Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Zdaniem licznej grupy psychologów bardzo wiele czynników ma wpływ na to, czy uda nam się dobrze przystosować do życia za granicą. Niemniej, podstawowym czynnikiem jest nasza osobowość...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Opieka seniora - Vademecum - aktualne tematy :

#1 2012-10-05 22:40:25

Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Zdaniem licznej grupy psychologów bardzo wiele czynników ma wpływ na to, czy uda nam się dobrze przystosować do życia za granicą. Niemniej, podstawowym czynnikiem  jest nasza osobowość. Zdecydowanie łatwiej zaaklimatyzować się za granicą jest osobom ciekawym świata, czerpiącym przyjemność z poznawania nowych osób i miejsc. Są osoby, które dużo i chętnie podróżują i poznają nowe  miejsca i ludzi - a są osoby, które wolą spędzać czas same w swoich domach lub ogródkach i wcale nie tęsknią z "wielkim światem" Obie życiowe postawy są dobre. Świat jest piękny bo my jesteśmy różni i nie wszyscy musimy lubić to samo. Niemniej, osobom z tej pierwszej grupy - będzie na pewno o wiele łatwiej odnaleźć się w pracy za granicą.

Dlaczego dobrze zaakceptować odmienność

To czy mamy w sobie otwartość na różnice kulturowe i je akceptujemy ma jednak duży wpływ na to czy dobrze będziemy czuli się za granicą. Każdy wyjazd za granicę to tak naprawdę wkroczenie w zupełnie nowe, nieznane środowisko po którym nie wiemy do końca czego możemy się spodziewać. Kontakty, które nawiązujemy dzięki poznawaniu osób z innych kultur mogą poszerzać nasze horyzonty i  być dla nas inspiracją lub też mogą stać się dla nas udręką. To jak je wykorzystamy i czym się dla nas staną – zależy tylko i wyłącznie od nas. Wybory, których dokonamy będą miały także wpływ na jakość i satysfakcję z naszego pobytu w obcym kraju.

http://www.opiekunki-forum.pl/obrazy/d14.jpg

Ach, ten szok kulturowy

W psychologii znane jest powszechnie zjawisko szoku kulturowego. Twórcą koncepcji szoku kulturowego jest antropolog Kalervo Oberg. Rozumiał go jako zaburzenie funkcjonowania psychosomatycznego wywołane przedłużającym się kontaktem z odmienną, nieznaną kulturą. Musimy więc uświadomić sobie, że szok kulturowy to zupełnie normalna reakcja każdego człowieka na zmianę otoczenia. Żyjąc w naszej polskiej kulturze, w kraju gdzie każdy mówi tym samym językiem czujemy się rozumiani, bezpieczni, wiemy czego możemy się spodziewać, znamy bowiem kulturowe schematy działania.

Za granicą, sytuacja się zmienia diametralnie. Osoba doświadczająca szoku kulturowego najpierw odrzuca środowisko, które spowodowało u niej dyskomfort, negując i odrzucając tym samym zwyczaje, sposoby zachowania gospodarzy. Jeżeli podczas wyjazdu do Niemiec doznamy szoku kulturowego - poznamy go po tym, że nic nie będzie nam się tam podobać już po wyjściu z autobusu bądź pociągu. Poczujemy się także zagrożone - dlatego, że nie będziemy wiedziały czego mamy się spodziewać. Następnie zacznie się narzekanie, frustracja drobnostkami w codziennym funkcjonowaniu, a nasza postawa według zasady " każda akcja, wywołuje reakcję" przełoży się na pewno na mało miłe relacje z podopiecznymi, którzy nie będą wiedzieć, dlaczego Opiekunka, którą np. miło powitali i są dla niej dobrzy, jest u nich taka nieszczęśliwa.

Kolejnym mechanizmem który w nas się uruchomi to idealizacja polskiej kultury z której się wywodzimy. Zaczynamy wspominać wówczas tylko dobre chwile spędzone w ojczyźnie gloryfikując wszystkie elementy, takie jak na przykład wspaniała kuchnia, język, tradycje i zwyczaje, krajobraz, a nawet nasz ... klimat. Zaczniemy tęsknić za jesienną pluchą , przepychankami polityków w telewizji, polską muzyką,  a nawet niefajnym sąsiadem w Polsce. Za złe samopoczucie i frustracje zaczynamy podświadomie obwiniać zazwyczaj swoich gospodarzy i podopiecznego. 

Czy na szok kulturowy można się jakoś przygotować?

Tak – na pewno już sama świadomość takiego zjawiska będzie dla nas bardzo pomocna. Kiedy pojawi się nieoczekiwanie i bez powodów złość lub frustracja podczas naszego pobytu za granicą – będziemy wiedzieli, że jest to bardzo naturalne i powszechne zjawisko, które jest nasza reakcją na "oderwanie od korzeni" i wyjazd z rodzimego kraju.

Z szokiem kulturowym można sobie też poradzić oswajając go i maksymalnie dużo dowiadując się o kulturze kraju do którego jedziemy. Szczególnie cenne są informacje o mentalności, życiu za granicą. Przyda się też wiedza na temat tamtejszych zwyczajów i ... kuchni. Szczególnie też pomocna w zneutralizowaniu działania szoku kulturowego jest znajomość języka obcego kraju do którego jedziemy. Coraz lepsze posługiwanie się językiem niemieckim sprawi, że będziemy bardziej pewni siebie, a otoczenie zacznie wydawać się być bardziej zrozumiałe, przyjazne i przewidywalne. Zaczynimy czerpać przyjemność z pobytu i będzie zależeć nam na tym, aby maksymalnie wykorzystać wyjazd. Będziemy dążyć do tego, aby podszkolić perfekcyjnie język, poznać nowe obyczaje, nowych ludzi i interesującą, nową kulturę.
   
Cechy charakterystyczne kultury niemieckiej i  polskiej

Uprzedzenia i stereotypy są zjawiskiem szeroko rozpowszechnionym, obecnym we wszystkich społeczeństwach świata. Są one negatywną lub wrogą postawą wobec ludzi pochodzących z innego kraju.

O ile niemieckie stereotypy dotyczące Polski i Polaków wynikają w gruncie rzeczy z niewiedzy i daleko idących uproszczeń, o tyle polskie stereotypy i uprzedzenia wynikają najczęściej z wiedzy historycznej, która kształtuje dystans, jaki dzieli nasze kraje.

W każdym niemieckim landzie, podobnie jak u nas w Polsce, w każdym województwie i w każdej krainie kulturowo-historycznej społeczeństwa wielce się między sobą różnią. I tak, na przykład górale słyną z gościnności, wschód naszego kraju z oszczędności związanej z dużym bezrobociem w tych rejonach, zaś niektóre grupy społeczne np. tzw. celebry ci z „warszawki” cieszą się opinią bardzo rozrywkowych, potrafiących się doskonale bawić. Podobnie jest w Niemczech. Są warstwy społeczne, które swoją mentalnością nie różnią się w  żaden sposób od nas. Są jednak i takie grupy osób  – które dzięki innemu niż nasze wychowanie czy systemu wartości będą od nas zupełnie inne.

Czy to jednak źle, że świat jest różnorodny, a ludzie w każdym kraju różnią się od siebie ? Byłyby chyba dosyć nudno na świecie, gdyby wszyscy byli tacy sami. Musimy sobie zdać sprawę z tego, że nie ma samych złych Niemców i samych dobrych Polaków. To polityka zaciemnia nam czasem obraz innych krajów. Ludzie są wszędzie tacy sami i dobrzy i źli. W każdym kraju po równo. Z takim nastawieniem - będzie nam dużo łatwiej.

Wiele elementów niemieckiej kultury jest dużo bardziej przyjaznych niż u nas

Zacznijmy może od metra lub tramwajów, gdzie codziennie spotykają się setki tysięcy ludzi. Porównując – w Polsce, jadąc tramwajem lub autobusem, jeśli jesteśmy sami, obracamy się natychmiast głową w stronę okna – przysypiamy albo czytamy w skupieniu lub myślimy o różnych rzeczach. Tam natomiast panuje swego rodzaju „podziemne domostwo”, a więc obcy ludzie zaczynają ze sobą rozmawiać na bieżące tematy, uśmiechają się do siebie, i to zupełnie spontanicznie. Poza tym, wchodząc do sklepu, nie trzeba mówić oficjalnie, tak jak u nas, „Dzień dobry”, czyli „Guten Tag!”, a po prostu „Hallo” i „Tschüss!” na pożegnanie, czyli „Cześć”. I to nawet w stosunku do osób starszych, co u nas byłoby do nie pomyślenia. A ci przyjmują to z radością i uśmiechem.

Są jednak pewne standardy kulturowe – nasze kraje różnią się na pewnych poziomach. Naszą cechą narodową jest spontaniczność i improwizacja. Niemcy jako naród cenią natomiast bardzo ustalone normy i zasady, lubią bezpośredniość, mówienie wprost, lubią mieć wszystko dobrze zaplanowane i zorganizowane.

Artykuł opublikowany przez : Redakcja
Skomentuj już teraz :-) Zapraszamy do dyskusji...
Wszelkie prawa zastrzeżone dla opiekunki-forum.pl 2016
 

#2 2012-10-09 13:06:47

elizka54
Member
Zarejestrowany: 2012-08-23
Posty: 17

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Ja szok kulturowy przeżywam jak wracam do Polski ehhh /;

Offline

 

#3 2012-10-09 17:28:32

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

JA mam dokladnie tak samo. Po dluzszym pobycie w niemczech szkie kulturowym jest powrot do Polski.
Az sie boje bac bo ostatnim razem bylam w polsce juz ponad rok temu i nie zanosi sie na to ze w najblizszych miesiacach tam sie wybiore wiec sok bedzie o tyle silniejszy bo juz naprawde dobrze sie tu zadomowilam.
Jak bysmy moze wyjechaly o opieki np. do Japoni to moze byl by szok kulturowy ale tutaj....  ehhhh przesada.

Offline

 

#4 2012-10-12 16:11:29

Anja55
Member
Zarejestrowany: 2012-10-12
Posty: 10

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Osobiście mnie uderzyła ich serdeczność. Oczywiście pisze w sensie pozytywnym. wydawać by się mogło, ze Niemcy jako naród są sztywni, zimni i mało otwarci. A to nie prawda. W każdym sklepiku, markecie, na targu, w UBahnie- zawsze witają każdego z uśmiechem i nie ma problemu jak wchodzi się do sklepu pięć minut przed zamknięciem, nie wyganiają, uśmiechy nie znikają z ust. Ponadto są uporządkowani i systematyczni. Jeśli jest droga rowerowa- to wiadomo, ze dla rowerów i nikt z przechodniów na nią nie wlezie. Pies nie narobi na ulicy. Rower można zostawić bez niczego przed sklepem, samochód przed domem otwarty bez obaw, że go za 5 minut nie będzie. Oczywiście nie wszędzie i nie każdemu można zaufać, ale jakoś jest tak bezpieczniej. Przechodząc na druga stronę ulicy nie musiałam nigdy stać i wyczekiwać, kiedy ktoś zechce się łaskawie zatrzymać, widząc przechodnia, po prostu się zatrzymują i tyle. Jak się do nas wraca, do Polski jest szok dopiero:)

Offline

 

#5 2012-10-14 14:04:14

poziomka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-12
Posty: 316

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

No chyba szok  kulturowy, to za  mocne  w tym wypadku określenie.
  To nie kraj na końcu świata odmienny zupełnie !    Graniczymy z nimi, mamy podobną pogodę,takie same  centra handlowe, kina,restauracje..
My też jak i oni mamy różne przepisy kulinarne ,czy gwarę zależnie od regionu,ale w sklepach prawie te same produkty ,choć niestety nie taką
"kasę" jak oni.   Nasłuchałam się i naczytałam w dzieciństwie wielu różnych opinii o Niemcach , pewno w większości słusznych. Ala  teraz  byłam na przestrzeni kilku lat dwa razy prywatnie w Niemczech i dwa razy jako opiekunka. Nigdy nie  odczułam by ktoś mnie źle traktował bo jestem Polką
i nikt nie wyśmiewał mojej małej znajomości języka, ludzie jak piszą wyżej koleżanki pozdrawiają się z uśmiechem w sklepach,kawiarniach.
Nie byłam też gorzej traktowana od innych z powodu skromnego ubrania, czy  tego że  zamówiłam skromną przekąskę, a nie ekstra obiad  jak bardziej zamożni. W lato organizują często festyny,darmowe koncerty na wolnym powietrzu,  czego u nas brakuje, w parkach i miastach  jest wiele dróg rowerowych i nie widziałam tylu petów na przystankach, czy śmieci w lesie jak u nas.  Nie spotkałam się też z typową naszą polską  bezpodstawną zawiścią, czy wścibskością.  Co nie znaczy, że nasze cechy są wszystkie złe!
To takie ogólne spostrzeżenia, pewno bywają też inne,  bo to przecież   wielokulturowy naród i różne  ludzkie  charaktery.

Offline

 

#6 2012-10-19 23:46:29

praca59
Member
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 38

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Ja przezywam szok kulturowy w Austrii,bo daja tu kazdemu opiekunowi/ce minimum 1950€ miesiecznie,bo austriackie firmy zatrudniaja bezposrednio polskie opiekunki z pominieciem polskich super firm. Niemcom mowie Sayonara!Auf wiedersehen! Arrivederci!
Czy ktos wie ile placa w Szwajcarii ?!

Offline

 

#7 2012-10-20 08:13:52

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

praca59 napisał:

Ja przezywam szok kulturowy w Austrii,bo daja tu kazdemu opiekunowi/ce minimum 1950€ miesiecznie,bo austriackie firmy zatrudniaja bezposrednio polskie opiekunki z pominieciem polskich super firm. Niemcom mowie Sayonara!Auf wiedersehen! Arrivederci!
Czy ktos wie ile placa w Szwajcarii ?!

bla bla bla akurat każdej opiekunce dadzą 1950e.I pewnie wszystkie składki  do tego opłacone i bilet opłacony.Na takie bajki to my za stare jesteśmy na tym forum.Skoro masz tak dobrze i bajkowo to ci cie obchodzi praca w Szwajcarii?Za mało kasy może?

Offline

 

#8 2012-10-21 14:41:05

praca59
Member
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 38

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

krysta63 napisał:

praca59 napisał:

Ja przezywam szok kulturowy w Austrii,bo daja tu kazdemu opiekunowi/ce minimum 1950€ miesiecznie,bo austriackie firmy zatrudniaja bezposrednio polskie opiekunki z pominieciem polskich super firm. Niemcom mowie Sayonara!Auf wiedersehen! Arrivederci!
Czy ktos wie ile placa w Szwajcarii ?!

bla bla bla akurat każdej opiekunce dadzą 1950e.I pewnie wszystkie składki  do tego opłacone i bilet opłacony.Na takie bajki to my za stare jesteśmy na tym forum.Skoro masz tak dobrze i bajkowo to ci cie obchodzi praca w Szwajcarii?Za mało kasy może?

Masz racje - bajkowo nie jest.Szefowa bo przyjezdzie wyrabia Gewerbe i trzeba sobie placic sozial i podatki.Szefowa tez chce 30€ tygodniowo za kontakt i opieke - wiec na reke zostaje ok.1680€,jezeli w Szwajcarnii placa tyle samo to chetnie bym tam pojechal , bo nigdy tam nie bylem.
             Historia z biletem tez byla ciekawa.Uparlem sie na samolot,szefowa bilet kupila , bo myslala,ze dzieci babci pokryja koszty
mojego dojazdu w tak wysokiej kwocie-bilet byl na szybko,wiec kosztowal 230€,pozniej szefowa chciala kase od rodziny a ta sie uparla
ze to jej sprawa jak opiekunowie dojezdzaja do pracy.Afera byla-chcieli mnie w to wciagnac bym jednej lub drugiej stronie przyznal racje a ja powiedzialem,ze to nie moja sprawa i juz! Ja mam opieke nad babcia a reszta mnie nie interesuje!
Normalnie na dojazd w jedna strone rodzina daje Pauschale w wysokosci 80€.
              Nigdzie nie jest bajkowo-wiem! pokoik malutki 2m na 4m a obok stoi duzy wolny pokoj dla corki,ktora przyjezdza co 2 mies.
i tylko na 2 dni! Musze sie gniezdzic w tym pokoiku! Co prawda jest na scianie TV HD,satelita i lap-top ale za internet 20€ co miesiac musze sobie placic i nie ma jak normalnie sie ubrac bo ciasno tu jak cholera.
       Szukam zmiennika na okres od 10.03.2013 do jesieni 2013, bo niestety od wiosny do jesieni musze byc w PL.Rodzina chce
opiekuna bo babka 88 lat ma ciezka demencje,czasami tak swiruje,ze potrzebny jest facet by ja porzadnie opiurkowac - lekcewazy kobiety
i ich po prostu nie slucha! Opiekun musi bardzo dobrze mowic po niemiecku,nie ma duzo roboty przy babce,bo sama sie ubierze i umyje,sama chodzi na toalete,tylko trzeba z nia duzo rozmawiac i chodzic codziennie po poludniu na dlugie spacery!

                                                                                    Pozdrawiam Z.A.

PS. Na forum sa przewaznie same Panie,wiec nie sa dla mnie zadna konkurencja.Mam ten komfort,ze moge pisc prawde i nie musze
sie niczego obawiac.

Ostatnio edytowany przez praca59 (2012-10-25 22:23:06)

Offline

 

#9 2012-10-21 17:46:54

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

musze ci powiedzieć drogi kolego,ze tu znaczna większość opiekunek i opiekunów panów pracuje  w systemie 2 na 2m lub 3 na 3m.a tak to siedzieć pól roku z babką z  demencją to samemu można świra dostać.Przerabiałam to juz,wiem co to znaczy.ja np wole mniej zarobic , a miec pacjenta bez demencji czy Alzhaimera.A masz tam jakis czas wolny dla siebie> wychodne?Aby odreagowac i zresetowac swój mózg?

Offline

 

#10 2012-10-21 19:33:17

praca59
Member
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 38

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

krysta63 napisał:

musze ci powiedzieć drogi kolego,ze tu znaczna większość opiekunek i opiekunów panów pracuje  w systemie 2 na 2m lub 3 na 3m.a tak to siedzieć pól roku z babką z  demencją to samemu można świra dostać.Przerabiałam to juz,wiem co to znaczy.ja np wole mniej zarobic , a miec pacjenta bez demencji czy Alzhaimera.A masz tam jakis czas wolny dla siebie> wychodne?Aby odreagowac i zresetowac swój mózg?

Droga kolezanko,jestem tu dopiero od miesiaca,
bylem bardzo zdziwiony gdy sie dowiedzialem sie,ze tutaj slowenki,wegierki i slowaczki pracuja w systemie 3 tyg. pracy i 3 tyg.wolnego!
Co z tego , ze rodzina daje 80€ na przejazd w jedna strone jak w takim systemie niewiele do wiosny moge zarobic.Wole posiedziec do Swiat,bo na Swieta zwala sie tu rodzinka i wrocic po nowym roku.
Byli w szoku,ze chce tu byc minimum 2 miesiace! Zrobili z nas niewolnikow w Niemczech- ze mnie tez,dlatego dlugi czas nie kumalem
systemu 3x3tyg.No tak! to system dla ludzi,ktorzy non-stop pracuja w tym fachu.Ja niestety moge robic tylko od jesieni do wiosny,
bo w pozostalym czasie musze byc w PL.
Generalnie Austria jest biedniejsza od Niemiec ale jezeli chodzi o dodatki pielegnacyjne dla dziadkow to Rzad Austriacki daje wieksza kase,
dlatego opiekunki i opiekunowie zarabiaja wiecej!Proste!
Babka wcale ostro nie swiruje,popoludniami ubiera sie i mowi,ze idzie do domu,tam gdzie sie urodzila,bardziej wkurzaja mnie warunki,
bo to stary dom.Babka jest mila i bardzo grzeczna,raz na tydzien ma ostra jazde ale wtedy trzeba ja opierniczyc i jest spokoj!.
                                                                        Pozdrawiam wszystkie sliczne i pracowite Panie
                                                                                                   Z.A.

Ostatnio edytowany przez praca59 (2012-10-21 20:11:53)

Offline

 

#11 2012-10-21 21:28:58

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

tak,o takim systemie 3 tyg na 3 tyg słyszałam juz .ale to nie dla mnie.Byłabym w ciągłej dłuuuugiej podróży,aż na północ Pl.Nie zgadzam się z Tobą,ze zrobili z nas w De niewolników,każdy czy każda opiekunka pracuje jak jej odpowiada.Ja od wielu już lat przywykłam do 2m na 2 m i tak mi dobrze jest.Te opiekunki,które mają dorosłe dzieci,wdowy,rozwódki itp zazwyczaj dłużej pracują w DE.Bo nie mają potrzeby wracac na dwa m do Pl.
pozdr

Offline

 

#12 2012-10-21 21:35:38

praca59
Member
Zarejestrowany: 2012-08-30
Posty: 38

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Ja tez jestem z polnocnej Polski. Kazdy robi gdzie chce i za ile,ja wole za wiecej niz za mniej.
Pozdrawiam

Ostatnio edytowany przez praca59 (2012-10-21 22:49:30)

Offline

 

#13 2012-10-21 22:13:52

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

nie mam konta na Facebooka.Nie kręci mnie to.
pozdr

Offline

 

#14 2013-01-15 17:39:26

opiiekunka
Member
Zarejestrowany: 2013-01-14
Posty: 10

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Całe szczęście ja też nie mam konta na fb:D

Offline

 

#15 2013-03-09 14:23:34

ewaki
Member
Zarejestrowany: 2013-03-02
Posty: 15

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Redakcja napisał:

Zdaniem licznej grupy psychologów bardzo wiele czynników ma wpływ na to, czy uda nam się dobrze przystosować do życia za granicą. Niemniej, podstawowym czynnikiem  jest nasza osobowość. Zdecydowanie łatwiej zaaklimatyzować się za granicą jest osobom ciekawym świata, czerpiącym przyjemność z poznawania nowych osób i miejsc. Są osoby, które dużo i chętnie podróżują i poznają nowe  miejsca i ludzi - a są osoby, które wolą spędzać czas same w swoich domach lub ogródkach i wcale nie tęsknią z "wielkim światem" Obie życiowe postawy są dobre. Świat jest piękny bo my jesteśmy różni i nie wszyscy musimy lubić to samo. Niemniej, osobom z tej pierwszej grupy - będzie na pewno o wiele łatwiej odnaleźć się w pracy za granicą.

Dlaczego dobrze zaakceptować odmienność

To czy mamy w sobie otwartość na różnice kulturowe i je akceptujemy ma jednak duży wpływ na to czy dobrze będziemy czuli się za granicą. Każdy wyjazd za granicę to tak naprawdę wkroczenie w zupełnie nowe, nieznane środowisko po którym nie wiemy do końca czego możemy się spodziewać. Kontakty, które nawiązujemy dzięki poznawaniu osób z innych kultur mogą poszerzać nasze horyzonty i  być dla nas inspiracją lub też mogą stać się dla nas udręką. To jak je wykorzystamy i czym się dla nas staną – zależy tylko i wyłącznie od nas. Wybory, których dokonamy będą miały także wpływ na jakość i satysfakcję z naszego pobytu w obcym kraju.

http://www.opiekunki-forum.pl/obrazy/d14.jpg

Ach, ten szok kulturowy

W psychologii znane jest powszechnie zjawisko szoku kulturowego. Twórcą koncepcji szoku kulturowego jest antropolog Kalervo Oberg. Rozumiał go jako zaburzenie funkcjonowania psychosomatycznego wywołane przedłużającym się kontaktem z odmienną, nieznaną kulturą. Musimy więc uświadomić sobie, że szok kulturowy to zupełnie normalna reakcja każdego człowieka na zmianę otoczenia. Żyjąc w naszej polskiej kulturze, w kraju gdzie każdy mówi tym samym językiem czujemy się rozumiani, bezpieczni, wiemy czego możemy się spodziewać, znamy bowiem kulturowe schematy działania.

Za granicą, sytuacja się zmienia diametralnie. Osoba doświadczająca szoku kulturowego najpierw odrzuca środowisko, które spowodowało u niej dyskomfort, negując i odrzucając tym samym zwyczaje, sposoby zachowania gospodarzy. Jeżeli podczas wyjazdu do Niemiec doznamy szoku kulturowego - poznamy go po tym, że nic nie będzie nam się tam podobać już po wyjściu z autobusu bądź pociągu. Poczujemy się także zagrożone - dlatego, że nie będziemy wiedziały czego mamy się spodziewać. Następnie zacznie się narzekanie, frustracja drobnostkami w codziennym funkcjonowaniu, a nasza postawa według zasady " każda akcja, wywołuje reakcję" przełoży się na pewno na mało miłe relacje z podopiecznymi, którzy nie będą wiedzieć, dlaczego Opiekunka, którą np. miło powitali i są dla niej dobrzy, jest u nich taka nieszczęśliwa.

Kolejnym mechanizmem który w nas się uruchomi to idealizacja polskiej kultury z której się wywodzimy. Zaczynamy wspominać wówczas tylko dobre chwile spędzone w ojczyźnie gloryfikując wszystkie elementy, takie jak na przykład wspaniała kuchnia, język, tradycje i zwyczaje, krajobraz, a nawet nasz ... klimat. Zaczniemy tęsknić za jesienną pluchą , przepychankami polityków w telewizji, polską muzyką,  a nawet niefajnym sąsiadem w Polsce. Za złe samopoczucie i frustracje zaczynamy podświadomie obwiniać zazwyczaj swoich gospodarzy i podopiecznego. 

Czy na szok kulturowy można się jakoś przygotować?

Tak – na pewno już sama świadomość takiego zjawiska będzie dla nas bardzo pomocna. Kiedy pojawi się nieoczekiwanie i bez powodów złość lub frustracja podczas naszego pobytu za granicą – będziemy wiedzieli, że jest to bardzo naturalne i powszechne zjawisko, które jest nasza reakcją na "oderwanie od korzeni" i wyjazd z rodzimego kraju.

Z szokiem kulturowym można sobie też poradzić oswajając go i maksymalnie dużo dowiadując się o kulturze kraju do którego jedziemy. Szczególnie cenne są informacje o mentalności, życiu za granicą. Przyda się też wiedza na temat tamtejszych zwyczajów i ... kuchni. Szczególnie też pomocna w zneutralizowaniu działania szoku kulturowego jest znajomość języka obcego kraju do którego jedziemy. Coraz lepsze posługiwanie się językiem niemieckim sprawi, że będziemy bardziej pewni siebie, a otoczenie zacznie wydawać się być bardziej zrozumiałe, przyjazne i przewidywalne. Zaczynimy czerpać przyjemność z pobytu i będzie zależeć nam na tym, aby maksymalnie wykorzystać wyjazd. Będziemy dążyć do tego, aby podszkolić perfekcyjnie język, poznać nowe obyczaje, nowych ludzi i interesującą, nową kulturę.
   
Cechy charakterystyczne kultury niemieckiej i  polskiej

Uprzedzenia i stereotypy są zjawiskiem szeroko rozpowszechnionym, obecnym we wszystkich społeczeństwach świata. Są one negatywną lub wrogą postawą wobec ludzi pochodzących z innego kraju.

O ile niemieckie stereotypy dotyczące Polski i Polaków wynikają w gruncie rzeczy z niewiedzy i daleko idących uproszczeń, o tyle polskie stereotypy i uprzedzenia wynikają najczęściej z wiedzy historycznej, która kształtuje dystans, jaki dzieli nasze kraje.

W każdym niemieckim landzie, podobnie jak u nas w Polsce, w każdym województwie i w każdej krainie kulturowo-historycznej społeczeństwa wielce się między sobą różnią. I tak, na przykład górale słyną z gościnności, wschód naszego kraju z oszczędności związanej z dużym bezrobociem w tych rejonach, zaś niektóre grupy społeczne np. tzw. celebry ci z „warszawki” cieszą się opinią bardzo rozrywkowych, potrafiących się doskonale bawić. Podobnie jest w Niemczech. Są warstwy społeczne, które swoją mentalnością nie różnią się w  żaden sposób od nas. Są jednak i takie grupy osób  – które dzięki innemu niż nasze wychowanie czy systemu wartości będą od nas zupełnie inne.

Czy to jednak źle, że świat jest różnorodny, a ludzie w każdym kraju różnią się od siebie ? Byłyby chyba dosyć nudno na świecie, gdyby wszyscy byli tacy sami. Musimy sobie zdać sprawę z tego, że nie ma samych złych Niemców i samych dobrych Polaków. To polityka zaciemnia nam czasem obraz innych krajów. Ludzie są wszędzie tacy sami i dobrzy i źli. W każdym kraju po równo. Z takim nastawieniem - będzie nam dużo łatwiej.

Wiele elementów niemieckiej kultury jest dużo bardziej przyjaznych niż u nas

Zacznijmy może od metra lub tramwajów, gdzie codziennie spotykają się setki tysięcy ludzi. Porównując – w Polsce, jadąc tramwajem lub autobusem, jeśli jesteśmy sami, obracamy się natychmiast głową w stronę okna – przysypiamy albo czytamy w skupieniu lub myślimy o różnych rzeczach. Tam natomiast panuje swego rodzaju „podziemne domostwo”, a więc obcy ludzie zaczynają ze sobą rozmawiać na bieżące tematy, uśmiechają się do siebie, i to zupełnie spontanicznie. Poza tym, wchodząc do sklepu, nie trzeba mówić oficjalnie, tak jak u nas, „Dzień dobry”, czyli „Guten Tag!”, a po prostu „Hallo” i „Tschüss!” na pożegnanie, czyli „Cześć”. I to nawet w stosunku do osób starszych, co u nas byłoby do nie pomyślenia. A ci przyjmują to z radością i uśmiechem.

Są jednak pewne standardy kulturowe – nasze kraje różnią się na pewnych poziomach. Naszą cechą narodową jest spontaniczność i improwizacja. Niemcy jako naród cenią natomiast bardzo ustalone normy i zasady, lubią bezpośredniość, mówienie wprost, lubią mieć wszystko dobrze zaplanowane i zorganizowane.

Ostatnio edytowany przez ewaki (2013-03-09 14:24:29)

Offline

 

#16 2013-03-09 23:48:42

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Jaki domorosły socjolog/psycholog to pisał/składał/kopiował?

Tekst żenujący pod każdym względem.

Offline

 

#17 2013-03-22 19:22:38

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Szok kulturowy się przeżywa w Polsce, jak się porówna kierowców polskich i niemieckich. Nie chcę urazić tych prawidłowo jeżdżących. Chodzi mi o zatrzymywanie się na pasach dla pieszych. Przecież to polskie tałatajstwo jedzie nie bacząc na dzieci, młodych i starych. Zero kultury jazdy !!!!!
W Niemczech nigdy nie przeżywam takie strachu jak w swojej ukochanej ojczyźnie.

Offline

 

#18 2013-03-22 19:31:40

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

tak tak Antonia -zgadzam sie z toba,ja np zupelnie sie tu nie boje jezdzic na rowerze nawet po ulicy,a u nas......szkoda gadac.
No i smieci -oni jakos potrafia segeregowac ,moze u nas od lipca jak wejdzie w zycie ustawa smieciow atez sie to zacznie zmieniac
i jeszcze rozwiazanie problemu plastikowych butelek,dlaczego w PL dotad nikt na to nie wpadł???????

Offline

 

#19 2013-03-22 20:04:45

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

kasia63 napisał:

...
No i smieci -oni jakos potrafia segeregowac ,moze u nas od lipca jak wejdzie w zycie ustawa smieciow atez sie to zacznie zmieniac
i jeszcze rozwiazanie problemu plastikowych butelek,dlaczego w PL dotad nikt na to nie wpadł???????

Jedynie co w Polsce nie brakuje to umow smieciowych o prace...niestety.Co do butelek plastikowych to w Niemczech powoli producenci obchodza przepisy i produkuja butelki bez kaucji.Nie smieca bo butelka 25 centow jest warta wink czyli pusta butelka jest wiecej warta niz najtansze piwo w marketach wink

Offline

 

#20 2013-03-22 20:47:36

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

W moim powiecie od kilku lat już segregujemy śmieci, mamy ogólnodostępne pojemniki na papier, plastiki tak jak w Niemczech zbieramy do żółtych worków, szkło do zielonych, a 2 razy do roku podstawiany jest duży kontener na zużyty sprzęt gospodarstwa domowego i elektroniczny. Co do kultury jazdy, to w niektórych rejonach Niemiec nie jest też kolorowo. Byłam w miejscowości, gdzie kierowcy i o dziwo (!) w szczególności kobiety guzik sobie robili z zatrzymania się przed pasami. Ileż to razy czekałam aby przedostać się na drugą stronę jezdni z babcią na wózku. Za to w Austrii kierowcy zawsze zatrzymują się przed pasami , a jeśli ktoś nie zatrzymał się, od razu wiedziałam że to nie Austriak.

Offline

 

#21 2013-04-08 14:42:32

ewaki
Member
Zarejestrowany: 2013-03-02
Posty: 15

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Redakcja napisał:

Zdaniem licznej grupy psychologów bardzo wiele czynników ma wpływ na to, czy uda nam się dobrze przystosować do życia za granicą. Niemniej, podstawowym czynnikiem  jest nasza osobowość. Zdecydowanie łatwiej zaaklimatyzować się za granicą jest osobom ciekawym świata, czerpiącym przyjemność z poznawania nowych osób i miejsc. Są osoby, które dużo i chętnie podróżują i poznają nowe  miejsca i ludzi - a są osoby, które wolą spędzać czas same w swoich domach lub ogródkach i wcale nie tęsknią z "wielkim światem" Obie życiowe postawy są dobre. Świat jest piękny bo my jesteśmy różni i nie wszyscy musimy lubić to samo. Niemniej, osobom z tej pierwszej grupy - będzie na pewno o wiele łatwiej odnaleźć się w pracy za granicą.

Dlaczego dobrze zaakceptować odmienność

To czy mamy w sobie otwartość na różnice kulturowe i je akceptujemy ma jednak duży wpływ na to czy dobrze będziemy czuli się za granicą. Każdy wyjazd za granicę to tak naprawdę wkroczenie w zupełnie nowe, nieznane środowisko po którym nie wiemy do końca czego możemy się spodziewać. Kontakty, które nawiązujemy dzięki poznawaniu osób z innych kultur mogą poszerzać nasze horyzonty i  być dla nas inspiracją lub też mogą stać się dla nas udręką. To jak je wykorzystamy i czym się dla nas staną – zależy tylko i wyłącznie od nas. Wybory, których dokonamy będą miały także wpływ na jakość i satysfakcję z naszego pobytu w obcym kraju.

http://www.opiekunki-forum.pl/obrazy/d14.jpg

Ach, ten szok kulturowy

W psychologii znane jest powszechnie zjawisko szoku kulturowego. Twórcą koncepcji szoku kulturowego jest antropolog Kalervo Oberg. Rozumiał go jako zaburzenie funkcjonowania psychosomatycznego wywołane przedłużającym się kontaktem z odmienną, nieznaną kulturą. Musimy więc uświadomić sobie, że szok kulturowy to zupełnie normalna reakcja każdego człowieka na zmianę otoczenia. Żyjąc w naszej polskiej kulturze, w kraju gdzie każdy mówi tym samym językiem czujemy się rozumiani, bezpieczni, wiemy czego możemy się spodziewać, znamy bowiem kulturowe schematy działania.

Za granicą, sytuacja się zmienia diametralnie. Osoba doświadczająca szoku kulturowego najpierw odrzuca środowisko, które spowodowało u niej dyskomfort, negując i odrzucając tym samym zwyczaje, sposoby zachowania gospodarzy. Jeżeli podczas wyjazdu do Niemiec doznamy szoku kulturowego - poznamy go po tym, że nic nie będzie nam się tam podobać już po wyjściu z autobusu bądź pociągu. Poczujemy się także zagrożone - dlatego, że nie będziemy wiedziały czego mamy się spodziewać. Następnie zacznie się narzekanie, frustracja drobnostkami w codziennym funkcjonowaniu, a nasza postawa według zasady " każda akcja, wywołuje reakcję" przełoży się na pewno na mało miłe relacje z podopiecznymi, którzy nie będą wiedzieć, dlaczego Opiekunka, którą np. miło powitali i są dla niej dobrzy, jest u nich taka nieszczęśliwa.

Kolejnym mechanizmem który w nas się uruchomi to idealizacja polskiej kultury z której się wywodzimy. Zaczynamy wspominać wówczas tylko dobre chwile spędzone w ojczyźnie gloryfikując wszystkie elementy, takie jak na przykład wspaniała kuchnia, język, tradycje i zwyczaje, krajobraz, a nawet nasz ... klimat. Zaczniemy tęsknić za jesienną pluchą , przepychankami polityków w telewizji, polską muzyką,  a nawet niefajnym sąsiadem w Polsce. Za złe samopoczucie i frustracje zaczynamy podświadomie obwiniać zazwyczaj swoich gospodarzy i podopiecznego. 

Czy na szok kulturowy można się jakoś przygotować?

Tak – na pewno już sama świadomość takiego zjawiska będzie dla nas bardzo pomocna. Kiedy pojawi się nieoczekiwanie i bez powodów złość lub frustracja podczas naszego pobytu za granicą – będziemy wiedzieli, że jest to bardzo naturalne i powszechne zjawisko, które jest nasza reakcją na "oderwanie od korzeni" i wyjazd z rodzimego kraju.

Z szokiem kulturowym można sobie też poradzić oswajając go i maksymalnie dużo dowiadując się o kulturze kraju do którego jedziemy. Szczególnie cenne są informacje o mentalności, życiu za granicą. Przyda się też wiedza na temat tamtejszych zwyczajów i ... kuchni. Szczególnie też pomocna w zneutralizowaniu działania szoku kulturowego jest znajomość języka obcego kraju do którego jedziemy. Coraz lepsze posługiwanie się językiem niemieckim sprawi, że będziemy bardziej pewni siebie, a otoczenie zacznie wydawać się być bardziej zrozumiałe, przyjazne i przewidywalne. Zaczynimy czerpać przyjemność z pobytu i będzie zależeć nam na tym, aby maksymalnie wykorzystać wyjazd. Będziemy dążyć do tego, aby podszkolić perfekcyjnie język, poznać nowe obyczaje, nowych ludzi i interesującą, nową kulturę.
   
Cechy charakterystyczne kultury niemieckiej i  polskiej

Uprzedzenia i stereotypy są zjawiskiem szeroko rozpowszechnionym, obecnym we wszystkich społeczeństwach świata. Są one negatywną lub wrogą postawą wobec ludzi pochodzących z innego kraju.

O ile niemieckie stereotypy dotyczące Polski i Polaków wynikają w gruncie rzeczy z niewiedzy i daleko idących uproszczeń, o tyle polskie stereotypy i uprzedzenia wynikają najczęściej z wiedzy historycznej, która kształtuje dystans, jaki dzieli nasze kraje.

W każdym niemieckim landzie, podobnie jak u nas w Polsce, w każdym województwie i w każdej krainie kulturowo-historycznej społeczeństwa wielce się między sobą różnią. I tak, na przykład górale słyną z gościnności, wschód naszego kraju z oszczędności związanej z dużym bezrobociem w tych rejonach, zaś niektóre grupy społeczne np. tzw. celebry ci z „warszawki” cieszą się opinią bardzo rozrywkowych, potrafiących się doskonale bawić. Podobnie jest w Niemczech. Są warstwy społeczne, które swoją mentalnością nie różnią się w  żaden sposób od nas. Są jednak i takie grupy osób  – które dzięki innemu niż nasze wychowanie czy systemu wartości będą od nas zupełnie inne.

Czy to jednak źle, że świat jest różnorodny, a ludzie w każdym kraju różnią się od siebie ? Byłyby chyba dosyć nudno na świecie, gdyby wszyscy byli tacy sami. Musimy sobie zdać sprawę z tego, że nie ma samych złych Niemców i samych dobrych Polaków. To polityka zaciemnia nam czasem obraz innych krajów. Ludzie są wszędzie tacy sami i dobrzy i źli. W każdym kraju po równo. Z takim nastawieniem - będzie nam dużo łatwiej.

Wiele elementów niemieckiej kultury jest dużo bardziej przyjaznych niż u nas

Zacznijmy może od metra lub tramwajów, gdzie codziennie spotykają się setki tysięcy ludzi. Porównując – w Polsce, jadąc tramwajem lub autobusem, jeśli jesteśmy sami, obracamy się natychmiast głową w stronę okna – przysypiamy albo czytamy w skupieniu lub myślimy o różnych rzeczach. Tam natomiast panuje swego rodzaju „podziemne domostwo”, a więc obcy ludzie zaczynają ze sobą rozmawiać na bieżące tematy, uśmiechają się do siebie, i to zupełnie spontanicznie. Poza tym, wchodząc do sklepu, nie trzeba mówić oficjalnie, tak jak u nas, „Dzień dobry”, czyli „Guten Tag!”, a po prostu „Hallo” i „Tschüss!” na pożegnanie, czyli „Cześć”. I to nawet w stosunku do osób starszych, co u nas byłoby do nie pomyślenia. A ci przyjmują to z radością i uśmiechem.

Są jednak pewne standardy kulturowe – nasze kraje różnią się na pewnych poziomach. Naszą cechą narodową jest spontaniczność i improwizacja. Niemcy jako naród cenią natomiast bardzo ustalone normy i zasady, lubią bezpośredniość, mówienie wprost, lubią mieć wszystko dobrze zaplanowane i zorganizowane.

Offline

 

#22 2014-10-21 17:38:47

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 1300

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Szok to jest ten tekst !
Gdzie my mieszkamy w Afryce?  Już dawno jesteśmy w europie.Mało tego  ,my opiekunki mieszkamy na codzień  w domach niemieckich przez całe 24 godz na dobę .Niejedna z nas mogła by napisać całe tomy na temat ich ,norm,zasad,zaplanowania,otwartości.....
Fakt mętalnie jesteśmy bardzo różni .Opowiem kawał ,który bardzo dokładnie obrazuje różnice .
Przjeżdża Niemiec w odwiedziny do zaprzyjażnionego Polaka.Wchodzi do domu i zauważa w przedpokoju piękny ,drogi obraz.Jaki piekny i drogi obraz mówi.Potem się goszczą cały tydzień a w dniu wyjazdu Niemiec otrzymuje od Polaka ów obraz w prezencie.
Sytuacja odwrotna .Polak wchodzi do domu Niemca i widząc ten sam obraz na ścianie mówi: Oj,jaki piękny i drogi obraz!
A Niemiec na to : dla tego tu wisi..
Pa:-)

Offline

 

#23 2014-10-21 18:25:08

ariana123
Member
Zarejestrowany: 2013-05-23
Posty: 83

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Niemcy serdeczni i otwarci?
Oczy przecierałam jak czytałam ten powierzchowny zresztą artykuł.
Otwarci i bezpośredni to są Niemcy z połnocy, ewentualnie....i jest to  ich obejście bardzo niemile odbierane w innych regionach.
To,co bierzemy w pierwszym miesiącu pobytu za serdeczność i otwartość-okazuje się być
wyuczonym nawykiem,formą grzecznościowa i tylko formą.

To, że ktoś pozdrawia Cię na ulicy choć Cię nie zna-owszem ,miłe,ale nic za tym nie idzie.
To tak jak w Ameryce-wszyscy do wszystkich się usmiechaja (keep smiling) i witaja- How are ypu?( Jak się masz?) Nikt nie oczekuje odpowiedzi innej niż -wszystko w porządku.
Tu to samo.
Guten  morgen! Na? Alles klar?
I tylko jedna odpowiedż ich interesuje- Alles ok.
Za długo tu pracuję,żeby mieć jakieś złudzenia....

Offline

 

#24 2014-10-21 19:17:16

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Tak, szok kulturowy jest ogromny. Ba, to cała przepaść między nasza kulturą a niemiecką. Tyle tylko, że na korzyść nas, Polaków:D big_smile big_smile
Bekanie przy stole, pierdzenie w towarzystwie, hałaśliwe nad wyraz zachowanie wsród innych ludzi, waskie horyzonty myslowe, brak wiedzy szeroko pojętej, brak wykształcenia, chamstwo nazywane delikatnie bezposrednioscią, zero gościnnosci, mogłabym tak wymieniac bez końca. Oni nawet nie wiedza, że w Polsce bądź co bądz u ich sasiadów jest ten sam czas i inna waluta big_smile big_smile big_smile big_smile Zenada po prostu! Fakt, że obcym ludziom mówi się dzien dobry, nie swiadczy o kulturze. Jedyne czego mozna im zazdroscic to faktycznie , że ordnung muss sein, sa uporządkowani, co skutkuje dobrobytem, ale to tylko swiadczy o tym ze sa sterowalni i pozbawieni abstrakcyjnego myslenia. Ja trafiłam na kulturalnych Niemców, ale to jest perełka w bagnie!

Offline

 

#25 2014-10-21 21:05:00

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

A ja zazdroszczę Niemcom kultury w ruchu drogowym. Jeżdżę samochodem od wielu lat, codziennie, w mieście i poza nim. W Polsce to ciągły stres, bo kierowcy nie przestrzegają podstawowych przepisów, jadą pisząc sms, nie zatrzymują się na żółtym świetle, nie sygnalizują kierunku podczas jazdy na rondzie... Nie wspomnę o pijanych.
A w Niemczech jazda jest przyjemnością: samochody zatrzymują się przed przejściem dla pieszych, gdy tylko do niego pochodziliśmy, niemal "zmuszające" mnie do przejścia, kierowcy umożliwiający włączenie się do ruchu z drogi podporządkowanej, nie zajeżdżający, nie wpychający się po wyprzedzaniu z prawej strony... To pozwala poruszać się w miarę sprawnie, nawet, gdy są korki.

Tutaj rzeczywiście widzę różnicę między nimi a nami smile

Offline

 

#26 2014-10-21 22:17:54

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

arielka napisał:

A ja zazdroszczę Niemcom kultury w ruchu drogowym. Jeżdżę samochodem od wielu lat, codziennie, w mieście i poza nim. W Polsce to ciągły stres, bo kierowcy nie przestrzegają podstawowych przepisów, jadą pisząc sms, nie zatrzymują się na żółtym świetle, nie sygnalizują kierunku podczas jazdy na rondzie... Nie wspomnę o pijanych.
A w Niemczech jazda jest przyjemnością: samochody zatrzymują się przed przejściem dla pieszych, gdy tylko do niego pochodziliśmy, niemal "zmuszające" mnie do przejścia, kierowcy umożliwiający włączenie się do ruchu z drogi podporządkowanej, nie zajeżdżający, nie wpychający się po wyprzedzaniu z prawej strony... To pozwala poruszać się w miarę sprawnie, nawet, gdy są korki.

Tutaj rzeczywiście widzę różnicę między nimi a nami smile

Całkowicie się z Tobą zgadzam, chociaż chyba już u nas też nastąpiła leciutka poprawa pod tym względem.

Offline

 

#27 2014-10-21 22:20:15

ana
Member
Zarejestrowany: 2013-06-19
Posty: 71

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

O jakim porządku  tutaj mowa,,   Byłam w kilku miejscach i zawsze zastawałam bałagan  w domu .    Byłam pierwszą opiekunka  ,w aktualnej stelli teraz regularnie sie wymieniamy i dzięki temu dom wygląda czysto i schludnie.    Pomimo że z-- pdp małżeństwo  -- mieszka tez córka obok, dom był strasznie zaniedbany wiszące pajęczyny, podłogi nie myte przez miesiąc, okna zadymione      .Po dwóch latach regularnej wymiany z koleżanką jest super .   Nawet córka pod naszym wpływem posprzątała garaż---   bo tam jest dziadków auto i było jej wstyd.. Swojego domu niestety już nie.     A wogóle dziadkowie maja 8 dzieci.      Byłam tez na wsi .    .Dziadkowi można było pozazdrościc sprzetu,  kosiarki, piły ,  ale nie dbał  o sprzęt ani o obejscie , skrecało mnie żeby posprzatac  ,a pieluchy po babce to zakopywał w ogrodzie ,oczywiscie chował sie z tym przedemną.      To gdzie ten ordnung.    Mam wrazenie że niemcy  ten ordnung osiagneli przez inne narody które dla nich pracują

Offline

 

#28 2014-10-21 22:34:01

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

ana napisał:

O jakim porządku  tutaj mowa,,   Byłam w kilku miejscach i zawsze zastawałam bałagan  w domu .    Byłam pierwszą opiekunka  ,w aktualnej stelli teraz regularnie sie wymieniamy i dzięki temu dom wygląda czysto i schludnie.    Pomimo że z-- pdp małżeństwo  -- mieszka tez córka obok, dom był strasznie zaniedbany wiszące pajęczyny, podłogi nie myte przez miesiąc, okna zadymione      .Po dwóch latach regularnej wymiany z koleżanką jest super .   Nawet córka pod naszym wpływem posprzątała garaż---   bo tam jest dziadków auto i było jej wstyd.. Swojego domu niestety już nie.     A wogóle dziadkowie maja 8 dzieci.      Byłam tez na wsi .    .Dziadkowi można było pozazdrościc sprzetu,  kosiarki, piły ,  ale nie dbał  o sprzęt ani o obejscie , skrecało mnie żeby posprzatac  ,a pieluchy po babce to zakopywał w ogrodzie ,oczywiscie chował sie z tym przedemną.      To gdzie ten ordnung.    Mam wrazenie że niemcy  ten ordnung osiagneli przez inne narody które dla nich pracują

Hehe, tak jest a nawet gorzej. Mój dziadzio niby kulturalny ale codziennie na spacer bierze jabłko. Podczas spaceru obgryza połowę resztę rzuca na ulicę a czasem nawet kopie. Papierki od cukierków też. Od kiedy zaczęłam podnosić z ulicy (zawsze biorę jakiś plastikowy woreczek), to sie trochę zawstydził i teraz mi oddaje do tego woreczka.
W niewielu domach mają porządek. Przed domem tak, bo ludzie widzą. Im więcej mają , tym bardziej są chciwi. Dzieciaki to najlepiej by tych staruszków żywcem pochowali i majątek zgarnęli.
U nas lepiej, bo nie wielu jest tych majętnych dziadków big_smile big_smile big_smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-10-21 22:39:24)

Offline

 

#29 2014-10-21 22:38:35

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

amelia napisał:

arielka napisał:

Tutaj rzeczywiście widzę różnicę między nimi a nami smile

Całkowicie się z Tobą zgadzam, chociaż chyba już u nas też nastąpiła leciutka poprawa pod tym względem.

Dokładnie tak. Ja jeżdżę po niemiecku  tongue

Offline

 

#30 2014-10-21 22:40:24

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

arielka napisał:

amelia napisał:

arielka napisał:

Tutaj rzeczywiście widzę różnicę między nimi a nami smile

Całkowicie się z Tobą zgadzam, chociaż chyba już u nas też nastąpiła leciutka poprawa pod tym względem.

Dokładnie tak. Ja jeżdżę po niemiecku  tongue

Grzeczna dziewczynka smile  . Ja też.

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-10-21 22:40:41)

Offline

 

#31 2014-10-22 12:10:35

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Mamy wiele powodów do dumy z faktu, że jesteśmy Polakami a tu kolejny powód:

http://wpolityce.pl/lifestyle/218870-pr … al-chodzic

Offline

 

#32 2014-10-22 16:25:01

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 1300

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

simona1961 napisał:

Tak, szok kulturowy jest ogromny. Ba, to cała przepaść między nasza kulturą a niemiecką. Tyle tylko, że na korzyść nas, Polaków:D big_smile big_smile
Bekanie przy stole, pierdzenie w towarzystwie, hałaśliwe nad wyraz zachowanie wsród innych ludzi, waskie horyzonty myslowe, brak wiedzy szeroko pojętej, brak wykształcenia, chamstwo nazywane delikatnie bezposrednioscią, zero gościnnosci, mogłabym tak wymieniac bez końca. Oni nawet nie wiedza, że w Polsce bądź co bądz u ich sasiadów jest ten sam czas i inna waluta big_smile big_smile big_smile big_smile Zenada po prostu! Fakt, że obcym ludziom mówi się dzien dobry, nie swiadczy o kulturze. Jedyne czego mozna im zazdroscic to faktycznie , że ordnung muss sein, sa uporządkowani, co skutkuje dobrobytem, ale to tylko swiadczy o tym ze sa sterowalni i pozbawieni abstrakcyjnego myslenia. Ja trafiłam na kulturalnych Niemców, ale to jest perełka w bagnie!

Albo wyciąganie przy jedzeniu szczęki i oblizywanie jej...Wiem ,wiem , babcia" dobrze "czuje się w moim towarzystwie,traktuje mnie jak "członka rodziny"...
Ja tu na tej Stelli też przeżyłam" szok kulturowy" w tym temacie..
Ha ,ha ..może dla tego tak długo żyją .Wstrzymywanie gazów jest niezdrowe :-) :-)

Offline

 

#33 2014-10-22 16:47:49

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

amelia napisał:

ana napisał:

O jakim porządku  tutaj mowa,,   Byłam w kilku miejscach i zawsze zastawałam bałagan  w domu .    Byłam pierwszą opiekunka  ,w aktualnej stelli teraz regularnie sie wymieniamy i dzięki temu dom wygląda czysto i schludnie.    Pomimo że z-- pdp małżeństwo  -- mieszka tez córka obok, dom był strasznie zaniedbany wiszące pajęczyny, podłogi nie myte przez miesiąc, okna zadymione      .Po dwóch latach regularnej wymiany z koleżanką jest super .   Nawet córka pod naszym wpływem posprzątała garaż---   bo tam jest dziadków auto i było jej wstyd.. Swojego domu niestety już nie.     A wogóle dziadkowie maja 8 dzieci.      Byłam tez na wsi .    .Dziadkowi można było pozazdrościc sprzetu,  kosiarki, piły ,  ale nie dbał  o sprzęt ani o obejscie , skrecało mnie żeby posprzatac  ,a pieluchy po babce to zakopywał w ogrodzie ,oczywiscie chował sie z tym przedemną.      To gdzie ten ordnung.    Mam wrazenie że niemcy  ten ordnung osiagneli przez inne narody które dla nich pracują

Hehe, tak jest a nawet gorzej. Mój dziadzio niby kulturalny ale codziennie na spacer bierze jabłko. Podczas spaceru obgryza połowę resztę rzuca na ulicę a czasem nawet kopie. Papierki od cukierków też. Od kiedy zaczęłam podnosić z ulicy (zawsze biorę jakiś plastikowy woreczek), to sie trochę zawstydził i teraz mi oddaje do tego woreczka.
W niewielu domach mają porządek. Przed domem tak, bo ludzie widzą. Im więcej mają , tym bardziej są chciwi. Dzieciaki to najlepiej by tych staruszków żywcem pochowali i majątek zgarnęli.
U nas lepiej, bo nie wielu jest tych majętnych dziadków big_smile big_smile big_smile

Zgadzam się z tobą Amelia. Moim zdaniem u Niemców jest wszystko takie na pokaz. Wystarczy spojrzeć na ogródki przy domach. Pięknie wypielęgnowane aż czasami do przesady. Za to na ulicy często spotykałam leżące śmieci, wywalone ulotki.

Offline

 

#34 2014-10-22 17:35:24

ana
Member
Zarejestrowany: 2013-06-19
Posty: 71

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

A jeszcze temat psów ktoś napisał ze sprzatają . To nie prawda . Pojechalismy w tamtym roku do holandii nad może -dziadki mają tam domek nad samą plażą ,chodziliśmy na spacery ,obok córka z psem.    .Pech chciał że zachciało mu sie akurat przy ławeczce na której siedzieli ludzie . Córka jak zwykle nie miała woreczka i zostawiła kupe .    A  na to odezwały sie zgorszone holenderki. Córce było głupio że ja to słyszałam i widziałam od tego czasu jak zostawia czasami psa pod moją opieką to opróćz pokarmu daje tez woreczki  hehehe ,,,myslałby kto jaka czysciocha , a auto to zasierścione przez psa jeszcze w polsce nie widziałam tak... Ajej dom,,,, jak rano zejdzie z łóżka tak  jest cały dzień.
więc nie wiem ????  skąd u nich  niby ordnung

Offline

 

#35 2014-11-15 10:42:24

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

simona1961 napisał:

brak wiedzy szeroko pojętej, brak wykształcenia, zero gościnnosci, mogłabym tak wymieniac bez końca. Oni nawet nie wiedza, że w Polsce bądź co bądz u ich sasiadów jest ten sam czas i inna waluta big_smile big_smile big_smile big_smile

Tylko jakim cudem maja najlepszą gospodarkę w Europie ,inowacyjne firmy  i ogromna ilisc wynalazkow itd.Co do gościnności w tym roku przyjeli 200 000 uchodźców ,wielu z Syrii i Iraku, ile przyjęła Polska?
Co do sąsiadów i znajomości tych krajów:jaka jest waluta na Litwie i kto jest tam premierem?
Ps.Zapomnialas napisc ze Niemcy ziejom ogniem a ich wzrok zamienia ludzi w słup soli wink

Offline

 

#36 2014-11-15 11:01:05

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

pfleger napisał:

... ich wzrok zamienia ludzi w słup soli wink

A ja myślałam, że w kamień big_smile

A tak naprawdę trudno  ludzi oceniać jako narodowość. Niemcy są tacy jak my, czyli różni
Niektórzy sprzątają po psach, inni nie.
Gościnność? Polacy również przejęli typ spotkania "kawka+herbatniki"...
Mam więc nadzieję, że również polscy kierowcy nauczą się nie zajeżdżać drogi na rondach, szanować przepisy i segregować śmieci...
Jest wielu otwartych na innych Niemców i wielu ksenofobicznych Polaków.

A relacje opiekunka-podopieczny również w Polsce wołają o pomstę do nieba.

Offline

 

#37 2014-11-15 12:52:15

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

pfleger napisał:

simona1961 napisał:

brak wiedzy szeroko pojętej, brak wykształcenia, zero gościnnosci, mogłabym tak wymieniac bez końca. Oni nawet nie wiedza, że w Polsce bądź co bądz u ich sasiadów jest ten sam czas i inna waluta big_smile big_smile big_smile big_smile

Tylko jakim cudem maja najlepszą gospodarkę w Europie ,inowacyjne firmy  i ogromna ilisc wynalazkow itd.Co do gościnności w tym roku przyjeli 200 000 uchodźców ,wielu z Syrii i Iraku, ile przyjęła Polska?
Co do sąsiadów i znajomości tych krajów:jaka jest waluta na Litwie i kto jest tam premierem?
Ps.Zapomnialas napisc ze Niemcy ziejom ogniem a ich wzrok zamienia ludzi w słup soli wink

Jak miło, że znów się pojawiłeś na forum. Ostatnio nawet się zastanawiałam czemu nie piszesz.
Pisząc o braku gościnnosci miałam na mysli gościnność we własnych domach, a nie gościnność rządu niemieckiego, która w przypadku Turków juz dawno odbiła im się czkawką, a w przypadku gość z Syrii i Iraku, dopiero odbije. Co do gospodarki to fakt, mają dobrą, ale przeciez nie tylko oni. Nie chcę się wdawać w polemikę na ten temat, bo mi to do niczego niepotrzebne. Znam ten kraj od 30 lat i pogląd mam dość wyrobiony. Jako kraj i ludzie mają tyle samo zalet ile wad. Pozdrawiam Pfleger.

Offline

 

#38 2014-11-15 13:23:25

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

simona1961 napisał:

pfleger napisał:

simona1961 napisał:

brak wiedzy szeroko pojętej, brak wykształcenia, zero gościnnosci, mogłabym tak wymieniac bez końca. Oni nawet nie wiedza, że w Polsce bądź co bądz u ich sasiadów jest ten sam czas i inna waluta big_smile big_smile big_smile big_smile

Tylko jakim cudem maja najlepszą gospodarkę w Europie ,inowacyjne firmy  i ogromna ilisc wynalazkow itd.Co do gościnności w tym roku przyjeli 200 000 uchodźców ,wielu z Syrii i Iraku, ile przyjęła Polska?
Co do sąsiadów i znajomości tych krajów:jaka jest waluta na Litwie i kto jest tam premierem?
Ps.Zapomnialas napisc ze Niemcy ziejom ogniem a ich wzrok zamienia ludzi w słup soli wink

Jak miło, że znów się pojawiłeś na forum. Ostatnio nawet się zastanawiałam czemu nie piszesz.
Pisząc o braku gościnnosci miałam na mysli gościnność we własnych domach, a nie gościnność rządu niemieckiego, która w przypadku Turków juz dawno odbiła im się czkawką, a w przypadku gość z Syrii i Iraku, dopiero odbije. Co do gospodarki to fakt, mają dobrą, ale przeciez nie tylko oni. Nie chcę się wdawać w polemikę na ten temat, bo mi to do niczego niepotrzebne. Znam ten kraj od 30 lat i pogląd mam dość wyrobiony. Jako kraj i ludzie mają tyle samo zalet ile wad. Pozdrawiam Pfleger.

Gruß zurück ! wink

Offline

 

#39 2015-06-23 12:20:10

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 409

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Niemcy to dziwny kraj.
Najbogatszy kraj w Europie, doskonała gospodarka, bardzo dobra opieka medyczna i wiele innych pozytywnych cech.
A jednocześnie, no właśnie.
Moją podopieczną odwiedziła znajoma /75lat/ i rozmawia ze mną:
- skąd jestem
- z Polski
- Polen, Polen, a jak to się wcześniej nazywało, a jakim językiem tam się mówi
...
- gdzie robię zakupy?
-
- a to daleko
- jeżdżę rowerem
- a to rower przywiozłam ze sobą
Nawiasem mówiąc mąż tej pani urodził się we Wrocławiu i przed kilkunastu laty byli tam z wycieczką, ale ona w ogóle nie kojarzyła, że to miasto leży i należy do Polski.

Offline

 

#40 2015-06-23 12:30:33

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

andrea napisał:

Niemcy to dziwny kraj.
Najbogatszy kraj w Europie, doskonała gospodarka, bardzo dobra opieka medyczna i wiele innych pozytywnych cech.
A jednocześnie, no właśnie.
Moją podopieczną odwiedziła znajoma /75lat/ i rozmawia ze mną:
- skąd jestem
- z Polski
- Polen, Polen, a jak to się wcześniej nazywało, a jakim językiem tam się mówi
...
- gdzie robię zakupy?
-
- a to daleko
- jeżdżę rowerem
- a to rower przywiozłam ze sobą
Nawiasem mówiąc mąż tej pani urodził się we Wrocławiu i przed kilkunastu laty byli tam z wycieczką, ale ona w ogóle nie kojarzyła, że to miasto leży i należy do Polski.

big_smile   ale trole!

Offline

 

#41 2015-06-23 13:25:26

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Mój dziadek często się pyta, czy Gdańsk jest dalej  Freie Stadt Danzig. Odpowiadam mu , że Gdańsk jest miastem polskim. Tyle, że wiem iż te pytania są powodem jego demencji.

Offline

 

#42 2015-06-23 13:56:18

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

anrdea! Przecież Ty przyjechałaś tym rowerem,nie pamiętasz?!

Offline

 

#43 2015-06-23 14:46:19

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 409

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

krystynka napisał:

anrdea! Przecież Ty przyjechałaś tym rowerem,nie pamiętasz?!

naprawdę, ja przyjechałam tym rowerem ?????????
no to ja mam większą demencje, niż myślałam, katastrofa

Offline

 

#44 2015-06-23 14:52:21

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

andrea napisał:

krystynka napisał:

anrdea! Przecież Ty przyjechałaś tym rowerem,nie pamiętasz?!

naprawdę, ja przyjechałam tym rowerem ?????????
no to ja mam większą demencje, niż myślałam, katastrofa

Widziałam Ciebie naocznie, jakeś śmigała ! smile Oj,niedobrze z Tobą,fakt  wink 
(Kurcze,na "dekiel" mi pada smile ) Sorry jeśli uraziłam  ...ale tak sobie myślę i myślę i myślę....... (no ja długo myślę wink    Ta demencja to chyba zaraźliwa,nie? !

Offline

 

#45 2015-06-23 15:24:55

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 409

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

krystynka napisał:

andrea napisał:

krystynka napisał:

anrdea! Przecież Ty przyjechałaś tym rowerem,nie pamiętasz?!

naprawdę, ja przyjechałam tym rowerem ?????????
no to ja mam większą demencje, niż myślałam, katastrofa

Widziałam Ciebie naocznie, jakeś śmigała ! smile Oj,niedobrze z Tobą,fakt  wink 
(Kurcze,na "dekiel" mi pada smile ) Sorry jeśli uraziłam  ...ale tak sobie myślę i myślę i myślę....... (no ja długo myślę wink    Ta demencja to chyba zaraźliwa,nie? !

nie, nie uraziłaś mnie, jak mogłaś  tak pomyśleć
ale ja się czasem zastanawiam, czy tym można się zarazić, bo to straszna choroba, ale u tej pani z którą ja rozmawiałam to nie była demencja to była ciemnota

Offline

 

#46 2015-06-23 18:03:02

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3434

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

hehehe niemcy lubią bezpośredniość i mówienie wprost. ciekawe którzy. a że w metrze obcy ludzie rozmawiają ze sobą też pierwszy raz słyszę. w niemieckim metrze człowiek jest tak anonimowy jakby w ogóle nie istniał !!!

ewaki napisał:

Redakcja napisał:

Zdaniem licznej grupy psychologów bardzo wiele czynników ma wpływ na to, czy uda nam się dobrze przystosować do życia za granicą. Niemniej, podstawowym czynnikiem  jest nasza osobowość. Zdecydowanie łatwiej zaaklimatyzować się za granicą jest osobom ciekawym świata, czerpiącym przyjemność z poznawania nowych osób i miejsc. Są osoby, które dużo i chętnie podróżują i poznają nowe  miejsca i ludzi - a są osoby, które wolą spędzać czas same w swoich domach lub ogródkach i wcale nie tęsknią z "wielkim światem" Obie życiowe postawy są dobre. Świat jest piękny bo my jesteśmy różni i nie wszyscy musimy lubić to samo. Niemniej, osobom z tej pierwszej grupy - będzie na pewno o wiele łatwiej odnaleźć się w pracy za granicą.

Dlaczego dobrze zaakceptować odmienność

To czy mamy w sobie otwartość na różnice kulturowe i je akceptujemy ma jednak duży wpływ na to czy dobrze będziemy czuli się za granicą. Każdy wyjazd za granicę to tak naprawdę wkroczenie w zupełnie nowe, nieznane środowisko po którym nie wiemy do końca czego możemy się spodziewać. Kontakty, które nawiązujemy dzięki poznawaniu osób z innych kultur mogą poszerzać nasze horyzonty i  być dla nas inspiracją lub też mogą stać się dla nas udręką. To jak je wykorzystamy i czym się dla nas staną – zależy tylko i wyłącznie od nas. Wybory, których dokonamy będą miały także wpływ na jakość i satysfakcję z naszego pobytu w obcym kraju.

http://www.opiekunki-forum.pl/obrazy/d14.jpg

Ach, ten szok kulturowy

W psychologii znane jest powszechnie zjawisko szoku kulturowego. Twórcą koncepcji szoku kulturowego jest antropolog Kalervo Oberg. Rozumiał go jako zaburzenie funkcjonowania psychosomatycznego wywołane przedłużającym się kontaktem z odmienną, nieznaną kulturą. Musimy więc uświadomić sobie, że szok kulturowy to zupełnie normalna reakcja każdego człowieka na zmianę otoczenia. Żyjąc w naszej polskiej kulturze, w kraju gdzie każdy mówi tym samym językiem czujemy się rozumiani, bezpieczni, wiemy czego możemy się spodziewać, znamy bowiem kulturowe schematy działania.

Za granicą, sytuacja się zmienia diametralnie. Osoba doświadczająca szoku kulturowego najpierw odrzuca środowisko, które spowodowało u niej dyskomfort, negując i odrzucając tym samym zwyczaje, sposoby zachowania gospodarzy. Jeżeli podczas wyjazdu do Niemiec doznamy szoku kulturowego - poznamy go po tym, że nic nie będzie nam się tam podobać już po wyjściu z autobusu bądź pociągu. Poczujemy się także zagrożone - dlatego, że nie będziemy wiedziały czego mamy się spodziewać. Następnie zacznie się narzekanie, frustracja drobnostkami w codziennym funkcjonowaniu, a nasza postawa według zasady " każda akcja, wywołuje reakcję" przełoży się na pewno na mało miłe relacje z podopiecznymi, którzy nie będą wiedzieć, dlaczego Opiekunka, którą np. miło powitali i są dla niej dobrzy, jest u nich taka nieszczęśliwa.

Kolejnym mechanizmem który w nas się uruchomi to idealizacja polskiej kultury z której się wywodzimy. Zaczynamy wspominać wówczas tylko dobre chwile spędzone w ojczyźnie gloryfikując wszystkie elementy, takie jak na przykład wspaniała kuchnia, język, tradycje i zwyczaje, krajobraz, a nawet nasz ... klimat. Zaczniemy tęsknić za jesienną pluchą , przepychankami polityków w telewizji, polską muzyką,  a nawet niefajnym sąsiadem w Polsce. Za złe samopoczucie i frustracje zaczynamy podświadomie obwiniać zazwyczaj swoich gospodarzy i podopiecznego. 

Czy na szok kulturowy można się jakoś przygotować?

Tak – na pewno już sama świadomość takiego zjawiska będzie dla nas bardzo pomocna. Kiedy pojawi się nieoczekiwanie i bez powodów złość lub frustracja podczas naszego pobytu za granicą – będziemy wiedzieli, że jest to bardzo naturalne i powszechne zjawisko, które jest nasza reakcją na "oderwanie od korzeni" i wyjazd z rodzimego kraju.

Z szokiem kulturowym można sobie też poradzić oswajając go i maksymalnie dużo dowiadując się o kulturze kraju do którego jedziemy. Szczególnie cenne są informacje o mentalności, życiu za granicą. Przyda się też wiedza na temat tamtejszych zwyczajów i ... kuchni. Szczególnie też pomocna w zneutralizowaniu działania szoku kulturowego jest znajomość języka obcego kraju do którego jedziemy. Coraz lepsze posługiwanie się językiem niemieckim sprawi, że będziemy bardziej pewni siebie, a otoczenie zacznie wydawać się być bardziej zrozumiałe, przyjazne i przewidywalne. Zaczynimy czerpać przyjemność z pobytu i będzie zależeć nam na tym, aby maksymalnie wykorzystać wyjazd. Będziemy dążyć do tego, aby podszkolić perfekcyjnie język, poznać nowe obyczaje, nowych ludzi i interesującą, nową kulturę.
   
Cechy charakterystyczne kultury niemieckiej i  polskiej

Uprzedzenia i stereotypy są zjawiskiem szeroko rozpowszechnionym, obecnym we wszystkich społeczeństwach świata. Są one negatywną lub wrogą postawą wobec ludzi pochodzących z innego kraju.

O ile niemieckie stereotypy dotyczące Polski i Polaków wynikają w gruncie rzeczy z niewiedzy i daleko idących uproszczeń, o tyle polskie stereotypy i uprzedzenia wynikają najczęściej z wiedzy historycznej, która kształtuje dystans, jaki dzieli nasze kraje.

W każdym niemieckim landzie, podobnie jak u nas w Polsce, w każdym województwie i w każdej krainie kulturowo-historycznej społeczeństwa wielce się między sobą różnią. I tak, na przykład górale słyną z gościnności, wschód naszego kraju z oszczędności związanej z dużym bezrobociem w tych rejonach, zaś niektóre grupy społeczne np. tzw. celebry ci z „warszawki” cieszą się opinią bardzo rozrywkowych, potrafiących się doskonale bawić. Podobnie jest w Niemczech. Są warstwy społeczne, które swoją mentalnością nie różnią się w  żaden sposób od nas. Są jednak i takie grupy osób  – które dzięki innemu niż nasze wychowanie czy systemu wartości będą od nas zupełnie inne.

Czy to jednak źle, że świat jest różnorodny, a ludzie w każdym kraju różnią się od siebie ? Byłyby chyba dosyć nudno na świecie, gdyby wszyscy byli tacy sami. Musimy sobie zdać sprawę z tego, że nie ma samych złych Niemców i samych dobrych Polaków. To polityka zaciemnia nam czasem obraz innych krajów. Ludzie są wszędzie tacy sami i dobrzy i źli. W każdym kraju po równo. Z takim nastawieniem - będzie nam dużo łatwiej.

Wiele elementów niemieckiej kultury jest dużo bardziej przyjaznych niż u nas

Zacznijmy może od metra lub tramwajów, gdzie codziennie spotykają się setki tysięcy ludzi. Porównując – w Polsce, jadąc tramwajem lub autobusem, jeśli jesteśmy sami, obracamy się natychmiast głową w stronę okna – przysypiamy albo czytamy w skupieniu lub myślimy o różnych rzeczach. Tam natomiast panuje swego rodzaju „podziemne domostwo”, a więc obcy ludzie zaczynają ze sobą rozmawiać na bieżące tematy, uśmiechają się do siebie, i to zupełnie spontanicznie. Poza tym, wchodząc do sklepu, nie trzeba mówić oficjalnie, tak jak u nas, „Dzień dobry”, czyli „Guten Tag!”, a po prostu „Hallo” i „Tschüss!” na pożegnanie, czyli „Cześć”. I to nawet w stosunku do osób starszych, co u nas byłoby do nie pomyślenia. A ci przyjmują to z radością i uśmiechem.

Są jednak pewne standardy kulturowe – nasze kraje różnią się na pewnych poziomach. Naszą cechą narodową jest spontaniczność i improwizacja. Niemcy jako naród cenią natomiast bardzo ustalone normy i zasady, lubią bezpośredniość, mówienie wprost, lubią mieć wszystko dobrze zaplanowane i zorganizowane.

Offline

 

#47 2015-06-23 19:25:25

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

andrea napisał:

krystynka napisał:

andrea napisał:


naprawdę, ja przyjechałam tym rowerem ?????????
no to ja mam większą demencje, niż myślałam, katastrofa

Widziałam Ciebie naocznie, jakeś śmigała ! smile Oj,niedobrze z Tobą,fakt  wink 
(Kurcze,na "dekiel" mi pada smile ) Sorry jeśli uraziłam  ...ale tak sobie myślę i myślę i myślę....... (no ja długo myślę wink    Ta demencja to chyba zaraźliwa,nie? !

nie, nie uraziłaś mnie, jak mogłaś  tak pomyśleć
ale ja się czasem zastanawiam, czy tym można się zarazić, bo to straszna choroba, ale u tej pani z którą ja rozmawiałam to nie była demencja to była ciemnota

smile smile smile  Doprawdy nie wiem...czy Oni tak naprawdę...czy na niby? ! smile

Offline

 

#48 2015-06-23 21:08:00

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Szok kulturowy... Tak, kraj wysoce rozwinięty...Mają ludzie telewizory a nadal nic do nich nie dociera...
Kiedy przyjechałam tutaj,jeszcze tego samego dnia dziadek zabrał mnie na zakupy. Pierwsze czym się pochwalił to było auto "automat"-rzekł z dumą. Pojechaliśmy do REALA... "To jest taki duży sklep"-objaśnił,pokazał mi żeton,podprowadził do wózków i zademonstrował,gdzie ten żeton umieścić wink
Nie pierwszy raz z takim zachowaniem się spotykam,byłam zmęczona jazdą,więc już tylko potakiwałam... smile
A w sklepie pokazywał mi z dumą półki...i objaśniał smile
Na drugi dzień "pozwolił mi" nawet samej włożyć żeton i poprowadzić wózek,aha ! smile
Obsługi pralki już mnie nie uczył,jedynie ekspresu do kawy ( ale to ten prosty)...
Zawsze grzecznie potakiwał,kiedy mówiłam,że i w Polsce są markety i pralki i lodówki i telewizory LED i nawet samochody...
Co dziwne...nie interesował go mój laptop wink
Długo nie miałam internetu,ale kiedy w końcu dziadek zobaczył filmik z jazdy samochodem po moim mieście,mina mu zrzedła...Przeżył szok kulturowy.... U nas akurat to chyba same markety a więc syn jadąc mijał reklamy,samochody etc...A kiedy rozmawiałam na Skype widział w tle moją kuchnię, mój pokój...Teraz już mnie nie uczy...Wie też, że u nas też są "automaty" wink
Na naukę nigdy za późno...
Nie wszyscy są tacy,to prawda,ale...

Offline

 

#49 2015-06-23 21:33:34

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Na przedostatniej stelli,odrazu po zapoznaniu się z dziadkami,wręczono mi segregator,gdzie z wielką starannością przez syna PDP skompletowano zbiór fotek-UWAGA!!!-np.zmywarki,z ułożonymi naczyniami,nakrytego stołu,półki w łazience...że niby tak mam układac,nakrywać...Boszsz..no rozumiem staruszków,ale chłop miał jakoś po 50-ce!! Może naprawdę myślą,że u nas w kraju niedzwiedzi ulicami spacerują...

Offline

 

#50 2015-06-23 22:10:06

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

larysazajcew@gmail.com napisał:

Na przedostatniej stelli,odrazu po zapoznaniu się z dziadkami,wręczono mi segregator,gdzie z wielką starannością przez syna PDP skompletowano zbiór fotek-UWAGA!!!-np.zmywarki,z ułożonymi naczyniami,nakrytego stołu,półki w łazience...że niby tak mam układac,nakrywać...Boszsz..no rozumiem staruszków,ale chłop miał jakoś po 50-ce!! Może naprawdę myślą,że u nas w kraju niedzwiedzi ulicami spacerują...

smile smile Nie pytałam...ale może i tak myślą...Faktem jest, że do nich chyba cywilizacja nie dociera wink
W jednym miejscu przyjaciółka podopiecznego (też ok.55 lat) pokazywała mi jak mam robić zakupy w supermarkecie wink
Za to,że mi wyjaśniła obsługę zmywarki żalu nie miałam, pralki... (z dumą podkreśliła "Miele") obsługi też mnie już nie uczyła...Kiedy zaś przejechałam się ich "automatem" zastrzeżeń nie miała.
Poza tym zainteresowała ją Polska i z głębin umysłu wygrzebała,że też ma rodzinę w Polsce...Mieszka we Wrocławiu i ma na imię Jadzia...

Offline

 

#51 2016-12-11 14:57:12

Bertka
New member
Zarejestrowany: 2016-12-10
Posty: 4

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

Różnice kulturowe między PL a DE na pozór nie są duże i na początku ich się nie zauważa.
Dopiero mieszkając dłużej wychwyca się niuanse i wtedy właśnie człowiek doznaje szoku kulturowego,
czyli nie wie jak się odnaleźć lub jak zareagować.

Największą różnicą kulturową dla mnie jest szybkość nawiązywania bliższych przyjaźni.
W Polsce ludzie są może bardziej niemieli do obcych, ale jak się ludzie już polubią, to szybko można się zaprzyjaźnić.
W Niemczech ludzie są kulturalni i otwarci do wszystkich, w sklepie, w pracy, itp, ale nagle natrafilmy na niewidzialne
zamknięte drzwi. Potrzeba naprawdę dużo czasu, by z Niemcem przejść z gadki o pogodzie, filmach, etc. na
rozmowy prywatne i poufne.

Redakcja trochę pojechała z wpisem o "podziemnym domostwie" w metrze. Rozbawiło mnie też wyluzowane "cześć" nawet do starszych osób.
Tam jest po prostu taki zwyczaj, że to "cześć" - "hallo" , znaczy tyle, co nasze "dzień dobry". Powiedzą "hallo" i zaraz będą mówić na Pan, Pani.

Ktoś tu napisał, że Niemcy są niewykształceni i pierdzą tylko big_smile Bzdura! I przykro mi wielce, że tylko w takim środowisku przebywała ta osoba.
Niemcy, jak wszędzie i są normalni, wykształceni i kulturalni i są pierdzielnięci!

No i co z tego, że mają niską wiedzę ogólną o PL? A czy, ktoś z Was wie, jakie zwyczaje panują na Ukrainie? Ja nie wiem. Też nasi sąsiedzi.
Poza tym jakichś odchył rodzin, nie można traktować jako różnic kulturowych.

Powiem coś jeszcze. Trudno oceniać naród niemiecki tylko po przez pryzmat pracy opiekunki i przebywania z dzadziusiami i babciami.

Tak tylko się wściekam, bo nie lubię, jak się wszyskto do jednego worka wrzuca. Pozdrawiam wszystkich!

Offline

 

#52 2016-12-11 19:54:56

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3434

Re: Wyjazd do opieki do Niemiec - szok kulturowy

nie czytałam tego artykułu i mi się po prostu nie chce ale jeśli chodzi o kulturę, wyczucie taktu, otwartość dla innych kultur, wyzwań narodowości to niemcy są górą. my jesteśmy chyba na etapie kamienia łupanego. mi podoba się ten ich dystans. mogę z nimi rozmawiać na różne tematy i poza chyba jednym wyjątkiem ( ostatnia obrzydliwa, strasznie jędzowata baba, do której nie miałam odrobiny szacunku za to jaka jest ) nie spotkałam się z czymś takim, żeby rozmawiano ze mną o kimś. w polsce to ledwo człowieka się pozna i już się o nim plotkuje. ogólnie główne tematy konwersacji to plotki. z niemcami jakoś mogę pogadać nie obgadując nikogo.
ta nasza pozorna otwartość służy temu, żeby wejść komuś w życie buciorami, obgadać i zniszczyć.

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Praca w prywatnym domu opieki - Drogie koleżanki .Czy któraś z Was pracowała już w prywatnym domu opieki? Kusi mnie ta praca bo podobno 8 godzin jest pracy a reszta jest moim czasem wolnym...

Jakimi busami najczęściej jezdzicie do Niemiec - Jakich przewoźników polecacie? Słyszałam o busach takich, co dowożą pod same drzwi, ale jestem ze Świętokrzyskiego i nie mam nikogo sprawdzonego...

Poszukujemy Opiekunek do domu opieki w centralnej Anglii - Poszukujemy dwóch Opiekunek (Care Assistant and Senior Care Assistant) do domu opieki położonym w środkowej Anglii, w miasteczku Olney, w pobliżu Milton Keynes, 40 minut od lotniska Luton...

Jak wygląda dom starców / dom opieki w Polsce - Kiedyś pracowałam rok w domu starców. Było tam na prawdę komfortowo dla podopiecznych więc napiszę wam jak to tam wygląda od środka...

Dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne a wyjazd zagraniczny - Planujemy wyjazd zagraniczny, na około 2 tygodnie - nie całe 2 tygodnie. Wszystko będzie w ramach UE...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies