pierwsza stella i porażka

Witam serdecznie Wszystkich opiekunów i opiekunki. Nazywam sie Weronika i dopiero zaczynam przygodę w tym zawodzie. Niestety pierwsza stella i od razu porażka...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Poznajmy się! - aktualne tematy :

#1 2014-05-30 10:20:50

Weroni
Member
Zarejestrowany: 2014-05-29
Posty: 16

pierwsza stella i porażka

Witam serdecznie Wszystkich opiekunów  i opiekunki. Nazywam sie Weronika i dopiero zaczynam przygodę w tym zawodzie.
Niestety pierwsza stella i od razu porażka.
Trafiłam do człowieka, który miał za duże wymagania i swoje dziwactwa, których nie sposób było znieść.Po 2 tyg. stamtąd uciekłam kompletnie podłamana. Zastanawiam sie teraz czy rzeczywiście tak źle trafiłam czy do tego się nie nadaję. Mój jezyk pozostawia jeszcze wiele do zyczenia, jestem po kursie podstawowym ale bardzo zalezy mi na tym żeby się go osłuchać, lepiej zrozumieć a gdzie to zrobić jak nie w Niemczech?
pozdrawiam.

Offline

 

#2 2014-05-30 10:31:42

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pierwsza stella i porażka

Weroni napisał:

Witam serdecznie Wszystkich opiekunów  i opiekunki. Nazywam sie Weronika i dopiero zaczynam przygodę w tym zawodzie.
Niestety pierwsza stella i od razu porażka.
Trafiłam do człowieka, który miał za duże wymagania i swoje dziwactwa, których nie sposób było znieść.Po 2 tyg. stamtąd uciekłam kompletnie podłamana. Zastanawiam sie teraz czy rzeczywiście tak źle trafiłam czy do tego się nie nadaję. Mój jezyk pozostawia jeszcze wiele do zyczenia, jestem po kursie podstawowym ale bardzo zalezy mi na tym żeby się go osłuchać, lepiej zrozumieć a gdzie to zrobić jak nie w Niemczech?
pozdrawiam.

A dlaczego trafiłaś dopiero teraz na nasze forum. Tutaj często właśnie na początku pomagamy młodym.

Offline

 

#3 2014-05-30 11:15:13

Weroni
Member
Zarejestrowany: 2014-05-29
Posty: 16

Re: pierwsza stella i porażka

amelia napisał:

Weroni napisał:

Witam serdecznie Wszystkich opiekunów  i opiekunki. Nazywam sie Weronika i dopiero zaczynam przygodę w tym zawodzie.
Niestety pierwsza stella i od razu porażka.
Trafiłam do człowieka, który miał za duże wymagania i swoje dziwactwa, których nie sposób było znieść.Po 2 tyg. stamtąd uciekłam kompletnie podłamana. Zastanawiam sie teraz czy rzeczywiście tak źle trafiłam czy do tego się nie nadaję. Mój jezyk pozostawia jeszcze wiele do zyczenia, jestem po kursie podstawowym ale bardzo zalezy mi na tym żeby się go osłuchać, lepiej zrozumieć a gdzie to zrobić jak nie w Niemczech?
pozdrawiam.

A dlaczego trafiłaś dopiero teraz na nasze forum. Tutaj często właśnie na początku pomagamy młodym.

Amelio, trafiłam dopiero, poniewaz wczesniej nie szukałam takiego forum, a wyjazd pierwszy był bardzo spontaniczny i jak to sie mówi nie przemyslany. Ale jestem mile zaskoczona  że jestescie tacy aktywni tutaj i pomagacie w róznych sytuacjach  smile

Offline

 

#4 2014-05-30 11:19:54

Weroni
Member
Zarejestrowany: 2014-05-29
Posty: 16

Re: pierwsza stella i porażka

malagosia napisał:

Weroni napisał:

Witam serdecznie Wszystkich opiekunów  i opiekunki. Nazywam sie Weronika i dopiero zaczynam przygodę w tym zawodzie.
Niestety pierwsza stella i od razu porażka.
Trafiłam do człowieka, który miał za duże wymagania i swoje dziwactwa, których nie sposób było znieść.Po 2 tyg. stamtąd uciekłam kompletnie podłamana. Zastanawiam sie teraz czy rzeczywiście tak źle trafiłam czy do tego się nie nadaję. Mój jezyk pozostawia jeszcze wiele do zyczenia, jestem po kursie podstawowym ale bardzo zalezy mi na tym żeby się go osłuchać, lepiej zrozumieć a gdzie to zrobić jak nie w Niemczech?
pozdrawiam.

Nie załamuj się tak od razu.Są naprawdę dobre miejsca i fajne rodziny-troszkę szczęścia potrzeba,chociaż na samo szczęście też nie ma liczyć,bo jak to mówią szczęściu trzeba pomóc,i tutaj właśnie bardzo przydatna cecha-umiejętność rozpychania się łokciami i "język w gębie".Sukces murowany smile
Byłaś prywatnie czy przez firmę?

Małgosiu ,bardzo dziekuję za słowa otuchy, wierzę że jednak sa dobre miejsca i rodziny. Byłam przez firmę. Niestety wydaje mi się ze koordynatorka zataiła przede mną wiele faktów, gdyz moja poprzedniczka tez szybko uciekła z tego miejsca bo nie wytrzymała presji i krzyków podopiecznego oraz jego dziwactw.

Offline

 

#5 2014-05-30 11:44:52

kto pyta...
Member
Zarejestrowany: 2014-05-25
Posty: 32

Re: pierwsza stella i porażka

Kurcze blade-czytając takie posty-mam stracha,czy dobrze sobie wymyśliłam przyszłą pracę!
No dobra-podobno do odważnych świat należy!
Ale nie naiwnych.
No i ..."jak żyć?" smile

Offline

 

#6 2014-05-30 12:05:24

Weroni
Member
Zarejestrowany: 2014-05-29
Posty: 16

Re: pierwsza stella i porażka

kto pyta... napisał:

Kurcze blade-czytając takie posty-mam stracha,czy dobrze sobie wymyśliłam przyszłą pracę!
No dobra-podobno do odważnych świat należy!
Ale nie naiwnych.
No i ..."jak żyć?" smile

Wiesz, ja tez tak myslałam jeszcze pare dni temu, ale stwierdziłam że do 3 razy sztuka. Na poczatku lipca planuje drugi swój wyjazd i jeśli znowu bedzie źle to dam sobie szanse na wyjazd 3 raz  i jesli tu bedzie coś nie halo to sie zastanowię. To jest niemozliwe żeby po raz  kolejny trafić na takie dziwactwo co to w kuchni kawy pic nie pozwalał i dziwił się jak tak można smile

Offline

 

#7 2014-05-30 13:42:01

ana
Member
Zarejestrowany: 2013-06-19
Posty: 71

Re: pierwsza stella i porażka

witam !! jak na pierwszy raz to i tak długo wytrzymałaś bo ja byłam tylko 3 dni. byłam załamana. w autobusie usiadłam koło EUGENI  to był mój anioł który mnie pocieszył i powiedziała ona żebym nie dawała za wygraną . że ona jeszcze gorzej zaczynała bo tylko 1 dzień. jak widzisz początki nie są słodkie.
czasami wystarczy pocieszenie i zatroskanie drugiej osoby i do przodu czego ci życze!!!!

Offline

 

#8 2014-05-30 13:45:45

Cebulka
Member
Zarejestrowany: 2013-05-23
Posty: 122

Re: pierwsza stella i porażka

Dziewczyny, nie panikujcie, tylko uczcie się języka! To podstawa do udanej pracy. Ja byłam dwa razy na stelli i dwa razy trafiłam super. Na ostatniej stelli wręcz bardzo dobrze. PDP super kobita. Miała jednak wcześniej opiekunkę, która nie znała języka i to było pasmo konfliktów. Dziewczyna dwa tygodnie wytrzymała, obie strony oskarżały się o dziwactwa i złośliwości... A to był brak komunikacji

Offline

 

#9 2014-05-30 18:51:52

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: pierwsza stella i porażka

Już Cie lubie, bo napisałaś na początku "opiekunów i opiekunki".
Sama jechałaś czy z firmą?????. Ja wytrzymałem mój -pierwszy raz- ale tylko dlatego, że rodzina była OK.
Język myslę że podobny miałem do twojego.
Miałaś pecha i trafiłaś na sk......., buraka czy tam innego ciula...są i tacy.
Pociesz się, że nie wszyscy - większość jest OK.
Język tak - na siłę i tak nie pójdzię, musisz się OSŁUCHAĆ, wyłapywać słowa, nawet jeśli ich nie rozumiesz.Jak mowa będzie dla ciebie nie bełkotem a tylko niezrozumiałymi słowami to już sukces.

Offline

 

#10 2014-05-30 19:55:49

Weroni
Member
Zarejestrowany: 2014-05-29
Posty: 16

Re: pierwsza stella i porażka

ana napisał:

witam !! jak na pierwszy raz to i tak długo wytrzymałaś bo ja byłam tylko 3 dni. byłam załamana. w autobusie usiadłam koło EUGENI  to był mój anioł który mnie pocieszył i powiedziała ona żebym nie dawała za wygraną . że ona jeszcze gorzej zaczynała bo tylko 1 dzień. jak widzisz początki nie są słodkie.
czasami wystarczy pocieszenie i zatroskanie drugiej osoby i do przodu czego ci życze!!!!

Kochana jesteś, dziekuje Tobie za pocieszenie ,to teraz dla mnie ważne. A swoja drogą wiedziałam że poczatki nie są słodkie ale czegos takiego to nawet na pierwszy raz sie nie spodziewałam, teraz to juz moze byc tylko lepiej smile

Offline

 

#11 2014-05-30 20:01:48

Weroni
Member
Zarejestrowany: 2014-05-29
Posty: 16

Re: pierwsza stella i porażka

copyfield napisał:

Już Cie lubie, bo napisałaś na początku "opiekunów i opiekunki".
Sama jechałaś czy z firmą?????. Ja wytrzymałem mój -pierwszy raz- ale tylko dlatego, że rodzina była OK.
Język myslę że podobny miałem do twojego.
Miałaś pecha i trafiłaś na sk......., buraka czy tam innego ciula...są i tacy.
Pociesz się, że nie wszyscy - większość jest OK.
Język tak - na siłę i tak nie pójdzię, musisz się OSŁUCHAĆ, wyłapywać słowa, nawet jeśli ich nie rozumiesz.Jak mowa będzie dla ciebie nie bełkotem a tylko niezrozumiałymi słowami to już sukces.

dzieki bardzo, ja Ciebie też smile Rzeczywiscie trafiłam na psychola ale myslę że tak musiało być, to utwierdziło mnie w przekonaniu że wszedzie dobrze gdzie nas nie ma :)Nie poddaje sie jednak i w lipcu robię drugie podejscie smile

Offline

 

#12 2014-05-30 22:19:23

anulka andzia
Member
Zarejestrowany: 2014-03-16
Posty: 34

Re: pierwsza stella i porażka

Weroni ...trzymaj się dzielnie i się nie daj.....Najgorzej gdy człowiek się załamie...Szukaj kolejnej pracy.Pamiętaj ,że co nas nie zabije to nas wzmocni.....!!!!!!!!!!!
Życzę Ci siły i wiary ,że dasz radę....

Offline

 

#13 2014-05-31 06:30:28

malwa60
Member
Zarejestrowany: 2014-02-03
Posty: 32

Re: pierwsza stella i porażka

Weroni jak juz prawie wszystko zostało przez opiekunki i opiekunów napisane....my jestesmy ludzmi i chcemy byc tak traktowani,wiec dobrze zrobiłas wracajac do domu...napewno znajdziesz dobre miejsce gdzie bedziesz dobrze traktowana...tego ci życzę,bo ja też po 3dniach wrociłam do domu znam to ....uczucie,pozdrawiam i pisz,pisz,pytaj napewno dostaniesz same dobre rady!!!!

Offline

 

#14 2014-05-31 07:31:32

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: pierwsza stella i porażka

Weroni napisał:

Witam serdecznie Wszystkich opiekunów  i opiekunki. Nazywam sie Weronika i dopiero zaczynam przygodę w tym zawodzie.
Niestety pierwsza stella i od razu porażka.

Teraz moze byc tylko lepiej.
Cytat dla ciebie " Suk­ces po­lega na tym,by iść od po­rażki do po­rażki nie tracąc entuzjazmu. "
serialowy Dyzma mial podejscie do zycia .."chwyta je za grzywę i wali w pysk!"

Offline

 

#15 2014-05-31 07:59:57

Weroni
Member
Zarejestrowany: 2014-05-29
Posty: 16

Re: pierwsza stella i porażka

Kochani , dziekuje Wam Wszystkim za miłe słowa i wsparcie. Zyczę Wam spokojnego i słonecznego weekendu. Na pewno będę sie odzywać, podoba mi się tu smilesmile

Offline

 

#16 2014-05-31 08:02:50

Weroni
Member
Zarejestrowany: 2014-05-29
Posty: 16

Re: pierwsza stella i porażka

pfleger napisał:

Weroni napisał:

Witam serdecznie Wszystkich opiekunów  i opiekunki. Nazywam sie Weronika i dopiero zaczynam przygodę w tym zawodzie.
Niestety pierwsza stella i od razu porażka.

Teraz moze byc tylko lepiej.
Cytat dla ciebie " Suk­ces po­lega na tym,by iść od po­rażki do po­rażki nie tracąc entuzjazmu. "
serialowy Dyzma mial podejscie do zycia .."chwyta je za grzywę i wali w pysk!"

Witaj, bardzo podobaja mi się Twoje słowa, napewno wezmę je do serca smile pozdrawiam i życzę miłego i słonecznego weekendu smile

Offline

 

#17 2014-05-31 08:17:32

ariana123
Member
Zarejestrowany: 2013-05-23
Posty: 83

Re: pierwsza stella i porażka

do Weroni.
Nie zalamuj sie kochana,mialas pecha.
Pracuje juz pare lat w zawodzie opiekunki i przedostatnia Stella-tez trafil mi sie tak trudny,wladczy,wymagajacy pacjent,ze jak juz wrocilam do domu po kontrakcie-dluuuugo wypoczywalam i dochodzilam do siebie.
I teoretycznie bylo codziennie wolne,zakupy robilam sama,po 19.00 moglam byc juz u siebie na górze-mimo wszystko,od 7.30-19.00 tak umilał mi czas.....
W dodatku żadnego wsparcia od jego rodziny...Koszmar,byłam szczesliwa,ze stamtad wyjechalam.
A może bylysmy u tego samego pana?smile

Offline

 

#18 2014-05-31 09:28:34

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pierwsza stella i porażka

Weroni napisał:

Kochani , dziekuje Wam Wszystkim za miłe słowa i wsparcie. Zyczę Wam spokojnego i słonecznego weekendu. Na pewno będę sie odzywać, podoba mi się tu smilesmile

To uważaj żebyś się nie uzależniła, tak jak ja big_smile (toż to gorsze od kataru) big_smile

Offline

 

#19 2014-05-31 10:46:25

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: pierwsza stella i porażka

Weroni,u mnie bylo podobnie pare razy.Zjechalam po 2 tygodniach,gdy dziadek wczesniej gnebiacy babcie zaczal mnie atakowac z byle powodu,albo corka ograniczala mi jedzenie i rozmowy z rodzina.Po prostu nie patrz w tyl,bo nam potrzebna sila i wytrwalosc.Zakuwaj jezyk i zdobywaj doswiadzenie a wszystko sie ulozy.Moja kuzynka jezdzi z Margos ze Swidnicy lub Work Expres,oferuja umowe o prace.Zjechala ze sztelli na drugi dzien i upomniala sie o zwrot za podroz,trwalo to troche ale dostala 120eur.Wazne,aby negocjowac i walczyc na poczatku.Sprobuj tez w tych firmach.smile

Offline

 

#20 2014-05-31 17:39:36

Weroni
Member
Zarejestrowany: 2014-05-29
Posty: 16

Re: pierwsza stella i porażka

ariana123 napisał:

do Weroni.
Nie zalamuj sie kochana,mialas pecha.
Pracuje juz pare lat w zawodzie opiekunki i przedostatnia Stella-tez trafil mi sie tak trudny,wladczy,wymagajacy pacjent,ze jak juz wrocilam do domu po kontrakcie-dluuuugo wypoczywalam i dochodzilam do siebie.
I teoretycznie bylo codziennie wolne,zakupy robilam sama,po 19.00 moglam byc juz u siebie na górze-mimo wszystko,od 7.30-19.00 tak umilał mi czas.....
W dodatku żadnego wsparcia od jego rodziny...Koszmar,byłam szczesliwa,ze stamtad wyjechalam.
A może bylysmy u tego samego pana?smile

Ariano Kochana, a ten twój podopieczny wyzywał Cie od świń i zwracał uwage jak należy przy stole siedzieć? sad

Offline

 

#21 2014-05-31 17:47:04

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1676

Re: pierwsza stella i porażka

Weroni, bardzo dobrze zrobiłaś , że uciekłaś po dwóch tygodniach. Znam osobę, która po 2 dniach zwiała, taką miała Hexę do opieki.
Nowe dziewczyny w tym zawodzie muszą wiedzieć jedno, nie ma co oczekiwac wdzięczności od podopiecznych, wersalu i takich tam innych. Ja wiem, że jedziemy z sercem na dłoni, chcemy nieba przychylić w jesieni zycia staruszka, a tu zonk, staruszek to cham i despota. To nie jest Twoja wina, ze tak trafiłaś. Nastepnym razem na pewno będzie lepiej. Teraz jesteś juz bogatsza w niemiłe doświadczenia i wiesz jak postepować na przyszłość. Jestem pewna , że sobie poradzisz, ale pamiętaj o jednym, myśl głównie o sobie, jak Tobie będzie dobrze , to i podopiecznemu krzywda się nie stanie.

Offline

 

#22 2014-05-31 20:36:50

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: pierwsza stella i porażka

Weroni napisał:

kto pyta... napisał:

Kurcze blade-czytając takie posty-mam stracha,czy dobrze sobie wymyśliłam przyszłą pracę!
No dobra-podobno do odważnych świat należy!
Ale nie naiwnych.
No i ..."jak żyć?" smile

Wiesz, ja tez tak myslałam jeszcze pare dni temu, ale stwierdziłam że do 3 razy sztuka. Na poczatku lipca planuje drugi swój wyjazd i jeśli znowu bedzie źle to dam sobie szanse na wyjazd 3 raz  i jesli tu bedzie coś nie halo to sie zastanowię. To jest niemozliwe żeby po raz  kolejny trafić na takie dziwactwo co to w kuchni kawy pic nie pozwalał i dziwił się jak tak można smile

Weroni -szczerze mowiac bardzo mi zaimponowalas  :)Ty nie ponioslas porazki postapilas bardzo dobrze ze stamtad zwialas.Nie bedzie Niemiec plul nam w twarz:Dbig_smile.I pierwszy raz be a ty  fajnie planujesz 2 i 3 raz. Super zobaczysz ze sie uda nie wszyscy sa zlymi ludzmi, z nosem do gory i na kwinte.Tak trzymaj ,teraz juz bedzie o niebo latwiej.Naprawde mi zaimponowalas -bo niejedna po pierwszym a nieudanym razie polozylaby lage na te robote. Trzymaj sie smilesmilesmile

Ostatnio edytowany przez ahha (2014-05-31 20:38:02)

Offline

 

#23 2014-06-01 10:43:02

Weroni
Member
Zarejestrowany: 2014-05-29
Posty: 16

Re: pierwsza stella i porażka

ahha napisał:

Weroni napisał:

kto pyta... napisał:

Kurcze blade-czytając takie posty-mam stracha,czy dobrze sobie wymyśliłam przyszłą pracę!
No dobra-podobno do odważnych świat należy!
Ale nie naiwnych.
No i ..."jak żyć?" smile

Wiesz, ja tez tak myslałam jeszcze pare dni temu, ale stwierdziłam że do 3 razy sztuka. Na poczatku lipca planuje drugi swój wyjazd i jeśli znowu bedzie źle to dam sobie szanse na wyjazd 3 raz  i jesli tu bedzie coś nie halo to sie zastanowię. To jest niemozliwe żeby po raz  kolejny trafić na takie dziwactwo co to w kuchni kawy pic nie pozwalał i dziwił się jak tak można smile

Weroni -szczerze mowiac bardzo mi zaimponowalas  :)Ty nie ponioslas porazki postapilas bardzo dobrze ze stamtad zwialas.Nie bedzie Niemiec plul nam w twarz:Dbig_smile.I pierwszy raz be a ty  fajnie planujesz 2 i 3 raz. Super zobaczysz ze sie uda nie wszyscy sa zlymi ludzmi, z nosem do gory i na kwinte.Tak trzymaj ,teraz juz bedzie o niebo latwiej.Naprawde mi zaimponowalas -bo niejedna po pierwszym a nieudanym razie polozylaby lage na te robote. Trzymaj sie smilesmilesmile

Dziękuję Tobie bardzo za te słowa smile ale powiem szczerze że stracha mam, no i język, bo jestem na etapie kali mieć ,kali chcieć, ich habe, ich gehe i takie tam podstawy, ale jestem tez bardzo otwarta i zalezy mi żeby dobrze rozumiec ten język, tylko potrzebuję bardziej cierpliwego podopiecznego co to nie bedzie chciał ze mna o polityce rozmawiać smile Pozdrawiam i życzę spokojnej niedzieli.

Offline

 

#24 2014-06-01 11:36:45

GarśćWiatru
Zbanowany
Zarejestrowany: 2014-04-16
Posty: 86

Re: pierwsza stella i porażka

Weroni napisał:

ahha napisał:

Weroni napisał:


Wiesz, ja tez tak myslałam jeszcze pare dni temu, ale stwierdziłam że do 3 razy sztuka. Na poczatku lipca planuje drugi swój wyjazd i jeśli znowu bedzie źle to dam sobie szanse na wyjazd 3 raz  i jesli tu bedzie coś nie halo to sie zastanowię. To jest niemozliwe żeby po raz  kolejny trafić na takie dziwactwo co to w kuchni kawy pic nie pozwalał i dziwił się jak tak można smile

Weroni -szczerze mowiac bardzo mi zaimponowalas  :)Ty nie ponioslas porazki postapilas bardzo dobrze ze stamtad zwialas.Nie bedzie Niemiec plul nam w twarz:Dbig_smile.I pierwszy raz be a ty  fajnie planujesz 2 i 3 raz. Super zobaczysz ze sie uda nie wszyscy sa zlymi ludzmi, z nosem do gory i na kwinte.Tak trzymaj ,teraz juz bedzie o niebo latwiej.Naprawde mi zaimponowalas -bo niejedna po pierwszym a nieudanym razie polozylaby lage na te robote. Trzymaj sie smilesmilesmile

Dziękuję Tobie bardzo za te słowa smile ale powiem szczerze że stracha mam, no i język, bo jestem na etapie kali mieć ,kali chcieć, ich habe, ich gehe i takie tam podstawy, ale jestem tez bardzo otwarta i zalezy mi żeby dobrze rozumiec ten język, tylko potrzebuję bardziej cierpliwego podopiecznego co to nie bedzie chciał ze mna o polityce rozmawiać smile Pozdrawiam i życzę spokojnej niedzieli.

oh Weroni smile ty po prostu trafiłaś na PDP , który zapewne wcześniej prowadził styl życia na trochę wyższym poziomie . Opieranie się łokciami na stole, podpieranie się lub siedzenie zgarbionym jest u nich nie do przyjęcia. Jedzą przeważnie na białym obrusie, używają porcelany i srebrnych sztućcy na co dzień. Czasami prowadzą rozmowy podczas posiłku a czasami po posiłku lubią sobie troszkę porozmawiać ( powiedzmy pół godzinki ) . To nie są uciążliwi PDP , są oczywiście  wymagający jeżeli chodzi o punktualność, o zasady , o styl życia. To dlatego twój dziadek uznał za niestosowne zachowanie picie kawy na stojąco w kuchni. Kawę się pije do śniadania lub po południu z ciastem. Na wszystko jest odpowiednie miejsce i pora.
Natomiast wyzywanie cię od świń jest nie do zaakceptowania i należy o tym powiedzieć twojemu PDP wprost, grzecznie ale jednak dobitnie. Uwierz mi, że drugi raz już tego nie zrobi. Miałam takiego dziadka, więc wiem co mówię ( piszę wink ). Wymagaj zawsze aby cie szanowano i czasami trzeba wprost o tym porozmawiać z PDP, przyniesie to w większości przypadków dobre efekty. Ale i ty podejmując się pracy o takich ludzi powinnaś znać i stosować zasady dobrych manier przy stole i w życiu codziennym.
Nie jest to konieczne u wszystkich podopiecznych , ale u  niektórych bez tych dobrych manier nie da rady funkcjonować.
Przykro mi, że cię tak potraktował . Masz nowe doświadczenie i już wiesz czy będziesz chciała brac takie zlecenia innym razem czy tez nie.

Offline

 

#25 2014-06-01 11:48:50

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1676

Re: pierwsza stella i porażka

big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile Amelio czy masz te same odczucia ???? big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile dawno się tak nie ubawiłam big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#26 2014-06-01 13:29:04

GarśćWiatru
Zbanowany
Zarejestrowany: 2014-04-16
Posty: 86

Re: pierwsza stella i porażka

simona1961 napisał:

big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile Amelio czy masz te same odczucia ???? big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile dawno się tak nie ubawiłam big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile

Simona , to wcale nie jest śmieszne co napisałam powyżej. Tak się pracuje u osób , które mają podwyższony standard życia, są jeszcze komunikatywni i bardzo często prawie wszystko robią sami koło siebie. Potrzebują po prostu aby ktoś zadbał o gotowanie, pranie, prasowanie ,sprzątanie i pamiętał o ich lekarstwach.  I czasami z nimi porozmawiał. Miałam często takie zlecenia i niestety mnie też zmieniała zmienniczka , która zrobiła sałatę do obiadu  i zaserwowała ją na stół w tej plastikowej misce co ją robiła.  Po prostu nie wiedziałam jak mam wytłumaczyć dla PDP , że w Polsce to nie jest całkiem normalne,że tak robią tylko niektórzy sad

Może ty Simono uważasz to za normalne, ja jednak mam inne zdanie. Ja uważam ,że należy się dostosować do standardu życia PDP jeżeli u niego on jest wyższy niż u nas w domu. Problem w tym, że co niektóre opiekunki jedzą tylko od święta nożem i widelcem lub gdy maja gości itp. sytuacje i później trudno się im dostosować do całkiem innych wymogów. Nie mówię ,że taka jest Weroni! Napisałam to ogólnie, lecz nie raz najadłam się wstydu za zmienniczkę i to nie tylko w jednej rodzinie. Pracuję jako opiekunka ponad 8-9 lat ale w Niemczech ponad 20 lat.

Offline

 

#27 2014-06-01 16:08:26

jasminka
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 116

Re: pierwsza stella i porażka

Kurcze moja babcia obecna wcina łyżką aż miło dałam jej wybór i woli łyżkę ja jem nożem i widelcem :)poprzedni dziadkowie jedli łyżką i z głębokiego talerza ale była to oszczędność dziadka bo mu się zmywać nie chciało a babciuszka miała taką demencję że nie wiedziała co z łyżką się robi.Dziewczyno nie rezygnuj trafisz jeszcze na fajnych ludzi smile

Offline

 

#28 2014-06-01 16:48:48

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1676

Re: pierwsza stella i porażka

GarśćWiatru napisał:

simona1961 napisał:

big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile Amelio czy masz te same odczucia ???? big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile dawno się tak nie ubawiłam big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile

Simona , to wcale nie jest śmieszne co napisałam powyżej. Tak się pracuje u osób , które mają podwyższony standard życia, są jeszcze komunikatywni i bardzo często prawie wszystko robią sami koło siebie. Potrzebują po prostu aby ktoś zadbał o gotowanie, pranie, prasowanie ,sprzątanie i pamiętał o ich lekarstwach.  I czasami z nimi porozmawiał. Miałam często takie zlecenia i niestety mnie też zmieniała zmienniczka , która zrobiła sałatę do obiadu  i zaserwowała ją na stół w tej plastikowej misce co ją robiła.  Po prostu nie wiedziałam jak mam wytłumaczyć dla PDP , że w Polsce to nie jest całkiem normalne,że tak robią tylko niektórzy sad

Może ty Simono uważasz to za normalne, ja jednak mam inne zdanie. Ja uważam ,że należy się dostosować do standardu życia PDP jeżeli u niego on jest wyższy niż u nas w domu. Problem w tym, że co niektóre opiekunki jedzą tylko od święta nożem i widelcem lub gdy maja gości itp. sytuacje i później trudno się im dostosować do całkiem innych wymogów. Nie mówię ,że taka jest Weroni! Napisałam to ogólnie, lecz nie raz najadłam się wstydu za zmienniczkę i to nie tylko w jednej rodzinie. Pracuję jako opiekunka ponad 8-9 lat ale w Niemczech ponad 20 lat.

Zamiast za zmienniczki, powinnaś się wstydzić za siebie, bo jesteś oderwana od rzeczywistości i to solidnie. Większej głupoty jak Twój post juz dawno nie czytałam. Wstyd!

Offline

 

#29 2014-06-01 17:02:13

GarśćWiatru
Zbanowany
Zarejestrowany: 2014-04-16
Posty: 86

Re: pierwsza stella i porażka

jasminka napisał:

Kurcze moja babcia obecna wcina łyżką aż miło dałam jej wybór i woli łyżkę ja jem nożem i widelcem :)poprzedni dziadkowie jedli łyżką i z głębokiego talerza ale była to oszczędność dziadka bo mu się zmywać nie chciało a babciuszka miała taką demencję że nie wiedziała co z łyżką się robi.Dziewczyno nie rezygnuj trafisz jeszcze na fajnych ludzi smile

Moja obecna PDP też je  łyżką z głębokiego talerza . A jej łyżka jest w mojej ręce big_smile big_smile . Jest demecyjna, niestety. I takie spożywanie posiłków jest normalne u niej. Ja w wcześniejszych wpisach opisałam jak funkcjonują ludzie z lekką sklerozą a nie demencją,  którzy na dodatek wcześniej żyli bardziej w tzw. wyższych lub średnio wyższych sferach.  Ja teraz mam PDP żyjącą tylko w jej "sferze" ale przynajmniej rodzinka jej jest w porządku - przynajmniej jak na razie . big_smile wink  Jest tak dużo dziadków do opieki ,że naprawdę można przebierać w zleceniach.  Ja osobiście biorę od czasu do czasu takich "demenciaków" , odpoczywam od tzw. wyższych standardów czyli  śmigam w leginsach, siadam do stołu przepasana fartuszkiemi  jem zupki ( tamci za nimi nie przepadają) i nie mamy ustalonych spotkań według "terminarza". I mimo ,że PDP jest całkowicie nie kumata to ja  sobie odpoczywam na takiej sztelli.
Weroni a może twój dziadek to Bernd wink ?

Offline

 

#30 2014-06-01 17:14:09

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: pierwsza stella i porażka

Kurdę,powinnam się wstydzić,mam głupie przyzwyczajenie wlaśnie w tej samej misce,w której robilam..A już w domu na 100%..nie dorobiłam się jeszcze zmywarki!!

Offline

 

#31 2014-06-01 17:18:03

GarśćWiatru
Zbanowany
Zarejestrowany: 2014-04-16
Posty: 86

Re: pierwsza stella i porażka

simona1961 napisał:

GarśćWiatru napisał:

simona1961 napisał:

big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile Amelio czy masz te same odczucia ???? big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile dawno się tak nie ubawiłam big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile

Simona , to wcale nie jest śmieszne co napisałam powyżej. Tak się pracuje u osób , które mają podwyższony standard życia, są jeszcze komunikatywni i bardzo często prawie wszystko robią sami koło siebie. Potrzebują po prostu aby ktoś zadbał o gotowanie, pranie, prasowanie ,sprzątanie i pamiętał o ich lekarstwach.  I czasami z nimi porozmawiał. Miałam często takie zlecenia i niestety mnie też zmieniała zmienniczka , która zrobiła sałatę do obiadu  i zaserwowała ją na stół w tej plastikowej misce co ją robiła.  Po prostu nie wiedziałam jak mam wytłumaczyć dla PDP , że w Polsce to nie jest całkiem normalne,że tak robią tylko niektórzy sad



Może ty Simono uważasz to za normalne, ja jednak mam inne zdanie. Ja uważam ,że należy się dostosować do standardu życia PDP jeżeli u niego on jest wyższy niż u nas w domu. Problem w tym, że co niektóre opiekunki jedzą tylko od święta nożem i widelcem lub gdy maja gości itp. sytuacje i później trudno się im dostosować do całkiem innych wymogów. Nie mówię ,że taka jest Weroni! Napisałam to ogólnie, lecz nie raz najadłam się wstydu za zmienniczkę i to nie tylko w jednej rodzinie. Pracuję jako opiekunka ponad 8-9 lat ale w Niemczech ponad 20 lat.

Zamiast za zmienniczki, powinnaś się wstydzić za siebie, bo jesteś oderwana od rzeczywistości i to solidnie. Większej głupoty jak Twój post juz dawno nie czytałam. Wstyd!

Simono, nie jestem oderwana od rzeczywistości -  nie wszyscy podopieczni to demeciaki, wielu z nich jest w porządku, są mili, wykształceni, inteligentni  lecz nie moga już sami funkcjonować na tym świeci. Maja dziecvi daleko lub nie chcą ich angażowac a jednocześnie chcieliby żyć dalej tak jak do tej pory żyli. Ja nie wiem jakie ty masz zlecenia ale zaczynam ci współczuć bo wychodzi na to że raczej robisz za "służącą" bez prawa głosu. Ja z moimi podopiecznymi chodze do kina, na spotkania z przyjaciółmi, na koncerty i znam też opiekunki które chodzą do teatru. Problem jest w tym ,że później trzeba o tym przeżyciu kulturalnym troszkę porozmawiać, wyrazić może by własne zdanie w obcym dla nas języku , no i trzeba to chociążby trochę lubieć. Dlaczego starasz się przekonac innych ,że mamy być tylko kuchto-sprzątaczkami na zleceniach. Przecież są różne zlecenia i my wybieramy gdzie chcemy pracować. Z jakimi ludzimi , na wsi czy w mieście !!! I za ile pracujemy , z wolnym czy tez bez.

Offline

 

#32 2014-06-01 17:38:49

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pierwsza stella i porażka

Ja pitolę!!! Z podopiecznym do kina, teatru? To taki  standard ?  Normalnie jaja! Prędzej do kościoła albo na wózku inwalidzkim na spacer. Mówmy o standardach a nie wyjątkach!

A My opiekunowie to dżungli chowani i pazurami tylko kartofle w mundurkach i cebulę  wpierdzielamy. Skąd mamy wziąć widelec, jak bida, nie ma co jeść! big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#33 2014-06-01 17:40:52

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1676

Re: pierwsza stella i porażka

..,,......., no i trzeba to chociążby trochę lubieć.........,,    ,,LUBIĆ,,   Polska język , trudna język, big_smile big_smile big_smile szczególnie jak się ma rozbuchane ego.

Pozostawiam Twoją twórczość bez komentarza, bo i komentować nie ma co! Przypominasz bliźniaczo wręcz, pewną osobę, szalejącą na różnych forach, z których została skutecznie przegoniona. Zejdź na ziemię i zauważ, że większość opiekunek to osoby ze średnim i wyższym wykształceniem i opiekują się nie tylko zdemenciałymi starcami, ale również osobami o szerokim światopoglądzie i pełnymi władz umysłowych. Miałam Cię , mimo kontrowersyjnych postów, za normalną osobę, ale widzę, że mocno się pomyliłam. To by było na tyle. Pozdrawiam!

Offline

 

#34 2014-06-01 17:43:04

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1676

Re: pierwsza stella i porażka

amelia napisał:

Ja pitolę!!! Z podopiecznym do kina, teatru? To taki  standard ?  Normalnie jaja! Prędzej do kościoła albo na wózku inwalidzkim na spacer. Mówmy o standardach a nie wyjątkach!

A My opiekunowie to dżungli chowani i pazurami tylko kartofle w mundurkach i cebulę  wpierdzielamy. Skąd mamy wziąć widelec, jak bida, nie ma co jeść! big_smile big_smile big_smile

big_smile big_smile big_smile big_smile D: Nic dodać nic ująć, no może tylko to, że niektóre opiekunki to z podłogi jadają big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile, oczywiście to, co skapnie z talerza, widelca, bądź noża podopiecznych big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#35 2014-06-01 17:46:51

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: pierwsza stella i porażka

Gram w nieco innej drużynie niż dziewczyny z tego profilu ( robię tylko zastępstwa; krótsze lub dłuższe, pracuję, bo chcę, a nie muszę ), ale wiem jedno:
obowiązuje nas ( lub powinien ) niepisany kodeks.

Przez wszystkie te lata ( a nazbierało się ich sporo ) trzymałam się go i chociaż nie raz i nie dwa, słuchałam użalania się Niemców na takie , czy inne "potknięcia " moich zmienniczek, NIGDY nie pozwoliłam sobie na ich krytykę. Mogę sobie poplotkować z Wami, że ta jest taka czy inna, ale być nielojalnym wobec Polki, która jedzie na tym samym wózku i obgadywać ją do Niemców ( niby w ramach usprawiedliwienia ), to trąci prostactwem.
I jeżeli Garść Wiatru faktycznie opowiadała na prawo i lewo jak to Polacy jedzą na co dzień ( a może i z jednej miski - w końcu wszystko pozostaje w rodzinie ) , to nie wiem jak to skomentować.
Chyba, że wstydzę się za nią.
I w ogóle co to za określenie "demenciaki" - jakiś nowy medyczny neologizm, czy co ?

Pozdrawiam...

Offline

 

#36 2014-06-01 18:14:24

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: pierwsza stella i porażka

GarśćWiatru napisał:

Weroni napisał:

ahha napisał:


Weroni -szczerze mowiac bardzo mi zaimponowalas  :)Ty nie ponioslas porazki postapilas bardzo dobrze ze stamtad zwialas.Nie bedzie Niemiec plul nam w twarz:Dbig_smile.I pierwszy raz be a ty  fajnie planujesz 2 i 3 raz. Super zobaczysz ze sie uda nie wszyscy sa zlymi ludzmi, z nosem do gory i na kwinte.Tak trzymaj ,teraz juz bedzie o niebo latwiej.Naprawde mi zaimponowalas -bo niejedna po pierwszym a nieudanym razie polozylaby lage na te robote. Trzymaj sie smilesmilesmile

Dziękuję Tobie bardzo za te słowa smile ale powiem szczerze że stracha mam, no i język, bo jestem na etapie kali mieć ,kali chcieć, ich habe, ich gehe i takie tam podstawy, ale jestem tez bardzo otwarta i zalezy mi żeby dobrze rozumiec ten język, tylko potrzebuję bardziej cierpliwego podopiecznego co to nie bedzie chciał ze mna o polityce rozmawiać smile Pozdrawiam i życzę spokojnej niedzieli.

oh Weroni smile ty po prostu trafiłaś na PDP , który zapewne wcześniej prowadził styl życia na trochę wyższym poziomie . Opieranie się łokciami na stole, podpieranie się lub siedzenie zgarbionym jest u nich nie do przyjęcia. Jedzą przeważnie na białym obrusie, używają porcelany i srebrnych sztućcy na co dzień. Czasami prowadzą rozmowy podczas posiłku a czasami po posiłku lubią sobie troszkę porozmawiać ( powiedzmy pół godzinki ) . To nie są uciążliwi PDP , są oczywiście  wymagający jeżeli chodzi o punktualność, o zasady , o styl życia. To dlatego twój dziadek uznał za niestosowne zachowanie picie kawy na stojąco w kuchni. Kawę się pije do śniadania lub po południu z ciastem. Na wszystko jest odpowiednie miejsce i pora.
Natomiast wyzywanie cię od świń jest nie do zaakceptowania i należy o tym powiedzieć twojemu PDP wprost, grzecznie ale jednak dobitnie. Uwierz mi, że drugi raz już tego nie zrobi. Miałam takiego dziadka, więc wiem co mówię ( piszę wink ). Wymagaj zawsze aby cie szanowano i czasami trzeba wprost o tym porozmawiać z PDP, przyniesie to w większości przypadków dobre efekty. Ale i ty podejmując się pracy o takich ludzi powinnaś znać i stosować zasady dobrych manier przy stole i w życiu codziennym.
Nie jest to konieczne u wszystkich podopiecznych , ale u  niektórych bez tych dobrych manier nie da rady funkcjonować.
Przykro mi, że cię tak potraktował . Masz nowe doświadczenie i już wiesz czy będziesz chciała brac takie zlecenia innym razem czy tez nie.

Co za glupoty ja pije kawe kiedy mam ochote i jak mam ochote na stojaca ,siedzaco a moze i lezaca.Aczy u twoich kulturalnych na wysokim poziomie pdp to toalety tez sa wyznaczone pory,a czy w swoim domu tez stosujesz te zasady.

Offline

 

#37 2014-06-01 18:25:47

GarśćWiatru
Zbanowany
Zarejestrowany: 2014-04-16
Posty: 86

Re: pierwsza stella i porażka

amelia napisał:

Ja pitolę!!! Z podopiecznym do kina, teatru? To taki  standard ?  Normalnie jaja! Prędzej do kościoła albo na wózku inwalidzkim na spacer. Mówmy o standardach a nie wyjątkach!

A My opiekunowie to dżungli chowani i pazurami tylko kartofle w mundurkach i cebulę  wpierdzielamy. Skąd mamy wziąć widelec, jak bida, nie ma co jeść! big_smile big_smile big_smile

Amelio, tak my opiekunki też chodzimy do kina, teatru i nie wszyscy podopieczni sa na wózkach- to tak dla twojej informacji gdybyś nie wiedziała o tym . I aż dziw bierze ,że ty sie chwalisz o twoim bardzo długim stażu jako opiekunka a drynkasz tylko o wózkach inwalidzkich i kościołachy big_smile big_smile

Offline

 

#38 2014-06-01 18:28:15

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pierwsza stella i porażka

GarśćWiatru napisał:

amelia napisał:

Ja pitolę!!! Z podopiecznym do kina, teatru? To taki  standard ?  Normalnie jaja! Prędzej do kościoła albo na wózku inwalidzkim na spacer. Mówmy o standardach a nie wyjątkach!

A My opiekunowie to dżungli chowani i pazurami tylko kartofle w mundurkach i cebulę  wpierdzielamy. Skąd mamy wziąć widelec, jak bida, nie ma co jeść! big_smile big_smile big_smile

Amelio, tak my opiekunki też chodzimy do kina, teatru i nie wszyscy podopieczni sa na wózkach- to tak dla twojej informacji gdybyś nie wiedziała o tym . I aż dziw bierze ,że ty sie chwalisz o twoim bardzo długim stażu jako opiekunka a drynkasz tylko o wózkach inwalidzkich i kościołachy big_smile big_smile

Oj szkoda słów na twoje dyrdymały. Ja do dyskusji przystępuję z dorosłymi a nie dziećmi......

Offline

 

#39 2014-06-01 18:35:12

GarśćWiatru
Zbanowany
Zarejestrowany: 2014-04-16
Posty: 86

Re: pierwsza stella i porażka

ANTONIA*** napisał:

Gram w nieco innej drużynie niż dziewczyny z tego profilu ( robię tylko zastępstwa; krótsze lub dłuższe, pracuję, bo chcę, a nie muszę ), ale wiem jedno:
obowiązuje nas ( lub powinien ) niepisany kodeks.

Przez wszystkie te lata ( a nazbierało się ich sporo ) trzymałam się go i chociaż nie raz i nie dwa, słuchałam użalania się Niemców na takie , czy inne "potknięcia " moich zmienniczek, NIGDY nie pozwoliłam sobie na ich krytykę. Mogę sobie poplotkować z Wami, że ta jest taka czy inna, ale być nielojalnym wobec Polki, która jedzie na tym samym wózku i obgadywać ją do Niemców ( niby w ramach usprawiedliwienia ), to trąci prostactwem.
I jeżeli Garść Wiatru faktycznie opowiadała na prawo i lewo jak to Polacy jedzą na co dzień ( a może i z jednej miski - w końcu wszystko pozostaje w rodzinie ) , to nie wiem jak to skomentować.
Chyba, że wstydzę się za nią.
I w ogóle co to za określenie "demenciaki" - jakiś nowy medyczny neologizm, czy co ?

Pozdrawiam...

Nie opowiadam w szerz i wobec o braku wychowania niektórych opiekunek ( a bardzo czesto musiałam nagle zmienić opiekunke-pijaczke ). Musialam właśnie użyc dużej dyplomacj aby wytlumaczyc PDP,że my w Polsce jemy tak samo jak w Niemczech a ta opiekunka jest akurat wyjątkiem. Lojalność to nie ślepe popieranie alkoholiczek, chamskich opiekunek czy zlodziejek ( tak własnie , złodziejek) bo taka własnie teraz musiałam  nagle zmienić . Jestem dumna ,że jestem Polka, wymagam od PDP szacunku dla mnie za moja prace lecz nie będę ślepo wstawiać sie za kogoś kogo nie znam.  Zawsze moi PDP jeżeli sa "kumaci słysza same dobre rzeczy o moim kraju. Nie pluje w własne gniazdo , szczególnie w obecności Niemcow. I bez tego mieszaja często nasz kraj z błotem , mając racje czy też jej nie mając. Ale tak jak powiedziałam w pewnych srodowiskach wymaga się od opiekunki troche więcej niz podstaw gotowania i sprzątania. Można takie zlecenie wźiąść lub nie, to zależy od tego czy czujemy sie na siłach czy też nie.

Offline

 

#40 2014-06-01 18:43:09

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pierwsza stella i porażka

GarśćWiatru napisał:

Nie opowiadam w szerz i wobec o braku wychowania niektórych opiekunek .

No jednak po polskiemu bardzo trudna. Wszem i wobec, albo w szerz i wzdłuż.
No znów "braknęło" mi wychowania. big_smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-06-01 18:43:51)

Offline

 

#41 2014-06-01 19:10:49

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1452

Re: pierwsza stella i porażka

Babeczki ratujcie big_smile
Tak sobie poczytałam o wyższych i niższych standardach podopiecznych Waszych i struchlałam big_smile big_smile To znaczy białego obrusu i obsługi widelca tudzież noża się nie obawiam big_smile big_smile big_smile

Wiecie, że doświadczenie mam niewielkie i na podbój DE jadę dopiero drugi raz w charakterze opiekunki i stąd moje pytanie: czy myślicie, że powinnam spakować dwie pary szpilek i małą czarną ewentualnie dwie???? Bo jak mi się taki/a z podwyższonym standardem życia trafi i do teatru będzie chciał zabrać, żeby się ukulturalnić, a nie daj Boże do opery big_smile big_smile big_smile to głupio tak w dżinsach i adidasach, nie????  A przede wszystkim takie niezobowiązujące ubrania zamierzam zabrać ze sobą, bo cenię sobie luz i wygodę. No i teraz nie wiem, chyba powinnam zmienić plany co do ubrań, żeby się tam ktoś za mnie wstydzić nie musiał i oczami świecić big_smilebig_smile
Doradźcie coś, please!!!

Offline

 

#42 2014-06-01 19:22:07

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1676

Re: pierwsza stella i porażka

ewal8 napisał:

Babeczki ratujcie big_smile
Tak sobie poczytałam o wyższych i niższych standardach podopiecznych Waszych i struchlałam big_smile big_smile To znaczy białego obrusu i obsługi widelca tudzież noża się nie obawiam big_smile big_smile big_smile

Wiecie, że doświadczenie mam niewielkie i na podbój DE jadę dopiero drugi raz w charakterze opiekunki i stąd moje pytanie: czy myślicie, że powinnam spakować dwie pary szpilek i małą czarną ewentualnie dwie???? Bo jak mi się taki/a z podwyższonym standardem życia trafi i do teatru będzie chciał zabrać, żeby się ukulturalnić, a nie daj Boże do opery big_smile big_smile big_smile to głupio tak w dżinsach i adidasach, nie????  A przede wszystkim takie niezobowiązujące ubrania zamierzam zabrać ze sobą, bo cenię sobie luz i wygodę. No i teraz nie wiem, chyba powinnam zmienić plany co do ubrań, żeby się tam ktoś za mnie wstydzić nie musiał i oczami świecić big_smilebig_smile
Doradźcie coś, please!!!

Koniecznie małą czarną i szpilki Ewa, koniecznie. Mogą okazać się niezbędne przy okazji pójścia na Seniorentag big_smile big_smile big_smile  W chińczyka umiesz grać mam nadzieję????Bo jeśli nie, to koniecznie się dokształć, bo bez tej umiejętności ani szpilki ani tym bardziej mała czarna , nie pomogą w zachowaniu twarzy , o wyglądzie nie wspominając big_smile big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#43 2014-06-01 19:43:57

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pierwsza stella i porażka

ewal8 napisał:

Babeczki ratujcie big_smile
Tak sobie poczytałam o wyższych i niższych standardach podopiecznych Waszych i struchlałam big_smile big_smile To znaczy białego obrusu i obsługi widelca tudzież noża się nie obawiam big_smile big_smile big_smile

Wiecie, że doświadczenie mam niewielkie i na podbój DE jadę dopiero drugi raz w charakterze opiekunki i stąd moje pytanie: czy myślicie, że powinnam spakować dwie pary szpilek i małą czarną ewentualnie dwie???? Bo jak mi się taki/a z podwyższonym standardem życia trafi i do teatru będzie chciał zabrać, żeby się ukulturalnić, a nie daj Boże do opery big_smile big_smile big_smile to głupio tak w dżinsach i adidasach, nie????  A przede wszystkim takie niezobowiązujące ubrania zamierzam zabrać ze sobą, bo cenię sobie luz i wygodę. No i teraz nie wiem, chyba powinnam zmienić plany co do ubrań, żeby się tam ktoś za mnie wstydzić nie musiał i oczami świecić big_smilebig_smile
Doradźcie coś, please!!!

Jako, że na salonach bywałam i w operze też ( chyba jednej z największych w EU) stwierdzam, że widziałam tam ludzi w swetrach , dżinsach tudzież kolorowych bluzeczkach i aż się zdziwiłam , bo ja w  małej chabrowej i czółenkach byłam. Pomyślałam wówczas, że to chyba te zacofane opiekunki z Polski tak się ubrały. Innym razem poszłam do teatru stołecznego i to samo. Nie omieszkałam sprawdzić zagadując o sztuce. Okazuje się że to tubylcy tak swobodnie odziani.

Borę jednak ładną białą bluzeczkę i spódniczkę ale nie zawsze się przydaje. Okazuje się że moi państwo, pomimo, że znani artyści , są normalnymi ludźmi i bywa, że i bez noża jedzą ( szczególnie Pudding). Haha.......

Nie wiem Ewo czy spełniłam w pełni Twoje życzenie, bo i może ogłady mi brakuje. Chyba muszę  na jakie "kursa" się wybrać....

Bardzo górnolotnie pozdrawiam ! (oj chyba zabłysłam).... tongue

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-06-01 19:44:48)

Offline

 

#44 2014-06-01 19:48:47

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: pierwsza stella i porażka

GarśćWiatru napisał:

ANTONIA*** napisał:

Gram w nieco innej drużynie niż dziewczyny z tego profilu ( robię tylko zastępstwa; krótsze lub dłuższe, pracuję, bo chcę, a nie muszę ), ale wiem jedno:
obowiązuje nas ( lub powinien ) niepisany kodeks.

Przez wszystkie te lata ( a nazbierało się ich sporo ) trzymałam się go i chociaż nie raz i nie dwa, słuchałam użalania się Niemców na takie , czy inne "potknięcia " moich zmienniczek, NIGDY nie pozwoliłam sobie na ich krytykę. Mogę sobie poplotkować z Wami, że ta jest taka czy inna, ale być nielojalnym wobec Polki, która jedzie na tym samym wózku i obgadywać ją do Niemców ( niby w ramach usprawiedliwienia ), to trąci prostactwem.
I jeżeli Garść Wiatru faktycznie opowiadała na prawo i lewo jak to Polacy jedzą na co dzień ( a może i z jednej miski - w końcu wszystko pozostaje w rodzinie ) , to nie wiem jak to skomentować.
Chyba, że wstydzę się za nią.
I w ogóle co to za określenie "demenciaki" - jakiś nowy medyczny neologizm, czy co ?

Pozdrawiam...

Nie opowiadam w szerz i wobec o braku wychowania niektórych opiekunek ( a bardzo czesto musiałam nagle zmienić opiekunke-pijaczke ). Musialam właśnie użyc dużej dyplomacj aby wytlumaczyc PDP,że my w Polsce jemy tak samo jak w Niemczech a ta opiekunka jest akurat wyjątkiem. Lojalność to nie ślepe popieranie alkoholiczek, chamskich opiekunek czy zlodziejek ( tak własnie , złodziejek) bo taka własnie teraz musiałam  nagle zmienić . Jestem dumna ,że jestem Polka, wymagam od PDP szacunku dla mnie za moja prace lecz nie będę ślepo wstawiać sie za kogoś kogo nie znam.  Zawsze moi PDP jeżeli sa "kumaci słysza same dobre rzeczy o moim kraju. Nie pluje w własne gniazdo , szczególnie w obecności Niemcow. I bez tego mieszaja często nasz kraj z błotem , mając racje czy też jej nie mając. Ale tak jak powiedziałam w pewnych srodowiskach wymaga się od opiekunki troche więcej niz podstaw gotowania i sprzątania. Można takie zlecenie wźiąść lub nie, to zależy od tego czy czujemy sie na siłach czy też nie.

Jezeli ci twoi pdp sa kumaci sami przy sobie wszystko zrobia to ty powinnas sie tytylowac nie opiekunka tylko DAMA do TOWARZYSTWA ,a to dwa inne pojecia.

Offline

 

#45 2014-06-01 20:48:36

GarśćWiatru
Zbanowany
Zarejestrowany: 2014-04-16
Posty: 86

Re: pierwsza stella i porażka

Amelio
cytuje twój wpis ..."Borę jednak ładną białą bluzeczkę i spódniczkę ale nie zawsze się przydaje. Okazuje się że moi państwo, pomimo, że znani artyści , są normalnymi ludźmi i bywa, że i bez noża jedzą ( szczególnie Pudding). Haha.........."

jednak bierzesz na coś tam białą bluzeczkę big_smile i piszesz, nie zawsze się przydaje.. ale wychodzi na to, że czasami sie przydaje/ znaczy sama sobie przeczysz big_smile big_smile big_smile 

nnoooo jak ty porównujez jedzenie puddingu nożem, to już twoja wypowiedź jest sama w sobie podsumowaniem ciebie ... nic dodac nic ująć .. i choć miałaś zamiar aby zabrzmiało to sarkastyczno-ironicznie to chyba tym razem trafiłaś kulą w płot wink...

Ewo
mała czarna wzieta ze sobą jeszcze żadnej kobiecie nie zaszkodziła a nie raz pomogła wybrnąć z niespodziewanej sytuacji... jestem jak najbardziej za strojem sportowym/ bardzo lubie ten styl ale niestety nie zawsze możemy tak sie ubrac... na ekstrawagancje może sobie pozwolic "pewien " artysta a od dobrej  opiekunki jednak należaloby oczekiwać znajomosci tematu ( w tym przypadku odpowiedni strój )....

Offline

 

#46 2014-06-01 21:00:43

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pierwsza stella i porażka

GarśćWiatru napisał:

Amelio
cytuje twój wpis ..."Borę jednak ładną białą bluzeczkę i spódniczkę ale nie zawsze się przydaje. Okazuje się że moi państwo, pomimo, że znani artyści , są normalnymi ludźmi i bywa, że i bez noża jedzą ( szczególnie Pudding). Haha.........."

jednak bierzesz na coś tam białą bluzeczkę big_smile i piszesz, nie zawsze się przydaje.. ale wychodzi na to, że czasami sie przydaje/ znaczy sama sobie przeczysz big_smile big_smile big_smile 

nnoooo jak ty porównujez jedzenie puddingu nożem, to już twoja wypowiedź jest sama w sobie podsumowaniem ciebie ... nic dodac nic ująć .. i choć miałaś zamiar aby zabrzmiało to sarkastyczno-ironicznie to chyba tym razem trafiłaś kulą w płot wink...

Ewo
mała czarna wzieta ze sobą jeszcze żadnej kobiecie nie zaszkodziła a nie raz pomogła wybrnąć z niespodziewanej sytuacji... jestem jak najbardziej za strojem sportowym/ bardzo lubie ten styl ale niestety nie zawsze możemy tak sie ubrac... na ekstrawagancje może sobie pozwolic "pewien " artysta a od dobrej  opiekunki jednak należaloby oczekiwać znajomosci tematu ( w tym przypadku odpowiedni strój )....

.... a nie widzisz na końcu Puddingu  " haha ", ........ ty nawet nie wiesz kiedy ktoś z ciebie kpi.... ot inteligentna ......

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-06-01 21:01:04)

Offline

 

#47 2014-06-01 21:12:47

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1676

Re: pierwsza stella i porażka

Ewo, to zależy do kogo trafisz big_smile big_smile big_smile i czy będziesz opiekunką, czy damą do towarzystwa. Znalazłam bardzo twarzowe i gustowne stroje, dla opiekunek świadomych, odważnych i obdarzonych fantazją big_smile big_smile big_smile big_smile Może sobie coś wybierzesz big_smile big_smile big_smile big_smile

http://diores.pl/images/OBSESSIVE/_foto_m/emergency.jpg  http://diores.pl/images/CHILIROSE/_foto_m/3351.jpg

Offline

 

#48 2014-06-01 21:38:27

GarśćWiatru
Zbanowany
Zarejestrowany: 2014-04-16
Posty: 86

Re: pierwsza stella i porażka

Amelio
Jesteś kobietą delikatnie mówiąc "w sile wieku"..pisalaś jakie są wiekowo twoje dzieci  ( z okazji dnia matki ) , a wcześniej pisałaś ze masz wnuki i to nie malutkie a wiec pewnie jesteś około 60-siatki ale według mnie raczej  trochę więcej. Więc nie zaszkodzi ci jak czasami zachowasz się odpowiednio do swojego wieku i nie będziesz się bzdurnie czepiać drobnych zwrotów  i tego hahahha po puddingu ... lustereczko zapewne tez nie powie ci ,że jesteś najpiękniejsza na świecie ( a już w zupełności najmądrzejsza na świecie - na  tym forum  wink ) . Jesteśmy różne co nie znaczy , że ktoś  inny nie może być dobrą opiekunka . Twoje samouwielbienie jako opiekunka może by miało racje bytu gdybyś tak naprawdę miała staż jako opiekunka w Niemczech. Znasz niemiecki lecz staż w Niemczech masz znikomy, prawda? wink big_smile  Co innego sprzatąć po domach a Austrii a co innego być odpowiedzialną opiekunką w Niemczech przy ciężkich przypadkach wink Wiesz o czym mówię , prawda?

Na koniec zostało mi przeprosić pewna osobę, opiekunkę która osobiście poznała Amelię.  Ta opiekunka opowiedziała mi o niej ( ani dobrze , ani źle ) , pokazała jej wpisy na tym forum i jej  NIK.  I powiedziała jedno : nie wchodź w dyskusje z ta osoba, nie m sensu, bardzo kłamie, choć nie wiem jakie ma korzyści z tego...chyba czuje się ważniejsza- może bardziej doceniana, może jej tego brakuje... nie wiem..

TERAZ PRZEPRASZAM MOJA KOLEŻANKĘ - GRAŻKĘ , ŻE NIE WYTRZYMAŁAM I WESZŁAM W SPÓR Z AMELIA... SORRY MILA ALE MIAŁAŚ RACJE, NIE MA SENSU A I ONA TZN. AMELIA NIGDY TEGO NIE ZROZUMIE CO TERAZ PISZĘ smile .. JEST WIELE SPOSOBÓW ABY POMÓC INNYM I NA PEWNO NIE JEST TO BEZSENSOWNY SPÓR Z " wszystkowiedzacą Lucyną "  /och wink nik lucyny to  amelia /

Grażka, miła przyjaciółko, przepraszam, ty wiesz o co chodzi smile pozdrawiam  smile)) masz racje -nigdy więcej sporów na forum z takimi "wieloletnimi stażem  wink  opiekunkami jak Amelia" big_smile .. zapewne bije mnie na głowę jako sprzątaczka  lecz daleko jej do "rasowej opiekunki" wink ... Austria to nie Niemcy, język prawie taki sam lecz wszystko inne jest różne smile

Ostatnio edytowany przez GarśćWiatru (2014-06-01 23:23:56)

Offline

 

#49 2014-06-01 22:24:57

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: pierwsza stella i porażka

GarśćWiatru napisał:

Amelio
Jesteś kobietą delikatnie mówiąc "w sile wieku"..pisalaś jakie są wiekowo twoje dzieci  ( z okazji dnia matki ) , a wcześniej pisałaś ze masz wnuki i to nie malutkie a wiec pewnie jesteś około 60-siatki ale według mnie raczej  trochę więcej. Więc nie zaszkodzi ci jak czasami zachowasz się odpowiednio do swojego wieku i nie będziesz się bzdurnie czepiać drobnych zwrotów  i tego hahahha po puddingu ... lustereczko zapewne tez nie powie ci ,że jesteś najpiękniejsza na świecie ( a już w zupełności najmądrzejsza na świecie - na  tym forum  wink ) . Jesteśmy różne co nie znaczy , że ktoś  inny nie może być dobrą opiekunka . Twoje samouwielbienie jako opiekunka może by miało racje bytu gdybyś tak naprawdę miała staż jako opiekunka w Niemczech. Znasz niemiecki lecz staż w Niemczech masz znikomy, prawda? wink big_smile  Co innego sprzatąć po domach a Austrii a co innego być odpowiedzialną opiekunką w Niemczech przy ciężkich przypadkach wink Wiesz o czym mówię , prawda?

Na koniec zostało mi przeprosić pewna osobę, opiekunkę która osobiście poznała Amelię.  Ta opiekunka opowiedziała mi o niej ( ani dobrze , ani źle ) , pokazała jej wpisy na tym forum i jej  NIK.  I powiedziała jedno : nie wchodź w dyskusje z ta osoba, nie m sensu, bardzo kłamie, choć nie wiem jakie ma korzyści z tego...chyba czuje się ważniejsza- może bardziej doceniana, może jej tego brakuje... nie wiem..

TERAZ PRZEPRASZAM MOJA KOLEŻANKĘ, ŻE NIE WYTRZYMAŁAM I WESZŁAM W SPÓR Z AMELIA... SORRY MILA ALE MIAŁAŚ RACJE, NIE MA SENSU A I ONA TZN. AMELIA NIGDY TEGO NIE ZROZUMIE CO TERAZ PISZĘ smile .. JEST WIELE SPOSOBÓW ABY POMÓC INNYM I NA PEWNO NIE JEST TO BEZSENSOWNY SPÓR Z " wszystkowiedzacą Lucyną "  /oh nik jest amelia /

Grażka, przepraszam, ty wiesz o co chodzi smile pozdrawiam  smile))

Zrobiło sie ciekawie .... smile

Offline

 

#50 2014-06-01 22:35:16

mama5536
Member
Zarejestrowany: 2013-07-18
Posty: 149

Re: pierwsza stella i porażka

nO cóż świat  jest  mały....smile

Offline

 

#51 2014-06-01 22:41:12

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pierwsza stella i porażka

GarśćWiatru napisał:

Amelio
Jesteś kobietą delikatnie mówiąc "w sile wieku"..pisalaś jakie są wiekowo twoje dzieci  ( z okazji dnia matki ) , a wcześniej pisałaś ze masz wnuki i to nie malutkie a wiec pewnie jesteś około 60-siatki ale według mnie raczej  trochę więcej. Więc nie zaszkodzi ci jak czasami zachowasz się odpowiednio do swojego wieku i nie będziesz się bzdurnie czepiać drobnych zwrotów  i tego hahahha po puddingu ... lustereczko zapewne tez nie powie ci ,że jesteś najpiękniejsza na świecie ( a już w zupełności najmądrzejsza na świecie - na  tym forum  wink ) . Jesteśmy różne co nie znaczy , że ktoś  inny nie może być dobrą opiekunka . Twoje samouwielbienie jako opiekunka może by miało racje bytu gdybyś tak naprawdę miała staż jako opiekunka w Niemczech. Znasz niemiecki lecz staż w Niemczech masz znikomy, prawda? wink big_smile  Co innego sprzatąć po domach a Austrii a co innego być odpowiedzialną opiekunką w Niemczech przy ciężkich przypadkach wink Wiesz o czym mówię , prawda?

Na koniec zostało mi przeprosić pewna osobę, opiekunkę która osobiście poznała Amelię.  Ta opiekunka opowiedziała mi o niej ( ani dobrze , ani źle ) , pokazała jej wpisy na tym forum i jej  NIK.  I powiedziała jedno : nie wchodź w dyskusje z ta osoba, nie m sensu, bardzo kłamie, choć nie wiem jakie ma korzyści z tego...chyba czuje się ważniejsza- może bardziej doceniana, może jej tego brakuje... nie wiem..

TERAZ PRZEPRASZAM MOJA KOLEŻANKĘ, ŻE NIE WYTRZYMAŁAM I WESZŁAM W SPÓR Z AMELIA... SORRY MILA ALE MIAŁAŚ RACJE, NIE MA SENSU A I ONA TZN. AMELIA NIGDY TEGO NIE ZROZUMIE CO TERAZ PISZĘ smile .. JEST WIELE SPOSOBÓW ABY POMÓC INNYM I NA PEWNO NIE JEST TO BEZSENSOWNY SPÓR Z " wszystkowiedzacą Lucyną "  /oh nik jest amelia /

Grażka, przepraszam, ty wiesz o co chodzi smile pozdrawiam  smile))

.... no i co głupiemu po rozumie?

Offline

 

#52 2014-06-01 22:41:56

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: pierwsza stella i porażka

Amelio i Simonko ,widac GarscWiatru przy babuni demencyjnej stracila juz poczucie rzeczywistosci i zaczyna tesknic za Wyzszymi Sferami...smilea ten post ostatni jest obrzydliwy,wiec ignoruje jej wpisy i WSZYSTKIM POLECAM TO SAMO.DLA MNIE JEST DNEM.

Offline

 

#53 2014-06-01 23:03:54

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: pierwsza stella i porażka

mama5536 napisał:

nO cóż świat  jest  mały....smile

Prawda?big_smile i czasami mozna trafic na jakiegos znajomego z L.O.smile albo innego wyjazdu.Mleko sie wylalo- tak mi sie tylko powiedzialo.big_smilebig_smilebig_smile

Offline

 

#54 2014-06-01 23:27:40

anulka andzia
Member
Zarejestrowany: 2014-03-16
Posty: 34

Re: pierwsza stella i porażka

Przecież nie warto przejmować się tym co inni mówią.Skoro o mnie mówią ,to znak ,ze jeszcze żyję....
Naprawdę ,szkoda życia na takie utarczki ....smile

Offline

 

#55 2014-06-01 23:52:44

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1676

Re: pierwsza stella i porażka

ahha napisał:

mama5536 napisał:

nO cóż świat  jest  mały....smile

Prawda?big_smile i czasami mozna trafic na jakiegos znajomego z L.O.smile albo innego wyjazdu.Mleko sie wylalo- tak mi sie tylko powiedzialo.big_smilebig_smilebig_smile

Jakie mleko???? Chyba cysterna pomyj, w których tapla się objawiona dama do towarzystwa z wyższych sfer ! Dno, to za mało powiedziane.

Offline

 

#56 2014-06-02 01:08:11

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pierwsza stella i porażka

simona1961 napisał:

ahha napisał:

mama5536 napisał:

nO cóż świat  jest  mały....smile

Prawda?big_smile i czasami mozna trafic na jakiegos znajomego z L.O.smile albo innego wyjazdu.Mleko sie wylalo- tak mi sie tylko powiedzialo.big_smilebig_smilebig_smile

Jakie mleko???? Chyba cysterna pomyj, w których tapla się objawiona dama do towarzystwa z wyższych sfer ! Dno, to za mało powiedziane.

big_smile  Dobrze to ujęłaś, Simono.  Ale są lepsze zajęcia niż  zabawa w piaskownicy z takimi "damami " no nie? . Kiedyś mówiłaś że lepiej poczytać książkę. big_smile

Offline

 

#57 2014-06-02 01:10:38

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: pierwsza stella i porażka

urszula47 napisał:

Amelio i Simonko ,widac GarscWiatru przy babuni demencyjnej stracila juz poczucie rzeczywistosci i zaczyna tesknic za Wyzszymi Sferami...smilea ten post ostatni jest obrzydliwy,wiec ignoruje jej wpisy i WSZYSTKIM POLECAM TO SAMO.DLA MNIE JEST DNEM.

Dzięki Ula- masz rację.

Offline

 

#58 2014-06-02 07:43:44

mama5536
Member
Zarejestrowany: 2013-07-18
Posty: 149

Re: pierwsza stella i porażka

amelia napisał:

simona1961 napisał:

ahha napisał:


Prawda?big_smile i czasami mozna trafic na jakiegos znajomego z L.O.smile albo innego wyjazdu.Mleko sie wylalo- tak mi sie tylko powiedzialo.big_smilebig_smilebig_smile

Jakie mleko???? Chyba cysterna pomyj, w których tapla się objawiona dama do towarzystwa z wyższych sfer ! Dno, to za mało powiedziane.

big_smile  Dobrze to ujęłaś, Simono.  Ale są lepsze zajęcia niż  zabawa w piaskownicy z takimi "damami " no nie? . Kiedyś mówiłaś że lepiej poczytać książkę. big_smile

Masz rację amelio ,i co niektórzy  wyszli z tej piaskownicy dzięki  wam .Już jedna z  dziewczyn  zapytała kiedyś  jaka  jest  róznica  między  tym  forum  a  Opiekunki24pl . Oczywiscie to jest inna piaskownica i tam się piasku nie  wysypuje na głowę .Szkoda   , atakujecie garsć wiatru od samego  początku  nakarmiacie  się  same  tymi wpisami  sad

Offline

 

#59 2014-06-02 08:42:30

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1452

Re: pierwsza stella i porażka

Myślę, że niepotrzebnie rozgorzała ta cała powyższa dyskusja. Paru osobom niesłusznie się oberwało, zarówno z jednej jak i z drugiej strony barykady. Nie bronię nikogo, ale jedno chcę podkreślić:
powielanie zasłyszanych informacji to dla mnie plotkarstwo najczystszej postaci. Ocenianie kogoś po wpisach na forum też nie jest wytyczną do zgłębienia tajników, jaką się jest osobą w rzeczywistości.

Stwierdzić muszę jednoznacznie, że z klasą po spotkaniu w realu jak na razie zachowała się  tylko kilka osób (m.in. Ruda, ST i Cebulka - z tego co mi wiadomo)  Bez zbędnych komentarzy, kto jaki i o jakim światopoglądzie tudzież charakterze, czy przypadł do gustu, czy raczej zrobił negatywne wrażenie - i tak być powinno moim zdaniem. Jednorazowe spotkanie nie daje nam prawa do oceniania innych, a już na pewno do opisywania tego na forum. Niefajne to i nikomu niepotrzebne.
Z mojej strony tyle. W powyższej sprawie przełączam się na odbiór.
Pozdrawiam i więcej luzu życzę.

Offline

 

#60 2014-06-02 09:49:28

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: pierwsza stella i porażka

Rozkrecily się dzięwczęta..noc glęboka a tu dyskusja na calego,a potem niewyspane..Szkoda nerwów,meine Damen! P.S.-jak my damy,to nie damy,a jak damy to nie wam.Milego dzionka,opiekunkowo!

Offline

 

#61 2014-06-02 11:00:16

Weroni
Member
Zarejestrowany: 2014-05-29
Posty: 16

Re: pierwsza stella i porażka

jasminka napisał:

Kurcze moja babcia obecna wcina łyżką aż miło dałam jej wybór i woli łyżkę ja jem nożem i widelcem :)poprzedni dziadkowie jedli łyżką i z głębokiego talerza ale była to oszczędność dziadka bo mu się zmywać nie chciało a babciuszka miała taką demencję że nie wiedziała co z łyżką się robi.Dziewczyno nie rezygnuj trafisz jeszcze na fajnych ludzi smile

Witaj Jasminko, ja tez jem widelcem i nozem, i dla mnie to nie problem. Jestem z natury estetką, lubię zjesc przy ładnie nakrytym stole, przy świecach i takie tam. Ale jestem tez osoba wyluzowaną, wesołą i spontaniczną. Kawę lubię pić w kuchni na stojąco smile A to o czym pisze GarscWiatru lekko mnie przeraziło.Do tej pory słyszałam rózne opinie na temat Niemców, ale takiej przesadnej kultury sie po nich napewno nie spodziewałam. Wręcz przeciwnie, no cóż,  sa ludzie i ludziska i wszystkich Niemców do jednego wora wrzucić nie można smile Tak samo jest zapewne z Opiekunkami, ja natomiast oceniac nie będę i nie chcę, kazdy żyje jak chce i robi co uważa za słuszne smile:)pozdrawiam

A swoją drogą to goraco tu się zrobiło smile

Offline

 

#62 2014-06-02 12:10:04

beata1970
Member
Zarejestrowany: 2014-05-27
Posty: 133

Re: pierwsza stella i porażka

larysazajcew@gmail.com napisał:

Kurdę,powinnam się wstydzić,mam głupie przyzwyczajenie wlaśnie w tej samej misce,w której robilam..A już w domu na 100%..nie dorobiłam się jeszcze zmywarki!!

Nie martw się ja mam zmywarkę a w tych samych michach co robię to podaję i w domu i tu w niemczech i jakoś nikt nigdy mi nie zwrócił uwagi nawet teraz jestem u hrabiego(prawdziwy)i jakoś mu to nie przeszkadza:)smilesmile

Offline

 

#63 2014-06-02 12:19:51

beata1970
Member
Zarejestrowany: 2014-05-27
Posty: 133

Re: pierwsza stella i porażka

amelia napisał:

GarśćWiatru napisał:

amelia napisał:

Ja pitolę!!! Z podopiecznym do kina, teatru? To taki  standard ?  Normalnie jaja! Prędzej do kościoła albo na wózku inwalidzkim na spacer. Mówmy o standardach a nie wyjątkach!

A My opiekunowie to dżungli chowani i pazurami tylko kartofle w mundurkach i cebulę  wpierdzielamy. Skąd mamy wziąć widelec, jak bida, nie ma co jeść! big_smile big_smile big_smile

Amelio, tak my opiekunki też chodzimy do kina, teatru i nie wszyscy podopieczni sa na wózkach- to tak dla twojej informacji gdybyś nie wiedziała o tym . I aż dziw bierze ,że ty sie chwalisz o twoim bardzo długim stażu jako opiekunka a drynkasz tylko o wózkach inwalidzkich i kościołachy big_smile big_smile

Oj szkoda słów na twoje dyrdymały. Ja do dyskusji przystępuję z dorosłymi a nie dziećmi......

Garść wiatru ja też mam już trochę stażu w tej branży i przyznaję rację ameli fakt opiekunki też chodzą z POD do kina i róznie tylko że za wszystko same sobie płacą a iść muszą bo rodzina tego wymaga od opiekunki -ja osobiście tego nie przeżyłam ale moja bliska koleżanka tak i po takich 2-3 wyjściach zrezygnowała bo powiedziała wprost że jeżeli pani starsza chce kultury i opieki to niestety musi za to płacić

Offline

 

#64 2014-06-02 13:02:59

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 402

Re: pierwsza stella i porażka

Z Niemcami różnie bywa, ja byłam kiedyś u jednej pani /była okropna dla opiekunek/, która od nas wymagała, żeby jedzenie podać nie wiadomo jak ładnie, broń Boże, żeby coś było z poprzedniego dnia i odgrzane, nawet kompot zawsze musiał być świeżo ugotowany.
Kiedyś ta pani zażyła zbyt dużą porcję czegoś na przeczyszczenie no i wiadomo ...
Sama ugotowała sobie jakiś kleik, jadła go z garnka, na drugi dzień dolała trochę wody, podgrzała, garnek postawiła na gazecie i jadła.

Offline

 

#65 2014-06-02 13:12:58

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: pierwsza stella i porażka

Ja tam byłam w kasynie najwiekszym w Europie i po knajpach z wieczorowymi strojami,i filharmoni i wiecie co wszędzie leciałam w tym co mam akurat na sobie i mam gdzies jak sie Niemcowi mój strój nie podoba prosze bardzo sklepy są czynne możemy isc na zakupy oczywiście on płaci .ja przyjeżdzam na opiekę i taką rolę tam pelnię trudno mi dopatrzyc sie wyższej kultury u kogoś kto nosi oszczaną pieluchę w nocy latając po domu jak wariat tylko w niej a w dzień zachowującym wszelkie konwenanse towarzyskie dla mnie to smiechu warte .zawsze byłam sobą i taką zostanę i nie będzie mi taki stary pryk mówił czy mam sobie wypić kawe na leżąco nawet to moja kawa on może sobie robic co chce ja też.

Offline

 

#66 2014-06-02 13:18:26

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: pierwsza stella i porażka

Dodam,że i Polsce nie brakuje takich do przesady ,,ukulturalnionych..Przyszło mi popracować u jednego takiego ,,nowobogackiego",co to słoma z butów,ale jemy z talerzy z herbem!!!!Wiecie..100 razy wolę w Niemczech ,sorki,tyłki podcierać...Bo nie dość że niewdzięczne to-to,dzieciaki widząc taki stosunek do ,,służby",tez pozwalali sobie ..OOOOOO,co to,to nie..Tak że wyszło ,że ,,nie będzie Polak pluł mi w twarz"..a juz na pewno nie za takie pienądze!!!!!!

Offline

 

#67 2014-06-02 14:44:03

Krysia1dworek
Member
Zarejestrowany: 2014-06-02
Posty: 24

Re: pierwsza stella i porażka

Weroni napisał:

ariana123 napisał:

do Weroni.
Nie zalamuj sie kochana,mialas pecha.
Pracuje juz pare lat w zawodzie opiekunki i przedostatnia Stella-tez trafil mi sie tak trudny,wladczy,wymagajacy pacjent,ze jak juz wrocilam do domu po kontrakcie-dluuuugo wypoczywalam i dochodzilam do siebie.
I teoretycznie bylo codziennie wolne,zakupy robilam sama,po 19.00 moglam byc juz u siebie na górze-mimo wszystko,od 7.30-19.00 tak umilał mi czas.....
W dodatku żadnego wsparcia od jego rodziny...Koszmar,byłam szczesliwa,ze stamtad wyjechalam.
A może bylysmy u tego samego pana?smile

Ariano Kochana, a ten twój podopieczny wyzywał Cie od świń i zwracał uwage jak należy przy stole siedzieć? sad

Jejku Weroni, troszke sie przestrasyzlam jak czytam to co piszesz... jak ludzie potrafia by chamscy i bezczelni... Ja tez dopiero zaczynam, wlasciwei dopiero chce zazcac przygode z byciem opiekunka. Na pierwszy ogien jak m isie taka sytuacja trafi to nie wiem co zrobie. Ale nie mozna popadac w panike... Tobie, sobie i w ogole wszystko opiekunkom zycze, żeby takie sytuacje sie nie zdarzaly! smile

Offline

 

#68 2014-06-02 15:07:32

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: pierwsza stella i porażka

Krysia1dworek napisał:

Weroni napisał:

ariana123 napisał:

do Weroni.
Nie zalamuj sie kochana,mialas pecha.
Pracuje juz pare lat w zawodzie opiekunki i przedostatnia Stella-tez trafil mi sie tak trudny,wladczy,wymagajacy pacjent,ze jak juz wrocilam do domu po kontrakcie-dluuuugo wypoczywalam i dochodzilam do siebie.
I teoretycznie bylo codziennie wolne,zakupy robilam sama,po 19.00 moglam byc juz u siebie na górze-mimo wszystko,od 7.30-19.00 tak umilał mi czas.....
W dodatku żadnego wsparcia od jego rodziny...Koszmar,byłam szczesliwa,ze stamtad wyjechalam.
A może bylysmy u tego samego pana?smile

Ariano Kochana, a ten twój podopieczny wyzywał Cie od świń i zwracał uwage jak należy przy stole siedzieć? sad

Jejku Weroni, troszke sie przestrasyzlam jak czytam to co piszesz... jak ludzie potrafia by chamscy i bezczelni... Ja tez dopiero zaczynam, wlasciwei dopiero chce zazcac przygode z byciem opiekunka. Na pierwszy ogien jak m isie taka sytuacja trafi to nie wiem co zrobie. Ale nie mozna popadac w panike... Tobie, sobie i w ogole wszystko opiekunkom zycze, żeby takie sytuacje sie nie zdarzaly! smile

nie przejmuj sie pierwsza stellą wiesz że wszystko może sie trafic ale są tez i takie miejsca z normalnymi kulturalnymi osobami ,które nie  czują potrzeby dominowania i poniżania innych udając wielce ukulturalnionego osobnika,po zachowaniu widac kto faktycznie taki jest, bo jesli jest kulturalny potrafi nawet jak ktos popełni gafe grzecznie powiedziec o co mu chodzi.takie sytuacje pokazuja wlasnie na kogo trafilysmy a krzykaczy którzy wg przysłowia wyżej sra niz dooope ma nalezy zlewac i wiac gdzie pieprz rosnie

Offline

 

#69 2014-06-03 10:14:13

Weroni
Member
Zarejestrowany: 2014-05-29
Posty: 16

Re: pierwsza stella i porażka

Kochani , napiszcie jak było u Was z językiem przy pierwszym wyjeździe. Był on komunikatywny, rozumieliście swoich PDP ? Jak reagowali PDP na waszą znajomość tego języka? Z checią poczytam smilesmile

Offline

 

#70 2014-06-03 11:09:18

Krysia1dworek
Member
Zarejestrowany: 2014-06-02
Posty: 24

Re: pierwsza stella i porażka

kryspinka napisał:

Krysia1dworek napisał:

Weroni napisał:


Ariano Kochana, a ten twój podopieczny wyzywał Cie od świń i zwracał uwage jak należy przy stole siedzieć? sad

Jejku Weroni, troszke sie przestrasyzlam jak czytam to co piszesz... jak ludzie potrafia by chamscy i bezczelni... Ja tez dopiero zaczynam, wlasciwei dopiero chce zazcac przygode z byciem opiekunka. Na pierwszy ogien jak m isie taka sytuacja trafi to nie wiem co zrobie. Ale nie mozna popadac w panike... Tobie, sobie i w ogole wszystko opiekunkom zycze, żeby takie sytuacje sie nie zdarzaly! smile

nie przejmuj sie pierwsza stellą wiesz że wszystko może sie trafic ale są tez i takie miejsca z normalnymi kulturalnymi osobami ,które nie  czują potrzeby dominowania i poniżania innych udając wielce ukulturalnionego osobnika,po zachowaniu widac kto faktycznie taki jest, bo jesli jest kulturalny potrafi nawet jak ktos popełni gafe grzecznie powiedziec o co mu chodzi.takie sytuacje pokazuja wlasnie na kogo trafilysmy a krzykaczy którzy wg przysłowia wyżej sra niz dooope ma nalezy zlewac i wiac gdzie pieprz rosnie

Dzieki kryspinka smile tak, ja wiem, ze na rozne miejsca i roznych ludzi mozna trafic. Z reszta... nikt mnie tam nie zje, bedzie co ma byc, nikt mnie tez na sile nigdzie przeciez nie zatrzyma smile

Offline

 

#71 2014-06-03 11:10:22

Krysia1dworek
Member
Zarejestrowany: 2014-06-02
Posty: 24

Re: pierwsza stella i porażka

Weroni napisał:

Kochani , napiszcie jak było u Was z językiem przy pierwszym wyjeździe. Był on komunikatywny, rozumieliście swoich PDP ? Jak reagowali PDP na waszą znajomość tego języka? Z checią poczytam smilesmile

Dołączam się do pytania, też ciekawa jestem smile A u Ciebie Weroni jak z językiem?

Offline

 

#72 2014-06-03 11:35:06

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: pierwsza stella i porażka

ja pierwszy wyjazd miałam i pechowy i nie .pechowy bo babcia umarła po 5 dniach mówiłam cos może więcej niz komunikatywny tak więc rozumialam w miarę i babcia tez .szczęśliwy bo zięc babci i córka stwierdzili że jak miałam przez posredniczke obiecane 2 miechy to musze te dwa miechy u nich byc.pracowałam w warsztacie mechanicznym razem z zięciem musze sie nawet pochwalic że zrobiłam nogi do jakieś maszyny bo on był jakims tam konstruktorem.w przerwach coraz dłuższych popijalismy duuuużo piwa i uczyłam sie zaciekle języka niemieckiego.po 7 tygodniach przeszłam intensywny kurs językowy że mogłam swobodnie sie porozumieć .a ta rodzine wspominam do dzis bardzo ciepło

Offline

 

#73 2014-06-03 12:32:54

beata1970
Member
Zarejestrowany: 2014-05-27
Posty: 133

Re: pierwsza stella i porażka

Ja na pierwszy wyjazd trafiłam b.dobrze dziadek za punkt honoru sobie wziął że nauczy mnie jezyka,mówiłam jak chyba większość na początku" Kali chcieć jeść Kali chcieć pić "Przy śniadaniu najczęsciej które bagatela trwało coś około 2 godzin dzaidek wbijał mi niemieckie zwroty tłumaczył cierpliwie po ileś tam razy jedno zdanie aż był pewny że już rozumiem i tak co dzień ale to był bardzo cierpliwy człowiek i naprawdę dużo mnie nauczył.Do tej pory się uczę i jestem dumna z siebie jak dzwonię do niego i słyszę pochwały że dużo lepiej mówię a ja zawsze powtarzam że miałam dobrego nauczyciela smile Pozdrawiam i wytrwałości w nauce bo naprawdę się opłaca -nie tylko finansowo:)smilesmile

Offline

 

#74 2014-06-03 12:43:54

Weroni
Member
Zarejestrowany: 2014-05-29
Posty: 16

Re: pierwsza stella i porażka

Krysia1dworek napisał:

Weroni napisał:

Kochani , napiszcie jak było u Was z językiem przy pierwszym wyjeździe. Był on komunikatywny, rozumieliście swoich PDP ? Jak reagowali PDP na waszą znajomość tego języka? Z checią poczytam smilesmile

Dołączam się do pytania, też ciekawa jestem smile A u Ciebie Weroni jak z językiem?

Krysiu, u mnie z językiem na poziomie podstawowym niestety sad,  czyli kali mieć ,kali chcieć, ale sa to podstawy dzieki którym ja się porozumiem w sklepie, na dworcu, w restauracji , potrafie się przedstawić, powiedziec o sobie itp. Skończyłam kurs języka niemieckiego dla początkujących. I sobie pomyslałam tak : no to teraz jestem bohaterka, chwytam byka za rogi i jadę do Niemiec co by sobie ten język utrwalić i się go osłuchać.  A tu niespodzianka:) ponieważ okazuje sie że bardzo mało rozumiem sad oczywiscie ostrzegano mnie przed tym, że kurs to nie wszystko, no ale od czegos przecież trzeba zacząć sobie pomyślałam smile Dlatego chciałabym trafić na PDP co to bym mogła osłuchac się tego języka bez wściekania się na mnie że czegoś nie rozumiem smile

Offline

 

#75 2014-06-03 12:51:53

Weroni
Member
Zarejestrowany: 2014-05-29
Posty: 16

Re: pierwsza stella i porażka

beata1970 napisał:

Ja na pierwszy wyjazd trafiłam b.dobrze dziadek za punkt honoru sobie wziął że nauczy mnie jezyka,mówiłam jak chyba większość na początku" Kali chcieć jeść Kali chcieć pić "Przy śniadaniu najczęsciej które bagatela trwało coś około 2 godzin dzaidek wbijał mi niemieckie zwroty tłumaczył cierpliwie po ileś tam razy jedno zdanie aż był pewny że już rozumiem i tak co dzień ale to był bardzo cierpliwy człowiek i naprawdę dużo mnie nauczył.Do tej pory się uczę i jestem dumna z siebie jak dzwonię do niego i słyszę pochwały że dużo lepiej mówię a ja zawsze powtarzam że miałam dobrego nauczyciela smile Pozdrawiam i wytrwałości w nauce bo naprawdę się opłaca -nie tylko finansowo:)smilesmile

Ale swietnie trafiłaś  smilesmile to rzeczywiście cierpliwy człowieczyna był :)moze to nauczyciel z zawodu?

Offline

 

#76 2014-06-03 13:21:45

beata1970
Member
Zarejestrowany: 2014-05-27
Posty: 133

Re: pierwsza stella i porażka

Weroni napisał:

beata1970 napisał:

Ja na pierwszy wyjazd trafiłam b.dobrze dziadek za punkt honoru sobie wziął że nauczy mnie jezyka,mówiłam jak chyba większość na początku" Kali chcieć jeść Kali chcieć pić "Przy śniadaniu najczęsciej które bagatela trwało coś około 2 godzin dzaidek wbijał mi niemieckie zwroty tłumaczył cierpliwie po ileś tam razy jedno zdanie aż był pewny że już rozumiem i tak co dzień ale to był bardzo cierpliwy człowiek i naprawdę dużo mnie nauczył.Do tej pory się uczę i jestem dumna z siebie jak dzwonię do niego i słyszę pochwały że dużo lepiej mówię a ja zawsze powtarzam że miałam dobrego nauczyciela smile Pozdrawiam i wytrwałości w nauce bo naprawdę się opłaca -nie tylko finansowo:)smilesmile

Ale swietnie trafiłaś  smilesmile to rzeczywiście cierpliwy człowieczyna był :)moze to nauczyciel z zawodu?

Nie był kierownikiem budowy:)smile

Offline

 

#77 2014-06-03 13:53:01

Curaform
New member
Od: Gliwice
Zarejestrowany: 2014-05-29
Posty: 2

Re: pierwsza stella i porażka

Firma Curaform Sp. z o.o. poszukuje Panie z komunikatywną znajomością języka niemieckiego do pracy w charakterze opiekunki osób starszych na terenie Niemiec głównie Bawaria.
Zarobki ok. 1000-1300 euro miesięcznie (realna wysokość zarobków uzależniona jest od posiadanych kwalifikacji oraz doświadczenia opiekunki, poziomu znajomości języka niemieckiego oraz kondycji podopiecznego)
Jeżeli jest Pani zainteresowana współpracą z biurem proszę o kontakt mail: m.laskowska@curaform.pl, prześlę kwestionariusz do wypełnienia. www.curaform.pl
Tel. 32/33-93-107, -106 ; 690-130-336

Naszym Opiekunkom oferujemy :
    - sprawdzone oferty
- legalne i bezpieczne wyjazdy do pracy
- atrakcyjne zarobki, adekwatnie do umiejętności
- gwarancja terminowych wypłat wynagrodzenia
- opłacanie składek ZUS
- dodatkowe ubezpieczenie na wypadek choroby w Niemczech
- pełną organizację i pokrycie kosztów podróży do i z Niemiec
- zakwaterowanie i wyżywienie w domu Podopiecznego

Offline

 

#78 2014-06-05 20:08:03

Weroni
Member
Zarejestrowany: 2014-05-29
Posty: 16

Re: pierwsza stella i porażka

Moi Drodzy, a napiszcie mi , co mam robic jesli agencja przez która jechałam nie zapłaci mi wynagrodzenia za te 2 tygodnie? Bo sprawdzam konto a tu nadal pusto sad

Offline

 

#79 2014-06-05 20:37:39

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1676

Re: pierwsza stella i porażka

Weroni napisał:

Moi Drodzy, a napiszcie mi , co mam robic jesli agencja przez która jechałam nie zapłaci mi wynagrodzenia za te 2 tygodnie? Bo sprawdzam konto a tu nadal pusto sad

Juz Ci napisałam, wyslij im wezwanie do zapłaty.

Offline

 

#80 2014-06-05 21:12:45

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: pierwsza stella i porażka

simona1961 napisał:

Weroni napisał:

Moi Drodzy, a napiszcie mi , co mam robic jesli agencja przez która jechałam nie zapłaci mi wynagrodzenia za te 2 tygodnie? Bo sprawdzam konto a tu nadal pusto sad

Juz Ci napisałam, wyslij im wezwanie do zapłaty.

Moim zdaniem powinniśmy podawać nazwę takich firm - jako ostrzeżenie dla innych

Offline

 

#81 2014-06-05 22:12:16

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: pierwsza stella i porażka

Weroni napisał:

Moi Drodzy, a napiszcie mi , co mam robic jesli agencja przez która jechałam nie zapłaci mi wynagrodzenia za te 2 tygodnie? Bo sprawdza konto a tu nadal pusto sad

Simona Ci dobrze radzi.Ja bym poszla z umowa do Pipu i zapytala sie co nalezy z tym zrobic.Moga nic nie pomoc,gdyz to pewnie smieciowka.Ale czekac nie powinnas,tylko upominac sie o swoje.Firma dostanie od rodziny odpowiednia kwote.

Offline

 

#82 2014-07-06 11:45:20

Weroni
Member
Zarejestrowany: 2014-05-29
Posty: 16

Re: pierwsza stella i porażka

Witajcie Kochani smile
Długo tu nie zaglądałam smile Pragne sie podzielić z Wami wiadomością dobrą, otóz pieniązki otrzymałam po dłuzszym czasie ale jednak smile A za tydzień robie drugie podejscie i jade na Bawarię do opieki smile powiem szczerze że stracha mam jak nie wiem co po tym moim pierwszym doswiadczeniu z dziadkiem, ale jak pisałam juz chyba gorzej nie będzie smile Martwie się tylko o dialekt ,no i PDP wazy 100 kilo , obym na rękach nie musiała jej nosić ,hihi smile A póki co jeszcze czekam na wynik egzaminu z języka, liczę na ocenę bardzo dobrą smile pozdrawiam gorąco

Offline

 

#83 2014-07-06 12:11:02

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: pierwsza stella i porażka

Weroni napisał:

Witajcie Kochani smile
Długo tu nie zaglądałam smile Pragne sie podzielić z Wami wiadomością dobrą, otóz pieniązki otrzymałam po dłuzszym czasie ale jednak smile A za tydzień robie drugie podejscie i jade na Bawarię do opieki smile powiem szczerze że stracha mam jak nie wiem co po tym moim pierwszym doswiadczeniu z dziadkiem, ale jak pisałam juz chyba gorzej nie będzie smile Martwie się tylko o dialekt ,no i PDP wazy 100 kilo , obym na rękach nie musiała jej nosić ,hihi smile A póki co jeszcze czekam na wynik egzaminu z języka, liczę na ocenę bardzo dobrą smile pozdrawiam gorąco

Nie chce Cie zniechecac,ale podpytaj zmienniczke czy babcia sama wstaje i jak to wyglada?Moze Ci nie powiedziec prawdy,wiec zastrzez sobie w umowie jakis punkt abys nie ponosila kosztow przejazdu.Zawsze bede "nowym"polecac umowe o prace.Jak cos chcesz zapytac ,napisz na priv,bo tu linkow sie nie wkleja.Moderator pisal niedawno na ten temat:)

Ostatnio edytowany przez urszula47 (2014-07-06 12:12:06)

Offline

 

#84 2014-07-06 12:55:14

mario32
New member
Zarejestrowany: 2014-07-04
Posty: 4

Re: pierwsza stella i porażka

Weroni napisał:

malagosia napisał:

Weroni napisał:

Witam serdecznie Wszystkich opiekunów  i opiekunki. Nazywam sie Weronika i dopiero zaczynam przygodę w tym zawodzie.
Niestety pierwsza stella i od razu porażka.
Trafiłam do człowieka, który miał za duże wymagania i swoje dziwactwa, których nie sposób było znieść.Po 2 tyg. stamtąd uciekłam kompletnie podłamana. Zastanawiam sie teraz czy rzeczywiście tak źle trafiłam czy do tego się nie nadaję. Mój jezyk pozostawia jeszcze wiele do zyczenia, jestem po kursie podstawowym ale bardzo zalezy mi na tym żeby się go osłuchać, lepiej zrozumieć a gdzie to zrobić jak nie w Niemczech?
pozdrawiam.

Nie załamuj się tak od razu.Są naprawdę dobre miejsca i fajne rodziny-troszkę szczęścia potrzeba,chociaż na samo szczęście też nie ma liczyć,bo jak to mówią szczęściu trzeba pomóc,i tutaj właśnie bardzo przydatna cecha-umiejętność rozpychania się łokciami i "język w gębie".Sukces murowany smile
Byłaś prywatnie czy przez firmę?

Małgosiu ,bardzo dziekuję za słowa otuchy, wierzę że jednak sa dobre miejsca i rodziny. Byłam przez firmę. Niestety wydaje mi się ze koordynatorka zataiła przede mną wiele faktów, gdyz moja poprzedniczka tez szybko uciekła z tego miejsca bo nie wytrzymała presji i krzyków podopiecznego oraz jego dziwactw.

Witam.Jestem tu "nowy"..Mam pytanie,gdzie na jakich portalach szukac Stelli dla mezczyzn??Nie chcialbym juz wiecej przez polskie agencje wyjezdzac ze znanch mi i chyba nie tylko mi powodow.Zastanawiam sie nad Gewerbą.Doradzcie cos lub jakies namiary na www.gdzie mozna cos znalezc dla facetw.Bede wdzieczny.
..2 lata w opiece,deutsch ausreichend:-)
ps.czy jak sie ma meldunek i oplaca samemu ubezpieczenie w AOK to nie nalezy sie Kindergeld??(ot taka mala  dygresja)

Offline

 

#85 2014-07-06 13:19:19

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: pierwsza stella i porażka

mario32 napisał:

Weroni napisał:

malagosia napisał:

Nie załamuj się tak od razu.Są naprawdę dobre miejsca i fajne rodziny-troszkę szczęścia potrzeba,chociaż na samo szczęście też nie ma liczyć,bo jak to mówią szczęściu trzeba pomóc,i tutaj właśnie bardzo przydatna cecha-umiejętność rozpychania się łokciami i "język w gębie".Sukces murowany smile
Byłaś prywatnie czy przez firmę?

Małgosiu ,bardzo dziekuję za słowa otuchy, wierzę że jednak sa dobre miejsca i rodziny. Byłam przez firmę. Niestety wydaje mi się ze koordynatorka zataiła przede mną wiele faktów, gdyz moja poprzedniczka tez szybko uciekła z tego miejsca bo nie wytrzymała presji i krzyków podopiecznego oraz jego dziwactw.

Witam.Jestem tu "nowy"..Mam pytanie,gdzie na jakich portalach szukac Stelli dla mezczyzn??Nie chcialbym juz wiecej przez polskie agencje wyjezdzac ze znanch mi i chyba nie tylko mi powodow.Zastanawiam sie nad Gewerbą.Doradzcie cos lub jakies namiary na www.gdzie mozna cos znalezc dla facetw.Bede wdzieczny.
..2 lata w opiece,deutsch ausreichend:-)
ps.czy jak sie ma meldunek i oplaca samemu ubezpieczenie w AOK to nie nalezy sie Kindergeld??(ot taka mala  dygresja)

Jak masz minimum pol roku meldunek i placisz Sozialversicherung/Familienkasse wyplaca Kindergeld i tam mozesz podpytac o warunki albo poczytac http://www.familienkasse-info.de/  ciagle cos sie zmienia/.Skladki sa wysokie ogolnie,wiec lepiej jakbys znalazl etat u rodziny .Gewerbe ma to do siebie,ze musisz zmieniac podopiecznych /min 3 rodziny w roku/,a jak firma Ci szuka to ze skladkami niemieckimi wyjdziesz ponizej 1000eur netto,sami chca zarobic .Dodam linka o kindergeld http://www.polacywniemczech.eu/zasilki/ … golne.html

Ostatnio edytowany przez urszula47 (2014-07-06 14:05:31)

Offline

 

#86 2017-07-09 17:31:26

Emi77
Member
Zarejestrowany: 2017-06-10
Posty: 11

Re: pierwsza stella i porażka

Witam wszystkich ja też zjechałam po dwóch tygodniach . Ale się nie chce poddać i chce jeszcze wyjechać . Możecie polecić tu na forum jakiś zaufane firmy ? Pozdrawiam

Offline

 

#87 2017-07-09 18:26:12

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 3413

Re: pierwsza stella i porażka

Emi77 napisał:

Witam wszystkich ja też zjechałam po dwóch tygodniach . Ale się nie chce poddać i chce jeszcze wyjechać . Możecie polecić tu na forum jakiś zaufane firmy ? Pozdrawiam

Czemu zjechałas?

Offline

 

#88 2017-07-10 17:07:50

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1953

Re: pierwsza stella i porażka

Emi77 napisał:

Witam wszystkich ja też zjechałam po dwóch tygodniach . Ale się nie chce poddać i chce jeszcze wyjechać . Możecie polecić tu na forum jakiś zaufane firmy ? Pozdrawiam

Ja w swojej karierze długoletniej (11,5 roku) zjechałam  kilka razy ze sthelli średnio co czwarta shella byla do bani. Dobra sthhella to loteria. Firma nie wykręci Ci wgranej.

Offline

 

#89 2017-10-01 12:50:53

Aleksandra b
Member
Zarejestrowany: 2017-08-01
Posty: 41

Re: pierwsza stella i porażka

..?eto napisał:

Emi77 napisał:

Witam wszystkich ja też zjechałam po dwóch tygodniach . Ale się nie chce poddać i chce jeszcze wyjechać . Możecie polecić tu na forum jakiś zaufane firmy ? Pozdrawiam

Ja w swojej karierze długoletniej (11,5 roku) zjechałam  kilka razy ze sthelli średnio co czwarta shella byla do bani. Dobra sthhella to loteria. Firma nie wykręci Ci wgranej.

Nikomu nie życzęvtakiej sytuacji, żeby zjeżdżać.

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Moja "Stella" - Opisując swoje warunki pracy w innym wątku, stwierdziłem potrzebe zaistnienia takiego tematu ;) - Chodzi o dość szczegółowy opis obowiązków i miejsca pracy - obecnej lub minionej (oczywiście bez nazwisk, adresów itp ;) ) Zauważyłem bowiem że wiele osób jest ciekawych, "jak się ułożyło innym", "czy dobrze trafilismy, czy dało by się lepiej?" lub: "czy to ja sobie nie radzę, czy pechowo trafiłam/em?" Równie ciekawa będzie wiadomość, czy to co nam powiedziano przed wyjazdem, sprawdziło się na miejscu? Jeśli chodzi o mnie, to opiszę moją pierwszą "Stellę": Podopieczną była 75-io letnia babcia z całkowitą demencją (bezwładna)...

Pierwsza wypłata z Private Care 24 - Witam, czy potrafi mi ktoś odpowiedzieć,do poniedziałku daleko,otrzymałam pierwszą wypłatę w wysokości 1385 zł netto! To jakieś kpiny??? Pracuję pierwszy raz i moja pierwsza umowa za 1150 euro netto za miesiąc,a tu grosze?? Pracuję od 8 lutego,wypłata więc za 21 dni a tu tyle? O co chodzi? Czy ktoś pracuje też z tą firmą??

moja pierwsza praca - wyjechałam z interkadrą na wymianę, podróż zorganizowana dobrze pomijając fakt, że po przyjeździe na końcową stację, pomimo zapewnień pań z interkadry, nikt na mnie nie czekał, ale koniec języka za przewodnika, dojechałam do właściwego miejsca odległego ok 30km bez problemu, praca jak praca, chociaż trochę irytowała mnie arogancja rodziny, uważam, że nasza praca zasługuje na chociaż trochę szacunku, wypłata na czas, chociaż stawka żenująca, zastępowałam kobietę, chyba zza wschodniej granicy, mówiła po polsku dobrze, ale miała mocny wschodni akcent, po niemiecku znała parę zwrotów i wyrazów i to wszystko, ale była tu już ponad dwa lata, zastanawiałam się jak ona tą robotę złapała skoro wszędzie wymagają znajomości języka, starałam się, uważam że poradziłam sobie jak na pierwszy wyjazd bardzo dobrze, dziadek odżył, poprawił się, zaczął chodzić o lasce, bez balkonika, śpiewał, stał się bardziej kontaktowy, polubiłam go, nie sprawiał problemów, syn przyjechał w sumie 2 razy, wyjadł co ugotowałam, poprosił o przepis, zabrał świeżo upieczonego placka, zostawił pieniądze i tyle go widziałam, miałam na m-c 200 euro, to spoko wystarcza, niemiluchem w tej sytuacji okazał się zięć dziadka, taki ubermensch co to mu się ganze welt należy, na utrzymaniu żony, facet po 50-tce, którego utrzymuje żona, porażka, pani po powrocie była bardzo poirytowana, że nie dzwoniłam do firmy, nie jęczałam że źle, ciężko i nie do wytrzymania, bo jak powiedziała, trzeba łapać punkty, nie było na co narzekać, ona siedzi tam jak u Pana Boga za piecem, jakiś czas po przyjeździe dowiedziałam się, że coś tam na mnie nawymyślała, w trakcie nie było skarg, dopiero później, zostałam wyeliminowana na dzień dobry, a wcale nie chciałam być dla niej konkurencją, zresztą z takim niemieckim ciężko byłoby jej znaleźć nową pracę, siedzę 2-gi m-c w domu, zakuwam język, firma mnie ignoruje, pieniądze zainwestowałam w remont mieszkania matki, za chwilę zostanę bez środków do życia, nie tego się spodziewałam, jestem bardzo zawiedziona i rozgoryczona, może ktoś mi doradzi jakąś firmę, gdzie można pracować bez focha, pozdrawiam opiekunki i opiekunów, zwłaszcza świeżynki

PIERWSZA POMOC W NAGŁYCH WYPADKACH ZASADY - PIERWSZA POMOC W NAGŁYCH WYPADKACH – ZASADY POSTĘPOWANIA Wszyscy doskonale wiemy jak często w szkole dochodzi do różnego rodzaju stłuczek , złamań czy w końcu poważniejszych wypadków...

Pierwsza pomoc u podopiecznego - Byłam kiedyś na kursie pierwszej pomocy, ale było to bardzo dawno. Od czasu do czasu próbuję sobie przypominać pierwszą pomoc, ale z tego, co się orientuję, jej zasady cały czas się zmieniają...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies