Brak snu

Opiekowałam się kieedyś kobietą chorą na demencje, ktora budziła się praktycznie kazdej nocy i nie mogłam przez nią zmruzyc oka. Spała 2-3 godzinki Mimo tego że kładła sie znowu wieczorem spac, to i tak sie budziła, chodziła po domu, trzaskała drzwiami, hałasowała...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Choroby wieku starczego podopiecznych - aktualne tematy :

#1 2012-08-24 23:07:22

kornelia987
New member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 2

Brak snu

Opiekowałam się kieedyś kobietą chorą na demencje, ktora budziła się praktycznie kazdej nocy i nie mogłam przez nią zmruzyc oka. Spała 2-3 godzinki Mimo tego że kładła sie znowu wieczorem spac, to i tak sie budziła, chodziła po domu, trzaskała drzwiami, hałasowała. Jedna sprawa, że w takich warunkach zaśnięcie po prostu nie jest możliwe, a po drugie, potrafiła Z NUDÓW! przyjsc do mnie nad ranem i wręcz siłą wyciagać mnie z łóżka.Zazwyczaj spałam po 5 godzin, chociaz dcasami zdarzało się, ze były to i 3 godziny. Byłam tym wykonczona do reszty. Ciagle za mało snu. A tak nie dało sie pracować. Potem zjechałam do Polski i miałam okazję tam wrócić, ale powiedziałąm sobie, ze nie mam zamiaru drugi raz się tak męczyc. Kto widział, żeby przez prawie miesiac prowadzić taki tryb zycia?! Od tego czasu mam jakiś uraz do pacjentow ktorzy mają problemy ze snem, bo wiem, że nie umialabym sobie z nimi poradzić..

Offline

 

#2 2012-11-07 09:44:30

candela
New member
Zarejestrowany: 2012-11-06
Posty: 4

Re: Brak snu

Miałam podobną sytuację przez około miesiąc, tyle że może przez połowę tego czasu było już lepiej, bo dziadzio dostał dosć mocne tabletki nasenne. Miał w porządku córkę, która nie chciała, aby uprzykrzał mi życie swoimi nocnymi maratonami po domu, chociaż szczególnie głośno się nie zachowywał, no i nie przychodził do mojego pokoju na szczęście! No i wróciłam tam na kolejną zmianę, bo z tym spaniem mu się poprawiło. Z tym sobie można poradzic, wystarczy nei byc obojętnym. Zaraz dzwonić do rodzinki, żeby coś z tym zrobili, bo nie da się pracować. Same przecież nie możemy dawać byle jakich leków, według własnego upodobania.

Offline

 

#3 2012-11-07 11:30:27

fiona
New member
Zarejestrowany: 2012-09-21
Posty: 4

Re: Brak snu

poszukajcie w google

Offline

 

#4 2012-11-21 14:40:45

Hela63
New member
Zarejestrowany: 2012-11-20
Posty: 4

Re: Brak snu

Ja już ledwo daję radę, mam pod opieką babcię, która nie wstaje i potrafi mnie wołać przez całą noc. Praktycznie odkąd przyjechałam do niej, nie przespałam ani jednej nocy,ciągłe czuwanie, a jej krzyki kotłują mi się w głowie cały dzień, jestem już wykończona fizycznie i psychicznie, bo jak długo można wytrzymać bez snu? Boję się wziąć coś na sen, bo co jeśli będzie mnie wołać i naprawdę będzie coś się działo? Zastanawiam się, czy dam radę przyjechać drugi raz, szkoda, bo rodzina sympatyczna i warunki dobre, tylko te noce nieprzespane...

Offline

 

#5 2012-11-21 15:04:15

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1481

Re: Brak snu

Hela63 napisał:

Ja już ledwo daję radę, mam pod opieką babcię, która nie wstaje i potrafi mnie wołać przez całą noc. Praktycznie odkąd przyjechałam do niej, nie przespałam ani jednej nocy,ciągłe czuwanie, a jej krzyki kotłują mi się w głowie cały dzień, jestem już wykończona fizycznie i psychicznie, bo jak długo można wytrzymać bez snu? Boję się wziąć coś na sen, bo co jeśli będzie mnie wołać i naprawdę będzie coś się działo? Zastanawiam się, czy dam radę przyjechać drugi raz, szkoda, bo rodzina sympatyczna i warunki dobre, tylko te noce nieprzespane...

Jezeli to praca na miesiac ,to jeszcze jakos mozna wytrzymac,ale jak dluzej i za male pieniadze to juz naprawde niewarto zdrowia tracic!A poza tym sa lekarze neurolodzy,przeciez ta babcia nie jest swiadoma moze ,ze to noc?albo w dzien spi i w nocy nie moze?jak sie nie da jej "ustawic "rytmu dnia ,to albo dwie opiekunki/co jest realne w normalnych rodzinach/albo odpowiednie wynagrodzenie .Nie poswiecaj zdrowia dla idei!

Offline

 

#6 2012-11-21 15:28:18

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 826

Re: Brak snu

hela63 - czy babcia nic na sen nie dostaje?????jesli tak jest to natychmiast po kilka razy dziennie zglaszaj to agencji albo rodzinie -nie jestes robotem do diaska -sama sie wykonczysz za chwile a babcia bedzie dalej hasac po nocach!!!!!!Musisz  atakowac rodzine i agencje ,KONIECZNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Offline

 

#7 2012-11-21 22:23:53

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Brak snu

różne zdarzaja sie przypadki ja mam teraz babcie która dzwoni mi takim przyciskiem u siebie na górze a u mnie wyje syrena tak że jak zasnę to potem idzie sie zabic jak lece po schodach .ale co zrobić idzie się i do tego przyzwyczaić śpie po 4 godziny na dzień wieczorem wcale nie moge zasnąć chyba doktknęła mnie juz bezsennosc

Offline

 

#8 2012-11-21 23:03:20

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Brak snu

Kurcze! Dziewczyny! Szlag mnie trafia jak słyszę jakie męki przechodzicie i zgadzacie się na to.  Tak zgadzacie sie! bo to,że płaczecie po nocach, albo się tutaj pożalicie, to nic nie daje.
Nie będę Was pouczać. Powiem Wam co ja zrobiłam. Przyjechałam do babci, a ona 5 razy w nocy budzi mnie. ( W ankiecie napisali, że babcia przesypia całe noce, a dzień wcześniej w mailu wspomnieli, że czasem  nocy chce siku. No więc im wyjaśniłam, że  mnie skłamali, że żądam dodatkowych pieniędzy za wstawanie w nocy oraz dodatkowych godzin wolnych na odespanie.  Bardzo się tym nie przejęli. Więc wieczorem  napisałam wypowiedzenie do firmy, a rano powiedziałam rodzinie, że właśnie wczoraj wieczorem dałam wypowiedzenie.  No więc 2tygodnie jeszcze zostaję i będę swoje obowiązki wykonywać najlepiej jak umiem, chyba że wcześniej zabierze mnie karetka. 5 razy w nocy wstawać, a potem 16 godzić pracować, bądź czuwać w dzień, to nie jest nawet wykonalne przez robot, a nie tylko człowieka.
Rodzina zrobiła naradę !
Na czwarty dzień  babci założyli cewnik, a mnie prosili o wycofanie wypowiedzenia. - Wycofałam. (a jakże)

Ale babcia z demencją budziła mnie dalej  co dzień, bądź co drugi dzień i czasem 2 razy w nocy. No więc znów podniosłam alarm, że skoro wstaję w nocy, ro wymagam dodatku za wstawanie i godzin wolnych na odespanie. No to oni, że mogę spać wówczas jak babcia się drzemnie po śniadaniu lub po obiedzie. No to ja im wykład, że po śniadaniu to ja robię obiad, a po obiedzie to ja sprzątam, a poza tym to ja nie jestem automatem, że można mi na życzenie włączyć program snu na 20 minut. Zastanawiali się 20 dni. Był  koniec miesiąca. Dostałam kasę , ale za nocne nie było dodatku.
No i znów "Kuendigung". " I od nowa Polsko Ludowa".Ustalili, że Trzy razy w tygodniu z rana będzie przychodzić ktoś z rodziny aby umyć babcię i zrobić śniadanie . O 10-tej schodziłam na dół, to śniadanie było na stole , dla mnie oczywiście też. Prosili o wycofanie wymówienia. Tym razem nie wycofałam. Jednak poszłam im na ustępstwo i przedłużyłam wypowiedzenie z 2 tygodni do jednego miesiąca, bo szukali zmienniczki.
Na koniec dostałam dodatkowo po 10 Euro za nockę a także prezent pieniężny i rzeczowy. Żegnali mnie z płaczem i mówili ,że takiej perły to oni już nie znajdą. 
Podobno znaleźli (tak mi napisali), podobna do mnie. No i dobra, cieszę się , ale gwarantuję że moja następczyni nie musiała im tłumaczyć i przeżywać tego co ja.
Trzeba ich rozumu , a może empatii uczyć, bo oni albo nie wiedzą albo udają że nie wiedzą!

Nie dajcie się poniewierać!!!!!!! Odwagi!!!!!!!!

Offline

 

#9 2012-11-22 11:30:33

Kamilakoz
Member
Zarejestrowany: 2011-10-15
Posty: 335

Re: Brak snu

Dorcia ja uwazam jak Kasia63 lepiej zgłosic agencji potem do lekarza i niech na sen cos zapisze. Przeciez nie moze byc tak ze starsza osoba nie sypia po nocach bo opiekunce sie nie chce wstawac. Mozna zalozyc pampersa i podac cos na sen przynajmniej bedzie spac a nie liczyc owce.

Offline

 

#10 2012-11-22 14:19:36

mrzonka5
New member
Zarejestrowany: 2012-11-22
Posty: 4

Re: Brak snu

Ale jak opiekunka będzie wykonczona fizycznie przez brak snu to i tak nie bedzie sę dobrze opiekować podopieczną, bo bedzie wiecznie zmeczona i sfrustrowana. takze nie wiadomo co lepsze. to trudne sprawy i niestety dość powszechne...

Offline

 

#11 2012-12-27 12:18:31

skahlan
Member
Zarejestrowany: 2012-12-26
Posty: 26

Re: Brak snu

Tez mam ten problem, nie spie, juz mi sie zupelnie rozregulowal cykl dobowy i choc moge spac w dzien to nie zasne, wychodzi 2-4h na dobe snu, zadzwonilam do firmy o zmiane, zadzwonilam do rodziny poinformowac ze rezygnuje i zeby w trybie pilnym kogos zaakceptowali, bo jak mowilam od 2 tygodni ze noce zarwane, a mowilam od poczatku jak sie zaczal problem, to zero odzewu, najwyzej wspolczujaca mina, oczywiscie ich to nie interesuje, samemu trzeba dzialac, bo oni na zwloke graja i dzien do przodu to dla nich ok i klopot z glowy, ale nie dla nas !!!
Kolejny dzien to nastepna doba bez snu, co ich nie interesuje, trace do tych ludzi szacunek, jak moga wymagac troskliwosci skoro sami sa nieludzcy, co to nadal klasa panow i podludzi? Tak czy siak spadam wink

Ostatnio edytowany przez skahlan (2012-12-27 12:20:57)

Offline

 

#12 2012-12-27 16:56:35

Kocinek
Member
Zarejestrowany: 2012-10-06
Posty: 40

Re: Brak snu

A tak na marginesie to durne te rodziny są. Przecież jak jesteśmy niewyspane to oczywiste, że miłe i czułe nie będziemy. Kiedy zrozumieją, że dbając o nas dbają o rodzica?

Offline

 

#13 2012-12-28 12:41:22

ulka
Member
Zarejestrowany: 2012-11-11
Posty: 322

Re: Brak snu

Kupcie w Polsce  krople walerianowe albo melatoninę - są nieszkodliwe a babcie po nich  śpią jak całą noc:) a jak jest tak wielki problem to trzeba koniecznie interweniować do rodziny- lekarza i agencji o dodatkowe wynagrodzenie za wstawanie w nocy!!! NIE BÓJCIE  SIĘ KOBIETKI!!

Offline

 

#14 2013-01-25 16:49:47

dorotthy
New member
Zarejestrowany: 2013-01-25
Posty: 1

Re: Brak snu

Wcale się nie dziwię, bo ja kompletnie nie nadaję się do niczego jak jestem niewyspana, źle się czuję i na pewno nie wykonuję swojej pracy tak jak powinnam. Sen to podstawa prawidłowego funkcjonowania

Offline

 

#15 2013-02-28 14:16:04

roossa
Member
Zarejestrowany: 2012-12-03
Posty: 32

Re: Brak snu

Człowiek niewyspany, człowiek niezdolny do pracy. To fakt.
I tak jak koleżanki mówiły przede mną - nie dajmy się zwariować.
Ale jeśli przyjmujemy pracę i wiemy o warunkach i uzyskujemy inf., że podopieczny/a czasem w nocy się budzi, to lepiej przygotujmy się na gorsze, niż na lepsze.
Wiadomo, że z wiekiem zazwyczaj coraz gorzej ze spaniem. Jedziemy do pracy, do opieki. Ciężki kawałek chleba. Wiem. Ale też z drugiej strony możemy być świadome, że lekko, łatwo i przyjemnie nie będzie. Starość i choroba to po prostu starość i choroba i tego nie przeskoczymy.
Ale jeśli rodzina robi w bambuko od początku, i potem jeszcze nie daj stroi fochy, że jesteśmy za mało energiczne i źle pracujemy, a my po prostu się nie wysypiamy, co rzutuje na całą resztę naszej pracy to jest o co walczyć!!!

Offline

 

#16 2013-03-28 20:13:34

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Brak snu

wiedziala co powiedziala.....nie zawsze jest tak, zeby godzic sie na kazde zawolanie ---bo tak sie podoba.....trzeba rozmawiac z rodzina o problemie, zeby lekarz zapisal leki nasenne wtedy problem nocny jest rozwiazany  i babcia jest spokojniejsza a opiekunka z przyjemnoscia rozpoczyna nowy dzien-----i to tyle w temacie

Offline

 

#17 2013-03-28 20:44:02

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Brak snu

swistak napisał:

wiedziala co powiedziala.....nie zawsze jest tak, zeby godzic sie na kazde zawolanie ---bo tak sie podoba.....trzeba rozmawiac z rodzina o problemie, zeby lekarz zapisal leki nasenne wtedy problem nocny jest rozwiazany  i babcia jest spokojniejsza a opiekunka z przyjemnoscia rozpoczyna nowy dzien-----i to tyle w temacie

Tak masz rację, dodam,  że żądam wówczas dodatkowych wolnych godzin  w dzień najlepiej z rana chociaż 2-3 dni na odespanie. Normalny człowiek na całym świecie potrzebuje średnio około 8 godzin snu!!!!!
To się nam należy. W przeciwnym wypadku  same zdajemy się na niewolnictwo i psychiatryk.

Offline

 

#18 2013-03-29 11:17:06

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1671

Re: Brak snu

anna2013 napisał:

amelia napisał:

swistak napisał:

wiedziala co powiedziala.....nie zawsze jest tak, zeby godzic sie na kazde zawolanie ---bo tak sie podoba.....trzeba rozmawiac z rodzina o problemie, zeby lekarz zapisal leki nasenne wtedy problem nocny jest rozwiazany  i babcia jest spokojniejsza a opiekunka z przyjemnoscia rozpoczyna nowy dzien-----i to tyle w temacie

Tak masz rację, dodam,  że żądam wówczas dodatkowych wolnych godzin  w dzień najlepiej z rana chociaż 2-3 dni na odespanie. Normalny człowiek na całym świecie potrzebuje średnio około 8 godzin snu!!!!!
To się nam należy. W przeciwnym wypadku  same zdajemy się na niewolnictwo i psychiatryk.

Podziwiam Twoją stanowczość. Też miałam problem z babcią, ktora nie spała całymi nocami. Spędziłam tam 2 miesiące. Przeważnie budziła się kilkanaście, do kilkudziesięciu razy!!! Zgłaszałam ten problem rodzinie - bez efektu, tylko współczujące miny. Zgłaszałam lekarzowi - lekarz na to, że 1/4 tabletki na sen jej wystarczy. Byłam tak wykończona fizycznie, ze w końcu się rozchorowałam, złapałam jakąś infekcję wirusową z przemęczenia i niewyspanych nocy, ale jak mogłam tam chorować? Dalej musiałam całymi nocami zrywać się do babci, mimo że sama byłam chora i miałam gorączkę. Dopiero po miesiącu trochę zaczęto mi pomagać. Raz w tygodniu ktoś z rodziny przychodził nocować. Kiedy zgłosiłam problem agencji, ktora tam mnie wysłała, agencja w efekcie stwierdziła, że sobie tam nie radzę!!! big_smile Dobre... Że niejako to jest moja wina.
Przeżyłam tam koszmar, którego nikomu nie życzę. 2 miesiące bez snu, tak się nie da żyć. Czasami miałam 3 noce z rzędu całkowicie nieprzespane, czasem spałam tak po kilkanaście minut, co chwilę zrywając się, czasem przysnęłam nad ranem na godzinę, dwie. Koszmar. A babcia, oprócz tego że wołała mnie całą noc, to i cały dzień nadal wołała, co 2 minuty średnio. To była chyba jakaś choroba psychiczna u niej, bo poza tym miewała też jakieś dziwne halucyjancje. W dzień, przez to jej wołanie, nie mogłam nawet zjeść śniadania, ugotować dla nas objadu, co chwilę musiałam odrywać się od tego co robiłam. Nawet do WC nie mogłam iść, bo po 5 minutach tam spędzonych babcia już mnie wołała, a jak dalej siedziałam w WC, to wspawała i łomotała w drzwi. Wyobraźcie to sobie, nawet prysznica nie można było wziąść w spokoju. Chyba, że ktoś akurat przyszedł i przez te 15 minut z babcią posiedzial.

Anno, czy byłaś tam za karę??? Ja rozumiem potrzebe zarabiania pieniędzy, ale po miesiącu powinnas podziekować i poszukac innej pracy! Miesiąc, jak mówi moja koleżanka wszędzie sie wytrzyma wink

Offline

 

#19 2013-11-06 13:25:17

karolinek
New member
Zarejestrowany: 2013-09-10
Posty: 8

Re: Brak snu

Sen jest bardzo ważny. Nie wiem, czy wiecie, ale zdolność zapamiętywania po krótkim czasie od snu spada naprawdę znacząco. Ja miałam problemy ze snem do czasu, kiedy zaczełam korzystać z poduszki ortopedycznej... teraz plecy mnie nie bolą, wysypiam się i nie budzę w środku nocy. Jestem aktywniejsza na co dzień.

Offline

 

#20 2013-11-06 13:48:31

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1563

Re: Brak snu

Dziewczyny nie dajcie sie zwariowac i nie pracujcie ponad sily,nie warto!Z agencjami trzeba ustalac na wstepie co bedziemy robic a co nie.Jak sie ma jednak tzw noz na gardle to niestety jest trudniej wybierac i czesto w takich sytuacjach niejedna z nas nabiera wody w usta.Mnie sie udalo bez tych problemow,bez agencji .O wiele lepiej moja"kariera"przebiegala.Czego Wam tez zycze!!!

Offline

 

#21 2013-11-07 16:13:19

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 360

Re: Brak snu

Dwa razy miałam taki przypadek, gdy podopieczny ciągle wołał.
Pierwszy raz to był mężczyzna /24 godziny w łóżku/, w dzień jak cię mogę, ale noce katastrofa. Rodzina potem zgodziła się, że pięć godzin w nocy mogę do niego nie wstawać.
Byłam tam 8 tygodni i powiedziałam nigdy więcej.
Drugi raz to była pani, rodzina milutka wszystko miało być cacy, cacy. Jak przyjechałam to się okazało, że ta pani woła 24 godziny na dobę. Czegoś takiego to trudno sobie wyobrazić.
Zaraz w pierwszy dzień rodzina powiedziała, że będę miała w tygodniu dwie noce i jeden dzień wolny. Potem dzwonili do mnie, żeby przyjechać, ale ja dziękuję za taką pracę.
Ciągłe wstawanie w nocy nie rekompensują żadne pieniądze.
Chyba najgorsze co może być w tej pracy to nieprzespane noce, zawsze się tego boję.

Offline

 

#22 2013-11-07 19:03:50

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 746

Re: Brak snu

Ja po zarwanej nocy nijak nie mogę uciąć sobie drzemki w dzień. Dlatego po doświadczeniach z babką, która jak nie reagowałam na jej jęki zsuwała się z łóżka, postanowiłam nie brać stelli z wstawaniem w nocy.

Offline

 

#23 2013-11-07 19:20:34

agama
Member
Zarejestrowany: 2013-07-14
Posty: 210

Re: Brak snu

....i ciężko wymagać od nas byśmy były w dobrych humorach......
Ja doświadczam braku snu ale z drugiej strony. Jestem tutaj już kolejny raz i w nocy babcia wołała mnie 2x i tylko dlatego, że dziaduszek  korzystając z toalety w nocy nie zapala światła. I niestety zdarza mu się przewrócić. Ostatnio musiałam wchodzić przez okno w czasie ulewy i wiatru. Tak leżał, że swoim ciałem  opierał się o wózek a ten zastawiał drzwi do łazienki. No tyle siły to ja nie posiadam-sam człowiek wazy 110kg. No i po takiej nocy nieprzespanej przez babcię, wszyscy cały dzień musimy znosić jej zły humor. Nawet jak ona gorzej śpi z powodu swoich dolegliwości  to nikogo nie woła, ale rano daje to odczuć.Na łożku zostawia wszystko porozrzucane, mąz za dużo zjadł na śniadanie, no i czemu on śpi jak ona nie moze.A czemu już trzeba wstawać. Spokojnie wyjasniam, że dla mnie to możemy wstawać nawet o 10,ale wedle jej postanowien śniadanie ma byc na 7.30 No to jest. A zanim zamontują sprzet do jedzenia, posiusiają i dojadą do jadalni to żeby zdążyć na czas trzeba oko otworzyć  20 min. wczesniej.

Offline

 

#24 2013-11-07 21:24:17

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Brak snu

agama napisał:

....i ciężko wymagać od nas byśmy były w dobrych humorach......
Ja doświadczam braku snu ale z drugiej strony. Jestem tutaj już kolejny raz i w nocy babcia wołała mnie 2x i tylko dlatego, że dziaduszek  korzystając z toalety w nocy nie zapala światła. I niestety zdarza mu się przewrócić. Ostatnio musiałam wchodzić przez okno w czasie ulewy i wiatru. Tak leżał, że swoim ciałem  opierał się o wózek a ten zastawiał drzwi do łazienki. No tyle siły to ja nie posiadam-sam człowiek wazy 110kg. No i po takiej nocy nieprzespanej przez babcię, wszyscy cały dzień musimy znosić jej zły humor. Nawet jak ona gorzej śpi z powodu swoich dolegliwości  to nikogo nie woła, ale rano daje to odczuć.Na łożku zostawia wszystko porozrzucane, mąz za dużo zjadł na śniadanie, no i czemu on śpi jak ona nie moze.A czemu już trzeba wstawać. Spokojnie wyjasniam, że dla mnie to możemy wstawać nawet o 10,ale wedle jej postanowien śniadanie ma byc na 7.30 No to jest. A zanim zamontują sprzet do jedzenia, posiusiają i dojadą do jadalni to żeby zdążyć na czas trzeba oko otworzyć  20 min. wczesniej.

Mnie zdarzają się nocne pobudki, na początku były częściej, ale w końcu powiedziałam córce, jak zapytała, że wstawałam w nocy, tak samo gdy pytała synowa, potem miałam spokój przez kilka nocy, jedynie nad ranem pomiędzy 5 a 7, ale to już jest w miarę znośne. Wczoraj miałam pobudkę o 3 w nocy, ale okazało się że syn, który mieszka w drugiej części domu słyszał to i powiedział coś babci na ten temat.
Z tym, że plusem jest to że babcia jest rzeczywiście sympatyczna i nie ma w niej złośliwości.
Ale skutki nocnego wstawania odczuwam, tym bardziej, że jestem z tych potrzebujących przynajmniej 8 godz snu, żeby nie gryźć smile.
Staram się wykorzystać czas w ciągu dnia kiedy babcia śpi na odpoczynek, ale potrzeba też najzwyczajniej w świecie wyjść z domu. A w tygodniu mój czas wolny jest właśnie gdy babcia śpi hmm. I nie przewidzę, czy będzie to godzina czy trzy. Dziś położyła się po śniadaniu po 10 i spała do 13.

Offline

 

#25 2013-11-07 21:49:53

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Brak snu

Coś Wam podpowiem. Czasem może pomóc.

A nauczyłam się tego od koleżanki, jeszcze bardziej chyba wymagającej opiekunki niż ja.

No więc jak mi babcia wstawała w nocy 5 razy, to zgłosiłam rodzinie, że niestety nie dam rady tak pracować, a we Fragebogen  tego nie napisali, bo bym wcale do nich nie przyjechała.

Rodzina zebrała się, podebatowali i oczywiście za babci zgodą założyli jej cewnik.

No ale.... babcia miała demencję więc dalej mnie budziła w nocy (3 razy) bo...... bo myślała, że jej się chce...siusiu.

Nie było rady. No więc wieczorem, jak już babcia była w łóżku mówiłam jej codziennie tak:

Tutaj pani ma zegarek(taki budzik jak zegarek na rękę z guziczkiem). Proszę pamiętać, że ten zegarek używa się tylko w

trzech przypadkach: 

1. jak będzie się paliło

2. jak przez okno wejdzie złodziej

3. Jak będzie miała 40 stopni gorączki

w innych przypadkach się tego nie używa, bo normalni ludzie śpią całą noc, a nienormalni idą do szpitala albo się leczą.

POMOGŁO!

ale i tak nigdy nie biorę Stelli ze wstawaniem w nocy.

Offline

 

#26 2014-01-10 09:48:59

zbychuu
Member
Zarejestrowany: 2014-01-10
Posty: 17

Re: Brak snu

Zależy co kto lubi - ja sam czasem nie spie w nocy i z jednym pdp smigalem w karty od 4 do 7 rano i potem odrazu sniadanie. Ale nie ma sie co meczyc, jesli ktos normalnie lubi pospac w nocy.

Offline

 

#27 2014-03-31 21:25:13

Majeczka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 26

Re: Brak snu

andrea napisał:

Dwa razy miałam taki przypadek, gdy podopieczny ciągle wołał.
Pierwszy raz to był mężczyzna /24 godziny w łóżku/, w dzień jak cię mogę, ale noce katastrofa. Rodzina potem zgodziła się, że pięć godzin w nocy mogę do niego nie wstawać.
Byłam tam 8 tygodni i powiedziałam nigdy więcej.
Drugi raz to była pani, rodzina milutka wszystko miało być cacy, cacy. Jak przyjechałam to się okazało, że ta pani woła 24 godziny na dobę. Czegoś takiego to trudno sobie wyobrazić.
Zaraz w pierwszy dzień rodzina powiedziała, że będę miała w tygodniu dwie noce i jeden dzień wolny. Potem dzwonili do mnie, żeby przyjechać, ale ja dziękuję za taką pracę.
Ciągłe wstawanie w nocy nie rekompensują żadne pieniądze.
Chyba najgorsze co może być w tej pracy to nieprzespane noce, zawsze się tego boję.

To trochę jak z małym dzieckiem, niestety coś za coś. Kochani, podejmując się zadania opieki nad ludźmi starszymi, musicie mieć świadomość, że praca nie nalezy do najłatwiejszych i przyjemnie nie zawsze będzie. Moja podopieczna była bardzo kochaną i ciepłą osobą, ale miewała swoje kaprysy, często też zapominała o najprostszych rzeczach. Już taka specyfika tej pracy i nikt nie powiedział, że będzie łatwo i przyjemnie.

Offline

 

#28 2014-03-31 22:41:17

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 426

Re: Brak snu

Majeczka napisał:

To trochę jak z małym dzieckiem, niestety coś za coś. Kochani, podejmując się zadania opieki nad ludźmi starszymi, musicie mieć świadomość, że praca nie nalezy do najłatwiejszych i przyjemnie nie zawsze będzie. Moja podopieczna była bardzo kochaną i ciepłą osobą, ale miewała swoje kaprysy, często też zapominała o najprostszych rzeczach. Już taka specyfika tej pracy i nikt nie powiedział, że będzie łatwo i przyjemnie.

Coś za coś? Za ile?
Za każde wstanie w nocy 5 Euro ekstra (między 22 a 6 rano). Jakbyś powiedziała taką stawkę, spałabyś spokojnie całe noce. To sprawdzony sposób. Chyba że, ktoś ma w umowie 5 x wstawanie w nocy.

Offline

 

#29 2014-03-31 22:54:16

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 360

Re: Brak snu

Przerywane noce to makabra. Staram się nie brać miejsc gdzie trzeba wstawać w nocy, ale to różnie jest. Moja ostatnia praca też miała być ze spokojnymi nocami, ale rzeczywistość okazała się inna.
To nie zawsze jest takie proste.

Offline

 

#30 2014-03-31 23:43:51

anulka andzia
Member
Zarejestrowany: 2014-03-16
Posty: 34

Re: Brak snu

Hej Andrea...dokładnie wiem o czym piszesz ....miałam babcię ..kochaną Linę  do której w nocy musiałam wstawać po 7-8 razy w nocy..makabra.....ale ona była taka kochana ..potrafiła wstać resztkami sił by wyłączyc baby -fona bym nie musiała do niej wstawać,bo wiedziała ,że padam z nóg......jaka Ona była kochana dla mnie......minęły 2 lata jak jej juz nie ma z nami ,ale życzyła bym wszystkim opiekunkom takiej Liny i takiek cudownej rodziny....i nie ważne ,że chodziłam jak cień..było wart..dzisiaj mam świetny kontakt z rodzina Liny a to jest bezcenne....

Offline

 

#31 2014-04-01 12:02:14

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1563

Re: Brak snu

anulka andzia napisał:

Hej Andrea...dokładnie wiem o czym piszesz ....miałam babcię ..kochaną Linę  do której w nocy musiałam wstawać po 7-8 razy w nocy..makabra.....ale ona była taka kochana ..potrafiła wstać resztkami sił by wyłączyc baby -fona bym nie musiała do niej wstawać,bo wiedziała ,że padam z nóg......jaka Ona była kochana dla mnie......minęły 2 lata jak jej juz nie ma z nami ,ale życzyła bym wszystkim opiekunkom takiej Liny i takiek cudownej rodziny....i nie ważne ,że chodziłam jak cień..było wart..dzisiaj mam świetny kontakt z rodzina Liny a to jest bezcenne....

Moze sie obrazisz za moje zdanie,no nie wybrazam sobie chodzic jak cien i opiekowac sie moimi dziadkami ,czy babciami.A rodziny u ktorych pracowalam tez utrzymuja kontakt ze mna w sensie zyczen i pomocy w znalezieniu pracy.Skorzystalam juz z ich wsparcia i znajoma tez dzieki kontaltom ma prace u kuzynowstwa moich bylych pracodawcow.Nie musi to byc az takie poswiecenie ze strony opiekunki:)Chyba przesadzasz z tym kochaniem troszke?

Offline

 

#32 2014-04-22 19:53:51

Majeczka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-24
Posty: 26

Re: Brak snu

jolki napisał:

Majeczka napisał:

To trochę jak z małym dzieckiem, niestety coś za coś. Kochani, podejmując się zadania opieki nad ludźmi starszymi, musicie mieć świadomość, że praca nie nalezy do najłatwiejszych i przyjemnie nie zawsze będzie. Moja podopieczna była bardzo kochaną i ciepłą osobą, ale miewała swoje kaprysy, często też zapominała o najprostszych rzeczach. Już taka specyfika tej pracy i nikt nie powiedział, że będzie łatwo i przyjemnie.

Coś za coś? Za ile?
Za każde wstanie w nocy 5 Euro ekstra (między 22 a 6 rano). Jakbyś powiedziała taką stawkę, spałabyś spokojnie całe noce. To sprawdzony sposób. Chyba że, ktoś ma w umowie 5 x wstawanie w nocy.

Tak jak napisałam, to praca opiekunki, a nie wczasy. Zdarzają się różne przypadki, nie zawsze jest kolorowo.

Offline

 

#33 2014-08-16 13:16:20

effka86
Member
Zarejestrowany: 2014-02-10
Posty: 32

Re: Brak snu

rok temu od listopda do polowy grudnia ja nie mogłam zasnąć, 2 tygodnie minely, wygladalam jak pol trupa big_smile
Najpierw coreczka powiedziała, ze mam brac babki tabletki na spanie (werjs a średnio mocna), wtedy babka jak wstawala to do toalety, i na tyle cicho, ze jak już zasnelam to spalam do rana.
Wszystko fajnie, ale zopiclon działa na mnie idealnie, tylko jeden skutek uboczny nie pozwala mi go brac, gorzki, metaliczny posmak w ustach cala nastepna dobe big_smile
Poszlam do rodzinnego, dostałam lżejsze tabletki, ale przynajmniej nie miałam po nich skutkow ubocznych,a dostawałam je w szpitalu po sterydach (po sterydach tez nie mogłam zasnąć, ale to norma wg lekarzy).
Kiedys miałam miesiąc urlopu, w dzień mojego wyjazdu, przyjechala zmienniczka, wszystko pięknie i ladnie, corka babki zawiozła mnie do większego miasta do sindbaa, jeszcze nie wsiadłam do autobusu, jak babka się przewrocila, zlamala jakas kosc, i wyladowala w szpitalu, chyba 10dni tam lezala, po szpitalu wstawala tysiąc razy w nocy, niby to wc, ale po op nogi już nie mogla sama chodzic (może i by dala rade, ale pierwsze tygodnie były dosyć ciężkie), i nie pomagaly żadne tabletki na spanie, żadne zupełnie żadne. Wrocilam ja, i jak reka odjal, babka bez tabletek spala cale noce, 1 raz ok.5 rano mnie budzila, bo chciała do toalety.
I nie umiem tego wyjasnic big_smile

Offline

 

#34 2014-08-16 18:56:43

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1102

Re: Brak snu

Mario21 napisał:

Witam, nie tak dawno zauważyłem u siebie problemy z senem, nie jestem pewien czym jest to spowodowane. Ale po prostu nie mogę przespać spokojnie nawet jednej nocy, to też odbija się na mojej pracy i zdrowiu. Nie wiem z kim się skontaktować w tej sprawie psycholog/psychiatra, znajomi polecają tego Pana - http://psychiatra-gabinet.pl/, ale nie jestem kompletnie zdecydowany.

Niby nie wiesz co masz robić a jednak wiesz kogo polecić?!

Offline

 

#35 2014-08-16 21:03:55

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Brak snu

Franciszka napisał:

Mario21 napisał:

Witam, nie tak dawno zauważyłem u siebie problemy z senem, nie jestem pewien czym jest to spowodowane. Ale po prostu nie mogę przespać spokojnie nawet jednej nocy, to też odbija się na mojej pracy i zdrowiu. Nie wiem z kim się skontaktować w tej sprawie psycholog/psychiatra, znajomi polecają tego Pana - http://psychiatra-gabinet.pl/, ale nie jestem kompletnie zdecydowany.

Niby nie wiesz co masz robić a jednak wiesz kogo polecić?!

lol Typowe zachowanie dla cnotliwej Zuzanny.

Offline

 

#36 2014-10-01 22:26:26

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Brak snu

Aga35 napisał:

Czasami przydają się jakieś środki na sen.

Np.: młoteczek roll

Offline

 

#37 2014-11-01 21:32:08

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Brak snu

Cytat z "netu":

• "Chroniczne niewysypianie się może doprowadzić do poważnego i nieodwracalnego uszkodzenia komórek mózgowych. Wyniki badań jednego z największych akademickich ośrodków medycznych w USA, Penn Medicine, które opublikowało ostatnio pismo „The Journal of Neuroscience”, jednoznacznie wskazują, że na skutek niewyspania dochodzi do uszkodzenia neuronów odpowiedzialnych za regulację stopnia pobudzenia mózgu czy fazy snu REM."

Offline

 

#38 2015-01-04 21:15:42

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3089

Re: Brak snu

candela napisał:

Miałam podobną sytuację przez około miesiąc, tyle że może przez połowę tego czasu było już lepiej, bo dziadzio dostał dosć mocne tabletki nasenne. Miał w porządku córkę, która nie chciała, aby uprzykrzał mi życie swoimi nocnymi maratonami po domu, chociaż szczególnie głośno się nie zachowywał, no i nie przychodził do mojego pokoju na szczęście! No i wróciłam tam na kolejną zmianę, bo z tym spaniem mu się poprawiło. Z tym sobie można poradzic, wystarczy nei byc obojętnym. Zaraz dzwonić do rodzinki, żeby coś z tym zrobili, bo nie da się pracować. Same przecież nie możemy dawać byle jakich leków, według własnego upodobania.

miałaś szczeście, że trafiłaś na mądrą córkę. ja trafiłam na pierdolniętą. babka nie spała po nocach, za dnia zero wolnego, a na wspomnienie o tabletkach nasennych córka tłumaczyła, że lekarz niby powiedział, że lepiej nie dawać babce tabletek, bo jak wstanie w nocy zakrecona tymi tabletkami to może spaść ze schodów. ciekawa jestem jaki lekarz jej tak powiedział. sen to podstawa i patrzyłam jak babka podupada na siłach dzień za dniem. aż wkońcu zjechałam. jutro dzwonię do zmeinniczki pytać co tam u niej. córka pojebana- babkę znam od pół roku- ma demencję, nadciśneinie, bierze tabletki na rozrzedzenie krwi- pierw brała malkomat ale po jakimś wypadku zmeiniona na zastrzyki a potem bez wizyty u lekarza i jakichkolwiek badań zmieniono je na aspirynę ( ponoć też rozrzedza krew ) . i tak babka żyje bez lekarza, córka tylko donosi tabletki. u neurologa miała termin pół roku temu, ale córka przegapiła i nie zrobiła nowego, badania krwi, które babka robiła co tydzien jak jeszcze z głową nei miała problemu tez nie robiono od conajmniej pół roku. co wy o tym myslicie? kolezanka powiedziała, że córka chce wykończyć babkę. ja myślę, że ona może poprostu taka głupia ale może koleżanka ma rację...

Offline

 

#39 2015-01-04 21:42:03

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1563

Re: Brak snu

barbara.b napisał:

candela napisał:

Miałam podobną sytuację przez około miesiąc, tyle że może przez połowę tego czasu było już lepiej, bo dziadzio dostał dosć mocne tabletki nasenne. Miał w porządku córkę, która nie chciała, aby uprzykrzał mi życie swoimi nocnymi maratonami po domu, chociaż szczególnie głośno się nie zachowywał, no i nie przychodził do mojego pokoju na szczęście! No i wróciłam tam na kolejną zmianę, bo z tym spaniem mu się poprawiło. Z tym sobie można poradzic, wystarczy nei byc obojętnym. Zaraz dzwonić do rodzinki, żeby coś z tym zrobili, bo nie da się pracować. Same przecież nie możemy dawać byle jakich leków, według własnego upodobania.

miałaś szczeście, że trafiłaś na mądrą córkę. ja trafiłam na pierdolniętą. babka nie spała po nocach, za dnia zero wolnego, a na wspomnienie o tabletkach nasennych córka tłumaczyła, że lekarz niby powiedział, że lepiej nie dawać babce tabletek, bo jak wstanie w nocy zakrecona tymi tabletkami to może spaść ze schodów. ciekawa jestem jaki lekarz jej tak powiedział. sen to podstawa i patrzyłam jak babka podupada na siłach dzień za dniem. aż wkońcu zjechałam. jutro dzwonię do zmeinniczki pytać co tam u niej. córka pojebana- babkę znam od pół roku- ma demencję, nadciśneinie, bierze tabletki na rozrzedzenie krwi- pierw brała malkomat ale po jakimś wypadku zmeiniona na zastrzyki a potem bez wizyty u lekarza i jakichkolwiek badań zmieniono je na aspirynę ( ponoć też rozrzedza krew ) . i tak babka żyje bez lekarza, córka tylko donosi tabletki. u neurologa miała termin pół roku temu, ale córka przegapiła i nie zrobiła nowego, badania krwi, które babka robiła co tydzien jak jeszcze z głową nei miała problemu tez nie robiono od conajmniej pół roku. co wy o tym myslicie? kolezanka powiedziała, że córka chce wykończyć babkę. ja myślę, że ona może poprostu taka głupia ale może koleżanka ma rację...

Nie ma co analizowac i uzywac epitetow:) jak we dwie ze zienniczka nie postawicie sprawy jasno tzn woz albo przewoz to bedzie jak jest.Moja rada brzmi:WIZYTA NA CITO U NEUROLOGA I LECZENIE POD JEGO KONTROLA .Jezeli kolezanka tez nie spi po nocach ,to obie zrobcie z tym porzadek.Wyczuli,ze zalezy wam na pieniadzach i dajecie rade jednak.No nie ma slow na takie babsko .

Offline

 

#40 2015-01-04 22:56:33

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3089

Re: Brak snu

urszula47 napisał:

barbara.b napisał:

candela napisał:

Miałam podobną sytuację przez około miesiąc, tyle że może przez połowę tego czasu było już lepiej, bo dziadzio dostał dosć mocne tabletki nasenne. Miał w porządku córkę, która nie chciała, aby uprzykrzał mi życie swoimi nocnymi maratonami po domu, chociaż szczególnie głośno się nie zachowywał, no i nie przychodził do mojego pokoju na szczęście! No i wróciłam tam na kolejną zmianę, bo z tym spaniem mu się poprawiło. Z tym sobie można poradzic, wystarczy nei byc obojętnym. Zaraz dzwonić do rodzinki, żeby coś z tym zrobili, bo nie da się pracować. Same przecież nie możemy dawać byle jakich leków, według własnego upodobania.

miałaś szczeście, że trafiłaś na mądrą córkę. ja trafiłam na pierdolniętą. babka nie spała po nocach, za dnia zero wolnego, a na wspomnienie o tabletkach nasennych córka tłumaczyła, że lekarz niby powiedział, że lepiej nie dawać babce tabletek, bo jak wstanie w nocy zakrecona tymi tabletkami to może spaść ze schodów. ciekawa jestem jaki lekarz jej tak powiedział. sen to podstawa i patrzyłam jak babka podupada na siłach dzień za dniem. aż wkońcu zjechałam. jutro dzwonię do zmeinniczki pytać co tam u niej. córka pojebana- babkę znam od pół roku- ma demencję, nadciśneinie, bierze tabletki na rozrzedzenie krwi- pierw brała malkomat ale po jakimś wypadku zmeiniona na zastrzyki a potem bez wizyty u lekarza i jakichkolwiek badań zmieniono je na aspirynę ( ponoć też rozrzedza krew ) . i tak babka żyje bez lekarza, córka tylko donosi tabletki. u neurologa miała termin pół roku temu, ale córka przegapiła i nie zrobiła nowego, badania krwi, które babka robiła co tydzien jak jeszcze z głową nei miała problemu tez nie robiono od conajmniej pół roku. co wy o tym myslicie? kolezanka powiedziała, że córka chce wykończyć babkę. ja myślę, że ona może poprostu taka głupia ale może koleżanka ma rację...

Nie ma co analizowac i uzywac epitetow:) jak we dwie ze zienniczka nie postawicie sprawy jasno tzn woz albo przewoz to bedzie jak jest.Moja rada brzmi:WIZYTA NA CITO U NEUROLOGA I LECZENIE POD JEGO KONTROLA .Jezeli kolezanka tez nie spi po nocach ,to obie zrobcie z tym porzadek.Wyczuli,ze zalezy wam na pieniadzach i dajecie rade jednak.No nie ma slow na takie babsko .

ja odeszłam. zmienniczka zostanie tam, bo jej na kasie zależy i będzie udawać, że jest wszystko w porządku. a ona jeszcze za dnia się męczy, bo słabo zna niemiecki i nie ma pojęcia dlaczego babka szaleje i się cała trzęsie ze stresu. a do mnie mówi, że to trzeba być spokojnym. w nocy nie sypia i w domu jak jest też nie sypia- zrywa się z ...i mówi że wszystko ok.  właśnie z nią pogadałam. niektórzy to się nie szanują. do tego robi na czarno. zadzwoniłam, żeby wyczaić sytuację po moim odejściu ale tylko się zdenerwowałam. h... im w d... jej wcześniejsza zmeinniczka też odeszła i jej tłumaczyła, że w takich miejscach się nie robi. w ostatnia noc spałam 3 godziny i to nie w jednym ciągu tylko pierw 1 godzinę potem dwie. ale fakt, że 2 godziny sama zawaliłam bo między północą a drugą rano szukałam córce podopiecznej wiadomości jak prawnie wygląda opieka 24 godziny na dobę. wydrukowałam wszystko i popodkreślałam co wązniejsze min. że 24 na dobę nie oznacza, że opiekunka ma czuwac 24 na dobę, że ma prawo do 3 godzin dziennie, że ma do nieprzerwanych 11 wolnych w nocy, że pracodawca ma obowiązek ubezpieczyć opiekunkę ( córce podopiecznej steuerberater wytłumaczył, że to ja mam sie ubezpieczyć i chcieli mnie zatrudnić na basis, bo moja stara firma ją zastraszyła, że mnie chce na czarno mnie zatrudnić ) podkreśliłam więc jej ładnie, że ona ma obowiązek mnie ubezpieczyć we wskazanej przeze mnie kasie chorych i jakie składki ma odprowadzać. wspomniałam tez o kasie na jedzenie. pierwsze dwa miesiące były średnio 70 euro na tydzień ale to było średnio bo nigdy nie było wiadomo kiedy i ile się dostanie. drugim razem o dziwo było 100, ale jak powiedziałam, że odchodzę to ostatnie 2 tygodnie było po 50. no i jeszcze dopisałam sobie komentarz, że od pół roku matka wybiera się do neurologa, okulisty i nawet u internisty nie była, nie wspominając o badaniu krwi, które robiła wcześniej co tydzień a którego nie robi od co najmniej pół roku. trochę jak tchórz, ale po tylu nieprzespanych nocach nie miałam ochoty na aferę. a na papierze to od czasu do czasu będzie mogła sobie poczytać i wspomnieć...

Offline

 

#41 2015-01-04 23:25:57

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1481

Re: Brak snu

barbara.b napisał:

urszula47 napisał:

barbara.b napisał:


miałaś szczeście, że trafiłaś na mądrą córkę. ja trafiłam na pierdolniętą. babka nie spała po nocach, za dnia zero wolnego, a na wspomnienie o tabletkach nasennych córka tłumaczyła, że lekarz niby powiedział, że lepiej nie dawać babce tabletek, bo jak wstanie w nocy zakrecona tymi tabletkami to może spaść ze schodów. ciekawa jestem jaki lekarz jej tak powiedział. sen to podstawa i patrzyłam jak babka podupada na siłach dzień za dniem. aż wkońcu zjechałam. jutro dzwonię do zmeinniczki pytać co tam u niej. córka pojebana- babkę znam od pół roku- ma demencję, nadciśneinie, bierze tabletki na rozrzedzenie krwi- pierw brała malkomat ale po jakimś wypadku zmeiniona na zastrzyki a potem bez wizyty u lekarza i jakichkolwiek badań zmieniono je na aspirynę ( ponoć też rozrzedza krew ) . i tak babka żyje bez lekarza, córka tylko donosi tabletki. u neurologa miała termin pół roku temu, ale córka przegapiła i nie zrobiła nowego, badania krwi, które babka robiła co tydzien jak jeszcze z głową nei miała problemu tez nie robiono od conajmniej pół roku. co wy o tym myslicie? kolezanka powiedziała, że córka chce wykończyć babkę. ja myślę, że ona może poprostu taka głupia ale może koleżanka ma rację...

Nie ma co analizowac i uzywac epitetow:) jak we dwie ze zienniczka nie postawicie sprawy jasno tzn woz albo przewoz to bedzie jak jest.Moja rada brzmi:WIZYTA NA CITO U NEUROLOGA I LECZENIE POD JEGO KONTROLA .Jezeli kolezanka tez nie spi po nocach ,to obie zrobcie z tym porzadek.Wyczuli,ze zalezy wam na pieniadzach i dajecie rade jednak.No nie ma slow na takie babsko .

ja odeszłam. zmienniczka zostanie tam, bo jej na kasie zależy i będzie udawać, że jest wszystko w porządku. a ona jeszcze za dnia się męczy, bo słabo zna niemiecki i nie ma pojęcia dlaczego babka szaleje i się cała trzęsie ze stresu. a do mnie mówi, że to trzeba być spokojnym. w nocy nie sypia i w domu jak jest też nie sypia- zrywa się z ...i mówi że wszystko ok.  właśnie z nią pogadałam. niektórzy to się nie szanują. do tego robi na czarno. zadzwoniłam, żeby wyczaić sytuację po moim odejściu ale tylko się zdenerwowałam. h... im w d... jej wcześniejsza zmeinniczka też odeszła i jej tłumaczyła, że w takich miejscach się nie robi. w ostatnia noc spałam 3 godziny i to nie w jednym ciągu tylko pierw 1 godzinę potem dwie. ale fakt, że 2 godziny sama zawaliłam bo między północą a drugą rano szukałam córce podopiecznej wiadomości jak prawnie wygląda opieka 24 godziny na dobę. wydrukowałam wszystko i popodkreślałam co wązniejsze min. że 24 na dobę nie oznacza, że opiekunka ma czuwac 24 na dobę, że ma prawo do 3 godzin dziennie, że ma do nieprzerwanych 11 wolnych w nocy, że pracodawca ma obowiązek ubezpieczyć opiekunkę ( córce podopiecznej steuerberater wytłumaczył, że to ja mam sie ubezpieczyć i chcieli mnie zatrudnić na basis, bo moja stara firma ją zastraszyła, że mnie chce na czarno mnie zatrudnić ) podkreśliłam więc jej ładnie, że ona ma obowiązek mnie ubezpieczyć we wskazanej przeze mnie kasie chorych i jakie składki ma odprowadzać. wspomniałam tez o kasie na jedzenie. pierwsze dwa miesiące były średnio 70 euro na tydzień ale to było średnio bo nigdy nie było wiadomo kiedy i ile się dostanie. drugim razem o dziwo było 100, ale jak powiedziałam, że odchodzę to ostatnie 2 tygodnie było po 50. no i jeszcze dopisałam sobie komentarz, że od pół roku matka wybiera się do neurologa, okulisty i nawet u internisty nie była, nie wspominając o badaniu krwi, które robiła wcześniej co tydzień a którego nie robi od co najmniej pół roku. trochę jak tchórz, ale po tylu nieprzespanych nocach nie miałam ochoty na aferę. a na papierze to od czasu do czasu będzie mogła sobie poczytać i wspomnieć...

Po Twoim opisie widac jaka to rodzina /wyliczona i totalnie pozbawiona odpowiedzialnosci/,z pewnoscia trafia kiedys na opiekunke ,ktora zalatwi to przez Berlin lub zostawi ich z tym calym "majdanem".Mialam tak i padaly z mojej strony niewybredne epitety ,walilam prosto z mostu .Podalam lek,ktory odstawili i sprowokowalam tym wizyte lekarza/dziadek spal o dziwo i byl jak baranek spokojny po nim/.Lekarz rowno ich "zjechal"ze ani warunkow ani prawidlowego leczenia nie zapewniaja mu i doradzil Kurzzeitpflege lol nie dalam sie od pierwszego dnia i tak mi zostalo pozniej.Pamietaj ,ze demencja i Alzheimer to choroby wymagajace lekarstw i wizyt u psychiatry.Na Basis nie musza Cie pracodawcy ubezpieczac ale...meldunek niemiecki rowna sie obowiazek placenia Kranke i Pflegeversicherung!Steuerberater mial racje ,ale Ty pracujesz 24/24 i kombinacje z Minijoob to zwykly przekret rodziny aby obnizyc koszty zatrudnienia opiekunki.Jak im za duzo niech placa agencji .

Offline

 

#42 2015-01-05 08:35:57

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3089

Re: Brak snu

iza46 napisał:

barbara.b napisał:

urszula47 napisał:


Nie ma co analizowac i uzywac epitetow:) jak we dwie ze zienniczka nie postawicie sprawy jasno tzn woz albo przewoz to bedzie jak jest.Moja rada brzmi:WIZYTA NA CITO U NEUROLOGA I LECZENIE POD JEGO KONTROLA .Jezeli kolezanka tez nie spi po nocach ,to obie zrobcie z tym porzadek.Wyczuli,ze zalezy wam na pieniadzach i dajecie rade jednak.No nie ma slow na takie babsko .

ja odeszłam. zmienniczka zostanie tam, bo jej na kasie zależy i będzie udawać, że jest wszystko w porządku. a ona jeszcze za dnia się męczy, bo słabo zna niemiecki i nie ma pojęcia dlaczego babka szaleje i się cała trzęsie ze stresu. a do mnie mówi, że to trzeba być spokojnym. w nocy nie sypia i w domu jak jest też nie sypia- zrywa się z ...i mówi że wszystko ok.  właśnie z nią pogadałam. niektórzy to się nie szanują. do tego robi na czarno. zadzwoniłam, żeby wyczaić sytuację po moim odejściu ale tylko się zdenerwowałam. h... im w d... jej wcześniejsza zmeinniczka też odeszła i jej tłumaczyła, że w takich miejscach się nie robi. w ostatnia noc spałam 3 godziny i to nie w jednym ciągu tylko pierw 1 godzinę potem dwie. ale fakt, że 2 godziny sama zawaliłam bo między północą a drugą rano szukałam córce podopiecznej wiadomości jak prawnie wygląda opieka 24 godziny na dobę. wydrukowałam wszystko i popodkreślałam co wązniejsze min. że 24 na dobę nie oznacza, że opiekunka ma czuwac 24 na dobę, że ma prawo do 3 godzin dziennie, że ma do nieprzerwanych 11 wolnych w nocy, że pracodawca ma obowiązek ubezpieczyć opiekunkę ( córce podopiecznej steuerberater wytłumaczył, że to ja mam sie ubezpieczyć i chcieli mnie zatrudnić na basis, bo moja stara firma ją zastraszyła, że mnie chce na czarno mnie zatrudnić ) podkreśliłam więc jej ładnie, że ona ma obowiązek mnie ubezpieczyć we wskazanej przeze mnie kasie chorych i jakie składki ma odprowadzać. wspomniałam tez o kasie na jedzenie. pierwsze dwa miesiące były średnio 70 euro na tydzień ale to było średnio bo nigdy nie było wiadomo kiedy i ile się dostanie. drugim razem o dziwo było 100, ale jak powiedziałam, że odchodzę to ostatnie 2 tygodnie było po 50. no i jeszcze dopisałam sobie komentarz, że od pół roku matka wybiera się do neurologa, okulisty i nawet u internisty nie była, nie wspominając o badaniu krwi, które robiła wcześniej co tydzień a którego nie robi od co najmniej pół roku. trochę jak tchórz, ale po tylu nieprzespanych nocach nie miałam ochoty na aferę. a na papierze to od czasu do czasu będzie mogła sobie poczytać i wspomnieć...

Po Twoim opisie widac jaka to rodzina /wyliczona i totalnie pozbawiona odpowiedzialnosci/,z pewnoscia trafia kiedys na opiekunke ,ktora zalatwi to przez Berlin lub zostawi ich z tym calym "majdanem".Mialam tak i padaly z mojej strony niewybredne epitety ,walilam prosto z mostu .Podalam lek,ktory odstawili i sprowokowalam tym wizyte lekarza/dziadek spal o dziwo i byl jak baranek spokojny po nim/.Lekarz rowno ich "zjechal"ze ani warunkow ani prawidlowego leczenia nie zapewniaja mu i doradzil Kurzzeitpflege lol nie dalam sie od pierwszego dnia i tak mi zostalo pozniej.Pamietaj ,ze demencja i Alzheimer to choroby wymagajace lekarstw i wizyt u psychiatry.Na Basis nie musza Cie pracodawcy ubezpieczac ale...meldunek niemiecki rowna sie obowiazek placenia Kranke i Pflegeversicherung!Steuerberater mial racje ,ale Ty pracujesz 24/24 i kombinacje z Minijoob to zwykly przekret rodziny aby obnizyc koszty zatrudnienia opiekunki.Jak im za duzo niech placa agencji .

zgadza się, że na minijob nie muszą mnie ubezpieczać, ale to było warunkiem, że w ogóle wyjadę. potem jak się zaczęłam zastanawiać nad tym basis to to nie miało rąk i nóg. szkoda gadać. zmienniczka siedzi i dalej opowiada, że nikt nie daje rady a siebie ma za bohatera i oaezę spokoju. trzęsie się ze stresu, nie śpi, ale wytrzymuje. w domu w polsce zrywa się z łóżka bo tak to przezywa. tak jak by to o wytrzymanie chodziło. głupia jest i tyle. tłumaczę jej, że babka do lekarza powinna chodzić i to nie sztuka uwięzić babkę z opiekunką i czekać aż babka wyzionie ducha, ale jej to rybka byle by jeszcze parę eurosów na czarno wyrwała. nie wiem, czy ta córka uśmierca tą babkę świadomie, czy z głupoty. postęp choroby w przeciągu pół roku jest straszny. pół roku temu siedziałam z babką i normalnie z nią rozmawiałam o wszystkim, w tym momencie babka nic nie kontaktuje. jestem pewna, że gdyby miała dobra opiekę choroba by tak nie postąpiła. ale zostawiam ten temat za sobą i trzeba o tym szybko zapomnieć. i jechać do nowej babki. a porządku tam nikt nie zrobi, bo ona na czarno będzie zatrudniać i każdy będzie się bał odezwać. ta zmienniczka ma masę chętnych na to stanowisko, ale nie znają języka a córka chce z językiem. szkoda gadać. wymagania jak nie wiem. ciekawa tylko jestem, czy znajdzie drugą taką głupią, co się da zamknąć z babką w domu i czekać na jej śmierć.

Offline

 

#43 2015-01-05 11:01:34

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1563

Re: Brak snu

Hej nie mysl bo mysliwym zostaniesz lol nowa praca nowe wyzwanie .Moja ostatnia rodzinka  tez zaczynala przeginac skracajac czas wolny i dokladajac obowiazkow .Zalatwilam to z" usmiechem na gebie" .Wiesz wazne jest abys od pierwszego dnia pozbyla sie leku i obaw,to dziala.Dyplomacja,usmiech i konsekwencja.Czasem cymbalom trzeba ustapic w imie wyzszych celow ,aby potem zaatakowac ich w najmniej spodziewanym momencie .Troche mi to przypomina dzialania sprytnego detektywa Colombo lol i nie musimy byc Don Kichotami a nawet wiecej-nie jestesmy bo pracy nam nie zabraknie !

Offline

 

#44 2017-04-20 08:18:16

arias
Member
Zarejestrowany: 2015-05-25
Posty: 92

Re: Brak snu

Co mi pomagało:

ciemność - warto jest ograniczyć źródla światła ponieważ ogranicza to produkowanie melaniny
szklanka mleka
no i wygodny materac.

Leki sugeorwałabym ograniczyć ponieważ mogą byc szkodliwe
http://szybkisen.net.pl/leczenie-bezsennosci/

Ostatnio edytowany przez arias (2017-05-02 12:05:03)

Offline

 

#45 2017-08-06 12:11:45

Maria05
New member
Zarejestrowany: 2016-11-26
Posty: 3

Re: Brak snu

Ja po prostu udałabym się do lekarza. Nie ma co wymyślać. Możecie sobie obejrzeć film i sami się przekonać.

https://www.youtube.com/watch?v=_zlMMUd … mp;index=3

Offline

 

#46 2017-09-12 08:42:01

mijam
Member
Zarejestrowany: 2016-03-08
Posty: 50

Re: Brak snu

Nie polecam leków nasennych na recepte. Takie leki mogą wydawać się na początku bardzo skuteczne ponieważ powodują szybkie zaśniecie. Jednak jest i druga strona medalu. Łatwo jest się od nich uzależnić A potem o wiele trudniej jest przestać je brać.... Pojawiają sie objawy odstawienne, osoba potrzebuje tych leków jeszcze więcej.
Jeśli chcecie już kupić jakieś środki nasenne to te delikatne ziołowe:
https://www.nowafarmacja.pl/leki-suplem … wy/nasenne
Benosen, ewentualnie sedalię.

Offline

 

#47 2017-09-12 09:49:03

mobilna
Member
Zarejestrowany: 2015-09-29
Posty: 1661

Re: Brak snu

Ja nie kupie nic co poleca mijam . Ona poleca sam chłam.

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Brak doświadczenia- czy znajdę prace jako opiekunka? - Powiedzcie mi, czy mam szansę na pracę jako opiekunka, jesli nie pracowałam wczesniej w tym fachu? Miałam co najwyżej styczność z czymś takim, gdy zachorowała moja babcia...

Brak energiii u opiekunki :( - Nawet nie wiem jak to opisać więc napisze tak : Po prostu brak mi energii ! kiedy jadę na zgłoszenie to się cieszę że jadę , będę miała kim się opiekować itd...

PIT brak pomysłu na rozliczenie - Ja mam wielki problem z rozliczeniem. Już nie wiem co zrobić bo każde biuro rachunkowe mówi co innego...

Brak zapłaty za prace- co robić? - Witam współpracuje z firma Hausengel. Tak jak w temacie jest problem z moją wypłatą wróciłam do domu i nie dostaje jej już od dłuższego czasu...

Praca przez polsko-niemiecką firmę- problem- brak jakiejkolwiek umowy! - Witam Pracowałam w tym roku dla polsko- niemieckiej firmy(w sumie drugi raz). Niestety trafiła mi się rodzina, że brak słów...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności