Wasze historie miłosne :)

Kto ma ochote opisać pierwsza, drugą, jedyna, ostatnią, najwiekszą, najbardziej burzliwą historię miłośną swojego życia? Trwa do dziś? Jest tylko miłym wspomnieniem? Żałujecie jej czy jesteście wdzięczne za jej przeżycie?

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#1 2014-05-29 11:55:20

KatarzynaW
Member
Zarejestrowany: 2013-12-09
Posty: 48

Wasze historie miłosne :)

Kto ma ochote opisać pierwsza, drugą, jedyna, ostatnią, najwiekszą, najbardziej burzliwą historię miłośną swojego życia? Trwa do dziś? Jest tylko miłym wspomnieniem? Żałujecie jej czy jesteście wdzięczne za jej przeżycie?

Offline

 

#2 2014-05-29 13:34:37

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 409

Re: Wasze historie miłosne :)

KatarzynaW napisał:

Kto ma ochote opisać pierwsza, drugą, jedyna, ostatnią, najwiekszą, najbardziej burzliwą historię miłośną swojego życia? Trwa do dziś? Jest tylko miłym wspomnieniem? Żałujecie jej czy jesteście wdzięczne za jej przeżycie?

Ale chodzi o miłość na "saksach", czy o miłość w ogóle?

Offline

 

#3 2014-05-29 13:44:33

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Wasze historie miłosne :)

KatarzynaW napisał:

Kto ma ochote opisać pierwsza, drugą, jedyna, ostatnią, najwiekszą, najbardziej burzliwą historię miłośną swojego życia? Trwa do dziś? Jest tylko miłym wspomnieniem? Żałujecie jej czy jesteście wdzięczne za jej przeżycie?

Opisz jako pierwsza.

Offline

 

#4 2014-05-29 15:35:50

mama5536
Member
Zarejestrowany: 2013-07-18
Posty: 149

Re: Wasze historie miłosne :)

pfleger napisał:

KatarzynaW napisał:

Kto ma ochote opisać pierwsza, drugą, jedyna, ostatnią, najwiekszą, najbardziej burzliwą historię miłośną swojego życia? Trwa do dziś? Jest tylko miłym wspomnieniem? Żałujecie jej czy jesteście wdzięczne za jej przeżycie?

Opisz jako pierwsza.

big_smile  big_smile

Offline

 

#5 2014-05-29 15:50:14

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Wasze historie miłosne :)

andrea napisał:

KatarzynaW napisał:

Kto ma ochote opisać pierwsza, drugą, jedyna, ostatnią, najwiekszą, najbardziej burzliwą historię miłośną swojego życia? Trwa do dziś? Jest tylko miłym wspomnieniem? Żałujecie jej czy jesteście wdzięczne za jej przeżycie?

Ale chodzi o miłość na "saksach", czy o miłość w ogóle?

A te miłosci na ,,saksach" i w ogóle to,jak mówią w Odesie,dwie wielke różnicy??!

Offline

 

#6 2014-05-29 16:51:21

KatarzynaW
Member
Zarejestrowany: 2013-12-09
Posty: 48

Re: Wasze historie miłosne :)

andrea napisał:

KatarzynaW napisał:

Kto ma ochote opisać pierwsza, drugą, jedyna, ostatnią, najwiekszą, najbardziej burzliwą historię miłośną swojego życia? Trwa do dziś? Jest tylko miłym wspomnieniem? Żałujecie jej czy jesteście wdzięczne za jej przeżycie?

Ale chodzi o miłość na "saksach", czy o miłość w ogóle?

Egal smile

Offline

 

#7 2014-05-29 16:54:08

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Wasze historie miłosne :)

jak tak patrze na te filmy romantyczne co tak pieja na temat miłości dochodze do wniosku że ja to nigdy zakochana nie byłam jedynie ogłupiona a to dwie rózne sprawy

Offline

 

#8 2014-05-29 16:59:47

KatarzynaW
Member
Zarejestrowany: 2013-12-09
Posty: 48

Re: Wasze historie miłosne :)

pfleger napisał:

KatarzynaW napisał:

Kto ma ochote opisać pierwsza, drugą, jedyna, ostatnią, najwiekszą, najbardziej burzliwą historię miłośną swojego życia? Trwa do dziś? Jest tylko miłym wspomnieniem? Żałujecie jej czy jesteście wdzięczne za jej przeżycie?

Opisz jako pierwsza.

Tak się udało, że ta miłość okazała się tą ostatnią i trwa do dzis. choć mówiąc "ostatnią" powinnam chyba zachować odrobinę przezorności, bo przecież w życiu nigdy nic niewiadomo... Ale nic złego zakładać też nie mogę.

Moja obecna miłość zaczęła się od długoletniej przyjaźni. Był dla mnie jak brat, nigdy nie pomyslałabym, że może być i będzie kiedyś kimś więcej. Aż nie wybraliśmy się razem paczką nad morze na wakacje. Zrobiliśmy sobie "posiadówkę" na dzikiej plaży wszyscy razem. Reszta poszła się przejsc, my zostaliśmy sami. Był to dla mnie trudny czas, chociaz byłam już dużą dziewczynką rozwód rodziców, którzy przez tyle lat byli tak zgraną parą dosyc mnie uderzył. Zaczęłam mu się zwierzać, opowiadac o upadku mojej wiary w miłość i wszystko co trwale na tym porąbanym świecie, przytulil mnie i tak już zostaliśmy dopókli nie wróciła reszta. Właściwie w te jedną chwilę, przytulając się do niego uświadomiłam sobie ile dla mnie znaczy, poczułam "to cos". Z jednej strony poczułam radośc, a z drugiej strach i zażenowanie - przecież on tez traktował mnie jak siostrę. Ale z każdym kolejnym dniem widziałam, że on zbliżał się do mnie coraz bardziej, inaczej na mnie patrzył, inaczej rozmawialiśmy, az w ostatni dzień tych wakacji postawił wszystko na jedną kartę (mi zabrakło odwagi) i podczas jednego z ostatnich spacerów pocałował mnie.

Po drodze były różne burze, przeciwności, ale do dziś jest moim najwiekszym przyjacielem i jedynym mężczyznom, dla którego jest miejsce w moim sercu. Łobuz jeden big_smile

Offline

 

#9 2014-05-29 17:01:13

KatarzynaW
Member
Zarejestrowany: 2013-12-09
Posty: 48

Re: Wasze historie miłosne :)

kryspinka napisał:

jak tak patrze na te filmy romantyczne co tak pieja na temat miłości dochodze do wniosku że ja to nigdy zakochana nie byłam jedynie ogłupiona a to dwie rózne sprawy

W filmach romantycznych i pornograficznych jest wypaczony obraz miłosci i seksu. Nie ma co im wierzyć. Porównanie może troche az za bardzo, ale cos w tym chyba jest.

Offline

 

#10 2014-05-29 17:54:14

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Wasze historie miłosne :)

Poruszacie temat miłości i seksu?.. no cóż wszystko jest dla ludzi nie tylko.... pampersy. Jednak czekam na czyjś opis może się przyłączę

Offline

 

#11 2014-05-29 18:31:05

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Wasze historie miłosne :)

KatarzynaW napisał:

kryspinka napisał:

jak tak patrze na te filmy romantyczne co tak pieja na temat miłości dochodze do wniosku że ja to nigdy zakochana nie byłam jedynie ogłupiona a to dwie rózne sprawy

W filmach romantycznych i pornograficznych jest wypaczony obraz miłosci i seksu. Nie ma co im wierzyć. Porównanie może troche az za bardzo, ale cos w tym chyba jest.

Co do filmów romantycznych to sie zgodzę. smile

Offline

 

#12 2014-05-29 19:22:07

jasminka
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 116

Re: Wasze historie miłosne :)

Ja tam nie wiem wyszłam za mąż z rozsądku a miłość.... podobno gorsza jak sraczka smile

Offline

 

#13 2014-05-29 19:27:29

aga148
Member
Zarejestrowany: 2013-10-21
Posty: 31

Re: Wasze historie miłosne :)

jasminka napisał:

Ja tam nie wiem wyszłam za mąż z rozsądku a miłość.... podobno gorsza jak sraczka smile

bez miłości życie jest do bani

Offline

 

#14 2014-05-29 20:15:21

iza28
Member
Zarejestrowany: 2014-02-22
Posty: 90

Re: Wasze historie miłosne :)

Widzę , że wszyscy jacyś tacy w gównianym życiu pozostali :)więc zacznę smile
Mężatkom jestem od 7miu lat głównie dlatego , że zmusiło nas życie do formalności ...
Ale po kolei ... męża poznałam jakieś 14lat temu przez koleżankę z pracy , zaczęło się od spotkań na dyskotekach , coś tam w nas zaiskrzyło do tego stopnia , że mój potrafił w nocy przejść pieszo ponad 10km aby sobie ot tak ze mną pogadać . Ten czas wspominam baaardzo dobrze , stres maleńki , problemy nastoletnie , imprezy i życie , które było po prostu łatwe... jak się mi wtedy wydawało. Po jakimś roku wprowadziłam się do niego i jego rodziców , okazali się wspaniałymi ludzmi niestety obydwoje zmarli zostawiając niepełnoletnie dziecko , którym musiałam się zająć ( ona 9lat ja 19 smile ) no cóż życie ...
Przez tragedię , która nas dotknęła szanuję jeszcze mocniej i bardziej życie i ludzi ( pewnie dlatego też tu pracuję ) . Kiedy okazało się , że jedynym wyjściem aby nie zabrali nam młodej do domu dziecka było nasze małżeństwo bez zająknięcia powiedziałam Tak smile do dziś jesteśmy dobrym , kochającym się małżeństwem . Nie jesteśmy idealni ale w miarę naszych możliwości się wspieramy , kłócimy się o pierdoły i co zadziwiające jeszcze nigdy nie kłóciliśmy się przez kasę smile
Życzę Wszystkim Dużo kochających Was osób życie jest wtedy łatwiejsze smile

Offline

 

#15 2014-05-29 21:26:04

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Wasze historie miłosne :)

beata1970 napisał:

Miłość??? A co to jest???????????

Jak po paru latach w związku budzisz sie rano w łóżku patrzysz na śpiąca  obok "drugą połowę" i uśmiech ci się na twarzy pojawia i możesz tak na nią patrzeć i patrzeć....

Ostatnio edytowany przez pfleger (2014-05-29 21:27:11)

Offline

 

#16 2014-05-29 21:36:12

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Wasze historie miłosne :)

pfleger napisał:

beata1970 napisał:

Miłość??? A co to jest???????????

Jak po paru latach w związku budzisz sie rano w łóżku patrzysz na śpiąca  obok "drugą połowę" i uśmiech ci się na twarzy pojawia i możesz tak na nią patrzeć i patrzeć....

Pięknie to napisałeś Pfleger, bardzo pięknie, bo miłość to cudne uczucie i ktoś kto tego nie zaznał, jest bardzo ubogi emocjonalnie, bardzo.

Offline

 

#17 2014-05-29 22:15:13

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Wasze historie miłosne :)

są rózne rodzaje miłości po latach człowiek sie przyzwyczaja do drugiej osoby i albo jest sie przyjaciólmi albo zawzietymi wrogami,a o milości wiele mówią ale nikt tak naprawdę nie wie co to jest

Offline

 

#18 2014-05-29 22:16:30

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Wasze historie miłosne :)

beata1970 napisał:

simona1961 napisał:

pfleger napisał:


Jak po paru latach w związku budzisz sie rano w łóżku patrzysz na śpiąca  obok "drugą połowę" i uśmiech ci się na twarzy pojawia i możesz tak na nią patrzeć i patrzeć....

Pięknie to napisałeś Pfleger, bardzo pięknie, bo miłość to cudne uczucie i ktoś kto tego nie zaznał, jest bardzo ubogi emocjonalnie, bardzo.

Tak piękna teoria miłości:)smile:)Albo druga połóweczka przychodzi z połówka i na przywitanie wali w ryja aż widzisz gwiazdy i wszystkich świętych To jest dopiero miłość:) Co nie??

ta to chyba tez miłośc a najlepiej że taka ofiara potem sobie tłumaczy że on jednak ja kocha jak leje po gębie widac mu zależy

Offline

 

#19 2014-05-29 22:24:19

mama5536
Member
Zarejestrowany: 2013-07-18
Posty: 149

Re: Wasze historie miłosne :)

Myślę  że wiele  z nas mogło  by  napisać takie  historie co  by  włos  się  na głowie  jeżył , ale  czasem  nie  warto  wracać do tego  i  rozdrapywać  ran  ... trzeba  iść do  przodu i  ,, nie  pozwolić  żeby  marzenia  zarosły  chwastami  ''  Ja  swoją  miłość  znalazłam  dobrze  po  30 stce z bagażem    2 dzieci   big_smile

Offline

 

#20 2014-05-29 22:33:20

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wasze historie miłosne :)

Nie wiem czy warto na forum opisywać tak prywatne i intymne historie.
Po pierwsze, te piękne miłości mogą być przez innych odbierane jako samochwalenie albo wymyślone a te smutne przeżycia często tak bolą, że nie chcemy aby były podawane do publicznej wiadomości.

W tych którzy mają za sobą trudne chwile, możemy  wzbudzać żal .

Ja w każdym razie nie będę pisała swojego życiorysu na publicznym forum a Wy jak chcecie, proszę bardzo.

Ja mogę tylko o miłości powiedzieć tyle , "jeżeli osoba kochana i kochająca jest również  przyjacielem, to można to nazwać miłością ", a "przyjaciel, to taki człowiek, który cię nie opuścił, mimo, że cię już zna".

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-05-29 23:34:48)

Offline

 

#21 2014-05-29 22:43:40

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Wasze historie miłosne :)

Beatko, to nie jest teoria, to jest samo zycie. Ja wiem, że są nieudane związki , że mąż pije i bije , ale kto u licha każe w takim związku byc?
Mam kilka kolezanek, które były i są w takich patologicznych związkach, na pytanie, czemu się na to godzą, słysze odpowiedź , bo kochają!
Nie wiem jak można kochać kata i oprawcę, ale widocznie można. Ja na szczęscie nigdy w takich związkach nie byłam, ani partnerskich , ani w małżenstwie. Moge się tylko dziwić, że kobiety się na to godzą. Wolałabym być sama niż z jakimś psychopatą. Wiele kobiet wyznaje zasadę, że byle co, byle by portki nosił. Dla mnie to niepojęte , ale jak komus to pasuje to nic mi do tego.
A miłość to piękny stan, który dodaje skrzydeł, który góry przenosi, który powoduje, że chce się żyć po prostu !

Offline

 

#22 2014-05-29 23:14:44

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Wasze historie miłosne :)

kryspinka napisał:

beata1970 napisał:

simona1961 napisał:


Pięknie to napisałeś Pfleger, bardzo pięknie, bo miłość to cudne uczucie i ktoś kto tego nie zaznał, jest bardzo ubogi emocjonalnie, bardzo.

Tak piękna teoria miłości:)smile:)Albo druga połóweczka przychodzi z połówka i na przywitanie wali w ryja aż widzisz gwiazdy i wszystkich świętych To jest dopiero miłość:) Co nie??

ta to chyba tez miłośc a najlepiej że taka ofiara potem sobie tłumaczy że on jednak ja kocha jak leje po gębie widac mu zależy

Co te patologiczne zachowania maja wspolnego z miłością?

Offline

 

#23 2014-05-29 23:17:12

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Wasze historie miłosne :)

amelia napisał:

Nie wiem czy warto na forum opisywać tak prywatne i intymne historie.
Po pierwsze, te piękne miłości mogą być przez innych odbierane jako samochwalenie albo wymyślone a te smutne przeżycia często tak bolą, że chcemy aby były podawane do publicznej wiadomości.

W tych którzy mają za sobą trudne chwile, możemy  wzbudzać żal .

Ja w każdym razie nie będę pisała swojego życiorysu na publicznym forum a Wy jak chcecie, proszę bardzo.

Ja mogę tylko o miłości powiedzieć tyle , "jeżeli osoba kochana i kochająca jest również  przyjacielem, to można to nazwać miłością ", a "przyjaciel, to taki człowiek, który cię nie opuścił, mimo, że cię już zna".

Tak Amelio, bo miłość to akceptacja, z całym dobrodziejstwem inwentarza, z naszymi zaletami, ale przede wszystkim wadami, to przyjaźń, to wsparcie, to zrozumienie po prostu.

Offline

 

#24 2014-05-30 06:46:29

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Wasze historie miłosne :)

Ile ludzi, tyle pewnie też historii miłosnych można byłoby w tym wątku przeczytać. Jedne szczęśliwe, inne mniej, bądź wcale. Kobietom, tkwiącym w patologicznych i toksycznych związkach współczuję bardzo, ale jednocześnie nerw mnie na nie bierze, że nie mają odwagi zmienić tego. Im dłużej pozostają w takim związku, tym mocniejsze piętno na ich psychice i stąd potem ten strach przed ponownym związaniem się z kimś. A szkoda, bo znalezienie pasującej drugiej połowy, mogłoby też diametralnie zmienić u nich definicję miłości i wyobrażenia na jej temat.
Definicja Pflegera fantastyczna w prostocie swojej, bez żadnych achów i ochów, udziwnień, wzniosłych słów i utartych sloganów.
Ja bym tylko  rozszerzyła zakres wiekowy w sensie: po paru, parunastu a najlepiej parudziesięciu latach smile

Refleksyjnie pozdrawiam z samego rana i miłego piątku wszystkim życzę smile

Offline

 

#25 2014-05-30 07:23:52

aga148
Member
Zarejestrowany: 2013-10-21
Posty: 31

Re: Wasze historie miłosne :)

ewal8 napisał:

Ile ludzi, tyle pewnie też historii miłosnych można byłoby w tym wątku przeczytać. Jedne szczęśliwe, inne mniej, bądź wcale. Kobietom, tkwiącym w patologicznych i toksycznych związkach współczuję bardzo, ale jednocześnie nerw mnie na nie bierze, że nie mają odwagi zmienić tego. Im dłużej pozostają w takim związku, tym mocniejsze piętno na ich psychice i stąd potem ten strach przed ponownym związaniem się z kimś. A szkoda, bo znalezienie pasującej drugiej połowy, mogłoby też diametralnie zmienić u nich definicję miłości i wyobrażenia na jej temat.
Definicja Pflegera fantastyczna w prostocie swojej, bez żadnych achów i ochów, udziwnień, wzniosłych słów i utartych sloganów.
Ja bym tylko  rozszerzyła zakres wiekowy w sensie: po paru, parunastu a najlepiej parudziesięciu latach smile

Refleksyjnie pozdrawiam z samego rana i miłego piątku wszystkim życzę smile

Witam!!! ja jak widzę kochających się dziadków po 60 latach razem to nie mogę uwierzyć że to jest normalne smile

Offline

 

#26 2014-05-30 07:27:32

aga148
Member
Zarejestrowany: 2013-10-21
Posty: 31

Re: Wasze historie miłosne :)

aga148 napisał:

ewal8 napisał:

Ile ludzi, tyle pewnie też historii miłosnych można byłoby w tym wątku przeczytać. Jedne szczęśliwe, inne mniej, bądź wcale. Kobietom, tkwiącym w patologicznych i toksycznych związkach współczuję bardzo, ale jednocześnie nerw mnie na nie bierze, że nie mają odwagi zmienić tego. Im dłużej pozostają w takim związku, tym mocniejsze piętno na ich psychice i stąd potem ten strach przed ponownym związaniem się z kimś. A szkoda, bo znalezienie pasującej drugiej połowy, mogłoby też diametralnie zmienić u nich definicję miłości i wyobrażenia na jej temat.
Definicja Pflegera fantastyczna w prostocie swojej, bez żadnych achów i ochów, udziwnień, wzniosłych słów i utartych sloganów.
Ja bym tylko  rozszerzyła zakres wiekowy w sensie: po paru, parunastu a najlepiej parudziesięciu latach smile

Refleksyjnie pozdrawiam z samego rana i miłego piątku wszystkim życzę smile

Witam!!! ja jak widzę kochających się dziadków po 60 latach razem to nie mogę uwierzyć że to jest normalne smile

szkoda tylko, ze związki się sypią przez te wyjazdy wiem po sobie. Ale pracy nie ma. W Polsce denerwujesz się ze nie pracujesz. Tutaj , że jesteś sam. MIŁEGO DNIA

Offline

 

#27 2014-05-30 08:42:10

jasminka
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 116

Re: Wasze historie miłosne :)

aga148 napisał:

jasminka napisał:

Ja tam nie wiem wyszłam za mąż z rozsądku a miłość.... podobno gorsza jak sraczka smile

bez miłości życie jest do bani

Ja nie napisałam że jej nie ma smile ona przyszła z czasem w przyszłym roku obchodzimy 25 rocznicę ślubu.

Ostatnio edytowany przez jasminka (2014-05-30 08:42:30)

Offline

 

#28 2014-05-30 09:37:58

malwa60
Member
Zarejestrowany: 2014-02-03
Posty: 32

Re: Wasze historie miłosne :)

Witam...na temat miłosci mozna by pisac godzinami....ja w przyszłym roku bede obchodzic 35rocznice slubu,miłosc od pierwszego "wejrzenia"do dzis,a przez wzajemne zaufanie i wyjazdy do de,ta miłosc sie jeszcze bardziej wzmocniła....zycze Wam wszystkim dużo miłosci,choc trudno o nia w dzisiejszych czasach,bo szybko zyjemy ale mimo tego nie patrzcie wstecz tylko do przodu.
Miłego piatku!!!!

Offline

 

#29 2014-05-30 13:05:31

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 409

Re: Wasze historie miłosne :)

malwa60 napisał:

Witam...na temat miłosci mozna by pisac godzinami....ja w przyszłym roku bede obchodzic 35rocznice slubu,miłosc od pierwszego "wejrzenia"do dzis,a przez wzajemne zaufanie i wyjazdy do de,ta miłosc sie jeszcze bardziej wzmocniła....zycze Wam wszystkim dużo miłosci,choc trudno o nia w dzisiejszych czasach,bo szybko zyjemy ale mimo tego nie patrzcie wstecz tylko do przodu.
Miłego piatku!!!!

Ja w przyszłym roku też mam 35 rocznicę ślubu.

Offline

 

#30 2014-05-30 13:58:52

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wasze historie miłosne :)

ja mam (my mamy) w tym roku 43 smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-05-30 13:59:25)

Offline

 

#31 2014-05-30 17:29:08

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wasze historie miłosne :)

malagosia napisał:

amelia napisał:

ja mam (my mamy) w tym roku 43 smile

Jezuuu!!! 35 lat,43 lata...z jednym facetem.Jesteście kobietki WIELKIE!!!!
Podziwiam i szacun ogromny.

.... a co mam zrobić? jak się nie chce odczepić?   big_smile

Offline

 

#32 2014-05-30 17:41:18

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wasze historie miłosne :)

malagosia napisał:

amelia napisał:

malagosia napisał:


Jezuuu!!! 35 lat,43 lata...z jednym facetem.Jesteście kobietki WIELKIE!!!!
Podziwiam i szacun ogromny.

.... a co mam zrobić? jak się nie chce odczepić?   big_smile

No tak,jak nie można się dziada pozbyć,to trzeba go przygarnąć smile

No i szkoda mi się go pozbyć, bo nie zły chłopina i ojciec dzieciom. Drugiego takiego nie znajdę big_smile

Offline

 

#33 2014-05-31 10:38:46

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Wasze historie miłosne :)

No to wszystkim długodystansowcom i tym, którzy pokonali troszkę krótsze dystanse  szacun wielki i piosenka jak znalazł:

http://www.youtube.com/watch?v=ymYhbyTCvDs

No i następnych okrągłych rocznic oczywiście...
Ja dopiero jedwabna w tym roku smile

Offline

 

#34 2014-05-31 18:49:47

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wasze historie miłosne :)

ewal8 napisał:

No to wszystkim długodystansowcom i tym, którzy pokonali troszkę krótsze dystanse  szacun wielki i piosenka jak znalazł:

http://www.youtube.com/watch?v=ymYhbyTCvDs

No i następnych okrągłych rocznic oczywiście...
Ja dopiero jedwabna w tym roku smile

Dzięki. Piosenka piękna i jedwabne gratulacje! smile

Offline

 

#35 2014-05-31 20:14:12

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 409

Re: Wasze historie miłosne :)

Ach z tą miłością!
On tam, ja tu. To i tak mamy szczęście bo widzimy się na skaypie.
35 lat razem, a po powrocie trzeba się do siebie /znowu troszkę/ przyzwyczajać.
Mając taką pracę to może lepiej być tzw. singlem. Nie ma za kim tęsknić, nie ma do kogo wracać.
Wszystko to o kant d..y roztrzaskać. Tak żle i tak niedobrze.

Offline

 

#36 2014-05-31 20:51:22

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Wasze historie miłosne :)

andrea napisał:

Ach z tą miłością!
On tam, ja tu. To i tak mamy szczęście bo widzimy się na skaypie.
35 lat razem, a po powrocie trzeba się do siebie /znowu troszkę/ przyzwyczajać.
Mając taką pracę to może lepiej być tzw. singlem. Nie ma za kim tęsknić, nie ma do kogo wracać.
Wszystko to o kant d..y roztrzaskać. Tak żle i tak niedobrze.

Zgadzam sie z Toba w 100%.Mam takie same odczucia.smile

Offline

 

#37 2014-05-31 21:15:06

aga148
Member
Zarejestrowany: 2013-10-21
Posty: 31

Re: Wasze historie miłosne :)

ahha napisał:

andrea napisał:

Ach z tą miłością!
On tam, ja tu. To i tak mamy szczęście bo widzimy się na skaypie.
35 lat razem, a po powrocie trzeba się do siebie /znowu troszkę/ przyzwyczajać.
Mając taką pracę to może lepiej być tzw. singlem. Nie ma za kim tęsknić, nie ma do kogo wracać.
Wszystko to o kant d..y roztrzaskać. Tak żle i tak niedobrze.

Zgadzam sie z Toba w 100%.Mam takie same odczucia.smile

bardzo ciężko, miałam fajnego chłopaka ale już stwierdził ze nie da rady tak więcej

Offline

 

#38 2014-06-01 10:24:45

kto pyta...
Member
Zarejestrowany: 2014-05-25
Posty: 32

Re: Wasze historie miłosne :)

Moja "historia"trwa 21 lat.
To jak kazirodctwo-hi,hi!
Dlaczego tak długo-bo siekiery nie było pod ręką big_smile i tongue

Offline

 

#39 2014-06-01 18:33:37

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Wasze historie miłosne :)

aga148 napisał:

ahha napisał:

andrea napisał:

Ach z tą miłością!
On tam, ja tu. To i tak mamy szczęście bo widzimy się na skaypie.
35 lat razem, a po powrocie trzeba się do siebie /znowu troszkę/ przyzwyczajać.
Mając taką pracę to może lepiej być tzw. singlem. Nie ma za kim tęsknić, nie ma do kogo wracać.
Wszystko to o kant d..y roztrzaskać. Tak żle i tak niedobrze.

Zgadzam sie z Toba w 100%.Mam takie same odczucia.smile

bardzo ciężko, miałam fajnego chłopaka ale już stwierdził ze nie da rady tak więcej

Tak mlodzi maja ciezko bo chlopak czy swiezy maz nie bedzie sam przez dwa miesiace ,dlatego nigdy bym nie pozwolila moim corkom zeby podjely ta prace ,to nie jest praca dla mlodych .

Offline

 

#40 2014-06-02 11:32:51

KatarzynaW
Member
Zarejestrowany: 2013-12-09
Posty: 48

Re: Wasze historie miłosne :)

pfleger napisał:

KatarzynaW napisał:

kryspinka napisał:

jak tak patrze na te filmy romantyczne co tak pieja na temat miłości dochodze do wniosku że ja to nigdy zakochana nie byłam jedynie ogłupiona a to dwie rózne sprawy

W filmach romantycznych i pornograficznych jest wypaczony obraz miłosci i seksu. Nie ma co im wierzyć. Porównanie może troche az za bardzo, ale cos w tym chyba jest.

Co do filmów romantycznych to sie zgodzę. smile

A co do pornografii juz nie?

Offline

 

#41 2014-06-02 11:42:08

KatarzynaW
Member
Zarejestrowany: 2013-12-09
Posty: 48

Re: Wasze historie miłosne :)

Odpisując Wam wszystkim po trochu na raz... temat o miłosci – czemu nie smile p[iszmy tez o rzeczach pieknych i przyjemnych smile wiem, ze niektórzy miłości w życiu nie zaznali, ktoś tu napisal, ze sa przez to ubodzy emocjonalnie – nie zgodze się... ok, w pewnych przypadkach, kiedy ktos sam ja odrzuca – tak, ale bywaja przeciez przypadki, kiedy ludzie po prostu maja pecha, nie spotykaja na swojej drodze drugiej połówi, albo przez pewne przezycia krzywdzące z przeszlosci nie potrafią się na nią otworzyc. Współczuje wszystkim, którzy nie mieli szczescia kochac i byc kochanym, ale zycie zaskakuje, kto wie co ich jeszcze spotka...?

Tym co sa ze sobą już tak długo gratuluje... smile

Swoja droga... czasem sie zastanawiam, czy po tylu latach – 40, 50 latach bycia razem – to jest jesczze miłośc? Czy juz tylko przywiazanie, przyjazn, przyzwyczajenie... Ja osobiście, chociaz sie nad tym czasem zastanawiam jak to bedzie, bo przeciez nic w tym życiu nie jest pewne ani wieczne, chcce wierzyc, ze milosc nie przemkinie. Milosc to (dla mnie) takie pierwiastek Boga tu na ziemi, cos tak pieknego musi pochodzic od niego i jesli ludziom starczy sil i checi, żeby sie starac, szanowac druga polowke to milosc przetrwa. Oczywiscie bedzie to inna milosc niz w wieku nastu/dwudziestu/trzydziuestu lat, milosc sie zmienia tak jak my, ale nadal bedzie to milosc. W to chce wierzyc smile big_smile

Offline

 

#42 2014-06-02 14:34:09

aga148
Member
Zarejestrowany: 2013-10-21
Posty: 31

Re: Wasze historie miłosne :)

ALEX52 napisał:

aga148 napisał:

ahha napisał:


Zgadzam sie z Toba w 100%.Mam takie same odczucia.smile

bardzo ciężko, miałam fajnego chłopaka ale już stwierdził ze nie da rady tak więcej

Tak mlodzi maja ciezko bo chlopak czy swiezy maz nie bedzie sam przez dwa miesiace ,dlatego nigdy bym nie pozwolila moim corkom zeby podjely ta prace ,to nie jest praca dla mlodych .

a gdyby Twoje córki nie miały za co zyc, a w Polsce pracy nie ma. tak się wydaje tym co im się poukładało. ale jak się szuka pracy 2 lub 3 lata i mieszka się na wsi. to proszę mi napisac co robic. jesc trawe albo sciane, czy zarobić na podstawowe do zycia potrzeby. pozdrawiam

Offline

 

#43 2014-06-02 14:43:05

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Wasze historie miłosne :)

tyle małżenstw wyjeżdzało razem do pracy i sie rozpadało w czasie kiedy naprawdę potrzebujesz wsparcia drugiej osoby dowiadujemy sie z kim naprawdę  się związalismy nie ma reguły czy wyjeżdzamy jako single czy jako małżeństwo cos co jest słabe i oparte na fałszywym pojęciu miłości kończy nasz związek.siedziec w domu i nie miec za co życ to tez nie życie jak nie masz spokojnego życia i tak nic nie przetrwa.tak więc jak to moja babcia mawiała co masz przypisane od Boga to będzie Ci dane nawet na srodku drogi.i tego sie trzymajmy

Offline

 

#44 2014-06-03 12:33:58

KatarzynaW
Member
Zarejestrowany: 2013-12-09
Posty: 48

Re: Wasze historie miłosne :)

Czasem bywa tez tak, że dopiero rozłaka pkazuje osobom bedacym w związku ile dla siebie znaczą. moja kolezanka, tez opiekunka, zarla sie z mezem niesamowicie. własciwie te ciagle klootnie, ich kryzys byl jednym z powodów dla których zdecydowala sie na wyjazdy. Od tamtej pory tworza calkiem inna pare. Tesknia, kontakt maja lepszy, ona utrzymuje, ze bardzo wiele uswiadomila im ta rozlaka. Teraz ona wyjezdza juz tylko okazjonalnie, wiec to nie jest tez tak, ze bylo miedzy nimi dobrze tylko jak ona byla daleko, bo yteraz wiecej czasu spedzja razem niz osobno i dalej jest swietnie z tego co mi opowiada. Ile ludzi tyle przypadków i sytuacji smile

Offline

 

#45 2014-06-03 15:09:46

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Wasze historie miłosne :)

aga148 napisał:

ALEX52 napisał:

aga148 napisał:


bardzo ciężko, miałam fajnego chłopaka ale już stwierdził ze nie da rady tak więcej

Tak mlodzi maja ciezko bo chlopak czy swiezy maz nie bedzie sam przez dwa miesiace ,dlatego nigdy bym nie pozwolila moim corkom zeby podjely ta prace ,to nie jest praca dla mlodych .

a gdyby Twoje córki nie miały za co zyc, a w Polsce pracy nie ma. tak się wydaje tym co im się poukładało. ale jak się szuka pracy 2 lub 3 lata i mieszka się na wsi. to proszę mi napisac co robic. jesc trawe albo sciane, czy zarobić na podstawowe do zycia potrzeby. pozdrawiam

Przepraszam jezeli kogos urazilam wcale nie mysle zle tylko pisze ze mlodym jest trudno ,bo pozniej sa rozstania bo jakis tam narzeczony czy mlody maz nie potrafi docenic pracy i kasy drugiej osoby .Moze zle sie wyrazilam ze nie pozwolilabym moim corkom wyjechac ,poprostu bym im odradzala bo to jest ciezka praca psychiczna a zdarza sie i fizyczna przy dzwiganiu.Ale cie rozumie ze w polsce jest o prace ciezko ,ale proponowala bym mlodym prace gdzie indziej nie koniecznie niemcy ,kelnerka ,pokojowka ,w barze chocby na zmywaku w takich krajach jak Anglia Grecja,irlandia .Uwiesz mi wiem cos o tym sama zaczynalam w grecji od zbioru pomaranczy,pozniej sprzatanie hoteli ,no i na kuchni w Snack Bar i dobrze to wspominam ,moja corka kazde wakacje spedzala zemna w grecji tak bylo przez piec lat.

Offline

 

#46 2014-06-03 18:43:40

aga148
Member
Zarejestrowany: 2013-10-21
Posty: 31

Re: Wasze historie miłosne :)

ALEX52 napisał:

aga148 napisał:

ALEX52 napisał:


Tak mlodzi maja ciezko bo chlopak czy swiezy maz nie bedzie sam przez dwa miesiace ,dlatego nigdy bym nie pozwolila moim corkom zeby podjely ta prace ,to nie jest praca dla mlodych .

a gdyby Twoje córki nie miały za co zyc, a w Polsce pracy nie ma. tak się wydaje tym co im się poukładało. ale jak się szuka pracy 2 lub 3 lata i mieszka się na wsi. to proszę mi napisac co robic. jesc trawe albo sciane, czy zarobić na podstawowe do zycia potrzeby. pozdrawiam

Przepraszam jezeli kogos urazilam wcale nie mysle zle tylko pisze ze mlodym jest trudno ,bo pozniej sa rozstania bo jakis tam narzeczony czy mlody maz nie potrafi docenic pracy i kasy drugiej osoby .Moze zle sie wyrazilam ze nie pozwolilabym moim corkom wyjechac ,poprostu bym im odradzala bo to jest ciezka praca psychiczna a zdarza sie i fizyczna przy dzwiganiu.Ale cie rozumie ze w polsce jest o prace ciezko ,ale proponowala bym mlodym prace gdzie indziej nie koniecznie niemcy ,kelnerka ,pokojowka ,w barze chocby na zmywaku w takich krajach jak Anglia Grecja,irlandia .Uwiesz mi wiem cos o tym sama zaczynalam w grecji od zbioru pomaranczy,pozniej sprzatanie hoteli ,no i na kuchni w Snack Bar i dobrze to wspominam ,moja corka kazde wakacje spedzala zemna w grecji tak bylo przez piec lat.

ale to też jest wyjazd, pozostaje szukać kogos tutaj smile. mi nawet ta praca odpowiada, byłam na sprzątaniu, na zbiorach, przy dziecku i wreszcie teraz mam dobrych dziadków jak na razie. ale jestem już długo i chłopak po prostu nie dał rady już, a ja wyje za nim jak głupia. ale już jest za późno. Pokłócilismy się dość ostro smsami, albo tylko ja kochałam nie wiem. pozdrawiam

Offline

 

#47 2014-06-03 19:03:50

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wasze historie miłosne :)

Do Aga148:

"Lepiej jest umrzeć w kwiecie młodości i spocząć w ciemnej mogile, niż kochać kogoś bez wzajemności, lub być kochanym, lecz tylko przez chwilę" .
  Może tego nie trzeba brać tak dosłownie do serca, ale......

...ale coś w tym jest. Widocznie chłopak nie był Ciebie wart. Może nie wytrzymał próby, bo za mało kochał, albo po prostu nie umiał inaczej.

Prawdziwa miłość nie boi się wyzwań.
No cóż, jak mówisz, za późno.... chociaż?

Z drugiej strony, to nie normalne,  że musimy szukać chleba po świecie...

Życzę Ci dobrych wyborów i wiele szczęścia, szczególnie w miłości.


PS. mam wielką sympatię do imienia "Aga".

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-06-03 19:04:42)

Offline

 

#48 2014-06-03 19:06:55

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wasze historie miłosne :)

ALEX52 napisał:

aga148 napisał:

ALEX52 napisał:


Tak mlodzi maja ciezko bo chlopak czy swiezy maz nie bedzie sam przez dwa miesiace ,dlatego nigdy bym nie pozwolila moim corkom zeby podjely ta prace ,to nie jest praca dla mlodych .

a gdyby Twoje córki nie miały za co zyc, a w Polsce pracy nie ma. tak się wydaje tym co im się poukładało. ale jak się szuka pracy 2 lub 3 lata i mieszka się na wsi. to proszę mi napisac co robic. jesc trawe albo sciane, czy zarobić na podstawowe do zycia potrzeby. pozdrawiam

Przepraszam jezeli kogos urazilam wcale nie mysle zle tylko pisze ze mlodym jest trudno ,bo pozniej sa rozstania bo jakis tam narzeczony czy mlody maz nie potrafi docenic pracy i kasy drugiej osoby .Moze zle sie wyrazilam ze nie pozwolilabym moim corkom wyjechac ,poprostu bym im odradzala bo to jest ciezka praca psychiczna a zdarza sie i fizyczna przy dzwiganiu.Ale cie rozumie ze w polsce jest o prace ciezko ,ale proponowala bym mlodym prace gdzie indziej nie koniecznie niemcy ,kelnerka ,pokojowka ,w barze chocby na zmywaku w takich krajach jak Anglia Grecja,irlandia .Uwiesz mi wiem cos o tym sama zaczynalam w grecji od zbioru pomaranczy,pozniej sprzatanie hoteli ,no i na kuchni w Snack Bar i dobrze to wspominam ,moja corka kazde wakacje spedzala zemna w grecji tak bylo przez piec lat.

Wg mnie nie masz za co przepraszać. Mam też takie zdanie, a życie pisze swoje scenariusze.

Offline

 

#49 2014-06-03 19:09:59

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Wasze historie miłosne :)

aga148 napisał:

ALEX52 napisał:

aga148 napisał:


a gdyby Twoje córki nie miały za co zyc, a w Polsce pracy nie ma. tak się wydaje tym co im się poukładało. ale jak się szuka pracy 2 lub 3 lata i mieszka się na wsi. to proszę mi napisac co robic. jesc trawe albo sciane, czy zarobić na podstawowe do zycia potrzeby. pozdrawiam

Przepraszam jezeli kogos urazilam wcale nie mysle zle tylko pisze ze mlodym jest trudno ,bo pozniej sa rozstania bo jakis tam narzeczony czy mlody maz nie potrafi docenic pracy i kasy drugiej osoby .Moze zle sie wyrazilam ze nie pozwolilabym moim corkom wyjechac ,poprostu bym im odradzala bo to jest ciezka praca psychiczna a zdarza sie i fizyczna przy dzwiganiu.Ale cie rozumie ze w polsce jest o prace ciezko ,ale proponowala bym mlodym prace gdzie indziej nie koniecznie niemcy ,kelnerka ,pokojowka ,w barze chocby na zmywaku w takich krajach jak Anglia Grecja,irlandia .Uwiesz mi wiem cos o tym sama zaczynalam w grecji od zbioru pomaranczy,pozniej sprzatanie hoteli ,no i na kuchni w Snack Bar i dobrze to wspominam ,moja corka kazde wakacje spedzala zemna w grecji tak bylo przez piec lat.

ale to też jest wyjazd, pozostaje szukać kogos tutaj smile. mi nawet ta praca odpowiada, byłam na sprzątaniu, na zbiorach, przy dziecku i wreszcie teraz mam dobrych dziadków jak na razie. ale jestem już długo i chłopak po prostu nie dał rady już, a ja wyje za nim jak głupia. ale już jest za późno. Pokłócilismy się dość ostro smsami, albo tylko ja kochałam nie wiem. pozdrawiam

Przykro mi tez kiedys plakalam razem z corka jak ja z nia chlopak zerwal ale wiesz wszystko jest do naprawienia,po miesiacu jednak doszedl do wniosku ze jednak nie moze bez niej zyc i wrocili do siebie pozniej wzieli slub sa malzenstwem juz12lat i maja 5letniego synka i bardzo sie kochaja widac to golym okiem .Wiec nie zalamuj sie napewno znajdziesz swoja polowke gdzies na Ciebie czeka moze wlasnie tak mialo byc ,i milosc twoja czeka na ciebie tu w DE .
pozdrawiam i powodzenia

Offline

 

#50 2014-06-03 20:09:16

aga148
Member
Zarejestrowany: 2013-10-21
Posty: 31

Re: Wasze historie miłosne :)

ALEX52 napisał:

aga148 napisał:

ALEX52 napisał:


Przepraszam jezeli kogos urazilam wcale nie mysle zle tylko pisze ze mlodym jest trudno ,bo pozniej sa rozstania bo jakis tam narzeczony czy mlody maz nie potrafi docenic pracy i kasy drugiej osoby .Moze zle sie wyrazilam ze nie pozwolilabym moim corkom wyjechac ,poprostu bym im odradzala bo to jest ciezka praca psychiczna a zdarza sie i fizyczna przy dzwiganiu.Ale cie rozumie ze w polsce jest o prace ciezko ,ale proponowala bym mlodym prace gdzie indziej nie koniecznie niemcy ,kelnerka ,pokojowka ,w barze chocby na zmywaku w takich krajach jak Anglia Grecja,irlandia .Uwiesz mi wiem cos o tym sama zaczynalam w grecji od zbioru pomaranczy,pozniej sprzatanie hoteli ,no i na kuchni w Snack Bar i dobrze to wspominam ,moja corka kazde wakacje spedzala zemna w grecji tak bylo przez piec lat.

ale to też jest wyjazd, pozostaje szukać kogos tutaj smile. mi nawet ta praca odpowiada, byłam na sprzątaniu, na zbiorach, przy dziecku i wreszcie teraz mam dobrych dziadków jak na razie. ale jestem już długo i chłopak po prostu nie dał rady już, a ja wyje za nim jak głupia. ale już jest za późno. Pokłócilismy się dość ostro smsami, albo tylko ja kochałam nie wiem. pozdrawiam

Przykro mi tez kiedys plakalam razem z corka jak ja z nia chlopak zerwal ale wiesz wszystko jest do naprawienia,po miesiacu jednak doszedl do wniosku ze jednak nie moze bez niej zyc i wrocili do siebie pozniej wzieli slub sa malzenstwem juz12lat i maja 5letniego synka i bardzo sie kochaja widac to golym okiem .Wiec nie zalamuj sie napewno znajdziesz swoja polowke gdzies na Ciebie czeka moze wlasnie tak mialo byc ,i milosc twoja czeka na ciebie tu w DE .
pozdrawiam i powodzenia

Dziękuję, mam nadzieję. Bo samemu być to też jest okropnie. Potrzebny mi reset, to świeża rana i nie wiem kiedy się zagoi. DOBREJ NOCY

Offline

 

#51 2014-06-03 20:11:23

aga148
Member
Zarejestrowany: 2013-10-21
Posty: 31

Re: Wasze historie miłosne :)

amelia napisał:

Do Aga148:

"Lepiej jest umrzeć w kwiecie młodości i spocząć w ciemnej mogile, niż kochać kogoś bez wzajemności, lub być kochanym, lecz tylko przez chwilę" .
  Może tego nie trzeba brać tak dosłownie do serca, ale......

...ale coś w tym jest. Widocznie chłopak nie był Ciebie wart. Może nie wytrzymał próby, bo za mało kochał, albo po prostu nie umiał inaczej.

Prawdziwa miłość nie boi się wyzwań.
No cóż, jak mówisz, za późno.... chociaż?

Z drugiej strony, to nie normalne,  że musimy szukać chleba po świecie...

Życzę Ci dobrych wyborów i wiele szczęścia, szczególnie w miłości.
DZIĘKUJE. Mam pecha. Widocznie tak miało być. Pozdrawiam



PS. mam wielką sympatię do imienia "Aga".

Offline

 

#52 2014-06-03 20:14:16

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Wasze historie miłosne :)

aga148 napisał:

ALEX52 napisał:

aga148 napisał:


ale to też jest wyjazd, pozostaje szukać kogos tutaj smile. mi nawet ta praca odpowiada, byłam na sprzątaniu, na zbiorach, przy dziecku i wreszcie teraz mam dobrych dziadków jak na razie. ale jestem już długo i chłopak po prostu nie dał rady już, a ja wyje za nim jak głupia. ale już jest za późno. Pokłócilismy się dość ostro smsami, albo tylko ja kochałam nie wiem. pozdrawiam

Przykro mi tez kiedys plakalam razem z corka jak ja z nia chlopak zerwal ale wiesz wszystko jest do naprawienia,po miesiacu jednak doszedl do wniosku ze jednak nie moze bez niej zyc i wrocili do siebie pozniej wzieli slub sa malzenstwem juz12lat i maja 5letniego synka i bardzo sie kochaja widac to golym okiem .Wiec nie zalamuj sie napewno znajdziesz swoja polowke gdzies na Ciebie czeka moze wlasnie tak mialo byc ,i milosc twoja czeka na ciebie tu w DE .
pozdrawiam i powodzenia

Dziękuję, mam nadzieję. Bo samemu być to też jest okropnie. Potrzebny mi reset, to świeża rana i nie wiem kiedy się zagoi. DOBREJ NOCY

Wiem ze to boli ale badz dobrej mysli tez zycze ci dobrej i spokojnej nocy milych snow i dziekuje.

Offline

 

#53 2014-06-03 20:20:42

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 409

Re: Wasze historie miłosne :)

To jest okropne, że my musimy opuszczać swoich bliskich i tutaj na tej obcej ziemi zarabiać pieniądze na życie, nie na luksusy, na najnormalniejsze potrzeby.

Offline

 

#54 2014-06-03 20:38:40

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Wasze historie miłosne :)

andrea napisał:

To jest okropne, że my musimy opuszczać swoich bliskich i tutaj na tej obcej ziemi zarabiać pieniądze na życie, nie na luksusy, na najnormalniejsze potrzeby.

Tak zgadzam sie z toba ja przepracowalam w kraju 25lat no i zaklad zmniejszyli byla redukcja oczywiscie mnie nie zwolnili,sama sie zwolnilam bo zarobki byly male jak na moja prace ,wiec wyjechalam za euro zaczynalam od grecji,na emeryture jeszcze musze troche poczekac z 15lat wiec musze robic dalej za euro ,tylko niewiem jak dlugo jeszcze dam rade chyba ze demencji wczesniej dostane hiihii.

Offline

 

#55 2014-06-04 10:59:43

KatarzynaW
Member
Zarejestrowany: 2013-12-09
Posty: 48

Re: Wasze historie miłosne :)

aga148 napisał:

ALEX52 napisał:

aga148 napisał:


a gdyby Twoje córki nie miały za co zyc, a w Polsce pracy nie ma. tak się wydaje tym co im się poukładało. ale jak się szuka pracy 2 lub 3 lata i mieszka się na wsi. to proszę mi napisac co robic. jesc trawe albo sciane, czy zarobić na podstawowe do zycia potrzeby. pozdrawiam

Przepraszam jezeli kogos urazilam wcale nie mysle zle tylko pisze ze mlodym jest trudno ,bo pozniej sa rozstania bo jakis tam narzeczony czy mlody maz nie potrafi docenic pracy i kasy drugiej osoby .Moze zle sie wyrazilam ze nie pozwolilabym moim corkom wyjechac ,poprostu bym im odradzala bo to jest ciezka praca psychiczna a zdarza sie i fizyczna przy dzwiganiu.Ale cie rozumie ze w polsce jest o prace ciezko ,ale proponowala bym mlodym prace gdzie indziej nie koniecznie niemcy ,kelnerka ,pokojowka ,w barze chocby na zmywaku w takich krajach jak Anglia Grecja,irlandia .Uwiesz mi wiem cos o tym sama zaczynalam w grecji od zbioru pomaranczy,pozniej sprzatanie hoteli ,no i na kuchni w Snack Bar i dobrze to wspominam ,moja corka kazde wakacje spedzala zemna w grecji tak bylo przez piec lat.

ale to też jest wyjazd, pozostaje szukać kogos tutaj smile. mi nawet ta praca odpowiada, byłam na sprzątaniu, na zbiorach, przy dziecku i wreszcie teraz mam dobrych dziadków jak na razie. ale jestem już długo i chłopak po prostu nie dał rady już, a ja wyje za nim jak głupia. ale już jest za późno. Pokłócilismy się dość ostro smsami, albo tylko ja kochałam nie wiem. pozdrawiam

Jak długo jesteście już w związku na odległosc? Cos w tym jest z jednej strony, ze moze tak mialo byc i nie jest on dla Ciebie... z drugiej czlowiek sie zawsze zastanawia co by bylo gdyb... gdybys zostala w poslce,. gdy to gdyby tamto, ale jakis jst sens takiego myslenia... pewna bliska mi osoba czesto powtarzala mi, zebym nie rozmyslala o rzeczach, na które nie mam wpływu. Czasem udawało mi sie do tego stosowac, choc zdaje sobie sprawe, ze temat milosci to juz nie tak prosto zaignorowac. Ago wszystkiego dobrego! Zdaj sie na los, można mu oczywiście czasem pomoc, ale walka z wiatrakami to tylko marnowanie czasu. Na każdego z nas czeka na tym świecie cos pieknego, na Ciebie tez smile

Offline

 

#56 2014-06-04 11:02:36

KatarzynaW
Member
Zarejestrowany: 2013-12-09
Posty: 48

Re: Wasze historie miłosne :)

andrea napisał:

To jest okropne, że my musimy opuszczać swoich bliskich i tutaj na tej obcej ziemi zarabiać pieniądze na życie, nie na luksusy, na najnormalniejsze potrzeby.

Jest okropne, i niesprawiedliwe! Patrzcie na takich Niemców... albo mieszkańców krajów północnych - oni mieszkaja w krajach, które dbaja o swoich obywateli. nie muszą platać się po świecie za NORMALNYMI pieniedzmi, nie musza sie martwic, ze dostana emeryture w wysokosci 600 zl... jesli lataja po swiecie to na bahamy na wakacje. ah wkurzajace to jest, ten nasz los jak sie tak czlowiek na tym skupi i zaczniem o nim myslec...

Offline

 

#57 2014-06-04 12:08:49

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Wasze historie miłosne :)

aga148 napisał:

Dziękuję, mam nadzieję. Bo samemu być to też jest okropnie. Potrzebny mi reset, to świeża rana i nie wiem kiedy się zagoi. DOBREJ NOCY

Aga, uszy do góry smile Może się jeszcze wszystko ułoży. Ja wiem, że na początku jest trudno, ale skoro tak się stało, to chyba lepiej, że teraz, a nie np. po ślubie. Z Twoich wpisów wynika, że jesteś jeszcze młodą dziewczyną, więc pamiętaj: tego kwiatu to pół światu. I choć trzy czwarte diabła warte wink, to jednak z jednej czwartej jest z czego wybierać smile Na pewno znajdziesz jeszcze tego jednego upragnionego, który będzie wart Ciebie. Z całego serca Ci tego życzę! Pozdrawiam!

Offline

 

#58 2014-06-04 12:11:46

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wasze historie miłosne :)

ewal8 napisał:

aga148 napisał:

Dziękuję, mam nadzieję. Bo samemu być to też jest okropnie. Potrzebny mi reset, to świeża rana i nie wiem kiedy się zagoi. DOBREJ NOCY

Aga, uszy do góry smile Może się jeszcze wszystko ułoży. Ja wiem, że na początku jest trudno, ale skoro tak się stało, to chyba lepiej, że teraz, a nie np. po ślubie. Z Twoich wpisów wynika, że jesteś jeszcze młodą dziewczyną, więc pamiętaj: tego kwiatu to pół światu. I choć trzy czwarte diabła warte wink, to jednak z jednej czwartej jest z czego wybierać smile Na pewno znajdziesz jeszcze tego jednego upragnionego, który będzie wart Ciebie. Z całego serca Ci tego życzę! Pozdrawiam!

Hallo Aga!
Ewa ma rację .  Otrząśnij się i wyjdź do ludzi. Tego kwiatu na pół światu....

Dobrze, że do nas piszesz, nie jesteś sama.

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-06-04 12:12:30)

Offline

 

#59 2014-06-04 12:17:20

anulka andzia
Member
Zarejestrowany: 2014-03-16
Posty: 34

Re: Wasze historie miłosne :)

Moja babcia zwykle mówiła w takich sytuacjach...Nie martw się ,,niedaleko zajdzie ,swój swojego znajdzie".Głowa do góry...Jeszcze się nie spostrzeżesz a trafi Ci się fajny facet,który będzie Ciebie wart....smile

Offline

 

#60 2014-06-04 12:56:27

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Wasze historie miłosne :)

anulka andzia napisał:

Moja babcia zwykle mówiła w takich sytuacjach...Nie martw się ,,niedaleko zajdzie ,swój swojego znajdzie".Głowa do góry...Jeszcze się nie spostrzeżesz a trafi Ci się fajny facet,który będzie Ciebie wart....smile

Gdzieś chodzi ta twoja właściwa ,,połówka"..Ja swoją znalazłam 1500 km od domu!!I tak to się kręci już 23 rok..Więc nie martw się,może to zaraz za zakrętem!

Offline

 

#61 2014-06-04 13:48:11

aga148
Member
Zarejestrowany: 2013-10-21
Posty: 31

Re: Wasze historie miłosne :)

DZIĘKUJĘ. Nie spodziewałam się dostać tyle wsparcia na forum. Moja historia jest smutna ale i prawdziwa. Wiele osób szczególnie młodych przeszło to pewnie wiele razy. Ale jak człowiek myśli, że to ten i do końca życia. To w chwili końca załamuje się świat. Myślisz mogłam inaczej postąpić, albo inaczej napisać do Niego. Ale taka prawda, żaden związek na odległość długo nie przetrwa. Powoli to do mnie dociera. Pozdrawiam

Offline

 

#62 2014-06-05 14:59:04

KatarzynaW
Member
Zarejestrowany: 2013-12-09
Posty: 48

Re: Wasze historie miłosne :)

aga148 napisał:

DZIĘKUJĘ. Nie spodziewałam się dostać tyle wsparcia na forum. Moja historia jest smutna ale i prawdziwa. Wiele osób szczególnie młodych przeszło to pewnie wiele razy. Ale jak człowiek myśli, że to ten i do końca życia. To w chwili końca załamuje się świat. Myślisz mogłam inaczej postąpić, albo inaczej napisać do Niego. Ale taka prawda, żaden związek na odległość długo nie przetrwa. Powoli to do mnie dociera. Pozdrawiam

W takich sytuacja może pomóc tylko jedno - czas.. przechodzisz pewnie trudne chwile, których nie zmieni nic i żadne pocieszenie nie da ulgi. Ale czas naj;lepiej leczy rany. Z dnia na dzień, tygodnia na tydzien, miesiaca na miesiac będzie bolalo coraz mniej i mniej, az w końcu obudzis sie i stwierdzisz, ze juz po wszystkim, ze wspomnienia sa, ale juz nie bolą, zobaczysz smile

Offline

 

#63 2014-06-05 16:50:21

aga148
Member
Zarejestrowany: 2013-10-21
Posty: 31

Re: Wasze historie miłosne :)

KatarzynaW napisał:

aga148 napisał:

DZIĘKUJĘ. Nie spodziewałam się dostać tyle wsparcia na forum. Moja historia jest smutna ale i prawdziwa. Wiele osób szczególnie młodych przeszło to pewnie wiele razy. Ale jak człowiek myśli, że to ten i do końca życia. To w chwili końca załamuje się świat. Myślisz mogłam inaczej postąpić, albo inaczej napisać do Niego. Ale taka prawda, żaden związek na odległość długo nie przetrwa. Powoli to do mnie dociera. Pozdrawiam

W takich sytuacja może pomóc tylko jedno - czas.. przechodzisz pewnie trudne chwile, których nie zmieni nic i żadne pocieszenie nie da ulgi. Ale czas naj;lepiej leczy rany. Z dnia na dzień, tygodnia na tydzien, miesiaca na miesiac będzie bolalo coraz mniej i mniej, az w końcu obudzis sie i stwierdzisz, ze juz po wszystkim, ze wspomnienia sa, ale juz nie bolą, zobaczysz smile

DZIĘKUJĘ sad

Offline

 

#64 2014-06-09 13:18:15

Krysia1dworek
Member
Zarejestrowany: 2014-06-02
Posty: 24

Re: Wasze historie miłosne :)

Wasze historie miłosne smile - moje historie "miosne" sa tak ubogie i dziwne, ze nawet szoda opisywac... nie każdy ma szczescie zaznac szczesliwej milosci sad

Offline

 

#65 2014-06-09 20:12:23

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 409

Re: Wasze historie miłosne :)

Krysia1dworek napisał:

Wasze historie miłosne smile - moje historie "miosne" sa tak ubogie i dziwne, ze nawet szoda opisywac... nie każdy ma szczescie zaznac szczesliwej milosci sad

Miłość nie zawsze jest szczęśliwa.

Offline

 

#66 2014-06-09 22:07:57

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Wasze historie miłosne :)

andrea napisał:

Krysia1dworek napisał:

Wasze historie miłosne smile - moje historie "miosne" sa tak ubogie i dziwne, ze nawet szoda opisywac... nie każdy ma szczescie zaznac szczesliwej milosci sad

Miłość nie zawsze jest szczęśliwa.

Jak nie jest szczesliwa to wcale nie milosc ja tak jak Krysia uboga w milosc 19lat malzenstwa i klapa po milosci zostalo mi tylko czworka kochanych pieknych dzieci.

Offline

 

#67 2014-06-09 22:47:41

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 409

Re: Wasze historie miłosne :)

ALEX52 napisał:

andrea napisał:

Krysia1dworek napisał:

Wasze historie miłosne smile - moje historie "miosne" sa tak ubogie i dziwne, ze nawet szoda opisywac... nie każdy ma szczescie zaznac szczesliwej milosci sad

Miłość nie zawsze jest szczęśliwa.

Jak nie jest szczesliwa to wcale nie milosc ja tak jak Krysia uboga w milosc 19lat malzenstwa i klapa po milosci zostalo mi tylko czworka kochanych pieknych dzieci.

Miałam na myśli miłość bez wzajemności.

Offline

 

#68 2014-06-10 10:35:41

Krysia1dworek
Member
Zarejestrowany: 2014-06-02
Posty: 24

Re: Wasze historie miłosne :)

andrea napisał:

Krysia1dworek napisał:

Wasze historie miłosne smile - moje historie "miosne" sa tak ubogie i dziwne, ze nawet szoda opisywac... nie każdy ma szczescie zaznac szczesliwej milosci sad

Miłość nie zawsze jest szczęśliwa.

Szkoda, że dla niektóry zawsze nie jest szczesliwa... nie ma sprawiedliwosci na tym swiecie.

Offline

 

#69 2014-06-10 10:37:01

Krysia1dworek
Member
Zarejestrowany: 2014-06-02
Posty: 24

Re: Wasze historie miłosne :)

ALEX52 napisał:

andrea napisał:

Krysia1dworek napisał:

Wasze historie miłosne smile - moje historie "miosne" sa tak ubogie i dziwne, ze nawet szoda opisywac... nie każdy ma szczescie zaznac szczesliwej milosci sad

Miłość nie zawsze jest szczęśliwa.

Jak nie jest szczesliwa to wcale nie milosc ja tak jak Krysia uboga w milosc 19lat malzenstwa i klapa po milosci zostalo mi tylko czworka kochanych pieknych dzieci.

Czyli jednak była miłośc - choć na początku. A że nic z niej nie zostalo... sa dwie dobre strony - czworka cudownych dzieci, o ktorych wspomnialas i mile wspomnienia z poczatkow waszej znajomosci (o ile e pozniejsze - zle - nie zatarly tyhc dobrych)

Offline

 

#70 2014-06-11 10:37:19

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Offline

 

#71 2014-07-10 10:30:10

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1103

Re: Wasze historie miłosne :)

copyfield napisał:

Poruszacie temat miłości i seksu?.. no cóż wszystko jest dla ludzi nie tylko.... pampersy. Jednak czekam na czyjś opis może się przyłączę

Właśnie tak, z poczuciem humoru, z dystansem do siebie i świata. Bez gloryfikacji, ważne żebyśmy mogli być sobą, czerpali z niej energię do życia i podobną otrzymywali z wzajemnym poszanowaniem naszych odmiennych pragnień i marzeń. Jedynie miłość macierzyńska wymaga poświęcenia, ale to jest całkiem inna miłość.

Offline

 

#72 2014-07-10 11:03:58

Elizabeth68
Member
Zarejestrowany: 2013-10-17
Posty: 1343

Re: Wasze historie miłosne :)

Moja historia milosna wyglada takkk:
1. zamknieta w wiezy z dziadkiem
2. male okienko zakratowan, zwane Aldim
3. i czekamm z utesknieniem jak zobacze w oddali osobe na bialym rumaku, ktora mnie stad uwolni haha

no ale jak na smyczy ide do sklepu, to czasem takie dziwne trafiaja sie spojrzenia hehe
ale tutaj generalnie ludzie sa bardziej optymistyczni np. w parku usmiech jest odwzajemniony, na ulicy czesto tez...jakos inaczej niz w kraju...rozmowa z obca osoba to nic nadzwyczajnego, nie ma takiego wyscigu szczurow...roznosci, wiele narodow, wiecej tolerancji...

Pozdrawiam
Elizabeth

Offline

 

#73 2014-08-25 23:03:33

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Wasze historie miłosne :)

beata1970 napisał:

Wracam do tematu-muszę o tym napisać na forum dlatego że nie wierzyłam za bardzo w jakieś tam uczucia po 40-ce-ale stało się-na urlopie poznałam fajnego faceta i chyba się zakochałam????????smilesmilesmile:)MASAKRA ja w DE on w PL ale kwitnie-nawet był u mnie tu w DE-cudowny weekend -ja chyba zwariowałam?????Czy jeszcze ktoś tak ma?smilesmilesmile

Znam takie osoby ( nawet po 70-ce) i wcale nie uważam, że zwariowały. Najważniejsze, że jesteś szczęśliwa.
Rozpoznaj tylko, czy aby na pewno to jest miłość czy tylko fascynacja. I jedno i drugie uczucie jest piękne i uważam że nie nie wolno się przed tym bronić.

Życzę Ci radości i mądrości życiowej!

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Wasze ulubione perfumy - Moje obecnie to - calvin klein eternity

Wasze blogi - Nie wiem czy był tu już gdzieś tego typu wątek, ale czy któraś z Was pisze bloga, na którym dzieli się swoją wiedzą i warunkami życia jako opiekunka? Podawajcie linki! :D

Wasze doświadczenia z Gewerbe - Od kilku lat pracuję głównie na umowie zlecenie, cały czas na polskich warunkach. Wiadomo, że kim dłużej pracuję, tym więcej mogę zarobić...

Dziewczyny wpisujcie wasze ulubione tytuły książek, - -------------------które może także w jakimś stopniu przyczyniły się do zmian w Waszym życiu? Moimi są takie o to pozycje: E...

Acuratis -chchcialabym poznac Wasze zdanie - Witajcie dziewczyny i chlopaki.Czy ktos z Was lub znajomych pracowal dla firmy Acuratis zMannheim ? Nic nie moge znalezc w necie wiem jedynie ze zatrudniaja na niemieckich warunkach...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies