Pierwsza pomoc u podopiecznego

Byłam kiedyś na kursie pierwszej pomocy, ale było to bardzo dawno. Od czasu do czasu próbuję sobie przypominać pierwszą pomoc, ale z tego, co się orientuję, jej zasady cały czas się zmieniają...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Choroby wieku starczego podopiecznych - aktualne tematy :

#1 2012-08-23 14:30:00

kusik7
New member
Zarejestrowany: 2012-08-22
Posty: 4

Pierwsza pomoc u podopiecznego

Byłam kiedyś na kursie pierwszej pomocy, ale było to bardzo dawno. Od czasu do czasu próbuję sobie przypominać pierwszą pomoc, ale z tego, co się orientuję, jej zasady cały czas się zmieniają. Chciałabym się dowiedzieć takich podstawowych rzeczy: co zrobić w przypadku zranienia, jak opatrzyć ranę, wezwać pomoc. Liczę na wasza pomoc i z góry dziękuje. Mysle też że taka wiedza może się przydać innym opiekunkom.

Ostatnio edytowany przez kusik7 (2012-08-23 14:31:18)

Offline

 

#2 2012-08-23 16:08:26

poziomka116
Member
Zarejestrowany: 2012-08-21
Posty: 18

Re: Pierwsza pomoc u podopiecznego

Zapewne chodzi Ci o sytuację, w której zrani się Twój podopieczny smile
Jeśli chodzi o krwawienia, to należy przyłożyć do rany jakiś gazik, coś sterylnego(tylko nie watę, bo się klei) i ucisnąć. Zazwyczaj zdarzają się skaleczenia rąk, więc najlepiej też unieść kończynę powyżej serca. Jeżeli krew zaczęłaby przesiąkać, trzeba nałożyć nowy gazik, ale nie zdejmując poprzedniego. Po prostu ile potrzebujemy, tyle nakładamy. Jeśli krwawienie się zmniejszy najlepiej założyć bandaż. Po zawiązaniu nadal będzie uciskał ranę. Chociaz nie można zrobić tego zbyt mocno, bo krew przestanie dochodzić do reszty kończyny.
Jesli w ranie tkwi jakiś dość duży predmiot, to na ranę należy nałożyć czysty materiał lub gazę. Wiadomo, co jest pod ręką.. I absolutnie nie grzebać i nie wyciągać z niej przedmiotu który tkwi głęboko, bo poszkodowany może dostać takiego krwotoku, że rak braknie do opatrywania! smile Po prostu nakryć czymś i prosto na pogotowie.

Offline

 

#3 2012-11-12 12:07:08

Littia
New member
Zarejestrowany: 2012-11-12
Posty: 7

Re: Pierwsza pomoc u podopiecznego

Poziomka bardzo fajnie opisała jak wygląda pierwsza pomoc w przypadku zranienia. W takim razie ja dodam, co należy robić, gdy ktoś zasłabnie. Jeśli znajdziesz twojego podopiecznego nieprzytomnego, uklęknij nad nim, pochyl głowę, tak aby twój policzek był nad ustami poszkodowanego i sprawdź czy oddycha (czy czujesz na twarzy jego oddech). Następnie złap za ramiona i lekko potrząśnij, zawołaj go po imieniu itp., jeśli nie będzie reakcji wezwij pogotowie ratunkowe i stosuj się do instrukcji dawanych przez dyspozytora. Delikatnie odchyl głowę podopiecznego do góry ( trzymając jedną dłonią brodę, drugą głowę)- usprawni to oddychanie.

Offline

 

#4 2013-02-07 09:42:53

Benna40
New member
Zarejestrowany: 2013-01-29
Posty: 5

Re: Pierwsza pomoc u podopiecznego

Mam pytanie drogie kolezanki w temacie pomocy u podoopiecznego ale tej naszej ostatniej przysludze Jak to jest w De czy tak jak u nas ze dzwonimy po karetke aby lekarz stawierdzil zgon oczywiscie najpierw powiadamiamy rodzine Jade do takiej osoby i chce byc przygotowana teoretycznei i praktycznie tez   Pozdrawiam .

Offline

 

#5 2013-02-07 10:11:15

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Pierwsza pomoc u podopiecznego

Benna40 napisał:

Mam pytanie drogie kolezanki w temacie pomocy u podoopiecznego ale tej naszej ostatniej przysludze Jak to jest w De czy tak jak u nas ze dzwonimy po karetke aby lekarz stawierdzil zgon oczywiscie najpierw powiadamiamy rodzine Jade do takiej osoby i chce byc przygotowana teoretycznei i praktycznie tez   Pozdrawiam .

Ja bym zadzwoniła najpierw po karetkę. Sama nie będziesz pewna czy pacjent nie żyje. (no chyba że jest już zimny) Zaraz po tym bym zadzwoniła do rodziny. Myślę, że lekarz jest ważniejszy, gdyż ewentualnie może jeszcze ratować życie. Jak zrobisz odwrotnie, to mogą  mieć pretensje (choć nie muszą), dlaczego jeszcze nie powiadomiłaś lekarza?

Offline

 

#6 2013-02-07 10:54:24

Benna40
New member
Zarejestrowany: 2013-01-29
Posty: 5

Re: Pierwsza pomoc u podopiecznego

amelio dzieki za szybki odpis  Ja to pisze w czasie  przyszlym oby to mnie tak szybko niespotkalo ale nie wykluczam ze w jej stanie to nastapi dosc szybko (sa przerzuty) Umowe z firma podpisalam na miesiac ale zawsze moge zmienic ech zycie

Offline

 

#7 2013-02-07 11:42:55

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Pierwsza pomoc u podopiecznego

Benna40 napisał:

amelio dzieki za szybki odpis  Ja to pisze w czasie  przyszlym oby to mnie tak szybko niespotkalo ale nie wykluczam ze w jej stanie to nastapi dosc szybko (sa przerzuty) Umowe z firma podpisalam na miesiac ale zawsze moge zmienic ech zycie

Ech, nic specjalnego Ci nie pomogłam. Drobnostka.
Wiesz jak jest. Podpowiadać jest zawsze łatwiej jak wykonać.
Najważniejsze jest abyś zachowała "zimną krew". Dbaj przy tym o siebie!! To jest ważne.

Offline

 

#8 2013-02-07 14:56:35

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Pierwsza pomoc u podopiecznego

amelia napisał:

Benna40 napisał:

amelio dzieki za szybki odpis  Ja to pisze w czasie  przyszlym oby to mnie tak szybko niespotkalo ale nie wykluczam ze w jej stanie to nastapi dosc szybko (sa przerzuty) Umowe z firma podpisalam na miesiac ale zawsze moge zmienic ech zycie

Ech, nic specjalnego Ci nie pomogłam. Drobnostka.
Wiesz jak jest. Podpowiadać jest zawsze łatwiej jak wykonać.
Najważniejsze jest abyś zachowała "zimną krew". Dbaj przy tym o siebie!! To jest ważne.

BENNO i Amelio droga -chyba sie jednak mylisz co prawda nie mam w temacie doswiadczenia ale z tego co pisaly dziewczyny na o2 a zwlaczcza dziewczyna o nicku Haushalthielfe to wlasnie  jesli opiekunka jest sama w domu z podopiecznym to najpierw bezwzglednie LEKARZA DOMOWEGO.Potem rodzine to lekarz jak trzeba wezwie karetke.Ona pisala wtedy (chyba w listopadzie ubr. mozna sprawdzic)ze byla w tym czasie w domu z rehabilitantem i wezwali pogotowie.A lekarz z pogotowia wezwal lekarza SADOWEGO no i potem przyjechala policja i kazali dziewczynie zszokowanej (a byla tam pare lat)nie wyjezdzac do wyjasnienia sprawy.Wyjasnilo sie w koncu ale ja kosztowala to napewno wiele emocji.Tez bym w pierwszym momencie pomyslala o karetce.Poczytajcie ten watek na o2.Pozdrawiam.

Offline

 

#9 2013-02-07 15:22:46

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Pierwsza pomoc u podopiecznego

Nie będę się upierać przy swoim. Może też tak można jak Ty mówisz.

Ale co zrobisz jak lekarz rodzinny nie jest pod telefonem. (np. w nocy).
Jeśli chodzi o stwierdzenie zgonu to ok. można czekać, można się nie spieszyć. Choć tak naprawdę to możemy tylko przypuszczać,  że pacjent umarł. 
Ja mówię o sytuacji kiedy nie jesteśmy pewne zgonu, a wręcz odwrotnie , może trzeba ratować życie (np zawał. utrata przytomności) i tu trzeba działać sprawnie.
Zdarzyło mi się, że wzywałam bezpośrednio Notarzt  i dziadziusia zabrali do szpitala, a ja pojechałam razem z nim. Rodzina była wtedy "wyjechana"- na urlopie. Dziadka uratowano, nawaliło serducho.
Kiedyś w dzień babcia z parkinsonem przewróciła się i rozbiła głowę , wtedy również bezpośrednio wzywałam karetkę a następnie pojechałam
do tego szpitala (choć nie musiałam) . Nikt mi nie mówił wówczas, że powinnam najpierw powiadomić Hausarzt.

Offline

 

#10 2013-02-07 15:26:55

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Pierwsza pomoc u podopiecznego

Najlepiej zadzwonic na 112,nawet jak ktos nie zyje,oni wysylaja ratownikow a jezeli ci stwierdza zgon to przyjedzie lekarz ktory zrobi ogledziny zwlok i wystawi Akt zgonu lub powiadomia policje w razie watpliwosci co do przyczyn zgonu.Jezeli ktos zaslabnie najlepiej miec przygotowane Diagnozy i mediplan od podopiecznego.I jezeli posiada to Patientenverfügung jezeli trzebaby bylo sztucznie utrzymywac przy zyciu lub w razie PEK.Najwazniejsze jezeli ktos straci przytomnosc to jezeli oddycha to polozyc na ziemi nogi w gore np na krzeslo,zmierzyc cukier ,cisnienie.

Offline

 

#11 2013-02-07 21:19:39

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Pierwsza pomoc u podopiecznego

nie wiem dlaczego taki problem widzicie ja jesli jadę do podopiecznego i wiem że będę z nia sama w domu proszę o podanie numeru pod który mogę dzwonic kiedy nie można dzwonić do lekarza domowego w razie potrzeby,wiadomo że w nocy i w dni świąteczne lekarza domowego nie ma.jest od takich rzeczy specjalny numer pod ktory sie dzwoni gdyby była taka potrzeba potem oczywiscie do rodziny.trzeba sie ubezpieczać bo nie wiadomo co sie z tą osobą stanie .te numery przekazuje mojej zmienniczce i w razie czego nie musi wpadać w panike bo nie wie gdzie zadzwonic pierwsze i na jaki numer.numery sa zawsze w miejscu widocznym tak więc nie ma problemu nawet jak nie jestes na taka ewentualnosc przygotowana.wszystko zdarzyc sie może .

Offline

 

#12 2013-02-07 21:43:26

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Pierwsza pomoc u podopiecznego

Do " kryspinki".  Masz rację, też tak można. Na pewno robisz to poprawnie. Mam jednak małą uwagę do do Twojego posta. Nie wiem gdzie widzisz problem i które to  osoby widzą problem? 
Dziewczyna zapytała, to jej odpowiadamy. Może nikt jej o tym nie powiedział, więc mówimy tak, jak to widzimy.Dorzuciłaś swoje uwagi i dobrze jest.  Ale myślę, że to nie jest problem.
Mam nadzieję, że to taki Twój grymas, a może odrobina przekory.
Pozdrawiam Cię serdecznie.

Offline

 

#13 2013-02-11 18:30:33

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Pierwsza pomoc u podopiecznego

Littia napisał:

Poziomka bardzo fajnie opisała jak wygląda pierwsza pomoc w przypadku zranienia. W takim razie ja dodam, co należy robić, gdy ktoś zasłabnie. Jeśli znajdziesz twojego podopiecznego nieprzytomnego, uklęknij nad nim, pochyl głowę, tak aby twój policzek był nad ustami poszkodowanego i sprawdź czy oddycha (czy czujesz na twarzy jego oddech). Następnie złap za ramiona i lekko potrząśnij, zawołaj go po imieniu itp., jeśli nie będzie reakcji wezwij pogotowie ratunkowe i stosuj się do instrukcji dawanych przez dyspozytora. Delikatnie odchyl głowę podopiecznego do góry ( trzymając jedną dłonią brodę, drugą głowę)- usprawni to oddychanie.

Toche kolejnosc wyej wymienionych czynnosci sie nie zgadza.
W pazdzierniku w zeszlym roku roilam ponownie kurs pierwszej pomocy w niemczych i w przypadku zaslabniecia kolejnosc wyglada nasteujaco:

1. Glosno zwrocic sie do danej osoby po imieniu (jezeli znamy) i jezeli nie reaguje powturzyc czynnosc glosniej i np. lapiac za ramiona potrzasnac dana osobe.
2. Jezeli nie reaguje wolamy o pomoc jezeli ktos znajduje sie w poblizu  i sprawdzamy czy dana osoba oddycha. Jezeli nie sprawdzic czy w ustach nie znajduje sie jakis przedmiot lub jedzenie  - czyli udroznic droge oddechowa. Gdy pomimo tego pacjent nadal nie oddycha dzwonimy po karetke.
3. Nastepnym krokiem jest ulozenie pacjenta na twardym podlozu i podjecie reanimacji. Szukanie pulsu jest  tym momecie zbedne. Wedlg nowych wtycznych nie sprawdza sie pulsu bo wiele osob w sytuacji stersowej nie jest go w stanie wyczuc nawet lekarze wiec jezeli osoba nie oddycha dzwonimy natychmiast po karetke i przystepuemy po telefonie do reanimacji. Najpierw telefon a potem reanimacja. Nigdy na odwrot.
4. 30 ucicniec na klatke piersiowa na 2 wdechy do czasu przybycia karetki lub do czasu gdy nam wystarczy sil lub pacjent zacznie samodzielnie oddychac.

Offline

 

#14 2013-02-11 18:36:51

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Pierwsza pomoc u podopiecznego

A co sie tyczy wzywania lekarza domowego w pierwszej kolejnosci a nie karetki to to jakies nieporozuienie jest chyba.
W naglych wypadkach wzywamy karetke a nie rodzinnego. Bo lekarz rodzinny nie jest pod telefonem dostepny 24 godziny i przez 7 dni w tygodniu. Poza tym traci sie cenny czas. Nie czytalam histori wspomnianej wyzej dziewczyny ale w naglych wypadkach zwonimy pod numer 112 ZAWSZE!!!!

Offline

 

#15 2013-02-11 19:29:51

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Pierwsza pomoc u podopiecznego

Barbara45 napisał:

A co sie tyczy wzywania lekarza domowego w pierwszej kolejnosci a nie karetki to to jakies nieporozuienie jest chyba.
W naglych wypadkach wzywamy karetke a nie rodzinnego. Bo lekarz rodzinny nie jest pod telefonem dostepny 24 godziny i przez 7 dni w tygodniu. Poza tym traci sie cenny czas. Nie czytalam histori wspomnianej wyzej dziewczyny ale w naglych wypadkach zwonimy pod numer 112 ZAWSZE!!!!

Przed chwila poszlam sie spytac corki mojej podopiecznej co zrobic jakby taka sytuacja zaistniala powiedziala LEKARZ RODZINNY ale nabezpieczniej 112.

Offline

 

#16 2013-02-12 20:21:03

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Pierwsza pomoc u podopiecznego

Powiem tak jak podopieczny jest nie przytomny i nie reaguje obojetnie czy oddycha czy nie to pod 112 dzwonic zawsze w takim przypadku.  Co innego jak troche zaslabnie badz sie gorzej czuje to mozna do rodzinnego dzwonic jak ci ktos ten telefon u rodzinnego odbierze. W sytuacji gdzie jest NOTFALL dzwoni sie w niemczech pod 112. Nie ma takiej procedury ze najpierw do rodzinnego lekarza a potem dopiero na pogotowie.

Moja dobra kolezanaka miala taki przypadek  gdzie jej podopieczna zaczela przy sniadaniu charczec, jak by sie ksztusila i zle oddychala. Dziewczyna najpierw obdzwonila cala rodzine podopiecznej i dopiero rodzina wezwala pogotowie. Nim pogotowie przyjechalo podopieczna juz nie zyla. Co bylo przyczyna? Niewydolnosc serca i zalegajaca woda w plucach na skutek tej niewydolnosci. Podopieczna sie po prostu udusila. Kolezanak dzwnila rowniez do mnie bo to jej byl pierwszy wyjaz i nie wiedziala co robic. Nawet nie wiem ile czasu na to obdzwanianie stracila. Gdyby od razu zadzwonila po pogotowie moze by podobpieczna przezyla choc to pewnie dla tej kobiety nie bylo by najlepiej. Nikt lacznie z rodzina nie mial do mojej kolezanki pretensji ze nie zadzwonila najpierw po pogotowie. BAbcia byla wiekowa i bardzo schorowana. ALe roznie to bywa, moglo sie to dla niej calkowicie inaczej skonczyc.

Ja z koleji mialam inna sytuacje nie tak drastyczna gdzie mioja podopieczna zle sie czyla i byla oslabiona. Miala 93 lata i problemy z nadcisnieniem, cukrzyce itp. Zmierzlam cisnienie bylo w zasadzie takie sobie ale puls 40. Bradykardia mysle sobie chlera jasna byle by mi bacia teraz nie zjechala. Miala zawsze puls w granicach 60-70 ale 40 to juz nie przelewnki. NAjpierw tez dzwonilam o lekarza rodzinnego i co prawda polaczyli mnie od razu ale on do mnie mowie ze ma termin u fryzjera i przyjedzie dopiero po poludniu. No myslalam ze mnie szlag trafi!!!! JA tu siedze jak na szpilkach i sie zamartwiam a ten skurczybyk idzie do fryzjera i przyjdzie za kilka godzin.
Zdzwonilam do syna podopiecznej i mowie jak wyglada sytuacja i ze lekarz rodzinny idzie do fryzjera i nei ma czasu. Kazal na pogotowie dzwonic. Zadzwonilam i nawet nie zdarzylam psa w pokoju zamknac by nie przeszkadzal jak karetka przyjedze a tu slyche helikopter w ogrodzie. Wyladowal u sasiada smile Ja w szoku co jest grane bo przeciesz az taki Noftall to nie byl. Lekarz z tego helikoptera mnie uspokoil ze w momecie mojego zgloszenia wlasnie przelatywali w okolicy i do nich zostalo to zgloszenie przekierowane bo byli najblizej celu wiec przylecielia a za kilka minut przyjechala jeszcze karetka. Cala wioska sie zlecala bo to wielkei wydarzenie bylo. I nawet lekarz rodzinny co rzekomo mial termin u fryzjera nagle znalaz sie w sypialni podopiecznej nawet nie wiem kiedy wszedl do domu tak szybko "przylecial"
Podopieczna zabrali karetka do szpitla gdzie byla tydzien i pozmieniali jej leki i bylo wszystko dobrze.

Offline

 

#17 2014-08-17 09:36:46

aligator99
Member
Zarejestrowany: 2014-07-11
Posty: 94

Re: Pierwsza pomoc u podopiecznego

A ja mam pytanie  smile
Nigdy nie miałam starszej ani starszego który zasłabł .
Jeżeli ja nie mam przygotowania przedmedycznego a mój starszy zasłabnie i wzywam pogotowie . To czy do przyjazdu karetki mam obowiązek reanimować podopiecznego ???? są różne opinie może wy mi powiecie jak to jest . Muszę reanimować czy nie reanimować ?

Offline

 

#18 2014-08-17 10:34:00

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Pierwsza pomoc u podopiecznego

aligator99 napisał:

A ja mam pytanie  smile
Nigdy nie miałam starszej ani starszego który zasłabł .
Jeżeli ja nie mam przygotowania przedmedycznego a mój starszy zasłabnie i wzywam pogotowie . To czy do przyjazdu karetki mam obowiązek reanimować podopiecznego ???? są różne opinie może wy mi powiecie jak to jest . Muszę reanimować czy nie reanimować ?

Kiedy mój PDP zęmdlał w ogródku,nagle ,,odjechał,oczy węwnątrz czaszki,w sekundzie zsiniał i zrobił się caly mokry-przerazilam się,ale pierwszy odruch był nie telefon,a próba przywrócenia przytomności,tzn klepanie dość mocne po policzkach i nogi możliwie wyżej.Pierwszy raz,pierwsza moja stella,dziadek w miare zdrowy a tu takie kwiatki..ocucilam po paru minutach,dociągnęłam do domu-cisnienie musialam zmierzyć,a balam suę Go samego w tym ogródku zostawic!Oczywiście,ciśnienie na łeb na szyje w dół,to wtedy 112,potem do córki,wszystko to łamaną deutch i trzęsącymi łapami.Karetka na sygnale w ciągu 3 minut,dziadek do szpitala,koniec akcji..PS-w załodze karetki był chlopak ,osłuchany z polskim,z usmiechem zapytał,kto wzywał rettungwagen,okazuje się że w tym stresie,poza podanym adresem i nazwiskiem,darlam się w sluchawke ,,schnell,ku....,schnell!!!"

Offline

 

#19 2014-08-17 16:09:39

jasminka
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 114

Re: Pierwsza pomoc u podopiecznego

Dałaś radę dziewczyno dziadek żyje smile trzymam kciuki za ciebie mój niemiecki podobny smile

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

pomoc w zalezieniu agencji - Witajcie Czy znacie jakieś agencje gdzie proponują umowę o pracę? Bo jak na chwilę obecną znalazłam agencje która się odezwała do mnie Favoris czy ktoś może polecić tę firmę...

Pierwsza wypłata z Private Care 24 - Witam, czy potrafi mi ktoś odpowiedzieć,do poniedziałku daleko,otrzymałam pierwszą wypłatę w wysokości 1385 zł netto! To jakieś kpiny??? Pracuję pierwszy raz i moja pierwsza umowa za 1150 euro netto za miesiąc,a tu grosze?? Pracuję od 8 lutego,wypłata więc za 21 dni a tu tyle? O co chodzi? Czy ktoś pracuje też z tą firmą??

praca w niemczech jako pomoc domowa - moje Panie, a pracowałyście w niemczech jako stricte pomoc domowa? nie jako opiekunka dla pacjenta i do tego dom, ale tylko sprzątanie domu? miałyście stawki godzinowe, na akord, czy też u kogoś mieszkałyście, gotowałyście obiadY?

choroby zakaźne u podopiecznego - Szukam różnych ofert pracy i ostatnio trafiłam na ogłoszenie, gdzie podopieczny chorował na gronkowca...

Zakupy dla podopiecznego i opiekunki - Jeszcze jedna kwestia - zakupy. Kto je robi rodzina czy my ? Czy mamy wpływ na to co będzie zakupione ? Czy chodzimy na zakupy same ? A może razem z rodziną ? Jaki mniej więcej budżet rodziny przeznaczają na cotygodniowe zakupy ? Czy to co dostajecie na zakupy od rodzin starcza wam czy nie ? Co najczęściej kupujecie ?

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności