Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Witam, piszę po dwóch nieprzespanych nocach z prośbą o wasze zadnie na temat przypadku mojego podopiecznego. Zacznę od tego, że jestem początkującą opiekunką i świadomie nie decyduję się na trudne przypadki - agencja zaproponowała mi pana bez nerki, z cewnikiem i POCZĄTKAMI demencji, który jest komunikatywny i przesypia cełe noce (co było dla mnie bardzo ważne)...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Choroby wieku starczego podopiecznych - aktualne tematy :

#1 2013-04-21 09:02:53

lalamakota
Member
Zarejestrowany: 2012-12-26
Posty: 35

Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Witam,
piszę po dwóch nieprzespanych nocach z prośbą o wasze zadnie na temat przypadku mojego podopiecznego.
Zacznę od tego, że jestem początkującą opiekunką i świadomie nie decyduję się na trudne przypadki - agencja zaproponowała mi pana bez nerki, z cewnikiem i POCZĄTKAMI demencji, który jest komunikatywny i przesypia cełe noce (co było dla mnie bardzo ważne). Jako, że z cewnikiem jestem obeznana stwierdziłam, że na lekką demencję mogę się zdecydować. Mieszka z nim żona, sprawna ale też leciwa. A oto co zastałam na miejscu:
- Na początek moja poprzedniczka z dwuletnim doświadczeniem powiedziała, że była to jej najgorsza stella!
- Pan był przez kilka pierwszych dni mojego pobytu w szpitalu bo miał infekcję moczowodu, do tej pory nie miał cewnika na stałe tylko sam się cewnikował,
- po powrocie ze szpitala jest tak pobudzony, że DOSŁOWNIE co ok 30 sekund - max 1-2 minuty zmienia miejsce (fotel, krzesło, łóżko, kanapa, kuchnia itp i tak w kółko a ja mu muszę przy tym pomagać bo czasami na problemy z równowagą) czynnosci typu: zdjąć bluzę, założyć skarpetki, otworzyć okno, zapalić światło, zdjąć skarpetki, zgasić światło itp wykonuje średnio co kilka minut - słowem nie można go spuścić z oka nawet na chwilę.
- pierwszej nocy, pomimo kropli uspokajających przespał tylko ok 3 godzin. Cała reszta to powtórka z dnia. Przed południem wezwałyśmy lekarza, który przepisał mu mocniejsze środki uspokajające, po których miał spać min 8 godzin.
- drugiej nocy, po podaniu tych mocnych środków, naiwnie wierzyłam, że się wyśpię ale dziadek wstał po 2 godzinach!!! Podarł bluzę od pizamy i podkoszulkę na strzępy, był agresywny, po godzinie szarpaniny znowu wezwałyśmy lekarza. Baaardzo zdziwiony lekarz (ten sam) dał mu silny zastrzyk na kolejne kilka godzin. Niestety podziałało tylko godzinę! O szóstej wstałam słysząc chodzącego dziadka i zastałam go całego w eksklementach chodzącego po mieszkaniu, reszta niespodzianki w kuchni - zabrudzona podłoga, krzesło, i pocięte nożem na strzępy spodnie o piżamy!
- wspomnę jeszcze, że dziadek załatwia się w spodnie albo tak gdzie akurat stoi lub siedzi, pampersy sam sobie sciaga po kilku minutach, przy cewniku też ciągle manipuluje, rozumie sporadycznie co to, częściej nie.
- podawanie leków to gehenna, zazwyczaj trwa to min kwadrans i jest przerwane kilka razy przez wstawanie itd


Przepraszam, że tak długo a to i tak tylko najważniejsze. Moim zdaniem podopieczny nie nadaje się do opieki w domu bo nikt nie jest w stanie zapewnić mu 24 godzinnej opieki a do tego się sprowadza. Lekarz który przyjeżdżał powiedział, że nie może mu dać silniejszych leków. Jutro mam zamiar zadzwonić do agencji z prośbą o natychmiastowy powrót bo nie jestem w stanie funkcjonować bez snu po prostu

Czy miałyście podobne doświadczenia?

Offline

 

#2 2013-04-21 09:55:26

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Do " lalamakota".

Nie miałam takiej sytuacji. Miałam podobną ale rodzina pomogła mi rozwiązać problem . W Twojej sytuacji trudno mówić o  rozwiązaniu problemu. Tylko tak jak mówisz. 
A co rodzina na to?

Toż to oni powinni Ci pomóc. 

Możesz powiedzieć z jakiej firmy jesteś?

Offline

 

#3 2013-04-21 10:14:11

lalamakota
Member
Zarejestrowany: 2012-12-26
Posty: 35

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Witam amelio,
jestem z Promediki i czuję się bardzo przez nich oszukana obecną sytuacją, tym bardziej że poprzedniczka o wszystkim ich poinformowała a oni mi oczywiście powiedzieli, że wszystko jest super!
Zona dziadka mieszka z nami i też jest wykończona nieprzespanymi nocami, z tym że na początku "udawała" wielce zdziwioną i zasmuconą pogorszeniem a jak był dzisiaj w nocy lekarz i pytał czy tak było juz wcześniej to przyznała, że tak! (domyślam sie tylko, że może nasilenie było mniejsze i częstotliwość). Aż boję się myśleć o dzisiejszej nocy sad Porozmawiam dzisiaj bardzo konkretnie z babcią i ew. córką, która czasami pomaga. Nocny lekarz zalecił kilka dni w klinice neurologicznej w celu ustawienia odpowiednich leków a już z całą koniecznością wizytę u neurologa jak najszybciej.
Nie mam doświadczenia dlatego pytałam - czy to "normalna" demencja?

P.S.
we wcześniejszych postach pisałaś, że składałaś wypowiedzenie - czy liczy się to np. 14 dni od końca tygodnia czy od dowolnego dnia bo nie mogę znaleść a w kodeksie i mojej umowie nie ma?

Offline

 

#4 2013-04-21 10:49:24

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 423

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Witaj !


Dzisiaj jest niedziela, czyli przypuszczam, że do dziadka przyjechał lekarz dyżurujący ( czasami jest to okulista, czasami ginekolog...) na weekend, który zaczyna się już w piątek po południu.  Dziadkowi potrzebny jest jego lekarz domowy, który da skierowanie do psychiatry/neurologa. Dopilnuj tego koniecznie w poniedziałek, bo niepotrzebny Ci jest agresywny, nadpobudliwy podopieczny. Powody mogą być różne, ale jakiekolwiek by nie były, musi mieć fachową opiekę i odpowiednie leki. Jemu jest również ciężko zrozumieć te nagle zachodzące w nim zmiany - potrzebuje pomocy. Zdarza się, że podobnych pacjentów kieruje się na oddział zamknięty, aby podać leki i obserwować ich działanie. Może dziadek ma nawet jakieś, ale chyba potrzebuje innych, mocniejszych.

Nie rezygnuj tak szybko, bądź cierpliwa i powodzenia !!!

Wierz mi, ta praca jest pełna niespodzianek - nie zawsze przyjemnych, ale rezygnować po paru dniach...

Pozdrawiam !

Offline

 

#5 2013-04-21 10:51:14

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Napis z jakie lekarstwa dostaje i jakie ma Diagnosy

Offline

 

#6 2013-04-21 10:51:44

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

lalamakota napisał:

Witam amelio,
jestem z Promediki i czuję się bardzo przez nich oszukana obecną sytuacją, tym bardziej że poprzedniczka o wszystkim ich poinformowała a oni mi oczywiście powiedzieli, że wszystko jest super!
Zona dziadka mieszka z nami i też jest wykończona nieprzespanymi nocami, z tym że na początku "udawała" wielce zdziwioną i zasmuconą pogorszeniem a jak był dzisiaj w nocy lekarz i pytał czy tak było juz wcześniej to przyznała, że tak! (domyślam sie tylko, że może nasilenie było mniejsze i częstotliwość). Aż boję się myśleć o dzisiejszej nocy sad Porozmawiam dzisiaj bardzo konkretnie z babcią i ew. córką, która czasami pomaga. Nocny lekarz zalecił kilka dni w klinice neurologicznej w celu ustawienia odpowiednich leków a już z całą koniecznością wizytę u neurologa jak najszybciej.
Nie mam doświadczenia dlatego pytałam - czy to "normalna" demencja?

P.S.
we wcześniejszych postach pisałaś, że składałaś wypowiedzenie - czy liczy się to np. 14 dni od końca tygodnia czy od dowolnego dnia bo nie mogę znaleść a w kodeksie i mojej umowie nie ma?

O tej firmie nic dobrego nie mogę powiedzieć.  Nie wiem jaką masz umowę ? W każdej umowie powinno być zaznaczone kiedy i na jakich warunkach można wypowiedzieć.  Tutaj chyba przegapiłaś a firma celowo nie umieszcza takich rzeczy.
Mam nadzieję, iż mimo wszystko firma Ci pomoże ten problem ogarnąć.
Wypowiedzenie możesz złożyć w każdej chwili.
Napisałam Ci maila.

Offline

 

#7 2013-04-21 12:13:12

lalamakota
Member
Zarejestrowany: 2012-12-26
Posty: 35

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Po kolei:
Rzeczywiście lekarz domowy jest inny, córką już do niego zadzwoniła ale nie wiadomo dokładnie kiedy przyjedzie bo jest gdzieś dalej - mam nadzieję, że jutro.
Dziadek bierze bardzo dużo leków, głównie na sprawy urologiczne, obecnie też antybiotyki urologiczne, leki na serce i kilka innych ale nie wszystkie wiem na co (pantoprazol, beloc, nephrotrans, digimeric, Ass100, brilique, risperdal, torem ). Te krople uspokajające to Dominal  (dostaje 32 krople) a ostatniej nocy 20 kropli Diazepam - ani jedna ani drugie nie bardzo działają.
Zastanawiam się w ogóle skąd on ma tyle energii - nie śpi całe noce a w dzień dosłownie jak "Wańka-Wsatńka"!

Też nie podoba mi się pomysł tak szybkiego wyjazdu ale jeśli to się nie zmieni w najbliższych 2-3 dniach to chyba nie będę miała wyjścia bo gdyby nie babcia to nie mogłabym nawet obiadu ugotować. Druga kwestia jest taka, że w teorii pisałam się na coś zupełnie innego niż jest w praktyce..

Ostatnio edytowany przez lalamakota (2013-04-21 12:40:59)

Offline

 

#8 2013-04-21 15:06:07

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

lalamakota napisał:

Po kolei:
Rzeczywiście lekarz domowy jest inny, córką już do niego zadzwoniła ale nie wiadomo dokładnie kiedy przyjedzie bo jest gdzieś dalej - mam nadzieję, że jutro.
Dziadek bierze bardzo dużo leków, głównie na sprawy urologiczne, obecnie też antybiotyki urologiczne, leki na serce i kilka innych ale nie wszystkie wiem na co (pantoprazol, beloc, nephrotrans, digimeric, Ass100, brilique, risperdal, torem ). Te krople uspokajające to Dominal  (dostaje 32 krople) a ostatniej nocy 20 kropli Diazepam - ani jedna ani drugie nie bardzo działają.
Zastanawiam się w ogóle skąd on ma tyle energii - nie śpi całe noce a w dzień dosłownie jak "Wańka-Wsatńka"!

Też nie podoba mi się pomysł tak szybkiego wyjazdu ale jeśli to się nie zmieni w najbliższych 2-3 dniach to chyba nie będę miała wyjścia bo gdyby nie babcia to nie mogłabym nawet obiadu ugotować. Druga kwestia jest taka, że w teorii pisałam się na coś zupełnie innego niż jest w praktyce..

Moja droga mam podobny przypadek do Twojego. Dziadek też był w szpitalu przed moim przyjazdem, przywiezieli go drugiego dnia po moim przybyciu. Ze szpitala jak wrócił przez 2 dni był spokojny, apatyczny z powodu leków uspokajających jakie tam otrzymywał. Trzeciego dnia zaczęła się jego nadaktywność, tyle że największa była w nocy. W dzień drzemał, ale kiedy się z drzemki wyrywał zaczęło się co chwilę chodzenie do łazienki. Stwierdzona jest demencja ale zachowania bardziej przypominają Alzheimera. Mówią mi tutaj pielęgniarki, że to jest to samo. Zaczęłam naciskać na tabletki nasenne, ale lekarz przepisał na depresję . Dopiero od wczoraj mogę powiedzieć, że dziadek jest całkiem spokojny, a dzisiejszą noc przespał calusieńką. Poczytaj moje posty pod tematem "Moja Stella".

Offline

 

#9 2013-04-21 15:44:51

fiameta@wp.pl
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 106

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Niestety demencja jak i alzheimer,są chorobami postępującymi.Lepiej nie będzie,choroba,powoduje kompletne spustoszenie w mozgu.Ludzie zapominają,dosłownie o wszystkim,o jedzeniu,o połykaniu.Trzeba,oczywiście w póżniejszym stadium,mielić im jedzenie.Większość tych ludzi,kończy w instytutach,bo rzeczywiście,dla opiekunki bez odpowiednich kwalifikacji,to ciężka praca.Leki na ludzi chorych na demencje,przeważnie nie działają lub dzialają krótko.Lekarze są bezradni,a cóż dopiero ma sobie poradzić opiekunka?Naprawdę wspołczuję,wiem co to znaczy.Pozdrawiam

Offline

 

#10 2013-04-21 16:01:22

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

fiameta@wp.pl napisał:

Niestety demencja jak i alzheimer,są chorobami postępującymi.Lepiej nie będzie,choroba,powoduje kompletne spustoszenie w mozgu.Ludzie zapominają,dosłownie o wszystkim,o jedzeniu,o połykaniu.Trzeba,oczywiście w póżniejszym stadium,mielić im jedzenie.Większość tych ludzi,kończy w instytutach,bo rzeczywiście,dla opiekunki bez odpowiednich kwalifikacji,to ciężka praca.Leki na ludzi chorych na demencje,przeważnie nie działają lub dzialają krótko.Lekarze są bezradni,a cóż dopiero ma sobie poradzić opiekunka?Naprawdę wspołczuję,wiem co to znaczy.Pozdrawiam

Dokładnie jest tak, jak piszesz. Mam wujka chorego na Alzheimera i jest już właściwie ostatnim stadium. Jest dożywiany sondą, tylko leży jak roślinka. Leży w domu i ciotka się nim zajmuje oraz dzieci jej pomagają. To jest w Polsce. Ta chorona jest absolutnie nieuleczalne, ale leki na jakiś czas ją przyhamowują i ułatwiają pracę tym, którzy się tymi biednymi ludźmi zajmują. To jest choroba mózgu i tego nie da się wyleczyć.  Dla opiekujących się najgorszym etapem jest czas, kiedy ci chorzy ludzie są na tzw. chodzie, uciekają, robią różne rzeczy którymi powoduje ich choroba, dlatego ważne jest aby dawać im środku na zmniejszenie nadpobudliwości.

Offline

 

#11 2013-04-21 16:22:25

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 423

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Najczęściej występującą formą demencji jest choroba Alzheimera.

Ale to tak na marginesie.  JAKNIEW, mam pytanie do Ciebie: jak to było z tą sondą twojego krewnego ? Kto o tym zadecydował, że powinnien ją mieć ? Bo ja powiedziałam mojej córce, że jeżeli dopadnie mnie kiedyś to "paskudztwo"i stanę się upierdliwą staruszką, to ma mnie oddać do domu opieki, czy gdzieś tam. Nie chcę być balastem dla tych, któych kocham. Tylko co z tym odżywianiem ?
Jeżeli zacznę odmawiać jedzenia, to założą mi ją "na przymus" ?Teraz mam zupełny kołowrót w głowie...
Przecież to przedłużanie życia /wegetacji. Czy jest to godne umieranie, o którym tak głośno mówił ostatnio nowy papież ? Nie widzę jakoś tej godności.

Offline

 

#12 2013-04-21 16:54:31

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ANTONIA*** napisał:

Najczęściej występującą formą demencji jest choroba Alzheimera.

Ale to tak na marginesie.  JAKNIEW, mam pytanie do Ciebie: jak to było z tą sondą twojego krewnego ? Kto o tym zadecydował, że powinnien ją mieć ? Bo ja powiedziałam mojej córce, że jeżeli dopadnie mnie kiedyś to "paskudztwo"i stanę się upierdliwą staruszką, to ma mnie oddać do domu opieki, czy gdzieś tam. Nie chcę być balastem dla tych, któych kocham. Tylko co z tym odżywianiem ?
Jeżeli zacznę odmawiać jedzenia, to założą mi ją "na przymus" ?Teraz mam zupełny kołowrót w głowie...
Przecież to przedłużanie życia /wegetacji. Czy jest to godne umieranie, o którym tak głośno mówił ostatnio nowy papież ? Nie widzę jakoś tej godności.

Widzisz, jeżeli chodzi o polskie prawo, to nie zastosowanie istniejących środków podtrzymujących życie, równa się z eutanazją. Co do wujka, jadł normalnie tzn. karmiony był normalnie do momentu kiedy zimą zachorował dodatkowo na zapalenie płuc i to do tego stopnia, że był nieprzytomny. W szpitalu podtrzymywano jego życie, a kiedy wyszedł z zapalenia płuc, po prostu zapomniał jak się je normalnie, czyli przeżuwania i przełykania. Stąd natychmiastowa decyzja takiego dokarmiania, by nie umarł z głodu. To prawda, że nie ma mowy o godnym umieraniu. Trzeba też pamiętać o tym, że do takiego stadium dochodzą ludzie z wyjątkowo silnym organizmem. Przedostatnia moja podopieczna miała demencję typu łagodnego, zmarła 4 m-ce temu nagle przy oglądaniu telewizji. Moja zmienniczka opowiadała, że siedziały razem w pokoju, babcia na jednym fotelu, ona na drugim. Myślała, że babcia zasnęła, ale w pewnym momencie osunęły się jej ręce. Podeszła do niej, zaczęła ją budzić i szukać pulsu. Wezwała lekarza. Było po wszystkim, zasnęła cichutko na zawsze.

Offline

 

#13 2013-04-21 17:15:01

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

lalamakota napisał:

Po kolei:
Rzeczywiście lekarz domowy jest inny, córką już do niego zadzwoniła ale nie wiadomo dokładnie kiedy przyjedzie bo jest gdzieś dalej - mam nadzieję, że jutro.
Dziadek bierze bardzo dużo leków, głównie na sprawy urologiczne, obecnie też antybiotyki urologiczne, leki na serce i kilka innych ale nie wszystkie wiem na co (pantoprazol, beloc, nephrotrans, digimeric, Ass100, brilique, risperdal, torem ). Te krople uspokajające to Dominal  (dostaje 32 krople) a ostatniej nocy 20 kropli Diazepam - ani jedna ani drugie nie bardzo działają.
Zastanawiam się w ogóle skąd on ma tyle energii - nie śpi całe noce a w dzień dosłownie jak "Wańka-Wsatńka"!

Też nie podoba mi się pomysł tak szybkiego wyjazdu ale jeśli to się nie zmieni w najbliższych 2-3 dniach to chyba nie będę miała wyjścia bo gdyby nie babcia to nie mogłabym nawet obiadu ugotować. Druga kwestia jest taka, że w teorii pisałam się na coś zupełnie innego niż jest w praktyce..

Co do lekow,moim skromnym zdaniem,mozna powiedziec lekarzowi ze on potrzebujecie cos co mozna mu podac podczas ataku np Tavor 1,0 Expidet ,tabletka rozpuszcza się w ustach dziala bardzo szybko.Jeśli chodzi o spanie to ZOP 7,5 działa dobrze.Moze lekarz wieczorem połączyć ZOP 7,5 i Melperon saft zeby spal?


Wprawdzie bierze risperidal, ale dopiero po 14 dniach osiąga 100% swojego działania,no i czy bierze odpowiednia ilosc?

Polecalbym wizytę u Neurologa nie zawsze lekarz domowy ma pojęcie jeśli chodzi psychiczne problemy i lekarstwa.

Ostatnio edytowany przez pfleger (2013-04-21 17:18:44)

Offline

 

#14 2013-04-21 17:54:55

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Ja myślę,  że my - opiekunki no i profi  Pfleger prędzej  wyleczymy dziadka  jak rodzina i lekarze . wink

Offline

 

#15 2013-04-21 20:47:45

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Dla mnie podstawową sprawą jest tu oszustwo ze strony firmy!!!  W takich wypadkach nie powinno byc w ogóle mowy o "wypowiedzeniu" i to jeszcze z jakimś 14-o dniowym terminem, ale zgłoszenie niedotrzymania warunków umowy ze skutkiem natychmiastowym!  Jeśli ktoś np. ma chory kręgosłup, zgłasza to i umawia się na wyjazd jako "pomoc domowa" do całkowicie samodzielnego Podopiecznego, to nie można ABSOLUTNIE na miejscu schodzić do pozycji ofiary i kosztem zrujnowania na stałe własnego zdrowia dźwigać Podopiecznego który -okazało się- nie chodzi!!!  UMOWA TO UMOWA!!! - ciekawe, czy którakolwiek firma tolerowała by Opiekuna który łamał by warunki umowy!!!

Offline

 

#16 2013-04-22 16:44:54

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

jakniew napisał:

ANTONIA*** napisał:

Jeżeli zacznę odmawiać jedzenia, to założą mi ją "na przymus" ?Teraz mam zupełny kołowrót w głowie...
Przecież to przedłużanie życia /wegetacji. Czy jest to godne umieranie, o którym tak głośno mówił ostatnio nowy papież ? Nie widzę jakoś tej godności.

..........., jeżeli chodzi o polskie prawo, to nie zastosowanie istniejących środków podtrzymujących życie, równa się z eutanazją......

TAAAAAKKKKK.......... w socjaliźmie była jedna Partia (tzw system monopartyjny) bo jak nas uczono w szkole, był to JEDYNY SŁUSZNY PROGRAM wobec czego inne Partie siłą rzeczy musiały głosić programy NIESŁUSZNE....  Obecnie w Polsce religia katolicka (podobno 96% wyznawców) wymaga od WSZYSTKICH!!! zarówno przedłużania cierpienia sztucznymi środkami jak i rodzenia niechcianych dzieci....
(PS- abym nie został "odsądzony od czci i wiary" czy jak to się tam nazywa, przyznaję od razu, że jestem wierzący, a aborcji nie tylko nie popieram, ale uważam ja za zło. Co innego jednak Bóg (który przecież osobiście niczego nie napisał), a co innego ludzie-księża-pisarze wciskający swoje poglądy innym...  Idee socjalizmu też w założeniu były piękne, ale chciwi władzy i zysków prominenci wiadomo co z tym zrobili....)

Offline

 

#17 2013-04-22 17:50:02

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

jakniew napisał:

ANTONIA*** napisał:

Jeżeli zacznę odmawiać jedzenia, to założą mi ją "na przymus" ?Teraz mam zupełny kołowrót w głowie...
Przecież to przedłużanie życia /wegetacji. Czy jest to godne umieranie, o którym tak głośno mówił ostatnio nowy papież ? Nie widzę jakoś tej godności.

..........., jeżeli chodzi o polskie prawo, to nie zastosowanie istniejących środków podtrzymujących życie, równa się z eutanazją......

TAAAAAKKKKK.......... w socjaliźmie była jedna Partia (tzw system monopartyjny) bo jak nas uczono w szkole, był to JEDYNY SŁUSZNY PROGRAM wobec czego inne Partie siłą rzeczy musiały głosić programy NIESŁUSZNE....  Obecnie w Polsce religia katolicka (podobno 96% wyznawców) wymaga od WSZYSTKICH!!! zarówno przedłużania cierpienia sztucznymi środkami jak i rodzenia niechcianych dzieci....
(PS- abym nie został "odsądzony od czci i wiary" czy jak to się tam nazywa, przyznaję od razu, że jestem wierzący, a aborcji nie tylko nie popieram, ale uważam ja za zło. Co innego jednak Bóg (który przecież osobiście niczego nie napisał), a co innego ludzie-księża-pisarze wciskający swoje poglądy innym...  Idee socjalizmu też w założeniu były piękne, ale chciwi władzy i zysków prominenci wiadomo co z tym zrobili....)

Teraz UE wciska nam swoje mądrości i jedyne słuszne prawdy..przykład? proszę bardzo,zależy jaki kraj by nie brać pod uwagę w UE, 70% mieszkańców jest za kara śmierci dla wielokrotnych morderców niestety władze maja poglądy ludzi w du#e jeżeli im nie pasują do swoich planów.

Nie wiem co masz na myśli o przedłużanie cierpienie ?Eutanazja ?
Niechciane dzieci chyba ktoś zrobił?Może trochę wczesniej pomyśleć a nie potem glowkowac."jestem w ciąży!!co robić?"
Nie wiem skąd bierze ta kosmiczna liczbę 96% katolików ??czemu nie 99.9%?!
Bo czytając polski internet mam wrażenie ze katolików w Polsce jest 10% a reszta najeżdża na kosciol,,czytając np komentarze pod artykulami.Zresztą w mediach nie lepiej.

Offline

 

#18 2013-04-23 08:16:26

Stefania
New member
Zarejestrowany: 2013-04-22
Posty: 3

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Dzień dobry. Współczuję pani. Obawiam się, że dostała pani od agencji nie do końca sprawdzoną informację odnośnie stanu pacjenta. Nie twierdzę, że to wina agencji, bo być możliwe rodzina podała taką informację.Nie wiem też w jaki sposób i czy w ogóle agencja sprawdza wiarygodność informacji od rodziny. To już nie pani sprawa. Po tym co pani napisała,jak zachowuje się dziadek ma pani pełne prawo żądać od agencji natychmiastowego przeniesienia do innej rodziny. Pani bowiem godziła się na pacjenta w innym stanie. Szkoda, że nie umożliwiono pani wcześniejszego kontaktu ( zanim pani podjęła decyzję o przyjęciu tego miejsca) z poprzednią opiekunką. Wtedy obraz jest prawdziwy.Pani ma też prawo wypowiedzieć w trybie natychmiastowym umowę zawartą z agencją,wskazując jako powód rażącą rozbieżność informacji o pacjencie ze stanem rzeczywistym. Pacjent rzeczywiście nie nadaje się do opieki w domu. Nikt nie jest w stanie funkcjonować 24 godziny na dobę.Życzę pani powodzenia.Stefania.

Offline

 

#19 2013-04-23 08:55:59

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1499

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

lalamakota napisał:

Witam,
piszę po dwóch nieprzespanych nocach z prośbą o wasze zadnie na temat przypadku mojego podopiecznego.
Zacznę od tego, że jestem początkującą opiekunką i świadomie nie decyduję się na trudne przypadki - agencja zaproponowała mi pana bez nerki, z cewnikiem i POCZĄTKAMI demencji, który jest komunikatywny i przesypia cełe noce (co było dla mnie bardzo ważne). Jako, że z cewnikiem jestem obeznana stwierdziłam, że na lekką demencję mogę się zdecydować. Mieszka z nim żona, sprawna ale też leciwa. A oto co zastałam na miejscu:
- Na początek moja poprzedniczka z dwuletnim doświadczeniem powiedziała, że była to jej najgorsza stella!
- Pan był przez kilka pierwszych dni mojego pobytu w szpitalu bo miał infekcję moczowodu, do tej pory nie miał cewnika na stałe tylko sam się cewnikował,
- po powrocie ze szpitala jest tak pobudzony, że DOSŁOWNIE co ok 30 sekund - max 1-2 minuty zmienia miejsce (fotel, krzesło, łóżko, kanapa, kuchnia itp i tak w kółko a ja mu muszę przy tym pomagać bo czasami na problemy z równowagą) czynnosci typu: zdjąć bluzę, założyć skarpetki, otworzyć okno, zapalić światło, zdjąć skarpetki, zgasić światło itp wykonuje średnio co kilka minut - słowem nie można go spuścić z oka nawet na chwilę.
- pierwszej nocy, pomimo kropli uspokajających przespał tylko ok 3 godzin. Cała reszta to powtórka z dnia. Przed południem wezwałyśmy lekarza, który przepisał mu mocniejsze środki uspokajające, po których miał spać min 8 godzin.
- drugiej nocy, po podaniu tych mocnych środków, naiwnie wierzyłam, że się wyśpię ale dziadek wstał po 2 godzinach!!! Podarł bluzę od pizamy i podkoszulkę na strzępy, był agresywny, po godzinie szarpaniny znowu wezwałyśmy lekarza. Baaardzo zdziwiony lekarz (ten sam) dał mu silny zastrzyk na kolejne kilka godzin. Niestety podziałało tylko godzinę! O szóstej wstałam słysząc chodzącego dziadka i zastałam go całego w eksklementach chodzącego po mieszkaniu, reszta niespodzianki w kuchni - zabrudzona podłoga, krzesło, i pocięte nożem na strzępy spodnie o piżamy!
- wspomnę jeszcze, że dziadek załatwia się w spodnie albo tak gdzie akurat stoi lub siedzi, pampersy sam sobie sciaga po kilku minutach, przy cewniku też ciągle manipuluje, rozumie sporadycznie co to, częściej nie.
- podawanie leków to gehenna, zazwyczaj trwa to min kwadrans i jest przerwane kilka razy przez wstawanie itd


Przepraszam, że tak długo a to i tak tylko najważniejsze. Moim zdaniem podopieczny nie nadaje się do opieki w domu bo nikt nie jest w stanie zapewnić mu 24 godzinnej opieki a do tego się sprowadza. Lekarz który przyjeżdżał powiedział, że nie może mu dać silniejszych leków. Jutro mam zamiar zadzwonić do agencji z prośbą o natychmiastowy powrót bo nie jestem w stanie funkcjonować bez snu po prostu

Czy miałyście podobne doświadczenia?

Mialam taka babcie i po pierwszej nocy i braku reakcji posredniczki postawilam sprawe jasno.Wypisalam w punktach co powinna rodzina zrobic,aby dalo sie pracowac.Nawet pampersow nie bylo a babcia sikajaca w majtki i pobudzona ,siniaki po pasach ktorymi byla zwiazywana w klinice psychiatrycznej.Oczywiscie rodzina liczaca na calodobowa opieke polki.Nie ma takich pieniedzy ,aby wynagrodzily harowke przy takim chorym!!!!Sa kliniki specjalizujace sie w ustawieniu pacjenta,aby mozna bylo sie nim opiekowac w domu,nic to rodzine nie kosztuje!!!Obcnie mam babcie z Alzheimerem i mimo ze jest pobudzona mozna powiedziec,ze jest niezle.Jezeli dziadek nie jest leczony przez neurologa ,to lekarz rodzinny nie przepisze ani neuroleptykow,ani nasennych lekow.Moja zazywa Melperon ,Seroqel,Haloperidol a na noc od pol roku Zopiclon 7,5 mg i wreszcie spi normalnie.Podpowiem ,ze JESTES POMOCA DOMOWA i powinnas miec podopiecznego ,ktory ma rowniez specjalistyczna opieke typu Pflegediens.Nasze firmy sa kompletnie nieprofesjonalne i znieczulone na wszelkie prosby i sugestie .A Promedica to oszusci ,nie licz na ich wsparcie.Moze paniusia  z tej firemki przeczyta co pisze i zrobi wyjatek?NIE GODZ SIE NA PRACE PO 24 GODZ NA DOBE!!!!WYPISZ RODZINIE WARUNKI  JEZELI AGENCJA NIE POMOZE .Niech dadza dziadka do takiej kliniki ,aby mu dobrali leki .Szukaj pracy w lepszych firmach ,pozytaj posty mojej znajomej Iza46 i Amelii .Rob cos z tym ,abys nie musiala pozniej sama sie leczyc,Powodzenia Ci zycze!

Offline

 

#20 2013-04-23 17:50:01

lalamakota
Member
Zarejestrowany: 2012-12-26
Posty: 35

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Witam,
dopiero teraz mam chilę, żeby usiąść do komputera i opisać c.d. mojej historii.
Po drugiej nieprzespanej nocy wzięłam babcię na rozmowę i postawiłam sprawę jasno, że tak się nie da funkcjonować i t trybie natychmiastowym musimy go zabrać na konsultację do szpitala. Po wykonaniu kilku telefonów i uruchomieniu znajomości rodziny po południu przyjechał do domu neurolog, zbadał dziadka wstępnie i stwierdził, że jak najbardziej kwalifikuję się do przyjęcia na oddział neurologiczny. Karetka zabrała go ok 15, my dojechałyśmy chwilę później i zaczęła się kilkugodzinna szpitalna "procedura" na izbie przyjęć, w czasie której dziadek starał się rozmontować każdy sprzęt jaki do niego przypięli smile Po 6 godzinach stwierdzono jednak, że nie ma podstaw do przyjęcia (zbadał go tam inny neurolog - 5 minut, kilka pytań) i polecili konsultację psychiatryczną ale w innym szpitalu bo u nich nie ma. W psychiatrycznym wylądowaliśmy ok 22 a konsultację zrobiono ok 23 i stwierdzono, że ma szybko postępującą demencję, że kwalifikuje się do przyjęcia ale nie mają miejsc i tylko wypisali recepty. Wróciliśmy do domu przed 24. Na szczęście w nocy wstał tylko 2 razy.

W poniedziałek przyjechał jego lekarz domowy, zmienił trochę leki i kazał regularnie podawać lśrodki uspokajające. Rzeczywiście dziadek jest znacznie spokojniejszy ale ma teraz ogromne problemy z oddychaniem, kolejna wizyta lekarza, zastrzyk itd. Dzisiaj odmówił przyjęcia jakichkolwiek leków, po godzinie się poddałam, jak nie przyjmie wieczornej porcji mam zadzwonić do lekarza i da mu te leki w zastzykach.

Po moich dociekaniach co dalej robimy ze szpitalem i ustawianiem leków na demencję córka mnie wzięła na stronę (jeszcze babci nic nie mówiła) ale podobno stan dziadka jest bardzo zły, ma wodę w płucach, baaardzo słabe serce (stąd ciągłe problemy z dusznością) i raczej nie będą go ciągać po szpitalach bo nie ma staruszek już za dużo czasu sad

Teraz wszystko jest na etapie oczekiwania co dalej, jak się będzie czuł itd ale nie wygląda to najlepiej, on tym bardziej.

Mimo wszystko, po takim traumatycznym początku z dziadkiem, postanowiłam zostać i poczekać na dalszy rozwój wypadków, najgorsze mam już chyba za sobą a i babci mi było strasznie żal bo ja mogę wyjechać i pozbyć się problemu a ona nie bardzo...

A co do sprawy agencji: (do Stefanii)
Przy przedstwianiu mi oferty przez agencję poinformowano mnie, że to są świeże informacje, sprzed tygodnia, sprawdzone i potwierdzone. Po przybyciu na miejsce i rozmowie z opiekunką dowiedziałam się, że nie dosyć, że sytuacja wygląda inaczej to jeszcze była dokładnie zgłaszana agencji bo opiekunka też niejedną noc zarwała - komu byś uwierzyła Stafanio?
Zaznaczę, że przed wyjazdem miałam dwie główne prośby co do oferty: miasto a nie wioska i podopieczny przesypiający całe noce, w teorii tak właśnie było, mam to na papierze a praktyka sobie.

Offline

 

#21 2013-04-23 18:10:57

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

lalamakota napisał:

Witam,
dopiero teraz mam chilę, żeby usiąść do komputera i opisać c.d. mojej historii.
Po drugiej nieprzespanej nocy wzięłam babcię na rozmowę i postawiłam sprawę jasno, że tak się nie da funkcjonować i t trybie natychmiastowym musimy go zabrać na konsultację do szpitala. Po wykonaniu kilku telefonów i uruchomieniu znajomości rodziny po południu przyjechał do domu neurolog, zbadał dziadka wstępnie i stwierdził, że jak najbardziej kwalifikuję się do przyjęcia na oddział neurologiczny. Karetka zabrała go ok 15, my dojechałyśmy chwilę później i zaczęła się kilkugodzinna szpitalna "procedura" na izbie przyjęć, w czasie której dziadek starał się rozmontować każdy sprzęt jaki do niego przypięli smile Po 6 godzinach stwierdzono jednak, że nie ma podstaw do przyjęcia (zbadał go tam inny neurolog - 5 minut, kilka pytań) i polecili konsultację psychiatryczną ale w innym szpitalu bo u nich nie ma. W psychiatrycznym wylądowaliśmy ok 22 a konsultację zrobiono ok 23 i stwierdzono, że ma szybko postępującą demencję, że kwalifikuje się do przyjęcia ale nie mają miejsc i tylko wypisali recepty. Wróciliśmy do domu przed 24. Na szczęście w nocy wstał tylko 2 razy.

W poniedziałek przyjechał jego lekarz domowy, zmienił trochę leki i kazał regularnie podawać lśrodki uspokajające. Rzeczywiście dziadek jest znacznie spokojniejszy ale ma teraz ogromne problemy z oddychaniem, kolejna wizyta lekarza, zastrzyk itd. Dzisiaj odmówił przyjęcia jakichkolwiek leków, po godzinie się poddałam, jak nie przyjmie wieczornej porcji mam zadzwonić do lekarza i da mu te leki w zastzykach.

Po moich dociekaniach co dalej robimy ze szpitalem i ustawianiem leków na demencję córka mnie wzięła na stronę (jeszcze babci nic nie mówiła) ale podobno stan dziadka jest bardzo zły, ma wodę w płucach, baaardzo słabe serce (stąd ciągłe problemy z dusznością) i raczej nie będą go ciągać po szpitalach bo nie ma staruszek już za dużo czasu sad

Teraz wszystko jest na etapie oczekiwania co dalej, jak się będzie czuł itd ale nie wygląda to najlepiej, on tym bardziej.

Mimo wszystko, po takim traumatycznym początku z dziadkiem, postanowiłam zostać i poczekać na dalszy rozwój wypadków, najgorsze mam już chyba za sobą a i babci mi było strasznie żal bo ja mogę wyjechać i pozbyć się problemu a ona nie bardzo...

A co do sprawy agencji: (do Stefanii)
Przy przedstwianiu mi oferty przez agencję poinformowano mnie, że to są świeże informacje, sprzed tygodnia, sprawdzone i potwierdzone. Po przybyciu na miejsce i rozmowie z opiekunką dowiedziałam się, że nie dosyć, że sytuacja wygląda inaczej to jeszcze była dokładnie zgłaszana agencji bo opiekunka też niejedną noc zarwała - komu byś uwierzyła Stafanio?
Zaznaczę, że przed wyjazdem miałam dwie główne prośby co do oferty: miasto a nie wioska i podopieczny przesypiający całe noce, w teorii tak właśnie było, mam to na papierze a praktyka sobie.

.
.
.

Jackie leki teraz mu przepisali??

Offline

 

#22 2013-04-23 18:58:25

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 806

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

lamakota  -ja mam tylko jedno zapytanko-pojedziesz jeszcze z tej firmy?

Offline

 

#23 2013-04-23 19:15:58

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

lalamakota napisał:

Witam,
dopiero teraz mam chilę, żeby usiąść do komputera i opisać c.d. mojej historii.
Po drugiej nieprzespanej nocy wzięłam babcię na rozmowę i postawiłam sprawę jasno, że tak się nie da funkcjonować i t trybie natychmiastowym musimy go zabrać na konsultację do szpitala. Po wykonaniu kilku telefonów i uruchomieniu znajomości rodziny po południu przyjechał do domu neurolog, zbadał dziadka wstępnie i stwierdził, że jak najbardziej kwalifikuję się do przyjęcia na oddział neurologiczny. Karetka zabrała go ok 15, my dojechałyśmy chwilę później i zaczęła się kilkugodzinna szpitalna "procedura" na izbie przyjęć, w czasie której dziadek starał się rozmontować każdy sprzęt jaki do niego przypięli smile Po 6 godzinach stwierdzono jednak, że nie ma podstaw do przyjęcia (zbadał go tam inny neurolog - 5 minut, kilka pytań) i polecili konsultację psychiatryczną ale w innym szpitalu bo u nich nie ma. W psychiatrycznym wylądowaliśmy ok 22 a konsultację zrobiono ok 23 i stwierdzono, że ma szybko postępującą demencję, że kwalifikuje się do przyjęcia ale nie mają miejsc i tylko wypisali recepty. Wróciliśmy do domu przed 24. Na szczęście w nocy wstał tylko 2 razy.

W poniedziałek przyjechał jego lekarz domowy, zmienił trochę leki i kazał regularnie podawać lśrodki uspokajające. Rzeczywiście dziadek jest znacznie spokojniejszy ale ma teraz ogromne problemy z oddychaniem, kolejna wizyta lekarza, zastrzyk itd. Dzisiaj odmówił przyjęcia jakichkolwiek leków, po godzinie się poddałam, jak nie przyjmie wieczornej porcji mam zadzwonić do lekarza i da mu te leki w zastzykach.

Po moich dociekaniach co dalej robimy ze szpitalem i ustawianiem leków na demencję córka mnie wzięła na stronę (jeszcze babci nic nie mówiła) ale podobno stan dziadka jest bardzo zły, ma wodę w płucach, baaardzo słabe serce (stąd ciągłe problemy z dusznością) i raczej nie będą go ciągać po szpitalach bo nie ma staruszek już za dużo czasu sad

Teraz wszystko jest na etapie oczekiwania co dalej, jak się będzie czuł itd ale nie wygląda to najlepiej, on tym bardziej.

Mimo wszystko, po takim traumatycznym początku z dziadkiem, postanowiłam zostać i poczekać na dalszy rozwój wypadków, najgorsze mam już chyba za sobą a i babci mi było strasznie żal bo ja mogę wyjechać i pozbyć się problemu a ona nie bardzo...

A co do sprawy agencji: (do Stefanii)
Przy przedstwianiu mi oferty przez agencję poinformowano mnie, że to są świeże informacje, sprzed tygodnia, sprawdzone i potwierdzone. Po przybyciu na miejsce i rozmowie z opiekunką dowiedziałam się, że nie dosyć, że sytuacja wygląda inaczej to jeszcze była dokładnie zgłaszana agencji bo opiekunka też niejedną noc zarwała - komu byś uwierzyła Stafanio?
Zaznaczę, że przed wyjazdem miałam dwie główne prośby co do oferty: miasto a nie wioska i podopieczny przesypiający całe noce, w teorii tak właśnie było, mam to na papierze a praktyka sobie.

Czytając to co opisujesz o problemach z dziadkiem, ja mam w 90% autentycznie. Z tym, że córka już bierze pod uwagę oddanie dziadka do Heimu. Stan dziadka pogarsza się z dnia na dzień. Przestał chodzić, jest nawet problem z utrzymaniem go w pozycji pionowej na nogach. Drżą mu resztki mięśni nóg. Od wczoraj z córka, która przebywa z dziadkiem przez pół dnia co drugim dzień kiedy mam wolne, wzywamy do podnoszenia go Nutruf. Przyjeżdżają na każde wezwanie. Dzisiaj z rana wezwałam Nutruf z prośbą o przybycie lekarza również. Chcieli dziadka zabrać natychmiast do szpitala. Dziadek protestował, a ja powiedziałam że trzeba najpierw rozmawiać z córką. Zostawili dziadka informując mnie, że jak będzie problem w ciągu dnia, mam dać sygnał i przyjadą po dziadka, a w między czasie mam poinformować o dzisiejszym ranku córką. Nie było takiej potrzeby do dzisiejszego wieczoru. Dziadek zsunął się z kanapy, a podnieść ani rusz. Na szczęście udało mi się go jakoś posadzić na podłodze i tak zjadł kolację, wziął tabletki. Przyszła córka, próbowałyśmy go razem podnieść, a on nogi jak bezwładne. Córka wezwała Nutruf. Dzisiaj też kupiła rollator. Pan z Nutruf z wielkim wysiłkiem dziadka posadził na kanapie, podstawiliśmy mu rollator i przy asekuracji jakoś dotarł do sypialni. Teraz już śpi. Odpukać, ale po leku jaki mu lekarz przepisał śpi całą noc.

Offline

 

#24 2013-04-23 19:35:40

lalamakota
Member
Zarejestrowany: 2012-12-26
Posty: 35

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Do Pfleger: Z nowych leków dostał furosemid, innych ma trochę zmienione dawki i 4 razy dziennie 32 krople dominalu, wieczorem znowu nie chciał wziąć leków, ledwo udało mi się dać mu krople i znowu śpi.

Do Kasia63:
Dzisiaj mam zamiar napisać maila do Promediki bo próbowałam się dzisiaj dodzwonić ale bez skutku. Mam zamiar opisać całą sytuację jednak nie spodziewam się w sumie niczego. Jestem tu 12 dni i nawet nikt do mnie nie zadzwonił czy wszystko ok (niemiecka agencja dzwoniła do babci już kilka dni temu). Podpisując umowę byłam świadoma wielu niekorzystnych warunków jakie proponują ale świadome wprowadzanie w błąd to już za wiele, kto wie na jakie "niedomówienia" mogłabym trafić następnym razem więc nie będę już ryzykować - na rynku jest dużo firm, nie wszystkie uczciwe ale chyba jeszcze jakieś są?

Offline

 

#25 2013-04-23 20:34:01

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

lalamakota napisał:

Do Pfleger: Z nowych leków dostał furosemid, innych ma trochę zmienione dawki i 4 razy dziennie 32 krople dominalu, wieczorem znowu nie chciał wziąć leków, ledwo udało mi się dać mu krople i znowu śpi.

Do Kasia63:
Dzisiaj mam zamiar napisać maila do Promediki bo próbowałam się dzisiaj dodzwonić ale bez skutku. Mam zamiar opisać całą sytuację jednak nie spod nuziewam się w sumie niczego. Jestem tu 12 dni i nawet nikt do mnie nie zadzwonił czy wszystko ok (niemiecka agencja dzwoniła do babci już kilka dni temu). Podpisując umowę byłam świadoma wielu niekorzystnych warunków jakie proponują ale świadome wprowadzanie w błąd to już za wiele, kto wie na jakie "niedomówienia" mogłabym trafić następnym razem więc nie będę już ryzykować - na rynku jest dużo firm, nie wszystkie uczciwe ale chyba jeszcze jakieś są?

Furosemid to na ta wode w plucach,pewnie teraz bedzie czesto na toalete biegal.

Offline

 

#26 2013-04-24 10:18:22

fiameta@wp.pl
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 106

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Amelia,nie zapominaj że na tę okropną chorobę nie ma lekarstwa.Podobno nowoczesnym lekiem jest teraz AXURA.(Ale konkretnego leku,nie wynaleziono jeszcze,tak jak i na wiele chorob)Pozatym choroba może ciągnąć się latami(U jednych osób postępuje szybciej u drugich wolniej)Naprawdę pracować przy takich ludziach,trzeba się wykazać dużą cierpliwością,i kompletnym brakiem nerwów.

Ostatnio edytowany przez fiameta@wp.pl (2013-04-24 10:21:58)

Offline

 

#27 2013-04-24 11:49:51

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

fiameta@wp.pl napisał:

Amelia,nie zapominaj że na tę okropną chorobę nie ma lekarstwa.Podobno nowoczesnym lekiem jest teraz AXURA.(Ale konkretnego leku,nie wynaleziono jeszcze,tak jak i na wiele chorob)Pozatym choroba może ciągnąć się latami(U jednych osób postępuje szybciej u drugich wolniej)Naprawdę pracować przy takich ludziach,trzeba się wykazać dużą cierpliwością,i kompletnym brakiem nerwów.

Nie zapominam i wiem, że wiele jest takich chorób, których nie da się wyleczyć , szczególnie chorób o podłożu psychicznym i na dodatek w wieku starszym.

Oczywiście mówiąc ,że my na forum wyleczymy dziadka, byłą przenośnią ( nie jestem ograniczona).
Chodzi o to aby rodzina i lekarze zajęli się w odpowiednim czasie tym problemem , tak aby staruszek nie cierpiał , a opiekunka nie  "sfiksowała".

Mam na myśli środki uspakajające i przeciwbólowe. Prosto mówiąc zmniejszające cierpienie i godne starzenie.
Kompletny brak nerwów, można mieć przez określony czas. W zależności od osobowości np. kilka czy kilkanaście dni.

Nie spotkałam jeszcze osoby o kompletnym braku nerwów, no chyba, że upośledzone albo na psychotropach.
A może ja nie rozumiem pojęcia "kompletny brak nerwów".

Cierpliwość też jest pojęciem względnym. W zasadzie każda opiekunka posiada lub powinna posiadać ten walor. Jednak zasoby tegoż, też mogą się wyczerpać . Mówi się " to, to już by umarłego ruszyło".
Nie wiem czy się ze mną zgodzisz. Nawet nie musisz się zgadzać .
To jest tylko moje skromne zdanie na ten temat, który nota bene, jest tematem - morze i trudno nawet w kilku zdaniach go wyrazić.

Pozdrawiam tych cierpliwych i tych nie cierpliwych.

Offline

 

#28 2013-04-24 13:01:00

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 423

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Witajcie !

Mnie również nie było dane spotkać osoby o kompletnym braku nerwów. Skoro własne dzieci, nie mówiąc już o naszych mężach, potrafią nas wyprowadzić z równowagi, to tym bardziej osoba obca. Bardziej lub mniej nieświadomie. Czasami złośliwie - takie życie.
Uspakajamy i wyciszamy naszych bliskich trochę inaczej niż podopiecznego. Tutaj trzeba czasami zacisnąć zęby, skląć w duchu  albo pogłaskać po ręce. Każda z nas ma inne metody...
Myślę tylko sobie czasami ,jak dają sobie radę pielęgniarki  i Altenpflegerinen w Heimach ? Ponad 20 chorych na jednej stacji i każda coś chce: teraz i natychmiast...Może pomaga im świadomość, że za parę godzin idą do domu i nie muszą pracować 24 godz. na dobę.
Mnie stawia do pionu wizja mnie samej w przyszłości: moje oczekiwania , moje pragnienia, aby traktowano mnie tak a nie inaczej. Próbuję tak podchodzić do moich babć. Wstyd się przyznać - nie zawsze skutkuje.

Pozdrawiam...


Jeszcze w sprawie cierpliwości, która przychodzi  łatwo, jeśli wszystko idzie po naszej myśli. Prawdziwy sprawdzian naszej przechodzimy wtedy, gdy... Przykłady przytoczcie same.
Mnie wydawało się przez całe życie, że należę do cierpliwych, ale chyba mi się tak wydawało. I ja mam jej granicę...

Ostatnio edytowany przez ANTONIA*** (2013-04-24 13:11:11)

Offline

 

#29 2013-04-24 13:16:22

poziomka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-12
Posty: 316

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Do  lalamakota.
Wspólczuję Ci, że zastałaś inne realia niż obiecywano, ale jak to choroby, jedne  szybciej  się rozwijają inne wolniej..
Może to obecne zachowanie to także wynik pobytu starszego pana w szpitalu i infekcji moczowodu?  Chory pęcherz, nerki, infekcje, to bardzo bolesne dolegliwości i często nie można sobie " miejsca znaleźć". O firmie napisano wiele gorzkiej prawdy i słusznie . Nie mam z firmami doświadczenia.Podobnie zachowywał się mój  podopieczny gdy wrócił z Heimu ,gdzie był na czas mojego urlopu. Pobudzony, wystraszony,wychudzony, źle sypiał i zaczęły się upadki.Też nie byłam w stanie go sama podnieść, przyjeżdżała rodzina.Lekarz niestety w tym wypadku tygodniami nie reagował na prośbę o badania,konsultacje neurologiczną, po jakimś czasie łaskawie przepisał leki nasenne i z uśmiechem tłumaczył mnie i rodzinie, że to.." nie choroba tylko starość i wszystko jest ok".  Niestety, nie miał racji jak się wkrótce okazało...
Chciałam Ci nieśmiało zasugerować, że możesz sobie  pomóc i  choć trochę uchronić podopiecznego przed upadkiem. Zaczęłam trzymać podopiecznego z tyłu za spodnie jedną ręką gdy szedł przy rollatorze, w drugiej niosłam krzesło.Chodził coraz słabiej, zataczał się i padał raptownie.
To krzesło natychmiast podsuwane uratowało jego i mnie wiele razy od kłopotów. Odpoczywał i próbowaliśmy iść dalej. Z czasem trwało coraz dłużej nim dotarliśmy do kuchni, może Tobie też ten sposób odrobinę pomoże ?
Bądź czujna, obserwuj chorego, mierz ciśnienie, jeżeli  podopieczny bierze Furosemid, ten lek ma działania uboczne, wypłukuje potas, magnez, trzeba to uzupełniać w diecie. Przy dłuższym braniu, powinny być odpowiednie badania krwi m.innymi poziomu elektrolitów.
Tak się " wymądrzam" bo samej mi go kiedyś  zlecano.
A leki może Ci się uda pokruszyć i podać np z wodą gdy ich nie połyka? Fajnie, że możesz na miejscu liczyć na pomoc rodziny i ich zainteresowanie.

Furosemid stosuje się w leczeniu ostrej niewydolności lewokomorowej i spowodowanego przez nią  obrzęku płuc, a także zaostrzeniach przewlekłej niewydolności serca.  Wykorzystuje się działanie moczopędne w przebiegu leczenia np.
    zespołu nerczycowego,
    marskości wątroby,
    ostrej i przewlekłej niewydolności nerek..

- A przy okazji wyjaśnij mi proszę  co po polsku oznacza wyraz  Nutruf ? Translator  przetłumaczył mi to jako: opinia żłobka,nijak się to ma do Twojego opisu sytuacji.
Pozdrawiam , lepszych następnych dni życzę.

Ostatnio edytowany przez poziomka (2013-04-24 13:22:04)

Offline

 

#30 2013-04-24 13:23:23

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 423

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Notruf, miła Poziomko, to pogotowie ratunkowe, na które się czeka, na szczęście, nie tak długo jak w Polsce. Ja przy jednej babci czekałam 12 minut...


Paradoksalne jest wypisywanie leków odwadniających ( płuca, serce...) i "przykaz" nakazujący, aby pacjent wypijał jak największą ilość płynów. Ja myślę, że może dziadek powinien mieć już Rollstuhl. To chodzenie za dziadkiem z krzesłem, Poziomko, bardzo mi się spodobało. Zawsze to gwarancja.

Ostatnio edytowany przez ANTONIA*** (2013-04-24 13:31:47)

Offline

 

#31 2013-04-24 14:02:39

lalamakota
Member
Zarejestrowany: 2012-12-26
Posty: 35

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Witajcie,
właśnie był znowu lekarz domowy u mojego dziadka, zmniejszył mu leki odwadniające i ....kazał odstawić krople uspokajające!!! Nawet jak brał je regularnie to i tak nie spał za wiele, bardziej leżał w łóżku albo na kanapie i co 2 minuty wołał o coś, pół nocy znowu chodził i wołał a lekarz kazał je odstawić!
Ja po prostu cały czas mam wrażenie, że to wszystko jest nie tak, nie tak to powinno wyglądać, jedziemy do pracy a nie na wakacje ale nawet w tej pracy trzeba mieć czas na wszystko (mi już dzisiaj wykipiało mleko a wczoraj spaliłam naleśnika) bo koło dziadka trzeba cały czas być!

Oczywiście póki co nie jestem w stanie wyegzekwować swoich 3 godzin wolnych, myślałam, że to sytuacja przejściowa i przez kilka dni zadowolę się godzinnym spacerem ale zapowiada się to raczej na dłużej. Wczoraj jak po niespełna godzinie wróciłam ze spaceru babcia już czekała na mnie ze słowami: Dzięki Bogu, że wróciłam bo ona ma już dosyć!

A co do nerwów - zawsze do czasu, nie denerwuje mnie to ciągłe wołanie dziadka ale myślę, że gdybym przesypiała całe noce dzień wyglądałby o wiele jaśniej.

Do poziomki:
Mój dziadek rzadko kiedy chodzi z rolatorem, zazwyczaj po prostu na niego siada i każe się zawieść, jak pytam gdzie to zazwyczaj słyszę: nie wiem...

Offline

 

#32 2013-04-24 14:06:03

poziomka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-12
Posty: 316

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Dziękuję  Antonia za przetłumaczenie tego  wyrazu.
Znałam tylko Rettungsdienst .
Masz rację, że  w opisanym przez koleżankę przypadku lepszy byłby Rollstuhl . Mój podopieczny nie miał, bo wcześniej go nie potrzebował.
A gdy sytuacja się nieoczekiwanie zmieniła trzeba było coś wymyśleć, żeby pokonywać trudności i odległość z pokoju do kuchni póki się dało,
w dodatku z człowiekiem przewyższającym mnie znacznie wzrostem i wagą. Tylko to było możliwe co robiłam , ale skuteczne i powielane
przez przyjaciółkę w opiece nad jej mamą.


  Do Lalamakota !

Biję się w piersi mocno.  O upadku podopiecznego pisze Jakniew, nie Ty i to ewentualnie Jej może przydałoby się to asekurowanie pana krzesłem,
choć wątpię, bo to bardzo  doświadczona osoba.
-No to tak się dzieje, jak się jest gapą czytającą pośpiesznie wpisy, przepraszam za pomylenie osób!
Albo to wiosenne zmęczenie , albo muszę się wybrać do okulisty..

Ostatnio edytowany przez poziomka (2013-04-24 21:02:30)

Offline

 

#33 2013-04-24 15:45:12

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

lalamakota napisał:

Witajcie,
właśnie był znowu lekarz domowy u mojego dziadka, zmniejszył mu leki odwadniające i ....kazał odstawić krople uspokajające!!! Nawet jak brał je regularnie to i tak nie spał za wiele, bardziej leżał w łóżku albo na kanapie i co 2 minuty wołał o coś, pół nocy znowu chodził i wołał a lekarz kazał je odstawić!
Ja po prostu cały czas mam wrażenie, że to wszystko jest nie tak, nie tak to powinno wyglądać, jedziemy do pracy a nie na wakacje ale nawet w tej pracy trzeba mieć czas na wszystko (mi już dzisiaj wykipiało mleko a wczoraj spaliłam naleśnika) bo koło dziadka trzeba cały czas być!

Oczywiście póki co nie jestem w stanie wyegzekwować swoich 3 godzin wolnych, myślałam, że to sytuacja przejściowa i przez kilka dni zadowolę się godzinnym spacerem ale zapowiada się to raczej na dłużej. Wczoraj jak po niespełna godzinie wróciłam ze spaceru babcia już czekała na mnie ze słowami: Dzięki Bogu, że wróciłam bo ona ma już dosyć!

A co do nerwów - zawsze do czasu, nie denerwuje mnie to ciągłe wołanie dziadka ale myślę, że gdybym przesypiała całe noce dzień wyglądałby o wiele jaśniej.




Do poziomki:
Mój dziadek rzadko kiedy chodzi z rolatorem, zazwyczaj po prostu na niego siada i każe się zawieść, jak pytam gdzie to zazwyczaj słyszę: nie wiem...

Dlaczego krople odstawil?
Podal jakies argumenty?

Offline

 

#34 2013-04-24 16:16:59

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ANTONIA*** napisał:

Paradoksalne jest wypisywanie leków odwadniających ( płuca, serce...) i "przykaz" nakazujący, aby pacjent wypijał jak największą ilość płynów. .

Jeżeli ktoś ma wodę w płucach i dostaje furosemid to raczej ilość wypijanych płynów powinna być ograniczona np do 1,5 Litra.?!?

Offline

 

#35 2013-04-24 17:13:22

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 423

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Pfleger, Ty jako Pfleger, powinnieneś mieć pojęcie w pielęgnacji, nie my - ignorantki, opiekunki z przypadku.

Domyślałam się odezwu z Twojej strony i powiedz, szczerze, czy to jest normalne ?
Lekarz przepisuje mojej babci coś na odwodnienie, bo nogi w kostkach są obrzmiałe ( chyba zdiagnozował to jako Ödeme ) - ma brać tabletki dwa razy dziennie i pić jak najwięcej. Zupełnie nie rozumiem, bo skoro jej organizm ma tendencję do gromadzenia wody, to po co w nią wpompowywać jeszcze więcej. Rozumiem przy infekcji nerek czy dróg moczowych, gdy trzeba wypłukać bakterie. Chyba się nie nadaję do niczego - tak wiele spraw do mnie nie przemawia.

Z tym jak najwięcej płynów, lekarz nie określił ile, bo z codziennej praktyki wie, że starzy ludzie nie mają nawyków picia "aż" ( w ich pojęciu ) tyle ...
Wszystkie moje panie pijały bardzo malutko. Jak one dożyły 92-94 lata bez owych 1,5 litrów dziennie ?

Ostatnio edytowany przez ANTONIA*** (2013-04-24 17:17:43)

Offline

 

#36 2013-04-24 18:44:16

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ANTONIA*** napisał:

Pfleger, Ty jako Pfleger, powinnieneś mieć pojęcie w pielęgnacji, nie my - ignorantki, opiekunki z przypadku.

Domyślałam się odezwu z Twojej strony i powiedz, szczerze, czy to jest normalne ?
Lekarz przepisuje mojej babci coś na odwodnienie, bo nogi w kostkach są obrzmiałe ( chyba zdiagnozował to jako Ödeme ) - ma brać tabletki dwa razy dziennie i pić jak najwięcej. Zupełnie nie rozumiem, bo skoro jej organizm ma tendencję do gromadzenia wody, to po co w nią wpompowywać jeszcze więcej. Rozumiem przy infekcji nerek czy dróg moczowych, gdy trzeba wypłukać bakterie. Chyba się nie nadaję do niczego - tak wiele spraw do mnie nie przemawia.

Z tym jak najwięcej płynów, lekarz nie określił ile, bo z codziennej praktyki wie, że starzy ludzie nie mają nawyków picia "aż" ( w ich pojęciu ) tyle ...
Wszystkie moje panie pijały bardzo malutko. Jak one dożyły 92-94 lata bez owych 1,5 litrów dziennie ?

Wiem z praktyki jak pacjent ma wodę w płucach to jak pacjent pije duzo-sa czasami tacy-to lekarz czesto mówi żeby ograniczyć picie do 1,5 litra w upał do 2 litrów wody.No ale skoro to powiedział lekarz twojej babci to wie co mówi ,przecież to lekarz.Może ma do tego inne objawy,choroby itd

Offline

 

#37 2013-04-24 20:33:35

ahha
Member
Zarejestrowany: 2012-06-12
Posty: 841

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ANTONIA*** napisał:

Pfleger, Ty jako Pfleger, powinnieneś mieć pojęcie w pielęgnacji, nie my - ignorantki, opiekunki z przypadku.

Domyślałam się odezwu z Twojej strony i powiedz, szczerze, czy to jest normalne ?
Lekarz przepisuje mojej babci coś na odwodnienie, bo nogi w kostkach są obrzmiałe ( chyba zdiagnozował to jako Ödeme ) - ma brać tabletki dwa razy dziennie i pić jak najwięcej. Zupełnie nie rozumiem, bo skoro jej organizm ma tendencję do gromadzenia wody, to po co w nią wpompowywać jeszcze więcej. Rozumiem przy infekcji nerek czy dróg moczowych, gdy trzeba wypłukać bakterie. Chyba się nie nadaję do niczego - tak wiele spraw do mnie nie przemawia.

Z tym jak najwięcej płynów, lekarz nie określił ile, bo z codziennej praktyki wie, że starzy ludzie nie mają nawyków picia "aż" ( w ich pojęciu ) tyle ...
Wszystkie moje panie pijały bardzo malutko. Jak one dożyły 92-94 lata bez owych 1,5 litrów dziennie ?

Mila Antonio -nadajesz sie jak najbardziej mimo ze tak wiele spraw do Ciebie nie przemawia.A wiesz dlaczego?My nie powinnysmy ( a podejmujemy sie niestety) zajmowac sie opieka nad ludzmi gdzie jest tzw.twarda medycyna .Przecie z to chore kest zeby firma przyjmowala!!!takie zlecenie jakie ma "lalamakota"-to jest praca dla wyspecjalizowanej doswiadczonej pilelegniarki  (psychiatria i geriatria). Tylo ze Niemcy (rodziny) doskonale wiedza ile taka calodobowa opieka kosztuje.Doskonale wiedza i dlatego wybieraja agencje.A agencja twiedzi tak nasze opiekunki sobie poradza to doswiadczone cierpliwe osoby.Jest fucha jest kasa -opiekunce nie powie sie calej prawdy i jakosik to nic  tam moze miesiac,moze dwa,a ze Polka sie dwoi troi, nie spi ej tam pociagnie poklepiemy po ramieniu i kartke na imieniny wyslemy. TRylko sie pytam jakim prawem wmanewruja w taka sytuacje doskonale wiedza ze jak cos sie stanie podopiecznemu gdy opiekunka wykonuje czynnosci medyczne to rodzina moze ja pozwac o nawet nieumyslne zrobienie czegos nie tak. Do niedawna na forum o2 pisala dziewczyna chyba wszystkim znana o nicku "Liselotte".W wielu sprawach moglam miec inne zdanie ale w jednym sie zgadzam MY POWINNYSMY jechac do pomocy starej osobie a nie do opieki medycznej,pewnie powiecie jedno z drugim sie laczy.Nie zawasze i nie na wszystko powinnysmy sie godzic.Dla wlasnego dobra.Widzisz jak Pfleger (fachman jakby niepatrzec) udzielil Ci odpowiedzi? lakonicznie -bo on nie lekarz (chyba) i nie bedzie sie jako lekarz wypowiadalA od nas na codzien w pracy wymaga sie iscie lekarskich decyzji.Jakniew i Lalamakota trzymajcie sie madre dziewuszki to i madre decyzje podejma.

Offline

 

#38 2013-04-24 20:33:46

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

pfleger napisał:

.... Nie wiem co masz na myśli o przedłużanie cierpienie ?....

To co zacytowałem: że polskie prawo popierane przez "Kościół" nakazuje stosowanie farmakologicznych środków przedłużających agonię.  Jeśli lekarz takich środków nie zastosuje, to będzie sądzony za Eutanazję ! sad

Offline

 

#39 2013-04-24 20:36:34

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

pfleger napisał:

......Niechciane dzieci chyba ktoś zrobił?.....

TAK!!! - najpewniej niewyżyty mąż po pijanemu, nie dajac żonie żadnego wyboru! sad

Offline

 

#40 2013-04-24 20:49:27

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

lalamakota napisał:

.......Mimo wszystko, po takim traumatycznym początku z dziadkiem, postanowiłam zostać i poczekać na dalszy rozwój wypadków, najgorsze mam już chyba za sobą a i babci mi było strasznie żal bo ja mogę wyjechać i pozbyć się problemu a ona nie bardzo.......

Ogromne Brawa !!! Ty stanęłaś na wysokości zadania!, jesteś więcej niż w porządku!!! Tak jak piszesz - najgorsze za Toba! a będziesz się dobrze czuć, że sprawdziłaś się w b.b.b.trudnej sytuacji!  Oszukańczą Firme natomiast trzeba ukarać!!! - sądzę że Forumowicze w tym pomogą !!! wink

Offline

 

#41 2013-04-24 21:35:06

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

pfleger napisał:

......Niechciane dzieci chyba ktoś zrobił?.....

TAK!!! - najpewniej niewyżyty mąż po pijanemu, nie dajac żonie żadnego wyboru! sad

Tak a zona pije tylko zielona herbatę i ćwiczy yoge.Nie czarujmy się niektórzy robią a potem myślą i dotyczy się jej i jego.Nie ma co demonizowac ze tylko ten zły facet jest winny...nie zawsze

Offline

 

#42 2013-04-24 21:35:27

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

poziomka napisał:

........ Zaczęłam trzymać podopiecznego z tyłu za spodnie jedną ręką gdy szedł przy rollatorze, w drugiej niosłam krzesło.Chodził coraz słabiej, zataczał się i padał raptownie.
To krzesło natychmiast podsuwane uratowało jego i mnie wiele razy od kłopotów. Odpoczywał i próbowaliśmy iść dalej. Z czasem trwało coraz dłużej nim dotarliśmy do kuchni, ..............

Szanowne Panie Opiekunki - w/w opis kwalifikuje powierzenie takiego Podopiecznego "Męskiej Opiekunce".  Już kiedyś w innym wątku to opisywałem, ale powtórzę tutaj: przy "moim" dziadku były dwie zmieniające się Panie. Jak się dziadkowi pogorszyło, "Opiekunka" (a właściwie "Pomoc domowa") wywracała się z nim albo na podłogę, albo na łóżko a potem nie mogła go podnieść. Dziadek nabijając sobie coraz więcej guzów podupadał na zdrowiu - również (a może przede wszystkim) psychicznie! Potrzebny był mężczyzna, dysponujący odpowiednią siłą fizyczną.  Ja chodziłem za dziadkiem krok w krok i co chwilę ratowałem przed upadkiem (Nie jestem "siłaczem", ale podtrzymanie niezbyt ciężkiego dziadka tracącego władzę w nogach, nie sprawiało mi problemu).  Z łózka też go podnosiłem i tylko sporadycznie siadał na znienawidzony Rolstuhl.  Obecnie już sam chodzi!!! choć oczywiście "trzymam rękę na pulsie".  Moim zdaniem pomogła psychika! - dziadek zaczął czuć się bezpiecznie, zniknęło widmo bolesnych upadków i całkowitego inwalidztwa, którego dziadek strasznie się obawia.  Dlatego wiem, że nie będę miał problemów z kolejnymi zleceniami i dziwię się, że Firmy tak mało starają się o Męskich Opiekunów.  Przecież większość obecnie jako-tako samodzielnych podopiecznych, już niedługo będzie wymagała "męskiej, silnej ręki".... wink

Offline

 

#43 2013-04-24 21:41:00

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

pfleger napisał:

ST napisał:

pfleger napisał:

......Niechciane dzieci chyba ktoś zrobił?.....

TAK!!! - najpewniej niewyżyty mąż po pijanemu, nie dajac żonie żadnego wyboru! sad

Tak a zona pije tylko zielona herbatę i ćwiczy yoge.Nie czarujmy się niektórzy robią a potem myślą i dotyczy się jej i jego.Nie ma co demonizowac ze tylko ten zły facet jest winny...nie zawsze

Będę się upierał przy swoim.... Być może przed wyjazdem z PL mieszkałeś w dużym miescie..... Poza dużymi miastami - na wsiach itp wygląda to niestety! dokadnie tak: żona cały dzień tyra w domu lub gospodarstwie. Mąż przychodzi po pracy podpity! (reguła!) lub pijany (też często!) i egzekwuje co mu się należy!!! sad

Offline

 

#44 2013-04-24 22:22:02

lalamakota
Member
Zarejestrowany: 2012-12-26
Posty: 35

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

pfleger napisał:

ANTONIA*** napisał:

Paradoksalne jest wypisywanie leków odwadniających ( płuca, serce...) i "przykaz" nakazujący, aby pacjent wypijał jak największą ilość płynów. .

Jeżeli ktoś ma wodę w płucach i dostaje furosemid to raczej ilość wypijanych płynów powinna być ograniczona np do 1,5 Litra.?!?

Może i powinna być ograniczona ale jak się ma tylko jedną nerkę i cewnik to trzeba min 2 litry wypijać. Po furosemidzie rzeczywiście dużo częściej musiałam opróżniać worek. Dzisiaj lekarz zmniejszył mu furosemid z 3 tab do 2 bo z płucami lepiej.

Nie wiem dlaczego kazał odstawić krople, podawać tylko przy silnym pobudzeniu i już żadnych zastrzyków z morfiny.

Offline

 

#45 2013-04-24 22:22:24

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1444

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

Będę się upierał przy swoim.... Być może przed wyjazdem z PL mieszkałeś w dużym miescie..... Poza dużymi miastami - na wsiach itp wygląda to niestety! dokadnie tak: żona cały dzień tyra w domu lub gospodarstwie. Mąż przychodzi po pracy podpity! (reguła!) lub pijany (też często!) i egzekwuje co mu się należy!!! sad

ST, z całym szacunkiem smile - oj dawno Ty na wsi nie był smile
Jak świat światem: ludzie pili tak w mieście jak i na wsi - nie ma na to reguły, podobnie jak z egzekwowaniem przez faceta tego, co się mu niby należy - wcale nie zależy to od miejsca zamieszkania: miasto czy wieś.
Poza tym oblicze polskiej wsi zmieniło się od czasów króla Ćwieczka big_smile
Teraz na wsiach wille i pałace można spotkać jak u Carringtonów smile albo i ładniejsze.  A żeby konia dziecku pokazać do stadniny musiałam jechać, chociaż na wsi mieszkam (nota bene niedaleko od Ciebie smile )
Z tym tyraniem na gospodarstwie też bym ostrożna była. Większość pracuje gdzieś w pobliskich miastach albo za granicą.
Nie można uogólniać, że na wsi pijaństwo i patologia a w miastach alles in Ordnung. smile

A wracając do tematu, to też jestem zdania jak Pfleger smile Do tanga niestety trzeba dwojga smile
Oczywiście przypadki przez Ciebie opisane też się zdarzają, ale moim zdaniem przy dzisiejszym postępie i rzeczywistości sporadycznie na szczęście smile

Offline

 

#46 2013-04-24 23:16:12

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

pfleger napisał:

.... Nie wiem co masz na myśli o przedłużanie cierpienie ?....

To co zacytowałem: że polskie prawo popierane przez "Kościół" nakazuje stosowanie farmakologicznych środków przedłużających agonię.  Jeśli lekarz takich środków nie zastosuje, to będzie sądzony za Eutanazję ! sad

Nie wiem jak sobie to wyobrazasz w Niemczech ?

Offline

 

#47 2013-04-24 23:29:36

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

pfleger napisał:

ST napisał:


TAK!!! - najpewniej niewyżyty mąż po pijanemu, nie dajac żonie żadnego wyboru! sad

Tak a zona pije tylko zielona herbatę i ćwiczy yoge.Nie czarujmy się niektórzy robią a potem myślą i dotyczy się jej i jego.Nie ma co demonizowac ze tylko ten zły facet jest winny...nie zawsze

Będę się upierał przy swoim.... Być może przed wyjazdem z PL mieszkałeś w dużym miescie..... Poza dużymi miastami - na wsiach itp wygląda to niestety! dokadnie tak: żona cały dzień tyra w domu lub gospodarstwie. Mąż przychodzi po pracy podpity! (reguła!) lub pijany (też często!) i egzekwuje co mu się należy!!! sad

Wow! Ale powialo stereotypem,a potem sie co niektorzy burza jak niemiec sypnie stereotypem Polak-pije wódke dziennie.A duże miasta to ylita i abstynencji ???I wogole małolaty nie zachodzą w ciążę na imprezie czy dyskotece.?
Powiem tak w dużym mieście częściej spotlkasz samotna matkę a tatuś nieznany niż na wiosce.

Offline

 

#48 2013-04-25 00:49:18

poziomka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-12
Posty: 316

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Szanowny St.
Dlaczego firmy nie zatrudniają więcej mężczyzn tego nie wiem, ale na pewno  wielka  szkoda, że tak rzadko to robią.  Krzepa , wiedza i doświadczenie przydałoby się nie w jednym z opisywanych na forum przypadku.

Co do wspomnianego przeze mnie pana, pozwolę sobie na małe wyjaśnienia.
Jak nadmieniłam nie była to praca zlecona przez firmę.
Doskonale jak na jego  różne schorzenia radziłam sobie z opieką mimo jego wagi, zarówno z  sadzaniem jak i pionizowaniem itd.. W tym też czasie
pan  Wilhelm chodził sprawnie przy rolatorze. Po 5-ciu miesiącach wyjechałam na  2 tygodnie urlopu. Dzieci umieściły ojca na ten czas w Heimie, po którym wrócił w opisanym stanie, slaby odchudzony z prawie 125 kg do ok 100-tu, z zaburzeniami równowagi, bezsennością...  I zdarzył się upadek, raz przy mnie, później w mój wolny dzień  przy  córce, i kiedyś przy synu .  I nie dlatego, podkreślam, że nie chodziłam za nim krok w krok bo zawsze  go asekurowałam,  nie przewracałam się też z chorym , bo oprócz siły to także  kwestia techniki  i wiedzy..Było to powodem  wyraźnego pogorszenia się stanu zdrowia, wskazującego na zmiany neurologiczne, na które też  jak wspominałam, lekarz się uśmiechał i nie reagował.
Twierdził , że to wiek , starość i norma, a nie choroby, bo podopieczny miał 92 lata .  Bagatelizował  moje i  rodziny obserwacje, wygląd, zachowanie i  objawy podopiecznego, a nawet sugerował , że jestem przewrażliwiona.
A to była odpowiedzialność z mojej strony i doświadczenie..
Rodzina nie chciała zmian personalnych,  oni byli ze mnie bardzo zadowoleni i ufali mi , ja im także. Starszy  pan też  nie chciał o tym słyszeć, bał się.
Uznano,  że gdyby miał się zbliżać koniec  życia ojca, chcieliby  mu zapewnić pobyt  w swoim domu jak długo to będzie możliwe. Przystałam na to. Codziennie na zmiany dojeżdżało  do pomocy któreś z dzieci lub dorosłych wnuków mających przerwę wakacyjną. Ja miałam pomoc, a starszy pan
kogoś z bliskich przy sobie..

Poczucie bezpieczeństwa i świadomość, że można liczyć na męskie ramię to ważna sprawa z punktu psychiki pacjenta. Niestety, to czy ów podopieczny będzie chodził i nie bał się upadków nie zależy tylko od tego, kto się nim opiekuje, ale od wielu czynników, a przede wszystkim schorzeń
i ich stadium i  oczywiście  należnej opieki...
To tyle w moim temacie.

Ostatnio edytowany przez poziomka (2013-04-25 00:53:41)

Offline

 

#49 2013-04-25 03:42:30

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

poziomka napisał:

Doskonale jak na jego  różne schorzenia radziłam sobie z opieką mimo jego wagi, zarówno z  sadzaniem jak i pionizowaniem itd.. W tym też czasie
pan  Wilhelm chodził sprawnie przy rolatorze. Po 5-ciu miesiącach wyjechałam na  2 tygodnie urlopu. Dzieci umieściły ojca na ten czas w Heimie, po którym wrócił w opisanym stanie, slaby odchudzony z prawie 125 kg do ok 100-tu, z zaburzeniami równowagi, bezsennością..

Odchudzony ? do 100kg , to raczej nie mozna mowic ze byl chudy.Chcesz mi powiedziec ze w ciagu 14 dni schudl 25 kilo?!..1,8 kg dzienie przez dwa tygodnie??!! Ciezko mi w to uwierzyć. Co oni z nim roli? Musial 10 godzin dziennie biegac na bierzni w pokoju???A i tyle by nie schudl.
Ah te straszne heimy!!!

Offline

 

#50 2013-04-25 06:58:20

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 423

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Ja w sprawie niemieckich Heimów.
Miałam takiego jednego cichego adoratora, który chciał mi "nieba przychylić" różnymi propozycjami ( no, no bez głupich myśli, tylko...) i zaproszeniami. Synowa babci powiedziała mi kiedyś, że on ma siostrę w Heimie - wykorzystałam to i wprosiłam się na wspólną wizytę. Chodził do niej dwa razy w tygodniu. W sumie byłam tm cztery razy i próbowałam za każdym , koncentrować się na czymś innym.
Pani leżała w pokoju dwuosobowym. Ale nie o to chodzi. W trakcie wizyty przyszła fizjoterapeutka do "sąsiadki" z łóżka obok i właściwie chciała wyjść, aby nam nie przeszkadzać. Osoba leżąca i fizjoterapeutka- zastanowiło mnie to. Zapytałam. A to chodziło o ćwiczenia profilaktyczne przeciwko kontrakturze. Owe ćwiczenia dotyczące kończyn dolnych i górnych  ( beugen, strecken ) wykonują również siostry pielęgnujące. Opowiadała mi kiedyś znajoma, że miała babcię tak zesztywniałą, z  kolanami podkurczonymi tak bardzo, że ubieranie i rozbierania, było koszmarem dla obu stron.
Kiedyś, któraś z Was pisała, że firmy wymagają czasami wykonywania gimnastyki z podopiecznymi i że ona, absolutnie, na to się nie pisze. Ja bym się zgodziła.

To tyle o moim pobycie w Heimie i spostrzeżeniach... Myślę, że biją na głowę, nasze polskie.
Myślę, Poziomko, że to chyba dobrze, że go tak odchudzono ( chociaż naprawdę trudno w to uwierzyć, że aż 25 kiligramów ), może zrobiono o dla Twojego dobra hi, hi, hi...

Pozdrawiam..

Offline

 

#51 2013-04-25 10:43:56

poziomka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-12
Posty: 316

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Ach te straszne Heimy !

Nie uogólniam, że wszystkie , bo to byłoby na pewno kłamstwem. Chodzi o ten konkretny, skąd rodzina zabrała go już kiedyś z różnych powodów, ale podobno był najbliżej i chodziło o możliwość dojazdu do niego. A wagę podaję wyraźnie w  przybliżeniu....z prawie 125 kg do ok 100-tu, a to różnica.
Że schudł to dobrze, pewno dla mnie też.   Pisząc o odchudzeniu go,  miałam na myśli zbyt szybki spadek wagi, który był wynikiem nie tylko diety, gimnastyki i środków odwadniających, ale i tego, że nie zawsze zdążył zjeść posiłku, bo miał po wylewie często kłopoty z prawą ręką.  Ale przecież nie będę tu całego życiorysu i historii choroby wypisywać tylko po to, by ktoś  zechciał mi uwierzyć.  To nie miejsce na bajki , ale jak komuś tak wygodnie na odległość osądzać i wie to lepiej od rodziny, czy mnie,  to przecież i tak na siłę nikogo nie przekonam bez naocznych dowodów choćbym dopisała, że wrócił z problemami skórnymi  i parę  innych " kwiatków', ale po  co, na co...  Żeby robić magiel ??   Tyle tematów czeka .
Każdy sądzi według siebie , ma do tego prawo.
Miłego dzionka.

Ostatnio edytowany przez poziomka (2013-04-25 10:55:03)

Offline

 

#52 2013-04-25 11:17:43

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

poziomka napisał:

Ach te straszne Heimy !

Nie uogólniam, że wszystkie , bo to byłoby na pewno kłamstwem. Chodzi o ten konkretny, skąd rodzina zabrała go już kiedyś z różnych powodów, ale podobno był najbliżej i chodziło o możliwość dojazdu do niego. A wagę podaję wyraźnie w  przybliżeniu....z prawie 125 kg do ok 100-tu, a to różnica.
Że schudł to dobrze, pewno dla mnie też.   Pisząc o odchudzeniu go,  miałam na myśli zbyt szybki spadek wagi, który był wynikiem nie tylko diety, gimnastyki i środków odwadniających, ale i tego, że nie zawsze zdążył zjeść posiłku, bo miał po wylewie często kłopoty z prawą ręką.  Ale przecież nie będę tu całego życiorysu i historii choroby wypisywać tylko po to, by ktoś  zechciał mi uwierzyć.  To nie miejsce na bajki , ale jak komuś tak wygodnie na odległość osądzać i wie to lepiej od rodziny, czy mnie,  to przecież i tak na siłę nikogo nie przekonam bez naocznych dowodów choćbym dopisała, że wrócił z problemami skórnymi  i parę  innych " kwiatków', ale po  co, na co...  Żeby robić magiel ??   Tyle tematów czeka .
Każdy sądzi według siebie , ma do tego prawo.
Miłego dzionka.

Masz rację poziomko. To forum ma za zadanie, aby służyć we wzajemnej pomocy w naszej pracy. każda z nas pracuje w innym miejscu. Jesteśmy rozproszone w różnych częsciach Niemiec, czy też innych krajów a o naszych problemach możemy tylko tutaj porozmawiać. Lecz po cóż nam maglować stan zdrowia naszych podopiecznych, tzn. wgłębiać się w to aż tak dalece?

Offline

 

#53 2013-04-25 11:55:16

poziomka
Member
Zarejestrowany: 2012-08-12
Posty: 316

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Dzięki  jakniew za zrozumienie
i zmykam, bo wiele osób w tej pracy oczekuje tu na pewno na konkretną pomoc , wsparcie i humor,
a nie moje czy innych powątpiewania lub przekonywania dotyczące  określonej nie zmyślonej sytuacji.


Antonia , nie mam powodu by się na Ciebie gniewać ! A wycinkowy opis  i to taki, może budzić wątpliwości.
A taka  " radykalna kuracja" w szybkim tempie i jej konsekwencje to nic dobrego, ani dla zdrowia, ani dla urody.
Więc nie żałuj .
Ale o tym piszą dietetycy i lekarze, oddaję im głos.
Buziaki !

Ostatnio edytowany przez poziomka (2013-04-25 12:26:14)

Offline

 

#54 2013-04-25 12:10:16

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 423

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Poziomeczko,  nie gniewaj się. Co ja bym , kiedyś prze laty, dała, aby w ciągu paru tygodni "zwalić" z wagi
25 kg....

Pozdrawiam...

Offline

 

#55 2013-04-25 12:12:07

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

poziomka napisał:

Dzięki  jakniew za zrozumienie
i zmykam, bo wiele osób w tej pracy oczekuje tu na pewno na konkretną pomoc , wsparcie i humor,
a nie moje czy innych powątpiewania lub przekonywania dotyczące  okreslonej nie zmyślonej sytuacji.

Dziwię się, że niektórzy nie potrafią zrozumieć pewnych sytuacji, od razu podejrzewają że ktoś "ściemnia". Czytając to co pisałaś, mnie ani przez chwilę nie dziwiło, bo sama była kilka lat temu w bardzo stresowej osobistej sytuacji i spadłam z wagi z 63 kg do 50-ciu, i jest to możliwe. Wszystko zalezy od sytuacji ludzi i organizmu.

Offline

 

#56 2013-04-25 12:17:57

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 806

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

W 1993/30lat wtedy miałam/ z powodu bardzo stresujacych chwil w życiu w ciagu miesiaca schudłam ok 12kg.z rozmiaru 38 przeskoczyłam na 34.Mam tez kolezankę ,która w ciagu pól roku schudła 38kg/odchudzała sie z pomocą dietetyczki/.To są indywidualne kwestie,Nie ma reguły.

Ostatnio edytowany przez kasia63 (2013-04-25 12:18:52)

Offline

 

#57 2013-04-25 13:13:33

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

kasia63 napisał:

W 1993/30lat wtedy miałam/ z powodu bardzo stresujacych chwil w życiu w ciagu miesiaca schudłam ok 12kg.z rozmiaru 38 przeskoczyłam na 34.Mam tez kolezankę ,która w ciagu pól roku schudła 38kg/odchudzała sie z pomocą dietetyczki/.To są indywidualne kwestie,Nie ma reguły.

No ale przyznasz 14 dni = 25kg!
                         a.....31 dni = 12kg
                                180dni= 38kg jest roznica

Jezeli ktos pusze okolo 100kg to mysle ze mial na mysli 102 kg albo 98 kg.a nie 110kg.No i czemu się od razu nie pisze ze dziadzio dostał tabletki odwodniajace?
Bo z tekstu "  slaby odchudzony z prawie 125 kg do ok 100-tu" wynika jakby go prawie tam nie karmili.

Offline

 

#58 2013-04-25 13:55:30

jolanda49
New member
Zarejestrowany: 2013-04-25
Posty: 1

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

do lalamakota

juz jestem pare lat w niemczech i przeszlam rozne stelle ale twoj przypadek jest ciezki po pierwsze jak na demencje to dziadzio jest za agresywny wyglada mi to raczej na alzheimera i do tego rodzina sie nie zawsze przyznaje jedynym rozwiazaniem to jest albo postawic rodzinie warunki albo podziekowac za prace na pewno znajdziesz inna i musisz jasno perzedstawic sytuacje w agencji one tez nie zawsze mowia prawde
bo ty musisz miec odpoczynek w nocy a pozatym do tego typu chorych to sa potrzebne dwie opiekunki i rodzina to wie

Offline

 

#59 2013-04-25 14:56:36

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 423

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Jolando,

najczęściej występującą formą demencji jest choroba Alzheimera.

A rodzina, faktycznie, nie zawsze mówi prawdę. Ale Ty masz prawo poprosić o pokazanie Ci diagnozy podopiecznego. Właściwie chyba od tego należałoby zacząć naszą pracę : diagnoza, historia choroby i leki. Ale co Ci będę mówić - jesteś już tyle lat w Niemczech, to wiesz sama.


Pozdrawiam...

Offline

 

#60 2013-04-25 15:06:55

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ANTONIA*** napisał:

Jolando,

najczęściej występującą formą demencji jest choroba Alzheimera.

A rodzina, faktycznie, nie zawsze mówi prawdę. Ale Ty masz prawo poprosić o pokazanie Ci diagnozy podopiecznego. Właściwie chyba od tego należałoby zacząć naszą pracę : diagnoza, historia choroby i leki. Ale co Ci będę mówić - jesteś już tyle lat w Niemczech, to wiesz sama.


Pozdrawiam...

Antonio, przypadek z jakim ja mam w tym momencie do czynienia, to typowe objawy Alzheimera. Podano agencji że jest to demencja i przeglądając dokumenty, jakie są w domu dziadka, wszystko co w nich jest zakreślone co do jego stanu zdrowia, widnieje jak byk DEMENCJA.  Już czasami nic nie rozumiem, czyżby lekarz nie uznawał nazwy Alzheimer? Tak jest to wręcz "pędzący" Alzheimer. Od kiedy tutaj przyjechałam z dnia na dzień zmienia się stan dziadka na gorszy. Dzisiaj np. pozwolił się nakarmić na śniadanie ( wczoraj jadł bez problemu i to sam ), potem zapadł w stan ciągłego snu. Nie daje się wybudzić, chcę mu podać przynajmniej picie, ale usta ma zaciśnięte. Czekam na przyjście córki, ona już się 2 dni temu zastanawiała nad tym, że trzeba będzie dziadka oddać do Heimu, w tym małym mieszkaniu nie ma warunków na zainstalowanie urządzeń, a chodzi szczególnie o specjalne łóżko szpitalne. Postawienie w sypialni jest wykluczone, bo za kilka dni babcia wraca ze szpitala i też będzie potrzebna opieka nad nią, tyle że nie jest to aż tak ogromny problem jak w tej chwili z dziadkiem. Mam w rodzinie osobę chorą na Alzheimera i widzę całkowite podobieństwo do stanu dziadka.

Offline

 

#61 2013-04-25 15:54:59

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 423

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Ja równeż miałam mątlik w głowie co jest co. Natrafiłam w internecie na taki tekst:


Choroba Alzheimera a demencja



Dość popularne jest pytanie o różnice pomiędzy demencją a chorobą Alzheimera. Wydaje się, że lekarze wolą używać terminu „demencja”, jako że określenie „choroba Alzheimera” zyskało liczne treści, które nie tylko nie mieszczą się w jego definicji, ale i w większym stopniu napawa pacjentów lękiem. Wiele osób stosuje powyższe określenia zamiennie.
Tymczasem pojęcia te nie powinny być używane przemiennie, ponieważ to dwa różne schorzenia. Dokładniej rzecz ujmując, demencja nie stanowi żadnej jednostki chorobowej, jest zespołem pewnych symptomów i może być spowodowana rożnymi schorzeniami. Jeśli poszlibyśmy do lekarza z powodu jakiejś dolegliwości, a on wysłałby nas do domu po zdiagnozowaniu np. bólu, nie bylibyśmy zadowoleni. Chcielibyśmy dowiedzieć się czym ból jest spowodowany i jak to leczyć. Podobnie jest z demencją.

Pojęcie „demencja” odnosi się do obniżenia sprawności umysłowej, która uwydatnia się na różne sposoby, m. in. pojawiają się kłopoty z wykonywaniem prostych czynności, komunikacją międzyludzką, osoba dotknięta demencją może potrzebować nieustannej opieki pielęgniarskiej.

Choroba Alzheimera jest jednym ze schorzeń, które powoduje demencję...

Gdzie indziej znowuż pisze, że Alzheimer, to jedna z formy demencji...
Zwariować można...

______________


Czy rodzina chce oddać dziadka do Heimu, bo chodzi o łóżko, czy chcą mu podłączyć sondę?
O sondach, to chyba Pfleger mógłby nam napisać. Czy przymusowo, żeby nie umarł z głodu, czy na życzenie rodziny - kto o tym decyduje. A może pozwolić mu godnie odejść?
Wiesz, ja cały czas myślę o sobie.

Ostatnio edytowany przez ANTONIA*** (2013-04-25 15:59:15)

Offline

 

#62 2013-04-25 16:00:30

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

jakniew napisał:

ANTONIA*** napisał:

Jolando,

najczęściej występującą formą demencji jest choroba Alzheimera.

A rodzina, faktycznie, nie zawsze mówi prawdę. Ale Ty masz prawo poprosić o pokazanie Ci diagnozy podopiecznego. Właściwie chyba od tego należałoby zacząć naszą pracę : diagnoza, historia choroby i leki. Ale co Ci będę mówić - jesteś już tyle lat w Niemczech, to wiesz sama.


Pozdrawiam...

Antonio, przypadek z jakim ja mam w tym momencie do czynienia, to typowe objawy Alzheimera. Podano agencji że jest to demencja i przeglądając dokumenty, jakie są w domu dziadka, wszystko co w nich jest zakreślone co do jego stanu zdrowia, widnieje jak byk DEMENCJA.  Już czasami nic nie rozumiem, czyżby lekarz nie uznawał nazwy Alzheimer? ...

Demenz to jest pojęcie nadrzędne,czyli słowem Demenz definiuje się wszystkie objawy takie jak zaniki pamięci ,brak orientacji itd

Demenz może być wywołana przez  Alzheimer Demenz albo Vaskuläre Demenz  itd.Około 50-60% Demenz jest wywołana przez Alzheimer Demenz,dlatego tak często o tym słychać w połączeniu z Demenz
Ktoś pojął o co mi chodzi ? smile

Ostatnio edytowany przez pfleger (2013-04-25 16:06:50)

Offline

 

#63 2013-04-25 16:18:34

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ANTONIA*** napisał:

Czy rodzina chce oddać dziadka do Heimu, bo chodzi o łóżko, czy chcą mu podłączyć sondę?
O sondach, to chyba Pfleger mógłby nam napisać. Czy przymusowo, żeby nie umarł z głodu, czy na życzenie rodziny - kto o tym decyduje. A może pozwolić mu godnie odejść?
Wiesz, ja cały czas myślę o sobie.

Patientenverfügung taka oswiadczenie ,czyli taka wola  pacjenta na wypadek gdyby nie był w stanie podejmować decyzji.Podpisywania w obecności lekarza pacjenta i osoby trzeciej.Możesz w tym napisać ze nie zyczysz sobie być sztucznie odrzywiana jeżeli sama nie będziesz w stanie przyjmować posiłków.Możesz sobie zatrzeć z ze nie chcesz żeby cie  reanimowali ,w końcowej fazie podawali tylko lekarstwa usmierzajace bol itd

Rodzina -jedna osoba-może mieć tez Gesundheitsvollmacht czyli tez takie oświadczenie ze jeżeli nie będę w stanie sama podejmować decyzji osoba mające taki Gesundheitsvollmacht będzie podejmowała decyzje które będą odpowiadały mojej woli i proszę je respektować.

Ostatnio edytowany przez pfleger (2013-04-25 16:20:07)

Offline

 

#64 2013-04-25 17:29:54

jakniew
Member
Zarejestrowany: 2012-03-09
Posty: 1829

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

pfleger napisał:

jakniew napisał:

ANTONIA*** napisał:

Jolando,

najczęściej występującą formą demencji jest choroba Alzheimera.

A rodzina, faktycznie, nie zawsze mówi prawdę. Ale Ty masz prawo poprosić o pokazanie Ci diagnozy podopiecznego. Właściwie chyba od tego należałoby zacząć naszą pracę : diagnoza, historia choroby i leki. Ale co Ci będę mówić - jesteś już tyle lat w Niemczech, to wiesz sama.


Pozdrawiam...

Antonio, przypadek z jakim ja mam w tym momencie do czynienia, to typowe objawy Alzheimera. Podano agencji że jest to demencja i przeglądając dokumenty, jakie są w domu dziadka, wszystko co w nich jest zakreślone co do jego stanu zdrowia, widnieje jak byk DEMENCJA.  Już czasami nic nie rozumiem, czyżby lekarz nie uznawał nazwy Alzheimer? ...

Demenz to jest pojęcie nadrzędne,czyli słowem Demenz definiuje się wszystkie objawy takie jak zaniki pamięci ,brak orientacji itd

Demenz może być wywołana przez  Alzheimer Demenz albo Vaskuläre Demenz  itd.Około 50-60% Demenz jest wywołana przez Alzheimer Demenz,dlatego tak często o tym słychać w połączeniu z Demenz
Ktoś pojął o co mi chodzi ? smile

Pojąłam tyle, że Demenz czy Alzheimer to jeden czort. Sami lekarze ( naukowcy ) komplikują nazwanie tak diagnozy. W moim mniemaniu, demencja rozwija się stopniowo poczynając od notorycznego zapominania, powtarzaniu w kółko tych samych zapytań, zapominaniu do czego służy szczoteczka do zębów, mylenie w zakładaniu protez ( "góra do dołu, dół do góry " cyt. z 'Czterdziestolatka "), mylenie imion swoich dzieci, niezapamiętywanie gdzie należy założyć poszczególną część garderoby itd.
Alzheimer to już głębszy problem, bo tak w przypadku "mojego" dziadka, jak i mojego wujka choroba postępuje w szalonym tempie. Brak koordynacji ruchowej, upośledzenie snu, zatrzymanie umiejętności spożywania posiłków i dalej to coraz już gorzej..... .

A propo dziadka, udało mi się go wybudzić i wcisnąć mu obiad, oraz szklankę soku. Jutro przyjedzie lekarz z wizytą ( ponoć !). Będzie sprowadzone łóżko dla dziadka, chodzi o to aby opóźnić oddanie go do Heimu.

Offline

 

#65 2013-04-25 19:01:24

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

ST napisał:

Będę się upierał przy swoim.... Być może przed wyjazdem z PL mieszkałeś w dużym miescie..... Poza dużymi miastami - na wsiach itp wygląda to niestety! dokadnie tak: żona cały dzień tyra w domu lub gospodarstwie. Mąż przychodzi po pracy podpity! (reguła!) lub pijany (też często!) i egzekwuje co mu się należy!!! sad

ST, z całym szacunkiem smile - oj dawno Ty na wsi nie był smile
Jak świat światem: ludzie pili tak w mieście jak i na wsi - nie ma na to reguły, podobnie jak z egzekwowaniem przez faceta tego, co się mu niby należy - wcale nie zależy to od miejsca zamieszkania: miasto czy wieś.
Poza tym oblicze polskiej wsi zmieniło się od czasów króla Ćwieczka big_smile
Teraz na wsiach wille i pałace można spotkać jak u Carringtonów smile albo i ładniejsze.  A żeby konia dziecku pokazać do stadniny musiałam jechać, chociaż na wsi mieszkam (nota bene niedaleko od Ciebie smile )
Z tym tyraniem na gospodarstwie też bym ostrożna była. Większość pracuje gdzieś w pobliskich miastach albo za granicą.
Nie można uogólniać, że na wsi pijaństwo i patologia a w miastach alles in Ordnung. smile

A wracając do tematu, to też jestem zdania jak Pfleger smile Do tanga niestety trzeba dwojga smile
Oczywiście przypadki przez Ciebie opisane też się zdarzają, ale moim zdaniem przy dzisiejszym postępie i rzeczywistości sporadycznie na szczęście smile

Nie wyssałem tego z palca!  Ostatnie 8 lat pracowałem jako PH w terenie!  Tym terenem to były najczęściej prywatne domy po wsiach, gdyż była to tzw "sprzedaż bezpośrednia" skierowana do starszych ludzi (emeryci, renciści).  Codziennie wyjeżdżałem kilkadziesiąt km - zjeździłem całą Małopolskę i częściowo Podkarpacie i Śląsk.  Codziennie byłem w 2-4 różnych domach, u różnych ludzi (choć tak jak pisałem, w 95% u emerytów). Napatrzyłem się i nasłuchałem!!! - oczywiście jest cała rzesza ludzi żyjących "nowocześnie", ale opisanych przeze mnie wypadków nie brakuje. 
A wracając do tematu - chciałem podkreślić, że niechciane ciąże nie są tylko z alkoholwych imprez wśród młodzieży!!!

Offline

 

#66 2013-04-25 19:04:41

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

pfleger napisał:

ST napisał:

pfleger napisał:

.... Nie wiem co masz na myśli o przedłużanie cierpienie ?....

To co zacytowałem: że polskie prawo popierane przez "Kościół" nakazuje stosowanie farmakologicznych środków przedłużających agonię.  Jeśli lekarz takich środków nie zastosuje, to będzie sądzony za Eutanazję ! sad

Nie wiem jak sobie to wyobrazasz w Niemczech ?

Nie mam pojęcia  ( Keine Anung wink  - Ty mieszkasz w Niemczech, napisz jak to tu wygląda?  Czy stary, schorowany Niemiec może spokojnie umrzeć, czy też będą mu na siłę przedłużać cierpienia???

Offline

 

#67 2013-04-25 19:07:19

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

jakniew napisał:

Pojąłam tyle, że Demenz czy Alzheimer to jeden czort. Sami lekarze ( naukowcy ) komplikują nazwanie tak diagnozy.

Nie,Demenz i Alzheimer to nie to samo.Bo Vaskuläre Demenz ,forma Demenz ma inne objawy i innaczej sie rozwija niz Alzheimer.

jakniew napisał:

W moim mniemaniu, demencja rozwija się stopniowo poczynając od notorycznego zapominania, powtarzaniu w kółko tych samych zapytań, zapominaniu do czego służy szczoteczka do zębów, mylenie w zakładaniu protez ( "góra do dołu, dół do góry " cyt. z 'Czterdziestolatka "), mylenie imion swoich dzieci, niezapamiętywanie gdzie należy założyć poszczególną część garderoby itd.

To co opisalas to klasyczne objawy Alzheimer,czyli podgrupa Demenz.

jakniew napisał:

Alzheimer to już głębszy problem, bo tak w przypadku "mojego" dziadka, jak i mojego wujka choroba postępuje w szalonym tempie. Brak koordynacji ruchowej, upośledzenie snu, zatrzymanie umiejętności spożywania posiłków i dalej to coraz już gorzej..... .

To co opisalas to objawy Vaskuläre Demenz, zaczyna sie stosunkowo nagle w przeciwienstwie do Alzheimera ktory rozwija sie stosunkowo w tym samym tempie,Vaskulär Demenz rozwija sie skokowo,w ciagu krotkiego czasu dochodzi do pogorszenia stanu pacjenta.Do tego zaburzenia ruchu.Przyczyna jest niedokrwienie czesci mozgu ,co raczej  jest ciężko leczyć,w przeciwieństwie do Alzheimera który można nie leczyć ale poprawiać życie chorym dzięki leka które poprawiają prace miedzy komórkami nerwowymi,które niestety bez przerwy umierają.

Pytania?!?? Nie,to dziękuje za uwagę,miłego dnia życzę.

Offline

 

#68 2013-04-25 19:07:22

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

pfleger napisał:

ST napisał:

pfleger napisał:


Tak a zona pije tylko zielona herbatę i ćwiczy yoge.Nie czarujmy się niektórzy robią a potem myślą i dotyczy się jej i jego.Nie ma co demonizowac ze tylko ten zły facet jest winny...nie zawsze

Będę się upierał przy swoim.... Być może przed wyjazdem z PL mieszkałeś w dużym miescie..... Poza dużymi miastami - na wsiach itp wygląda to niestety! dokadnie tak: żona cały dzień tyra w domu lub gospodarstwie. Mąż przychodzi po pracy podpity! (reguła!) lub pijany (też często!) i egzekwuje co mu się należy!!! sad

Wow! Ale powialo stereotypem,a potem sie co niektorzy burza jak niemiec sypnie stereotypem Polak-pije wódke dziennie.A duże miasta to ylita i abstynencji ???I wogole małolaty nie zachodzą w ciążę na imprezie czy dyskotece.?
Powiem tak w dużym mieście częściej spotlkasz samotna matkę a tatuś nieznany niż na wiosce.

Tak jak odpisałem ewie8 - chciałem zasygnalizować, że niechciane ciąże są NIE TYLKO wśród nadużywającej alkoholu młodzieży

Offline

 

#69 2013-04-25 19:16:14

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

pfleger napisał:

ST napisał:


To co zacytowałem: że polskie prawo popierane przez "Kościół" nakazuje stosowanie farmakologicznych środków przedłużających agonię.  Jeśli lekarz takich środków nie zastosuje, to będzie sądzony za Eutanazję ! sad

Nie wiem jak sobie to wyobrazasz w Niemczech ?

Nie mam pojęcia  ( Keine Anung wink  - Ty mieszkasz w Niemczech, napisz jak to tu wygląda?  Czy stary, schorowany Niemiec może spokojnie umrzeć, czy też będą mu na siłę przedłużać cierpienia???

W Niemczech nikt nie musi cierpieć ,każdy może liczyć na silne środki przeciwbólowe ,juz pisalem ostatnio w jakimś temacie o Patientenverfügung i Gesundheitsvollmacht ,poczytaj.
Nawet jezeli lekarz przestanie podawac leki,osoba moze umierac 3-5 dni...i nikt tego procesu nie przyspieszy bo bylaby to Eutanazja,a to dozwolone jest w Holandii i Szwajcarii.Choc nie tak latwe jak się wszystkim wydaje.

Offline

 

#70 2013-04-25 19:18:44

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

poziomka napisał:

Szanowny St.
Dlaczego firmy nie zatrudniają więcej mężczyzn tego nie wiem, ale na pewno  wielka  szkoda, że tak rzadko to robią.  Krzepa , wiedza i doświadczenie przydałoby się nie w jednym z opisywanych na forum przypadku.

Poza Forum dowiedzaiłem się, że to Niemcy nie zgłaszają zapotrzebowania na "Męskie Opiekunki" bo nie wierzą w mężczyzn... ;(

poziomka napisał:

......pan  Wilhelm chodził sprawnie przy rolatorze. Po 5-ciu miesiącach wyjechałam......Rodzina nie chciała zmian personalnych,  oni byli ze mnie bardzo zadowoleni i ufali mi , ja im także. Starszy  pan też  nie chciał o tym słyszeć, bał się.
Uznano,  że gdyby miał się zbliżać koniec  życia ojca, chcieliby  mu zapewnić pobyt  w swoim domu .......

To co pisałem absolutnie nie kierowałem do Twojego przypadku (nigdy bym nie oceniał kogoś lub czegoś przy braku podstawowej wiedzy w temacie!).  Pisałem ogólnie o potrzebie sprawowania Opieki przez mężczyzn posługując się swoim przykładem wink

Offline

 

#71 2013-04-25 19:46:28

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

pfleger napisał:

ST napisał:

pfleger napisał:


Nie wiem jak sobie to wyobrazasz w Niemczech ?

Nie mam pojęcia  ( Keine Anung wink  - Ty mieszkasz w Niemczech, napisz jak to tu wygląda?  Czy stary, schorowany Niemiec może spokojnie umrzeć, czy też będą mu na siłę przedłużać cierpienia???

W Niemczech nikt nie musi cierpieć ,każdy może liczyć na silne środki przeciwbólowe ,juz pisalem ostatnio w jakimś temacie o Patientenverfügung i Gesundheitsvollmacht ,poczytaj.
Nawet jezeli lekarz przestanie podawac leki,osoba moze umierac 3-5 dni...i nikt tego procesu nie przyspieszy bo bylaby to Eutanazja,a to dozwolone jest w Holandii i Szwajcarii.Choc nie tak latwe jak się wszystkim wydaje.

Super, Dzięki! - właśnie to chciałem wiedzieć! - że to chyba tylko w PL! (lub może jeszcze jakimś innym "pobożnym" kraju???)   zaniechanie sztucznego przedłużania cierpienia , lub zastosowanie mocnych (ale potrzebnych) środków p/bólowych utożsamia sie z pojęciem "zamordowania kogoś".... sad  sad  sad

Offline

 

#72 2013-04-25 19:59:23

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1444

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

A wracając do tematu - chciałem podkreślić, że niechciane ciąże nie są tylko z alkoholwych imprez wśród młodzieży!!!

A ja ST, chciałam podkreślić, że pijaństwo wcale nie jest wpisane tylko i wyłącznie w krajobraz wsi big_smile
Bo to tak samo jakbym stwierdziła, że największa patologia to na Śląsku jest opierając się tylko na prasowych i telewizyjnych doniesieniach i newsach z ostatnich miesięcy.  Żeby nie było niedomówień i nieporozumień - jestem fanką gwary i kultury śląskiej smile
A tak naprawdę to nie ma o co kopii kruszyć... smile

Ostatnio edytowany przez ewal8 (2013-04-25 20:02:25)

Offline

 

#73 2013-04-25 20:20:58

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

ST napisał:

A wracając do tematu - chciałem podkreślić, że niechciane ciąże nie są tylko z alkoholwych imprez wśród młodzieży!!!

A ja ST, chciałam podkreślić, że pijaństwo wcale nie jest wpisane tylko i wyłącznie w krajobraz wsi big_smile
Bo to tak samo jakbym stwierdziła, że największa patologia to na Śląsku jest opierając się tylko na prasowych i telewizyjnych doniesieniach i newsach z ostatnich miesięcy.  Żeby nie było niedomówień i nieporozumień - jestem fanką gwary i kultury śląskiej smile

Dziocha dej se pozur,co paplosz o Slunsku! wink

Offline

 

#74 2013-04-25 20:38:25

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 423

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Hej, Ewal ! Ja również...

Jo bych mogła klachać a klachać,ale kery by chcioł tego beblanio suchać .

Moja Babcia była z Chorzowa.

Offline

 

#75 2013-04-25 20:53:13

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1444

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Jo bych chciała tego beblanio suchać .JO!  JO!  JO! big_smile big_smile big_smile Jo uwielbiom to big_smile
A za Kabaret Młodych Panów i ich opowieści biblijne po śląsku to bym się pokroić dała big_smile big_smile

Kuleczka zamszowa, ale ja nie umiem po śląsku. smile Proszę o kilka lekcji... Plissssssss

Ps. Pfleger, Ty ze Śląska jesteś??
Antonia, ja mam  jakąś rodzinę na Śląsku, ale mnie nie zapraszają... sad

Ostatnio edytowany przez ewal8 (2013-04-25 20:54:20)

Offline

 

#76 2013-04-25 20:58:37

pfleger
Member
Zarejestrowany: 2013-02-07
Posty: 1268

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

Antonia, ja mam  jakąś rodzinę na Śląsku, ale mnie nie zapraszają... sad

Na ja ,goroli się tak często nie prosi wink))

Offline

 

#77 2013-04-25 21:10:18

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1444

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

pfleger napisał:

Na ja ,goroli się tak często nie prosi wink))

A to ja nie wiedziałam, ze hanysy takie niegościnne są wink
Trudno, z zajęć praktycznych nici sad

Offline

 

#78 2013-04-26 14:06:07

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1444

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

http://www.youtube.com/watch?v=5aOOiprg8o0  a tu wspomniany wcześniej Kabaret Młodych Panów
dla tych co oczywiście nie znają tego wink

Offline

 

#79 2013-04-26 15:32:59

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 423

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Ewal,

nie znałach ale sie uśmioła,fajne .

Offline

 

#80 2013-04-26 15:56:49

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1444

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

cieszę się fest smile a jakie gryfne karlusy w tym kabarecie... big_smile big_smile

Offline

 

#81 2013-04-26 18:08:37

Barbara45
Member
Zarejestrowany: 2011-06-14
Posty: 575

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

pfleger napisał:

ST napisał:


To co zacytowałem: że polskie prawo popierane przez "Kościół" nakazuje stosowanie farmakologicznych środków przedłużających agonię.  Jeśli lekarz takich środków nie zastosuje, to będzie sądzony za Eutanazję ! sad

Nie wiem jak sobie to wyobrazasz w Niemczech ?

Nie mam pojęcia  ( Keine Anung wink  - Ty mieszkasz w Niemczech, napisz jak to tu wygląda?  Czy stary, schorowany Niemiec może spokojnie umrzeć, czy też będą mu na siłę przedłużać cierpienia???

Jezeli osoba mieszkajaca w niemczech posiada tzw. Patientenverfügung to w przypadku trafienia do szpitala lekarze oraz caly personal medyczny moze wykonywac tylko te czynnosci badz zabiegi na ktore zgodzil sie pacjent w swoim Patintenverfügung (orzeczeniu woli)
Np. ktos moze sobie nie zyczyc by go reanimowac w przypadku zatrzymania akcji serca i ma to zawarte w swoim orzeczeniu woli to nikomu nie wolno takiego pacjenta reanimowac. Albo jezeli ktos nie wyraza zgody na podlaczenie do aparatury badz zaznacza po jakim czasie zyczy sobie by go od aparatury odlaczyc  lub karmienia przez sade itp.
Takie orzeczenie podpisuje sie u lekarza np. rodzinnego i najlepiej by bylo  ono potwierdzone notarialnie. Lekarz jest przed podpisaniem oswiadczenia zobowiazany wszystko dokladnie wyjasnic pacjentowi. Co roku powinno sie je potwierdzac lub korygowac jezeli nastapila zmiana zdania. JEzeli ktos 25 lat temu podpisal takie oswidczenie to istnieje duze prawdopodobienstwo ze mogl w tym czasie zmienic zdanie.

Offline

 

#82 2013-04-26 19:16:24

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

..... chciałam podkreślić, że pijaństwo wcale nie jest wpisane tylko i wyłącznie w krajobraz wsi big_smile
...........................    A tak naprawdę to nie ma o co kopii kruszyć... smile

Jak najbardziej się z tym zgadzam! - nie widzę żadnej sprzeczności!- stwierdzenie że ....NIE TYLKO.... znaczy że piszący ZGADZA! się z tym co komentuje, a jedynie DODAJE jeszcze coś wink

Offline

 

#83 2013-04-26 19:29:45

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Barbara45 napisał:

Jezeli osoba mieszkajaca w niemczech posiada tzw. Patientenverfügung to w przypadku trafienia do szpitala lekarze oraz caly personal medyczny moze wykonywac tylko te czynnosci badz zabiegi na ktore zgodzil sie pacjent w swoim Patintenverfügung (orzeczeniu woli)
Np. ktos moze sobie nie zyczyc by go reanimowac w przypadku zatrzymania akcji serca i ma to zawarte w swoim orzeczeniu woli to nikomu nie wolno takiego pacjenta reanimowac. Albo jezeli ktos nie wyraza zgody na podlaczenie do aparatury badz zaznacza po jakim czasie zyczy sobie by go od aparatury odlaczyc  lub karmienia przez sade itp.
Takie orzeczenie podpisuje sie u lekarza np. rodzinnego i najlepiej by bylo  ono potwierdzone notarialnie. Lekarz jest przed podpisaniem oswiadczenia zobowiazany wszystko dokladnie wyjasnic pacjentowi. Co roku powinno sie je potwierdzac lub korygowac jezeli nastapila zmiana zdania. JEzeli ktos 25 lat temu podpisal takie oswidczenie to istnieje duze prawdopodobienstwo ze mogl w tym czasie zmienic zdanie.

NO I TAK POWINNO BYĆ!!! w cywilizowanym Świecie.... ale już nie raz słyszałem opinie, że Polska to żaden cywiloizowany Świat sad  (dokładne brzmienie: "Jesteśmy 100lat za Murzynami" )

Offline

 

#84 2013-04-26 21:25:42

ewal8
Member
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1444

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

A wracając do tematu - chciałem podkreślić, że niechciane ciąże NIE SĄ TYLKO z alkoholwych imprez wśród młodzieży!!!

ST napisał:

Jak najbardziej się z tym zgadzam! - nie widzę żadnej sprzeczności!- stwierdzenie że ....NIE TYLKO.... znaczy że piszący ZGADZA! się z tym co komentuje, a jedynie DODAJE jeszcze coś

Cieszę się ST, że się ze mną zgadzasz big_smile big_smile
Z Twojego wpisu wynika, że się od początku zgadzałeś wink

Ostatnio edytowany przez ewal8 (2013-04-26 22:03:29)

Offline

 

#85 2013-04-26 22:16:43

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ewal8 napisał:

...............Z Twojego wpisu wynika, że się od początku zgadzałeś wink

TAK!.......... jestem ugodowym człowiekiem wink

Offline

 

#86 2013-04-27 11:09:11

fiameta@wp.pl
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 106

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Dziewczyno chyba za bardzo panikujesz.Dziadek zobaczył nową osobę w domu,i chce pokazać kto tu rządzi.Ty wykonuj swoją pracę a wszystko się jakoś ułoży.Ja również opiekuję się babcią z zaawansowaną demencją i jakoś daję radę.Jestem już 3,5 miesiąca i będę jeszcze 2.Wszędzie jest dobrze tam gdzie nas nie ma.Każda praca ma swoje wady jak i zalety.Gdyby nasi podopieczni nie mieli problemów zdrowotnych,my bylibyśmy bez pracy.Nikt za darmo nie płaci.Życzę wytrwania.

Offline

 

#87 2013-04-27 12:24:26

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

fiameta@wp.pl napisał:

Dziewczyno chyba za bardzo panikujesz.Dziadek zobaczył nową osobę w domu,i chce pokazać kto tu rządzi.Ty wykonuj swoją pracę a wszystko się jakoś ułoży.Ja również opiekuję się babcią z zaawansowaną demencją i jakoś daję radę.Jestem już 3,5 miesiąca i będę jeszcze 2.Wszędzie jest dobrze tam gdzie nas nie ma.Każda praca ma swoje wady jak i zalety.Gdyby nasi podopieczni nie mieli problemów zdrowotnych,my bylibyśmy bez pracy.Nikt za darmo nie płaci.Życzę wytrwania.

Do kogo napisałaś ten post? Jakoś nie mogę załapać?

Offline

 

#88 2013-04-27 19:19:03

ST
Member
Zarejestrowany: 2012-12-01
Posty: 1341

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

amelia napisał:

Do kogo napisałaś ten post? Jakoś nie mogę załapać?

Zauważyłem że w takich wypadkach jak w/w, to wpis jest odpowiedzią na pierwszy post w wątku... wink

Ostatnio edytowany przez ST (2013-04-27 19:21:27)

Offline

 

#89 2013-04-27 19:36:52

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

ST napisał:

amelia napisał:

Do kogo napisałaś ten post? Jakoś nie mogę załapać?

Zauważyłem że w takich wypadkach jak w/w, to wpis jest odpowiedzią na pierwszy post w wątku... wink

.... aaaaaa.........

Offline

 

#90 2013-04-28 11:05:57

fiameta@wp.pl
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 106

Re: Proszę o pomoc doświadczone koleżanki - demnecja

Amelia,masz rację,wiadomo każdy ma swój charakter,lepszy albo gorszy dzień.Nie ma osób bez nerwów.Przychodzi taki czas,że ma się wszystkiego dosyć.Ale trudno,takie jest życie,i wytrzymać trzeba.Ja też już skreślam dni w kalendarzu.Pozdrawiam

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

prezent dla koleżanki - Cześć, mam trochę nietypowy problem, ale może mi coś doradzicie. Jestem teraz w Polsce i moja koleżanka zaprosiła mnie na parapetówkę...

Proszę o życzliwą poradę-z jakiej agencji jechać ,czy prywatnie? - Witam. Poradźcie proszę wreszcie. Z jakiej jechać agencji,czy może prywatnie u rodziny ,tylko jak ją znaleźć?? Niemiecki dobry,praktyka...

pomoc w zalezieniu agencji - Witajcie Czy znacie jakieś agencje gdzie proponują umowę o pracę? Bo jak na chwilę obecną znalazłam agencje która się odezwała do mnie Favoris czy ktoś może polecić tę firmę...

praca w niemczech jako pomoc domowa - moje Panie, a pracowałyście w niemczech jako stricte pomoc domowa? nie jako opiekunka dla pacjenta i do tego dom, ale tylko sprzątanie domu? miałyście stawki godzinowe, na akord, czy też u kogoś mieszkałyście, gotowałyście obiadY?

Pomóżcie proszę :( - Już mi się dosłownie żyć odechciewa :-( Mam pytanie : jest tu Was wiele. I wiele z Was to "weterani" pracy w Niemczech...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności