Macie grubasa albo pijaków?

Witam, ja znowu z czyms nietypowym. Jeżdże do chłopaka, sparaliżowanego po skoku na główkę, byłam u niego latem przez tydzień, myślałam że się wykończę, bo spac "szedł" o 2 giej nad ranem bo wcześniej wypijał 4-5 piw, które musiałam mu podawac...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#1 2013-11-19 00:49:08

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Macie grubasa albo pijaków?

Witam, ja znowu z czyms nietypowym. Jeżdże do chłopaka, sparaliżowanego po skoku na główkę, byłam u niego latem przez tydzień, myślałam że się wykończę, bo spac "szedł" o 2 giej nad ranem bo wcześniej wypijał 4-5 piw, które musiałam mu podawac. Potem byłam raz jeszcze, zmiana, chłopak nie pije, super, spac chodzi koło 1wszej, poprawa, ok. Niestety zaczęło się żarcie, facet tak utył przez ostatnie 2 miesiące, że my, opiekunki mamy problem go przesuwać. Na razie jeszcze się da pracować, ale ledwo sie mieści juz na fotelu do mycia. Miałyście kiedyś grubasa? Nie wiem co zrobi,ć jak przytyje tak, że nie dam rady go ruszyć. Na moje "oko" ma ponad 90 kilo juz na bank. Mam do niego jechac jeszcze w lutym na miesiac i juz się boję ...

Offline

 

#2 2013-11-19 11:44:33

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Nie możesz innego miejsca znaleźć?Do lutego dużo czasu jest.A kręgosłup masz tylko jeden!!!!

Offline

 

#3 2013-11-19 14:01:21

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Macie grubasa albo pijaków?

kasia63 napisał:

Nie możesz innego miejsca znaleźć?Do lutego dużo czasu jest.A kręgosłup masz tylko jeden!!!!

Kasiu masz rację , też tak pomyślałam.

Offline

 

#4 2013-11-19 16:56:50

ewa99
Member
Zarejestrowany: 2012-02-14
Posty: 66

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Ja mam babcię,też utyła.Jeszcze chodzi ledwo przy pomocy rollatora  do toalety,obrót o 180 stopni,kiedy musi wstac zajmuje jej chyba z pół godziny, mam wrażenie ze drepcze w miejscu.Wyczytałam gdzieś o obrotowej poduszce lub obrotowej podstawce pod nogi http://www.sanumvitalis.de/drehplatte-medidisc.html
Nie wiem czy to zda egzamin ale obawiam sie o mój kręgosłup i to ma podobno ułatwic.Rodzina przywiezie w najbliższym czasie.Sama jestem ciekawa"z czym to sie je?" smile

Ostatnio edytowany przez ewa99 (2013-11-19 17:23:04)

Offline

 

#5 2013-11-19 17:04:49

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 415

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Miałam kiedyś "babkę" po dwukrotnym złamaniu nogi i nie wolno jej było przez jakiś czas stawać na tę nogę i miałam taki obrotowy talerz, ale niestety to nic nie pomogło.

Offline

 

#6 2013-11-19 17:16:31

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Yagga66 napisał:

Witam, ja znowu z czyms nietypowym. Jeżdże do chłopaka, sparaliżowanego po skoku na główkę, byłam u niego latem przez tydzień, myślałam że się wykończę, bo spac "szedł" o 2 giej nad ranem bo wcześniej wypijał 4-5 piw, które musiałam mu podawac. Potem byłam raz jeszcze, zmiana, chłopak nie pije, super, spac chodzi koło 1wszej, poprawa, ok. Niestety zaczęło się żarcie, facet tak utył przez ostatnie 2 miesiące, że my, opiekunki mamy problem go przesuwać. Na razie jeszcze się da pracować, ale ledwo sie mieści juz na fotelu do mycia. Miałyście kiedyś grubasa? Nie wiem co zrobi,ć jak przytyje tak, że nie dam rady go ruszyć. Na moje "oko" ma ponad 90 kilo juz na bank. Mam do niego jechac jeszcze w lutym na miesiac i juz się boję ...

Pracowałam kiedyś z osobą ze złamanym kręgosłupem. Ten znowu liczył kalorie. Pilnował, żebym na obiad obrała tylko 4 kartofle, ale to bardziej z chytrości. Za to nie miał umiaru w ciastach. Aby dużo! Tu nie liczył!
Ale ręce miał zdrowe. Podciągał się sam na łóżku, pomagał przekręcać się na bok. Do transferu zna wózek miałam lift. Okrutnie marudny był, to herbata za gorąca, to znowu za zimna itp. Nie było tak strasznie. Gdyby rodzina nie była taka chytra to pewnie bym tam wróciła. Np. owoce musiałam sobie sama kupić. Reszta jedzenia z zamrażarki.

Offline

 

#7 2013-11-19 22:59:28

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Macie grubasa albo pijaków?

ewa99 napisał:

......Wyczytałam gdzieś o obrotowej poduszce lub obrotowej podstawce pod nogi http://www.sanumvitalis.de/drehplatte-medidisc.html   Nie wiem czy to zda egzamin ale obawiam sie o mój kręgosłup i to ma podobno ułatwic.Rodzina przywiezie w najbliższym czasie.Sama jestem ciekawa"z czym to sie je?" smile

Jak już kiedyś pisałem, pracę opiekuna zacząłem na świątecznym zastępstwie u bezwładnej, strasznie przez rodzinę utuczonej, a więc sporo cięższej ode mnie (ja 80kg) podopiecznej.  Gdybym nie uważał na kręgosłup, to pewnie skończył bym jak mój następca- w szpitalu z wypadniętymi dyskami sad  Przekładanie z łóżka na wózek (+ Treppenlift + Toiletenstuhl) wyglądało tak, że jej nogi opierałem na ziemi, swoje zginałem w kolanach tak, że byłem niższy od podopiecznej i biorąc jej ciężar "na siebie", w lekkim przysiadzie obracałem się z nią.  Później właśnie rodzina kupiła taki obrotowy talerz.  Trochę to ułatwiło!, gdyż zlikwidowało opór pomiędzy jej pantoflami a podłogą smile

Offline

 

#8 2013-11-20 12:20:27

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Macie grubasa albo pijaków?

ST napisał:

ewa99 napisał:

......Wyczytałam gdzieś o obrotowej poduszce lub obrotowej podstawce pod nogi http://www.sanumvitalis.de/drehplatte-medidisc.html   Nie wiem czy to zda egzamin ale obawiam sie o mój kręgosłup i to ma podobno ułatwic.Rodzina przywiezie w najbliższym czasie.Sama jestem ciekawa"z czym to sie je?" smile

Jak już kiedyś pisałem, pracę opiekuna zacząłem na świątecznym zastępstwie u bezwładnej, strasznie przez rodzinę utuczonej, a więc sporo cięższej ode mnie (ja 80kg) podopiecznej.  Gdybym nie uważał na kręgosłup, to pewnie skończył bym jak mój następca- w szpitalu z wypadniętymi dyskami sad  Przekładanie z łóżka na wózek (+ Treppenlift + Toiletenstuhl) wyglądało tak, że jej nogi opierałem na ziemi, swoje zginałem w kolanach tak, że byłem niższy od podopiecznej i biorąc jej ciężar "na siebie", w lekkim przysiadzie obracałem się z nią.  Później właśnie rodzina kupiła taki obrotowy talerz.  Trochę to ułatwiło!, gdyż zlikwidowało opór pomiędzy jej pantoflami a podłogą smile

A ja nie dałam się wrobić w dźwiganie i podnoszenie dziadka, który już w trzecim tygodniu mojego pierwszego pobytu przestał wstawać, chodzić a nawet siadać samemu. Ponieważ rodzina przychodziła 3 razy w tygodniu, wykorzystywałam ją do pomocy w przetransferowaniu dziadka na wózek gdy chciałam zmienić pościel, a raz w tygodniu trzeba to zrobić. I wszystko było dobrze, nikt robił z tego problemu dopóki przyjechała zmienniczka ( nadgorliwa  i zaczęła przeciągać ( dosłowienie !  dziadka z łóżka na wózek. Jak tylko wróciłam, zaraz się tym pochwaliła i babcia zaczęła oczekiwać też tego ode mnie. Odmówiłam kategorycznie używając następujących argumentów: 1) zapytałam babci, czy jej dzieci kiedy są w czasie wolnym opiekunki, też przenoszą sami dziadka z łóżka na wózek? Odpowiedź babci, że nie bo jest ciężko. Moja odpowiedź: dla mnie też. 2) powiedziałam babci, że tutaj w Niemczech obserwuję, że mężczyźni robotnicy np. na budowie nic ciężkiego nie dźwigają, mają do tego specjalne windy, podnośniki. 3) trzeba zwrócić się do lekarza, aby załatwił receptę na przepisanie dla dziadka liftu. Kiedy pewnego dnia, przyszła Pflege, babcia znowu zaczęła temat, że skoro zmienniczka dawała radę sama dziadka transferować, to chyba można to robić. Pflege spróbowała sama spróbować. Nie dała rady. Kazała babci opowiedzieć, jak to zmienniczka moja robiła. Po tym opisie, Pflege rzekła, że taki sposób jest niedopuszczalny ( ciągnięcie na siłę dziadka za ubrania ).  Powiedziałam Pflege, dlaczego nie załatwia się dla dziadka liftu, przecież można go dostać za darmo poprzez kasę chorych. Obiecała mi w załatwieniu tego sprzętu pomóc. Pflege jeszcze w tym samym dniu ( o czym przez telefon mnie poinformowała ) wysłała do lekarza fax, o konieczności załatwienia dla dziadka liftu. Tak więc, teraz  już to urządzenie jest w domu dziadków. Życzenie babci aby wspólnie przy stole z dziadkiem spożywać posiłki, posiedzieć razem w Wohnzimerze jest teraz możliwe do spełnienia.
Najważniejsze, nie dać się wrobić w to co przekracza nasze fizyczne możliwości i szanować siebie, swoje zdrowie.

Offline

 

#9 2013-11-20 16:12:42

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Macie grubasa albo pijaków?

jakniew napisał:

ST napisał:

ewa99 napisał:

......Wyczytałam gdzieś o obrotowej poduszce lub obrotowej podstawce pod nogi http://www.sanumvitalis.de/drehplatte-medidisc.html   Nie wiem czy to zda egzamin ale obawiam sie o mój kręgosłup i to ma podobno ułatwic.Rodzina przywiezie w najbliższym czasie.Sama jestem ciekawa"z czym to sie je?" smile

Jak już kiedyś pisałem, pracę opiekuna zacząłem na świątecznym zastępstwie u bezwładnej, strasznie przez rodzinę utuczonej, a więc sporo cięższej ode mnie (ja 80kg) podopiecznej.  Gdybym nie uważał na kręgosłup, to pewnie skończył bym jak mój następca- w szpitalu z wypadniętymi dyskami sad  Przekładanie z łóżka na wózek (+ Treppenlift + Toiletenstuhl) wyglądało tak, że jej nogi opierałem na ziemi, swoje zginałem w kolanach tak, że byłem niższy od podopiecznej i biorąc jej ciężar "na siebie", w lekkim przysiadzie obracałem się z nią.  Później właśnie rodzina kupiła taki obrotowy talerz.  Trochę to ułatwiło!, gdyż zlikwidowało opór pomiędzy jej pantoflami a podłogą smile

A ja nie dałam się wrobić w dźwiganie i podnoszenie dziadka, który już w trzecim tygodniu mojego pierwszego pobytu przestał wstawać, chodzić a nawet siadać samemu. Ponieważ rodzina przychodziła 3 razy w tygodniu, wykorzystywałam ją do pomocy w przetransferowaniu dziadka na wózek gdy chciałam zmienić pościel, a raz w tygodniu trzeba to zrobić. I wszystko było dobrze, nikt robił z tego problemu dopóki przyjechała zmienniczka ( nadgorliwa  i zaczęła przeciągać ( dosłowienie !  dziadka z łóżka na wózek. Jak tylko wróciłam, zaraz się tym pochwaliła i babcia zaczęła oczekiwać też tego ode mnie. Odmówiłam kategorycznie używając następujących argumentów: 1) zapytałam babci, czy jej dzieci kiedy są w czasie wolnym opiekunki, też przenoszą sami dziadka z łóżka na wózek? Odpowiedź babci, że nie bo jest ciężko. Moja odpowiedź: dla mnie też. 2) powiedziałam babci, że tutaj w Niemczech obserwuję, że mężczyźni robotnicy np. na budowie nic ciężkiego nie dźwigają, mają do tego specjalne windy, podnośniki. 3) trzeba zwrócić się do lekarza, aby załatwił receptę na przepisanie dla dziadka liftu. Kiedy pewnego dnia, przyszła Pflege, babcia znowu zaczęła temat, że skoro zmienniczka dawała radę sama dziadka transferować, to chyba można to robić. Pflege spróbowała sama spróbować. Nie dała rady. Kazała babci opowiedzieć, jak to zmienniczka moja robiła. Po tym opisie, Pflege rzekła, że taki sposób jest niedopuszczalny ( ciągnięcie na siłę dziadka za ubrania ).  Powiedziałam Pflege, dlaczego nie załatwia się dla dziadka liftu, przecież można go dostać za darmo poprzez kasę chorych. Obiecała mi w załatwieniu tego sprzętu pomóc. Pflege jeszcze w tym samym dniu ( o czym przez telefon mnie poinformowała ) wysłała do lekarza fax, o konieczności załatwienia dla dziadka liftu. Tak więc, teraz  już to urządzenie jest w domu dziadków. Życzenie babci aby wspólnie przy stole z dziadkiem spożywać posiłki, posiedzieć razem w Wohnzimerze jest teraz możliwe do spełnienia.
Najważniejsze, nie dać się wrobić w to co przekracza nasze fizyczne możliwości i szanować siebie, swoje zdrowie.

A i tak zawsze znajdzie sie jakaś oślica nadgorliwa.......znam nawet takie co lift maja a dzwigaja bo z liftem im za długo......ręce opadają...

Offline

 

#10 2013-11-20 17:53:02

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Ten zmiennik który po mnie przyjechał, też nie chciał korzystać z "Liftu", choć mówił, że rodzina po moim wyjeździe kupiła.  Mówił mi to jeszcze zanim skończył w szpitalu ze zniszczonym kręgosłupem.  W/g niego było z tym "więcej kłopotu niż pożytku"..... sad

Offline

 

#11 2013-11-20 18:30:44

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Macie grubasa albo pijaków?

ST napisał:

Ten zmiennik który po mnie przyjechał, też nie chciał korzystać z "Liftu", choć mówił, że rodzina po moim wyjeździe kupiła.  Mówił mi to jeszcze zanim skończył w szpitalu ze zniszczonym kręgosłupem.  W/g niego było z tym "więcej kłopotu niż pożytku"..... sad

Niestety, bywają i tacy ludzie a moim zdaniem z zawartością totalnej głupoty, by robić coś czego nie trzeba ze szkodą dla własnego zdrowia. Nie mogę pojąć jaki może sprawić kłopot, tak proste i wygodne urządzenie.

Offline

 

#12 2013-11-20 19:10:45

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Choćby taki, że nie umie się go obsługiwać i nie chce się nauczyć.. hmm.

Temat liftu przypomniał mi moją "zmienniczkę", która zwiała z zastępstwa po dwóch tygodniach. Jednym z powodów ucieczki było to, że nie radziła sobie z babką i zażądała liftu. Lift w tempie ekspresowym został załatwiony, a ona powiedziała wtedy, że nie umie go obsługiwać. Tyle.

Offline

 

#13 2013-11-20 20:05:37

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Też opiekowałam się babcią po dwukrotnym złamaniu biodra i moja babcia nie bardzo lubiła Lift. Nigdy jej nie odpuściłam i nigdy nie dźwigałam.  Lift to extra urządzenie. Nie rozumiem ludzi, którzy nie chcą z tego korzystać.

Offline

 

#14 2013-11-21 14:16:58

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Też nie miałam pojęcia, jak się taki lift obsługuje, ale od czego jest internet? Za nim to urządzenie dostarczono, kilka razy obejrzałam sobie na youtube filmiki z instrukcją. Bez obawy więc, zaraz gdy tylko lift pojawił się w domu na dziadku wypraktykowałam to, bez stresu, spokojniutko i okazało się w praktyce, że to żaden problem, a dziadek jak się cieszył kiedy siedział w powietrzu utrzymywany w pasach, śmiał się i mówił " Karussell", a ja do niego na to ze śmiechem: " und wo das Ticket?".

Offline

 

#15 2013-11-24 15:12:25

Hania
New member
Zarejestrowany: 2013-09-24
Posty: 4

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Yagga, a nie możesz go myć gąbką na łózku?

Offline

 

#16 2013-11-24 21:18:56

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Gąbka na łózku nie moge, bo ten jego prysznic to cała ceregiela. Trwa godzine, włazi sie z nim do łazienki specjalnej takiej wiecie, ze wjezdza wozek i woda leci na podloge, wszystko wyprofilowane jest. Wiec ja cala mokra myje go po kolei, glowe, twarz, zeby, potem siura slecjalna gabeczka, a na koniec szorowanie pazurkow szczoteczka. Potem in wlacza suszarke taka, a ja szybko lece posciel zmienic ( i sie przebieram w suche rzeczy) Kiedy wracam to w lazience jets juz  jakies 50 stopni wiec ja cala spocona jeszcze mu pazurki robie specjalnym akim czyms co sciera, bez obcinania. Caly cyrk i to co drugi dzien. Ale z gabeczka to bym zwariowala chyba.

Offline

 

#17 2013-11-24 21:24:14

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Yagga66 napisał:

Gąbka na łózku nie moge, bo ten jego prysznic to cała ceregiela. Trwa godzine, włazi sie z nim do łazienki specjalnej takiej wiecie, ze wjezdza wozek i woda leci na podloge, wszystko wyprofilowane jest. Wiec ja cala mokra myje go po kolei, glowe, twarz, zeby, potem siura slecjalna gabeczka, a na koniec szorowanie pazurkow szczoteczka. Potem in wlacza suszarke taka, a ja szybko lece posciel zmienic ( i sie przebieram w suche rzeczy) Kiedy wracam to w lazience jets juz  jakies 50 stopni wiec ja cala spocona jeszcze mu pazurki robie specjalnym akim czyms co sciera, bez obcinania. Caly cyrk i to co drugi dzien. Ale z gabeczka to bym zwariowala chyba.

No to niezłą masz jazdę z tymi kąpielami. A nie powinien to robić Pflegedienst??? Sorry, ale ubawił mnie ten opis toalety podopiecznego. Toż Ty żywcem za Miss Mokrego Podkoszulka mozesz robić big_smile big_smile big_smile  A zechciałabyś rozwinąc temat mycia siura i tej specjalnej gąbeczki??? A czy te paznokcie to rzeczywiscie co drugi dzień trzeba pielęgnowac ????

Offline

 

#18 2013-11-25 22:05:02

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Yagga66 napisał:

......Mam do niego jechac jeszcze w lutym na miesiac i juz się boję ...

Choćbym już nic innego poza wyżej opisana kąpielą-prysznicem nie miał do roboty na tej Stelli, to bym tam nie pojechał !!!  sad

Offline

 

#19 2013-11-26 15:46:20

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Macie grubasa albo pijaków?

simona1961 napisał:

Yagga66 napisał:

................... ten jego prysznic to cała ceregiela. Trwa godzine, włazi sie z nim do łazienki specjalnej takiej wiecie, ze wjezdza wozek i woda leci na podloge, wszystko wyprofilowane jest. Wiec ja cala mokra myje go po kolei, glowe, twarz, zeby, potem siura slecjalna gabeczka, a na koniec szorowanie pazurkow szczoteczka. Potem in wlacza suszarke taka, a ja szybko lece posciel zmienic ( i sie przebieram w suche rzeczy) Kiedy wracam to w lazience jets juz  jakies 50 stopni wiec ja cala spocona jeszcze mu pazurki robie specjalnym akim czyms co sciera, bez obcinania. Caly cyrk i to co drugi dzien......

No to niezłą masz jazdę z tymi kąpielami. ............... ubawił mnie ten opis toalety podopiecznego. Toż Ty żywcem za Miss Mokrego Podkoszulka mozesz robić big_smile big_smile big_smile  A zechciałabyś rozwinąc temat mycia siura i tej specjalnej gąbeczki???

Właśnie wróciłem ze spaceru, podczas którego rozmyślałem nad w/w problemami.... Ponadto przypomniało mi się, że "nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu"......  Połączyłem te dwie rzeczy i .... MAM dla Ciebie radę!!! smile
Otóż Yagga66 - w tym "myciu siura" jesteś po prostu nadgorliwa!!!  Facet ma z tego zbyt wiele przyjemności!!! big_smile  Postaraj się to robić z mniejszym zaangażowaniem, to ręczę, że sama kąpiel wystarczy mu 1x/tydzień ! big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#20 2013-12-02 10:03:37

eva77
New member
Zarejestrowany: 2013-11-30
Posty: 4

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Witam serdecznie wszystkich:)  Bardzo pilnie potrzebuje skontaktowac sie z "amelia" w sprawie Deutsche Institut w Szczecinie,(uwaga oszusci!!) niestety nie ma emaila podanego dlatego pisze na forum. Amelio prosze odezwij sie,mam mega stres z p. Balbina i potrzebuje informacji, a moze ktos ma z amelia kontakt emailowy lub telefoniczny? Prosze o sms, oddzwonie, moj tel: 504-98-35-88

Offline

 

#21 2013-12-02 17:33:06

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Macie grubasa albo pijaków?

eva77 napisał:

Witam serdecznie wszystkich:)  Bardzo pilnie potrzebuje skontaktowac sie z "amelia" w sprawie Deutsche Institut w Szczecinie,(uwaga oszusci!!) niestety nie ma emaila podanego dlatego pisze na forum. Amelio prosze odezwij sie,mam mega stres z p. Balbina i potrzebuje informacji, a moze ktos ma z amelia kontakt emailowy lub telefoniczny? Prosze o sms, oddzwonie, moj tel: 504-98-35-88

Wiem trochę złego na temat tej dziewoi. Wysłałam Ci meila.

Offline

 

#22 2013-12-12 10:07:57

irinahol
Member
Zarejestrowany: 2013-12-11
Posty: 46

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Ja mam teraz babcie która wazy 45 kg ale za to gorzołe wlewa w siebie namietnie (ma chore serce) siostrzenica jest anestezjologiem i kazała alkohol podawac kiedy babcia sobie zarzyczy smile no to jademy z koksem big_smile

Offline

 

#23 2013-12-17 13:22:43

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Renirefka napisał:

. Taka praca najlepsza jest dla męzczyzn jednak.

... i to musi być zdrowy i silny mężczyzna. Ważna  jest też umiejętność postępowania z tak ciężką osobą. Powinny być też różne urządzenia pomocnicze, takie jak "Patientenlift" itp. Kiedyś opiekowałam się babcią po podwójnym złamaniu biodra, ale dźwiganie nie było konieczne, gdyż rodzina zatroszczyła się o wszelkie urządzenia pomocnicze.

Offline

 

#24 2013-12-17 14:02:52

Donna
Member
Zarejestrowany: 2013-11-07
Posty: 66

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Moja podopieczna tez wazy okolo 100kg i jest po operacji na biodro. Mam opiekunke -pomoc Niemke, ktora powinna codziennie pomagac mi wyciagac ja z lozka.(mycie codziennie w lozku) Najgorsze jest to, ze je smieciowe jedzenie( chrupki, wafelki, czekolade, zelki ) pije codziennie 3 flaszki coca-coli. Rodzina akceptuje te jej fanaberie. Ja mam problem, bo potrafi ze 3 razy dziennie narobic do pampersa.( kupsko oczywiscie) Mycie jej na toalecie to niezla gimnastyka dla mnie i dla niej . Wstan, usiadz i tak z 5 razy. Myslalam, ze to tylko tak przy mnie ale okazalo sie, ze juz kilka lat  tak meczy ludzi. Dzisiaj to juz przegiela, uderzyla mnie bo prosilam, zeby jeszcze jedna mala kromeczke zjadla na sniadanie. Je bardzo malo normalnych rzeczy a olbrzymie ilosci zapychaczy. Tak sie tym przrazila,ze nie je tych swoich chrupkow tylko siedzi i patrzy na mnie . Ma demencje, ale musze jej dac odczuc, ze zle zrobila i gniewam sie na nia.  Ach, ciezkie jest zycie czlowieka poczciwego. Ciekawe jak dlugo dam rade tu wytrwac??

Offline

 

#25 2013-12-17 14:42:41

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Piszesz, że ma demancję, a więc jej poczynania nie są tak całkiem do końca, kontrolowane. Obrażanie się nie ma sensu i podstaw - to chora osoba, która parę minut po zajściu zapomniała wszystko. Teraz siedzi i myśli czemu Ty chodzisz nabzdyczona ? Spróbuj z nią , całkiem normalnie, zacząć rozmawiać. Gdyby ludzie pracujący w domach starców brali wszystko osobiście, to Stelle zmianiałyby się co dwa tygodnie. Co do Pflegi, to podejrzewam, że brakuje Ci znajomości profesjonalnych chwytów...Babcie po operacji stawu biodrowego potrafią doskonale stać i współpracować. Chodzi mi o mycie babci po wypróżnieniu - ona stoi, trzyma się czegoś tam, a Ty podmywasz ją.  Poproś rodzinę, aby podesłała Ci na parę dni kogoś z Pflegedienstu.Sposób odżywiania babci jest zły dla Was obu, ale głową muru nie przebijesz. Jeżeli latami tak jadła, to nie oczekuj, że w ciągu paru dni przestanie.

Głowa do góry !

Offline

 

#26 2013-12-17 14:59:50

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Donna napisał:

Moja podopieczna tez wazy okolo 100kg i jest po operacji na biodro. Mam opiekunke -pomoc Niemke, ktora powinna codziennie pomagac mi wyciagac ja z lozka.(mycie codziennie w lozku) Najgorsze jest to, ze je smieciowe jedzenie( chrupki, wafelki, czekolade, zelki ) pije codziennie 3 flaszki coca-coli. Rodzina akceptuje te jej fanaberie. Ja mam problem, bo potrafi ze 3 razy dziennie narobic do pampersa.( kupsko oczywiscie) Mycie jej na toalecie to niezla gimnastyka dla mnie i dla niej . Wstan, usiadz i tak z 5 razy. Myslalam, ze to tylko tak przy mnie ale okazalo sie, ze juz kilka lat  tak meczy ludzi. Dzisiaj to juz przegiela, uderzyla mnie bo prosilam, zeby jeszcze jedna mala kromeczke zjadla na sniadanie. Je bardzo malo normalnych rzeczy a olbrzymie ilosci zapychaczy. Tak sie tym przrazila,ze nie je tych swoich chrupkow tylko siedzi i patrzy na mnie . Ma demencje, ale musze jej dac odczuc, ze zle zrobila i gniewam sie na nia.  Ach, ciezkie jest zycie czlowieka poczciwego. Ciekawe jak dlugo dam rade tu wytrwac??

Jak najkrocej!:)Demencja w tej fazie jest najgorsza kombinacja z fizyczna niedoleznoscia.Przydaloby sie rodzinka wstrzasnac!Podziwiam i zycze Ci mozliwie szybkiego zjazdu do domu,po prostu szkoda Twojego zdrowia.Taka otyla osoba powinna miec zupelnie inne odzywianie!Ilez razy mozna wyprozniac sie ?fuj!

Offline

 

#27 2013-12-17 16:19:41

Donna
Member
Zarejestrowany: 2013-11-07
Posty: 66

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Dzieki dziewczyny za odzew smile Ja sie nie uzalam, no moze troche wink bo mam gorszy dzien. Moja grubaska to mloda, jak na moj gust demencja ma 74 lata. Gimnastykuje sie przy niej, I z nia bo nie ma odpowiednich warunkow w lazience. Ona jest gruba a byla jeszcze bardziej ponoc. Schudla jakies 30 kg I cale faldy skory wisza I dlatego tak trudno ja domyc. Byla cala poodparzana I wszedzie miala rany. Teraz jest w miare dobrze. Mialam wizyte z Pflegedinstu I nic nowego mi nie pokazaly. Mowily ze sobie radze dobrze. Glowa muru sie nie przebije. Wszystko polega na tym, zeby moja grubaske zmusic do wspolpracy.  Ponoc, jest swietnie bo rozmawia ze mna a nie chce z rodzina I powoli lazi ze mna po mieszkaniu. Gdyby byla zdrowa nie bylabym jej potrzebna. Na ile jestem wstanie staram sie pomoc jej, sobie nie zrobic krzywdy I wytrwac bez jakiegos glupiego poswiecania sie.Pozdrawiam.smile

Offline

 

#28 2013-12-17 16:41:35

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Donna napisał:

Dzieki dziewczyny za odzew smile Ja sie nie uzalam, no moze troche wink bo mam gorszy dzien. Moja grubaska to mloda, jak na moj gust demencja ma 74 lata. Gimnastykuje sie przy niej, I z nia bo nie ma odpowiednich warunkow w lazience. Ona jest gruba a byla jeszcze bardziej ponoc. Schudla jakies 30 kg I cale faldy skory wisza I dlatego tak trudno ja domyc. Byla cala poodparzana I wszedzie miala rany. Teraz jest w miare dobrze. Mialam wizyte z Pflegedinstu I nic nowego mi nie pokazaly. Mowily ze sobie radze dobrze. Glowa muru sie nie przebije. Wszystko polega na tym, zeby moja grubaske zmusic do wspolpracy.  Ponoc, jest swietnie bo rozmawia ze mna a nie chce z rodzina I powoli lazi ze mna po mieszkaniu. Gdyby byla zdrowa nie bylabym jej potrzebna. Na ile jestem wstanie staram sie pomoc jej, sobie nie zrobic krzywdy I wytrwac bez jakiegos glupiego poswiecania sie.Pozdrawiam.smile

Trzymaj sie!

Offline

 

#29 2013-12-17 17:04:48

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Macie grubasa albo pijaków?

ST napisał:

simona1961 napisał:

Yagga66 napisał:

................... ten jego prysznic to cała ceregiela. Trwa godzine, włazi sie z nim do łazienki specjalnej takiej wiecie, ze wjezdza wozek i woda leci na podloge, wszystko wyprofilowane jest. Wiec ja cala mokra myje go po kolei, glowe, twarz, zeby, potem siura slecjalna gabeczka, a na koniec szorowanie pazurkow szczoteczka. Potem in wlacza suszarke taka, a ja szybko lece posciel zmienic ( i sie przebieram w suche rzeczy) Kiedy wracam to w lazience jets juz  jakies 50 stopni wiec ja cala spocona jeszcze mu pazurki robie specjalnym akim czyms co sciera, bez obcinania. Caly cyrk i to co drugi dzien......

No to niezłą masz jazdę z tymi kąpielami. ............... ubawił mnie ten opis toalety podopiecznego. Toż Ty żywcem za Miss Mokrego Podkoszulka mozesz robić big_smile big_smile big_smile  A zechciałabyś rozwinąc temat mycia siura i tej specjalnej gąbeczki???

Właśnie wróciłem ze spaceru, podczas którego rozmyślałem nad w/w problemami.... Ponadto przypomniało mi się, że "nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu"......  Połączyłem te dwie rzeczy i .... MAM dla Ciebie radę!!! smile
Otóż Yagga66 - w tym "myciu siura" jesteś po prostu nadgorliwa!!!  Facet ma z tego zbyt wiele przyjemności!!! big_smile  Postaraj się to robić z mniejszym zaangażowaniem, to ręczę, że sama kąpiel wystarczy mu 1x/tydzień ! big_smile big_smile big_smile

Hahha, dobre, co do mycia siura to nie bede sie rozwodzic, same wiecie co i jak.
Ten mój facio to spać chodzi kolo 1wszej w nocy, znaczy 1wsza to wola o wode, leki i zeby go przekrecic na boczek. W zwiazku z tym ukladanie trwa 15-20 minut, zanim sie położe to jest 1:30, czasem spać nie moge bo jestem tak wybita z rytmu. Rano co drugi dzien przychodza pielgniarki cos tam mu robic  z kupką, i pomagam im go przekrecac, więc pobudka kolo 8-9tej '/
Ostatnio to byłam juz tak zmeczona, że wcale spac nie moglam i zasnelam tak nad ranem, potem pielgniara mnie obudzila, i chyba sie cos we mnie przelamalo, bo prysznic zrobilam w i15 minut, a gośc zdziwiony, dlaczego tak szybko pyta. Potem pazury orzeklam ze albo wylacza suszarke albo robimy w sypialny, bo mi sie  wglowie kreci z goraca. Ponownie, oczka zamrygały zdziwione, dlaczego taka zmiana, zawsze robilas mi pazurki pod suszarka. Ja na to, ze niestety jestem coraz bardziej zmeczona.
Na to podopieczny - no to moze wczesniej spac powinnas chodzić? big_smile Dowcip roku, nie? Ja oczywiscie zaraz sie odgryazm,ze tak owszem, najchetniej kolo 11stej mi odpowiada.
Pan saskastycznie - bo ja Ciebe slysze jak chodzisz po nocy. NO i tak w kolko...

Offline

 

#30 2013-12-17 23:41:23

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Dodam jeszcze, że ostatnio miałam zgrzyty z nim, bo mój podopieczny wymyślł sobie, że będę - uwaga - prała dywan!
Na szczęscie nie rękami i szczotką ale maszyną. Nie zgodziłąm się - obrazony. Potem drugi pomysł - szorowanie fug. Na nic moje tłumeczanie, że fugi sa stare, popękane, sa tam dziury i wyczyścic się tego nie da, trzeba by wymienić. Zeby wymienić to należy je wyskrobac, ale na Boga ,nie szczotka, do tego sa takie rózne jakieś. Na pewno tez ja tego niebęde robiła. Obrażony powiedział, ze jak ja nie chce sprzatać, to nie.
Oj ma pomysly, ma.

Offline

 

#31 2013-12-18 08:57:14

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Macie grubasa albo pijaków?

yagga66

Zejdź z pola widzenia bo myśli, że siedzisz i nic nie robisz. Fugi - tego na tym forum jeszcze nie było. Co podopieczni jeszcze wymyślą?

Offline

 

#32 2013-12-18 15:24:33

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Spoko, ja tez się śmieję, niedługo jadę do domku. Co do przyzwyczajenia to nie bardzo, zaczyna przy prysznicu przedłużać, po chamsku, jeszcze raz głowe poproszę, jeszcze raz nogi umyj zeby pobudzic krązenie i takie tam, zlosliwy potrafi być i tak sie przepychamy, komu pierwszemu newry puszczą? ;p  Czas znaleźć innego podopiecznego i tyle

Offline

 

#33 2013-12-18 16:29:34

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Yagga66 napisał:

Spoko, ja tez się śmieję, niedługo jadę do domku. Co do przyzwyczajenia to nie bardzo, zaczyna przy prysznicu przedłużać, po chamsku, jeszcze raz głowe poproszę, jeszcze raz nogi umyj zeby pobudzic krązenie i takie tam, zlosliwy potrafi być i tak sie przepychamy, komu pierwszemu newry puszczą? ;p  Czas znaleźć innego podopiecznego i tyle

Jemu nerwy nie puszczą bo takim typem złośliwca jest i tyle. Nie sądzę, żeby ktoś wytrzymał z nim dłużej niż jeden wyjazd. Dobrze, że patrzysz na jego zagrania z poczuciem humoru, ale masz rację lepiej nie wracać .

Offline

 

#34 2013-12-18 17:46:34

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Tosia napisał:

yagga66

Zejdź z pola widzenia bo myśli, że siedzisz i nic nie robisz. Fugi - tego na tym forum jeszcze nie było. Co podopieczni jeszcze wymyślą?

Koleżance /na czarno była/synalek PDP kazał w zimie myć ryżową szczotą drzwi garażowe .....umyła......
A innej specjalną pasta pucować domofon miedziany ,zeby sie ładnie błyszczał-1x w tygodniu......

Offline

 

#35 2013-12-18 18:09:45

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Macie grubasa albo pijaków?

kasia63
Jest temat na nowy wątek, może być super ciekawy.

Offline

 

#36 2013-12-18 19:41:19

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Macie grubasa albo pijaków?

kasia63 napisał:

Tosia napisał:

yagga66

Zejdź z pola widzenia bo myśli, że siedzisz i nic nie robisz. Fugi - tego na tym forum jeszcze nie było. Co podopieczni jeszcze wymyślą?

Koleżance /na czarno była/synalek PDP kazał w zimie myć ryżową szczotą drzwi garażowe .....umyła......
A innej specjalną pasta pucować domofon miedziany ,zeby sie ładnie błyszczał-1x w tygodniu......

No właśne ja jestem z tych co nie umyją, tylko zrobia oczy i wyjaśnią, że caring to nie szorowanie szczotami podłóg, drzwi, fug oraz dywanów albo co tam jeszcze.
Jak bedziemy myć drzwi to za chwilę jak dachówki z dacu pospadaja i każą nam umocować to bedziecie skakać po dachu bo to za funty albo za euro?

Offline

 

#37 2013-12-18 20:07:47

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Czyli problemy opiekunek czy to w UK czy DE te same. Najważniejsze nie dać się. Oby te inne houses były lepsze mam na myśli mniej upierdliwych podopiecznych.

Offline

 

#38 2013-12-19 09:47:42

Elżbieta58
Member
Zarejestrowany: 2013-12-12
Posty: 69

Re: Macie grubasa albo pijaków?

kasia63 napisał:

Tosia napisał:

yagga66

Zejdź z pola widzenia bo myśli, że siedzisz i nic nie robisz. Fugi - tego na tym forum jeszcze nie było. Co podopieczni jeszcze wymyślą?

Koleżance /na czarno była/synalek PDP kazał w zimie myć ryżową szczotą drzwi garażowe .....umyła......
A innej specjalną pasta pucować domofon miedziany ,zeby sie ładnie błyszczał-1x w tygodniu......

Tacy ludzie powinni się zastanowic, czy szukają sprzątaczki czy opiekunki?

Ja jestem zdania, ze prawie zawsze można się dogadać, tzn. zalezy jakie ma sie stosunki z podopiecznym/ą, jak poprosi i o co... bo rzeczy wzietych z nieba robic nie bede, ale jesli ktos od czasu do czasu ladnie poprosi o przysluge, rzecz, ktorej sam nie moze wykonac to ok, ale jak zaczyna widziwiac i wykorzystywac, to tzreba umiec powiedziec nie, bo jak sie raz bedzie uleglym to potem będa to wykorzystywac.

Offline

 

#39 2013-12-19 11:57:38

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Elzbieta, dokładnie, ja tez wiele rzeczy robię, np kiedyś dziadkowi zaproponowalam ze mu zaszyje dziure w skarpetce bo mu palec wyłaził i go bolało. Bardzo sie zdziwil ze umiem i pieknie podziekował. Ale juz za dwa dni przyleciał ze sweterkiem do cerowania smile Więc ja pomagam, ale dwa razy sie zastanowie, czy bedzie mnie stac siłowo potem na np cerowanie częste. Albo raz zrobiłam placki ziemniaczane moim dziadkom i potem robiłam kilka razy i placki na stałe weszły do jadłospisu. Ale dziadki sa fajne i u nich nie mam problemu placki trzec. Natomiast temu tutaj w zyciu bym nie zrobiła, bo wiem ze by mnie gonil i chcial to jest co drugi dzień. Facet by wykorzystał wszystko.
Dziś mój ostatni prysznic z nim i jutro stąd wychodze smile Jestem koszmarnie zmeczona, wczoraj pogonil mnie poł miasta po jakąs odżywkę białkową do sklepu w centrum- 44 minuty na piechote w jedna strone. Poszlam.
Masakra ten prysznic mnie wykancza, ja sie normalnie boje wchodzic do lazienki jak dmuchawa chodzi, bo momentalnie slabo mi sie robi i mroczki przed oczami, a ten masaże wymyśla, obym sie pohamowała w ten ostatni dzień, bo taki mam dziś nastroj, że bez kija nie przystąp. W dodatku spac nie mogę, wciąz o 1:30 się kładę. Masakra jakas ...

Offline

 

#40 2013-12-19 14:15:44

irinahol
Member
Zarejestrowany: 2013-12-11
Posty: 46

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Yagguś przyda ci sie odpoczynek oj przyda! Ja osobiscie do facetów nie jeżdze,miałam paru to jeden gonił mnie naokoło stołu całkiem goły i nie chciał sie ubierac drugi chcial żebym mu siusiara trzymała jak je sniadanie big_smile normalnie meksyk i cyrk na kółkach big_smile To tez innym razem kolezanki opowiadały mi jak dreptały z dziadkiem z wózkiem do baru i on chlał do upadłego i do domu wieczorem big_smile bach go na wyro i gotowe!
Dlatego raczej jeżdże do pań smile

Offline

 

#41 2013-12-19 17:49:52

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Macie grubasa albo pijaków?

W sąsiedztwie Polka opiekowała się dziadkiem z depresją. Źle poczuł się po stracie żony. Córka zatrudniła opiekunkę, bo dziadek zapominał o lekach.
Potem poczuł się lepiej. Rano robił dla siebie i opiekunki śniadanie i właściwie wszystko wokół siebie. Opiekunka z nudów zamiatała podwórko. Więc zdarzają się mniej chorzy dziadkowie, którzy dają normalnie opiekunce żyć.

Offline

 

#42 2013-12-19 21:58:44

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Napisze jeszcze coś dzinwego na co nie wiem zupełnie co powiedzieć - facet "wstaje" koło 12stej, potem pije herbate, kawe, i czasami zjada koło 14stej tosta z pasztetem, serem camembert lub plesniowym albo z jajkiem- czasami wszystko na raz na toście big_smile. "Obiad" wieczorami, kolo 20-21, i jada straszme rzeczy np. kiełbasy (angielskie) smażone a potem zapiekane w cieście, albo boczek smazony z makaronem i jajkiem, kotlety na grillu plus ziemniaki itp itd. Ja zazwyczaj jem drób i rybę, ale obiad jem wczesniej niż on, staram się ten główny posiłek zjeść do 18stej najpożniej. On nie je świeżych warzyw, surówek tak jak normalny Brytyjczyk, duzo frytek a  czasem kanapke z czipsami na ten swój luch.
W efekcie ja nie mam co zjeść na śniadanie a i na obiad tez nie bardzo bo na te kiełabsy patrzeć nie mogę.
Acha, nigdy w życiu mnie nie spytał co bym zjadła, tylko jak ja sie pytam co chce na obiad to nieraz myśli aż do 19-20 i potem nagle każe mi coś rozmrozić i przyrządzić te ich ochydy. Rezultat jets taki, że kupuję swoje jedzenie i wydaję swoją kasę na to ;/ Gotowac też muszę sobie osobno, skutkiem czego często najpierw robie swój obiad a potem dla niego i siedzę w kuchni 3 godziny.
Kiedyś zrobiłam sobie gulasz drobiowy na 3 dni - mięso w UK strasznie drogie, 3 filety z kurczaka kosztuja 3,50 funta w Aldiku. No ale z tych filetów to miałam gulaszku na 3-4 dni. Smażę, przyparwiam a ten - wącha w powietrzu jak pies i  do mnie   - "Co gotujesz?" Ja na to (durna i nieświadoma) - "a gulasz sobie robie z drobiu". On do mnie -"ooo, a mogłbym spróbowac , bo tak ładnie pachnie?". No , dałam, zeżarł połowę - obiadu nie miałam juz na 3 dni ale na jeden ;/.
Od tamtej pory chowam się jak coś  smaże, bo wyżre. Drugim razem powiedziałam że cebule smaże.
Dziś robiłąm filety z kurczaka panierowane na drogę bo siedzę cała noc na lotnisku i nie będę kupowac drogiego, gotowego żarvia, w dodatku wstrętnego. Kupiłam sobie parę filetów i z duszą na ramieniu (wyczuje czy nie) smażę. Wyczuł, cholera, i pyta znowu strzelając oczkami z tego swojego łózeczka "Co tam smażyłaś?. Ja na to "Jajko na toście", A ten do mnie "Hm, pachnie inaczej". Shelrock Holmes kurka.
I co byście zrobiły?
Nie mam nic rzeciwko zrobieniu mu normalnego polskiego obiadu, ale on nie chce, kiedy pytam co chcialby zjeśc to mówi ze nie wie, ale sie namysli i mi powie (o20stej), a potem jak ja robie cos dla siebie to podejrzliwie wącha w powietrzu. Kurcze dziwna sytuacja.

Offline

 

#43 2013-12-20 10:17:01

Elżbieta58
Member
Zarejestrowany: 2013-12-12
Posty: 69

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Yagga66 napisał:

Napisze jeszcze coś dzinwego na co nie wiem zupełnie co powiedzieć - facet "wstaje" koło 12stej, potem pije herbate, kawe, i czasami zjada koło 14stej tosta z pasztetem, serem camembert lub plesniowym albo z jajkiem- czasami wszystko na raz na toście big_smile. "Obiad" wieczorami, kolo 20-21, i jada straszme rzeczy np. kiełbasy (angielskie) smażone a potem zapiekane w cieście, albo boczek smazony z makaronem i jajkiem, kotlety na grillu plus ziemniaki itp itd. Ja zazwyczaj jem drób i rybę, ale obiad jem wczesniej niż on, staram się ten główny posiłek zjeść do 18stej najpożniej. On nie je świeżych warzyw, surówek tak jak normalny Brytyjczyk, duzo frytek a  czasem kanapke z czipsami na ten swój luch.
W efekcie ja nie mam co zjeść na śniadanie a i na obiad tez nie bardzo bo na te kiełabsy patrzeć nie mogę.
Acha, nigdy w życiu mnie nie spytał co bym zjadła, tylko jak ja sie pytam co chce na obiad to nieraz myśli aż do 19-20 i potem nagle każe mi coś rozmrozić i przyrządzić te ich ochydy. Rezultat jets taki, że kupuję swoje jedzenie i wydaję swoją kasę na to ;/ Gotowac też muszę sobie osobno, skutkiem czego często najpierw robie swój obiad a potem dla niego i siedzę w kuchni 3 godziny.
Kiedyś zrobiłam sobie gulasz drobiowy na 3 dni - mięso w UK strasznie drogie, 3 filety z kurczaka kosztuja 3,50 funta w Aldiku. No ale z tych filetów to miałam gulaszku na 3-4 dni. Smażę, przyparwiam a ten - wącha w powietrzu jak pies i  do mnie   - "Co gotujesz?" Ja na to (durna i nieświadoma) - "a gulasz sobie robie z drobiu". On do mnie -"ooo, a mogłbym spróbowac , bo tak ładnie pachnie?". No , dałam, zeżarł połowę - obiadu nie miałam juz na 3 dni ale na jeden ;/.
Od tamtej pory chowam się jak coś  smaże, bo wyżre. Drugim razem powiedziałam że cebule smaże.
Dziś robiłąm filety z kurczaka panierowane na drogę bo siedzę cała noc na lotnisku i nie będę kupowac drogiego, gotowego żarvia, w dodatku wstrętnego. Kupiłam sobie parę filetów i z duszą na ramieniu (wyczuje czy nie) smażę. Wyczuł, cholera, i pyta znowu strzelając oczkami z tego swojego łózeczka "Co tam smażyłaś?. Ja na to "Jajko na toście", A ten do mnie "Hm, pachnie inaczej". Shelrock Holmes kurka.
I co byście zrobiły?
Nie mam nic rzeciwko zrobieniu mu normalnego polskiego obiadu, ale on nie chce, kiedy pytam co chcialby zjeśc to mówi ze nie wie, ale sie namysli i mi powie (o20stej), a potem jak ja robie cos dla siebie to podejrzliwie wącha w powietrzu. Kurcze dziwna sytuacja.

hmmm... no dziwna dziwna... Powiuedz mi tylko, bo chyba nie dczytalam, lecisz teraz do Polski na Swieta a potem wracasz do niego czy szukasz innego podopiecznego?

No sytuacja do bani, bo tak - niby z tego co zrzumialam mozesz jesc jego jedzenie, ale nie chcesz bo jest okropne - i rozumiem. Ale jesli kupujesz sobie za swoje pieniadze jedzenie a ppotem on ci je zjada to nie moze tak byc! mozna sie czasem podzielic, ale skoro on jest taki dziwoląg to trudno, ma pecha. Myslę, ze powinnas kiedys powedziec za wczasu, jak zapyta co robisz to odpowiedz 'a robie to i to, bylam dzisiaj na zakupach i sobie kupilam. Podzieliabym sie bardzo chetnie ale niestety chyba malo tego wyjdzie'. albo wrecz powiedzialabym wprost, ze kupujesz sobie za swoje pieniadze jedzenie, bo ze wzgledow zdrowotnych nie mozesz jesc tych tlustych rzeczy co on i oszczedzasz bo wysylasz kase dzieciom - no cos w ten desen. Zalezy tez ile jesczze zamierzasz tam u niego byc ?

Wiem, ze to glupia sytuacja i nie kazdemu latwo jest wprost tak powiedziec... ale z tego co widze to Ty umiesz z nim walczyc wiec i w tym temacie dasz rade big_smile

Offline

 

#44 2013-12-20 10:22:19

irinahol
Member
Zarejestrowany: 2013-12-11
Posty: 46

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Dziewczyny jak nie ma co jesć to i nie ma po co tam wracać i kropka! Bez przesady ! mają dac kase ty kupujesz ty gotujesz i jesz jak przystalo na ciężko pracującego człowieka! Przynajmniej jeden cieply posiłek dziennie nie mówie o śniadaniu,kolacji mozna nie jeśc big_smile

Offline

 

#45 2013-12-22 00:43:40

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Swieta i Nowy Rok spędzam w domu, pozdrawiamz Polski smile
U tego gościa to mam zwykle 2 tygodnie, to nie sa dlugie zmiany. Mam drugich klientow, pare dziadkow, na 3 tygodnie. To sie tak zmienia 2tyg facet, 3 tyg dziadki i potem np 2 wolnego, zmiany mam juz ulozone do kwietnia, ale jak zrezygnuje z niego, to nie wem czy agencja mi znajdzie kogos zamiast. Oni czasem po prostu zlewaja i czlowiek zostaje nagle w UK bez niczego, bez biletu do Polski tez ;/. Mam zgryz, bo mam do niego jechac pod koniec stycznia na dwa tygodnie a potem wolne. Potem znowu dziadki i on. Wymyslialam zeby jeszcze raz pojechac na styczen, a potem zrezygnowac, bo agencja bedzie miala wiecej czasu i mam wieksze szanse ze kogos mi znajda. Ech...
Prace u niego skonczylam w czwartek, nocleg na piatek jeszcze mialam, bo taka jest zasada, ze zmiany sa w dzien wolny, rano. Wyobrazcie sobie, spakowana, siedze na walizce doslownie i czekam na opiekunke, jem w pospiechu jajecznice (haha, wyczuje czy nie tongue) a ten mnie wola zeby pod niego podlozyc "slinga" - to taka plachta doczepiana do hoista. Zdebialam = jesu, mysle, co on chce, po co mu sling? Z lekkim wkur..m ale dobra zakladam, a ten - ubierz mi spodnie i bluze. No bez jaj, w wolny dzien?
Wkurzona bylam, ale go ubralam chociaz zmierzalam juz do granicy wytrzmalosci, i gdyby chcial na fotel siadac, to bym chyba mu juz wypalila, ze sobie zapomnial, bo aj za te dzien placone nie mam.
Zmieniala mnie opiekunka nie agencyjna tylko Brytyjka, ktora bardzo go lubi, nawet kwiatki mu kupila (blech, uwazam ze kwatki to on powinie opiekunkom kupowac) - wiec wymyslilam, że chcial jej zaoszczedzic pracy tongue aczkolwiek maszyna do prania dywanow stoi jak stala, więc panna będzie miala co robic smile Plus szorowanie fug, ktore olałam smile 
Odmawiaac prania dywanu i bezsensownego szorowania fug wydaje mi sie, ze ustalilam granice, żeby Brytyczyk nie myslal, że Polka zrobi każdą brudną robotę. Może więc prosba o ubranie go, byla jakąs formą odwetu....? . Hahha, ale takiego wkurzenia doznalam ze trzema ruchami nalozylam mu galoty, az sie sama zdziwlilam jak go nagle zaczelam przerzucac zgrabnie na boczki smile
Do jutra musze wymyslec co robic, wracac do niego na te dwa tyg czy nie? Z jednej strony kasa, z drugiej bylaby ulga, ale jaka mam gwarajce ze nie trafie na jakąs pania Szaliczek, albo panią Czopek? No, mam zgryz, bo juz myslalam ze nie zobacze go więcej.... znowu... to tylko dwa tygodnie...

Offline

 

#46 2013-12-22 11:35:30

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Yagga66 napisał:

Swieta i Nowy Rok spędzam w domu, pozdrawiamz Polski smile
U tego gościa to mam zwykle 2 tygodnie, to nie sa dlugie zmiany. Mam drugich klientow, pare dziadkow, na 3 tygodnie. To sie tak zmienia 2tyg facet, 3 tyg dziadki i potem np 2 wolnego, zmiany mam juz ulozone do kwietnia, ale jak zrezygnuje z niego, to nie wem czy agencja mi znajdzie kogos zamiast. Oni czasem po prostu zlewaja i czlowiek zostaje nagle w UK bez niczego, bez biletu do Polski tez ;/. Mam zgryz, bo mam do niego jechac pod koniec stycznia na dwa tygodnie a potem wolne. Potem znowu dziadki i on. Wymyslialam zeby jeszcze raz pojechac na styczen, a potem zrezygnowac, bo agencja bedzie miala wiecej czasu i mam wieksze szanse ze kogos mi znajda. Ech...
Prace u niego skonczylam w czwartek, nocleg na piatek jeszcze mialam, bo taka jest zasada, ze zmiany sa w dzien wolny, rano. Wyobrazcie sobie, spakowana, siedze na walizce doslownie i czekam na opiekunke, jem w pospiechu jajecznice (haha, wyczuje czy nie tongue) a ten mnie wola zeby pod niego podlozyc "slinga" - to taka plachta doczepiana do hoista. Zdebialam = jesu, mysle, co on chce, po co mu sling? Z lekkim wkur..m ale dobra zakladam, a ten - ubierz mi spodnie i bluze. No bez jaj, w wolny dzien?
Wkurzona bylam, ale go ubralam chociaz zmierzalam juz do granicy wytrzmalosci, i gdyby chcial na fotel siadac, to bym chyba mu juz wypalila, ze sobie zapomnial, bo aj za te dzien placone nie mam.
Zmieniala mnie opiekunka nie agencyjna tylko Brytyjka, ktora bardzo go lubi, nawet kwiatki mu kupila (blech, uwazam ze kwatki to on powinie opiekunkom kupowac) - wiec wymyslilam, że chcial jej zaoszczedzic pracy tongue aczkolwiek maszyna do prania dywanow stoi jak stala, więc panna będzie miala co robic smile Plus szorowanie fug, ktore olałam smile 
Odmawiaac prania dywanu i bezsensownego szorowania fug wydaje mi sie, ze ustalilam granice, żeby Brytyczyk nie myslal, że Polka zrobi każdą brudną robotę. Może więc prosba o ubranie go, byla jakąs formą odwetu....? . Hahha, ale takiego wkurzenia doznalam ze trzema ruchami nalozylam mu galoty, az sie sama zdziwlilam jak go nagle zaczelam przerzucac zgrabnie na boczki smile
Do jutra musze wymyslec co robic, wracac do niego na te dwa tyg czy nie? Z jednej strony kasa, z drugiej bylaby ulga, ale jaka mam gwarajce ze nie trafie na jakąs pania Szaliczek, albo panią Czopek? No, mam zgryz, bo juz myslalam ze nie zobacze go więcej.... znowu... to tylko dwa tygodnie...

to tylko dwa tygodnie i już jakos przezyjesz i tylko 14 dni tyle co mnie zostało do konca zmiany tutaj byle do nowego roku TY tez sobie tak zrobisz postanowienie byle do tego dnia i zleci taka praca wszedzie da sie wytrzymac moja wczoraj rozebrac sie nie chciała do spania powiedziała że jestem głupia i wszystko powie rodzicom i wez takiej tlumacz że jest stara i chora jak ona ma dalej 10 lat

Offline

 

#47 2013-12-22 11:55:11

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Macie grubasa albo pijaków?

yagga66
   Z tym jedzeniem powiedziałabym prawdę. Dzisiaj spróbuj, ale jak takie danie będziesz chciał w przyszłości musimy kupić za twoje pieniądze. Zależy jak on reaguje na odmowę. Jest złośliwy. Skarży komuś? Może wspólnie ustalać menu wcześniej i mocno się tego trzymać. Najlepiej zapisać i pokazywać karteczkę. Teraz jesteś zmęczona. Odpocznij i decyzję podejmij na spokojnie.

Offline

 

#48 2013-12-22 12:38:40

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Na mojej przedostatnie Stelli miałam do bólu skąpą żonę podopiecznego. Kupowałam czasem coś za swoje pieniądze i jadłam przy stole ze wszystkimi, mówiąc, że nie mogę ich poczęstować, bo kupiłam nie wiele i za swoje pieniądze.
Do dziś czuję na sobie wzrok mojej chlebodawczyni, ale nie żałuję że tak zrobiłam . Następna opiekunka już miała łatwiejsze życie.

Offline

 

#49 2013-12-23 09:49:32

Elżbieta58
Member
Zarejestrowany: 2013-12-12
Posty: 69

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Yagga - na Twoim miejscu spróbowałabym pogadac z agencja - nie wiem jakie tam uklady panuja w twojej, ale jesli powiesz, ze brdzo ci ten staruszek nie pasuerj, ze sie meczysz i bardzo prosisz o poszukanie kogos innego i dasz im na to troche czasu to taka zmiana jest mozliwa - przy odrobinie szczescia, ze faktycznie znajda zastepstwo. Jesli go nie znajda - to nic nie zrobisz... ale warto sprobowac! smile

Offline

 

#50 2013-12-23 13:37:08

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Macie grubasa albo pijaków?

yagga66
Mogłabyś napisać jak wyglądają 2- tygodniowe przerwy? Zjeżdżasz, czy jesteś w UK. Jeśli wracasz to domyślam się ponosisz koszt biletów, ale jeśli zostajesz przez 2 tyg. w UK to gdzie czekasz na zmianę? Jakie ponosisz koszty?

Offline

 

#51 2013-12-23 15:39:06

orchid
Member
Zarejestrowany: 2013-11-26
Posty: 44

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Tosia, twoja przerwa, twoja sprawa wink twoje koszta wink

Offline

 

#52 2013-12-23 16:37:19

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Macie grubasa albo pijaków?

OK

Offline

 

#53 2013-12-26 00:12:13

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Tosia, jak masz przerwe zaplanowana to jedziesz do Polski bynamniej ja tak robie. Czasem jest tydzien wolnego niezaplanowany, jak np zrezygnujesz z jakiegos zlosliwca, i agencja nic dla Ciebie nie ma. Wtedy masz problem, albo szukasz hostelu, albo znajomych w UK. Oni wiedza o tym doskonale, wiec maja to gdzies, stad na jeden tydzien ludzie zazwyczaj zaciskaja zeby i przetrzymuj,a agencja zarabia tongue

Offline

 

#54 2013-12-26 09:50:44

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Macie grubasa albo pijaków?

yagga66

   Dziękuję Ci za ludzkie podejście do moich problemów. Widzę, że w UK trzeba być elastycznym, często są zmiany domów i może być to męczące. Z drugiej strony jak się trafi na trudną osobę, jest szansa, że następna będzie lepsza do opieki. Płaca jest lepsza i korzystniejsze warunki zatrudnienia. W Niemczech jest stabilizacja przez 2 miesiące jedna podopieczna a zarobek niestety zależy od uczciwości agencji.
Mimo wszystko w UK podoba mi się bardziej. Na razie mój język jest za słaby aby tam wyjechać. Potrzebuję zarobić na mieszkanie aby zacząć nowe życie.

Offline

 

#55 2013-12-30 14:57:50

Elżbieta58
Member
Zarejestrowany: 2013-12-12
Posty: 69

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Yagga66 napisał:

Swieta i Nowy Rok spędzam w domu, pozdrawiamz Polski smile
U tego gościa to mam zwykle 2 tygodnie, to nie sa dlugie zmiany. Mam drugich klientow, pare dziadkow, na 3 tygodnie. To sie tak zmienia 2tyg facet, 3 tyg dziadki i potem np 2 wolnego, zmiany mam juz ulozone do kwietnia, ale jak zrezygnuje z niego, to nie wem czy agencja mi znajdzie kogos zamiast. Oni czasem po prostu zlewaja i czlowiek zostaje nagle w UK bez niczego, bez biletu do Polski tez ;/. Mam zgryz, bo mam do niego jechac pod koniec stycznia na dwa tygodnie a potem wolne. Potem znowu dziadki i on. Wymyslialam zeby jeszcze raz pojechac na styczen, a potem zrezygnowac, bo agencja bedzie miala wiecej czasu i mam wieksze szanse ze kogos mi znajda. Ech...
Prace u niego skonczylam w czwartek, nocleg na piatek jeszcze mialam, bo taka jest zasada, ze zmiany sa w dzien wolny, rano. Wyobrazcie sobie, spakowana, siedze na walizce doslownie i czekam na opiekunke, jem w pospiechu jajecznice (haha, wyczuje czy nie tongue) a ten mnie wola zeby pod niego podlozyc "slinga" - to taka plachta doczepiana do hoista. Zdebialam = jesu, mysle, co on chce, po co mu sling? Z lekkim wkur..m ale dobra zakladam, a ten - ubierz mi spodnie i bluze. No bez jaj, w wolny dzien?
Wkurzona bylam, ale go ubralam chociaz zmierzalam juz do granicy wytrzmalosci, i gdyby chcial na fotel siadac, to bym chyba mu juz wypalila, ze sobie zapomnial, bo aj za te dzien placone nie mam.
Zmieniala mnie opiekunka nie agencyjna tylko Brytyjka, ktora bardzo go lubi, nawet kwiatki mu kupila (blech, uwazam ze kwatki to on powinie opiekunkom kupowac) - wiec wymyslilam, że chcial jej zaoszczedzic pracy tongue aczkolwiek maszyna do prania dywanow stoi jak stala, więc panna będzie miala co robic smile Plus szorowanie fug, ktore olałam smile 
Odmawiaac prania dywanu i bezsensownego szorowania fug wydaje mi sie, ze ustalilam granice, żeby Brytyczyk nie myslal, że Polka zrobi każdą brudną robotę. Może więc prosba o ubranie go, byla jakąs formą odwetu....? . Hahha, ale takiego wkurzenia doznalam ze trzema ruchami nalozylam mu galoty, az sie sama zdziwlilam jak go nagle zaczelam przerzucac zgrabnie na boczki smile
Do jutra musze wymyslec co robic, wracac do niego na te dwa tyg czy nie? Z jednej strony kasa, z drugiej bylaby ulga, ale jaka mam gwarajce ze nie trafie na jakąs pania Szaliczek, albo panią Czopek? No, mam zgryz, bo juz myslalam ze nie zobacze go więcej.... znowu... to tylko dwa tygodnie...

Yagga i jaką decyzje podjęłas? smile

Offline

 

#56 2014-01-01 23:38:14

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Hejka - juz po swietach i znowu agencja mnie wyjajała oraz klient pan, nazwijmy go pan Kiełbasa (bo tym sie głównie zywił).
Otóz podjęłam decyzję, że go zostawiam, ale, aby nie miec dużej przerwy, postanowiłam pojechac do niego raz jeszcze na ostatnie dwa tygodnie czyli 3tygodnie dziadki, 2 tyg pan Kiełbasa, potem 2 tyg wolnego w Polsce, 3 tyg dziadki.
Poinformowałam agencję i git, zabawiałam sie w święta, fajnie jest w domu az tu nagle wczoraj w sylwestra otrzymuje info uwaga cytuję dosłownie z angielskiego:
"Witaj Jolanta, pragniemy Cię poinformowac iz odwołalismy Twoje wszystkie rezerwacje u pana Kiełbasy, gdyz pan Kiełbasa chciałby WYPRÓBOWAC nowych opiekunów w Nowym Roku".
Chamstwo i przedmiotowe traktowanie opiekunów widac tu dokładnie, po pierwsze pana Kiełbasy, który w taki sposób traktuje/próbuje sobie opiekunki, a także pracowników agencji ,którzy bez żenady wysyłaja do mnie maile tejże treści. Wypróbowac to sobie może majty, czy mu dobrze na dupsku leżą, a nie człowieka.
Zapewne pan Kiełbasa poszuka nowej, młodej i ładnej (gdyż pan Kiełbasa tylko takie babki chce u siebie gościć - ja juz nie młoda, ale ładna to jestem, hehe nie chwaląc się smile) i potulnej opiekunki tuz po induction training, która wystraszona opowieściami innych, jak to trzeba trzymac prace, ło jesu, ło jesu, pracy nie ma, oj cięzko.... grzecznie wypierze mu ów dywan, który ja niedobra tak olałam, oraz wyszoruje owe fugi włąsnymi pazurami, a potem będzie szczęsliwa, iż ma STAŁEGO KLIENTA. Jakież to wielkie szczęscie smile

Offline

 

#57 2014-01-01 23:56:44

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Yagga66 napisał:

Hejka - juz po swietach i znowu agencja mnie wyjajała oraz klient pan, nazwijmy go pan Kiełbasa (bo tym sie głównie zywił).
Otóz podjęłam decyzję, że go zostawiam, ale, aby nie miec dużej przerwy, postanowiłam pojechac do niego raz jeszcze na ostatnie dwa tygodnie czyli 3tygodnie dziadki, 2 tyg pan Kiełbasa, potem 2 tyg wolnego w Polsce, 3 tyg dziadki.
Poinformowałam agencję i git, zabawiałam sie w święta, fajnie jest w domu az tu nagle wczoraj w sylwestra otrzymuje info uwaga cytuję dosłownie z angielskiego:
"Witaj Jolanta, pragniemy Cię poinformowac iz odwołalismy Twoje wszystkie rezerwacje u pana Kiełbasy, gdyz pan Kiełbasa chciałby WYPRÓBOWAC nowych opiekunów w Nowym Roku".
Chamstwo i przedmiotowe traktowanie opiekunów widac tu dokładnie, po pierwsze pana Kiełbasy, który w taki sposób traktuje/próbuje sobie opiekunki, a także pracowników agencji ,którzy bez żenady wysyłaja do mnie maile tejże treści. Wypróbowac to sobie może majty, czy mu dobrze na dupsku leżą, a nie człowieka.
Zapewne pan Kiełbasa poszuka nowej, młodej i ładnej (gdyż pan Kiełbasa tylko takie babki chce u siebie gościć - ja juz nie młoda, ale ładna to jestem, hehe nie chwaląc się smile) i potulnej opiekunki tuz po induction training, która wystraszona opowieściami innych, jak to trzeba trzymac prace, ło jesu, ło jesu, pracy nie ma, oj cięzko.... grzecznie wypierze mu ów dywan, który ja niedobra tak olałam, oraz wyszoruje owe fugi włąsnymi pazurami, a potem będzie szczęsliwa, iż ma STAŁEGO KLIENTA. Jakież to wielkie szczęscie smile

No, tak to czasem i takie mamy  właśnie firmy  . Nie martw się. Myślę że znajdziesz wkrótce jakiegoś pana Parówę albo panią Mortadelę.
Życzę Ci aby byli lekkostrawni!

Ostatnio edytowany przez amelia (2014-01-02 00:00:41)

Offline

 

#58 2014-01-02 12:35:09

Elżbieta58
Member
Zarejestrowany: 2013-12-12
Posty: 69

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Yagga66 napisał:

Hejka - juz po swietach i znowu agencja mnie wyjajała oraz klient pan, nazwijmy go pan Kiełbasa (bo tym sie głównie zywił).
Otóz podjęłam decyzję, że go zostawiam, ale, aby nie miec dużej przerwy, postanowiłam pojechac do niego raz jeszcze na ostatnie dwa tygodnie czyli 3tygodnie dziadki, 2 tyg pan Kiełbasa, potem 2 tyg wolnego w Polsce, 3 tyg dziadki.
Poinformowałam agencję i git, zabawiałam sie w święta, fajnie jest w domu az tu nagle wczoraj w sylwestra otrzymuje info uwaga cytuję dosłownie z angielskiego:
"Witaj Jolanta, pragniemy Cię poinformowac iz odwołalismy Twoje wszystkie rezerwacje u pana Kiełbasy, gdyz pan Kiełbasa chciałby WYPRÓBOWAC nowych opiekunów w Nowym Roku".
Chamstwo i przedmiotowe traktowanie opiekunów widac tu dokładnie, po pierwsze pana Kiełbasy, który w taki sposób traktuje/próbuje sobie opiekunki, a także pracowników agencji ,którzy bez żenady wysyłaja do mnie maile tejże treści. Wypróbowac to sobie może majty, czy mu dobrze na dupsku leżą, a nie człowieka.
Zapewne pan Kiełbasa poszuka nowej, młodej i ładnej (gdyż pan Kiełbasa tylko takie babki chce u siebie gościć - ja juz nie młoda, ale ładna to jestem, hehe nie chwaląc się smile) i potulnej opiekunki tuz po induction training, która wystraszona opowieściami innych, jak to trzeba trzymac prace, ło jesu, ło jesu, pracy nie ma, oj cięzko.... grzecznie wypierze mu ów dywan, który ja niedobra tak olałam, oraz wyszoruje owe fugi włąsnymi pazurami, a potem będzie szczęsliwa, iż ma STAŁEGO KLIENTA. Jakież to wielkie szczęscie smile

Ładnie. Szczerze... wiadomo, względy finansowe to inna kwestia, a mi by ulżyło na Twoim miejscu. Widocznie tak miało być, czasem los decyduje za nas i tym razem tez tak bylo. Natomiast podejście agencji - porażka!

Offline

 

#59 2014-01-02 12:52:09

KotGarfield
Member
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 21

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Witam serdecznie i zycze wszystkiego najlepszego w Nowym Roku wszystkim Opiekunkom, Opiekunom i Podopiecznym! Jestem tu nowa i dzisiaj to juz naprawde umieram z nudow..! Ta monotonia to chyba bedzie moj najwiekszy Problem. Czy jest tu moze ktos z Heidelbergu? Jestem tu na starym miescie.

Offline

 

#60 2014-01-03 00:56:26

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Klientów, u których się "nudze" traktuję jako super miejsca, wolałabys hoisty kilka razy dziennie? To ja juz wole czytac, lub zajmowac sie czyms innym, nawet lezeniem przed TV smile

Offline

 

#61 2014-01-03 10:00:42

Sylwka
Member
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 22

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Ja też lubie poleniuchowac... smile ah doceniam te błogie chwile, kiedy moge NIC nie robic big_smile ale sa takie osoby, które faktycznie nie usiedzą w miejscu. Moja znajoma spi dziennie po 6 godzin (dla mnie abstrakcja) i zawsze musi cos robic, gdzies isc, czyms sie zajac. "Wrodzone adhd.." smile

Offline

 

#62 2014-01-03 17:56:11

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Ta, pamietam takie klientki, spanie od 11 do 5tej rano,a potem dawaj, zaczynamy zabawe w hoistowanie, na wozeczek i rozpoczynamy dzien smile

Offline

 

#63 2014-01-03 18:51:42

KotGarfield
Member
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 21

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Yagga66 napisał:

Ta, pamietam takie klientki, spanie od 11 do 5tej rano,a potem dawaj, zaczynamy zabawe w hoistowanie, na wozeczek i rozpoczynamy dzien smile

Nie mowie o leniuchowaniu wcale... Nawet lubie, jak dzien jest wypelniony, wtedy czas szybciej mija....
Yagga, prawde mowiac nie rozumie tego sarkazmu, przeciez to sa nasze obowiazki, po to w koncu tu jechalysmy. Wiecie, to moze wyda sie
Wam dziwne, ale to wlasnie podoba mi sie w Niemczech, ze ludzie nie sa tu dla siebie tacy toksyczni jak u nas, ze o byle co zolc ich nie zalewa... Uc.
Powiecie na pewno, ze jestem optymistka, bo jestem jeszcze mloda, ale chcialabym tego u siebie wlasnie juz nie zmieniac...

Offline

 

#64 2014-01-03 20:13:38

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Macie grubasa albo pijaków?

KotGarfield napisał:

Yagga66 napisał:

Ta, pamietam takie klientki, spanie od 11 do 5tej rano,a potem dawaj, zaczynamy zabawe w hoistowanie, na wozeczek i rozpoczynamy dzien :)

Nie mowie o leniuchowaniu wcale... Nawet lubie, jak dzien jest wypelniony, wtedy czas szybciej mija....
Yagga, prawde mowiac nie rozumie tego sarkazmu, przeciez to sa nasze obowiazki, po to w koncu tu jechalysmy. Wiecie, to moze wyda sie
Wam dziwne, ale to wlasnie podoba mi sie w Niemczech, ze ludzie nie sa tu dla siebie tacy toksyczni jak u nas, ze o byle co zolc ich nie zalewa... Uc.
Powiecie na pewno, ze jestem optymistka, bo jestem jeszcze mloda, ale chcialabym tego u siebie wlasnie juz nie zmieniac...

.... zaraz, bo nie rozumiem.... że co?...że niby  jedziemy tam po to by  od 5 rana do 11 ( czyli 23-ciej) być przy podopiecznym?  Że niby za to nam płacą? Te  18 godzin dziennie to  nasz obowiązek?

Offline

 

#65 2014-01-03 20:25:02

irmina17
Member
Zarejestrowany: 2013-12-05
Posty: 22

Re: Macie grubasa albo pijaków?

KotGarfield   
Leć do Stanów , tam to dopiero jest luz bluzzz ( mam na myśli ich mentalność).
Wiesz , ludzie z krajów bogatszych mają to do siebie,że swojego " ja" tak po prostu nie ujawniają.
Tam prawie każdy zasiada na kozetce u psychologa, bądź psychiatry.
Są ściśnięci tymi gorsetami poprawności, elokwencji, itp., a przy okazji przyklejonym uśmiechem.
Polska swoje przeszła, nie ma się co dziwić ludziom. Walczyli, a zostali z gów... .

Offline

 

#66 2014-01-03 21:10:38

KotGarfield
Member
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 21

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Irmina,
bylam w Stanach i - dwa lata temu caly miesiac- i rzeczywiscie pod tym wzgledem mi sie podobalo. Wiesz Irmina, wydaje mi sie ze zwyklego chamstwa i pazernosci, z ktora w PL spotykam sie tak czesto nic nie tlumaczy, nawet lata komunizmu.... No i jeszcze w naszym nowym albo tymczasowym zawodzie nic nie usprawiedliwia takiego podejscia :
"Wykonuje "to" tylko tymczasowo, ale jestem stworzona do wyzszych, lepszych rzeczy, bo to co teraz robie to jest byle co... Tak naprawde to jestem od moich pracodawcow lepsza, madrzejsza i w ogole..." Ludzie, ja sie pytam, gdzie milosc blizniego, gdzie podstawy naszej religijnosci, gdzie po prostu ludzka zwykla przyzwoitosc... Bo tak podchodzac do tego dla wielu rzezcywiscie tymczasowego zawodu udaje sie kogos, kim sie nie jest i jest to chyba zwykle hochsztaplerstwo. Na szczescie zdarzaja sie jeszcze summienne i solidne osoby, godnie traktujace i siebie, i podopiecznych (ha,ha - nie mysle tu oczywiscie o sobie samej)...

irmina17 napisał:

KotGarfield   
Leć do Stanów , tam to dopiero jest luz bluzzz ( mam na myśli ich mentalność).
Wiesz , ludzie z krajów bogatszych mają to do siebie,że swojego " ja" tak po prostu nie ujawniają.
Tam prawie każdy zasiada na kozetce u psychologa, bądź psychiatry.
Są ściśnięci tymi gorsetami poprawności, elokwencji, itp., a przy okazji przyklejonym uśmiechem.
Polska swoje przeszła, nie ma się co dziwić ludziom. Walczyli, a zostali z gów... .

Offline

 

#67 2014-01-03 23:40:39

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Macie grubasa albo pijaków?

KotGarfield napisał:

Yagga66 napisał:

Ta, pamietam takie klientki, spanie od 11 do 5tej rano,a potem dawaj, zaczynamy zabawe w hoistowanie, na wozeczek i rozpoczynamy dzien smile

Nie mowie o leniuchowaniu wcale... Nawet lubie, jak dzien jest wypelniony, wtedy czas szybciej mija....
Yagga, prawde mowiac nie rozumie tego sarkazmu, przeciez to sa nasze obowiazki, po to w koncu tu jechalysmy. Wiecie, to moze wyda sie
Wam dziwne, ale to wlasnie podoba mi sie w Niemczech, ze ludzie nie sa tu dla siebie tacy toksyczni jak u nas, ze o byle co zolc ich nie zalewa... Uc.
Powiecie na pewno, ze jestem optymistka, bo jestem jeszcze mloda, ale chcialabym tego u siebie wlasnie juz nie zmieniac...

Nie uważam, że jedziemy po to, zeby spac po 6 godzin i potem za przeproszeniem je...ć, bez chwili wolnego po 18 godzin. Jedziemy po to, żeby pomagać, i być traktowanym jak człowiek, a normalny człowiek potrzebuje 8 godzin snu. Poza tym, nie wspomne, że normalnie sie pracuje 8 godzin, 8 godzin spi w 8 odpoczywa i prowadzi jakies swoje zycie. Taka jest norma, ale w sumie jakby co to wiem, gdzie jest klient któremu w ramach pracy dywantrzeba wyprac oraz fugi wyszorować, więc jakbyś chciala to spokojnie jeszcze przed polozeniem sie okolo 1:30 w nocy możesz dywanik wyszorowac, w koncu po to tam jeździmy. prawda? A i jeszcze fugi zostały, bpo ja niewdzięczna i toksyczna świnia nie chciałam ich rąbać szczoteczką i bleachem... tongue

Offline

 

#68 2014-01-03 23:43:46

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Acha, jakby któras się wybierała do pracy z Christies to znalazłam inne agencje, kóre zatrudniaja w tym samym systemie a płaca więcej, nazywają się   CORINIUM CARE a druga CONSULTUS smile . W tej pierwszej minimalna płaca to 490 na tydzien smile

Offline

 

#69 2014-01-03 23:48:06

KotGarfield
Member
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 21

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Yagga, po jakim czasie jest sie w tym zawodzie takim wypalonym i zgorzknialym???



Yagga66 napisał:

KotGarfield napisał:

Yagga66 napisał:

Ta, pamietam takie klientki, spanie od 11 do 5tej rano,a potem dawaj, zaczynamy zabawe w hoistowanie, na wozeczek i rozpoczynamy dzien smile

Nie mowie o leniuchowaniu wcale... Nawet lubie, jak dzien jest wypelniony, wtedy czas szybciej mija....
Yagga, prawde mowiac nie rozumie tego sarkazmu, przeciez to sa nasze obowiazki, po to w koncu tu jechalysmy. Wiecie, to moze wyda sie
Wam dziwne, ale to wlasnie podoba mi sie w Niemczech, ze ludzie nie sa tu dla siebie tacy toksyczni jak u nas, ze o byle co zolc ich nie zalewa... Uc.
Powiecie na pewno, ze jestem optymistka, bo jestem jeszcze mloda, ale chcialabym tego u siebie wlasnie juz nie zmieniac...

Nie uważam, że jedziemy po to, zeby spac po 6 godzin i potem za przeproszeniem je...ć, bez chwili wolnego po 18 godzin. Jedziemy po to, żeby pomagać, i być traktowanym jak człowiek, a normalny człowiek potrzebuje 8 godzin snu. Poza tym, nie wspomne, że normalnie sie pracuje 8 godzin, 8 godzin spi w 8 odpoczywa i prowadzi jakies swoje zycie. Taka jest norma, ale w sumie jakby co to wiem, gdzie jest klient któremu w ramach pracy dywantrzeba wyprac oraz fugi wyszorować, więc jakbyś chciala to spokojnie jeszcze przed polozeniem sie okolo 1:30 w nocy możesz dywanik wyszorowac, w koncu po to tam jeździmy. prawda? A i jeszcze fugi zostały, bpo ja niewdzięczna i toksyczna świnia nie chciałam ich rąbać szczoteczką i bleachem... tongue

Offline

 

#70 2014-01-04 00:24:50

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Macie grubasa albo pijaków?

sama zobaczysz najlepiej

Offline

 

#71 2014-01-04 01:12:38

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Yagga66 napisał:

sama zobaczysz najlepiej

jak sie trafi na wiecznie niezadowolonych klientów wiecznie zrzedzących i dających w D... to smiało mozna powiedziec że szybko jedynie tym osobom ,które trafiaja na łatwe przypadki wydaję sie że to przesada .smieszą mnie testy o wzniosłych celach i niesieniu pomocy to wiadomo jest moim obowiązkiem ale nie jest obowiązkiem poddawaniu sie mobingowi ze strony tych biednych schorowanych staruszków.czasem niestety musimy powiedziec pas .

Offline

 

#72 2014-01-04 01:14:25

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Kocie, oceniasz, a nie masz do tego ani prawa, ani podstaw.

Nie zmieniaj u siebie nic, absolutnie nic! Zapomnij o chamstwie i pazerności,z którymi tak często spotykasz się w Polsce. Kieruj się miłością bliźniego, "podstawami naszej religijności", przyzwoitością i sumiennością, bądź w nieustannym zachwycie nad "brakiem toksyczności" Niemców.
Amen.

Offline

 

#73 2014-01-04 01:27:01

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Macie grubasa albo pijaków?

ja akurat z Anglikami mam do czynienia i moge porównac kilentów, = miałam 6-ciu i z tych 6, jest jedna para dziadków, do których jadę spokojnie, jest tam miło i cicho, faktycznie, nuda, ale nikt mnie nie goni, nie dogaduje, nie wyzłośiwia się, nie zagania do cięzkich prac - dziadkowie maja sprzataczkę i ogrodnika. Robie im z przyjemnościa placki ziemniaczane, rolady z kluskami i inne Polskie potrawy. Dziadek nauczył mnie gotować angielskie "Tarts" i "Pies" tongue. No, ale dziadkowie większośc życia spędzili poza UK, dziadek attachee był ... Co kilka lat zmieniali kraj a w Polsce mieszkali 4 lata w latach 70tych i dziadek często opowiada rózne śmieszne historiez tego okresu. Babcia ma demencje, ale spokojną, siedzi sobie cichutko na foteliku i jej ulubionym zajęciem jest obserwowanie sąsiadów oraz jak chmurki biegna po niebie. Czasem siadam z nia i pijemy herbatkę miętową. Moim głownym zajęćiem jest tam gotowanie. Nuda? Być może, ale ja zawsze znajdę sobie zajęcie, w wolnych chwilach dużo czytam, nabyłam Kindla. Jakoś na razie nie bardzo mi się nudzi, odpoczywam, chodze do wioski pogadać z ludźmi i jest bardzo przyjemnie tongue. Niestety, agencja chciałaby wepchać tam swoje ulubione panie z RPA i Brytyjki i sola w oku im to, że dziadek mnie lubi (placki też:)) i wciąz wydzwania, że chce żebym tam przyjeżdżała. smile Tam się jakoś nie wypalam smile

Offline

 

#74 2014-01-04 08:59:26

KotGarfield
Member
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 21

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Yagga66 napisał:

ja akurat z Anglikami mam do czynienia i moge porównac kilentów, = miałam 6-ciu i z tych 6, jest jedna para dziadków, do których jadę spokojnie, jest tam miło i cicho, faktycznie, nuda, ale nikt mnie nie goni, nie dogaduje, nie wyzłośiwia się, nie zagania do cięzkich prac - dziadkowie maja sprzataczkę i ogrodnika. Robie im z przyjemnościa placki ziemniaczane, rolady z kluskami i inne Polskie potrawy. Dziadek nauczył mnie gotować angielskie "Tarts" i "Pies" tongue. No, ale dziadkowie większośc życia spędzili poza UK, dziadek attachee był ... Co kilka lat zmieniali kraj a w Polsce mieszkali 4 lata w latach 70tych i dziadek często opowiada rózne śmieszne historiez tego okresu. Babcia ma demencje, ale spokojną, siedzi sobie cichutko na foteliku i jej ulubionym zajęciem jest obserwowanie sąsiadów oraz jak chmurki biegna po niebie. Czasem siadam z nia i pijemy herbatkę miętową. Moim głownym zajęćiem jest tam gotowanie. Nuda? Być może, ale ja zawsze znajdę sobie zajęcie, w wolnych chwilach dużo czytam, nabyłam Kindla. Jakoś na razie nie bardzo mi się nudzi, odpoczywam, chodze do wioski pogadać z ludźmi i jest bardzo przyjemnie tongue. Niestety, agencja chciałaby wepchać tam swoje ulubione panie z RPA i Brytyjki i sola w oku im to, że dziadek mnie lubi (placki też:)) i wciąz wydzwania, że chce żebym tam przyjeżdżała. smile Tam się jakoś nie wypalam smile

Yagga, jak milo wreszcie cos pozytywnego uslyszec od Ciebie! Co do "ciezkich prac" to czesto jestesmy jedyna osoba, ktora ma zapewnic podopiecznemu "zycie po staremu" i prace domowe sa tez czescia tego zycia. Uwazam, ze nie ma co nosem krecic. Nie kazdego stac na sprzataczke. Same tez w Pl sprzataczek raczej nie mamy, wiec nie rozumiem, czemu raptem niektore z nas przemieniaja sie czasem w krolowe. A nawet jesli nimi jestesmy to korona nam z glowy nie spadnie!!!

Offline

 

#75 2014-01-04 09:02:07

KotGarfield
Member
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 21

Re: Macie grubasa albo pijaków?

kryspinka napisał:

Yagga66 napisał:

sama zobaczysz najlepiej

jak sie trafi na wiecznie niezadowolonych klientów wiecznie zrzedzących i dających w D... to smiało mozna powiedziec że szybko jedynie tym osobom ,które trafiaja na łatwe przypadki wydaję sie że to przesada .smieszą mnie testy o wzniosłych celach i niesieniu pomocy to wiadomo jest moim obowiązkiem ale nie jest obowiązkiem poddawaniu sie mobingowi ze strony tych biednych schorowanych staruszków.czasem niestety musimy powiedziec pas .

Kryspinko, tak sobie tu poczytalam wczoraj niektore wypowiedzi i co do mobingu to mam raczej wrazenie ze mozna by pomyslec wrecz odwrotnie, ze mamy tu mobing w odniesieniu do tych biednych i schorowanych pacjentow...

Offline

 

#76 2014-01-04 09:18:52

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Macie grubasa albo pijaków?

KotGarfield napisał:

kryspinka napisał:

Yagga66 napisał:

sama zobaczysz najlepiej

jak sie trafi na wiecznie niezadowolonych klientów wiecznie zrzedzących i dających w D... to smiało mozna powiedziec że szybko jedynie tym osobom ,które trafiaja na łatwe przypadki wydaję sie że to przesada .smieszą mnie testy o wzniosłych celach i niesieniu pomocy to wiadomo jest moim obowiązkiem ale nie jest obowiązkiem poddawaniu sie mobingowi ze strony tych biednych schorowanych staruszków.czasem niestety musimy powiedziec pas .

Kryspinko, tak sobie tu poczytalam wczoraj niektore wypowiedzi i co do mobingu to mam raczej wrazenie ze mozna by pomyslec wrecz odwrotnie, ze mamy tu mobing w odniesieniu do tych biednych i schorowanych pacjentow...

Zupelnie sie nie zgadzam z Toba,a dlatego iz pacjenci,ktorymi sie opiekowalam zawsze mieli we mnie wsparcie.A t co tu Yagga opisuje,to czyste pastwienie sie nad opiekunka,jakis rodzaj sadyzmu/Kielbasa/.Ma racje dziewczyna,ze chcialby za te pare funtow/notabene placi panstwo za to/miec niewolnice do wszystkiego.Pojechalabys tam sama?On taki biedny i schorowany,ale za nic ma osoby ktore nim sie zajmuja!Zapytam szczerze:Czy pracowalas juz jako 24 godzinna opiekunka?Chyba nic nam nie wiadomo o tym?

Offline

 

#77 2014-01-04 10:01:59

KotGarfield
Member
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 21

Re: Macie grubasa albo pijaków?

urszula47 napisał:

KotGarfield napisał:

kryspinka napisał:


jak sie trafi na wiecznie niezadowolonych klientów wiecznie zrzedzących i dających w D... to smiało mozna powiedziec że szybko jedynie tym osobom ,które trafiaja na łatwe przypadki wydaję sie że to przesada .smieszą mnie testy o wzniosłych celach i niesieniu pomocy to wiadomo jest moim obowiązkiem ale nie jest obowiązkiem poddawaniu sie mobingowi ze strony tych biednych schorowanych staruszków.czasem niestety musimy powiedziec pas .

Kryspinko, tak sobie tu poczytalam wczoraj niektore wypowiedzi i co do mobingu to mam raczej wrazenie ze mozna by pomyslec wrecz odwrotnie, ze mamy tu mobing w odniesieniu do tych biednych i schorowanych pacjentow...

Zupelnie sie nie zgadzam z Toba,a dlatego iz pacjenci,ktorymi sie opiekowalam zawsze mieli we mnie wsparcie.A t co tu Yagga opisuje,to czyste pastwienie sie nad opiekunka,jakis rodzaj sadyzmu/Kielbasa/.Ma racje dziewczyna,ze chcialby za te pare funtow/notabene placi panstwo za to/miec niewolnice do wszystkiego.Pojechalabys tam sama?On taki biedny i schorowany,ale za nic ma osoby ktore nim sie zajmuja!Zapytam szczerze:Czy pracowalas juz jako 24 godzinna opiekunka?Chyba nic nam nie wiadomo o tym?

Przeciez, ze pracuje, od sierpnia wlasciwie non stop bez trzech tygodni. Najpierw bylam w okolicy Hamburga u kobiety z mocno posunieta demencja, ale nie moglam tam zostac dluzej, bo potrzeba  kogos z prawem jazdy. Na pewno nie bylo latwo, ale taka uroda tej pracy, a moja starsza pania po prostu polubilam. Przeciez ona za to nic nie moze, ze chemia zmienia jej mozg... W listopadzie i grudniu bylam we Frankfurcie u kobiety z MS na wozku, wiecie same. Mialam wracac do domu po swietach, jak znajomy zadzwonil, ze pilnie potrzebny ktos w Heidelbergu. Teraz tu jestem i jest to z cala pewnoscia opieka 24 h... Dlaczego wnioskujesz Ula, ze nie mam pojecia?

Offline

 

#78 2014-01-04 10:26:48

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Macie grubasa albo pijaków?

KotGarfield napisał:

urszula47 napisał:

KotGarfield napisał:


Kryspinko, tak sobie tu poczytalam wczoraj niektore wypowiedzi i co do mobingu to mam raczej wrazenie ze mozna by pomyslec wrecz odwrotnie, ze mamy tu mobing w odniesieniu do tych biednych i schorowanych pacjentow...

Zupelnie sie nie zgadzam z Toba,a dlatego iz pacjenci,ktorymi sie opiekowalam zawsze mieli we mnie wsparcie.A t co tu Yagga opisuje,to czyste pastwienie sie nad opiekunka,jakis rodzaj sadyzmu/Kielbasa/.Ma racje dziewczyna,ze chcialby za te pare funtow/notabene placi panstwo za to/miec niewolnice do wszystkiego.Pojechalabys tam sama?On taki biedny i schorowany,ale za nic ma osoby ktore nim sie zajmuja!Zapytam szczerze:Czy pracowalas juz jako 24 godzinna opiekunka?Chyba nic nam nie wiadomo o tym?

Przeciez, ze pracuje, od sierpnia wlasciwie non stop bez trzech tygodni. Najpierw bylam w okolicy Hamburga u kobiety z mocno posunieta demencja, ale nie moglam tam zostac dluzej, bo potrzeba  kogos z prawem jazdy. Na pewno nie bylo latwo, ale taka uroda tej pracy, a moja starsza pania po prostu polubilam. Przeciez ona za to nic nie moze, ze chemia zmienia jej mozg... W listopadzie i grudniu bylam we Frankfurcie u kobiety z MS na wozku, wiecie same. Mialam wracac do domu po swietach, jak znajomy zadzwonil, ze pilnie potrzebny ktos w Heidelbergu. Teraz tu jestem i jest to z cala pewnoscia opieka 24 h... Dlaczego wnioskujesz Ula, ze nie mam pojecia?

Faktycznie ,pisalas o katarku:)ok.Ale dlaczego stwierdzasz,ze inne opiekunki stosuja mobbing?ze malo poswiecaja czasu choremu?ze powinno sie pracowac cala dobe?powiem wprost ,jakbym pracowala przez te 9 lat/moj staz/jednym ciurkiem i biegajac od chorego do kuchni,pralni,odsniezania,szorowania podlog to ZADNEJ SATYSFAKCJI BYM NIE MIALA Z TEJ PRACY!musze miec 2 miesiace przerwy /3 pracuje z pacjentem roslina /no nie da sie tyle lat tak pracowac jak  Ty obecnie:)Czy wczesniej tez pracowalas tak intensywnie w opiece ?Bo ja oszczedzam swoje sily ,to harowka!Satysfakcje mam wtedy,gdy rodzina chorego wspiera mnie i pomaga !Pacjent ma taniutka opieke!Moj dziadek z heimu zawsze wraca odchudzony i z odparzeniami na pupie!!!!!!!a jest tam 3 tygodnie czasem/potem ma nas na wymiany/.Jestem oburzona,gdy slysze od Ciebie takie negatywne opinie o nas!Sa czarne owce,ale to nie sa opiekunki z nazwy.Tu jest tyle madrzych i wyksztalconych OPIEKUNEK !Pozdrawiam Was dziewczyny!

Offline

 

#79 2014-01-04 11:43:29

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Mobbing to niestety stosują klienci. To co opisuje KotGarfield, znaczy taka postawe to spotkalam niejednokrotnie - "eh dziewczyny, szorujcie te podłogi, bo dobrze ze jest praca, no takie zycie".
Ja takiego podejscia nie stosuje, robie to co do mnie należy i koniec, domagam się należytego wypoczynku w nocy, chyba ze klient jest tak chory ze agencja od razu mi mowi, ze trzeba wstawac - ale to wiem zawczasu i albo biore klienta albo nie.
Poza wypoczynkiem nocnym potrzebuje minimum 2 godz czasu wolnego po poludniu, ze wzgledu na kontakt z dzieckiem.
I tyle, a co do utrzymywania porzadku w domu, to robi etez tyle ile mam w kontrakcie, czyli utrzymywanie domu w czystosci, bez ciezkich orac domowych, typu szorowanie dywanow, fug, pranie zaslon, mycie okien. I tak stoi w kontrakcie, wiec jesli klient zamierza zaoszczedzic na mnie i wymysla mi pranie dywanu, po ciezkim dniu, kiedy byl wozony na wizytu u lekarza, potem do ojca w odwiedziny (oczywiscie pana Kiełbase trzeba ubrać bardzo dobrz,e bo traci ciepło szybko - KOT, życze CI  Opieki nad sparalizowanym totalnie klientem- ubranie kogos takiego to orka, ciało jest total bezwładne, spróbuj ubrac np spodnie, a potem kureczke nieprzemakalna, ktora jest nierozciągliwa).
Wiec po takim dniu, zrobieniu mu jeszzce obiadu (plus podanie, bo przeciez sam nie zje, trzeba go karmic), ja mam jeszcze prac dywan?, bo pan zamiast zamowic sprzataczke lub firme pioraca, kupuje na necie stojaczki dla kotka.
A dywan wyszoruje Polka (Brytyjska opiekunka zostawila mi maszyne na środku pokoju - one takich rzeczy nie robia).
Ja w takim wypadku nie zamierzam za przeproszeniem Je...ć dywanu. Dywan zreszta to przyklad, pan KIełbasa miał codziennie inny durny pomysł.
Zreszta spotkałam opiekunki z podobnym podejściem do Kota Garfielda, miałąm klientke, kóta byla odiwedzana przez swoja niepelnosprawan córke, która przywozili jej opiekuni.
Zostawiali dziewczyne na okolo 2-3 godzinki, Dziewczyna miala problem z trzymaniem kupki i niestety robila to w pieluche. Moja klientka sama byla na wózku. Wiec ja tylko podawalam herbate i zajmowalam sie ogolnie nimi.
Opiekunowie córki opowiedzieli mi ( ze śmiechem) jak poprzednia opiekunka - notabene POLKA, zmieniała córce pieluchę.... Byli to Brytyjczycy, opowieść krąży do dziś i wszyscy mają lachę, jakie Polki sa durne i ile zrobia za kasę.
Kocie życzę duzo klientów bezwładnych, może wtedy  otworzą Ci się oczka, bo babcia z demencją to taka do której właśnie jadę. Chodząca, miła i spokojna, a nawet jesli nie, to zupełnie inna bajka niz ludzie sparalizowani, na których agencja mnie nadziała i którzy tylko patrzyli co zrobic aby w dniu dzisiejszym zetrzeć usmiech z  mojej twarzy.
Jesli nie miałaś ciężkich przypadków to nie mądruj, bo nie wiesz co życie Ci przyniesie.
A Polki  to nie mięso, któym mozna strzelać, chociaż pewnie co poniektórzy Niemcy chetnie nadal by to robili.
Anglicy zreszta podobnie.

Offline

 

#80 2014-01-04 12:12:23

KotGarfield
Member
Zarejestrowany: 2014-01-02
Posty: 21

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Yagga66 napisał:

Mobbing to niestety stosują klienci. To co opisuje KotGarfield, znaczy taka postawe to spotkalam niejednokrotnie - "eh dziewczyny, szorujcie te podłogi, bo dobrze ze jest praca, no takie zycie".
Ja takiego podejscia nie stosuje, robie to co do mnie należy i koniec, domagam się należytego wypoczynku w nocy, chyba ze klient jest tak chory ze agencja od razu mi mowi, ze trzeba wstawac - ale to wiem zawczasu i albo biore klienta albo nie.
Poza wypoczynkiem nocnym potrzebuje minimum 2 godz czasu wolnego po poludniu, ze wzgledu na kontakt z dzieckiem.
I tyle, a co do utrzymywania porzadku w domu, to robi etez tyle ile mam w kontrakcie, czyli utrzymywanie domu w czystosci, bez ciezkich orac domowych, typu szorowanie dywanow, fug, pranie zaslon, mycie okien. I tak stoi w kontrakcie, wiec jesli klient zamierza zaoszczedzic na mnie i wymysla mi pranie dywanu, po ciezkim dniu, kiedy byl wozony na wizytu u lekarza, potem do ojca w odwiedziny (oczywiscie pana Kiełbase trzeba ubrać bardzo dobrz,e bo traci ciepło szybko - KOT, życze CI  Opieki nad sparalizowanym totalnie klientem- ubranie kogos takiego to orka, ciało jest total bezwładne, spróbuj ubrac np spodnie, a potem kureczke nieprzemakalna, ktora jest nierozciągliwa).
Wiec po takim dniu, zrobieniu mu jeszzce obiadu (plus podanie, bo przeciez sam nie zje, trzeba go karmic), ja mam jeszcze prac dywan?, bo pan zamiast zamowic sprzataczke lub firme pioraca, kupuje na necie stojaczki dla kotka.
A dywan wyszoruje Polka (Brytyjska opiekunka zostawila mi maszyne na środku pokoju - one takich rzeczy nie robia).
Ja w takim wypadku nie zamierzam za przeproszeniem Je...ć dywanu. Dywan zreszta to przyklad, pan KIełbasa miał codziennie inny durny pomysł.
Zreszta spotkałam opiekunki z podobnym podejściem do Kota Garfielda, miałąm klientke, kóta byla odiwedzana przez swoja niepelnosprawan córke, która przywozili jej opiekuni.
Zostawiali dziewczyne na okolo 2-3 godzinki, Dziewczyna miala problem z trzymaniem kupki i niestety robila to w pieluche. Moja klientka sama byla na wózku. Wiec ja tylko podawalam herbate i zajmowalam sie ogolnie nimi.
Opiekunowie córki opowiedzieli mi ( ze śmiechem) jak poprzednia opiekunka - notabene POLKA, zmieniała córce pieluchę.... Byli to Brytyjczycy, opowieść krąży do dziś i wszyscy mają lachę, jakie Polki sa durne i ile zrobia za kasę.
Kocie życzę duzo klientów bezwładnych, może wtedy  otworzą Ci się oczka, bo babcia z demencją to taka do której właśnie jadę. Chodząca, miła i spokojna, a nawet jesli nie, to zupełnie inna bajka niz ludzie sparalizowani, na których agencja mnie nadziała i którzy tylko patrzyli co zrobic aby w dniu dzisiejszym zetrzeć usmiech z  mojej twarzy.
Jesli nie miałaś ciężkich przypadków to nie mądruj, bo nie wiesz co życie Ci przyniesie.
A Polki  to nie mięso, któym mozna strzelać, chociaż pewnie co poniektórzy Niemcy chetnie nadal by to robili.
Anglicy zreszta podobnie.

Yagga, mam teraz pacjenta bezwladnego, Transfer na wozek 2-3 razy dziennie. Ubieranie w lozku, wstawanie o 2.00 i o 5.00 w nocy. Ale tak jak piszesz - wiedzialam, czego sie podejmuje. Musze przyznac, ze nie mam mycia  okien ani prania dywanow. Raz na dwa tygodnie przychodzi w takich celach sprzataczka, wlasnie dzisiaj tu wszystko takie ogarnia. Wyprala w jednym pokoju firany i umyla okno, umyla klatke schodorowa, teraz robi na blysk lazienki. Musze przyznac, ze rodzina podopiecznego rzeczywiscie o to zadbala. Nie wiem, moze to wynika z mjego wieku, ale nie mam poczucia, ze jestem gorsza, poniewaz wykonuje te prace. Nie dziele swiata na my- wykorzystywane opiekunki i oni - sadystyczni staruszkowie z rodzinami... Zycie jest na takie kompleksy za krotkie. Robie to co robietak, jak sama chcialabym, zeby bylo zrobione, gdybym byla na tym drugim miejscu i rzeczywiscie chemia musi sie zgadzac. Do tej pory udalo mi sie wszystkich (trzech) moich pacjentow i ich rodziny polubic. Ale jesli czulabym, ze chemia sie nie zgadza, to staralabym sie chyba zmienic miejsce, bo szkoda (wszystkich) zdrowia...

Offline

 

#81 2014-01-04 13:41:38

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Macie grubasa albo pijaków?

To tez własnie staram sie to robić i rezygnuje z klientów, którzy zatruwaja mi zycie. Miałam okolo 6-ciu i tylko w 2 przypadkach sie dogadywałam z klientem. Z dziadkami zostałam do dziś, mam ich od zeszlego lata i wracam regularnie. Druga klientke niestety agencja dała Brytyjce, mnie proponując sparaliżowaną kobietę bez dźwigu, czyli jakieś hocki klocki we dwoch na własnych plecach. Zrezygnowałam.

Offline

 

#82 2014-01-16 11:18:44

KatarzynaW
Member
Zarejestrowany: 2013-12-09
Posty: 48

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Przeczytalam tytuł tematu i nasunęła mi sie taka jedna moja historia... mój pierwszy podopieczny, jechałam na czarno, przestraszona, zdezorientowana i spłoszona... kolezanka zalatwila mi te stelle i juz chcialam ja po stopach calowac, dopoki nie zobaczylam jakie pieklo mi zgotowala ;/ Twierdzila, ze bede sie opiekowac przemilym panem - znajomym jej podopiecznej, że nie wymaga dużeo opieki - wiedziala, ze jade pierwszy raz i twierdzila, ze ten bedzie w sam raz na poczatek. Pan ani nie byl mily - bardzo zgorzknialy i momentwami wrecz chamski, ale najgorsze bylo to, ze był sparalzowany i wazyl chyba ze 100 kg... nie mialam nikogo do pomocy, codziennie ranio plakalam ze zlosci i przerazenia, a po kilku dniach takze z bólu plecow... po powrocie do polski bol nie minal, do dzisiaj męczą mnie bóle kręgosłupa, chociaz w znacznej mierze uporlam sie juz z tym i nie sa tak silne, bo wtedy myslalam, ze umre. nigdy nie zapomne tego kolezance... oklamala mnie w zywa twarz bo znala tego pana i wiedziala dobrze jaki jest i jak wyglada. I jak tu komus zaufac...

A pijak mi sie jesczze nie trafil, raczej pijaczek. W ukryciu przed dziecmi lubil sobie popijac troche, prosil mnie zebym go kryla.. nie mnie bylo oceniac czy ma duzy problem czy nie, dzieci i tak dobrze wiedzialy co jest grane i podbieraly mu alkohol, który chował. Tyle zabawnych sytuacj iz tego wynikalo ze ho ho.

Offline

 

#83 2014-01-17 12:06:43

Elżbieta58
Member
Zarejestrowany: 2013-12-12
Posty: 69

Re: Macie grubasa albo pijaków?

KatarzynaW napisał:

Przeczytalam tytuł tematu i nasunęła mi sie taka jedna moja historia... mój pierwszy podopieczny, jechałam na czarno, przestraszona, zdezorientowana i spłoszona... kolezanka zalatwila mi te stelle i juz chcialam ja po stopach calowac, dopoki nie zobaczylam jakie pieklo mi zgotowala ;/ Twierdzila, ze bede sie opiekowac przemilym panem - znajomym jej podopiecznej, że nie wymaga dużeo opieki - wiedziala, ze jade pierwszy raz i twierdzila, ze ten bedzie w sam raz na poczatek. Pan ani nie byl mily - bardzo zgorzknialy i momentwami wrecz chamski, ale najgorsze bylo to, ze był sparalzowany i wazyl chyba ze 100 kg... nie mialam nikogo do pomocy, codziennie ranio plakalam ze zlosci i przerazenia, a po kilku dniach takze z bólu plecow... po powrocie do polski bol nie minal, do dzisiaj męczą mnie bóle kręgosłupa, chociaz w znacznej mierze uporlam sie juz z tym i nie sa tak silne, bo wtedy myslalam, ze umre. nigdy nie zapomne tego kolezance... oklamala mnie w zywa twarz bo znala tego pana i wiedziala dobrze jaki jest i jak wyglada. I jak tu komus zaufac...

A pijak mi sie jesczze nie trafil, raczej pijaczek. W ukryciu przed dziecmi lubil sobie popijac troche, prosil mnie zebym go kryla.. nie mnie bylo oceniac czy ma duzy problem czy nie, dzieci i tak dobrze wiedzialy co jest grane i podbieraly mu alkohol, który chował. Tyle zabawnych sytuacj iz tego wynikalo ze ho ho.

Taaak, takie pijaczki-cichaczki , to niewiadomo co z nimi zrobic do konca... no bo niby nikomu nie szkodza, jak pija malutko to sobie teoretycznie tez nie, ale jednak jak sie czlowiek opiekuje taka osoba to czuje sie w obowizku do zareagowania, bo kto jest od stwierdzenia ze 1 piwo dziennie to nic, a 2 to juz alkoholizm... specjalistami nie jestesmy, a sam fakt chowania alkoholu juz jets niepokojący.

Offline

 

#84 2014-01-20 10:36:57

KatarzynaW
Member
Zarejestrowany: 2013-12-09
Posty: 48

Re: Macie grubasa albo pijaków?

Elżbieta58 napisał:

KatarzynaW napisał:

Przeczytalam tytuł tematu i nasunęła mi sie taka jedna moja historia... mój pierwszy podopieczny, jechałam na czarno, przestraszona, zdezorientowana i spłoszona... kolezanka zalatwila mi te stelle i juz chcialam ja po stopach calowac, dopoki nie zobaczylam jakie pieklo mi zgotowala ;/ Twierdzila, ze bede sie opiekowac przemilym panem - znajomym jej podopiecznej, że nie wymaga dużeo opieki - wiedziala, ze jade pierwszy raz i twierdzila, ze ten bedzie w sam raz na poczatek. Pan ani nie byl mily - bardzo zgorzknialy i momentwami wrecz chamski, ale najgorsze bylo to, ze był sparalzowany i wazyl chyba ze 100 kg... nie mialam nikogo do pomocy, codziennie ranio plakalam ze zlosci i przerazenia, a po kilku dniach takze z bólu plecow... po powrocie do polski bol nie minal, do dzisiaj męczą mnie bóle kręgosłupa, chociaz w znacznej mierze uporlam sie juz z tym i nie sa tak silne, bo wtedy myslalam, ze umre. nigdy nie zapomne tego kolezance... oklamala mnie w zywa twarz bo znala tego pana i wiedziala dobrze jaki jest i jak wyglada. I jak tu komus zaufac...

A pijak mi sie jesczze nie trafil, raczej pijaczek. W ukryciu przed dziecmi lubil sobie popijac troche, prosil mnie zebym go kryla.. nie mnie bylo oceniac czy ma duzy problem czy nie, dzieci i tak dobrze wiedzialy co jest grane i podbieraly mu alkohol, który chował. Tyle zabawnych sytuacj iz tego wynikalo ze ho ho.

Taaak, takie pijaczki-cichaczki , to niewiadomo co z nimi zrobic do konca... no bo niby nikomu nie szkodza, jak pija malutko to sobie teoretycznie tez nie, ale jednak jak sie czlowiek opiekuje taka osoba to czuje sie w obowizku do zareagowania, bo kto jest od stwierdzenia ze 1 piwo dziennie to nic, a 2 to juz alkoholizm... specjalistami nie jestesmy, a sam fakt chowania alkoholu juz jets niepokojący.

No dokładnie! Ja przeprowadzilam rozmowe z jego dziecmi, im bylo glupio na poczatku, chyba sie troche zawstydzily, ale przeciez wiedzialy, ze sie dowiem... nie bylo innej opcji jesli mieszkalam z nim i przebywalam 24h/dobe. W kazdym razie twierdzily, ze sytuacja nie jest bardzo powazna i sprawa ucichla szybko...

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Palace opiekunki,czy macie problemy ze znalezieniem sztelli? - Masakra, prawie wszystkie ogloszenia maja w tresci Niepaląca opiekunka z dobrym niemieckim!

dojazd do Monachium - macie jakieś firmy godne polecenia? - Drogie Panie. Potrzebuje Waszej pomocy, a sprawa wygląda następująco - dostałam prace w Monachium. Mam sobie sama załatwić bilet, a rodzina na miejscu zwraca mi koszty podróży...

Jakie macie plany na niedzielę? - To jak by ,nie było, trochę inny dzień od wszystkich dni w tygodniu. Jutro niedzielę spędzam na basenie i czytaniu książek, jednym słowem labaaaaaaaaaaaaaaaaa!

Jakie macie sposoby na agentury, żeby zmusić ich, by dali wam ofertę? - Nie wiem co jest ze mną nie tak, zgłaszałam się tu i tam. Wszędzie miłe panie, i język sprawdzą i ja wypełnię ichniejsze kwestionariusze, porozsyłam całe albumy zdjęć i cisza...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies