Wymarzona praca...

Wymarzona praca, to atrakcyjna pod wieloma względami oferta. Oczywiście, że interesuje nas wynagrodzenie, adekwatne do pracy, ale co jeszcze? Żeby podopieczny był ciepłą i skorą do współpracy osobą, żeby był dostępny internet - żeby można było kontaktować się z bliskimi, żeby agencja fundowała lot samolotem, a nie ciasnym busikiem...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Poradnik dla Opiekunki - aktualne tematy :

#1 2012-08-10 19:16:02

zaneta
Member
Zarejestrowany: 2012-08-06
Posty: 45

Wymarzona praca...

Wymarzona praca, to atrakcyjna pod wieloma względami oferta. Oczywiście, że interesuje nas wynagrodzenie, adekwatne do pracy, ale co jeszcze? Żeby podopieczny był ciepłą i skorą do współpracy osobą, żeby był dostępny internet - żeby można było kontaktować się z bliskimi, żeby agencja fundowała lot samolotem, a nie ciasnym busikiem... ach... pomarzyć zawsze można:)

Offline

 

#2 2012-08-11 08:58:39

Anka Rose
Member
Zarejestrowany: 2011-12-20
Posty: 152

Re: Wymarzona praca...

Praca to praca i trzeba ją przyjmować taką jaka jest. Ja bym chciała mieć stellę w jakimś fajnym miejscu, w luksusowych warunkach mieszkalnych i podopiecznego sprawnego umysłowo i fizycznie.
Ale pomarzyć można smile

Offline

 

#3 2012-08-11 17:23:15

ella
Member
Zarejestrowany: 2012-02-17
Posty: 254

Re: Wymarzona praca...

hehehhehhehe..dziewczyny..a w tej bajce byly smoki;>???big_smilebig_smilebig_smilebig_smile

Offline

 

#4 2012-08-11 20:34:00

jolka55
Member
Zarejestrowany: 2012-01-12
Posty: 44

Re: Wymarzona praca...

zaneta---a Ty książke o opiekunkach piszesz czy może prace licencjacką na temat pracy polskich kobiet w opiece w DE??? bo dziwne pytania zadajesz.
Wymarzona praca- chcęcię uświadomic że większośc kobiet jezdzi do opieki,poniewaz mają nóż albo dwa noże na gardle,bo maja po 50 i więcej lat i nikt ich w PL nie chce zatrudnic.a Ty wyjeżdzasz z wymarzoną pracą.To życie nas zmusza aby tam wyjezdzac i pracowac za jakieś bardziej przyzwoite pieniądze.A co tam na miejscu po przyjeżdzie zastaniemy to loteria.Czasem lepiej czasem znacznie gorzej.

Offline

 

#5 2012-08-12 08:35:56

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Wymarzona praca...

Żanetko, moja wymarzona praca, to jest praca w moim kraju, za godne pieniądze, żebym nie musiała tyrać po kilkanaście godzin dziennie i żebym miała niedzielę i święta wolne, które chciałabym spędzić z rodziną i żeby moi przełożeni byli ludźmi, a nie bydlakami.......to jest moje marzenie. Pozdrawiam.


ps takiej pracy nie znalazłam w kraju moim kochanym, więc jestem tutaj, nie ze szczęścia, ale z przymusu.....

Offline

 

#6 2012-08-12 09:07:34

Anka Rose
Member
Zarejestrowany: 2011-12-20
Posty: 152

Re: Wymarzona praca...

Dorcia2 my chyba wszystkie z przymusu jeździmy do niemiec. :-/

Offline

 

#7 2012-08-12 19:04:13

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Wymarzona praca...

Anka Rose napisał:

Dorcia2 my chyba wszystkie z przymusu jeździmy do niemiec. :-/

Może raczej z  życiowej zaradności nie czekając aż kasza manna sama z nieba spadnie, lecz zakasując rękawy i biorąc do pracy nie zważając na wszelkie wynikające przeciwności:)

Offline

 

#8 2012-08-13 08:45:30

Anka Rose
Member
Zarejestrowany: 2011-12-20
Posty: 152

Re: Wymarzona praca...

I nawet orderu przodownika nie dostajemy za naszą ciężką pracę. :-)

Offline

 

#9 2012-08-13 09:07:02

xana78
New member
Zarejestrowany: 2012-08-13
Posty: 1

Re: Wymarzona praca...

Witam Wszystkich

Jak ta praca wygląda jęsli chodzi o wyjazd z dzieckiem ponad 2 letnim nie zostawię w polsce,chcę zabrac ze sobą
Ewentualnie w przyszlosci do przedszkola.
Wiem ze jak sie pracuje w domach starców lub szpitalach jako opiekunka to wtedy mieszka sie na wynajętym itd.

Jak zaopatrują sie na to pośrednictwa pracy ?

pozdrawiam

Offline

 

#10 2012-08-13 11:38:12

pigwa
Member
Zarejestrowany: 2012-04-24
Posty: 223

Re: Wymarzona praca...

xana78-ja słyszałam o 1 przypadku,kiedy kobieta zabrała ze sobą dziecko do pracy-nie wiem,jak to się dalej potoczyło.Jednak takie pytanie powinnaś zadawać w agencjach-według mnie to masz marne szanse na pracę z dzieckiem.I małe i duże wymaga uwagi-a ty jedziesz tam do pracy.Jednak szukaj,kto wie?

Offline

 

#11 2012-08-13 17:00:04

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 830

Re: Wymarzona praca...

Nie wiem czy znajdzie sie choć jedna osoba ,która uzna nasza prace za te wymarzoną?!co to za dziwne /zeby nie powiedziec głupie /pytanie  -przeciez my jezdzimy tam wylacznie dla pieniedzy - Polska nie ma nam nic do zaoferowania a rachunki placic trzeba .Wybacz  Żanetko -chyba nam nie powiesz ze kariera opiekunki w D to Twoja wymarzona praca??????????

Offline

 

#12 2012-08-13 20:35:49

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Wymarzona praca...

No i może Żanetka nam powie jak, awansować na wyższy stołek w tej pracy:)

Offline

 

#13 2012-08-13 21:06:49

jolka55
Member
Zarejestrowany: 2012-01-12
Posty: 44

Re: Wymarzona praca...

a ja wam mówie ,że ta żaneta to nie jest opiekunką.Sądzę tak po jej  dziwacznych pytaniach.a wy?

Offline

 

#14 2012-08-13 23:21:55

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 830

Re: Wymarzona praca...

jolka55  -dokłądnie to samo sobie myślę.........

Offline

 

#15 2012-08-13 23:48:44

pigwa
Member
Zarejestrowany: 2012-04-24
Posty: 223

Re: Wymarzona praca...

Nie wiem,kim jest żaneta,ale podejrzane jest to,że nawet nie napisze,jak bardzo jest oburzona tymi posądzeniami,nie komentuje tego w żaden sposób i jakby przestała sie w ogóle odzywać.Też uważam,że nie jest jedna z nas.

Offline

 

#16 2012-08-14 07:07:08

makola45
Member
Zarejestrowany: 2012-01-15
Posty: 83

Re: Wymarzona praca...

Nie wiem kim jest żaneta.Ale całkowicie sie zgadzam z postem Kasi63.Jeżdzimy tu tylko dla pieniędzy.Chyba każda z nas gdyby miała do wyboru nieżzle płatną prace w kraju a prace tu to wybrałaby prace w Polsce.Mniej zarobić ale być z bliskimi.

Offline

 

#17 2012-08-14 11:14:01

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Wymarzona praca...

Ech, nic dodać, nic ująć...........ja jutro już jadę do domu, więc jestem bardzo szczęśliwa, że nareszcie mogę się stąd wyrwać.......smile

Offline

 

#18 2012-08-14 11:36:40

zaneta
Member
Zarejestrowany: 2012-08-06
Posty: 45

Re: Wymarzona praca...

Wszem i wobec oznajmiam, że jadę w końcu sierpnia... i chciałam naładować się pozytywną energią, bo tak wgłębiając się w to forum, to depresji można się nabawić, a chyba nie wszędzie jest źle. Różne życiowe sytuacje nas spotykają i co zrobić? Siąść i płakać??? A książkę, hmmm też napiszę:) "Z dziennika opiekunki" - zapamiętajcie sobie zanetę - zrobię furorę:)

Offline

 

#19 2012-08-14 14:01:27

makola45
Member
Zarejestrowany: 2012-01-15
Posty: 83

Re: Wymarzona praca...

Napisz Zaneta chętnie poczytamy.To może byc betseller.

Offline

 

#20 2012-08-14 16:10:21

jolka55
Member
Zarejestrowany: 2012-01-12
Posty: 44

Re: Wymarzona praca...

w  takim razie-my doświadczone opiekunki,życzymy Tobie-nowicjuszce,ąbyś  znalazła ta wymarzona praca(szczegulnie jak trafi ci się uciekający Alzheimer) poprubój tego miodu jakiego i my doświadczamy.
A książkę i owszem,chętnie poczytałabym za parę lat.
pozdrawiam

Offline

 

#21 2012-08-14 16:21:39

jolka55
Member
Zarejestrowany: 2012-01-12
Posty: 44

Re: Wymarzona praca...

Dorcia2-szczęśliwej drogi do domku.Ja niedługo w odwrotna strona jadę.



Dorcia2 napisał:

Ech, nic dodać, nic ująć...........ja jutro już jadę do domu, więc jestem bardzo szczęśliwa, że nareszcie mogę się stąd wyrwać.......smile

Offline

 

#22 2012-08-14 21:29:52

zaneta
Member
Zarejestrowany: 2012-08-06
Posty: 45

Re: Wymarzona praca...

Spokojnie, jak już dzieło wyjdzie spod pióra, chętnie się tutaj ze wszystkimi podzielę:) Ja ciężkiej pracy i uciążliwych chorób się nie boję!

Offline

 

#23 2012-08-16 22:51:14

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Wymarzona praca...

zaneta napisał:

Spokojnie, jak już dzieło wyjdzie spod pióra, chętnie się tutaj ze wszystkimi podzielę:) Ja ciężkiej pracy i uciążliwych chorób się nie boję!

Wymarzona praca-smiech na sali, wymarzona praca powinna byc dla nas tutaj w kraju dla osob aktywnych zawodowo .Chcialabym bardzo moze mniej zarabiac, ale po pracy wrocic do SWOJEGO DOMU,iwyciadnac nogi na swojej sofie a nie niemieckiej,chcialabym nie pracowac siatek,piatek przez 2-3 miesiace po 10 12 godz.I byc dyspozycyjna 24 h na dobe.Ugotowac to co lubie i jesc kiedy lubie. A dlaczego tego nie mam bo w.panstwa polskiego jestem za stara do pracy mimo licznych schorzen dla ZUS jestem zdrowa.Jak go nie kijem to go palka,a zyc,oplacac i leczyc sie tez trzeba.I nie jest mi z tym dobrze, ale jaka mam alternatywe?

Offline

 

#24 2012-08-16 23:45:00

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1671

Re: Wymarzona praca...

Bardzo mozliwe, ze się mylę, ale mam wrazenie, że Żaneta zadając pytanie o nasza wymarzoną pracę miała na mysli pracę opiekunki, w kontekscie podopiecznych, ich rodzin , warunków w jakich mieszkamy będąc w Niemczech, wyzywienia i czasu wolnego. Jedno jest pewne, skoro jedziemy z nastawieniem, że będziemy niewolnicami, że Niemcy sa źli i podli i ze ta praca to dopust boży to wypada tylko współczuć! Czy nie lepiej spojrzeć na to bardziej optymistycznie?
Mamy pracę, jak na nasze , polskie warunki dobrze płatną, za zarobione pieniądze mozemy  kupić o wiele więcej niż gdybysmy pracowały w Polsce, uczymy sie języka, poznajemy nowych ludzi, zwiedzamy! Malkontentom będzie źle wszędzie, czy to w Polsce czy też gdzie indziej!

Offline

 

#25 2012-08-17 13:24:07

ania40
Member
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 80

Re: Wymarzona praca...

Simona1961,trafiłaś w sedno,poprostu żaneta źle sformułowała pytanie.Jasne jest że każda z nas wolałaby meć dobrą prace w Pl,być z rodzina ale.....no właśnie życie to nie je bajka,rachunki płacić trzeba,wiec jedziemy na obczyzne całe w stresach jak to bedzie,jak nas przyjma...przeżyłam to już poraz czwarty:)Wiec jeśli tu już pracujemy to niech ta praca bedzie taka by nie ryła nam psychiki,by były godne warynki do życia bo nie jesteśmy psami by nami pomiatano i jeszcze można by było sobie dużo życzyć.Jedno wam napisze życze byście trafiły na taka stelle jak moja obecna...pozdrawiam:)

Offline

 

#26 2012-08-17 14:10:04

agnes1987
New member
Zarejestrowany: 2012-08-15
Posty: 4

Re: Wymarzona praca...

no wlasnie sa tez mili niemcy ja mam podopiecznego dziadka co  ugotuje to zje i ogolnie dobry pan,a kobietki nie tylko dla starszych pan nie ma pracy w naszym kraju ja mam tylko 25 lat dwoje dzieci i tez mnie nie chca do pracy bo nie bede dyspozycyjna albo dzieci sie rozchoruja albo cos innego.znajomosci tez niestety nie mam zeby mi ktos zalatwil prace wiec musialam wziasc sie w garsc i przyjechac tutaj....przy pierwszym wyjezdzie nie bylo telefonu z pl bez placz dzieci i mojego teraz juz jest troszke lepiej ale tylko troszke mam nadzieje ze przyjade tu jeszcze tylko raz i bede mogla zostac w domu.a dziewczyny ktore dopiero zaczynaja nie poddawajcie sie trudno sie jest zdecydowac na wyjazd ale jak juz sie tu jest to czlowiek musi sobie poradzic

Offline

 

#27 2012-08-19 15:09:38

grazyna3s
New member
Zarejestrowany: 2012-08-17
Posty: 4

Re: Wymarzona praca...

nie jest to wymarzona praca i nigdy nie będzie,to jest przymus bo w kraju dla nas brak pracy a jak jest to za takie pieniadze ze ledwo na opłaty wystarczy.zaliczyłam trzy rodziny ale obecnie jak bym opisała swoja prace to wiekszosc powiedziała ze jest wymarzona ,ale nie wiem jak by była dobra to te miesiące z dala od rodzin sa wyjete z zycia.podziwiam szczególnie te kobiety ,które pozostawiaja nieletnie dzieci .to dopiero musi byc dla nich straszne.ja czym więcej tym mi to trudniej znieść.

Offline

 

#28 2012-08-22 20:21:58

ania40
Member
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 80

Re: Wymarzona praca...

agnes1987 napisał:

no wlasnie sa tez mili niemcy ja mam podopiecznego dziadka co  ugotuje to zje i ogolnie dobry pan,a kobietki nie tylko dla starszych pan nie ma pracy w naszym kraju ja mam tylko 25 lat dwoje dzieci i tez mnie nie chca do pracy bo nie bede dyspozycyjna albo dzieci sie rozchoruja albo cos innego.znajomosci tez niestety nie mam zeby mi ktos zalatwil prace wiec musialam wziasc sie w garsc i przyjechac tutaj....przy pierwszym wyjezdzie nie bylo telefonu z pl bez placz dzieci i mojego teraz juz jest troszke lepiej ale tylko troszke mam nadzieje ze przyjade tu jeszcze tylko raz i bede mogla zostac w domu.a dziewczyny ktore dopiero zaczynaja nie poddawajcie sie trudno sie jest zdecydowac na wyjazd ale jak juz sie tu jest to czlowiek musi sobie poradzic

Doskonale rozumiem Twoje rozterki,jak zaczynałam swoją przygodę opiekunki zostawiłam dzieci(4li8l) i męża w domu,wiadomo sytuacja finansowa zmusza nas do różnych wyżeczeń do tego pierwszy wyjazd i jak kula w płot,raz w tygodniu kontakt z rodzina do tego na mój koszt ale to nic bo babka aizchimer wiec dała mi popalić....ale to już przeszłość teraz dzieci starsze mąż wszystko ogarnia,ja jestem spokojna będąc tutaj ale.....tęsknota za rodziną domem zawsze będzie!! Trzymaj się cieplutko.

Offline

 

#29 2012-08-23 09:23:55

memora
New member
Zarejestrowany: 2012-08-23
Posty: 1

Re: Wymarzona praca...

Witajcie Panienki!
Jestem tu nowa nowa i zagubiona smile). Mam 56 lat i chcę poszukać sobie pracy jako opiekunka w Niemczech. Niby nic wielkiego...praca jak praca, tym bardziej, że byłam już 4 razy i dawałam sobie całkiem dobrze radę; ale jest jednak problem...to mój język...uczę si.e go ciągle, ale moje kompleksy przewyższają umiejętności smile)) Miałam wyjechać 15 sierpnia, do pracy, niestety moja zmienniczka wystawiła mnie. Wcześniej zmieniała 3 razy terminy aby w końcu oświadczyć mi, że będzie zjeżdżać do Polski tylko na 2 tygodnie i tym czasie ktoś z rodziny będzie się opiekować osobą zależną. Musze powiedzieć, że się załamałam bo oferta była dla mnie "przyjazna językowo". Nie mam już za co żyć a wszędzie gdzie pukam to oczekują komunikatywnego niemieckiego. Ja sama już nie wiem jak to jest u mnie z tą "komunikatywnością" smile). Rany Julek okazało się, że jestem d--a nie kosynier i nie radze sobie. Dajcie mi trochę wsparcia, może jakieś głaskanie po głowie i parę wskazówek? Będę wdzięczna jak nie wiem co smile) Pozdrawiam

Offline

 

#30 2012-08-23 23:22:02

poziomka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-12
Posty: 316

Re: Wymarzona praca...

Wita  Cię  ' forumowiczka" też niedawno zarejestrowana.
    Ciekawi mnie czy wyjeżdżałaś przez agencję 4 razy? Bo jeśli tak, to z tego co tu czytam sprawdzają znajomość języka przed podpisaniem umowy,
a więc musisz sobie radzić komunikatywnie , tylko nie jesteś siebie pewna..Uczyłaś się kiedyś tego języka? Ja nie i w minionym roku znałam tylko  kilkanaście zwrotów, jechałam na prywatne zastępstwo,ale mój podopieczny był po wylewie i niewiele mówił.Rodzina przyjeżdżając rozmawiała po angielsku. W grudniu miałam prywatny kurs na Skype dla opiekunek 15 lekcji,mogę Ci podać adres lektorki. Później trochę korepetycji i cały czas próbuję też sama. Gromadzę różny materiał.Ale języka uczy się trudno jak nie ma się z kim tak ja ja go ćwiczyć.Wydaje mi się,że łatwiej wtedy coś przyswoić gdy przynajmniej jest płyta do książki i słyszy się melodię danego języka.Dużo dał mi wyjazd w to lato do pracy.Podopieczny był mądrym, kulturalnym człowiekiem, widział moja blokadę,kazał mi mówić i jeszcze raz mówić nie zważać na gramatykę na początku,wysyłał mnie gdzie się dało samą bym ćwiczyła samodzielność.Napisz z czego się uczyłaś lub uczysz, jak masz życzenie i potrzebę napiszę Ci trochę informacji z czego możesz darmowo korzystać  w internecie, lub coś Ci skopiuję. Może Ci się coś przyda. Mnie i kilku osobom
też kilka lekcji darmowo  przez pocztę nieznana osobiście opiekunka posłała,teraz chyba jest na wyjeździe. Są jeszcze życzliwe osoby, może i moje skromne wskazówki  będą Ci przydatne?
Nie możemy się poddawać.Nie każdy jest geniuszem by opanować język samemu za 3-4 miesiące bez konwersacji !
Głowa do góry !
Pozdrawiam

Ostatnio edytowany przez poziomka (2013-07-01 12:46:33)

Offline

 

#31 2012-08-24 20:44:25

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Wymarzona praca...

hejka dopiero tutaj dotarłam .co ja moge powiedzieć na temat tej wymarzonej pracy nic ciekawego człowiek oddaje serce podopiecznemu a dostaje zbyt często od rodziny po plecach bo przecież babcia czy dziadek najlepiej jakby umarł albo nic nie potrzebował.ja mam taką sytuacje nawet masc na tyłek problem jest kupic a może powinni nas zaopatrywac w pawulon.wszędzie dobrze gdzie nas nie ma i paniom które są powyżej 50 nie martwcie się ja mam powyżej 30 i tak pracy w Polsce nie mam od prawie zawsze.nie ma się co dołować życie jest takie jest .

Offline

 

#32 2013-07-01 00:42:55

promyk
Member
Od: woj. łódzkie
Zarejestrowany: 2013-06-27
Posty: 20

Re: Wymarzona praca...

Temat zamarł, więc ja go ożywię, bo prowokujący do mówienia.
Dla mnie wymarzona praca to z pewnością nie praca opiekunki, bardzo się jej boję, choć wiem, że koniec końców dam raczej radę,
a boję się bo mam świadomość, że to będę 3 lata pełne wyrzeczeń.
Za to potem, to to na co liczę, to własne małe mieszkanko i praca, która da mi godne pieniądze, choć raczej nie w Polsce...hmm
Tak więc moja wymarzona praca to ta, którą moge osiągnąć dzięki pracy na, która nie mam ochoty (opiekunka), a której tak jak Wy
wszystkie podejmę się z musu... Tym sposobem kiedy naprawdę zacznę żyć, będę ok.30....to bardzo smutne...

Offline

 

#33 2013-07-03 13:47:29

iweta
Member
Zarejestrowany: 2013-03-01
Posty: 91

Re: Wymarzona praca...

promyk napisał:

Temat zamarł, więc ja go ożywię, bo prowokujący do mówienia.
Dla mnie wymarzona praca to z pewnością nie praca opiekunki, bardzo się jej boję, choć wiem, że koniec końców dam raczej radę,
a boję się bo mam świadomość, że to będę 3 lata pełne wyrzeczeń.
Za to potem, to to na co liczę, to własne małe mieszkanko i praca, która da mi godne pieniądze, choć raczej nie w Polsce...hmm
Tak więc moja wymarzona praca to ta, którą moge osiągnąć dzięki pracy na, która nie mam ochoty (opiekunka), a której tak jak Wy
wszystkie podejmę się z musu... Tym sposobem kiedy naprawdę zacznę żyć, będę ok.30....to bardzo smutne...

Witam, czytam wasze wypowiedzi i poniekąd przyłączam się do wszystkich, które zostały napisane. Też w Polsce zostawiłam dwójkę dzieci (8 i 12l.), ale moja sytuacja jest troszkę inna. Sama chciałam przyjechać, pracowałam 10 lat w gimnazjum i postanowiłam nagle odjeść w diabły i podszkolić język, bo mimo, że studiowałam germanistykę, to w szkole raczej się cofnęłm. Odnośnie wymarzonej pracy to wiem, że trzeba mieć szczęście, ale też trzeba patrzeć pozytywnie, bo bez tego się nie da. Jestem teraz drugi raz i o ile za pierwszym razem trafiłam naprawdę dobrze  to teraz trafiłam fantastyczne. Babcia ma początki demencji, ale mieszkamy w mieszkaniu (250m2), rano do 13.30 przychodzi Pani, która gotuje i zarządza domem, po południu jest sąsiadka, która do 18 siedzi z babcią, a ja jestem właściwie potrzebna w nocy, bo babcia czasami wstaje nie trafia do łóżka, ale nie zawsze tak jest. Większość czasu spędzam przed laptopem i nuda mnie czasami zabija, ale wolę to niż terrorystki, o których czytam. Do tego rodzina babci jest fantastyczna, traktuja mnie jak członka rodziny, cały czas pytają, czy na pewno jestem wypoczęta, czy jeżdżę na rowerze, itp. Jedyny minus jest taki, że babcia nie ma żadnego hobby, przez 50 lat zarządzała swoim wydawnictwem, przychodziła do domu i do spania, a do tego nie jest zbyt wylewna, większość czasu milczymy, bo najbardziej lubi ciszę:(. Ale poza tym jest ok. O 20 juz leży w  łóżku, a wstaje 7-730, potem przez godzinę sama się ubiera, myje. Więc uwierzcie można naprawdę przez przypadek dobrze trafić. Pozdrawiam

Offline

 

#34 2013-07-03 14:27:47

Cebulka
Member
Zarejestrowany: 2013-05-23
Posty: 122

Re: Wymarzona praca...

Promyk, trochę nie rozumiem, dlaczego się w ten zawód pchasz, skoro tego się boisz i nie lubisz robić... Mając takie podejście zamienisz w koszmar nie tylko swoje życie, ale też życie podopiecznego... Jesteś młoda, ambitna, znasz angielski, nie masz zobowiązań. Możesz zacząć robić co chcesz i co będzie Ci sprawiać frajdę już teraz. Zamierzasz włożyć w zdobycie tej pracy wiele energii (kurs opiekunek, nauka języka). I po tych trzech latach rzucisz to wszystko i będziesz zaczynać od nowa? Co Ci po mieszkaniu, jeśli jako 30-latka bez żadnego doświadczenia zawodowego w tym jakimś "wymarzonym" zawodzie nie masz praktycznie szans? Mówię o mieszkaniu i pracy w Polsce, bo 3 lata pracy i oszczędzania nie wystarczą, żeby kupić mieszkanie gdzieś na Zachodzie.

Ja po studiach też wyjechałam do Niemiec zarobić na mieszkanie. Miałam być 6 miesięcy, byłam 4 lata. Nie tylko dlatego, że ceny nieruchomości w Polsce ciągle rosły:) To był najfajniejszy okres w moim życiu. Dużo pracowałam (babysitting, sprzątanie, wyprowadzanie psów, kelnerowanie- no po prostu kobieta pracująca:)), uczyłam się, korzystałam z wszelkich możliwości, jakie dawał ówczesny Berlin. I wcale nie zazdrościłam moim koleżankom, które w tym czasie robiły kariery w korporacjach. Miałam inne priorytety. I każda z tych prac była moją wymarzoną, w każdej zdobyłam jakieś nowe doświadczenie, które mi potem procentowało:)

Wydaje mi się, że nie powinnaś patrzeć w takich ciemnych barwach na pracę opiekunki. Przykład Iwety czy nawet mój pokazują, że ta praca wcale nie musi być ciężką tyrką. No właśnie, czas na kawusię na tarasie:)

Offline

 

#35 2013-07-03 17:30:23

promyk
Member
Od: woj. łódzkie
Zarejestrowany: 2013-06-27
Posty: 20

Re: Wymarzona praca...

Cebulka napisał:

Promyk, trochę nie rozumiem, dlaczego się w ten zawód pchasz, skoro tego się boisz i nie lubisz robić... Mając takie podejście zamienisz w koszmar nie tylko swoje życie, ale też życie podopiecznego... Jesteś młoda, ambitna, znasz angielski, nie masz zobowiązań. Możesz zacząć robić co chcesz i co będzie Ci sprawiać frajdę już teraz. Zamierzasz włożyć w zdobycie tej pracy wiele energii (kurs opiekunek, nauka języka). I po tych trzech latach rzucisz to wszystko i będziesz zaczynać od nowa? Co Ci po mieszkaniu, jeśli jako 30-latka bez żadnego doświadczenia zawodowego w tym jakimś "wymarzonym" zawodzie nie masz praktycznie szans? Mówię o mieszkaniu i pracy w Polsce, bo 3 lata pracy i oszczędzania nie wystarczą, żeby kupić mieszkanie gdzieś na Zachodzie.

Poczułam się nieco zaatakowana Twoją wypowiedzią.
Twoja wypowiedź Cebulko wywołała we mnie dużo negatywnych emocji, głównie ponieważ wypowiadasz się na temat cudzych decyzji
i marzeń- są to tematy delikatne, a Ty, może brutalna nie jesteś, ale delikatna też nie.
"Nie pcham się", bo to brzmi jakbym się rozpychała na lewo i na prawo (bardzo nieprzyjemne wrażenie sprawiło na mnie to "pchanie się")
i robiła coś na siłę, a ja nie jestem typem osoby, który potrafi zmusić się do czegoś czego nie lubi.
Skoro więc postanowiłam zostać opiekunką to znaczy, że w jakiś sposób widzę się w tym zawodzie.
Mam trochę refleksji związanych z przemijaniem, tym jak krótko trwa życie i w związku z tym chciałabym wnieść coś fajnego
w życie starszej osoby, a boję się i nie chcę, bo jestem realistką i doskonale zdaję sobie sprawę, że z moimi fajnymi intencjami mogę
trafić na niefajną stellę tak jak tu na forum można przeczytać.
A co do tego, że zamienię w koszmar życie mojego podopiecznego i, że nie lubię tego robić, to po prostu czuję się dotknięta do żywego.
Cebulko- uważam taką wypowiedź z Twojej strony za bardzo nie w porządku i zdecydowanie nie przemyślaną.
Nie mieć na coś w danym czasie ochoty, a nie lubić robić to dwie różne rzeczy i zdaje mi się, że nie tylko dla mnie.
I to chyba tyle ile chciałam doprecyzować w tym temacie.
Aha, a co do mojej wymarzonej pracy, to nie wiem ciągle na 100% co bym chciała robić, więc mam nadzieję, że praca w DE to
będzie też czas do namysłu.


Cebulka napisał:

Wydaje mi się, że nie powinnaś patrzeć w takich ciemnych barwach na pracę opiekunki. Przykład Iwety czy nawet mój pokazują, że ta praca wcale nie musi być ciężką tyrką. No właśnie, czas na kawusię na tarasie:)

A czy faktycznie patrzę w ,aż tak ciemnych barwach? Obawiam się różnych rzeczy i tyle
Są momenty, że widzę to w jasnych barwach i mam nadzieję, po cichu liczę, że życie zwerfikuje moje myślenie na pozytywną stronę.
A jak źle trafię, to cuż- zmienię i będę szukać do oporu.
Nie obraź się naprawdę, ale to co zirytowało mnie w Twojej wypowiedzi, to sposób, styl w jaki dajesz mi rady o ,które ja w ogóle nie prosiłam!

Offline

 

#36 2013-07-03 17:53:40

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1671

Re: Wymarzona praca...

Oj, Promyku, młoda-gniewna z Ciebie dziewuszka. Dziwię się, że tak odebrałaś życzliwe moim zdaniem słowa Cebulki. Życie i tak zweryfikuje Twoje plany i nastawienie do tej pracy. Co innego jest czytać opowieści doświadczonych opiekunek, a co innego samej zacząć pracę w tym zawodzie i doświadczać róznych rzeczy , tych miłych i tych niemiłych również. Jesteś młoda, więc masz prawo szukać swojej drogi do szczęścia, a czy ta którą w tej chwili wybrałaś jest własciwa, sama się musisz o tym przekonać. Choć nie prosisz o radę, to podpowiem Ci, że młode dziewczyny są szczególnie wykorzystywane w tej pracy i nieszanowane. Obyś umiała się przed tym obronić.

Offline

 

#37 2013-07-03 18:05:58

Cebulka
Member
Zarejestrowany: 2013-05-23
Posty: 122

Re: Wymarzona praca...

Sorry Promyku, ale totalnie się nie zrozumiałyśmy. Wręcz w szoku jestem ta interpretacją Nie oceniam Cię bynajmniej i już więcej wtrącać się nie będę. Jak chcesz skorzystać z mojej pomocy, adres znasz. Powodzenia

Offline

 

#38 2013-07-04 08:16:28

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Wymarzona praca...

Drogie koleżanki, nie włączałam się do dyskusji odnośnie wypowiedzi i przemyśleń promyka. Dziewczyna ma swoje ambicje i swój plan który zamierza realizować. Jednak jeśli chodzi o pracę w opiece jej wypowiedzi, to jej wyobrażenia własne i oparte na tym co czyta na forum z doświadczeń nas wszystkich mające dłuższą czy też długą praktykę w tej pracy, doświadczenia z różnymi agencjami czy też pracą na czarno. Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, że teoria teorią a zetknięcie się bezpośrednie to dwie różne sprawy, bo często wyobraźnia nie ma pokrycia z rzeczywistością. Jedno zdanie w ostatniej wypowiedzi promyka sprowokowało mnie do zabrania w tym temacie głosu. Otóż napisała: " Mam trochę refleksji związanych z przemijaniem, z tym jak krótko trwa życie i w związku z tym chciałabym wnieść coś fajnego".
My wszyscy z praktyką w tej pracy w Niemczech, doskonale wiemy że od nas oczekuje się zaspokojenia podstawowych potrzeb osobie podopiecznej, są to ludzie starzy i mają swoje nawyki i przyzwyczajenia których nie mamy prawa im burzyć. Nie rozumiem też o co konkretnie chodzi promykowi  co chciałaby wnieść fajnego w życie ludzi, którzy je właściwie już przeżyli, a w obecnej egzystencji potrzebują od nas wsparcia w codziennym życiu, bo różny jest stan naszych podopiecznych. Promyku, nasza praca głównie odbywa się przy ludziach chorych, my mamy im zapewnić także poczucie bezpieczeństwa. Trudno jest dyskutować o tej pracy z kimś kto nie zetknął się z nią bezpośrednio, a bazuje głównie na swoich refleksjach. Pozdrawiam Ciebie promyku i proponuję Ci przede wszystkim abyś pojechała do tej pracy przynajmniej na jakieś krótkie zastępstwo i przeprowadziła potem weryfikację swoich refleksji i przemyśleń ze stanem rzeczywistym. Dopiero wtedy na 100% będziesz wiedziała czy ta praca jest tą wymarzoną dla Ciebie.

Offline

 

#39 2013-07-04 11:11:21

Babcia Wanda
Member
Zarejestrowany: 2013-06-23
Posty: 72

Re: Wymarzona praca...

jakniew - nic dodac nic ujać,młoda,gniewna jak to simona ujeła...mi sie wydaje, ze rozpiera ja energia, innowacje mogłaby wprowadzac w szkołach, przedszkolach tam by sie w 100% spełniła

Offline

 

#40 2013-07-04 11:25:51

kulka129
Member
Zarejestrowany: 2012-02-24
Posty: 38

Re: Wymarzona praca...

jakniew napisał:

Drogie koleżanki, nie włączałam się do dyskusji odnośnie wypowiedzi i przemyśleń promyka. Dziewczyna ma swoje ambicje i swój plan który zamierza realizować. Jednak jeśli chodzi o pracę w opiece jej wypowiedzi, to jej wyobrażenia własne i oparte na tym co czyta na forum z doświadczeń nas wszystkich mające dłuższą czy też długą praktykę w tej pracy, doświadczenia z różnymi agencjami czy też pracą na czarno. Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, że teoria teorią a zetknięcie się bezpośrednie to dwie różne sprawy, bo często wyobraźnia nie ma pokrycia z rzeczywistością. Jedno zdanie w ostatniej wypowiedzi promyka sprowokowało mnie do zabrania w tym temacie głosu. Otóż napisała: " Mam trochę refleksji związanych z przemijaniem, z tym jak krótko trwa życie i w związku z tym chciałabym wnieść coś fajnego".
My wszyscy z praktyką w tej pracy w Niemczech, doskonale wiemy że od nas oczekuje się zaspokojenia podstawowych potrzeb osobie podopiecznej, są to ludzie starzy i mają swoje nawyki i przyzwyczajenia których nie mamy prawa im burzyć. Nie rozumiem też o co konkretnie chodzi promykowi  co chciałaby wnieść fajnego w życie ludzi, którzy je właściwie już przeżyli, a w obecnej egzystencji potrzebują od nas wsparcia w codziennym życiu, bo różny jest stan naszych podopiecznych. Promyku, nasza praca głównie odbywa się przy ludziach chorych, my mamy im zapewnić także poczucie bezpieczeństwa. Trudno jest dyskutować o tej pracy z kimś kto nie zetknął się z nią bezpośrednio, a bazuje głównie na swoich refleksjach. Pozdrawiam Ciebie promyku i proponuję Ci przede wszystkim abyś pojechała do tej pracy przynajmniej na jakieś krótkie zastępstwo i przeprowadziła potem weryfikację swoich refleksji i przemyśleń ze stanem rzeczywistym. Dopiero wtedy na 100% będziesz wiedziała czy ta praca jest tą wymarzoną dla Ciebie.

Popieram Twoją wypowiedz w 100%
ja też co innego myslałam a co innego być już na miejscu i popracować trochę ,fakt nie mam żle ale inaczaj sobie niektóre rzeczy wyobrażałam ale życie uczy pokory
pozdrawiam

Offline

 

#41 2013-07-04 11:30:48

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Wymarzona praca...

Babcia Wanda napisał:

jakniew - nic dodac nic ujać,młoda,gniewna jak to simona ujeła...mi sie wydaje, ze rozpiera ja energia, innowacje mogłaby wprowadzac w szkołach, przedszkolach tam by sie w 100% spełniła

Masz 100% racji, innowacji nie da się wprowadzić w fachu opiekunki ludzi starszych. Wyobraźnię dziewczyna ma bujną co widać po jej wpisach. Nie zna dziewczyna mentalności ludzi starszych a tym bardziej schorowanych, to nie oni mają się dostosować do naszych pomysłów ale my musimy się dostosować do ich nawyków. Tym bardziej, że Niemcy preferują odmienny styl życia niż w naszym kraju. Oni nie prowadzą bujnego życia towarzyskiego na co dzień w taki sposób, że koleżanka czy sąsiadka może w każdej chwili przyjść i odwiedzić, także telefony odbywają się także w określonych porach dnia.

Offline

 

#42 2013-07-04 11:32:31

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 830

Re: Wymarzona praca...

Z moich obserwacji młodych dziewczych-opiekunek.Uważam,że nie jest to praca dla młodych dziewczyn,wiadomo jakie są realia /w PL żadnych sensownych propozycji/ ale widze jak dziewczyny sie zwyczajnie"spalają" nawet na lekkich sztelach-w domu młody mąż,albo amłe dzieci albo chłopak ,który nie zawsze poczeka,znajomi ,którzy imprezują w czasie kiedy ona "podciera niemieckie tyłki"To wszystko składa się na obraz nieszczęsliwej młodej kobiety.Nie mówię,ze to dotyczy wszystkich młodych ,przed 30stką ale w wiekszości.I do tego ten totalny brak poczucia wolności -standardowe 2 godziny przerwy i nie możesz wyjść z domu kiedy chccesz,albo wstajesz w nocy po kilka razy.Płaczą,narzekają i pracują bo mus.Strasznie to smutne i jeszcze smutniejsze kiedy ma sie swiadomość ,że na własne mieszkanie trzeba będzie popracowac nieco dłużej niz 3 lata.No i co tu ukrywać -błyskawicznie się przyzwyczajamy do kasy,dużo większej niz w kraju to też wciąga. Niby sie tak mowi -popracuje 2-3 lata i koniec a potem mija kolejny rok i następny a my wciąz jeżdzimy......

Offline

 

#43 2013-07-04 13:50:21

promyk
Member
Od: woj. łódzkie
Zarejestrowany: 2013-06-27
Posty: 20

Re: Wymarzona praca...

Czołem dziewczyny,


  Ale rozgorzało....łohoho !
  To teraz wypowie się ta "młoda -gniewna"  jeśli szacowne grono babć pozwoli;)
  Widzę, że się wzajemnie nakręcacie w interpretowaniu moich wypowiedzi.
Mam doświadczenie w kontakcie z starszą osobą i  to bardzo duże- dziwne, że zakładacie, że nie mam, skoro nie wiecie.
Te innowacje, które rzekomo chcę wprowadzić  to w Twojej wypowiedzi Jakniew, o tym, że coś fajnego chcę wnieść
do życia starszej osoby . A reszta przyjęła interpretację Jakniew za pewnik to jest i temat do dyskusji. O Boże... jak to łatwo można samemu dojść co autor miał na myśli po co go pytać. Skoro już tak wszystko wiecie na mój temat  co i jak to tkwijcie sobie
w tym, nie będę was z błędu wyprowadzać, bo znów coś podłapiecie i znów temat będzie na temat młodych gniewnych z bujną wyobraźnią....

Cebulko- czyli widzę, że miałaś zupełnie inną intencje. Muszę sobie to jeszcze ułożyć w głowie,
ale wydaje mi się, że to co mnie zirytowało to Twoja negacja mojego pomysłu zostania opiekunką i użyte zwroty.
Tak odczytałam Twoją wypowiedź. Dziękuję za chęć pomocy- skorzystam.

Kasia63- w większości zgadzam się z Twoją wypowiedzią, ale to jest tylko jedna strona medalu, prawda;)?
Ja zdecydowanie bardziej wolę wyjechać i czuć, że robię coś dobrego dla siebie i dla innych, niż być sfrustrowaną tu w PL
brakiem jakiejkolwiek perspektywy. Na mieszkanie w PL w 3 lata można zarobić, jeśli tak jak ja nie ma się żadnej rodziny
i odkłada się tylko na swoje konto.

Offline

 

#44 2013-07-04 13:52:35

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Wymarzona praca...

kasia63 napisał:

Z moich obserwacji młodych dziewczych-opiekunek.Uważam,że nie jest to praca dla młodych dziewczyn,wiadomo jakie są realia /w PL żadnych sensownych propozycji/ ale widze jak dziewczyny sie zwyczajnie"spalają" nawet na lekkich sztelach-w domu młody mąż,albo amłe dzieci albo chłopak ,który nie zawsze poczeka,znajomi ,którzy imprezują w czasie kiedy ona "podciera niemieckie tyłki"To wszystko składa się na obraz nieszczęsliwej młodej kobiety.Nie mówię,ze to dotyczy wszystkich młodych ,przed 30stką ale w wiekszości.I do tego ten totalny brak poczucia wolności -standardowe 2 godziny przerwy i nie możesz wyjść z domu kiedy chccesz,albo wstajesz w nocy po kilka razy.Płaczą,narzekają i pracują bo mus.Strasznie to smutne i jeszcze smutniejsze kiedy ma sie swiadomość ,że na własne mieszkanie trzeba będzie popracowac nieco dłużej niz 3 lata.No i co tu ukrywać -błyskawicznie się przyzwyczajamy do kasy,dużo większej niz w kraju to też wciąga. Niby sie tak mowi -popracuje 2-3 lata i koniec a potem mija kolejny rok i następny a my wciąz jeżdzimy......

Poruszyłaś kasia63 istotną sprawę. Trzeba wziąć pod uwagę że pracując w domach niemieckich po części żyjemy ich życiem i ich problemami a do tego dochodzą własne problemy, nasi mężowie czy dzieci dzwonią obarczając żony, matki problemami w domu. Psychika obarczona jest dwustronnie, a rodzin niemieckich i podopiecznych to nie interesuje, trzeba oddać się wyłącznie pracy. Idealna jest to praca dla osób i takie osoby są idealne do pracy w domach niemieckich, które mają stabilną sytuację domową ( nie chodzi jedynie o finanse , bo dla nich wszyscy wyjeżdżamy ): dorosłe dzieci, mąż wyrozumiały i wspierający ciężko pracującą żonę, rodzina w Polsce czekająca na ciebie opiekunko a nie głównie na to ile pieniędzy przywieziesz do domu. Gdy ma się poczucie szacunku dla siebie w swojej rodzinie i niemieckiej. Jest ogrom uwarunkowań, ale młode mężatki ryzykują wiele dla ledwie złożonego stadła rodzinnego, zerwaniem głębokich więzi z dziećmi, a z mężami..... różnie też bywa.

Offline

 

#45 2013-07-04 14:27:23

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 427

Re: Wymarzona praca...

Szacowne babcie,

pozdrawiam Was serdecznie...Nie nakręcajcie się i wyluzujcie - w naszym wieku należy unikać stresu i negatywnych emocji... Starość - nie radość...

Ostatnio edytowany przez ANTONIA*** (2013-07-04 14:34:01)

Offline

 

#46 2013-07-04 16:47:26

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1564

Re: Wymarzona praca...

promyk napisał:

Czołem dziewczyny,


  Ale rozgorzało....łohoho !
  To teraz wypowie się ta "młoda -gniewna"  jeśli szacowne grono babć pozwoli;)
  Widzę, że się wzajemnie nakręcacie w interpretowaniu moich wypowiedzi.
Mam doświadczenie w kontakcie z starszą osobą i  to bardzo duże- dziwne, że zakładacie, że nie mam, skoro nie wiecie.
Te innowacje, które rzekomo chcę wprowadzić  to w Twojej wypowiedzi Jakniew, o tym, że coś fajnego chcę wnieść
do życia starszej osoby . A reszta przyjęła interpretację Jakniew za pewnik to jest i temat do dyskusji. O Boże... jak to łatwo można samemu dojść co autor miał na myśli po co go pytać. Skoro już tak wszystko wiecie na mój temat  co i jak to tkwijcie sobie
w tym, nie będę was z błędu wyprowadzać, bo znów coś podłapiecie i znów temat będzie na temat młodych gniewnych z bujną wyobraźnią....

Cebulko- czyli widzę, że miałaś zupełnie inną intencje. Muszę sobie to jeszcze ułożyć w głowie,
ale wydaje mi się, że to co mnie zirytowało to Twoja negacja mojego pomysłu zostania opiekunką i użyte zwroty.
Tak odczytałam Twoją wypowiedź. Dziękuję za chęć pomocy- skorzystam.

Kasia63- w większości zgadzam się z Twoją wypowiedzią, ale to jest tylko jedna strona medalu, prawda;)?
Ja zdecydowanie bardziej wolę wyjechać i czuć, że robię coś dobrego dla siebie i dla innych, niż być sfrustrowaną tu w PL
brakiem jakiejkolwiek perspektywy. Na mieszkanie w PL w 3 lata można zarobić, jeśli tak jak ja nie ma się żadnej rodziny
i odkłada się tylko na swoje konto.

Piromyku!Kazde forum /obojetnie czy opiekunek czy inne/ma to do siebie ,ze wymieniamy miedzy soba poglady.Nie da sie dyskutowac tylko przytakujac.Troszke jestes niesprawiedliwa wobec wszystkich tu wymienionych "babc",nie ma tu babc!!!!Sa madre i doswiadczone w tym fachu  kobiety i mezczyzni:).A Ty w KAZDEJ wypowiedzi widzisz ZLO!!!!!Poczytaj inne watki /nieudany wyjazd,dornwuerze,zgloszenie do Zoll pracy na czarno,wlasciwie caly poradnik opiekunki TYLE TAM WSPANIALYCH PORAD OD tych wymienionych przez Ciebie opiekunek!!!!Ja jestem przekonana ,ze nie bedzie Ci latwo w tej pracy z takim uprzedzeniem do ludzi .Uklony sie naleza WSZYSTKIM tutaj opiekunkom!!!!!!!!!!milego dnia

Offline

 

#47 2013-07-04 16:56:41

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 830

Re: Wymarzona praca...

Kasia63- w większości zgadzam się z Twoją wypowiedzią, ale to jest tylko jedna strona medalu, prawda;)?
Ja zdecydowanie bardziej wolę wyjechać i czuć, że robię coś dobrego dla siebie i dla innych, niż być sfrustrowaną tu w PL
brakiem jakiejkolwiek perspektywy. Na mieszkanie w PL w 3 lata można zarobić, jeśli tak jak ja nie ma się żadnej rodziny
i odkłada się tylko na swoje konto

Promyk!!!!
Jak w 2016,w lipcu napiszesz nam ,ze zarobiłaś i kupiłaś mieszkanie ..........to masz u mnie tydzień darmowych wakacji:)Warunek - chcę na własne oczy zobaczyć akt notarialny na Twoje nazwisko:)

Offline

 

#48 2013-07-04 17:57:14

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1671

Re: Wymarzona praca...

Szanowne Babcie - Opiekunki big_smile big_smile big_smile Dajmy się dziewczęciu wykazać. Realia i tak szybko zweryfikują jej power do tej pracy!  Oczami wyobraźni widzę, jak dziewcze wnosi ,,coś fajnego,, w zycie dementywnej staruszki, dla której sensem egzystencji jest jedzenie bez ustanku, która ucieka z domu, z którą nie ma kontaktu, do której trzeba kilka razy w nocy wstać, bo ciągle woła siusiu , która myli dzień z nocą, nie poznaje ludzi i wrzeszczy hilfe, hilfe......
Oczywiście, są jeszcze inne ,,przyjemności,, w tej pracy, o ktorych my babcie wiemy, a młodzież nie dopuszcza do mysli.
A my drogie Babcie, cieszmy się zyciem, wypoczywajmy w SPA, wypoczywajmy pod palmami i nie tylko i trzymajmy kciuki za te młode gniewne, co to świat chcą zawojować pracując jako opiekunki. Lalalalalala zycie babć 50 + jest cudowne big_smile big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#49 2013-07-04 18:41:33

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Wymarzona praca...

simona1961 napisał:

Szanowne Babcie - Opiekunki big_smile big_smile big_smile Dajmy się dziewczęciu wykazać. Realia i tak szybko zweryfikują jej power do tej pracy!  Oczami wyobraźni widzę, jak dziewcze wnosi ,,coś fajnego,, w zycie dementywnej staruszki, dla której sensem egzystencji jest jedzenie bez ustanku, która ucieka z domu, z którą nie ma kontaktu, do której trzeba kilka razy w nocy wstać, bo ciągle woła siusiu , która myli dzień z nocą, nie poznaje ludzi i wrzeszczy hilfe, hilfe......
Oczywiście, są jeszcze inne ,,przyjemności,, w tej pracy, o ktorych my babcie wiemy, a młodzież nie dopuszcza do mysli.
A my drogie Babcie, cieszmy się zyciem, wypoczywajmy w SPA, wypoczywajmy pod palmami i nie tylko i trzymajmy kciuki za te młode gniewne, co to świat chcą zawojować pracując jako opiekunki. Lalalalalala zycie babć 50 + jest cudowne big_smile big_smile big_smile big_smile

Życzę młodej gniewnej osiągnięci tego co sobie poukładała we własnej teorii. Jak widać "młoda gniewna" opiekunki-babcie widzi jako gorszy gatunek ludzki, przeżytek dla której dobre rady nie mają znaczenia, rady oparte na długich doświadczeniach, mądrości życiowej. Pewnie nic nie potrafimy fajnego wprowadzić w życie staruszków w jej oczach, nie stać na na innowacje. Jeszcze jedno moje spostrzeżenie: promyk uwielbia swoje przemyślenia przelewać " na papier" i wszystko jest wspaniałe kiedy odpowiedzi koleżanek szły po jej myśli. Kiedy dyskusja przybrała inny obrót, zaczęło się oburzenie, obrażanie się na niewygodne dla niej odpowiedzi. W takim razie, jak będzie reagować, gdy trafi na podopiecznych czy rodzinę, którzy zwrócą jej uwagę że coś ma wykonać tak jak oni chcą, a nie pasuje im co ona robi?

Offline

 

#50 2013-07-04 18:52:58

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1671

Re: Wymarzona praca...

A co zrobi, gdy babcia hexa każe szczoteczką do zebów czyscic raz w tygodniu zyrandole ( fakt autentyczny u mojej kolezanki ), a co zrobi, gdy babcia hexa każe codziennie pastować podłogę ( również fakt autentyczny )  i raz w tygodnoi myć okna? A co zrobi, gdy będzie miała wydzielane jedzenie, nie będzie mogła korzystać z telefonu, nie będzie miała internetu, kiedy babci nie będzie smakowało to co ugotuje, kiedy nie będzie mogła kupic sobie do jedzenia tego na co ma ochotę, kiedy nie będzie miała nawet chwilki wolnego, kiedy nie będzie mogła oglądać tv, słuchać radia, bo baci będzie to przeszkadzało? A co zrobi, kiedy rodzina babci każe jej posprzątać cały ogromny dom, od piwnicy po strych , który nie był sprzątany 20 lat( moja kolezanka na ostatniej stelli tak własnie miała ) ?
A co zrobi jak wyląduje na głuchej, zabitej dechami wsi i nie będzie miała do dyspozycji nawet roweru????
Pewnie wniesie coś fajnego wink

Offline

 

#51 2013-07-04 19:18:05

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Wymarzona praca...

simona1961 napisał:

A co zrobi, gdy babcia hexa każe szczoteczką do zebów czyscic raz w tygodniu zyrandole ( fakt autentyczny u mojej kolezanki ), a co zrobi, gdy babcia hexa każe codziennie pastować podłogę ( również fakt autentyczny )  i raz w tygodnoi myć okna? A co zrobi, gdy będzie miała wydzielane jedzenie, nie będzie mogła korzystać z telefonu, nie będzie miała internetu, kiedy babci nie będzie smakowało to co ugotuje, kiedy nie będzie mogła kupic sobie do jedzenia tego na co ma ochotę, kiedy nie będzie miała nawet chwilki wolnego, kiedy nie będzie mogła oglądać tv, słuchać radia, bo baci będzie to przeszkadzało? A co zrobi, kiedy rodzina babci każe jej posprzątać cały ogromny dom, od piwnicy po strych , który nie był sprzątany 20 lat( moja kolezanka na ostatniej stelli tak własnie miała ) ?
A co zrobi jak wyląduje na głuchej, zabitej dechami wsi i nie będzie miała do dyspozycji nawet roweru????
Pewnie wniesie coś fajnego wink

Takie właśnie bywają autentyczne przypadki jak simona1961 przedstawiła. Zatem promyczku, przemyśl i opisz nam jak wyglądałyby twoje innowacje, może wniesiesz jakieś pomysły babciom-opiekunkom, które nie jedno przeszły?

Ostatnio edytowany przez jakniew (2013-07-04 19:38:45)

Offline

 

#52 2013-07-04 19:37:13

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1671

Re: Wymarzona praca...

Mam propozycję, aby utworzyć nowy wątek w którym będziemy opisywały różne ,,przygody,, których doświadczyłysmy w tej pracy my i nasze kolezanki. Z pewnością przyda się to nowicjuszkom tym młodym i tym młodym ,,inaczej,, smile   Nie po to, żeby je zniechęcić, ale po to, zeby miały swiadomość co może je spotkać, choc przecież wcale nie musi.

Offline

 

#53 2013-07-04 19:41:40

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Wymarzona praca...

simona1961 napisał:

Mam propozycję, aby utworzyć nowy wątek w którym będziemy opisywały różne ,,przygody,, których doświadczyłysmy w tej pracy my i nasze kolezanki. Z pewnością przyda się to nowicjuszkom tym młodym i tym młodym ,,inaczej,, smile   Nie po to, żeby je zniechęcić, ale po to, zeby miały swiadomość co może je spotkać, choc przecież wcale nie musi.

Jest tutaj na forum opisany wiele przygód i przypadków w tej pracy, pytanie czy oby rzeczywiście nowicjuszki dokładnie wgłębiały się we wszystkie tematy?

Offline

 

#54 2013-07-04 19:44:57

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1671

Re: Wymarzona praca...

jakniew napisał:

simona1961 napisał:

Mam propozycję, aby utworzyć nowy wątek w którym będziemy opisywały różne ,,przygody,, których doświadczyłysmy w tej pracy my i nasze kolezanki. Z pewnością przyda się to nowicjuszkom tym młodym i tym młodym ,,inaczej,, smile   Nie po to, żeby je zniechęcić, ale po to, zeby miały swiadomość co może je spotkać, choc przecież wcale nie musi.

Jest tutaj na forum opisany wiele przygód i przypadków w tej pracy, pytanie czy oby rzeczywiście nowicjuszki dokładnie wgłębiały się we wszystkie tematy?

Pewnie nie, dlatego upierać się będę przy nowym wątku, ale niech przygody nasze beda przedstawiane w duzym skrócie, w punktach! Podobnie jak niegdysiejszy dekalog opiekunki big_smile

Offline

 

#55 2013-07-05 11:34:31

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Wymarzona praca...

simona1961 napisał:

jakniew napisał:

simona1961 napisał:

Mam propozycję, aby utworzyć nowy wątek w którym będziemy opisywały różne ,,przygody,, których doświadczyłysmy w tej pracy my i nasze kolezanki. Z pewnością przyda się to nowicjuszkom tym młodym i tym młodym ,,inaczej,, smile   Nie po to, żeby je zniechęcić, ale po to, zeby miały swiadomość co może je spotkać, choc przecież wcale nie musi.

Jest tutaj na forum opisany wiele przygód i przypadków w tej pracy, pytanie czy oby rzeczywiście nowicjuszki dokładnie wgłębiały się we wszystkie tematy?

Pewnie nie, dlatego upierać się będę przy nowym wątku, ale niech przygody nasze beda przedstawiane w duzym skrócie, w punktach! Podobnie jak niegdysiejszy dekalog opiekunki big_smile

Zachęcam Ciebie, załóż wątek na proponowany przez Ciebie temat i zapoczątkuj:). Tylko czy nie będzie to zdublowanie wątku ST "Moja Stella"? Chyba że widzisz to inaczej, więc zacznij pierwszy krok:)

Offline

 

#56 2013-07-05 13:24:14

Krycha
Member
Zarejestrowany: 2012-10-08
Posty: 56

Re: Wymarzona praca...

oj tak, to bardzo interesujący temat, ale dla nowego wątku, a swoją drogą ten zaczął się naprawdę ciekawie. Tylko potem trochę temat uciekł smile

Offline

 

#57 2013-07-05 19:03:50

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Wymarzona praca...

........ malutki zadbany domek na obrzezach miasta,dookola wypielegnowany ogrodek z pieknymi kwiatami.Jest cieplo-wiec okno uchylone i widac postac a wlasciwie dwie:w wygodnym fotelu siedzi mala, zadbana starsza Pani na glowie daunwelle,sliczne manicure i dzierga na drutach kolejna skarpetke dla praprawnuczki .Obok niej siedzi opiekunka z Polski popijaja kawke ,zajadaja smaczne ciasto upieczone przez opiekunke. W dali domu rozbrzmiewa spokojna muzyka klasyczna chyba Bach a moze Chopin i dyskutuja o wyzszosci jednej muzyki nad druga. Rozmawiaja na wiele tematow; jest kinematografia, literatura, wiezi i roznice kulturowe ot normalne zycie popoludniowe w Niemczech. Czekaja rowniez na wnuki i prawnuki starszej Pani. Ci napewno przyjada,sa na kazde zyczenie. Ja odwiedzic.Snuje sie leniwe na wszystko jest czas, miejsce i obopolne zadowolenie.Taki sielski fragment z zycia Niemki i Polki....a wtem "Sophie wo ist meine das,das,das,? ich bin nichtzufrieden du machst alles schlecht,laut,laut,laut....    .Moj Boze ale mialam piekny SEN.  Promyku zycze Ci takiej bajki ale z innym zakonczeniem,bajki nie przytrafiaja sie zbyt czesto a wlasciwie bardzo rzadko.

Offline

 

#58 2013-07-05 19:16:13

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1671

Re: Wymarzona praca...

...... głucha wieś, ogromny, stary zaniedbany dom, 6 kotów, ohydne podwórko, podopieczna siedzaca na wózku w kuchni, obok toiletenstuhl na który przesiada się jak natura się odezwie. Obok ja przygotowująca posilek, żołądek podchodzi mi do gardła. W łazience, jedynej w tym domu, z  której korzystają wszyscy domownicy w wannie zainstalowano windę, nie mam sie jak umyć, więc przez 2 miesiące myję się w misce. Każą mi umyć wszystkie okna, a jest ich chyba ze 20 sztuk. Baba ciągle niezadowolona, musze wstawać do niej co noc po kilka razy. Nie ma internetu, nie ma darmowych rozmów na Polske. Nie wolno mi kupić dla siebie jogurtów, zresztą zakupy przywozi obwoźny sklep. Zadaję sobie pytanie, wytrzymam czy nie????

Offline

 

#59 2013-07-05 19:32:43

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Wymarzona praca...

Simona, od kotów się odstosunkuj, one niczemu niewinnne, mimo, że niemieckie big_smile.

Reszta budzi grozę, aż mi dreszcz przeszedł po plecach...
Szukaj nie zamkniętych przez przypadek drzwi i uciekaj choćby w noc! Może jakiś myśliwy Cię nie ustrzeli i przygarnie do swojej chatki w głuszy wink.

Offline

 

#60 2013-07-05 19:43:40

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1671

Re: Wymarzona praca...

ruda napisał:

Simona, od kotów się odstosunkuj, one niczemu niewinnne, mimo, że niemieckie big_smile.

Reszta budzi grozę, aż mi dreszcz przeszedł po plecach...
Szukaj nie zamkniętych przez przypadek drzwi i uciekaj choćby w noc! Może jakiś myśliwy Cię nie ustrzeli i przygarnie do swojej chatki w głuszy wink.

Kochana moja Ruda wink kobieto, to jest opis stelli mojej kolezanki w poblizu Memmingen. Syf z gilem, a te koty łaziły wszędzie, po stole, po podłodze, a w miskach na jedzenie dla nich łaziły robaki, fuj, tragedia. Pokój mojej kolezanki przypominał komórkę ze starymi gratami. Na szczęscie jak juz odgruzowała tę starą chałupę, to rodzina jej podziękowała. Była tam tylko miesiąc.

I żeby nie było, ze to opowieści z bajek, to osobiście na własne oczy to widziałam, albowiem stacjonowałam wink w pobliżu big_smile , tyle, że w bardziej wink luksusowych warunkach big_smile, na przykład nie było kotów, natomiast mercedes do dyspozycji big_smile big_smile big_smile opiekunki był. Niestety po miesiącu dziadek przeniosł się do lepszego świata, a ja bogatsza o całe 900 euro - zakupy wróciłam do domu big_smile big_smile big_smile

Ostatnio edytowany przez simona1961 (2013-07-05 19:47:04)

Offline

 

#61 2013-07-05 20:04:29

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Wymarzona praca...

W takim razie proponuję abyśmy się zastanowiły i napisały, co fajnego można wnieść fajnego do kociego domu i narzekającej baby Jagi?

1. gdybym po przyjeździe takie coś ujrzała, zrobiłabym zwrot w tył
2. nie odgruzowywałabym zaniedbanej chaty
3. a koty???? one zawsze chodzą swoimi drogami więc szczególnie ludzkie stoły są im bliskie:)

Mój wniosek taki: w coś takiego i takiemu komuś nic fajnego się nie wniesie.

Offline

 

#62 2013-07-05 22:54:17

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 830

Re: Wymarzona praca...

Przeciętny domek na peryferiach miasta,z wielkimi oknami na parterze-w jednym widzimy babuszke-na łózku w pozycji półleżącej ,rozwiązuje krzyżówki,w oknie kuchennym na drugim planie kuchenka  na której pyrkoli zupka jarzynowa/nie widzimy ale zapach czuć:)/ na pierwszym planie natomiast ,przy szerokim kuchennym parapecie siedzi przed laptopem opiekunka z PL.Obie czasem się podnosza ze swoich miejsc-babuszka do klo,opiekunka ,żeby pomóc lub zamieszać w garnku,dzień za dniem leniwie płynie:)jest tez kot ,a jakze -chodzi własnymi drogami i wraca do domu dopiero na noc -mało kłopotliwe zwierzę:)
To moja sztela:)

Ostatnio edytowany przez kasia63 (2013-07-05 22:55:22)

Offline

 

#63 2014-04-28 17:57:20

mallorca
New member
Zarejestrowany: 2014-03-25
Posty: 9

Re: Wymarzona praca...

tak to pasuje do tego watku,

napisze tylko ze praca tez może być wymarzona...moja dobiega końca i teraz wiem dlaczego tylko trafilo mi się zastępstwo na 1 miesiąc
tez bym tu siedziała w nieskonczonosc ale coz co dobre się konczy miesiąc to miesiac

nie wierze, żeby kiedykolwiek cos takiego się powtorzylo

praca? chyba tak nie moza tego nazwac pani do towarzystwa-kierowca bardziej pasuje
nie mogę za dużo pisać bo na pewno dziewczyna która tutaj się na stale zadomowila z miesięcznymi przerwami co pol roku zaglada na to forum

ale powiem wam dziewczyny ze to istny raj sa dwie osoby malzenstwo w średnio-starszym wieku (zdrowe)
tutaj się tylko rozmawia, wyjezdza na wycieczki nawet 500km zaliczając po drodze hotele,odwiedza rodzine,znajomych, spozywa wspólnie posiłki w dobrych lokalach, w wolnych chwilach  gra w karty (nie nie na pieniądze)

zyc nie umierać czas szybko mi tutaj zleciał, ciekawe co mnie czeka na nowym miejscu ---pewnie dostane popalić za to grzeszne nieróbstwo

myslalam ze praca to praca nieraz pot leciał po grzebiecie zwłaszcza w małych ciasnych kabinach czy łazienkach a tu taka wisienka

napisałam to zebyscie wiedziały ze niektórzy biora kase za przyjemności w pracy

   w srode wyjazd --rzeczywistość wkrótce mnie pewnie nie zaskoczy

    pozdrawiam wszystkie i te zapracowane i te które maja podobnie lub jeszcze lepiej jak ja przez ten miesiac

Offline

 

#64 2014-04-28 18:46:12

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Wymarzona praca...

mallorca napisał:

tak to pasuje do tego watku,

napisze tylko ze praca tez może być wymarzona...moja dobiega końca i teraz wiem dlaczego tylko trafilo mi się zastępstwo na 1 miesiąc
tez bym tu siedziała w nieskonczonosc ale coz co dobre się konczy miesiąc to miesiac

nie wierze, żeby kiedykolwiek cos takiego się powtorzylo

praca? chyba tak nie moza tego nazwac pani do towarzystwa-kierowca bardziej pasuje
nie mogę za dużo pisać bo na pewno dziewczyna która tutaj się na stale zadomowila z miesięcznymi przerwami co pol roku zaglada na to forum

ale powiem wam dziewczyny ze to istny raj sa dwie osoby malzenstwo w średnio-starszym wieku (zdrowe)
tutaj się tylko rozmawia, wyjezdza na wycieczki nawet 500km zaliczając po drodze hotele,odwiedza rodzine,znajomych, spozywa wspólnie posiłki w dobrych lokalach, w wolnych chwilach  gra w karty (nie nie na pieniądze)

zyc nie umierać czas szybko mi tutaj zleciał, ciekawe co mnie czeka na nowym miejscu ---pewnie dostane popalić za to grzeszne nieróbstwo

myslalam ze praca to praca nieraz pot leciał po grzebiecie zwłaszcza w małych ciasnych kabinach czy łazienkach a tu taka wisienka

napisałam to zebyscie wiedziały ze niektórzy biora kase za przyjemności w pracy

   w srode wyjazd --rzeczywistość wkrótce mnie pewnie nie zaskoczy

    pozdrawiam wszystkie i te zapracowane i te które maja podobnie lub jeszcze lepiej jak ja przez ten miesiac

szkoda tylko że tych wisienek tak mało ja tez czekam na choc jedną bo jak na razie same robaczywe śliwki

Offline

 

#65 2014-05-06 11:27:41

Anna5
New member
Zarejestrowany: 2014-05-06
Posty: 6

Re: Wymarzona praca...

bez przesady to nie jest taka straszna praca wink

Offline

 

#66 2014-05-06 12:08:02

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Wymarzona praca...

punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia i tyle w temacie

Offline

 

#67 2014-05-06 13:18:28

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wymarzona praca...

Anna5 napisał:

bez przesady to nie jest taka straszna praca wink

...a Ty z jakiej bajki ?

Offline

 

#68 2014-05-06 13:27:39

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Wymarzona praca...

simona1961 napisał:

...... głucha wieś, ogromny, stary zaniedbany dom, 6 kotów, ohydne podwórko, podopieczna siedzaca na wózku w kuchni, obok toiletenstuhl na który przesiada się jak natura się odezwie. Obok ja przygotowująca posilek, żołądek podchodzi mi do gardła. W łazience, jedynej w tym domu, z  której korzystają wszyscy domownicy w wannie zainstalowano windę, nie mam sie jak umyć, więc przez 2 miesiące myję się w misce. Każą mi umyć wszystkie okna, a jest ich chyba ze 20 sztuk. Baba ciągle niezadowolona, musze wstawać do niej co noc po kilka razy. Nie ma internetu, nie ma darmowych rozmów na Polske. Nie wolno mi kupić dla siebie jogurtów, zresztą zakupy przywozi obwoźny sklep. Zadaję sobie pytanie, wytrzymam czy nie????

Simona  big_smile mam wrażenie ,ze byłysmy na tej samej stelii big_smile ,tak mniej ,wiecej wygladała moja pierwsza praca jako opiekunka smile Dodam jeszcze ,że był kłopot  z wypłaceniem  mi kasy.

Ostatnio edytowany przez DanusiaS (2014-05-06 15:13:50)

Offline

 

#69 2014-05-06 14:05:38

zuza
Member
Zarejestrowany: 2013-12-15
Posty: 65

Re: Wymarzona praca...

mallorca napisał:

tak to pasuje do tego watku,

napisze tylko ze praca tez może być wymarzona...moja dobiega końca i teraz wiem dlaczego tylko trafilo mi się zastępstwo na 1 miesiąc
tez bym tu siedziała w nieskonczonosc ale coz co dobre się konczy miesiąc to miesiac

nie wierze, żeby kiedykolwiek cos takiego się powtorzylo

praca? chyba tak nie moza tego nazwac pani do towarzystwa-kierowca bardziej pasuje
nie mogę za dużo pisać bo na pewno dziewczyna która tutaj się na stale zadomowila z miesięcznymi przerwami co pol roku zaglada na to forum

ale powiem wam dziewczyny ze to istny raj sa dwie osoby malzenstwo w średnio-starszym wieku (zdrowe)
tutaj się tylko rozmawia, wyjezdza na wycieczki nawet 500km zaliczając po drodze hotele,odwiedza rodzine,znajomych, spozywa wspólnie posiłki w dobrych lokalach, w wolnych chwilach  gra w karty (nie nie na pieniądze)

zyc nie umierać czas szybko mi tutaj zleciał, ciekawe co mnie czeka na nowym miejscu ---pewnie dostane popalić za to grzeszne nieróbstwo

myslalam ze praca to praca nieraz pot leciał po grzebiecie zwłaszcza w małych ciasnych kabinach czy łazienkach a tu taka wisienka

napisałam to zebyscie wiedziały ze niektórzy biora kase za przyjemności w pracy

   w srode wyjazd --rzeczywistość wkrótce mnie pewnie nie zaskoczy

    pozdrawiam wszystkie i te zapracowane i te które maja podobnie lub jeszcze lepiej jak ja przez ten miesiac

jak się czyta taki post to ma sie wrazenie ze to nierealne znaleźć się w takim miejscu pracy ---a jednak bywaja takie stelle

     tylko gdzie jaka firma wysyla w te bajeczne miejsca?

Offline

 

#70 2014-05-06 15:15:07

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Wymarzona praca...

zuza napisał:

mallorca napisał:

tak to pasuje do tego watku,

napisze tylko ze praca tez może być wymarzona...moja dobiega końca i teraz wiem dlaczego tylko trafilo mi się zastępstwo na 1 miesiąc
tez bym tu siedziała w nieskonczonosc ale coz co dobre się konczy miesiąc to miesiac

nie wierze, żeby kiedykolwiek cos takiego się powtorzylo

praca? chyba tak nie moza tego nazwac pani do towarzystwa-kierowca bardziej pasuje
nie mogę za dużo pisać bo na pewno dziewczyna która tutaj się na stale zadomowila z miesięcznymi przerwami co pol roku zaglada na to forum

ale powiem wam dziewczyny ze to istny raj sa dwie osoby malzenstwo w średnio-starszym wieku (zdrowe)
tutaj się tylko rozmawia, wyjezdza na wycieczki nawet 500km zaliczając po drodze hotele,odwiedza rodzine,znajomych, spozywa wspólnie posiłki w dobrych lokalach, w wolnych chwilach  gra w karty (nie nie na pieniądze)

zyc nie umierać czas szybko mi tutaj zleciał, ciekawe co mnie czeka na nowym miejscu ---pewnie dostane popalić za to grzeszne nieróbstwo

myslalam ze praca to praca nieraz pot leciał po grzebiecie zwłaszcza w małych ciasnych kabinach czy łazienkach a tu taka wisienka

napisałam to zebyscie wiedziały ze niektórzy biora kase za przyjemności w pracy

   w srode wyjazd --rzeczywistość wkrótce mnie pewnie nie zaskoczy

    pozdrawiam wszystkie i te zapracowane i te które maja podobnie lub jeszcze lepiej jak ja przez ten miesiac

jak się czyta taki post to ma sie wrazenie ze to nierealne znaleźć się w takim miejscu pracy ---a jednak bywaja takie stelle

     tylko gdzie jaka firma wysyla w te bajeczne miejsca?

Jakoś do tej pory nie trafiłam na "wymarzoną" stelę. Czasem zastanawiam sie gdzie takie są????? czy istnieją ????

Offline

 

#71 2014-05-06 15:30:55

Elka now.
Member
Zarejestrowany: 2014-03-09
Posty: 183

Re: Wymarzona praca...

Do Simony .Czy tak faktycznie jest zle. Jadąc na taką stellę , to wiedziałaś jakie będą warunki na miejscu . Że będzie aż tak zle .Nie zazdroszczę.Wytrwałości życzę.

Offline

 

#72 2014-05-06 16:02:22

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1671

Re: Wymarzona praca...

Elka now. napisał:

Do Simony .Czy tak faktycznie jest zle. Jadąc na taką stellę , to wiedziałaś jakie będą warunki na miejscu . Że będzie aż tak zle .Nie zazdroszczę.Wytrwałości życzę.

Elka, to był opis sztelli mojej kolezanki 3 lata temu, a post ten tez był napisany jakiś czas temu. Ja byłam tam tylko na odwiedzinach u kolezanki, bo miałam samochód i pracowałam w pobliżu. To była jej pierwsza praca, moja zresztą tez w Niemczech. Jej po miesiącu podziękowali, a mój dziadek umarł więc znalazłam inną prace i pracuje tutaj do dziś. U tej kolezanki w opisanym przeze mnie miejscu jedyny plus był taki, że podopieczni dość mili, przynajmniej dziadek i rodzina bardzo miła. Natomiast wszystko co tam widziałam opisałam ze szczegółami. Musisz wiedziec, że tak tez mozna trafić, bo żadna firma nie sprawdza warunków pobytowych dla opiekunki, żadna. Zawsze jedzie się w ciemno, a potem panienki z agencji wypytują szczegółowo opiekunkę i na tej podstawie maja informacje dla nastepnej opiekunki.

Offline

 

#73 2014-05-06 17:23:26

Elka now.
Member
Zarejestrowany: 2014-03-09
Posty: 183

Re: Wymarzona praca...

To dobrze , że masz się dobrze. A co do agencji to sama się przekonałam ,że nic nie wiedza . Tak samo mnie wypytują o wszystko . Firma do bani , chociaż tyle , że płaci ubezpieczenie i wypłatę na czas. Ale teraz będę się starać o podwyżkę . Przepytają mnie z języka i zobaczymy co dostanę. Koordynatorkę mam już czwartą , bo za dużo zadaje pytań i jestem dla nich niewygodna. A tutaj bardzo chcę zostać , bo pracy mam może 2h na dzień . Bo spacerowanie , czy siedzenie przy kawie . Jeszcze babka pomaga w nauce języka , żebym mówiła poprawnie . To traktuje tu pobyt jako sanatorium z nauką języka. I bardzo dużo wolnego i raz w tyg cały dzień . Tak , że mogę sobie pozwolić na dużo zwiedzania. Zawsze jest coś za coś . Pozdrawiam.

Offline

 

#74 2014-05-06 18:01:39

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wymarzona praca...

simona1961 napisał:

Elka now. napisał:

Do Simony .Czy tak faktycznie jest zle. Jadąc na taką stellę , to wiedziałaś jakie będą warunki na miejscu . Że będzie aż tak zle .Nie zazdroszczę.Wytrwałości życzę.

Elka, to był opis sztelli mojej kolezanki 3 lata temu, a post ten tez był napisany jakiś czas temu. Ja byłam tam tylko na odwiedzinach u kolezanki, bo miałam samochód i pracowałam w pobliżu. To była jej pierwsza praca, moja zresztą tez w Niemczech. Jej po miesiącu podziękowali, a mój dziadek umarł więc znalazłam inną prace i pracuje tutaj do dziś. U tej kolezanki w opisanym przeze mnie miejscu jedyny plus był taki, że podopieczni dość mili, przynajmniej dziadek i rodzina bardzo miła. Natomiast wszystko co tam widziałam opisałam ze szczegółami. Musisz wiedziec, że tak tez mozna trafić, bo żadna firma nie sprawdza warunków pobytowych dla opiekunki, żadna. Zawsze jedzie się w ciemno, a potem panienki z agencji wypytują szczegółowo opiekunkę i na tej podstawie maja informacje dla nastepnej opiekunki.

Simonko! Jeśli  opiekunka jedzie pierwszy raz , to zgadzam się . Nie wiedzą wszystkiego o rodzinie.

Gorszą sprawą jest jeśli opiekunki się zmieniają, bo Stella paskudna a firma ciągle wysyła tam następną , ale nie mówią prawdy.
W takich przypadkach zawsze staram się mieć kontakt z poprzedniczką.

I tutaj też mamy niespodzianki, bo dziewczyny w obawie przed popadnięciem w niełaski w ich firmie , nie chcą  albo boją się mówić prawdę.

.... ech, to takie pogmatwane.......

Offline

 

#75 2014-05-06 18:30:53

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1671

Re: Wymarzona praca...

Elka now. napisał:

To dobrze , że masz się dobrze. A co do agencji to sama się przekonałam ,że nic nie wiedza . Tak samo mnie wypytują o wszystko . Firma do bani , chociaż tyle , że płaci ubezpieczenie i wypłatę na czas. Ale teraz będę się starać o podwyżkę . Przepytają mnie z języka i zobaczymy co dostanę. Koordynatorkę mam już czwartą , bo za dużo zadaje pytań i jestem dla nich niewygodna. A tutaj bardzo chcę zostać , bo pracy mam może 2h na dzień . Bo spacerowanie , czy siedzenie przy kawie . Jeszcze babka pomaga w nauce języka , żebym mówiła poprawnie . To traktuje tu pobyt jako sanatorium z nauką języka. I bardzo dużo wolnego i raz w tyg cały dzień . Tak , że mogę sobie pozwolić na dużo zwiedzania. Zawsze jest coś za coś . Pozdrawiam.

Prawdopodobnie dostaniesz figę z makiem, a nie podwyżkę. Ja też to przerabiałam, podobnie jak egzamin z języka. Facet mnie 40 minut maglował i stwierdził owszem, język podciągnięty, nawet dobry, ale niestety, babci musiałoby sie pogorszyć i wtedy ewentualnie jak rodzina więcej zapłaci, to i ja dostanę podwyżkę big_smile big_smile big_smile big_smile Zaproponowano mi podwyzkę, ale na innej Stelli, a tego nie chciałam, w związku z tym pokazałam im gest Kozakiewicza big_smile big_smile big_smile
Nie wiem czy w Twoim przypadku nie będzie lepiej delikatnie podopiecznej czy tez rodzinie zasugerować jakieś kieszonkowe z ich strony. Próbuj w każdym razie.

Offline

 

#76 2014-05-06 19:43:55

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wymarzona praca...

aga148 napisał:

żadna praca nie jest naszym marzeniem a szczególnie "niewolnica'' opiekunka w Niemczech. Nie jesteśmy pieskami. Staramy się robić co do nas należy. A tu zawsze jakaś przeszkoda. To dziadek wlezie na mokrą podłogę, to włączy tv na full i kaze przechodzić męki z nim przy oglądaniu sportu. Przy okazji wydaje się mu, ze pozjadał wszystkie rozumy. ale sa tez plusy tzn. kasa, kasa, kasa, Niestety to jest ciężka praca. Często trzeba uśmiechać się przez łzy. TRZYMAJCIE SIĘ

Droga Ago! Naucz się mówić  NIE!   Wg mnie nie masz obowiązku słuchania TV na "ful". Ten problem można rozwiązać kupując dziadkowi słuchawki. Trzeba tylko przedstawić sprawę rodzinie. Powiedz, że Cię boli głowa od hałasu.
A jak dziadek chodzi po mokrej podłodze, to mu powiedz STOP, albo po prostu nie myj podłogi. Powiedz, że chodzenie po mokrej podłodze jest  niebezpieczne, a Ty nie chcesz odpowiadać , kiedy złamie nogę albo skręci kark. Może ustal z nim czy z rodziną czas i termin mycia i wówczas musi kategorycznie siedzieć na dopie jak ty myjesz podłogę, np. raz w tygodniu.

Wiem, że to nie jest takie proste, bo do "demenciaków" można sobie pogadać......., ale niektóre sprawy można wywalczyć z rodziną i nie trzeba się na wszystko zgadzać.

Offline

 

#77 2014-05-07 14:31:46

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Wymarzona praca...

aga148 napisał:

amelia napisał:

aga148 napisał:

żadna praca nie jest naszym marzeniem a szczególnie "niewolnica'' opiekunka w Niemczech. Nie jesteśmy pieskami. Staramy się robić co do nas należy. A tu zawsze jakaś przeszkoda. To dziadek wlezie na mokrą podłogę, to włączy tv na full i kaze przechodzić męki z nim przy oglądaniu sportu. Przy okazji wydaje się mu, ze pozjadał wszystkie rozumy. ale sa tez plusy tzn. kasa, kasa, kasa, Niestety to jest ciężka praca. Często trzeba uśmiechać się przez łzy. TRZYMAJCIE SIĘ

Droga Ago! Naucz się mówić  NIE!   Wg mnie nie masz obowiązku słuchania TV na "ful". Ten problem można rozwiązać kupując dziadkowi słuchawki. Trzeba tylko przedstawić sprawę rodzinie. Powiedz, że Cię boli głowa od hałasu.
A jak dziadek chodzi po mokrej podłodze, to mu powiedz STOP, albo po prostu nie myj podłogi. Powiedz, że chodzenie po mokrej podłodze jest  niebezpieczne, a Ty nie chcesz odpowiadać , kiedy złamie nogę albo skręci kark. Może ustal z nim czy z rodziną czas i termin mycia i wówczas musi kategorycznie siedzieć na dopie jak ty myjesz podłogę, np. raz w tygodniu.

Wiem, że to nie jest takie proste, bo do "demenciaków" można sobie pogadać......., ale niektóre sprawy można wywalczyć z rodziną i nie trzeba się na wszystko zgadzać.

ja nie lubie syfu wiec myje codziennie smile.bo dziadek brudzi dużo. a co do tv to pójde do pokoju i sama załoze słuchawki he
dzięki za rade. ale rodzina ma moje wymania gdzies

Nie rozumie cie dziewczyno ,najpierw sie zalisz ze dziadek to albo tamto ,a jak dostajesz rade to piszesz ze lubisz myc podloge codziennie wiec myj dwa razy dziennie,musisz sluchac glosnego telewizora jak dziadek oglada ,w koncu ci to nie przeszkadza bo zakladasz swoje sluchawki,to czego ty chcesz.

Offline

 

#78 2014-05-07 17:07:03

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Wymarzona praca...

aga148 napisał:

ALEX52 napisał:

aga148 napisał:


ja nie lubie syfu wiec myje codziennie smile.bo dziadek brudzi dużo. a co do tv to pójde do pokoju i sama załoze słuchawki he
dzięki za rade. ale rodzina ma moje wymania gdzies

Nie rozumie cie dziewczyno ,najpierw sie zalisz ze dziadek to albo tamto ,a jak dostajesz rade to piszesz ze lubisz myc podloge codziennie wiec myj dwa razy dziennie,musisz sluchac glosnego telewizora jak dziadek oglada ,w koncu ci to nie przeszkadza bo zakladasz swoje sluchawki,to czego ty chcesz.

ZAKŁADAM STOPERY, ALBO SŁUCHAWKI OD MP3 BEZ MUZYKI HALLO LUDZIE. A MYJE BO BRUD , MYSLE ZE TUTAJ RADY DOBREJ NIE ZNAJDE. LEPIEJ RADZIC SOBIE SAMEMU,POZDRAWIAM

Aga nie denerwuj się smile Znajdziesz tu na pewno wsparcie . Wiesz jak to czasami w życiu bywa ..... jest lepszy i gorszy dzień . smile Daj sobie szansę . Zacznij ustalać warunki z PDP. Powiedz że myjesz podłoge i jest mokra ,a o złamanie nogi nie trudno. Jezeli chodzi o głośne słuchanie przez PDP tv to poprostu wyjdź do innego pomieszczenia (kuchnia,pokój) nie masz obowiązku oglądania w tv tego czego słucha, ogląda PDP. Powodzenia życzę smile

Offline

 

#79 2014-05-07 18:10:43

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1564

Re: Wymarzona praca...

ALEX52 napisał:

aga148 napisał:

amelia napisał:


Droga Ago! Naucz się mówić  NIE!   Wg mnie nie masz obowiązku słuchania TV na "ful". Ten problem można rozwiązać kupując dziadkowi słuchawki. Trzeba tylko przedstawić sprawę rodzinie. Powiedz, że Cię boli głowa od hałasu.
A jak dziadek chodzi po mokrej podłodze, to mu powiedz STOP, albo po prostu nie myj podłogi. Powiedz, że chodzenie po mokrej podłodze jest  niebezpieczne, a Ty nie chcesz odpowiadać , kiedy złamie nogę albo skręci kark. Może ustal z nim czy z rodziną czas i termin mycia i wówczas musi kategorycznie siedzieć na dopie jak ty myjesz podłogę, np. raz w tygodniu.

Wiem, że to nie jest takie proste, bo do "demenciaków" można sobie pogadać......., ale niektóre sprawy można wywalczyć z rodziną i nie trzeba się na wszystko zgadzać.

ja nie lubie syfu wiec myje codziennie smile.bo dziadek brudzi dużo. a co do tv to pójde do pokoju i sama załoze słuchawki he
dzięki za rade. ale rodzina ma moje wymania gdzies

Nie rozumie cie dziewczyno ,najpierw sie zalisz ze dziadek to albo tamto ,a jak dostajesz rade to piszesz ze lubisz myc podloge codziennie wiec myj dwa razy dziennie,musisz sluchac glosnego telewizora jak dziadek oglada ,w koncu ci to nie przeszkadza bo zakladasz swoje sluchawki,to czego ty chcesz.

Alex52,radzisz tutaj byc bardziej asertywna....Tylko kochana u Ciebie jej brak ,jak wynika z Twoich poprzednich postow.Trzeba zaczac od siebie smile

Offline

 

#80 2014-05-07 19:27:42

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Wymarzona praca...

urszula47 napisał:

ALEX52 napisał:

aga148 napisał:


ja nie lubie syfu wiec myje codziennie smile.bo dziadek brudzi dużo. a co do tv to pójde do pokoju i sama załoze słuchawki he
dzięki za rade. ale rodzina ma moje wymania gdzies

Nie rozumie cie dziewczyno ,najpierw sie zalisz ze dziadek to albo tamto ,a jak dostajesz rade to piszesz ze lubisz myc podloge codziennie wiec myj dwa razy dziennie,musisz sluchac glosnego telewizora jak dziadek oglada ,w koncu ci to nie przeszkadza bo zakladasz swoje sluchawki,to czego ty chcesz.

Alex52,radzisz tutaj byc bardziej asertywna....Tylko kochana u Ciebie jej brak ,jak wynika z Twoich poprzednich postow.Trzeba zaczac od siebie smile

Moja droga ja nic nikomu nie radze bo sama potrzebuje porad ,a tak w nawiasie to czy to co napisalam to byla porada nie wydaje mi sie,przeczytaj to dobrze czy tam jest jakas porada.

Offline

 

#81 2014-05-07 20:26:46

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Wymarzona praca...

czasem jest trudno zmienic przyzwyczajenia pdp i rodzina tez nie chce ingerować ,a my niestety tez nic nie wskuramy a wtedy pozostaje jedynie szukac sposobu żebyśmy jakos to przetrzymaly.moja babcia też łazi zwłaszcza jak myje podłogę ale tu juz taka demencja że wezmę ja za rękę i posadze w fotelu i przeważnie siedzi.trzeba huczeć kilka razy żeby siedzieli na tyłku bo podłoga sliska czasem może dojdzie do tej resztki mózgu.traktuja nas jak intuzów niestety to rodzina narzuca dziadkom opiekunkę i oni nie będa dla nas zmieniać swoich wieloletnich przyzwyczajeń ,musi naprawde ktos b.ugodowy być a o takich tutaj trudno każdy lubi rządzic

Offline

 

#82 2014-05-08 17:49:18

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Wymarzona praca...

aga148 napisał:

żadna praca nie jest naszym marzeniem a szczególnie "niewolnica'' opiekunka w Niemczech. Nie jesteśmy pieskami. Staramy się robić co do nas należy. A tu zawsze jakaś przeszkoda. To dziadek wlezie na mokrą podłogę, to włączy tv na full i kaze przechodzić męki z nim przy oglądaniu sportu. Przy okazji wydaje się mu, ze pozjadał wszystkie rozumy. ale sa tez plusy tzn. kasa, kasa, kasa, Niestety to jest ciężka praca. Często trzeba uśmiechać się przez łzy. TRZYMAJCIE SIĘ

Mozna by ten post oznaczyć jako gorzkie żale. ..Sorry ale nikt cie nie zmusza byc" niewolnica" w Niemczech.Zawsze mozesz  byc wolna w Polsce za 1200 zl.A praca z ludzmi starszymi jest jaka jest, nie jest łatwa.

Offline

 

#83 2014-05-08 19:24:41

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Wymarzona praca...

aga148 napisał:

aga148 napisał:

pfleger napisał:


Mozna by ten post oznaczyć jako gorzkie żale. ..Sorry ale nikt cie nie zmusza byc" niewolnica" w Niemczech.Zawsze mozesz  byc wolna w Polsce za 1200 zl.A praca z ludzmi starszymi jest jaka jest, nie jest łatwa.

to daj mi tą prace w Polsce za 1200 zł, zaraz zamawiam busa

WIDZE, ze gorzkie żale to kto inny pisze. Ale Polak Polakowi nie pomoże, jak widać. Tylko dowali co mówi post wyżej. Dzięki za taką pomoc

Sorry ale pomogłem wielu polakom w Niemczech na poczatku jak przyjechali , jako nagrode dostalem sierczystego kopa w dupe.I  gorzkie zale jeszcze na dowidzenia.
Ps.A tak na marginesie, dlaczego mam Polakowi pomagac?
Podobno jestesmy europejczykami i jedna rodzina itd..

Offline

 

#84 2014-05-08 20:08:02

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Wymarzona praca...

aga148 napisał:

pfleger napisał:

aga148 napisał:


WIDZE, ze gorzkie żale to kto inny pisze. Ale Polak Polakowi nie pomoże, jak widać. Tylko dowali co mówi post wyżej. Dzięki za taką pomoc

Sorry ale pomogłem wielu polakom w Niemczech na poczatku jak przyjechali , jako nagrode dostalem sierczystego kopa w dupe.I  gorzkie zale jeszcze na dowidzenia.
Ps.A tak na marginesie, dlaczego mam Polakowi pomagac?
Podobno jestesmy europejczykami i jedna rodzina itd..

jednak facet to napisał tak myślałam, to nie jest praca dla faceta

"To nie jest praca dla faceta.." a dlaczego nie ?! Bzdury piszesz ,robie to juz kolo 8 lat, i sobie chwale.

Offline

 

#85 2014-05-08 20:10:02

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Wymarzona praca...

aga148 napisał:

aga148 napisał:

aga148 napisał:


jednak facet to napisał tak myślałam, to nie jest praca dla faceta

to dlaczego pomagałeś? skoro uważasz, ze nie chcesz pomagac

NIE JEST TO WYMARZONA PRACA DLA FACETA

Nie wiem czy mnie oczy zawodzą ale chyba sobie 3 razy sama odpowiedzialas na swoje pytania ?!

Offline

 

#86 2014-05-08 20:27:36

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1481

Re: Wymarzona praca...

aga148 napisał:

aga148 napisał:

aga148 napisał:


jednak facet to napisał tak myślałam, to nie jest praca dla faceta

to dlaczego pomagałeś? skoro uważasz, ze nie chcesz pomagac

NIE JEST TO WYMARZONA PRACA DLA FACETA

Aga148 widac dopada Cie chandra zwiazana z praca.A odnosnie pracy w Heimie wcale nie jest to taaka straszna praca/po szkole niemieckiej /,podbna do pracy pielegniarki w szpitalu niemieckim.Zarobki zblizone.Moja znajoma jest szefowa Tagespflege /studia niemieckie/i ma sie calkiem dobrze.Choc Niemcy nie sa tacy skorzy do przyjazni i kolezenstwa w pracy.Wszedzie na rynku pracy w Niemczech i nie tylko bedziesz "obca"nawet z perfekcyjnym jezykiem.Wiec nie biadol,ze tylko opiekunki z Polski maja zle.Trzeba samej wypracowac sobie warunki ,a jak jest do bani to szukac nowej pracy.Przerobilam to na sobie i wiem co pisze.

Offline

 

#87 2014-05-09 06:42:04

Andrzej Winiarski
Member
Zarejestrowany: 2014-02-12
Posty: 133

Re: Wymarzona praca...

pfleger napisał:

aga148 napisał:

aga148 napisał:

to daj mi tą prace w Polsce za 1200 zł, zaraz zamawiam busa

WIDZE, ze gorzkie żale to kto inny pisze. Ale Polak Polakowi nie pomoże, jak widać. Tylko dowali co mówi post wyżej. Dzięki za taką pomoc

Sorry ale pomogłem wielu polakom w Niemczech na poczatku jak przyjechali , jako nagrode dostalem sierczystego kopa w dupe.I  gorzkie zale jeszcze na dowidzenia.
Ps.A tak na marginesie, dlaczego mam Polakowi pomagac?
Podobno jestesmy europejczykami i jedna rodzina itd..

oj pfleger ale pie...szesz. rece opadaja jak czytam cos takiego. ciezko wyczuc czy chciales sie pochwalic czy moze wyzalic??

Ostatnio edytowany przez Andrzej Winiarski (2014-05-09 06:44:18)

Offline

 

#88 2014-05-09 09:57:30

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Wymarzona praca...

Andrzej Winiarski napisał:

pfleger napisał:

aga148 napisał:


WIDZE, ze gorzkie żale to kto inny pisze. Ale Polak Polakowi nie pomoże, jak widać. Tylko dowali co mówi post wyżej. Dzięki za taką pomoc

Sorry ale pomogłem wielu polakom w Niemczech na poczatku jak przyjechali , jako nagrode dostalem sierczystego kopa w dupe.I  gorzkie zale jeszcze na dowidzenia.
Ps.A tak na marginesie, dlaczego mam Polakowi pomagac?
Podobno jestesmy europejczykami i jedna rodzina itd..

oj pfleger ale pie...szesz. rece opadaja jak czytam cos takiego. ciezko wyczuc czy chciales sie pochwalic czy moze wyzalic??

To naprawde wnioslo duzo do dyskusji.Dziekuje za cenny wpis.

Offline

 

#89 2014-05-09 10:01:49

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1451

Re: Wymarzona praca...

Andrzej Winiarski napisał:

oj pfleger ale pie...szesz. rece opadaja jak czytam cos takiego. ciezko wyczuc czy chciales sie pochwalic czy moze wyzalic??

Przepraszam Andrzej, ale czego nie zrozumiałeś w wypowiedzi pflegera? Musiałeś mieć w życiu cholerne szczęście, że za okazaną pomoc ktoś był Ci przynajmniej wdzięczny.
Ja podobnie jak pfleger doświadczyłam nieraz w życiu, że pomogłam, a potem wypięto się na mnie z całą rozciągłością czterech liter i na ulicy się mnie nie poznaje. Zresztą, na pewno nie jestem ani ja, ani on odosobnionym przypadkiem w temacie.
I wcale nie chodzi tutaj o jakieś chwalenie się czy żalenie, po prostu fakty chłopie, tylko fakty….

Offline

 

#90 2014-05-09 11:57:52

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Wymarzona praca...

a bo tez pomagając nigdy nie oczekujmy wdzięczności od osoby której pomoglismy.ja mam taka filozofie życiową jak pomogę komuś to wiem że to dobro do mnie wróci niekoniecznie od tej samej osoby.trudno taka menatalnosc ludzka jest i tego nie zmienimy

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Poszukujemy OPIEKUNEK praca na święta lub dłużej !!! - Poszukujemy OPIEKUNEK osób starszych do Niemiec na zlecenia: Od 15.12, do pani, Kornwestheim, 1100 Euro/mc + PREMIA, wyjazd na 4 tygodnie lub dłużej (j...

Praca dla OPIEKUNKI / OPIEKUNA w Anglii UK, domy opieki, od zaraz - Kancelaria Zawadzki i Wspólnicy Sp. z o.o. zarejestrowana jako Agencja Zatrudnienia nr 12581 poszukuje kandydatów na stanowiska: OPIEKUNKA / OPIEKUN OSÓB STARSZYCH Miejsce pracy: Wielka Brytania/ Anglia/ różne lokalizacje Termin rozpoczęcia pracy: od zaraz Opis pracy: • Praca w całodobowych domach opieki...

praca na czarno - pisze z prosba do was troche trudna sytuacja i wogule chodzi mi o namiary na pania ktora jest czlowiekiem i rozumie drugirgo czlowieka z powodu naiwnosci ludzkiej nie moge pracowac w niemczech legalnie wiec prosila bym namiary na jakas pania ktora jest w stanie zalatwic prace na czarno do opieki z gory dziekuje za pamoc

Opiekun/ka osób starszych+prawo jazdy/praca Irlandia Płn. luty 2014 - Praca dla opiekunów z prawem jazdy opieka nad pacjentami w domach prywatnych w Irlandii Północnej/rejon Belfast...

Praca w szwajcari - Cześć dziewczyny pozdrawiam serdecznie wszystkie panie jestem nowa pracuję jako opiekunka w szwajcarji jestem tu już drugi raz po krótkiej przerwie...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności