Pomocy - pająki

Może ktoś pomoże w rozwiązaniu tego problemu. Na wstępie zaznaczam, że mam arachnofobię, ale od lat staram się z nią walczyć, aby nie wpadać w histerię na widok jakiegoś niewielkiego pająka...

Potrzebujesz darmowej porady lub wsparcia innych Opiekunek ? Nie zwlekaj - dołacz do nas !!!

Reklama

Życie i przygody Opiekunek za granicą - aktualne tematy :

#1 2013-04-13 10:57:47

Maja
Member
Zarejestrowany: 2012-08-31
Posty: 11

Pomocy - pająki

Może ktoś pomoże w rozwiązaniu tego problemu. Na wstępie zaznaczam, że mam arachnofobię, ale od lat staram się z nią walczyć, aby nie wpadać w histerię na widok jakiegoś niewielkiego pająka. Niestety nie potrafię sobie poradzić ze strachem przed kątnikami - tymi wielkimi domowymi pająkami (jeśli ktoś nie zna, może sobie obejrzeć w googlach). Widok kątnika mnie paraliżuje, nie ma mowy o tym bym wzięła kapcia czy tym bardziej jakiś słoik, jak to niektórzy radzą.

Trafiłam do blisko stuletniego drewnianego domku, gdzie przez wiele, wiele lat nikt nie sprzątał. Babcia (92l., demencja, ale objawiająca się głównie zapominaniem, bez agresji) mieszkała do tej pory z nieco młodszą od siebie współlokatorką, która nieoficjalnie pełniła funkcje opiekunki, jednak jeśli chodzi o sprzątanie, od wielu lat nie robiono nic oprócz powierzchownego zamiatania podłogi. Babcia nie ma nikogo, jedynie prawną opiekunkę, która z tego co rozumiem nie jest rodziną, a jedynie pełnomocnikiem. Babcia jest kochana i dobrze się dogadujemy, nie chcę jej zostawiać i skazywać na kolejne zmiany (już sama wyprowadzka tej współlokatorki była szokiem). Robienie gruntownych porządków w tym domu (po wielu, wielu latach) nie należy do moich obowiązków, jednak nie mogę tego przecież tak zostawić...

I tu zaczynają się schody, bo wszędzie, w całym domku, jest pełno pajęczyn. Pożyczyłam od sąsiadki (bardzo miła kobieta) odkurzacz z rurą, żeby z grubsza pozbyć się tego świństwa, ale nie potrafię się przemóc by odsuwać nieruszane od co najmniej dwudziestu lat meble i kartony... Prawdziwy koszmar zaczyna się w piwnicy. Prawna opiekunka poinstruowała mnie, że właśnie w piwnicy znajdują się środki czystości oraz kilka szafek ze starym jedzeniem (które to jedzenie trzeba wyrzucić, bo stoi tam ponoć kilkanaście lat i dłużej...). Wszystkie rzeczy w tej piwnicy pokryte są gęstymi pajęczynami - coś, co widziałam tylko w swoich najgorszych koszmarach. Środki czystości kupiłam w dyskoncie (te piwniczne pewnie i tak są przeterminowane), nie wyobrażam sobie bym mogła w tej piwnicy robić jakiś remanent, paraliżuje mnie już samo otwarcie drzwi do tego miejsca.

Co robić? Jak sobie poradzić? Prosić o pomoc sąsiadów, którzy kilkakrotnie pytali jak sobie radzę i czy czegoś nie potrzebuję? Zwrócić się do tej prawnej opiekunki? Do koordynatora, który nie odezwał się do mnie słowem (ani razu - nawet nie podano mi doń kontaktu)? Chcę kupić środek na pająki i spryskać chociaż ramy okienne, żeby nie przychodziło tego więcej z zewnątrz... ale co robić z tym co już jest? Szczerze mówiąc, jestem przerażona. Miejsce: okolice Garmisch-Partenkirchen.

Offline

 

#2 2013-04-13 14:08:25

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Pomocy - pająki

zamow specjalna firme,ktora ci to wszystko oczysci---mysle ze bedziesz spokojniejsza wiedzac,ze profesjonaliści sie tym zajeli

Offline

 

#3 2013-04-13 15:18:11

Maja
Member
Zarejestrowany: 2012-08-31
Posty: 11

Re: Pomocy - pająki

Jasne, bardzo chętnie, ale kto za to zapłaci? Mnie na pewno nie stać na wynajęcie niemieckiej firmy walczącej z pająkami, a ze strony pełnomocniczki babci raczej nie mogę się spodziewać wyłożenia kasy na ten cel.

Offline

 

#4 2013-04-13 17:59:49

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Pomocy - pająki

Maja napisał:

Jasne, bardzo chętnie, ale kto za to zapłaci? Mnie na pewno nie stać na wynajęcie niemieckiej firmy walczącej z pająkami, a ze strony pełnomocniczki babci raczej nie mogę się spodziewać wyłożenia kasy na ten cel.

Maju to obrzydliwe nawet jak sie czyta...odkurzacz troche Ci dopomoze ale nie do Ciebie należa stare zaszłe brudy, a samo czyszczenie
    odkurzacza wyobrażasz sobie jak to wszystko co zebrałas ruszy 200/h ?????

absolutnie nie myslalam o Tobie---to nie Twój brud, mysle,ze powinnas zrobic pierwszy krok w tym kierunku porozmawiac z babcia lub opiekunem, moze to nie sa duze koszty? zadzwon do firm, dopytaj ile kosztuje oprysk moze tam sa gniazda jak ruszysz to obleza cały dom

a moze napisz -zaalarmuj TV niemiecka jest taki program co to czyści ludziom -"śmieciarzom","zbieraczom wszystkiego" przrez całe zycie
mieszkania,domy--robia to profesjonalnie i za darmo -za nakrecenie filmu ??--skonsultuj to z opiekunka moze sąsiedzi coś doradzą,moze
pomogą------nie powinnas zostac sama z tym tematem

szczerze powiem,ze nie zazdroszcze Ci sytuacji i sama nie wiem co na Twoim miejscu byłoby najlepsze

Offline

 

#5 2013-04-13 20:38:21

kasia63
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 842

Re: Pomocy - pająki

Maja-po pierwsze to Ty nie jestes tam po to,żeby odgruzowywac i odpajęczac stare domiszcze,do piwnicy wcale nie zaglądaj - zmienniczka czemu sama tam nie posprzatała,tylko zwaliła na ciebie?
Po drugie -pajak wciagnięty w odkurzaćz nie ginie!!!!!Musisz wywalic od razu worek!
Znalazlam takie cos-
http://www.1000rad.pl/skuteczne-metody- … ji-pajakow

Na twoim miejscu ograniczyłabym się do sprzatanie bieżącego tych pomieszczen ,ktorych ty i podopieczna uzywacie ,bez szalenstw w postaci odsuwania mebli itd.Nie jestes sprzataczka!!!!!!!!!!

Offline

 

#6 2013-04-13 20:54:35

Maja
Member
Zarejestrowany: 2012-08-31
Posty: 11

Re: Pomocy - pająki

Przepraszam, głowa mi nie pracuje: nie wiem co masz na myśli, pisząc o 200/h... Wiem, że użycie odkurzacza to kiepskie rozwiązanie, jednak na chwilę obecną nie ma innej opcji, musiałam od czegoś zacząć.

Z babcią nie ma co gadać, nic nie kuma - kiedy wspominam o strachu przed pająkami, śmieje się i zaczyna opowiadać o sytuacji z dzieciństwa, gdy prosiła swojego tatę o usunięcie pająka znad łóżka. Jest zafiksowana na paru wydarzeniach/okresach ze swojego życia i nie wychodzi poza nie. Natomiast wspominałam o tym tej pełnomocniczce ("die rechtliche Berteuerin"), niestety ona też nie zbija kokosów na tej sprawie, babcia z tego co rozumiem jest goła jak święty turecki. Poza nami (mną - jej pierwszą w życiu opiekunką - oraz pełnomocniczką) nie ma nikogo, jedynie sąsiadów, którzy ją lubią i często przychodzą.

Odgracanie, odpajęczanie i gruntowne porządki po tylu latach nie należą do obowiązków ani moich, ani pełnomocniczki. Pełnomocniczka machnęłaby na to ręką (ale ona w przeciwieństwie do mnie tu nie mieszka). Muszę poprosić firmę o kontakt do koordynatora, być może on (ona) coś pomoże. Teoretycznie mogłabym olać sprawę i sprzątać powierzchownie, bez ruszania gratów i odsuwania mebli (na razie piorę dywaniki, przemywam meble bez przesuwania itd.), ale czuję się b. źle w takim syfie i nie wiem jak wytrzymam... Nie chcę tak tego zostawić, do piwnicy po prostu nie będę wchodzić i oleję sprawę, ale resztę domku chcę doprowadzić do jakiegoś przyzwoitego stanu. Mam na to prawie 2 miesiące (o ile wytrzymam i o ile babcia będzie mnie nadal akceptować).

Jedyne co przychodzi mi do głowy to jakiś środek w spreju do pomieszczeń zamkniętych - żeby chociaż ramy okienne i framugi porządnie wypsikać przed wiosną, zanim tegoroczne cholerstwo zacznie włazić i na nowo się osiedlać. Niestety w Niemczech te spreje są bardzo drogie. Pająki nie lubią też chloru, mogłabym zrobić gorący roztwór chloru do spryskiwania i wypróbować, ale tu wszędzie jest drewno i chlor raczej odpada.

Oprócz problemu pajęczego mam też problem opiekuńczy (babcia nienawidzi wody i do tej pory była kąpana raz na 3 miesiące!!! pojmujecie? pluska się przy misce co rano, a na słowo "Bad" lub "duschen" zaczyna jęczeć i płakać - ale to inny temat i sądzę, że jakoś powoli dam radę).

EDIT
@up
Otóż jestem pierwszą opiekunką, tak jak napisałam - "poprzedniczka" po prostu wynajmowała tu pokój i przy okazji po łebkach doglądała babci oraz domu... i m.in. z myślą o mojej następczyni chcę tu ogarnąć. Jeśli chodzi o siatki, widziałam je w dyskoncie Tedi i chyba kupię taką siatkę chociaż do "moich" pomieszczeń (mój pokój i kuchnia, w której spędzam sporo czasu - bo babcia na bank nie pozwoli założyć nic na swoim oknie). Co do odsuwania mebli itp., chciałabym to zrobić przede wszystkim dla siebie - czuję się potwornie wiedząc, że za każdą szafką siedzą jakieś pająki. Jeśli ktoś ma arachnofobię to na pewno wie ocb.

Ostatnio edytowany przez Maja (2013-04-13 21:02:01)

Offline

 

#7 2013-04-14 07:48:23

swistak
Member
Zarejestrowany: 2013-03-18
Posty: 377

Re: Pomocy - pająki

Maja....te 200 km/h   to szybkosc za jaka one zaczna szalec jak oczyszczac bedziesz odkurzacz jak poczuja wolność, ja kiedy s przykrylam 2 duze -ogromne pajaki szklanka i myslalam (czekalam) ze zasna na amen a syn wrocil ze szkoly podniosl szklanke zanim zdazylam go ostrzec
no to widzialam jak szalaly....dlatego tak napisalam

ale temat jest naprawde powazny i co dalej masz zrobic?? - musisz sama zadecydowac ja bym tej piwnicy nie otwierala ale zyc powyzej ze swiadomoscia co na dole tez byloby mi trudno

Offline

 

#8 2013-04-14 08:02:17

MagdaM
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 76

Re: Pomocy - pająki

No masz Ci, i takie atrakcje mogą nas spotkać?sad
Niby nie boję się pająków, ale już spora ilość może człowiekowi życie spaskudzić.
Maju, ja mam ornitofobię, brzydzę się ptaków, ptaszków, kurna....a zwykłych kur boję się panicznie. Lej ,czym masz ,na siedziby swoich "sąsiadów",a ja zaraz poszukam w necie jakiejś mikstury.

Offline

 

#9 2013-04-14 10:43:39

ANTONIA***
Member
Zarejestrowany: 2013-03-14
Posty: 429

Re: Pomocy - pająki

Maju, nie mam żadnej alergii, ale moja córka, podobnie jak Ty, ma problemy z pająkami.
Próbowałyśmy tego i owego, i najskuteczniejsze okazały się siatki. Nie wchodzą z zewnątrz.  Babcię musisz przechytrzyć - wyprowadź ją do innego pomieszczenia , albo przy okazji mycia okna - załóż.
Bardzo Ci współczuję...
W sprawie prysznicu, może się uda, powiedz, że chodzi tylko o stopy, bo są zaniedbane czy tam coś.
Jak poczuje ciepłą wodę na dole, może pozwoli na więcej.

Powodzenia i nie daj się "pożreć" pająkom.

Offline

 

#10 2013-04-14 18:23:05

MagdaM
Member
Zarejestrowany: 2013-03-26
Posty: 76

Re: Pomocy - pająki

Ocet, cytryna, taki środek do kontaktu przeciw owadom, a jak parszystwa wyzdychają, to każ tej prawnej opiekunce wynieść. I za żadne skarby nie chodź do piwnicy!smile

Offline

 

#11 2013-10-22 09:48:20

shatterfly
Member
Od: Kluczbork
Zarejestrowany: 2013-10-11
Posty: 18

Re: Pomocy - pająki

Ja w Polsce kupowałam taką kratkę nasączoną środkiem owadobójczym, akurat na mrówki to było, na drugi dzień wszystkie padły, a koszt kratki jakiej 4-5 zł, firma Bros chyba albo inna niemiecka. Może i na pająki czy inne insekty też by było? Tylko trzeba potem te pajęcze trupy sprzątnąć, ten plus, że już się nie będą rozłazić i uciekać.

Offline

 

#12 2014-09-18 11:30:42

urszula47
Member
Zarejestrowany: 2013-03-07
Posty: 1593

Re: Pomocy - pająki

Nie moge znalezc posta o sprzataniu pajeczyn,ale tu moze cos jest pomocnego?A ode mnie to http://4.bp.blogspot.com/-DTXS5e1VVm8/Uf_RFyULjzI/AAAAAAAAF2U/h26lzrilMd4/s640/d65.jpg

Offline

 

#13 2014-09-18 12:48:57

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Pomocy - pająki

Super Urszula, obśmiałam sie jak norka big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile, podwędziłam wink i sprzedałam dalej big_smile big_smile big_smile big_smile niech i inni maja trochę radości i usmiechu na twarzy big_smile big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#14 2014-09-18 13:58:40

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Pomocy - pająki

simona1961 napisał:

Super Urszula, obśmiałam sie jak norka big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile, podwędziłam wink i sprzedałam dalej big_smile big_smile big_smile big_smile niech i inni maja trochę radości i usmiechu na twarzy big_smile big_smile big_smile big_smile

Hej, to że się obśmiałaś, to mnie nie dziwi, bo też się obśmiałam. Tylko dlaczego jak norka? Pierwszy raz słyszę, ze norka się śmieje i to prawdopodobnie do rozpuku.
Możesz mi zdradzić skąd "haratnęłaś" to powiedzonko?

Offline

 

#15 2014-09-18 15:04:23

Yagga66
Member
Zarejestrowany: 2013-07-28
Posty: 756

Re: Pomocy - pająki

pogadaj z rodzina, niech wezwą ekipę, taieg sprzątania się nie robi samemu. Przywiozą sprzęt i rozprawią się z brudem, a jak Ty zaczniesz mieszac w tym syfie, to sie jeszcze nabawisz jakiegos paskudztwa. Poza tym, przebywanie w takkim miejscu jest niebezpieczne dla zdrowia, także a moze i przede wszystkim, dla babki. To może opieka społeczna by coś pomogła jak nie ma kasy na firmę?

Ostatnio edytowany przez Yagga66 (2014-09-18 15:07:27)

Offline

 

#16 2014-09-18 18:48:00

simona1961
Member
Zarejestrowany: 2011-11-06
Posty: 1677

Re: Pomocy - pająki

amelia napisał:

simona1961 napisał:

Super Urszula, obśmiałam sie jak norka big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile, podwędziłam wink i sprzedałam dalej big_smile big_smile big_smile big_smile niech i inni maja trochę radości i usmiechu na twarzy big_smile big_smile big_smile big_smile

Hej, to że się obśmiałaś, to mnie nie dziwi, bo też się obśmiałam. Tylko dlaczego jak norka? Pierwszy raz słyszę, ze norka się śmieje i to prawdopodobnie do rozpuku.
Możesz mi zdradzić skąd "haratnęłaś" to powiedzonko?

No alez oczywiście, że z miasta Łodzi big_smile big_smile big_smile big_smile Znam duzo różnych powiedzonek big_smile big_smile big_smile big_smile

Offline

 

#17 2014-09-18 19:27:21

amelia
Przyjaciel Forum
Zarejestrowany: 2012-10-23
Posty: 4997

Re: Pomocy - pająki

simona1961 napisał:

amelia napisał:

simona1961 napisał:

Super Urszula, obśmiałam sie jak norka big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile, podwędziłam wink i sprzedałam dalej big_smile big_smile big_smile big_smile niech i inni maja trochę radości i usmiechu na twarzy big_smile big_smile big_smile big_smile

Hej, to że się obśmiałaś, to mnie nie dziwi, bo też się obśmiałam. Tylko dlaczego jak norka? Pierwszy raz słyszę, ze norka się śmieje i to prawdopodobnie do rozpuku.
Możesz mi zdradzić skąd "haratnęłaś" to powiedzonko?

No alez oczywiście, że z miasta Łodzi big_smile big_smile big_smile big_smile Znam duzo różnych powiedzonek big_smile big_smile big_smile big_smile

..... a możesz mi podać uzasadnienie, czemu to norka a nie kotka np. ..big_smile

Offline

 

Reklama

Podobne tematy :

praca dla opiekunek, niań i pomocy domowej - Poszukujemy opiekunki do Pana 83 lata. Podopieczny (55 kg, 169 cm) jest po wylewie, cierpi na chorobę Parkinsona...

Agresja/Złośliwość/Demencja - Pomocy !!! - Witajcie Drogie Opiekunki :) Mam do Was pytanie, pomóżcie, bo nie wiem co robić. Moja podopieczna jest złośliwa, agresywna, zaczyna się bić ze mną np...

Agresywna podopieczna - Jak sobie radzić? Pomocy! - Witam Trafiłam na agresywną podopieczną z demencją (Rodzina mówi ,że to demencja ,ale nie wiem możliwe że to Alzheimer , ma 74 lata) Cały dzień jest niespokojna , nie daje mi spokoju , ciągnie mi i chce żebym szła z nią do domu ...

pomocy - Pierwszy raz wyjechałam jako opiekunka osób starszych i jestem załamana, potrzebuję się komus wygadać...

Witajcie pomocy z formą grzecznościową - Witajcie Mam problem z mówieniem formy grzecznościowej Sie i Ihre. Czy drogie koleżanki możecie pomuc i podać parę zdań...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB

Polityka Prywatności i Polityka Cookies