praca dla małżeństwa

Myślicie, że łatwiej było by mi wyjechać razem z mężem? Wtedy ja mogłabym się zajmować podopiecznym, a mój mąż np. ogrodem? Może mógłby też dorabiać u sąsiadów przy drobnych pracach konserwacyjnych? Słyszałyście o takich ofertach?

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Praca opiekunki w Niemczech - aktualne tematy :

#1 2012-05-10 13:08:27

gosia_1987
Member
Zarejestrowany: 2012-05-09
Posty: 11

praca dla małżeństwa

Myślicie, że łatwiej było by mi wyjechać razem z mężem? Wtedy ja mogłabym się zajmować podopiecznym, a mój mąż np. ogrodem? Może mógłby też dorabiać u sąsiadów przy drobnych pracach konserwacyjnych? Słyszałyście o takich ofertach?

Offline

 

#2 2012-05-10 19:30:32

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: praca dla małżeństwa

O takich ofertach pracy nie słyszałam. Ale jedna rodzina u której byłam dostała z firmy taka ofertę że może do pracy przyjechać małżeństwo i byli bardzo zdziwieni tą ofertą. Dla nich nie było absolutnie mowy o tym by do pracy przyjechała opiekunka z mężem. Większość rodzin potrzebuje opiekunki a nie jej całej rodziny. Dodatkową osobę trzeba ubezpieczyć na wypadek choroby i wyżywić pomijając fakt wynagrodzenia.

Offline

 

#3 2012-05-11 09:32:17

Kamilakoz
Member
Zarejestrowany: 2011-10-15
Posty: 328

Re: praca dla małżeństwa

Może sytuacja byłaby inna, gdyby mąż miał inną pracę i płacil za mieszkanie u podopiecznej? Mówie o pracy nie w ogrodzie, ale np. w jakiejs firmie w okolicy.

Offline

 

#4 2012-05-11 11:18:01

image123456
Member
Zarejestrowany: 2012-05-08
Posty: 36

Re: praca dla małżeństwa

z tego co wiem , to nie zda egzaminu, niemcy nie lubia czegos takiego , oni sa w przekonaniu ze jak polka u nich pracuje to przez czas pobytu jest tylko dla nich dyspozycyjan a jak juz usłsza ze rodzina jest gdzies w poblizu to czesto mysla sobie ze czas bedzie dzielic na dwie osoby , mojej kolezance nawet nie pozwolili zeby maz przyjechal na 3 tyg. do niej na urlop mimo tego ze mowila ze pomoze w ogrodzie itp. ,na weekend tak ale na 3 tyg. to za dlugo,  podobna sytuacja byla tez u mnie wczesniej troche przede mna córki babci zatrudnili polke kt, mieszka dlugo w niemczech bo ma męza niemca, z racji tego ze przychodzi pflege dienst , ta pani przyjezdzala tylko od rana do wieczora , wieczorem jechala do domu , w przerwe czesto przyjezdzal do niej mąz (przeciez to jej czas) od 12 do 3 i siedzieli sobie na ławce przed domem, babci sie to nie podobało, pozalila sie corka i ja zwolnli, musimy sie pogodzic z tym ze zostawiamy rodzine a jak juz bierzemy kogos ze soba to lepiej na poczatku nie mówic ze jest gdzies nie daleko nas , zeby  ich nie zrazić

Offline

 

#5 2012-05-11 11:22:04

annie
Member
Zarejestrowany: 2012-04-05
Posty: 25

Re: praca dla małżeństwa

Nie słyszałam, aby w jakiejś firmie były takie wyjazdy rodzinne. Przeważnie rodziny chcą tylko opiekunki. Kiedyś jechałam w busie z Panią, która raz wyjechała z mężem do Niemiec, ale pojechali na czarno. On się zajmował ogrodem i wychodził na spacery z psami, a ona opiekowała się starszą panią. Mówiła, że super im się pracowało przez prawie 2 lata i rodzina podopiecznej była z nich bardzo zadowolona. Cieszyli się, bo nie musieli się rozstawać. Niestety Pani zmarła. Chcieli znów wyjechać razem, ale tym razem przez firmę i nic nie znaleźli. Więc mąż został w domu, a ona pojechała do pracy.

Offline

 

#6 2012-05-11 14:27:25

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: praca dla małżeństwa

Tu wchodzą w grę również aspekty prawne. Jeżeli mąż miał by pracę i płacił za wynajem pokoju rodzina musiała by go zameldować i zapłacić podatek od wynajmu pokoju. A jak by mu się odechciało pracować i płacić za wynajem to by go nie mogli od tak z dnia na dzień wyrzucić.
Poza tym jak by były z nim jakieś problemy (np. zachowanie, alkohol itp.) też było by ciężko np. podopiecznej, starszej kobiecie się dorosłemu mężczyźnie przeciwstawić czy nawet rodzinie podopiecznej. Wiadomo kobiety są bardziej uległe i mniej z nimi problemów choć istnieją również i takie co piją i biją swoich podopiecznych.

Offline

 

#7 2012-05-12 10:54:46

Kamilakoz
Member
Zarejestrowany: 2011-10-15
Posty: 328

Re: praca dla małżeństwa

Ojej Basu, ja o przemocy wobec podopiecznych to jeszcze nie slyszałam. jakim potworem trzeba byc zeby bic, czy znęcac się nad starym człowiekiem?

Offline

 

#8 2012-05-12 16:37:28

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: praca dla małżeństwa

Niestety zdarza się....

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Opieka w Niemczech. Praca po 01.01.2015 - ZMIANY PRAWNE PO 01.01.2015. WŁASNA DZIAŁALNOŚĆ – JEDYNE ROZWIĄZANIE! Od stycznia 2015 roku szykują się zmiany prawne w Niemczech...

Praca na umowę niemiecką. - Chciałam się dowiedzieć od Was czy znacie firmy zatrudniające na podstawie umowy o pracę na zasadach niemieckich ? jesteście bardziej zorientowane...

Opiekunki 24h. Praca w Niemczech po 01.01.2015 - ZMIANY PRAWNE PO 01.01.2015. WŁASNA DZIAŁALNOŚĆ – JEDYNE ROZWIĄZANIE! Od stycznia 2015 roku szykują się zmiany prawne w Niemczech...

Praca na niemieckiej umowie - Cześć dziewczyny! Macie może rozeznanie co do naszych praw tam w DE na niemieckiej umowie o pracę? Jak wygląda sprawa pójścia do lekarza, choroby, ewentualnego potrzebnego zwolnienia? Cały czas się boje, że coś się wydarzy i nie będę umiała sobie poradzić, na takiej umowie jeszcze nie pracowałam...

moja pierwsza praca - wyjechałam z interkadrą na wymianę, podróż zorganizowana dobrze pomijając fakt, że po przyjeździe na końcową stację, pomimo zapewnień pań z interkadry, nikt na mnie nie czekał, ale koniec języka za przewodnika, dojechałam do właściwego miejsca odległego ok 30km bez problemu, praca jak praca, chociaż trochę irytowała mnie arogancja rodziny, uważam, że nasza praca zasługuje na chociaż trochę szacunku, wypłata na czas, chociaż stawka żenująca, zastępowałam kobietę, chyba zza wschodniej granicy, mówiła po polsku dobrze, ale miała mocny wschodni akcent, po niemiecku znała parę zwrotów i wyrazów i to wszystko, ale była tu już ponad dwa lata, zastanawiałam się jak ona tą robotę złapała skoro wszędzie wymagają znajomości języka, starałam się, uważam że poradziłam sobie jak na pierwszy wyjazd bardzo dobrze, dziadek odżył, poprawił się, zaczął chodzić o lasce, bez balkonika, śpiewał, stał się bardziej kontaktowy, polubiłam go, nie sprawiał problemów, syn przyjechał w sumie 2 razy, wyjadł co ugotowałam, poprosił o przepis, zabrał świeżo upieczonego placka, zostawił pieniądze i tyle go widziałam, miałam na m-c 200 euro, to spoko wystarcza, niemiluchem w tej sytuacji okazał się zięć dziadka, taki ubermensch co to mu się ganze welt należy, na utrzymaniu żony, facet po 50-tce, którego utrzymuje żona, porażka, pani po powrocie była bardzo poirytowana, że nie dzwoniłam do firmy, nie jęczałam że źle, ciężko i nie do wytrzymania, bo jak powiedziała, trzeba łapać punkty, nie było na co narzekać, ona siedzi tam jak u Pana Boga za piecem, jakiś czas po przyjeździe dowiedziałam się, że coś tam na mnie nawymyślała, w trakcie nie było skarg, dopiero później, zostałam wyeliminowana na dzień dobry, a wcale nie chciałam być dla niej konkurencją, zresztą z takim niemieckim ciężko byłoby jej znaleźć nową pracę, siedzę 2-gi m-c w domu, zakuwam język, firma mnie ignoruje, pieniądze zainwestowałam w remont mieszkania matki, za chwilę zostanę bez środków do życia, nie tego się spodziewałam, jestem bardzo zawiedziona i rozgoryczona, może ktoś mi doradzi jakąś firmę, gdzie można pracować bez focha, pozdrawiam opiekunki i opiekunów, zwłaszcza świeżynki

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności