O której Wasi podopieczni chodzą spać

Tak jak w temacie, o której godzinie Wasi podopieczni chodzą spać i do której śpią, czy wstają w nocy?

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Poradnik dla Opiekunki - aktualne tematy :

#1 2014-10-03 19:54:30

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

O której Wasi podopieczni chodzą spać

Tak jak w temacie, o której godzinie Wasi podopieczni chodzą spać i do której śpią, czy wstają w nocy?

Offline

 

#2 2014-10-03 20:01:13

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

rozeta19 napisał:

Tak jak w temacie, o której godzinie Wasi podopieczni chodzą spać i do której śpią, czy wstają w nocy?

Tutaj znajdziesz dużo komentarzy i opisów na ten temat:  http://www.opiekunki-forum.pl/t2899--qu … -nocy.html

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-10-03 20:43:26)

Offline

 

#3 2014-10-03 20:07:43

lenka57
Member
Od: hamburg
Zarejestrowany: 2014-04-11
Posty: 91

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

rozeta19 napisał:

Tak jak w temacie, o której godzinie Wasi podopieczni chodzą spać i do której śpią, czy wstają w nocy?

witaj,moj pdp chodzi spac miedzy 19godz a 19,30,nieraz wczesniej i spi do 9godz i jeszcze go budze.Pozatym tak jak go uloze do lozka-pozycja na wznak ,bo nie daje sie przewrocic na   boki po prostu sztywnieje tak spi nieruchomo 13-14godz.Jego zona twierdzi ze to od medikamentow i ciagle wylacza jakas tablete-co uwazam ze nie powinna ,tak zalecil lekarz neurolog-psychiatra ktory ustawia leki.Ona twierdzy ze i tak przesypia caly dzien i noc czy z tabletami....czy tez bez.-jej sprawa.Fakt ze duzo spi,ale widocznie tak musi byc.Ma wiele chorob....alzhaimer,parkinson,cukrzyca typu 2,flegensztufa3.Dla mnie lepiej bo jest on otepialy,niekumaty-nawet zony nie poznaje no i przede wszystkim wielki ciezki chlop.Pozdrawiam

Offline

 

#4 2014-10-03 20:48:59

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

amelia napisał:

rozeta19 napisał:

Tak jak w temacie, o której godzinie Wasi podopieczni chodzą spać i do której śpią, czy wstają w nocy?

Tutaj znajdziesz dużo komentarzy i opisów na ten temat:  http://www.opiekunki-forum.pl/t2899--qu … -nocy.html

Dzięki Amelia:)

Offline

 

#5 2014-10-03 20:52:19

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

lenka57 napisał:

rozeta19 napisał:

Tak jak w temacie, o której godzinie Wasi podopieczni chodzą spać i do której śpią, czy wstają w nocy?

witaj,moj pdp chodzi spac miedzy 19godz a 19,30,nieraz wczesniej i spi do 9godz i jeszcze go budze.Pozatym tak jak go uloze do lozka-pozycja na wznak ,bo nie daje sie przewrocic na   boki po prostu sztywnieje tak spi nieruchomo 13-14godz.Jego zona twierdzi ze to od medikamentow i ciagle wylacza jakas tablete-co uwazam ze nie powinna ,tak zalecil lekarz neurolog-psychiatra ktory ustawia leki.Ona twierdzy ze i tak przesypia caly dzien i noc czy z tabletami....czy tez bez.-jej sprawa.Fakt ze duzo spi,ale widocznie tak musi byc.Ma wiele chorob....alzhaimer,parkinson,cukrzyca typu 2,flegensztufa3.Dla mnie lepiej bo jest on otepialy,niekumaty-nawet zony nie poznaje no i przede wszystkim wielki ciezki chlop.Pozdrawiam

To naprawdę sporo, ale przy tylu chorobach widocznie jest to normalne, biorąc pod uwagę dodatkowo wiek i leki.

Offline

 

#6 2014-10-03 20:55:36

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

rozeta19 napisał:

amelia napisał:

rozeta19 napisał:

Tak jak w temacie, o której godzinie Wasi podopieczni chodzą spać i do której śpią, czy wstają w nocy?

Tutaj znajdziesz dużo komentarzy i opisów na ten temat:  http://www.opiekunki-forum.pl/t2899--qu … -nocy.html

Dzięki Amelia:)

http://i2.pinger.pl/pgr88/cdecd1790002bf854e249267

Offline

 

#7 2014-10-03 22:15:22

Basia77
Member
Zarejestrowany: 2013-08-17
Posty: 165

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

amelia napisał:

rozeta19 napisał:

amelia napisał:


Tutaj znajdziesz dużo komentarzy i opisów na ten temat:  http://www.opiekunki-forum.pl/t2899--qu … -nocy.html

Dzięki Amelia:)

http://i2.pinger.pl/pgr88/cdecd1790002bf854e249267

"Moja babcia" Chodzi spać o 22, 23 , do późna ogląda telewizję , lub czyta książkę do łożka.
Rano przed ósmą mój skowronek hihi już na nogach wink
A ja chciałabym się jeszcze wyspać..

Offline

 

#8 2014-10-03 22:23:25

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Ohhhh 23 to późno, nie możesz jakoś przekonać babcię do wcześniejszego chodzenia spać?

Offline

 

#9 2014-10-04 15:05:59

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 786

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Moja podopieczna chodziła spać o 22 a budziła się około 24, potem jeszcze kilka razy. Wstawanie nocne, a właściwie czuwanie dało mi popalić, że boję się myśleć o kolejnym wyjeździe.

Offline

 

#10 2014-10-04 15:44:59

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Tosia napisał:

Moja podopieczna chodziła spać o 22 a budziła się około 24, potem jeszcze kilka razy. Wstawanie nocne, a właściwie czuwanie dało mi popalić, że boję się myśleć o kolejnym wyjeździe.

Ohh to musiało być naprawdę ciężkie taki maraton z wstawaniem w nocy ;/. Mam nadzieję, że następny podopieczny nie będzie dostarczał Ci takich ,,wrażeń'' i będzie przesypiał całą noc. Moja podopieczna chodzi spać około 20 i też wstaje w nocy, ale radzi sobie sama. Zostawiam jej zapalone światło w łazience i dzięki temu potrafi sama przejść do łazienki i z powrotem do pokoju.

Offline

 

#11 2014-10-04 18:52:22

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

"Moi" znikają z parteru około 20.00 a de facto - kładą się spać około 2 w nocy. Telewizja, telefony...itd. Tylko mnie to nie obchodzi. Włączam o 22 podgrzewanie łóżek mowię -dobranoc - i idę do siebie.Babcie budzę o 8 rano a dziadek na śniadanie zjeżdża około południa ---tak jest od 4 lat

Offline

 

#12 2014-10-04 19:25:59

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Kiedy na początku przeczytałam 2 w nocy trochę się przeraziłam wink Ale to dobrze, że nie musisz się tym przejmować. Robisz swoje i już. 4 lata to dość długo pracujesz w tym miejscu, nie myślałeś o zmianie?

Offline

 

#13 2014-10-04 20:24:00

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1452

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Moja pierwsza podopieczna – kobieta z piekła rodem -  również  chodziła spać w okolicach godziny 2.00 sad, bo właśnie do tej godziny oglądała telewizję. Ja na szczęście nie musiałam uczestniczyć w tym rytuale, tylko koło 22.00 pomóc w toalecie wieczornej i do łóżka. Niestety, był jeden dosyć wielki mankament sad Mianowicie nie było drzwi do mojego pokoju, tylko taka gruba kotara i niestety moment pójścia do łóżka przez podopieczną prawie zawsze oznaczał pobudkę dla mnie.
Druga moja podopieczna była całkowitym zaprzeczeniem pierwszej. Prawie codziennie była w łóżku w okolicach godziny 20.00. Raz lub dwa razy podczas mojego pobytu zdarzyło się, że babcia „zasiedziała” się dłużej przed telewizorem.

Offline

 

#14 2014-10-04 22:06:11

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Ciekawe czy podopieczna naprawdę oglądała tą telewizję do 2 czy po prostu leżała i spała przed telewizorem.

Offline

 

#15 2014-10-04 22:37:16

Basia77
Member
Zarejestrowany: 2013-08-17
Posty: 165

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

rozeta19 napisał:

Ohhhh 23 to późno, nie możesz jakoś przekonać babcię do wcześniejszego chodzenia spać?

o 21 pomagam jej  ubrać pidżamy itp ,a później - Dobranoc - Tak po polsku smile i idę do siebie .
W nocy babcia radzi sobie sama i dzięki Bogu nie muszę wstawać .

Offline

 

#16 2014-10-05 09:50:50

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 786

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Moja budziła mnie haloooo..., próbowałam później kłaść ją do łóżka, spacerować po mieszkaniu by trochę się zmęczyła. Nie było sposobu. W dzień drzemała w fotelu. Na szczęście córka starała się mnie odciążać co drugi weekend. Tylko ja mam tak, że nie mogę spać w dzień. Teraz wiem, że nie wezmę pracy z nocnym wstawaniem.

Offline

 

#17 2014-10-05 13:12:13

JareGG
New member
Zarejestrowany: 2014-08-22
Posty: 5

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Mój Podp. kładzie przed północą i i co 40 minut muszę się budzić Babyfone), by przewrócić Go na drugi bok...Wstaje o ósmej...

Offline

 

#18 2014-10-05 14:18:10

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Tosia napisał:

Moja budziła mnie haloooo..., próbowałam później kłaść ją do łóżka, spacerować po mieszkaniu by trochę się zmęczyła. Nie było sposobu. W dzień drzemała w fotelu. Na szczęście córka starała się mnie odciążać co drugi weekend. Tylko ja mam tak, że nie mogę spać w dzień. Teraz wiem, że nie wezmę pracy z nocnym wstawaniem.

Ochhh witaj w klubie, ja mam tak samo, że nie mogę spać w dzień, odrazu boli mnie głowa
Podopieczna wyspała się w dzień więc nie miała zamiaru spać w nocy. A nie miała tabletek na sennych?

Offline

 

#19 2014-10-05 14:19:23

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

JareGG napisał:

Mój Podp. kładzie przed północą i i co 40 minut muszę się budzić Babyfone), by przewrócić Go na drugi bok...Wstaje o ósmej...

Co 40 minut?? Dajesz radę później normalnie funkcjonować w dzień po takiej nocy pełnej pobudek?

Offline

 

#20 2014-10-05 15:22:55

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 786

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

rozeta19
Miała i tabletki i jakiś syrop od psychiatry, ale była po tym bez kontaktu jak słup soli. Córka była fanatyczką naturalnych specyfików. Tyle, że ona wyjechała, a ja zostawałam w nocy sama z podopieczną. Wszystko poza nockami było super i mimo wszystko będę wspominać tę stellę miło. W przyszłości nie podejmę się pracy z nocnym wstawaniem.

Offline

 

#21 2014-10-05 15:38:38

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Tosia napisał:

rozeta19
Miała i tabletki i jakiś syrop od psychiatry, ale była po tym bez kontaktu jak słup soli. Córka była fanatyczką naturalnych specyfików. Tyle, że ona wyjechała, a ja zostawałam w nocy sama z podopieczną. Wszystko poza nockami było super i mimo wszystko będę wspominać tę stellę miło. W przyszłości nie podejmę się pracy z nocnym wstawaniem.

Oh szkoda, że z tymi nocami tak było. Dobrze, że w dzień było w porządku i byłaś mimo wszystko zadowolona ze stelli.  Teraz przynajmniej wiesz, że praca z nocnym wstawaniem nie jest dla Ciebie. A córka to powinna sama zając się mamą przez kilka dni i zobaczyć jak to jest wstawać w nocy a potem pracować w dzień.

Offline

 

#22 2014-10-05 16:18:41

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 786

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Ona sobie zdawała sprawę, że mam ciężko z tymi nockami, dlatego tylko gotowałam i prałam dla podopiecznej. Była sprzątaczka, pani do prasowania i robienia zakupów, Pflegedienst.  Przeżyłam, ale wiem teraz, że powinnam żądać dodatkowego wynagrodzenia za noce.

Offline

 

#23 2014-10-05 16:23:06

JareGG
New member
Zarejestrowany: 2014-08-22
Posty: 5

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

rozeta19 napisał:

JareGG napisał:

Mój Podp. kładzie przed północą i i co 40 minut muszę się budzić Babyfone), by przewrócić Go na drugi bok...Wstaje o ósmej...

Co 40 minut?? Dajesz radę później normalnie funkcjonować w dzień po takiej nocy pełnej pobudek?

smile Nie mam wyjścia, dużo kawy piję:)

Offline

 

#24 2014-10-05 19:14:13

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Kawa ostatnią deską ratunku wink

Offline

 

#25 2014-10-05 19:19:32

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Tosia napisał:

Ona sobie zdawała sprawę, że mam ciężko z tymi nockami, dlatego tylko gotowałam i prałam dla podopiecznej. Była sprzątaczka, pani do prasowania i robienia zakupów, Pflegedienst.  Przeżyłam, ale wiem teraz, że powinnam żądać dodatkowego wynagrodzenia za noce.

Tosia to dobrze, ze córka była na tyle wyrozumiała, że wiedziała jaka jest sytuacja i zaoferowała pomoc a nie zostawiła cie samą z tym wszystkim. A o dodatkowe wynagrodzenie zawsze warto się upominać, jeśli sami o to nie zawalczymy nikt nam nie zaproponuje większej wypłaty.

Offline

 

#26 2014-10-05 20:37:30

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 786

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

rozeta19
Córka dzwoniąc do mnie zawsze pytała jak ja się czuję, co potrzebuję. Mieszkała w innym landzie około 5 godz. jazdy samochodem. Ładnie zachowała się na koniec mojego pobytu.
Wyjazd potraktowałam jako sprawdzian, czy do tej pracy nadaję się.

Offline

 

#27 2014-10-05 20:44:30

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Trafiłaś do rodziny, która opiekunkę traktuję po prostu jak człowieka a nie tanią siłę roboczą, która zrobi wszystko.
Córka zachowała się naprawdę w porządku w tej sytuacji z nocnym wstawaniem, że zorganizowała dodatkową pomoc. Na tej Stelli byłaś 2 miesiące czy dłużej?

Offline

 

#28 2014-10-05 21:38:22

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 786

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Byłam 2 miesiące. Tak sobie zaplanowałam. Do wyjazdu przygotowywałam się pół roku. Głownie przypominałam sobie niemiecki. Pozdrawiam i życzę spokojnej nocy.

Offline

 

#29 2014-10-05 22:51:11

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Tosia napisał:

Byłam 2 miesiące. Tak sobie zaplanowałam. Do wyjazdu przygotowywałam się pół roku. Głownie przypominałam sobie niemiecki. Pozdrawiam i życzę spokojnej nocy.

Gratuluję trzeźwego myślenia. I co nie masz ochoty jeszcze wyjechać?

Offline

 

#30 2014-10-06 08:31:30

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

pitstopzgora napisał:

Mi koleżanka opowiadała, że o 19/20 miała już czas wolny ale rano na nogach trzeba być.

-----------------------------------------------------------------------
Serwis opon Zielona Góra

A znasz bajkę o wężu? To sssssssss.......j z tymi oponami!

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-10-06 08:31:45)

Offline

 

#31 2014-10-06 08:42:22

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

JareGG napisał:

rozeta19 napisał:

JareGG napisał:

Mój Podp. kładzie przed północą i i co 40 minut muszę się budzić Babyfone), by przewrócić Go na drugi bok...Wstaje o ósmej...

Co 40 minut?? Dajesz radę później normalnie funkcjonować w dzień po takiej nocy pełnej pobudek?

smile Nie mam wyjścia, dużo kawy piję:)

Jak to nie masz????. Natychmiast olać taką Stellę, albo - dzień mieć wolny. Takim postępowaniem psujesz "robotę" innym

Offline

 

#32 2014-10-06 08:58:34

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

copyfield napisał:

JareGG napisał:

rozeta19 napisał:


Co 40 minut?? Dajesz radę później normalnie funkcjonować w dzień po takiej nocy pełnej pobudek?

smile Nie mam wyjścia, dużo kawy piję:)

Jak to nie masz????. Natychmiast olać taką Stellę, albo - dzień mieć wolny. Takim postępowaniem psujesz "robotę" innym

http://www.najlepsze-demotywatory.pl/files/2/26/269f136dd98749ae152d99b034428b3a.jpg
brawo copyfield!

Offline

 

#33 2014-10-06 16:23:21

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 786

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

amelia
,,Gratuluję trzeźwego myślenia. I co nie masz ochoty jeszcze wyjechać?"
Przepraszam, że dopiero piszę. Jak gdzieś wspominałam muszę dotrwać do wcześniejszej emerytury. Mam ochotę wyjechać, bo rachunki trzeba płacić, a pociechy chcą uczyć się. Póki co pracuję w PL ostatni rok. Potem zamierzam wyjechać do De. Muszę poszperać w przepisach, które zatrudnienie dla mnie będzie najkorzystniejsze. Nie mam wieku emerytalnego,muszę uważać na zarobki. Dla ojczyzny pracowałam długo i naprawdę nie oszczędzałam sił. Za to będzie marna emerytura.  Wyjazd na próbę do De utwierdził mnie, że mam szansę na poprawę swojego życia.  Uczę się języka. Motywuję też swoje dzieci, by oprócz angielskiego przykładały się do języka naszych sąsiadów. Mam nadzieję  dołączyć do opiekunek, które wyjeżdżają regularnie. Pozdrawiam Cię Amelio. Tosia

Offline

 

#34 2014-10-06 16:38:38

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Tosia napisał:

amelia
,,Gratuluję trzeźwego myślenia. I co nie masz ochoty jeszcze wyjechać?"
Przepraszam, że dopiero piszę. Jak gdzieś wspominałam muszę dotrwać do wcześniejszej emerytury. Mam ochotę wyjechać, bo rachunki trzeba płacić, a pociechy chcą uczyć się. Póki co pracuję w PL ostatni rok. Potem zamierzam wyjechać do De. Muszę poszperać w przepisach, które zatrudnienie dla mnie będzie najkorzystniejsze. Nie mam wieku emerytalnego,muszę uważać na zarobki. Dla ojczyzny pracowałam długo i naprawdę nie oszczędzałam sił. Za to będzie marna emerytura.  Wyjazd na próbę do De utwierdził mnie, że mam szansę na poprawę swojego życia.  Uczę się języka. Motywuję też swoje dzieci, by oprócz angielskiego przykładały się do języka naszych sąsiadów. Mam nadzieję  dołączyć do opiekunek, które wyjeżdżają regularnie. Pozdrawiam Cię Amelio. Tosia

Jestem przekonana, że tak rozsądna i zorganizowana kobieta jak Ty wkrótce zrealizuje swoje plany. Życzę Tobie wielu sympatycznych Podopiecznych;-)

Offline

 

#35 2014-10-06 16:55:54

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Ja też życzę Ci Tosiu powodzenia, oby wszystko przebiegło po twojej myśli

Ostatnio edytowany przez rozeta19 (2014-10-06 17:37:03)

Offline

 

#36 2014-10-06 17:18:06

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 786

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Dziękuję.

Offline

 

#37 2014-11-19 21:17:51

teresik
Member
Zarejestrowany: 2013-03-21
Posty: 111

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Witam..dziadek z babcia kłada sie  21-21.30.....ale do dziadka musze wstawac  co 3godz  musze isc z nim do toalety  bo kompletnie nic nie kuma co ma tam zrobic....jest jak dziecko.jestem dopiero tu dwa tygodnie ale pomału przyzwyczjam sie że nie ma spania tylko czuwanie!

Offline

 

#38 2014-11-19 21:34:39

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

teresik napisał:

Witam..dziadek z babcia kłada sie  21-21.30.....ale do dziadka musze wstawac  co 3godz  musze isc z nim do toalety  bo kompletnie nic nie kuma co ma tam zrobic....jest jak dziecko.jestem dopiero tu dwa tygodnie ale pomału przyzwyczjam sie że nie ma spania tylko czuwanie!

Ciekawa jestem jak będziesz się czuła po 3 miesiącach takiego czuwanio-spania? Lepiej załatw te sprawę teraz, dopóki wszystko jest w fazie ustalania smile

Offline

 

#39 2014-11-19 21:54:05

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Tosia napisał:

amelia
,,Gratuluję trzeźwego myślenia. I co nie masz ochoty jeszcze wyjechać?"
Przepraszam, że dopiero piszę. Jak gdzieś wspominałam muszę dotrwać do wcześniejszej emerytury. Mam ochotę wyjechać, bo rachunki trzeba płacić, a pociechy chcą uczyć się. Póki co pracuję w PL ostatni rok. Potem zamierzam wyjechać do De. Muszę poszperać w przepisach, które zatrudnienie dla mnie będzie najkorzystniejsze. Nie mam wieku emerytalnego,muszę uważać na zarobki. Dla ojczyzny pracowałam długo i naprawdę nie oszczędzałam sił. Za to będzie marna emerytura.  Wyjazd na próbę do De utwierdził mnie, że mam szansę na poprawę swojego życia.  Uczę się języka. Motywuję też swoje dzieci, by oprócz angielskiego przykładały się do języka naszych sąsiadów. Mam nadzieję  dołączyć do opiekunek, które wyjeżdżają regularnie. Pozdrawiam Cię Amelio. Tosia

Hej Tosiu, a ja myślałam że Ty jesteś regularnie na exporcie.
Na razie testuję firmy. Tak szczerze, to bym chętnie do świąt była w domu. Moja firma już mi proponowała wyjazd, jednak trochę ciężka Stella była i odmówiłam.
Gdyby się coś fajnego trafiło, to może i przed świętami bym "brykła".
Obecnie pomagam moim dzieciom, bo remontują swoją chałupę i siedzą u mnie. Chyba jeszcze z 2 tygodnie im zejdzie. No więc  na razie nie mam  motywacji do wyjazdu.

Pozdrawiam  serdecznie Ciebie i całe "Opiekunkowo"..

Offline

 

#40 2014-11-19 22:02:51

teresik
Member
Zarejestrowany: 2013-03-21
Posty: 111

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

arielka napisał:

teresik napisał:

Witam..dziadek z babcia kłada sie  21-21.30.....ale do dziadka musze wstawac  co 3godz  musze isc z nim do toalety  bo kompletnie nic nie kuma co ma tam zrobic....jest jak dziecko.jestem dopiero tu dwa tygodnie ale pomału przyzwyczjam sie że nie ma spania tylko czuwanie!

Ciekawa jestem jak będziesz się czuła po 3 miesiącach takiego czuwanio-spania? Lepiej załatw te sprawę teraz, dopóki wszystko jest w fazie ustalania smile

jestem do świąt a potem zobacze...a co masz na mysli......,,załatw tą sprawe teraz....co moge zrobic....podpowiedz coś!    wiedziałam jadąc tutaj że dziadek wstaje

Offline

 

#41 2014-11-19 22:07:15

kakadu
Member
Zarejestrowany: 2013-05-31
Posty: 180

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

teresik napisał:

Witam..dziadek z babcia kłada sie  21-21.30.....ale do dziadka musze wstawac  co 3godz  musze isc z nim do toalety  bo kompletnie nic nie kuma co ma tam zrobic....jest jak dziecko.jestem dopiero tu dwa tygodnie ale pomału przyzwyczjam sie że nie ma spania tylko czuwanie!

W innym temacie pisałaś,że syn chciał dołożyć ci jeszcze sprzątanie u lokatorów.
Nie jest to ciekawe miejsce,tak jak się to czyta.Ty jednak wydajesz się być zadowolona.
A czy dziadkowi nie dałoby się pampersów lub takich pielucho-majtek zakładać?Moze z czasem naumiałby się w toto sikać?
Osobiście wątpie,czy on musi tyle razy na klo chodzić-ci ludzie maja tylko takie wrażenie,że muszą.
Może też zadziała postraszenie,że za twoje wstawanie trzeba będzie zapłacić dodatkowo-bywa,że to dobry straszak jest.
Nie wiem jaki masz staż w tej pracy,ale nikt z jakimś tam doświadczeniem,nie zgodziłby się na kilkakrotne wstawanie w nocy-raz,że fizycznie się wykończysz,a dwa-za darmo?
Jak możesz-zmieniaj miejsce,albo rozmawiaj o dodatku za wstawanie nocne(nie wiem ile teraz się liczy-kilka lat temu było 10 euro za noc-czyli 300 euro miesięcznie).

Offline

 

#42 2014-11-19 22:15:58

teresik
Member
Zarejestrowany: 2013-03-21
Posty: 111

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

dziadek ma pieluchomajtki  i cały czas popuszcza  ale sam wstaje i idzie do toalety a ja musze iśc za nim.....i faktycznie za każdym razem sika...nie mam duzego doświadczenia to moja 3opieka ale nigdy w nocy nie wstawałam...nie wiedziałam że za to też płacą dodatkowo.....dziki za dobre rady.......

Offline

 

#43 2014-11-19 22:31:51

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

teresik napisał:

dziadek ma pieluchomajtki  i cały czas popuszcza  ale sam wstaje i idzie do toalety a ja musze iśc za nim.....i faktycznie za każdym razem sika...nie mam duzego doświadczenia to moja 3opieka ale nigdy w nocy nie wstawałam...nie wiedziałam że za to też płacą dodatkowo.....dziki za dobre rady.......

Z opisu sytuacji widac,ze rodzina roszczeniowa ,wiec powiedz ze jest Ci slabo bo nie spisz w nocy,ze masz zawroty glowy.Ja tak robilam ,dali mi ekstra300eur po 7tygodniach i mialam tez wolne 3 godziny na spanie.Wiesz,jak pokazesz ze jest Ci bez roznicy czy spisz czy non stpo wstajesz,to sama wyjedziesz jako wrak i te pieniadze wydadza Ci sie niewielkie.Teraz tez wypowiedzialam umowe wlasnie z tego powodu,ze coraz wiecej chcieli dokladac mi obowiazkow.Mam to w du..ie te ich minki teraz i pytania czy aby napewno?TAK NAPEWNO!

Offline

 

#44 2014-11-19 22:51:36

teresik
Member
Zarejestrowany: 2013-03-21
Posty: 111

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

dzieki za rady...tak zrobie i zobaczymy he he,,,,no i dobrze że sie nie dałaś ..SZACUN... Życze  ci  żebyś  miała lepszą sztele...pozdrawiam

Offline

 

#45 2014-11-19 23:22:09

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

teresik napisał:

arielka napisał:

teresik napisał:

Witam..dziadek z babcia kłada sie  21-21.30.....ale do dziadka musze wstawac  co 3godz  musze isc z nim do toalety  bo kompletnie nic nie kuma co ma tam zrobic....jest jak dziecko.jestem dopiero tu dwa tygodnie ale pomału przyzwyczjam sie że nie ma spania tylko czuwanie!

Ciekawa jestem jak będziesz się czuła po 3 miesiącach takiego czuwanio-spania? Lepiej załatw te sprawę teraz, dopóki wszystko jest w fazie ustalania smile

jestem do świąt a potem zobacze...a co masz na mysli......,,załatw tą sprawe teraz....co moge zrobic....podpowiedz coś!    wiedziałam jadąc tutaj że dziadek wstaje

W miedzyczasie już dostałaś odpowiedzi, jak to zrobić wink
Ja nie czekałabym do świąt, bo to oznacza jeszcze 35 x 3 = 105 pobudek i 35 dni wymagającej pracy. Porozmawiaj z rodziną, oni pewnie tylko udają, że nie wiedzą jakie to trudne tak pracować.
Wyczerpiesz się fizycznie, więc siądzie ci psychika i będziesz długo dochodzić do siebie po powrocie do domu sad
Trzeba mądrze się odżywiać i dbać o wypoczynek i relaks (to nie to samo, co wypoczynek), żeby dobrze pracować.

Przygotuj sobie tzw. speech czyli przemowę i do dzieła. Jesteś tego warta smile

Offline

 

#46 2014-11-20 10:43:24

teresik
Member
Zarejestrowany: 2013-03-21
Posty: 111

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

dzieki bardzo!!właśnie pisze liścik co mam powieedziec i zobacze co oni na to....pozdrowionka!

Offline

 

#47 2014-11-26 14:19:51

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3388

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

moja siedziała wcześniej do 23 lub dłużej. starałam się ją wytresować, że po krimi około 21. 30 szła do góry i szykowała się do spania. no i prawie zawsze to się udaje, ale zdarza się, że staje w nocy. rano jak jej się podoba. poprzednim razem potrafiła już przed 7 siedzieć i czekać na śniadanie po tym jak w nocy szalała so 3 nad ranem. a ja się zrywałam, bo babka wstała. teraz śpię do 7 lub 8 jak mam ochotę. śniadania wcześniej jak 8. 30 nie ma i nie będzie, bo ja też potrzebuję chwilę dla siebie. jak jej się zdarzy, że wstanie wcześnie mówię do niej, żeby szła dalej spać. a ostatnio to mi leży w łóżku do 10 lub 11 i niech leży. zawsze to jakieś 2 godziny dla mnie.
dzisiaj spała do 11 i dalej leży na fotelu przede mną, ale to raczej rzadkość. normlanie jak już wstanie to jest bardzo wyczerpująca i ciągle trzeba się nią zajmować- grać, gadać, bo chwila nieuwagi i jak się zacznie nudzić to się zacznie pakować do domu.

rozeta19 napisał:

Ohhhh 23 to późno, nie możesz jakoś przekonać babcię do wcześniejszego chodzenia spać?

Offline

 

#48 2014-11-26 14:30:25

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3388

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

masakra.
myślałam, że to moje wstawanie to jest ciężkie i pomysł córki ze świstakiem przy drzwiach, żebym słyszała jak podopieczna wychodzi w nocy z pokoju to jedyny w swoim rodzaju ale baby phone to jak taki świstak. ty to już jak najbardziej powinnaś mieć zmienniczkę na noc.

JareGG napisał:

Mój Podp. kładzie przed północą i i co 40 minut muszę się budzić Babyfone), by przewrócić Go na drugi bok...Wstaje o ósmej...

Offline

 

#49 2014-11-26 14:34:53

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3388

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

och, zamieniła bym kawę na wodę. nie wiem, czy kawa to jest jakiś ratunek. dużo wody trzeba pić jak organizm jest przemęczony a kawy najwyżej dwie dziennie bez względu na to ile się spało. 2- 3litry wody dziennie i się człowiek lepiej czuje. kawa to nie woda. czytałam, że kawa i herbata ma elektrolity ujemne a woda dodatnie, czy coś takiego  i jak ktoś pije 2 szklanki kawy to tak jak by wypił minus 2 szklanki wody, czyli zamiast dwóch litrów wody dziennie musi wtedy wypić 2 litry i dwie szklanki. a jak ktoś wypił dwie kawy i dwie herbaty to powinien wypić conajmniej 3 litry wody dziennie...
tyle na temat zdrowia :-)

rozeta19 napisał:

Kawa ostatnią deską ratunku wink

Offline

 

#50 2014-11-26 20:27:03

teresik
Member
Zarejestrowany: 2013-03-21
Posty: 111

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

JareGG napisał:

    Mój Podp. kładzie przed północą i i co 40 minut muszę się budzić Babyfone), by przewrócić Go na drugi bok...Wstaje o ósmej...                                                                                                                                                                                                                                         .........................................witam ja wstaje w nocy co 2 godz,,dziadek kładzie sie o 22..jak  sie obudzi o 6 to już nie spie leże do 7.30  ..robie duuużo kawy  żeby dojsc do siebie sad   a śniadanie jest ok 9......JareGG  jak dajesz rade potem  by na chodzie hmm

Offline

 

#51 2014-12-03 11:00:51

Ksenia
Member
Zarejestrowany: 2014-12-02
Posty: 102

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Pierwsza rodzina , para starszych ludzi, praktycznie po kolacji o 18-tej posprzatałam i oni sami juz sie soba zajmowali tzn. czasm telewizja, telefony, rozmowy miedzy soba.
Drugie miejsce, dziadek na chodzie , nie chciał chodzic spać wczesniej niz o 22-giej,choc i tak drzemał na kanapie, pózniej go troche oszukiwałam i przestawiałam zagarek o 20-30 minut wink
Kolejne miejsce babcia na chodzie rowniez nie poszła spac wczesniej jak o 22-giej, dopiero jak sie przeziebiła i zle sie czuła to chodziła spac przed 21-wsza.
Kolejne miejsce pan po wylewie i babcia na chodzie , ostatni raz zagladałam do nich 21.30-22.00 i juz szlam do siebie.
tak więc ci podopieczni spac nie chca chodzic zbyt wczesnie.

Offline

 

#52 2014-12-19 02:29:33

misiakowata
Member
Zarejestrowany: 2014-12-16
Posty: 11

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Co wyjazd to inne przygody:)
1. pdp leżąca, całymi dniami drzemała a w nocy rozpoczynała koncert "hallo, hallo, h-i-l-f-e" : szybko doszłam do wniosku, że nic się jej złego  nie dzieje, tylko się nudzi i chce mnie celowo budzić, zakupiłam zatyczki do uszów, zamykałam na noc wszystkie drzwi nas dzielące, a jej włączałam na noc radio przy łóżku by się nie nudziła
2. pdp, prosiła bym sobie już poszła, że ona poogląda tv i sama się położy, kończyło się na spaniu w fotelu do rana oraz częstych nocnych telefonach do syna, że ona czuje się samotna, po tygodniu przejmowania się, zmęczyłam się przejmowaniem i uznałam, że ma prawo do swojego tajemnego życia nocnego i nie ingerowałam, zdarzyło jej się czasem mnie obudzić, wystarczyło wtedy jej w czymś pomoc, zaprowadzić do sypialni, przytulić i zapakować w kołdrę.
3.pdp, nigdy mnie nie obudziła w nocy, ale myszkowała po kuchni, wyjadała owoce oraz wiecznie rozłączała kable od telewizora by następnego ranka okazywać wielkie zdziwienie, że tv nie działa. ja udawałam, że nie wiem dlaczego tv nie działa i kładłam jej przed nosem gazety do poczytania.
4.pdp, trudny przypadek, alzheimer, rodzina przed nią uciekała, wstawała często w nocy, kuchnię zamykałam na klucz, jej plac nocnych zabaw ograniczał się do salonu i łazienki, miałam łoki-toki w pokoju ale reagowałam tylko gdy bardzo mocno się tarabaniła, średnio raz w tygodniu mnie czymś nowym zaskakiwała. prawie tydzień spokoju i nagle znajduję ją nagą na tarasie owiniętą w firankę, znajduję ją w mokrych ciuchach siedzącą pod prysznicem czy też ze spakowaną walizką siedzącą przed domem i czekającą na mnie bo jedziemy na wakacje, zawsze wystarczyło spokojne wyjaśnienie, że jasna sprawa i że ma rację ale zrobimy to czy tamto jutro rano a teraz idziemy spać bo ciemno i zimno i jakieś ciasteczko na przekupstwo. dodatkowo jak samodzielnie się przebudzałam ok.3-4 do toalety to ją zapobiegawczo budziłam i brałam na "siusiu", by potem mieć spokój do 8rano. działało. w miesiącach letnich siedziała długo przed tv i drzemała, chodziła spać dopiero ok. 23ciej, od listopada zapadła na "zimowy sen" i już pędziła dobrowolnie do sypialni o 20stej.
5.pdp, spała lepiej ode mnie, to ja się tarabaniłam w nocy.
6.pdp nie chciała przyjmować tabletek nasennych, siedziała długo, nawet do 23ciej, o 20stej zostawiałam ją samą i szłam do swojego pokoju, z czasem odpuściła sobie te demonstracje bo nie miała się przed kim popisywać i chodziła spać o 20:30, 2 razy mnie obudziła w nocy stukaniem do drzwi, zapytałam dlaczego mnie budzi w środku nocy, położyłam ją spać bez dyskusji i był spokój, tzn. prowadziła nocne życie, zasypiała nawet na sedesie, robiła przemeblowanie w przedpokoju lub swojej sypialni ale ja noce przesypiałam.
7.pdp. przesypiała cale dnie, udawała, że jest okrutnie senna już o 20stej i mówiłyśmy sobie dobranoc,   a w nocy się rządziła, jadła, przebierała kilka razy itd., miałam szczęście bo mój pokój znajdował się na piętrze nad nią, zatem nie wtrącałam się. zdarzyło się, że kilka razy w nocy mnie zawołała, to swoim zwyczajem zrobiłam wykład, ze jest noc i że to pora na spanie i zapakowałam ją do łóżka.
być może brzmi to bardzo nieczule, ale dzień jest od pracy a noc od spania, niewyspana opiekunka to zmęczona i nieefektywna opiekunka.
mało tego, po każdym nocnym budzeniu przez jakąkolwiek babcię następnego dnia poświęcałam jej baaardzo mało czasu, tłumacząc, że jestem bardzo zmęczona bo nie spałam w nocy i idę do siebie. to robiło lepszy efekt niż jakiekolwiek dyskusje.

Offline

 

#53 2014-12-19 09:29:38

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

To brzmi bardzo rozsądnie i moim zdaniem dobrze postępujesz z pdp, dużo czasu jej poświęcasz w dzień i w nocy. W zasadzie nie wysypiasz się, tylko czuwasz w nocy. Oj, ciężki "kawałek chleba" dla opiekunki, Twoja pdp, niestety powinna przebywać w Altersheimie.

Offline

 

#54 2014-12-19 22:34:49

Ksenia
Member
Zarejestrowany: 2014-12-02
Posty: 102

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Ja tez uważam ze to bardzo rozsądne podejście do podopiecznej:)
Moja babcia też lubiła sie pakować i wracac do domu smile

Obecne zlecenie- dziadek, chodzi spac miedzy 19.00-20.00 ale mam do wyprowadzania jeszcze psa, więc jak sie uwine to od 20-tej mam czas dla siebie:)
Własciwie dziadek spac iśc nie chce, takie jest zalecenie córki. Ja dziadka zmuszam, często musze go taszczyc na krzesło bo to ponad 80 kg zywej wagi ale to tylko zastepstwo na jeden miesiąc , więc dam radę wink

Ostatnio edytowany przez Ksenia (2014-12-19 22:38:26)

Offline

 

#55 2014-12-20 19:25:08

malgosia walizka
New member
Zarejestrowany: 2014-12-20
Posty: 1

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

o której chcą....... pracujemy cirka 7-20.00 a oni i chodza spać i tak jak chcą...???????

Offline

 

#56 2014-12-20 21:55:59

matka najlepszego syna
Member
Od: PL/DE
Zarejestrowany: 2014-11-11
Posty: 200

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Wychodzę o 18.30 - co pdp robi pózniej? Nie wiem!

Offline

 

#57 2014-12-20 22:07:48

krysta63
Member
Zarejestrowany: 2011-12-28
Posty: 793

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Na tym zastępstwie co teraz jestem,to babcia idzie spac ok 18--19.Jest jeszcze dziadek,ale on od początku mówił,ze nie musze z nim siedziec jak babcia idzie spac.Ja jestem tu do babci.Po za tym babcia dużo śpi w ciągu dnia,czasami całe popołudnia,aż boję się,ze wtedy nie będzie chciała w nocy  spać,ale gdzież tam---śpi do 8--9.

Offline

 

#58 2015-01-01 10:09:17

Arekjerzy
Member
Zarejestrowany: 2014-12-31
Posty: 148

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Jestem na zastepstwie . Mój dziadek chodzi spać kiedy chce. Mogę go położyć a on i tak wstanie i buszuje po domu. Poza tym jest z nim wspolpraca ok. Bardziej jest problem z babcia(ona nie podlega mojej opiece). Babcia jest .......alkoholiczką i robi mi krecia robotę. Budzi dziadka po nocy ( np. o 1-2 w nocy), każe mu ubierać się bo gdzieś chce iść, dochodzi miedzy nimi do głośnej wymiany zdań, przez co i ja się budze i ich uspokajam. Babcia codziennie pije, praktycznie jest komunikatywna do 11tej. Potem tylko przewraca oczami i sapie i kłoci się z dziadkiem. Moja firma nie reaguje na uwagi moje i ''stałej'' opiekunki. Dlatego chce poszukać sobie pracy w jakimś DPS, lub prywatnym domu opieki w Niemczech , zrobić swoje 8-9 godzin ,
ewentualnie jakiś dyżur czasem. Jako opiekun mam trochę problemów ze znalezieniem pracy, bo Niemcy nie sa jeszcze przyzwyczajeni by mężczyzna mógł ogarnąć dom ,opiekę i gotowanie.

Ostatnio edytowany przez Arekjerzy (2015-01-01 10:10:31)

Offline

 

#59 2015-01-01 11:14:04

Gabi55
Member
Zarejestrowany: 2012-08-10
Posty: 162

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Arekjerzy napisał:

Jestem na zastepstwie . Mój dziadek chodzi spać kiedy chce. Mogę go położyć a on i tak wstanie i buszuje po domu. Poza tym jest z nim wspolpraca ok. Bardziej jest problem z babcia(ona nie podlega mojej opiece). Babcia jest .......alkoholiczką i robi mi krecia robotę. Budzi dziadka po nocy ( np. o 1-2 w nocy), każe mu ubierać się bo gdzieś chce iść, dochodzi miedzy nimi do głośnej wymiany zdań, przez co i ja się budze i ich uspokajam. Babcia codziennie pije, praktycznie jest komunikatywna do 11tej. Potem tylko przewraca oczami i sapie i kłoci się z dziadkiem. Moja firma nie reaguje na uwagi moje i ''stałej'' opiekunki. Dlatego chce poszukać sobie pracy w jakimś DPS, lub prywatnym domu opieki w Niemczech , zrobić swoje 8-9 godzin ,
ewentualnie jakiś dyżur czasem. Jako opiekun mam trochę problemów ze znalezieniem pracy, bo Niemcy nie sa jeszcze przyzwyczajeni by mężczyzna mógł ogarnąć dom ,opiekę i gotowanie.

Jesteś może w Monachium?
Przed 2 laty byłam u podobnej rodzinki.

Offline

 

#60 2015-01-01 11:16:31

Arekjerzy
Member
Zarejestrowany: 2014-12-31
Posty: 148

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Gabi55 napisał:

Arekjerzy napisał:

Jestem na zastepstwie . Mój dziadek chodzi spać kiedy chce. Mogę go położyć a on i tak wstanie i buszuje po domu. Poza tym jest z nim wspolpraca ok. Bardziej jest problem z babcia(ona nie podlega mojej opiece). Babcia jest .......alkoholiczką i robi mi krecia robotę. Budzi dziadka po nocy ( np. o 1-2 w nocy), każe mu ubierać się bo gdzieś chce iść, dochodzi miedzy nimi do głośnej wymiany zdań, przez co i ja się budze i ich uspokajam. Babcia codziennie pije, praktycznie jest komunikatywna do 11tej. Potem tylko przewraca oczami i sapie i kłoci się z dziadkiem. Moja firma nie reaguje na uwagi moje i ''stałej'' opiekunki. Dlatego chce poszukać sobie pracy w jakimś DPS, lub prywatnym domu opieki w Niemczech , zrobić swoje 8-9 godzin ,
ewentualnie jakiś dyżur czasem. Jako opiekun mam trochę problemów ze znalezieniem pracy, bo Niemcy nie sa jeszcze przyzwyczajeni by mężczyzna mógł ogarnąć dom ,opiekę i gotowanie.

Jesteś może w Monachium?
Przed 2 laty byłam u podobnej rodzinki.

Nie w samym München, pod.

Offline

 

#61 2015-01-01 13:13:14

Gabi55
Member
Zarejestrowany: 2012-08-10
Posty: 162

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Arekjerzy napisał:

Gabi55 napisał:

Arekjerzy napisał:

Jestem na zastepstwie . Mój dziadek chodzi spać kiedy chce. Mogę go położyć a on i tak wstanie i buszuje po domu. Poza tym jest z nim wspolpraca ok. Bardziej jest problem z babcia(ona nie podlega mojej opiece). Babcia jest .......alkoholiczką i robi mi krecia robotę. Budzi dziadka po nocy ( np. o 1-2 w nocy), każe mu ubierać się bo gdzieś chce iść, dochodzi miedzy nimi do głośnej wymiany zdań, przez co i ja się budze i ich uspokajam. Babcia codziennie pije, praktycznie jest komunikatywna do 11tej. Potem tylko przewraca oczami i sapie i kłoci się z dziadkiem. Moja firma nie reaguje na uwagi moje i ''stałej'' opiekunki. Dlatego chce poszukać sobie pracy w jakimś DPS, lub prywatnym domu opieki w Niemczech , zrobić swoje 8-9 godzin ,
ewentualnie jakiś dyżur czasem. Jako opiekun mam trochę problemów ze znalezieniem pracy, bo Niemcy nie sa jeszcze przyzwyczajeni by mężczyzna mógł ogarnąć dom ,opiekę i gotowanie.

Jesteś może w Monachium?
Przed 2 laty byłam u podobnej rodzinki.

Nie w samym München, pod.

No to chyba inna Stella - moja babcia miała na imię Ursula, potem dowiedziałam się że była już raz na kuracji odwykowej -syn ją zmusił.
Też niby "zdrowa" ....ale to ona wpedzała dziadka w chorobę i demencję.
Ach, te pijące babcie......

Offline

 

#62 2015-03-30 00:05:14

morzy
Member
Zarejestrowany: 2014-08-13
Posty: 63

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

lenka57 napisał:

rozeta19 napisał:

Tak jak w temacie, o której godzinie Wasi podopieczni chodzą spać i do której śpią, czy wstają w nocy?

witaj,moj pdp chodzi spac miedzy 19godz a 19,30,nieraz wczesniej i spi do 9godz i jeszcze go budze.Pozatym tak jak go uloze do lozka-pozycja na wznak ,bo nie daje sie przewrocic na   boki po prostu sztywnieje tak spi nieruchomo 13-14godz.Jego zona twierdzi ze to od medikamentow i ciagle wylacza jakas tablete-co uwazam ze nie powinna ,tak zalecil lekarz neurolog-psychiatra ktory ustawia leki.Ona twierdzy ze i tak przesypia caly dzien i noc czy z tabletami....czy tez bez.-jej sprawa.Fakt ze duzo spi,ale widocznie tak musi byc.Ma wiele chorob....alzhaimer,parkinson,cukrzyca typu 2,flegensztufa3.Dla mnie lepiej bo jest on otepialy,niekumaty-nawet zony nie poznaje no i przede wszystkim wielki ciezki chlop.Pozdrawiam

I Ty go podnosisz, skoro jest wielki i ciężki, to powinien mieć opiekuna, ale dobrze, że dużo śpi, lubię takich pacjentów. Ale trafiłam kiedyś na taką pdp, co siedząc na wózku, posypiała, ale do łóżka za cholerę szybciej niż o 23 nie dała się położyć, a o 7.00 już pobudkę robiła, krzycząc wniebogłosy swoim prawie męskim głosem. JA JUŻ TAM NIE WRÓCIŁAM, dla mnie to horror, kiedy pacjent nie da się wyspać, cały dzień człowiek pomaga, i jeszcze  się nie dadzą wyspać, ze złośliwości chyba? jak ktoś ma taki rytm, to niech sobie szuka takiej samej osoby, co nie potrzebuje zbyt wiele snu.Dodam, że pacjentka była prawie zdrowa.

Offline

 

#63 2015-03-30 00:13:37

morzy
Member
Zarejestrowany: 2014-08-13
Posty: 63

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

krysta63 napisał:

Na tym zastępstwie co teraz jestem,to babcia idzie spac ok 18--19.Jest jeszcze dziadek,ale on od początku mówił,ze nie musze z nim siedziec jak babcia idzie spac.Ja jestem tu do babci.Po za tym babcia dużo śpi w ciągu dnia,czasami całe popołudnia,aż boję się,ze wtedy nie będzie chciała w nocy  spać,ale gdzież tam---śpi do 8--9.

to super masz, pozazdrościć tylko takich śpiochów. Moim zdaniem ta kwestia kto kiedy idzie spać, jeżeli robi to regularnie, powinna być podawana przy opisie pacjenta, bo to strasznie ważne, czy nam jakieś nocne buszowanie zdrowia nie odbierze.!!!na mojej pierwszej szteli wstawałam o 8 godz. a kończyłam pracę przed 20 godz. po południu 2 godz. wolne, do dziś dobrze wspominam te godziny pracy, mieszkanie na poddaszu, czuło się, że się wychodzi z pracy, żeby odpocząć i mieć czas dla siebie. Mając pokój na tym samym poziomie jest się bez przerwy w pracy, spanie w piwnicy też przerobiłam, nigdy więcej!!!!!!!!!!

Offline

 

#64 2015-03-30 00:21:44

morzy
Member
Zarejestrowany: 2014-08-13
Posty: 63

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

copyfield napisał:

JareGG napisał:

rozeta19 napisał:


Co 40 minut?? Dajesz radę później normalnie funkcjonować w dzień po takiej nocy pełnej pobudek?

smile Nie mam wyjścia, dużo kawy piję:)

Jak to nie masz????. Natychmiast olać taką Stellę, albo - dzień mieć wolny. Takim postępowaniem psujesz "robotę" innym

a ile Ci płacą za takie wstawanie co chwila??? i nie powtarzaj, że nie masz innego wyjścia, bo jeszcze w to uwierzysz. Potem syn takiego pdp opowiada jaka jesteś dzielna, i tak inni Niemcy myślą, że Polka nie musi prawie wcale spać. No to teraz wiemy skąd się wzięło to cudowne określenie 24 godz. opiekunka z Polski, wiesz co, osobiście się dziwię, że przyznajesz się, że jesteś taka nadgorliwa, psujesz innym pracę. Jak się pokazuje, że się daje radę, to Ci każą ogródek kopać do północy, bo stwierdzą, że lepiej jak przekręcisz pacjenta i nie położysz się ponownie, bo się nie opłaca!!!!

Offline

 

#65 2015-03-30 00:26:59

morzy
Member
Zarejestrowany: 2014-08-13
Posty: 63

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

matka najlepszego syna napisał:

Wychodzę o 18.30 - co pdp robi pózniej? Nie wiem!

POCHWALAM

Offline

 

#66 2015-04-01 13:38:18

modula
New member
Zarejestrowany: 2015-01-08
Posty: 2

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

koło 20-21 zazwyczaj a w nocy spokój, sen twardy jak kamień smile

Offline

 

#67 2015-04-01 18:40:10

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3388

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

ja nie dała bym rady bez spania jeszcze raz. pierwsza babka czasami a potem to nawet non stop nie spała w nocy i ostatnie 3 tygodnie nie miałam siły na nic. wstawałam rano ledwo przytomna, przygotowywałam śniadanie, żeby było jak babka wstanie i kimałam na sofie... i tak cały dzień. w sumie to w nocy szaleliśmy a w dzień spaliśmy i jedliśmy posiłki. na nic więcej nie miałam siły. chyba, że jak się jeżdzi ze zmianami co 6 tygodni. ale to bez sensu. człowiek się wykończy potem 6 tygodni się zbiera i potem znowu.. przecież zdrowie na tym cierpi. z tymi nocami to powinno być zorganizowane jakoś. może się zdarzyć, że babka wstanie raz czy dwa ale jak wie się, że ktoś wstaje często i organizuje się baby phone to już przesada. ja zostawiłam w tej rodzinie wydrukowane dokumenty z caritasu i między innymi podkreśliłam, że opieka 24 nie oznacza, że opiekunka ma nie spać, tylko, że w razie czegoś jest na miejscu a ma prawo do nieprzerywanego snu. może się zdarzyć raz, dwa na miesiąc, ale nie regularne wstawanie.

teresik napisał:

Witam..dziadek z babcia kłada sie  21-21.30.....ale do dziadka musze wstawac  co 3godz  musze isc z nim do toalety  bo kompletnie nic nie kuma co ma tam zrobic....jest jak dziecko.jestem dopiero tu dwa tygodnie ale pomału przyzwyczjam sie że nie ma spania tylko czuwanie!

Offline

 

#68 2015-04-01 19:31:20

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3388

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

moim zdaniem nie masz prawa jej atakować. też szukałam pracy w opiece. chyba 3 razy dawałam ogłoszenia, wypełniałam masę formularzy, język znam bardzo dobrze a ofertami mnie nie zasypywano. za każdym razem czekałam conajmniej miesiąc na rozsądną ofertę. czasami niektórzy muszą brać co im dają. z czegoś trzeba żyć. są rodziny, do których nic nie dociera. to jest zrozumiałe, że człowiek musi spać, jeść i mieć chwilkę w ciągu dnia dla siebie. a jak rodzina udaje, że o tym nie wie to co można zrobić? raczej jedynie podziękować. bo tłumaczyć dorosłym ludziom, że człowiek potrzebuje snu? jestem bardzo praktyczna i nie tłumaczę rzeczy, które każde dziecko wie.

morzy napisał:

copyfield napisał:

JareGG napisał:


smile Nie mam wyjścia, dużo kawy piję:)

Jak to nie masz????. Natychmiast olać taką Stellę, albo - dzień mieć wolny. Takim postępowaniem psujesz "robotę" innym

a ile Ci płacą za takie wstawanie co chwila??? i nie powtarzaj, że nie masz innego wyjścia, bo jeszcze w to uwierzysz. Potem syn takiego pdp opowiada jaka jesteś dzielna, i tak inni Niemcy myślą, że Polka nie musi prawie wcale spać. No to teraz wiemy skąd się wzięło to cudowne określenie 24 godz. opiekunka z Polski, wiesz co, osobiście się dziwię, że przyznajesz się, że jesteś taka nadgorliwa, psujesz innym pracę. Jak się pokazuje, że się daje radę, to Ci każą ogródek kopać do północy, bo stwierdzą, że lepiej jak przekręcisz pacjenta i nie położysz się ponownie, bo się nie opłaca!!!!

Offline

 

#69 2015-04-03 15:44:32

natka78
New member
Zarejestrowany: 2015-04-03
Posty: 4

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Moja pdp chodziła spać koło 21-22, a wstawała koło 7-8 i na szczęście raczej przesypiała całe noce, może kilka razy zdarzyło jej się wstawać w nocy. Nie dałabym rady na pewno wytrzymać całego dnia, gdybym musiała ciągle wstawać w nocy.

Offline

 

#70 2015-04-03 20:06:19

marcelinka
Member
Od: gdzieś na świecie :)
Zarejestrowany: 2013-05-02
Posty: 780

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Na początku moja babcia chodziła spać maks o 22 i wstawala miedzy 8 a 8.30 teraz jednak gdy jest po szpitalu wstaje okolo 10 a idzie spac o 23 smile Mi obecny system pasuje bo się sama wyśpię hihi smile I nie ma nocnego wstawania smile

Offline

 

#71 2015-04-03 21:58:54

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Mój dziadek z demencją chodzi spać 20,30-21,30. Chodzi to dobre słowo bo po obrządkach łazienkowych ma 1500 problemów. Przez kolejne dwie godziny woła mnie dosłownie co kilka minut, kilka nie kilkanaście i sam nie wie czego chce. teraz też jeszcze nie śpi a prze 20 był zmęczony i chciał do łóżka. Słyszę że bawi się światłem. Nie mam sposobu na niego bo on nie da sobie powiedzieć że tak ma być ja ja radzę. Rodzina niby wie ale jakoś nie mogą się zebrać. lekarz podobno na urlopie jeszcze tydzień po świętach. Niby się starają bym miała trochę wolnego dla siebie ale to wszystko jest takie nieuregulowane. Wydaje mi się że poprzednie opiekunki za mało naciskały. Pieniądze tu są niezłe, do prowadzenia domu nikt się nie wtrąca ale te wieczory wyprowadzają mnie z równowagi i czasem tracę cierpliwość. Staram się ale po godzinie mój Anioł Stróż Od Cierpliwości odlatuje. Dodam jeszcze że dziadek potrafi o 4 rano zapukać do mnie do pokoju i zapytać czy śpię. Mam wrażenie że on się po prostu boi być sam bo w dzień też jestem "pod kontrolą" Rodzina wie. Przez święta i tak nic nie da się zrobić. przez ostatni tydzień myślałam że to ten huragan tak na dziadka działa ale wiatr ustał wczoraj a dziadkowi dziś jeszcze gorzej.

Offline

 

#72 2015-04-03 22:39:22

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

jogi45 napisał:

Mój dziadek z demencją chodzi spać 20,30-21,30. Chodzi to dobre słowo bo po obrządkach łazienkowych ma 1500 problemów. Przez kolejne dwie godziny woła mnie dosłownie co kilka minut, kilka nie kilkanaście i sam nie wie czego chce. teraz też jeszcze nie śpi a prze 20 był zmęczony i chciał do łóżka. Słyszę że bawi się światłem. Nie mam sposobu na niego bo on nie da sobie powiedzieć że tak ma być ja ja radzę. Rodzina niby wie ale jakoś nie mogą się zebrać. lekarz podobno na urlopie jeszcze tydzień po świętach. Niby się starają bym miała trochę wolnego dla siebie ale to wszystko jest takie nieuregulowane. Wydaje mi się że poprzednie opiekunki za mało naciskały. Pieniądze tu są niezłe, do prowadzenia domu nikt się nie wtrąca ale te wieczory wyprowadzają mnie z równowagi i czasem tracę cierpliwość. Staram się ale po godzinie mój Anioł Stróż Od Cierpliwości odlatuje. Dodam jeszcze że dziadek potrafi o 4 rano zapukać do mnie do pokoju i zapytać czy śpię. Mam wrażenie że on się po prostu boi być sam bo w dzień też jestem "pod kontrolą" Rodzina wie. Przez święta i tak nic nie da się zrobić. przez ostatni tydzień myślałam że to ten huragan tak na dziadka działa ale wiatr ustał wczoraj a dziadkowi dziś jeszcze gorzej.

Wytłumacz mu, że prawnie należy Ci 11 godz. niezakłóconej przerwy. Jeżeli on tego nie będzie przestrzegał , to będziesz zmuszona wystąpić o zapłatę dodatku za godziny nocne. Powinno poskutkować. Moja demencyjna babcia zrozumiała.

Ostatnio edytowany przez amelia (2015-04-03 22:39:52)

Offline

 

#73 2015-04-03 23:50:14

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

Amelio najpierw mój dziadek musiał by zrozumieć że ja tu tylko pracuję a to łatwe nie będzie ale już od kilku dni próbuję mu to wbić do głowy. Na razie straszę go lekarzem i operacją bo w ciągu dnia nosi gorset a w nocy bez gorsetu urzęduje. Jego pamięć jedna jest tak słaba że nie pamięta czasem imion swoich dzieci choć dla osoby niedoświadczonej zachowuje się normalnie tylko pamięć ma słabą. Lepiej funkcjonuje jak jest w domu spokój i miła atmosfera więc z tym straszeniem to muszę uważać i przekalkulować czy warto. Teraz jest godz 23,49 a dziadio jeszcze nie zasnął na dobre.

Offline

 

#74 2015-04-04 09:50:08

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

jogi45 napisał:

Amelio najpierw mój dziadek musiał by zrozumieć że ja tu tylko pracuję a to łatwe nie będzie ale już od kilku dni próbuję mu to wbić do głowy. Na razie straszę go lekarzem i operacją bo w ciągu dnia nosi gorset a w nocy bez gorsetu urzęduje. Jego pamięć jedna jest tak słaba że nie pamięta czasem imion swoich dzieci choć dla osoby niedoświadczonej zachowuje się normalnie tylko pamięć ma słabą. Lepiej funkcjonuje jak jest w domu spokój i miła atmosfera więc z tym straszeniem to muszę uważać i przekalkulować czy warto. Teraz jest godz 23,49 a dziadio jeszcze nie zasnął na dobre.

No tak. Prędzej dziecku by się wytłumaczyło..... sad

Offline

 

#75 2015-08-14 22:24:34

festynka
Member
Zarejestrowany: 2015-08-09
Posty: 706

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

copyfield napisał:

"Moi" znikają z parteru około 20.00 a de facto - kładą się spać około 2 w nocy. Telewizja, telefony...itd. Tylko mnie to nie obchodzi. Włączam o 22 podgrzewanie łóżek mowię -dobranoc - i idę do siebie.Babcie budzę o 8 rano a dziadek na śniadanie zjeżdża około południa ---tak jest od 4 lat

To prawda ,mam też takiego fikołka PDP -telewizja -telefony i spanie o 2 w nocy a potem najlepiej spać do 12 w południe ...dziadek zjeżdza-polecam sanki -sprytniej mu to będzie wychodzić hahahha Pozdrawiam

Ostatnio edytowany przez festynka (2015-08-14 22:28:05)

Offline

 

#76 2015-08-15 00:19:04

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3388

Re: O której Wasi podopieczni chodzą spać

skoro zjeżdża to ma chyba fotelik zamontowany przy schodach...

festynka napisał:

copyfield napisał:

"Moi" znikają z parteru około 20.00 a de facto - kładą się spać około 2 w nocy. Telewizja, telefony...itd. Tylko mnie to nie obchodzi. Włączam o 22 podgrzewanie łóżek mowię -dobranoc - i idę do siebie.Babcie budzę o 8 rano a dziadek na śniadanie zjeżdża około południa ---tak jest od 4 lat

To prawda ,mam też takiego fikołka PDP -telewizja -telefony i spanie o 2 w nocy a potem najlepiej spać do 12 w południe ...dziadek zjeżdza-polecam sanki -sprytniej mu to będzie wychodzić hahahha Pozdrawiam

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Najbardziej obrzydliwa/dziwaczna rzecz, którą zrobili wasi pdp? - Hejka, obserwując pdp zaczęłąm się zastanawiać czy faktycznie tylko ja mam takich dziwaków czy też to norma ogólnie panująca przy starczym wieku lub chorobach ...

Ile wasi podopieczni maja renty? - Troche niedyskretne pytanie, ale moja babcia ma po mezu troche ponad 1000 e , pflege stufe 1 czyli ponad 200 e , a za moje uslugi Opiekuncze placi juz o wiele wiecej...

Nasi Podopieczni u których pracowałyśmy - Zakładam ten wątek, żebyście opisywały u kogo pracujecie i jak wam tam. Moja jedna polska babcia byla okropna i rządziła sie w tym domu cały czas, mimo że z drugiej strony jest schorowana i niewiele już mogła to biegała po tym całym domu od strychu po piwnicę i bałam się że kiedyś upadnie i coś sobie zrobi...

Czy podopieczni pozwalaja Wam na zaproszania gosci na kilka dni? - Ja mieszkam w malowniczym rejonie. Babcia zgodzila sie zebym zaprosila do siebie mojego przyjaciela. Zastanawiam sie czy to dobry pomysl...

Podopieczni mi umierają! - Nie wiem, czy tylko ja jestem takim pechowcem?? Od kilku lat zajmuję się opieka w Niemczech. Wyjeżdżam regularnie i regularnie też wracam do domu przed terminem...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies