Bezsenność u podopiecznych

Starzenie się człowieka, związane jest z mniejszym zapotrzebowaniem na sen. Młoda osoba do regeneracji organizmu potrzebuje około 8h, podczas gdy seniorowi wystarczy już 6 h snu...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Opieka seniora - Vademecum - aktualne tematy :

#1 2013-01-31 13:12:21

Bezsenność u podopiecznych

Starzenie się człowieka, związane jest z mniejszym zapotrzebowaniem na sen. Młoda osoba do regeneracji organizmu potrzebuje około 8h, podczas gdy seniorowi wystarczy już 6 h snu. Co jednak zrobić w sytuacji, gdy osoba starsza nie może spać prawie w ogóle, albo ma ogromne problemy z zaśnięciem? Ponad połowa osób, które przekroczyły pięćdziesiątkę, skarży się na problemy ze snem.

Co to jest bezsenność?

Bezsenność najprościej definiuje się jako problemy z zasypianiem, z utrzymaniem ciągłości snu, czyli częste wybudzenia oraz zbyt wczesne budzenie się. Definicja bezsenności obejmuje również sen nieregenerujący, czyli taki, który mimo przespania odpowiedniej ilości godzin, nie daje komfortu i poczucia wyspania się.

Jakie są psychiczne powody bezsenności osób w starszym wieku?

Bezsenność może być jednym z objawów depresji, schizofrenii, albo innych zaburzeń lękowych. Należy więc na wstępie wykluczyć te choroby poprzez wizytę u specjalisty.Jakie mogą być fizyczne powody bezsenności osób w starszym wieku? Poniżej znajduje się lista chorób lub zaburzeń, których objawem może być bezsenność:
- artretyzm (choroba stawów)
- choroby nerek,
- wady serca,
- bezdech periodyczny (dotyczy osób, które chrapią, najczęściej mężczyzn),
- astma,
- narkolepsja,
- syndrom niespokojnych nóg,
- choroba Parkinsona,
- nadczynność tarczycy.

Nawyki podopiecznego a bezsenne noce

Bezsenność mogą wywołać również niepoprawne nawyki, takie jak:
- dostarczanie substancji pobudzających przed porą snu,
- picie alkoholu przed zwykłą porą snu,
- paleniem papierosów przed zwykłą porą snu,
- drzemaniem po południu lub wieczorem,
- nieregularnymi porami o których kładziemy się spać

Jakie są pierwsze symptomy bezsenności?

Osoba dotknięta bezsennością długo nie może usnąć, zasypia dopiero nad ranem, albo też zasypia w ciągu dnia, mimo że nie powinna sobie na to pozwolić.

Jak diagnozuje się bezsenność?

O bezsenności mówimy tylko wtedy, gdy takie zaburzenia występują podczas więcej niż trzech nocy w ciągu tygodnia przez okres dłuższy niż miesiąc. I co najważniejsze zaburzenia snu prowadzą, do gorszego funkcjonowania w ciągu dnia.

Jak wygląda farmakologiczne leczenie bezsenności?

Każde próby leczenia bezsenności środkami farmakologicznymi powinny być konsultowane z lekarzem. Farmakoterapia jest głównym sposobem leczenia chorych na bezsenność pierwotną (zaburzenia snu nie są objawem innych chorób). Podaje się wówczas odpowiednio dobrane środki nasenne. U chorych wymagających szybkiego zmniejszenia dolegliwości, niezależnie od przyczyny zaburzeń snu, polecane jest stosowanie agonistów receptora benzodiazepinowego. Zawsze należy jednak zacząć od zachęcania chorego, by próbował zasypiać w sposób naturalny.

Jak leczyć bezsenność środkami naturalnymi?

Z naturalnych środków na bezsenność z całą pewnością polecić można herbatkę z melisy. Dobrym pomysłem jest również wypicie szklanki ciepłego mleka tuż przed snem, czy zjedzenie kostki czekolady.

Jak opiekować się podopiecznym z bezsennością?

Osoby starsze powinny unikać drzemek w ciągu dnia, niezbędna jest również jakakolwiek forma aktywności fizycznej, a także odpowiedni cykl posiłków. Ważne jest, aby rytm dobowy naszego seniora, w miarę możliwości był podobny do przyzwyczajeń, jakie dana osoba miała w trakcie aktywności zawodowej. U osób z istotnym przyspieszeniem fazy snu, korzystne może być unikanie porannej nadmiernej ekspozycji na światło, lub też zasłanianie okna w nocy i przebywanie wieczorem w jasno oświetlonych pomieszczeniach. Wszelakie wydarzenia towarzyskie, ćwiczenia fizyczne i aktywność umysłową warto zaplanować z taką osobą na godziny wieczorne/popołudniowe.

Wytyczne dla opiekunów osób z bezsennością.

Osoba opiekująca się osobą starszą cierpiącą na bezsenność, również jest narażona na nieprzespane noce. Zanim sytuacja się zmieni, opiekun powinien wykorzystać wolną chwilę podczas dnia (np. podczas wizyty rodziny osoby starszej) na krótką drzemkę. Gdy nasz podopieczny przysypia w ciągu dnia, również wykorzystujmy ten czas na odpoczynek. W ferworze walki o dobre samopoczucie osoby, którą się opiekujemy nie zapominajmy o własnym zdrowiu i komforcie pracy. Bowiem wypoczęty opiekun, to dobry opiekun.

A. Szlauer

Artykuł opublikowany przez : Redakcja
Skomentuj już teraz :-) Zapraszamy do dyskusji...
Wszelkie prawa zastrzeżone dla opiekunki-forum.pl 2016
 

#2 2013-01-31 14:59:02

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Bezsenność u podopiecznych

Droga Redakcjo!

Nic nowego w tym artykule nie znalazłam. Do takich wniosków doszliśmy już dawno. Życie samo nas uczy.
Najbardziej "śmieszne" wydają mi się wytyczne dla opiekunów i opiekunek.

Czy ktoś z redakcji ma trochę empatii i potrafi sobie wyobrazić, czy opiekunka może się zdrzemnąć wówczas jak jego podopieczny się zdrzemnie???
Bzdura!
1.
Jak Podopieczny zdrzemnie się po śniadaniu 15-30 minut, to my jesteśmy szczęśliwe, że możemy spokojnie po śniadaniu uprzątnąć i ogarnąć kuchnię oraz przygotować coś do obiadu.
Po obiedzie ta sama historia.
2.
Sami sobie zaprzeczacie. "Osoby starsze powinny unikać drzemek w ciągu dnia, niezbędna jest również jakakolwiek forma aktywności fizycznej"
Jak mamy się zdrzemnąć jak powinniśmy zabawiać staruszka,żeby nie zasnął.
3.
Jeśli już staruszek zaśnie, to musimy się upewnić czy naprawdę śpi? Ma on już za sobą ok. 10-15 min.snu. No i co ? kładziemy się i my. Czy ktoś z państwa potrafi na życzenie zasnąć w ciągu 10 min.?? A nawet jak by zasnął, to wiedząc, że za następne 10 minut musi wstać, to i tak nie zaśnie. Poza tym obawa przed tym, że podczas naszego snu, naszemu podopiecznemu przyjdzie do głowy coś nabroić. ( wstanie i przewróci się, coś na siebie zwali)
4.
Często jest tak, że boimy się zasnąć, aby nikt z rodziny nas nie podejrzał i nie pomyślał że "śpimy podczas pracy". (dotyczy to głównie młodych, początkujących opiekunów, którym brak odwagi i strach przed rodziną nie pozwala upominać się o ludzkie traktowanie.)
5.
Niestety większość Niemców nie chce mieć świadomości, że my jako opiekunowie nie jesteśmy końmi. (chociaż w wielu przypadkach"robimy za konie".

Reasumując : Taka porada jest nam nie potrzebna wręcz szkodliwa. Mówię dlaczego.
Początkująca opiekunka nie mogąc zasnąć po przeczytaniu waszej porady dojdzie do wniosku, że  nie nadaje się do tej pracy.
Jeśli chcecie nam pomóc, to jako firma weźcie na siebie zadanie uświadomienia rodzin niemieckich.
Mówcie im, że my jesteśmy L U D Ź M I  i musimy spać, jeść, mieć odpowiednio wolny czas dla siebie i że mamy prawa a nie tylko obowiązki!!!

Że tylko wypoczęta i doceniona opiekunka uczyni  dla  dziadziusiów i babć szczęśliwą starość.

To nie tylko opiekunki potrzebują edukacji. Tutaj trzeba prostować wypaczone i skrzywione pojęcie o życiu w rodzinach niemieckich.

A mleczko i melisę to można między bajki włożyć a nie stosować u zdrewniałych staruszków, którym niekiedy morfina nie pomoże.

Nie przesadzę, jeśli powiem w imieniu  wszystkich opiekunów i opiekunek. że dziękujemy Wam Droga Redakcjo za interesująca lekturę, ale będziemy wdzięczni jak znajdziecie sposób na propagowanie ludzkiego traktowania opiekunów przez rodziny niemieckie.

Dodam tylko, że niewiele jest rodzin, które nie wymagają takiego uświadamiania. Wiem co mówię . (mam15 lat praktyki).

Offline

 

#3 2013-01-31 15:27:26

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Bezsenność u podopiecznych

amelia napisał:

Droga Redakcjo!

Nic nowego w tym artykule nie znalazłam. Do takich wniosków doszliśmy już dawno. Życie samo nas uczy.
Najbardziej "śmieszne" wydają mi się wytyczne dla opiekunów i opiekunek.

Czy ktoś z redakcji ma trochę empatii i potrafi sobie wyobrazić, czy opiekunka może się zdrzemnąć wówczas jak jego podopieczny się zdrzemnie???
Bzdura!
1.
Jak Podopieczny zdrzemnie się po śniadaniu 15-30 minut, to my jesteśmy szczęśliwe, że możemy spokojnie po śniadaniu uprzątnąć i ogarnąć kuchnię oraz przygotować coś do obiadu.
Po obiedzie ta sama historia.
2.
Sami sobie zaprzeczacie. "Osoby starsze powinny unikać drzemek w ciągu dnia, niezbędna jest również jakakolwiek forma aktywności fizycznej"
Jak mamy się zdrzemnąć jak powinniśmy zabawiać staruszka,żeby nie zasnął.
3.
Jeśli już staruszek zaśnie, to musimy się upewnić czy naprawdę śpi? Ma on już za sobą ok. 10-15 min.snu. No i co ? kładziemy się i my. Czy ktoś z państwa potrafi na życzenie zasnąć w ciągu 10 min.?? A nawet jak by zasnął, to wiedząc, że za następne 10 minut musi wstać, to i tak nie zaśnie. Poza tym obawa przed tym, że podczas naszego snu, naszemu podopiecznemu przyjdzie do głowy coś nabroić. ( wstanie i przewróci się, coś na siebie zwali)
4.
Często jest tak, że boimy się zasnąć, aby nikt z rodziny nas nie podejrzał i nie pomyślał że "śpimy podczas pracy". (dotyczy to głównie młodych, początkujących opiekunów, którym brak odwagi i strach przed rodziną nie pozwala upominać się o ludzkie traktowanie.)
5.
Niestety większość Niemców nie chce mieć świadomości, że my jako opiekunowie nie jesteśmy końmi. (chociaż w wielu przypadkach"robimy za konie".

Reasumując : Taka porada jest nam nie potrzebna wręcz szkodliwa. Mówię dlaczego.
Początkująca opiekunka nie mogąc zasnąć po przeczytaniu waszej porady dojdzie do wniosku, że  nie nadaje się do tej pracy.
Jeśli chcecie nam pomóc, to jako firma weźcie na siebie zadanie uświadomienia rodzin niemieckich.
Mówcie im, że my jesteśmy L U D Ź M I  i musimy spać, jeść, mieć odpowiednio wolny czas dla siebie i że mamy prawa a nie tylko obowiązki!!!

Że tylko wypoczęta i doceniona opiekunka uczyni  dla  dziadziusiów i babć szczęśliwą starość.

To nie tylko opiekunki potrzebują edukacji. Tutaj trzeba prostować wypaczone i skrzywione pojęcie o życiu w rodzinach niemieckich.

A mleczko i melisę to można między bajki włożyć a nie stosować u zdrewniałych staruszków, którym niekiedy morfina nie pomoże.

Nie przesadzę, jeśli powiem w imieniu  wszystkich opiekunów i opiekunek. że dziękujemy Wam Droga Redakcjo za interesująca lekturę, ale będziemy wdzięczni jak znajdziecie sposób na propagowanie ludzkiego traktowania opiekunów przez rodziny niemieckie.

Dodam tylko, że niewiele jest rodzin, które nie wymagają takiego uświadamiania. Wiem co mówię . (mam15 lat praktyki).

Kochana Amelio ujelas w tych punktach caly ten bajzel z pseudoopeka teoretyczna jaka funduja nam firmy.Dolacze jeszcze iz polskie czy to opiekunki czy pomoce domowe pracuja 2 czy 3 miesiace jednym ciagiem i to one potem placa swoim zdrowiem za poswiecenie a nie te cwane rodziny niemieckie i firmy,ktore udaja ze problemu nie ma!!!!!Dzis mi rodzina wyliczyla co do centa ile mi sie nalezy za styczen i nie obchodzi ich,czy podopieczny spi w nocy czy nie!!!!Takie same pieniadze zawsze mialam,wiec teraz juz MUSI SPAC ,oni juz dostosowali sie do mojego kaprysu ale licza centy i euraki!

Offline

 

#4 2013-01-31 16:05:24

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Bezsenność u podopiecznych

Dzięki dziewczyny!
Wiecie, że ja  stara wyżeraczka i zaraz na początku mojej pracy u rodziny stawiam ich grzecznie do pionu!

Czasem potrzeba mi całego miesiąca, aby Niemcom uświadomić, że nie jestem wielbłądem. Jest mi łatwiej, bo znam język, ale znam też mentalność niemiecką.

Im trzeba tak jak "pastuch krowie na rowie". Ja zawsze grzecznie, ale wyraźnie i stanowczo mówię o co mi chodzi.
Albo dadzą mi warunki do pracy, albo dodatkową kasę. Jak nie "pasi" to wypowiedzonko.
Jak do tej pory  osiągałam to co chciałam, choć na początku nie byłam taka odważna.

Ale wiem, że nie każda z Was ma takie możliwości.

Dbanie o nas powinno należeć do naszych pośredników,
bo ciągłe użeranie się z rodzinami jest dla nas upokarzające.

A więc drodzy pośrednicy weźcie się uczciwie do pracy, bo na tym polu jest wiele do zrobienia.

Firm jest dużo i będziemy cenić te, które nas cenią!

Offline

 

#5 2013-02-04 19:00:09

amelka44
Member
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 17

Re: Bezsenność u podopiecznych

A mi kiedyś się zdrzemnęło z dziadkiem i był git, a meliskę to sama pije he he czasem smile No ktoś coś tam napisał, może akurat zbyt ogólnie na ten temat ale wiele z tych artykułów jest akurat pomocnych, więc też nie ma podnosić larum nigdzie tyle przydatnych artykułów nie znalazłam. Przecież oni piszą, ze zapraszamy do dyskusji wiec każdy się może wypowiedzieć i własnie napisać co myśli i jakie ma inne rady.  Także tak jakoś niefajnie wyszło a to forum to przecież forum a nie żadna firma co wysyla opiekunki wiec wiecie....... No przeca każdy ma inny przypadek więc też ile by taki artykuł musiał mieć coby wszystko bylo. Ja na przykład tera jestem na takiej steli ,że dziadek baluje całą noc. I nic mu nic nie pomoże. Tak się wydaje, Dopiero jak zaczynamy śpiewać piosenki - to mi się uspokaja. Takie tam niemieckie szlagiery. Także moja rada taka jest i też ktoś mnie może wyśmiać, ale na dziadka działa tylko to na zaśnięcie i co wy na to ? Hej !

Ostatnio edytowany przez amelka44 (2013-02-04 19:09:57)

Offline

 

#6 2013-02-04 22:50:39

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Bezsenność u podopiecznych

amelka44 napisał:

A mi kiedyś się zdrzemnęło z dziadkiem i był git, a meliskę to sama pije he he czasem smile No ktoś coś tam napisał, może akurat zbyt ogólnie na ten temat ale wiele z tych artykułów jest akurat pomocnych, więc też nie ma podnosić larum nigdzie tyle przydatnych artykułów nie znalazłam. Przecież oni piszą, ze zapraszamy do dyskusji wiec każdy się może wypowiedzieć i własnie napisać co myśli i jakie ma inne rady.  Także tak jakoś niefajnie wyszło a to forum to przecież forum a nie żadna firma co wysyla opiekunki wiec wiecie....... No przeca każdy ma inny przypadek więc też ile by taki artykuł musiał mieć coby wszystko bylo. Ja na przykład tera jestem na takiej steli ,że dziadek baluje całą noc. I nic mu nic nie pomoże. Tak się wydaje, Dopiero jak zaczynamy śpiewać piosenki - to mi się uspokaja. Takie tam niemieckie szlagiery. Także moja rada taka jest i też ktoś mnie może wyśmiać, ale na dziadka działa tylko to na zaśnięcie i co wy na to ? Hej !

mam nadzieje że nie musisz śpiewac pewnego słynnego marszu ,który każdy z nas zna z filmów wojennych a swoją droga pomysłowość nie zna granic ciekawa jestem czy na którymś kursie dla opiekunek o tym wspominają ha ha pozdrawiam

Offline

 

#7 2013-02-05 10:00:35

amelka44
Member
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 17

Re: Bezsenność u podopiecznych

Ostatnio cały czas nucimy Du bist mein liebe Renate Kern bo dziadek się w tej pieśniarce kochał za młodu i pełno starych jej płyt po domu pochował, nawet stare plakaty na strychu ma smile Na kursie by chyba nikt nie wpadł że to śpiewanie może być to sposób na zasypianie smile Dlatego właśnie napisałach, że co pacjent to metoda i złotych środków nikt nikomu na tacy ni da jak myślała moja imienniczka, trzeba próbować samemu a pomysłowym być trzeba jako opiekunka że ho ho smile Po tym poznać kto się do tej roboty nadaje  smile

Offline

 

#8 2013-02-05 13:04:36

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Bezsenność u podopiecznych

amelka44 napisał:

Ostatnio cały czas nucimy Du bist mein liebe Renate Kern bo dziadek się w tej pieśniarce kochał za młodu i pełno starych jej płyt po domu pochował, nawet stare plakaty na strychu ma smile Na kursie by chyba nikt nie wpadł że to śpiewanie może być to sposób na zasypianie smile Dlatego właśnie napisałach, że co pacjent to metoda i złotych środków nikt nikomu na tacy ni da jak myślała moja imienniczka, trzeba próbować samemu a pomysłowym być trzeba jako opiekunka że ho ho smile Po tym poznać kto się do tej roboty nadaje  smile

Nie popisuj się! Ja cię nie zaczepiam, piszę ogólnie więc "nie wyciągaj szyję jak do ciebie nie piję".  Niemieckie piosenki to może i znasz jak włączysz płytę ale do życia potrzeba coś więcej. Nawet mi nie odpisuj, bo nie wciągniesz mnie w pyskówki. Ja schodzę z drogi  ludziom, którzy uważają, że wszystkie rozumy pozjadali. Nie muszę być dla ciebie autorytetem, a tym bardziej ty dla mnie.
Wszystkiego dobrego!

Offline

 

#9 2013-02-05 15:07:11

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Bezsenność u podopiecznych

amelka44 napisał:

A mi kiedyś się zdrzemnęło z dziadkiem i był git, a meliskę to sama pije he he czasem smile No ktoś coś tam napisał, może akurat zbyt ogólnie na ten temat ale wiele z tych artykułów jest akurat pomocnych, więc też nie ma podnosić larum nigdzie tyle przydatnych artykułów nie znalazłam. Przecież oni piszą, ze zapraszamy do dyskusji wiec każdy się może wypowiedzieć i własnie napisać co myśli i jakie ma inne rady.  Także tak jakoś niefajnie wyszło a to forum to przecież forum a nie żadna firma co wysyla opiekunki wiec wiecie....... No przeca każdy ma inny przypadek więc też ile by taki artykuł musiał mieć coby wszystko bylo. Ja na przykład tera jestem na takiej steli ,że dziadek baluje całą noc. I nic mu nic nie pomoże. Tak się wydaje, Dopiero jak zaczynamy śpiewać piosenki - to mi się uspokaja. Takie tam niemieckie szlagiery. Także moja rada taka jest i też ktoś mnie może wyśmiać, ale na dziadka działa tylko to na zaśnięcie i co wy na to ? Hej !

Amelko44 no ubaw mialam ze hej,jak zyje czegos takiego nie slyszalam to sie nazywa pozytywne podejscie do pracy.Sluchaj moze nagraj to co spiewcie nawet na wszelki wypadek jakby dziadzius juz spiewac niemogl a spac by mu sie chcialo.Albo gdzies wyslac jako muz.releksacyjna.Oj ale fajnie.Pozdrawiam.

Offline

 

#10 2013-02-06 11:43:20

amelka44
Member
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 17

Re: Bezsenność u podopiecznych

He he smile No ja wiem wiem, komu powiem, to mówi - dziewczyno chyba zwariowałaś, że dziadek spi jak sobie pośpiewacie. Sama sie dziwię, że tak jest i ni mom żadnego pomysłu dlaczego. Ale grunt że działa. A pozytywne nastawienie albo sie mo albo nie. Można być sfrustrowanym w tej pracy i wielce obrażonym na cały swiat ale co to daje ? Człowiek się tylko umęczy i ma w sobie jakiś jad co dookola nim potem zieje. Trzeba być optymistą bo tak latwiej sie zyje i zdrowiej dla serca. Trzymajcie się ! Przesylam wszystkim całuski z mało pięknego Bielefeld - ale co tam , chodzę tylko tę ładną stroną miasta he he więc jest git smile  Hej smile!

Ostatnio edytowany przez amelka44 (2013-02-06 11:47:29)

Offline

 

#11 2013-05-20 20:57:49

Dream
New member
Zarejestrowany: 2013-05-20
Posty: 1

Re: Bezsenność u podopiecznych

Bezsenność to szeroki temat. Jest jednym z zaburzeń snu, o których można
przeczytać tutaj: http://Sen.KEPO.PL/zaburzenia-snu

Muzyka relaksacyjna może być dobrym pomysłem smile

Offline

 

#12 2013-05-21 08:56:50

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Bezsenność u podopiecznych

Kilka miesiecy temu bylam w Klinice Tumorbiologie na seminarium i warsztatach poswieconych problemowi bezsennosci i naturalnych metodach ich leczeniu. Badania jakie przeprowadzono w tej klinice na pacjentach ktorzy wyrazili na nie zgode zaprezentowano na tych wykladach. A chodzilo dokladnie o wplyw lawendy na sen.
Przedzial wiekowy pacjentow byl od 25 do 70 lat i byli to pacjenci chorujacy na raka. Zaden z nich natomiast nie mial denencji. Pacjenci podzieleni byli na dwie grupy i jedna grupa przed zasnieciem otrzymywala cieple oklady na klatke piersiowa z olejkiem lawendowym(ale czystym i prawdziwym,nie syntetycznym) a druga z olejkiem migdalowym przez 3 tygodnie kazdego wieczoru.
Wynik byl nastepujacy przez pierwszy tydzien u wiekszosci pacjentow nie zaobserwowano zadnej roznicy w dlugosci snu i jego jakosci.
W drugim i trzecim tygodniu czas jaki udalo sie przespac grupie lawendowej wydluzyl sie srednio o 15 minut ale grupa migdalowa co prawda nie spala dluzej ale pacjenci zglaszali ze czuja sie znacznie bardzie wypoczeci i wyspani.

Jaki tego wniosek: naturalne srodki moze i pomagaja w zasnieciu itp ale ich dzialanie jest ograniczone. Te 15 minut w porownaniu nakladem pracy jaki trzeba wlozyc w stosowanie tych okladow jest niczym. Moze po 2 miesiacach bylo by 30 minut ale to i tak niewiele.

Na tych warsztatach uczylismy sie tez technik autorelaksacyjnych, szylismy poduszki z ziolami pomagajace w zasnieciu oraz nauczylam sie relaksacyjnego masazu stop.

Te poduszki to chyba jedynie na mole pomagaja. Oklady z lawendy stosowalam na sobie tak z ciekwosci i nie zauwazylam zadnej roznicy. Jedyne co przynioslo efekty to ten masaz stop. Moj facet zasypial w trakcie masazu za kazdym razem. Ale powiem szczerze ze staruszce z grzybem na stopach bym niczego nie masowala.

Pacjentom ktorzy maja powazne problemy ze spaniem szczegolnie w przypadkach demencji naturalne srodki na nic sie przydadza. A wiele srodkow nasennych i uspokajajacych dziala na starszego czlowieka pobudzajaco. Np. Melperon z mojego doswiadczenia ok 50% pacjentow jest po nich pobudzonych. Dla osob z choroba parkinsona wiele srodkow jest przeciwskazanych bo powoduja zesztywnienie miesni nawet do 72 godzin po podaniu leku na spanie lub uspokojenie. Taka osoba lezy potem zesztywniala nawet i trzy dni.  Wiec latwo nie jest bo cudownego leku na spanie ktory nie powodowalby uzaleznienia nie ma. A rodziny podopiecznych czesto bagatelizuja ten problem bo ich w nocy u rodzicow nie ma tylko spia wygodnie w swoich luzkach.

Offline

 

#13 2013-05-21 09:34:39

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Bezsenność u podopiecznych

Barbara45 napisał:

Kilka miesiecy temu bylam w Klinice Tumorbiologie na seminarium i warsztatach poswieconych problemowi bezsennosci i naturalnych metodach ich leczeniu. Badania jakie przeprowadzono w tej klinice na pacjentach ktorzy wyrazili na nie zgode zaprezentowano na tych wykladach. A chodzilo dokladnie o wplyw lawendy na sen.
Przedzial wiekowy pacjentow byl od 25 do 70 lat i byli to pacjenci chorujacy na raka. Zaden z nich natomiast nie mial denencji. Pacjenci podzieleni byli na dwie grupy i jedna grupa przed zasnieciem otrzymywala cieple oklady na klatke piersiowa z olejkiem lawendowym(ale czystym i prawdziwym,nie syntetycznym) a druga z olejkiem migdalowym przez 3 tygodnie kazdego wieczoru.
Wynik byl nastepujacy przez pierwszy tydzien u wiekszosci pacjentow nie zaobserwowano zadnej roznicy w dlugosci snu i jego jakosci.
W drugim i trzecim tygodniu czas jaki udalo sie przespac grupie lawendowej wydluzyl sie srednio o 15 minut ale grupa migdalowa co prawda nie spala dluzej ale pacjenci zglaszali ze czuja sie znacznie bardzie wypoczeci i wyspani.

Jaki tego wniosek: naturalne srodki moze i pomagaja w zasnieciu itp ale ich dzialanie jest ograniczone. Te 15 minut w porownaniu nakladem pracy jaki trzeba wlozyc w stosowanie tych okladow jest niczym. Moze po 2 miesiacach bylo by 30 minut ale to i tak niewiele.

Na tych warsztatach uczylismy sie tez technik autorelaksacyjnych, szylismy poduszki z ziolami pomagajace w zasnieciu oraz nauczylam sie relaksacyjnego masazu stop.

Te poduszki to chyba jedynie na mole pomagaja. Oklady z lawendy stosowalam na sobie tak z ciekwosci i nie zauwazylam zadnej roznicy. Jedyne co przynioslo efekty to ten masaz stop. Moj facet zasypial w trakcie masazu za kazdym razem. Ale powiem szczerze ze staruszce z grzybem na stopach bym niczego nie masowala.

Pacjentom ktorzy maja powazne problemy ze spaniem szczegolnie w przypadkach demencji naturalne srodki na nic sie przydadza. A wiele srodkow nasennych i uspokajajacych dziala na starszego czlowieka pobudzajaco. Np. Melperon z mojego doswiadczenia ok 50% pacjentow jest po nich pobudzonych. Dla osob z choroba parkinsona wiele srodkow jest przeciwskazanych bo powoduja zesztywnienie miesni nawet do 72 godzin po podaniu leku na spanie lub uspokojenie. Taka osoba lezy potem zesztywniala nawet i trzy dni.  Wiec latwo nie jest bo cudownego leku na spanie ktory nie powodowalby uzaleznienia nie ma. A rodziny podopiecznych czesto bagatelizuja ten problem bo ich w nocy u rodzicow nie ma tylko spia wygodnie w swoich luzkach.

Basiu! Dziękuje bardzo, że podzieliłaś się z nami swoimi uwagami . Bardzo ciekawie to opisałaś.

Kiedyś zbierałam kwiaty i nasiona z lawendy, wysuszyłam je i uszyłam sobie z tego poduszeczkę, którą brałam jak misia do spania. Tak jak mówisz nie bardzo odczuwałam efekty tej aromaterapii, jednak sugestia i mój ulubiony zapach sprawiały, że było mi z tym przyjemniej zasypiać. To było już ze cztery lata temu. Poduszeczki nie używam, bo już tak nie pachnie jak wtedy gdy była nowa, ale jej nie wyrzuciłam (chyba z sympatii do niej smile )  Włożyłam ją do szafy. Mysle jednak że w przyszłym roku  się z nią pożegnam.

Offline

 

#14 2013-10-13 11:15:13

agnieszka78
New member
Zarejestrowany: 2013-09-15
Posty: 5

Re: Bezsenność u podopiecznych

Opiekuję się dziadkiem ,który ma 87 lat i demencję.Od prawie trzech lat żażywa leki ,ponieważ lekarz stwierdził,że dziadek również cierpi na depresję starczą.Te leki mają za zadanie wyciszać i ułatwiać zasypianie i podajemy je tak,jak lekarz zalecił przed snem.Ostatnio jednak musiałam nocować u dziadka kilka nocy ,i z przerażeniem stwierdzam,że dziadek całe noce chodzi,a zasypia dopiero ok 5 nad ranem.Czy ktoś z Państwa mógłby powiedzieć co może być tego przyczyną? Czy jest możliwość ,że te leki są już za słabe po tylu latach brania?Bardzo proszę o jakąś podpowiedź,lekarz prowadzący przebywa na urlopie i nie mam szans w tej chwili na wizytę.

Offline

 

#15 2013-10-13 14:30:58

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Bezsenność u podopiecznych

agnieszka78 napisał:

Opiekuję się dziadkiem ,który ma 87 lat i demencję.Od prawie trzech lat żażywa leki ,ponieważ lekarz stwierdził,że dziadek również cierpi na depresję starczą.Te leki mają za zadanie wyciszać i ułatwiać zasypianie i podajemy je tak,jak lekarz zalecił przed snem.Ostatnio jednak musiałam nocować u dziadka kilka nocy ,i z przerażeniem stwierdzam,że dziadek całe noce chodzi,a zasypia dopiero ok 5 nad ranem.Czy ktoś z Państwa mógłby powiedzieć co może być tego przyczyną? Czy jest możliwość ,że te leki są już za słabe po tylu latach brania?Bardzo proszę o jakąś podpowiedź,lekarz prowadzący przebywa na urlopie i nie mam szans w tej chwili na wizytę.

A co bierze?

Offline

 

#16 2013-10-14 08:37:10

agnieszka78
New member
Zarejestrowany: 2013-09-15
Posty: 5

Re: Bezsenność u podopiecznych

Ketrel

Offline

 

#17 2013-10-14 09:19:05

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Bezsenność u podopiecznych

agnieszka78 napisał:

Ketrel

Pierwsze slysze.Niemiecki lek?
Jaki jest na opakowaniu Wirkstoff?
Quetiapin???

Offline

 

#18 2013-10-14 11:11:20

agnieszka78
New member
Zarejestrowany: 2013-09-15
Posty: 5

Re: Bezsenność u podopiecznych

Nie,to jest polski lek firmy Celon Pharma.

Offline

 

#19 2013-10-14 11:28:10

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Bezsenność u podopiecznych

agnieszka78 napisał:

Nie,to jest polski lek firmy Celon Pharma.

Pfleger ma racje skladnik to Quetiapinum ,przeciwpsychotyczny.Ale to nie jest lek nasenny!Poza tym z pewnoscia po tak dlugim czasie stosowania przynosi odwrotny skutek.Leczenie demencji ,Alzheimera i innych psychicznych chorob polega na czestszych kontrolach u neurologa=psychiatry i badaniach np CT glowy.Moj dziadek raz na kwartal ma termin u neurologa i raz na pol roku usg jamy brzusznej,Ekg ,badanie krwi w tym na stezenie lekow.Po prostu podpowiedz rodzinie ze tak sie robi!Niech dbaja o ojca bo inaczej moga miec nieprzyjemnosci .

Offline

 

#20 2013-10-14 12:23:58

agnieszka78
New member
Zarejestrowany: 2013-09-15
Posty: 5

Re: Bezsenność u podopiecznych

Dziękuję za posty smile

Offline

 

#21 2013-10-20 17:47:00

kika1985
Member
Od: Gdańsk
Zarejestrowany: 2013-09-28
Posty: 27

Re: Bezsenność u podopiecznych

Przede wszystkim powinniśmy znaleźć przyczynę bezsenności (nie bez znaczenia jest to, ile czasu spędzamy z Naszymi podopiecznymi na świeżym powietrzu), a następnie dążyć do jej wyeliminowania (jeżeli tylko mamy taką możliwość, np. zwiększając liczbę spacerów lub ich długość). Niestety starsze osoby przyjmują nie mało leków, i jedne z nich wywołują senność, a inne przeciwnie.

Offline

 

#22 2014-01-01 10:10:23

Paula
New member
Zarejestrowany: 2014-01-01
Posty: 2

Re: Bezsenność u podopiecznych

Witam,

Czy ktoś ma doświadczenie w stosowaniu leku o nazwie Promazin?

Offline

 

#23 2014-01-01 17:52:02

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Bezsenność u podopiecznych

amelia napisał:

Dzięki dziewczyny!
Wiecie, że ja  stara wyżeraczka i zaraz na początku mojej pracy u rodziny stawiam ich grzecznie do pionu!

Te twoje stawianie do "pionu" kojarzy mi się z pewną reklamą telewizyjną smile

Offline

 

#24 2014-01-01 17:55:58

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Bezsenność u podopiecznych

Paula napisał:

Witam,

Czy ktoś ma doświadczenie w stosowaniu leku o nazwie Promazin?

Za bardzo ogłupia stosuje medykamenty na bazie benzodiazepiny

Offline

 

#25 2014-01-01 18:05:02

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Bezsenność u podopiecznych

copyfield napisał:

amelia napisał:

Dzięki dziewczyny!
Wiecie, że ja  stara wyżeraczka i zaraz na początku mojej pracy u rodziny stawiam ich grzecznie do pionu!

Te twoje stawianie do "pionu" kojarzy mi się z pewną reklamą telewizyjną smile

Nie znam takiej reklamy, zresztą nie ważne z czym Ci się kojarzy. Mnie się kojarzy z przygotowaniem sobie stanowiska pracy.smile

Offline

 

#26 2014-01-01 21:31:33

mar
Member
Zarejestrowany: 2013-12-03
Posty: 37

Re: Bezsenność u podopiecznych

Nie wiem jak Was, ale mnie zawsze jakoś niepokoi jak podopieczny łazi po domu w nocy. Mam słabe nerwy chyba, ale jakoś nie mogę się do tego przyzwyczaić. Dodatkowo masakra jak odmawia przyjmowania leków. W ten sposób pracuje się prawie 24 godziny na dobę hmm

Offline

 

#27 2014-01-01 22:38:09

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 402

Re: Bezsenność u podopiecznych

mar napisał:

Nie wiem jak Was, ale mnie zawsze jakoś niepokoi jak podopieczny łazi po domu w nocy. Mam słabe nerwy chyba, ale jakoś nie mogę się do tego przyzwyczaić. Dodatkowo masakra jak odmawia przyjmowania leków. W ten sposób pracuje się prawie 24 godziny na dobę hmm

Ja też tego nie lubię i słusznie uważasz, że w takim przypadku to pracuje się prawie 24 godziny na dobę.

Offline

 

#28 2014-01-01 23:58:12

gosia12369
Member
Zarejestrowany: 2013-05-28
Posty: 233

Re: Bezsenność u podopiecznych

he he chodzi po domu w nocy???  a włącza ci pralkę o 3-4 w nocy a zamykanie drzwiczek w pralce wygląda mniej więcej tak:  jeb, jeb, jeb i tak ok. 11 razy naliczyłam.
przy 10 myślałam że wyjde z siebie i stane obok, 11 mnie wkurwiło ale było na szczęście ostatnie, po prostu babka tak waliła drzwiczkami że one z tej siły się odbijały i dlatego nie mogła zamknąć ( pralka jest u nas podstawowym urz adzeniem,  nadmienię że jest to 10 egzemplarz w ciągu ok. 10 lat, he he 11 powinna dostać gratis smile
nienawidzę pralek!!!!!!!



andrea napisał:

mar napisał:

Nie wiem jak Was, ale mnie zawsze jakoś niepokoi jak podopieczny łazi po domu w nocy. Mam słabe nerwy chyba, ale jakoś nie mogę się do tego przyzwyczaić. Dodatkowo masakra jak odmawia przyjmowania leków. W ten sposób pracuje się prawie 24 godziny na dobę hmm

Ja też tego nie lubię i słusznie uważasz, że w takim przypadku to pracuje się prawie 24 godziny na dobę.

Offline

 

#29 2014-01-02 00:05:24

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Bezsenność u podopiecznych

gosia12369 napisał:

he he chodzi po domu w nocy???  a włącza ci pralkę o 3-4 w nocy a zamykanie drzwiczek w pralce wygląda mniej więcej tak:  jeb, jeb, jeb i tak ok. 11 razy naliczyłam.
przy 10 myślałam że wyjde z siebie i stane obok, 11 mnie wkurwiło ale było na szczęście ostatnie, po prostu babka tak waliła drzwiczkami że one z tej siły się odbijały i dlatego nie mogła zamknąć ( pralka jest u nas podstawowym urz adzeniem,  nadmienię że jest to 10 egzemplarz w ciągu ok. 10 lat, he he 11 powinna dostać gratis smile
nienawidzę pralek!!!!!!!



andrea napisał:

mar napisał:

Nie wiem jak Was, ale mnie zawsze jakoś niepokoi jak podopieczny łazi po domu w nocy. Mam słabe nerwy chyba, ale jakoś nie mogę się do tego przyzwyczaić. Dodatkowo masakra jak odmawia przyjmowania leków. W ten sposób pracuje się prawie 24 godziny na dobę hmm

Ja też tego nie lubię i słusznie uważasz, że w takim przypadku to pracuje się prawie 24 godziny na dobę.

Tak mi przyszło do głowy, że ja już chyba za trzecim "jeb" bym zrobiła "jeb" pięścią w stół i powiedziała babce, że ma iść do "wyra" bo wezwę policję za zakłócanie ciszy nocnej! smile

Offline

 

#30 2014-01-02 12:41:35

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Bezsenność u podopiecznych

mojej to moggłabym tak do usranej smierci gadac ja do niej do kibelka a ona dzwonek i tak wiecznie wszystko przekręca i nie rozumie

Offline

 

#31 2014-01-02 12:49:18

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Bezsenność u podopiecznych

kryspinka napisał:

mojej to moggłabym tak do usranej smierci gadac ja do niej do kibelka a ona dzwonek i tak wiecznie wszystko przekręca i nie rozumie

Też masz "zagwózdkę" sad .  Takich trudnych i psychicznych , to powinni do Heimów dawać.
Praca w dzień i w nocy z psycholami, kończy się naszym wyczerpaniem psychicznym i fizycznym.
Nie piszę się na takie Stelle za żadną kasę.

Offline

 

#32 2014-01-05 20:21:29

mar
Member
Zarejestrowany: 2013-12-03
Posty: 37

Re: Bezsenność u podopiecznych

gosia12369 napisał:

he he chodzi po domu w nocy???  a włącza ci pralkę o 3-4 w nocy a zamykanie drzwiczek w pralce wygląda mniej więcej tak:  jeb, jeb, jeb i tak ok. 11 razy naliczyłam.
przy 10 myślałam że wyjde z siebie i stane obok, 11 mnie wkurwiło ale było na szczęście ostatnie, po prostu babka tak waliła drzwiczkami że one z tej siły się odbijały i dlatego nie mogła zamknąć ( pralka jest u nas podstawowym urz adzeniem,  nadmienię że jest to 10 egzemplarz w ciągu ok. 10 lat, he he 11 powinna dostać gratis smile
nienawidzę pralek!!!!!!!



andrea napisał:

mar napisał:

Nie wiem jak Was, ale mnie zawsze jakoś niepokoi jak podopieczny łazi po domu w nocy. Mam słabe nerwy chyba, ale jakoś nie mogę się do tego przyzwyczaić. Dodatkowo masakra jak odmawia przyjmowania leków. W ten sposób pracuje się prawie 24 godziny na dobę hmm

Ja też tego nie lubię i słusznie uważasz, że w takim przypadku to pracuje się prawie 24 godziny na dobę.

O kurcze to faktycznie Ty masz gorsze przeżycia big_smile

Offline

 

#33 2014-01-05 20:23:01

mar
Member
Zarejestrowany: 2013-12-03
Posty: 37

Re: Bezsenność u podopiecznych

amelia napisał:

gosia12369 napisał:

he he chodzi po domu w nocy???  a włącza ci pralkę o 3-4 w nocy a zamykanie drzwiczek w pralce wygląda mniej więcej tak:  jeb, jeb, jeb i tak ok. 11 razy naliczyłam.
przy 10 myślałam że wyjde z siebie i stane obok, 11 mnie wkurwiło ale było na szczęście ostatnie, po prostu babka tak waliła drzwiczkami że one z tej siły się odbijały i dlatego nie mogła zamknąć ( pralka jest u nas podstawowym urz adzeniem,  nadmienię że jest to 10 egzemplarz w ciągu ok. 10 lat, he he 11 powinna dostać gratis smile
nienawidzę pralek!!!!!!!



andrea napisał:


Ja też tego nie lubię i słusznie uważasz, że w takim przypadku to pracuje się prawie 24 godziny na dobę.

Tak mi przyszło do głowy, że ja już chyba za trzecim "jeb" bym zrobiła "jeb" pięścią w stół i powiedziała babce, że ma iść do "wyra" bo wezwę policję za zakłócanie ciszy nocnej! smile

Miałoby się ochotę tak zrobić, ale czasami się nie da niestety big_smile

Offline

 

#34 2015-01-04 20:46:49

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3432

Re: Bezsenność u podopiecznych

amelka44 napisał:

A mi kiedyś się zdrzemnęło z dziadkiem i był git, a meliskę to sama pije he he czasem smile No ktoś coś tam napisał, może akurat zbyt ogólnie na ten temat ale wiele z tych artykułów jest akurat pomocnych, więc też nie ma podnosić larum nigdzie tyle przydatnych artykułów nie znalazłam. Przecież oni piszą, ze zapraszamy do dyskusji wiec każdy się może wypowiedzieć i własnie napisać co myśli i jakie ma inne rady.  Także tak jakoś niefajnie wyszło a to forum to przecież forum a nie żadna firma co wysyla opiekunki wiec wiecie....... No przeca każdy ma inny przypadek więc też ile by taki artykuł musiał mieć coby wszystko bylo. Ja na przykład tera jestem na takiej steli ,że dziadek baluje całą noc. I nic mu nic nie pomoże. Tak się wydaje, Dopiero jak zaczynamy śpiewać piosenki - to mi się uspokaja. Takie tam niemieckie szlagiery. Także moja rada taka jest i też ktoś mnie może wyśmiać, ale na dziadka działa tylko to na zaśnięcie i co wy na to ? Hej !

moja ostatnia a zarazem pierwsza babcia wstawała i harcowała co noc. i tak jak radzą w artykule za dnia, gdy ona drzemała też starałam się drzemać. ale to trudne- mamy przecież obowiązki. poza tym, gdy babcia się wyłoży na sofie a ty za jej wzorem też się wyłożysz na sofie ta nagle niespokojna wstaje lub co gorsza wstaje po cichaczu i zaczyna coś kombinować. więc nie jest to takie łatwe. pech chciał, że jadę do kolejnej babci, która wstaje w nocy. ponoć to nie problem i noce mam przesypiać spokojnie, ale ja już to widzę. jednak jestem mądrzejsza po wcześniejszych przejściach. biorę kamerkę i będę nagrywała babci harce, zapisywała godziny, w których nie spałam i nie wiem co z tym zrobię. :-)))) będę albo tłumaczyła rodzinie, że mają jej dawać tabletki, albo drugą opiekunkę na zmiany, albo niech sami siedzą z babcią w nocy lub płacą mi dodatkową kasę. w każdym bądź razie plan z kamerka mam a co z tym dalej zrobię czas pokaże. co wy na to? do tego nie będę się cykała, że w dzień próbuję się zdrzemnąć jak we wcześniejszej pracy. wyciągnę notatnik z nieprzespanymi nocami i kasetę z filmikiem i pokaże kiedy nie spałam i za jakie dni odsypiam. tak sobie zaplanowałam. pracę nagrałam już 2 tygodnie temu jeśli nie dłużej a dopiero dzisiaj pani z firmy napisała mi, że babcia wstaje w nocy. nie wiem. normalnie powinnam zrezygnować z tej pracy. ale pojadę zobaczę, bo syn podopiecznej wydawał się w porządku. a że babka nie śpi w nocy podejrzewałam, bo już syn mówił, że jego mam jest bardzo łatwa w obsłudze i większość czasu przesypia na sofie. pomyślałam sobie- aha, babka pewnie w nocy nie śpi dlatego w dzień ledwo żywa. hmmm znowu właduję się w jakąś minę. :-(

Offline

 

#35 2015-01-04 20:57:39

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3432

Re: Bezsenność u podopiecznych

gosia12369 napisał:

he he chodzi po domu w nocy???  a włącza ci pralkę o 3-4 w nocy a zamykanie drzwiczek w pralce wygląda mniej więcej tak:  jeb, jeb, jeb i tak ok. 11 razy naliczyłam.
przy 10 myślałam że wyjde z siebie i stane obok, 11 mnie wkurwiło ale było na szczęście ostatnie, po prostu babka tak waliła drzwiczkami że one z tej siły się odbijały i dlatego nie mogła zamknąć ( pralka jest u nas podstawowym urz adzeniem,  nadmienię że jest to 10 egzemplarz w ciągu ok. 10 lat, he he 11 powinna dostać gratis smile
nienawidzę pralek!!!!!!!



andrea napisał:

mar napisał:

Nie wiem jak Was, ale mnie zawsze jakoś niepokoi jak podopieczny łazi po domu w nocy. Mam słabe nerwy chyba, ale jakoś nie mogę się do tego przyzwyczaić. Dodatkowo masakra jak odmawia przyjmowania leków. W ten sposób pracuje się prawie 24 godziny na dobę hmm

Ja też tego nie lubię i słusznie uważasz, że w takim przypadku to pracuje się prawie 24 godziny na dobę.

moja to jak była spokojna i nie latała po całym domu wymuszając na mnie wyjście z łóżka siedziała "grzecznie" w sypialni i czegoś tam usilnie szukała przeszukując 2 szuflady, które miała w stoliku nocnym i to było coś takiego szuru buru jeb szuru buru jeb tuk tuk tuk ( szła do szafek z drugiej strony łóżka ) i szuru buru jeb szuru buru jeb. zapominała, że w poprzedniej szafce już szukała więc tuk tuk tuk ( wracała do swojej strony łóżka ) i szuru buru jeb szuru buru jeb tuk tuk tuk i tak w kółko :-)))) pewnie tak właśnie będą wyglądały moje "spokojne noce" u kolejnej babki

Offline

 

#36 2015-01-04 22:17:57

Arekjerzy
Member
Zarejestrowany: 2014-12-31
Posty: 148

Re: Bezsenność u podopiecznych

Godz. 22.00 podaje ostatnie lekarstwa. Pytam się gdzie dziadek spi, w pokoju czy sypialni i tam go klade. Ide wziąć kapiel , zagladam do niego gdzie jest i Lulu. Reszta mnie nie interesuje do 5-6 rano. Dziadek czasem chodzi po domu przez pól nocy , czasem babcia go budzi i każe mu jechać gdzieś tam o 1-2 w nocy. To szczegół. Wstaje rano i zbieram dziadka z pokoju, sypialni albo kuchni i jest ok. Śniadanie, mycie albo odwrotnie i dzien od nowa. Tak u mnie to wygląda.

Offline

 

#37 2015-01-04 22:32:03

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3432

Re: Bezsenność u podopiecznych

Arekjerzy napisał:

Godz. 22.00 podaje ostatnie lekarstwa. Pytam się gdzie dziadek spi, w pokoju czy sypialni i tam go klade. Ide wziąć kapiel , zagladam do niego gdzie jest i Lulu. Reszta mnie nie interesuje do 5-6 rano. Dziadek czasem chodzi po domu przez pól nocy , czasem babcia go budzi i każe mu jechać gdzieś tam o 1-2 w nocy. To szczegół. Wstaje rano i zbieram dziadka z pokoju, sypialni albo kuchni i jest ok. Śniadanie, mycie albo odwrotnie i dzien od nowa. Tak u mnie to wygląda.

ja się trochę pośmiałam z ostatniej mojej babci ale dojrzałam do decyzji, że nie jadę do kolejnej z demencją. po fakcie jest zabawnie ale jak człowiek jest dzień w dzień niewyspany to juz nie jest zabawnie- bez względu ile kasy za to się dostaje.

Offline

 

#38 2017-04-14 09:00:34

LidiaSz
Member
Zarejestrowany: 2015-11-01
Posty: 433

Re: Bezsenność u podopiecznych

arias napisał:

Bardzo wiele osób obecnie choruje na bezsenność Wystarczy jednak zwykle wyeliminować przyczyny bezsenności
przyciemnić pomieszczenie
zadbać o dobrą atmosferę do snu
zaopatrzyć w dobry materac
oraz kłaść się spać o tych samych godzinach.

No własnie. Dla mnie i mojego kręgosłupa zmorą są coraz to inne łóżka w pracy.

Offline

 

#39 2017-04-14 11:38:10

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: Bezsenność u podopiecznych

LidiaSz napisał:

arias napisał:

Bardzo wiele osób obecnie choruje na bezsenność Wystarczy jednak zwykle wyeliminować przyczyny bezsenności
przyciemnić pomieszczenie
zadbać o dobrą atmosferę do snu
zaopatrzyć w dobry materac
oraz kłaść się spać o tych samych godzinach.

No własnie. Dla mnie i mojego kręgosłupa zmorą są coraz to inne łóżka w pracy.

Mam prawie to samo . Moja zmora sa coraz wygodniejsze łózka. Pomimo menopauzy spię tak że susły i misie mogą u mnie praktykować.

Offline

 

#40 2017-05-05 15:30:34

budapestti26
Member
Zarejestrowany: 2017-03-30
Posty: 15

Re: Bezsenność u podopiecznych

arias napisał:

Bardzo wiele osób obecnie choruje na bezsenność Wystarczy jednak zwykle wyeliminować przyczyny bezsenności
przyciemnić pomieszczenie
zadbać o dobrą atmosferę do snu
zaopatrzyć w dobry materac
oraz kłaść się spać o tych samych godzinach.

Trudno zmodyfikować u starszej osoby nawyki ugruntowane przez lata. Chociażby próba nakłonienia do snu o stałej porze może być trudna do wykonania, gdy w tle jest świadomość, że nie trzeba się regenerować np. przed jutrzejszym dniem pracy. O niezdrowym objadaniu przed snem już była dyskusja na forum, a to także nie pomaga. Dodatkowo różne są też przypadki - jednemu pomoże melatonina aplikowana na godzinę przed snem, innemu nawet silne leki przepisane przez lekarza...

Offline

 

#41 2017-05-05 17:43:30

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: Bezsenność u podopiecznych

Prawda jest taka że są to durne nawyki. Noc jest od spania.
Jak się komuś nie chce w nocy spać to prosto-klarownie i zdecydowanym tonem wskazuje telewizorek , ksiażkę lub gazetkę .
Nie ma zawracania gitary innym w nocy i proszę nie liczyć na towarzystwo. Nie interesuja mnie protesty.
Jak komuś to nie bardzo odpowiada to następuje uwaga ...wobec tego proszę zakupić w ksiegarni bajki i czytać nocami mamusi lub tatusiowi , ponieważ ja tego robić nie będę i tyle.

Offline

 

#42 2018-03-22 11:02:04

Marilla
Member
Zarejestrowany: 2018-03-22
Posty: 15

Re: Bezsenność u podopiecznych

Najgorsze jest właśnie oglądanie wieczorem telewizora.MOcne swiatło powoduje,że w organizmie zaburza się wytwarzanie melaniny. I starsza osoba po prostu nie może zasnąć. Najlepiej jest poczytać sobie książkę, ewentualnie oglądać jakieś albumy. A nie oglądać tv.

Poza tym pomagaja zioła takie jak
melisa
waleriana
czarny bez

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Jakie naturalne zioła dla podopiecznych? - Mam pytanie, niedawno zaczęłam opiekować się starszą panią. Spędzam z nią mnóstwo czasu a co za tym idzie mam mnóstwo obowiązków w jej domu...

Starczy głód - zjawisko nadmiernego podjadania u podopiecznych - [b]Wraz z wiekiem zauważyć można zmniejszenie szybkości procesów metabolicznych, a także coraz mniejszą aktywność fizyczną...

Jak zapobiegać przeziębieniom u podopiecznych? - Mamy jesień, pogoda niefajna, plucha, wiatr, niedługo przyjdzie zima, a co się z tym wiąże-przyjdą też przeziębienia...

Jakich podopiecznych preferujecie? - Tak jak w temacie jacy podopieczni najbardziej wam odpowiadają? Mobline osoby a może na wózku lub całkowicie leżące? Z demencją czy sprawne umysłowo? Kobiety, mężczyźni a może małżeństwa? Czy jesteście w stanie znieść wstawanie w nocy czy od razu odmawiacie takiej propozycji? Wolicie duże miasta czy wieś? Niektórym też zależy na tym żeby nie gotować bo nie każdy to lubi...

Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych - witam, wpadl mi do glowy pomysl, od 2 tygodni usiluje dojść do jakiś wnioskow, nie wiem,czy w dobrym miejscu zakładam temat, proszę w razie czego moderacje o przeniesienie watku w poprawne miejsce...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies