Czas płynie, na szczęście

Czas płynie, na szczęście

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Poznajmy się! - aktualne tematy :

#1 2015-04-15 08:43:08

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Czas płynie, na szczęście

Czas płynie, na szczęście

Offline

 

#2 2015-04-15 08:48:44

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Czas płynie, na szczęście

co to jest? nie mogę otworzyć.....

Offline

 

#3 2015-04-15 09:29:30

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

amelia napisał:

co to jest? nie mogę otworzyć.....

Ja tez nie mogę sad Spróbuję wieczorem jeszcze raz posadzić wątek.

A jest to moje odliczanie do końca wink

Offline

 

#4 2015-04-15 21:18:41

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Czas płynie, na szczęście

Arielko dopiero przyjechałas do pracy. Nie odliczaj jeszcze bo się zamęczysz. Co najwyżej policz sobie tygodnie i pracuj w rytmie od niedzieli do niedzieli na przykład.

Offline

 

#5 2015-04-15 21:26:21

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

jogi45 napisał:

Arielko dopiero przyjechałas do pracy. Nie odliczaj jeszcze bo się zamęczysz. Co najwyżej policz sobie tygodnie i pracuj w rytmie od niedzieli do niedzieli na przykład.

Odliczam dni do końca tygodnia pierwszego, a potem dopiero tygodnie... mam wrażenie, ze jestem tu od miesięcy, ale czas mija szybko, a właściwie pędzi wink

Offline

 

#6 2015-04-15 22:10:59

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: Czas płynie, na szczęście

Gdzie jesteś?
Bo w Monachium pogoda też przecudnej urody!
Pierwsze koty za płoty!
Będzie dobrze!

Offline

 

#7 2015-04-15 22:52:04

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

jolki napisał:

Gdzie jesteś?
Bo w Monachium pogoda też przecudnej urody!
Pierwsze koty za płoty!
Będzie dobrze!

Bardzo blisko Monachium... Pierwsze koty, to pierwsze dni ?  wink

Ostatnio edytowany przez arielka (2015-04-15 22:53:27)

Offline

 

#8 2015-04-16 22:50:47

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Czas płynie, na szczęście

arielka napisał:

jogi45 napisał:

Arielko dopiero przyjechałas do pracy. Nie odliczaj jeszcze bo się zamęczysz. Co najwyżej policz sobie tygodnie i pracuj w rytmie od niedzieli do niedzieli na przykład.

Odliczam dni do końca tygodnia pierwszego, a potem dopiero tygodnie... mam wrażenie, ze jestem tu od miesięcy, ale czas mija szybko, a właściwie pędzi wink

Ja jestem długodystansowcem, wytrzymuję trzy miesiące. Pierwszy miesiąc jest najgorszy, potem liczę jeszcze dwa tygodnie i połowę turnusu mam z głowy. Poza tym lubię pracować do połowy miesiąca więc ma do podliczania miesiac kalendarzowy i miesiąc pracy, tygodnie za mną i tygodnie przede mną, jeszcze dni od wypłaty do wypłaty, od niedzieli do niedzieli... wiec dużo tego liczenia i tak jakoś te dni lecą.
Trzymaj się cieplutko i pamiętaj że nie ty jedna jesteś poza domem pierwszy raz. Wszystkie tak zaczynałyśmy i żyjemy jeszcze, i wracamy raz do pracy raz do domu.

Offline

 

#9 2015-04-17 14:23:16

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

jogi45 napisał:

...pamiętaj że nie ty jedna jesteś poza domem pierwszy raz. Wszystkie tak zaczynałyśmy i żyjemy jeszcze, i wracamy raz do pracy raz do domu.

I to mnie pociesza, chociaz spotkałam tu już dwie opiekunki, z których jedna właśnie wyjeżdża, sad ale spotykac będę się z drugą smile

Offline

 

#10 2015-04-21 23:15:20

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: Czas płynie, na szczęście

Arielka, jak Ci tam?
Pamiętam swój pierwszy raz! To było 1000 zadań dziennie. Po kilku dniach ogarnęłam i nie miałam żadnych problemów. Ale na początku byłam przerażona.
Już tam nie wróciłam, ale tylko ze względu na podopiecznego, który chciał, żebym pokazała mu cycki. I jeszcze dziad mówił, że poprzednia opiekunka mu pokazuje. 
Nie łam się i nie martw się na zapas.
Wierzę w Ciebie, moja MAŁA! Będzie dobrze!
Włącz POZYTYWNE MYŚLENIE!

Offline

 

#11 2015-05-02 22:51:48

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

jolki napisał:

Arielka, jak Ci tam?
Pamiętam swój pierwszy raz! To było 1000 zadań dziennie. Po kilku dniach ogarnęłam i nie miałam żadnych problemów. Ale na początku byłam przerażona.
Już tam nie wróciłam, ale tylko ze względu na podopiecznego, który chciał, żebym pokazała mu cycki. I jeszcze dziad mówił, że poprzednia opiekunka mu pokazuje. 
Nie łam się i nie martw się na zapas.
Wierzę w Ciebie, moja MAŁA! Będzie dobrze!
Włącz POZYTYWNE MYŚLENIE!

Dzięki, jolki za słowa otuchy smile
Mijają 3 tyg. od przyjazdu tutaj. Szybko (3dni) ogarnęłam obowiązki, których ilość na początku mnie przeraziła, oraz nawiązałam dobrą (jak na lekki stopień demencji) relację z podopieczną. mam inne problemy.
Niestety przed wyjazdem zagranicę ( z podopieczną) spotkałam się tutaj z bardzo niemiłymi, można powiedzieć wrogimi, rekacjami. Dlatego nie będę pisać na forum o tym, z czym się spotykam, ani o innych sprawach bardziej osobistych.  Ale naprawdę bardzo Ci dziękuję za miłe słowa, które napisałaś. to dla mnie ważne, bo czasem nawet duże pokłady pozytywnego myślenia się wyczerpują wink

Offline

 

#12 2015-05-03 10:06:28

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Czas płynie, na szczęście

Witaj Arielko, jak dobrze, że Twoje pokłady POZYTYWNEGO MYŚLENIA jeszcze nie są całkowicie wyczerpane! Pomyśl tylko, że jeszcze jeden tydzień i będzie "z górki" i mimo wszystko...czas płynie, na szczęście  smile .

Offline

 

#13 2015-05-03 13:19:06

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Czas płynie, na szczęście

Arielko, cieszę się że się odezwałaś. Teraz już z WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA wiesz, że Pdp rzadko przypominają babcie z reklamy herbatników. Ale wg zasady "co Cię nie zabije to Cię wzmocni" będzie może nie lepiej, ale Ty będziesz lepiej przygotowana na to co Cię może spotkać. Ja teraz jadę w nowe miejsce i też mam stracha. Trzymaj się ciepło smile

Offline

 

#14 2015-05-03 16:29:08

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Czas płynie, na szczęście

Arielka trzymaj się, ja mam jeszcze 3,5 tygodnia. Weekendy najgorsze, bo nie mam przerw i się wloką okrutnie, ale już niedziela popołudnie, jakoś to będzie. Pozytywne myślenie to ważna sprawa w tej pracy, czasami o nie trudno to fakt, ale warto się starać myśleć o przyjemnych rzeczach. Dziś nasłuchałam się z babką hymnów kościelnych, w rodzaju Glory, glory allelujah, piękne te hymny, ale ile można, a babka śpiewa razem z płytą. Mozart u nas też na porządku dziennym, facet był geniuszem i tyle, mam nadzieję, że nie znudzi mi się po tych pięciu tygodniach;) Może też masz jakąś muzykę na odstresowanie?

Offline

 

#15 2015-05-03 18:45:28

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Czas płynie, na szczęście

Arielko, to jest to tzw. frycowe, które zawsze za pierwszym razem zapłacić trzeba. Wierzę, że sobie poradzisz, bo obrotna z Ciebie dziewczyna. A zobaczysz, że następnym razem będzie lepiej. Ktoś tu kiedyś pisał, że najgorsze to 10 pierwszych lat big_smile big_smile, ale już  za drugim będzie o wiele lżej.

Ja po moim debiucie 3 lata temu, też myślałam, że więcej już nie pojadę, bo to co przeżyłam to koszmar był, ale do odważnych świat należy. I teraz szykuję się już po raz kolejny. Bądź stanowcza i zadbaj przede wszystkim o siebie, a wszystko się ułoży.

Offline

 

#16 2015-05-03 19:18:33

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

ania1968 napisał:

Arielko, cieszę się że się odezwałaś. Teraz już z WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA wiesz, że Pdp rzadko przypominają babcie z reklamy herbatników. Ale wg zasady "co Cię nie zabije to Cię wzmocni" będzie może nie lepiej, ale Ty będziesz lepiej przygotowana na to co Cię może spotkać. Ja teraz jadę w nowe miejsce i też mam stracha. Trzymaj się ciepło smile

Nie mam problemu z Pdp, chociaż nie przypomina ona mojej babci. A to głównie dlatego, ze jest obcą osobą. I ja pilnuję, aby tak pozostało. Gdyby nie inne osoby, moim jedynym problemem byłaby rozłąka z domem i przyjaciółmi. Ale i tak znalazłam sposób/sposoby, żeby się w tym nie pogubić. Postawiłam sobie za zadanie przetrwać pozostając sobą.
Co, oczywiscie, nie znaczy, że nie liczę dni do powrotu wink

Jednak moje naprawdę niewielkie doświadczenie w tej pracy mówi mi już, że każda sytuacja i relacja w nastepnych wyjazdach będzie jedyna w swoim rodzaju a doświadczenie tego wyjazdu nie wystarczy. Ciągle trzeba się czegoś nowego uczyć.

Offline

 

#17 2015-05-03 21:45:21

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

ewal8 napisał:

Arielko, to jest to tzw. frycowe, które zawsze za pierwszym razem zapłacić trzeba. Wierzę, że sobie poradzisz, bo obrotna z Ciebie dziewczyna. A zobaczysz, że następnym razem będzie lepiej. Ktoś tu kiedyś pisał, że najgorsze to 10 pierwszych lat big_smile big_smile, ale już  za drugim będzie o wiele lżej.

Ja po moim debiucie 3 lata temu, też myślałam, że więcej już nie pojadę, bo to co przeżyłam to koszmar był, ale do odważnych świat należy. I teraz szykuję się już po raz kolejny. Bądź stanowcza i zadbaj przede wszystkim o siebie, a wszystko się ułoży.

Nie wiem, czy następna praca będzie lżejsza. Nawet na to nie liczę , zresztą od początku nie miałam idealistycznych wyobrażeń na temat tego typu pracy. Miałam swój cel i chciałam go zrealizować. I to robię.
Chociaż przyznam, że po pierwszych 3 dniach w De, pomyślałam, że robię coś, co nie ma sensu. Teraz widzę, że ma, bo potrafię porozumieć się z pdp. Tylko to się liczy. Inne osoby są tu przypadkowe. A w innej pracy, mogą być inne warunki.
Tak więc tutaj mogę liczyć tylko na siebie, na to, że odnajdę się w każdej sytuacji i że nawet, gdy spanikuję, to w końcu odzyskam spokój i dotrwam  do końca.
Miałam od początku duże wsparcie moich przyjaciół w Polsce i kilku osób na forum, jednak niektórzy z forum opiekunek mnie zawiedli. Szkoda, ale tak bywa w internecie, wiem to od dawna, nie mam złudzeń i nie żywię urazy. Ludzkie drogi czasem się rozchodzą.

ewal8, bardzo Ci dziękuję za słowa wsparcia. Każdy taki wpis, jak Twój bardzo pomaga chyba nie tylko mnie dzisiaj, ale i innym kiedyś później.
Miłego wieczoru smile

Ostatnio edytowany przez arielka (2015-05-03 21:45:49)

Offline

 

#18 2015-05-03 21:54:45

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Dalia napisał:

Arielka trzymaj się, ja mam jeszcze 3,5 tygodnia. Weekendy najgorsze, bo nie mam przerw i się wloką okrutnie, ale już niedziela popołudnie, jakoś to będzie. Pozytywne myślenie to ważna sprawa w tej pracy, czasami o nie trudno to fakt, ale warto się starać myśleć o przyjemnych rzeczach. Dziś nasłuchałam się z babką hymnów kościelnych, w rodzaju Glory, glory allelujah, piękne te hymny, ale ile można, a babka śpiewa razem z płytą. Mozart u nas też na porządku dziennym, facet był geniuszem i tyle, mam nadzieję, że nie znudzi mi się po tych pięciu tygodniach;) Może też masz jakąś muzykę na odstresowanie?

Masz szczęście, ja wolę Mozarta od Julio Iglesiasa, którego słuchałam przez ostatnie 10 dni sad
A do tego nie miałam internetu przez 2 tyg. sad
Jestem maksymalistką i mam tendencje do bycia perfekcjonistką, to niepraktyczna kombinacja. Moja pozytywne myślenie sięga horyzontu, więc ograniczam sie do sprowadzania się na ziemię i liczenia dni: za 3h będzie dwadzieściasiedem smile
Już tylko ? smile
Jeszcze tyle? sad

Miłego wieczoru big_smile

Ostatnio edytowany przez arielka (2015-05-03 21:55:13)

Offline

 

#19 2015-05-03 21:58:59

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Franciszka napisał:

Witaj Arielko, jak dobrze, że Twoje pokłady POZYTYWNEGO MYŚLENIA jeszcze nie są całkowicie wyczerpane! Pomyśl tylko, że jeszcze jeden tydzień i będzie "z górki" i mimo wszystko...czas płynie, na szczęście  smile .

Franciszko , masz niesamowity dar POZYTYWNEGO LICZENIA: ja liczę jeszcze  AŻ jeden tydzien big_smile
Może nauczę się liczyć Twoim sposobem?
Dzięki, miłego wieczoru smile

Offline

 

#20 2015-05-03 23:03:11

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: Czas płynie, na szczęście

Arielka napisała
"Nie wiem, czy następna praca będzie lżejsza. Nawet na to nie liczę , zresztą od początku nie miałam idealistycznych wyobrażeń na temat tego typu pracy. Miałam swój cel i chciałam go zrealizować. I to robię. "

Pozwoliłam sobie zacytować kilka zdań. Czy to jest pozytywne myślenie??? Tylko ostatnie zdanie jest.
Masz mówić sobie:
"Następna praca jest fajna, spokojna, rodzina normalna, dobrze mi się tu pracuje. Zarobki bardzo dobre. Podopieczny zadowolony i wdzięczny. Mam dużo czasu wolnego. Realizuję swój cel!
Jestem szczęśliwa bo  lubię to co robię. itd"

Czujesz o co mi chodzi?

A to mi się bardzo podobasz:
"Jednak moje naprawdę niewielkie doświadczenie w tej pracy mówi mi już, że każda sytuacja i relacja w nastepnych wyjazdach będzie jedyna w swoim rodzaju a doświadczenie tego wyjazdu nie wystarczy. Ciągle trzeba się czegoś nowego uczyć."
Szybko się uczysz i wyciągasz wnioski.
Tak trzymaj i dalej bądź sobą!

Offline

 

#21 2015-05-03 23:33:14

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

jolki napisał:

Pozwoliłam sobie zacytować kilka zdań. Czy to jest pozytywne myślenie??? Tylko ostatnie zdanie jest.
Masz mówić sobie:
"Następna praca jest fajna, spokojna, rodzina normalna, dobrze mi się tu pracuje. Zarobki bardzo dobre. Podopieczny zadowolony i wdzięczny. Mam dużo czasu wolnego. Realizuję swój cel!
Jestem szczęśliwa bo  lubię to co robię. itd"

Czujesz o co mi chodzi?

No czuje, albo raczej wiem. Ale... jak tak nie myślę na co dzień sad        Nie robię tego automatycznie. Nie czuję.
Ja mówię tak: wiem, że raczej będzie niełatwo, albo jeszcze gorzej... I potem dodaję: ale skoro znajdę się w takiej sytuacji to oznacza, że ona jest dla mnie z jakiegoś powodu korzystna i że mam sobie z tym dać radę oraz, że to - paradoksalnie - będzie dla mnie dobre.

Niestety wszystkie moje pozytywne czy optymistyczne myśli zwykle nie sprawdzały się.

Ale jednak jestem szczęśliwa big_smile

Offline

 

#22 2015-05-04 10:00:49

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Czas płynie, na szczęście

arielka napisał:

Miałam od początku duże wsparcie moich przyjaciół w Polsce i kilku osób na forum, jednak niektórzy z forum opiekunek mnie zawiedli. Szkoda, ale tak bywa w internecie, wiem to od dawna, nie mam złudzeń i nie żywię urazy. Ludzkie drogi czasem się rozchodzą.

ewal8, bardzo Ci dziękuję za słowa wsparcia. Każdy taki wpis, jak Twój bardzo pomaga chyba nie tylko mnie dzisiaj, ale i innym kiedyś później.
Miłego wieczoru smile

Arielko,  nie traktuj tego jako zawiedzenie, tylko dodanie motywacji do działania i rozwinięcia skrzydeł. wink

Czasem z igły robią się niepotrzebne widły, bo ktoś coś opacznie zrozumie, nie do końca przeanalizuje albo i źle po prostu odczyta intencje. Potem niestety padają niepotrzebne słowa, a dalej to już wiesz, jak leci.

Mnie też kilka osób tutaj, nie to, że zawiodło, bo w wirtualnym świecie raczej przyjaciół nie szukam, ale trochę rozczarowało. Tylko, że ja już na tyle jestem uodporniona, że mnie to po prostu nie wzrusza. Urazy też nie żywię do nikogo, bo mam inne hobby big_smile big_smile
Życzę Ci wszelakiej pomyślności i wiem, że koncertowo poradzisz sobie z każdym problemem.

Pozdrawiam i trzymam kciuki!

Offline

 

#23 2015-05-04 17:46:47

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

ewal8 napisał:

Mnie też kilka osób tutaj, nie to, że zawiodło, bo w wirtualnym świecie raczej przyjaciół nie szukam, ale trochę rozczarowało.
Pozdrawiam i trzymam kciuki!

Wiem, że tu nie szuka się przyjaciół. Ja też nie szukałam, ale potrzeba czasem bratniej duszy i  jeśli ktoś jako taka się deklaruje, to przychodzi rozczarowanie. To nie boli, ale szkoda. Ja znalazłam wiele lat temu (8- 10 ) w internecie przyjaciółki, które w realnym świecie się świetnie sprawdziły. Dlatego mówię szkoda.

Jeszcze 26 dni i... big_smile

Offline

 

#24 2015-05-04 22:14:00

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: Czas płynie, na szczęście

arielka napisał:

Niestety wszystkie moje pozytywne czy optymistyczne myśli zwykle nie sprawdzały się.

A jak się miały sprawdzić, jak sama w nie nie wierzyłaś?
Musisz  wiedzieć, że spotka Cię to w co wierzysz. Dlaczego jednym się wszystko udaje bez żadnego wysiłku, a inni muszą ciężko pracować na mały sukces, a jeszcze innym trafiają się same przykre porażki czy nieszczęścia.
Trenuj pozytywne myślenie.
Nie gniewaj się, że Cię tak pouczam, chciałam na priwat, ale niestety.

wink smilewink

Offline

 

#25 2015-05-04 22:21:36

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

jolki napisał:

arielka napisał:

Niestety wszystkie moje pozytywne czy optymistyczne myśli zwykle nie sprawdzały się.

A jak się miały sprawdzić, jak sama w nie nie wierzyłaś?
Musisz  wiedzieć, że spotka Cię to w co wierzysz. Dlaczego jednym się wszystko udaje bez żadnego wysiłku, a inni muszą ciężko pracować na mały sukces, a jeszcze innym trafiają się same przykre porażki czy nieszczęścia.
Trenuj pozytywne myślenie.
Nie gniewaj się, że Cię tak pouczam, chciałam na priwat, ale niestety.

wink smilewink

Nie gniewam się i nie denerwuję, bo nie traktuję tego co piszesz, jako złośliwość lecz jako życzliwość.
Sorry za powyższy rym, ale suszę włosy i nie koncentruję się odpowiednio big_smile
Odblokuję maila smile

Offline

 

#26 2015-05-04 23:28:23

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Czas płynie, na szczęście

Arielka ja mam 24 dni do końca, jedziemy na tym samym wózku, liczmy razem - będzie łatwiej. Ja to mam taki mały kalendarzyk, w którym skreślam dni i teraz pierwszy raz zapomniałam go zabrać, napisałam sobie na kartce  i też skreślam. wink Może to głupie, ale sprawia mi przyjemność skreślanie rano kolejnego dnia.

Offline

 

#27 2015-05-05 08:15:11

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Czas płynie, na szczęście

Dalia napisał:

Arielka ja mam 24 dni do końca, jedziemy na tym samym wózku, liczmy razem - będzie łatwiej. Ja to mam taki mały kalendarzyk, w którym skreślam dni i teraz pierwszy raz zapomniałam go zabrać, napisałam sobie na kartce  i też skreślam. wink Może to głupie, ale sprawia mi przyjemność skreślanie rano kolejnego dnia.

Dobry pomysł, będzie również raźniej we dwie! Skreślanie jest mądre i sprawia przyjemność smile. Ja "zaliczam" dzień pracy... już po kolacji smile.

Offline

 

#28 2015-05-05 08:43:06

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Czas płynie, na szczęście

Franciszka napisał:

Dalia napisał:

Arielka ja mam 24 dni do końca, jedziemy na tym samym wózku, liczmy razem - będzie łatwiej. Ja to mam taki mały kalendarzyk, w którym skreślam dni i teraz pierwszy raz zapomniałam go zabrać, napisałam sobie na kartce  i też skreślam. wink Może to głupie, ale sprawia mi przyjemność skreślanie rano kolejnego dnia.

Dobry pomysł, będzie również raźniej we dwie! Skreślanie jest mądre i sprawia przyjemność smile. Ja "zaliczam" dzień pracy... już po kolacji smile.

Kiedyś w wojsku jak odliczano dni do rezerwy to odcinano z miary krawieckiej 1,5 metrowej  po 1 cm . Odcinając ten  1 cm należało wypowiedzieć regułkę "obiad zjedzony dzień zaliczony -pozostało (np.) 149 dni ".  big_smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2015-05-05 08:43:37)

Offline

 

#29 2015-05-05 10:22:54

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

amelia napisał:

Franciszka napisał:

Dalia napisał:

Arielka ja mam 24 dni do końca, jedziemy na tym samym wózku, liczmy razem - będzie łatwiej. Ja to mam taki mały kalendarzyk, w którym skreślam dni i teraz pierwszy raz zapomniałam go zabrać, napisałam sobie na kartce  i też skreślam. wink Może to głupie, ale sprawia mi przyjemność skreślanie rano kolejnego dnia.

Dobry pomysł, będzie również raźniej we dwie! Skreślanie jest mądre i sprawia przyjemność smile. Ja "zaliczam" dzień pracy... już po kolacji smile.

Kiedyś w wojsku jak odliczano dni do rezerwy to odcinano z miary krawieckiej 1,5 metrowej  po 1 cm . Odcinając ten  1 cm należało wypowiedzieć regułkę "obiad zjedzony dzień zaliczony -pozostało (np.) 149 dni ".  big_smile

Ja skreślam dopiero po kolacji, bo nigdy nie wiadomo,jaka wizyta może się nam przydarzyć. Jak np wczoraj wieczorem... sad sad sad

Offline

 

#30 2015-05-05 10:53:46

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Czas płynie, na szczęście

arielka napisał:

Ja skreślam dopiero po kolacji, bo nigdy nie wiadomo,jaka wizyta może się nam przydarzyć. Jak np wczoraj wieczorem... sad sad sad

Arielko, współczuję Ci serdecznie z powodu niezapowiedzianej wizyty. To może wytrącić z równowagi i często bywa uciążliwe zarówno dla opiekunki jak i PDP. Najlepszym rozwiązaniem, o ile jest to możliwe, po przywitaniu, szybko przemieścić się do swojego pokoju...do chwili pożegnania Gościa.

Offline

 

#31 2015-05-05 11:47:38

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Franciszka napisał:

arielka napisał:

Ja skreślam dopiero po kolacji, bo nigdy nie wiadomo,jaka wizyta może się nam przydarzyć. Jak np wczoraj wieczorem... sad sad sad

Arielko, współczuję Ci serdecznie z powodu niezapowiedzianej wizyty. To może wytrącić z równowagi i często bywa uciążliwe zarówno dla opiekunki jak i PDP. Najlepszym rozwiązaniem, o ile jest to możliwe, po przywitaniu, szybko przemieścić się do swojego pokoju...do chwili pożegnania Gościa.

Żałuję, że przyznałam się do znajomości języka w stopniu wyższym niż się spodziewano... ale za to miałam okazję do przypomnienia o zapisach umowy, którą zawarto z niemiecką agencją big_smile
Niestety do pokoju na dłużej nie mogłam pójść, bo Pdp była jeszcze przed kolacją wink , zresztą to nie ja mam w tym układzie najgorzej wink

Offline

 

#32 2015-05-06 22:59:20

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Samarytanka56 napisał:

Witam ,mnie zostało 21 dni też odliczam. Pozdrawiam serdecznie grono.

A u mnie przyśpieszyło odliczanie, ze względów organizacyjnych wyjeżdżam 2 dni wcześniej big_smile

Jeszcze 22 dni!

Offline

 

#33 2015-05-07 00:05:24

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Czas płynie, na szczęście

To teraz Arielka mamy tyle samo, ja też 22 dni. To trzy tygodnie, ostatniego dnia nie liczę, bo zmiana przyjeżdża około 12.00,  a o 14.00 się zmywam.

http://scouteu.s3.amazonaws.com/cards/images_vt/merged/trzymaj_sie_6.jpg

Ostatnio edytowany przez Dalia (2015-05-07 00:06:05)

Offline

 

#34 2015-05-07 09:19:58

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Dalia napisał:

To teraz Arielka mamy tyle samo, ja też 22 dni. To trzy tygodnie, ostatniego dnia nie liczę, bo zmiana przyjeżdża około 12.00,  a o 14.00 się zmywam.

http://scouteu.s3.amazonaws.com/cards/i … _sie_6.jpg

Ja niestety ostatni dzień muszę wliczyć, bo zmienniczka musi być wprowadzona w te całe setki zwyczajów, rytuałów i to, co dotyczy pozostałego członka rodziny, a ten sprawia same kłopoty (delikatnie mówiąc) wink wink wink
Poza tym Pdp jest bardzo miła, strasznie nie chce, żebym wyjechała, więcpowinnam spokojnie przedstawić nową (bo od lat żadna tu nie wróciła) opiekunkę.
Ja o tym nie wiedziałam, więc cała sytuacja kosztowało mnie sporo zdrowia wink

Wyjadę ok. 16tej, 16:30? Autobus mam o 18, ale wolę poczekać spokojnie na dworcu i nie denerwować się, że z powodu korków się spóźnię. Taka asekurantka ze mnie, nie chciałabym na jeszcze jedną noc tu wracać big_smile

Ostatnio edytowany przez arielka (2015-05-07 09:21:05)

Offline

 

#35 2015-05-07 19:02:28

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Czas płynie, na szczęście

Żadna z ciebie asekurantka, ja mam to samo, byle dostać się na lotnisko, tam już jestem spokojna i mogę czekać. To taka praca, że jak się już wyrwiemy to chcemy być pewne, że nie będzie trzeba zaraz wracać.
Zawsze sobie liczę etapy podróży, bo ja zazwyczaj się parę razy przesiadam - teraz też. 1. taxi   2. Bristol - Paddington   3. Paddington - London St Pancras   4. St Pancras - Luton Parkway   5. Luton Parkway - Luton Airport  i dopiero wtedy jestem spokojna  big_smile

Offline

 

#36 2015-05-07 20:49:51

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Dalia napisał:

Żadna z ciebie asekurantka, ja mam to samo, byle dostać się na lotnisko, tam już jestem spokojna i mogę czekać. To taka praca, że jak się już wyrwiemy to chcemy być pewne, że nie będzie trzeba zaraz wracać.
Zawsze sobie liczę etapy podróży, bo ja zazwyczaj się parę razy przesiadam - teraz też. 1. taxi   2. Bristol - Paddington   3. Paddington - London St Pancras   4. St Pancras - Luton Parkway   5. Luton Parkway - Luton Airport  i dopiero wtedy jestem spokojna  big_smile

Zatrudniasz kogoś do niesienia walizki i innych bagaży????????
Ja zawsze mam wieeeelką walizkę + coś tam jeszcze. Tym razem mam tę wielką, druga malutką, ale pakowną, torbę z jedzonkiem, lapkiem, kocykiem i podusią, do tego moją torebkę, która mieści A4 + torbę z przysmakami z urlopu (co by i rodzina się czymś uraczyła).
Odwozi mnie taksówka pod sam dworzec autobusowy... tak mam w umowie, że ktoś musi mnie odstawić na przystanek.

Nie dałabym rady z wieloma przesiadkami. Kiedyś - miałam wtedy 19 lat - pojechałam do Szwecji na obóz wolontariatu. Musiałam dojśc od przystani w Malmo, do dworca kolejowego, więc poprosiłam obcego Norwega, żeby poniósł moja torbę... zabrakło mu refleksu, żeby odmówić big_smile big_smile Ja niosłam śpiwór + swoją torbę, a i tak wydawało mi się, że to ciężary. Coś mam chyba z kręgosłupem nie w porządku... serio sad

Offline

 

#37 2015-05-07 23:02:19

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Czas płynie, na szczęście

Ja mam jedną torbę i czasem, jeśli trochę nakupuję, to mam jeszcze jedną, ale taką na bagaż podręczny, więc niedużą. Na dworcach trochę muszę pochodzić z tą torbą, fakt, ale mi to nie przeszkadza, po za tym są kółka, więc tak sobie ciągnę tę torbę za sobą.  Już się przyzwyczaiłam. Ja biorę bardzo mało rzeczy ze sobą jak jadę do pracy, mam pralkę, więc sobie piorę. Nic specjalnego nie potrzebuję, laptop i to wszystko. Nie należę do tych pań, które zabierają ze sobą całą szafę i wór kosmetyków.

Offline

 

#38 2015-05-08 12:01:38

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Dalia napisał:

J Nie należę do tych pań, które zabierają ze sobą całą szafę i wór kosmetyków.

Całej szafy nie zabieram, ale zapas kosmetyków, które mi służą i nie uczulają, bardzo duży... No i ubrania na dwie pory roku, bo nigdy nie wiem, jak będzie o tej porze, do tego książki i różne smakołyki, herbatki... Chyba jestem przywiązana do rzeczy big_smile big_smilebig_smile

Offline

 

#39 2015-05-09 12:23:52

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Czas płynie, na szczęście

http://cdns2.freepik.com/free-photo/_420984.jpg

                            big_smile

Offline

 

#40 2015-05-09 17:46:08

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Dalia napisał:

http://cdns2.freepik.com/free-photo/_420984.jpg

                            big_smile

Aż trudno mi uwierzyć, że jednak przekroczyłam połowę... cool

Jolki, pozdrowienia smile

Offline

 

#41 2015-05-09 20:53:42

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: Czas płynie, na szczęście

arielka napisał:

Dalia napisał:

http://cdns2.freepik.com/free-photo/_420984.jpg

                            big_smile

Aż trudno mi uwierzyć, że jednak przekroczyłam połowę... cool

Jolki, pozdrowienia smile

Dzięki wielkie.
Arielka, masz z górki!
A ja, tym razem, z tego turnusu wcale się nie spieszę do domu. Czas mi tu bardzo szybko leci. A może stąd do Paryża? Kto wie???
I jutro znowu niedziela i dzień wolny. To jest chyba moje najlepsze miejsce jak do tej pory.
Życzę wszystkim takiej miejscówki.

Offline

 

#42 2015-05-10 19:18:59

squonk
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 366

Re: Czas płynie, na szczęście

Dalia napisał:

Ja mam jedną torbę i czasem, jeśli trochę nakupuję, to mam jeszcze jedną, ale taką na bagaż podręczny, więc niedużą. Na dworcach trochę muszę pochodzić z tą torbą, fakt, ale mi to nie przeszkadza, po za tym są kółka, więc tak sobie ciągnę tę torbę za sobą.  Już się przyzwyczaiłam. Ja biorę bardzo mało rzeczy ze sobą jak jadę do pracy, mam pralkę, więc sobie piorę. Nic specjalnego nie potrzebuję, laptop i to wszystko. Nie należę do tych pań, które zabierają ze sobą całą szafę i wór kosmetyków.

To ja jestem tą panią, co zabiera masę kosmetyków. Bo lubię i bo niemiecki rynek kosmetyczny jest dla mnie zacofany. Ale za to innych rzeczy biorę mało. Książek odkąd mam Kindle nie potrzebuję. Jedzenia też nigdy nie woziłam. Tylko laptop jeszcze mogłabym mieć mniejszy, bo 17 cali to zdecydowanie kiepski pomysł na podróż. Mimo to jakoś się mieściłam do jednej walizki, a teraz do plecaka 75 litrowego i torby podręcznej.

Walizkę wymieniłam na ten plecak 75 litrowy,bo też muszę się przesiadać. Dla przeciwwagi dla plecaka mam jeszcze małą torbę turystyczną, którą tacham w rękach z przodu. Ten zestaw sprawdza się u mnie lepiej niż walizka, bo chociaż ona fajnie się turla, to podczas przesiadek jest z nią katastrofa jeśli chodzi o wciąganie po schodach na dworcach. I zawsze się bałam, że kółko odpadnie i będę uziemiona wtedy. Podczas mojej pierwszej podróży z tą walizą czułam się jak uchodźca, ludzie sami podchodzili i pytali, czy potrzebuję pomocy:) A taśmy na bagaż na dworcach niestety nie działały. Z plecakiem nie mam tego problemu, jest mi po prostu wygodniej, szybciej wejść czy wyjść do/z pociągu czy autobusu. Ale z tego co widzę, po pasażerach Sindbada, to jestem w mniejszości z tym moim plecakiem.

Znalazłam też skrzyżowanie plecaka z walizką, ale kosztowało toto 600 zł niestety.

Niedawno spotkałam dziewczynę, która zabrała ze sobą m.in. żelazko. Szkoda tylko, że nie zabrała żadnych pieniędzy i właścicielka mieszkania musiała opłacić jej taksówkę, bo nie miała paru euro na bilet na autobus.

Offline

 

#43 2015-05-10 20:03:13

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

squonk napisał:

Niedawno spotkałam dziewczynę, która zabrała ze sobą m.in. żelazko.

Do tego żelazka pasowałaby też patelnia, jak brać, to brać big_smile

Ja Ci się sprawdza Kindle, jeśli idzie o dostępność polskich wydawnictw? Zastanawiam się od pewnego czasu nad kupnem. I tak nie zabrałam wszystkich książek, liczyłam, że tu sobie poczytam... Niestety nie da się czytać pięknie oprawionych książek tylko dla ich wyglądu na półce antycznej biblioteczki wink wink

Offline

 

#44 2015-05-10 20:06:42

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

   18 !!!

Offline

 

#45 2015-05-10 22:13:26

squonk
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 366

Re: Czas płynie, na szczęście

arielka napisał:

Do tego żelazka pasowałaby też patelnia, jak brać, to brać big_smile

Ja Ci się sprawdza Kindle, jeśli idzie o dostępność polskich wydawnictw? Zastanawiam się od pewnego czasu nad kupnem. I tak nie zabrałam wszystkich książek, liczyłam, że tu sobie poczytam... Niestety nie da się czytać pięknie oprawionych książek tylko dla ich wyglądu na półce antycznej biblioteczki wink wink

Mniej więcej raz na dwa tygodnie przeglądam ofertę księgarni ebooków i coś tam sobie zawsze upatrzę, przeważnie coś z kategorii reportaż/biografia/literatura faktu. Podoba mi się to, że od razu mogę sobie otworzyć próbkę i zobaczyć, czy mi odpowiada.
Nie stronię też od piracenia. Parę rzeczy ściągnęłam jako pdfy z chomika czy tam innych ogólnodostępnych źródeł, ale szukam ich tam głównie wtedy, jak nie ma nigdzie w legalnej wersji. Tylko niestety takie książki czyta się trochę gorzej, formatowanie jest trochę skopane tzn akapity się zlewają, albo wręcz przeciwnie, są w nieodpowiednich miejscach, ogólnie trochę niechlujnie to wygląda. Ostatnio ściągnęłam sobie z chomika książkę, której w ogóle nie da się przeczytać, tak jest poszatkowana.

Offline

 

#46 2015-05-11 10:37:27

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

squonk napisał:

Ostatnio ściągnęłam sobie z chomika książkę, której w ogóle nie da się przeczytać, tak jest poszatkowana.

To mnie własnie powstrzymuje, poza tym ja często szukam określonych książek ( takich mniej "popularnych"), te mogą być niedostępne?
Przejrzę ich ofertę, może to pomoże mi zdecydować się?

Offline

 

#47 2015-05-11 11:02:02

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Czas płynie, na szczęście

Ja się na tym nie znam, ale mój syn lat 22, chciał na urodziny właśnie Kindla, potem zrezygnował. Powiedział, że po pierwsze książki na czytnik są drogie, około 30, 35 zł, po drugie z jego dziedziny (filozofia) jest bardzo mało. Więc to pewnie racja Arielka, że te mniej popularne książki są trudno dostępne.
http://image4.spreadshirtmedia.net/image-server/v1/compositions/26527616/views/1,width=235,height=235,appearanceId=441/17-lub-siedemnascie-Koszulki-dla-bobasow.jpg

Offline

 

#48 2015-05-11 11:34:33

Ksenia
Member
Zarejestrowany: 2014-12-02
Posty: 102

Re: Czas płynie, na szczęście

Ja myslałam że to odliczanie dni do końca kontraktu to tylko moje wariacje a tu sie okazuje ze wszystkie tak mamy. Pobrałam sobie na telefon komórkowy aplikacje która odlicza mi dni do wyjazdu. zostało mi jeszcze :10 dni , 8 godzin i ..27 minut smile
Co jeszcze wczesniej wykreslałm sobie w małym kalendarzyku dni ( normalnie jak skazaniec w wiezieniu bez krat ) smile
Cieszę sie że znowu zamkne drzwi za soba i pojade do domku.
pozdrawiam smile

Offline

 

#49 2015-05-11 12:28:28

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Ksenia napisał:

dni do wyjazdu. zostało mi jeszcze :10 dni , 8 godzin i ..27 minut smile

pozdrawiam smile

Tobie to czas leci, pozazdrościć... moje minuty się wloką wink

Offline

 

#50 2015-05-11 17:41:20

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Czas płynie, na szczęście

Ale fajnie tak sobie razem liczyć.
Dzisiaj miałam piękną przerwę, siedzenie na ławce w parku, obserwowanie ludzi i psów, grzanie się na słońcu, rozwiązywanie krzyżówek, czytanie książki. smile

Offline

 

#51 2015-05-11 20:28:44

squonk
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 366

Re: Czas płynie, na szczęście

arielka napisał:

squonk napisał:

Ostatnio ściągnęłam sobie z chomika książkę, której w ogóle nie da się przeczytać, tak jest poszatkowana.

To mnie własnie powstrzymuje, poza tym ja często szukam określonych książek ( takich mniej "popularnych"), te mogą być niedostępne?
Przejrzę ich ofertę, może to pomoże mi zdecydować się?

Tutaj jest spis 15 najlepszych księgarni ebooków
http://swiatczytnikow.pl/top15-polskich … ika-press/
Najlepiej sobie przejrzeć i zobaczyć, czy to dla Ciebie interesująca oferta.

Ja nie narzekam, wśród książek papierowych też są pozycje, które chciałabym przeczytać, ale od lat nie wznawiane, a szansa, że się trafi w antykwariacie raczej niewielka. Jedną z nich znalazłam jako pdf, tyle że po angielsku, ale pisana dość prostym jak dla mnie językiem, a Kindle daje mi tę przewagę, że czytając ją klikam w słówko, którego nie znam i wyświetla mi definicję, więc to dla mnie i tak przewaga nad papierem. Inaczej mogę sobie czekać i czekać, aż ktoś zdecyduje się tę książkę ponownie wypuścić na rynek.

Offline

 

#52 2015-05-12 22:59:08

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

squonk napisał:

Ja nie narzekam, wśród książek papierowych też są pozycje, które chciałabym przeczytać, ale od lat nie wznawiane, a szansa, że się trafi w antykwariacie raczej niewielka. Jedną z nich znalazłam jako pdf, tyle że po angielsku, ale pisana dość prostym jak dla mnie językiem, a Kindle daje mi tę przewagę, że czytając ją klikam w słówko, którego nie znam i wyświetla mi definicję, więc to dla mnie i tak przewaga nad papierem. Inaczej mogę sobie czekać i czekać, aż ktoś zdecyduje się tę książkę ponownie wypuścić na rynek.

Dziękuję, podpowiedzi i za link. Od niego zacznę smile

Jeszcze 16 dni ! Przestanę liczyć, gdy zostaną 3 wink

Offline

 

#53 2015-05-13 07:33:06

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Czas płynie, na szczęście

arielka napisał:

squonk napisał:

Dziękuję, podpowiedzi i za link. Od niego zacznę smile

Jeszcze 16 dni ! Przestanę liczyć, gdy zostaną 3 wink

A ja jutro ruszam w całkiem nowe miejsce. Pozytywnie wizualizuję, ale trochę się boję smile

Offline

 

#54 2015-05-13 09:37:29

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

ania1968 napisał:

A ja jutro ruszam w całkiem nowe miejsce. Pozytywnie wizualizuję, ale trochę się boję smile

1/4 strachu + 3/4 optymizmu, będzie dobrze smile

Offline

 

#55 2015-05-16 14:51:23

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Czas płynie, na szczęście

https://hbcumoney.files.wordpress.com/2013/09/img-thing.jpg

Offline

 

#56 2015-05-16 18:11:01

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Jaka śliczna cyfra big_smile

Ale jutro będzie... jeszcze ładniejsza wink

Offline

 

#57 2015-05-17 18:26:18

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Czas płynie, na szczęście

Ja też wybywam za 12-13 dni,wczoraj odhaczyłam 2 miechy,nawet nie wiem kiedy zleciało..Z każdym dniem strach i niepewność po ostatnim nieudanym kontrakcie oddalały się,aż zniknęly w siną dal,bo moja obecna stella okazała się być tym,co tygrysy lubią najbardziej!Chętnie wrócę,a wszystkim życzę takich kontraktów,tfu-tfu..oby nie zapeszyć na końcu...

Offline

 

#58 2015-05-17 19:14:26

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Czas płynie, na szczęście

larysazajcew@gmail.com napisał:

Ja też wybywam za 12-13 dni,wczoraj odhaczyłam 2 miechy,nawet nie wiem kiedy zleciało..Z każdym dniem strach i niepewność po ostatnim nieudanym kontrakcie oddalały się,aż zniknęly w siną dal,bo moja obecna stella okazała się być tym,co tygrysy lubią najbardziej!Chętnie wrócę,a wszystkim życzę takich kontraktów,tfu-tfu..oby nie zapeszyć na końcu...

Fajnie, że po burzy zaświeciło Ci słoneczko. Udanego urlopu!

Offline

 

#59 2015-05-17 22:33:43

kamila
Member
Zarejestrowany: 2012-10-20
Posty: 87

Re: Czas płynie, na szczęście

mi zostalo jeszcze 5 dni... sad nie wiem jak przezyje..wiem ze to nic z wami kolezankami co dopiero zaczelyscie prace lub gdzie dni odliczane to ciagle dwie cyfry... ale jestem w szpitalu ze swoja babcia od 8 dni i jestem sfrustrowana, poirytowana i strasznie zmeczona sad jestem z nia 24h minus co drugi dzien 4-5 godz jade do domu ..."niech moc bedzie z wami" i ze mna sad

Offline

 

#60 2015-05-18 09:45:40

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Czas płynie, na szczęście

kamila napisał:

mi zostalo jeszcze 5 dni... sad nie wiem jak przezyje..wiem ze to nic z wami kolezankami co dopiero zaczelyscie prace lub gdzie dni odliczane to ciagle dwie cyfry... ale jestem w szpitalu ze swoja babcia od 8 dni i jestem sfrustrowana, poirytowana i strasznie zmeczona sad jestem z nia 24h minus co drugi dzien 4-5 godz jade do domu ..."niech moc bedzie z wami" i ze mna sad

Kamila, jeśli babcia jest w szpitalu, to dlaczego musisz z nią przebywać 24/24?? Przecież ma tam fachową opiekę i lekarską i pielęgniarską. Po co jeszcze Twoja pomoc? Nie rozumiem...
Rozumiem, że można babcię odwiedzać nawet codziennie, ale siedzieć z nią 24 na dobę minus te parę godzin wolnego to już gruba przesada. Robisz to z własnej woli, czy masz to w obowiązkach???

Offline

 

#61 2015-05-18 10:19:45

kamila
Member
Zarejestrowany: 2012-10-20
Posty: 87

Re: Czas płynie, na szczęście

ewal8 napisał:

kamila napisał:

mi zostalo jeszcze 5 dni... sad nie wiem jak przezyje..wiem ze to nic z wami kolezankami co dopiero zaczelyscie prace lub gdzie dni odliczane to ciagle dwie cyfry... ale jestem w szpitalu ze swoja babcia od 8 dni i jestem sfrustrowana, poirytowana i strasznie zmeczona sad jestem z nia 24h minus co drugi dzien 4-5 godz jade do domu ..."niech moc bedzie z wami" i ze mna sad

Kamila, jeśli babcia jest w szpitalu, to dlaczego musisz z nią przebywać 24/24?? Przecież ma tam fachową opiekę i lekarską i pielęgniarską. Po co jeszcze Twoja pomoc? Nie rozumiem...
Rozumiem, że można babcię odwiedzać nawet codziennie, ale siedzieć z nią 24 na dobę minus te parę godzin wolnego to już gruba przesada. Robisz to z własnej woli, czy masz to w obowiązkach???

Fanaberia rodziny, maja pieniadze i kaprysy, jestem po to by w razie co zadzwonic po pielegniarke...... dokladnie jak napisalas, ma fachowa opieke, jest prywatnie na oddziale, za moje lozko i posilki placa "extra"...moja rodzina przechodzi samych siebie...pielegniarki tu przychodza same co godzine dwie ...brak slow, czy wy kiedykolwiek bylyscie w takiej sytuacji???spac nie moge bo babcia chrapie, bo tlen bulbocze .....rodzina ma to gdzies jestem bardzo zmeczona, zmienniczka przyjedzie w srode , ja jade w piatek do domu..na 18 dni sad bardzo lubie swoja PDP ale moj pobyt w szpitalu to absurd,,, babcia ma lekkie zapalenie pluc i infekcje nie poszukali jeszcze gdzie hmm albo tez kasuja ile trzeba z naszego pobytu bo 9 dzien w szpitalu i ciagle niewiadoma hmm

Offline

 

#62 2015-05-18 10:45:33

Monika26
Member
Zarejestrowany: 2015-05-06
Posty: 44

Re: Czas płynie, na szczęście

Ooo masakra,  Kamila.

moja PDP też jest w szpitalu, od piątku ( ta co nie dawała mi spać 15 nocy) !

Ale ja odwiedzam ją tylko.

Babcia i córka wiedzą, jak mnie wykończyło ostanie 15 dni.

Powiedz rodzinie, że chcesz odpocząć, jesteś zmęczona itp.

A jak coś to dzwoń do koordynatora swojego kontraktu.

Ja się dawałam, ale teraz się postawiłam, bo dość tego. Babcia jest w szpitalu i przecież ma dzwonek, którym może w każdej chwili zadzwonić.

Bez przesady...
Możesz pomóc jej z posiłkami, jeśli je, ta tak robię. Zaniosłam babci wczoraj jej ulubiony chleb i szynkę włoską, tak jak lubi, to się ucieszyła, bo szpitalne jedzenie nie odpowiada jej.

Ale nie siedzieć 24 godz w szpitalu...

Normalny wyzysk!

Offline

 

#63 2015-05-18 18:41:25

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Czas płynie, na szczęście

Kompletna głupota ( to słowo, to i tak za eleganckie)....

Offline

 

#64 2015-05-18 19:04:52

kamila
Member
Zarejestrowany: 2012-10-20
Posty: 87

Re: Czas płynie, na szczęście

Jutro wyprowadzam sie ze szpitala -HURAAAA , mina corki PDP bezcenna big_smile ...okreslajac wogole ich tok myslenia oraz czyny to szkoda gadac smile usmialam sie jak uslyszalam ze co drugi dzien jade do domu i nie jestem 24h to parsklam smiechem-to tylko 3 godziny jak przerwa codzienna podczas drzemki babci smile bo godzina to dojazd w jedna i druga stone

Offline

 

#65 2015-05-18 19:20:43

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Czas płynie, na szczęście

Kamilo, a teraz relacjonuj, jak udało Ci się wyplątać z tej chorej sytuacji? No przecież to trzeba być ograniczonym, żeby w szpitalu, a do tego na prywatnym oddziale, kazać opiekunce przebywać z babcią 24/24.
No chyba, że Twoi pracodawcy nie mają zaufania nawet do prywatnych niemieckich oddziałów big_smile

Offline

 

#66 2015-05-18 19:47:00

kamila
Member
Zarejestrowany: 2012-10-20
Posty: 87

Re: Czas płynie, na szczęście

ewal8 napisał:

Kamilo, a teraz relacjonuj, jak udało Ci się wyplątać z tej chorej sytuacji? No przecież to trzeba być ograniczonym, żeby w szpitalu, a do tego na prywatnym oddziale, kazać opiekunce przebywać z babcią 24/24.
No chyba, że Twoi pracodawcy nie mają zaufania nawet do prywatnych niemieckich oddziałów big_smile

Juz sie robi big_smile big_smile big_smile... zaczelam od zapytania co w srode -przyjezdza nowa calkiem opiekunka big_smile w nocy..ktos ja musi do domu wpuscic...i to trwalo 20min zanim przemyslala, a w miedzy czasie powiedzialam ze babcia jest w nie byle jakim szpitalu, ze jest prywatnie i ma fachowa opieke i mnie nie potrzebuje w nocy , owszem kilka pierwszych kiedy bylo zle to bylo zrozumiale, ale teraz??? moja PDP ma demencje i nie skorzystala by z guzika by zawolac pomoc-jestem ludzka i wyrozumiala ale wszystko jest juz dobrze, tu pielegniarki sie naprawde interesuja i same z siebie przychodza.Rozmowa dobiegla do porozumienia ze bede w dzien a na noc jade do domu, jestem naprawde zmeczona chrapaniem, bulbotaniem tlenu a od dzis pompa od materaca sad corka patrzyla na mnie ze zdumieniem bo...przeciez jak to, jestem opieknuka -taki tok myslenia ze wszedzie i wszystko, nie powiedziane ale wyczytane wink no i dobrze ze lezalam na lozku jak uslyszalam ze jak jade do domu to nie jestem 24h....tylko ze w domu mimo mojej calodobowej obecnosci mam warunki do spania i wypoczynku smile i przerwe tez dla siebie, i z babcia jestem 13godzin a nie 21 smile
Personel tez komentowal sam od siebie co ja tu mam niby robic... yikes
P,S jeszcze 4 dni big_smile

Offline

 

#67 2015-05-18 20:58:17

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Pozostało 10 nocy big_smile
Sama nie wiem, jak udało mi się przeżyć tu tak długo... jak Wy to wytrzymujecie? Amelio, 2 miesiące?

Offline

 

#68 2015-05-18 21:33:07

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Czas płynie, na szczęście

arielka napisał:

Pozostało 10 nocy big_smile
Sama nie wiem, jak udało mi się przeżyć tu tak długo... jak Wy to wytrzymujecie? Amelio, 2 miesiące?

Arielko, 10 nocek , to prawie tydzień, a tyle to wytrzymasz nawet z odbezpieczonym granatem w dopie. smile

3m się dzielnie, jak żołnierz na warcie!
Kochana , zawsze jeżdżę na 6 tygodni , raz byłam na dwa miesiące i myślałam ze wykorkuję , bo musiałam z pdp gadać. Ona 15 razy w ciągu godziny pytała o to samo. Teraz jadę do osoby leżącej i praktycznie nie gadającej  a poza tym zmienniczka ma taką potrzebę. Jak pdp. przeżyje to będziemy się zmieniać co 6 tygodni. 

Mam nadzieję , że i ja przeżyję, bo Stella nie jest łatwa.

Ostatnio edytowany przez amelia (2015-05-18 21:35:35)

Offline

 

#69 2015-05-18 23:32:09

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

amelia napisał:

Kochana , zawsze jeżdżę na 6 tygodni , raz byłam na dwa miesiące i myślałam ze wykorkuję , bo musiałam z pdp gadać. Ona 15 razy w ciągu godziny pytała o to samo.

Co kraj to obyczaj, a co człowiek, to inne potrzeby.
Mnie nie przeszkadza rozmawianie o tym samym, powtarzanie, wspólne oglądanie telewizji ( z komentarzami) wink i spacery z komentowaniem wszystkiego... Gdybym nie mogła rozmawiać, nie wytrzymałabym tyle. Same spotkania z koleżankami mi nie wystarczają wink
Ja po prostu muszę gadać!! big_smile

Offline

 

#70 2015-05-19 00:20:49

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Czas płynie, na szczęście

arielka napisał:

amelia napisał:

Kochana , zawsze jeżdżę na 6 tygodni , raz byłam na dwa miesiące i myślałam ze wykorkuję , bo musiałam z pdp gadać. Ona 15 razy w ciągu godziny pytała o to samo.

Co kraj to obyczaj, a co człowiek, to inne potrzeby.
Mnie nie przeszkadza rozmawianie o tym samym, powtarzanie, wspólne oglądanie telewizji ( z komentarzami) wink i spacery z komentowaniem wszystkiego... Gdybym nie mogła rozmawiać, nie wytrzymałabym tyle. Same spotkania z koleżankami mi nie wystarczają wink
Ja po prostu muszę gadać!! big_smile

Wiesz co? Też lubię gadać. Kiedyś mój dobry kolega w przypływie złości, powiedział mi, że gdybym miała papugę , to by mi zdechła. smile
Jednak, przy tamtej pdp, odechciewało mi się gadania. Kobitka była tak towarzyska, że mnie już bolała szczęka.

Ogólnie była mądra, dobra, spokojna, wesoła i rodzina była w porzo (oczywiście jak ich ustawiłam "do pionu) ale  jak się wyrwałam do domu po dwóch miesiącach , to przed podróżą zajechałam na parking i najpierw pomilczałam w spokoju godzinkę a potem dopiero pojechałam dalej. Nawet radia nie włączałam.

Offline

 

#71 2015-05-19 08:34:29

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Czas płynie, na szczęście

arielka napisał:

Mnie nie przeszkadza rozmawianie o tym samym, powtarzanie, wspólne oglądanie telewizji ( z komentarzami) wink i spacery z komentowaniem wszystkiego... Gdybym nie mogła rozmawiać, nie wytrzymałabym tyle. Same spotkania z koleżankami mi nie wystarczają wink
Ja po prostu muszę gadać!! big_smile

Podobny "charakterek" do mojego smile. Moja "babcia" jak nie śpi w fotelu - gada jak najęta, szczególnie po podwieczorku do nocy. Nic to, że muszę słuchać - ale cały czas komentować. Poznałem jej całą familię od nie wiem którego pokolenia smile, znam nawyki, jadłospis....ect. W gadce poznała także moją rodzinkę - zna na pamięć daty urodzin moich daaaaalekich kuzynów...itp. Nie zna polskiego, ale muszę (oczywiście wiele zmyślam) relacjonować moje gadki na Skype. Owszem ucinam te dyskusje słowem "Wie immer, alles OK"..ale oczekuje więcej. Wybawieniem jest założenie słuchawek na głowę i udawanie, że nic nie słyszę - jest na tyle wyrozumiała. (zresztą jest inteligentna).
Najlepszą moją metodą jest "ucieczka do ogrodu", dlatego często tam siedzę. Z drugiej strony sam lubię wszystko wiedzieć (mówią, że mężczyźni nie plotkują - bzdura).
Ma to tylko dobrą stronę - w postaci znakomitej nauki niemieckiego.

Offline

 

#72 2015-05-19 09:12:36

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

copyfield napisał:

Ma to tylko dobrą stronę - w postaci znakomitej nauki niemieckiego.

Ale niestety zakres tematów jest ograniczony: botanika + przymiotniki odnoszące się do piękna przyrody, psy i inni milusińscy, do tego filozofia życiowa (tu trochę więcej) oraz cierpiący uciekinierzy z Afryki i opowiadanie o naszych rodzinach. Ale i tak uważam, że mogłoby być gorzej, bo mam tu do czynienia tylko z zapominaniem ostatnich zdarzeń, czasem myleniem imion. To dopiero początkowe stadium  demencji...
Ale w sumie jest miło i uprzejmie smile

Offline

 

#73 2015-05-19 11:11:26

Monika26
Member
Zarejestrowany: 2015-05-06
Posty: 44

Re: Czas płynie, na szczęście

Ajjj te rozmowy z Podpoiecznymi ....

Ja codziennie słucham o malarstwie, sztuce, pisarzach, malarzach.

No i pytania codziennie: Jak to nie czytałaś tej książki: " Początek sztuki.... "
Jak to nie znasz tego malarza ??? nie znasz tego obrazu ?

Więc jeszcze trochę, a będę w sztuce obeznana tongue
A do sierpnia jeszcze dłuuuugo

Już babka mówi, że da mi lekką książkę do czytania, o sztuce malarstwa oczywiście tongue

Offline

 

#74 2015-05-19 11:12:13

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: Czas płynie, na szczęście

arielka napisał:

copyfield napisał:

Ma to tylko dobrą stronę - w postaci znakomitej nauki niemieckiego.

Ale niestety zakres tematów jest ograniczony: botanika + przymiotniki odnoszące się do piękna przyrody, psy i inni milusińscy, do tego filozofia życiowa (tu trochę więcej) oraz cierpiący uciekinierzy z Afryki i opowiadanie o naszych rodzinach. Ale i tak uważam, że mogłoby być gorzej, bo mam tu do czynienia tylko z zapominaniem ostatnich zdarzeń, czasem myleniem imion. To dopiero początkowe stadium  demencji...
Ale w sumie jest miło i uprzejmie smile

Trochę wam zazdroszczę bo ja przy swojej Frau języka nie podszkolę. Totalna demencja, o niczym nie pogadasz. Zresztą ona najlepiej się czuje sama ze sobą. Jedyne zainteresowanie to czytanie gazety ale bez zrozumienia. W zasadzie mogłaby to być cały czas ta sama.
Niby się przyzwyczaiła że jestem, przychodzi mnie odwiedzić w moim pokoju, pyta ciągle o to samo. W zasadzie mogę mówić za każdym razem co innego. Po kilku minutach ucieka do swojego fotela i patrzy w okno. Na początku wydawało mi się to smutne, próbowałam ją czymś zająć. Denerwowała się jednak, nie rozumiała co do niej mówię. W tym przypadku lepiej być trochę z boku. Pozostaje mi więc internet:)

Offline

 

#75 2015-05-20 11:21:51

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

ala4940 napisał:

Trochę wam zazdroszczę bo ja przy swojej Frau języka nie podszkolę. Totalna demencja, o niczym nie pogadasz. Zresztą ona najlepiej się czuje sama ze sobą. Jedyne zainteresowanie to czytanie gazety ale bez zrozumienia. W zasadzie mogłaby to być cały czas ta sama.

Moja Pdp lubi być ze mną, rozmawiać, nawet na spacerach gadamy. Ale patrząc, to widzę, że wstecz niewielu nowych słów się tutaj nauczyłam. Po prostu rozgadałam się, uruchomiłam to, co miałam w głowie, a co nieużywane gdzieś zanikło. To jest jakiś plus wink
Niestety nie rozmawiamy Hochdeutsch. Takie szczęście ma moja koleżanka pracująca kilkanaście domów dalej, ale jej to niepotrzebne wink wink

A mnie pozostało jeszcze     8 nocy   smile

Ostatnio edytowany przez arielka (2015-05-20 11:22:25)

Offline

 

#76 2015-05-20 12:09:04

Ksenia
Member
Zarejestrowany: 2014-12-02
Posty: 102

Re: Czas płynie, na szczęście

Ja tez jestem przeszczęśliwa bo już jutro o godz. 20-tej jadę do domku huuurrra wink

Offline

 

#77 2015-05-22 10:57:58

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Czas płynie, na szczęście

Dzisiaj jest ten fajny dzień, kiedy mogę powiedzieć  TO  OSTATNI  PIĄTEK, potem będzie ostatnia sobota itd. smile

http://xylonyt3.blox.pl/resource/SZESC_LAT.jpg

Offline

 

#78 2015-05-22 14:39:21

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Czas płynie, na szczęście

A ja sad  ? mam tylko jeszcze 2 nocki w domku sad , już mam s....czkę sad

Offline

 

#79 2015-05-22 15:38:33

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Dalia napisał:

Dzisiaj jest ten fajny dzień, kiedy mogę powiedzieć  TO  OSTATNI  PIĄTEK, potem będzie ostatnia sobota itd. smile

http://xylonyt3.blox.pl/resource/SZESC_LAT.jpg

Ja też! Ja też!

Offline

 

#80 2015-05-22 15:44:28

Melisa
Member
Zarejestrowany: 2015-03-16
Posty: 38

Re: Czas płynie, na szczęście

Ja w następną sobotę wracam smile

Offline

 

#81 2015-05-22 17:22:55

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

amelia napisał:

A ja sad  ? mam tylko jeszcze 2 nocki w domku sad , już mam s....czkę sad

Reisefieber to nieuleczalna choroba lecz nie śmiertelna, zapada się na nią, dokądkolwiek się wyjeżdża big_smile

Offline

 

#82 2015-05-22 19:02:03

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Czas płynie, na szczęście

arielka napisał:

Dalia napisał:

Dzisiaj jest ten fajny dzień, kiedy mogę powiedzieć  TO  OSTATNI  PIĄTEK, potem będzie ostatnia sobota itd. smile

http://xylonyt3.blox.pl/resource/SZESC_LAT.jpg

Ja też! Ja też!

Dałaś radę! smile

Offline

 

#83 2015-05-22 19:05:13

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Czas płynie, na szczęście

amelia napisał:

A ja sad  ? mam tylko jeszcze 2 nocki w domku sad , już mam s....czkę sad

Ja jestem tydzień w nowym miejscu i jeszcze mi nie przeszło big_smile ,ale już widać światełko w tunelu.

Offline

 

#84 2015-05-22 19:13:19

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Czas płynie, na szczęście

arielka napisał:

amelia napisał:

A ja sad  ? mam tylko jeszcze 2 nocki w domku sad , już mam s....czkę sad

Reisefieber to nieuleczalna choroba lecz nie śmiertelna, zapada się na nią, dokądkolwiek się wyjeżdża big_smile

big_smile aleś mnie pocieszyła! Myślałam, że wyleczalna. Wprawdzie mam ją już ponad 20 lat ale wciąż miałam nadzieję!
A TY , bezduszna odebrałaś mi tą nadzieję!!!! big_smile

Offline

 

#85 2015-05-22 20:43:37

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Czas płynie, na szczęście

amelia napisał:

A ja sad  ? mam tylko jeszcze 2 nocki w domku sad , już mam s....czkę sad

Polecam papier czterowarstwowy do nabycia w REWE po przystępnej cenie smile smile

Offline

 

#86 2015-05-22 21:22:38

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Czas płynie, na szczęście

Amelia reisefieber to choroba, którą miało wiele osób z  mojej rodziny - ja nie, ale to ciężka choroba zwłaszcza dla tych, którzy nie jadą, a muszą się męczyć z chorym i czekają z utęsknieniem aż wyjedzie i będzie wreszcie spokój. smile

Offline

 

#87 2015-05-22 22:12:22

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

amelia napisał:

arielka napisał:

amelia napisał:

A ja sad  ? mam tylko jeszcze 2 nocki w domku sad , już mam s....czkę sad

Reisefieber to nieuleczalna choroba lecz nie śmiertelna, zapada się na nią, dokądkolwiek się wyjeżdża big_smile

big_smile aleś mnie pocieszyła! Myślałam, że wyleczalna. Wprawdzie mam ją już ponad 20 lat ale wciąż miałam nadzieję!
A TY , bezduszna odebrałaś mi tą nadzieję!!!! big_smile

Prawdę mówiąc jesteśmy w jednym klubie, ja mam Reisefieber nawet teraz, przed wyjazdem do domu wink

Offline

 

#88 2015-05-23 19:55:31

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

PIĘĆ         big_smile
five            big_smile
fuenf           big_smile
cinq              big_smile
cinque            big_smile
piat'                  big_smile
oet                      big_smile
pet                         big_smile
viisi                            big_smile
quinque                        big_smile
cinci                                big_smile
fem                                    big_smile
cinco                                     big_smile

A wszystko dlatego, ze nie potrafię wkleić obrazka PIĄTKI wink

Offline

 

#89 2015-05-23 20:42:01

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Czas płynie, na szczęście

https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSdETRpNNKcX8wjLhYYUOh213KhmD3LqWVqDqfZMsDNfW5rs6a5

Offline

 

#90 2015-05-23 22:20:23

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Dzięki Ci, Amelio smile  Piąteczka przybita big_smile

Offline

 

#91 2015-05-24 13:59:56

ala4940
Member
Zarejestrowany: 2015-05-08
Posty: 159

Re: Czas płynie, na szczęście

Nie myślałam, że udzieli mi się wasze liczenie. Pierwszy raz odliczyłam, chyba dlatego że niedziela to u mnie najnudniejszy dzień.
Przekroczyłam połowę, jeszcze 23 dni:)

Offline

 

#92 2015-05-24 14:25:18

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

ala4940 napisał:

Nie myślałam, że udzieli mi się wasze liczenie. Pierwszy raz odliczyłam, chyba dlatego że niedziela to u mnie najnudniejszy dzień.
Przekroczyłam połowę, jeszcze 23 dni:)

Z kim przestajesz, takim się stajesz wink

Offline

 

#93 2015-05-24 17:26:17

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Czas płynie, na szczęście

To ostatnia niedzieeeela, w czwarteeeek się rozstaniemyyyy.

http://liubavyshka.ru/_ph/132/2/859205118.gif

Offline

 

#94 2015-05-24 17:42:36

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Dalia napisał:

To ostatnia niedzieeeela, w czwarteeeek się rozstaniemyyyy.

http://liubavyshka.ru/_ph/132/2/859205118.gif

To ostatnia niedziela
Moje sny wymarzone,
Szczęście tak upragnione...
...wkrótce zacznie się    big_smile

Offline

 

#95 2015-05-24 17:46:58

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Czas płynie, na szczęście

No tak, cieszymy się z powrotu - to normalne. Tylko potem zaczyna się odliczanie w drugą stronę. Przynajmniej tak jest u mnie. Przestałem już się oszukiwać słowami "to ostatni raz". Nie ma wyboru w tym życiu

Offline

 

#96 2015-05-24 18:24:53

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

copyfield napisał:

No tak, cieszymy się z powrotu - to normalne. Tylko potem zaczyna się odliczanie w drugą stronę. Przynajmniej tak jest u mnie. Przestałem już się oszukiwać słowami "to ostatni raz". Nie ma wyboru w tym życiu

Pierwszego dnia tutaj powiedziałam: "nigdy więcej", teraz już tak nie mówię wink

Offline

 

#97 2015-05-24 20:01:55

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Czas płynie, na szczęście

arielka napisał:

copyfield napisał:

No tak, cieszymy się z powrotu - to normalne. Tylko potem zaczyna się odliczanie w drugą stronę. Przynajmniej tak jest u mnie. Przestałem już się oszukiwać słowami "to ostatni raz". Nie ma wyboru w tym życiu

Pierwszego dnia tutaj powiedziałam: "nigdy więcej", teraz już tak nie mówię wink

Czyli pierwsze koty za płoty smile .

Offline

 

#98 2015-05-24 20:03:55

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Czas płynie, na szczęście

copyfield napisał:

No tak, cieszymy się z powrotu - to normalne. Tylko potem zaczyna się odliczanie w drugą stronę. Przynajmniej tak jest u mnie. Przestałem już się oszukiwać słowami "to ostatni raz". Nie ma wyboru w tym życiu

a

Ja też już posiadłam tę wiedzę, niestety. big_smile

Offline

 

#99 2015-05-24 20:11:52

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Czas płynie, na szczęście

Copyfield egzystencjaliści się kłaniają - człowiek jest skazany na wolność i odpowiedzialny za wszystko, co robi - masz wybór tylko musisz go dostrzec.

Offline

 

#100 2015-05-24 20:52:34

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Dalia napisał:

Copyfield egzystencjaliści się kłaniają - człowiek jest skazany na wolność i odpowiedzialny za wszystko, co robi - masz wybór tylko musisz go dostrzec.

Problem w tym, że wybór "za jednym wariantem" oznacza wybór "przeciw drugiemu wariantowi" wink

Offline

 

#101 2015-05-24 20:53:16

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Czas płynie, na szczęście

Dalia napisał:

Copyfield egzystencjaliści się kłaniają - człowiek jest skazany na wolność i odpowiedzialny za wszystko, co robi - masz wybór tylko musisz go dostrzec.

Zawsze lubiłem Nietzschego "Człowiek jest nicością, gdyż jest ciągłym projektem siebie, jest ciągłym stawaniem się, a to nie jest czymś pesymistycznym."
Nie będziemy zagłębiać się w filozofie - i tak za nasze filozofowanie - kasiory nie przybędzie - jak mówi mój idol fredek Kiepski

Offline

 

#102 2015-05-24 20:53:55

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Dalia napisał:

Copyfield egzystencjaliści się kłaniają - człowiek jest skazany na wolność i odpowiedzialny za wszystko, co robi - masz wybór tylko musisz go dostrzec.

Problem w tym, że wybór "za jednym wariantem" oznacza wybór "przeciw drugiemu wariantowi" wink

Offline

 

#103 2015-07-11 20:18:46

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Czas płynie, na szczęście

Odnawiam twój wątek Arielka, bo fajnie się razem liczyło.
http://image2.spreadshirtmedia.net/image-server/v1/compositions/26527808/views/1,width=235,height=235,appearanceId=99/18-lub-osiemnascie-Koszulki.jpg

Offline

 

#104 2015-07-13 22:44:12

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Dalia napisał:

Odnawiam twój wątek Arielka, bo fajnie się razem liczyło.
http://image2.spreadshirtmedia.net/imag … szulki.jpg

Ja jeszcze nie liczę, bo jestem w domku wink
A jeśli idzie o pracę, to pracuję... w mojej polskiej pracy i w domu, i ogródku.
I wiesz, ja tutaj, we własnym domu mam o wiele więcej pracy niż przy 24godzinnym zatrudnieniu w De. Polska doba ma więcej godzin??? big_smile

Ostatnio edytowany przez arielka (2015-07-13 22:44:55)

Offline

 

#105 2015-07-13 23:13:33

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: Czas płynie, na szczęście

arielka napisał:

Dalia napisał:

Odnawiam twój wątek Arielka, bo fajnie się razem liczyło.
http://image2.spreadshirtmedia.net/imag … szulki.jpg

Ja jeszcze nie liczę, bo jestem w domku wink
A jeśli idzie o pracę, to pracuję... w mojej polskiej pracy i w domu, i ogródku.
I wiesz, ja tutaj, we własnym domu mam o wiele więcej pracy niż przy 24godzinnym zatrudnieniu w De. Polska doba ma więcej godzin??? big_smile

Coś w tym jest arielko wink Ja też po powrocie do domu ma multum pracy...
Już planuję co będę robić po powrocie.....liczę. liczę i chyba dni mi zabraknie smile
Mój ogródek kwiatowy...mój ogród warzywny (mam duuuuży)...Nie chcą mi pokazać zdjęć domownicy,uspokajają...jakoś im nie wierzę wink

Offline

 

#106 2015-07-13 23:46:58

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Czas płynie, na szczęście

http://jasonbandura.com/wp-content/uploads/2014/07/16.jpg

To jest prawda, że jak wracam to wciąż jest coś do zrobienia. Bo jak pracuję tutaj  to mam po prostu pewien zakres obowiązków i jak wszystko zrobię to nie ma nic więcej. A w domu, kurczę wiecie jak to jest w domu, zawsze coś się znajdzie, po za tym przez to,  że nas przez pewien czas nie ma zazwyczaj są jakieś sprawy do załatwienia. Lubię w tej pracy przerwy, bo to jest czas tylko dla mnie, idę gdzieś przed siebie, albo siedzę na ławce, albo chodzę po sklepach, cholernie rzadko mam czas tylko i wyłącznie dla siebie jak jestem w PL. Jestem zadowolona z tej pracy. smile

Offline

 

#107 2015-07-14 08:45:19

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Czas płynie, na szczęście

Mimo to, tęsknimy do swoich kątów i odliczamy dni, powrotu do domu. Chyba przez te wyjazdy w pewnym sensie pogubiliśmy się po drodze i jak jesteśmy w domu, myślimy o dniu powrotu do pracy i odwrotnie. Przyznacie chyba jednak, że mimo wszystko w domu jednak najlepiej:).

Offline

 

#108 2015-07-14 09:06:04

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Czas płynie, na szczęście

W domu jest najlepiej, to fakt. Po powrocie jest przyjemnie porządkować dom, załatwiać zaległe sprawy a najważniejsze jest to, że mogę w domu dobrze wypocząć i poczytać książkę, obejrzeć film...bez patrzenia na zegarek ;-). Myślę o pracy, to chyba naturalne, ale o wyjeździe dopiero, gdy zostają mi 2 tygodnie do wyjazdu. Wtedy wiem, że ten przedostatni tydzień jest jeszcze "mój", ale ten ostatni będzie podporządkowany wyjazdowi.

Offline

 

#109 2015-07-14 09:43:31

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: Czas płynie, na szczęście

Na pocieszenie dla nas wink  https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtf1/v/t1.0-9/11143478_968494163208954_8946396415081757246_n.jpg?oh=bb126983ae616a350f95b9c7bdd77224&oe=561140A4

Offline

 

#110 2015-07-14 18:45:21

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Czas płynie, na szczęście

arielka napisał:

Dalia napisał:

Odnawiam twój wątek Arielka, bo fajnie się razem liczyło.
http://image2.spreadshirtmedia.net/imag … szulki.jpg

Ja jeszcze nie liczę, bo jestem w domku wink
A jeśli idzie o pracę, to pracuję... w mojej polskiej pracy i w domu, i ogródku.
I wiesz, ja tutaj, we własnym domu mam o wiele więcej pracy niż przy 24godzinnym zatrudnieniu w De. Polska doba ma więcej godzin??? big_smile

Dobry wieczór.
Doba ma caly czas 24h. Polska także.
Ale  Ty Arielko jestes po prostu szczęśliwym Człowiekiem.
Ostatnio usłyszałam sformułowanie, definicję jakiegoś mądrali, że .."szczęście  to umiejętnośc wypełniania czasu" .
Do mnie to przemawia.
Pozdrawiam.

Offline

 

#111 2015-07-14 20:45:21

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: Czas płynie, na szczęście

Czas płynie... Mina mego "szefa" bezcenna,kiedy usłyszał,że mój urlop wink będzie trwał 2 miesiące...( ile?!) Szok !!!
Dla niego urlop...he,he...Zupełnie bez wyobraźni... smile

Offline

 

#112 2015-07-15 22:24:02

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

krystynka napisał:

Mój ogródek kwiatowy...mój ogród warzywny (mam duuuuży)...Nie chcą mi pokazać zdjęć domownicy,uspokajają...jakoś im nie wierzę wink

Masz rację, nie wierz im big_smile
Kwiaty podleją kilka godzin przed Twoim przyjazdem, ale za to cysterną wody wink. Nie wiadomo co gorsze yikes

Mój "warzywniaczek" jest wielkości wygodnego łóżka, a i tak NIC nie zrobili, nie zasiali pietruszki, rzodkiewki i wsadzili sałaty, że nie wspomnę o oregano i majeranku...

Offline

 

#113 2015-07-15 22:32:56

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Czas płynie, na szczęście

http://cseries.typepad.com/photos/uncategorized/fourteen.jpg

Offline

 

#114 2015-07-15 22:36:22

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: Czas płynie, na szczęście

Czyli dwa razy siedem?
Krócej brzmi nie uważasz?

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2015-07-15 22:37:06)

Offline

 

#115 2015-07-15 22:40:21

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: Czas płynie, na szczęście

arielka napisał:

krystynka napisał:

Mój ogródek kwiatowy...mój ogród warzywny (mam duuuuży)...Nie chcą mi pokazać zdjęć domownicy,uspokajają...jakoś im nie wierzę wink

Masz rację, nie wierz im big_smile
Kwiaty podleją kilka godzin przed Twoim przyjazdem, ale za to cysterną wody wink. Nie wiadomo co gorsze yikes

Mój "warzywniaczek" jest wielkości wygodnego łóżka, a i tak NIC nie zrobili, nie zasiali pietruszki, rzodkiewki i wsadzili sałaty, że nie wspomnę o oregano i majeranku...

O matko !!!! Dopiero teraz mi to mówisz?!   wink Już ja im pokażę ...wink  Sałatę,rzodkiewkę,pietruszkę i marchew sama jeszcze wysiałam...A czy w tym zielsku im wyrosła,tego już nie wiem...wink

Offline

 

#116 2015-07-15 22:45:41

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

jakniew napisał:

Chyba przez te wyjazdy w pewnym sensie pogubiliśmy się po drodze i jak jesteśmy w domu, myślimy o dniu powrotu do pracy i odwrotnie. Przyznacie chyba jednak, że mimo wszystko w domu jednak najlepiej:).

Jasne. Czas w Niemczech dla mnie to jednak - mimo wszystkich plusów i naprawdę dobrych relacji z Podopieczną - jest czasem straconym. Brakowało mi rodziny, to zrozumiałe. Ale też bardzo brakowało mi przyjaciół, z którymi nie miałam kontaktu na skypie, pozostawały tylko smsy. Z rodziną , oprócz pobytu we Włoszech, rozmawiałam przez skype i telefon codziennie. To wystarczyło. Z przyjaciółmi robimy wiele wspólnie, również dla innych ludzi. Dla mnie najważniejsze są bliskie relacje z rodziną i przyjaciółmi. Tego nie chcę stracić, więc nie mogę pozwolić sobie na częste wyjazdy. Ale jednak wyjeżdżać muszę, bo prawa ekonomii są nieubłagane.

Po pierwszym wyjeździe okazało się, że praca opiekunki mi odpowiada i to nie tylko dlatego, że przynosi przyzwoity dochód, więc szkoda że nie mogę wykonywać jej w Polsce.


Jedna z poznanych opiekunek powiedziała mi, że przez 12!! lat pracy straciła wszystkie kontakty z przyjaciółkami. Nic dziwnego, regularne wyjazdy po kilka razy w roku. Za każdym razem wraca się trochę innym człowiekiem, z innymi problemami i radościami.

Gdybym nie musiała wyjechać, to...?

Offline

 

#117 2015-07-15 23:03:36

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

..?eto napisał:

Ale  Ty Arielko jestes po prostu szczęśliwym Człowiekiem.
Ostatnio usłyszałam sformułowanie, definicję jakiegoś mądrali, że .."szczęście  to umiejętnośc wypełniania czasu" .
Do mnie to przemawia.
Pozdrawiam.

Ten mądrala ma rację, ale nie powiedział, kiedy i jakie wypełnianie czasu daje szczęście.
Rzeczywiście mam wypełnione dni. Czy to daje szczęście? Nie zawsze, raczej mam satysfakcję z tego, co robię i tylko czasami coś więcej niż satysfakcję wink
Ale czasem robię sobie czas lenia, albo nawet dzień lenia big_smile To czas na to, co lubię, a co nie przynosi żadnego "pożytku" wink Czytam, piszę, oglądam filmy sensacyjne, albo nic nie robię, myślę jedynie, że właśnie mój wewnętrzny leń ma swoje święto i może delektować się nicnierobieniem i nikt nie ma prawa mu przeszkadzać big_smile

Dobrej nocy smile

Offline

 

#118 2015-07-15 23:08:08

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Dalio, a jutro już wkleisz "trzynastkę"... Coraz bliżej do dnia Zero smile

Offline

 

#119 2015-07-16 12:14:23

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Czas płynie, na szczęście

Franciszka napisał:

W domu jest najlepiej, to fakt. Po powrocie jest przyjemnie porządkować dom, załatwiać zaległe sprawy /.../

A w pracy łapiemy świeży oddech, inne życie: rytm dnia, nowi ludzie i kultura życia... Jest w tym coś z przygody, dlatego chyba łatwo złapać bakcyla, który ciągnie do kolejnego wyjazdu big_smile

Offline

 

#120 2015-07-16 12:28:38

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Czas płynie, na szczęście

http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQld26q_ycE1A9nbsBywmWMolndf0joSxiJPi2YG2yet7dHXwFfkNwMmQI i domek!

Offline

 

#121 2015-07-16 13:57:15

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Czas płynie, na szczęście

Od jutra jeszcze 15-ście!!!!!!!!!!

Offline

 

#122 2015-07-16 14:35:56

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Czas płynie, na szczęście

Arielka napisałaś to czego ja nie umiałam, ale właśnie tak myślę - jest w tej pracy coś z przygody. smile

Offline

 

#123 2015-07-17 11:48:54

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Czas płynie, na szczęście

O rany, dziewczynki jak ja Wam zazdroszczę tych krótkich terminów, które Wam zostały smile A ja mam jeszcze 5 równiutkich tygodni do odsiadki. Czemu ten czas w pracy tak się ślimaczy? big_smile big_smile

Offline

 

#124 2015-07-17 12:00:25

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Czas płynie, na szczęście

ewal8 napisał:

O rany, dziewczynki jak ja Wam zazdroszczę tych krótkich terminów, które Wam zostały smile A ja mam jeszcze 5 równiutkich tygodni do odsiadki. Czemu ten czas w pracy tak się ślimaczy? big_smile big_smile

ewal, mój czas się slimaczy od kwietnia, dość na jakiś czas pobyłam i cholerne ciągoty mam do domu, chociaż na moją stellę nic, a nic złego nie mogę powiedzieć bo jest super:). Mimo to, swoje kąty, to swoje:). Ja już jestem happy, a "mój" traurig . Orzekł mi wczoraj, że na czas mojego pobytu w domu on zostanie w łóżku by to przespać:D.

Offline

 

#125 2015-07-17 12:15:22

marcelinka
Member
Od: gdzieś na świecie :)
Zarejestrowany: 2013-05-02
Posty: 780

Re: Czas płynie, na szczęście

A ja jeszcze równiutki miesiąc smile

Offline

 

#126 2015-07-17 13:20:36

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Czas płynie, na szczęście

marcelinka napisał:

A ja jeszcze równiutki miesiąc smile

Zleci szybko, bo latem bynajmniej ja mam takie wrażenie, że czas szybciej leci.

Offline

 

#127 2015-07-17 13:23:58

marcelinka
Member
Od: gdzieś na świecie :)
Zarejestrowany: 2013-05-02
Posty: 780

Re: Czas płynie, na szczęście

smile No jakoś szybko faktycznie smile

Offline

 

#128 2015-07-18 10:01:39

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Czas płynie, na szczęście

marcelinka napisał:

A ja jeszcze równiutki miesiąc smile

Marcelinko, nawet nie wiesz jak sie cieszę, że Ci miesiąc został. Bo jak Tobie minie ten miesiąc to mi jeszcze tydzień zostanie big_smile big_smile big_smile

Jakniew, no to nieźle męża odzwyczaiłaś, tyle czasu chłopina na odwyku od Ciebie był, że faktycznie nie ma mu się co dziwić... big_smile Żartuję oczywiście. Mój to jest strasznie traurig jak mnie nie ma, rzuca się w wir pracy, żeby czas jak najszybciej zleciał. A ja głupia kolejny rok będę się cieszyć, że wakacje się kończą. Do czego to doszło big_smile big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#129 2015-07-18 10:22:42

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Czas płynie, na szczęście

ewal8 napisał:

marcelinka napisał:

A ja jeszcze równiutki miesiąc smile

Marcelinko, nawet nie wiesz jak sie cieszę, że Ci miesiąc został. Bo jak Tobie minie ten miesiąc to mi jeszcze tydzień zostanie big_smile big_smile big_smile

Jakniew, no to nieźle męża odzwyczaiłaś, tyle czasu chłopina na odwyku od Ciebie był, że faktycznie nie ma mu się co dziwić... big_smile Żartuję oczywiście. Mój to jest strasznie traurig jak mnie nie ma, rzuca się w wir pracy, żeby czas jak najszybciej zleciał. A ja głupia kolejny rok będę się cieszyć, że wakacje się kończą. Do czego to doszło big_smile big_smile big_smile big_smile

Ślubny już przywykły:D. On się cieszy, że jest teraz za co naprawić usterki domu budowanego w czasach, kiedy u nas w sklepach na półkach stał ocet. Możesz sobie chyba wyobrazić ile po latach wyłazi usterek do renowacji? Układ mamy - ja pracuję na kasę, a on pracuje w domu za tę kasę hahaha. Nie jest tak źle, 40 lat stażu małżeńskiego swoje robi i już nie ma takiej tęsknoty jak za młodszych lat:).

Offline

 

#130 2015-07-18 19:44:44

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Czas płynie, na szczęście

http://tarot.net.pl/wp-content/uploads/2013/06/numerologia_11.jpg

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Ubezpieczenie na czas wyjazdu - Czy oprócz karty EKUZ (oraz ubezpieczenie w kraju w którym się znajdujecie) kupujecie jeszcze jakieś dodatkowe ubezpieczenie na zdrowie i życie?

Czas wolny - pomysły na świąteczne dekoracje - Garść pomysłów na świąteczne ręczne robótki, aby wypełnić trochę czasu, a przy okazji poprawić sprawność manualną :) [b][url=http://www...

Czas wolny - Jestem od 2 tygodni w Rosenheim.Do tej pory czas wolny raczej nie był wolnym bo zwiedzałyśmy z koleżanką wszystkie możliwe kąty...

Czas oczekiwania - witam :) kurs j. niemieckiego zaliczony ,egzamin zdany .. tylko teraz te oczekiwanie na oferte pracy...

PITów czas - Drogie koleżanki, powiedzcie mi kiedy dostajecie i czy dostajecie Pity od waszych firm? Ja zwykle po zakończonej współpracy z dana firmą dostawałam również PIT...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies