Wspólne mieszkanie a rozwód

Czy sąd może robić jakieś problemy gdy dane małżeństwo chciałoby się rozwieźć, ale żadna ze stron nie ma zamiaru się wyprwadzić? Czy separacja pod wspólnym dachem jest skuteczna? I czy sąd ją uwzględni?

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#1 2016-06-16 11:45:10

mijam
Member
Zarejestrowany: 2016-03-08
Posty: 119

Wspólne mieszkanie a rozwód

Czy sąd może robić jakieś problemy gdy dane małżeństwo chciałoby się rozwieźć, ale żadna ze stron nie ma zamiaru się wyprwadzić? Czy separacja pod wspólnym dachem jest skuteczna? I czy sąd ją uwzględni?

Offline

 

#2 2016-06-16 12:01:20

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

Droga Mijam!
Współczuję Ci problemów, ale chyba pomyliłaś adres.
Wszystkie przypadki  jakie znam sytuacji jaką opisujesz są drogą przez mękę.
Przede wszystkim moim zdaniem dla dzieci.
Starzy się kłócą , a dzieci cierpią i skrzywia się im  psychika.
Grrrrr!!!!!!!!
Ja miałam wielkie szczęście i odpowiedzialnych , kulturalnych Rodziców.
Pozdrawiam smile

Offline

 

#3 2016-06-16 12:10:07

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

Sądu nie obchodzi gdzie mieszkają małżonkowie.
Taki układ mieszkalny i tak skazany jest na porażkę.

Offline

 

#4 2016-06-16 14:16:14

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 1278

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

mijam napisał:

Czy sąd może robić jakieś problemy gdy dane małżeństwo chciałoby się rozwieźć, ale żadna ze stron nie ma zamiaru się wyprwadzić? Czy separacja pod wspólnym dachem jest skuteczna? I czy sąd ją uwzględni?

Sądu to nie obchodzi gdzie mieszkacie.Sąd wie jakie są realia w Polsce.Sąd was zapyta kiedy wygasło pożycie małżeńskie.Czy prowadzicie wspólne gospodarstwo.Czy macie wspólne pieniądze i jeżeli są niepełnoletnie dzieci kto będzie sprawował opiekę.
Jakie jest twoje mieszkanie? własnościowe? Czy socjalne? Odrazu w pozwie zaznacz w której części ty mieszkasz a w której mąż.Jeżeli dzieci zostaną przy tobie to co zajmują dzieci też jest twoją częścią.Reszta czyli kuchnia i łazienka są wspólne.Wszystko to trzeba napisać w pozwie ,żeby potem nie było problemów.Żeby potem on ci nie właził do twojej części i mówił,że wszystko jest jego.Najlepiej mieć wszystko na papierze.
Mieszkanie po rozwodzie z byłym to katastrofa.Nie wiem jak jest u ciebie ale ja tak mieszkałam ok 5 lat.Mój ex do niczego się nie poczuwał .Wszystkie wspólne części mieszkania musiałam ja sprzątać.Kupowałam za swoje pieniądze środki czystości .A on jeszcze wyjadał mi z lodówki Np oleju nie kupił nigdy a ciągle coś smarzył.Z'przypraw miał tylko sól.Ja kcoś się w domu  zepsuło to on olewał .Dopiero jak córka mu wjechała na ambicję to coś tam naprawił .Wszystko u niego to była prowizorka.
Pod koniec mieszkania to już mi sam jego oddech przeszkadzał.
Do tego był brudas.Brzydziłam się z tego samego kibla czy prysznica korzystać.Za każdym razem jak urzywałam te wspólne części to najpierw musiałam posprzątać.I ciągle musiałam mu przypominać o połowie opłat.
Dzięki Bogu  jużto mam za sobą.

Offline

 

#5 2016-06-16 14:35:46

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3429

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

jak ty poczęłaś z nim dziecko jak się brzydziłaś korzystać z tej samej łazienki ;-))))). to trafiłaś na ziółko. w życiu bym się tyle nie męczyła z facetem. 5 lat przed rozwodem plus kilka lat przed.. nie masz miłych wspomnień. po takim faceci to żaden podopieczny nie jest straszny :-)))))
na szczęście dla wielu żon takich mężów jest jeszcze opieka i inne prace zarobkowe na obczyźnie aby móc się pozbierać i zacząć nowe, własne życie.. moja siora kilka miesięcy się męczyła z takim dupkiem. do tego był bezrobotny. na własne życzenie. bo mu się nie chciało i nie opłacało do roboty iść. ona pracowała, wychowywała dziecko, opłacała nianię, spłacała kredyt za mieszkanie, napełniała lodówkę, martwiła się za co opłacić rachunki i kupić węgiel. za to po takich kilku miesiącach rozprawa to była tylko formalność. jak się sędzina nasłuchała spytała tylko, czy chociaż gdzieś dorabia czy całkowicie żyje na garnuszku żony. on bez wstydu powiedział, że nigdzie nie dorabia i w sumie to on się chciał rozwieść tylko siora szybciej pozew złożyła. o ile się nie mylę to nawet roku separacji nie było tylko od razu dostali rozwdów.

bozencina50 napisał:

mijam napisał:

Czy sąd może robić jakieś problemy gdy dane małżeństwo chciałoby się rozwieźć, ale żadna ze stron nie ma zamiaru się wyprwadzić? Czy separacja pod wspólnym dachem jest skuteczna? I czy sąd ją uwzględni?

Sądu to nie obchodzi gdzie mieszkacie.Sąd wie jakie są realia w Polsce.Sąd was zapyta kiedy wygasło pożycie małżeńskie.Czy prowadzicie wspólne gospodarstwo.Czy macie wspólne pieniądze i jeżeli są niepełnoletnie dzieci kto będzie sprawował opiekę.
Jakie jest twoje mieszkanie? własnościowe? Czy socjalne? Odrazu w pozwie zaznacz w której części ty mieszkasz a w której mąż.Jeżeli dzieci zostaną przy tobie to co zajmują dzieci też jest twoją częścią.Reszta czyli kuchnia i łazienka są wspólne.Wszystko to trzeba napisać w pozwie ,żeby potem nie było problemów.Żeby potem on ci nie właził do twojej części i mówił,że wszystko jest jego.Najlepiej mieć wszystko na papierze.
Mieszkanie po rozwodzie z byłym to katastrofa.Nie wiem jak jest u ciebie ale ja tak mieszkałam ok 5 lat.Mój ex do niczego się nie poczuwał .Wszystkie wspólne części mieszkania musiałam ja sprzątać.Kupowałam za swoje pieniądze środki czystości .A on jeszcze wyjadał mi z lodówki Np oleju nie kupił nigdy a ciągle coś smarzył.Z'przypraw miał tylko sól.Ja kcoś się w domu  zepsuło to on olewał .Dopiero jak córka mu wjechała na ambicję to coś tam naprawił .Wszystko u niego to była prowizorka.
Pod koniec mieszkania to już mi sam jego oddech przeszkadzał.
Do tego był brudas.Brzydziłam się z tego samego kibla czy prysznica korzystać.Za każdym razem jak urzywałam te wspólne części to najpierw musiałam posprzątać.I ciągle musiałam mu przypominać o połowie opłat.
Dzięki Bogu  jużto mam za sobą.

Offline

 

#6 2016-06-16 20:51:12

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1384

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

Mijam - chyba pomyliłaś forum????
A może coś w tym jest, że wiele z nas, opiekunek (a może nawet większość) to rozwódki? Może praca w zasranej opiece to jedyna szansa, żeby stanąć na własnych nogach? W moim przypadku akurat tak właśnie jest ;/
Ale doszłam do wniosku, że nie muszę tyle pracować, będę sobie robić teraz długie przerwy.
Wspólne mieszkanie po rozwodzie? Koszmar, który mnie czeka niedługo. tylko w sumie to my już parę lat żyjemy jak po rozwodzie, dogadaliśmy się nawet kto, ile płaci i jakoś to idzie. Jedyny problem to sprzątanie, jasny gwint. Sprzątanie mnie dobija, chciałabym się wyprowadzić jak najszybciej, chciałabym sprzątać u siebie i dla siebie.

Offline

 

#7 2016-06-16 23:10:45

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

Dziewczyny, ta mijam zapodała tylko temat. I tyle. Uważajcie na nią, a nie rozpisujcie się o sobie.

Offline

 

#8 2016-06-17 08:47:12

mijam
Member
Zarejestrowany: 2016-03-08
Posty: 119

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

Dzięki za podpowiedzi. Były bardzo pomocne. Tak, zapodałam temat, ale cały czas go śledzę. Przecież nikt się tu o sobie nie rozpisuje.

Offline

 

#9 2016-06-17 12:02:46

Eliza
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 209

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

Dodam jeszcze od siebie, że sąd nie powinien zwracać na to uwagi. Jeżeli to małżeństwo w rzeczywistości nie istnieje, to rozwód powinien być formalnością. Szczególnie jeżeli dążą do tego obie strony.

Poza tym gdybyś rozejrzała się po internecie, to bez problemu znalazłabyć informacje w tej sprawie. Np tutaj na Onecie: https://twojeporady.onet.pl/artykuly/zo … -rozwodzie

Albo tutaj wpis na blogu prawniczym: http://pozeworozwodblog.pl/czy-moge-sie … amy-razem/

Offline

 

#10 2016-09-01 09:01:23

Fergular
New member
Zarejestrowany: 2016-08-31
Posty: 8

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

No to musisz uderzyć do jakiegoś adwokata jak się nie dogadacie bo tak to sama nic nie zrobisz.

Offline

 

#11 2016-09-13 10:08:34

donetella
New member
Od: Poznań
Zarejestrowany: 2016-08-05
Posty: 4

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

Pamiętajcie tylko, ze w sprawach rozwodowych liczy się doświadczenie, a wielu młodych prawników go nie ma co potem widać na sali sądowej. Z takich doświadczonych nazwisk na pewno mecenas Budrewicz jest wart polecenia możecie sobie poczytać opinie o nim, stronę kancelarii macie tutaj - http://www.rozwod-warszawa.pl/majatek.html

Offline

 

#12 2016-10-10 10:27:05

jagnak
Member
Zarejestrowany: 2015-12-13
Posty: 167

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

Rozwód jest zawsze trudnym doświadczeniem Lekko jest jesli para ze sobą współpracuje. Wiem jednak z doświadczenia swojego oraz znajomych, że naprawdę rzadko tak bywa i często są duże kłótnie o pieniądze. Najtrudniej jest podzizeiłć się mieszaniem. W sytuacji jak jedna i druga osoba nie mają kasy na to aby się spłacić.
Sugeruję zajrzeć sobie jeszcze na to forum kredytowe
http://www.forum-kredytowe.pl/  - jest tam dział o poradach prawnych gdzie doradcy doradzają co robić w takich skomplikowanych sytuacjach.

Offline

 

#13 2017-04-28 12:31:48

Tadek90
Member
Zarejestrowany: 2015-01-20
Posty: 23

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

Ja tam uważam, że jednak warto się wyprowadzić. Jak on nie chce to ty to zrób. Nie ma sensu siedzieć razem całe życie jak się człowiek rozwodzi. Przecież to znaczy, że już się nie kochacie i macie siebie dosyć. Po co rozwód skoro nadal żyjecie razem. Możesz kupić mieszkanie https://vantage-sa.pl/ albo wynająć. Można też na jakiś czas wrócić do rodziców, ale ważne jest aby się rozdzielić. Po co przez wspólne mieszkanie szukać jeszcze powodów do kłótni.

Offline

 

#14 2017-05-02 12:33:30

rosek80
New member
Zarejestrowany: 2017-05-02
Posty: 4

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

nie ukrywajmy faktu jakim jest piekło prowadząc seperacje w tym samym miejscu zamieszkania.
____
Sklep https://www.medyczny.pl/category/lampy- … -zabiegowe o profilu medycznym wartym polecenia.

Ostatnio edytowany przez rosek80 (2018-04-16 12:08:10)

Offline

 

#15 2018-05-21 13:51:21

Joanna373737
New member
Zarejestrowany: 2018-05-21
Posty: 3

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

Przecież nie musicie o tym mówić. Jeśli potraficie w taki sposób żyć, to żyjcie. Chociaż pewnie będzie to bardzo ciężkie.

Offline

 

#16 2018-06-18 08:00:08

paniusiabogusia01
Member
Zarejestrowany: 2017-11-15
Posty: 162

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

Ja bym nie mogła żyć w takim układzie

Offline

 

#17 2018-09-16 11:19:23

Eliza
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 209

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

A ile u was trwał rozwód? Od czego zależy jego długość?

Offline

 

#18 2018-09-17 11:37:34

latinka
Member
Zarejestrowany: 2014-10-13
Posty: 124

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

Eliza napisał:

A ile u was trwał rozwód? Od czego zależy jego długość?

Wyrok rozwodowy można uzyskać zarówno na pierwszej rozprawie, a może również ciągnąć się to miesiącami czy nawet latami, jeżeli zależności finansowe, majątkowe są skomplikowane. Krótko mówiąc, kwestią otwartą jest to czy jest porozumienie stron, czy tego porozumienia nie ma.

W przypadku tych skomplikowanych spraw, warto skontaktować się z jakimś adwokatem lub kancelarią specjalizującą się w sprawach rozwodowych.
Proponuję sprawdzić jeszcze tutaj: https://kancelariamc.pl/rozwod

Ostatnio edytowany przez latinka (2018-09-18 12:00:41)

Offline

 

#19 2019-02-08 17:10:46

festynka
Member
Zarejestrowany: 2015-08-09
Posty: 715

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

Eliza napisał:

A ile u was trwał rozwód? Od czego zależy jego długość?

U mnie trwał 10 min, rozwód,bez orzekania o winie, chciałam szybko uwolnić się od wszelkich długów mojego ex męża,

Offline

 

#20 2019-02-08 17:17:22

festynka
Member
Zarejestrowany: 2015-08-09
Posty: 715

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

Dalia napisał:

Mijam - chyba pomyliłaś forum????
A może coś w tym jest, że wiele z nas, opiekunek (a może nawet większość) to rozwódki? Może praca w zasranej opiece to jedyna szansa, żeby stanąć na własnych nogach? W moim przypadku akurat tak właśnie jest ;/
Ale doszłam do wniosku, że nie muszę tyle pracować, będę sobie robić teraz długie przerwy.
Wspólne mieszkanie po rozwodzie? Koszmar, który mnie czeka niedługo. tylko w sumie to my już parę lat żyjemy jak po rozwodzie, dogadaliśmy się nawet kto, ile płaci i jakoś to idzie. Jedyny problem to sprzątanie, jasny gwint. Sprzątanie mnie dobija, chciałabym się wyprowadzić jak najszybciej, chciałabym sprzątać u siebie i dla siebie.

Dalia pamiętam jak dziś ,,jak sledziłam Twoje wpisy gdzie pisałas o rozwodzie, wtedy ja jeszcze nawet nie myślałam o rozwodzie, a tu masz babo placek,,pojechalam zapindalać na De a mój ex książę,czekał na gotowe, tak mialam jak pisze Bozencina,a do tego długi we wszystkich bankach,,kto daje kasę dla bezrobotnego? pytam!! masakra,,także nic innego jak szybko rozwód, a teraz nie chce się wyniesc z mojego mieszkania, bo uważa że jemu się połowa należy,szuka bida kasy, a odemnie już złotówki nie zobaczy,samo życie, dalej opłacam bo wszystko jest na mnie, a nierób mieszka,a sądy są takie niemoty życiowe,,że eksmisja będzie trawala wieki chyba,ale uważam ,że moje życie i moje szczęscie teraz jest najważniejsze , mówię ,że to tylko mury,które kiedyś odzyskam,,

Offline

 

#21 2019-02-08 20:26:01

paniusiabogusia01
Member
Zarejestrowany: 2017-11-15
Posty: 162

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

festynka napisał:

Dalia napisał:

Mijam - chyba pomyliłaś forum????
A może coś w tym jest, że wiele z nas, opiekunek (a może nawet większość) to rozwódki? Może praca w zasranej opiece to jedyna szansa, żeby stanąć na własnych nogach? W moim przypadku akurat tak właśnie jest ;/
Ale doszłam do wniosku, że nie muszę tyle pracować, będę sobie robić teraz długie przerwy.
Wspólne mieszkanie po rozwodzie? Koszmar, który mnie czeka niedługo. tylko w sumie to my już parę lat żyjemy jak po rozwodzie, dogadaliśmy się nawet kto, ile płaci i jakoś to idzie. Jedyny problem to sprzątanie, jasny gwint. Sprzątanie mnie dobija, chciałabym się wyprowadzić jak najszybciej, chciałabym sprzątać u siebie i dla siebie.

Dalia pamiętam jak dziś ,,jak sledziłam Twoje wpisy gdzie pisałas o rozwodzie, wtedy ja jeszcze nawet nie myślałam o rozwodzie, a tu masz babo placek,,pojechalam zapindalać na De a mój ex książę,czekał na gotowe, tak mialam jak pisze Bozencina,a do tego długi we wszystkich bankach,,kto daje kasę dla bezrobotnego? pytam!! masakra,,także nic innego jak szybko rozwód, a teraz nie chce się wyniesc z mojego mieszkania, bo uważa że jemu się połowa należy,szuka bida kasy, a odemnie już złotówki nie zobaczy,samo życie, dalej opłacam bo wszystko jest na mnie, a nierób mieszka,a sądy są takie niemoty życiowe,,że eksmisja będzie trawala wieki chyba,ale uważam ,że moje życie i moje szczęscie teraz jest najważniejsze , mówię ,że to tylko mury,które kiedyś odzyskam,,

Bądź silna, bardzo ci współczuję

Offline

 

#22 2019-02-22 11:29:38

markok
New member
Zarejestrowany: 2019-02-22
Posty: 3

Re: Wspólne mieszkanie a rozwód

Chyba nigdy nie zrozumiem tych przepychanek "dorosłych" ludzi, przez które tylko dzieci są krzywdzone. U mnie rozwód byl krótki i bezbolesny. Problem bardziej polega na podziale opieki nad dziećmi. Mamy dwójkę 3letni Kamilek i półroczna Ewelinka. Mój pożal się były mąż ma juz nową laskę i przestał się interesować nową hmm Zalega z alimentami, bo obwinia mnie że wszystko biorę dla siebie. Dogadaliśmy się więc żeby płacił tylko za podstawowe rzeczy jak pieluszki, balsamy, chusteczki itp., ale coś ostatnio nawet z tym ma zalega. Brakuje już mi sił hmm

Ostatnio edytowany przez markok (2019-02-22 11:30:05)

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Dożywotnia renta za mieszkanie - Jeden z moich podopiecznych który nie ma komu pozostawić nieruchomości w której mieszka zastanawia się nad tzw hipoteką odwróconą czyli że to bank mu płaci w zamian za mieszkenie które po nim przejmie po jego odejściu...

Lublin W jakiej dzielnicy kupić mieszkanie? - W jakiej dzielnicy Lublina warto jest Waszym zdaniem kupić mieszkanie? Chodzi mi tutaj o standard i wygodną okolicę.

Kredyt na mieszkanie przy pracy za granicą - Orientujecie się czy jest możliwość wzięcia kredytu na mieszkanie w Polsce podczas gdy pracuje się za granicą? Czy jest w ogole taka opcja? Patrząc na https://innpoland...

Mieszkanie we Wrocławiu - Wrocław wydaje się być super miejscem do zamieszkania. Blisko do naszego zachodniego sąsiada. Poza tym w samym Wrocławiu jest coraz więcej interesujących ofert pracy...

Mieszkanie w centrum Łodzi - Przytulna i przestronna kawalerka w centrum Łodzi, dostępna od 01.10.2017 r. przy pl. Dąbrowskiego. Idealne miejsce dla studentów, blisko UŁ...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies