Moja "Stella"

[quote=ST][quote=swistak].............. Tak tłusto moga jesc niestety ludzie ......... krotko przed smiercia...... :-))))[/quote] A jak przyjęła tą widomość "twoja" babcia??? ;)[/quote] sluchaj ST co chciales uslyszec??????--nie badz taki konkretny i nie przerabiaj mojego tekstu :-)))) to byla dla Ciebie odpowiedz a moja babka jest zdrowa wyniki ma jak niemowle -wszystko w normie troche głowka szwankuje, wiec jej to drugie nie grozi a ja zycze jej 100lat w takim zdrowiu albo i wiecej a wiesz ze ona ma wszystkie swoje zeby?? i to w niezłym stanie--raz na 6 tygodni do dentysty do przeczyszczenia, przegladu idziemy na szczescie dla mnie, bo przyznam szczerze ze niemilo sie patrzy na zapasowe szczeki milego wieczoru ST :-))))

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#131 2013-05-02 19:50:28

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

swistak napisał:

..............  Tak tłusto moga jesc niestety ludzie ......... krotko przed smiercia......  :-))))

A jak przyjęła tą widomość "twoja" babcia??? wink

sluchaj ST co chciales uslyszec??????--nie badz taki konkretny i nie przerabiaj mojego tekstu   :-))))

     to byla dla Ciebie odpowiedz   
     a moja babka jest zdrowa wyniki ma jak niemowle -wszystko w normie troche głowka szwankuje,
     wiec jej to drugie nie grozi a ja zycze jej 100lat w takim zdrowiu albo i wiecej

     a wiesz ze ona ma wszystkie swoje zeby?? i to w niezłym stanie--raz na 6 tygodni do dentysty do przeczyszczenia, przegladu idziemy
     na szczescie dla mnie, bo przyznam szczerze ze niemilo sie patrzy na zapasowe szczeki

  milego wieczoru ST    :-))))

Offline

 

#132 2013-05-02 20:04:05

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ahha napisał:

Swistaku drogi kiedys zadalas mi pytanie i przepraszam Cie ale gdzies mi umknelo :ahha 

  ja nie neguje--napewno jest tak jak piszesz ale polskie agencje jednak na innych zasadach dzialaja

  i wcale sie nie dziwie Tobie ze chcesz sie zalapac ale powiedz dlaczego tak dlugo czekasz?? i dlaczego  w kolejce???

  chyba zapotrzebowanie jest ogromne wiec nie za bardzo rozumiem????

napisz prosze cos wiecej jak mozesz
Offline
To jest praca z zakwaterowaniem i wyzywieniem  tak jak My mamy. Sa jednak roznice; Ci ludzie (lub ich bliscy) wykupili na terenie takiego Seniore Center  super mieszkania  3 pokojowe przewaznie   budynki max 2 pietra ztarasami ,winda do kazdego z dwoch (na jednym poziomie mieszkan).Ludzie sa zazwyczaj mobilni w wieku. pok,70 lat lub mlodni ale z np.40 letnim dzieckiem na wozku inw.Oni czesto posprzedawali domy zeby taka spokojna pod kuratela medyczno-socjalna sobie  zapewnic.Lub jak w przypadku tego dziecka 40+ wiedza ze sami juz rady nie dadza a jak umra to to dziecka do konca swych dni bedzie mialo opieke. A praca  opiekunki  podopieczna ma popoc medyczna (to jest w umowie) wiec opiekunka jest  tak naprawde-haushalthielfe.Od 8 do 12 i od 16 do 20.Ale jakos tak mi bylo glupio lezec jak pfegedienst o 7,30 dzwoniac (maja wlasne klucze jakby nie daj Boze cos )wchodzila do mieszkania zeby umyc ubrac i podac tabletki czy tak cisnienie zmierzyc,to  lecialam do piekarni po swieze pieczywko  ,wczesniej stawiajac expres z kawa.Potem normalnie do 12 z obiadem.Wolne do 16  ( 2 godz.zawsze wykorzystalam, 2 z podopieczna lub na ploty do sasiadki, albo do parku i te2 juz byly extra.Po 20 wlaczalo sie alarm aparat ale i tak (bylo lato) przwciez nie powiem starszej Pani  prosze spac bo ja mam wolne.jakos nie umialam bo naprawde bylo extra.Ogladala sobie co tam chciala jak slyszalam ze spi weszlam zgasic tV.Widzisz Swistaku czemu kolejka -to nie sa starzy ludzie i dziewczyny  doskonale wiedza ze jest to prana na ladnych pare lat i za naprawde dobre pieniadze .Nawet jak jest potrzeba wykonania jakiegos czegos z medycyna to wystarczy guzik  nacisnac i zaraz ktos przyjdzie.A wlasciciel firmy jest rowniez wsoplwascicielem gruntu na ktorym stoi to Seniore Center. Tych mieszkanek troche tam jest dalej za parkiem jest rowiez  alterheim wiec mysle ze na brak kasy nazekac nie moze.Po cholerke mu masowka. Acha ZAWSZE wiezie osobiscie nowa opiekunke do miejsca pracy. I WSZYSTKIE to Polki. No i tak to z grubsza  wyglada.

dzieki ahha  :-))))

                ale powiedz bo nie wiem czy dobrze zrozumialam opiekunki piszesz maja swoje zakwaterowanie - nie sadze zeby miala kazda swoj pokoj z lazienka czy moze maja? a gdzie sie zywi???--stołowka wspólna? bar? wlasciciel to zapewnia czy same sie staraja zywic na wlasna reke?
a ta praca mowisz ze na ladnych pare lat tzn zadna nie zjezdza do domu siedza i pilnuja swojego miejsca?--jak to wyglada,bylas to masz orientacje w temacie a jak juz zaczelysmy to chcialabym znalezc jakies dobre-lepsze punkty tej pracy o ktorej piszesz a tej ktora wykonujemy obecnie.

no nie wiem czy chcialabym tak pracowac chyba ze roznica w zarobkach jest oszalamiajaca.....ale w naszym systemie uwazam jest calkiem przyzwoicie jak dobrze trafisz....masz swoj pokoj,niekiedy dwa,niekiedy cale pietro +łazienka+tv....masz tez wyzywienie calodobowe,masz tez wolny czas na odpoczynek a przy tym jedziesz do swojej rodziny co jakis czas i albo wracasz w to same miejsce jak sie uda albo trafisz lepiej lub gorzej

pokaz mi roznice na plus bo Ty chyba jestes najbardziej zorientowana porownujac oba miejsca pracy   :-))))

Offline

 

#133 2013-05-02 20:52:31

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

ahha napisał:

Swistaku drogi kiedys zadalas mi pytanie i przepraszam Cie ale gdzies mi umknelo :ahha 

  ja nie neguje--napewno jest tak jak piszesz ale polskie agencje jednak na innych zasadach dzialaja

  i wcale sie nie dziwie Tobie ze chcesz sie zalapac ale powiedz dlaczego tak dlugo czekasz?? i dlaczego  w kolejce???

  chyba zapotrzebowanie jest ogromne wiec nie za bardzo rozumiem????

napisz prosze cos wiecej jak mozesz
Offline
To jest praca z zakwaterowaniem i wyzywieniem  tak jak My mamy. Sa jednak roznice; Ci ludzie (lub ich bliscy) wykupili na terenie takiego Seniore Center  super mieszkania  3 pokojowe przewaznie   budynki max 2 pietra ztarasami ,winda do kazdego z dwoch (na jednym poziomie mieszkan).Ludzie sa zazwyczaj mobilni w wieku. pok,70 lat lub mlodni ale z np.40 letnim dzieckiem na wozku inw.Oni czesto posprzedawali domy zeby taka spokojna pod kuratela medyczno-socjalna sobie  zapewnic.Lub jak w przypadku tego dziecka 40+ wiedza ze sami juz rady nie dadza a jak umra to to dziecka do konca swych dni bedzie mialo opieke. A praca  opiekunki  podopieczna ma popoc medyczna (to jest w umowie) wiec opiekunka jest  tak naprawde-haushalthielfe.Od 8 do 12 i od 16 do 20.Ale jakos tak mi bylo glupio lezec jak pfegedienst o 7,30 dzwoniac (maja wlasne klucze jakby nie daj Boze cos )wchodzila do mieszkania zeby umyc ubrac i podac tabletki czy tak cisnienie zmierzyc,to  lecialam do piekarni po swieze pieczywko  ,wczesniej stawiajac expres z kawa.Potem normalnie do 12 z obiadem.Wolne do 16  ( 2 godz.zawsze wykorzystalam, 2 z podopieczna lub na ploty do sasiadki, albo do parku i te2 juz byly extra.Po 20 wlaczalo sie alarm aparat ale i tak (bylo lato) przwciez nie powiem starszej Pani  prosze spac bo ja mam wolne.jakos nie umialam bo naprawde bylo extra.Ogladala sobie co tam chciala jak slyszalam ze spi weszlam zgasic tV.Widzisz Swistaku czemu kolejka -to nie sa starzy ludzie i dziewczyny  doskonale wiedza ze jest to prana na ladnych pare lat i za naprawde dobre pieniadze .Nawet jak jest potrzeba wykonania jakiegos czegos z medycyna to wystarczy guzik  nacisnac i zaraz ktos przyjdzie.A wlasciciel firmy jest rowniez wsoplwascicielem gruntu na ktorym stoi to Seniore Center. Tych mieszkanek troche tam jest dalej za parkiem jest rowiez  alterheim wiec mysle ze na brak kasy nazekac nie moze.Po cholerke mu masowka. Acha ZAWSZE wiezie osobiscie nowa opiekunke do miejsca pracy. I WSZYSTKIE to Polki. No i tak to z grubsza  wyglada.

dzieki ahha  :-))))

                ale powiedz bo nie wiem czy dobrze zrozumialam opiekunki piszesz maja swoje zakwaterowanie - nie sadze zeby miala kazda swoj pokoj z lazienka czy moze maja? a gdzie sie zywi???--stołowka wspólna? bar? wlasciciel to zapewnia czy same sie staraja zywic na wlasna reke?
a ta praca mowisz ze na ladnych pare lat tzn zadna nie zjezdza do domu siedza i pilnuja swojego miejsca?--jak to wyglada,bylas to masz orientacje w temacie a jak juz zaczelysmy to chcialabym znalezc jakies dobre-lepsze punkty tej pracy o ktorej piszesz a tej ktora wykonujemy obecnie.

no nie wiem czy chcialabym tak pracowac chyba ze roznica w zarobkach jest oszalamiajaca.....ale w naszym systemie uwazam jest calkiem przyzwoicie jak dobrze trafisz....masz swoj pokoj,niekiedy dwa,niekiedy cale pietro +łazienka+tv....masz tez wyzywienie calodobowe,masz tez wolny czas na odpoczynek a przy tym jedziesz do swojej rodziny co jakis czas i albo wracasz w to same miejsce jak sie uda albo trafisz lepiej lub gorzej

pokaz mi roznice na plus bo Ty chyba jestes najbardziej zorientowana porownujac oba miejsca pracy   :-))))

Swistaku  -nie zrozumialas mnie albo ja cos nie tak napisalam to wszystko jest tak jak my mamy dziewczyny sa w mieszkaniu i u podopiecznego/nej tam jedza i tam spia normalnie  jak w kazdej takiej pracy.Nic nie wynajmuja ani nidzie sie nie zywia (typy.bar). Na terenach tego Seniore Center jak ja tam bylam stalo juz 5  samodzielnych budynkow w kazdym  2 wejscia  do 6 samodzielnych mieszkan.Po 2 mieszkania na kazdym poziomie. I w niektorych z tych mieszkan  (3 pokojowe) dziewczyna z Polski zatrudniona przez  Firme tego Pana jko pomoc domowa ( medyczna nie bo oni wykupujac mieszkanie tam maja to w umowie.).Oczywiscie nie w kazdym takim mieszkaniu jest taka haushalthielfe (czasem tam mieszka malzenstwo ,czasem corka z matka i  same sobie radza nie potrzebuja pomocy.Najczescie sa to samotne osoby ktore potrzebuja z kims porozmawiac ,wyjsc na spacer,do kolezanki,znajowmego.A i pranie,gotowanie,czy prasowanie tez je juz nuzy.Normalnie jak to u ludzi w troche podeszlym wieku(chociaz moja kolezanka na narty zostala zaproszona przez pana u ktorego pracowala,.Praca w cyklu 3 w Niemczech 3 w Polsce to norma.Plusy wynagrodzenie !!!!!,nastepnie praca w dobrych warunkach bytowych,jasne warunki pracy i placy. Mysle ze domniemywalas ze Polki cale takie Seniore Center  obsluguja?

Offline

 

#134 2013-05-02 21:04:26

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ahhaa napisał:

.Plusy wynagrodzenie !!!!!,nastepnie praca w dobrych warunkach bytowych,jasne warunki pracy i placy. Mysle ze domniemywalas ze Polki cale takie Seniore Center  obsluguja?

no tak myslalam plusem wynagrodzenie ....no reszta dosc przejrzysto napisana i najwazniejsze ze do swoich jedziesz co kilka miesiecy

      no ahha zycze zebys dostala to miejsce trzymam kciuki   :-))))


     milego wieczoru pozdrawiam   :-))))

Offline

 

#135 2013-05-02 22:02:41

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

Moja Stella zaklepana. Umowa podpisana. Mieli trochę kłopotów ze mną, bo ja taka "upierdliwa" się zrobiłam i każdy punkt rozpracowywałam, zadawałam pytania i prosiłam o odpowiedź na piśmie . Nic nie chciałam załatwiać na telefon, choć też telefony w obie strony się urywały.
Muszę przyznać, że mieli do mnie "anielską cierpliwość". Chwilami podnosiłam ciśnienie dziewczynom z biura i sobie. O podopiecznym i rodzinie
wiem dużo. Miałam pozwolenie rozmawiać na skypie z opiekunką, poznałam też przez skyp mojego podopiecznego. Dzwoniła do mnie też córka podopiecznego i pytała o doświadczenie . Miałam okazję też zapytać o niektóre rzeczy i dać Pani do zrozumienia, że też mam swoje oczekiwania.

Prawie wszystkie moje oczekiwania zostały spełnione.Iinternet, nie wstawanie w nocy, zwrot kosztów podróży za auto ( niektóre firmy chciały faktury za paliwo lub zwracały tylko tyle co za autobus. Mnie starczy na paliwo.

Na pewno nie będzie łatwo, bo dziadek  jest na chodzie, ale totalna demencja, sporadycznie zdarza się, że jest agresyny .
No cóż na wczasy mnie nie wysyłają. Nikt nie mówił że ma być łatwo. Jak nie dam rady , mogę wypowiedzieć umowę. Mają zapis , że 7 dni.

Są kary za alkohol czy jakieś przestępstwo kryminalne, ale tego się nie obawiam:D.
Mam jechać w Poniedziałek .  Kiel - nad morzem.  Mam nadzieję, że dziadek nie zachoruje jak poprzednia babcia i nie dowiem się w ostatniej chwili, że wyjazd anulowany, chociaż tragedii by nie było.

Wybaczcie mi, ale na razie na forum nie będę pisać o jaką firmę chodzi. Mam  powody aby o tym nie pisać.  Jak ktoś będzie chciał się dowiedzieć, to znajdzie  sposób. wink.
To tyle na początek. Cały wyjazd będzie można ocenić dopiero na koniec.
W razie kłopotów  liczę Was  smile!  i wiem że mnie nie zostawicie w potrzebie.
Trochę mam "pietra".  sad ... a taka niby odważna jestem ..... (ta demencja sad, ale z kolei nie ma pieluch smile  . Słowo się rzekło, trzeba brać byka za rogi....

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-05-02 22:05:06)

Offline

 

#136 2013-05-03 06:58:50

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

amelia  dasz rade!!!!
   
                                           demencja nie taka grozna mozna sobie niekiedy nawet rozweselic troche dnia   :-))))


                                          no dociekliwa jestes i to bardzo ale to tylko swiadczy o Twojej dobrej znajomosci tematu
                                          bedzie dobrze ja to czuje szkoda tylko ze nie wypijemyn tej kawy wspolnie z adaś-q
                                          do mnie masz godzinke :-))))

       pisz wiecej...wiecej....i jeszcze wiecej


  p.s   jak tam dlugo zamierzasz zabawic????

Ostatnio edytowany przez swistak (2013-05-03 07:04:05)

Offline

 

#137 2013-05-03 08:02:47

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Moja Stella zaklepana. Umowa podpisana. Mieli trochę kłopotów ze mną, bo ja taka "upierdliwa" się zrobiłam i każdy punkt rozpracowywałam, zadawałam pytania i prosiłam o odpowiedź na piśmie . Nic nie chciałam załatwiać na telefon, choć też telefony w obie strony się urywały.
Muszę przyznać, że mieli do mnie "anielską cierpliwość". Chwilami podnosiłam ciśnienie dziewczynom z biura i sobie. O podopiecznym i rodzinie
wiem dużo. Miałam pozwolenie rozmawiać na skypie z opiekunką, poznałam też przez skyp mojego podopiecznego. Dzwoniła do mnie też córka podopiecznego i pytała o doświadczenie . Miałam okazję też zapytać o niektóre rzeczy i dać Pani do zrozumienia, że też mam swoje oczekiwania.

Prawie wszystkie moje oczekiwania zostały spełnione.Iinternet, nie wstawanie w nocy, zwrot kosztów podróży za auto ( niektóre firmy chciały faktury za paliwo lub zwracały tylko tyle co za autobus. Mnie starczy na paliwo.

Na pewno nie będzie łatwo, bo dziadek  jest na chodzie, ale totalna demencja, sporadycznie zdarza się, że jest agresyny .
No cóż na wczasy mnie nie wysyłają. Nikt nie mówił że ma być łatwo. Jak nie dam rady , mogę wypowiedzieć umowę. Mają zapis , że 7 dni.

Są kary za alkohol czy jakieś przestępstwo kryminalne, ale tego się nie obawiam:D.
Mam jechać w Poniedziałek .  Kiel - nad morzem.  Mam nadzieję, że dziadek nie zachoruje jak poprzednia babcia i nie dowiem się w ostatniej chwili, że wyjazd anulowany, chociaż tragedii by nie było.

Wybaczcie mi, ale na razie na forum nie będę pisać o jaką firmę chodzi. Mam  powody aby o tym nie pisać.  Jak ktoś będzie chciał się dowiedzieć, to znajdzie  sposób. wink.
To tyle na początek. Cały wyjazd będzie można ocenić dopiero na koniec.
W razie kłopotów  liczę Was  smile!  i wiem że mnie nie zostawicie w potrzebie.
Trochę mam "pietra".  sad ... a taka niby odważna jestem ..... (ta demencja sad, ale z kolei nie ma pieluch smile  . Słowo się rzekło, trzeba brać byka za rogi....

Amelio jesli pracowalas z osoba dementywna to poradzisz sobie napewno.Ty jestes "przebojowa" tzn. jesli bedzie cos nie tak to bedziesz bombardowac rodzine, lekarza  i inna hielfe.Znasz dobrze jezyk to bardzo duzo w przypadku takich schorzen, gdzie czesto lekarze uzywaja specyficznego jezyka, a wtedy opiekunka z mala znajomoscia  blednie i umiera ze strachu,i czesto pracuje na wyczucie. O przebojowosci swiadczy fakt ze udalo Ci sie dowiedziec co i jak i porozmawiac z obecna opiekunka oraz z corka tgo Pana.I mysle ze jak Twoje wsystkie atuty  nie wystarcza i keine hielfe do torba do auta i nach hause. Ale mysle ze do tego nie dojdzie. Powodzenia.

Offline

 

#138 2013-05-03 10:58:42

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Moja Stella zaklepana. .... 
Mam jechać w Poniedziałek .  Kiel - nad morzem....

Amelia, bardzo się cieszę, ze Ci sie udało. Trzymam kciuki - będzie dobrze. Dasz sobie radę, wierzę w Ciebie.
I JESZCZE JEDNO - no to mam kogoś dla mojej kumpeli smile - TY jedziesz do Kiel, a ja tam mam koleżankę, która szuka kogoś na pogaduchy. Jak chcesz to Was skontaktuję... smile
Pozdrawiam

Ostatnio edytowany przez ewal8 (2013-05-03 10:59:01)

Offline

 

#139 2013-05-03 11:00:33

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

Dzięki Ahha. Tak samo to widzimy, też masz trochę doświadczenia za sobą.

Podzieliłam się z Wami tą wiadomością aby pokazać , szczególnie tym niedoświadczonym dziewczynom, że trzeba wcześniej , przed wyjazdem dowiedzieć się jak najwięcej. Wiem, że i nie z każdą Stellą jest tak samo, ale trzeba trochę wyobraźni i dyplomacji.

Uwierzcie przez 2 tygodnie zrezygnowałam przynajmniej z 8-10 propozycji. Np z takiej do małżeństwa, gdzie oboje z rolatorkiem za 1150E, a na dodatek musiałam bym jechać ponad 900 km i  100 E - zwrotu kosztów podróży.
W niektórych przypadkach musiałam zapytać , " a czy Pani by na moim miejscu pojechała" ? Zazwyczaj nie usłyszałam twierdzącej odpowiedzi .

Miłego weekendu! A teraz idę do kościoła!

Offline

 

#140 2013-05-03 14:58:46

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Dzięki Ahha. Tak samo to widzimy, też masz trochę doświadczenia za sobą.

Podzieliłam się z Wami tą wiadomością aby pokazać , szczególnie tym niedoświadczonym dziewczynom, że trzeba wcześniej , przed wyjazdem dowiedzieć się jak najwięcej. Wiem, że i nie z każdą Stellą jest tak samo, ale trzeba trochę wyobraźni i dyplomacji.

Uwierzcie przez 2 tygodnie zrezygnowałam przynajmniej z 8-10 propozycji. Np z takiej do małżeństwa, gdzie oboje z rolatorkiem za 1150E, a na dodatek musiałam bym jechać ponad 900 km i  100 E - zwrotu kosztów podróży.
W niektórych przypadkach musiałam zapytać , " a czy Pani by na moim miejscu pojechała" ? Zazwyczaj nie usłyszałam twierdzącej odpowiedzi .

Miłego weekendu! A teraz idę do kościoła!

Życzę Ci amelio aby po tych odrzuconych przez Ciebie propozycjach ta wypaliła Ci sukcesem zarówno współpracy z firmą ( dla nas wciąż niewiadomą:)smile) jak i pracy u podopiecznego. Będę oczekiwać od Ciebie wiadomości:).  Będziesz ode mnie tylko w odległości niespełna 100 km.

Co do jednej z propozycji, to ktoś zgłupiał, aby przy dwojga ledwo poruszających się staruszków proponować 1150 euro. Już sobie wyobraziłam na spacerze opiekunkę kiedy po bokach idzie z dwoma rollatorkami. Z propozycją płacy niektóre firmy są wręcz bezczelne. Zwrot za podróż 900 km 100 euro. porabani , nie ma co więcej komentować.

Dasz radę, jak i ja sobie daję radę:). Zrobiłam dzisiaj porządek które z dziadków  w którym pokoju ma spać.
Wezwałam Nutruf do pomocy przy przetransportowaniu dziadka i o nic się nie pytam córek. Jestem tutaj całą dobę i ja wiem najlepiej, jak to wszystko powinno funkcjonować.

Offline

 

#141 2013-05-03 15:12:44

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

.....   to byla dla Ciebie odpowiedz (mój dopisek: "o tłustym jedzeniu")  ..............    a wiesz ze ona ma wszystkie swoje zeby?? i to w niezłym stanie.....

- Tekstu nie przerabiam (nie śmiał bym wink ) a jedynie wycinam to, czego nie komentuję.
- Co do babci - to żartowałem!- nie wyobrażam sobie byś na serio powiedziała jej: "możesz babciu jeść wszystko, bo i tak niedługo umrzesz".... ;(
- A co do zębów - mój dziadek w wieku 82lat też ma WŁASNE!!!  Jak już się przyznawałem, nie mam zbyt długiego stażu w opiece, więc jedynie po cichu myślałem, że ma jakieś "na stałe" sztuczne zęby.... aż do momentu, kiedy przy okazji sam mi się pochwalił że ma swoje wink - i to pewnie lepsze od moich... ;(

Offline

 

#142 2013-05-03 16:33:16

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

ewal8 napisał:

amelia napisał:

Moja Stella zaklepana. .... 
Mam jechać w Poniedziałek .  Kiel - nad morzem....

Amelia, bardzo się cieszę, ze Ci sie udało. Trzymam kciuki - będzie dobrze. Dasz sobie radę, wierzę w Ciebie.
I JESZCZE JEDNO - no to mam kogoś dla mojej kumpeli smile - TY jedziesz do Kiel, a ja tam mam koleżankę, która szuka kogoś na pogaduchy. Jak chcesz to Was skontaktuję... smile
Pozdrawiam

Zarąbiaście! Elegancko! Dzięki Ewuniu! Pozdrawiam Was ! Jakniew, ST, Świstaczka  i całą naszą "ekipę opiekuńczą" .
Nie żegnam się z Wami! Zabieram Was ze sobą!

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-05-03 16:34:19)

Offline

 

#143 2013-05-03 16:34:00

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

...........Piszesz "Jest nas OK 1000" ? Chodzi ci o jakis Region w Niemczech czy duze miasto?.....

Tak coś czułem, że to "do bani" te moje wyliczenia.... sad

Offline

 

#144 2013-05-03 16:36:40

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ahha napisał:

........................Sorki ze nie na niebiesko cos mi komputer szwankuje.

niestety wychodzi mi "pusta strona" i nie sądzę, by była to wina koloru.... ;(

Offline

 

#145 2013-05-03 16:47:48

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ahha napisał:

...................Plusy wynagrodzenie !!!!!,nastepnie.................

Czy masz zabronione podawanie wysokości zarobków???

Offline

 

#146 2013-05-03 18:35:29

Walter61
Member
Zarejestrowany: 2013-04-20
Posty: 76

Re: Moja "Stella"

jakniew napisał:

Walter61 napisał:

swistak napisał:


ST nie licz---zostaw to księgowym...


                      należy Ci sie jak temu chłopu ziemia-----Twoj dołek jest głeboki więc masz mieć wiecej i jeszcze wiecej


     :-))))

Ja nie dostałam za Święta Wielkanocne, bo w biurze powiedzieli, ze TA Rodzina za Święta nie chce płacić ................. sad sad

No ta ja powiedziałabym tej firmie, że do tej rodziny więcej nie chcę jechać, a z taką firmą co nie potrafi tego załatwić lub sama zrekompensować nie chcę pracować. Poszukam innej, bardziej kompetentnej.

No jasne! Już nigdy do tego biura nie pójdę. Są inne firmy.

Offline

 

#147 2013-05-03 20:38:30

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Moja Stella zaklepana. Umowa podpisana. Mieli trochę kłopotów ze mną, bo ja taka "upierdliwa" się zrobiłam i każdy punkt rozpracowywałam, zadawałam pytania i prosiłam o odpowiedź na piśmie . Nic nie chciałam załatwiać na telefon, choć też telefony w obie strony się urywały.
Muszę przyznać, że mieli do mnie "anielską cierpliwość". Chwilami podnosiłam ciśnienie dziewczynom z biura i sobie. O podopiecznym i rodzinie
wiem dużo. Miałam pozwolenie rozmawiać na skypie z opiekunką, poznałam też przez skyp mojego podopiecznego. Dzwoniła do mnie też córka podopiecznego i pytała o doświadczenie . Miałam okazję też zapytać o niektóre rzeczy i dać Pani do zrozumienia, że też mam swoje oczekiwania.
...................

OTO  JAK  ZAŁATWIA  WYJAZD  DOŚWIADCZONA  OPIEKUNKA !!!  Tylko chylić czoła ! smile

PS: - ja NA POCZĄTKU z moimi umiejetnościami (a raczej ich brakiem ;( ) byłem przeszczęśliwy, że w ogóle mnie ktoś chciał wink....  Teraz może też bym się odważył trochę pogrymasić.... wink - ot, praktyka czyni mistrza ! smile

Offline

 

#148 2013-05-03 20:44:36

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

ahha napisał:

........................Sorki ze nie na niebiesko cos mi komputer szwankuje.

niestety wychodzi mi "pusta strona" i nie sądzę, by była to wina koloru.... ;(

http://praca.interia.pl/praca-za-granic … nId,724245

Trzeba umieć obsługiwać komputer wink

Offline

 

#149 2013-05-03 20:40:00

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

amelia napisał:

Moja Stella zaklepana. Umowa podpisana. Mieli trochę kłopotów ze mną, bo ja taka "upierdliwa" się zrobiłam i każdy punkt rozpracowywałam, zadawałam pytania i prosiłam o odpowiedź na piśmie . Nic nie chciałam załatwiać na telefon, choć też telefony w obie strony się urywały.
Muszę przyznać, że mieli do mnie "anielską cierpliwość". Chwilami podnosiłam ciśnienie dziewczynom z biura i sobie. O podopiecznym i rodzinie
wiem dużo. Miałam pozwolenie rozmawiać na skypie z opiekunką, poznałam też przez skyp mojego podopiecznego. Dzwoniła do mnie też córka podopiecznego i pytała o doświadczenie . Miałam okazję też zapytać o niektóre rzeczy i dać Pani do zrozumienia, że też mam swoje oczekiwania.
...................

OTO  JAK  ZAŁATWIA  WYJAZD  DOŚWIADCZONA  OPIEKUNKA !!!  Tylko chylić czoła ! :)

PS: - ja NA POCZĄTKU z moimi umiejetnościami (a raczej ich brakiem ;( ) byłem przeszczęśliwy, że w ogóle mnie ktoś chciał ;)....  Teraz może też bym się odważył trochę pogrymasić.... ;) - ot, praktyka czyni mistrza ! :)

Dzięki,
ja też nie mam dużego doświadczenia, jeśli chodzi o pracę w Niemczech i z agencjami.  Nie mam dużego doświadczenia z pracą 24h.
Mam doświadczenie w negocjowaniu.
Wiem, że początki są trudne. Ale dziś rozmawiałam z taką opiekunką która wyjechała przez pośrednika i jest tam prawie miesiąc , jeszcze nie ma żadnej umowy , podobno pieniądze ma dostać po 30 dniach pracy. Nawet się nie przyznała co to za pośrednik. Rodzina podobno okropna. Dziewczyna wczoraj na kolację jadła chleb z musztardą.

No jak tak można się pchać w bagno.  Ja nie mędrkuję. Wiem, że nie każdy ma podstawy do grymaszenia.
Ale jechać bez umowy? bez żadnego papierka?  No to chyba głupota

Offline

 

#150 2013-05-03 21:38:31

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

ahha napisał:

...................Plusy wynagrodzenie !!!!!,nastepnie.................

Czy masz zabronione podawanie wysokości zarobków???

Ten zapis zabraniający rozmowy na temat wysokości zarobków to bzdura, mam te wieść od prawnika. Czy okaże się racją? Napiszę jak będzie po mojej rozprawie.

Offline

 

#151 2013-05-03 21:48:02

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

pfleger napisał:

ST napisał:

ahha napisał:

........................Sorki ze nie na niebiesko cos mi komputer szwankuje.

niestety wychodzi mi "pusta strona" i nie sądzę, by była to wina koloru.... ;(

http://praca.interia.pl/praca-za-granic … nId,724245

Trzeba umieć obsługiwać komputer wink

widocznie mój jednak musi miec na niebiesko... smile - teraz weszło od pierwszego kliknięcia wink

Offline

 

#152 2013-05-04 09:51:40

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

amelia

                Moja Stella zaklepana. Umowa podpisana. Mam jechać w Poniedziałek .  Kiel - nad morzem. 



       no amelia Ty to wiesz jak sie na lato urzadzic  :-))))

     sloneczko....morze........szum fal   -------tego mi teraz trzeba zeby naladowac znow akumulatory


    odezwij sie jak już zakwaterujesz     :-))))

Offline

 

#153 2013-05-04 20:35:38

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

....morze........szum fal   -------tego mi teraz trzeba

...oooooo, faktycznie!  teraz sobie zdałem sprawę, że ja tego nie mam.... ;(

Ostatnio edytowany przez ST (2013-05-04 20:37:10)

Offline

 

#154 2013-05-04 20:55:51

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

swistak napisał:

....morze........szum fal   -------tego mi teraz trzeba

...oooooo, faktycznie!  teraz sobie zdałem sprawę, że ja tego nie mam.... ;(

widzisz ST zakopales sie w jakims grajdole a teraz marzysz.....nie martw sie apetyt rosnie w miare jedzenia ----wszystko na wyciagniecie   
    reki....wszystko przed Toba no przede mna tez...amelia ustrzelila dobre miejsce do tej pory roku ale jak jej tam bedzie????

   nie omieszka nas zawiadomic   :-))))
pozdrawiam Cie ST milego wieczoru

Offline

 

#155 2013-05-04 21:11:23

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

.....pozdrawiam Cie ST milego wieczoru

Tobie też smile i miłej niedzieli !!! smile
A ja ten brak morza może jakoś przeboleję..... dzis (w sb mam 4h wychodnego) pierwszy raz w tym roku opalałem się smile  - morza nie słyszłaem, ale na łące pod lasem były skowronki.... smile

Offline

 

#156 2013-05-04 21:18:24

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

Postaram się jak najszybciej to będzie możliwe zalogować w necie i powiadomię Was na pewno.
Przecież nie może być inaczej!
Jak będzie mi  tam dobrze, to podzielę się radością , a jak będzie źle, to będę szukać u Was ukojenia!

Offline

 

#157 2013-05-05 21:20:50

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Postaram się jak najszybciej to będzie możliwe zalogować w necie i powiadomię Was na pewno.
Przecież nie może być inaczej!
Jak będzie mi  tam dobrze, to podzielę się radością , a jak będzie źle, to będę szukać u Was ukojenia!

CZEKAMY ! z "bijącym sercem"! wink

Offline

 

#158 2013-05-06 10:17:46

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Postaram się jak najszybciej to będzie możliwe zalogować w necie i powiadomię Was na pewno.
Przecież nie może być inaczej!
Jak będzie mi  tam dobrze, to podzielę się radością , a jak będzie źle, to będę szukać u Was ukojenia!

no amelia   :-)))) mam nadzieje ze zameldujesz sie wieczorkiem 

        ja tez czekam  :-))))

Offline

 

#159 2013-05-06 16:29:23

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

Witam z Kiel. Na razie jest dobrze!!!!! Podróż była dobra.

Offline

 

#160 2013-05-06 16:39:27

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Witam z Kiel. Na razie jest dobrze!!!!! Podróż była dobra.

Witaj amelio!!!!!!!!smilesmilesmile
Szybko się zalogowałaś:). Czekam na wieści, jakie pierwsze wrażenia i czego się spodziewasz. Napisz do mnie na maila.

Offline

 

#161 2013-05-06 16:47:06

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Witam z Kiel. Na razie jest dobrze!!!!! Podróż była dobra.

Do mnie też napisz na @, oczywiście jak znajdziesz chwilkę czasu wink

Offline

 

#162 2013-05-06 18:33:02

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

No to witaj, Amelio !

Offline

 

#163 2013-05-06 20:15:07

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Witam z Kiel. Na razie jest dobrze!!!!! Podróż była dobra.

witaj amelio wsrod nas   :-))))

    dobrze,ze jest dobrze i mam nadzieje,ze tak juz zostanie

Offline

 

#164 2013-05-06 20:22:06

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Witam z Kiel. Na razie jest dobrze!!!!! Podróż była dobra.

Witaj,ja wczoraj zaczelam moja 3 miesieczna zmiane i tez jest ok ,a urlopik byl po czesci  nad morzem Egejskim .Kiedys pracowalamkolo Bad Segeberg na wsi ,ludzie byli bardzo fajni i do dzis *a to juz 7 lat*dzwonia co u mnie?trzymam kciuki!!!!Moj cukier w normie .

Offline

 

#165 2013-05-06 21:31:53

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

A co to za PRYWATA się szerzy???..... "amelia"! - nie daj się wrobic w żadne osobne pisanie!!! - WSZYSCY chcemy wiedzieć, JAK CI TAM! wink
A skoro od razu napisałaś, to już jest dobrze! smile - i oby tak dalej smile

Offline

 

#166 2013-05-07 11:19:33

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

No więc kochani! pierwsze koty za płoty. Na miejscu zastałam taki obraz jaki mi był przedstawiony. Nie było żadnych niespodzianek. Dziadziuś musiał być kiedyś bardzo inteligentnym człowiekiem. Prawnik. Od czterech lat ma demencję . Totalną. Jest na chodzie. Trzeba  z nim postępować na wyczucie. Bywa nerwowy i agresywny. Najgorsze jest to, że chodzi za opiekunką jak by był do niej przywiązany na pół metrowej smyczy. Do tego często się kłóci, nawet sam ze sobą. Często powtarza, "das geht nicht", albo wali pięścią w stół a z jego ust wydobywa się słowotok " ich will nicht....... 20 razy" o nasilającym się głosie, aż do krzyku.

Trwa to nie za długo ( 5 minut),  potem  nie ma świadomości co było przed minutą. Na taką sytuację nie ma lekarstwa. Czasem pomaga jak się mu przyzna rację a czasem reakcja jest odwrotna. Ważne jest aby zachować  spokój i cierpliwość.

Co ciekawe nie czuję do niego złości ani się go nie boję, choć czsem sytuacja wydaje się groźna. Wzbudza we mnie ogromne współczucie, gdyż po takiej furii  jest zmęczony.
Plusem jest że mogę z nim chodzić na kijki. ( oczywiście nie zawsze chce). Nic nie można mu narzucać. Trzeba wyczuwać jego potrzeby.
Ma dość sympatyczną żonę choć ona też ma swoje dziwactwa, ale kto ich nie ma ?
W sumie myślę że sobie powinnam poradzić .
Co ciekawe - nie ryczałam przed zaśnięciem w poduszkę. Zasnęłam jak niemowlę. Łóżeczko mam wygodne. W nocy nie
muszę wstawać.
Gotuję dla dwóch osób, ale nie zajmuję się dziadka toaletą.
No chyba że mu się coś w dzień przytrafi.
Więcej szczegółów na forum nie mogę zdradzać . ( nie wypada)

Acha! Firma już dwa razy meilowała i pytała czy wszystko w porządku i każą dzwonić w razie W. Zapewniają , że będą służyć pomocą.
Szczególnie miła jest Pani która rekrutuje nowicjuszki. Ma telefon SOS czynny całą dobę. Odbierałą moje maile w sobotę i niedzielę. Moja porzedniczka też jest zadowolona. Mówi że po 2 miesiącach nie czuje wyczerpania i mogłaby zostać jeszcze. Jest fajną dziewczyną.

Ale ja i tak jeszcze się nie zachłystuję, bo kto to wie co się jeszcze może zdarzyć. Przecież demencja postępuje. Zobaczymy tylko jak szybko, może uda mi się ten proces spowolnić.??

Offline

 

#167 2013-05-07 11:49:37

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Moja "Stella"

To ja moja stellę opiszę:)
Babuszka na chodzie/dzień spędza w łóżku ale jest chodzaca/ ,94,mieszka sama,demencji nie ma-wręcz odwrotnie:),czyta bez okularów!!!!tv nie ogląda wcale,bo nie lubi.Jest w miare sympatyczna,choć jak ma gorszy dzień,bywa nerwowa ale do wytrzymania-zresztą ja odporna:)smilesmilesmile
8.00 - schodze na dół,toaleta babuszki,karmienie kota,śniadanie,w piątki kąpanie.
9.00 - przychodzi Pflegedienst,na 5 min bo nic robic nie musi.
do 12.30-szykowanie obiadu,zakupy ,jakieś pranko jak jest,kurze,kwiatki itp.we wtorek odkurzanie,siedzenia na kompie:).Po śniadaniu babuszka najczęściej podsypia z przerwami.
12.30-13.00 - obiad
13-15 - moja przerwa wychodna/w zimie albo w deszcz jak nie wychodzę ide do siebie/
15-15.30 kawusia i ciasto/rzadko pieke,raczej dla babuszki kupuje gotowe ciastko/
15.30 - 19 czasem chinczyk,czasem cos pogrzebię w ogródku albo na 20min wyciągnę ją na dwór a najczesciej na kompie siedze albo czytam,ew.jakies prasowanko,rzadko kiedy babuszka ma gości,podsypia albo rozwiązuje krzyżówki
19.19.30 kolacja
19.30-20.00 wieczorna toaleta i babuszka idzie spać,
W nocy nie wstaję:)
Cudownie nudno,choć bywa to męczące,zwłaszcza w okres jesienno- zimowym ale zgrzeszyłabym narzekająć.Miałam już ciężkie miejsca więc doceniam tę moją nudę tutaj:)smilesmilesmile

Offline

 

#168 2013-05-07 12:18:25

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

No więc kochani! pierwsze koty za płoty. Na miejscu zastałam taki obraz jaki mi był przedstawiony.Ale ja i tak jeszcze się nie zachłystuję, bo kto to wie co się jeszcze może zdarzyć. Przecież demencja postępuje. Zobaczymy tylko jak szybko, może uda mi się ten proces spowolnić.??

wiedzialam ze dobrtze trafisz a demencja???  kto jej nie ma ---przeciez to tylko inaczej sie u kazdego objawia czy nie???

    nic nie piszesz jak tam widoki?okolica?? czujesz jod w powietrzu??
   

          :-))))

Offline

 

#169 2013-05-07 12:21:47

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

kasia63 napisał:

To ja moja stellę opiszę:)
Babuszka na chodzie/dzień spędza w łóżku ale jest chodzaca/ ,94,mieszka sama,demencji nie ma-wręcz odwrotnie:),czyta bez okularów!!!!tv nie ogląda wcale,bo nie lubi.Jest w miare sympatyczna,choć jak ma gorszy dzień,bywa nerwowa ale do wytrzymania-zresztą ja odporna:)smilesmilesmile
8.00 - schodze na dół,toaleta babuszki,karmienie kota,śniadanie,w piątki kąpanie.
9.00 - przychodzi Pflegedienst,na 5 min bo nic robic nie musi.
do 12.30-szykowanie obiadu,zakupy ,jakieś pranko jak jest,kurze,kwiatki itp.we wtorek odkurzanie,siedzenia na kompie:).Po śniadaniu babuszka najczęściej podsypia z przerwami.
12.30-13.00 - obiad
13-15 - moja przerwa wychodna/w zimie albo w deszcz jak nie wychodzę ide do siebie/
15-15.30 kawusia i ciasto/rzadko pieke,raczej dla babuszki kupuje gotowe ciastko/
15.30 - 19 czasem chinczyk,czasem cos pogrzebię w ogródku albo na 20min wyciągnę ją na dwór a najczesciej na kompie siedze albo czytam,ew.jakies prasowanko,rzadko kiedy babuszka ma gości,podsypia albo rozwiązuje krzyżówki
19.19.30 kolacja
19.30-20.00 wieczorna toaleta i babuszka idzie spać,
W nocy nie wstaję:)
Cudownie nudno,choć bywa to męczące,zwłaszcza w okres jesienno- zimowym ale zgrzeszyłabym narzekająć.Miałam już ciężkie miejsca więc doceniam tę moją nudę tutaj:)smilesmilesmile

przyjemna stella....... fajnie tak sobie poleniuchowac ale w takim razie po co pflegedienst przychodzi? jak nie maja zadnych obowiazkow???

Offline

 

#170 2013-05-07 15:52:20

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Moja "Stella"

Sama nie wiem po co one przychodzą-leki rozłożyc taz w tygodniu.Babuszka ma 2 Pfegest. ale nie wymaga jakiejś specjalnej pomocy.Tak już tu było od początku.

Offline

 

#171 2013-05-07 18:12:17

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

amelia napisał:

No więc kochani! pierwsze koty za płoty. Na miejscu zastałam taki obraz jaki mi był przedstawiony.Ale ja i tak jeszcze się nie zachłystuję, bo kto to wie co się jeszcze może zdarzyć. Przecież demencja postępuje. Zobaczymy tylko jak szybko, może uda mi się ten proces spowolnić.??

wiedzialam ze dobrtze trafisz a demencja???  kto jej nie ma ---przeciez to tylko inaczej sie u kazdego objawia czy nie???

    nic nie piszesz jak tam widoki?okolica?? czujesz jod w powietrzu??
   

          :-))))

Dziś odwoziliśmy moją poprzedniczkę na dworzec. Byliśmy potem na spacerze nad zatoką. Mają piękną "Marinę"- taki mały port. Jod i wiaterek był wyczuwalny. Potem objechaliśmy miasto i najważniejsze zabytki. Widoki bardzo fajne i ciekawe. Miasto duże. Jestem zakręcona jak "flaszka" i tak nic nie wiem. Mam zamiar poznawać miasto rowerkiem, potem wybiorę się autem. Jest co zwiedzać, tylko czy będę miała czas i możliwość? Mieszkamy po wschodniej stronie zatoki.

Offline

 

#172 2013-05-07 19:26:04

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

swistak napisał:

amelia napisał:

No więc kochani! pierwsze koty za płoty. Na miejscu zastałam taki obraz jaki mi był przedstawiony.Ale ja i tak jeszcze się nie zachłystuję, bo kto to wie co się jeszcze może zdarzyć. Przecież demencja postępuje. Zobaczymy tylko jak szybko, może uda mi się ten proces spowolnić.??

wiedzialam ze dobrtze trafisz a demencja???  kto jej nie ma ---przeciez to tylko inaczej sie u kazdego objawia czy nie???

    nic nie piszesz jak tam widoki?okolica?? czujesz jod w powietrzu??
   

          :-))))

Dziś odwoziliśmy moją poprzedniczkę na dworzec. Byliśmy potem na spacerze nad zatoką. Mają piękną "Marinę"- taki mały port. Jod i wiaterek był wyczuwalny. Potem objechaliśmy miasto i najważniejsze zabytki. Widoki bardzo fajne i ciekawe. Miasto duże. Jestem zakręcona jak "flaszka" i tak nic nie wiem. Mam zamiar poznawać miasto rowerkiem, potem wybiorę się autem. Jest co zwiedzać, tylko czy będę miała czas i możliwość? Mieszkamy po wschodniej stronie zatoki.

to male rozeznanie w terenie zrobione....do kiedy masz zamiar tam popracowac???jak oczywiście bedzie wszystko ok --a tak sie zapowiada
      rower zabralas>???? zawsze wygospodarujesz troche czasu zeby pozwiedzac

      a co do spowolnienia posuwajacej sie demencji jak to chcesz zrobic???---zdradz mi to bo moze i ja zatrzymam ten pociag expres 


                :-)))))

Offline

 

#173 2013-05-07 19:53:17

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

... Mam zamiar poznawać miasto rowerkiem, ...........

SUPER pomysł! - na piechotę wiele się nie zwiedzi (ograniczony zasięg) a autem nic nie zapamięta!  Ja na początku (jak mnie wieźli z dworca przez miasto) też miałem zamęt, potem dość szybko wszystko zacząłem kojarzyć.  Zacząć trzeba oczywiście od kupienia planu! (chyba że się jest na wsi, to wtedy wydrukować okolicę z Googli-Mapy).  Przyjemnego pobytu "amelia"! smile

Offline

 

#174 2013-05-07 20:04:31

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

kasia63 napisał:

To ja moja stellę opiszę:)
Babuszka na chodzie/dzień spędza w łóżku ale jest chodzaca.................
8.00 - schodze na dół,toaleta babuszki,karmienie kota,śniadanie,w piątki kąpanie.
9.00 - przychodzi ........................

SUPER OPIS!!!  - właśnie dzięki takim wpisom najlepiej się zorientować "jak jest gdzie indziej" i jeszcze raz się powtórzę: mamy orientację czy nasza Stella jest super okazją i trzeba się jej trzymać!, czy też kiepsko trafiliśmy, trzeba zacisnąć zęby, dotrwać do końca i mieć nadzieję że nast. razem będzie dobrze lub przynajmniej "normalnie". I o to tu CHODZI! - by mniej-więcej wiedzieć, co to znaczy "normalnie" w tej pracy wink

PS- podawanie nazwy Firmy dopóki się w niej pracuje, wiadomo że nie jest wskazane, ale wysokość zarobków przecież nie jest ani tajna, ani wstydliwa! - dobrze by ją było podawać jak i jakieś inne ciekawe szczegóły dot. samego zatrudnienia wink

Offline

 

#175 2013-05-07 20:12:39

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Moja "Stella"

ST a dlaczego podawanie nazwy firmy nie jest wskazane? Jeśli Stella jest ok to reklama dla firmy, jeśli jest inaczej to przestroga dla nas ale tylko przed tą Stellą. Raczej wysokość zarobków to tajemnica bo może być przecież tak że na tym samym miejscu jedna opiekunka/ jeden opiekun zarabia więcej a inny mniej.

Zauważyłeś że czasem opinia o miejscu pracy zmienia się w czasie? Moja się zmieniła. Przyzwyczaiłam się, zaczęłam rozumieć nastroje babci, mniej się przejmuję resztą rodziny no i kontak poprzez forum z innymi opiekunkami/ opiekunami jednak otwiera oczy.

Offline

 

#176 2013-05-07 21:18:24

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Moja "Stella"

ST  - dla porównania opiszę inną.Byłam na zastępstwie,na czarno.
W domu babcia 74,pół chodząca,tzn wstająca tylko na posilki i do klo,zaawansowana demencja,zero kontaktu własciwie.Mąż 78(ciacho jak na ten wiek),całkowicie samodzielny,auto,kochanka!wymagający w granicach normy,dosyć sympatyczny i pies wilczur.Dom ogromny,pokoi od licha i troche,wszystkie uzywane,Dojeżdzajaca ze studiow córka/ wredna i złosliwa niemożliwie/.Byłam tam tylko raz ,w zimie wiec ominął mnie ogród.
6.30 - schodze do kuchni,przygot śniad -wszystko na oddzielnych talerzykach,sery,wedliny itp,codz.mus jablkowy dla babki,sama jem sniad,szukuje wszystko do obiadu.
8.00- "Pan" schodzi na dół-sprawdza czy naszykowane  i idzie z psem.
8.30-pobudka babki,toaleta w łóżku/zw środy do kapania przychodziła Pleged.
9.00-9.30  -karmienie babki-i do obiadu siedziala w fotelu przed wlaczonym tv
a ja w tym czasie sprzatałam pokoje,myłam schody.drzwi - prawie wszystkie szklane i usmarowane przez psa,pranie i gotowanie obiadu.
12.00  -obiad -wszystko w garnkach na stól-babke nakarmic i zanim zjadalo mój obiad był zazwyczaj zimny...
13-15 - przerwa /w tym czasie zakupy/-rowerka niet tylko torba na kółkach ,sklep w miare blisko.
15-15.30  -kawa i ciasto/karmienie babki/ciasto domowe co 2 dni piekłam co 3.Różnie.
15.30-17-prasowanie,prawie codziennie pilnowanie babki na fotelu bo mąż wybywał az do kolacji.
17-17.30 szykowanie kolacji ,najczesciej cos na cieplo i oczywiscie wszystko w garach na stół.
17.30-19  -niby chwila luzu ale raczej byc pod ręka....chyba że sie zaoferowałam ze z psem pójdę to szłam na wieczorny spacerek.
19-20-toaleta wieczorna,z wielkimi "wojnami" codziennie,wszystko na sztywno z wrzaskiem ,codziennie.
20-20.30 mycie na mokro wszystkich podłóg na parterze w korytarzach/codziennie/
20.30-21.00- moja kolacja
21.30 - schodze na dół,,poprawic babce wyrko i zabrac babfona

i padam na dziób....i tak przez 6 tyg.Na szczescie miałam tylko 1 noc wstawaną -schudąłm tam 6kg w te 6 tyg:)I to tylko był plus.

Ostatnio edytowany przez kasia63 (2013-05-07 21:32:17)

Offline

 

#177 2013-05-07 22:15:45

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

amelia napisał:

swistak napisał:

wiedzialam ze dobrtze trafisz a demencja???  kto jej nie ma ---przeciez to tylko inaczej sie u kazdego objawia czy nie???

    nic nie piszesz jak tam widoki?okolica?? czujesz jod w powietrzu??
   

          :-))))

Dziś odwoziliśmy moją poprzedniczkę na dworzec. Byliśmy potem na spacerze nad zatoką. Mają piękną "Marinę"- taki mały port. Jod i wiaterek był wyczuwalny. Potem objechaliśmy miasto i najważniejsze zabytki. Widoki bardzo fajne i ciekawe. Miasto duże. Jestem zakręcona jak "flaszka" i tak nic nie wiem. Mam zamiar poznawać miasto rowerkiem, potem wybiorę się autem. Jest co zwiedzać, tylko czy będę miała czas i możliwość? Mieszkamy po wschodniej stronie zatoki.

to male rozeznanie w terenie zrobione....do kiedy masz zamiar tam popracowac???jak oczywiście bedzie wszystko ok --a tak sie zapowiada
      rower zabralas>???? zawsze wygospodarujesz troche czasu zeby pozwiedzac

      a co do spowolnienia posuwajacej sie demencji jak to chcesz zrobic???---zdradz mi to bo moze i ja zatrzymam ten pociag expres 


                :-)))))

Umowę mam do 3 lipca i mam zamiar wytrzymać. Rower mam tutaj na miejscu. Rodzina jest b. inteligentna.
Jeśli chodzi o zatrzymanie demencji, to na pewno  jest trudne , ale wskazane są ćwiczenia umysłowe . Będę się cieszyć jak mój pacjent odpowie mi na pytanie - co to jest ? np. pomidor , szklanka, albo wykona moje polecenie . np załóż buty. Nawet jeśli nie wykona ale będzie próbował to znaczy że mnie zrozumiał. W jego przypadku nie ma mowy jakiś grach umysłowych, ale ważny jest kontakt , choćby nawet wzrokowy.

Dziś był  dobry dzień i udało mi się nawiązać z nim kontakt. Raz mi za coś podziękował, a raz wywołałam uśmiech na jego twarzy.   Moja Pani była zdziwiona, gdyż jej nawet się to często nie udaje, zauważyła i nie omieszkała wyrazić mi zadowolenia. To był fajny wieczór. Miałam satysfakcję, że już mnie dziadzio w pewnym sensie zaakceptował.
Pomijam fakt , że też kłócił się mną a potem z gazetą. i jak zwykle walił pięścią w stół smile .
Ach nie ma jednakowego sposobu na wszystkie demencje. Każdy przypadek trzeba traktować indywidualnie i próbować różnych sztuczek. Teraz przed chwilą oboje podziękowali mi za fajny dzień i życzyli dobrej nocy.
Jutro mamy gości. Przyjdzie kuzyn z żoną, ( będą mnie oglądać big_smile big_smile big_smile). Pytała się mnie czy mogę ugotować szparagi i czy znam fajny sposób. Zrobię im zawijane  i panierowane w szynce ( tak jak się robi nasz schabowy). Podobno takich jeszcze nie jedli.  Za to w czwartek Pani zrobi  na obiad zapiekankę z halibuta, a na śniadanie jajko na miękko.smile (święto)

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-05-07 22:22:52)

Offline

 

#178 2013-05-07 22:47:52

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

jogi45 napisał:

ST a dlaczego podawanie nazwy firmy nie jest wskazane? Jeśli Stella jest ok to reklama dla firmy, jeśli jest inaczej to przestroga dla nas ale tylko przed tą Stellą. Raczej wysokość zarobków to tajemnica bo może być przecież tak że na tym samym miejscu jedna opiekunka/ jeden opiekun zarabia więcej a inny mniej.

JUŻ CI ODPOWIADAM :
1) Ja mam w umowie zapis, że nie mogę szkalować swojej firmy.  Gdybym napisał coś ZŁEGO, to a) mógłbym mieć kłopoty będąc pracownikiem tej firmy gdyby to była prawda  i  b) gdybym się jednak mylił i racja była po stronie firmy, to było by to z mojej strony wręcz zerwanie warunków umowy ! sad  Gdybym natomiast napisał coś DOBREGO, to mogło by się okazać, że np. po 3ech tygodniach firma mnie oszuka i będę żałował że ją przed czasem pochwaliłem.... sad  - reasumując: i tak źle, i tak niedobrze.... sad  Dlatego radzę- póki się jest pracownikiem, to wstrzymać się z oceną wink
2) WŁAŚNIE PO TO! podawać zarobki, by wiedzieć, czy przypadkiem nas nie oszukują! - czy przypadkiem komuś innemu nie płacono więcej za to samo!!!  - LUB jeśli to inna firma, to będziemy wiedzieć, że jest gorsza od tamtej, bo za to samo płaci (lub wynegocjowała) mniejsze pieniądze!

Offline

 

#179 2013-05-07 23:02:56

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

No to szybko się zaaklimatyzowałaś! powodzenia smile
A co do fragmentu :

amelia napisał:

....... i jak zwykle walił pięścią w stół smile .....

...to moja "męska-techniczna" rada - póki nie ma upałów, to zakładaj dziadkowi grubą rękawiczkę oraz/lub przyklej na stół w tym miejscu gdzie "wali" kawałek jakiejś miękkiej wykładziny (np dywanowej, z koca lub tp) wink

Offline

 

#180 2013-05-07 23:18:45

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Moja "Stella"

No dobra. Nie ma chętnych to ja zacznę. Nie wiem jaka jest moja firma bo pracuję w niej drugi miesiąc. NIe potrzebuję kontaktu z koordynatorem i firmą bo nie ma tu większych problemów. Radzę sobie na bieżąco po "przeżyciu" piewszych 2 tygodni ale moje kiepskie samopoczucie nie wynikało z problemów w pracy. Pierwsza wypłata przyszła na czas tzn w dniu zapisanym w umowie "do".. . Mam brutto 3600 zł plus 14,70 diety.

Offline

 

#181 2013-05-07 23:42:19

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

jogi45 napisał:

No dobra. Nie ma chętnych to ja zacznę. Nie wiem jaka jest moja firma bo pracuję w niej drugi miesiąc. NIe potrzebuję kontaktu z koordynatorem i firmą bo nie ma tu większych problemów. Radzę sobie na bieżąco po "przeżyciu" piewszych 2 tygodni ale moje kiepskie samopoczucie nie wynikało z problemów w pracy. Pierwsza wypłata przyszła na czas tzn w dniu zapisanym w umowie "do".. . Mam brutto 3600 zł plus 14,70 diety.

No to do reki ? Jogi?/monatlich  Z tego 3600 brutto otracaja co ZUS i zaliczke na podatek? To na reke?                                                                                                                                                                        1.Ja jestem sama sobie szefem no i netto z bokami ubezpieczeniem  ok.1200/monatlich ale troche na to musialam sie posprzeczac, no ale jest:)

Offline

 

#182 2013-05-07 23:57:26

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

NO I O TO CHODZI! - byśmy wiedzieli, na czym stoimy!  Dla przypomnienia:
1) za b.ciężką babcię którą trzeba było przenosić i wszystko! koło niej robic, miałem 1200€/mc, ale na "śmieciowej" umowie z turystycznym ubezpiecz. wykupionym w Warcie
2) obecnie za dziadzia przy którym mam "wakacje!" mam 900€/mc, ale z porządną, pełną umową (A1, EKUZ, ZUS, UrzSkrb itp wink )

Offline

 

#183 2013-05-08 06:52:51

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Hej, Amelia !

Demencja nie jest zaraźliwa, hi, hi, hi  - wytrzymasz i , kto wie czy nie będziesz chciała zostać dłużej...
Wczoraj rozmawiałam z przyjaciółką i zgadałyśmy się o Bożym Ciele - oni tam mają jutro Dzień Ojca.
A w niedzielę ( 12 maja ) Dzień Matki. Czy Ci Twoi mają dzieci ?

Pozdrawiam. Fajno, że masz rower. Ja nigdy nie pytam o internet, ale zawsze o rower.

Offline

 

#184 2013-05-08 07:12:08

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

swistak napisał:

amelia napisał:


Dziś odwoziliśmy moją poprzedniczkę na dworzec. Byliśmy potem na spacerze nad zatoką. Mają piękną "Marinę"- taki mały port. Jod i wiaterek był wyczuwalny. Potem objechaliśmy miasto i najważniejsze zabytki. Widoki bardzo fajne i ciekawe. Miasto duże. Jestem zakręcona jak "flaszka" i tak nic nie wiem. Mam zamiar poznawać miasto rowerkiem, potem wybiorę się autem. Jest co zwiedzać, tylko czy będę miała czas i możliwość? Mieszkamy po wschodniej stronie zatoki.

to male rozeznanie w terenie zrobione....do kiedy masz zamiar tam popracowac???jak oczywiście bedzie wszystko ok --a tak sie zapowiada
      rower zabralas>???? zawsze wygospodarujesz troche czasu zeby pozwiedzac

      a co do spowolnienia posuwajacej sie demencji jak to chcesz zrobic???---zdradz mi to bo moze i ja zatrzymam ten pociag expres 


                :-)))))

Umowę mam do 3 lipca i mam zamiar wytrzymać. Rower mam tutaj na miejscu. Rodzina jest b. inteligentna.
Jeśli chodzi o zatrzymanie demencji, to na pewno  jest trudne , ale wskazane są ćwiczenia umysłowe . Będę się cieszyć jak mój pacjent odpowie mi na pytanie - co to jest ? np. pomidor , szklanka, albo wykona moje polecenie . np załóż buty. Nawet jeśli nie wykona ale będzie próbował to znaczy że mnie zrozumiał. W jego przypadku nie ma mowy jakiś grach umysłowych, ale ważny jest kontakt , choćby nawet wzrokowy.

Dziś był  dobry dzień i udało mi się nawiązać z nim kontakt. Raz mi za coś podziękował, a raz wywołałam uśmiech na jego twarzy.   Moja Pani była zdziwiona, gdyż jej nawet się to często nie udaje, zauważyła i nie omieszkała wyrazić mi zadowolenia. To był fajny wieczór. Miałam satysfakcję, że już mnie dziadzio w pewnym sensie zaakceptował.
Pomijam fakt , że też kłócił się mną a potem z gazetą. i jak zwykle walił pięścią w stół smile .
Ach nie ma jednakowego sposobu na wszystkie demencje. Każdy przypadek trzeba traktować indywidualnie i próbować różnych sztuczek. Teraz przed chwilą oboje podziękowali mi za fajny dzień i życzyli dobrej nocy.
Jutro mamy gości. Przyjdzie kuzyn z żoną, ( będą mnie oglądać big_smile big_smile big_smile). Pytała się mnie czy mogę ugotować szparagi i czy znam fajny sposób. Zrobię im zawijane  i panierowane w szynce ( tak jak się robi nasz schabowy). Podobno takich jeszcze nie jedli.  Za to w czwartek Pani zrobi  na obiad zapiekankę z halibuta, a na śniadanie jajko na miękko.smile (święto)

dziadzio Cie polubil bo jestes fajna laska a co do zony to ona taka na chodzie??pewnie duzo mlodsza jak to w tych elitach zawsze bywa....

no popis co nie miara mniammmmm super jedzonko i na czasie ---szparagi ile wariacji w tym temacie ksiazka kucharska dla tych co nie maja pojecia

a zapiekanka z halibuta???hmmmmto moze byc calkiem calkiem smaczne moze namowie moja babine ryby sa zdrowe nawet mrozone

                     ciesze sie ze ci sie podoba ja koncze z koncem czerwca---potem dluuuuuuuuuugi odpoczynek i znow mam nadzieje wracac

     milego pobytu   :-))))

Offline

 

#185 2013-05-08 07:30:35

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

NO I O TO CHODZI! - byśmy wiedzieli, na czym stoimy!  Dla przypomnienia:
1) za b.ciężką babcię którą trzeba było przenosić i wszystko! koło niej robic, miałem 1200€/mc, ale na "śmieciowej" umowie z turystycznym ubezpiecz. wykupionym w Warcie
2) obecnie za dziadzia przy którym mam "wakacje!" mam 900€/mc, ale z porządną, pełną umową (A1, EKUZ, ZUS, UrzSkrb itp wink )

ST, masz umowę zlecenie czy umowę o pracę?
Ja też pracowałam w jednej z krakowskich firm, mało raczej znanej. Miałam na początek bez doświadczenia 1000 euro na rękę, umowę o pracę, składki od średniej krajowej. Wypłata była jednorazowo wypłacana, nie była rozdzielana na podstawę i delegacje. Do tego po przepracowanym turnusie wypłacono mi jeszcze urlop i bezproblemowo zwrócono koszty badań lekarskich.

Offline

 

#186 2013-05-08 21:18:48

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ewal8 napisał:

.............ST, masz umowę zlecenie czy umowę o pracę? .

Ponieważ w umowie jest zapis o "nieujawnianiu jakichkolwiek informacji"!, na wszelki wypadek (mimo że nigdzie nie podaje nazwy firmy!) wolę pisać dość ogólnie wink Tak więc tytuł tej radosnej twórczości prawniczej brzmi dokładnie "Umowa Zlecenia".  Ktoś długo musiał myśleć nad stworzeniem takiego "tworu". Na jego mocy jestem pracownikiem reklamującym działalność firmy za "groszowe" wynagrodzenie, które jest podnoszone do kilkuset zł jeśli wyjadę za granicę. Taki wyjazd nazywa się "delegacją" za którą mam płacone niecałe 25€/dz. Do tego wszystkiego dochodzą przeliczenia €/PLN po aktualnym kursie i wszystko razem w przybliżeniu! daje podane przeze mnie wynagrodzenie....

Offline

 

#187 2013-05-08 22:31:00

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

Wczoraj rozmawiałam z przyjaciółką i zgadałyśmy się o Bożym Ciele - oni tam mają jutro Dzień Ojca.

Ja nie bardzo w te klocki, ale jutro chyba inne święto jest hmm? Kościelne mam na myśli. Boże ciało 30 maja, nie?
Dzień ojca to w wydaniu niemieckim dość zabawne święto jest big_smile.

Offline

 

#188 2013-05-08 22:47:27

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Offline

 

#189 2013-05-08 23:08:52

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Moja "Stella"

Ruda jutro jest Himmelfahrt czyli Wniebowstąpienie. Dzień wolny od pracy. Dla opiekunek też?
W Dzień Ojca tatusiowie piją piwo na wesoło i bawią się ze swoimi dzieciakami na plenerowych imprezach

Ostatnio edytowany przez jogi45 (2013-05-08 23:12:32)

Offline

 

#190 2013-05-08 23:16:48

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Wiem jogi,, dzięki smile. To był "żenujący żart prowadzącego" wink.

Ostatnio edytowany przez ruda (2013-05-09 00:25:51)

Offline

 

#191 2013-05-08 23:34:45

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Moja "Stella"

Wracając do zarobków.... Na Money.pl w zakładce firma jest kalkulator wynagrodzeń. Z niego wynika, że z mojego brutto 3600 dostaję "na rękę"prawie 2700 a firma w sumie ma wydatków prawie 4300. Do tego dieta ponad 400 robi się 1500 euro. Od kwietnia zmieniły się zasady opodatkowania diet na mniej korzystne dla firm tylko nie wiem jeszcze czy od zleceń czy umów o pracę. Od stycznia wzrosły składki zus. To co piszecie że rodziny płacą ponad 2000 euro to może być prawda ale akurat w moim przypadku wiem ile dostaje polska firma po tzw podziale z koordynatorem i uwierzcie nie są to takie kokosy jak niektórzy piszą.
Mam nadzieję że nie będę zlinczowana za ten post ale nawet jeśli tak będzie nie zamierzam  się tłumaczyć ani bronić. Jestem opiekunką jak prawie wszyscy na tym forum, trafilam do tej agencji bo tak się złożyło. Ślubu z nią nie brałam i nie ukrywam że jak się trafią większe pieniądze lub miejsce na którym wytrzymam pół roku lub dłużej to nie będę pytać ile agencja z tego ma tylko czy mi się to opłaci. Rynek kształtuje płace. Pracy jest dużo ale i opiekunek od groma no i agencji też.

Ostatnio edytowany przez jogi45 (2013-05-08 23:38:25)

Offline

 

#192 2013-05-08 23:37:06

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Ja w soboty, niedziele i święta mam wolne od +-12, 12.30 do 17, więc się cieszę na każdą czerwona kartkę w kalendarzu smile.

Offline

 

#193 2013-05-08 23:50:46

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Moja "Stella"

ruda to masz jeszcze pfingsten 20 maja. Czyli masz długi wekend. Jedziesz wtedy do domu ? smile Mogliby jeszcze policzyć polskie święta  3 Maja i może dzień Zwycięstwa 9 maja smile .....
A ja mam w niedzielę wolne... od gotowania. Niekoniecznie cieszą mnie wspólne obiady w restauracji bo potem jest spacer na którym pcham wózek inwalidzki i odlądam... płytki chodnikowe czy równe, czy czasem nie zgubię babci po drodze. No cóż nie można mieć wszystkiego a zakładałam że dwa miesiące wytrzymam w prawie każdym miejscu. co mnie nie zabije to mnie wzmocni a ciężkie miejsce pracy zmusza do obrony, do wykazania się asertywnością. Tutaj się nie zapracowuję. Nie zamierzam być lepsza od poprzedniczki, nie widzę potrzeby latania ma miotle tylko dlatego żeby pokazać że nie siedzę. Babcia wymaga towarzystwa więc siadam na fotelu z szydełkiem w ręku i dłubię cokolwiek.  A zupełnie bezboleśnie wywalczyłam "większy" internet, nową deskę do prasowania i żelazko z "dampfstation" i mowy zaparzacz do kawy choć nawet nie sprawdzili czy ten jest rzeczywiście "kaput"

Offline

 

#194 2013-05-09 00:24:15

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Jogi, ja świeżo po urlopie i mam przed sobą trzy miesiące pracy. Do domu jadę dopiero na początku sierpnia.

Damy radę smile!.Dobranoc.

Ostatnio edytowany przez ruda (2013-05-09 00:24:54)

Offline

 

#195 2013-05-09 06:24:24

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Boże ty mój, ruda...
Ciągle Ci podpadam moją ignorancją - dzięki , że jesteś. Faktycznie, jest to Wniebowstąpienie.
Ale i dzień ojca w Niemczech.

Pozdrawiam straszliwie serdecznie. I trwaj...

Offline

 

#196 2013-05-09 09:44:59

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

Jogi, ja świeżo po urlopie i mam przed sobą trzy miesiące pracy. Do domu jadę dopiero na początku sierpnia.

Damy radę smile!.Dobranoc.

dasz rade jak kazda z nas...swiezo po urlopie z nowymi silami :-))))


       milego swietowania---  tez lubie takie dni swiateczne---wszystkie na czerwono w kalendarzu   :-))))

Ostatnio edytowany przez swistak (2013-05-09 09:46:41)

Offline

 

#197 2013-05-09 10:04:48

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ANTONIA*** napisał:

Boże ty mój, ruda...
Ciągle Ci podpadam moją ignorancją - dzięki , że jesteś. Faktycznie, jest to Wniebowstąpienie.
Ale i dzień ojca w Niemczech.

Pozdrawiam straszliwie serdecznie. I trwaj...

tak niemcy tez maja takie swieta teraz  40 dni po zmartwychwstaniu  himmelfahrt ---wniebowstapienie a 50 dni po zmartwychwstaniu---zeslanie ducha sw,-pfingssonntag i pfingstmontag....i mnie to cieszy bo to sa swieta a ja mam 2 lewe wtedy w polowie   :-))))


   a dzien ojca???slyszalam ze tylko male dzieci swietuja w niemczech

Offline

 

#198 2013-05-09 13:02:33

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Dzięki za miłe słowa smile.

Antonio, wcale mi nie podpadasz. Nikt z nas nie wie wszystkiego i każdy może się pomylić. Ja tylko dlatego wiedziałam, jakie to święto, bo moim "ulubionym" zajęciem w De jest ciągłe zaglądanie do kalendarza. Tak, jakbym usiłowała zaczarować czas, aby szybciej płynął wink.

Świstaku, to dzień ojca, a nie dzień dziecka wink. Nie wiem, jak ten dzień obchodzą dzieci, ale kiedyś w Dolnej Bawarii napatrzyłam się, jak świętują ojcowie. "Frueschoppen" zaczynali koło 10, a kończyli późnym wieczorem big_smile. I sami do domu nie wracali, musiał ich ktoś (być może dzieci) odebrać z miejsca "zbiórki" smile.

Offline

 

#199 2013-05-09 13:37:14

misia59
Member
Zarejestrowany: 2013-04-12
Posty: 37

Re: Moja "Stella"

Zbliża sie połowa ostatniego miesiaca mojej pracy teraz juz moge powiedzieć,ze to praca dla kazdego a zwłaszcza dla ludzi,którzy nie mają pomysłu na życie w samotnosci bez jakiś wiekszych celów. Dwa miesiace to w sam raz dla osób  w moim wieku, na dłużej nie wiem czy bym podołała ale myśle,ze w takich warunkach mieszkaniowych i przy takim człowieku,który nie ma jakiś większych bardziej dolegliwych schorzen a przy tym jest w miare samodzielny,można by smiało pracować i rok. Ale wszystko co dobre ma tez swoj finał,za troche przyjedzie zmienniczka i mam taka cicha nadzieje,ze jesli rodzina wyrazi zgode wroce tu spowrotem jak wszystko bedzie w dalszym ciagu ok--wiecie moje panie co mam na mysli.
Cały ten okres mojej pracy Klaus gdyz tak sie zwracam do niego nie przysporzyl mi jakiś szczegolnych atrakcji w senscie "złosliwość,arogancja itp" To naprawde miły staruszek tylko troche starszy i mniej sprawny--a szkoda.
w sobote przyjedzie corka -mieszka z rodzina w Antwerpi musimy zrobić rozliczenia bo jak juz pewnie wspominalam placi mi za opieke (moje wolne pauzy) dodatkowo nadgodziny, poza tym rozliczenia z zakupów tez ważna pozycja.Corka zostawia gotowke na zakupy na caly miesiac a co zostanie przechodzi na następny. Wiele uzgadniamy przez skypa-to wspaniały wynalazek. Bede chciała porozmawiac o referencjach ale nie wiem czy to nie za wczesnie no i o ponownym zatrudnieniu przez agencje na to samo miejsce jeśli wyrazi zgode -wracam w sierpniu.
Bede w miare mozliwosci,ciekawostki opisywac, zagladam co dnia na forum czytam wszystko uwaznie wiele mozna dobrych rad zasięgnąć od
starszych stazem za co dziekuje

zycze miłych cieplych dni pozdrawiam wszystkich bez wyjątku

michalina

Offline

 

#200 2013-05-09 14:47:49

MagdaM
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 76

Re: Moja "Stella"

Kibicowałam Ci Michasiu od samego początku:). Super, że jesteś zadowolona. To dla mnie sygnał, że nie trzeba panikować...zanadto;). Wrócisz, odpoczniesz, nacieszysz się bliskimi i niezrażona niczym pojedziesz sobie znowu, a konto będzie pęczniało:).I o to chodzi.
Pozdrawiam serdecznie:)

Offline

 

#201 2013-05-09 15:14:26

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

Do misia59:

Ty kończysz, ja zaczynam. Niestety mój dziadziuś nie kontaktuje. Nawet nie mogę z nim pogadać a on też nie może i nie umie powiedzieć co chciałby przekazać. Dziś jednak pogłaskał mnie po ręce . smile , bo mu powiedziałam ze będę smutna jak nie pójdzie ze mną na spacer. ( ale na spacer i tak nie poszedł, powiedział że to nie takie proste do rozstrzygnięcia i ze wszystko musi przeanalizować i sprawdzić. Biedny sad  ).

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-05-09 15:14:50)

Offline

 

#202 2013-05-09 16:04:17

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

ST, specjalnie dla Ciebie wink :
http://www.opiekunki-forum.pl/viewtopic.php?id=498

Dzięki, dodałem do "ulubionych" by później poczytać wink  A swoją drogą to jakkolwiek mam sporo czasu, to naprawdę trzeba być "molem forumowym" by to wszystko ogarnąć wink

Offline

 

#203 2013-05-09 16:22:16

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

jogi45 napisał:

................ miejsce na którym wytrzymam pół roku lub dłużej to nie będę pytać ile agencja z tego ma tylko czy mi .....

To jest akurat moje podejście do pracy na mojej obecnej Stelli - skoro mi tu dobrze zarówno fizycznie jak i psychicznie, wszystko się poprawnie poukładało i grzechem było by narzekać na cokolwiek, to co mnie obchodzi kto/ile/na czym zarabia?  Do PL póki dzieci nie dorosną i nie zaczną zarabiać, nie mam po co wracać sad - po najdalej 2-3tygodniach braku zarobków, patrząc na niezapłacone rachunki i piętrzące się potrzeby finansowe, jedyne o czym bym myślał, to jak najszybszy kolejny wyjazd dla wznowienia tego, co mam teraz.... kółko się zamyka!   Najważniejsza więc DOBRA STELLA, a czy będzie z tego 900€ czy 1150€ to w porównaniu z moim zdrowiem i samopoczuciem naprawdę schodzi na duuuuużo dalszy plan... wink

Offline

 

#204 2013-05-09 16:55:36

misia59
Member
Zarejestrowany: 2013-04-12
Posty: 37

Re: Moja "Stella"

MagdaM napisał:

Kibicowałam Ci Michasiu od samego początku:). Super, że jesteś zadowolona. To dla mnie sygnał, że nie trzeba panikować...zanadto;). Wrócisz, odpoczniesz, nacieszysz się bliskimi i niezrażona niczym pojedziesz sobie znowu, a konto będzie pęczniało:).I o to chodzi.
Pozdrawiam serdecznie:)

Magdo dziekuje Ci za kibicowanie wiesz takie mile cieple słowa kazdemu sa potrzebne,napewno wroce --mam cicha nadzieje ze w to samo miejsce bo wiadomo jak to bywa "niespodzianka czyha za kazdym narożnikiem"--zyczę "mojemu" Klausikowi aby zdrowie mu jak najdłużej dopisywało.

to prawda,ze nie ma co panikowac ja sobie przed wyjzadem pomyślałam jak bedzie tak będzie a okazało sie całkiem sympatycznie

              a co do konta, nie jestem z tych co to lubia w pończoche czy na czarna godzine nie mam czasu na to za wiele wiec wykorzystam
je napewno z jakims dobrym pomysłem big_smile

Offline

 

#205 2013-05-09 17:01:19

misia59
Member
Zarejestrowany: 2013-04-12
Posty: 37

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Do misia59:

Ty kończysz, ja zaczynam. Niestety mój dziadziuś nie kontaktuje. Nawet nie mogę z nim pogadać a on też nie może i nie umie powiedzieć co chciałby przekazać. Dziś jednak pogłaskał mnie po ręce . smile , bo mu powiedziałam ze będę smutna jak nie pójdzie ze mną na spacer. ( ale na spacer i tak nie poszedł, powiedział że to nie takie proste do rozstrzygnięcia i ze wszystko musi przeanalizować i sprawdzić. Biedny sad  ).

no tak to bywa z nami,jedni zaczynaja inni już koncza umowe ale powiedz nie jest to miłe, ze przy tym braku kontaktu
z dziadziem taki miły ciepły gest jak pogłaskanie dłoni chociażby przez chwile nie cieszy??? - nawet jak zaraz wroci do "swojego zamkmnietego swiata"

Offline

 

#206 2013-05-09 17:22:40

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

misia59 napisał:

amelia napisał:

Do misia59:

Ty kończysz, ja zaczynam. Niestety mój dziadziuś nie kontaktuje. Nawet nie mogę z nim pogadać a on też nie może i nie umie powiedzieć co chciałby przekazać. Dziś jednak pogłaskał mnie po ręce . smile , bo mu powiedziałam ze będę smutna jak nie pójdzie ze mną na spacer. ( ale na spacer i tak nie poszedł, powiedział że to nie takie proste do rozstrzygnięcia i ze wszystko musi przeanalizować i sprawdzić. Biedny sad  ).

no tak to bywa z nami,jedni zaczynaja inni już koncza umowe ale powiedz nie jest to miłe, ze przy tym braku kontaktu
z dziadziem taki miły ciepły gest jak pogłaskanie dłoni chociażby przez chwile nie cieszy??? - nawet jak zaraz wroci do "swojego zamkmnietego swiata"

No właśnie! to daję siłę i nadzieję że nasza praca, w którą nie da się pracować bez serca, jest potrzebna.
   Rodzina (jak jest normalna) to widzi i docenia. Czujemy  się potrzebne. Nasze pieniążki ratują budżet rodzinny, a jednocześnie   mamy satysfakcję z naszej pracy.

Oby tak dalej było.

Offline

 

#207 2013-05-09 17:25:16

MagdaM
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 76

Re: Moja "Stella"

Amelia, Ty miałaś dzisiaj zjazd (najazd;) rodzinny, poszło dobrze?smile

Offline

 

#208 2013-05-09 18:20:07

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

MagdaM napisał:

Amelia, Ty miałaś dzisiaj zjazd (najazd;) rodzinny, poszło dobrze?smile

Było fajnie. Goście byli bardzo sympatyczni. Wszystkim smakowały moje szparagi i Polska surówka z białej kapusty. Nie  znali takiej. Na deser zrobiłam galaretkę z lodami, truskawkami i ajerkoniakiem.

Na koniec zostałam pochwalona za wielką pomoc. Dziś mam popołudnie wolne. smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-05-09 18:20:29)

Offline

 

#209 2013-05-09 18:22:12

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

Dzięki, dodałem do "ulubionych" by później poczytać wink  A swoją drogą to jakkolwiek mam sporo czasu, to naprawdę trzeba być "molem forumowym" by to wszystko ogarnąć wink

ST, wystarczy po prostu mieć dobrą pamięć i ją ćwiczyć smile.

Czego i Tobie życzę (pamięci, bo ćwiczenie jest dobrowolne wink).

Ostatnio edytowany przez ruda (2013-05-09 18:22:46)

Offline

 

#210 2013-05-09 18:30:12

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

Dzięki za miłe słowa smile.

Antonio, wcale mi nie podpadasz. Nikt z nas nie wie wszystkiego i każdy może się pomylić. Ja tylko dlatego wiedziałam, jakie to święto, bo moim "ulubionym" zajęciem w De jest ciągłe zaglądanie do kalendarza. Tak, jakbym usiłowała zaczarować czas, aby szybciej płynął wink.

Świstaku, to dzień ojca, a nie dzień dziecka wink. Nie wiem, jak ten dzień obchodzą dzieci, ale kiedyś w Dolnej Bawarii napatrzyłam się, jak świętują ojcowie. "Frueschoppen" zaczynali koło 10, a kończyli późnym wieczorem big_smile. I sami do domu nie wracali, musiał ich ktoś (być może dzieci) odebrać z miejsca "zbiórki" smile.

ruda przeciez ja jestem kumata....to dzien ojca ale podobno to swietuja tylko male dzieci ---starzy nie chodza do ojcow...nie wiem czy to prawda ale pytalam niektorych sasiadow to mi tak powiedzieli---dziwne co??? ojciec to ojciec do konca zycia a moze i dluzej ja jak jestem w kraju to zawsze na grob ide z kwiatem i zniczem tak jak bym do niego za zycia szla   :-((((

Offline

 

#211 2013-05-09 18:33:56

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

MagdaM napisał:

Amelia, Ty miałaś dzisiaj zjazd (najazd;) rodzinny, poszło dobrze?smile

Było fajnie. Goście byli bardzo sympatyczni. Wszystkim smakowały moje szparagi i Polska surówka z białej kapusty. Nie  znali takiej. Na deser zrobiłam galaretkę z lodami, truskawkami i ajerkoniakiem.

Na koniec zostałam pochwalona za wielką pomoc. Dziś mam popołudnie wolne. smile

no amelia tos zapunktowala dzisiaj...no popisowe danie a co! niech nie mysla ze polska i polki to kraj 3go swiata  :-))))

   swoja droga powachalabym chociaz tego ajerkoniaczku---sama go zrobilas???

Offline

 

#212 2013-05-09 19:16:35

MagdaM
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 76

Re: Moja "Stella"

Jaciękręcę;), z tego wszystkiego to tylko galaretka by mi wyszła;), ale przypominam sobie, że ktoś pisał, że moze się udać na półproduktach, bo kucharka ze mnie taka se...same stresy...wink

Offline

 

#213 2013-05-09 19:59:59

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Moja "Stella"

W "moim" rejonie świętują hucznie młodzi ojcowie. Na ulicę wystawiają wózki jak gastronomiczne, piją przy tym piwo i głośno się bawią ale pijanych "w sztok" nie widziałam. Mój pracodawca na fundowaną przez dzieci (dorosłe 40 letnie) kolację i jakiś prezent.

Offline

 

#214 2013-05-09 20:29:28

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Moja "Stella"

MagdaM napisał:

Jaciękręcę;), z tego wszystkiego to tylko galaretka by mi wyszła;), ale przypominam sobie, że ktoś pisał, że moze się udać na półproduktach, bo kucharka ze mnie taka se...same stresy...wink

Madziu, nie stresuj się smile Na pewno sobie poradzisz.
Ja jak sobie przypomnę, jak ja się stresowałam w związku zgotowaniem to teraz śmiać mi się chcę. Jechałam prawie całkiem zielona odnośnie kuchni niemieckiej od strony praktycznej, bo teorię jakąś tam znałam. Babcia miała być niewybredna kulinarnie, więc stwierdziłam, że będę gotować po polsku. I jedyną rzeczą, którą po polsku ugotowałam to była zupa ziemniaczana, big_smile która notabene bardzo babci posmakowała.
Pamiętam jak chciałam zrobić kluski śląskie i kupiłam mąkę ziemniaczaną, a babcia zaprowadziła mnie do sklepu i pokazała gotowe ciasto na te kluski. smile
A raz sobie zażyczyła zapiekankę z makaronu, no więc robimy listę zakupów, ja mówię to trzeba ser żółty, śmietanę, przyprawy a babcia pyta po co. Jak przyszło co do czego to oczywiście pod nadzorem babci ugotowałam makaron, dorzuciłam do niego kawałki kabanosa, przełożyłam na patelnię i zalałam rozmieszanym jajkiem - taka to była zapiekanka big_smile
Naprawdę szkoda stresu smile Pozdrawiam, dasz radę!

Offline

 

#215 2013-05-09 21:24:03

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

ST, wystarczy po prostu mieć dobrą pamięć i ją ćwiczyć smile.
Czego i Tobie życzę (pamięci, bo ćwiczenie jest dobrowolne wink).

Dzięki Ci Dobra Kobieto, oby się Twoje życzenia spełniły, bo już mam dośc wkuwania niemieckich słówek, które następnie zapominam.... ;(

PS- a co do Forum, to zapamiętać można jedynie to, z czym się wcześniej zetknęło.  Tak jak pisałem, mimo że czasu na Stelli mam dużo (moim zdaniem, może inni mają jeszcze więcej?), to nie wyobrażam sobie czytania wszystkiego! - ograniczyłem się do tego co mnie interesuje w ramach jednego tematu i paru związanych z nim wątków...

Offline

 

#216 2013-05-09 21:47:33

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Wiem. Ja pamiętałam tamten wątek i skojarzyłam z Twoim.Zajrzyj tam, bo warto.

Szkoda, że ta dziewczyna, która go założyła (Hellyspring) nie pokazuje się na forum. Bardzo mądra i fajna dziewczyna, mam nadzieję, że się jej poukładało w życiu smile.

Offline

 

#217 2013-05-10 07:09:48

MagdaM
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 76

Re: Moja "Stella"

ewal8 napisał:

MagdaM napisał:

Jaciękręcę;), z tego wszystkiego to tylko galaretka by mi wyszła;), ale przypominam sobie, że ktoś pisał, że moze się udać na półproduktach, bo kucharka ze mnie taka se...same stresy...wink

Madziu, nie stresuj się smile Na pewno sobie poradzisz.
Ja jak sobie przypomnę, jak ja się stresowałam w związku zgotowaniem to teraz śmiać mi się chcę. Jechałam prawie całkiem zielona odnośnie kuchni niemieckiej od strony praktycznej, bo teorię jakąś tam znałam. Babcia miała być niewybredna kulinarnie, więc stwierdziłam, że będę gotować po polsku. I jedyną rzeczą, którą po polsku ugotowałam to była zupa ziemniaczana, big_smile która notabene bardzo babci posmakowała.
Pamiętam jak chciałam zrobić kluski śląskie i kupiłam mąkę ziemniaczaną, a babcia zaprowadziła mnie do sklepu i pokazała gotowe ciasto na te kluski. smile
A raz sobie zażyczyła zapiekankę z makaronu, no więc robimy listę zakupów, ja mówię to trzeba ser żółty, śmietanę, przyprawy a babcia pyta po co. Jak przyszło co do czego to oczywiście pod nadzorem babci ugotowałam makaron, dorzuciłam do niego kawałki kabanosa, przełożyłam na patelnię i zalałam rozmieszanym jajkiem - taka to była zapiekanka big_smile
Naprawdę szkoda stresu smile Pozdrawiam, dasz radę!

Offline

 

#218 2013-05-10 07:11:32

MagdaM
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 76

Re: Moja "Stella"

Dzięki Ewa:)), po polsku umiem, ale bez szaleństw. Myślę jednak, że większość starszych , schorowanych ludzie, ma umiarkowane wymagania:)

Offline

 

#219 2013-05-10 08:39:41

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

amelia napisał:

MagdaM napisał:

Amelia, Ty miałaś dzisiaj zjazd (najazd;) rodzinny, poszło dobrze?smile

Było fajnie. Goście byli bardzo sympatyczni. Wszystkim smakowały moje szparagi i Polska surówka z białej kapusty. Nie  znali takiej. Na deser zrobiłam galaretkę z lodami, truskawkami i ajerkoniakiem.

Na koniec zostałam pochwalona za wielką pomoc. Dziś mam popołudnie wolne. smile

no amelia tos zapunktowala dzisiaj...no popisowe danie a co! niech nie mysla ze polska i polki to kraj 3go swiata  :-))))

   swoja droga powachalabym chociaz tego ajerkoniaczku---sama go zrobilas???

Tego akurat nie zrobiłam, ale gdyby przyszło mi zrobić, to nie ma problemu. Zrobię "migusiem" o różnych smakach.
A w ogóle to jestem specjalistką od różnych win i nalewek. Tylko nie umiem ich pić.  tongue. W domu zawsze stoi kilka butelek i tylko goście maja labę.

A przyplusować to sobie przyplusowałam. Moja Pani jest fajna ale mało wie o gotowaniu i diecie  a ja mogę się tym popisać, no więc wzbudzam podziw i uznanie. smile

Przy rekrutacji pytała czy umiem gotować, to był jeden z warunków jakie stawiała opiekunce. Jest to pierwsza moja Stela gdzie trzeba umieć gotować . Zwracają uwagę na dietę niskokaloryczną i jednocześnie smaczną a mi to pasuje. Nie jestem mięsożerna. Preferuję dietę mieszaną. I dobrze, że właśnie udało mi się trafić na rodzinę, która właśnie tego potrzebuje.

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-05-10 10:57:48)

Offline

 

#220 2013-05-10 09:15:51

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Moja "Stella"

ruda--wcześniej wyczytałam w Twoim poście,że jesteś w Monachium.Ja także.Dzielnica -Fasanerie.Może jesteś w pobliżu?

Offline

 

#221 2013-05-10 13:04:25

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Krysta, jestem na południu Monachium, a dokładniej pod Monachium wink. Jak wygląda Twój czas wolny? Może Marienplatz, jak pogoda się poprawi smile?

Offline

 

#222 2013-05-10 13:39:56

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Przy rekrutacji pytała czy umiem gotować, to był jeden z warunków jakie stawiała opiekunce. Jest to pierwsza moja Stela gdzie trzeba umieć gotować . Zwracają uwagę na dietę niskokaloryczną i jednocześnie smaczną a mi to pasuje. Nie jestem mięsożerna. Preferuję dietę mieszaną. I dobrze, że właśnie udało mi się trafić na rodzinę, która właśnie tego potrzebuje.

widzisz amelia dobrze,ze z agencja niektore sprawy sie pouzgadnia-pozniej nie ma niespodzianek np przy diecie niskokalorycznej czy wegetarianskiej....gdybym miala taki warunek jak wegetarianska nie zdecydowalabym sie bo nie mam zielonego pojecia o takim jedzeniu a co dopiero przygotowac
niby kazda z nas umie gotowac i ja mowie a co to takiego gotowanie normalna rzecz kazda kobieta cos tam wypichci ale sztuka jest wlasnie cos oryginalnego, wiem powiedza wszyscy ze dzisiaj internet i zaraz juz wszystko wiesz bo przepisow mnostwo--ale jeszcze jeszcze umiec to nieschrzanic no nie???

                 :-))))

Offline

 

#223 2013-05-10 13:51:10

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

swistak napisał:

amelia napisał:

Przy rekrutacji pytała czy umiem gotować, to był jeden z warunków jakie stawiała opiekunce. Jest to pierwsza moja Stela gdzie trzeba umieć gotować . Zwracają uwagę na dietę niskokaloryczną i jednocześnie smaczną a mi to pasuje. Nie jestem mięsożerna. Preferuję dietę mieszaną. I dobrze, że właśnie udało mi się trafić na rodzinę, która właśnie tego potrzebuje.

widzisz amelia dobrze,ze z agencja niektore sprawy sie pouzgadnia-pozniej nie ma niespodzianek np przy diecie niskokalorycznej czy wegetarianskiej....gdybym miala taki warunek jak wegetarianska nie zdecydowalabym sie bo nie mam zielonego pojecia o takim jedzeniu a co dopiero przygotowac
niby kazda z nas umie gotowac i ja mowie a co to takiego gotowanie normalna rzecz kazda kobieta cos tam wypichci ale sztuka jest wlasnie cos oryginalnego, wiem powiedza wszyscy ze dzisiaj internet i zaraz juz wszystko wiesz bo przepisow mnostwo--ale jeszcze jeszcze umiec to nieschrzanic no nie???

                 :-))))

Zgadzam sie z Tobą w 100%. Agencje często uważają, że jestem upierdliwa i że wymagam nie wiadomo co? a przecież my nie tylko tu pracujemy , my tu mieszkamy i żyjemy i jesteśmy tylko ludźmi. Nie musimy wszystkiego umieć i wszystkiemu podołać.

Uważam, że jak agencja dopasuje opiekunkę do rodziny, to też ma spokój. Wszyscy są zadowoleni  i dopasowani do Stelli.
Ja też wszystkiego nie potrafię i nie wszystkiemu podołam.
Jak będzie opiekunka zadowolona , to wraca na tę Stellę. Nawet jak jest nie łatwa praca, to decydujemy się na powrót i robota jest wtedy przyjemniejsza, mniej stresów po obu stronach.
Przecież my wiemy, że nie jesteśmy na urlopie i chcemy czuć się potrzebne.

Jeśli nawet jest trudno, ale wiemy na co się piszemy, to duże problemy staja sie małymi problemami, a drobne problemy są do przeskoczenia i kółko się kręci. smile .

Offline

 

#224 2013-05-10 16:13:54

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Moja "Stella"

Amelio a może podrzuciłabyś w wolnej chwili parę fajnych przepisów np w temacie co gotujecie swoim podopiecznym. Boja babcia nie jest wybredna ale ja samazjadłabym coś fajnego żeby sobie uprzyjemnić dzień. Deser to jest to co lubię najbardziej i czym zawsze, na każdej steli można przyplusować.

Offline

 

#225 2013-05-10 17:32:09

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

Wiem. Ja pamiętałam tamten wątek i skojarzyłam z Twoim.Zajrzyj tam, bo warto.

Szkoda, że ta dziewczyna, która go założyła (Hellyspring) nie pokazuje się na forum. Bardzo mądra i fajna dziewczyna, mam nadzieję, że się jej poukładało w życiu smile.

TAK, zapisałem sobie w "ulubionych" do poczytania.... ale jest tam tego tyyyyyyle (a to tylko 1 wątek!), że mimo dostatku czasu (co sobie niesamowicie! chwalę w tej pracy!!!) trochę to poczeka... wink

Offline

 

#226 2013-05-10 17:45:32

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

Widzę że ostatnie posty wiążą się z kulinarną stroną "Naszych Stelli"  - mnie się też pod tym względem udało ! smile  - Na pierwszej stelli jak im na poczatku zdradziłem, że nigdy nawet nie obcowałem z kucharzem i na dodatek udało mi się zepsuć specjalne mięso kupione na święta, - to kupowali mi wszystko gotowe smile - moje gotowanie ograniczało się do gotowania samych ziemniaków wink   Obecnie mój dziadek też nie jest wybredny, a z oszczędności to by zjadł nawet stary, przysmażony na patelni chleb, byle by się nie zmarnował wink  Jednakże po poprzednich opiekunkach = pomocach domowych, pozostały mu w pamięci jakieś-tam bardziej wymyślne dania.  Więc wytłumaczyłem mu, że ja to nie "Koch" tylko "Pflegerer" i dla mnie jest najważniejsze jego "Sicherheit" oraz "Gesund" a cała reszta daleko w tyle.  Dziadka chyba to usatysfakcjonowało, poczuł się dowartościowany! i do tematu już nie wracał.  A swoją drogą, smakuje mu to co ja robię (z resztą mimo że najprostsze w świecie i szybkie w przyrządzaniu bez żadnych "udziwnień" to i mi smakuje! wink )

Offline

 

#227 2013-05-10 18:28:38

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

jogi45 napisał:

Amelio a może podrzuciłabyś w wolnej chwili parę fajnych przepisów np w temacie co gotujecie swoim podopiecznym. Boja babcia nie jest wybredna ale ja samazjadłabym coś fajnego żeby sobie uprzyjemnić dzień. Deser to jest to co lubię najbardziej i czym zawsze, na każdej steli można przyplusować.

Ok. Na razie jedno: Jak masz jakieś owoce, mogą być różne. Np jabłko, gruszka, (moze być więcej) zalej winem ( białe owoce białym winem czerwone- czerwonym) , następnie zagotuj i podpraw tak jak kisiel. (maką krtoflanką z wodą).

I deser gotowy.Jak ktoś nie musi przestrzegać diety, to można dosłodzić lub na wierzch dać bitą śmietanę lub lody( lody na zimny deser oczywiście).

Smacznego! smile

Offline

 

#228 2013-05-10 18:29:44

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

Widzę że ostatnie posty wiążą się z kulinarną stroną "Naszych Stelli"  - mnie się też pod tym względem udało ! smile  - Na pierwszej stelli jak im na poczatku zdradziłem, że nigdy nawet nie obcowałem z kucharzem i na dodatek udało mi się zepsuć specjalne mięso kupione na święta, - to kupowali mi wszystko gotowe smile - moje gotowanie ograniczało się do gotowania samych ziemniaków wink   Obecnie mój dziadek też nie jest wybredny, a z oszczędności to by zjadł nawet stary, przysmażony na patelni chleb, byle by się nie zmarnował wink  Jednakże po poprzednich opiekunkach = pomocach domowych, pozostały mu w pamięci jakieś-tam bardziej wymyślne dania.  Więc wytłumaczyłem mu, że ja to nie "Koch" tylko "Pflegerer" i dla mnie jest najważniejsze jego "Sicherheit" oraz "Gesund" a cała reszta daleko w tyle.  Dziadka chyba to usatysfakcjonowało, poczuł się dowartościowany! i do tematu już nie wracał.  A swoją drogą, smakuje mu to co ja robię (z resztą mimo że najprostsze w świecie i szybkie w przyrządzaniu bez żadnych "udziwnień" to i mi smakuje! wink )

No widzisz ST jaki uniwersalny temat założyłeś? Ciągnie się w nieskończoność.smile

Offline

 

#229 2013-05-10 18:55:08

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

Krysta, jestem na południu Monachium, a dokładniej pod Monachium wink. Jak wygląda Twój czas wolny? Może Marienplatz, jak pogoda się poprawi smile?

Ja mam wolne codzien od 13 do 16.Po za tym mam bilet miesięczny na wszystkie zony-16.Na południu...może w  Stamrberg jesteś? albo Tutzing.Tam lubie nad jezioro jezdzic jak jest ładny dzien.

Offline

 

#230 2013-05-10 20:06:39

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

No widzisz ST jaki uniwersalny temat założyłeś? Ciągnie się w nieskończoność.smile

Myślę że to dobrze, że wszystko co NAS dotyczy NA CO DZIEŃ - OGÓLNIE w naszej pracy (czyli na NASZEJ STELLI) jest W JEDNYM MIEJSCU ! - do codziennego/bieżącego zagladania! smile smile smile ....a wszystko co bardziej szczegółowe - odpowiednio posegregowane wink

Offline

 

#231 2013-05-10 20:16:41

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Moja "Stella"

Amelio jaki prosty przepis. Jutro zrobię gruszki w białym winie bo uwielbiam gruszki a babcia mam nadzieję zje jak zobaczy że ja jem. Czy może być wermut ? Tutaj jadłam "Weindeser" ale to raczej przypominało budyń.
ST pytał jak pokazać podopiecznemu że jest niedziela. Myślę że takie proste owoce w winie są w sam raz do zrobienia przez tych co tylko ziemniaki i jajka umieją ugotować smile

Offline

 

#232 2013-05-10 21:01:15

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

jogi45 napisał:

Amelio jaki prosty przepis. Jutro zrobię gruszki w białym winie bo uwielbiam gruszki a babcia mam nadzieję zje jak zobaczy że ja jem. Czy może być wermut ? Tutaj jadłam "Weindeser" ale to raczej przypominało budyń.
ST pytał jak pokazać podopiecznemu że jest niedziela. Myślę że takie proste owoce w winie są w sam raz do zrobienia przez tych co tylko ziemniaki i jajka umieją ugotować smile

Chyba może być. To nazywa się Rote Gruetze lub weise Gruetze.

Offline

 

#233 2013-05-10 21:47:42

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

jogi45 napisał:

ST pytał jak pokazać podopiecznemu że jest niedziela. Myślę że takie proste owoce w winie są w sam raz do zrobienia przez tych co tylko ziemniaki i jajka umieją ugotować smile

W ost.ndz. udało mi się namówić dziadka na poczekanie na jajecznicę! wink  Nauczony jednak widocznie przez poprzednie "opiekunki" chciał do tego "Schnittlauch". Uczyłem się tego słówka, ale w pierwszym momencie skojarzyłem je z zamrożonymi sznyclami w lodówce.  Jak już "załapałem" o co chodzi, to poinformowałem dziadka, że tego w domu nie ma.  Dziadek się dziwił i mówił że jest po lewej stronie.  Ja jednak wiedziałem, że w lodówce po lewej stronie, ani w innej jej części szczypiorku nie ma! Potem przekonywałem dziadka, że w piwnicy po lewej również nie.  Dziadkowi jajecznica smakowała, ale szczypiorek nie dawał mu spokoju i dzwonił do córki (która robi zakupy na moje zamówienie).  Potem triumfalnie oswiadczył, że szczypiorek na pewno jest po lewek str! - tyle że..... na zewnątrz domu... rośnie!!!  Wytłumaczyłem mu wiec, że w moim pojęciu jedzenie przynosi się ze sklepu, a nie z ogrodu (mimo że mam takowy wokół swojego domu, to jest on "fur Erholung" a nie "fur Essen"....

Offline

 

#234 2013-05-10 22:58:30

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Moja "Stella"

ST świetny ten Twój dziadek. Wiesz co moja babcia by zrobiła jak bym nie wiedziała gdzie jest szczypiorek? Dostałaby "ataku złości" i powiedziałaby że to nienormalne  nie wiedzieć gdzie jest szczypiorek.
Skoro zamierzasz być tam dłużej to może warto powalczyć o zamrażarkę. Jest tyle pysznych mrożonek a i jedzenie przygotowane w domu można zrobić w takiej ilości by część zamrozić.
Ja dzisiaj umyłam zamrażarkę i od miesiąca jak coś zamrażam to piszę na pojemniku lub woreczku datę i co to jest. To ułatwi pracę zmienniczce a może i mi jak tu wrócę, jeśli tu wrócę.
Jajka to jakaś tradycja na niedzielne śniadanie? Któraś dziewczyna pisała o jajecznicy na boczku, ST wprowadził też jajecznicę a u mnie jajka gotowane obowiązkowo.

Offline

 

#235 2013-05-10 23:45:36

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

amelia napisał:

Chyba może być. To nazywa się Rote Gruetze lub weise Gruetze.

Dla licznych na tym forum wielbicieli "gotowców" "Rote Gruetze" i "Weisse Gruetze" do dostania w każdym sklepie w De wink.
Dla zainteresowanych oryginalny przepis tu:
http://www.essen-und-trinken.de/rezepte … uetze.html

Nieśmiało sugeruję, że może lepiej i czytelniej będzie, jeśli jednak przeniesiemy nasze kulinarne doświadczenia i przemyślenia na tematyczne wątki smile?

ST napisał: "Myślę że to dobrze, że wszystko co NAS dotyczy NA CO DZIEŃ - OGÓLNIE w naszej pracy (czyli na NASZEJ STELLI) jest W JEDNYM MIEJSCU ! - do codziennego/bieżącego zagladania!    ....a wszystko co bardziej szczegółowe - odpowiednio posegregowane"

Może jednak segregujmy i ogarnijmy się trochę big_smile?

Ostatnio edytowany przez ruda (2013-05-10 23:46:43)

Offline

 

#236 2013-05-10 23:50:58

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

jogi45 napisał:

ST pytał jak pokazać podopiecznemu że jest niedziela. Myślę że takie proste owoce w winie są w sam raz do zrobienia przez tych co tylko ziemniaki i jajka umieją ugotować smile

W ost.ndz. udało mi się namówić dziadka na poczekanie na jajecznicę! wink  Nauczony jednak widocznie przez poprzednie "opiekunki" chciał do tego "Schnittlauch". Uczyłem się tego słówka, ale w pierwszym momencie skojarzyłem je z zamrożonymi sznyclami w lodówce.  Jak już "załapałem" o co chodzi, to poinformowałem dziadka, że tego w domu nie ma.  Dziadek się dziwił i mówił że jest po lewej stronie.  Ja jednak wiedziałem, że w lodówce po lewej stronie, ani w innej jej części szczypiorku nie ma! Potem przekonywałem dziadka, że w piwnicy po lewej również nie.  Dziadkowi jajecznica smakowała, ale szczypiorek nie dawał mu spokoju i dzwonił do córki (która robi zakupy na moje zamówienie).  Potem triumfalnie oswiadczył, że szczypiorek na pewno jest po lewek str! - tyle że..... na zewnątrz domu... rośnie!!!  Wytłumaczyłem mu wiec, że w moim pojęciu jedzenie przynosi się ze sklepu, a nie z ogrodu (mimo że mam takowy wokół swojego domu, to jest on "fur Erholung" a nie "fur Essen"....

ST, wiesz, że Cię lubię big_smile.

Za każdym razem zachwyca mnie, jak ludzie z ignorancji potrafią zrobić zaletę big_smile.

Ostatnio edytowany przez ruda (2013-05-10 23:56:17)

Offline

 

#237 2013-05-12 09:28:06

misia59
Member
Zarejestrowany: 2013-04-12
Posty: 37

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

ST napisał:

jogi45 napisał:

ST pytał jak pokazać podopiecznemu że jest niedziela. Myślę że takie proste owoce w winie są w sam raz do zrobienia przez tych co tylko ziemniaki i jajka umieją ugotować smile

W ost.ndz. udało mi się namówić dziadka na poczekanie na jajecznicę! wink  Nauczony jednak widocznie przez poprzednie "opiekunki" chciał do tego "Schnittlauch". Uczyłem się tego słówka, ale w pierwszym momencie skojarzyłem je z zamrożonymi sznyclami w lodówce.  Jak już "załapałem" o co chodzi, to poinformowałem dziadka, że tego w domu nie ma.  Dziadek się dziwił i mówił że jest po lewej stronie.  Ja jednak wiedziałem, że w lodówce po lewej stronie, ani w innej jej części szczypiorku nie ma! Potem przekonywałem dziadka, że w piwnicy po lewej również nie.  Dziadkowi jajecznica smakowała, ale szczypiorek nie dawał mu spokoju i dzwonił do córki (która robi zakupy na moje zamówienie).  Potem triumfalnie oswiadczył, że szczypiorek na pewno jest po lewek str! - tyle że..... na zewnątrz domu... rośnie!!!  Wytłumaczyłem mu wiec, że w moim pojęciu jedzenie przynosi się ze sklepu, a nie z ogrodu (mimo że mam takowy wokół swojego domu, to jest on "fur Erholung" a nie "fur Essen"....

ST, wiesz, że Cię lubię big_smile.

Za każdym razem zachwyca mnie, jak ludzie z ignorancji potrafią zrobić zaletę big_smile.

oj ST z Ciebie to chyba mlody mezczyzna...ogrody nie od zawsze byly do odpoczynku....czesto  zaspokajały podstawowe potrzeby rodzinom o niskich dochodach nie wiem jak w Niemczech ale w Polsce do dzis mozna spotkac uprawy warzywno-owocowe na ogrodach, niekiedy to jest jedyne zajecie dla emeryta tzw relaks--odskocznia od nudy po zimie

ale masz racje coraz czesciej widzi sie przepiekne rekreacyjne ogrodki--teraz nazywaja to dzialki rekreacyjne i faktycznie calymi rodzinami wypoczywaja----lezaczki baseny grilowanie i smieszne byłoby sadzenie szczypiorku jak jajka trzeba kupić i wiele innych smakołyków do tych jajek

Offline

 

#238 2013-05-12 20:32:57

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

jogi45 napisał:

....... to może warto powalczyć o zamrażarkę.

Dziś znów udało mi się "zaznaczyć" niedzielę jajecznicą.  Tym razem ze szczypiorkiem z ogródka dla dziadka (ja nie lubię).  Na początku rzeczywiście myślałem, że będę się męczył bez zamrażarki- tym bardziej, że pouczony zostałem o wszystkich obowiązujących oszczędnościach, ale okazało się, że udało mi się dużo zmienić, dziadek daje dodatkowe pieniądze na dokupienie tego co się na bieżąco kończy i zamrażalnik w lodówce mi wystarcza smile

Offline

 

#239 2013-05-12 20:40:47

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

Nieśmiało sugeruję, że może lepiej i czytelniej będzie, jeśli jednak przeniesiemy nasze kulinarne doświadczenia i przemyślenia na tematyczne wątki smile?
Może jednak segregujmy i ogarnijmy się trochę big_smile?

TEŻ TAK myślę!, dlatego napisałem: "......... co NAS dotyczy NA CO DZIEŃ - OGÓLNIE w naszej pracy (czyli na NASZEJ STELLI) .........a wszystko co bardziej szczegółowe - odpowiednio posegregowane"  smile

Offline

 

#240 2013-05-12 20:46:48

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

ST, wiesz, że Cię lubię big_smile.
Za każdym razem zachwyca mnie, jak ludzie z ignorancji potrafią zrobić zaletę big_smile.

Kochaniutka! wink - wiele, wiele LAT pracy w bezpośredniej sprzedaży..... wink ..... i zaliczenie wieeeeeelu szkoleń marketingowych.... wink

Offline

 

#241 2013-05-12 20:56:55

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

misia59 napisał:

.....oj ST z Ciebie to chyba mlody mezczyzna...ogrody nie od zawsze byly do odpoczynku....czesto  zaspokajały podstawowe potrzeby rodzinom .......

Ja wcale tego nie neguję!  To tylko tak w moim wypadku - wychowałem się w mieście w bloku na 4-tym piętrze, a budując swój dom, właśnie marzyła mi się rekreacja za progiem, a nie przekopana ziemia.  Wielu jednak starszych sąsiadów, którzy już od dawna tam mieszkali, z zapałem kopia, sadza i pewnie konsumują (czego już nie widze) wink

Offline

 

#242 2013-05-12 21:19:26

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

Kochaniutka! wink - wiele, wiele LAT pracy w bezpośredniej sprzedaży..... wink ..... i zaliczenie wieeeeeelu szkoleń marketingowych.... wink

Mówisz, że "dżusowałeś" big_smile? Robi się coraz ciekawiej wink.

Offline

 

#243 2013-05-13 20:30:01

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

Mówisz, że "dżusowałeś" big_smile? Robi się coraz ciekawiej wink.

No popatrz!, popatrz! - tysiące przeprowadzonych "rozmów handlowych" a w/w określenie musiałem "wygooglować" wink  W nagrodę zaspokoję Twoją ciekawość wink - co chciała byś wiedzieć???

Offline

 

#244 2013-05-13 21:47:47

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Jak musiałeś googlować to nic wink. To jest odpowiedź smile.

Offline

 

#245 2013-05-15 18:36:44

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

Na MOJEJ STELLI miałem wczoraj MOJE Urodziny - nawet się nie spodziewałem, że będzie tak miło! smile  Może i Wy opiszecie, jakieś miłe momenty z Waszych Stelli?  U mnie było tak:
  Jakkolwiek wiedziałem, że zarówno dziadek jak i córka wiedzą o moich urodzinach, to spodziewałem się jedynie złożenia życzeń. Rano schodzę  na dół, a dziadek w jadalni, w pozycji stojącej, z dużym pudełkiem "merci" i kopertą składa mi życzenia.... smile  Później jak zwykle - dziadek do łóżka, a ja na górę (do siebie).  Nie minęła godzina, a słyszę że przyszła córka (nikt inny kluczy nie ma). Schodzę, a na stole kwiaty, córka składa mi życzenia, dostaję komplet "Yves Rocher" a córka robi kawę smile   I tak jak moja córka (której to opisałem) słusznie zauważyła, nie tylko było to przyjemne, ale stanowi dowód na to, że sprawdzam się w tej pracy smile smile smile
   I gdzie tu jakaś "oschłość" czy "oziębłość niemiecka"?.... wink  Oni może prowadzą mało ciekawe, unormowane, bez żadnego "wychylania się"- zgodne ze wszystkimi przepisami życie, ale są mili i rodzinni smile   I jeszcze raz stwierdzam, że o wiele sensowniejsze, mądrzejsze, wygodniejsze i milsze dla danej osoby jest świętowanie JEJ! DNIA urodzin, a nie jakiejś daty z kalendarza, która jeszcze na dodatek powtarza się parę razy w roku.... ;(

Offline

 

#246 2013-05-15 18:41:48

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

Na MOJEJ STELLI miałem wczoraj MOJE Urodziny - nawet się nie spodziewałem, że będzie tak miło! smile  Może i Wy opiszecie, jakieś miłe momenty z Waszych Stelli?  U mnie było tak:
  Jakkolwiek wiedziałem, że zarówno dziadek jak i córka wiedzą o moich urodzinach, to spodziewałem się jedynie złożenia życzeń. Rano schodzę  na dół, a dziadek w jadalni, w pozycji stojącej, z dużym pudełkiem "merci" i kopertą składa mi życzenia.... smile  Później jak zwykle - dziadek do łóżka, a ja na górę (do siebie).  Nie minęła godzina, a słyszę że przyszła córka (nikt inny kluczy nie ma). Schodzę, a na stole kwiaty, córka składa mi życzenia, dostaję komplet "Yves Rocher" a córka robi kawę smile   I tak jak moja córka (której to opisałem) słusznie zauważyła, nie tylko było to przyjemne, ale stanowi dowód na to, że sprawdzam się w tej pracy smile smile smile
   I gdzie tu jakaś "oschłość" czy "oziębłość niemiecka"?.... wink  Oni może prowadzą mało ciekawe, unormowane, bez żadnego "wychylania się"- zgodne ze wszystkimi przepisami życie, ale są mili i rodzinni smile   I jeszcze raz stwierdzam, że o wiele sensowniejsze, mądrzejsze, wygodniejsze i milsze dla danej osoby jest świętowanie JEJ! DNIA urodzin, a nie jakiejś daty z kalendarza, która jeszcze na dodatek powtarza się parę razy w roku.... ;(

STO LAT STO LAT NIECH NAM ZYJE  ST!!!!!    :-))))

Offline

 

#247 2013-05-15 18:48:31

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Moja "Stella"

ja tez nie trafilam na ozieblosc ze strony naszych "sasiadow" i chociaz nie mialam tutaj swojej osobistej, zadnej rocznicy to swieta zawsze kwiaty i koperta ferrero roche...wspolna kawa...ciasto...rozmowa

     czulam sie skrepowana za pierwszymi swietami bop towarzystwo 30 osob przy stole robilo wrazenie....potem juz bylo jak w "rodzinie"

nie bede napewno sie zaprzyjazniac bo to nie moje klimaty i znam swoje miejsce ale slowa zlego nie moge powiedziec

Offline

 

#248 2013-05-15 18:53:54

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

ST,

spóźnione , o parę godzin, ale BARDZO SERDECZNE życzenia urodzinowe !

Offline

 

#249 2013-05-15 18:55:47

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

Na MOJEJ STELLI miałem wczoraj MOJE Urodziny - nawet się nie spodziewałem, że będzie tak miło! smile  Może i Wy opiszecie, jakieś miłe momenty z Waszych Stelli?  U mnie było tak:
  Jakkolwiek wiedziałem, że zarówno dziadek jak i córka wiedzą o moich urodzinach, to spodziewałem się jedynie złożenia życzeń. Rano schodzę  na dół, a dziadek w jadalni, w pozycji stojącej, z dużym pudełkiem "merci" i kopertą składa mi życzenia.... smile  Później jak zwykle - dziadek do łóżka, a ja na górę (do siebie).  Nie minęła godzina, a słyszę że przyszła córka (nikt inny kluczy nie ma). Schodzę, a na stole kwiaty, córka składa mi życzenia, dostaję komplet "Yves Rocher" a córka robi kawę smile   I tak jak moja córka (której to opisałem) słusznie zauważyła, nie tylko było to przyjemne, ale stanowi dowód na to, że sprawdzam się w tej pracy smile smile smile
   I gdzie tu jakaś "oschłość" czy "oziębłość niemiecka"?.... wink  Oni może prowadzą mało ciekawe, unormowane, bez żadnego "wychylania się"- zgodne ze wszystkimi przepisami życie, ale są mili i rodzinni smile   I jeszcze raz stwierdzam, że o wiele sensowniejsze, mądrzejsze, wygodniejsze i milsze dla danej osoby jest świętowanie JEJ! DNIA urodzin, a nie jakiejś daty z kalendarza, która jeszcze na dodatek powtarza się parę razy w roku.... ;(

No to słuchaj ST, z okazji "osiemnastych" urodzin życzę Ci ! :

To o czym marzysz, by się spełniło, a to co kochasz, by Twoim było!!!!

Offline

 

#250 2013-05-15 19:02:05

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Moja "Stella"

Ja nie będę tutaj wypisywała  peanów na cześć mojej pierwszej ( niezapomnianej ) rodziny niemieckiej, mimo, że było mi dane doświadczać z jej strony wiele ciepłych gestów i dowodów sympatii.
Na wakacje przyjechała do mnie córka z wnuczką. Mała nie miała roweru, a tam teren "zrowerowany" dla każdego wieku i płci. Synowa pojechała do Holandii ( za miedzę ) i kupiła małej nowiuteńki rower. Wnuczka zabrała go do Polski, naturalnie. Tani nie był...Ot, takie małe sympatyczne wspomnienie.

Ostatnio edytowany przez ANTONIA*** (2013-05-15 19:24:02)

Offline

 

#251 2013-05-15 20:40:01

MagdaM
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 76

Re: Moja "Stella"

STO LAT .....STefanie?smile

Offline

 

#252 2013-05-15 22:13:45

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Moja "Stella"

STO LAT ......... Stanisławie ? smile

Offline

 

#253 2013-05-15 22:20:42

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ŚWISTAK  ANTONIA***  AMELIA  MAGDAM  JOGI45  >>  D Z I Ę K I !!!   - Dzięki Wam również i dziś zaznałem duchowych przyjemności ! smile

Offline

 

#254 2013-05-15 22:27:54

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

ST, specjalnie dla Ciebie wink :
http://www.opiekunki-forum.pl/viewtopic.php?id=498

Wreszcie się za to wziąłem i przeczytałem.... WŁOSY STAJĄ DĘBA NA GŁOWIE!!!   Chwała Bogu że nie czytałem tego przed zaczęciem pracy! wink   Teraz już wiem, że trafić można różnie, ale jak się źle trafi, to trzeba się umieć postawić! wink - najwyżej nas zmienią na kogoś innego, a przecież O TO WŁAŚNIE CHODZI ! wink wink wink

Offline

 

#255 2013-05-15 22:40:15

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Moja "Stella"

Wiedziałam, że Ci się spodoba wink.

Offline

 

#256 2013-05-16 15:22:39

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Moja "Stella"

ST napisał:

Na MOJEJ STELLI miałem wczoraj MOJE Urodziny .........

ST - przyjmij ode mnie spóźnione, ale jak najbardziej szczere życzenia urodzinowe smile

A jak tak  wszystkie próbują rozszyfrować Twój nick, to ja też, also:
Herzlichen Glückwunsch STary!!! - bez żadnego pejoratywnego wydźwięku rzecz jasna smile a wręcz z bardzo pozytywnym i koleżeńskim nastawieniem do Ciebie smile

Ostatnio edytowany przez ewal8 (2013-05-16 15:37:40)

Offline

 

#257 2013-05-16 20:54:37

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ewal8 napisał:

....ST - przyjmij ode mnie .......

Tobie też - DZIĘKI! smile

Offline

 

#258 2013-05-16 20:55:53

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Moja "Stella"

ruda napisał:

Wiedziałam, że Ci się spodoba wink.

Jeszcze ze dwa "turnusy opiekuńcze" i będziemy się znać jak "łyse konie" wink

Offline

 

#259 2013-05-16 22:41:28

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Moja "Stella"

Witajcie wszyscy -bede chyba kolejna osoba wysadzona w miejsca przez zmienniczke. Sama na wlasne prawie zyczenie. Kolejny raz chce wczesniej zjechac do domu bo...cos tam. Powiedzialam basta a ona powiedziala niemce u ktorej pracujemy.Ja jestem osoba harda ktora stawia wymagania .na miare mozliwosci ona nie siedzi cicho a potem korzystaJa jestem ta be(ale ceniona bo mozna ze mna wszedzie lekarz ksiadz,apteka .No i teraz Niemka pisze do mnie czemoz to ja do tej mlekiem i miodem plynacej krainy nie chce przyjechac wczesniej jak mialam tyyyyyle wolnego.Pracujemy9/9 i mamy placone ubezpieczenie.No i zmienniczka oczywiscie kupila ale na 8.To mnie juz w....o bo Niemka sie boi bez ubzp (placi je).Ciekawie sie zrobilo jak Niemka napisala kolejnego meila czy przyjade czy nie ? no to ja na to zeby napisala ze chce zebym przyjechala bo ja nie musze i jest mi obojetne gdzie pracuje (teraz jestem na zastepstwie za kolezanke i mam bardzo porownywalne ..warunki jestem sama z podopieczna ,<tam nie> no i jestem w miescie  tam wiocha zabita dechami nic, pieniadze tez porownywalne,ci chca zebym zostala).No i jeszcze dolozylam do pieca ze w DE jest wiele starych ludzi .Wlasciwie to pierwszy raz mam z czyms takim do czynienia i nie bardzo wiem co dalej? Czy nie pojechalam za ostro? Macie jakies doswiadczenie z takich sytuacji.? Kurcze no przeciez nie bede prosic zeby pojechac do pracy do miejsca gdzie pracuje od dawna.

Offline

 

#260 2013-05-16 22:52:15

pigwa
Member
Zarejestrowany: 2012-04-24
Posty: 223

Re: Moja "Stella"

AHHA-pojechałaś ostro.Ale dobrze.Nie wiem,kto był tam pierwszy,ty,czy tamta druga,a to też ważne.Jeśli tamta jest dłużej niż ty,to pomimo jej problemów jezykowych jest pewnie tą lepszą,bo milczy,nie jest roszczeniowa i pewnie nieco lizusowata-delikatnie mówiac.Możesz stracić to miejsce.Jednak,jeśli masz możliwość zostać tam,gdzie teraz jesteś-to nie widzę problemu.Sama piszesz,że warunki porównywalne a praca w mieście i nie pęta sie nikt z rodziny po domu.
Ja też nie pojechałabym wcześniej do pracy.Popieram twoje zachowanie.
Dodam tylko,że miałam podobną sytację i niestety przegrałam,ale nie żałuję.Ja tam nie jestem z tych,co to obcałowują swoich podopiecznych,ćwierkają do nich jak ptaszynki i takie tam.Praca to praca.Nie ta,to inna.

Ostatnio edytowany przez pigwa (2013-05-16 22:56:10)

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Moja pierwsza praca na opiece - Kochane koleżanki, Od ponad 5 lat wyjeżdżam do Niemiec za chlebem. Raz jest lepiej, raz jest gorzej - pamietam swój pierwszy raz na opiece, miało być bezproblemowo...

pierwsza stella i porażka - Witam serdecznie Wszystkich opiekunów i opiekunki. Nazywam sie Weronika i dopiero zaczynam przygodę w tym zawodzie...

moja opinia o gkt serwis opiekunki - U mnie w rodzinie też się jeździ do pracy z GKT. Nie słyszałam o żadnych przekrętach czy że pracuje się ponad miarę...

moja pierwsza praca - wyjechałam z interkadrą na wymianę, podróż zorganizowana dobrze pomijając fakt, że po przyjeździe na końcową stację, pomimo zapewnień pań z interkadry, nikt na mnie nie czekał, ale koniec języka za przewodnika, dojechałam do właściwego miejsca odległego ok 30km bez problemu, praca jak praca, chociaż trochę irytowała mnie arogancja rodziny, uważam, że nasza praca zasługuje na chociaż trochę szacunku, wypłata na czas, chociaż stawka żenująca, zastępowałam kobietę, chyba zza wschodniej granicy, mówiła po polsku dobrze, ale miała mocny wschodni akcent, po niemiecku znała parę zwrotów i wyrazów i to wszystko, ale była tu już ponad dwa lata, zastanawiałam się jak ona tą robotę złapała skoro wszędzie wymagają znajomości języka, starałam się, uważam że poradziłam sobie jak na pierwszy wyjazd bardzo dobrze, dziadek odżył, poprawił się, zaczął chodzić o lasce, bez balkonika, śpiewał, stał się bardziej kontaktowy, polubiłam go, nie sprawiał problemów, syn przyjechał w sumie 2 razy, wyjadł co ugotowałam, poprosił o przepis, zabrał świeżo upieczonego placka, zostawił pieniądze i tyle go widziałam, miałam na m-c 200 euro, to spoko wystarcza, niemiluchem w tej sytuacji okazał się zięć dziadka, taki ubermensch co to mu się ganze welt należy, na utrzymaniu żony, facet po 50-tce, którego utrzymuje żona, porażka, pani po powrocie była bardzo poirytowana, że nie dzwoniłam do firmy, nie jęczałam że źle, ciężko i nie do wytrzymania, bo jak powiedziała, trzeba łapać punkty, nie było na co narzekać, ona siedzi tam jak u Pana Boga za piecem, jakiś czas po przyjeździe dowiedziałam się, że coś tam na mnie nawymyślała, w trakcie nie było skarg, dopiero później, zostałam wyeliminowana na dzień dobry, a wcale nie chciałam być dla niej konkurencją, zresztą z takim niemieckim ciężko byłoby jej znaleźć nową pracę, siedzę 2-gi m-c w domu, zakuwam język, firma mnie ignoruje, pieniądze zainwestowałam w remont mieszkania matki, za chwilę zostanę bez środków do życia, nie tego się spodziewałam, jestem bardzo zawiedziona i rozgoryczona, może ktoś mi doradzi jakąś firmę, gdzie można pracować bez focha, pozdrawiam opiekunki i opiekunów, zwłaszcza świeżynki

moja opinia o helper24 opiekunki - Wszystko wygląda w porządku, dostałam do podpisu umowę o pracę (taką samą w każdej polskiej firmie), stawka też mnie satysfakcjonuje...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies