziadek mówił do mnie i do swojej(młodszej o 50 lat ) żony-- mama.

Często sie z tym spotkałem że mąż mówił do żony: Mutter.I nie ma to tylko cos wspólnego z  demenz.W sumie w Polsce tez można spotkać się ze ktoś powie do zony np "Matka !Dzieci płaczą!!"

Ja! Genau pfleger.smile

Offline

 

#396 2013-06-10 19:53:49

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

hej dziewczeta i chlopczeta  :-))))   zegnam sie z wami moze na miesiac a moze na dwa za chwile spakuje swojego lapka i w droge

   bylo mi tu milo, przyjemnie, serdecznie ---jak w dobrej duzej rodzinie-----i powiem jeszcze cos....wroce tu niebawem
              do milego zobaczyska  :-))))

Świstak, miłego wypoczynku!!!
Wykorzystaj urlop maksymalnie.
Tylko nie siedź bezczynnie i przypadkiem nie zawijaj w te sreberka, jak to świstaki w zwyczaju mają big_smile big_smile
Ściskam mocno i pozdrawiam!!!

Offline

 

#397 2013-06-10 20:38:51

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

hej dziewczeta i chlopczeta  :-))))   zegnam sie z wami moze na miesiac a moze na dwa za chwile spakuje swojego lapka i w droge

   bylo mi tu milo, przyjemnie, serdecznie ---jak w dobrej duzej rodzinie-----i powiem jeszcze cos....wroce tu niebawem


              do milego zobaczyska  :-))))

Trzymaj się cieplutko świstaczku! 

http://www.youtube.com/watch?v=fX_rpjz2o5w  - szczęśliwej drogi!
http://www.youtube.com/watch?v=wO-RmPe6b7k - lato, lato, lato czeka!

Offline

 

#398 2013-06-11 12:49:55

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

dzieki wszystkim za mile slowa ....jestem juz na swoich starych smieciach w domu---jakos mi tu wszystko obce na razie jest
   nawet moj men jakos mi nie pasuje jakis taki inny  (heheh)

    amelia wiesz poryczalam sie sluchajac   :-((((

   a tak ok przegladne troche co nowego od wczoraj i nadal tutaj bede z wami


      milego dzionka dla wszystkich  :-))))

Offline

 

#399 2013-06-11 15:15:53

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

dzieki wszystkim za mile slowa ....jestem juz na swoich starych smieciach w domu---jakos mi tu wszystko obce na razie jest
   nawet moj men jakos mi nie pasuje jakis taki inny  (heheh)

    amelia wiesz poryczalam sie sluchajac   :-((((

   a tak ok przegladne troche co nowego od wczoraj i nadal tutaj bede z wami


      milego dzionka dla wszystkich  :-))))

Odpoczywaj świstaczku i przytul się do Mena, na pewno na Ciebie czekał. :*

Offline

 

#400 2013-06-11 19:23:23

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Odpoczywaj świstaczku i przytul się do Mena, na pewno na Ciebie czekał. :*

wlasnie go sprawdzalam po przyjezdzie ---zanurzylam w glebokiej wannie heheheh.....jaki wynik?????--nie powiem   :-))))

Offline

 

#401 2013-06-11 19:52:38

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

amelia napisał:

Odpoczywaj świstaczku i przytul się do Mena, na pewno na Ciebie czekał. :*

wlasnie go sprawdzalam po przyjezdzie ---zanurzylam w glebokiej wannie heheheh.....jaki wynik?????--nie powiem   :-))))

Oj ,oj to sie nazywa dobrze zaczac:)smilesmilea jeszcze lepiej skonczyc hi,hi.Ale dobrze ze luzik tak trzymaj.
Nie widzialas po drodze gdzies naszego Rodzynka cus zamilkl i nic o oszczednym dziadku nie opowiada.ST zamkneli Ci w komoce internet na klodke?smilesmile:)Czy nie chca doladowac?

Ostatnio edytowany przez ahha (2013-06-11 19:54:28)

Offline

 

#402 2013-06-11 20:41:51

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

amelia napisał:

Odpoczywaj świstaczku i przytul się do Mena, na pewno na Ciebie czekał. :*

wlasnie go sprawdzalam po przyjezdzie ---zanurzylam w glebokiej wannie heheheh.....jaki wynik?????--nie powiem   :-))))

cool   ...i tak trzymaj!.... tylko nie cały czas w wodzie..... smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-06-11 20:50:07)

Offline

 

#403 2013-06-11 22:13:47

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ahha napisał:

.....popros rodzine o podlaczenie stalego lacza, powiedz im ze duzo zaoszczedza ( bo tak jest) i ze wszyscy beda zadowoleni.To naprawde nie trwa dlugo i nie jest to powalajacy na kolana koszt.

Problem taki, że tu nie ma "rodziny"....  Jest tylko "dziadek" który w życiu z internetu nie korzystał.... ;(

Offline

 

#404 2013-06-11 22:42:55

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

.......Ja , osobiście, nie wyobrażam sobie mówienia do babć/dziadków ,  tak z marszu, używania innej formy zwracania się , jak pani/pan. Jak to jest u Was ? ".

Na pierwszej Stelli poprzednik przekazał mi, że do babci mówi się "Oma" albo per "ty". Do domowników per "ty" i tak mówiłem.  Dopiero przed wyjazdem, od drugiego zmiennika (byłem na zastępstwie) dowiedziałem się, że nie wolno było "Oma" tylko "Frau Marga"....
  Obecnie już na samym początku, przy powitaniu, poprawiono mnie, żebym nie mówił "Się" tylko "Du" do wszystkich którzy się nawiną wink

Offline

 

#405 2013-06-11 22:47:42

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

hej dziewczeta i chlopczeta  :-))))   zegnam sie z wami moze na miesiac a moze na dwa za chwile spakuje swojego lapka i w droge   bylo mi tu milo, przyjemnie, serdecznie ---jak w dobrej duzej rodzinie-----i powiem jeszcze cos....wroce tu niebawem   do milego zobaczyska  :-))))

No to szerokiej drogi lub wygodnego miejsca w autokarze smile  .... A z domu nie możesz pisać?  Nie będzie Cię ciekawiło "co u nas"????

Offline

 

#406 2013-06-11 22:54:11

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ahha napisał:

......Nie widzialas po drodze gdzies naszego Rodzynka cus zamilkl i nic o oszczednym dziadku nie opowiada.ST zamkneli Ci w komoce internet na klodke?smilesmile:)Czy nie chca doladowac?

Ależ to Wielka Siła to "przyzwyczajenie"! - przez weekend jakoś mi tak zeszło.... bez Forum i już taka tęsknota.... wink wink wink

Offline

 

#407 2013-06-15 02:03:55

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

Jestem już od 3 godzin w domku!
Jazda była  "nie zła" . 3 godziny stałam w korku na prom w Świnoujściu! sad  Nigdy więcej promem ! Chciałam zaoszczędzić 90 km.

Ale moja Pani ( ta zołza) przemówiła ludzkim głosem! Słuchajcie ! powiedziała ze  szkoda że tak się stało że mój wyjazd nastąpił przedwcześnie, ale bardzo by chciała żebym do niej wróciła. Dała mi b.dobre referencje i 20 ojro w kopercie z kartką i podziękowaniem za dobrą pracę i Życzeniami dobrego wypoczynku.
No oczywiście powiedziałam, że wszystko jest możliwe ale już "knuję" plan wink . Teraz to moja " gnedige Frau" dostanie listę warunków do spełnienia i będzie musiała je spełnić , a jak nie - to bez łaski, niech sobie "paniusia" radzi sama, albo szuka "pokorniejszych" ode mnie.
Takich które dadzą się wykarmić za centy , nie będą używały środków dezynfekcyjnych. Paniusia stwierdziła, że przez 4 lata żadna opiekunka nie domagała się środków dezynfekcyjnych do toalety, którą używa wspólnie z innymi domownikami i gośćmi. ( No ja jestem jakiś dziwoląg i nie potrafię siadać na wspólnej i nie zdezynfekowanej toalecie)!

Taka ciekawostka : jak poprosiłam paniusię o referencje, powiedziałam, żeby napisała prawdę , tak jak to ona odczuwa. Jeśli uważa, że coś było pozytywnego to niech napisze pozytywnie a jeśli jej się coś nie podobało, to proszę niech też napisze wszystko szczerze, bo to pomoże następnym rodzinom przy wyborze właściwej opiekunki. No więc Paniusia stwierdziła, że nic nie było złego , wszystko było "sehr gut".

Tak sobie myślę " doszła paniusia do głowy po rozum" . Wiem, że zrozumiała ze popełniła błąd a nawet kilka błędów , nawet się do tego przyznała , ale słowo "przepraszam" nie przeszło przez paniusi gardełko! Dlatego teraz się dowie, ze opiekunka ma też prawa a nie tylko obowiązki. Przez 4 lata tylko jedna była dwa razy , ale żadna jej  nie powiedziała w oczy prawdy. Przypuszczam, że to kwestia języka i braku poczucia wartości.

Pozdrawiam Was z mojego "gniazdka"  w którym zastałam piękny bukiet  piwonii  i michę truskawek z naszego ogrodu a także ruskie, uwielbiane przeze mnie pierogi, które u nas robi pewna Pani i sprzedaje po 50 gr za sztukę !

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-06-15 02:08:12)

Offline

 

#408 2013-06-15 06:43:10

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

No to przemiłego pobytu w domu wśród bliskich Ci i życzliwych ludzi, Amelio...

Offline

 

#409 2013-06-15 09:38:55

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Moja "Stella"

...Amelia wypoczywaj i odpoczywaj, a tak na marginesie to Ci tych pierogów zazdroszczę:)............no i tych truskawek z własnego ogrodu:)

Offline

 

#410 2013-06-15 15:14:01

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

No to "amelio" smacznych truskawek i miłych wakacji w PL smile -należą Ci się wink  Gdyby większość opiekunek robiła tak jak Ty, ta praca w wielu wypadkach inaczej by wyglądała i inaczej by była postrzegana smile

Offline

 

#411 2013-06-15 21:29:55

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

Dzięki Wam za pozdrowionka i życzenia wakacyjne. Zaczęły się trochę "smarkato", bo chyba od paniusi zaraziłam się katarem.

Może dziś będę się kurować  naleweczką z pigwy. Już końcówka ale może mi pomoże przegonić ten katar.

Offline

 

#412 2013-06-16 03:10:44

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

No to "amelio" smacznych truskawek i miłych wakacji w PL smile -należą Ci się wink  Gdyby większość opiekunek robiła tak jak Ty, ta praca w wielu wypadkach inaczej by wyglądała i inaczej by była postrzegana smile

Mili forumowicze, kazdy z nas mógłby tak zrobic jak nasza Amelia, ale....... Amelia ma parę asów w rękawie. Po pierwsze znajomosć języka, po drugie czynne prawo jazdy, po trzecie poczucie własnej wartości, więc..........???? Moja kolezanka szuka zmienniczki z dobrym komunikatywnym niemieckim , warunki doskonałe, wynagrodzenie również i co????? nikt się nie odezwał. Więc prosze wytłumaczcie mi jak to jest? Jak to jest możliwe, że osoba, która 5 miesięcy jest w Niemczech nie podszkoliła języka niemieckiego???? Bo jej sie nie chce, bo nie jej nie zalezy, czy o co chodzi???? Jak to jest mozliwe, że piszą osoby uciemięzone przez firmy, zarabiajace 900 euro, ale języka uczyc sie nie chcą, a chciałayby zarabiać 1500???? Może ja jestem z innej bajki, ale , najpierw nauczmy się porozumiewac w języku niemieckim, ogarniajmy opiekę nad osobą starszą w kontekscie kontaktów z lekarzem, dentystą, aptekarzem itd.... a potem miejmy roszczenia finansowe i nie tylko. Dlaczego Amelie stac na skrócenie kontraktu, a dlatego, ze ona ogarnia znakomicie te tematy i nikt nie będzie z niej popychadła robił. Ceni się, ale ma do tego predyspozycje i umiejętnosci.

Offline

 

#413 2013-06-16 07:40:44

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

simona1961 napisał:

ST napisał:

No to "amelio" smacznych truskawek i miłych wakacji w PL smile -należą Ci się wink  Gdyby większość opiekunek robiła tak jak Ty, ta praca w wielu wypadkach inaczej by wyglądała i inaczej by była postrzegana smile

Mili forumowicze, kazdy z nas mógłby tak zrobic jak nasza Amelia, ale....... Amelia ma parę asów w rękawie. Po pierwsze znajomosć języka, po drugie czynne prawo jazdy, po trzecie poczucie własnej wartości, więc..........???? Moja kolezanka szuka zmienniczki z dobrym komunikatywnym niemieckim , warunki doskonałe, wynagrodzenie również i co????? nikt się nie odezwał. Więc prosze wytłumaczcie mi jak to jest? Jak to jest możliwe, że osoba, która 5 miesięcy jest w Niemczech nie podszkoliła języka niemieckiego???? Bo jej sie nie chce, bo nie jej nie zalezy, czy o co chodzi????
.

ST nie bierz sobie  tego do serca wink



  .

simona1961 napisał:

Jak to jest mozliwe, że piszą osoby uciemięzone przez firmy, zarabiajace 900 euro, ale języka uczyc sie nie chcą, a chciałayby zarabiać 1500???? Może ja jestem z innej bajki, ale , najpierw nauczmy się porozumiewac w języku niemieckim, ogarniajmy opiekę nad osobą starszą w kontekscie kontaktów z lekarzem, dentystą, aptekarzem itd.... a potem miejmy roszczenia finansowe i nie tylko. Dlaczego Amelie stac na skrócenie kontraktu.....

Moze tez dla tego ze nie potrzebuje az tak pieniędzy,czytaj jak ktos jedynym zywicielem rodziny albo ma dlugi to trzyma stelle rekoma i nogami.

Offline

 

#414 2013-06-16 08:00:37

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

simona1961 napisał:

ST napisał:

No to "amelio" smacznych truskawek i miłych wakacji w PL smile -należą Ci się wink  Gdyby większość opiekunek robiła tak jak Ty, ta praca w wielu wypadkach inaczej by wyglądała i inaczej by była postrzegana smile

Mili forumowicze, kazdy z nas mógłby tak zrobic jak nasza Amelia, ale....... Amelia ma parę asów w rękawie. Po pierwsze znajomosć języka, po drugie czynne prawo jazdy, po trzecie poczucie własnej wartości, więc..........???? Moja kolezanka szuka zmienniczki z dobrym komunikatywnym niemieckim , warunki doskonałe, wynagrodzenie również i co????? nikt się nie odezwał. Więc prosze wytłumaczcie mi jak to jest? Jak to jest możliwe, że osoba, która 5 miesięcy jest w Niemczech nie podszkoliła języka niemieckiego???? Bo jej sie nie chce, bo nie jej nie zalezy, czy o co chodzi???? Jak to jest mozliwe, że piszą osoby uciemięzone przez firmy, zarabiajace 900 euro, ale języka uczyc sie nie chcą, a chciałayby zarabiać 1500???? Może ja jestem z innej bajki, ale , najpierw nauczmy się porozumiewac w języku niemieckim, ogarniajmy opiekę nad osobą starszą w kontekscie kontaktów z lekarzem, dentystą, aptekarzem itd.... a potem miejmy roszczenia finansowe i nie tylko. Dlaczego Amelie stac na skrócenie kontraktu, a dlatego, ze ona ogarnia znakomicie te tematy i nikt nie będzie z niej popychadła robił. Ceni się, ale ma do tego predyspozycje i umiejętnosci.

Masz rację Simono. I dodam ze nie mam już dzieci na utrzymaniu a przez to nie jestem w sytuacji podbramkowej, jeżeli chodzi o finanse.

No i trzeba też mieć trochę odwagi i tupetu. Taki mały przykład. Ja paniusi przy wymianie zdań powiedziałam, że w jej domu czuje się jak uczennica, karcona przez profesorkę i to jeszcze  bezpodstawnie.(ona jest nauczycielką) A to nie jest ani miłe ani budujące i ja sobie tego nie życzę.

A co na to moja zmienniczka? ano podziwia mnie że tak powiedziałam, sama umie to powiedzieć po niemiecku ale nigdy by  nie miała odwagi to powiedzieć. Wydaje jej się, że tak nie wolno, że ładnie, nie godnie. No więc pytam się gdzie godność i poszanowanie że strony pańci.
Ano pańci wolno a nam nie bardzo pasuje upomnieć się o nasze podstawowe prawa, lepiej cierpieć, lepiej dostać bzika, lepiej zagryźć zęby?

Pozdrawiam moją zmienniczkę! (czasem czyta to forum ), to fajna dziewczyna . Tylko brak jej pewnych cech do samoobrony. No cóż? jesteśmy różni!
Już rozmawiałam z moją zmienniczką. Cieszę się, że pańcia chyba ją zaczęła też bardziej doceniać i jest dla niej o wiele milsza niż poprzednio.
Może odrobiła lekcje z etyki?

Offline

 

#415 2013-06-16 08:13:48

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Moja "Stella"

pfleger---tu się całkowicie z Tobą zgadzam.Jeśli ktoś nie ma głodnych dzieci w domu,komornika na karku,długów na prawo i lewo,to może postąpić jak Amelia i zjechać sobie wcześniej.Taka niestety zatroskana opiekunka co ma na głowie same kłopoty to jej pewnie także język nie wchodzi do głowy.I to się nie zmieni nigdy,przenigdy.Zawsze będą kobiety,które wyjadą  za 900 e jak i za 750e beż znajomości języka.

Tak sobie myśle,ze gdyby w szkole nas uczono zamiast ruskiego(ja np 8 lat) niemieckiego,to większa część kobiet ok 50 -tki znałaby przynajmnie podstawy,a na wyjeżdzie przypomniałaby sobie.

Offline

 

#416 2013-06-16 08:37:49

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Moja "Stella"

krysta63 napisał:

pfleger---tu się całkowicie z Tobą zgadzam.Jeśli ktoś nie ma głodnych dzieci w domu,komornika na karku,długów na prawo i lewo,to może postąpić jak Amelia i zjechać sobie wcześniej.Taka niestety zatroskana opiekunka co ma na głowie same kłopoty to jej pewnie także język nie wchodzi do głowy.I to się nie zmieni nigdy,przenigdy.Zawsze będą kobiety,które wyjadą  za 900 e jak i za 750e beż znajomości języka.

Tak sobie myśle,ze gdyby w szkole nas uczono zamiast ruskiego(ja np 8 lat) niemieckiego,to większa część kobiet ok 50 -tki znałaby przynajmnie podstawy,a na wyjeżdzie przypomniałaby sobie.

"Robię" w tym fachu tylko 7 lat. Mówię nie długo, bo znam lepsze staże. Wkurzała mnie zawsze np. Promedica - mówiąc, że zarobki uzależnione są od języka. Muszę wziąść w obronę te osoby które mają "trudności" - zawsze tłumaczyłem Pani z Promedyki, że osoby słabo znające język mają o wiele trudniejm powinni być lepeij wynagradzane. Co to za różnica czy zna się perfekt czy komunikativ?????. Robota jest ta sama - jakbym znał perfekt nie robiłbym przy pampersach - to chyba jasne.
Nie znam firmy, która pobierałaby od rodziny mniej niż 2 tys. Euro (spytajciew się podopiecznych ile płacą) ONI tzn firma mówi, że EKUZ...itp ??? Duperele, kartę takową wyrabiasz samemu w Polsce za darmo. - te ponad 1tys Euro zabieraj dla siebie na opłacanie biur...etc
Nie podejmę obecnie roboty za mniej niż 1300 E - nie ukrywam miałem stawki już 1800E (Bawaria)
Obecnie mam Gewerbe - Problemem jest czas wolny dla NAS Opiekunów i Pań opiekunek. Jak zadałem pytanie prawnikowi niemieckiemu, co się stanie przy ew. wypadku na Stelli - pierwsza odpowiedź jego co robił w tym czasie OPIEKUN gdzie BYŁ. (dawniej stosowano karte pracy)
zrozumcie, że niewyspany przepracowany opiekun - może popelniać tragiczne błędy - FIRMY nasze tłumaczą, że 24h to oznacza że przebywamy tam tyle czasu - nigdy nie powiedzą wprost, że musimy tyle PRACOWAĆ - zawsze się obronią.
Moim argumentem na "wykłocenie" się 8h dnia pracy jest stwierdzenie - proszę zatrudnić niemca na moje miejscu -byłem przy kilku rozmowach z przedtsawicielami firm niemieckich. Mogą zatrudnić op. niemieckiego z ogłoszenia o stawkach i warunkach nawet nie próbuję pisać.
Walczcie o swoje -zarówno w ywnagrodzeniu jak i ustalenia czasu wolnego

Offline

 

#417 2013-06-16 09:32:32

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Moja "Stella"

Nie wyjeżdżałam jeszcze, ale zgadzam się z Tobą. W innym wątku podkreślałam to, że komunikatywna znajomość języka nie utrudni mi opieki nad seniorem.Nie uważam się za gorszą kategorię. Więc i płaca powinna być adekwatna. W takim duchu rozmawiam z firmami. I co ważne firmy oferują mi od 1000, a raz zdarzyło się 13000- nie mogłam wyjechać, bo to był wyjazd na już.

Ostatnio edytowany przez Tosia (2013-06-17 08:05:25)

Offline

 

#418 2013-06-16 10:11:03

Maksik
Member
Zarejestrowany: 2013-06-06
Posty: 25

Re: Moja "Stella"

Miłego pobytu wdomu Amelio smile
Przeczytałam wszystkie posty i muszę powiedzieć że w/g mnie każdy ma trochę racji.
Kiedy wyjeżdzałam ponad 10 lat temu na pierwsza stelle nie znałam języka,moje doswiadczenie w jakiejkolwiek opiece było zerowe, bo oferta i wyjazd były tak niespodziewane i szybkie ze nawet nie za wiele mialam czasu na zastanowienie sie ,jak to wogóle będzie.Sytuacje mialam gorzej niz podbramkowa,nieletnie jeszcze dzieci w domu,długów więcej jak włosów,komornika na karku i gotowe pismo o eksmisji.Po prostu masakra.
Miałam to "szczescie" ze wlasciwie zero kontaktow z jezykiem polskim,do domu moglam zadzwonic raz na tydzien jakies 20 minut.I od czasu do czasu telefoniczna rozmowa z osobą(tez opiekunka) ktora mi prace zalatwila. Ale to był naprawdę plus,teraz to moge stwierdzic. Moja babcia miała silną demencję i po prostu nie przyjmowała do wiadomości. ze ja nie wiem co ona mówi (a mówiła 15 godzin na dobę smile.Oczekiwała odpowiedzi na te same wciąż zadawane pytania.szkoła po prostu doskonała smile Cały dzień słownik w ręku ,a wieczorem, w łóżku różne książeczki, słowniki, gramatyki  itd. Po dwóch miesiącach komunikacja była niezła,miałam co prawda głowę jak balon, psychiczne zmęczenie potworne, ale się zaparłam i już.
Córka babci należała do tych heksowatych. Byłam jedyną, ktora wytrzymała więcej niż jedna zmianę. Potem dowiedziałam sie od tej która mi to załatwiła, że dziewczyny (znałyśmy się wtedy wszystkie) robiły zakłady ile wytrzymam z córką,bo babcia była ok. Trzy i pół roku to trwało, kiedy powiedziałam,że czarka się przelała i więcej nie wracam,niech sobie córka radzi sama (choć muszę powiedzieć,że choć była jędzą ,to nigdy nie pozwoliła sobie potraktować mnie w jakiś poniżający sposób, po prostu w każdy sposób pokazywała, że to ona jest szefem a my "tylko" pracownikami.)
Kiedy oznajmiłam że następnego przyjazdu nie będzie, to cztery ostatnie dni usiłowała mi dokuczyć jak tylko to było możliwe. Z całkowitym spokojem tego wysłuchiwałam i z całkowitym spokojem powiedziałam jej co myślę o jej sposobie bycia i dlaczego ma tak jak ma. Trochę ją zamurowało.
Potem byłam na następnej steli która była całkowitym przeciwieństwem tej pierwszej. Żona dziadka była bardzo wdzięczna, okazywała mi to na każdym kroku.Niestety tylko dwa razy tam byłam, bo dziadek zmarł .I muszę przyznać,,ze od tamtego czasu,na każdej stelli jakiej byłam (a teraz jestem na ósmej mojej stelli)   spotykałam się z szacunkiem i docenieniem mojej pracy,nie wiem,może takie szczęście mam..Wtedy rozpoczęłam współpracę z firma, z która pracuję do dzisiaj.
Mam charakter podobny do Amelii,darzę szacunkiem starszych ludz, cieszę się że mam dobrą ,chociaż ciężką pracę ,ale wiem,że na pewno nie pozwolę soba pomiatać. I nie dlatego, że mam"   dobre asy w rękawie ".-dobrą znajomość języka,doświadczenie i prawo jazdy.
To ważne, ale naprawdę trzeba w sobie wypracować poczucie wartości. Nie być w żadnym wypadku zarozumiałym,co to nie ja ,opiekunka, ale po prostu zdać sobie sprawę, że nikt nikomu nie robi łaski, Ani my pracując z poświęceniem dla nich, ani oni płacąc nam za to. Wzajemny układ z szacunkiem z obu stron. Niestety wielu ludzi ma coś takiego,że jak im się ktoś "podkłada" nie ządając poszanowania, to wykorzystują to i zachowują sie jak panowie i władcy. Ale też kiedy im się powie stanowczo, że nie tędy droga, potrafią sie zmienic.
Tak więc dziewczyny i chłopaki, uwierzcie w siebie, swoją wartość i grzecznie dawajcie do zrozumienia czego oczekujecie.W większości wypadków to zadziała.
A języka się uczcie naprawdę, bo warto, tylko trzeba sie uprzeć i i ciągle dalej iść, nie przestając na tym"co umiem,to wystarczy" smile

Offline

 

#419 2013-06-16 10:17:27

Maksik
Member
Zarejestrowany: 2013-06-06
Posty: 25

Re: Moja "Stella"

I jeszcze jedno smile z mojego doświadczenia samodzielnej nauki języka. Wspaniałą pomocą do nauki są książki dla dzieci,komiksy dla dzieci i bajki. Język bardzo prosty,bo dla dzieci. Naprawdę można się szybko i wiele nauczyć.
Już bardzo dobrze po czterdziestce, pierwszy raz w życiu przeczytałam  "Pippi Langstrumpf"  świetna zabawa przy nauce, naprawdę polecam książki dla dzieci

Offline

 

#420 2013-06-16 12:58:05

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

Maksik napisał:

Miłego pobytu wdomu Amelio smile
Przeczytałam wszystkie posty i muszę powiedzieć że w/g mnie każdy ma trochę racji.
Kiedy wyjeżdzałam ponad 10 lat temu na pierwsza stelle nie znałam języka,moje doswiadczenie w jakiejkolwiek opiece było zerowe, bo oferta i wyjazd były tak niespodziewane i szybkie ze nawet nie za wiele mialam czasu na zastanowienie sie ,jak to wogóle będzie.Sytuacje mialam gorzej niz podbramkowa,nieletnie jeszcze dzieci w domu,długów więcej jak włosów,komornika na karku i gotowe pismo o eksmisji.Po prostu masakra.
Miałam to "szczescie" ze wlasciwie zero kontaktow z jezykiem polskim,do domu moglam zadzwonic raz na tydzien jakies 20 minut.I od czasu do czasu telefoniczna rozmowa z osobą(tez opiekunka) ktora mi prace zalatwila. Ale to był naprawdę plus,teraz to moge stwierdzic. Moja babcia miała silną demencję i po prostu nie przyjmowała do wiadomości. ze ja nie wiem co ona mówi (a mówiła 15 godzin na dobę smile.Oczekiwała odpowiedzi na te same wciąż zadawane pytania.szkoła po prostu doskonała smile Cały dzień słownik w ręku ,a wieczorem, w łóżku różne książeczki, słowniki, gramatyki  itd. Po dwóch miesiącach komunikacja była niezła,miałam co prawda głowę jak balon, psychiczne zmęczenie potworne, ale się zaparłam i już.
Córka babci należała do tych heksowatych. Byłam jedyną, ktora wytrzymała więcej niż jedna zmianę. Potem dowiedziałam sie od tej która mi to załatwiła, że dziewczyny (znałyśmy się wtedy wszystkie) robiły zakłady ile wytrzymam z córką,bo babcia była ok. Trzy i pół roku to trwało, kiedy powiedziałam,że czarka się przelała i więcej nie wracam,niech sobie córka radzi sama (choć muszę powiedzieć,że choć była jędzą ,to nigdy nie pozwoliła sobie potraktować mnie w jakiś poniżający sposób, po prostu w każdy sposób pokazywała, że to ona jest szefem a my "tylko" pracownikami.)
Kiedy oznajmiłam że następnego przyjazdu nie będzie, to cztery ostatnie dni usiłowała mi dokuczyć jak tylko to było możliwe. Z całkowitym spokojem tego wysłuchiwałam i z całkowitym spokojem powiedziałam jej co myślę o jej sposobie bycia i dlaczego ma tak jak ma. Trochę ją zamurowało.
Potem byłam na następnej steli która była całkowitym przeciwieństwem tej pierwszej. Żona dziadka była bardzo wdzięczna, okazywała mi to na każdym kroku.Niestety tylko dwa razy tam byłam, bo dziadek zmarł .I muszę przyznać,,ze od tamtego czasu,na każdej stelli jakiej byłam (a teraz jestem na ósmej mojej stelli)   spotykałam się z szacunkiem i docenieniem mojej pracy,nie wiem,może takie szczęście mam..Wtedy rozpoczęłam współpracę z firma, z która pracuję do dzisiaj.
Mam charakter podobny do Amelii,darzę szacunkiem starszych ludz, cieszę się że mam dobrą ,chociaż ciężką pracę ,ale wiem,że na pewno nie pozwolę soba pomiatać. I nie dlatego, że mam"   dobre asy w rękawie ".-dobrą znajomość języka,doświadczenie i prawo jazdy.
To ważne, ale naprawdę trzeba w sobie wypracować poczucie wartości. Nie być w żadnym wypadku zarozumiałym,co to nie ja ,opiekunka, ale po prostu zdać sobie sprawę, że nikt nikomu nie robi łaski, Ani my pracując z poświęceniem dla nich, ani oni płacąc nam za to. Wzajemny układ z szacunkiem z obu stron. Niestety wielu ludzi ma coś takiego,że jak im się ktoś "podkłada" nie ządając poszanowania, to wykorzystują to i zachowują sie jak panowie i władcy. Ale też kiedy im się powie stanowczo, że nie tędy droga, potrafią sie zmienic.
Tak więc dziewczyny i chłopaki, uwierzcie w siebie, swoją wartość i grzecznie dawajcie do zrozumienia czego oczekujecie.W większości wypadków to zadziała.
A języka się uczcie naprawdę, bo warto, tylko trzeba sie uprzeć i i ciągle dalej iść, nie przestając na tym"co umiem,to wystarczy" smile

No wlasnie Madrego warto posluchac -Pawlak tak mowil do Kargula ( poczytac tez).Asem w rekawie dla mnie, jest Poczucie wlasnej wartosci,szacunek dla samej siebie,do podopiecznej/go zaraz po mnie,a rodzina podopiecznego jest troche na dalszym planie, serce do pracy  Nie musimy byc ja ta perfekcyjna pani domu.Zaraz i juz.

Offline

 

#421 2013-06-16 13:24:24

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

Dzięki, ze jesteście! Dzięki Maksik.  Teraz  już wyluzowałam, ale tam nie było mi też łatwo trzymać nerwy na wodzy, tym bardziej że dziadziuś -totalna demencja. To powtarzanie (sto razy na godzinę  to samo i w kółko) dziadziusiowi i tłumaczenie i bycie z nim i  wymaga przecież wysiłku i koncentracji  a tu taka paniusia jeszcze okazuje swoje frustracje i  humorki .(dobrze ze nie miała rogów, bo by bodła).

Nie wiem czy jeszcze zdecyduję się do opieki, podczas gdy w domu byli by  inni domownicy?

Offline

 

#422 2013-06-16 14:32:30

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Moja "Stella"

copyfield napisał:

"Robię" w tym fachu tylko 7 lat. Mówię nie długo, bo znam lepsze staże. Wkurzała mnie zawsze np. Promedica - mówiąc, że zarobki uzależnione są od języka. Muszę wziąść w obronę te osoby które mają "trudności" - zawsze tłumaczyłem Pani z Promedyki, że osoby słabo znające język mają o wiele trudniejm powinni być lepeij wynagradzane. Co to za różnica czy zna się perfekt czy komunikativ?????. Robota jest ta sama - jakbym znał perfekt nie robiłbym przy pampersach - to chyba jasne.

W tym jednym drogi copyfield się z Tobą nie zgodzę. Dokładnie w stwierdzeniu, że jakbyś "znał język perfekt, to nie robiłbyś przy pampersach".

Niestety, jak już wielokrotnie na tym forum zostało powiedziane, sytuacja w kraju jest jaka jest. Od wielu lat rynek pracy zżera postępująca degrengolada i młodym ludziom trudno znaleźć jest pracę nawet za minimalną krajową. Nawet ludzie znający język perfekt mają problem ze znalezieniem pracy.

Na sąsiednim forum możecie sobie zobaczyć, ile młodych dziewczyn z wyższym wykształceniem, niejednokrotnie po filologii germańskiej, wykonuje właśnie pracę "przy pampersach" - jak to określiłeś.
I uważam, że są one godne podziwu, bo nie biadolą, nie wstydzą się pracy poniżej kwalifikacji, tylko wykorzystują okazję i same zarabiają na siebie, a nie  siedzą na garnuszku u rodziców.

Sama jak zalogowałam się na tym sąsiednim forum, bez mała doznałam szoku, ile młodych dziewczyn zaraz po studiach albo minimalnym okresie czasu pracy w PL, rusza do Eldorado za chlebem właśnie w charakterze opiekunek.

Z pozostałymi Twoimi przemyśleniami jak najbardziej się zgadzam.
Jest tu też wiele dziewczyn, które powinny prowadzić zajęcia z asertywności i uczyć "świeżynki", jak należy walczyć o szacunek dla siebie. I widzę, że tych osób w ostatnim czasie przybywa coraz więcej.
I tak trzymać!

Offline

 

#423 2013-06-16 16:30:45

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Moja "Stella"

oj co za czasy kolezanki---niedługo połowa polskich kobiet w wieku produkcyjnym będzie  w opiece w DE i nie tylko tam.Do czego to podobne??
W PL zostaną damy na wysokich stołkach,matki karmiące(zaraz po odstawieniu od piersi także wyjadą)emerytki i rencistki,co same potrzebują opieki.
a nasz rząd jest ślepy i tego nie widzi.Z tych tysięcy opiekunek,gdyby był odprowadzany ZUS i inne składki od faktycznych zarobków,to zauważcie ile Państwo polskie by na tym zyskało.A tak zyskają i bogacą się firmy.Prym wiedzie PR24.
Dzięki naszym wyjazdom interes kręci się także u przewożnika--typu Sindbad--najpopularniejszy. I inne małe busy zarabiają na naszych wyjazdach.
wybaczcie mój sarkazm.Co sie dzieje z  naszym krajem?

Offline

 

#424 2013-06-16 16:50:17

Maksik
Member
Zarejestrowany: 2013-06-06
Posty: 25

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Dzięki, ze jesteście! Dzięki Maksik.  Teraz  już wyluzowałam, ale tam nie było mi też łatwo trzymać nerwy na wodzy, tym bardziej że dziadziuś -totalna demencja. To powtarzanie (sto razy na godzinę  to samo i w kółko) dziadziusiowi i tłumaczenie i bycie z nim i  wymaga przecież wysiłku i koncentracji  a tu taka paniusia jeszcze okazuje swoje frustracje i  humorki .(dobrze ze nie miała rogów, bo by bodła).
Nie wiem czy jeszcze zdecyduję się do opieki, podczas gdy w domu byli by  inni domownicy?

Ja tez przed tym wyjazdem teraz ,amelio, zastanawiałam się czy jechać do dziadka na zlecenie zony smile Gdzies juz napisałam,ze dla mnie dwie kobiety w kuchni to o jedna za duzo. smile  Byłam przyzwyczajona na szteli do własnej organizacji i porządku.
Ale wiesz co? trafiłam tak dobrze, ze obecnosc babci,chociaz czasmi meczaca , ze wzgledu na to,  ze musze zawsze pamietac o jej nawykach,czyli co,kiedy i gdzie  to zaowocowalo wieksza iloscia wolnego czasu,babcia bardzo sie przejmuje zebym sie nie przemeczyla, i spedza z dziadkiem wolny czas,naprawde bardzo mila kobieta smile czasami mozna dobrze trafic smile
no ale na dwoje babka wróżyła smile

Offline

 

#425 2013-06-16 17:27:14

Adela100
Member
Zarejestrowany: 2013-06-02
Posty: 40

Re: Moja "Stella"

Krysta63 !

Bez przesady z tymi polskimi rencistkami i emerytkami. Tutaj u nas , w Niemczech, pracuje sie do 65 roku, w Polsce do krotko po 50. Czyli panie sa o 15 lat mlodsze niz my tutaj. Kiedy rzad polski chcial wprowadzic te sama przepisy , ktore sa w calej prawie Europie, to odezwaly sie bunty i protesty. Spotykam Polki - rencistki i emerytki, ktore maja jakies dziwne renty przed 50. Tutaj , to nie do pomyslenia, a jezeli, to naprawde musi byc ktos powaznie chory. Jezeli PIS dojdzie do wladzy, to bedziecie mialy raj na ziemi
- czego Wam zycze.
Oby tylko przez jego polityke,nie skonczyly sie Wasze wyjazdy do Niemiec.

Offline

 

#426 2013-06-16 18:22:37

Maksik
Member
Zarejestrowany: 2013-06-06
Posty: 25

Re: Moja "Stella"

Adela100 napisał:

Krysta63 !

Bez przesady z tymi polskimi rencistkami i emerytkami. Tutaj u nas , w Niemczech, pracuje sie do 65 roku, w Polsce do krotko po 50. Czyli panie sa o 15 lat mlodsze niz my tutaj. Kiedy rzad polski chcial wprowadzic te sama przepisy , ktore sa w calej prawie Europie, to odezwaly sie bunty i protesty. Spotykam Polki - rencistki i emerytki, ktore maja jakies dziwne renty przed 50. Tutaj , to nie do pomyslenia, a jezeli, to naprawde musi byc ktos powaznie chory. Jezeli PIS dojdzie do wladzy, to bedziecie mialy raj na ziemi
- czego Wam zycze.
Oby tylko przez jego polityke,nie skonczyly sie Wasze wyjazdy do Niemiec.

Adela,a skąd ty wytrzasnęłas taką informację,że w Polsce to tylko krótko po pięćdziesiące i już emerytura czy coś innego?
Fakt,że za komuny  było masę rencistów ktorzy na rencie być nie powinni,tylko pracować, ale to już odległa przeszłość,i renty mają raczej ci ,co je mieć powinni.A nawet ci co powinni tez nie zawsze maja.
W Niemczech rzeczywiście pracowałyście do emerytury trochę dłużej niż my bo o całe trzy lata,ale teraz to nam wydłuzyli bardziej niż Wam bo kobiety do 67 w Niemczech nie mają.
Mnie jest bliżej do sześcdziesiatki niż pięcdziesiątki i tez bede do 62 pracowac.Te młodsze ode mnie dlużej.
Jak kobiety po pięćdziesiątce w Polsce nie pracują to raczej  nie dlatego że im ktoś emeryturkę dał,tylko dlatego że nikt ich do pracy nie przyjmie bo za "stare".Pewnie ze sa takie ktore spotykasz i mają renty,tylko może nie tyle dziwne,tylko tak żałośnie niskie,ze pomimo renty chorobowej chcą dorobić bo z czegoś trzeba żyć, Jak byś miała zharatane zdrowie i 500 zł.renty tez bys dorabiała.
Tutaj u Was w Niemczech może ktos potrafi za 120 euro przezyc łącznie z opłatami.ale my Polki jakos nie umiemy ,może jakieś rozkapryszone jestesmy i dlatego pracujemy w Niemczech.Nigdy renty nie miałam,do emerytury jeszcze pare lat i czy mi sie to podoba czy nie pracowac musze.Gdybym w Polsce dostała pracę  to nie pchałabym sie do Was.

Offline

 

#427 2013-06-16 18:26:14

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

....ST nie bierz sobie  tego do serca wink.....

Nie ma sprawy!wink -ja nie pisałem o sobie!  Zarabiam 900€ na własne życzenie - po prostu za to co tu robię (a raczej nie robię wink) nie mogę dostawać więcej i zarówno firma jaki i dziadek (w pełni sprawny umysłowo) jak i jego córka doskonale o tym wiedzą.  W PL za takie warunki jakie mam tutaj, to JA! sam kiedyś płaciłem: jak byłem na agroturystycznych wczasach z córką! wink (córka wymagała mniej-więcej takiego samego nakładu pracy ode mnie co obecnie dziadek wink).  Na poprzedniej Stelli (mojej pierwszej - zastępstwo) miałem 1200€ (bez ZUSu itp.) ale skoro muszę pracować "długodystansowo", wolę zarabiać mniej, ale mieć "Voll Erholung" smile 
Wiem także, że teraz nie miał bym problemów z wyjazdem - jako były wolontariusz i po paromiesięcznej pracy w Niemczech (dobra opinia, foto) mogę spokojnie pochwalić się umiejętnością sprawowania wszelkich czynności opiekuńczych. Samochodem jeździłem "od zawsze" a mój j.niemiecki przez otoczenie odbierany jest jako dobry/b.dobry wink  Jedynie JA sam nie jestem zadowolony z tego, że choć się uczę, to nie rozumiem TV (choć oczywiście z kontekstu i obrazu domyślam się o co chodzi) i Niemców którzy mówią o sprawach innych niż związane ze sprawowaniem opieki (słownictwo do opieki mam już "obkute").  No i jestem prawie "bezkonkurencyjny" wink - zdrowych, silnych, starszych mężczyzn do opieki, znających j.niemiecki to prawie nie ma wink
A co do "asertywności" - to również wręcz odwrotnie - to ja tutaj wprowadziłem "nowe porządki".  Poprzednie opiekunki chowały się z jedzeniem (dziadek im wyliczał), myły siedząc w zakorkowanym brodziku (żeby oszczędzać wodę z prysznica), listę zakupów pisały na skrawkach papieru odzyskanych z pociętych kopert itp.... Ja po niedługim czasie przytyłem parę kg i musiałem zacząć się pilnować z jedzeniem - ale była to moja! decyzja smile.

Offline

 

#428 2013-06-16 18:31:28

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

Maksik napisał:

.................Gdybym w Polsce dostała pracę  to nie pchałabym sie do Was.

Postąpiłaś b.dobrze.  Patriotycznym obowiązkiem dobrego Polaka jest PRACOWAĆ ZA GRANICĄ a nie zabierać pracę innym, którzy nie mogą (z różnych względów) wyjechać z PL ! smile

Offline

 

#429 2013-06-16 18:32:38

Maksik
Member
Zarejestrowany: 2013-06-06
Posty: 25

Re: Moja "Stella"

smile smile smile zawsze byłam patriotką

Offline

 

#430 2013-06-16 19:15:47

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

krysta63 napisał:

oj co za czasy kolezanki---niedługo połowa polskich kobiet w wieku produkcyjnym będzie  w opiece w DE i nie tylko tam.Do czego to podobne??
W PL zostaną damy na wysokich stołkach,matki karmiące(zaraz po odstawieniu od piersi także wyjadą)emerytki i rencistki,co same potrzebują opieki.
a nasz rząd jest ślepy i tego nie widzi.Z tych tysięcy opiekunek,gdyby był odprowadzany ZUS i inne składki od faktycznych zarobków,to zauważcie ile Państwo polskie by na tym zyskało.A tak zyskają i bogacą się firmy.Prym wiedzie PR24.
Dzięki naszym wyjazdom interes kręci się także u przewożnika--typu Sindbad--najpopularniejszy. I inne małe busy zarabiają na naszych wyjazdach.
wybaczcie mój sarkazm.Co sie dzieje z  naszym krajem?

Naszego kraju już nie ma. Nawet granic już nie ma. Wczoraj rozmawiałam z młodym chłopakiem po studiach, który od  kilku lat mieszka i pracuje w Anglii jako barman. Ze łzami w oczach mówił, że ani on ani jego koledzy nie mają do czego wracać. Tam ojczyzna gdzie chleb- powiedział.

Offline

 

#431 2013-06-16 20:31:58

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

Postąpiłaś b.dobrze.  Patriotycznym obowiązkiem dobrego Polaka jest PRACOWAĆ ZA GRANICĄ a nie zabierać pracę innym, którzy nie mogą (z różnych względów) wyjechać z PL ! smile

Co Ci powiem to Ci powiem, ale Ci powiem: Twoja definicja patriotyzmu jak dla mnie to bomba!!!
Powinieneś nagrodę Nobla za nią dostać, nie wiem w jakiej dziedzinie, ale jak takiej nie ma, to powinni ją stworzyć specjalnie dla Ciebie! smile

amelia napisał:

Naszego kraju już nie ma. Nawet granic już nie ma. Wczoraj rozmawiałam z młodym chłopakiem po studiach, który od  kilku lat mieszka i pracuje w Anglii jako barman. Ze łzami w oczach mówił, że ani on ani jego koledzy nie mają do czego wracać. Tam ojczyzna gdzie chleb- powiedział.

No niestety, tak się losy naszego kraju potoczyły, że bezkrwawo i bez wojen w zasadzie nie istniejemy już.
I chłopak, choć młody i pewnie bez dużego bagażu doświadczeń, ma całkowitą rację.

Offline

 

#432 2013-06-16 20:54:43

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Moja "Stella"

wow to ci dopiero nowina,nie wiedziałam,że w Polsce kobiety pracuję do  krótko po  50-tce.a kiedy takie  wspaniale wieści ogłosili w PL? jestem w DE od 7 tyg,więc podczas mojej nieobecności to musieli wprowadzić.Czyli ja już naprawdę niedługo przejde na emereturę.
a tak na poważnie.Naszego kraju --jak pisze Amelia już nie ma.



Adela100 napisał:

Krysta63 !

Bez przesady z tymi polskimi rencistkami i emerytkami. Tutaj u nas , w Niemczech, pracuje sie do 65 roku, w Polsce do krotko po 50. Czyli panie sa o 15 lat mlodsze niz my tutaj. Kiedy rzad polski chcial wprowadzic te sama przepisy , ktore sa w calej prawie Europie, to odezwaly sie bunty i protesty. Spotykam Polki - rencistki i emerytki, ktore maja jakies dziwne renty przed 50. Tutaj , to nie do pomyslenia, a jezeli, to naprawde musi byc ktos powaznie chory. Jezeli PIS dojdzie do wladzy, to bedziecie mialy raj na ziemi
- czego Wam zycze.
Oby tylko przez jego polityke,nie skonczyly sie Wasze wyjazdy do Niemiec.

Offline

 

#433 2013-06-16 21:51:06

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

Adela100 napisał:

Krysta63 !

Bez przesady z tymi polskimi rencistkami i emerytkami. Tutaj u nas , w Niemczech, pracuje sie do 65 roku, w Polsce do krotko po 50. Czyli panie sa o 15 lat mlodsze niz my tutaj. Kiedy rzad polski chcial wprowadzic te sama przepisy , ktore sa w calej prawie Europie, to odezwaly sie bunty i protesty. Spotykam Polki - rencistki i emerytki, ktore maja jakies dziwne renty przed 50. Tutaj , to nie do pomyslenia, a jezeli, to naprawde musi byc ktos powaznie chory. Jezeli PIS dojdzie do wladzy, to bedziecie mialy raj na ziemi
- czego Wam zycze.
Oby tylko przez jego polityke,nie skonczyly sie Wasze wyjazdy do Niemiec.

No pani Adelo pojechala Pani pa bandzie Nam wyjazdy sie nie skoncza a wam?

Offline

 

#434 2013-06-16 23:22:03

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

krysta63 napisał:

wow to ci dopiero nowina,nie wiedziałam,że w Polsce kobiety pracuję do  krótko po  50-tce.a kiedy takie  wspaniale wieści ogłosili w PL? jestem w DE od 7 tyg,więc podczas mojej nieobecności to musieli wprowadzić.Czyli ja już naprawdę niedługo przejde na emereturę.
a tak na poważnie.Naszego kraju --jak pisze Amelia już nie ma.

http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,116 … ?pelna=tak  pare lat temu przecietna Polka szla na emeryture w wieku 56 lat.

Offline

 

#435 2013-06-16 23:35:01

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

No, nie wiem. Jedni młodzi sobie radzą , inni nie. Tak samo ludzie w bardziej "słusznym" wieku wink.
Mój bratanek przez parę lat doskonale radził sobie w Anglii, ale się zakochał, wrócił do Polski, ożenił, znalazł pracę, kupili mieszkanie i nie mają zamiaru wyjeżdżać z Polski.
Może nie generalizujmy, ok?

Nie wiem, czy Panie, Panowie zauważyli, że mamy kryzys wink? Nie tylko Polacy wyjeżdżają, emigrują, szukają swojego miejsca na ziemi, jakkolwiek to zwać.
My chyba i tak mamy lepiej, bo jesteśmy do tego (jako naród) przyzwyczajeni. Inne nacje mentalnie nie są taki mobilni jak Polacy, a też życie kopie ich w doopę i zmusza do ekstremalnych zmian. Nie, nie współczuję, bo akurat to uczucie mam na wyczerpaniu, ale jest jak jest i trzeba się w tym świecie znaleźć. Nie obrażać się na życie, bo to nic nie da. Taka postawa tylko generuje frustrację i złość, a to zdecydowanie nie są pożądane emocje. Ani tu, ani tam.

ST, sorry, ale znowu piszesz dziwne rzeczy. To się mi w głowie nie mieści:
cytat:"za to co tu robię (a raczej nie robię ) nie mogę dostawać więcej i zarówno firma jaki i dziadek (w pełni sprawny umysłowo) jak i jego córka doskonale o tym wiedzą.  W PL za takie warunki jakie mam tutaj, to JA! sam kiedyś płaciłem: jak byłem na agroturystycznych wczasach z córką!  (córka wymagała mniej-więcej takiego samego nakładu pracy ode mnie co obecnie dziadek ).  Na poprzedniej Stelli (mojej pierwszej - zastępstwo) miałem 1200€ (bez ZUSu itp.) ale skoro muszę pracować "długodystansowo", wolę zarabiać mniej, ale mieć "Voll Erholung"koniec cytatu.
Ręce i nogi się uginają po prostu, ale to Twój lajf i Twój wybór. Szkoda tylko, że robisz "krecią robotę" dla innych i wygląda na to, że w ogóle nie zdajesz sobie z tego sprawy. Dla mnie kosmos, ale nie chcę, przez wrodzoną (ha, ha) delikatność, nazywać tego inaczej. Porażka!

Offline

 

#436 2013-06-16 23:36:11

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

Adela100 napisał:

.. Jezeli PIS dojdzie do wladzy, to bedziecie mialy raj na ziemi
- czego Wam zycze.
Oby tylko przez jego polityke,nie skonczyly sie Wasze wyjazdy do Niemiec.

Pewnie kolezanki z Polski sa wdzięczne za slowa troski.

Tylko za Pisu w Polsce Boze Narodzenie bedzie dalej swietem Panstwowym a w Niemczech za  pare lat to juz nie koniecznie ,moze bedzie Pani miala Ramadan jako dzien wolny od pracy?!Albo jezyk Turecki jako drugi urzedowy.?

Offline

 

#437 2013-06-17 00:15:14

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Mają to, co chcieli wink.

Pfleger, nie łącz, proszę, obchodzenia jakichkolwiek świąt z rządami jakiejś partii. Jeśli myślisz tak, jak piszesz, to może lepiej głosuj w De hmm. Skoro tu mieszkasz i nie masz zamiaru wracać do Polski to walcz, żeby Niemcy były Niemcami big_smile.

Offline

 

#438 2013-06-17 00:31:25

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

Mają to, co chcieli wink.

Pfleger, nie łącz, proszę, obchodzenia jakichkolwiek świąt z rządami jakiejś partii.

Tego akurat nie zrozumialem

ruda napisał:

Jeśli myślisz tak, jak piszesz, to może lepiej głosuj w De hmm.

To znaczy jak?

ruda napisał:

Skoro tu mieszkasz i nie masz zamiaru wracać do Polski to walcz, żeby Niemcy były Niemcami big_smile.

Glosowac to ja moge  i to w Polskich i Niemieckich wyborach i to wszystko w Niemczech,taki luxus mam;)

Offline

 

#439 2013-06-17 01:15:05

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Czy ja piszę "inaczej", czy ludzie mają problem z czytaniem ze zrozumieniem wink?

Ad.1."Tylko za Pisu w Polsce Boze Narodzenie bedzie dalej swietem Panstwowym". by Pfleger

Ad.2. jak chcesz smile. Odniosłam się do tego: "w Niemczech za  pare lat to juz nie koniecznie ,moze bedzie Pani miala Ramadan jako dzien wolny od pracy?!Albo jezyk Turecki jako drugi urzedowy.?" by Pfleger

Ad.3.Tak myślałam, dlatego sugeruję, żebyś ograniczył się do Niemiec.
Nie rób nam krzywdy wink.

Offline

 

#440 2013-06-17 01:55:28

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

Ad.3.Tak myślałam, dlatego sugeruję, żebyś ograniczył się do Niemiec.
Nie rób nam krzywdy wink.

Nam?!

Offline

 

#441 2013-06-17 07:56:36

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

No i biednej Adeli się dostało, chociaż chyba nie całkiem słusznie.
Myślę, że swoje informacje opiera na relacjach polskich opiekunek, które ( sama tego doświadczyłam ) opowiadają niestworzone, czasami z palca wyssane, historie. Niemieckie media ( zależy jaka gazeta - niektóre bywają bardzo, bardzo stronnicze ) są również, pewnikiem, jej źródłem wiadomości dotyczącym życia w Polsce i dlatego nie jest na bieżąco.
Co do PISU i prezesa: w Niemczech "cieszy" się ta partia bardzo złą opinią i jeżeli dojdzie do władzy , to kto wie...Jeżeli zieje się taką nienawiścią do wszystkiego co niemieckie, to dlaczego rząd niemiecki ma iść na rękę obywatelom wroga politycznego ? Ale to takie moje babskie refleksjie - polityka nie była nigdy moją mocną stroną.
Ja przeszłam na emeryturę w wieku 55 lat. Ale to inna historia.

Dziewczyny, nie złośćmy się, bo i po co ?
Ja mam tutaj przepiękną pogodę, cudowny , ogromny taras bez markizy, niestety. Słońce operuje mi calutki dzień i gdybym była miłośniczką sauny, to mogłabym używać jej cały dzień. Chyba kupię jakiś parasol. Córka , tak jak pisałam, nie jest moim Fallem, ale mam synową babci ( chyba zostałyśmy przyjaciółkami ) i coś tam zorganizujemy.

Pozdrawiam ..

Offline

 

#442 2013-06-17 20:39:43

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

.....ST, sorry, ale znowu piszesz dziwne rzeczy. .......... Szkoda tylko, że robisz "krecią robotę" dla innych i wygląda na to, że w ogóle nie zdajesz sobie z tego sprawy. Dla mnie kosmos, ale nie chcę, przez wrodzoną (ha, ha) delikatność, nazywać tego inaczej. Porażka!

Masz rację- wytłumacz mi bo nie mam pojęcia o co Ci chodzi???  Po prostu trafiłem w miejsce nie wymagające prawie żadnej pracy i jestem z tego zadowolony, czemu daję wyraz w swoich opisach.  Mam płacone wynagrodzenie co prawda mniejsze niż na innych Stellach, ale za dyspozycyjność!, bo pracy tutaj prawie nie mam wink  Ten wątek założyłem WŁAŚNIE PO TO, by porównać różne warunki pracy na różnych Stellach.  Wiem z opisów, że różnice w tym temacie mogą być astronomiczne! - niektórzy mają podobnie do mnie, a inni tyrają "z wywieszonym językiem" nawet po nocach.   -   CZEMU? o tym nie pisać??? A może w/g Ciebie należy jedynie narzekać i prawo do opisu warunków przyznajesz tylko tym, co trafili źle lub jeszcze gorzej???

Offline

 

#443 2013-06-17 22:23:31

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

ST,

ja za prawie nic nierobienie ,na mojej teraźniejszej Stelli ,otrzymuję 1000 euro. Pierwszy raz w mojej karierze opiekunki, bo zawsze miałam "na rękę" 1200. Dziewczyna, którą zastępuję jest bardzo z tej sumy zadowolona. Dom prowadzi, praktycznie, synowa, kóra zajmuje parter. My mieszkamy z babcią na pierwszym piętrze. Córka daje mi 50 euro na tydzień na moje i babci potrzeby.. . Synowa zabiera 35 , zostawia mi 15 - należą tylko i wyłącznie do mojej dyspozycji ( kupuję sobie kwiaty, czekoladę z chili i polską gazetę ) - zostaje mi 9,50 euro x 6 tygodni = kieszonkowe dla mojej wnuczki.
W domu nie robię nic, oprócz przygotowania śniadania i kolacji dla babci, i karmienia jej. Rano przychodzi Pflegedienst, babcia ma DK, leży w łóżku więc odpada transfer. Do mnie należy pranie, prasowanie ( nie cierpię tego, ale cóż...), zmiana pościeli i zakupy dwa razy w tygodniu na targu ( synowa jest po bardzo poważnym wypadku samochodowym: chodzenie po mieście sprawia jej ogromne trudności, więc przemieszcza się samochodem, ale w dni targowe jest kłopot z parkowaniem ). A ja uwielbiam chodzić na targ... Poznałam bardzo sympatyczną Polkę, która chodzi na okrągło głodna, bo jedzenie jest wydzielane przez żonę podopiecznego. A ja mam pełną lodówkę dostępną o każdej porze dnia i nocy.
I masę czasu wolnego, bo jak twierdzi synowa:
- Możesz iść i wracać kiedy chcesz, przecież nie ucieknie.
Nie wykorzystuję tego dosłownie: od 12,30 do 15,30 robię sobie przerwę. Wieczorem jestem wolna od 19 do 7 rano.

Ruda, błagam, nie krytykuj ! Jestem zadowolona. Mogę stawiać warunki, a jakże: doskonały niemiecki, 5-letnie doświadczenie w opiece przeróżnych ( w tym ciężkich )przypadków , ale po co ?  Jest jak jest...

Offline

 

#444 2013-06-17 22:37:31

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Moja "Stella"

antonia--czegoś tu nie rozumiem--córka daje ci 50 e a synowa z tego zabiera 35?? dlaczego.

Offline

 

#445 2013-06-17 23:55:22

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Moja "Stella"

Praca w opiece niestety nie jest taka lekka i wszedzie cos trzeba robic.Nawet jak twierdzimy ze jest to super "sztela"to zawsze jakis minusik sie znajdzie.A to np.brak internetu,ograniczony dostep do telefonu,nieduze pieniadze na wyzywienie itd.Ja najbardziej bylam zadowolona z pracy gdzie mialam samodzielne mieszkanie i dokladnie okreslony rytm pracy/czasem meczy to/.Jednak podopieczny byl samodzielny ,zwiedzalismy okolice ,co tydzien mial rehabilitacje na basenie,wiec i ja korzystalam z tych termalnych zrodel.Zarobek byl nienajgorszy bo 1100eur plus kieszonkowe 60 eur /tylko dla mnie/.Teraz mam babcie z demencja i tez tu sa "plusy",mam ja 3 razy w tygodniu w Tagespflege ,spi od 18.30 /wlasciwie sobie lezy i relaksuje sie/do rana ,z jedzeniem nie ma problemow.Mieszkamy same i nikt sie nie wtraca/przyznam,ze na poczatku bylo ciezko "ustawic"prace,nawet Fusspflege nie bylo/.Malymi kroczkami osiagnelam cel i potwierdzam:Dobra znajomosc jezyka i doswiadczenie moga wiele uczynic.

Offline

 

#446 2013-06-18 07:31:21

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Krysta,

córka przyjeżdża raz na dwa tygodnie. Zaopatruje nas wszystkie w wodę mineralną, kawę, mleko jest dostarczane co dwa dni "ze wsi", jajka i mięso również. Kupuje środki czystości i artykuły kometyczne.   Wszystko to idzie z jej kasy.  Ja mam kupować dla mnie i babci pieczywo, owoce ,świeże warzywa i  wędlinę. I gotować dla niej obiady - babcia je jak ptaszek. Synowa uznała, że prowadzenie gospodarstwa tylko dla niej samej ( w wypadku straciła męża ) mija się z celem i prowadzi dom dla nas wszystkich. Jest wspaniałą osobą, bardzo gościnną i hojną. I żeby nie było, że się ją wykorzystuje finansowo - bierze owe 35 euro i robi wszystkie zakupy. I to jakie ! Mnie taki układ odpowiada, absolutnie.

Miłego dnia wszystkim... U mnie będzie dzisiaj 36 stopni.

Offline

 

#447 2013-06-18 08:11:27

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Moja "Stella"

Antonia--u mnie na Bayer także 36 st,będzie.A jeszcze niedawno było tylko +5.
Jak miło jak się ma taką cudowną obcą osobę z rodziny jak Ty masz.Ja zazwyczaj trafiałam na podopiecznych samotnych,bez dzieci.Zresztą ja nie biorę podopiecznych,co mieszkają w jednym domu z córką,synem,itd.Jakoś nie mam przekonania.Boje się ,ze będą się bardzo wtrącac.Czego ja nie znoszę.Oczywiście trafiają się osoby takie jak Twoja opisana synowa.
Teraz także mam podopiecznego,który pochodzi zza oceanu i tam ma całą,a raczej resztę swojej żyjącej rodziny.tu jest sam,za mną i zmienniczką.Nawet jego stary pies tydzien temu odszedł.

Offline

 

#448 2013-06-18 10:07:54

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

...........W domu nie robię nic, oprócz przygotowania śniadania i kolacji dla babci................

No właśnie - miło poczytać, jak może być przyjemnie w tej pracy!  U mnie dziś też piękna pogoda smile Przygotowanie Mittagessen dla "naszej dwójki": 30min, 15min jedzenie, 5min spacer po tarasie i 12.30 dziadek do łóżka a ja rowerem za las z kocykiem na słoneczko smile  A dlaczego "za las" a nie bliżej? - celowo! 25min marszu pod górę z rowerem "fur Gesund".  A jaki przyjemny potem zjazd z powrotem po chłodnym lesie....smile polecam wink
Naprawdę! - walczmy ze stereotypem "Narzekającego Wiecznie Polaka"!!!  - mamy złą Stelle: też o tym napiszmy!- ale nie po to by narzekać, ale przestrzec innych, czego się wystrzegać!!! smile

Offline

 

#449 2013-06-18 10:18:57

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

ANTONIA*** napisał:

...........W domu nie robię nic, oprócz przygotowania śniadania i kolacji dla babci................

No właśnie - miło poczytać, jak może być przyjemnie w tej pracy!  U mnie dziś też piękna pogoda smile Przygotowanie Mittagessen dla "naszej dwójki": 30min, 15min jedzenie, 5min spacer po tarasie i 12.30 dziadek do łóżka a ja rowerem za las z kocykiem na słoneczko smile  A dlaczego "za las" a nie bliżej? - celowo! 25min marszu pod górę z rowerem "fur Gesund".  A jaki przyjemny potem zjazd z powrotem po chłodnym lesie....smile polecam wink
Naprawdę! - walczmy ze stereotypem "Narzekającego Wiecznie Polaka"!!!  - mamy złą Stelle: też o tym napiszmy!- ale nie po to by narzekać, ale przestrzec innych, czego się wystrzegać!!! smile

Nie tylko się wystrzegać ST, bywa też i tak że nie można przewidzieć na jaką trafimy. Jeśli o mnie chodzi, jeśli trafi mi się stella zła, to zamiast narzekać po prostu jak najprędzej z takiej stelli wyjadę. Nie jestem masochistką:)smile

Offline

 

#450 2013-06-18 13:11:42

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Antonia, wiesz mi się już pisać nie chce, a co dopiero krytykować. Zasadniczo mi wisi, ile kto zarabia, co robi i czy jest zadowolony. Możecie nawet za wikt i opierunek pracować, bo przecież nic nie robicie, tylko miło spędzacie czas z podopiecznymi. Z mojej strony luz big_smile.

Dziwią mnie tylko, w kontekście tego ogólnego zadowolenia i powszechnej szczęśliwości z wypłaty 900-1000 euro, dość powszechne utyskiwania na agencje. Że umowy nie takie, że składki śmieszne, że tajemnica i podpisywanie w ciemno, co poniektórzy nawet ośmielają się mówić, że 1000 euro to mało za naszą pracę.. Naprawdę, co za niewdzięcznicy big_smile!

Pisząc o "kreciej robocie" nie miałam na myśli tego, że jest obowiązek narzekania i opisywania tylko niefajnych miejsc pracy. Myślę tak, jak napisała Jakniew: nie pasuje, to zwijam swoje zabawki i tyle mnie widzą. Z tym, że oprócz nowego miejsca, chciałabym za tę nową pracę mieć jakieś sensowne wynagrodzenie, a dla mnie, sorry, 900 euro jest w ogóle nie do przyjęcia.

"Krecia robota" to dla mnie psucie rynku. Jeśli pani z agencji czyta przy porannej kawie, jak szczęśliwi są ludzie mogący zarabiać 900 euro i piszący, że to i tak dużo, bo w zasadzie to oni cały dzień się obijają, to jak myślicie, co sobie pomyśli? Pewnie to, co ja, ale co tam, kto by się tym przejmował? Entuzjaści i altruiści na pewno nie big_smile.

Miłego popołudnia smile.

Offline

 

#451 2013-06-18 13:31:53

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

Antonia, wiesz mi się już pisać nie chce, a co dopiero krytykować. Zasadniczo mi wisi, ile kto zarabia, co robi i czy jest zadowolony. Możecie nawet za wikt i opierunek pracować, bo przecież nic nie robicie, tylko miło spędzacie czas z podopiecznymi. Z mojej strony luz big_smile.

Dziwią mnie tylko, w kontekście tego ogólnego zadowolenia i powszechnej szczęśliwości z wypłaty 900-1000 euro, dość powszechne utyskiwania na agencje. Że umowy nie takie, że składki śmieszne, że tajemnica i podpisywanie w ciemno, co poniektórzy nawet ośmielają się mówić, że 1000 euro to mało za naszą pracę.. Naprawdę, co za niewdzięcznicy big_smile!

Pisząc o "kreciej robocie" nie miałam na myśli tego, że jest obowiązek narzekania i opisywania tylko niefajnych miejsc pracy. Myślę tak, jak napisała Jakniew: nie pasuje, to zwijam swoje zabawki i tyle mnie widzą. Z tym, że oprócz nowego miejsca, chciałabym za tę nową pracę mieć jakieś sensowne wynagrodzenie, a dla mnie, sorry, 900 euro jest w ogóle nie do przyjęcia.

"Krecia robota" to dla mnie psucie rynku. Jeśli pani z agencji czyta przy porannej kawie, jak szczęśliwi są ludzie mogący zarabiać 900 euro i piszący, że to i tak dużo, bo w zasadzie to oni cały dzień się obijają, to jak myślicie, co sobie pomyśli? Pewnie to, co ja, ale co tam, kto by się tym przejmował? Entuzjaści i altruiści na pewno nie big_smile.

Miłego popołudnia smile.

Za biedna Polska za duze bezrobocie za duza konkurencja zeby ludzie mowili 1200 € na reke i ani centa mniej.
Juz bylo pisane ci co nie sa az tak skazani na te pieniadze to moga szukac wymagac stawiac warunki.Bo im to wisi,jak nie teraz pojade  to w sierpniu..albo w listopadzie.

Sa tez osoby bez jezyka bez doswiadczenia pierwszy raz bez za granica i takie osoby biora te 900€.

Co do "kreciej roboty" to raczej patrz w kierunku rzadzacych,miliony ucieklo z kraju a mimo to bezrobocie wysokie,minimalna placa 300 euro i umowy smieciowe,to potem nie ma sie co dziwic ze schodza stelle za 900€.
Zawsze mozesz kursy z opieki zrobic bardzo dobrze jezyk opanowac i potem rzadac wyższych stawek,napewno nowe "szare myszki" nie zrobia "kreciej roboty" w twoim obszarze placowym.

Offline

 

#452 2013-06-18 23:16:32

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

ruda napisał:

Antonia, wiesz mi się już pisać nie chce, a co dopiero krytykować. Zasadniczo mi wisi, ile kto zarabia, co robi i czy jest zadowolony. Możecie nawet za wikt i opierunek pracować, bo przecież nic nie robicie, tylko miło spędzacie czas z podopiecznymi. Z mojej strony luz big_smile.

Dziwią mnie tylko, w kontekście tego ogólnego zadowolenia i powszechnej szczęśliwości z wypłaty 900-1000 euro, dość powszechne utyskiwania na agencje. Że umowy nie takie, że składki śmieszne, że tajemnica i podpisywanie w ciemno, co poniektórzy nawet ośmielają się mówić, że 1000 euro to mało za naszą pracę.. Naprawdę, co za niewdzięcznicy big_smile!

Pisząc o "kreciej robocie" nie miałam na myśli tego, że jest obowiązek narzekania i opisywania tylko niefajnych miejsc pracy. Myślę tak, jak napisała Jakniew: nie pasuje, to zwijam swoje zabawki i tyle mnie widzą. Z tym, że oprócz nowego miejsca, chciałabym za tę nową pracę mieć jakieś sensowne wynagrodzenie, a dla mnie, sorry, 900 euro jest w ogóle nie do przyjęcia.

"Krecia robota" to dla mnie psucie rynku. Jeśli pani z agencji czyta przy porannej kawie, jak szczęśliwi są ludzie mogący zarabiać 900 euro i piszący, że to i tak dużo, bo w zasadzie to oni cały dzień się obijają, to jak myślicie, co sobie pomyśli? Pewnie to, co ja, ale co tam, kto by się tym przejmował? Entuzjaści i altruiści na pewno nie big_smile.

Miłego popołudnia smile.

Za biedna Polska za duze bezrobocie za duza konkurencja zeby ludzie mowili 1200 € na reke i ani centa mniej.
Juz bylo pisane ci co nie sa az tak skazani na te pieniadze to moga szukac wymagac stawiac warunki.Bo im to wisi,jak nie teraz pojade  to w sierpniu..albo w listopadzie.

Sa tez osoby bez jezyka bez doswiadczenia pierwszy raz bez za granica i takie osoby biora te 900€.

Co do "kreciej roboty" to raczej patrz w kierunku rzadzacych,miliony ucieklo z kraju a mimo to bezrobocie wysokie,minimalna placa 300 euro i umowy smieciowe,to potem nie ma sie co dziwic ze schodza stelle za 900€.
Zawsze mozesz kursy z opieki zrobic bardzo dobrze jezyk opanowac i potem rzadac wyższych stawek,napewno nowe "szare myszki" nie zrobia "kreciej roboty" w twoim obszarze placowym.

Niestety zrobią, bo jesli bedzie alternatywa 900 euro, marny jezyk, ale....opiekunka tańczy , spiewa , recytuje..........uprawia ogródek, robi przetwory, przeszywa stare ubrania i takie tam inne, to jak pózniej ta co ma czynne prawo jazdy, dobry niemiecki, ogarniająca temat lekarza, apteki, dentysty ma sie domagać więcej????? Pfleger, nie patrz na swój koniec nosa, popatrz na inne nosy!!!!!

Offline

 

#453 2013-06-19 07:52:38

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Wczoraj zaoparzyłam się ( jak co tydzień ) w polską gazetę "info&tips" i wyczytałam:


WYMAGANY SŁABY NIEMIECKI


Rząd Bawarii znacznie obniżył wymagania językowe wobec zagranicznych opiekunek , które chcą pracować w tamtejszych domach opieki dla starszych ludzi. Wymagana jest jedynie znajomość języka niemieckiego na poziomie podstawowym. W dodatku egzamin językowy można zdawać nawet pół roku po podjęciu pracy. Firmy dostarczające usługi pielęgniarskie są bardzo zadowolone z takiego rozwiązania. Ich zdaniem dotychczasowe wymagania były zbyt wysokie.

_____________


Może przyda się ta informacja komuś, może podbuduje, pozwoli uwierzyć we własne możliwości i "nasyci" optymizmem...

Offline

 

#454 2013-06-19 08:00:17

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

Artykuł o którym wspominasz Antonia, gdzieś już wkleiłam, ale powtórzę może kogoś jeszcze to zainteresuje:

http://www.dw.de/bawaria-obni%C5%BCa-wy … a-16836187

Offline

 

#455 2013-06-19 08:17:31

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Faktycznie, Jakniew - przeoczyłam jakoś. Jest obszerniejszy..." Moja" gazeta podaje szraszie dużo takich różnych informacj z Polski i Niemiec, ale krótko i węzłowato.

Za oknem szaleje mi straszna burza !!!  A wczoraj było 38 stopni . Jak w życiu: raz słońce świeci, raz deszcz pada, raz pioruny biją...

Offline

 

#456 2013-06-19 09:39:44

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

jakniew napisał:

Artykuł o którym wspominasz Antonia, gdzieś już wkleiłam, ale powtórzę może kogoś jeszcze to zainteresuje:

http://www.dw.de/bawaria-obni%C5%BCa-wy … a-16836187

Ręce opadają, ten tekst ze się w tym domu słyszy wiele języków (personal).
Nie powinno być tak ze w miejscu pracy powinno się mówić tylko po niemiecku,nie mam na myśli germanizację ale dobre wychowanie ,mowie w języku który wszyscy rozumieją?Bo chyba było by dla mnie niezreczna sytuacja gdybym pracowal w biurze a dwaj koledzy mówili miedzy soba po rumuńsku i na końcu parskli śmiechem.

Offline

 

#457 2013-06-19 09:50:41

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

jakniew napisał:

....Nie tylko się wystrzegać ST, bywa też i tak że nie można przewidzieć na jaką trafimy. Jeśli o mnie chodzi, jeśli trafi mi się stella zła, to zamiast narzekać po prostu jak najprędzej z takiej stelli wyjadę. Nie jestem masochistką:)smile

JASNE ŻE TAK!  Nigdy nie da się wszystkiego przewidzieć sad -przykładem "amelia" która wszystko sprawdziła, a jednak.....sad   Forum jest po to, byśmy mieli ROZEZNANIE jak mają inni i czy to co my mamy to "standard", czy odchyłka w jakąś stronę? smile

Offline

 

#458 2013-06-19 10:04:39

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

jakniew napisał:

....Nie tylko się wystrzegać ST, bywa też i tak że nie można przewidzieć na jaką trafimy. Jeśli o mnie chodzi, jeśli trafi mi się stella zła, to zamiast narzekać po prostu jak najprędzej z takiej stelli wyjadę. Nie jestem masochistką:)smile

JASNE ŻE TAK!  Nigdy nie da się wszystkiego przewidzieć sad -przykładem "amelia" która wszystko sprawdziła, a jednak.....sad   Forum jest po to, byśmy mieli ROZEZNANIE jak mają inni i czy to co my mamy to "standard", czy odchyłka w jakąś stronę? smile

W tej profesji a tym bardziej w domach prywatnych nie ma mowy o standardach. Jacy ludzie, takie domy.

Offline

 

#459 2013-06-19 10:08:38

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

.................Dziwią mnie tylko, w kontekście tego ogólnego zadowolenia i powszechnej szczęśliwości z wypłaty 900-1000 euro, dość powszechne utyskiwania na agencje. Że umowy nie takie, że składki śmieszne, że tajemnica i podpisywanie w ciemno, co poniektórzy nawet ośmielają się mówić, że 1000 euro to mało za naszą pracę.. Naprawdę, co za niewdzięcznicy big_smile!
Pisząc o "kreciej robocie" nie miałam na myśli tego, że jest obowiązek narzekania i opisywania tylko niefajnych miejsc pracy. Myślę tak, jak napisała Jakniew: nie pasuje, to zwijam swoje zabawki i tyle mnie widzą. Z tym, że oprócz nowego miejsca, chciałabym za tę nową pracę mieć jakieś sensowne wynagrodzenie, a dla mnie, sorry, 900 euro jest w ogóle nie do przyjęcia.
"Krecia robota" to dla mnie psucie rynku. Jeśli pani z agencji czyta przy porannej kawie, jak szczęśliwi są ludzie mogący zarabiać 900 euro i piszący, że to i tak dużo, bo w zasadzie to oni cały dzień się obijają, to jak myślicie, co sobie pomyśli? Pewnie to, co ja, ale co tam, kto by się tym przejmował? Entuzjaści i altruiści na pewno nie big_smile. Miłego popołudnia smile.

To jest Rynek jak każdy inny: jedno jest droższe, a drugie tańsze!  Jednym odpowiada jechać za "porządne" pieniądze i tyrać 2mce, by potem przez kolejne 2 wydawać je w PL.  Innym w ogóle nie potrzeba większych pieniędzy, bo mają np.emeryturę, odchowane dzieci i pracują właściwie dla urozmaicenia czasu, a to co zarobią to dają jako "kieszonkowe" wnukom wink 
  A popatrzymy również z drugiej strony: starsza, samodzielna, ale samotna Niemka chce osobę do towarzystwa i lekkiej pomocy. Trudno by musiał za to płacić tyle samo co inna, schorowana, wymagająca pełnej i całodobowej opieki inna Niemka....  Stąd się biorą różnice w wynagrodzeniu.
  Natomiast WALCZMY z nieuczciwymi firmami, które żerują na zdesperowanych ludziach podejmujących bardzo! ciężkie (i wykańczające zdrowotnie) prace za nieadekwatne wynagrodzenie !!!  A na dodatek przed wyjazdem okłamujące! Opiekuna/kę że jadą "do miłych ludzi, do lekkiej pracy" i na dodatek zmuszające do podpisywania spreparowanych na swoją korzyść umów !!!

Offline

 

#460 2013-06-19 10:14:34

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

jakniew napisał:

...W tej profesji a tym bardziej w domach prywatnych nie ma mowy o standardach. Jacy ludzie, takie domy.

Sorry! - źle się wyraziłem ;(  Miałem na myśli jakąś "typową" "uśrednioną" Stellę za średnie wynagrodzenie.

Offline

 

#461 2013-06-19 10:18:45

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

....Nie powinno być tak ze w miejscu pracy powinno się mówić tylko po niemiecku,nie mam na myśli germanizację ale dobre wychowanie ,mowie w języku który wszyscy rozumieją?Bo chyba było by dla mnie niezreczna sytuacja gdybym pracowal w biurze a dwaj koledzy mówili miedzy soba po rumuńsku i na końcu parskli śmiechem.

Też tak sądzę wink  A co do złagodzenia warunków to się obawiam (o czym już  było parę razy pisane) najazdu Rumunek, Bułgarek, Łotyszek, Ukrainek itp. które za 200-300€/mc będą tyrać nawet w nocy i tak jak to trafnie napisałeś: w razie czego oddadzą swoją nerkę (albo i co innego) swojej Podopiecznej wink

Offline

 

#462 2013-06-19 14:21:41

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

Też tak sądzę wink  A co do złagodzenia warunków to się obawiam (o czym już  było parę razy pisane) najazdu Rumunek, Bułgarek, Łotyszek, Ukrainek itp. które za 200-300€/mc będą tyrać nawet w nocy i tak jak to trafnie napisałeś: w razie czego oddadzą swoją nerkę (albo i co innego) swojej Podopiecznej wink

A co teraz widzisz w tym złego? Sam twierdziłeś parę postów wyżej, że "To jest Rynek jak każdy inny: jedno jest droższe, a drugie tańsze!".

Offline

 

#463 2013-06-19 16:14:38

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

......A co teraz widzisz w tym złego? Sam twierdziłeś parę postów wyżej, że "To jest Rynek jak każdy inny: jedno jest droższe, a drugie tańsze!".

Nic złego nie widzę - takie są niestety prawa rynku sad  Po prostu się obawiam, że jak będą mogły (czytaj: puszczą je na Zachód), to nas wygryzą.... sad

Offline

 

#464 2013-06-19 16:52:33

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

ST napisał:

Też tak sądzę wink  A co do złagodzenia warunków to się obawiam (o czym już  było parę razy pisane) najazdu Rumunek, Bułgarek, Łotyszek, Ukrainek itp. które za 200-300€/mc będą tyrać nawet w nocy i tak jak to trafnie napisałeś: w razie czego oddadzą swoją nerkę (albo i co innego) swojej Podopiecznej wink

A co teraz widzisz w tym złego? Sam twierdziłeś parę postów wyżej, że "To jest Rynek jak każdy inny: jedno jest droższe, a drugie tańsze!".

Moment.W artykule była mowa o tych co pracują w heimach,ci maja stawki minimalne jak Niemcy.

Ostatnio był program w niemieckiej TV,jak to rumunki sprzątaja w Niemieckich Hotelach ,po 8-10 godzin po 700 euro na rękę...jedna tak pracowała 5 lat w Niemczech,wszystko legalnie.Miały płacone nie za godzinę tylko za posprzatane pokoje,norma była nie do zrobienia w godzinę.Panie z Rumuni i Polski tyraly przez 8 godzin i więcej,przerwy nie robily bo się z norma nie wyrabiał.

Offline

 

#465 2013-06-19 16:57:08

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

ruda napisał:

......A co teraz widzisz w tym złego? Sam twierdziłeś parę postów wyżej, że "To jest Rynek jak każdy inny: jedno jest droższe, a drugie tańsze!".

Nic złego nie widzę - takie są niestety prawa rynku sad  Po prostu się obawiam, że jak będą mogły (czytaj: puszczą je na Zachód), to nas wygryzą.... sad

Za  6 miesięcy  będą mogły jak Polacy.

Offline

 

#466 2013-06-19 17:37:49

izi300
Member
Zarejestrowany: 2013-04-14
Posty: 52

Re: Moja "Stella"

Moja "stella"- dwóch dziadków. Pan z początkami demencji+ słaby stan zdrowotny(pieluchomajtki, codzienne mycie, ubieranie, etc.). Pani(jego żona)- dobry stan zdrowotny ale psychicznie to masakra! Ciągle pyta gdzie jestem, gdzie idę, gdzie byłam- choć 2 minuty mnie nie ma w pokoju czy kuchni. Pani ma swoje dziwactwa, ciągle pyta która godzina i planuje co będziemy robić danego dnia, np. o tej i o tej śniadanie, o tej i o tej zakupy, o innej godzinie tv, o innej masło z lodówki trzeba wyjąć;), o jeszcze innej wody się napić(ale nie wcześniej niż np. o ustalonej porze;)). W łazience ma tyle "łapek" do mycia wszystkiego, ze się chyba sama w tym gubi;). Generalnie jest bardzo absorbująca pod względem swoich codziennych "ustaleń" ale ogólnie nie mogę narzekać. Pan w ogóle nie jest wymagający- generalnie jest mu wszystko jedno na jakim talerzu i o której godzinie zje obiad:). Dziadki idą spać o 21 i mam wtedy święty spokój:)

Offline

 

#467 2013-06-19 17:56:25

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

izi300 napisał:

Moja "stella"- dwóch dziadków. Pan z początkami demencji+ słaby stan zdrowotny(pieluchomajtki, codzienne mycie, ubieranie, etc.). Pani(jego żona)- dobry stan zdrowotny ale psychicznie to masakra! Ciągle pyta gdzie jestem, gdzie idę, gdzie byłam- choć 2 minuty mnie nie ma w pokoju czy kuchni. Pani ma swoje dziwactwa, ciągle pyta która godzina i planuje co będziemy robić danego dnia, np. o tej i o tej śniadanie, o tej i o tej zakupy, o innej godzinie tv, o innej masło z lodówki trzeba wyjąć;), o jeszcze innej wody się napić(ale nie wcześniej niż np. o ustalonej porze;)). W łazience ma tyle "łapek" do mycia wszystkiego, ze się chyba sama w tym gubi;). Generalnie jest bardzo absorbująca pod względem swoich codziennych "ustaleń" ale ogólnie nie mogę narzekać. Pan w ogóle nie jest wymagający- generalnie jest mu wszystko jedno na jakim talerzu i o której godzinie zje obiad:). Dziadki idą spać o 21 i mam wtedy święty spokój:)

Ile zarabiasz?

Offline

 

#468 2013-06-19 18:52:50

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

izi300 napisał:

Moja "stella"- dwóch dziadków. Pan z początkami demencji+ słaby stan zdrowotny(pieluchomajtki, codzienne mycie, ubieranie, etc.). Pani(jego żona)- dobry stan zdrowotny ale psychicznie to masakra! Ciągle pyta gdzie jestem, gdzie idę, gdzie byłam- choć 2 minuty mnie nie ma w pokoju czy kuchni. Pani ma swoje dziwactwa, ciągle pyta która godzina i planuje co będziemy robić danego dnia, np. o tej i o tej śniadanie, o tej i o tej zakupy, o innej godzinie tv, o innej masło z lodówki trzeba wyjąć;), o jeszcze innej wody się napić(ale nie wcześniej niż np. o ustalonej porze;)). W łazience ma tyle "łapek" do mycia wszystkiego, ze się chyba sama w tym gubi;). Generalnie jest bardzo absorbująca pod względem swoich codziennych "ustaleń" ale ogólnie nie mogę narzekać. Pan w ogóle nie jest wymagający- generalnie jest mu wszystko jedno na jakim talerzu i o której godzinie zje obiad:). Dziadki idą spać o 21 i mam wtedy święty spokój:)

Dobry opis! - można się zorientować co-i-jak.  Stella ciężka, ale z opisu wnioskuje, że dajesz sobie radę smile  Pytanie to samo co Pfleger: za ile tak pracujesz?  I drugie ode mnie: czy podczas dnia masz przerwę na wyjście?

Offline

 

#469 2013-06-25 10:11:53

Babcia Wanda
Member
Zarejestrowany: 2013-06-23
Posty: 72

Re: Moja "Stella"

moja stella zaczeła sie w niedziele tak jak w opisie agencji wszystko zgodne, dlatego zdecydowalam sie na ten wyjazd.
Pan sympatyczny, spokojny- 88lat w pelni samodzielny,sprawny fizycznie, niestety z demencja i inkontynencją.Rano przychodzi pflege umyc wykapac nakremowac cialo zmienic pamperso-majty.
Rodzina kulturalna, konkretna, kochajaca swego ojca i dziadka to widac gołym okiem.
Moim zadaniem jest opieka domowa i towarzyska, ugotowac-podac, posprzatac, wyprac, zrobic zakupy, wyjsc na spacer, pocztac wspólnie gazete,porozmawiac, zagrac w planszowe gry  smile  bardzo mi to odpowiada
przypilnowac aby sie wieczorem(wczesnym) rozebral, umyl i polozył spac zazywajac tabl na sen -sen twardy, spokojny do rana.
Mam tez godziny wolne w czasie jak mnie zmienia rodzina ok 2h dziennie ok 5x w tygodniu oraz w czasie jak dziadzio spi w poludnie.Warunki mieszkaniowe sa idealne o jakich niejedna opiekunka moglaby pomarzyc; sypialnia z TV (plaski ekran),  lazienka tylko do mojej dyspozycji oraz salon ok 25m2 gdzie moge pobuszowac w internecie za ktory placi dziadek,jest tez telefon ale nie korzystam z grzecznosci majac internet.
Mieszkanie zaopatrzone we wszystkie urzadzenia (sprawne) potrzebne do normalnego funkcjonowania jest tez taras z malym ogrodkiem,ktory chetnie odwiedzam z ksiazka w wolnym czasie i przy jako takiej pogodzie.
Oceniam te stelle na 5 - na razie nie mam zadnych zastrzeżen,ale....czas pokaze bede tutaj do konca sierpnia

Offline

 

#470 2013-06-25 20:02:58

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

Babcia Wanda napisał:

.......Moim zadaniem jest opieka domowa i towarzyska, ugotowac-podac, posprzatac, wyprac, zrobic zakupy, ....

No to dzięki za opis i Witamy na Forum smile   
A co do Twoich obowiązków to pytanie: czy w/w robisz dla całej rodziny, czy tylko w tej części która przypada na dziadka? 
I drugie (standardowe) pytanie "za ile"?  (jeśli się boisz napisać, bo w umowie masz jakiś bzdurny punkt o tajemnicy, to napisz np.: "zarabiam pomiędzy 1720 a 1780 euro na rękę" wink)

Offline

 

#471 2013-06-25 21:05:26

Babcia Wanda
Member
Zarejestrowany: 2013-06-23
Posty: 72

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

Babcia Wanda napisał:

.......Moim zadaniem jest opieka domowa i towarzyska, ugotowac-podac, posprzatac, wyprac, zrobic zakupy, ....

No to dzięki za opis i Witamy na Forum smile   
A co do Twoich obowiązków to pytanie: czy w/w robisz dla całej rodziny, czy tylko w tej części która przypada na dziadka? 
I drugie (standardowe) pytanie "za ile"?  (jeśli się boisz napisać, bo w umowie masz jakiś bzdurny punkt o tajemnicy, to napisz np.: "zarabiam pomiędzy 1720 a 1780 euro na rękę" wink)

mieszkamy tylko w dwojke ja i dziadzio wiec moja praca dotyczy  dziadka, rodzina jest dochodzaca moze troche za czesto nachodza dom ale zawsze sie awizuja mysle, ze przygladaja  mi sie, chca pewnie sprawdzic czy wszystko ok i ja sie nie dziwie, a moze po prostu sa ze soba bardzo zżyci w kazdym razie mi to nie przeszkadza bo wtedy mam czas wolny

hmmmm za ile? 1095-1115euro oczywiscie na reke (umowa o prace na czas nieokreslony)  smile

Offline

 

#472 2013-06-26 08:44:32

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Moja "Stella"

Nie ukrywam mam 1300 na rękę + .....to co zwykle czyli bilet.
Co do Rumunek i innych nacji to za bardzo niemcy nie chcą ich zatrudniac, nawet za jak to ktoś określił nawet za 600E. Pisze za bardzo nie chcą. Jednak spotkałem się z rumunkami i jedno mogę powiedzieć, że język mają opanowany niejednokrotnie lepiej. Nie mylić rumunów z Romami
Ja prawie nie mam czasu wolnego. Ale muszę siedzieć TU na wszelki wypadek dlatego pracuje w ogrodzie dla zabicia czasu. Nie cieprie tylko jednego dwóch osób w kuchni. O jedną za dużo , jak mi prawie zdrowa kobieta to zrób to podaj.......ect. Dlatego wolę nieraz obłożnie chorego pacjenta niż praca z "rodziną na głowie"
Narzekam i będę narzekać, ale już 3 rok na stelli siedzę. Bo jest pewna i wiem, że obecnie znając po 7 latach ten rynek pracy poniżej 1300 E pracy nie podejmę.
Zawsze tak dla zabawy wysyłam kilka CV i dostaje odpowiedź  - przeważnie proponują 1200 ale nie wykluczją 1300.
Oczywiście P24 unikam jak ognia

Offline

 

#473 2013-06-26 10:30:28

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

copyfield napisał:

Nie ukrywam mam 1300 na rękę + .....to co zwykle czyli bilet.
Co do Rumunek i innych nacji to za bardzo niemcy nie chcą ich zatrudniac, nawet za jak to ktoś określił nawet za 600E. Pisze za bardzo nie chcą. Jednak spotkałem się z rumunkami i jedno mogę powiedzieć, że język mają opanowany niejednokrotnie lepiej. Nie mylić rumunów z Romami

Dokladnie.
Rumunia :Narodowości

Rumuni 89,5%
Węgrzy 6,6%
Romowie 2,5%
Ukraińcy 0,3%
Niemcy 0,3%

Offline

 

#474 2013-06-26 10:36:51

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Gratuluję, copyfield...

Jesteś jedyną , z bardzo wielu  moich znajomych opiekunek, które tak ładnie zarabiają. Mnie nigdy nie udało się przekroczyć pułapu 1200 plus bilet. Na Fahrkostach zarabiałam sobie dodatkowo, bo dostawałam 200 euro, a że przemieszczam się samolotem i zamawiam odpowiednio wcześniej - płacę  około 60.
Nigdy zresztą nie walczyłam o więcej, nie wiem czemu ?  Chyba satysfakcjonował mnie komfort , jaki miałam : żadnych oczu, które patrzyły na moje ręce, żadnego wtrącania się w to co robię, pełne zaufanie, sympatia i akceptacja rodziny , pełna lodówka i takie tam inne... A poza tym , tak naprawdę, to ja  nie muszę: mam swoją emeryturę, córka "na swoim", mieszkanie urządzone, więc może brak mi motywacji ?
Obecnie mam 1000 i , o dziwo, nie narzekam, bo znowu dobrze mi się dzieje.

Dziewczyna, którą zastępuję, czasami marudzi, że inni mają lepiej, ale ja dodaję, że mają masę obowiązków, a my nie robimy prawie nic. 80 procent naszej pracy przejął na siebie Pflegedienst i synowa, która dba o nas bardziej niż o teściową.

Chciałabym, aby nam wszystkim płacono tak jak Tobie, ale wiadomo, że pozostanie to w sferze cichych pragnień.

Pozdrawiam. U słoneczko pasuje się z chmurami...Może się przedrze...

Ostatnio edytowany przez ANTONIA*** (2013-06-26 16:27:48)

Offline

 

#475 2013-06-26 13:55:10

Babcia Wanda
Member
Zarejestrowany: 2013-06-23
Posty: 72

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

Chyba satysfakcjonował mnie komfort , jaki miałam : żadnych oczu, które patrzyły na moje ręce, żadnego wtrącania się w to co robię, pełne zaufanie, sympatia i akceptacja rodziny , pełna lodówka i takie tam inne... A poza tym , tak naprawdę, to ja  nie muszę: mam swoją emeryturę, córka "na swoim", mieszkanie urządzone, więc może brak mi motywacji ?
Obecnie mam 1000 i , o dziwo, nie narzekam, bo znowu dobrze mi się dzieje.

Pozdrawiam. U słoneczko pasuje się z chmurami...Może się przedrze...

ANTONIA  tu podzielam Twoje racje ja wychodze z tego zalozenia co i Ty, co nam więcej trzeba?--chyba gwiazdki z nieba   smile

   u mnie szaro,buro i ponuro---ale moze jeszcze zaswieci słoneczko??

Offline

 

#476 2013-06-26 14:43:31

poziomka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-12
Posty: 316

Re: Moja "Stella"

Antonia!

Oprę tym razem swoje zdanie bardziej na wypowiedziach koleżanek opiekunek niż  swoim, z powodu moich nielicznych wyjazdów do opieki, że taki zarobek jak copyfield  jest fajną nagrodą za pracę.  Ale pewno niezbyt to częste  wynagrodzenie z tego co czytam na forum , a jeśli  jest, to raczej przy bardzo ciężkich przypadkach, licznych  obowiązkach i wielu dodatkowych wymaganiach... A wtedy  nie da  się na dłuższą metę  wyjeżdżać do takiej pracy , bo się  wypalamy szybko fizycznie, psychicznie i płacimy zbyt dużą cenę po powrocie do domu .
  Kto może i chce planować pracę w opiece na dłuższą metę,  doceni  zalety i komfort takiej pracy jaką opisujesz, bo to  daje możliwość zarobku, ale jednocześnie nie rujnuje nam doszczętnie zdrowia,humoru i pozwala się cieszyć życiem.  Gdybym miała możliwości  jeszcze wielu wyjazdów wiem,
że w obecnej chwili brałabym to również pod uwagę, bo warto... Ale życzę nam wszystkim, by było coraz więcej  osób, których praca zostanie doceniona godnymi zarobkami z zachowaniem naszych praw do odpoczynku i zakresu wykonywanych obowiązków.

Ostatnio edytowany przez poziomka (2013-06-26 14:45:24)

Offline

 

#477 2013-06-26 16:15:53

izi300
Member
Zarejestrowany: 2013-04-14
Posty: 52

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

izi300 napisał:

Moja "stella"- dwóch dziadków. Pan z początkami demencji+ słaby stan zdrowotny(pieluchomajtki, codzienne mycie, ubieranie, etc.). Pani(jego żona)- dobry stan zdrowotny ale psychicznie to masakra! Ciągle pyta gdzie jestem, gdzie idę, gdzie byłam- choć 2 minuty mnie nie ma w pokoju czy kuchni. Pani ma swoje dziwactwa, ciągle pyta która godzina i planuje co będziemy robić danego dnia, np. o tej i o tej śniadanie, o tej i o tej zakupy, o innej godzinie tv, o innej masło z lodówki trzeba wyjąć;), o jeszcze innej wody się napić(ale nie wcześniej niż np. o ustalonej porze;)). W łazience ma tyle "łapek" do mycia wszystkiego, ze się chyba sama w tym gubi;). Generalnie jest bardzo absorbująca pod względem swoich codziennych "ustaleń" ale ogólnie nie mogę narzekać. Pan w ogóle nie jest wymagający- generalnie jest mu wszystko jedno na jakim talerzu i o której godzinie zje obiad:). Dziadki idą spać o 21 i mam wtedy święty spokój:)

Dobry opis! - można się zorientować co-i-jak.  Stella ciężka, ale z opisu wnioskuje, że dajesz sobie radę smile  Pytanie to samo co Pfleger: za ile tak pracujesz?  I drugie ode mnie: czy podczas dnia masz przerwę na wyjście?

Wszystkim, którym mówiłam za ile pracuję zdecydowanie stwierdzili, że "za mało"smile Ale jak na mój pierwszy wyjazd do opieki nie narzekam:) Poza tym, że babcia marudna to nie jest w jakikolwiek sposób złośliwa i te jej "ustalenia" nie wynikają z tego aby być "upierdliwą" ale pewnie z początków demencji...tak myślę. Mam trzy godziny przerwy ale jak się nalatam cały dzień " przynieś to", "zanieś to", to już mi się nie bardzo chce gdzieś chodzić. Okolica zresztą niezbyt ciekawa- przedmieścia- więc nie ma za bardzo gdzie chodzić. Codziennie chodzę na zakupy więc wtedy urozmaicam sobie wybierając inną drogę. Jeśli nie idę na spacer to po prostu idę do swojego pokoju:)

Ostatnio edytowany przez izi300 (2013-06-26 16:26:00)

Offline

 

#478 2013-06-26 16:26:57

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Izi,

nie ma, że Ci się nie chce wychodzić. Ty musisz codziennie robić sobie spacer, bez względu na pogodę.
Swój wolny czas powinnaś wykorzystać bardziej produkcyjnie dla ciała i ducha. Tym bardziej, że mamy lato. Popytaj o rower ( dla mnie rower jest ważniejszy niż internet ) , poszukaj dróg i dróżek, aby się odreagować, wyciszyć i pobyć z naturą... I zatankować tlen, bo ten w domu chorych i starych ludzi chyba nie za bardzo służy komukolwiek.

Izi, ja nie chcę tutaj uprawiać jakieś edukacji, ale mnie  takie znikanie z domu babci ( raz krócej, raz dłużej ) bardzo poprawia samopoczucie i kondycję.

Pozdrawiam...

Ostatnio edytowany przez ANTONIA*** (2013-06-26 16:30:57)

Offline

 

#479 2013-06-26 17:01:27

wampirek
Member
Od: slaskie
Zarejestrowany: 2012-02-17
Posty: 237

Re: Moja "Stella"

Popieram Antoninę ,ja wykorzystuje swój freizeit właśnie na jazdę rowerkiem-mi to bardzo służy...

Offline

 

#480 2013-06-26 18:45:23

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

Jesteś jedyną , z bardzo wielu  moich znajomych opiekunek, które tak ładnie zarabiają.

Antonia, znasz już dwoje wink, a na tym forum na pewno jeszcze jakieś się znajdą.. Mam "trochę" więcej niż Copyfield, ale przecież nie będziemy się licytować big_smile.

Offline

 

#481 2013-06-26 18:53:42

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

Gratuluję, copyfield...

Jesteś jedyną , z bardzo wielu  moich znajomych opiekunek, które tak ładnie zarabiają. Mnie nigdy nie udało się przekroczyć pułapu 1200 plus bilet. Na Fahrkostach zarabiałam sobie dodatkowo, bo dostawałam 200 euro, a że przemieszczam się samolotem i zamawiam odpowiednio wcześniej - płacę  około 60.

Tak na marginesie to jestem FACETEM, ale fach zdominowany przez Panie to OK.
Moje miłe, pracuje na tej Stelli z przerwami 3 rok - dostawałem na początek 1400 (firma z Hamburga) 1500 (na czarno) i teraz od pół roku z Haus Engel jestem. Gewerba od nich.
Co do zarobków to sama babka (PACJENTKA) stwierdziła, że 1200 to za MAŁO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jest uczciwa choć upierdliwa dlatego tak często się zmieniali moi zmiennicy - Nie mam pełnej lodówki (dziwna dieta), nie mam telewizora, czasu wolnego (40min nie liczę w niedzielę) Nie zapieprzam ostro, ale muszę siedzieć z nimi na wszelki wypadek i to wykańcza i dlatego jesteśmy półtora miesiąca na zmainę.
Ważyłem jak zaczynałem robotę 96kg obecnie 72kg - dobre co. Prawie zero witamin, o surówki muszę walczyć...chociaż to ja gotuję, ale to co mi "pani" każe. Pan jest OK.
Nocki spokojne, cały dzień śpią w fotelach i ta nuda zabija.
Czytam te opinię - fajna Stella ale mało pracy więc 1200 np wystarczy. Ja patrzę na to innaczej. Raz się skusiłem na pracę w kraju jako terapeuta w Krynicy Morskiej w sezonie notabene - za 1500 ZŁOTYCH. Po miesiącu zrezygnowałem. Obojętnie, czy jestem w kraju czy poza granicami - lecz nie jestem w domu.
Skoro nie jestem w domu to dlaczego mam zarabiać mniej niż taka średnia?????
Moja Pani po serii rezygnacji kolejnych zmienników - probowąła znaleźć opiekę niemiecką - przysżła młoda dziewuszka (ładna tak na marginesie) . I za cztery godziny dziennie od poniedziałku do piątku zażadała 1000 Euro - 4 godziny dziennie !!!!!??????
Pozostawiam bez komentarza. temat czy się szanujemy zgadzając na pracę w takich okolicznościach

Offline

 

#482 2013-06-26 18:55:58

Babcia Wanda
Member
Zarejestrowany: 2013-06-23
Posty: 72

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

ANTONIA*** napisał:

Jesteś jedyną , z bardzo wielu  moich znajomych opiekunek, które tak ładnie zarabiają.

Antonia, znasz już dwoje wink, a na tym forum na pewno jeszcze jakieś się znajdą.. Mam "trochę" więcej niż Copyfield, ale przecież nie będziemy się licytować big_smile.

ruda i Copyfield  jak tak dobrze Wam idzie podzielcie sie firma , w ktorej pracujecie---zrobcie reklame firmie przy okazji napewno beda wdzieczni-
  wierze,ze niektore kolezanki chętnie skorzystałyby z oferty Waszych firm

Offline

 

#483 2013-06-26 19:10:01

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

Izi,

nie ma, że Ci się nie chce wychodzić. Ty musisz codziennie robić sobie spacer, bez względu na pogodę.
Swój wolny czas powinnaś wykorzystać bardziej produkcyjnie dla ciała i ducha. Tym bardziej, że mamy lato. Popytaj o rower ( dla mnie rower jest ważniejszy niż internet ) , poszukaj dróg i dróżek, aby się odreagować, wyciszyć i pobyć z naturą... I zatankować tlen, bo ten w domu chorych i starych ludzi chyba nie za bardzo służy komukolwiek.

Izi, ja nie chcę tutaj uprawiać jakieś edukacji, ale mnie  takie znikanie z domu babci ( raz krócej, raz dłużej ) bardzo poprawia samopoczucie i kondycję.

Pozdrawiam...

Antonia ,chcialam to samo napisac wczesniej,ale nie bylo czasu.Nie mialam rok roweru/ktoras opiekunka go "zgubila"/ale tak marudzilam o niego,ze jest!!!!W sumie wszedzie mam blisko,ale piekny park pol kilometra.A rowerkiem?5 minut i zdazylam juz pobladzic ,ale jaka frajda!Wybieram sie na basen/kryty/tez rowerem bo daleko.No i zwiedzam zakamarki miasta.Pomaga sie wyciszyc i zapomniec o niewoli.am telefon bez ograniczen/dziadek nieswiadomy.duzo wolnego ,ale wyjsc trzeba od chorych i nie ma zmiluj sie!

Offline

 

#484 2013-06-26 20:16:30

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

copyfield napisał:

.....Nie mam pełnej lodówki (dziwna dieta), nie mam telewizora, czasu wolnego (40min nie liczę w niedzielę) Nie zapieprzam ostro, ale muszę siedzieć z nimi na wszelki wypadek i to wykańcza i dlatego jesteśmy półtora miesiąca na zmainę.
Ważyłem jak zaczynałem robotę 96kg obecnie 72kg - dobre co. Prawie zero witamin, o surówki muszę walczyć...chociaż to ja gotuję, ale to co mi "pani" każe. Pan jest OK. Nocki spokojne, cały dzień śpią w fotelach i ta nuda zabija. ....

Należą Ci się te pieniądze, ale WCALE Ci nie zazdroszczę! - przeciwnie: wolę zarabiać swoje 900€ ale mieć to, co mam smile   
  Ale popatrz na to z innej strony: ja na mojej Stelli mogę siedzieć ile chcę.... Ty po 1,5mca musisz odpoczywać drugie tyle, bo byś dostał "bzika".  Na przestrzeni dłuższego czasu zarabiasz więc połowę, czyli 650€/mc.   Ja muszę wydobyć się z finansowej zapaści - pytanie: szybciej będzie "moim sposobem" po 900€/mc, czy Twoim po 650€/mc?
  PS- oczywiście!, wiem że pominąłem fakt, że Ty połowę czasu jesteś "w domu", ale jeśli się MUSI zarobić pieniądze, to się domu nie widzi.... (dot. nie tylko Opiekunów: marynarze, kierowcy tirów, zagraniczni budowlańcy, wyjeżdżający na kontrakt.....)

Offline

 

#485 2013-06-26 20:32:03

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

A to gapa ze nie, copyfield - przepraszam, chłopie.

W sprawie szacunku, jeżeli chodzi o moją osobę. Mogłabym walczyć, czemu nie - mam wspaniałe atuty ku temu: 
  doskonała niemczyzna, nie paląca, dobrze gotująca, miła, kulturalna, umiejąca się dostosować ( żaden tam konformizm, o nie ...), czysta, dobrze zorganizowana itd. Mogłabym jeszcze wiele dołożyć, ale po co ?
Wiesz, copyfield, jak będziesz 60 +, to Twój prywatny duch walki  nie będzie już  tak zbuntowany ( bunt, to cecha ludzi młodych ). Większość mojej generacji, przekłada, tak myślę,  wygodę i komfort psychiczny ponad pieniądze. Chyba, że ktoś jest bardzo , ale to bardzo w potrzebie i determinacja go pcha do takich czy innych potyczek z pracodawcą lub firmą.
A poza tym, jak już pisałam - ja jestem fiansowo zabezpieczona - owe wyjazdy podbudowują mój budżet, który przeznaczam na włóczęgi po świecie.

Było jak było, jest jak jest, a co przyniesie przyszłość ( czyt: moje następne zastępstwo ) - nie wiem.

Przytulnego wieczoru Wam...

Offline

 

#486 2013-06-26 20:52:49

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

copyfield napisał:

ANTONIA*** napisał:

Gratuluję, copyfield...

Jesteś jedyną , z bardzo wielu  moich znajomych opiekunek, które tak ładnie zarabiają. Mnie nigdy nie udało się przekroczyć pułapu 1200 plus bilet. Na Fahrkostach zarabiałam sobie dodatkowo, bo dostawałam 200 euro, a że przemieszczam się samolotem i zamawiam odpowiednio wcześniej - płacę  około 60.

Tak na marginesie to jestem FACETEM, ale fach zdominowany przez Panie to OK.
Moje miłe, pracuje na tej Stelli z przerwami 3 rok - dostawałem na początek 1400 (firma z Hamburga) 1500 (na czarno) i teraz od pół roku z Haus Engel jestem. Gewerba od nich.
Co do zarobków to sama babka (PACJENTKA) stwierdziła, że 1200 to za MAŁO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jest uczciwa choć upierdliwa dlatego tak często się zmieniali moi zmiennicy - Nie mam pełnej lodówki (dziwna dieta), nie mam telewizora, czasu wolnego (40min nie liczę w niedzielę) Nie zapieprzam ostro, ale muszę siedzieć z nimi na wszelki wypadek i to wykańcza i dlatego jesteśmy półtora miesiąca na zmainę.
Ważyłem jak zaczynałem robotę 96kg obecnie 72kg - dobre co. Prawie zero witamin, o surówki muszę walczyć...chociaż to ja gotuję, ale to co mi "pani" każe. Pan jest OK.
Nocki spokojne, cały dzień śpią w fotelach i ta nuda zabija.
Czytam te opinię - fajna Stella ale mało pracy więc 1200 np wystarczy. Ja patrzę na to innaczej. Raz się skusiłem na pracę w kraju jako terapeuta w Krynicy Morskiej w sezonie notabene - za 1500 ZŁOTYCH. Po miesiącu zrezygnowałem. Obojętnie, czy jestem w kraju czy poza granicami - lecz nie jestem w domu.
Skoro nie jestem w domu to dlaczego mam zarabiać mniej niż taka średnia?????
Moja Pani po serii rezygnacji kolejnych zmienników - probowąła znaleźć opiekę niemiecką - przysżła młoda dziewuszka (ładna tak na marginesie) . I za cztery godziny dziennie od poniedziałku do piątku zażadała 1000 Euro - 4 godziny dziennie !!!!!??????
Pozostawiam bez komentarza. temat czy się szanujemy zgadzając na pracę w takich okolicznościach

Dlaczego bez komentarza ? 4 godziny dzienie przez 25 dni w miesiacu  wychodzi 100 godzin. 1000 euro i 100 godzin wychodzi 10 euro za godzine.Stawka jaka biorą tu sprzataczki.Nic szokujące dla mnie.

Offline

 

#487 2013-06-26 21:21:35

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Moja "Stella"

Masz rację, że nic szokującego - to przelicz teraz przez godziny nasze stawki.
Nawet jak fizycznie nie pracujemy - to jesteśmy a więc czuwamy!!!!
Tylko za dużo nie odliczaj zza pokój gościnny oraz wikt przynajmniej w moim przypadku smile

Offline

 

#488 2013-06-26 21:17:09

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Ruda,

przypomniał mi się mały incydent z mojej pierwszej Stelli. Wszyscy rozmawiali wtedy o jakichś tam mistrzostwach piłki nożnej, nie pytaj jakich, proszę. Któregoś dnia do babci przyszli znajomi i rozmawiało się o meczach byłych i przyszłych. Zapytano mnie komu kibicuję. Akurat wtedy Mirosław Klose był w Bayern Monachium, więc komu miałam kibicować, jak nie jego drużynie.
Oj, jacy byli rozczarowani ! Jeden z panów pozwolił sobie nawet na uwagę, że w Bawarii to nawet zegary inaczej chodzą.  Totalny brak sympatii do Landu, do którego ja osobiście mam ogromny sentyment . Może dlatego jesteś tam inaczej ( czyt. lepiej )  opłacana. Bo dobrzy ludzie, no i te zegary...
Taka moja mała hipoteza, której nie należy brać, chyba, poważnie. A do Bawarii się wybiorę wcześniej czy później.

Dobrej nocy..

Ostatnio edytowany przez ANTONIA*** (2013-06-26 21:18:20)

Offline

 

#489 2013-06-26 21:33:48

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

Wiesz, copyfield, jak będziesz 60 +, to Twój prywatny duch walki  nie będzie już  tak zbuntowany ( bunt, to cecha ludzi młodych ). Większość mojej generacji, przekłada, tak myślę,  wygodę i komfort psychiczny ponad pieniądze.

ANtONIA ja mam 58 latek, ale ciągle "bunt młodzieńczy" widocznie takim typom to nie przechodzi smile. Niemiecki spoko - nie tam perfekt, ( co prawda dla pań z PR24 zawsze zły) dogadam się jak nie znam słow uzyje zastępcze. Internet dla mnie ważniejszy od jedzenia - to na pewno. Po internecie rower musi być - tu akurat tego nie mam
Po świecie zawsze jeżdże w wakacje tzn. po Europie.
Emeryrurę co prawda mam wypracowaną ponad 25 lat - ale potrzeby finansowe ciągle są pomimo, iż de facto figuruję jako -ledig-
Komfortu psychicznego jednak tu nie zaznam - traktuje to wyłącznie jako pracę i żałuje że nie mam jej w POlsce ale o polityce nie będe się rozpisywał przed spaniem

Offline

 

#490 2013-06-26 22:40:09

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Wando, ja nie pracuję przez agencję. Jestem zatrudniona przez rodzinę.

Antonio, ja kibicowałam Bayernowi, kiedy grał w nim Ballack, bo.., bo chłop mi się po prostu bardzo podobał big_smile. Teraz, ze względów patriotycznych, kibicuję Dortmundowi smile.

Co do zegarów.. Nie wiem, czy chodzą inaczej, dla mnie chodzą po niemiecku, a więc punktualnie do bólu hmm.
Może Niemcy z północy (Prusacy, jak na nich mówią Bawarczycy) myślą, że tu czas płynie powoli i leniwie jak w Austrii? Podobnie powoli czas się toczy w Krakowie i np. warszawiacy też się z tego trochę podśmiewają.

Mimo (trochę wstyd się przyznać wink), że pracuję już bardzo długo w De, to cały czas jestem w Bawarii. Jakoś tak się złożyło. Nie mam kompletnie odniesienia do innych landów.

Dobranoc wszystkim smile.

Ostatnio edytowany przez ruda (2013-06-26 23:27:40)

Offline

 

#491 2013-06-26 23:48:59

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

copyfield napisał:

ANTONIA*** napisał:

Wiesz, copyfield, jak będziesz 60 +, to Twój prywatny duch walki  nie będzie już  tak zbuntowany ( bunt, to cecha ludzi młodych ). Większość mojej generacji, przekłada, tak myślę,  wygodę i komfort psychiczny ponad pieniądze.

ANtONIA ja mam 58 latek, ale ciągle "bunt młodzieńczy" widocznie takim typom to nie przechodzi smile. Niemiecki spoko - nie tam perfekt, ( co prawda dla pań z PR24 zawsze zły) dogadam się jak nie znam słow uzyje zastępcze. Internet dla mnie ważniejszy od jedzenia - to na pewno. Po internecie rower musi być - tu akurat tego nie mam
Po świecie zawsze jeżdże w wakacje tzn. po Europie.
Emeryrurę co prawda mam wypracowaną ponad 25 lat - ale potrzeby finansowe ciągle są pomimo, iż de facto figuruję jako -ledig-

No moje Panie ,brzmi niczym oferta matrymonialna: kawaler,młody ,pełen energii,stałe dochody..no no .. wink

Offline

 

#492 2013-06-27 09:56:33

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

........ czas płynie powoli i leniwie jak w Austrii? Podobnie powoli czas się toczy w Krakowie i np. warszawiacy też się z tego trochę podśmiewają.......

Tak, też to zauważyłem!- im dalej na południe, tym większy luz i swoboda! Już wystarczą Włochy- spokojnie, pogodnie, sjesty.... Ale jedźmy dalej: Egipt: tu dopiero langsam-langsam, powolne budzenie się do życia w południe i przesiadywanie do późna w nocy (widziałem POZA! terenem hotelu! - lubiałem pospacerować po dzielnicach "tambylców" - nie tylko na przyhotelową plażę;).  No ale jeszcze dalej - Afryka w pełnym tego słowa znaczeniu - tam nie byłem, ale wiem że tam życie toczy się najleniwiej z całego Świata wink  Ciekawe czemu tak jest? - w końcu Słońce daje energie i powinno być odwrotnie! -no i ten przysłowiowy "południowy temperament"... wink wink wink

Offline

 

#493 2013-06-27 12:47:21

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

ST, taki tryb życia wymusza klimat. Afryka, czy moja kochana Ameryka Południowa, wszystko jedno. Nie da się normalnie funkcjonować w temperaturze 40 stopni, trzeba się ukryć w cieniu i przeczekać smile. Południowy temperament budzi się do życia późnym popołudniem, wieczorem, w nocy wink. O jak się obudzi, to ho, ho big_smile!

Nie rozciągałabym tej prawidłowości na np. Wiedeń i Kraków, brońboże big_smile. To inna,ale jakże przyjemna, para kaloszy smile.

PS, marzę, żeby usiąść na rynku pod parasolem w "Jaszczurach" lub "Ratuszowej", pić zimne piwo, gapić się na ludzi i nic nie musieć.. Ha, ha, wolność mi się marzy wink.

Offline

 

#494 2013-06-27 13:37:13

Babcia Wanda
Member
Zarejestrowany: 2013-06-23
Posty: 72

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

Wando, ja nie pracuję przez agencję. Jestem zatrudniona przez rodzinę.

to zmienia postać rzeczy--tez bym tak chciala w przyszlosci, pomalu zaczne rozmawiac z rodzina moze czasem wyraza zgode? na razie za wczesnie o tym pytac

milego pieknego dniabo sloneczko wychodzi juz niesmialo i w weekend bedzie wreszcie moze lato  smile

Offline

 

#495 2013-06-27 14:07:05

izi300
Member
Zarejestrowany: 2013-04-14
Posty: 52

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

Izi,

nie ma, że Ci się nie chce wychodzić. Ty musisz codziennie robić sobie spacer, bez względu na pogodę.
Swój wolny czas powinnaś wykorzystać bardziej produkcyjnie dla ciała i ducha. Tym bardziej, że mamy lato. Popytaj o rower ( dla mnie rower jest ważniejszy niż internet ) , poszukaj dróg i dróżek, aby się odreagować, wyciszyć i pobyć z naturą... I zatankować tlen, bo ten w domu chorych i starych ludzi chyba nie za bardzo służy komukolwiek.

Izi, ja nie chcę tutaj uprawiać jakieś edukacji, ale mnie  takie znikanie z domu babci ( raz krócej, raz dłużej ) bardzo poprawia samopoczucie i kondycję.

Pozdrawiam...

Dziękuję za dobre rady, na pewno skorzystam. A o rower pytałam na samym początku- nie mają;(

Offline

 

#496 2013-06-27 15:54:11

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

ruda napisał:

........ czas płynie powoli i leniwie jak w Austrii? Podobnie powoli czas się toczy w Krakowie i np. warszawiacy też się z tego trochę podśmiewają.......

Tak, też to zauważyłem!- im dalej na południe, tym większy luz i swoboda! Już wystarczą Włochy- spokojnie, pogodnie, sjesty.... Ale jedźmy dalej: Egipt: tu dopiero langsam-langsam, powolne budzenie się do życia w południe i przesiadywanie do późna w nocy (widziałem POZA! terenem hotelu! - lubiałem pospacerować po dzielnicach "tambylców" - nie tylko na przyhotelową plażę;).  No ale jeszcze dalej - Afryka w pełnym tego słowa znaczeniu - tam nie byłem, ale wiem że tam życie toczy się najleniwiej z całego Świata wink  Ciekawe czemu tak jest? - w końcu Słońce daje energie i powinno być odwrotnie! -no i ten przysłowiowy "południowy temperament"... wink wink wink

Im dalej na poludnie tym większa bieda Wlochy --Grecja---Egipt---Sudan.....

Offline

 

#497 2013-06-27 17:46:08

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Moja "Stella"

izi300 napisał:

ANTONIA*** napisał:

Izi,

nie ma, że Ci się nie chce wychodzić. Ty musisz codziennie robić sobie spacer, bez względu na pogodę.
Swój wolny czas powinnaś wykorzystać bardziej produkcyjnie dla ciała i ducha. Tym bardziej, że mamy lato. Popytaj o rower ( dla mnie rower jest ważniejszy niż internet ) , poszukaj dróg i dróżek, aby się odreagować, wyciszyć i pobyć z naturą... I zatankować tlen, bo ten w domu chorych i starych ludzi chyba nie za bardzo służy komukolwiek.

Izi, ja nie chcę tutaj uprawiać jakieś edukacji, ale mnie  takie znikanie z domu babci ( raz krócej, raz dłużej ) bardzo poprawia samopoczucie i kondycję.

Pozdrawiam...

Dziękuję za dobre rady, na pewno skorzystam. A o rower pytałam na samym początku- nie mają;(

Nie zrazaj sie,pytaj nadal rodzine o jakis stery rower na zakupy np,dzwigac tez nie powinnismy tych siatek z zakupami.Wczesniej czy pozniej kregoslup sie odezwie.Ja dzis bylam na konsultacji u ortopedy z powodu boli szyi i migren.Badam sie nadal i moze dostane jakies zabiegi?Tyle nas mogloby pracowac na etatach tutaj/ja mam to szczescie/i korzystac z dobrej,fachowej sluzby zdrowia.Przede wszystkim nie trzeba miesiacami czekac na wizyte u specjalisty.Draz temat rowerka,tylko z usmiechem i troszke postekaj")czasem warto.

Offline

 

#498 2013-06-27 19:04:27

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

........, marzę, żeby usiąść na rynku pod parasolem w "Jaszczurach" lub "Ratuszowej", pić zimne piwo, gapić się na ludzi i nic nie musieć.. Ha, ha, wolność mi się marzy wink.

Ty możesz sobie pomarzyć, bo tak jak kiedyś w wojsku: odliczasz dni do cywila... przepraszam, domu wink   Ja muszę się cieszyć z tego co mam: śliczne zabytkowo-turystyczne miasteczko, na Rynku jestem rowerem za 15min, mogę sobie posiedzieć, pogapić się na niemieckich ludzi i przez np. 45min nic nie musieć.... wink

Offline

 

#499 2013-06-27 19:04:29

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

Im dalej na poludnie tym większa bieda Wlochy --Grecja---Egipt---Sudan.....

O Grecji i Włoszech się nie wypowiadam. Nie uważam jednak, że przez lenistwo (co chyba nieśmiało sugerujesz?) znaleźli się tam, gdzie są teraz. Stereotypy i postrzeganie świata przez własny (niemiecki?!?) punkt widzenia.
Pisząc poprzedni post, miałam nawet zacytować swojego szefa, ale nie chciałam się do tego zniżać, a tu masz big_smile! Pfleger jak typowy Niemiec. OK, można i tak, od dawna wiadomo, że to Polacy najlepiej się integrują w De tongue.

Wiesz, podawanie przykładu Sudanu jako..., właśnie, jako czego?, to już w ogóle porażka. Może rozwiń wypowiedź i powiedz, co poeta miał na myśli.

Offline

 

#500 2013-06-27 19:08:49

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

.......Im dalej na poludnie tym większa bieda Wlochy --Grecja---Egipt---Sudan.....

Wytłumaczenie dość proste: im dłużej się leży w cieniu (bo im więcej słońce praży, tym dłużej się trzeba chować) - tym mniej się robi (wytwarza dóbr materialnych) i tym się mniej ma wink wink wink

Offline

 

#501 2013-06-27 19:12:29

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

ruda napisał:

........, marzę, żeby usiąść na rynku pod parasolem w "Jaszczurach" lub "Ratuszowej", pić zimne piwo, gapić się na ludzi i nic nie musieć.. Ha, ha, wolność mi się marzy wink.

Ty możesz sobie pomarzyć, bo tak jak kiedyś w wojsku: odliczasz dni do cywila... przepraszam, domu wink   Ja muszę się cieszyć z tego co mam: śliczne zabytkowo-turystyczne miasteczko, na Rynku jestem rowerem za 15min, mogę sobie posiedzieć, pogapić się na niemieckich ludzi i przez np. 45min nic nie musieć.... wink

Żebyś wiedział, jak odliczam big_smile!
Metra/centymetra (nie wiem, jak to się w wojsku zwie) nie robię, tzn. nie odcinam, nie zaznaczam pojedynczych dni, ale wiem, że są dziewczyny, które coś takiego uskuteczniają wink.
Ja liczę tygodnie. Od przyszłej niedzieli jeszcze tylko 4 smile.
A Ty, ST, na jaką odsiadkę jesteś skazany? Może się kiedyś spotkamy na rynku pod parasolem i się nie pogryziemy wink?

Ostatnio edytowany przez ruda (2013-06-27 19:13:13)

Offline

 

#502 2013-06-27 19:14:16

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

pfleger napisał:

.......Im dalej na poludnie tym większa bieda Wlochy --Grecja---Egipt---Sudan.....

Wytłumaczenie dość proste: im dłużej się leży w cieniu (bo im więcej słońce praży, tym dłużej się trzeba chować) - tym mniej się robi (wytwarza dóbr materialnych) i tym się mniej ma wink wink wink

Sorry, ale głupoty gadasz.

Offline

 

#503 2013-06-27 19:20:57

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

......A Ty, ST, na jaką odsiadkę jesteś skazany? Może się kiedyś spotkamy na rynku pod parasolem i się nie pogryziemy wink?

"kto się czubi...." - może kagańce nie będą potrzebne wink ,ale na razie ja tu..... bezterminowo ;(  tak się złożyło.....

Offline

 

#504 2013-06-27 19:23:10

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

......Sorry, ale głupoty gadasz.

Może Ci się nie podobać, ale logiki temu trudno odmówić.... wink

Offline

 

#505 2013-06-27 19:40:22

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Tak myślisz? Masz, zamiast dobranocki smile:

http://bartij.free.fr/i8/Matematyka%20D … ornych.pdf

Idę precz, bo nie chcę się denerwować wink.

Offline

 

#506 2013-06-27 20:39:06

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

pfleger napisał:

Im dalej na poludnie tym większa bieda Wlochy --Grecja---Egipt---Sudan.....

O Grecji i Włoszech się nie wypowiadam. Nie uważam jednak, że przez lenistwo (co chyba nieśmiało sugerujesz?) znaleźli się tam, gdzie są teraz. Stereotypy i postrzeganie świata przez własny (niemiecki?!?) punkt widzenia.
Pisząc poprzedni post, miałam nawet zacytować swojego szefa, ale nie chciałam się do tego zniżać, a tu masz big_smile! Pfleger jak typowy Niemiec. OK, można i tak, od dawna wiadomo, że to Polacy najlepiej się integrują w De tongue.

Wiesz, podawanie przykładu Sudanu jako..., właśnie, jako czego?, to już w ogóle porażka. Może rozwiń wypowiedź i powiedz, co poeta miał na myśli.

A.Czuje sie bardziej jako Ślązak a nie Polak.

B.Nie jest tajemnicą ze przez ostatnie lata Wlochy,Grecja swoj standard zycia utrzymywaly głównie z dotacji UE i pompowania im kasy.A zyc by chcieli jak Niemcy czy Norwedzy.Korupcja nieudolnosc politykow i przyznawanie przywilejow ponad stan np:Grecja emerytury dla kobiet od 50 lat czy emerytura w wysokosci 100% ostatnich pensji w niemczech jest 70%.
Teraz banka mydlana pękła i sa źli na wszystkich oprocz siebie samych.

C.Sudan jeden z wielu przykladow z Afryki.W sumie wszystkie panstwa od 40 lat nie podległe a wszedzie bieda ,korupcja,wojny,zamieszki,zamachy stanu,wojny religijne itd.Dla mnie to nie pojete ze przez tyle lat zaden kraj w Afryce nie potrafil zbudowac w miare dostatniego kraju przy tylu bogactwach naturalnych.

Offline

 

#507 2013-06-27 21:07:28

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

Tak myślisz? Masz, zamiast dobranocki smile:
http://bartij.free.fr/i8/Matematyka%20D … ornych.pdf
Idę precz, bo nie chcę się denerwować wink.

Na razie nie masz powodu wink  Gdyby Ci ktoś kazał cos takiego czytać, to wtedy owszem! wink

Offline

 

#508 2013-06-27 21:46:54

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

......A zyc by chcieli jak Niemcy .......

A czegóż tu zazdrościć? - astronomicznie drogie media (woda, prąd, gaz), oszczędzanie na każdym kroku, domy prywatne bez klimatyzacji, konieczność drobiazgowego przestrzegania wszystkiego, a w przypadku przewinienia, to mam wrażenie że przeciętny Niemiec sam się zgłosi na Policje, by zapłacić kare.... komunikacja, benzyna: wszystko drogie, samochody bez polotu.... sad  Gdzie tu jakaś przyjemność zycia???
   Mam porównanie z USA/Los Angeles (mieszkałem pół roku) - wody ile dusza zapragnie (spryskiwacze ogrodowe, kąpanie się do woli), klimatyzacja w każdym mieszkaniu, wiele aut takich jak w ekskluzywnych katalogach, gazową suszarkę włącza się nawet z 1 koszulą w srodku, by nie była pomięta, a o klimacie nawet nie wspomnę.... wink
   A jak się nie ma za co zyc, to bieda niestety wszędzie! tak samo wygląda!!! -  tutaj (w Niemczech) żebrak pchający rozlatujący się wózek wygląda tak samo jak w Polsce.... W LA trochę inaczej - bo zamiast cos pchać lub ciągnąć, leży w upale na ulicy, ale również nie ma mu czego zazdrościć... ;(

Offline

 

#509 2013-06-27 23:18:29

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

A.Czuje sie bardziej jako Ślązak a nie Polak.

B.Nie jest tajemnicą ze przez ostatnie lata Wlochy,Grecja swoj standard zycia utrzymywaly głównie z dotacji UE i pompowania im kasy.A zyc by chcieli jak Niemcy czy Norwedzy.Korupcja nieudolnosc politykow i przyznawanie przywilejow ponad stan np:Grecja emerytury dla kobiet od 50 lat czy emerytura w wysokosci 100% ostatnich pensji w niemczech jest 70%.
Teraz banka mydlana pękła i sa źli na wszystkich oprocz siebie samych.

C.Sudan jeden z wielu przykladow z Afryki.W sumie wszystkie panstwa od 40 lat nie podległe a wszedzie bieda ,korupcja,wojny,zamieszki,zamachy stanu,wojny religijne itd.Dla mnie to nie pojete ze przez tyle lat zaden kraj w Afryce nie potrafil zbudowac w miare dostatniego kraju przy tylu bogactwach naturalnych.

Ad .A. To wiele tłumaczy. Jesteś tak samo aktywny na niemieckich forach, czy tylko tu się udzielasz? Chętnie poczytam, co piszesz tam, podaj linka smile.

Ad. B. Te dotacje dawali zupełnie nieświadomi  ludkowie z UE i tak, sobie a muzom, pompowali tę kasę do Grecji, Hiszpani i Włoch? I nikt nie miał pojęcia co się dzieje? Jeśli tak, to dlaczego najwięcej na kryzysie zyskały banki? Mielą tę kasę/brak kasy tam i z powrotem i jakoś wychodzą na swoje, prawda?
Myślisz, że Ci ludzie, normalnie pracujący Grecy, Hiszpanie i Włosi, nie czują się oszukani? Że za korupcję odpowiedzialni są wszyscy? Tę odpowiedzialność rozciągasz tylko na kraje południowe, czy na wszystkie, jak leci?

Ad. C. Naprawdę myślisz, że w ciągu 40 lat można zbudować demokrację?! Z niczego stworzyć w ciągu kilkudziesięciu lat w miarę normalnie funkcjonujące państwo? Podasz przykład, komu się udało? Jeśli myślisz, że to możliwe to masz, sorry, albo braki albo w wykształceniu, albo w myśleniu.
I do tego ten "lekki" podtekst, hmm, rasistowski (?): mają/dostali demokrację, mają bogactwa naturalne i doopa. Nie potrafią tego zagospodarować i należycie się tym rządzić. Ułomni jacyś, czy cuś?

Offline

 

#510 2013-06-28 00:00:01

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Ani "niemieckie" ani "Niemieckie" nie maja nic. Ciekawa byłam, czy takie są i kto tam pisze. Kiedyś na innym forum się kobiety zastanawiały. Jeśli takie są, hmm, można chyba powiedzieć "branżowe", to byłoby fajnie poczytać.
Czujesz się Ślązakiem, nie Polakiem. Tak napisałeś, czyż nie? To nie mój problem wink.

"Odpowiec" sobie daruję. Za sensowną odpowiedź byłabym wdzięczna smile. Temat do dyskusji jak każdy.

Offline

 

#511 2013-06-28 00:29:09

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Tak odczytałam to, co napisałeś. Ciekawa jestem, czy tylko ja, czy to tylko moje odczucia.. Może jutro dziewczyny i ST się odezwą wink.

Nie widzisz nic niewłaściwego w swoim komentarzu? Uważasz, że masz rację i że sami sobie winni? Gratuluję zadowolenia z siebie.
Tak, ja reaguję alergicznie na takie teksty. Dawno temu uwrażliwili mnie na nie ludzie z innej części świata ( na Europie i Niemczech świat się na szczęście nie kończy) i pokazali, jak takie mało rozsądne osądy i pełne ignorancji opinie mogą być krzywdzące.

Offline

 

#512 2013-06-28 00:46:00

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Czemu usunąłeś swoje posty? Możesz to wytłumaczyć? Wygląda, jakbym mówiła sama do siebie big_smile.

Który fragment mojego postu jest wg Ciebie niewłaściwy? Możesz zacytować, ja nie usuwam postów.

Offline

 

#513 2013-06-28 00:54:35

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Gwoli ścisłości smile.
Wydawało mi się, że rozmawiam z Pflegerem. W trakcie rozmowy Pfleger usunął swoje posty, więc wygląda, jakbym bredziła od rzeczy.
Może bredziłam, ale tylko trochę wink.

Dobranoc smile

Offline

 

#514 2013-06-28 01:06:47

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

Gwoli ścisłości smile.
Wydawało mi się, że rozmawiam z Pflegerem. W trakcie rozmowy Pfleger usunął swoje posty, więc wygląda, jakbym bredziła od rzeczy.
Może bredziłam, ale tylko trochę wink.

Dobranoc smile

Po prostu  w pewnym momencie dyskusja nie ma sensu.

Offline

 

#515 2013-06-28 08:40:31

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Faktycznie, ruda, wygląda na to, że nocą robiłaś za Hamleta i monologowałaś sobie...
Mężczyźni jak im brak argumentów, to albo robią się agresywni, albo rejterują. Pfleger należy  , widać, do gatunku tych, z jakich wywodzi się mój były małżonek.

Jedna uwaga, Pfleger - w Niemczech dostaje się 60% renty, nie 70.

ST, chylę czoło przed Twoją znajomością realiów życia w Niemczech ( mam tutaj przyjaciółkę i wiem co nie co na ten temat ) - drożyzna jak cholerka. Mnie najbardziej zaskakują ceny odzieży dla dzieci - niepojęte wręcz!
Pomalutku, pomalutku upada mit o dobrobycie niemieckim i życiu tutaj.

Pozdrawiam Wszystkich. U mnie paskudnej pogody ciąg dalszy...

Offline

 

#516 2013-06-28 18:24:31

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

Faktycznie, ruda, wygląda na to, że nocą robiłaś za Hamleta i monologowałaś sobie...
Mężczyźni jak im brak argumentów, to albo robią się agresywni, albo rejterują. Pfleger należy  , widać, do gatunku tych, z jakich wywodzi się mój były małżonek.

Jakbym swoją partnerkę cytował (takie teksty)- Wy (kobiety) to macie we krwi????
Nie bronię nikogo - tak tylko napisałem.
Na temat drożyzny to się deko nie zgodzę. Tankuje tu co tydzień - i widzę jak rynek reaguje na trendy w POlsce tylko w górę - tu różnie.
Ponadto ja przeliczem tu 1 Euro=1 Złoty. Szok mnie ogarnia jak po przekroczeniu granicy - wchodzę np. do markety gdzie dominują ceny dwucyfrowe.
Proszę nie porównujcie życia w POlsce i niemczech - to zupełnie inna liga

Offline

 

#517 2013-06-28 19:05:43

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

copyfield napisał:

.....Ponadto ja przeliczem tu 1 Euro=1 Złoty. Szok mnie ogarnia jak po przekroczeniu granicy - wchodzę np. do markety gdzie dominują ceny dwucyfrowe. Proszę nie porównujcie życia w POlsce i niemczech - to zupełnie inna liga

Obawiałem się, że niedokładnie się wyraziłem ;(   Pisząc "porównanie" życia, w ogóle nie brałem pod uwagę "przeliczania walut".
Porównanie było przy założeniu:  mam pracę i zarabiam tyle, że stać mnie na NORMALNE ŻYCIE w: 1) Niemczech    2) Polsce     3) USA/LA
Przy innym założeniu np.:  "zarabiam miesięcznie 5g złota", rozumował bym pewnie inaczej wink
PS- na dodatek porównywałem tylko te 3 kraje, bo w innych nie byłem dostatecznie długo, by "podpatrzeć" NORMALNE życie wink

Offline

 

#518 2013-06-28 19:11:46

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

......Mężczyźni jak im brak argumentów, to albo robią się agresywni, albo rejterują. Pfleger należy  , widać, do gatunku tych, z jakich wywodzi się mój były małżonek. ...

o.... nie wiem czemu, ale jakoś wydawałaś mi się spokojną, potulną, cichą..... Ale to dobrze, dobrze, trzeba się umieć odezwać wink

ANTONIA*** napisał:

......ST, chylę czoło przed Twoją znajomością realiów życia w Niemczech ( mam tutaj przyjaciółkę i wiem co nie co na ten temat ) - drożyzna jak cholerka. Mnie najbardziej zaskakują ceny odzieży dla dzieci - niepojęte wręcz!
Pomalutku, pomalutku upada mit o dobrobycie niemieckim i życiu tutaj. ...

MIŁO MI!!! - bo to mój pierwszy w życiu pobyt w Niemczech wink

Offline

 

#519 2013-06-28 21:43:50

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

S  O  R  R  Y     za całkowite odejście od tematów, ale czuję się w obowiązku przekazać to, co odebrałem przed chwilą:
UWAGA ! UWAGA !BARDZO WAŻNE !!!
ALERT organów policjiW internecie krąży anons do znajomych i kontaktów
rodzinnych!W najbliższych dniach uwaga: nie otwierać żadnych wiadomości
zawierającej załącznik o nazwie pliku: "Aktualizacja Windows Live",
niezależnie od tego, kto wysyła. Jest to wirus, który spala cały dysk. Ten
wirus pochodzi od znanej osoby, która ma listę adresów. Dlatego należy
wysłać tę wiadomość do wszystkich swoich kontaktów. Jeśli otrzymasz
wiadomość z załącznikiem "Windows Live Update", nawet jeśli wysłany przez
znajomego, nie otwarte, natychmiast wyłącz komputer. Jest to najgorszy
wirus ogłoszony przez CNN, i został sklasyfikowany przez Microsoft jako
najbardziej destrukcyjnych wirusów w historii. Wirus ten został odkryty
przez McAfee wczoraj. Nie ma możliwości naprawy tego typu wirusa. On po
prostu niszczy Sektor Zero z dysku twardego. Pamiętaj: jeśli wyślesz te
informacje do kontaktów będzie chronić nas wszystkich...

Offline

 

#520 2013-07-07 08:52:38

Babcia Wanda
Member
Zarejestrowany: 2013-06-23
Posty: 72

Re: Moja "Stella"

copyfield napisał:

Nie ukrywam mam 1300 na rękę + .....to co zwykle czyli bilet.
Zawsze tak dla zabawy wysyłam kilka CV i dostaje odpowiedź  - przeważnie proponują 1200 ale nie wykluczją 1300.
Oczywiście P24 unikam jak ognia

mozesz podac firme, ktora tyle placi na ręke?--nie ukrywam, ze byłabym zainteresowana skorzystaniem z takiej oferty

   smile

Ostatnio edytowany przez Babcia Wanda (2013-07-07 08:55:36)

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Moja pierwsza praca na opiece - Kochane koleżanki, Od ponad 5 lat wyjeżdżam do Niemiec za chlebem. Raz jest lepiej, raz jest gorzej - pamietam swój pierwszy raz na opiece, miało być bezproblemowo...

pierwsza stella i porażka - Witam serdecznie Wszystkich opiekunów i opiekunki. Nazywam sie Weronika i dopiero zaczynam przygodę w tym zawodzie...

moja opinia o gkt serwis opiekunki - U mnie w rodzinie też się jeździ do pracy z GKT. Nie słyszałam o żadnych przekrętach czy że pracuje się ponad miarę...

moja pierwsza praca - wyjechałam z interkadrą na wymianę, podróż zorganizowana dobrze pomijając fakt, że po przyjeździe na końcową stację, pomimo zapewnień pań z interkadry, nikt na mnie nie czekał, ale koniec języka za przewodnika, dojechałam do właściwego miejsca odległego ok 30km bez problemu, praca jak praca, chociaż trochę irytowała mnie arogancja rodziny, uważam, że nasza praca zasługuje na chociaż trochę szacunku, wypłata na czas, chociaż stawka żenująca, zastępowałam kobietę, chyba zza wschodniej granicy, mówiła po polsku dobrze, ale miała mocny wschodni akcent, po niemiecku znała parę zwrotów i wyrazów i to wszystko, ale była tu już ponad dwa lata, zastanawiałam się jak ona tą robotę złapała skoro wszędzie wymagają znajomości języka, starałam się, uważam że poradziłam sobie jak na pierwszy wyjazd bardzo dobrze, dziadek odżył, poprawił się, zaczął chodzić o lasce, bez balkonika, śpiewał, stał się bardziej kontaktowy, polubiłam go, nie sprawiał problemów, syn przyjechał w sumie 2 razy, wyjadł co ugotowałam, poprosił o przepis, zabrał świeżo upieczonego placka, zostawił pieniądze i tyle go widziałam, miałam na m-c 200 euro, to spoko wystarcza, niemiluchem w tej sytuacji okazał się zięć dziadka, taki ubermensch co to mu się ganze welt należy, na utrzymaniu żony, facet po 50-tce, którego utrzymuje żona, porażka, pani po powrocie była bardzo poirytowana, że nie dzwoniłam do firmy, nie jęczałam że źle, ciężko i nie do wytrzymania, bo jak powiedziała, trzeba łapać punkty, nie było na co narzekać, ona siedzi tam jak u Pana Boga za piecem, jakiś czas po przyjeździe dowiedziałam się, że coś tam na mnie nawymyślała, w trakcie nie było skarg, dopiero później, zostałam wyeliminowana na dzień dobry, a wcale nie chciałam być dla niej konkurencją, zresztą z takim niemieckim ciężko byłoby jej znaleźć nową pracę, siedzę 2-gi m-c w domu, zakuwam język, firma mnie ignoruje, pieniądze zainwestowałam w remont mieszkania matki, za chwilę zostanę bez środków do życia, nie tego się spodziewałam, jestem bardzo zawiedziona i rozgoryczona, może ktoś mi doradzi jakąś firmę, gdzie można pracować bez focha, pozdrawiam opiekunki i opiekunów, zwłaszcza świeżynki

moja opinia o helper24 opiekunki - Wszystko wygląda w porządku, dostałam do podpisu umowę o pracę (taką samą w każdej polskiej firmie), stawka też mnie satysfakcjonuje...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies