Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Miałam kilka miesięcy temu podopiecznego, który nie potrafił przespać całej nocy. Byłam tam na szczęście tylko na 3 tyg na zastępstwo, ale nie wspominam tego zbyt przyjemnie...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Praca opiekunki w Niemczech - aktualne tematy :

#1 2012-09-10 16:59:24

filonka
Member
Zarejestrowany: 2012-09-10
Posty: 10

Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Miałam kilka miesięcy temu podopiecznego, który nie potrafił przespać całej nocy. Byłam tam na szczęście tylko na 3 tyg na zastępstwo, ale nie wspominam tego zbyt przyjemnie. Juz pierwsza noc po przyjeździe- i tak nie umiałam zasnąć, a jak już się udało, to może godzinkę i obudziły mnie jakies puki, stuki i Bóg wie co jeszcze. Wystraszyłam się, że może jakiś złodziej, bo nie uprzedzono mnie, że mój pacjent cierpi na bezsenność i chodzi w nocy po domu. A jak on wstał to wiadomo-ja też musiałam, bo bałam się, że cos mu się stanie. No i taka sytuacja nagminnie się powtarzała. Ja chodziłam niedospana, wręcz wykończona. Pacjent odsypiał czasem w dzień, ja raczej nei miałam takiej możliwości. Dobrze, że trwało to tak krótko, bo dłużej chyba nie dałabym rady z tak małą ilością snu...

Offline

 

#2 2012-09-11 08:13:48

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

a gdzie tabletki nasenne????????????? najprostrze rozwiązanie i po sparwie.

Offline

 

#3 2012-09-11 09:08:08

filonka
Member
Zarejestrowany: 2012-09-10
Posty: 10

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Problem w tym, że jesli chodzi o łykanie tabletek to oszust z tego dziadka był straszny- no jak z dzieckiem dosłownie. Z początku normalnie przynosiłam mu w takim małym kubeczku wszystkie tabletki-takie na serce, jakieś witaminy, nic specjalnego. On ten kubeczek brał i rzekomo połykał. A jak się później okazało-znajdywałam tabletki powrzucane gdzieś pod łóżkiem i pochowane po kątach. Nie wiem, czy miał jakiś uraz do tabletek czy jak.. Dopiero pod koniec zorientowałam się, jaki przekręt z niego był. Wtedy już kazałam mu pokazywać gardło, czy aby na pewno wszystko wziął. Dałam się po prostu wyrolowac dziadkowi...

Offline

 

#4 2012-09-11 10:40:30

Kamilakoz
Member
Zarejestrowany: 2011-10-15
Posty: 343

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Oprócz tabletek ziolowych dobre sa herbatki ziolowe. Nie działają od razu ale jak sie regularnie pije melise wieczorem to problem ze spaniem znika. Jak miałam duzo stresu w pracy to sama sobie takie robiłam. A jesli chodzi o podopiecznych którzy nie spia w nocy to rzeczywiscie chyba tylko tabletki moga pomóc.

Offline

 

#5 2012-09-13 21:45:06

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

no ja miałam babcie co jak połykała środki nasenne to jeszcze gorzej było jakby dostawała małpiego rozumu dopiero dwała popalic no ale to widac taki wyjatek był

Offline

 

#6 2012-09-14 09:52:16

Kamilakoz
Member
Zarejestrowany: 2011-10-15
Posty: 343

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Może miala niewlasciwe leki?

Offline

 

#7 2012-09-14 15:43:19

Teodozja
New member
Zarejestrowany: 2012-09-11
Posty: 7

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Też miałam podopiecznego, który miał problemy ze spaniem. Tak tez miała moja poprzedniczka z nim, mało co sypiała. Przeraziłam się tego, bo wiadomo w dzień harówka, w nocy jeszcze się nie wysypiałam - to jak można to ciągnąć. Mój dziadek był trochę otyły, jeździł na wózku, mieszkał na piętrze, więc koleżance nie chciało się zbyt często z nim wychodzić. Ale ża w domu była taka winda umocowana przy schodach, z tego co zauważyłam rzadko używana, wzięłam dziadka raz, drugi, trzeci na powietrze, na spacer, oczywiście udało mi się windę uruchomić, i ku  mojemu zadziwieniu pacjent, im więcej trwały nasze wyprawy, tym lepiej spał. I to nawet koło domu wystarczyło z nim pospacerować.

Offline

 

#8 2012-09-14 16:08:01

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Kamilakoz napisał:

Może miala niewlasciwe leki?

ja nie wiem  ale na pewno takiej agresywnej kobiety więcej nie miałam ,miala bardzo agresywną demencje potrafiła z taka siłą trzasnąć drzwiami za córką że tylko patrzyłam czy jeszcze żyje.wieczór zaczynał sie horror i nic nie pomagały żadne spacery ani lekarstwa,być moze że w heimie dostawała przez kilka lat odpowiednie dawki leków że już na nią nie działaly.

Offline

 

#9 2012-10-08 19:30:42

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Niektore osoby reaguja na leki nasenne lub uspokajajace odwrotnie od zamierzanego rezultatu. Ten odsetek jest niewielki ale sie zdaza ze pacjent zamiast sie wyciszyc i zasnac jest jeszcze bardziej pobudzony i agresywny.

Offline

 

#10 2012-10-09 16:28:18

Krycha
Member
Zarejestrowany: 2012-10-08
Posty: 56

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Niektóre osoby nie mogą brać leków nasennych, bo nie są wskazane, ze względu na inne leki, które przyjmują...tak było z moim podopiecznym. Na szczęście nie cierpiał na chroniczną bezsenność, ale dużo nocy nieprzespanych mi się trafiło. Próbowałam z herbatkami ziołowymi, muzyką relaksacyjną, czasem działało.

Offline

 

#11 2012-10-09 17:34:51

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Dwa tygodnie teu bylam na seminarium na tat snu i zaburzen snu u pacjentow.
Wiele sie dowiedzialam i co moge polecic tak jak wspomiala Krycha to herbtki ziolowe na wyciszenie. Dzialaja dopiero po ok 2-4 tygodniach regularnego zarzywania ale rowniez olejki z lawendy.
Tylko moci byc to prawdzywy olejek z lawendy a nie eteryczny lawendopodobny ktory mozna czesto w roznych sklepach dostac.
Najlepiej z apteki.

Na tym seminarium przedstawiono miedzy innymi wyniki badan ktore przeprowadzono w Klinice Tumorbiologi we Freiburgu z zastosowaniem oleku lawendy.
Z tym ze oni robili cieple oklady z tych olekow na noc i wyniki byly bardzo skuteczne u wiekszosci pacjentow w poruwnaniu z grupa kontrolna ktora stosoala olejek migdalowy.

Offline

 

#12 2012-11-26 18:09:00

liwia70
Member
Zarejestrowany: 2012-07-14
Posty: 70

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

jestem tu 3 noce i 2 nie spie pierwsza wstawal syn babci a dzis po mojej interwencji dali jej nowy syrop zobaczymy bo zaczynam chodzic po scianach juz

Offline

 

#13 2012-11-26 19:46:39

anika
New member
Zarejestrowany: 2012-04-17
Posty: 7

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

witam ,ja tez mam babcie chodzaca po nocach ,mieszkamy w domu gdzie sa 3 pietra i ta nie kiedy potrafila do piwnicy w nocy schodzic bez swiatla ,po pierwszym nie grozinym wypatku ,wymusilam na lekarzu tabletki na sen ,bo brala syrop ,ktory nic nie dawal ,a potem na synie na zamontowanie drzwi na schody ,aby nie lazila na nizsze pietra .Troche to dalo skutek ,ale jest jeszcze pietro gdzie ja spie i wejscie do mnie na gore zastawiam taka moja zapora .Babcia bierze leki na sen ,ale itak chodzi ,nie kiedy rano tez jestem jak zombi ,ale tyle jest dobrego ze 3 razy w tygodni na caly dzien jedzie do caritasu od 8 do 16 godz i moge do niej odpoczac

Offline

 

#14 2012-11-26 19:59:30

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Wraz ze starzeniem się organizmu dochodzi do zwapnienia szyszynki, zmniejsza to ilość zsyntezowanej melatoniny (dlatego osoby w wieku 80 i więcej lat maja problemy ze snem, często sypiają w dzień i budzą się wcześnie rano). Istnieje stwierdzenie, które mówi, że gdy w wieku 25 lat średni poziom melatoniny jest na niskim poziomie, to takie osoby wcześnie zaczną mieć problemy ze snem (ok. 45–50 roku życia)[potrzebne źródło].

Obecnie sprzedawana jest w postaci tabletek bez recepty jako lek (ATC N05CM17) ułatwiający zasypianie w zaburzeniach rytmu dobowego u pacjentów niewidomych oraz w zaburzeniach snu związanych ze zmianą stref czasowych (zespół nagłej zmiany strefy czasowej). Jest szybko metabolizowana w organizmie na 2 metabolity: 6-hydroksymelatoninę i 6-sulfotoksymelatoninę.

Melatonina ma także działanie antygonadotropowe. Zniszczenie szyszynki powoduje przedwczesne pokwitanie u dzieci.

Offline

 

#15 2012-11-26 20:52:52

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

liwia70 napisał:

jestem tu 3 noce i 2 nie spie pierwsza wstawal syn babci a dzis po mojej interwencji dali jej nowy syrop zobaczymy bo zaczynam chodzic po scianach juz

Nie umiem powiedzieć, co Ty masz zrobić, ale powiem Ci jak ja wybrnęłam z takiej, bądź podobnej sytuacji.

Jak przyjechałam do pewnej babci, to się  okazało, że babcia potrzebuje 2 do 5 razy siku. Ja im wtedy powiedziałam, że po pierwsze żądam dodatkowego wynagrodzenia, a po drugie wolnych godzin w dzień na odrobienie strat w spaniu. na piąty dzień wypowiedziałam pracę. Na dziesiąty dzień babcia już miała cewnik , a ja wstawałam tylko sporadycznie. Krótka piłka!

Offline

 

#16 2012-11-27 09:52:55

Kamilakoz
Member
Zarejestrowany: 2011-10-15
Posty: 343

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Amelia i postapilas slusznie.Szkoda tylko ze niektóe dziewczyny sobie pozwalaja na takie traktowanie ale to pewnie jest tez sprawa tego ze nie umieja powiedziec rodzinie albo agencji o problemie.

Offline

 

#17 2013-01-04 12:55:40

skahlan
Member
Zarejestrowany: 2012-12-26
Posty: 26

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

U mnie sie pojawil dodatkowy problem, procz wstawania co 2h w nocy na siku, dzis jakims cudem o 3 w nocy podopieczna znalazla sie w ladalni kolo kanapy .. na podlodze. Wystraszylam sie, myslalam ze upadla, ale ona chyba sie zsunela z kanapy po prostu. Podnioslam, zaprowadzilam do lozka a o 7 rano ona znow na kanapie w jadalni, na szczescie juz nie obok.
Poradzcie co powinnam zrobic, czy zawiadomic rodzine, ze jedna opiekunka to po prostu za malo? ja nie dam rady jej upilnowac jak takie numery odstawia, to niebezpieczne dla niej.

Offline

 

#18 2013-01-04 13:55:49

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

skahlan napisał:

U mnie sie pojawil dodatkowy problem, procz wstawania co 2h w nocy na siku, dzis jakims cudem o 3 w nocy podopieczna znalazla sie w ladalni kolo kanapy .. na podlodze. Wystraszylam sie, myslalam ze upadla, ale ona chyba sie zsunela z kanapy po prostu. Podnioslam, zaprowadzilam do lozkaz o 7 rano ona znow na kanapie w jadalni, na szczescie juz nie obok.
Poradzcie co powinnam zrobic, czy zawiadomic rodzine, ze jedna opiekunka to po prostu za malo? ja nie dam rady jej upilnowac jak takie numery odstawia, to niebezpieczne dla niej.

Moja tez kiedys lezala na podlodze/tuz przed moim wyjazdem/bo zazywa leki nasenne i czasem one nie dzialaja .Najlepiej zaloz zeszyt i pisz w nim raporty,masz translator wiec  mniej wiecej poprawnie napiszesz.A rodzinie tez zglos,ze masz Tagesbuch,chyba ze Pflegediens zglosisz i napisza?To chyba lepiej gdy mowi sie o tym?Sama ponosisz odpowiedzialnosc !wiec MUSISZ asekurowac sie,bo powiedza ze spisz a masz czuwac?za jakie pieniadze tak pracujesz?to tez chore!sorki za takie slowa,ale noc jest do spania!

Offline

 

#19 2013-01-04 16:49:35

skahlan
Member
Zarejestrowany: 2012-12-26
Posty: 26

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Problem zglosilam do firmy i opisalam zdarzenie, zapytalam jaka jest procedura w takich wypadkach. Mam obserwowac i rodzine powiadomic gdy ... sie to powtorzy hehe

Offline

 

#20 2013-01-04 18:01:17

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

skahlan napisał:

Problem zglosilam do firmy i opisalam zdarzenie, zapytalam jaka jest procedura w takich wypadkach. Mam obserwowac i rodzine powiadomic gdy ... sie to powtorzy hehe

Wiesz juz jak im zalezy na profesjonalizmie.No coz do dwoch lub trzech razy sztuka:)W moim przypadku juz na wstepie powiedzialam,ze nie jestem perfekt i nawet nie ma takich opiekunek co pracuja EFEKTYWNIE cala dobe.Bo usmiechnieta ,sumienna,ciepla opiekunka to niby wzor?A jak to ma sie w stosunku do rzeczywistosci?Nawet jak polamie sie chory czlowiek to firma zgarnela swoje pieniazki a opiekunce kara za to ,bo nie wywiazala sie ze zlecenia!oj dziewczyny sad

Offline

 

#21 2013-01-04 19:11:12

anitkak11
Member
Zarejestrowany: 2012-12-28
Posty: 53

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Witam Drogie Koleżanki smile

Ja dzisiaj jestem po dwóch nocach których dziadek nie spał, pierwszej nocy zeszłam na dół i kazałam iść do łóżka nie posłuchał, drugą noc dzisiejszą nie dałam rady i spałam on powyciągał mi kieliszki ,z szafki ,wino poustawiał na blacie.
Ponieważ jestem tutaj prawie trzy miesiące moje rezerwy energii są na wyczerpaniu zastanawiam się nawet czy na opiekunkę się nadaję ,zostało mi dwa tygodnie do końca a ja mam ochotę zrezygnować z pracy bo wydaję mi się że drugi raz nie dam rady wytrzymać  tej nerwówki.
Dziadek jak ma zły dzień to rzuca rolatorem jak piłką po całym domu z jednego pomieszczenia do drugiego bo denerwuję się że nie może dobrze chodzić.
Trochę mi ulżyło jak to napisałam jestem bez sił już wogóle wydaję mi się że do żadnej pracy się nie nadaję koszmar.
Pozdrawiam Was i dziękuję że jest ten portal  bo wiem że ktoś przeczyta i że nie jestem sama i wiem że jest ktoś z tej drugiej strony co mnie rozumię.

Offline

 

#22 2013-01-04 19:42:16

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

anitkak11 napisał:

Witam Drogie Koleżanki smile

Ja dzisiaj jestem po dwóch nocach których dziadek nie spał, pierwszej nocy zeszłam na dół i kazałam iść do łóżka nie posłuchał, drugą noc dzisiejszą nie dałam rady i spałam on powyciągał mi kieliszki ,z szafki ,wino poustawiał na blacie.
Ponieważ jestem tutaj prawie trzy miesiące moje rezerwy energii są na wyczerpaniu zastanawiam się nawet czy na opiekunkę się nadaję ,zostało mi dwa tygodnie do końca a ja mam ochotę zrezygnować z pracy bo wydaję mi się że drugi raz nie dam rady wytrzymać  tej nerwówki.
Dziadek jak ma zły dzień to rzuca rolatorem jak piłką po całym domu z jednego pomieszczenia do drugiego bo denerwuję się że nie może dobrze chodzić.
Trochę mi ulżyło jak to napisałam jestem bez sił już wogóle wydaję mi się że do żadnej pracy się nie nadaję koszmar.
Pozdrawiam Was i dziękuję że jest ten portal  bo wiem że ktoś przeczyta i że nie jestem sama i wiem że jest ktoś z tej drugiej strony co mnie rozumię.

Juz niedlugo tej gehenny,napisalam ci meila TRZYMAJ SIE!

Offline

 

#23 2013-01-04 19:58:11

anitkak11
Member
Zarejestrowany: 2012-12-28
Posty: 53

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

iza46 napisał:

anitkak11 napisał:

Witam Drogie Koleżanki smile

Ja dzisiaj jestem po dwóch nocach których dziadek nie spał, pierwszej nocy zeszłam na dół i kazałam iść do łóżka nie posłuchał, drugą noc dzisiejszą nie dałam rady i spałam on powyciągał mi kieliszki ,z szafki ,wino poustawiał na blacie.
Ponieważ jestem tutaj prawie trzy miesiące moje rezerwy energii są na wyczerpaniu zastanawiam się nawet czy na opiekunkę się nadaję ,zostało mi dwa tygodnie do końca a ja mam ochotę zrezygnować z pracy bo wydaję mi się że drugi raz nie dam rady wytrzymać  tej nerwówki.
Dziadek jak ma zły dzień to rzuca rolatorem jak piłką po całym domu z jednego pomieszczenia do drugiego bo denerwuję się że nie może dobrze chodzić.
Trochę mi ulżyło jak to napisałam jestem bez sił już wogóle wydaję mi się że do żadnej pracy się nie nadaję koszmar.
Pozdrawiam Was i dziękuję że jest ten portal  bo wiem że ktoś przeczyta i że nie jestem sama i wiem że jest ktoś z tej drugiej strony co mnie rozumię.

Juz niedlugo tej gehenny,napisalam ci meila TRZYMAJ SIE!

Dzięki Iza smile

Offline

 

#24 2013-01-04 20:06:21

anitkak11
Member
Zarejestrowany: 2012-12-28
Posty: 53

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

anitkak11 napisał:

iza46 napisał:

anitkak11 napisał:

Witam Drogie Koleżanki smile

Ja dzisiaj jestem po dwóch nocach których dziadek nie spał, pierwszej nocy zeszłam na dół i kazałam iść do łóżka nie posłuchał, drugą noc dzisiejszą nie dałam rady i spałam on powyciągał mi kieliszki ,z szafki ,wino poustawiał na blacie.
Ponieważ jestem tutaj prawie trzy miesiące moje rezerwy energii są na wyczerpaniu zastanawiam się nawet czy na opiekunkę się nadaję ,zostało mi dwa tygodnie do końca a ja mam ochotę zrezygnować z pracy bo wydaję mi się że drugi raz nie dam rady wytrzymać  tej nerwówki.
Dziadek jak ma zły dzień to rzuca rolatorem jak piłką po całym domu z jednego pomieszczenia do drugiego bo denerwuję się że nie może dobrze chodzić.
Trochę mi ulżyło jak to napisałam jestem bez sił już wogóle wydaję mi się że do żadnej pracy się nie nadaję koszmar.
Pozdrawiam Was i dziękuję że jest ten portal  bo wiem że ktoś przeczyta i że nie jestem sama i wiem że jest ktoś z tej drugiej strony co mnie rozumię.

Juz niedlugo tej gehenny,napisalam ci meila TRZYMAJ SIE!

Dzięki Iza smile

Wysłałam Ci Iza nr tel smile

Ostatnio edytowany przez anitkak11 (2013-01-04 20:06:48)

Offline

 

#25 2013-01-04 21:27:08

namolna
Member
Zarejestrowany: 2012-07-20
Posty: 148

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

anitkak11 napisał:

Witam Drogie Koleżanki smile

Ja dzisiaj jestem po dwóch nocach których dziadek nie spał, pierwszej nocy zeszłam na dół i kazałam iść do łóżka nie posłuchał, drugą noc dzisiejszą nie dałam rady i spałam on powyciągał mi kieliszki ,z szafki ,wino poustawiał na blacie.
Ponieważ jestem tutaj prawie trzy miesiące moje rezerwy energii są na wyczerpaniu zastanawiam się nawet czy na opiekunkę się nadaję ,zostało mi dwa tygodnie do końca a ja mam ochotę zrezygnować z pracy bo wydaję mi się że drugi raz nie dam rady wytrzymać  tej nerwówki.
Dziadek jak ma zły dzień to rzuca rolatorem jak piłką po całym domu z jednego pomieszczenia do drugiego bo denerwuję się że nie może dobrze chodzić.
Trochę mi ulżyło jak to napisałam jestem bez sił już wogóle wydaję mi się że do żadnej pracy się nie nadaję koszmar.
Pozdrawiam Was i dziękuję że jest ten portal  bo wiem że ktoś przeczyta i że nie jestem sama i wiem że jest ktoś z tej drugiej strony co mnie rozumię.

Jesteś wspaniałą,wyrozumiałą opiekunką! Trzy miesiące to stanowczo za długo,jeśli podopieczny jest w tym stanie jakim go opisujesz,Rozumiem Cię doskonale.Moje zdanie to takie abyś zadzwoniła jak najszybciej do firmy i poinformowała o gehennie,bo jak inaczej to nazwać. Potrzebujesz jak najszybciej wypoczynku! Ważne! 

_________________________
I added cool smileys to this message... if you don't see them go to: http://s.exps.me

Offline

 

#26 2013-01-04 22:11:56

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

namolna napisał:

anitkak11 napisał:

Witam Drogie Koleżanki smile

Ja dzisiaj jestem po dwóch nocach których dziadek nie spał, pierwszej nocy zeszłam na dół i kazałam iść do łóżka nie posłuchał, drugą noc dzisiejszą nie dałam rady i spałam on powyciągał mi kieliszki ,z szafki ,wino poustawiał na blacie.
Ponieważ jestem tutaj prawie trzy miesiące moje rezerwy energii są na wyczerpaniu zastanawiam się nawet czy na opiekunkę się nadaję ,zostało mi dwa tygodnie do końca a ja mam ochotę zrezygnować z pracy bo wydaję mi się że drugi raz nie dam rady wytrzymać  tej nerwówki.
Dziadek jak ma zły dzień to rzuca rolatorem jak piłką po całym domu z jednego pomieszczenia do drugiego bo denerwuję się że nie może dobrze chodzić.
Trochę mi ulżyło jak to napisałam jestem bez sił już wogóle wydaję mi się że do żadnej pracy się nie nadaję koszmar.
Pozdrawiam Was i dziękuję że jest ten portal  bo wiem że ktoś przeczyta i że nie jestem sama i wiem że jest ktoś z tej drugiej strony co mnie rozumię.

Jesteś wspaniałą,wyrozumiałą opiekunką! Trzy miesiące to stanowczo za długo,jeśli podopieczny jest w tym stanie jakim go opisujesz,Rozumiem Cię doskonale.Moje zdanie to takie abyś zadzwoniła jak najszybciej do firmy i poinformowała o gehennie,bo jak inaczej to nazwać. Potrzebujesz jak najszybciej wypoczynku! Ważne! 

_________________________
I added cool smileys to this message... if you don't see them go to: http://s.exps.me

Nadajesz sie jak najbardziej kochana i tak masz wielkie poklady cierpliwosci ja bym chyba nie zdzerzyla .Dzown gdzie tylko mozesz rodzina,koordynator, firma nawet do lekarza albo wezwij pogotowie.No przeciez to nienormalne to wytrzymac.On musi brac cos na wyciszenie to nie ma ze boli,Boze kochany ze tez nie zglaszalas tego nikomu wczesniej!! Czym predzej pomysl o SOBIE .Napisz jaki final.Trzymaj sie cieplutko i pisz.Spokojnej nocy.

Offline

 

#27 2013-01-04 22:20:42

anitkak11
Member
Zarejestrowany: 2012-12-28
Posty: 53

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

ahha napisał:

namolna napisał:

anitkak11 napisał:

Witam Drogie Koleżanki smile

Ja dzisiaj jestem po dwóch nocach których dziadek nie spał, pierwszej nocy zeszłam na dół i kazałam iść do łóżka nie posłuchał, drugą noc dzisiejszą nie dałam rady i spałam on powyciągał mi kieliszki ,z szafki ,wino poustawiał na blacie.
Ponieważ jestem tutaj prawie trzy miesiące moje rezerwy energii są na wyczerpaniu zastanawiam się nawet czy na opiekunkę się nadaję ,zostało mi dwa tygodnie do końca a ja mam ochotę zrezygnować z pracy bo wydaję mi się że drugi raz nie dam rady wytrzymać  tej nerwówki.
Dziadek jak ma zły dzień to rzuca rolatorem jak piłką po całym domu z jednego pomieszczenia do drugiego bo denerwuję się że nie może dobrze chodzić.
Trochę mi ulżyło jak to napisałam jestem bez sił już wogóle wydaję mi się że do żadnej pracy się nie nadaję koszmar.
Pozdrawiam Was i dziękuję że jest ten portal  bo wiem że ktoś przeczyta i że nie jestem sama i wiem że jest ktoś z tej drugiej strony co mnie rozumię.

Jesteś wspaniałą,wyrozumiałą opiekunką! Trzy miesiące to stanowczo za długo,jeśli podopieczny jest w tym stanie jakim go opisujesz,Rozumiem Cię doskonale.Moje zdanie to takie abyś zadzwoniła jak najszybciej do firmy i poinformowała o gehennie,bo jak inaczej to nazwać. Potrzebujesz jak najszybciej wypoczynku! Ważne! 


I added cool smileys to this message... if you don't see them go to: http://s.exps.me

Nadajesz sie jak najbardziej kochana i tak masz wielkie poklady cierpliwosci ja bym chyba nie zdzerzyla .Dzown gdzie tylko mozesz rodzina,koordynator, firma nawet do lekarza albo wezwij pogotowie.No przeciez to nienormalne to wytrzymac.On musi brac cos na wyciszenie to nie ma ze boli,Boze kochany ze tez nie zglaszalas tego nikomu wczesniej!! Czym predzej pomysl o SOBIE .Napisz jaki final.Trzymaj sie cieplutko i pisz.Spokojnej nocy.

Kazałam wypić dziadkowi melise i połozyłam go do łóżka i już słyszę że łazi spać nie może dzwoniłam do córki nie odbiera teraz dzwonie do firmy, on sam jest zmęczony to trzecia noc jak nie spi przecież on też się męczy.

Dzięki i do usłyszenia Spokojnej Nocki

_________________________

Ostatnio edytowany przez anitkak11 (2013-01-04 22:23:22)

Offline

 

#28 2013-01-04 22:46:55

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Anitko, nawet nie wiem jak Ci pomóc? To nie Twoja wina, że ta oferma łazi, Nie wiem może włóż sobie watę w uszy i "wola boska".
Niech łazi jak ta zjawa, aby tylko Tobie krzywdy nie zrobił. Ty się musisz wyspać. Co za ku....wa rodzinka, że Ci w tym nie pomoże. Jak chcesz to zadzwonię do tej Twojej firmy i im powiem co Ty tam przeżywasz. ????Ja jestem w Polsce to mi łatwiej, mogę to zrobić powiedz tylko gdzie?

Offline

 

#29 2013-01-05 09:20:31

anitkak11
Member
Zarejestrowany: 2012-12-28
Posty: 53

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Dzień Dobry Moje  Koleżanki smile
Część dalsza :
Więc dziadek może po godzinie usnął czyli 23 z hakiem.
Dzisiaj rano wstałam a On telewizje ogląda nie wiem nawet o której godzinie wstał podejrzewam że 5 albo 6 no teoretycznie dobrze nie 5 godzin snu ale z tego co mówicie jest chory i musi więcej godzin spać.
Dzisiaj śniadanie zjadł w piżamie i nie chce się ubrać bo on będzie gazetę czytał. ok
Napisałam notatkę po niemiecku o całej sprawie że się męczy że jest chory i powinien iść do lekarza i brać leki.
Zobaczymy na kalendarzu widzę termin 22 stycznia chyba ustalona wizyta a ja wyjeżdżam 18-stego no cóż wytrzymam chyba.

Miłego Dnia smile

Offline

 

#30 2013-01-05 09:29:16

skahlan
Member
Zarejestrowany: 2012-12-26
Posty: 26

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Anitka, z Toba jest wszystko w porzadku, naturalne, ze myslisz, ze sie nie nadajesz, bo jestes przemeczona i nie masz juz sil, uwierz, kazdy by tak myslal na Twoim miejscu. To nie z Toba jest cos nie tak, po prostu masz skrajnie niesprzyjajace i szkodliwe warunki pracy.
U mnie lepiej, wyjasnilam sytuacje corce i umylam rece. Niech wiedza co sie dzieje i ze jedna osoba nie moze brac odpowiedzialnosci, bo niemozliwym jest calodobowy nadzor przez 1 osobe.

Offline

 

#31 2013-01-05 09:41:11

anitkak11
Member
Zarejestrowany: 2012-12-28
Posty: 53

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

skahlan napisał:

Anitka, z Toba jest wszystko w porzadku, naturalne, ze myslisz, ze sie nie nadajesz, bo jestes przemeczona i nie masz juz sil, uwierz, kazdy by tak myslal na Twoim miejscu. To nie z Toba jest cos nie tak, po prostu masz skrajnie niesprzyjajace i szkodliwe warunki pracy.
U mnie lepiej, wyjasnilam sytuacje corce i umylam rece. Niech wiedza co sie dzieje i ze jedna osoba nie moze brac odpowiedzialnosci, bo niemozliwym jest calodobowy nadzor przez 1 osobe.

Dokładnie. zrobiłam notatki po niemiecku napisałam i pokarze je córce zobaczymy co tym razem powie , bo do tej pory słyszałam tylko że leki uspokajające go osłabią i mi dała leki uspokajające.
Dziękuję i pozdrawiam

Offline

 

#32 2013-01-05 10:39:50

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

anitkak11 napisał:

skahlan napisał:

Anitka, z Toba jest wszystko w porzadku, naturalne, ze myslisz, ze sie nie nadajesz, bo jestes przemeczona i nie masz juz sil, uwierz, kazdy by tak myslal na Twoim miejscu. To nie z Toba jest cos nie tak, po prostu masz skrajnie niesprzyjajace i szkodliwe warunki pracy.
U mnie lepiej, wyjasnilam sytuacje corce i umylam rece. Niech wiedza co sie dzieje i ze jedna osoba nie moze brac odpowiedzialnosci, bo niemozliwym jest calodobowy nadzor przez 1 osobe.

Dokładnie. zrobiłam notatki po niemiecku napisałam i pokarze je córce zobaczymy co tym razem powie , bo do tej pory słyszałam tylko że leki uspokajające go osłabią i mi dała leki uspokajające.
Dziękuję i pozdrawiam

Powiedz corce,ze sa leki nasenne nowej generacji takie jak Zopiclon,ktory pomaga w zasypianiu i nie uzaleznia jak psychotropowe leki.A jak bedzie wyspany to i psychika spokojniejsza ,w dzien tez stosuje sie neuroleptyki u pobudzonych pacjentow!on nie jest leczony i widac nie biora Ciebie na serio,co czesto sie zdarza.

Offline

 

#33 2013-01-05 10:55:51

anitkak11
Member
Zarejestrowany: 2012-12-28
Posty: 53

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

iza46 napisał:

anitkak11 napisał:

skahlan napisał:

Anitka, z Toba jest wszystko w porzadku, naturalne, ze myslisz, ze sie nie nadajesz, bo jestes przemeczona i nie masz juz sil, uwierz, kazdy by tak myslal na Twoim miejscu. To nie z Toba jest cos nie tak, po prostu masz skrajnie niesprzyjajace i szkodliwe warunki pracy.
U mnie lepiej, wyjasnilam sytuacje corce i umylam rece. Niech wiedza co sie dzieje i ze jedna osoba nie moze brac odpowiedzialnosci, bo niemozliwym jest calodobowy nadzor przez 1 osobe.

Dokładnie. zrobiłam notatki po niemiecku napisałam i pokarze je córce zobaczymy co tym razem powie , bo do tej pory słyszałam tylko że leki uspokajające go osłabią i mi dała leki uspokajające.
Dziękuję i pozdrawiam

Powiedz corce,ze sa leki nasenne nowej generacji takie jak Zopiclon,ktory pomaga w zasypianiu i nie uzaleznia jak psychotropowe leki.A jak bedzie wyspany to i psychika spokojniejsza ,w dzien tez stosuje sie neuroleptyki u pobudzonych pacjentow!on nie jest leczony i widac nie biora Ciebie na serio,co czesto sie zdarza.

Dokładnie Iza córka mówi że za bardzo się przejmuję i przynosi mi tabletki na uspokojenie ale już niedługo jadę do domu więc niech się dzieje Wola Twoja Panie

Dziękuję że Jesteście smile

Offline

 

#34 2013-01-05 22:15:30

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

jedz i nie wracaj tam jesli możesz takie miejsca potrafią człowieka doprowadzić do skrajnego wyczerpania psychicznego aż człowiekowi juz nic sie nie chce

Offline

 

#35 2013-01-06 09:34:02

anitkak11
Member
Zarejestrowany: 2012-12-28
Posty: 53

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Dzień Dobry smile

Dziękuję że Jesteście ze mną mam takiego doła że mała głowa. Dziadek dzisiaj spał pięknie całą noc a ja prawie wcale mam dość Boże dzisiaj tylko nadsłuchiwałam czy on żyje .
Jestem zmęczona a jeszcze dwanaście dni nie chce mi się nic siebie ubierać jego ubierać Boże koszmar.
Córka zgodziła się i idzie z Nim do neurologa 22 stycznia, powiedziałam jej że nie ma opiekunki która by pracowała 24 na dobę żeby pilnować jej ojca tak potwierdziła, racja,
Ja powiedziałam że ta sytuacja jest przez cały czas że nie jestem pierwsza wiecie znowu się okazuję że firma nie mówi prawdy ,wczoraj córka powiedziała że dziadek zawsze miał problemy ze snem a co jest napisane :przesypia noce:
Jasna mać 750 euro szlag mnie trafia, wczoraj się dowiedziałam że w Szwajcarii w jednej agencji przestali zatrudniać polki że będą tylko rumunki zatrudniać Dlaczego? pewnie sama sobie odpowiecie na to pytanie.
Jak tu żyć w tym świecie czy to naprawde  zmierza ku końcowi?

pozdrawiam Was Gorąco Spokojnej Pracy

Offline

 

#36 2013-01-06 10:22:25

namolna
Member
Zarejestrowany: 2012-07-20
Posty: 148

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Pewnie już się zmęczył. A tak już jest,nienaturalna cisza budzi w nas niepokój,raczej wszyscy tak mają. No i masz dylemat,komu te leki na uspokojenie bardziej się przydadzą :Tobie czy dziadkowi?!  Podziwiam Cię i serdecznie współczuję. Jesteś przemęczona i dlatego apatyczna. Jeśli masz dziś chwilę wolnego,wyjdź na spacer.Wiem,że czasami już i tego się odechciewa,ale potraktuj to jako obowiązek.Taki "przewietrzony" umysł łatwiej sie regeneruje. I pomyśl:już tylko 12 dni (może zaczniesz się pakować,może jakieś zaplanowane zakupy?!)  A co do Agencji to tak "pierwsze koty za płoty",doświadczenie masz,język znasz,z agencją ślubu nie brałaś a więc pierś do przodu,głowa do góry i teraz Ty stawiasz warunki! Pozdrawiam serdecznie!

Offline

 

#37 2013-01-06 10:28:55

anitkak11
Member
Zarejestrowany: 2012-12-28
Posty: 53

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

namolna napisał:

Pewnie już się zmęczył. A tak już jest,nienaturalna cisza budzi w nas niepokój,raczej wszyscy tak mają. No i masz dylemat,komu te leki na uspokojenie bardziej się przydadzą :Tobie czy dziadkowi?!  Podziwiam Cię i serdecznie współczuję. Jesteś przemęczona i dlatego apatyczna. Jeśli masz dziś chwilę wolnego,wyjdź na spacer.Wiem,że czasami już i tego się odechciewa,ale potraktuj to jako obowiązek.Taki "przewietrzony" umysł łatwiej sie regeneruje. I pomyśl:już tylko 12 dni (może zaczniesz się pakować,może jakieś zaplanowane zakupy?!)  A co do Agencji to tak "pierwsze koty za płoty",doświadczenie masz,język znasz,z agencją ślubu nie brałaś a więc pierś do przodu,głowa do góry i teraz Ty stawiasz warunki! Pozdrawiam serdecznie!

Dziękuję

Offline

 

#38 2013-01-06 10:39:52

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

anitkak11 napisał:

namolna napisał:

Pewnie już się zmęczył. A tak już jest,nienaturalna cisza budzi w nas niepokój,raczej wszyscy tak mają. No i masz dylemat,komu te leki na uspokojenie bardziej się przydadzą :Tobie czy dziadkowi?!  Podziwiam Cię i serdecznie współczuję. Jesteś przemęczona i dlatego apatyczna. Jeśli masz dziś chwilę wolnego,wyjdź na spacer.Wiem,że czasami już i tego się odechciewa,ale potraktuj to jako obowiązek.Taki "przewietrzony" umysł łatwiej sie regeneruje. I pomyśl:już tylko 12 dni (może zaczniesz się pakować,może jakieś zaplanowane zakupy?!)  A co do Agencji to tak "pierwsze koty za płoty",doświadczenie masz,język znasz,z agencją ślubu nie brałaś a więc pierś do przodu,głowa do góry i teraz Ty stawiasz warunki! Pozdrawiam serdecznie!

Dziękuję

anitka kobietki maja rację. Już wiesz czym to pachnie, więc teraz to już tylko z górki będzie. Ja ze swojej strony dodam, że jak wracasz busem do domku to zagadaj do kobiet i bierz numery telefonów od nich, bo nie raz można pracę dzięki takim kontaktom podłapać. Ja zaprzyjaźniłam się z dwiema kobietkami i dość długo utrzymywałyśmy kontakt telefoniczny. Straciłam pracę i pierwsze co, to do nich sms wysłałam i o dziwo czekałam krótko na nową propozycje i jadę teraz w nowe miejsce. Nie ukrywam, że mam pietra, ale to nie koniec świata i zawsze można wrócić do domku, a odważyć się muszę, bo nie mam zamiaru siedzieć w kącie i łzy ocierać, a rachunki płacić trzeba, więc życzę Ci wytrwałości, bo mało co zostało,  słuchaj koleżanek, zrób sobie przerwę dla siebie.......spacer, zakupy, krzyżówka i kawusia, a może idź na łąkę i wykrzycz się do woli, pooddychaj głęboko i powiedz sobie, że to tylko praca, a ja zarabiam na życie i mam was gdzieś.....!!! dam radę, dam radę!!!.....pisz jak ci idzie, a my będziemy razem z tobą tutaj na forum.....

Offline

 

#39 2013-01-06 11:09:15

anitkak11
Member
Zarejestrowany: 2012-12-28
Posty: 53

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Dorcia2 napisał:

anitkak11 napisał:

namolna napisał:

Pewnie już się zmęczył. A tak już jest,nienaturalna cisza budzi w nas niepokój,raczej wszyscy tak mają. No i masz dylemat,komu te leki na uspokojenie bardziej się przydadzą :Tobie czy dziadkowi?!  Podziwiam Cię i serdecznie współczuję. Jesteś przemęczona i dlatego apatyczna. Jeśli masz dziś chwilę wolnego,wyjdź na spacer.Wiem,że czasami już i tego się odechciewa,ale potraktuj to jako obowiązek.Taki "przewietrzony" umysł łatwiej sie regeneruje. I pomyśl:już tylko 12 dni (może zaczniesz się pakować,może jakieś zaplanowane zakupy?!)  A co do Agencji to tak "pierwsze koty za płoty",doświadczenie masz,język znasz,z agencją ślubu nie brałaś a więc pierś do przodu,głowa do góry i teraz Ty stawiasz warunki! Pozdrawiam serdecznie!

Dziękuję

anitka kobietki maja rację. Już wiesz czym to pachnie, więc teraz to już tylko z górki będzie. Ja ze swojej strony dodam, że jak wracasz busem do domku to zagadaj do kobiet i bierz numery telefonów od nich, bo nie raz można pracę dzięki takim kontaktom podłapać. Ja zaprzyjaźniłam się z dwiema kobietkami i dość długo utrzymywałyśmy kontakt telefoniczny. Straciłam pracę i pierwsze co, to do nich sms wysłałam i o dziwo czekałam krótko na nową propozycje i jadę teraz w nowe miejsce. Nie ukrywam, że mam pietra, ale to nie koniec świata i zawsze można wrócić do domku, a odważyć się muszę, bo nie mam zamiaru siedzieć w kącie i łzy ocierać, a rachunki płacić trzeba, więc życzę Ci wytrwałości, bo mało co zostało,  słuchaj koleżanek, zrób sobie przerwę dla siebie.......spacer, zakupy, krzyżówka i kawusia, a może idź na łąkę i wykrzycz się do woli, pooddychaj głęboko i powiedz sobie, że to tylko praca, a ja zarabiam na życie i mam was gdzieś.....!!! dam radę, dam radę!!!.....pisz jak ci idzie, a my będziemy razem z tobą tutaj na forum.....

Oj tak będę pisać bo dzięki temu mogę jakoś wylać swoje żale zrobiłam sałatkę ugotowaałam zupkę i zaraz zjem coś słodkiego mam ciasto więc a co mi tam , dzięki ogromne nikt tak nie zrozumię Nas jak druga opiekunka, myslę sobie że to co kiedyś myślałam o mojej koleżance to straszna pomyłka mówiłam a ona ma dobrze siedzi sobie w domu ,gotuje pierze sprząta ta ma dobrą pracę przecież ja też to potrafie i to lubie a okazuje sie że po pół roku pracy tutaj nie ma we mnie już za duzo optymizmu dwie przerwy po miesiącu to niby dużo ale czy rzeczywiście?

całuje

Offline

 

#40 2013-01-06 11:41:33

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Anitko, tak się niestety zdarza i to często, że za pierwszym razem wpadamy "dzięki" firmom w podobne pułapki i to za grosze. Podejdź do tego przede wszystkim jak do w pewnym sensie nauki. Po takim doświadczeniu będziesz już wiedziała, jakie zadać pytania firmie, zażądać kopii ankiety jaką firma dostała i nie zgadzaj się więcej na tak niskie płace. Poza tym koleżanka dobrze Ci doradza, nawiąż kontakty ze współpasażerkami. Mnie dzięki temu udało się także oderwać od pośrednictwa firm, które nas mocno skubią. Sama się przejechałam na jednej firmie i to mocno. Moje rozmowy z firmami po tamtym doświadczeniu były już zupełnie inne.
A tutaj wklejam link do artykułu, który może się przydać.

http://www.dw.de/polskie-opiekunki-nie- … /a-6209187

Offline

 

#41 2013-01-06 11:54:57

anitkak11
Member
Zarejestrowany: 2012-12-28
Posty: 53

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

jakniew napisał:

Anitko, tak się niestety zdarza i to często, że za pierwszym razem wpadamy "dzięki" firmom w podobne pułapki i to za grosze. Podejdź do tego przede wszystkim jak do w pewnym sensie nauki. Po takim doświadczeniu będziesz już wiedziała, jakie zadać pytania firmie, zażądać kopii ankiety jaką firma dostała i nie zgadzaj się więcej na tak niskie płace. Poza tym koleżanka dobrze Ci doradza, nawiąż kontakty ze współpasażerkami. Mnie dzięki temu udało się także oderwać od pośrednictwa firm, które nas mocno skubią. Sama się przejechałam na jednej firmie i to mocno. Moje rozmowy z firmami po tamtym doświadczeniu były już zupełnie inne.
A tutaj wklejam link do artykułu, który może się przydać.

http://www.dw.de/polskie-opiekunki-nie- … /a-6209187

dziękuję Jesteś Kochana zrobię tak jak mówicie choć trochę się boję

Offline

 

#42 2013-01-06 16:28:48

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

anitkak11 napisał:

jakniew napisał:

Anitko, tak się niestety zdarza i to często, że za pierwszym razem wpadamy "dzięki" firmom w podobne pułapki i to za grosze. Podejdź do tego przede wszystkim jak do w pewnym sensie nauki. Po takim doświadczeniu będziesz już wiedziała, jakie zadać pytania firmie, zażądać kopii ankiety jaką firma dostała i nie zgadzaj się więcej na tak niskie płace. Poza tym koleżanka dobrze Ci doradza, nawiąż kontakty ze współpasażerkami. Mnie dzięki temu udało się także oderwać od pośrednictwa firm, które nas mocno skubią. Sama się przejechałam na jednej firmie i to mocno. Moje rozmowy z firmami po tamtym doświadczeniu były już zupełnie inne.
A tutaj wklejam link do artykułu, który może się przydać.

http://www.dw.de/polskie-opiekunki-nie- … /a-6209187

dziękuję Jesteś Kochana zrobię tak jak mówicie choć trochę się boję

Jade dzis do pracy ,Anitko nie zastanawiaj sie,tylko szukaj dobrej firmy na umowe o prace ,ze skadkami od sredniej krajowej lub na niemieckich warunkach u rodziny z Sozialversicherung .Nawet jak kilka lat bys miala zaliczone do emerytury to zawsze cos,w Niemczech wystaeczy 5 lat pracowac aby miec prawo do minimum.

Offline

 

#43 2013-02-07 10:51:20

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Zawsze mnie dziwi jak czytam tekst ze "dziadek czy babcia w nocy nie spi" A co na to lekarz domowy?Jest :Zop,Tavor,Melperon.?Rodzine tez nie interesuje to ze Mama czy Papa nie spia cala noc ?

Offline

 

#44 2013-02-07 11:25:43

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

pfleger napisał:

Zawsze mnie dziwi jak czytam tekst ze "dziadek czy babcia w nocy nie spi" A co na to lekarz domowy?Jest :Zop,Tavor,Melperon.?Rodzine tez nie interesuje to ze Mama czy Papa nie spia cala noc ?

Rodzina powie najczęściej : no cóż tak już jest na starość albo: to wyśpi się w dzień albo: starość ma swoje prawa.

Poniekąd, to jest wszystko prawda. Rodzina zazwyczaj nie widzi w tym problemu. To nie ich problem, to nasz problem?

W naszym interesie jest aby ten problem odpowiednio rodzinie przedstawić. Czasem to bywa też nie możliwe.

Offline

 

#45 2013-02-14 08:45:43

danam
Member
Zarejestrowany: 2013-02-11
Posty: 46

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

amelia napisał:

pfleger napisał:

Zawsze mnie dziwi jak czytam tekst ze "dziadek czy babcia w nocy nie spi" A co na to lekarz domowy?Jest :Zop,Tavor,Melperon.?Rodzine tez nie interesuje to ze Mama czy Papa nie spia cala noc ?

Rodzina powie najczęściej : no cóż tak już jest na starość albo: to wyśpi się w dzień albo: starość ma swoje prawa.

Poniekąd, to jest wszystko prawda. Rodzina zazwyczaj nie widzi w tym problemu. To nie ich problem, to nasz problem?

W naszym interesie jest aby ten problem odpowiednio rodzinie przedstawić. Czasem to bywa też nie możliwe.

Człowiek z wiekiem i każda nową pracą robi się mądrzejszy. Nikt nie jest w stanie pracować na pełnych obrotach przez 24 h na dobę. Jesteśmy odpowiedzialne za naszych staruszków to nie znaczy że mamy się "zabić" za nich. Przed nami jeszcze trochę lat do przepracowania i do przeżycia.
Ja zawsze zgłaszam jakis problem rodzinie (a to dziadki się "wyglebali", a to sie "pomoczyli", a to w nocy buszują...). Nie ukrywam nic a nic. My jesteśmy opiekunkami a nie robokopami. Jeżeli widzę że rodzina puszcza to mimo uszu to ja też mam to gdzieś albo zmieniam robotę. Nauczyłam się, że teraz jestem JA! Po dwóch latach ciężkiej harówki na baaaardzo dobrą kasę zostawiłam swoich dziadków (oboje demencyjni, jedno prawie na wózku, drugie chodzące ale uciekające mi z domu) bo już nie dawałam rady ani w dzien ani w nocy. Na nic prośby rodziny zebym została. Jestem w nowej pracy, zarabiam duuuużo mniej ale mam lajcikową robótke i spokojną głowe.
Musimy szanować same siebie bo inaczej Niemcy zrobią z nas niewolnice. Zwalą wszystko na nas a przecież to ich rodzice i powinni też czasami nam pomóc. Tej pracy jest mnóstwo. Agencje się zabijaja o dobre opiekunki. I w przeciwienstwie do sytuacji w Polsce tutaj możemy powiedzieć; JAK NIE TA PRACA TO BĘDZIE INNA.

Offline

 

#46 2013-02-14 12:52:04

vifitek
Member
Zarejestrowany: 2013-02-09
Posty: 37

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Iza46---przestań pisać głupoty i polecać leki o których nie masz pojęcia: Przeczytaj to  o leku który polecasz na spanie i piszesz że nie uzależnia!!!
Zopiklon może powodować uzależnienie, odstawienie leku, zwłaszcza po długotrwałym stosowaniu, może powodować bezsenność z "odbicia" lub zespół abstynencyjny. Długotrwałe stosowanie leku prowadzi do rozwoju tolerancji. Opisywano zaburzenia psychiczne i reakcje paradoksalne po przyjęciu zopiklonu, takie jak drażliwość, agresywność, splątanie, depresja, zaburzenia świadomości, omamy i koszmary senne. Pacjent powinien mieć zapewniony nieprzerwany sen po przyjęciu zopiklonu; zmniejsza to ryzyko wystąpienia niepamięci następczej. Najczęstszym objawem ubocznym leku jest gorzki smak w ustach. U przyjmujących lek występują niekiedy zawroty i bóle głowy, senność, uczucie zmęczenia, ataksja, podwójne widzenie, objawy dyspeptyczne, nudności, suchość błony śluzowej jamy ustnej, skórne reakcje alergiczne (świąd, osutka), rzadziej obrzęk naczynioruchowy czy reakcja anafilaktyczna. Bardzo rzadko występuje zwiększenie aktywności aminotransferaz i (lub) fosfatazy zasadowej.

Offline

 

#47 2013-02-14 13:09:06

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

vifitek napisał:

Iza46---przestań pisać głupoty i polecać leki o których nie masz pojęcia: Przeczytaj to  o leku który polecasz na spanie i piszesz że nie uzależnia!!!
Zopiklon może powodować uzależnienie, odstawienie leku, zwłaszcza po długotrwałym stosowaniu, może powodować bezsenność z "odbicia" lub zespół abstynencyjny. Długotrwałe stosowanie leku prowadzi do rozwoju tolerancji. Opisywano zaburzenia psychiczne i reakcje paradoksalne po przyjęciu zopiklonu, takie jak drażliwość, agresywność, splątanie, depresja, zaburzenia świadomości, omamy i koszmary senne. Pacjent powinien mieć zapewniony nieprzerwany sen po przyjęciu zopiklonu; zmniejsza to ryzyko wystąpienia niepamięci następczej. Najczęstszym objawem ubocznym leku jest gorzki smak w ustach. U przyjmujących lek występują niekiedy zawroty i bóle głowy, senność, uczucie zmęczenia, ataksja, podwójne widzenie, objawy dyspeptyczne, nudności, suchość błony śluzowej jamy ustnej, skórne reakcje alergiczne (świąd, osutka), rzadziej obrzęk naczynioruchowy czy reakcja anafilaktyczna. Bardzo rzadko występuje zwiększenie aktywności aminotransferaz i (lub) fosfatazy zasadowej.

Cytat"
Benzodiazepiny, które pojawiły się w latach sześćdziesiątych, z relanium na czele, też są dalekie od ideału. Choć nie tak wciągające jak barbiturany, to jednak uzależniają i podobnie jak one pogarszają jakość snu. Zmniejszają ilość REM-u i, co gorsza, najbardziej regenerującego snu głębokiego. Pomimo że zapewniają ośmiogodzinny sen, pacjent nazajutrz czuje się tak, jakby spał o połowę krócej.


Pojawiły się już leki spoza grupy benzodiazepin, które nie zmieniają architektury snu i mają mały potencjał uzależniający. W Polsce dostępne są dwa - zolpiden i zopiklon. Spośród innych te są najbardziej godne polecenia.

Leków nasennych nie powinno się brać dłużej niż cztery-sześć tygodni. Podobnie jak leki przeciwbólowe nie likwidują przyczyn bólu, tak te nie leczą bezsenności. Łagodzą tylko ich objawy. A warunkiem wyleczenia z bezsenności jest poznanie jej przyczyny.

Dane tu przedstawione mają jedynie wartość informacyjną i nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej.    zeby nie posadzac mnie o zmyslanie !     skopiowalam ze strony  http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105912,38619.html

Offline

 

#48 2013-02-14 19:43:08

lalamakota
Member
Zarejestrowany: 2012-12-26
Posty: 35

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Mój dziadek niby nie cierpi na bezsenność ale...wstaje do 7 razy w nocy do wc! Ja niby nie muszę wstawać ale mam lekki sen, sypialnię obok niego i na wprost łazienki więc jak on w nocy wstaje, zapala światło i hałasuje to i ja się budzę. Nie wyspałam się od kilku tygodni sad

Offline

 

#49 2013-02-14 21:01:26

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

iza46 napisał:

vifitek napisał:

Iza46---przestań pisać głupoty i polecać leki o których nie masz pojęcia: Przeczytaj to  o leku który polecasz na spanie i piszesz że nie uzależnia!!!
Zopiklon może powodować uzależnienie, odstawienie leku, zwłaszcza po długotrwałym stosowaniu, może powodować bezsenność z "odbicia" lub zespół abstynencyjny. Długotrwałe stosowanie leku prowadzi do rozwoju tolerancji. Opisywano zaburzenia psychiczne i reakcje paradoksalne po przyjęciu zopiklonu, takie jak drażliwość, agresywność, splątanie, depresja, zaburzenia świadomości, omamy i koszmary senne. Pacjent powinien mieć zapewniony nieprzerwany sen po przyjęciu zopiklonu; zmniejsza to ryzyko wystąpienia niepamięci następczej. Najczęstszym objawem ubocznym leku jest gorzki smak w ustach. U przyjmujących lek występują niekiedy zawroty i bóle głowy, senność, uczucie zmęczenia, ataksja, podwójne widzenie, objawy dyspeptyczne, nudności, suchość błony śluzowej jamy ustnej, skórne reakcje alergiczne (świąd, osutka), rzadziej obrzęk naczynioruchowy czy reakcja anafilaktyczna. Bardzo rzadko występuje zwiększenie aktywności aminotransferaz i (lub) fosfatazy zasadowej.

Cytat"
Benzodiazepiny, które pojawiły się w latach sześćdziesiątych, z relanium na czele, też są dalekie od ideału. Choć nie tak wciągające jak barbiturany, to jednak uzależniają i podobnie jak one pogarszają jakość snu. Zmniejszają ilość REM-u i, co gorsza, najbardziej regenerującego snu głębokiego. Pomimo że zapewniają ośmiogodzinny sen, pacjent nazajutrz czuje się tak, jakby spał o połowę krócej.


Pojawiły się już leki spoza grupy benzodiazepin, które nie zmieniają architektury snu i mają mały potencjał uzależniający. W Polsce dostępne są dwa - zolpiden i zopiklon. Spośród innych te są najbardziej godne polecenia.

Leków nasennych nie powinno się brać dłużej niż cztery-sześć tygodni. Podobnie jak leki przeciwbólowe nie likwidują przyczyn bólu, tak te nie leczą bezsenności. Łagodzą tylko ich objawy. A warunkiem wyleczenia z bezsenności jest poznanie jej przyczyny.

Dane tu przedstawione mają jedynie wartość informacyjną i nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej.    zeby nie posadzac mnie o zmyslanie !     skopiowalam ze strony  http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105912,38619.html

No i co na to odpowie przemądrzały "vifitek". Powinieneś przeprosić Izę   za jej  "głupoty" .

Offline

 

#50 2013-03-15 23:22:55

pandora56
New member
Zarejestrowany: 2013-02-20
Posty: 4

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

anitkak11 napisał:

Witam Drogie Koleżanki smile

Ja dzisiaj jestem po dwóch nocach których dziadek nie spał, pierwszej nocy zeszłam na dół i kazałam iść do łóżka nie posłuchał, drugą noc dzisiejszą nie dałam rady i spałam on powyciągał mi kieliszki ,z szafki ,wino poustawiał na blacie.
Ponieważ jestem tutaj prawie trzy miesiące moje rezerwy energii są na wyczerpaniu zastanawiam się nawet czy na opiekunkę się nadaję ,zostało mi dwa tygodnie do końca a ja mam ochotę zrezygnować z pracy bo wydaję mi się że drugi raz nie dam rady wytrzymać  tej nerwówki.
Dziadek jak ma zły dzień to rzuca rolatorem jak piłką po całym domu z jednego pomieszczenia do drugiego bo denerwuję się że nie może dobrze chodzić.
Trochę mi ulżyło jak to napisałam jestem bez sił już wogóle wydaję mi się że do żadnej pracy się nie nadaję koszmar.
Pozdrawiam Was i dziękuję że jest ten portal  bo wiem że ktoś przeczyta i że nie jestem sama i wiem że jest ktoś z tej drugiej strony co mnie rozumię.

pewnie ,ze nie jestes sama ,ja ciebie teraz czytam ,generalnie nikt nie nadaje sie normalny na wyobcowanie z kraju ,inna mentalnosc ,inne myslenie niemcow na nas i zrozumcie jedno :NIEMCY TO ZIMNY NAROD I ONI NIE ROZUMIEJA POLSKIEJ SERDECZNOSCI CZY TEZ CIEPLA DANEGO DRUGIEJ OSOBIE !jestes w niemczech mysl po niemiecku !pozdrawiam !

Offline

 

#51 2013-03-16 04:38:06

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

pandora56 napisał:

anitkak11 napisał:

Witam Drogie Koleżanki smile

Ja dzisiaj jestem po dwóch nocach których dziadek nie spał, pierwszej nocy zeszłam na dół i kazałam iść do łóżka nie posłuchał, drugą noc dzisiejszą nie dałam rady i spałam on powyciągał mi kieliszki ,z szafki ,wino poustawiał na blacie.
Ponieważ jestem tutaj prawie trzy miesiące moje rezerwy energii są na wyczerpaniu zastanawiam się nawet czy na opiekunkę się nadaję ,zostało mi dwa tygodnie do końca a ja mam ochotę zrezygnować z pracy bo wydaję mi się że drugi raz nie dam rady wytrzymać  tej nerwówki.
Dziadek jak ma zły dzień to rzuca rolatorem jak piłką po całym domu z jednego pomieszczenia do drugiego bo denerwuję się że nie może dobrze chodzić.
Trochę mi ulżyło jak to napisałam jestem bez sił już wogóle wydaję mi się że do żadnej pracy się nie nadaję koszmar.
Pozdrawiam Was i dziękuję że jest ten portal  bo wiem że ktoś przeczyta i że nie jestem sama i wiem że jest ktoś z tej drugiej strony co mnie rozumię.

pewnie ,ze nie jestes sama ,ja ciebie teraz czytam ,generalnie nikt nie nadaje sie normalny na wyobcowanie z kraju ,inna mentalnosc ,inne myslenie niemcow na nas i zrozumcie jedno :NIEMCY TO ZIMNY NAROD I ONI NIE ROZUMIEJA POLSKIEJ SERDECZNOSCI CZY TEZ CIEPLA DANEGO DRUGIEJ OSOBIE !jestes w niemczech mysl po niemiecku !pozdrawiam !

Witajcie noca albo jak kto woli bladym switem.Sama jestem tutaj juz 8 tydzien i moje rezerwy energii rowniez juz aby,aby.Pandoro to co piszesz to zdrowe,podejscie do pracy.Tylko jak myslec i pracowac po niemiecku?Powaznie i bez sarkazmu pytam?Poradz prosze i nie chodzi mi tylko o podopiecznego ale i jego otoczenie?Napiszesz?

Offline

 

#52 2014-01-19 14:39:38

becia18
New member
Zarejestrowany: 2014-01-15
Posty: 1

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Witam koleżanki po fachu smile
Ja właśnie przyjechałam tydzień temu.Mój dziadek też w nocy nie śpi .Co dwie godziny woła halo .Nic nie potrzebuje a woła ,to normalnie koszmar ,2 miesiące spania z przerwami .Sąsiedzi pukają w ściany ,ale co ja mogę ,masakra .W ostatni dzień kiedy miałam jechać do domu syn kupił dziadkowi tabletki na sen ,ale niestety nie pomogło o godz 21 znowu było halo i jak tu pracować skoro człowiek chodzi jak w transie od nieprzespanych nocy ,pozdrawiam:-)

Offline

 

#53 2014-01-19 14:59:11

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

becia18 napisał:

Witam koleżanki po fachu smile
Ja właśnie przyjechałam tydzień temu.Mój dziadek też w nocy nie śpi .Co dwie godziny woła halo .Nic nie potrzebuje a woła ,to normalnie koszmar ,2 miesiące spania z przerwami .Sąsiedzi pukają w ściany ,ale co ja mogę ,masakra .W ostatni dzień kiedy miałam jechać do domu syn kupił dziadkowi tabletki na sen ,ale niestety nie pomogło o godz 21 znowu było halo i jak tu pracować skoro człowiek chodzi jak w transie od nieprzespanych nocy ,pozdrawiam:-)

Ciekawe co kupił..tu neurologa trzeba.

Offline

 

#54 2014-01-19 16:44:20

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

becia18

Współczuję. Niektóre rodziny nie uznają środków nasennych dla dziadków. Zgłaszaj do firmy, może to coś da.

Offline

 

#55 2014-01-19 17:51:34

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Tosia napisał:

becia18

Współczuję. Niektóre rodziny nie uznają środków nasennych dla dziadków. Zgłaszaj do firmy, może to coś da.

Wiemy, że guzik to da.
Pozostają dwa wyjścia albo stosować własną kurację nasenną albo "zaproponować" rodzinie - wynjęcie opiekunki nocnej - gdyż nie jesteśmy w stanie dłużej tak pracować !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Offline

 

#56 2014-01-19 18:17:49

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

copyfield napisał:

Tosia napisał:

becia18

Współczuję. Niektóre rodziny nie uznają środków nasennych dla dziadków. Zgłaszaj do firmy, może to coś da.

Wiemy, że guzik to da.
Pozostają dwa wyjścia albo stosować własną kurację nasenną...

Jakieś szczegóły?

Offline

 

#57 2014-01-20 21:11:20

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

pfleger napisał:

Jakieś szczegóły?

nie bedę podawał nazw medykamentów nawet ziołowych na tym forum. (to podstawa).
Wiem z doświadczenia, że w kontaktach rodziny z lekarzem, rodzinka niechetnie korzysta ze srodków nasennych dla swojego członka rodziny - zasłaniając się stwierdzeniem - że w razie czego \opiekun\ przy nim czuwa. Miałem to dwa razy. Dwa razy to przerabiałem. Dopiero stanowcza ingerencja moja "albo tabletki albo wyjeżdżam" poskutkowała.
Pół biedy kiedy sam z pacjentem jadę do lekarza i mówię, że gość nie może spać - bez problemów stosownie do choroby aplikowane są środki nasenne.
Każdy przypadek jest indywidualny jednego tylko się nauczyłem, że "firma" nic nie działa w tej sprawie

Offline

 

#58 2014-03-24 18:29:14

Majeczka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 26

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Ja polecam sprawdzone, domowe sposoby. Po co truć kogoś niepotrzebnie? Oczywiście, jeśli organizm przyzwyczai się do tabletek nasennych, to potem trudno będzie się bez nich obyć. Ja opiekowałam się starszą panią (mającą dodatkowo problemy z żołądkiem) i najlepszą metodą były herbatki ziołowe. Oczywiście, nie spodziewajcie się cudów;) Należy też je odpowiednio przyrządzać. Ja podaję zieolną herbatkę, która parzona dłużej- 7-8 minut ma działanie relaksujące, a przy tym nasenne. smile

Offline

 

#59 2014-03-24 20:22:41

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Majeczka napisał:

Ja polecam sprawdzone, domowe sposoby. Po co truć kogoś niepotrzebnie? Oczywiście, jeśli organizm przyzwyczai się do tabletek nasennych, to potem trudno będzie się bez nich obyć. Ja opiekowałam się starszą panią (mającą dodatkowo problemy z żołądkiem) i najlepszą metodą były herbatki ziołowe. Oczywiście, nie spodziewajcie się cudów;) Należy też je odpowiednio przyrządzać. Ja podaję zieolną herbatkę, która parzona dłużej- 7-8 minut ma działanie relaksujące, a przy tym nasenne. smile

Jakaś bajka na dobranoc też może zdziałać cuda wink

Offline

 

#60 2014-04-22 20:04:39

Majeczka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 26

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

pfleger napisał:

Majeczka napisał:

Ja polecam sprawdzone, domowe sposoby. Po co truć kogoś niepotrzebnie? Oczywiście, jeśli organizm przyzwyczai się do tabletek nasennych, to potem trudno będzie się bez nich obyć. Ja opiekowałam się starszą panią (mającą dodatkowo problemy z żołądkiem) i najlepszą metodą były herbatki ziołowe. Oczywiście, nie spodziewajcie się cudów;) Należy też je odpowiednio przyrządzać. Ja podaję zieolną herbatkę, która parzona dłużej- 7-8 minut ma działanie relaksujące, a przy tym nasenne. smile

Jakaś bajka na dobranoc też może zdziałać cuda wink

smile Bajka mówisz:) Uzależnienie chorego od środków nasennych to nic dobrego. Nie chciałabym sama, żeby moi bliscy to łykali, a więc staram się nie podawać tego podopiecznym. Zdrowe odżywianie może zdziałać cuda.

Offline

 

#61 2014-04-22 20:17:50

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Majeczka napisał:

pfleger napisał:

Majeczka napisał:

Ja polecam sprawdzone, domowe sposoby. Po co truć kogoś niepotrzebnie? Oczywiście, jeśli organizm przyzwyczai się do tabletek nasennych, to potem trudno będzie się bez nich obyć. Ja opiekowałam się starszą panią (mającą dodatkowo problemy z żołądkiem) i najlepszą metodą były herbatki ziołowe. Oczywiście, nie spodziewajcie się cudów;) Należy też je odpowiednio przyrządzać. Ja podaję zieolną herbatkę, która parzona dłużej- 7-8 minut ma działanie relaksujące, a przy tym nasenne. smile

Jakaś bajka na dobranoc też może zdziałać cuda wink

smile Bajka mówisz:) Uzależnienie chorego od środków nasennych to nic dobrego. Nie chciałabym sama, żeby moi bliscy to łykali, a więc staram się nie podawać tego podopiecznym. Zdrowe odżywianie może zdziałać cuda.

Sa leki nowej generacji ulatwiajace zasypianie np Zopiclon ,mozna Twoje metody stosowac u pacjentow u ktorych faktycznie skutkuja ziola i herbatki plus odzywianie .Mialam takie babcie ,gdzie tylko leki wyciszajace pomagaly/Alzheimer zaawansowany ,pacjent pobudzony,agresja,brak snu/i taki chory na herbatkach?No nie da sie!Po pobycie w Pflegeheimie dziwnie cicho i spokojnie bylo dwa dni .Rodzina zrezygnowala z czesci lekow bo opiekunka calodobowa sie pojawila:)Przyznali sie po mojej decyzji wyjazdu,ze tak jak Ty chcieli ziolkami leczyc mame .Tej choroby nie da sie wyleczyc jak i demencji.Majeczka czys Ty urwala sie z choinki?

Offline

 

#62 2014-04-26 12:22:14

Andrzej Winiarski
Member
Zarejestrowany: 2014-02-12
Posty: 133

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Witam,
kupa farmaceutow,lekarzy i fachowcow od zaburzen snu hahahah,moj sposob jest taki ze postanowilem sobie kilka nocek z moja babcia poszalec. bieganie,skakanie,wyjscia przez okno,berek,chowany itd... i spodobalo mi sie to bardzo. zasypiamy po 3 czasami krotko przed 4 ,wstajemy kiedy chcemy ,zjemy cos i jedziemy na spacerek,wieczorkiem przytulanka do podusi no i tak okolo 23-24 impreze sportowa czas zaczac.

Offline

 

#63 2014-04-26 15:15:54

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
kupa farmaceutow,lekarzy i fachowcow od zaburzen snu hahahah,moj sposob jest taki ze postanowilem sobie kilka nocek z moja babcia poszalec. bieganie,skakanie,wyjscia przez okno,berek,chowany itd... i spodobalo mi sie to bardzo. zasypiamy po 3 czasami krotko przed 4 ,wstajemy kiedy chcemy ,zjemy cos i jedziemy na spacerek,wieczorkiem przytulanka do podusi no i tak okolo 23-24 impreze sportowa czas zaczac.

masz fajnie gorzej jak na starośc zaczniesz tez stosowac takie metody na nude

Offline

 

#64 2014-04-26 15:25:35

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
kupa farmaceutow,lekarzy i fachowcow od zaburzen snu hahahah,moj sposob jest taki ze postanowilem sobie kilka nocek z moja babcia poszalec. bieganie,skakanie,wyjscia przez okno,berek,chowany itd... i spodobalo mi sie to bardzo. zasypiamy po 3 czasami krotko przed 4 ,wstajemy kiedy chcemy ,zjemy cos i jedziemy na spacerek,wieczorkiem przytulanka do podusi no i tak okolo 23-24 impreze sportowa czas zaczac.

Kazda metoda jest dobra,ktora daje efekty.Moj dziadia wyl nocami,jeczal,stekal lub wedrowal obijajac sie o meble.Nie wiem,czy z ledwo chodzacym czlowiekiem z Al i agresja dalbys rady tymi metodami.smile?Ale fajnie,ze znalazles spsob na babcie:)

Offline

 

#65 2014-04-26 15:54:54

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
kupa farmaceutow,lekarzy i fachowcow od zaburzen snu hahahah,moj sposob jest taki ze postanowilem sobie kilka nocek z moja babcia poszalec. bieganie,skakanie,wyjscia przez okno,berek,chowany itd... i spodobalo mi sie to bardzo. zasypiamy po 3 czasami krotko przed 4 ,wstajemy kiedy chcemy ,zjemy cos i jedziemy na spacerek,wieczorkiem przytulanka do podusi no i tak okolo 23-24 impreze sportowa czas zaczac.

Przypominasz mi bohatera z filmu,,Nietykalni",z twoimi metodami niekonwencjonalnymi..A trawkę nie palicie razem nad ranem?...

Offline

 

#66 2014-04-26 16:40:54

Andrzej Winiarski
Member
Zarejestrowany: 2014-02-12
Posty: 133

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

kryspinka napisał:

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
kupa farmaceutow,lekarzy i fachowcow od zaburzen snu hahahah,moj sposob jest taki ze postanowilem sobie kilka nocek z moja babcia poszalec. bieganie,skakanie,wyjscia przez okno,berek,chowany itd... i spodobalo mi sie to bardzo. zasypiamy po 3 czasami krotko przed 4 ,wstajemy kiedy chcemy ,zjemy cos i jedziemy na spacerek,wieczorkiem przytulanka do podusi no i tak okolo 23-24 impreze sportowa czas zaczac.

masz fajnie gorzej jak na starośc zaczniesz tez stosowac takie metody na nude

Witam,
babunka moja dosc dlugo tak sie bawi i nie narzeka wink i coraz jej lepiej.

Offline

 

#67 2014-04-26 20:30:04

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 415

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
kupa farmaceutow,lekarzy i fachowcow od zaburzen snu hahahah,moj sposob jest taki ze postanowilem sobie kilka nocek z moja babcia poszalec. bieganie,skakanie,wyjscia przez okno,berek,chowany itd... i spodobalo mi sie to bardzo. zasypiamy po 3 czasami krotko przed 4 ,wstajemy kiedy chcemy ,zjemy cos i jedziemy na spacerek,wieczorkiem przytulanka do podusi no i tak okolo 23-24 impreze sportowa czas zaczac.

"zasypiamy", "wstajemy", "zjemy", "jedziemy", a "przytulanka do podusi" też razem?
Te metody to nie dla mnie, ale przyznaję, że na bezsenne noce nie mam sposobu i jadąc do pracy /a jeżdżę na nowe miejsca/ zawsze boję się nocy /między innymi nocy/.

Offline

 

#68 2014-04-26 20:44:18

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

andrea napisał:

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
kupa farmaceutow,lekarzy i fachowcow od zaburzen snu hahahah,moj sposob jest taki ze postanowilem sobie kilka nocek z moja babcia poszalec. bieganie,skakanie,wyjscia przez okno,berek,chowany itd... i spodobalo mi sie to bardzo. zasypiamy po 3 czasami krotko przed 4 ,wstajemy kiedy chcemy ,zjemy cos i jedziemy na spacerek,wieczorkiem przytulanka do podusi no i tak okolo 23-24 impreze sportowa czas zaczac.

"zasypiamy", "wstajemy", "zjemy", "jedziemy", a "przytulanka do podusi" też razem?
Te metody to nie dla mnie, ale przyznaję, że na bezsenne noce nie mam sposobu i jadąc do pracy /a jeżdżę na nowe miejsca/ zawsze boję się nocy /między innymi nocy/.

Ja miałam byc u dziadka który przesypia noce ,a prawda okazała się taka ,że wstaję co noc .

Offline

 

#69 2014-04-27 12:29:06

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

no tak własnie jest nikt nie przyznaje sie do tego że dziadzius albo babcia nie śpi bo i tez nikt nie chce sie takiej pracy podjąć jak mam nie spac przez 2 miechy za 100 euro więcej to ja tez dziekuję za taki interes

Offline

 

#70 2014-04-27 13:31:11

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

kryspinka napisał:

no tak własnie jest nikt nie przyznaje sie do tego że dziadzius albo babcia nie śpi bo i tez nikt nie chce sie takiej pracy podjąć jak mam nie spac przez 2 miechy za 100 euro więcej to ja tez dziekuję za taki interes

Tylko ja o tym dowiedziałam sie już na miejscu. Po zgłoszeniu do agencji dostałam odpowiedź ,która juz cytowałam. Za podróż płacę sama bo takie sa warunki ,i rezygnacja z tej pracy powodowałaby 700 zł w plecy ,więc co robić? Nie stać mnie na to aby jeździć w tą i z powrotem i płacić z własnej kieszeni.

Offline

 

#71 2014-04-27 19:40:12

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

DanusiaS napisał:

kryspinka napisał:

no tak własnie jest nikt nie przyznaje sie do tego że dziadzius albo babcia nie śpi bo i tez nikt nie chce sie takiej pracy podjąć jak mam nie spac przez 2 miechy za 100 euro więcej to ja tez dziekuję za taki interes

Tylko ja o tym dowiedziałam sie już na miejscu. Po zgłoszeniu do agencji dostałam odpowiedź ,która juz cytowałam. Za podróż płacę sama bo takie sa warunki ,i rezygnacja z tej pracy powodowałaby 700 zł w plecy ,więc co robić? Nie stać mnie na to aby jeździć w tą i z powrotem i płacić z własnej kieszeni.

dlatego musisz wytrwac do końca poszukac czegos innego i wypiąc sie na ta obecna agencje bo to troche niepowazne zjazd na własny koszt gdy agencja i klient nie wywyiązuje sie z obowiązku poinformowania jak jest naprawdę

Offline

 

#72 2014-05-16 15:39:15

Majeczka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 26

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

urszula47 napisał:

Majeczka napisał:

pfleger napisał:


Jakaś bajka na dobranoc też może zdziałać cuda wink

smile Bajka mówisz:) Uzależnienie chorego od środków nasennych to nic dobrego. Nie chciałabym sama, żeby moi bliscy to łykali, a więc staram się nie podawać tego podopiecznym. Zdrowe odżywianie może zdziałać cuda.

Sa leki nowej generacji ulatwiajace zasypianie np Zopiclon ,mozna Twoje metody stosowac u pacjentow u ktorych faktycznie skutkuja ziola i herbatki plus odzywianie .Mialam takie babcie ,gdzie tylko leki wyciszajace pomagaly/Alzheimer zaawansowany ,pacjent pobudzony,agresja,brak snu/i taki chory na herbatkach?No nie da sie!Po pobycie w Pflegeheimie dziwnie cicho i spokojnie bylo dwa dni .Rodzina zrezygnowala z czesci lekow bo opiekunka calodobowa sie pojawila:)Przyznali sie po mojej decyzji wyjazdu,ze tak jak Ty chcieli ziolkami leczyc mame .Tej choroby nie da sie wyleczyc jak i demencji.Majeczka czys Ty urwala sie z choinki?

Są takie przypadki oczywiście, nie sprzeczam się z Tobą, że nie:P W moim przypadku sprawdziła się taka metoda.

Offline

 

#73 2014-05-26 21:22:25

iza28
Member
Zarejestrowany: 2014-02-22
Posty: 90

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

kryspinka napisał:

DanusiaS napisał:

kryspinka napisał:

no tak własnie jest nikt nie przyznaje sie do tego że dziadzius albo babcia nie śpi bo i tez nikt nie chce sie takiej pracy podjąć jak mam nie spac przez 2 miechy za 100 euro więcej to ja tez dziekuję za taki interes

Tylko ja o tym dowiedziałam sie już na miejscu. Po zgłoszeniu do agencji dostałam odpowiedź ,która juz cytowałam. Za podróż płacę sama bo takie sa warunki ,i rezygnacja z tej pracy powodowałaby 700 zł w plecy ,więc co robić? Nie stać mnie na to aby jeździć w tą i z powrotem i płacić z własnej kieszeni.

dlatego musisz wytrwac do końca poszukac czegos innego i wypiąc sie na ta obecna agencje bo to troche niepowazne zjazd na własny koszt gdy agencja i klient nie wywyiązuje sie z obowiązku poinformowania jak jest naprawdę

Ja mam teraz identyczną sytuację ze zjazdem mam sama pokryć koszty przejazdu dla mnie to też jest chore ale w d.... mam taką robotę jak prawie wogóle nie śpię bo babcia ciągle wrzeszczy w nocy a do tego biją dzwony kościelne co kwadrans ( obłęd ) po dwóch miesiącach pracy musiałabym leczyć się chyba w psychiatryku ale będę negocjować z rodziną o koszty przejazdu może się uda ?

Offline

 

#74 2014-05-27 10:52:43

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

iza28 napisał:

kryspinka napisał:

DanusiaS napisał:


Tylko ja o tym dowiedziałam sie już na miejscu. Po zgłoszeniu do agencji dostałam odpowiedź ,która juz cytowałam. Za podróż płacę sama bo takie sa warunki ,i rezygnacja z tej pracy powodowałaby 700 zł w plecy ,więc co robić? Nie stać mnie na to aby jeździć w tą i z powrotem i płacić z własnej kieszeni.

dlatego musisz wytrwac do końca poszukac czegos innego i wypiąc sie na ta obecna agencje bo to troche niepowazne zjazd na własny koszt gdy agencja i klient nie wywyiązuje sie z obowiązku poinformowania jak jest naprawdę

Ja mam teraz identyczną sytuację ze zjazdem mam sama pokryć koszty przejazdu dla mnie to też jest chore ale w d.... mam taką robotę jak prawie wogóle nie śpię bo babcia ciągle wrzeszczy w nocy a do tego biją dzwony kościelne co kwadrans ( obłęd ) po dwóch miesiącach pracy musiałabym leczyć się chyba w psychiatryku ale będę negocjować z rodziną o koszty przejazdu może się uda ?

spróbuj może sie uda zdrowie jest ważniejsze potem odbije sie to na naszych nerwach co z kolei przechodzi na nasze rodziny

Offline

 

#75 2014-05-27 14:30:47

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

iza28 napisał:

kryspinka napisał:

DanusiaS napisał:


Tylko ja o tym dowiedziałam sie już na miejscu. Po zgłoszeniu do agencji dostałam odpowiedź ,która juz cytowałam. Za podróż płacę sama bo takie sa warunki ,i rezygnacja z tej pracy powodowałaby 700 zł w plecy ,więc co robić? Nie stać mnie na to aby jeździć w tą i z powrotem i płacić z własnej kieszeni.

dlatego musisz wytrwac do końca poszukac czegos innego i wypiąc sie na ta obecna agencje bo to troche niepowazne zjazd na własny koszt gdy agencja i klient nie wywyiązuje sie z obowiązku poinformowania jak jest naprawdę

Ja mam teraz identyczną sytuację ze zjazdem mam sama pokryć koszty przejazdu dla mnie to też jest chore ale w d.... mam taką robotę jak prawie wogóle nie śpię bo babcia ciągle wrzeszczy w nocy a do tego biją dzwony kościelne co kwadrans ( obłęd ) po dwóch miesiącach pracy musiałabym leczyć się chyba w psychiatryku ale będę negocjować z rodziną o koszty przejazdu może się uda ?

Masz racje!Jak opis pdp sie nie zgadza ze stanem faktycznym i zakres obowiazkow rowniez to zadzwon /jezeli rodzina bedzie "udawac glupa"/do Biuro Poradni Projektu „Uczciwe Zasady Mobilności” w Berlinie
Dr. Sylwia Timm
Keithstraße 1 – 3
10787 Berlin
Tel.: (+49) 030 - 21 01 64 37
Fax: (+49) 030 - 21 24 01 16
E-Mail: sylwia.timm@bfw.eu.com
Web: www.faire-mobilitaet.de
Godziny otwarcia:
Od poniedziałku do czwartku – od 10:00 do 13:00
lub po uprzednim uzgodnieniu terminu   JUZ PARE OSOB Z FORUM TAM OTRZYMALO POMOC I PIENIAZKI NA POWROT TEZ.

Offline

 

#76 2014-05-27 14:41:21

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

iza46 napisał:

iza28 napisał:

kryspinka napisał:


dlatego musisz wytrwac do końca poszukac czegos innego i wypiąc sie na ta obecna agencje bo to troche niepowazne zjazd na własny koszt gdy agencja i klient nie wywyiązuje sie z obowiązku poinformowania jak jest naprawdę

Ja mam teraz identyczną sytuację ze zjazdem mam sama pokryć koszty przejazdu dla mnie to też jest chore ale w d.... mam taką robotę jak prawie wogóle nie śpię bo babcia ciągle wrzeszczy w nocy a do tego biją dzwony kościelne co kwadrans ( obłęd ) po dwóch miesiącach pracy musiałabym leczyć się chyba w psychiatryku ale będę negocjować z rodziną o koszty przejazdu może się uda ?

Masz racje!Jak opis pdp sie nie zgadza ze stanem faktycznym i zakres obowiazkow rowniez to zadzwon /jezeli rodzina bedzie "udawac glupa"/do Biuro Poradni Projektu „Uczciwe Zasady Mobilności” w Berlinie
Dr. Sylwia Timm
Keithstraße 1 – 3
10787 Berlin
Tel.: (+49) 030 - 21 01 64 37
Fax: (+49) 030 - 21 24 01 16
E-Mail: sylwia.timm@bfw.eu.com
Web: www.faire-mobilitaet.de
Godziny otwarcia:
Od poniedziałku do czwartku – od 10:00 do 13:00
lub po uprzednim uzgodnieniu terminu   JUZ PARE OSOB Z FORUM TAM OTRZYMALO POMOC I PIENIAZKI NA POWROT TEZ.

Dokładnie tak smile Był czas ,że skorzystałam i udało się smile

Offline

 

#77 2014-05-27 14:55:13

iza28
Member
Zarejestrowany: 2014-02-22
Posty: 90

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Dzięki za info smile na razie czekam co firma powie już drugi raz mam nie zgodność pacjenta jak znacie może naprawdę dobre firmy sprawdzone i godne polecenia to chętnie skorzystam bo jak widzę babki , które przyjeżdzają od nich to aż mnie nosi że mam takie same wynagrodzenie z mocno komunikatywnym niemieckim a one ni cholere gadać nie potrafią sad(((( 

DanusiaS napisał:

iza46 napisał:

iza28 napisał:


Ja mam teraz identyczną sytuację ze zjazdem mam sama pokryć koszty przejazdu dla mnie to też jest chore ale w d.... mam taką robotę jak prawie wogóle nie śpię bo babcia ciągle wrzeszczy w nocy a do tego biją dzwony kościelne co kwadrans ( obłęd ) po dwóch miesiącach pracy musiałabym leczyć się chyba w psychiatryku ale będę negocjować z rodziną o koszty przejazdu może się uda ?

Masz racje!Jak opis pdp sie nie zgadza ze stanem faktycznym i zakres obowiazkow rowniez to zadzwon /jezeli rodzina bedzie "udawac glupa"/do Biuro Poradni Projektu „Uczciwe Zasady Mobilności” w Berlinie
Dr. Sylwia Timm
Keithstraße 1 – 3
10787 Berlin
Tel.: (+49) 030 - 21 01 64 37
Fax: (+49) 030 - 21 24 01 16
E-Mail: sylwia.timm@bfw.eu.com
Web: www.faire-mobilitaet.de
Godziny otwarcia:
Od poniedziałku do czwartku – od 10:00 do 13:00
lub po uprzednim uzgodnieniu terminu   JUZ PARE OSOB Z FORUM TAM OTRZYMALO POMOC I PIENIAZKI NA POWROT TEZ.

Dokładnie tak smile Był czas ,że skorzystałam i udało się smile

Offline

 

#78 2014-05-27 15:12:09

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

iza28 napisał:

Dzięki za info smile na razie czekam co firma powie już drugi raz mam nie zgodność pacjenta jak znacie może naprawdę dobre firmy sprawdzone i godne polecenia to chętnie skorzystam bo jak widzę babki , które przyjeżdzają od nich to aż mnie nosi że mam takie same wynagrodzenie z mocno komunikatywnym niemieckim a one ni cholere gadać nie potrafią sad(((( 

DanusiaS napisał:

iza46 napisał:


Masz racje!Jak opis pdp sie nie zgadza ze stanem faktycznym i zakres obowiazkow rowniez to zadzwon /jezeli rodzina bedzie "udawac glupa"/do Biuro Poradni Projektu „Uczciwe Zasady Mobilności” w Berlinie
Dr. Sylwia Timm
Keithstraße 1 – 3
10787 Berlin
Tel.: (+49) 030 - 21 01 64 37
Fax: (+49) 030 - 21 24 01 16
E-Mail: sylwia.timm@bfw.eu.com
Web: www.faire-mobilitaet.de
Godziny otwarcia:
Od poniedziałku do czwartku – od 10:00 do 13:00
lub po uprzednim uzgodnieniu terminu   JUZ PARE OSOB Z FORUM TAM OTRZYMALO POMOC I PIENIAZKI NA POWROT TEZ.

Dokładnie tak smile Był czas ,że skorzystałam i udało się smile

Moja znajoma pracowala przez nich /ubezpieczenie Aok wraz z emerytalnym czyli Sozialversicherung/wyplata w euro.http://www.mypolacy.de/ogloszenia/rozne-nietypowe/pilnie-poszukujemy-opiekunki-do-pana-83-lata-start-27012014,591964.html/wkleilam ich stare ogloszenie/,warto negocjowac z firma przed wyjazdem,druga firma to Work Express,ale wyplata czesciowo w euro .Skladki od sredniej krajowej.Osobiscie zbieram skladki w Niemczech ,gdyz mam juz 23 lata w Polsce.Urszula47 tu polecala tez Margos ze Swidnicy /chyba ktos teraz z forum wyjezdzal?/umowa o prace i ladne reisegeld ok 180eur po przyjezdzie a nie na koncu kontraktu:(

Offline

 

#79 2014-05-27 19:48:06

beata1970
Member
Zarejestrowany: 2014-05-27
Posty: 133

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Hej:) Miałam babcię która miała w nocy miała najbardziej twórcze pomysły-np;mycie zębów zmywaczem do paznokci albo wycinanie jedzenia z gazety i oczywiscie konsumpcja i żal że ładnie wygląda a żle smakuje oczywiście wszystko w nocy Jak zgłaszałam synowi to rodzina miała ubaw po pachy -ja nie- i tak 3 miesiące nie pomagały prośby ani grożby lekarz domowy w ogóle nie słuchał co do niego mówię tylko potrafił zamknąć mi drzwi przed nosem udzielając porad babci w cztery oczy Rodzinie otworzyły się oczy na sytuację kiedy musiałam pojechać do polski na 3 dni i byli z babcią w nocy.No więc co po tym zrobili? Haaa bardzo szybko znalazło się miejsce w hajmie. Pozdrawiam koleżanki które przez to przechodzą smile

Offline

 

#80 2014-05-27 19:57:36

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

beata1970 napisał:

Hej:) Miałam babcię która miała w nocy miała najbardziej twórcze pomysły-np;mycie zębów zmywaczem do paznokci albo wycinanie jedzenia z gazety i oczywiscie konsumpcja i żal że ładnie wygląda a żle smakuje oczywiście wszystko w nocy Jak zgłaszałam synowi to rodzina miała ubaw po pachy -ja nie- i tak 3 miesiące nie pomagały prośby ani grożby lekarz domowy w ogóle nie słuchał co do niego mówię tylko potrafił zamknąć mi drzwi przed nosem udzielając porad babci w cztery oczy Rodzinie otworzyły się oczy na sytuację kiedy musiałam pojechać do polski na 3 dni i byli z babcią w nocy.No więc co po tym zrobili? Haaa bardzo szybko znalazło się miejsce w hajmie. Pozdrawiam koleżanki które przez to przechodzą smile

No to miałaś teatr dramatyczny. Jeszcze nie słyszałam o takich przypadłościach  a słyszałam już trochę.

Offline

 

#81 2019-12-05 09:16:54

zaroma
Member
Zarejestrowany: 2019-11-06
Posty: 80

Re: Bezsenność naszych podopiecznych - jak sobie radzicie ?

Ze swojej strony polecam poczytać sobie jeszcze o suszu konopnym. Wykazuje działąnie:
przeciwnowotworowe – jego stosowanie może skutecznie zredukować komórki rakowe, a także przeciwdziałać ich namnażaniu,
przeciwutleniające - naukowcy przypisują mu właściwości redukujące stres oksydacyjny, a także wspieranie naturalnych mechanizmów obronnych organizmu oraz zdolność zapobiegania przedwczesnemu starzeniu się komórek,
przeciwzapalne i przeciwbólowe – wykazuje działanie przeciwzapalne i łagodzące ból różnego pochodzenia.

Poza tym można kupić zupełnie legalnie w Polsce. https://cbdmed.pl/produkty/susz-konopny-cbd-1kg/

Pomaga również zasnąć.

Ostatnio edytowany przez zaroma (2019-12-23 13:28:32)

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Bezsenność u podopiecznych - Starzenie się człowieka, związane jest z mniejszym zapotrzebowaniem na sen. Młoda osoba do regeneracji organizmu potrzebuje około 8h, podczas gdy seniorowi wystarczy już 6 h snu...

Jakie naturalne zioła dla podopiecznych? - Mam pytanie, niedawno zaczęłam opiekować się starszą panią. Spędzam z nią mnóstwo czasu a co za tym idzie mam mnóstwo obowiązków w jej domu...

Starczy głód - zjawisko nadmiernego podjadania u podopiecznych - [b]Wraz z wiekiem zauważyć można zmniejszenie szybkości procesów metabolicznych, a także coraz mniejszą aktywność fizyczną...

Jak zapobiegać przeziębieniom u podopiecznych? - Mamy jesień, pogoda niefajna, plucha, wiatr, niedługo przyjdzie zima, a co się z tym wiąże-przyjdą też przeziębienia...

mozecie kupowac za kase pdp sobie czekolady,owoce,to co lubicie - a czego wasi pdp nie jedza? moja kolezanka opiekunka kupuje sobie po kryjomu czekolady i ciastka za kase pdp , wg mnie to troche cyrk to sie kryc, ale dziadki nie jedza czekolad i ciastek wiec nie pisza na liscie zakupow a opiekunka lubi przeciez wiadomo kazdy lubi jesc i pic co innego a jak u was jak jest z coca cola np?? kupujecie za swoja kase czy za kase pdp?

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies