Przeżyłem/łam/ własną śmierć- wątek KYSI5555

Krysiu-mówisz i masz, oto Twój wątek. "To jest tytuł na wesoło ale temat poważny,Jak się zachować w razie zagrożenia, chorobą naszgo podopiecznego, wypadki niezwykłe nie banalne, nasze nieszczęścia które nas spotkały na terenie Niemiec, Np...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#1 2014-01-17 14:30:03

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Przeżyłem/łam/ własną śmierć- wątek KYSI5555

Krysiu-mówisz i masz, oto Twój wątek.

"To jest tytuł na wesoło ale temat poważny,Jak się zachować w razie zagrożenia, chorobą naszgo podopiecznego, wypadki niezwykłe nie banalne, nasze nieszczęścia które nas spotkały na terenie Niemiec, Np.........dziewczyna, jedzie 1-szy raz do Niemiec na opiekę, prawie zero niemieckiego, idzie na zakupy w dużym mieście i ginie.Nie wzieła adresu swojej Steli , zabłądziła i koniec......Co robic w takich przypadkach?????????
Albo zemdlała na ulicy, albo ja okradli albo przejechała dziadka którym miała się opiekowac!!!!!!!!!!!1
do  dziś nie odezwała się nasza sprawczyni przejechania dziadka i rozbicia auta , wyjeżdżając z posesji. A szkoda.......... bo jesteśmy ciekawe , jakie były konsekwencje i czego unikać żeby nie narobić sobie kłopotów, Amelka jak możesz i uznasz mój wątek za ciekawy to  załóż ". Cyt. KRYSI5555


Krysiu  działaj! Zacznij, może jakaś powieść powstanie. smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-01-17 14:32:35)

Offline

 

#2 2014-01-18 13:08:36

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Przeżyłem/łam/ własną śmierć- wątek KYSI5555

Dzięki        ci         a m e l k o , jesteś wielka !!!!!!!!!!!!!!

Ostatnio edytowany przez KRYSIA5555 (2014-01-18 14:06:39)

Offline

 

#3 2014-01-18 13:19:59

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Przeżyłem/łam/ własną śmierć- wątek KYSI5555

skoro tu mój wątek to zaczne pierwsza..........
Byłam już kilka razy na Steli i umiałam niemiecki ale miałam wypadek na rowerze i taki poważny że starciłam głos, nie umiałam powiedzieć gdzie mieszkam i co tu robię,Byłam przerażona bo nie moglam siedziec ani mówić , miałam zbite żebra i była w szoku, Pojechałam tylko po drobiazg do kiosku rowerem więc nie miałam, torebki, kluczy ani adresu, Chłopak chciał mi pomóc ale nie wiedział jak, a do szpatala nie chciałam iść,
Co robić w takim przypadku?????????????? spokój........ tylko spokój ..i nauczka na przyszłość, Nawet jak jedziesz na 5 min do kiosku to zabierz adres Stelli,,,,,,,,,,,,,,,Historia jest b, długa, Wyglądałam starsznie, przeleciałam przez kierownice na bruk. Jak zobaczyłam siebie w lustrze to nie byłam ja.......moja buźka ucierpiała mocno, nawet mam na ustach i w środku bliznę do dziś, 3 tyg opiekowała się mną moja podopieczna bo o chodzeniu nie było mowy, nawet  mnie ubierała.................haaaaaaaaaaaaaa tak też można.
Ale pewnie wszystkich ciekawi jak mnie znaleziono!!!!!!!! Ja naprawdę nie znałam adresu Stelli,

Ostatnio edytowany przez KRYSIA5555 (2014-01-18 14:10:24)

Offline

 

#4 2014-01-18 14:58:10

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Przeżyłem/łam/ własną śmierć- wątek KYSI5555

Krysia, nie buduj napięcia, tylko dawaj... smile  Jak trafiłaś na stellę? Po kłębku? big_smile big_smile

Offline

 

#5 2014-01-18 16:12:28

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Przeżyłem/łam/ własną śmierć- wątek KYSI5555

krysia5555
Pies tropiący pomógł?

Offline

 

#6 2014-01-20 10:48:42

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Przeżyłem/łam/ własną śmierć- wątek KYSI5555

nie chciałam przynudzać , bo nie wiedziałam hhhhhhhhhhhiiiiiiiiiiiiiii czy kogoś to interesuje, skoro tak to cd nastapi

Offline

 

#7 2014-01-20 11:11:48

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Przeżyłem/łam/ własną śmierć- wątek KYSI5555

po 3-4 godz, poszłam z moim przystojnym wybawcą  szukać mojej Steli............zapamiętałam  że:
-moja podopieczna ma imię na J, coś z francuskiego
- koło jej domu jest duża tablica, ale nie wiem co na niej jest
-i mieszka na górce,,,,,,bo jechałam rowerem w dół
=mieszka na głównej ulicy
Moja podopieczna wszczeła akcje poszukiwawczą i samochodem mnie szukali,wszędzie
Już mieli wracać ale Janet poznała swój rower pod pacha mego wybawcy i zapytał mnie jej szwagier czy ja to ja.....
a teraz co zapamiętała podopieczna..............że mam blond włosy i do ramion,,,,,,,,,,,,,,,,,,nic więcej nawet imienia,,,,,,,,,,
Od tamtej pory,,,,,,,,,,,,,,,,,1-sze co robię,  to biorę nr telef, do domu,,,,,,,,kartke z adresem i nazwiskiem
nawet jak idę wynieść śmieci,,,hiiiiiiiiiiiiiiii ten uraz już został.............mam zawsze w spodniach i klucz do domu, bo kiedyś wyszłam bez,,,,,,,,,,, i zatrzask zrobił swoje, ale to inna opowieść

Ostatnio edytowany przez KRYSIA5555 (2014-02-01 11:54:00)

Offline

 

#8 2014-02-04 10:33:15

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Przeżyłem/łam/ własną śmierć- wątek KYSI5555

hmmmmmmm nie ma opiekunek które miały przygody podobne do mnie , to dobrze, że wszystko idzie gładko......... Ja opowiem jak moja podopieczna nienawidziła świeżego powietrza, nigdy nie wychodziła i nie pozwalała otworzyć okna,,,,,,,,Miała piękny wielki taras, sierpień, więc ja spędzałam całe dnie na tarasie. Któregoś dnia wieczorem położyłam babcie i poszłam posiedzieć na taras, Po jakimś czasie chcę wejść do domu, balkon zamkięty!!!!!!!!! Czekała mnie noc na balkonie, bo babka spała na drugim końcu pokoju i była głucha,W dzień nosiła aparat słuchowy a w nocy ja go jej zdejmowałąm,,,,,,,
Po paru godz, siedzenia na balkonie zmarzłam,,,,,,,,,,i zaczęłam główkować co robić????
Moja babka dobrze wiedziała że mnie zamkneła na balkonie, ruszyło ją sumienie i przyszła mi otworzyć.haaaaaaaaaa

Offline

 

#9 2014-02-04 11:29:55

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Przeżyłem/łam/ własną śmierć- wątek KYSI5555

KRYSIA5555 napisał:

hmmmmmmm nie ma opiekunek które miały przygody podobne do mnie , to dobrze, że wszystko idzie gładko......... Ja opowiem jak moja podopieczna nienawidziła świeżego powietrza, nigdy nie wychodziła i nie pozwalała otworzyć okna,,,,,,,,Miała piękny wielki taras, sierpień, więc ja spędzałam całe dnie na tarasie. Któregoś dnia wieczorem położyłam babcie i poszłam posiedzieć na taras, Po jakimś czasie chcę wejść do domu, balkon zamkięty!!!!!!!!! Czekała mnie noc na balkonie, bo babka spała na drugim końcu pokoju i była głucha,W dzień nosiła aparat słuchowy a w nocy ja go jej zdejmowałąm,,,,,,,
Po paru godz, siedzenia na balkonie zmarzłam,,,,,,,,,,i zaczęłam główkować co robić????
Moja babka dobrze wiedziała że mnie zamkneła na balkonie, ruszyło ją sumienie i przyszła mi otworzyć.haaaaaaaaaa

big_smile  big_smile big_smile

muszę wytężyć umysł to też coś opiszę.big_smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-02-04 11:30:13)

Offline

 

#10 2014-02-05 14:17:46

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Przeżyłem/łam/ własną śmierć- wątek KYSI5555

dzięki amelko, chociaż ty te moje wypociny czytasz,,,,,,,, Ja mam masę takich przygód, więc praktycznie na każdej Selli jest  coś co by się nadawało do opisania

Ostatnio edytowany przez KRYSIA5555 (2014-02-05 14:18:21)

Offline

 

#11 2014-02-05 14:48:31

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Przeżyłem/łam/ własną śmierć- wątek KYSI5555

Kiedyś przez dwa tygodnie opiekowałam się mieszkaniem i dwoma psami przyjaciółki.  Było lato. Koleżanka wyjechała z rodziną na urlop, gdzieś daleko.
Moje psy były wielkie. Owczarek kaukaski i owczarek niemiecki. O 11-tej wieczorem wybierałam się z nimi na spacer.

Jeden wybiegł pierwszy a drugi został w domu , gdy zatrzasnęły się drzwi.

Nie miałam przy sobie telefonu, zresztą o komórkach można było wtedy tylko marzyć. Dobrze obok mieszkali sąsiedzi.

Poszłam więc do nich.

Udostępnili mi książkę telefoniczną i telefon. Próbowałam zadzwonić na Schluesseldienst. Oczywiście
w nocy nie każdy pracuje. Jak już się dodzwoniłam, to okazało się, że nie mogą przyjechać, bo im powiedziałam że nie  nie jestem właścicielem mieszkania (taka szczera dupa ze mnie).

Sąsiad (fajny chłop) postanowić wybić okno. Bogu dzięki, że był "pod wpływem" i nie mógł wdrapać się do okna (półpiętro).

Koszt naprawy okna przewyższał by chyba 5 krotnie koszt otwarcia mieszkania przez firmę.
Była 3-cia nad ranem gdy dodzwoniłam się do następnej firmy. Tym razem powiedziałam że mieszkanie jest moje. Przyjechali. W ciągu 15 sekund otworzyli i mieszkanie, zainkasowali nie pamiętam dobrze ale to było około 120 ojro . Piesio powitał mnie ze szczerą radością . Był grzeczny. Nawet nie nabrudził. No więc musiałam zaliczyć spacer z pieskiem. Wzięłam prysznic i udałam się do pracy. big_smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-02-06 09:20:29)

Offline

 

#12 2014-02-05 23:12:59

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Przeżyłem/łam/ własną śmierć- wątek KYSI5555

KRYSIA5555 napisał:

hmmmmmmm nie ma opiekunek które miały przygody podobne do mnie , to dobrze, że wszystko idzie gładko......... Ja opowiem jak moja podopieczna nienawidziła świeżego powietrza, nigdy nie wychodziła i nie pozwalała otworzyć okna,,,,,,,,Miała piękny wielki taras, sierpień, więc ja spędzałam całe dnie na tarasie. Któregoś dnia wieczorem położyłam babcie i poszłam posiedzieć na taras, Po jakimś czasie chcę wejść do domu, balkon zamkięty!!!!!!!!! Czekała mnie noc na balkonie, bo babka spała na drugim końcu pokoju i była głucha,W dzień nosiła aparat słuchowy a w nocy ja go jej zdejmowałąm,,,,,,,
Po paru godz, siedzenia na balkonie zmarzłam,,,,,,,,,,i zaczęłam główkować co robić????
Moja babka dobrze wiedziała że mnie zamkneła na balkonie, ruszyło ją sumienie i przyszła mi otworzyć.haaaaaaaaaa

cos mi sie wydaje że chciała Ci zapewnic dużą dawke świeżego powietrza jesli chodzi o złośliwosc słowną i normalną to nawet najgorsza zdemenciała staruszka tego akurat nie zapomina .

Offline

 

#13 2014-02-06 08:21:00

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Przeżyłem/łam/ własną śmierć- wątek KYSI5555

no no amelka dlaczego takie rzeczy przytrafiają się nam w nocy, albo jak nie ma sąsiadów?????
U mnie całe wieczory grylowali pod balkonem, a wtedy ani żywego ducha!!!!
A zamknięcie na balkonie było karą że otwieram okna, bo ją zabija świeże powietrze, Zawsze domykałam balkon, ale szparka została,,,,hmmmmmmm

Ostatnio edytowany przez KRYSIA5555 (2014-02-06 08:21:47)

Offline

 

#14 2014-02-12 19:48:18

opiekunka81
Member
Zarejestrowany: 2012-01-17
Posty: 18

Re: Przeżyłem/łam/ własną śmierć- wątek KYSI5555

KRYSIA5555 napisał:

hmmmmmmm nie ma opiekunek które miały przygody podobne do mnie , to dobrze, że wszystko idzie gładko......... Ja opowiem jak moja podopieczna nienawidziła świeżego powietrza, nigdy nie wychodziła i nie pozwalała otworzyć okna,,,,,,,,Miała piękny wielki taras, sierpień, więc ja spędzałam całe dnie na tarasie. Któregoś dnia wieczorem położyłam babcie i poszłam posiedzieć na taras, Po jakimś czasie chcę wejść do domu, balkon zamkięty!!!!!!!!! Czekała mnie noc na balkonie, bo babka spała na drugim końcu pokoju i była głucha,W dzień nosiła aparat słuchowy a w nocy ja go jej zdejmowałąm,,,,,,,
Po paru godz, siedzenia na balkonie zmarzłam,,,,,,,,,,i zaczęłam główkować co robić????
Moja babka dobrze wiedziała że mnie zamkneła na balkonie, ruszyło ją sumienie i przyszła mi otworzyć.haaaaaaaaaa

Ostro wink

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

CZY MASZ WŁASNĄ METODĘ RELAKSU I ODPOCZYKU PO PRACY? - Większość z nas już wie jak wygląda praca opiekunki. Na ogół jest dość mocno wyczerpująca psychicznie i fizycznie...

Nauka na własną rękę. - Witam wszystkie Panie.Przy pomocy różnych stron int.uczę się zwrotów potrzebnych i opiece.Napiszę po swojemu tak jak mówię jakie znam,poprawcie proszę jeśli są złe:byte cajgen-proszę pokazać /komen zi byte rajn-prosze wejść was brałhen-co potrzebujesz zind zi myde-czy jesteś zmęczona zecen zi zyś-proszę usiąść was zol iśmachen-co mam zrobić was fejlt inen---co ci dolega wi zi zisz fulen-jak się czujesz...

Dlaczego znikł wątek "merynoska" ??? - Dlaczego znikł wątek "merynoska" ??? Odpowiedź: Dzisiaj postanowiłam wyjaśnić pewna sprawę na forum...

Zostań swoją własną szefową - Oferujemy pomoc prawną osobom zainteresowanym podjęciem własnej działalności gospodarczej w opiece nad osobami starszymi...

Wątek lajtowy :).Wasze pasje, ukochane rzeczy, o czym marzycie - oprócz pracy opiekunki 24/h, oczywiście :D. Matki, żony, kochanki. Nieliczni panowie również :*. Tyracie tylko na masło do chleba, na kolejną ratę, na czynsz, czy śnią się Wam po nocach inne światy ;)?

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies