Spędzanie czasu wolnego

Podczas pracy w Niemczech, często zastanawiałam się, czym zajać moją podopieczną. Głównie chodziłyśmy na spacery, spędzałyśmy czas na świeżym powietrzu, tym bardziej , że w pobliżu był park...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Psychologia starości podopiecznych - aktualne tematy :

#1 2012-08-22 16:36:46

ania55
Member
Zarejestrowany: 2012-08-06
Posty: 20

Spędzanie czasu wolnego

Podczas pracy w Niemczech, często zastanawiałam się, czym zajać moją podopieczną. Głównie chodziłyśmy na spacery, spędzałyśmy czas na świeżym powietrzu, tym bardziej , że w pobliżu był park. Ale jak wiadomo, nie zawsze można wyjść na dwór. Kiedy była brzydka pogoda, grałyśmy często w karty. Babcia umiała akurat grać w remika, a nawet była w tym mistrzem! smile Czasem układałyśmy pasjanse, lubiła też grac w kości. Raz nawet kupiłam bierki, ale trzęsły się jej za bardzo ręce i ta gra musiała odpaść. Ciężko jest znaleźć różnorodne zajęcia dla starszych osób, a szkoda popaść w monotonię.  Czym Wy zajmowałyście swoje babcie/dziadków? Czy były to jakieś gry planszowe, karty, kości?

Offline

 

#2 2012-08-22 19:36:34

ania40
Member
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 80

Re: Spędzanie czasu wolnego

Mam o tyle dobrze że moja babcia dużo czyta(nawet w tej chwili) i robi na drutach skarpetki dla wnuków,więc zajmuje się sama sobą.Oczywiście towarzysze jej(siedzimy przy jednym stole)ja na komp.a ona nad gazetą:)oh a dziś nawet przy kompie siedziała i czytała o niemieckich pflegedinstach:)smile

Offline

 

#3 2013-01-09 10:20:21

daisydee
New member
Zarejestrowany: 2013-01-09
Posty: 3

Re: Spędzanie czasu wolnego

Jeśli chodzi o gry, to można seniorowi zaproponować szachy (jesli umie grać oczywiście), podobno wspomaga to koncentrację i pamięć. Trzeba się w końcu trochę nagłówkować smile A jak nie szachy to warcaby, młynek lub chińczyk- po niemiecku "Mensch ärger dich nicht". Można poukładać puzzle, albo zając się malowaniem farbami. Jest tego wiele, wystarczy przypomnieć sobie, czym bawiłyśmy się same lyb nasze dzieci. Na pewno każda coś z tych wspomnień wygrzebie. Pozdrawiam smile

Offline

 

#4 2013-01-09 11:56:50

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 815

Re: Spędzanie czasu wolnego

Wszytko pięknie a główny problem to taki ,żeby nasi podopieczny jeszcze chcieli chciec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Najczesciej nie maja ochoty i po zabawie.Nie ma co na siłę zmuszać -jak nie to trudno.Owszem proponuję to czy tamto ale jak słysze keine lust to ide sobie na lapka .Albo ksiazke czytam.

Offline

 

#5 2013-01-09 15:45:14

Milena65
Member
Zarejestrowany: 2011-05-31
Posty: 113

Re: Spędzanie czasu wolnego

kasia63 napisał:

Wszytko pięknie a główny problem to taki ,żeby nasi podopieczny jeszcze chcieli chciec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Najczesciej nie maja ochoty i po zabawie.Nie ma co na siłę zmuszać -jak nie to trudno.Owszem proponuję to czy tamto ale jak słysze keine lust to ide sobie na lapka .Albo ksiazke czytam.

Wlasnie Kasiu.....o te checi chodzi.....

Ja mialam podopiecznä..lat 86...emerytowanä nauczycielke...wiecie ze codziennie grywalysmy w Rumi...i ogrywala mnie skubana...

W czwartki maila zarezerwowane ..dla przyjaciölek..przychodzily po obiedzie i w 4 seniorki graly do godz nieraz 22 w kanaste....

Takze to zalezy..od czlowieka.....
Mialam tez podopiecznä..lat 77...i nic jä nie interesowalo...ani gazety,ani Radio ani TV...ani spacer....jakby mogla to by nawet nie chodzila do lazienki zeby sie umyc...
To chyba sä podloza psychiczne

Offline

 

#6 2013-01-09 23:15:50

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Spędzanie czasu wolnego

ja mam o tyle dobrze że moja babcia ma takie zajęcie że czyta 3 razy tę samą gazetę a w przerwach śpi marzenie jeśli chodzi o czas wolny ale nigdy nie ma czasu wstać z łózka umyć sie czy zjeść pod tym wzgledem jest tragedia.jak byłam na opiece we włoszech grałysmy z babcia w karty a że nie lubiła ćwiczyc po kazdej przegranej musiała sie pogimnastykować dlatego gra była zawsze zacięta i kazda z nas starała sie wygrać

Offline

 

#7 2013-01-09 23:46:57

namolna
Member
Zarejestrowany: 2012-07-20
Posty: 148

Re: Spędzanie czasu wolnego

kryspinka napisał:

ja mam o tyle dobrze że moja babcia ma takie zajęcie że czyta 3 razy tę samą gazetę a w przerwach śpi marzenie jeśli chodzi o czas wolny ale nigdy nie ma czasu wstać z łózka umyć sie czy zjeść pod tym wzgledem jest tragedia.jak byłam na opiece we włoszech grałysmy z babcia w karty a że nie lubiła ćwiczyc po kazdej przegranej musiała sie pogimnastykować dlatego gra była zawsze zacięta i kazda z nas starała sie wygrać

Kryspinka! A Ty już w nowym miejscu,czy na starych smieciach?!

Offline

 

#8 2013-01-23 10:28:43

Liwia_Dobrawska
Member
Zarejestrowany: 2013-01-17
Posty: 70

Re: Spędzanie czasu wolnego

Nie mam dużego doświadczenia, ale u mojej podopiecznej byłam 6 m-cy i trochę tego czasu wolnego było. Jeżeli pogoda dopisywała to oczywiście spacery ( tzn. bardziej pójście do parku, siedzenie na ławeczce- moja podopieczna miała problemy z chodzeniem ,a  na wózku nie bardzo lubiła jeździć). W wolnym czasie grałyśmy w karty, czytałam jej książki, rozwiązywałyśmy razem krzyżówki i proste łamigłówki, aby ćwiczyć pamięć. Raczej standardowo:) Zawsze znalazłyśmy coś do robienia, może dlatego, że moja podopieczna była naprawdę chętna, aby w miły sposób spędzać czas wolny. Czasem pokazywałam jej różne rzeczy w Internecie, bardzo lubiła kiedy robiłyśmy zakupy przez internet typu ubrania dla podopiecznej itp:)

Offline

 

#9 2013-01-23 12:33:31

Krycha
Member
Zarejestrowany: 2012-10-08
Posty: 56

Re: Spędzanie czasu wolnego

moja podopieczna uwielbiała oglądać stare zdjęcia, miała w nich duży bałagan, więc je przez dobrych parę wieczorów segregowałyśmy smile poza tym, tak jak już dziewczyny pisałyście karty, szachy nie - bo ja nie umiem grać, warcaby... książki, a przede wszystkim spacery (o ile jest to możliwe)

Offline

 

#10 2013-02-08 23:56:10

liszkazielona
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 14

Re: Spędzanie czasu wolnego

Mój Ojciec, lat 85 nie wymaga żadnego zabawiania. Czyta, ogląda programy w rodzaju Nationale Geografic, słucha dobrej muzyki. Jedyne czym czasem mnie dręczy, to gadulstwo. Ale nauczyłam się tak go słuchać by móc robić swoje, a nie ranić go odtrąceniem. Natomiast jego przyjaciel, młodszy o 10 lat, jest niewidomy, od ok. 10 lat. On słucha audiobooków, narzekając, że drogie (prawda!) i... pisze książki. Nagrywa na dyktafon, a później wolontariuszki z Polskiego Związku Ociemniałych mu to przepisują, Wydał już 2 , a teraz pisze następna smile

Offline

 

#11 2014-02-27 14:15:37

Kasssia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-27
Posty: 76

Re: Spędzanie czasu wolnego

Kiedy tylko się da – spacery, spacery i jeszcze raz spacery. Gorzej jak podopieczna czy podopieczny są w takim stanie, że z domu wyjść nie mogą. Wtedy zostają książki, gazety, może oglądanie starych zdjęć. Tylko tu trzeba uważać – niektórzy są sentymentalni i potrafią nieźle się wzruszyć nad swoimi zdjęciami z młodości;)

Offline

 

#12 2014-02-27 17:10:11

Andrzej Winiarski
Member
Zarejestrowany: 2014-02-12
Posty: 133

Re: Spędzanie czasu wolnego

Witam,
ja ze swoja podopieczna mam co robic, na szczescie juz jest piekna pogoda to...pilnujemy kreta ha ha ha ha ha. I kto mnie przebije??? juz drugi miesiac kret robi nas w konia,zalozylem pulapke, to nie uwierzycie ale cwaniaczek wykopal dziure kilka centymetrow dalej ha ha ha ha. Polowanie w pelni  i jak narazie kret zdecydowanie ma ogromna przewage.

Offline

 

#13 2014-02-27 18:05:58

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Spędzanie czasu wolnego

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
ja ze swoja podopieczna mam co robic, na szczescie juz jest piekna pogoda to...pilnujemy kreta ha ha ha ha ha. I kto mnie przebije??? juz drugi miesiac kret robi nas w konia,zalozylem pulapke, to nie uwierzycie ale cwaniaczek wykopal dziure kilka centymetrow dalej ha ha ha ha. Polowanie w pelni  i jak narazie kret zdecydowanie ma ogromna przewage.

.... a sikaliście już do dziury? Jak go nie złapiecie to go wystraszycie. big_smile

Offline

 

#14 2014-02-27 18:15:58

Andrzej Winiarski
Member
Zarejestrowany: 2014-02-12
Posty: 133

Re: Spędzanie czasu wolnego

amelia napisał:

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
ja ze swoja podopieczna mam co robic, na szczescie juz jest piekna pogoda to...pilnujemy kreta ha ha ha ha ha. I kto mnie przebije??? juz drugi miesiac kret robi nas w konia,zalozylem pulapke, to nie uwierzycie ale cwaniaczek wykopal dziure kilka centymetrow dalej ha ha ha ha. Polowanie w pelni  i jak narazie kret zdecydowanie ma ogromna przewage.

.... a sikaliście już do dziury? Jak go nie złapiecie to go wystraszycie. big_smile

za daleko mam okno od kretowiska ha ha ha ha ha

Offline

 

#15 2014-02-27 18:21:40

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Spędzanie czasu wolnego

Andrzej Winiarski napisał:

amelia napisał:

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
ja ze swoja podopieczna mam co robic, na szczescie juz jest piekna pogoda to...pilnujemy kreta ha ha ha ha ha. I kto mnie przebije??? juz drugi miesiac kret robi nas w konia,zalozylem pulapke, to nie uwierzycie ale cwaniaczek wykopal dziure kilka centymetrow dalej ha ha ha ha. Polowanie w pelni  i jak narazie kret zdecydowanie ma ogromna przewage.

.... a sikaliście już do dziury? Jak go nie złapiecie to go wystraszycie. big_smile

za daleko mam okno od kretowiska ha ha ha ha ha

... eeee tam, nie widzę problemu. Podłącz wężyk!

Offline

 

#16 2014-02-28 11:43:41

Andrzej Winiarski
Member
Zarejestrowany: 2014-02-12
Posty: 133

Re: Spędzanie czasu wolnego

Witam,
kret znowu w przewadze,ciagnal nocna zmiane i strasznie sie napracowal wykonujac siedem kretowisk,babcia postanowila ze bedziemy robic co godzine nocne obchody ogrodka. Plan do zrealizowania bo i tak noc jest najbardziej aktywna.

Offline

 

#17 2014-02-28 12:33:35

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Spędzanie czasu wolnego

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
kret znowu w przewadze,ciagnal nocna zmiane i strasznie sie napracowal wykonujac siedem kretowisk,babcia postanowila ze bedziemy robic co godzine nocne obchody ogrodka. Plan do zrealizowania bo i tak noc jest najbardziej aktywna.

Ciekawe życie masz z tą babcią , nie ma co...big_smile

Offline

 

#18 2014-02-28 12:34:58

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1449

Re: Spędzanie czasu wolnego

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
kret znowu w przewadze,ciagnal nocna zmiane i strasznie sie napracowal wykonujac siedem kretowisk,babcia postanowila ze bedziemy robic co godzine nocne obchody ogrodka. Plan do zrealizowania bo i tak noc jest najbardziej aktywna.

A nie możesz pułapki na kreta zastawić? U mnie też był taki problem z tymi sympatycznymi „ryjątkami” i mąż ze zwykłej rury pcv zrobił kilka takich pułapek z takimi zastawkami, że jak kret wlazł, to już nie wylazł. Trochę ta śmierć jego była taka niehumanitarna, bo z wycieńczenia padał, ale nie było wyjścia. Jak jeszcze żył, to wywoziliśmy go gdzieś w odległe tereny…
I jeszcze coś potem zauważyłam, tylko nie wiem, czy akurat to miało związek ze zniknięciem kretów z działki. Kupiliśmy psa i od tego czasu krety się wyprowadziły. smile Podejrzewam, że „trzęsienie ziemi” i przeróżne wibracje na skutek biegania po podwórku psa (a biegał jak słoń ociężale) spowodowały niechęć krecików do mieszkania na naszej działce. Ale to moja teoria…

Co do planu polowania na kreta w nocy i aktywnego trybu życia o tej właśnie porze, to muszę Ci powiedzieć, że mocny z Ciebie zawodnik. smile  Ja bym na pysk padała, jakbym nie miała kilku godzin nieprzerwanego snu.

Offline

 

#19 2014-02-28 13:31:54

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1667

Re: Spędzanie czasu wolnego

U mnie zaś od jesieni mysz się rozgościła, a może nawet i rozmnozyła i mój szef inzynier, oraz kształcona , chwilowa zmienniczka, przez prawie 2 miesiące nie mogli sobie z nią dać rady. Szef poprzynosił łapki, a jakże, nałożył żółty serek  big_smile big_smile big_smile ale niestety mysz nie gustuje chyba w takim menu, no chyba, że myszka Miki z Disneya big_smile big_smile big_smile Ostatnio zostawiłam w kuchni wafelek na talerzyku. Wstaję rano, wafelka nie ma, myslę sobie, pewnie wiecznie odchudzająca się sąsiadka zwędziła i zjadła big_smile big_smile big_smile. NA drugi dzień to samo, wafelek był, a nie ma, przy czym sasiadki w tym dniu nie było. No mówię, czary jakieś czy coś???
Patrzę dzisiaj, a za mikrofalówką pełno okruchów jakichś, odsuwam, a tam 2 wafelki elegancko nadgryzione plus resztki orzecha. Och ty w zyciu, jutro jade kupić trutkę, bo widzę, że jak się nie zajmę tym, to nas myszy zjedzą jak Popiela. Jestem tu 3 lata, od zawsze jest tu czyściutko i porządnie, w piwnicy i garazu można z podłogi jeść i nigdy żadna mysz tak nie buszowała, a tu masz. Oj rozprawię się z nią, rozprawię. Dla równowagi dodam, że w moim własnym domu równiez po raz pierwszy od kilku lat mysz chroboczącą usłyszałam, będąc teraz na urlopie. Już wydałam dyspozycje, więc moi też myszkę nakarmią jak trzeba!
Krety również w moim polskim ogrodzie posiadam, ale to jeszcze jest do zniesienia, natomiast nornice pożarły mi wszystkie cebulki krokusów, a to już będzie skutkowało zemstą z mojej strony okrutną.
Pod korę zawsze rozkładam flizelinę ogrodniczą i wtedy krety się wynoszą. Teraz chyba to samo zrobię z trawą, bo i tak muszę ziemii dosypać i nową trawę posiać i tak. Alternatywnie może byc specjalna siatka, ale nie wiem ile kosztuje, na pewno znacznie więcej niż flizelina.

Offline

 

#20 2014-02-28 14:13:01

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Spędzanie czasu wolnego

simona1961 napisał:

U mnie zaś od jesieni mysz się rozgościła, a może nawet i rozmnozyła i mój szef inzynier, oraz kształcona , chwilowa zmienniczka, przez prawie 2 miesiące nie mogli sobie z nią dać rady. Szef poprzynosił łapki, a jakże, nałożył żółty serek  big_smile big_smile big_smile ale niestety mysz nie gustuje chyba w takim menu, no chyba, że myszka Miki z Disneya big_smile big_smile big_smile Ostatnio zostawiłam w kuchni wafelek na talerzyku. Wstaję rano, wafelka nie ma, myslę sobie, pewnie wiecznie odchudzająca się sąsiadka zwędziła i zjadła big_smile big_smile big_smile. NA drugi dzień to samo, wafelek był, a nie ma, przy czym sasiadki w tym dniu nie było. No mówię, czary jakieś czy coś???
Patrzę dzisiaj, a za mikrofalówką pełno okruchów jakichś, odsuwam, a tam 2 wafelki elegancko nadgryzione plus resztki orzecha. Och ty w zyciu, jutro jade kupić trutkę, bo widzę, że jak się nie zajmę tym, to nas myszy zjedzą jak Popiela. Jestem tu 3 lata, od zawsze jest tu czyściutko i porządnie, w piwnicy i garazu można z podłogi jeść i nigdy żadna mysz tak nie buszowała, a tu masz. Oj rozprawię się z nią, rozprawię. Dla równowagi dodam, że w moim własnym domu równiez po raz pierwszy od kilku lat mysz chroboczącą usłyszałam, będąc teraz na urlopie. Już wydałam dyspozycje, więc moi też myszkę nakarmią jak trzeba!
Krety również w moim polskim ogrodzie posiadam, ale to jeszcze jest do zniesienia, natomiast nornice pożarły mi wszystkie cebulki krokusów, a to już będzie skutkowało zemstą z mojej strony okrutną.
Pod korę zawsze rozkładam flizelinę ogrodniczą i wtedy krety się wynoszą. Teraz chyba to samo zrobię z trawą, bo i tak muszę ziemii dosypać i nową trawę posiać i tak. Alternatywnie może byc specjalna siatka, ale nie wiem ile kosztuje, na pewno znacznie więcej niż flizelina.

Nie dość że zabawne historie Ci się trafiają, to jeszcze opisałaś to tak wesoło, że  aż skurczu szczęki dostałam ze śmiechu.
A może byś tak zabrała się do napisania jakieś komedii przygodowej? np. pt. "Gryzonie i polowania"?

Offline

 

#21 2014-02-28 14:44:16

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1667

Re: Spędzanie czasu wolnego

Bo widzisz Amelio, mnie spod mini spódniczki jaja wystają big_smile big_smile big_smile więc i jaja mi się w zyciu trafiają big_smile big_smile big_smile
Boże , ileż ja przezyłam smiesznych zdarzeń, ile się nasmiałam sama z siebie to nie wspomnę big_smile big_smile big_smile
A z tymi myszami to było tak, że prekursorem karmienia myszy żółtym serem w zyciu realnym , był mój były mąż. Myszka serek spałaszowała ze smakiem i czekała na nastepny posiłek big_smile big_smile big_smile Jak widać większość męzczyzn ogląda zawzięcie bajki Disneya big_smile big_smile big_smile big_smile
Mysz ma bardzo ostre zęby, ponadto potrafi się wśliznąc w maleńką nawet dziurkę, więc w kontekscie łapki nalezy nałozyc twardą skórę najlepiej z brzuszka, wtedy jest szansa , że się złapie big_smile big_smile big_smile
NAjlepsza jest jednak trutka w postaci granulatu, badz małych cukiereczków. Spożywa ci toto dopóki się nie przeje. Jak trutka nie znika to znaczy, że mysz zniknęła i jest szansa , że w przyszłym wcieleniu będzie kotem big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#22 2014-02-28 16:25:43

Andrzej Winiarski
Member
Zarejestrowany: 2014-02-12
Posty: 133

Re: Spędzanie czasu wolnego

ewal8 napisał:

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
kret znowu w przewadze,ciagnal nocna zmiane i strasznie sie napracowal wykonujac siedem kretowisk,babcia postanowila ze bedziemy robic co godzine nocne obchody ogrodka. Plan do zrealizowania bo i tak noc jest najbardziej aktywna.

A nie możesz pułapki na kreta zastawić? U mnie też był taki problem z tymi sympatycznymi „ryjątkami” i mąż ze zwykłej rury pcv zrobił kilka takich pułapek z takimi zastawkami, że jak kret wlazł, to już nie wylazł. Trochę ta śmierć jego była taka niehumanitarna, bo z wycieńczenia padał, ale nie było wyjścia. Jak jeszcze żył, to wywoziliśmy go gdzieś w odległe tereny…
I jeszcze coś potem zauważyłam, tylko nie wiem, czy akurat to miało związek ze zniknięciem kretów z działki. Kupiliśmy psa i od tego czasu krety się wyprowadziły. smile Podejrzewam, że „trzęsienie ziemi” i przeróżne wibracje na skutek biegania po podwórku psa (a biegał jak słoń ociężale) spowodowały niechęć krecików do mieszkania na naszej działce. Ale to moja teoria…

Co do planu polowania na kreta w nocy i aktywnego trybu życia o tej właśnie porze, to muszę Ci powiedzieć, że mocny z Ciebie zawodnik. smile  Ja bym na pysk padała, jakbym nie miała kilku godzin nieprzerwanego snu.

daje rade,zuwazylem ze im blizej wyjazdu tym jednak juz coraz bardziej ciezko mi jest przetrzymac cala noc. Juz sie nastawilem psychicznie i mysle  o domciu,dzieciakach,cieplych nozkach zoneczki...

tak na serio to nie mysle zeby bylo to spowodowane zmeczeniem,po prostu organizm przestawia sie na normalny "tryb". Moj organizm sie bardzo zdziwi bo dostalem jawne cynki ze moj 3,5 miesieczny Jasiek daje czadu w nocy he he. Bede musial w Polsce znalesc jakies kretowisko,mysle ze bede mial wiecej spokoju wink


Wiadomosc z ostatniej chwili:
podczas obiadu zauwazylismy ze kretowisko sie "powieksza" moja szybka interwencja spowodowala ze kret popelnil samobojstwo za pomoca szpadla.  Takze dzisiejsze nocne czuwanie nieaktualne(a babcia przygotowala juz latarki) ale znajac zycie tzn.babcie,to napewno cos juz babcinka wymysli,

Ostatnio edytowany przez Andrzej Winiarski (2014-02-28 16:26:53)

Offline

 

#23 2014-02-28 16:28:06

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Spędzanie czasu wolnego

a tu Wam potrzeba mojego psa żaden kret ani mysz sie nie przesliznie lepszy jest od 100 kotów jedynie mniej mnie ciesza te wszystkie dołki wykopane na działce ale winowajca zaraz się znajduje cały pysk w błocie ale za to jaki blysk w oku.

Offline

 

#24 2014-02-28 16:34:39

Andrzej Winiarski
Member
Zarejestrowany: 2014-02-12
Posty: 133

Re: Spędzanie czasu wolnego

kryspinka napisał:

a tu Wam potrzeba mojego psa żaden kret ani mysz sie nie przesliznie lepszy jest od 100 kotów jedynie mniej mnie ciesza te wszystkie dołki wykopane na działce ale winowajca zaraz się znajduje cały pysk w błocie ale za to jaki blysk w oku.

szkoda ze nie widzialas tego "blysku" w oczach mojej babciny ja szykowala latarki na nocna akcje wink

Offline

 

#25 2014-02-28 20:48:40

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1449

Re: Spędzanie czasu wolnego

simona1961 napisał:

U mnie zaś od jesieni mysz się rozgościła, a może nawet i rozmnozyła i mój szef inzynier, oraz kształcona , chwilowa zmienniczka, przez prawie 2 miesiące nie mogli sobie z nią dać rady. Szef poprzynosił łapki, a jakże, nałożył żółty serek  big_smile big_smile big_smile ale niestety mysz nie gustuje chyba w takim menu, no chyba, że myszka Miki z Disneya big_smile big_smile big_smile  (...)

Simona, tylko uważaj, bo jak ta mysz nażre się tej trutki i Ci padnie gdzieś w jakimś zakamarku, to wrażenia „rozkładowe” nie do wytrzymania. big_smile big_smile Zdarzyło mi się tak lata temu, że mi franca pod drewnianą podłogą, ułożoną starą metodą na tzw. legarach, ducha wyzionęła. No nie szło w salonie wysiedzieć, smród niesamowity. Trzeba było sposobem kawałek podłogi zerwać i denata wraz z zapachem się pozbyć. big_smile No makabra…
Słyszałam, że są takie specjalne pułapki na myszy, ale nie te tradycyjne, którymi można sobie paluchy przytrzasnąć przy nieumiejętnym zakładaniu jakiegoś żarełka, big_smile tylko takie jakby specjalne klejowe tacki, na które kładzie się jakieś jedzonko i myszka jak się skusi, to się już na amen przyklei. Trochę barbarzyńskie metody, ale w przypadku tego Twojego wafelka na pewno egzamin by zdało big_smile
Powodzenia w polowaniu!

Offline

 

#26 2014-02-28 21:10:44

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1667

Re: Spędzanie czasu wolnego

ewal8 napisał:

simona1961 napisał:

U mnie zaś od jesieni mysz się rozgościła, a może nawet i rozmnozyła i mój szef inzynier, oraz kształcona , chwilowa zmienniczka, przez prawie 2 miesiące nie mogli sobie z nią dać rady. Szef poprzynosił łapki, a jakże, nałożył żółty serek  big_smile big_smile big_smile ale niestety mysz nie gustuje chyba w takim menu, no chyba, że myszka Miki z Disneya big_smile big_smile big_smile  (...)

Simona, tylko uważaj, bo jak ta mysz nażre się tej trutki i Ci padnie gdzieś w jakimś zakamarku, to wrażenia „rozkładowe” nie do wytrzymania. big_smile big_smile Zdarzyło mi się tak lata temu, że mi franca pod drewnianą podłogą, ułożoną starą metodą na tzw. legarach, ducha wyzionęła. No nie szło w salonie wysiedzieć, smród niesamowity. Trzeba było sposobem kawałek podłogi zerwać i denata wraz z zapachem się pozbyć. big_smile No makabra…
Słyszałam, że są takie specjalne pułapki na myszy, ale nie te tradycyjne, którymi można sobie paluchy przytrzasnąć przy nieumiejętnym zakładaniu jakiegoś żarełka, big_smile tylko takie jakby specjalne klejowe tacki, na które kładzie się jakieś jedzonko i myszka jak się skusi, to się już na amen przyklei. Trochę barbarzyńskie metody, ale w przypadku tego Twojego wafelka na pewno egzamin by zdało big_smile
Powodzenia w polowaniu!

Musiała ta Twoja mysz jakoś inaczej być karmiona, skoro szczątki smierdziały. Mysz potraktowana trutką wysycha po prostu i smrodu nie ma. Mam duzy erfarung w tem względzie, albowiem w czasie remontu domu nawłaziło toto w ilosciach hurtowych. Stołowały się w koszu na smieci, a mój ówczesny i jak dotychczas jedyny mąż zastawiał na nie wyzej wspomnianą przynętę, tudzież miskę z woda big_smile big_smile big_smile Niestety, mimo jego starań, pomogła trutka.

Offline

 

#27 2016-07-07 14:48:41

alfreda
Member
Od: Berlin
Zarejestrowany: 2016-03-25
Posty: 26

Re: Spędzanie czasu wolnego

Czy załatwiacie wszystkie potrzeby medyczne za granicą, czy ogarniacie je po powrocie do kraju?
Stać Was na takie placówki za granicą jak np. ta w Krakowie- http://dentiumclinic.pl/ ?

Offline

 

#28 2017-02-08 14:52:42

Molenz
New member
Zarejestrowany: 2016-04-28
Posty: 7

Re: Spędzanie czasu wolnego

A co powiecie na temat wczasów dla seniorów? Znalazłam ofertę http://wojnar.pl/oferty/wczasy-dla-seniorow-14-dni/ Z racji tego, że codziennie opiekuje się moją mamą jestem już delikatnie zmęczona ale widzę, że dla mojej mamy też nie jest to łatwe. Chciałabym jakoś nam pomóc i zastanawiam się czy taki wyjazd ma sens. Jak wiadomo największą korzyścią będzie odpoczynek od siebie i zregenerowanie sił, ale czy taki wyjazd może wpłynąć negatywnie na psychikę mojej mamy?

Offline

 

#29 2017-03-15 16:51:13

kobieta_w_podróży
New member
Zarejestrowany: 2017-02-12
Posty: 8

Re: Spędzanie czasu wolnego

amelia napisał:

Andrzej Winiarski napisał:

amelia napisał:


.... a sikaliście już do dziury? Jak go nie złapiecie to go wystraszycie. big_smile

za daleko mam okno od kretowiska ha ha ha ha ha

... eeee tam, nie widzę problemu. Podłącz wężyk!

Polacy górą:)! Trzeba być konstruktywnym i umieć rozwiązać każdy problem,a wzajemna solidarność i pomaganie sobie na wyjeździe to najfajniejsza rzecz na takich forach:D.
Dla mnie najciekawsze zawsze były i będą rozmowy z ludźmi.Uwielbiam gadać,ale słuchać też potrafię i porusza mnie słuchanie o czyimś życiu,jak to się wszystko potoczyło,co się wydarzyło,często też niestety starsi ludzie zbyt późno orientują się,że chcieliby coś zmienić i zostaje im ten żal-ale to jest życie właśnie,nie?Jestem młoda więc też dla mnie takie historie to lekcje-wyciągam z nich własne wnioski.Rozmowy są też najważniejsze również dlatego,że jak się już złapie kontakt z seniorem to praca wygląda zupełnie inaczej.Poza tym zauważyłam,że starsze osoby podchwytują podejście do życia opiekunki,jak ja jestem pozytywnie nastawiona to oni też i drugorzędne znaczenie ma co robimy,bo ta osoba i tak się czuje dobrze w moim towarzystwie:).
Poza rozmową i po prostu byciem z starszym człowiekiem,część moich dotychczasowych podopiecznych lubiła spacery i chodziliśmy co dzień,nierzadko i dwa razy dziennie,część wolała siedzieć w domu i oglądać ze mną telewizję,albo okazjonalnie w coś pograć.Z jedną panią ćwiczyłyśmy regularnie,ale ja zawsze zaczynałam i ona to robiła nie dla samych ćwiczeń,ale dlatego,że my coś robiłyśmy razem i właśnie to było dla niej ważne:).

Offline

 

#30 2017-03-17 08:34:33

izkas1
Member
Zarejestrowany: 2017-03-16
Posty: 24

Re: Spędzanie czasu wolnego

kobieta_w_podróży napisał:

amelia napisał:

Andrzej Winiarski napisał:


za daleko mam okno od kretowiska ha ha ha ha ha

... eeee tam, nie widzę problemu. Podłącz wężyk!

Polacy górą:)! Trzeba być konstruktywnym i umieć rozwiązać każdy problem,a wzajemna solidarność i pomaganie sobie na wyjeździe to najfajniejsza rzecz na takich forach:D.
Dla mnie najciekawsze zawsze były i będą rozmowy z ludźmi.Uwielbiam gadać,ale słuchać też potrafię i porusza mnie słuchanie o czyimś życiu,jak to się wszystko potoczyło,co się wydarzyło,często też niestety starsi ludzie zbyt późno orientują się,że chcieliby coś zmienić i zostaje im ten żal-ale to jest życie właśnie,nie?Jestem młoda więc też dla mnie takie historie to lekcje-wyciągam z nich własne wnioski.Rozmowy są też najważniejsze również dlatego,że jak się już złapie kontakt z seniorem to praca wygląda zupełnie inaczej.Poza tym zauważyłam,że starsze osoby podchwytują podejście do życia opiekunki,jak ja jestem pozytywnie nastawiona to oni też i drugorzędne znaczenie ma co robimy,bo ta osoba i tak się czuje dobrze w moim towarzystwie:).
Poza rozmową i po prostu byciem z starszym człowiekiem,część moich dotychczasowych podopiecznych lubiła spacery i chodziliśmy co dzień,nierzadko i dwa razy dziennie,część wolała siedzieć w domu i oglądać ze mną telewizję,albo okazjonalnie w coś pograć.Z jedną panią ćwiczyłyśmy regularnie,ale ja zawsze zaczynałam i ona to robiła nie dla samych ćwiczeń,ale dlatego,że my coś robiłyśmy razem i właśnie to było dla niej ważne:).

O, ćwiczenia to bardzo dobry pomysł smile Wykorzystam okres wyjazdu właśnie na to, bo zjadę miesiąc przed weselem siostry, na którym swoją drogą będę świadkową smile Chyba, że... jak zwykle znudzi mi się po tygodniu big_smile

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Co na zabicie czasu wolnego w Niemczech? - Dziś z taką trochę nietypową sytuacja piszę :) Pracuje w dość nieźle sytuowanej rodzinie. Mój podopieczny bez mała co dzień ma a top zajęcia rehabilitacyjne, a to dodatkowe terapie...

organizacja czasu wolnego dla niedowidzacej babci - Mam mały problem dlatego prosze o podpowiedz. Opiekuje sie babcią słabo widzacą. Jest zupełnie mobilna, demencyjna ale sympatyczna...

Organizacja czasu wolnego podopiecznych - gry i zabawy - Starsze, nierzadko przy tym schorowane osoby, niezwykle często wpadają w przygnębienie i apatię. Przyczyną tego stanu zwykle bywają trudy życia codziennego, które wraz z upływającym czasem staje się coraz większym wyzwaniem, przede wszystkim jednak uczucie pustki, samotność, a przy tym brak przyjemnych wrażeń...

Pół dnia wolnego, ile to godzin? - Witam:) Ja licze jak wstaje od 7-00 do 23-00 (dzień) 8 godzin po mojemu jest pol dnia... Rodzina nie wie, ale wydaje sie jej ze 6 godzin...

Organizacja czasu wolnego dla podopiecznego z demencją i depresją - Potrzebuję pomocy. Opiekuję się 91 letnią babcią, która cierpi na demencję i depresję. Ciężko ją czymkolwiek zainteresować, na nic nie ma ochoty...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności