pflegedinst

Czesc dziewczyny.Mam taki problem ,i chce zapytac co o tym myslicie. Do mojej podopiecznej przychodzi 2xw tygodniu pflegedinst i myje cala babcie w lozku...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Poradnik dla Opiekunki - aktualne tematy :

#1 2015-01-07 12:47:03

lawenda
Member
Zarejestrowany: 2014-09-24
Posty: 27

pflegedinst

Czesc dziewczyny.Mam taki problem ,i chce zapytac co o tym myslicie.
Do mojej podopiecznej przychodzi 2xw tygodniu pflegedinst i myje cala babcie w lozku.W pozostale dni tygodnia robie to sama, i nie jest lekko,nikt mi nie pomaga.
A te niemieckie pielegniarki wymuszaja na mnie zeby im pomagac.Odmowilam,i jest nie zdrowa atmoswera.W koncu ja zostalam zatrudniona do pomocy babci , i one nie maja mnie do pomocy w swojej umowie o prace.Jak to rozwiazac..?

Offline

 

#2 2015-01-07 13:05:57

graga
Member
Zarejestrowany: 2015-01-06
Posty: 90

Re: pflegedinst

Oczywiście, że nie musisz im pomagać jeżeli nie chcesz.

1. Nie jesteś u nich ( pflegedienst) na etacie więc nie mogą Ci wydawać poleceń.
2. Jeżeli masz umowę zlecenie a więc jesteś Zleceniobiorcą to Tobie nie wydaję się poleceń bo już w umowie masz określone wymagania co do sposobu wykonania danego zlecenia. Wydawanie poleceń przez "Zwierzchnika" czyli Zleceniodawce przekształca umowę zlecenie w umowę o pracę , która dosyć łatwo później można zamienić a co za tym idzie , w przyszłości wystąpić o rekompensate za wszystkie świadczenia jakie nam by się należały na podstawie UMOWY O PRACĘ.
3. Jeżeli jesteś na umowie o pracę to takie polecenie powinnaś otrzymać od "szefostwa" ,że to wchodzi z zakres twoich obowiązków a nie od pielęgniarki z pflegedienst.

Dobra rada: Nie zgadzaj się , bądź konsekwentna w swoim postępowaniu a wkrótce przestaną Cię te pielęgniarki naciskać . One dobrze wiedzą, że im tego nie wolno robić ale oczywiście próbują , no bo może się uda zyskać darmową pomoc w postaci opiekunki osób starszych.

wink

Ostatnio edytowany przez graga (2015-01-07 13:06:28)

Offline

 

#3 2015-01-07 13:34:38

lawenda
Member
Zarejestrowany: 2014-09-24
Posty: 27

Re: pflegedinst

graga napisał:

Oczywiście, że nie musisz im pomagać jeżeli nie chcesz.

1. Nie jesteś u nich ( pflegedienst) na etacie więc nie mogą Ci wydawać poleceń.
2. Jeżeli masz umowę zlecenie a więc jesteś Zleceniobiorcą to Tobie nie wydaję się poleceń bo już w umowie masz określone wymagania co do sposobu wykonania danego zlecenia. Wydawanie poleceń przez "Zwierzchnika" czyli Zleceniodawce przekształca umowę zlecenie w umowę o pracę , która dosyć łatwo później można zamienić a co za tym idzie , w przyszłości wystąpić o rekompensate za wszystkie świadczenia jakie nam by się należały na podstawie UMOWY O PRACĘ.
3. Jeżeli jesteś na umowie o pracę to takie polecenie powinnaś otrzymać od "szefostwa" ,że to wchodzi z zakres twoich obowiązków a nie od pielęgniarki z pflegedienst.

Dobra rada: Nie zgadzaj się , bądź konsekwentna w swoim postępowaniu a wkrótce przestaną Cię te pielęgniarki naciskać . One dobrze wiedzą, że im tego nie wolno robić ale oczywiście próbują , no bo może się uda zyskać darmową pomoc w postaci opiekunki osób starszych.

wink

Bardzo Ci dziekuje Graga,pozdrawiam smile

Offline

 

#4 2015-01-07 14:03:15

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1452

Re: pflegedinst

Bardzo dobrze Ci koleżanka radzi. Nie daj się wykorzystywać!
W ogóle na czas mycia babci, zostawiłabym te pielęgniarki same i wyszłabym do swojego pokoju.
Skoro Ty sama musisz sobie radzić, dlaczego miałabyś im pomagać. Przecież to one kasę zgarną, a nie Ty.
Ty sobie w tym czasie zaparz kawkę i czekaj, aż szanowne towarzystwo opuści mieszkanie.
Ja bym tak zrobiła.

Offline

 

#5 2015-01-07 14:30:33

lawenda
Member
Zarejestrowany: 2014-09-24
Posty: 27

Re: pflegedinst

ewal8 napisał:

Bardzo dobrze Ci koleżanka radzi. Nie daj się wykorzystywać!
W ogóle na czas mycia babci, zostawiłabym te pielęgniarki same i wyszłabym do swojego pokoju.
Skoro Ty sama musisz sobie radzić, dlaczego miałabyś im pomagać. Przecież to one kasę zgarną, a nie Ty.
Ty sobie w tym czasie zaparz kawkę i czekaj, aż szanowne towarzystwo opuści mieszkanie.
Ja bym tak zrobiła.

Wychodze do swojego pokoju,ale i to nie pomaga,dochodzi do absurdalnych sytuacji,Wyobraz sobie ,ze pochchodza
do schodow i wolaja mnie ,zeby im zmienic wode w misce,no tragedia.Obrazone odpowiadaja,ze maja wiele domow ,
i tam gdzie sa opiekunki ,to norma jest ,ze im sie pomaga.To slowa tych niemieckich pielegniarek.
Teraz,kiedy juz wiem ,ze nie  musze,przejda szkole odwyku smile Dobrze miec Was pod reka smile

Offline

 

#6 2015-01-07 14:37:30

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pflegedinst

lawenda napisał:

graga napisał:

Oczywiście, że nie musisz im pomagać jeżeli nie chcesz.

1. Nie jesteś u nich ( pflegedienst) na etacie więc nie mogą Ci wydawać poleceń.
2. Jeżeli masz umowę zlecenie a więc jesteś Zleceniobiorcą to Tobie nie wydaję się poleceń bo już w umowie masz określone wymagania co do sposobu wykonania danego zlecenia. Wydawanie poleceń przez "Zwierzchnika" czyli Zleceniodawce przekształca umowę zlecenie w umowę o pracę , która dosyć łatwo później można zamienić a co za tym idzie , w przyszłości wystąpić o rekompensate za wszystkie świadczenia jakie nam by się należały na podstawie UMOWY O PRACĘ.
3. Jeżeli jesteś na umowie o pracę to takie polecenie powinnaś otrzymać od "szefostwa" ,że to wchodzi z zakres twoich obowiązków a nie od pielęgniarki z pflegedienst.

Dobra rada: Nie zgadzaj się , bądź konsekwentna w swoim postępowaniu a wkrótce przestaną Cię te pielęgniarki naciskać . One dobrze wiedzą, że im tego nie wolno robić ale oczywiście próbują , no bo może się uda zyskać darmową pomoc w postaci opiekunki osób starszych.

wink

Bardzo Ci dziekuje Graga,pozdrawiam smile

Dorzuciłabym do porad "gragi", (z którymi się całkowicie zgadzam) jeszcze jedną malutką radę . Naszykuj sobie buciki i ubranko i jak przyjdą szanowne panie to zamelduj, że wychodzisz na pół godz. ( na czas jaki one ta są) na spacer się dotlenić.

Offline

 

#7 2015-01-07 15:01:09

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: pflegedinst

lawenda napisał:

Czesc dziewczyny.Mam taki problem ,i chce zapytac co o tym myslicie.
Do mojej podopiecznej przychodzi 2xw tygodniu pflegedinst i myje cala babcie w lozku.W pozostale dni tygodnia robie to sama, i nie jest lekko,nikt mi nie pomaga.
A te niemieckie pielegniarki wymuszaja na mnie zeby im pomagac.Odmowilam,i jest nie zdrowa atmoswera.W koncu ja zostalam zatrudniona do pomocy babci , i one nie maja mnie do pomocy w swojej umowie o prace.Jak to rozwiazac..?

Witaj Lawenda smile dziewczyny maja racje:) takie jest tez moje zdanie .Kiedys mialam podobna sytuacje i bardzo szybko sobie poradzilam. Ona w drzwi ok 7-ej  toja jeszcze w pizamce wystepowalam big_smile, Ona to swojej roboty ja kapanie, ubieranko itp. Jeszcze i pizamie expres z kawa nastawialam. pozniej sniadanie dla siebie i podopiecznej robilam, Takze  bardzo ale to bardzo CZASU brakowalo=D.A one sie spiesza.Krotka piłka i juz.Ale grzecznie  ibez tlumaczenia dlaczego i  czemu nie big_smile

Ostatnio edytowany przez ahha (2015-01-07 15:03:06)

Offline

 

#8 2015-01-07 15:13:05

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: pflegedinst

lawenda napisał:

ewal8 napisał:

Bardzo dobrze Ci koleżanka radzi. Nie daj się wykorzystywać!
W ogóle na czas mycia babci, zostawiłabym te pielęgniarki same i wyszłabym do swojego pokoju.
Skoro Ty sama musisz sobie radzić, dlaczego miałabyś im pomagać. Przecież to one kasę zgarną, a nie Ty.
Ty sobie w tym czasie zaparz kawkę i czekaj, aż szanowne towarzystwo opuści mieszkanie.
Ja bym tak zrobiła.

Wychodze do swojego pokoju,ale i to nie pomaga,dochodzi do absurdalnych sytuacji,Wyobraz sobie ,ze pochchodza
do schodow i wolaja mnie ,zeby im zmienic wode w misce,no tragedia.Obrazone odpowiadaja,ze maja wiele domow ,
i tam gdzie sa opiekunki ,to norma jest ,ze im sie pomaga.To slowa tych niemieckich pielegniarek.
Teraz,kiedy juz wiem ,ze nie  musze,przejda szkole odwyku smile Dobrze miec Was pod reka smile

Tego nie wiesz, czy jest to normą czy nie, wiesz, że one taką mówią, żeby wymusić na Tobie określone zachowanie. Odmawiaj konsekwentnie i stanowczo aż do skutku. Możesz również powiedzieć, że jeżeli nie dają sobie rady, to powinny zadzwonić do firmy po swoje koleżanki z pracy, bo Ty z nimi nie pracujesz. Ty masz całkiem inne obowiązki i przy ich wykonywaniu nie prosisz ich ani nikogo innego o pomoc.

Offline

 

#9 2015-01-07 15:29:23

graga
Member
Zarejestrowany: 2015-01-06
Posty: 90

Re: pflegedinst

Pomysł Ameli jest dobry smile ale co zrobić gdy na dworze deszcz pada  lub też akurat dzisiaj absolutnie nie chce się nam wychodzić na spacerek.
Proponuję raz a dobrze zakończyć z nimi ten spór. Jak? Ano poproś grzecznie panią pielęgniarkę o jej dane osobowe tzn. imię i nazwisko. Ona oczywiście zdziwiona będzie bo przecież imię raczej powinnaś znać (maja obowiązek przedstawić się w dniu , kiedy po raz pierwszy się spotykacie ale bardzo często podają tylko swoje imię ) i oczywiście zapyta po co ci te dane big_smile . I o to chodzi, o te pytanie wink. Odpowiesz grzecznie, że masz już dosyć ciągłego nagabywania Cię przez nią i postanowiłaś się zwrócić do odpowiedniej niemieckiej instytucji ( tutaj akurat nie musisz jej mówić jaka ta instytucja ) o pomoc, bo wiesz ,że takie jej zachowanie jest niezgodne z prawem niemieckim. Oczywiście zapyta Cię, to do kogo chcesz się zwrócić ? big_smile a ty odpowiesz bardzo już stanowczo, że ty wiesz gdzie i do kogo ale nie masz więcej zamiaru rozmawiać na ten temat. Ponów pytanie o imię i nazwisko i uwierz mi ,że ta pielęgniarka już ani razu nie zaczepi Ciebie.  Dla świętego spokoju daj 2 miski na wodę ( ale na wstępie a nie w trakcie mycia ), chociaż szczerze mówiąc to one mają opracowana technikę mycia leżącego w łóżku PDP używając jednej miski - myje się "najpierw góra a później dół".
Powtórz te działania z następną pielęgniarką i ewentualnie ta trzecią, więcej już nie będziesz musiała. One same między sobą przekażą dalej ta informacje. Zapewne nie polubią Cię ale tez trudno mówić o szacunku z ich strony do Ciebie , próbując Cię wrednie wykorzystać.
Ale Ty przecież wyjechałaś z zamiarem opiekowania się PDP a nie z zamiarem wyszukiwania udawanych przyjaźni z pielęgniarkami z pflegedienstu.

Oczywiście sprawa może trafić do Twojego Zleceniodawcy i choć to ty będziesz miała rację to Zleceniodawca nie pomoże Ci z bardzo prostej przyczyny. Bardzo często ich to nie obchodzi, zwalają to na koordynatorów w Niemczech a oni zaś włażą w tyłki takim służbom  medycznym bo od nich dostają namiary na następnych pacjentów wymagających wsparcia przez opiekunkę. Jednym słowem dają odpłatnie niemieckim koordynatorom możliwość podpisania nowego zlecenia. Co prawda jest ochrona danych osobowych ale..... przemilczę już to i dalej nie będę tego komentować.

A poskarżyć się zawsze możesz na przykład w Berlinie, skarżąc się że mimo próśb w twojej agencji o pomoc w danej sytuacji , nie otrzymujesz jej i dlatego prosisz o interwencję ich ( Berlin) w danym Pflegedienst.
Nie bój się, to one powinny się bać bo mają czego się bać. Pielęgniarki łamią prawo niemieckie !!!

Przemyśl sobie to co Ci napisałam. Zaplanuj swoje działanie i do DZIEŁA. To nie takie trudne, po prostu więcej wiary w siebie i więcej szacunku dla siebie samej.

Ostatnio edytowany przez graga (2015-01-07 15:32:37)

Offline

 

#10 2015-01-07 17:19:42

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: pflegedinst

Tu , gdzie ja bywam, jeżeli nawet zapomnę ( niektóre rzeczy umykają, jakoś, mojej pamięci ) zerkam na szyldzik pielęgniarki, przymocowany do T-Shirtu . Noszą je obowiązkowo tutaj wszystkie - odpada więc pytanie o dane osobowe.
Każdy pacjent ( Kunde), do którego przyjeżdżają ma swoje Akta w domu: wystarczy zerknąć na numer telefonu szefostwa Pflegedienstu , skontaktować się z kompetentną osobą i zobrazować problem.
Po co dzwonić do Berlina ( możesz, czemu nie...) skoro interweniować możesz na miejscu.
Nigdy nie spotkałam się z wymogami, tego  czy innego rodzaju, ze strony Pflegedienstu. A za każdy mój życzliwy gest - były bardzo wdzięczne i zawsze dziękowały. Nigdy niczego nie oczekiwały.
Dziwne są te "Twoje". Nie daj się...

Offline

 

#11 2015-01-07 18:14:15

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: pflegedinst

Nie ma powodu, żeby skarżyć do Berlina, czy innej instytucji. Nie trzeba również straszyć nikogo ani rozdmuchiwać sztucznie problemu. Wystarczy stanowcza odmowa i konsekwentna postawa.

Offline

 

#12 2015-01-07 18:40:39

graga
Member
Zarejestrowany: 2015-01-06
Posty: 90

Re: pflegedinst

Franciszko, stanowcza odmowa i konsekwentna postawa powinna przynieść prawie natychmiastowy efekt lecz w tym konkretnym opisywanym przypadku po odmowie ze strony opiekunki , pielęgniarka robi się wyraźnie złośliwa w stosunku do opiekunki . Te jej zagrania z drugą miską wody to jawna złośliwość  i próba pokazania kto tu rządzi .
Tak jak powiedziałam na początku się grzecznie  odmawia lecz jeżeli taka postawa nie przynosi efektu lub wręcz odwrotnie zadziała to sprawę należy jak najszybciej zamknąć kategorycznym działaniem.
Osobiście często współpracuję z tymi służbami pielęgnacyjnymi z racji ,że mam duże doświadczenie w opiece i przyjmuję często ciężkie przypadki gdzie pomoc tych służb medycznych jest na porządku dziennym. Wypracowałam sobie już własne metody i jak na razie daję sobie z nimi radę.
I tu nie chodzi o rozdmuchanie sprawy a o to aby opiekunka nie była szykanowana. Taki stan rzeczy bardzo szybko odbije się na jej samopoczuciu psychicznym, odczuwaniu braku wsparcia etc, etc co w konsekwencji doprowadzi do niepotrzebnego obciążenia stresem i w następstwie nieprzewidywalnymi skutkami.
I po co tak się męczyć? . Sprawę należy szybko zamknąć, bo przed ta opiekunką zapewne jest jeszcze wiele innych dni pełnych stresujących sytuacji.

Offline

 

#13 2015-01-07 18:52:05

lawenda
Member
Zarejestrowany: 2014-09-24
Posty: 27

Re: pflegedinst

ANTONIA*** napisał:

Tu , gdzie ja bywam, jeżeli nawet zapomnę ( niektóre rzeczy umykają, jakoś, mojej pamięci ) zerkam na szyldzik pielęgniarki, przymocowany do T-Shirtu . Noszą je obowiązkowo tutaj wszystkie - odpada więc pytanie o dane osobowe.
Każdy pacjent ( Kunde), do którego przyjeżdżają ma swoje Akta w domu: wystarczy zerknąć na numer telefonu szefostwa Pflegedienstu , skontaktować się z kompetentną osobą i zobrazować problem.
Po co dzwonić do Berlina ( możesz, czemu nie...) skoro interweniować możesz na miejscu.
Nigdy nie spotkałam się z wymogami, tego  czy innego rodzaju, ze strony Pflegedienstu. A za każdy mój życzliwy gest - były bardzo wdzięczne i zawsze dziękowały. Nigdy niczego nie oczekiwały.
Dziwne są te "Twoje". Nie daj się...

W tym zawodzie na wyjazdach pracuje ponad 6 lat , nigdy wczesniej nic podobnego sie nie dzialo.Sama jestem zaskoczona i zmeczona ta sytuacja.
Teraz wiem jak powinnam sie zachowac,i zrobie to,chociaz kosztuje mnie nerwy i stres.Ta praca zabrala mi powoli pewnosc siebie i racjonalne myslenie.
Nie chcialam tego pisac,zebyscie mnie nie posadzily o rasizm, jedna jest rosjanka a druga turczynka.
Postanowilam jutro rozwiazac problem. Poprostu powiem ,ze nie musze i nie chce,jak to nie pomoze,zastosuje sie do rady Gragi.
Wiem,ze sama musze zmieniac swiat,i ze nikt tego za mnie zrobi.Dziekuje Wam serdecznie za wsparcie.

Offline

 

#14 2015-01-07 19:16:40

graga
Member
Zarejestrowany: 2015-01-06
Posty: 90

Re: pflegedinst

No proszę, całkiem inne narodowości  niż w moich problemowych przypadkach z służbami medycznymi.  big_smile Jakoś mnie się zawsze trafiały  normalne pielęgniarki właśnie z innych krajów. Szukam w pamięci choćby jednego zatargu z pielęgniarką "cudzoziemkom" i nie mogę sobie nic przypomnieć a natomiast świetnie pamiętam nieprzyjemne sytuacje gdzie właśnie to Niemki /pielęgniarki  stwarzały sztuczne problemy lub próbowały mnie wykorzystać jako darmową pomoc. Nie mówię ,że wszystkie są takie. Na swojej drodze spotkałam wspaniałe pielęgniarki , które mnie nauczyły bardzo dużo. Dobrze pamiętam jaka byłam bezradna gdy nagle mój PDP przestał być chodzący a ja nie miałam pojęcia o myciu w łóżku, obracaniu, profilaktyce odleżynowej etc. Rodzina załatwiła Pflegedienst od ręki, prywatnie i właściwie nie musiałam pomagać im. Poprosiłam jednak aby mnie nauczyły , poprosiłam o to abym mogła być obecna podczas ich pracy. W następnych latach ta wiedza była dla mnie "kluczem" otwierającym drzwi do wszelakich zleceń. Tak więc jaka jest pielęgniarka , to tylko to zależy od niej samej. I teraz na ostatnim zleceniu spotkałam i  fajne i bardzo wredne Niemki/ pielęgniarki. Mam też cudzoziemki wink .Z tymi fajnymi niezależnie od narodowości traktuje czas jako dodatkowa rozrywkę dla mnie. Jest z kim pogadać , zażartować - zawsze to jakaś odskocznia od codzienności. Te wredne trzymam na dystans i nie pozwalam im zwracać się do mnie po imieniu. Dla nich jestem frau ....... Kontakt służbowy i do widzenia, do następnego razu.

A TY Lawenda masz już duży staż w tej pracy i pewna jestem, że dasz sobie radę . Grunt to dobrze zaplanować swoją postawę i działania jakie musimy wykonać wink

Powodzenia

Offline

 

#15 2015-01-07 19:25:39

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 786

Re: pflegedinst

Ważne żeby rodzina zajęła odpowiednie stanowisko. Córka podopiecznej uczuliła mnie na pflegedinst aby nie dać się wykorzystać. Jasno powiedziała, że podczas zabiegów pielęgnacyjnych ja mam nie pomagać.

Ostatnio edytowany przez Tosia (2015-01-07 19:32:07)

Offline

 

#16 2015-01-07 19:33:25

graga
Member
Zarejestrowany: 2015-01-06
Posty: 90

Re: pflegedinst

Taaaaaaakkkkk, poparcie  ze strony rodziny PDP jest dużym wsparciem dla opiekunki. I ja mam takie wsparcie , co niestety nie bardzo jest na rękę wrednym pielęgniarkom. Na szczęście znają one już swoje miejsce w szeregu big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#17 2015-01-07 20:05:20

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: pflegedinst

Ja mam nieco inny problem z pflegedienstem. Przychodzą raz w tygodniu, za każdym razem inna i robią taki szum że babcia mi się budzi w czasie mittagspausy. Mają tylko przynieśc tabletki i sprawdzić teczkę z zapiskami. Ostatnią opieprzyłam bo maja klucze a ta stała przed furtką i dzwoniła. Inna znów momo moich próśb o ciszę zachowywała się jak na festiwalu i gadała jak najęta.
Na poprzedniej stelli babcia częstowała dziewczyny z pflegedienstu kawą którą przygotowywałam na sucho w zaparzaczu już poprzedniego dnia a rano one obsługiwały się same. To było o.k.

Offline

 

#18 2015-01-07 20:14:05

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pflegedinst

jogi45 napisał:

Ja mam nieco inny problem z pflegedienstem. Przychodzą raz w tygodniu, za każdym razem inna i robią taki szum że babcia mi się budzi w czasie mittagspausy. Mają tylko przynieśc tabletki i sprawdzić teczkę z zapiskami. Ostatnią opieprzyłam bo maja klucze a ta stała przed furtką i dzwoniła. Inna znów momo moich próśb o ciszę zachowywała się jak na festiwalu i gadała jak najęta.
Na poprzedniej stelli babcia częstowała dziewczyny z pflegedienstu kawą którą przygotowywałam na sucho w zaparzaczu już poprzedniego dnia a rano one obsługiwały się same. To było o.k.

A nie możesz powiedzieć aby wybrały sobie inną godzinę wizyty. Po prostu powiedz , że nie życzysz sobie wizyt  od..... do......

Wiem, że masz takie prawo i muszą się dostosować do Ciebie. Ty rządzisz domem i ustalasz godziny przyjęć.

Tutaj Graga bymogła potwierdzić czy mam rację? ...   hallo Graga!

Offline

 

#19 2015-01-07 20:46:06

graga
Member
Zarejestrowany: 2015-01-06
Posty: 90

Re: pflegedinst

Oczywiście, że tak. Czyli jednym słowem dom w którym mieszkasz to nie plac rynkowy w mieście i każdy sobie przechodzi przez niego kiedy tylko ma na to ochotę.
Ty planujesz dzień, rytm dnia PDP , swoje obowiązki i swój odpoczynek i Pflegedienst nie ma takiego prawa aby zakłócać ten cały rytm. Ustalacie z Pflegedienst np. dzień i czas od-do godziny i dajecie sobie na to przykładowo 1 czas. Nie może tak być , że czekasz na nich godzinami. Oczywiście staracie się wybrać dogodną porę dla Ciebie, PDP i Pflegedienstu  nie zapominając jednak o tym ,że dobro PDP jest najważniejsze i nie można budzić PDP hałasem w porach planowanego odpoczynku. Nie powinni tez Ci przeszkadzać gdy szykujesz posiłek, czy bierzesz prysznic etc etc. bo to tez ważny czynnik w zaplanowanym rytmie dnia.
Tak więc na początek pomyśl sobie parę różnych terminów , które by Ci odpowiadały a następnie zwróć się z tym do biura Pflegedienstu. Oni planują tam właśnie plan dnia pielęgniarek. Sprawdzą kiedy dla nich jest odpowiednia pora i wybierzecie wspólnie dzień i godzinę. Najlepiej , jeżeli jest taka możliwość niech zadzwoni do nich  ktoś z rodziny , ta osoba która podpisała umowę z Pflegedienstu. Muszą uszanować jej wole bo najzwyczajniej w świecie jest ich klientem , który im płaci.
Należy tylko po miłej prośbie o ustalenie tej sprawy następnie być konsekwentnym  i dobrać taki czas i dzień , który tak naprawdę najbardziej nam odpowiada big_smile big_smile
I jeszcze coś, oni wcale już nie muszą mieć kluczy do waszego domu, gdybyś tak nie chciała aby niespodziewanie ktoś sie kręcił u was po domu. Twoja PDP już nie jest sama , ty tam mieszkasz i MASZ PRAWO DO PRYWATNOŚCI , no bo przecież nie pracujesz wink zgodnie z najnowszymi dyrektywami non stop 24h/dobę  big_smile

Offline

 

#20 2015-01-07 20:51:51

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pflegedinst

Hej, Graga, dobrze, że jesteś. Nie dość ze znasz zagadnienie, to jeszcze wykładasz jak na Sorbonie! Dzięki! smile

Offline

 

#21 2015-01-07 21:03:15

graga
Member
Zarejestrowany: 2015-01-06
Posty: 90

Re: pflegedinst

Ja to już tyla razy przerabiałam , że zmieniając miejsce śmieje się sama do siebie ,że najpierw zaczynam od uporządkowania współpracy właśnie z nimi i zadaje sobie w duchu pytanie: "Ciekawe jak bardzo tym razem będą oporni i ile to mi teraz zajmie czasu, który na przykład mogłabym spożytkować na ciekawsze zajęcie  big_smile np. grę na żywo przez internet w Backgammona, która uwielbiam " ? wink

Ale rozumiem , że zawsze jest kiedyś pierwszy raz. smile i dlatego wtedy opisuje to tak dokładnie.

Offline

 

#22 2015-01-07 23:28:42

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: pflegedinst

Też myślałam o tym żeby załatwić zmianę godziny wizyty pflegedienstu. Gdyby przychodziły o wyznaczonej porze to by nie było tak źle ale aż tak dokładnie zaplanować się nie da. Spróbuję załatwić przesunięcie o godzinę wcześniej lub na popołudnie. Klucze niech sobie mają ale też nie pomyślałam o tym że przecież nie muszą mieć.

Offline

 

#23 2015-01-08 10:36:47

lawenda
Member
Zarejestrowany: 2014-09-24
Posty: 27

Re: pflegedinst

No wiec,jedna rozmowe mam juz za soba,i zalatwiona pozytywnie smile chociaz jeszcze mi sie rece trzesa.
Jak weszla poprosilam ja do kuchni na rozmowe.Powiedzialam,ze czas rozwiazac ta niezdrowa atmoswere,ktorej nie musi byc.
Przygotowalam sie,powiedzialam,ze dzwonilam do niemieckiej instytucji o informacje,i powiedziano mi,ze nie musze jej pomagac jezeli nie chce,
a moja podopieczna extra zaplacila za ich uslugi,i ze ja nie mam w umowie zeby im bezplatnie pomagac.Na to ona sie troszke zmieszala,i powiedziala ze wie,
ale jak ja tu mieszkam ,to tak jakby naturalne dla niej,ze pomoge,bo one sie spiesza,i ze my i oni wspolpracujemy ze soba.Odpowiedzialam,ze tylko jednostronnie,bo ze mna
zadna z nich nie wspolpracuje.Zakonczylam rozmowe mowiac,ze ciesze sie z wyjasnienia tej sytuacji.To tak po krotce.Czeka mnie jeszcze jedna rozmowa, ktora mam
nadzieje, przebiegnie mniej stresujaca.W polowie mam z glowy smile

Offline

 

#24 2015-01-08 14:26:03

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: pflegedinst

Lawenda gratuluję zdrowego rozsądku i opanowania. Strach ma wielkie oczy a potem okazuje się że wystarczy grzecznie acz stanowczo powiedzieć o co chodzi i dlaczego. Byłaś konsekwentna i się opłaciło. Dalej też dasz radę.

Offline

 

#25 2015-01-08 14:46:27

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1452

Re: pflegedinst

Lawenda i tak trzymać! smile Krótko, rzeczowo i na temat. Trochę sprytu, trochę podstępu i już Ci na głowę nie będą wchodziły. Również gratuluję.

Offline

 

#26 2015-01-08 15:21:34

graga
Member
Zarejestrowany: 2015-01-06
Posty: 90

Re: pflegedinst

Gratulacje smile
Myślę, że rozegrałaś to perfekcyjnie. wink Cieszę się razem z Tobą.  Była rozmowa i instytucja wink  i konsekwencja a także brak  strachu ( a przynajmniej dobrze ukryty jeżeli jednak był) .  big_smile
I całkiem nowe doświadczenie które wzbogaci Ciebie i pomoże w następnych takich sytuacjach wink .

Offline

 

#27 2015-01-08 15:22:20

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: pflegedinst

lawenda napisał:

No wiec,jedna rozmowe mam juz za soba,i zalatwiona pozytywnie smile chociaz jeszcze mi sie rece trzesa.
Jak weszla poprosilam ja do kuchni na rozmowe.Powiedzialam,ze czas rozwiazac ta niezdrowa atmoswere,ktorej nie musi byc.
Przygotowalam sie,powiedzialam,ze dzwonilam do niemieckiej instytucji o informacje,i powiedziano mi,ze nie musze jej pomagac jezeli nie chce,
a moja podopieczna extra zaplacila za ich uslugi,i ze ja nie mam w umowie zeby im bezplatnie pomagac.Na to ona sie troszke zmieszala,i powiedziala ze wie,
ale jak ja tu mieszkam ,to tak jakby naturalne dla niej,ze pomoge,bo one sie spiesza,i ze my i oni wspolpracujemy ze soba.Odpowiedzialam,ze tylko jednostronnie,bo ze mna
zadna z nich nie wspolpracuje.Zakonczylam rozmowe mowiac,ze ciesze sie z wyjasnienia tej sytuacji.To tak po krotce.Czeka mnie jeszcze jedna rozmowa, ktora mam
nadzieje, przebiegnie mniej stresujaca.W polowie mam z glowy smile

Bedzie dobrze smile moze atmosfera oczysci sie wreszcie ? Sluzace byly przed wojna przeciez http://img163.imageshack.us/img163/3741/vvx.gif

Offline

 

#28 2015-01-08 16:19:19

graga
Member
Zarejestrowany: 2015-01-06
Posty: 90

Re: pflegedinst

amelia napisał:

Hej, Graga, dobrze, że jesteś. Nie dość ze znasz zagadnienie, to jeszcze wykładasz jak na Sorbonie! Dzięki! smile

Amelio, znasz mnie big_smile ja na wszystko znajdę sposób tylko czasami na to trzeba trochę więcej czasu lub większej dyplomacji połączonej z dużą dozą humoru, pamiętasz te niepotrzebne wstawania nocne i moją zgodę na wstawanie w wyjątkowych sytuacjach ? I jakie to były te wyjątki ? big_smile
Dla nie wtajemniczonych wyjaśniam,że  sprawa była poważna bo PDP dzwoniła nocą, bo jej się wydawało ,że najnormalniej w świecie chce siku . Problem w tym był taki ,że PDP była zacewnikowana i nie musiała wstawać do WC big_smile . Po dwóch pierwszych moim nocach z pobudkami i przywołaniem bez poważnej przyczyny  zmuszona byłam poważnie porozmawiać z moje PDP .
Do negocjacji użyłam  dyplomacji , dołożyłam dobrą dawkę humoru i negocjacje zakończyłyśmy porozumieniem , które od tamtej pory moja PDP starannie przestrzegała. A więc udało mi się przekonać ,że przycisk który uruchamia u mnie w pokoju alarm,  powinna  używać nocą tylko w wyjątkowych przypadkach, naprawdę wyjątkowych przypadkach. I o to one:
- ma bardzo wysoką temperaturę ok 40 stopni
- mamy pożar lub jest trzęsienie ziemi , ale nie powódź -bo mieszkamy na górce więc nie ma potrzeby przy powodzi zarywać nocy, do nas woda  nie   dojdzie szybko, mamy czas
-i jak usłyszy lub zobaczy złodzieja za oknami , ale jak złodziej będzie oczywiście przystojny i w sile wieku , no to przecież nie powinna być egoistką i  pamiętać o tym ,że  w tym domu jest jeszcze oprócz niej druga samotna kobieta czyli ja , ta śpiąca na górze i powinna zdobyczą czyli tym złodziejem/mężczyzną podzielić się uczciwie ze mną   big_smile big_smile big_smile

Ustalenie moja PDP przestrzegała nawet jak pojechałam do domu a Amelia po powrocie na "stelle" nie miała już nie przespanych nocek.
I chodź wygląda to na czysta bajkę , to jednak to jest ABSOLUTNA PRAWDA,  bo każda sytuacja wymaga innego działania i innych metod ale musi być natychmiastowa reakcja, nie odkładajmy problemu na jutro bo jutro będzie jeszcze trudnej.

Ostatnio edytowany przez graga (2015-01-08 16:25:14)

Offline

 

#29 2015-01-08 17:11:43

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: pflegedinst

graga napisał:

amelia napisał:

Hej, Graga, dobrze, że jesteś. Nie dość ze znasz zagadnienie, to jeszcze wykładasz jak na Sorbonie! Dzięki! smile

Amelio, znasz mnie big_smile ja na wszystko znajdę sposób tylko czasami na to trzeba trochę więcej czasu lub większej dyplomacji połączonej z dużą dozą humoru, pamiętasz te niepotrzebne wstawania nocne i moją zgodę na wstawanie w wyjątkowych sytuacjach ? I jakie to były te wyjątki ? big_smile
Dla nie wtajemniczonych wyjaśniam,że  sprawa była poważna bo PDP dzwoniła nocą, bo jej się wydawało ,że najnormalniej w świecie chce siku . Problem w tym był taki ,że PDP była zacewnikowana i nie musiała wstawać do WC big_smile . Po dwóch pierwszych moim nocach z pobudkami i przywołaniem bez poważnej przyczyny  zmuszona byłam poważnie porozmawiać z moje PDP .
Do negocjacji użyłam  dyplomacji , dołożyłam dobrą dawkę humoru i negocjacje zakończyłyśmy porozumieniem , które od tamtej pory moja PDP starannie przestrzegała. A więc udało mi się przekonać ,że przycisk który uruchamia u mnie w pokoju alarm,  powinna  używać nocą tylko w wyjątkowych przypadkach, naprawdę wyjątkowych przypadkach. I o to one:
- ma bardzo wysoką temperaturę ok 40 stopni
- mamy pożar lub jest trzęsienie ziemi , ale nie powódź -bo mieszkamy na górce więc nie ma potrzeby przy powodzi zarywać nocy, do nas woda  nie   dojdzie szybko, mamy czas
-i jak usłyszy lub zobaczy złodzieja za oknami , ale jak złodziej będzie oczywiście przystojny i w sile wieku , no to przecież nie powinna być egoistką i  pamiętać o tym ,że  w tym domu jest jeszcze oprócz niej druga samotna kobieta czyli ja , ta śpiąca na górze i powinna zdobyczą czyli tym złodziejem/mężczyzną podzielić się uczciwie ze mną   big_smile big_smile big_smile

Ustalenie moja PDP przestrzegała nawet jak pojechałam do domu a Amelia po powrocie na "stelle" nie miała już nie przespanych nocek.
I chodź wygląda to na czysta bajkę , to jednak to jest ABSOLUTNA PRAWDA,  bo każda sytuacja wymaga innego działania i innych metod ale musi być natychmiastowa reakcja, nie odkładajmy problemu na jutro bo jutro będzie jeszcze trudnej.

A ja to już gdzieś czytałam. Nie opisywałaś tego pod innym nickiem? Albo na innym forum? Te "wyjątkowe przypadki" wryły mi się w pamięć. Podrawiam.

Offline

 

#30 2015-01-09 00:15:32

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: pflegedinst

Z podopiecznymi czasem trzeba konsekwentnie i dyplomatycznie. Moja babcia wciąż powtarza że mnie lubi. Wykorzystałam to i kiedyś jej powiedziałam że jak mnie lubi to niech mi pozwoli w czasie pauzy poobiedniej odpocząć. teraz codziennie jej przypominam jak idzie na poobiednie spanie że przez dwie godziny jestem "nicht erreichbar" babcia ma demencję, taką po wylewie ale zdążyła się przez te dwa miesiące nauczyć co to pauza opiekunki. No czasem jak ma gorszy dzień to nic do niej nie dociera oprócz hasła "jedzenie gotowe"

Offline

 

#31 2015-01-09 13:10:59

lawenda
Member
Zarejestrowany: 2014-09-24
Posty: 27

Re: pflegedinst

Jeszcze raz dziekuje Wszystkim bardzo serdecznie,za porady i slowa wsparcia.Kto wykonuje ta prace,wie dobrze ,ze czasami mozna sie pogubic,i cos co wydawaloby
sie proste i logiczne,przekracza nasze sily , ze samotnosc i wyizolowanie spoleczne czynia nas bezwolnymi.Co widac i slychac na moim przykladze.Dlatego ciesze sie bardzo,
ze istnieje to forum,na ktorym mozna podzieic sie swoimi doswiadczeniami i radami, tak  cennymi na obczyznie.

Offline

 

#32 2015-01-09 14:16:26

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: pflegedinst

Lawendo powiedziałaś to co ja myślę o minusach naszej pracy. Czasem boję się że się demencja jest zaraźliwa smile

Offline

 

#33 2015-01-09 14:59:30

lawenda
Member
Zarejestrowany: 2014-09-24
Posty: 27

Re: pflegedinst

jogi45 napisał:

Lawendo powiedziałaś to co ja myślę o minusach naszej pracy. Czasem boję się że się demencja jest zaraźliwa smile

Nie boj sie,to raczej nie zarazliwe smile
Ale to co my robimy,czyli raktycznie 24h na dobe z osoba chora ,czesto tez psychicznie,nie moze nie pozostawic sladu,i nie odbic sie na psychice.
Mysle,ze tak naprawde,to zakrawa o niewolnictwo,w wielu krajach jest zabronione.Dlatego nie ma sie co dziwic,ze po pewnym czasie,miesiacach
i latach,zaczyna sie pojawiac cos takiego,co nazwalam "syndromem niewolnika".Gdybym sie czula pracownikiem,z pelnym pakietem,ktore to slowo zawiera,
napewno byloby inaczej,no i wtedy nie mieszkalabym tam,gdzie sie pracuje.Tak mysle

Offline

 

#34 2015-01-09 16:57:38

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: pflegedinst

Lawendo, na pewno nie jest zaraźliwe:-)). Słusznie porównujesz naszą pracę do niewolnictwa, dlatego, że często próbują nas tak traktować inni: agencje, firmy, PDP, rodzina PDP albo Pflegedienst. Dobrze postąpiłaś, bo sama przyjęłaś właściwą postawę, wyraziłaś ją werbalnie, czyli sama stawiłaś czoła sytuacji. To jest bardzo ważne, żeby to zrobić samej, to potwierdza słuszność naszej reakcji i wzmacnia nas psychicznie, bo tworzy się postawa obronna. Następnym razem już nie pozwolisz nikomu nawet na próbę powtórzenia takiego zachowania jak "koleżanek" z Pflegedienst. Pozdrawiam serdecznie.

Offline

 

#35 2015-01-09 18:37:58

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: pflegedinst

lawenda napisał:

/.../
i latach,zaczyna sie pojawiac cos takiego,co nazwalam "syndromem niewolnika".Gdybym sie czula pracownikiem,z pelnym pakietem,ktore to slowo zawiera,
napewno byloby inaczej,no i wtedy nie mieszkalabym tam,gdzie sie pracuje.Tak mysle

Ale gdy mamy świadomość tego, co dzieje się w naszej psychice, możemy się temu przeciwstawić, zadbać o siebie, o swoją higienę psychiczną. Przypominać sobie o tym, bo łatwo "zakręcić" w takich nastrojach.
To nie wymaga wielu wysiłków:
- wyjść na spacer (codziennie, nawet jeśli tego nie lubimy), patrzeć "świadomie" na to, co na tym spacerze widzimy, czyli mówić sobie (tak, jak to dzieci robią):  ładny domo,  dziwaczna chmura... To relaksuje i koncentruje na tym, co "tu i teraz", a nie w domu pdp...
- czytać
-  słuchać muzyki
- ładniej się ubrać, zrobić lekki makijaż... No, wyglądać jak ludzie wink
I kolejny raz polecam: magnez, vit b, w miarę możliwości zdrowe jedzenie.

Syndrom niewolnika? Nie wolno pozwolić, aby zadomowił się w naszej świadomości. Jeżeli czujemy niewolnikami, to zapytajmy się dlaczego? Czy to na pewno zależy od innych ludzi, czy może od nas? Ale myślę, że już samo zbuntowanie się przeciw takiemu określeniu świadczy o tym, że nie dotknął nas ten syndrom wink

Offline

 

#36 2015-01-10 10:14:55

lawenda
Member
Zarejestrowany: 2014-09-24
Posty: 27

Re: pflegedinst

Arielka,takie srodki zaradcze ,o ktorych piszesz ,to za malo niestety,zeby zachowac zdrowa samoocene.No ale ratowac sie trzeba,podzielam w pelni Twoje rady;
wychodzic
malowac sie
muzyka.

A z  niewolnikami to tak jest,ze niewolnicy czuli sie wolnymi ludzmi,ale w marzeniach i psychice,w rzeczywistosci byli zniewoleni..
Pozdrawiam cieplo smile

Offline

 

#37 2015-01-10 10:50:30

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: pflegedinst

lawenda napisał:

Arielka,takie srodki zaradcze ,o ktorych piszesz ,to za malo niestety,zeby zachowac zdrowa samoocene.No ale ratowac sie trzeba,podzielam w pelni Twoje rady;
wychodzic
malowac sie
muzyka.

A z  niewolnikami to tak jest,ze niewolnicy czuli sie wolnymi ludzmi,ale w marzeniach i psychice,w rzeczywistosci byli zniewoleni..
Pozdrawiam cieplo smile

Ja już w momencie, gdy coś wyłącznie dla siebie robię, czuję się lepiej. Do tego nie zgadzam się na pejoratywne określenia mnie samej, ale i również innych ludzi. Więc nawet, gdy robię coś z woli innych, potrzebuję czuć sens tego i nie czuję się "kupiona". Nie pozwalam sobie na sprzedawanie siebie... ale ja już taka jestem od dzieciństwa, walcząca, idąca pod prąd wink

Czytam w tej chwili napisaną przez austriackiego Żyda książkę: Człowiek w poszukiwaniu sensu. Frankl był?/jest? znanym psychiatrą. W tej opisuje swoje przeżycia ( oraz to, co zaobserwował u innych ludzi) w obozie koncentracyjnym. Dla mnie jest to książka o byciu wolnym mimo największego upodlenia.

Offline

 

#38 2015-01-12 14:00:27

dzolka
Member
Zarejestrowany: 2015-01-12
Posty: 10

Re: pflegedinst

Boże widzisz i nie grzmisz. Zarejestrowałam się na tym portalu aby wymienić się spostrzeżeniami,  informacjami. A tu narzekania : muszę w nocy wstawać,  jaj wykręcić się od pomocy pflegedinst, itp. Masakra. Nikt nikogo nie zmusza do tej pracy,  same podejmujemy decyzje. Wiem że jest to ciężki kawałek chleba za który nam dobrze płacą wiec dziewczyny nie płaczcie. Pracowałam przez 10 lat w Domu Pomocy Społecznej w Polsce. Większość z was by nie wytrzymała jednego dnia, widziałam takie. Więcej serca trzeba włożyć w to co się robi, a będzie dobrze Pozdrawiam

Offline

 

#39 2015-01-12 14:13:43

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: pflegedinst

dzolka napisał:

Boże widzisz i nie grzmisz. Zarejestrowałam się na tym portalu aby wymienić się spostrzeżeniami,  informacjami. A tu narzekania : muszę w nocy wstawać,  jaj wykręcić się od pomocy pflegedinst, itp. Masakra. Nikt nikogo nie zmusza do tej pracy,  same podejmujemy decyzje. Wiem że jest to ciężki kawałek chleba za który nam dobrze płacą wiec dziewczyny nie płaczcie. Pracowałam przez 10 lat w Domu Pomocy Społecznej w Polsce. Większość z was by nie wytrzymała jednego dnia, widziałam takie. Więcej serca trzeba włożyć w to co się robi, a będzie dobrze Pozdrawiam

A byłaś w tym domu opieki 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu? jesli tera zpracujesz jako opiekunka na wyjeździe to nie widzisz różnicy między tą pracą a poprzednią? Oprócz narzekania są i wątki z poradami i prostą wymianą doświadczeń. przeczytałas cały wątek pod tytułem "Moja stela"? A wątek " Jak się nie dać"? A jak ktoś płacze to należy go przytulić a nie zganić. Więcej serca proszę okazać. i nie obrażać się za malutkie pouczenie.smile

Offline

 

#40 2015-01-12 14:19:48

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pflegedinst

dzolka napisał:

Boże widzisz i nie grzmisz. Zarejestrowałam się na tym portalu aby wymienić się spostrzeżeniami,  informacjami. A tu narzekania : muszę w nocy wstawać,  jaj wykręcić się od pomocy pflegedinst, itp. Masakra. Nikt nikogo nie zmusza do tej pracy,  same podejmujemy decyzje. Wiem że jest to ciężki kawałek chleba za który nam dobrze płacą wiec dziewczyny nie płaczcie. Pracowałam przez 10 lat w Domu Pomocy Społecznej w Polsce. Większość z was by nie wytrzymała jednego dnia, widziałam takie. Więcej serca trzeba włożyć w to co się robi, a będzie dobrze Pozdrawiam

Och, szkoda mi, że się zmartwiłaś! Nie wiem tylko dlaczego nie wymieniasz się spostrzeżeniami tylko krytykujesz? 
Podziwiam Cię za Twoje męstwo, mądrość, zdrowie i siłę!  Zapewne nikt z naszego forum Tobie nie dorówna! big_smile

No i kłaniam się w pas za Twoje wielkie serce, które wkładasz w to co robisz. My tutaj , marne robaczki niestety robimy wszystko bez serca i rozumu.
Gratuluję rozsądku!  big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#41 2015-01-12 16:47:33

graga
Member
Zarejestrowany: 2015-01-06
Posty: 90

Re: pflegedinst

amelia napisał:

dzolka napisał:

Boże widzisz i nie grzmisz. Zarejestrowałam się na tym portalu aby wymienić się spostrzeżeniami,  informacjami. A tu narzekania : muszę w nocy wstawać,  jaj wykręcić się od pomocy pflegedinst, itp. Masakra. Nikt nikogo nie zmusza do tej pracy,  same podejmujemy decyzje. Wiem że jest to ciężki kawałek chleba za który nam dobrze płacą wiec dziewczyny nie płaczcie. Pracowałam przez 10 lat w Domu Pomocy Społecznej w Polsce. Większość z was by nie wytrzymała jednego dnia, widziałam takie. Więcej serca trzeba włożyć w to co się robi, a będzie dobrze Pozdrawiam

Och, szkoda mi, że się zmartwiłaś! Nie wiem tylko dlaczego nie wymieniasz się spostrzeżeniami tylko krytykujesz? 
Podziwiam Cię za Twoje męstwo, mądrość, zdrowie i siłę!  Zapewne nikt z naszego forum Tobie nie dorówna! big_smile

No i kłaniam się w pas za Twoje wielkie serce, które wkładasz w to co robisz. My tutaj , marne robaczki niestety robimy wszystko bez serca i rozumu.
Gratuluję rozsądku!  big_smile big_smile big_smile

big_smile big_smile big_smile big_smile  Ja też wkrótce znowu dołączę do tych marnych robaczków bez serca i rozumu big_smile big_smile big_smile     wink

Niestety ale czas nieubłaganie biegnie i jak dla mnie zbyt dużych używa kroków sad  .  Koniec urlopu tuż, tuż hmm i powrót na stare "śmieci" do DE.

Offline

 

#42 2015-01-12 18:02:09

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: pflegedinst

dzolka napisał:

Boże widzisz i nie grzmisz. Zarejestrowałam się na tym portalu aby wymienić się spostrzeżeniami,  informacjami. A tu narzekania : muszę w nocy wstawać,  jaj wykręcić się od pomocy pflegedinst, itp. Masakra. Nikt nikogo nie zmusza do tej pracy,  same podejmujemy decyzje. Wiem że jest to ciężki kawałek chleba za który nam dobrze płacą wiec dziewczyny nie płaczcie. Pracowałam przez 10 lat w Domu Pomocy Społecznej w Polsce. Większość z was by nie wytrzymała jednego dnia, widziałam takie. Więcej serca trzeba włożyć w to co się robi, a będzie dobrze Pozdrawiam

Myślisz, że nie ma wyjścia z tej sytuacji? Przecież w każdej chwili możesz wyrejestrować się.

Offline

 

#43 2015-01-12 19:51:15

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: pflegedinst

Franciszka napisał:

dzolka napisał:

Boże widzisz i nie grzmisz. Zarejestrowałam się na tym portalu aby wymienić się spostrzeżeniami,  informacjami. A tu narzekania : muszę w nocy wstawać,  jaj wykręcić się od pomocy pflegedinst, itp. Masakra. Nikt nikogo nie zmusza do tej pracy,  same podejmujemy decyzje. Wiem że jest to ciężki kawałek chleba za który nam dobrze płacą wiec dziewczyny nie płaczcie. Pracowałam przez 10 lat w Domu Pomocy Społecznej w Polsce. Większość z was by nie wytrzymała jednego dnia, widziałam takie. Więcej serca trzeba włożyć w to co się robi, a będzie dobrze Pozdrawiam

Myślisz, że nie ma wyjścia z tej sytuacji? Przecież w każdej chwili możesz wyrejestrować się.

Franciszko... http://rs255.pbsrc.com/albums/hh132/sanos_a/smeskovci/aplauz.gif~c200

Offline

 

#44 2015-01-12 20:11:28

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: pflegedinst

Nie jestem gorsza od tych co pracują w Domach opieki. Pan doktor który przed kilkoma minutami skończył u nas wizytę powiedział że babcia nigdy nie była w lepszym stanie. Woda z płuc poszła sobie bo zgłosiłam lekarzowi że babcia ma problemy z oddychaniem. przedtem podniosłam jej podgłówek w łóżku. Dostała dodatkową tabletkę i już nie gwiżdże jak oddycha, nie potrzebuje też inhalatora. Mam tylko jedną podopieczną, może nieco mniejsze serce ale ono pracuje dla babci 24 godziny na dobę i ta jedna podopieczna ma ze mną lepiej niż inne z trzema w Domu Opieki. Narzekam chyba nie więcej niż pracownice Domów Opieki.
A lekarz przychodzi regularnie bo ja tak chcę.

Offline

 

#45 2015-01-12 20:17:10

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: pflegedinst

jogi45 napisał:

Nie jestem gorsza od tych co pracują w Domach opieki. Pan doktor który przed kilkoma minutami skończył u nas wizytę powiedział że babcia nigdy nie była w lepszym stanie. Woda z płuc poszła sobie bo zgłosiłam lekarzowi że babcia ma problemy z oddychaniem. przedtem podniosłam jej podgłówek w łóżku. Dostała dodatkową tabletkę i już nie gwiżdże jak oddycha, nie potrzebuje też inhalatora. Mam tylko jedną podopieczną, może nieco mniejsze serce ale ono pracuje dla babci 24 godziny na dobę i ta jedna podopieczna ma ze mną lepiej niż inne z trzema w Domu Opieki. Narzekam chyba nie więcej niż pracownice Domów Opieki.
A lekarz przychodzi regularnie bo ja tak chcę.

smile

Offline

 

#46 2015-01-12 22:18:59

dzolka
Member
Zarejestrowany: 2015-01-12
Posty: 10

Re: pflegedinst

Mam styczność z wieloma opiekunkami , większość z nich robi to tylko dla pieniędzy. Nie oceniam tu wszystkich opiekunek, jeżeli kogoś obraziłam to sory  Dla wyjaśnienia ; tak jak wcześniej pisałam pracowałam w polsce po 8 godzin też i po 12, na nocnej zmianie miałam 21 podopiecznych, połowa pampersowych, z różnymi dolegliwościami, oczywiście była na dyżurze pielęgniarka, która zamykała się w zabiegowym na cała noc. wszystkiego musiałam dopilnować sama. mam problemy z kręgosłupem, z nadgarstkami od dźwigania Na dzień dzisiejszy moje koleżanki zarabiają 1500 złoty tu należało by płakać. Jeszcze jeden mały przykład ; Moja poprzedniczka (opiekunka) przyjechała jako pierwsza do podopiecznej bardzo jej się spodobała babcia chodząca, super kasa, zapytałam się jej jak długo zamierza zostać na tej steli odp. nawet i pół roku, po 2/5 babcia opadła z sił osoba leżąca cewnikowana z okropnymi ranami na nogach, nie mytą głowa od3 tygodni, moja poprzedniczka zrobiła dyla, przez 4 tygodnie było super babcia kochana, żadnych problemów z myciem, gimnastyka, w niedziele makijaż, ulubione perfumy, dziewczyny z pflegedienst super ja im pomagałam one mi nie brakowało mi niczego o co poprosiłam wszystko miałam, ostatnie 2 tygodnie nie przespałam żadnej nocy, bywało tak że się nawet nie kładłam, leki już nie działały (morfina) w nocy z 2/3  siedziałam z babcią bo wiedziałam ze to już koniec, trzymałam ją za rękę głaskałam po włosach i twarzy odeszła spokojnie. Rodzina widziała moje zaangażowanie, moją pracę nie wróciłam do polski jestem u tej rodziny dalej u drugiej babci, jeszcze jest jedna babcia która zapowiedziała ze ja mam się nią opiekować. Ja robię to co kocham, nie uciekam kiedy są problemy kiedy jest gorzej. U tej babci jestem już 2 miesiące nie mam przerw ze względu na jej chorobę będę jeszcze 1/5 miesiąca , nie płaczę jest ok. Nadal uważam że jestem na urlopie za tkóry mi dobrze płacą pozdrawiam

Offline

 

#47 2015-01-12 22:42:00

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: pflegedinst

dzolka napisał:

Więcej serca trzeba włożyć w to co się robi, a będzie dobrze

Samo serce  nie da rady, potrzeba i rozumu, aby to serce umiejętnie wykorzystywać, żeby się nie wyczerpało.
I raczej nie krytykowałabym kogoś, kto pracuje daleko od domu, natrafia na przeszkody, a jego zamiary aby być dobrym, wrażliwym, dawać z siebie wszystko spotykają się z niezrozumieniem... Nie wszyscy jadą tylko dla pieniędzy. A nawet jeśli one były pierwotnym bodźcem do podjęcia tej  pracy, to znaczy że ktoś jej nie wykonuje odpowiedzialnie.
No chyba,że przeprowadziłaś szeroko zakrojone badania na ten temat i wiesz na pewno, że Euro rulez!

Offline

 

#48 2015-01-12 23:02:48

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pflegedinst

dzolka napisał:

Mam styczność z wieloma opiekunkami , większość z nich robi to tylko dla pieniędzy. Nie oceniam tu wszystkich opiekunek, jeżeli kogoś obraziłam to sory  Dla wyjaśnienia ; tak jak wcześniej pisałam pracowałam w polsce po 8 godzin też i po 12, na nocnej zmianie miałam 21 podopiecznych, połowa pampersowych, z różnymi dolegliwościami, oczywiście była na dyżurze pielęgniarka, która zamykała się w zabiegowym na cała noc. wszystkiego musiałam dopilnować sama. mam problemy z kręgosłupem, z nadgarstkami od dźwigania Na dzień dzisiejszy moje koleżanki zarabiają 1500 złoty tu należało by płakać. Jeszcze jeden mały przykład ; Moja poprzedniczka (opiekunka) przyjechała jako pierwsza do podopiecznej bardzo jej się spodobała babcia chodząca, super kasa, zapytałam się jej jak długo zamierza zostać na tej steli odp. nawet i pół roku, po 2/5 babcia opadła z sił osoba leżąca cewnikowana z okropnymi ranami na nogach, nie mytą głowa od3 tygodni, moja poprzedniczka zrobiła dyla, przez 4 tygodnie było super babcia kochana, żadnych problemów z myciem, gimnastyka, w niedziele makijaż, ulubione perfumy, dziewczyny z pflegedienst super ja im pomagałam one mi nie brakowało mi niczego o co poprosiłam wszystko miałam, ostatnie 2 tygodnie nie przespałam żadnej nocy, bywało tak że się nawet nie kładłam, leki już nie działały (morfina) w nocy z 2/3  siedziałam z babcią bo wiedziałam ze to już koniec, trzymałam ją za rękę głaskałam po włosach i twarzy odeszła spokojnie. Rodzina widziała moje zaangażowanie, moją pracę nie wróciłam do polski jestem u tej rodziny dalej u drugiej babci, jeszcze jest jedna babcia która zapowiedziała ze ja mam się nią opiekować. Ja robię to co kocham, nie uciekam kiedy są problemy kiedy jest gorzej. U tej babci jestem już 2 miesiące nie mam przerw ze względu na jej chorobę będę jeszcze 1/5 miesiąca , nie płaczę jest ok. Nadal uważam że jestem na urlopie za tkóry mi dobrze płacą pozdrawiam

No proszę , a jak Ty nogi wyciągniesz to Ci napiszą na nagrobku coś w rodzaju: " Tu leży Polak ubogi, zrobił 300% normy i wyciągnął nogi" smile

Ciekawe czy to samo będziesz mówić jak będziesz przed emeryturą , a wiesz, ? do 67-go roku życia to jeszcze dużo tych urlopów musisz zaliczyć.
Myślę, że z takim zapałem i Twoim kręgosłupem to już niedługo Ci do RENTY zostało. A może nie masz dla kogo żyć, więc żyjesz tylko dla tych staruszków?
Pamiętaj o zasadzie: "Po pierwsze nie szkodzić sobie".  A druga zasada, to "nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu".
W sumie to pracuj ( urlopuj) a garb Ci sam wyrośnie.

Offline

 

#49 2015-01-13 00:17:25

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: pflegedinst

Dzolka rozumiem po części twoje zaangażowanie w pracę. Robisz to co lubisz,daje ci wiele satysfakcji dobrze spełniany obowiązek. Mój szacun za serce i piszę to szczerze ale proszę nie krytykuj tych co pracują tylko dla pieniędzy ale swój obowiązek spełniają dobrze. Praca opiekunki to nie jest moje wymarzone zajęcie, tak, czasem brakuje mi serca ale robię wszystko co potrafię dla dobra babci, nie kosztem własnego zdrowia jednak. Moja babcia mimo demencji i mimo tego że czasem jestem ostra dla niej często mi mówi że rozumie że to dla jej dobra.

Offline

 

#50 2015-01-13 07:12:38

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 1269

Re: pflegedinst

jogi45 napisał:

Dzolka rozumiem po części twoje zaangażowanie w pracę. Robisz to co lubisz,daje ci wiele satysfakcji dobrze spełniany obowiązek. Mój szacun za serce i piszę to szczerze ale proszę nie krytykuj tych co pracują tylko dla pieniędzy ale swój obowiązek spełniają dobrze. Praca opiekunki to nie jest moje wymarzone zajęcie, tak, czasem brakuje mi serca ale robię wszystko co potrafię dla dobra babci, nie kosztem własnego zdrowia jednak. Moja babcia mimo demencji i mimo tego że czasem jestem ostra dla niej często mi mówi że rozumie że to dla jej dobra.

Brawo ! Podpisuje sie pod tym tekstem .Nic dodać , nic ujać.
P.S. Jak ktoś mądrze pisze to warto poczytać big_smile
Pozdrawiam  Bożencina opiekunka .

Offline

 

#51 2015-01-13 07:19:53

wampirek
Member
Od: slaskie
Zarejestrowany: 2012-02-17
Posty: 237

Re: pflegedinst

amelko jesteś niesamowita-szczera, podpisuje sie pod twoim postem!

Offline

 

#52 2015-01-13 07:46:25

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 1269

Re: pflegedinst

wampirek napisał:

amelko jesteś niesamowita-szczera, podpisuje sie pod twoim postem!

Ja oczywiście też! Dwoma rękoma!!
Ale pozwolisz ,że dodam ,  miedzy  kandydatem na opiekuna osób starszych a opiekunem jest " subtelna" różnica .
Pozdrawiam.

Offline

 

#53 2015-01-13 08:55:14

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 450

Re: pflegedinst

dzolka napisał:

Mam styczność z wieloma opiekunkami , większość z nich robi to tylko dla pieniędzy. Nie oceniam tu wszystkich opiekunek, jeżeli kogoś obraziłam to sory  Dla wyjaśnienia ; tak jak wcześniej pisałam pracowałam w polsce po 8 godzin też i po 12, na nocnej zmianie miałam 21 podopiecznych, połowa pampersowych, z różnymi dolegliwościami, oczywiście była na dyżurze pielęgniarka, która zamykała się w zabiegowym na cała noc. wszystkiego musiałam dopilnować sama. mam problemy z kręgosłupem, z nadgarstkami od dźwigania Na dzień dzisiejszy moje koleżanki zarabiają 1500 złoty tu należało by płakać. Jeszcze jeden mały przykład ; Moja poprzedniczka (opiekunka) przyjechała jako pierwsza do podopiecznej bardzo jej się spodobała babcia chodząca, super kasa, zapytałam się jej jak długo zamierza zostać na tej steli odp. nawet i pół roku, po 2/5 babcia opadła z sił osoba leżąca cewnikowana z okropnymi ranami na nogach, nie mytą głowa od3 tygodni, moja poprzedniczka zrobiła dyla, przez 4 tygodnie było super babcia kochana, żadnych problemów z myciem, gimnastyka, w niedziele makijaż, ulubione perfumy, dziewczyny z pflegedienst super ja im pomagałam one mi nie brakowało mi niczego o co poprosiłam wszystko miałam, ostatnie 2 tygodnie nie przespałam żadnej nocy, bywało tak że się nawet nie kładłam, leki już nie działały (morfina) w nocy z 2/3  siedziałam z babcią bo wiedziałam ze to już koniec, trzymałam ją za rękę głaskałam po włosach i twarzy odeszła spokojnie. Rodzina widziała moje zaangażowanie, moją pracę nie wróciłam do polski jestem u tej rodziny dalej u drugiej babci, jeszcze jest jedna babcia która zapowiedziała ze ja mam się nią opiekować. Ja robię to co kocham, nie uciekam kiedy są problemy kiedy jest gorzej. U tej babci jestem już 2 miesiące nie mam przerw ze względu na jej chorobę będę jeszcze 1/5 miesiąca , nie płaczę jest ok. Nadal uważam że jestem na urlopie za tkóry mi dobrze płacą pozdrawiam

Nie pisałam od razu, bo chciałam odpowiedź przemyśleć. Wiesz co? Jak przyjechałam pierwszy raz też taka byłam, walczyłam z dziećmi PDP o lekarza, o pieniądze na lepsze jedzenie dla mamy i milion drobnych rzeczy. Zderzyłam się ze ścianą, widziałam jak podchodzą lekarze, służby medyczne i rodzina do ludzi starych. Starość to jest etap w życiu i tak trzeba go traktować. Do swoich Podopiecznych podchodzę z szacunkiem, nie szukam przyjaźni w pracy, swoje obowiązki wykonuję najlepiej jak umiem. Myślę jednak o sobie, jak moja Pdp przestała spać w nocy to też trzymałam ją za rękę, ale w dzień walczyłam o zmianę leków. Jak stała się osobą leżącą to stanowczo poprosiłam o pomoc pflegedienstu itd.

Sama zaczęłaś od ocen, więc ja też sobie pozwolę na ocenę. Nie wiem która postawa jest właściwsza. Ja przyjechałam tu do pracy i swoje obowiązki traktuję jak pracę. Wkrada się przywiązanie do Pdp, bo jestem już długo, ale to jest tylko praca. Może Tobie satysfakcja wystarczy, wynagrodzi te chore nadgarstki, kręgosłup itp, ale ja myślę że dałaś się wmanipulować rodzinie w opiekę ponad siły bez pomocy i dodatkowego wynagrodzenia. Ja mam swoje życie w Polsce, tu tylko pracuję i robię to dla pieniędzy. Ty masz inną motywację? Wolontariuszką może zostanę na emeryturze, moja córka była nią na studiach. Pomiędzy trzeba pracować niestety. Dodam na koniec, że nie uciekam jak stan się pogarsza, staram się wytrwać zadeklarowany termin. Pozdrawiam.

Offline

 

#54 2015-01-13 13:26:36

dzolka
Member
Zarejestrowany: 2015-01-12
Posty: 10

Re: pflegedinst

Moim zdanie oby dwie postawy są właściwe, chodzi mi o podejście do Pdp, tak jak napisałaś p/w cytuję, do swoich podopiecznych podchodzę z szacunkiem, swoje obowiązki wykonuję najlepiej jak umiem, nie uciekam jak stan się pogarsza, staram się wytrwać zadeklarowany termin, koniec cytatu, Właśnie o to mi chodziło wkładasz serce w to co robisz. Pracę można wykonać na wiele sposobów. Satysfakcja nie, danie odrobiny ciepła, uśmiechu, radości. Nie dałam się wykorzystać rodzinie wręcz przeciwnie byli źli, że nic im nie mówiłam, że nie prosiłam o pomoc, nie była to praca ponad moje siły, było ciężko, ale warto było za uśmiech na twarzy mojej babci, za dziękuję. Rodzina zachowała się super, wynagrodzenie bajka. Na zakończenie Wolontariuszką nie jestem, Pozdrawiam

Offline

 

#55 2015-01-13 14:16:57

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: pflegedinst

Dzolka, nie rozumiem, dlaczego po raz kolejny tak uparcie podkreślasz, że nie uciekasz jak stan PDP się pogarsza? Nikt nie ma prawa obwiniać opiekunki/opiekunka jeżeli zrezygnują z opieki, gdy stan PDP się pogarsza! Każdy wie, przynajmniej powinien wiedzieć ile jest w stanie "udźwignąć" fizycznie i psychicznie. Jeżeli zrezygnuje, to oznacza tylko tyle, że nie jest w stanie lub ma obawy, czy da radę. Uważam to za wysoką świadomość u takiej osoby i taką postawę należy uszanować. Jeżeli Ty przyjęłaś na siebie takie obowiązki, to jest to Twoja prywatna sprawa.

Każda/Każdy z nas daje PDP ciepło, uśmiech i radość i nie ma w tym nic nadzwyczajnego, bo na tym głownie polega nasza praca i wcale nie umartwiamy się przy tych czynnościach, tylko ofiarujemy je w sposób naturalny.

Offline

 

#56 2015-01-13 15:02:20

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pflegedinst

wampirek napisał:

amelko jesteś niesamowita-szczera, podpisuje sie pod twoim postem!

Nie zawsze wychodzi mi na dobre moja szczerość ale cóż, taka jestem i inną być nie potrafię.
W pracy jestem pilna, dokładna , solidna i co tam jeszcze...... Zresztą nie ważne co ja o sobie myślę. Ważne, że mam same dobre bardzo dobre referencje, że mnie ludzie szanują.

Ale...... ale pozwalam, nikomu mną poniewierać i powtórzę, to co już kiedyś mówiłam. Wykonuję tylko swoje obowiązki! Nie zostawiam serca dla podopiecznych! Serce mam dla rodziny ! Mojej rodziny!  Chociaż szanuję tych staruszków, nigdy nie robię im krzywdy, uśmiecham się i żartuję  staram się dawać im ciepło i poczucie bezpieczeństwa ale na litość boską nie kocham ich bardziej niż siebie i moich bliskich.

W pracy mam zasadę ! Za uśmiech odpłacam uśmiechem, za  przyjaźń (niemiecko-polską), przyjaźnią,  za uczciwość uczciwością ale za pracę, biorę kasę i nic nie robię za uśmiech i dziękuję. Egzekwuję, to co mi się należy.

Dodam tylko, że nie byłam zawsze taka "mądra". Podczas swojej 20 letniej pracy eksportowej uczyłam się na swoich błędach ale dość szybko.
Gdzie wymagałam poszanowania mnie i moich praw, tam byłam szanowana i nigdy mi to zaszkodziło.

Poznałam również Niemców poprzez swoją pracę jako przedstawiciel handlowy ( sprzedawałam Styropian). W tej pracy nauczyłam się negocjacji i walki o swoją wartość.
Poznałam mentalność Niemców, ich "życzliwość" i wyrachowanie.

Offline

 

#57 2015-01-13 15:05:09

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pflegedinst

Franciszka napisał:

Dzolka, nie rozumiem, dlaczego po raz kolejny tak uparcie podkreślasz, że nie uciekasz jak stan PDP się pogarsza? Nikt nie ma prawa obwiniać opiekunki/opiekunka jeżeli zrezygnują z opieki, gdy stan PDP się pogarsza! Każdy wie, przynajmniej powinien wiedzieć ile jest w stanie "udźwignąć" fizycznie i psychicznie. Jeżeli zrezygnuje, to oznacza tylko tyle, że nie jest w stanie lub ma obawy, czy da radę. Uważam to za wysoką świadomość u takiej osoby i taką postawę należy uszanować. Jeżeli Ty przyjęłaś na siebie takie obowiązki, to jest to Twoja prywatna sprawa.

Każda/Każdy z nas daje PDP ciepło, uśmiech i radość i nie ma w tym nic nadzwyczajnego, bo na tym głownie polega nasza praca i wcale nie umartwiamy się przy tych czynnościach, tylko ofiarujemy je w sposób naturalny.

W pełni Cię  Franciszko popieram.
smile
Aniu1968, też mądrze piszesz. (po mojemu) smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2015-01-13 15:12:29)

Offline

 

#58 2015-01-13 22:14:38

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: pflegedinst

Dziewczyny może dajmy już spokój dzolce. Robi to co lubi i tak jak lubi i jej wybór. Skoro ma doświadczenie to się nam przyda na forum.
Opiekunki są dobre i mniej dobre a ocena zależy od punktu widzenia. J
a jestem dobra bo robię wszystko dla dobra babci nawet jak jej się to nie podoba. Niestety mam taka przypadłość że nie lubię zbyt bliskich kontaktów typu trzymanie za rękę, głaskanie mnie itp ale zdarzało się że wystraszoną babcię z demencją przytulałam do siebie mocno by się nie bała, trzymałam za rękę i głaskałam po głowie babcię która panikowała przy zmianie cewnika, patrzyłam jej w oczy z zagadywałam. Pielęgniarki powiedziały później że nigdy nie była taka spokojna, zwykle płakała. Nie jestem wylewna, nie zaprzyjaźniam się łatwo, nie zamierzam uszczęśliwiać całego świata ale mam odwagę stanąć w obronie słabszego człowieka a tym bardziej zwierzęcia. Z szacunkiem odnoszę się też do obcych ludzi, szczególnie tych starszych. No czyż nie jestem idealna smile

Offline

 

#59 2015-01-13 22:21:14

dzolka
Member
Zarejestrowany: 2015-01-12
Posty: 10

Re: pflegedinst

FRANCISZKO przeczytaj jeszcze raz co napisała, ja odpisałam Member i zacytowałam jej słowa,

Offline

 

#60 2015-01-13 22:25:50

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pflegedinst

jogi45 napisał:

Dziewczyny może dajmy już spokój dzolce. Robi to co lubi i tak jak lubi i jej wybór. Skoro ma doświadczenie to się nam przyda na forum.
Opiekunki są dobre i mniej dobre a ocena zależy od punktu widzenia. J
a jestem dobra bo robię wszystko dla dobra babci nawet jak jej się to nie podoba. Niestety mam taka przypadłość że nie lubię zbyt bliskich kontaktów typu trzymanie za rękę, głaskanie mnie itp ale zdarzało się że wystraszoną babcię z demencją przytulałam do siebie mocno by się nie bała, trzymałam za rękę i głaskałam po głowie babcię która panikowała przy zmianie cewnika, patrzyłam jej w oczy z zagadywałam. Pielęgniarki powiedziały później że nigdy nie była taka spokojna, zwykle płakała. Nie jestem wylewna, nie zaprzyjaźniam się łatwo, nie zamierzam uszczęśliwiać całego świata ale mam odwagę stanąć w obronie słabszego człowieka a tym bardziej zwierzęcia. Z szacunkiem odnoszę się też do obcych ludzi, szczególnie tych starszych. No czyż nie jestem idealna smile

Jogi45, jesteś wspaniała i masz rację . Trochę napadłyśmy naszą koleżankę jak "psy dziada w ciasnej ulicy. Z pewnością się nam przyda.
Dzolka ! wracaj i pisz i nie przejmuj się nami. Chyba się nie gniewasz? Coś trzeba gadać aby się towarzystwo "ruszało".

Przecież nie wszyscy musimy się ze sobą zgadzać, wszyscy jesteśmy różni ale z tej samej gliny ulepieni.

Offline

 

#61 2015-01-13 22:28:49

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pflegedinst

dzolka napisał:

FRANCISZKO przeczytaj jeszcze raz co napisała, ja odpisałam Member i zacytowałam jej słowa,

Och Dzolka! Uśmiechnęłam się ! smile

"Member" napisałaś?  smile Widać że jesteś początkująca. Popatrz! Każdy to ma! Ale nic to . Wszystko pomału ogarniesz. smile

Offline

 

#62 2015-01-13 22:48:55

dzolka
Member
Zarejestrowany: 2015-01-12
Posty: 10

Re: pflegedinst

Jogi45 dzięki, ale nie potrzebuje obrońcy, umiem przyjąć krytykę, nie obrażam się tak szybko. Każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie , doceniam takich ludzi. Pozdrawiam

Offline

 

#63 2015-01-13 22:52:14

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: pflegedinst

dzolka napisał:

Jogi45 dzięki, ale nie potrzebuje obrońcy, umiem przyjąć krytykę, nie obrażam się tak szybko. Każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie , doceniam takich ludzi. Pozdrawiam

To świetnie. Pozdrowienia smile

Offline

 

#64 2015-01-13 23:21:46

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: pflegedinst

dzolka napisał:

FRANCISZKO przeczytaj jeszcze raz co napisała, ja odpisałam Member i zacytowałam jej słowa,

Nie rozumiem, kogo masz na myśli? Poza tym nie znalazłam żadnego cytatu w Twojej wypowiedzi, nie zauważyłam, aby w jakimkolwiek miejscu był cudzysłów.

Offline

 

#65 2015-01-14 13:09:25

lawenda
Member
Zarejestrowany: 2014-09-24
Posty: 27

Re: pflegedinst

dzolka napisał:

Boże widzisz i nie grzmisz. Zarejestrowałam się na tym portalu aby wymienić się spostrzeżeniami,  informacjami. A tu narzekania : muszę w nocy wstawać,  jaj wykręcić się od pomocy pflegedinst, itp. Masakra. Nikt nikogo nie zmusza do tej pracy,  same podejmujemy decyzje. Wiem że jest to ciężki kawałek chleba za który nam dobrze płacą wiec dziewczyny nie płaczcie. Pracowałam przez 10 lat w Domu Pomocy Społecznej w Polsce. Większość z was by nie wytrzymała jednego dnia, widziałam takie. Więcej serca trzeba włożyć w to co się robi, a będzie dobrze Pozdrawiam

Oczywiscie,ze decyzje podejmujemy sami, nie oznacza to jednakzeby zeby  nie ucywilizowywac naszej pracy.Kto pracuje ten wie o czym mowie.
Nigdy nie wiadomo,czy po ilus latach nie zmienisz zdania smile Jedna z dziewczyn,z ktora sie kiedys zmienialam,pod wpywem tej zajebistej pracy,wypadla z domu,
wziela rower i juz nigdy nie wrocila,samochod ja potracil,umarla na miejscu.W Szwajcarii pokazywano film o Polkach,jedna z nich tez nie wytrzymala i sie powiesila.
Czasami zdarzaja mi sie  normalni ludzie, ale czasami o czym przekonasz sie sama,rozowo nie jest.

Offline

 

#66 2015-01-15 14:49:15

dzolka
Member
Zarejestrowany: 2015-01-12
Posty: 10

Re: pflegedinst

Lawendo, może kiedyś zmienię zdanie, jak na razie zostaję przy swoim. Opisujesz dziewczyny które pracowały jako opiekunki, jedno pytanie z wyboru czy dobrowolnego przymusu. Bo to jest wielka różnica, każda z nas musi zdawać sobie sprawę o konsekwencjach takiego wyboru, żal , tęsknota, pytania dlaczego jak długo, to nasza psychika.  Tak często bywa, jedna czy druga miały wybór poszły na skróty czysty egoizm  - w odpowiednim momencie mogły zrezygnować, albo znaleźć kogoś z kim można byłoby pogadać, osobę bliską czy obcą , wylać tą czarę goryczy z siebie. Wcześniej pisałam o sercu a tu taka wypowiedz, współczuję bliskim tych dziewczyn. Ale wiem co piszę, parę lat temu przeszłam załamanie psychiczne, osoba którą kochałam sprawiła mi PIEKŁO na ziemi, opracowałam w szczegółach plan popełnienia samobójstwo, chciałam odebrać sobie i swoim dzieciom życie, ale  dzięki moim bliskim którzy to zauważyli wyszłam z tego, smutne ale prawdziwe. Kiedy pozbierałam się przeprowadziłam rozmowę sama z sobą. Jestem teraz bardzo silną wewnętrznie osobą. Nie boję się już nikogo, wiem że sobie poradzę i wielki atut Rodzinę i bliskich przyjaciół. Tak jak wcześniej pisałam pracuję i robię to co kocham daję siebie, rodzina i bliscy wiedzą o tym i akceptują jestem porostu sobą. Czasami nie jest różowo, ale z tym co przeszłam w życiu to kropla w morzu. Ale teraz zagrzmi od komentarzy, tylko proszę pisać bez podtekstów bo wyłapałam parę. Pozdrawiam

Offline

 

#67 2015-01-15 21:22:08

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 1269

Re: pflegedinst

Hej Dzolka !

Od razu zaznaczam nie ma w mojej wypowiedzi ,zadnych podtekstow !
A ja uwazam ,ze nie ma o co kopi kruszyc ,ktora postawa jest lepsza.Jestesmy tylko ludzmi i  dlatego mamy swoje ograniczenia.Nie ma tak naprawde do konca zlych i do konca dobrych ludzi.Nie ma tez dwuch takich samych ludzi .Kazdy jest inny.Kazdy tez ma swoja opowiesc.Tak wiec,  ile ludzi tyle racji....
Opisalas  pokrotce swoja historię .Zauwaz .U  Ciebie zadzialal instynkt samozachowawczy.Ktos Ci podal reke w odpowiednim czasie . Ty z tego skorzystalaś i w rezultacie nie zrobilas tego co tak skrupulatnie zaplanowalaś.One nie mialy tyle szczescia , moze u nich ow instynkt nie zadzialal...
Wszystkie powyzsze posty.Kazdy kto wypowiedzial sie przed Toba opowiada tu swoja opowiesć.W kazdym jest racja .Są tu wskazowki jak dobrze pracowac a jednoczesnie nie zatracic sie w tej pracy.Byc dobrym w tej pracy to znaczy wg mniem pracowac z sercem ale  na pierwszym miejsu trzeba miec serce dla siebie.
Przeczytaj uwaznie najciekawsze watki na tym forum i jak ktoras z dziewczyn powiedziala :  przesiej przez geste sito i wybierz swoja prawde .Niezapominaj jednak o instykcie samozachowawczym!
Lawenda pisze:  chodzi o to by naszą prace troche ucywilizować...dokladnie tak ! Musimy miec świadomosc ,ze oprocz obowiazkow zwiazanych z ta praca mamy tez prawa .
Jak świat światem : zniewolony pracownik , niezadowolony pracownik - ZŁY PRACOWNIK
..a zly pracownik to NIESZCZĘŚLIWY , NIEZADBANY PODOPIECZNY .
Pozdrawiam Cie serdecznie smile

Offline

 

#68 2015-01-15 22:23:57

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pflegedinst

dzolka napisał:

Lawendo, może kiedyś zmienię zdanie, jak na razie zostaję przy swoim. Opisujesz dziewczyny które pracowały jako opiekunki, jedno pytanie z wyboru czy dobrowolnego przymusu. Bo to jest wielka różnica, każda z nas musi zdawać sobie sprawę o konsekwencjach takiego wyboru, żal , tęsknota, pytania dlaczego jak długo, to nasza psychika.  Tak często bywa, jedna czy druga miały wybór poszły na skróty czysty egoizm  - w odpowiednim momencie mogły zrezygnować, albo znaleźć kogoś z kim można byłoby pogadać, osobę bliską czy obcą , wylać tą czarę goryczy z siebie. Wcześniej pisałam o sercu a tu taka wypowiedz, współczuję bliskim tych dziewczyn. Ale wiem co piszę, parę lat temu przeszłam załamanie psychiczne, osoba którą kochałam sprawiła mi PIEKŁO na ziemi, opracowałam w szczegółach plan popełnienia samobójstwo, chciałam odebrać sobie i swoim dzieciom życie, ale  dzięki moim bliskim którzy to zauważyli wyszłam z tego, smutne ale prawdziwe. Kiedy pozbierałam się przeprowadziłam rozmowę sama z sobą. Jestem teraz bardzo silną wewnętrznie osobą. Nie boję się już nikogo, wiem że sobie poradzę i wielki atut Rodzinę i bliskich przyjaciół. Tak jak wcześniej pisałam pracuję i robię to co kocham daję siebie, rodzina i bliscy wiedzą o tym i akceptują jestem porostu sobą. Czasami nie jest różowo, ale z tym co przeszłam w życiu to kropla w morzu. Ale teraz zagrzmi od komentarzy, tylko proszę pisać bez podtekstów bo wyłapałam parę. Pozdrawiam

Moja droga. Po pierwsze, to brawo dla Ciebie za umiejętność "podniesienia się" i gratulacje dla Twoich przyjaciół, którzy trwali przy Tobie w najtrudniejszym momencie życia.
Nie wiem czy mam rację ale nasuwa mi się taka refleksja.
Otóż, przypuszczam, że jesteś osobą nieprzeciętnie emocjonalną, szczerą, wrażliwą albo nawet bardzo wrażliwą.

Jest takie powiedzenie: "jak pić, to do dna a jak kochać , to do krwi". Druga część tego powiedzenia pasuje mi do Ciebie.
Właściwie to tak powinno być. Miłość nie powinna znać granic, ale niestety, nie wszyscy tak sądzą i nie wszyscy tak kochają.
Zapewne Twoje uczucia zagłuszyły albo uśpiły Twój rozsądek i stało się jak się stało. Myślę, że teraz z perspektywy czasu patrzysz na te wydarzenia, jak na twardą szkołę życia. Zapewne też nie żałujesz, niczego co zrobiłaś a nawet potrafiłaś wybaczyć komuś, kto Ci to zło wyrządził.  Inaczej nie opisywałabyś tego w tak pogodnym tonie.
Piszesz, że jesteś silna i nie boisz się nikogo. I dobrze, że tak myślisz. Ja jednak i tak widzę w Tobie tą czułą i oddaną istotę, sprzed lat. Może się mylę, przecież Cię nie znam , piszę tylko to co czuję.
A czuję obawę,  czuję, że taką osobą jak Ty ( wrażliwą, uczuciową, trochę może mało krytyczną a może trochę naiwną) bardzo łatwo zawładnąć i wykorzystać.
Jeśli trafisz na uczciwych ludzi, to wszystko będzie ok. , ale może się okazać, że Twoje serce i poświęcenie zostanie wykorzystane przeciwko Tobie i może to być dla Ciebie bolesne.
Kiedyś mój syn powiedział mi takie słowa (szokujące) : " mamuś , Ty mnie źle wychowałaś, bo nie nauczyłaś mnie chamstwa".
Nie bardzo od razu wiedziałam o co chodzi. Dał mi kilka przykładów, że ludzie "bezpardonowi", chamscy i bezczelni mają w życiu lepiej.
W końcu przyznał, że jednak nie chciałby takim być, że  to było tylko takie porównanie.
Przytaczając tę historyjkę, chciałam Ci podsunąć taką myśl.   Czy nie brakuje Ci trochę egoizmu ? Czy nie powinnaś troszkę do Twoich uczuć dodać odrobinę wyrachowania?........

Przepraszam, jeśli za mocno weszłam z butami....... ale zrobiłam to z empatii....

Ostatnio edytowany przez amelia (2015-01-15 22:25:04)

Offline

 

#69 2015-01-16 23:53:18

dzolka
Member
Zarejestrowany: 2015-01-12
Posty: 10

Re: pflegedinst

Amelio wielki ukłon nie skłon w kierunku do ciebie, bardzo uważnie przeczytałaś to co napisałam , posiadasz duży dar INTUICJE, w 90% masz rację co do opisu mojej osoby, zawsze pomagałam i nadal pomagam daję się wykorzystywać mam już taką naturę.  Opisana przez Ciebie historia rozbawiła mnie troszkę, bo przypomniała mi się moja. W zeszłym roku mój syn przechodził badania psychologiczne, po badaniach zaraz zadzwonił do mnie i wypowiedział takie słowa : już nigdy nie powiem, że cie kocham, jesteś zła matką źle mnie wychowałaś, mnie zamurowało, pytam się dlaczego tak mówisz. Nie przeszedłem badan, pani psycholog powiedziała że byłem wychowywany tylko przez matkę, i jestem za bardzo uczuciowy, i nie krępuję się tych uczuć okazywać. Powiedział na koniec że się zmieni, ale tego nie zrobił. Za miesiąc przechodzi ponownie badania mam nadzieje, że tym razem pozytywie przejdzie badania. Dziękuję za wskazówki i rady biorę je do serca,

Offline

 

#70 2015-01-17 10:36:50

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: pflegedinst

dzolka napisał:

Nie przeszedłem badan, pani psycholog powiedziała że byłem wychowywany tylko przez matkę, i jestem za bardzo uczuciowy, i nie krępuję się tych uczuć okazywać. ,

To naprawdę była pani psycholog???? Może sama powinna dać się zbadać, przecież ona też nie "boi się okazywać" głupot, które ma w głowie.
Wiadomo, że każdy z nas ma głupie myśli, ale tylko głupcy je wypowiadają wink

A o uczuciach można i trzeba głośno mówić, nie raniąc, oczywiście, nikogo.

Offline

 

#71 2015-01-17 12:49:05

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: pflegedinst

Dzolka,Twoje słowa:" Boże widzisz i nie grzmisz" powinny być skierowane do pseudo-psycholog z którą na swoje nieszczęście zetknął się Twój syn. Psycholog zaszufladkowała Twojego syna. Niektóre badania mówią o tym, że dzieci wychowywane bez ojca mają niższe niż rówieśnicy poczucie bezpieczeństwa, mają problem z okazywaniem uczuć (sic!), są bardziej agresywne itp. Większość przykładów z naszego życia i otoczenia nie potwierdza tych badań, raczej takie zachowania można zauważyć, gdy dzieci są wychowywane bez matki.

Brak umiejętności okazywania uczuć lub zaburzenia w ich odczytywaniu może doprowadzić do poważnych problemów z nawiązywaniem relacji międzyludzkich we wszystkich obszarach życia. Właśnie dzięki matce, dziecko rozwija się prawidłowo pod względem psychicznym.

Offline

 

#72 2015-01-17 14:43:27

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: pflegedinst

dzolka napisał:

Amelio wielki ukłon nie skłon w kierunku do ciebie, bardzo uważnie przeczytałaś to co napisałam , posiadasz duży dar INTUICJE, w 90% masz rację co do opisu mojej osoby, zawsze pomagałam i nadal pomagam daję się wykorzystywać mam już taką naturę.  Opisana przez Ciebie historia rozbawiła mnie troszkę, bo przypomniała mi się moja. W zeszłym roku mój syn przechodził badania psychologiczne, po badaniach zaraz zadzwonił do mnie i wypowiedział takie słowa : już nigdy nie powiem, że cie kocham, jesteś zła matką źle mnie wychowałaś, mnie zamurowało, pytam się dlaczego tak mówisz. Nie przeszedłem badan, pani psycholog powiedziała że byłem wychowywany tylko przez matkę, i jestem za bardzo uczuciowy, i nie krępuję się tych uczuć okazywać. Powiedział na koniec że się zmieni, ale tego nie zrobił. Za miesiąc przechodzi ponownie badania mam nadzieje, że tym razem pozytywie przejdzie badania. Dziękuję za wskazówki i rady biorę je do serca,

Zamknąć babę powinni,w pokoju bez klamek..brak słów..

Offline

 

#73 2015-01-17 16:24:10

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pflegedinst

dzolka napisał:

Amelio wielki ukłon nie skłon w kierunku do ciebie, bardzo uważnie przeczytałaś to co napisałam , posiadasz duży dar INTUICJE, w 90% masz rację co do opisu mojej osoby, zawsze pomagałam i nadal pomagam daję się wykorzystywać mam już taką naturę.  Opisana przez Ciebie historia rozbawiła mnie troszkę, bo przypomniała mi się moja. W zeszłym roku mój syn przechodził badania psychologiczne, po badaniach zaraz zadzwonił do mnie i wypowiedział takie słowa : już nigdy nie powiem, że cie kocham, jesteś zła matką źle mnie wychowałaś, mnie zamurowało, pytam się dlaczego tak mówisz. Nie przeszedłem badan, pani psycholog powiedziała że byłem wychowywany tylko przez matkę, i jestem za bardzo uczuciowy, i nie krępuję się tych uczuć okazywać. Powiedział na koniec że się zmieni, ale tego nie zrobił. Za miesiąc przechodzi ponownie badania mam nadzieje, że tym razem pozytywie przejdzie badania. Dziękuję za wskazówki i rady biorę je do serca,

Dzięki za ciepłe słowa. smile Czasem mi się udaje nadawać na jednakowych falach z drugim człowiekiem. smile A co do synusia, to życzę mu udanego zaliczenia.  Myślę, że w tych zaliczeniach chodzi o coś innego.  Dziś moda na naciąganie. Kaaaaasa! się liczy a nie wiedza czy predyspozycje. sad

Offline

 

#74 2015-12-30 18:27:30

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: pflegedinst

Pflegedienst pomaga nam podajac tabletki i siedzac zamiast rodziny podczas 2 godzin wolnych .A tu dzisiejsze ogloszenie "Podopieczna mieszka samotnie w mieszkaniu, możliwości zrobienia zakupów pieszo 10 minut od miejsca zamieszkania. Do dyspozycji opiekunki jest własny pokój ze standardowym wyposażeniem, dostępem do radia i telewizji. Aktualnie nie ma dostępu do Internetu, ale rodzina w najbliższym czasie planuje założyć. Aktualnie dwa razy dziennie do podopiecznej przychodzi pomoc medyczna (rano i wieczorem), ale rodzina w związku z chęcią zatrudnienia opiekunki chce powoli z tego rezygnować. " http://www.mypolacy.de/ogloszenia/piele … 61309.html

Offline

 

#75 2015-12-30 21:17:16

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: pflegedinst

Ja odpowiem od siebie.
Z doswiadczenia wiem że z pflegedienst nalezy żyć w zgodzie.
Niestety raportują wszystko i działaja w interesie własnej firmy. Każda czynnośc robiona przez nas pozbawia ich grosza. Juz tu wklejałam cennik.
Pflegedienst donosi tak skutecznie jak kiedys w DDR sztasi.

Offline

 

#76 2015-12-30 21:35:36

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3388

Re: pflegedinst

urszula to nie nowość. dużo miałam ofert nawet do dwóch osób i był pflegedienst i mył nawet dziadków, zakładał rajstopy, podawał tabletki i rózne inne ale z góry mówiono, że wiadomo, że jak przejdzie opiekunka to rodzina zrezygnuje z pflegedienstu. jak już dzisiaj pisałam- póki kasę mają wydaja na personel wkoło dupy i wkoło głowy a skarbonka pusta to szukają polki, która przejmie obowiązki więcej niż jednej osoby. firmy powinny uświadamiać, wymagać np. jak dom jest wielki jak pałac z góry powinny mówić, że sprząta się salon, kuchnie, łazienkę sypialnie a nie cały pałac- pięć sypialni, każda z łazienką ... a jak chce się mieć czysto to do reszty się sprzątaczkę zatrudnio. ale firmy nic nie mówią. i to jest błąd. bo jak opiekunka by pojechała już na miejsce, gdzie jest uświadomiona rodzina to częściej by wracała tak kolejny raz . a tak robi się niezdrowa atmosfera, napięcia, niezadowolenie z każdej strony... zmiana miejsc, ucieczki...


urszula47 napisał:

Pflegedienst pomaga nam podajac tabletki i siedzac zamiast rodziny podczas 2 godzin wolnych .A tu dzisiejsze ogloszenie "Podopieczna mieszka samotnie w mieszkaniu, możliwości zrobienia zakupów pieszo 10 minut od miejsca zamieszkania. Do dyspozycji opiekunki jest własny pokój ze standardowym wyposażeniem, dostępem do radia i telewizji. Aktualnie nie ma dostępu do Internetu, ale rodzina w najbliższym czasie planuje założyć. Aktualnie dwa razy dziennie do podopiecznej przychodzi pomoc medyczna (rano i wieczorem), ale rodzina w związku z chęcią zatrudnienia opiekunki chce powoli z tego rezygnować. " http://www.mypolacy.de/ogloszenia/piele … 61309.html

Offline

 

#77 2015-12-30 22:22:15

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1776

Re: pflegedinst

Najczesciej bywa tak że firma jest poinformowana że personel palacu jest, a jak się zajedzie na miejsce to żywego ducha nie uświadczysz.
Wtedy firma wysyła na pierwszy ogień takie co sie zgodzą na wszystko i robia wszystko lub nowicjuszkę co nie kuma czaczy.
A potem normalny człowiek ma problem .

Offline

 

Reklama

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies