Opiekunki UK

Witam, "nowa" na forum - wybaczcie ewentualne uchybienia "miejscowej" etykiecie :) Myślę poważnie o wyjeździe jako opiekunka (UK ze względu na język)...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Poradnik dla Opiekunki - aktualne tematy :

#1 2014-01-06 20:02:30

Maa
New member
Zarejestrowany: 2013-12-29
Posty: 7

Opiekunki UK

Witam,
"nowa" na forum - wybaczcie ewentualne uchybienia "miejscowej" etykiecie smile

Myślę poważnie o wyjeździe jako opiekunka (UK ze względu na język). Jestem na etapie kompletowania dokumentów i rozglądania się za agencją. Doświadczenia którymi się dzielicie to przeważnie strefa DE. Informacje i rady są bezcenne bez względu na kraj docelowy, aczkolwiek poszukuję komentarzy i opinii odnoszących się do agencji/pracodawców działających na terenie UK. Nie chciałabym wdepnąć na minę z samego początku. Co radzicie?

Offline

 

#2 2014-01-06 20:15:52

azalia
Member
Zarejestrowany: 2014-01-01
Posty: 35

Re: Opiekunki UK

WITAJ. Ja też swojego czasu interesowałam się pracą w UK, w charakterze opiekunki. Na razie jestem w Niemczech, ale nie zapomniałam też o UK. Czy miałaś kontakt z jakimiś agencjami, które załatwiają taką pracę? Jakimi? Ja miałam kontakt z jakąś firmą z Gdyni, chyba Ontos, czy coś w tym rodzaju, ale zrezygnowałam. Warunki nie wydawały się dobre, także nie gwarantowano z jakimi podopiecznymi będzie się miało do czynienia, i co konkretnie będzie się robiło. Najbardziej przeraził mnie punkt - pomoc przy umieraniu. To znaczy, że do obowiązków opiekuna będzie należało towarzyszenie osobom umierającym. I też nie wiadomo, czy to ma być non stop taka praca, czy sporadycznie. Zresztą sam temat - jak dla mnie - skreśla taką robotę. Nie chciałabym skończyć w wariatkowie po takiej pracy. Szkoda zdrowia.
Miałam też kontakt z jakąś firmą - Cristis, czy jakoś tak, dokładnie nie zapamiętałam. Otóż, tam egzaminowała mnie Polka, jeśli chodzi o język. Odpowiedziałam na wszystkie pytania, jakie mi zadała po angielsku. A ona na to powiedziała mi, że mówię za mało płynnie, hahahaha. Dodam, że już pracowałam dwukrotnie jako opiekunka w języku angielskim za granicą, więc jej ocena była dla mnie absurdalna. Jak na razie, jestem w Niemczech, jednak nie przepadam za tym krajem.

Offline

 

#3 2014-01-06 20:29:03

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1670

Re: Opiekunki UK

Azalio, sądzę, że to błąd literowy po prostu, miało byc chyba : pomoc przy ubieraniu big_smile  , no bo jak sobie to inaczej wyobrażasz??? dostajesz zlecenia do umierających , żeby im w ostatniej drodze towarzyszyć??? Nie wydaje mi się!

Offline

 

#4 2014-01-06 20:47:43

Maa
New member
Zarejestrowany: 2013-12-29
Posty: 7

Re: Opiekunki UK

smile
też mi się wydaje, że chodziło o "ubieranie"

no cóż ... obowiązki mnie nie przerażają z racji tego, że mam doświadczenie w tym zawodzie - zdaję sobie sprawę z tego co mnie czeka
niepokoi mnie sam proces "dostania" pracy za granicą - na dzień dzisiejszy "rozmawiałam" bezpośrednio tylko z jedną agencja (Henley "coś tam") i zastrzeżeń z ich strony nie było ...ale ...sama nie wiem...
W tym tygodniu zamierzam  składać cv także w innych agencjach - dobrze mieć jakąś skalę porównawczą - pomocne byłoby także usłyszenie opinii innych, bardziej doświadczonych opiekunek

Offline

 

#5 2014-01-06 20:48:02

azalia
Member
Zarejestrowany: 2014-01-01
Posty: 35

Re: Opiekunki UK

Nie przejęzyczyłam się. To jest - pomoc przy UMIERANIU. Tak właśnie. Tak to się nazywa. Dostajesz zlecenia, aby towarzyszyć osobom umierającym, aby nie byli sami w tym momencie. Firma nie wyjaśniała, czy to będzie częste, sporadyczne, czy może to będzie mój chleb codzienny. Jak wiadomo ludzie schodzą na różne schorzenia, zresztąąąąaa..... Wolę o tym nawet nie myśleć, a już pracować tak, nigdy.

Offline

 

#6 2014-01-06 21:00:29

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1670

Re: Opiekunki UK

azalia napisał:

Nie przejęzyczyłam się. To jest - pomoc przy UMIERANIU. Tak właśnie. Tak to się nazywa. Dostajesz zlecenia, aby towarzyszyć osobom umierającym, aby nie byli sami w tym momencie. Firma nie wyjaśniała, czy to będzie częste, sporadyczne, czy może to będzie mój chleb codzienny. Jak wiadomo ludzie schodzą na różne schorzenia, zresztąąąąaa..... Wolę o tym nawet nie myśleć, a już pracować tak, nigdy.

Ja nie mowię, że się przejęzyczyłas, tylko mówię, ze firma zrobiła literówkę redagując to ogłoszenie. No zastanów sie sama, jaka pomoc przy umieraniu??? co masz za rekę trzymac umierającego i to codziennie innego???

Offline

 

#7 2014-01-06 21:02:01

Maa
New member
Zarejestrowany: 2013-12-29
Posty: 7

Re: Opiekunki UK

simona1961 napisał:

azalia napisał:

Nie przejęzyczyłam się. To jest - pomoc przy UMIERANIU. Tak właśnie. Tak to się nazywa. Dostajesz zlecenia, aby towarzyszyć osobom umierającym, aby nie byli sami w tym momencie. Firma nie wyjaśniała, czy to będzie częste, sporadyczne, czy może to będzie mój chleb codzienny. Jak wiadomo ludzie schodzą na różne schorzenia, zresztąąąąaa..... Wolę o tym nawet nie myśleć, a już pracować tak, nigdy.

Ja nie mowię, że się przejęzyczyłas, tylko mówię, ze firma zrobiła literówkę redagując to ogłoszenie. No zastanów sie sama, jaka pomoc przy umieraniu??? co masz za rekę trzymac umierającego i to codziennie innego???

możne chodziło o ofertę pracy w hospicjum?

Offline

 

#8 2014-01-06 21:06:03

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1670

Re: Opiekunki UK

Maa napisał:

simona1961 napisał:

azalia napisał:

Nie przejęzyczyłam się. To jest - pomoc przy UMIERANIU. Tak właśnie. Tak to się nazywa. Dostajesz zlecenia, aby towarzyszyć osobom umierającym, aby nie byli sami w tym momencie. Firma nie wyjaśniała, czy to będzie częste, sporadyczne, czy może to będzie mój chleb codzienny. Jak wiadomo ludzie schodzą na różne schorzenia, zresztąąąąaa..... Wolę o tym nawet nie myśleć, a już pracować tak, nigdy.

Ja nie mowię, że się przejęzyczyłas, tylko mówię, ze firma zrobiła literówkę redagując to ogłoszenie. No zastanów sie sama, jaka pomoc przy umieraniu??? co masz za rekę trzymac umierającego i to codziennie innego???

możne chodziło o ofertę pracy w hospicjum?

No jesli w hospicjum to zmienia postać rzeczy. Na szczescie mamy prawo wyboru i nie musimy sie godzić na takie oferty!

Offline

 

#9 2014-01-06 21:08:21

Maa
New member
Zarejestrowany: 2013-12-29
Posty: 7

Re: Opiekunki UK

nooo.....do pracy w hospicjum to raczej się nie wybieram smile
jestem zainteresowana tylko opcją live-in

Offline

 

#10 2014-01-06 21:44:14

orchid
Member
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 44

Re: Opiekunki UK

myślę, ze chodziło o opiekę paliatywną właśnie i ze to nie była literówka.
Jest nas tutaj przynajmniej 2 osoby w opiece w UK i chyba kolejne 2 w trakcie rekrutacji, także Maa szukaj uważnie wpisów o UK wink

Offline

 

#11 2014-01-06 21:45:36

azalia
Member
Zarejestrowany: 2014-01-01
Posty: 35

Re: Opiekunki UK

Ani ja się nie przejęzyczyłam, ani firma nie zrobiła literówki. Byłam na etapie rozmów telefonicznych z tą firmą, więc był już podany przybliżony zakres obowiązków. Nie była to też praca w hospicjum, ani opieka paliatywna, tylko w domu starców. Dziwię się, że nie potraficie sobie wyobrazić, że ktoś może towarzyszyć osobie umierającej... Tak się składa, że ludzie starzy często schodzą z tego świata, więc co w tym takiego dziwnego??? Trochę więcej wyobraźni, dziewczyny. A jak miała się odbywać "pomoc w umieraniu" - tego nie wiem, bo nie zaczęłam tej pracy, więc nie będę tu służyć pomocą w wyjaśnianiu. Zapraszam do firmy Ontos (tak mniej więcej się nazywała) z Gdyni, tam możecie same osobiście nabyć doświadczenia w funkcji - pomoc osobom umierającym. Podzielicie się wtedy na forum, chętnie poczytam. Powodzenia.

Ostatnio edytowany przez azalia (2014-01-06 21:46:57)

Offline

 

#12 2014-01-07 07:25:06

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 732

Re: Opiekunki UK

Maa
Witaj. Były posty na temat pracy w UK.Poszukaj na forum. Swoje opinie wyrażała Yagga66 i Sonia 2012, AgataPast. Wymieniały firmę Christies care z W-wy. Poczytaj w wątku,,czy pracowaliście z grubasami"Powodzenia

Ostatnio edytowany przez Tosia (2014-01-07 07:27:33)

Offline

 

#13 2014-01-07 09:29:57

Sonia2012
Member
Zarejestrowany: 2013-12-18
Posty: 102

Re: Opiekunki UK

przy koncowym etapie rekrutacji, tzn gdy juz firma powie tak i piłeczka jest po twojej stronie ( a jeszcze podejmujesz decyzje i nie kupilas biletu!!! smile) mozesz poprosic o kontakt z kims kto tam pracuje, przewaznie sa tam tez Polacy. Jesli firma odmowi takiego kontaktu na dzien dobry to jak dla mnie byłoby to podejrzane.

Firm opiekunczych jest multum w Anglii i pracy tez od zatrzesienia. Pytanie  w jakim charakterze chcesz pracowac: live in, support worker czy carer w residential/ nursing house. To są trzy głowne propozycje jesli rekrutacje robi firma Polska.

Co do towarzyszenia w umieraniu to przyznam, ze nie spotkałam się z takim zapisem.Ale tak myslę sobie, że to plus dla firmy, iz zdobyła się na taki zapis. Bo powiedzmy sobie szczerze, że w pracę opiekunki jest wpisane w pewnym sensie to towarzyszenie, pracujemy z osobami starszymi, chorymi, niepełnosprawnymi.
Rozumiem tez, że dla Ciebie mogło to być przerażające i definitynie przekresliło daną ofertę pracy. Prawdopodobnie była to propozycja pracy w nursing house.

Offline

 

#14 2014-01-07 09:49:33

Sonia2012
Member
Zarejestrowany: 2013-12-18
Posty: 102

Re: Opiekunki UK

Maa..wybacz nie doczytałam wczesniej.
Wybierasz sie jako live in
zwroc uwage na:
1. forme zatrudnienia ( self employed, czyli na zasadach własnej działalnosci albo zatrudnienie przez firme jako ich pracownik)
2. stawke za tydzien. Sa firmy które płacą od 380 f za tydzien- i te sobie podaruj smile

Yagga pisze o Christies Care i nie jest zadowolona. Pisze o kierowaniu opiekunek angielskich do lzejszych pacjentów.I to jest niepokojący preceder.
Natomiast firma świetnie szkoli.
Ja będąc w uk ( jako support worker)miałam przyjemnosc pracy z opiekunką z Christies Care i przyznam- byłam pod ogromnym wrazeniem jakosci jej pracy.
Zostałam oddelegowana przez moja firme do pomocy dla live in- 1,5 godz- to było jednorazowa akcja.

Offline

 

#15 2014-01-07 17:01:02

Maa
New member
Zarejestrowany: 2013-12-29
Posty: 7

Re: Opiekunki UK

Sonia2012 napisał:

Maa..wybacz nie doczytałam wczesniej.
Wybierasz sie jako live in
zwroc uwage na:
1. forme zatrudnienia ( self employed, czyli na zasadach własnej działalnosci albo zatrudnienie przez firme jako ich pracownik)
2. stawke za tydzien. Sa firmy które płacą od 380 f za tydzien- i te sobie podaruj smile

Yagga pisze o Christies Care i nie jest zadowolona. Pisze o kierowaniu opiekunek angielskich do lzejszych pacjentów.I to jest niepokojący preceder.
Natomiast firma świetnie szkoli.
Ja będąc w uk ( jako support worker)miałam przyjemnosc pracy z opiekunką z Christies Care i przyznam- byłam pod ogromnym wrazeniem jakosci jej pracy.
Zostałam oddelegowana przez moja firme do pomocy dla live in- 1,5 godz- to było jednorazowa akcja.

dziękuje za odzew smile

self emplyed vs zatrudnienie jako pracownik - jaka to dla mnie różnica?
jaka jest minimalna "akceptowalna" stawka tygodniowa ?
rozumiem, iż stawki są kwotami brutto - jakie są przybliżone koszta dochodu?

Ostatnio edytowany przez Maa (2014-01-07 17:24:09)

Offline

 

#16 2014-01-07 22:37:35

orchid
Member
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 44

Re: Opiekunki UK

self emlpoyed to po naszemu działalność gospodarcza i raczej tylko w  ten sposób znajdziesz prace jako live-in. sama oplacasz podatek i skladke zdrowotną (2,8f tygodniowo)

minimalna akceptowalna to hmmm 400-450 i w sumie z niższa stawka sie nie spotkałam.
podatek płacisz raz w roku (self-employed) w kwietniu kończy się rok podatkowy. Kwota wolna od podatku to około 9,5 tys. dopiero powyzej tej kwoty musisz wpłacić do Revenue podatek.

Offline

 

#17 2014-01-07 23:51:14

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 752

Re: Opiekunki UK

paliatywna, nie znaczy, że pomoc przy umieraniu. Miałam babcię tzw paliatywną, która "umiera" od kilku lat. Znaczy to, że takich ludzi się juz nie leczy, ale spędzają sobie ostatnie chwile w domku przed tv na przyklad. Moja babcia była po 3 guzach mózgu, bełkocząca, totalnie głucha, z zaburzeniami odżywiania - anoreksja . Nikt z tym nic nie robił,  znaczy jak miała infekcję to dostała antybiotyk i to wszystko.

Offline

 

#18 2014-01-11 10:20:44

Sonia2012
Member
Zarejestrowany: 2013-12-18
Posty: 102

Re: Opiekunki UK

"self emplyed vs zatrudnienie jako pracownik - jaka to dla mnie różnica?
jaka jest minimalna "akceptowalna" stawka tygodniowa ?
rozumiem, iż stawki są kwotami brutto - jakie są przybliżone koszta dochodu?"

Maa, na twoje pytania odpowiedziala juz Orchid.
Dodam tylko, ze spotkałam się z firmami które płacą mniej niz 400 f za tydz i zatrudniaja na umowe. Minusy- odprowadzaja za ciebie podatekjuz po pierwszym miesiacu, który bedac na self emp placisz pozniej i chyba z wiekszymi ulgami( mam na mysli koszty ktore mozessz potencjalnie odliczyc)
Reasumujac, lepiej  byc na self

Offline

 

#19 2014-01-11 12:25:18

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 752

Re: Opiekunki UK

Niekoniecznie Sonia, firma odprowadza podatek tak, ale jesli nie przekroczysz w danym roku zarobku w kwocie 9.440 za 2013 to dostaniesz z Taxu zwrot calego podatku wczesniej pobranego czyli tej zaliczki - jako self-employed po prostu trzymnasz te pieniazki do razu na koncie, wychodzi na jedno.
Pracujac jako self-employed jak wczesniej napisalam w innym watku - rożnica jest taka, że jak Ci się coś stanie, czyli klient leżący waga 100 kilo i masz go podnosić- i coś Ci je...e to firma się zaśmieje i tyle. Jako pracownik firma Cię zatrudnia więc musza działac zgodnie z przepisami o Safe Handling - dużo o tym się mówci na trainingu, że np kobieta nie możę podnieść więcej niz 16.6 kilo. Jeżeli pracodawca celowo zattudni cię nie dbając o zasady w prawie, to możesz go skarżyć i masz jakiekolwiek szanse na odszkodowanie w razie wypadku, uszkodzenia kręgosłupa czy cokowliek innego. Kasy wcale więcej nie będziesz miała, wybij sobie to z głowy, - nie tylko kasa, kasa, kasa. Myślcie też o swoim kręgosłupie, wzroku (jak któraś nosi okulary - krótkowzroczność np - to jak nosisz ciężkie rzeczy to tez możesz miec np odklejenie siatkówki i co, slepota - bo na operacje z NFZ w Polsce na przklejenie siatkówki,  czeka  się kilka lat- prywatnie to chyba jest kilka tysięcy za jedno oko). Po prostu ludzie myślcie, i nie dajmy się wrąbać w te stand-by. Mi raz zaproponowano, nie wziełam. Dopiero teraz orchid mi sprawę przybliżyła.
Jest wiele innych agencji np wygooglujcie Corinium Care albo Consultus. Oni tez zapewniaja prace jako self-employed. Płaca więcej kasy na pewno. Corinium ma jakieś odznaczenia jako najbardziej przyjazny pracowadca, więc jest szansa że dbają o opiekuna ciut bardziej. Christies sa duża agencją, ale mało płacą, stąd biorą ich klienci  nza zasadzie, a tanio, przyjedzie świeże mięso (opiekunka z Polski, Bułagrii czy Rumunii) to mnie będa podnosić. A jak im kregoslup je...e to jedna Polka mniej,
Ja zamierzam zmieniac agencje na bank. Na razie siedze u klientow wspanialych, jest spokojnie, milo, nic nie dźwigam, babcia chodząca.
Branie byka za rogi, tak, ale to nie znaczy, ze mamy się podkładać bo, "jakoś to będzie". Nie będzie, zostaniecie z problemem same.
Jak bede wiedziala coś więcej o innej agencji i uda mi się tam załapac to na pewno wszystko opiszę ze szczegółami.

Offline

 

#20 2014-01-19 11:53:55

kjanicka@op.pl
New member
Zarejestrowany: 2014-01-19
Posty: 2

Re: Opiekunki UK

Do Sonia2012
Czy dobrze doczytalam, ze pracowalas dla Care by Us?
Jesli tak czy moglabys opusac proces rekrutacji. Mam tu na mysli sprawy bardziej formalne jak podpisanie umowy, w ktorym momencie kupilas bilet, sam wyjazd na szkolenia, po jakim czasie dostalas pierwszego podopiecznego,etc

Ostatnio edytowany przez kjanicka@op.pl (2014-01-19 11:55:24)

Offline

 

#21 2014-01-21 12:19:52

Sonia2012
Member
Zarejestrowany: 2013-12-18
Posty: 102

Re: Opiekunki UK

nie, ja nie pracowałam dla Care by us.
Z tego co pamietam, to Agatapast tam własnie rozpoczeła pracę.

Offline

 

#22 2014-01-22 11:34:56

kjanicka@op.pl
New member
Zarejestrowany: 2014-01-19
Posty: 2

Re: Opiekunki UK

Ok, dzięki będę pytać dalej

Offline

 

#23 2014-01-30 05:28:00

lukrecja
Member
Zarejestrowany: 2014-01-30
Posty: 31

Re: Opiekunki UK

Witam, również jestem nowa podobnie jak Maa:) do zapisania się tutaj zainspirował mnie właśnie wpis Maa mam ten sam dylemat jaką wybrać agencję i również niedługo zamierzam wyjechać do Anglii, również kontaktowałam się z Ontos i właśnie tą agencję brałam pod uwagę. Maa jeśli tu zaglądasz to napisz na jaką agencję  się zdecydowałaś a może jeszcze ktoś coś poradzi???

Offline

 

#24 2014-01-30 15:32:48

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1481

Re: Opiekunki UK

http://www.poloniusz.pl/o1-21662l/  dla pielegniarek chyba?

Offline

 

#25 2014-01-30 19:09:03

Sonia2012
Member
Zarejestrowany: 2013-12-18
Posty: 102

Re: Opiekunki UK

tak, dla pielegniarek zarejstrowanych w uk
stawka 12,35
szpitale i domy opieki

Offline

 

#26 2014-02-04 12:27:56

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1078

Re: Opiekunki UK

Witam, właśnie przed chwilą się zarejestrowałam, bo tak sobie czytałam wasze posty i chętnie dołączę do dyskusji. Ja właśnie załatwiłam wszystkie papiery do pracy w UK, no i mam oczywiście wątpliwości, bo tak właściwie to nie wiem kto mi się trafi. Znalazłam pracę przez firmę M&B. Zastanawia mnie tylko ta stawka którą tu któraś z was napisała, że 380 za tydzień to mało, ciężko znaleźć wyższe niż 450 tzn. takich nie ma chyba że selfemployment, ale ja nie chcę pracować na działalności gospodarczej, bo wtedy wszystko załatwiam sama, nie mam żadnej pomocy, myślę że na początku dobrze mieć wsparcie od firmy, to w końcu praca ze starymi chorymi ludźmi. Jestem z Gdyni, może jest tu ktoś z Gdyni i mogłybyśmy pogadać albo nawet się spotkać.

Offline

 

#27 2014-03-11 11:15:55

lukrecja
Member
Zarejestrowany: 2014-01-30
Posty: 31

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Witam, właśnie przed chwilą się zarejestrowałam, bo tak sobie czytałam wasze posty i chętnie dołączę do dyskusji. Ja właśnie załatwiłam wszystkie papiery do pracy w UK, no i mam oczywiście wątpliwości, bo tak właściwie to nie wiem kto mi się trafi. Znalazłam pracę przez firmę M&B. Zastanawia mnie tylko ta stawka którą tu któraś z was napisała, że 380 za tydzień to mało, ciężko znaleźć wyższe niż 450 tzn. takich nie ma chyba że selfemployment, ale ja nie chcę pracować na działalności gospodarczej, bo wtedy wszystko załatwiam sama, nie mam żadnej pomocy, myślę że na początku dobrze mieć wsparcie od firmy, to w końcu praca ze starymi chorymi ludźmi. Jestem z Gdyni, może jest tu ktoś z Gdyni i mogłybyśmy pogadać albo nawet się spotkać.

Dalia ja nie jestem z Gdyni, ale interesuje mnie czy wyjechałaś przez M&B?? bo ta firma wydaje mi się w porządku i czy to co mówi firma o stanie pacjenta  sprawdza się na miejscu?? jak długo czeka się na wyjazd i jaka jest stawka?? oraz jakie pytania były w trakcie rekrutacji? ja angielski znam na poziomie prawie C1 więc nie bardzo się martwię pytaniami ale po prostu jestem ciekawa i jeśli nie wyjechałaś jeszcze to może bym się z Tobą spotkała, albo mogłybyśmy popisać na emailu, widzę że dawno pisałaś to nie wiem czy tu zaglądasz:) a może ktoś jest na forum kto jest już w  Anglii przez M&B lub jakąś inną firmę  i podzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat firmy??

Ostatnio edytowany przez lukrecja (2014-03-11 11:31:26)

Offline

 

#28 2014-03-13 15:22:48

oto_słowo_moje
New member
Zarejestrowany: 2014-03-13
Posty: 2

Re: Opiekunki UK

Jeśli chodzi o to umieranie, to są różne podejścia. Ja na przykład nie załapałam się do Helping Hands bo mieli zasadę, że nie wolno reanimować pacjenta w przypadku np zawału, co mnie wydało się po prostu kryminalne. Miałyśmy stać i patrzeć, jak pacjent korkuje i dzwonić po pogotowie. Żadnego masażu serca, podtrzymania krążenia, tylko stać i gapić się. Kiedy zaczęłam dyskutować z nimi podczas szkolenia, odpowiedzieli, że wielu pacjentów ma podpisaną klauzulę "DNR" (do not resuscitate) i potem mogą podać firmę do sądu. Sam fakt zadawania przeze mnie pytań i kwestionowania takiego podejścia spowodował odrzucenie mojej kandydatury po zakończeniu szkolenia. Ogólnie radzę wszystkim unikanie Helping Hands, bo są to bezwzględne i cyniczne chamy. Wydałam na lot, pobyt i wyżywienie prawie 3 tys. zł, wyrzucone w błoto. Tutaj nagania kandydatki niejaka Brygida Rogalska. Okazuje się, że Helping Hands płacą100 funtów każdemu, kto poleci kandydata, który podejmie pracę, więc Rogalska nagania ile wlezie, bo z tego żyje. Jedną dziewczynę wyrzucili po 2 dniach szkolenia, bo uznali, że jej angielski jest za słaby, chociaż był całkiem niezły do tego rodzaju pracy. Jakoś podczas wstępnych rozmów telefonicznych, kiedy dzwoniły Angielki oceniające poziom języka, nikomu to nie przeszkadzało. Na nieszczęście taka osoba musi również opuścić ten zawszony hostel, za który już zapłaciła 40 funtów i jest na ulicy, bo lot powrotny ma dopiero za kilka dni. Zarobki też nie powalają, bo wychodzi ok. 1100 funtów na miesiąc. W zamian za czas i wysiłek poświęcony pacjentowi to wygląda jak jakaś jałmużna.

Offline

 

#29 2014-03-14 11:43:44

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 752

Re: Opiekunki UK

Hej, no to pech, z nimi tzn z anglikami trzeba cholernie uważac na słowa, bio nieraz to co dla nas jest normalne, np zwykłe zapytanie o jakąś rzecz, oni traktuja co najmniej śmietrelnie poważnie jako uwagę krytyczna i masz Ci babo placek. Z nimi najlepiej w ogóle gadać tylko tak, że wszystko jest "fine, nice and all right" a wszyscy ludzie "sweet, great and nice". W ogóle KEEPSWEET zasada numer 1 w Anglii, bo ianczej masz przewalone, acha i usmiech na twarzy, dla zasady warto wcześniej wypracowac sztuczny usmiech w lustrze i przywdziewać go na codzień smile
Idź do Christies, tyle ze wszystkie opłaty na nowo niestety, ale w Christies nie gadają o tym podtrzymywaniu zycia no i tam jesteś na self-employed, ale to nie takie straszne, pomożemy Ci jakby co pisz do mnie na maila. w Christies srednio płaca 450, średnio bo nieraz jest klient za 400 lub 430, osobiscie nie miałam wielu poniżej 450, a nawet było kilku za 530 smile jak np pani Szaliczek smile
Ja bym nazbierała kasy i szła do Christies, albo ewentualnie do Corinium, jesli chcecie agencje która zatrudnia na umowę polecam RestAssurred, szczegóły na mailu, płaca nieźle i podobno desperacko potrzebują opiekunów. Pozdrawiam
Z historii drastycznych, Chrsiteis wbiło mnie do babci palaczki, pewnie niebawem posta wywalę, bo babcia jest hardcorowa ;/
Na 2 tyg tylko tam jade smile
pozrrawiam smile

Offline

 

#30 2014-03-14 16:42:28

orchid
Member
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 44

Re: Opiekunki UK

cóż ja mogę tylko dopisać ze mi w christies tez nie jest źle. Nie żeby sam lukier, tęcza i jednorożce wink ale tragedii nie ma. Praca jest - pomimo tego co niektórzy mówią. Klienci na krótsze terminy od 1 tygodnia wzwyż. Cale 12 tygodni pracy ciurkiem mialam zabookowane i dali by mi jeszcze ale odmówilam, jestem zmeczona jak skoncze obecna klientke (3 tyg) jade do domu na urlop. Po 15 tygodniach pracy wkońcu wypoczne. Mialam parę przebojów po drodze jak klientka która odeslala mnie z kwitkiem bo nagle przestala jej sie podobac moja narodowośc. Ch nie zostawilo mnie na lodzie wtedy. Powaznie potraktowali tez moją skarge na klienta - chciał abym pracowala bez rekawiczek (odlezyna 4 stopien, leki na jakies dziwne bakterie i wykwity na skórze) oraz odzywal sie nie tak jak powinien. Zdarzyly mi sie jakies pojedyncze dni bez pracy ale nie ucierpialam na tym finanowo jakos szczególnie.  Ja mialam klientow za 440-480 tygodniowo, raz za 510 i raz za 560
ale mialam tez klientke z podpisanym dokumentem o ktorym mówicie - zakaz reanimacji i zakaz leczenia szpitalnego. Nie uważam ze to okrutne. Uważam ze tak powinno być, każdy z nas powinien móc zadecydować czy chce być ratowany na sile, czy nie. Gdybym ja była tak chora i cierpiąca jak tamta kobieta to sama z chęcią bym podpisała taki dokument.

Offline

 

#31 2014-03-15 15:02:23

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1078

Re: Opiekunki UK

Wiecie, że z tymi stawkami to jest dziwnie, są za 200 funtów za tydzień, teraz wiem, że to mało, ale 450 czy więcej to na self-emoloyment, dobrze myślę? Ja mam możliwość pracy za 350 za tydzień minus podatek oczywiście, czyli do ręki będzie jakieś 1200 funtów to mało wg was?
Nie wiem już czego się trzymać, ja też mam szkolenie, ale nie płacę za nie nic, zakwaterowanie mam przez cały czas szkolenia i oczekiwania na klienta za darmo. Zresztą to chyba normalne, bo nie wyobrażam sobie płacić za wszystko a potem wrócić do domu bo się nie nadaję.
Czy któraś z was jechała kiedyś autokarem? Ja bym jechała ale nie ma wyjazdów w niedzielę - masakra jakaś.
powiedzcie mi jak najlepiej kupić bilet lotniczy powrotny będąc w Anglii, bo ja nie wiem kiedy wracam i nie mogę kupić dwustronnego, anie mam żadnej gwarancji, że będę miała internet czy drukarkę. Może macie już jakieś doświadczenie w tym względzie i możecie mi coś poradzić.
Pozdrawiam forumianki.

Ostatnio edytowany przez Dalia (2014-03-15 15:03:13)

Offline

 

#32 2014-03-15 15:34:56

orchid
Member
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 44

Re: Opiekunki UK

Ja bym za 350 minus podatek nie poszla do tej pracy. Z tego 1200 musisz sobie zaplacic samoloty, pociagi, internet, komórke ... ile ci zostanie? Wolałabym iść w polsce do pracy w call center i byc z rodzina na codzien. A te 200f to jakaś farsa - chyba tylko rumunki z tyle pójdą. I to takie mało rozgarniete bo przecież w care house płacą wiecej a nie trzeba byc z osoba 24 godziny na dobę.
self-employed nie ma co sie bać - jak zarobisz mniej niz 9,5 tys funtów to nie placisz podatku wink
Jedyne dobre warunki jakie ci zaproponowali to bezplatne zakwaterowanie - to rzadkość.
W kazdej bibliotece jest komupter i drukarka, nie musisz kupowac biletu teraz. Radze wziac laptop / tablet i kupic internet z dongla w jednej z sieci komórkowych (nie wiem jak to dokladnie dziala na tabletach, ale chyba podobnie jak na lapkach)

Offline

 

#33 2014-03-16 11:08:39

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 752

Re: Opiekunki UK

350 brutto to faktycznie mało, i faktycznie w care home tyle samo zarobisz ale po shift idziesz do domu, albo za znajomymi do kina a nie siedzisz z kims non stop. Ja najmniej mialam 430 brutto. I np za te 350 dostaniesz jakąs osobę totalnie splataną, i wykończy Cię psychicznie i fizycznie. Nie idź tam, tylko serio zaaplikuj do Christies lub Corinium. Jest jeszcze PULSE, oni tez zatrudniają na self-employed i płaca więcej. W Corinium stawki zaczynaja się od 490f/tydz.   
Ja osobiście w Christies nie miałam łatwych klientów, ale znam osoby, które pracując u nich prawie rok, hoista na oczy nie widziały, ja niestety zostałam wrzucona w hoisty niemal od razu, wstawanie od 5-6 rano, zero czasu wolnego, zero stand-by, to u moich klientów była norma. Ja osobiście z Christies jestem jako tako zadowolona, znajduja klientów, ale nigdy w zyciu nie dali mnie z powrotem w to samo miejsce, jesli klient był "lekki", w sensie pracy. Albo mam pecha, albo coś innego jest na rzeczy.
Plusem self-employed jest to, że bookingi sa krótkie, tudzeń, dwa, trzy i koniec, więc tragedii nie ma, Osobiście liczę na jakiegoś spokojnego klienta, z przespanymi nocami, bez hoistów.

Offline

 

#34 2014-03-16 12:18:01

orchid
Member
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 44

Re: Opiekunki UK

To chyba rzeczywiscie zalezy troche od indywidualnego "szczęścia". Ja często trafiałam na klientów gdzie problemem były noce. Nie mialam babek które by uciakały, załatwialy sie po katach czy mialy calkiem nie po kolei w glowie. Choć wczoraj miałam słabą sytuacje hmm babcia u której już bylam kiedyś (słodka aż do rany przyłóż!) dostala wczoraj nagle takiego agresora ze musiałam az zadzwonić po rodzinę zeby mi pomogli. A i rodzina dostala w kość. Poniwaz ma splataną mowę po wylewie to nie wiadomo było o co chodzi i dlaczego tak krzyczy, rzuca przedmiotami, bije... Także nawet klient "lekki" czasem potrafi dać w kość - dlatego nawet do lekkiego klienta nie pojechałabym za wspomniane stawki. Jedna taka akcja potrafi naprawdę wykonczyć. Od momentu aż babcia wstala sprzed tv i zaczela wymachiwać laską do uspokojenia jej zeszło... 4 godziny. Z mala przerwą kiedy rozproszyłam jej uwage przekąską. Ostatnie 2 godziny pomagala rodzina. W pewnym momencie obie z synową miałyśmy juz świeczki w oczach z wstrzymywania nerwy i bezradności. Ja nawet trochę wiecej niż świeczki, musialam wyjśc na chwile sie uspokoić - no ale ja znosiłam to 2 godziny więcej.

Offline

 

#35 2014-03-17 01:26:23

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 752

Re: Opiekunki UK

Ja to szczęscia nie mam, teraz Christies zaproponowali mi palaczke, splataną, agresywną z Alzheimerem, mimo, ze jestem niepaląca i mam astmę ... na dwa tygodnie, zastanawiam się jak będe gwizdać po tym czasie i kiedy moje płuca dojdą do normy... zajebista robota, nic tylko brać....

Offline

 

#36 2014-03-17 10:30:18

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 752

Re: Opiekunki UK

Ja juz koniecznie chcecie na umowe, to tutaj posyłam linka, 600 tygodniowo, praca gwarantowana - 4 tygodnie pracy, tydzien offa - prosze bardzo, nic tylko sie rejestrowac, sama sie zastanawiam, bo jesli 600 to jest brutto, to po odliczeniu zostanie wiecej niz Christies płaca na self-employment

http://www.liveincare.com/

tutaj link do Corinium
http://www.coriniumcare.com/

Offline

 

#37 2014-03-17 12:26:36

lukrecja
Member
Zarejestrowany: 2014-01-30
Posty: 31

Re: Opiekunki UK

Yagga66 napisał:

Ja juz koniecznie chcecie na umowe, to tutaj posyłam linka, 600 tygodniowo, praca gwarantowana - 4 tygodnie pracy, tydzien offa - prosze bardzo, nic tylko sie rejestrowac, sama sie zastanawiam, bo jesli 600 to jest brutto, to po odliczeniu zostanie wiecej niz Christies płaca na self-employment

http://www.liveincare.com/

tutaj link do Corinium
http://www.coriniumcare.com/

To są oczywiście Agencje mające swoje siedziby w Anglii, a jak jest egzamin językowy to jaki jest poziom znajomości angielskiego wymagany?? bo mój tak oscyluje na poziomie B2  w "porywach" do C1 czy egzaminatorami są Anglicy???

Ostatnio edytowany przez lukrecja (2014-03-17 12:27:26)

Offline

 

#38 2014-03-17 18:42:14

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 752

Re: Opiekunki UK

Tak, to agencje brytyjskie, oni więcej oferują. Odnosze wrażenie, że firmy ogłaszające się w Polsce np ONTOS, zawsze maja niższe oferty, częśc z tego co płaci klient znika po drodze w kieszeni rodaków, lub cwanych Brytyjczyków.
Jeśli znacie angielski, nie ma sensu pracować przez agencję w Polsce, od razu szukać w UK.
Anglicy i tak was przeegzaminują, język trzeba znać dośc dobrze, biegle mówić i rozumieć co mówią do nas.
Omijajcie agencje ogłaszające się w Polsce przez firmy pośredniczące, lepiej wpisac w google "care assistant jobs uk" abo "live-in carers" i wyskakuje dużo agencji, wypełnia się application form i oni się bezpośrednio do nas odzywają, zapotrzebowanie jest ogromne, agencje walczą o opiekunki. Kontaktu z Anglikami i tak nie uniekniecie, więc co za różnica, czy będziecie rozmwaiać od razu czy za dwa tygodnie.
Każda niemal agencja zapewnia szkolenia. Trzeba tylko poszukać dobtrych stawek, albo zacząc gdziekolwiek np w Christies i po jakimś czasie szukać agencji lepiej płacącej.

Offline

 

#39 2014-03-18 16:46:15

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1078

Re: Opiekunki UK

Orchid nie przesadzaj z tym call center bo tam to jak zarobisz 1000 zł to dobrze a między 1000 a 6000 tysięcy to chyba duża różnica w każdym razie dla mnie:/
A w care home owszem też 1200 funtów za miesiąc tylko musisz się jeszcze utrzymać za to, co przy live-in odpada.
Yagga jesteś nieocenionym źródłem informacji fajnie, że chce ci się uświadamiać tych nieuświadomionych.
Zaraz zajrzę na te linki, które podałaś i wyślę papiery, o angielski się nie martwię, ale nie mam doświadczenia w opiece a niektóre agencje tego wymagają, ale jak nie sprawdzę to się nie przekonam, na szczęście jeszcze nie kupiłam biletu więc wszystko jest możliwe.

Offline

 

#40 2014-03-18 17:57:29

orchid
Member
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 44

Re: Opiekunki UK

Dalia ty mnie zupełnie nie zrozumiałaś. Wolałabym ten 1000 (choć w wielu call center zarabia sie więcej u mnie to było 12zł na godzinę netto- ale niech ci będzie) i po pracy iść do domu, do siebie. Zresztą zakładając ze po 4 tygodniach pracy masz 3 tyg urlopu to wychodzi ci 3tys na miesiąc. Jesli chodzi tylko o codzienne życie - bez konieczności spłacania jakichś ogromnych długów - to ja wole call center.
Poza tym jak znasz jezyk to spokojnie zarobisz w polsce w firmie jakieś 2500 miesięcznie na rękę.

Zakwaterowanie przy live-in odpada ale za to dochodzą samoloty i pociągi, a te drugie sa tu potwornie drogie. Ostatnio mialam do przejechania jedynie 120km (2 godzinki) a najtanszy bilet w jakichs dziwnych godzinach kosztowal 75f , w ciagu dnia juz 100-140f. Wiec musisz sporo odliczyc od tych 1200 na które liczysz. Jak kupujesz bilet z wyprzedzeniem to jest taniej, ale czesto nie masz po prostu takiej mozliwosci. Z jedzeniem to też wiesz... nie licz na to że coś specjalnie dla ciebie kupią, a to co oni tu żrą to matko boska... Większość ma w nosie czy opiekunka bedzie mieć co jeść - i yagga o tym tez kiedyś pisala. A ja potwierdzam. Jak trafisz na klienta który daje "kieszonkowe" na tygodniowe zakupy i to ty chodzisz do sklepu to luzik, ale jak klient bedzie robil zakupy sam - np. on-line mało kto zapyta co byś chciała. Albo kupi ci najtańsze g... którego on sam by nie tknął. Chleba tostowego i owsianki ci nie braknie, z reszta to różnie może byc.

Ja w tym miesiącu oszczędzę na czysto 1900f, w przyszłym miesiącu mam trochę urlopu ale nawet po podzieleniu przez 2 wychodzi kwota jaką w polsce nie zarobie w ciągu miesiąca, a za 1200f minus wydatki bym do tej pracy nie poszła, bo tyle na 2 miesiące można zarobić w Polsce (i być z rodziną) znając język i tyle. Ty możesz oczywiście mieć inne zdanie.

Ostatnio edytowany przez orchid (2014-03-19 09:30:00)

Offline

 

#41 2014-03-19 11:31:11

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1078

Re: Opiekunki UK

Orchid trochę racji masz oczywiście, pewnie to wszystko zależy od tego co dla kogo ważne, ja już drugi rok siedzę w domu i mam szczerze dość, są wady i zalety tej pracy, jak każdej, mi odpowiada to, że owszem pracujesz, nie ma cię w domu, ale potem wracasz i masz wolne, więc zależy jak na to spojrzysz, masz 2500 tysiąca, mając miesiąc wolnego, to jednak nie jest to samo, co codzienne chodzenie do pracy i miesiąc urlopu na rok. Ja nie boję się izolacji i zamknięcia na parę tygodni, nie potrzebuję ciągle ludzi wokół siebie, może to kwestia charakteru.
A może wrócę i przyznam ci rację, jedno jest pewne, oczywiście pieniądze to sprawa najważniejsza - bo nie oszukujmy się, która jedzie tam dla przyjemności, dla przyjemności to można oddać się wolontariatowi i nie trzeba jechać za granicę, już zaczęłam wypełniać kwestionariusze on-line z tych linków, które podała Yagga, dzisiaj wyślę. I zobaczę co z tego wyniknie.
Problemem są koszty dojazdu, faktycznie, tanie loty wcale nie są tanie nie mówiąc o cenach biletów kolejowych, a za dojazd nikt mi nie zapłaci - to wszystko racja i jak zaczynasz liczyć to zostaje coraz mniej.
Mi by nawet do głowy nie przyszło szukanie takiej właśnie pracy, ale w Polsce jestem bezrobotna drugi rok i szanse są żadne, a angielski to teraz zna co druga osoba, w tym kraju dla mnie pracy nie ma,  ale to prawda jak jechać to, żeby zarobić.

Offline

 

#42 2014-03-27 13:00:13

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1078

Re: Opiekunki UK

Powiedzcie mi czy spotkałyście się kiedyś z tym, żeby nosić mundurek w prywatnym domu? Przynajmniej do 17 bo do tej godziny pracuje agencja i menadżerka może wpaść.
Dziwne to trochę dla mnie jest, bo czy to dla pdp fajnie tak widzieć kogoś w mundurze cały dzień?
Czy jest różnica pomiędzy carer a carer assistant?
pozdrawiam u nas nad morzem słońce:))

Offline

 

#43 2014-03-31 20:40:37

Aponcja
New member
Zarejestrowany: 2014-03-24
Posty: 5

Re: Opiekunki UK

Orchid, niezła sumka smile powiedz mi proszę ile z tego musisz odliczyć na podatek i inne składki. Przykładowo kwota 450 brutto na tydzień to ile jest netto? Rozumiem, że nie płacisz na razie podatków tylko trzeba odkładać na koncie.

Offline

 

#44 2014-04-01 17:19:35

orchid
Member
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 44

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Orchid trochę racji masz oczywiście, pewnie to wszystko zależy od tego co dla kogo ważne, ja już drugi rok siedzę w domu i mam szczerze dość, są wady i zalety tej pracy, jak każdej, mi odpowiada to, że owszem pracujesz, nie ma cię w domu, ale potem wracasz i masz wolne, więc zależy jak na to spojrzysz, masz 2500 tysiąca, mając miesiąc wolnego, to jednak nie jest to samo, co codzienne chodzenie do pracy i miesiąc urlopu na rok.
Ja nie boję się izolacji i zamknięcia na parę tygodni, nie potrzebuję ciągle ludzi wokół siebie, może to kwestia charakteru.

A może wrócę i przyznam ci rację, jedno jest pewne, oczywiście pieniądze to sprawa najważniejsza - bo nie oszukujmy się, która jedzie tam dla przyjemności, dla przyjemności to można oddać się wolontariatowi i nie trzeba jechać za granicę, już zaczęłam wypełniać kwestionariusze on-line z tych linków, które podała Yagga, dzisiaj wyślę. I zobaczę co z tego wyniknie.
Problemem są koszty dojazdu, faktycznie, tanie loty wcale nie są tanie nie mówiąc o cenach biletów kolejowych, a za dojazd nikt mi nie zapłaci - to wszystko racja i jak zaczynasz liczyć to zostaje coraz mniej.
Mi by nawet do głowy nie przyszło szukanie takiej właśnie pracy, ale w Polsce jestem bezrobotna drugi rok i szanse są żadne, a angielski to teraz zna co druga osoba, w tym kraju dla mnie pracy nie ma,  ale to prawda jak jechać to, żeby zarobić.

Wiesz ja też tak myslałam tylko teraz po 4 miesiącach (nigdy więcej takich długich zmian!, nie wiem jak babeczki w Niemczech dają rade z tymi wyjazdami po 3 miesiące!) myśle już trochę inaczej. Bo co z tego że pojade na urlop do PL skoro te dni wolne tak szybko miną... Najbardziej mnie boli w tej pracy to że jestem w zawieszeniu. Całe życie mam na pauzie. Nie żyje swoimi sprawami (no bo jak i kiedy), nie żyje sprawami moich bliskich, no i nie żyje sprawami moich podopiecznych - musiałabym chyba do reszty zwariować żeby tak się zżywać z klientem wink Nie ma mnie w moim domu, mam w nosie na jaki kolor pomalują mi salon, i tak tam nie przebywam.Mam w nosie ze nie farbowałam wlosów od pól roku. Tutaj mnie nikt nie ogląda, a w pL bede tylko 2 tyg, wiec po co sobie gitare zawracać głupotami. Nie czuje że mieszkam w PL i nie czuje ze mieszkam w UK. W niczym nie uczestnicze, nic nie robie, niczym się nie interesuje. Na wolnym za mało czasu zeby się w cokolwiek zaangażować, a w pracy zazwyczaj nie ma jak. To taka trochę wegetacja. Czuje się całkiem jałowa mentalnie. Z czasem nawet wyzbywamy się swoich nawyków, swoich ulubionych drobiazgów, smaków... Wszystko tak kurczy sie do minimum. Jeść cokolwiek, spać ile sie da, umyć się, byle ciuch. Wszystko. Naprawdę w dupie mam to wolne z kasą w ręku. Wolę mieć własne życie. Spać wtedy kiedy mój organizm potrzebuje a nie wtedy kiedy mogę. Jeść według swoich upodobań, a nie to co klient ma w lodówce lub prosić się nawet o głupie jogurty. Cały czas odliczam, a to do konca bookingu z ta osobą, a to do konca miesiaca, a to do odlotu, a to ile dni spedze w PL. Tylko ze tak naprawdę nie mam na co czekać.
Zaczęłam szukać pracy w PL. Wysłałam kilka cv, napisalam że pracuje w systemie mniej wiecej 2-3 tyg pracy, 2 tyg wolnego i jestem w stanie umówić się na  rozmowę pomimo czestej nieobecnosci w PL. Zobaczymy czy się uda czy bede z góry skreślona.... A moze lepiej nie wpisywac tej pracy w cv. Nie wiem. Naprawde nie wiem... nie chce mi sie myśleć nawet. Walizka spakowana, jutro przyjezdza zmienniczka. Wracam do domu choć na chwile.

Ja izolacji tez sie nie boje, ja nawet lubie pobyc sama. Niestety tytaj wiekszośc chce zeby z nimi siedziec. Gdybym mogla zrobic to co musze a potem isc do swojego pokoju byłabym zadowolona. Ja jestem zmęczona ludźmi.

Kasa, kasą ale na samą myśl że po wolnym mam wracać do tej pracy aż mnie słabi. Mam jedną stałą babke, zabookowla mnie na zmiany 2-3 tyg do konca roku, próbuje wkrecać się tutaj gdzie jestem teraz. Zaproponowali mi jeszcze jedna babke ktora szuka drugiej stalej opiekunki gdy pierwsza jedzie na urlop. WIesz co... zapłakałam nad swoim losem po odlozeniu sluchawki zamiast cieszyc sie ze mam klientów.

Aponcja nie wiem ile od tego jest podatku. mialam to rozpisane od firmy ale wyrzucilam. pewnie gdzies w necie jest jakis kalkulator, muszisz poszukac. Ja sie tym najwczesniej zainteresuje w nastepnym roku podatkowym bo w tym nie przekroczylam progu wiec nic nie zaplace wink Sumka niezła ale to jest mój najlepszy miesiac. W najslabszym miesiacu oszczedzilam 1200f. Drugi raz takie 1900 chyba sie juz nie powtórzy wink bo i takich długich zmian już nie planuje. A wiadomo krótkie zmiany = więcej wydatków. Więcej samolotów, pociągów itd. A jak siedzisz długo w jednym miejscu to kasa w większości zostaje w portfelu. Poza tym jak wspomniałam chce szukać czegos w PL więc zależy mi na tym aby sporo byc w domu, aby móc umawiac sie na rozmowy - jesli wogóle ktoś zadzwoni. Chce pracować tylko tyle aby zarobić na zwykle, skromne życie i ciut do świnki skarbonki wink Odkułam się przez te 4 miesiące - jeszcze 3-4 tygodnie pracy w tym roku podatkowym i musialabym oddać cześc kasy królowej, a wiec jak widzisz trochę zarobilam  wink oszczedzilam z tego 80%. Mogę sobie teraz pozwolić na mniejsze zarobki.


Z mundurkiem się nie spotkałąm ale slyszalam o tym. Nie glupi pomysl. Wprowadza dystans miedzy klientem a opiekunem, myśle że mniej prawdopodobne jest spoufalanie się czy złe traktowanie opiekuna jeśli masz mundurek - własnie ze wzgledu na dystans.


O matko! Ale sie naprodukowalam !

Ostatnio edytowany przez orchid (2014-04-01 20:47:11)

Offline

 

#45 2014-04-01 21:07:15

Sonia2012
Member
Zarejestrowany: 2013-12-18
Posty: 102

Re: Opiekunki UK

Orchid, dziekuje Ci za Twoj wpis.
Dal mi duzo do myslenia.

Ja naraz niespodziewanie dostalam propozycje pracy w kraju...
A juz bylam prawie w uk.

Offline

 

#46 2014-04-01 21:17:18

tersa36
Member
Zarejestrowany: 2014-01-09
Posty: 281

Re: Opiekunki UK

orchid ja też Ci dziękuje, przeczytałam to wcześniej i pół dnia chodziłam zamyślona. Ubrałaś w słowa to o czym myślałam. Szacun

Offline

 

#47 2014-04-01 21:47:51

orchid
Member
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 44

Re: Opiekunki UK

No mnie dało do myślenia jak kilka dni temu mama zapytała co specjalnego przygotować na mój przyjazd. Już mniejsza o to że jestem traktowana jak ciocia klocia z Hameryki na przyjazd której cała rodzina się szykuje od miesiąca wink ale.... mnie uderzyło ze nie potrafiłam odpowiedzieć na co miałabym ochotę zjeść na powitalny obiad, ani jakie ciasto mam ochotę. I narzeczony gdy powiedzial ze juz kupil bilety do kina na film który bardzo chcialam zobaczyć i ze powyciągał wszystkie drobiazgi których zawsze używałam, żebym miała wszystko gotowe- nie pamiętałam o filmie, średnio mam pojęcie o jakich drobiazgach mówił. I ojciec gdy powiedział że kupił mój ulubiony trunek i będziemy jak kiedys co piątek siedziec sobie na balkonie i sączyć drinka. Zapomniałam że tak robiliśmy.  I co najgorsze ciężko mi jest sobie przypomnieć moje inne zwyczaje.... Sama siebie się wyzbyłam, choć zarzekałam się że tak nie będzie. Musze to zmienić. Prędzej czy później - mam nadzieję że prędzej.

Offline

 

#48 2014-04-01 22:49:08

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

orchid napisał:

No mnie dało do myślenia jak kilka dni temu mama zapytała co specjalnego przygotować na mój przyjazd. Już mniejsza o to że jestem traktowana jak ciocia klocia z Hameryki na przyjazd której cała rodzina się szykuje od miesiąca wink ale.... mnie uderzyło ze nie potrafiłam odpowiedzieć na co miałabym ochotę zjeść na powitalny obiad, ani jakie ciasto mam ochotę. I narzeczony gdy powiedzial ze juz kupil bilety do kina na film który bardzo chcialam zobaczyć i ze powyciągał wszystkie drobiazgi których zawsze używałam, żebym miała wszystko gotowe- nie pamiętałam o filmie, średnio mam pojęcie o jakich drobiazgach mówił. I ojciec gdy powiedział że kupił mój ulubiony trunek i będziemy jak kiedys co piątek siedziec sobie na balkonie i sączyć drinka. Zapomniałam że tak robiliśmy.  I co najgorsze ciężko mi jest sobie przypomnieć moje inne zwyczaje.... Sama siebie się wyzbyłam, choć zarzekałam się że tak nie będzie. Musze to zmienić. Prędzej czy później - mam nadzieję że prędzej.

Na pocieszenie mogę Ci tylko powiedzieć, że też tak mam.  A na drugie pocieszenie Ci powiem, że jak wrócisz to powoli odzyskasz swoją tożsamość. Najpierw się wyśpisz, potem zasmakujesz wolności, a potem "wróci pamięć".

Życzę Ci szczęśliwej drogi i radości w domciu !

Offline

 

#49 2014-04-02 21:19:24

Aponcja
New member
Zarejestrowany: 2014-03-24
Posty: 5

Re: Opiekunki UK

Orchid, dziękuję za odpowiedź smile kalkulatora poszukałam i znalazłam, podaję linki jakby ktoś potrzebował: http://www.stepchange.org/Selfemployed/ … lator.aspx i kolejny: http://www.moneysavingexpert.com/tax-calculator/
Ja planuję wyjazd w tym roku we wrześniu i wszystkie tego rodzaju informacje są dla mnie bardzo pomocne. Oczywiście kwestia finansowa jak nabardziej istotna, spłacam mieszkanie i zamierzam pozbyć się kredytu wcześniej niż to zaplanował bank wink
Możliwe że zacznę z Christies, powysyłam jeszcze cv do innych brytyjskich agencji 2-3 miesiące przed wylotem no i niech się dzieje wola nieba smile
Orchid dobrze zmieściłaś się zarobkami, myślę że królowa poradzi sobie bez Twoich podatków wink
Wszystkiego dobrego! smile

Offline

 

#50 2014-04-02 23:02:04

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1078

Re: Opiekunki UK

Orchid, pięknie to wszystko napisałaś, to jest rzeczywiście bardzo specyficzna praca, głównie przez to życie na walizkach - upieram się jednak, że to czy tę pracę zaakceptujemy na dłużej zależy od sytuacji, w której teraz  jesteśmy, jak wygląda nasze życie, myślę, że jesteś dużo młodsza ode mnie. Ja nie mam już ojca ani mamy, z którymi mogłabym zjeść obiad, dla mnie nikt obiadów nie będzie szykował, to ja je robię od 20 lat i mam tego dość. Ja mogę tęsknić tylko za córką, która ma 13 lat ( i jeśli okaże się, że ona źle będzie znosić moje wyjazdy to wrócę) i za psem, z którym szkoliłam się za ciężkie pieniądze bo sobie wymyśliłam, że będę prowadzić zajęcia z psem, czytanie z psem, edukacja humanitarna, że będę odwiedzać szkoły i gadać z dziećmi na psie tematy - no i odwiedzam, ale coraz rzadziej - bo szkoły bardzo chętne na takie zajęcia, ale oczywiście za darmo!!!! Jasna cholera, żeby udzielać się w wolontariacie to najpierw trzeba mieć na życie - czy może ja się mylę? W Polsce to najlepiej gdyby każdy pracował za darmo nie macie czasami takiego wrażenia? Żeby każdy dobrowolnie oddawał swoją pensję, to takie wzniosłe. Ludzie boją się zapytać o własne pieniądze, bo gentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają - co za kretyńskie przysłowie.
Przyznaję ci rację, to jest praca gdzie człowiek jest zawieszony , nie może uczestniczyć we wszystkich rodzinnych wydarzeniach - ale ja już dwadzieścia lat w nich uczestniczę czy chcę czy nie chcę, chodzę na uroczystości do osób, których nie lubię, ale tak wypada, spędzam święta z ludźmi, których nie lubię, ale tak wypada, zapraszam ludzi, których nie lubię, bo tak wypada - i coraz bardziej mam w dupie, co wypada.
Myślę, że niektóre dziewczyny pracujące jako opiekunki, chciały od czegoś uciec wybierając tę pracę i ja chyba do nich należę.
Dwa tygodnie to bardzo mało wolnego - faktycznie szkoda się rozpakowywać, ja muszę mieć ze 4 tygodnie ze względu na córkę.
Fajne jest to forum, bo można sobie pogadać z fajnymi ludźmi.
Myślę, że ciebie doskonale rozumiem i mimo wszystko chcę spróbować.
Pamiętam jak moja koleżanka, której ojciec był marynarzem marudziła jak on wracał, że nagle po miesiącach nieobecności próbował ustawiać domowników, jak oni wszyscy czekali aż on w końcu pojedzie i wszystko wróci do normy - trzeba pilnować momentu kiedy skończyć z tymi wyjazdami, żeby nie stało się tak że będziemy tylko niechcianymi gośćmi we własnym domu.
Orchid życzę ci dłuuuuuuuugiego urlopu - zasłużyłaś sobie.

Offline

 

#51 2014-04-03 00:19:12

orchid
Member
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 44

Re: Opiekunki UK

Oficjalnie mam 2 tygodnie ale nie mam jeszcze zlecenia na świeta. Powiedziałam w agencji ze jak mi nic ciekawego nie znajda to nic sie nie dzieje i najwyżej  zostane w domu tydzień dłużej wink i mam cichą nadzieje ze tak bedzie.
To prawda, akceptacja tej pracy dużo zależy od sytuacji i momentu w jakim jesteśmy aktualnie w życiu. Ja chciałabym pożyć, coś robić, założyć rodzinę, nacieszyć się.. sama nie wiem czym wink Poza tym ludzie z mojego otoczenia, z mojej grupy wiekowej -  czyli nie dużo brakuje do trójki z przodu wink -  idą do przodu z życiem prywatnym i takie zawieszenie u mnie potęguje czasem frustracje.
No ale koniec smęcenia big_smile
Siedzę juz na lotnisku, bramki otwierają o 4:30 rano. Obok grupka hiszpanek pochrapuje, jakiś facet sączy kawę. Pusto wszędzie, cicho wszędzie smile Wylądował ostatni samolot na dzisiaj. Matko jak nie mogę się doczekać big_smile

Ostatnio edytowany przez orchid (2014-04-03 00:22:20)

Offline

 

#52 2014-04-04 17:34:22

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1078

Re: Opiekunki UK

Zamąciłyście mi w głowie tymi stawkami i zaczęłam przeglądać internet, przeszukując brytyjskie strony, pracy jest od groma. Wiele firm chce doświadczenia, ale często jest to tylko pół roku - więc może czasem warto popracować za mniejsze pieniądze i potem zmienić pracodawcę.
Ja już zostałam przyjęta do firmy za te 350 brutto, ale nic jeszcze nie potwierdziłam, biletu nie mam, to przez was wszystko smile
Wczoraj rozmawiałam z Angielką z innej firmy i też mnie zaakceptowała stawka zdecydowanie wyższa 450-550, 100 f na tydzień to dużo - dziś wysłałam papiery i czekam na odzew.
no i ciekawa rzecz - zaaplikowałam do Christies - przez brytyjska stronę, tak mi się wydawało, i oddzwoniła do mnie Polka umówiła się na interview na wczoraj i zadzwoniła również ona więc z Polką rozmawiałam po angielsku.
Dziwne mi się to trochę wydało - a wy co o tym myślicie? Może część z tych agencji ma przedstawicieli w Polsce i czy chcesz czy nie chcesz musisz mieć polskiego pośrednika. Też mnie zaakceptowała.
Dostałam jeszcze odpowiedź pozytywna z Corinium i z dwóch ogłoszeń z internetu prosto z UK. Nie wyrabiam się z uzupełnianiem kwestionariuszy i trzymam kilka srok za ogon - co robić radźcie dziewczyny?

Ostatnio edytowany przez Dalia (2014-04-04 17:35:11)

Offline

 

#53 2014-04-04 22:23:41

aneczkaaa
New member
Zarejestrowany: 2014-03-17
Posty: 1

Re: Opiekunki UK

Daliia - Ja też dołączam do grona poszukujących. Na razie jestem na etapie wysyłania aplikacji, w tym do wspomnianej Christies Care. Też wysłałam zgłoszenie bezpośrednio do CC, a skontaktowała się ze mną polska agentka. Później na stronie znalazłam informacje, że w kilku krajach, w tym Polsce CC ma swoich agentów. Zapewne ułatwia to Anglikom weryfikacje danych pracowników spoza krajów anglojęzycznych. Wymagają podanie osób do referencji, w tym poprzedniego pracodawcy, więc aby to rzetelnie sprawdzić, "polski człowiek" jest niezbędny, zwłaszcza, że podejrzewam jesteśmy procentowo liczną grupą w szeregach pracowników CC,

Orchid - Trzymam za Ciebie kciuki. Doskonale rozumiem, o czym piszesz. Jestem w pewnym sensie w  podobnej sytuacji, i zdążyłam też poczuć, że żyję nie sowim życiem, i jest nie tak, jak być powinno. Podejmując taką pracę, o dziwo zdajemy sobie sprawę z tego, co tak naprawdę jest dla nas ważne, bardziej się to krystalizuje, cel staje się wyraźniejszy, my stajemy się pewniejsi tego, czego w życiu chcemy i gdzie jest nasze miejsce. Ty już to wiesz:) Nie oznacza to, że musisz teraz rzucić pracę i wejść w pełni na tory własnego życia. Ty już wiesz, co jest ważne, a ta praca jest tylko przystankiem, który prowadzi Cię do tego, by plany które masz zrealizowały się w pełni. Jesteś silna i dasz radę. Oby pobyt w domu dał Ci siły i dużo pozytywnej energii. Odpoczywaj i ciesz się każą chwilą z rodziną.

Offline

 

#54 2014-04-08 15:58:11

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 752

Re: Opiekunki UK

ja się dołączę, ta praca faktcznie daje do głowy. Teraz siedzę z przeuroczym dziadziusiem, spokojny, miły i usmiechnęty. Spac chadza o 20-21 wstaje o 9tej. Wszystko łądnie, cisza spokój, ale brak wolnego. Lubi żeby z nim siedzieć. Ja mogę pogadać, nawet gpdzinę lub dwie ale to takie gadanie na siłę. Wyjść nie mogę z domu to jest straszne, przeważnie u każdego klienta mam 2 godz poza domem i nawet jesli to wiocha to ide pobiegać na pola, poćwiczyć potem prysznice itp, zajmuję się sobą. Później znowu mogę cokolwiek robić, żeby nie zwariować.
Ja np makijaż nakładam ZAWSZE, bo to mi pomaga psychicznie, nawet jesli nigdzie nie wychodzę, zauważyłam, że lepiej się czuje umalowana, dla siebie.
Praca i wolne - ja nie dałabym rady ciągnąc 12 i więcej tygodni non sto, bo nawet jesli ta praca jest niby tylko "siedzeniem" to mnie to batrdzo onciąża psychicznie. Więc ja robię wolne co 5-7 tygodni i ZAWSZE juz jadę do Polski na minimum 3-4. Zauważyłam,że jadąc do domu na 2 tygodnie nie zdążę się zregenerować, sypiam na pół gwizdka, nasłuchuję (jak u klienta).
Myslę, że pracując dłużej wypaliłabym się szybciej, być może nawet wpadłabym w nałogi, wiele opiekunek popija niestety wieczorami. Ja się trzymam.
Jeśli jest klient gdzie mogę wyjśc na te moje przysłowiowe 2 godz, to zawsze staram się dbać o aktywnośc fizyczną, bieganie jest najlepsze. Jeśli nie możecie biegać, to szybki marsz, dac sobie w kośc i próbować tak co najmniej 30-60 minut co drugi dzień.
Nasza psychika jest bardzo delikatna i nawet jeśli nam się wydaje, że się dobrze czujemy i "dajemy radę' to prędzej czy później ta praca człowieka ogłupia...

Offline

 

#55 2014-04-10 17:05:58

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1078

Re: Opiekunki UK

Anglicy uważają, że cały świat mówi po angielsku - nawet im do głowy nie przyjdzie, że jak piszą do kogoś z prośbą o referencje to ta osoba może nie znać angielskiego, ich ignorancja jest wręcz rozbrajająca.
Do mojej koleżanki napisali i przesłali formularz do wypełnienia, bez słowa po polsku - ciekawe czy jak będą dzwonić to też nie przyjdzie im do głowy, że może tłumacz by się przydał. Ja myślałam, że to tylko Francuzi wyłącznie po francusku - a Anglicy tacy sami. C`est la vie!
Czy któraś z was wie co to jest address proof? I czy potrzebuję jakiś szczególnych dokumentów, aby to załatwić?
A do tego zakichanego CRB - potrzeba czegoś więcej niż paszport czy dowód osobisty i zaświadczenie o niekaralności? Byłabym wdzięczna za pomoc.

Offline

 

#56 2014-04-10 19:12:05

Sonia2012
Member
Zarejestrowany: 2013-12-18
Posty: 102

Re: Opiekunki UK

Dalia, no bo przeciez caly swiat mowi po Angielsku smile

Adress proof to jakis dokument z Twoim imieniem, nazwiskiem i adresem, rachunek na przyklad.
Do CRB tylko paszport.

Offline

 

#57 2014-04-11 16:58:21

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1078

Re: Opiekunki UK

No dobra Sonia, świat rzeczywiście mówi po angielsku, jednak nie wiem czy mój były dyrektor chciałby siedzieć ze słownikiem przez dłuższy czas, żeby wypełnić formularz dla mnie, dałam mu oczywiście tłumaczenie, to żaden problem, ale jednak jest to jakaś ignorancja, fakt jest taki, że Anglicy nie chcą uczyć się języków, nie mają motywacji, wszędzie się dogadają po angielsku.
Z tym address proof niby rozumiem, jednak nie do końca, no bo ja w UK nie mam żadnego adresu, chyba, że wszystko leci przez firmę, która mnie zatrudnia.

Ostatnio edytowany przez Dalia (2014-04-15 17:52:32)

Offline

 

#58 2014-04-12 09:02:12

azalia
Member
Zarejestrowany: 2014-01-01
Posty: 35

Re: Opiekunki UK

Witaj Orchid i witajcie wszystkie opiekunki na tym forum! Dokładnie te same dylematy zaczęłam mieć co Ty, po około 2 latach wyjazdów jako opiekunka. Żadnego życia prywatnego, własnych spraw, zainteresowań, bo po prostu nie ma kiedy. Będąc w pracy, ze względu na ograniczony czas, też nie ma szans na robienie czegoś swojego, nawet w tzw. dniu wolnym, czyli w czasie wolnych 6, czy 7 godzin. We własnym domu też nie czuję się teraz jak u siebie. Miała racje też jedna osoba, że taka wyjazdowa praca może być ucieczką od czegoś. Tylko jak długo można uciekać? Trzeba się temu przyjrzeć i stawić czoła. Postanowiłam, że teraz będzie to mój ostatni wyjazd. Znalazłam pracę w Polsce, za połowę tej kwoty co dostaję w Niemczech, więc nie jest tak źle. Jednak dopiero od - po wakacjach. Chcę wyjechać, ostatni raz. Dopuszczam jeszcze możliwość emigracji na dłużej, ale już nigdy jako opiekunka osób starszych w ich domach, z powyższych względów. Jeśli miałabym pracować jeszcze poza granicami, to tylko w instytucji, zatrudniona bezpośrednio, za wyższe wynagrodzenie, z możliwością wynajęcia mieszkania. Do tego muszę poprawić swój niemiecki. Tylko na takich warunkach.
I jeszcze jedno... Przed rozpoczęciem tej wyjazdowej pracy, nie lubiłam Polski. Teraz, widzę ogromną różnicę, w mentalności np. Niemców i Polaków, i wcale nie na korzyść Niemców. Teraz polubiłam Polskę. Jest coś specyficznego, w każdym szczególe życia tutaj, czego nie ma u zachodnich sąsiadów. Po prostu, czujesz się tutaj u siebie. A to jest bardzo ważne, choćby Polska była najbiedniejszym krajem świata.









orchid napisał:

Dalia napisał:

Orchid trochę racji masz oczywiście, pewnie to wszystko zależy od tego co dla kogo ważne, ja już drugi rok siedzę w domu i mam szczerze dość, są wady i zalety tej pracy, jak każdej, mi odpowiada to, że owszem pracujesz, nie ma cię w domu, ale potem wracasz i masz wolne, więc zależy jak na to spojrzysz, masz 2500 tysiąca, mając miesiąc wolnego, to jednak nie jest to samo, co codzienne chodzenie do pracy i miesiąc urlopu na rok.
Ja nie boję się izolacji i zamknięcia na parę tygodni, nie potrzebuję ciągle ludzi wokół siebie, może to kwestia charakteru.

A może wrócę i przyznam ci rację, jedno jest pewne, oczywiście pieniądze to sprawa najważniejsza - bo nie oszukujmy się, która jedzie tam dla przyjemności, dla przyjemności to można oddać się wolontariatowi i nie trzeba jechać za granicę, już zaczęłam wypełniać kwestionariusze on-line z tych linków, które podała Yagga, dzisiaj wyślę. I zobaczę co z tego wyniknie.
Problemem są koszty dojazdu, faktycznie, tanie loty wcale nie są tanie nie mówiąc o cenach biletów kolejowych, a za dojazd nikt mi nie zapłaci - to wszystko racja i jak zaczynasz liczyć to zostaje coraz mniej.
Mi by nawet do głowy nie przyszło szukanie takiej właśnie pracy, ale w Polsce jestem bezrobotna drugi rok i szanse są żadne, a angielski to teraz zna co druga osoba, w tym kraju dla mnie pracy nie ma,  ale to prawda jak jechać to, żeby zarobić.

Wiesz ja też tak myslałam tylko teraz po 4 miesiącach (nigdy więcej takich długich zmian!, nie wiem jak babeczki w Niemczech dają rade z tymi wyjazdami po 3 miesiące!) myśle już trochę inaczej. Bo co z tego że pojade na urlop do PL skoro te dni wolne tak szybko miną... Najbardziej mnie boli w tej pracy to że jestem w zawieszeniu. Całe życie mam na pauzie. Nie żyje swoimi sprawami (no bo jak i kiedy), nie żyje sprawami moich bliskich, no i nie żyje sprawami moich podopiecznych - musiałabym chyba do reszty zwariować żeby tak się zżywać z klientem wink Nie ma mnie w moim domu, mam w nosie na jaki kolor pomalują mi salon, i tak tam nie przebywam.Mam w nosie ze nie farbowałam wlosów od pól roku. Tutaj mnie nikt nie ogląda, a w pL bede tylko 2 tyg, wiec po co sobie gitare zawracać głupotami. Nie czuje że mieszkam w PL i nie czuje ze mieszkam w UK. W niczym nie uczestnicze, nic nie robie, niczym się nie interesuje. Na wolnym za mało czasu zeby się w cokolwiek zaangażować, a w pracy zazwyczaj nie ma jak. To taka trochę wegetacja. Czuje się całkiem jałowa mentalnie. Z czasem nawet wyzbywamy się swoich nawyków, swoich ulubionych drobiazgów, smaków... Wszystko tak kurczy sie do minimum. Jeść cokolwiek, spać ile sie da, umyć się, byle ciuch. Wszystko. Naprawdę w dupie mam to wolne z kasą w ręku. Wolę mieć własne życie. Spać wtedy kiedy mój organizm potrzebuje a nie wtedy kiedy mogę. Jeść według swoich upodobań, a nie to co klient ma w lodówce lub prosić się nawet o głupie jogurty. Cały czas odliczam, a to do konca bookingu z ta osobą, a to do konca miesiaca, a to do odlotu, a to ile dni spedze w PL. Tylko ze tak naprawdę nie mam na co czekać.
Zaczęłam szukać pracy w PL. Wysłałam kilka cv, napisalam że pracuje w systemie mniej wiecej 2-3 tyg pracy, 2 tyg wolnego i jestem w stanie umówić się na  rozmowę pomimo czestej nieobecnosci w PL. Zobaczymy czy się uda czy bede z góry skreślona.... A moze lepiej nie wpisywac tej pracy w cv. Nie wiem. Naprawde nie wiem... nie chce mi sie myśleć nawet. Walizka spakowana, jutro przyjezdza zmienniczka. Wracam do domu choć na chwile.

Ja izolacji tez sie nie boje, ja nawet lubie pobyc sama. Niestety tytaj wiekszośc chce zeby z nimi siedziec. Gdybym mogla zrobic to co musze a potem isc do swojego pokoju byłabym zadowolona. Ja jestem zmęczona ludźmi.

Kasa, kasą ale na samą myśl że po wolnym mam wracać do tej pracy aż mnie słabi. Mam jedną stałą babke, zabookowla mnie na zmiany 2-3 tyg do konca roku, próbuje wkrecać się tutaj gdzie jestem teraz. Zaproponowali mi jeszcze jedna babke ktora szuka drugiej stalej opiekunki gdy pierwsza jedzie na urlop. WIesz co... zapłakałam nad swoim losem po odlozeniu sluchawki zamiast cieszyc sie ze mam klientów.

Aponcja nie wiem ile od tego jest podatku. mialam to rozpisane od firmy ale wyrzucilam. pewnie gdzies w necie jest jakis kalkulator, muszisz poszukac. Ja sie tym najwczesniej zainteresuje w nastepnym roku podatkowym bo w tym nie przekroczylam progu wiec nic nie zaplace wink Sumka niezła ale to jest mój najlepszy miesiac. W najslabszym miesiacu oszczedzilam 1200f. Drugi raz takie 1900 chyba sie juz nie powtórzy wink bo i takich długich zmian już nie planuje. A wiadomo krótkie zmiany = więcej wydatków. Więcej samolotów, pociągów itd. A jak siedzisz długo w jednym miejscu to kasa w większości zostaje w portfelu. Poza tym jak wspomniałam chce szukać czegos w PL więc zależy mi na tym aby sporo byc w domu, aby móc umawiac sie na rozmowy - jesli wogóle ktoś zadzwoni. Chce pracować tylko tyle aby zarobić na zwykle, skromne życie i ciut do świnki skarbonki wink Odkułam się przez te 4 miesiące - jeszcze 3-4 tygodnie pracy w tym roku podatkowym i musialabym oddać cześc kasy królowej, a wiec jak widzisz trochę zarobilam  wink oszczedzilam z tego 80%. Mogę sobie teraz pozwolić na mniejsze zarobki.


Z mundurkiem się nie spotkałąm ale slyszalam o tym. Nie glupi pomysl. Wprowadza dystans miedzy klientem a opiekunem, myśle że mniej prawdopodobne jest spoufalanie się czy złe traktowanie opiekuna jeśli masz mundurek - własnie ze wzgledu na dystans.


O matko! Ale sie naprodukowalam !

Offline

 

#59 2014-04-12 09:13:03

azalia
Member
Zarejestrowany: 2014-01-01
Posty: 35

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Witam, właśnie przed chwilą się zarejestrowałam, bo tak sobie czytałam wasze posty i chętnie dołączę do dyskusji. Ja właśnie załatwiłam wszystkie papiery do pracy w UK, no i mam oczywiście wątpliwości, bo tak właściwie to nie wiem kto mi się trafi. Znalazłam pracę przez firmę M&B. Zastanawia mnie tylko ta stawka którą tu któraś z was napisała, że 380 za tydzień to mało, ciężko znaleźć wyższe niż 450 tzn. takich nie ma chyba że selfemployment, ale ja nie chcę pracować na działalności gospodarczej, bo wtedy wszystko załatwiam sama, nie mam żadnej pomocy, myślę że na początku dobrze mieć wsparcie od firmy, to w końcu praca ze starymi chorymi ludźmi. Jestem z Gdyni, może jest tu ktoś z Gdyni i mogłybyśmy pogadać albo nawet się spotkać.

Witaj. Ja jestem z Trójmiasta, chętnie porozmawiam, na temat wyjazdów do Anglii.

Offline

 

#60 2014-04-22 15:03:27

lukrecja
Member
Zarejestrowany: 2014-01-30
Posty: 31

Re: Opiekunki UK

azalia napisał:

Dalia napisał:

Witam, właśnie przed chwilą się zarejestrowałam, bo tak sobie czytałam wasze posty i chętnie dołączę do dyskusji. Ja właśnie załatwiłam wszystkie papiery do pracy w UK, no i mam oczywiście wątpliwości, bo tak właściwie to nie wiem kto mi się trafi. Znalazłam pracę przez firmę M&B. Zastanawia mnie tylko ta stawka którą tu któraś z was napisała, że 380 za tydzień to mało, ciężko znaleźć wyższe niż 450 tzn. takich nie ma chyba że selfemployment, ale ja nie chcę pracować na działalności gospodarczej, bo wtedy wszystko załatwiam sama, nie mam żadnej pomocy, myślę że na początku dobrze mieć wsparcie od firmy, to w końcu praca ze starymi chorymi ludźmi. Jestem z Gdyni, może jest tu ktoś z Gdyni i mogłybyśmy pogadać albo nawet się spotkać.

Witaj. Ja jestem z Trójmiasta, chętnie porozmawiam, na temat wyjazdów do Anglii.

Witam, co prawda nie jestem z Trójmiasta ale też jestem zainteresowana wyjazdem do Anglii może napiszesz na mój email???, chętnie z Tobą porozmawiam. Pzd

Offline

 

#61 2014-04-23 12:56:30

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1078

Re: Opiekunki UK

Azalia, ale ty przecież jeździsz do Niemiec, tak zrozumiałam z wcześniejszych wpisów, zamierzasz spróbować w Anglii? Ja w zasadzie wszystko załatwiłam, muszę jeszcze siąść i wypełnić jakiś formularz - długi na parę stron - bo mam go zabrać ze sobą.
Podali mi kiedy mają szkolenia i zostało mi tylko zdecydować się na termin.
Niby chcę,  a boję się -  też  tak miałyście przed pierwszym wyjazdem?
Polski pośrednik ma jedną zaletę - wszystko wam powie i nazwie papierzyska po polsku, a z Anglikami musisz się domyślać.

Offline

 

#62 2014-04-23 15:59:49

Sonia2012
Member
Zarejestrowany: 2013-12-18
Posty: 102

Re: Opiekunki UK

Dalia, odezwalam sie do Ciebie na maila.
Rzuc okiem prosze.

Offline

 

#63 2014-04-30 16:19:59

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1078

Re: Opiekunki UK

Klamka zapadła, kupiłam bilet, jadę 11 maja i niech się dzieje co chce. :p

Offline

 

#64 2014-04-30 18:15:46

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Klamka zapadła, kupiłam bilet, jadę 11 maja i niech się dzieje co chce. :p

Szerokości ! i miękkiego lądowania na wyspach!

Offline

 

#65 2014-04-30 18:25:00

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1078

Re: Opiekunki UK

Wiecie co, tak mnie od czasu do czasu nachodzi taka refleksja, że my w takim badziewiu żyjemy, że człowiek musi szwendać się po obcych krajach, żeby móc tutaj żyć na jakimś przyzwoitym poziomie - jakimi my dziadami jesteśmy, w moim wieku, 50 na karku, to powinnam mieć jakąś stabilizację, jakąś pewność i komfort, a ja za granicę jadę pracować, bo w Polsce mnie nie potrzebują.
Co za dziadostwo cholerne! Cieszę się, że przynajmniej ten kraj nic już nie dostanie z moich pieniędzy, bo dosyć płaciłam przez 19 lat, a gówno z tego mam. Nie wiem czy nawet nabyłam praw emerytalnych, bo podobno po 20 latach dopiero mamy prawo do emerytury, nawet mi się sprawdzać nie chce, bo jak pomyślę jaka ta emerytura by była to słabo mi się robi.
Pamiętam jak siedzieliśmy parę lat temu w Austrii, w knajpce, takiej zwykłej, na stoku narciarskim, było nas trójka lekarzy, dwóch inżynierów i ja nauczycielka - i jakie to było smutne, że jak pizza to jedna  na dwóch, jak ciastko to dwa na trzech starczą, jak piwo to też jedno dla dwóch, niby nie było to bardzo drogie, ale jednak nas była czwórka, bo z dwójką dzieci byliśmy - po prostu dziadami Europy jesteśmy i tyle.
Musiałam to napisać bo mnie szlag po prostu trafia.

Offline

 

#66 2014-04-30 18:54:52

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

Dalia napisał:

Wiecie co, tak mnie od czasu do czasu nachodzi taka refleksja, że my w takim badziewiu żyjemy, że człowiek musi szwendać się po obcych krajach, żeby móc tutaj żyć na jakimś przyzwoitym poziomie - jakimi my dziadami jesteśmy, w moim wieku, 50 na karku, to powinnam mieć jakąś stabilizację, jakąś pewność i komfort, a ja za granicę jadę pracować, bo w Polsce mnie nie potrzebują.
Co za dziadostwo cholerne! Cieszę się, że przynajmniej ten kraj nic już nie dostanie z moich pieniędzy, bo dosyć płaciłam przez 19 lat, a gówno z tego mam. Nie wiem czy nawet nabyłam praw emerytalnych, bo podobno po 20 latach dopiero mamy prawo do emerytury, nawet mi się sprawdzać nie chce, bo jak pomyślę jaka ta emerytura by była to słabo mi się robi.
Pamiętam jak siedzieliśmy parę lat temu w Austrii, w knajpce, takiej zwykłej, na stoku narciarskim, było nas trójka lekarzy, dwóch inżynierów i ja nauczycielka - i jakie to było smutne, że jak pizza to jedna  na dwóch, jak ciastko to dwa na trzech starczą, jak piwo to też jedno dla dwóch, niby nie było to bardzo drogie, ale jednak nas była czwórka, bo z dwójką dzieci byliśmy - po prostu dziadami Europy jesteśmy i tyle.
Musiałam to napisać bo mnie szlag po prostu trafia.

sad Kochana, nie tylko Ciebie szlag trafia.

Offline

 

#67 2014-04-30 20:45:26

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Opiekunki UK

amelia napisał:

Dalia napisał:

Wiecie co, tak mnie od czasu do czasu nachodzi taka refleksja, że my w takim badziewiu żyjemy, że człowiek musi szwendać się po obcych krajach, żeby móc tutaj żyć na jakimś przyzwoitym poziomie - jakimi my dziadami jesteśmy, w moim wieku, 50 na karku, to powinnam mieć jakąś stabilizację, jakąś pewność i komfort, a ja za granicę jadę pracować, bo w Polsce mnie nie potrzebują.
Co za dziadostwo cholerne! Cieszę się, że przynajmniej ten kraj nic już nie dostanie z moich pieniędzy, bo dosyć płaciłam przez 19 lat, a gówno z tego mam. Nie wiem czy nawet nabyłam praw emerytalnych, bo podobno po 20 latach dopiero mamy prawo do emerytury, nawet mi się sprawdzać nie chce, bo jak pomyślę jaka ta emerytura by była to słabo mi się robi.
Pamiętam jak siedzieliśmy parę lat temu w Austrii, w knajpce, takiej zwykłej, na stoku narciarskim, było nas trójka lekarzy, dwóch inżynierów i ja nauczycielka - i jakie to było smutne, że jak pizza to jedna  na dwóch, jak ciastko to dwa na trzech starczą, jak piwo to też jedno dla dwóch, niby nie było to bardzo drogie, ale jednak nas była czwórka, bo z dwójką dzieci byliśmy - po prostu dziadami Europy jesteśmy i tyle.
Musiałam to napisać bo mnie szlag po prostu trafia.

sad Kochana, nie tylko Ciebie szlag trafia.

Proszę poptrzec przez dwie godziny na spot "10 lat Polski w uni 10 " http://youtu.be/pTZuH-Az4cc
W Polsce jest fantastycznie kolorowo ludzie tańczą na ulicach..Bo jakby tak nie bylo to by te 2.7 miliona Polaków nie wyjechalo w swiat zeby to wszystkim na swiecie opowiedziec  jak w Polsce jest cudownie ?!!

Offline

 

#68 2014-04-30 20:58:24

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1670

Re: Opiekunki UK

pfleger napisał:

amelia napisał:

Dalia napisał:

Wiecie co, tak mnie od czasu do czasu nachodzi taka refleksja, że my w takim badziewiu żyjemy, że człowiek musi szwendać się po obcych krajach, żeby móc tutaj żyć na jakimś przyzwoitym poziomie - jakimi my dziadami jesteśmy, w moim wieku, 50 na karku, to powinnam mieć jakąś stabilizację, jakąś pewność i komfort, a ja za granicę jadę pracować, bo w Polsce mnie nie potrzebują.
Co za dziadostwo cholerne! Cieszę się, że przynajmniej ten kraj nic już nie dostanie z moich pieniędzy, bo dosyć płaciłam przez 19 lat, a gówno z tego mam. Nie wiem czy nawet nabyłam praw emerytalnych, bo podobno po 20 latach dopiero mamy prawo do emerytury, nawet mi się sprawdzać nie chce, bo jak pomyślę jaka ta emerytura by była to słabo mi się robi.
Pamiętam jak siedzieliśmy parę lat temu w Austrii, w knajpce, takiej zwykłej, na stoku narciarskim, było nas trójka lekarzy, dwóch inżynierów i ja nauczycielka - i jakie to było smutne, że jak pizza to jedna  na dwóch, jak ciastko to dwa na trzech starczą, jak piwo to też jedno dla dwóch, niby nie było to bardzo drogie, ale jednak nas była czwórka, bo z dwójką dzieci byliśmy - po prostu dziadami Europy jesteśmy i tyle.
Musiałam to napisać bo mnie szlag po prostu trafia.

sad Kochana, nie tylko Ciebie szlag trafia.

Proszę poptrzec przez dwie godziny na spot "10 lat Polski w uni 10 " http://youtu.be/pTZuH-Az4cc
W Polsce jest fantastycznie kolorowo ludzie tańczą na ulicach..Bo jakby tak nie bylo to by te 2.7 miliona Polaków nie wyjechalo w swiat zeby to wszystkim na swiecie opowiedziec  jak w Polsce jest cudownie ?!!

A to ten sam spot z komentarzami, który podobno został zablokowany przez Ministerstwo Infrastruktury big_smile
http://www.youtube.com/watch?v=j-aryj5MeKQ

Offline

 

#69 2014-05-01 15:36:25

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Opiekunki UK

amelia napisał:

Dalia napisał:

Klamka zapadła, kupiłam bilet, jadę 11 maja i niech się dzieje co chce. :p

Szerokości ! i miękkiego lądowania na wyspach!

Pomachaj tam dla mojego synka,kierunek Bristol,opieka....

Offline

 

#70 2014-05-02 21:48:27

lukrecja
Member
Zarejestrowany: 2014-01-30
Posty: 31

Re: Opiekunki UK

Hej Dalia to już lecisz do UK??? dopiero teraz weszłam na forum po dość długiej nieobecności, przez jaką Agencję zdecydowałaś się lecieć??? ja to wybieram się do tej Anglii jak sójka za morze ale jak się zdecyduję nie będzie odwrotu, zresztą sama nie wiem na co czekam chyba na jakiś cud:) Dalia jak masz ochotę to napisz do mnie na maila kiedyś trochę pisałyśmy, myślę że pamiętasz. To prawda że to jest nienormalne że jesteśmy wyganiani z własnego kraju na emigracje, kiedyś wiele lat temu byłam rok na emigracji i wiem co to znaczy, tam trzeba być twardym bo słabi nie dają sobie rady, przygotuj się Dalia że "dostaniesz" nieźle za przeproszeniem w dupę bo na opiekach trzeba mieć nerwy ze stali i udawać głuchego i ślepego. Pzd Cię Dalia i napisz z jakiej Agencji lecisz i jak masz ochotę nadal możemy być w kontakcie bo mnie wyjazd na pewno nie ominie taki nasz los Polaków że musi asymilować się z innymi narodowościami.

Ostatnio edytowany przez lukrecja (2014-05-02 21:51:39)

Offline

 

#71 2014-05-03 20:56:44

Aponcja
New member
Zarejestrowany: 2014-03-24
Posty: 5

Re: Opiekunki UK

Dalia napisz pls parę słów przez jaką agencję będziesz pracować i jak przebiegała rekrutacja. Ja co prawda wybieram się za parę miesięcy ale dużo wcześniej zacznę wysyłać zgłoszenia po agencjach. Którą polecasz? Pozdrawiam i powodzenia

Offline

 

#72 2014-05-06 19:14:03

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1078

Re: Opiekunki UK

Znowu mnie naszła refleksja, ale teraz z innej beczki. Zastanawiałam się kiedy ostatni raz wybierałam się na taką wyprawę - to było w 1987 roku, pełna komuna, jechałam na dwa miesiące do Szwecji pierwszy raz. Z koleżanką, więc było zdecydowanie raźniej. Nie wiem czy pamiętacie, że były książeczki walutowe i na taką książeczkę można było wziąć niebagatelnie szokującą  kwotę 10 dolarów!!!!! To nie żart  - jechałam do Szwecji mając dziesięć dolarów, koleżanka miała paręset koron, ale to było strasznie mało, Już na podróż z Nyneshamn do Sztokholmu musiałyśmy wydać pieniądze, a potem bilety miesięczne, bo inaczej majątek by poszedł na bilety, zaliczkę mogłyśmy dostać dopiero po dwóch tygodniach pracy, pamiętam jak sobie obliczałyśmy ile dziś kromek syfiastego, tostowego chleba możemy zjeść - normalne jaja. Odszukałyśmy koleżankę z roku, która tez pracowała w Sztokholmie i pożyczyłyśmy od niej kasę. To były czasy. Płakałyśmy jak prom odpływał z Gdańska, bo chciałyśmy wracać, a po dwóch miesiącach płakałyśmy jak prom odpływał ze Szwecji, bo już nie chciałyśmy wracać.
Teraz wszystko wydaje się prostsze, ale jednak jak człowiek jest młody to inaczej podchodzi do życia, mniej się przejmuje i martwi. Bo może ma mniej na głowie i jest mniej uwiązany. big_smile

Offline

 

#73 2014-05-10 17:09:51

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 752

Re: Opiekunki UK

im człowiek młodszy tym mniejsze, lżejsze bagaże - te życiowe i łatwiej zmienic kraj. Jak wyjeżdżać to w jak najmlodszym wieku wink

Offline

 

#74 2014-05-11 11:41:01

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 752

Re: Opiekunki UK

Nie wiem czy w dobrym miejscu to pisze, ale tak siedzac z babcia zaczelam sie zasnatwaic nad sensem tej opieki domowej.
Otóz miałam przyjemnośc być w domu opieki, w Cambridge, oraz w innym, w Irlandii. Bylam pozytywnie zaskoczona, kazdy rezydent miał swój przyjemny pokój, urządzony według siebie, z TV, łazienka. Codziennie zajęcia rozrywkowe, szachy, quizzy, śpiewanie, oraz rózne wycieczki. Dzień mieli zapełniony. Jak się komuś nudziło, to szedł do lounge pooglądać tv albo pogadać z tymi, którzy mieli na to ochotę. Ekipa pracująca to ludzie młodzi, killku przyjemnych młodzieńców  z Afryki (bardzo ładnie zbudowanych smile) którzy w rytmie samby podchodziili do babć i prowadzali je na zajęcia lub do pokojów, dbając jednocześnie zeby im nie brakowało niczego.
Natomiast ten cały live-in to porażka, ja siedzę z babcią non stop, na kanapie, dzień i noc. Jestem zmęczona za bardzo żeby ją obskakiwać, po ugotowaniu, sprzątaniu, praniu jedyne czego chcę, to odpocząc od niej. Do tego dochodzą nocki, gdzie czasem człowiek się nie wyśpi, bo babka nie wie gdzie jest i drżącym krokiem zaczyna buszować po domu...
Osobiście wolałabym być między ludźmi, niż siedzieć zamknięta z jakąs zmeczoną opiekunką.... nie wiem po kiego oni upierają się na tą opiekę domową. Babka i tak nie wie gdzie jest, nie poznaje rodziny, pyta czy jest u siebie, gdzie jest łazienka. Jakie macie zdanie na ten temat?

Offline

 

#75 2014-05-11 11:53:11

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Opiekunki UK

cóz ja tez bym wolała pracowac w takim domu opieki niestety rzeczywistość przedstawia sie że np. w Niemczech maja za mało personelu w stosunku do ilości rezydentów i to wszystko odbywa się jak na taśmie w fabryce .dlatego tak duże jest zapotrzebowanie na opiekunki.wydaje mi sie że w Anglli tez są rózne domy opieki i nie we wszystkich jest tak różowo jak opisujesz

Offline

 

#76 2014-05-11 12:22:51

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 752

Re: Opiekunki UK

na pewno sa różne, tutaj juz rola rodziny, żeby wypytać sparwdzic opinie, akredytacje, no i dośc często, przynajmniej na początku wpadac z niezapowiedzianymi wizytami i węszyć... da się znaleźć dobry dom. Ale im sie wydaje że te dziadki sa takie szczesliwe we własnym domu.... bzdura... dziś kolejny dzień pierdzenia w stołek, o sorry, w fotel...

Offline

 

#77 2014-05-11 12:59:02

DanusiaS
Member
Zarejestrowany: 2013-12-19
Posty: 418

Re: Opiekunki UK

W domach opieki w Niemczech ,odpłatność za pobyt PDP to około 4000 eu. My jako opiekunki razem z powiedzmy agencją otrzymujemy od 1700- 2300 eu . Więc rodzina liczy i wypada ,że jak wezma opiekunkę to maja w kieszeni pozostałe euro. Niemcy lubią liczyć aby wyjść na swoje.

Offline

 

#78 2014-05-11 13:27:06

larysazajcew@gmail.com
Member
Zarejestrowany: 2013-09-26
Posty: 409

Re: Opiekunki UK

Yagga66 napisał:

Nie wiem czy w dobrym miejscu to pisze, ale tak siedzac z babcia zaczelam sie zasnatwaic nad sensem tej opieki domowej.
Otóz miałam przyjemnośc być w domu opieki, w Cambridge, oraz w innym, w Irlandii. Bylam pozytywnie zaskoczona, kazdy rezydent miał swój przyjemny pokój, urządzony według siebie, z TV, łazienka. Codziennie zajęcia rozrywkowe, szachy, quizzy, śpiewanie, oraz rózne wycieczki. Dzień mieli zapełniony. Jak się komuś nudziło, to szedł do lounge pooglądać tv albo pogadać z tymi, którzy mieli na to ochotę. Ekipa pracująca to ludzie młodzi, killku przyjemnych młodzieńców  z Afryki (bardzo ładnie zbudowanych smile) którzy w rytmie samby podchodziili do babć i prowadzali je na zajęcia lub do pokojów, dbając jednocześnie zeby im nie brakowało niczego.
Natomiast ten cały live-in to porażka, ja siedzę z babcią non stop, na kanapie, dzień i noc. Jestem zmęczona za bardzo żeby ją obskakiwać, po ugotowaniu, sprzątaniu, praniu jedyne czego chcę, to odpocząc od niej. Do tego dochodzą nocki, gdzie czasem człowiek się nie wyśpi, bo babka nie wie gdzie jest i drżącym krokiem zaczyna buszować po domu...
Osobiście wolałabym być między ludźmi, niż siedzieć zamknięta z jakąs zmeczoną opiekunką.... nie wiem po kiego oni upierają się na tą opiekę domową. Babka i tak nie wie gdzie jest, nie poznaje rodziny, pyta czy jest u siebie, gdzie jest łazienka. Jakie macie zdanie na ten temat?

Mój syn pracuje w takim,obok Cheddar,właściwie nie dom opieki,a ośrodek,gdzie pdp przebywają podczas turnusów od 3 i wiecej mies.Średniowieczny budynek (co nie znaczy że warunki w nim też!!),zajęcia,rozrywki,oddzielne pokoje,przyjemna okolica,mieszana załoga ok.30 osób,słowem,żyć nie umierać,i pdp mają super,i ekipa dzieli obowiązki,wiec w obie strony dobrze..

Offline

 

#79 2014-05-11 17:41:07

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Opiekunki UK

DanusiaS napisał:

W domach opieki w Niemczech ,odpłatność za pobyt PDP to około 4000 eu. My jako opiekunki razem z powiedzmy agencją otrzymujemy od 1700- 2300 eu . Więc rodzina liczy i wypada ,że jak wezma opiekunkę to maja w kieszeni pozostałe euro. Niemcy lubią liczyć aby wyjść na swoje.

To prawda tylko to wszystko naszym kosztem oni maja wiecej w kieszeni.

Offline

 

#80 2014-05-11 18:11:38

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 752

Re: Opiekunki UK

w UK tez podobno drożej wychodzi, opiekunka zarobi te 400-500f na tydzien a za pobyt placiliby okolo 1000, wiec sporo drozej. Ale na biednego raczej nie trafilo tutaj, kase maja, wiec be zprzesadu, poza tym ci strasi ludzie maja spore emerytury a czesc pobytu pokrywa socjal, wiec mozna to jakos ogarnąc. Mi jest żal tych ludzi, takie czekanie na smierc, pozostawanie z wlasnymi myslami caly czas....

Offline

 

#81 2014-05-11 18:18:07

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

ALEX52 napisał:

DanusiaS napisał:

W domach opieki w Niemczech ,odpłatność za pobyt PDP to około 4000 eu. My jako opiekunki razem z powiedzmy agencją otrzymujemy od 1700- 2300 eu . Więc rodzina liczy i wypada ,że jak wezma opiekunkę to maja w kieszeni pozostałe euro. Niemcy lubią liczyć aby wyjść na swoje.

To prawda tylko to wszystko naszym kosztem oni maja wiecej w kieszeni.

Nie całkiem naszym kosztem. Przecież my im nie dopłacamy.
Pensje otrzymujemy takie na jakie się godzimy, a że godzimy się niskie (wg nas) pensje, to inna para kaloszy. Nikt nas nie zmusza do wyjazdu.
To są prawa rynku kapitalistycznego, które reguluje popyt, podaż i opłacalność.

Offline

 

#82 2014-05-11 21:17:44

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Opiekunki UK

amelia napisał:

ALEX52 napisał:

DanusiaS napisał:

W domach opieki w Niemczech ,odpłatność za pobyt PDP to około 4000 eu. My jako opiekunki razem z powiedzmy agencją otrzymujemy od 1700- 2300 eu . Więc rodzina liczy i wypada ,że jak wezma opiekunkę to maja w kieszeni pozostałe euro. Niemcy lubią liczyć aby wyjść na swoje.

To prawda tylko to wszystko naszym kosztem oni maja wiecej w kieszeni.

Nie całkiem naszym kosztem. Przecież my im nie dopłacamy.
Pensje otrzymujemy takie na jakie się godzimy, a że godzimy się niskie (wg nas) pensje, to inna para kaloszy. Nikt nas nie zmusza do wyjazdu.
To są prawa rynku kapitalistycznego, które reguluje popyt, podaż i opłacalność.

Tak Amelio masz racje mi im nie doplacamy ,ale to dzieki nam maja wiecej w kieszeni ,bo my godzimy sie za takie pieniadze robic ,niemka przyszla by na 8godz i wziela by wiecej niz my mamy za 24godz,wiesz o tym lepiej odemnie bo ja niemam duzego stazu w niemczech zaledwie troche ponad 4lata,ale za granica juz 12lat tylko w innym kraju.Ja nie uzalam sie bo to moj wybor a moze zycie mnie zmusilo ,ale i tak jestem zdania ze nas wykorzystuja.

Offline

 

#83 2014-05-11 22:16:52

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1078

Re: Opiekunki UK

Co do live in to ja myślę że głównie chodzi o pieniądze dom opieki chyba dużo droższy, ale zgadzam się we własnym domu tych starych ludzi się izoluje od świata tylko staruszek i opiekun, może to było pomyślane, że przychodzi rodzina, wnuki, znajomi, a tak nie jest.
A co do mnie to jestem w UK dojechałam bezproblemowo, autobusy są tu super, i nie wydałam majątku 26 funtów do rodzinnego miasta Szekspira, w którym miałam sporo czasu, ale głównie przesiedziałam w Macu bo nie miałam chęci telepać się po mieście z torbą, a  zimno tu jak jasna cholera. Przejeżdżałam przez Oxford - budynki uniwersyteckie przepiękne, warto przyjechać i zwiedzić naprawdę imponujące.
jestem wykończona bo wstałam o 3 w nocy, no ale dotarłam, jestem jedyna z Polski, a towarzystwo międzynarodowe - dosłownie każda z innego kraju. Dobranoc wam. Aha i jeszcze jedno dlaczego Anglicy zawsze muszą być inni?  Nie dość, że jeżdżą lewa stroną i wciąż mi się zdawało, że zaraz będzie kraksa, to te ich gniazdka z innej planety, jutro muszę kupić adapter. Good night.

Offline

 

#84 2014-05-11 23:10:43

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

ALEX52 napisał:

amelia napisał:

ALEX52 napisał:


To prawda tylko to wszystko naszym kosztem oni maja wiecej w kieszeni.

Nie całkiem naszym kosztem. Przecież my im nie dopłacamy.
Pensje otrzymujemy takie na jakie się godzimy, a że godzimy się niskie (wg nas) pensje, to inna para kaloszy. Nikt nas nie zmusza do wyjazdu.
To są prawa rynku kapitalistycznego, które reguluje popyt, podaż i opłacalność.

Tak Amelio masz racje mi im nie doplacamy ,ale to dzieki nam maja wiecej w kieszeni ,bo my godzimy sie za takie pieniadze robic ,niemka przyszla by na 8godz i wziela by wiecej niz my mamy za 24godz,wiesz o tym lepiej odemnie bo ja niemam duzego stazu w niemczech zaledwie troche ponad 4lata,ale za granica juz 12lat tylko w innym kraju.Ja nie uzalam sie bo to moj wybor a moze zycie mnie zmusilo ,ale i tak jestem zdania ze nas wykorzystuja.

Hmm, wiem co masz na myśli. Prawdą jest, że nas wykorzystują , ale moim zdaniem , trochę w innych sytuacjach. Wówczas gdy nie dają nam ludzkich warunków do mieszkania, żałują jedzenia, albo wymagają pracy ponad nasze siły lub nie zgodnie z  prawem.

Jednak nie byłabym skłonna mówić, że "to dzięki nam mają więcej". Pomyśl tylko odwrotnie, że to dzięki "nim" mamy pracę i chleb.
A jeszcze inny Aspekt. Ci nasi pdp najczęściej nie mają nawet takich dużych emerytur, nawet w przypadku częściowych dopłat czy rekompensat.
A jak dzieciaki mają możliwość skubnąć coś z emerytury rodziców , to po prostu to wykorzystują. 
Żadne grabie nie grabią "od siebie".  Gdybym miała taką możliwość to też bym tak zrobiła i myślę, że Ty też.

Offline

 

#85 2014-05-11 23:48:41

ALEX52
Member
Zarejestrowany: 2013-10-04
Posty: 477

Re: Opiekunki UK

Tak Amelio moze zle to ujelam nie mialam na mysli pdp tylko ich rodziny,tak to prawda ze dzieki nim mamy prace,ktorej nasz kraj nie potrafi nam z
zapewnic,moze tez bym tak robila niewiem nie zastanawialam sie nad tym rodzice juz nie zyja wiec nie bede miala tego problemu czy im skubnac.
No ale moje dzieci beda mogli mnie skubnac jak beda mieli z czego haha.
pozdrawiam spokojnej nocki.

Offline

 

#86 2014-05-12 08:21:43

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Opiekunki UK

ALEX52 napisał:

Tak Amelio moze zle to ujelam nie mialam na mysli pdp tylko ich rodziny,tak to prawda ze dzieki nim mamy prace,ktorej nasz kraj nie potrafi nam z
zapewnic,moze tez bym tak robila niewiem nie zastanawialam sie nad tym rodzice juz nie zyja wiec nie bede miala tego problemu czy im skubnac.
No ale moje dzieci beda mogli mnie skubnac jak beda mieli z czego haha.
pozdrawiam spokojnej nocki.

Jeszcze mi przyszła taka myśl. To, że musimy jeździć za chlebem, pracować ponad siły, bo mieszkamy w dzikim kraju, to że czasem traktują nas jak niewolników, to, że zostawiamy nasze dzieci  bez dostatecznej opieki, to że naszymi rodzicami  musimy zajmować się sami i wreszcie , to że mimo wygranej wojny jesteśmy parobkami u zwyciężonych , daje nam  wielkie poczucie krzywdy. Obarczamy winą kogo się da.
Najgorsze, że nawet światełka w tunelu nie można ujrzeć . Żadnych widoków na normalne życie. Żadnych szans na sprawiedliwość.

Jestem osobą nastawioną pozytywnie do życia i ciągle szukam powodów do zadowolenia i radości. Często mówię że inni mają jeszcze gorzej , więc należałoby się cieszyć z tego co mam i prosić Boga aby nie było gorzej.  Czasem jednak  dopada mnie chandra i jak to mój wnuczek mówi "mam focha " i  trudno mi jest zaakceptować rzeczywistość.
Kurcze, zaraz mi się oberwie, bo pewnie nie w tym wątku powinno to być?....

Pozdrawiam również cieplutko.

Offline

 

#87 2014-05-12 13:24:25

Elka now.
Member
Zarejestrowany: 2014-03-09
Posty: 183

Re: Opiekunki UK

Zgadzam się z Amelią w 100 procentach . Też tak mam . Jestem bardzo pozytywnie nastawiona do życia ,ale też czasem dopada mnie taka chandra . Pozdrawiam serdecznie.

Offline

 

#88 2014-05-12 23:36:34

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1078

Re: Opiekunki UK

Jak ma nas nie dopadać depresja jak my włóczyć się musimy po obcych krajach, żeby na chleb zarobić. Ale teraz będąc tutaj słyszę różne historie dlaczego babki tu poprzyjeżdżały i dlaczego szukają pracy, co człowiek to inna historia, więc to nie dotyczy tylko nas w Polsce. Świat jest dla mnie coraz mniej zrozumiały, czasem myślę, że chciałabym zamieszkać gdzieś w lesie z dala od tego wszystkiego, ale na to też trzeba pieniędzy, to po prostu takie błędne koło.

Ostatnio edytowany przez Dalia (2014-05-12 23:37:33)

Offline

 

#89 2014-05-13 23:30:21

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 752

Re: Opiekunki UK

Dalia, z ciekawości, z jaka firma zaczęłaś? Będziesz na live-in?

Offline

 

#90 2014-05-15 22:56:02

Dalia
Member
Zarejestrowany: 2014-02-04
Posty: 1078

Re: Opiekunki UK

Miałam zacząć zupełnie inaczej, ale nagadałyście mi na forum, że 350 to mało więc szukałam dalej. Nie chciałam selfemployment a to trochę ogranicza. Jestem tu w HelpingHands. Na razie nie mogę powiedzieć nic złego, kwatera taka sobie, ale to hostel przecież nie oczekiwałam super warunków. To co jest problemem dla mnie to że nadal nie wiem kiedy mogę zacząć pracę, referencje sprawdzone, ale czekam na
CRB. Nie dadzą mi pracy bez tego i tu zaczynają się koszty, ale postanowiłam sobie, że tydzień czasu im dam jak już tu przyjechałam, to chcę poczekać, rozumiem, że to chwilę trwa, oni sprawdzają wszystko, czytają, gdybym jeździła samochodem miałabym większe możliwości.
We wtorek mają dzwonić i dać mi znać czy mają prace i mam czekać czy jadę do Polski i czekam tam.
Jestem zaskoczona, że jestem jedyną Polką i całe mnóstwo tu Angielek, które albo wracają z Hiszpanii albo chcą pracować jako hourly carers.
Chciałabym dostać pracę i w  końcu coś zarobić.

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Nowy praktyczny blog o pracy opiekunki w Niemczech - Witam, tym razem ja zapraszam na mój blog o pracy jako opiekunka osób starszych i asystent osoby niepełnosprawnej w Niemczech http://nieocenioneopiekunki...

Minijob dla opiekunki - Dzien dobry, moja firma oferuje Minijob do 450€/miesiecznie. Prace mozna wykonywac w domu, 8h-10h tygodniowo w zaleznosci od motywacji...

Szukam Opiekunki dla starszej osoby po udarze mózgu w Toruniu - Szukam osoby która zaopiekuje się moją mamą lat 81... Jest 5 lat po udarze. Moja mama doznała lewostronny udar mózgu...

Zmiana opiekunki w Niemczech - Witajcie. Zbliżają się wakacje. Mam pytanie, czy któraś z opiekunek planuje wakacje? Mogłabym zmienić kogoś na 1 miesiąc, 5 tyg...

Praca od zaraz dla wykwalifikowanej opiekunki do Holandii - Pani Monika szuka uczciwej opiekunki od zaraz - umowa legalna z rodziną ! Pilnie szukam osoby, która ze mną zamieszka na długo, pomoże mi w codziennym życiu Osoba powinna być wolna i bez zobowiązań, nie paląca, nie pijąca, silna fizycznie oraz empatyczna Mam 55 lat, nie ruszam rękoma, jeżdzę na wózku...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności