Współczesne formy niewolnictwa

Bardzo dobry artykuł i na czasie. Uważam, że szczególnie praca w opiece pozwala na traktowanie nas jak białych murzynów. Niemcy, Anglia, nie ma różnicy...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Praca opiekunki w Austrii, Szwajcarii, Włoszech i innych krajach UE - aktualne tematy :

#1 2016-04-23 21:01:21

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 731

Współczesne formy niewolnictwa

Bardzo dobry artykuł i na czasie. Uważam, że szczególnie praca w opiece pozwala na traktowanie nas jak białych murzynów.
Niemcy, Anglia, nie ma różnicy. Niedawno o tym pisałam w wątku o Christies Care.
Budzenie po nocy, brak wolnego i bieg na każde żądanie.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/tagessp … twa/8ldg2b

Offline

 

#2 2016-04-23 23:18:10

Alice77
Member
Zarejestrowany: 2016-04-09
Posty: 28

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Wybacz, ale dla nie roznica jest taka, ze Polka z artykuly jechala do pracy 20h/tydzien, jesli pracowala wiecej to faktycznie byl to wyzysk. Pracujac dla jakiejkolwiek agencji, CC, HH, czy jakiejs innej ktora oferuje klientowi opieke 24 h / dzien, zgadzamy sie na takie tyranie same. Nie ma co pozniej narzekac.

ps. za brak przerwy naliczalam 5GBP/h do rachunku, taka stawke proponowala wowczas CC, nie wiem ile jest teraz, bo mam regularnie przyslugujaca mi przerwe.

Offline

 

#3 2016-04-24 09:19:22

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 2222

Re: Współczesne formy niewolnictwa

alice ale pitolisz. to że godzimy się na opiekę 24 h wcale nie oznacza, że to nie jest forma niewolnictwa. po drugi opieka 24 to nie jest praca 24 godziny na dobę tylko obecność w domu podopiecznej 24 h. również mamy liczbę godzin pracy w umowach, które powinny być przestrzegane. czas na sen 11 godzin też nam się należy. przerwa jak i dzień wolny. niestety z tym ostatnim jest najgorzej bo mało kto to przestrzega i mało kto o to walczy.
i właśnie nieświadomość jak i sytuacja materialna wyjeżdżających opiekunek plus skąpstwo, niezainteresowanie i ignorancja rodzin podopiecznych sprawia, że opieka 24 h staje się formą niewolnictwa.

ponownie poszukuję pracy i postanowiłam się skupić na jednej sprawdzonej firmie, która faktycznie płaci składki od średniej krajowej. ale dzwonią do mnie na okrągło bo porozsyłałam kiedyś masę cv no i zadzwoniła do mnie jakaś kolejna pani. pytam więc o składki. ta mówi, że od średniej krajowej i rozmawiamy dalej. no i ta tłumaczy, że wiadomo, że umowa różni się nieco od rzeczywistości bo przecież wiadomo, że pracuje się więcej niż 40 godzin tygodniowo a w umowie trzeba tyle napisać. - jakbym dostała po głowie. podziękowałam jej. powiedziałam, że muszę załatwić pierw sprawy z poprzednią firmą.. odłożyłam telefon wkurzona jak nie wiem. zła na siebie, że wdałam się w kolejną dyskusję z nic nie wartą firmą,  że babki nie uświadomiłam, że pracuję tyle godzin ile mam w umowie. trzeba być tego świadomym i najlepiej mówić o tym otwarcie i na przyszłość będę o wszystkich moich wątpliwościach mówiła tym paniom z agencji.. na coś takiego nie musimy się godzić. a jak ktoś się godzi to co to jest jak niewolnictwo? praca charytatywna? charytatywnie to się pracuje dobrowolnie a nie z przymusu.

Offline

 

#4 2016-04-25 10:20:32

Alice77
Member
Zarejestrowany: 2016-04-09
Posty: 28

Re: Współczesne formy niewolnictwa

barbara.b napisał:

alice ale pitolisz.

bylabym wdzieczna, gdybys sie tak do mnie nie odzywala


barbara.b napisał:

po drugi opieka 24 to nie jest praca 24 godziny na dobę tylko obecność w domu podopiecznej 24 h. również mamy liczbę godzin pracy w umowach, które powinny być przestrzegane. czas na sen 11 godzin też nam się należy. przerwa jak i dzień wolny.

rozmawialam wczesniej z Yagga66 i moja wypowiedz dotyczyla pracy w "opiece 24h" w kraju w ktorym ja i Yagga66 pracujemy. Nie wiem w jakim kraju Ty pracujesz, ale zapewniam Cie ze nie znam agencji 24h z UK  gdzie czas pracy jest liczony w godzinach.  Nie mamy podanych godzin pracy, dzien wolny nam sie nie nalezy, pracujemy 7 dni /  tydzien.  Nalezy nam sie 2 godziny wolnego w ciagu dnia. O wymogu 11 godzin na sen,  nie slyszalam, podobno doroslej osobie wystarczy 8 godzin, tyle ze nie w tej pracy, nie w "opiece 24h" w UK. Na taka prace sie decydujemy, moze dlatego zarobki mamy 4 x wyzsze niz DE.

barbara.b napisał:

..., że pracuję tyle godzin ile mam w umowie.

jestem bardzo ciekawa ja to wyglada w "opiece 24h" tam gdzie Ty pracujesz?  Zaczynasz np. o 10 rano i konczysz o 16, czyli w miedzy czasie podopiczna nie moze sie posikac w majty, nie moze czuc pragnienia, nie moze upasc, a jak juz upadnie to musi lezec na dywanie az zaczniesz swoje godziny? Prosze wytlumacz mi jak to dziala, bo pojac nie moge ze praca "od-do" nazywa sie 24h opieka

Offline

 

#5 2016-04-25 13:04:15

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 2222

Re: Współczesne formy niewolnictwa

napisałam, że mamy być na miejscu i w razie potrzeby pomóc, czyli jak upadnie to nawet w nocy musimy zareagować. piszesz jak dziecko albo debilka. kobiety, u których pracuję nie sikają w majty. potrafią samodzielnie pójść do łazienki, czy nalać sobie szklankę wody. nie pracuję w jedynym ciągu 8 godzin tylko w godzinach kiedy to jest potrzebne. a nawet jakby sikały w majty to nie sikają cały dzień i całą dobę, żeby nad nimi stać i czekać aż jej się sikać zachce. człowiek idzie do siebie i robi co uważa i ten czas nie liczy się jako czas pracy. jest taka potrzeba idzie pomóc- 5- 10 minut i po sprawie...
rozumiem, że ty w opiece 24 h masz pracować 24 na dobę? dziwne. w niemczech praca 24 godzinę na dobę jest niedopuszczalna. czas pracy wynosi 8 godzin. z nadgodzinami maksymalnie 10 godzin dziennie. w tygodniu 38- 48. nie wiedziałam, że człowiek może pracować 24 na dobę. pracujesz co drugie dzień i wtedy odsypiasz, czy jak to robisz? normalnie człowiek musi sypiać. więc albo jesteś robotem albo kretynką. a może pracujesz śpiąc? nie robot, nie kretynka a lunatyk?

Alice77 napisał:

barbara.b napisał:

alice ale pitolisz.

bylabym wdzieczna, gdybys sie tak do mnie nie odzywala


barbara.b napisał:

po drugi opieka 24 to nie jest praca 24 godziny na dobę tylko obecność w domu podopiecznej 24 h. również mamy liczbę godzin pracy w umowach, które powinny być przestrzegane. czas na sen 11 godzin też nam się należy. przerwa jak i dzień wolny.

rozmawialam wczesniej z Yagga66 i moja wypowiedz dotyczyla pracy w "opiece 24h" w kraju w ktorym ja i Yagga66 pracujemy. Nie wiem w jakim kraju Ty pracujesz, ale zapewniam Cie ze nie znam agencji 24h z UK  gdzie czas pracy jest liczony w godzinach.  Nie mamy podanych godzin pracy, dzien wolny nam sie nie nalezy, pracujemy 7 dni /  tydzien.  Nalezy nam sie 2 godziny wolnego w ciagu dnia. O wymogu 11 godzin na sen,  nie slyszalam, podobno doroslej osobie wystarczy 8 godzin, tyle ze nie w tej pracy, nie w "opiece 24h" w UK. Na taka prace sie decydujemy, moze dlatego zarobki mamy 4 x wyzsze niz DE.

barbara.b napisał:

..., że pracuję tyle godzin ile mam w umowie.

jestem bardzo ciekawa ja to wyglada w "opiece 24h" tam gdzie Ty pracujesz?  Zaczynasz np. o 10 rano i konczysz o 16, czyli w miedzy czasie podopiczna nie moze sie posikac w majty, nie moze czuc pragnienia, nie moze upasc, a jak juz upadnie to musi lezec na dywanie az zaczniesz swoje godziny? Prosze wytlumacz mi jak to dziala, bo pojac nie moge ze praca "od-do" nazywa sie 24h opieka

Ostatnio edytowany przez barbara.b (2016-04-25 13:08:34)

Offline

 

#6 2016-04-25 17:56:44

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 820

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Yagga66 napisał:

Bardzo dobry artykuł i na czasie. Uważam, że szczególnie praca w opiece pozwala na traktowanie nas jak białych murzynów.
Niemcy, Anglia, nie ma różnicy. Niedawno o tym pisałam w wątku o Christies Care.
Budzenie po nocy, brak wolnego i bieg na każde żądanie.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/tagessp … twa/8ldg2b

Dokładnie  tak a może jesteśmy w jeszcze gorszej sytuacji bo teraz najlepiej być czarnym albo gejem.Zawsze moglibyśmy powołać się na rasizm czy homofobie .

W umowach niemieckich figurujesz jako hashilfe i masz niby określony czas pracy a tak naprawde zapitalasz 24 h/dobę .Czuwanie to też praca!
Agencje mają zatrudnionych radców prawnych i te ich umowy mają za zadanie chronić ich dupy a nie nas.Wykorzystują oni kruczki prawne by ominąć prawo niemieckie.No ale to my wszystkie doskonale wiemy....
My kobiety 40 +  w związku z sytuacją na rynku pracy niekiedy nie mamy wyboru tzn jest wybór (przynajmniej w moim regionie )zawsze można pracować za najniższą krajową .Oferowane są dla nas najgorsze miejsca pracy.Nasze dyplomy można między książki włożyć bo dzisiaj do pracy potrzebni są młodzi ,po studiach ( najlepiej kilka fakultetów)i z doświadczeniem.
My jesteśmy ZA STARE !  i niejednokrotnie poprzez te wszystkie lata kiedy to wiecznie musiałyśmy borykać się z bezrobociem , ciągle musieliśmy  się przekwalikować ,wypadłyśmy z naszych zawodów ( ja tak naprawdę pracowałam tylko 4 lata w zawodzie)  i co ci zostaje? Opieka bo jeszcze tu jest zapotrzebowanie i jakaś sensowna płaca.Aczkolwiek daleko jej do tego co powinnyśmy zarabiać zgodnie z prawem niemieckim.
W  Niemczech pracując dla agencji masz średnio za 1 podopiecznego 1150 euro netto a za dwuch 1350 przy dobrym niemieckim.Więc szału nie ma!!!
Jak rozmawiałam z jedną agencją to mi powiedziano ,że oiekunki po  germanistyce  dostają  max 1300 euro. Takie są realia!

Offline

 

#7 2016-04-26 23:48:35

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 731

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Masz rację, to nie do końca tylko decyzja albo widzimisię, że pracujemy w ten sposób.
To system nas wpuścił w maliny, ja czasem podejrzewam, że celowo wpuszczono nas do UE, abyśmy własnie wykonywały taką pracę, bo żaden tubylec się nie będzie pisał na siedzenie z pdp w domu 24 na dobę.
To uwięzienie, nawet 2 godz wolnego to nic, jesteśmy zamknięte w czyimś domu, z czyimś rodzicem, bo dzieciom się nie chce nawet ojca czy matki oglądać, już po pół godzinie z nimi kręcą się i wzdychają, ale od nas wymagają 24h uwagi i biegania na kazdy pierd, bo nam płacą...
Tak naprawdę te pieniądze są dobre dzięki różnicom kursu wymiany i niskim płacom w Polsce, tutaj też węszę spisek, komuś zależy, żebyśmy jeździli na szmatę albo do opieki.
NIe da się odpocząc w domu pdp, nawet mając 10 godz czuwania to jednak siedzisz i czekasz, nie możesz się zająć niczym konkretnym, bo a nuż Cię zawoła. Więc nasłuchujesz mimowolnie.
Kobiety pracują, bo muszą, bo mają kredyty, chore dzieci, rodziców wymagających pomocy. Dlatego nie idziemy na kasę w Polsce, bo za Chiny Ludowe byśmy nie utrzymały dzieci ani nie spłaciły mieszkania, a komornicy czyhają i czekają tylko.
Dlatego tak pracujemy, dlatego to JEST forma wykorzystywania, nawet w UK przy wiekszej kasie, Brytyjki też nie pracują 24h tylko wpadają na godziny, a 24 siedzą właśnie cudzoziemki albo expatriatki.

Offline

 

#8 2016-04-27 10:33:08

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 983

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Taki jest świat, zawsze bogaci mieli lepiej niż biedni, byli często ponad prawem i to jest nie do przeskoczenia. Jedyne, co można zrobić to w tym nie uczestniczyć. Ale jak mamy w tym nie uczestniczyć skoro w Polsce nie ma pracy, a jak jest to za marne grosze.
Odkąd wróciłam do PL stale się zastanawiam: co dalej? Ciągnąć opiekę czy szukać w PL? Za 5-6 lat nikt mnie już w Polsce nie przyjmie do pracy, bo będę za stara. Jaki pracodawca przyjmie pracownika parę lat przed emeryturą? Teraz jakieś szanse może jeszcze mam.
Jest jedna rzecz, która mi się w tej pracy bardzo podoba (poza pieniędzmi), że jak wracam do kraju to mam wolne, robię co chcę i kiedy chcę. Pokażcie mi pracę, w której będziecie miały półroczny urlop?
Chciałabym jeździć np. na 3 miesiące, i potem wracać na trzy do PL - wtedy bym mogła poczuć, że żyję, bo jak jestem tu przez 4 tygodnie, to tylko latam w kółko i na nic nie mam czasu.
Pretensje mogę mieć tylko do siebie, dzieci miałam bardzo późno i właśnie uświadomiłam sobie, że zanim moja córka się usamodzielni minie jeszcze 10 lat. I to mnie przeraziło.
Zawaliło się moje prywatne życie i tu jest główny problem, bo gdybyśmy zgodnie żyli z mężem to mogłabym sobie pojechać do Anglii 3 razy w roku, dorobić na jakieś fajne wakacje i inne rozrywki a resztę roku siedzieć  w domu i robić to na co miałabym ochotę. Ale wybrałam inaczej.
Piszcie dziewczyny, piszcie - może coś mnie zainspiruje?

Offline

 

#9 2016-04-27 13:37:57

Deja vu
Member
Zarejestrowany: 2015-12-06
Posty: 15

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Też skłaniam się ku teorii celowego działania w celu zaostrzenia różnic i przywrócenia niewolnictwa. I zredukowania liczby ludności. Biedacy albo mają niewolniczo pracować żeby był z nich pożytek, albo powymierać. Ale nie rozumiem jaką rolę przeznaczono w tym scenariuszu dla  imigrantów.

Dalia, te długie przerwy w pracy i wybieranie zleceń wtedy kiedy mi pasuje - ja również to właśnie uważam za plusy tej pracy. Nie jestem w nagłej potrzebie zebrania szybko dużej sumy więc starczyłoby mi 2 tyg.pracy (bo naraz dłużej nie dam rady)- potem 1,5 - 2 mce do domu.
Ale jestem z natury czarnowidzką, przewiduję zwłaszcza negatywy i już z góry wiem (trochę od Was z forum, po części moja wyobraźnia), jakie to okropne - zamknięcie z jednym człowiekiem na parę tygodni, i nie jest to człowiek, z którym masz normalny kontakt.
Przeraża mnie nie tyle brak towarzystwa ile brak swobody.
A z drugiej strony, jak pomyślę o przekładaniu papierów w biurze za najniższą krajową cały rok, to już wolę byc kucharką, na razie w domu. (Nie żebym dostała jakąkolwiek propozycję.)

Czytuję Was siedząc w domu, pobierając zasiłek,przejadając oszczędności i też szukam inspiracji. Albo kopa do opieki.   Albo jakaś robota miesiąc /miesiąc, ale nie opieka 24. Może hotel na zadupiu na zmiany, żeby jednak wracać do PL. Widziałam taką ofertę w Szkocji na wyspie.

Offline

 

#10 2016-04-27 15:03:12

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 983

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Deja vu - dawaj ten hotel w Szkocji, jadę z tobą! wink

Ostatnio edytowany przez Dalia (2016-04-27 15:04:21)

Offline

 

#11 2016-04-27 19:28:23

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1786

Re: Współczesne formy niewolnictwa

https://kefir2010.files.wordpress.com/2011/12/1322523810_by_sh3dy_500.jpg

Offline

 

#12 2016-04-27 20:58:09

Deja vu
Member
Zarejestrowany: 2015-12-06
Posty: 15

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Coś takiego

https://www.gumtree.com/p/other-hotel-j … 1164307690

https://www.gumtree.com/p/other-hotel-j … 1158397815

jest trochę tych ofert,
to  ciężka praca  chyba przez większość dnia, ale w nocy masz wolne, a w ciągu dnia ?? Ale przynajmniej z ludźmi, ciekawe jak traktują tych pracowników.
Jest nadzieja, że w odległym miejscu nie będzie dużej konkurencji? Bo jak  więcej chętnych to  oczywiście młodsi wygrają.

Myślałam o czymś takim, ze zmienniczką, jak w opiece,  zmiany mogłyby być dłuższe niż 2 tyg, nie obciąża psychicznie tak bardzo.
Przeważnie chcą pary, możemy się dobrać w dwie pary i kursować w te i nazad. Na interview trzeba by się udać całą czwórką chyba. smile
Sam dojazd tam to chyba dwie doby zejdzie. Ale okolica piękna.

Czy ma to sens?

Ostatnio edytowany przez Deja vu (2016-04-27 21:00:17)

Offline

 

#13 2016-04-27 23:04:07

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 820

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Hejka!
Polska to taki dziwny kraj.Tutaj kobieta a zwłaszcza smotna ma przechlapane.Przypominam sobie moment kiedy to stałam przed decyzją rostania się z moim mężem ( dzisiaj już ex) i nie zrobiłam tego ze względu na dzieci .Po prostu bym ich sama nie utrzymała.Alimenty jekie dostałabym od ojca dzieci ( o ile bym dostala bo utrzymywał się z prac dorywczych ) byłaby to kropla w morzu potrzeb ( trójka uczących się dzieci). I tak tkwiłam w tym związku do momentu kiedy to chłopcy się usamodzielnili a tak naprawde pojechali pracować do Szwecji.Kiedy  zostałam tylko z córką zdecydowałam się wreszcie na ten krok .Była to najlepsza decyzja mojego życia big_smile big_smile
A teraz z innej beczki.Ostatnio rozmawiałam z moją córką .Mieszka ona w Angli i ma chłopaka ,który jest Anglikiem.Powiedział jej on ,że Anglicy bardzo cenią sobie Polki jako żony i tu najlepsze: bo są zacofane
  hmm

Offline

 

#14 2016-04-28 07:52:15

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 2222

Re: Współczesne formy niewolnictwa

i po takim zdaniu córka została z tym anglikiem?
ja kiedyś poznałam pewnego niemca jak usłyszał, że chcę wrócić na studia zamiast mnie motywować i w tym wspierać przeraził się. powiedział, że on myślał, że pomoże mi znaleźć pracę w piekarni i będę tam pracowała i będę zawsze z nim. a jak ja chcę skończyć studia to wiadomo, że skończę studia i od niego odejdę. wzięłam nogi za pas sofort.


bozencina50 napisał:

Hejka!
Polska to taki dziwny kraj.Tutaj kobieta a zwłaszcza smotna ma przechlapane.Przypominam sobie moment kiedy to stałam przed decyzją rostania się z moim mężem ( dzisiaj już ex) i nie zrobiłam tego ze względu na dzieci .Po prostu bym ich sama nie utrzymała.Alimenty jekie dostałabym od ojca dzieci ( o ile bym dostala bo utrzymywał się z prac dorywczych ) byłaby to kropla w morzu potrzeb ( trójka uczących się dzieci). I tak tkwiłam w tym związku do momentu kiedy to chłopcy się usamodzielnili a tak naprawde pojechali pracować do Szwecji.Kiedy  zostałam tylko z córką zdecydowałam się wreszcie na ten krok .Była to najlepsza decyzja mojego życia big_smile big_smile
A teraz z innej beczki.Ostatnio rozmawiałam z moją córką .Mieszka ona w Angli i ma chłopaka ,który jest Anglikiem.Powiedział jej on ,że Anglicy bardzo cenią sobie Polki jako żony i tu najlepsze: bo są zacofane
  hmm

Ostatnio edytowany przez barbara.b (2016-04-28 07:56:05)

Offline

 

#15 2016-04-28 10:50:17

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 820

Re: Współczesne formy niewolnictwa

barbara.b napisał:

i po takim zdaniu córka została z tym anglikiem?
ja kiedyś poznałam pewnego niemca jak usłyszał, że chcę wrócić na studia zamiast mnie motywować i w tym wspierać przeraził się. powiedział, że on myślał, że pomoże mi znaleźć pracę w piekarni i będę tam pracowała i będę zawsze z nim. a jak ja chcę skończyć studia to wiadomo, że skończę studia i od niego odejdę. wzięłam nogi za pas sofort.
]

Ten Anglik jest fajnym chłopakiem . Właśnie on troszczy się o moją córkę I ją motywuje.

Moja córka powiedziała ,że czym dłużej jest w Anglii tym bardziej tego kraju nie lubi.Wkurza ją ta ich sztuczna grzeczność.Mówi o nich ,że są nieszczerzy.Denerwuje ją to ,że Anglicy ,którzy nie kiedy nie wiedzą gdzie leży Polska mówią o niej ,że jest zacofana. Tak więc w dyskusjach z Anglikami obala te sterotypy udawadniając wyższość Polaków nad Anglikami.
Pewnie gdyby nie ten Anglik byłaby ona już spowrotem z mamusią w  Polsce big_smile

Co by nie mówić o Anglii akurat w przypadku moich dzieci ( chłopców) mogę powiedzieć ,że uratowała im ona życie.Dodam tylko ,że żadne z moich dzieci nigdy nie korzystało z zasiłków.

Ostatnio edytowany przez bozencina50 (2016-04-28 10:54:19)

Offline

 

#16 2016-04-28 12:41:44

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 820

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Wracając do meritum to ja uważam ,że sytuacja nasza ( mam na myśli opiekunki 24 h ) jest spowodowana polityką naszego państwa. W opiece 24 h głównie pracują kobiety po50.Jesteśmy jak wrzody na dupie.Za stare na pracę za młode na emeryture.W związku z tym ,że jest duże zapotrzebowanie na nas w Niemczech , bo jesteśmy dużo lepszą alternatywą dla niemieckich  domów starców (takie trzy w jednym :sprzątaczka ,opiekunka i kucharka) firmy wykorzystują to .Generalnie wisi mi to kto ile zarobi na tym wszystkim.Takie jest prawo biznesu.Ale  na Boga!  dlaczego one wprowadzają w błąd rodziny niemieckie i opiekunki co do zakresu obowiązku.Dlaczego nie trzymają się tego co mówi prawo niemieckie a więc to ,że niektórych czynności nie wolno nam robić.A te miliony kar zawarte w umowach to jest dopiero samouwłasnowolnienie ! ! Dlaczego państwo polskie patrzy na te wszystkie przekręty przez palce? A to dla tego ,że tak jest wygodnie.Zmniejsza się bezrobocie ,przywozimy euruski ,które wydajemy w Polsce i biznes się kręci.Za nasze ciężko zarobione pieniądze ,niekiedy okupione łzami kształcimy nasze dzieci ,które być może zostaną w kraju hmm być może  zdobędą prace jako rekrutantki i będą wkręcać swoje matki,ojców....bo tyko liczy się sprzedaż i zysk a człowiek? Daleko w dupie.

Offline

 

#17 2016-04-28 13:08:35

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 2222

Re: Współczesne formy niewolnictwa

a ja się nad tym zastanawiam dlaczego nikt nie pilnuje podatków i składek. siedzę nad składkami jakie mi płaciły wszystkie te firmy i głowa mnie boli. to takie śmieszne sumy... a co się okazało płacili np. składki od średniej krajowej albo od najniższej krajowej ale zdrowotne a emerytalne to od takich kwot, że tylko się popłakać. jak pytałam o składki nei pomyślałam, żeby pytać konkretnie o takie i takie. myślałam, że to logiczne, że i te i te są od takiej samej kwoty. dlaczego tego nikt nie sprawdza? jak można zdrowotne odprowadzać od 4 tys. a rentowe od 200 zł?
jestem dosłownie w szoku. wiem, że jestem sama sobie winna, bo nigdy tego nie sprawdzałam. w życiu jednak nie pomyślałam, że coś takiego jest możliwe. takie oszustwa. przecież to nie są jakieś niby firmy tylko zarejestrowane firmy funkcjonujące latami... na szczęście to jedynie rok pracy poszedł w plecy. ale jak będę jeszcze ostrożniejsza w wyborze ofert to czy w ogóle jakaś oferta będzie spełniać moje kryteria?

bożencia a rodzin nikt nie informuje o naszych obowiązkach i o tym, czego nie robimy, czy np. o ograniczeniach godzin pracy w ciągu dnia bo rodzina poszła by do innej firmy, która by ich w oczy okłamała, że ależ owszem " opiekunka robi wszystko". to jest walka o każdą rodzinę. mam nadzieję, że przyjdą takie czasy, że będzie się walczyć o opiekunki.


bozencina50 napisał:

Wracając do meritum to ja uważam ,że sytuacja nasza ( mam na myśli opiekunki 24 h ) jest spowodowana polityką naszego państwa. W opiece 24 h głównie pracują kobiety po50.Jesteśmy jak wrzody na dupie.Za stare na pracę za młode na emeryture.W związku z tym ,że jest duże zapotrzebowanie na nas w Niemczech , bo jesteśmy dużo lepszą alternatywą dla niemieckich  domów starców (takie trzy w jednym :sprzątaczka ,opiekunka i kucharka) firmy wykorzystują to .Generalnie wisi mi to kto ile zarobi na tym wszystkim.Takie jest prawo biznesu.Ale  na Boga!  dlaczego one wprowadzają w błąd rodziny niemieckie i opiekunki co do zakresu obowiązku.Dlaczego nie trzymają się tego co mówi prawo niemieckie a więc to ,że niektórych czynności nie wolno nam robić.A te miliony kar zawarte w umowach to jest dopiero samouwłasnowolnienie ! ! Dlaczego państwo polskie patrzy na te wszystkie przekręty przez palce? A to dla tego ,że tak jest wygodnie.Zmniejsza się bezrobocie ,przywozimy euruski ,które wydajemy w Polsce i biznes się kręci.Za nasze ciężko zarobione pieniądze ,niekiedy okupione łzami kształcimy nasze dzieci ,które być może zostaną w kraju hmm być może  zdobędą prace jako rekrutantki i będą wkręcać swoje matki,ojców....bo tyko liczy się sprzedaż i zysk a człowiek? Daleko w dupie.

Offline

 

#18 2016-04-28 13:15:23

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 731

Re: Współczesne formy niewolnictwa

bozencina50 napisał:

Wracając do meritum to ja uważam ,że sytuacja nasza ( mam na myśli opiekunki 24 h ) jest spowodowana polityką naszego państwa. W opiece 24 h głównie pracują kobiety po50.Jesteśmy jak wrzody na dupie.Za stare na pracę za młode na emeryture.W związku z tym ,że jest duże zapotrzebowanie na nas w Niemczech , bo jesteśmy dużo lepszą alternatywą dla niemieckich  domów starców (takie trzy w jednym :sprzątaczka ,opiekunka i kucharka) firmy wykorzystują to .Generalnie wisi mi to kto ile zarobi na tym wszystkim.Takie jest prawo biznesu.Ale  na Boga!  dlaczego one wprowadzają w błąd rodziny niemieckie i opiekunki co do zakresu obowiązku.Dlaczego nie trzymają się tego co mówi prawo niemieckie a więc to ,że niektórych czynności nie wolno nam robić.A te miliony kar zawarte w umowach to jest dopiero samouwłasnowolnienie ! ! Dlaczego państwo polskie patrzy na te wszystkie przekręty przez palce? A to dla tego ,że tak jest wygodnie.Zmniejsza się bezrobocie ,przywozimy euruski ,które wydajemy w Polsce i biznes się kręci.Za nasze ciężko zarobione pieniądze ,niekiedy okupione łzami kształcimy nasze dzieci ,które być może zostaną w kraju hmm być może  zdobędą prace jako rekrutantki i będą wkręcać swoje matki,ojców....bo tyko liczy się sprzedaż i zysk a człowiek? Daleko w dupie.

Bardzo podoba mi się określenie "jesteśmy jak wrzody na dupie". Pięknie to ujęłaś, samo sedno.
Co do Anglii tak zgadzam się. Najgorsze jest to, że  Anglia to kraj, w którym królują debile bez wykształcenia. Kraj, w którym szczytem osiągnięć edukacyjnych jest sławetny egzamin GCSE - odpowiednik naszego gimnazjalnego. Mało kto ma to zdane.
Zobaczcie teraz taką sytuację, mamy do czynienie z osobami, które ledwo co zdały (lub nie) ten GSCE i uwazają nas za zacofanych idiotów...
Niedawno znajoma, która chce studiować w UK medycynę  weterynaryjną, napomknęła o tym klientce (klientka to była fizjoterapeutka, po 2 latach jakiegoś zawodowego college'u), to klientka pierwszy raz  w życiu zaniemówiła.
Dla Anglika słowo "Magister" to jak czary mary, oni myślą wyłącznie na poziomie GSCE, wyżej w głowie im się nie mieści, że można coś jeszcze w życiu osiągnąć. Dlatego wydaje mi się, że im kto bardziej wykształcony, tym trudniej mu w Anglii żyć.
Inna znajoma, pracująca w sklepie na kasie (mgr pedagogiki), policzyła szybko coś w pamięci (zwykła tabliczka mnożenia). Cała obsługa sklepu spojrzałą na nią jak na kosmitkę i spytali skąd to wiedziała. Ona na to, że policzyła w pamięci - na to szef, (debil po podstawówce) wyjął KALKULATOR i zaczął ją sprawdzać.
Takie tu są sytuacje na co dzień, jeśli ktoś myśli, że widział już szczyt głupoty to zapraszam do UK.
A wiecie jak Anglik liczy piwa w skrzynce?
RAz, dwa, ... zaraz, acha, raz, dwa, trzy, cztery, zaraz , cztery, nie ... zaraz ... od początku... raz, dwa...

Przysięgam, sama na własne oczy widziałam, właśnie w owym sklepie. ...

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2016-04-28 13:16:10)

Offline

 

#19 2016-04-28 15:09:44

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 983

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Jestem wrzodem na dupie mojego kochanego kraju - trafne określenie wink
Myślę sobie, że Anglicy i Niemcy maja prawo się z nas śmiać, bo co z tego, że mają może niższe wykształcenie, że są głupsi, mniej zaradni i nie umieją liczyć - ale to my do nich jeździmy i wykonujemy niewolniczą pracę. Więc kto tu jest wygrany?
Najbardziej załamuje mnie to, że Polacy tak jeżdżą na saksy od lat. Jeździli w latach 70, potem w 80 - do diabła to przecież ponad 30 lat, czy to się nigdy nie skończy? Na cholerę mi ta, wg. was lepsza polska matura, jak my na szmatę do Niemiec jedziemy. Dziwicie się, że Anglicy i Niemcy nas lekceważą? Z tytułem magistra i studiami podyplomowymi wycieram angielskie tyłki - też bym się śmiała, zwłaszcza, że od lat nic się nie zmienia.

Offline

 

#20 2016-04-28 18:38:49

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 731

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Dalia napisał:

Jestem wrzodem na dupie mojego kochanego kraju - trafne określenie wink
Myślę sobie, że Anglicy i Niemcy maja prawo się z nas śmiać, bo co z tego, że mają może niższe wykształcenie, że są głupsi, mniej zaradni i nie umieją liczyć - ale to my do nich jeździmy i wykonujemy niewolniczą pracę. Więc kto tu jest wygrany?
Najbardziej załamuje mnie to, że Polacy tak jeżdżą na saksy od lat. Jeździli w latach 70, potem w 80 - do diabła to przecież ponad 30 lat, czy to się nigdy nie skończy? Na cholerę mi ta, wg. was lepsza polska matura, jak my na szmatę do Niemiec jedziemy. Dziwicie się, że Anglicy i Niemcy nas lekceważą? Z tytułem magistra i studiami podyplomowymi wycieram angielskie tyłki - też bym się śmiała, zwłaszcza, że od lat nic się nie zmienia.

Dalia, nie mają prawa z nas się śmiać. Uważam, że dając im to przyzwolenie wewnątrz nas, zgadzamy się na takie traktowanie, z góry.
Własnie, że trzeba im uświadamiać, że nie są lepsi tylko dlatego, że przez wieki nagromadzili bogactwa poprzez mordy, łupienie i krzywdę innych, przez zabijanie, kolonizowanie. Ich bogactwo spływa krwią, bardzo są zdziwieni kiedy im to uświadamiam.
My jeździmy do nich, ale to się powoli kończy, młode pokolenie już zdobywa wykształcenie w UK i Niemczech, już pną się po szczeblach, tam gdzie leniwi Anglicy nawet nie spojrzą. Przecież Ed Millband, to Polak, jego rodzice są z Warszawy, i jak daleko chłopak zaszedł.
W UK oficjalnie jest około miliona Polaków, ci Polacy mają dzieci, te dzieci już sa w angielskim systemie edukacji, już studiują, już zaczynają prześcigać Anglików.
Nie wiem jak to wygląda w Niemczech, ale wydaje mi się, że Niemcy niebawem zostaną zaduszone przez hordy dzikusów z Dalekiego Wschodu, którzy już kolonizują ich kraj.
Świat stoi przed wielkimi zmianami, UE stoi przed zmianami i możemy się bardzo zdziwić że niebawem to Niemcy i Anglicy będą prosić nas o możliwość zamieszkania w Polsce, aby chronić swoje dzieci przed Islamem.
Jeżdżenie na saksy się skończy, niewiele osób z młodego pokolenia jeździ do opieki. To tylko nasze pokolenie tak zasuwa.
Nigdy nie myślcie, że oni "mają prawo" patrzeć na nas z góry. Nikt im tego prawa nie dał.

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2016-04-28 18:39:27)

Offline

 

#21 2016-04-28 21:09:53

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1296

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Yagga prawdę mówi.
Nasze dzieci kształca się , mówia paroma jezykami i nigdzie sie już nie wybierają.
Nasze pokolenie jest ostatnim tak pracującym na emigracji.
Zresztą ja też się zwijam za jakieś 8 lat i jadę do Polski.

Dalio
Tylko głupi się śmieje z osób które pracują , obojetnie gdzie i jak.
Ja wycieram i nie ogladam się na nikogo. Wycieram dla dobra naszych dzieci.

Offline

 

#22 2016-04-28 21:12:01

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 983

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Yagga każdy ma prawo myśleć, co mu się podoba. Na tym polega demokracja.
Miałam na myśli to, że rozumiem ciągłe zdziwienie Anglików i Niemców, że tam jeździmy, że zostawiamy nasze rodziny i zapieprzamy u nich.
Najpierw była komuna, ale teraz od wielu lat jest Unia i saksy nadal trwają. Zgadzam się, że emigracja się zmieniła, że młodzi inaczej myślą i wykonują inną pracę. Niemniej jednak ucieczka z Polski za lepszymi warunkami wciąż trwa.
Na pocieszenie dodam, że znam osobiście Anglika, który mieszka od 20 lat w Polsce i nie zamierza wracać do ojczyzny. Znam ludzi, którzy mieszkają w  Stanach i mówią, że tam wszystko jest "takie płaskie", takie uproszczone.
Ale daj już spokój z tymi koloniami i złodziejstwem. To było wieki temu,  dzisiaj nikt nie pyta skąd pochodzi bogactwo. Anglicy rzeczywiście nachapali się w koloniach, nadal funkcjonują w tym swoim postkolonialnym świecie - śmieszy mnie to, że jeżdżą stale do tych swoich byłych kolonii, przecież wakacje spędzają w Egipcie, na Karaibach, Jamajce albo na Barbados. Strasznie to smutne. Uświadomiło mi, że Anglia nadal bardziej czuje się związana z Afryką niż z Europą, stąd chyba ten pomysł referendum o wyjściu z Unii.
Smuci mnie też to, że zapierdzielamy u nich za te ich zasrane funty - jesteśmy 70 lat po wojnie i wciąż emigrujemy. Kiedy to się skończy? 
Gdyby nie Unia nadal by nie wiedzieli, że można mieć jeden kran. big_smile

Ostatnio edytowany przez Dalia (2016-04-28 22:09:42)

Offline

 

#23 2016-04-28 21:17:11

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1786

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Cześć Yaaga!
Jasne , że najważniejsze jest nasze własne przeświadczenie o nas samych i to przeświadczenie emanuje z nas.
Dawno wyrosłam z kompleksów i naprawdę rzadko  wyczuwam niechęć od Niemców i w ogóle od ludzi.
Bo my ludzie czytamy siebie nawzajem.
Staram się byś uśmiechnięta i rozluźniona.
Przeważnie my sami zdradzamy swoje niepewności obawy mową , gestami ubiorem , spięciem, oczami, wyrazem twarzy i nawet postawą ciała.
Nie obchodzi mnie co, myśli o mnie przeciętny dojczer czy angol.
Ja jestem generalnie mimo wszystko(aż sama się nie raz dziwię po kim to mam) pozytywnie nastawiona do ludzi i na razie jakoś bardzo się na nich nie zawiodłam.
Jednak z drugiej strony uniknęłam zawodów , bo  nie mam wielkich oczekiwań  co do ludzi  i tyle. wink

Offline

 

#24 2016-04-28 21:19:03

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 983

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Mobilna - mam nadzieję, że twoje słowa są prorocze i rzeczywiście jesteśmy tym ostatnim pokoleniem, jeżdżącym na saksy.
Za osiem lat to i ja skończę z opieką - mam taką nadzieję przynajmniej. I nie zamierzam się przenosić do Anglii, chcę zostać tutaj, u siebie.

Ostatnio edytowany przez Dalia (2016-04-28 22:10:18)

Offline

 

#25 2016-04-28 21:29:06

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 983

Re: Współczesne formy niewolnictwa

?eto - coś mi się język plącze, ale ty napisałaś za mnie. Tak właśnie myślę, i tak wiele razy pisałam tu na forum, że staram się myśleć pozytywnie, nie mam kompleksów i g... mnie obchodzi, co o mnie myślą inni.
I pewnie to prawda, co napisałaś, że swoja własną niepewnością zdradzamy nasze kompleksy. mnie nigdy o nic nie pytają, nikt mi nie rozkazuje, nie litują się nade mną i mi nie współczują. I tak ma być, robię swoje a jak mi nie pasuje to zmieniam klienta. Kontakty z rodzinami angielskimi ograniczam do minimum. Słuchawkę natychmiast oddaję babce, sama nie dzwonię, nie pytam, nie podaję herbaty. Mówię dzień dobry i się zmywam, nigdy z nimi nie siedzę. Mówiąc kolokwialnie - olewam ich.

Offline

 

#26 2016-04-28 21:39:18

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1296

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Dalia napisał:

Yagga każdy ma prawo myśleć, co mu się podoba. Na tym polega demokracja.
Miałam na myśli to, że rozumiem ciągłe zdziwienie Anglików i Niemców, że tam jeździmy, że zostawiamy nasze rodziny i zapieprzamy u nich.
Najpierw była komuna, ale teraz od wielu lat jest Unia i saksy nadal trwają. Zgadzam się, że emigracja się zmieniła, że młodzi inaczej myślą i wykonują inną pracę. Niemniej jednak ucieczka z Polski za lepszymi warunkami wciąż trwa.
Na pocieszenie dodam, że znam osobiście Anglika, który mieszka od 20 lat w Polsce i nie zamierza wracać do ojczyzny. Znam ludzi, którzy wracają ze Stanów, bo tam wszystko jest "takie płaskie", takie uproszczone. To prawda.
Ale daj już spokój z tymi koloniami i złodziejstwem. To było wieki temu,  dzisiaj nikt nie pyta skąd pochodzi bogactwo. Anglicy rzeczywiście nachapali się w koloniach, nadal funkcjonują w tym swoim postkolonialnym świecie - śmieszy mnie to, że jeżdżą stale do tych swoich byłych kolonii, przecież wakacje spędzają w Egipcie, na Karaibach, Jamajce albo na Barbados. Strasznie to smutne. Uświadomiło mi, że Anglia nadal bardziej czuje się związana z Afryką niż z Europą, stąd chyba ten pomysł referendum o wyjściu z Unii.
Smuci mnie też to, że zapierdzielamy u nich za te ich zasrane funty - jesteśmy 70 lat po wojnie i wciąż emigrujemy. Kiedy to się skończy? 
Gdyby nie Unia nadal by nie wiedzieli, że można mieć jeden kran. big_smile

Z kranem dałas czadu big_smile
Pampersa poprosze ...ale migiem big_smile

Offline

 

#27 2016-04-28 21:41:24

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1296

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Dalia napisał:

Mobilna - mam nadzieję, że twoje słowa są prorocze i rzeczywiście jesteśmy tym ostatnim pokoleniem, jeżdżącym na saksy.
Zostałam źle zrozumiana, nie miałam na myśli, że mogą się z nas śmiać, chciałam powiedzieć, że mogą się dziwić i mają prawo pytać dlaczego to robimy, dlaczego zostawiamy bliskich i wyjeżdżamy. 
Za osiem lat to i ja skończę z opieką - mam taką nadzieję przynajmniej. I nie zamierzam się przenosić do Anglii, chcę zostać tutaj, u siebie.

Pytaja bo sa  niedokształconymi matołkami .
Bo nie sledzą nawet najnowszej historii Europy.

Offline

 

#28 2016-04-28 21:53:17

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1786

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Raczej nie czepiam się bogatych dojczerów i angoli o ich bogactwo.
I co z tego, że byli kolonizatorami, chociaż Niemcy mieli tylko te swoją Nanibię. Jak  się dało to łupili, ale także mimo to wnosili coś do tych kolonii. Przynajmniej co niektórzy poschodzili z drzew.
Nam niestety raczkom nieboraczkom w okresie międzywojennym zaproponowano Madagaskar, gdzie po oględzinach nawet Żydzi nie dostrzegli szansy na zrobienie biznesu i godne życie.
Nie zazdroszczę im. W końcu co ci zwykli może i niedouczeni ludzie są winni , że są bogaci?
My jesteśmy douczeni i co z tego!
Jest mi owszem przykro, ale tylko dlatego, że po wygaśnięciu Dynastii Jagiellonów,Polska się chwiała , rozpadała, scalała.
Jedne Polaczki ją sprzedawały  inni Polacy potem zbierali ją do kupy.
Nawet dzisiaj mamy sytuację , że są tacy co to lecą do unii europejskiej się wypłakać i po pomoc(ale dla siebie , bo na pewno nie dla nas) , bo nie chcą się dogadać z przeciwnikami we własnym domu. Dla mnie to hańba i zdrada.
Jest jak jest. Młodzi powinni zakasać rękawy i powalczyć o siebie i Dobrą , stabilną coraz bogatszą Polskę.
My , to już możemy się temu ewentualnie poprzyglądać i tyle.

Offline

 

#29 2016-04-28 21:59:50

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1296

Re: Współczesne formy niewolnictwa

..?eto napisał:

Raczej nie czepiam się bogatych dojczerów i angoli o ich bogactwo.
I co z tego, że byli kolonizatorami, chociaż Niemcy mieli tylko te swoją Nanibię. Jak  się dało to łupili, ale także mimo to wnosili coś do tych kolonii. Przynajmniej co niektórzy poschodzili z drzew.
Nam niestety raczkom nieboraczkom w okresie międzywojennym zaproponowano Madagaskar, gdzie po oględzinach nawet Żydzi nie dostrzegli szansy na zrobienie biznesu i godne życie.
Nie zazdroszczę im. W końcu co ci zwykli może i niedouczeni ludzie są winni , że są bogaci?
My jesteśmy douczeni i co z tego!
Jest mi owszem przykro, ale tylko dlatego, że po wygaśnięciu Dynastii Jagiellonów,Polska się chwiała , rozpadała, scalała.
Jedne Polaczki ją sprzedawały  inni Polacy potem zbierali ją do kupy.
Nawet dzisiaj mamy sytuację , że są tacy co to lecą do unii europejskiej się wypłakać i po pomoc(ale dla siebie , bo na pewno nie dla nas) , bo nie chcą się dogadać z przeciwnikami we własnym domu. Dla mnie to hańba i zdrada.
Jest jak jest. Młodzi powinni zakasać rękawy i powalczyć o siebie i Dobrą , stabilną coraz bogatszą Polskę.
My , to już możemy się temu ewentualnie poprzyglądać i tyle.

Niemcy grabili na wszystkich frontach. Pociagi kursowały z dziełami sztuki dla notabli i minejszymi gadzetami dla żołnieży.
Anglia jak na tyle lat kolonizacji wypada bardziej blado. A te ich osiedla sa nie do zniesienia.

Offline

 

#30 2016-04-28 22:07:49

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1786

Re: Współczesne formy niewolnictwa

mobilna napisał:

..?eto napisał:

Raczej nie czepiam się bogatych dojczerów i angoli o ich bogactwo.
I co z tego, że byli kolonizatorami, chociaż Niemcy mieli tylko te swoją Nanibię. Jak  się dało to łupili, ale także mimo to wnosili coś do tych kolonii. Przynajmniej co niektórzy poschodzili z drzew.
Nam niestety raczkom nieboraczkom w okresie międzywojennym zaproponowano Madagaskar, gdzie po oględzinach nawet Żydzi nie dostrzegli szansy na zrobienie biznesu i godne życie.
Nie zazdroszczę im. W końcu co ci zwykli może i niedouczeni ludzie są winni , że są bogaci?
My jesteśmy douczeni i co z tego!
Jest mi owszem przykro, ale tylko dlatego, że po wygaśnięciu Dynastii Jagiellonów,Polska się chwiała , rozpadała, scalała.
Jedne Polaczki ją sprzedawały  inni Polacy potem zbierali ją do kupy.
Nawet dzisiaj mamy sytuację , że są tacy co to lecą do unii europejskiej się wypłakać i po pomoc(ale dla siebie , bo na pewno nie dla nas) , bo nie chcą się dogadać z przeciwnikami we własnym domu. Dla mnie to hańba i zdrada.
Jest jak jest. Młodzi powinni zakasać rękawy i powalczyć o siebie i Dobrą , stabilną coraz bogatszą Polskę.
My , to już możemy się temu ewentualnie poprzyglądać i tyle.

Niemcy grabili na wszystkich frontach. Pociagi kursowały z dziełami sztuki dla notabli i minejszymi gadzetami dla żołnieży.
Anglia jak na tyle lat kolonizacji wypada bardziej blado. A te ich osiedla sa nie do zniesienia.

No nie chcialam sie już rozwodzić nad tymi złodziejstwami itd itp.
Jak pojechałam do Uk i podjechalam pod dom siostrzenicy , to stuknęłam brata w bok i mówię Wojtek zobacz toż to slamsy, a po wejściu sama wilgoć i smród.
Za drugim razem już nie czulam tych zapachow.
Domy z zewnątrz wygladajace na przyzwoite też niestety sa śmierdzące i niedogrzane, tak bylo gdy odwiedzilam bratanka.
No widac taka uroda tego kraju i narodu, ale mnie się i tak tam podobało i tyle.

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-04-28 22:09:41)

Offline

 

#31 2016-04-28 22:18:06

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 983

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Co kraj to obyczaj i tak jest właśnie fajnie, i tak ma być.
Ja lubię jeździć i obserwować. Daleka jestem od potępiania ludzi, że mają wilgoć w domu.
Laptopa włożyłam do szuflady a nie do wilgotnej szafy u babki w Bristol, ale nie zamierzam z tego powodu robić babce wykładu, że w szafach czuć stęchlizną. Babki szafy, babki problem. Ja tam jestem tylko przejazdem.
?eto - bardzo serdecznie cię pozdrawiam smile

Offline

 

#32 2016-04-29 00:00:28

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 820

Re: Współczesne formy niewolnictwa

I ja się przyłącze do dyskusji smile
Niemcy  różnią się tym od Angoli  ,że u nich Ausländer raczej rzadko jest szefem .Robolem tak jak najbardziej.Anglia jest pod tym względem bardziej elastyczna.

Mobilna mówisz ,że my jesteśmy ostatnim pokoleniem emigrantów ? a młodzież urodzona w latach 80 , w latach największego przyrostu naturalnego w Polsce ? To ta młodzież najwięcej zasiedliła wyspy.Fakt to jest już zupełnie inne pokolenie.
Pamiętam jak syn  ( 10 lat w Anglii)mi opowiadał " Angole myśleli ,że będziemy robić najgorsze prace ale my jesteśmy ambitni i pracowici .Zaczęliśmy korzystać z ich darmowych kursów a potem zajmować coraz lepsze stanowiska ,dużo z nas wykorzystało swoją szansę i dzisiaj to my jeśmy ich szefami"
Moja córka jest urodzona w latach 90 .Z jej rocznika młodzież już tak nie wyjeżdża za pracą ,raczej po to by tam się kształcić .
Mnie osobiście jest bardzo przykro ,że trójka moich dzieci nie znalazła "chleba"w Polsce.
Ja ,która pół mojego życia spędziłam na saksach po to by moje dzieci miały lepiej we własnym kraju zostałam tu sama sad
Moje dzieciaki ( chłopaki) nie mają problemu z tym ,że mieszkają na obczyżnie.Już wrośli w ten kraj i czują się jego częścią.

Tak już jest ,że zachód uważa nas za zacofanych ,my uważamy ,że Rosjanie są prymitywni ,Rosjanie ,że ci bardziej na wschodzie itd....
Ludzie zawsze jeżdzili za chlebem .
Jak byłam u babki w Niemczech to mi pokazywała taką ogromną książkę z nazwiskami Niemców z tego regionu ,którzy w latach 30 wyemigrowali do Ameryki.

Offline

 

#33 2016-04-29 07:20:06

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1296

Re: Współczesne formy niewolnictwa

I co się smucisz ?
Natychmiast bozęcina ma sie usmiechnac. Przecież odwaliłaś kawał dobrej i solidnej roboty.
Dałać dzieciom takie wychowanie że dały sobie rade.  Dałas im start a resztę zrobią same.
Nie trzymaja się maminej spódnicy i dobrze bo nie powinny sie trzymac.

ps. Ja uważam Rosjan za wspaniały i dumny naród. To piekny kraj z bogata kulturą .



Bozęcina głowa do góry i to z dumą,bo jesteś zajefajną mamą ktora dała dzieciom szanse i wolnosć.
Dzieci maja prawo żyć swoim życiem i tam gdzie wybiorą same. Nawet jak to jest za granicami Polski, maja szanse poznawać inny kraj i jego zwyczaje, nauczyć się języka.
A serce matki zawsze bedzie teskinić czy by były w Londynie, Berlinie , Suwałkach czy Pcimiu.

Ostatnio edytowany przez mobilna (2016-04-29 07:39:42)

Offline

 

#34 2016-04-29 08:19:43

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1786

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Tak Bożencino, cały świat się ciągle miesza.
Takie Stany Zjednoczone trochę więcej niż 200 lat państwowości i najbardziej demokratyczny kraj na świecie.
Nawet współcześni powstawania początków tego kraju to potwierdzają. Chociaż nie było łatwo.
Tam było miejsce dla każdego.Dla zwykłych prostych ludzi, dla bandytów , złodziei, przestępców, którzy skazani  mieli do wyboru więzienie lub wyjazd do kolonii(Australia dzisiaj potężny kraj i następny przyklad, że z mieszaniny można stworzyć coś dobrego i pozytywnego))
Kogo tam nie było: dobrzy  i źli, biali i kolorowi, uczciwi i oszuści...., a jednak dobro zwyciężyło i powstało coś wspaniałego choć nie do końca idealnego.
Ale i dobrze, bo co byśmy robili , czym byśmy się zajmowali dalej .
Zapanowała by taka nuda , że nic tylko umrzeć, albo , jak teraz z tego dobrobytu ogólnego ludziom przewraca się w dupach i głowach i dochodzi do dewiacji, ale z dobrobytu, a nie z biedy.
I te najgorsze dewiacje powstają w głowach nie zwyczajnych ludzi lecz w głowach naukowców ,bogaczy, polityków, co  kombinują, że zredukują ludzkość do dwóch miliardów, sami wyniosą się na Marsa, albo na jakąś inną planetę , stworzą sobie raj na podobieństwo ziemskiego raju, a Ziemianie będą kolonią zaspakajająca ich potrzeby.
Czy jest to możliwe?
Nie jestem podatna na teorie spiskowe, ale zawsze zadaję sobie pytanie,czy jest to Możliwe?
Jeszcze dzisiaj może nie , ale w nieodległej przyszłości ?
Ale wracając do tematu , moi w Anglii też mimo, że są Polakami są już jakimiś menadżerami , jak to się dzisiaj szumnie nazywa zamiast kierownik, i nie mają żadnego specjalnie wysokiego wykształcenia.
Dalej twierdzę, że t nie świat zewnętrzny ma do nas uprzedzenia, to my sami stwarzamy sobie te uprzedzenia i się izolujemy, bo nie możemy będąc w gościach przystosować się do ichniego ładu i składu.
W końcu jeśli wybieramy za kraj do życia inny kraj, to my my powinniśmy się do nich dostosować, a jeśli nie chcemy to zostańmy w Pl i kłóćmy się między sobą do woli, narzekajmy, pozwalajmy dalej się okradać, pozwalajmy rządzić sobą niemoralnym ludziom (KOD),oszustom(Nowoczesna),sprzedawczykom(PO) itp . Słowem niech krzywdzą nas ziomale ....
Powie ktoś, że , jak swój okrada , krzywdzi to mniej boli?
Bujda na resorach.
Mnie  bardziej bolą "krzywdy" doznawane w PL i od  "swoich", niż to zło i przykre co spotyka i czego doznaję poza granicami Pl.
I tyle.

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-04-29 08:23:27)

Offline

 

#35 2016-04-29 13:05:21

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 983

Re: Współczesne formy niewolnictwa

..?eto napisał:

Dalej twierdzę, że t nie świat zewnętrzny ma do nas uprzedzenia, to my sami stwarzamy sobie te uprzedzenia i się izolujemy, bo nie możemy będąc w gościach przystosować się do ichniego ładu i składu.

Powie ktoś, że , jak swój okrada , krzywdzi to mniej boli?
Bujda na resorach.
Mnie  bardziej bolą "krzywdy" doznawane w PL i od  "swoich", niż to zło i przykre co spotyka i czego doznaję poza granicami Pl.
I tyle.

Tak,tak,tak - dobrze prawisz ?eto smile

Offline

 

#36 2016-04-29 15:22:22

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 731

Re: Współczesne formy niewolnictwa

No racja to wszystko o czym piszecie.
Ja sama syna do uk zabieram za rok, a ten się już doczekać nie może smile
Robię teraz jakiś kurs uzupełniający dla nauczycieli (notebene wszystko to miałam na studiach), i zobaczymy co dalej. Na pewno będę robić wszystkie możliwe kursy i starać się iść w górę. Zobaczę jak się pracuje w angielskiej szkole, zobaczę też jakie są możliwości również pracy w opiece, ale bardziej w kierunku managerial - znowu pewnie kursy big_smile
Opieka live-in to dla mnie zbyt statyczne zajęcie, aczkolwiek dobrze płatne.
Na szczęscie to nie jest jedyne dobrze płatne zajęcie za granica.
W UK podoba mi się jedna rzecz - jak dotąd - że na żadnej aplikacji o pracę nie ma miejsca na zdjęcie. Spotkałam się też z takimi, na których nie było miejsca na datę urodzenia smile
Duży plus dla nich za to wink
Co do kolonizacji i grabieży, to UK więcej nagrabiła niż Niemcy bo wcześniej zaczęli. Oni w skarbcach mają takie zasoby złota i klejnotów, że się w głowie nie mieści. Nawet w razie krachu są w stanie to upłynnić i zasilać budżet jeszcze długie lata...

Offline

 

#37 2016-04-29 23:31:00

Kaśka68
Member
Zarejestrowany: 2016-02-02
Posty: 18

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Cześć dziewczyny,
trudno odmówić Wam (nam)prawa to takiej goryczy. Dorzucę jeszcze trochę dziegciu, choć i tak już dawno w tym wątku się przelało.
Co mianowicie z naszymi seniorami?
Od trzech tygodni mam niesamodzielną matkę (udar niedokrwienny). Za dwa tygodnie kończy pobyt w szpitalu rehabilitacyjnym i z połowicznym niedowładem połowy ciała wraca do domu, w którym z nią mieszkam.
Dziś zakończyłam ostatni dzień pracy. W maju zamierzałam wyjechać do DE i wyprowadzić nasz domowy budżet na prostą. Poczyniłam przygotowania. Praca opiekunki miała umożliwić mi utrzymanie mieszkania (o własnym już tylko marzę) i poprawę jakości naszego życia. Ironia losu - taka sama praca, tylko bez konieczności (możliwości) ruszania się z domu może nas pogrążyć, bo przecież nie możemy żyć z jej głodowej emerytury.
PAT!!!
Wiem, że nie jestem jedyna i nie piszę, żeby się żalić. Ale czy to nie jest wtórna dyskryminacja? Nie dość, że praca, której nigdy nie unikałam nie pozwalała mi na godne życie, to brak systemowych rozwiązań wspierających usługi opiekuńcze w Polsce "udupi" mnie na dobre. A przecież takich kobiet jak ja, w okolicach 50-tki, które mają rodziców wymagających opieki jest mnóstwo. Zewsząd słychać o starzejącym się społeczeństwie.
Dziewczyny, pewnie wyda się Wam to niedorzeczne, ale poświęćcie trochę czasu, energii, skupienia i korzystając ze zdobytego za granicą doświadczenia zastanówcie się. Może przyjdą wam do głowy jakieś rozwiązania problemu opieki senioralnej w Polsce, choćby w skali mikro, w lokalnych środowiskach, bo jak sądzę to problem powszechny i bardzo dotkliwy.
Mocno Was pozdrawiam, Kaśka.

Offline

 

#38 2016-04-30 13:21:01

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1452

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Kaśka68 napisał:

Cześć dziewczyny,
trudno odmówić Wam (nam)prawa to takiej goryczy. Dorzucę jeszcze trochę dziegciu, choć i tak już dawno w tym wątku się przelało.
Co mianowicie z naszymi seniorami?
Od trzech tygodni mam niesamodzielną matkę (udar niedokrwienny). Za dwa tygodnie kończy pobyt w szpitalu rehabilitacyjnym i z połowicznym niedowładem połowy ciała wraca do domu, w którym z nią mieszkam.
Dziś zakończyłam ostatni dzień pracy. W maju zamierzałam wyjechać do DE i wyprowadzić nasz domowy budżet na prostą. Poczyniłam przygotowania. Praca opiekunki miała umożliwić mi utrzymanie mieszkania (o własnym już tylko marzę) i poprawę jakości naszego życia. Ironia losu - taka sama praca, tylko bez konieczności (możliwości) ruszania się z domu może nas pogrążyć, bo przecież nie możemy żyć z jej głodowej emerytury.
PAT!!!
Wiem, że nie jestem jedyna i nie piszę, żeby się żalić. Ale czy to nie jest wtórna dyskryminacja? Nie dość, że praca, której nigdy nie unikałam nie pozwalała mi na godne życie, to brak systemowych rozwiązań wspierających usługi opiekuńcze w Polsce "udupi" mnie na dobre. A przecież takich kobiet jak ja, w okolicach 50-tki, które mają rodziców wymagających opieki jest mnóstwo. Zewsząd słychać o starzejącym się społeczeństwie.
Dziewczyny, pewnie wyda się Wam to niedorzeczne, ale poświęćcie trochę czasu, energii, skupienia i korzystając ze zdobytego za granicą doświadczenia zastanówcie się. Może przyjdą wam do głowy jakieś rozwiązania problemu opieki senioralnej w Polsce, choćby w skali mikro, w lokalnych środowiskach, bo jak sądzę to problem powszechny i bardzo dotkliwy.
Mocno Was pozdrawiam, Kaśka.

Kasiu nie doluj sie ,po prostu czytaj w necie,pytaj rehabilitantow jak wyprowadzic mame z tego stanu.Sa osoby po udarach,ktore wracaja do prawie pelnej sprawnosci.Sa sluzby spoleczne u nas ,ktore pomagaja schorowanym ludziom np Caritas https://centrumcharytatywne.pl/  wydzwaniaj,rob orientacje zebys nie musiala placic .Male pocieszenie ,ale trzeba dzialac juz bo innej opcji nie widze.Moze znajdziesz cos w Polsce na pol etatu ,zawsze cos dorobisz .Poza tym jest pomoc spoleczna ,warto tam podpytac .Nie bedzie tak zle ,bo sytuacja jest taka iz nie masz jak mamy zostawic samej.Znajoma tez miala podobny problem i naprawde uzyskala pomoc .A wyjazd na pare tygodni moze bedzie realny za jakis czas?

Offline

 

#39 2016-04-30 15:33:04

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 820

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Hejka !
No i proszę bardzo , znowu klasyczny przykład smotnej kobiety w naszym państwie.Kaśka bardzo mi przykro sad 
Moja koleżanka ,też opiekunka ma chorą na alzhaimera matkę.Ona rozwiązalaten problem w ten sposób: jeżdziła do Niemiec do opieki z tym ,że ona zarabiała 400 euro na tydzień ( to było prywatnie) a w tym czasie u niej w domu była opiekunka , która dostawała ok 3000 zł. Matka miała emerytury 2500 zł i za wynajem mieszkania jeszcze 700 zł na czysto ,to wychodziło ,że matka prawie sama opłacała opiekunkę .Po jakimś czasie koleżanka stwierdziła ,że jednak sama zaopiekuje się matką ale tu jak wspomnialam  przychody matki były duże jak na nasze polskie warunki.
Mój partner ma matkę również z początkami alzheimera.Na razie mieszka ona z jego siostrą , która niestety ze względu na swój zawód jest bardzo zajęta.Na szczęście matka jeszcze nie wymago całodobowej opieki. Mój partner dokłada się do utrzymania matki bo nie może się nią  osobiście opiekować ze względu na pracę ( jest marynarzem).Siostra i mój partner w przyszłości  rozważają dom opieki .Na początku dzienny a potem ewentualnie całodobowy.Matka  ma niewielką emeryturę więc trzeba bèdzie dopłacać .Akurat w  ich  przypadku  stać ich na to .Taki dom dziennej opieki kosztuje ok 3000 zł na miesiąc.
I to jest właśnie Polska rzeczywistość .Nie masz pieniędzy jesteś w dupie...

Mobilna Twój post poprawił mi humor big_smile

Offline

 

#40 2016-05-01 23:17:41

ava
Member
Zarejestrowany: 2014-07-09
Posty: 230

Re: Współczesne formy niewolnictwa

iza46 napisał:

Kaśka68 napisał:

Cześć dziewczyny,
trudno odmówić Wam (nam)prawa to takiej goryczy. Dorzucę jeszcze trochę dziegciu, choć i tak już dawno w tym wątku się przelało.
Co mianowicie z naszymi seniorami?
Od trzech tygodni mam niesamodzielną matkę (udar niedokrwienny). Za dwa tygodnie kończy pobyt w szpitalu rehabilitacyjnym i z połowicznym niedowładem połowy ciała wraca do domu, w którym z nią mieszkam.
Dziś zakończyłam ostatni dzień pracy. W maju zamierzałam wyjechać do DE i wyprowadzić nasz domowy budżet na prostą. Poczyniłam przygotowania. Praca opiekunki miała umożliwić mi utrzymanie mieszkania (o własnym już tylko marzę) i poprawę jakości naszego życia. Ironia losu - taka sama praca, tylko bez konieczności (możliwości) ruszania się z domu może nas pogrążyć, bo przecież nie możemy żyć z jej głodowej emerytury.
PAT!!!
Wiem, że nie jestem jedyna i nie piszę, żeby się żalić. Ale czy to nie jest wtórna dyskryminacja? Nie dość, że praca, której nigdy nie unikałam nie pozwalała mi na godne życie, to brak systemowych rozwiązań wspierających usługi opiekuńcze w Polsce "udupi" mnie na dobre. A przecież takich kobiet jak ja, w okolicach 50-tki, które mają rodziców wymagających opieki jest mnóstwo. Zewsząd słychać o starzejącym się społeczeństwie.
Dziewczyny, pewnie wyda się Wam to niedorzeczne, ale poświęćcie trochę czasu, energii, skupienia i korzystając ze zdobytego za granicą doświadczenia zastanówcie się. Może przyjdą wam do głowy jakieś rozwiązania problemu opieki senioralnej w Polsce, choćby w skali mikro, w lokalnych środowiskach, bo jak sądzę to problem powszechny i bardzo dotkliwy.
Mocno Was pozdrawiam, Kaśka.

Kasiu nie doluj sie ,po prostu czytaj w necie,pytaj rehabilitantow jak wyprowadzic mame z tego stanu.Sa osoby po udarach,ktore wracaja do prawie pelnej sprawnosci.Sa sluzby spoleczne u nas ,ktore pomagaja schorowanym ludziom np Caritas https://centrumcharytatywne.pl/  wydzwaniaj,rob orientacje zebys nie musiala placic .Male pocieszenie ,ale trzeba dzialac juz bo innej opcji nie widze.Moze znajdziesz cos w Polsce na pol etatu ,zawsze cos dorobisz .Poza tym jest pomoc spoleczna ,warto tam podpytac .Nie bedzie tak zle ,bo sytuacja jest taka iz nie masz jak mamy zostawic samej.Znajoma tez miala podobny problem i naprawde uzyskala pomoc .A wyjazd na pare tygodni moze bedzie realny za jakis czas?

Osoby, które musiały zrezygnować z pracy, oraz osoby które pracy podjąć nie mogą w związku z opieką nad osobami z orzeczeniem o niepełnosprawności, mogą ubiegać się o specjalny zasiłek opiekuńczy. Jest tego 520 zł + składki zdrowotne i emerytalne. Próg dochodowy to 764 zł. na osobę. Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności przepisów z Konstytucją. Jest jakiś projekt ustawy z którego wynika, że ma być tego zasiłku 800 zł oraz próg dochodowy ma być wyższy.  Tylko, że projekt zalega w sejmowych czeluściach. Formalności załatwia się  w gminie, w referatach które prowadzą zasiłki rodzinne.

Offline

 

#41 2016-05-02 11:34:54

Kaśka68
Member
Zarejestrowany: 2016-02-02
Posty: 18

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Dziękuję dziewczyny za wszystkie cenne informacje i słowa otuchy - na pewno sobie poradzę.
Pisząc swoje, oczywiście również chciałam wylać żółć, która mi zalega - bo czuję się bezradna. Ale chciałam też zasugerować, że w Polsce ludzie też się starzeją, chorują, wymagają wsparcia. Nasi rodzice niczym, w sensie biologicznym, nie różnią się od niemieckich seniorów. Mają tylko jakieś cztery razy mniejsze emerytury. Dlatego w Polsce najbardziej rozpowszechniony sposób opieki, warunkowany trudną sytuacją materialną rodzin, to okupione własnym życiem i pracą zawodową zaangażowanie członka rodziny -"taki mamy klimat". Nie możemy godnie zarabiać, zmagamy się przez całe życie z niedostatkiem, a kiedy się zestarzejemy i zniedołężniejemy to pozbawimy tej możliwości nasze dzieci. To mnie wkurza!!!
Dlatego chciałam Was zachęcić do(z pozoru beznadziejnej) refleksji i poszukania pomysłów- jak można zorganizować opiekę nad niesamodzielnymi, starszymi ludźmi na poziomie lokalnym - gmina/powiat . Niech będą nawet na pierwszy rzut oka niedorzeczne(czyt.kreatywne:)). Na państwo raczej nie ma co liczyć, ale są dedykowane programy, w tym finansowane ze środków unijnych, w ramach których można pozyskać środki na organizację alternatywnych, być może bardziej sensownych form opieki nad osobami starszymi. Pomyślałam, że z Waszym doświadczeniem i wnioskami, jakie z tego doświadczenia płyną - możecie być źródłem pomysłów. Poza tym jest to również sposób na pracę dla Was w wykonywanym zawodzie tu, w Polsce.
Jeszcze raz bardzo dziękuję za zainteresowanie moją sytuacją i życzliwe rady. Pozdrawiam i cieszcie się wiosną! Kaśka.

Offline

 

#42 2016-05-02 16:17:10

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1786

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Kaśka68 napisał:

Dziękuję dziewczyny za wszystkie cenne informacje i słowa otuchy - na pewno sobie poradzę.
Pisząc swoje, oczywiście również chciałam wylać żółć, która mi zalega - bo czuję się bezradna. Ale chciałam też zasugerować, że w Polsce ludzie też się starzeją, chorują, wymagają wsparcia. Nasi rodzice niczym, w sensie biologicznym, nie różnią się od niemieckich seniorów. Mają tylko jakieś cztery razy mniejsze emerytury. Dlatego w Polsce najbardziej rozpowszechniony sposób opieki, warunkowany trudną sytuacją materialną rodzin, to okupione własnym życiem i pracą zawodową zaangażowanie członka rodziny -"taki mamy klimat". Nie możemy godnie zarabiać, zmagamy się przez całe życie z niedostatkiem, a kiedy się zestarzejemy i zniedołężniejemy to pozbawimy tej możliwości nasze dzieci. To mnie wkurza!!!
Dlatego chciałam Was zachęcić do(z pozoru beznadziejnej) refleksji i poszukania pomysłów- jak można zorganizować opiekę nad niesamodzielnymi, starszymi ludźmi na poziomie lokalnym - gmina/powiat . Niech będą nawet na pierwszy rzut oka niedorzeczne(czyt.kreatywne:)). Na państwo raczej nie ma co liczyć, ale są dedykowane programy, w tym finansowane ze środków unijnych, w ramach których można pozyskać środki na organizację alternatywnych, być może bardziej sensownych form opieki nad osobami starszymi. Pomyślałam, że z Waszym doświadczeniem i wnioskami, jakie z tego doświadczenia płyną - możecie być źródłem pomysłów. Poza tym jest to również sposób na pracę dla Was w wykonywanym zawodzie tu, w Polsce.
Jeszcze raz bardzo dziękuję za zainteresowanie moją sytuacją i życzliwe rady. Pozdrawiam i cieszcie się wiosną! Kaśka.

Kaśka z całym szacunkiem nie wiem o jakich inicjatywach oddolnych myślisz?
Osoby, które mogły by się tym zając bezpłatnie, prywatnie i mają wolny czas i odrobinę zdrowia to emeryci i renciści.
Ci z nich, którzy są sprawni wolą korzystać z życia uczestnicząc w zajęciach uniwersytetu trzeciego wieku, w klubach seniora, w osiedlowych programach dla seniorów, czy uczestnicząc w spotkaniach dla seniorów przy bibliotekach publicznych i tak się składa , że każdego dnia robią to w różnych punktach tej działalności , bo na szczęście nie ma rejonizacji, płacą min składeczki i czerpią z życia tyle ile jeszcze mogą(basen, wyjścia do teatru, kina -premiery, itd)i w nosie mają zajmowanie się chorymi rówieśnikami.
Poza tym uważam że zapracowali na te drobne przyjemności na starość.
Poza tym tak się składa , że akurat w ostatnich latach dla zdrowych seniorów zrobiono chyba najwięcej w porównaniu z innymi grupami społecznymi.
Pozostała część społeczeństwa  to dzieci, młodzież i grupa aktywnych zawodowo, pracujących i wybacz po raz kolejny , ale oni mają co i robić.
Piszesz, że są środki  na programy z funduszy Unijnych , no są, ale żeby z nich skorzystać trzeba mieć osobowość prawną, czyli trzeba
albo stowarzyszenie , związek(np.jest taki  dla niewidomych z długą historią działalności ) no i ktoś się musi podjąć zorganizowania tego i wybacz po raz kolejny najbardziej zainteresowani mają tu pole do popisu, i powinni nauczyć się lobbować i umieć pozyskiwać  sponsorów i środki na swoje potrzeby.
Moja znajoma ma córkę z mocnym zespołem duana , w mieście powstało stowarzyszenie osób z tym schorzeniem, a ona zrezygnowała z pracy zawodowej i przyjęła etat szefowej oddziału .
Współpracuje z kim się tylko da, tworzy programy by pozyskać środki dla stowarzyszenia i organizuje imprezy dla pozyskania  środków pieniężnych dla osób zrzeszonych i niezrzeszonych  z tym schorzeniem.
Pomaga potrzebującym, prowadzi szkolenia, ukierunkowuje co i gdzie załatwiać i co się należy z instytucji wszelakiej maści.
Organizuje wolontariat.
Ja chętnie udzielam informacji , jeśli coś wiem na określony temat i służę radą, no ale resztę to już muszą zalatwiać zainteresowani.
Moja siostra ma córkę niewidomą i z chorobą nowotworową, po trzech ciężkich operacjach na mózgu i kilkuletniej kuracji hormonalnej. Wyciągnęła z pefronu co, się tylko dało, prywatnie nie musiała lobbować , bo miała tak obkukane przepisy, że wszystko wyekzekwowała, co się należało, i jak widać to co się    należało było wystarczające chociaż jakby by więcej pomocy to czemu nie.
Agata chodzilŁa do szkoły w Laskach i byla to szkoła postawowa i muzyczna, potem, załatwila uczęszczanie do liceum w Komorowie, gdzie specjalnie bez specjalnych oporów utworzono klasę integracyjną i miala darmowe dojazdy taryfą z Pruszkowa.
Nawet to , że przenieśli się z pipiduwy na północy z nad samej prawie granicy rosyjskiej prawie do warszawy , było spowodowane tym,żeby mieć większą dostępność do lekarzy, do uczelni i do pracyk. Potem Były studia na uniwersytecie wyszyńskiego w Warszawie.
Otrzymywała dwa stypendia socjalne i naukowe bagatela , bylo to wtedy 1200 zł, więcej niż najniższa krajowa płlacą, ale starała się i b, dobrze się uczyła
Oczywiście nie znaczy to , że sytuacja w opiece zdrowotnej jest idealna i wiemy wszyscy , że wiele jest jeszcze do zrobienia, ale...
Myślę Kaśka , że iza b. dużo  Ci podpowiedziała.
Nie załamuj się mimo, że jesteś w zupelnie nowym niełatwym położeniu, są przecież także oddziały dziennej opieki np wiem o takich dla Alzhaimerowców i wożą ich z wózkami do przdszkoli i z powrotem.
W moim mieście oprócz Caritasu działa Lazarus bardzo prężne stowarzyszenie pomocy humanitarnej.
Działają cukrzycy reumatycy, i grupy wsparcia różnej maści.
Kaśka nie trać głowy, powolutku wszystko sobie poukładasz i zorganizujesz , a na działania oddolne raczej nie licz nawet z mojej strony , ja już swoje "lekcje odrobiłam".
Życzę powodzenia i pomyślnego załatwienia wszystkich spraw związanych z Twoją Mamą.
I jeszcze raz nie trać głowy.  smile

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-05-02 16:26:05)

Offline

 

#43 2016-05-02 21:36:34

Kaśka68
Member
Zarejestrowany: 2016-02-02
Posty: 18

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Dzięki ?eto:),
nie załamuję się i chociaż wolałabym nie musieć, to w trudniejszych sytuacjach nie traciłam głowy. Wiem, że dam radę. Na razie intensywnie myślę nad rozwiązaniem, dlatego napisałam o tym na forum. Ale wiem, że to tylko sprawa do załatwienia i jak piszecie - są rozwiązania.
Pisząc o inicjatywach oddolnych miałam na myśli pomysły na inne, dotychczas nie stosowane formy organizacji opieki. No bo to co mamy w Polsce nie wystarcza. I nie ma to związku z moją mamą. To tylko ogólna refleksja, bo jak sądzę problem, w związku ze starzeniem się społeczeństw, będzie narastał. Ale tak w ogóle to pewnie głównie złość i poczucie bezradności się ze mnie wylało.
Spokojnej nocy wszystkim.

Offline

 

#44 2016-05-03 08:05:48

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1786

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Kasiuniu droga naprawdę nie wiem, jakie mogą być jeszcze inne nie stosowane formy pomocy dla chorych od tych , które funkcjonują ?
Nawet zakonnice najpierw wykonują swoje posługi wobec zakonu i Pana Boga, a potem , jak wiemy marginalnie i także w ograniczonym zakresie prowadzą działalność charytatywną i społeczną.
Tak więc widzisz nawet Ci "święci" mają wpisanie w swój kodeks najpierw służbę Panu, apotem dopiero jest cała reszta.

Więc mniej więcej zrozumienia dla zwykłych ludzi.
Poza tym bardziej to powinniśmy naciskać władze by  zjęły się tą sprawą, bo w końcu płacimy na to podatki i jesteśmy bynajmniej tak uważamy krajem o wysokim poziomie cywilizacyjnym.
Nie wracajmy zatem do metod socjalistyczno-komunistycznych, bo one też się nie sprawdziły.
Proponuję obejrzyj sobie w telewizji WEb na stronie filmy oskarowe Film O Zbigniewie Relidze i przypomnij sobie , jak było i w jakich bólach się rodziło to, co dzisiaj mamy.
Oczywiście to  jest, żadne pocieszenie, ale doceń to , co już osiągnięto.
Ja uważam, że oczywiście za wolno się dzieja te zmiany w służbie zdrowia, ale z drugiej storny widzę , jak wiele się zmieniło.
To jest inny świat niż jeszcze 15 , 20 lat temu.
Kto wtedy pomyślal, że dostanie wypożyczy bez opllat łożko rechabilitacyjne dla swojego chorego, czy materac odleżynowy.
Dzisiaj jest to możliwe.
Mój szwagier w lutym  po 3 miesięcznym pobycie w szpitalu od razu dostal propozycję na łóżko i częściowo odpłatny materać odleżynowy.
Siostra nie realizowała ofert, bo na szczęście okazało się , że chory szybko wraca do zdrowia i nie konieczne są mu te pomoce.
Kto wiedział, że można się starać o dopłtę na remont łazienki z przystosowaniem dla osoby chorej, gdzie można bylło kupić najprostszę krzeselko, czy ławeczkę do prysznica i wanny i wiele wiele innych prostych i potrzebnych ułatwiaczy.Dzisiaj wszystko kupisz , a nasza świadomość o poprawie komforu życia chorego i jego rodziny jest zupełnie inna.
Spoko wszystko idzie w dobrym kierunku. Trzeba tylko czasu, naciskac kogo trzeba i do przodu.
Kasieńko więcej wiary.
Ja nie wymagam od ludzi oddolnych inicjatyw, bo to są sprawy o wymiarze globalnym i nie sprawdzają się dzisiaj inicjatywy oddolne.
Za komuny to był wlłaściwie przymus, bo zawsze, ktoś się czegoś bał (a choćby tego , co ludzie powiedzą)i przystępował do tych inicjatyw i albo przystępując do tych inicjatyw każdy coś z tego miał , niekoniecznie bezpośrednio w wymiarze materialnym.
Pamiętacie, jak miotaliśmy się z pochodami pierwszomajowymi, jak puszczano plotki, że Ci co nie przyjdą mogą stracic pracę być na czarnej liście i przy okazji najbliższego potknięcia zwolnieni?
Też był wtedy mobiing choć na dużo mniejsza skalę i był bardziej idelogiczny.

I to tyle.

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-05-03 08:24:04)

Offline

 

#45 2016-05-03 10:02:07

Kaśka68
Member
Zarejestrowany: 2016-02-02
Posty: 18

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Dzień dobry ?eto:)
podoba mi się Twój optymizm. Myślę podobnie - naprawdę nie jestem malkontentem. Gdyby nie umiejętność bycia wdzięczną za to, co mam i dostrzegania pozytywów nie była bym tym kim jestem.
Nie chcę ciągnąć tej historii, bo wątek dotyczył innego tematu ale jeszcze bardzo chcę Ci odpowiedzieć.
Zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś, a co dotyczy przeszłości i teraźniejszości. Było dużo gorzej - jest lepiej. Podzielam Twój optymizm co do przyszłości. Z pewnością będzie jeszcze lepiej - zdrowym, aktywnym, samodzielnym Polakom.
Ale myślę o mojej głodowej emeryturze i nieprzewidywalności losu, który moją starość (wcale nie tak odległą) może naznaczyć chorobą, niepełnosprawnością, niedołęstwem, niesamodzielnością. I tu jakoś optymizmu mi nie starcza. Nie, żebym już dziś z tego powodu traciła radość życia (uwierz! jestem pogodnym i radosnym człowiekiem). Zresztą ten problem nie dotyczy tylko ludzi starych. Znam rodziców, którzy spędzają życie przy łóżkach swoich niepełnosprawnych dzieci, sama mam niewidomą siostrę i siostrzenicę. Raczej mam na myśli ludzi, którzy z różnych powodów nie mogą się samodzielnie o siebie zatroszczyć. I tu trudno mi uwierzyć w skuteczność "naciskania władz by  zajęły się tą sprawą, bo w końcu płacimy na to podatki". Zwłaszcza przy aktualnej polityce socjalnej naszego rządu(np. 500+ dla wszystkich jak leci, a z drugiej strony, jak napisała ava, zasiłek opiekuńczy 520 zł dla opiekuna osoby niesamodzielnej).
I w tej jednej kwestii się rozmijamy. To rozwiązania systemowe nie są skuteczne. Do 2020 roku (wtedy zakończy się ostatni, hojny okres napływu środków unijnych) rząd będzie się puszył widocznymi zmianami - bo w przestrzeni społecznej będzie widoczny progres, w końcu to tyle kasy. Ale kiedy strumień unijnych pieniędzy się skończy, to właśnie rozwiązania lokalne, oddolne inicjatywy, pomysłowość ludzi i ich determinacja (patrz Religa)będzie szansą na dobre życie. I tu III sektor (organizacje pozarządowe) przy wsparciu samorządów i przedsiębiorców będą miały dużo do zrobienia. Tak myślę.

A w ogóle to chciałabym być taką 80-latką:) Miłego dnia.

https://www.youtube.com/watch?v=SF_79l0_N70

Offline

 

#46 2016-05-03 12:33:40

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1786

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Kasieńko

I dobrze myślisz  III sektor, ale on już działa i organizacje pozarządowe też , stowarzyszenia, towarzystwa i wszelakiej maści formacje.
A unia może pie...........ąć w każdej chwili i skończą się pieniądze wcześniej niż myślisz.
Tak sobie myślę , że najlepszym zabezpieczeniem i rozwiązaniem przez tymi wszystkimi okropnościami, które mogą się mi przytrafić
będzie po prostu wcześniejsze zejście z tego świata  i po kłopocie wink .
Miłego dnia życzę.

Przepraszam jaką 80latką?
Nie bardzo zrozumiałam.
Starość to starość, co z tego , że z tyłu liceum ,bo z przodu jakby nie patrzył  muzeum smile

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-05-03 12:58:34)

Offline

 

#47 2016-05-03 13:53:54

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1296

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Ja w sprawie tej 80 latki ktorą się nią tak zachwycasz Kasiu.
Pani Helenka z linku nie narobiła się tak jak kobiety w fabryce na produkcji , kuchniach, ogrodnictwie czy chocby przy opiece. Nie ma żadnego porownania do normalnie pracujących i dzwigających na co dzień kobiet ,cieżko pracujacych.
Oprocz tego że jest gietka dalej wyglada na 80 lat. Z jej ust słychać ogromny samozachwyt , ale jakos strasznie wieje chłodem.
Blizsza mi ta kobieta.
https://www.youtube.com/watch?v=x3RnTHgYGXg
Tu zdecydowanie więcej w głowie i w duszy. Ogromny dystans do siebie i swiata.

Ostatnio edytowany przez mobilna (2016-05-03 14:54:25)

Offline

 

#48 2016-05-03 17:04:13

Kaśka68
Member
Zarejestrowany: 2016-02-02
Posty: 18

Re: Współczesne formy niewolnictwa

mobilna,
nie no, jasne! Welman wymiata! Z przyjemnością patrzę i słucham - zawsze:)
80- tka zachwyciła mnie sprawnością fizyczną! Chciałabym w wieku 80 lat zrobić taki szpagat i sama się podetrzeć. I choć w jej przypadku pewnie masz rację, sądząc, że życie oszczędziło jej ciężkiej pracy (choć pewności mieć nie możemy), to lekkie życie nie zawsze jest gwarancją tak sprawnej starości. No i, rzecz jasna, nie możemy czynić zarzutu komuś z powodu takiego, że dbał o siebie w ciągu życia i się nie przemęczał, że wybrał zawód aktora a nie kucharza.
Ale poza tym bardzo lubię Wasze mocarne podejście do życia, dystans i konkret w podejściu do problemów. Czerpię z tego w wolnych chwilach, choć tak naprawdę niewiele się pod tym względem różnimy, naprawdę:)
pozdrawiam dziewczyny.

Offline

 

#49 2016-05-03 18:33:18

squonk
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 325

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Yagga66 napisał:

W UK podoba mi się jedna rzecz - jak dotąd - że na żadnej aplikacji o pracę nie ma miejsca na zdjęcie. Spotkałam się też z takimi, na których nie było miejsca na datę urodzenia smile
Duży plus dla nich za to wink

Też mi się bardzo to podoba i żałuję, że w Niemczech panuje w tej kwestii zacofanie. Sama ostatnio składam dokumenty w różne miejsca związane z opieką, przejrzałam też parę cudzych i to jest jakaś katastrofa, co uznaje się tu za poprawnie napisane CV. Trzeba zapomnieć, że ma być prosto, przejrzyście i konkretnie. Czytane przeze mnie życiorysy osób , które na ich podstawie dostały pracę, miały po 4 strony i były rozpisane prawie że co do miesiąca np " lipiec 2012 - wrzesień 2012: bezrobotna, aktywnie poszukująca pracy" i tak po kilka razy. Oczywiście podany stan cywilny. Oraz mój hit: WYZNANIE. Niektóre placówki oraz szkoły pielęgniarskie jasno piszą na swoich stronach, że wymagają od kandydata określonego wyznania i przynależności do wspólnoty. W zacofanej, katolickiej Polsce nigdy mnie nigdzie nie pytano o takie rzeczy ani nie kazano potwierdzać przynależności. Z jednej uczelni Ojca Rydzyka, która to praktykowała, śmiała się cała Polska.
Do tego ogromne foty na osobnej kartce formatu A4 jako ukoronowanie "Bewerbungsmappe". Po raz kolejny przyszło mi na myśl, że chyba źle wybrałam kraj 2 lata temu hmm

Yagga, życzę Ci powodzenia w poszukiwaniach:)

Ostatnio edytowany przez squonk (2016-05-03 18:34:09)

Offline

 

#50 2016-05-04 00:56:35

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 820

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Hej !
Ostatnio rozmawiałam z kilkoma polskimi agencjami .Kużwa to jest dopiero cyrk.Myślałam ,że  złoże aplikacje ,wypełnie jakiś druk , prześle zdięcie,referencję,zaliczę test językowy i oni przedstawią mi swoje oferty pracy.A tu zonk.
W dużych firmach żeby dostać jakąkolwiek ofertę muszę z nimi podpisać umowę .W jednych jest to umowa na rok w innych na czas nieokreślony.Bądż też jest drugi wariant z reguły praktykowany w małych firmach : firma przedstawia Ci jakąś oferte.Ty się zgadzasz a umowa przychodzi meilem yikes ( prawdopodobnie przed samym wyjazdem albo jak już jesteś w drodze )
Dalej , sama umowa ( to dotyczy wszystkich firm ,które testowałam )  : po pierwsze kara karą pogania, lojalnościówka,marketing...
Kużwa myślałam ,że pojadę do opieki a tu mi jakieś ulotki,  każą roznosić,plakaty naklejać ,wieczorki organizować.......  To się nazywa marketing big_smile
Podpisując lojalnościówkę zobowiązuję się do nie współpracowania z konkurencją to jak mam szukać ofert z innych firm jak jestem zobligowana umową ?
Dla mnie to umowy z agencjami polskimi są formą współczesnego niewolnictwa.No bo jak to inaczej nazwać?.Jaki ma wybór osoba chcąca pracować nazwijmy to legalnie?Wiem ,wiem ,nie podpisywać takiej umowy ale jak nie podpisze to nie dostane oferty.
Kuźwa i znowu oszustwo .
Tak tylko może być w Polsce.Kiedy my się oduczymy tych przekrętów?
I my narzekamy na Niemców czy Anglików jak tu swój najbardziej ciebie rżnie.

Daję głowę uciąć ,że żaden Niemiec ani Anglik nie byłby w stanie ogarnąć takiej umowy a my ogarniamy i na nich pracujemy a dla czego? Bo jesteśmy narodem nieprzeciętnym , nieprzeciętnie inteligętnym big_smile big_smile big_smile

Ostatnio edytowany przez bozencina50 (2016-05-04 00:58:59)

Offline

 

#51 2016-05-04 07:52:21

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1296

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Niemcy niestety sa głeboko zacofani pod wieloma wzgledami.
Bankowośc = porażka.
Internet= porażka
Takie własnie bewerbungi= utopia sprzed lat
Istne państwo policyjne z wieloma niepotrzebnymi ograniczeniami. Papierologia rozdęta do granic.
Absolutny brak spontaniczności i działanie w okreslonym schemacie powoduje że jak znajdą się w sytuacji nowej to są zaskoczeni na maxa i nie potrafią stosowac szybkich i prostych rozwiązan.

W życiu nie widziałam tyle demencji co tutaj. Co ja gadam ....w Polsce widziałam 2x na przestrzeni 20 lat.

Offline

 

#52 2016-05-04 08:18:48

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 2222

Re: Współczesne formy niewolnictwa

mi nikt nie kazał podpisywać umowy na początku. dziwne. nie masz gwarancji, że ci znajdą ofertę jaką chcesz więc dlaczego podpisywac umowę. mnie wkurzają też te umowy. chyba taki9ch całkiem zagmatwanych nie będę podpisywała. wcześniej było mi wszystko jedno ale czas z tym skończyć. jak w umowie namieszane, że nie wiadomoc o i z czym to potem i ze składkami i podatkami nie wiadomo co i z czym a w związku z tym kiedyś mogą się z tym wiązać jakieś problemy. jedyny plus takich umów to że w każdej chwili możesz je zerwać wytykając nieprawidłowości i nikt ci nic nie zrobi.
mnie np. jeszcze dziwi to, że ostatnio rodziny nawet nie widzą potrzeby rozmowy z opiekunką zanim się na nią zdecydują. pierwsze 5 ofert zawsze rodzina ze mną rozmawiała. nie musiałam się o to prosić. po takiej rozmowie czułam się pewniej, że jadę w jakieś normalne miejsce i że rodzina mnie chce. póziej o rozmowę trzeba było się prosić a jak człowiek nie poprosił to jechał nie rozmawiając wcześniej z rodziną. no i miejsca nieciekawe. ale może to taka polityka firm albo przypadek. ale dziwne. raz powiedziałam firmie, że ogólnie jestem zainteresowana zleceniem ale chciała bym jeszcze z rodziną porozmawiać. usłyszałam, że z rodziną będę mogła porozmawiać dopiero  jak oni mnie zatwierdzą. powiedziałam, że to śmieszne bo ja mogę im powiedzieć, że jestem zainteresowana a po rozmowie z rodziną może wyjść, że jednak nie i wtedy są w dupie... i po zleceniu. od tego czasu przestałam o to pytać. ale myślę, że będę współpracowała z firmami, które praktykują coś takiego jak rozmowa rodziny z podopieczną. w taki właśnie sposób ustalałam sobie początkowo czas i dzień wolny. a tak będąc na miejscu trudno wtedy stawiać warunki. moim zdaniem takie rzeczy załatwia się przed wyjazdem.

bozencina50 napisał:

Hej !
Ostatnio rozmawiałam z kilkoma polskimi agencjami .Kużwa to jest dopiero cyrk.Myślałam ,że  złoże aplikacje ,wypełnie jakiś druk , prześle zdięcie,referencję,zaliczę test językowy i oni przedstawią mi swoje oferty pracy.A tu zonk.
W dużych firmach żeby dostać jakąkolwiek ofertę muszę z nimi podpisać umowę .W jednych jest to umowa na rok w innych na czas nieokreślony.Bądż też jest drugi wariant z reguły praktykowany w małych firmach : firma przedstawia Ci jakąś oferte.Ty się zgadzasz a umowa przychodzi meilem yikes ( prawdopodobnie przed samym wyjazdem albo jak już jesteś w drodze )
Dalej , sama umowa ( to dotyczy wszystkich firm ,które testowałam )  : po pierwsze kara karą pogania, lojalnościówka,marketing...
Kużwa myślałam ,że pojadę do opieki a tu mi jakieś ulotki,  każą roznosić,plakaty naklejać ,wieczorki organizować.......  To się nazywa marketing big_smile
Podpisując lojalnościówkę zobowiązuję się do nie współpracowania z konkurencją to jak mam szukać ofert z innych firm jak jestem zobligowana umową ?
Dla mnie to umowy z agencjami polskimi są formą współczesnego niewolnictwa.No bo jak to inaczej nazwać?.Jaki ma wybór osoba chcąca pracować nazwijmy to legalnie?Wiem ,wiem ,nie podpisywać takiej umowy ale jak nie podpisze to nie dostane oferty.
Kuźwa i znowu oszustwo .
Tak tylko może być w Polsce.Kiedy my się oduczymy tych przekrętów?
I my narzekamy na Niemców czy Anglików jak tu swój najbardziej ciebie rżnie.

Daję głowę uciąć ,że żaden Niemiec ani Anglik nie byłby w stanie ogarnąć takiej umowy a my ogarniamy i na nich pracujemy a dla czego? Bo jesteśmy narodem nieprzeciętnym , nieprzeciętnie inteligętnym big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#53 2016-05-04 08:34:41

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 2222

Re: Współczesne formy niewolnictwa

no oni właśnie z tych ograniczeń i nawyków tak powariowali. życie od liniki do liniki według pewnych zasad i norm. jak by nie żyli od niniki do liniki to by nie wiedzieli co mają ze sobą zrobić. ale dla kraju to dobrze, bo chodzą jak roboty do szkoły, do pracy. w urzędach porządek. wiadomo co i jak i tak przez całe życie nic się nie zmienia. problem pojawia się dopiero, gdy człowiek się starzeje i nie jest w stanie już funkcjonować jak robot. no ale i na to znależli sposób- zamkną babkę lub dziadka z opiekunką w domu i z głowy.... szczerze przyznam, że osoby demencyjne u których byłam to praktycznie jak w więzieniu. praktycznie zero wypadów i wogóle jakieś wolności. nawet jakieś głupie zakupy- od momentu kiedy rodzina przejmowała kasę to te babcie nawet ciuchów sobie nie kupowały. przecież jeszcze jakaś swoboda powinna być. owszem powinna powiedzieć osobie mającej kasę na co chce wydać bo różnie może być ale raz na jakiś czas powinna dostać kasę, żeby pojechać z opiekunką i np. sweterki sobie pooglądać i coś kupić.. ale o czym tu gadać. nawet taki los przyjmują bez gadania bo się boją, że ich rodzina odda do domu starców. ja nawet będąc szaloną bym się sądziła. poprosiła bym o opiekuna prawnego od państwa. czuła bym się bezpieczniejsza niż z zachłanną rodziną.

mobilna napisał:

Niemcy niestety sa głeboko zacofani pod wieloma wzgledami.
Bankowośc = porażka.
Internet= porażka
Takie własnie bewerbungi= utopia sprzed lat
Istne państwo policyjne z wieloma niepotrzebnymi ograniczeniami. Papierologia rozdęta do granic.
Absolutny brak spontaniczności i działanie w okreslonym schemacie powoduje że jak znajdą się w sytuacji nowej to są zaskoczeni na maxa i nie potrafią stosowac szybkich i prostych rozwiązan.

W życiu nie widziałam tyle demencji co tutaj. Co ja gadam ....w Polsce widziałam 2x na przestrzeni 20 lat.

Offline

 

#54 2016-05-04 09:15:31

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1296

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Barbara.
Ja bym z tym opiekunem prawnym głęboko uważała.
Najczesciej sa to opiekunowie z ramienia Diakonów lub Caritasu.
Nie robi a nic a rachunek za miesiąc opiewa na prawie tysiac euro , czyli następny do skubania staruszków.
W całym tym biznesie nie chodzio dobro tych ludzi. Na tej starosci wszyscy robią szmal.
Mój dziadek miał wycieczke ze mna. Sama go zabrałam , bo przeciez wokół tylu życzliwych i bliskich a jakos nie było komu. Jak go wsadziłam do samochodu to wszyscy wiedzieli że jedzie ( telefony się grzały, taka szybka ta poczta pantoflowa ).
Ja pracowałam już z opiekunem prawnym i stąd wiem jak wygląda ta troska. Gówno nie troska , kolejny darmozjad do koryta.

Offline

 

#55 2016-05-04 15:04:20

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 2222

Re: Współczesne formy niewolnictwa

myślałam, że taki opiekun to jest gratisowo :-))))

mobilna napisał:

Barbara.
Ja bym z tym opiekunem prawnym głęboko uważała.
Najczesciej sa to opiekunowie z ramienia Diakonów lub Caritasu.
Nie robi a nic a rachunek za miesiąc opiewa na prawie tysiac euro , czyli następny do skubania staruszków.
W całym tym biznesie nie chodzio dobro tych ludzi. Na tej starosci wszyscy robią szmal.
Mój dziadek miał wycieczke ze mna. Sama go zabrałam , bo przeciez wokół tylu życzliwych i bliskich a jakos nie było komu. Jak go wsadziłam do samochodu to wszyscy wiedzieli że jedzie ( telefony się grzały, taka szybka ta poczta pantoflowa ).
Ja pracowałam już z opiekunem prawnym i stąd wiem jak wygląda ta troska. Gówno nie troska , kolejny darmozjad do koryta.

Offline

 

#56 2016-05-04 15:11:22

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 820

Re: Współczesne formy niewolnictwa

A mnie się marzy Polska bez przekrętów, bez kombinacji. Jesteśmy jednym z państw gdzie cwaniactwo,kombinatorstwo nazywane jest zaradnością i jest cechą pozytywną. Wszèdzie na świecie jest wadą a u nas zaletą.Oczywiście jest to podyktowane naszą historią no ale teraz mamy wolną Polskę( tu mam trochę wątpliwości wink ale to tak na marginesie )
Wprawdzie nawet Hitler podziwiał tę naszą zaradność i był za tym by Niemcy mieszali się z Polakami ze względu na dobrą jakość naszych genów.
Marzy mi się porządek , uśmiechy na twarzach urzędników(choć by nawet miały być sztuczne),polcja miła i skuteczna.
A propos polcji to wam coś opowiem .
Jakiś czas temu mojemu synowi w Anglii wybito szyby w samochodzie.Złodziej dostał się do środka i z bagażnika ukradł narzędzia warte ok 400 funtów.Syn wezwał policję.Przyjechali .Zdjęli odciski.Znależli kamień ,którym wybito szybę przy tym wszystkim byli b uprzejmi. Po dwuch tygodniach syn dostaje wiadomość ,że sprawca przestępstwa został zatrzymany.Wyobraźcie sobie ,że zdięli oni z kamienia DNA i po tym ustali złodzieja. Jako ciekawostkę podam ,że był nim Anglik big_smile
U nas jak koleżance złodzieje obrobili dom i jej sąsiadka prawie palcem pokazała sprawce to nasi polcjanci i tak nie umieli go zatrzymać ( bo tak się śpieszyli ) .Na koniec moja koleżanka dostała pismo ,że z braku dowodów sprawa zostaje umorzona.
Ja osobiście wiele cech Niemców przeniosłabym na swoje podwórko.
Jestem zmęczona tą naszą zaradnością towarzyszącą mi od młodych lat do teraz....

Offline

 

#57 2016-05-04 16:58:39

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1296

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Nic nie ma gratis . Takiego opiekuna ustanawia sad w celu "ochrony " podopiecznych nie mających rodzin lub będących w rodzinach skonfliktowanych .
Prowadzi to adwokat powołany do tych spraw.
Pierszeństwo otrzymują prawnicy mający plecy w Caritas lub temu podobnych.
To jest zorganizowana struktura mafijna prowadząca domy starców , pflegediensty i cała otoczkę z tym związaną.

Offline

 

#58 2016-05-04 19:26:15

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 311

Re: Współczesne formy niewolnictwa

barbara.b napisał:

no oni właśnie z tych ograniczeń i nawyków tak powariowali. życie od liniki do liniki według pewnych zasad i norm. jak by nie żyli od niniki do liniki to by nie wiedzieli co mają ze sobą zrobić. ale dla kraju to dobrze, bo chodzą jak roboty do szkoły, do pracy. w urzędach porządek. wiadomo co i jak i tak przez całe życie nic się nie zmienia. problem pojawia się dopiero, gdy człowiek się starzeje i nie jest w stanie już funkcjonować jak robot. no ale i na to znależli sposób- zamkną babkę lub dziadka z opiekunką w domu i z głowy.... szczerze przyznam, że osoby demencyjne u których byłam to praktycznie jak w więzieniu. praktycznie zero wypadów i wogóle jakieś wolności. nawet jakieś głupie zakupy- od momentu kiedy rodzina przejmowała kasę to te babcie nawet ciuchów sobie nie kupowały. przecież jeszcze jakaś swoboda powinna być. owszem powinna powiedzieć osobie mającej kasę na co chce wydać bo różnie może być ale raz na jakiś czas powinna dostać kasę, żeby pojechać z opiekunką i np. sweterki sobie pooglądać i coś kupić.. ale o czym tu gadać. nawet taki los przyjmują bez gadania bo się boją, że ich rodzina odda do domu starców. ja nawet będąc szaloną bym się sądziła. poprosiła bym o opiekuna prawnego od państwa. czuła bym się bezpieczniejsza niż z zachłanną rodziną.

a, to ja teraz wiem dlaczego Niemiec jest taki głupi a państwo Niemieckie tak dobrze funkcjonuje

mobilna napisał:

Niemcy niestety sa głeboko zacofani pod wieloma wzgledami.
Bankowośc = porażka.
Internet= porażka
Takie własnie bewerbungi= utopia sprzed lat
Istne państwo policyjne z wieloma niepotrzebnymi ograniczeniami. Papierologia rozdęta do granic.
Absolutny brak spontaniczności i działanie w okreslonym schemacie powoduje że jak znajdą się w sytuacji nowej to są zaskoczeni na maxa i nie potrafią stosowac szybkich i prostych rozwiązan.

W życiu nie widziałam tyle demencji co tutaj. Co ja gadam ....w Polsce widziałam 2x na przestrzeni 20 lat.

Offline

 

#59 2016-05-04 21:10:56

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1786

Re: Współczesne formy niewolnictwa

mobilna napisał:

Nic nie ma gratis . Takiego opiekuna ustanawia sad w celu "ochrony " podopiecznych nie mających rodzin lub będących w rodzinach skonfliktowanych .
Prowadzi to adwokat powołany do tych spraw.
Pierszeństwo otrzymują prawnicy mający plecy w Caritas lub temu podobnych.
To jest zorganizowana struktura mafijna prowadząca domy starców , pflegediensty i cała otoczkę z tym związaną.

Interesująca teza,  ma sens i jest możliwa.
PR24 stworzył Niemiecki Lekarz zapewne z pomocą subwencji ze struktur mafijnych. smile

Offline

 

#60 2016-05-05 17:59:11

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 983

Re: Współczesne formy niewolnictwa

bozencina50 napisał:

A mnie się marzy Polska bez przekrętów, bez kombinacji. Jesteśmy jednym z państw gdzie cwaniactwo,kombinatorstwo nazywane jest zaradnością i jest cechą pozytywną. Wszèdzie na świecie jest wadą a u nas zaletą.

Marzy mi się porządek , uśmiechy na twarzach urzędników(choć by nawet miały być sztuczne),polcja miła i skuteczna.

Ja osobiście wiele cech Niemców przeniosłabym na swoje podwórko.
Jestem zmęczona tą naszą zaradnością towarzyszącą mi od młodych lat do teraz....

Bożencina, podpisuję się pod tym smile Ja już pisałam kiedyś o tej naszej "obrzydliwej zaradności". Jest społeczne dopuszczenie na kombinowanie i krętactwo. taki mamy kraj, lata komuny zrobiły swoje. Musi wymrzeć nasze pokolenie i obawiam się, że nasze dzieci też jeszcze są skażone tą zaradnością.
I ja też lubię te angielskie uśmiechy i uprzejmość nawet jeżeli są niezupełnie szczere, wolę wyuczony uśmiech niż ciągłą  niechęć i grobową, wiecznie niezadowoloną minę.

Ostatnio edytowany przez Dalia (2016-05-05 18:00:46)

Offline

 

#61 2016-05-05 19:56:27

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1786

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Coś na poprawienie humoru
Przypomnialo mi się pewne zdarzenie ze szkoly, z lekcji j. polskiego
Pamiętam, jak na pierwszym dyktandzie u p.Brzezińskiego (gdy chciał zobaczyć co prezentujemy po podstawówkach) kazał wyciągnąć karteczki, b.małe karteczki, napisać imię i nazwisko oraz JEDNO!!! zdanie:
ŻABA NARZYGAŁA NA BRYTFANNĘ (tak się to pisze??).
Jak ktoś zrobił błąd to się śmiał i mówił "panowie i panie to by żle i PIFKO napisali"  smile

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-05-05 19:57:32)

Offline

 

#62 2016-05-08 20:56:50

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 311

Re: Współczesne formy niewolnictwa

a ja nie lubię tych sztucznych uśmiechów
jak byłam pierwszy raz w pracy w Szwajcarii, to nie bardzo wiedziałam o co chodzi z tymi ciągłymi, głupimi uśmiechami i długo, długo nie mogłam się przyzwyczaić
teraz mam taką sytuację, że moja podopieczna umiera /ma policzony chyba już godziny/, a oni z tymi głupimi uśmiechami, żenada
lubię naturalne twarze, kiedy należy się uśmiechać to się uśmiechami, kiedy nie to nie

Offline

 

#63 2016-05-08 21:20:26

Zielona_mila
Member
Zarejestrowany: 2014-09-10
Posty: 25

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Jak ja się ciesze,że nie jestem odosobniona, bo już myślalam,że tylko ja taka nienormalna jestem.
W pełni się z tobą zgadzam.
Oglądałam kiedyś w telewizji niemieckiej program, gdzie po śmierci jakiegoś znanego faceta, już nie pamiętam, kto to był, wypowiadała sie jego żona czy wieloletnia partnerka. Opowiadała o jego śmierci z uśmiechem na twarzy, tak jakby opowiadała o miłym spotkaniu z przyjaciółkami. Nie mówię, że miała szlochać, ale promienny uśmiech to chyba lekka przesada.
Patrzyłam osłupiała.  Mogłaby chociaż mieć neutralną, poważną twarz, ale nie, ten głupi, fałszywy i kompletnie nieodzwierciedlający sytuacji uśmieszek nie schodził z jej ust.


andrea napisał:

a ja nie lubię tych sztucznych uśmiechów
jak byłam pierwszy raz w pracy w Szwajcarii, to nie bardzo wiedziałam o co chodzi z tymi ciągłymi, głupimi uśmiechami i długo, długo nie mogłam się przyzwyczaić
teraz mam taką sytuację, że moja podopieczna umiera /ma policzony chyba już godziny/, a oni z tymi głupimi uśmiechami, żenada
lubię naturalne twarze, kiedy należy się uśmiechać to się uśmiechami, kiedy nie to nie

Offline

 

#64 2016-05-08 21:53:57

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 983

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Podajecie ekstremalne przykłady. Czasami ludzie w stresie reagują śmiechem, bądź uśmiechem.
Pamiętam jak umarła moja mama. Siostra przyjechała do Gdańska, zajęłyśmy się pogrzebem. Wsiadłyśmy w samochód, żeby zawieść do zakładu pogrzebowego ubranie dla mamy, wybierałyśmy przedtem dość długo. Byłyśmy w połowie drogi kiedy się zorientowałyśmy, że nic nie wzięłyśmy. Śmiałyśmy się jak idiotki - to był sposób na odreagowanie.
Znaczy wolicie, znudzonego i nieuprzejmego urzędnika, byle by był szczery niż nieszczerego, ale życzliwego? No ja wolę zadowolonego, nawet jeśli w głębi serca ma mnie ochotę zabić.
Zdecydowanie nie chcę słyszeć od pani w sklepie: "Czego?"  raczej wolę: "W czym mogę pomóc?"

Ostatnio edytowany przez Dalia (2016-05-08 21:54:33)

Offline

 

#65 2016-05-08 22:33:05

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 731

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Popieram smile
Nie cierpię sztucznych uśmiechów, bo mi się wydaje wtedy, że człowiek szczery i miły jest więc się rozluźniam i popuszczam hamulce ostrożności i potem nagle BACH! w plecy....
Wolę nabzdyczonego Polaka z "kurwami" pod nosem, bo wtedy wiem co mu w sercu gra (wkurw... ) i wiem, że szczery jest i jak się z nim pogada to zaraz znajduję nić porozumienia. Na sztuczny uśmiech Anglików to nacięłam się nie raz.
Na przykład tutaj.... opiszę jak zwykle w szczegółach big_smile
Otóż dziadkowi trzeba smarować kremami okolice przyrodzenia i pod jajkami. Jako, że jestem brzydliwa, nie tknęłam go tam przez ponad tydzień. Nawet nie patrzałam w strachu, że mi zostanie na zawsze w pamięci i sie przyśni... wiadomo, ze co raz zobaczone, już się nie odzobacza...
Innym dziadkom tam nigdy nie zaglądałam i zawsze było ok..
Do dziadka przychodzą opiekunki Brytyjki na godziny, rano, żeby go kąpać i w różne tam miejsca go zabierać np do kościoła czy do klubu dyskusyjnego (bez komentarza)
Więc jedna, bardzo miła i uśmiechnięta jest, rozluźniłam więc po polsku swoje hamulce...
Po owych 10 dniach wpada do mnie córeczka dziadka, oczywiście z uśmiechem i karteczką, na której urocza Brytyjka nasmarowała swoje "ale".... córeczka zaczyna więc gadkę:

- "Czy uważasz, że brak snu w nocy (budzi dziad wrzeszcząc i waląc w gong) wpływa na wydolność Twojej opieki nad tatusiem w ciągu dnia?" - pytanie sformułowane w przedziwny dla mnie sposób, bo co niby mam powiedzieć? Jak powiem, ze tak, to się przyznam tym samym i stwierdzę, że nie sprawuję należytej opieki nad tatusiem  (neglect - zaniedbanie)
Jeśli powiem, że nie, wtedy przyznam, że jestem nadczłowiekiem, który nie sypia i za przeproszeniem "jeb..." dzień i noc i skacze nad tatusiem, no problem.
Odpowiadam więc wymijająco: " A dlaczego pytasz?"
Córeczka - "Karen (Brytyjka od kapieli) zauważyła wysypkę koło genitalii tatusia, a wcześniej jej nie było, za poprzedniej cerki, więc prawdopodobnie jest ona spowodowana (wysypka) przez BRAK NALEŻYTEJ OPIEKI (wycedzone z angielskim lekkim usmiechem) a to oznacza NEGLECT....

Więc bardzo miła i uśmiechnięta Brytyjka nazdała na mnie, mimo, że nie ja jedna kapię dziadka - tutaj sa 4 dochodzące opiekunki do niego i każda w zasadzie musi smarować te jego klejnoty... wyszło na to, że nie robi tego żadna, tylko ta z live-in, czyli moja nadgorliwa poprzedniczka (z Grecji tym razem) no i ja....

Zażądałam lekarza, który przyszedł, obejrzał i powiedział, że to nic takiego.... czyli z igły widły, ale do oskarżenia o ABUSE prędcy są...
z uśmiechem big_smile
Mimo wszystko po Polaku bym wyczuła, że coś nie tak jest, uwierzcie mi z Anglikami nie dacie rady wyczuć o co chodzi...

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2016-05-08 22:34:33)

Offline

 

#66 2016-05-09 07:33:50

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1296

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Yagga
U Niemców to samiutko. Tu sie bedzie smiała a w papierach napiszze swoje.
Wspominałam o tym niedawno naszemy nowemu koledze fizjoterapeucie.

Offline

 

#67 2016-05-09 07:42:44

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 431

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Yagga nie cytuję bo długie, ale ja się nauczyłam, że babki z pflegedienst  (w Niemczech pracuję) smarują w swoich kajetach WSZYSTKO co im powiesz. Od kiedy nabyłam tę wiedzę to rozmawiam z nimi tylko o pogodzie, że rodzina jest miła, a jeżeli Pdp z gatunku hexa to z troską w głosie mówię, że to na pewno na skutek choroby. Nauczyłam się ich wykorzystywać. W Niemczech dzieci często bagatelizują nawet poważne objawy chorobowe swoich rodziców, więc mówię do babki z pflege , że "niepokoi mnie to i to", a po wyjściu w ichnim zeszycie wszystko pięknie napisane. Pflegekraft zeznała, że... Ja się są nie zastanawiam czy ich uśmiechy są prawdziwe czy fałszywe, podchodzę z ostrożnością do każdego Niemca. Rodzinę i nielicznych przyjaciół mam w Polsce. I dobrze mi z tym dystansem.

Offline

 

#68 2016-05-09 09:15:05

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1786

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Dalia napisał:

Podajecie ekstremalne przykłady. Czasami ludzie w stresie reagują śmiechem, bądź uśmiechem.
Pamiętam jak umarła moja mama. Siostra przyjechała do Gdańska, zajęłyśmy się pogrzebem. Wsiadłyśmy w samochód, żeby zawieść do zakładu pogrzebowego ubranie dla mamy, wybierałyśmy przedtem dość długo. Byłyśmy w połowie drogi kiedy się zorientowałyśmy, że nic nie wzięłyśmy. Śmiałyśmy się jak idiotki - to był sposób na odreagowanie.
Znaczy wolicie, znudzonego i nieuprzejmego urzędnika, byle by był szczery niż nieszczerego, ale życzliwego? No ja wolę zadowolonego, nawet jeśli w głębi serca ma mnie ochotę zabić.
Zdecydowanie nie chcę słyszeć od pani w sklepie: "Czego?"  raczej wolę: "W czym mogę pomóc?"

Cześć Dalio!
Ty To jesteś jednak wyjątkowa i należysz do tej namiastki, którzy zniosą najgorsze przypadki
i jeszcze powiedzą , że było ok.
Zazdroszczę Ci takich właściwości.
Bo ta Twoja umijętność znoszenia tych opiekunkowych tortur to właściwość, niestety dana mikro procentowi opiekunek.
Ale ten fakt  nie zmienia rzeczywistości o jakiej pisze Mobilna , Yagga i 99,99..% opiekunek.
Moja nowa pdp okazała się mutantem.
Drze gębę od rana , do rana..Za dwa tygodnie kończę ten maraton odsłuchowy( miały być dwa m-ce).
Wyjadę z stąd wzbogacona o parę stoperów do uszu.
Oszczędzę Wam koleżanki szczegółów związanych z pomocą rodziny .
O firmie nie wspomnę, ale tutaj akurat jestem nie zaskoczona, bo nigdy się po firmach nie spodziewam niczego dobrego.
Podjęcie pracy na "dobrej" sthelli , to po prostu loteria, totollotek......
Wiele wskazuje, że zmienię pracę i przez ten ostatni rok spróbuje pracy w Uk.
Mój brat nie skorzystał z oferowanej mu pomocy i parasola ochronnego, to ja skorzystam.
Trzymajcie się cieplutko . Pa. smile

Offline

 

#69 2016-05-09 09:16:19

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1786

Re: Współczesne formy niewolnictwa

..?eto napisał:

Dalia napisał:

Podajecie ekstremalne przykłady. Czasami ludzie w stresie reagują śmiechem, bądź uśmiechem.
Pamiętam jak umarła moja mama. Siostra przyjechała do Gdańska, zajęłyśmy się pogrzebem. Wsiadłyśmy w samochód, żeby zawieść do zakładu pogrzebowego ubranie dla mamy, wybierałyśmy przedtem dość długo. Byłyśmy w połowie drogi kiedy się zorientowałyśmy, że nic nie wzięłyśmy. Śmiałyśmy się jak idiotki - to był sposób na odreagowanie.
Znaczy wolicie, znudzonego i nieuprzejmego urzędnika, byle by był szczery niż nieszczerego, ale życzliwego? No ja wolę zadowolonego, nawet jeśli w głębi serca ma mnie ochotę zabić.
Zdecydowanie nie chcę słyszeć od pani w sklepie: "Czego?"  raczej wolę: "W czym mogę pomóc?"

Cześć Dalio!
Ty To jesteś jednak wyjątkowa i należysz do tej namiastki osób, którzy zniosą najgorsze przypadki
i jeszcze powiedzą , że było ok.
Zazdroszczę Ci takich właściwości.
Bo ta Twoja umijętność znoszenia tych opiekunkowych tortur to właściwość, niestety dana mikro procentowi opiekunek.
Ale ten fakt  nie zmienia rzeczywistości o jakiej pisze Mobilna , Yagga i 99,99..% opiekunek.
Moja nowa pdp okazała się mutantem.
Drze gębę od rana , do rana..Za dwa tygodnie kończę ten maraton odsłuchowy( miały być dwa m-ce).
Wyjadę z stąd wzbogacona o parę stoperów do uszu.
Oszczędzę Wam koleżanki szczegółów związanych z pomocą rodziny .
O firmie nie wspomnę, ale tutaj akurat jestem nie zaskoczona, bo nigdy się po firmach nie spodziewam niczego dobrego.
Podjęcie pracy na "dobrej" sthelli , to po prostu loteria, totollotek......
Wiele wskazuje, że zmienię pracę i przez ten ostatni rok spróbuje pracy w Uk.
Mój brat nie skorzystał z oferowanej mu pomocy i parasola ochronnego, to ja skorzystam.
Trzymajcie się cieplutko . Pa. smile

Offline

 

#70 2016-05-09 10:28:28

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1296

Re: Współczesne formy niewolnictwa

eto
Trzymaj się smile

Offline

 

#71 2016-05-09 11:20:51

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 820

Re: Współczesne formy niewolnictwa

andrea napisał:

a ja nie lubię tych sztucznych uśmiechów


teraz mam taką sytuację, że moja podopieczna umiera /ma policzony chyba już godziny/, a oni z tymi głupimi uśmiechami, żenada
lubię naturalne twarze, kiedy należy się uśmiechać to się uśmiechami, kiedy nie to nie

A kto decyduje o tym kiedy należy się uśmiechać?
Uśmiech to nie to samo co śmiech czy szyderstwo.Ja osobiście nie widzę nic w tym niestosownego ale ile ludzi tyle racji i na tym polega demokracja , że jest wolność słowa smile

Offline

 

#72 2016-05-09 11:31:30

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 731

Re: Współczesne formy niewolnictwa

eto....
w UK na pewno więcej zarobisz to raz, a dwa, że tutaj jest wiecej możliwości innej  pracy dla nas.
Ofert od groma, sklepy, knajpy, a nawet jak się chce, to i do szkoły na Teaching Assistant można się wkręcić, bo dzieci jest tu jakaś straszliwa liczba.
Jest możliwość opieki nad dziećmi, na godziny, bo rodzice długo pracują i ktoś musi dzieci odbierać ze szkoły.
Dziecko w UK nie może samo wracać do domu chyba do 12-13 roku życia, ani samo w domu przebywać, zarobki opiekunek godzinowych tych od dzieci wahają się od 10f na godzinę w górę.
Opieka nad zwierzętami, wyprowadzanie psów, siedzenie z kotem - 7,50f na godz.... dla porównania wycieranie pupek dziadeczkom to też tyle samo.

Ostatnio miewam gówniane skojarzenia.
Otóż dla mnie uśmiech Anglika to jak gówno owinięte w papierek.
Polski brak usmiechu, to gówno zwyczajne, ostrzega wyglądem i zapachem - z daleka widzisz co to jest i że lepiej omijać.

Do Angielskiego podbiegasz wabiona blaskiem, wsadzasz palec.... big_smile

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2016-05-09 11:33:19)

Offline

 

#73 2016-05-09 11:35:33

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 820

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Zielona_mila napisał:

Jak ja się ciesze,że nie jestem odosobniona, bo już myślalam,że tylko ja taka nienormalna jestem.
W pełni się z tobą zgadzam.
Oglądałam kiedyś w telewizji niemieckiej program, gdzie po śmierci jakiegoś znanego faceta, już nie pamiętam, kto to był, wypowiadała sie jego żona czy wieloletnia partnerka. Opowiadała o jego śmierci z uśmiechem na twarzy, tak jakby opowiadała o miłym spotkaniu z przyjaciółkami. Nie mówię, że miała szlochać, ale promienny uśmiech to chyba lekka przesada.
Patrzyłam osłupiała.  Mogłaby chociaż mieć neutralną, poważną twarz, ale nie, ten głupi, fałszywy i kompletnie nieodzwierciedlający sytuacji uśmieszek nie schodził z jej ust .

Znowu nie rozumiem dlaczego "mogła by mieć..."
W naszej wierze życie na ziemi jest tylko przejściowe dopiero życie po śmierci ( w niebie) jest pełnią szczęścia.Wychodząc z tego założenie uśmiech w tej sytuacji jak miała miejsce w tym programie  jest jak najbardziej uzasadniony smile

Offline

 

#74 2016-05-09 12:01:48

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1296

Re: Współczesne formy niewolnictwa

A nie szło to czasem tak ?
...jako w niebie tak i na ziemii....
Czyli tam w niebioskach też bedziemy opiekunkami ...horror sad

big_smile

Offline

 

#75 2016-05-09 14:05:53

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 820

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Yagga66 napisał:

Ostatnio miewam gówniane skojarzenia.
Otóż dla mnie uśmiech Anglika to jak gówno owinięte w papierek.
Polski brak usmiechu, to gówno zwyczajne, ostrzega wyglądem i zapachem - z daleka widzisz co to jest i że lepiej omijać.

Do Angielskiego podbiegasz wabiona blaskiem, wsadzasz palec.... big_smile

Dzisiaj to już" gówna owinięte w papierek" masz już w Polsce.Przykład z naszego podwórka-rekrutacja.Żadko się zdarza by obraz przedstawiony przez rekrutantów ( obojętnie jakiego działu dotyczy)zgadzał się z rzeczywistością.
Dzisiaj i wypowiedzenie z pracy w Polsce otrzymujesz z uśmiechem na ustach .

Ja pisząc o uśmiechu mam na myśli  biura ,urzędy ,sklepy.....w sytuacjach  zwykłych ,  niezobowiązujących.Uważam ,że uśmiech pomaga ,działa pozytywnie.

Pamiętam jak pracowałam w Polsce ( stacja bęzynowa) tu każdy niemalże Polak mający firmę ,nawet taką firmę krzak ,tak się zachowywał jakby był jedyny na świecie.Jakby był panem.( nie wspomnę już o Polakach mieszkających po za granicami kraju tzn ci, których ja określam jako ci ,którzy jeszcze dobrze np.niemieckiego nie znają a już polski zapomnieli ).Swoje frustracje wyładowywał na biednych zapracowanych kasjerach .To samo dotyczyło bosów w/w stacji.Wszystkie ciengi otrzymywał najniższy rangą pracownik , który defakto odwalał brudną robotę.
Pamiętam też taką sytuację kiedy to wracałam z Niemiec , pani pytała się kierowcy( to byli Polacy) czy autobus jedzie do miasta x, to kierowca zamiast jej spokojnie odpowiedzieć ,że nie, to naskoczył na nią jak na jakiegoś głupka.Machał tymi swoimi łapami  i miał podniesiony głos.Niemiec ,który mnie wtedy odprowadzał szeroko otwierał oczy z zaskoczenia.
Kultury uczymy się od dziecka i  i nie ma to znaczenia z jakiego kraju pochodzimy .Ludzie są różni dobrzy i źli i to nie zależnie od kraju .I jak mawiała moja mama " tylko krowa się nie zmienia", "chcesz zmienić świat -zacznij od SIEBIE.
smile smile

Offline

 

#76 2016-05-09 19:27:53

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1786

Re: Współczesne formy niewolnictwa

MOI PODOPIECZNI.
Nie , nie napiszę już ani słowa na temat pracy w opiece.
Dość, dość, dość!
Rzygam podopiecznymi , rzygam, rzygam, rzygam!
Precz z mojej głowy, precz z moich wspomnień.

Nie chcę myśleć o tej pracy , nie chcę jej wykonywać!
Dość, dość, dość!
Babka na dole je śmierdzącą na cały dom podgrzewaną kolację.
Jak można jeść coś takiego o dziewiętnastej?

Przesuwanie krzeseł piętro niżej  rani mi obolałą głowę.
Znowu rzygam na myśl, że za chwilę wróci potwór,
bezduszny, nieświadomy, stary demon!
Kolejny raz to przeżyję, kolejny raz położę potwora spać.

Przystanek kolacja trwał 20 minut.
Znowu słychać hilfe!
Znowu słychać halu!
Brrrr wstrząsa mym ciałem i boli mnie mózg!

Offline

 

#77 2016-05-09 22:09:24

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 983

Re: Współczesne formy niewolnictwa

?eto - jest nadzieja, zaczynasz pisać wierszem wink
A tak serio, to życzę ci szybkiego powrotu do PL.

Offline

 

#78 2016-05-09 22:22:17

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 731

Re: Współczesne formy niewolnictwa

bozencina ja nie piszę o zwykłym uśmiechu, kiedy masz zły dzien, ale nie chcesz tego przerzucać na innych i witasz się z sąsiadem "dzień dobry" a nie "ty kur ...."
Piszę o uśmiechu wynikającym z szacunku dla człowieka, żeby na niego nie zwalać swojego bolącego odcisku.
Natomiast w UK ten uśmiech stracił już jakiekolwiek znaczenie, oni się nie uśmiechają, oni się szczerzą kretyńsko, im twarze pozastygały, oni w ogóle na twarzy nie wyrażają żadnych emocji poza wyszczerzonymi zębami.
Uśmiech w rekrutacji musi być, to to zawodowa poza, podobnie w urzędzie, sklepie, natomiast UK to jakaś inna planeta jest, tutaj szczerzy się każdy, każdy mówi "proszę, dziękuję", ale ich uprzejmość wyrażana jest wyłącznie słowami i tym grymasem zastygłym.
Wolę nasze polskie "kurwa ...m..."

eto... ja dziś miałam "koszmara" jak mówi Waldek Kiepski... śniło mi się, że na nowo muszę zrobić miesiąc u dziadka, kiedy już prawie jestem na wylocie nagle okazuje się, że się pomyliłam i jeszcze mam przed sobą nie tydzień, ale miesiąc.
W życiu nie miałam tak ciężkiego, koszmarnegu snu, zupełnie jakby mi ktoś na piersi położył ciężki, zimny głaz...

bbrrr....

Offline

 

#79 2016-05-09 22:25:39

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1296

Re: Współczesne formy niewolnictwa

..?eto napisał:

MOI PODOPIECZNI.
Nie , nie napiszę już ani słowa na temat pracy w opiece.
Dość, dość, dość!
Rzygam podopiecznymi , rzygam, rzygam, rzygam!
Precz z mojej głowy, precz z moich wspomnień.

Nie chcę myśleć o tej pracy , nie chcę jej wykonywać!
Dość, dość, dość!
Babka na dole je śmierdzącą na cały dom podgrzewaną kolację.
Jak można jeść coś takiego o dziewiętnastej?

Przesuwanie krzeseł piętro niżej  rani mi obolałą głowę.
Znowu rzygam na myśl, że za chwilę wróci potwór,
bezduszny, nieświadomy, stary demon!
Kolejny raz to przeżyję, kolejny raz położę potwora spać.

Przystanek kolacja trwał 20 minut.
Znowu słychać hilfe!
Znowu słychać halu!
Brrrr wstrząsa mym ciałem i boli mnie mózg!

eto
Jade 21.05 albo 22.05
Chcesz jechac ?
Jak trzeba szybciej to tez się coś zorganizuje .
Powiem tylko ze rozumiem sad

Offline

 

#80 2016-05-09 22:26:40

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 983

Re: Współczesne formy niewolnictwa

bozencina50 napisał:

A kto decyduje o tym kiedy należy się uśmiechać?

No właśnie, dobre pytanie.
Ja wolę, jak ktoś się do mnie uśmiecha i tyle. Nie widzę nic złego w uśmiechu, nawet jeśli to jest uśmiech wyuczony. I tak jak Ania napisała, olewam czy angielski uśmiech jest szczery czy nieszczery. Ja przecież nie jestem tutaj, żeby się zaprzyjaźniać z rodziną pdp - pisałam już, że te wszystkie rodziny mam głęboko w dupie. Podobnie jak i pdp. Może wy dziewczyny szukacie przyjaciół nie tam gdzie trzeba? I stąd wasze późniejsze rozczarowania i opluwanie ludzi, których uśmiech został przez was odebrany jako zachęta do zwierzeń. Trzymajcie zdrowy dystans do tej zasranej pracy i będzie dobrze. Mi to przychodzi łatwo, bo ja jestem z natury typem gburowatym. Dzisiaj np na przystanku spotkałam sąsiadkę babki, wymieniłyśmy kilka uśmiechów i grzecznych słów, ale jak autobus przyjechał to siadłam osobno. Nie usiadłam koło niej i nie zaczęłam jej płakać w rękaw, bo się do mnie uśmiechnęła.

Ostatnio edytowany przez Dalia (2016-05-09 22:28:02)

Offline

 

#81 2016-05-09 23:08:29

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 731

Re: Współczesne formy niewolnictwa

O tym kiedy się uśmiechać decydują najpierw nasze emocje, a potem wchodzi w grę wychowanie w określonym środowisku. Anglia od stuleci prezentowała model tzw "etykiety", tłumienia emocji. To zostało w narodzie do dziś. My, Polacy jesteśmy bezpośredni w wyrażaniu uczuć, Anglicy tej bezpośredniości nie mają, jest tłumiona od małego.
A co do szukania przyjaciół, to nie na temat trochę, bo przecież żadna z nas nie szuka przyjaciół wśród rodziny pdp ....
A nawet z przyjaciółmi człowiek się non stop nie szczerzy, właśnie przyjaciel to osoba przy której nie trzeba spinać pośladków...

Dalia napisałaś, że "Trzymajcie zdrowy dystans do tej zasranej pracy i będzie dobrze. Mi to przychodzi łatwo, bo ja jestem z natury typem gburowatym"
Może dlatego tak Ci dobrze w UK i w tej pracy?

Ja to w ogóle gburowata nie jestem big_smile

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2016-05-09 23:10:53)

Offline

 

#82 2016-05-09 23:19:40

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 983

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Oj Yagga - ty zawsze musisz mi dosrać, nie wiem za co mnie tak nie lubisz.

Ale jeśli tak ci tam źle i ci Anglicy tacy okropni i obłudni to po jaką cholerę się tam pchasz na stałe? Po diabła chcesz mieszkać w kraju, którego nie znosisz?
A Polacy nie są otwarci, mają dużą rezerwę, otwarci i spontaniczni to są Hiszpanie i Włosi.

Ostatnio edytowany przez Dalia (2016-05-09 23:23:07)

Offline

 

#83 2016-05-10 08:09:10

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1786

Re: Współczesne formy niewolnictwa

mobilna napisał:

..?eto napisał:

MOI PODOPIECZNI.
Nie , nie napiszę już ani słowa na temat pracy w opiece.
Dość, dość, dość!
Rzygam podopiecznymi , rzygam, rzygam, rzygam!
Precz z mojej głowy, precz z moich wspomnień.

Nie chcę myśleć o tej pracy , nie chcę jej wykonywać!
Dość, dość, dość!
Babka na dole je śmierdzącą na cały dom podgrzewaną kolację.
Jak można jeść coś takiego o dziewiętnastej?

Przesuwanie krzeseł piętro niżej  rani mi obolałą głowę.
Znowu rzygam na myśl, że za chwilę wróci potwór,
bezduszny, nieświadomy, stary demon!
Kolejny raz to przeżyję, kolejny raz położę potwora spać.

Przystanek kolacja trwał 20 minut.
Znowu słychać hilfe!
Znowu słychać halu!
Brrrr wstrząsa mym ciałem i boli mnie mózg!

eto
Jade 21.05 albo 22.05
Chcesz jechac ?
Jak trzeba szybciej to tez się coś zorganizuje .
Powiem tylko ze rozumiem sad

Cześć Mobilna!
Dzięki Mobilna za pomoc w transporcie .
Czekam na informacje , bo firma znalazła , jakąś "świętą" na moje miejsce .
Wynika zatem , że jeszcze w tym tygodniu zjeżdzam. Napiszę dokładnie kiedy.
Pytali , kiedy chcę znowu  jechać do pracy za tydzień, za 2 tygodnie?
Odpowiedziałam , że za dwa miesiące, albo wcale.
Będę załatwiała pracę w UK, jako pokojowa w hotelu.Moja bratanica
i jej mąż pracują w Hotelach więc trzeba w końcu wykorzystać ten fakt.
Pozdrawiam.

Offline

 

#84 2016-05-10 08:17:29

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1786

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Dalia napisał:

bozencina50 napisał:

A kto decyduje o tym kiedy należy się uśmiechać?

No właśnie, dobre pytanie.
Ja wolę, jak ktoś się do mnie uśmiecha i tyle. Nie widzę nic złego w uśmiechu, nawet jeśli to jest uśmiech wyuczony. I tak jak Ania napisała, olewam czy angielski uśmiech jest szczery czy nieszczery. Ja przecież nie jestem tutaj, żeby się zaprzyjaźniać z rodziną pdp - pisałam już, że te wszystkie rodziny mam głęboko w dupie. Podobnie jak i pdp. Może wy dziewczyny szukacie przyjaciół nie tam gdzie trzeba? I stąd wasze późniejsze rozczarowania i opluwanie ludzi, których uśmiech został przez was odebrany jako zachęta do zwierzeń. Trzymajcie zdrowy dystans do tej zasranej pracy i będzie dobrze. Mi to przychodzi łatwo, bo ja jestem z natury typem gburowatym. Dzisiaj np na przystanku spotkałam sąsiadkę babki, wymieniłyśmy kilka uśmiechów i grzecznych słów, ale jak autobus przyjechał to siadłam osobno. Nie usiadłam koło niej i nie zaczęłam jej płakać w rękaw, bo się do mnie uśmiechnęła.

Dalio bądź sobie typem gburowatym i tak Ciebie lubię  smile
I nawet nie myśl o tym, żeby się zmienić, bo zostanie zachwiana równowaga nastroju na świecie.
Czy wyobrażacie sobie świat , gdzie wszyscy ludzie się uśmiechają i śmieją? smile
brrrr, następna schizma i na samą o niej myśl boli mnie mózg!!!!!!

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-05-10 08:30:03)

Offline

 

#85 2016-05-10 09:39:14

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1786

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Dalia napisał:

Oj Yagga - ty zawsze musisz mi dosrać, nie wiem za co mnie tak nie lubisz.

Ale jeśli tak ci tam źle i ci Anglicy tacy okropni i obłudni to po jaką cholerę się tam pchasz na stałe? Po diabła chcesz mieszkać w kraju, którego nie znosisz?
A Polacy nie są otwarci, mają dużą rezerwę, otwarci i spontaniczni to są Hiszpanie i Włosi.

Tak Dalio otwarci i spontaniczni to są Włosi i Hiszpanie.
Polacy są w tej chwili trudni do zakwalifikowania.
Na pewno sa zamknięci tylko w obrębie swojej rodziny.
Zatem Inicjatywy oddolne skierowane na innych członków społeczności są im obce.
A jeśli składają jakiekolwiek społeczne deklaracje to nic, a nic one nie znaczą i wynikają z tego , że tak wypada i na ty koniec. smile

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-05-10 09:42:10)

Offline

 

#86 2016-05-10 21:07:47

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 731

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Dalia napisał:

Oj Yagga - ty zawsze musisz mi dosrać, nie wiem za co mnie tak nie lubisz.

Ale jeśli tak ci tam źle i ci Anglicy tacy okropni i obłudni to po jaką cholerę się tam pchasz na stałe? Po diabła chcesz mieszkać w kraju, którego nie znosisz?
A Polacy nie są otwarci, mają dużą rezerwę, otwarci i spontaniczni to są Hiszpanie i Włosi.

\\


Nie chodzi o dosranie, ale nie wiem dlaczego tak nie lubisz Polaków, Polski, masz negatywne nastawienie po prostu. A UK jawi Ci się jako świetlana wyspa i jeszcze to Twoje nastawienie pt "bądźmy im wdzięczni, że możemy tutaj pracować"....

Dalia, pcham się tutaj po kasę, a nie dlatego, że mi się podoba, to chyba jasne.
Mieszkać w kraju gdzie za pensję można żyć w miarę przyzwoicie.... no i dziecko się tutaj pcha.

Co do Polaków, to podczas wszystkich moich podróży, kiedy jeździłam do Irlandii jeszcze, to własnie Polacy najbardziej mi pomogli.
W UK też poznałam fajnych Polaków, na nich mogę zawsze liczyć w sprawie nagłego noclegu i w wielu innych sytuacjach.

To Polacy pomagają sobie w kryzysie, w UK nie pomoże Ci żaden Anglik, uwierz mi...

Dodam jeszcze, że jestem Polką tak jak wszystkie tutaj dziewczyny wiec mówiąc źle o Polakach, mówisz tak o mnie i o każdej z nas.
A ja uważam, że Polacy są w porzo.

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2016-05-10 21:55:40)

Offline

 

#87 2016-05-10 22:06:54

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 983

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Wysmarowałam piękny post i diabli go wzięli.
Ja nigdy nie pisałam, że nie lubię Polaków, widzę tylko, że mają wady - jak wszyscy zresztą.
Nigdy tez nie napisałam, że UK to cudowna wyspa, piszę tylko, że to przyjazny kraj i dobrze się tu czuję, prawdopodobnie dlatego, że po pierwsze nie mam bariery językowej a po drugie spędzam tu tylko 4 do 5 tygodni i się zmywam. Nie chcę tu mieszkać. Chcę mieszkać u siebie.
Dlatego jeżdżę w kółko. Jak głupek. Nie wiem jak długo jeszcze. Ale nie mam do czego wracać w PL. Jak o tym myślę to trochę się boję, bo jak rzucę opiekę to co mi zostanie? Iść do MOPSu po pomoc?

Offline

 

#88 2016-05-11 12:29:36

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 731

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Dalia napisał:

Wysmarowałam piękny post i diabli go wzięli.
Ja nigdy nie pisałam, że nie lubię Polaków, widzę tylko, że mają wady - jak wszyscy zresztą.
Nigdy tez nie napisałam, że UK to cudowna wyspa, piszę tylko, że to przyjazny kraj i dobrze się tu czuję, prawdopodobnie dlatego, że po pierwsze nie mam bariery językowej a po drugie spędzam tu tylko 4 do 5 tygodni i się zmywam. Nie chcę tu mieszkać. Chcę mieszkać u siebie.
Dlatego jeżdżę w kółko. Jak głupek. Nie wiem jak długo jeszcze. Ale nie mam do czego wracać w PL. Jak o tym myślę to trochę się boję, bo jak rzucę opiekę to co mi zostanie? Iść do MOPSu po pomoc?

No i właśnie tutaj jest błąd systemu "jak rzucę opiekę, to co mi zostanie"?

Zostanie życie smile Prawdziwe big_smile

Offline

 

#89 2016-05-11 14:15:29

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 820

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Zgadzam się z Dalią ,że Anglia to przyjazny kraj.Ja co prawda znam ją tylko turystycznie ale z tego co opowiadają moje dzieci  wysuwam taki wniosek.Mój starszy syn zaczynał tam   od zera z nikłą znajomością języka.Oczywiście postawił przede wszyskim na język ,  a że pracował przy budowie rusztowań miał do czynienia z różnymi odmianami angielskiego.Potem wykorzystał wszystkie proponowane mu darmowe kursy.Za 2 ostatnie zapłacił sam.Teraz nadzoruje budowę,robi plan i takie tam.Nie będę pisała ile zarabia .Powiem tylko ,że na tyle dużo by móc sobie kupić dom w Londynie.
  Drugi syn jest z zawodu kucharzem , dzisiaj już szefem kuchni.Jego droga była podobna.Moja synowa ( Białorusinka) skończyła tam studia związane z biznesem. Była po anglistyce w swoim kraju i zaczynała w Anglii jako kelnerka.Dzisiaj ma dobrą pracę zgodną z wykształceniem.Wszyscy w/w osiągnęli to dzięki swojej  pracy a nie ,że starzy ich utrzymywali.
Powiedzcie mi w jakim innym kraju obcokrajowiec może dojść tak daleko? Napewno nie w Niemczech.Niemcy bardzo dbają by kierownicze stanowiska zajmowali Niemcy.

Ja zainspirowana Yaggi wpisami zapytałam moje dzieci o ich zdanie na temat Anglików.Usłyszałam odpowiedź ,że są różni tak jak Polacy smile
Zresztą ja to samo myślę o Niemcach.Spotkałam w swoim życiu fajnych i nie fajnych.

Offline

 

#90 2016-05-11 14:41:00

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 820

Re: Współczesne formy niewolnictwa

Mnie w Polakach wkurza to ,że nie mają szacunku do zwykłych robotników,kasjerek w sklepach, sprzątaczek...Uważają ich za ludzi niższej kategorii.
W Niemczech , Anglii ci ludzie są szanowani.
Kiedy moja synowa skończyła studia w Anglii to ja mówie do mojego syna: "teraz ty idź na studia."
On na to :" po co? Ja robiąc to co robie mam szacunek.To tylko w Polsce tak jest ,że musisz mieć studia ,żeby poczuç się lepiej.Tu się szanuje fachowców."

Nawiasem mówiąc pełno jest u nas magistrów od rzeczy niepotrzebnych smile a rodzice zapitalają i utrzymują takiego darmozjada......i są dumni ,że dziecko ma wykształcenie wyższe.A potem taki jedzie do Anglii i pracuje na zmywaku....

Offline

 

Reklama

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności