Nasze UMOWY

Przyznam że chcąc wyjechać pierwszy raz, w ogóle nie interesowało mnie ani z jaką Firmą, ani na jakich warunkach.... NIC - byle wyjechać i DAĆ SOBIE RADĘ ! I teraz nie tylko tego nie żałuję, ale wręcz stwierdzam, że było to dla mnie dobre (aczkolwiek ogólnie nieprawidłowe) - osiągnąłem najważniejsze - wyjechałem i ZALICZYŁEM ! :) Czytając różne wpisy zauważa się, że wiele osób ma najrozmaitsze problemy z zawartymi umowami...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Formalności, organizacja wyjazdu Opiekunki za granicę - aktualne tematy :

#1 2013-05-13 21:52:22

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Nasze UMOWY

Przyznam że chcąc wyjechać pierwszy raz, w ogóle nie interesowało mnie ani z jaką Firmą, ani na jakich warunkach.... NIC - byle wyjechać i DAĆ SOBIE RADĘ !  I teraz nie tylko tego nie żałuję, ale wręcz stwierdzam, że było to dla mnie dobre (aczkolwiek ogólnie nieprawidłowe) - osiągnąłem najważniejsze - wyjechałem i ZALICZYŁEM ! smile
Czytając różne wpisy zauważa się, że wiele osób ma najrozmaitsze problemy z zawartymi umowami. Albo się nie orientują co do zapisów w umowie, albo mają wynikające z nich problemy, albo wręcz nie wiedzą co w ogóle podpisały.... ;(   Myślę że celowe będzie podzielenie się informacjami i pytaniami dotyczącymi NASZYCH UMÓW.
A oto mój problem w tym temacie:
wydaje mi się, że Firmy albo:
1- oszczędzają na prawnikach i umowy pisze im "ktoś znajomy"  albo
2- prawnicy mają płacone za to, by celowo "rżnąć głupa" i pisać niezgodne z prawem bzdury.
W pierwszym wypadku wiadomo - chodzi o "zaoszczędzenie" pieniędzy, a wiadomo że w 95% umowa do niczego później nie będzie potrzebna.
Natomiast w drugim wypadku bazuje się na tym, że przytłaczająca większość Opiekunek/ów nie zna się na prawie, będzie się bać wszystkiego co tam napisane i nawet im do głowy nie przyjdzie, żeby to podważać (jako niezgodne z prawem).  Zaznaczam że ani nie jestem prawnikiem, ani sie prawa nie uczyłem, a jedynie kieruję się ZDROWYM ROZSĄDKIEM.  A oto zapis w umowie jaki mnie zainteresował:

"Strony ustalaja, iż jakiekolwiek informacje związane z zawarciem niniejszej umowy, czy wynikające z niniejszej umowy, bądź to związane ze świadczeniem usług przez Zleceniobiorcę nie będą ujawniane jakimkolwiek osobom trzecim przez żadną ze stron."

Według mnie, to jakieś kuriozum niezgodne z prawem! Jakieś "na siłę" utajnienie umowy, która przecież powinna być dostępna i do wglądu jeszcze PRZED jej podpisaniem (zawarciem)! - a więc JAWNA! 
A skoro tak, to co dalej? - czy taki punkt jest po prostu nieważny?, czy trzeba to zgłosić? czy trzeba taki punkt zmienić? - jak? w formie aneksu czy całej umowy?

A jesli to jednak ma moc prawną, to jeśli ja pójdę z taka umową do prawnika, lub pokażę ją komuś to będę winny i dostane karę???

Offline

 

#2 2013-05-13 22:22:13

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Nasze UMOWY

Ogólna zasada jest taka ( tak mi sie wydaje ale jeszcze nie sprawdziłam u prawnika), że to co się znajduje w umowie i jest podpisane przez obie strony jest ważne i obowiązuje. Sama spotkałam się z firmą (nie pamiętam teraz teraz jaką) , że był zapis który chciałam zmienić i firma nie chciała tego zmienić.
Więc co nam pozostaje?
Albo podpisać taką umowę i jej dotrzymać, albo zrezygnować z firmy. .
Żadna ze stron nie jest zmuszona do podpisania umowy. To jest dobrowolne, choć w ogromnej większości narzucone przez firmy.

Znajoma opiekunka ma sprawę w sądzie z powodu ujawnienia umowy  rodzinie niemieckiej. Wiem że tę sprawę prowadzi adwokat który nie walczy o to że zapis w umowie był zły, gdyż umowa jest wolą dwóch stron i potwierdzona zgodą wyrażoną podpisami stron.

I teraz uwaga!

Aby wygrać tę sprawę adwokat dąży do unieważnienia umowy. Choć to jest trudne, to może być zrobione jednak muszą być spełnione pewne prawne warunki.

Adwokat dąży do unieważnienia umowy z innej przyczyny , niż ten zapis o którym mówimy. On chce podważyć tę umowę z innej przyczyny. Otóż znalazł furtkę w kwestii nazewnictwa umowy.
Jeśli umowa była "umową  - zlecenie" a nosiła znamiona  " umowy o pracę" , to może być unieważnienia takiej umowy. Jest kilka punktów które mogą być sprzeczne z definicją  tychże umów.

Nie wiem jak ta sprawa się skończy bo jeszcze trwa i myślę że potrwa niestety ze 2 lata. (takie jest nasze sądownictwo)

Jak masz ochotę to poczytaj u "wujka google" definicję  obu tych umów, to może Ci się coś rozjaśni. Ja może się dowiem u prawnika ale jak na razie nie mam takich możliwości.

W każdym razie, musimy czytać umowy i nie podpisywać niedogodnych umów.

Tyle, że rzeczywistość jest taka, że albo nam zależy i podpisujemy co nam dają . albo nie umiemy ocenić skutków wynikających z danej umowy.
Pisałam już, że przeanalizowałam już umowy z kilkunastu firm i do większości miałam ogromne wątpliwości i właśnie z tych powodów  ich nie podpisałam.

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-05-13 22:25:09)

Offline

 

#3 2013-05-13 22:32:01

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Nasze UMOWY

ST a kto Ci udowodni że umowę komuś pokazałeś?
A jeśli przed podpisaniem umowy powiem firmie że chcę zobaczyć umowę to mi nie pokażą?
To zwykły straszak. Zawsze można przed podpisaniem zglosić uwagi, żądać rozszerzenia i wyjaśnienia każdego punktu umowy na piśmie.
Myślę że gdybyśmy porównali umowy wielu agencji to specjalnie by się nie różniły.
A czy ktoś widział umowę rodziny niemieckiej z agencją? Jesteście pewni że to co my mamy w prawach to oni mają w obowiązkach? A aneksy do umowy?
Umowa zlecenie to umowa cywilno-prawna. Tam może być zawarte prawie wszystko. Prawie bo jednak pewne przepisy obowiązują.
Chyba Amelia była ze swoją umową u prawnika. Może powie nam coś na temat tych dziwnych tajemniic.

Offline

 

#4 2013-05-13 23:06:18

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Nasze UMOWY

Widziałam umowę mojego szefa z byłą niemiecką pośredniczką. Tylko z nią, bez udziału polskiej agencji, więc nie wiem, czy Was to interesuje. Nie było w niej żadnych "haczyków". Określona kwota płatności, postępowanie w przypadku zerwania umowy. Wszystko jasne i klarowne. Ze mną pośredniczka nie podpisywała nic wink.
Kiedy szef poinformował ją, że kończy współpracę i zatrudnia mnie bezpośrednio, ona zapytała tylko, czy zdaje sobie sprawę z tego, że nikt nie będzie wykonywał takiej pracy za mniej niż 1300 netto wink..

Offline

 

#5 2013-05-13 23:28:32

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Nasze UMOWY

Ja widziałam umowę rodziny niemieckiej z agencją, ale co z tego, nawet nie mogę powiedzieć z jakiej firmy. Powiem, że rodzina tez ma zapisy o nie pokazywaniu umowy osobom trzecim. Umowa z rodziną na pewno różni się umową z nami. Żadna agencja nam tego nie pokaże. Chociaż przyznam, że ta umowa z agencją, którą widziałam u rodziny nie różniła się zbyt wiele, jeśli chodzi  o zakres obowiązków opiekunki. Niektóre rzeczy są po prostu przemilczane. Np. w umowie z opiekunką nie piszą ile czasu wolnego ma mieć opiekunka. Mówią że to jest do uzgodnienia z rodziną, natomiast rodzinie piszą, że np. 2 godziny dziennie. Nam nie piszą tego, bo gdyby opiekunka miała czarno na białym, to by się za dużo domagała, a tak to da się ją wykołować. Tak też jest z innymi rzeczami jak mycie okien czy praca w ogrodzie.

Spawa tego , kto udowodni że się umowę komuś pokazywało.No więc udowodnić rzeczywiście trudno, ale w razie rażących naruszeń można się wygadać.  We wcześniejszym poście (pisałam że sprawa jest w sądzie) sprawa wyszła na jaw w momencie kiedy rodzina odkryła, że Agencja brała od rodziny 2.500 Euro a opiekunce płacili 2.300 złotych . Wówczas to rodzina podniosła larum, bo im obiecali. że opiekunka dostanie 1.200 Euro, a oni płacą z tego jeszcze 50 % podatków i ZUS . Zerwali umowę z agencją i powiedzieli jawnie agencji, że ich oszukała. I "dupa zimna". U  Niemców uzgodnienia ustne mają znaczenie i są pewną formą umowy (choć trudną do udowodnienia) i Niemcy takich ustnych umów przestrzegają , co w naszym kraju nie koniecznie albo wcale.

Co do umów agencyjnych, to często się znacznie różnią. Niektóre są bardziej lub mniej obwarowane różnymi karami nawet do 5000 Euro, są mniej lub więcej rozbudowane. Niektóre umowy nie są rozbudowane ale z nich nic nie wynika.

Przeważnie firmy mają dwie umowy, z których jedna  to istna fikcja np. na 150 złotych.

A najśmieszniejsze jest to, że umowa opiewa na kwotę 150 złotych a obwarowana jest różnymi karami w wysokości np. 500 Euro za jedno "przewinienie"!!

Tylko od nas zależy, czy dajemy się na te "buble" nabierać.

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-05-13 23:33:21)

Offline

 

#6 2013-05-13 23:40:22

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Nasze UMOWY

ST w jakim ty wymiarze-przestrzeni zyjesz?? kto poleci do prawnika z umowa jak czas na podpisanie jest na zaraz???--tylko chyba amelia jest taba przezorna i wrazliwa na punkty


"Strony ustalaja, iż jakiekolwiek informacje związane z zawarciem niniejszej umowy, czy wynijące z niniejszej umowy, bądź to związane ze świadczeniem usług przez Zleceniobiorcę nie będą ujawniane jakimkolwiek osobom trzecim przez żadną ze stron."

to co wyzej zacytowales to kazda z nas lamie tu na forum "bezimiennie" tylko
przy uzyciu nika   

amelia,ktora jest taka ostrozna i wszystko prawnie ma zapiete na ostatni guzik...sprawdzone,przeanalizowane, publicznie oglosila tresc swej umowy nawet wspomniala ze jakis punkt dotyczyl picia -zakazu-alkoholu jesli dobrze pamietam i ze to akurat jej nie dotyczy w innym poscie
glosno przyznaje z jaka firma podpisala umowe i to nic ze wystawia dobra opinie o tej firmie ale wg tego cytowanego przez ciebie punktu umowy
to powinna wisiec na szubienicy heheh   [amelia to zart wiesz ze cie lubie  :-))))   ]

nic nie zrobimy mozesz negocjopwac z firma co nieco ale firma nie zmieni swoich zasad bo jakas opiekunka sie domaga no i pozostaje podpisac te umowe albo zrezygnowac i szukac innej -----niestety podobnej....

ja sobie mysle ze w koncu te kilka miesiecy przeleca i robie swoje za dobre wynagrodzenie, nie czepiam sie umowy ale nie lubie slow takich jak kara za to czy za tamto i to jest jedyne co mnie zniecheca od podpisania umowy

    :-))))

Offline

 

#7 2013-05-13 23:46:14

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Nasze UMOWY

Świstaczku, trzeba dodać, że ja ( mam takie szczęście) za prawnika nie płacę. (przecież nas na to nie stać)

   .... no i  przecież nie mam zamiaru się gniewać, wiem co jest  "5" . 

Nara!

Offline

 

#8 2013-05-13 23:54:34

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Offline

 

#9 2013-05-14 00:13:42

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Nasze UMOWY

Ciekawa sprawa , choć myślę, że nie adekwatna do naszego przypadku. ( ale może się mylę) .

Offline

 

#10 2013-05-14 11:29:32

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Nasze UMOWY

Mam nowe wieści.

Otóż nasze polskie Min. Spr. stoi na stanowisku, że płaca nie powinna być tajemnicą. To jest nasz byt. I mamy prawo o niego walczyć i o tym mówić. Jednak jak do tej pory nikt tego nie usankcjonował. No więc skoro nie ma sankcji , to nie ma kary.

Jednak rzeczywistość jest różna. Zależy jaki sąd, jaki sędzia i  kto i kogo pozywa do sądu, a także jakich się ma adwokatów.

Trochę to tak jak :

W poczekalni do lekarza siedzi dwóch prawników.
Wtem wchodzi facet i mówi do jednego z nich: pana pies ugryzł moją żonę i albo płaci mi pan 2000 zł złotych, albo idę do sądu!
Prawnik wyjmuje 2000 zł. daje facetowi i facet wychodzi.
Na to drugi prawnik mówi : ty coś ty zrobił, przecież ty nie masz psa!?
- No wiem, że nie mam, ale cholera wie jaki będzie wyrok?!

No i teraz rozumiesz ST? Co, jak, kiedy , za ile i z kim?   - czeski film . big_smile

Offline

 

#11 2013-05-14 11:55:47

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 827

Re: Nasze UMOWY

1.Będąc kiedys na rozmowach w jednej z firm poprosilam o wzór umowy do domu ,zebym mogła na spokojnie przeczytać-oczywiscie NIE! bo to tajemnica firmy!!!Ta sama firma wymagała podpisu in blanco pod umowa zanim jeszcze zaczęła mi zlecenia szukać -w efekcie zrezygnowałam ze wspólpracy.
2.Inna firma - obiecali wzór na e mail wyslać-nie doczekaalm sie zrezygnowałam
3.Następna,z którą podjęlam współpracę - ok.tydzień przed wyjazdem wysłali mi umowę pocztą,odpowiedzieli telefonicznie na wszystkie pytania,podpisałam ,odesłałam,wyjechałam.W umowie był zapis /dla obu stron,tzn dla rodziny też/,że nie moga w trakcie pobytu opiekunki u nich zrezygnowac z firmy i zatrudnic mnie prywatnie - ja tez nie mogę ,pod sankcją kary pieniężnej.Był zapis o przerwie,o formie wypłaty,czas od -do zlecenia.Moje i rodziny zatrudniającej prawa i obowiązki wynikające z danego zlecenia.

A te wszystkie umowy ze straszakami w postaci ciężkich tysiecy kary to trzeba od razu do kosza!!!!!Jest tyle firm na rynku ,ze mozna wybrać tę najbardziej korzystną.Idealnie nie ma nigdzie ale 'śmieciuchy" trzeba eliminować.

dowcip o psie  - świetnie obrazuje absurdy naszego prawa:)smilesmilesmile

Ostatnio edytowany przez kasia63 (2013-05-14 11:56:41)

Offline

 

#12 2013-05-14 12:19:28

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Nasze UMOWY

kasia63 napisał:

1.Będąc kiedys na rozmowach w jednej z firm poprosilam o wzór umowy do domu ,zebym mogła na spokojnie przeczytać-oczywiscie NIE! bo to tajemnica firmy!!!Ta sama firma wymagała podpisu in blanco pod umowa zanim jeszcze zaczęła mi zlecenia szukać -w efekcie zrezygnowałam ze wspólpracy.
2.Inna firma - obiecali wzór na e mail wyslać-nie doczekaalm sie zrezygnowałam
3.Następna,z którą podjęlam współpracę - ok.tydzień przed wyjazdem wysłali mi umowę pocztą,odpowiedzieli telefonicznie na wszystkie pytania,podpisałam ,odesłałam,wyjechałam.W umowie był zapis /dla obu stron,tzn dla rodziny też/,że nie moga w trakcie pobytu opiekunki u nich zrezygnowac z firmy i zatrudnic mnie prywatnie - ja tez nie mogę ,pod sankcją kary pieniężnej.Był zapis o przerwie,o formie wypłaty,czas od -do zlecenia.Moje i rodziny zatrudniającej prawa i obowiązki wynikające z danego zlecenia.

A te wszystkie umowy ze straszakami w postaci ciężkich tysiecy kary to trzeba od razu do kosza!!!!!Jest tyle firm na rynku ,ze mozna wybrać tę najbardziej korzystną.Idealnie nie ma nigdzie ale 'śmieciuchy" trzeba eliminować.

dowcip o psie  - świetnie obrazuje absurdy naszego prawa:)smilesmilesmile

Cieszę się Kasiu, ze jest nas coraz więcej . Mam na myśli właśnie takie odważne i przedsiębiorcze dziewczyny jak Ty!

Pomimo, że czytamy, sprawdzamy, odrzucamy, to i tak nas czekają na Stelli różne niemiłe niespodzianki, a co dopiero jak wyjeżdżamy bez sprawdzenia? no nie?

Offline

 

#13 2013-05-14 12:31:27

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Nasze UMOWY

Zapisy o karach, gdzie ich wysokość znacznie przekracza wartość dochodu pracownika jest BEZPRAWNA! Udało mi się sprawdzić w kilku przypadkach ( mój prywatny kontakt z trzema opiekunkami ), gdzie wyłudzenie przez firmy pieniędzy w postaci "kar umownych" przekraczającej wartość przez nie zarobionych pieniędzy nie zostały egzekwowane przez te firmy na drodze sądowej. Zatrzymali sobie jednak płacę tych koleżanek z ostatniego miesiąca pracy jako zaliczkę na poczet "kary umownej". Nic więcej nie zapłaciły do firmy i mimo ponagleń i wezwań do zapłaty, na tym egzekwowanie tych kar się kończy. Doskonale wiedzą, że nie wolno nakładać kar przekraczających sumę płacy przez firmę. Rozmawiałam na ten temat z adwokatem przy okazji mojej sprawy, pokazał mi nawet zapis prawny, że nawet gdyby oddali koleżanki do sądu, żaden sąd nie przychyliłby się do wniosku firmy. Dieta jest dietą, a nie dochodem opodatkowanym. Na umowie zlecenie jest określona niska płaca, która podlega opodatkowaniu i składkom. Więc jak się ma np. 500 euro czy 20.000 zł kary umownej,  jak to ma się do dochodu 1500 zł?

Ostatnio edytowany przez jakniew (2013-05-14 14:01:05)

Offline

 

#14 2013-05-14 18:15:21

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

jakniew napisał:

Zapisy o karach, gdzie ich wysokość znacznie przekracza wartość dochodu pracownika jest BEZPRAWNA! .......................,
.......że nie wolno nakładać kar przekraczających sumę płacy przez firmę. Rozmawiałam na ten temat z adwokatem przy okazji mojej sprawy, pokazał mi nawet zapis prawny, .........

S U P E R ! smile - wygląda na to, że mamy 1 "pewnik! wink

Ja jestem natomiast "prawie" pewny 2 rzeczy:

1) w polskim prawie "Umowa Ustna" jest również "Umową"! i jest wiążąca.  Łatwo się jednak domyśleć, że jest to zpis martwy, bo w większości przypadków nie do udowodnienia ;(
2) Wszystkie zapisy w jakiejkolwiek Umowie MUSZĄ BYĆ ZGODNE z przepisami wyższej rangi!!! - czyli ZGODNE Z PRAWEM !!!   To tak jak przepisach o ruchu drogowym: jeśli znak podporządkowania wisi na sygnalizatorze wyświetlającym zielony sygnał to przecież JEDZIEMY! - ale jeśli na skrzyżowaniu stoi Policjant i zakazuje wjazdu, to mimo zielonego światła wjazd jest zabroniony !   TAK SAMO działają inne przepisy prawne - jeśli zapis w Umowie stoi w sprzeczności z prawem - JEST NIEWAŻNY !!!

I 3-cia rzecz, która w/g mnie wynika ze zdroworozsądkowego myślenia:
a) Firma MUSI nam pokazać Umowę, zanim ją podpiszemy!  NIE MA takiej możliwości, by firma żądzła podpisania czegoś, czego nie wolno nam wcześniej przeczytać! - prawda???
b) skoro tak, to wszystko co czytamy PRZED podpisaniem JEST JAWNE! - bo przecież nie musimy podpisywać!, a skoro nie podpiszemy, to do niczego się nie zobowiązujemy i możemy "wszem i wobec" oznajmić, co przeczytaliśmy! - prawda???
c) A więc wszystko co było w umowie którą podpisaliśmy JEST JAWNE! - nie może być inaczej!!! - C.B.D.U. (Co Było Do Udowodnienia!!! wink )
d) Tajne / poufne mogą być tylko takie zapisy, które zostały nam udoptępnione później, gdy byliśmy już związani umową! (czyli np. dane o stanie zdrowia Podopiecznego.... itp)
I to bym chciał mieć potwierdzone na 100%, gdyż czasami "zdroworozsądkowe" myślenie ma się nijak do rzeczywiśtości.... sad !

Offline

 

#15 2013-05-14 18:18:33

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

kasia63 napisał:

1.Będąc kiedys na rozmowach w jednej z firm poprosilam o wzór umowy do domu ,zebym mogła na spokojnie przeczytać-oczywiscie NIE! bo to tajemnica firmy!!!Ta sama firma wymagała podpisu in blanco pod umowa zanim jeszcze zaczęła mi zlecenia szukać -.....

Moje Poczucie elementarnej Sprawiedliwości domaga się w takim wypadku SUROWEGO UKARANIA takiej firmy aż do zawieszenia jej działalności włącznie!  Pytanie jaki i kto powinien się tym zająć! wink

Offline

 

#16 2013-05-14 19:24:04

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Nasze UMOWY

ST napisał:

kasia63 napisał:

1.Będąc kiedys na rozmowach w jednej z firm poprosilam o wzór umowy do domu ,zebym mogła na spokojnie przeczytać-oczywiscie NIE! bo to tajemnica firmy!!!Ta sama firma wymagała podpisu in blanco pod umowa zanim jeszcze zaczęła mi zlecenia szukać -.....

Moje Poczucie elementarnej Sprawiedliwości domaga się w takim wypadku SUROWEGO UKARANIA takiej firmy aż do zawieszenia jej działalności włącznie!  Pytanie jaki i kto powinien się tym zająć! wink

ST, no i co z tego. Na Twoim poczuciu kończy się cała sprawiedliwość sad.

Offline

 

#17 2013-05-14 21:10:27

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 827

Re: Nasze UMOWY

ha ha ha ST-wiesz gdzie firmy maja nasze poczucie sprawiedliwosci??????A  dodam ze to była b znana firma na "A"........................

Offline

 

#18 2013-05-15 18:03:40

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

Właśnie PO TO! założyłem taki wątek, byśmy mogli się (choć pobieżnie) zorientować, co możemy zrobić!   
NAJPROSTSZA RADA- będąc w PL można iść po "PORADĘ PRAWNĄ".  NIE JEST TO DROGIE!!! - taka porada kosztuje jedynie 30zł (w Kancelarii w centrum Krakowa, obsługiwanej przez paru prawników).  Gdybym był w PL, to po prostu za 30zł dostał bym "na poczekaniu" odpowiedź na powyższe pytania ! smile -  tutaj możemy sie wymienić informacjami na zasadzie "co kto wie?" wink
   Przykre to, że od razu stawiacie się na pozycji przegranej... sad  - wiadomo, że jak dojdzie do "sądzenia się", to firma będzie miała pieniądze na prawnika, a my nie sad  -ale jeśli zapis w umowie będzie bezprawny i nieważny, to żaden prawnik firmie nie pomoże, a przede wszystkim firma wiedząc to (oni dobrze wiedzą, co jest bezprawnym "straszakiem" wink ) da nam spokój wink
   Chodzi więc o to, do czego (zgodnego z prawem) zobowiązaliśmy się, i tego trzeba przestrzegać (np. dane osobowe Podopiecznego), a co jest bezpodstawnym "straszakiem" na którego nie musimy zwracać uwagi! wink

Offline

 

#19 2013-05-15 18:21:54

pigwa
Member
Zarejestrowany: 2012-04-24
Posty: 223

Re: Nasze UMOWY

To fajnie macie w Krakowie.W moim ledwie 45 tysięcznym mieście porada prawna w jednej sprawie kosztuje 100 złotych.Jeśli masz kilka problemów,płacisz więcej.A występ adwokata przed sądem kosztuje 1000 złotych.

Offline

 

#20 2013-05-15 18:31:27

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Nasze UMOWY

wiesz ST mozna zasiegac porad u prawnikow ale po co??? wkrotce zobaczysz firmy ktore maja nie takie zapisy "straszaki"jak mowisz zmiekna bo nikt nie bedzie chcial u nich umowy podpisac....ja mysle ze juz jest lepiej a te firmy ktore czytaja takie forum jak to, wiedza, ze wiekszosc opiekunek nie wyskoczyla spod ogona...coraz wiecej nas jest bardziej edukowanych dzieki takim i podobnym postom, teraz kazda moze brac przyklad z co niektorych opiekunek ktore przetarly szlaki i ktore glosno oceniaja firmy  ktore sa " be i cacy"  jak to okreslila amelia

ale zawsze bedzie garsta,ktora majac noz na gardle podpisze umowe z takimi firmami az do pierwszej tzw kary zastosowanej wobec opiekunki...
czytasz to forum i slychac wolanie o pomoc ze nie wyplacili wynagrodzenia.....ze obcieli pensje....itp do takich firm zadna nie zadzwoni nawet
ale niestety trzeba tu na tym forum jasno i przejrzyscie pisac rzetelnie o tych firmach podajac oczywiscie nazwe

tak wlasnie sobie mysle no!   :-))))

Offline

 

#21 2013-05-15 18:42:17

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Nasze UMOWY

ST napisał:

Właśnie PO TO! założyłem taki wątek, byśmy mogli się (choć pobieżnie) zorientować, co możemy zrobić!   
NAJPROSTSZA RADA- będąc w PL można iść po "PORADĘ PRAWNĄ".  NIE JEST TO DROGIE!!! - taka porada kosztuje jedynie 30zł (w Kancelarii w centrum Krakowa, obsługiwanej przez paru prawników).  Gdybym był w PL, to po prostu za 30zł dostał bym "na poczekaniu" odpowiedź na powyższe pytania ! smile -  tutaj możemy sie wymienić informacjami na zasadzie "co kto wie?" wink
   Przykre to, że od razu stawiacie się na pozycji przegranej... sad  - wiadomo, że jak dojdzie do "sądzenia się", to firma będzie miała pieniądze na prawnika, a my nie sad  -ale jeśli zapis w umowie będzie bezprawny i nieważny, to żaden prawnik firmie nie pomoże, a przede wszystkim firma wiedząc to (oni dobrze wiedzą, co jest bezprawnym "straszakiem" wink ) da nam spokój wink
   Chodzi więc o to, do czego (zgodnego z prawem) zobowiązaliśmy się, i tego trzeba przestrzegać (np. dane osobowe Podopiecznego), a co jest bezpodstawnym "straszakiem" na którego nie musimy zwracać uwagi! wink

Po co Ci prawnik? W poście wyżej " mam wieści...." masz odpowiedź od prawnika. Ja sobie tego z głowy nie wzięłam .

Takie jest polskie prawo a  prawnik też  nie jest Bogiem. Przeczytaj dokładnie wspomniany post.

Ostatnio edytowany przez amelia (2013-05-15 18:42:56)

Offline

 

#22 2013-05-15 19:54:29

lalamakota
Member
Zarejestrowany: 2012-12-26
Posty: 35

Re: Nasze UMOWY

ST napisał:

:

"Strony ustalaja, iż jakiekolwiek informacje związane z zawarciem niniejszej umowy, czy wynikające z niniejszej umowy, bądź to związane ze świadczeniem usług przez Zleceniobiorcę nie będą ujawniane jakimkolwiek osobom trzecim przez żadną ze stron."

Według mnie, to jakieś kuriozum niezgodne z prawem! Jakieś "na siłę" utajnienie umowy, która przecież powinna być dostępna i do wglądu jeszcze PRZED jej podpisaniem (zawarciem)! - a więc JAWNA! 
A skoro tak, to co dalej? - czy taki punkt jest po prostu nieważny?, czy trzeba to zgłosić? czy trzeba taki punkt zmienić? - jak? w formie aneksu czy całej umowy?

A jesli to jednak ma moc prawną, to jeśli ja pójdę z taka umową do prawnika, lub pokażę ją komuś to będę winny i dostane karę???

W praktyce wiadomo, że zdecydowana większość z nas ujawnia nawet w niewielkim stopniu treść umowy drugiej stronie, jeśli nie w kwestii zarobków to chociażby w zakresie obowiązków (np. rodzina chciała, żebym posprzątała garaż to im powiedziałam, że nie mam tego w zakresie obowiązków). Oni dokładnie nie wiedzą co my mamy w umowach i na odwrót, tylko że my zazwyczaj na tym tracimy, bo większość opiekunek boi się postawić.
Niedawno usłyszałam, nie wiem na ile w tym prawdy, że często rodzina niemiecka ma w umowie obowiązek nie tylko karmienia nas ale również zaopatrzenia w środki higieniczne i kosmetyczne. Wcześniej słyszałam o tym, jak to rodziny kupują opiekunką szampon itp. ale myślałam, że to bardziej ich dobra wola??? Słyszeliście coś o tym?

Podpisując swoją pierwszą umowę, tak jak ST chciałam jak najszybciej wyjechać, przeczytałam dokładnie umowę (którą dostała przed podpisanie a nie wcześniej) a o zapisach, które mi się nie podobały myślała "dobrze będzie". Na pierwszym wyjeździe rzeczywiście wszystko było ok ale obecna moja sytuacja i problemy w miejscu pracy spowodowały, że następnym razem będę domagała się konkretnych informacji i zapisów w umowie a mianowicie:
1. ile dokładnie przysługuje mi wolnego jeśli nie w wymiarze dobowym to tygodniowym i dopiero rozkład tego czasu mogę sobie na miejscu z rodziną ustalić.
2. Dokładne warunki wypowiedzenia umowy w trybie zwykłym i "awaryjnym" jeśli np. przedstawiona oferta nie zgadza się z rzeczywistością.
3. Jakie jeszcze przysługują mi prawa (a nie kilka stron obowiązków i kar) związane z warunkami bytowymi, zapewnieniem prywatności, udostępniania telefonu itp.
Nazbiera się pewnie jeszcze kilka punktów, które zazwyczaj są gdzieś w domyśle, albo wspomniane a potem człowiek nie wie na czym stoi i czego się domagać. Myślę, że zarówno w naszych umowach jak i rodzin powinny być jasno wypunktowane prawa i obowiązki obu stron.

Większość z nas ma niestety umowę-zlecenie a nie umowę o pracę więc nie podlega pod Inspekcję Pracy, do której zawsze można zadzwonić i uzyskać darmową poradę (ew. iść na spotkanie jeśli się jest z Warszawy) tylko pod Kodeks Cywilny, a wg. k.c. na co strony się godzą to obowiązuje...

Ostatnio edytowany przez lalamakota (2013-05-15 19:59:15)

Offline

 

#23 2013-05-15 19:57:14

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Nasze UMOWY

pigwa napisał:

To fajnie macie w Krakowie.W moim ledwie 45 tysięcznym mieście porada prawna w jednej sprawie kosztuje 100 złotych.Jeśli masz kilka problemów,płacisz więcej.A występ adwokata przed sądem kosztuje 1000 złotych.

Pewnie to zalezy od miasta w moim jest kilka miejsc gdzie takiej porady mozna zasiegnac za darmo  i tak wszystkie biura ugrupowan politycznych PO<PIS<Ruch Polikota  raz w tygodniu w ich siedzibach dyzuruje prawnik za darmo - smiejemy sie ze to robi partii frekwencje w odwiedzinach.Nastepnie PCK i Polski Komitet Opieki Sp. za darmo (wlacznie z pisaniem podan,prosb ,interwencji itp) i wiecie co mowia te osoby udzielajace porad ze maja bardzo malo chetnych... bo ludzie nie wiedza .Dopiero  "jak przycisnie".Wiem ze wie o tym i informuje potrzebujacych Miejski Osrodek Pomocy Sp. i osoby korzystajace z ich pomocy sa najczestrzymi  petentami prawnikow.                                       Moze warto  takie rozpoznanie zrobic w swoim lub najblizszym miescie.

Offline

 

#24 2013-05-15 20:35:13

MagdaM
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 76

Re: Nasze UMOWY

Bardzo ciekawe tematy poruszacie dziewczynki ...i chłopaki:)
Mam pytanie, jak wygląda sprawa podatku, jeśli jest się zatrudnionym przez niemiecką firmę?

Offline

 

#25 2013-05-15 22:36:19

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

amelia napisał:

..............Po co Ci prawnik? .......

30zł nie majątek, a jeśli moje rozumowanie będę miał dodatkowo potwierdzone, to np. mam pewność, że pisząc coś na forum nie łamię prawa, a jedynie bezwartościowy zapis z umowy.... wink

Offline

 

#26 2013-05-15 22:49:04

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

lalamakota napisał:

...................obecna moja sytuacja i problemy w miejscu pracy spowodowały, że następnym razem będę domagała się konkretnych informacji i zapisów w umowie a mianowicie:
1. ile dokładnie przysługuje mi wolnego jeśli nie w wymiarze dobowym to tygodniowym i dopiero rozkład tego czasu mogę sobie na miejscu z rodziną ustalić.
2. Dokładne warunki wypowiedzenia umowy w trybie zwykłym i "awaryjnym" jeśli np. przedstawiona oferta nie zgadza się z rzeczywistością.
3. Jakie jeszcze przysługują mi prawa (a nie kilka stron obowiązków i kar) związane z warunkami bytowymi, zapewnieniem prywatności, udostępniania telefonu itp.
Nazbiera się pewnie jeszcze kilka punktów, które zazwyczaj są gdzieś w domyśle, albo wspomniane a potem człowiek nie wie na czym stoi i czego się domagać. Myślę, że zarówno w naszych umowach jak i rodzin powinny być jasno wypunktowane prawa i obowiązki obu stron.......

WŁAŚNIE  O  TO  CHODZI !!!  -  by jak już "trochę okrzepniemy", nie będąc zmuszeni sytuacją ("z nożem na gardle) BYĆ  TRAKTOWANI  ZGODNIE  Z  PRAWEM !!! - jak "Strona Umowy" a nie lekceważony, traktowany "z góry" najemnik ! ;( !   Do tego jednak trzeba poznać prawo przynajmniej w tym niewielkim, dotyczącym NAS zakresie! - i do TEGO jest ten Wątek ! smile

Ostatnio edytowany przez ST (2013-05-15 22:50:14)

Offline

 

#27 2013-05-15 23:08:50

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Nasze UMOWY

ST, tak mi teraz przyszło do głowy.. Nie myślałeś, żeby się wypiąć na tę cała agencję, której nazwy nie można głośno wymawiać, a która jest taka dla Ciebie łaskawa, że płaci Ci całe 900 ojro miesięcznie i popracować nad dziadkiem, żeby Cię zatrudnił bezpośrednio? Z tego, co kiedyś napisałeś wynika, że znalazłeś wymarzoną pracę (opieka), fajnego dziadka i rodzinę, więc..?

Offline

 

#28 2013-05-15 23:36:47

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Nasze UMOWY

ruda napisał:

ST, tak mi teraz przyszło do głowy.. Nie myślałeś, żeby się wypiąć na tę cała agencję, której nazwy nie można głośno wymawiać, a która jest taka dla Ciebie łaskawa, że płaci Ci całe 900 ojro miesięcznie i popracować nad dziadkiem, żeby Cię zatrudnił bezpośrednio? Z tego, co kiedyś napisałeś wynika, że znalazłeś wymarzoną pracę (opieka), fajnego dziadka i rodzinę, więc..?

Zanim spyta oto rodzinę niech im najpierw zaproponuje  żeby usiedli smile

Offline

 

#29 2013-05-16 00:31:34

ruda
Member
Zarejestrowany: 2011-06-01
Posty: 817

Re: Nasze UMOWY

Myślisz, że aż tak wink?

Ostatnio rozmawiałam z panem, który szukał opiekunki dla matki i i nie brał w ogóle pod uwagę agencji.. Wiesz, cuda się zdarzają i czasami naprawdę mógłbyś się zdziwić smile.

Offline

 

#30 2013-05-16 08:52:55

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Nasze UMOWY

Cuda się zdarzają tak, jak trafienie w totolotka. Odnośnie umów: prawny zapis mówi, że umowa zlecenie jest umową swobodną, w której dochodzi do uzgodnień w zapisach tak, aby tak zleceniodawca jak i zleceniobiorca
miał na nią wpływ. Jak to wygląda w praktyce z agencjami? Niektóre z nich odmawiają wcześniejszego zapoznania się z treścią umową, jaką sami spreparowali nie dając możliwości wpływu na nią zleceniobiorcy. Inne przyślą wcześniej do zapoznania się z umową, ale zleceniobiorca jeśli ma na to jakiś wpływ to minimalny. Jeszcze są sytuacje, że dostaje się umowę do przeczytania na miejscu w biurze, a zleceniobiorca w gąszczu paragrafów zapisanych przez zleceniodawcę w krótkim czasie nie jest w stanie dokładnie przeanalizować, a zapisy bywają tak zawiłe, że w razie pytań odpowiedzi też nie są jasne. Zleceniobiorca nie ma możliwości skonsultowania takiej umowy z prawnikiem czy inną osobą obeznaną w tego typu umów. Wiele zapisów w umowie zlecenie podchodzi pod umowę o pracę i przynajmniej jeden punkt umowy noszący znamiona umowy o pracę dyskwalifikuje umowę zlecenie. Prosta sprawa: praca w opiece nie podlega dowolności pracy dla zleceniobiorcy, bowiem musi być na miejscu pracy 24h, codziennie wykonujemy rytmicznie te same czynności, a wiele z nich musi być wykonywanych w określonych godzinach. Zapis o umowach zlecenie mówi jasno: zlecenie ma być wykonane w określonym w umowie terminie, czas, godziny, dni pracy są dowolnością w wykonaniu przez zleceniobiorcę. No więc sami powiedzcie, czy jest możliwe w naszej pracy na dowolnośc wykonywania zadań? czas wolny - tylko po uzgodnieniu z pracodawcą w tym przypadku z podopiecznym lub jego rodziną: w określonych dniach i godzinach. Takie warunki już noszą znamiona umowy o pracę. Zapis umowy pracę mówi, że istnieje taka umowa wówczas, jeśli czynności w pracy są wykonywane codziennie rytmicznie i w określonych godzinach. Zakres obowiązków wypunktowany w umowach: znamiona umowy o pracę , w umowie zlecenie stosuje się zapis że w czasie zlecenia pracy od dnia..... do dnia..... ma być wykonane to i to. Regulaminy pracy niektóre z agencji jako załączniki dodają do umów: regulamin pracy obowiązuje w umowie o pracę. jednym słowem, te wszystkie umowy zlecenia mają wiele wad prawnych . Krótko powiem, że nie tytuł umowy jest ważny, ale jej treść.

Offline

 

#31 2013-05-16 10:17:57

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Nasze UMOWY

jakniew napisał:

Cuda się zdarzają tak, jak trafienie w totolotka. Odnośnie umów: prawny zapis mówi, że umowa zlecenie jest umową swobodną, w której dochodzi do uzgodnień w zapisach tak, aby tak zleceniodawca jak i zleceniobiorca
miał na nią wpływ. Jak to wygląda w praktyce z agencjami? Niektóre z nich odmawiają wcześniejszego zapoznania się z treścią umową, jaką sami spreparowali nie dając możliwości wpływu na nią zleceniobiorcy. Inne przyślą wcześniej do zapoznania się z umową, ale zleceniobiorca jeśli ma na to jakiś wpływ to minimalny. Jeszcze są sytuacje, że dostaje się umowę do przeczytania na miejscu w biurze, a zleceniobiorca w gąszczu paragrafów zapisanych przez zleceniodawcę w krótkim czasie nie jest w stanie dokładnie przeanalizować, a zapisy bywają tak zawiłe, że w razie pytań odpowiedzi też nie są jasne. Zleceniobiorca nie ma możliwości skonsultowania takiej umowy z prawnikiem czy inną osobą obeznaną w tego typu umów. Wiele zapisów w umowie zlecenie podchodzi pod umowę o pracę i przynajmniej jeden punkt umowy noszący znamiona umowy o pracę dyskwalifikuje umowę zlecenie. Prosta sprawa: praca w opiece nie podlega dowolności pracy dla zleceniobiorcy, bowiem musi być na miejscu pracy 24h, codziennie wykonujemy rytmicznie te same czynności, a wiele z nich musi być wykonywanych w określonych godzinach. Zapis o umowach zlecenie mówi jasno: zlecenie ma być wykonane w określonym w umowie terminie, czas, godziny, dni pracy są dowolnością w wykonaniu przez zleceniobiorcę. No więc sami powiedzcie, czy jest możliwe w naszej pracy na dowolnośc wykonywania zadań? czas wolny - tylko po uzgodnieniu z pracodawcą w tym przypadku z podopiecznym lub jego rodziną: w określonych dniach i godzinach. Takie warunki już noszą znamiona umowy o pracę. Zapis umowy pracę mówi, że istnieje taka umowa wówczas, jeśli czynności w pracy są wykonywane codziennie rytmicznie i w określonych godzinach. Zakres obowiązków wypunktowany w umowach: znamiona umowy o pracę , w umowie zlecenie stosuje się zapis że w czasie zlecenia pracy od dnia..... do dnia..... ma być wykonane to i to. Regulaminy pracy niektóre z agencji jako załączniki dodają do umów: regulamin pracy obowiązuje w umowie o pracę. jednym słowem, te wszystkie umowy zlecenia mają wiele wad prawnych . Krótko powiem, że nie tytuł umowy jest ważny, ale jej treść.

Dzięki ! Bardzo mądrze napisałaś. Zgadzam się ze wszystkim w 100%.
Dodam tylko, że jeśli byśmy stosowały się do tych wszystkich prawnych uwarunkowań, to nie możliwe byłoby podpisanie jakiejkolwiek umowy zlecenia.
I kółko się zamyka. Mimo tych wszystkich zapisów jesteśmy gotowe podpisywać takie bezsensowne umowy, gdyż chcemy pracować. Jesteśmy zmuszani wybierać mniejsze zło. 
Musimy być dlatego bardzo czujni i starać się aby to zło było naprawdę jak najmniejsze.

Tak jak pisałam wcześniej odmówiłam podpisania kilkunastu umów, mimo iż Stelle były czasem interesujące.
A jednak podpisałam umowę zlecenie, która jak mi się wydaje była i tak najlepsza z dotychczas mi proponowanych, choć też nie wyczerpywała wszystkich znamion umowy zlecenia.

Tak jak pisałaś różnice między umową o pracę a umową -zlecenie są dość wyraźne, lecz dla ludzi, którzy nie mieli do czynienia z prawem trudno rozpoznawalne.
Przecież duża cześć opiekunek i opiekunów nie ma nawet średniego wykształcenia i mimo, że są ludźmi inteligentnymi, nie mogą  rozpoznać tych zawiłych przepisów.

Cieszę się, że tutaj możemy wspólnie sobie udzielać rad, wskazówek i wymieniać doświadczenia.
Nasuwa mi się tylko taka myśl, ze ogromna większość opiekunów i opiekunek nie korzysta z internetu i jest całkiem pozbawiona jakiejkolwiek pomocy. Idą na żywioł, bo nie  mają wyjścia. Biorą to, co im się narzuci a potem często pracują w okropnych warunkach i niszczą sobie zdrowie.

Offline

 

#32 2013-05-16 18:52:05

marcelinka
Member
Od: gdzieś na świecie :)
Zarejestrowany: 2013-05-02
Posty: 780

Re: Nasze UMOWY

Powiedzcie mi drogie dziewczynki (nie mam doświadczenia) jaką umowę dostajecie jak wyjeżdżacie do opieki do niemiec?  Czy to jest umowa zlecenie czy jak? I czy polskie firmy odprowadzają od wynagrodzenia Zusy i czy liczą się lata pracy?

Offline

 

#33 2013-05-16 19:18:44

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Nasze UMOWY

Od umowy zlecenia jest odprowadzana składka emerytalno-rentowa i zdrowotna, nie mylić z chorobową. Nie jest odprowadzane ubezpieczenie tzw wypadkowe.  Nie liczą się lata pracy. To znaczy mamy odkładane na fundusz emerytalny, możemy dostać rentę jeśli komisja lekarska się zgodzi smile ale nie dostaniemy zasiłku chorobowego nawet jak się rozchorujemy w czasie trwania umowy. Nie mamy też odszkodowania wypadkowego.
W sumie składki są minimalnie mniejsze od składek przy umowie o pracę ale to wszystko czego nie gwarantuje nam umowa zlecenie jest korzystne dla pracodawcy- płatny urlop, określony prawem pracy okres wypowiedzenia, zasiłek chorobowy. Dlatego pracodawcy niechętnie podpisują umowę o pracę z opiekunką nawet jeśli miałaby to być umowa na czas określony.

Offline

 

#34 2013-05-16 20:38:10

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Nasze UMOWY

Chciałabym przy następnej umowie mieć aneks z oznaczeniem praw i obowiązków opiekunki I RODZINY. Np że mamy wolne rozmowy na stacjonary, że wyżywienie w wystarczającej ilości i co ważne dla mnie że nie mam obowiązku wykonywać prac poza zasięgiem rąk tzn z użyciem drabiny, taboretu itp. Skoro nie mamy ubezpieczenia wypadkowego to takie prace wykonujemy na własną odpowiedzialność. Sprzątanie piwnic tylko w tej częsci która jest używana do bieżących potrzeb (bo w piwnicach są często pralnie, suszarnie, zamrażarki, miejsce na warzywa a nie wyobrażam sobie suszarni pełnej pająków czy brudnej zamrażarki)
Czasem można być zaskoczonym tym co rodziny nam proponują i co zastajemy na miejscu. Jedna z rodzin przynosiła mi katalogi bofrostu i kazali wybierać co bym chciała dla siebie nie patrząc na cenę, ale wiem że niektóre dziewczyny dojadają pokryjomu.Teraz np mam poduszkę z owczej wełny ale w formularzu który wypełniałam przed umową było pytanie o uczulenia. Dostałam też formularz który wypełniała rodzina przed podpisaniem umowy z niemiecką agencją. Oczywiście dane osobowe wykreślone. Przecież to proste do wykonania a jak ułatwia opuiekunce podjęcie decyzji. Wiadomo wtedy o co dopytać i wiadomo co ewentualnie rodzina ukryła. Takie formularze powinny być nie starsze jak rok bo stan podopiecznego się zmienia.

Offline

 

#35 2013-05-16 21:26:14

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

ruda napisał:

.. Nie myślałeś, żeby się wypiąć na tę cała agencję, ........... i popracować nad dziadkiem, żeby Cię zatrudnił bezpośrednio? ....

Oczywiście że wszystkim to przychodzi do głowy! - już na samym początku musiałem odpowiadać na takie pytania.... Ja w takim pomyśle widzę właściwie same negatywy sad :
- po pierwsze musiał bym wiedzieć (potrzebny prawnik!wink ) że punkt mojej umowy zakazujący mi czegoś takiego jest niewiążący (z jakiegoś tam powodu)
- po drugie (dalej już nie będę numerował wink ) wątpię czy różnica warta jest połakomienia się: ja dostaję 900, a dziadek płaci 1400
- nie jestem emerytem wink - potrzebuję świadczeń nie tylko dla siebie, ale i dla dzieci (żona też tego nie zapewnia). Musiałbym sam opłacać sobie ZUS (dział.gosp), a to 900zł  (dwuletnia obniżka już mi nie przysługuje) + jeszcze ubezpieczenie zagraniczne (chyba?)
- za słabo znam język, by w tak ważnych sprawach się dogadać (nie mówiąc już o otworzeniu działalności w niemieckim Urzędzie)
- nie cierpie księgowości - teraz wszystko za mnie robią w firmie (ZUS, UrzSkb....) a także to JA teraz wymagam, by w odpowiednim czasie pojawiło się na moim koncie wynagrodzenie, a nie uganiam sie z wypisywaniem, wysyłaniem i egzekwowaniem rachunków
- w razie kłopotów na Stelli, zawsze mogę liczyć na jakąś pomoc (nie wierzę, by nawet "najgorsza" firma nie pomogła! - przecież to w ich interesie!
- tak jak to już tu było opisywane - Niemcy nie kwapią się do łamania przepisów.... a tym bardziej 83letni dziadek, którego stresuje każda najdrobniejsza rzecz, odbiegająca od codziennej rutyny......
...... czy ja to źle widzę???

Offline

 

#36 2013-05-16 22:07:19

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

amelia napisał:

...................Przecież duża cześć opiekunek i opiekunów nie ma nawet średniego wykształcenia i mimo, że są ludźmi inteligentnymi, nie mogą  rozpoznać tych zawiłych przepisów. ........Nasuwa mi się tylko taka myśl, ze ogromna większość opiekunów i opiekunek nie korzysta z internetu i jest całkiem pozbawiona jakiejkolwiek pomocy. Idą na żywioł, bo nie  mają wyjścia. Biorą to, co im się narzuci a potem często pracują w okropnych warunkach i niszczą sobie zdrowie.

DOKŁADNIE  TO  już od dawna "chodzi mi po głowie"!!! - przecież to WSZYSTKO co tu jest na Forum, pochodzi od WĄSKIEJ grupy Opiekunek (i jeszcze węższej Opiekunów wink )!   OGROMNA WIĘKSZOŚĆ w ogóle nie ma laptopów, a nawet nie umie obsługiwać internetu!!!  Już MY (z laptopami, posługujący się internetem) mamy jak widać duże luki w znajomości PODSTAW naszej pracy (prawne zawiłości, a raczej celowe wykorzystywanie sad ) - a to WIERZCHOŁEK GÓRY LODOWEJ !!! sad sad sad 
Prawda jest przypuszczalnie przerażająca: wykorzystując sytuację, wiele (podkreślam wiele! co nie znaczy "wszystkie" wink ) nieuczciwych osób pozakładało firmy i korzystając z kryzysowej sytuacji oraz niewiedzy (by nie użyć słów "ciemnota i zacofanie") tysięcy osób, wykorzystuje je jak im się podoba.... a one nawet jeśli "czują" że to "coś nie tak", to boją sie nawet odezwać..... sad

Offline

 

#37 2013-05-16 22:21:11

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

marcelinka napisał:

Powiedzcie mi drogie dziewczynki (nie mam doświadczenia) jaką umowę dostajecie jak wyjeżdżacie do opieki do niemiec?  Czy to jest umowa zlecenie czy jak? I czy polskie firmy odprowadzają od wynagrodzenia Zusy i czy liczą się lata pracy?

Kochaniutka!- poczytaj to Forum..... Pod tym względem, to poza paroma Firmami z prawdziwego zdarzenia (dla np. Niemców były by to "normalne firmy") jest istne "Eldorado", "Wolna Amerykanka"...czy jak to kto woli nazwać ;(  Rodzaji "Umów Śmieciowych" (tak my to tu nazywamy) jest prawie tyle, co i tych "śmieciowych firm"..... ;(
I teraz do Ciebie należy wybór: albo jedziesz z "normalną" Firmą, ale za mniejsze pieniądze (bo porządne zatrudnienie kosztuje....), albo dostajesz większą kasę, ale....... sama wiesz.... ;(

Offline

 

#38 2013-05-17 14:29:00

marcelinka
Member
Od: gdzieś na świecie :)
Zarejestrowany: 2013-05-02
Posty: 780

Re: Nasze UMOWY

ST co masz na myśli pisząc z normalną firmą?
Ja konkretnie chcę jechać z perfektonem z sopotu smile
Mam się czegoś obawiać pod względem formalnym?

Offline

 

#39 2013-05-17 15:33:47

emilia_czarnota
Member
Zarejestrowany: 2013-01-17
Posty: 16

Re: Nasze UMOWY

Hej Dziewczyny, mam pytanie. Powiedzcie mi od jakich stawek Wasze firmy odprowadzają składki ?

Offline

 

#40 2013-05-17 16:30:17

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Nasze UMOWY

marcelinka napisał:

ST co masz na myśli pisząc z normalną firmą?
Ja konkretnie chcę jechać z perfektonem z sopotu smile
Mam się czegoś obawiać pod względem formalnym?

Też nie wiem o jakich normalnych firmach mówi ST. ?

Normalna firma powinna zatrudniać zgodnie z obowiązującym prawem. Takich firm niema. Wszystkie stosują kruczki i różne uniki prawne bo nie ma klarownego prawa (ani niemieckiego ani polskiego) które by pozwalało na legalne zatrudnianie w systemie 24.

Więc nie dzieliła bym  tych naszych firm na normalne i nie normalne, (nienormalne są wszystkie) tylko na bardziej przyjazne opiekunkom oraz mniej przyjazne opiekunkom albo na bardziej oszukujące i mniej oszukujące opiekunki.

Ze względu na zysk firm podzieliłabym na szybko zarabiające (np. PR) oraz wolniej zarabiające ( czyli te które płacą znośną stawkę).

Zastosowałabym jeszcze jeden podział ze względu na uczciwość i wyrazistość umowy na firmy ubezwłasnowolniające oraz mniej ubezwłasnowolniające .

Jeszcze można by się  pokusić o inne podziały, ale myślę że i tak wszyscy wiemy o co chodzi.

Offline

 

#41 2013-05-17 16:59:17

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Nasze UMOWY

O legalności w zatrudnianiu na 24h nie ma nawet mowy, bo jest niezgodne z prawem tak w Polsce, w Niemczech i innych krajach. Firmy ogłaszając się piszą "opieka24h", byłoby to normalne gdyby sprawowały ją pracujący za zmiany pracownicy. Rzeczywistość znamy i wiemy czyim kosztem jest opieka24.

Offline

 

#42 2013-05-17 18:59:07

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

marcelinka napisał:

ST co masz na myśli pisząc z normalną firmą? .....

Faktycznie..... zastosowałem zbyt duże uproszczenie.... ;(  "amelia" dobrze to wyjaśniła! - pod tym względem jest chyba tak źle, że można jedynie patrzeć na to pod kątem "mniejszego zła".... sad sad  sad
Pisząc "normalne" miałem na myśli takie, które spisują z nami umowę przed! wyjazdem i podjęciem obowiązków, mają swoją siedzibę z czynnym  telefonem, zgłaszają nas do ZUS i opłacają składki ubezpieczeniowe (dosyłając poświadczenia A1 i EKUZ) oraz załatwiają obowiązki podatkowe wink - to taka "moja - na prędce" definicja PNF (Polskiej Normalnej Firmy wink )

Offline

 

#43 2013-05-17 19:05:48

marcelinka
Member
Od: gdzieś na świecie :)
Zarejestrowany: 2013-05-02
Posty: 780

Re: Nasze UMOWY

Dziękuję za wyjaśnienia smile
Pozdrawiam wink

Offline

 

#44 2013-05-17 19:09:10

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

.....a odnośnie UMÓW: skąd w ogóle mamy wiedzieć, co chce od nas Rodzina Niemiecka?  "amelia" jest tutaj wyjątkiem: dobrze zna język, dzwoni wcześniej do rodziny i ....... WIE GDZIE JEDZIE! wink   - ale pozostali???  - ja w ogóle nie mam pojęcia, co muszę robić, co powinienem, a czego nie....  DLATEGO PORUSZYŁEM TEN TEMAT UMÓW !!!  - póki wszystko OK, nic złego sie nie dzieje (przynajmniej mi wink ) - jest czas, by sie trochę w tym wszystkim zorientować!  Ja "swoją" firme zaliczam do "PNF" (patrz wyżej wink ) - ale w JEDYNEJ umowie jaką z nimi mam, NIE MA ANI SŁOWA o mojej obecnej Stelli !!! - jest to umowa ogólna, pomiędzy Firmą a mną, stwierdzająca np. że podejmując się opieki, "mam dbać o Podopiecznego".... wink   Przyjechałem na miejsce, dowiedziałem sie od poprzedniczki co mam robić, reszta "wyszła w praniu" i .......tyle wink  No ale gdyby były kłopoty.... to co??? skąd mam w ogóle wiedzieć to, o czym napisałem wyżej???

Offline

 

#45 2013-05-17 20:44:03

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Nasze UMOWY

ST napisał:

marcelinka napisał:

ST co masz na myśli pisząc z normalną firmą? .....

Faktycznie..... zastosowałem zbyt duże uproszczenie.... ;(  "amelia" dobrze to wyjaśniła! - pod tym względem jest chyba tak źle, że można jedynie patrzeć na to pod kątem "mniejszego zła".... sad sad  sad
Pisząc "normalne" miałem na myśli takie, które spisują z nami umowę przed! wyjazdem i podjęciem obowiązków, mają swoją siedzibę z czynnym  telefonem, zgłaszają nas do ZUS i opłacają składki ubezpieczeniowe (dosyłając poświadczenia A1 i EKUZ) oraz załatwiają obowiązki podatkowe wink - to taka "moja - na prędce" definicja PNF (Polskiej Normalnej Firmy wink )

A co do A1 , to za diabła nie sprawdzisz przed podpisaniem umowy czy Ci dadzą, czy nie?
O A1 firma występuje  dopiero po podpisaniu umowy. Trzeba wypełnić specjalne upoważnienie, na konkretną osobę do załatwienia formalności związanych z A1 .
Czy  firma wystąpi na pewno, to też znak zapytania.
Jeśli nawet wystąpi , to trwa to jakiś czas 2-4 tygodnie.
Zasadniczo mają przysłać , jak otrzymają , no więc jak się bardzo sprężą , to po miesiącu możemy tę kartę otrzymać listownie.
Ja wyjechałam 6 maja, ale karty jeszcze n ie mam.  W razie czego mam turystyczną EKUZ, ale tak naprawdę nie wolno mi jej używać , gdy jestem zatrudniona.

Offline

 

#46 2013-05-17 21:13:29

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Nasze UMOWY

ST napisał:

.....a odnośnie UMÓW: skąd w ogóle mamy wiedzieć, co chce od nas Rodzina Niemiecka?  "amelia" jest tutaj wyjątkiem: dobrze zna język, dzwoni wcześniej do rodziny i ....... WIE GDZIE JEDZIE! wink   - ale pozostali???  - ja w ogóle nie mam pojęcia, co muszę robić, co powinienem, a czego nie....  DLATEGO PORUSZYŁEM TEN TEMAT UMÓW !!!  - póki wszystko OK, nic złego sie nie dzieje (przynajmniej mi wink ) - jest czas, by sie trochę w tym wszystkim zorientować!  Ja "swoją" firme zaliczam do "PNF" (patrz wyżej wink ) - ale w JEDYNEJ umowie jaką z nimi mam, NIE MA ANI SŁOWA o mojej obecnej Stelli !!! - jest to umowa ogólna, pomiędzy Firmą a mną, stwierdzająca np. że podejmując się opieki, "mam dbać o Podopiecznego".... wink   Przyjechałem na miejsce, dowiedziałem sie od poprzedniczki co mam robić, reszta "wyszła w praniu" i .......tyle wink  No ale gdyby były kłopoty.... to co??? skąd mam w ogóle wiedzieć to, o czym napisałem wyżej???

jak to ST .....

nie masz w umowie podanego miejsca pracy?-adresu???ze bedziesz sprawowal stanowisko opiekuna i tu agencja podaje zwykle adres podopiecznego bo to bedzie twoje miejsce pracy---nic takiego nie masz w umowie????

Offline

 

#47 2013-05-17 21:54:46

lalamakota
Member
Zarejestrowany: 2012-12-26
Posty: 35

Re: Nasze UMOWY

swistak napisał:

ST napisał:

.....a odnośnie UMÓW: skąd w ogóle mamy wiedzieć, co chce od nas Rodzina Niemiecka?  "amelia" jest tutaj wyjątkiem: dobrze zna język, dzwoni wcześniej do rodziny i ....... WIE GDZIE JEDZIE! wink   - ale pozostali???  - ja w ogóle nie mam pojęcia, co muszę robić, co powinienem, a czego nie....  DLATEGO PORUSZYŁEM TEN TEMAT UMÓW !!!  - póki wszystko OK, nic złego sie nie dzieje (przynajmniej mi wink ) - jest czas, by sie trochę w tym wszystkim zorientować!  Ja "swoją" firme zaliczam do "PNF" (patrz wyżej wink ) - ale w JEDYNEJ umowie jaką z nimi mam, NIE MA ANI SŁOWA o mojej obecnej Stelli !!! - jest to umowa ogólna, pomiędzy Firmą a mną, stwierdzająca np. że podejmując się opieki, "mam dbać o Podopiecznego".... wink   Przyjechałem na miejsce, dowiedziałem sie od poprzedniczki co mam robić, reszta "wyszła w praniu" i .......tyle wink  No ale gdyby były kłopoty.... to co??? skąd mam w ogóle wiedzieć to, o czym napisałem wyżej???

jak to ST .....

nie masz w umowie podanego miejsca pracy?-adresu???ze bedziesz sprawowal stanowisko opiekuna i tu agencja podaje zwykle adres podopiecznego bo to bedzie twoje miejsce pracy---nic takiego nie masz w umowie????

No ja też nie mam, bo tak to wygląda jak się na początku podpisuje ramową umowę z firmą a potem oni szukają rodziny. Część firm tak działa. Szczegóły dotyczące wyjazdu dostaję najpierw telefonicznie a potem mailem ale w formie normalnej informacji a nie załącznika do umowy.

Offline

 

#48 2013-05-17 22:44:09

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Nasze UMOWY

A1 firma dostanie jeśli pracownik jest co najmniej jeden miesiąc ubezpieczony w zus. Wystarczy że jest zarejestrowany jako bezrobotny albo miał płacony zus przez poprzedniego pracodawcę albo z własnej zawieszonej czy zamkniętej właśnie działalności. Ja dostałam kartę i zaświadczenie A1 po 16 dniach pocztą ale byłam ubezpieczona przed podpisaniem umowy. Przed wyjazdem dostałam oświadczenie w języku niemieckim że firma która mnie zatrudnia opłaca wszystkie wymagane składki, że zostało wysłane do potwierdzenia przez zus zaświadczenie A1 i z chwilą otrzymania zostanie mi przesłane. Zaświadczenie i skan EKUZ dostałam meilem zanim dotarło do mnie pocztą. Dlatego jestem zadowolona z mojej firmy.

Offline

 

#49 2013-05-18 08:08:51

marcelinka
Member
Od: gdzieś na świecie :)
Zarejestrowany: 2013-05-02
Posty: 780

Re: Nasze UMOWY

Boże.. to dla mnie czarna magia co piszecie.... Ja jestem zarejestrowana w urzędzie pracy... mam EKUZ turystyczną...A z ciekawości:  Umowa jest w języku polskim?! Dziękuję wam wszystkim za rady, bo naprawdę jestem zielona wink Pozdrowionka i buziaczki dla każdego smile

Offline

 

#50 2013-05-18 14:18:43

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Nasze UMOWY

Umowa podpisywana w Polsce i dla polskiej firmy musi być w języku polskim. Ekuz turystyczne nie zapewnia ci takiej ochrony jak Ekuz w delegacji. Poza tym jakby coś się stało to broń boże powiedzieć że w pracy ale to chyba wiesz.

Offline

 

#51 2013-05-19 09:18:52

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Nasze UMOWY

emilia_czarnota napisał:

Hej Dziewczyny, mam pytanie. Powiedzcie mi od jakich stawek Wasze firmy odprowadzają składki ?

co za pytanie......wiadomo wszem ze firmy odprowadzaja od kwoty ktora masz w umowie a w umowach rozne kwoty od najnizszej krajowej
do tej sredniej.....to zalezy jaka firma---wszystko co na papierze liczy sie do opodatkowania i skladek zus


       :-))))

Offline

 

#52 2013-05-19 10:30:24

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

swistak napisał:

jak to ST .....  nie masz w umowie podanego miejsca pracy?-adresu???ze bedziesz sprawowal stanowisko opiekuna i tu agencja podaje zwykle adres podopiecznego bo to bedzie twoje miejsce pracy---nic takiego nie masz w umowie????

DOKŁADNIE TAK !!! - mam tylko Ogólną Umowę (taką co się podpisuje zanim się Stella znajdzie).  Wynika z niej, że pracuję jak akwizytor (w okresie gdy nie mam opieki) oraz mogę być skierowany na "delegację" do opieki.....   Z chwilą uzgodnienia wyjazdu na Stellę (u mnie było to w tym samym momencie co podpisanie Głównej Umowy) nie dostałem żadnego "uszczegółowienia" w formie anexu lub kolejnej umowy sad
   
    A A1 i plastikową EKUZ dostałem rzeczywiście listem po ok miesiącu pracy smile

Offline

 

#53 2013-05-19 10:48:51

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

swistak napisał:

---wszystko co na papierze liczy sie do opodatkowania i skladek zus....

Noooooooooo... chyba nie! - dlatego firmy rozdzielają wynagrodzenie na to "normalne" - czyli jakieś grosze płacone za to, że się jest ich pracownikiem (i od tego odprowadzają podatki i składki) oraz "Delegację" która podobno nie jest opodatkowana... - to są podobno jakieś diety na nasze utrzymanie się za granicą, drobne wydatki (kieszonkowe;) ) itp....

Offline

 

#54 2013-05-19 12:22:50

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Nasze UMOWY

ST napisał:

swistak napisał:

---wszystko co na papierze liczy sie do opodatkowania i skladek zus....

Noooooooooo... chyba nie! - dlatego firmy rozdzielają wynagrodzenie na to "normalne" - czyli jakieś grosze płacone za to, że się jest ich pracownikiem (i od tego odprowadzają podatki i składki) oraz "Delegację" która podobno nie jest opodatkowana... - to są podobno jakieś diety na nasze utrzymanie się za granicą, drobne wydatki (kieszonkowe;) ) itp....

ST wlasnie o tym pisalam to co masz w umowie czyli stałe miesieczne wynagrodzenie i jest to z reguly najnizsza krajowa
                                  a delegacje-diety  wiadomo nigdy nie byly opodatkowane i ozusowane....
                                  dlatego sa to tzw manewry  naszymi dochodami mi nie zalezy na wysokiej podstawie wiec odpowiada mi taka
                                  forma dzielona


   :-))))

Offline

 

#55 2013-05-19 20:06:10

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

swistak napisał:

ST wlasnie o tym pisalam to co masz w umowie czyli stałe miesieczne wynagrodzenie i jest to z reguly najnizsza krajowa
                                  a delegacje-diety  wiadomo nigdy nie byly opodatkowane i ozusowane....
                                  dlatego sa to tzw manewry  naszymi dochodami mi nie zalezy na wysokiej podstawie wiec odpowiada mi taka
                                  forma dzielona   :-))))

OK, no to się rozumiemy wink   
Dla mnie liczy się to, co dostaje do ręki (netto) i żebym nie musiał NIC dodatkowo płacić, a miał bieżące ubezpieczenie.  Przyszłość (a w szczególności państwowa emerytura) mnie nie obchodzi - i tak NIC z tego nie będzie... sad  (już w tej chwili jest tego za mało żeby przeżyć, a niestety równoczesnie za dużo, by szybko umrzeć i się w takich warunkach nie męczyć sad )  Powinno być jasno, bez "owijania w bawełnę" powiedziane, że żyjemy w biednym państwie, które nie zapewnia przeżycia swoim niepracującym Obywatelom ..... lepsza zła prawda, niż piękne kłamstwo...... sad

Offline

 

#56 2013-05-21 08:54:21

emilia_czarnota
Member
Zarejestrowany: 2013-01-17
Posty: 16

Re: Nasze UMOWY

No właśnie o to pytam smile Czy w ogóle ktokolwiek ma umowę o pracę? Pozdrawiam wszystkie opiekunki smile

swistak napisał:

emilia_czarnota napisał:

Hej Dziewczyny, mam pytanie. Powiedzcie mi od jakich stawek Wasze firmy odprowadzają składki ?

co za pytanie......wiadomo wszem ze firmy odprowadzaja od kwoty ktora masz w umowie a w umowach rozne kwoty od najnizszej krajowej
do tej sredniej.....to zalezy jaka firma---wszystko co na papierze liczy sie do opodatkowania i skladek zus


       :-))))

Offline

 

#57 2013-05-21 21:00:19

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

smile   UWAGA   !   UWAGA   !   UWAGA   smile
Koryguję moją poprzednią informację - porada prawna jest nieco droższa niż pisałem - wynosi 50zł (a nie 30) - co i tak jest niewielką sumą w stosunku do kłopotów jakich możemy uniknąć smile
   PORADĘ można uzyskać przez internet (opłata przelewem na konto) - a więc będąc w Niemczech wystarczy laptop z internetem (wszyscy czytający oczywiście mają wink ) i 50zł na koncie wink  Strona do otrzymania porady:  http://www.pierlex.pl/e-porada.php

Offline

 

#58 2013-05-22 07:04:08

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Nasze UMOWY

ST napisał:

smile   UWAGA   !   UWAGA   !   UWAGA   smile
Koryguję moją poprzednią informację - porada prawna jest nieco droższa niż pisałem - wynosi 50zł (a nie 30) - co i tak jest niewielką sumą w stosunku do kłopotów jakich możemy uniknąć smile
   PORADĘ można uzyskać przez internet (opłata przelewem na konto) - a więc będąc w Niemczech wystarczy laptop z internetem (wszyscy czytający oczywiście mają wink ) i 50zł na koncie wink  Strona do otrzymania porady:  http://www.pierlex.pl/e-porada.php

St zadales sobie trudu ale tak na dobra sprawe komu sie to przyda?kto z tego bedzie korzystal?  firma?....my opiekunki???
  powiem ci ze  ja skorzystalabym wtedy jak bede miala problem z np.niewyplacalnoscia firmy bo na nic wiecej mi sie to nie przyda
  choc nie  sadze zebym miala z tym problem... jak sie "nie skacze z kwiatka na kwiatek" to nie ma takich problemow bo firme masz   juz sprawdzona....
czytajac umowe albo sie godze albo nie wiec wszystko zalezy tylko ode mnie czy ja podpisze i czy szukam problemow.....

jesli masz na mysli kary w umowach i ew z tym jakis problem w przyszlosci to kazda powinna omijac taka firme-agencje

tak mysle ale......po to jest forum i napewno dziewczyny zakoduja ten link


milego dzionka    :-))))

Offline

 

#59 2013-05-22 15:50:07

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

swistak napisał:

..............komu sie to przyda?kto z tego bedzie korzystal? ........

Tobie jest dobrze, mi też i wielu innym... smile i OBY TAK DALEJ!!! - ale z tego co tu czytam, widzę że BARDZO DUŻO osób ma problemy które właśnie dotyczą UMÓW, a to z kolei są właśnie prawne problemy....  Poza tym czy nie lepiej "dmuchać na zimne" - a więc w wolnej chwili (a takich większość z nas ma pod dostatkiem wink ) wziąść SWOJĄ UMOWĘ, dokładnie ją przeczytać i odpowiedzieć sobie samemu na pytanie: "czy wszystko OK?"  A jesli nie (a jestem przekonany, że WIĘKSZOŚĆ z nas to dotyczy sad) - to czy nie lepiej na spokojnie, jak się nic nie dzieje- wyjaśnić to, co budzi nasze wątpliwości...? wink
  PS- oczywiście wątek jest po to, byśmy sami sobie pomogli... wink ale przy sprawach "większego kalibru" (sądzenie się z Firmą itp) to trzeba sie oprzeć na prawnikach, a już zdążyłem się dowiedzieć, że tą drogą można otrzymać pisemną odpowiedż sygnowaną przez Radcę Prawnego która ma moc prawną i można ją np. przedstawić w Sądzie (na dowód, że ty my mamy rację wink )

Offline

 

#60 2013-05-23 11:21:35

Liwia_Dobrawska
Member
Zarejestrowany: 2013-01-17
Posty: 70

Re: Nasze UMOWY

marcelinka napisał:

Powiedzcie mi drogie dziewczynki (nie mam doświadczenia) jaką umowę dostajecie jak wyjeżdżacie do opieki do niemiec?  Czy to jest umowa zlecenie czy jak? I czy polskie firmy odprowadzają od wynagrodzenia Zusy i czy liczą się lata pracy?

ja mam umowę zlecenie na rok z możliwością przedłużenia i mam odprowadzane ZUS smile

Offline

 

#61 2013-05-23 11:23:14

Liwia_Dobrawska
Member
Zarejestrowany: 2013-01-17
Posty: 70

Re: Nasze UMOWY

marcelinka napisał:

Boże.. to dla mnie czarna magia co piszecie.... Ja jestem zarejestrowana w urzędzie pracy... mam EKUZ turystyczną...A z ciekawości:  Umowa jest w języku polskim?! Dziękuję wam wszystkim za rady, bo naprawdę jestem zielona wink Pozdrowionka i buziaczki dla każdego smile

jeżeli zatrudnia Cię polska firma to umowa musi być w j.polskim:)

Offline

 

#62 2013-05-31 15:41:30

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

No........... widzę że wątek zamiera sad ...... NIESTETY, wnioskuję z tego, że jest jeszcze gorzej, niż myślałem.... sad sad sad  -  nawet wśród najbardziej postępowej części Opiekunek/ów (bo mającej laptopy i korzystających z internetu) nawet podstawowa znajomość prawa i tego co mamy w umowach pozostawia wieeeele do życzenia sad  Wygląda na to, że WSZYSCY albo w ogóle nie czytaliśmy tego cośmy podpisali, albo podpisaliśmy to, co nam dali do podpisania.... (żeby nie było wątpliwości - ja również ;( ).   Powodów pewnie jest mnóstwo: "na szybko, bo wyjazd już,już", "bo trzeba by jechać do siedziby firmy i wyjaśniać", "bo porada prawna kosztuje", "bo Firma znajdzie innych, co podpiszą w ciemno", "bo i tak będzie co ma być"....itd.   Jedynym pozytywnym wyjątkiem okazała się "amelia", która nie tylko nie podpisała paru niekorzystnych umów, ale zadzwoniła na Stellę i dowiedziała się dokładnie, co ją praktycznie! czeka smile  No i teraz wiemy, dlaczego powstają dziesiątki pseudo-firm posługujące się spreparowanymi na naszą niekorzyść umowami!!! sad sad sad   Najbardziej żałosne jest to, że jesteśmy bezsilni! sad - nawet jeśli zażądamy zmienienia niekorzystnego (lub wręcz niezgodnego z prawem) punktu Umowy, to firma z miejsca nam podziękuje i wyśle inną osobę, która z zamkniętymi oczami podpisze wszystko, byle tylko wyjechać sad (tak jak ja za pierwszym razem - byłem w takiej sytuacji, że jedyne co mnie interesowało, to "załapanie się" na wyjazd)....

Offline

 

#63 2013-05-31 16:18:18

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Nasze UMOWY

ST napisał:

No........... widzę że wątek zamiera sad ...... NIESTETY, wnioskuję z tego, że jest jeszcze gorzej, niż myślałem.... sad sad sad  -  nawet wśród najbardziej postępowej części Opiekunek/ów (bo mającej laptopy i korzystających z internetu) nawet podstawowa znajomość prawa i tego co mamy w umowach pozostawia wieeeele do życzenia sad  Wygląda na to, że WSZYSCY albo w ogóle nie czytaliśmy tego cośmy podpisali, albo podpisaliśmy to, co nam dali do podpisania.... (żeby nie było wątpliwości - ja również ;( ).   Powodów pewnie jest mnóstwo: "na szybko, bo wyjazd już,już", "bo trzeba by jechać do siedziby firmy i wyjaśniać", "bo porada prawna kosztuje", "bo Firma znajdzie innych, co podpiszą w ciemno", "bo i tak będzie co ma być"....itd.   Jedynym pozytywnym wyjątkiem okazała się "amelia", która nie tylko nie podpisała paru niekorzystnych umów, ale zadzwoniła na Stellę i dowiedziała się dokładnie, co ją praktycznie! czeka smile  No i teraz wiemy, dlaczego powstają dziesiątki pseudo-firm posługujące się spreparowanymi na naszą niekorzyść umowami!!! sad sad sad   Najbardziej żałosne jest to, że jesteśmy bezsilni! sad - nawet jeśli zażądamy zmienienia niekorzystnego (lub wręcz niezgodnego z prawem) punktu Umowy, to firma z miejsca nam podziękuje i wyśle inną osobę, która z zamkniętymi oczami podpisze wszystko, byle tylko wyjechać sad (tak jak ja za pierwszym razem - byłem w takiej sytuacji, że jedyne co mnie interesowało, to "załapanie się" na wyjazd)....

No a jakie punkty umów masz na myśli,które są niekorzystne.

Co do wątku ,ze ludzie podpisują umowy na szybko,byle by wyjechać...hmm czy ty przed wyjazdem mialbys czas ,dwa miesiące przebierać w umowach rzadać zmiany punktów w umowy..???Chyba nie ,bo skoro dobrze pamiętam to z kasa u ciebie było krucho i rachunki trzeba było płacić(chyba pisales o perspektywie odcięcia pradu? ).Wiec nie dziw się ze ludzie podpisują szybko umowy byle żeby kasę zarobić,wielu jest bez pracy lub z długami.Ludzie tez wiedza ze w kraju oficjalne bezrobocie to 15%,pewnie z emigrantami byłoby 20%...a może 25%?..
Pewnie wśród bezrobotnych kobiet po 40, bezrobocie procentowo jeszcze większe.Wiec nie ma się dziwić,ze ludzie łapią stellę bo obawiają się ze jak nie oni ja wezna to jest pięciu innych chętnych.
Ludzie maja często "nóż na gardle" i perspektywa zarobienia tych 4000 zł jest kuszaca.I tyle.Jak juz pisałem,od maja Rumuni i Bułgarzy dostaną dostep do niemieckiego rynku,a pewnie i Ukrainki odkryją prędzej czy później rynek opiekunek w Niemczech.Nie mam zamiaru straszyć,podobnie było parę lat temu w Holandii,można było w ofertach przebierać,firmy płaciły za przejazd a co niektóre oferowały darmowy nocleg i premie jeżeli się zostało dłużej niż 8 tygodni...teraz jak rynek został tam totalnie zapchany,jeżeli teraz by się pytał o o takie warunki to pewnie gościu po drugiej stronie telefonu zesikalby się ze śmiechu w gacie.

Ostatnio edytowany przez pfleger (2013-05-31 16:20:54)

Offline

 

#64 2013-05-31 17:01:07

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1451

Re: Nasze UMOWY

ST napisał:

No........... widzę że wątek zamiera sad ...... NIESTETY, wnioskuję z tego, że jest jeszcze gorzej, niż myślałem.... sad sad sad  -  nawet wśród najbardziej postępowej części Opiekunek/ów (bo mającej laptopy i korzystających z internetu) nawet podstawowa znajomość prawa i tego co mamy w umowach pozostawia wieeeele do życzenia sad  Wygląda na to, że WSZYSCY albo w ogóle nie czytaliśmy tego cośmy podpisali, albo podpisaliśmy to, co nam dali do podpisania.... .

ST, no wybacz... ja dokładnie przestudiowałam swoją umowę, czyli wszystkie punkty dotyczące mnie i mojej firmy. Natomiast faktycznie nie widziałam umowy pomiędzy firmą a rodziną i wszystkie kwestie dotyczące zakwaterowania i wyżywienia nie były zawarte w mojej umowie. Jest to prawnie usankcjonowane i nie może być zawarte w umowie, ponieważ wliczałoby się to do naszego dochodu i należałoby odprowadzić od tego podatek.

Jeśli natomiast chodzi o Twoje pytanie Pfleger

pfleger napisał:

No a jakie punkty umów masz na myśli,które są niekorzystne.

to muszę Ci powiedzieć, że ostatnio dostałam do wglądu umowę pewnej firmy, w której do obowiązków opiekunki należeć miało m.in. zmienianie opatrunków i wykonywanie z podopiecznym zaleconych ćwiczeń rehabilitacyjnych przy użyciu odpowiedniego sprzętu.  Niby nic trudnego, ale na Boga... opiekunka nie może takich rzeczy wykonywać, bo nie ma do tego kwalifikacji, jest zatrudniana jako pomoc domowa. Ja bym swobodnie mogła takie rzeczy robić, ale jest to niezgodne z prawem niemieckim, więc po co mi kłopoty. Nadmieniam, że pozostałe punkty umowy były w porządku i do  przyjęcia, a firma całkiem w porządku była. Szkoda tylko, że na moje wątpliwości już nie odpowiedziała... bo pewnie chętnie podjęłabym z nimi współpracę.

Offline

 

#65 2013-05-31 17:30:47

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Nasze UMOWY

ewal8 napisał:

ST napisał:

No........... widzę że wątek zamiera sad ...... NIESTETY, wnioskuję z tego, że jest jeszcze gorzej, niż myślałem.... sad sad sad  -  nawet wśród najbardziej postępowej części Opiekunek/ów (bo mającej laptopy i korzystających z internetu) nawet podstawowa znajomość prawa i tego co mamy w umowach pozostawia wieeeele do życzenia sad  Wygląda na to, że WSZYSCY albo w ogóle nie czytaliśmy tego cośmy podpisali, albo podpisaliśmy to, co nam dali do podpisania.... .

ST, no wybacz... ja dokładnie przestudiowałam swoją umowę, czyli wszystkie punkty dotyczące mnie i mojej firmy. Natomiast faktycznie nie widziałam umowy pomiędzy firmą a rodziną i wszystkie kwestie dotyczące zakwaterowania i wyżywienia nie były zawarte w mojej umowie. Jest to prawnie usankcjonowane i nie może być zawarte w umowie, ponieważ wliczałoby się to do naszego dochodu i należałoby odprowadzić od tego podatek.

Jeśli natomiast chodzi o Twoje pytanie Pfleger

pfleger napisał:

No a jakie punkty umów masz na myśli,które są niekorzystne.

to muszę Ci powiedzieć, że ostatnio dostałam do wglądu umowę pewnej firmy, w której do obowiązków opiekunki należeć miało m.in. zmienianie opatrunków i wykonywanie z podopiecznym zaleconych ćwiczeń rehabilitacyjnych przy użyciu odpowiedniego sprzętu.  Niby nic trudnego, ale na Boga... opiekunka nie może takich rzeczy wykonywać, bo nie ma do tego kwalifikacji, jest zatrudniana jako pomoc domowa. Ja bym swobodnie mogła takie rzeczy robić, ale jest to niezgodne z prawem niemieckim, więc po co mi kłopoty. Nadmieniam, że pozostałe punkty umowy były w porządku i do  przyjęcia, a firma całkiem w porządku była. Szkoda tylko, że na moje wątpliwości już nie odpowiedziała... bo pewnie chętnie podjęłabym z nimi współpracę.

Skoro opiekunka tego nie może robić,to jak może to mowa wymusić ?

Ostatnio edytowany przez pfleger (2013-05-31 17:31:25)

Offline

 

#66 2013-05-31 18:46:27

MagdaM
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 76

Re: Nasze UMOWY

pfleger napisał:

ST napisał:

No........... widzę że wątek zamiera sad ...... NIESTETY, wnioskuję z tego, że jest jeszcze gorzej, niż myślałem.... sad sad sad  -  nawet wśród najbardziej postępowej części Opiekunek/ów (bo mającej laptopy i korzystających z internetu) nawet podstawowa znajomość prawa i tego co mamy w umowach pozostawia wieeeele do życzenia sad  Wygląda na to, że WSZYSCY albo w ogóle nie czytaliśmy tego cośmy podpisali, albo podpisaliśmy to, co nam dali do podpisania.... (żeby nie było wątpliwości - ja również ;( ).   Powodów pewnie jest mnóstwo: "na szybko, bo wyjazd już,już", "bo trzeba by jechać do siedziby firmy i wyjaśniać", "bo porada prawna kosztuje", "bo Firma znajdzie innych, co podpiszą w ciemno", "bo i tak będzie co ma być"....itd.   Jedynym pozytywnym wyjątkiem okazała się "amelia", która nie tylko nie podpisała paru niekorzystnych umów, ale zadzwoniła na Stellę i dowiedziała się dokładnie, co ją praktycznie! czeka smile  No i teraz wiemy, dlaczego powstają dziesiątki pseudo-firm posługujące się spreparowanymi na naszą niekorzyść umowami!!! sad sad sad   Najbardziej żałosne jest to, że jesteśmy bezsilni! sad - nawet jeśli zażądamy zmienienia niekorzystnego (lub wręcz niezgodnego z prawem) punktu Umowy, to firma z miejsca nam podziękuje i wyśle inną osobę, która z zamkniętymi oczami podpisze wszystko, byle tylko wyjechać sad (tak jak ja za pierwszym razem - byłem w takiej sytuacji, że jedyne co mnie interesowało, to "załapanie się" na wyjazd)....

No a jakie punkty umów masz na myśli,które są niekorzystne.

Co do wątku ,ze ludzie podpisują umowy na szybko,byle by wyjechać...hmm czy ty przed wyjazdem mialbys czas ,dwa miesiące przebierać w umowach rzadać zmiany punktów w umowy..???Chyba nie ,bo skoro dobrze pamiętam to z kasa u ciebie było krucho i rachunki trzeba było płacić(chyba pisales o perspektywie odcięcia pradu? ).Wiec nie dziw się ze ludzie podpisują szybko umowy byle żeby kasę zarobić,wielu jest bez pracy lub z długami.Ludzie tez wiedza ze w kraju oficjalne bezrobocie to 15%,pewnie z emigrantami byłoby 20%...a może 25%?..
Pewnie wśród bezrobotnych kobiet po 40, bezrobocie procentowo jeszcze większe.Wiec nie ma się dziwić,ze ludzie łapią stellę bo obawiają się ze jak nie oni ja wezna to jest pięciu innych chętnych.
Ludzie maja często "nóż na gardle" i perspektywa zarobienia tych 4000 zł jest kuszaca.I tyle.Jak juz pisałem,od maja Rumuni i Bułgarzy dostaną dostep do niemieckiego rynku,a pewnie i Ukrainki odkryją prędzej czy później rynek opiekunek w Niemczech.Nie mam zamiaru straszyć,podobnie było parę lat temu w Holandii,można było w ofertach przebierać,firmy płaciły za przejazd a co niektóre oferowały darmowy nocleg i premie jeżeli się zostało dłużej niż 8 tygodni...teraz jak rynek został tam totalnie zapchany,jeżeli teraz by się pytał o o takie warunki to pewnie gościu po drugiej stronie telefonu zesikalby się ze śmiechu w gacie.

Pfleger, ja załozę Twój fanklub:)

Offline

 

#67 2013-05-31 18:47:16

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1451

Re: Nasze UMOWY

pfleger napisał:

Skoro opiekunka tego nie może robić,to jak może to mowa wymusić ?

big_smile big_smile
Pfleger, pojadę cytatem z kultowego filmu: A mnie skąd wiedzieć?

No jak podpiszesz taka umowę, to już chyba pozamiatane...

Dodam tylko, że odkąd wykiwano mnie w mojej dotychczasowej pracy, dokładnie czytam wszelkie umowy i w ciemno nic nie podpisuje.
Podpisałam swego czasu rozwiązanie umowy na czas nieokreślony na mocy porozumienia stron w zamian za ustną obietnicę pracy w innym miejscu. Jak łatwo się domyśleć, ustna obietnica pozostała obietnicą bez pokrycia, a mnie tym sposobem pozbawiono należnej odprawy.
Wiem, wiem:  zaraz powiecie, że głupia byłam.... a ja..., no cóż,  nie zaprzeczę big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#68 2013-05-31 19:15:48

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Nasze UMOWY

ewal8 napisał:

pfleger napisał:

Skoro opiekunka tego nie może robić,to jak może to mowa wymusić ?

big_smile big_smile
Pfleger, pojadę cytatem z kultowego filmu: A mnie skąd wiedzieć?

No jak podpiszesz taka umowę, to już chyba pozamiatane...

Dodam tylko, że odkąd wykiwano mnie w mojej dotychczasowej pracy, dokładnie czytam wszelkie umowy i w ciemno nic nie podpisuje.
Podpisałam swego czasu rozwiązanie umowy na czas nieokreślony na mocy porozumienia stron w zamian za ustną obietnicę pracy w innym miejscu. Jak łatwo się domyśleć, ustna obietnica pozostała obietnicą bez pokrycia, a mnie tym sposobem pozbawiono należnej odprawy.
Wiem, wiem:  zaraz powiecie, że głupia byłam.... a ja..., no cóż,  nie zaprzeczę big_smile big_smile big_smile

Dlaczego głupia? Człowiek wychodzi z założenia ze druga osoba nie chce cie wykiwac..Bo jakby świat wyglądał jakby wszyscy byli podejrzliwi w stosunku do innych ??...i tu można tez rzucić cytatem:"Chu§@wo Panie..Chu§@wo!"

Offline

 

#69 2013-05-31 21:11:53

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1451

Re: Nasze UMOWY

pfleger napisał:

Dlaczego głupia? Człowiek wychodzi z założenia ze druga osoba nie chce cie wykiwac..Bo jakby świat wyglądał jakby wszyscy byli podejrzliwi w stosunku do innych ??...i tu można tez rzucić cytatem:"Chu§@wo Panie..Chu§@wo!"

Dziękuję Ci dobry człowieku za dobre słowo smile, ale jakbyś nazwał siebie, jakby Ci "koło nosa" uśredniając 12000 złotych polskich śmignęło z prędkością światła smile

A tak na marginesie, mam jakieś braki z kinematografii, bo za ci...la wafla nie wiem, z jakiego filmu ten Twój cytat big_smile big_smile

Offline

 

#70 2013-06-02 17:45:54

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

pfleger napisał:

..............ludzie podpisują umowy na szybko,byle by wyjechać...hmm czy ty przed wyjazdem mialbys czas ,dwa miesiące przebierać w umowach rzadać zmiany punktów w umowy..???Chyba nie ,bo skoro dobrze pamiętam to z kasa u ciebie było krucho i rachunki trzeba było płacić(chyba pisales o perspektywie odcięcia pradu? ).Wiec nie dziw się ze ludzie podpisują szybko umowy byle żeby kasę zarobić,wielu jest bez pracy lub z długami.Ludzie tez wiedza ze w kraju oficjalne bezrobocie to 15%,pewnie z emigrantami byłoby 20%...a może 25%?..
Pewnie wśród bezrobotnych kobiet po 40, bezrobocie procentowo jeszcze większe.Wiec nie ma się dziwić,ze ludzie łapią stellę bo obawiają się ze jak nie oni ja wezna to jest pięciu innych chętnych.
Ludzie maja często "nóż na gardle" i perspektywa zarobienia tych 4000 zł jest kuszaca.I tyle..............

No tak....., niestety, sam nie wiem, na co liczyłem.... sad   Jesteśmy skazani na branie (podpisywanie) tego co daja, albo brak pracy..... sad   A elementarna ochrona prawna obywatela.... stronniczy prawnik który pisze dla firm takie umowy "posikał by się ze śmiechu"..... sad

A co do "jakiegoś" (bo obawiam się, że wszystkie nasze umowy są stronnicze, a większość posiada wady prawne) punktu umowy, to wrócę do tego rozpoczynającego wątek.  Wynika z niego, że moja umowa jest tak tajna, że wolno mi się z nią zapoznać dopiero PO podpisaniu! (czyli po wyrażeniu zgody, że zachowam w tajemnicy to, co mi dadzą do podpisania !!! - śmieszne? żałosne?..... ale tak napisali! ;(

Ostatnio edytowany przez ST (2013-06-02 18:19:46)

Offline

 

#71 2013-06-02 18:43:34

marcelinka
Member
Od: gdzieś na świecie :)
Zarejestrowany: 2013-05-02
Posty: 780

Re: Nasze UMOWY

A umowa z firmą polską na jaki najczęśćiej czas jest podpisywana?
Może być na czas nieokreślony?

Offline

 

#72 2013-06-02 21:21:04

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

marcelinka napisał:

....Może być na czas nieokreślony?

Tak, ja mam właśnie taką umowę.

Offline

 

#73 2013-06-04 23:40:01

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Nasze UMOWY

ST umowa może być na czas nieokreślony ale zaświadczenie A1 wydawane jest max na trzy lata (chyba że w czasie tych trzech lat zmienią się przepisy)

Offline

 

#74 2013-06-05 16:53:20

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

Pisałem o mojej Ogólnej Umowie z Firmą (że jestem ich pracownikiem).   A1 i EKUZ są rzeczywiście terminowe, ale związane z moją tzw. "delegacją" (czyli zleceniem wyjazdu na opiekę z firmy) na którą nie mam żadnej! umowy ;(  Myślę że to po prostu będzie przedłużane... ale wszystko to jedynie domysły..... ;(
   Zakładając ten wątek myślałem, że jakoś "wspólnymi siłami" powyjaśniamy sobie "na czym stoimy" - ale okazało się to niewykonalne i ujawniło, że z jakimkolwiek porządkiem prawnym nie ma nic wspólnego i wszystko działa tylko do momentu, dopóki nic się nie dzieje.... wink  Większość z nas nawet nie wie, czy może "się pochwalić" co podpisało, ile zarabia, w jakiej firmie pracuje  itp.... sad sad sad

Offline

 

#75 2013-06-05 17:22:46

Gabi55
Member
Zarejestrowany: 2012-08-10
Posty: 162

Re: Nasze UMOWY

jogi45 napisał:

ST umowa może być na czas nieokreślony ale zaświadczenie A1 wydawane jest max na trzy lata (chyba że w czasie tych trzech lat zmienią się przepisy)

Mała poprawka:
A1 dla delegowanych wydawane jest przez ZUS na okres do 24 miesięcy (max. 2 lata).
http://www.zus.pl/default.asp?p=7&id=105#p198

Offline

 

#76 2013-06-07 15:50:39

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

Cytując samego siebie wink :

ST napisał:

.......   Zakładając ten wątek myślałem, że jakoś "wspólnymi siłami" powyjaśniamy sobie "na czym stoimy" - ale okazało się to niewykonalne i ujawniło, że z jakimkolwiek porządkiem prawnym nie ma nic wspólnego i wszystko działa tylko do momentu, dopóki nic się nie dzieje.... wink  Większość z nas nawet nie wie, czy może "się pochwalić" co podpisało, ile zarabia, w jakiej firmie pracuje  itp.... sad sad sad

..... doszedłem do jeszcze kolejnego, przykrego wniosku.... - zakładając (zupełnie NIEREALNIE!!!) że mój wątek by pomógł: wszystkie polskie firmy działały by zgodnie z prawem, Opiekunki/owie byli by zabezpieczeni prawnie, dobrze zarabiali itd...itp... wink - to jest jeszcze "coś" - w nasze miejsce poprzyjeżdżały by "opiekunki" z Białorusi, Gruzji, Rumunii itd.... zaper....ały by od świtu do nocy, oraz w nocy, dały by sobie nas..ć na głowę i jeszcze by dziękowały gdyby dostawały 250-300 €/mc.....  Może więc dobrze, że jest jak jest....???

Offline

 

#77 2013-06-27 22:49:00

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

Żeby nie zakładać nowego wątku, wpisuję tu, gdyż UMOWY są ściśle związane z obowiązującym nas PRAWEM !
   Otóż udało mi się wyjaśnić BARDZO WAŻNĄ KWESTIĘ !!! związaną z Prawną Odpowiedzialnością w naszej pracy.
Okazuje się bowiem, że to za co nam płacą i co mamy obowiązek robić to "czynności opiekuńcze" (czyli np. podciąganie Podopiecznemu majtek) natomiast NIE WOLNO wykonywać nam "czynności medycznych".  Być może większość się w tym orientuje (Pfleger na pewno! wie czym się te czynności różnią), ale może są i tacy jak ja....;( 
   No więc problem do wyjaśnienia był taki: Podopieczny traci przytomność i się przewraca. Ratowanie go to czynność medyczna, której nie wolno nam robić. Jak w związku z tym mamy się zachować?   A oto SPRAWDZONA! odpowiedź:
....można się z tym zgadzać lub nie, ale nie zmienia to faktu, że PRAWDA wygląda tak:
      Jeśli nie chcemy narobić sobie kłopotów (czytaj: być skazanym przez Sąd Niemiecki za nieumyślne uszkodzenie ciała lub śmierć) to w razie Nagłego Wypadku musimy:
1) pamiętać, że jakiekolwiek kursy, przeszkolenia itp wiedza jaką posiadamy, nie upoważniają nas w Niemczech do udzielania pomocy na własną rękę! (piszę o naszej pracy! a nie np. o ratowaniu tonącego podczas spaceru po okloicy)
2) Najważniejsza sprawa- natychmiast robimy to, co MUSIMY w takiej sytuacji zrobić! (po to m/innymi w ogóle jesteśmy!) czyli ZAWIADOMIĆ (lub wręcz zaalarmować) kogo trzeba!
     I czy się to komuś podoba czy nie, na tym KONIEC naszych powinności - oczywiście tych "najistotniejszych", bo sprawą oczywistą jest zabezpieczenie Podopiecznego (np.przykrycie), oświetlenie dojazdu do domu (gdy ciemno), poodsuwanie przeszkadzających mebli itp....
     Jeśli jednak ktoś ma odpowiednią wiedzę i chce ją wykorzystać, to może go to drogo kosztować! sad  Oto bowiem słowa niemieckiego ratownika, który został wezwany przez moja znajomą opiekunkę, do leżącej na podłodze po upadku babci:
".....i nie bedziemy babci dotykac, bo jak coś zle pójdzie ,to mogą nas oskarżyć......" i oboje czekali na przyjazd karetki z lekarzem mającym uprawnienia do wykonania "czynności medycznych!!!!!!!!!!!!!!!
............ - wiedzieliście o tym???

Offline

 

#78 2013-06-28 08:07:49

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Nasze UMOWY

Tu się zgadzam z Tobą ST. Czynności opiekuńcze, a medyczne w tym ratownicze to dwie różne sprawy. I tutaj trzeba napisać o firmach, które przeprowadzają szkolenie dla opiekunek do pracy w Niemczech. Były owszem zajęcia z ratownictwa ( taki erzac ), była praktyka w polskim domu opieki, a czego brakuje na takich szkoleniach? Zapoznanie kandydatek, które te firmy kierują do pracy z PRAWEM NIEMIECKIM ! Ani słowa na szkoleniach o tym, CO NIE NALEŻY ROBIĆ W NAGŁYCH WYPADKACH ! Pod względem niestety firmy nie są przygotowane, a za takie szkolenia nie mało sobie życzą PLN.

Offline

 

#79 2013-06-28 08:23:44

renia1311
Member
Od: ...
Zarejestrowany: 2013-02-14
Posty: 650

Re: Nasze UMOWY

Dzięki za wszystkie powyższe informacje. Szczególnie dotyczące obowiązków opiekunki i tego czego NIE WOLNO bądź NIE POWINNA robić. Czyli na co NIE MOGĘ się zgodzić i mam PRAWO odmówić!

To jest ważne, bo firmy nie informują o tym. A przynajmniej ogólnikowo i nie wnikają w temat.
Np. wyczytałam gdzieś na forum, że nie powinnyśmy robić zastrzyków, czy podawać (segregować?) leków. Ważną informacją jest, że do cięższych przypadków przychodzą pielęgniarki (nie wiem jak to jest w praktyce i jak często). I ta informacja jest istotna, że bardziej jesteśmy jako pomoc domowa.

Mam jeszcze jedno pytanie jak jest z dniami wolnymi? Tak naprawdę, u was? Nie chodzi mi o godziny w ciągu dnia, tylko czy macie ten 1 dzień wolny w tygodniu? Czy to zależy od rodziny, jak się na "dzień dobry" ustali?
Poinformowano mnie (jeszcze nie podpisywałam umowy), że przysługują mi 2 godz. dziennie i 1 dzień w MIESIĄCU wolny.

Offline

 

#80 2013-06-28 10:28:57

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Nasze UMOWY

renia1311 napisał:

Dzięki za wszystkie powyższe informacje. Szczególnie dotyczące obowiązków opiekunki i tego czego NIE WOLNO bądź NIE POWINNA robić. Czyli na co NIE MOGĘ się zgodzić i mam PRAWO odmówić!

To jest ważne, bo firmy nie informują o tym. A przynajmniej ogólnikowo i nie wnikają w temat.
Np. wyczytałam gdzieś na forum, że nie powinnyśmy robić zastrzyków, czy podawać (segregować?) leków. Ważną informacją jest, że do cięższych przypadków przychodzą pielęgniarki (nie wiem jak to jest w praktyce i jak często). I ta informacja jest istotna, że bardziej jesteśmy jako pomoc domowa.

Mam jeszcze jedno pytanie jak jest z dniami wolnymi? Tak naprawdę, u was? Nie chodzi mi o godziny w ciągu dnia, tylko czy macie ten 1 dzień wolny w tygodniu? Czy to zależy od rodziny, jak się na "dzień dobry" ustali?
Poinformowano mnie (jeszcze nie podpisywałam umowy), że przysługują mi 2 godz. dziennie i 1 dzień w MIESIĄCU wolny.

Dopilnuj, aby temat czasu wolnego był ujęty w umowie. Wygląda to tak, że rodziny w swoich ankietach wpisują ile czasu wolnego przeznaczają dla opiekunki. Często w tym temacie jest niedomówienie, bo o takich szczegółach rodziny nie rozmawiają ze swoim pośrednikiem, do polskich firm przekazywane są ankiety i to wszystko. Na miejscu okazuje się iż rodziny za czas wolny uznają godziny poobiedniej sjesty staruszków i w tym czasie nic nie musisz robić. Pamiętaj, to jest mylne pojęcie, nie jest ten czas wolnym w pełni tego znaczenia, ale czas czuwania. Czas wolny dotyczy możliwości wyjścia z domu podopiecznego. Jeden dzień wolny w miesiącu? Żadna rewelacja.

Offline

 

#81 2013-06-28 11:23:09

iza46
Member
Zarejestrowany: 2012-09-07
Posty: 1481

Re: Nasze UMOWY

renia1311 napisał:

Dzięki za wszystkie powyższe informacje. Szczególnie dotyczące obowiązków opiekunki i tego czego NIE WOLNO bądź NIE POWINNA robić. Czyli na co NIE MOGĘ się zgodzić i mam PRAWO odmówić!

To jest ważne, bo firmy nie informują o tym. A przynajmniej ogólnikowo i nie wnikają w temat.
Np. wyczytałam gdzieś na forum, że nie powinnyśmy robić zastrzyków, czy podawać (segregować?) leków. Ważną informacją jest, że do cięższych przypadków przychodzą pielęgniarki (nie wiem jak to jest w praktyce i jak często). I ta informacja jest istotna, że bardziej jesteśmy jako pomoc domowa.

Mam jeszcze jedno pytanie jak jest z dniami wolnymi? Tak naprawdę, u was? Nie chodzi mi o godziny w ciągu dnia, tylko czy macie ten 1 dzień wolny w tygodniu? Czy to zależy od rodziny, jak się na "dzień dobry" ustali?
Poinformowano mnie (jeszcze nie podpisywałam umowy), że przysługują mi 2 godz. dziennie i 1 dzień w MIESIĄCU wolny.

Nie wolno tez robic pediciure /ze wzgledow higienicznych i zdrowotnych.Wyjasnie na przykladzie/z tego forum/otoz jedna z forumowiczek /watek    /nieswiadoma,ze jest praktycznie w kazdej wsi nawet mobilna Fusspflegerin ,sama obcinala babci paznokcie u nog.Pojawila sie kurzajka na stopie/wirus hpv paskudztwo/i mogla sama sie tym zarazic,ponadto grzybica nog czesta u starszych osob.Nasza kolezanka miala jeszcze niemily incydent ,ze gdy rodzinie powiedziala o tym,kazano jej sciagnac skarpetki i pokazac swoje stopy!!!!!Zadajcie rekawiczek zawsze!!!!!!nawet jak chodzi tylko o mycie plecow,bo stopy zawsze bedziecie raczej wycierac ,a bez rekawiczek nie wolno dla wlasnego dobra tego robic.Polecam z DM Fussbalsam /najlepiej "gegen Fusspilze/,lotiony z Urea/mocznik ,ktory dziala antybakteryjnie /sa drozsze ,ale MY JESTESMY BILLIGE!!!!

Offline

 

#82 2013-06-28 17:34:47

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

renia1311 napisał:

..... pytanie jak jest z dniami wolnymi? Tak naprawdę, u was? Nie chodzi mi o godziny w ciągu dnia, tylko czy macie ten 1 dzień wolny w tygodniu? Czy to zależy od rodziny, jak się na "dzień dobry" ustali?
Poinformowano mnie (jeszcze nie podpisywałam umowy), że przysługują mi 2 godz. dziennie i 1 dzień w MIESIĄCU wolny.

Sporo na ten temat było opisywane w "Moja Stella".   Ja tam np. pisałem, że nie wyobrażam sobie, bym codziennie nie mógł wyjść choćby na 1,5h! (a jeszcze lepiej pojechać rowerem...).  ALE jest jeszcze coś: dużo rzeczy wychodzi "w praniu".  Trzeba pilnować swoich praw! -choćby po to, by "nie psuć rynku", ale elastyczność też jest wskazana (dla obopólnego dobra).  Ja np. wiele spraw "ustawiłem" pod siebie (wbrew temu co tu zastałem po podlizujących się dziadkowi opiekunkach), ale dnia wolnego nie mam! nawet połowy dnia.  Ale ja to rozumiem! - dziadek ma 4 dzieci ale tylko 1 córka mieszka niedaleko.  Pracuje cały tydzień a jednak 1/4 każdego weekendu poświęca dla dziadka (co sb przyjeżdża na 4,5h - wtedy ja mam to "dłuższe" wolne).  Nie miał bym sumienia domagać się od niej więcej.... widzę jak jej TEŻ (a nawet bardziej niż mi;) jest potrzebny odpoczynek!  A mi wyjazd rowerem po okolicy na 4h wystarcza (sklepy mnie nie interesują, a jeśli nawet czasami, to podczas codziennych wyjść wystarczy;). 
   Ale oczywiście! lepiej mieć to na piśmie w umowie, choćby po to, by wykazać się swoją wspaniałomyślnością wink wink wink

Offline

 

#83 2013-06-28 17:43:19

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Nasze UMOWY

Gabi55 napisał:

jogi45 napisał:

ST umowa może być na czas nieokreślony ale zaświadczenie A1 wydawane jest max na trzy lata (chyba że w czasie tych trzech lat zmienią się przepisy)

Mała poprawka:
A1 dla delegowanych wydawane jest przez ZUS na okres do 24 miesięcy (max. 2 lata).
http://www.zus.pl/default.asp?p=7&id=105#p198

Gabi po 24 miesiącach firma może dalej wystąpić o A1 dla tego samego pracownika na 12 miesięcy ale potem już musi pracownik zjechać do Polski.
Osoba samozatrudniona następny taki sam okres musi być w Polsce tzn nie dostanie A1 ale tu mogę się mylić bo w praktyce nie spotkałam się z takim przypadkiem a przepis jest sprzed 2012 roku.

Offline

 

#84 2013-06-28 18:46:27

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

jogi45 napisał:

..... po 24 miesiącach firma może dalej wystąpić o A1 dla tego samego pracownika na 12 miesięcy ale potem już musi pracownik zjechać do Polski....

...no cóż, to "potem" będzie za 3 lata, dziadek będzie miał wtedy 86.  Wiara czyni cuda, a ponieważ codziennie "modlę się" o jego zdrowie, to "spoko" wink   Moja kondycja finansowa, lekko licząc, będzie mi już wtedy pozwalała na "zobaczenie domu" wink

Offline

 

#85 2013-06-29 00:44:12

mala
New member
Zarejestrowany: 2013-06-29
Posty: 1

Re: Nasze UMOWY

witam,  czy wiecie ze obowiazuja przepisy iz w przypadku delegowania prcowni8ka  za granice pracodawca musi odprowadzac zus od kwoty 3.713- a w umowie moze pisac co chce zus i tak musi taki placic.... haczyki mu nie pomoga w razie kontroli. Tak mi w zusie powiedzieli.
Mozna sprawdzic w zusie czy pracodwca odprowadza skladki.

Offline

 

#86 2013-06-29 12:00:26

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

mala napisał:

witam,  czy wiecie ze obowiazuja przepisy iz w przypadku delegowania prcownika  za granice pracodawca musi odprowadzac zus od kwoty 3.713- a w umowie moze pisac co chce zus i tak musi taki placic.... haczyki mu nie pomoga w razie kontroli. ........

Trudno mi w to uwierzyć... MYŚLĘ (ja!, to tylko moje myślenie;) że być może jest coś takiego i firmy dawno sobie z tym poradziły.  Może zus-owi chodzi o to, że "delegowany" pracownik zmienia miejsce pracy z PL na D i tam firma każe mu pracować.  Natomiast firma (np. u mnie tak jest) tłumaczy to inaczej: pracownik jest "nasz", pracuje u nas i tylko "chwilowo" daliśmy mu zlecenie na wyjazd.  A że ta "chwila" się przeciąga.... itd.

Offline

 

#87 2013-06-29 21:34:15

jogi45
Member
Zarejestrowany: 2013-03-15
Posty: 457

Re: Nasze UMOWY

Firmy mająjeszcze wyjście "podróż służbowa" To jest obwarowane kilkoma warunkami ale firmy sobie z tym radzą.
Kwota 3,700 dotyczy umów o pracę. Niektóre firmy również przy umowie zleceniu opłacają wysoki zus ale to żadkość. Czasem głównym wątkiem umowy jest zupełnie inna praca niż opieka. Opieka jest "między wierszami" albo jako dodatkowe zajęcie. Co firma to pomysł.

Offline

 

#88 2013-06-29 21:54:40

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

Dokładnie tak! - z mojej umowy wynika, że jestem: a k w i z y t o r e m !!!   Moim bowiem głównym zadaniem jest pozyskiwanie dla firmy klientów i pracowników.  Do tego mam nawet odpowiednie narzędzia pracy (ulotki/reklamówki).   Natomiast wyjazd na opiekę - to tak "przy okazji" ! wink wink wink     
   Dla jasności:  nie mam NIC przeciwko takiej działalności firm !!!  Tak jak powiedzenie : "jakie (głupie) pytanie, taka (głupia) odpowiedź" - tutaj jest ANALOGICZNIE !!!  >>>  JAKIE  PRZEPISY  -  TAKIE  FIRM  DZIAŁANIE  !!!  smile  smile  smile

Offline

 

#89 2013-06-29 22:07:51

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Nasze UMOWY

ST napisał:

Dokładnie tak! - z mojej umowy wynika, że jestem: a k w i z y t o r e m !!!   Moim bowiem głównym zadaniem jest pozyskiwanie dla firmy klientów i pracowników.  Do tego mam nawet odpowiednie narzędzia pracy (ulotki/reklamówki).   Natomiast wyjazd na opiekę - to tak "przy okazji" ! wink wink wink     
   Dla jasności:  nie mam NIC przeciwko takiej działalności firm !!!  Tak jak powiedzenie : "jakie (głupie) pytanie, taka (głupia) odpowiedź" - tutaj jest ANALOGICZNIE !!!  >>>  JAKIE  PRZEPISY  -  TAKIE  FIRM  DZIAŁANIE  !!!  smile  smile  smile

Czyli de facto zatrzymale sie na dluzej u staruszka aby mu sprzedac wszystko pioracy odkurzacz smile a ze staruszek troche niekumaty t
o Ty go ciagle przekonujesz prawda? do skutku?smilesmilesmile

Offline

 

#90 2013-06-30 00:18:23

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Nasze UMOWY

TAK !!! Super to ujęłaś! smile smile smile 
A na poważnie - to rzeczywiście sąsiadowi dziadka dałem ulotkę i w paru miejscach w mieście. Dodatkowe ulotki (w j.niemieckim) przysłała mi firma w liście, wraz z drukiem który musiałem wypełnić i odesłać (gdzie, kiedy i ile rozkolportowałem).  Ordnung muss sein! - ktoś wymyślił przepis (chwała ustawodawcom!), ktoś inny musiał się dostosować (zmuszona firma), więc jeszcze ktoś inny (czyli ja) musiałem dokończyć dzieła....wink  (kolejne ulotki i rozliczenie dostanę za 3mce..... 1x/kwartał;)  Mało kogo to dotyczy, bo inni nie siedzą tak długo na Stelli i wystarczają im ulotki w jakie zostają zaopatrzeni przed wyjazdem....  A Wy nie macie ulotek???  Pojechaliście na Opiekę (przepraszam -delegację) nieprzygotowani???  A o rozliczeniu pamiętacie??? - bo potem może być kłopot z wynagrodzeniem!.....;(

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

ZDROWIE ( nasze zdrowie) - [img]https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xft1/v/t1.0-9/11693921_999888153387976_1390944122317792315_n...

zerwanie umowy przez rodzinę - Witam dzisiaj dowiedziałam się ze rodzina zerwała kontrakt z firmą. Ja mam umowę zlecenie do 2 sierpnia i chciałabym kasę dostać do drugiego...

Wypowiedzenie umowy w Promedica24 - Witam wszystkich bardzo serdecznie Marta z tej strony jestem tu nowa chwile temu założyłam konto na opiekunki-forum...

Czy można umowy z dwoma firmami na świadczenie usług informacyjnych? - Witajcie Nie wiecie może- Czy można mieć jednocześnie 2 umowy z dwiema różnymi agencjami na świadczenie usług informacyjnych? Mam teraz umowę na usługi informacyjne z jedną firmą, ważną do końca roku ...

Nowy 2014 Rok i nasze postanowienia. - Już za parę dni żegnamy stary rok i wkraczamy w nowy. Jestem ciekawa jakie macie nowe postanowienia noworoczne:)i Ja zaczynam naukę duńskiego i norweskiego...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności