Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Jak Niemcy traktują opiekunki? Czy mają do nich jakikolwiek szacunek, czy raczej?

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Praca opiekunki w Niemczech - aktualne tematy :

#1 2012-01-07 18:36:42

jacko29
New member
Zarejestrowany: 2012-01-04
Posty: 8

Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Jak Niemcy traktują opiekunki?  Czy mają do nich jakikolwiek szacunek, czy raczej?

Offline

 

#2 2012-01-07 21:05:40

szuminek
New member
Zarejestrowany: 2011-11-29
Posty: 9

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

To jak traktuja Niemcy opiekunkii...   No coz to chyba zalezy od czlowieka. Ja pare razy bylam traktowana jak ostatnie dno, ale trzeba umiec sie przeciwstawic bo inaczej ....   Czesto problem stanowi nie sama podopieczna tylko rodzina tej osoby, ale jesli firma dla ktorej sie pracuje jest porzadna to trzeba to zglosic i oni powinni zrobic porzadek. Pare razy trafilam na podopieczne ktorych rodzina jak by mogla to by dla mnie gwiazdke z nieba sciagnela, ale to chyba wyjatki.    Wazne w tym wstystkim jest to by w razie problemow umiec sie przeciwstawic  czyli dosc dobrze poslugiwac sie niemieckim
Pozdrawiam

Offline

 

#3 2012-01-10 21:20:25

Manga
Member
Zarejestrowany: 2011-02-28
Posty: 11

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

nie powinnaś pytać jak Niemcy traktują opiekunki....tylko czlowiek człowieka, bo narodowość nie ma tu nic wspólnego tylko jakim się jest czlowiekiem. Ja akurat pracuje u wspaniałych ludzi.
pozdrawiam

Offline

 

#4 2012-06-21 20:57:44

niepokonani
Member
Zarejestrowany: 2012-06-18
Posty: 18

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Oczywiście nie wszystkie rodziny niemieckie są złe, ale niestety jest ich większość.I narodowość tu nic nie ma do rzeczy???co za głupoty.Moja znajoma, gdy próbowała uprosić sposób traktowania jej  ,aby traktowano ja z szacunkiem to podopieczny do niej tak powiedział.
cytuję"w czasie wojny takie młode smarkule jak ty, to jednym strzałem zabijałem".
Mentalność niemiecka po części wcale się nie zmieniła.Byłam u pary staruszków , na początku było ok.Ale gdy dziadek 91lat  zajarzył ,że jestem z Polski to zaczął żądać ode mnie ,abym rozbierała się  dla niego .Wyśmiałam go , ale ten gnojek wtedy zamienił moja pracę w piekło.W ciągu godziny gdy babcia w tym czasie była w łazience ubierać się ,to wołał  mnie żebym mu gacie zdejmowała niby do siusiania.Sprawiało mu to satysfakcję, chociaż mu już nie stawał, ale wyżywał się, bo ja polka.
Potrafił mnie tak dręczyć 8-10 razy w godzinę  , zamiast gotować obiad wołał mnie do tego.Gdy zagroziłam,że powiem babci, to gnój stary powiedział ,że polki w czasie wojny ,dla niego ,w knajpie na stołach nago  tańczyły.A ja jestem niewolnicą i mam mu usługiwać.Dziad ledwo nad grobem stał , a we łbie zboczenie totalne.Byłam totalnie w szoku.Powiedziałam w końcu babci, bo nie szło wytrzymać już  z dziadem, to ten zaczął  babcię buntować przeciwko mnie ,że jak ona jest w toalecie, to ja go biję, i pokazywał siniaki ,które sam sobie robił.Wiecie jak..?
uderzał ręką w drewniany szczyt łózka.Potem babcia sama mi się przyznała,że przez niego w życiu najadła się tyle wstydu, bo podrywał w jej obecności  każdą kobietę .Od lat chorowała biedna kobiecina,żeby uwolnić się na jakiś czas  od tego łajdaka , babcia symulowała różne choroby lub odrzucała tabletki ,aby iść do szpitala i odpocząć od niego.Raz o mały włos nie przepłaciła tego własnym życiem , bo były to tabletki na serce.Ja uwolniła się od łajdaka,ale babcia????
Inna polka dostała pracę przez znajomą do babki.dostała  kanciapę bez drzwi jako pokój.Gdy polka schodziła na sniadanie  jedzenie było zamknięte  na kłódke w kredensie.Zeby napić się ,musiała kraść wodę ze studni.Tylko o papierosach , bez jedzenia i picia przeżyła 9 dni, bo nie miała nawet jak stamtąd uciec.W promieniu 50km nie było żywego ducha ,który by jej pomógł.Do sklepu na piechotę też było 50km.Baba pilnowała jeszcze, aby ta nie uciekła.W nocy polka zawinęłą swoje rzeczy w koc i w podomce, nie przebierając się ,ąby stara niczego nie domyśliła się wyskoczyła z 1 piętra i wsiadła do auta córki.Dobrze ,że nóg nie połamała.Takie losy spotykają nasze rodaczki też.
Inna polka  trafiła na Szwabie.Tam na dzień dobry było hei Hitler, głód taki sam, praca 22 godziny na dobę, chociaż babka w domu miała 10 osób.

Offline

 

#5 2012-06-21 22:40:29

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Już różne rzeczy od innych opiekunek słyszałam ale przepraszam.... takich bredni jeszcze nie. Żeby dorosła osoba
(opiekunka) przez okno z pierwszego piętra skakała by od podopiecznych uciec lub przez 9 dni nic nie jadła!!!
Jak w pracy jest źle to się z niej rezygnuje i wraca do domu. W te 50 km też nie wierzę, może co najwyżej 5km do pokonania w ciągu godziny.

Przepraszam ale czegoś takiego jeszcze nie słyszałam i sama też się z tym nie spotkałam.

Offline

 

#6 2012-06-21 22:52:19

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Barbara45 napisał:

Już różne rzeczy od innych opiekunek słyszałam ale przepraszam.... takich bredni jeszcze nie. Żeby dorosła osoba
(opiekunka) przez okno z pierwszego piętra skakała by od podopiecznych uciec lub przez 9 dni nic nie jadła!!!
Jak w pracy jest źle to się z niej rezygnuje i wraca do domu. W te 50 km też nie wierzę, może co najwyżej 5km do pokonania w ciągu godziny.

Przepraszam ale czegoś takiego jeszcze nie słyszałam i sama też się z tym nie spotkałam.

Barbaro, jestem tego samego zdania co Ty. Mają niektóre osoby fantazję i potrafią przekoloryzować rzeczywistość. Czemu te opowieści mają służyć? Jasne, że zdarzają się nie przyjemne sytuacje, ale jest na to wyjście. Zawsze można opuścić dom, w którym jest się traktowaną w zły sposób.  Nie uwierzę w bzdury z uciekaniem przez okno. Nawet jeśli pracuje się na czarno. Kobiety, nie piszcie tutaj zasłyszanych bajek.

Offline

 

#7 2012-06-21 23:01:45

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 816

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Ależ bzdury.Fantazja fantazją,ale kto tu jest chory i potrzebuje opieki?

Offline

 

#8 2012-06-21 23:03:14

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1665

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

niepokonani napisał:

Oczywiście nie wszystkie rodziny niemieckie są złe, ale niestety jest ich większość.I narodowość tu nic nie ma do rzeczy???co za głupoty.Moja znajoma, gdy próbowała uprosić sposób traktowania jej  ,aby traktowano ja z szacunkiem to podopieczny do niej tak powiedział.
cytuję"w czasie wojny takie młode smarkule jak ty, to jednym strzałem zabijałem".
Mentalność niemiecka po części wcale się nie zmieniła.Byłam u pary staruszków , na początku było ok.Ale gdy dziadek 91lat  zajarzył ,że jestem z Polski to zaczął żądać ode mnie ,abym rozbierała się  dla niego .Wyśmiałam go , ale ten gnojek wtedy zamienił moja pracę w piekło.W ciągu godziny gdy babcia w tym czasie była w łazience ubierać się ,to wołał  mnie żebym mu gacie zdejmowała niby do siusiania.Sprawiało mu to satysfakcję, chociaż mu już nie stawał, ale wyżywał się, bo ja polka.
Potrafił mnie tak dręczyć 8-10 razy w godzinę  , zamiast gotować obiad wołał mnie do tego.Gdy zagroziłam,że powiem babci, to gnój stary powiedział ,że polki w czasie wojny ,dla niego ,w knajpie na stołach nago  tańczyły.A ja jestem niewolnicą i mam mu usługiwać.Dziad ledwo nad grobem stał , a we łbie zboczenie totalne.Byłam totalnie w szoku.Powiedziałam w końcu babci, bo nie szło wytrzymać już  z dziadem, to ten zaczął  babcię buntować przeciwko mnie ,że jak ona jest w toalecie, to ja go biję, i pokazywał siniaki ,które sam sobie robił.Wiecie jak..?
uderzał ręką w drewniany szczyt łózka.Potem babcia sama mi się przyznała,że przez niego w życiu najadła się tyle wstydu, bo podrywał w jej obecności  każdą kobietę .Od lat chorowała biedna kobiecina,żeby uwolnić się na jakiś czas  od tego łajdaka , babcia symulowała różne choroby lub odrzucała tabletki ,aby iść do szpitala i odpocząć od niego.Raz o mały włos nie przepłaciła tego własnym życiem , bo były to tabletki na serce.Ja uwolniła się od łajdaka,ale babcia????
Inna polka dostała pracę przez znajomą do babki.dostała  kanciapę bez drzwi jako pokój.Gdy polka schodziła na sniadanie  jedzenie było zamknięte  na kłódke w kredensie.Zeby napić się ,musiała kraść wodę ze studni.Tylko o papierosach , bez jedzenia i picia przeżyła 9 dni, bo nie miała nawet jak stamtąd uciec.W promieniu 50km nie było żywego ducha ,który by jej pomógł.Do sklepu na piechotę też było 50km.Baba pilnowała jeszcze, aby ta nie uciekła.W nocy polka zawinęłą swoje rzeczy w koc i w podomce, nie przebierając się ,ąby stara niczego nie domyśliła się wyskoczyła z 1 piętra i wsiadła do auta córki.Dobrze ,że nóg nie połamała.Takie losy spotykają nasze rodaczki też.
Inna polka  trafiła na Szwabie.Tam na dzień dobry było hei Hitler, głód taki sam, praca 22 godziny na dobę, chociaż babka w domu miała 10 osób.

Nie gniewaj się, ale chyba ta praca źle na Ciebie działa! No takich głupot to ja jeszcze nie słyszałam! Różne się trafiają rodziny i różni podopieczni, ale to co piszesz, to się żadnej kupy nie trzyma! Fantazji na pewno ci nie brakuje! Poza tym, jak mozna pracowac w Niemczech patrząc na Niemców przez pryzmat wojny??? Nawet jeśli opiekunki są źle traktowane, to zawsze można zrezygnowac i poszukać innej pracy. Ja mysle, ze takie bajki opowiadają  osoby , bez podstawowej znajomości języka i nawet nie wiedzą co podopieczny do nich mówi, więc zmyślają jakieś głupoty! Szkoda słów!

Offline

 

#9 2012-06-21 23:07:22

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 806

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

A ja wierzę!Słyszałam podobne opowieści.Moja siostra na własnej skórze się przekonała jakie potrafią byc niektóre rodziny niemieckie!I  tez w nocy wiała po cichu ,na szczescie własnym autem ,którego nie  zdążyła za płot wprowadzić.Znajoma znowuż miała babkę co jak tylko się plecami do niej odwrocila to ta ja laska tlukła jak dosięgła!!!Inna kolezanka jest teraz w miejscu gdzie musi sobie jedzenie dokupowac bo na obiad jest np 1/jeden /ziemniak i lyzka szpinaku - gotuje maz podopiecznej,a jak chcial 2 kromke na sniadaniu wziazc to jej uwage zwrocil ze za duzo je!!!!Oczywiscie nie mozna generalizowac ale jak wszedzie trafiaja sie ludzie i ludziska.Wystarczy chocby poczytac jak Polacy traktuja gosposie czy nianie ze Wschodu - dokładnie tak jak Niemcy Polki tutaj!!!!!!

Offline

 

#10 2012-06-21 23:19:40

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1665

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

kasia63 napisał:

A ja wierzę!Słyszałam podobne opowieści.Moja siostra na własnej skórze się przekonała jakie potrafią byc niektóre rodziny niemieckie!I  tez w nocy wiała po cichu ,na szczescie własnym autem ,którego nie  zdążyła za płot wprowadzić.Znajoma znowuż miała babkę co jak tylko się plecami do niej odwrocila to ta ja laska tlukła jak dosięgła!!!Inna kolezanka jest teraz w miejscu gdzie musi sobie jedzenie dokupowac bo na obiad jest np 1/jeden /ziemniak i lyzka szpinaku - gotuje maz podopiecznej,a jak chcial 2 kromke na sniadaniu wziazc to jej uwage zwrocil ze za duzo je!!!!Oczywiscie nie mozna generalizowac ale jak wszedzie trafiaja sie ludzie i ludziska.Wystarczy chocby poczytac jak Polacy traktuja gosposie czy nianie ze Wschodu - dokładnie tak jak Niemcy Polki tutaj!!!!!!

Kasiu, jak ktoś jest chamem i burakiem, to bez względu na narodowość, nim zostanie po prostu! Poza tym najczęściej tak nas traktują, jak sobie na to pozwalamy!

Zeby zaś była równowaga w przyrodzie;) to może ja opowiem co słyszałam o niektórych polskich opiekunkach. Otóż, po pierwsze, sprowadzanie facetów na noc do domu podopiecznych, picie alkoholu, przywiązywanie osoby na wózku , żeby czasem nie spadła i zostawianie jej na kilka godzin bez opieki, podawanie własnych, otępiających leków, żeby nie trzeba było w nocy wstawać, okradanie podopiecznych,  zostawianie podopiecznych na noc bez opieki , kupowanie dla swojej rodziny do Polski róznych produktów, za pieniądze podopiecznych bez ich wiedzy itd.....itd....itd........

Offline

 

#11 2012-06-22 00:04:07

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 806

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

simona -oczywiscie ze o tym slyszalam!!!!nie mowie ze nie ale temat zaczal sie od tego jak oni nas traktuja i czesciej to jest rodzina niz podopieczny,niestety.Kolezanka z marszu pojechala na miejsce gdzie opiekunka w ciagu 8 dni pobytu wydudlila 11 butelek wina ,od 1szego dnia nic nie robila tylko chlala -rodzina ja wywiozla na przystanek autobusowy i zostawila!!!i ta moja kumpela o 21ej sie dowiedziala ze o 5 rano nastepnego dnia jedzie!!!!!Pewnie ze sie tak zdaza, w to tez wierze!!!!!Równowaga w przyrodzie mówisz?Pięknie powiedziane!

Offline

 

#12 2012-06-22 08:48:39

małgoś
New member
Zarejestrowany: 2012-06-22
Posty: 2

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

To wszystko zależy od Niemców. Są różni ludzie, tak samo jak w Polsce. Traktują Cie raz lepiej, a raz gorzej. Zdarzają się mili podopieczni, a ich rodziny okropne i na odwrót. Na pewno nie trzeba się zrażać jak się trafi na mało przyjemnych ludzi. Ja miałam taką sytuację. Podopieczna była kochana, ale jej dzieci to była jakaś tragedia. Starałam się nimi nie przejmować. W końcu przyjechałam do pomocy starszej pani, a nie do nich. Jak zobaczyli że ich zachowanie nie robi na mnie wrażenia to się uspokoili i na koniec nawet przeprosili i podziękowali za pomoc.

Offline

 

#13 2012-06-22 09:16:18

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

To jak się jest traktowanym zależy też od opiekunki. Bo jak opiekunka nie zna i nie rozumie nawet niemieckiego to jest już od początku na przegranej pozycji jak trafi na złośliwego podopiecznego lub skąpą rodzinę.
Mój pierwszy wyjazd miałam do małżeństwa. Miałam się opiekować tylko dziadkiem ale jego żona też do zdrowych nie należała. O tym że opiekunki zmieniały się tam jak rękawiczki nic nie wiedziałam bo byłam pierwszą opiekunką która przyjechała z firmy.
O wszystkim dowiedziałam się przed odjazdem a byłam u nich 5 miesięcy w ciągu. Nie było mi lekko a o szczegółach nie warto się rozpisywać ale generalnie nie było jakis sytuacji żebym musiała przez okno w nocy skakać lub po policję dzwonić wink
W czasie pobytu zaprzyjaźniłam się z dziećmi i rodzinami moich podopiecznych. To byli na prawdę fantastyczni ludzie że aż trudno było mi uwierzyć że moi złośliwi podopieczni mają takie dzieci. I przed moim odjazdem bardzo mi dziękowali za opiekę że jeszcze takiej opiekunki nie mieli.

Dowiedziałam się że żadna opiekunka nie została tam dłużej niż 2 tygodnie!!!!!! Byłam w szoku no bo jak to 2 tygodnie  a ja 5 miesięcy. Z tego co mi opowiadali dziadek próbował bić opiekunki i były problemy. Dodam że na mnie ręki ani razu nie podniósł i nawet nie próbował. Nie zdarzyła się nigdy taka sytuacja żebym się musiała bać czy coś. I wtedy zrozumiałam dlaczego rodzina od moich podopiecznych przez pierwsze tygodnie tak często nas odwiedzała i często się pytali czy wszystko jest dobrze, czy czegoś potrzebuję itp. Bo nawet syn który jest adwokatem na kilka dni przyjechał z toną dokumentów w odwiedziny. Myślałam że on mnie chce sprawdzać czy szpiegować a on przyjechał po to by sprawdzić czy mnie sie krzywda nie dzieje.
Nieraz tam żona podopiecznego marudziła że za dużo prania jest ode mnie, prąd, woda itp ale na to miałam odpowiedź że wykąpać się muszę i śmierdząca chodzić nie będę. To ze oni się raz w tygodniu kąpią nie oznacza że ja też tak mam robić bo w domu kąpie się codziennie i że nie żyjemy w średniowieczu ani w afryce gdzie nie ma wody. O higienę osobistą trzeba dbać. I był koniec dyskusji. 

Dlatego do tych opowieści o skakaniu przez okno podchodzę z dużym dystansem. Znam dobrze niemiecki i nigdy nie miałam problemów by się porozumieć z podopiecznymi i ich rodzinami. A jak czegoś nie wiedziałam lub nie zrozumiałam to się zawsze pytałam by nie było nieporozumień.

Ostatnio edytowany przez Barbara45 (2012-06-22 09:17:55)

Offline

 

#14 2012-06-22 09:51:04

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1665

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Zgadzam się z tym co pisze Basia. Zazwyczaj jest tak, że na początku naszego pobytu jest tak zwana próba sił! Czyli na ile mogą sobie pozwolić obie strony. Ja u mojej podopiecznej jestem rok oczywiście z przerwami na urlop, w praktyce to wygląda tak, że jestem tu 10 tygodni, a 4 tygodnie jest zmienniczka. Byłam tu pierwszą opiekunką, czyli nowa stella wiec ten komfort, ze ustawiałam sobie prace po swojemu. Przed przyjazdem najbardziej bałam sie o to, że babcia będzie wtrącała się w garnki i takie tam inne. W pierwszych dniach rzeczywiście uwaznie mnie obserwowała, jak gotuję, jakich przypraw dodaje itd...... Na szczęscie okazało się, ze robię według jej myśli, a poza tym bardzo jej smakowało moje gotowanie. Po 2 tygodniach pobytu wystąpił pierwszy incydent. Byłam na przerwie a babci coś tam się zachciało i musiała sama się obsłuzyć. Oczywiscie zrobiła mi ostrym tonem pogadankę, ale ja odpowiedziałam, że mam codziennie 2 godziny przerwy i nie ma zmiłuj, a że głos mam donosny to wyglądało, jak bym równiez podniesionym głosem mówiła. Rozeszło się wszystko po kosciach, przy czym oczywiście na nastepny dzień równiez poszłam na przerwę. Po 2 miesiącach była nastepna akcja, bo babcia mnie pilnie potrzebowała, zeby jej majtki podciągnąc , a ja w tym czasie byłam w ogrodzie i myłam kubeł na smieci. Jak przyszłam to jej powiedziałam, że ja mam równiez inne rzeczy do wykonania i to ją tak ubodło, ze mi taką pogadanke strzeliła, że az mnie zatkało. Jednakże jak mnie juz odetkało, to wtedy ja jej powiedziałam, że nie jestem jej służącą i że nie mogę na każde zawołanie natychmiast biec, że robie wszystko co nalezy, a nawet więcej, że jest niesprawiedliwa i że najwyraźniej jestem juz tu za długo, ale na szczęscie jeszcze tylko 2 tygodnie, po czym odwrociłam sie na piecie i oznajmiłam, że teraz to ja ide na przerwe! I co? Babka mnie przeprosiła, powiedziała, że była w złym humorze i takie tam inne. Od tej pory a minął już rok jest po prostu aniołem. Nie prosi mnie o nic, nic nie woła, szanuje moja pracę, nawet ostatnio sama na spacery chodzi, bo poniewaz chce chodzic przed południem w porze sprzatania i gotowania obiadu, wiec ja nie mam czasu z nia iśc, a po południu twierdzi, że nie ma siły chodzic. Zyjemy sobie w wielkiej zgodzie i nawet sie przyjaźnimy! Powiem tylko, ze moja pierwsza zmienniczka, która nie znała slowa po niemiecku przezyła tutaj ciężkie chwile i po 2 tygodniach chciała uciekac. Własnie ta kompletna nieznajomośc języka spowodowała, że babka była permanentnie zła, nic jej nie smakowało co ona ugotowała, do tego stopnia ze obiady przywoził syn babki, albo sasiadki. No i teraz jest pytanie, czy babka jest wredna? Czy rodzina babki jest zła?
Nie, to tylko niektóre osoby nie nadają się do wykonywania tego zawodu. Kolejny przykład mojej kolezanki, która na swojej stelli cieszy sie ogromnym szacunkiem i zaufaniem, przyjechała zmienniczka, nota bene doświadczona i fajna dziewczyna i były takie hece, że po 3 tygodniach zrezygnowała. Babka była dla niej okropna, sasiadki od kawki podjudzały babke jeszcze przeciw niej itd...... Tak więc miłe panie, jedno jest pewne, nie wolno się poddawac, trzeba umieć się obronic, a przede wszystkim musi byc jakaś chemia miedzy opiekunką a podopiecznym, bo wtedy praca jest duzo przyjemniejsza i nie ma konfliktów, oraz traktowania jak popychadło.   Poza tym,trzeba wykonywac nalezycie swoje obowiązki , a przede wszystkim od pierwszego dnia pokazać sie z jak najlepszej strony. Niestety , czasami są opiekunki, którym sie wydaje, że jada na wczasy!
Oczywiście bywa i tak, że rodziny bądx podopieczni sa bardzo niemili , nad wyraz oszczędni i generalnie mający w dooooopie opiekunkę, która traktują jak cos gorszego, ale wtedy trzeba ostro protestowac, albo podziekowac i wracac do domu szukac nowej pracy. Nie wyobrażam sobie, aby byc u podłych ludzi kilka miesięcy i przezywac horror emocjonalny!

Offline

 

#15 2012-06-22 16:46:11

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Jest dokładnie tak jak mówisz. DO podopiecznych trzeba się jednak trochę dostosować bo to jednak jak by nie było oni nam za pracę płacą ale z jednym warunkiem nie jedziemy do pracy jako niewolnice. Jest pewna granica czego moga od nas oczekiwać a czego nie. Jak opiekunka nie zna języka i nie potrafi się porozumieć a na dodatek idzie w zaparte to nie ma się potem co dziwić że jest ciężko bo to tak trochę jak Kargul z Pawlakiem sobie nawzajem złośliwości robili.

Offline

 

#16 2012-06-24 19:00:47

nowa49
Member
Zarejestrowany: 2012-06-17
Posty: 15

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

WITAM WSZYSTKICH!Róznie mówi się o naszych podopiecznych,Są ludzie i ludziska.Chce wam opisać swój przypadek.Przyjechałam do Niemiec,by zaopiekować się starszym małżeństwem.Pani chora na Parkinsona,wymaga stałej opieki.Nie chodzi samodzielnie,jest bezradna jak dziecko.Jej mąż ma postepująca demencję starczą,ale chodzi,tylko czasami trzeba mu pomóc.Jestem na nogach 20 godzin.Mam wlasny pokój,a jakże tylko oglądam go rzadko,bo nie mam czasu.Nie narzekam jednak na to.Daje radę!Lubie prowadzic dom,sprzatać,gotować i dbac o ogród.Jednak pani domu na każdym kroku przypomina mi,że jestem na jej usługach.Mam robić to co ona zaplanuje,niewazne,że chciałam wczoraj umyc okna.Czuje sie zaszczuta,płaczę jak nikt nie widzi i jest mi zwyczajnie po ludzku przykro,ze mozna tak poniewierac ludźmi.Lubię te pracę,ale oczekuję wzamian chociaż jeden raz "danke".Jest to moja pierwsza praca i gdyby nie to,ze mam na utrzymaniu dwie córki,uciekłabym stamtąd po pierwszym miesiącu.Nie moge sobie pozwolić na luksus zmiany,bo do 16 lipca musze tu zostać.Proszę mi uwierzyć,liczę dni i szukam nowej pracy w nadziei,ze nie wszyscy pracodawcy są tacy jak moja babcia.Piszecie,że trzeba rozmawiać.Pewnie,ze rozmawiałam,prosiłam,tłumaczyłam.Efektów zero!I nie wiem czy ja powinnam sie leczyć,czy też moja babcia.Jej mąż jest ok,ale dużo zapomina i nie wie nawet co sie dzieje,co babcia skrzetnie wykorzystuje.Poradźcie proszę jak przetrwać?

Offline

 

#17 2012-06-24 20:16:38

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 806

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

nowa49 - dasz radę ,do konca juz niedaleko!!!!powtarzaj sobie po 100x ze to tylko praca!!!!!!banał ale naprawde pomaga!!!!!Trzymam mocno kciuki z a ciebie -nie przejmuj sie babcia!jednym uchem wpuszczaj drugim wypuszczaj ,nie wdawaj sie w dyskusje bo to nic nie zmieni  -juz probowalas.szkoda tylko ze za 1xtak paskudnie trafilas ,nastepny bedzie lepszy!!!!!POWODZENIA

Offline

 

#18 2012-06-24 21:31:57

Dorcia2
Member
Zarejestrowany: 2011-08-24
Posty: 312

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Piszesz,że jesteś na nogach 20 godz......jeju ja nie rozumiem, dlaczego tak się "zabijacie" dla kogoś obcego.........szanuj się kobieto,bo czy to warto tak się zdzierać i swoje zdrowie niszczyć....nikt Ci tego zdrowia nie odda i nie podziękuje,więc przemyśl sobie czy na prawdę warto....?

Offline

 

#19 2012-06-24 22:24:15

niepokonani
Member
Zarejestrowany: 2012-06-18
Posty: 18

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Member
    Zarejestrowany: 2011-06-14
    Posty: 288
    E-mail

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

To jak się jest traktowanym zależy też od opiekunki. Bo jak opiekunka nie zna i nie rozumie nawet niemieckiego to jest już od początku na przegranej pozycji jak trafi na złośliwego podopiecznego lub skąpą rodzinę.
Mój pierwszy wyjazd miałam do małżeństwa. Miałam się opiekować tylko dziadkiem ale jego żona też do zdrowych nie należała. O tym że opiekunki zmieniały się tam jak rękawiczki nic nie wiedziałam bo byłam pierwszą opiekunką która przyjechała z firmy.
O wszystkim dowiedziałam się przed odjazdem a byłam u nich 5 miesięcy w ciągu. Nie było mi lekko a o szczegółach nie warto się rozpisywać ale generalnie nie było jakis sytuacji żebym musiała przez okno w nocy skakać lub po policję dzwonić wink
W czasie pobytu zaprzyjaźniłam się z dziećmi i rodzinami moich podopiecznych. To byli na prawdę fantastyczni ludzie że aż trudno było mi uwierzyć że moi złośliwi podopieczni mają takie dzieci. I przed moim odjazdem bardzo mi dziękowali za opiekę że jeszcze takiej opiekunki nie mieli.

Dowiedziałam się że żadna opiekunka nie została tam dłużej niż 2 tygodnie!!!!!! Byłam w szoku no bo jak to 2 tygodnie  a ja 5 miesięcy. Z tego co mi opowiadali dziadek próbował bić opiekunki i były problemy. Dodam że na mnie ręki ani razu nie podniósł i nawet nie próbował. Nie zdarzyła się nigdy taka sytuacja żebym się musiała bać czy coś. I wtedy zrozumiałam dlaczego rodzina od moich podopiecznych przez pierwsze tygodnie tak często nas odwiedzała i często się pytali czy wszystko jest dobrze, czy czegoś potrzebuję itp. Bo nawet syn który jest adwokatem na kilka dni przyjechał z toną dokumentów w odwiedziny. Myślałam że on mnie chce sprawdzać czy szpiegować a on przyjechał po to by sprawdzić czy mnie sie krzywda nie dzieje.
Nieraz tam żona podopiecznego marudziła że za dużo prania jest ode mnie, prąd, woda itp ale na to miałam odpowiedź że wykąpać się muszę i śmierdząca chodzić nie będę. To ze oni się raz w tygodniu kąpią nie oznacza że ja też tak mam robić bo w domu kąpie się codziennie i że nie żyjemy w średniowieczu ani w afryce gdzie nie ma wody. O higienę osobistą trzeba dbać. I był koniec dyskusji.

Dlatego do tych opowieści o skakaniu przez okno podchodzę z dużym dystansem. Znam dobrze niemiecki i nigdy nie miałam problemów by się porozumieć z podopiecznymi i ich rodzinami. A jak czegoś nie wiedziałam lub nie zrozumiałam to się zawsze pytałam by nie było nieporozumień.

Ostatnio edytowany przez Barbara45 (2012-06-22 09:17:55)

Offline

przykro mi, ale nie masz racji.Uważasz,że osoba ,która nie mówi po niemiecku zasługuje według Ciebie na złe traktowanie?????
Naskakujesz na mnie, ale ja jestem zadania ,ze my wszyscy zasługujemy na to ,aby w nas widziano człowieka, nie robota.

Offline

 

#20 2012-06-25 08:40:03

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

"przykro mi, ale nie masz racji.Uważasz,że osoba ,która nie mówi po niemiecku zasługuje według Ciebie na złe traktowanie?????
Naskakujesz na mnie, ale ja jestem zadania ,ze my wszyscy zasługujemy na to ,aby w nas widziano człowieka, nie robota. "

Nigdzie w mojej wypowiedzi nie napisałam że opiekunka słabo znająca język niemiecki zasługuje na złe traktowanie!!! To tylko twoja interpretacja.
Napisałam ze powodem nieporozumień i problemów opiekunki z rodziną jest słaba znajomość języka. A to tworzy i powoduje konflikty których opiekunka nie potrafi rozwiązać bo nie jest w stanie się wypowiedzieć, bronić własnego zdania, przekonać podopiecznego że ma rację bo nie zna języka. Nie napisałam że jest przez to gorsza tylko że jest w gorszej sytuacji bo jest jej trudniej. Brakuje tu komunikacji między podopiecznym a opiekunką. Nie mogą się nawzajem dobrze poznać. Opiekunce jest ciężko zdobyć zaufanie i przychylność rodziny. Wystarczy że podopieczny coś do niej powie po niemiecku lekko podniesionym głosem gdzie treści  nie jest w stanie zrozumieć a jedynie zinterpretować ton głosu i mimikę. I już sobie wyobraża bóg wie co, przekaz który nie miał miejsca obelgi itp. Nie twierdzę tutaj ze obelgi pod adersem opiekunek  się nie zdarzają ale w opisanej sytuacji dochodzi do nieporozumienia na podstawie którego opiekunka czyje się źle potraktowana, moze obrażona. Podopieczny to wyczuje, zauważy i też się do tego odpowiednio nastawi. Zacznie być złośliwy itp. Tak to działa. JEst to mechanizm który tylko poprzez rozmowę i komunikację można wyjaśnić i powstrzymać błędne koło złośliwości które się zacznie zataczać. A jak dwie strony nie mogą ze sobą rozmawiać bo istnieje bariera językowa nie do przebycia to potem nie ma się co dziwić że jest jak jest.

Offline

 

#21 2012-06-25 08:54:54

Kamilakoz
Member
Zarejestrowany: 2011-10-15
Posty: 328

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Basia jak zwykle trafnie wszystko podsumowala.

Offline

 

#22 2012-06-25 09:06:11

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

niepokonani napisał:

Member
    Zarejestrowany: 2011-06-14
    Posty: 288
    E-mail

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

To jak się jest traktowanym zależy też od opiekunki. Bo jak opiekunka nie zna i nie rozumie nawet niemieckiego to jest już od początku na przegranej pozycji jak trafi na złośliwego podopiecznego lub skąpą rodzinę.
Mój pierwszy wyjazd miałam do małżeństwa. Miałam się opiekować tylko dziadkiem ale jego żona też do zdrowych nie należała. O tym że opiekunki zmieniały się tam jak rękawiczki nic nie wiedziałam bo byłam pierwszą opiekunką która przyjechała z firmy.
O wszystkim dowiedziałam się przed odjazdem a byłam u nich 5 miesięcy w ciągu. Nie było mi lekko a o szczegółach nie warto się rozpisywać ale generalnie nie było jakis sytuacji żebym musiała przez okno w nocy skakać lub po policję dzwonić wink
W czasie pobytu zaprzyjaźniłam się z dziećmi i rodzinami moich podopiecznych. To byli na prawdę fantastyczni ludzie że aż trudno było mi uwierzyć że moi złośliwi podopieczni mają takie dzieci. I przed moim odjazdem bardzo mi dziękowali za opiekę że jeszcze takiej opiekunki nie mieli.

Dowiedziałam się że żadna opiekunka nie została tam dłużej niż 2 tygodnie!!!!!! Byłam w szoku no bo jak to 2 tygodnie  a ja 5 miesięcy. Z tego co mi opowiadali dziadek próbował bić opiekunki i były problemy. Dodam że na mnie ręki ani razu nie podniósł i nawet nie próbował. Nie zdarzyła się nigdy taka sytuacja żebym się musiała bać czy coś. I wtedy zrozumiałam dlaczego rodzina od moich podopiecznych przez pierwsze tygodnie tak często nas odwiedzała i często się pytali czy wszystko jest dobrze, czy czegoś potrzebuję itp. Bo nawet syn który jest adwokatem na kilka dni przyjechał z toną dokumentów w odwiedziny. Myślałam że on mnie chce sprawdzać czy szpiegować a on przyjechał po to by sprawdzić czy mnie sie krzywda nie dzieje.
Nieraz tam żona podopiecznego marudziła że za dużo prania jest ode mnie, prąd, woda itp ale na to miałam odpowiedź że wykąpać się muszę i śmierdząca chodzić nie będę. To ze oni się raz w tygodniu kąpią nie oznacza że ja też tak mam robić bo w domu kąpie się codziennie i że nie żyjemy w średniowieczu ani w afryce gdzie nie ma wody. O higienę osobistą trzeba dbać. I był koniec dyskusji.

Dlatego do tych opowieści o skakaniu przez okno podchodzę z dużym dystansem. Znam dobrze niemiecki i nigdy nie miałam problemów by się porozumieć z podopiecznymi i ich rodzinami. A jak czegoś nie wiedziałam lub nie zrozumiałam to się zawsze pytałam by nie było nieporozumień.

Ostatnio edytowany przez Barbara45 (2012-06-22 09:17:55)

Offline

przykro mi, ale nie masz racji.Uważasz,że osoba ,która nie mówi po niemiecku zasługuje według Ciebie na złe traktowanie?????
Naskakujesz na mnie, ale ja jestem zadania ,ze my wszyscy zasługujemy na to ,aby w nas widziano człowieka, nie robota.

Z pewnością nie to Barbara miała na myśli, na pewno sama to wyjaśni. Od siebie napiszę, że nieznajomość języka przez opiekunkę, nie pozwala jej się samej obronić, przeciwstawić takim zadaniom stawianym przez podopiecznego czy rodzinę, które nie mają nic wspólnego z tym co jest w umowie, a przede wszystkim do przeprowadzenia rzeczowej i spokojnej rozmowy. Osoby do których jeździmy i ich rodziny mają różny temperament tak samo jak opiekuni. Jeśli znamy język przynajmniej na tyle, że potrafimy zrozumieć o co nas się poprosi, wyrazić to czego oczekujemy, czy to co nie jest zgodne z naszymi obowiązkami daje możliwość rozwiązywania problemów, bez konfliktów i niepotrzebnych nerwów. Jestem u rodziny, która nie wymagała dobrej znajomości języka i trafiła się im opiekunka z firmy, która kompletnie nie znała języka, ale cały termin jej pobytu cierpliwie znieśli, jednak po raz drugi już jej nie chcieli gdyż byli zmęczeni brakiem kontaktu słownego z nią. Kiedy po raz pierwszy przyjechałam do nich, zaraz zapytali mnie czy mówię po niemiecku, bo w moim kwestionariuszu nie było to jasno napisane. Odpowiedziałam uczciwie, że nie mówię zbyt dobrze. Pierwszego dnia jednak już się okazało, że z moim językiem nie jest aż tak źle. Od razu też zostało między nami uzgodnione to, na co się nie zgadzam bo nie należy zgodnie z umową do moich obowiązków, chyba że pewne prace będę wykonywać lecz za dodatkową opłatą ( chodziło o prace w ogrodzie i całym zewnętrznym obejściem domu ). Trzeba też zrozumieć, że nie ma miejsc i ludzi idealnych, tak jak w każdym miejscu pracy. Opiekunki zatrudnione przez firmę w skrajnych sytuacjach tam przecież kierują swoje skargi, co innego jeśli jedzie się pracować na czarno, tutaj muszą się zdać na własne siły.  Przyjąć też do wiadomości trzeba, że na początku w nowym miejscu jesteśmy obserwowane i testowane przez samych podopiecznych do jakich granic pozwolimy się wykorzystywać. Czy jesteśmy bezwzględnie uległe? Czy potrafimy nie pozwolić na przekroczenie pewnych granic w sposób grzeczny ale stanowczy. Jeśli na samym początku opiekunka będzie" wypruwać z siebie flaki" by podlizywać się rodzinie, a po pewnym czasie zauważy, że oni do tego stanu się przyzwyczajają ale dodatkowych premii sami od siebie nie dają opiekunce, dochodzi do jej rozżalenia.Zauważa, że robi zanadto i ponadto, zaczyna pewne rzeczy "ucinać", do czego zdążyła podopiecznego przyzwyczaić i konflikt gotowy. Spotkałam się z takimi rozmowami. Moja podopieczna była przez poprzedniczkę przyzwyczajona to tego, że ta całymi dniami jej towarzyszyła przy oglądaniu telewizji, czas wolny miała ograniczony bo podopieczna kiedy swoją poobiednią drzemkę i to czasami tylko 15-minutową odbębniła, poprzedniczce mojej nie pozwalała więcej korzystać z czasu wolnego, zaraz ją wołała, że ma do niej przyjść bo jest sama. Dlaczego tak się działo? Bo moja poprzedniczka nie znała języka, nie potrafiła babce wytłumaczyć, że ona ma swój czas wolny do odpoczynku , nie potrafiła powiedzieć tego rodzinie. Można by pisac i pisać. Jeśli rzeczywiście trafi się na apodyktycznego podopiecznego, czy na całkowity brak zrozumienia przez rodzinę, bezczelne traktowanie opiekunki jak niewolnicy, po prostu takie miejsce się opuszcza i cześć.

Offline

 

#23 2012-06-25 09:31:53

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1665

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Nowa- wytrzymasz, a na koniec możesz im powiedzieć co o nich myślisz! Trzymaj się kochana, zostało już tylko 3 tygodnie!


Dorciu, to nie jest ,,zabijanie się,, tylko odpowiedzialne wykonywanie pracy, za którą nam płacą. To, że akurat kolezanka trafiła na niewdzięcznych podopiecznych, to już inna sprawa! To, że nie potrafi się postawić, to też inna sprawa. Nie kazdy potrafi zawalczyć o swoje, a czasami po prostu sie nie da! Pozostaje zacisnąć zęby i wytrwać do końca, skoro nie ma innej mozliwosci, a na przyszłość wnikliwiej przyglądać sie proponowanym ofertom pracy.
Jedna trafia lepiej, druga gorzej, jedna się z rodzina dogaduje druga nie. Byłabym ostrożna w wyrażaniu opinii, bo każdy ma różne sytuacje zyciowe. Skoro wytrzymała tyle to i następne trzy tygodnie wytrzyma. Niektóre z nas moga sobie pozwolić na zerwanie kontraktu, a niektóre niestety nie! Ot, proza zycia!

Offline

 

#24 2012-06-25 10:21:12

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

simona1961 napisał:

Nowa- wytrzymasz, a na koniec możesz im powiedzieć co o nich myślisz! Trzymaj się kochana, zostało już tylko 3 tygodnie!


Dorciu, to nie jest ,,zabijanie się,, tylko odpowiedzialne wykonywanie pracy, za którą nam płacą. To, że akurat kolezanka trafiła na niewdzięcznych podopiecznych, to już inna sprawa! To, że nie potrafi się postawić, to też inna sprawa. Nie kazdy potrafi zawalczyć o swoje, a czasami po prostu sie nie da! Pozostaje zacisnąć zęby i wytrwać do końca, skoro nie ma innej mozliwosci, a na przyszłość wnikliwiej przyglądać sie proponowanym ofertom pracy.
Jedna trafia lepiej, druga gorzej, jedna się z rodzina dogaduje druga nie. Byłabym ostrożna w wyrażaniu opinii, bo każdy ma różne sytuacje zyciowe. Skoro wytrzymała tyle to i następne trzy tygodnie wytrzyma. Niektóre z nas moga sobie pozwolić na zerwanie kontraktu, a niektóre niestety nie! Ot, proza zycia!

Otóż to simona. Nikt nie obiecywał, że jest tylko łatwe i przyjemne. Każda praca ma swoje zalety i mankamenty. Podejmując się pracy jako opiekunka trzeba liczyć się z tym, że jesteśmy głównie zdane na same siebie i dużo od nas zależy także jak nam się będzie pracowało. Zgadzam się z tym, że różne są miejsca, ale sądzę że skrajne przypadki są nieliczne o czym świadczy sam fakt, że coraz więcej nas wyjeżdża do tej pracy, a i coraz więcej rodzin woli Polki do tej pracy. Życzyłabym tylko nam wszystkim, aby firmy mniej na naszej pracy finansowo żerowały.

Offline

 

#25 2012-06-25 22:17:26

nowa49
Member
Zarejestrowany: 2012-06-17
Posty: 15

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

WITAJCIE!Pewnie kazda z was ma po trochę rację.Ja przyjechałam z pozytywnym nastawieniem.Serio,chciałam,by uznano mnie za dobrego pracownika.Z natury jestem bardzo tolerancyjna i opanowana.Ale wszystko ma swoje granice!Moja wytrzymałosć też.Dzis babcia napluła mi do talerza.Jak myslicie,czy jej mąż zareagował?Udał,że nie widzi!Spokojnie odstawiłam obiad,ale wewnatrz aż mnie zatrzęsło.To tylko jeden z wielu przypadków.Jestem zdana sama na siebie i tylko wam moge sę poskarzyć,ale udowodnię im,że wytrzymam do końca i ładnie podziękuję za pracę.Trzeba tu wielkiej odporności psychicznej,czego wam wszystkim zyczę!Pozdrawiam!

Offline

 

#26 2012-06-26 07:15:54

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Dlaczego chcesz im ładnie podziękować za pracę? Dlaczego nie powiesz prawdy i tego jak się czujesz gdy oni ciebie tak traktują???
Nie masz przecież żadnego obowiązku pozwalać siebie tak traktować. Rozumiem że pewne zachowania mogą wynikać ze stanu chorobowego podopiecznego ale o tym trzeba mówić a nie udawać że wszystko jest ok.
To tak jak byś pracowała np.  w restauracji przynosisz zamówione przez klienta jedzenie a on pluje do talerza i ciebie obraża a ty nie reagujesz tylko z uśmiechem dziękujesz że odwiedzili tą restaurację i serdecznie zapraszasz ich ponownie do odwiedzenia lokalu!!!
Wiem że trzeba być uprzejmym w stosunku do klienta i nie możesz na niego nawrzeszczeć i naskoczyć ale spokojnie powiedzieć dać do zrozumienia że na coś takiego się nie godzisz.
Przemyśl to sobie.

Offline

 

#27 2012-06-26 08:41:42

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

nowa49 napisał:

WITAJCIE!Pewnie kazda z was ma po trochę rację.Ja przyjechałam z pozytywnym nastawieniem.Serio,chciałam,by uznano mnie za dobrego pracownika.Z natury jestem bardzo tolerancyjna i opanowana.Ale wszystko ma swoje granice!Moja wytrzymałosć też.Dzis babcia napluła mi do talerza.Jak myslicie,czy jej mąż zareagował?Udał,że nie widzi!Spokojnie odstawiłam obiad,ale wewnatrz aż mnie zatrzęsło.To tylko jeden z wielu przypadków.Jestem zdana sama na siebie i tylko wam moge sę poskarzyć,ale udowodnię im,że wytrzymam do końca i ładnie podziękuję za pracę.Trzeba tu wielkiej odporności psychicznej,czego wam wszystkim zyczę!Pozdrawiam!

nowa49 na pierwszym wyjeździe miałam też babkę z takimi popisami, a i jeszcze innymi, bo potrafiła wrzucić mi talerz swoje wyżute jedzenie. Nie dałam się wyprowadzić z równowagi, ale przestałam z nią jadać przy jednym stole. Tak Ty więcej też razem z nimi nie jadaj posiłków. Jeśli masz jeszcze inne "przygody" na tej stelli napisz do mnie na maila, chętnie posłużę Ci radą. Pozdrawiam
Mój adres e-mail jest w stopce.

Ostatnio edytowany przez jakniew (2012-06-26 08:42:52)

Offline

 

#28 2012-06-26 11:32:28

niepokonani
Member
Zarejestrowany: 2012-06-18
Posty: 18

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Oczywiście Barbara i Simona wiedza wszystko najlepiej.
Mówcie panie za siebie, a nie wkładacie konteksty w mój opis i do tego próbujecie udowodnić wszystkim ,że jestem psychiczna.Ja Was nie obrażam moje drogie panie i Was proszę o to samo.A po drugie  zawsze jestem optymistką,inaczej nigdy więcej do tej pracy bym nie pojechała, ale życie pisze swoje scenariusze, na które, my ludzie nie mamy wpływu.Inaczej wszyscy byliby wizjonerami,a praca byłaby dla wszystkich rajem na ziemii.
Oczywiście nie musicie w to wierzyć. Nikt, nikogo nie zmusza do tego . Ale pracy bezstresowej ,nawet w naszym kraju nie ma.Inaczej żadna  z nas by tam nie musiała wyjeżdżać  prawda?????Każdy z nas  chce lepszego bytu dla swoich dzieci , rodziny i również  dla siebie.Czyż , nie o to chodzi.?????
Ja nikogo nie obrażam i tak jak wszyscy mam prawo opisać swoje doświadczenia i mam nadzieje,że moim opisem nie obraziłam nikogo.
Uważam mimo wszystko ,że właśnie my, opiekunki powinnyśmy ostrzegać się na wzajem przed takimi stellami, aby innej opiekunki nie spotkała taka sama  sytuacja.Może ,nie mam racji ??????To bardzo przepraszam.

DLA SCISŁOSCI :ja mówię bardzo dobrze po niemiecku ,ale  i  to,mnie nie ustrzegło przed takimi właśnie ludżmi.Proszę abyście panie bardziej uważały na wydawanie opinii o ludziach , których nie znacie .

Chetnie skorzystam z recepty innych.
POZDRAWIAM

Ostatnio edytowany przez niepokonani (2012-06-26 11:42:50)

Offline

 

#29 2012-06-26 11:43:14

niepokonani
Member
Zarejestrowany: 2012-06-18
Posty: 18

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Oczywiście Barbara i Simona wiedza wszystko najlepiej.
Mówcie panie za siebie, a nie wkładacie konteksty w mój opis i do tego próbujecie udowodnić wszystkim ,że jestem psychiczna.Ja Was nie obrażam moje drogie panie i Was proszę o to samo.A po drugie  zawsze jestem optymistką,inaczej nigdy więcej do tej pracy bym nie pojechała, ale życie pisze swoje scenariusze, na które, my ludzie nie mamy wpływu.Inaczej wszyscy byliby wizjonerami,a praca byłaby dla wszystkich rajem na ziemii.
Oczywiście nie musicie w to wierzyć. Nikt, nikogo nie zmusza do tego . Ale pracy bezstresowej ,nawet w naszym kraju nie ma.Inaczej żadna  z nas by tam nie musiała wyjeżdżać  prawda?????Każdy z nas  chce lepszego bytu dla swoich dzieci , rodziny i również  dla siebie.Czyż , nie o to chodzi.?????
Ja nikogo nie obrażam i tak jak wszyscy mam prawo opisać swoje doświadczenia i mam nadzieje,że moim opisem nie obraziłam nikogo.
Uważam mimo wszystko ,że właśnie my, opiekunki powinnyśmy ostrzegać się na wzajem przed takimi stellami, aby innej opiekunki nie spotkała taka sama  sytuacja.Może ,nie mam racji ??????To bardzo przepraszam.

DLA SCISŁOSCI :ja mówię bardzo dobrze po niemiecku ,ale  i  to,mnie nie ustrzegło przed takimi właśnie ludżmi.Proszę abyście panie bardziej uważały na wydawanie opinii o ludziach , których nie znacie .

Chetnie skorzystam z recepty innych.
POZDRAWIAM

Offline

 

#30 2012-06-27 17:24:20

pigwa
Member
Zarejestrowany: 2012-04-24
Posty: 223

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Często przewija mi sie w wypowiedziach stwierdzenie,ze trzeba zawalczyć o swoje,że trzeba ustalić,że wolne musi być.No cóż-z mojego doświadczenia różnie to wygląda.Teraz np. jestem w domu,gdzie absolutnie nie mam wolnego-w sensie-wychodzę z domu i wracam po 2 godzinach.Nie moge zostawić tej osoby samej,wiec i nie mogę wychodzić.Ico mam zrobić?Nie zawalczę o to,bo to jest nierealne.Fakt-praca tam jest prawie żadna,więc praktycznie wolne mam zawsze-tylko wyjść nie mogę.A jak szukali zmienniczki,to każda z pań pytała o wolne-i jak słyszała taką odpowiedz,ze wychodnego nie ma -to rezygnowała z pracy.I to mi sie bardzo podobało.A jesli myślicie,ze na 2 godziny mogę sie w swoim pokoju zamknąc i odpoczywać od podopiecznej-to też się nie da-ona zaraz zaczyna chodzić po domu i robić rózne rzeczy,które są dla niej niezbyt bezpieczne-upadkiem grożą.Ja się na taką pracę zgodziłam,ale mam wyższą stawkę od pań przyjeżdzających na zmiany-i tyle.Ale za wolnym tęsknię.Choć z drugiej strony-tam i tak kompletnie nie ma gdzie wyjść-zero sklepów i pola dookoła.Roweru też brak.
Reasumując,chciałam powiedzieć,ze nieraz tak sie układa,ze nie da się wychodzić na wolne i nawet jak nie mam wtedy wyższej stawki,to rozumiem takie sytuacje i nie domagam się niemozliwego.Ale też i nie wracam w takie miejsca.

Offline

 

#31 2012-06-27 17:50:34

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1665

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

pigwa napisał:

Często przewija mi sie w wypowiedziach stwierdzenie,ze trzeba zawalczyć o swoje,że trzeba ustalić,że wolne musi być.No cóż-z mojego doświadczenia różnie to wygląda.Teraz np. jestem w domu,gdzie absolutnie nie mam wolnego-w sensie-wychodzę z domu i wracam po 2 godzinach.Nie moge zostawić tej osoby samej,wiec i nie mogę wychodzić.Ico mam zrobić?Nie zawalczę o to,bo to jest nierealne.Fakt-praca tam jest prawie żadna,więc praktycznie wolne mam zawsze-tylko wyjść nie mogę.A jak szukali zmienniczki,to każda z pań pytała o wolne-i jak słyszała taką odpowiedz,ze wychodnego nie ma -to rezygnowała z pracy.I to mi sie bardzo podobało.A jesli myślicie,ze na 2 godziny mogę sie w swoim pokoju zamknąc i odpoczywać od podopiecznej-to też się nie da-ona zaraz zaczyna chodzić po domu i robić rózne rzeczy,które są dla niej niezbyt bezpieczne-upadkiem grożą.Ja się na taką pracę zgodziłam,ale mam wyższą stawkę od pań przyjeżdzających na zmiany-i tyle.Ale za wolnym tęsknię.Choć z drugiej strony-tam i tak kompletnie nie ma gdzie wyjść-zero sklepów i pola dookoła.Roweru też brak.
Reasumując,chciałam powiedzieć,ze nieraz tak sie układa,ze nie da się wychodzić na wolne i nawet jak nie mam wtedy wyższej stawki,to rozumiem takie sytuacje i nie domagam się niemozliwego.Ale też i nie wracam w takie miejsca.

Jak to mówią, wyżej doooopy nie podskoczysz, więc i takie sytuacje, jak Twoja się zdarzają. Najzwyczajniej w świecie widocznie nie ma kto w czasie Twojego wolnego zająć się pacjentem. Ale...... Jeśli idzie za tym gratyfikacja finansowa to jest ok. Gorzej jesli nie i tutaj własnie zaczyna się ta walka o swoje, czyli o to co nam sie nalezy, czyli 2 godziny przerwy dziennie, bądź ekwiwalent.

Offline

 

#32 2012-06-27 21:37:11

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

pigwa napisał:

Często przewija mi sie w wypowiedziach stwierdzenie,ze trzeba zawalczyć o swoje,że trzeba ustalić,że wolne musi być.No cóż-z mojego doświadczenia różnie to wygląda.Teraz np. jestem w domu,gdzie absolutnie nie mam wolnego-w sensie-wychodzę z domu i wracam po 2 godzinach.Nie moge zostawić tej osoby samej,wiec i nie mogę wychodzić.Ico mam zrobić?Nie zawalczę o to,bo to jest nierealne.Fakt-praca tam jest prawie żadna,więc praktycznie wolne mam zawsze-tylko wyjść nie mogę.A jak szukali zmienniczki,to każda z pań pytała o wolne-i jak słyszała taką odpowiedz,ze wychodnego nie ma -to rezygnowała z pracy.I to mi sie bardzo podobało.A jesli myślicie,ze na 2 godziny mogę sie w swoim pokoju zamknąc i odpoczywać od podopiecznej-to też się nie da-ona zaraz zaczyna chodzić po domu i robić rózne rzeczy,które są dla niej niezbyt bezpieczne-upadkiem grożą.Ja się na taką pracę zgodziłam,ale mam wyższą stawkę od pań przyjeżdzających na zmiany-i tyle.Ale za wolnym tęsknię.Choć z drugiej strony-tam i tak kompletnie nie ma gdzie wyjść-zero sklepów i pola dookoła.Roweru też brak.
Reasumując,chciałam powiedzieć,ze nieraz tak sie układa,ze nie da się wychodzić na wolne i nawet jak nie mam wtedy wyższej stawki,to rozumiem takie sytuacje i nie domagam się niemozliwego.Ale też i nie wracam w takie miejsca.

To nie jest tak do końca ze się nie da bo to zależy od rodziny czy się pofatyguje i coś zorganizuje. Bo wiem z doświadczenia że się da. Mianowicie osobą posiadającym Pflegestuffe należy się z kasy chorych tzw. pomoc sąsiedzka. Jak to wygląda... Podopieczna lub rodzina może "zatrudnić" poprosić kogoś niespokrewnionego żeby przyszedł na klika godzin w tygodniu posiedzieć z pacjentem, wyjść z nim na spacer itp. Za to płaci kasa chorych i jak się tego nie wykorzysta to te pieniądze/godziny które są do wykorzystania przepadają. Nie można tez otrzymać tej pomocy czy usługi w formie pieniężnej można jedynie kogoś znaleść kto przyjdzie na kilka godzin.

I jest to możliwe by w tym czasie opiekunka miała wolne. Możesz się rodziny podopiecznego zapytać o to bo się należy z kasy chorych.

Offline

 

#33 2012-06-27 22:00:03

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1665

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Basiu, masz rację, ale bywa tak, że z sąsiadami nie utrzymuje sie kontaktów, albo wrecz sa wrogo do siebie nastawieni i wtedy widze tylko gratyfikację finansową.

Offline

 

#34 2012-06-27 22:43:32

nowa49
Member
Zarejestrowany: 2012-06-17
Posty: 15

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

WITAJCIE,TO ZNOWU JA-NOWA.PRÓBOWAŁAM TYSIĄC RAZY TŁUMACZYĆ SOBIE,ŻE TO TYLKO PRACA I NIE WARTO PSUC SOBIE ZDROWIA DLA KOGOŚ KTO NIE DOCENIA NASZEJ PRACY.DZIS JEDNAK NIE WYTRZYMALAM.MOJA BABCIA KAZAŁA MI W UPALE PLEWIĆ OGRÓDEK,KTÓRY JUZ DAWNO POWYSYCHAŁ,BO NIE MOZNA PODLEWAC KWIATÓW(WODA KOSZTUJE).TŁUMACZYŁAM,ZE ZROBIE PORZĄDEK POTEM,JAK SŁOŃCE PRZETANIE DOSKWIERAĆ,ALE NA PRÓŻNO.SIEDZIAŁA W OKNIE I TYLKO MNIE POGANIAŁA,KRYTYKOWAŁA I MARUDZIŁA.SKOŃCZYŁAM PO TRZEC H GODZINACH,CHCIAŁAM SIE ODŚWIEZYC,ALE NIE MOGŁAM,BO SZKODA WODY.TERAZ DOPIERO WYKĄPAŁAM SIĘ UKRADKIEM.CZUJE SIĘ OKROPNIE.GDYBYM MOGŁA TO JUTRO SPAKOWAŁABYM SWOJE RZECZY I DOWIDZENIA.MUSZE WYTRWAĆ DO 16 LIPCA,BO WTEDY BABCIA IDZIE DO SZPITALA,A JA WRACAM DO POLSKI.MAM CZEKAĆ NA TEL.KIEDY BEDĘ POTRZEBNA.BEDĘ CZEKAŁA DROGIE OPIEKUNKI,ALE NA WASZA POMOC.MOŻE DZIEKI WAM UWIERZĘ,ŻE SA JESZCZE W TYM KRAJU LUDZIE,A NIE POTWORY.DAJCIE MI PROSZĘ NAMIARY NA NORMALNĄ,MOŻE BYĆ TRUDNĄ,ALE PRACĘ.DZIĘKUJĘ

Offline

 

#35 2012-06-27 23:32:45

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1665

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

nowa49 napisał:

WITAJCIE,TO ZNOWU JA-NOWA.PRÓBOWAŁAM TYSIĄC RAZY TŁUMACZYĆ SOBIE,ŻE TO TYLKO PRACA I NIE WARTO PSUC SOBIE ZDROWIA DLA KOGOŚ KTO NIE DOCENIA NASZEJ PRACY.DZIS JEDNAK NIE WYTRZYMALAM.MOJA BABCIA KAZAŁA MI W UPALE PLEWIĆ OGRÓDEK,KTÓRY JUZ DAWNO POWYSYCHAŁ,BO NIE MOZNA PODLEWAC KWIATÓW(WODA KOSZTUJE).TŁUMACZYŁAM,ZE ZROBIE PORZĄDEK POTEM,JAK SŁOŃCE PRZETANIE DOSKWIERAĆ,ALE NA PRÓŻNO.SIEDZIAŁA W OKNIE I TYLKO MNIE POGANIAŁA,KRYTYKOWAŁA I MARUDZIŁA.SKOŃCZYŁAM PO TRZEC H GODZINACH,CHCIAŁAM SIE ODŚWIEZYC,ALE NIE MOGŁAM,BO SZKODA WODY.TERAZ DOPIERO WYKĄPAŁAM SIĘ UKRADKIEM.CZUJE SIĘ OKROPNIE.GDYBYM MOGŁA TO JUTRO SPAKOWAŁABYM SWOJE RZECZY I DOWIDZENIA.MUSZE WYTRWAĆ DO 16 LIPCA,BO WTEDY BABCIA IDZIE DO SZPITALA,A JA WRACAM DO POLSKI.MAM CZEKAĆ NA TEL.KIEDY BEDĘ POTRZEBNA.BEDĘ CZEKAŁA DROGIE OPIEKUNKI,ALE NA WASZA POMOC.MOŻE DZIEKI WAM UWIERZĘ,ŻE SA JESZCZE W TYM KRAJU LUDZIE,A NIE POTWORY.DAJCIE MI PROSZĘ NAMIARY NA NORMALNĄ,MOŻE BYĆ TRUDNĄ,ALE PRACĘ.DZIĘKUJĘ

Mam pytanie do ciebie. a co by sie stało, gdybyś powiedziała podopiecznej, że niestety, ale musicie przełozyc zaplanowane przez nia zajęcia, bo własnie bardzo rozbolała cie głowa?????

Offline

 

#36 2012-06-28 00:11:29

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 806

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

nowa49- jestes przez agencję ????cos mi si zdaje ,że nie.Ale niezaleznie od wszystkiego Ty nie na słuzbe tylko do opieki pojechalas ,weźże sie postaw !!!!!!!!Czego się tak bardzo boisz????????Jeśli jestes legalnie dzwon do agencji ,jesli nie i masz placone co tydzien  -ja bym sie w tej sytuacji spakowala i wracała,zapierniczasz jak napislas po 20  godzin,ani sie spokojnie umyc ani zjesc a spisz w ogóle ???????Pamiętaj ze masz tylko jedno zdrowie i zadne pieniadze swiata do nie zastapia!!!!!!!!!

Offline

 

#37 2012-06-28 07:57:13

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

czyta się tutaj często, że opiekunki nie mogą  sobie pozwolić na to żeby wrócić do domu mimo ze są żle traktowane. Wiem że życiowe sytuacje  są różne, ale nie wolno tego tolerować!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zadzwońcie do agencji, żeby nastraszyły babę że nikt do niej nie przyjedzie jak tak będzie traktowac ludzi!!!!!!!!! Takie zachowanie to chamstwo i przestańmy wszystko traktować jak chorobę!!!
Nie dajcie się.Dzwońcie, apelujcie do agencji, lub ochrzańcie babę same!!!!!!!!!!  A prace w ogródku to nie opieka..............więc niech robi sobie sama!!!!!!!!!

Offline

 

#38 2012-06-28 08:51:02

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

nowa49 napisał:

WITAJCIE,TO ZNOWU JA-NOWA.PRÓBOWAŁAM TYSIĄC RAZY TŁUMACZYĆ SOBIE,ŻE TO TYLKO PRACA I NIE WARTO PSUC SOBIE ZDROWIA DLA KOGOŚ KTO NIE DOCENIA NASZEJ PRACY.DZIS JEDNAK NIE WYTRZYMALAM.MOJA BABCIA KAZAŁA MI W UPALE PLEWIĆ OGRÓDEK,KTÓRY JUZ DAWNO POWYSYCHAŁ,BO NIE MOZNA PODLEWAC KWIATÓW(WODA KOSZTUJE).TŁUMACZYŁAM,ZE ZROBIE PORZĄDEK POTEM,JAK SŁOŃCE PRZETANIE DOSKWIERAĆ,ALE NA PRÓŻNO.SIEDZIAŁA W OKNIE I TYLKO MNIE POGANIAŁA,KRYTYKOWAŁA I MARUDZIŁA.SKOŃCZYŁAM PO TRZEC H GODZINACH,CHCIAŁAM SIE ODŚWIEZYC,ALE NIE MOGŁAM,BO SZKODA WODY.TERAZ DOPIERO WYKĄPAŁAM SIĘ UKRADKIEM.CZUJE SIĘ OKROPNIE.GDYBYM MOGŁA TO JUTRO SPAKOWAŁABYM SWOJE RZECZY I DOWIDZENIA.MUSZE WYTRWAĆ DO 16 LIPCA,BO WTEDY BABCIA IDZIE DO SZPITALA,A JA WRACAM DO POLSKI.MAM CZEKAĆ NA TEL.KIEDY BEDĘ POTRZEBNA.BEDĘ CZEKAŁA DROGIE OPIEKUNKI,ALE NA WASZA POMOC.MOŻE DZIEKI WAM UWIERZĘ,ŻE SA JESZCZE W TYM KRAJU LUDZIE,A NIE POTWORY.DAJCIE MI PROSZĘ NAMIARY NA NORMALNĄ,MOŻE BYĆ TRUDNĄ,ALE PRACĘ.DZIĘKUJĘ

Przecież ty mogłaś udaru dostać!!! Nie można na coś takiego pozwolić. Z tego co piszesz granice między pracą a wykorzystywaniem dawno zostały w twoim wypadku przekroczone. A wina niestety też leży po części po twojej stronie bo zawsze, pamiętaj ZAWSZE możesz powiedzieć nie!!! Nikt ciebie za to nie rozstrzela!!! A tak jak już ktoś wcześniej wspomniał ZDROWIE MASZ TYLKO JEDNO!!!!

Offline

 

#39 2012-06-28 08:54:23

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

simona1961 napisał:

Basiu, masz rację, ale bywa tak, że z sąsiadami nie utrzymuje sie kontaktów, albo wrecz sa wrogo do siebie nastawieni i wtedy widze tylko gratyfikację finansową.

TO nie muszą być sąsiedzi. Pflegedienst lub Socialstation też zatrudnia panie bez wykształcenia medycznego do lekkiej pomocy - opieki. I można taką osobę na kilka godzin w tygodniu wziąść. Wtedy kasa chorych pieniądze wypłaca nie bezpośrednio tej pani co przychodziła tylko Socialstation lub Pflegedienst.  A w każdej miejscowości jakaś Socialstation jest z Caritasu lub Diakonie.

Offline

 

#40 2012-06-28 11:36:15

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Barbara45 napisał:

simona1961 napisał:

Basiu, masz rację, ale bywa tak, że z sąsiadami nie utrzymuje sie kontaktów, albo wrecz sa wrogo do siebie nastawieni i wtedy widze tylko gratyfikację finansową.

TO nie muszą być sąsiedzi. Pflegedienst lub Socialstation też zatrudnia panie bez wykształcenia medycznego do lekkiej pomocy - opieki. I można taką osobę na kilka godzin w tygodniu wziąść. Wtedy kasa chorych pieniądze wypłaca nie bezpośrednio tej pani co przychodziła tylko Socialstation lub Pflegedienst.  A w każdej miejscowości jakaś Socialstation jest z Caritasu lub Diakonie.

Tak Basiu, ale jakże wiele zależy od woli i chęci rodziny. Wieczorem napiszę Ci coś na maila

Offline

 

#41 2012-06-29 10:43:29

Kamilakoz
Member
Zarejestrowany: 2011-10-15
Posty: 328

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Nowa nie pozwalaj sobie na takie traktowanie. Tak jak pisze Basia - mogłas dostac udaru. 3 godziny na sloncu w ogródku to juz przesada. Badż stanowcza i nie pozwalaj sobie wchodzic na głowe rodzinie i samej podopiecznej.

Offline

 

#42 2012-07-25 14:15:29

Magnolia
Member
Zarejestrowany: 2012-07-25
Posty: 38

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Wystarczy jak powie że jutro jedzie do domu bo nie chce u nie dobrej osoby pracować.

Offline

 

#43 2012-07-25 14:45:37

magda55
New member
Zarejestrowany: 2012-07-25
Posty: 2

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Wszystko zależy od tego jacy są ludzie. Niestety często trafiamy na Niemców, którzy nie szanują Polek, jesteśmy dla nich jak zło konieczne. Ja na szczęście raczej trafiałam do dobrych rodzin, z podopiecznymi też większych problemów nie miałam, ale jeżdżąc do Niemiec nasłuchałam się przeróżnych historii opiekunek. Szczerze mówiąc przed każdą pracą czuje ogromny lęk. Myślę, że rodziny niemieckie też boją się przyjazdu nowej opiekunki, więc strach jest obustronny.

Offline

 

#44 2012-08-26 15:21:41

kryspinka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-24
Posty: 582

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

hejka ja też wtrące swoje trzy grosze ja tam niemiecki znam podobno bardzo dobrze i jestem bardzo cierpliwa i próbuję zawsze się uśmiechac i być miła i w ogóle ale niestety wiele osób uważa że może sobie dlatego powyżywac na człowieku tylko dlatego że sie nie odzywam jak mi jest żle.ale i na to znalazłam sposób bo kiedys ta czara goryczy sie przelewa i wtedy zaczynam głośno mamrać przy nich po polsku zaczynam do siebie gadać przeklne do siebie czasem mnie ulży a taka babcia zaczyna sie obawiać nie wiem może myśli że wariuję ale to faktycznie nieraz już zadziałało i przestają sie czepiać .jedną tak wyszkoliłam że jak się zaczynałam odzywać po polsku to od razu wiedziała że już przegieła i mnie przepraszała .różne sposoby są na nie a na takie co nigdy nie są zadowolone to nic już sie nie poradzi trzeba uciekać

Offline

 

#45 2012-09-17 15:27:29

hellyspring
Member
Zarejestrowany: 2012-09-05
Posty: 79

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Oho, to ja widzę mam kupę szczęścia z rodziną podopiecznego; córka mieszka nad nami, ale jest przemiła kobietą, nigdy nie poczułam się jak służąca czy popychadło, a podopieczny, jak jeszcze był w lepszym stanie psychofizycznym, zawsze mówił o mnie z ogromną sympatią, znajomym przedstawiał mnie jako: "Meine Helferin" (powtarzał, że jest mi za wszystko bardzo wdzięczny, a raz nazwał mnie swoim "Glucksengel" smile ). Ale teraz już niestety jest z nim bardzo, bardzo źle sad
   Nie robiłam nic, co wykraczałoby poza moje obowiązki, wkrótce zmieniam stellę i sama powiedziałam córce, że chciałabym jeszcze przed zjazdem okna umyć (całe 5, no roboty na pół godziny, zwłaszcza,że córka pierze i wiesza firanki a na dodatek ma taką mszynerię do mycia okien, która zamienia tę czynność nieomal w przyjemność big_smile ). Jak córka z rodziną pojechała na urlop, to specjalnie prosili jakąś ciotkę, żeby im pomidory podlewała na ogródku, na co ja się oburzyłam i spytałam, no po co angażować ciotkę, skoro przecież jestem na miejscu, a oni na to, że byliby wdzięczni, ale nie chcieli mnie wykorzystywać (a i tak cały tydzień wtedy lało, więc nie miałam nic do roboty w tym ogródku).
   A tak w ogóle to strasznie podoba mi się historia Jakniew, jak załatwiła tego okropnego babucha jego własną bronią big_smile Bardzo mi się ten post podobał, jest chyba w temacie o gotowaniu dla rodziny podopiecznego. Pełen szacunek, nie wiem, czy bym tak potrafiła wink

   Pozdrawiam
   Nowa49 napisz, co u Ciebie !!

Offline

 

#46 2012-09-17 15:47:19

ella
Member
Zarejestrowany: 2012-02-17
Posty: 254

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

nie mam duzego doswiadczenia bo jestem na jednej steli od 2 lat..raz tylko bylam za inna polke na miesiecznym zastepstwie na tej podstawie tylko moge sie wypowiedziec.a wiec tak u mnie narzekac nie moge,nie ma czegos takiego jak wykorzystwanie.na dziendobry dostalam dyzspozycje od corki ze jestem tu dla jej rodzicow a nie domu(jeszcze zly wtedy dziadzius)dom ogrooooooooomny 2,5 pietra pokoji w huk,korytarzy,no mozna sie pogubic.Wiec corka odrazu zaznaczyla ze tylko czesci uzytkowe nasze sa do sorzatania,typu kuchnia,pokoj dziadkow lazienka a reszta domu mam sie nie przejmowac.wiec tak jest do tej pory.nic nie zmienilam.mam teraz tylko babcie ale i tak dalej zostalo tak jak na poczatku.Natomiast w tej pracy na zastepstwie na miesiac to totalnie inna sytuacja o cale 360 stopni..nie bede sie wdawac w szczegoly bo pewnie zeszlobymi do jutra spisanie tego wszystkiego a tak pewnie co niektorzy nie uwierzyliby ze cos takiego jest mozliwe.powiem tyle..wykorzystywanie to malopowiedziane...to bylo poprostu tak przebiegle ,tak falszywe zachowanie tych ludzi(opiekowalam sie kobieta 50 totalnie sparalizowana+jej maz+syn ktory gdizes tam sie przewijal po domu,ale rzadko)jednym slowe CWANIACTWO NIESAMOWITE!!!!a najgorsze ze ta biedno-glupia polka tam siedzi juz rok i dalej tam jezdzi bo"nie ma jak narazie innej oferty pracy"......jak z agencji zapytali mnie czy jeszcze kiedys wroce ja zmienic to moja odpowiedz byla jedna"za zadne pieniadze i całe złoto z FORT KNOX nawet na 5 nim tam nie zostane"najwiecej przekretow tam rozgrywalo sie na temat jedzenia...ale mowie wam dziewczyny takiego cwaniaka w zyciu nie widzialam!!!

Offline

 

#47 2012-09-17 15:48:25

ella
Member
Zarejestrowany: 2012-02-17
Posty: 254

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

ella napisał:

nie mam duzego doswiadczenia bo jestem na jednej steli od 2 lat..raz tylko bylam za inna polke na miesiecznym zastepstwie na tej podstawie tylko moge sie wypowiedziec.a wiec tak u mnie narzekac nie moge,nie ma czegos takiego jak wykorzystwanie.na dziendobry dostalam dyzspozycje od corki ze jestem tu dla jej rodzicow a nie domu(jeszcze zly wtedy dziadzius)dom ogrooooooooomny 2,5 pietra pokoji w huk,korytarzy,no mozna sie pogubic.Wiec corka odrazu zaznaczyla ze tylko czesci uzytkowe nasze sa do sorzatania,typu kuchnia,pokoj dziadkow lazienka a reszta domu mam sie nie przejmowac.wiec tak jest do tej pory.nic nie zmienilam.mam teraz tylko babcie ale i tak dalej zostalo tak jak na poczatku.Natomiast w tej pracy na zastepstwie na miesiac to totalnie inna sytuacja o cale 360 stopni..nie bede sie wdawac w szczegoly bo pewnie zeszlobymi do jutra spisanie tego wszystkiego a tak pewnie co niektorzy nie uwierzyliby ze cos takiego jest mozliwe.powiem tyle..wykorzystywanie to malopowiedziane...to bylo poprostu tak przebiegle ,tak falszywe zachowanie tych ludzi(opiekowalam sie kobieta 50 totalnie sparalizowana+jej maz+syn ktory gdizes tam sie przewijal po domu,ale rzadko)jednym slowe CWANIACTWO NIESAMOWITE!!!!a najgorsze ze ta biedno-glupia polka tam siedzi juz rok i dalej tam jezdzi bo"nie ma jak narazie innej oferty pracy"......jak z agencji zapytali mnie czy jeszcze kiedys wroce ja zmienic to moja odpowiedz byla jedna"za zadne pieniadze i całe złoto z FORT KNOX nawet na 5 nim tam nie zostane"najwiecej przekretow tam rozgrywalo sie na temat jedzenia...ale mowie wam dziewczyny takiego cwaniaka w zyciu nie widzialam!!!

kurcze widze byka"jeszcze zył wtedy dziadziu"

Offline

 

#48 2012-09-22 23:38:31

hellyspring
Member
Zarejestrowany: 2012-09-05
Posty: 79

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Ella... Ale przynajmniej jakiś szczegół i miejsce... Ej, jesteś wśród swoich, nie musisz opisywać wszystkiego, ale niech wiemy też, jak reagować. Jak już dajesz takie posty, to bądź konsekwentna.
   Pozdrawiam serdecznie i aż się boję ... Poważnie. Bo mnie teraz czeka zmiana stelli i każdy post traktuję baaaaaardzo oważnie, dlatego tym niedomówieniem się strasznie zaniepokoiłam...

Offline

 

#49 2016-07-15 20:50:09

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 311

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

jestem ciekawa, czy ktoś miał problemy z praniem swoich rzeczy, czy rodzina, podopieczny zabraniał z korzystania z pralki itd

Offline

 

#50 2016-07-16 11:17:06

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 2222

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

osobiście nie miałam ale wyjeżdżając w maju ze stelli zostawiłam zmienniczkę z lekko przekrzywioną pralką. demencyjna podopieczna czepiała się, że pralka krzywo stoi ( nie krzywe podłoże tylko nie stała równolegle do ściany bo się przesunęła podczas wirowania ). pralka była jakaś przemysłowa z miele i bardzo ciężka i nie dało rady samemu jej przesunąć o ten centymetr. ja nie słuchałam demencyjnej i dalej prałam. przed moim wyjazdem demencyjna pokazała to swojej siostrznicy ( dla mnei siostrzenica była bardziej demencjna niż babka ) no i siostrzenica kazała trzetłumaczyć zmienniczce, że ma narazie nie używać pralki dopóki tego ktoś nie nastawi. przetłumaczyłam zmienniczce i powiedziałam, żeby się nie przejmowała i dalej prała. jeśli mi by ktoś takiego powiedział od razu bym powiedziała co myślę. a jeśli bym miała problemy z korzystaniem pralki zjechała bym od razu.
niedawno jakaś opiekunka pisała tu o żetonach do pralki... że dziadek ich mało wykupował itd. w gospodarstwie domowym pralka to podstawa. zwłaszcza u dziadków. masz poza ciuchami, ścierki, pościele, koce. jeszcze tego brakowało, żebym się z prania musiała tłumaczyć. na szczęście nigdy nie miałam w opiece takich problemów. nikogo nie intersowało kiedy i jak piorę i ile.
w gastronomi raz byłam w pracy bez pralki. dgy wspomniałam szefowej, że bez pralki nie da się żyć i pokazałam odciski na rękach od prania powiedziała, żebym sobie rękawiczki gumowe do prania kupiła. potem zawszepytałam o pralkę. ale jeszcze raz zdarzyło mi się, że nie było pralki. w dreznie. po tygodniu poszukałam na necie publiczną pralnię i pojechałam w wolny dzień pranie robić. drugiego tygodnia w wolny dzień wypadło święto i nie miałam jak prania zrobić a że wszystko miałam brudne spakowałam rzeczy do auta i pojechałam do domu. jak ktoś siedzi w domu i nic nie robi to może i z nudów może ręcznie coś przeprać bo są to lekko brudne rzeczy. ale jak ktoś pracuje w gastronomi lub z różnymi dziadkami, którzy są mniej lub więcej nieprzyjemnie pachnący, estetyczni, higieniczni itd. , czy gonią do prac ogrodowych nie wyobrażam sobie, żebym pracowała i jeszcze ręcznie coś prała, czy ktoś mi wydzielał ile mogę prać.

andrea napisał:

jestem ciekawa, czy ktoś miał problemy z praniem swoich rzeczy, czy rodzina, podopieczny zabraniał z korzystania z pralki itd

Offline

 

#51 2016-07-17 22:19:59

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Boże zlitujcie się !!!!!!!!!! Gdzie wy jeździcie?????  Nie ma domu bez pralki, a wstrętne baby a szczególnie chłopy są wszędzie, Nigdy, ale to nigdy nie prałabym bez pralki !!!!!!!!!!!

Offline

 

#52 2016-07-18 08:50:52

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 2222

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

krysia. potrafię sobie wyobrazić, że są babcie, które mogą się rzucać na częstość prania. wstrętne, wścibskie, demencyjne, które chcą pokazać opiekunce, że opiekunka jest u niej w domu i to ona tu rządzi, szkoda im wody albo poprostu na złość opiekunce. ja zawsze miałam pralkę w piwnicy i podopieczna nawet nie wiedziała, że piorę. ale ich to nie interesowało. przypuszczam, że jak by ich interesowało to i w piwnicy by zawsze przyuważyły, że coś piorę. na tym moim ostatnim zleceniu pralka była w łazience i na dzieńdobry sobie pomyślałam sobie, że mogą być problemy. na szczęście problemów jako takich nie było z tym, że babcia z rana prała swoje pranie codziennie i musiałam pierw przeczekać aż ona swoje pranie zrobi i na wieczór tez było ciężko puścić pranie bo by przeżywała. ale za dnia nie było problemu. bardzo jednak możliwe, że gdybym tam została dłużej to mógłby się taki problem pojawić. no ale to akurat taka babcia była, co mnie od początku nie akceptowała.

Offline

 

#53 2016-07-18 08:57:38

..?eto
Member
Zarejestrowany: 2014-10-08
Posty: 1786

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

KRYSIA5555 napisał:

Boże zlitujcie się !!!!!!!!!! Gdzie wy jeździcie?????  Nie ma domu bez pralki, a wstrętne baby a szczególnie chłopy są wszędzie, Nigdy, ale to nigdy nie prałabym bez pralki !!!!!!!!!!!

Ja w takim przypadku nosilabym pranie do pralni , a dziatki miały by często post i dzień na owsiance lol
Poza tym miała bym dodatkową okazję do wyjścia z domu oooo!
Zawieść pranie, przywieść pranie.

Ostatnio edytowany przez ..?eto (2016-07-18 08:59:17)

Offline

 

#54 2016-07-18 09:05:09

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 2222

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

wiesz, ja wiozłam do pralni publicznej, gdzie pranie kosztowało mnie może 2 euro za wypchany po brzegi bęben ale to akurat było dresno. myślę, że po wioskach znaleźć takie pralnie trudno. a takie pralnie co biorą od rzeczy... no cóż zarówno i ciebie i dziadka nie było by stać na to, żebyś tam wszystko prała. poza tym wyobraź sobie, że oddajesz do takiej pralni gacie i dostajesz je z powrotem wyprasowane na wieszaczku :-))))) no ale mówimy o ekstrymalnych przypadkach, które raczej nie mają miejsca. pralka zawsze jest tylko może wystąpić problem jak często możemy prać. no ale wtedy trzeba postawić na swoim albo cierpieć. jak kto woli.

..?eto napisał:

KRYSIA5555 napisał:

Boże zlitujcie się !!!!!!!!!! Gdzie wy jeździcie?????  Nie ma domu bez pralki, a wstrętne baby a szczególnie chłopy są wszędzie, Nigdy, ale to nigdy nie prałabym bez pralki !!!!!!!!!!!

Ja w takim przypadku nosilabym pranie do pralni , a dziatki miały by często post i dzień na owsiance lol
Poza tym miała bym dodatkową okazję do wyjścia z domu oooo!
Zawieść pranie, przywieść pranie.

Offline

 

#55 2016-07-18 23:12:25

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

..?eto napisał:

KRYSIA5555 napisał:

Boże zlitujcie się !!!!!!!!!! Gdzie wy jeździcie?????  Nie ma domu bez pralki, a wstrętne baby a szczególnie chłopy są wszędzie, Nigdy, ale to nigdy nie prałabym bez pralki !!!!!!!!!!!

Ja w takim przypadku nosilabym pranie do pralni , a dziatki miały by często post i dzień na owsiance lol
Poza tym miała bym dodatkową okazję do wyjścia z domu oooo!
Zawieść pranie, przywieść pranie.

Jesteś super...........tak trzeba robić, nie ma pralki w domu jest w mieście , a jak wiocha to co???```````````
Chyba na to bym nie wpadła, ale teraz już wiem, o jejku żeby mnie to nie spotkało,

Do barbary.b i co teraz robisz jak zjechałaś do domu ????
Masz nową Stele ???

Offline

 

#56 2016-07-19 07:21:25

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 2222

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

krysia już zjeżdżając miałam dwie stelle na oku. z jednej zrezygnowałam jadąc autostradą bo dziewczynka do mnie namiętnie wydzwaniała, żeby mi busa zamówić na stelle do wariatki. mnie łatwo wkurzyć. 100 razy mówiłam, że autem jeżdżę a ona dzwoni, żeby mi busa zamówić. no ale mogła nie wiedzieć. więc drugi powód, żeby się wkurzyć to że umowy nie przysłali a już busa zamawiają. a jeszcze tak gorączkowo dzwonili i chociaż chciałam jechać do wariata to te ich gorączkowe dzwonienie dało mi trochę do myślenia i zrezygnowałam. drugie zlecenie niby nie wariat ale w umowie jest tylko miejscowość. może się okaże, że będę kolejne 3 miesiące siedziała w polsce ;-)))))


KRYSIA5555 napisał:

..?eto napisał:

KRYSIA5555 napisał:

Boże zlitujcie się !!!!!!!!!! Gdzie wy jeździcie?????  Nie ma domu bez pralki, a wstrętne baby a szczególnie chłopy są wszędzie, Nigdy, ale to nigdy nie prałabym bez pralki !!!!!!!!!!!

Ja w takim przypadku nosilabym pranie do pralni , a dziatki miały by często post i dzień na owsiance lol
Poza tym miała bym dodatkową okazję do wyjścia z domu oooo!
Zawieść pranie, przywieść pranie.

Jesteś super...........tak trzeba robić, nie ma pralki w domu jest w mieście , a jak wiocha to co???```````````
Chyba na to bym nie wpadła, ale teraz już wiem, o jejku żeby mnie to nie spotkało,

Do barbary.b i co teraz robisz jak zjechałaś do domu ????
Masz nową Stele ???

Offline

 

#57 2016-07-19 08:54:05

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1452

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Barbara wejdz na www.poloniusz.pl tam ofert bez liku.Lepiej dzwonic na interesujace ,bo wybierajate co ciut staraja sie o prace.Ja z mypolacy wskoczylam pare razy na 2 lub 3 tygodnie,firemki podkladaja umowy rodzinom jak najbardziej.............rezte sbie dopowiedzcie.Wiec podzwon troche,moze skypa doladuj boto ponoc grosze kosztuje .Wykaz firm jest na www.mypolonia.pl kliknij na Praca Opieka i pod Activ Intercare kliknij NASTEPNY ARTYKUL skuczybyki zmienli to zeby nie znalezc reszty agencji.Jest tam pare z umowa o prace ,warto podpisac taka umowe,masz Kodeks Pracy za soba i ubezpiezenie pewne.Kwestia tylko czy podesla umowe pred wyjazdem smile

Offline

 

#58 2016-07-19 09:41:28

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1452

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Weszlam z ciekawosci na sronke Europa Care International ,masz tam kilka ofert  .Byla do Bad Boll ,ale do 13 lipca zgloszenia chetnyh.Sprobuj a inne .Te wydzwaniajace agencyjki daruj sobie raczej,lepiej poczekac na cos typu zastepstwo dla dlugodystansowca lol

Offline

 

#59 2016-07-19 11:25:46

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 2222

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

dzięki iza. ja już czekałam 3 miesiące przebierając i wyjechałam na zlecenie na dwa tygodnie. raczej mi nie na rękę znowu czekać 3 miesiące na kolejne zlecenie. gość z firmy się odezwał i podał imię i nazwisko i dokładny adres tej podopiecznej więc jadę w przyszły poniedziałek. co mi zależy. najwyżej się przejadę. a może akurat coś z tego wyjdzie. już mi wszystko jedno. nie zamierzam pracować do emerytury w opiece. teraz patrzę byle by kasę zarobić.

Offline

 

#60 2016-07-19 13:11:05

panadam
New member
Zarejestrowany: 2016-02-25
Posty: 5

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Nie można uogólniać każdy jest inny, ja np. dużo pracowałem w firmie typu http://drobnicamorska.pl i byłem bardzo zadowolony ponieważ to była moja pasja, a na pewno znajdą się ludzie którzy wolą inną pracę, nie mierzmy wszystkich jedną miarką.. Ciężko odpowiedzieć na to pytanie albo inaczej nie ma poprawnej odpowiedzi.

Ostatnio edytowany przez panadam (2016-08-04 23:20:11)

Offline

 

#61 2016-07-21 09:38:38

Monia73
Member
Zarejestrowany: 2014-09-07
Posty: 89

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

panadam napisał:

Nie można ogólniać każdy jest inny.. Ciężko odpowiedzieć na to pytanie albo inaczej nie ma poprawnej odpowiedzi.

A ja mam strasznie wrednych ludzi.  Oni myślą że ja za bardzo nie kumam ale nie wyprowadzać ich z błędu 😐 dziadek mąż mojej podopiecznej opowiada wszystkim ile to on nie zapłacił firmie i dlaczego moja praca ma polegać głównie na czuwanie.  Już jak przyjechałam to się nagadal ile poprzedniczki jadła itp.  Totalnie wredni ludzie.  Oczywiście ładnie się do mnie uśmiechają 😀

Offline

 

#62 2016-07-21 09:41:05

Monia73
Member
Zarejestrowany: 2014-09-07
Posty: 89

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

barbara.b napisał:

dzięki iza. ja już czekałam 3 miesiące przebierając i wyjechałam na zlecenie na dwa tygodnie. raczej mi nie na rękę znowu czekać 3 miesiące na kolejne zlecenie. gość z firmy się odezwał i podał imię i nazwisko i dokładny adres tej podopiecznej więc jadę w przyszły poniedziałek. co mi zależy. najwyżej się przejadę. a może akurat coś z tego wyjdzie. już mi wszystko jedno. nie zamierzam pracować do emerytury w opiece. teraz patrzę byle by kasę zarobić.

Barbara. B teraz wiek emerytalny obnizaja a to ile Ci brakuje?

Offline

 

#63 2016-07-21 13:17:53

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 2222

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

oj dużo :-)))))) tak pi razy drzwi 25 lat :-))))

Monia73 napisał:

barbara.b napisał:

dzięki iza. ja już czekałam 3 miesiące przebierając i wyjechałam na zlecenie na dwa tygodnie. raczej mi nie na rękę znowu czekać 3 miesiące na kolejne zlecenie. gość z firmy się odezwał i podał imię i nazwisko i dokładny adres tej podopiecznej więc jadę w przyszły poniedziałek. co mi zależy. najwyżej się przejadę. a może akurat coś z tego wyjdzie. już mi wszystko jedno. nie zamierzam pracować do emerytury w opiece. teraz patrzę byle by kasę zarobić.

Barbara. B teraz wiek emerytalny obnizaja a to ile Ci brakuje?

Offline

 

#64 2016-08-18 21:31:13

aleksm
New member
Zarejestrowany: 2016-08-12
Posty: 7

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

ja trzy razy wyjeżdżałam przez EJ JOB i za każdym razem trafiałam na bardzo miłą osobę, świetnie nam się rozmawiało, lubiliśmy razem spędzać czas. Jeśli ma się razem wytrzymać te 2 miesiace to lepiej mieć dobre nastawienie wink

Offline

 

#65 2016-08-19 08:10:06

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

aleksm napisał:

ja trzy razy wyjeżdżałam przez EJ JOB i za każdym razem trafiałam na bardzo miłą osobę, świetnie nam się rozmawiało, lubiliśmy razem spędzać czas. Jeśli ma się razem wytrzymać te 2 miesiace to lepiej mieć dobre nastawienie wink

----------------------------
proszę przestać reklamować swoja firmę!!!!!!!!!!1
Nikt i tak się na to nie nabierze.

Offline

 

#66 2016-08-28 18:37:16

Linda54
New member
Zarejestrowany: 2016-08-28
Posty: 5

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Wszystko zależy od tego, kto się trafi, pierwszym razem jak wyjechałam to praktycznie byłam sama z dziadkiem w domu, 2 razy w tygodniu przychodził jego syn, zeby sprawdzić czy wszystko ok i czy niczego nie potrzebuje. Bardzo dobrze mi się z nimi współpracowało, jeżeli chodzi o podopiecznego, to nie sprawiał problemów, chociaż uciekł z domu, to miałam stracha. Ja nigdy nie natrafiła na złą rodzinę, ale od znajomych słyszałam rożne rzeczy.

Offline

 

#67 2016-09-20 13:46:34

kaska29
New member
Zarejestrowany: 2016-09-20
Posty: 5

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Wszystko zależy do tego, na kogo się trafi, ja miałam szczęście, mam naprawdę fajną rodzinę, która traktuje mnie no właśnie jak swoją rodzinę i są mi bardzo wdzięczni za opiekę nad babcią, ale nie każdy ma takie szczęście.

Offline

 

#68 2016-10-02 13:57:29

liszkazielona
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 14

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Niemcy to wybitny naród, zwłaszcza w kontakcie z Polakami (Polkami), Ale, chyba jak sie tam wybieramy to bierzemy pod uwagę taki schemat? Jak komuś źle to przercież na ogół mamy dowody osobiste przy sobie? Więc o co chodzi? Ja sobą nie pozwoliłam pomiatać i szukałam podopiecznych do czasu znalezienie takich, z którymi sie dogaduję.

Offline

 

#69 2016-10-02 17:44:57

andrea
Member
Zarejestrowany: 2013-10-29
Posty: 311

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

a ja nie chciałabym być traktowana jak rodzina, bo nie jestem ich rodzinom

kaska29 napisał:

Wszystko zależy do tego, na kogo się trafi, ja miałam szczęście, mam naprawdę fajną rodzinę, która traktuje mnie no właśnie jak swoją rodzinę i są mi bardzo wdzięczni za opiekę nad babcią, ale nie każdy ma takie szczęście.

Offline

 

#70 2016-10-07 11:43:24

oater
New member
Zarejestrowany: 2016-10-07
Posty: 2

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

Wiele zależy od tego, na kogo się trafi. Pomocne są informacje, które czasem można uzyskać przed wyjazdem. Przeważnie sposób traktowania nie odbiega od normy. Moim zdaniem opieka osób starszych wiąże się praktycznie zawsze z tym, że senior może mieć słabszy dzień i na to opiekunka musi być gotowa.

Offline

 

#71 2016-10-07 18:19:28

copyfield
Member
Od: Mława - Malbork
Zarejestrowany: 2013-06-12
Posty: 1373

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

oater napisał:

Wiele zależy od tego, na kogo się trafi. Pomocne są informacje, które czasem można uzyskać przed wyjazdem. Przeważnie sposób traktowania nie odbiega od normy. Moim zdaniem opieka osób starszych wiąże się praktycznie zawsze z tym, że senior może mieć słabszy dzień i na to opiekunka musi być gotowa.

Senior czy seniorka, także musi być gotowa na mój słabszy dzień.... Np. Dzisiaj moja babka, nie wdaje się w dyskusję ze mną.
Uprzedzając ripostę, dodaję, iż 8 godzin....faktycznie starałem się być miły. Potem już nie muszę udawać

Offline

 

#72 2016-10-07 18:49:32

barbara.b
Member
Zarejestrowany: 2014-09-05
Posty: 2222

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

copyfield napisał:

oater napisał:

Wiele zależy od tego, na kogo się trafi. Pomocne są informacje, które czasem można uzyskać przed wyjazdem. Przeważnie sposób traktowania nie odbiega od normy. Moim zdaniem opieka osób starszych wiąże się praktycznie zawsze z tym, że senior może mieć słabszy dzień i na to opiekunka musi być gotowa.

Senior czy seniorka, także musi być gotowa na mój słabszy dzień.... Np. Dzisiaj moja babka, nie wdaje się w dyskusję ze mną.
Uprzedzając ripostę, dodaję, iż 8 godzin....faktycznie starałem się być miły. Potem już nie muszę udawać

moja babka na szczęście dzisiaj przespała prawie cały dzień. też miałam dzisiaj gorszy dzień. trochę się czaiłam, nie wiedziałam co mam robić. dom jest tak nieszczęśnie urządzony, że moje apartamenty na górze.. w końcu jednak poszłam do góry bo na dole nawet nei mam gdzie siedziec i co robić jak ona śpi. więc co będę nad nią stała jak ona chrapie. jak się kiedyś uczepi to powiem, że jest jak jest na jej życzenie. a w duchu się modlę, żeby ona zawsze tak spała :-))) na poprzedniczkę ponoć strasznie krzyczała i ją ganiała. na szczęście z jakiś względów jej odpowiadam jeszcze póki co.

Offline

 

#73 2016-10-07 20:02:13

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

barbara.b napisał:

copyfield napisał:

oater napisał:

Wiele zależy od tego, na kogo się trafi. Pomocne są informacje, które czasem można uzyskać przed wyjazdem. Przeważnie sposób traktowania nie odbiega od normy. Moim zdaniem opieka osób starszych wiąże się praktycznie zawsze z tym, że senior może mieć słabszy dzień i na to opiekunka musi być gotowa.

Senior czy seniorka, także musi być gotowa na mój słabszy dzień.... Np. Dzisiaj moja babka, nie wdaje się w dyskusję ze mną.
Uprzedzając ripostę, dodaję, iż 8 godzin....faktycznie starałem się być miły. Potem już nie muszę udawać

moja babka na szczęście dzisiaj przespała prawie cały dzień. też miałam dzisiaj gorszy dzień. trochę się czaiłam, nie wiedziałam co mam robić. dom jest tak nieszczęśnie urządzony, że moje apartamenty na górze.. w końcu jednak poszłam do góry bo na dole nawet nei mam gdzie siedziec i co robić jak ona śpi. więc co będę nad nią stała jak ona chrapie. jak się kiedyś uczepi to powiem, że jest jak jest na jej życzenie. a w duchu się modlę, żeby ona zawsze tak spała :-))) na poprzedniczkę ponoć strasznie krzyczała i ją ganiała. na szczęście z jakiś względów jej odpowiadam jeszcze póki co.

---------------------------------------------------
trzymamy kciuki oby tak dalej

Offline

 

#74 2016-10-24 14:01:58

nenania
Member
Zarejestrowany: 2016-09-15
Posty: 12

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

pwoiem Wam, że w moim przypadku różnie to bywało, a i było to uzależnione od agencji - im lepsza agencja, tym lepszy humor podpiecznych i stosunek do mnie smile choć zdarzają się wybredni, to da się ich dobrze ustawić hehe smile

Offline

 

#75 2016-10-24 18:06:22

KRYSIA5555
Member
Zarejestrowany: 2012-02-01
Posty: 592

Re: Jak niemcy traktują swoje opiekunki ?

nenania napisał:

pwoiem Wam, że w moim przypadku różnie to bywało, a i było to uzależnione od agencji - im lepsza agencja, tym lepszy humor podpiecznych i stosunek do mnie smile choć zdarzają się wybredni, to da się ich dobrze ustawić hehe smile

-------------------------------
co ty dziewczyno piszesz????????????? Jaki humor??????????? Od Agencji?????????? A co ty napiszesz w 2-gim poście, że cudowna wspaniała Agencja i nazwę????????
To jest CHORE !!!!!!!!!!!!

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

Czy Niemcy/kraj bardzo się zmieniły w ciągu ostatniego roku? - Witajcie, Planując ponowny wyjazd do De, zastanawiam się, jakie ogólne/ społeczne warunki tam zastanę...

Opiekunki UK - Witam, "nowa" na forum - wybaczcie ewentualne uchybienia "miejscowej" etykiecie :) Myślę poważnie o wyjeździe jako opiekunka (UK ze względu na język)...

Nuda w pracy opiekunki - Cześć, jestem tu nowa, troche sie chciałam pożalić. Jestem bardzo, bardzo energiczną kobietą i ja ciągle coś muszę robić, ciągle się musi coś dziać z moim udziałem...

Praca opiekunki w Polsce - Pracowałam długo ostatnio jako opiekunka w Polsce i smutna jest ta praca. Może przede wszystkim z tego to wynika, że pieniążki marne, oj marne bardzo...

Pierwszy wyjazd w roli opiekunki-porady - Witam, mam zamiar jechać do Niemiec jako opiekunka. Niemiecki znam dobrze, gdyż jestem studentką ostatniego roku germanistyki...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności