wolny dzień w tygodniu

Witam , czy często spotykacie się z wolnym dniem w tygodniu ? Oczywiście oprócz 2 godzin dziennie . Pracuję 2 lata i to moja pierwsza stella na której zaproponowano mi wolny dzień ...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Poradnik dla Opiekunki - aktualne tematy :

#1 2016-02-20 09:38:47

misiek96
New member
Od: zach-pom
Zarejestrowany: 2016-02-01
Posty: 7

wolny dzień w tygodniu

Witam , czy często spotykacie się z wolnym dniem w tygodniu ? Oczywiście oprócz 2 godzin dziennie . Pracuję 2 lata i to moja pierwsza stella na której zaproponowano mi wolny  dzień .( przy normalnych zarobkach ).

Offline

 

#2 2016-02-20 10:17:03

nagietek
Member
Zarejestrowany: 2015-02-10
Posty: 199

Re: wolny dzień w tygodniu

misiek96 napisał:

Witam , czy często spotykacie się z wolnym dniem w tygodniu ? Oczywiście oprócz 2 godzin dziennie . Pracuję 2 lata i to moja pierwsza stella na której zaproponowano mi wolny  dzień .( przy normalnych zarobkach ).

tez dostalam pierwszy raz taka propozycje calego dnia wolnego, a pracuje od roku wink. chociaz na poprzdniej stelli co 2 tyg przychodzila po poludniu pani, zeby wyjsc z dziadkami na spacer, wypic z nimi kawe, porozmawiac itp. i miałam wtedy wolne od obiadu do kolacji.

pewnie nie bede odkrywcza, jak powiem ze zależy to od ustaleń z rodzina i stanu podopiecznego - np. czy moze zostać na dluzej sam, czy ktoś przyjdzie w tym czasie do niego itp.

nie ma co gdybac tylko trzeba sie cieszyc dniem wolnym  wink

Offline

 

#3 2016-02-20 11:17:49

festynka
Member
Zarejestrowany: 2015-08-09
Posty: 715

Re: wolny dzień w tygodniu

Z czasem wolnym nie mam problemu,teraz siedzę i myślę ,gdzie mam isc tam czy tam , jakbym miała dzień wolny to się zastanawiam co ja bym robiła ,jak i tak już nie mam co robić.Byłby samochód ,może bym sobie pojezdziła i pozwiedzała ,pojechałabym do galeri i pobyła w innym świecie a tak? chodzić jak bezdomna po ulicach? sama nie wiem ,ale chyba lepsze jest się nudzić niż być na zawołanie PDP ,ale fajnie ,że zaczynają myślec i dawać dzień wolnego dla opiekunki/na.
misiek i nagietek tylko nie rozszalejcie się za bardzo bo do roboty trzeba wrócić-hahahhaa

Offline

 

#4 2016-02-20 11:56:53

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: wolny dzień w tygodniu

Jestem jak najbardziej za dniem wolnym +kieszonkowe na drobne przyjemności!big_smile

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-02-20 11:57:20)

Offline

 

#5 2016-02-20 15:43:50

festynka
Member
Zarejestrowany: 2015-08-09
Posty: 715

Re: wolny dzień w tygodniu

..?eto napisał:

Jestem jak najbardziej za dniem wolnym +kieszonkowe na drobne przyjemności!big_smile

też chcę tak + kieszonkowe ,gdzie tak dają? wtedy bym już napewno nie miała problemu gdzie wybyć z domu,,,

Offline

 

#6 2016-02-21 09:57:25

zarana
New member
Zarejestrowany: 2016-02-13
Posty: 8

Re: wolny dzień w tygodniu

Witam,mam krotkie pytanie:czy jak przychodzi podmiana raz w tygodniu na 6 godz. to czy musze cos przygotowac np. na obiad?

Offline

 

#7 2016-02-21 10:08:10

nagietek
Member
Zarejestrowany: 2015-02-10
Posty: 199

Re: wolny dzień w tygodniu

zarana napisał:

Witam,mam krotkie pytanie:czy jak przychodzi podmiana raz w tygodniu na 6 godz. to czy musze cos przygotowac np. na obiad?

najlepiej zapytac u źródła - pdp, rodzina

Offline

 

#8 2016-02-21 11:37:00

zarana
New member
Zarejestrowany: 2016-02-13
Posty: 8

Re: wolny dzień w tygodniu

nagietek napisał:

zarana napisał:

Witam,mam krotkie pytanie:czy jak przychodzi podmiana raz w tygodniu na 6 godz. to czy musze cos przygotowac np. na obiad?

najlepiej zapytac u źródła - pdp, rodzina

ona jest sama ,nie ma rodziny,ma opikuna prawnego.Ale juz wiem,nie bede nic robic

Offline

 

#9 2016-02-21 11:40:13

zarana
New member
Zarejestrowany: 2016-02-13
Posty: 8

Re: wolny dzień w tygodniu

podopieczna jest chora,demencja agresywna zero kontaktu,ale juz wiemnie po to mam wolne ,zeby obiad gotowac
Dziekuje eto,dzis cala noc nie spalam prawie,w ciagu dwoch tyg. sprawa ma sie rozstrzygnac co dalej,mam ok agencje,i ten opiekun prawny tez jest ok,,jej stan sie po prostu pogorszyl a to ,,,juz niczyja wina,,mam tu byc do 1 kwietnia,zobaczymy pozdrawiam

Ostatnio edytowany przez zarana (2016-02-22 08:52:56)

Offline

 

#10 2016-02-21 19:26:56

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: wolny dzień w tygodniu

Zarana, czy Ty masz tylko te 6 godzin wolne w tygodniu?
A w pozostałe dni?
Matko kochana dlaczego zgodzilaś sie na takie warunki?
demencja z agresją , zero kontaktu -współczuję.
Ale wytrzmasz  tę robotę, jest do przeżycia
i do przepracowania?
Wystrzegaj sie takich przypadków w przyszlości, szczególnie chodzi mi o agresję.
Życzę spokoju i dotrwania do końca zlecenia.smile

Offline

 

#11 2016-02-22 08:54:23

zarana
New member
Zarejestrowany: 2016-02-13
Posty: 8

Re: wolny dzień w tygodniu

Dziekuje eto,dzis cala noc nie spalam prawie,w ciagu dwoch tyg. sprawa ma sie rozstrzygnac co dalej,mam ok agencje,i ten opiekun prawny tez jest ok,,jej stan sie po prostu pogorszyl a to ,,,juz niczyja wina,,mam tu byc do 1 kwietnia,zobaczymy pozdrawiam

..?eto napisał:

Zarana, czy Ty masz tylko te 6 godzin wolne w tygodniu?
A w pozostałe dni?
Matko kochana dlaczego zgodzilaś sie na takie warunki?
demencja z agresją , zero kontaktu -współczuję.
Ale wytrzmasz  tę robotę, jest do przeżycia
i do przepracowania?
Wystrzegaj sie takich przypadków w przyszlości, szczególnie chodzi mi o agresję.
Życzę spokoju i dotrwania do końca zlecenia.smile

Offline

 

#12 2016-02-24 12:44:23

Oluchna
Member
Zarejestrowany: 2015-12-14
Posty: 58

Re: wolny dzień w tygodniu

zarana napisał:

Dziekuje eto,dzis cala noc nie spalam prawie,w ciagu dwoch tyg. sprawa ma sie rozstrzygnac co dalej,mam ok agencje,i ten opiekun prawny tez jest ok,,jej stan sie po prostu pogorszyl a to ,,,juz niczyja wina,,mam tu byc do 1 kwietnia,zobaczymy pozdrawiam

..?eto napisał:

Zarana, czy Ty masz tylko te 6 godzin wolne w tygodniu?
A w pozostałe dni?
Matko kochana dlaczego zgodzilaś sie na takie warunki?
demencja z agresją , zero kontaktu -współczuję.
Ale wytrzmasz  tę robotę, jest do przeżycia
i do przepracowania?
Wystrzegaj sie takich przypadków w przyszlości, szczególnie chodzi mi o agresję.
Życzę spokoju i dotrwania do końca zlecenia.smile

Postaraj się o wizytę u lekarza dla pdp, może hospitalizacja się przyda i będziesz miała trochę spokoju?

Offline

 

#13 2016-02-24 20:49:29

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3414

Re: wolny dzień w tygodniu

jakaś mądra opiekunka musiała się upomnieć o wolny dzień i tak zostało. takie jest prawo. sami z siebie z pewnością nie wpadli na taki pomysł. dlatego najważniejsze jest co zrobi pierwsza opiekunka. czego będzie wymagała. jak pierwsza opiekunka pozwoli z sobą wszystko robić to potem już każda będzie miała pod górkę. jak się jest pierwszą oni są zieloni. nie wiedzą co można, czego nie można. dopiero się uczą. i to od pierwszej opiekunki i firmy zależy czego ich nauczą i na co im pozwolą. też tak na początku mówiłam rodzinom bez względu na to, czy firma dawała ten dzień wolny czy nie. rodziny nie protestowały. pewnie dlatego, że usłyszały " według niemieckiego prawa pracy.... ". pierwsze rodziny. potem już było inaczej. to moje drugie stelle, gdzie nie mam wolnego dnia. na tym nawet się nie pytałam. na przedostatnim zleceniu wspomniałam o wolnym dniu i pytanie rozeszło się echem. jak odchodziłam pytali, co mogli by zrobić żebym została, żeby później się nie okazało, że mogli coś zrobić drobnego i bym została... ale że nie zostało to powiedziane... pomyślałam sobie w duchu, że o wszystkim mówiłam i wszystko było lekceważone po przedyskutowaniu z panią koordynator. więc tak sobie myślę myślę i myślę i na początku pracy w opiece miałam jednak wiele szczęścia. im dalej tym gorzej :-)))) człowiek chyba staje się mniej waleczny, bardziej utemperowany...  kobieta, która była tu przede mną dzwoniła i jak jej powiedziałam, że się wkurzyłam na babkę i poszłam na dwie godziny wolnego a potem dwie godziny zakupów, żeby się uspokoić zdziwiła się, że mam tyle wolnego. ona tyle co na zakupy poleciała bo babka bała się sama zostać. jak widać może być gorzej niż bez dnia wolnego. można nie mieć wogóle wolnego :-))))) masakra. a mi babka waliła do łazienki podczas, gdy byłam pod prysznicem, żebym założyła jej podkolanówki... krzyknęłam do niej kilka razy, że jestem pod prysznicem. potem zeszłam i na spokojnie powiedziałam, żeby nigdy więcej nie pchała mi się do łazienki tylko ma czekać aż wyjdę. łazienka bowiem nie ma klucza i wyleciałam spod prysznica i trzymałam drzwi a ta matrona ciągnęła za klamkę " skarpetki skarpetki "... jak wspomniałam wyszłam się z domu uspokoić. wróciłam i spokój. a wieczorem przyjechała siostrzenica i afera bo krzyczałam, gdy babka mi się ładowała do łazienki. babka głucha. mówiłam coraz głośniej a ta matrona dalej się ładowała do łazienki więc i sobie pokrzyczałam. w pewnym momencie to i nerwy puszczą. jak by była młoda i zdrowa to bym ją zdzieliła a że jest stara i chora to na krzyku się skończyło. no i afera. że mam jej mówić kiedy idę srać, kiedy idę pod prysznic i kiedy idę sikać. a jak mi się nie podoba to mam sobie namiot pod domem rozłożyć. popukałam się w głowę i mówię, że nie rozmawia z bezdomną tylko z opiekunką i nie potrzebuję namiotu rozkładać bo mam dom w polsce i jak jej nie pasuje i nie szanuje mojej prywatności to jeszcze dzisiaj się w nim znajdę. a jak zostanę nigdy w życiu nie będę jej mówiła kiedy idę " kaken, pissen oder arsch waschen "...  hahaha no bywam wulgarna. ale było mi wszystko jedno. byłam pewna, że zjadę. zrezygnowałam z rozmowy bo było coraz gorzej. tylko się wszystko zaogniało. babka o mało siostrzenice nie pobiła. ta stanęła po mojej stronie i mówi, że faktycznie trochę prywatności powinnam powinnam mieć i powinna była poczekać bez względu na to co robiłam w tej łazience. babka do niej " obejmijcie się, obejmijcie się, uściskajcie się.. " w końcu ruszyła w jakiś konwulsjach na siostrzenice i wrzeszczy " a ty mnie dzisiaj też denerwujesz". myślałam, że będzie ją szarpała ale jakoś wryło ją przed tą siostrzenicą. zadzwoniłam do firmy i pytam w jakim czasie mogą opiekunkę załatwić. idę do babci i mówię, że w ciągu tygodnia może dostać nową opiekunkę. niech przemyśli na spokojnie o co jej chodzi, czy nadal będzie mi włazić do łazienki, czy miałam prawo krzyczeć, czy muszę ją informować, że idę sikać... no i zostawiłam ją z siostrzenicą. i nagle cisza, spokój... i tylko nagle cichutki głos babci, że się porobiło, że to przecież tylko o skarpetki chodziło i ona nie chce, żebym z powodu skarpetek odeszła. no i temat zamknięty. i nie ma włażenia do łazienki. masakra. siostrzenica mnie jeszcze przeprosiła. mi głupio, że do firmy dzwoniłam. ale ona by się nie uspokoiła. znalazła sobie coś czego mogła się uczepić i krążyła by w kółko w koło tematu i się podniecała. dla niej to tylko skarpetki.... dla mnie kilka godzin uspokajania się i niepotrzebne nerwy...

Ostatnio edytowany przez barbara.b (2016-02-24 20:59:59)

Offline

 

#14 2016-02-24 22:01:13

nagietek
Member
Zarejestrowany: 2015-02-10
Posty: 199

Re: wolny dzień w tygodniu

barbara.b napisał:

dla niej to tylko skarpetki.... dla mnie kilka godzin uspokajania się i niepotrzebne nerwy...

dobrze ze w koncu babcia poszla po rozum do glowy smile

Offline

 

#15 2016-02-24 22:20:02

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3414

Re: wolny dzień w tygodniu

no właśnie. niby głupia ale wie kiedy ma być mądra i kiedy ma być spokój bo sytuacja jest poważna. na ile to choroba a na ile złośliwość?

nagietek napisał:

barbara.b napisał:

dla niej to tylko skarpetki.... dla mnie kilka godzin uspokajania się i niepotrzebne nerwy...

dobrze ze w koncu babcia poszla po rozum do glowy smile

Offline

 

#16 2016-02-24 22:41:49

nagietek
Member
Zarejestrowany: 2015-02-10
Posty: 199

Re: wolny dzień w tygodniu

barbara.b napisał:

no właśnie. niby głupia ale wie kiedy ma być mądra i kiedy ma być spokój bo sytuacja jest poważna. na ile to choroba a na ile złośliwość?

oj zdecydowanie to drugie Basiu. To sa duze dzieci, starsi ludzie najzwyczajniej dziecinnieja, do tego choroba to juz mieszanka wybuchowa.
Moj dziadzio - raz 'niechcacy' wzial 50euro na zakupy zamiast wiecej. A ladowal do koszyka ile wlezie... drugi raz tez mi zrobil ten numer. A pytalam go pare razy ile wzial ze soba - zeby wiedziec czy robimy wieksze czy mniejsze zakupy... i cisza...
po czym patrze co on przy kasie robi - a ten mnie prosi o kluczyki do samochodu i daje mi portfel... zanim zdazylam zajrzec do portfela juz go nie bylo ;p. 50euro - a zakupy za ok. 70. Wypakowalam to co bylo mi niezbedne na najblizsze 3 dni i tyle... moglabym doplacic z wlasnej kasy - bo mialam ze soba. i oddałby mi w domu. Ale po co? Niech sie uczy. Jak uciekac do samochodu umie, a glupio mu sie przyznac ze wzial za malo, to trudno. A w samochodzie jeszcze glupa rznal, ze nie spojrzal do portfela jak wychodzil... taaaa.... jaaasne...
Potem w domu sie mnie pare razy pytal - gdzie wino, gdzie kwiaty, gdzie ciastka, gdzie cos tam smile - slyszal jak zdarta plyta, zostalo w sklepie, bo za malo pieniedzy wzielismy i polowa zakupow zostala wink
teraz juz mi grzecznie pokazuje ile bierze przed wyjsciem z domu.
Na moje nieszczescie dziadzio przewaznie chce ze mna jechac...

hehe tak sobie mysle ze my to powinnysmy na Prozacu jechac wink

Ostatnio edytowany przez nagietek (2016-02-24 22:42:51)

Offline

 

#17 2016-02-24 23:02:27

papaja76
Member
Zarejestrowany: 2015-05-26
Posty: 143

Re: wolny dzień w tygodniu

zarana napisał:

Witam,mam krotkie pytanie:czy jak przychodzi podmiana raz w tygodniu na 6 godz. to czy musze cos przygotowac np. na obiad?

zrób to dla swojego bezpieczeństwa lepiej, żeby Ci podopiecznych nikt nie podrtuwał jakąś zupą z paczki

Offline

 

#18 2016-02-24 23:13:43

papaja76
Member
Zarejestrowany: 2015-05-26
Posty: 143

Re: wolny dzień w tygodniu

barbara.b napisał:

jakaś mądra opiekunka musiała się upomnieć o wolny dzień i tak zostało. takie jest prawo. sami z siebie z pewnością nie wpadli na taki pomysł. dlatego najważniejsze jest co zrobi pierwsza opiekunka. czego będzie wymagała. jak pierwsza opiekunka pozwoli z sobą wszystko robić to potem już każda będzie miała pod górkę. jak się jest pierwszą oni są zieloni. nie wiedzą co można, czego nie można. dopiero się uczą. i to od pierwszej opiekunki i firmy zależy czego ich nauczą i na co im pozwolą. też tak na początku mówiłam rodzinom bez względu na to, czy firma dawała ten dzień wolny czy nie. rodziny nie protestowały. pewnie dlatego, że usłyszały " według niemieckiego prawa pracy.... ". pierwsze rodziny. potem już było inaczej. to moje drugie stelle, gdzie nie mam wolnego dnia. na tym nawet się nie pytałam. na przedostatnim zleceniu wspomniałam o wolnym dniu i pytanie rozeszło się echem. jak odchodziłam pytali, co mogli by zrobić żebym została, żeby później się nie okazało, że mogli coś zrobić drobnego i bym została... ale że nie zostało to powiedziane... pomyślałam sobie w duchu, że o wszystkim mówiłam i wszystko było lekceważone po przedyskutowaniu z panią koordynator. więc tak sobie myślę myślę i myślę i na początku pracy w opiece miałam jednak wiele szczęścia. im dalej tym gorzej :-)))) człowiek chyba staje się mniej waleczny, bardziej utemperowany...  kobieta, która była tu przede mną dzwoniła i jak jej powiedziałam, że się wkurzyłam na babkę i poszłam na dwie godziny wolnego a potem dwie godziny zakupów, żeby się uspokoić zdziwiła się, że mam tyle wolnego. ona tyle co na zakupy poleciała bo babka bała się sama zostać. jak widać może być gorzej niż bez dnia wolnego. można nie mieć wogóle wolnego :-))))) masakra. a mi babka waliła do łazienki podczas, gdy byłam pod prysznicem, żebym założyła jej podkolanówki... krzyknęłam do niej kilka razy, że jestem pod prysznicem. potem zeszłam i na spokojnie powiedziałam, żeby nigdy więcej nie pchała mi się do łazienki tylko ma czekać aż wyjdę. łazienka bowiem nie ma klucza i wyleciałam spod prysznica i trzymałam drzwi a ta matrona ciągnęła za klamkę " skarpetki skarpetki "... jak wspomniałam wyszłam się z domu uspokoić. wróciłam i spokój. a wieczorem przyjechała siostrzenica i afera bo krzyczałam, gdy babka mi się ładowała do łazienki. babka głucha. mówiłam coraz głośniej a ta matrona dalej się ładowała do łazienki więc i sobie pokrzyczałam. w pewnym momencie to i nerwy puszczą. jak by była młoda i zdrowa to bym ją zdzieliła a że jest stara i chora to na krzyku się skończyło. no i afera. że mam jej mówić kiedy idę srać, kiedy idę pod prysznic i kiedy idę sikać. a jak mi się nie podoba to mam sobie namiot pod domem rozłożyć. popukałam się w głowę i mówię, że nie rozmawia z bezdomną tylko z opiekunką i nie potrzebuję namiotu rozkładać bo mam dom w polsce i jak jej nie pasuje i nie szanuje mojej prywatności to jeszcze dzisiaj się w nim znajdę. a jak zostanę nigdy w życiu nie będę jej mówiła kiedy idę " kaken, pissen oder arsch waschen "...  hahaha no bywam wulgarna. ale było mi wszystko jedno. byłam pewna, że zjadę. zrezygnowałam z rozmowy bo było coraz gorzej. tylko się wszystko zaogniało. babka o mało siostrzenice nie pobiła. ta stanęła po mojej stronie i mówi, że faktycznie trochę prywatności powinnam powinnam mieć i powinna była poczekać bez względu na to co robiłam w tej łazience. babka do niej " obejmijcie się, obejmijcie się, uściskajcie się.. " w końcu ruszyła w jakiś konwulsjach na siostrzenice i wrzeszczy " a ty mnie dzisiaj też denerwujesz". myślałam, że będzie ją szarpała ale jakoś wryło ją przed tą siostrzenicą. zadzwoniłam do firmy i pytam w jakim czasie mogą opiekunkę załatwić. idę do babci i mówię, że w ciągu tygodnia może dostać nową opiekunkę. niech przemyśli na spokojnie o co jej chodzi, czy nadal będzie mi włazić do łazienki, czy miałam prawo krzyczeć, czy muszę ją informować, że idę sikać... no i zostawiłam ją z siostrzenicą. i nagle cisza, spokój... i tylko nagle cichutki głos babci, że się porobiło, że to przecież tylko o skarpetki chodziło i ona nie chce, żebym z powodu skarpetek odeszła. no i temat zamknięty. i nie ma włażenia do łazienki. masakra. siostrzenica mnie jeszcze przeprosiła. mi głupio, że do firmy dzwoniłam. ale ona by się nie uspokoiła. znalazła sobie coś czego mogła się uczepić i krążyła by w kółko w koło tematu i się podniecała. dla niej to tylko skarpetki.... dla mnie kilka godzin uspokajania się i niepotrzebne nerwy...

dokładnie tak, oni z pierduły zrobią aferę, a Ty kobieto dochodź do siebie parę godzin, tak więc, kiedy słyszę, że dziadek zaczyna coś analizować, ja mu krótko odpowiednim tonem mówię, po co to studiować? odpowiada tylko , ma pani rację! Razu innego coś chce przeżywać, co zdarza się często i bez sensu by było ponownie się rozczulać, więc odpowiadam krótko- ,,to już historia!'' My musimy dbać o to , żeby w tej nieustannej pracy nie dać się wykończyć, bo zdrowia nikt naszego nam nie uszanuje!!!

Offline

 

#19 2016-02-24 23:51:03

papaja76
Member
Zarejestrowany: 2015-05-26
Posty: 143

Re: wolny dzień w tygodniu

misiek96 napisał:

Witam , czy często spotykacie się z wolnym dniem w tygodniu ? Oczywiście oprócz 2 godzin dziennie . Pracuję 2 lata i to moja pierwsza stella na której zaproponowano mi wolny  dzień .( przy normalnych zarobkach ).

Piszesz, jakbyś z choinki się urwała! Czy na dzień dobry nasmarowałaś sobie buzię czarną  pastą do butów, żeby byli pewni, że do domu weszła niewolnica. Jasne, że nie wolno pracować bez dnia wolnego, jest Tagespflege przecież. Jak sobie pozwolisz pracować 7 dni w tygodniu od początku, to będziesz tak robić, bo się przyzwyczają, a potem to i Ty sama się będziesz bać, żeby z rytmu nie wypaść! Ja tak piszę, a sama mam niewiele wolnego, ale mam też nauczkę, że nigdy więcej nie pozwolę sobie na pracę bez wolnego , to musi być w umowie! Ostatnio stan pdp się pogorszył, i ja, żeby podołać , funduję sobie 3 kubki kawy dziennie, potem nie mogę zasnąć. Ponadto wiosna idzie, kobieta z natury chce porządek generalny w mieszkaniu zaprowadzić, ale jak, skoro pdp nieustannie woła? Już wołam o zapłatę za nadgodziny, ale mam wrażenie, że jakbym pewnemu chrumkającemu zwierzęciu w mordkę pluła, jaki wniosek, pracowałaś bez wolnego od początku, to zasuwaj dalej!!! Sama sobie jestem winna, dziś to wiem!!!

Offline

 

#20 2016-02-25 09:02:48

zarana
New member
Zarejestrowany: 2016-02-13
Posty: 8

Re: wolny dzień w tygodniu

Oluchna napisał:

zarana napisał:

Dziekuje eto,dzis cala noc nie spalam prawie,w ciagu dwoch tyg. sprawa ma sie rozstrzygnac co dalej,mam ok agencje,i ten opiekun prawny tez jest ok,,jej stan sie po prostu pogorszyl a to ,,,juz niczyja wina,,mam tu byc do 1 kwietnia,zobaczymy pozdrawiam

..?eto napisał:

Zarana, czy Ty masz tylko te 6 godzin wolne w tygodniu?
A w pozostałe dni?
Matko kochana dlaczego zgodzilaś sie na takie warunki?
demencja z agresją , zero kontaktu -współczuję.
Ale wytrzmasz  tę robotę, jest do przeżycia
i do przepracowania?
Wystrzegaj sie takich przypadków w przyszlości, szczególnie chodzi mi o agresję.
Życzę spokoju i dotrwania do końca zlecenia.smile

Postaraj się o wizytę u lekarza dla pdp, może hospitalizacja się przyda i będziesz miała trochę spokoju?

Witam,ja mam 3xpo 6 godz w tyg.ma byc hospitalizacja ale to musi troche potrwac z pewnych wzgledow,zdalam relacje agencji z sytuacji,poza tym mam placone nienajgorzej i od sredniej placone skladki,nie jest zle

Offline

 

#21 2016-02-25 09:07:20

zarana
New member
Zarejestrowany: 2016-02-13
Posty: 8

Re: wolny dzień w tygodniu

papaja76 napisał:

zarana napisał:

Witam,mam krotkie pytanie:czy jak przychodzi podmiana raz w tygodniu na 6 godz. to czy musze cos przygotowac np. na obiad?

zrób to dla swojego bezpieczeństwa lepiej, żeby Ci podopiecznych nikt nie podrtuwał jakąś zupą z paczki

nie jest tak zle,

Offline

 

#22 2016-02-25 09:41:12

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: wolny dzień w tygodniu

hmmmmmmm dziewczyny !!!!!!!! Dzień wolny czy inny czas wolny był zawsze !!! Od kiedy pamiętam!!!!!!!!! Nic nowego, nic odkrywczego, żadna łaska !!!! W każdej wsi i mieście w całych Niemcach , jak czujecie się samotne idźcie o godz, 13.00 do 15,00 w główny punkt miasta a znajdziecie polskie opiekunki !!!!!!!  To zazwyczaj duże markety, parki itd. Dzień wolny jest dodatkiem, lub 6 godz, zależnie od możliwości. Te 3 godz, dziennie to standard. Dodatkowe wolne zależy od możliwości Steli, rodziny , podopiecznego. Mamy w umowie 5,5 godz, dziennie pracy. Reszta to siedzenie i nudy. Jedyny problem tkwi w tym że nie mamy odwagi powiedzieć że ma być wolne, Nie że chcemy wolne, tylko Umowa o prace mówi o takim a nie innym czasie pracy, Co do kieszonkowego, to jest różnie !!!!!!!! Zależy od hojności rodziny, lub dobrej z nią kontakcie, Wiadomo nic nowego, !!!
Czasami trzeba rodzinie powiedzieć , jak nie mam wolnego to chcę 30 eur za ten dzień, albo niech sobie kogoś wynajmą, to zapłacą więcej.  Trudno coś doradzać, to są tylko typy i zależą od wielu czynników. Im bogatsza rodzina tym większe chytrusy. Mój dziadek czeka na 20 cent reszty, a ma hmmmmmm   tajemnica ale b, b, dużo , !!!!

Offline

 

#23 2016-02-25 09:54:44

zarana
New member
Zarejestrowany: 2016-02-13
Posty: 8

Re: wolny dzień w tygodniu

KRYSIA5555 napisał:

hmmmmmmm dziewczyny !!!!!!!! Dzień wolny czy inny czas wolny był zawsze !!! Od kiedy pamiętam!!!!!!!!! Nic nowego, nic odkrywczego, żadna łaska !!!! W każdej wsi i mieście w całych Niemcach , jak czujecie się samotne idźcie o godz, 13.00 do 15,00 w główny punkt miasta a znajdziecie polskie opiekunki !!!!!!!  To zazwyczaj duże markety, parki itd. Dzień wolny jest dodatkiem, lub 6 godz, zależnie od możliwości. Te 3 godz, dziennie to standard. Dodatkowe wolne zależy od możliwości Steli, rodziny , podopiecznego. Mamy w umowie 5,5 godz, dziennie pracy. Reszta to siedzenie i nudy. Jedyny problem tkwi w tym że nie mamy odwagi powiedzieć że ma być wolne, Nie że chcemy wolne, tylko Umowa o prace mówi o takim a nie innym czasie pracy, Co do kieszonkowego, to jest różnie !!!!!!!! Zależy od hojności rodziny, lub dobrej z nią kontakcie, Wiadomo nic nowego, !!!
Czasami trzeba rodzinie powiedzieć , jak nie mam wolnego to chcę 30 eur za ten dzień, albo niech sobie kogoś wynajmą, to zapłacą więcej.  Trudno coś doradzać, to są tylko typy i zależą od wielu czynników. Im bogatsza rodzina tym większe chytrusy. Mój dziadek czeka na 20 cent reszty, a ma hmmmmmm   tajemnica ale b, b, dużo , !!!!

hahahhah,moja czeka zcasem na 5 centow reszty

Offline

 

#24 2016-02-25 12:08:01

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: wolny dzień w tygodniu

zarana napisał:

KRYSIA5555 napisał:

hmmmmmmm dziewczyny !!!!!!!! Dzień wolny czy inny czas wolny był zawsze !!! Od kiedy pamiętam!!!!!!!!! Nic nowego, nic odkrywczego, żadna łaska !!!! W każdej wsi i mieście w całych Niemcach , jak czujecie się samotne idźcie o godz, 13.00 do 15,00 w główny punkt miasta a znajdziecie polskie opiekunki !!!!!!!  To zazwyczaj duże markety, parki itd. Dzień wolny jest dodatkiem, lub 6 godz, zależnie od możliwości. Te 3 godz, dziennie to standard. Dodatkowe wolne zależy od możliwości Steli, rodziny , podopiecznego. Mamy w umowie 5,5 godz, dziennie pracy. Reszta to siedzenie i nudy. Jedyny problem tkwi w tym że nie mamy odwagi powiedzieć że ma być wolne, Nie że chcemy wolne, tylko Umowa o prace mówi o takim a nie innym czasie pracy, Co do kieszonkowego, to jest różnie !!!!!!!! Zależy od hojności rodziny, lub dobrej z nią kontakcie, Wiadomo nic nowego, !!!
Czasami trzeba rodzinie powiedzieć , jak nie mam wolnego to chcę 30 eur za ten dzień, albo niech sobie kogoś wynajmą, to zapłacą więcej.  Trudno coś doradzać, to są tylko typy i zależą od wielu czynników. Im bogatsza rodzina tym większe chytrusy. Mój dziadek czeka na 20 cent reszty, a ma hmmmmmm   tajemnica ale b, b, dużo , !!!!

hahahhah,moja czeka zcasem na 5 centow reszty

Krysiu , jak czeka na te 20 centów to jednak ma za mało hahaha
Każdy ma inne poczucie wystarczalności i obfitosci.
A, co do tych kontaktów z koleżankami , to różnie bywa.
Ja osobiście w tej chwili nie odczuwam wielkiego parcia na spotkania z ziomalkami tu w DE.
Może to wynikło z mojego wieku, z długości stażu, ze zmęczenia  ....?
Natomiast czasami potrzebuję innych klimatów od osób nie związanych z pracą w opiece.
Taaaaaa, każdy jest inny i ma  inne potrzeby.
Co do tego wolnego.
Ja mam co, dziennie dużo wolnego w blokach 1,5h, 3,5h, 2h, 5-6h.
Rzeczywiście samej bytności zpdp wychodzi mi 5,5-6 godz. dziennie.
W soboty mam wolne od 13:30, do 18stej.
Z początku , jak przyjeżdzam i jestem na swieżości to latam na spacery , po sklepach itp.
Z biegiem czasu przestaje mnie to bawić , a zostając w domu nie raz nie wiem , co ze sobą zrobić.
Nigdy nie mam tego problemu w domu.
Tak było u mnie zawsze, jest i pewnie będzie(zostały mi jeszcze 4 tury).
Co do nawiązanych znajomości  , to nie przywiązuje do nich specjalnej wagi.
Kogoś poznałam , pobyłam z nim troch, skończyło sie znajomośc , pojawia sie kolejna i tak płynie czas i życie.  Pa. smile

Offline

 

#25 2016-02-25 14:05:40

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3414

Re: wolny dzień w tygodniu

wiesz co nagietek. oni może myślą, że z własnych dopłacimy i się nie będziemy upominali o zwrot? moja babka to mi mięso za theke w rewe każe kupować, rybę i sery też tam, w ogóle jej zakupy są z rewe resztę dla siebie kupuję w aldim. mleko to wzięła raz z lodówki, popatrzyła a to te długoterminowe. popatrzyła na mnei i powiedziała, że ona takiego nie pije i mam świeże kupować. że ona świeże zawsze pije. ale wiesz co się stało wczoraj? siedzimy przy stole i patrze na karton świeżego mleka z lodówek a tam napisane, że pasteryzowane i hocherhitzt czy coś takiego, żeby było długoterminowe a u góry jak wół " friesch". no i wiem, że w lodówkach kupowałam a tam normlanie jest te świeże a nie pasteryzowane. i pytam się babki o co chodzi. a ona mówi, że nie wie bo zawsze kupowała to długoterminowe. popatrzyłam na nią i sobie pomyślałam, że to wiedżma wstrętna jest. i pewnie większość produktów, które kazała mi kupować w życiu sama nie kupowała. ona w wieku 53 dostała odprawę z firmy. i więcej nie pracowała. mówiła, że czasami gdzieś poszła do roboty na miesiąc dwa, żeby przeżyć. więc emeryturę pewnie ma kiepską. tyle co siostrzenicy chałupę obiecała i przypuszczam, ze to siostrzenica dokłada do tego interesu. a babka się cieszy, że ma wszystko co chce. i je aż czasami strach, że pęknie. z tej chytrości. a śpi w salonie koło kuchni też z chytrości. żebym ja nie zjadła czasami a jeszcze w nocy ona zje.... masakra. normalnie wiedźma. dobrze, że w pewnym momencie się wzięłam na sposób i kupowałam masę rzeczy w aldim i mówiłam, że albo nie byłam w rewe albo tego nie było, bo by mnie poprzedniczka i babka z torbami puściły.... i tak z dwa tygodnie stresa miałam jak tu pogodzić jedno z drugim. a jeszcze co gotowałam to marudziła, że pewnie twarde i nie pogryzie tego. szmata. wczoraj zrobiłam racuchy drożdżowe z jabłkami a ona, że wyglądają na twarde. ku... jak racuchy drożdżow z drobinkami jabłek są za twarde to ku.. co jest miękkie? myślałam, że jej przywalę patelką. postawiłam talerz racuchów a ta, że przeciez ona tyle nie zje. wychodząc widziałam kątem oka jak sięga szybko po trzeciego jak by jej ktoś zjeść miał. 5 minut póżniej nie było ani jednego natalerzu. jeszcze wieczorem tłumaczy się, że wszystkie zjadła bo takie dobre były. szkoda ku.. że za twarde nie były... wrrr a przy kasie to ja nawet na 1 centa czekam :-)))) to niemcy. w polsce przy kasie wiszą groszówke lub dwie. w niemczech liczą centy i uważam, ze to jest bardzo poprawne. dlaczego tego grosza ma mieć lidl lub rewe jak mogę mieć ja lub podopieczna? mój cent.

Offline

 

#26 2016-02-25 15:36:27

nagietek
Member
Zarejestrowany: 2015-02-10
Posty: 199

Re: wolny dzień w tygodniu

basiu - zlosliwa ta twoja babcia, nie ma co wink
tu szpileczka, tam szpileczka...

u mnie dzis dziadzio otworzyl rachunek z firmy i sie wystraszyl bo bylo w euro i pln podane,
i wola mnie - bo on w koncu nie wie ile musi zaplacic.
Pokazalam paluchem - on na glos czyta, uspokojony ze to nie ta kwota, ktora w zlotowkach byla. Demencyjna babcia uslyszala i gadka - tak duzo?, a na co, a za co, a to za obie? /znaczy sie poprzedniczka i ja - taaa jasne - poprzedniczka prywatnie, a ja przez firme/
szybko sie zmylam, bo myslalam ze babcie udusze - noz... k... za wikt i opierunek pewnie tylko robie wink
Praca jak praca, placa to jestem, nie placa - pracuje gdzie indziej. Profesjonalna uprzejmość i zainteresowanie jak w każdej robocie z klientem... ale nic ponad to.

hehe  u nas w sklepach jak słyszę - 'czy mogę być winna grosik'. Odpowiadam tez z uśmiechem - 'nie'
miny tych babeczek na kasie, bezcenne wink

Offline

 

#27 2016-02-25 17:46:49

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3414

Re: wolny dzień w tygodniu

no, głupie gadanie z tym  grosikiem. a czasami jakaś babuszka stoi i może kiedyś akurat ten grosik będzie jej do bochenka chleba brakował.. a z uprzejmości i ze wstydu ludzie pozwalają sobie na coś takiego. powinny takie praktyki być zabronione. i to nie wstyd upomnieć się o własnego grosza. w niemczech coś takiego jest nie do pomyślenia. właśnie wracam z aldi. facet kupił w koszyku kupę rzeczy z promocji i woła kierownika. okazuje się, że sprawdza, czy rzeczy faktycznie zostały sprzedane po takiej cenie jaka podana w sklepie. a w polsce to często inna cena, inna przy kasie. moja siora sprawdza i mówi, że w tych marketach dużych to już w ogóle. ojciec kiedyś kupił coś na wagę, jak to ojciec bo promocja była. nie wiem, czy jakieś mięso to było a tam policzone coś co 4 razy więcej kosztowało. no i ojciec zdziwiony. przy kasie widział, że jakoś dużo wyszło a nie wiedział dlaczego. dopiero siora się dopatrzyła. czy to jakaś surówka na wagę po cenie jakieś szynki była... nie pamiętam... a sałatka warzywna z ziemniaków po cenie szynki jakieś...  i chyba 15 zł zapłacił za odrobinę sałatki warzywnej.  ja też nigdy nie sprawdzam rachunków ale trzeba czytać i reklamować. nie wiem, czy w aldi sami sobie takich testerów zatrudniają czy to jakoś z jakieś instytucji obrony praw konsumenta idzie.. ważne że sprawdzają.
a ja po miesiącu pracy u babki jestem jednak zjebana. poszłam na zakupy, chwilę byłam w kafejce bo w domu net słaby i przelewu nie mogę zrobić i jednak jak jest dzień wolny to człowiek odpoczywa psychicznie. a mi po miesiącu znowu ciśnienie poszło w górę i czuję się strasznie.


nagietek napisał:

basiu - zlosliwa ta twoja babcia, nie ma co wink
tu szpileczka, tam szpileczka...

u mnie dzis dziadzio otworzyl rachunek z firmy i sie wystraszyl bo bylo w euro i pln podane,
i wola mnie - bo on w koncu nie wie ile musi zaplacic.
Pokazalam paluchem - on na glos czyta, uspokojony ze to nie ta kwota, ktora w zlotowkach byla. Demencyjna babcia uslyszala i gadka - tak duzo?, a na co, a za co, a to za obie? /znaczy sie poprzedniczka i ja - taaa jasne - poprzedniczka prywatnie, a ja przez firme/
szybko sie zmylam, bo myslalam ze babcie udusze - noz... k... za wikt i opierunek pewnie tylko robie wink
Praca jak praca, placa to jestem, nie placa - pracuje gdzie indziej. Profesjonalna uprzejmość i zainteresowanie jak w każdej robocie z klientem... ale nic ponad to.

hehe  u nas w sklepach jak słyszę - 'czy mogę być winna grosik'. Odpowiadam tez z uśmiechem - 'nie'
miny tych babeczek na kasie, bezcenne wink

Ostatnio edytowany przez barbara.b (2016-02-25 17:50:00)

Offline

 

#28 2016-02-25 19:55:11

nagietek
Member
Zarejestrowany: 2015-02-10
Posty: 199

Re: wolny dzień w tygodniu

jeszcze troche i do domku pojedziesz;)

z netem - pewnie jakbys sie rozlozyla gdzies blizej rootera z lapkiem, to bedziesz miala w domu lepszy zasieg wifi.

niop na rachunki trzeba patrzec, mozna sie naciac... tylko... nie zawsze sie ma sile, checi i czas... a potem wychodzi jak wychodzi... a sklep ma dodatkowy utarg... a my jestesmy w plecy

Offline

 

#29 2016-02-25 20:53:29

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3414

Re: wolny dzień w tygodniu

nagietek. już bliżej nie da rady :-)))) ja na stiku lecę z aldika. ale rybka. może to i lepiej bo od czasu do czasu wyskoczę do kafejki. a tak by mi się nie chciało z domu wychodzić.  w czterech ścianach to niezdrowo:-)))) wypad i mała drzemka i wróciły mi siły :-))))

nagietek napisał:

jeszcze troche i do domku pojedziesz;)

z netem - pewnie jakbys sie rozlozyla gdzies blizej rootera z lapkiem, to bedziesz miala w domu lepszy zasieg wifi.

niop na rachunki trzeba patrzec, mozna sie naciac... tylko... nie zawsze sie ma sile, checi i czas... a potem wychodzi jak wychodzi... a sklep ma dodatkowy utarg... a my jestesmy w plecy

Offline

 

#30 2016-02-25 21:13:23

festynka
Member
Zarejestrowany: 2015-08-09
Posty: 715

Re: wolny dzień w tygodniu

A mi babka teraz fochy strzela ,dlaczego z nią nie siedzę,a dlaczego? bo nigdy z nią nie siedziałam ,latem na ogrodzie to tak ,ale nie teraz w domu .Tak rozpusciła babkę zmienniczka - takie wlazłodupie ,teraz babce coś się przypomniało,fochy strzela równe a ja zakręcę się na pięcie i udam ,że nie rozumiem i się uśmiechnę i sp......m jak najdalej.Nie bedę durnego programu TV oglądala ,który mnie wogóle nie interesuje .Kontroluje co robiłam ! zawsze od obiadu do kolacji był luz blus to jakiej cholery mam teraz być koło niej,ale myślę ,że to może jeszcze jutro i potem znowu padnie w sen i otępienie, małe gestapo...się robi,,

Offline

 

#31 2016-02-25 22:15:21

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: wolny dzień w tygodniu

festynka napisał:

A mi babka teraz fochy strzela ,dlaczego z nią nie siedzę,a dlaczego? bo nigdy z nią nie siedziałam ,latem na ogrodzie to tak ,ale nie teraz w domu .Tak rozpusciła babkę zmienniczka - takie wlazłodupie ,teraz babce coś się przypomniało,fochy strzela równe a ja zakręcę się na pięcie i udam ,że nie rozumiem i się uśmiechnę i sp......m jak najdalej.Nie bedę durnego programu TV oglądala ,który mnie wogóle nie interesuje .Kontroluje co robiłam ! zawsze od obiadu do kolacji był luz blus to jakiej cholery mam teraz być koło niej,ale myślę ,że to może jeszcze jutro i potem znowu padnie w sen i otępienie, małe gestapo...się robi,,

Ale pojechałaś Festynko hahahahah....lol

Offline

 

#32 2016-02-25 22:18:29

nagietek
Member
Zarejestrowany: 2015-02-10
Posty: 199

Re: wolny dzień w tygodniu

barbara.b napisał:

nagietek. już bliżej nie da rady :-)))) ja na stiku lecę z aldika. ale rybka. może to i lepiej bo od czasu do czasu wyskoczę do kafejki. a tak by mi się nie chciało z domu wychodzić.  w czterech ścianach to niezdrowo:-)))) wypad i mała drzemka i wróciły mi siły :-))))

buuu ze stickami wiecznie problem z zasiegiem...
hehe to sie wyrwalam z rada z d... wzieta, wybacz  roll

festynka, pare dni i babcia wroci na stare tory smile
tez nie rozumiem tego przyzwyczajania dziadkow do siedzenia z nimi caly bozy dzien.
zrobic co jest do zrobienia, za co mam placone, jak bede sie przemieszac po domu moge kuknac dodatkowo czy aby dalej siedza na swoich miejscach. Ale bez spoufalania sie, bez wlazenia w dupe i bez nachalnej mojej obecnosci.
z posilkami tez, tylko pierwszego dnia jem wszystkie wspolnie - obserwuje, poznaje zwyczaje, pozniej wspolny obiad, od swieta wspolna kawa. Podac posprzatac - za to mi placa. W rakcie swojej roboty moge zamienic pare grzecznosciowych zdan i wsio. A jak chca kilkugodzinnych pogaduch - od tego jest sasiadka, rodzina, przyjaciolki... a nie pomoc domowa ;p

no chyba ze zaczna mi placic za kazda przepracowana godzine, a nie 'ryczaltem'.

boze jak ja odbieglam od tematu, chcialam powiedziec ze totalnie nie rozumiem tych zmienniczek przesiadujacych, wlazodupnych. PO CO? DLA KOGO? jest stella dobrze ustawiona, to sie nic nie zmienia.
jak nie jest dobrze ustawiona - to mozna zmienic. Na ostatniej wprowadzilam minimalne zmiany, bo ogolnie byla dorze ustawiona - zmienniczka mi napisala plan dnia i sniadanie w widelkach miedzy 8.30-9.00, wieczorna toaleta dziadkowa miedzy 19 a 20. Co nagietek zrobil? spojrzal na plan. skreslil 8.30, skreslil 20. Przy pierwszej rozmowie z rodzina podalam godziny posilkow i toalety - czy pasuje. Nie bylo sprzeciwow i tak zostalo. dziewczyna jak wrocila byla zachwycona i zostala przy moich okrojonych godzinach big_smile

Offline

 

#33 2016-02-25 22:32:36

Basia77
Member
Zarejestrowany: 2013-08-17
Posty: 165

Re: wolny dzień w tygodniu

zarana napisał:

podopieczna jest chora,demencja agresywna zero kontaktu,ale juz wiemnie po to mam wolne ,zeby obiad gotowac
Dziekuje eto,dzis cala noc nie spalam prawie,w ciagu dwoch tyg. sprawa ma sie rozstrzygnac co dalej,mam ok agencje,i ten opiekun prawny tez jest ok,,jej stan sie po prostu pogorszyl a to ,,,juz niczyja wina,,mam tu byc do 1 kwietnia,zobaczymy pozdrawiam

Masz OK AGENCJE  i wysłali Cię do takiego przypadku?
A Ty wiedziałaś do kogo jedziesz?
Ja raz dałam się nabrać takiej "OK" agencji i zmienniczce , gdzie babka miała być bez agresywnej demencji a na miejscu okazało się coś zupełnie innego - Babka agresywna , demencja, alzheimer i halucynacje . Miałam bardzo mało  czasu wolnego o który zresztą musiałam sama walczyć , zjechałam po 5 tyg a babka sniła mi się jeszcze przez tydzień - Koszmar i horror.
To nie była "OK" agencja....

Offline

 

#34 2016-02-25 23:08:36

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3414

Re: wolny dzień w tygodniu

ja przy pierwszej siedziałam, bo było trzeba, przy drugiej nie siedziałam bo ona była w szpitalu a ja w domu :-)))) te parę dni co była w domu to wieczorem z pół godziny posiedziałam z nią przy lampce wina bo głupio było jej pić samej. i potem trafiłam na taką co non stop trzeba było siedzieć. od rana do 22 w nocy. jedynie przerwa wolna. ale kończyła się z zegarkiem w ręce. straszne to było. i ciągłe wałkowanie terminów, tego co trzeba zrobić... bo o czym tu gadać... myślałam, że tak muszę, czy nie wiem. jakaś otępiała byłam. nie wiem dlaczego tak z nią siedziałam... no i potem przyszła taka babcia co ją nic nie obdchodziło. ona siedziała u siebie i oglądała tv a ja u siebie oglądałam. u tej babci zrozumiałam, że nie muszę z babką siedzieć cały dzień. i tu tez już spokój. tylko tv nie mam :-)))) ale piję zawsze po obiedzie kawkę z babką. i do tego ciasto... i wtedy siedzę z nią te pół godziny, żeby nie było gadania, że nie siedzę. i myślę, że będę taki system dalej praktykować. jak przy tej aferze powiedziałam babce, że może za tydzień mieć nową opiekunkę to słyszałam jak tłumaczyła siostrzenicy, że nie chce, żebym odeszła bo dobrze gotuję, piekę i właśnie wspomniała, że siedzę z nią przy kawie, że żadna opiekunka tego nie robiła... niby małe coś a jednak dla babki ważne. w sumie wiedźma, ale ja jak dwa dni posiedzę w domu to też jestem nie do wytrzymania. a ona to już prawie dożywotnio tak w tym domu zostanie...


festynka napisał:

A mi babka teraz fochy strzela ,dlaczego z nią nie siedzę,a dlaczego? bo nigdy z nią nie siedziałam ,latem na ogrodzie to tak ,ale nie teraz w domu .Tak rozpusciła babkę zmienniczka - takie wlazłodupie ,teraz babce coś się przypomniało,fochy strzela równe a ja zakręcę się na pięcie i udam ,że nie rozumiem i się uśmiechnę i sp......m jak najdalej.Nie bedę durnego programu TV oglądala ,który mnie wogóle nie interesuje .Kontroluje co robiłam ! zawsze od obiadu do kolacji był luz blus to jakiej cholery mam teraz być koło niej,ale myślę ,że to może jeszcze jutro i potem znowu padnie w sen i otępienie, małe gestapo...się robi,,

Offline

 

#35 2016-02-25 23:11:23

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3414

Re: wolny dzień w tygodniu

spoko. rada dobra na przyszłość ;-)))))

nagietek napisał:

barbara.b napisał:

nagietek. już bliżej nie da rady :-)))) ja na stiku lecę z aldika. ale rybka. może to i lepiej bo od czasu do czasu wyskoczę do kafejki. a tak by mi się nie chciało z domu wychodzić.  w czterech ścianach to niezdrowo:-)))) wypad i mała drzemka i wróciły mi siły :-))))

buuu ze stickami wiecznie problem z zasiegiem...
hehe to sie wyrwalam z rada z d... wzieta, wybacz  roll

festynka, pare dni i babcia wroci na stare tory smile
tez nie rozumiem tego przyzwyczajania dziadkow do siedzenia z nimi caly bozy dzien.
zrobic co jest do zrobienia, za co mam placone, jak bede sie przemieszac po domu moge kuknac dodatkowo czy aby dalej siedza na swoich miejscach. Ale bez spoufalania sie, bez wlazenia w dupe i bez nachalnej mojej obecnosci.
z posilkami tez, tylko pierwszego dnia jem wszystkie wspolnie - obserwuje, poznaje zwyczaje, pozniej wspolny obiad, od swieta wspolna kawa. Podac posprzatac - za to mi placa. W rakcie swojej roboty moge zamienic pare grzecznosciowych zdan i wsio. A jak chca kilkugodzinnych pogaduch - od tego jest sasiadka, rodzina, przyjaciolki... a nie pomoc domowa ;p

no chyba ze zaczna mi placic za kazda przepracowana godzine, a nie 'ryczaltem'.

boze jak ja odbieglam od tematu, chcialam powiedziec ze totalnie nie rozumiem tych zmienniczek przesiadujacych, wlazodupnych. PO CO? DLA KOGO? jest stella dobrze ustawiona, to sie nic nie zmienia.
jak nie jest dobrze ustawiona - to mozna zmienic. Na ostatniej wprowadzilam minimalne zmiany, bo ogolnie byla dorze ustawiona - zmienniczka mi napisala plan dnia i sniadanie w widelkach miedzy 8.30-9.00, wieczorna toaleta dziadkowa miedzy 19 a 20. Co nagietek zrobil? spojrzal na plan. skreslil 8.30, skreslil 20. Przy pierwszej rozmowie z rodzina podalam godziny posilkow i toalety - czy pasuje. Nie bylo sprzeciwow i tak zostalo. dziewczyna jak wrocila byla zachwycona i zostala przy moich okrojonych godzinach big_smile

Offline

 

#36 2016-02-25 23:39:43

papaja76
Member
Zarejestrowany: 2015-05-26
Posty: 143

Re: wolny dzień w tygodniu

nagietek napisał:

basiu - zlosliwa ta twoja babcia, nie ma co wink
tu szpileczka, tam szpileczka...

u mnie dzis dziadzio otworzyl rachunek z firmy i sie wystraszyl bo bylo w euro i pln podane,
i wola mnie - bo on w koncu nie wie ile musi zaplacic.
Pokazalam paluchem - on na glos czyta, uspokojony ze to nie ta kwota, ktora w zlotowkach byla. Demencyjna babcia uslyszala i gadka - tak duzo?, a na co, a za co, a to za obie? /znaczy sie poprzedniczka i ja - taaa jasne - poprzedniczka prywatnie, a ja przez firme/
szybko sie zmylam, bo myslalam ze babcie udusze - noz... k... za wikt i opierunek pewnie tylko robie wink
Praca jak praca, placa to jestem, nie placa - pracuje gdzie indziej. Profesjonalna uprzejmość i zainteresowanie jak w każdej robocie z klientem... ale nic ponad to.

hehe  u nas w sklepach jak słyszę - 'czy mogę być winna grosik'. Odpowiadam tez z uśmiechem - 'nie'
miny tych babeczek na kasie, bezcenne wink

Ja w Pl przy kasie wołam tak, tylko proszę mi żadnych groszy nie dawać, po chałupie się potem walają, bo nawet dzieci takich groszy nie chcą! A jak kto i tak kładzie, to nie biorę!

Offline

 

#37 2016-02-26 19:48:21

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3414

Re: wolny dzień w tygodniu

papaja... mam nadzieję, że weszłaś zamieszania narobić i w rzeczywistości masz jednak więcej klasy. jak toś nie ma szacunku do pieniądza to nie wiem.. nie masz szacunku do samej siebie. do nikogo. takie mam wrażenie przy twoim kolejnym poście.

Offline

 

#38 2016-02-29 08:25:33

wernika
Member
Od: Wałbrzych
Zarejestrowany: 2015-11-23
Posty: 19

Re: wolny dzień w tygodniu

Czasami w taki dzień miałabym ochotę na taki wypad pod namiot i odpocząć troszkę na łonie natury.
Dla mnie taki namiot http://www.e-horyzont.pl/sprzet-turysty … obowe.html byłby idealny czy uważacie, że mniejszy byłby poręczniejszy?

Offline

 

#39 2016-02-29 10:35:34

festynka
Member
Zarejestrowany: 2015-08-09
Posty: 715

Re: wolny dzień w tygodniu

wernika napisał:

Czasami w taki dzień miałabym ochotę na taki wypad pod namiot i odpocząć troszkę na łonie natury.
Dla mnie taki namiot http://www.e-horyzont.pl/sprzet-turysty … obowe.html byłby idealny czy uważacie, że mniejszy byłby poręczniejszy?

idealny na wypad z podopiecznym -hahhahha już nie mogę się doczekac tego łona natury i bikini -hahahhaha

Offline

 

#40 2016-02-29 11:18:53

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: wolny dzień w tygodniu

Znowu Tylunia tym razem jako Wernika.
Jedz Wernika pod namiot , tylko w taka pogodę załóż barchany i niedżwiedzią skórę.
Co prawda jest słonecznie , ale co to dla ciebie namiot w lutym.
Ty zimna nie odczujesz bo i tak jesteś niepoczytalna.big_smile

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Rolety dzień noc - Czy któraś z Was jest posiadaczką rolet typu dzień noc? Jak się to u Was sprawdza?

ah!! Co za dzień ! - Nowy temat ,wszystko co wam sie wydarzyło w pracy i nie tylko. Moze temat sie rozwinie ?!..czas pokaże.

Jak ubieracie sie na co dzień? - Wolicie styl sportowy czy może ubieracie się w stylu eleganckim? Piszcie! :)

Pozytywny dzień - Wpisujcie co wydarzyło się u Was dziś miłego i pozytywnego. Super jest dostrzec, że po mimo mnóstwa złych rzeczy jest jeszcze więcej tych dobrych...

Czas wolny - Jestem od 2 tygodni w Rosenheim.Do tej pory czas wolny raczej nie był wolnym bo zwiedzałyśmy z koleżanką wszystkie możliwe kąty...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies