Jak się NIE DAĆ !!!

Złu należy się przeciwstawiać całym swoim jestestwem, tudzież "siłom i godnościom osobistom" - nie tylko dla siebie, ale również w dobrze pojętym interesie społecznym, mając na uwadze naszych następców :) Jak widać z wpisów, wiele doświadczonych koleżanek wie, co i jak należy czynić, by polepszyć warunki naszej pracy, a w drastycznych przypadkach przynajmniej sprawić, by nasze niezbywalne pracownicze prawa były respektowane...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#1 2014-04-14 11:46:48

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Jak się NIE DAĆ !!!

Złu należy się przeciwstawiać całym swoim jestestwem, tudzież "siłom i godnościom osobistom" - nie tylko dla siebie, ale również w dobrze pojętym interesie społecznym, mając na uwadze naszych następców smile  Jak widać z wpisów, wiele doświadczonych koleżanek wie, co i jak należy czynić, by polepszyć warunki naszej pracy, a w drastycznych przypadkach przynajmniej sprawić, by nasze niezbywalne pracownicze prawa były respektowane.  Tem WĄTEK jest zarówno dla opiekunek/ów - "świerzynek" które są wykorzystywane i nie bardzo wiedzą jak dać sobie z tym radę, jak również dla doświadczonych "starych wyg" które potrafią wyegzekwować swoje i podzielą się swoimi umiejętnościami smile
  Praktycznie - kto ma problem z brakiem poszanowania (dla siebie lub dla swoich przywilejów) niech opisuje o co chodzi, a kto wie jak w danej sytuacji zaradzić, niech odpisuje! smile   Ponadto każdy, komu udało się coś wywalczyć, niech opisze jak tego dokonał big_smile
  Ja zacznę od samego początku - czyli przybycia na nowe miejsce pracy.  Dla wielu może to oczywiste, ale jest to tak ważne, że napiszę to wielkimi literami :  najważniejsze (i niestety najtrudniejsze) jest PIERWSZE WRAŻENIE i POCZĄTEK !!!  I poza dobrym zaprezentowaniem się, należy NAJSZYBCIEJ jak to możliwe, ustalić PLAN naszej pracy - kiedy co mamy robić (UWAGA!- od razu zwracamy uwagę, czy nie ma tu rzeczy, których nie wolno nam robić!!! - jeśli są, to OD RAZU wybijamy to naszym PDP z głowy). Również określamy kiedy jest nasz wolny czas, kiedy i ile czasu na sen, jak wygląda nasza dyspozycyjność w nocy i jeśli z tego wszystkiego wychodzi, że czystej pracy/dobę mamy więcej niż 7-8h, to również stanowczo się temu sprzeciwiamy (chyba że jeszcze przed wyjazdem zgodziliśmy się pracować inaczej, niż ogólne standardy).  Bardzo WAŻNE jest nasze wewnętrzne nastawienie - musimy czuć się, że jesteśmy PRACOWNIKIEM oddelegowanym (przez agencję, niemieckiego pośrednika lub tp) do wykonania pracy/zlecenia według już USTALONYCH zasad!!!  My jedynie ustalamy SZCZEGÓŁY naszej pracy (czyli np. w jakich godz. opuszczamy nasze miejsce pracy, jakich prac wymaga nasz PDP i jego mieszkanie itp.).
   I do powyższego UWAGA: może mieliśmy szczęście i tą pracę wykonał nasz poprzednik (chwała mu za to!), ale może mieliśmy pecha i nie tylko musimy sami to dokładnie ustalać, ale co gorsze, nasz poprzednik (poprzedniczki) mogły przyzwyczaić PDP i jego rodzinę do rzeczy, na które ani nie mamy zamiaru się godzić, ani nie są zgodne z przepisami.  Wówczas niestety stajemy przed wyborem: albo nie czujemy się na siłach wywalczyć swoje (jesteśmy urodzoną "cielęciną") i ze spuszczoną głową, licząc dni do końca, robimy potulnie co nam każą, albo czytamy jeszcze raz pierwsze zdanie z niniejszego postu i dopiero PO USTALENIU tego co potrzeba, przystępujemy do pracy (wykonania zlecenia).  Kolejna UWAGA: NIE zaczynamy pracy, póki nie da się jej wykonać zgodnie z przepisami i zawartą UMOWĄ! - w innym wypadku GODZIMY się ponosić odpowiedzialność za pracę wbrew przepisom, lub bycie upokarzanym !!!!!

Offline

 

#2 2014-04-14 13:02:11

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

Złu należy się przeciwstawiać całym swoim jestestwem, tudzież "siłom i godnościom osobistom" - nie tylko dla siebie, ale również w dobrze pojętym interesie społecznym, mając na uwadze naszych następców smile  Jak widać z wpisów, wiele doświadczonych koleżanek wie, co i jak należy czynić, by polepszyć warunki naszej pracy, a w drastycznych przypadkach przynajmniej sprawić, by nasze niezbywalne pracownicze prawa były respektowane.  Tem WĄTEK jest zarówno dla opiekunek/ów - "świerzynek" które są wykorzystywane i nie bardzo wiedzą jak dać sobie z tym radę, jak również dla doświadczonych "starych wyg" które potrafią wyegzekwować swoje i podzielą się swoimi umiejętnościami smile
  Praktycznie - kto ma problem z brakiem poszanowania (dla siebie lub dla swoich przywilejów) niech opisuje o co chodzi, a kto wie jak w danej sytuacji zaradzić, niech odpisuje! smile   Ponadto każdy, komu udało się coś wywalczyć, niech opisze jak tego dokonał big_smile
  Ja zacznę od samego początku - czyli przybycia na nowe miejsce pracy.  Dla wielu może to oczywiste, ale jest to tak ważne, że napiszę to wielkimi literami :  najważniejsze (i niestety najtrudniejsze) jest PIERWSZE WRAŻENIE i POCZĄTEK !!!  I poza dobrym zaprezentowaniem się, należy NAJSZYBCIEJ jak to możliwe, ustalić PLAN naszej pracy - kiedy co mamy robić (UWAGA!- od razu zwracamy uwagę, czy nie ma tu rzeczy, których nie wolno nam robić!!! - jeśli są, to OD RAZU wybijamy to naszym PDP z głowy). Również określamy kiedy jest nasz wolny czas, kiedy i ile czasu na sen, jak wygląda nasza dyspozycyjność w nocy i jeśli z tego wszystkiego wychodzi, że czystej pracy/dobę mamy więcej niż 7-8h, to również stanowczo się temu sprzeciwiamy (chyba że jeszcze przed wyjazdem zgodziliśmy się pracować inaczej, niż ogólne standardy).  Bardzo WAŻNE jest nasze wewnętrzne nastawienie - musimy czuć się, że jesteśmy PRACOWNIKIEM oddelegowanym (przez agencję, niemieckiego pośrednika lub tp) do wykonania pracy/zlecenia według już USTALONYCH zasad!!!  My jedynie ustalamy SZCZEGÓŁY naszej pracy (czyli np. w jakich godz. opuszczamy nasze miejsce pracy, jakich prac wymaga nasz PDP i jego mieszkanie itp.).
   I do powyższego UWAGA: może mieliśmy szczęście i tą pracę wykonał nasz poprzednik (chwała mu za to!), ale może mieliśmy pecha i nie tylko musimy sami to dokładnie ustalać, ale co gorsze, nasz poprzednik (poprzedniczki) mogły przyzwyczaić PDP i jego rodzinę do rzeczy, na które ani nie mamy zamiaru się godzić, ani nie są zgodne z przepisami.  Wówczas niestety stajemy przed wyborem: albo nie czujemy się na siłach wywalczyć swoje (jesteśmy urodzoną "cielęciną") i ze spuszczoną głową, licząc dni do końca, robimy potulnie co nam każą, albo czytamy jeszcze raz pierwsze zdanie z niniejszego postu i dopiero PO USTALENIU tego co potrzeba, przystępujemy do pracy (wykonania zlecenia).  Kolejna UWAGA: NIE zaczynamy pracy, póki nie da się jej wykonać zgodnie z przepisami i zawartą UMOWĄ! - w innym wypadku GODZIMY się ponosić odpowiedzialność za pracę wbrew przepisom, lub bycie upokarzanym !!!!!

Rany ST ty zaloz poprostu strone internetowa z tytulem CO WOLNO ROBIC OPIEKUNKOM a CZEGO NIE WOLNO przynajmniej wszystkie przeczytaja bo na tym forum nie ma wszystkich opiekunek

Offline

 

#3 2014-04-14 13:20:31

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Alex, te wszystkie wiadomości nasz przemiły ST posiadł na sąsiednim forum, bowiem sam taki watek tam załozył big_smile big_smile big_smile Miłe kolezanki i koledzy, z sąsiedztwa wink taktownie przemilczając czasami , naiwność w pytaniach, udzielali rad jak mogli, albo dopóki mogli znieść czasami głupie pytania. Na naszym forum tez sporo się dowiedział o tej pracy, więc dajmy mu się wykazać. Niech udziela rad, skoro lubi.
Korzystania z nich oczywiście obowiązku nie ma, ale kto wie, może komuś się przydadzą.
Po co Ty Alex się wkurzasz na niegroźnego gawędziarza, niech sobie trwa w zachwycie nad samym sobą i swoimi umiejętnościami, dzieląc się z nami swoim szczęściem. big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#4 2014-04-14 14:54:39

lenka57
Member
Od: hamburg
Zarejestrowany: 2014-04-11
Posty: 91

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

witam,moze ktos mi udzieli rady....otoz w umowie-zleceniu mam wpisane opiekunka osob starszych-pomoc domowa.....czy porzadki na zewnatrz typu pielenie ogrodka,sadzenie kwiatkow nalezy do moich obowiazkow ?tego nie bylo w umowie .DORADZCIE1

Offline

 

#5 2014-04-14 15:05:18

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST kochany,widać,ze jak dotąd,udawało Ci szczęsliwie wylądować na 4 łapkach(oby tak dalej)..Chyba się trochę zapedziłeś..Wiesz,może doświadczenie mam jeszcze nieduże,ale do głowy by mi nie przyszlo odrazu po przestapieniu przez próg domu,gdzie de fakto będzie upływac mi połowa życia(w trybie 2x2),rozstawiac wszystkich po katach i egzekwować,co moje!Metodą małych kroczków,w połączeniu z wielkim sercem,czego żadnej z nas nie brakuje,wszak słowianki..-można zdziałać cuda!Nie powiem przecież babulce mojej,która woła 10 min.przed końcemprzerwy ,,czuwającej",że nic z tego i musi ze swoja potrzebą poczekać,,nie pracujemy z maszynami ale z ludzmi i tak ich traktujmy!Dla nich jestesmy tymi ,,aniołkami",do ktorych tulą sie częściej i chętniej,niż do własnych dzieci..Nie mogę tak jakos przedmiotowo i biurokratycznie,stając w pozycje od pierwszej chwili,ale nie zawiodłam się jeszcze,wszystko stopniowo poukładało..

Offline

 

#6 2014-04-14 15:12:42

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

lenka57 napisał:

witam,moze ktos mi udzieli rady....otoz w umowie-zleceniu mam wpisane opiekunka osob starszych-pomoc domowa.....czy porzadki na zewnatrz typu pielenie ogrodka,sadzenie kwiatkow nalezy do moich obowiazkow ?tego nie bylo w umowie .DORADZCIE1

Powiedz,Lenka,że jak nie ma w umowie slowa o pieleniu,to jest Szwarzarbeit!Tak na marginesie,na poprzedniej stelli pada propozycja od PDP-trawnik zarósł,czy ja bym tak ew.nie skosiła?A ni słowa o zapłacie..Mówię,ze to jest dla mnie Schwarzarbejt,a dziadunio,chytrus taki-wiesz,jak trawke skosisz,to bedzie Grunarbeit!Pośmialismy,a trawnik skosiła córka.

Offline

 

#7 2014-04-14 15:13:52

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

larysazajcew@gmail.com napisał:

ST kochany,widać,ze jak dotąd,udawało Ci szczęsliwie wylądować na 4 łapkach(oby tak dalej)..Chyba się trochę zapedziłeś..Wiesz,może doświadczenie mam jeszcze nieduże,ale do głowy by mi nie przyszlo odrazu po przestapieniu przez próg domu,gdzie de fakto będzie upływac mi połowa życia(w trybie 2x2),rozstawiac wszystkich po katach i egzekwować,co moje!Metodą małych kroczków,w połączeniu z wielkim sercem,czego żadnej z nas nie brakuje,wszak słowianki..-można zdziałać cuda!Nie powiem przecież babulce mojej,która woła 10 min.przed końcemprzerwy ,,czuwającej",że nic z tego i musi ze swoja potrzebą poczekać,,nie pracujemy z maszynami ale z ludzmi i tak ich traktujmy!Dla nich jestesmy tymi ,,aniołkami",do ktorych tulą sie częściej i chętniej,niż do własnych dzieci..Nie mogę tak jakos przedmiotowo i biurokratycznie,stając w pozycje od pierwszej chwili,ale nie zawiodłam się jeszcze,wszystko stopniowo poukładało..

No własnie, bo kobiety posiadaja empatię, a mężczyźni niestety nie, chociaz może to i lepiej??? Empatyczne męzczyzna to chyba popierdółka zyciowa, tak jakoś sobie to tłumaczę big_smile big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#8 2014-04-14 15:19:39

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

lenka57 napisał:

witam,moze ktos mi udzieli rady....otoz w umowie-zleceniu mam wpisane opiekunka osob starszych-pomoc domowa.....czy porzadki na zewnatrz typu pielenie ogrodka,sadzenie kwiatkow nalezy do moich obowiazkow ?tego nie bylo w umowie .DORADZCIE1

Niektóre firmy w celu przypodobania się kontrahentom niemieckim umieszczają w umowie tak zwane lekkie prace ogrodowe. Ja się z nich wykręciłam mówiąc, że dla mnie lekkie prace ogrodowe to jest podlewanie ogródka ewentualnie. No ale ja trafiłam na normalnych ludzi, natomiast gdybym trafiła na innych, a to w przyszłości może przecież nastąpic, powiem po prostu ze jestem uczulona na kwiaty, trawy, pyłki i takie tam inne. Myślę, że zadziała, jak dołożę do tego troszkę katarku, załzawionych oczu i takie tam inne big_smile big_smile big_smile big_smile Jak się nie da normalnie dziewczyny, to trza sposobem big_smile big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#9 2014-04-14 15:24:33

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Na pewno mężczyzni mają większy dystans,może łatwiej im z tego powodu się pracuję....A babeczki normalka,z sercem na dłoni..no przynajmniej większość,bo i nie da sie inaczej na dłuzsza metę..

Offline

 

#10 2014-04-14 19:53:04

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

no własnie zaczęłam walke wróciłam niestety do mojej wczesniejszej pracy z rąbnietą babcia i takąż samą opiekunką.zaczęłam walczyc najpierw o zmiane tabletek dla babci bez przewy kuka spiewa jedno słowo bez najmniejszej przerwy zgłupiec idzie i walczę ze zmienniczką z jej pozostawionym brudem wszędzie po wejściu do kuchni dostałam zwrotu z żołądka.oczywiście rodzina to widzi i nie wie jak zaeragowac coby sie nie obraziła w konsekwencji brud zostaje dla nas zmienniczek ,a babcia może robic co żywnie jej sie podoba włącznie ze sra....na dywanie .zadzwiniłam do koordynatorki w niemczech żeby sobie posłuchała jak babunia napieprza cały dzień i doszła do wniosku że faktycznie tak sie nie da i mam dac znac czy rodzina cos z tym robi.na razie powiększają jej dawke na demencje a ze zmienniczką niech sobie koordynatorka radzi

Offline

 

#11 2014-04-14 22:36:32

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

larysazajcew@gmail.com napisał:

Na pewno mężczyzni mają większy dystans,może łatwiej im z tego powodu się pracuję....A babeczki normalka,z sercem na dłoni..no przynajmniej większość,bo i nie da sie inaczej na dłuzsza metę..

Ja bym powiedziała raczej, że to podopieczni maja dystans do męzczyzn opiekunów i duzo mniejsze wymagania, oraz zwyczajny respekt. Nie powie taki , czy taka opiekunowi, ze ma sprzątac, ze  niesmacznie ugotował i takie tam inne. Opiekunowie mają mniej obowiązków niz opiekunki, nikt im zazwyczaj uwag nie robi, no bo od nich sie zwyczajnie mniej wymaga niz od kobiet opiekunek. Nie jest to sprawiedliwe, ale cóż, nie od dzis wiadomo, że faceci maja jednak w zyciu lepiej, choć ja osobiscie nie zamieniłabym się. big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#12 2014-04-15 10:38:37

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

larysazajcew@gmail.com napisał:

....do głowy by mi nie przyszlo odrazu po przestapieniu przez próg domu,gdzie de fakto będzie upływac mi połowa życia(w trybie 2x2),rozstawiac wszystkich po katach i egzekwować,co moje!Metodą małych kroczków,w połączeniu z wielkim sercem,czego żadnej z nas nie brakuje,wszak słowianki..-można zdziałać cuda!Nie powiem przecież babulce mojej,która woła 10 min.przed końcemprzerwy ,,czuwającej",że nic z tego i musi ze swoja potrzebą poczekać,,nie pracujemy z maszynami ale z ludzmi i tak ich traktujmy!Dla nich jestesmy tymi ,,aniołkami",do ktorych tulą sie częściej i chętniej,niż do własnych dzieci..Nie mogę tak jakos przedmiotowo i biurokratycznie,stając w pozycje od pierwszej chwili,ale nie zawiodłam się jeszcze,wszystko stopniowo poukładało..

Całkowicie się z Tobą zgadzam! smile  To co piszę, dotyczy takich Stelli, w których to opiekun/ka jest tą biedną, a PDP wyzyskiwaczem i tyranem.  I jeszcze jedno!- moje "rady" nie są również do stosowania w przypadku PDP-chorych, których niewłaściwe zachowania wynikają z ich stanu (wtedy -jak to ktoś napisał- należy wywalczyć swoje z rodziną, jak jest oczywiście taka potrzeba).
No i jeszcze jedno: grzeczne ustalenie harmonogramu pracy zaraz na początku, nie tylko nie jest niczym niewłaściwym, ale dobrze o nas świadczy i jest ze wszech miar pożądane dla obu stron, które wiedzą czego się spodziewać (taki rodzaj "przedstawienia się) smile

Ostatnio edytowany przez ST (2014-04-15 10:41:39)

Offline

 

#13 2014-04-15 12:48:11

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

larysazajcew@gmail.com napisał:

....do głowy by mi nie przyszlo odrazu po przestapieniu przez próg domu,gdzie de fakto będzie upływac mi połowa życia(w trybie 2x2),rozstawiac wszystkich po katach i egzekwować,co moje!Metodą małych kroczków,w połączeniu z wielkim sercem,czego żadnej z nas nie brakuje,wszak słowianki..-można zdziałać cuda!Nie powiem przecież babulce mojej,która woła 10 min.przed końcemprzerwy ,,czuwającej",że nic z tego i musi ze swoja potrzebą poczekać,,nie pracujemy z maszynami ale z ludzmi i tak ich traktujmy!Dla nich jestesmy tymi ,,aniołkami",do ktorych tulą sie częściej i chętniej,niż do własnych dzieci..Nie mogę tak jakos przedmiotowo i biurokratycznie,stając w pozycje od pierwszej chwili,ale nie zawiodłam się jeszcze,wszystko stopniowo poukładało..

Całkowicie się z Tobą zgadzam! smile  To co piszę, dotyczy takich Stelli, w których to opiekun/ka jest tą biedną, a PDP wyzyskiwaczem i tyranem.  I jeszcze jedno!- moje "rady" nie są również do stosowania w przypadku PDP-chorych, których niewłaściwe zachowania wynikają z ich stanu (wtedy -jak to ktoś napisał- należy wywalczyć swoje z rodziną, jak jest oczywiście taka potrzeba).
No i jeszcze jedno: grzeczne ustalenie harmonogramu pracy zaraz na początku, nie tylko nie jest niczym niewłaściwym, ale dobrze o nas świadczy i jest ze wszech miar pożądane dla obu stron, które wiedzą czego się spodziewać (taki rodzaj "przedstawienia się) smile

Aco to za rodzaj przedstawienia sie i ustalanie odrazu warunkow ,warunki to powinna ustalac firma od ktorej dostajemy zlecenie ,co mamy robic a czego nie wolno nam ,tylko ze od firm dostajemy zakres obowiazkow a tego drugiego juz nie ,poprostu umywaja rece i radzcie sobie same.A co zrobic jezeli dziadek tyran przez cale zycie babcia byla pod jego presja i tak jest do tej pory nawet na stare lata,wydaje mi sie ze tego sie juz nieda zmienic ,jedyne wyjscie to chyba zmienic stelle.Bo takich ludzi sie juz nie zmieni skoro robil to przez cale zycie,i sie nie podporzadkuje pod opiekunke.

Offline

 

#14 2014-04-15 12:54:02

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST ,trochę inaczej wyobrażam sobie,,przedstawienie się " rodzinie i podopiecznym..ale mniejsza z tym.W moim przypadku(sorki,TO nie jest reklama!!!!) wszystkie szczegóły ustala koordynatorka,która jest tu,na miejscu,a nie za biurkiem w Polsce.To ona odwiedza rodzinę przed wysłaniem opiekunki do pracy,uzgadnia jak wszystko ma funkcjonować,jnformuje opiekunkę co następuje,a opiekunka decyduje,czy dla niej pasuje,i tyle.Więc po przyjeżdzie jest wymiana info z PDP i rodziną w charakterze raczej osobistym,a nie roszczeniowym,sprawy logistyczne to zmartwienie firmy,skoro odpowiada dla mnie,jadę i pracuje..

Offline

 

#15 2014-04-15 20:03:55

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

larysazajcew@gmail.com napisał:

ST ,trochę inaczej wyobrażam sobie,,przedstawienie się " rodzinie i podopiecznym..ale mniejsza z tym.W moim przypadku(sorki,TO nie jest reklama!!!!) wszystkie szczegóły ustala koordynatorka,która jest tu,na miejscu,a nie za biurkiem w Polsce.To ona odwiedza rodzinę przed wysłaniem opiekunki do pracy,uzgadnia jak wszystko ma funkcjonować,jnformuje opiekunkę co następuje,a opiekunka decyduje,czy dla niej pasuje,i tyle.Więc po przyjeżdzie jest wymiana info z PDP i rodziną w charakterze raczej osobistym,a nie roszczeniowym,sprawy logistyczne to zmartwienie firmy,skoro odpowiada dla mnie,jadę i pracuje..

I właśnie DOKŁADNIE TAK to powinno zawsze wyglądać!!!
  Natomiast będę się upierał przy swoim - że zanim przystąpimy do pracy, nie tylko należy, ale i wypada UZGODNIĆ SZCZEGÓŁY - co i jak będziemy robić!  Postawmy się z drugiej strony - do naszego domu przyjeżdża obcokrajowiec, który ma z nami mieszkać i uczestniczyć w całym naszym życiu. Czy satysfakcjonowała by nas sytuacja, w której ta nowa osoba, zamiast UZGODNIĆ co i jak ma robić, zabrała by się za porządki, gotowanie, lub zaciągnęła nas do mycia?  Czyż nie normalna jest sytuacja, w której ta nowa osoba uzgadnia z zainteresowaną osobą co, kiedy i jak będzie robić?  A podczas takiej rozmowy, od razu wyjdzie na jaw, jakie do nas mają podejście!!! 
  PS: Jeśli despotyczna córka oznajmi nam np.: " ....a o 17.30 zrobi pani mojej mamie zastrzyk taki-a-taki, do pani obowiązków będzie należało również sprzątanie górnej kondygnacji, a przed kolacją skoczy pani jeszcze zaorać pole za domem" big_smile to nie będziemy mieć złudzeń gdzie trafiliśmy.... big_smile

Offline

 

#16 2014-04-15 21:23:41

zuza
Member
Zarejestrowany: 2013-12-15
Posty: 65

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

larysazajcew@gmail.com napisał:

ST ,trochę inaczej wyobrażam sobie,,przedstawienie się " rodzinie i podopiecznym..ale mniejsza z tym.W moim przypadku(sorki,TO nie jest reklama!!!!) wszystkie szczegóły ustala koordynatorka,która jest tu,na miejscu,a nie za biurkiem w Polsce.To ona odwiedza rodzinę przed wysłaniem opiekunki do pracy,uzgadnia jak wszystko ma funkcjonować,jnformuje opiekunkę co następuje,a opiekunka decyduje,czy dla niej pasuje,i tyle.Więc po przyjeżdzie jest wymiana info z PDP i rodziną w charakterze raczej osobistym,a nie roszczeniowym,sprawy logistyczne to zmartwienie firmy,skoro odpowiada dla mnie,jadę i pracuje..

ciekawe gdzie tacy koordynatorzy sa??!! co to odwiedzają rodziny na miejscu?? ja się nigdy z tym nie spotkałam zawsze dziela km (niekiedy b duże) biura koordynatora od pdp i oni tez tylko na podstawie ankiety maja wiadomości co do pdp i to przekazują nam co wiedza z ankiety a dopiero później po czasie jak dzwonią od czasu do czasu do opiekunki albo odwrotnie to wiedza już trochę więcej o sytuacji jaka jest na miejscu i stad wlasnie tu na forum sa zawiedzione opiekunki,
ze na miejscu zastają zupełnie co innego jak w rozmowie tele

dobrze ze tobie się udało  big_smile

Offline

 

#17 2014-04-16 10:57:31

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

zuza napisał:

larysazajcew@gmail.com napisał:

ST ,trochę inaczej wyobrażam sobie,,przedstawienie się " rodzinie i podopiecznym..ale mniejsza z tym.W moim przypadku(sorki,TO nie jest reklama!!!!) wszystkie szczegóły ustala koordynatorka,która jest tu,na miejscu,a nie za biurkiem w Polsce.To ona odwiedza rodzinę przed wysłaniem opiekunki do pracy,uzgadnia jak wszystko ma funkcjonować,jnformuje opiekunkę co następuje,a opiekunka decyduje,czy dla niej pasuje,i tyle.Więc po przyjeżdzie jest wymiana info z PDP i rodziną w charakterze raczej osobistym,a nie roszczeniowym,sprawy logistyczne to zmartwienie firmy,skoro odpowiada dla mnie,jadę i pracuje..

ciekawe gdzie tacy koordynatorzy sa??!! co to odwiedzają rodziny na miejscu?? ja się nigdy z tym nie spotkałam zawsze dziela km (niekiedy b duże) biura koordynatora od pdp i oni tez tylko na podstawie ankiety maja wiadomości co do pdp i to przekazują nam co wiedza z ankiety a dopiero później po czasie jak dzwonią od czasu do czasu do opiekunki albo odwrotnie to wiedza już trochę więcej o sytuacji jaka jest na miejscu i stad wlasnie tu na forum sa zawiedzione opiekunki,
ze na miejscu zastają zupełnie co innego jak w rozmowie tele

dobrze ze tobie się udało  big_smile

Zuza,moja firma ma 2 koordynatorki,na Południu i w ok.Duseldorfu,praca których polega na tym,że własnie dzialają jak łącze miedzy klientem i przyszłą opiekunka,klient akceptuje mnie na podstawie mojego profilu z agencji,natomiast ja dokladnie wiem do kogo jadę,gdzie i jak mieszka PDP,na co choruje,co lubi a czego nie cierpi,no zgrubsza oczywiscie..Jest to komfort i dla mnie,i dla PDP..

Offline

 

#18 2014-04-16 15:08:18

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

larysazajcew@gmail.com napisał:

.... firma ma 2 koordynatorki,na Południu i w ok.Duseldorfu,praca których polega na tym,że własnie dzialają jak łącze miedzy klientem i przyszłą opiekunka,klient akceptuje mnie na podstawie mojego profilu z agencji,natomiast ja dokladnie wiem do kogo jadę,gdzie i jak mieszka PDP,na co choruje,co lubi a czego nie cierpi,no zgrubsza oczywiscie..Jest to komfort i dla mnie,i dla PDP..

Jeszcze raz napiszę- to jest oczywiste, że tak POWINNO BYĆ!  i na pewno kiedyś do tego dojdzie.  To że firma wysyła swojego pracownika na zlecenie do miejsca którego nie zbadali, nie sprawdzili, nie uzgodnili szczegółowo to.... jakaś paranoja, która ostała się chyba z poprzednich czasów pokątnej pracy, bez jakichkolwiek uregulowań prawnych, "na żywioł" itp.  Teraz gdy już jest b.duża konkurencja (również z innych państw), rynek się rozwinął i nadal ma przed sobą ogromne perspektywy, wykruszą się te wszystkie firmy-"krzaki", jednoosobowe agencje itp. 
   Ja sobie nie wyobrażam, żebym (będąc na miejscu właściciela firmy) wysłał w SWOIM imieniu, mojego pracownika, do klienta, z którym osobiście bym nie uzgodnił wcześniej zakresu usługi, którą to JA podejmuję się wykonać za pomocą mojego pracownika.  Jak by to w ogóle wyglądało??? - np.: Władek, jedź no pod taki-a-taki adres, dogadaj się z facetem co masz tam zrobić, zrób to wszystko jak najlepiej i niech gość mi zapłaci.... big_smile  big_smile  big_smile

Offline

 

#19 2014-04-16 19:28:21

yanea
Member
Od: Kraków/Wrocław
Zarejestrowany: 2014-01-08
Posty: 39

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Po przyjeździe na miejsce zostałam taką sytuację. Poprzedniczka oznajmiła mi, że czasu wolnego w najlepszym przypadku jest po 1,5 do 2h 3x w tygodniu. Pierwszy tydzień pozwoliłam by przeszedł na zaadaptowanie się. Następnie przystąpiłam do rozmów. Wydłużyłam czas poświęcany przez córki dla PDP z 1,5 na 2h, poprosiłam o zagospodarowanie innych dni, bym mogła mieć wolne. Oczywiście też wykazałam wyrozumiałość, że akurat w czwartek nikomu nie pasowało, to stwierdziłam, że może jedna córka dłużej zostać za ten dzień. A w niedzielę zostawiam PDP samą(za wiedzą)i idę do kościoła.
Rodzina, ktora jest bardzo skąpa potrafiła załatwić na inne dni zastępstwo za mnie w postaci pani, która jest opłacana przez KK.
Jasne, że to wszystko nie było proste, ale ja z uśmiechem tłumaczyłam, że takie jest das Arbeitsrecht.
Wyobrażacie sobie jakie było zdziwienie koordynatorki, która zadzwoniła do mnie w tej sprawie i poinformowała mnie, że przysłali dodatkowe pismo informujące o moim wolnym czasie. Bo mimo, że tutaj ta rodzina pracuje z tą firmą nie pierwszy raz, tylko od wielu lat to nikt się do tej pory nie upomniał o wolny czas... yikes

Offline

 

#20 2014-04-16 21:32:37

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Moja koordynatorka to szefowa mojej firmy,oczywiscie jeszcze jej nie widzialam pomimo ze ma biuro w niemczech 10km od miejsca gdzie jestem ,nawet nigdy nie zadzwonila zawsze dzwonia tylko dziewczyny z biura w polsce,i podobno byla osobiscie na tej stelli ,tylko niewiem czy nie zauwazyla ze babka chodzi przy rolatorze i ona tez potrzebuje opieki,bo dziadek to na wozku jezdzi,No i niestety mamy placone tylko za jedna osobe a babke trzeba obsluzyc ,a jak mowimy o podwyzce to odpowiedz jest taka,Rodzina wiecej nie da.

Offline

 

#21 2014-04-17 00:03:35

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

yanea napisał:

...........Jasne, że to wszystko nie było proste, ale ja z uśmiechem tłumaczyłam, że takie jest das Arbeitsrecht.
Wyobrażacie sobie jakie było zdziwienie koordynatorki, która zadzwoniła do mnie w tej sprawie i poinformowała mnie, że przysłali dodatkowe pismo informujące o moim wolnym czasie. Bo mimo, że tutaj ta rodzina pracuje z tą firmą nie pierwszy raz, tylko od wielu lat to nikt się do tej pory nie upomniał o wolny czas... yikes

I WŁAŚNIE PO TO jest ten wątek i to Forum! - by wspólnymi siłami naprostować te narosłe "błędy i wypaczenia" !!!  smile
 
  A z mojego podwórka:  po konfrontacji z Dziadkiem n/t przyzwoitej pory chodzenia spać, zastosowałem kolejny "manewr".  Tak jak pisałem w sąsiednim wątku, wieczorem dziadek zadysponował wcześniejsze pójście do łóżka przypuszczalnie nie ze względu na moja skarżącą się na niewyspanie osobę, ale ze względu na swój "dyżurny problem" (tym razem nie piszę dosłownie, by się wymigać od zarzutu, że tylko o tym ciągle piszę wink ).  Następnego dnia (czyli wczoraj) dziadek znów siedział do grubo po 23.00   Widząc która jest godzina, położyłem się jak do spania i gdy dziadek w końcu mnie zawołał, poszedłem do niego rozczochrany, z przymróżonymi oczami, szurając pantoflami i w szlafroku.  Na dziadka standardowe pytanie "co oglądałem w TV" odpowiedziałem, że już od ponad godziny spałem... big_smile  Efekt chyba osiągnąłem, gdyż dziadkowi było chyba trochę głupio, a dziś już o 22.00 (jak było na początku) pojechaliśmy do łóżka smile  - myślę więc że metoda jest do szerszego stosowania  smile  smile  smile

Offline

 

#22 2014-04-17 07:35:47

mama5536
Member
Zarejestrowany: 2013-07-18
Posty: 149

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Masz rację ST ,małymi kroczkami . Bo  w naszej pracy to jak w małżenstwie, trzeba psychologicznie podejść  drugą osobę  ha ha..

Offline

 

#23 2014-04-17 07:36:07

zuza
Member
Zarejestrowany: 2013-12-15
Posty: 65

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

A z mojego podwórka:  po konfrontacji z Dziadkiem n/t przyzwoitej pory chodzenia spać, zastosowałem kolejny "manewr".  Tak jak pisałem w sąsiednim wątku, wieczorem dziadek zadysponował wcześniejsze pójście do łóżka przypuszczalnie nie ze względu na moja skarżącą się na niewyspanie osobę, ale ze względu na swój "dyżurny problem" (tym razem nie piszę dosłownie, by się wymigać od zarzutu, że tylko o tym ciągle piszę wink ).  Następnego dnia (czyli wczoraj) dziadek znów siedział do grubo po 23.00   Widząc która jest godzina, położyłem się jak do spania i gdy dziadek w końcu mnie zawołał, poszedłem do niego rozczochrany, z przymróżonymi oczami, szurając pantoflami i w szlafroku.  Na dziadka standardowe pytanie "co oglądałem w TV" odpowiedziałem, że już od ponad godziny spałem... big_smile  Efekt chyba osiągnąłem, gdyż dziadkowi było chyba trochę głupio, a dziś już o 22.00 (jak było na początku) pojechaliśmy do łóżka smile  - myślę więc że metoda jest do szerszego stosowania  smile  smile  smile

brawo ST  big_smile big_smile    z ciebie nie tylko prekursor  na naszym forum ale i dobry aktor....no tak trzymaj big_smile  ale cos mi się wydaje, ze wszystko wroci do normy do dziadkowych godzin--stare przyzwyczajenia niestety nie da się zmieniac

     big_smile

Offline

 

#24 2014-04-17 10:20:15

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ja   mam znowu inszy problem jest tu osoba która pracuje juz dłuższy czas i oczywiście na nic nie narzeka babcia jest podobno super niech sie drze i bije u kogo innego u niej nie, u niej jest wszystko super.sama nic nie robi babcia brudna szorowałam jej wczoraj głowe po bokach pól cm brudu garderoba porwana rodzina nie ma zamiaru oczywiscie niczego kupić a kobieta nie ma zamiaru niczego zszyc każdy sprzet zakamieniony nie działa juz prawie nic i tak to się ciągnie rodzina wie że koleżaneczka nic nie robi jedynie jest bo musi ale boją się odezwać bo jeszcze się obrazi .metody postepowania z babcią ma takie że jak ją zostawia zmienniczce to ta znowu nie wie co ma z babcią robic jest do tego stopnia rozdrazniona że bije drze się .i co z tą panią zrobić

Offline

 

#25 2014-04-17 12:21:34

Anna1
New member
Zarejestrowany: 2014-03-13
Posty: 6

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

larysazajcew@gmail.com napisał:

ST ,trochę inaczej wyobrażam sobie,,przedstawienie się " rodzinie i podopiecznym..ale mniejsza z tym.W moim przypadku(sorki,TO nie jest reklama!!!!) wszystkie szczegóły ustala koordynatorka,która jest tu,na miejscu,a nie za biurkiem w Polsce.To ona odwiedza rodzinę przed wysłaniem opiekunki do pracy,uzgadnia jak wszystko ma funkcjonować,jnformuje opiekunkę co następuje,a opiekunka decyduje,czy dla niej pasuje,i tyle.Więc po przyjeżdzie jest wymiana info z PDP i rodziną w charakterze raczej osobistym,a nie roszczeniowym,sprawy logistyczne to zmartwienie firmy,skoro odpowiada dla mnie,jadę i pracuje..

I właśnie DOKŁADNIE TAK to powinno zawsze wyglądać!!!
  Natomiast będę się upierał przy swoim - że zanim przystąpimy do pracy, nie tylko należy, ale i wypada UZGODNIĆ SZCZEGÓŁY - co i jak będziemy robić!  Postawmy się z drugiej strony - do naszego domu przyjeżdża obcokrajowiec, który ma z nami mieszkać i uczestniczyć w całym naszym życiu. Czy satysfakcjonowała by nas sytuacja, w której ta nowa osoba, zamiast UZGODNIĆ co i jak ma robić, zabrała by się za porządki, gotowanie, lub zaciągnęła nas do mycia?  Czyż nie normalna jest sytuacja, w której ta nowa osoba uzgadnia z zainteresowaną osobą co, kiedy i jak będzie robić?  A podczas takiej rozmowy, od razu wyjdzie na jaw, jakie do nas mają podejście!!! 
  PS: Jeśli despotyczna córka oznajmi nam np.: " ....a o 17.30 zrobi pani mojej mamie zastrzyk taki-a-taki, do pani obowiązków będzie należało również sprzątanie górnej kondygnacji, a przed kolacją skoczy pani jeszcze zaorać pole za domem" big_smile to nie będziemy mieć złudzeń gdzie trafiliśmy.... big_smile

Halo, halo. Kwestia podejścia do pracy. Ja sprzątam dwie kondygnacje. I mam takie pieniądze, o jakich w Polsce mi się nigdy nie śniło.

Offline

 

#26 2014-04-17 13:52:24

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Anna1 napisał:

Halo, halo. Kwestia podejścia do pracy. Ja sprzątam dwie kondygnacje. I mam takie pieniądze, o jakich w Polsce mi się nigdy nie śniło.

... a może nie pamiętasz dobrze snów?

Offline

 

#27 2014-04-17 14:27:47

maranini
Member
Zarejestrowany: 2014-04-17
Posty: 15

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

amelia napisał:

Anna1 napisał:

Halo, halo. Kwestia podejścia do pracy. Ja sprzątam dwie kondygnacje. I mam takie pieniądze, o jakich w Polsce mi się nigdy nie śniło.

... a może nie pamiętasz dobrze snów?

Dobry sen to fajnie zarabiać, ale być cały czas w Polsce...

Offline

 

#28 2014-04-17 16:53:32

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

zuza napisał:

....... cos mi się wydaje, ze wszystko wroci do normy do dziadkowych godzin--stare przyzwyczajenia niestety nie da się zmieniac     big_smile

Akurat w tym przypadku było odwrotnie wink  Na początku (jakieś 1,5mca temu), jak ustalaliśmy mój plan pracy, dziadek się mnie nawet pytał ile potrzebuję snu.  Cały czas chodził spać ok 22,  a ostatnio zachciało mu się siedzieć nawet do 23.30  Więc to on zapragnął zmian, a nie ja big_smile  big_smile  big_smile

Offline

 

#29 2014-04-17 17:18:53

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Anna1 napisał:

...Halo, halo. Kwestia podejścia do pracy. Ja sprzątam dwie kondygnacje. I mam takie pieniądze, o jakich w Polsce mi się nigdy nie śniło.

Pracować nikt nie zabrania!!!  Ja też robię takie rzeczy, które nie należą do obowiązków opiekuna, bo mam na to ochotę big_smile  (np. fotografowałem dziadkowi piwnice, bo od wielu lat tam nie był, a chciał wiedzieć co tam ma).  Tak samo OK jest, jeśli ktoś chcąc więcej zarobić, godzi się na dodatkowe obowiązki.  OK jest nawet wtedy, gdy ktoś mając w PL tragiczną sytuację finansową, godzi się na wszystko bo wie, że w ten sposób nadrobi swoje braki językowe, nauczy się zawodu i będzie mógł pracować w opiece, czym zapewni byt rodzinie!
  Tutaj pomagamy osobom, które cierpią z powodu wykorzystywania ich, a same nie bardzo potrafią sobie poradzić.  Często nie będąc odpowiednio odważnym (lub gdyby upomnienie się o swoje kosztowało więcej nerwów niż to warte), cenne są rady osób, które już kiedyś przez to przeszły i wymyśliły dobry sposób!  Ostatnio (ze względu na porę roku) np. spodobał mi się podany w sąsiednim wątku sposób wymigania się od prac ogrodowych (gdy ktoś tego nie chce robić) - mówimy, że jesteśmy uczuleni na pylenie czegos-tam (np.: grzędowiaczka szerokolistnego), a gdy PDP niezbyt nam wierzy, idziemy do ogrodu z cebulą w kieszeni.  Za rogiem domu rozgniatamy cebulę, wdychamy ją zawzięcie i osiągając pożądany efekt twarzy, wracamy do PDP  big_smile  big_smile  big_smile

Offline

 

#30 2014-04-17 17:22:12

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

maranini napisał:

....Dobry sen to fajnie zarabiać, ale być cały czas w Polsce...

Dlatego niektórzy wymyślili, że zamiast siebie, wyślą kogoś na zastępstwo na swoje miejsce big_smile  ....... i tak namnożyło się jednoosobowych agencji big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#31 2014-04-17 20:37:10

yanea
Member
Od: Kraków/Wrocław
Zarejestrowany: 2014-01-08
Posty: 39

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

amelia napisał:

Anna1 napisał:

Halo, halo. Kwestia podejścia do pracy. Ja sprzątam dwie kondygnacje. I mam takie pieniądze, o jakich w Polsce mi się nigdy nie śniło.

... a może nie pamiętasz dobrze snów?

Amelia 1:0...haha...rozbroiłaś mnie, mam banana na twarzy big_smile

ST gratuluję 1000 komentarza wink

Ostatnio edytowany przez yanea (2014-04-17 20:38:34)

Offline

 

#32 2014-04-17 21:26:33

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

yanea napisał:

....ST gratuluję 1000 komentarza wink

Dzięki! smile  - wiedziałem że zbliża się ten tysiączny, ale pisząc go, nie zwróciłem na to uwagi wink

Offline

 

#33 2014-04-17 21:31:56

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

yanea napisał:

amelia napisał:

Anna1 napisał:

Halo, halo. Kwestia podejścia do pracy. Ja sprzątam dwie kondygnacje. I mam takie pieniądze, o jakich w Polsce mi się nigdy nie śniło.

... a może nie pamiętasz dobrze snów?

Amelia 1:0...haha...rozbroiłaś mnie, mam banana na twarzy big_smile

ST gratuluję 1000 komentarza wink

big_smile
... a mnie się śniło, że księżniczka Anna "bele co jada i bele co gada"....... big_smile


Brawo! Zauważyłaś ten tysiączek!
ST - gratuluję również !

Offline

 

#34 2014-04-17 22:24:59

Anna1
New member
Zarejestrowany: 2014-03-13
Posty: 6

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

maranini napisał:

amelia napisał:

Anna1 napisał:

Halo, halo. Kwestia podejścia do pracy. Ja sprzątam dwie kondygnacje. I mam takie pieniądze, o jakich w Polsce mi się nigdy nie śniło.

... a może nie pamiętasz dobrze snów?

Dobry sen to fajnie zarabiać, ale być cały czas w Polsce...

Tak, masz rację.

Offline

 

#35 2014-04-17 22:38:47

Anna1
New member
Zarejestrowany: 2014-03-13
Posty: 6

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

amelia napisał:

yanea napisał:

amelia napisał:


... a może nie pamiętasz dobrze snów?

Amelia 1:0...haha...rozbroiłaś mnie, mam banana na twarzy big_smile

ST gratuluję 1000 komentarza wink

big_smile
... a mnie się śniło, że księżniczka Anna "bele co jada i bele co gada"....... big_smile


Brawo! Zauważyłaś ten tysiączek!
ST - gratuluję również !

To współczuję takiego snu.

Offline

 

#36 2014-04-17 23:54:08

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Żeby sprowadzić wątek na właściwe tory: moja kolejna rada (z autopsji):
  dziś dziadek znów wyłączył TV i zadysponował pójście do spania tak jak wcześniej (czyli o przyzwoitej dla mnie porze).  Wcześniej załatwił mi natychmiastową wizytę u swojego dentysty (w nocy rozbolało mnie dziąsło).  Wniosek: liczy się ze mną smile  Tak samo było na poprzedniej Stelli - jak mi się cos nie podobało, to mówiłem i.... dobrze wychodziłem na tym!  Potwierdza się to, co wcześniej już zauważyłem:
Niemcy to twardy Naród, nie lubią mięczaków, cenią ludzi z charakterem!  Całkowicie błędne jest służalcze podejście polegające na chęci przypodobania się i np. latanie przez cały dzień po domu ze szmatą w ręce,  natychmiastowe odrywanie się od tego co się robi by na wyskoki reagować na "gwizdek", symulowanie pracy byle nie pokazać że się bezczynnie siedzi itp.  Jeśli będziemy czuć się jak pełnoprawny mieszkaniec domu, będziemy wykonywać swoje obowiązki z szacunkiem dla samego siebie, to w oczach Niemców będziemy wyglądać duuuuużo lepiej, a co za tym idzie, będziemy dużo lepiej traktowani (żeby mieć szacunek u kogoś, trzeba mieć najpierw szacunek dla samego siebie).
  PS: oczywiście NIE dotyczy to PDP którzy nie dysponują zdrowymi zmysłami !!!  W takim wypadku do PDP podchodzimy jak do osoby chorej, a swoje poczucie własnej wartości (oczywiście w zdrowych granicach) prezentujemy wobec innych uczestniczących w naszej pracy osób. 
I jeszcze jedno - firmy o tym nie mówią, ale w naszej pracy, prócz znajomości języka, najważniejsza jest znajomość choćby podstaw psychologii !!!!!   natomiast wbrew pozorom, jakiekolwiek umiejętności medyczne nie tylko nie są wskazane, ale wręcz SZKODLIWE!, bo prowokują do wykonywania zabronionych opiekunowi/ce czynności!!!

Offline

 

#37 2014-04-18 09:54:37

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

No kochani ,dzisiejszej nocy dziadek przeszedł sam siebie . O godz. 01.00 pobudka i z dziadkiem do toalety,godz.4,30 pobudka z dziadkiem do toalety ,po czym stwierdził że mu coś przeszkadza i obciera ,kazał sobie robić jakieś okłady. Ale odmówiłam ,powiedziałam ,że jest noc i ja powinnam mieć 8 godz snu . Dziadek zadzwonił do córki ,a ta dała mu odpowiednią zjebkę i dziadek poszedł spać . Ja niestety o 6.30 musiałam wstać .Charakter dziadka córka określiła jako surowy,kłótliwy i bardzo ,ale to bardzo absorbujacy. Trzeba przy nim ciagle być . Jest to upierdliwe poniekąd .Jestem tu dwa tygodnie a mam wrażenie jakbym była 2 miesiące ,strasznie męczące to jest .

Ostatnio edytowany przez DanusiaS (2014-04-18 09:57:20)

Offline

 

#38 2014-04-18 10:31:06

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

DanusiaS napisał:

No kochani ,dzisiejszej nocy dziadek przeszedł sam siebie . O godz. 01.00 pobudka i z dziadkiem do toalety,godz.4,30 pobudka z dziadkiem do toalety ,po czym stwierdził że mu coś przeszkadza i obciera ,kazał sobie robić jakieś okłady. Ale odmówiłam ,powiedziałam ,że jest noc i ja powinnam mieć 8 godz snu . Dziadek zadzwonił do córki ,a ta dała mu odpowiednią zjebkę i dziadek poszedł spać . Ja niestety o 6.30 musiałam wstać .Charakter dziadka córka określiła jako surowy,kłótliwy i bardzo ,ale to bardzo absorbujacy. Trzeba przy nim ciagle być . Jest to upierdliwe poniekąd .Jestem tu dwa tygodnie a mam wrażenie jakbym była 2 miesiące ,strasznie męczące to jest .

Danusiu, bardzo Ci współczuję, bo widzę, że dziadek po prostu jest złośliwy, co niewatpliwie ma związek z otępieniem starczym , ale...... spróbuj porozmawiać z córką na temat tych nocnych manewrów, może ona dziadkowi do rozsądku przemówi, przecież musisz się wyspać jesli chcą, żebys dobrze wypełniała swoje obowiązki. Może pomyśl o tym, żeby wystawić rachunek za te nocne wstawania? Dziadek nie uzywa pampersów? Może czas zacząć , przynajmniej na noc? Wykończysz się kobieto, jak tak dalej pójdzie. Coś mi podpowiada, że to jest tak, że dziadek jak dziecko, próbuje na ile może sobie pozwolić. Pozdrawiam Cię serdecznie i nie daj się. Wiesz co, teraz tak mi do głowy przyszło, że jak Cię znów w nocy zawoła to powiedz mu niech dzwoni do córki? Jak ją kilka razy obudzi to sama będzie chciała zrobić z tym porządek. Może zapisuj w zeszycie każde wstawanie nocne i kaz dziadkowi podpisac, żebyś miała jakis dowód na to, a on może się troszkę wystraszy?

Offline

 

#39 2014-04-18 11:28:47

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

simona1961 napisał:

DanusiaS napisał:

No kochani ,dzisiejszej nocy dziadek przeszedł sam siebie . O godz. 01.00 pobudka i z dziadkiem do toalety,godz.4,30 pobudka z dziadkiem do toalety ,po czym stwierdził że mu coś przeszkadza i obciera ,kazał sobie robić jakieś okłady. Ale odmówiłam ,powiedziałam ,że jest noc i ja powinnam mieć 8 godz snu . Dziadek zadzwonił do córki ,a ta dała mu odpowiednią zjebkę i dziadek poszedł spać . Ja niestety o 6.30 musiałam wstać .Charakter dziadka córka określiła jako surowy,kłótliwy i bardzo ,ale to bardzo absorbujacy. Trzeba przy nim ciagle być . Jest to upierdliwe poniekąd .Jestem tu dwa tygodnie a mam wrażenie jakbym była 2 miesiące ,strasznie męczące to jest .

Danusiu, bardzo Ci współczuję, bo widzę, że dziadek po prostu jest złośliwy, co niewatpliwie ma związek z otępieniem starczym , ale...... spróbuj porozmawiać z córką na temat tych nocnych manewrów, może ona dziadkowi do rozsądku przemówi, przecież musisz się wyspać jesli chcą, żebys dobrze wypełniała swoje obowiązki. Może pomyśl o tym, żeby wystawić rachunek za te nocne wstawania? Dziadek nie uzywa pampersów? Może czas zacząć , przynajmniej na noc? Wykończysz się kobieto, jak tak dalej pójdzie. Coś mi podpowiada, że to jest tak, że dziadek jak dziecko, próbuje na ile może sobie pozwolić. Pozdrawiam Cię serdecznie i nie daj się. Wiesz co, teraz tak mi do głowy przyszło, że jak Cię znów w nocy zawoła to powiedz mu niech dzwoni do córki? Jak ją kilka razy obudzi to sama będzie chciała zrobić z tym porządek. Może zapisuj w zeszycie każde wstawanie nocne i kaz dziadkowi podpisac, żebyś miała jakis dowód na to, a on może się troszkę wystraszy?

Hallo Simona! Pisz! , bo mądrze piszesz!

Offline

 

#40 2014-04-18 11:41:35

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Oj Amelio, powiem Ci, że nastąpiło zmęczenie materiału. Czuję się wypalona, jestem tu juz 3 lata i mam dość. Czas pojechac chyba gdzie indziej, tak więc, nawet pisac mi sie nie chce sad , a tu dopiero połowa turnusu za mną, a przede mna jeszcze długie 10 tygodni, no chyba, że skrócę pobyt, na co mam coraz większą ochotę smile
Przykro mi się robi, jak czytam takie posty jak Danusi. Zostawiamy rodziny, dzieci, jedziemy do tej specyficznej i trudnej pracy, a spotyka nas na ogół brak szacunku i roszczenia. Bo nawet jak niektórzy udają, że nas szanują, to jednak czas weryfikuje ten pogląd. Pewnie, nie jezdzimy do tej pracy za darmo, płacą nam, ale ...... sprzedajemy im swoje zycie, swój czas, a to jednak jest niebagatelna rzecz.

Offline

 

#41 2014-04-18 11:54:30

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

simona1961 napisał:

Oj Amelio, powiem Ci, że nastąpiło zmęczenie materiału. Czuję się wypalona, jestem tu juz 3 lata i mam dość. Czas pojechac chyba gdzie indziej, tak więc, nawet pisac mi sie nie chce sad , a tu dopiero połowa turnusu za mną, a przede mna jeszcze długie 10 tygodni, no chyba, że skrócę pobyt, na co mam coraz większą ochotę smile
Przykro mi się robi, jak czytam takie posty jak Danusi. Zostawiamy rodziny, dzieci, jedziemy do tej specyficznej i trudnej pracy, a spotyka nas na ogół brak szacunku i roszczenia. Bo nawet jak niektórzy udają, że nas szanują, to jednak czas weryfikuje ten pogląd. Pewnie, nie jezdzimy do tej pracy za darmo, płacą nam, ale ...... sprzedajemy im swoje zycie, swój czas, a to jednak jest niebagatelna rzecz.

Tak masz rację, musimy myśleć osobie, bo o nas nie bardzo będzie miał kto zadbać.
Ja teraz jestem w domku ale jak pomyślę, że zbliża się czas wyjazdu, to   sad   .

Płacą nam, wiadomo, ale musimy w odpowiednim momencie odpocząć. Najgorsze , że czasem na odpoczynek może być za późno. Pozostanie nam leczenie. A w naszym kraju , chorować nie każdy może.

Pozdrawiam Cię kochana . Niedługo pęknie Ci tysiączek. smile

Offline

 

#42 2014-04-18 12:30:24

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

simona1961 napisał:

Oj Amelio, powiem Ci, że nastąpiło zmęczenie materiału. Czuję się wypalona, jestem tu juz 3 lata i mam dość. Czas pojechac chyba gdzie indziej, tak więc, nawet pisac mi sie nie chce sad , a tu dopiero połowa turnusu za mną, a przede mna jeszcze długie 10 tygodni, no chyba, że skrócę pobyt, na co mam coraz większą ochotę smile
Przykro mi się robi, jak czytam takie posty jak Danusi. Zostawiamy rodziny, dzieci, jedziemy do tej specyficznej i trudnej pracy, a spotyka nas na ogół brak szacunku i roszczenia. Bo nawet jak niektórzy udają, że nas szanują, to jednak czas weryfikuje ten pogląd. Pewnie, nie jezdzimy do tej pracy za darmo, płacą nam, ale ...... sprzedajemy im swoje zycie, swój czas, a to jednak jest niebagatelna rzecz.

Simonka!mam tak samo i rodzinka tez do bani.Dobrze,ze moj syn ma lepiej:)To mnie trzyma jakos.A poza tym plany na jesien urlopowe -Korfu lub inna wysepka grecka.

Offline

 

#43 2014-04-18 13:25:59

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

simona1961 napisał:

DanusiaS napisał:

No kochani ,dzisiejszej nocy dziadek przeszedł sam siebie . O godz. 01.00 pobudka i z dziadkiem do toalety,godz.4,30 pobudka z dziadkiem do toalety ,po czym stwierdził że mu coś przeszkadza i obciera ,kazał sobie robić jakieś okłady. Ale odmówiłam ,powiedziałam ,że jest noc i ja powinnam mieć 8 godz snu . Dziadek zadzwonił do córki ,a ta dała mu odpowiednią zjebkę i dziadek poszedł spać . Ja niestety o 6.30 musiałam wstać .Charakter dziadka córka określiła jako surowy,kłótliwy i bardzo ,ale to bardzo absorbujacy. Trzeba przy nim ciagle być . Jest to upierdliwe poniekąd .Jestem tu dwa tygodnie a mam wrażenie jakbym była 2 miesiące ,strasznie męczące to jest .

Danusiu, bardzo Ci współczuję, bo widzę, że dziadek po prostu jest złośliwy, co niewatpliwie ma związek z otępieniem starczym , ale...... spróbuj porozmawiać z córką na temat tych nocnych manewrów, może ona dziadkowi do rozsądku przemówi, przecież musisz się wyspać jesli chcą, żebys dobrze wypełniała swoje obowiązki. Może pomyśl o tym, żeby wystawić rachunek za te nocne wstawania? Dziadek nie uzywa pampersów? Może czas zacząć , przynajmniej na noc? Wykończysz się kobieto, jak tak dalej pójdzie. Coś mi podpowiada, że to jest tak, że dziadek jak dziecko, próbuje na ile może sobie pozwolić. Pozdrawiam Cię serdecznie i nie daj się. Wiesz co, teraz tak mi do głowy przyszło, że jak Cię znów w nocy zawoła to powiedz mu niech dzwoni do córki? Jak ją kilka razy obudzi to sama będzie chciała zrobić z tym porządek. Może zapisuj w zeszycie każde wstawanie nocne i kaz dziadkowi podpisac, żebyś miała jakis dowód na to, a on może się troszkę wystraszy?

Simonko ....masz rację. smile  Co do zapisywania to uważam za bezcelowe, córka doskonale jest zorientowana w tym ,że ja wstaję w nocy . Dała mi zakres obowiązków po moim tu przyjeździe. Natomiast mam inną kwestę do omówienia.... Otóż zgłosiłam do agencji ,która mnie tu delegowała, o nocnym wstawaniu, oraz że  w aneksie do umowy dotyczącym "dyżurów nocnych" dokładnie w puncie napisano cyt:( bez regularnej pracy w nocy).,Pani agentka poinformowała mnie mailem ,cyt:
To moja niedopatrzenie, bo powinnam wpisać, że na całość wynagrodzenia składa się tradycyjna usługa plus 100 euro za nocną pomoc czyli sumę ..... (kwota ) składa się wynagrodzenie za opieką nad podopiecznym....(kwota)  plus 100 za tzw. nocki (tak też była rozliczana Pani poprzedniczka). Przepraszam za niedopatrzenie. Liczę na zrozumienie i dalszą współpracę.
koniec cytatu .......
i co moje kochane powiecie?
Po prostu zrobiono mnie w przysłowiowego "barana" chyba na święta taka niespodzianka. Dla spokojności powiem ,że dostaję dość wysoką kwotę za tę opiekę ,dlatego zdecydowałam się na swięta jechać ,z resztą po raz pierwszy i chyba ostatni smile
Pozdrawiam i życzę kochani Spokojnych i radosnych Świąt smile

Ostatnio edytowany przez DanusiaS (2014-04-18 13:27:34)

Offline

 

#44 2014-04-18 13:27:48

yanea
Member
Od: Kraków/Wrocław
Zarejestrowany: 2014-01-08
Posty: 39

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Na wieczorne pobudki mam 2 metody:
1) w miarę możliwości, nie słyszę, bo śpię(oczywiście nie zawsze tak można, jeśli było inaczej ustalane)...a rano mówię, że mam tak głęboki sen, bo byłam w fazie ren i nie słyszałam wink
2) włączam stoper i pokazuję ile mi zostało zabrane że snu...podliczam i się rozliczam wink

Zaś na późne chodzenie spać:
15min. przed 22:00 oznajmiam, że czas dobiega końca i punkt 22:00 wyłączam przyciskiem TV. Kiedyś PDP bardzo mi się rozgniewała, a ja spokojnie, że jak nie pójdzie ze mną robić toaletę, to spędzi całą noc w fotelu...pomogło
Oczywiście, jak jest jakiś program rozrywkowy to pozwalam jej dłużej posiedzieć, ale sama już wie kiedy jej czas dobiega końca.

ST...ale po godzinie dodania posta widzę, że wcale ci się nie chciało spać big_smile

Offline

 

#45 2014-04-18 15:37:16

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

DanusiaS napisał:

No kochani ,dzisiejszej nocy dziadek przeszedł sam siebie . O godz. 01.00 pobudka i z dziadkiem do toalety,godz.4,30 pobudka z dziadkiem do toalety ,po czym stwierdził że mu coś przeszkadza i obciera ,kazał sobie robić jakieś okłady. Ale odmówiłam ,powiedziałam ,że jest noc i ja powinnam mieć 8 godz snu . Dziadek zadzwonił do córki ,a ta dała mu odpowiednią zjebkę i dziadek poszedł spać . Ja niestety o 6.30 musiałam wstać .Charakter dziadka córka określiła jako surowy,kłótliwy i bardzo ,ale to bardzo absorbujacy. Trzeba przy nim ciagle być . Jest to upierdliwe poniekąd .Jestem tu dwa tygodnie a mam wrażenie jakbym była 2 miesiące ,strasznie męczące to jest .

Pogadaj z córką ,niech dziadek dostanie od dr jakies tabsy na spanie.Owo "niedopatrzenie" agencji to podstawa do wypowiedzenia zlecenia .A jeslli nie chcesz tego zrobic to dobrze sie zastanów nad wspólpraca z agencja która w tak bezczelny sposób Cie okłamuje.

Offline

 

#46 2014-04-18 16:21:52

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

kasia63 napisał:

DanusiaS napisał:

No kochani ,dzisiejszej nocy dziadek przeszedł sam siebie . O godz. 01.00 pobudka i z dziadkiem do toalety,godz.4,30 pobudka z dziadkiem do toalety ,po czym stwierdził że mu coś przeszkadza i obciera ,kazał sobie robić jakieś okłady. Ale odmówiłam ,powiedziałam ,że jest noc i ja powinnam mieć 8 godz snu . Dziadek zadzwonił do córki ,a ta dała mu odpowiednią zjebkę i dziadek poszedł spać . Ja niestety o 6.30 musiałam wstać .Charakter dziadka córka określiła jako surowy,kłótliwy i bardzo ,ale to bardzo absorbujacy. Trzeba przy nim ciagle być . Jest to upierdliwe poniekąd .Jestem tu dwa tygodnie a mam wrażenie jakbym była 2 miesiące ,strasznie męczące to jest .

Pogadaj z córką ,niech dziadek dostanie od dr jakies tabsy na spanie.Owo "niedopatrzenie" agencji to podstawa do wypowiedzenia zlecenia .A jeslli nie chcesz tego zrobic to dobrze sie zastanów nad wspólpraca z agencja która w tak bezczelny sposób Cie okłamuje.

Kasiu doskonale wiem ,że agencja mnie okłamała .Nie wiem co myslała pani z agencji ,że jestem taka ciemna masa ,ze się nie zorientuje w przekręcie jaki mi zgotowała? . Na pewno grubo sie zastanowie za nim z tej agencji skorzystam . Fakt płacą bardzo dobrze ,ale to ich nie obliguje do wprowadzania w błąd. Z córką właśnie przed chwila rozmawiałam. Mam dawać dziadkowi tabletki ,ale żeby się o nich nie dowiedział.tongue

Offline

 

#47 2014-04-19 12:16:02

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1659

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Agencja nic nie pomoże !!!!! Tylko medykamenty nasenne albo w ostatczności mozna powiedzieć rodzince - niech zatrudnią opiekunką nocną - bo 24h na dobę to deko przesada

Offline

 

#48 2014-04-21 10:17:23

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

DanusiaS napisał:

kasia63 napisał:

DanusiaS napisał:

No kochani ,dzisiejszej nocy dziadek przeszedł sam siebie . O godz. 01.00 pobudka i z dziadkiem do toalety,godz.4,30 pobudka z dziadkiem do toalety ,po czym stwierdził że mu coś przeszkadza i obciera ,kazał sobie robić jakieś okłady. Ale odmówiłam ,powiedziałam ,że jest noc i ja powinnam mieć 8 godz snu . Dziadek zadzwonił do córki ,a ta dała mu odpowiednią zjebkę i dziadek poszedł spać . Ja niestety o 6.30 musiałam wstać .Charakter dziadka córka określiła jako surowy,kłótliwy i bardzo ,ale to bardzo absorbujacy. Trzeba przy nim ciagle być . Jest to upierdliwe poniekąd .Jestem tu dwa tygodnie a mam wrażenie jakbym była 2 miesiące ,strasznie męczące to jest .

Pogadaj z córką ,niech dziadek dostanie od dr jakies tabsy na spanie.Owo "niedopatrzenie" agencji to podstawa do wypowiedzenia zlecenia .A jeslli nie chcesz tego zrobic to dobrze sie zastanów nad wspólpraca z agencja która w tak bezczelny sposób Cie okłamuje.

Kasiu doskonale wiem ,że agencja mnie okłamała .Nie wiem co myslała pani z agencji ,że jestem taka ciemna masa ,ze się nie zorientuje w przekręcie jaki mi zgotowała? . Na pewno grubo sie zastanowie za nim z tej agencji skorzystam . Fakt płacą bardzo dobrze ,ale to ich nie obliguje do wprowadzania w błąd. Z córką właśnie przed chwila rozmawiałam. Mam dawać dziadkowi tabletki ,ale żeby się o nich nie dowiedział.tongue

Danusia wiem co to jest miec takiego dziadka moj tez jest strasznie upierdliwy przez caly dzien musze przy nim latac bo sam niewie czego chce ,jezeli chodzi o noc to nie zawsze ale jak juz sobie cos ubzdura to kilka razy musze wstawac,ale kiedys mu powiedzialam ze jak bede w nocy wstawac to w dzien musze spac ,ale do niego to nie dociera bo on twierdzi ze jak byl w szpitalu to do niego pielegniarka przychodzila na kazde zawolanie i ze on mi placi i ja tez mam tak robic.Ale jeszcze tylko miesiac wytrzymam.

Offline

 

#49 2014-04-21 10:58:55

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ALEX52 napisał:

DanusiaS napisał:

kasia63 napisał:

Pogadaj z córką ,niech dziadek dostanie od dr jakies tabsy na spanie.Owo "niedopatrzenie" agencji to podstawa do wypowiedzenia zlecenia .A jeslli nie chcesz tego zrobic to dobrze sie zastanów nad wspólpraca z agencja która w tak bezczelny sposób Cie okłamuje.

Kasiu doskonale wiem ,że agencja mnie okłamała .Nie wiem co myslała pani z agencji ,że jestem taka ciemna masa ,ze się nie zorientuje w przekręcie jaki mi zgotowała? . Na pewno grubo sie zastanowie za nim z tej agencji skorzystam . Fakt płacą bardzo dobrze ,ale to ich nie obliguje do wprowadzania w błąd. Z córką właśnie przed chwila rozmawiałam. Mam dawać dziadkowi tabletki ,ale żeby się o nich nie dowiedział.tongue

Danusia wiem co to jest miec takiego dziadka moj tez jest strasznie upierdliwy przez caly dzien musze przy nim latac bo sam niewie czego chce ,jezeli chodzi o noc to nie zawsze ale jak juz sobie cos ubzdura to kilka razy musze wstawac,ale kiedys mu powiedzialam ze jak bede w nocy wstawac to w dzien musze spac ,ale do niego to nie dociera bo on twierdzi ze jak byl w szpitalu to do niego pielegniarka przychodzila na kazde zawolanie i ze on mi placi i ja tez mam tak robic.Ale jeszcze tylko miesiac wytrzymam.

Oj jak dobrze Ciebie rozumiem Alex .... u mnie to samo .sad tylko ja jeszcze aż do 6-  7 czerwca sad

Ostatnio edytowany przez DanusiaS (2014-04-21 10:59:56)

Offline

 

#50 2014-04-21 20:35:04

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

DanusiaS napisał:

ALEX52 napisał:

DanusiaS napisał:

Kasiu doskonale wiem ,że agencja mnie okłamała .Nie wiem co myslała pani z agencji ,że jestem taka ciemna masa ,ze się nie zorientuje w przekręcie jaki mi zgotowała? . Na pewno grubo sie zastanowie za nim z tej agencji skorzystam . Fakt płacą bardzo dobrze ,ale to ich nie obliguje do wprowadzania w błąd. Z córką właśnie przed chwila rozmawiałam. Mam dawać dziadkowi tabletki ,ale żeby się o nich nie dowiedział.tongue

Danusia wiem co to jest miec takiego dziadka moj tez jest strasznie upierdliwy przez caly dzien musze przy nim latac bo sam niewie czego chce ,jezeli chodzi o noc to nie zawsze ale jak juz sobie cos ubzdura to kilka razy musze wstawac,ale kiedys mu powiedzialam ze jak bede w nocy wstawac to w dzien musze spac ,ale do niego to nie dociera bo on twierdzi ze jak byl w szpitalu to do niego pielegniarka przychodzila na kazde zawolanie i ze on mi placi i ja tez mam tak robic.Ale jeszcze tylko miesiac wytrzymam.

Oj jak dobrze Ciebie rozumiem Alex .... u mnie to samo .sad tylko ja jeszcze aż do 6-  7 czerwca sad

Danusia dobrze, że chociaż córka jakoś reaguje i będą lub masz już środki na sen dla PDP. Tu też był ten problem, więc rodzina załatwiała środki na sen, w końcu udało się utrafić w taki który nie otumania w ciągu dnia. Trochę to trwało, więc np. poprzedniczki miały nieraz zarwane noce, tym bardziej, że jest tutaj babyfon hmm.
Gdy przyjechałam, synowa stwierdziła - na moje szczęście, że mogę na noc wyłączać "nianię". Więc nawet jak Pdp wołała to niesłyszałam smile, bo mam 2 drzwi i jestem piętro wyżej, po przeciwnej stronie domu smile, ( nad nią mieszka syn i synowa, więc jak coś to oni mają przechlapane smile

Alex, a on jest demencyjny, czy co? Masz prawo do snu? Jesteś z firmy czy prywatnie?
Pielęgniarki owszem przychodzą, ale przypuszczam, że za każdym razem inna...
Współczuję i trzymaj się! Zapewne tam nie wrócisz?

Ostatnio edytowany przez renia1311 (2014-04-21 20:36:28)

Offline

 

#51 2014-04-21 21:20:32

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

renia1311 napisał:

DanusiaS napisał:

ALEX52 napisał:


Danusia wiem co to jest miec takiego dziadka moj tez jest strasznie upierdliwy przez caly dzien musze przy nim latac bo sam niewie czego chce ,jezeli chodzi o noc to nie zawsze ale jak juz sobie cos ubzdura to kilka razy musze wstawac,ale kiedys mu powiedzialam ze jak bede w nocy wstawac to w dzien musze spac ,ale do niego to nie dociera bo on twierdzi ze jak byl w szpitalu to do niego pielegniarka przychodzila na kazde zawolanie i ze on mi placi i ja tez mam tak robic.Ale jeszcze tylko miesiac wytrzymam.

Oj jak dobrze Ciebie rozumiem Alex .... u mnie to samo .sad tylko ja jeszcze aż do 6-  7 czerwca sad

Danusia dobrze, że chociaż córka jakoś reaguje i będą lub masz już środki na sen dla PDP. Tu też był ten problem, więc rodzina załatwiała środki na sen, w końcu udało się utrafić w taki który nie otumania w ciągu dnia. Trochę to trwało, więc np. poprzedniczki miały nieraz zarwane noce, tym bardziej, że jest tutaj babyfon hmm.
Gdy przyjechałam, synowa stwierdziła - na moje szczęście, że mogę na noc wyłączać "nianię". Więc nawet jak Pdp wołała to niesłyszałam smile, bo mam 2 drzwi i jestem piętro wyżej, po przeciwnej stronie domu smile, ( nad nią mieszka syn i synowa, więc jak coś to oni mają przechlapane smile

Alex, a on jest demencyjny, czy co? Masz prawo do snu? Jesteś z firmy czy prywatnie?
Pielęgniarki owszem przychodzą, ale przypuszczam, że za każdym razem inna...
Współczuję i trzymaj się! Zapewne tam nie wrócisz?

Renia1311 ja na sto procent daje ze jest demencyjny i tak mi mowili w firmie ale jest tu jego zona jeszcze i ona jest tak pod jego presja ze kaze robic wszystko co on chce i to jest wlasnie problem ,bo jezeli sie cos sprzeciwie dziadkowi i mowie ze to niema tak byc to babka mowi zeby zrobic tak jak on chce dla swietego spokoju.A w sumie duzo by pisac bo babka tez chodzi przy rolatorze ale niestety my mamy placone tylko za dziadka,jak tu jechalam to mi powiedziano ze babcia robi wszystko tylko trzeba jej pomoc ale babka tak sie wycwanila ze juz nic nie robi tylko wola podaj to podaj tamto i tak wkolko jak nie dziadek to babka.Jak w firmie mowie ze to jest malo co zarabiamy bo mamy wlasciwie dwie osoby do opieki ,to mowia ze rodzina wiecej nieda.Dlatego juz tu wiecej nie przyjade .

Offline

 

#52 2014-04-21 21:44:48

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ALEX52 napisał:

renia1311 napisał:

DanusiaS napisał:

Oj jak dobrze Ciebie rozumiem Alex .... u mnie to samo .sad tylko ja jeszcze aż do 6-  7 czerwca sad

Danusia dobrze, że chociaż córka jakoś reaguje i będą lub masz już środki na sen dla PDP. Tu też był ten problem, więc rodzina załatwiała środki na sen, w końcu udało się utrafić w taki który nie otumania w ciągu dnia. Trochę to trwało, więc np. poprzedniczki miały nieraz zarwane noce, tym bardziej, że jest tutaj babyfon hmm.
Gdy przyjechałam, synowa stwierdziła - na moje szczęście, że mogę na noc wyłączać "nianię". Więc nawet jak Pdp wołała to niesłyszałam smile, bo mam 2 drzwi i jestem piętro wyżej, po przeciwnej stronie domu smile, ( nad nią mieszka syn i synowa, więc jak coś to oni mają przechlapane smile

Alex, a on jest demencyjny, czy co? Masz prawo do snu? Jesteś z firmy czy prywatnie?
Pielęgniarki owszem przychodzą, ale przypuszczam, że za każdym razem inna...
Współczuję i trzymaj się! Zapewne tam nie wrócisz?

Renia1311 ja na sto procent daje ze jest demencyjny i tak mi mowili w firmie ale jest tu jego zona jeszcze i ona jest tak pod jego presja ze kaze robic wszystko co on chce i to jest wlasnie problem ,bo jezeli sie cos sprzeciwie dziadkowi i mowie ze to niema tak byc to babka mowi zeby zrobic tak jak on chce dla swietego spokoju.A w sumie duzo by pisac bo babka tez chodzi przy rolatorze ale niestety my mamy placone tylko za dziadka,jak tu jechalam to mi powiedziano ze babcia robi wszystko tylko trzeba jej pomoc ale babka tak sie wycwanila ze juz nic nie robi tylko wola podaj to podaj tamto i tak wkolko jak nie dziadek to babka.Jak w firmie mowie ze to jest malo co zarabiamy bo mamy wlasciwie dwie osoby do opieki ,to mowia ze rodzina wiecej nieda.Dlatego juz tu wiecej nie przyjade .

Alex dokładnie tak jak mówisz. smile  Potem rodziny się dziwią ,dlaczego stale przyjeżdża inna opiekunka???? .Która to wytrzyma ??? Ciekawe jak firmy sie tłumaczą rodzinom..... dlaczego drugi raz nie chcą opiekunki  przyjechać tongue Wydaje mi się, że trzeba rodziny -chociażby dzień przed wyjazdem poinformować dlaczego taka sytuacja jest i wtedy firmy niech powiedzą prawdę ,że zdzierają z opiekunek ile się da

Ostatnio edytowany przez DanusiaS (2014-04-21 21:47:12)

Offline

 

#53 2014-04-21 23:00:17

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

DanusiaS napisał:

ALEX52 napisał:

renia1311 napisał:


Danusia dobrze, że chociaż córka jakoś reaguje i będą lub masz już środki na sen dla PDP. Tu też był ten problem, więc rodzina załatwiała środki na sen, w końcu udało się utrafić w taki który nie otumania w ciągu dnia. Trochę to trwało, więc np. poprzedniczki miały nieraz zarwane noce, tym bardziej, że jest tutaj babyfon hmm.
Gdy przyjechałam, synowa stwierdziła - na moje szczęście, że mogę na noc wyłączać "nianię". Więc nawet jak Pdp wołała to niesłyszałam smile, bo mam 2 drzwi i jestem piętro wyżej, po przeciwnej stronie domu smile, ( nad nią mieszka syn i synowa, więc jak coś to oni mają przechlapane smile

Alex, a on jest demencyjny, czy co? Masz prawo do snu? Jesteś z firmy czy prywatnie?
Pielęgniarki owszem przychodzą, ale przypuszczam, że za każdym razem inna...
Współczuję i trzymaj się! Zapewne tam nie wrócisz?

Renia1311 ja na sto procent daje ze jest demencyjny i tak mi mowili w firmie ale jest tu jego zona jeszcze i ona jest tak pod jego presja ze kaze robic wszystko co on chce i to jest wlasnie problem ,bo jezeli sie cos sprzeciwie dziadkowi i mowie ze to niema tak byc to babka mowi zeby zrobic tak jak on chce dla swietego spokoju.A w sumie duzo by pisac bo babka tez chodzi przy rolatorze ale niestety my mamy placone tylko za dziadka,jak tu jechalam to mi powiedziano ze babcia robi wszystko tylko trzeba jej pomoc ale babka tak sie wycwanila ze juz nic nie robi tylko wola podaj to podaj tamto i tak wkolko jak nie dziadek to babka.Jak w firmie mowie ze to jest malo co zarabiamy bo mamy wlasciwie dwie osoby do opieki ,to mowia ze rodzina wiecej nieda.Dlatego juz tu wiecej nie przyjade .

Alex dokładnie tak jak mówisz. smile  Potem rodziny się dziwią ,dlaczego stale przyjeżdża inna opiekunka???? .Która to wytrzyma ??? Ciekawe jak firmy sie tłumaczą rodzinom..... dlaczego drugi raz nie chcą opiekunki  przyjechać tongue Wydaje mi się, że trzeba rodziny -chociażby dzień przed wyjazdem poinformować dlaczego taka sytuacja jest i wtedy firmy niech powiedzą prawdę ,że zdzierają z opiekunek ile się da

rodzina ileś tam płaci, trudno określić mało czy nie mało - ale chyba są świadomi, że znaczną część tej kwoty bierze firma, albo dwie... a nie opiekunka, która jest za pośrednictwem firmy... więc firma umywa ręce, gdy opiekunka prosi o podwyżkę, bo nie da ze swojego, woła do rodziny o więcej kasy, a rodzina nie da ... bo tak się umówiła, jedyne wyjście to już nie jechać w to miejsce, i uważać gdy jest PDP z małżonką, lub małżonkiem smile,

Offline

 

#54 2014-04-22 09:25:44

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

renia1311 napisał:

DanusiaS napisał:

ALEX52 napisał:


Renia1311 ja na sto procent daje ze jest demencyjny i tak mi mowili w firmie ale jest tu jego zona jeszcze i ona jest tak pod jego presja ze kaze robic wszystko co on chce i to jest wlasnie problem ,bo jezeli sie cos sprzeciwie dziadkowi i mowie ze to niema tak byc to babka mowi zeby zrobic tak jak on chce dla swietego spokoju.A w sumie duzo by pisac bo babka tez chodzi przy rolatorze ale niestety my mamy placone tylko za dziadka,jak tu jechalam to mi powiedziano ze babcia robi wszystko tylko trzeba jej pomoc ale babka tak sie wycwanila ze juz nic nie robi tylko wola podaj to podaj tamto i tak wkolko jak nie dziadek to babka.Jak w firmie mowie ze to jest malo co zarabiamy bo mamy wlasciwie dwie osoby do opieki ,to mowia ze rodzina wiecej nieda.Dlatego juz tu wiecej nie przyjade .

Alex dokładnie tak jak mówisz. smile  Potem rodziny się dziwią ,dlaczego stale przyjeżdża inna opiekunka???? .Która to wytrzyma ??? Ciekawe jak firmy sie tłumaczą rodzinom..... dlaczego drugi raz nie chcą opiekunki  przyjechać tongue Wydaje mi się, że trzeba rodziny -chociażby dzień przed wyjazdem poinformować dlaczego taka sytuacja jest i wtedy firmy niech powiedzą prawdę ,że zdzierają z opiekunek ile się da

rodzina ileś tam płaci, trudno określić mało czy nie mało - ale chyba są świadomi, że znaczną część tej kwoty bierze firma, albo dwie... a nie opiekunka, która jest za pośrednictwem firmy... więc firma umywa ręce, gdy opiekunka prosi o podwyżkę, bo nie da ze swojego, woła do rodziny o więcej kasy, a rodzina nie da ... bo tak się umówiła, jedyne wyjście to już nie jechać w to miejsce, i uważać gdy jest PDP z małżonką, lub małżonkiem smile,

Tak to bywa ,firmy mówią ,że tylko jedna osoba do opieki ,a na miejscu okazuje się zupełnie inaczej ..... . Firmy liczą na to ,że jak już dojechałaś,spędziłaś tyle godzin w podróży i za transport do Niemiec to zostaniesz aby odrobić chociażby koszty .....

Offline

 

#55 2014-04-22 15:09:00

Sylwia-opiekunka
New member
Zarejestrowany: 2014-03-17
Posty: 6

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Ja z moją firmą jak wyjeżdżam to wiem co będę robiła bo jest to zawarte w umowie. Czasem się zdarzają jakieś drobne prace w ogrodzie jak zgarnięcie liści jakieś małe porządki. Ale takie rzeczy powinny być ustalone wcześniej, przed wyjazdem.
moja firma czyli GoWork uprzedza mnie o takich rzeczach więc to mi się podoba

Offline

 

#56 2014-04-22 16:56:53

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Sylwia-opiekunka napisał:

Ja z moją firmą jak wyjeżdżam to wiem co będę robiła bo jest to zawarte w umowie. Czasem się zdarzają jakieś drobne prace w ogrodzie jak zgarnięcie liści jakieś małe porządki. Ale takie rzeczy powinny być ustalone wcześniej, przed wyjazdem.
moja firma czyli GoWork uprzedza mnie o takich rzeczach więc to mi się podoba

Przestan zachwalac tak ta swoja firme bo zaraz odrazu sie skusze zeby tam pracowac ,jasne ciekawa jestem przed wyjazdem firma informuje ci ze wie pani co... tam trzeba bedzie liscie pograbic ,ogrodek skopac ,kwiatki posiac no i jeszcze pole zaorac a ty na wszystko sie zgadzasz smieszne.

Offline

 

#57 2014-04-22 17:54:54

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ALEX52 napisał:

Sylwia-opiekunka napisał:

Ja z moją firmą jak wyjeżdżam to wiem co będę robiła bo jest to zawarte w umowie. Czasem się zdarzają jakieś drobne prace w ogrodzie jak zgarnięcie liści jakieś małe porządki. Ale takie rzeczy powinny być ustalone wcześniej, przed wyjazdem.
moja firma czyli GoWork uprzedza mnie o takich rzeczach więc to mi się podoba

Przestan zachwalac tak ta swoja firme bo zaraz odrazu sie skusze zeby tam pracowac ,jasne ciekawa jestem przed wyjazdem firma informuje ci ze wie pani co... tam trzeba bedzie liscie pograbic ,ogrodek skopac ,kwiatki posiac no i jeszcze pole zaorac a ty na wszystko sie zgadzasz smieszne.

big_smile  rzeczywiście śmieszne.

Offline

 

#58 2014-04-22 20:33:59

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

yanea napisał:

....ST...ale po godzinie dodania posta widzę, że wcale ci się nie chciało spać big_smile

Bo chciało mi się jedynie mieć już spokojne siedzenie (leżenie) w pokoju big_smile  big_smile  big_smile

Offline

 

#59 2014-04-22 20:40:05

shimto
Member
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 15

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

simona1961 napisał:

DanusiaS napisał:

No kochani ,dzisiejszej nocy dziadek przeszedł sam siebie . O godz. 01.00 pobudka i z dziadkiem do toalety,godz.4,30 pobudka z dziadkiem do toalety ,po czym stwierdził że mu coś przeszkadza i obciera ,kazał sobie robić jakieś okłady. Ale odmówiłam ,powiedziałam ,że jest noc i ja powinnam mieć 8 godz snu . Dziadek zadzwonił do córki ,a ta dała mu odpowiednią zjebkę i dziadek poszedł spać . Ja niestety o 6.30 musiałam wstać .Charakter dziadka córka określiła jako surowy,kłótliwy i bardzo ,ale to bardzo absorbujacy. Trzeba przy nim ciagle być . Jest to upierdliwe poniekąd .Jestem tu dwa tygodnie a mam wrażenie jakbym była 2 miesiące ,strasznie męczące to jest .

Danusiu, bardzo Ci współczuję, bo widzę, że dziadek po prostu jest złośliwy, co niewatpliwie ma związek z otępieniem starczym , ale...... spróbuj porozmawiać z córką na temat tych nocnych manewrów, może ona dziadkowi do rozsądku przemówi, przecież musisz się wyspać jesli chcą, żebys dobrze wypełniała swoje obowiązki. Może pomyśl o tym, żeby wystawić rachunek za te nocne wstawania? Dziadek nie uzywa pampersów? Może czas zacząć , przynajmniej na noc? Wykończysz się kobieto, jak tak dalej pójdzie. Coś mi podpowiada, że to jest tak, że dziadek jak dziecko, próbuje na ile może sobie pozwolić. Pozdrawiam Cię serdecznie i nie daj się. Wiesz co, teraz tak mi do głowy przyszło, że jak Cię znów w nocy zawoła to powiedz mu niech dzwoni do córki? Jak ją kilka razy obudzi to sama będzie chciała zrobić z tym porządek. Może zapisuj w zeszycie każde wstawanie nocne i kaz dziadkowi podpisac, żebyś miała jakis dowód na to, a on może się troszkę wystraszy?

Witajcie smile

Rowniez mialam sytuacje ze wstawaniem w nocy - przez pierwszy miesiac 6 razy...co godzine..gorzej niz do malego dziecka.
Siostrzenica zapewniala mnie ze tylko raz aby pomoc babci isc do toalety.
Niestety babci sie nudzilo w nocy no i sprawdzala w ten sposon czy jestem w domu.
Zaczelam zapisywac ile razy wstaje, pokazalam to siostrzenicy - babcia dostala lekki opr.
Zmniejszylo sie smile

Ponadto babciny ogrodnik zachorowal. Wiec wymyslila ze ja mam trawe w ogrodzie skosic. Delikatnie zapytalam ile mu placi za godz.
Odpowiedziala ze 10 euro. Wiec moja odpowiedz brzmiala: ok, 10 euro za godz mojej pracy i skosze trawe.
Babcia na to - ale ja ci place co miesiac pieniadze wiec o co mi chodzi.
Odpowiedzialam ze to nie nalezy do moich obowiazkow...

To byly nieliczne przygody na moim pierwszym wyjezdzie i nie ukrywam ze teraz jak jade to ustalam zakres obowiazkow, czas wolny, czas przeznaczony na sen.
Naprawde nalezy sie cenic i nie dawac wyzykiwac na maksa.

Pozdrawiam

Offline

 

#60 2014-04-22 20:44:50

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

yanea napisał:

Na wieczorne pobudki mam 2 metody:
1) w miarę możliwości, nie słyszę, bo śpię(oczywiście nie zawsze tak można, jeśli było inaczej ustalane)...a rano mówię, że mam tak głęboki sen, bo byłam w fazie ren i nie słyszałam wink
2) włączam stoper i pokazuję ile mi zostało zabrane że snu...podliczam i się rozliczam wink

Moja metoda wypróbowana na poprzedniej Stelli: 
  Dziadek sam nie wstawał, trzeba go było podnosić i zaprowadzać.  Jakkolwiek nie budził mnie tak często jak poprzednią opiekunkę, to raz na parę dni się zdarzało.  Powiedziałem że w nocy jestem rozespany, nie mam siły go dźwigać (mógłbym go upuścić) i skoro nie chce pampersa (wtedy jeszcze nie chciał) to w nocy TYLKO! basen!  Ani razu nie udało mu się w takiej pozycji wypróżnić i zrezygnował.... big_smile  big_smile  big_smile

Offline

 

#61 2014-04-22 21:04:22

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

renia1311 napisał:

...........firma umywa ręce, gdy opiekunka prosi o podwyżkę, bo nie da ze swojego, woła do rodziny o więcej kasy, a rodzina nie da ... bo tak się umówiła, jedyne wyjście to już nie jechać w to miejsce, i uważać gdy jest PDP z małżonką, lub małżonkiem smile,

Ja widzę inne jedyne wyjście - kolejny raz to napiszę: PRZED wyjazdem dokładnie ustalić zakres obowiązków.  Po przyjeździe na miejsce PRZED rozpoczęciem pracy, skonfrontować Ustalenia z RZECZYWISTOŚCIĄ.  Jeśli się zgadza (przynajmniej w akceptowalnych przez nas granicach), to oczywiście zaczynamy pracę i TRZYMAMY się ustaleń!!!  Jeśli jest inaczej, to zgłaszamy firmie (lub pośrednikowi, lub temu kto nas przysłał), że jest PROBLEM i albo wyprostują co namotali (wytłumaczą Niemcom, jakie są nasze obowiązki), albo ODMAWIAMY rozpoczęcia pracy niezgodnej z ustaleniami!!!  UWAGA- ja bym absolutnie nie podnosił kwestii finansowej - bo skoro godzimy się, ale za większe pieniądze, to znaczy że możemy, umiemy i godzimy się tak pracować!!!  Oczywiście żadnej podwyżki i tak się nie doczekamy (bo cena została ustalona wcześniej) i będziemy harować przyzwyczajając jedynie Niemców i Firmy do tego, że można nas wykorzystywać! sad  NIE DAJMY SIĘ !!!  big_smile
  PS: firma nie ma żadnego prawa obciążać nas kosztami transportu, skoro złamała warunki umowy!!! (warunki naszej pracy na miejscu, nie zgadzają się z umówionymi).  W takim wypadku, zgodnie z prawem, należy się nam od firmy jeszcze odszkodowanie za stracony czas i trudy podróży!!! (i powinno się to również wyegzekwowywać) !

Ostatnio edytowany przez ST (2014-04-22 21:11:01)

Offline

 

#62 2014-04-22 21:27:07

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

renia1311 napisał:

...........firma umywa ręce, gdy opiekunka prosi o podwyżkę, bo nie da ze swojego, woła do rodziny o więcej kasy, a rodzina nie da ... bo tak się umówiła, jedyne wyjście to już nie jechać w to miejsce, i uważać gdy jest PDP z małżonką, lub małżonkiem smile,

Ja widzę inne jedyne wyjście - kolejny raz to napiszę: PRZED wyjazdem dokładnie ustalić zakres obowiązków.  Po przyjeździe na miejsce PRZED rozpoczęciem pracy, skonfrontować Ustalenia z RZECZYWISTOŚCIĄ.  Jeśli się zgadza (przynajmniej w akceptowalnych przez nas granicach), to oczywiście zaczynamy pracę i TRZYMAMY się ustaleń!!!  Jeśli jest inaczej, to zgłaszamy firmie (lub pośrednikowi, lub temu kto nas przysłał), że jest PROBLEM i albo wyprostują co namotali (wytłumaczą Niemcom, jakie są nasze obowiązki), albo ODMAWIAMY rozpoczęcia pracy niezgodnej z ustaleniami!!!  UWAGA- ja bym absolutnie nie podnosił kwestii finansowej - bo skoro godzimy się, ale za większe pieniądze, to znaczy że możemy, umiemy i godzimy się tak pracować!!!  Oczywiście żadnej podwyżki i tak się nie doczekamy (bo cena została ustalona wcześniej) i będziemy harować przyzwyczajając jedynie Niemców i Firmy do tego, że można nas wykorzystywać! sad  NIE DAJMY SIĘ !!!  big_smile
  PS: firma nie ma żadnego prawa obciążać nas kosztami transportu, skoro złamała warunki umowy!!! (warunki naszej pracy na miejscu, nie zgadzają się z umówionymi).  W takim wypadku, zgodnie z prawem, należy się nam od firmy jeszcze odszkodowanie za stracony czas i trudy podróży!!! (i powinno się to również wyegzekwowywać) !

Tak STzgadzam sie wyegzekwowac ustalic warunki tylko jak firma ci mowi o jednym pdp bo tak rodzina podpisala umowe ,a  przyjezdzasz na miejsce i okazuje sie ze jest jeszcze zona oczywiscie wiedzialam o niej ze chodzi przy rolatorze ale ze robi wszystko a tu guzik babka bez rolatora nie ustoi nie mowiac o jakiejs pracy jedynie co sie sama umyje i ubierze.To czy ona tez nie potrzebuje opieki oczywiscie ze tak ale skoro nie zglosza firmie i nie podpisza umowy na druga osobe bo twierdza ze babcia nie potrzebuje opieki,no pewnie po co placic jeszcze wiecej jak jest opiekunka do dziadka to i obsluzy babke takie jest niemcow myslenie.

Offline

 

#63 2014-04-22 22:01:13

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ALEX52 napisał:

....Tak STzgadzam sie wyegzekwowac ustalic warunki tylko jak firma ci mowi o jednym pdp bo tak rodzina podpisala umowe ,a  przyjezdzasz na miejsce i okazuje sie ze jest jeszcze zona oczywiscie wiedzialam o niej ze chodzi przy rolatorze ale ze robi wszystko a tu guzik babka bez rolatora nie ustoi nie mowiac o jakiejs pracy jedynie co sie sama umyje i ubierze.To czy ona tez nie potrzebuje opieki oczywiscie ze tak ale skoro nie zglosza firmie i nie podpisza umowy na druga osobe bo twierdza ze babcia nie potrzebuje opieki,no pewnie po co placic jeszcze wiecej jak jest opiekunka do dziadka to i obsluzy babke takie jest niemcow myslenie.

Zastanawiam się, jak ja bym postąpił....  Na pewno przygotowywałbym posiłki dla 3 osób (a nie tylko dla siebie i PDP).  Na pewno gdyby babka się wywróciła, to pomógł bym jej się podnieść... wink  a reszta.... to chyba by zależało od "warunków miejscowych": jeśli babka była by miłą, sympatyczną staruszką, dziękującą za wszystko, to bym jej pomagał.  Jeśli despotycznie wymagała by jakichś dla niej świadczeń, uważając że jest to mój obowiązek, to absolutnie (i ze zdenerwowania i z przekory) NIC bym dla niej nie robił!  Oznajmił bym, jakie są moje zadania (co wchodzi w zakres moich obowiązków za które moja firma mi płaci) i niech się babka wydziera ile chce wink - niech dzwoni do firmy na skarge!!!, niech jej firma wyjaśni co-i-jak wink

Offline

 

#64 2014-04-22 22:30:57

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

ALEX52 napisał:

....Tak STzgadzam sie wyegzekwowac ustalic warunki tylko jak firma ci mowi o jednym pdp bo tak rodzina podpisala umowe ,a  przyjezdzasz na miejsce i okazuje sie ze jest jeszcze zona oczywiscie wiedzialam o niej ze chodzi przy rolatorze ale ze robi wszystko a tu guzik babka bez rolatora nie ustoi nie mowiac o jakiejs pracy jedynie co sie sama umyje i ubierze.To czy ona tez nie potrzebuje opieki oczywiscie ze tak ale skoro nie zglosza firmie i nie podpisza umowy na druga osobe bo twierdza ze babcia nie potrzebuje opieki,no pewnie po co placic jeszcze wiecej jak jest opiekunka do dziadka to i obsluzy babke takie jest niemcow myslenie.

Zastanawiam się, jak ja bym postąpił....  Na pewno przygotowywałbym posiłki dla 3 osób (a nie tylko dla siebie i PDP).  Na pewno gdyby babka się wywróciła, to pomógł bym jej się podnieść... wink  a reszta.... to chyba by zależało od "warunków miejscowych": jeśli babka była by miłą, sympatyczną staruszką, dziękującą za wszystko, to bym jej pomagał.  Jeśli despotycznie wymagała by jakichś dla niej świadczeń, uważając że jest to mój obowiązek, to absolutnie (i ze zdenerwowania i z przekory) NIC bym dla niej nie robił!  Oznajmił bym, jakie są moje zadania (co wchodzi w zakres moich obowiązków za które moja firma mi płaci) i niech się babka wydziera ile chce wink - niech dzwoni do firmy na skarge!!!, niech jej firma wyjaśni co-i-jak wink

Brawo ST ty jednak masz serce ! i tak jest w moim przypadku fakt ze babcia lubi rzadzic nawet decydowac za dziadka kiedy ma isc do kibelka ale na mnie sie nie wydziera jest mila za wszystko dziekuje ,powiedzialabym ze ja i babcia jestesmy terroryzowane przez 95letniego dziadka bo przez cale zycie babka mu ulegala i tak zostalo do dzisiaj pomimo to ze on jezdzi na wozku i nie jest w stanie nikomu nic zrobic fizycznie ale potrafi wykonczyc czlowieka psychicznie.Troche szkoda mi tej babki i dlatego tu jeszcze jestem.

Offline

 

#65 2014-04-23 10:06:57

shimto
Member
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 15

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Ja widzę inne jedyne wyjście - kolejny raz to napiszę: PRZED wyjazdem dokładnie ustalić zakres obowiązków.  Po przyjeździe na miejsce PRZED rozpoczęciem pracy, skonfrontować Ustalenia z RZECZYWISTOŚCIĄ.  Jeśli się zgadza (przynajmniej w akceptowalnych przez nas granicach), to oczywiście zaczynamy pracę i TRZYMAMY się ustaleń!!!  Jeśli jest inaczej, to zgłaszamy firmie (lub pośrednikowi, lub temu kto nas przysłał), że jest PROBLEM i albo wyprostują co namotali (wytłumaczą Niemcom, jakie są nasze obowiązki), albo ODMAWIAMY rozpoczęcia pracy niezgodnej z ustaleniami!!!  UWAGA- ja bym absolutnie nie podnosił kwestii finansowej - bo skoro godzimy się, ale za większe pieniądze, to znaczy że możemy, umiemy i godzimy się tak pracować!!!  Oczywiście żadnej podwyżki i tak się nie doczekamy (bo cena została ustalona wcześniej) i będziemy harować przyzwyczajając jedynie Niemców i Firmy do tego, że można nas wykorzystywać! sad  NIE DAJMY SIĘ !!!  big_smile
  PS: firma nie ma żadnego prawa obciążać nas kosztami transportu, skoro złamała warunki umowy!!! (warunki naszej pracy na miejscu, nie zgadzają się z umówionymi).  W takim wypadku, zgodnie z prawem, należy się nam od firmy jeszcze odszkodowanie za stracony czas i trudy podróży!!! (i powinno się to również wyegzekwowywać)

Zawsze przed wyjazdem prosze na pismie:
Plan dnia, dokladny zakres obowiazkow - jezeli czegos nie ma tego nie robie, do kogo jade i jakie ma dolegliwosci.
Wg wytycznych odmawiam wykonania czegos co nie jest w zakresie obowiazkow.
Ponadto jestesmy opiekunkami - opiekunami a nie ogrodnikami, malarzami, hydraulikami itp.
Asertywnosci tez trzeba sie nauczyc....

Offline

 

#66 2014-04-23 12:57:33

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ALEX52 napisał:

ST napisał:

ALEX52 napisał:

....Tak STzgadzam sie wyegzekwowac ustalic warunki tylko jak firma ci mowi o jednym pdp bo tak rodzina podpisala umowe ,a  przyjezdzasz na miejsce i okazuje sie ze jest jeszcze zona oczywiscie wiedzialam o niej ze chodzi przy rolatorze ale ze robi wszystko a tu guzik babka bez rolatora nie ustoi nie mowiac o jakiejs pracy jedynie co sie sama umyje i ubierze.To czy ona tez nie potrzebuje opieki oczywiscie ze tak ale skoro nie zglosza firmie i nie podpisza umowy na druga osobe bo twierdza ze babcia nie potrzebuje opieki,no pewnie po co placic jeszcze wiecej jak jest opiekunka do dziadka to i obsluzy babke takie jest niemcow myslenie.

Zastanawiam się, jak ja bym postąpił....  Na pewno przygotowywałbym posiłki dla 3 osób (a nie tylko dla siebie i PDP).  Na pewno gdyby babka się wywróciła, to pomógł bym jej się podnieść... wink  a reszta.... to chyba by zależało od "warunków miejscowych": jeśli babka była by miłą, sympatyczną staruszką, dziękującą za wszystko, to bym jej pomagał.  Jeśli despotycznie wymagała by jakichś dla niej świadczeń, uważając że jest to mój obowiązek, to absolutnie (i ze zdenerwowania i z przekory) NIC bym dla niej nie robił!  Oznajmił bym, jakie są moje zadania (co wchodzi w zakres moich obowiązków za które moja firma mi płaci) i niech się babka wydziera ile chce wink - niech dzwoni do firmy na skarge!!!, niech jej firma wyjaśni co-i-jak wink

Brawo ST ty jednak masz serce ! i tak jest w moim przypadku fakt ze babcia lubi rzadzic nawet decydowac za dziadka kiedy ma isc do kibelka ale na mnie sie nie wydziera jest mila za wszystko dziekuje ,powiedzialabym ze ja i babcia jestesmy terroryzowane przez 95letniego dziadka bo przez cale zycie babka mu ulegala i tak zostalo do dzisiaj pomimo to ze on jezdzi na wozku i nie jest w stanie nikomu nic zrobic fizycznie ale potrafi wykonczyc czlowieka psychicznie.Troche szkoda mi tej babki i dlatego tu jeszcze jestem.

Ale po dluzszym zastanowieniu doszlam do wniosku ze nie warto tak ulegac pomoc pomoca ale ja tu jestem w pracy do jednej osoby ,na demna sie nikt nie lituje tylko ganiaja na cztery strony bo zawsze ktores cos chce jeszcze troche to wloza mi chyba miotle do du... ,zebym przy okazji pozamiatala,i tak jak juz tu ktos napisal jak jechac to do pdp ktory jest sam w domu a nie z malzonkiem.Bo wtedy jest tak jak prasujesz to dla dwoch ,jak gotujesz tez,zmieniaszposciel to samo i duzo by jeszcze wyliczac.

Offline

 

#67 2014-04-23 13:18:10

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ALEX52 napisał:

ST napisał:

ALEX52 napisał:

....Tak STzgadzam sie wyegzekwowac ustalic warunki tylko jak firma ci mowi o jednym pdp bo tak rodzina podpisala umowe ,a  przyjezdzasz na miejsce i okazuje sie ze jest jeszcze zona oczywiscie wiedzialam o niej ze chodzi przy rolatorze ale ze robi wszystko a tu guzik babka bez rolatora nie ustoi nie mowiac o jakiejs pracy jedynie co sie sama umyje i ubierze.To czy ona tez nie potrzebuje opieki oczywiscie ze tak ale skoro nie zglosza firmie i nie podpisza umowy na druga osobe bo twierdza ze babcia nie potrzebuje opieki,no pewnie po co placic jeszcze wiecej jak jest opiekunka do dziadka to i obsluzy babke takie jest niemcow myslenie.

Zastanawiam się, jak ja bym postąpił....  Na pewno przygotowywałbym posiłki dla 3 osób (a nie tylko dla siebie i PDP).  Na pewno gdyby babka się wywróciła, to pomógł bym jej się podnieść... wink  a reszta.... to chyba by zależało od "warunków miejscowych": jeśli babka była by miłą, sympatyczną staruszką, dziękującą za wszystko, to bym jej pomagał.  Jeśli despotycznie wymagała by jakichś dla niej świadczeń, uważając że jest to mój obowiązek, to absolutnie (i ze zdenerwowania i z przekory) NIC bym dla niej nie robił!  Oznajmił bym, jakie są moje zadania (co wchodzi w zakres moich obowiązków za które moja firma mi płaci) i niech się babka wydziera ile chce wink - niech dzwoni do firmy na skarge!!!, niech jej firma wyjaśni co-i-jak wink

Brawo ST ty jednak masz serce ! i tak jest w moim przypadku fakt ze babcia lubi rzadzic nawet decydowac za dziadka kiedy ma isc do kibelka ale na mnie sie nie wydziera jest mila za wszystko dziekuje ,powiedzialabym ze ja i babcia jestesmy terroryzowane przez 95letniego dziadka bo przez cale zycie babka mu ulegala i tak zostalo do dzisiaj pomimo to ze on jezdzi na wozku i nie jest w stanie nikomu nic zrobic fizycznie ale potrafi wykonczyc czlowieka psychicznie.Troche szkoda mi tej babki i dlatego tu jeszcze jestem.

Alex52 Ty masz  dwie osoby do opieki przeciez,wiec dalas sie "urobic"agencji .Porozmawiaj z rodzina na temat obslugi babci.ST radzi Ci dobrze ze warto zawalczyc lub dac sobie spokoj .Nie ma nic bez walki:)

Offline

 

#68 2014-04-23 13:22:48

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

urszula47 napisał:

ALEX52 napisał:

ST napisał:

Zastanawiam się, jak ja bym postąpił....  Na pewno przygotowywałbym posiłki dla 3 osób (a nie tylko dla siebie i PDP).  Na pewno gdyby babka się wywróciła, to pomógł bym jej się podnieść... wink  a reszta.... to chyba by zależało od "warunków miejscowych": jeśli babka była by miłą, sympatyczną staruszką, dziękującą za wszystko, to bym jej pomagał.  Jeśli despotycznie wymagała by jakichś dla niej świadczeń, uważając że jest to mój obowiązek, to absolutnie (i ze zdenerwowania i z przekory) NIC bym dla niej nie robił!  Oznajmił bym, jakie są moje zadania (co wchodzi w zakres moich obowiązków za które moja firma mi płaci) i niech się babka wydziera ile chce wink - niech dzwoni do firmy na skarge!!!, niech jej firma wyjaśni co-i-jak wink

Brawo ST ty jednak masz serce ! i tak jest w moim przypadku fakt ze babcia lubi rzadzic nawet decydowac za dziadka kiedy ma isc do kibelka ale na mnie sie nie wydziera jest mila za wszystko dziekuje ,powiedzialabym ze ja i babcia jestesmy terroryzowane przez 95letniego dziadka bo przez cale zycie babka mu ulegala i tak zostalo do dzisiaj pomimo to ze on jezdzi na wozku i nie jest w stanie nikomu nic zrobic fizycznie ale potrafi wykonczyc czlowieka psychicznie.Troche szkoda mi tej babki i dlatego tu jeszcze jestem.

Alex52 Ty masz  dwie osoby do opieki przeciez,wiec dalas sie "urobic"agencji .Porozmawiaj z rodzina na temat obslugi babci.ST radzi Ci dobrze ze warto zawalczyc lub dac sobie spokoj .Nie ma nic bez walki:)

Alex urszula ci dobrze radzi . Też miałam dylemat z dziadka spaniem i nocnym kuszeniem ,porozmawiałam z rodziną i już ten problem, jak na razie nie występuje ,""""odpukuje w niemalowane """""" big_smile Jak nie spróbujesz się dogadać ,to pozostanie ci tak jak jest ,czyli bedziesz wykorzystywana .
A wracając do wypowiedzi co by zrobił ST? no myślę ,że ja bym od pierwszego dnia ustaliła, co komu i za ile ,bo też się uczę na błędach ,swoich i innych .smile I na następną opiekę pojadę już z przygotowanym "repertuarem " hahaha

Ostatnio edytowany przez DanusiaS (2014-04-23 13:26:23)

Offline

 

#69 2014-04-23 13:41:20

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Ja wlasnie tez sie ucze na bledach i dobrze ze jest to forum ze moze ci ktos doradzic ,jadac tutaj mialam powiedziane ze jest do opieki jedna osoba oczywiscie dziadek ,ale czy babka chodzaca przy rolatorze ktora bez rolatora nawet kroku nie zrobi nie kwalifikuje sie do opieki wedlug mnie tak to ze sie sama umyje to nie dowod ze jest samodzielna bo reszte to trzeba ja obsluzyc.Tak ze bede rozmawiac z szefowa tylko narazie nie moge sie do niej dodzwonic chyba jeszcze swietuje.Ja tez na nastepna stelle pojade madrzejsza bo duzo sie od was nauczylam za co wam dziekuje .zycze milego popoludnia

Offline

 

#70 2014-04-23 14:06:27

GarśćWiatru
Zbanowany
Zarejestrowany: 2014-04-16
Posty: 86

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Kiedy firma proponuje mi wyjazd do opieki nad jedną osobą / płaci za jedną osobę / a jednocześnie informuje mnie ,że PDP nie mieszka sam(a) i dodaje " ale ta druga osoba nie potrzebuje opieki i żadnych prac extra" to ja po prostu się pytam wprost:
1. czy ta zdrowa osoba sama sobie ugotuje , sama sobie wyciągnie naczynia umyte ze zmywarki ?
2. czy sama sobie pojedzie zrobić zakupy?
3. czy sama sobie zmieni pościel?
4. czy sama sobie upierze , powiesi do suszenia i na koniec uprasuje te ubrania?
5. czy skoro mieszka i funkcjonuje to znaczy ,że będzie też sprzątać sama ? ? no bo jednak nie da rady czegoś tam nie zabrudzić, naśmiecić , nakruszyć , zabrudzić w łazience itp.? "
No i miła pani z firmy odpowiada mi: "no tak , chyba nieeee, raczej nieeeeeeno,  to właściwieeeeee dlatego ma pani dołożone te 100-150€ aby zająć się też ta drugą osobą"
No to ja pytam grzecznie ta miłą panią z biura , która zaczyna się powoli robić niemiła i zniecierpliwiona w stosunku do mnie:
"czy uważa pani ,że powinnam się zgodzić za max. 5€ na dobę / 24 godz. / obsługiwać drugą osobę? to ile wynosi moja roboczo-godzina przyjmując ,że pracuję tylko 8 godz. dziennie dla tej dodatkowej osoby? "

Babie z biura robi się głupio i mówi , to my zadzwonimy do pani z inna ofertą big_smile

No i po takich pytaniach firma już raczej nie stara mi się wcisnąć za jedne pieniądze 2 osób. Dodam też, że zgodzę się na zlecenie dla 2 osób ale za godziwe wynagrodzenie. Bo to ,że oni się sami sobą ponoć zajmą ( PDP ) i ja mam więcej czasu dla siebie to mnie nie przekonuje. Mam więcej czasu ale na wykorzystanie go do pracy dla 2 osób!!! A co do wolnego,że jak jedno zajmie się drugim to ja mogę mieć wychodne to niestety też mnie ten argument nie przekonuje  ponieważ to rodzina musi tak się zorganizować aby opiekunka dostała należne się  jej wolne i jeżeli rodzinka mieszka dalego to jest wiele innych instrumentów które można zastosować aby zagwarantować opiekunce wolne np. dzienny pobyt w ośrodkach, diakoni, caritas, pflegedienst itd. itd 
TYLKO TRZEBA CHCIEĆ ZE STRONY RODZINY A NIE , ŻE WCISNĄ 2 OSOBY ZA CENĘ JEDNEJ !!!

Dodam też, że firma się nie zraża do mnie mimo  że stawiam sprawy jasno bo wiedzą ,że swoje zlecenia wykonuję solidnie.
Miłe panie i panowie : SZANUJMY SIĘ TO BĘDĄ NAS SZANOWAĆ ! ...

DanusiaS napisał:

urszula47 napisał:

ALEX52 napisał:


Brawo ST ty jednak masz serce ! i tak jest w moim przypadku fakt ze babcia lubi rzadzic nawet decydowac za dziadka kiedy ma isc do kibelka ale na mnie sie nie wydziera jest mila za wszystko dziekuje ,powiedzialabym ze ja i babcia jestesmy terroryzowane przez 95letniego dziadka bo przez cale zycie babka mu ulegala i tak zostalo do dzisiaj pomimo to ze on jezdzi na wozku i nie jest w stanie nikomu nic zrobic fizycznie ale potrafi wykonczyc czlowieka psychicznie.Troche szkoda mi tej babki i dlatego tu jeszcze jestem.

Alex52 Ty masz  dwie osoby do opieki przeciez,wiec dalas sie "urobic"agencji .Porozmawiaj z rodzina na temat obslugi babci.ST radzi Ci dobrze ze warto zawalczyc lub dac sobie spokoj .Nie ma nic bez walki:)

Alex urszula ci dobrze radzi . Też miałam dylemat z dziadka spaniem i nocnym kuszeniem ,porozmawiałam z rodziną i już ten problem, jak na razie nie występuje ,""""odpukuje w niemalowane """""" big_smile Jak nie spróbujesz się dogadać ,to pozostanie ci tak jak jest ,czyli bedziesz wykorzystywana .
A wracając do wypowiedzi co by zrobił ST? no myślę ,że ja bym od pierwszego dnia ustaliła, co komu i za ile ,bo też się uczę na błędach ,swoich i innych .smile I na następną opiekę pojadę już z przygotowanym "repertuarem " hahaha

Offline

 

#71 2014-04-23 14:26:56

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Garsc Wiatru to co napisalas kazda opiekunka powinna stosowac w praktyce i nie bylby wciskania dodatkowych obowazkow i osob do obslugi !P.S.raz bylam u dwojki dwa tygodnie ,klotnie docinki i wymagania z kosmosu.Trzy zebrania rodzinne nie pomogly wiec podziekowalam za dobre checi rodzince.Odkad pojawila sie tzw legalna praca/hihi/zrobil sie jedno bagno w tej branzy.

Offline

 

#72 2014-04-23 15:12:08

GarśćWiatru
Zbanowany
Zarejestrowany: 2014-04-16
Posty: 86

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Wiesz Urszula47 zgodnie z ta ich logika myślenia / większości firm i niektórych rodzin/ to należałoby się spodziewać również ofert z ich strony do pracy za te tylko 150€  , do samotnych , zdrowych osób które są mobile ale potrzebujące sprzątaczki, kucharki , praczki. No bo przecież to tylko są drobne usługi nie wymagające z naszej strony wysiłku. wink No i przecież mamy w sobie empatie , to może tak całkiem już za darmo wykonajmy te usługi . Jedziemy tam przecież / według firm / dla przyjemności a nie dla zarobku  big_smile big_smile
Co do mnie, to gdybym chciała pracować jako wolontariuszka to nie muszę tego robić z dala od rodziny i mojego kraju jednocześnie dając zarobić dość duże pieniądze firmie przez którą wyjeżdżam.
Pewna jestem ,że znalazłoby się w Polsce bardzo dużo rodzin, które by mi zapłaciły te 150€ za miesiąc abym zajęła się całodobowo ich mobilną mamą czy tatą, dziadkiem itp. Nie oszukujmy się , firmy aby otrzymać zlecenia od rodziny schodzą coraz niżej ze swoimi wymaganiami w stosunku do nich, zapewniając rodziny ,że ROBOKOP OPIEKUNKA  podoła wszystkim obowiązkom i będzie bardzo zadowolona, uśmiechnięta i wręcz szczęśliwa że może pracować dla jednej osoby jako wolontariuszka i będzie brała wynagrodzenie tylko  za druga osobę.

ŻENUJĄCE JEST TO JAK NISKO POTRAFIĄ UPAŚĆ PANIE Z TYCH NASZYCH AGENCJI , DLA WŁASNEGO ZAROBKU GODZĄ SIĘ NA WSZYSTKIE 
N I  E N O R M A L N E   ŻĄDANIA RODZIN W STOSUNKU DO OPIEKUNKI.
ŻENADA, ŻENADA I JESZCZE RAZ ŻENADA.

A tak dla ciekawości to dodam, że lubię swoją pracę tak jak piekarz lubi swoja pracę , mechanik czy inny rzemieślnik. Każdy z nas wykonuje pracę i chce za to godziwego wynagrodzenia. Wszędzie musimy zapłacić za ich usługi, są one niezbędne w naszym codziennym życiu. Tym innym rzemieślnikom jakoś do głowy nie przychodzi taki pomysł aby pracować dla nas za darmo więc dlaczego ktoś ma oczekiwać ode mnie darmowej pracy. Nie rozumiem tego, jak można mieć czelność wymagać czegoś takiego od nas !!!!

urszula47 napisał:

Garsc Wiatru to co napisalas kazda opiekunka powinna stosowac w praktyce i nie bylby wciskania dodatkowych obowazkow i osob do obslugi !P.S.raz bylam u dwojki dwa tygodnie ,klotnie docinki i wymagania z kosmosu.Trzy zebrania rodzinne nie pomogly wiec podziekowalam za dobre checi rodzince.Odkad pojawila sie tzw legalna praca/hihi/zrobil sie jedno bagno w tej branzy.

Ostatnio edytowany przez GarśćWiatru (2014-04-23 15:15:05)

Offline

 

#73 2014-04-23 15:26:21

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Wlasnie ta nieznajomosc praktyk stosowanych przez pseudoagencje prowadzi czesto do "uszczuplenia portfela"opiekunki.W zeszlym roku spotkalam Polke ,ktora z wlasnej kieszeni oplacila bilet open,gdyz taki byl wymog agencji!!!!!!!Miejsce fatalne ,brak jedzenia,brud i tyran syn pokazujacy paluchem co ma robic ,dzwiganie dziadka/130kg/bez Liftu.Tragedia jednym slowem.Zamowila bilet na 3 dzien i wrcila na wlasny koszt.Pisalysmy sobie smsy ,okazalo sie ze ponoc rodzina nie zaplacila agencji za usluge!A jest tam inna Polka.Sprawa w PIP i u Pani Timm z Berlina.Czy tak ma wygladac profesjonalne podejscie?Syf kila ,mogila....

Offline

 

#74 2014-04-23 19:44:27

shimto
Member
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 15

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

iza46 napisał:

Wlasnie ta nieznajomosc praktyk stosowanych przez pseudoagencje prowadzi czesto do "uszczuplenia portfela"opiekunki.W zeszlym roku spotkalam Polke ,ktora z wlasnej kieszeni oplacila bilet open,gdyz taki byl wymog agencji!!!!!!!Miejsce fatalne ,brak jedzenia,brud i tyran syn pokazujacy paluchem co ma robic ,dzwiganie dziadka/130kg/bez Liftu.Tragedia jednym slowem.Zamowila bilet na 3 dzien i wrcila na wlasny koszt.Pisalysmy sobie smsy ,okazalo sie ze ponoc rodzina nie zaplacila agencji za usluge!A jest tam inna Polka.Sprawa w PIP i u Pani Timm z Berlina.Czy tak ma wygladac profesjonalne podejscie?Syf kila ,mogila....

To jest jakas masakra - pojawiaja sie nowe agencje - krzaki, robia rekruracje do pracy bez znajomosci jezyka i co sie dzieje dalej - panie jedzie szesliwa bo ma robote, nie wazne jaka, nie wazne gdzie, nie wazne za ile....
Jak dla mnie to jest zanizanie poziomu pracy opiekuna !!!!
Rozumiem ze szaleje bezrobocie i o prace w PL jest ciezko ale jak tak dalej pojdzie to same zasilimy szeregi bezrobotnych bo nasze stawki powyzej 1000 euro beda nie do przelkniecia dla agencji.
W mysl zasady - nie ta owieczka to inna sie trafi....

Nauczona doswiadczeniem - nie jezdze do malzenstw.... mimo wszystko robota za dwoch a pensja jedna.

Offline

 

#75 2014-04-23 20:27:07

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

shimto napisał:

Ja widzę inne jedyne wyjście - kolejny raz to napiszę: PRZED wyjazdem dokładnie ustalić zakres obowiązków.  Po przyjeździe na miejsce PRZED rozpoczęciem pracy, skonfrontować Ustalenia z RZECZYWISTOŚCIĄ.  Jeśli się zgadza (przynajmniej w akceptowalnych przez nas granicach), to oczywiście zaczynamy pracę i TRZYMAMY się ustaleń!!!  Jeśli jest inaczej, to zgłaszamy firmie (lub pośrednikowi, lub temu kto nas przysłał), że jest PROBLEM i albo wyprostują co namotali (wytłumaczą Niemcom, jakie są nasze obowiązki), albo ODMAWIAMY rozpoczęcia pracy niezgodnej z ustaleniami!!!  UWAGA- ja bym absolutnie nie podnosił kwestii finansowej - bo skoro godzimy się, ale za większe pieniądze, to znaczy że możemy, umiemy i godzimy się tak pracować!!!  Oczywiście żadnej podwyżki i tak się nie doczekamy (bo cena została ustalona wcześniej) i będziemy harować przyzwyczajając jedynie Niemców i Firmy do tego, że można nas wykorzystywać! sad  NIE DAJMY SIĘ !!!  big_smile
  PS: firma nie ma żadnego prawa obciążać nas kosztami transportu, skoro złamała warunki umowy!!! (warunki naszej pracy na miejscu, nie zgadzają się z umówionymi).  W takim wypadku, zgodnie z prawem, należy się nam od firmy jeszcze odszkodowanie za stracony czas i trudy podróży!!! (i powinno się to również wyegzekwowywać)

Zawsze przed wyjazdem prosze na pismie:
Plan dnia, dokladny zakres obowiazkow - jezeli czegos nie ma tego nie robie, do kogo jade i jakie ma dolegliwosci.
Wg wytycznych odmawiam wykonania czegos co nie jest w zakresie obowiazkow.
Ponadto jestesmy opiekunkami - opiekunami a nie ogrodnikami, malarzami, hydraulikami itp.
Asertywnosci tez trzeba sie nauczyc....

To samo dotyczy PRACY W NOCY!!!   P R Z E D !  wyjazdem ustalamy, na co się godzimy.  Ja jestem "długodystansowcem" - mi MUSI być dobrze na Stelli, bym mógł zakładać max 1mc urlopu na 6-10mcy pracy (mam na utrzymaniu uczące się dzieci i dom - nie mogę pracować na "pół gwizdka").  Gdybym był budzony w nocy, nie był bym zadowolony z takiej pracy i trudno by mi było to znieść. Dlatego w moim profilu (jaki wysyła do Niemiec moja firma) stoi "jak byk napisane" - w nocy dyspozycyjność TYLKO w nagłych wypadkach (Notfall) - czyli żadnych nocnych potrzeb fizjologicznych z moim udziałem!  big_smile

Offline

 

#76 2014-04-23 20:35:26

shimto
Member
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 15

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

shimto napisał:

Ja widzę inne jedyne wyjście - kolejny raz to napiszę: PRZED wyjazdem dokładnie ustalić zakres obowiązków.  Po przyjeździe na miejsce PRZED rozpoczęciem pracy, skonfrontować Ustalenia z RZECZYWISTOŚCIĄ.  Jeśli się zgadza (przynajmniej w akceptowalnych przez nas granicach), to oczywiście zaczynamy pracę i TRZYMAMY się ustaleń!!!  Jeśli jest inaczej, to zgłaszamy firmie (lub pośrednikowi, lub temu kto nas przysłał), że jest PROBLEM i albo wyprostują co namotali (wytłumaczą Niemcom, jakie są nasze obowiązki), albo ODMAWIAMY rozpoczęcia pracy niezgodnej z ustaleniami!!!  UWAGA- ja bym absolutnie nie podnosił kwestii finansowej - bo skoro godzimy się, ale za większe pieniądze, to znaczy że możemy, umiemy i godzimy się tak pracować!!!  Oczywiście żadnej podwyżki i tak się nie doczekamy (bo cena została ustalona wcześniej) i będziemy harować przyzwyczajając jedynie Niemców i Firmy do tego, że można nas wykorzystywać! sad  NIE DAJMY SIĘ !!!  big_smile
  PS: firma nie ma żadnego prawa obciążać nas kosztami transportu, skoro złamała warunki umowy!!! (warunki naszej pracy na miejscu, nie zgadzają się z umówionymi).  W takim wypadku, zgodnie z prawem, należy się nam od firmy jeszcze odszkodowanie za stracony czas i trudy podróży!!! (i powinno się to również wyegzekwowywać)

Zawsze przed wyjazdem prosze na pismie:
Plan dnia, dokladny zakres obowiazkow - jezeli czegos nie ma tego nie robie, do kogo jade i jakie ma dolegliwosci.
Wg wytycznych odmawiam wykonania czegos co nie jest w zakresie obowiazkow.
Ponadto jestesmy opiekunkami - opiekunami a nie ogrodnikami, malarzami, hydraulikami itp.
Asertywnosci tez trzeba sie nauczyc....

To samo dotyczy PRACY W NOCY!!!   P R Z E D !  wyjazdem ustalamy, na co się godzimy.  Ja jestem "długodystansowcem" - mi MUSI być dobrze na Stelli, bym mógł zakładać max 1mc urlopu na 6-10mcy pracy (mam na utrzymaniu uczące się dzieci i dom - nie mogę pracować na "pół gwizdka").  Gdybym był budzony w nocy, nie był bym zadowolony z takiej pracy i trudno by mi było to znieść. Dlatego w moim profilu (jaki wysyła do Niemiec moja firma) stoi "jak byk napisane" - w nocy dyspozycyjność TYLKO w nagłych wypadkach (Notfall) - czyli żadnych nocnych potrzeb fizjologicznych z moim udziałem!  big_smile

Wszystko mozna zalatwic i to nawet polubownie.
Bez nerwow, stresow.

Offline

 

#77 2014-04-23 20:38:28

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Podoba mi się ST Twój tok myslenia. Gdyby wszystkie opiekunki i opiekunowie myśleli w ten sposób, ileż niemiłych sytuacji mozna byłoby uniknąć.
Ja mam bardzo dobrą sztelle i w zasadzie to mogłabym się tylko przyczepić o niefajną czasami atmosferę, ze względu na podopiecznej fochy. Wiele jej oczywiście wybaczam, ale dla mnie atmosfera pracy jest bardzo wazna, poniewaz tez jestem długodystansowcem, choć Ty ST bijesz mnie na głowę big_smile
Idąc tym tokiem myslenia, jestem właśnie po rozmowie z synem podopiecznej, włącznie z wręczeniem wypowiedzenia, jeśli atmosfera się nie naprawi. No i ......naprawiła się. Tak więc, warto walczyć o dobre traktowanie i warto walczyć o swoje. Nie wyobrazam sobie pracy z kimś, kto mnie nie szanuje, kto mysli, że posiadł mnie na własność ( jestem tu 3 lata ) i mysli , że tak będzie zawsze. Atmosfera została oczyszczona, ale.......oni już wiedzą, że nie ma nic na zawsze!

Nigdy nie miałam podopiecznych jak z horrorów, ale gdyby mi się tak trafiło, to po 2 tygodniach prób, składam wymówienie i koniec.
Nie trzeba mówic prawdy jaki jest powód, można skłamac o kłopotach w domu i takich tam innych. Po miesiącu nalezy podziekowac i szukac innej pracy, której jest na prawdę bardzo dużo. Telefony się urywają po prostu. Nie bójcie się dziewczyny  firm, nie dajcie się zastraszyć. Nie jesteśmy niewolnicami.

Offline

 

#78 2014-04-23 21:08:04

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

shimto napisał:

ST napisał:

shimto napisał:

Ja widzę inne jedyne wyjście - kolejny raz to napiszę: PRZED wyjazdem dokładnie ustalić zakres obowiązków.  Po przyjeździe na miejsce PRZED rozpoczęciem pracy, skonfrontować Ustalenia z RZECZYWISTOŚCIĄ.  Jeśli się zgadza (przynajmniej w akceptowalnych przez nas granicach), to oczywiście zaczynamy pracę i TRZYMAMY się ustaleń!!!  Jeśli jest inaczej, to zgłaszamy firmie (lub pośrednikowi, lub temu kto nas przysłał), że jest PROBLEM i albo wyprostują co namotali (wytłumaczą Niemcom, jakie są nasze obowiązki), albo ODMAWIAMY rozpoczęcia pracy niezgodnej z ustaleniami!!!  UWAGA- ja bym absolutnie nie podnosił kwestii finansowej - bo skoro godzimy się, ale za większe pieniądze, to znaczy że możemy, umiemy i godzimy się tak pracować!!!  Oczywiście żadnej podwyżki i tak się nie doczekamy (bo cena została ustalona wcześniej) i będziemy harować przyzwyczajając jedynie Niemców i Firmy do tego, że można nas wykorzystywać! sad  NIE DAJMY SIĘ !!!  big_smile
  PS: firma nie ma żadnego prawa obciążać nas kosztami transportu, skoro złamała warunki umowy!!! (warunki naszej pracy na miejscu, nie zgadzają się z umówionymi).  W takim wypadku, zgodnie z prawem, należy się nam od firmy jeszcze odszkodowanie za stracony czas i trudy podróży!!! (i powinno się to również wyegzekwowywać)

Zawsze przed wyjazdem prosze na pismie:
Plan dnia, dokladny zakres obowiazkow - jezeli czegos nie ma tego nie robie, do kogo jade i jakie ma dolegliwosci.
Wg wytycznych odmawiam wykonania czegos co nie jest w zakresie obowiazkow.
Ponadto jestesmy opiekunkami - opiekunami a nie ogrodnikami, malarzami, hydraulikami itp.
Asertywnosci tez trzeba sie nauczyc....

To samo dotyczy PRACY W NOCY!!!   P R Z E D !  wyjazdem ustalamy, na co się godzimy.  Ja jestem "długodystansowcem" - mi MUSI być dobrze na Stelli, bym mógł zakładać max 1mc urlopu na 6-10mcy pracy (mam na utrzymaniu uczące się dzieci i dom - nie mogę pracować na "pół gwizdka").  Gdybym był budzony w nocy, nie był bym zadowolony z takiej pracy i trudno by mi było to znieść. Dlatego w moim profilu (jaki wysyła do Niemiec moja firma) stoi "jak byk napisane" - w nocy dyspozycyjność TYLKO w nagłych wypadkach (Notfall) - czyli żadnych nocnych potrzeb fizjologicznych z moim udziałem!  big_smile

Wszystko mozna zalatwic i to nawet polubownie.
Bez nerwow, stresow.

Wszystko? Polubownie?  Bez nerwów? Z jakiej  bajki jesteś?

Offline

 

#79 2014-04-23 21:52:54

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Masz rację Amelio, zawsze są stresy i nerwy i nie zawsze załatwia się polubownie. ST to mężczyzna, a ci sa inaczej traktowani niestety sad
ST jest wyjątkowo pozytywnie nastawiony więc jemu tam rybka, ale my kobiety wiemy, że jest zupełnie inaczej, co nie znaczy, że nie nalezy walczyc o swoją godność!

Offline

 

#80 2014-04-23 22:41:28

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

simona1961 napisał:

Masz rację Amelio, zawsze są stresy i nerwy i nie zawsze załatwia się polubownie. ST to mężczyzna, a ci sa inaczej traktowani niestety sad
ST jest wyjątkowo pozytywnie nastawiony więc jemu tam rybka, ale my kobiety wiemy, że jest zupełnie inaczej, co nie znaczy, że nie nalezy walczyc o swoją godność!

No pewnie. Ale zauważ, że "shimto" , to zapewne kobieta i to jej komentarz była taki:

"Wszystko mozna zalatwic i to nawet polubownie. Bez nerwow, stresow."


A z tym nastawieniem ST i traktowaniem facetów też masz rację.

Nie zazdroszczę im tego. Podziwiam ich właściwie, za to co robią w opiece. Nie każdy facet sprostał by tym zadaniom.

Wracam do tego polubownego załatwiania. ( Myślę że i Ty tak sądzisz) .
Parę razy załatwiałam polubownie i udawało mi się.
Bywało, że dopiero po oznajmieniu, o wypowiedzeniu osiągałam , to co chciałam.
Bywało, że wycofałam wypowiedzenie, bo dopiero po takim akcie był efekt.
Bywało, że wypowiedzenie składałam dwa razy, bo pierwsze wycofałam.
Było i tak, że dopiero po uświadomieniu "gościowi", że jego władza się w 45-tym skończyła, osiągnęłam efekt.

....Ale było i tak, że nie osiągnęłam porozumienia.

Nie dało się . Jak ktoś ma "Krautkopf", to porozumienie jest mu obce.
Są tacy twardogłowi, że nawet wiedzą , że nie mają racji, ale nie przyznają się do tego.
Ich jeszcze dość często prześladuje mania wyższości.

Ja nastawiam się zawsze na początku pokojowo i  wykorzystuję wszystkie dostępne i znane mi metody porozumieniai, i perswazji ale jeśli to nie pomaga , to jest wojna, aż do wypowiedzenia włącznie.

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-04-23 22:45:08)

Offline

 

#81 2014-04-23 23:39:20

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST
Member

Ja widzę inne jedyne wyjście - kolejny raz to napiszę: PRZED wyjazdem dokładnie ustalić zakres obowiązków.  Po przyjeździe na miejsce PRZED rozpoczęciem pracy, skonfrontować Ustalenia z RZECZYWISTOŚCIĄ.  Jeśli się zgadza (przynajmniej w akceptowalnych przez nas granicach), to oczywiście zaczynamy pracę i TRZYMAMY się ustaleń!!!  Jeśli jest inaczej, to zgłaszamy firmie (lub pośrednikowi, lub temu kto nas przysłał), że jest PROBLEM i albo wyprostują co namotali (wytłumaczą Niemcom, jakie są nasze obowiązki), albo ODMAWIAMY rozpoczęcia pracy niezgodnej z ustaleniami!!!  UWAGA- ja bym absolutnie nie podnosił kwestii finansowej - bo skoro godzimy się, ale za większe pieniądze, to znaczy że możemy, umiemy i godzimy się tak pracować!!!  Oczywiście żadnej podwyżki i tak się nie doczekamy (bo cena została ustalona wcześniej) i będziemy harować przyzwyczajając jedynie Niemców i Firmy do tego, że można nas wykorzystywać! sad  NIE DAJMY SIĘ !!!  big_smile
  PS: firma nie ma żadnego prawa obciążać nas kosztami transportu, skoro złamała warunki umowy!!! (warunki naszej pracy na miejscu, nie zgadzają się z umówionymi).  W takim wypadku, zgodnie z prawem, należy się nam od firmy jeszcze odszkodowanie za stracony czas i trudy podróży!!! (i powinno się to również wyegzekwowywać) !

shimto napisał:
Ja widzę inne jedyne wyjście - kolejny raz to napiszę: PRZED wyjazdem dokładnie ustalić zakres obowiązków.  Po przyjeździe na miejsce PRZED rozpoczęciem pracy, skonfrontować Ustalenia z RZECZYWISTOŚCIĄ.  Jeśli się zgadza (przynajmniej w akceptowalnych przez nas granicach), to oczywiście zaczynamy pracę i TRZYMAMY się ustaleń!!!  Jeśli jest inaczej, to zgłaszamy firmie (lub pośrednikowi, lub temu kto nas przysłał), że jest PROBLEM i albo wyprostują co namotali (wytłumaczą Niemcom, jakie są nasze obowiązki), albo ODMAWIAMY rozpoczęcia pracy niezgodnej z ustaleniami!!!  UWAGA- ja bym absolutnie nie podnosił kwestii finansowej - bo skoro godzimy się, ale za większe pieniądze, to znaczy że możemy, umiemy i godzimy się tak pracować!!!  Oczywiście żadnej podwyżki i tak się nie doczekamy (bo cena została ustalona wcześniej) i będziemy harować przyzwyczajając jedynie Niemców i Firmy do tego, że można nas wykorzystywać! sad  NIE DAJMY SIĘ !!!  big_smile
  PS: firma nie ma żadnego prawa obciążać nas kosztami transportu, skoro złamała warunki umowy!!! (warunki naszej pracy na miejscu, nie zgadzają się z umówionymi).  W takim wypadku, zgodnie z prawem, należy się nam od firmy jeszcze odszkodowanie za stracony czas i trudy podróży!!! (i powinno się to również wyegzekwowywać)

Do ST i shimto
Czyjego autorstwa jest ten tekst, bo nijak nie mogą się pokapować. Jeżeli się kogoś cytuje, to trzeba to zaznaczyć lub podać źródło.
A może to jest jedna i ta sama osoba???

Offline

 

#82 2014-04-24 08:22:30

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Do "jolki".

Moja droga, myślę, że masz trochę kłopoty z odczytywaniem tekstu .

Po pierwsze. to jest to tekst shimto i to bardzo wyrażnie widać. Popatrz tylko dobrze na oznaczenia kreskowe w tekstach cytowanych oraz przesunięciu całego tekstu cytowanego w prawą stronę.


Po drugie, member , to jest po angielsku, członek, uczestnik, element, udziałowiec.

Offline

 

#83 2014-04-24 09:13:23

mama5536
Member
Zarejestrowany: 2013-07-18
Posty: 149

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Hmm ja tez tak zrozumialam jak ,,jolki'' że to napisala ta sama osoba  ha ha....

Offline

 

#84 2014-04-24 11:10:10

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

amelia napisał:

Do "jolki".

Moja droga, myślę, że masz trochę kłopoty z odczytywaniem tekstu .

Po pierwsze. to jest to tekst shimto i to bardzo wyrażnie widać. Popatrz tylko dobrze na oznaczenia kreskowe w tekstach cytowanych oraz przesunięciu całego tekstu cytowanego w prawą stronę.


Po drugie, member , to jest po angielsku, członek, uczestnik, element, udziałowiec.

Widocznie wczoraj nie dokładnie załadowała mi się strona, bo dzisiaj to zupełnie inaczej wygląda i wszystko się zgadza! Niczego nie brakuje.
Dzięki amelia.
Odwołuje zapytanie.

Offline

 

#85 2014-04-24 12:42:47

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

jolki napisał:

amelia napisał:

Do "jolki".

Moja droga, myślę, że masz trochę kłopoty z odczytywaniem tekstu .

Po pierwsze. to jest to tekst shimto i to bardzo wyrażnie widać. Popatrz tylko dobrze na oznaczenia kreskowe w tekstach cytowanych oraz przesunięciu całego tekstu cytowanego w prawą stronę.


Po drugie, member , to jest po angielsku, członek, uczestnik, element, udziałowiec.

Widocznie wczoraj nie dokładnie załadowała mi się strona, bo dzisiaj to zupełnie inaczej wygląda i wszystko się zgadza! Niczego nie brakuje.
Dzięki amelia.
Odwołuje zapytanie.

Dla "równowagi" i humoru, to Ci powiem , że jako początkująca forumowiczka też nabrałam się na ten "mamber".  big_smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-04-24 12:43:14)

Offline

 

#86 2014-04-24 12:44:59

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Amelio tym razem nie masz racji:)Ten post jest autorstwa ST/2014-04-22 21:04:22/,cos po prostu sie skleilo ale z takich drobiazgow robi sie problem?Ja tez czasem cos sknoce:)jeszcze tydzien i urlopik.ufff...

Offline

 

#87 2014-04-24 12:54:54

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

"Wczoraj 10:06:57

shimto
    New member
    Zarejestrowany: 2014-04-03
    Posty: 5
    E-mail

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Ja widzę inne jedyne wyjście - kolejny raz to napiszę: PRZED wyjazdem dokładnie ustalić zakres obowiązków.  Po przyjeździe na miejsce PRZED rozpoczęciem pracy, skonfrontować Ustalenia z RZECZYWISTOŚCIĄ.  Jeśli się zgadza (przynajmniej w akceptowalnych przez nas granicach), to oczywiście zaczynamy pracę i TRZYMAMY się ustaleń!!!  Jeśli jest inaczej, to zgłaszamy firmie (lub pośrednikowi, lub temu kto nas przysłał), że jest PROBLEM i albo wyprostują co namotali (wytłumaczą Niemcom, jakie są nasze obowiązki), albo ODMAWIAMY rozpoczęcia pracy niezgodnej z ustaleniami!!!  UWAGA- ja bym absolutnie nie podnosił kwestii finansowej - bo skoro godzimy się, ale za większe pieniądze, to znaczy że możemy, umiemy i godzimy się tak pracować!!!  Oczywiście żadnej podwyżki i tak się nie doczekamy (bo cena została ustalona wcześniej) i będziemy harować przyzwyczajając jedynie Niemców i Firmy do tego, że można nas wykorzystywać! sad  NIE DAJMY SIĘ !!!  big_smile
  PS: firma nie ma żadnego prawa obciążać nas kosztami transportu, skoro złamała warunki umowy!!! (warunki naszej pracy na miejscu, nie zgadzają się z umówionymi).  W takim wypadku, zgodnie z prawem, należy się nam od firmy jeszcze odszkodowanie za stracony czas i trudy podróży!!! (i powinno się to również wyegzekwowywać)

Zawsze przed wyjazdem prosze na pismie:
Plan dnia, dokladny zakres obowiazkow - jezeli czegos nie ma tego nie robie, do kogo jade i jakie ma dolegliwosci.
Wg wytycznych odmawiam wykonania czegos co nie jest w zakresie obowiazkow.
Ponadto jestesmy opiekunkami - opiekunami a nie ogrodnikami, malarzami, hydraulikami itp.
Asertywnosci tez trzeba sie nauczyc....

Offline"

A ten post , to czyj jest? Urszulo!
smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-04-24 12:56:01)

Offline

 

#88 2014-04-24 13:05:37

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

amelia napisał:

"Wczoraj 10:06:57

shimto
    New member
    Zarejestrowany: 2014-04-03
    Posty: 5
    E-mail

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Ja widzę inne jedyne wyjście - kolejny raz to napiszę: PRZED wyjazdem dokładnie ustalić zakres obowiązków.  Po przyjeździe na miejsce PRZED rozpoczęciem pracy, skonfrontować Ustalenia z RZECZYWISTOŚCIĄ.  Jeśli się zgadza (przynajmniej w akceptowalnych przez nas granicach), to oczywiście zaczynamy pracę i TRZYMAMY się ustaleń!!!  Jeśli jest inaczej, to zgłaszamy firmie (lub pośrednikowi, lub temu kto nas przysłał), że jest PROBLEM i albo wyprostują co namotali (wytłumaczą Niemcom, jakie są nasze obowiązki), albo ODMAWIAMY rozpoczęcia pracy niezgodnej z ustaleniami!!!  UWAGA- ja bym absolutnie nie podnosił kwestii finansowej - bo skoro godzimy się, ale za większe pieniądze, to znaczy że możemy, umiemy i godzimy się tak pracować!!!  Oczywiście żadnej podwyżki i tak się nie doczekamy (bo cena została ustalona wcześniej) i będziemy harować przyzwyczajając jedynie Niemców i Firmy do tego, że można nas wykorzystywać! sad  NIE DAJMY SIĘ !!!  big_smile
  PS: firma nie ma żadnego prawa obciążać nas kosztami transportu, skoro złamała warunki umowy!!! (warunki naszej pracy na miejscu, nie zgadzają się z umówionymi).  W takim wypadku, zgodnie z prawem, należy się nam od firmy jeszcze odszkodowanie za stracony czas i trudy podróży!!! (i powinno się to również wyegzekwowywać)

Zawsze przed wyjazdem prosze na pismie:
Plan dnia, dokladny zakres obowiazkow - jezeli czegos nie ma tego nie robie, do kogo jade i jakie ma dolegliwosci.
Wg wytycznych odmawiam wykonania czegos co nie jest w zakresie obowiazkow.
Ponadto jestesmy opiekunkami - opiekunami a nie ogrodnikami, malarzami, hydraulikami itp.
Asertywnosci tez trzeba sie nauczyc....

Offline"

A ten post , to czyj jest? Urszulo!
smile

Kochana Amelio:)p slowie "wyegzekwowac:)/to post Shimto ,pewnie dokleil sie do posta ST:)z dnia 22.04.2014??????????

Offline

 

#89 2014-04-24 13:27:18

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Dziewczyny, wrzućcie się na luz. Jestem na tym forum prawie 3 lata, bo i takie jest moje doświadczenie jako opiekunki. Umiem, i nie tylko ja, odróznić paniusię z agencji z jej natrętnym spamem, jak i prawdziwą opiekunkę i wiem , że Wy tez umiecie. Szkoda prądu na komentarze, niech sobie agenturki myślą, że my z pierwszej łapanki big_smile big_smile big_smile Na ogół posty agencyjne piszą młode dziewczyneczki, które odpadają w przedbiegach ze starymi wilkami, jakimi bez watpienia sa doświadczone opiekunki. Miejmy to w dooopie, dzielmy się swoimi doświadczeniami , bo i tak nie mamy wpływu na to co tutaj napiszą i jak zachęcą swoją firmę. Każdy swój rozum ma, ja juz przestałam komentowac wpisy agenturek, bo nie staje mi ciśnienia! Robię swoje i tyle.

Offline

 

#90 2014-04-24 13:31:46

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

simona1961 napisał:

Dziewczyny, wrzućcie się na luz. Jestem na tym forum prawie 3 lata, bo i takie jest moje doświadczenie jako opiekunki. Umiem, i nie tylko ja, odróznić paniusię z agencji z jej natrętnym spamem, jak i prawdziwą opiekunkę i wiem , że Wy tez umiecie. Szkoda prądu na komentarze, niech sobie agenturki myślą, że my z pierwszej łapanki big_smile big_smile big_smile Na ogół posty agencyjne piszą młode dziewczyneczki, które odpadają w przedbiegach ze starymi wilkami, jakimi bez watpienia sa doświadczone opiekunki. Miejmy to w dooopie, dzielmy się swoimi doświadczeniami , bo i tak nie mamy wpływu na to co tutaj napiszą i jak zachęcą swoją firmę. Każdy swój rozum ma, ja juz przestałam komentowac wpisy agenturek, bo nie staje mi ciśnienia! Robię swoje i tyle.

Brawo Simonko smile

Offline

 

#91 2014-04-24 13:34:29

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Nie martw się Simonko. Luzik jest. Z mojej strony przynajmniej w 100%. Prowadzimy konwersację, bo żeśmy się zamotały. Może to złośliwość rzeczy martwych . 
Nie ma powodu się podniecać. Takie tam .. pierdoły.

Offline

 

#92 2014-04-24 15:02:06

maranini
Member
Zarejestrowany: 2014-04-17
Posty: 15

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Wiele porad dla opiekunek a także jak się nie dać oszukać na http://www.opieka-niemcy24.pl

Offline

 

#93 2014-04-24 15:09:28

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Chyba ktoś musi usunąć tą całą maranini, czy jak jej tam.......... zaśmieca forum bzdurami.

Ostatnio edytowany przez DanusiaS (2014-04-24 15:11:07)

Offline

 

#94 2014-04-24 15:33:39

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

DanusiaS napisał:

Chyba ktoś musi usunąć tą całą maranini, czy jak jej tam.......... zaśmieca forum bzdurami.

Bo ja Ci powiem jak to działa, ta pani to Webmasterka, załozyła swoją stronę, jesli będzie miała dużo wejść, to wtedy reklamy się sypna drzwiami i oknami, a to się przekłada na pieniądze dla tej pani. Wydaje mi się, że na tym forum jest wystarczająco duzo informacji dla nowych opiekunek i nie potrzeba sięgac do innych źródeł, tym bardziej, że byłam tam i jakies to takie nieogarnięte w sensie wiadomosci big_smile

Offline

 

#95 2014-04-24 19:34:55

shimto
Member
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 15

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

urszula47 napisał:

amelia napisał:

"Wczoraj 10:06:57

shimto
    New member
    Zarejestrowany: 2014-04-03
    Posty: 5
    E-mail

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Ja widzę inne jedyne wyjście - kolejny raz to napiszę: PRZED wyjazdem dokładnie ustalić zakres obowiązków.  Po przyjeździe na miejsce PRZED rozpoczęciem pracy, skonfrontować Ustalenia z RZECZYWISTOŚCIĄ.  Jeśli się zgadza (przynajmniej w akceptowalnych przez nas granicach), to oczywiście zaczynamy pracę i TRZYMAMY się ustaleń!!!  Jeśli jest inaczej, to zgłaszamy firmie (lub pośrednikowi, lub temu kto nas przysłał), że jest PROBLEM i albo wyprostują co namotali (wytłumaczą Niemcom, jakie są nasze obowiązki), albo ODMAWIAMY rozpoczęcia pracy niezgodnej z ustaleniami!!!  UWAGA- ja bym absolutnie nie podnosił kwestii finansowej - bo skoro godzimy się, ale za większe pieniądze, to znaczy że możemy, umiemy i godzimy się tak pracować!!!  Oczywiście żadnej podwyżki i tak się nie doczekamy (bo cena została ustalona wcześniej) i będziemy harować przyzwyczajając jedynie Niemców i Firmy do tego, że można nas wykorzystywać! sad  NIE DAJMY SIĘ !!!  big_smile
  PS: firma nie ma żadnego prawa obciążać nas kosztami transportu, skoro złamała warunki umowy!!! (warunki naszej pracy na miejscu, nie zgadzają się z umówionymi).  W takim wypadku, zgodnie z prawem, należy się nam od firmy jeszcze odszkodowanie za stracony czas i trudy podróży!!! (i powinno się to również wyegzekwowywać)

Zawsze przed wyjazdem prosze na pismie:
Plan dnia, dokladny zakres obowiazkow - jezeli czegos nie ma tego nie robie, do kogo jade i jakie ma dolegliwosci.
Wg wytycznych odmawiam wykonania czegos co nie jest w zakresie obowiazkow.
Ponadto jestesmy opiekunkami - opiekunami a nie ogrodnikami, malarzami, hydraulikami itp.
Asertywnosci tez trzeba sie nauczyc....

Offline"

A ten post , to czyj jest? Urszulo!
smile

Kochana Amelio:)p slowie "wyegzekwowac:)/to post Shimto ,pewnie dokleil sie do posta ST:)z dnia 22.04.2014??????????

Urszulo - dokleilam sie do posta ST - cytat nie chcial niestety sie zacytowac - ot zlosliwosc rzeczy martwych wink

Offline

 

#96 2014-04-24 19:40:46

shimto
Member
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 15

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

amelia napisał:

shimto napisał:

ST napisał:


To samo dotyczy PRACY W NOCY!!!   P R Z E D !  wyjazdem ustalamy, na co się godzimy.  Ja jestem "długodystansowcem" - mi MUSI być dobrze na Stelli, bym mógł zakładać max 1mc urlopu na 6-10mcy pracy (mam na utrzymaniu uczące się dzieci i dom - nie mogę pracować na "pół gwizdka").  Gdybym był budzony w nocy, nie był bym zadowolony z takiej pracy i trudno by mi było to znieść. Dlatego w moim profilu (jaki wysyła do Niemiec moja firma) stoi "jak byk napisane" - w nocy dyspozycyjność TYLKO w nagłych wypadkach (Notfall) - czyli żadnych nocnych potrzeb fizjologicznych z moim udziałem!  big_smile

Wszystko mozna zalatwic i to nawet polubownie.
Bez nerwow, stresow.

Wszystko? Polubownie?  Bez nerwów? Z jakiej  bajki jesteś?

Jestem z normalnej rzeczywistosci Amelio.
Do tej pory udalo mi sie wiele rzeczy osiagnac zarowno spokojem jak i normalnym polubownym zalatwieniem sprawy - nie tylko postawa roszczeniowa i krzykami.
I jestem kobieta - opiekunka z 15-letnim stazem.
Pozdrawiam.

Offline

 

#97 2014-04-24 21:28:11

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

To sprawa autorstwa się wyjaśniła. A ja już muślałam, że dostałam pomroczności jasnej.

Offline

 

#98 2014-04-24 21:57:00

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

shimto napisał:

amelia napisał:

shimto napisał:


Wszystko mozna zalatwic i to nawet polubownie.
Bez nerwow, stresow.

Wszystko? Polubownie?  Bez nerwów? Z jakiej  bajki jesteś?

Jestem z normalnej rzeczywistosci Amelio.
Do tej pory udalo mi sie wiele rzeczy osiagnac zarowno spokojem jak i normalnym polubownym zalatwieniem sprawy - nie tylko postawa roszczeniowa i krzykami.
I jestem kobieta - opiekunka z 15-letnim stazem.
Pozdrawiam.

Twój staż nie ma tutaj znaczenia. Ja mam dużo większy. Nikt nie mówił o jakiś krzykach. Wymyśliłaś sobie jakieś krzyki, o których nikt nie wspominał i  normalni ludzie ludzie nie stosują takich metod.
Popadasz ze skrajności  w skrajność.
My jako opiekunki musimy mieć cierpliwość i oczywiście musimy umieć negocjować, ale czy nie rozumiesz, że bywają sytuacje gdy nie da się porozumieć?
Mamy wtedy dwie możliwości:
-zacisnąć zęby i cierpieć do końca"turnusu"
-albo wypowiedzieć pracę

A te zawsze bezstresowe i polubowne uzgodnienia schowaj między bajki. Owszem tak powinno być, ale niestety nie zawsze tak jest.

Wszyscy wiemy jak czasem jest ciężko dotrzeć do niektórych ludzi. I wcale nie chodzi o postawę roszczeniową, tylko o ludzkie traktowanie.

Offline

 

#99 2014-04-24 23:49:09

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

shimto napisał:

Ja widzę inne jedyne wyjście - kolejny raz to napiszę: PRZED wyjazdem dokładnie ustalić zakres obowiązków.  Po przyjeździe na miejsce PRZED rozpoczęciem pracy, skonfrontować Ustalenia z RZECZYWISTOŚCIĄ.  Jeśli się zgadza (przynajmniej w akceptowalnych przez nas granicach), to oczywiście zaczynamy pracę i TRZYMAMY się ustaleń!!!  Jeśli jest inaczej, to zgłaszamy firmie (lub pośrednikowi, lub temu kto nas przysłał), że jest PROBLEM i albo wyprostują co namotali (wytłumaczą Niemcom, jakie są nasze obowiązki), albo ODMAWIAMY rozpoczęcia pracy niezgodnej z ustaleniami!!!  UWAGA- ja bym absolutnie nie podnosił kwestii finansowej - bo skoro godzimy się, ale za większe pieniądze, to znaczy że możemy, umiemy i godzimy się tak pracować!!!  Oczywiście żadnej podwyżki i tak się nie doczekamy (bo cena została ustalona wcześniej) i będziemy harować przyzwyczajając jedynie Niemców i Firmy do tego, że można nas wykorzystywać! sad  NIE DAJMY SIĘ !!!  big_smile
  PS: firma nie ma żadnego prawa obciążać nas kosztami transportu, skoro złamała warunki umowy!!! (warunki naszej pracy na miejscu, nie zgadzają się z umówionymi).  W takim wypadku, zgodnie z prawem, należy się nam od firmy jeszcze odszkodowanie za stracony czas i trudy podróży!!! (i powinno się to również wyegzekwowywać)
                          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Zawsze przed wyjazdem prosze na pismie:
Plan dnia, dokladny zakres obowiazkow - jezeli czegos nie ma tego nie robie, do kogo jade i jakie ma dolegliwosci.
Wg wytycznych odmawiam wykonania czegos co nie jest w zakresie obowiazkow.
Ponadto jestesmy opiekunkami - opiekunami a nie ogrodnikami, malarzami, hydraulikami itp.
Asertywnosci tez trzeba sie nauczyc....

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
To samo dotyczy PRACY W NOCY!!!   P R Z E D !  wyjazdem ustalamy, na co się godzimy.  Ja jestem "długodystansowcem" - mi MUSI być dobrze na Stelli, bym mógł zakładać max 1mc urlopu na 6-10mcy pracy (mam na utrzymaniu uczące się dzieci i dom - nie mogę pracować na "pół gwizdka").  Gdybym był budzony w nocy, nie był bym zadowolony z takiej pracy i trudno by mi było to znieść. Dlatego w moim profilu (jaki wysyła do Niemiec moja firma) stoi "jak byk napisane" - w nocy dyspozycyjność TYLKO w nagłych wypadkach (Notfall) - czyli żadnych nocnych potrzeb fizjologicznych z moim udziałem!  big_smile

UWAGA! - zacytowałem samego siebie! (od razu wyjaśniam, by nie narobić jeszcze większego bałaganu wink ).  Cytat jest rzeczywiście nieprawidłowy, dlatego uzupełniłem go liniami: xxxxxxx... oddzielającymi poszczególnych autorów (czyli mnie-ST i shimto).

Pisząc w/w posta, omyłkowo skasował mi się jeden z oznaczników cytowanego tekstu i wyszło tak, jakby shimto napisała to, co w rzeczywistości napisałem ja ;(   Nie chciało mi się już tego poprawiać, ale nie doceniłem dokładności innych forumowiczów wink  Prawidłowo jest tak:
ST - od początku do xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx  potem shimto do kolejnych xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx i potem znów ST do końca.  Sorry, jak widać dokładności nigdy nie za wiele... wink

Ostatnio edytowany przez ST (2014-04-25 00:01:37)

Offline

 

#100 2014-04-24 23:55:12

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST, technika Cię przerasta big_smile.

I czemu mnie to nie dziwi wink?

Offline

 

#101 2014-04-25 13:09:45

shimto
Member
Zarejestrowany: 2014-04-03
Posty: 15

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

amelia napisał:

shimto napisał:

amelia napisał:


Wszystko? Polubownie?  Bez nerwów? Z jakiej  bajki jesteś?

Jestem z normalnej rzeczywistosci Amelio.
Do tej pory udalo mi sie wiele rzeczy osiagnac zarowno spokojem jak i normalnym polubownym zalatwieniem sprawy - nie tylko postawa roszczeniowa i krzykami.
I jestem kobieta - opiekunka z 15-letnim stazem.
Pozdrawiam.

Twój staż nie ma tutaj znaczenia. Ja mam dużo większy. Nikt nie mówił o jakiś krzykach. Wymyśliłaś sobie jakieś krzyki, o których nikt nie wspominał i  normalni ludzie ludzie nie stosują takich metod.
Popadasz ze skrajności  w skrajność.
My jako opiekunki musimy mieć cierpliwość i oczywiście musimy umieć negocjować, ale czy nie rozumiesz, że bywają sytuacje gdy nie da się porozumieć?
Mamy wtedy dwie możliwości:
-zacisnąć zęby i cierpieć do końca"turnusu"
-albo wypowiedzieć pracę

A te zawsze bezstresowe i polubowne uzgodnienia schowaj między bajki. Owszem tak powinno być, ale niestety nie zawsze tak jest.

Wszyscy wiemy jak czasem jest ciężko dotrzeć do niektórych ludzi. I wcale nie chodzi o postawę roszczeniową, tylko o ludzkie traktowanie.

1. Oczywiscie ze lata pracy Maja znaczenie - im dluzej tym masz wieksze doswiadczenie, wiesz jak postepowac zarowno z pracodawca jak i podopiecznym.
2. Z wielu wypowiedzi forumowiczek wynika iz aby osiagnac cel nalezy miec postawe roszczeniowa a krzyk tez mozna do tego zaliczyc.
3. nie popadam ze skrajnosci w skrajnosc - pisze o swoich doswiadczeniach z wielu lat pracy - mam do tego pelne prawo.
4. Byc moze w ciagu wielu lat nie trafilam na osobe lub pracodawce gdzie musialbym walczyc o swoje roznymi metodami. Nie zazdroszcze tym, ktorzy znalezli sie w takiej sytuacji - nie jest to latwe jezeli nie ma nikogo kto by zrozumial dlaczego jest zle.
5. Nie musze chowac niczego miedzy bajki poniewaz nie mialam i mam nadzejie miec nie bede sytuacji o ktorych wielokrotnie czytalam tutaj na Forum.
6. Czasem nawet pomimo wielu prob nie ma sensu docierac do osoby z ktora nie ma kontaktu, ktora zyje w swoim swiecie i mysli ze wszystko sie kreci wokol niej. Bo zycie toczy sie dalej i szkoda moich nerwow na uzdrawianie swiata w ktorym jestem tylko przez chwile - czyli wtedy gdy zarabiam pieniadze.

Pozdrawiam.

Offline

 

#102 2014-04-25 16:48:35

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Hallo "shimto".

Chciałabym dorzucić jeszcze jedno wyjaśnienie , dlaczego zabrałam głos na Twój tekst. Cyt. "Wszystko mozna zalatwic i to nawet polubownie.Bez nerwow, stresow.".

Otóż to, że Ty do tej pory bezstresowo rozgrywałaś swoje problemy, lub ich wcale  nie miałaś, nie znaczy, że wszyscy tak mają i wszystko tak można.

Może jesteś w czepku urodzona.  Niech Ci dalej tak szczęści.

Biorąc pod uwagę Twoje wyjaśnienie, rozumiem, że poprzednio  mówiąc o sobie , trochę uogólniłaś ten problem.

Ale OK!  Wyjaśniłyśmy sobie o co "biega". smile

Pozdrawiam Cię również cieplutko!

Offline

 

#103 2014-04-25 23:03:29

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

JAK SIĘ NIE DAĆ?? To dobre pytanie.
Mam problem z swoją PDP. Kiedy mam 2 h przerwy tłumaczę jej, że mam teraz czas wolny, ona tego nie rozumie ( JAKI CZAS WOLNY? TY MASZ CAŁY CZAS WOLNE) Muszę mówić jej, że idę teraz spać, wtedy zgadza się na to. PDP nie śpi w dzień jedynie leży przez pół godziny po obiedzie, później zaczynają się wędrówki po mieszkaniu tam i z powrotem. Do tego dochodzą komentarze mamrotane do siebie (NIE WYTRZYMAM), otwieranie drzwi do mojego pokoju sprawdzanie czy na pewno śpię?  Często dzwoni też do syna lub innych członków rodziny z pretensjami, że jest sama. Nikt jej nie pomaga. Ciężko jest to wszystko znieść i być dalej uprzejmym. Czasami nie potrafię być  super miła, jestem człowiekiem i takie zachowanie ma wpływ na moje samopoczucie. Dzisiaj np. siedziałyśmy razem w ogrodzie PDP cały czas mówiła, nagle zapadła cisza PDP wstała i stwierdziła, że idzie na spacer sama.  Ubrałam buty i bez słowa ruszyłam za PDP trzymając się 2 kroki za nią by sprawdzić co zrobi. Wyszła przed dom i spotkała sąsiada. Nie widząc, że stoję tuż za nią wypaliła (Siedziałam w ogrodzie z taką jedną, ale ze mną nie rozmawia więc stwierdziłam, że pójdę na spacer.). Wiem, że PDP mnie nie lubi. Najgorsze jest to, że ja też pomimo tego, że staram się panować nad swoimi emocjami czasem nie wytrzymuje i nie jestem dla niej taka miła jak powinnam być. Zdaje sobie sprawę, że jest stara, ma swoje humory a jednak czasem moja irytacja bierze górę nad rozsądkiem.sad

Offline

 

#104 2014-04-25 23:17:38

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 415

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

rozeta19 napisał:

JAK SIĘ NIE DAĆ?? To dobre pytanie.
Mam problem z swoją PDP. Kiedy mam 2 h przerwy tłumaczę jej, że mam teraz czas wolny, ona tego nie rozumie ( JAKI CZAS WOLNY? TY MASZ CAŁY CZAS WOLNE) Muszę mówić jej, że idę teraz spać, wtedy zgadza się na to. PDP nie śpi w dzień jedynie leży przez pół godziny po obiedzie, później zaczynają się wędrówki po mieszkaniu tam i z powrotem. Do tego dochodzą komentarze mamrotane do siebie (NIE WYTRZYMAM), otwieranie drzwi do mojego pokoju sprawdzanie czy na pewno śpię?  Często dzwoni też do syna lub innych członków rodziny z pretensjami, że jest sama. Nikt jej nie pomaga. Ciężko jest to wszystko znieść i być dalej uprzejmym. Czasami nie potrafię być  super miła, jestem człowiekiem i takie zachowanie ma wpływ na moje samopoczucie. Dzisiaj np. siedziałyśmy razem w ogrodzie PDP cały czas mówiła, nagle zapadła cisza PDP wstała i stwierdziła, że idzie na spacer sama.  Ubrałam buty i bez słowa ruszyłam za PDP trzymając się 2 kroki za nią by sprawdzić co zrobi. Wyszła przed dom i spotkała sąsiada. Nie widząc, że stoję tuż za nią wypaliła (Siedziałam w ogrodzie z taką jedną, ale ze mną nie rozmawia więc stwierdziłam, że pójdę na spacer.). Wiem, że PDP mnie nie lubi. Najgorsze jest to, że ja też pomimo tego, że staram się panować nad swoimi emocjami czasem nie wytrzymuje i nie jestem dla niej taka miła jak powinnam być. Zdaje sobie sprawę, że jest stara, ma swoje humory a jednak czasem moja irytacja bierze górę nad rozsądkiem.sad

Tak czasem bywa i choć to ciężko to radziłabym jakoś wytrzymać do końca umowy i więcej tam nie wracać.
Spróbować nie przejmować się tym, wiem, że to bardzo trudne, ale przede wszystkim własne zdrowie.

Offline

 

#105 2014-04-25 23:21:01

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

shimto napisał:

...... Bo zycie toczy sie dalej i szkoda moich nerwow na uzdrawianie swiata w ktorym jestem tylko przez chwile - czyli wtedy gdy zarabiam pieniadze......

Co do w/w cytatu, mam zupełnie inne podejście i ...... może dlatego zupełni inaczej czuję się w tej pracy!!!  Po pierwsze - praca ,  czy to się komuś podoba czy nie ,  stanowi najważniejszą część życia człowieka (chyba że się jest gospodynią domową, ale wtedy to praca męża stanowi najważniejszą część).  Warunkuje ona wszystko pozostałe! - nawet życie rodzinne jest podporządkowane pracy! (jak brak pieniędzy, to rodzice zamiast być w domu z dziećmi zapier... w pracy do późnej nocy).  Satysfakcjonująca praca, którą się robi z zaangażowaniem (a jeszcze lepiej z przyjemnością) jest podstawą dobrego samopoczucia człowieka.  I to zawsze i wszędzie jest podkreślane (choć oczywiście niestety czasami ciężkie do osiągnięcia).  Natomiast w naszej specyficznej pracy, jest to jeszcze ważniejsze: nasza praca, to nasze CAŁE życie w okresie paru miesięcy!!!  W moim przypadku w pracy jestem 6-10mcy a w domu 1mc sad  Przez te parę miesięcy ja TU ŻYJĘ - mieszkam, śpię, jem i pracuję.  Natomiast "chwilę" to ja jestem w domu... ;(
  PS: oczywiście inne podejście mają osoby, które są np. emerytami (lub utrzymywane przez małżonka) i tą pracę traktują nie jako utrzymanie całej rodziny, ale jako dorobienie sobie przez 1-2mce na np. wycieczkę wink   Ale i tak jest to 1-2mce ŻYCIA...

Kolejne PS: Często powtarza się sugestia, że jeśli sytuacja jest nie do wytrzymania i nic się nie da zrobić, to najlepiej zwinąć manatki i zrezygnować.  W ten sposób sprawa jednak pozostaje niezałatwiona sad  - zostawiamy "minę" dla jakiejś naszej następczyni... sad  i niestety najczęściej pada na najbiedniejszego: jedzie świeżynka, desperat, która słabo zna język, musi koniecznie zdobyć brakujące jej doświadczenie i ratować rodzinne długi..... i ona dopiero ma przekichane!!! sad

Offline

 

#106 2014-04-25 23:35:57

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

rozeta19 napisał:

JAK SIĘ NIE DAĆ?? To dobre pytanie.
Mam problem z swoją PDP. Kiedy mam 2 h przerwy tłumaczę jej, że mam teraz czas wolny, ona tego nie rozumie ( JAKI CZAS WOLNY? TY MASZ CAŁY CZAS WOLNE) Muszę mówić jej, że idę teraz spać, wtedy zgadza się na to. PDP nie śpi w dzień jedynie leży przez pół godziny po obiedzie, później zaczynają się wędrówki po mieszkaniu tam i z powrotem. Do tego dochodzą komentarze mamrotane do siebie (NIE WYTRZYMAM), otwieranie drzwi do mojego pokoju sprawdzanie czy na pewno śpię?  Często dzwoni też do syna lub innych członków rodziny z pretensjami, że jest sama. Nikt jej nie pomaga. Ciężko jest to wszystko znieść i być dalej uprzejmym. Czasami nie potrafię być  super miła, jestem człowiekiem i takie zachowanie ma wpływ na moje samopoczucie. Dzisiaj np. siedziałyśmy razem w ogrodzie PDP cały czas mówiła, nagle zapadła cisza PDP wstała i stwierdziła, że idzie na spacer sama.  Ubrałam buty i bez słowa ruszyłam za PDP trzymając się 2 kroki za nią by sprawdzić co zrobi. Wyszła przed dom i spotkała sąsiada. Nie widząc, że stoję tuż za nią wypaliła (Siedziałam w ogrodzie z taką jedną, ale ze mną nie rozmawia więc stwierdziłam, że pójdę na spacer.). Wiem, że PDP mnie nie lubi. Najgorsze jest to, że ja też pomimo tego, że staram się panować nad swoimi emocjami czasem nie wytrzymuje i nie jestem dla niej taka miła jak powinnam być. Zdaje sobie sprawę, że jest stara, ma swoje humory a jednak czasem moja irytacja bierze górę nad rozsądkiem.sad

Sama piszesz że "PDP Cię nie lubi"...  nie naprawisz już tego! sad  Gdzieś na samym początku coś było "nie tak", musiałaś coś powiedzieć, co zostało źle zrozumiane (lub Ty źle powiedziałaś), coś niechcący źle zrobiłaś itp...  Jeśli uda Ci się to "coś" wyłapać, to będziesz na przyszłość wiedzieć, na co uważać wink
Rada żeby się nie przejmować i puszczać wszystko "mimo uszu" jest jak najbardziej DOBRA.  Wmów sobie, że to chora osoba i niech sobie mówi (mruczy pod nosem) co chce wink  Reaguj jedynie na wyraźne, skierowane bezpośrednio do Ciebie wypowiedzi!
A problem czasu wolnego jest typowy - Niemcom się wydaje, że skoro przez parę godz. dziennie nic nie robimy i jesteśmy "tylko" do dyspozycji, to mamy wystarczająco wolnego czasu... ;(  Jeśli do nich nie dociera, że bycie w dyspozycji to właśnie nasza praca za którą płacą, to NAJLEPSZA RADA: przyzwyczaić PDP, że w czasie wolnym nas NIE MA! - czyli nawet gdy deszcz pada. nbierzemy parasol i WYCHODZIMY z domu (wracamy dopiero na koniec naszego wolnego!).  Nasze zdrowie fizyczne na pewno na tym zyska! smile a po pewnym czasie PDP przyzwyczai się, że skoro mamy wolne od pracy, to znaczy że nas w tej pracy nie ma !!! smile

Offline

 

#107 2014-04-26 00:12:02

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Dzięki za wskazówki:)

Offline

 

#108 2014-04-26 00:48:44

Andrzej Winiarski
Member
Zarejestrowany: 2014-02-12
Posty: 133

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Witam,
moja Babcia przed kilkoma dniami doszla do wniosku ,ze za to ze jestem taki mily bedzie mnie calowac na dobranoc...
i teraz nie wiem co mam zrobic,zacisnac zeby czy zjechac do Polski??

Offline

 

#109 2014-04-26 09:17:17

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
moja Babcia przed kilkoma dniami doszla do wniosku ,ze za to ze jestem taki mily bedzie mnie calowac na dobranoc...
i teraz nie wiem co mam zrobic,zacisnac zeby czy zjechac do Polski??

Zapytaj żonę big_smile big_smile big_smile
A tak na poważnie (lub mniej) powiedz babci, że za każdego buziaka pobierasz opłatę 10 ojro big_smile
Jak na to pójdzie, będziesz miał dodatkowy zarobek i nie będziesz musiał nic na ebayu wystawiać big_smile :, a jak nie to problem będziesz miał z głowy. big_smile
Ale obowiązkowo ustal wszystko wcześniej z żoną big_smile big_smile big_smile

Ostatnio edytowany przez ewal8 (2014-04-26 09:18:29)

Offline

 

#110 2014-04-26 09:33:45

tersa36
Member
Zarejestrowany: 2014-01-09
Posty: 281

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

rozeta19 napisał:

JAK SIĘ NIE DAĆ?? To dobre pytanie.
Mam problem z swoją PDP. Kiedy mam 2 h przerwy tłumaczę jej, że mam teraz czas wolny, ona tego nie rozumie ( JAKI CZAS WOLNY? TY MASZ CAŁY CZAS WOLNE) Muszę mówić jej, że idę teraz spać, wtedy zgadza się na to. PDP nie śpi w dzień jedynie leży przez pół godziny po obiedzie, później zaczynają się wędrówki po mieszkaniu tam i z powrotem. Do tego dochodzą komentarze mamrotane do siebie (NIE WYTRZYMAM), otwieranie drzwi do mojego pokoju sprawdzanie czy na pewno śpię?  Często dzwoni też do syna lub innych członków rodziny z pretensjami, że jest sama. Nikt jej nie pomaga. Ciężko jest to wszystko znieść i być dalej uprzejmym. Czasami nie potrafię być  super miła, jestem człowiekiem i takie zachowanie ma wpływ na moje samopoczucie. Dzisiaj np. siedziałyśmy razem w ogrodzie PDP cały czas mówiła, nagle zapadła cisza PDP wstała i stwierdziła, że idzie na spacer sama.  Ubrałam buty i bez słowa ruszyłam za PDP trzymając się 2 kroki za nią by sprawdzić co zrobi. Wyszła przed dom i spotkała sąsiada. Nie widząc, że stoję tuż za nią wypaliła (Siedziałam w ogrodzie z taką jedną, ale ze mną nie rozmawia więc stwierdziłam, że pójdę na spacer.). Wiem, że PDP mnie nie lubi. Najgorsze jest to, że ja też pomimo tego, że staram się panować nad swoimi emocjami czasem nie wytrzymuje i nie jestem dla niej taka miła jak powinnam być. Zdaje sobie sprawę, że jest stara, ma swoje humory a jednak czasem moja irytacja bierze górę nad rozsądkiem.sad

Sama piszesz że "PDP Cię nie lubi"...  nie naprawisz już tego! sad  Gdzieś na samym początku coś było "nie tak", musiałaś coś powiedzieć, co zostało źle zrozumiane (lub Ty źle powiedziałaś), coś niechcący źle zrobiłaś itp...  Jeśli uda Ci się to "coś" wyłapać, to będziesz na przyszłość wiedzieć, na co uważać wink
Rada żeby się nie przejmować i puszczać wszystko "mimo uszu" jest jak najbardziej DOBRA.  Wmów sobie, że to chora osoba i niech sobie mówi (mruczy pod nosem) co chce wink  Reaguj jedynie na wyraźne, skierowane bezpośrednio do Ciebie wypowiedzi!
A problem czasu wolnego jest typowy - Niemcom się wydaje, że skoro przez parę godz. dziennie nic nie robimy i jesteśmy "tylko" do dyspozycji, to mamy wystarczająco wolnego czasu... ;(  Jeśli do nich nie dociera, że bycie w dyspozycji to właśnie nasza praca za którą płacą, to NAJLEPSZA RADA: przyzwyczaić PDP, że w czasie wolnym nas NIE MA! - czyli nawet gdy deszcz pada. nbierzemy parasol i WYCHODZIMY z domu (wracamy dopiero na koniec naszego wolnego!).  Nasze zdrowie fizyczne na pewno na tym zyska! smile a po pewnym czasie PDP przyzwyczai się, że skoro mamy wolne od pracy, to znaczy że nas w tej pracy nie ma !!! smile

rozeta19, miałam strasznego stresa jak przyjechałam do mojej babci notabene pierwszej stelli, ograniczony język niemiecki i mimo że jestem osobą bardzo kontaktową to strasznie się wszystkim przejmuje i bardzo brałam do siebie, że babcia do mnie mówi ja nie wiele rozumiałam a ona troszeczkę z kpiną kiwała głową i mówiła ,,NO JO'' coś takiego zaraz mnie dołowało, ale po pewnym czasie wbiłam sobie do głowy takie myślenie-,,ma kobita wokół siebie 4 córki na emeryturach, mnóstwo wnuków, a jednak potrzebowali kogoś do babci bo Oni nie mają dla niej czasu, więc tu jestem i widzę wdzięczność od córek, chociażby dlatego, że mogą jeżdżić na urlopy i nie muszą siedzieć z matką, która zapomniała gdzie jest łazienka w swoim domu. Więc przy następnym niezadowoleniu babci ( co rzadko się zdarzało ) pomyślałam, ma kobita sucho i czysto przy tyłku, najedzona, uczesana, deserki i spacerki więc kiwaj sobie tą głową bo byś siedziała zupełnie jak palec, A życie pokazało, pojechałam na dwa dni do domu, wracam do babci i ledwo przekroczyłam próg, słyszę Halooo i Halooo z łazienki, wbiegam w te pędy a moja babcia wpadła do wanny i wyjść z niej nie mogła, cała mokra bo z kranu kapało i musiała tam dosyć leżeć bo miała ciało czerwone, pomogłam jej wyjść i rozpłakałyśmy się obie, a Ona do mnie wtedy mówi-,,wołałam moje dzieci ale nie przyszły, Ciebie też wołałam, ale nie słyszałaś'', dodam, że był to poniedziałek wielkanocny i rodzina mieszka parę kroków od niej. Zmierzam do tego, że ja też siedzę z babką za dużo nie rozmawiamy, ale dzięki mnie ma bezpieczeństwo, więc jak ta Twoja sobie gada i okazuje niezadowolenie to powiedz jej, co by było gdyby Ciebie tam nie było, a jak to nie dociera to ,,włącz'' takie myślenie-MAM TO GDZIEŚ ŻE GADA SAME NEGATYWY O MNIE, JA SUMIENIE MAM CZYSTE< CHOCIAŻBY DLATEGO< ŻE NIE JEST SAMA. Powodzenie i nie przejmuj się, a będzie dużo lepiej

Offline

 

#111 2014-04-26 10:45:10

Andrzej Winiarski
Member
Zarejestrowany: 2014-02-12
Posty: 133

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ewal8 napisał:

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
moja Babcia przed kilkoma dniami doszla do wniosku ,ze za to ze jestem taki mily bedzie mnie calowac na dobranoc...
i teraz nie wiem co mam zrobic,zacisnac zeby czy zjechac do Polski??

Zapytaj żonę big_smile big_smile big_smile
A tak na poważnie (lub mniej) powiedz babci, że za każdego buziaka pobierasz opłatę 10 ojro big_smile
Jak na to pójdzie, będziesz miał dodatkowy zarobek i nie będziesz musiał nic na ebayu wystawiać big_smile :, a jak nie to problem będziesz miał z głowy. big_smile
Ale obowiązkowo ustal wszystko wcześniej z żoną big_smile big_smile big_smile

Witam,
zona ,nie bedzie mi zycia z babcia ukladac wink  ale...10 euro jednak okazalo sie niezbyt wygorowana stawka i stalo sie hahaha zarobilem 50. dzis podwyzka o 100 procent. Sprzedalem caly zaoferowany towar,5 dyszek w kieszeni....kurde zarobiony jestem!!!

Ostatnio edytowany przez Andrzej Winiarski (2014-04-26 10:47:16)

Offline

 

#112 2014-04-26 11:02:13

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Andrzej Winiarski napisał:

ewal8 napisał:

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
moja Babcia przed kilkoma dniami doszla do wniosku ,ze za to ze jestem taki mily bedzie mnie calowac na dobranoc...
i teraz nie wiem co mam zrobic,zacisnac zeby czy zjechac do Polski??

Zapytaj żonę big_smile big_smile big_smile
A tak na poważnie (lub mniej) powiedz babci, że za każdego buziaka pobierasz opłatę 10 ojro big_smile
Jak na to pójdzie, będziesz miał dodatkowy zarobek i nie będziesz musiał nic na ebayu wystawiać big_smile :, a jak nie to problem będziesz miał z głowy. big_smile
Ale obowiązkowo ustal wszystko wcześniej z żoną big_smile big_smile big_smile

Witam,
zona ,nie bedzie mi zycia z babcia ukladac wink  ale...10 euro jednak okazalo sie niezbyt wygorowana stawka i stalo sie hahaha zarobilem 50. dzis podwyzka o 100 procent. Sprzedalem caly zaoferowany towar,5 dyszek w kieszeni....kurde zarobiony jestem!!!

Żartujesz,Andrzej??!!Pięć buziaczków??......haha

Offline

 

#113 2014-04-26 11:33:24

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

rozeta19 napisał:

JAK SIĘ NIE DAĆ?? To dobre pytanie.
Mam problem z swoją PDP. Kiedy mam 2 h przerwy tłumaczę jej, że mam teraz czas wolny, ona tego nie rozumie ( JAKI CZAS WOLNY? TY MASZ CAŁY CZAS WOLNE) Muszę mówić jej, że idę teraz spać, wtedy zgadza się na to. PDP nie śpi w dzień jedynie leży przez pół godziny po obiedzie, później zaczynają się wędrówki po mieszkaniu tam i z powrotem. Do tego dochodzą komentarze mamrotane do siebie (NIE WYTRZYMAM), otwieranie drzwi do mojego pokoju sprawdzanie czy na pewno śpię?  Często dzwoni też do syna lub innych członków rodziny z pretensjami, że jest sama. Nikt jej nie pomaga. Ciężko jest to wszystko znieść i być dalej uprzejmym. Czasami nie potrafię być  super miła, jestem człowiekiem i takie zachowanie ma wpływ na moje samopoczucie. Dzisiaj np. siedziałyśmy razem w ogrodzie PDP cały czas mówiła, nagle zapadła cisza PDP wstała i stwierdziła, że idzie na spacer sama.  Ubrałam buty i bez słowa ruszyłam za PDP trzymając się 2 kroki za nią by sprawdzić co zrobi. Wyszła przed dom i spotkała sąsiada. Nie widząc, że stoję tuż za nią wypaliła (Siedziałam w ogrodzie z taką jedną, ale ze mną nie rozmawia więc stwierdziłam, że pójdę na spacer.). Wiem, że PDP mnie nie lubi. Najgorsze jest to, że ja też pomimo tego, że staram się panować nad swoimi emocjami czasem nie wytrzymuje i nie jestem dla niej taka miła jak powinnam być. Zdaje sobie sprawę, że jest stara, ma swoje humory a jednak czasem moja irytacja bierze górę nad rozsądkiem.sad

Witaj w klubie Rozetko smile Ja dziś też miałam cięzki dzień . Rano jak co dzień wszystko zrobione ,dziadek umyty,śniadanko zjedzone .I czekamy ...... 1 godzina -2 godzina ,bo przeciez miała przyjechać jak co dzień o 8.30 krank schwester .W końcu się zjawiła o godz.11. Dziadek wkurzony na maksa zaczął na mnie krzyczeć coś tam "szprechał". Nie wytrzymałam i tez powiedziałam ,że to nie moja wina ,że siostrzyczka się spóźniła,i jak mu się nie podoba to mogę w każdej chwili jechać do domu. Muszę zaznaczyć ,że dziadek ma strasznie trudny charakter i straszny z niego panikarz. Ma swój dzień ustalony i każda nie przewidziana sytuacja ,doprowadza go do takiego stanu ,że "ratuj się kto może " big_smile Czasami też mam dość i najchętniej spakowałabym się i wyjechała stąd . Niestety sytuacja finansowa nie pozwala mi na takie kroki desperackie.Pracuję sama na dom a mam jeszcze syna ,który się uczy ,więc poniekąd nie mam wyjścia, a raczej mam bieda i głód to taka alternatywa.
Pozdrawiam "opiekunkowo" i dziękuję za wsparcie big_smile

Offline

 

#114 2014-04-26 12:00:55

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ST napisał:

Po pierwsze - praca ,  czy to się komuś podoba czy nie ,  stanowi najważniejszą część życia człowieka (chyba że się jest gospodynią domową, ale wtedy to praca męża stanowi najważniejszą część).  Warunkuje ona wszystko pozostałe! - nawet życie rodzinne jest podporządkowane pracy! (jak brak pieniędzy, to rodzice zamiast być w domu z dziećmi zapier... w pracy do późnej nocy).  Satysfakcjonująca praca, którą się robi z zaangażowaniem (a jeszcze lepiej z przyjemnością) jest podstawą dobrego samopoczucia człowieka.

Tzw Gospodyni domowa i dzieci w domu to dla mnie PRACA 24 godziny na dobe i nie ma co porownywac z odbebnieniem 8 godzin w pracy.
Dla mnie praca nie stanowi "najważniejszą część życia" to tylko sposob na zarabianie pieniedzy.I tyle.
"(jak brak pieniędzy, to rodzice zamiast być w domu z dziećmi zapier... w pracy do późnej nocy)" Widać ze ktoś z perspektywy Polski pisał, wink..Dostajesz bezrobotne i masz czas na znalezienie pracy (oczywiście sa osoby co znalazly sposób na zycie w takim rozwiazaniu) to z Perspektywy Niemiec.

Offline

 

#115 2014-04-26 12:40:35

Andrzej Winiarski
Member
Zarejestrowany: 2014-02-12
Posty: 133

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Witam,
Jak sie NIE DAC, ja sie dalem i 5 dyszek zarobilem wink  dlatego mam dzis takie super samopoczucie,ale ogolnie sie zaczelo od tego ze po raz pierwszy wygralem z babcia bieg po chacie,nocny bieg,bez swiatel,pelne ryzyko wink

Offline

 

#116 2014-04-26 12:55:49

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

No normalnie od pewnego czasu zauważyłam, że niektórym panom opiekunom zdrowo palma zaczyna odbijać. big_smile
Jeden chce dziadkowi zdrową nogę i jądra obcinać. big_smile  Drugi molestowany przez babcię diluje jakieś  tabletki i inne saszetki oraz uprawia nocny survival, wyskakując z okna i bawiąc się w dziecięce igraszki  big_smile big_smile big_smile
Jednym słowem hardcor jakich mało big_smile

Czy są tu jeszcze normalni opiekunowie???

Offline

 

#117 2014-04-26 12:59:21

Andrzej Winiarski
Member
Zarejestrowany: 2014-02-12
Posty: 133

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ewal8 napisał:

No normalnie od pewnego czasu zauważyłam, że niektórym panom opiekunom zdrowo palma zaczyna odbijać. big_smile
Jeden chce dziadkowi zdrową nogę i jądra obcinać. big_smile  Drugi molestowany przez babcię diluje jakieś  tabletki i inne saszetki oraz uprawia nocny survival, wyskakując z okna i bawiąc się w dziecięce igraszki  big_smile big_smile big_smile
Jednym słowem hardcor jakich mało big_smile

Czy są tu jeszcze normalni opiekunowie???

Witam,
jeszcze bardzo nowa i nieznana jest ta metoda leczenia,ale poczekaj,poczekaj zobaczysz ze bedzie jedna z najbardziej popularnych metod swiata wink wink

ale troche sie zdenerwowalem czytajac Twojego posta gdzie moja jakze wspaniala metode stawiasz kolo kastracji i amputacji.  wink wink

Offline

 

#118 2014-04-26 13:59:02

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
Jak sie NIE DAC, ja sie dalem i 5 dyszek zarobilem wink  dlatego mam dzis takie super samopoczucie,ale ogolnie sie zaczelo od tego ze po raz pierwszy wygralem z babcia bieg po chacie,nocny bieg,bez swiatel,pelne ryzyko wink

Przyznaj się Andrzeju, czego się z babką naćpałeś albo po jakich to prochach jesteście. Może i ja z dziadkiem spróbujemy!

Offline

 

#119 2014-04-26 14:17:31

Andrzej Winiarski
Member
Zarejestrowany: 2014-02-12
Posty: 133

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

jolki napisał:

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
Jak sie NIE DAC, ja sie dalem i 5 dyszek zarobilem wink  dlatego mam dzis takie super samopoczucie,ale ogolnie sie zaczelo od tego ze po raz pierwszy wygralem z babcia bieg po chacie,nocny bieg,bez swiatel,pelne ryzyko wink

Przyznaj się Andrzeju, czego się z babką naćpałeś albo po jakich to prochach jesteście. Może i ja z dziadkiem spróbujemy!

Witam,
jolki niepotrzebne mi wynalazki zeby bylo dobrze,wystarcza mi moja wyobraznia, jednak mysle ze sie zapedzilas w swojej diagnozie.nie wiem dlaczego dobre samopoczucie kojarzy sie z cpaniem, Dziwne stereotypy. No ale jestesmy z babcia gotowi oddac probki moczu do kontroli antydopingowej.

Offline

 

#120 2014-04-26 15:22:44

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

rozeta19 napisał:

JAK SIĘ NIE DAĆ?? To dobre pytanie.
Mam problem z swoją PDP. Kiedy mam 2 h przerwy tłumaczę jej, że mam teraz czas wolny, ona tego nie rozumie ( JAKI CZAS WOLNY? TY MASZ CAŁY CZAS WOLNE) Muszę mówić jej, że idę teraz spać, wtedy zgadza się na to. PDP nie śpi w dzień jedynie leży przez pół godziny po obiedzie, później zaczynają się wędrówki po mieszkaniu tam i z powrotem. Do tego dochodzą komentarze mamrotane do siebie (NIE WYTRZYMAM), otwieranie drzwi do mojego pokoju sprawdzanie czy na pewno śpię?  Często dzwoni też do syna lub innych członków rodziny z pretensjami, że jest sama. Nikt jej nie pomaga. Ciężko jest to wszystko znieść i być dalej uprzejmym. Czasami nie potrafię być  super miła, jestem człowiekiem i takie zachowanie ma wpływ na moje samopoczucie. Dzisiaj np. siedziałyśmy razem w ogrodzie PDP cały czas mówiła, nagle zapadła cisza PDP wstała i stwierdziła, że idzie na spacer sama.  Ubrałam buty i bez słowa ruszyłam za PDP trzymając się 2 kroki za nią by sprawdzić co zrobi. Wyszła przed dom i spotkała sąsiada. Nie widząc, że stoję tuż za nią wypaliła (Siedziałam w ogrodzie z taką jedną, ale ze mną nie rozmawia więc stwierdziłam, że pójdę na spacer.). Wiem, że PDP mnie nie lubi. Najgorsze jest to, że ja też pomimo tego, że staram się panować nad swoimi emocjami czasem nie wytrzymuje i nie jestem dla niej taka miła jak powinnam być. Zdaje sobie sprawę, że jest stara, ma swoje humory a jednak czasem moja irytacja bierze górę nad rozsądkiem.sad

sorry ale widac miałas pecha cos jak ja .przyjezdza paniusia tutaj głupa rznie cały dzień ja po 2 godz miałam straszna migrene gęba jej sie nie zamykała a szczęki to ma chyba na takich specjalnych zawiasach co wiecznie w usmiechu trwają.każda nastepna jest be bo nie potrafi tak cały czas nawijać .wiesz co miej to gdzieś i już tego nie zmienisz nie każdy będzie Cię lubił i Ty tez nie musisz.babuni sie widac nudzi jak wejdziesz znowu w temat to coś znowu jej sie nie spodoba daj sobie siana.wytrwaj do końca i spadaj.

Offline

 

#121 2014-04-26 15:25:26

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Andrzej Winiarski napisał:

ewal8 napisał:

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
moja Babcia przed kilkoma dniami doszla do wniosku ,ze za to ze jestem taki mily bedzie mnie calowac na dobranoc...
i teraz nie wiem co mam zrobic,zacisnac zeby czy zjechac do Polski??

Zapytaj żonę big_smile big_smile big_smile
A tak na poważnie (lub mniej) powiedz babci, że za każdego buziaka pobierasz opłatę 10 ojro big_smile
Jak na to pójdzie, będziesz miał dodatkowy zarobek i nie będziesz musiał nic na ebayu wystawiać big_smile :, a jak nie to problem będziesz miał z głowy. big_smile
Ale obowiązkowo ustal wszystko wcześniej z żoną big_smile big_smile big_smile

Witam,
zona ,nie bedzie mi zycia z babcia ukladac wink  ale...10 euro jednak okazalo sie niezbyt wygorowana stawka i stalo sie hahaha zarobilem 50. dzis podwyzka o 100 procent. Sprzedalem caly zaoferowany towar,5 dyszek w kieszeni....kurde zarobiony jestem!!!

uważaj na sztuczne szczęki coby wymiany nie było bo będzie Cie uwierać a tak w ogóle z języczkiem czy na razie cmok

Offline

 

#122 2014-04-26 15:50:27

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Andrzej Winiarski napisał:

Witam,
Jak sie NIE DAC, ja sie dalem i 5 dyszek zarobilem wink  dlatego mam dzis takie super samopoczucie,ale ogolnie sie zaczelo od tego ze po raz pierwszy wygralem z babcia bieg po chacie,nocny bieg,bez swiatel,pelne ryzyko wink

Ty ja goniłes czy ona Ciebie,dopominając o swoje?.....

Offline

 

#123 2014-04-26 16:34:07

Andrzej Winiarski
Member
Zarejestrowany: 2014-02-12
Posty: 133

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

kryspinka napisał:

Andrzej Winiarski napisał:

ewal8 napisał:


Zapytaj żonę big_smile big_smile big_smile
A tak na poważnie (lub mniej) powiedz babci, że za każdego buziaka pobierasz opłatę 10 ojro big_smile
Jak na to pójdzie, będziesz miał dodatkowy zarobek i nie będziesz musiał nic na ebayu wystawiać big_smile :, a jak nie to problem będziesz miał z głowy. big_smile
Ale obowiązkowo ustal wszystko wcześniej z żoną big_smile big_smile big_smile

Witam,
zona ,nie bedzie mi zycia z babcia ukladac wink  ale...10 euro jednak okazalo sie niezbyt wygorowana stawka i stalo sie hahaha zarobilem 50. dzis podwyzka o 100 procent. Sprzedalem caly zaoferowany towar,5 dyszek w kieszeni....kurde zarobiony jestem!!!

uważaj na sztuczne szczęki coby wymiany nie było bo będzie Cie uwierać a tak w ogóle z języczkiem czy na razie cmok

Witam,
na szczescie  cmok wink

Offline

 

#124 2014-04-26 18:52:34

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Andrzej Winiarski napisał:

kryspinka napisał:

Andrzej Winiarski napisał:


Witam,
zona ,nie bedzie mi zycia z babcia ukladac wink  ale...10 euro jednak okazalo sie niezbyt wygorowana stawka i stalo sie hahaha zarobilem 50. dzis podwyzka o 100 procent. Sprzedalem caly zaoferowany towar,5 dyszek w kieszeni....kurde zarobiony jestem!!!

uważaj na sztuczne szczęki coby wymiany nie było bo będzie Cie uwierać a tak w ogóle z języczkiem czy na razie cmok

Witam,
na szczescie  cmok wink

O rany mi kiedys dziadek tez cos takiego wspomnial jak go polozylam do lozka ze mam go pocalowac w policzek ,odpowiedzialam mu po polsku ze mu chyba na glowe wali ,nawet za 20euro bym tego nie zrobila .

Offline

 

#125 2014-04-26 19:26:42

Andrzej Winiarski
Member
Zarejestrowany: 2014-02-12
Posty: 133

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

ALEX52 napisał:

Andrzej Winiarski napisał:

kryspinka napisał:


uważaj na sztuczne szczęki coby wymiany nie było bo będzie Cie uwierać a tak w ogóle z języczkiem czy na razie cmok

Witam,
na szczescie  cmok wink

O rany mi kiedys dziadek tez cos takiego wspomnial jak go polozylam do lozka ze mam go pocalowac w policzek ,odpowiedzialam mu po polsku ze mu chyba na glowe wali ,nawet za 20euro bym tego nie zrobila .

Witam,
nieee no masz racje,ja tez w zyciu z dzadkiem za 20 euro hiiihih

Offline

 

#126 2014-04-26 20:02:42

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

tersa36 napisał:

ST napisał:

rozeta19 napisał:

JAK SIĘ NIE DAĆ?? To dobre pytanie.
Mam problem z swoją PDP. Kiedy mam 2 h przerwy tłumaczę jej, że mam teraz czas wolny, ona tego nie rozumie ( JAKI CZAS WOLNY? TY MASZ CAŁY CZAS WOLNE) Muszę mówić jej, że idę teraz spać, wtedy zgadza się na to. PDP nie śpi w dzień jedynie leży przez pół godziny po obiedzie, później zaczynają się wędrówki po mieszkaniu tam i z powrotem. Do tego dochodzą komentarze mamrotane do siebie (NIE WYTRZYMAM), otwieranie drzwi do mojego pokoju sprawdzanie czy na pewno śpię?  Często dzwoni też do syna lub innych członków rodziny z pretensjami, że jest sama. Nikt jej nie pomaga. Ciężko jest to wszystko znieść i być dalej uprzejmym. Czasami nie potrafię być  super miła, jestem człowiekiem i takie zachowanie ma wpływ na moje samopoczucie. Dzisiaj np. siedziałyśmy razem w ogrodzie PDP cały czas mówiła, nagle zapadła cisza PDP wstała i stwierdziła, że idzie na spacer sama.  Ubrałam buty i bez słowa ruszyłam za PDP trzymając się 2 kroki za nią by sprawdzić co zrobi. Wyszła przed dom i spotkała sąsiada. Nie widząc, że stoję tuż za nią wypaliła (Siedziałam w ogrodzie z taką jedną, ale ze mną nie rozmawia więc stwierdziłam, że pójdę na spacer.). Wiem, że PDP mnie nie lubi. Najgorsze jest to, że ja też pomimo tego, że staram się panować nad swoimi emocjami czasem nie wytrzymuje i nie jestem dla niej taka miła jak powinnam być. Zdaje sobie sprawę, że jest stara, ma swoje humory a jednak czasem moja irytacja bierze górę nad rozsądkiem.sad

Sama piszesz że "PDP Cię nie lubi"...  nie naprawisz już tego! sad  Gdzieś na samym początku coś było "nie tak", musiałaś coś powiedzieć, co zostało źle zrozumiane (lub Ty źle powiedziałaś), coś niechcący źle zrobiłaś itp...  Jeśli uda Ci się to "coś" wyłapać, to będziesz na przyszłość wiedzieć, na co uważać wink
Rada żeby się nie przejmować i puszczać wszystko "mimo uszu" jest jak najbardziej DOBRA.  Wmów sobie, że to chora osoba i niech sobie mówi (mruczy pod nosem) co chce wink  Reaguj jedynie na wyraźne, skierowane bezpośrednio do Ciebie wypowiedzi!
A problem czasu wolnego jest typowy - Niemcom się wydaje, że skoro przez parę godz. dziennie nic nie robimy i jesteśmy "tylko" do dyspozycji, to mamy wystarczająco wolnego czasu... ;(  Jeśli do nich nie dociera, że bycie w dyspozycji to właśnie nasza praca za którą płacą, to NAJLEPSZA RADA: przyzwyczaić PDP, że w czasie wolnym nas NIE MA! - czyli nawet gdy deszcz pada. nbierzemy parasol i WYCHODZIMY z domu (wracamy dopiero na koniec naszego wolnego!).  Nasze zdrowie fizyczne na pewno na tym zyska! smile a po pewnym czasie PDP przyzwyczai się, że skoro mamy wolne od pracy, to znaczy że nas w tej pracy nie ma !!! smile

rozeta19, miałam strasznego stresa jak przyjechałam do mojej babci notabene pierwszej stelli, ograniczony język niemiecki i mimo że jestem osobą bardzo kontaktową to strasznie się wszystkim przejmuje i bardzo brałam do siebie, że babcia do mnie mówi ja nie wiele rozumiałam a ona troszeczkę z kpiną kiwała głową i mówiła ,,NO JO'' coś takiego zaraz mnie dołowało, ale po pewnym czasie wbiłam sobie do głowy takie myślenie-,,ma kobita wokół siebie 4 córki na emeryturach, mnóstwo wnuków, a jednak potrzebowali kogoś do babci bo Oni nie mają dla niej czasu, więc tu jestem i widzę wdzięczność od córek, chociażby dlatego, że mogą jeżdżić na urlopy i nie muszą siedzieć z matką, która zapomniała gdzie jest łazienka w swoim domu. Więc przy następnym niezadowoleniu babci ( co rzadko się zdarzało ) pomyślałam, ma kobita sucho i czysto przy tyłku, najedzona, uczesana, deserki i spacerki więc kiwaj sobie tą głową bo byś siedziała zupełnie jak palec, A życie pokazało, pojechałam na dwa dni do domu, wracam do babci i ledwo przekroczyłam próg, słyszę Halooo i Halooo z łazienki, wbiegam w te pędy a moja babcia wpadła do wanny i wyjść z niej nie mogła, cała mokra bo z kranu kapało i musiała tam dosyć leżeć bo miała ciało czerwone, pomogłam jej wyjść i rozpłakałyśmy się obie, a Ona do mnie wtedy mówi-,,wołałam moje dzieci ale nie przyszły, Ciebie też wołałam, ale nie słyszałaś'', dodam, że był to poniedziałek wielkanocny i rodzina mieszka parę kroków od niej. Zmierzam do tego, że ja też siedzę z babką za dużo nie rozmawiamy, ale dzięki mnie ma bezpieczeństwo, więc jak ta Twoja sobie gada i okazuje niezadowolenie to powiedz jej, co by było gdyby Ciebie tam nie było, a jak to nie dociera to ,,włącz'' takie myślenie-MAM TO GDZIEŚ ŻE GADA SAME NEGATYWY O MNIE, JA SUMIENIE MAM CZYSTE< CHOCIAŻBY DLATEGO< ŻE NIE JEST SAMA. Powodzenie i nie przejmuj się, a będzie dużo lepiej

Masz racje najważniejsze to robić swoje i wiedzieć, że robi się to dobrze. Wypadek Twojej PDP w łazience to potwierdza. Co by było gdyby Cie nie było? Mogłaby czekać na pomoc jeszcze wiele godzin. Ja wcześniej miałam fantastycznego PDP byliśmy przyjaciółmi, świetnie się dogadywaliśmy. Nie sądziłam, że mogę zaprzyjaźnić się z kimś tak bardzo pomimo ogromnej różnicy wieku. Niestety tutaj sytuacja z PDP jest zupełnie inna:/

Offline

 

#127 2014-04-26 20:04:27

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

andrea napisał:

rozeta19 napisał:

JAK SIĘ NIE DAĆ?? To dobre pytanie.
Mam problem z swoją PDP. Kiedy mam 2 h przerwy tłumaczę jej, że mam teraz czas wolny, ona tego nie rozumie ( JAKI CZAS WOLNY? TY MASZ CAŁY CZAS WOLNE) Muszę mówić jej, że idę teraz spać, wtedy zgadza się na to. PDP nie śpi w dzień jedynie leży przez pół godziny po obiedzie, później zaczynają się wędrówki po mieszkaniu tam i z powrotem. Do tego dochodzą komentarze mamrotane do siebie (NIE WYTRZYMAM), otwieranie drzwi do mojego pokoju sprawdzanie czy na pewno śpię?  Często dzwoni też do syna lub innych członków rodziny z pretensjami, że jest sama. Nikt jej nie pomaga. Ciężko jest to wszystko znieść i być dalej uprzejmym. Czasami nie potrafię być  super miła, jestem człowiekiem i takie zachowanie ma wpływ na moje samopoczucie. Dzisiaj np. siedziałyśmy razem w ogrodzie PDP cały czas mówiła, nagle zapadła cisza PDP wstała i stwierdziła, że idzie na spacer sama.  Ubrałam buty i bez słowa ruszyłam za PDP trzymając się 2 kroki za nią by sprawdzić co zrobi. Wyszła przed dom i spotkała sąsiada. Nie widząc, że stoję tuż za nią wypaliła (Siedziałam w ogrodzie z taką jedną, ale ze mną nie rozmawia więc stwierdziłam, że pójdę na spacer.). Wiem, że PDP mnie nie lubi. Najgorsze jest to, że ja też pomimo tego, że staram się panować nad swoimi emocjami czasem nie wytrzymuje i nie jestem dla niej taka miła jak powinnam być. Zdaje sobie sprawę, że jest stara, ma swoje humory a jednak czasem moja irytacja bierze górę nad rozsądkiem.sad

Tak czasem bywa i choć to ciężko to radziłabym jakoś wytrzymać do końca umowy i więcej tam nie wracać.
Spróbować nie przejmować się tym, wiem, że to bardzo trudne, ale przede wszystkim własne zdrowie.

Dzięki za wsparcie. Zostało jeszcze tylko 21 dni więc dam radę:)

Offline

 

#128 2014-04-26 20:13:37

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

DanusiaS napisał:

rozeta19 napisał:

JAK SIĘ NIE DAĆ?? To dobre pytanie.
Mam problem z swoją PDP. Kiedy mam 2 h przerwy tłumaczę jej, że mam teraz czas wolny, ona tego nie rozumie ( JAKI CZAS WOLNY? TY MASZ CAŁY CZAS WOLNE) Muszę mówić jej, że idę teraz spać, wtedy zgadza się na to. PDP nie śpi w dzień jedynie leży przez pół godziny po obiedzie, później zaczynają się wędrówki po mieszkaniu tam i z powrotem. Do tego dochodzą komentarze mamrotane do siebie (NIE WYTRZYMAM), otwieranie drzwi do mojego pokoju sprawdzanie czy na pewno śpię?  Często dzwoni też do syna lub innych członków rodziny z pretensjami, że jest sama. Nikt jej nie pomaga. Ciężko jest to wszystko znieść i być dalej uprzejmym. Czasami nie potrafię być  super miła, jestem człowiekiem i takie zachowanie ma wpływ na moje samopoczucie. Dzisiaj np. siedziałyśmy razem w ogrodzie PDP cały czas mówiła, nagle zapadła cisza PDP wstała i stwierdziła, że idzie na spacer sama.  Ubrałam buty i bez słowa ruszyłam za PDP trzymając się 2 kroki za nią by sprawdzić co zrobi. Wyszła przed dom i spotkała sąsiada. Nie widząc, że stoję tuż za nią wypaliła (Siedziałam w ogrodzie z taką jedną, ale ze mną nie rozmawia więc stwierdziłam, że pójdę na spacer.). Wiem, że PDP mnie nie lubi. Najgorsze jest to, że ja też pomimo tego, że staram się panować nad swoimi emocjami czasem nie wytrzymuje i nie jestem dla niej taka miła jak powinnam być. Zdaje sobie sprawę, że jest stara, ma swoje humory a jednak czasem moja irytacja bierze górę nad rozsądkiem.sad

Witaj w klubie Rozetko smile Ja dziś też miałam cięzki dzień . Rano jak co dzień wszystko zrobione ,dziadek umyty,śniadanko zjedzone .I czekamy ...... 1 godzina -2 godzina ,bo przeciez miała przyjechać jak co dzień o 8.30 krank schwester .W końcu się zjawiła o godz.11. Dziadek wkurzony na maksa zaczął na mnie krzyczeć coś tam "szprechał". Nie wytrzymałam i tez powiedziałam ,że to nie moja wina ,że siostrzyczka się spóźniła,i jak mu się nie podoba to mogę w każdej chwili jechać do domu. Muszę zaznaczyć ,że dziadek ma strasznie trudny charakter i straszny z niego panikarz. Ma swój dzień ustalony i każda nie przewidziana sytuacja ,doprowadza go do takiego stanu ,że "ratuj się kto może " big_smile Czasami też mam dość i najchętniej spakowałabym się i wyjechała stąd . Niestety sytuacja finansowa nie pozwala mi na takie kroki desperackie.Pracuję sama na dom a mam jeszcze syna ,który się uczy ,więc poniekąd nie mam wyjścia, a raczej mam bieda i głód to taka alternatywa.
Pozdrawiam "opiekunkowo" i dziękuję za wsparcie big_smile

PDP i ich humory wink
Dzięki tej pracy można wyćwiczyć opanowanie i zachowywanie cierpliwości do perfekcji.

Offline

 

#129 2014-04-26 20:21:52

rozeta19
Member
Zarejestrowany: 2014-04-14
Posty: 151

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

kryspinka napisał:

rozeta19 napisał:

JAK SIĘ NIE DAĆ?? To dobre pytanie.
Mam problem z swoją PDP. Kiedy mam 2 h przerwy tłumaczę jej, że mam teraz czas wolny, ona tego nie rozumie ( JAKI CZAS WOLNY? TY MASZ CAŁY CZAS WOLNE) Muszę mówić jej, że idę teraz spać, wtedy zgadza się na to. PDP nie śpi w dzień jedynie leży przez pół godziny po obiedzie, później zaczynają się wędrówki po mieszkaniu tam i z powrotem. Do tego dochodzą komentarze mamrotane do siebie (NIE WYTRZYMAM), otwieranie drzwi do mojego pokoju sprawdzanie czy na pewno śpię?  Często dzwoni też do syna lub innych członków rodziny z pretensjami, że jest sama. Nikt jej nie pomaga. Ciężko jest to wszystko znieść i być dalej uprzejmym. Czasami nie potrafię być  super miła, jestem człowiekiem i takie zachowanie ma wpływ na moje samopoczucie. Dzisiaj np. siedziałyśmy razem w ogrodzie PDP cały czas mówiła, nagle zapadła cisza PDP wstała i stwierdziła, że idzie na spacer sama.  Ubrałam buty i bez słowa ruszyłam za PDP trzymając się 2 kroki za nią by sprawdzić co zrobi. Wyszła przed dom i spotkała sąsiada. Nie widząc, że stoję tuż za nią wypaliła (Siedziałam w ogrodzie z taką jedną, ale ze mną nie rozmawia więc stwierdziłam, że pójdę na spacer.). Wiem, że PDP mnie nie lubi. Najgorsze jest to, że ja też pomimo tego, że staram się panować nad swoimi emocjami czasem nie wytrzymuje i nie jestem dla niej taka miła jak powinnam być. Zdaje sobie sprawę, że jest stara, ma swoje humory a jednak czasem moja irytacja bierze górę nad rozsądkiem.sad

sorry ale widac miałas pecha cos jak ja .przyjezdza paniusia tutaj głupa rznie cały dzień ja po 2 godz miałam straszna migrene gęba jej sie nie zamykała a szczęki to ma chyba na takich specjalnych zawiasach co wiecznie w usmiechu trwają.każda nastepna jest be bo nie potrafi tak cały czas nawijać .wiesz co miej to gdzieś i już tego nie zmienisz nie każdy będzie Cię lubił i Ty tez nie musisz.babuni sie widac nudzi jak wejdziesz znowu w temat to coś znowu jej sie nie spodoba daj sobie siana.wytrwaj do końca i spadaj.

Wydaje mi się, że babcia nie potrafi zaakceptować faktu, że ma teraz inną opiekunkę i przez to mnie nie lubi. Wcześniej przychodziły do niej Kaśka i Dana;) na 2-3h i to wszystko. Babcia cały czas wspomina czasy kiedy miała te opiekunki jakie były dla niej dobre. Może przez skupianie się na przeszłości nie widzi mojej pracy i tego, że jestem tu dla niej przez cały czas. Moja relacja z PDP jest na najwyższym poziomie skomplikowanie;). Masz racje nie będe się przejmować zostało 21 dni i zmykam do domku:)

Offline

 

#130 2014-04-26 20:49:46

yanea
Member
Od: Kraków/Wrocław
Zarejestrowany: 2014-01-08
Posty: 39

Re: Jak się NIE DAĆ !!!

Żeby moja historia nie była zbyt różowa dokładam drugą część mojej walki o wolny czas.
Historia z wolnym czasem ma swoją kolejną część. Dzisiaj zostałam potraktowana jak bym nie umiała liczyć dosłownie do czterech. Chciano mi mówić, że w tym tygodniu miałam dodatkowe 3 godziny ekstra wolnego czasu. Co nie było prawdą. Musiałam na kartce robić rachunki dwa razy dwa, 4 odjąć 1 i tak dalej. Żeby udowodnić swoją racje, kiedy było już wiadomo że takową mam, został mi przedstawiony wykład jak to ciężko jest zorganizować te dwie godziny w ciągu dnia żebym miała wolne i tak dalej. Spokojnie wysłuchałam co ma córka podopiecznej do powiedzenia i powiedziałam krótko i węzłowato: 'dać ist nicht mein Problem'... przystąpiła do drugiego ataku, tłumacząc że poprzednie opiekunki nie upominał się o te dwie godziny i jest to dla niej 'cytuje': Neue!
Wyobrażacie sobie jak we mnie już wszystko buzowało. Stwierdziłam, że jak ktoś pracuje od ósmej do szesnastej to też ma przerwe. Na to już nie miała argumentów. Po zakończonej rozmowie i dojściem do konsensusu, zapytała czy jestem Zauber...a ja: Nein big_smile...Haha! Dziewczyny, chłopcy nie dać się!

Offline

 

Reklama

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies