Czy zastanawiałyście się kiedyś nad tym, że...

... być może jedziecie do kogoś, kto wcale nie potrzebuje pomocy? A tym kto będzie jej potrzebował, będziecie właśnie wy? No właśnie. Ja dostałam propozycję pracy od znanej, również tu, na forum, dużej agencji...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#1 2016-05-11 23:24:44

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Czy zastanawiałyście się kiedyś nad tym, że...

... być może jedziecie do kogoś, kto wcale nie potrzebuje pomocy? A tym kto będzie jej potrzebował, będziecie właśnie wy?

No właśnie. Ja dostałam propozycję pracy od znanej, również tu, na forum, dużej agencji.
Potrzebna była wykształcona,  znająca bardzo dobrze język niemiecki, literaturę, muzykę klasyczną i potrafiąca zachować się odpowiednio w eleganckich restauracjach kobieta. Ważne było zdjęcie opiekunki yikes To wszystko, co byłoby do zrobienia w tej pracy???!!!
"Pod opieką " pan, żonaty, ale sporo młodszej żonie znudziły się tzw. wieczorne wyjścia. Jednak, co dziwne, tej oferty nie złożył  pan, ani jego zona, ani sekretarka, lecz bliżej nie znana kobieta, która miała przyjechać na dworzec.

Pomyślałam sobie wtedy, że właściwie nie wiemy, do kogo jedziemy. Ktoś nas odbiera i zawozi nie wiadomo dokąd.

Przypomniało mi się to po przeczytaniu:

http://www.stern.de/panorama/stern-crim … 41866.html

One też nie wiedziały, do kogo tak naprawdę jadą. sad

Przy okazji pozdrawiam serdecznie Wszystkich, którzy mnie jeszcze pamiętają. A buziaczki, dla lubiących mnie  smile smile smile

Offline

 

#2 2016-05-12 00:52:50

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3449

Re: Czy zastanawiałyście się kiedyś nad tym, że...

bo to trzeba mieć odrobinę wyobraźni. dużo pytać, sprawdzać. do opieki jeżdżę przez firmy więc raczej nie ma się czego obawiać. ale i tak przebieram, pytam, wymyślam, rezygnuję. jak intuicja mi podpowiada, że z ofertą jest coś nie tak to nie jadę. w żadne miejsce nie wróciłam ale w żadnym nie stała mi się krzywda.
w gastronomi pracy szukałam przez internet. nieraz miałam dziwne oferty. jeden wyjazd odwołałam w nocy, gdy miałam wyjeżdżać. siedziałam już spakowana i czekałam na busa. szefowa- polka zadzwoniła jeszcze pogadać. pewna, że już jadę przestała uważać na to co mówi i pewne rzeczy się nie zgadzały. odwołałam busa. pani wydzwaniała potem kilka dni jak szalona. dzwoniła co pięć minut. raczej normalny człowiek dał by sobie spokój. potem znalazłam o niej informację w necie. już dobre kilka miesięcy póżniej. ściągała polki, pracowało się od rana do nocy chociaż pani zapewniała, że praca jest od 17 do 23. no ale właśnie na tym ją przyłapałam przy rozmowie telefonicznej, że jednak nie od 17 tylko od rana. bez przerwy. restauracja to był jeden istny burdel. szef próbował przelecieć każdą polkę. te które się nie dały zjeżdżały bez kasy do domu, wykończone pracą od rana do nocy, bez nawet jednego porządnego posiłku. a te co się sprawdziły kończyły w ich burdelu.. tak. oprócz restauracji prowadzili burdel. tak jakby to była przykrywka do ściągania polek.... jak ktoś ma ochotę to poszukajcie sobie- pani kinga grecka restauracja w niemczech.

...

arielka napisał:

... być może jedziecie do kogoś, kto wcale nie potrzebuje pomocy? A tym kto będzie jej potrzebował, będziecie właśnie wy?

No właśnie. Ja dostałam propozycję pracy od znanej, również tu, na forum, dużej agencji.
Potrzebna była wykształcona,  znająca bardzo dobrze język niemiecki, literaturę, muzykę klasyczną i potrafiąca zachować się odpowiednio w eleganckich restauracjach kobieta. Ważne było zdjęcie opiekunki yikes To wszystko, co byłoby do zrobienia w tej pracy???!!!
"Pod opieką " pan, żonaty, ale sporo młodszej żonie znudziły się tzw. wieczorne wyjścia. Jednak, co dziwne, tej oferty nie złożył  pan, ani jego zona, ani sekretarka, lecz bliżej nie znana kobieta, która miała przyjechać na dworzec.

Pomyślałam sobie wtedy, że właściwie nie wiemy, do kogo jedziemy. Ktoś nas odbiera i zawozi nie wiadomo dokąd.

Przypomniało mi się to po przeczytaniu:

http://www.stern.de/panorama/stern-crim … 41866.html

One też nie wiedziały, do kogo tak naprawdę jadą. sad

Przy okazji pozdrawiam serdecznie Wszystkich, którzy mnie jeszcze pamiętają. A buziaczki, dla lubiących mnie  smile smile smile

Offline

 

#3 2016-05-12 07:45:05

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: Czy zastanawiałyście się kiedyś nad tym, że...

arielka napisał:

... być może jedziecie do kogoś, kto wcale nie potrzebuje pomocy? A tym kto będzie jej potrzebował, będziecie właśnie wy?

No właśnie. Ja dostałam propozycję pracy od znanej, również tu, na forum, dużej agencji.
Potrzebna była wykształcona,  znająca bardzo dobrze język niemiecki, literaturę, muzykę klasyczną i potrafiąca zachować się odpowiednio w eleganckich restauracjach kobieta. Ważne było zdjęcie opiekunki yikes To wszystko, co byłoby do zrobienia w tej pracy???!!!
"Pod opieką " pan, żonaty, ale sporo młodszej żonie znudziły się tzw. wieczorne wyjścia. Jednak, co dziwne, tej oferty nie złożył  pan, ani jego zona, ani sekretarka, lecz bliżej nie znana kobieta, która miała przyjechać na dworzec.

Pomyślałam sobie wtedy, że właściwie nie wiemy, do kogo jedziemy. Ktoś nas odbiera i zawozi nie wiadomo dokąd.

Przypomniało mi się to po przeczytaniu:

http://www.stern.de/panorama/stern-crim … 41866.html

One też nie wiedziały, do kogo tak naprawdę jadą. sad

Przy okazji pozdrawiam serdecznie Wszystkich, którzy mnie jeszcze pamiętają. A buziaczki, dla lubiących mnie  smile smile smile

Oferta z Oldenburga czy z Monchengladbach ?
A moze do zamku na Bawarie ?
smile

Offline

 

#4 2016-05-12 16:03:00

Oluchna
Member
Zarejestrowany: 2015-12-14
Posty: 58

Re: Czy zastanawiałyście się kiedyś nad tym, że...

mobilna napisał:

arielka napisał:

... być może jedziecie do kogoś, kto wcale nie potrzebuje pomocy? A tym kto będzie jej potrzebował, będziecie właśnie wy?

No właśnie. Ja dostałam propozycję pracy od znanej, również tu, na forum, dużej agencji.
Potrzebna była wykształcona,  znająca bardzo dobrze język niemiecki, literaturę, muzykę klasyczną i potrafiąca zachować się odpowiednio w eleganckich restauracjach kobieta. Ważne było zdjęcie opiekunki yikes To wszystko, co byłoby do zrobienia w tej pracy???!!!
"Pod opieką " pan, żonaty, ale sporo młodszej żonie znudziły się tzw. wieczorne wyjścia. Jednak, co dziwne, tej oferty nie złożył  pan, ani jego zona, ani sekretarka, lecz bliżej nie znana kobieta, która miała przyjechać na dworzec.

Pomyślałam sobie wtedy, że właściwie nie wiemy, do kogo jedziemy. Ktoś nas odbiera i zawozi nie wiadomo dokąd.

Przypomniało mi się to po przeczytaniu:

http://www.stern.de/panorama/stern-crim … 41866.html

One też nie wiedziały, do kogo tak naprawdę jadą. sad

Przy okazji pozdrawiam serdecznie Wszystkich, którzy mnie jeszcze pamiętają. A buziaczki, dla lubiących mnie  smile smile smile

Oferta z Oldenburga czy z Monchengladbach ?
A moze do zamku na Bawarie ?
smile

Pamiętam Twoje wpisy, bo zaraz po zalogowaniu dużo czytałam forum Arielko.

Offline

 

#5 2016-05-14 23:35:31

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czy zastanawiałyście się kiedyś nad tym, że...

mobilna napisał:

arielka napisał:

... być może jedziecie do kogoś, kto wcale nie potrzebuje pomocy? A tym kto będzie jej potrzebował, będziecie właśnie wy?

No właśnie. Ja dostałam propozycję pracy od znanej, również tu, na forum, dużej agencji.
Potrzebna była wykształcona,  znająca bardzo dobrze język niemiecki, literaturę, muzykę klasyczną i potrafiąca zachować się odpowiednio w eleganckich restauracjach kobieta. Ważne było zdjęcie opiekunki yikes To wszystko, co byłoby do zrobienia w tej pracy???!!!
"Pod opieką " pan, żonaty, ale sporo młodszej żonie znudziły się tzw. wieczorne wyjścia. Jednak, co dziwne, tej oferty nie złożył  pan, ani jego zona, ani sekretarka, lecz bliżej nie znana kobieta, która miała przyjechać na dworzec.

Pomyślałam sobie wtedy, że właściwie nie wiemy, do kogo jedziemy. Ktoś nas odbiera i zawozi nie wiadomo dokąd.

Przypomniało mi się to po przeczytaniu:

http://www.stern.de/panorama/stern-crim … 41866.html

One też nie wiedziały, do kogo tak naprawdę jadą. sad

Przy okazji pozdrawiam serdecznie Wszystkich, którzy mnie jeszcze pamiętają. A buziaczki, dla lubiących mnie  smile smile smile

Oferta z Oldenburga czy z Monchengladbach ?
A moze do zamku na Bawarie ?


smile

Nadrenia Północna Westfalia, duże miasto...

Offline

 

#6 2016-05-14 23:41:13

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czy zastanawiałyście się kiedyś nad tym, że...

Oluchna napisał:

Pamiętam Twoje wpisy, bo zaraz po zalogowaniu dużo czytałam forum Arielko.

Pozdrawiam, Oluchna. To miło,że ktoś pamięta smile
Zastanawiałam się nawet, czy nie usunąć stąd swojego profilu, bo teraz nie mam czasu nawet na czytanie... Ale mam nadzieję, że jednak uda mi się znów wyjechać. Kiedyś. Z drugiej strony nie czekam na wyjazd, bo to oznaczałoby, że moja Mama nie żyje.

Offline

 

Reklama

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies