Wizyty rodziny

Zalozylam ten watek, bo jestem ciekawa jak wy sie zachowujecie jak przychodzi rodzina. Ja zazwyczaj natychmiast ide do swojego pokoju, jak niegrzeczne dziecko ;) jak przychodzi jedna osoba to proponuje herbate, ale jak juz jest wiecej osob to nigdy nie proponuje, mowie i pokazuje gdzie co sie znajduje i wychodze...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Poradnik dla Opiekunki - aktualne tematy :

#1 2015-02-14 19:30:35

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Wizyty rodziny

Zalozylam ten watek, bo jestem ciekawa jak wy sie zachowujecie jak przychodzi rodzina. Ja zazwyczaj natychmiast ide do swojego pokoju, jak niegrzeczne dziecko wink jak przychodzi jedna osoba to proponuje herbate, ale jak juz jest wiecej osob to nigdy nie proponuje, mowie i pokazuje gdzie co sie znajduje i wychodze. jak przychodza w porze lunchu, tzn kiedy pdp ma jesc, to zawsze mowie, ze teraz babka ma jesc i nigdy nie proponuje lunchu dla rodziny, jak babka zje to sprzatam i tyle. Nigdy tez nie siedze z rodzina, chociaz czasem proponuja. Aktualna rodzina jest super, bo nie tylko zmywaja po sobie,  ale wycieraja i chowaja do szafy. Uwazam, ze jestem opiekunka, a nie sluzaca i dlatego nie do mnie nalezy uslugiwanie rodzinie. Oczywisce, jesli przychodzi jakas starowinka, kumpela babci to robie herbate i nawet daje herbatniki, nie jestem taka, ale ogolnie mam zasade, rodzina w domu to ja albo wychodze, albo siedze u siebie. Sorry za brak polskich zankow, ale pisze z dziadkowego laptopa i nie chce tu nic mieszac.

Offline

 

#2 2015-02-14 20:22:13

squonk
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 366

Re: Wizyty rodziny

Dalia napisał:

Sorry za brak polskich zankow, ale pisze z dziadkowego laptopa i nie chce tu nic mieszac.

Nie do końca w temacie, ale może się przyda. Do uzyskania polskich znaków na klawiaturze nie trzeba w laptopie nic mieszać. Do tego służy lewy ALT + cyfry z klawiatury numerycznej (bocznej).
Te kombinacje umożliwiają wprowadzanie różnych nietypowych znaczków, nie tylko polskich liter z ogonkami, ale też niemieckich. Np Alt + 132 = ä, Alt + 148 = ö, Alt = 134 =ć, Alt + 169 = ę itd.
Jak komuś zależy na poprawnej pisowni, to jest to przydatne. Fakt, że wprowadzenie znaku trwa chwilkę dłużej, ale ja i tak wolę zrobić Alt + 129 (ü) niż pisać fuer.
Tutaj jest wykaz wszystkich nietypowych znaków:
http://kursdlaopornych.pl/writer/pisani … umeryczna/

Ostatnio edytowany przez squonk (2015-02-14 20:22:41)

Offline

 

#3 2015-02-15 08:55:43

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Wizyty rodziny

Podczas odwiedzin członków najbliższej rodziny zachowuję się podobnie jak Dalia. Uważam, że nie byłoby właściwe pozostawać z nimi dłużej niż przez chwilę przy przywitaniu. To jest ich wizyta i to wyłącznie oni powinni spędzać czas z PDP, bo taki jest cel ich odwiedzin i nie powinnam ich krępować swoją obecnością. Najczęściej proponują, żeby pozostać w ich towarzystwie, jednak nie korzystam z tego, bo zwykle jest to jedynie uprzejmość. Czasem przygotowuję coś do picia: kawę, herbatę lub wodę. Zazwyczaj są dobrze zorientowani w poruszaniu się po całym domu. Wychodzę z pokoju w momencie ich wyjścia jedynie po to, żeby pożegnać się.

Offline

 

#4 2015-02-15 09:03:41

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Wizyty rodziny

Nie mam za dużo odwiedzin. Zawsze są zaplanowane. Znajome mojej Babci, nie przeszkadzają mi. Owszem przygotowuje "kawę", ..i idę do siebie. Od wielkiego dzwonu raz w roku mam wizytę z noclegiem znajomej rodzinki - to sprzątają po sobie i starają się jak najmniej przeszkadzać. Zresztą dostaję zawsze "gratyfikacje" za przygotowanie obiadu dla ileś tam osób.
Istotne dla mnie że wizyty są zaplanowane

Offline

 

#5 2015-02-15 09:10:29

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wizyty rodziny

squonk napisał:

Dalia napisał:

Sorry za brak polskich zankow, ale pisze z dziadkowego laptopa i nie chce tu nic mieszac.

Nie do końca w temacie, ale może się przyda. Do uzyskania polskich znaków na klawiaturze nie trzeba w laptopie nic mieszać. Do tego służy lewy ALT + cyfry z klawiatury numerycznej (bocznej).
Te kombinacje umożliwiają wprowadzanie różnych nietypowych znaczków, nie tylko polskich liter z ogonkami, ale też niemieckich. Np Alt + 132 = ä, Alt + 148 = ö, Alt = 134 =ć, Alt + 169 = ę itd.
Jak komuś zależy na poprawnej pisowni, to jest to przydatne. Fakt, że wprowadzenie znaku trwa chwilkę dłużej, ale ja i tak wolę zrobić Alt + 129 (ü) niż pisać fuer.
Tutaj jest wykaz wszystkich nietypowych znaków:
http://kursdlaopornych.pl/writer/pisani … umeryczna/

Ciekawa i fajna sprawa. Dzięki. ☼

Offline

 

#6 2015-02-15 09:15:49

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wizyty rodziny

Dalia robię całkiem podobnie jak TY. Nie obsługuję osób trzecich. Kiedyś do babci przychodził raz w miesiącu pastor , to robiłam mu kawkę i stawiałam herbatniki. Pytałam jak długo ma zamiar być ii wtedy szłam do siebie albo wychodziłam z domu. (tak miałam uzgodnione z rodziną)

Zdarzało się, że wieczorem przychodziła rodziła i zostawali na dłużej. Uzgodniłam wówczas, że jeżeli ich wizyta przeciągnie się dłużej jak do 21-szej wówczas, sami wkładali babcię do łóżka, również po sobie sprzątali.

Ostatnio edytowany przez amelia (2015-02-15 09:26:48)

Offline

 

#7 2015-02-15 10:20:48

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Wizyty rodziny

U mnie wizyty są planowane z wyprzedzeniem, a goście przychodzą ze swoim ciastem. Nie jest to ani często, ani długo. Z myciem różnie, siostra Pdp przejmuje kuchnię na czas swoich odwiedzin i wtedy nawet mnie obsługuje, ale po wizycie syna to ja zmywam. Mam tu na tyle dobrze, że się nie buntuję.

Offline

 

#8 2015-02-15 17:01:11

lucyna60
New member
Zarejestrowany: 2015-02-15
Posty: 6

Re: Wizyty rodziny

Jestem u pacjentki po wylewie i rodzina odwiedza ją na okrągło.
Jest dopiero od tygodnia w domu.(nowa sztela).
Dzisiaj decyzyjną osobę w rodzinie poinformowałam o mojej przerwie
więc w tym czasie żadnych wizyt bo ja wychodzę(chyba że ktoś ma ochote ten czas
przebywać z pacjentką) i za dużo osób przychodzi do podopiecznej więc kiedy
ma wyzdrowiec i odpocząć.I sprawa załatwiona.
A o kawie nawet nie pomyslałam.Są prawie jak u siebie więc proszę bardzo
ale jest samoobsługa.

Offline

 

#9 2015-02-15 18:29:41

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Wizyty rodziny

ania1968 napisał:

U mnie wizyty są planowane z wyprzedzeniem, a goście przychodzą ze swoim ciastem. Nie jest to ani często, ani długo. Z myciem różnie, siostra Pdp przejmuje kuchnię na czas swoich odwiedzin i wtedy nawet mnie obsługuje, ale po wizycie syna to ja zmywam. Mam tu na tyle dobrze, że się nie buntuję.

Powiedz mi czy ciasto "nie zjedzone" zabierają ze sobą. Pytam się, bo TU to normalka

Offline

 

#10 2015-02-15 19:36:56

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Wizyty rodziny

copyfield napisał:

ania1968 napisał:

U mnie wizyty są planowane z wyprzedzeniem, a goście przychodzą ze swoim ciastem. Nie jest to ani często, ani długo. Z myciem różnie, siostra Pdp przejmuje kuchnię na czas swoich odwiedzin i wtedy nawet mnie obsługuje, ale po wizycie syna to ja zmywam. Mam tu na tyle dobrze, że się nie buntuję.

Powiedz mi czy ciasto "nie zjedzone" zabierają ze sobą. Pytam się, bo TU to normalka

Tu nie, ale u pierwszej rodziny to był standard.

Offline

 

#11 2015-02-15 19:39:31

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Wizyty rodziny

copyfield napisał:

ania1968 napisał:

U mnie wizyty są planowane z wyprzedzeniem, a goście przychodzą ze swoim ciastem. Nie jest to ani często, ani długo. Z myciem różnie, siostra Pdp przejmuje kuchnię na czas swoich odwiedzin i wtedy nawet mnie obsługuje, ale po wizycie syna to ja zmywam. Mam tu na tyle dobrze, że się nie buntuję.

Powiedz mi czy ciasto "nie zjedzone" zabierają ze sobą. Pytam się, bo TU to normalka

Zaplanowane wizyty to już standard, ale żeby "nie zjedzone" ciasto zabierać ze sobą, to jest poniżej standardu sad ... chyba, że sama PDP tak sobie życzy.

Offline

 

#12 2015-02-15 20:24:59

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: Wizyty rodziny

Franciszka napisał:

copyfield napisał:

ania1968 napisał:

U mnie wizyty są planowane z wyprzedzeniem, a goście przychodzą ze swoim ciastem. Nie jest to ani często, ani długo. Z myciem różnie, siostra Pdp przejmuje kuchnię na czas swoich odwiedzin i wtedy nawet mnie obsługuje, ale po wizycie syna to ja zmywam. Mam tu na tyle dobrze, że się nie buntuję.

Powiedz mi czy ciasto "nie zjedzone" zabierają ze sobą. Pytam się, bo TU to normalka

Zaplanowane wizyty to już standard, ale żeby "nie zjedzone" ciasto zabierać ze sobą, to jest poniżej standardu sad ... chyba, że sama PDP tak sobie życzy.

Franciszko, dla niektórych to standard!
Sama widziałam, jak na Wielkanoc córka ojcu przywiozła pół sernika. Ukroiła wszystkim po małym kawałku, popiała z zachwytem nad smakiem i jakością, resztę zapakował i zabrała do domu.
Ot, kultura!

Offline

 

#13 2015-02-15 21:22:10

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: Wizyty rodziny

jolki napisał:

Franciszka napisał:

copyfield napisał:


Powiedz mi czy ciasto "nie zjedzone" zabierają ze sobą. Pytam się, bo TU to normalka

Zaplanowane wizyty to już standard, ale żeby "nie zjedzone" ciasto zabierać ze sobą, to jest poniżej standardu sad ... chyba, że sama PDP tak sobie życzy.

Franciszko, dla niektórych to standard!
Sama widziałam, jak na Wielkanoc córka ojcu przywiozła pół sernika. Ukroiła wszystkim po małym kawałku, popiała z zachwytem nad smakiem i jakością, resztę zapakował i zabrała do domu.
Ot, kultura!

Napisałam niewyraźnie. Tu gdzie teraz jestem nikt niczego nie zabiera z powrotem. Ale w mojej pierwszej pracy zabierali wszystko co do okruszka, ale też przyjeżdżali ze swoją kawą, herbatą i co tam im było potrzebne. Dobrze wiedzieli jaki mam budżet. To zabieranie z powrotem reszty ciasta to chyba jest po prostu normalne dla nich. Od wielu koleżanek o tym słyszałam.

Offline

 

#14 2015-02-16 08:19:14

Ksenia
Member
Zarejestrowany: 2014-12-02
Posty: 102

Re: Wizyty rodziny

Z zabieraniem jedzenia jedzenia do domu spotkałam sie po raz pierwszy w obecnej rodzinie, szczerze to wydaje mi sie to bardzo zabawne smile
Co do przesiadywania z rodzina to nigdy tego nie praktykowalam , raczej wychodzilam do swojego pokoju. jedynie w obecnej rodzinie dotrzymuje towarzystwa ale wizyty trwaja pół godziny , wiec da sie przezyć. Kawy, herbaty nie parze , nie przyzwyczajaam rodziny do roli służącej, no i budzet mam zbyt skromny na goszczenie kogokolwiek.

Offline

 

#15 2015-02-16 14:30:04

BeataBecia
New member
Zarejestrowany: 2015-02-09
Posty: 6

Re: Wizyty rodziny

Witam.
Zgadzam się, że wizyty rodzin wypadają bardzo różnie smile  Od miłych po bardzo dziwne. Osobiście przeżyłam już sytuacje w której rodzina zabierała resztę jedzenia do domu.
Ostatnio problemów nie miałam i trafiałam do rodzin "poukładanych" i otwartych. Ale nie ukrywam, że doświadczenia mam też inne z wcześniejszych pobytów.
Ja staram się być miła, otwarta ale zaznaczam przy większych wizytach ze jestem opiekunka ale chętnie pomogę w przygotowaniu imprezy... zazwyczaj rozumieją aluzje.

Offline

 

#16 2015-02-16 14:47:59

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wizyty rodziny

BeataBecia napisał:

Witam.
Zgadzam się, że wizyty rodzin wypadają bardzo różnie smile  Od miłych po bardzo dziwne. Osobiście przeżyłam już sytuacje w której rodzina zabierała resztę jedzenia do domu.
Ostatnio problemów nie miałam i trafiałam do rodzin "poukładanych" i otwartych. Ale nie ukrywam, że doświadczenia mam też inne z wcześniejszych pobytów.
Ja staram się być miła, otwarta ale zaznaczam przy większych wizytach ze jestem opiekunka ale chętnie pomogę w przygotowaniu imprezy... zazwyczaj rozumieją aluzje.

Można jeszcze sąsiadom zaproponować pomoc w przygotowaniu imprezy.

Offline

 

#17 2015-02-16 14:59:05

BeataBecia
New member
Zarejestrowany: 2015-02-09
Posty: 6

Re: Wizyty rodziny

amelia napisał:

BeataBecia napisał:

Witam.
Zgadzam się, że wizyty rodzin wypadają bardzo różnie smile  Od miłych po bardzo dziwne. Osobiście przeżyłam już sytuacje w której rodzina zabierała resztę jedzenia do domu.
Ostatnio problemów nie miałam i trafiałam do rodzin "poukładanych" i otwartych. Ale nie ukrywam, że doświadczenia mam też inne z wcześniejszych pobytów.
Ja staram się być miła, otwarta ale zaznaczam przy większych wizytach ze jestem opiekunka ale chętnie pomogę w przygotowaniu imprezy... zazwyczaj rozumieją aluzje.

Można jeszcze sąsiadom zaproponować pomoc w przygotowaniu imprezy.

O nie!!! Znowu Ona.... Pani jest wszędzie??
Proszę mnie nie śledzić i nie odpowiadać wiecej na moje posty... Nie są one kierowane do Pani bo Pani nie czyta ze zrozumieniem. W dodatku jest to strona poswiecona opiece a nie Pani wypocin...  Nie ukrywam, ze teraz to mnie Pani irytuje. Kilka Postów i wszędzie odpowiedz od Pani.!!!!
Ja rozumiem ze podnosi Pani swoje sztuczne Ego ale na miłość boska... Niech mi Pani da spokój smile   Jestem przekonana, ze jest tu dużo osób bez własnego zdania którym może Pani "pomóc". Mnie już Pani nie uratuje z moich cierpień więc proszę jeszcze raz odczepić się ode mnie!
Z góry dziękuje choć nie wierze w swój sukces.... 3908 Postów mówi samo za siebie. I to w ciagu niecalych 820 dni! Na rower niech Pani wsiądzie a nie całymi dniami Znawczynie udaje.
Nie pozdrawiam już i omijam szerokim łukiem.

Ostatnio edytowany przez BeataBecia (2015-02-16 15:00:09)

Offline

 

#18 2015-02-16 15:09:48

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Wizyty rodziny

Z tym pakowaniem jedzenia do domu, to czy przypadkiem nie ejst jakos kulturowo uwarunkowane? Mam ciotke, ktora wyszła za Niemca, ona jest Polką, rzecz jasna, ale jak bylyśmy u nich kiedyś, to wyjęła ciasto z szafki, każdmeu dała po kawałku, a resztę schowała do szafki.... a wychowała się na wsi, gdzie całe dnie babcia trzymała chleb i ciasta na stole, przykryte serwetkami, żeby jak kto był głodny to sobie wpadł do domu, ukroił pajde... nikt niczego nie chował. Jak ciotka do Niemiec pojechała to własnie zaczęła sie tak dziwnie zachowywac...

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2015-02-16 15:10:13)

Offline

 

#19 2015-02-16 15:32:05

squonk
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 366

Re: Wizyty rodziny

Yagga66 napisał:

Z tym pakowaniem jedzenia do domu, to czy przypadkiem nie ejst jakos kulturowo uwarunkowane?

W pewnym stopniu jest. Holendrzy też tak robią. Częstowanie nie polega na tym, że się wyciąga wszystko i zostawia na stole. Każdy sobie bierze po kawałku, a resztę się chowa. Mnie to akurat nie razi zbytnio, sama nie jestem typem gościnnym, co to na czyjeś przyjście przygotowuje nie wiadomo co, albo podtyka pod nos, pomimo że gość twierdzi, że nie ma ochoty (a to ponoć jest polska cecha).

Kiedyś czytałam o różnicach kulturowych polsko-niemieckich i przykładem było to, że jak Niemiec zaprasza na kawę, to nie powinniśmy myśleć, że będzie coś więcej. Ze zdziwieniem pomyślałam wtedy, że ja bym nie pomyślała, że dostanę obiad. Ja odbieram to co ludzie mówią dokładnie tak, jak to brzmi, ale może jestem dziwna...
Chociaż jak już przyniosę na spotkanie/imprezę jakieś jedzenie, to nie zabieram reszty;)

Ostatnio edytowany przez squonk (2015-02-16 15:36:49)

Offline

 

#20 2015-02-16 15:43:05

BeataBecia
New member
Zarejestrowany: 2015-02-09
Posty: 6

Re: Wizyty rodziny

squonk napisał:

Yagga66 napisał:

Z tym pakowaniem jedzenia do domu, to czy przypadkiem nie ejst jakos kulturowo uwarunkowane?

W pewnym stopniu jest. Holendrzy też tak robią. Częstowanie nie polega na tym, że się wyciąga wszystko i zostawia na stole. Każdy sobie bierze po kawałku, a resztę się chowa. Mnie to akurat nie razi zbytnio, sama nie jestem typem gościnnym, co to na czyjeś przyjście przygotowuje nie wiadomo co, albo podtyka pod nos, pomimo że gość twierdzi, że nie ma ochoty (a to ponoć jest polska cecha).
Chociaż jak już przyniosę na spotkanie/imprezę jakieś jedzenie, to nie zabieram reszty;)

Dokładnie! Są to dwa światy które się zderzają. Niemcy mocno oszczędni i Polacy "zastaw się postaw się."
Mocne zderzenie i trzeba znaleźć zloty środek. Niektórzy Niemcy lubia nasza gościnność inni traktują to jako zamach na ich kasę no bo kotlet został smile

Co do zabierania jedzenia... Dla nich to nic dziwnego. Tak jak impreza przy chipsach i paluszkach. Nawet na Grila potrafią przyjść z 2 kiełbasami i wyznaczoną porcją Kartoffelsalat dla siebie smile

Offline

 

#21 2015-02-16 16:10:55

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wizyty rodziny

BeataBecia napisał:

amelia napisał:

BeataBecia napisał:

Witam.
Zgadzam się, że wizyty rodzin wypadają bardzo różnie smile  Od miłych po bardzo dziwne. Osobiście przeżyłam już sytuacje w której rodzina zabierała resztę jedzenia do domu.
Ostatnio problemów nie miałam i trafiałam do rodzin "poukładanych" i otwartych. Ale nie ukrywam, że doświadczenia mam też inne z wcześniejszych pobytów.
Ja staram się być miła, otwarta ale zaznaczam przy większych wizytach ze jestem opiekunka ale chętnie pomogę w przygotowaniu imprezy... zazwyczaj rozumieją aluzje.

Można jeszcze sąsiadom zaproponować pomoc w przygotowaniu imprezy.

O nie!!! Znowu Ona.... Pani jest wszędzie??
Proszę mnie nie śledzić i nie odpowiadać wiecej na moje posty... Nie są one kierowane do Pani bo Pani nie czyta ze zrozumieniem. W dodatku jest to strona poswiecona opiece a nie Pani wypocin...  Nie ukrywam, ze teraz to mnie Pani irytuje. Kilka Postów i wszędzie odpowiedz od Pani.!!!!
Ja rozumiem ze podnosi Pani swoje sztuczne Ego ale na miłość boska... Niech mi Pani da spokój smile   Jestem przekonana, ze jest tu dużo osób bez własnego zdania którym może Pani "pomóc". Mnie już Pani nie uratuje z moich cierpień więc proszę jeszcze raz odczepić się ode mnie!
Z góry dziękuje choć nie wierze w swój sukces.... 3908 Postów mówi samo za siebie. I to w ciagu niecalych 820 dni! Na rower niech Pani wsiądzie a nie całymi dniami Znawczynie udaje.
Nie pozdrawiam już i omijam szerokim łukiem.

O! Proszę ! Co za tupet! I miłość boska! Takie niestety są firmy!

Offline

 

#22 2015-02-16 18:37:40

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3449

Re: Wizyty rodziny

beata becia jakaś psychiczna jesteś :-))))
jak umieszczasz post na forum każdy ma prawo dorzucić swoje pięć groszy. nie możesz tego nikomu zabronić. lepiej ty wsiadaj na rower bo ci się chyba mózg musi dotlenić.

BeataBecia napisał:

amelia napisał:

BeataBecia napisał:

Witam.
Zgadzam się, że wizyty rodzin wypadają bardzo różnie smile  Od miłych po bardzo dziwne. Osobiście przeżyłam już sytuacje w której rodzina zabierała resztę jedzenia do domu.
Ostatnio problemów nie miałam i trafiałam do rodzin "poukładanych" i otwartych. Ale nie ukrywam, że doświadczenia mam też inne z wcześniejszych pobytów.
Ja staram się być miła, otwarta ale zaznaczam przy większych wizytach ze jestem opiekunka ale chętnie pomogę w przygotowaniu imprezy... zazwyczaj rozumieją aluzje.

Można jeszcze sąsiadom zaproponować pomoc w przygotowaniu imprezy.

O nie!!! Znowu Ona.... Pani jest wszędzie??
Proszę mnie nie śledzić i nie odpowiadać wiecej na moje posty... Nie są one kierowane do Pani bo Pani nie czyta ze zrozumieniem. W dodatku jest to strona poswiecona opiece a nie Pani wypocin...  Nie ukrywam, ze teraz to mnie Pani irytuje. Kilka Postów i wszędzie odpowiedz od Pani.!!!!
Ja rozumiem ze podnosi Pani swoje sztuczne Ego ale na miłość boska... Niech mi Pani da spokój smile   Jestem przekonana, ze jest tu dużo osób bez własnego zdania którym może Pani "pomóc". Mnie już Pani nie uratuje z moich cierpień więc proszę jeszcze raz odczepić się ode mnie!
Z góry dziękuje choć nie wierze w swój sukces.... 3908 Postów mówi samo za siebie. I to w ciagu niecalych 820 dni! Na rower niech Pani wsiądzie a nie całymi dniami Znawczynie udaje.
Nie pozdrawiam już i omijam szerokim łukiem.

Offline

 

#23 2015-02-16 19:42:24

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Wizyty rodziny

BeataBecia możesz założyć podobne forum dla siebie samej i nie będziesz wówczas "narażona" na komentarze do Twoich wpisów.

Offline

 

#24 2015-02-16 20:38:57

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wizyty rodziny

Z taką gwardią opiekunek, to żadna firma nam nie groźna. smile

Ale psssst. Jutro znów od 7-do 15-tej może być gorąco:)

Offline

 

#25 2015-02-16 20:52:57

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: Wizyty rodziny

amelia napisał:

Z taką gwardią opiekunek, to żadna firma nam nie groźna. smile

Ale psssst. Jutro znów od 7-do 15-tej może być gorąco:)

big_smile

Offline

 

#26 2015-02-16 21:46:33

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Wizyty rodziny

BeataBecia napisał:

amelia napisał:

BeataBecia napisał:

Witam.
Zgadzam się, że wizyty rodzin wypadają bardzo różnie smile  Od miłych po bardzo dziwne. Osobiście przeżyłam już sytuacje w której rodzina zabierała resztę jedzenia do domu.
Ostatnio problemów nie miałam i trafiałam do rodzin "poukładanych" i otwartych. Ale nie ukrywam, że doświadczenia mam też inne z wcześniejszych pobytów.
Ja staram się być miła, otwarta ale zaznaczam przy większych wizytach ze jestem opiekunka ale chętnie pomogę w przygotowaniu imprezy... zazwyczaj rozumieją aluzje.

Można jeszcze sąsiadom zaproponować pomoc w przygotowaniu imprezy.

O nie!!! Znowu Ona.... Pani jest wszędzie??
Proszę mnie nie śledzić i nie odpowiadać wiecej na moje posty... Nie są one kierowane do Pani bo Pani nie czyta ze zrozumieniem. W dodatku jest to strona poswiecona opiece a nie Pani wypocin...  Nie ukrywam, ze teraz to mnie Pani irytuje. Kilka Postów i wszędzie odpowiedz od Pani.!!!!
Ja rozumiem ze podnosi Pani swoje sztuczne Ego ale na miłość boska... Niech mi Pani da spokój smile   Jestem przekonana, ze jest tu dużo osób bez własnego zdania którym może Pani "pomóc". Mnie już Pani nie uratuje z moich cierpień więc proszę jeszcze raz odczepić się ode mnie!
Z góry dziękuje choć nie wierze w swój sukces.... 3908 Postów mówi samo za siebie. I to w ciagu niecalych 820 dni! Na rower niech Pani wsiądzie a nie całymi dniami Znawczynie udaje.
Nie pozdrawiam już i omijam szerokim łukiem.

Nie jest to Twoje prywatne forum,a ni Twój prywatny wątek-my tu wszystkie jak jedna mamy równe prawa do wypowiedzi!!
Co Cię ugryzło???

Offline

 

#27 2015-02-16 22:25:27

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1407

Re: Wizyty rodziny

squonk - to polskie podtykanie pod nos to jest dla mnie cos okropnego, nie znosze tego, to zwykly brak kultury, nie mylic z goscinnoscia, mowisz grzecznie nie dziekuje, ale moze jednak? n i e  d z i e k u j e, a moze tylko kawaleczek NIE DZIEKUJE - nie nawidze tego a jezeli jeszcze dotyczy to alkoholu to juz podchodzi pod molestowanie smile  obrzydliwa polska cecha
co do zwyczajow przy stole, to sa rozne i ja akurat uwazam, ze bardzo dobrze, nie ma zadnego powodu, zeby krytykowac rozne nacje za ich zwyczaje (swoja nacje mam prawo krytykowac) jak bylam w Szwecji, a spedzilam tam za mlodu sporo czasu, to jak szlismy np na dyskoteke, to kazdy napil sie juz troche w domu przed wyjsciem, zeby w knajpie za duzo nie wydawac, a jak byla impreza w domu, to alkohol kazdy trzymal kolo swojego krzesla, kiedys poszlysmy z kumpela w odwiedziny do kogos, a przy wyjsciu jakis Szwed, ktory byl z nami pytal domownikow czy ma cos zaplacic, no i kiedys wybralysmy sie ze znajomym Szwedem do knajpy i jak przyszedl kelner to Matts objal rekami swoje zamowienie i mowi ; to jest moje. Co kraj to obyczaj i to jest fajne, bo nie jest nudno przynajmiej.

Offline

 

#28 2015-02-17 15:29:32

squonk
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 366

Re: Wizyty rodziny

bozencina50 napisał:

Przypomnialo mi sie cos z tym podtykaniem pod nos.Do mojej tesciowej raz ,czasami dwa razy do roku przyjezdzal Niemiec .Urodzil sie przed wojna  w tej miejscowosci.Co prawda nie w tym domu .Ale ..gdzies tam kiedys  przy okazji poznal mojego teścia , bardzo go polubil i  od tej pory zaszczycal tesciow swoja obecnoscia.Moj tesc lubil go a moja tesciowa , niebardzo ..bo  jego wizyta kojarzyla jej sie z dodatkowa praca.I chociaz my jej ciagle tłumaczylismy ,zeby nie przesadzala ,  ona jednak nie umiala inaczej i w mysl polskiego zwyczaju.. zastaw sie a postaw sie..
Sam Niemiec tez byl raczej minimalista w temacie jedzenie ,  a jak juz ,  to wolal isc do knajpy .Czesto to proponowal ,wlocznie z uiszczeniem rachunku.Mysle ,ze chcial sie w ten sposob  zrewanzowac za to , że nie placil za noclegi. Ale moja tesciowa nie uznawala knajp i zaszczycala go codziennie wymyslnym obiadem.Niemiec byl z tych co to raczej dbaja o linie , tescie nie..Z grzecznosci zjadl troche ale to dla tesciowej bylo za malo .Wiec mu znowu podtykala , sama w tym czsie nie jedzac.To on znowu ,ze nie glodny, ona ,jeszcze troszeczke,on troszeczke i dziękuje , a ona ..jeszce troche , tak sie napracowalam...Potem  Niemiec lądował w łóżku z bólem brzucha a teściowa dalej to żiółka a moze piołónoweczka pomoze.. oboje tą wizyta ( mysle ) byli zmeczeni .Jednak Niemiec co roku przyjezdzal ..do konca dni mojego tescia..
Cała  ta sytuacja mnie smieszyla ale nie umialabym powiedziec kto  tutaj bardziej byl "winny " wink
Dzisiaj z perspektywy uwazam ,ze jezeli przyjezdzamy do jakiegos kraju w gosci to  musimy liczyc sie z jego kultura i przynajmniej jej nie wysmiewac... Albo jak nie mozemy  z jakis powodow tego zaakceptowac to powinna być to jednorazowa wizyta...ale ja  do tego dojrzalam calkiem niedawno.. wink może nawet dzieki temu forum...? big_smile big_smile

Fajna historia smile
Dla mnie to w sumie nie są jakieś wielkie różnice kulturowe, które by mnie jakoś okropnie dziwiły. Ale tak jak pisałam, ze mnie jest kiepska gospodyni;) Może jak ktoś pochodzi/mieszka w domu, gdzie się często ma gości, ciągle coś pichci, piecze ciasta, a na czyjeś przyjście to już "musowo", to może to z perspektywy takiej osoby wyglądać inaczej.

Offline

 

#29 2015-02-17 17:28:32

squonk
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 366

Re: Wizyty rodziny

Dalia napisał:

squonk - to polskie podtykanie pod nos to jest dla mnie cos okropnego, nie znosze tego, to zwykly brak kultury, nie mylic z goscinnoscia, mowisz grzecznie nie dziekuje, ale moze jednak? n i e  d z i e k u j e, a moze tylko kawaleczek NIE DZIEKUJE - nie nawidze tego a jezeli jeszcze dotyczy to alkoholu to juz podchodzi pod molestowanie smile  obrzydliwa polska cecha

Też tego bardzo nie lubię. Zwłaszcza podtykania na siłę ciast i słodyczy, których z reguły unikam, bo mam potem problemy ze skórą. Dla mnie to normalne, że jak przychodzę do kogoś, to dostanę np tylko herbatę (i to po uprzednim zapytaniu, czy chcę coś do picia). Wystarczająco słodyczy mam w pracy, wiecznie jakieś pudełka z czekoladkami dla wszystkich leżą otwarte i co jakiś czas moja silna wola się poddaje. Do teraz mam ślady na dekolcie po tym, jak sobie pojadłam różności przez święta Bożego Narodzenia hmm

Offline

 

#30 2015-02-18 10:12:32

squonk
Member
Zarejestrowany: 2014-08-11
Posty: 366

Re: Wizyty rodziny

bozencina50 napisał:

Dalia a to  , ze przed dyskoteka  kazdy napil sie troche w domu  ,żeby nie przeplacac to za moich mlodych lat   i w Polsce był standart smile

To jest do tej pory częste zachowanie i myślę, że nie tylko w Polsce. W końcu w lokalu płacimy za dokładnie ten sam alkohol, jaki o wiele taniej kupuje się w sklepie, więc normalne, że czasem chce się oszczędzić, zwłaszcza jak się jako nastolatek nie ma za dużo kasy.

Offline

 

#31 2015-02-18 12:12:54

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Wizyty rodziny

W Irlandii drinki w pubach i na dyskotekach też drogie, po 5 euro, więc jak szłysmy potańczyć to każda piła w domu, potem się spotykałyśmy u jendej, piłyśmy u niej, a potem taksówką na dyskoteke wink

Offline

 

#32 2015-02-18 12:47:02

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Wizyty rodziny

Yagga66 napisał:

W Irlandii drinki w pubach i na dyskotekach też drogie, po 5 euro, więc jak szłysmy potańczyć to każda piła w domu, potem się spotykałyśmy u jendej, piłyśmy u niej, a potem taksówką na dyskoteke wink

Lubie tanczyc "bez podkladu" ,ale drineczka na tancach wypije smile raz na ruski rok ,bo przerzucilam sie na podroze .Nie wiem czemu ale alkohol jest moim wrogiem.

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

przyjazd Rodziny - hej,proszę Was o pomoc,na 3 tygodnie ze stanów przyjechał babci brat z 10 letnim wnuczkiem! wszystko na mojej głowie,mam teraz 3 osoby!wczoraj np...

Doświadczenie zdobyte w Polsce ma znaczenie dla rodziny niemieckiej? - Witam, znam dobrze język niemiecki, ale nie mam doświadczenia w Niemczech. Niestety nie mogę znaleźć pracy na terenie Niemiec, bo ponoć mam kiepskie doświadczenie...

praca opiekunki u prywatnej rodziny w polsce - witam, ofert pracy w opiece jest dużo - jednakże te najczęściej dotyczą pracy w opiece socjalnej. a jak sądzicie, jak popularne są oferty pracy prywatne? tzn aby u jakiejś polskiej rodziny prcować? ja niby nie słyszałam o ty, jednaże widziałąm, jak ostatnio mężczyzna przyprowadził babunię do kościoła - 100% pewności, że to jej opiekun był...

Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych - witam, wpadl mi do glowy pomysl, od 2 tygodni usiluje dojść do jakiś wnioskow, nie wiem,czy w dobrym miejscu zakładam temat, proszę w razie czego moderacje o przeniesienie watku w poprawne miejsce...

ZAKWATEROWANIE OPIEKUNKI - warunki, wymagania, obowiązki Rodziny - Taki temat wywołała koleżanka Izzy w wątku Opiekunki UK. Myślę, że warto o tym porozmawiać, gdyż nie jest on na forum "przerobiony"...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies