Czy wiara w Boga pomaga?

Witam! Chcę Was zachęcić do zgłębienia nowego tematu. Ciekawa jestem co sądzicie o obecności Boga w naszym życiu i w naszej pracy? Może po krótce opiszę swoje odczucia z tym związane...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Poznajmy się! - aktualne tematy :

#1 2015-05-13 19:59:14

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Czy wiara w Boga pomaga?

Witam! Chcę Was zachęcić do zgłębienia nowego tematu. Ciekawa jestem co sądzicie o obecności Boga w naszym życiu i w naszej pracy?

Może po krótce opiszę swoje odczucia z tym związane.
A więc pochodzę z niewielkiej wsi. Od dziecka byłam wychowywana w wierze katolickiej. Prowadzono mnie do kościoła, później sama tam lgnęłam. Swoje dzieci również tego nauczyłam. Obecnie ja jestem lektorką, moja córka psalmistką. Nie robimy tego dla księdza czy dla ludzi, po prostu była taka potrzeba i brakowało odważnych. Jak to na wsi, ludzie lubią dużo gadać i mało robić.
Czynne uczestnictwo we mszy pozwoliło mi zgłębić słowo Boże i zaczęłam bardziej zastanawiać się nad sobą i swoim życiem. Bardzo często czuję opiekę Boga. To również pomogło mi podjąć decyzję o wyjeździe. Miałam potwornego stracha a jednocześnie wiedziałam ze On będzie ze mną wszędzie.

Będąc tutaj poznaję innego Boga. W Polsce nigdy nie zdarzyło mi się być samej w kościele, tutaj tak jest zawsze. Nie mam możliwości uczestniczyć we mszy, zresztą to nie to samo. Tutaj rozmawiam z Bogiem w ciszy i bardzo to polubiłam. Kiedy mam dzień wolny zawsze odwiedzam kościół. Jakikolwiek. Nie ma dla mnie znaczenia czy jest on katolicki czy ewangelicki. Bóg jest jeden i zawsze mam wrażenie że na mnie czeka. Kilka razy trafiłam na próbę organisty. Wspaniałe uczucie! Sama w pustym kościele i koncert organowy tylko dla mnie. Wiem,że to był prezent od Niego dla ukojenia mojej duszy.
Dostałam tez inny prezent. Kiedyś Frau wyprowadziła mnie z równowagi i wyszłam na spacer z łzami w oczach. Nogi poniosły mnie na cmentarz. Przy samej furtce znalazłam 10 euro. Uśmiechnęłam się bo znając Niemców nie wyobrażałam sobie że nagle ktoś zgubił kasę tym bardziej że nie było nikogo. Mam dużo takich znaków i choćbym czuła się samotna to tak naprawdę nigdy nie będę sama.

Offline

 

#2 2015-05-13 23:15:02

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3422

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

to jest prawdziwa wiara.
w pustym kościele czuje się jego obecność. nikt i nic nie odwraca twojej uwagi. masz chwile dla siebie aby przemyśleć swoje sprawy, poprosić o pomoc. i czujesz się lepiej. a jeszcze potem jak wyjdziesz z kościoła i okaże się, ze wszystko jest dobrze...

jestem niewierząca ale kilka razy w niemczech, gdy było mi ciężko to właśnie w kościele zbierałam moje myśli i po wyjściu wiedziałam, że będzie dobrze.
w polsce niestety myślę, że by mi to nie pomogło. na wsi kościół jest zamknięty, w mieście nie próbowałam. ale czuła bym się raczej dziwnie. nasze msze- no cóż. to raczej tradycja a nie wiara. dla większości nawet bardzo nieprzyjemna tradycja. a jednak większość społeczeństwa z jakiegoś powodu ją pielęgnuje. ludzie sobie nawet nie zdają sprawy o co chodzi w nabożeństwach, w sakramentach... porażka. czasami mniej znaczy więcej.

o prezenty proszę rzadko ;-)))) gdy już nie mam sił. i nagle... okazuje się, że babcię przyjmują natychmiastowo do tagespflege- 5 dni w tygodniu. natychmiastowo a nie jak planowali za 5-6 tygodni. sytuacja była taka, że zdrowie zawiodło. opiekuję się kobietą z depresją, w praniu wyszło, że z demencją. jest dobrze, ale kobieta ma depresje chyba całe życie. nauczyła się żyć według jakiś dziwnych schematów według których mi ciężko było żyć. stresowała się drobnostkami. starałam się usunąć jej wszystkie kłody spod nóg i jej wewnętrzny niepokój zaczął mi się udzielać. ciśnienie skoczyło z książkowego na 170/ 110. w szczytowym momencie ponad 200. przeraziłam się, bo zdrowie jest dla mnie najważniejsze. lekarz przeprowadził badania, nie stwierdził żadnej przyczyny, zbił ciśnienie na dzień i co dalej? wieczorem " pomodliłam się ". powiedziałam, że coś musi się stać bo ta stella jest dla mnie szansą i nie znajdę takiej drugiej. następnego dnia wiadomość, że babcia na dniach idzie do tagesplege- ciśnienie 120/ 80. nie byłam pewna, czy to były nerwy, bo w sumie nie czułam, że się denerwuję. a jednak ktoś u góry wiedział.

babka też dziś zamiast dusić się w przytłaczającym salonie pierwszy raz od mojego pobytu sama z siebie usiadła w ogródku ( bez typowego dla niej stresu ) i podziwiała, że tu tak spokojnie, że jak róże zakwitną będzie cudownie... do tej pory było to coś takiego:
babka: gdzie pijemy kawę?
ja: w ogródku
babka: ok
zrobiłyśmy kawę, usiadłyśmy.. babka na raz wypiła kawę, zbiera zabawki i wraca do salonu..




ala4940 napisał:

Witam! Chcę Was zachęcić do zgłębienia nowego tematu. Ciekawa jestem co sądzicie o obecności Boga w naszym życiu i w naszej pracy?

Może po krótce opiszę swoje odczucia z tym związane.
A więc pochodzę z niewielkiej wsi. Od dziecka byłam wychowywana w wierze katolickiej. Prowadzono mnie do kościoła, później sama tam lgnęłam. Swoje dzieci również tego nauczyłam. Obecnie ja jestem lektorką, moja córka psalmistką. Nie robimy tego dla księdza czy dla ludzi, po prostu była taka potrzeba i brakowało odważnych. Jak to na wsi, ludzie lubią dużo gadać i mało robić.
Czynne uczestnictwo we mszy pozwoliło mi zgłębić słowo Boże i zaczęłam bardziej zastanawiać się nad sobą i swoim życiem. Bardzo często czuję opiekę Boga. To również pomogło mi podjąć decyzję o wyjeździe. Miałam potwornego stracha a jednocześnie wiedziałam ze On będzie ze mną wszędzie.

Będąc tutaj poznaję innego Boga. W Polsce nigdy nie zdarzyło mi się być samej w kościele, tutaj tak jest zawsze. Nie mam możliwości uczestniczyć we mszy, zresztą to nie to samo. Tutaj rozmawiam z Bogiem w ciszy i bardzo to polubiłam. Kiedy mam dzień wolny zawsze odwiedzam kościół. Jakikolwiek. Nie ma dla mnie znaczenia czy jest on katolicki czy ewangelicki. Bóg jest jeden i zawsze mam wrażenie że na mnie czeka. Kilka razy trafiłam na próbę organisty. Wspaniałe uczucie! Sama w pustym kościele i koncert organowy tylko dla mnie. Wiem,że to był prezent od Niego dla ukojenia mojej duszy.
Dostałam tez inny prezent. Kiedyś Frau wyprowadziła mnie z równowagi i wyszłam na spacer z łzami w oczach. Nogi poniosły mnie na cmentarz. Przy samej furtce znalazłam 10 euro. Uśmiechnęłam się bo znając Niemców nie wyobrażałam sobie że nagle ktoś zgubił kasę tym bardziej że nie było nikogo. Mam dużo takich znaków i choćbym czuła się samotna to tak naprawdę nigdy nie będę sama.

Offline

 

#3 2015-05-14 10:43:51

squonk
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 366

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

barbara.b napisał:

jestem niewierząca ale kilka razy w niemczech, gdy było mi ciężko to właśnie w kościele zbierałam moje myśli i po wyjściu wiedziałam, że będzie dobrze.
w polsce niestety myślę, że by mi to nie pomogło. na wsi kościół jest zamknięty, w mieście nie próbowałam. ale czuła bym się raczej dziwnie. nasze msze- no cóż. to raczej tradycja a nie wiara. dla większości nawet bardzo nieprzyjemna tradycja. a jednak większość społeczeństwa z jakiegoś powodu ją pielęgnuje. ludzie sobie nawet nie zdają sprawy o co chodzi w nabożeństwach, w sakramentach... porażka. czasami mniej znaczy więcej.

Skoro jesteś niewierząca, to kogo prosisz o te prezenty?wink

Mnie jako niewierzącą uspokajają cmentarze, zwłaszcza te starsze. Przechadzając się pomiędzy grobami ludzi, którzy już dawno nie żyją zdaję sobie sprawę, że moje obecne stresy i szarpania się nie są warte tych nerwów, bo i tak przeminą i że Ci ludzie leżący pod ziemią też mieli swoje problemy i stresy, ale w obliczu przemijania są one malutkie i nieistotne, bo i tak wszyscy kończymy tak samo. A więc liczy się tylko teraźniejszość, to co mogę zmienić teraz. A w takiej sytuacji nie ma co się przejmować pierdołami.

Różnica pomiędzy wierzącymi a niewierzącymi może być czasem taka, że ci pierwsi łatwiej godzą się z pewnymi sytuacjami, bo uważają, że to jakiś sprawdzian od boga, który muszą przejść i za to dostaną później nagrodę (Hiob i takie tam historie). Widzą wartość w cierpieniu. Ja nie mam tej perspektywy wieczności, więc skupiam się na teraźniejszości i potencjalnej przyszłości - jesli jej dożyję. Wiem, że jak sobie sama czegoś nie wypracuję, to tego nie dostanę, a jeśli już, to tylko przypadkiem/dzięki odpowiednim ludziom. Czasem takich spotykam, ale to także przypadek, bo wcale się o to nie modlę.

Offline

 

#4 2015-05-14 11:23:21

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1374

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Tak, ja myślę podobnie jak Squonk, że ludziom, którzy wierzą jest łatwiej pogodzić się z wieloma sprawami, bo zakładają, że On tak chciał. Ja nie lubię sytuacji, kiedy ktoś dziękuje Bogu za rzeczy, które dostali od ludzi. Kiedyś pewien inwalida dostał wózek od sponsora i Bogu za to dziękował, ale to nie Bóg mu dał ten wózek tylko żywy człowiek. Ktoś z was zaraz powie, ale to dzięki Bogu tak się stało. Nie, w takie rzeczy nie wierzę, czasem wręcz mi się wydaje, że ludzie wierzący usprawiedliwiają swoją niemoc, swoje lenistwo takimi stwierdzeniami. Bóg chce, żebym pił to piję.
Ale tak jak Ala pisze, to tylko jej pozazdrościć, że potrafi znaleźć oparcie w Bogu w tych trudnych chwilach, to jest jakiś wyższy stopień wtajemniczenia dla mnie, którego ja nie doznałam.
W Polsce jest bardzo dużo obłudy i takiego mechanicznego uczestniczenia w obrzędach, bo tak wypada.
Czasem tak jak Barbara mówi dobrze jest usiąść w pustym kościele i zastanowić się nad swoim życiem, ale to samo można zrobić siedząc na łące.

Offline

 

#5 2015-05-14 20:15:09

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

No ja tu sobie cały dzień świętuję (wolne miałam!!!) a kobietki mądre rzeczy piszą:-)

Jeżeli rzeczywiście jesteście niewierzące, co mi do Barbary trochę nie pasuje, to miło mi się czyta wasze odczucia.
Macie rację, że wiara pomaga znosić przeciwności, co nie zwalnia z odrobiny zdrowego egoizmu;-)
Jak we wszystkim, trzeba znaleźć umiar. Najgorsze są dla mnie osoby niby wierzące do których pasuje określenie: "modli się pod figurą a ma diabła za skórą". To jest dopiero fałszywa wiara. Myślę, że dlatego wiele osób unika kościołów. Prawie zawsze, Barbaro, w tym przypadku mniej znaczy więcej.

Podziwiam osoby niewierzące. To wielka odwaga iść przez życie które się po prostu kończy. Ja dzięki wierze nie boję się śmierci, bo jest początkiem nowego życia. To nadaje mi sens i motywuje do czynienia dobra, do lepszej pracy nad sobą. Nie wiem czy inaczej nie myślałabym że nie warto się starać.

Mnie też uspokajają cmentarze. Ale tylko niemieckie. Polskie są zimne, przeładowane sztucznymi kwiatami i zniczami. Tutejsze mają duszę, są jak tajemnicze ogrody. Tu można pomyśleć nad przemijaniem.

Oczywiście każde ustronne miejsce w plenerze jest dobre do wyciszenia się. Czy to łąka czy las. Tylko że ja wszędzie wyczuwam Boga...

Offline

 

#6 2015-05-14 20:37:42

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Z pewnoscia jest COS jakas nadprzyrodzona sila,ktora zbudowala ten swiat .Ciekawia mnie opowiesci o zyciu po zyciu i wiem,ze tak jest.Moze istnieje reinkarnacja?Bywalo tak,ze i praca byla do bani i najblizsi tez jacys tacy skupieni na sobie ,wtedy wiedzialam ze jest jeszcze Ktos kto tym wszystkim zarzadza i nie pozwoli mi zginac:) A polskie cmentarze tez maja swoj urok ,te stare z figurkami i zwyklymi krzyzami.Kiedys czesto jezdzilam do dziadka na wies i zawsze musialam isc na cmentarz ,jakos mnie tam ciagnelo aby powspominac moja babcie ,ktora byla kochana osoba smile nie modle sie o kase,ale o szczescie ,a kasa sama wtedy przyjdzie. Mieszkam kolo Koblenz i znalazlam takia historie stamtad ,lekarz wystepujacy w tym filmie pracuje w Koeln ,wiec chyba nie jest to wyssane z palca? https://www.youtube.com/watch?v=LruFgySD6GA

Offline

 

#7 2015-05-14 20:55:22

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Cmentarze, łąki, puste kościoły... tam spotykamy Boga, bo On przychodzi , gdy jesteśmy sami z sobą, wyciszeni...

Ostatnio edytowany przez arielka (2015-05-14 23:04:44)

Offline

 

#8 2015-05-14 21:51:49

squonk
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 366

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

ala4940 napisał:

Podziwiam osoby niewierzące. To wielka odwaga iść przez życie które się po prostu kończy. Ja dzięki wierze nie boję się śmierci, bo jest początkiem nowego życia. To nadaje mi sens i motywuje do czynienia dobra, do lepszej pracy nad sobą. Nie wiem czy inaczej nie myślałabym że nie warto się starać.

Ja nie postrzegam wiary/niewiary jako wyboru. Wg mnie to raczej skłonność powiązana mocno z potrzebą duchowości. Albo się ją ma, albo nie. Albo się nie ma, ale udaje, że ma;)  Dla mnie od dziecka była to kwestia bardzo abstrakcyjna i zupełnie niewyczuwalna. Miałam taki okres jako dziecko zdaje się po 1. Komunii, że bardzo chciałam wierzyć, dużo się wtedy modliłam, ale ciągle czułam, że to jest bez sensu, nieautentyczne, bo ja tego w ogóle nie czuję. Potem jako nastolatka stwierdziłam sama przed sobą, że ja po prostu bezbożnikiem jestem i ciężar tych bezsensownych starań spadł mi w końcu z serca.
I tak sobie już dwadzieścia lat żyję bez zawracania sobie głowy religią i duchowością. Katolicy zdaje się uważają, że po prostu zostałam pozbawiona łaski wiary. Co jest dla mnie dość pokrętnym tłumaczeniem.

ala4940 napisał:

Mnie też uspokajają cmentarze. Ale tylko niemieckie. Polskie są zimne, przeładowane sztucznymi kwiatami i zniczami. Tutejsze mają duszę, są jak tajemnicze ogrody. Tu można pomyśleć nad przemijaniem.

W Polsce też są ciekawe stare cmentarze, ale te nowe są rzeczywiście zbyt mocno powiązane z tymi doczesnymi rzeczami, które ja chciałabym zapomnieć idąc na cmentarz. W ogóle bardzo lubię tę teorię, że najwięcej się można o danym narodzie/wspólnocie dowiedzieć nie w kontakcie z żywymi tylko właśnie idąc na cmentarz. Tam jak na dłoni widać mentalność i upodobania narodu.
Niemieckie cmentarze podobają mi się tak sobie. Holenderskie za to bardzo polecam "nekrofanom". Kiedy po raz pierwszy trafiłam na taki cmentarz, myślałam, że jestem w parku. Widać tam bardzo indywidualizm, brak oznak przywiązania do religii, za to dbałość o to, żeby na grobach były przedmioty związane ze zmarłym, to co lubił za życia.

Offline

 

#9 2015-05-14 22:33:42

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1374

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Ciekawa sprawa z tymi cmentarzami. Ja nie cierpię nowych, polskich cmentarzy. Są takie tandetne, wszystkie nagrobki takie same (prawdę mówiąc ja zrobiłam jeden z nich moim bliskim), ale jednak jestem w pewien sposób nietuzinkowa, bo mojego tatę mam u siebie. Nic więcej nie powiem.
Squonk jak to pięknie napisałaś, jak trafnie o tym naszym narodzie buraków, nigdy nie myślałam o tym, ale teraz to widzę. Ta tandeta na co drugim grobie. Te cmentarze nie są dla mnie miejscem do zadumy, nie lubię tam chodzić, wolę być w miejscach, które moi bliscy lubili i tam odczuwam ich obecność.

Offline

 

#10 2015-05-14 23:10:00

squonk
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 366

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Dalia napisał:

Ciekawa sprawa z tymi cmentarzami. Ja nie cierpię nowych, polskich cmentarzy. Są takie tandetne, wszystkie nagrobki takie same (prawdę mówiąc ja zrobiłam jeden z nich moim bliskim), ale jednak jestem w pewien sposób nietuzinkowa, bo mojego tatę mam u siebie. Nic więcej nie powiem.

Chyba mieli coś zmienić w kwestii przepisów o kremacji i co potem, ale nie wiem, czy coś się ruszyło. O ile myślę o tym samym, co Ty masz na myśli.


Dalia napisał:

Squonk jak to pięknie napisałaś, jak trafnie o tym naszym narodzie buraków, nigdy nie myślałam o tym, ale teraz to widzę. Ta tandeta na co drugim grobie. Te cmentarze nie są dla mnie miejscem do zadumy, nie lubię tam chodzić, wolę być w miejscach, które moi bliscy lubili i tam odczuwam ich obecność.

Tandeta to jedno. Ale na przykład jeszcze to, że dba się tylko o swój grób i ani centymetra więcej, nawet jakby tam chebzie po pas rosły i śmieci się turlały. Widać, jak bardzo nie potrafimy gospodarować przestrzeni i że ciągle jest to myślenie, żeby tylko u mnie było ładnie, bo przestrzeń publiczna jest publiczna, to co mnie ona obchodzi. We wspomnianej przeze mnie Holandii cały cmentarz jest utrzymywany w ładnym stanie, nie wiem, kto za to płaci, ale wygląda to naprawdę ładnie.

Pamiętam, jak parę lat temu jakaś gazeta pokroju Faktu się bulwersowała, że weszły na rynek usługi sprzątania grobów przed świętem zmarłych. A co w tym jest właściwie złego? Może jakby były popularniejsze i łatwiej dostępne, to by nie było tylu zapuszczonych, straszących grobów z przegniłymi badylami i potłuczonym szkłem.

Na tym blogu autorka zrobiła dwa wpisy o niemieckich cmentarzach
http://polschland.blogspot.de/2014/10/n … tarze.html
Jak byłam pierwszy raz na takim niemieckim cmentarzu, to pierwsze, co mi się rzuciło w oczy, to był oczywiście "ordnung"smile

Offline

 

#11 2015-05-15 08:36:46

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

squonk napisał:

Katolicy zdaje się uważają, że po prostu zostałam pozbawiona łaski wiary. Co jest dla mnie dość pokrętnym tłumaczeniem.

Kiedy po raz pierwszy trafiłam na taki cmentarz, myślałam, że jestem w parku. Widać tam bardzo indywidualizm, brak oznak przywiązania do religii, za to dbałość o to, żeby na grobach były przedmioty związane ze zmarłym, to co lubił za życia.

Katolicy nie uważają, ze zostałaś "pozbawiona łaski wiary", przynajmniej ci naprawdę wierzący. Jeśli jakiś katolik, czy chrześcijanin ma niewłaściwy obraz Boga, to czuje się kimś lepszym, bo wydaje mu się , że jest lepszy chodząc do kościoła itp.
Bóg nikogo nie odrzuca, ceni szczerych, uczciwych  wobec Niego i siebie samych. Katolik wywyższający się, jest pyszałkiem. Wątpię, czy to się Bogu podoba.

U nas tez jest wiele pięknych, starych cmentarzy, kiedyś brałam książkę i szłam sobie na taki cmentarz poczytać. Było cicho, spokojnie, ptaki śpiewały - jak w parku. Nowe cmentarze w większości są tandetne. Może muszą się zestarzeć...

Offline

 

#12 2015-05-15 08:38:54

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Dalia napisał:

Squonk jak to pięknie napisałaś, jak trafnie o tym naszym narodzie buraków, nigdy nie myślałam o tym, ale teraz to widzę.

Nie jesteśmy narodem buraków. Ja nie jestem burakiem, nie lubię, gdy ktoś tak mówi o moim kraju.

Offline

 

#13 2015-05-15 09:09:43

squonk
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 366

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

arielka napisał:

Katolicy nie uważają, ze zostałaś "pozbawiona łaski wiary", przynajmniej ci naprawdę wierzący. Jeśli jakiś katolik, czy chrześcijanin ma niewłaściwy obraz Boga, to czuje się kimś lepszym, bo wydaje mu się , że jest lepszy chodząc do kościoła itp.
Bóg nikogo nie odrzuca, ceni szczerych, uczciwych  wobec Niego i siebie samych. Katolik wywyższający się, jest pyszałkiem. Wątpię, czy to się Bogu podoba.

Wygląda na to, że katolicy sami nie potrafią sobie z tym pojęciem poradzić. Np Niedziela.pl pisze tak:

"Trzeba tu podkreślić właśnie to, że wiara jest łaską, którą Pan Bóg daje, ale którą może też odebrać. (...) Jeżeli więc dzisiaj pytamy, dlaczego jest tylu niemających wiary, może trzeba by odpowiedzieć, że Pan Bóg nie dał im łaski i może jej poskąpić każdemu, kto sprzeniewierza się Duchowi Świętemu, oddaje pokłon mocom zła. Trzeba widzieć niektóre problemy religijności nie tylko w sensie socjologicznym. Grzech bezbożnictwa musi spowodować pewne konsekwencje, którymi jest właśnie pozbawienie człowieka wiary. I może dopiero po latach będzie można uprosić Boga o miłosierdzie i przywrócenie tej łaski."

To akurat rozważania dotyczące konkretnie Niemców i tego, czemu 33% deklaruje się jako ateiści. Wyjaśnienie autora jest takie, że to kara za II WŚ. Ciekawe w takim razie, co przeskrobali Czesi, skoro pokarano ich aż 80% ateizmem;)

Całość http://www.niedziela.pl/artykul/107497/nd/Laska-wiary

Offline

 

#14 2015-05-15 10:32:35

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

squonk napisał:

Wygląda na to, że katolicy sami nie potrafią sobie z tym pojęciem poradzić. Np Niedziela.pl pisze tak:

Tak własnie jest, sprawa łaski i inne tajemnice, w które obfituje religia, każda religia, nie są łatwe. A czasem jest tak, że ten, kto ma wiele wiedzy, jest kompletnie niewierzący (niewiedząc o tym). Stąd pouczanie, wywyższanie się... i w konsekwencji odrzucanie innych od Boga.
Wiara to tylko wiara i brak pewności. Gdy zaczyna się pewnośc kończy sie wiara. Dlatego wierzyć zawsze, również w każdej trudnej sytuacji, nie jest łatwo.

Offline

 

#15 2015-05-15 11:34:51

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Wiara to tylko wiara i brak pewności. Gdy zaczyna się pewnośc kończy sie wiara.

Zgadzam się z Arielką.
Nie ma co za bardzo wgłębiać się w to co ludzkie. Bardzo często nieodpowiedni ludzie starają się nas pouczać.
Ja nie dam sobie nic narzucać. Wiem co czuję i nie muszę się nikomu z tego tłumaczyć. Na ludzkie nakazy i zakazy czasem trzeba przymknąć oko. Bóg na pewno nikogo nie odrzuca. Jeżeli zdarzy mi się że ksiądz za bardzo napomina po prostu zmieniam kościół.

Offline

 

#16 2015-05-15 11:36:35

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Samarytanka56 napisał:

Skąd taka samocena Polaków ? Wystarczy spojrzeć na naszą historię ,bogatą historię. Zdecydowanie nie !  nie zaniżajmy swojej wartości jako Naród.
I nie ma to nic wspólnego z wiarą lub jej brakiem.

Oczywiście !!! Jestem dumna że jestem Polką !

Offline

 

#17 2015-05-15 17:18:27

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1374

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Arielka czuję się słusznie zbesztana, sama tu kiedyś pisałam, że nie lubię jak się mówi, Niemcy to smutasy, Włosi brudasy, a Polacy złodzieje. To upraszczanie. Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa. Będę się starać. smile
A ty Ala mądrze piszesz, wiara to niepewność.
A historię to nasz naród ma pokręconą, były dni chwały i dni klęski i wstydu - pewnie jak w większości krajów, ale nie potrafimy planować i spojrzeć w przyszłość, mamy tendencje do patrzenia za siebie, a tak nie da się nic zbudować.

Offline

 

#18 2015-05-16 12:13:42

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Święta prawda! Głowa do góry, uśmiech na twarzy i tylko do przodu !

Offline

 

#19 2015-05-18 20:11:25

menita
New member
Zarejestrowany: 2014-08-31
Posty: 4

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Witam.Czy jest tu ktoś z Mannheim?
Pozdrawiam.

Offline

 

#20 2015-05-19 00:11:11

morzy
Member
Zarejestrowany: 2014-08-13
Posty: 63

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

squonk napisał:

ala4940 napisał:

Podziwiam osoby niewierzące. To wielka odwaga iść przez życie które się po prostu kończy. Ja dzięki wierze nie boję się śmierci, bo jest początkiem nowego życia. To nadaje mi sens i motywuje do czynienia dobra, do lepszej pracy nad sobą. Nie wiem czy inaczej nie myślałabym że nie warto się starać.

Ja nie postrzegam wiary/niewiary jako wyboru. Wg mnie to raczej skłonność powiązana mocno z potrzebą duchowości. Albo się ją ma, albo nie. Albo się nie ma, ale udaje, że ma;)  Dla mnie od dziecka była to kwestia bardzo abstrakcyjna i zupełnie niewyczuwalna. Miałam taki okres jako dziecko zdaje się po 1. Komunii, że bardzo chciałam wierzyć, dużo się wtedy modliłam, ale ciągle czułam, że to jest bez sensu, nieautentyczne, bo ja tego w ogóle nie czuję. Potem jako nastolatka stwierdziłam sama przed sobą, że ja po prostu bezbożnikiem jestem i ciężar tych bezsensownych starań spadł mi w końcu z serca.
I tak sobie już dwadzieścia lat żyję bez zawracania sobie głowy religią i duchowością. Katolicy zdaje się uważają, że po prostu zostałam pozbawiona łaski wiary. Co jest dla mnie dość pokrętnym tłumaczeniem.

ala4940 napisał:

Mnie też uspokajają cmentarze. Ale tylko niemieckie. Polskie są zimne, przeładowane sztucznymi kwiatami i zniczami. Tutejsze mają duszę, są jak tajemnicze ogrody. Tu można pomyśleć nad przemijaniem.

W Polsce też są ciekawe stare cmentarze, ale te nowe są rzeczywiście zbyt mocno powiązane z tymi doczesnymi rzeczami, które ja chciałabym zapomnieć idąc na cmentarz. W ogóle bardzo lubię tę teorię, że najwięcej się można o danym narodzie/wspólnocie dowiedzieć nie w kontakcie z żywymi tylko właśnie idąc na cmentarz. Tam jak na dłoni widać mentalność i upodobania narodu.
Niemieckie cmentarze podobają mi się tak sobie. Holenderskie za to bardzo polecam "nekrofanom". Kiedy po raz pierwszy trafiłam na taki cmentarz, myślałam, że jestem w parku. Widać tam bardzo indywidualizm, brak oznak przywiązania do religii, za to dbałość o to, żeby na grobach były przedmioty związane ze zmarłym, to co lubił za życia.

Mentalność i upodobania narodu, to my poznajemy w naszej pracy. Ja nie chodzę do Kościoła, bo jako dziecko wychowywane na wsi, po śmierci rodziców, chodziłam tam prawie codziennie, i szczerze mówiąc, uznałam to w dorosłości za stratę czasu, bo szkoda mi, że mnie np. moi opiekunowie na naukę języka nie posyłali. A kiedy poznałam los pewnej opiekunki, która też pochodzi z bardzo religijnej rodziny, to obie stwierdziłyśmy, że to co nam wpojono w naszym katolickim dzieciństwie, to nam to w życiu nie pomogło. Nie jestem przeciwniczką Boga, ale mam żal, że Ci, co tak namiętnie biegają do Kościoła, nie zawsze mają Boga w sercu.

Offline

 

#21 2015-05-19 09:17:02

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

morzy napisał:

Nie jestem przeciwniczką Boga, ale mam żal, że Ci, co tak namiętnie biegają do Kościoła, nie zawsze mają Boga w sercu.

Jasne, ja to rozumiem. Oni "biegają" czyli zaliczają dobre czy pobożne uczynki, ale nie jest to wiara w Boga. Raczej w siebie i swoją doskonałość. Łatwiej lecieć na Mszę św. niż przestać obgadywać sąsiadkę lub ją przeprosić.
A prawdziwa wiara nie jest łatwa, trzeba wiele od siebie dać. I to nie to, na czym nam zbywa lecz to, czego w żaden sposób nie chcielibyśmy stracić: np. trochę swojej dumy, żeby pierwszemu wyciągnąć rękę do zgody...

Ostatnio edytowany przez arielka (2015-05-19 09:18:21)

Offline

 

#22 2015-05-19 09:39:50

kamila
Member
Zarejestrowany: 2012-10-20
Posty: 87

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Moje sasiadki to biegaja do kosciola na wyscigi ze "giry im sie placza" big_smile ale przed msza wink wszystkich na okolo obgaduja, jedna na druga big_smile istne opowiesci z krytpy.....to takie zaklamane ze w kosciele wzorowe a po obludne , wiec  gdzie ta wiara?

Ostatnio edytowany przez kamila (2015-05-19 09:40:48)

Offline

 

#23 2015-05-19 10:43:37

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

kamila napisał:

Moje sasiadki to biegaja do kosciola na wyscigi ze "giry im sie placza" big_smile ale przed msza wink wszystkich na okolo obgaduja, jedna na druga big_smile istne opowiesci z krytpy.....to takie zaklamane ze w kosciele wzorowe a po obludne , wiec  gdzie ta wiara?

To akurat żaden przykład wiary. Zresztą jak tak myślę to właśnie te dewotki odpychają od kościoła. To ich bieganie ma na celu bardziej spotkanie towarzyskie i ploteczki. Bawią mnie takie osoby.
Prawdziwa wiara jest cicha i pokornego serca. Myśl o Bogu powinna dawać ukojenie. Mniej więcej symbolizuje to ta piosenka:
https://www.youtube.com/watch?v=Ob9ZnzfRSDI

Offline

 

#24 2015-05-22 20:30:54

menita
New member
Zarejestrowany: 2014-08-31
Posty: 4

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Witam:)
Czy ktoś pracuje w Mannheim?
Pozdrawiam:)

Offline

 

#25 2015-05-23 23:30:15

ulka
Member
Zarejestrowany: 2012-11-11
Posty: 324

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Bez Boga ani do proga .............. coś w tym jest -- jak patrze na ludzi ktorzy zyją  liczac na siebie i swoje JA !
Teraz  to takie modne - nie chodzcić do koscioła , nie wierzyc , nie przyznawac sie  do Jezusa ---a juz nie wspomne  rozmawiac o Bogu smile
Teraz to takie modne nie miec zadnych zasad  moralnych , teraz  to takiie modne, zyc dla siebie
Zycie z Bogiem jest piekne , to tylko moje spotrzezenie .Czuje i widze Go wszedzie..........i tego Wam tez zycze <3

Troche refleksji smile
https://www.youtube.com/watch?v=1fwGVPUNF2I
https://www.youtube.com/watch?v=z6CmuXsuXP8
https://www.youtube.com/watch?v=Gd7axfQRsIE

Ostatnio edytowany przez ulka (2015-05-23 23:35:55)

Offline

 

#26 2015-05-24 09:46:28

squonk
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 366

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

ulka napisał:

Bez Boga ani do proga .............. coś w tym jest -- jak patrze na ludzi ktorzy zyją  liczac na siebie i swoje JA !
Teraz  to takie modne - nie chodzcić do koscioła , nie wierzyc , nie przyznawac sie  do Jezusa ---a juz nie wspomne  rozmawiac o Bogu smile
Teraz to takie modne nie miec zadnych zasad  moralnych , teraz  to takiie modne, zyc dla siebie
Zycie z Bogiem jest piekne , to tylko moje spotrzezenie .Czuje i widze Go wszedzie..........i tego Wam tez zycze <3

Co jest złego w liczeniu w życiu na siebie? Niewiara w boga nie ma nic wspólnego z brakiem zasad moralnych. Taka postawa jak Twoja tylko odstrasza od wiary i religii. Ja tu widzę zarozumiałość i pychę, której u arielki i ali nie dostrzegłam.

Offline

 

#27 2015-05-24 12:15:41

maja35
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 122

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

nie chodzę do kościola,no może czasem i wynika to z mojej wewnętrznej potrzeby, czy wierze -chcę wierzyć że po śmierci coś jest -tego się boje najbardziej że być może nic tam nie ma czasami nachodzą mnie takie myśli i osoba głęboko wierząca ma pewnie łatwiej, ludzie wierzący są na pewno bogatsi wewnętrznie np.święta czy to wielkanoc czy boże narodzenie jest czymś wyjątkowym a dla mnie niczym szczególnym ,

Offline

 

#28 2015-05-24 13:50:49

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

squonk napisał:

ulka napisał:

Bez Boga ani do proga .............. coś w tym jest -- jak patrze na ludzi ktorzy zyją  liczac na siebie i swoje JA !
Teraz  to takie modne - nie chodzcić do koscioła , nie wierzyc , nie przyznawac sie  do Jezusa ---a juz nie wspomne  rozmawiac o Bogu smile
Teraz to takie modne nie miec zadnych zasad  moralnych , teraz  to takiie modne, zyc dla siebie
Zycie z Bogiem jest piekne , to tylko moje spotrzezenie .Czuje i widze Go wszedzie..........i tego Wam tez zycze <3

Co jest złego w liczeniu w życiu na siebie? Niewiara w boga nie ma nic wspólnego z brakiem zasad moralnych. Taka postawa jak Twoja tylko odstrasza od wiary i religii. Ja tu widzę zarozumiałość i pychę, której u arielki i ali nie dostrzegłam.

Mam nadzieję, że to nie zarozumiałość i pycha tylko trochę nieumiejętne pokazanie swoich spostrzeżeń.
Oczywiście, że nie wierząc można godnie żyć. Jest to pewnie trudniejsze i tym bardziej godne podziwu.

Offline

 

#29 2015-05-24 13:56:04

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

maja35 napisał:

nie chodzę do kościola,no może czasem i wynika to z mojej wewnętrznej potrzeby, czy wierze -chcę wierzyć że po śmierci coś jest -tego się boje najbardziej że być może nic tam nie ma czasami nachodzą mnie takie myśli i osoba głęboko wierząca ma pewnie łatwiej, ludzie wierzący są na pewno bogatsi wewnętrznie np.święta czy to wielkanoc czy boże narodzenie jest czymś wyjątkowym a dla mnie niczym szczególnym ,

Często wiara nie ma nic wspólnego z chodzeniem do kościoła. To twoje "czasem" ma być może dla Boga większą wartość niż moje często.
Rzeczywiście nie wyobrażam sobie jakichkolwiek Świąt bez Boga. Cała oprawa to tylko dodatek.

Offline

 

#30 2015-05-24 15:02:20

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

maja35 napisał:

nie chodzę do kościola,no może czasem i wynika to z mojej wewnętrznej potrzeby, czy wierze -chcę wierzyć że po śmierci coś jest -tego się boje najbardziej że być może nic tam nie ma czasami nachodzą mnie takie myśli i osoba głęboko wierząca ma pewnie łatwiej, ludzie wierzący są na pewno bogatsi wewnętrznie np.święta czy to wielkanoc czy boże narodzenie jest czymś wyjątkowym a dla mnie niczym szczególnym ,

Zastanawiałam się na tym pytaniem Ali. A odpowiedź nie jest łatwa. Z jednej strony łatwiej jest żyć wierząc w Boga. Wiele dylematów rozwiązuje się prawie automatycznie: łatwiej pogodzić się z kimś, wybaczyć, nie oszukiwać, przyjąć cierpienie... To jest w nauce Jezusa, w którego wierzę.
Ale czasem jest trudniej, bo bywają takie różne sprawy, które są na pograniczu dobra i zła (nie są ani czarne, ani białe), które wymagają stanięcia w prawdzie wobec siebie, swoich intencji nie do końca czystych, albo bardzo trudnych. I to jest problemem, bo czasem chciałoby się czegoś innego niż sumienie podpowiada.

Offline

 

#31 2015-05-24 18:00:17

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

arielka napisał:

maja35 napisał:

nie chodzę do kościola,no może czasem i wynika to z mojej wewnętrznej potrzeby, czy wierze -chcę wierzyć że po śmierci coś jest -tego się boje najbardziej że być może nic tam nie ma czasami nachodzą mnie takie myśli i osoba głęboko wierząca ma pewnie łatwiej, ludzie wierzący są na pewno bogatsi wewnętrznie np.święta czy to wielkanoc czy boże narodzenie jest czymś wyjątkowym a dla mnie niczym szczególnym ,

Zastanawiałam się na tym pytaniem Ali. A odpowiedź nie jest łatwa. Z jednej strony łatwiej jest żyć wierząc w Boga. Wiele dylematów rozwiązuje się prawie automatycznie: łatwiej pogodzić się z kimś, wybaczyć, nie oszukiwać, przyjąć cierpienie... To jest w nauce Jezusa, w którego wierzę.
Ale czasem jest trudniej, bo bywają takie różne sprawy, które są na pograniczu dobra i zła (nie są ani czarne, ani białe), które wymagają stanięcia w prawdzie wobec siebie, swoich intencji nie do końca czystych, albo bardzo trudnych. I to jest problemem, bo czasem chciałoby się czegoś innego niż sumienie podpowiada.

Bo to jest życie właśnie. Nikt nie obiecywał że będzie łatwo...

Offline

 

#32 2015-05-24 22:05:24

squonk
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 366

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

ala4940 napisał:

Oczywiście, że nie wierząc można godnie żyć. Jest to pewnie trudniejsze i tym bardziej godne podziwu.

Wydaje mi się, że nie do końca tak jest. Zasady społeczne, kodeks karny i dekalog ogólnie się zbytnio nie rozjeżdżają, więc wcale nie trzeba być religijnym, żeby przestrzegać zasad pożycia społecznego.
Poza tym tym co wielu z nas powstrzymuje przed rozmaitymi czynami jest też często widmo kary -  w religii będzie to kara po śmierci, z punktu widzenia prawa - jak się rzecz wyda, zaś w kontekście społecznym - karą będzie jakaś negatywna reakcja ze strony innych członków wspólnoty.


Zgadzam się co świąt - tu rzeczywiście wierzący mają "fajniej", bo czekają na coś i przeżywają to intensywniej. Dla mnie święta nie mają zbytnio znaczenia, co akurat przy moich planach zostania pielęgniarką może być przydatne, bo dyżury w dni świąteczne nie będą dla mnie jakimś szczególnym wyrzeczeniem.

Offline

 

#33 2015-05-24 23:32:45

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1374

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Arielka ładnie napisałaś coś, co mnie właśnie trochę odrzuca od religii, wiara zakłada, że coś jest albo czarne, albo białe, a w życiu jest mnóstwo szarości. Dlatego uważam, że wierzącym łatwiej zaakceptować, nie zadają pytań, przyjmują życie takim jakie jest. To zubożenie człowieka i człowieczeństwa, bo człowiek musi pytać, musi szukać odpowiedzi, musi dociekać  inaczej jest pusty, inaczej niczym nie różni się od zwierząt.
Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam, nie miałam takiego zamiaru,  chciałam po prostu wyjaśnić moje wątpliwości.
Poza tym my w Polsce jesteśmy źle uczeni religii, wkuwamy modlitwy, czytamy litanie, mechanicznie wypowiadamy grzechy, nie ma w tym żadnej głębi, mam 50 lat, chodziłam na religię, mam komunię, bierzmowanie, ślub kościelny, a tak na prawdę to nic nie wiem o Jezusie. U nas nie czyta się biblii, jak w krajach protestanckich, nawet tu w Anglii, gdzie mają mnóstwo różnych kościołów śpiewają psalmy, otwierają biblię na jakiejś stronie i śpiewają, a u nas w kościele śpiewamy te pieśni kościelne, pisane w zasadzie przez kogo? Kościół protestancki i anglikański to wspólnota, ludzie, którzy chodzą do kościoła tworzą jakby krąg znajomych, widują się, odwiedzają. U nas jakoś to wszystko takie mechaniczne mi się wydaje, nie wiem, może się mylę. Kościół w Polsce oddalił się od zwykłego człowieka, nie rozumie go, nie wie, co zwykły człowiek myśli, jakie ma wątpliwości, nie wie jak wygląda zwykłe życie.

Offline

 

#34 2015-05-25 11:22:28

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Dalia napisał:

Arielka ładnie napisałaś coś, co mnie właśnie trochę odrzuca od religii, wiara zakłada, że coś jest albo czarne, albo białe, a w życiu jest mnóstwo szarości. Dlatego uważam, że wierzącym łatwiej zaakceptować, nie zadają pytań, przyjmują życie takim jakie jest. To zubożenie człowieka i człowieczeństwa, bo człowiek musi pytać, musi szukać odpowiedzi, musi dociekać  inaczej jest pusty, inaczej niczym nie różni się od zwierząt.

Nie chciałabym się rozpisywać, żeby nie wyglądało to na agitację? krytykę?
Przyjmij, proszę, to co dalej jako moje świadectwo wiary: nigdy nie walczyłam z nikim tak zaciekle, jak z Bogiem. Stawiałam, stawiam nadal Mu setki pytań o sens tego, co mnie boli, rani... Pytam i czasem przychodzi odpowiedź w postaci wydarzenia,drugiego  człowieka albo jakiejś refleksji...
Ale jednocześnie mam świadomość, że nawet, gdy się z Nim nie zgadzam lub na Niego obrażam, to On jest przy mnie. To daje mi siłę, żeby przejść przez liczne trudne sytuacje. A przeszłam ich wiele, nawet tragicznych.
I mam tez poczucie, że On mi wybacza, gdy otwarcie mówię, że pozwolił, żeby to, czy tamto mnie spotkało.

Mam skłonność do analizowania i wyciągania wniosków, więc sama również szukam odpowiedzi. Jeżdżę na rekolekcje ignacjańskie, które w klimacie wyciszenia pozwalają na przyjrzenie się sobie i Bogu, w którego wierzę. Moja wiara jest również aktywnością.

Nie wiem czy wiara można nazwać bierne przyjmowanie wszystkiego, co bolesne. Dla mnie jednak wiarą jest przezywanie tego z Bogiem, a to nie oznacza, że wypieramy się tego, że coś nas boli, że Bóg nas w jakiś sposób rozczarował...

U nas, w Polsce, Kościół jest bardzo różny. Mnie bardzo odpowiada sposób w jaki do Boga prowadzą Jezuici czy Dominikanie.

To tyle, nie traktuj tego, jako polemikę. To po prostu moje życie, a z Bogiem życie każdego człowieka jest inne smile

Miłego dnia TRZECIEGO !!!

Offline

 

#35 2015-05-25 13:44:51

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1374

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

To piękne, że On jest zawsze z tobą, na pewno ci łatwiej, ja nie potrafię Go odnaleźć, może jeszcze kiedyś doznam olśnienia i przejrzę na oczy.

Nie wierzę, że to już tylko trzy noce zostały. smile

Offline

 

#36 2015-05-26 18:48:22

Monika26
Member
Zarejestrowany: 2015-05-06
Posty: 44

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Arielka,
odezwij się do mnie proszę, jeśli masz czas i ochotę, chciałabym zapytać o te rekolekcje wink

monikaleszczynska@autograf.pl

Offline

 

#37 2015-05-26 19:44:17

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Monika26 napisał:

Arielka,
odezwij się do mnie proszę, jeśli masz czas i ochotę, chciałabym zapytać o te rekolekcje wink

monikaleszczynska@autograf.pl

Odblokuję mail, możesz do mnie napisać smile

Offline

 

#38 2015-05-26 19:52:47

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czy wiara w Boga pomaga?

Dalia napisał:

To piękne, że On jest zawsze z tobą, na pewno ci łatwiej, ja nie potrafię Go odnaleźć, może jeszcze kiedyś doznam olśnienia i przejrzę na oczy.

Nie wierzę, że to już tylko trzy noce zostały. smile

Nie wiem, czy doznasz olśnienia, bo twardo stąpasz po ziemi i nie jesteś egzaltowaną panienką, ale kobietą z krwi i kości big_smile

Ale z jakiegoś powodu zainteresował Cię ten wątek, prawda? To Bóg nas szuka, a nie my Jego. Wierzę w to. Ja...
Nie powiem, co ja, bo to nie o mnie ten wątek wink

Dwa dni, dwie noce... Miałam przestać liczyć od trzeciego dnia do powrotu, ale nie mogę przestać. Nie potrafię też zrozumieć, jak udało mi się przeżyć ten czas, a teraz jeszcze czuć satysfakcję, że zrobiłam to dobrze. Niewiarygodne big_smile

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Co pomaga na hemoroidy ? - Witam Was. Pisałam Wam ostatnio o ofercie którą mi proponowano- osoba z rematyzmem. Przyjęłam ją i rzeczywiście, ten cały reumatyzm to nic takiego...

Czy działanie w Cartiasie pomaga znalezć pracę opiekunki? - Chciałabym wyjechać jako opiekunka, ale nie mam żadnego doświadczenia w opiece. Nie byłam nawet na żadnym kursie...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies