Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

Jak w temacie. Jako niepoprawna optymistka zawsze znajduję dobre strony różnych sytuacji w których się znajduję. Ale od jakiegoś czasu moim przyjacielem stały się słodycze...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#1 2013-11-13 14:14:05

Tercja
Member
Zarejestrowany: 2012-01-27
Posty: 76

Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

Jak w temacie.

Jako niepoprawna optymistka zawsze znajduję dobre strony różnych sytuacji w których się znajduję. Ale od jakiegoś czasu moim przyjacielem stały się słodycze. Efekt widać już. Niestety.
Nie doradzajcie mi ruchu bo spacery etc są na razie mocno ograniczone, kijki również i tak naprawdę wieczorami już mi sie nie chce ruszać. Zimno, leje, wieje właściwe wpiszcie.
Problemy są i szklanka wody z cytryną czy ziółek nie pomaga. Batonik owszem.
Brak silnej woli- tak wiem, przy słodyczach rozum zanika.
Alkoholu nie piję więc lampka wina przed snem nie wchodzi w rachubę.

Czy któraś z Was odzwyczajała się od słodyczy i jak to przebiegało.

Jeśli temat zbyt osobisty podzielcie sie doświadczeniem na PW.

Offline

 

#2 2013-11-13 14:38:23

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

no tu to tylko samozaparcie pomoże surowa marchewka i czasem jabłko ,ja kupiłam sobie w zdrowej zywności zieloną kawę  zobaczę co z tego wyjdzie .podobno ludzie mówia o duzych efektach odchudzających zobaczymy po dwóch dniach picia cięzko o czymkolwiek mówic

Offline

 

#3 2013-11-13 14:48:35

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

malagosia napisał:

Hej Tercja,Ty to moja koleżanka jesteś :)
Najgorsze jest to,że zima nadchodzi-zimno,ciemno,rower też pójdzie w odstawkę
i chodzisz i szukasz czym by tutaj sobie humor poprawić.Przestałam kupować słodycze,a do sklepu mam daleko
no i wstyd się przyznać ale wczoraj jak mnie naszło i nic nie mogłam znaleźć to wrąbałam...zająca z Wielkanocy.
Niby sobie tłumacze-nie pijesz nie palisz,to Twoja jedyna przyjemność,ale jak już spodni nie można dopiąć to co to za przyjemność.To tak jak narkotyk.Jesteśmy uzależnione ;)

Ale się uśmiałam… zająca wielkanocnego… :D :D Małagosiu jesteś the best :D
Odwieczny nasz problem, co zrobić, żeby nie przytyć albo najlepiej schudnąć bez dużych wyrzeczeń.
O tej porze roku problem szczególnie daje znać o sobie.
Dla wszystkich tych, którzy się nie dopinają ;) : http://www.youtube.com/watch?v=b6qJZVBdeYg

PS.
Koleżanko z sąsiedniego i naszego podwórka ;) pozwoliłam sobie wkleić linka, którego Ty wyszukałaś. Mam nadzieję, że nie masz mi za złe… Pozdrawiam!

Offline

 

#4 2013-11-13 14:56:21

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

Tercja napisał:

Jak w temacie.

Jako niepoprawna optymistka zawsze znajduję dobre strony różnych sytuacji w których się znajduję. Ale od jakiegoś czasu moim przyjacielem stały się słodycze. Efekt widać już. Niestety.
Nie doradzajcie mi ruchu bo spacery etc są na razie mocno ograniczone, kijki również i tak naprawdę wieczorami już mi sie nie chce ruszać. Zimno, leje, wieje właściwe wpiszcie.
Problemy są i szklanka wody z cytryną czy ziółek nie pomaga. Batonik owszem.
Brak silnej woli- tak wiem, przy słodyczach rozum zanika.
Alkoholu nie piję więc lampka wina przed snem nie wchodzi w rachubę.

Czy któraś z Was odzwyczajała się od słodyczy i jak to przebiegało.

Jeśli temat zbyt osobisty podzielcie sie doświadczeniem na PW.

Droga Tercjo. Badałaś sobie cukier. Czasem takie są objawy cukrzycy. Poza tym podczas stresu organizm potrzebuje magnezu. Brak magnezu objawia się ochotą na słodycze, szczególnie czekoladki. A dlaczego? a no dlatego, że tam jest dużo magnezu.
Na tym polega samoobrona organizmu.

Druga sprawa to jest taka, że od słodyczy można się uzależnić tak jak od używek, czy innego dziadostwa.
Trudno z tym walczyć bo to sprawa również psychiczna.

Odzwyczajanie od słodyczy przypomina trochę odzwyczajanie palacza od nałogu palenia.

Zaznaczam, że nie jestem fachowcem w tej dziedzinie ale moja śp. mama miała podobne uzależnienie od jedzenia a w rodzinie chłopak miał od czekolady. Potrafił w nocy zjeść 300 gr. "milkę" i nawet o tym nie wiedział. Rano znajdywał tylko opakowanie koło łóżka.

Jak przeszedł odwyk czekoladkowy, to zaczął popalać.

Myślę, że trochę te uzależnienia mamy w genach a trochę to jest wina "stresu".

Sama też czasem podjadam słodycze ale tak jest przy spadku cukru we krwi.

Jak dostarczę organizmowi 5 razy dziennie odpowiednią (małą) porcję kalorii, to nie sięgam po słodycze, a wręcz odrzuca mnie od słodyczy.
Jak broń Boże nie dostarczę "sobie" regularnie tego co trzeba to wówczas mam potrzebę zajadania. Mam jeszcze taki problem, że
cukier nie tak szybko dostaje się do krwi i wówczas zjadam więcej a potem jest tego nadmiar.
W moim przypadku ratunkiem jest regularne jedzenie małych porcji (5 x na dzień) o odpowiedniej ilości kalorii.

A tak żartem: jak Ci się zachce jeść słodkości to wypij 5 szklanek wody, to się przekonasz, że nie chciało Ci się jeść tylko pić. big_smile

Offline

 

#5 2013-11-13 16:11:42

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

ewal8 napisał:

malagosia napisał:

Hej Tercja,Ty to moja koleżanka jesteś smile
Najgorsze jest to,że zima nadchodzi-zimno,ciemno,rower też pójdzie w odstawkę
i chodzisz i szukasz czym by tutaj sobie humor poprawić.Przestałam kupować słodycze,a do sklepu mam daleko
no i wstyd się przyznać ale wczoraj jak mnie naszło i nic nie mogłam znaleźć to wrąbałam...zająca z Wielkanocy.
Niby sobie tłumacze-nie pijesz nie palisz,to Twoja jedyna przyjemność,ale jak już spodni nie można dopiąć to co to za przyjemność.To tak jak narkotyk.Jesteśmy uzależnione wink

Ale się uśmiałam… zająca wielkanocnego… big_smile big_smile Małagosiu jesteś the best big_smile
Odwieczny nasz problem, co zrobić, żeby nie przytyć albo najlepiej schudnąć bez dużych wyrzeczeń.
O tej porze roku problem szczególnie daje znać o sobie.
Dla wszystkich tych, którzy się nie dopinają wink : http://www.youtube.com/watch?v=b6qJZVBdeYg

PS.
Koleżanko z sąsiedniego i naszego podwórka wink pozwoliłam sobie wkleić linka, którego Ty wyszukałaś. Mam nadzieję, że nie masz mi za złe… Pozdrawiam!

...jeszcze się dopinam ale kilogram przytyłam na obecnej Steli. Jasna cholerka za dobrze karmią , chyba tu nie wrócę!  big_smile big_smile big_smile
......a ten zając też mi się podobał, tylko ten post powinien być w tym wątku gdzie są humory!  big_smile

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-11-13 16:13:46)

Offline

 

#6 2013-11-13 17:12:08

ewa99
Member
Zarejestrowany: 2012-02-14
Posty: 66

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

Dziewczyny mam ten sam problem,kiedyś o moją kondycje dbała "babcia"odkąd podupadła na zdrowiu obydwie się zatuczyłyśmy bo prowadzimy "osiadły"tryb życia! Mało tego jak przychodzą sąsiadki obwiniają mnie za to że pozwoliłam babci się "roztyć"co przy jej chorobie jest niewskazane.Wiem,ze to nie moja wina,babcia nie je dużo ale przytyła sporo,ja nie dużo ale jednak.Nie wiem jak ją mam odchudzić?jest po udarze,i tak staram się eliminować słodycze a uwielbia czekoladę, zero ruchu bo chodzi wolniej od ślimaka,boję się czasami że upadnie a wtedy konsekwencje mogą być żałosne.Na obiady od dawna gotuję tylko zupki,dzisiaj np.był tylko kompot z kury i budyń.Nie gotuję drugich dan,moje zmienniczki za to gotowały jak dla armii.Podam Wam rytm naszych posiłków: 9 -śniadanie,12-obiad,ok.14-czy15  podczas "leżakowania"mały kawałęk czekoladki(musi go miec zawsze w zasięgu ręki!)bo ogląda "Sturm der Liebe",16-kawa plus kawałek ciasta,19-21kolacja czyli kromka chleba,jogurt i jabłko.Myślę,że ten jogurt mogłaby zjadać do kawy  ale nie chce,domaga się wieczorem.I tak codziennie,stały rytuał.Tak było od początku zanim do niej trafiłam,sama sobie ustaliła taki plan dnia ale wtedy byłyśmy obie "mobilne"teraz ja jeżdżę autem a ona z ledwością rollatorem.Czy ma ktoś jakis pomysł co z tym "fantem "zrobić"?podczas choroby przytyła jakieś 20 kg.!

Ostatnio edytowany przez ewa99 (2013-11-13 17:13:42)

Offline

 

#7 2013-11-13 17:44:14

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

Do Tercjii..

Miałam w życiu okres kiedy wszystko wydawało się pogmatwane i umyśliłam sobie , że zajadając się słodyczami - wyprostuję to i owo. Obszary, tu i ówdzie, powiększały mi się w zastraszającym tempie...
Z tym "tu" byłam nawet pogodzona - gorzej było z "ówdzie".
Nie uwierzysz co mi pomogło. Koleżanka mojej wnuczki chodziła na lekcje baletu i dziewczynki miały surowe "przykazanie" od nauczycielki, że jeżeli poczują ochotę na coś słodkiego, mają czyścić zęby. Pasta obojętna...Czyściłam więc moje ( wtedy jeszcze własne ) po naście razy dziennie. Naprawdę pomogło .
A tak na pocieszenie: Niemcy twierdzą, że dick ist gemütlich..


Pozdrawiam.

Ostatnio edytowany przez ANTONIA*** (2013-11-13 17:44:59)

Offline

 

#8 2013-11-13 18:13:01

jasminka
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 116

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

ewa99 napisał:

Dziewczyny mam ten sam problem,kiedyś o moją kondycje dbała "babcia"odkąd podupadła na zdrowiu obydwie się zatuczyłyśmy bo prowadzimy "osiadły"tryb życia! Mało tego jak przychodzą sąsiadki obwiniają mnie za to że pozwoliłam babci się "roztyć"co przy jej chorobie jest niewskazane.Wiem,ze to nie moja wina,babcia nie je dużo ale przytyła sporo,ja nie dużo ale jednak.Nie wiem jak ją mam odchudzić?jest po udarze,i tak staram się eliminować słodycze a uwielbia czekoladę, zero ruchu bo chodzi wolniej od ślimaka,boję się czasami że upadnie a wtedy konsekwencje mogą być żałosne.Na obiady od dawna gotuję tylko zupki,dzisiaj np.był tylko kompot z kury i budyń.Nie gotuję drugich dan,moje zmienniczki za to gotowały jak dla armii.Podam Wam rytm naszych posiłków: 9 -śniadanie,12-obiad,ok.14-czy15  podczas "leżakowania"mały kawałęk czekoladki(musi go miec zawsze w zasięgu ręki!)bo ogląda "Sturm der Liebe",16-kawa plus kawałek ciasta,19-21kolacja czyli kromka chleba,jogurt i jabłko.Myślę,że ten jogurt mogłaby zjadać do kawy  ale nie chce,domaga się wieczorem.I tak codziennie,stały rytuał.Tak było od początku zanim do niej trafiłam,sama sobie ustaliła taki plan dnia ale wtedy byłyśmy obie "mobilne"teraz ja jeżdżę autem a ona z ledwością rollatorem.Czy ma ktoś jakis pomysł co z tym "fantem "zrobić"?podczas choroby przytyła jakieś 20 kg.!

Zamiast zupek mięso kurczak-pierś,wołowina,cielęcina +warzywa,pieczywo razowe,jogurt light,mięso nie na maśle tylko na oliwie z oliwek

Offline

 

#9 2013-11-13 19:35:16

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

Ech dziewczyny ! nie warto się odchudzać ! Faceci mówią, że kochanego ciała nigdy nie jest za wiele..... big_smile

To tak na pocieszenie smile

Offline

 

#10 2013-11-13 19:49:53

agama
Member
Zarejestrowany: 2013-07-14
Posty: 210

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

Mam zupełnie odwrotnie i może to trudno sobie wyobrazić , ale tez nie lada problem.Od dzieciństwa nie jadam a wręcz nie lubię słodyczy! Lody w nagrodę? Raczej za karę! Piekę ciasta, torty na rózne okazje i wiele mnie kosztuje zjedzenie chociaz kawałka.Moja rodzina i przyjaciele wiedza o tym i nie muszę jeść ''na chama''. Gorzej jest u ludzi, których odwiedzam. Podejrzewam, że moje odmowy odbierają jako niegrzeczność lub zarozumialstwo(moje wypieki schodza do ostatniego okruszka) ,a ja po prostu NIE LUBIĘ! Raz na3 m-ce zjem chałwę waniliową i starczy.Tutaj tez piekę ciasta ale od razu na poczatku powiedziałam, że nie jadam ani słodyczy ,ani słodkich obiadów i nie molestuja.Za to dewiza-ze słodyczy najlepszy schabowy jest ze mną cały czas.

Offline

 

#11 2013-11-13 20:15:06

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

Ja od czasu do czasu muszę zasłodzić się np snikersem a potem długo nic ze słodyczy. Jak mam stres niestety zaciska mnie, nic nie jem. Też niedobrze.

Offline

 

#12 2013-11-18 15:31:21

kika1985
Member
Od: Gdańsk
Zarejestrowany: 2013-09-28
Posty: 27

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

Nie ukrywam, słodycze są obecne w mojej diecie, ale nigdy nie przesadzam z ich ilością, np. nadmiar czekolady powoduje u mnie problemy z cerą

Offline

 

#13 2013-11-18 16:22:39

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

kika1985 napisał:

Nie ukrywam, słodycze są obecne w mojej diecie, ale nigdy nie przesadzam z ich ilością, np. nadmiar czekolady powoduje u mnie problemy z cerą

Każdy inaczej stres przeżywa, a ja nie tylko słodyczami się nie zajadam, ale nic w takich dniach nie jestem w stanie przełknąć. To jak przymusowa "kuracja" odchudzająca.

Offline

 

#14 2013-11-18 16:47:52

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

jakniew napisał:

kika1985 napisał:

Nie ukrywam, słodycze są obecne w mojej diecie, ale nigdy nie przesadzam z ich ilością, np. nadmiar czekolady powoduje u mnie problemy z cerą

Każdy inaczej stres przeżywa, a ja nie tylko słodyczami się nie zajadam, ale nic w takich dniach nie jestem w stanie przełknąć. To jak przymusowa "kuracja" odchudzająca.

Ja osobiscie małe stresy, choć dokuczliwe, zajadam. Duże stresy powodują u mnie awersję do jedzenia czegokolwiek i choć sa doskonałą kuracją odchudzającą uchowaj nas Panie od nich. sad sad sad

Od dziś jestem szczęśliwą wink posiadaczką certyfikatu potwierdzającego znajomość j. niemieckiego na poziome A1 big_smile big_smile big_smile wydanym przez VHS Kothen-Anchalt. Nie nauczyłam się na tym kursie niczego, czego bym juz nie umiała  big_smile big_smile big_smile, ale..... papier jest big_smile big_smile big_smile ( no, troszkę gramatyki liznęłam ) OD 20 stycznia zaczynam poziom A2, o ile oczywiście zbierze się grupa chętnych i myslę, ze na tym poziomie sporo gramatyki przyswoje big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#15 2013-11-18 18:44:23

Tosia
Member
Zarejestrowany: 2013-03-16
Posty: 809

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

simona61
Oby nie zabrakło chętnych do nauki. Powodzenia

Offline

 

#16 2013-11-18 18:46:53

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

simona1961 napisał:

jakniew napisał:

kika1985 napisał:

Nie ukrywam, słodycze są obecne w mojej diecie, ale nigdy nie przesadzam z ich ilością, np. nadmiar czekolady powoduje u mnie problemy z cerą

Każdy inaczej stres przeżywa, a ja nie tylko słodyczami się nie zajadam, ale nic w takich dniach nie jestem w stanie przełknąć. To jak przymusowa "kuracja" odchudzająca.

Ja osobiscie małe stresy, choć dokuczliwe, zajadam. Duże stresy powodują u mnie awersję do jedzenia czegokolwiek i choć sa doskonałą kuracją odchudzającą uchowaj nas Panie od nich. sad sad sad

Od dziś jestem szczęśliwą wink posiadaczką certyfikatu potwierdzającego znajomość j. niemieckiego na poziome A1 big_smile big_smile big_smile wydanym przez VHS Kothen-Anchalt. Nie nauczyłam się na tym kursie niczego, czego bym juz nie umiała  big_smile big_smile big_smile, ale..... papier jest big_smile big_smile big_smile ( no, troszkę gramatyki liznęłam ) OD 20 stycznia zaczynam poziom A2, o ile oczywiście zbierze się grupa chętnych i myslę, ze na tym poziomie sporo gramatyki przyswoje big_smile big_smile big_smile

Gratuluję !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Offline

 

#17 2013-11-18 19:09:25

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

jakniew napisał:

simona1961 napisał:

jakniew napisał:


Każdy inaczej stres przeżywa, a ja nie tylko słodyczami się nie zajadam, ale nic w takich dniach nie jestem w stanie przełknąć. To jak przymusowa "kuracja" odchudzająca.

Ja osobiscie małe stresy, choć dokuczliwe, zajadam. Duże stresy powodują u mnie awersję do jedzenia czegokolwiek i choć sa doskonałą kuracją odchudzającą uchowaj nas Panie od nich. sad sad sad

Od dziś jestem szczęśliwą wink posiadaczką certyfikatu potwierdzającego znajomość j. niemieckiego na poziome A1 big_smile big_smile big_smile wydanym przez VHS Kothen-Anchalt. Nie nauczyłam się na tym kursie niczego, czego bym juz nie umiała  big_smile big_smile big_smile, ale..... papier jest big_smile big_smile big_smile ( no, troszkę gramatyki liznęłam ) OD 20 stycznia zaczynam poziom A2, o ile oczywiście zbierze się grupa chętnych i myslę, ze na tym poziomie sporo gramatyki przyswoje big_smile big_smile big_smile

Gratuluję !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dziekuję, taka szkoła, to zawsze miłe urozmaicenie tej monotonnej pracy i mozliwość nie tylko zapoznania się z gramatyką niemiecką, ale również pozyskanie certyfikatu, co niewatpliwie powinno przełozyć się na wyższe zarobki big_smile big_smile big_smile Oby to nie było czcze marzenie big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#18 2013-11-18 20:20:15

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1453

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

simona1961 napisał:

Od dziś jestem szczęśliwą wink posiadaczką certyfikatu potwierdzającego znajomość j. niemieckiego na poziome A1 big_smile big_smile big_smile wydanym przez VHS Kothen-Anchalt. Nie nauczyłam się na tym kursie niczego, czego bym juz nie umiała  big_smile big_smile big_smile, ale..... papier jest big_smile big_smile big_smile ( no, troszkę gramatyki liznęłam ) OD 20 stycznia zaczynam poziom A2, o ile oczywiście zbierze się grupa chętnych i myslę, ze na tym poziomie sporo gramatyki przyswoje big_smile big_smile big_smile

Oooo koleżanko!!!! Gratulacje!!!!
Ale tak nie może być… big_smile To obowiązkowo trzeba oblać big_smile No jak to tak, certyfikat w kieszeni, a my o „suchym pysku”?? Choć wirtualnie toast trzeba za Twoją pomyślność wznieść!
NAJLEPSZEGO!
I oczywiście dalszych sukcesów życzę! I tych zawodowych i tych osobistych!!!

Offline

 

#19 2013-11-18 20:49:51

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

ewal8 napisał:

simona1961 napisał:

Od dziś jestem szczęśliwą wink posiadaczką certyfikatu potwierdzającego znajomość j. niemieckiego na poziome A1 big_smile big_smile big_smile wydanym przez VHS Kothen-Anchalt. Nie nauczyłam się na tym kursie niczego, czego bym juz nie umiała  big_smile big_smile big_smile, ale..... papier jest big_smile big_smile big_smile ( no, troszkę gramatyki liznęłam ) OD 20 stycznia zaczynam poziom A2, o ile oczywiście zbierze się grupa chętnych i myslę, ze na tym poziomie sporo gramatyki przyswoje big_smile big_smile big_smile

Oooo koleżanko!!!! Gratulacje!!!!
Ale tak nie może być… big_smile To obowiązkowo trzeba oblać big_smile No jak to tak, certyfikat w kieszeni, a my o „suchym pysku”?? Choć wirtualnie toast trzeba za Twoją pomyślność wznieść!
NAJLEPSZEGO!
I oczywiście dalszych sukcesów życzę! I tych zawodowych i tych osobistych!!!

Prosit!

Offline

 

#20 2013-11-18 21:53:15

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

kryspinka napisał:

no tu to tylko samozaparcie pomoże surowa marchewka i czasem jabłko ,ja kupiłam sobie w zdrowej zywności zieloną kawę  zobaczę co z tego wyjdzie .podobno ludzie mówia o duzych efektach odchudzających zobaczymy po dwóch dniach picia cięzko o czymkolwiek mówic

Czy mogłabyś opisać efekty po kawie, zielonej oczywiście. Ja też zamierzam spróbować. Moja siostra powiedziała, że to pic na wodę. A jak Twoje efekty?

Offline

 

#21 2013-11-18 22:48:31

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

wiesz pije ta kawe ale co do efektów to cięzko powiedziec na pewno nie przytyłam ale może to byc efekt tego ze raczej nie mam czasu zjesc jak jest dobry dzień to babcia prześpi prawie cały a jak jest tak jak ostatnio to nie mam czasu nawet do toalety nie mówiac o tym żeby cos zjesc.dobrze by bylo żeby miec troche ustabilizowaną sytuacje wtedy masz miarodajne wyniki i wiesz czy na plus czy minus.poza tym ja mieszam kawę normalna z płaska łyżeczka tej zielonej.jak w każdej bajce jest troche prawdy i jak zawsze nie zawsze to wszystko będzie na każdego działało.jakos nie mam wilczego apetytu choć to teraz taki okres co samo sie odkłada. z tej profesjonalnej strony zalecam zawsze racjonalna dietę po prostu jesć wszystko ale w małych ilościach bo nawet na samej sałacie mozna przytyć jesli sie je niezmierzone ilości.każda dieta ma to do siebie że działa jakis czas potem nam tez zaczyna sie nudzić i organizm sie przyzwyczaja,kawę zielona traktuje jako suplement diety a i kawa ma inny ciekawszy smak.jest dzień że potrafie zjesc całą czekolade i najlepsza rada po prostu nie kupowac ja robie sobie tak na przekór i wieczorkiem jakoś musze to przeżyć pozdrawiam

Offline

 

#22 2013-11-19 10:42:36

jolki
Member
Zarejestrowany: 2013-11-13
Posty: 427

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

kryspinka napisał:

wiesz pije ta kawe ale co do efektów to cięzko powiedziec na pewno nie przytyłam ale może to byc efekt tego ze raczej nie mam czasu zjesc jak jest dobry dzień to babcia prześpi prawie cały a jak jest tak jak ostatnio to nie mam czasu nawet do toalety nie mówiac o tym żeby cos zjesc.dobrze by bylo żeby miec troche ustabilizowaną sytuacje wtedy masz miarodajne wyniki i wiesz czy na plus czy minus.poza tym ja mieszam kawę normalna z płaska łyżeczka tej zielonej.jak w każdej bajce jest troche prawdy i jak zawsze nie zawsze to wszystko będzie na każdego działało.jakos nie mam wilczego apetytu choć to teraz taki okres co samo sie odkłada. z tej profesjonalnej strony zalecam zawsze racjonalna dietę po prostu jesć wszystko ale w małych ilościach bo nawet na samej sałacie mozna przytyć jesli sie je niezmierzone ilości.każda dieta ma to do siebie że działa jakis czas potem nam tez zaczyna sie nudzić i organizm sie przyzwyczaja,kawę zielona traktuje jako suplement diety a i kawa ma inny ciekawszy smak.jest dzień że potrafie zjesc całą czekolade i najlepsza rada po prostu nie kupowac ja robie sobie tak na przekór i wieczorkiem jakoś musze to przeżyć pozdrawiam

Ja zamówiłam sobie kawę w kapsułkach, chyba do łykania. Ale jeszcze jej nie mam, bo jestem w De, może za tydzień brat mnie odwiedzi a jak nie to zjeżdżam dopiero przed świętami to wypróbuję.
Są różne opinie na ten temat. Mnie nie trzeba wiele,( może ze 4 kg do sylwestra), ale i tak trudno utrzymać mi dotychczasową wagę. W końcu człowiek nie może sobie wszystkiego odmawiać, szczególnie tutaj.

Offline

 

#23 2013-11-19 11:51:32

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

Stresu nie zajadam, bo go nie mam ani w domu ani w pracy ,ale niestety będąc w D słodyczami zajadam nudę....

Offline

 

#24 2013-11-19 19:46:19

marcelinka
Member
Od: gdzieś na świecie :)
Zarejestrowany: 2013-05-02
Posty: 780

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

Słodycze - moje uzależnienie :(nie umiem sobie  z nim poradzić sad

Offline

 

#25 2013-11-19 20:53:39

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

ja raz próbowałam nie jesc słodyczy przez 2 tygodnie i wiecie przytylam wiecej niz normalnie.czasem kawałek czekolady ratuje nas przed kompletnym wariactwem jestesmy spokojniejsze a z wagi nikt nigdy nie był zadowolony wole te moje 60 kg niż wcześniejsze 47 stabilniej sie chodzi po ziemi

Offline

 

#26 2013-11-20 16:06:52

kasandra
Member
Zarejestrowany: 2013-11-19
Posty: 13

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

Ja ze sobą zawsze biorę zapas princepolo. Każdy ma swoje slabosci. Kiedyś paliłam i jak rzucałam to bałam się, że przybiorę na wadze. na szczescie to sie nie sprawdzilo, ale jak mnie chandra tlucze to lubie zjesc cos dobrego. Nie musi byc slodkie. Chociaz nie ukrywam ze niemieckie czekolady sa naprawde przepyszne.... smile

Offline

 

#27 2013-11-27 22:24:20

Tercja
Member
Zarejestrowany: 2012-01-27
Posty: 76

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

Mój nałóg spowodował kolejny dramat- nie mam co na siebie włożyć!

Walizki spakowane - 9/10 ciuchów za małych.
Papiery przetłumaczone, w sumie mam tylko jeden problem , którą kasę chorych wybrać  czyli dolce vita a jednak nerwy mi szaleją.
Dziewczyny boję się, całymi miesiącami starałam się o normalną pracę a kiedy ją wreszcie mam denerwuję się bardziej niż przed maturą!

Trzymajcie za mnie kciuki. Muszę skończyć ze słodkościami.


Zwarra-fanko od Twojego dzisiejszego telefonu nie zjadłam nic słodkiego!!!!
dzwoń częściej!


wiecie co mi powiedziała w pierwszym zdaniu-  Zabraniam Ci jeść słodycze.
Jesteś lepsza niż teściowa- ona już nie mówi nic tylko podsuwa słodkości!

Offline

 

#28 2013-11-27 22:35:31

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

Tercja napisał:

Mój nałóg spowodował kolejny dramat- nie mam co na siebie włożyć!

Walizki spakowane - 9/10 ciuchów za małych.
Papiery przetłumaczone, w sumie mam tylko jeden problem , którą kasę chorych wybrać  czyli dolce vita a jednak nerwy mi szaleją.
Dziewczyny boję się, całymi miesiącami starałam się o normalną pracę a kiedy ją wreszcie mam denerwuję się bardziej niż przed maturą!

Trzymajcie za mnie kciuki. Muszę skończyć ze słodkościami.


Zwarra-fanko od Twojego dzisiejszego telefonu nie zjadłam nic słodkiego!!!!
dzwoń częściej!


wiecie co mi powiedziała w pierwszym zdaniu-  Zabraniam Ci jeść słodycze.
Jesteś lepsza niż teściowa- ona już nie mówi nic tylko podsuwa słodkości!

I tak trzymaj. Ani jednej czekolady więcej big_smilebig_smilebig_smile. Myśl pozytywnie: będzie dobrze, dam radę, tego chciałam, postawię na swoim, precz słodycze z moich myśli i oczu. Trzyma kciuki za Ciebie smilesmile. Na nowe ciuchy zarobisz i kupisz tam ładniejsze, zamiast ....................... smilesmile

Offline

 

#29 2013-11-27 22:47:01

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

Wygląda na to, że coś przegapiłam big_smile.

Od zajadania stresu do wybierania kasy chorych, hmmm... Ktoś może mi w skrócie streścić smile?

Offline

 

#30 2013-11-27 23:02:29

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

Tercja napisał:

Mój nałóg spowodował kolejny dramat- nie mam co na siebie włożyć!

Walizki spakowane - 9/10 ciuchów za małych.
Papiery przetłumaczone, w sumie mam tylko jeden problem , którą kasę chorych wybrać  czyli dolce vita a jednak nerwy mi szaleją.
Dziewczyny boję się, całymi miesiącami starałam się o normalną pracę a kiedy ją wreszcie mam denerwuję się bardziej niż przed maturą!

Trzymajcie za mnie kciuki. Muszę skończyć ze słodkościami.


Zwarra-fanko od Twojego dzisiejszego telefonu nie zjadłam nic słodkiego!!!!
dzwoń częściej!


wiecie co mi powiedziała w pierwszym zdaniu-  Zabraniam Ci jeść słodycze.
Jesteś lepsza niż teściowa- ona już nie mówi nic tylko podsuwa słodkości!

Ja wybralam Techniker Krankenkasse,mam polskie Praxis nawet:)i polska dentystke.Jak masz zdjecie paszportowe to wez,gdyz bedziesz musiala wyslac im do karty ubezpieczeniowej.Mysle,ze asz EKUZ?wez ja tez ze soba .Nie wiem jak wyglada sprawa upowaznienia czlonka rodziny na wypadek uszczerbku na zdrowiu i pobieraniu z tego tytulu Pflegegeld,u mnie z racji nieposiadania meza musialam wziac europejski akt urodzenia dziecka/dorosle juz/.

Offline

 

#31 2013-11-27 23:03:47

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1482

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

ruda napisał:

Wygląda na to, że coś przegapiłam big_smile.

Od zajadania stresu do wybierania kasy chorych, hmmm... Ktoś może mi w skrócie streścić smile?

Poprawilam smile

Offline

 

#32 2013-11-27 23:06:45

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

Teraz już całkiem się pogubiłam hmm

Ostatnio edytowany przez ruda (2013-11-27 23:07:20)

Offline

 

#33 2015-07-03 09:29:34

tropfen
Member
Zarejestrowany: 2015-03-05
Posty: 75

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

Znalazłam świetny sposób na zrzucenie kilku zbędnych kilogramów.Postanowiłam pozbyć sie 13 kg.,po dwóch tygodniach jestem na półmetku,minus 6 kg!!! i co ważne odstawiłam słodycze smile
Dieta OXY naprawdę czyni cuda.Może to też trochę "wina" pogody,bo jak tak gorąco jest,to nie ma się apetytu zbytnio.Świetny detox dla organizmu.Jeśli ktoś ma ochotę spróbować to mogę przesłać jadłospis na pierwszy tydzień,sama na sobie wypróbowałam.

Offline

 

#34 2015-07-03 11:53:59

maja35
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 122

Re: Stres zajadanie problemów słodyczami. To już chyba nałóg!

tropfen napisał:

Znalazłam świetny sposób na zrzucenie kilku zbędnych kilogramów.Postanowiłam pozbyć sie 13 kg.,po dwóch tygodniach jestem na półmetku,minus 6 kg!!! i co ważne odstawiłam słodycze smile
Dieta OXY naprawdę czyni cuda.Może to też trochę "wina" pogody,bo jak tak gorąco jest,to nie ma się apetytu zbytnio.Świetny detox dla organizmu.Jeśli ktoś ma ochotę spróbować to mogę przesłać jadłospis na pierwszy tydzień,sama na sobie wypróbowałam.

6 kg w 2 tyg niestety to tylko woda z Ciebie zeszła -nie tłuszcz a o to chodzi,  zdrowa dieta troche ruchu oczywiscie ograniczenie kalorii i w ciagu tygodnia max 1 kg w doł  wtedy to mozna nazawac odchudzaniem kiedy tłuszcz idzie z zapasów , wypij 2 litry wody zjedz troche owocow i bedziesz miała 3 kg do przodu,

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Mam 29lat jestem opiekunka.ALE chyba zakoncze te prace.. - Przyjechalam tutaj do Niemiec 2 lata temu. Jezyka ani troche nie znalam mimo to babcia i rodzina przyjeli mnie , zatrudnili legalnie...

Perfekt-care24,chyba Wodzislaw Slaski - Czy ktos zna te firme,jest tam kobieta:Paulina Filipek i mezczyzna:Lukasz Lepik.Nie chca wyplacic mojej znajomej za tydzien pracy,a mialo byc na zastepstwo 3 tygodnie,ale wrocila stala opiekunka...

ja chyba pojade z pośrednikiem - bezpieczniej - wiele lat pracowałam jako opiekunka w anglii. teraz chce jechać do niemeic, bo to wiadomo bliżej, a to juz nie lata te, aby się cały czas daleko po świecie tułać...

Muszę się poskarżyć. Chyba każda z nas tak czasem ma? - Może się to wydać głupie, ale chciałam się poskarżyć. Chyba każda/y z nas musi się czasami na coś bądź komuś ...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies