Nie karmią...

Co za ludzie! Ja nie wiem co mam myśleć?! W życiu nie trafiłam na takich paskudnych ludzi. Rozumiem, że jako opiekunka wliczam się do gospodarstwa domowego...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#1 2012-11-21 20:25:31

telimenka
New member
Zarejestrowany: 2012-11-18
Posty: 9

Nie karmią...

Co za ludzie! Ja nie wiem co mam myśleć?! W życiu nie trafiłam na takich paskudnych ludzi. Rozumiem, że jako opiekunka wliczam się do gospodarstwa domowego. Nigdy rodzina nie pyta mnie na co mam ochotę, traktują mnie jako siłę roboczą, tragarza na zakupach. Córka, która dogląda mnie i podopieczną - swoją matkę, najchętniej żywiłyby się mortadelą i starą szynką, którą sama boję podawać się podopiecznej. Dziś zrobiła nam "spagetti" usmażyła makaron z dwoma pomidorami! Kiedy zrobię zakupy i zrobię sałatkę, jakiś normalny obiad - dzielę się z podopieczną, ale nie wiem dlaczego ja miałabym być sponsorem. Córka obiecuje się rozliczyć, ale kiedy przychodzi co do czego, to zbywa mnie, tym że mogłam tego nie kupować, bo to zbędne. Kończą mi się pieniądze, mąż musi mi z Polski dosyłać. Pani z agencji powiedziała, że nie może ingerować w zwyczaje rodziny. Ja przecież jak robot, pracuję, mało śpię, męczę się. Nawet robot potrzebuje olrju - ja jedzenia, strawy która stawia na nogi!!!

Offline

 

#2 2012-11-21 20:45:13

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Nie karmią...

Moze powiedz jej ze jestes glodna i ze w umowie masz zagwarantowane wyzywienie. Tak prosto z mostu bez owijania w bawelne. Mozesz dodac ze nie masz pieniedzy bo ci sie skonczyly. Mozesz dodatkowo napomkniec ze jak sie nic nie zmieni to bedziesz zmuszona isc  do sasiadow prosic o cos do jedzenia. Poczekaj i zobacz jak zareaguje na to. Bo pewnie bedzie jej wstyd na sama mysl o plotkach jakie z tego sie moga w okolicy narodzic.

Offline

 

#3 2012-11-21 21:02:03

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Nie karmią...

telimenka napisał:

Co za ludzie! Ja nie wiem co mam myśleć?! W życiu nie trafiłam na takich paskudnych ludzi. Rozumiem, że jako opiekunka wliczam się do gospodarstwa domowego. Nigdy rodzina nie pyta mnie na co mam ochotę, traktują mnie jako siłę roboczą, tragarza na zakupach. Córka, która dogląda mnie i podopieczną - swoją matkę, najchętniej żywiłyby się mortadelą i starą szynką, którą sama boję podawać się podopiecznej. Dziś zrobiła nam "spagetti" usmażyła makaron z dwoma pomidorami! Kiedy zrobię zakupy i zrobię sałatkę, jakiś normalny obiad - dzielę się z podopieczną, ale nie wiem dlaczego ja miałabym być sponsorem. Córka obiecuje się rozliczyć, ale kiedy przychodzi co do czego, to zbywa mnie, tym że mogłam tego nie kupować, bo to zbędne. Kończą mi się pieniądze, mąż musi mi z Polski dosyłać. Pani z agencji powiedziała, że nie może ingerować w zwyczaje rodziny. Ja przecież jak robot, pracuję, mało śpię, męczę się. Nawet robot potrzebuje olrju - ja jedzenia, strawy która stawia na nogi!!!

Telimeno ja bym zadzwonila do firmy i to juz jak najszybciej przeciez w umowie masz zagwarantowane wyzywienie!!!.Uwazam to za skandaliczne.To jest lamanie warunkow umowy.Pamietaj ze zawsze mozesz ja wypowiedziec.Albo corusie postrasz i to porzadnie (policja,ambasada,gazeta,koordynatorem niemieckim.)A ci sasiedzi to dobry pomysl oni sie boja co ludzie powiedza.Barbara ma racje. Napisz nam jak to sie skonczylo.

Offline

 

#4 2012-11-21 21:22:23

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Nie karmią...

Ja bym zrobila liste zakupow/mieso,warzywa,jogurty,ciastka,soki,sery ,twarog /jak corka powie ,ze nie kupi wam ,to powiedz ze dzwonisz do firmy i robisz Kuendigung/wypowiedzenie/powiedz ,ze to komiczne pieniadze i tak pracowac nie bedziesz ,bo za dzien idziesz do lekarza i opowiesz mu o braku jedzenia i oslabieniu.Moze firma Ci pomoze ?sprobuj od telefonu do nich .Jak nie to wal im smialo ,a nie czekaj!Moja znajoma tak zrobila i poprawilo sie .Ja osobiscie tez mialam ograniczane jedzenie i dyktowane co moge jesc .Powiedzialam,ze zostane dwa dni i niech szukaja nowej /na czarno bylam/wyplacili pieniadze i nastepna uciekla po tygodniu .Znam wiele takich ucieczek od patologicznych rodzin ,wiec dziwie sie ze milczysz .Szkoda naprawde zdrowia ,walcz o godnosc.Trzymam kciuki!

Offline

 

#5 2012-11-21 22:06:34

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Nie karmią...

telimenka napisał:

Co za ludzie! Ja nie wiem co mam myśleć?! W życiu nie trafiłam na takich paskudnych ludzi. Rozumiem, że jako opiekunka wliczam się do gospodarstwa domowego. Nigdy rodzina nie pyta mnie na co mam ochotę, traktują mnie jako siłę roboczą, tragarza na zakupach. Córka, która dogląda mnie i podopieczną - swoją matkę, najchętniej żywiłyby się mortadelą i starą szynką, którą sama boję podawać się podopiecznej. Dziś zrobiła nam "spagetti" usmażyła makaron z dwoma pomidorami! Kiedy zrobię zakupy i zrobię sałatkę, jakiś normalny obiad - dzielę się z podopieczną, ale nie wiem dlaczego ja miałabym być sponsorem. Córka obiecuje się rozliczyć, ale kiedy przychodzi co do czego, to zbywa mnie, tym że mogłam tego nie kupować, bo to zbędne. Kończą mi się pieniądze, mąż musi mi z Polski dosyłać. Pani z agencji powiedziała, że nie może ingerować w zwyczaje rodziny. Ja przecież jak robot, pracuję, mało śpię, męczę się. Nawet robot potrzebuje olrju - ja jedzenia, strawy która stawia na nogi!!!

Moja droga ! Nic nie myśl, tylko działaj.
Jak już wcześniej dziewczyny powiedziały.Nie kupuj nic za swoje! A jeśli kupisz, to ostentacyjnie jedz sama i mów, że nie możesz się podzielić bo sama masz mało! Wiesz co to jest asertywność??? Brak asertywności to głupota.   Dzwoń do firmy, a rodzinie jednocześnie mów, że jesteś głodna i musisz wracać do Polski.

Na litość Boską !!!nie daj aby Ci odbierano godność! Szkodzisz sobie i następnym dziewczynom. Pracy jest dość . Jak nie ta to inna. Teraz przed świętami to już w ogóle "ful".

Kiedyś jednej rodzinie tak wygarnęłam, że myślałam, że się obrażą. Powiedziałam im między innymi, że nie mam zamiaru im udowadniać, że nie jestem wielbłądem, tylko człowiekiem. Na koniec dali mi premię i prezenty.
I jeszcze jedno! Nie pracuj za konia!!!!!!!!! Ja nie rozumiem jak można się tak dawać wykorzystywać ?! Odwagi!!!!! Mów wszystko im, co Ci nie pasuje, bo im brak empatii!   No wiesz, jak krowie na rowie , tak im trzeba wyłożyć!!!!!! Pomyślności !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Offline

 

#6 2012-11-29 13:49:18

ulka
Member
Zarejestrowany: 2012-11-11
Posty: 326

Re: Nie karmią...

Nie rozumiem takiego podejścia z Twojej strony? Dlaczego na to pozwoliłaś? Dlaczego ta się traktujesz? Jeżeli poinformowałaś  agencje i ona nic  z tym problemem nie zrobiła to świadczy o tym że  Twoja firma  ma Ci ę gdzieś i liczy się  dla nich tylko i wyłącznie kasa! a Ty jesteś tanią  siłą roboczą! Nie zastanawiaj się tylko pierwszym autobusem lub busem wracaj do Polski! Agencja nie wywiązała się z umowy- nie masz jak piszesz zapewnionego jedzenia- tylko  jakieś  stare resztki a pracujesz  jak by  nie było cały dzień! Nie pozwą Cię  do sądu- bo sami trzęsą portkami- a uwierz mi haka jest znaleść bardzo łatwo......a nowych miejsc  jest full- tym bardziej teraz przed świętami! Ja kiedyś miałam bardzo podobną sytuacje- tylko że byłam raptem 4 dni- na racjach głodowych! i co po interwencji  do firmy nic się niei zmieniło....więc następnego dnia zamówiłam busa , 10 minut przed wyjazdem zadzwoniłam do rodziny i powiedziałam że wyjeżdżam a oni w wielkim szoku! agencja groziła mi sądem - ale  jakoś do dnia dzisiejszego nie odezwali się:) i żeby było śmiesznie za te 4 dni zapłacili mi........to tylko moja rada- zrobisz jak będziesz uważała.....wszystkiego dobrego:)

Offline

 

#7 2012-11-29 15:00:26

liwia70
Member
Zarejestrowany: 2012-07-14
Posty: 70

Re: Nie karmią...

jejki a u mnie tyle jedzenia ze przytyje na pewno jak tak bede zrec

Offline

 

#8 2012-11-29 15:14:50

Masza56
Member
Zarejestrowany: 2012-10-08
Posty: 21

Re: Nie karmią...

O rany, ja miałam kiedyś do opieki takiego dziadka co biegał za mną i kazał mi jeść! Mówił, że źle wyglądam i mało jem, a ja po prostu dbałam o linie. To był koszmar, bo żadne moje tłumaczenia nie pomagały, że ja nie potrzebuję, że jest ok. Poskarżył się córce i podejrzewali mnie o anoreksję i żadnego innego tematu nie było - tylko czemu nie odżywiam się właściwie?! Także trudno za tymi niemieckimi preferencjami żywieniowymi.

Offline

 

#9 2012-11-29 16:25:49

liwia70
Member
Zarejestrowany: 2012-07-14
Posty: 70

Re: Nie karmią...

no mi tez stale mowia ze jestem szlank i mam jesc , a jem sama bo kusi tyle dobroci zapasow maja jakby wojna miala byc

Offline

 

#10 2012-11-30 08:31:46

kruszynka
New member
Zarejestrowany: 2012-11-29
Posty: 8

Re: Nie karmią...

telimenka napisał:

Co za ludzie! Ja nie wiem co mam myśleć?! W życiu nie trafiłam na takich paskudnych ludzi. Rozumiem, że jako opiekunka wliczam się do gospodarstwa domowego. Nigdy rodzina nie pyta mnie na co mam ochotę, traktują mnie jako siłę roboczą, tragarza na zakupach. Córka, która dogląda mnie i podopieczną - swoją matkę, najchętniej żywiłyby się mortadelą i starą szynką, którą sama boję podawać się podopiecznej. Dziś zrobiła nam "spagetti" usmażyła makaron z dwoma pomidorami! Kiedy zrobię zakupy i zrobię sałatkę, jakiś normalny obiad - dzielę się z podopieczną, ale nie wiem dlaczego ja miałabym być sponsorem. Córka obiecuje się rozliczyć, ale kiedy przychodzi co do czego, to zbywa mnie, tym że mogłam tego nie kupować, bo to zbędne. Kończą mi się pieniądze, mąż musi mi z Polski dosyłać. Pani z agencji powiedziała, że nie może ingerować w zwyczaje rodziny. Ja przecież jak robot, pracuję, mało śpię, męczę się. Nawet robot potrzebuje olrju - ja jedzenia, strawy która stawia na nogi!!!

Kobieto! Wynoś się z tego mieszkania jak najszybciej! To co opisujesz to istny koszmar! W życiu o czymś takim nie słyszałam! Przecież nie wyjechałaś po to,żeby mąż z Polski Cię sponsorował a po to,by zarobić... Masakra! Moja koleżanka kiedyś wyjechała do angielskiej rodziny, która hmm oszczędzała...do tego stopnia, że nie przyprawiali jedzenia i do tego nie ogrzewali mieszkania! Biedna zamarzała i cały czas chodziła z katarem, przeziębiona. Odeszła z pracy, znalazła inną i dopiero teraz jest szczęśliwa. Proponowałabym zdecydować się na to samo. Jak możesz to napisz kto jest tym pracodawcą...będziemy się wystrzegac....

Offline

 

#11 2012-12-02 16:53:32

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Nie karmią...

telimenko..............dobra rada jest tylko jedna uciekaj z tego domu...........daleko

Offline

 

#12 2012-12-02 23:32:34

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Nie karmią...

nie ma sensu sie męczyc z ta agencja to tez jakas lipa jak to nie moga ingerowac ?w koncu jak jest w kontrakcie zapewnione wyzywienie to ma takie byc .nie musi byc żadnych rarytasów ale niech to będzie zjadliwe i świeże.ja tez nie moge sobie gotowac co chce na obiad gotuje dziadek ja mam pod opieką babcię ale na kolacje mam kilka rodzajów serów owoce i to co lubię jeść tak więc i ten obiad jakos zmęczę .może powiedziałas to za spokojnie pani w agencji ja jak juz sie wkurzyłam to ze złości az sie rozryczałam do telefonu od razu była interwencja może tak to powinno wyglądac z twojej strony .moje zdolnosci aktorskie przez telefon jednak sie zwiekszaja a jak sie jeszcze odpowiednio nakrecę to ide na całość.zadzwoń jeszcze raz i powiedz że juz więcej nie wytrzymasz masz zawroty głowy i omdlenia z głodu a to nie sprzyja chyba dobrej pracy w dodatku na opiece

Offline

 

#13 2012-12-03 11:03:11

Kamilakoz
Member
Zarejestrowany: 2011-10-15
Posty: 343

Re: Nie karmią...

Ucieczka daleko .Kryspinka dobre to co napisalas o rowmowie przez telefon

Offline

 

#14 2014-08-02 10:49:10

ilona.widawska
Member
Zarejestrowany: 2014-02-09
Posty: 18

Re: Nie karmią...

Naprawdę Wam koleżanki współczuję ja na razie jestem nowa, ale dzięki Bogu nigdy nie chodziłam głodna a trafialo się, ze kiedy przyjechałam na miejsce to stól był zastawiony czym chata bogata. Dlatego boję się jechać na czarno bo niemiecki taki sobie i czlowiek zginie.

Offline

 

#15 2014-08-02 10:59:57

myszkamiki
Member
Zarejestrowany: 2013-08-04
Posty: 145

Re: Nie karmią...

A ja bym zemdlała, wezwała lekarza i powiedziala ze to z głodu. Ha! A pozniej bym pojechała do domu.
Kiedys "pękł" mi kregosłup po pracy w ogrodzie. Babka wezwała lekarza, dostałam zastrzyk (jakos go scierpiałam) ale juz wiecej nie kazała mi robic w ogrodzie. Ha. Oczywiscie to była tylko symulacja z mojej strony. Ha!
aaaaaaaaaaa i jeszcze bym powiedziala ze wymiotuje i mam sraczke po starej szynce (sorki za wyrazenie)

Ostatnio edytowany przez myszkamiki (2014-08-02 11:05:31)

Offline

 

#16 2014-08-02 11:12:31

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Nie karmią...

Wczoraj mialam znow sciecie z familia dziadka.Tak na marginesie chce nowicjuszkom dac obraz tego jak rodziny chca przymusic nas do dodatkowych zajec .Poszlo o kapiel agresywnego pdp,.Uslyszalam,ze bede mies "serwis do kapieli":(polega to na skroceniu moich wolnych godzin i przyjsciu do Tagespflege aby pdp wykapac z druga osoba.Zapytalam,czy nie moga wziiac dwie osoby?"Nie bo t drogo"i malo tego ,mam probowac po probie sama go kapac tam!!!!!!!!!!!Miarka sie przelala.Padlo z mojej strony pare konkretnych slow i dali spokoj z naciskaniem.Nie chce mi sie juz pracowac u debili.

Offline

 

#17 2014-08-02 14:33:16

ela50
Member
Zarejestrowany: 2014-07-20
Posty: 55

Re: Nie karmią...

ilona.widawska napisał:

Naprawdę Wam koleżanki współczuję ja na razie jestem nowa, ale dzięki Bogu nigdy nie chodziłam głodna a trafialo się, ze kiedy przyjechałam na miejsce to stól był zastawiony czym chata bogata. Dlatego boję się jechać na czarno bo niemiecki taki sobie i czlowiek zginie.

a jaka firma cie wziela z niemieckim takim sobie? Pozdrawiam smile

Offline

 

Reklama

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies