Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

witam, wpadl mi do glowy pomysl, od 2 tygodni usiluje dojść do jakiś wnioskow, nie wiem,czy w dobrym miejscu zakładam temat, proszę w razie czego moderacje o przeniesienie watku w poprawne miejsce...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Choroby wieku starczego podopiecznych - aktualne tematy :

#1 2014-04-26 11:51:56

effka86
Member
Zarejestrowany: 2014-02-10
Posty: 32

Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

witam,
wpadl mi do glowy pomysl, od 2 tygodni usiluje dojść do jakiś wnioskow, nie wiem,czy w dobrym miejscu zakładam temat, proszę w razie czego moderacje o przeniesienie watku w poprawne miejsce.
Jak zachowują się rodziny Waszych podopiecznych, gdy postepuje (widać zmiany) demencja?Alzheimer? u podopiecznych?

Offline

 

#2 2014-04-26 12:14:55

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1545

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

1.Nie widza tego i usiluja wmawiac,ze jest tak od zawsze.2.Czasem cos zauwaza i mimo to mowia,ze nie potrzeba zmiany lekow.3.Pod presja otoczenia/sasiedzi/probuja konsultacji z neurologiem 4.W wyniku rozmow z opiekunka/rzadkich z reguly/i decyzji o wyjezdzie z powodu nadpobudliwosci ,bezsennosci,agresji podopiecznego decyduja sie na prawidlowe leczenie chorego.P.S.Zastosowalam od razu 4 punkt w 3 przypadkach i nie zaluje:)

Offline

 

#3 2014-04-26 15:33:35

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

u mnie bylo tak że jak mówiłam o zmianie leków to tekst taki slyszałam nie wiadomo jak będzie po nowych lekach itd.ale teraz juz nie dalo sie wytrzymac i powiedziałam albo cos z tym zrobią albo co tydzień będą odwozic opiekunkę na dworzec bo nikt nie wytrzyma i podziałało niestety na babkę jeszcze nie

Offline

 

#4 2014-04-26 18:59:20

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Zona mojego dziadka twierdzi ze jemu nie potrzeba zmiany lekow bo on niema demencji bo pamieta to co bylo na wojnie tylko nie pamieta tego ze go przed chwila umylam i kaze sie drugi raz myc,i niestety ja nic na to nie poradze bo babka tu rzadzi.

Offline

 

#5 2014-04-26 19:33:16

GarśćWiatru
Zbanowany
Zarejestrowany: 2014-04-16
Posty: 86

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

ALEX52 czy ty masz bezpośrednia umowę z rodziną tzn. babka jest twoim pracodawcą?   Chyba nie, prawda? To ja nie rozumiem jak ona może tobie    " KAZAĆ" !!! Dziewczyny, wy macie swoich pracodawców i to oni mogą wam coś kazać a nie jakaś stara babula, która nawet sama nad sobą  już nie może panować  big_smile big_smile . Czytam was i czytam i nie mieści mi się to w głowie jak pozwalacie sobie ciosać kołki na głowie.  Tyle razy powtarzam dziadkowie to mogą wam powiedzieć co lubią a czego nie lubią jeść, w co się lubią ubrać, jaki jest ich ulubiony program ale nie wam coś kazać w danej chwili. Jesteś na umowie o pracę to masz pracodawce w Polsce i to on może ci wydawać polecenia  a jak jesteś na umowie zleceniu to już masz ustalone ogólne warunki i żaden stary dziadek czy babka nie będzie cie przestawiać z kąta w kąt. W pierwszym przypadku pracodawca z Polski nie będzie ci dawał głupich poleceń bo zawsze możesz się zasłonić Kodeksem Pracy i ci pracodawcy z Polski bardzo dobrze o tym wiedzą i dlatego wolą umowę zlecenie smile W drugim przypadku definicja umowy zlecenie sama w sobie cie broni bo na umowę zlecenie to ty odpowiadasz za opiekę a jak ja zorganizujesz to już twój problem. Ważne aby była w miarę zgodna z ogólnie przyjętymi zasadami moralnymi, obyczajowymi , ogólnie przyjętymi zasadami higieny itp. I jeżeli mówimy o danym przypadku kąpieli to możesz całkiem spokojnie w danej chwili odmówić. Tyle osób już pisało na tym forum: " Nauczcie się mówić NIE" Na przykład , nie teraz,  bo teraz zaplanowałam coś innego" .  Pamiętaj dziewczyno, ty organizujesz swój czas pracy i sposób w jaki będziesz otaczać opieka dane osoby.
Czasami sobie myślę, że wy same się prosicie o takie traktowanie. Zwróć uwagę osobie która podpisała umowę ( przeważnie to jest  córka lub syn)  jaką masz umowę i albo to zrozumie albo więcej nie wracasz na to miejsce, bo nie ma sensu u takich ludzi pracować. Ale z pewnością nie będzie cię przestawiać więcej swoimi durnymi poleceniami, bo ONI  BARDZO DOBRZE WIEDZĄ ,ŻE TO JEST NIEZGODNE Z PRAWEM NIEMIECKIM.
Też miałam parę do opieki i też babka po powrocie ze szpitala próbowała mną rządzić big_smile . Odpowiedziałam wprost, pani nie jest moim pracodawcą , ja mam wszystko w umowie i dodałam z uśmiechem na twarzy wink , pani nawet nie ma umowy po umowę podpisał pani syn z Agencja przez która ja wyjechałam i z nim będę wszystkie sporne sprawy uzgadniać.
Babka na to : TAK? , NO TO ZOBACZYMY ?
Na drugi dzień widziałam umowę w sypialni babki, to znaczy ,że wieczorem ją czytała smile
I na tym się skończyło, więcej ani razu nie słyszałam prób wydania mi polecenia. Spędziliśmy ze sobą bardzo przyjemnie później całe 4 miesiące. Oni zadowoleni, ja też smile

ALEX52 napisał:

Zona mojego dziadka twierdzi ze jemu nie potrzeba zmiany lekow bo on niema demencji bo pamieta to co bylo na wojnie tylko nie pamieta tego ze go przed chwila umylam i kaze sie drugi raz myc,i niestety ja nic na to nie poradze bo babka tu rzadzi.

Ostatnio edytowany przez GarśćWiatru (2014-04-26 19:40:56)

Offline

 

#6 2014-04-26 20:28:02

Adela100
Member
Zarejestrowany: 2013-06-02
Posty: 40

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Garsc Wiatru Twoje wpisy to jeden stek bzdur. Mnie sie wydaje, ze z praktyka to Ty niewiele mialas wspolnego.
Twoim pracodawca jest ten, kto Ci placi. Oplate dostajesz od podopiecznego.tzn. pieniadze pochodza z jego renty i swiadczen pielegnacyjych z Krankenkassy. Czyli babcie i dziadkowie moga wymagac i oczekiwac od Ciebie tego i owego.
Chyba nie wierzysz, ze dzieci oplacaja Ciebie. Z czego zyliby sami.
I przestan sie madrzyc !

Offline

 

#7 2014-04-26 21:05:25

lenka57
Member
Od: hamburg
Zarejestrowany: 2014-04-11
Posty: 91

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

witam na forum.Ja opiekuje sie dziadkiem 69lat z demencja przewlekla,Parkinson,Alzheimer,przypadek ciezki,ale jakos sobie radze.Najgorzej z rana po nocy i wieczorna toaleta.Dziadek pobudzony,agresywny,wykreca rece,ale jego zona jak slyszy odglosy w lazience co on tam wyrabia zaraz przylatuje i wrzeszczy na niego mi natomiast pomaga.Naa ogol  babsko leniwe,leki ustawia sama o uwaza ze od tych lekow on ciagle spi.Na ogol tak jest,sniadanie -drzemka ,obiad drzemka,wieczorem po kolacji 19 godz juz jest niekumaty.Zreszta on caly dzien jest taki bez kontaktu,od czasu do czasu cos tam kuma.Jestem u niego juz 3 raz przez okres 10 tygodni ze zmienniczka.Juz uplynal mi 4 tydzien i tyllko czekam na zmiane.Duzo spaceruje z nim przy rolatorze,bo najbardziej to lubi sobie posiedziec a potem mam z nim problem zeby wstal po prostu sztywnieje.Pozdrawiam wszystkie dzielne i silne opiekunki.

Offline

 

#8 2014-04-26 22:37:33

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1670

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Adela100 napisał:

Garsc Wiatru Twoje wpisy to jeden stek bzdur. Mnie sie wydaje, ze z praktyka to Ty niewiele mialas wspolnego.
Twoim pracodawca jest ten, kto Ci placi. Oplate dostajesz od podopiecznego.tzn. pieniadze pochodza z jego renty i swiadczen pielegnacyjych z Krankenkassy. Czyli babcie i dziadkowie moga wymagac i oczekiwac od Ciebie tego i owego.
Chyba nie wierzysz, ze dzieci oplacaja Ciebie. Z czego zyliby sami.
I przestan sie madrzyc !

Wiesz co Adelo, jak dotychczas to Ty sie tutaj mądrzysz na forum dla opiekunek, a nie opiekunki. Może zejdź z tej kasy w supermarkecie i wróć do opieki, to wtedy będziesz miała prawo wypowiadac się i oceniać innych. Garść Wiatru ma rację, to firma jej płaci i każda porządna firma w umowie ma zapis, że opiekunka sama ustala sobie czas i czynności do wykonania, uwzględniając potrzeby podopiecznych. Jak pracowałaś jako opiekunka na czarno, to i pojęcia nie masz o legalnych umowach. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Widocznie zza marketowej kasy niewiele widać, a juz na pewno nic nie widac w kontekście opieki nad osobami starszymi.
Zdecydowanie powinnaś poszukac innego forum, dla marketowych kasjerek, bo oprócz niemądrych postów nie wnosisz tu nic nowego, ani pomocnego dla startujących w tym zawodzie.

Offline

 

#9 2014-04-26 23:26:57

GarśćWiatru
Zbanowany
Zarejestrowany: 2014-04-16
Posty: 86

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Wiesz Adelo, Simona ma racje. Ty nie masz pojęcia co jest w umowach dla opiekunek big_smile big_smile . Gdybyś choć jeden raz pracowała jako opiekunka na umowie to byś się powstrzymała od swojego niepoważnego wpisu. Zachowujesz się jak te pośredniczki które łapią każdą rodzinkę i gotowe są ich  całować po tyłku aby tylko rodzinka podpisała umowę a później wysyłają tam na czarno opiekunkę i jeszcze oczekują ,że ta opiekunka ma tańczyć jak dziadek z demencją jej zagra.
Ja pracuję na umowach i mogłabym tutaj opisać tyle różnych  przypadków  ,że ci się  to nawet  nie jest w stanie przyśnić wink . Ale nie mam zamiaru wchodzić w bezowocną dyskusje z tobą.
Pracując na umowie oczekuję wypłaty od mojej agencji nawet wtedy gdyby rodzinka jej nie zapłaciła, w co zresztą bardzo wątpię. Takie niepłacenia występują tylko gdy się pracuje na czarno. Niemcy to tchórzliwy  naród i raczej nie będą ryzykować niewypłacalnością.
1.Mam zleceniodawce - to agencja z która podpisuję umowę.
2.Mam też "schprech partnior" - to jest ktoś z rodzinki , w zasadzie osoba która podpisała umowę z moja agencją.  A cała reszta rodzinki od dziadków nie ma wpływu na moje zlecenie. Jak są w porządku to mogę się z nimi dogadywać a jak nie to moja odpowiedź jest krótka : proszę ustalić swoje stanowisko między wami i przekazać je do schprech partnior a ja z nim przedyskutuję zaistniała nową sytuacje czy tez problem.
3. I mam opis stanu PDP ( często zresztą niepełny wink  )
4. I ogólny zakres mojej pracy WŁĄCZNIE Z MOIM CZASEM WOLNYM

I na bazie tych 4 pozycji TO JA ORGANIZUJE SOBIE PRACĘ  tak aby PDP czuł się zadbany, bezpieczny, nakarmiony itd  oraz USTALAM MOJE WOLNE które mi się bezspornie należy. Wolne nie tylko wtedy , kiedy rodzince odpowiada ale musi i mnie odpowiadać ten czas. I TUTAJ POTRZEBNY JEST KOMPROMIS A NIE TYLKO ULEGŁOŚĆ ZE STRONY OPIEKUNKI.

Co do stanu podopiecznego to jest mi obojętne. Biorę leżących , chodzących, z demencja normalna lub agresywną, z depresja , po zawałach itp. Nie biorę tylko z odleżynami jeżeli te odleżyny nie są pod kontrolą pielęgniarską.  W zależności od stanu podopiecznego oraz zakresu moich  obowiązków mam wymagania płacowe, które nie są z dolnej półki wink , raczej normalne.

Dziękuję Simono za wsparcie, pozdrawiam smile

simona1961 napisał:

Adela100 napisał:

Garsc Wiatru Twoje wpisy to jeden stek bzdur. Mnie sie wydaje, ze z praktyka to Ty niewiele mialas wspolnego.
Twoim pracodawca jest ten, kto Ci placi. Oplate dostajesz od podopiecznego.tzn. pieniadze pochodza z jego renty i swiadczen pielegnacyjych z Krankenkassy. Czyli babcie i dziadkowie moga wymagac i oczekiwac od Ciebie tego i owego.
Chyba nie wierzysz, ze dzieci oplacaja Ciebie. Z czego zyliby sami.
I przestan sie madrzyc !

Wiesz co Adelo, jak dotychczas to Ty sie tutaj mądrzysz na forum dla opiekunek, a nie opiekunki. Może zejdź z tej kasy w supermarkecie i wróć do opieki, to wtedy będziesz miała prawo wypowiadac się i oceniać innych. Garść Wiatru ma rację, to firma jej płaci i każda porządna firma w umowie ma zapis, że opiekunka sama ustala sobie czas i czynności do wykonania, uwzględniając potrzeby podopiecznych. Jak pracowałaś jako opiekunka na czarno, to i pojęcia nie masz o legalnych umowach. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Widocznie zza marketowej kasy niewiele widać, a juz na pewno nic nie widac w kontekście opieki nad osobami starszymi.
Zdecydowanie powinnaś poszukac innego forum, dla marketowych kasjerek, bo oprócz niemądrych postów nie wnosisz tu nic nowego, ani pomocnego dla startujących w tym zawodzie.

Ostatnio edytowany przez GarśćWiatru (2014-04-26 23:28:59)

Offline

 

#10 2014-04-27 07:07:55

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 423

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Witam ...

Nigdy nie pracowałam poprzez firmy - zawsze na czarno. Więc nie mam najmniejszego pojęcia , jak to wszystko tam ,u większości z Was, "biega".
Kiedyś  odwiedziła moją babcię znajoma i zaczęła opowiadać o sąsiadce , która zatrudniała chyba z piątą z kolei już Polkę i nadal była niezadowolona. Zaproponowałam, aby poszukała dobrej firmy i zatrudniła Ukrainkę, Rumunkę czy kogoś tam innego, skoro Polki są złe. Owa znajoma poinformowała nas, że poszukiwania trwały, ale się urwały, bo teściowa tej znajomej nie ma na tyle dochodów , aby opłacać firmę, opiekunkę i mieć jeszcze na życie i inne świadczenia.
Czyli, dziewczęta, wychodzi na to, że mimo że opłaca Was agencja, to pieniądze pochodzą od Waszych podopiecznych. Mylę się czy nie ?

Garść Wiatru, czapka z głowy, że nie wybierasz i przebierasz ! Lubisz, jak wnioskuję, nowe wyzwania.. Ja również.
Simona, Ty tej Adeli to zazdrościsz tej kasy w supermarkiecie , czy współczujesz ? Zauważyłam, że atakujesz ją po każdym, prawie, jej wpisie.

Offline

 

#11 2014-04-27 07:14:30

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1670

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Oj Antonio, pozostawię Twój post bez komentarza. smile

Ostatnio edytowany przez simona1961 (2014-04-27 07:17:17)

Offline

 

#12 2014-04-27 08:00:58

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Adela100 napisał:

Garsc Wiatru Twoje wpisy to jeden stek bzdur. Mnie sie wydaje, ze z praktyka to Ty niewiele mialas wspolnego.
Twoim pracodawca jest ten, kto Ci placi. Oplate dostajesz od podopiecznego.tzn. pieniadze pochodza z jego renty i swiadczen pielegnacyjych z Krankenkassy. Czyli babcie i dziadkowie moga wymagac i oczekiwac od Ciebie tego i owego.
Chyba nie wierzysz, ze dzieci oplacaja Ciebie. Z czego zyliby sami.
I przestan sie madrzyc !

Hallo, hallo! Na jakiej podstawie tak sądzisz? Właśnie ja oceniam całkiem odwrotnie. To Ty piszesz niedorzecznie.
Jak się nie wie co powiedzieć, to lepiej jest rozmawiać o pogodzie, bo w tym temacie trudno jest się skompromitować.

Offline

 

#13 2014-04-27 08:46:53

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1545

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

ANTONIA*** napisał:

Witam ...

Nigdy nie pracowałam poprzez firmy - zawsze na czarno. Więc nie mam najmniejszego pojęcia , jak to wszystko tam ,u większości z Was, "biega".
Kiedyś  odwiedziła moją babcię znajoma i zaczęła opowiadać o sąsiadce , która zatrudniała chyba z piątą z kolei już Polkę i nadal była niezadowolona. Zaproponowałam, aby poszukała dobrej firmy i zatrudniła Ukrainkę, Rumunkę czy kogoś tam innego, skoro Polki są złe. Owa znajoma poinformowała nas, że poszukiwania trwały, ale się urwały, bo teściowa tej znajomej nie ma na tyle dochodów , aby opłacać firmę, opiekunkę i mieć jeszcze na życie i inne świadczenia.
Czyli, dziewczęta, wychodzi na to, że mimo że opłaca Was agencja, to pieniądze pochodzą od Waszych podopiecznych. Mylę się czy nie ?

Garść Wiatru, czapka z głowy, że nie wybierasz i przebierasz ! Lubisz, jak wnioskuję, nowe wyzwania.. Ja również.
Simona, Ty tej Adeli to zazdrościsz tej kasy w supermarkiecie , czy współczujesz ? Zauważyłam, że atakujesz ją po każdym, prawie, jej wpisie.

Antonio!Musze Ci odpisac ,gdyz jestem zaskoczona iz pomimo wielu lat ktore tu pracujesz nadal nie poznalas tego mechanizmu "opieki".Moja rodzina uwaza,iz emerytura pdp jest niska ,Kasa Chorych wyplaca im Pflegegeld /3 Pflegesttuffe ok 800eu/mies/,maja tez jeszcze inne dodatki.Placili przez rok pobyt w Pflegeheimie /4000eur/i teraz mimo ze kosztyzatrudnienia/minijoob/ opiekunki sa nizsze o polowe nizsze NADAL MARUDZA ZE DROGO!Co do Adeli uwazam,ze cierpi na "syndrom polaka za granica ",Nie opisze na czym on polega,choc glowna cecha jego jest" POKAZANIE JAKA /KI JA JEZDEM MUNDRY I JAKIE TE POLKI PRYMITYWNE."Tez tu mieszkam od pewnego czasu i jak widze /urlop/dziewczyne drepczaca kolo zrzedzacej babci dyktujacej co ma wrzucic do koszyka,to krew mnie zalewa! Albo ide odwiedzic kolezanke,ktora nie ma tzw"wychodnego"/firma tak ustalila z rodzina/ a ona boi sie o wyplate i kary w umowie.Dalam jej poczytac forum i dzis tez ide z laptopem do niej.Bedzie tez rodzinka to pokaze im jak wyglada Arbeitszeit opiekunki http://www.24stundenbetreut.com/fragen- … hause.html  /wydrukowane mam i link podaje rodzinkom niedowierzajacym/.Adelo faktycznie przewrocilo ci sie w glowie,ale....od czego w sumie?:)Garsc Wiatru to profesjonalistka!!!!!!!!!! Trzeba na zimno ustalac swoje obowiazki i prawa co JEST TRUDNE dla tych " z serduchem na dloni "opiekunek .

Offline

 

#14 2014-04-27 09:23:40

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1545

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

lenka57 napisał:

witam na forum.Ja opiekuje sie dziadkiem 69lat z demencja przewlekla,Parkinson,Alzheimer,przypadek ciezki,ale jakos sobie radze.Najgorzej z rana po nocy i wieczorna toaleta.Dziadek pobudzony,agresywny,wykreca rece,ale jego zona jak slyszy odglosy w lazience co on tam wyrabia zaraz przylatuje i wrzeszczy na niego mi natomiast pomaga.Naa ogol  babsko leniwe,leki ustawia sama o uwaza ze od tych lekow on ciagle spi.Na ogol tak jest,sniadanie -drzemka ,obiad drzemka,wieczorem po kolacji 19 godz juz jest niekumaty.Zreszta on caly dzien jest taki bez kontaktu,od czasu do czasu cos tam kuma.Jestem u niego juz 3 raz przez okres 10 tygodni ze zmienniczka.Juz uplynal mi 4 tydzien i tyllko czekam na zmiane.Duzo spaceruje z nim przy rolatorze,bo najbardziej to lubi sobie posiedziec a potem mam z nim problem zeby wstal po prostu sztywnieje.Pozdrawiam wszystkie dzielne i silne opiekunki.

Napisalam Ci meila,pozdrawiam i podziwiam:)

Offline

 

#15 2014-04-27 21:06:14

lenka57
Member
Od: hamburg
Zarejestrowany: 2014-04-11
Posty: 91

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

do urszula47`dziekuje za mile slowa,jednka nie udalo mi sie odczytac twojego emaila,poniewaz moja skrzynka cos fiksuje od jakiegos czasu,ciagle wczytuje i pochlania duzo czasu i nic z tego,pozdrawiam i zycze dobre nocki.

Offline

 

#16 2014-09-07 20:06:56

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 2838

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

ja się nie zgodzę. nie ważne skąd sa pieniądze i to nie nasza sprawa. mamy się zająć osobą starszą i chorą. osoby starsze z reguły mają coś z głową a z demencją już całkiem. przecież nie będę słuchała babcia z demencją. dwa tygodnie się z nią urzerałam- ona do mnie, że ona jest hausrerin a ja, że ja tu rządze bo za nią odpowiadam i taka jest moja praca. jak mi w nocy chodziła stanęłam na schodach i jej nie puszczałam. poszczypała mnie, poszczypała i poszła spać, po pół godziny próbowała się znowu wymcknąć  a ja w pokoju na łóżku w ciemnościach i do niej, żeby nie chodziła po ciemku. a ona do mnie, że jak ja zrobiłam, że wiedziałam, ze ona chce zejść. ja do niej, że to moja praca, że nawet w nocy mam wiedzieć kiedy ona wychodzi z łóżka. babcia z demencją ma umysł dziecka i już nie próbuje wychodzić z sypialni po nocach bo myśli, że ja ją złapię zawsze. a ja sobie smacznie śpię. do tego gasiłam jej tv i zabierałam pilota. jak nie było tv nie miała potrzeby, żeby schodzić na dół. i jej się tryb zycia uregulował a ja śpię po nocy i babcia też.
ale dwa tygodnie byłam konsekwentna, nieustepliwa i nie raz musiałam powiedzieć coś co ją zraniło, żeby zrozumiała, że ja nie jestem tu dla siebie tylko dla niej.

Adela100 napisał:

Garsc Wiatru Twoje wpisy to jeden stek bzdur. Mnie sie wydaje, ze z praktyka to Ty niewiele mialas wspolnego.
Twoim pracodawca jest ten, kto Ci placi. Oplate dostajesz od podopiecznego.tzn. pieniadze pochodza z jego renty i swiadczen pielegnacyjych z Krankenkassy. Czyli babcie i dziadkowie moga wymagac i oczekiwac od Ciebie tego i owego.
Chyba nie wierzysz, ze dzieci oplacaja Ciebie. Z czego zyliby sami.
I przestan sie madrzyc !

Offline

 

#17 2014-09-18 13:15:03

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

urszula47 napisał:

1.Nie widza tego i usiluja wmawiac,ze jest tak od zawsze.2.Czasem cos zauwaza i mimo to mowia,ze nie potrzeba zmiany lekow.3.Pod presja otoczenia/sasiedzi/probuja konsultacji z neurologiem 4.W wyniku rozmow z opiekunka/rzadkich z reguly/i decyzji o wyjezdzie z powodu nadpobudliwosci ,bezsennosci,agresji podopiecznego decyduja sie na prawidlowe leczenie chorego.P.S.Zastosowalam od razu 4 punkt w 3 przypadkach i nie zaluje:)

no u mnie co raz gorzej..podwójna dawka resperidonu i nic,PDP po południu pobudzony,muszę stać zasłaniając sobą drzwi,żeby nie uciekł,raz jestem żoną,raz mamą,chwili kiedy kontaktuje mogę policzyć na palcach jednej ręki...uff! Rodzina nie do końca zdaje sobie sprawę ze stanu dziadka,więc i z pomocą jest bez szału,mimo moich ostrzeżeń,że kiedyś po prostu nie upilnuję (mam swój pokój 2 piętra niżej).Zjechać-zostać??..dylemacik..

Offline

 

#18 2014-09-18 13:38:04

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 446

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

larysazajcew@gmail.com napisał:

urszula47 napisał:

1.Nie widza tego i usiluja wmawiac,ze jest tak od zawsze.2.Czasem cos zauwaza i mimo to mowia,ze nie potrzeba zmiany lekow.3.Pod presja otoczenia/sasiedzi/probuja konsultacji z neurologiem 4.W wyniku rozmow z opiekunka/rzadkich z reguly/i decyzji o wyjezdzie z powodu nadpobudliwosci ,bezsennosci,agresji podopiecznego decyduja sie na prawidlowe leczenie chorego.P.S.Zastosowalam od razu 4 punkt w 3 przypadkach i nie zaluje:)

no u mnie co raz gorzej..podwójna dawka resperidonu i nic,PDP po południu pobudzony,muszę stać zasłaniając sobą drzwi,żeby nie uciekł,raz jestem żoną,raz mamą,chwili kiedy kontaktuje mogę policzyć na palcach jednej ręki...uff! Rodzina nie do końca zdaje sobie sprawę ze stanu dziadka,więc i z pomocą jest bez szału,mimo moich ostrzeżeń,że kiedyś po prostu nie upilnuję (mam swój pokój 2 piętra niżej).Zjechać-zostać??..dylemacik..

Czy zjechać nie wiem, ale na zadziałanie leku trzeba poczekać ok 2 tygodni, niestety. Pozdrawiam serdecznie.

Offline

 

#19 2014-09-18 14:09:17

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1481

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Pokaz rodzinie to a szczegolnie info czego nie wykonuje pomoc domowa/czyli Ty /  http://www.beratung-senioren.de/downloa … reader.pdf   jest tam punkcik Psychiatrische Krankenpflege.Jezeli nie widza problemu to ich problem.bedziesz biegac cale dnie i noce za 1000euro?

Ostatnio edytowany przez iza46 (2014-09-18 14:10:28)

Offline

 

#20 2014-09-18 14:32:38

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

iza46 napisał:

Pokaz rodzinie to a szczegolnie info czego nie wykonuje pomoc domowa/czyli Ty /  http://www.beratung-senioren.de/downloa … reader.pdf   jest tam punkcik Psychiatrische Krankenpflege.Jezeli nie widza problemu to ich problem.bedziesz biegac cale dnie i noce za 1000euro?

Kurcze,pięknie tam pisze,piąte przez dziesiąte zrozumialam,ale sama wiesz jak w tzw realu jest..rodzinka musi spokój mieć i basta..powiedzieli że jak ucieknie i spadnie ze schodów np.,nie będą mieli pretenzji( w co z kolei nie koniecznie wierzę)..Może i dotrwam do końca kontraktu,jeszcze miesiąc,ale chyba poszukam czegoś innego,..ciśnienie mi skaczęod tych ,,harcow"wieczornych..

Offline

 

#21 2014-09-18 22:09:16

krystynka
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 826

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

larysazajcew@gmail.com napisał:

urszula47 napisał:

1.Nie widza tego i usiluja wmawiac,ze jest tak od zawsze.2.Czasem cos zauwaza i mimo to mowia,ze nie potrzeba zmiany lekow.3.Pod presja otoczenia/sasiedzi/probuja konsultacji z neurologiem 4.W wyniku rozmow z opiekunka/rzadkich z reguly/i decyzji o wyjezdzie z powodu nadpobudliwosci ,bezsennosci,agresji podopiecznego decyduja sie na prawidlowe leczenie chorego.P.S.Zastosowalam od razu 4 punkt w 3 przypadkach i nie zaluje:)

no u mnie co raz gorzej..podwójna dawka resperidonu i nic,PDP po południu pobudzony,muszę stać zasłaniając sobą drzwi,żeby nie uciekł,raz jestem żoną,raz mamą,chwili kiedy kontaktuje mogę policzyć na palcach jednej ręki...uff! Rodzina nie do końca zdaje sobie sprawę ze stanu dziadka,więc i z pomocą jest bez szału,mimo moich ostrzeżeń,że kiedyś po prostu nie upilnuję (mam swój pokój 2 piętra niżej).Zjechać-zostać??..dylemacik..

Prawdziwy dylemat,ale ja na pewno poinformowalabym firmę i chyba jednak zjechałabym...To jest duże ryzyko, za duże,ale wybór należy do Ciebie.

Offline

 

#22 2014-09-19 05:10:37

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 2838

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

chyba wydrukuję to córce i podkreślę markerem co nieco.

krystynka napisał:

larysazajcew@gmail.com napisał:

urszula47 napisał:

1.Nie widza tego i usiluja wmawiac,ze jest tak od zawsze.2.Czasem cos zauwaza i mimo to mowia,ze nie potrzeba zmiany lekow.3.Pod presja otoczenia/sasiedzi/probuja konsultacji z neurologiem 4.W wyniku rozmow z opiekunka/rzadkich z reguly/i decyzji o wyjezdzie z powodu nadpobudliwosci ,bezsennosci,agresji podopiecznego decyduja sie na prawidlowe leczenie chorego.P.S.Zastosowalam od razu 4 punkt w 3 przypadkach i nie zaluje:)

no u mnie co raz gorzej..podwójna dawka resperidonu i nic,PDP po południu pobudzony,muszę stać zasłaniając sobą drzwi,żeby nie uciekł,raz jestem żoną,raz mamą,chwili kiedy kontaktuje mogę policzyć na palcach jednej ręki...uff! Rodzina nie do końca zdaje sobie sprawę ze stanu dziadka,więc i z pomocą jest bez szału,mimo moich ostrzeżeń,że kiedyś po prostu nie upilnuję (mam swój pokój 2 piętra niżej).Zjechać-zostać??..dylemacik..

Prawdziwy dylemat,ale ja na pewno poinformowalabym firmę i chyba jednak zjechałabym...To jest duże ryzyko, za duże,ale wybór należy do Ciebie.

Offline

 

#23 2014-09-19 11:34:02

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

krystynka napisał:

larysazajcew@gmail.com napisał:

urszula47 napisał:

1.Nie widza tego i usiluja wmawiac,ze jest tak od zawsze.2.Czasem cos zauwaza i mimo to mowia,ze nie potrzeba zmiany lekow.3.Pod presja otoczenia/sasiedzi/probuja konsultacji z neurologiem 4.W wyniku rozmow z opiekunka/rzadkich z reguly/i decyzji o wyjezdzie z powodu nadpobudliwosci ,bezsennosci,agresji podopiecznego decyduja sie na prawidlowe leczenie chorego.P.S.Zastosowalam od razu 4 punkt w 3 przypadkach i nie zaluje:)

no u mnie co raz gorzej..podwójna dawka resperidonu i nic,PDP po południu pobudzony,muszę stać zasłaniając sobą drzwi,żeby nie uciekł,raz jestem żoną,raz mamą,chwili kiedy kontaktuje mogę policzyć na palcach jednej ręki...uff! Rodzina nie do końca zdaje sobie sprawę ze stanu dziadka,więc i z pomocą jest bez szału,mimo moich ostrzeżeń,że kiedyś po prostu nie upilnuję (mam swój pokój 2 piętra niżej).Zjechać-zostać??..dylemacik..

Prawdziwy dylemat,ale ja na pewno poinformowalabym firmę i chyba jednak zjechałabym...To jest duże ryzyko, za duże,ale wybór należy do Ciebie.

Firma wie,koordynator też ciśnie na rodzinkę,ale to chyba wszystko ,reszta należy własnie do najbizszych..i tu schody zaczynają się.Był właśnie lekarz,zwiększona dawka  dwóch na trzy tabletki i tyle w temacie..dam ostatnią szansę.

Offline

 

#24 2015-01-23 14:08:08

Kiara
New member
Zarejestrowany: 2015-01-22
Posty: 7

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Wyjeżdżając do pracy nawet nie zdaję sobie sprawy do jakiej rodziny trafię . Zawsze bardzo się stresuję i nie mogę spać jak mam wyjechać . Opowiem pewne zdarzenie ,które mnie spotkało. Wyjechałam do babci z demencją dość posuniętą , ale to była jedna z niewielu chorób jakie miała ,a jak wiadomo rodzina całej prawdy nie mówi firmie i tak samo firma nam ,a póżniej mamy niespodzianki. Pod koniec drugiego miesiąca mojej pracy babcia zaczęła nieżle świrować ,  zwłaszcza w nocy. Miała różne przewidzenia i wyobrażenia .Przyzwyczaiłam się ,że w nocy się ubierała i chciała wyjść na spacer lub czekała ubrana bo dzieci miały przyjechać . Moje tłumaczenia nic nie dały ,więc póżniej zamykałam drzwi na klucz od pokoju "i rób babo co chcesz bo ja jestem zmęczona i chcę poleżeć , bo o spaniu nie było mowy ".Pewnego razu zerwała się na równe nogi z łóżka ,była godzina 2 w nocy i zaczęła latać jak "perszing" po domu ,wołała ,krzyczała . Przerażało mnie jej zachowanie zwłaszcza w nocy .Po kilku godzinach położyła się znowu spać i spała do 12-ej w południe  . Pomyślałam ,że zapytam się jej ,co się stało ,że tak biegała w nocy . Babka odpowiedziała ,że widziała wielkie ,czarne ,strasznie brzydkie zwierzę ,które nad nią stało i podrapało ją po ręce . Tego miałam powoli już dosyć, jej wizji w dzień ciągle coś widziała  i jeszcze w nocy .Maiłam tylko jedno skojarzenie ,że widziała diabła ,ale nikomu nie mówiłam o swoich przypuszczeniach . Bałam się kolejnej nocy .Było to samo, a nawet gorzej. Zerwała się mniej więcej o tej samej porze  i latała jak torpeda po domu, po kilku godzinach położyła się spać .Gdy wstałam rano to się przeraziłam .W kuchni było nasikane na podłogę i w łazience też , spodnie od piżamy były osrane i leżały na wannie jednym słowem wszystko było wysmarowane kałem ,ściany w łazience ,wanna ,zlew i sedes ,nie wspomnę o niej samej nogi od kolan w górę miała brązowe. Pomyślałam ,że powiem córce ,żeby poszła z nią do lekarza i jakieś konkretne tabletki jej przepisał, żeby mogła spać, bo to nie jest normalne zachowanie jak na demencję ,niestety córka podjęła inną decyzję .Póżniej  żałowałam ,że jej o tym powiedziałam .Rodzina uważała się za katolików ,z tego co wiem katolicy nie przeprowadzają takich rytuałów .Córka była wielowyznaniowa ,jeżeli tak można to nazwać . Powiedziała mi , że  jutro przeprowadzi rytuał odpędzania strasznych ,dużych zwierząt . Tak też zrobiła . Na drugi dzień przyniosła kadzidła różnego kalibru i zaczęła czadzić cały dom ,babka jak to zobaczyła ,tylko dym zaczęła uciekać od niej .Do mnie córka powiedziała ,że mam czas wolny mogę sobie wyjść gdzie chcę . Migiem się ubrałam i już mnie nie było ,poszłam na miasto . Po pewnym czasie przyszłam ,rytuał jeszcze trwał zaczadzony był cały dom ,córka otwierała okna i mówiła  po niemiecku ,żeby sobie poszły te zwierzęta straszne .Również za mną latała z tym kadzidłem, jak spojrzałam jej w oczy były ,aż czerwone od tego dymu  i jeszcze te czarne włosy normalnie czarownica. Bałam się spać już póżniej w tym domu po tych czarach .Babka już może nie świrowała w nocy ,ale w dzień była niemożliwa zaczęła sikać już w spodnie i ja dziwnie się czułam w tym domu . Dobrze że  moja stella dobiegała już końca ,ale jak zobaczyłam tę młodą dziewczynę, która mnie zmieniała szkoda mi się jej zrobiło, bo babka naprawdę ciężka do opieki .Jak póżniej po przyjeżdzie do Polski rozmawiałam z koleżankami opiekunkami ,to mówiły, że moja podopieczna musiała mieć chorobę psychiczną ,schizofremię albo coś w tym rodzaju. Nie zdecydowałam się wrócić już do tej rodziny i moja zmienniczka z tego co słyszała dość szybko zjechała  z tamtego miejsca.

Ostatnio edytowany przez Kiara (2015-01-24 19:20:24)

Offline

 

#25 2015-01-24 11:28:11

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1450

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Kiara napisał:

(...) Powiedziała mi , że  jutro przeprowadzi rytuał odpędzania strasznych ,dużych zwierząt . Tak też zrobiła . Na drugi dzień przyniosła kadzidła różnego kalibru i zaczęła czadzić cały dom ,babka jak to zobaczyła ,tylko dym zaczęła uciekać od niej .Do mnie córka powiedziała ,że mam czas wolny mogę sobie wyjść gdzie chcę . Migiem się ubrałam i już mnie nie było ,poszłam na miasto . Po pewnym czasie przyszłam ,rytuał jeszcze trwał zaczadzony był cały dom ,córka otwierała okna i mówiła  po niemiecku ,żeby sobie poszły te zwierzęta straszne .Również za mną latała z tym kadzidłem, jak spojrzałam jej w oczy były ,aż czerwone od tego dymu  i jeszcze te czarne włosy normalnie czarownica. Bałam się spać już póżniej w tym domu po tych czarach . (...) .

To co piszesz Kiaro (oczywiście całość) mogłoby posłużyć jako scenariusz następnej części "Egzorcysty", albo innego thrillero-horroru z elementami komedii. Oczywiście, dla Ciebie, będącej tam na miejscu i widzącej te wszystkie czary-mary, na pewno nie było to śmieszne, ale jak ja to czytam i wyobrażę sobie tę córkę, latającą z tymi kadzidłami, trudno mi się powstrzymać chociażby od uśmiechu. smile Jednakowoż wtedy na Twoim miejscu nigdy nie chciałbym być. Myślałam, że czasy czarownic już dawno minęły, zwłaszcza w takim "cywilizowanym" kraju jak Niemcy, a tu taki zonk. wink i takie bratki wink big_smile

Offline

 

#26 2015-01-24 15:13:01

Kiara
New member
Zarejestrowany: 2015-01-22
Posty: 7

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Dlatego tam nie wróciłam bo w drugiej część egzorcysty nie miałam ochoty grać . Teraz też się z tego śmieję.smile

Offline

 

#27 2015-01-24 17:04:34

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

A wiesz,też byłam świadkiem takich obrzedów,z tą różnicą,że jedno z dzieci w ten sposob próbowalo uzdrowić babcię z ....niewydolności oddechowej!..Zanim jedna z córek dzwoniła po karetkę,druga ,,kadiła"..Zwyciężyła medycyna,na szczęście.

Offline

 

#28 2015-02-26 08:39:58

inel
Member
Zarejestrowany: 2015-02-12
Posty: 70

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Witam Kochani! powiedzcie mi prosze czy kobieta z demencja, ciagle w ruchu , pelna energii, spacerujaca dziennie bez wzgledu na pogode, moze nagle stac sie slaba, upadac, rtacic kontak zupelnie z rzeczywistoscia? Podejrzewam, ze to sprawa jakiegos przeziebienia, ale ma tylko troche kataru. Macie jakies podobne doswiadczenia? Corka babci tez sie zastanawia co moze byc tego przyczyna. Ci moi dziadkowie nigdy nie brali zadnych lekow, poniewaz ich demencja nie przebiega z jakas agresja czy czyms podobnym. Tak przechodza z etapu w etap.

Offline

 

#29 2015-02-26 09:12:06

ania1968
Member
Zarejestrowany: 2014-08-02
Posty: 446

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

inel napisał:

Witam Kochani! powiedzcie mi prosze czy kobieta z demencja, ciagle w ruchu , pelna energii, spacerujaca dziennie bez wzgledu na pogode, moze nagle stac sie slaba, upadac, rtacic kontak zupelnie z rzeczywistoscia? Podejrzewam, ze to sprawa jakiegos przeziebienia, ale ma tylko troche kataru. Macie jakies podobne doswiadczenia? Corka babci tez sie zastanawia co moze byc tego przyczyna. Ci moi dziadkowie nigdy nie brali zadnych lekow, poniewaz ich demencja nie przebiega z jakas agresja czy czyms podobnym. Tak przechodza z etapu w etap.

Tak, tak i jeszcze raz tak. Infekcja osłabia i przyśpiesza chorobę, ale jak słyszę, że rodzina obywa się bez leków to mam dość. Leki na demencję nie tylko otępiają i uspokajają, ale są też takie co pobudzają mózg do lepszej pracy, usprawniają pamięć (bez fajerwerków, ale zawsze) itd. Tyle, że o takie coś trzeba się postarać, pojechać do neurologa albo psychiatry, wykupić leki, zadbać o sortowanie itd, ale po co. Obok mnie mieszka "miła starsza pani", która wypowiedziała umowę agencji, bo opiekunka nie chciała wstawać do męża pierdylion razy w nocy. Dodam tylko, że pani z takich, co nie będą faszerować dementyka "chemią". Po 2 tygodniach samodzielnej opieki pani zdecydowała się na Pflegeheim. Jak słyszę o takich rodzinach to zaczynam się bać o swoje następne miejsce. Od maja jestem do wzięcia, a teraz jadę na zasłużony urlop, niestety bezpłatny.

Offline

 

#30 2015-02-26 09:22:20

inel
Member
Zarejestrowany: 2015-02-12
Posty: 70

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

ania1968 napisał:

inel napisał:

Witam Kochani! powiedzcie mi prosze czy kobieta z demencja, ciagle w ruchu , pelna energii, spacerujaca dziennie bez wzgledu na pogode, moze nagle stac sie slaba, upadac, rtacic kontak zupelnie z rzeczywistoscia? Podejrzewam, ze to sprawa jakiegos przeziebienia, ale ma tylko troche kataru. Macie jakies podobne doswiadczenia? Corka babci tez sie zastanawia co moze byc tego przyczyna. Ci moi dziadkowie nigdy nie brali zadnych lekow, poniewaz ich demencja nie przebiega z jakas agresja czy czyms podobnym. Tak przechodza z etapu w etap.

Tak, tak i jeszcze raz tak. Infekcja osłabia i przyśpiesza chorobę, ale jak słyszę, że rodzina obywa się bez leków to mam dość. Leki na demencję nie tylko otępiają i uspokajają, ale są też takie co pobudzają mózg do lepszej pracy, usprawniają pamięć (bez fajerwerków, ale zawsze) itd. Tyle, że o takie coś trzeba się postarać, pojechać do neurologa albo psychiatry, wykupić leki, zadbać o sortowanie itd, ale po co. Obok mnie mieszka "miła starsza pani", która wypowiedziała umowę agencji, bo opiekunka nie chciała wstawać do męża pierdylion razy w nocy. Dodam tylko, że pani z takich, co nie będą faszerować dementyka "chemią". Po 2 tygodniach samodzielnej opieki pani zdecydowała się na Pflegeheim. Jak słyszę o takich rodzinach to zaczynam się bać o swoje następne miejsce. Od maja jestem do wzięcia, a teraz jadę na zasłużony urlop, niestety bezpłatny.

Dziekuje Ci bardzo za odpowiedz. Ta rodzina jest zupelnie pronatur. Dopiero w ubieglym roku zakupila corka termometr jak dziadek mial temperature. Tlumaczeniem bylo, ze nigdy nikt nie chorowal, oprocz demencji innych czlonkow rodziny, ktorzy juz odeszli. Nie mam wpywu na to aby stosowano jakies leki. W ubieglym roku babacia zaslabla, wezwalam pogotowie i okazalo sie , Ze ma bardzo wysokie cisnienie. Ma od tego momentu tylko jedna tabletke dziennie. Lekarz przepisal tez inne tabletki wplywajace na prace mozgu, ale corka je zabrala i powiedziala, ze nie potrzeba. Dobrze, ze mam spisane w umowie, ze za leczenie odpowiada ona , jako opiekun prawny. To sa bardzo dobrzy ludzie, ale jacych dziwni. Pracuje prywatnie , wiec musze sobie sama radzic z pewnymi problemami. Dobra stelle prywatna, nie jest latwo znalezc.

Offline

 

#31 2015-02-26 09:26:13

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1819

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Aniu  super rzeczowy wpis.
Prawdopodobnie ,  to następna faza rozwoju choroby. Znam te przypadki tzw. demencji chodzonej. Ojojo!
I może zakonczyc się wszystkim.Mialam taką pdp.
I mimo, że brała leki było coraz gorzej(aktywność ruchowa z dnia na dzień słabła), aż w końcu, któregoś wieczoru położyła się spać i  rano bylo  po wszystkim.
Wszystko to działo się na moich oczach.
Widziałam fazę nieusiedzenia na miejscu , poprzez faze częstych krótkich spacerów , potem byla faza zwiększonej agresji, potem wychodzenie z domu i po 500 m powrót , bo slabo sie pdp robilo itd. W sumie po ok. 6ciu miesiącach skonczyło się jak pisałam wyżej.
A poza tym to tylko lekarz może się kompetentnie wypowidzieć na ten temat.
Mózg ludzki , jak wiemy jest tak mało poznany, że naprawdę trudno powiedzieć , cz y to od przeziębienia czy  coś innego.
Czy jedno i drugie.
To tak moim zdaniem.
Pozdrawiam.

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2015-02-26 09:38:44)

Offline

 

#32 2015-02-26 09:42:59

inel
Member
Zarejestrowany: 2015-02-12
Posty: 70

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

..?eto napisał:

Aniu  super rzeczowy wpis.
Oczywiście , że to następna faza rozwoju choroby. Znam te przypadki tzw. demencji chodzonej. Ojojo!
I może zakonczyc się wszystkim.Mialam taką pdp.
I mimo, że brała leki było coraz gorzej(aktywność ruchowa z dnia na dzień słabła), aż w końcu, któregoś wieczoru położyła się spać i  rano bylo  po wszystkim.
Wszystko to działo się na moich oczach.
Widziałam fazę nieusiedzenia na miejscu , poprzez faze częstych krótkich spacerów , potem byla faza zwiększonej agresji, potem wychodzenie z domu i po 500 m powrót , bo slabo sie pdp robilo itd. W sumie po ok. 6ciu miesiącach skonczyło się jak pisałam wyżej.
A poza tym to tylko lekarz może się kompetentnie wypowidzieć na ten temat.
Mózg ludzki , jak wiemy jest tak mało poznany, że naprawdę trudno powiedzieć , cz y to od przeziębienia czy  coś innego.
To tak moim zdaniem.
Pozdrawiam.

Macie racje dziewczyny, pod wzgledem braku leczenia tych ludzi, nie podoba mi sie to. Teraz to mysle, ze juz jest za pozno. Dziadek choruje od 9 lat a babcia 7. Jestem tu pierwsza opiekunka od tych teraz juz 22 miesiecy. Nie mam wiekszych problemow z pdopiecznymi a z ich dziecmi rowniez nie. Niepokoje sie tym stanem babci, chociaz teraz lezy spokojnie obok mnie i oglada tv i jest kontaktowa. Dziadek zajmuje sie tylko jedzeniem i ukladaniem klockow, takie jego zycie, ale babcia pomagala mi jeszcze do poludnia wtorkowego i wieczorem juz miala loty , a w nocy tez robila mist. Zobaczymy jak bedzie, nie wyglada w tej chwili chora, ale ma problemy stanac i jest slaba.

Offline

 

#33 2015-02-26 09:53:34

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1819

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Inel.
A może oni są zdiagnozowani tylko takie byly uzgodnienia lakarz -rodzina , bo przebieg choroby byl lagodny.
Ale teraz poprostu poproś o zareagowanie corkę , bo to nie przelewki. Myślę , że konieczna jest konsultacja psychiatrczna i lekarz rodzinny naturalnie.
.Może przyszedl czas na leki. Nie daj się za przeproszeniem wmanewrować. Powodzenia.

Offline

 

#34 2015-02-26 10:36:23

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1481

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

ania1968 napisał:

inel napisał:

Witam Kochani! powiedzcie mi prosze czy kobieta z demencja, ciagle w ruchu , pelna energii, spacerujaca dziennie bez wzgledu na pogode, moze nagle stac sie slaba, upadac, rtacic kontak zupelnie z rzeczywistoscia? Podejrzewam, ze to sprawa jakiegos przeziebienia, ale ma tylko troche kataru. Macie jakies podobne doswiadczenia? Corka babci tez sie zastanawia co moze byc tego przyczyna. Ci moi dziadkowie nigdy nie brali zadnych lekow, poniewaz ich demencja nie przebiega z jakas agresja czy czyms podobnym. Tak przechodza z etapu w etap.

Tak, tak i jeszcze raz tak. Infekcja osłabia i przyśpiesza chorobę, ale jak słyszę, że rodzina obywa się bez leków to mam dość. Leki na demencję nie tylko otępiają i uspokajają, ale są też takie co pobudzają mózg do lepszej pracy, usprawniają pamięć (bez fajerwerków, ale zawsze) itd. Tyle, że o takie coś trzeba się postarać, pojechać do neurologa albo psychiatry, wykupić leki, zadbać o sortowanie itd, ale po co. Obok mnie mieszka "miła starsza pani", która wypowiedziała umowę agencji, bo opiekunka nie chciała wstawać do męża pierdylion razy w nocy. Dodam tylko, że pani z takich, co nie będą faszerować dementyka "chemią". Po 2 tygodniach samodzielnej opieki pani zdecydowała się na Pflegeheim. Jak słyszę o takich rodzinach to zaczynam się bać o swoje następne miejsce. Od maja jestem do wzięcia, a teraz jadę na zasłużony urlop, niestety bezpłatny.

Inel posluchaj rady Ani ,nie patrz na dziwactwa tej rodziny.Mialam pdp babcie aptekarke 99letnia ,ktora robila u znajomej miksturki homeopatyczne m.in ginko /milorzab japonski/ byla sprawna umyslowo.Lekarz /opiekun prawny/czail sie na jej spadek/i faktycznie podtruwal psychotropami/mnie serce sie kroilo ale rodzine to nie interesowalo gdyz babcia byla zakochana w doktorku.Takie rzeczy sie dzieja tutaj tez.Zaproponuj http://www.natura-heilpraxis.de/de/ wbij w google miasto .Inicjatywa nalezy do Ciebie ,ale nie zostawiaj tych ludzi samych sobie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Wyrzuca Cie z pracy?bez przesady

Offline

 

#35 2015-02-26 10:36:56

inel
Member
Zarejestrowany: 2015-02-12
Posty: 70

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

..?eto napisał:

Inel.
A może oni są zdiagnozowani tylko takie byly uzgodnienia lakarz -rodzina , bo przebieg choroby byl lagodny.
Ale teraz poprostu poproś o zareagowanie corkę , bo to nie przelewki. Myślę , że konieczna jest konsultacja psychiatrczna i lekarz rodzinny naturalnie.
.Może przyszedl czas na leki. Nie daj się za przeproszeniem wmanewrować. Powodzenia.

Zdiagnozowani sa napewno, bo nie chodziliby do domu opieki dla dementykow. Zobaczymy co bedzie jutro poniewaz babcia jest po operacji obu kolan, moze to oslabienie i cos dzieje sie z nogami , ze sie przewraca. Dzieki Wam za odpowiedzi smile

Offline

 

#36 2015-02-26 18:08:20

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1101

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Może Twoi PDP są zdiagnozowani, tylko kiedy to miało miejsce? Czy są pod kontrolą lekarza domowego? Jak często ich odwiedza? Jak często zleca im badania? Jeżeli starsza osoba po operacji kolan nie może iść, to po prostu nie może iść, ale nie jest przy tym aż tak osłabiona! Równie dobrze może mieć zaburzenia neurologiczne, psychiatryczne albo jeszcze inne somatyczne, które wymagają natychmiastowej interwencji?! Taki stan należy zbadać jak najszybciej, bo prawdopodobnie pojawiła się lub uaktywniła poważna choroba układu krążenia.

Twoja rodzina nie jest dobrą rodziną, tylko jest taką rodziną zachowawczą. Nie dostrzega lub nie chce dostrzegać zmian w organizmie osób starszych związanych z wiekiem. Wydaje jej się, że sama potrafi "leczyć" PDP a to już jest samo w sobie niezdrowe. Twoim obowiązkiem jest informować rodzinę o aktualnym stanie zdrowia PDP, w razie potrzeby wezwać lekarza o ile rodzina nie zastrzegła sobie, że to ona wzywa i chce być informowana przed takim wezwaniem. Sama wyczujesz, czy powinnaś wezwać czy nie. Nie chcąc być posądzoną o zaniedbanie informujesz rodzinę a w razie pogorszenia stanu zdrowia wzywasz lekarza i tak właśnie powinnaś zareagować.

Offline

 

#37 2015-02-26 19:28:18

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1481

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

inel napisał:

..?eto napisał:

Inel.
A może oni są zdiagnozowani tylko takie byly uzgodnienia lakarz -rodzina , bo przebieg choroby byl lagodny.
Ale teraz poprostu poproś o zareagowanie corkę , bo to nie przelewki. Myślę , że konieczna jest konsultacja psychiatrczna i lekarz rodzinny naturalnie.
.Może przyszedl czas na leki. Nie daj się za przeproszeniem wmanewrować. Powodzenia.

Zdiagnozowani sa napewno, bo nie chodziliby do domu opieki dla dementykow. Zobaczymy co bedzie jutro poniewaz babcia jest po operacji obu kolan, moze to oslabienie i cos dzieje sie z nogami , ze sie przewraca. Dzieki Wam za odpowiedzi smile

Dodam jeszcze iz moj wujek jest demencyjny/zapmina,nie chce sie myc,jest apataczny itp/ skorzystano z pomocy znajomej neurolog ,ma leki podtrzymujace kondycje mozgu ,robi co dwa miesiace badania krwi,moczu.Kazdy z nas juz po czterdziestce powinien sie czesciej badac,pic ziolka ,czasem jakies leki .Sama mam podwyzszony cukier,biore tabletki/po zjedzeniu slodkosci/z morwy bialej lub melona gorzkiego.Moze babcia ma odwrotna sytuacje?ma hipoglikemie?tego nie wyczytasz z twarzy.Czlowiek chory stary ma od tego Ciebie a przede wszystkim rodzine .Zrob porzadek z tymi samolubami.Podejdz do tematu powaznie abys dobrze sie czula.Ile ja razy zmuszalam rodziny aby wzieli sie za opieke a nie mi podrzucali matki,ojcow jak jaja kukulcze.

Offline

 

#38 2015-02-26 20:04:32

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

iza46 napisał:

inel napisał:

..?eto napisał:

Inel.
A może oni są zdiagnozowani tylko takie byly uzgodnienia lakarz -rodzina , bo przebieg choroby byl lagodny.
Ale teraz poprostu poproś o zareagowanie corkę , bo to nie przelewki. Myślę , że konieczna jest konsultacja psychiatrczna i lekarz rodzinny naturalnie.
.Może przyszedl czas na leki. Nie daj się za przeproszeniem wmanewrować. Powodzenia.

Zdiagnozowani sa napewno, bo nie chodziliby do domu opieki dla dementykow. Zobaczymy co bedzie jutro poniewaz babcia jest po operacji obu kolan, moze to oslabienie i cos dzieje sie z nogami , ze sie przewraca. Dzieki Wam za odpowiedzi smile

Dodam jeszcze iz moj wujek jest demencyjny/zapmina,nie chce sie myc,jest apataczny itp/ skorzystano z pomocy znajomej neurolog ,ma leki podtrzymujace kondycje mozgu ,robi co dwa miesiace badania krwi,moczu.Kazdy z nas juz po czterdziestce powinien sie czesciej badac,pic ziolka ,czasem jakies leki .Sama mam podwyzszony cukier,biore tabletki/po zjedzeniu slodkosci/z morwy bialej lub melona gorzkiego.Moze babcia ma odwrotna sytuacje?ma hipoglikemie?tego nie wyczytasz z twarzy.Czlowiek chory stary ma od tego Ciebie a przede wszystkim rodzine .Zrob porzadek z tymi samolubami.Podejdz do tematu powaznie abys dobrze sie czula.Ile ja razy zmuszalam rodziny aby wzieli sie za opieke a nie mi podrzucali matki,ojcow jak jaja kukulcze.

Mądre słowa. smile

Offline

 

#39 2015-02-26 20:33:37

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1819

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Iza nasza zielarko!
Też uważam, że w pewnym wieku należy obowiązkowo badać się profilatycznie.
I to nie w wieku 50+ ale dużo dużo wcześniej.
My , jako osoby opiekujące sie innymi jesteśmy szczegolnie narażone na ztykanie się z roznymi cholerstwami. A bo to wiadomo. ?
Więc warto min raz w roku( a najlepiej po każdym powrocie z pracy) zrobić wyniki z krwi, cholesterol, probę wątrobową, tarczycę,cukier, zbadac mocz(nawet częściej, to tylko max 6 zł ewentualnie priv). Zrobić usg jamy brzusznej iść do poradni K.
Jeśli jest problem z uzyskaniem skierowania  zaplaćmy i róbmy.
Kupiłam także aparat do badaania ciśnienia i cukru.Wprawdzie nie mam jeszcze klopotow , ale już z wiekiem zaobserwowałam jak zmienil mi się cukier. Jeszcze 10 lat temu byl zawsze 70-72, potem80, a teraz od jakis 5ciu lat mam 92, jak w zegarku.
Jedynie ostatnio udalo mi sie zbic cholesterol z 230 na 190(bez leków-dietą i suplementami)
Obserwujmy swoje cialo. Ono często, co ja mowie zawsze sygnalizuje , ze coś się dzieje niedobrego tylko my tego nie zauważamy , nie czytamy.
No i dentysta. Ja choćbym nie chciala chodzić to chodzę , i za każdym razem coś znajduje, albo trzeba usunąć kamień i piaskować , albo szynować itd. Przez te lata co, jeżdze do pracy najwiecej wydalam  wlasnie na stomatologa.
Ostatnio doszedl mi laryngolog i dermatolog.
Poza tym każda z nas   ma swoją specyfikę. Ja np muszę b. pilnować zębów,  żołądka ,piersi i  ostatnio cchemoglobiny.
Więc pilnuję .
A tak w ogóle to zęby polecialy mi między innymi bo, byly już problemy z żąłądkiem-nadkwasota i kwaśny oddech zrobił co, zrobil.
Poza tym staram sie korzystac maksymalnie z darmowych programow profilaktycznych. Slędzę co, gdzie i jak. Wykorzystuje wszystkie zaproszenia- cytologia mamografia. Kiedyś dzialal też program norweski na obecność krwi w kale(zamiast kolonoskopii) Raz na 3 lata robie gastroskopię i jamę brzuszną usg, badam osteoperozę.  Chociaz  czasami juz mi się nie chce.
Ale ponieważ chcę być zdrowa na tyle na ile to możliwe  więć trochę pilnuję tych spraw. 
Pozdrawiam.

P.S. Iza  Napisz proszę jeśli nasuwają Ci się jakieś sugestie odnośnie tego tematu.

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2015-02-26 20:53:31)

Offline

 

#40 2015-02-26 20:56:06

inel
Member
Zarejestrowany: 2015-02-12
Posty: 70

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Franciszka napisał:

Może Twoi PDP są zdiagnozowani, tylko kiedy to miało miejsce? Czy są pod kontrolą lekarza domowego? Jak często ich odwiedza? Jak często zleca im badania? Jeżeli starsza osoba po operacji kolan nie może iść, to po prostu nie może iść, ale nie jest przy tym aż tak osłabiona! Równie dobrze może mieć zaburzenia neurologiczne, psychiatryczne albo jeszcze inne somatyczne, które wymagają natychmiastowej interwencji?! Taki stan należy zbadać jak najszybciej, bo prawdopodobnie pojawiła się lub uaktywniła poważna choroba układu krążenia.

Twoja rodzina nie jest dobrą rodziną, tylko jest taką rodziną zachowawczą. Nie dostrzega lub nie chce dostrzegać zmian w organizmie osób starszych związanych z wiekiem. Wydaje jej się, że sama potrafi "leczyć" PDP a to już jest samo w sobie niezdrowe. Twoim obowiązkiem jest informować rodzinę o aktualnym stanie zdrowia PDP, w razie potrzeby wezwać lekarza o ile rodzina nie zastrzegła sobie, że to ona wzywa i chce być informowana przed takim wezwaniem. Sama wyczujesz, czy powinnaś wezwać czy nie. Nie chcąc być posądzoną o zaniedbanie informujesz rodzinę a w razie pogorszenia stanu zdrowia wzywasz lekarza i tak właśnie powinnaś zareagować.

Franciszka, wlasnie mam w umowie zaznaczone, ze oni decyduja o leczeniu rodzicow. Corka jest zawsze jak ja wezwe- Na szczescie babcia juz czuje sie lepiej, dzis zjadla dobrze i pila duzo, jest tez juz kontaktowa na ile dementyk moze byc w kontakcie. Przegladala gazety, troche malowala... Mam nadzieje , ze to minie. Jestem juz 15 godz dzis na nogach i czuje sie zmeczona. Zaryzykuje i pojde na noc do siebie na 2 pietro, ona spi na parterze, boi sie isc do sypialni na pietro. Wczoraj upadla mi 2 razy , ale Bog czuwa, nic sie jej nie stalo. Przy drugim upadku wytrzaskala szybe w drzwiach wejsciowych , taka hartowana i nie ma zadrasniecia , tylko talek jej boli od betonowej posadzki. Jest mi ich strasznie szkoda, takie dzieci zdane tylko na mnie , a ja niewiele moge tu zrobic, tylko byc z nimi i im pomagac. Wracajac do lekarza, raz poszlam z babcia, bo ona chodzi caly czas w sandalach profilaktycznych, zapytac czy cos mozna zrobic, ze ona w zimna pogode, moze ubrac normalne kryte buty. Corka nie byla z tego zadowolona. Corka tez chodzi caly rok w sandalach z bosymi nogami,kurtka zimowa, w zyciu nie widzialam czegos takiego. Ona jets nauczycielka matematyki, pracuje. O co mi chopdzi- jestem traktowana przez wszystkch baaaardzo dobrze, to dla mnie jest wazne, bo nie wiem na kogo znow trafie.  Jestem tylko w takiej dziwnej sytuacji. No ale jak pomysle , jak tu bylo , kiedy mnie tu jeszcze nie bylo, to mysle, ze i tak ci dziadkowie maja lepiej.

Offline

 

#41 2015-02-26 21:14:50

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1545

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

..?eto napisał:

Iza nasza zielarko!
Też uważam, że w pewnym wieku należy obowiązkowo badać się profilatycznie.
I to nie w wieku 50+ ale dużo dużo wcześniej.
My , jako osoby opiekujące sie innymi jesteśmy szczegolnie narażone na ztykanie się z roznymi cholerstwami. A bo to wiadomo. ?
Więc warto min raz w roku( a najlepiej po każdym powrocie z pracy) zrobić wyniki z krwi, cholesterol, probę wątrobową, tarczycę,cukier, zbadac mocz(nawet częściej, to tylko max 6 zł ewentualnie priv). Zrobić usg jamy brzusznej iść do poradni K.
Jeśli jest problem z uzyskaniem skierowania  zaplaćmy i róbmy.
Kupiłam także aparat do badaania ciśnienia i cukru.Wprawdzie nie mam jeszcze klopotow , ale już z wiekiem zaobserwowałam jak zmienil mi się cukier. Jeszcze 10 lat temu byl zawsze 70-72, potem80, a teraz od jakis 5ciu lat mam 92, jak w zegarku.
Jedynie ostatnio udalo mi sie zbic cholesterol z 230 na 190(bez leków-dietą i suplementami)
Obserwujmy swoje cialo. Ono często, co ja mowie zawsze sygnalizuje , ze coś się dzieje niedobrego tylko my tego nie zauważamy , nie czytamy.
No i dentysta. Ja choćbym nie chciala chodzić to chodzę , i za każdym razem coś znajduje, albo trzeba usunąć kamień i piaskować , albo szynować itd. Przez te lata co, jeżdze do pracy najwiecej wydalam  wlasnie na stomatologa.
Ostatnio doszedl mi laryngolog i dermatolog.
Poza tym każda z nas   ma swoją specyfikę. Ja np muszę b. pilnować zębów,  żołądka ,piersi i  ostatnio cchemoglobiny.
Więc pilnuję .
A tak w ogóle to zęby polecialy mi między innymi bo, byly już problemy z żąłądkiem-nadkwasota i kwaśny oddech zrobił co, zrobil.
Poza tym staram sie korzystac maksymalnie z darmowych programow profilaktycznych. Slędzę co, gdzie i jak. Wykorzystuje wszystkie zaproszenia- cytologia mamografia. Kiedyś dzialal też program norweski na obecność krwi w kale(zamiast kolonoskopii) Raz na 3 lata robie gastroskopię i jamę brzuszną usg, badam osteoperozę.  Chociaz  czasami juz mi się nie chce.
Ale ponieważ chcę być zdrowa na tyle na ile to możliwe  więć trochę pilnuję tych spraw. 
Pozdrawiam.

P.S. Iza  Napisz proszę jeśli nasuwają Ci się jakieś sugestie odnośnie tego tematu.

Moze zainwestuj w herbate? http://www.rodzajeherbat.pl/herbata-czerwona-pu-erh/  http://eherbata.pl/lapacho.html  http://www.rodzajeherbat.pl/herbata-oolong-wlasciwosci/       ja pijam tylko te herbatki,zadnych z torebki.Mamy teraz tak zanieczyszczone jedzenie,ze organizm sie buntuje i jeszcze stresy .Trzeba sie ratowac natura.Wyobraz sobie,ze po urlopach w dekolcie wyskoczyly mi podejrzane czerwone brodawki ,swedzialy i rosly.Wyczytalam ,ze to moze byc rak skory i nalezy isc z tym do dermatologa.Ale ja tez "zielarka"i kupilam w DE Chelidonium extern ,to wyciag alkoholowy z glistnika w Polsce wycofany ze sprzedazy!posmarowalam kilka dni i wykruszylo sie toto a skora wokol nic!!!!!!!!!!poczytaj o cudownym glistniku,ja go popijam troszke tez.

Offline

 

#42 2015-02-26 21:38:10

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1819

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Inel.
Coś mi się zdaje , że trafiłaś na naturystów stosujących medycynę niekonwencjonalną.
Te bose stopy i sandaly w zimowe dni?
U nas w Kadynach byl też taki Franciszkanin , ktory chodzil caly rok w sandałach , nawet w mróz.
Swego czasu bylo o tym sposobie na zdrowie dużo mówione.
I skoro tak , to myślę , że twoja   babcia jest zahartowana.
Ja też próbowałam różnych metod np łykałam orginalne  tybetańskie kuleczki ziolowe.
Eksperymentowalam trochę różne  rzeczy . Prze parę lat jedyną moją gimastyką było 2 razy dziennie  stanie na glowie po 3 minuty.
Teraz jestem utyta  +10 kg i trochę kręgoslup się posunął, więc boję sie robic to ćwiczenie.
Mówią , że to jest królowa assan i zastępuje wszystkie ćwiczenia razem wzięte(I to naprawde działało).
Może skoro oni tacy naturalni to dlatego ta dziatków demencja ma taki  łagodny przebieg..
Tak, że ja bym się chyba o te sandały nie martwiła.
Jednak z drugiej strony nie zwalnia to od korzystania z medycyny konwencjonalnej.
Zawsze to jest wtedy małe konsylium.
Pa . Pozdrawiam.

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2015-02-26 21:41:16)

Offline

 

#43 2015-02-26 21:47:56

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1819

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Urszula 47 !
Może ja coś pomyliłam,albo mamy dwie zielarki.
Hurrrrrrrra!
Wkrótce będę całkiem zdrowa, wkrótce będę całkiem zdrowa , wkrótc.............a, w...b...cal..zdr...a..!!
Niech żyją zielarki, niech żyją zielarki lalalalaaaaaaaaa.!

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2015-02-26 21:49:15)

Offline

 

#44 2015-02-26 21:53:14

inel
Member
Zarejestrowany: 2015-02-12
Posty: 70

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

..?eto napisał:

Inel.
Coś mi się zdaje , że trafiłaś na naturystów stosujących medycynę niekonwencjonalną.
Te bose stopy i sandaly w zimowe dni?
U nas w Kadynach byl też taki Franciszkanin , ktory chodzil caly rok w sandałach , nawet w mróz.
Swego czasu bylo o tym sposobie na zdrowie dużo mówione.
I skoro tak , to myślę , że twoja   babcia jest zahartowana.
Ja też próbowałam różnych metod np łykałam orginalne  tybetańskie kuleczki ziolowe.
Eksperymentowalam trochę różne  rzeczy . Prze parę lat jedyną moją gimastyką było 2 razy dziennie  stanie na glowie po 3 minuty.
Teraz jestem utyta  +10 kg i trochę kręgoslup się posunął, więc boję sie robic to ćwiczenie.
Mówią , że to jest królowa assan i zastępuje wszystkie ćwiczenia razem wzięte(I to naprawde działało).
Może skoro oni tacy naturalni to dlatego ta dziatków demencja ma taki  łagodny przebieg..
Tak, że ja bym się chyba o te sandały nie martwiła.
Jednak z drugiej strony nie zwalnia to od korzystania z medycyny konwencjonalnej.
Zawsze to jest wtedy małe konsylium.
Pa . Pozdrawiam.

Masz racje, corka czasem w takich momentaxh przynosi babci cos homeopatycznego. Babcia tez w pierwsza zime jak tu sie pojawilam, chodzila w tych sandalach i tylko skarpetach, bez rajstop. Corka dziennie sie kapie w oczku wodnym w ogrodzie. Ja ich nie znam, nie mam sie od kogo wiecej dowiedziec. sasiad mowi, ze to dobrzy ludzie( dla mnie tez sa dobrzy) tylko te zwyczaje. Dziadkowie od momentu jak babcia nie mogla juz gotowac, to corka zywila ich przez wiele lat tylko ciastem. Ja nie wiem juz co myslec, wszyscy sa naprawde mili i wdzieczni , ale jakies to takie inne. Np jak potrzebowalam kasy na zeby, to corka od siebie dala mi 1500 eu, kto inny by tak zrobil? Jak mam wolne , to tez dostaje dodatkowa kase. forsa nie jest mi najwazniejsza, jestem w De z innych powodow, ale mysle, ze to tez oznaka jakiegos szacunku do mnie za moja prace.

Offline

 

#45 2015-02-26 22:13:11

bozencina50
Member
Zarejestrowany: 2014-09-22
Posty: 959

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Inel skoro uwazasz ,że to sa dobrzy ludzie i Tobie jest tam dobrze to po co rozkminiać big_smile
Moim zdaniem to są jej  ( corki ) rodzice i ona wie najlepiej jak postepować ...ja bym sie nie wpitalala..
Opiekujesz sie najlepiej jak umiesz, oni są zadowoleni , nie masz zmienniczki , firmy ...to spoko,  rob tak jak dotchczas ...
Kazdy jest inny , kazda praca jest inna a jak nikogo nie krzywdzisz to ja osobiscie nie widze problemu..
A śmierć jest wpisana w życie ...kazdy kiedyś umrze i nie jest powiedziane ,że bedzie to stary czlowiek...
Wbrew naturze jest kiedy odchodzą mlodzi ludzie...ale ..mówią ,że zawsze coś jest pocoś...ja niepojmuje..ale  ja jestem malutka...
Dobrej nocy smile

Offline

 

#46 2015-02-26 22:19:06

inel
Member
Zarejestrowany: 2015-02-12
Posty: 70

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

bozencina50 napisał:

Inel skoro uwazasz ,że to sa dobrzy ludzie i Tobie jest tam dobrze to po co rozkminiać big_smile
Moim zdaniem to są jej  ( corki ) rodzice i ona wie najlepiej jak postepować ...ja bym sie nie wpitalala..
Opiekujesz sie najlepiej jak umiesz, oni są zadowoleni , nie masz zmienniczki , firmy ...to spoko,  rob tak jak dotchczas ...
Kazdy jest inny , kazda praca jest inna a jak nikogo nie krzywdzisz to ja osobiscie nie widze problemu..
A śmierć jest wpisana w życie ...kazdy kiedyś umrze i nie jest powiedziane ,że bedzie to stary czlowiek...
Wbrew naturze jest kiedy odchodzą mlodzi ludzie...ale ..mówią ,że zawsze coś jest pocoś...ja niepojmuje..ale  ja jestem malutka...
Dobrej nocy smile

dzieki , jak sie dobrze zastanowie , to mysle podobnie i juz czas rozgraniczyc prace od prywatnych sentymentow, choc to dla mnie nadal trudne. Ciezka ta nasza praca i to z roznych powodow.

Offline

 

#47 2015-02-26 23:32:55

arielka
Member
Zarejestrowany: 2014-09-08
Posty: 790

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

bozencina50 napisał:

A śmierć jest wpisana w życie ...kazdy kiedyś umrze i nie jest powiedziane ,że bedzie to stary czlowiek...
Wbrew naturze jest kiedy odchodzą mlodzi ludzie...ale ..mówią ,że zawsze coś jest pocoś...ja niepojmuje..ale  ja jestem malutka...
Dobrej nocy smile

Jutro pogrzeb małego Pawełka, 4 lata, białaczka T, reakcja na leczenie dawała nadzieję...nagłe załamanie...
Śmierć dziecka jest nie zrozumiała, wydaje się być wbrew logice.

Offline

 

#48 2015-02-28 15:40:54

inel
Member
Zarejestrowany: 2015-02-12
Posty: 70

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

arielka napisał:

bozencina50 napisał:

A śmierć jest wpisana w życie ...kazdy kiedyś umrze i nie jest powiedziane ,że bedzie to stary czlowiek...
Wbrew naturze jest kiedy odchodzą mlodzi ludzie...ale ..mówią ,że zawsze coś jest pocoś...ja niepojmuje..ale  ja jestem malutka...
Dobrej nocy smile

Jutro pogrzeb małego Pawełka, 4 lata, białaczka T, reakcja na leczenie dawała nadzieję...nagłe załamanie...
Śmierć dziecka jest nie zrozumiała, wydaje się być wbrew logice.

Witajcie! Chce Wam powiedziec, ze w czwartek babcia 2 razy mi upadla, pierwszy raz niegroznie, ale musiala mi sasiadka ja podniesc. Drugi raz to byl dla mnie koszmar. Ona tak sie strasznie przewrocila, ze wytrzaskala szybe w drzwiach wejsciowych, taka hartowana. Nie uwierzycie, ale ona nie ma zadnej rysy tylko bola ja troche plecy jak sie rusza. Mialam strach zobaczyc co jest za nia z tylu , jak uslyszalam trzask szkla. Dobrze, ze mam 2 dni wolne. Corka jest z nimi obojgiem  teraz i wszystko jak dotad jest okay. Bog czuwa nad nami, tak mysle. Mysle, ze ona ma problem z lewa noga i dlatego nie jest juz tak sparwna ruchowo. Uzgodnilysmy z corka, ze zamowi wizyte u ortopedy.

Offline

 

#49 2015-03-01 11:24:38

Franciszka
Member
Zarejestrowany: 2014-06-27
Posty: 1101

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Jak sama widzisz profilaktyka zdrowotna w każdym okresie życia jest bardzo wskazana, zwłaszcza u dzieci i osób starszych.

Offline

 

#50 2015-03-04 10:10:03

Arekjerzy
Member
Zarejestrowany: 2014-12-31
Posty: 148

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Niedawno zacząłem nową stelle ale chyba zrezygnuje. Dziadek straszny. Nie chce się myć , jak go przylapie w łazience to dopiero wtedy po awanturze obmyje go ale potem obraza. Leki wypluwa  , je tyle o ile . Jest totalnym dominantem a jak cos nie po jego mysli to foch. Znacie sposób na skłonienie go do mycia? Moczy się w nocy i nie mogę sobie pozwolić na zaniedbanie. Ani prośbą ani groźbą do niego nie dociera. Udaje ze nie rozumie. Ale jak czytamy razem gazetę albo luźną rozmowa to wszystko rozumie.

Offline

 

#51 2015-03-04 10:34:24

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1481

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

Arekjerzy napisał:

Niedawno zacząłem nową stelle ale chyba zrezygnuje. Dziadek straszny. Nie chce się myć , jak go przylapie w łazience to dopiero wtedy po awanturze obmyje go ale potem obraza. Leki wypluwa  , je tyle o ile . Jest totalnym dominantem a jak cos nie po jego mysli to foch. Znacie sposób na skłonienie go do mycia? Moczy się w nocy i nie mogę sobie pozwolić na zaniedbanie. Ani prośbą ani groźbą do niego nie dociera. Udaje ze nie rozumie. Ale jak czytamy razem gazetę albo luźną rozmowa to wszystko rozumie.

Typowy dziadek z demencja,przerabialam takie stelle .Zamowilismy Pflegedienst raz w tygodniu ,albo przy wyzszej grupie tzw Pflegestuffe 2 lub 3 mycie i zmiane pampersa.Tabletki tez oni powinni podawac.teoria i prawo niemieckie tak mowi/.http://www.beratung-senioren.de/downloads/informationsmaterial/2014/07_Haushaltshilfen_Inforeader.pdf    jak uwazasz,ze warto negocjowac to pokaz rodzinie strone 8 co jest nam/Haushaltshilfe/niedozwolone.moze barany zrozumieja?oni zreszta wiedza o tym,chodzi o majatki smile

Offline

 

#52 2015-03-13 10:26:11

czuzin
New member
Zarejestrowany: 2015-03-13
Posty: 1

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

u mnie bardzo często spędają czas z dziadkiem i widać że go bardzo kochają.

Offline

 

#53 2015-03-13 11:15:36

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Demencja / Alzheimer - zachowanie rodziny podopiecznych

czuzin napisał:

u mnie bardzo często spędają czas z dziadkiem i widać że go bardzo kochają.

Miłosć , to najważniejsza sprawa , szczególnie do kredytów! lol

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Bezsenność u podopiecznych - Starzenie się człowieka, związane jest z mniejszym zapotrzebowaniem na sen. Młoda osoba do regeneracji organizmu potrzebuje około 8h, podczas gdy seniorowi wystarczy już 6 h snu...

Starczy głód - zjawisko nadmiernego podjadania u podopiecznych - [b]Wraz z wiekiem zauważyć można zmniejszenie szybkości procesów metabolicznych, a także coraz mniejszą aktywność fizyczną...

Jak zapobiegać przeziębieniom u podopiecznych? - Mamy jesień, pogoda niefajna, plucha, wiatr, niedługo przyjdzie zima, a co się z tym wiąże-przyjdą też przeziębienia...

Agresja/Złośliwość/Demencja - Pomocy !!! - Witajcie Drogie Opiekunki :) Mam do Was pytanie, pomóżcie, bo nie wiem co robić. Moja podopieczna jest złośliwa, agresywna, zaczyna się bić ze mną np...

Jakich podopiecznych preferujecie? - Tak jak w temacie jacy podopieczni najbardziej wam odpowiadają? Mobline osoby a może na wózku lub całkowicie leżące? Z demencją czy sprawne umysłowo? Kobiety, mężczyźni a może małżeństwa? Czy jesteście w stanie znieść wstawanie w nocy czy od razu odmawiacie takiej propozycji? Wolicie duże miasta czy wieś? Niektórym też zależy na tym żeby nie gotować bo nie każdy to lubi...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności