Moja podopieczna ucieka z domu

Mam mały problem z moją podopieczną. Oprócz różnych dolegliwości z racji wieku, cierpi na Alzheimera i to dość zaawansowanego. W sumie jadąc na to miejsce cieszyłam się, że moja nowa podopieczna jest na chodzie, bo wcześniej trafiali mi się podopieczni albo na wózku, albo leżący - to dla mnie żaden problem, ale kiedy odpada dźwiganie, tym lepiej...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#1 2012-10-16 22:41:11

Makarena
New member
Zarejestrowany: 2012-10-16
Posty: 2

Moja podopieczna ucieka z domu

Mam mały problem z moją podopieczną. Oprócz różnych dolegliwości z racji wieku, cierpi na Alzheimera i to dość zaawansowanego. W sumie jadąc na to miejsce cieszyłam się, że moja nowa podopieczna jest na chodzie, bo wcześniej trafiali mi się podopieczni albo na wózku, albo leżący - to dla mnie żaden problem, ale kiedy odpada dźwiganie, tym lepiej.  Moja radość nie trwała długo. Bywają dni, że moja Babcia jest osłabiona, nie może się ubrać sama, ledwie mówi, jak to w tej chorobie, a bywają takie dni i noce, że energię ma i jak to bywa miesza jej się dzień z nocą i w ogóle wszystko. Zdarzyło mi się już ze dwa razy, że biegała nago po podwórku przed domem, twierdziła, że wybiera się do sklepu - bo już przecież rano. Dobrze, że brama była zamknięta i zbudziło mnie szczekanie psa sąsiadów. Bywa, że po takiej nocy śpię na materacu u podopiecznej by mieć ją jeszcze bardziej na oku, ale czasem czuję się bezradna. W ciągu dnia czasem, gdy odwrócę się na pięcie - chociażby po to, by sprawdzić czy zupa dogotowała się, a ta mi znika. A to przez werandę, a to przez garaż, a to piwnicą i latam po całej wsi szukając jej.  Zje nieraz całą blaszkę ciasta sama , bo jak nie patrzę, to oczywiście nie pamięta czy już jadła czy nie. Raz nawet wpuściła do domu cyganki, twierdząc, że to dobre i miłe panie, mimo że trochę kosztowności wyniosły z domu. Najgorsze są jednak te ucieczki!!! Boję się, że zniknie i coś jej się stanie.

Offline

 

#2 2012-10-17 08:11:53

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Moja podopieczna ucieka z domu

no to zdecydowanie babcia powinna mieć silniejsze tabletki.Musisz porozmawiac z rodziną lekarzem.

Offline

 

#3 2012-10-17 10:46:04

Krycha
Member
Zarejestrowany: 2012-10-08
Posty: 56

Re: Moja podopieczna ucieka z domu

To chyba najstraszniejsza choroba ): poza tym rzeczywiście trafił Ci się trudny przypadek, nie zazdroszczę. Mam nadzieję, że jakoś sobie dasz radę, ale tak jak moja poprzedniczka radzę porozmawiać z rodziną.

Offline

 

#4 2012-11-16 16:30:59

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Moja podopieczna ucieka z domu

czesc -tez miałam takiego pana z AL-moja praca polegała głównie na tym ,żeby go z oka nie spuszczać,też mi zwiewał z domu a to do córki a to na cmentarz do żony ,do roboty nic tam fizycznie nie mialam poza zakupami i gotowaniem ale ta czujnosc nieustanna była potwornie męcząca - 4 mce tam byłam.Na noc wszystko pozamykane ,klucze pod moja poduszka,pochowane ostre przedmioty ,typu noże- za dnia w garazu prad wylaczony bo lubil sobie "pomajsterkowac" uzywajac narzedzi w rodzaju np wiertarki czy pily - no horror w ciapki!!!!!!
Z kolei  moja osobista ciotka wymykala sie z domu do sklepu,kupowała cała wielka blache ciasta ,siadala pod sklepem zjadala wsio i wszystkim opowiadala jak to ja w domu glodza/to było jeszcze przed zdiagnozowaniemAL/
AL to koszmarna choroba ,która dla pacjenta z czasem staje się mało dokuczliwa bo przestaje on sobie zdawac sprawe ze swojego stanu ale dla rodziny i otoczenia to częśto naprawdę tragedia.

Offline

 

#5 2013-11-06 14:20:30

barbababa
Member
Zarejestrowany: 2013-09-12
Posty: 104

Re: Moja podopieczna ucieka z domu

Witaj Makarena, ja miałam swoją babcie z Alzhaiemerem też mi uciekała. Ja zamykałam drzwi, wszystko chowałam. Dawalam jej do ręki  gazetę aby darła na kawałki,dawałam do układania ścierki tak aby miała zajęcie. Raz mi najadła się mąki,że prawie i się udusiła.Wszystko chował co zjadliwe i nie zjadliwe i zamykaj drzwi pozdrawiam i życzę cierpliwości .Ta choroba jest okropna i przykra. Moja babcia osobista wszystko pamiętała z dawnych lat, kazałam jej spiewać, a jeszcze daj jej lalkę niech czesze moja bardzo to lubiła.

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Praca w prywatnym domu opieki - Drogie koleżanki .Czy któraś z Was pracowała już w prywatnym domu opieki? Kusi mnie ta praca bo podobno 8 godzin jest pracy a reszta jest moim czasem wolnym...

Moja "Stella" - Opisując swoje warunki pracy w innym wątku, stwierdziłem potrzebe zaistnienia takiego tematu ;) - Chodzi o dość szczegółowy opis obowiązków i miejsca pracy - obecnej lub minionej (oczywiście bez nazwisk, adresów itp ;) ) Zauważyłem bowiem że wiele osób jest ciekawych, "jak się ułożyło innym", "czy dobrze trafilismy, czy dało by się lepiej?" lub: "czy to ja sobie nie radzę, czy pechowo trafiłam/em?" Równie ciekawa będzie wiadomość, czy to co nam powiedziano przed wyjazdem, sprawdziło się na miejscu? Jeśli chodzi o mnie, to opiszę moją pierwszą "Stellę": Podopieczną była 75-io letnia babcia z całkowitą demencją (bezwładna)...

Poszukujemy Opiekunek do domu opieki w centralnej Anglii - Poszukujemy dwóch Opiekunek (Care Assistant and Senior Care Assistant) do domu opieki położonym w środkowej Anglii, w miasteczku Olney, w pobliżu Milton Keynes, 40 minut od lotniska Luton...

Opiekun/ka w Domu Seniora Berlin - Dzień dobry:) Dla jednego z naszych klientów, niemieckiego Domu Seniora, specjalizującego się w opiece nad osobami starszymi, poszukujemy kandydatów na stanowisko: OPIEKUN/OPIEKUNKA OSOBY STARSZEJ Misją naszego klienta jest zapewnienie osobom starszym i chorym komfortu, bezpieczeństwa i interdyscyplinarnej opieki...

Kurs dla Opiekunek - ucz się bezpłatnie niemieckiego w domu - Jak sobie radzicie z nauką niemieckiego? Aktivmed24 właśnie rozpoczęła bezpłatny kurs języka niemieckiego...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies