Jedzenie dla opiekunki

Już nie raz mi podpowiedziałyście, więc może uda się i tym razem :) Rodzina robi zakupy dla babci, problem w tym, że ona jest nauczona jeść praktycznie same warzywa, a ja wole wędliny i mięso :( Gdyby mi zostawiali pieniądze to nie byłoby problemu, kupiłabym co chce i byłoby z głowy, a tak? Myślicie, że w ogóle wypada powiedzieć, żeby mi przywieźli coś innego do jedzenia? Chociaż z drugiej strony to po takiej diecie przez 2 miesiące to wrócę w wymarzonym rozmiarze :D

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Praca opiekunki w Niemczech - aktualne tematy :

#1 2012-06-01 15:09:35

gosia_1987
Member
Zarejestrowany: 2012-05-09
Posty: 11

Jedzenie dla opiekunki

Już nie raz mi podpowiedziałyście, więc może uda się i tym razem smile
Rodzina robi zakupy dla babci, problem w tym, że ona jest nauczona jeść praktycznie same warzywa, a ja wole wędliny i mięso sad
Gdyby mi zostawiali pieniądze to nie byłoby problemu, kupiłabym co chce i byłoby z głowy, a tak? Myślicie, że w ogóle wypada powiedzieć, żeby mi przywieźli coś innego do jedzenia? Chociaż z drugiej strony to po takiej diecie przez 2 miesiące to wrócę w wymarzonym rozmiarze big_smile

Offline

 

#2 2012-06-01 15:32:25

jolka55
Member
Zarejestrowany: 2012-01-12
Posty: 44

Re: Jedzenie dla opiekunki

Oj Gosia tyc chyba pierwszy raz w opiece jestes.Oczywiście że musisz mówic co chcesz aby ci kupili. Ty nie musisz jesc tego co babcia.i nie wolno ci sie wstydzic,wal prosto z mostu,co mają ci kupowac.a babcia może spędzic dzien przy liściu sałaty,a Ty przy dwóch kotletach.

Offline

 

#3 2012-06-01 16:25:46

annie
Member
Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 25

Re: Jedzenie dla opiekunki

Rodzina ma obowiązek zapewnić Ci wyżywienie. To że podopieczna je warzywa i owoce to nie znaczy że Ty masz rezygnować z mięsa. Koniecznie musisz powiedzieć rodzinie, że chcesz jeść inne rzeczy niż podopieczna. Jeśli rodzina ma z tym problem to zgłoś to pracownikowi firmy, z którą wyjechałaś do pracy. Na pewno szybko zareagują. Powodzenia!

Offline

 

#4 2012-06-02 10:13:16

Kamilakoz
Member
Zarejestrowany: 2011-10-15
Posty: 343

Re: Jedzenie dla opiekunki

Oby tylko zareagowali zgodnie z Twoimi oczekiwaniami.

Offline

 

#5 2012-06-21 20:20:03

niepokonani
Member
Zarejestrowany: 2012-06-18
Posty: 18

Re: Jedzenie dla opiekunki

New member
    Zarejestrowany: 2012-06-18
 

droga Pani, niesttety ja pracuję od 14 lat.Miałam fajne rodziny, gdzie jedzenia było w brud,ale wiem z własnego doswiadczenia,że  w Niemczech jeszcze nikt się nie przejadł za ich pieniądze.Na ostatniej stelli w pół roku schudłam 8,5 kg bez stosowania diety.Współczuje ogromnie pani,ale rzadko których niemców obchodzi co opiekunka  lubi proszę mi wierzyć.Mają to w 4 literach.Sama robiłam wykwintne zakupy dla moich podopiecznych ,ale dla mnie z tego nic nie było.A gdy dwa razy kupiłam sobie 2  jogurty to hieny pożarły  po złości.Gdy wychodziłam na pauzę ,to zażerali się ciastkami,lodami, ciastem,pralinami.Moja zmienniczka lubiła miód ,więc za ten miód tak jej dopieprzyli i wywalili ją biedną na ulicę ,że ta ze stresu dostała udaru mózgu.Wiecie , co ta  stara wiedzma  powiedziała do mnie ,że dobrze tak opiekunce za to ,że musieli dla niej kupować miód.Ja to gówno zostawiłam, szkoda  zdrowia, nic za wszelką cenę.Jeśli rozmowa z rodzina nic nie da,to lepiej niech Pani szuka nowej stelli , bo długo tam Pani nie pociągnie.POWODZENIA< POZDRAWIAM

Nie dajmy się zniewolić tylko.W końcu polka tez ma takie same prawa jak Oni.

Ostatnio edytowany przez niepokonani (2012-06-21 21:31:46)

Offline

 

#6 2012-06-21 22:04:42

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Jedzenie dla opiekunki

niepokonani napisał:

New member
    Zarejestrowany: 2012-06-18
 

droga Pani, niesttety ja pracuję od 14 lat.Miałam fajne rodziny, gdzie jedzenia było w brud,ale wiem z własnego doswiadczenia,że  w Niemczech jeszcze nikt się nie przejadł za ich pieniądze.Na ostatniej stelli w pół roku schudłam 8,5 kg bez stosowania diety.Współczuje ogromnie pani,ale rzadko których niemców obchodzi co opiekunka  lubi proszę mi wierzyć.Mają to w 4 literach.Sama robiłam wykwintne zakupy dla moich podopiecznych ,ale dla mnie z tego nic nie było.A gdy dwa razy kupiłam sobie 2  jogurty to hieny pożarły  po złości.Gdy wychodziłam na pauzę ,to zażerali się ciastkami,lodami, ciastem,pralinami.Moja zmienniczka lubiła miód ,więc za ten miód tak jej dopieprzyli i wywalili ją biedną na ulicę ,że ta ze stresu dostała udaru mózgu.Wiecie , co ta  stara wiedzma  powiedziała do mnie ,że dobrze tak opiekunce za to ,że musieli dla niej kupować miód.Ja to gówno zostawiłam, szkoda  zdrowia, nic za wszelką cenę.Jeśli rozmowa z rodzina nic nie da,to lepiej niech Pani szuka nowej stelli , bo długo tam Pani nie pociągnie.POWODZENIA< POZDRAWIAM

Nie dajmy się zniewolić tylko.W końcu polka tez ma takie same prawa jak Oni.

Przepraszam za śmiałość, ale zauważyłam dzisiaj wielką aktywność Pani przy różnych postach. Pani doświadczenie na pewno jest wielką skarbnicą zwłaszcza dla początkujących opiekunek, ale muszę Pani powiedzieć, że raczej nie zachęca Pani tymi spostrzeżeniami do podejmowania pracy w Niemczech. W każdym dzisiejszym poście jawi się Pani jako straszna pesymistka. A to nie wygląda zachęcająco niestety. Pozdrawiam i więcej wiary w ludzi życzę.

Offline

 

#7 2012-06-21 23:04:01

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Jedzenie dla opiekunki

No to może ja zachęcę opiekunki, że z jedzeniem nie wszędzie jest tak źle? Mam inny problem, bo za każdym przyjazdem waga mi rośnie. Sama robię zakupy, kupuję to co odpowiada i mnie i babci. Córka babci za każdymi odwiedzinami sprawdza służbowy portfel i gdy widzi, że zostało mi mniej niż 50 euro dokłada kolejne 100. Babcia lubi dobrze zjeść, a ja staram się przyrządzać jak najlepsze posiłki, jadam mnóstwo owoców, ale babcia kocha słodkości. Kilka razy próbowałam się wymigać od jedzenia szczególnie ciast i innych słodkich deserów które przygotowuję. Kiedy jej podaję, ona nie ruszy swojej porcji póki i ja sobie nie przyniosę. Już moja rodzina po każdym powrocie moim ze stelli mówi: znowu "spuchłaś"smile.

Offline

 

#8 2012-06-21 23:09:34

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jedzenie dla opiekunki

niepokonani napisał:

New member
    Zarejestrowany: 2012-06-18
 

droga Pani, niesttety ja pracuję od 14 lat.Miałam fajne rodziny, gdzie jedzenia było w brud,ale wiem z własnego doswiadczenia,że  w Niemczech jeszcze nikt się nie przejadł za ich pieniądze.Na ostatniej stelli w pół roku schudłam 8,5 kg bez stosowania diety.Współczuje ogromnie pani,ale rzadko których niemców obchodzi co opiekunka  lubi proszę mi wierzyć.Mają to w 4 literach.Sama robiłam wykwintne zakupy dla moich podopiecznych ,ale dla mnie z tego nic nie było.A gdy dwa razy kupiłam sobie 2  jogurty to hieny pożarły  po złości.Gdy wychodziłam na pauzę ,to zażerali się ciastkami,lodami, ciastem,pralinami.Moja zmienniczka lubiła miód ,więc za ten miód tak jej dopieprzyli i wywalili ją biedną na ulicę ,że ta ze stresu dostała udaru mózgu.Wiecie , co ta  stara wiedzma  powiedziała do mnie ,że dobrze tak opiekunce za to ,że musieli dla niej kupować miód.Ja to gówno zostawiłam, szkoda  zdrowia, nic za wszelką cenę.Jeśli rozmowa z rodzina nic nie da,to lepiej niech Pani szuka nowej stelli , bo długo tam Pani nie pociągnie.POWODZENIA< POZDRAWIAM

Nie dajmy się zniewolić tylko.W końcu polka tez ma takie same prawa jak Oni.

Brednie i jeszcze raz brednie! Za słoik miodu ją wywalili wartosci 3 euro???? Jeśli w ogóle incydent miał miejsce to sadzę, że przyczyna była dużo poważniejsza!

Offline

 

#9 2012-06-22 09:23:15

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Jedzenie dla opiekunki

Też jestem tego zdania ze to brednie....

Offline

 

#10 2012-06-22 10:07:01

niepokonani
Member
Zarejestrowany: 2012-06-18
Posty: 18

Re: Jedzenie dla opiekunki

Jak ktoś chce psa uderzyć ,to zawsze kij na niego znajdzie
Znam jeszcze gorsze historie.Zrozumie tylko ten , co przeżył na własnej osobie.
Barbara i Simona życzę Wam moje drogie ,abyście nigdy tego nie doświadczyły na swojej skórze.

POWODZENIA

Ostatnio edytowany przez niepokonani (2012-06-22 10:17:32)

Offline

 

#11 2012-06-22 10:36:34

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Jedzenie dla opiekunki

Różnie to bywa z tym jedzeniem ,ale generalnie nie jest tak zle ,owszem trafialam na miejsca gdzie np rodzina sobie pizze zamawiala i jak juz zimnych resztek zjesc nie mogli to mi proponowali!Ale nigdy tak nie bylo zebym glodna chodzila - a juz za sloik miodu ????????no jakby on 30euro kosztowal to moze bym uwierzyla ale 3??????Eeeeeeeee..........Teraz jestem na stelli gdzie sama zakupy robie ,mam 5 dych na 2 osoby na tydzien i wystarcza,kupuje i dla siebie i dla dziadka i nikt sie nie czepia,przeciwnie ,córka b czesto sie pyta czy nie mam na cos ochoty a np boje sie kupic z tych pieniedzy słuzbowych.Ona zreszta duzo kupuje i dziadkowi tu przynosi albo np umawia sie ze mna zebym w danym dniu nie gotowala obiadu tylko u niej jemy cos,mieszka niedaleko.Wszystko zalezy od tego jak sie trafi.Gdzies juz tu napisalam ,że sa ludzie i ludziska -jak wszędzie.........

Offline

 

#12 2012-06-22 10:47:13

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Jedzenie dla opiekunki

niepokonani - poczytalam twoje posty w roznych dzialach i zgadzam sie z Ewal8- zarejestrowalas sie 18.06 i nic tylko same negatywy wypisujesz.Napisałaś tez ,że jezdzisz 14 lat -i to stad chyba ten okropny pesymizm i zgorzknienie,wiec moze pora juz spasowac skoro jest az tak STRASZNIE źle!!!!I w ogóle odnosze wrażenie ,że za punkt honoru wzięłaś sobie zniechęcic wszystkie nowe  i mniej nowe dziewczyny do tej pracy.Jeśli jest tak tragicznie to po co wciaz w tym fachu pracujesz????????Nie skacz po forum i nie strasz -wydaje ci sie ,że tu sie rejestruja same idiotki co życia nie znają i nic o świecie nie wiedzą???????Nie jestes alfa i omega.............

Offline

 

#13 2012-06-22 10:54:50

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Jedzenie dla opiekunki

Moja pierwsza stella trafiła w rodzinie  "niemieckiej" ( piszę w cudzysłowiu, bo to rodzina która z Polski w latach 70-tych wyemigrowała ). Rodzina babci ok była, ale babcia paskudna. Kiedy przyjechałam podmienić zmienniczkę, a ona była ze mną jeszcze 3 dni, oczy na wierzch mi wyłaziły, bo nie jadła ona kanapek tylko skórki z kanapek dla babci. Babcia nie jadała chleba ze skórką. Nie wiele ta zmienniczka chciała mi powiedzieć, ale ja obserwowałam co się dzieje i moja myśl była taka: nie dam na pewno zrobić z siebie takiego pomiotła jak ta zmienniczka, a jak nie wytrzymam z tą babką, pakuję się i natychmiast wyjeżdżam. Po wyjeździe zmienniczki dopiero się przekonałam co muszę tutaj przeskoczyć. Babcia zaczęła mi wyliczać ile zjadam kanapek na śniadanie - w związku z tym przestałam jeść razem z nią. Owoce jakie kupowałam, miałam zostawiać na stole w jej pokoju aby miała je pod kontrolą. Dla sprawdzenia jej reakcji , wzięłam sobie pomarańczę na co babka zareagowała, że ona nie chce teraz jeść pomarańczy,  jej na to: "ale ja chcę". Jej odpowiedź: to nie dla ciebie są te owoce, ty nie musisz jeść. Potem gdy zjawiła się jej córka, babka nagadała jej, że KRADNĘ jej owoce . Rekcja córki była taka, jak powinna, bo babce się oberwało. Potem ze wszystkim wzięłam się na sposób. część owoców zostawiałam babce w pokoju, część zabierałam do swojego. Co oczy nie widzą, to sercu nie żal:). No i jak widzicie, nie tylko Niemcy są tacy, a o wiele gorsi potrafią być  "przerobieni Polacy na Niemców: dzięki papierom, że dziadek był w Wehrmachcie.

Offline

 

#14 2012-06-22 11:22:15

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jedzenie dla opiekunki

jakniew napisał:

Moja pierwsza stella trafiła w rodzinie  "niemieckiej" ( piszę w cudzysłowiu, bo to rodzina która z Polski w latach 70-tych wyemigrowała ). Rodzina babci ok była, ale babcia paskudna. Kiedy przyjechałam podmienić zmienniczkę, a ona była ze mną jeszcze 3 dni, oczy na wierzch mi wyłaziły, bo nie jadła ona kanapek tylko skórki z kanapek dla babci. Babcia nie jadała chleba ze skórką. Nie wiele ta zmienniczka chciała mi powiedzieć, ale ja obserwowałam co się dzieje i moja myśl była taka: nie dam na pewno zrobić z siebie takiego pomiotła jak ta zmienniczka, a jak nie wytrzymam z tą babką, pakuję się i natychmiast wyjeżdżam. Po wyjeździe zmienniczki dopiero się przekonałam co muszę tutaj przeskoczyć. Babcia zaczęła mi wyliczać ile zjadam kanapek na śniadanie - w związku z tym przestałam jeść razem z nią. Owoce jakie kupowałam, miałam zostawiać na stole w jej pokoju aby miała je pod kontrolą. Dla sprawdzenia jej reakcji , wzięłam sobie pomarańczę na co babka zareagowała, że ona nie chce teraz jeść pomarańczy,  jej na to: "ale ja chcę". Jej odpowiedź: to nie dla ciebie są te owoce, ty nie musisz jeść. Potem gdy zjawiła się jej córka, babka nagadała jej, że KRADNĘ jej owoce . Rekcja córki była taka, jak powinna, bo babce się oberwało. Potem ze wszystkim wzięłam się na sposób. część owoców zostawiałam babce w pokoju, część zabierałam do swojego. Co oczy nie widzą, to sercu nie żal:). No i jak widzicie, nie tylko Niemcy są tacy, a o wiele gorsi potrafią być  "przerobieni Polacy na Niemców: dzięki papierom, że dziadek był w Wehrmachcie.

Święta prawda, polscy Niemcy są duzo gorsi od rodowitych. To, że potrzeba też troszkę sprytu w tej pracy to tez prawda. Tak samo, jak prawdą jest to, że nie wolno z siebie robic ofiary, tylko walczyc o godne traktowanie, oczywiście w sposób zdecydowany, acz taktowny. Jesli sie jedzie do tej pracy z kompleksem niższości to marnie to widzę. Jesli sie na wstępie opowiada o swojej biedzie, męzu alkoholiku, nieudaczniku itd...... to potem im się wydaje, że kazda kromka niemieckiego chleba to dla nas rarytas! Ze robią nam wielką łaskę dając nam pracę. Uważam , że 80% źle traktowanych opiekunek sama sobie na to skutecznie zapracowała!

Offline

 

#15 2012-06-22 11:40:07

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Jedzenie dla opiekunki

Cieszę się dziewczyny, że większość jest takiego samego zdania jak ja, bo jak wczoraj czytałam posty pani pod nickiem niepokonani, to włosy mi na głowie dęba stanęły. Bynajmniej nie z przerażenia w związku z opisywanymi przygodami, ale ze zdziwienia, na jaka mitomanię kobieta cierpi.  Tu ją za słoik miodu wyrzucili, tam laską w głowę od podopiecznej prawie dostała, tak że o mało jej ta podopieczna nie zabiła. W innym miejscu znowu dziadek prawie z broni do niej celował, mówiąc, że podczas wojny nie jedną taką załatwił. W następnym zaś miejscu jakaś jej znajoma z I piętra wyskakiwała, dobrze,że przeżyła. Gdzie indziej znowuż dziadek jej nago tańczyć kazał. Koszmar jak się to czyta. Dziwne tylko, że 14 lat w tym zawodzie pracuje. Kobieto wrzuć na luz! Naprawdę nie strasz. Miejsca pracy są różne i ludzie też. Ale Twoje doświadczenia życiowe to na dobry film przygodowo-sensacyjno-komediowy o ile nie science fiction się nadają.

Offline

 

#16 2012-06-22 11:54:09

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Jedzenie dla opiekunki

ewal8 - he he he,podkłąd pod scenariusz już mamy-to może weźmy się i napiszmy wspólnie,hi hi hi -jeszcze jakiego Oskara nam dadzą i sławne bedziemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Offline

 

#17 2012-06-22 12:00:36

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Jedzenie dla opiekunki

Kasia dobry pomysł, tylko musimy poprosić "niepokonanych", aby nas uraczyła dalszymi swymi opowieściami, bo w którymś tam poście pisała, że ma ich w zanadrzu jeszcze sporo. A przecież nie od dziś wiadomo, że dobry scenariusz to podstawa smile

Offline

 

#18 2012-06-22 12:20:43

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jedzenie dla opiekunki

Ja oczywiście nie wierze w te brednie, ale trzeba równiez powiedziec, że podopieczni bywają czasami nie do zniesienia, a nawet bywaja agresywni, ale wtedy ,, włącza sie bieg wsteczny,, i Richtung Polen. Jak dotad nie miałam takiego przypadku, choc mój bawarski dziadek posiadał w szafce przy łóżku pistolet, co odkryłysmy z córką dziadka poszukując aparatu słuchowego. Na szczęscie go nie uzył. Obie byłysmy tak zaskoczone, że mowę nam odebrało. Naładowany był. Córka zaraz go zabrała, a ja, no cóż pobyłam tam jeszacze tydzień, bo dziadek odszedł do lepszego świata, zresztą przy mojej poniekąd obecnosci. Tak więc Ewo , takie rzeczy tez sie zdarzają, ale to margines!

Offline

 

#19 2012-06-22 12:35:58

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Jedzenie dla opiekunki

Kochana Simono, ja wiem, że takie rzeczy się zdarzają. Ale ta Pani wyjątkowo albo źle trafia, albo pamięta same złe rzeczy. Jest przepełniona na wskroś pesymizmem. Ja wiem, że nastawić się trzeba na wszystko co możliwe w takiej pracy, ale też trzeba pamiętać, że w każdej nacji są dobrzy i źli ludzie. A już choroba całkowicie czlowieka zmienia.  Moja śp. babcia była przekochaną kobietą jak była zdrowa. Ale jak zaczęła chorować to nie daj Bóg, żeby się nią ktoś obcy opiekował. Bałabym się o bezpieczeństwo takiej osoby. Takie przypadki jak opisuje "niepokonani" z pewnościa mają miejsce, ale nie jest to reguła, może tez są zasłyszane i troszkę ubarwione. Ale nie można siać popłochu wśród nowych i przyszłych opiekunek. Jak ja bym Ci napisała, z czym ja się spotykam w mojej pracy, też byłabyś w strachu. Ale nie straszę, nie zniechęcam, bo każdy medal ma dwie strony. Pozdrawiam!!

Offline

 

#20 2012-06-22 12:38:18

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Jedzenie dla opiekunki

simona -moj tez bywa agresywny,grunt ze rodzinka jest ok-ale jak ktos pisze ze pracuje NIESTETY 14LAT i takie ma bbb negatywne podejscie to az trudno uwierzyc ,że taka osoba urzymala sie w tym fachu tyle czasu ,trafiajac na same potwory!!!!!!!!!!!!!!Sciema jakas chyba alebo nie wiem o co tej kobiecie chodzi.Nick ma ciekawy..........

Offline

 

#21 2012-06-22 13:25:08

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jedzenie dla opiekunki

ewal8 napisał:

Kochana Simono, ja wiem, że takie rzeczy się zdarzają. Ale ta Pani wyjątkowo albo źle trafia, albo pamięta same złe rzeczy. Jest przepełniona na wskroś pesymizmem. Ja wiem, że nastawić się trzeba na wszystko co możliwe w takiej pracy, ale też trzeba pamiętać, że w każdej nacji są dobrzy i źli ludzie. A już choroba całkowicie czlowieka zmienia.  Moja śp. babcia była przekochaną kobietą jak była zdrowa. Ale jak zaczęła chorować to nie daj Bóg, żeby się nią ktoś obcy opiekował. Bałabym się o bezpieczeństwo takiej osoby. Takie przypadki jak opisuje "niepokonani" z pewnościa mają miejsce, ale nie jest to reguła, może tez są zasłyszane i troszkę ubarwione. Ale nie można siać popłochu wśród nowych i przyszłych opiekunek. Jak ja bym Ci napisała, z czym ja się spotykam w mojej pracy, też byłabyś w strachu. Ale nie straszę, nie zniechęcam, bo każdy medal ma dwie strony. Pozdrawiam!!

Znam Ewo specyfikę Twojej pracy i związane z tym różne sytuacje. Oczywiście priorytet mają tu rodzice, w sensie rzecz jasna negatywnym. Czasami śmiac mi sie chciało, a czasami kręciłam głowa z niedowierzaniem. Ale cóż, świat jest pełen róznych dziwolągów w kontekscie tak zwanych stosunków międzyludzkich na każdej płaszczyźnie. Od przyjaźni poprzez zależnosc zawodową i takie tam inne! Oczywiście ,,niepokonani,, bajki opowiada, tyle , że duże dziewczynki juz nie chca bajek słuchać!

Offline

 

#22 2012-06-22 13:36:54

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Jedzenie dla opiekunki

simona - ale duże dziewczynki mają apetyt na Oskara za film roku!!!!!!!!!!!!!!!!

Offline

 

#23 2012-06-22 13:57:25

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jedzenie dla opiekunki

kasia63 napisał:

simona - ale duże dziewczynki mają apetyt na Oskara za film roku!!!!!!!!!!!!!!!!

Kasia, trzymam więc kciuki za udany scenariusz. Jak trzeba bedzie to i ja mogę jakieś słowo pisane popełnić w temacie:)

Offline

 

#24 2012-06-22 15:03:23

michalina.kowal
New member
Zarejestrowany: 2012-06-13
Posty: 4

Re: Jedzenie dla opiekunki

Drogie Panie, ja moze nie powinnam sie jakos wymadrzac bo mam zaledwie 2 miesiace doswiadczenia i teraz wyjechalam drugi raz ale co do jedzenia to nie mialam wiekszych problemow, zawsze sie liczono z moim zdaniem i od czasu do czasu mi rodzina dawala w prezencie jakies drobiazgi typu duza czekolada, pralinki, ciasetczka itp. Wiec wydaje mi sie ze duzo zalezy od rodzinny... i ze nie jest az tak czarno.

Offline

 

#25 2012-06-22 20:58:55

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Jedzenie dla opiekunki

michalinko - pewnie ,ze nie jest bo gdyby było tobyśmy tak hurtowo do tej "fantastycznej" pracy nie jeździły!!!!A jest nas coraz to więcej i więcej.Zdarza sie i to wcale nie tak rzadko,że rodzina lub podopieczny wręcz rozpaczają ,że już wyjeżdzasz!A zdarza się ,ze to ty płaczesz ze szczęscia ,że juz koniec zmiany!Samo życie.A w biurze np. to ile razy tak bywa ,że przełożony jest tak paskudny ,że masz ochotę wstać wyjść i nie wrócić?!
Jak mam trudne sytuacje w tej robocie to sobie do znudzenia powtarzam ,że to TYLKO PRACA!!!!!!!! Odliczam do konca i już.Przymusu nie ma-kto nie chce ,nie wyrabia  nerwowo przecież nie musi jeździć!Za granica jest wiele pracy dla Polek, nie tylko opieka a czy się do tej roboty nadajesz wiesz już po 1szej stelli,jak ci nie pasuje szukasz innych możliwości.Życzę ci ,żebyś fajnie trafiała !!!!!Powodzenia!!!

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Nowy praktyczny blog o pracy opiekunki w Niemczech - Witam, tym razem ja zapraszam na mój blog o pracy jako opiekunka osób starszych i asystent osoby niepełnosprawnej w Niemczech http://nieocenioneopiekunki...

Opieka nad osobą starszą a stan psychiczny opiekunki/opiekuna - Opieka nad osobami starszymi to zajęcie wymagające bardzo dobrej kondycji. Dbając o dobro osoby wymagającej opieki należy pamiętać również o swoim dobrostanie...

Opiekunki UK - Witam, "nowa" na forum - wybaczcie ewentualne uchybienia "miejscowej" etykiecie :) Myślę poważnie o wyjeździe jako opiekunka (UK ze względu na język)...

środki higieny dla opiekunki - Hej, czy Wasze rodziny kupują dla Was szampony, balsamy, żele do mycia itp.?

Zdrowe jedzenie - Witam. Chciałam zapytać czy warto jest zdrowo jeść bo mowi się że jesteś tym co jesz. Jakie jes Wasze zdanie? Ja staram sie zdrowo jeść...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies